Skip to main content

Prawda o Rudzie Śląskiej 04/2013

Page 1

Bieżące informacje z miasta: www.naszagazeta.info Rozmowy

str 6-7

Jarosław Kaczyński

Nr 04 (14)

kwiecień 2013r.

Mirosław Sekuła Media

Polityczna

str 3

Klawe jest życie klakiera

stłuczka Samorząd

str 2

Trwa akcja zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum

Czy zamieszanie wokół nazwy ronda str 8-9 miało na celu rozbicie i osłabienie rudzkiej prawicy przed zbliżającym się AUTO SERVICE TOBOŁA MECHANIKA, DIAGNOSTYKA KOMPUTEROWA referendum? I KLIMATYZACJA SAMOCHODOWA

SCHODY TOBOŁA

I INNE

465

41-707 RUDA ŚLĄSKA - KOCHŁOWICE, ul. Oświęcimska 173

32 / 248 79 12 kom. 508 281 989

tel.

www.autoservice-toboła.cba.pl tobola.service@gmail.com

ul. Wojska Polskiego 43, 43-186 ORZESZE, tel. 888 273 896, www.schody-jurrex.pl


2

AKTUALNOŚCI kwiecień 2013r., PRAWDA O RUDZIE ŚLĄSKIEJ

W Elblągu w wyniku referendum odwołano władze miasta. Tymczasem w Rudzie Śląskiej na dobre rozkręca się akcja zbierania podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydent Grażyny Dziedzic.

Przysłuchuję się czasami publicznym wypowiedziom niektórych rudzkich radnych i sam nie wiem, czy śmiać się z tego albo płakać. Myślę, że to drugie rozwiązanie jest bardziej trendy w naszym mieście, ponieważ publiczne ronienie łez weszło ostatnio w krew samej prezydent miasta. Odpieram od razu zarzut, że jestem gruboskórnym chamem, który ironizuje z płaczącej niewiasty. Nic podobnego. Kiedy widzę płaczącą kobietę też wilgotnieją mi oczy. Natomiast, kiedy ktoś płacze za często, to się uodparniam na taką sytuację i zaczynam zastanawiać się, czy to jest kolejne chwilowe wzruszenie, silne emocje, a może coś innego? A wracając do radnych. Otóż lewicowi rajcowie strofują ostatnio Jarosława Kanię z PO za to, że rzekomo traktuje panią prezydent w sposób, w jaki nie godzi się odnosić do kobiety. Radny Dariusz Potyrała uczynił to z mównicy Sali Sesyjnej, a Józef Osmenda przed kamerami telewizji Sfera. Żal mi się zrobiło Jarosława Kani, bo facet wygląda na dżentelmena, dobrze się zachowuje, mówi do rzeczy. Jednym słowem: stara się, ale coś mu zdaniem niektórych kolegów nie wychodzi. Zostawmy już ten żartobliwy ton. Warto się zastanowić, skąd lewicowa wrażliwość wspomnianych radnych znajduje ujście akurat w obronie kobiecej czci pani prezydent miasta. Jeżeli pójdziemy tym tropem, to pod jej adresem nie powinno paść ani jedno słowo krytyki, bo może dojść do niezręcznej sytuacji, kiedy poleją się łzy. A wtedy, zamiast zastanawiać się nad sytuacją miasta, wszyscy dżentelmeni zaczną nerwowo łapać się za kieszenie w poszukiwaniu husteczki.

Nie lękajcie się referendum Przygotowania do referendum budzą coraz więcej emocji wśród mieszkańców miasta. Czytelnicy dzwonią do naszej redakcji, a najczęściej powtarza się pytanie:

Godula

- Czy władze miasta mają dostęp do nazwisk osób, które podpisały się na listach z wnioskiem o referendum? Odpowiedź brzmi: NIE. Listy z podpisami wędrują bezpośrednio do komisarza wyborczego w Katowicach. Zresztą w czasach demokracji i wolności słowa strach przed zemstą władzy jest reakcją trochę niepoważną. Dzięki staraniom Danuty Pietraszewskiej, rudzkiej posłanki PO, nasze miasto może otrzymać 300 mln zł dofinansowania na kolejne etapy budowy trasy N-S. Przypomnijmy, że prezydent Grażyna Dziedzic starała się już o pozyskanie środków unijnych na ten cel, ale rudzki projekt trafił w ubiegłym roku na 29 miejsce listy rezerwowej, co oznaczało zerowe szanse na przyznanie dotacji.

POruszą

trasę N-S?

Jak dotąd z trasą N-S były same problemy. O pół roku opóźniło się oddanie pierwszego odcinka drogi.

U

rząd Marszałkowski Województwa Śląskiego opublikował niedawno listy rankingowe projektów transportowych przewidywanych do realizacji z funduszy unijnych w latach 2014 - 2020. W kategorii projektów regionalnych Ruda Śląska zajęła dru-

gie miejsce. Skąd nagle taki awans? Nie jest tajemnicą, że przygotowanie dobrego projektu to tylko część sukcesu. W tych czasach większość instytucji i samorządów potrafi pisać prawidłowe wnioski o dotacje. Za dużymi projektami trzeba lobbować i przeko-

nywać odpowiedzialne osoby o ważdziwnie brzmią relacje w niektórych ności przedsięwzięcia. Lobbing Gramediach, które sukces w tej sprawie żynie Dziedzic idzie słabo. Jak się nieprzypisują władzom miasta. oficjalnie dowiedzieliśmy, prezydent (Jan) Rudy Śląskiej nie spotkała się ani razu z marszałkiem województwa, REKLAMA IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII aby przekonać go do zmiany decyzji w sprawie dofinansowania N-S. Na prośbę rudzkich struktur Platformy Obywatelskiej, takie starania podjęła za to poseł Danuta Pietraszewska. Rozmawiała w tej sprawie nie tylko z Mirosławem Sekułą, marszałkiem województwa, ale także z Elżbietą Bieńkowską, minister Rozwoju Regionalnego, która sprawuje nadzór nad rozdziałem większości środków unijnych przyznanych Polsce. Na efekt tych starań nie trzeba było długo czekać. Jest duża szansa, że dostaniemy pieniądze na budowę drogi. W tym kontekście trochę

Wspieramy budowę Domu Hospicyjnego w Rudzie Śląskiej.

Przekaż

1% podatku.

Dziękujemy za każdą przekazaną złotówkę. Konto: 69 1050 1243 1000 0023 5595 0334 Wydawca: F–PRESS Beata Leśniewska, 43–190 Mikołów, Rynek 7, II p. Gazeta wpisana do rejestru dzienników i czasopism pod nr: PR 2308 ISSN: 2299-2901 Portal: www.naszagazeta.info

Redaktor naczelny: Jerzy Filar. Reklama: Magdalena Szałowska, Sebastian Sroślak. Foto: Maciej Geyer Współpraca: Wioletta Tkocz, Tadeusz Piątkowski, Robert Dłucik. Druk: Agora Poligrafia, Tychy, ul. Towarowa 4. Redakcja nie zwraca niezamówionych materiałów. Za treść ogłoszeń odpowiada reklamodawca.

Redakcja: redakcja@naszagazeta.info, tel. 509-797-881, 32 209 18 18 Dział reklamy: reklama1@naszagazeta.info, tel. 606 221 496, reklama@naszagazeta.info, tel.790 887 729.


www.naszagazeta.info

kwiecień 2013r., PRAWDA O RUDZIE ŚLĄSKIEJ

3

Klawe jest życie klakiera „Wiadomości Rudzkie” dostały od miasta ponad 175 tys. złotych na publikację „Rudzkiego Informatora Samorządowego”. Sprawa jest co najmniej dwuznaczna, ponieważ gazetę wydaje komunalna spółka. Po co miasto wyciąga pieniądze z kieszeni podatnika i płaci swojej firmie za usługi, które może wyegzekwować za darmo?

W

branży wydawniczej panuje zasada, że gazety raczej nie piszą krytycznie o swoich konkurentach. Nie łamiemy tej reguły, bo „Wiadomości Rudzkie” nie są dla nas konkurencją. Mamy spore wątpliwości,

czy to jest jeszcze gazeta, czy już biuletyn propagandowo-informacyjny. Na wolnym rynku medialnym nie do zaakceptowania jest taka forma zależności, a raczej uzależnienia wydawnictwa od ośrodka władzy. „Śląskie Media”, firmujące „Wiadomości Rudzkie”, są podłączone finansową kroplówką do Urzędu Miasta i podległych mu jednostek. Jak to się ma do wiarygodności informacji, rzetelności przekazu, obiektywizmu

bowych teksty przygotowują i „łamią” pracownicy działu promocji. Jedyną usługą zewnętrzną jest druk i rozwóz gazety. Pod względem finansowym sytuacja nie budzi zastrzeżeń. Tak jest przejrzyście, a przede wszystkim uczciwie

„Wiadomości Rudzkie” i bez tego zastrzyku nie robią nic innego, jak pisanie o rudzkim samorządzie, bo taki jest cel tej gazety i potrzeba jej właściciela,

ocen i opinii? Można jeszcze długo ciągnąć ten moralizatorski wątek, ale kogo tak na dobrą sprawę to obchodzi? Dla mieszkańców ważny jest problem kasy.

Ich kasy, która nieprzerwanym strumyczkiem i w różnych formach płynie do spółki, która teoretycznie powinna radzić sobie na rynku i przynosić miastu dochód, zamiast je doić. W czasie kampanii w 2010 roku kandydująca na urząd prezydenta Grażyna Dziedzic rzuciła hasło, które stało się wzorcowym przykładem łamania obietnic wyborczych. W skrócie brzmiało to tak: jeżeli będę prywatyzowała jakieś spółki miejskie, to na pewno nie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, ale „Śląskie Media”, ponieważ cenię niezależne dziennikarstwo. PEC został sprzedany w 2011 roku. „Wiadomości Rudzkie” wciąż są w rękach

władzy, mając na swoim koncie takie przebłyski „niezależnego” dziennikarstwa, jak posądzenie byłej, nieżyjącej już skarbniczki miasta, o przywłaszczenie budżetowych pieniędzy. Do gazety płynie kasa z komunalnych ogłoszeń, reklamują się tam miejskie spółki, a teraz doszedł informator samorządowy. Można zapytać o ekonomiczne uzasadnienie tej finansowej pompy. Bo przecież pranie pieniędzy albo zbieranie funduszu na przyszłą kampanię wyborczą nie wchodzą w grę. W innych miastach też funkcjonują tego typu gazetki. Na przykład Katowice mają swój biuletyn samorządowy, ale do jego prowadzenia nie powołano spółki. W ramach obowiązków służ-

wobec mieszkańców. Natomiast w Rudzie Śląskiej zasady funkcjonowania „Śląskich Mediów” budzą całą masę spekulacji i niedomówień. Mieszkańcy i radni nie mogą doprosić się konkretnych informacji na temat skali faktycznego wsparcia ze strony miasta dla wydawcy biuletynu, ponieważ spółki obowiązuje tajemnica handlowa. W uzasadnieniu wpompowania kolejnych 175 tys. zł do „Śląskich Mediów” napisano, że miastu zależy na dotarciu z informacją o pracy samorządu do jak najszerszej liczby mieszkańców. Problem w tym, że

czyli prezydent miasta. W tym nieco ponurym krajobrazie rudzkiego rynku medialnego jest także wątek radosny. Lektura niektórych publikacji „Wiadomości” może dostarczyć Czytelnikowi wiele frajdy, przywołując w pamięci nieśmiertelną scenę z komedii „Miś”, kiedy trener Jarząbek śpiewał do pustej szafy… . Jerzy Filar

REKLAMA IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII

DOM POGRZEBOWY HOFMAN" "

Jeżeli się boisz, nie reklamuj się. Jeżeli chcesz dotrzeć z informacją do masowego klienta skorzystaj z oferty jaką daje bezpłatna

„Prawda o Rudzie Śląskiej” oraz portal internetowy www.naszagazeta.info

USŁUGI POGRZEBOWE I KREMACYJNE

Tanio

Skutecznie www.hofman-dompogrzebowy.pl

Ruda Śląska-Wirek, ul. Nowary 27 tel. 32 24-00-388, 32 24-22-627

Profesjonalnie 20 tys. egzemplarzy Kolportaż bezpośredni we wszystkich dzielnicach miasta Zapytaj o warunki reklamy:

redakcja@naszagazeta.info Tel: 606 221 496, 790 887 729


4

WOKÓŁ NAS kwiecień 2013r., PRAWDA O RUDZIE ŚLĄSKIEJ

Listy

Fotoszopka

Czy w tych ciężkich czasach są jeszcze wartości, których należy się trzymać?

Czy nikt w tym mieście nie myśli?

