Skip to main content

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2020 (246) październik

Page 1

Nr 4/2020 (246) PAŹDZIERNIK

Pismo parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim


„Miłości bez krzyża nie znajdziecie, a krzyża bez miłości nie uniesiecie”. św. Jan Paweł II

Złota myśl

Złota myśl

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2020

Fotografia z okładki przedstawia mozaikę umieszczoną w ołtarzu głównym w konkatedrze. Fot. JR

Czuwania modlitewne w konkatedrze

Raz w miesiącu w konkatedrze odbywają się wieczorne czuwania modlitewne. Trwająca około godziny modlitwa to czas adoracji i modlitwy, na zakończenie której kapłan wychodzi z Najświętszym Sakramentem i błogosławi każdemu uczestnikowi. Spotkania przygotowuje młodzież wraz z ks. Arturem Filipiakiem. - „Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę” - tymi słowami Pan Bóg zaprasza Abrahama, ojca naszej wiary, do wspaniałej wędrówki. I tymi samymi słowami wzywa dzisiaj nas, byśmy wyszli Jemu na spotkanie - mówi ks. Artur. - Już dziś serdecznie zapraszam wszystkich czytelników gazetki parafialnej na kolejne czuwania modlitewne, o których informować będziemy podczas ogłoszeń parafialnych oraz na naszej parafialnej stronie internetowej i mediach społecznościowych - zachęca kapłan. JR

2

PAŹDZIERNIK 2020


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2020

- Drogi Księże Infułacie tam w górnej krainie życia żyj, raduj się, wysławiaj miłosierdzie Boga i pamiętaj o nas – mówił Ks. Biskup Stanisław Napierała, który przewodniczył Mszy św. pogrzebowej Księdza Infułata Tadeusza Szmyta w kościele pw. św. Antoniego Padewskiego w Ostrowie Wielkopolskim. Duchowny przez 35 lat był proboszczem parafii pw. św. Antoniego, a także wieloletnim wikariuszem generalnym i biskupim Diecezji Kaliskiej. Ks. Infułat Tadeusz Szmyt, zasłużony kapłan w Diecezji Kaliskiej zmarł 24 sierpnia. Duchowny urodził się 28 października 1933 roku w miejscowości Podrzewie, w parafii Wilczyna, w Archidiecezji Poznańskiej. Będąc w klasie ósmej w 1949 roku został aresztowany przez MO za zerwanie afiszy pierwszomajowych i osadzony na pięć dni w piwnicach budynku UB w Międzychodzie. Po wyjściu z aresztu został wydalony ze szkoły. Uczęszczał zatem do Niższego Seminarium Duchownego w Ostrowie Wielkopolskim i Wolsztynie. Studiował w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu, gdzie 28 czerwca 1959 roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk Ks. Arcybiskupa Antoniego Baraniaka. Był wikariuszem w Śremie, Grodzisku Wielkopolskim, Pniewach, Rawiczu i Poznaniu. W 1971 roku został Śp. ks. infułat Tadeusz Szmyt 1933-2020 | proboszczem w Lechlinie. Ks. Arcybiskup Antoni Baraniak od 1 sierpnia 1976 roku powierzył mu parafię św. Antoniego w Ostrowie Wielkopolskim, której proboszczem był do 2011 roku. – Tutaj zajaśniał jako wspaniały człowiek, człowiek wielkiej kultury, jako kapłan wzorowy i duszpasterz, jako wybitny ostrowianin, jako wielki patriota. Dla oka ludzkiego zauważalne są przede wszystkim dzieła materialne, a tych ma na swym koncie Ks. Infułat ogromnie wiele – mówił Ks. Biskup Napierała w homilii podczas Mszy św. pogrzebowej. Wśród bardzo wielu materialnych dokonań wymienił budowę dwóch kościołów: Najświętszego Zbawiciela i Ducha Świętego, probostwa, domu katechetycznego, powiększenie cmentarza przy ul. Bema, założenie księgarni parafialnej, zorganizowanie Stacji konkatedra-ostrowwlkp.pl

Opieki Caritas z obsługą pielęgniarską dla mieszkańców regionu. Do najważniejszych dzieł zaliczył także utworzenie Kaplicy Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu i Stałego Konfesjonału. Dodał, że parafia odznaczała się: dużą frekwencją parafian na Mszach św. niedzielnych, przyjmowaniem Komunii św. przez dużą liczbę wiernych i działalnością licznych grup duszpasterskich. Pierwszy Biskup Kaliski zaznaczył, że kapłan był zaangażowany w posługę Kościołowi Kaliskiemu. – Ks. Tadeusz włączył się całym sobą, swoim umysłem, sercem, doświadczeniem w budowanie początków Diecezji Kaliskiej. Wniósł ogromnie wiele w jej rozwój – stwierdził Kaznodzieja wskazując, że ks. Szmyt był wikariuszem generalnym, a potem biskupim z powierzoną odpowiedzialnością za sprawy ekonomiczne oraz artystyczno-budowlane, a także członkiem Rady Biskupiej. Podkreślał, że Ojciec Święty Jan Paweł II w uznaniu zasług dla Kościoła w 1995 roku mianował ks. Tadeusza Szmyta Protonotariuszem Apostolskim (Infułatem). Dodał, że w ostatnich kilku latach tylko on piastował tę godność w Metropolii Poznańskiej. Stwierdził, że Ks. Infułat najwięcej cenił sobie godność kapłańską. - Kapłaństwo uważał za największy dar jakim go Bóg obdarzył, fot. Ewa Kotowska-Rasiak kapłaństwem żył, kapłaństwem się radował. W testamencie duchowym napisał: „Zawsze pragnąłem służyć Chrystusowi jak najwierniej oddając się pracy duszpasterskiej nad uświęceniem i zbawieniem dusz nieśmiertelnych” – powiedział Celebrans. Wskazał też, że Pan Jezus dał kapłanowi szczególny udział w swoim krzyżu. - Od wielu lat trapiły ks. Szmyta rozmaite dolegliwości i choroby, przede wszystkim nowotwór strun głosowych, który spowodował upośledzenie mowy, a w końcu rozlał się na różne części ciała. Jezus przytulił ks. Tadeusza do swojego krzyża w ten sposób, że pozwolił mu dalej pracować i pełnić wszystkie powierzone mu zadania w parafii i diecezji kaliskiej, a on pełnił je z miłością i całkowitym oddaniem woli Bożej – mówił Ks. Biskup Napierała, który dziękował za zaangażowa-

