Skip to main content

Kurier Kamieniarski nr 4/2016 (83)

Page 1

Dwumiesięcznik dla profesjonalistów i dla pasjonatów

® Sierpień 2016 · nr 4/2016 (83)

str. 18

Co ma wspólnego Strzegom ze Starożytnym Egiptem?


NAGROBKI Kolekcja Marrone nagrobki G-664 (Brąz Królewski) pojedyncze od 580 zł/szt. brutto podwójne od 1050 zł/szt. brutto

PROMOCJA WRZEŚNIOWA! slaby G-664 (Brąz Królewski) 2 grub. 5 cm – 175 zł/m brutto tel. 58 662 03 30 mobile 606 64 42 67 Preferencyjne stawki transportowe ! Gdynia, ul. Legionów 87, gdynia@hermes-trade.pl www.hermes-trade.pl


SPIS REKLAMODAWCÓW str./page

ALINA AN WANG BETIMO BS KAMIENIARSTWO CEMADIAM CZBK DIAM-BOŻ EGA ETERNA FOTOCERAMIKA FOTOPORCELANA.NET FUNDACJA BAZALT FURMANEK GM GRANIX GOLDEN LEAF GRANEX GRANIRO GRANIT DULNIAK GRANITEX GRAWIS HERMES HM TARNGRANIT K&K Automatic Machines KALINOWSKI BURNER’S PRODUCER KAMIENIARSTWO BANASIAK D F I K

6

Maszyny i urządzenia Fotografia nagrobkowa Inne Kamień i półprodukty

F K F D N N N K F F F I K K K K N K K K K K D M K

Machines Memorial portraiture Others Raw stone, semi products

str./page

72 12 69 34 35 58 66 5 61 26 71 4 51 68 13 9 36, 37 45 58 8 3 52 63 50 6

KEMPIŃSKI ANDRZEJ KLUCZBUD KOLOR GRANIT MAGMA METIKAM - STONE MC DIAM MONOLIT OPAL ORION OVALE PAWLIMEX PRO SEGMENT PROMASZ RODLEW QMD ROMA-STONE RR GRANITY SIGNIA SILKAM STANCHEM SYNTETYK, TENAX TGR TOPAZ TOROIDY ZBYLBRUK ZDZISŁAW N M T W

Narzędzia, akcesoria i materiały Maszyny, urządzenia i programy Targi kamieniarskie Związki, ośrodki naukowe

K K K K M N K F N F K N D N K K K N N N D F N K K

52 70 61 17 49 22, 53 23 67 27 70 33 58 2 70 59 55 59 47 41 66 69 65 41 22 53

Tools, accessories and materials Machines, hardware and software Stone industry fair Unions, ucientific institutions

Sierpien ´ 2016

nr 4/2016 (83)


ISSN 1642-7033 sierpie´ n 2016 nr 4/2016 (83) rok XX wydawany od 1997 roku

Bezpłatna gazeta bran˙ zy kamienia naturalnego

® Ech... wakacje

www.kurierkamieniarski.pl KONTAKT Z REDAKCJĄ: tel. +48 77 546 20 14 fax +48 77 546 63 93 e-mail: biuro@kurierkamieniarski.pl ADRES KORESPONDENCYJNY skr. poczt. 26 45-760 Opole 4 tel. +48 501 577 687 WYDAWCA: DIP Point Paweł Szambelan ul. Tęczowa 26/210 45-760 Opole SKŁAD I KOLPORTAŻ: DIP Point DRUK: Zakład Poligraficzny SINDRUK www.sindruk.pl Nakład: 7000 egz. +100 (dystrybucja w Czechach) Redakcja nie odpowiada za treść artykułów płatnych, ogłoszeń drobnych i reklam. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych. Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i adiustacji, zmiany tytułu, a także zwrotu materiałów zamówionych, a nieopublikowanych. Przedruki tekstów wyłącznie za zgodą ich autorów.

Właśnie, wakacje. Z ich powodu bieżący numer Kuriera Kamieniarskiego dopiero dziś jest w Państwa rękach. Trudno było zgromadzić wszystkie materiały z powodu wyjazdów urlopowych naszych autorów i reklamodawców. Ale skończyliśmy, wydrukowaliśmy i oto jest. I naprawdę jest co poczytać. Zapewne istotną dla branży wiadomością, od której chyba warto zacząć, jest to, że wrocławskie targi Kamień zmieniły termin. Odbędą się pod koniec marca 2017 roku. Informację od organizatora publikujemy na 56 stronie. Zatem w listopadzie mamy tylko jedną imprezę targową – w Poznaniu. Dla przypomnienia: poznańskie targi Stone zaczynają się 16 listopada i potrwają 4 dni. Drugą istotną informacją branżową jest termin i miejsce Kongresu Kamieniarskiego. Odbędzie się w Świętokrzyskiem w trzeci weekend października. Program zapowiada się interesująco i dotykać będzie spraw, z którymi borykamy się na co dzień. Więcej na stronie 57. Tematyka BHP spotkała się z Państwa zainteresowaniem, więc kontynuujemy ją. A nowością jest cykl tekstów o badaniach psychotechnicznych. Zaczynamy od operatora wózka widłowego, a w kolejnych numerach Kuriera Kamieniarskiego będziemy poruszać tematykę badań koniecznych na innych stanowiskach pracy. Polecam te teksty uwadze, bo poruszają zagadnienia istotne zarówno dla pracodawcy jak i pracownika. Życzę miłej lektury i oczekuję na Państwa komentarze. Paweł Szambelan szambelan@kurierkamieniarski.pl

Kurier Kamieniarski jest prawnie chronionym znakiem towarowym.

SPIS TREŚCI: 10

BHP – oświetlenie stanowiska pracy

38

Moc kamiennych kręgów

14

Badania psychotechniczne – operator wózka widłowego

40

Wewnątrzwspólnotowa dostawa towarów

42

Wartość pomysłu – Lex Pott

16

Normy a nagrobki, czyli jak nie zostać ofiarą klienta

44

Dlaczego tak?

18

Co ma wspólnego Strzegom ze Starożytnym Egiptem?

46

Woda chłodząca to też koszt

24

Trak wielolinowy PELLEGRINI typu DECAWIRE

48

Aluminium lotnicze w kamieniarstwie

54

Nowości w RR Granity

56

Wydarzenia Ogłoszenia drobne

25

Inwestycja

59

28

Historia pewnej nakrywy, czyli jak nie odebrać roboty

60

Matematyka a rachunki

62

Na upał strzyżenie

30

Z wizytą w Królestwie Kamienia

64

Kamienne rewolucje

32

Roczek

7


PŁYTY 3 5 6 ORAZ NIESTANDARDOWE GRUBOŚCI

USŁUGI:

CIĘCIE BLOKÓW POLER PŁOMIEŃ SATYNA WYCINANIE ELEMENTÓW GOTOWYCH

STAŁE DOSTAWY BLOKÓW

TRANSPORT NA TERENIE CAŁEGO KRAJU

ZAPRASZAMY!

IMPALA MARIKANA VERDE BAHIA ORION ASSOLUTO OLIVE GREEN KYMEN RED I WIELE INNYCH

Przedsiębiorstwo Kamieniarskie „Grawis” Jarosław Biernacki 98-200 Sieradz, ul. Paszkiewicza 54 tel. 43 822 33 25 tel./fax 43 826 05 68 e-mail: biuro@grawis.pl

www.grawis.pl

WWW.FACEBOOK.COM/GRAWIS


BHP W ZAKŁADZIE KAMIENIARSKIM

Jednym z ważniejszych wymagań higienicznych dotyczących stanowiska pracy jest odpowiednie oświetlenie. Oświetlenie jest fizycznym czynnikiem środowiska pracy i jest zaliczane do czynników uciążliwych. Wynika to faktu, że niewłaściwe oświetlenie stanowisk pracy prowadzi do nadmiernego zmęczenia wzroku i jego dolegliwości, spadku wydajności pracy oraz może powodować pogłębienie wad tego narządu. Czynnik ten występuje na każdym stanowisku pracy, dlatego pracodawcy są zobowiązani do zapewnienia oświetlenia elektrycznego o parametrach zgodnych z polskimi normami, na które powołuje się ministerialne rozporządzenie1).

mgr Bożena Szewrańska Starszy Inspektor BHP

BBHP – oświetlenie stanowiska pracy Z powyższego wynika, że zainstalowany system oświetleniowy winien spełniać wymagania zawarte w normie oświetleniowej PN-EN 12464-1:2004: „Światło i oświetlenie. Oświetlenie miejsc pracy. Część 1: Miejsca pracy we wnętrzach.”2) Norma PN-EN 12464-1:2004 zastąpiła obowiązujące dawniej polskie normy: PN-84/E-02033 „Oświetlenie wnętrz światłem elektrycznym”, PN71/E-02034 „Oświetlenie elektryczne terenów budowy, przemysłowych, kolejowych, portowych oraz dworców i środków transportu publicznego” oraz PN-84/E-02035 „Urządzenia elektroenergetyczne. Oświetlenie elektryczne obiektów energetycznych”, które zalecały pomiary co 5 lat3). Obowiązująca obecnie norma nie określa konieczności przeprowadzania pomiarów.3) Zastąpienie trzech ww. norm oświetleniowych nie oznacza ich unieważnienia. Wprawdzie wcześniejsze normy prezentują mniej nowoczesne

10

rozwiązania z punktu widzenia postępu naukowotechnicznego, jednak rozwiązania w nich zawarte nie są błędne. W związku z tym można z nich nadal korzystać – szczególnie w aspekcie metody pomiarów natężenia oświetlenia, której nie zawiera nowa norma. Pomimo że norma PN-EN 124641:2004 nie jest obecnie umieszczona w żadnym z wykazów norm obligatoryjnych, to jednak należy stosować się do jej zaleceń zarówno przy projektowaniu oświetlenia, wykonywaniu pomiarów, jak i interpretacji otrzymanych wyników badań. Wynika to z faktu, że do aktualnej normy oświetleniowej odwołuje się Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Oświetlenie jest czynnikiem wpływającym nie tylko na zdrowie pracownika i dogodne warunki pracy, ale też wydajność i jakość pracy oraz Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


BHP W ZAKŁADZIE KAMIENIARSKIM bezpieczeństwo, a co za tym idzie, na ilość wypadków przy pracy. Każdy z wymienionych aspektów jest niezwykle ważny dla pracodawcy i ma bezpośrednie przełożenie na bilans finansowy przedsiębiorstwa. Nie trzeba chyba tłumaczyć, ile kosztuje pracodawcę dodatkowy pracownik, zmarnowany surowiec, zniszczone narzędzie czy absencja pracownika wynikająca z wypadku spowodowanego złym oświetleniem na stanowisku pracy lub na ciągu komunikacyjnym. Najlepszym i najzdrowszym światłem na stanowisku pracy jest oczywiście światło dzienne. Jeżeli jednak jest go za mało musimy zadbać o oświetlenie elektryczne. Obecna norma podaje parametry oświetlenia w luksach (lx) . Luks (lx) jest jednostką natężenia światła i emitancji świetlnej w układzie SI, wyrażającą strumień świetlny na jednostkę pola powierzchni. Jeden luks równy jest 1 lumenowi na 1 metr kwadratowy: 1 lx = 1 lm/m² Obecnie producenci lamp, w tym tych specjalistycznych, są zobowiązani do podawania ich parametrów technicznych oraz przeznaczenia. Producent podaje na opakowaniu przeznaczenie produktu i parametry techniczne zgodnie z art. 8 dyrektywy 2009/125/WE5): moc wyrażona w watach, strumień świetlny wyrażonym w lumenach, skuteczności (lumeny w przeliczeniu na waty), a także wymiary, rozkład spektralny, temperatura, opór mechaniczny itd. Właściwe oświetlenie stanowiska pracy trudno uzyskać poprzez ogólne oświetlenie hali. Wymaga ono zatem dodatkowego doświetlenia punktowego. Należy przy tym wziąć pod uwagę także takie czynniki jak: równomierność oświetlenia w polu

zadania, cień padający na stanowisko pracy, barwę oświetlenia, zjawisko olśnienia, migotanie źródeł oświetlenia (zjawiska bardzo szkodliwego dla wzroku) oraz występowanie światła przeszkadzającego, tj. światła niepożądanego, które widzi pracownik (np. z innego stanowiska pracy) itp. Bardzo istotna też jest rozmowa z pracownikiem i określenie odczuwalnego przez niego komfortu pracy w zakresie prawidłowego oświetlenia stanowiska pracy. Nie znalazłam norm dla stanowiska pracy kamieniarz polernik czy cyrkularz. Podaję więc parametry dla stanowisk szlifierz i tokarz obróbki metalu4), które w moim odczuciu można porównać do pracy kamieniarza: – oświetlenie miejscowe przy obsłudze tokarki zgrubnej (tolerancja obróbki powyżej 0,1 mm) – 300 lx; – oświetlenie miejscowe przy obsłudze szlifierki – 500 lx – oświetlenie miejscowe przy obsłudze tokarki dokładnej (tolerancja obróbki do 0,1 mm) – 500 lx; – oświetlenie miejscowe przy naprawach drobnych elementów – 1500 lx; Pozostałe strefy w zakładzie: – oświetlenie ogólne hali maszyn – 200 lx – korytarze i inne strefy komunikacyjne – 100 lx; – wc, szatnie, umywalnie – 200 lx Podsumowując: prawidłowa współpraca pracodawcy, pracownika oraz służb BHP pozwoli na stworzenie komfortowego i ergonomicznego stanowiska pracy, nie tylko pod kątem oświetlenia, ale też i innych aspektów środowiska pracy, co przełoży się na wyższą jakość pracy w przedsiębiorstwie.

