Skip to main content

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019 (242) Boże Narodzenie

Page 1

Nr 7/2019 (242) BOŻE NARODZENIE

Pismo parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim

Bóg się rodzi...


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

Złota myśl

Kard. Stefan Wyszyński

Złota myśl

„Można dać bardzo dużo i serce zranić, a można bardzo malutko i serce rozradować, jakby skrzydła komuś przypiąć do ramion”.

Z okazji Świąt Narodzenia Pańskiego pragniemy wszystkim Czytelnikom złożyć najserdeczniejsze życzenia. Niech nowonarodzony Chrystus wprowadzi pokój, miłość i radość do Waszych domów, rodzin i miejsc pracy. Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia i Nowego 2020 Roku! życzy

Redakcja gazetki parafialnej „Z Ostrowskiej Konkatedry”

2

BOŻE NARODZENIE 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

W ten szczególny czas Betlejemskiej Nocy przeżywamy po raz kolejny Pamiątkę Narodzenia naszego Zbawiciela pragniemy złożyć z serca płynące życzenia. Wam drodzy Czytelnicy, aby Ten Chrystus, który dzisiaj rodzi się w naszych sercach obdarzył Was wszelkimi łaskami: zdrowiem, radością i pokojem. Niech będzie źródłem miłości i nadziei, która pozwoli nam z ufnością spojrzeć w nowe jutro. Życzymy, aby te dary zagościły w Waszych sercach. Maryja i św. Józef, którzy czuwali przy Żłóbku Pana niech czuwają nad Wami i wypraszają u Swego Syna potrzebne dary i łaski w czasie Świąt i na każdy dzień Waszego życia w Nowym Roku. Spokojnych, Radosnych i Błogosławionych Świąt. ks. Proboszcz Krzysztof Nojman wraz z kapłanami pracującymi w parafii

konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

3


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

Śpiewając w Boże Narodzenie

Nie wyobrażamy sobie świąt Bożego Narodzenia bez śpiewania czy słuchania polskich kolęd. Przypominają nam, że Bóg narodził się w Betlejem, by nas zbawić. Bo obok emocji i polskiego patriotyzmu jest w nich teologiczna głębia. Chociaż zdarzało się, że wzbudzały również kontrowersje jak kolęda „Bóg się rodzi”. Podobno przez wieki powstało około 700 polskich pieśni o Bożym narodzeniu, a niektórzy piszą nawet o 800, czy ponad 1000. Bo polskie święta Bożego Narodzenia wręcz jakby „pachną” kolędami. Każdy chyba ma swoje ulubione, bo rzadko kiedy możemy wybrać tę jedną jedyną, dla nas najważniejszą. Jedynie znaczenie słowa „kolęda” tłumaczone jako pieśń o Bożym narodzeniu jest dla nas oczywiste, ale nie było tak pod początku. Pieśń lub kantyka Dzisiejsza kolęda kiedyś była nazywana pieśnią lub kantyką. Samo słowo „kolęda” pochodzi od łacińskiego „calendae”, oznaczającego pierwszy dzień miesiąca. Calendae styczniowe były obchodzone w Rzymie. Ludzie składali sobie życzenia i obdarowywali się upominkami. Najpierw kolęda oznaczała pieśń życzącą z okazji Nowego Roku, a nie pieśń Bożonarodzeniową. W rękopisach nazywano ją pieśnią lub kantyką. Natomiast kolędą nazywano zwyczaj odwiedzania przez księży domów ich parafian albo wspominany podarunek z okazji Nowego Roku. I stąd przeniesiono to słowo na pieśni, które były jakby podarunkiem na Boże Narodzenie i zaczęto je nazywać kolędami. Moc truchleje, ogień krzepnie Wracając do kolędy „Bóg się rodzi”, a właściwie do „O narodzeniu Pańskim”, bo pod takim tytułem została napisana pod koniec XVIII wieku, w tym trudnym dla Polski czasie podzielonej na trzy zabory. Jej autorem jest poeta Franciszek Karpiński. Był człowiekiem wszechstronnie wykształconym, absolwentem Uniwersytetu we Lwowie, na dodatek doktorem filozofii i każde słowo w tej pieśni na Boże Narodzenie wydaje się być przez niego przemyślane i pełne treści. Emanuje z niej też pa-

4

triotyzm Karpińskiego, który martwił się o losy Polski tak bardzo, że podobno kiedy dowiedział się o kolejnym rozbiorze Polski w jedną noc zupełnie osiwiał. Na początku tej kolędy, śpiewanej najczęściej na zakończenie prawie każdej współczesnej nam Pasterki, usłyszymy najważniejszą dla nas wiadomość - „Bóg się rodzi”. Potem znajdziemy w niej szereg zaskakujących paradoksów: „moc truchleje” i jeszcze „ogień krzepnie, blask ciemnieje”. Jak to możliwe? Te słowa to znaki, że dla Boga nie ma nic niemożliwego. To po prostu i aż opowieść o zwycięstwie i potędze Boga i o tym, że przepowiednie proroków ze Starego Testamentu spełniły się i spełniają. Bóg realizuje swoje plany, rodzi się dla nas jako człowiek, a my w tych Jego planach mamy swoje miejsce. Stajemy się Jego dziećmi. Potem Franciszek Karpiński w refrenie: „A Słowo Ciałem się stało, I mieszkało między nami”, dokładnie nawiązuje do prologu z Ewangelii według św. Jana. To właściwie echo tych słów: „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy” (J 1, 14) „Słowo, które stało się Ciałem i zamieszkało wśród nas” w następnych zwrotkach pieśni Karpińskiego traktowane jest niezwykle prosto, zrozumiale i na dodatek wzruszający. To sytuacja bardzo ważna dla Polaków pod rozbiorami, bo skoro dla Boga nie ma nic niemożliwego i jest obecny między nimi, to marzenia o wolnej Polsce mogą się spełnić. Polska powróci na mapy Europy i Polacy wytrwają przy swojej Ojczyźnie. Stąd słowa prośby poety i nie tylko: „Podnieś rękę, Boże Dziecię, Błogosław Ojczyznę miłą. W dobrych radach, w dobrym bycie Wspieraj jej siłę swą siłą. Dom nasz i majętność całą, I wszystkie wioski z miastami”.

BOŻE NARODZENIE 2019


To była i jest również ważna pieśń dla każdego indywidualnie, bo w życiu każdego z nas zdarza się przeżywać trudne chwile, czy sytuacje. Bóg jest wtedy z nami, chociażby się wydawało, że Go nie ma, bo specjalnie dla nas narodził się Betlejem. Jego życie podobnie było naznaczone krzyżem i cierpieniem, ale jednak zmartwychwstał i od Niego można czerpać silę. Swoje czy twoje? Gdzie więc są wspomniane na początku teologiczne kontrowersje związane z przesłaniem tej kolędy? Zaskakująca wiadomość? Wśród niektórych teologów burzę wywołało jedno słowo „swoje”, choć tak naprawdę w oryginale pojawiło się „twoje”, dokładnie chodziło o wers: „Cóż masz, niebo, nad ziemiany? Bóg porzucił szczęście twoje”. Kiedy w niektórych tekstach pisanych tej kolędy zamieniono słowo „twoje” na „swoje”, niektórzy z teologów chcieli przestać śpiewać tę zwrotkę, bo czy Bóg może porzucić coś swojego? Nie może przecież pozbyć się czegoś, co jest częścią jego istoty. Znawcy tematu podkreślają, że Franciszkowi Karpińskiemu chodziło o to, że Bóg wybrał szczęście wśród nas przez krzyż, porzucając beztroskie szczęście aniołów. Narodził się na ziemi, gdzie jest cierpienie. Wystarczy więc śpiewać tak, jak napisał autor słów. Kolęda sądecka Franciszek Karpiński w swojej kolędzie nawiązał do słów Ewangelii wg św. Jana, natomiast autor „Nie było miejsca dla Ciebie” sięgnął do Ewangelii spisanej przez św. Łukasza. Ta kolęda napisana już w XX wieku była śpiewana w czasie II wojny światowej szczególnie w obozach koncentracyjnych z nadzieją. Podkreślano, że Bóg też delikatnie mówiąc nie miał łatwo rodząc się w takich, a nie innych warunkach. Też przeżywał bardzo trudne sytuacje. W niektórych zbiorach kolęd znalazła się nawet informacja, że „kolędę napisano w obozie koncentracyjnym w Gusen”. Jednak powstała ona wcześniej. Pieśń „Nie było miejsca dla Ciebie”, nazywana także Kolędą sądecka, została napisana już w1932 roku w klasztorze w Nowym Sączu przez księży jezuitów. Dokładnie o. Mateusz Jeż napisał słowa nawiązujące