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

3

ciąg dalszy na str. 11

Radował się kapłaństwem


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2020

24 godziny na dobę do końca życia, a nawet w wieczności Rozmowa o Chrystusie - jedynej i prawdziwej drodze do Życia, powołaniu kapłańskim, roli księdza - specjalisty od spotkania człowieka z Bogiem, sztuce i wyścigach Formuły I z nowym wikariuszem naszej parafii ks. Jakubem Karpisiewiczem. Zacznijmy od pytania o korzenie, czyli skąd Ksiądz pochodzi? Czy jakieś wspomnienie z dzieciństwa przechowuje Ksiądz w pamięci? Pochodzę z Kalisza, z parafii pw. św. Gotarda, która znajduje się w historycznie najstarszej części grodu nad Prosną. Mam świadomość, że relacje społeczno-historyczne na linii Kalisz – Ostrów Wielkopolski wcześniej raczej nie należały do idealnych z różnych względów. To myślę, że obecnie już to się zaciera i nie ma aż takiej antypatii między mieszkańcami tych miast. Choć sam muszę przyznać, że Ostrów Wielkopolski tak bliżej poznałem dopiero podczas swojej formacji seminaryjnej, m.in. przez niedziele powołaniowe, czy różne uroczystości kościelne, które się tutaj odbywały. Jednak z mojego ponad dwumiesięcznego pobytu jako wikariusza konkatedralny jeszcze nie się nie spotkałem z jakimś negatywnym nastawieniem, że pochodzę z Kalisza i mam nadzieję, że to się nie zmieni. Ale też nie wstydzę się swoich korzeni i jestem dumny ze swojej małej ojczyzny jaką jest gród nad Prosną, w którym spędziłem prawie całe dotychczasowe życie.

pierwszych homilii, wizyty u chorych, sprawowanie sakramentu chrztu, przewodniczenie obrzędom pogrzebowym na cmentarzu i oczywiście pierwsza katecheza w szkole. W jednej parafii tych zadań dla diakona czeka więcej, w innej mniej, ale zawsze trzeba mieć na uwadze tych ludzi, do których się idzie, bo czy to był najpierw rodzinny Kalisz, potem Pleszew, a teraz Ostrów, wszędzie ludziom potrzebni są duszpasterze. I również ze swojej praktyki diakońskiej mam wiele dobrych wspomnień i znajomości, które do dziś są pielęgnowane. W tym roku przyjął Ksiądz święcenia kapłańskie i na obrazku prymicyjnym umieścił słowa Jezusa: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem”? Dlaczego właśnie te, a nie inne? Jako swoje hasło na obrazek prymicyjny wybrałem cytat z Ewangelii wg św. Jana: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem”. Wybrałem ten fragment z prostej przyczyny, a mianowicie cytat ten umieszczony jest na łuku tęczowym w moim rodzinnym kościele parafialnym pw. św. Gotarda w Kaliszu i już od czasów młodzieńczych przykuwał moją uwagę oraz prowadził do refleksji. Oczywiście jako kapłanowi słowa te powinny zawsze uświadamiać, że to Chrystus jest jedyną, prawdziwą drogą do Życia.

Jak to się stało, że wstąpił Ksiądz do seminarium duchownego? Jeśli chodzi o moje powołaJakim kapłanem chciałby nie i pójście do seminarium Ksiądz być? to rodziło się ono we mnie Obecnie często się stawia to w sposób stopniowy i pro- Ks. Jakub podczas Mszy św. dziecięcej na rozpoczęcie roku szkolnego | fot. JR pytanie – jakim być kapłaces ten szczególnie przypadał na czas szkoły średniej. nem we współczesnym świecie. I każdy wierny mógłby Warto też zaznaczyć, iż nigdy nie należałem do grona udzielić innej odpowiedzi, jakie ma oczekiwania wzglęministrantów. Natomiast osobą, która odegrała kluczo- dem duszpasterzy. Jednak myślę, że towarzyszą temu wą rolę w formowaniu mojego powołania – oczywiście różne zagrożenia lub skrajności z jednej obraz dobreobok Pana Boga, który jako pierwszy powołuje – była go kumpla, a z drugiej księdza od wszystkiego. Dlatego osoba ks. Michała Będzieszaka, mojego katechety, wi- warto przypomnieć, że tak jak we Francji nie powiodła karego, który do dziś jest dla mnie wzorem kapłaństwa. się próba księży robotników, tak dzisiaj uważam, że chęć Ma Ksiądz za sobą praktykę diakońską w Pleszewie, czyli jakby wstęp do pracy duszpasterskiej już jako kapłan. Jakie ma Ksiądz spostrzeżenia z tamtego czasu? Praktyka diakońska gdzie by się nie odbywała to zawsze już daje przedsmak kapłaństwa, m.in. przez pełnienie posług liturgicznych – proklamacja Ewangelii, głoszenie 4

stworzenia wizerunku księdza „dobrego kumpla” jest dużym niebezpieczeństwem. Kapłan oczywiście powinien być z ludźmi, jednak w roli autorytetu. Choć dzisiaj ten autorytet jest różnie widziany i wielokrotnie podważany, a obecny czas szczególnie w naszej diecezji, ale również i w Polsce jest trudny dla PAŹDZIERNIK 2020


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2020

duchowieństwa, dlatego tak ważne jest wyklarowanie się zaistniałej sytuacji. Z kolei temat księdza „od wszystkiego” przewija się wielokrotnie. I myślę, że odpowiedź jest jedna, którą dał Benedykt XVI pielgrzymując do Polski w 2006 r., zwrócił się wtedy do kapłanów, że powinni być „specjalistami od spotkania człowieka z Bogiem”. Czasami ksiądz rezygnuje z kapłaństwa, bo jakaś osoba lub coś staje się ważniejsze od Jezusa, z którym związał się przez święcenia. Jeden z księży archidiecezji lubelskiej stwierdził, że jest to traktowanie kapłaństwa jak umowę o pracę. A gratulującym odchodzącemu księdzu podjętej decyzji powiedział, że to tak jakby pogratulowali mężowi, że nie dochowuje wierności swojej żonie. Według niego wierność jest czymś fundamentalnym nie tylko w małżeństwie, ale także w kapłaństwie. A co Ksiądz uważa, będąc na początku drogi kapłańskiej? Tak jak mąż związany sakramentalnym związkiem małżeńskim jest mężem dla swojej żony przez 24/7 do końca życia (i odwrotnie). Tak również i wyświęcony kapłan jest kapłanem 24/7 dla Boga i dla ludzi do końca życia, a nawet w wieczności, ponieważ ten znak sakramentu święceń jest niezatarty i niezbywalny. Choć bywają różne sytuacje w małżeństwie, jak również w życiu kapłańskim to jednak należy pamiętać, iż miłość Pana Boga jest czymś pierwszym i większym od trudności, które przychodzą. Jak komuś zależy na jednym albo na drugim to do końca będzie o to walczył. Obecnie różnie jest pojmowana rola księdza w życiu Kościoła i ludzi, których spotka on na swojej drodze. Zdaniem Księdza, na czym powinna koncentrować praca duszpasterska, szczególnie teraz w czasie pandemii? Jeszcze w styczniu bieżącego roku nikt z nas się nie spodziewał, że kolejne miesiące tak drastycznie zmienią nasze codzienne życie za sprawą pandemii. Myślę, że teraz przede wszystkim nie należy wpadać w panikę. Z kolei poepidemiczna normalność powinna odznaczać się tym, iż ludzie dostrzegą kruchość i ulotność życia, a to w rezultacie przyprowadzi ich do Boga, jako jedynej Nadziei. Ale to również zweryfikuje ich wiarę, jaka ona faktycznie jest. Natomiast jeśli chodzi o posługę duszpasterską w tym czasie to raczej aż tak mocno nie różni się od tej z czasu kiedy jej nie było, oprócz tego że trzeba pamiętać o zakrywaniu ust i nosa.