1)

Bożena Szewrańska, autorka artykułu, jest magistrem ekonomii oraz starszym inspektorem ds. BHP. Jest członkiem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników Służby BHP we Wrocławiu. Była właścicielem firmy kamieniarskiej "Granika" od 1996 do 2013 roku, obecnie zajmuje się szkoleniami oraz doradztwem w zakresie BHP. Kontakt: szkoleniabhpgranika@gmail.com

§ 26 ust. 2 Rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. (Dz. U. 2003 Nr 169 poz. 1650) 2) A.Wolska A.Pawlak „Syntetyczna charakterystyka oświetlenia elektrycznego na stanowiskach pracy” - CIOP-PIB http://archiwum.ciop.pl/15830.html 3) A. Pawlak - Centralny Instytut Ochrony Pracy http://nop.ciop.pl/m6-7/m6-7_9.htm 4) E.Kołodziejczyk 2008.07.09 http://www.bhp.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/jaka-normaokresla-parametry-oswietlenia-miejsc-pracy 5) http://www.lighting.pl/Wydarzeniabranzowe/wydarzenia/Zarowka-juz-nie-moze-udawaclampy-specjalnej 2016.07.18

11


BHP W ZAKŁADZIE KAMIENIARSKIM

12

Sierpien ´ 2 01 6

nr 4/2016 (83)


Golden Leaf

32

Sierpien ´ 20 1 6

nr 4/2016 (83)


BHP W ZAKŁADZIE KAMIENIARSKIM

W wielu zawodach, poza badaniami lekarskimi, są wymagane również badania psychologiczne. Mówią o tym odpowiednie przepisy i regulują częstotliwość przeprowadzania badań – zwłaszcza badań psychologicznych osób podejmujących pracę w zawodach trudnych i niebezpiecznych. Wspomina o tym również „Instrukcja BHP użytkowania wózka widłowego” publikowana w poprzednim numerze Kuriera Kamieniarskiego: „do obsługi wózka widłowego może być dopuszczony pracownik, który posiada aktualne badania lekarskie oraz psychotechniczne”.

BBadania psychotechniczne

Grażyna Kreska

operator wózka widłowego

Czy zawód operatora wózka widłowego jest w grupie zawodów trudnych i niebezpiecznych? Odpowiedź znajdziemy w Rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 28 maja 1996 r. w sprawie rodzajów prac wymagających szczególnej sprawności psychofizycznej (Dz. U. Nr 62 poz. 287.) Wymieniono tam 36 rodzajów prac, tzw. grup zawodowych, które uznano za prace wymagające szczególnej sprawności psychofizycznej. W punkcie 3. Rozporządzenia wyszczególniono: „prace przy obsłudze układnic magazynowych”. Kiedy 20 lat temu powstało powyższe Rozporządzenie wózki widłowe były nazywane jeszcze układnicami magazynowymi. Wtedy były to raczej proste konstrukcje służące do prostych czynności magazynowych. Współcześnie mamy całą gamę nowoczesnych, wielofunkcyjnych wózków widłowych z mechanicznym napędem podnoszenia, wysokiego i niskiego składowania, unoszące, podnośnikowe, ciągnikowe i specjalizowane, jak wózki ze zmiennym wysięgiem, przystosowane do różnego typu unoszeń. Sterowanie tymi urządzeniami wymaga odpowiedniej wiedzy od operatora, a także odpowiednich predyspozycji psychofizycznych. Dzisiaj raczej nie używa się już określenia „układnica magazynowa”, ale Rozporządzenie nadal obowiązuje.

14

Jakie są kryteria psychologicznego doboru osób do zawodów trudnych i niebezpiecznych ? Na te pytanie możemy szukać odpowiedzi w obszernym opracowaniu mgr Anny Łuczak pt. „Wymagania psychologiczne w doborze osób do zawodów trudnych i niebezpiecznych”, wydanym przez Centralny Instytut Ochrony Pracy w Warszawie w 2001 roku. Od osób pracujących w zawodach trudnych i niebezpiecznych oczekuje się wysokiej sprawności psychomotorycznej. Operator wózka widłowego winien zatem dobrze widzieć, być sprawny fizycznie i umysłowo. Kryteriów oceny sprawność operatora jest wiele i wszystkie one są równie ważne: – widzenie odległości, tzw. widzenie stereoskopowe, które umożliwia ocenę odległości tak ważnej w sprawnym i bezpiecznym przemieszczaniu i układaniu ładunków przy użyciu wózka widłowego; – koordynacja wzrokowo-ruchowa świadcząca o umiejętności wykonywania prac, gdy każda kończyna wykonuje inną czynność; – dobry refleks, aby w razie konieczności szybko zareagować na zdarzenia związane z ładunkiem lub otoczeniem widlaka; – spostrzegawczość – operator wózka musi

Czerwiec 2016

nr 3/2016 (82)


BHP W ZAKŁADZIE KAMIENIARSKIM kontrolować całe swoje stanowisko pracy, które obejmuje nie tylko przewożony ładunek, ale również otoczenie wózka – również z tyłu – oraz przewidywać co się wydarzy w miejscu, do którego przemieszcza się wózek; – ostrość wzroku, w tym rozróżnianie barw, oraz widzenie zmierzchowe ponieważ transport bliski odbywa się w zmiennych warunkach oświetleniowych, przy świetle sztucznym i naturalnym, często przy szybkich zmianach tego oświetlenia (np. przewożenie ładunku między halą a terenami zewnętrznymi); – zręczność i pełna sprawność rąk i nóg ponieważ wózek widłowy to urządzenie, które obsługiwane jest wszystkimi kończynami; – intelekt na dobrym poziomie, aby decyzje podejmować nie tylko szybko, zręcznie, ale przede wszystkim mądrze; by przewidywać konsekwencje manewrów i nie narażać siebie i innych na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. Takie właśnie predyspozycje są poddawane badaniu w czasie testów psychotechnicznych. Czy predyspozycje psychologiczne pracowników, a zwłaszcza operatorów wózków widłowych, są na poziomie, który zapewnia bezpieczną pracę? To ważne pytanie dla osób zarządzających firmą. Za dopuszczenie do pracy na widlaku pracownika bez aktualnych badań psychotechnicznych firmę mogą spotkać poważne konsekwencje finansowe ze strony Państwowej Inspekcji Pracy. Natomiast w razie nieszczęśliwego wypadku operatora dochodzi odpowiedzialność karna pracodawcy za powierzenie obsługi sprzętu bez sprawdzenia predyspozycji i narażenie pracownika na utratę zdrowia bądź życia. Uprawnienia do obsługi wózka widłowego pracownik uzyskuje w Ośrodku Szkoleniowym i otrzymuje je na czas nieokreślony. Jednak sprawność psychoruchowa zmienia się, a często

z upływem lat pogarsza się. Logiczne i techniczne myślenie, koncentracja i podzielność uwagi, spostrzegawczość, refleks, zdolność zapamiętywania, ocena odległości czy ocena głębi – to funkcje dosyć wrażliwe na upływ czasu. Predyspozycje psychologiczne to też funkcje zmienne w czasie. Ludzkie sprawności zależą również od aktualnego stanu zdrowia, od przebytych i aktualnych chorób, od przebytych zabiegów chirurgicznych, a nawet od doświadczonych przeżyć traumatycznych. Dlatego orzeczenia z badań lekarskich jak i psychologicznych wydawane są na czas określony. Badania powtarzane są zgodnie z wytycznymi medycznymi. Daje to pewność, że lekarz medycyny pracy dopuszcza do pracy zdrowego i sprawnego psychologicznie pracownika. Za kontrolę ważności badań pracownika odpowiedzialny jest pracodawca. Na terenie zakładu pracy zwykle Dział BHP lub Dział Kadr zajmują się szkoleniami pracowników do obsługi specjalistycznego sprzętu oraz kontrolują terminy badań okresowych. Pracownik bez ważnych badań nie może zostać dopuszczony do pracy i powinien zostać skierowany do najbliższego Centrum Medycyny Pracy – ośrodka badań, który takie badania wykona. Centra Medycyny Pracy znajdują się w każdym większym mieście. Niektóre ośrodki badań oferują również możliwość wykonania badań na miejscu, na terenie zakładu pracy. Organizacyjnie jest to dogodne dla firm, zwłaszcza dla tych, które pracują w systemie zmianowym. Udogodnienie polega na tym, że pracownicy Centrum przyjeżdżają do siedziby firmy zlecającej badania i w ciągu 2 – 3 godzin mogą na miejscu wykonać sprawdzenie sprawności psychologicznej całej załogi w dogodnym dla pracodawcy terminie. Daje to badanym pracownikom dodtkowy komfort ponieważ badania odbywają się w pomieszczeniach firmy, które pracownicy znają, co minimalizuje stres, jaki zwykle badaniom towarzyszy.

Grażyna Kreska, autorka artykułu, jest psychologiem pracy i psychologiem transportu. Stworzyła Ośrodek Badań Psychologicznych i Medycznych GREJSI, w którym nadal zajmuje się wykonywaniem badań psychotechnicznych. GREJSI Ośrodek Badań Psychologicznych i Medycznych lek. med. Aleksandra Kreska-Krysiak Badania w Ośrodku: ul. Wapienna 18/3 pn, śr, pt: w godz. 8:00 – 17:00 50-518 WROCŁAW wt, czw: w godz. 8:00 – 14:00 tel. 601 922 877 Badania w siedzibie zleceniodawcy: po uzgodnieniu telefonicznym.

15


W NASZEJ BRANŻY W przypadku nagrobków bardzo często występują problemy reklamacyjne. Każdy, kto się para tym segmentem kamieniarstwa na pewno się z tym spotkał. Obecnie zauważalny jest lawinowy wzrost oczekiwań klientów względem producenta, który skutkuje dostrzeganiem i wytykaniem najmniejszych mankamentów wyrobu. Brak porozumienia może skończyć się sprawą sądową, czyli wieloma wizytami w sądzie i nieprzyjemnościami z tym związanymi.

N Normy a nagrobki

Michał Filrlej Laboratorium Badania Kamienia i Kruszyw

czyli jak nie zostać ofiarą klienta

W przypadku zarzutu o nierzetelne wykonanie nagrobka sądy zwracają się do biegłych sądowych, którzy sporządzają opinie bazując na swojej wiedzy i doświadczeniu. Na tym etapie bardzo często pojawia się problem braku jakiegokolwiek dokumentu, który mógłby się stać podstawą dla określenia jakości wykonania prac. Gdyby taki dokument istniał, rozwiązywałby większość niejasności na linii klient–wykonawca i wiele spraw byłoby rozstrzygniętych niejako „z mocy prawa”, bez kosztów i nerwów, jakie obecnie towarzyszą podobnym postępowaniom. Powstaje oczywiście pytanie: co to może być za dokument i kto powinien go przygotować? Pierwsze, co się nasuwa, to precyzyjna specyfikacja techniczna, czyli norma. Słowo to wiąże się z kolejnymi pojęciami: normalizacja (klasyfikacja, unifikacja i typizacja) oraz standaryzacja (zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa, wygody, jakości lub zgodności z innymi produktami). W momencie wprowadzenia nowych norm na wyroby brukowe spotkałem się z wieloma opiniami o ich niedostosowaniu do polskich warunków i wręcz bzdurnych zapisach jakie w nich zawarto. Abstrahując od samej zasadności zarzutów wobec norm, żale wylewane na organizacje normalizacyjne związane są głównie z pominięciem udziału w pracach nad normą przedstawicieli zainteresowanej branży.

16

Z tego powodu należy przyjąć zasadę „nic o nas bez nas” i opracować w naszym środowisku odpowiedni dokument. Naturalną platformą współpracy powinien stać się Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej jako zrzeszenie skupiające naszą branżę. Dlatego na najbliższym Kongresie Kamieniarskim rozpoczniemy wspólną pracę nad przygotowaniem normy kamieniarskiej na nagrobki (14-16.10.2016 r., więcej na stronie 57 tego numeru KK – przyp. red.). Chciałbym, aby ten dokument był efektem wspólnych przemyśleń kamieniarzy z całej Polski, ponieważ będzie odzwierciedlał stan techniczny polskiego kamieniarstwa nagrobkowego. Zachęcam do wzięcia udziału w tworzeniu tego dokumentu. Wszystkie założenia wstępne zostaną przedstawione w trakcie Kongresu Kamieniarskiego w Chęcinach. Zapraszam.

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


„Zdolność tworzenia nie może być determinowana przez materiał i technologię. Sztuka wymaga szerszego spektrum umiejętności niż rzemieślnicze skupienie nad przedmiotem zamówienia. Artyzm to jest coś więcej, a materiał jest tylko medium.” z Patrykiem Nieczarowskim – rzeźbiarzem, artystą, płatnerzem rozmawiał Paweł Szambelan

CCo ma wspólnego Strzegom ze Starożytnym Egiptem? Zadałeś tytułowe pytanie kiedy oglądałem Twoją rzeźbę pt. Granitaia. Zdradź zatem ten związek? Jak na Strzegom przystało, odpowiedź dość oczywista: granit. Interesuje mnie rzeźba Starożytnego Egiptu. Wśród zachowanych do naszych czasów rzeźb są również rzeźby granitowe. Kiedy je oglądałem, zauważyłem ogromne podobieństwo tego kamienia do granitu strzegomskiego – do złudzenia przypomina on granit wydobywany w Strzegomiu. To samo można powiedzieć o współcześnie wydobywanych w Egipcie granitach. Carnac Grey czy Aswan Grey wyglądają identycznie jak nasz, strzegomski.