konkatedra-ostrowwlkp.pl

do tych ewangelicznych św. Łukasza „Nie było miejsca w gospodzie” (Łk 2, 7) natomiast melodię skomponował o. Józef Łaś. Jak przeczytałam na stronie internetowej diecezji rzeszowskiej w 1938 roku o. Józef opracował tę kolędę na chór. Po raz pierwszy ukazała się ona w zbiorze „Najświętsza kantyczka z nutami na 2-3 głosy”, który został opracowany przez Józefa Albina Gwoździowskiego. To autorstwo potwierdzają znajdujące się na tej samej stronie wspomnienia Ireny Styczyńskiej z Nowego Sącza, zamieszczone w czasopiśmie „Nasze spotkania”: „Pierwszy raz usłyszałam tę kolędę w styczniu 1939 roku. Otóż przez katechetę Żeńskiego Gimnazjum i Liceum im. Marii Konopnickiej ks. Jana Czerwińskiego zaproszony został do Nowego Sącza chór uczniowski z jego rodzinnego miasta Miechowa, który śpiewał kolędy w kaplicy szkolnej podczas Mszy Świętej dla młodzieży szkół średnich o godz.9.00, a wśród nich po raz pierwszy słyszaną „Nie było miejsca dla Ciebie”. Kolęda ta zachwyciła słuchających głęboką treścią i piękną melodyką. Natychmiast prosiłyśmy swojego katechetę o podanie nam słów tej kolędy i nauczenie melodii. Z kaplicy szkolnej przeniosła się ona do naszych domów i dalej. Przyszedł wrzesień 1939 roku i jego następstwa. Dużo sądeckiej młodzieży gimnazjalnej stało się od wiosny 1940 roku więźniami hitlerowskich obozów koncentracyjnych. Sporo sądeczan pozostało po wojennej ucieczce na wschodnich terenach Polski, skąd władze radzieckie dokonywały wywozu ludności polskiej do sowieckich gułagów. Sądecka kolęda szła razem z nimi, a śpiewana pośród towarzyszy niedoli zyskała niezwykłą wśród nich popularność”. Czas II wojny światowej minął, ale aktualne pozostały słowa kolędy: „A dzisiaj czemu wśród ludzi tyle łez, jęków, katuszy? Bo nie ma miejsca dla Ciebie w niejednej człowieczej duszy”. Czekamy na Ciebie Na koniec jeszcze choć kilka słów o kolędzie „Wśród nocnej ciszy”, którą można by chyba nazwać „eucharystyczną”. Jej początek „wspomina” o tym, co działo się w betlejemską noc i o reakcji prostych pasterzy na na-

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

5

ciąg dalszy na str. 7

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

Wokół choinkowych symboli Bożonarodzeniowa choinka nie jest rodzimym pomysłem. Sięga korzeniami piętnastowiecznych Niemiec. Sztych (rycina) Lucasa Cranacha Starszego z 1509 roku ukazuje choinkę przybraną w gwiazdy i świece. W XVII stuleciu w kościołach Tyrolu choinka zaczyna dekorować stajenkę. Natomiast pierwsza wzmianka o ubieraniu bożonarodzeniowej choinki pochodzi z 1604 roku z Alzacji, a dotyczy Strasburga. Mieszkańcy owej krainy dekorowali znajdujące się w ich domach choinki jabłkami, ciastkami i papierowymi ozdobami. O strojeniu drzewka niekoniecznie pochlebnie wyrażali się już w XV i XVI wieku kaznodzieje. Z czasem zaadaptowany wpierw przez protestantów zwyczaj ubierania choinki przekroczył granice Niemiec, zyskując i poza tymi granicami na popularności. W Polsce pojawił się dopiero w latach 1794-1807, wpierw pod zaborem pruskim, czyli w Wielkopolsce, na Śląsku i Pomorzu, a następnie, po upływie wieku, upowszechnił się na Warmii i Mazurach. W Małopolsce natomiast stał się popularny przed i po drugiej wojnie światowej. Wpierw choinka znalazła się w arystokratycznych i szlacheckich domach oraz w domach mieszczańskich. Na polskich wsiach zadomowiła się na stałe na początku XX wieku. Choinka zastąpiła rodzime podłaźniki. Oprócz nich świąteczny nastrój domostw wzmagały światy i pająki. Podłaźnikiem (lub podłaźniczką) nazywany był ozdobiony jabłkami, orzechami i światami, czyli kulami z opłatków, wieszany u stropu czub iglastego drzewa (także: rozwidlone gałązki lub gałąź). Zawieszano go w izbie wierzchołkiem w dół tuż nad stołem wigilijnym lub w tak zwanym świętym kącie. Także pająki, czyli znane od przełomu XIX i XX wieku ozdoby w formie pokaźnych, przestrzennych, o rozmaitym kształcie konstrukcji ze słomy i kolorowych bibułek, dekorowały powałę. Zapewniające między innymi dobrobyt, dostatek, powodzenie, zdrowie i radość oraz symbolizujące siłę podłaźniki zastąpiła jodła. Miał ją już w VIII stuleciu docenić święty Bonifacy. Kiedy ten misjonarz Niemiec ściął kolosalny święty dąb Germanów, drzewo, upadając, zniszczyło wokół roślinność poza jedną niewielką jodłą. Wtedy to święty Bonifacy powiedział: „Widzicie, 6

ta mała jodełka jest potężniejsza od waszego dębu. I jest zawsze zielona, tak jak wieczny jest Bóg dający nam wieczne życie. Niech ona przypomina wam Chrystusa”. Dzięki zieleni, zachowywanej nawet w zimie, jodła stała się symbolem Drzewa Życia, czyli Chrystusowego krzyża. Ponadto, zgodnie z legendą, prototypy choinkowych ozdób miano wręczyć Dzieciątku: jodła z lśniącymi w księżycowym świetle soplami była darem niedźwiedzia. Poza tym Dzieciątko otrzymało: światło, owoce, słodycze, gałązkę od pasterzy, małą kozę w zamian za zapewnienie błogosławieństwa wsiom oraz rybę i wydmuszkę. Niegdyś, ale i dzisiaj uatrakcyjniające bożonarodzeniową choinkę ozdoby miały i mają często znaczenie symbolicznie, niekoniecznie tylko chrześcijańskie. Przyjrzymy się bliżej ich znaczeniu: • Światło choinkowe: symbolizuje Jezusa Chrystusa, Jego narodzenie, radość z narodzenia Mesjasza, boskie, nadprzyrodzone światło oraz światło gwiazdy betlejemskiej; ponadto odwzorowuje światło towarzyszące narodzeniu Zbawiciela i sprowadza błogosławieństwo. • Świeczka choinkowa: symbolizuje światło życia, odrodzenie duszy oraz odwzorowuje ludzką egzystencję i chroni. • Gwiazda na czubku choinki: nawiązuje do gwiazdy betlejemskiej, odzwierciedla pierwszą gwiazdkę na wigilijnym niebie, niejako inicjując święta Bożego Narodzenia, a także jest znakiem narodzenia Odku-

BOŻE NARODZENIE 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

piciela. Począwszy od końca XIX stulecia, strojenie choinki wieńczono umieszczeniem na jej szczycie „gwiazdy betlejemskiej”. Wierzono też, iż owa gwiazda z wierzchołka bożonarodzeniowego drzewka pomaga zbłąkanym wędrowcom dotrzeć do domu. • Księżyc i półksiężyc: symbolizują płodność (w znaczeniu: obfitość) oraz nieśmiertelność. • Sople: uwydatniają cudowność choinkowego światła. • Bombki: swoją kulistością przywołują prawdę o panowaniu Jezusa Chrystusa nad światem. • Dzwonki: wskazują na Ewangelię. • Łańcuch: wskazuje na zniewolenie grzechem pierworodnym (przypomina węża−kusiciela wijącego się wokół rajskiego drzewa) i Odkupienie, a także zapewnia życie, szczęście (nierozerwalne w rodzinie), pomyślność oraz chroni. • Jajko choinkowe (wydmuszka): pomnaża życie i je chroni. • Serce i pawie oka: symbolizują miłość. • Podobizny fauny domowej i dzikiej: podobizny domowych zwierząt zapewniają im zdrowie i płodność oraz nawiązują do fauny obecnej przy żłobku Dzieciątka, a podobizny zwierząt dzikich wskazują przede wszystkim na radość całego stworzenia z powodu narodzin Zbawiciela. Są to między innymi: koza, kogut, kura, kaczka, baranek, owca, koń, kot, pies, świnia, niedźwiedź, wiewiórka, zając, żaba, ryba, jeż, wróbel, dudek, paw, orzeł, bocian, pająk.