2018 r. - kleryk Jakub na święceniach diakonatu w Konkatedrze | fot. Renata Jurowicz

gisterskiej na seminarium naukowym właśnie z historii Kościoła, a konkretnie „Historii parafii pw. św. Gotarda w Kaliszu w latach 1992-2018”. W mojej pracy nierozerwalnie przeplatają się dzieje Kalisza, jak i parafii, która mocno wpisała się w historyczno-społeczny krajobraz miasta. Oczywiście pisanie takiej pracy to przede wszystkim docieranie do źródeł, kronik często zapomnianych, ale również i do ludzi do ich wspomnień, relacji, ale także do osób, których już z nami nie ma i utrwalenie po nich śladu. Myślę, że to jest powinnością kolejnych pokoleń, aby pamiętały o tych, które były przed nimi. W końcu historia jest również jednym z nośników tożsamości narodowej.

To nie jedyne Księdza zainteresowania, proszę zdradzić inne. Lubię również posłuchać dobrej muzyki, klasycznej, jak i tej nieco współczesnej, ale raczej w tej odmianie muzyki Interesuje się Ksiądz między innymi historią. Czy jest literackiej, która niesie w sobie głębsze przesłanie. Genejakiś jej okres, wydarzenie historyczne, czy historia ralnie sztuka – kino, teatr i opera, przyczynia się do tego, osoby, które zgłębia Ksiądz szczególnie? że człowiek jest wewnętrznie bogatszy. Może wybitnym Historia była już mi bliska od szkoły podstawowej jako sportowcem nigdy nie byłem, ale w wolnej chwili z przyprzedmiot szkolny, który przez kolejne etapy mojej edujemnością obejrzę wyścig Formuły 1 czy mecz. kacji stawał się coraz bardziej. Zwieńczeniem tej mojej historycznej pasji było napisanie przeze mnie pracy ma- Dziękuję za rozmowę. Rozmawiała Renata Jurowicz

konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

5


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2020

ALABASTROWA MADONNA Z ANIOŁAMI Jedną z najpiękniejszych grup rzeźbiarskich w ostrowskiej konkatedrze jest umieszczona w głównym ołtarzu kościoła Matka Boża z Dzieciątkiem i aniołami. Marmurowy ołtarz wykonał w 1907 roku Stefan Ballenstedt, natomiast dwa młodzieńcze anioły wykuł w kamieniu wybitny, wielkopolski artysta Władysław Marcinkowski. Nieznany jest autor rzeźby przedstawiającej Matkę Bożą z Dzieciątkiem. Wiadomo jedynie tyle, że ową alabastrową rzeźbę sprowadzono z Włoch. O wspomnianym W. Marcinkowskim warto dopowiedzieć, że urodził się w 1859 roku w Mieszkowie, a zmarł w 1947 roku w Poznaniu, zdobywszy artystyczne szlify w Poznaniu, Berlinie i Paryżu. Na stałe w stolicy Wielkopolski osiadł w 1907 roku, gdzie między innymi współorganizował w 1909 roku Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych. Centralna rzeźba przedstawia Matkę Bożą w ozdobionym królewskimi liliami diademie nałożonym na okrywający głowę i ramiona Maryi maforion, czyli chustę. Diadem ze stylizowanymi liliami wskazuje na królewskość Bogarodzicy, podczas gdy maforion symbolizuje Jej Boże macierzyństwo. Maryja zatem widnieje tutaj jako Matka Boga Wcielonego i Królowa. Na lewej ręce (przy sercu) trzyma Ona Dzieciątko, a w prawej dzierży różę. Jaki ma związek owa róża z Maryją? W łacińskim, czternastowiecznym hymnie „De Beata Maria Virgine”, poświęconym dziewiczej Matce Bożej, nazywana jest Ona Różą. Ze względu na wolność od grzechu pierworodnego określano Maryję mianem: Róża bez kol6

ców, którą utożsamiano z piwonią. Matkę Bożą zwano też czerwoną Różą ze względu na Jej miłość i ascezę, jak również białą z uwagi na miłość, dziewictwo i urzeczywistnianie cnót w życiu oraz purpurową ze względu na umysł, współczucie i unikanie występku. Ponadto w średniowieczu wierzono, że każdemu dziecku, które ma wkrótce umrzeć, Matka Boża wręcz różę jawiącą się w tym kontekście jako znak wieczności i symbol nieba, w którym to niebie unosił się zapach podobny do różanego. Także róża w ręku anioła wskazywała na Raj. Trzymana natomiast przez Matkę Bożą, tak jak ma to miejsce w ostrowskiej konkatedrze, może również symbolizować Jej miłość, czystość i cierpienie. Róża ta może też odnosić się do odkupieńczej męki Jezusa Chrystusa, który spoczywając na ręce swej Matki, prawą dłonią błogosławi, a w lewej dzierży jabłko królewskie jako symbol panowania Boga. Z obu stron Maryi z Dzieciątkiem widnieją anioły. Wyobrażone w długich szatach i opaskach podtrzymujących włosy, wyposażone w rozpostarte, orle skrzydła klęczą, adorując trzymane przez Matkę Bożą Dzieciątko: jeden z rękoma nabożnie złożonymi a drugi z rozłożonymi w geście uniżoności i uwielbienia. Uniesione, rozpostarte skrzydła, które do chrześcijańskiej ikonografii weszły dopiero na przełomie IV i V stulecia, mimo iż pierwsze wizerunki niebiańskich mocy pojawiły się już w III wieku, wskazują na pełnienie woli Bożej (złożone symbolizowałyby zakończenie zleconej przez Boga misji). Są to także skrzydła orle, których przeciwieństwo stanowią skrzydła najczęściej nietoperza, czarne lub ciemnobrązowe, charakterystyczne dla aniołów, ale złych. Swoją formą wizerunki aniołów sięgają starożytnego Rzymu lub nawet PAŹDZIERNIK 2020


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2020

starożytnej Mezopotamii, zainspirowane przedstawieniami uskrzydlonych Wiktorii lub Geniuszy. Natomiast jedno z najwcześniejszych, plastycznych wyobrażeń Matki Bożej, ale bez Dzieciątka, ukazanej w anielskiej asyście zdobi jako mozaika łuk triumfalny rzymskiej bazyliki Santa Maria Maggiore, a powstało wkrótce po ogłoszeniu w 431 roku przez Sobór zwołany w Efezie dogmatu o Bożym macierzyństwie Maryi. Justyna Sprutta

Adorujące anioły autorstwa Władysława Marcinkowskiego oraz Madonna z Dzieciątkiem i różyczką nieznanego autora w głównym ołtarzu konkatedry. Fot. JR

Zapraszamy do lektury powieści w obrazkach, o życiu Matki Bożej. Tytuł „Miriam” to hebrajskie brzmienie imienia Maryi. Literackie obrazki o Maryi będą stanowić cykl pojawiający się na łamach naszej gazetki „Z Ostrowskiej Konkatedry”. Mamy nadzieję, że lektura owych obrazków jeszcze bardziej wzmocni Waszą miłość, Drodzy Czytelnicy, do Matki Bożej.