18

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


CZŁOWIEK I KAMIEŃ Skąd taki tytuł rzeźby, która przypomina popiersie Nefertiti? Nazwa tej rzeźby pochodzi z połączenia nazwy materiału z jakiego została wykonana oraz imienia Tai. Taia, zwana również Teje, to teściowa Nefertiti. Oczywiście nam współczesnym, imię Nefertiti (potocznie, choć niepoprawnie, nazywana Nefretete) nie jest obce. To żona faraona Echnatona, której popiersie wykonane w czasach jego panowania w warsztacie słynnego ówcześnie Totmesa znajduje się w zbiorach berlińskiego Muzeum Egipskiego. Rzeźba Nefertiti powstała w okresie zwanym amarneński, którym bardzo się interesuję. W tym okresie artyści byli otaczani swoistego rodzaju czcią, kultem, a sztuka rozwijała się dynamicznie i nabierała realizmu. Istotne jest, że przedstawiane wtedy postaci nie były idealizowane jak działo się to w okresach wcześniejszych i późniejszych. Wtedy wyznawano bardzo bliską mi zasadę, że sztuka powinna być piękna, ale nie musi nieść żadnych przesłań – sztuka ma być po prostu prawdziwa. Może dlatego tak bardzo mnie ten okres fascynuje i podświadomie tęsknię do tego. Swoją drogą Echnaton był bardzo interesującym faraonem. Jego decyzje w czasach mu współczesnych wzbudzały wiele kontrowersji (np. jako pierwszy wprowadził monoteizm), a jego następcy robili wszystko, by imię Echnatona usunąć z annałów historii. Rzeźbę przedstawiającą Nefertiti uważam za rzeźbę idealną. Doskonała forma, nieprawdopodobne oddanie profilu i przede wszystkim charakterystyczny styl pracowni Totmesa. A przy tym absolutnie niesamowity warsztat. Rzeźba jest wykonana z wapienia – to dość miękki kamień, ale nadal to kamień. Mimo to na cienkiej szyi, utrzymuje się ogromny ciężar głowy dodatkowo obciążonej tiarą. Jestem tym zafascynowany, bo to jest prawie niemożliwe z fizycznego punktu widzenia. Ta fascynacja oraz podobieństwo granitów spowodowało, że w mojej głowie powstał pomysł stworzenia podobnego dzieła. Podobnego, bo uważam, że ideałów nie należy kopiować. Dlatego popiersie Nefertiti było dla mnie tylko inspiracją, a wykonałem popiersie Tai. Ukończyłeś Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu na kierunku rzeźba, ale rzeźbie nie poświęciłeś wiele czasu. Na drugim roku studiów poznałem techniki płatnerskie i po studiach, ze względu na moje zamiłowanie do Średniowiecza, stało się ono źródłem utrzymania. Wykonywałem zlecenia dla różnych kręgów rekonstrukcji historycznych

19


CZŁOWIEK I KAMIEŃ i bractw rycerskich. Jestem jednym z niewielu, którzy mogą robić to, co lubią i czego się nauczyli. Jednak kiedy zaczynałem, nie było żadnych informacji ani materiałów na ten temat. Do wszystkiego dochodziłem sam metodą prób i błędów. Dopiero moje pokolenie tworzy mistrzów tego fachu. Kolejnym pomysłem na siebie były hełmy portretowe – rodzaj masek z metalu oddające jeden do jednego portretowaną osobę. Wykonałem ich kilka dla znanych osób i dały mi one mnóstwo satysfakcji. Rzeźba w kamieniu była powodem, dla którego rozpocząłem studia na ASP. Lubię kamień i pracę w nim, ale nie miałem zbyt wielu okazji do kontaktu z tym materiałem. Jednak zatęskniłem do kamienia i do pełnoplastycznej rzeźby, jakiej nauczyłem się na studiach. Granitaia była powrotem do rzeźbienia i symbolicznie połączyła pierwiastek rzeźbiarski i metaloplastyczny – podobizna kobiety jest z granitu, a jej tiara została wykonana z metalu. Kiedy zainteresowałeś się rzeźbieniem i jak rozwijała się ta pasja? O rzeźbiarstwie zacząłem myśleć po plenerze w 1996 roku w Szklarskiej Porębie. Wziąłem udział w sympozjum, które prowadził rzeźbiarz Zbigniew Frączkiewicz i wtedy podjąłem decyzję, że będę studiował rzeźbę na ASP we Wrocławiu. Niestety, studia mnie rozczarowały. W którymś momencie zauważyłem, że „studiowanie” polega na szybkim przelatywaniu przez techniki i jeszcze szybszym przygotowywaniu prac zaliczeniowych – żadnej nauki warsztatu czy technik pracy. A tak się nie da. Przecież pod każdy materiał trzeba kształtować najpierw formę – tego nas nie uczono. Na szczęście przytrafiły się praktyki studenckie na wrocławskim cmentarzu żydowskim. I to właśnie tam, pod kierunkiem Tomasza Rodzińskiego, zdobywałem nauki, z których jestem naprawdę dumny. Nauczyłem się pracy ręcznej w rycie XIX-wiecznym. Uważam zresztą, że każdy rzeźbiarz powinien to umieć – nie musi stosować tych technik, ale powinien mieć choćby podstawowe umiejętności. Tam też nauczyłem się samodzielnie wytwarzać narzędzia rzeźbiarskie. Dzięki temu łatwiej jest zrozumieć pracę, materiał i narzędzie. W czasie tych praktyk nauczyłem się też korzystać z punktownicy. Skorzystałem zresztą z tego bardzo szybko. Na piątym roku, w ramach zajęć dodatkowych, mieliśmy przygotować rzeźbę jakiejś postaci historycznej. To miało nas przygotować do komercyjnego wykonywania zleceń. Wybrałem Bolesława Krzywoustego ze względu na zainteresowanie średniowieczem i dostęp do dobrego wzorca – od koleżanki antropologa dostałem doskonałe rysunki rekonstrukcji głowy króla wykonanej na podstawie jego czaszki znalezionej w płockiej katedrze. To popiersie, wykonane z żółtego piaskowca, stoi obecnie na dziedzińcu wrocławskiego Muzeum Archeologicznego. Co, poza tęsknotą, przyciągnęło Cię znów do kamienia? Parę lat temu dostałem zlecenie na wykonanie gałęzi z metalu. Potrzebne były do nich postumenty, które wycinałem z kamienia. W ten

20

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


CZŁOWIEK I KAMIEŃ sposób kamień sam mi się przypomniał. Później przyszedł mi do głowy pomysł wykonania Granitai. To miało być dla mnie przypomnienie pracy w kamieniu. Dlatego bardzo ucieszyłem się, że miałem możliwość zrealizowania tego pomysłu w 2015 roku w ramach pleneru w Strzegomiu zorganizowanego przez firmę Granex Krzysztofa Skolaka. I mam nadzieję, że współpraca z państwem Skolak będzie trwać nadal. W czasie pracy nad Granitaią dostałem zlecenie na wykonanie popiersia od zaprzyjaźnionego przedsiębiorcy, Jerzego Kubary. Choć w tym przypadku droga od pomysłu na popiersie – jako pamiątki dla potomnych – do zamówienia była długa i przegadaliśmy wiele godzin rozważając wspólnie wszystkie aspekty tego zlecenia, to mam nadzieję, że te dwa wydarzenia są powrotem do czasów, kiedy biznesmeni i przedsiębiorcy wspierali artystów. Co będzie z Granitaią? Prawdę mówiąc nie wiem. Liczę na to, że stanie w jakimś godnym miejscu. Ale na pewno będzie miała kontynuację. To bardzo ciekawa forma, w której zauważyłem wiele nowych możliwości. Powstanie cały cykl, którego początkiem jest właśnie popiersie Tai. Przy okazji ciekawostka. W Starożytnym Egipcie wykorzystywano również bazalt. Granitaia ma oczy wykonane z bazaltu. W przenośni graficznej rzeźba pokazuje stosunek ilości bazaltu do ilości granitu występującego w okolicy Strzegomia. Dziękuję za rozmowę. Czy chciałbyś coś dodać na koniec? Mając na uwadze własne doświadczenia chciałbym powiedzieć studentom ASP: uczcie się jak najwięcej poza programem uczelni, nawet jeśli macie wrażenie, że to nauka jakby wbrew oficjalnemu programowi. To się na pewno przyda.

21


układanie kostki brukowej według indywidualnych wzorów wynajem sprzętu budowlanego nawierzchnie szutrowe usługi transportowe

Bobolice 33 57-200 Ząbkowice Śląskie tel./fax (74) 815 68 55 22

tel. kom. 605 442 222 biuro@zbylbruk.pl www.zbylbruk.pl Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


TECHNOLOGIA Obszerny artykuł na temat traka Pellegrini DECAWIRE publikowany był w Kurierze Kamieniarskim rok temu (KK nr 4/2015 sierpień 2015). Trak posiada kilka nowych, ciekawych rozwiązań technicznych i dziś je przypominamy ponieważ pierwszy taki trak został uruchomiony w Polsce. Trak wielolinowy Pellegrini DECAWIRE pracuje w Strzegomiu w firmie Granite Von Striegau Sp. z o.o.

TTrak wielolinowy

Grzegorz Gryzło www.mcdiam.pl

PELLEGRINI typu DECAWIRE

Konstrukcja mechaniczna jest zbliżona do znanych w Polsce traków Pentawire i Polywire – solidne słupy pionowe z precyzyjnymi prowadnicami i śrubami pociągowymi chronionymi osłonami harmonijkowymi. Po stronie napędowej znajduje się bęben o dużej średnicy 235 cm z lekkiego stopu z rowkami na liny naciętymi co 1 cm. Przy zmianie rozstawu cięcia należy jedynie przełożyć liny na odpowiedni rowek. Po stronie napinającej znajduje się 10 oddzielnych kół o średnicy 200 cm. Długość wału, na którym one pracują, umożliwia cięcie przy użyciu wszystkich 10 lin płyt o grubości do 10 cm. Liny diamentowe są napinane poprzez opatentowany system Multipull elektryczno–hydraulicznie, dzięki czemu naprężenie każdej liny jest jednakowe i stabilne w czasie pracy. Innowacją jest system zmiany rozstawu kół napinających, czyli grubości ciętych płyt. Koła napinające są przesuwane wzdłuż wału, zaś ich rozstaw można regulować przekładając odpowiednie przekładki dystansowe – mają one specjalny kształt umożliwiający zmianę rozstawu bez zdejmowania poszczególnych kół z wału. Po prostu luzuje się nakrętkę mocującą pakiet kół, przesuwa ręcznie odpowiednie koła napinające, wkłada przekładki o wymaganej szerokości i ponownie skręca koła. Rozwiązanie to zapewnia bezawaryjność pracy – jest bowiem mniej skomplikowane od mechanicznych czy elektrycznych układów zmiany rozstawu kół, a jednocześnie zapewnia dużą szybkość zmiany grubości ciętych elementów. Nowością jest także zastosowanie dużego bębna o średnicy 80 cm, z rowkami co 1 cm, po stronie napinania, który prowadzi liny diamentowe. Stabilizuje on pracę lin i zapewnia dużą precyzję cięcia, nawet przy zużytych okładzinach na kołach napinających lub łożyskach kół. Dodatkowo w celu wydłużenia żywotności łożysk kół napinających zmodyfikowano w tej maszynie system ich smarowania. Łożyska są smarowane automatycznie olejem, a smarowanie jest wspomagane pneumatycznie. Wymiary traka zostały zaprojektowane tak, że możliwe jest cięcie na nim nawet dużych bloków o szerokości do 3,5 m i wysokości do 2,1 m. Długość każdej liny diamentowej wynosi 24 m.

24

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


TECHNOLOGIA Firma, która zdecydowała się na zakup traka wielolinowego Pellegrini DECAWIRE to . Granite Von Striegau Sp. z o.o. ze Strzegomia eksploatująca kamieniołom w Kostrzy i specjalizująca się m. in. w produkcji krawężników i kostki granitowej.

IInwestycja Ponieważ w ostatnim czasie sporą popularnością cieszy się tzw. kostka paryska (produkowana z płyt), firma zdecydowała się na zakup łupiarki bramowej do produkcji takiej kostki. Posiadane przez firmę sześć „jednolinek” nie byłoby jednak w stanie zapewnić potrzebnej ilości materiału wsadowego w postaci płyt. Dlatego w grudniu zeszłego roku zapadła decyzja o zakupie Pellegrini DECAWIRE. Chociaż maszyna może ciąć płyty w różnym rozmiarze, to głównym jej zadaniem w firmie będzie cięcie płyt do produkcji kostki. Maszyna już pracuje. Jak powiedział nam inwestor: „od uruchomienia przetarła już 3000 metrów kwadratowych i na razie sprawdza się w 100 procentach”. Ze względu na konieczność zapewnienia maszynie wody chłodzącej dobrej jakości, inwestycję uzupełniła także nowa oczyszczalnia ścieków .

25


WIEDZA KAMIENIARSKA Kilka dni temu, w czasie luźnej rozmowy z kolegą po fachu, zeszliśmy na temat stale obniżającej się jakości wykonania robót z kamienia w „budowlance”. Mój rozmówca poruszył oczywiście argument „kryterium najniższej ceny” uznając, że to on jest wszystkiemu winien. Bo jakoby naturalnym staje się obniżanie jakości przy obniżeniu kosztów całej budowy. Kolega zapomniał jedynie, że kamieniarz sporadycznie jest wygrywającym przetarg. Natomiast to właśnie kamieniarz pozostawi po sobie efekty pracy, która stanie się wizytówką całej branży.