• Ozdoby ze świata flory: symbolizują grzech pierworodny i Odkupienie oraz miłość (jabłko), płodność i urodzaj (szyszka), obfitość (żołądź), szczęście (grzybek), dostatek, majętność, mądrość oraz zapewniają zdrowie i pobudzają płodność (orzech) tudzież symbolizują nowonarodzonego Jezusa Chrystusa (kwiaty, po których pozostał ornament zdobiący bombki). • Pożywienie: zapewnia dostatek, bogactwo i chleb, słodkie życie (czekoladki, okrągłe ciastka, pierniczki, cukierki), symbolizuje radość, miłość i zadowolenie, i zarazem wskazuje na kruchość egzystencji. Jest także symbolem daru Zbawiciela dla ludzkości. • Ozdoby antropomorficzne (ludzka forma): aniołki i anioły uosabiają moce niebiańskie towarzyszące narodzeniu Jezusa Chrystusa; symbolizują Bożą opiekę (aniołki, anioły, „mikołaje” i krasnale), radość (pajace, bałwanki), ludzi spieszących do Dzieciątka do Betlejem (lalki). W epoce komunizmu przekształcono bożonarodzeniową choinkę – symbolizującą między innymi Drzewo Życia, Jezusa Chrystusa, Jego narodzenie, drzewo rajskie i będącą znakiem wiary – w świecki symbol pokoju, zdobiąc jej szczyt postacią gołębia. Ponadto złączono choinkę z Nowym Rokiem i zawieszano na niej ozdobne karteczki z ideologicznymi napisami, a pod drzewkiem urządzano zabawy dla dzieci z udziałem Dziadka Mroza (zamiast świętego Mikołaja) i towarzyszącej mu Śnieżynki. Justyna Sprutta

dokończenie ze str. 5

rodziny Boga. Nie zastanawiając się poszli pokłonić się cie. Czeka na naszą odpowiedź: nowo narodzonemu Synowi Bożemu w Betlejem. To „I my czekamy na Ciebie, Pana, jakby wzór dla nas i dlatego w ostatniej zwrotce przyA skoro przyjdziesz na głos kapłana, pomina nam ona, że Syn Boży, narodzony w Betlejem, Padniemy na twarz przed Tobą, teraz czeka na nas przychodząc na różne ołtarze w świeWierząc, żeś jest pod osłoną Chleba i wina”.

Renata Jurowicz

konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

7


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

HERBY W NASZEJ DIECEZJI (część 3) „Aby mieli życie” – herb Ks. Biskupa Stanisława Napierały W herbie pierwszego Biskupa Kaliskiego widnieją inicjały J M J, czyli Jezus, Maryja, Józef. – Wypisanie na herbie biskupim inicjałów Jezusa, Maryi i Józefa nie było przypadkowe i spowodowane tylko pasterzowaniem w diecezji, której patronem został św. Józef. W przypadku ks. biskupa Stanisława Napierały było to bardzo przemyślane i głęboko osadzone w teologii, a szczególnie w chrystologii, mariologii, eklezjologii i józefologii – czytamy w opracowaniu pt. „Teologia herbu ks. biskupa Stanisława Napierały” ks. dr. Dariusza Kwiatkowskiego w wydanej w 2011 roku Księdze Pamiątkowej na złoty jubileusz kapłaństwa i 30-lecie posługi pasterskiej Biskupa Kaliskiego Stanisława Napierały. Tarcze biskupie wypełniane zostają często symbolami czy figurami o charakterze osobistym. Tak jest i w przypadku omawianego herbu ks. biskupa Stanisława Napierały. Otóż owa stylizowana i graficznie przedstawiona postać biskupa, to patron pierwszego Ordynariusza Kaliskiego – św. Stanisław ze Szczepanowa, biskup krakowski, męczennik, jeden z głównych patronów Polski, zaś całość tej stylizacji odnosi się do epizodu z życia św. Stanisława Biskupa i Męczennika, a mianowicie do wskrzeszenia Piotrowina, właściwie Piotra Strzemeńczyka z Janiszewa. - Biskup Kaliski Stanisław Napierała, umieszczając w swoim herbie scenę wskrzeszenia przez swojego patrona Piotrowina, dał wyraźne świa-

8

dectwo wiary i odpowiedzialności ciążącej na biskupiej posłudze. Scena przedstawiona w herbie, chociaż mówi wprost o wskrzeszeniu umarłego, to jednak podobnie jak w innych herbach, stanowi ona symbol przywracania życia. W posłudze biskupiej nie chodzi o przywracanie życia fizycznego umarłym, ale o dawanie życia nadprzyrodzonego, które pochodzi od Boga – wyjaśnia ks. dr Dariusz Kwiatkowski. Herb wieńczy kapelusz kościelny koloru zielonego, który w Kościele katolickim jest oznaką godności biskupiej. Zdobienie kolorem zielonym przywędrowało z Półwyspu Iberyjskiego w XV wieku. Po obu stronach kapelusza, obejmując tarczę, na dekoracyjnie plecionych sznurach umocowanych pojedynczym chwostem na jego rondzie, zwisają w trzech rzędach chwosty (jeden nad dwoma, nad trzema) – wszystko także w kolorze zielonym. Przyjmuje się w opisach kapelusza, że łączna liczba dwunastu chwostów nawiązuje do prawdy o sukcesji apostolskiej przekazywanej aż do tej pory od samego Zbawiciela. Kolor zielony symbolizuje dobrych pasterzy, wiodących swoje owce na zielone pastwiska. Pielgrzymi charakter samego kapelusza jest przypomnieniem o szczególnym obowiązku posługi biskupiej, głoszenia Ewangelii po całej Ziemi, zgodnie z poleceniem Chrystusa zapisanym w Ewangelii św. Marka – „Idźcie na cały świat, głoście ewangelię całemu stworzeniu” (Mk 16,15), czy też św. Mateusza „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody” (Mt 28,20). Zawołanie ks. biskupa Stanisława Napierały brzmi: „Ut vitam hebeant” („Aby mieli życie”). Dewiza Ks. Biskupa wraz z imionami Jezusa, Maryi i Józefa korespondują ze sobą. Święta Rodzina wyraża życie. Najpierw jest Jezus, który jest w centrum Świętej Rodziny. On jest Życiem – tak nazwał samego siebie. Maryja, Jego Matka, jest tą, która dała Mu Życie jako Bogu - Człowiekowi. Ona jest też Matką życia w porządku nadprzyrodzonym. Ona jest naszą Matką oraz Matką łaski Bożej, czyli Matką życia Bożego w nas. Św. Józef jest obrońcą życia. Najpierw jest obrońcą życia Jezusa, gdyż musiał Go bronić przed Herodem. W wierze Kościoła św. Józef jest przyzywany jako ten, który broni życia. Ten aspekt jest podkreślany zwłaszcza w naszych czasach. On broni życia człowieka od początku, poprzez wszystkie jego etapy aż do naturalnej śmierci. Tych troje: Jezus, Maryja, Józef stanowią wspólnotę Świętej Rodziny, wspólnotą osób i życia. W herbie wszystko to jest razem scalone i pod względem treści stanowi jedną całość – napisał w opracowaniu ks. dr. Dariusz Kwiatkowski. Ewa Kotowska-Rasiak BOŻE NARODZENIE 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

Ten święty dominikanin znalazł swoje miejsce także w ostrowskiej konkatedrze: w ołtarzu św. Andrzeja Apostroła. Kim był ów Ślązak należący do zakonu, którego nazwa sugeruje, że dominikanie to „psy Pańskie”, ponieważ Dominus to po łacinie Pan, a canis to pies? Święty Jacek z Kamienia Śląskiego (Opolszczyzna) należał do rodu pieczętującego się herbem Odrowąż. Ten założyciel klasztoru dominikańskiego w Krakowie cechował się niezwykłą skromnością, dlatego nigdy nie przyjął zakonnych godności. Zasłynął również jako duszpasterz, kaznodzieja i misjonarz. Urodził się tuż przed 1200 rokiem. Uczył się w krakowskiej szkole katedralnej, a jego nauczycielem mógł być błogosławiony Wincenty Kadłubek, wybitny kronikarz historii Polski. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk wspomnianego dziejopisa lub biskupa Pełki. W 1219 roku mianowany został kanonikiem krakowskim przez swego stryja Iwa. Prawdopodobnie Iwo przedtem mógł wysłać go do Paryża i Bolonii, gdzie Jacek studiował teologię i prawo kanoniczne. Poznał też, przebywając w 1215 roku jako kanclerz księcia Leszka Białego na Soborze Laterańskim, świętego Dominika Guzmana, ale dopiero prawdopodobnie w Rzymie, rok później, poprosił tego założyciela zakonu dominikanów, by wysłał swoich duchowych synów do Polski. W odpowiedzi miał biskup Iwo przysłać polskich kandydatów do Rzymu. Tak w Wiecznym Mieście przy boku świętego Dominika znaleźli się Jacek i Czesław Odrowążowie. Jednakże bezpośrednio do wstąpienia obu Odrowążów do zakonu dominikanów miały przyczynić się pewne cudowne wydarzenia: widzenie Dominika Guzmana unoszącego się w ekstazie w czasie Mszy Świętej oraz ujrzenie wskrzeszenia przezeń Napoleona, siostrzeńca kardynała Stefana. Po złożeniu przez Jacka i Czesława ślubów na ręce świętego Dominika udali się oni na jego polecenie do dominikańskiego klasztoru w Bolonii. W 1221 roku Jacek wyruszył, oczywiście pieszo, do Polski wraz konkatedra-ostrowwlkp.pl