MIRIAM część 1

Biegły ze śmiechem, dźwigając na ramionach dzbany z wodą zaczerpniętą ze strumienia. Nieważne, że wylewała się z naczyń na ziemię. Wyschła ziemia łapczywie wchłaniała w siebie krople życiodajnej wody. Trójka dziewcząt zbiegała, co sił w bosych nogach, ze śmiechem ze wzgórza, zmierzając ku kamiennym domom wyłaniającym się z ulic zapomnianego przez Boga i ludzi Nazaretu, bo zresztą, cóż dobrego mogło pochodzić z tej tkwiącej w moralnej czeluści miejscowości. Niespodziewanie Salome zatrzymała się, a wraz z nią pozostałe dziewczęta. – Mario, spójrz… Józef na ciebie patrzy… – rzuciła z błyskiem rozbawienia w oczach. Nastoletnia Maria, smukła Brunetka o chabrowych oczach, zdjąwszy dzban z ramienia, spojrzała w kierunku stolarni. W otwartych drzwiach dostrzegła wpatrzonego w nią młodego mężczyznę. Stał nad kłodą drewna, trzymając w ręce hebel. Patrzył na nią z zachwytem. To jemu przeznaczono Marię na małżonkę. Uśmiechnęła się nieśmiało, na co on odpowiedział takim samym uśmiechem. Przez chwilę stała nieruchomo, zapatrzona w Józefa. Następnie umieściwszy dzban z powrotem na ramieniu, pobiegła wraz z innymi dziewczętami z radosnym śmiechem ku domom. Dzień zaślubin zbliżał się powoli. Anna coraz silniej odczuwała pewną przykrość, uzmysławiając sobie, że wkrótce ich Córka opuści rodzimy dom i wkroczy pod dach domu Józefa. Wiedziała, że mimo iż Józef to ubogi cieśla, jest on czułym, uczciwym i dobrym człowiekiem, który z pewnością zapewni Jej i ich dzieciom bezpieczeństwo oraz zatroszczy się o ich duchowy i materialny byt. Jednak ta pewność nie usunęła z jej twarzy smutku. Kiedy Joachim, mąż Anny, wrócił z winnicy do domu, przytuliła się do niego, pochłonięta niespokojnymi myślami. – Anno, taki jest los… Jestem pewien, że Bóg pobłogosławi Marii i Józefowi. Może to Jego anioł taką rzecz podpowiada… Nie martw się niepotrzebnie… – pogłaskał ją po już nieco z powodu wieku zwiotczałym policzku. Skinęła głową ze zrozumieniem i otarła łzę rąbkiem rękawa. – Zresztą… – kontynuował Joachim – Zamieszkają w pobliżu. Zawsze możemy ich odwiedzać… W tym swoim smutku to chyba nawet nie zauważyłaś, jak szczęśliwa czuje się Maria, gdy tylko mówimy o Józefie… Bóg na pewno otoczy ich dom błogosławieństwem. Cdn. Justyna Sprutta

konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

7


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2020

W towarzystwie Dziewicy W południe słyszymy dzwony wzywające do od- ogień w obejściach. Zaś św. Benedykt z Arezzo nakazał, by mówienia modlitwy „Anioł Pański”, a w niedzielę pa- zakonnicy poprzedzali modlitwę śpiewem antyfony: „Anpież odmawia ją łącząc się za pośrednictwem telewizji gelus locutus est Mariae” („Anioł zwrócił się do Maryi”). z ludźmi na całym świecie. Jednak nie zawsze tak było. To wyrażało ówczesne przekonanie, że wcielenie dokonało Ojciec Święty po raz pierwszy odmówił go publicznie się o zmierzchu. Z czasem „Anioł Pański” stał się modlitwą z wiernymi w 1954 roku. o pokój i czczono w nim Chrystusa – Księcia pokoju, proKto choć raz był w Rzymie w niedzielę pamięta okno sząc Go za wstawiennictwem Maryi o spokój w nocy. Natoalbo Plac św. Piotra i pojawiającego się w nim lub na nim miast w XIV wieku „Anioł Pański” zaczęto odmawiać w capapieża. Do modlitwy Ojciec Święty dołącza kateche- łym Kościele, także rano, bo nazywano Maryję „Poranną zę i błogosławieństwo. Poza tym wydaje się, że „Anioł jutrzenką”. Zwyczaj odmawiania w południe wprowadził Pański” to zapomniana przez papież Kalikst III w 1456 roku. wielu modlitwa. Dlatego w Ojciec Święty widział w Maryi niektórych kościołach w samo ratunek przed najazdem turecpołudnie biją dzwony i przykim. Obecną formę „Anioła pominają o niej. - Z dziecińPańskiego” ustalił w XV wieku stwa pamiętam, że mój dziapapież Pius V, a 200 lat później dek kiedy pracował na polu Benedykt XIV wprowadził zawsze na dźwięk dzwonu powszechny zwyczaj jego odw południe przerywał pracę, mawiania w ciągu całego roku. odmawiał „Anioł Pański”, późWtedy Ojciec Święty zalecił też, niej szedł do domu na obiad – by w okresie wielkanocnym zawspomina Maria. Dodam, że miast „Anioła Pańskiego” odtę modlitwę można odmawiać mawiać antyfonę „Regina Conie tylko w południe, ale róweli” (Królowo niebios). nież rano i wieczorem. W letniej rezydencji Anioł zwrócił się do Maryi Po raz pierwszy papież Odmawiając „Angelus Doodmówił z wiernymi w pomini”, czyli „Anioł Pański”, Zwiastowanie | Philippe de Champaigne łudnie modlitwę „Anioł Pańczcimy wcielenie Syna Bożego i macierzyństwo Maryi ski” w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz prosimy o jej wstawiennictwo u Boga. Obec- Panny 15 sierpnia 1954 roku w związku z trwającym nie to trzy „Zdrowaś Maryjo” i wersety wprowadzające pierwszym w dziejach Kościoła Rokiem Świętym Mado każdej z nich. Przypominają nam one o głównych ryjnym. Był to Pius XII, który właśnie przebywał w letmomentach tajemnicy wcielenia. Najpierw o zwiasto- niej rezydencji papieskiej w Castel Gandolfo. Ten pierwwaniu Anioła Gabriela i o zgodzie Maryi, o których mo- szy papieski „Anioł Pański” sprzed ponad 66 lat można żemy przeczytać w pierwszym rozdziale Ewangelii wg wysłuchać na stronie poświęconej Piusowi XII, czyli św. Łukasza. Potem o zrealizowaniu się wcielenia, jak www.papapioXII.it. Potem od jesieni papież wspólnie w pierwszym rozdziale Ewangelii zapisał św. Jan. Na ko- z wiernymi zaczął odmawiać „Anioł Pański” w niedzielniec odmawiana jest modlitwa „Łaskę Twoją” o uczest- ne południa na Placu św. Piotra. Jego sekretarka siostra nictwo w chwale zmartwychwstania. Pasqualina Lehnert wspominała później, że w Castel Trzeba pamiętać, że „Anioł Pański” to modlitwa Gandolfo Ojciec Święty chciał, by 15 sierpnia odmawiao długiej tradycji. Jej korzenie związane są z odmawianiem ny przez niego „Anioł Pański” był transmitowany przez „Zdrowaś Maryjo” jako modlitwy prywatnej. Na początku Radio Watykańskie. I udało się. Media przekazały mow „Zdrowaś” powtarzano tylko pozdrowienie Anioła Ga- dlitwę odmawianą przez papieża. Dzięki temu w modlibriela i Elżbiety. W XII i XIII wieku odmawiano ją klęczą- twę włączyli się ludzie na całym świecie. Podobnie było co. W tym czasie rozwinęła się też praktyka odmawiania z „Aniołem Pańskim” odmawianym po powrocie z Catrzech „Zdrowaś Maryjo”. Kapituła generalna w Asyżu na- stel Gandolfo. Tylko, że wtedy papież modlił się w oknie kazała braciom, by zachęcali ludzi do odmawiania na głos swojego pokoju wychodzącego na Plac św. Piotra. „Tam dzwonu kilku „Zdrowaś Maryjo”. Tak modlił się św. An- zaczęły gromadzić się tłumy ludzi, a Ojciec Święty nie toni z Padwy. Także św. Bonawentura zalecał odmawianie umiał się „oprzeć”. Musiał nieustannie podchodzić do ich braciom mniejszym po komplecie. Zaczęto łączyć tę okna i błogosławić” – wspominała papieska sekretarpraktykę z biciem dzwonu, którym dawano znak, by gasić ka. Według niej w Castel Gandolfo papież mógł na8