H Historia pewnej nakrywy,

Michał Firlej Stone Consulting

czyli jak nie odebrać roboty

Z całym szacunkiem dla mojego rozmówcy, ale będę się upierał, że obniżenie ceny nie wprowadza wszak przyzwolenia na wykonanie bubla. Przykłady można mnożyć w nieskończoność. Oto przypadek całkiem świeży: przebudowa dawnego obiektu, a przy nim niski murek z kamienia o wysokości około 50 cm nad ziemię z jednej strony ograniczony skarpą. Murek został okryty ładną płomieniowaną okładziną z szarego granitu. Tylko jeden mały szczegół – nakrywa na murek, która jakimś dziwnym cudem została odebrana przez inspektora nadzoru... Kilka miesięcy temu z wielką pompą zostało dokonane otwarcie... Oto jednak krótki poradnik, jak nie odebrać tej roboty.

Brak ofazowania krawędzi Krawędzie widoczne na zdjęciu powinny zostać ofazowane. Ostra krawędź zawsze jest narażona na mechaniczne uszkodzenie, a wykonanie 2-milimetrowej fazy uchroni rant. Dodatkowo zostaną zniwelowane pewne mankamenty wyrobu, na przykład poszarpana dolna krawędź płyty. Brak ten akurat łatwo naprawić na miejscu.

Widoczne ślady cięcia Na długich (niestety widocznych) boczkach widać ślady cięcia – z estetycznym wykonaniem nie ma to zbyt wiele wspólnego i nie wystawia wykonawcy pozytywnej cenzurki. Wypadałoby przeszlifować te elementy.

28

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


WIEDZA KAMIENIARSKA Brak kapinosów W przypadku poziomych okładzin, które są narażone na działanie wody (np. deszcz), należy wykonać kapinos dla stworzenia możliwości odrywania się wody ze spodniej płaszczyzny elementu kamiennego. W przeciwnym wypadku woda zawsze będzie zaciekać na mur.

Płyty odklejają się Przy opukiwaniu płyty od samego początku wydawały głuchy dźwięk. Świadczyło to o braku podparcia zaprawą elementów na całej ich powierzchni. Dodatkowo płyty były zamontowane na grubej warstwie zaprawy, która schnąc musiała popękać. Konsekwencją obruszonych płyt jest wykruszenie się fugi. Dziś większość płyt rusza się i wkrótce mogą zacząć spadać.

Spękania materiału Na tak zwanych myszkach pojawiły się spękania. W spękania dostanie się woda, która na mrozie rozsadzi w tym miejscu kamień.

Uszkodzenia przy montażu W trakcie montażu obite zostały krawędzie. „Sprytny” montażysta chciał zamaskować ubytki i zachlapał kamień zaprawą. Niestety, efekt jest zdecydowanie odwrotny do zamierzonego.

Brak podparcia płyty na całej powierzchni To prawdziwy rarytas. Nie potrafię sobie wyobrazić, kto mógł wykonać tak ewidentną fuszerkę. Płyta podparta jest tylko na połowie swojej szerokości – reszta wisi w powietrzu. Wystarczy stosunkowo niewielki nacisk i płyta pęknie.

Opisana sytuacja obrazuje szerszy problem. Po pierwsze: wykonawcy brakuje wiedzy lub chęci czy motywacji do prawidłowego i fachowego zrealizowania prac. Po drugie: jeśli inspektor jest „przychylny” wykonawcy, to wszystko zatwierdzi i dokona odbioru. Inwestor zostanie z bublem, a kamień zyska nowego oponenta. Ale jeśli inspektor nazdoru będzie rzetelny i rzeczowy, to magia niskiej ceny nikomu nie pomoże, a kamień znów będzie synonimem trwałości.

29


W NASZEJ BRANŻY 19 sierpnia 2016 roku Paweł Wojak, właścicielem firmy Pawlimex, zaprosił nas do siebie – okazją była pierwsza rocznica uruchomienia zakładu w Męcinie. Z tej okazji do Pawlimexu zjechało się ponad 170 osób z całej Polski, by razem z gospodarzem podsumować minione 12 miesięcy. Gościnność rodziny Wojaków jest znana, więc impreza była huczna, i przy muzyce na żywo oraz wyśmienitym jedzeniu trwała do późnych godzin.

ZZ wizytą w Królestwie Kamienia Goście licznie przybyli na rocznicę, a wielu spośród nich było również na uroczystym na otwarciu zakładu w sierpniu zeszłego roku. I podobnie jak w zeszłym roku, przygotowano dla gości wiele atrakcji. Obchody rocznicowe rozpoczęła wizyta w kopalni piaskowca podmagurskiego – Męciny Królewskiej, która znajduje się niedaleko zakładu. Zwiedzanie wzbogacił obszerny komentarz na temat złoża i wydobycia połączony z opisem właściwości tego piaskowca. Kolejnym punktem spotkania była wizytacja zakładu przeróbczego. Goście z zainteresowaniem obejrzeli przestronną halę i jej wyposażenie. Wiele osób zwracało uwagę na widoczną na każdym kroku dbałość o maszyny. Również otoczenie zakładu prezentowało nienaganny porządek i logikę technologiczną. Bez wątpienia jest to wynik umiejętnego zarządzania firmą przez właściciela, ale również uznanie należy się pracownikom firmy, którzy potrafią to docenić i osobiście zadbać o stanowisko pracy. Po wycieczkach zaproszono gości na posiłek. To jednak nie był koniec. Przez całą imprezę pełną parą pracował grill serwujący różne smakołyki, a jego uzupełnieniem był szwedzki bufet kuszący lokalnymi specjałami. Do posiłku przygrywał zespół muzyczny, który wieczorem porwał uczestników do tańca. Kolejna atrakcja czekała na gości po zapadnięciu zmroku. Na ścianie hali wyświetlono prezentację obrazującą możliwości realizacji architektonicznych z piaskowca – pokazano realizację z Męciny Królewskiej, a także najstarsze zabytkowe realizacje kamieniarskie. To było pracowite i owocne 12 miesięcy. Dlatego było co świętować. Warto docenić ten jubileusz. Firma Pawlimex weszła przebojem na rynek i utrzymała się. Co więcej: nadal z impetem się rozwija i zdobywa nowe obszary. Dlatego trzeba podwójnie docenić wyniki firmy, bowiem ostatni rok nie był łatwy nawet dla zakładów z wieloletnią tradycją. Inwestycja w nowoczesne maszyny opłaciła się, a Paweł Wojak ma już kolejne pomysły na rozwój firmy.

30

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


W NASZEJ BRANŻY

Więcej zdjęć na facebook.com/KurierKamieniarski

31


LUDZIE BRANŻY

RRoczek z Pawłem Wojakiem, właścielem Pawlimexu, rozmawiał Paweł Szambelan Jak oceniasz pierwszy rok działalności? Należy pamiętać, że Pawlimex ma swoje korzenie w budowlance, a nasz piaskowiec był wcześniej wydobywany głównie z przeznaczeniem na kruszywo. Przez ostatni rok wykonaliśmy ponad 15.000 m2 wyrobu z piaskowca podmagurskiego, który głównie trafił na polski rynek, a także do Wielkiej Brytanii, Niemiec i na Ukrainę. Firma zwiększyła zatrudnienie i obecnie w zakładzie pracuje 36 osób. Przy możliwościach produkcyjnych na poziomie 2.000 m2 miesięcznie praca idzie na trzy zmiany. Jak na początki nowej, szerszej działalności to był bardzo dobry, choć wyjątkowo pracowity, rok. Wybudowanie dużej hali i wyposażenie jej w maszyny to ogromna inwestycja, przy której łatwo o błąd lub przeinwestowanie. Jak po roku oceniasz dobór maszyn do nowego zakładu? Z tego właśnie jestem najbardziej zadowolony. Dobór maszyn okazał się trafiony w przysłowiową „dziesiątkę”. Są dokładnie takie, jakich potrzebuję. Z tym parkiem maszynowym mogę zrobić wszystko, co klient sobie zażyczy. Ostatnio mam trochę mniej zleceń na roboty budowlane. Dlatego mogłem poświęcić więcej uwagi rozwojowi innych segmentów działalności zakładu. Cieszy mnie, że zwiększa się zapotrzebowanie na usługi wykonywane waterjetem. Głównie to zlecenia związane z ceramiką i kamieniem, choć spodziewałem się większej ilości zamówień na cięcie metalu. Waterjet znajduje zastosowanie w cięciu bardzo precyzyjnym, cięciu materiałów drogich, gdzie każda pomyłka lub przypadkowe uszkodzenie może być bardzo kosztowne, oraz w zleceniach, gdzie cięcie plazmą jest za mało wydajne.

32

Z Twoich słów wnioskuję, że istotnym elementem działalności Pawlimexu jest rynek lokalny. Jak promujesz swoje usługi? Rynek lokalny i odbiorca końcowy to ważny dla mnie klient. Promocja idzie dwutorowo. Z jednej strony reklama w prasie lokalnej i radio mająca na celu rozreklamowanie Królestwa Kamienia jako miejsca, w którym każdy klient znajdzie swój kawałek kamienia – niemalże od żwirku dla kota przez każdy element wyposażenia wnętrza, małą architekturę i kamień ozdobny do ogrodu po monumentalną rzeźbę na indywidualne zamówienie (z rzeźbiarzami też już współpracuję). Druga droga to promocja ogólnokrajowa w prasie branżowej. Tym sposobem chcę zaprosić firmy kamieniarskie do współpracy ponieważ Męcina Królewska to naprawdę bardzo interesujący materiał. A dzięki nowym możliwościom przeróbczym możemy zaproponować bardzo szeroką gamę półproduktów i gotowych produktów. Zwłaszcza, że bloczność naszego złoża umożliwia już uzyskanie elementów nawet o wymiarach 350 x 160 cm. Kiedyś powiedziałeś, że otwierając nowy zakład będziesz dążył do tego, aby dostępne materiały oraz możliwość zlecenia na miejscu obróbki zatrzymywały w Pawlimexie każdego klienta, który przekroczy próg firmy. Czy to już zrealizowane? Z posiadanym sprzętem jesteśmy w stanie zrobić z kamienia i w kamieniu absolutnie wszystko. W magazynie mamy materiały z całego świata. Cały czas sprowadzam nowe, ciekawe materiały. Na dziś mogę powiedzieć, że 95% klientów odwiedzających naszą firmę składa u nas zamówienie, bo nie musi szukać dalej – ani materiału, ani produktu, ani usługi. Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


Piaskowiec podmagurski (Królewska Męcina)

– powtarzalny kolor – nieograniczona produkcja – doskonałe parametry – komplet badań i certyfikatów – płyty elewacyjne – posadzki – schody – paraperty – polerowany – szlifowany – szczotkowany – płomieniowany – łupany FPUH Pawlimex Stara Wieś 464 34-600 Limanowa tel. 18 541 22 80 e-mail: biuro@pawlimex.pl Zakład produkcyjny: Kopalnia piaskowca Męcina Męcina 950 34-600 Limanowa


LUDZIE BRANŻY Jakie były plany i co zostało zrealizowane? Myślę, że wszystko co zaplanowałem, to zrealizowałem. Zakład ruszył, jest coraz lepiej rozpoznawalny. Podobnie z materiałem. Coraz więcej ludzi przekonuje się do Męciny Królewskiej. Sprzyja nam moda: szary kolor i matowa faktura. Nasz materiał właśnie taki jest. Powierzchnia wykończona w wysokim szlifie – bardzo gładka, ale nadal matowa, szara powierzchnia – uwiedzie każdego. Doskonale sprawdza się zarówno jako blat czy parapet, ale również na schodach i posadzkach. Jeszcze raz podkreślę, że możliwość wykańczania powierzchni tego kamienia w każdy znany sposób to ewenement na rynku, który daje prawie nieograniczone możliwości zastosowania. Z tego co wiem, to Męcina Królewska poddana była kompleksowym badaniom. Przeprowadziliśmy wszystkie badania, jakich wymagają przepisy. Teraz wiemy o tym kamieniu wszystko. To, że jego powierzchnię można obrabiać każdym sposobem – nie wyłączając poleru na wysoki połysk – wiedzieliśmy od dawna.

34

Teraz mamy też potwierdzenie, że płyty z naszego piaskowca można kotwić już przy grubości 3 centymetrów. Świetnie zdają też egzamin jako blaty kuchenne. A że szary jest modny, to nabywców mamy coraz więcej. Co w najbliższej przyszłości? Nadal zamierzam promować nasz piaskowiec. Obecnie duży nacisk kładę na spotkania z architektami. Ze względu na właściwości i możliwości wykańczania powierzchni powinni poznać nasz piaskowiec. Jestem przekonany, że przyjaźń architektów i Męciny przyniesie korzyści obu stronom. Myślę też o rozbudowaniu zakładu i dokupieniu kilku maszyn. Mam już w głowie plan, ale o nim może porozmawiamy jesienią. Twoja ciężka praca doprowadziła do konkretnego rezultatu – Męcina Królewska przestała być ciekawostką targową debiutującą całkiem niedawno na targach w Poznaniu i stała się materiałem rynkowym. Dziękuję za rozmowę. To właściwe podsumowanie. Również dziękuję.

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


KAMIENIE W NASZYM ŻYCIU

Odry

Trudno spotkać osobę, która nigdy nie słyszała o Stonehenge, jednej z najsłynniejszych budowli megalitycznych na świecie. Warto jednak zaznaczyć, że tego typu konstrukcje powstawały nie tylko na Wyspach Brytyjskich, ale na całym świecie, także w Polsce. Większość z nich pochodzi z epoki neolitu i brązu, a ich przeznaczenie różniło się w zależności od typu budowli i jej lokalizacji. Według badaczy mogły służyć jako miejsca kultu i zgromadzeń, ale także jako grobowce i obserwatoria astronomiczne.