J

estem właścicielką domu jednorodzinnego w Rudzie Śląskiej i nie podoba mi się to, że śmieci zmieszane będą wywożone z takich nieruchomości jeden raz na dwa tygodnie. Dwa razy w tygodniu z bloków, gdzie śmietniki oddalone są często dość sporo od bloku. A my, którzy mamy kubły przy samym budynku (bo często inaczej się nie da, bo dalej to już nie nasz teren) będziemy wąchać smrody. Teraz, kiedy miałam umowę z PUK-iem ustaliłam sobie, że przyjeżdżali raz w tygodniu po śmieci zmieszane, bo wcześniej, jak przyjeżdżali co drugi tydzień to latem był taki smród, że nie dawało się wejść do domu. Nawet dzieciaki nie mogły się bawić przed domem. Pytam więc: Ma być lepiej dla mieszkańców czy gorzej ? Dlaczego sama nie mogę zdecydować i zapłacić za to, ile razy przyjadą po moje śmieci?? Mam kombinować i rozwozić je po mieście do śmietników osiedlowych?? To ma być XXI wiek???? Czy nikt w tym mieście nie myśli?

Prezydent Grażyna Dziedzic i Andrzej Rozenek, poseł Ruchu Palikota podczas spotkania w Rudzie Śląskiej.

Wiara, Nadzieja i Palikot

Proste pytania

W

nawiązaniu do sytuacji zaistniałej na terenie miasta chciałem zadać kilka pytań: 1) Czy z moich podatków opłacane są, wybrane wcześniej przez miasto w przetargach, firmy odpowiedzialne za zimowe utrzymanie dróg i szczególnie chodników? 2) Jak się Państwu wydaje, czy w przypadku opadów śniegu wypada najpierw odśnieżyć teren przed magistratem, w którym pracują za pieniądze z moich podatków, a który rozpoczyna pracę później niż zakłady pracy, do których przez miasto trzeba dotrzeć, żeby na podatek, z którego magistrat żyje, zarobić? 3) Czy to z moich podatków opłacani są stosowni urzędnicy magistratu, którzy powinni nadzorować pracę firm wybranych w przetargach, a zajmujących się zimowym utrzymaniem dróg i chodników - szczególnie chodników? 4) Czy pozostawienie chodników (właściwie powinno być olanie zamiast pozostawienie), w stanie w jakim miało to miejsce w dniu 01.04.2013, czyli w stanie uniemożliwiającym Foto. Maciej Geyer swobodne poruszanie się po mieście z wózkiem dziecięcym, jestem elementem polityki proroa sprawa do naszej redakSprawą już rok temu zainteredziców dzieci uczęszczających jeśli pozwolą na to środki w buddzinnej miasta? cji wraca jak bumerang. sowali się rudzcy urzędnicy, do szkoły przy ulicy Chryżecie miasta. Przez rok nie poz5) Czy pozostawienie chodników (właściwie A o tym, że nic się w niej nie przygotowujący odpowiedź na zantem, to jednak nie błahostka. woliły. Mieszkańcy liczą, że być powinno być olanie zamiast pozostawienie), zmieniło, informują nas na interpelację radnego WładyNasze pociechy często wracają może teraz uda się znaleźć piew stanie w jakim miało to miejsce w dniu bieżąco mieszkańcy. Chodzi sława Kucharskiego. Zapropoze szkoły w mokrych butach. Na niądze na ten, w gruncie rzeczy 01.04.2013, czyli w stanie uniemożliwiającym o wejście na plac Szkoły Podnowali kilka wariantów rozwiądodatek kałuża przed furtką nadrobny remont. swobodne i BEZPIECZNE poruszanie się po stawowej nr 30 i Gimnazjum zania problemu, ale zaintereraża uczniów na niebezpieczeń(wt) mieście niepełnosprawnym (obojętnie czy na nr 3 przy ulicy Chryzantem sowanym nie pozostawili złustwo. Nie ma w tym stwierdzeniu wózku, czy o kulach) i starszym, jestem elew dzielnicy Ruda, oczywiście dzeń, roboty zostaną wykonane, przesady. Dzieci wprawdzie momentem polityki miasta wobec osób niepełnonie o główne, znajdujące się na głyby pójść kilkaset metrów REKLAMA IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII sprawnych i starszych? wzniesieniu, ale o boczne, usydalej i wejść od frontu budynku, 6) Czy skoro są administratorzy, którzy potrafią tuowane od ulicy Magnolii. ale dzieci jak to dzieci…wolą dać szansę swoim dłużnikom na odpracowanie Tuż przed bramą wejściową noprzejść z tornistrem na plecach SKIN&BODY zaległości, np. przy odśnieżaniu, to czy np. torycznie zbiera się woda. Wielprzez ogrodzenie. W najMOPS skierował do swoich podopiecznych kość kałuży zależy wprawdzie lepszym razie zniszczą płot, propozycję możliwości zarobienia przy np. praod intensywności odpadów i pow najgorszym zrobią sobie 41-710 Ruda Śląska - Wirek, cach na rzecz miasta np. takich jak odśnieżanie, ry roku, ale rzadko znika ona zukrzywdę - mówi mama dwójki ul. Obrońców Westerplatte 36 ale nie tylko? Takie trochę proponowanie wędki pełnie. Potwierdzamy słowa uczniów SP 30. C.H. Domino zamiast ryby. mieszkańców, kiedy wyko(wejście z parkingu Lidla, parter) REKLAMA IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII 8) Czy miasto ma może podpisane jakieś umonywaliśmy zdjęcie dzień Rejestracja: 72 15 19 850 wy z firmami z terenu miasta, które dysponują był bardzo słoneczny. sprzętem takim jak koparko-ładowarki, samo- Staraliśmy się zainteresoprofesjonalne usługi w zakresie chody samowyładowcze, które mogłyby świadwać tym, być może dla kopielęgnacji twarzy, ciała, dłoni i stóp. czyć usługi na rzecz miasta koordynowane goś błahym, problemem Naszym klientom zapewniamy najwyższy przez Centrum Zarządzania Kryzysowego Urząd Miasta. Dla nas, ropoziom bezpieczeństwa i higieny. i Ochrony Ludności, na wypadki Posiadamy własny autoklaw takie jak prima aprilisowy śnieg? REKLAMA IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII do medycznej sterylizacji narzędzi. Jeżeli ma, to dlaczego nie korzysta Studio Strzyżenia i Pielęgnacji Zwierząt - 40 zł z nich? I tu nie chodzi tylko o mnie, Chcąc zapewnić wysoką jakość usług Szkółka Jeździecka - jazda konna niepełnosprawnych, starszych. Tu podążamy za trendami światowych marek 20 zł / 1 godz. chodzi również o to, że kiedyś Hotel i Świetlica dla Małych Zwierząt przodujących na rynku kosmetycznym. 5 zł / doba np. pogotowie do kogoś nie zdąży na W swojej ofercie posiadamy również czas, bo się zagrzebie, co jest możmakijaż permanentny, przedłużanie rzęs, liwe w takich warunkach nawet na masaże na urządzeniach Rolletic, zimowych oponach. liposukcję ultradźwiękową9) Czy z moich podatków utrzymy-modelowanie sylwetki, redukcja cellulitu. wany jest kolejny Skład Prezydentów i RM, którzy nie mają żadnego innego pomysłu na perspektywy zawodowe Rudzian i przy- Ruda Śląska (Nowy Bytom) szłość mienia Rudzian niż uczynieRuda Śląska - Kłodnica Pl. Jana Pawła II 3b/1 nie Rudy Śląskiej wasalem górul.Gabrieli Zapolskiej 26 (w bramie, obok Szewca)

Z tornistrem przez płot?

T

tel. 530-870-519

Posiadamy sterilizator szpitalny do narzędzi

FIRANY

www.salonkosmetyczny36.pl

SALON


5

www.naszagazeta.info

kwiecień 2013r., PRAWDA O RUDZIE ŚLĄSKIEJ

Listy

Najdroższa woda Cena brutto wody i odbioru ścieków

i ścieki Na stronie internetowej www.cena-wody.pl można znaleźć informację, ile kosztuje woda i odbiór ścieków w 500 miastach Polski. Niestety, dla rudzian nie jest to miła lektura. Otwieramy stawkę w kategorii miast powyżej 100 tys. mieszkańców.

Pod koniec ubiegłego roku rudzkie życie towarzysko-polityczne zelektryzowała informacja o odwołaniu Zbigniewa Domżalskiego, prezesa Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Rudzie Śląskiej oraz człowieka, który w 2010 roku wylansował prezydent Grażynę Dziedzic. Te personalne podchody zepchnęły na dalszy plan o wiele istotniejszy dla mieszkańców problem, a mianowicie bardzo wysoką cenę wody i ścieków. A tę batalię Domżalski i w sumie wszyscy rudzianie przegrali z kretesem, choć mogło być inaczej. - Była szansa, że w 2013 roku w naszym mieście byłaby tańsza woda, że PWiK Sp. z o.o. złoży po raz pierwszy w historii wniosek o obniżenie ceny za wodę i ścieki (m.in. ze względu na zmniejszenie innych kosztów w Spółce). Doszliśmy do wstępnego porozumienia z Górnośląskim Przedsiębiorstwem Wodociągowym w sprawie zakupu wody na 2013 rok w cenie z 2012 roku. Jednym z warunków tej transakcji miała być przedpłata korzystna dla obu stron, a przede wszystkim dla mieszkańców Rudy Śląskiej. Nie doszło jednak do podpisania porozumienia

w tej sprawie, ponieważ Urząd Miasta rozpoczął egzekwowanie podatków od nieruchomości. Byłem zaskoczony takim obrotem sprawy, ponieważ liczyłem na to,

12,91 zł

Zabrze

Gliwice

13,80 zł

1%

źródło: www.cena-wody.pl

czynsz dzierżawny koszty pozostałe

6%

14,47 zł

Ruda Śląska

podatki i opłaty

11%

10,88 zł

Bytom

mieszkańcy płacimy za wodę i ścieki - mówi Zbigniew Domżalski. Pikanterii tej sprawie dodaje fakt, że Urząd Miasta ściągnął

7%

13,94 zł

Chorzów

Na co PWiK wydało pieniądze z ostatniej podwyżki wody

12%

13,15 zł

Katowice

energia 13%

usługi obce 50%

wynagrodzenia i świadczenia na rzecz pracowników materiały

Koszt egzekucji wyniósł ponad 200 tys. zł. Oto, jak wygląda troska o pieniądze podatnika w rudzkim wydaniu. Ale cena wody i ścieków jest tak droga nie tylko z powodu „skoku na kasę” PWiK. Prezydent Grażyna Dziedzic wprowadziła 2 proc. podatek od budowli, choć radni postulowali obniżenie tej stawki przynajmniej do 1,1 proc. Tę daninę i inne wysokie opłaty, płacone na rzecz miasta, PWiK musi wkalkulować w taryfę za wodę i ścieki. Rola spółki sprowadza się w tej sytuacji do kasowania podatku od mieszkańców i przekazaniu go do budżetu miasta. Gdyby podatek pobierany przez Urząd Miasta był mniejszy, Ruda Śląska nie musiałaby otwierać niechlubnego zestawienia na stronie:

www.cena-wody.pl że Pani Prezydent poczeka na orzeczenie sądów: WSA i ostatecznie NSA. Stało się inaczej. Na wniosek Skarbnika Miasta zajęto konto Spółki i ściągnięto ponad 3,6 mln zł. W 2012 roku miasto ściągnęło poprzez Spółkę od mieszkańców oraz rudzkich zakładów pracy około 20 mln zł. To jest główny powód tak wysokiej ceny, którą my

REKLAMA IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII

Wycena i projekt mebli GRATIS!

pieniądze ze swojej spółki za pośrednictwem…komornika.

(fil)

Najdroższe

życie

Cena wody i ścieków była jednym z kilku wskaźników, jakie wzięła pod uwagę „Gazeta Wyborcza” tworząc ranking śląskich miast, w których żyje się najdrożej. Gazeta uwzględniła jeszcze inne wydatki, w tym opłaty parkingowe, podatek za psa oraz cena biletu miesięcznego. Jak się okazuje, w Rudzie Śląskiej żyje się najdrożej.