PAŹDZIERNIK 2020


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2020

Bożego, prosimy, byśmy przez Jego mękę i krzyż zostali doprowadzeni do chwały zmartwychwstania”. My, zwyczaj niedzielnego papieskiego „Anioła Pańskiego” pamiętamy szczególnie z czasów, gdy w oknie Pałacu apostolskiego pojawiał się Jan Paweł II. Papież przypominał wtedy, że „Chrystus zaprasza nas na chwilkę przerwy w ciągu dnia w towarzystwie błogosławionej Dziewicy Maryi i wszystkich świętych”, czyli do odmawiania „Anioła Pańskiego”. Renata Jurowicz

Anioł Pański na Placu św. Piotra

wiązać bardziej bezpośredni kontakt z ludźmi. Tłumy „wchodziły na dziedziniec (letniej rezydencji), śpiewały, krzyczały, wywołując imię Ojca Świętego, tłoczyły się i zderzały, dopóki nie pokazał się on na balkonie i nie rozpoczął dialogu ze swymi «dziećmi», tak prostego i naturalnego, skromnego, a zarazem wzniosłego, że nie można go opisać słowami” – wspominała s. Pasqualina. Zaproszenie na chwilę przerwy Zwyczaj cotygodniowej modlitwy „Anioł Pański” przejęli następcy Piusa XII, począwszy od Jana XXIII aż do obecnego papieża Franciszka. Paweł VI w Adhortacji apostolskiej Marialis cultus napisał „Nasze słowo o modlitwie „Anioł Pański” chce być jedynie ponowieniem naszej prostej, lecz gorącej zachęty, by – jeśli to możliwe – podtrzymać zwyczaj odmawiania tej modlitwy. (...) Po tylu bowiem wiekach trwa jej moc i piękno, gdyż budowa jej jest prosta i zapożyczona z Pisma Świętego. (...) Nadto jej liturgiczny rytm w pewien sposób uświęca różne chwile dnia; wreszcie skłania ona do przypomnienia tajemnicy paschalnej, albowiem poznawszy wcielenie Syna

Historyczna piesza pielgrzymka na Jasną Górę

konkatedra-ostrowwlkp.pl

ła Msza św. w intencji kaliskich pielgrzymów. Mszy św. przewodniczył bp pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun, który tego dnia obchodził 6. rocznicę sakry biskupiej. – Jasna Góra jest domem modlitwy, a pielgrzymka jest czasem pogłębienia naszej wiary – mówił biskup. – Wyrazem wspólnoty jest właśnie pielgrzymka. Wspólnota ludzi, którzy się modlą, razem wędrują, wspólnie przeżywają Eucharystię, słuchają Słowa Bożego – powiedział. Po Eucharystii bp Łukasz oraz podprzeor o. Marcin Ciechanowski pożegnali pielgrzymów. – Dziękujemy wam za to, że przyszliście do Matki Bożej, zapraszamy za rok. Życzymy, żebyście zanieśli do domów z tego miejsca, od Matki Bożej, owoce, a owocami ducha są miłość, radość, pokój, dobro – mówił o. Ciechanowski. Pielgrzymi wieczorem zakończyli etap pielgrzymowania i powrócili do Ostrowa.

facebook.com/konkatedra

JR

ZIELONI ruszają od Maryi do Józefa | fot. JR

Tegoroczna Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę przez pandemię koronawirusa odbyła się w nowej formule sztafetowej. Każdego dnia przedstawiciele trzech grup pielgrzymkowych w liczbie ok. 50 osób podążały tradycyjną trasą Kaliskiej Pielgrzymki „Od Józefa do Maryi i od Maryi do Józefa”, a po skończonym dniu wracały do swoich domów. Wspólny odcinek dla wszystkich grup przypadł 13 sierpnia, w dniu wejścia na Jasną Górę. Natomiast naszej grupie ZIELONEJ przypadł pierwszy odcinek powrotny z Jasnej Góry do Kalisza. Przewodnikiem jest ks. Artur Filipiak Nasi ZIELONI pielgrzymi w dniach 9-12 sierpnia spotykali się w konkatedrze na duchowej pielgrzymce, gdzie oprócz wspólnej modlitwy i śpiewu słuchali konferencji ojca duchownego pielgrzymki ks. Pawła Nowackiego. Spotkania kończyły się Apelem Jasnogórskim. Natomiast w czwartek 13 sierpnia udali się autokarem do Kłobucka. Tam pod przewodnictwem bp Łukasza Buzuna została odprawiona Msza św., którą koncelebrowali przewodnicy grup pielgrzymkowych z całej diecezji. Po krótkim odpoczynku zawiązana została kolumna pielgrzymki i w interwałach czasowych pątnicy udali się w kierunku Jasnej Górze. Ok. godz. 18.00 wkroczyli na szczyt Jasnogórski, gdzie nastąpiło powitanie i prezentacja. Wówczas grupa ZIELONA liczyła 45 pątników. Po raz pierwszy w historii ostrowska grupa uczestniczyła w pątniczym szlaku do Kalisza, będącym drugim etapem 383. Kaliskiej i 29. Diecezjalnej Pieszej Pielgrzymki. W niedzielny poranek 16 sierpnia o godz. 6.00 w Kaplicy Cudownego Obrazu odprawiona zosta-

twitter.com/konkatedra

9


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2020

Zamyślenia z klauzury ŚWIĘTA NASZA MATKA KLARA… Klara z Asyżu urodzona w 1193 lub 1194 r. w zamożnej rodzinie szlacheckiej. Wzorem św. Franciszka porzuciła bogactwa tego świata i cała oddała się Chrystusowi ubogiemu i ukrzyżowanemu. Czym inspiruje nas, jej siostry, ta XIII-wieczna święta?