M Moc kamiennych kręgów

Jakub Zdańkowski

Istnieje kilka rodzajów budowli megalitycznych. Do najbardziej podstawowych zaliczamy dolmeny, menhiry i kromlechy. Wspomniany wcześniej Stonehenge należy do tych ostatnich. Nazwa kromlech pochodzi od walijskich słów crym (wygięty) oraz llech (kamień) i oznacza budowlę megalityczną w kształcie okręgu zbudowanego z ustawionych pionowo kamieni. Najstarsze kromlechy liczą niemal pięć tysięcy lat. Niektórzy badacze sądzą, że poza miejscem kultu kromlechy były także swoistym obserwatorium astronomicznym, służącym do wyznaczania pozycji gwiazd i przewidywania zaćmień. Za tą teorią przemawia fakt, że kromlechy często orientowano względem linii wschodzącego i zachodzącego słońca. W samej Wielkiej Brytanii oraz Irlandii znajduje się około 1300 kamiennych kręgów. Największy z nich, umiejscowiony w Avebury, ma ponad tysiąc metrów obwodu. W Polsce wiele kamiennych kręgów można odnaleźć na Pomorzu. Uważa się, że pochodzą z początków naszej ery i są pozostałością po wędrówkach germańskiego plemienia Gotów. Te najbardziej okazałe znajdują się nad rzeką Wdą w okolicach miejscowości Odry. Utworzono w tym miejscu rezerwat przyrody Kamienne Kręgi, który obejmuje dziesięć kręgów i prawie trzydzieści kurhanów. Badacze ustalili, że kromlechy w Odrach były miejscem zgromadzeń plemiennych. Jest możliwe, że dokonywano tam też pochówków, jednak najprawdopodobniej w późniejszym okresie, kiedy kręgi straciły swą pierwotną funkcję.

38

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


KAMIENIE W NASZYM ŻYCIU

Węsiory

Istnieją także inne ciekawe hipotezy – jak ta wysnuta przez niemieckiego geodetę Paula Stephana. Twierdził on, że kamienne kręgi były zorientowane względem siebie tak, że linie poprowadzone miedzy środkami wybranych okręgów wskazywały miejsca wschodu i zachodu słońca w trakcie przesileń. Niestety, ze względu na przemieszczenie się głazów na przestrzeni lat z ich pierwotnej pozycji, bardzo ciężko jest dowieść tej hipotezy. Z tego powodu obecnie wydaje się ona dość wątpliwa. Kamienne kręgi w Odrach przyciągają uwagę osób ze środowisk ezoterycznych, np. radiestetów. Niektórzy uważają, że kręgi tego typu powstawały w „miejscach mocy” posiadających nadprzyrodzone właściwości i często odwiedzają je w poszukiwaniu mistycznych przeżyć. W Odrach wyznaczono nawet obszar nazwany „elipsą”, w którym ta energia jest najsilniejsza. Podobno miejsce to charakteryzuje się promieniowaniem o wartości 120.000 jednostek w skali Bovisa, używanej przez radiestetów do pomiaru poziomu bioenergetycznego danego miejsca. Warto zaznaczyć, że promieniowanie powyżej 50.000 jednostek jest już uznawane za nadprzyrodzone, czy też „boskie”. Z tego też powodu wiele osób odwiedza elipsy w celach leczniczych i duchowych. Organizowane są nawet specjalne warsztaty i spotkania dla osób pragnących poczuć moc tych miejsc.

Tego typu zainteresowanie kamiennymi kręgami w Odrach niesie ze sobą pewne negatywne skutki. Przez nadmierną eksploatację kręgów przez archeologów amatorów oraz poszukiwaczy miejsc mocy, zniszczeniu ulegają mchy i porosty, które porastają głazy. Sprawa nie jest błaha, ponieważ spośród ponad 80 gatunków porostów, które zidentyfikowali naukowcy, znaczna część nie występuje nigdzie indziej na terenie Polski. Podobne kompleksy kamiennych kręgów znajdują się w miejscowościach Węsiory, Grzybnica i Brąchnówko. Tak jak w przypadku Odr, tamtejsze kromlechy oraz kurhany są pamiątką po Gotach przebywających na tych terenach od I do III wieku i również przyciągają poszukiwaczy miejsc mocy. Czy rzeczywiście kamienne kręgi mają właściwości, które się im przypisuje? Jedyny sposób, żeby to sprawdzić, to pojechać samemu i przekonać się na własnej skórze. Ale należy także pamiętać, żeby nie niszczyć porostów i traktować te miejsca z szacunkiem należnym zabytkowi liczącemu niemal dwa tysiące lat.

Stonehenge

39


PODATKI Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (dalej u.p.t.u.) przez wewnątrzwspólnotową dostawę towarów (WDT) rozumie się wywóz towarów z terytorium kraju (np. z Polski) na terytorium państwa członkowskiego innego niż terytorium kraju (np. do Czech). Aby jednak taka sprzedaż została uznana za WDT muszą zostać spełnione pewne warunki.

Wewnątrzwspólnotowa W dostawa towarów Po pierwsze: musi dojść do rzeczywistego przemieszczenia towarów pomiędzy krajami wspólnotowymi w ramach dostawy w rozumieniu u.p.t.u. Dla przykładu: przekazanie próbek nie stanowi dostawy, a więc wywóz próbek do kontrahenta z innego kraju wspólnotowego nie będzie stanowić WDT. W tym punkcie należy również zwrócić uwagę, jak terytorium Wspólnoty zostało określone dla potrzeb VAT (zob. art. 2 ust. 3 lit. a) u.p.t.u.). Na przykład Księstwo Monako traktuje się jako terytorium Republiki Francuskiej (pomimo, że Monako nie należy do UE), więc wywóz towarów z Polski do Księstwa Monako zostanie potraktowany jako WDT. Od statusu nabywcy także będzie zależało, czy dana transakcja zostanie uznana za WDT. Aby doszło do WDT nabywca musi być podatnikiem podatku od wartości dodanej zidentyfikowanym dla potrzeb transakcji wewnątrzwspólnotowych na terytorium innego państwa członkowskiego, czyli tzw. podatnikiem VAT UE lub osobą prawną niebędąca podatnikiem podatku od wartości dodanej, która jest zidentyfikowana dla potrzeba transakcji wewnątrzwspólnotowych na terytorium innego państwa członkowskiego. Tę okoliczność można potwierdzić w systemie VIES (w zasadzie wystarczy wydruk potwierdzający w a ż n o ś ć n u m e r u VAT U E z e s t r o n y : http://ec.europa.eu/taxation_customs/vies/). Warto również dodać, że dostawca nie musi być podatnikiem VAT UE, aby doszło do WDT. Jest to jednak jeden z warunków koniecznych do zastosowania stawki VAT 0%. Zatem sprzedaż towarów dla osoby prywatnej, np. z Polski do Niemiec, będzie opodatkowana jak sprzedaż krajowa.

40

Krzysztof Fornal

Odnośnie prawa do zastosowania stawki podatku 0%, należy również dodać, że poza warunkiem posiadania statusu podatnika VAT UE (przez obie strony transakcji), sprzedawca (polski podatnik) przed upływem terminu do złożenia deklaracji podatkowej za dany okres rozliczeniowy, musi także posiadać w swojej dokumentacji dowody potwierdzające, że towary będące przedmiotem WDT zostały wywiezione z terytorium kraju (Polski) na terytorium państwa członkowskiego innego niż terytorium kraju. Najczęściej będzie to dokument przewozowy, np. list CMR, a gdy polski podatnik nie posiada tego dokumentu, może również posłużyć się innymi dokumentami, z których jednoznacznie będzie wynikać fakt wywiezienia i dostarczenia towarów do nabywcy w państwie ich przeznaczenia, jak np. korespondencja handlowa z nabywcą, dokument potwierdzający zapłatę za towar lub dokument potwierdzający odbiór towarów (confirmation of goods). Jeśli podatnik nie uzyska dokumentów potwierdzających wywóz towarów przed terminem złożenia bieżącej deklaracji lub deklaracji za kolejny okres rozliczeniowy, zamiast ze stawką VAT 0%, będzie musiał wykazać taką sprzedaż ze stawką krajową (właściwą dla danego towaru). W razie późniejszego otrzymania dokumentów potwierdzających wywóz towarów w ramach WDT, podatnik będzie miał możliwość skor ygowania sprzedaży uprzednio wykazanej z krajową stawką oraz wykazanie WDT. Krzysztof Fornal – autor tekstu, pracuje na stanowisku Głównego Księgowego w Kancelarii Księgowych Sp. z o.o. z siedzibą w Strzegomiu. tel./fax: (74) 649 22 22 e-mail: biuro@kancelariaksiegowych.pl www.kancelariaksiegowych.pl

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


41


W Wartość pomysłu – Lex Pott

Konkurować można nie tylko ceną

42

W ofertach polskich zakładów kamieniarskich króluje standard. Posadzka, parapet, jakieś schody, ewentualnie płyta na ścianę. Czasem w ramach urozmaicenia prezentowany jest kominek czy zwykły stolik. Na tym zwykle koniec. Oczywiście zdarzają się zakłady współpracujące z architektami wnętrz, ale ci raczej traktują to jako dobrą „fuchę” i nie błyszczą nowatorskimi pomysłami. To raczej dziwne, bo przecież to, co nowatorskie i oryginalne zwykle ma cenę wyższą niż wynikająca z prostego przeliczenia: materiał + robocizna + niewielki zysk. Wyższa cena za designerski projekt coraz częściej nie razi już klientów. Przykładem niech będą lampy. Jeśli wybrać trzy najdroższe lampy w jakimkolwiek salonie oświetleniowym, to zwykle są to lampy z logo firmy projektowej lub podpisem projektanta na metce. Cena oczywiście nie zmniejsza zainteresowania nimi klientów, nawet jeśli ich wygląd jest wyjątkowo prosty lub zwyczajny. Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


ZNALEZIONE W SIECI Lex Pott to młody designer z Holandii. Urodził się w 1985 roku i studiował w Design Academy Eindhoven, którą ukończył w 2009 roku z wyróżnieniem. Od ukończenia studiów do dziś uzyskał wiele nagród i współpracował z wieloma firmami. Jego prace prezentowane są na całym świecie – między innymi w USA, Szwecji, Dubaju, Włoszech czy Niemczech. Podbiją zarówno galerie, jak i ekspozycje komercyjne firm, z którymi twórca współpracował. Pott ma na swoim koncie projekty dla takich firm jak &Tradition czy Hay, a o jego projektach pisało wiele czasopism na całym świecie, również z powodu nagród zdobytych w różnych konkursach. Lex Pott najchętniej pracuje z materiałami naturalnymi: drewno, kamień i metal. To materiały stosowane dość powszechnie, więc unikalność jego projektów jest tym większa. A ponieważ projekty Potta to najczęściej meble, w jednym z wywiadów zapytano go, czy to nie nudne obracać się w tak ograniczonej tematyce. W odpowiedzi projektant zauważył, że wszystko sprowadza się do sposobu „opowiadania”, do kolorów i emocji, jakie wywołuje gotowy projekt – „ludzie się zmieniają, dlatego muszą zmieniać się przedmioty”.

Prezentowane na zdjęciach prace to projekt zatytułowany „Fragments”. Prace powstały we współpracy z „The Future Perfect” – nowojorską galerią, w której aktualnie są prezentowane. Do wykonania użyto belgijskiego granitu Bluestone i kilku rodzajów marmuru. W tym cyklu Lex Pott inspirował się wyglądem kamienia, jaki można zobaczyć w kamieniołomach, i starał się wydobyć piękno naturalnych struktur i przełomów. W serii prac zestawił surowe fragmenty skał z ich obrobioną i wypolerowaną wersją. Wynik to niesamowite meble na pograniczu designu i sztuki. Te meble można oczywiście kupić. Ceny to kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy dolarów. Jak widać – pomysł designera włożony w kamień może przynieść całkiem przyzwoite dochody. Więcej zdjęć prac Lexa Potta oraz link do filmu z przygotowywania ekspozycji „Fragments” zamieszczamy na naszym profilu: www.facebook.com/ KurierKamieniarski. Dziękujemy Lexowi Pottowi, za pomoc przy przygotowaniu artykułu i udostępnienie zdjęć.

43


KAMIENIE W NASZYM ŻYCIU

DDlaczego tak?

Bogusław Skolak

Zastanawiam się dlaczego pomniki są wykonywane jak sprzęt AGD – jednorazowo. Pomniki winny być ponadczasowe, a wykonywanie w ten sposób, to jakby przyjmowanie założenia, że długo stać nie będą. Spacerując po Wrocławiu, zobaczyłem jeden z takich „jednorazowych pomników”. To pomnik Ofiar Zbrodni Katyńskiej postawiony w latach 1994-2000. Zdziwiłem się, że miasto z pięknymi tradycjami, pozwoliło sobie na takiego „knota”. Na zdjęciach widać mnóstwo błędów: widoczna niedoróbka nakrywy, źle spasowane elementy, niezlicowane płyty, nierówne krawędzie. Nawet klej w fudze napaćkany jak smoła na papie. Dodatkowo nakrywa jest za wąska, więc boczna płyta elewacyjna z pewnością wkrótce odpadnie. I wygląda na to, że odpadające płyty to znany opiekunowi tego pomnika problem. W internecie natrafiłem na zdjęcia, na których autorowi udało się przypadkiem uchwycić naprawdę żałosny widok: odklejone płyty stoją oparte o pomnik (zdjęcie z roku 2006, www.rodzinna-turystyka.pl). Trudno się dziwić, skoro nie były kotwione. A może zamiast okładzinowych płyt taniej i estetyczniej byłoby zrobić całość z elementów blokowych? W poprzednim tekście z cyklu „Dlaczego tak?” (KK nr 3/2016) wyrażałem swoje ciche marzenie, aby na obiektach publicznych były umieszczane informacje o autorach – w myśl życzenia „by partaniny wreszcie przestały być anonimowe”. Na tym pomniku zamontowano taką tablicę. Bardzo solidną, odlaną z brązu. Ale według mnie, chwały realizatorom ona nie przynosi.

zdj. arch. 2006 r.