przyjął biskup Iwo. Wpierw zamieszkali na dworze biskupim na Wawelu, a potem przy niewielkim kościele pod wezwaniem Trójcy Świętej. Jacek wzniósł tutaj w 1227 roku nowy kościół, którego konsekracji dokonał kardynał Grzegorz Krescencjusz, legat papieski. Działał on także w innych regionach Polski, gdzie zakładał klasztory, między innymi na Pomorzu, w Prusach i na Rusi. W 1226 roku powstała odrębna prowincja polska. Na pierwszej kapitule prowincjalnej postanowiono wysłać dominikanów do Pragi, Wrocławia, Kamienia Pomorskiego, Gdańska i Sandomierza; do decyzji o założeniu klasztorów w Gdańsku i Kamieniu Pomorskim mógł przyczynić się Jacek Odrowąż. W 1228 roku mianowany delegatem udał się na kapitułę generalną do Paryża. Po tej kapitule wyruszył na Ruś, gdzie założył klasztor w Kijowie. Ponadto założył go również w księstwie suzdalskim pod Moskwą i w Haliczu, a także w Przemyślu. W 1241 roku dominikańskie dzieło Jacka Odrowąża na Rusi zniszczył najazd Tatarów, którzy spustoszyli klasztory w Haliczu i Kijowie. Od 1240 roku święty miał przebywać w Krakowie. Zmarł tam 15 sierpnia 1257 roku po chorobie. W dniu 17 kwietnia 1594 roku papież Klemens VIII kanonizował Jacka Odrowąża. Tego świętego dominikanina ukazuje się w sztuce w habicie jego zakonu oraz z monstrancją z Najświętszym Sakramentem (lub puszką z komunikantami) w jednej i z figurą przedstawiającą Matkę Bożą w drugiej ręce. Legenda mówi, że uciekał on przed Tatarami z płonącego, kijowskiego klasztoru, ratując i Najświętszy Sakrament, i ową figurę od zniszczenia. Kiedy wychodząc z kościoła, zabierał ze sobą monstrancję z Najświętszym Sakramentem, usłyszał głos Maryi: „Jacku, zabierasz Syna, a zostawiasz Matkę”, wydobywający się z wielkiej figury. Święty próbował przekonać Maryję, że figura jest zbyt ciężka, aby ją unieść, lecz Maryja zapewniła go, że zdoła on to uczynić. Dalej opowieść

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

9

ciąg dalszy na str. 15

ŚWIĘCI Z KONKATEDRALNYCH OŁTARZY (część 10) ŚWIĘTY JACEK ODROWĄŻ – z Czesławem, Hermanem i Henrykiem Morawianinem. Wędrówka z Bolonii do Krakowa trwała kilka miesięcy. UCIEKINIER Z MATKĄ BOŻĄ Jesienią dotarł do grodu Kraka. Przybyłych uroczyście


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

PLAN KOLĘDY 2019/2020 Piątek 27 XII 2019, godz. 14.00 1. Ul. Piastowska 10-2 2. Ul. Piastowska 9-5 3. Ul. Piastowska 24, 26 4. Ul. Piastowska 38, 36, 34, 32, 27, 20, 15, 13 5. Ul. Piastowska 16, 14, 12, 11 6. Ul. Piastowska 24, 22

Wtorek 7 I 2020, godz. 15.30 1. Ul. Żwirki 29AC 2. Ul. Żwirki 29BC 3. Ul. Żwirki 1AC 4. Ul. Żwirki 1BC 5. Ul. Żwirki 15AB 6. Ul. Żwirki 15C (od godz. 17.00)

Sobota 28 XII 2019, godz. 14.00 1. Ul. Kamienna 27-76 2. Ul. Kamienna 26-1 3. Ul. Południowa, Morelowa, Malinowa, Agrestowa 4. Ul. Brzoskwiniowa, Poziomkowa, Jabłoniowa, Jagodowa, Sowia 5. Ul. Wiśniowa 74-1 6. Ul. Kamienna, blok 1C

Środa 8 I 2020, godz. 15.30 1. Ul. Żwirki 25-43 2. Ul. Żwirki 12-2 3. Ul. Żwirki 23-3 4. Ul. Żwirki 14-22 5. Ul. 3 Maja 34-1

Niedziela 29 XII 2019, godz. 14.00 1. Ul. Głogowska 2, 4, 6, 8, 7 2. Ul. Sobieskiego 3-1, 15-13 3. Ul. Sobieskiego 17A, 17 4. Ul. Sobieskiego 7A, 7, 5 5. Ul. Sobieskiego 23, 9 6. Ul. Sobieskiego 21, 19 Poniedziałek 30 XII 2019, godz. 14.00 1. Ul. Klonowicza od nr 1,Olimpijska 2. Ul. Dalbora (od końca) , Brzechwy 3. Ul. Wysocka 26-73 4. Ul. Wysocka 24-1 5. Ul. Pułaskiego (od końca) 6. Ul. Langiewicza (od końca) Czwartek 2 I 2020, godz. 15.30 1. Ul. Walczaka od nr 1 2. Ul. Makuszyńskiego od nr 1 3. Ul. Majakowskiego od nr 1 4. Ul. Ledóchowskiego (od końca) Piątek 3 I 2020, godz. 15.30 1. Skwer Kościuszki AB 2. Skwer Kościuszki CDE 3. Skwer Kościuszki FG 4. Ul. Kościelna 2-16 5. Ul. Kościelna 1-9 Sobota 4 I 2020, godz. 14.00 1. Ul. Kaliska 66-46, Grabowska 6-20A 2. Ul. Kaliska 24-40 3. Ul. Kaliska 22-2 4. Ul. Witosa 34-5, Świt 17-1 5. Ul. Grabowska 76-22 6. Ul. Grabowska 78-114

10

Czwartek 9 I 2020, godz. 15.30 1. Ul. Wigury 20-27, Kantaka 12-7 2. Ul. Wigury 16A, 18A 3. Ul. Wigury 16A, 10A, 10 4. Ul. Wigury 19-1 5. Ul. Wrocławska 120 Piątek 10 I 2020, godz. 15.30 1. Ul. Armii Krajowej 29-1 2. Ul. Armii Krajowej 8 3. Ul. Armii Krajowej 15 4. Ul. Armii Krajowej 17 5. Ul. Armii Krajowej 19 Sobota 11 I 2020, godz. 14.00 1. Ul. Prof. Kaliny 87-1 2. Ul. Prof. Kaliny 54-2 3. Ul. Prof. Kaliny 56-88, Strażacka 9-1 4. Ul. Prof. Kaliny 90-156 5. Ul. Prof. Kaliny 101-151, Matyśkiewicza 6. Ul. Strażacka 12ABCDE Niedziela 12 I 2020, godz. 14.00 1. Ul. Wrocławska 50, Głogowska 23A, Zamenhofa 11-13A 2. Ul. Wrocławska 56 3. Ul. Wrocławska 58 4. Ul. Prosta 20 5. Ul. Prosta 22 6. Ul. Prosta 24 Poniedziałek 13 I 2020, godz. 15.30 1. Ul. Wolności 41-29 2. Ul. Hallera 16-34, Przesmyk 17-1 3. Ul. Hallera 14-1, Okrzei, Przechodnia 4. Ul. Wyjazdowa 57-2, Promykowa 5. Ul. Partyzancka 19-1 (od godz. 16.00) 6. Ul. Partyzancka 25-21, 15 Plan kolędy dostępny również na www.konkatedra-ostrowwlkp.pl/koleda BOŻE NARODZENIE 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

Wtorek 14 I 2020, godz. 15.30 1. Ul. Piłsudskiego od 1 2. Ul. Piłsudskiego od 117 3. Ul. Piłsudskiego 43, 45, 47, 49 4. Ul. Piłsudskiego 53, 55, 57, 59 5. Ul. Piłsudskiego 61, 63, 65, 67 Środa 15 I 2020, godz. 15.30 1. Ul. Młodzieżowa 5-1 2. Ul. Młodzieżowa 7 3. Ul. Spokojna, Parkowa 4. Ul. Majdan 1-4 5. Al. Powstańców Wlkp.