Ranking kosztów życia w śląskich miastach według ” Gazety Wyborczej”

259,88 zł 205,64 zł 206,20 zł

Gliwice

Tel: 32 248-01-60, 604-208-919

Zabrze

godziny otwarcia: 7 - 16

Bytom

Z.U.P. DACO" s.c. "

Ruda Śląska Chebzie, ul. Pawła 8

Chorzów

SKLEPOWE DRZWI PRZESUWNE ZABUDOWA WNĘK

198,76 zł 186,02 zł

Świętochłowice

212,26 zł

Ruda Śląska

WYKONUJEMY MEBLE: KUCHENNE BIUROWE

nictwa? W XXI wieku mało czyje ambicje zawierają się w stwierdzeniu: „jo by chcioł robić i fajnie zarobić na grubie i jedno mi tam czy mi chałpa rabnom na zawał, ale za to byda mioł taki fajny mundur”. Ruda Śląska jest w mniejszości miast idących na tak daleki serwilizm w stosunku do górnictwa. Dlaczego Żory, Rybnik, Katowice potrafią inaczej ustawiać się w stosunku do chciejstwa i wielkomocarstwowych planów górnictwa, a Ruda Śląska jeszcze śpi, ale rękę już ma w nocniku, na własne życzenie? Monokultura nie służy nawet rolnictwu. I to wszystko w czasie, kiedy cała Polska wie, co potrafi górnictwo - na przykładzie Bytomia Karbia! Jedni mają działające w strefach ekonomicznych zakłady pracy i zapraszają, żeby u nich zamieszkać (Żory na przykład), a my mamy jedną klasę w szkole zawodowej, perspektywy fedrunku na zawał pod miastem i tereny inwestycyjne, na których jakoś nikt nie inwestuje. Gdzie te znaczące ilości miejsc pracy w tych Parkach TechnologicznoPrzemysłowych rudzko-świętochłowickich. I proszę mi nie pisać o śladowej ilości miejsc pracy w firmach projektowych, czy informatycznych. Ja pytam o poważną alternatywę dla górnictwa. 10) Czy Pani Prezydent i Radzie Miasta zależy na tym, żeby Ruda Śląska została miastem tylko i wyłącznie dla ludzi górnictwu sprzyjających i w górnictwie pracujących, a reszta - która nie jest zainteresowana mieszkaniem w podsztomplowany chałpie może już zacząć pakować manatki? Jeżeli nie, to co Pani Prezydent robi, żeby tak się nie stało? 11) Czy nie uważają Państwo za śmieszne i żałosne, trąbienie w kampanii wyborczej o nie kontynuowaniu inwestycji pod tytułem Aquapark, a potem otwieranie z pompą AQUADROMU? 12) Czy nie uważają Państwo za śmieszne i żałosne, trąbienie w kampanii wyborczej o prywatyzacji wydawcy „Wiadomości Rudzkich”, a następnie finansowanie „Wiadomości Rudzkich” z naszych podatków? 13) W związku z faktem, że kroi się kolejne referendum i trwa kolejne tourne Pani Prezydent po dzielnicach miasta, czy Pani Prezydent w trakcie tego tourne przybliży nam szczegóły budowy na Nowym Bytomiu tej nowej hali sportowej - obiecanej przed poprzednim referendum, czy do tej hali sportowej dołoży coś nowego, a może hala obiecana przed poprzednim referendum jest już nieaktualna? 14) Czy plac przed urzędem miasta, który był przez obecne władze tak krytykowany, a teraz jest dość chętnie przez nie użytkowany, zostanie w końcu doprowadzony do stanu w jakim przestanie być niebezpieczny dla korzystających z niego (przechodzących przez niego)? Jego wykonanie, po przyjrzeniu mu się bliżej, wygląda jak nędznej jakości chińska podróbka. Np. szachownica kostka-trawa - czy nie można dosypać ziemi i wyrównać miejsca na trawę z kostką i na to dopiero posiać trawkę estetycznie przyciętą? Na dzień dzisiejszy na tej szachownicy można nogi powykręcać! 15) Czy Pani Prezydent uważa włodarzy miast, które zdecydowały się na inwestycje w spalarnie odpadów za głupszych od siebie, czy wręcz przeciwnie? Żeby nie było, że widzę tylko i wyłącznie minusy, uważam, że na plus można zaliczyć: to wszystko, co związane jest z oszczędnościami (ale nie kosztem mieszkańców - patrz wyłączanie ludziom oświetlenia) i racjonalizacją działania niektórych miejskich instytucji, konkretną i przynoszącą efekty współpracę miasta z Policją, zakup energii elektrycznej przez miasto w trybie przetargu, a nawet prywatyzację PEC-u - choć tu inwestor mógł się trafić lepszy, ale „jak się nie ma, co się lubi”. Może akurat to jest karta, którą górnictwo zapisze inaczej niż fedrunkiem na zawał? Niestety, jak dla mnie tego „na plus” jest za mało jak na okres sprawowania władzy przez tę właśnie Panią Prezydent i tę Radę Miejską, żeby mieć takie wątpliwości jak rok temu, co do wzięcia udziału w ewentualnym referendum. Jeszcze bardziej do wzięcia udziału w ewentualnym referendum, przekonuje mnie to, co ostatnio dzieje się na linii Prezydent-Rada Miejska. To jest żałosne! Kolejne podchody. I żeby nie było wątpliwości - nie jestem zwolennikiem powrotu do władzy tych, którzy rządzili przed obecną ekipą.


6

KONFRONTACJE kwiecień 2013r., PRAWDA O RUDZIE ŚLĄSKIEJ

Listy

Patrzymy w przyszłoś Patrzymy w przyszłość regionu Rozmowa z Mirosławem Sekułą, Marszałkiem Województwa Śląskiego.

Foto: W.T. - Panie Marszałku, czy jest Panu bliska postać Aleksandra Wielkiego? Zastał Pan na Śląsku parę węzłów gordyjskich… - Myślę, że węzły gordyjskie, które są do rozwiązania u nas w województwie śląskim można rozsupłać, nie trzeba ich przecinać, nie potrzeba gwałtownych ruchów. Sądzę, że te problemy ciągle są jeszcze rozwiązywalne. Natomiast to, co jest najistotniejsze w ostatnim czasie, to wypracowanie wspólnej strategii dla województwa śląskiego i małopolskiego. Dlatego, że w ten sposób patrzymy w przyszłość, a nie zajmujemy się tylko bieżącymi problemami. Zrobiliśmy coś unikatowego na skalę kraju.

Żadne z województw w Polsce jeszcze nie uchwaliło wspólnej strategii ponadwojewódzkiej. Jesteśmy pierwsi i jak powiedziała na Wawelu, gdzie odbyła się połączona sesja sejmików tych dwóch województw, minister Elżbieta Bieńkowska: strategia jest na tyle dobrze przygotowana, że będzie mogła ją od razu przedstawić do zatwierdzenia na posiedzeniu rządu. Strategia da nam nowe szanse, bo przecież obszar tych dwóch województw jest najbardziej rozwojowym terenem w naszym kraju. Zatem mamy do czynienia z wielkim osiągnięciem. - Wspólne działanie może również okazać się pomocne w kontekście starań Krakowa

i Zakopanego o organizację Zimowych Igrzysk Olimpijskich. - To też ciekawostka, że oprócz wspólnej uchwały o strategii dla Polski południowej, każdy z tych sejmików podjął również uchwałę wspierającą sąsiednie województwo, czyli Sejmik Śląski przyjął uchwałę wspierającą starania województwa małopolskiego o zimową olimpiadę w roku 2022, a Sejmik Małopolski wsparł nasze starania o zorganizowanie w 2020 roku na Stadionie Śląskim meczów w ramach Mistrzostw Europy w piłce nożnej. - Właśnie, skoro padła już nazwa naszej „piłkarskiej świątyni”… Kiedy będziemy mogli wybrać się tam na mecz lub duży koncert? - Pomimo trwającej modernizacji stadionu od czasu do czasu odbywają się tam jakieś imprezy kulturalne. Ale rzeczywiście Stadion Śląski jest wielkim problemem. Przypuszczam, że modernizacja tego obiektu zostanie zakończona nie wcześniej niż w 2015 roku. Przypomnę, że prace trwają od roku 1994, czyli w przyszłym roku będzie dwudziestolecie. Mam nadzieję, że na 21 rocznicę wszystkie remonty na Stadionie Śląskiej dobiegną końca. - Kolejny newralgiczny punkt to Koleje Śląskie. Możemy zapewnić mieszkańców, że nie będzie powtórki z grudniowego zamieszania? - Takiego zamieszania jakie było w grudniu na pewno nie będzie, ale z Kolejami Śląskimi w dalszym ciągu są problemy. Zostały opanowane sprawy organizacyjno - techniczne, to znaczy można powiedzieć, że Koleje

Śląskie jeżdżą i realizują rozkład jazdy. Nie ma takich sytuacji, że jakiś pociąg nie przyjedzie. Poprawia się również punktualność, na razie jest ona na poziomie 92%, jednak żeby być naprawdę zadowolonym, wskaźnik ten powinien wynieść 98%. Natomiast problem tkwi w finansach, bo to zamieszanie i rozpoczęcie wykonywania planu przewozowego bez przygotowania finansowego powoduje ogromne straty. W tym roku na pewno przekroczą one 50 milionów złotych. Po prostu trzeba będzie znaleźć w budżecie województwa pieniądze na ich pokrycie, żeby Koleje Śląskie nie zbankrutowały. Inne działania ratunkowe już zostały wykonane, między innymi udzielenie spółce krótkoterminowej pożyczki płynnościowej w wysokości 6 milionów złotych, czy przekazanie aportem dla podniesienia kapitału zakładowego jednego z nowych pociągów. - Po zmianie na stanowisku marszałka, pojawiły się w mediach obawy o trwałość dotychczasowej koalicji w regionie. Jak sytuacja wygląda na dziś? - Najlepiej ma się koalicja POPSL, ale koalicja PO-PSL-RAŚ jak do tej pory dobrze funkcjonuje. Myślę, że jest to koalicja na całą kadencję, bo zmiany w jej trakcie nie byłyby dobrym pomysłem. Trzeba też powiedzieć, że kształt możliwych koalicji nadają sami wyborcy, bo to oni decydują kto zasiądzie w sejmiku, jaki będzie rozkład mandatów, a z tego wynikają późniejsze koalicje. Rozmawiał: ROD

r t godz ta K

C T’ HE OU C ’ IS A TH UK 20LD

AS

0.0 0

2013 s

REKLAMAIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII

.2

a początek może pojęcie CIS, jakie znajdziemy w internecie bądź w encyklopedii, gdzie poza nazwą niektórych odmian roślinności występuje skrót przypisany Centrum Integracji Społecznej. A więc czym jest, to Centrum? CIS to jednostka organizacyjna utworzona przez jednostkę samorządu terytorialnego lub organizację pozarządową, realizująca reintegrację zawodową i społeczną poprzez prowadzenie dla osób zagrożonych wykluczeniem społecznym programów edukacyjnych, obejmujących m.in. nabywanie umiejętności zawodowych, przekwalifikowanie lub podwyższanie kwalifikacji zawodowych oraz nabywanie innych umiejętności niezbędnych do codziennego życia. CIS nie jest samodzielnym podmiotem prawnym lecz formą prawną adresowaną do instytucji oraz organizacji pozarządowych pracujących z osobami zagrożonymi wykluczeniem społecznym. W grupie beneficjentów CIS są te same grupy osób, które mogą założyć spółdzielnię socjalną. Ktoś może powiedzieć, kogo to interesuje i po co w ogóle na ten temat pisać. Jest, to jest, robią coś pożytecznego, a więc nie ma się co czepiać. A jednak jest coś na rzeczy i ma to związek z wydatkowaniem znacznych środków publicznych, które można przeliczać na miliony, a które nie mają nic wspólnego z CIS-ami, czyli Centrami Integracji Społecznej funkcjonującymi w Polsce. W naszym rudzkim wydaniu zakamuflowano w skrócie „CIS” - Centrum Inicjatyw Społecznych, które można było nazwać, po prostu świetlicami środowiskowymi, które w najmniejszym stopniu nie realizują celów i zadań Centrów, mimo iż medialnie próbuje się nas do tego przekonać, a na dodatek ich utrzymanie kosztuje nas tyle samo, a może nawet więcej co prawdziwy CIS. Mój sprzeciw budzi nieuprawnione zapożyczenie sobie tej nazwy dla celów propagandowych i realizowanie celów tylko świetlicowo-folklorystycznych, wykluczając zarazem reintegrację zawodową i społeczną w środowiskach zagrożonych wykluczeniem społecznym. Po co generować odrębne koszty utrzymania rudzkiego CIS-u oraz kilku innych jednostek organizacyjnych przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, jak chociażby Klub Integracji Społecznej? Dlaczego nie tworzy się wspólnych działań pod jednym szyldem? Niepojętym jest, jak można było wydać ponad 3 miliony złotych na uruchomienie jednego obiektu, planuje się uruchomienie następnego za prawie 2 miliony złotych, a ich aktywność jest znikoma i polega na prowadzeniu zajęć świetlicowych. Dla przypomnienia, o czym było w jednym z pierwszych numerów pisma, podam, że w czasie, gdy uruchamiano CIS w Bykowinie, władze miasta podjęły decyzję o likwidacji remizy Ochotniczej Straży Pożarnej, oddalonej ok. 800 m, od nowo powstałej placówki, bo czynsz w wysokości 3 czy 5 tys. złotych był zbyt duży, dla włodarzy miasta. Tam już wówczas gromadziło się ok. 60 osób, a więc więcej, niż na co dzień przebywa w CIS-ie. Przeszkodą było chyba to, że jedyne koszty jakie generowała ta jednostka, to koszt czynszu. Nie trzeba było nikogo dodatkowo zatrudniać, tworzyć stanowisk kierowniczych, jak to miało miejsce w przypadku utworzenia nowej placówki przez władze. Nie trzeba było również reorganizować Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, zmuszać jego szefostwa do podejmowania wielu kreatywnych działań i inicjatyw społecznych, które skutkowałyby racjonalnym wydatkowaniem środków a nie „wylewaniem” ich na działania, których efektem końcowym nie są zmiany w wymiarze społecznym, zawodowym, a tylko tzw. studnia bez dna, do której możemy wrzucać coraz więcej pieniędzy. Jak widać, władze naszego miasta wolą CIS jako ośrodek udostępniający pomieszczenia do wspólnego spędzania wolnego czasu mieszkańcom, a nie jako placówkę, która stanie się miejscem wspólnych spotkań, a zarazem ośrodkiem integracji ludzi wykluczonych społecznie, dającym im szanse rozwoju zawodowego i rodzinnego, tyle że obwarowanego pewnymi wymogami prawnymi. Widać, że Pani Prezydent woli wydawać pieniądze nie stawiając żadnych wymogów beneficjentom pomocy społecznej, a więc wymagania od nich odpowiedzialności, obowiązkowości, dyscypliny. Czyli takich warunków, które będą kształtować właściwe ich postawy na przyszłość. Woli wypłacać świadczenia socjalne według przydziału wynikającego z określonej średniej najniższego wynagrodzenia, aniżeli pochylić się nad rozwiązywaniem narastających problemów społecznych, bezrobocia, wykluczenia społecz-