44

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


TECHNOLOGIA Wielu przedsiębiorców z różnych branż, w tym i z kamieniarskiej, stale zastanawia się jak zwiększyć wydajność i zredukować koszty działalności. Kierunków działania jest tu wiele: począwszy od lepszych, wydajniejszych narzędzi i maszyn, poprzez tańsze materiały, nowe technologie, aż po zmianę organizacji pracy i zarządzania produkcją. Zdecydowana większość kamieniarzy zapytanych jak usprawnić pracę w zakładzie i zwiększyć wydajność, zacznie wymieniać nowoczesne maszyny CNC, nowy wózek widłowy czy suwnicę, nowe chwytaki do płyt, laserowe liniały i przyrządy pomiarowe, porządek w magazynie....

Woda chłodząca W to też koszt

Grzegorz Górski Silkam

Jednak niewiele osób wymieni wodę jako czynnik istotnie wpływający na jakość i wydajność produkcji oraz czynnik generujący znaczące koszty w firmie. Być może każdy uważa, że woda jest po prostu tania. Ale wymianę starych maszyn na nowe każdy poprze argumentem „ledwie” kilkuprocentowego ograniczenia zużycia energii lub kilkuprocentowym wzrostem wydajności samej obróbki. To, co jednostkowo nie daje istotnych kwot, przemnożone przez ilość godzin pracy w roku zaczyna tworzyć sumy, o które warto powalczyć. Podobnie należałoby przeliczyć koszt gosposdarki wodą, która w procesie obróbki kamienia jest wszechobecna. Korzystanie z miejskiej bieżącej wody w systemie otwartym będzie nieopłacalne – to wszyscy wiedzą. Najprostszą formą obiegu zamkniętego jest napełnienie osadników poziomych. Nawet gdy woda pochodzi z sieci miejskiej, nie stanowi dużego kosztu. Ale na tym pozytywy się kończą. Przecież krążąca poprzez osadniki woda oczyszcza się tylko z największych zanieczyszczeń. Do maszyn produkcyjnych leci z dnia na dzień coraz brudniejsza woda, powoli przypominająca szlam. Cierpi na tym zarówno jakość obróbki, jak i zużycie narzędzi oraz

46

wydajność maszyn. W pewnym momencie zbiorniki są już tak wypełnione osadem, że zupełnie przestają pełnić swoją rolę. Nie pozostaje nic innego, jak tylko zatrzymać produkcje i wymienić wodę. A to też są koszty: zakład musi wstrzymać produkcję, trzeba opłacić beczkowóz, często oddelegować ludzi do ręcznego usuwania pozostałości po odpompowaniu albo wynająć koparkę. Po wyczyszczeniu znowu zalewamy wodą osadniki i jest spokój na kilka, może kilkanaście, tygodni. Podsumujmy jednak koszty. Po pierwsze: woda, następnie beczkowóz, ewentualnie koparka. Ponadto wymiana wody trwająca kilka godzin – produkcja stoi, pracownikom trzeba płacić, a zniecierpliwieni klienci się denerwują. Do tego przyspieszone zużycie narzędzi oraz maszyn, często gorsza jakość obróbki, szybko zużywające się pompy oraz zatykające się rurociągi. No i wszechobecny szlam: na maszynach, na płytach, na placu zakładowym, a podczas czyszczenia osadników zwykle również na drodze dojazdowej do zakładu. Sposobem na likwidację – lub ograniczenie prawie do zera – wymienionych kosztów jest zainstalowanie urządzeń filtrujących wodę w obiegu Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


TECHNOLOGIA zamkniętym. Napełnienie instalacji jest kosztem jednorazowym i w zasadzie niewielkim. Co jednak jest tu najważniejsze, wody tej się nie wymienia. Raz napełniony system można eksploatować przez wiele miesięcy, a często lat, bez strat na jakości wody. Profesjonalne oczyszczalnie wody działają w systemie automatycznym zapewniając w zakładzie stałą jakość wody, przy jednoczesnym odseparowaniu 100% osadu. Osad ten jest prasowany w prasie filtracyjnej lub gromadzony w specjalnych workach, dzięki czemu jego usuwanie jest bezproblemowe i nie wymaga wstrzymania produkcji. Eliminujemy w ten sposób przestoje na czyszczenie i wymianę wody. Ponadto oczyszczalnia wody jest urządzeniem zajmującym znacznie mniej miejsca niż osadniki poziome. Czysta woda to też lepsza jakość obróbki kamienia i większa żywotność narzędzi oraz maszyn. Nie do wycenienia jest również czystość w hali, wokół maszyn i na placu, która w zasadzie jest naturalną konsekwencją pracy z czystą wodą. Oczyszczalnia wody pozwala całkowicie za-

pomnieć o problemie, jakim może być czystość wody technologicznej w zakładzie kamieniarskim. W niniejszym tekście celowo nie zostały podane żadne wyliczenia kwotowe, gdyż wartości poszczególnych pozycji mogą się znacznie różnić zależnie od regionu kraju i specyfiki zakładu. Jednak na podstawie przeprowadzonych analiz jednoznacznie można stwierdzić, że koszty zakupu i eksploatacji oczyszczalni wody całkowicie się zwracają już po około trzech latach jej użytkowania. Zwłaszcza, gdy urządzenie to jest odpowiednio dopasowane wielkością i parametrami do zakładu, w którym ma pracować. Omówione tu zostały jedynie aspekty ekonomiczne związane z wodą technologiczną w zakładzie kamieniarskim. Wspomnieć jednak należy jeszcze, że zastosowanie oczyszczalni wody gwarantuje spełnienie wymogów ustawy o odpadach i gospodarce wodnej poprzez ograniczenie zużycia wody i odprowadzania odpadów do środowiska.

47


ARTYKUŁ SPONSOROWANY Wdrożenie w spółce Metikam-Stone innowacyjnego produktu w postaci konstrukcji z aluminium lotniczego

AAluminium lotnicze w kamieniarstwie

48

Gdzie najczęściej wykorzystywane jest aluminium lotnicze, mówi już jego nazwa. Firma Metikam-Stone znalazła dla tego materiału jeszcze jedno zastosowanie. Wykorzystała go do wykonania innowacyjnej konstrukcji – suwnicy aluminiowej o nośności 1000-1500 kg. Wytwarzanie tego innowacyjnego produktu wykonanego z aluminium lotniczego wymagało zastosowania wycinarki laserowej, wyposażonej w laser charakteryzujący się wysoką dokładnością i precyzją. Metikam jest pierwszym na rynku polskim podmiotem wykonującym obróbkę aluminium lotniczego za pomocą wycinarki laserowej. Nowy produkt przeznaczony jest dla branży transportowej, zakładów kamieniarskich oraz innych firm, które w swojej codziennej pracy wykorzystują urządzenia, przy pomocy, których podnoszą i przenoszą znaczne ciężary. Konstrukcja wykonana z aluminium lotniczego służy podnoszeniu oraz przemieszczaniu przedmiotów o ciężarze maksymalnym 1000 kg lub 1500 kg w dwóch wersjach produktowych: z szyną o długości 4 lub 5 metrów.

Metikam zdecydował się na zastosowanie aluminium lotniczego z kilku powodów. Głównymi atutami tego materiału (w stosunku do konstrukcji ze zwykłego aluminium) są: zdecydowanie niższa waga przy jednoczesnym zwiększeniu wytrzymałości. Nie bez znaczenia jest także fakt, iż aluminium lotnicze nie wymaga tak częstej konserwacji. W porównaniu do tego typu konstrukcji, które są obecnie dostępne na rynku, a wykonane są ze zwykłego aluminium, nowy produkt wyróżnia się następującymi parametrami: – redukcja wagi konstrukcji do 30% procent, (konstrukcja waży zaledwie 68 kg) – wytrzymałość konstrukcji jest aż do 50% większa niż przy wykorzystaniu zwykłego aluminium. Wykorzystana w konstrukcji belka nośna posiada specjalnie zaprojektowany przekrój, tak aby uzyskać nośność 1500 kg przy jednoczesnej redukcji wagi profilu. W konstrukcji zastosowano także innowacyjny system mocowania KIPP, który sprawi, że podstawy podporowe będzie można ustawić w dowolnym miejscu, bez konieczności przesuwania całej belki nośnej, jak to ma miejsce w innych produktach. Dodatkową zaletą tego typu mocowania jest czas zamknięcia systemu, który trwa dosłownie sekundy.

System mocowania KIPP otwarty

System mocowania KIPP zamkniety

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


ARTYKUŁ SPONSOROWANY Kolejną zaletą tego rozwiązania jest możliwość ustawiania jej na nierównych powierzchniach. Jest to możliwe dzięki regulacji poziomu oraz regulowanym zakresie wysokości i szerokości. Wykonanie z aluminium lotniczego, a nie zwykłego, sprawia, że cała konstrukcja jest bardzo elastyczna, ale zarazem bezpieczna. Zastosowanie tego materiału powoduje możliwość lekkiego ugięcia pod ciężarem, jednakże nie ma to wpływu na nośność konstrukcji. Wynika to z plastyczności materiału. Po opuszczeniu ciężaru element wróci do pierwotnej formy. Dodatkowym atutem innowacyjnego produktu jest brak wymogu konserwacji urządzenia, jedynie przeprowadzenie corocznego przeglądu, który będzie oferowany przez producenta. Wyrób opatrzony jest certyfikatem CE i spełnia wszelkie niezbędne normy. Niewątpliwie najistotniejszym atutem suwnicy dla potencjalnego

50

klienta jest jej cena, niekiedy to ona odgrywa decydującą rolę przy zakupie – firma MetikamStone i w tej kwestii stanęła na wysokości zadania. Koszt tego innowacyjnego urządzenia w promocji to 4.500 – 4.800 zł netto odpowiednio za wersję z belką 4 m lub 5 m. W zestawie producent oferuje wózek jezdny z napędem łańcuchowym oraz wciągarkę.

Wyciąg na szynie

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


furmanek


KAMIENIARSTWO A.KEMPIŃSKI RÓŻNORODNOŚĆ KOLORÓW

SZEROKI ASORTYMENT

ROZSĄDNE CENY

KAMIENIARSTWO A.Kempiński oferuje HURTOWĄ sprzedaż płyt granitowych w szerokim asortymencie i kolorach oraz krawężniki i płyty chodnikowe inne budowlane BIURO: ul. Ceglana 8, Strzegom www.dd-kam.pl tel. 74 8 555 600 e-mail: biuro@ddkam.pl kom. 601 769 788 e-mail: phup.kempinski@gmail.com Adrian 663 735 604

52

FILIA: ul. Julianowska 24 Piaseczno tel. 74 8 555 600 kom. 501 137 673

Sierpien ´ 2 01 6

nr 4/2016 (83)


53


KAMIENIE

NNowości w RR Granity

Colonial White Zbliża się najgorętszy okres pracy w branży kamieniarskiej, zarówno w segmencie płyt budowlanych, jak i płyt nagrobkowych. Większość hurtowni kamienia przygotowała się do tego okresu wcześniej. Tak też zrobiła firma RR Granity. Tym razem poza kamieniami, które posiadała już w ofercie, proponuje swoim klientom wiele nowości, rzadko wcześniej spotykanych na polskim rynku. Przykładem może być marmur Argos czy kwarcyt marmurowy Montenerra (grubość 3 cm). W swojej ofercie firma posiada również często poszukiwane „pasy” z Absolut Black i Star Galaxy (grubość 3 cm). Dla poszukujących zamiennika nieosiągalnego Kashmir White firma sprowadziła podobny granit Colonial White oraz Victoria White.

Montenerra

Vitoria White

Segment nagrobkowy zapewne zainteresują szczególnie czarne granity: Bengal Black i Star Galaxy oraz Zimbabwe Monumental. Dla tych klientów przygotowano również ofertę płyt w grubościach 5 i 6 centymetrów z opisywanego przez nas w lutym (KK nr 1/2016) czarnego granitu Cambrian Black. RR Granity zapraszają do swoich hurtowni w Strzegomiu, Katowicach, Łodzi oraz Sufczynie.

Opracowano na podstawie materiałów firmy RR Granity.

54

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


WYDARZENIA

Zmiana terminu targów KAMIEŃ Nowy termin to 24-26 marca 2017 roku. W trosce o pozytywny przebieg wydarzenia oraz mając na uwadze dobro interesów klientów, Zarząd Wrocławskiego Przedsiębiorstwa Hala Ludowa Sp. z o.o. podjął decyzję o przesunięciu terminu Targów Branży Kamieniarskiej KAMIEŃ, zaplanowanych w dniach 24–26 listopada br. Wydarzenie odbędzie się w terminie od 24 do 26 marca 2017 roku pod nazwą Targi Branży Budowlanej i Kamieniarskiej TARBUD. Powyższa decyzja jest odpowiedzią na liczne sugestie klientów oraz coraz wyraźniej rysujące się tendencje wzajemnego przenikania się branż kamieniarskiej i budowlanej na płaszczyźnie biznesowej. Połączenie targów KAMIEŃ i TARBUD niewątpliwie powiększy zarówno grono wystaw-

ców jak i odwiedzających, a tym samym stanie się wyjątkowo obszerną i unikatową platformą spotkań handlowych w Polsce. Uzupełnienie programu targów licznymi wykładami i prelekcjami ekspertów i specjalistów gwarantować będzie wysoki poziom merytoryczny wydarzenia. Organizator przeprasza za niedogodności wynikające z przesunięcia terminu targów i zaprasza udziału w wiosennej edycji targów. Dla wystawców, którzy deklarowali udział w jesiennej imprezie przewidziano dodatkowe rabaty. Informacja opracowana na podstawie materiałów od organizatora – Wrocławskiego Przedsiębiorstwa Hala Ludowa Sp. z o.o.