Wtorek 21 I 2020, godz. 15.30 1. Ul. Kopernika 17, 13, 11 2. Ul. Kopernika 24, 22, 20 3. Ul. Kościuszki 10-2 4. Ul. Kościuszki 16A, 16, 12 5. Ul. Wrocławska 9-1

Czwartek 16 I 2020, godz. 15.30 1. Ul. Wiosny Ludów 14-5 2. Ul. Wiosny Ludów 8-2 3. Ul. Targowa 7, 5 4. Ul. Targowa 9 5. Ul. Wrocławska 104ABC

Czwartek 23 I 2020, godz. 15.30 1. Ul. Wrocławska 18-2 2. Ul. Wrocławska 25-11 3. Ul. Wrocławska 20-46 4. Ul. Wrocławska 27-35 5. Ul. Wrocławska 54

Piątek 17 I 2020, godz. 15.30 1. Ul. Staszica 2, 4, 6 2. Ul. Staszica 8 3. Ul. Rynek 18-3 4. Ul. Rynek 36-28 5. Pl. 23-go Stycznia, Raszkowska

Piątek 24 I 2020, godz. 15.30 1. Ul. Gimnazjalna 10-2 2. Ul. Gimnazjalna 25-7 3. Ul. Gimnazjalna 26-34 4. Ul. Gimnazjalna 20-12 5. Ul. Gimnazjalna 21ABC, 22

Sobota 18 I 2020, godz. 14.00 1. Ul. Wrocławska 60 ABCD 2. Ul. Wrocławska 62 ABCD 3. Ul. Wrocławska 106 ABCD 4. Ul. Wrocławska 108 ABCD 5. Ul. Wrocławska 52, Pl. Bankowy

Sobota 25 I 2020, godz. 14.00 1. Ul. Kościuszki 20-9 2. Ul. Kościuszki 22-26 3. Ul. Kościuszki 32-28 4. Ul. Kościuszki 23-33 5. Ul. Kościuszki 38-52 6. Ul. Piastowska 2A, Sobieskiego 11

Niedziela 19 I 2020, godz. 14.00 1. Ul. Wąska 3-6 2. Ul. Wąska 8-6 3. Ul. Kościuszki 9A 4. Ul. Sądowa, Pl. Rowińskiego 5. Ul. Głogowska 23BCDE 6. Ul. Wrocławska 110ABC Poniedziałek 20 I 2020, godz. 15.30 1. Ul. Wrocławska 53-102 2. Ul. Wrocławska 118-112 3. Ul. Wrocławska 126-146 4. Ul. Kolejowa 17-23 5. Ul. Kolejowa 15-1 (od godz. 16.00) 6. Ul. Kościuszki 34

Środa 22 I 2020, godz. 15.30 1. Ul. Kopernika 2A, 2 2. Ul. Kopernika 7, 6, 4 3. Ul. Kopernika 9, 5, 3 4. Ul. Kopernika 12, 10, 8 5. Ul. Kopernika 18, 16, 14

Niedziela 26 I 2020, godz. 14.00 1. Ul. Szamarzewskiego 2 2. Ul. Szamarzewskiego 2 3. Ul. Szamarzewskiego 4 4. Ul. Szamarzewskiego 4 Poniedziałek 27 I 2020, godz. 15.30 1. Ul. Szamarzewskiego 6 2. Ul. Szamarzewskiego 6 3. Ul. Prosta od 1 4. Ul. Prosta od 18 5. Ul. Chopina, Kompałły (od godz. 16.00)

Uwaga! Plan kolędy może ulec zmianie. Prosimy o weryfikację podczas ogłoszeń parafialnych. Zmiany będziemy publikować na bieżąco na naszej stronie internetowej www.konkatedra-ostrowwlkp.pl/koleda (zmiany będą oznaczane kolorem czerwonym)

konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

11


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

Życie i droga na ołtarze kard. Wyszyńskiego (część 2) 9 lutego 1953 r. władze wydały dekret zobowiązujący kapłanów i biskupów do składania ślubowania na wierność Polsce Ludowej i przyznający sobie prawo do obsady wszystkich stanowisk duchownych w Kościele. Nie godząc się z ogłoszonym dekretem, 8 maja 1953 r. prymas wystosował do prezydenta Bolesława Bieruta słynny memoriał - Non possumus, w którym pisał, wraz z biskupem Zygmuntem Choromańskim: „Gdyby postawiono nas wobec alternatywy: albo poddanie jurysdykcji kościelnej jako narzędzia władzy świeckiej, albo osobista ofiara, wahać się nie będziemy. Pójdziemy za głosem apostolskiego naszego powołania i kapłańskiego sumienia, idąc z wewnętrznym pokoje i świadomością, że do prześladowania nie daliśmy powodu, że cierpienie staje się naszym udziałem nie za co innego, lecz tylko za sprawę Chrystusa i Chrystusowego Kościoła. Rzeczy Bożych na ołtarzach Cezara składać nam nie wolno. Non possumus!”. Podczas procesji Bożego Ciała w 1953 r, w tradycyjnym kazaniu prymasowskim, kardynał ujawnił wiernym fragmenty memoriału. W nocy 25 września 1953 r. arcybiskup Wyszyński został aresztowany w swej warszawskiej rezydencji przy ul. Miodowej 17. Przetrzymywany był w Rywałdzie, Stoczku Warmińskim, Prudniku Śląskim i - od końca 1955 r. - w Komańczy (w czynnym klasztorze Sióstr Nazaretanek). Początkowo władze przygotowywały proces sądowy przeciwko prymasowi, szybko jednak odstąpiły od tego zamiaru. Przebywając

w izolacji, kardynał wielokrotnie protestował, domagając się bezwarunkowego zwolnienia. W Stoczku i w Prudniku (1953-1955) był stale inwigilowany - w tym przez najbliższych współwięźniów (źródło „Krystyna” i źródło „Ptaszyńska”) - oraz podsłuchiwany (przez zainstalowany podsłuch - w raportach dziennych źródło „Truteń”). Komendant „Obiektu 123” słał codziennie raporty do władz zwierzchnich na temat zachowania się prymasa i stanu jego zdrowia fizycznego i psychicznego. Prymas bez nienawiści patrzył na sprawców swego uwięzienia. Na wiadomość o śmierci Bieruta, obłożonego ekskomuniką papieska, napisał: ,,Tym więcej pragnę modlić się o miłosierdzie Boże dla człowieka, który tak bardzo mnie ukrzywdził. Jutro odprawię Msze świętą za zmarłego, już teraz »odpuszczam mojemu winowajcy« ufny, że sprawiedliwy Bóg znajdzie w tym życiu jaśniejsze czyny, które zjednają Boże Miłosierdzie”. W okresie uwięzienia kardynał opracował wiele ważnych inicjatyw duszpasterskich związanych z kultem maryjnym, które następnie sam lub za pośrednictwem Episkopatu Polski wprowadził w życie: Jasnogórskie Śluby Narodu odczytane w święto Matki Boskiej Częstochowskiej 26 sierpnia 1956 r., program Wielkiej Nowenny (1957-1965) połączony z peregrynacją kopii obrazu Czarnej Madonny po parafiach, mający na celu przygotowanie narodu do obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski, obchody

3/09/1966 - Prymas w ostrowskiej farze wraz z abp Baraniakiem | fot. ze zbiorów parafii

12

BOŻE NARODZENIE 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

Roku Milenijnego (1966-1967), których punktem kulminacyjnym było uroczyste oddanie narodu w macierzyńską niewolę Maryi za wolność Kościoła w Polsce i na świecie, dokonane na Jasnej Górze 3 maja 1966 r. oraz przygotowania do obchodów sześćsetlecia obecności Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej na Jasnej Górze (1976-1982). Program Wielkiej Nowenny charakteryzował olbrzymi rozmach oraz dobór różnorodnych form wspierających przeżywanie przyrzeczeń jasnogórskich, dotyczących m.in. rodziny, małżeństwa, wychowania i obrony życia. Obchody kościelne, którym przewodniczył prymas, miały zintegrować naród wokół wartości religijnych i patriotycznych, deprecjonowanych przez władze komunistyczne. W swym testamencie-przesłaniu z 1969 r. prymas pisał: „Chciałem obronić Kościół przed zaprogramowaną ateizacją, przed nienawiścią społeczną doktrynalnie zachwalaną, przed rozwiązłością, której odgórnie patronowano. W stosunku do mojej Ojczyzny zachowuje pełną cześć i miłość. Uważałem sobie za obowiązek bronić jej kultury chrześcijańskiej przed złudzeniami internacjonalizmu, jej zdrowia moralnego i całości granic, na ile to leżało w mojej mocy”. W ważnych momentach kardynał podejmował istotne dla kraju decyzje. Po powrocie do Warszawy w końcu października 1956 r. wsparł swym autorytetem ekipę Władysława Gomułki, nie licząc przy tym na radykalną zmianę w polityce wyznaniowej państwa, a raczej mając na uwadze dobro narodu stojącego przed realną groźbą sowieckiej interwencji. W 1968 r. potępił komunistów - sprawców bicia studentów, a także wskazał negatywne skutki kampanii antyżydowskiej prowadzonej przez PZPR, a szkodzącej dobremu imieniu Polski. Wielokrotnie występował przeciwko cenzurze, której działalność mocno uderzała w Kościół (m.in. w 1963 r. władze zarekwirowały i zniszczyły cały nakład wydanych w Paryżu przemówień prymasa). Publicznie krytykował uznawane przez władze państwowe środowiska katolickie (szczególnie Stowarzyszenie PAX) za nielojalną postawę wobec Episkopatu Polski. W grudniu 1970 r., m.in. za pośrednictwem księdza Hilarego Jastaka z Gdyni, dotarł do wiernych Wybrzeża, przekazując im wyrazy solidarności i modlitwy. W poufnej korespondencji z władzami ostro krytykował komunistów za nieprzestrzeganie praw związkowych, doprowadzenie społeczeństwa na skraj wyczerpania nerwowego i ubóstwa, brak osłon socjalnych, a w końcu za decyzję o strzelaniu do robotników. W okresie rządów ekipy Gomułki prymas był wielokrotnie atakowany przez komunistyczną prasę, m.in. z powodu listu biskupów polskich do biskupów niemieckich z 18 listopada 1965 r., wysłanego na zakończenie obrad Soboru Watykańskiego II. Przez lata odmawiano mu wydania paszportu, m.in. w 1966 r. kiedy to na całym święcie uroczyście obchodzono tysiąclecie chrześcijańskiej Polski i w 1967 r. w związku z otwarciem w Rzymie Synodu Biskupów. Krytykowano go za rzekome konkatedra-ostrowwlkp.pl