4.

N

To, co teraz jest najważniejsze, to wypracowanie wspólnej strategii dla województw śląskiego i małopolskiego...

B ATI/DJcert P M

27. 0

Co to jest CIS i co oznacza w wydaniu rudzkim?

Dogodny dojazd, parking

n Ko P-HO I H

Restauracja 32 718 34 06 601 91 35 09

ZAPRASZA NA DOMOWE OBIADY. POLECAMY organizację wszelkich uroczystości okolicznościowych: wesela od 110 zł, komunie, imprezy urodzinowe, spotkania biznesowe, koleżeńskie od 30 zł od osoby, stypy od 28 zł od osoby. W każdą sobotę zapraszamy na dyskotekę lat 80-90. Możliwość wynajęcia sal na pokazy, szkolenia.

Ruda Śląska- Halemba, ul. Kłodnicka 95


kwiecień 2013r., PRAWDA O RUDZIE ŚLĄSKIEJ

www.naszagazeta.info

Wspólna strategia dla województw śląskiego i małopolskiego jest dobrym pomysłem, ale nie do zrealizowania przez obecny rząd...

śćObecny regionu rząd

jest nienaprawialny Rozmowa z Jarosławem Kaczyńskim, prezesem Prawa i Sprawiedliwości

trzy miesiące zorganizujemy konferencję programową, podczas której zostaną zaprezentowane szczegóły naszych propozycji. Konferencja zostanie najprawdopodobniej zorganizowana na Śląsku, co powinno dobrze podkreślać, jaką rangę nadajemy sprawom związanym z bezpieczeństwem energetycznym kraju. Stoimy na stanowisku, że strategicznym obszarem w tym względzie jest górnictwo i państwo musi go bronić, inwestując i unowocześniając tę branżę. - Przed czym bronić? - Największym zagrożeniem jest pakiet klimatyczny, którego restrykcyjne zapisy mogą doprowadzić do upadku górnictwa, co wiązałoby się z niewyobrażalnymi problemami nie tylko gospodarczymi, ale także społecznym dla Polski i przede wszystkim dla Śląska. Niestety, Donald Tusk nie robi nic, aby uchronić energetykę i przemysł surowcowy przed skutkami pakietu klimatycznego. - A co ma zrobić premier, skoro taka jest polityka Unii Europejskiej, której Polska jest członkiem. - Kiedy był Pan premierem rząd przekonuje, że branża - Nie chodzi o to, aby kpić z Unii padło hasło, aby z Elektrowni energetyczna ma się w Polsce Europejskiej albo rozbijać jej Halemba uczynić jedno z naj- dobrze. PiS twierdzi inaczej. struktury. Chodzi o to, aby twarnowocześniejszych tego typu Ale czy wasze stanowisko wy- do powiedzieć, że nie godzimy przedsiębiorstw w Polsce. PiS nika z przymusu krytyki PO, się na rozwiązania, które godzą nie rządzi, a po halembskim czy macie pomysł na polską w naszą rację stanu i nasze strazakładzie zostały tylko wspo- energetykę? tegiczne interesy gospodarcze. mnienia. Niepokojące sygnały - Bezpieczeństwo energetyczne Stawką jest tutaj przetrwanie dochodzą z pobliskich Łazisk, kraju było i jest jednym z priory- polskiej energetyki, przynajgdzie niepewna jest przyszłość tetowych założeń programu PiS mniej w takim kształcie, jaki jest tamtejszej elektrowni. Obecny dla Polski. Za mniej więcej dwa, obecnie. W przypadku pakietu REKLAMAIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII

Ośrodek Wczasowy tel 728 819 600

BOROWIK w Koszęcinie

www.borowik.info.pl zaprasza

na długi weekend majowy tylko 50 km od Rudy Śl. ceny za nocleg już od 80 zł za domek siedmioosobowy

ATRAKCJE: ognisko z gitarą (chodzenie po żarze) zabawa taneczna boiska do siatkówki i koszykówki sauna sucha plac zabaw, trampolina, rowery, gokarty spływ kajakowy Małą Panwią ośrodek w lesie blisko wody, gdzie można złowić rybę Zapewniamy aktywny wypoczynek i wspaniały klimat! Przyjeżdżasz na odpoczynek, a wyjedziesz zmęczony!

klimatycznego interes Unii Europejskiej nie jest zbieżny z naszym interesem narodowym. Rząd musi stać po stronie polskiej racji stanu. - Rząd Tuska nie jest w stanie obronić polskiej energetyki? - Obecny rząd jest nienaprawialny. Jego reforma jest niemożliwa, ten rząd należy po prostu zmienić. - Mirosław Sekuła, marszałek województwa śląskiego z PO, pochwalił się niedawno, że samorządowcy ze Śląska i Małopolski pracują nad strategią rozwojową wspólną dla tych dwóch województw. - (śmiech) Ja wiem, że w moich ustach zabrzmi to dwuznacznie, ale to jest bardzo dobry pomysł. Sam na taki wpadłem wiele lat temu. Ja też lubię sobie wyobrażać Polskę lepszą, bogatszą, dobrze zorganizowaną i skomunikowaną. Katowice od Krakowa dzieli niewielka odległość. Pokonanie tej trasy zajmuje mniej czasu, niż dostanie się z jednego końca Warszawy na drugi w godzinach szczytu. Oba ośrodki mają wielki potencjał społecznym, intelektualny i gospodarczy. Mając wspólną strategię działania, podwaja się możliwość pozyskania środków unijnych na prorozwojowe przedsięwzięcia… - To dlaczego Pan się uśmiecha, skoro to jest dobry pomysł. - Ponieważ to przedsięwzięcie nie jest skrojone na możliwości tego rządu. Gdzie się spojrzy, na jakąś dziedzinę i ministra za nią odpowiedzialnego, tam jest dramat. Miało być tysiące kilometrów autostrad, jest cztery razy mniej i w dodatku wybudowanych drożej, niż w krajach zachodnich. Polskie Koleje Państwowe są w stanie zapaści. Skandal goni skandal. Dowiadujemy się, że LOT został doprowadzony na skraj upadku, chyba tylko po to, aby go tanio teraz sprzedać. Pojawia się propozycja budowy kolejnego gazociągu, uzależniającego nas od rosyjskiego gazu, a wicepremier Piechociński i minister Budzanowski są z siebie zadowoleni. Mógłbym tak, resort po resorcie, podawać setki takich przykładów. Proszę wybaczyć, ale nie wyobrażam sobie realizacji przez ten rząd wspólnej strategii rozwojowej dla tak ważnych regionów, jak Małopolska i Śląsk. rozmawiał: Jerzy Filar rozmowa nieautoryzowana

7 Listy nego. Woli tworzyć nowe placówki, które dadzą jedynie intratne posady dla szeregu przyjaznych jej urzędników. Na zakończenie, nasuwa mi się również dość istotne pytanie, które kieruję do Pani Prezydent. Skoro tak ważne i cenne dla integracji społecznej, rozwiązywania problemów społecznych jest funkcjonowanie CIS-u w wydaniu rudzkim, to dlaczego nie działa jako samodzielna jednostka, komórka? Dlaczego jest „podczepiona” pod Bibliotekę Miejską, a nie instytucją rozwiązującą problemy społeczne? Oczywiście nieoficjalnie, bo BIP Biblioteki nie działa, a więc nie można poznać struktury organizacyjnej tej instytucji. Czy brak dostępu do danych CIS-u nie ma na celu ukrycie kosztów jego funkcjonowania, przedmiotu realizowanych zadań oraz jego struktury organizacyjnej-zatrudnienia? Przykłady CIS-ów: Centrum Integracji Społecznej w Świętochłowicach, Centrum Integracji Społecznej w Bydgoszczy.

Czy inwestycje w Rudzie Śląskiej to tylko hiper i supermarkety ? Czasami się zastanawiam, czy inwestorzy budujący w Rudzie Śląskiej nie mają wiedzy, gdzie budują, czy może są okłamywani świetlaną przyszłością miasta. Przecież tu za niedługo nie będzie miał kto kupować i za co. Tu nic nie powstaje, oprócz sieciowych sklepów, które drenują rynek i wyprowadzają pieniądze z miasta. Powstają nowe miejsca pracy w tych molochach, powie zapewne przedstawiciel władzy, która lansuje taki styl inwestycji. Tak, powstają. Tylko czy ktoś zadał sobie trud i policzył ile zostaje osób bez pracy, a czasami i bez środków do życia, dzięki takim dobroczyńcom? Ile kobiet, szczególnie w zaawansowanym wieku, zostaje bez pracy, bo sklep osiedlowy właśnie upada? Gdzie pójdzie? Do supermarketu? Nie. Tam potrzebują młode i zdolne do pracy na okrągło, za minimalną stawkę wynagrodzenia. Takie, które najlepiej po okresie próbnym można będzie zwolnic. Właściciele rodzinnych biznesów też nie są bezpieczni. Bardzo często nie wystarcza zwolnienie pracownika. Trzeba zwinąć interes na zawsze. Mamy więc kolejnego na garnuszku urzędu pracy. To jednak w tym łańcuchu jeszcze nie ostatnie ogniwo. Do tych paru małych rodzinnych sklepów dostarczał pieczywo piekarz z sąsiedztwa. On też musi zwolnić jedną osobę, bo już nie ma dla kogo piec chleba, bułek, pączków. Tam też sprzedawali musztardę i majonez wyprodukowany na Goduli. I co? Na linii produkcyjnej majonezu trzeba zwolnić następne osoby, bo Niemcy, Portugalczycy, Duńczycy, Anglicy, Francuzi nie są zainteresowani naszą musztardą. Oni muszą sprzedać swoje produkty, bo dbają o swój rynek pracy. Po drodze zwolnić należy jeszcze kierowcę, co rozwoził bułki i musztardę i mechanika, co naprawiał maszyny i samochód dla właścicieli sklepów i wytwórni naszej musztardy. Dostawca jajek zmuszony do pertraktacji z zachodnimi sieciami oddaje je bez zysku, bo inaczej nie miałby co z nimi zrobić. Stoją puste lokale w których były sklepy. W substancji mieszkaniowej miejskiej i spółdzielczej, i prywatnej. Być może z kasy miasta trzeba będzie dołożyć do ich utrzymania albo spowodować podwyżki czynszów dla tych, co jeszcze ledwo ciągną. Póki nie otwarto hucznie nowego marketu i „stworzono” nowych miejsc pracy, pracowało bezpiecznie trzy razy tyle osób i tyleż osób płaciło podatki, a zarobione pieniądze zostawiało w naszym mieście. Po kolejnej „oczekiwanej” przez społeczeństwo oddanej inwestycji cieszą się nacje wymienione przeze mnie wcześniej. Wszystkie funkcjonujące w Rudzie Śląskiej. Wszyscy, tylko nie my. Zastanawiające są również niektóre lokalizacje tych obiektów. Żeby powstały, można nawet wyciąć park. A kto władzy zabroni? Oczywiście tej rządzącej. Ta, która dopiero chce ją zdobyć, zawsze obiecuje, że nie powstanie już nic nowego. To oczywiście dla ochrony miejskiego biznesu. Szkoda tylko, że później biznes miejski, to już nie jest biznes władzy rządzącej. Budujmy więc jak najwięcej!!! By ludzie mieli gdzie kupować oczywiście, a władzy żyło się dostatniej. Władza niech dalej obiecuje. Obiecanki cacanki. Mieszkaniec Rudy Śląskiej. Jeszcze.