Aktualizacja normy nazewnictwa kamienia Nowe wydanie normy ma uwzględniać kamienie polskie, które w tej chwili norma pomija. W Komitecie Technicznym 108 ds. Kruszyw i Kamienia Naturalnego przy Polskim Komitecie Normalizacyjnym trwa proces opiniowania związanego z wprowadzeniem nowego wydania europejskiej normy EN 12440 „Kamień naturalny – Kryteria mianownictwa”. Norma EN 12440 „Kamień naturalny – Kryteria mianownictwa” podaje sposób opisu kamieni naturalnych tak, aby informacja była przekazywana do klienta w sposób usystematyzowany i jednoznaczny. Integralną częścią tego dokumentu jest Załącznik A „Tradycyjne nazwy europejskich kamieni naturalnych”, w którym znajduje się lista pozyskiwanych kamieni naturalnych posegregowanych według kraju wydobycia. Obecnie na liście znajdują się materiały z 21 krajów europejskich: Austria, Belgia, Chorwacja, Czechy, Cypr, Dania, Finlandia, Francja, Niemcy, Grecja, Irlandia, Włochy, Luksemburg, Holandia, Norwegia, Portugalia, Słowenia, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria, Zjednoczone Królestwo. Niestety norma pomija Polskę, co wpływa negatywnie na postrzeganie naszej branży wśród zagranicznych partnerów. Teraz można to zmienić.

56

Aktualizacja normy daje możliwość dołączenia do „Załącznika A normy EN 12440” listy polskich kamieni naturalnych. Wiąże się to jednak z koniecznością zebrania informacji o polskich kamieniach oraz przygotwania tych informacji do przekazania do PKN. Sprawą posegregowania, uporządkowania i sprawdzenia zebranych danych zajmuje się Michał Firlej, który jest członkiem Komisji Technicznej 108 PKN. Naszym czytelnikom Michał Firlej jest znany z artykułów dotyczących badania kamienia, orzecznictwa w sprawach sądowych dotyczących kamieniarstwa oraz trafnych i dogłębnych opinii na temat jakości wykonywania niektórych robót kamieniarskich – osoba mocno zaangażowana w sprawy polskiego kamieniarstwa i członek zarządu ZPBK. Jak wiele polskich kamieni znajdzie się w normie, zależy tylko od nas! Do dnia 20.09.2016 r. można dostarczyć ankietę zawierającą opis kamienia na adres e-mail lub faks podany w ankiecie. W przypadku pytań porad udzieli Michał Firlej – telefon 695 164 288. Ankieta jest do pobrania pod adresem: http://www.kurierkamieniarski.pl/ankieta.pdf Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


WYDARZENIA

XV Kongres Kamieniarski ZPBK ZPBK zaprasza do udziału w Kongresie nie tylko członków Związku. Kongres odbędzie się w dniach 14-16.10.2016 roku w Chęcinach pod Kielcami. Miejsce wybrano nieprzypadkowo ponieważ właśnie tam mieści się, należące do Uniwersytetu Warszawskiego, Europejskie Centrum Edukacji Geologicznej. W pierwszym dniu kongresu uczestnicy zajmą się omówieniem bieżących spraw Związku, a także będą mieli do wyboru udział w dwóch panelach dyskusyjnych. Pierwszy dotyczyć będzie wypracowania wytycznych do stworzenia wewnętrznej, branżowej normy wykonywania nagrobków. Drugi panel dotyczyć będzie wchodzącego w życie od 1 stycznia 2017 roku, kolejnego etapu wdrażania dyrektywy dotyczącej charakterystyki energetycznej budynków, w kontekście wykonywania i montażu kamiennych elewacji. Drugi dzień kongresu poświęcony będzie zwiedzaniu. Najpierw uczestnicy odwiedzą Zakład Kamieniarski „Przywała” w Chęcinach i poznają jego profil produkcji. Następnie przystanek to Klasztor Misjonarzy Oblatów i Sanktuarium na Świętym Krzyżu, gdzie przedstawiciele firmy Furmanek, wykonawcy prac konserwacyjno-budowlanych, oprowadzą uczestników po odremontowanym, i częściowo odbudowanym obiekcie. Kolejnym celem wycieczki będą Kielce i najciekawsze kamieniarsko obiekty stolicy województwa.

Przewodnikiem będzie Jerzy Jędrychowski, znawca tematu i autor wielu książek, m.in. „Kamień w architekturze regionu świętokrzyskiego". Na ostatni dzień zaplanowano fakultatywne wycieczki do zamku w Chęcinach i do kamieniołomu Zygmuntówka. Zakwaterowanie, wyżywienie oraz obrady będą zorganizowane przez ZPBK w Europejskim Centrum Edukacji Geologicznej. ECEG to obiekt wyjątkowy, łączący geologiczne dziedzictwo ze współczesnością zamkniętą w nowoczesnej bryle. Kompleks, wielokrotnie nagradzany w konkursach architektonicznych, oddany został do użytku w 2015 roku. Położony jest w nieczynnym, wyjątkowo malowniczym, kamieniołomie Rzepka u stóp królewskiego zamku w Chęcinach. Nie trzeba być członkiem ZPBK, by wziąć udział w Kongresie. Informacje: www.zpbk.pl lub telefonicznie pod numerem 74 855 12 28.

Comiesięczne spotkania przy kawie i ciastku Nowy pomysł na integrację branży. Urok starych fotografii był pretekstem do spotkania ludzi związanych z naszą branżą. W środę, 3 sierpnia 2016 r., w sali konferencyjnej CAS KARMEL w Strzegomiu odbyło się spotkanie zorganizowane przez Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej i Klaster Kamieniarski. Tematem było „Kamieniarstwo i kamieniołomy na starej fotografii”. Spotkanie poprowadził historyk dr Marek Żubryd oraz kamieniarz Jacek Kałuża – zbieracz starych pocztówek i zdjęć ze Strzegomia. W spotkaniu wzięło udział ponad 20 osób, które miały okazję zobaczyć unikalne, często nigdzie nie publikowane kamieniarskie zdjęcia, pocztówki

i archiwalia z czasów przedwojennych. Wiele zdjęć przywołało wspomnienia, a prezentacja niektórych rozbudzała ożywioną dyskusję na temat miejsca ich wykonania. Organizatorzy zapowiedzieli, że spotkania będą odbywały się cyklicznie, w każdą pierwszą środę miesiąca. W pierwszą środę września zapraszają na spotkanie pt. „kamieniarstwo tysiąca i jednej nocy" czyli fotograficzna relacja Moniki Wilk-Lechniak z lipcowego wyjazdu polskich kamieniarzy do Iranu. Drzwi otwarte dla każdego kamieniarza i sympatyka naszej branży – kawa i ciastko czekają.

57


SPRZEDAŻ PŁYT • Strzegom • Graniczna • Kuru grey • Tokowski

Z a k ł a d

k a m i e n i a r s k i

GRANITEX W i e s ł a w

T r y b u s z e k

Strzegom ul. Armii Krajowej 55 tel. 601 93 34 23, 697 966 530

58

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


OGŁOSZENIA DROBNE

biuro@kurierkamieniarski.pl

NOWY SKLEP KAMIENIARSKI Hurtownia płyt i nagrobków

o

ie g

ls k cz a

al .W oj sk a

Po

a

an gl

M ick ie wi

DAM PRACĘ Zatrudnię pracownika do produkcji nagrobków. Błonie Mazowieckie, tel. 792 150 335 Sprzedam boczkarkę do płaszczyzn bocznych i skośnych, nowa, dług. 280 cm. tel. 792 617 816

PKP

Ce

Roma-Stone ul. Dworcowa 53 Strzegom tel. 693 407 055 romastone@op.pl ROMA-STONE facebook.com/romastone53

www.drobne.KurierKamieniarski.pl

D w co

or w

Wykonuję usługi cięcia bloków trakami linowymi 55 zł/m2. Zapewniam wysoką jakość usług jak i konkurencyjne ceny. Tel. +48 693 864 614

a

ka

Legnic

PKS

Do sprzedania zakład kamieniarski k/Strzegomia (ok. 12 km) w toku produkcji, położony w województwie dolnośląskim, oddalony od autostrady A-4 – 5 km. Kontakt: kampol@autograf.pl

e cyjn atrak y! cen

• płyty i nagrobki Brąz Królewski • litery i akcesoria Cagiatti • narzędzia do obróbki kamienia

Pomniki brąz królewski 210 x 250 cm, 2 płyty, 3 płyty i krawat w środku. cena 2.500 zł za sztukę. Tel. 501 192 623 Zbiornik sprężonego powietrza, poj. 2000 litrów, 10 atm., cena do uzgodnienia. Tel. 601 88 48 64 P l o t e r y g r a w e r u j ą c e w w w. S A U N O. p l przedstawicielstwo w Polsce.

Cyrkularka, konstrukcja żeliwna włoskiej firmy Monlevi dysk 700 stan tech. idealny stół obrotowy 2,1 x 3,55, laser. Sprzedam lub zamienię na kamień w płytach lub blokach Tel. 603 372 120 Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Artykuły BHP. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472, Tablice nagrobkowe grawerowane nietłukące wysyłkowo, www.tablice-nagrobkowe.pl, henryk.mocko@interia.pl, tel. 50 333 46 46 Sprzedam łupiarkę do kamienia PACON, nacisk 50 ton, cena do uzgodnienia. tel. 601 88 48 64 Sprzedam centrum CNC Bimatech Pratica STP, rok produkcji 2007, w pełni sprawna cena 12.000 € netto. Kontakt tel.: 95 751 97 00, 95 751 97 04, e-mail: purchasingdepartment@steinformpolska.pl

59


FELIETON Dawno temu, w liceum, uczęszczałem do klasy z bardzo rozszerzonym programem matematyki. To już nie były tylko typowe zagadnienia, z jakimi można się spotkać w czasie nauki. Kolejne działy matematyki to były oddzielne przedmioty. Wśród nich tak tajemnicze jak algebra abstrakcyjna, topologia liczb, geometria nieeuklidesowa itd. Poza konkretną wiedzą nauczyłem się dostrzegać różnicę między matematyką a rachunkami.

Matematyka a rachunki M Dariusz Wawrzynkiewicz

W zakresie, który nazywam „rachunkami” mieszczą się zadania, których rozwiązanie jest sprawą wiedzy i znajomości wzorów obliczeniowych. W takich zadaniach nie ma miejsca na twórcze myślenie. Inaczej w prawdziwej matematyce. Tu pojawiają się zadania, których rozwiązanie zależy od myślenia twórczego i umiejętności nieszablonowego stosowania wzorów. Przykładowo: o ile wyliczenie pochodnej z funkcji, nawet najbardziej skomplikowanej, to nadal jeszcze rachunki – to już rozwiązywanie całek, nawet niezbyt skomplikowanych, potrafi stać się wyzwaniem dla umysłu. Piszę o tym rozróżnieniu matematyki i rachunków, bo w biznesie też można by rozdzielić prowadzących biznes na takie dwie kategorie. Istnieją proste metody działania na rynku, opisane w literaturze i znane dość powszechnie, które pozwalają na osiąganie zadawalających rezultatów. Ale szczerze mówiąc genialnych rozwiązań w tym nie ma. Są też firmy, które wkraczają w swojej działalności na obszary, gdzie trzeba błysnąć pomysłem i nieszablonowym podejściem do problemów rynku, konkurencji i poszukiwania nowych klientów. Kiedyś jeden z zakładów produkował granitowe kolumny głośnikowe, inny zegary... Niestety, w naszej branży nadal brakuje współpracy z designerami. A o tym, co oni potrafią można się przekonać choćby oglądając projekty studentów na konkurs ogłoszony przez EGA i opisywany w poprzednim numerze Kuriera Kamieniarskiego lub czytając tekst na stronie 42 niniejszego wydania. Nie zapominajmy też o pomysłach prezentowanych co roku w Weronie.

60

Dlaczego o tym piszę? Bo klient, który chce zamówić łazienkę czy posadzkę może to zrobić w wielu miejscach. Firm, które ułożą kamień, jest wiele. Ale zaproponowanie czegoś nietypowego to wartość, którą można klienta zatrzymać u siebie. Byłem świadkiem rozmowy z klientem, który wprost deklarował, że przed podjęciem decyzji zamierza odwiedzić jeszcze kilka innych zakładów. Jednak po zaproponowaniu do łazienki kilku elementów wyciętych waterjetem i połączenia materiałów w różnych kolorach tak się zainteresował pomysłem, że złożył zamówienie. W innym przypadku przeważyła propozycja wykonania kamiennego wieszaka według ciekawego wzoru jako dodatek do zamówienia posadzki do przedpokoju. To właśnie taka prawdziwa matematyka – a nie zwykłe rachunki. Ona zaczyna się, kiedy zaproponujemy coś nietypowego – bo podeszliśmy do klienta indywidualnie i poznaliśmy jego gust oraz zrozumieliśmy oczekiwania. Często klientowi brak wyobraźni albo nie zdaje sobie sprawy z możliwości współczesnego kamieniarstwa. Warto więc pokazać mu trochę nietypowego podejścia do realizacji. Czasem wystarczy wstawienie fragmentu z innego materiału lub w innej obróbce powierzchni... Warto poświęcić trochę czasu na przeglądanie internetu i notowanie ciekawych pomysłów – nie tylko z kamienia. Pokazując takie pomysły klientom – nawet jeśli w finale zamówią tylko zwykłą posadzkę – przekazujemy im wiadomość, że potrafimy dla nich rozwiązać „trudne całki”. Życzę wszystkim pokochania takiej kamieniarskiej prawdziwej matematyki, a nie tylko zwykłego rozwiązywania zadań rachunkowych.