sabotowanie dialogu między Watykanem a rządem PRL; atakowano za konserwatyzm i przywiązanie do kultu maryjnego, rzekomo prymitywizującego polską religijność. Prawdziwym powodem napaści na prymasa był jego stanowczy protest wobec powrotu ekipy Gomułki do praktyk stalinowskich w polityce wyznaniowej (od 1958 r.). Ateizacja społeczeństwa wkroczyła (od 1961 r.) ze szczególną mocą na teren szkoły, w tym do programów nauczania przedmiotów humanistycznych. W tym samym czasie rósł autorytet prymasa w Kościele powszechnym, szczególnie od Soboru Watykańskiego II (1962-1965). Prymas reprezentował wówczas Kościół w Polsce, a dzięki swym inicjatywom (dotyczącym m.in. kultu maryjnego i potępienia komunizmu) zyskał powszechny szacunek; nie był utożsamiany z żadną grupą soborową, czy to „nadreńską” (skupiającą „postępowych” biskupów z państw europejskich, przez które przepływna rzeka Ren), czy też „konserwatywną” (obejmującą m.in. część biskupów z Ameryki Południowej, kardynała Alfreda Ottavianiego z Włoch i arcybiskupa Marcela Lefevbre’a z Francji). W latach siedemdziesiątych kardynał Wyszyński często występował publicznie, m.in. w cyklu kazań „świętokrzyskich” wygłaszanych w kościele św. Krzyża w Warszawie w latach 1974-1976 oraz w osobistych listach do władz, stając w obronie prawa narodu do edukacji, w tym do katechizacji dzieci i młodzieży, prawa do godnej pracy, do podnoszenia swej wiedzy np. w ramach Towarzystwa Kursów Naukowych, prawa Kościoła do wznoszenia nowych świątyń, a wiernych do swobodnego wyrażania swych religijnych przekonań. „Kościół, dzieci Boże - mówił do wiernych podczas uroczystości św. Stanisława biskupa obchodzonych w Krakowie na Skałce 11 maja 1975 r. w naszej ojczyźnie staje się wzorcem swoich najwyższych pasterzy w obronie człowieka przed nadużyciem ze strony władzy. I dlatego też i w Polsce Kościół staje w obronie że się tak wyrażę - narodowej racji stanu, co oznacza coś więcej aniżeli polityczna racja stanu; bo polityczna racja stanu zmienia swoje wymiary, natomiast naród trwa, ma swoją wiarę, swoje zasady moralne, swoją kulturę religijną, narodową, swój obyczaj narodowy i stoi na straży tych wartości, które od razu nie powstają, ale też i zniszczyć się od razu nie dadzą”. Pod koniec 1975 r. prymas (podobnie jak środowiska intelektualne i tworząca się opozycja polityczna) skrytykował władze państwowe za treść poprawek do konstytucji, uchwalonych następnie przez Sejm w 1976 r., które wprowadzały oficjalnie monopol PZPR w życiu państwowym. Kardynał osobiście angażował się w obronę osób represjonowanych za przekonania polityczne, m.in. Macieja Grzywaczewskiego i Wojciecha Arkuszewskiego. W latach 1978-1979 grupa posłów katolickich - w łączności z Unią Demokratyczno-Chrześcijańską na Zachodzie dwukrotnie zgłosiła prymasa Wyszyńskiego do Pokojowej Nagrody Nobla.

facebook.com/konkatedra

Jan Żaryn

twitter.com/konkatedra

13


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

MALEŃKA DROGA MIŁOŚCI

Trwając w tym niezwykłym czasie Adwentu, kiedy wraz z Maryją czekamy na Uroczystość Bożego Narodzenia, zapraszamy do dalszego podążania ,,maleńką drogą miłości”. Tak jak Maryi ,,tak” wypowiedziane poprzez słowa: ,,Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego” stało się początkiem NOWEGO ŻYCIA podobnie Jezus zaprasza nas do wypowiadania na ,,maleńkiej drodze miłości nieustannego ,,tak” wszystkim z uśmiechem i na wszystko z dziękczynieniem, by prowadzić nas do NOWEGO ŻYCIA. CZĘŚĆ III ,,TAK” NA WSZYSTKO I WSZYSTKIM Z UŚMIECHEM I Z WDZIĘCZNOŚCIĄ Czcigodna Siostra Konsolata zapytała Jezusa: „Jaka jest ta prosta droga, o Jezu, która zaprowadzi mnie na szczyt, do Nieba?” I usłyszała: „Nieustanny akt miłości oraz «tak na wszystko», «tak wszystkim i zawsze»”.

na brać górę nad wszystkim, jak nad własnymi wymogami natury, tak nad tysiącznymi powodami do odmowy, które miłość własna umie tak zręcznie podsuwać. Praktyka tego „tak” wszystkim, wymaga nie tylko unikania odmowy przysług, ale też wymaga uprzedzania potrzeb bliźniego i wyjścia niejako na ich spotkanie. „Tak z uśmiechem” ma być rozumiane dosłownie: należy mieć oblicze rozjaśnione i radosne, okazując tym również miłość bliźniego. Uśmiechajmy się do Boga w naszych bliźnich i nieśmy bliźniemu uśmiech Jezusa. Tego to właśnie żądał Pan od s. Konsolaty: „Staraj się nie zaniedbać ani jednego uczynku miłości bliźniego. Patrz na Mnie poprzez wszystkich z mocną ufnością, że nie zabraknie ci mojej pomocy, a zwłaszcza uśmiechaj się, a Ja sam będę się uśmiechał przez ciebie. Bądź pewna, że każde spojrzenie pełne miłości, każdy uśmiech zachęcający wpływa na dusze bardziej niż kazanie. Gdy dusza czuje, że kochana jest po siostrzanemu, postępuje szybko w doskonałości.”

„Maleńka droga miłości”, na którą Jezus zaprasza nas przez czcigodną sługę Bożą siostrę Konsolatę polega na życiu w nieustannym akcie miłości: „Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze!”. Ten akt jest duchową drogą, która ułatwia życie miłości i prowadzi do zażyłej relacji z Bogiem, o czym pisałyśmy we wcześniejszych artykułach. Ale chociaż akt miłości jest pierwszym i najważniejszym punktem ,,najmniejszej drogi miłości”, nie wyczerpuje się sam w sobie. Jezus mówi, że winien zaowocować innymi dwoma punktami: • „Tak” wszystkim z uśmiechem, widząc we wszystkich Jezusa • „Tak” na wszystko (czego Pan żąda od duszy) z dziękczynieniem. „Tak” na wszystko (czego Pan żąda od duszy) Prawdziwe życie w miłości wyraża się, więc w praktykoz dziękczynieniem. waniu doskonałej miłości ku bliźnim i w akceptowaniu „Tak na wszystko z chwili na chwilę. Pozwól Mi tylko Bożych decyzji w stosunku do nas. ,,Tak” na wszystko działać”. z wyjątkiem zła i grzechu. „Tak” na wszystko mogłoby wydawać się drobiazgiem, „Tak” wszystkim, zawsze z uśmiechem lecz w praktyce obejmuje wszystkie obowiązki duszy „Widzieć i służyć Jezusowi we wszystkich, bo wszyscy względem Boga i bliźniego. Boski Mistrz tak nauczał s. mają mi zastępować Jezusa”. Konsolatę: „Bądź w rękach (innych) jak miękki wosk, A więc mamy widzieć Pana we wszystkich. Takim jest przybierając chętnie wszelkie kształty, pozostając jednadprzyrodzony początek miłości bliźniego. „Cokolwiek nak zawsze woskiem, czyli aktem miłości”. uczynicie jednemu z tych najmniejszych, Mnie to uczy- W tej drodze potrzeba iść wiernie za Jezusem i dawać nicie”. Nie może tu być żadnej różnicy. Jeśli podajemy Mu z chwili na chwilę to, czego zażąda. Nie chodzi tu kawałek chleba żebrakowi – Bóg go odbiera, szklankę o to, czy zażąda dużo, czy mało, byleby dusza dała Mu wody spragnionemu – On ją wypija... Gdy zaniedbamy wszystko, co ma. Wszak ten, co otrzymał dwa talenty to wszystko – odmowa dotyka samego Boga. Te cztery i podwoił je własną pracą, otrzymał tą samą nagrodę, co słowa: «,,Tak” wszystkim, zawsze z uśmiechem» zawie- i właściciel pięciu talentów. „Dobrze sługo dobry i wierrają w sobie wszystko, co było lub może być napisane ny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu nad wieloma cię o praktyce miłości bliźniego. Są one całkowitym progra- postawię; wejdź do radości twego pana” Być wiernym mem zaparcia się i wyrzeczenia, jak to mówił Pan Jezus: w zwykłych warunkach nie jest tak trudno. Lecz być „Myślałaś, że miłość bliźniego nic nie kosztuje? Lecz wiesz wiernym, gdy walka trwa, gdy przychodzą doświadczejuż chyba teraz, że aby stać się doskonałą, trzeba się zgo- nia, cierpienia i gdy trzeba sobie gwałt zadać – mało kto się na to zdobędzie. „Nie wystarcza dać wszystko – módzić na całkowitą ofiarę we wszystkim”. Praktyka tego „tak” nie ma innej granicy nad zupełną wił Pan – trzeba potem niczego nie odbierać, wszystko niemocą fizyczną czy moralną. Miłość bliźniego powin- przyjąć i wszystko wycierpieć dla miłości Bożej”. 14