opuszcza rodzinę, na zawsze... Możemy wyobrazić sobie przyspieszone bicie wrażliwego serca, gdy młoda dziewczyna szybkim krokiem przemierza wąskie uliczki skąpane w mroku. Mija katedrę, ściśle przylegające do siebie domostwa, w końcu opuszcza mury miasta... W leśnej gęstwinie dostrzega czekających braci. Idą zwartą grupą, niosąc zapalone pochodnie. Teraz razem zmierzają do maleńkiego kościółka Matki Bożej Anielskiej. Bracia w szarych habitach i ona w wytwornej sukni. Przy ołtarzu dziewczyna pozbędzie się ozdób, z rąk Franciszka przyjmie ubogą tunikę braci mniejszych i pozwoli obciąć sobie włosy… Jasne loki spadają na posadzkę. Dawne życie zostawiła za sobą. Przyszłość jest niepewna. W ubogim San Damiano nie czeka na nią (jak to pokazują niektóre filmowe adaptacje) grono sióstr. Nie wie, czy ktoś zechce pójść w jej ślady. Nie ma żadnej gwarancji, że jej pragnienia nie są ułudą. Ale ufa, bezgranicznie ufa Temu, który wzbudził w niej święte pragnienia. Ślepo wierzy, że Ten, który ma zawsze wzgląd na ubogich i pokornych sercem, zatroszczy się o wszystko. Może jak Maryja szepcze cicho: Fiat. Niech mi się stanie według słowa Twego.

SKOK W NIEZNANE Klara - jak podają źródła - była niewiastą bardzo piękną, a przy tym miłą w obyciu, toteż rodzice chcieli ją szlachetnie wydać za mąż. Ona nie chciała się na to w żaden sposób zgodzić, ale udając, że chce małżeństwo odłożyć na później, Bogu powierzyła swe dziewictwo. Jeszcze jako dorastająca panna musiała wiele słyszeć o świętym Franciszku i jego sposobie życia. Ona sama płonęła ogromną żarliwością ducha i z całych sił chciała służyć Bogu i Jemu się podobać. Poprzez swego kuzyna Rufina, który należał do nowo powstającej wspólnoty Braci Mniejszych, nawiązała kontakt ze świętym Biedaczyną. Klara w tajemnicy udawała się na rozmowę z Franciszkiem, tak by nie zauważyli jej rodzice. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem na spotkanie zabiera ze sobą towarzyszką, przyjaciółkę Bonę. U boku Franciszka stoi jeden z braci mniejszych. Zachęcana przez Franciszka do porzucenia świata i pójścia za Jezusem, DOBRA MATKA Klara postanawia... uciec z domu. W nocy następującej Ta, która doświadczyła opieki hojnego Dawcy, Ojca po uroczystości Niedzieli Palmowej, Klara potajemnie Miłosierdzia, jak nazywa Boga, sama promieniuje Jego dobrocią. Z prawdziwie macierzyńską zapobiegliwością stara się zaradzić potrzebom swoich sióstr, tak materialnych, jak duchowych. W Legendzie o św. Klarze brat Tomasz z Celano relacjonuje:

W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. Niech Pan was błogosławi i niech was strzeże. Niech wam okaże oblicze swoje i zmiłuje się nad wami. Niech zwróci ku wam twarz swoją i niech obdarzy was pokojem, moje siostry i córki, i wszystkie, które przyjdą i zostaną w tej naszej wspólnocie (…). Ja, Klara, służebnica Chrystusa, roślinka świętego ojca naszego Franciszka (…) Błogosławię was za mego życia i po mojej śmierci, jak tylko mogę i więcej niż mogę, wszystkimi błogosławieństwami, jakimi Ojciec miłosierdzia błogosławił i będzie błogosławił swoim synom i córkom w niebie i na ziemi, i jakimi błogosławił i będzie błogosławić każdy ojciec i każda matka duchowa swoim synom i córkom duchowym. Amen. (…) Pan niech będzie zawsze z wami i obyście wy zawsze z Nim były. 10

PAŹDZIERNIK 2020


NOŚ GO ZAWSZE W SOBIE Klara nie pozostawiła po sobie żadnego traktatu o modlitwie, systematycznego wykładu o sposobie jej odprawiania. Zachęca jednak, byśmy modliły się i czuwały zawsze. Jest maksymalistką. Dla niej dusza ludzka jest większa niż niebo, bo niebiosa ze wszystkimi stworzeniami nie mogą objąć Stwórcy, ale dusza wierna dzięki łasce Bożej może stać się mieszkaniem Boga. Na wzór Maryi, która zamknęła i nosiła Boga w swym dziewiczym i świętym łonie, możemy Go zawsze duchowo piastować. Święta Matka uczyła swoje siostry wyrzucać z mieszkania ducha wszelki hałas, który nie pozwala przylgnąć do głębokich tajemnic Boga. Co jest tym wewnętrznym zgiełkiem? Pragnienie próżnej chwały, drażliwość, rozmyślanie nad wadami drugich, ciekawość. Powracanie myślami do świata, do tego, co się zostawiło. Przywiązanie do wykonywanej pracy, nerwowe wypunktowywanie tego, co się zrobiło i co należy jeszcze zrobić. Wreszcie zagłębianie się we własnych słabościach i niedostatkach. Słowem to wszystko, co skupia nas na samych sobie. Klara jest nieustępliwa, w Trzecim Liście do św. Agnieszki z Pragi, możemy przeczytać: Wpatruj się w Niego. Wpatruj się umysłem w zwierciadło wieczności, wznieś swą duszę do blasku chwały, przyłóż serce do obrazu boskiej istoty i przez kontemplację cała przemieniaj się w obraz samego bóstwa. To tak jakby prosiła nas: zaangażuj swój umysł, serce , duszę, całą siebie i pozwól, by Jezus przemienił cię w siebie samego. Pozwól, by tajemnice Jego życia odbiły się w twoim sercu i promieniowały w twoim postępowaniu. Zwróć, proszę, uwagę na początek tego zwierciadła, a mianowicie na ubóstwo położonego w żłobie i owiniętego w pieluszki. (…) Rozważaj pokorę, przy tym błogosławione ubóstwo, niezliczone trudy i udręki, które wycierpiał dla odkupienia rodzaju ludzkiego. Przy końcu oglądaj niewymowną miłość, z jaką chciał cierpieć na drzewie krzyża i umrzeć na nim śmiercią ze wszystkich najhaniebniejszą.