8

Pomysł na nazwania ronda w Wir protestów w środowiku rudzkiej p

WAŻNE SPRAWY kwiecień 2013r., PRAWDA O RUDZIE ŚLĄSKIEJ

W żadnym mieście nadaniu ulicy nazwy im. Marii i Lecha Kaczyńskich nie towarzyszą tak negatywne emocje, jak w Rudzie Śląskiej. Trudno, żeby było inaczej, skoro tę szlachetną - z założenia - inicjatywę wykorzystano do zorganizowania politycznej intrygi. Jej ofiarą miał najprawdopodobniej paść Grzegorz Tobiszowski, rudzki poseł Prawa i Sprawiedliwości. Co najbardziej absurdalne, natarcie nie ruszyło ze strony tradycyjnych wrogów PiS. Tobiszowskiego zaatakowali ludzie związani z Klubem Gazety Polskiej, którzy mają w mieście silnego koalicjanta w osobie prezydent Grażyny Dziedzic.

Polityczna

O

sobom spoza Rudy Śląskiej trudno rozumieć, o co w tym wszystkim chodzi. Nieznajomość tematu przebija także z niektórych relacji medialnych. Nie wszystkie publikacje oddają prawdę, ponieważ dziennikarzom umyka kontekst aktualnej sytuacji w mieście, który jest ważny dla wyjaśnienia przyczyn całego zamieszania. A niektóre sprawy trzeba nazywać wprost i po imieniu.

Po pierwsze referendum. Szykuje się kolejna próba odwołania prezydent Grażyny Dziedzic. Ze względu na skalę społecznego rozczarowania i siłę organizacji, które popierają referendum, nie można wykluczyć, że jego wynik będzie inny niż w czerwcu ubiegłego roku. Dla otoczenia prezydent każda sytuacja, która odciągnie uwagę rudzian od najważniejszej obecnie sprawy

w mieście, jest na wagę złota. Fachowcy od propagandy, czyli pijarowcy, których nie brakuje także w rudzkim magistracie, nazywają to przykryciem medialnym. Oto nagle, niczym James Bond, w Rudzie Śląskiej zjawił się przybysz z dalekiej Dąbrowy Górniczej i założył Klub Gazety Polskiej. Można się zastanawiać, czy Arkadiusz Siński przyjechał sam, czy też został zaproszony, ale nie zmienia to faktu, że zorganizował sobie mocne wejście. Nowopowstały rudzki Klub Gazety Polskiej rzucił pomysł, aby rondo w Wirku, w pobliżu galerii Plaza, nazwać imieniem Marii i Lecha Kaczyńskich. Prezydent Grażyna Dziedzic natychmiast przekuła ten pomysł na projekt uchwały, który wniosła pod obrady Rady Miasta. Doszło przy tym do sytuacji - delikatnie mówiąc zabawnych i dwuznacznych. Oto wniosek prawicowego Klubu Gazety

Polskiej poparli… radni lewicy. A swoją drogą, ciekawe dlaczego to środowisko nie chce jakoś uhonorować swojego, byłego prezydenta? Aleksander Kwaśniewski dzięki skutecznym metodom konserwacji, wykazuje nadzwyczajną aktywność i z pewnością zasługuje na jakąś formę uznania ze strony rudzkiej lewicy.

Po drugie kontrowersje. Projekt przygotowany przez rudzki KGP i wspierany przez prezydent Grażynę Dziedzic musiał wywołać kontrowersje. Analizując jego treść i okoliczności, w jakich został zaprezentowany, nasuwa się podejrzenie, że taki był właśnie jego cel. Zawrzało w środowiskach, dla których pamięć o zmarłej parze prezydenckiej jest rzeczą bezcenną. Osoby takiego kalibru nie mogą być patronami byle jakich miejsc. Podobny

problem pojawił się kilka lat temu w jednym ze śląskich miast, gdzie grupa radnych chciała nadać imię Jana Pawła II hali sportowej. Odstąpili od tego pomysłu dopiero wtedy, kiedy dowiedzieli się, że co roku mają tam swoje spotkania świadkowie Jehowy, a o zgodę na przeprowadzenie imprezy pytają, m.in. organizatorzy targów erotycznych. Z rondem przy Plazie może być podobnie. Okolica nasycona jest nośnikami reklamowymi, na których treść miasto nie ma wpływu. Łatwo można sobie wyobrazić sytuację, kiedy promowany towar będzie bezcześcił - świadomie lub nie - pamięć o patronach. Pomijając już fakt, że jest to jedno z najgorszych rond w mieście, przeklinane przez kierowców i wykpione przez kabaret RAK. Całkiem sensownie brzmiały argumenty radnych PiS, że do uczczenia pamięci pary prezydenckiej lepiej nadaje się rondo

w Halembie. I trudno się dziwić, że radni Platformy Obywatelskiej skłonili się ku temu projektowi, ponieważ był on mniej kontrowersyjny od pomysłu KGP i prezydent Dziedzic. Gdy pojawia się inicjatywa nadania jakiemuś miejscu imienia Lecha Kaczyńskiego, zazwyczaj aktywizują się środowiska temu przeciwne. Podobnie jest w Rudzie Śląskiej. Na tym polega demokracja i trzeba uszanować ich prawo do protestu. Nie wszędzie jednak ten sprzeciw jest aż tak mocny. Jeżeli komuś zależało na skonfliktowaniu opinii publicznej w Rudzie Śląskiej, to w jakimś stopniu swój cel osiągnął.

Po trzecie atak na polityka PiS. Zamieszaniu wokół ronda towarzyszy zmasowany atak na Grzegorza Tobiszowskiego, rudzkiego posła

REKLAMA IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII


9

rku imieniem Marii i Lecha Kaczyńskich wywołał falę prawicy

Grzegorz Tobiszowski, poseł na Sejm, Prawo i Sprawiedliwość

Ludzie nieznanej proweniencji, spoza Rudy Śląskiej, usiłowali przy współudziale prezydent Grażyny Dziedzic przeforsować uchwałę rady Miasta, która narażała cześć i godność świętej pamięci Pary Prezydenckiej. Pomysłodawcy wiedzieli, że ten wniosek ma wady prawne oraz jest nie do zaakceptowania przez tę część środowisk prawicowych, dla których pamięć o Parze Prezydenckiej jest świętością. Jako poseł PiS nie mogę tolerować sytuacji kiedy ktoś szarga pamięć o Marii i Lechu Kaczyńskich.

a stłuczka mym tytule, wydawaną przed laty w Związku Radzieckim. Jej prawo. Większość Czytelników interpretuje nasz tytuł dosłownie. Ale widocznie skojarzenia Pani Chmielowskiej biegną innym tropem. W każdym razie cieszymy się, że odświeżyliśmy jej wspomnienia. Podczas wspomnianej już konferencji prasowej polityczna przenikliwość pani redaktor rozbłysła pełnym blaskiem, kiedy nazwała prezydent Grażynę Dziedzic osobą o konserwatywnych przekonaniach. Na nic zdały się próby przekonania, że konserwatystów raczej nie popierają środowiska lewicowe, jak to ma miejsce w Rudzie Śląskiej. Jeżeli zamieszanie wokół ronda zostało sprowokowane tylko

po to, aby zachwiać pozycją Grzegorza Tobiszowskiego, trudno tej akcji wróżyć powodzenie. Rudzki poseł ma silną pozycję w PiS. Jest wiceprezesem partii i szefem ważnego okręgu. Jarosław Kaczyński nie umieszcza na takich stanowiskach ludzi przypadkowych. Nie dała się wciągnąć do tej gry Danuta Pietraszewska, rudzka posłanka Platformy Obywatelskiej. Zapytana o zdanie przez przeciwników nazwania ronda, odpowiedziała, że jej zdaniem patronem powinny być wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej, a nie jedynie para prezydencka.

Po czwarte tajemniczy przybysz z Dąbrowy Górniczej. Najbardziej tajemniczą postacią w tej „aferze” jest sam Arkadiusz Siński, zało-

Ostatecznie, decyzją Rady Miasta imię Marii i Lecha Kaczyńskich zostanie nadane rondu w Halembie. życiel Klubu Gazety Polskiej w Rudzie Śląskiej. Wiadomo, że jest z Dąbrowy Górniczej. Przed pojawieniem się w naszym mieście, nie był on znany ze szczególnej aktywności politycznej. Siński należy do PiS, choć w kontekście ostatnich wydarzeń, trudno mu wróżyć karierę w tej partii. Z informacji, do jakich dotarliśmy wynika, że przez sporą część kariery zawodowej Siński był likwidatorem albo zarządcą komisarycznym spółek, a wśród wielu firm, z którymi

współpracował było także przedsiębiorstwo z Izraela. W latach 80. i na początku 90. pracował w kopalni „Paryż”, ale nie wszyscy działacze tamtejszej „Solidarności” wspominają te czasy miło. W każdym razie jest to człowiek o ciekawej i bogatej karierze zawodowej i raczej znikomym doświadczeniu politycznym. Czyżby liczył na to, że w Rudzie Śląskiej pojawiła się szansa na przysłowiowe polityczno-medialne pięć minut? Jerzy Filar

REKLAMA IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII

REKLAMA IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII

DACHY DACHY

Oferujemy kompleksowe usługi dekarskie: pokrycia papą termozgrzewalną pokrywanie dachówką oraz blacho dachówką obróbki blacharskie dachów i kominów rynny (plastikowe i metalowe) krycie gontem murowanie kominów docieplenia stropodachów wełną) (styropianem, wełną) tynki natryskowe malowanie elewacji oraz dachów

Firma posiada dokumenty mistrzowskie Posiadamy zwyżkę dekarską 16m oraz drabinę hydrauliczną 28m

UBEZPIECZENIE OC

Arkadiusz Siński pojawił się w Rudzie Śląskiej nagle, niczym James Bond, dąbrowski James Bond.

PHU WIS

Prawa i Sprawiedliwości. W szerzej nieznanej „Gazecie Śląskiej” pojawił się artykuł o „zdradzieckiej” koalicji PO-PiS w Rudzie Śląskiej. Na nic zdały się oświadczenia rudzkich posłów podczas konferencji prasowej, że między tymi partiami w naszym mieście nie ma politycznej zgody. Jest tylko wspólna troska o źle zarządzane miasto. W obliczu referendum parlamentarzyści mogli, a raczej mieli obowiązek zająć stanowisko, ponieważ głosowało na nich w sumie prawie 25 tys. rudzian. A taki społeczny mandat zobowiązuje do troski o miasto. Ale rudzki KGP i jego dąbrowski lider pozostali głusi na takie argumenty. Donosy na Grzegorza Tobiszowskiego i Jarosława Wieszołka, przewodniczącego rady Miasta, poszły do samego Jarosława Kaczyńskiego. Czyżby sprawa ronda była tylko pretekstem do zaatakowania rudzkiego posła PiS, który jest także szefem katowickiego okręgu tej partii? Dostało się nawet „Prawdzie o Rudzie Śląskiej”. Nasza wina polegała na tym, że napisaliśmy o referendum i poparciu dla tej akcji ze strony kluczowych środowisk politycznych w mieście. W poprzednim numerze nie było ani słowa na temat ronda. Autorka, redaktor Jadwiga Chmielowska, porównała nawet rudzką „Prawdę” z komunistyczną gazetą o tym sa-