BOŻE NARODZENIE 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

Ta droga, na którą Jezus wezwał s. Konsolatę, opierająca się na trzech punktach: • Nieustanny akt miłości: ,,Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” • „Tak” wszystkim z uśmiechem, widząc we wszystkich Jezusa • „Tak” na wszystko (czego Pan żąda od duszy) z dziękczynieniem. zawiera w sobie pełny program życia duchowego, naj-

wyższej doskonałości chrześcijańskiej i zapewnia kroczącym nią według słów Jezusa osiągnięcie trzech szczytów: „Poprzez nieustanny akt miłości osiągniesz upragniony szczyt miłości; poprzez „tak” na wszystko osiągniesz szczyt cierpienia, te zaś dwa wierzchołki zrodzą trzeci szczyt, jakim są dusze.” Idąc tą drogą rodzimy się do nowego życia.

I na ten czas przeżywania w naszych sercach, domach, rodzinach NARODZIN NOWEGO ŻYCIA JEZUSA CHRYSTUSA, który przychodzi do nas ze swą nieogarnioną miłością życzymy wszystkim Czytelnikom by spotkanie z Jezusem – Miłością, przy betlejemskim żłóbku napełniło Was radością i pokojem, umocniło wiarę, odnowiło miłość i ożywiło nadzieję. Niech Święta Boża Rodzicielka Maryja, zawsze będzie z Wami na drogach życia i wyprasza Boże błogosławieństwo na każdy dzień Nowego Roku 2020. Łącząc się w adoracji Dzieciątka Jezus, zapewniamy o pamięci w modlitwie Siostry Klaryski Kapucynki dokończenie ze str. 9

mówi, że po dotarciu z ocalonymi monstrancją i figurą na „wskrzesiwszy” zboże, kiedy widmo głodowej śmierci brzeg Dniepru, kiedy nie zastał przewoźnika, pomodlił się zajrzało w oczy mieszkańcom Kościelca. Skuteczność i rzucił na fale swój dominikański płaszcz. Na tym płaszczu wstawiennictwa świętego Jacka Odrowąża zasugeroon i jego współbracia przeprawili się przez rzekę. Inna wer- wała też w 1223 roku wizja Matki Bożej z Dzieciątkiem sja legendy głosi, że święty Jacek Odrowąż uciekał w 1241 w krakowskim klasztorze, w wigilię Jej wniebowzięcia. roku przed Mongołami z zagrożonego, wrocławskiego Zwróciła się Ona wtedy następująco do tego dominikaklasztoru, z puszką z komunikantami i ze wspomnianą fi- nina: „Ciesz się, synu mój, Jacku, gdyż modlitwy twoje gurą. Figura ta znajduje się w krakowskim kościele domi- są miłe mojemu Synowi, Zbawcy. O cokolwiek w moim nikanów i nosi nazwę Matki Bożej Jackowej. imieniu będziesz prosił, otrzymasz od Niego”. Ów święty zasłynął także jako wskrzesiciel zmarłych, O świętym Jacku Odrowążu można powiedzieć, że dokonujący tak spektakularnych cudów i pośmiertnie. był „maryjnym świętym”. Jego najbardziej ulubioną moNastępująco brzmi zapisek krakowskich dominikanów dlitwę stanowił różaniec. Miejscowa legenda mówi, że z 1277 roku: „W klasztorze krakowskim leży brat Jacek, kiedy głosił on kazanie o tajemnicach różańcowych we mocen wskrzeszać zmarłych”. Ten dominikanin jeszcze wsi Różana Górka, a jego różaniec rozsypał się i paciorza swego życia miał swoją modlitwą przyczynić się do ki wpadły do pobliskiego potoku, święty rzekł: „Zostańwskrzeszenia Piotra, syna niejakiej Falisławy, który uto- cie tutaj i mnóżcie się do skończenia świata”. Od tamtej nął w Wiśle. Podobnie „zadziałał” w sprawie syna Przy- pory można znaleźć na dnie strumienia okrągłe, niebysławy ze wsi Serniki, który stracił życie w odmętach wielkie kamyki, zwane perełkami świętego Jacka, choć Raby. Pośmiertnie natomiast wyprosił wskrzeszenie według innej wersji legendy z paciorków wyrosły kwiaŻegoty, chłopca, który zmarł wskutek upadku z konia. ty, z których owoców wykonuje się różańce. Nagrodą za Miał również wybłagać u Boga potomka dla niepłodnej wyjątkową cześć do Maryi miało okazać się wprowaod dwudziestu lat Felicji z Gruszowa, zapowiedziaw- dzenie przez Nią, w anielskim otoczeniu, świętego Jacka szy: „Felicjo, idź do domu, urodzisz syna, z którego Odrowąża do nieba. Owo „wniebowzięcie” w dniu jego potomstwa wyjdą liczni biskupi i baronowie”. Ponadto śmierci, czyli 15 sierpnia 1257 roku, ujrzeli błogosławiowstawiennictwo świętego Jacka Odrowąża przyczyniło na Bronisława, ksieni krakowskiego klasztoru norbertasię do przywrócenia wzroku bliźniakom, synom pew- nek, i modlący się wtedy w katedrze na Wawelu biskup nej krakowskiej mieszczki oraz zapobiegło głodowi, Jan Prandota. Justyna Sprutta konkatedra-ostrowwlkp.pl facebook.com/konkatedra twitter.com/konkatedra 15


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

Odpust ku czci św. Andrzeja

Ewangelii wyczytamy, że przyprowadził Greków, którzy bardzo chcieli Jezusa zobaczyć. Być może im tłumaczył z greckiego. Więc prawdziwa chrześcijańska otwartość to szacunek dla innych, to takie poczucie bycia misjonarzem, ja jestem chrześcijaninem i chcę, aby inni poznali Jezusa. Bo Jezus to nie jeden z wielu nauczycieli, to nie jedna z wielu możliwych dróg do wybierania, to Syn Boży, Zbawiciel. Nie znać Go, to ciągle szukać i ciągle błądzić, to mieć pytania a nie otrzymywać odpowiedzi. Jezus jest odpowiedzią – powiedział ks. Michał. Wskazał, że Kościół jest prawdziwym miejscem, gdzie człowiek jest otwarty dla każdego człowieka z różnych kultur. Zachęcał, by nie ulegać fałszywym poglądom na temat wiary i nauki. – Warto prosić św. Andrzeja, by wzbudził w nas szacunek do tego, co nas prowadzi do Jezusa. Co nas prowadzi do Boga, a przez to do prawdy i zbawienia. Byśmy mieli odwagę i chęć wkładania wysiłku w zrozumienie naszej wiary i odkrywania jej rozumności. Wielkiego mamy patrona apostoła, wielkiego przewodnika – mówił ks. Dyrektor. Podczas Eucharystii obecny był ks. proboszcz Krzysztof Nojman, ks. prał. Alfred Mąka, ks. prał. Andrzej Szudra, ks. Eugeniusz Krawczyk oraz inni kapłani z ostrowskich parafii. Na zakończenie, przy biciu kościelnych dzwonów, wokół świątyni przeszła procesja z Najświętszym Sakramentem, po której zaśpiewano „Boże, coś Polskę”. Uroczystość uświetnił chór parafialny pw. św. Grzegorza pod dyr. Magdaleny Nowickiej. JR