Roślinka św. Franciszka żywiła wielkie nabożeństwo do Męki Pańskiej, i jak wspominają jej towarzyszki, uczyła nowicjuszki płakać nad cierpieniami Ukrzyżowanego Zbawiciela. Gdy z wiarą patrzymy na Krzyż i zawieszonego na nim Umiłowanego żadna przykrość, żaden niedostatek, żadne cierpienie nie wydają nam się zbyt wielkie. JEJ DUCH Zewnętrznie nasze życie różni się od tego, jakie prowadziły pierwsze Ubogie Panie w klasztorze w San Damiano. Mamy ciepłą wodę…. Śmiejemy, się, że „jeszcze”, bo instalacja wodno-sanitarna wymaga remontu. Nie śpimy na gołej ziemi, tylko w skromnych łóżkach. Mamy lodówkę i pralkę automatyczną. Ale wzorem naszych poprzedniczek co dzień dziękujemy za każdy dar duchowy i materialny. Staramy się dbać o sprzęty w naszym klasztorze, o naszą odzież. Naprawiamy, reperujemy, sklejamy, cerujemy i łatamy. Pomysłowość naszych sióstr wciąż mnie zaskakuje… Zmieniły się nasze stroje i zwyczaje, ale Reguła pozostaje ta sama: zachowywać świętą Ewangelię Pana Naszego Jezusa Chrystusa, sine glossa. Bez dopowiedzeń typu: pod pewnymi względami, w niektórych okolicznościach, to zależy od… itd. Czy nam się to udaje? Nie zawsze. Ale wciąż rozpoczynamy na nowo. Idziemy naprzód, śpiewając: Niechaj duch twój, Święta Klaro, żyje zawsze w sercach naszych. Siostry Klaryski Kapucynki

ks. infułat Tadeusz Szmyt przed kościołem | Ewa Kotowska-Rasiak

dokończenie ze str. 3

nie w tworzenie Diecezji Kaliskiej. - Drogi Księże Infułacie zawsze mogłem liczyć na ciebie. Bardzo ci dziękuję – powiedział. Za zasługi dla miasta w 2002 roku został Honorowym Obywatelem Miasta Ostrowa Wielkopolskiego. Po przejściu na emeryturę zamieszkał przy parafii pw. św. Antoniego w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie nadal pełnił posługę duszpasterską, a ostatni rok spędził w Domu Księży Emerytów im. św. Jana Pawła II w Ostrowie Wielkopolskim. W dniu pogrzebu o tej samej godzinie duchowo łączyli się kapłani z Domu Księży Emerytów sprawując Mszę św. w intencji zmarłego kapłana pod przewodnictwem Ks. Biskupa seniora Teofila Wilskiego. Ciało zmarłego kapłana spoczęło na cmentarzu parafialnym przy ul. Bema w grobie rodziców. Ewa Kotowska-Rasiak

konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

11

Św. Klara, fresk z 1317 w bazylice św. Franciszka w Asyżu | fot. Wikipedia

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2020


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2020

Nasze Siostry Klaryski Kapucynki proszą o pomoc Siostry z klasztoru Klarysek Kapucynek, znajdującego się na terenie naszej parafii przy ul. Dalbora, proszą o pomoc finansową na remont łazienek. Siostry Klaryski służą przede wszystkim modlitwą, ale również pracują na swoje utrzymanie m. in. szyjąc i haftując szaty oraz paramenty liturgiczne, wykonując sztandary, pisząc ikony, wykonując różańce. W Ostrowie pojawiły się niespełna 60 lat temu, o czym można było przeczytać w poprzednim numerze naszej gazetki. Na bieżąco starają się wykonywać konserwacje i naprawy. Klasztor znajdujący się przy ul. Dalbora wymaga w ostatnim czasie znacznych nakładów finansowych,

które wymuszają awarie wodno-kanalizacyjne. Wstępna wycena robót to 68 tys. złotych. Jest to kwota nieosiągalna dla naszych Sióstr. Dlatego zdecydowały o rozpoczęciu zbiórki poprzez portal katolikwspiera.pl. „Pierwszą część tej modernizacji udało się zrobić w zeszłym roku znacznie obniżając koszty poprzez pozostawienie w większości starego odpływu kanalizacyjnego, jednak ta, największa część, będzie musiała mieć wymienioną również kanalizację. Stara jest nie do końca prawidłowo zamontowana, już wcześniej dawały się nam we znaki znajdujące się w niej nieszczelności” - informują na portalu nasze Siostry.

Celem zbiórki jest uzbieranie kwoty 60 000 zł. Szczegóły zbiórki i wsparcie można przekazać pod adresem: www.katolikwspiera.pl/remont-lazienek-u-klarysek-kapucynek.html

Siostry Klaryski Kapucynki ul. Ks. Kard. Dalbora 10 63 - 400 Ostrów Wlkp. Nr konta: 61 1090 1160 0000 0000 1622 6613

12

PAŹDZIERNIK 2020


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2020

UŚMIECH PROBOSZCZA (Anegdoty „z zakrystii”, cz. 10) Z autentycznych ogłoszeń parafialnych: • Po południu w północnym i południowym końcu kościoła odbędą się chrzty. Dzieci będą chrzczone z obu stron. • W czwartek o 16.00 wspólne lody. Panie dające mleko prosimy przyjść wcześniej. • Cała wspólnota dziękuje chórowi młodzieżowemu, który na okres wakacji zaprzestał swojej działalności. • W podziemiu kościoła panie zrzuciły wszelkiego rodzaju ubrania. Można je oglądać w każdy piątek po południu. • Za tydzień Wielkanoc. Bardzo proszę wszystkie panie składać jajka w przedsionku. • We wtorek cotygodniowa katecheza, tym razem na temat: „Jezus chodzi po wodzie”. Temat katechezy w przyszłym tygodniu: „W poszukiwaniu Jezusa”.

Na konferencji o ślubie posłuszeństwa zapytano jezuitę: – Wasz zakon przywiązuje do tego ślubu duże znaczenie. Co czynicie, by ślub ten jak najlepiej zachowywać? – Nic nadzwyczajnego. Po prostu przełożony wpierw pyta, co podwładny chce robić, a potem mu to zleca – odpowiada jezuita. – Rozumiem, ale jeśli podwładny nie wie, co chce czynić? – Takiego robimy przełożonym.

– Czym jest raj? – Jest miejscem, w którym kaznodzieją jest dominikanin, ojcem duchowym jezuita, a liturgistą benedyktyn. – A czym jest piekło? – Jest miejscem, w którym kaznodzieją jest benedyktyn, ojcem duchowym dominikanin, a liturgistą jezuita.

– Co oznaczają litery SJ, umieszczone po imieniu i nazwisku jezuity? – Soft Jobs, czyli w przekładzie z języka angielskiego: lekkie, delikatne prace.

Kończąc Mszę Świętą, ksiądz proboszcz informuje parafian: – Jak już wcześniej ogłaszałem, jutro przybędą do naszej parafii ojcowie franciszkanie, którzy będą przeżywać tu tydzień trzeźwości.