Katowice, ul. Koraszewskiego 22

Tel. 32 202-05-77, kom. 501-404-611 www.dachy-wis.pl


12

INTERWENCJE kwiecień 2013r., PRAWDA O RUDZIE ŚLĄSKIEJ

Mieszkańcy walczyli i wywalczyli

Jeden kierunek

Grunt to Łokietek

na ulicy

Sejmu Śląskiego

U

lica Łokietka jest nieutwardzona, co samo w sobie rodzi problemy. Na dodatek w 2007 roku wymieniano sieć gazową. Po zakończeniu tej inwestycji było tylko gorzej. - Nawierzchnia żwirowa została zamieniona na tak zwane „czerwone błoto”. Na dodatek w podłożu nie

brakuje dziur i wgłębień. Przejście po takiej zniszczonej i na dodatek „czerwonej” nawierzchni to prawdziwe wyzwanie. Nie sposób nie zbrudzić i zniszczyć obuwia czy wózka - dodaje mieszkanka, która często pokonuje ulicę Łokietka razem ze swoją pociechą. Mieszkańcy tej ustronnej i kameral-

nej ulicy zwrócili się magistratu z prośbą o utwardzenie i wyrównanie drogi. Chcieliby też, aby została wreszcie ujęta w harmonogramie likwidacji dróg gruntowych. Przynajmniej wiedzieliby ile przyjdzie im czekać na zmianą nawierzchni. - Przyznano nam rację, że stan naszej drogi jest fatalny. Obiecano, że jak tylko pozwolą na to warunki atmosferyczne droga zostanie naprawiona i wyrównana. Niestety nadal nie wiemy kiedy ulica Łokietka przestanie być drogą gruntową. Wygląda na to, że w żadnym harmonogramie nasza droga nie jest ujęta - dodaje nasza rozmówczyni. (wt)

Miasto dotrzyma słowa? M

ieszkańcy i kierowcy poruszający się ulicą Sejmu Śląskiego w Halembie lada moment będą mogli odetchnąć z ulgą. Wszystko wskazuje na to, że ich propozycja wprowadzenia ruchu jednokierunkowego niebawem stanie się faktem. - Z ruchem na naszej ulicy naprawdę mamy problem. Jest ona typową niezbyt szeroką uliczką osiedlową. Na dodatek brakuje nam miejsc do parkowania. Nie dziwi nikogo, że samochody parkują wzdłuż drogi, to jednak znacznie ogranicza jej szerokość. Może to śmieszne, patrząc na długość naszej ulicy, ale są momenty, że tworzą się tutaj korki - wyjaśnia utrudnienia komunikacyjne ulicy Sejmu Śląskiego jej mieszkanka. Halembianie zainteresowali sprawą rudzkich urzędników, proponując wprowadzenie ruchu jednokierunkowego od ulicy Halembskiej do

Grodzkiej. Mniej więcej w połowie grudnia ubiegłego roku sprawa trafiła pod obrady Komisji ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Członkowie komisji jednoznacznie uznali zasadność propozycji mieszkańców. Zgodnie z ich decyzją ruch jednak będzie odbywał w kierunku przeciwnym do proponowanego przez mieszkańców. Ulicą Sejmu Śląskiego będziemy jeździli od Grodzkiej do Halembskiej. W związku z czasochłonną procedurą stworzenia i zatwierdzenia projektu organizacji ruchu drogowego oraz koniecznością uzyskania opinii Miejskiego Komendanta Policji halembianie muszą się jeszcze trochę uzbroić w cierpliwość. Ostateczny termin wprowadzenia zmian upłynie 31 maja 2013r. (wt)

Brak bezpiecznego dojścia na plac zabaw, zniszczone ogrodzenie wokół boiska do piłki siatkowej i niedokończony parking. Takie bolączki wymieniają jednym tchem mieszkańcy ulicy Słowiańskiej w dzielnicy Ruda. - Na naszym osiedlu plac zabaw położony jest na wzniesieniu. Niestety schody, które do niego prowadzą pamiętają czasy, kiedy osiedle powstawało. Niestety czas odcisnął na nich swoje piętno. Są zniszczone, po prostu się rozsypują. Do tego wąskie, strome i niebezpieczne. O barierkach nawet nie ma mowy. Wejść po nich z wózkiem nie ma szans, a nawet idąc tylko z dzieckiem trzeba ogromnie uważać. Schody znajdują się z kilku stron wzniesienia, ale nam wystarczyłoby, żeby choć z jednej strony spełniały pod-

stawowe względy bezpiewego wymaga ogrodzenie. wiosnę zarówno schody czeństwa. W końcu poruKierowcy natomiast zastajak i ogrodzenie oraz parszamy się po nich z małymi nawiają się, kiedy skończy king doczekają się sfinadziećmi - tłumaczy mieszsię rozpoczęta w grudniu lizowania. Zapewnił mnie kanka ul. Słowiańskiej, budowa parkingu przy ulio tym wiceprezydent Mimama dwójki maluchów. cy Słowiańskiej 2. Sprachał Pierończyk. Liczę, że Młodzież tego rudzkiego wami: schodów, ogrosłowa dotrzyma. Zyskają osiedla też ma swoje probdzenia i parkingu od wielu na tym chyba wszyscy lemy. Młodzi ludzie niezmiesięcy interesuje się radmieszkańcy osiedla przy wykle chętnie korzystają ny Władysław Kucharski. ulicy Słowiańskiej - podsuze znajdującego się niemal W dwóch pierwszych spramowuje radny Kucharski. w centrum osiedla boiska wach złożył interpelacje. do siatkówki plażowej. - Mam nadzieję, że już na (wt) Niestety, ono też REKLAMA IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII pamięta czasy, kiedy obecni gracze stawiali pierwsze kroki w swoim życiu. Tutaj remontu i to natychmiasto-

REKLAMA IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII

Nowoczesne mycie Polski Motorowy zaprasza do najnow bezowej, bezdotykowej myjni Najwyższej klasy urządzenia firmy TIXEWASH umyją Państwa samochód szamponem, który nie zostawia plam i zacieków na lakierze. Oferujemy także szczotki wykonane z naturalnego włosia, co w 100% wyklucza jakiekolwiek uszkodzenie mytej powierzchni. Warto podkreślić, iż myjnia odpowiada najbardziej surowym normom ekologicznym. Nasza myjnia, firmy TIXEWASH, jako jedyn na rynku, oprócz tzw. demineralizacji wody (osmozy), stosuje jej odchlorowanie, co jest bardzo istotne szczególnie dla elementów gumowych auta. Kolejną ciekawostką jest sposób nakładania wosku na niskim ciśnieniu, co powoduje, iż jest on regularnie nałożony na całą powierzchnię lakieru. Myjnie TIXEWASH cieszą się coraz większym uznaniem na rynku, kolejne powstają w wielu miastach Polski. O ich

jakości, może świadczyć to, iż montują je właściciele salonów samochodowych, którzy kupują myjnie z myślą przyciągnięcia swoich klientów, gwarantując im najlepszą jakość mycia z równoczesną gwarancją bezpieczeństwa. Zachęcamy Państwa do samodzielnego sprawdzenia skuteczności mycia. Oprócz najwyższej jakości maszyn myjących, gwarantujemy bardzo dobrej jakości odkurzacz, gdzie za niewielkie

pieniądze doprowadzicie Państwo swoje auto do stanu idealnego. Podświetlana konstrukcja zapewnia bardzo dobre oświetlenie stanowisk i sprawia, iż z myjni możemy korzystać o każdej porze dnia i nocy. Na miejscu znajdziecie osoby z obsługi, które chętnie pomogą i wytłumaczą jak najskuteczniej i zarazem najtaniej umyć swoje cztery kółka.


ROZMOWA

www.naszagazeta.info

kwiecień 2013r., PRAWDA O RUDZIE ŚLĄSKIEJ

13

Śpiewamy o Śląsku, który znika Oberschlesien zrobił furorę w telewizyjnym programie „Must Be The Music”. Jak „śląski Rammstein” prezentuje się na żywo mogła przekonać się w kwietniu rudzka publiczność. Zespół zagrał w Miejskim Centrum Kultury. Kiedy możemy spodziewać się debiutanckiej płyty? Jaki gadżet z logiem zespołu chcieli wprowadzić do swojej oferty dla fanów, Śpiewamy o Śląsku, który znika? Jakie jest są ich muzyczne marzenia? - o tych i jeszcze paru innych sprawach porozmawialiśmy z gitarzystą Oberschlesien

Bronkiem „Bronixem” Lewandowskim. - Od sukcesu w „Must Be The Music” upłynęło już parę miesięcych, a wciąż czekamy na pełnowymiarowy materiał Oberschlesien... - Wbrew naszym oczekiwaniom, robota nam się nieco przedłuża. Trochę z naszej winy, trochę z innych przyczyn, ale... Nie chcę powiedzieć, że na dniach, bo potem ktoś mnie złapie za słowo, ale liczę na to, że do końca maja płyta będzie na milion procent gotowa. Musi być gotowa po prostu. - Będą na niej wyłącznie autorskie kompozycje, czy wrzucicie jakiś cover Rammsteina w gwarze? - Wiesz co, ludzie nas kojarzą z tymi coverami. Nie uciekamy przed tym, bo to jest fajne, dzięki temu nam się udało „wypłynąć”, dojść do tego miejsca, w którym teraz jesteśmy. Ale na płycie coverów Rammsteina nie będzie. - Jesteście doświadczonymi muzykami, graliście wcześniej w różnych zespołach. Jak narodził się pomysł grania industrialnego metalu z tekstami w gwarze? - Pomysłodawcą, ojcem i patronem tego wszystkiego jest nasz bębniarz Marcel, który od dawna miał w głowie taki pomysł, tylko brakowało mu ludzi o konkretnych umiejętnościach, no i przede wszystkim wokalisty. Kiedy zupełnie przez przypadek spotkał Michała wiedział, że to jest to. Zaproponował mu wspólne granie, na początku był zupełnie inny skład, później dołączyliśmy z Wojtkiem i tak już zostało. I tak już trzy lata to się wszystko toczy. - Śląskie granie kojarzy się głównie z przaśną, ludową muzyką. Wcześniej bodajże tylko Hasiok próbował rapować w gwarze do mocnych, rockowych podkładów. Nie czujecie się, jakbyście rzucali się głęboką wodę? - Owszem, ale jest fajnie, bo tak jak zauważyłeś, przed nami nikt oprócz Hasioka tego nie robił. Wszystkim ludziom w Polsce i za granicą też, śląskie granie kojarzy się z całym szacunkiem dla nich z Jackiem Kierokiem, czy Bernadetą Kowalską, a podchodzimy do tego na poważnie, śpiewamy o poważnych rzeczach. To nie są piosenki o piciu piwa, przynajmniej na razie, bo zaraz pewnie coś takiego będzie (śmiech). Śpiewamy o Śląsku, który znika, pamięć którego chcielibyśmy zachować, tak jak ja to mam przed oczyma: hasiok, chlewik i tak dalej. Nie boimy się tego, zresztą program „Must Be The Music” pokazał, że jest w tym duży potencjał i myślę, że dużo ludzi, którzy chcieliby słuchać czegoś po śląsku niekoniecznie jest otwartych tylko na ofertę tego, co prezentuje jedno, czy drugie radio. Trzeba też czasem przyłożyć ostrzej i zaśpiewać o tym, co nas boli naprawdę. Mnóstwo kapel na świecie tak robi, nie jesteśmy jakimiś prekursorami. Nowe jest tylko to, że śpiewamy po śląsku i Michał ma wokal „z podziemia” - ale poza tym wszystko będzie dobrze. Musi być! - W telewizyjnym studiu mieliście świetne przyjęcie, a jak to wygląda na