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


61


FELIETON O tym, że zaczyna się okres gorący zorientowałem się dość szybko. Zawsze przed gorącym Pani do mnie idzie z nożyczkami i takim warczącym czymś – to oznacza tylko jedno: strzyżenie. Wtedy trzeba siedzieć lub leżeć bez ruszania się i cierpliwie znosić usuwanie futra. Nie lubię tego strzyżenia, ale potem leżenie na chłodnej podłodze jest zdecydowanie przyjemniejsze. Widocznie jeśli ma być fajnie, to najpierw trzeba pocierpieć. Podobnie zresztą jest z inną „przyjemnością” – kąpielą. Trzeba przyznać, że po kąpieli to ta suczka z piątego piętra patrzy na mnie jakoś przyjaźniej i nie ucieka jak mnie widzi. I ludzie dłużej mnie głaszczą. Ale najpierw trzeba stać z mokrym futrem i nie wolno się otrzepywać. Brrr...

NNa upał strzyżenie Chivas

Byłem z Panem niedawno w prawdziwym zakładzie kamieniarskim. Ja już byłem po strzyżeniu i kąpieli, ale w zakładzie jakoś nikt, chyba od zimy, porządku nie zrobił: moja sierść po strzyżeniu trafiła do kosza na śmieci, a w zakładzie wszędzie pełno papierków, szmat, kawałków kamieni i kamyczków (jak ten żwirek dla tych paskudnych kotów, tylko nie tak równego i nie tak białego), który strasznie w łapy mi wchodził. Czekając na Pana przed budynkiem obserwowałem, jak co chwilę o taki kawałek kamienia ktoś się potykał. Dziwni ci ludzie. Że też nie potrafią wyżej łap podnosić. Potem z Panem wszedłem do innego budynku, w którym było głośno i ruszały się takie duże maszyny. Pan mówił, że to hala. Na dworze było ciepło, w hali straszny upał. Dziwni ci ludzie. Jak jeżdżę z Panem autem, to Pan coś naciska i wieje taki zimny wiaterek. Nawet jak to się kiedyś zepsuło, to Pan pomamrotał coś pod nosem i pootwierał okna. W sumie też było znośnie. W tej hali nie było ani zimnego wiatru, ani otwartych okien. Okna zresztą wyglądały tak, że chyba nawet by się nie udało ich otworzyć jak w domu, w którym mieszkam z Panem. Położyłem się na mokrej posadzce (Pan nie był zadowolony) i nic mi

62

się nie chciało. Ludziom, którzy też tam byli, też nie. Wcale mnie to nie dziwiło. Za to przewodnik tego stada – ten co wyglądał inaczej i był jakby większy – warczał na wszystkich. Pewnie dlatego, że im się nic nie chce. Ci ludzie w hali wyglądali też inaczej niż ludzie, których teraz spotykam na spacerze. To znaczy jak jest ciepło. Bo jak jest zimno, to wszyscy tak wyglądają. Takie mają grube ubrania jak moje zimowe futro. Prezentowałem się temu przewodnikowi stada, jak tylko mogłem, żeby zobaczył, że ja nie mam futra. Nie zwrócił uwagi. Dziwni ci ludzie. Pewnie byłoby im łatwiej, gdyby poszli na strzyżenie. Kończę pisanie, bo Pan poszedł do kuchni. Może wyjmie z lodówki jakiś smakołyk. Jakaś premia za ten upał w zakładzie kamieniarskim chyba mi się należy, nie?

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


K&K Automatic Machines Kosiorowscy Sp. J. 36-105 Cmolas, Cmolas 398b woj. podkarpackie, Polska tel./fax 17 283 74 66 tel. kontaktowy +48 607 656 791 WWW: www.machines.pl e-mail: biuro@machines.pl

Nasza oferta: boczkarki profilowe piły jednosuportowe piły linowe kruszarki łupiarki automaty polerskie szlifierki kolanowe frezarki do kamienia ploter grawerujący w kamieniu

59


FELIETON Każdy z nas to widział – choćby fragment. Choćbyśmy unikali i uciekali od tego, gdzieś nas dopadły: u rodziny, u kolegi, koleżanki albo nasza luba katowała któryś z tych programów co tydzień... Jakiś „Hell's kitchen”, „Kuchenne rewolucje” czy też inny dziecięcy „Masterchef”. Taka moda. Do tego każdy celebryta chce dziś pouczać Polaków, jak powinni się odżywiać. Stąd wysyp programów o gotowaniu, pieczeniu, wędzeniu etc.

KKamienne rewolucje

Jarek Mirowski

Nasza branża show takiego nie ma. I mam na myśli nie tylko naszą działkę, ale nawet całą branżę budowlaną (nie mylić z urządzaniem). Wspomnieć możemy jedynie program o znamiennym tytule „Usterka”, który czasem mógł nas dotyczyć. Jak nazwa wskazuje, w programie rzadko pojawiają się pozytywni bohaterowie. Zwykle za to pojawiają się klopsy i „fachowcy” ich dokonujący. Cóż... dla nas reklama z tego żadna – ot, trochę czarnego „pi-aru”. Kilka lat temu, Zamek Królewski, Warszawa Remont Arkad Kubickiego. Demontaż chodników tuż przed wejściami: granit Strzegom, grubość 5 cm, montaż na półsuchej – duże płyty: ani lekkie ani wygodne do ułożenia. Zebrało się tego kilkadziesiąt metrów. Ktoś zapomniał zrobić zdjęcia i tydzień po ułożeniu trzeba było większość płyt ściągać ponieważ nikt nie wiedział, gdzie są studzienki kanalizacyjne... Niedawno, duża budowa w warszawskim City, budynek projektu znanego architekta I tu też klops. Kamieniarze montują okładziny ścienne z płytek. Dochodzą do otworu drzwiowego i kierownik każe zostawić im miejsce na ościeżnice – nie wiadomo bowiem jakiej będą szerokości. Kilka dni później dowiadują się, że od dawna wiadomo, iż żadnych ościeżnic nie będzie, a w ich miejscu powinien być zamontowany zgierowany kamień.

64

Klika lat wstecz, znany budynek – prezent od Wielkiego Brata Remont basenu olimpijskiego – przebudowywana jest cała niecka. Prawie na koniec okazuje się, że basen nie ma olimpijskich wymiarów. Również warszawskie Centrum, budowa współczesna Podkonstrukcja stalowa umożliwiająca wykonanie drzwi z kamienia. Po miesiącu ustaleń i przepychanek o to, czy ktoś zmodyfikuje istniejące drzwi, czy powstaną nowe, czy drzwi całkowicie znikną, konstrukcja się pojawia. Oczywiście taka, że nic się na niej zamontować nie da... Niezależnie od tego czy to budowa mała czy duża, to „dom uciech z paniami lekkich obyczajów” – mówiąc eufemistycznie – pojawić się może się wszędzie. Nie ma na to reguły. Choć w sumie jest jedna: jest ogromna szansa, że zobaczymy go już na kolejnej budowie, w której przyjdzie nam uczestniczyć. Co więcej: ten nietwórczy chaos zwykle dotknie nas bezpośrednio. Bo ciężko coś w tym niezorganizowaniu zaplanować, szczególnie jeśli jesteśmy tylko małym trybikiem, którego możliwość wpływu na sytuacje są niewielkie, a wręcz żadne. Za to ów chaos na nas działa jak wybuch wulkanu na Islandii na ruch lotniczy w Europie: dopada nas i uziemia wszystkie nasze plany.

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


FELIETON I wtedy pojawiają się oni

Tak jest

Inspekcja nadzoru. Niczym budowlana Gessler w parze z Ramseyem, cali na biało, wpadają na budowę, łapią wszystkie projekty, wywalają przez okno z trzydziestego drugiego piętra i wrzeszczą na kierownika, żeby się zorganizował. Później przechadzają się majestatycznie po budowie i kopią walające się po posadzce profile aluminiowe. A potem wpadają za tydzień i sprawdzają dokumentacje powykonawcze. Modlimy się w duchu, żeby nie wpadli na nasz zakład i nie zaczęli ciskać frezami w naszych pracowników.

Czasami sami jesteśmy sobie winni, bo chaos pielęgnujemy. Naprawianie świata zaczyna się zawsze od siebie – tu też tej zasady wypadałoby się trzymać. Niestety... Kiedy się próbuje, tryby świata potrafią tę próbę zniweczyć. Udanych kamiennych rewolucji z pozytywnym efektem we własnych firmach życzę. A najlepiej gdyby ten porządek, powstały w wyniku ich przeprowadzenia, przeniósł się szczebel wyżej: na budowy, na których przyjdzie nam pracować!

Budowlane rewolucje Przydałyby się na wielu budowach. Często człowiek zastanawia się, po co na nich harmonogramy i projekty, którymi wytapetowane są biura budowy (ani to Picasso, ani Pollock, ale może ktoś lubi na to patrzeć). Jeśli faktycznie diabeł jest panem chaosu, na pewno mieszka na jakiejś budowie olbrzymiego centrum handlowego.

65 19


DIAMBOŻ “DIAM-BOŻ” Sklep kamieniarski sklepkamieniarski

Strzegom, ul. św. Anny 13, tel. 691 379 901, (74) 855 03 58

Złoto (książeczka) 8*8,12*12 cm * 25 płatków – podwójne (extra mocne) 23,75 K, 24K Luz – Transfer , Ceny konkurencyjne. Białe /Księżycowe, złoto puder, srebro płatki, szlagmetal 16 cm x 100 pł/kwiatki Mixtion: 1h, 3h, 12h, kolner, agaty, noże, pędzelki, poduszki, szelaki, pigmenty, folie do liter. Farby – złoto i srebro w proszku, Jo sonja, Durol, Levis, kremy i lakiery pozł. Liberon, Goldfinger. Tanie rzepy na mokre płaszczyzny O 100 kpl. 8 szt = 100 zł oraz na wałek O 75/100 mm i inne. Celma (części) - 1100 W, 1950 obr./min - 230 - 110 V Celma - 1300 W, 2050 obr./min - 230 V (na wodę z bezpiecznikiem) Flex 110V - 230 V, LW 2402, 1202, 1703, 1503. WYPRZEDAŻ BOSCH-FLEX, 230V, 802VR, 603VR, LG1504VR, LD1709 FR,LWI 1503, DO PRACY NA MOKRO. RABAT DO 30% FREZARKA FLEX (wózki-frezy) – 2200 W, 1800-5850 obr./min –230V. FEIN-udar, 230V. GRAWERKI, głowice szlifierskie wahliwe 2, 3, 4, 6–segmentowe, paski antypoślizgowe gumowe, podnośnik 2,5 T, młotki pneumatyczne, narzędzia do rzeźbienia, filce, ławki przygrobne, znicze, cynasy, linki, segmenty i odpady diamentowe, wagony i ściernice diamentowe O100/130/150 uchwyty do wagonów, kotwy, dłuta, transformatory, krzyże, lampiony, wiertła, wazony, chemia, nakolanniki, fartuchy, rękawki, kredki, pastele, kleje, silikony, kątowniki ze stopką, frezy O 100-400 mm, dyski, tanie piły do: granitu, betonu, asfaltu, piaskowca.

PROWADZIMY RÓWNIEŻ SPRZEDAŻ WYSYŁKOWĄ SKLEP INTERNETOWY WWW.DIAMBOZ.PL , DIAMBOZ@DIAMBOZ.PL

66

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


CENY HURTOWE GOTOWE NAGROBKI PŁYTY 120 x 250 cm 90 x 190 cm 5 cm 6 cm Tokowski

3.400,-

2.150,-

495,-

533,-

Elita

2.800,-

1.800,-

350,-

370,-

Nowodanielówka

3.350,-

2.100,-

431,-

472,-

Graniczna

2.200,-

1.300,-

200,-

220,-

Strzegom Żbik

1.800,-

1.100,-

180,-

200,-

Kośmin

2.600,-

1.600,-

240,-

290,-

Brąz Królewski

1.000,-

700,-

Ponad 200 nagrobków na placu! Oferujemy również: – ramy betonowe, – płyty stropowe, – katakumby, a także usługowe cięcie kamienia. GM Granix ul. Spacerowa 28 Lipsko (woj. mazowieckie)

tel. 509 075 418 tel. 501 897 948 www.gm-granix.pl

Warszawa

Radom Lipsko

Lublin

Skarżysko-Kamienna

Sandomierz


69


58-141 STANOWICE ul. Świebodzka 38 tel. 74 855 79 12 fax: 74 855 79 11 kom. 609 601 530

®

HURTOWNIA BLOKÓW, PŁYT I OFLISÓW GRANITOWYCH Z CAŁEGO ŚWIATA Kompleksowe usługi kamieniarskie: • produkcja i montaż nagrobków, • parapety, schody, blaty

NOWOŚĆ! płytki granitowe

Usługowe cięcie bloków i polerowanie

e-mail: kluczbud@op.pl

70

www.kluczbud.cba.pl

Sierpien ´ 201 6

nr 4/2016 (83)


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Kurier Kamieniarski nr 4/2016 (83) by Kurier Kamieniarski - Issuu