W seminarium duchownym trwa egzamin ze Starego Testamentu. W pewnym momencie z ust księdza profesora pada polecenie: – Proszę opisać wygląd Arki Przymierza. Takie pytanie zaskoczyło kleryka. Nie dość, że nie przygotował się, to jeszcze jego kolega, który wziął na swe znękane studiami barki trud podpowiadania, także nie imponował na ten temat wiedzą. W końcu zamiast podpowiedzieć, że Arkę zdobiły dwa Cherubiny, szepnął pośpiesznie: – Na wierzchu były dwa sfinksy. Egipski sfinks, poza zbliżoną nazwą, nie ma nic wspólnego ze skunksem, zwierzątkiem słynnym ze swego osobliwego zapachu. Natomiast niewyraźny szept kolegi był przyczyną, że kleryk zaczął: – Jeżeli chodzi o Arkę Przymierza, to na wierzchu były dwa skunksy… Ksiądz profesor, poderwawszy się wpierw z wrażenia na krześle, uspokoił się po chwili i, kiwając głową, rzekł jakby do siebie: – Tak… Teraz już wiadomo, dlaczego arcykapłan przystępował do Arki tylko raz w roku. konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

13


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2020

KOCHANE DZIECI Zdrowaś Mario, to jedna z najbardziej znanych modlitw, jakie odmawiamy. Za pośrednictwem Maryi zanosimy nasze prośby do Boga. Ona uczy nas, jak słuchać Boga i przyjmować Jego wolę. Wasze zadanie będzie polegało na ponumerowaniu obrazków ze słowami modlitwy, a następnie pokolorowaniu ich.

Anna Kierzek

14

PAŹDZIERNIK 2020


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2020

Odeszli do Wieczności... Janusz Burlaga Halina Dyląg Andrzej Idziorek Małgorzata Baudys Maria Tyrna Wanda Owczarek Mieczysław Tomczak Jadwiga Walasz Felicja Szusterkiewicz Kazimiera Lebica Stanisław Jankowski Piotr Młynek

Michael Graf Feliks Morzewski Krystyna Poręba Stanisław Linczewski Julian Górecki Janina Kryjom Danuta Szczepaniak Mieczysława Helicka Wanda Łęcka Marian Szymański Dariusz Majcher Leszek Fabjański

Zbigniew Przybylski Czesław Rosiński Ludwika Zarębska Sylwia Kubzdyl Zofia Wawrzyniak Krystyna Sadaj Wiesława Świątek Janina Serafiniak Józef Balcar Eugenia Ziembicka Helena Gmurowska Helena Lis

Aleksander Wietecki Leokadia Organista

Sakrament chrztu przyjęli... Julia Kopa Józef P. Kubera-Szymanowski Krzysztof Daniel Ląg Oliver Kontraktewicz Martyna Amelia Andrzejewska Hanna Maria Szwedziak Emilia Nawrocka Amelia Nawrocka Dominik Tomasz Makarewicz Michalina Pludra Marcelina Pludra Franciszek Miezianko Tobiasz Niezgódka Minel Dorota Kois Antoni Kobylański Wojciech Jan Cieluch

Jan Zborowski Antoni Mieczysław Gajkowski Marika Kosmala Marcelina Krysiak Iga Działowska Róża Krystyna Hanzler Maria Aleksandra Marchewka Kacper Lokś Gabriela Paulina Wielonek Adam Rafał Giernalczyk Hanna Zdzisława Rosik Marcin Jakub Mistyrzak Jagna Zdanowicz Łucja Maria Biernat Michalina Laszkiewicz Zuzanna Nadstawek

Olga Barbara Nowicka Lila Skonieczna Kornelia Marianna Sobocka Miłosz Przybylski Igor Paweł Hańczak Gabriela Baczyńska Olivier Piechowiak Stanisław Osuch Nela Wachowiak Natalia Alicja Waśko Judyta Emanuela Tokarska Oliwier Jasik Leon Jerzy Kaszuba Maria Matuszczak

Sakramentalny związek małżeński zawarli...

Daniel Łukasz Stempniak – Natalia Anna Berus Krzysztof Daniel Ląg – Sandra Teresa Organista Karol Kalak – Karina Anna Reślińska Michał Adam Cytryński – Marzena Anna Panocha Błażej Michał Rudnicki – Iwona Haydziona Michał Skiba – Ewelina Maria Ptak Gracjan Jerzy Kolański – Milena Martyna Demska Dominik G. Russek – Aurelia I. Szczepańska Mariusz Niewiadomski – Karolina Kraska

Msze Święte

- poniedziałek w godz. 9.00-12.00 - wtorek w godz. 9.00-12.00, 16.00-18.00 - środa w godz. 9.00-12.00 - czwartek w godz. 9.00-12.00 - piątek w godz. 9.00-12.00, 17.00-19.00 - sobota w godz. 9.00-10.00 - sprawy przedślubne sobota w godz. 10.00-12.00 (w I-sze soboty m-ca biuro parafialne dla narzeczonych nieczynne)

czynna w biurze parafialnym w piątki od godz. 18.00 (tel. 793 266 798)

konkatedra-ostrowwlkp.pl

W niedzielę: • Konkatedra: 7.00, 8.15, 9.30, 10.45 (z udziałem dzieci), 12.00, 13.15 (z wyjątkiem wakacji i Wielkiego Postu), 18.00 (z udziałem młodzieży), 20.30. • s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna: 8.00 • s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora: 8.00 Od poniedziałku do piątku: • Konkatedra: 7.00, 8.00, 17.30 (z wyjątkiem stycznia i wakacji), 18.30.

• s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna: 6.30 • s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora: 7.00

skanuj telefonem!

BIURO PARAFIALNE

PORADNIA RODZINNA DLA NARZECZONYCH I RODZIN

Paweł Jan Chromęga – Agnieszka Maria Kania Robert Jarosław Mańka – Natalia Katarzyna Gzik Sebastian Gatrdzielewski- Linda Margaretha Solarz Krzysztof Baczyński – Natalia Maria Płokarz Bartłomiej Leśnierowski – Bożena M. Szusterkiewicz Krzysztof Teodorczyk – Lidia Anna Iwaniuk Bartłomiej Melka – Zuzanna Magdalena Lipińska

W soboty: • Konkatedra: 7.00, 8.00, 18.30.

konkatedra-ostrowwlkp.pl

NUMER KONTA PARAFIALNEGO SANTANDER BANK POLSKA: 88 1090 1160 0000 0000 1601 0496

Zespół Redakcyjny: ks. Marcin Kierzek (red. nacz.), Jerzy Grzegorski, Renata Jurowicz, Justyna Sprutta, Ewa Kotowska-Rasiak, Anna Kierzek, Jacek Ryczkiewicz i inni. Kolportaż: Marcin Roszczak. Rycina Konkatedry ze zbiorów firmy Wienerberger.

Wydawca: Parafia Konkatedralna pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim. gazetka@konkatedra-ostrowwlkp.pl Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania nadesłanych artykułów. Gazetka przeznaczona do użytku wewnętrznego

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

15


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2020 (246) październik by Konkatedra - Issuu