koncertach, które gracie poza Śląskiem? - Oczywiście ludzie nie rozumieją, a nawet niektórzy nie rozumią (śmiech) o czym śpiewamy, ale robimy wokół tego taki show z wizualizacją, że dociera do nich ta energia. Nawet jeżeli nie rozumieją o co chodzi w tekście, chociaż tekst jest bardzo ważny w tym, co robimy, to i tak wychodzą z koncertu „wstrząśnięci, nie zmieszani”, oszołomieni tym, co się dzieje: tyle świateł, wybuchów, fajerwerków, wizualizacji. Chcemy pójść w tą stronę: oprócz muzyki, zrobić jeszcze teatralny show. - Niegdyś w jednym z wywiadów panowie z Rammsteina przyznali, że właściwie to dokładają do koncertów, bo są one tak spektakularnymi, ale przy tym drogimi widowiskami. Jak to wygląda w Waszym przypadku? - Mogę powtórzyć to, co powiedział Till z chłopakami. Finansowo nie jest to jakaś rewelacja, ale też nie podchodzimy do tego stricte na zasadzie, że musimy zarabiać. Dla mnie i myślę, że dla reszty chłopaków też istotne jest to, żeby ludzie zapamiętali nasze koncerty, żeby chcieli przyjść ponownie, żeby mówili innym: „Ej stary, idź bo to jest coś!” I do tej pory tak działamy. O zarobkach wolę nie mówić, bo nie są niesamowite. Zresztą przyjechałem tutaj do roboty czternastoletnim Citroenem, więc chyba na razie nie zarabiam takich pieniędzy, jakie bym chciał, ale nie o to o chodzi... - Wracając do śląskiej gwary. Kiedy naście lat temu na ogólnopolskiej antenie zaczęły pojawiać się programy ze śląskimi piosenkami i tekstami, na ekranie tłumaczono niektóre zwroty. Też zamieścicie specjalną wkładkę z tłumaczeniami tekstów na język polski? - Nie myśleliśmy o tym na razie, bo jeszcze nie do końca zostało sprecyzowane kto będzie wydawcą płyty: czy jakaś wytwórnia, czy sami to zrobimy. Na razie są prowadzone rozmowy. Zakładam, że tak, ale może to być ciężkie: jeśli coś przetłumaczone wprost ze śląskiego na polski, to ludzie tego nie zrozumieją. Często na przykład pytają się nas, o co chodzi z tym „Richterem”, a my odpowiadamy, że to jest metafora całego Śląska. To jest dzielnica w Siemianowicach, ale dla każdego ten „Richter” znaczy coś innego: miejsce, z którego pochodzisz, po naszymu „Heimat”, a gdzie indziej „Ojczyzna”. I jak to już się ludziom wyłumaczy, oni później nagle mówią: „Rzeczywiście, to jest nasza piosenka” i już łapią wtedy. I myślę, że tak będzie również z pozostałymi. - Podobnie jak Rammstein macie również bogatą ofertę zespołowych gadżetów, można w niej znaleźć nawet bokserki. Fanki chętnie je kupują? - Nie mogę Ci tego powiedzieć, bo być może żona będzie czytać (śmiech). Chcemy iść w tę stronę medialną, dlaczego nie, skoro jest zapotrzebowanie na tego typu rzeczy. Nawet jeśli człowiek

wyciągnie zapalniczkę z naszym logo, to sobie popatrzy i pomyśli: „Kurde, fajnie było na tym koncercie”. Będziemy chcieli robić wszystko, co się da: mamy czapki, szaliki, bokserki, myśleliśmy nawet o prezerwatywach, ale który facet ubierze czarną prezerwatywę... Przecież czarny kolor wyszczupla... - Mieliście kiedyś okazję zobaczyć Rammstein na żywo? - Tak, kiedyś, lata wstecz byłem w Spodku. Pamiętam prawie cały koncert po dziś dzień. Tam się dużo działo na scenie, my niestety ze względów finansowych i różnych innych, na przykład przepisów przeciwpożarowych, nie jesteśmy w stanie tego wszystkiego zrobić. Ale też będziemy zionąć ogniem, podpalać się na scenie i robić te wszystkie rzeczy, o których dziewczyny chciałyby pomyśleć (śmiech). - Próbowaliście nawiązać jakiś kontakt, czy też podesłać chłopakom do Niemiec jakieś linki z Wa s z y m i koncertowymi klipami? - Przygotowujemy teraz coś w rodzaju listu intencyjnego, że chylimy czoła przed tym, co robi Rammstein i chcielibyśmy doprowadzić do tego, aby pojawili się u nas gościnnie albo, co byłoby już całkowitym „mistrzostwem świata”, by Till, czy któryś z chłopaków zgodzili się z nami wystąpić. Chcemy to zrobić, bo przecież to żaden wstyd. Rozmawiał: Robert Dłucik Foto: Marcin Power Peła


14

SPORT kwiecień 2013r., PRAWDA O RUDZIE ŚLĄSKIEJ

Po bandzie

Druga miłość

W

ygląda na to, że „panująca na urzędzie” prezydent Grażyna Dziedzic zakochała się po raz drugi. Żeby nie było niedomówień w sporcie. I to w krótkim czasie. Imprezy sportowe w Rudzie Śląskiej oglądam od lat i nigdy wcześniej, przed jesienią 2010 roku, Pani Grażyny Dziedzic na trybunach nie widziałem. Miłością do sportu zapałała za sprawą swoich doradców podczas kampanii wyborczej przed ostatnimi wyborami samorządowymi. Wspomniani doradcy wozili ją z imprezy na imprezę, gdzie kandydatka na prezydenta obiecywała „złote góry”. Kiedy wygrała wyścig o fotel, na imprezach sportowych bywała już rzadziej. Jeśli tak, to na tych, których nie wypadało odpuścić, ale najczęściej wysyłała na nie zastępców. Sama tam być nie musiała i słusznie, bo po co się tłumaczyć z niespełnionych obietnic. Przecież o strategii sportu mogą mówić inni, albo przesłać informację za pomocą komunikatów prasowych. Mecze ligowe zainteresowania nie wzbudzały w ogóle. Okazało się jednak, że powiedzenie „stara miłość nie rdzewieje” jest prawdziwe i stare uczucia odżyły. Ostatnio Pani Prezydent znów zaczęła odwiedzać obiekty sportowe i to te, na których rozgrywane są ligowe spotkania w grach zespołowych (niestety nie w tych klasach rozgrywkowych, które Pani Prezydent zastała, obejmując urząd). Z trochę zmienioną „świtą”, ale za to w roli „dobrodzieja rudzkiego sportu”, bo przecież już w styczniu podzielono środki przeznaczone z miejskiej kasy na sport. Prezydent wchodzi do hal sportowych w „światłach jupiterów” i zachwycie spikerów prowadzących imprezę. Do wizyt doszedł jeszcze jeden element „przybijanie piątek” po sportowym sukcesie. Nawet jeśli to było zwycięstwo nad „czerwoną latarnią” rozgrywek. Szkoda tylko, że ten zwyczaj jest tak rzadko widywany, jako że „wizytowane” mecze w 75 procentach kończyły się porażkami rudzkich drużyn. Osobiście nie mam nic przeciw takim wizytom. Mało tego, nawet mi się podobają, wszak nic tak nie dowartościuje sportowców, jak wizyta głowy miasta na meczu, jako że „pańskie oko konia tuczy”. Ale pod warunkiem, że nie wykorzystuje się sportu instrumentalnie w celach kampanijnych. Podejrzewam, że w rudzkim przypadku tak właśnie jest. Pani Prezydent nie tak dawno na antenie lokalnej telewizji zapowiedziała, że będzie się ubiegać o reelekcję. Podejrzewam (a chciałbym się mylić), że „odgrzana miłość” jest początkiem kampanii do wyborów 2014, a raczej kampanią antyreferendalną w sprawie odwołania Prezydenta Rudy Śląskiej. Czy tak jest rzeczywiście, pokaże niedługi już czas. Kibic

Jubileuszowa dwunastka

15 lat temu w rejonie stadionu Wawelu Wirek rozegrano pierwszą edycję rudzkiego biegu 12-godzinnego, nazwanego „Rudzką dwunastką”. Zwycięzcą tego pierwszego biegu został zawodnik z Ukrainy, Wiktor Łozowik. Impreza się przyjęła, przez kilka lat rozgrywana była w tym samym miejscu, potem zmieniono lokalizację,

przenosząc ją do Nowego Bytomia, biegano w nocy, raz przedłużono dystans do 24 godzin i ani się obejrzeliśmy, jak przyszedł czas na rozgrywanie biegu jubileuszowego. Jubileuszowy „XV Międzynarodowy Rudzki Bieg 12-godzinny” połączony z IV Mistrzostwami Śląska w biegu 12-godzinnym odbędzie się 27 kwietnia 2013 roku. Początek

biegu o godzinie o godzinie 7.00. Na starcie stanie czołówka polskich biegaczy oraz dwie najlepsze zawodniczki, aktualne reprezentantki Polski: Aleksandra Niwińska i Agnieszka Mizera. Honoru rudzkich klubów będą bronili: Anna Magalska, August Jakubik (jako jedyny ukończył wszystkie poprzednie biegi), Jerzy Połeć, Mirosław Połeć, Robert Zugaj, Przemysław Basa, Marian Górski, Adam Żwirowicz, Jan Mroczek i Piotr Kopeć. W sumie zgłoszonych jest 75 osób, w tym 12 kobiet. Jako bieg towarzyszący odbędzie się V Rudzka Sztafeta 4-godzinna, w której wystartuje dziesięć czteroosobowych zespołów. Będą to drużyny: kobiet, mieszkańców Rudy Śląskiej, Straży Miejskiej, księży, nauczycieli, MOSiR-u, rudzkich gimnazjów, Urzędników, Gminy Postomino i KRS TKKF „Jastrząb”. Zawodnicy będą biegać ulicami Nowego Bytomia, zaczynając od Placu Jana Pawła II, Smolenia, Objazdową, Markowej i Damrota. Trasa posiada atest PZLA, a jej

długość wynosi 1310 m. Do zwycięstwa potrzeba będzie pokonać dystans ponad 130 km, dlatego doping kibiców będzie bardzo potrzebny, do czego zachęcają organizatorzy: Miasto Ruda Śląska, MOSiR Ruda Śląska i KRS TKKF „Jastrząb”. Mieszkańcy ulic, którymi przebiegać będzie trasa biegu, muszą być przygotowani na utrudnienia w poruszaniu się samochodami w dniu rozgrywania zawodów w godzinach od 6.00 do 20.00. Program zawodów: 7.00 start biegu 12-godzinnego Plac Jana Pawła II 13.30 start sztafety 4-godzinnej Plac Jana Pawła II 17.30 zakończenie biegu sztafetowego 18.30 dekoracja sztafet Plac Jana Pawła II 19.00 finisz biegu 12-godzinnego 20.20 dekoracja uczestników biegu 12-godzinnego (hala MOSiR ul. Hallera) Tapi

Tenis stołowy

Sukcesy w cieniu W

Miechowicach rozegrano XVIII Indywidualne Mistrzostwa Śląska w kategoriach młodzieżowych w tenisie stołowym. Okazało się, że w tej kategorii wiekowej prym wiodą zawodnicy i zawodniczki z Rudy Śląskiej. W grach pojedynczych tytuł mistrzowski wywalczył utalentowany zawodnik Woleja Bielszowice Stanisław Sójka. Brązowy medal zdobyła Aleksandra Molągowska z UKS-u Halembianki, a czwarte miejsca przypadły Katarzynie Jakubik (Halembianka) i Piotrowi Brożkowi (Wolej). W grach podwójnych drugi złoty medal wraz z Piotrem Brożkiem wywalczył Stanisław Sójka, medale brązowe dla Halembianki (Katarzyna Jakubik

i Aleksandra Molągowska) i Woleja (Robert Dwojak i Dawid Bartuś). Potwierdzeniem medalowych osiągnięć pingpongistów z Rudy Śląskiej jest Ranking Indywidualny młodzieżowców Śląskiego Związku Tenisa Stołowego. W kategorii mężczyzn prowadzi Stanisław Sójka, wyprzedzając Piotra Brożka. Szósty jest Robert Dwojak, a dziewiąty Dawid Bartuś (wszyscy UKS Wolej). W klasyfikacji pań prowadzi Katarzyna Jakubik z Halembianki, szósta jest jaj klubowa koleżanka Aleksandra Molągowska, a ósma Elżbieta Leśniak. Dzięki tym medalom, na Młodzieżowe Mistrzostwa Polski kwalifikacje wywalczyła czwórka rudzian: Molągowska, Jakubik, Sójka i Brożek. Sukces, który schowany jest w cieniu, jako że o tenisie stołowym w naszym mieście mówi się mało, albo wcale, pomimo sukcesów odno-

szonych we wszelkiego rodzaju zawodach kategorii młodzieżowych. Choć nie tylko, gdyż Halembianka i Wolej grają w rozgrywkach seniorów w drugiej lidze. Oba kluby prowadzą szerokie szkolenie dzieci i młodzieży i z obu klubów zawodniczki i zawodnicy odchodzą szukać „lepszego chleba”. W ostatnich latach tylko z Woleja odeszło dziesięciu zawodników, osłabiając potencjał drugoligowca. Gdyby utrzymać tych najlepszych, pierwsza liga byłaby możliwa. Póki co, na to się jednak nie zanosi, bo o tenisie stołowym w projekcie rudzkiej strategii sportu ani słowa. Czyżby medale zdobywane w tej dyscyplinie sportu były gorsze od innych? Tadeusz Piątkowski


www.naszagazeta.info

kwiecień 2013r., PRAWDA O RUDZIE ŚLĄSKIEJ

15

Gwieździe starczy pieniędzy do maja

Czy oddamy ekstraklasę? Rozmowa z Arkadiuszem Grzywaczewskim, prezesem Gwiazdy” ”

Sportowa Ruda Śląska nie ma zbyt wielu zespołów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dobrze licząc, to trzy. Dwa zespoły w rugby 7-osobowym (kobiet i mężczyzn) oraz w futsalu. Sporty nieolimpijskie, czy ktoś je lubi, czy nie, to ekstraklasa. W przyszłym sezonie może być gorzej, gdyż na finiszu ekstraklasy futsalu, w bardzo trudnej sytuacji znalazła się Gwiazda.

W Chrzanowie rozegrano finały Mistrzostw Polski U-18 w futsalu, w którym o tytuł mistrzowski rywalizowało 12 drużyn: Gwiazda Ruda Śląska, Marwit Toruń, UKS CityZen Futsal Club Poznań, Hurtap Łęczyca, Unisław Team Unisław, Remedium Pyskowice, Rekord BielskoBiała, MKF Solne Miasto Wieliczka, MOSiR Stal Zabrze, Wisła Krakbet Kraków, KF Stal Mielec i GSF Jasna Gliwice. Dwunastkę finalistów podzielono na cztery trzyzespołowe grupy, w których grały ze sobą systemem „każdy z każdym”. Po dwa najlepsze kwalifikowały się do fazy pucharowej, gdzie do dalszych gier o tytuł przechodził zwycięzca. Od pierwszych meczów na parkiecie dominowała rudzka „Gwiazda”, która bez problemu wygrała grupę eliminacyjną, a potem w fazie pucharowej też nie znalazła pogromcy, choć w dwóch przypadkach do zwycięstwa potrzebowała dogrywek, a nawet konkursu rzutów karnych. Z każdej potyczki wychodziła jednak zwycięsko i po zakończeniu mistrzostw wróciła do domu z tarczą i tytułem Mistrza Polski! Gwiazda Ruda Śląska - CityZen Poznań (4:0) 6:1 Bramki dla Gwiazdy: Majnusz 2, Krzymiński, Polczyk i Bańczyk. W pierwszym meczu eliminacji grupy „A” Gwiazda zmierzyła się z poznańskim CityZen i nie miała najmniejszych problemów z odniesieniem zwycięstwa. Halembianie od początku dyktowali warunki na parkiecie i po wygraniu tej części spotkania 4:0, praktycznie byli zwycięzcami. W drugiej odsłonie powiększyli rozmiary zwycięstwa i jedną nogą byli w ćwierćfinale. MVP meczu - Dawid Majnusz. Gwiazda Ruda Śląska - Marwit Toruń (0-1) 4-2 Bramki dla Gwiazdy: Krzymiński 2, Bańczyk 2.

- W ubiegłym sezonie Gwiazda była rewelacją ligi. Ostatecznie uplasowała się na ósmym miejscu i po raz pierwszy została w ekstraklasie bez baraży, ani w zastępstwie za drużynę, która zrezygnowała z gry. Oczekiwania na ten sezon były spore. - Były, ale z różnych przyczyn, nasza gra się „posypała”. Śmierć jednego z zawodników przed rozpoczęciem sezonu zostawiła spore piętno na psychice zespołu i trudno było to „sklecić”. Do tego doszły problemy finansowe i gra jaką prezentowaliśmy w poprzednim sezonie została historią. Przegrywaliśmy mecz za meczem, co wprowa-

dzało dodatkową nerwowość. - W przerwie między rundami kilku zawodników odeszło z zespołu. - Wystarczyło zagrać lepiej w trzech meczach, by kilku zawodników otrzymało propozycje z klubów, w których za grę można dostać przyzwoite pieniądze. U nas grali jako amatorzy. Stąd też jeden z zawodników od nas odszedł, dwóch wypożyczyliśmy. Pod względem finansowym stoimy fatalnie, a niektórzy chcą z gry mieć parę złotych... - Kłopoty jednak cementują. - Ci, którzy zostali, zadeklarowali, że będą walczyć. I walczyli. Wygraliśmy kilka spotkań z drużynami z górnej

części tabeli, ale fatalnie wypadliśmy z drużynami walczącymi o utrzymanie w lidze. Mamy fatalny bilans w grupie play-out. Z trzema punktami na koncie, można wygrać wszystko i nie utrzymać się w lidze. - Ale powalczycie? - Gdybyśmy chcieli się poddać, wycofalibyśmy się z rozgrywek po pierwszej rundzie. Na kontynuację gry nie pozwalała nam sytuacja ekonomiczna. Zawodnicy chcieli grać i podjęli walkę. Za to należą się im słowa uznania. Mamy spory potencjał, o czym świadczą powołania do kadry. Od pierwszej reprezentacji po wszystkie grupy młodzieżowe. Szkoda by było,

gdyby tegoroczni mistrzowie Polski U-18 nie mogli kontynuować karier w swoim klubie. - Co z sezonem 2013/14? - Mamy 40 tysięcy dotacji z kasy Miasta. Wraz ze środkami od sponsorów, wystarczy ich do maja. Potem zobaczymy... - Czyżby Ruda Śląska miała się pozbyć kolejnego klubu z ekstraklasy? - Może tak ma być? Niewykluczone, że utrzymamy się w najwyższej klasie rozgrywek, a do gry w ekstraklasie nie przystąpimy... Tadeusz Piątkowski

Gwiazda w blasku złota

razy poprawił Dawid Bańczyk i złoto dla Gwiazdy. MVP meczu - Dawid Bańczyk

Kolejność końcowa MP U-18 1.Gwiazda Ruda Śląska 2. UKS CityZen Futsal Club Poznań 3. Rekord Bielsko-Biała 4. Wisła Krakbet Kraków 5. MKF Solne Miasto Wieliczka 6. Hurtap Łęczyca 7. Unisław Team Unisław 8. KF Stal Mielec 9. MOSiR Stal Zabrze 10. Remedium Pyskowice 11. GSF Jasna Gliwice 12. Marwit Toruń

Drugi mecz rozpoczął się z opóźnieniem, gdyż wypadek na A4 sprawił, że halembianie utknęli w korku i przybyli na halę spóźnieni. Przygoda na autostradzie nie miała żadnego wpływu na ich postawę, choć torunianie wygrali pierwszą połowę 1:0, a potem prowadzili 2:1. Ostatnie słowo należało jednak do Gwiazdy, która zapewniła sobie ćwierćfinał z pierwszego miejsca. MVP meczu Mateusz Krzymiński Tabela grupy „A” 1. Gwiazda Ruda Śląska 2 6 10-3 2. UKS CityZen Futsal Club Poznań 2 3 3-7 3. Marwit Toruń 2 0 3-6 Ćwierćfinał Gwiazda Ruda Śląska - Hurtap Łęczyca 4:1 (1:1) Bramki dla Gwiazdy: Białek 2, Bańczyk, Majnusz. W ćwierćfinale, w walce o strefę

medalową, halembianom przyszło się zmierzyć z Hurtapem Łęczyca, który zajął drugie miejsce w grupie „B”. W czwartej minucie Olaf Białek strzelił gola, dającego Gwieździe prowadzenie. Pięć minut później Hurtap wyrównał i pierwsza połowa zakończyła się polubownie. Trzy uderzenia Gwiazdy po wznowieniu gry (Białek, Bańczyk i Majnusz), dały podopiecznym Tomasza Klimasa awans do strefy medalowej. MVP meczu - Olaf Białek Półfinał Gwiazda - Rekord Bielsko-Biała 1:1 (1-1, 1-1) k. 7-6 Bramka dla Gwiazdy: Białek W półfinale na Gwiazdę czekał Rekord Bielsko Biała. Był to mecz pełen emocji, z rozstrzygnięciem po rzutach karnych. W dziewiątej minucie bramkę zdobył Olaf Białek, ale odpowiedź bielszczan była błyskawiczna. Wynik meczu się nie zmienił,

choć obie drużyny miały ku temu okazję. Rozstrzygnięcia nie przyniosła też dogrywka i sędzia zarządził konkurs rzutów karnych. W serii karnych zawodnicy nie mylili się aż do siódmej kolejki. Wtedy kapitalną interwencją popisał się Daniel Mężyk, a po chwili skutecznie strzelił Jakub Szol i Gwiazda była w finale. MVP meczu - Jakub Szol Finał Gwiazda - CityZen Poznań 0:0 po dogrywce 3:0 Bramki: BAńczyk 2, Krzymiński „Powtórka z rozrywki”, czyli meczu grupowego w eliminacjach. Tym razem w regulaminowym czasie gry oba zespoły rozgrywały partię „piłkarskich szachów”, w której żadna z drużyn nie zdobyła bramki, choć były dwa słupki. Worek z bramkami rozwiązał się w dogrywce. Najpierw piłkę w bramce poznaniaków umieścił Mateusz Krzymiński, potem dwa

Złoty medal Mistrzostw Polski U-18 dla Gwiazdy zdobyli: Daniel Mężyk, Mariusz Skóra, Daniel Wojtyczka Mateusz Smuda, Jakub Szol (1 bramka), Patryk Dąbrowski, Adrian Deptuch, Kamil Piasecki, Mateusz Krzymiński (4), Dawid Bańczyk (6), Piotr Hiszpański, Dawid Majnusz (3), Mateusz Polczyk (1), Olaf Białek (3), Daniel Wawrzyniak. Trener: Tomasz Klimas Trener Mistrza Polski, Tomasz Klimas: Turniej finałowy był zwieńczeniem całorocznej pracy z rozgrywkami ligowymi, zdobyciem tytułu Wicemistrzów Śląska i eliminacjami włącznie. W finałowej dwunastce było wiele dobrych zespołów, więc sukces musi cieszyć. Tym bardziej, że w ekipie Gwiazdy jest tylko dwóch zawodników rocznika 1994, a reszta jest młodsza i ma przed sobą jeszcze rok gry w tej grupie wiekowej. Pokazaliśmy się jako zespół, realizowaliśmy wszystkie założenia taktyczne i to przyniosło efekty. Prowadzić taki zespół, pełen ochoty do gry, dyscypliny i zaangażowania, to zaszczyt. Prezes klubu, Arkadiusz Grzywaczewski: Z czterech klubowych grup, które startowały w tym sezonie w Mistrzostwach Polski, wydawało się, że U-18 ma najmniejsze szanse. Po zwycięstwie z Hurtapem Łęczyca nasz punkt widzenia się zmienił i zapanował optymizm. Cieszy fakt, że dwa lata pracy trenera Klimasa przyniosły mistrzostwo Polski. W tym miejscu należy zadać jednak pytanie, jaką przyszłość ma ten zespół, skoro w klubie może nie być drużyny seniorów? Tadeusz Piątkowski


SUDOKU

z hasłem 1

2

3

5

4

7

6

8

4 2

9

10

11

12

13

14

5

15 3

16

17

18

1

19

20

21 24

22

23

25

26

27

28

29

Poziomo: 1) „Senny” film z Leonardo Di Caprio. 5) Góry na pograniczy Pakistanu, Indii i Chin. 9) Ciemnobrązowe angielskie piwo. 10) Czepia się psiego ogona. 11) Instytut badający mroczne karty naszej historii współczesnej. 12) Może gruzu albo śmieci. 13) Zwarty, precyzyjny opis sytuacji. 15) Męski głos, donośny jak dzwon. 16) Tutaj możesz potargować. 18) O brudzie potocznie i trochę wulgarnie. 19) Aktywizuje w dosłownym znaczeniu. 22) Duży pieróg z kresów wschodnich. 24) Ich dwoje. 26) Drugi dźwięk solmizacyjny. 27) Tu i…(rzadko kiedy wyraz zaczyna się na tę literę). 29) Bez tego dokumentu dziennikarz nie wejdzie na żadną imprezę. 30) Gazetowa miara powierzchni. HASŁO:

30 6

1

2

3

4

5

6

Pionowo: 1) Policyjno gangsterski film z Leonardo Di Caprio. 2) Woźnica powożący bryczką, karetą. 3) Nie samochodem, autobusem, ale na nogach. 4) Zabieg chirurgiczny polegający na wprowadzeniu małego urządzenia do stawu. 5) Na szczeblu wojewódzkim nadzoruje oświatę. 6) Lek przeciwzapalny i przeciwgorączkowy. 7) Niezdrowe (jak wszystkie) popularne kiedyś papierosy. 8) Wprowadzanie w błąd, udawanie kogoś innego. 14) Jednostka powierzchni gruntu. 17) Mogą być porywiste. 20) Popularny rodzaj kluczy. 21) Ważny bóg w starożytnym Egipcie. 22) Wielu z nas nie potrafi wyobrazić sobie bez niej poranka. 23) Nieprzyjemny, gęsty płyn. 25) Pszczoły zwarte i gotowe. 28) Niezbieżność wzroku. Nagrodę z ubiegłego miesiąca, zestaw kosmetyków wylosował Jan Zręba z Rudy Śląskiej. Wśród czytelników, którzy do końca kwietnia nadeślą prawidłowe rozwiązanie krzyżówki rozlosujemy zestaw kosmetyków.


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Prawda o Rudzie Śląskiej 04/2013 by KO production - Issuu