Biskup Janiak z opłatkiem w areszcie

jednego z aresztantów. Po przełamaniu się opłatkiem z funkcjonariuszami Ks. Biskup udał się do cel, aby przełamać się opłatkiem z aresztantami. Zwracając się do osadzonych przez radiowęzeł bp Edward Janiak zachęcał, aby w czasie świąt Bożego Narodzenia duchowo łączyli się ze swoimi najbliższymi. – Święta Bożego Narodzenia uczą nas życzliwości i miłości wobec innych. Nieraz wystarczy dobre słowo, niekoniecznie trzeba dzielić się materialnie, wszyscy, którzy mają wewnętrzny spokój święta przeżywają radośnie. Życzę, byście przygotowali się do świąt przez spowiedź, pojednanie się z Panem Bogiem i ludźmi. Zapewniam was o modlitwie – zaznaczył Ordynariusz kaliski. Biskup miał też okazję obejrzeć areszt po przeprowadzeniu gruntowego remontu. W spotkaniu opłatkowym uczestniczyli: ks. kanonik Krzysztof Nojman, proboszcz Konkatedry, ks. prałat Tomasz Ilski, emerytowany proboszcz Konkatedry, ks. Jacek Andrzejczak, dyrektor Caritas Diecezji Kaliskiej, ks. kanonik Jarosław Kołodziejczak, proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Kaliszu, ks. kanonik Krzysztof Duchnowski, kapelan Biskupa, ks. Paweł Wczesny, wikariusz Konkatedry i kapelan aresztu, ks. Mateusz Puchała, dyrektor Radia Rodzina Diecezji Kaliskiej.

W sobotni wieczór w naszej parafii przeżywaliśmy uroczystość odpustową ku czci św. Andrzeja Apostoła. Mszę św. odprawił i homilię wygłosił ks. Michał Będzieszak, dyrektor Domu Księży Emerytów im. św. Jana Pawła II w Ostrowie Wielkopolskim, który znajduje się na terenie naszej parafii. W homilii ks. Będzieszak powiedział, że Chrystus poprzez postać św. Andrzeja chce wkroczyć w ludzką codzienność. Zachęcał wiernych do przyjęcia Jezusa w swoim życiu, który chce być w nim obecny. – Mogę wliczyć Boga w moje codzienne sprawy, jako siłę realną, prawdziwą moc. Świadomość bliskości Jezusa pozwoli mi oceniać zwykłe wydarzenia z wielkiej perspektywy nieba, czyli Bożej miłości – podkreślił kapłan. Zaznaczył, że Bóg patrzy na każdego człowieka, a to spojrzenie to miłość i powołanie. Człowiek jednak może Mu na to odpowiedzieć wiarą lub obojętnością. – Św. Andrzej to dobry patron na dzisiejsze czasy, bo jego postawa przypomina, że można odpowiedzieć postawą wiary i wędrówką za Jezusem – stwierdził celebrans. Kapłan wskazał na odkrycie papieża Benedykta XVI, który zauważył, że rodzice św. Andrzeja nadali mu imię greckie, a nie hebrajskie, co świadczy o wielkiej otwartości tej rodziny na innych ludzi i na inne kultury. Wskazał, że św. Andrzej miał wielki szacunek dla innych oraz był dla nich misjonarzem. – Św. Andrzej przyprowadził do Jezusa nie tylko swojego brata, Piotra, ale także w innym fragmencie

Biskup kaliski Edward Janiak i kapłani odwiedzili osadzonych w Areszcie Śledczym w Ostrowie Wielkopolskim. – Starajmy się, aby więcej było w nas dobra niż goryczy. Życzę wam, mimo że w takich okolicznościach, wewnętrznego spokoju i błogosławieństwa Bożego – mówił Ks. Biskup przez radiowęzeł. Obecnie w areszcie przebywa ponad 250 osób. Wizytę w Areszcie Śledczym rozpoczęło spotkanie z pracownikami. Gości powitał dyrektor kpt. Waldemar Zaremba. Po odczytaniu Ewangelii o Bożym Narodzeniu przez ks. Pawła Wczesnego, wikariusza Konkatedry i kapelana aresztu, słowo do pracowników aresztu skierował bp Edward Janiak, który dziękował za trudną służbę i dawanie dobrego świadectwa. – W okresie Adwentu idziemy do wszystkich z przesłaniem Bożego Narodzenia, które jest świętem rodzinnym. To jest okazja, żeby dzielić się dobrym słowem, czasem także chlebem i życzliwością z drugim człowiekiem – powiedział Duchowny. Podczas spotkania Biskup kaliski odznaczył Srebrnym Pierścieniem Św. Józefa dyrektora aresztu kpt. Waldemara Zarembę. Pracownicy aresztu ofiarowali Biskupowi obraz przedstawiający pejzaż wykonany przez

Ewa Kotowska-Rasiak

16

BOŻE NARODZENIE 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

UŚMIECH PROBOSZCZA (Anegdoty „z zakrystii”, cz. 7) Pewnego razu Leon XIII przyjął na audiencji francuskiego poetę przybyłego do Watykanu wraz z bardzo atrakcyjną żoną. Papież przyjrzał się przedstawianej mu kobiecie i zwracając się do jej małżonka, stwierdził: − Nie ulega wątpliwości, że komu jak komu, ale panu przestrzeganie dziewiątego przykazania nie powinno przysparzać trudności.

Pewna matka zapragnęła, by jej syn został księdzem, ale nie wiedziała, dokąd go posłać. W końcu przyszła po radę do proboszcza: − Gdzie mam wysłać syna, żeby został księdzem? − Może pójść do seminarium, gdzie spędzi 6 lat i zostanie wyświęcony. Jeżeli będzie chciał uczyć się dłużej, może wybrać zakon franciszkanów, w którym formacja trwa 7 lat. Dominikanie przygotowują się do kapłaństwa 8 lat. Jeśli jednak jeszcze tego byłoby mu za mało, to niech wstąpi do jezuitów. Ich studia trwają 12 lat – odpowiedział proboszcz. Ucieszona matka podziękowała proboszczowi: − Dobrze, wyślę go do jezuitów, bo on jest ociężały w myśleniu i studiowanie idzie mu bardzo opornie.

Biedak, nauczyciel i jezuita stanęli w progu nieba przed apostołem Piotrem. Warunkiem wejścia do raju było udzielenie poprawnej odpowiedzi na zadane jedno pytanie. Wpierw apostoł zapytał biedaka: − Jak nazywamy tych, którzy oddali życie za wiarę w Jezusa Chrystusa? Biedak odpowiedział: − Męczennicy. I wszedł do nieba. Następnie nieco miej pokornemu i miłosiernemu nauczycielowi święty Piotr zadał trudniejsze pytanie: − Jaką nosi nazwę znajdujące się w waszym mieście mauzoleum, które upamiętnia wielką rzeszę męczenników? W odpowiedzi usłyszał: − Mauzoleum Dziesięciu Tysięcy Męczenników. Kiedy i nauczyciel zniknął w bramie nieba, apostoł zwrócił się szeptem do jezuity: − Czy może ojciec podać mi ich imiona? Pewien zaangażowany w walkę o sprawiedliwość jezuita znalazł się w więzieniu. Kiedy powiadomiono o tym fakcie prowincjała, ten, przejąwszy się, zareagował spontanicznie: − Teraz przynajmniej będzie wiadomo, gdzie go szukać. Pewien bogaty bankier o izraelskich korzeniach zamówił u znanego malarza wielki obraz ukazujący przejście Żydów przez Morze Czerwone. Mimo wzięcia wysokiej zaliczki artysta nie dawał przez rok znaku życia, aż w końcu, po wielu upomnieniach bankiera, zjawił się u niego z ogromnym, czerwonym płótnem. − Co to ma być? – spytał bankier. − Morze Czerwone – odpowiedział malarz. − A gdzie wojska faraona? − Utonęły. − A gdzie Żydzi? − Już przeszli! konkatedra-ostrowwlkp.pl

Na lekcji religii dzieci rysują aniołki. W pewnym momencie katechetka podchodzi do Jasia i pyta: − Dlaczego narysowałeś aniołka z trzema skrzydłami? Na co Jaś: − A widziała pani z dwoma?

facebook.com/konkatedra

Apostoł Piotr dał pewnego zmarłemu malarzowi do wyboru: pójście do piekła lub nieba. Chcąc szybciej zadecydować, malarz poprosił go o wycieczkę do obu miejsc. Wpierw święty Piotr zaprowadził go do piekła, gdzie artysta ujrzał rzesze malarzy przykutych łańcuchami do sztalug, którzy w czasie malowania smagani byli przez diabły cierniowymi rózgami. − Nie! – zawołał malarz i powiedział – Teraz pokaż mi niebo. Znalazłszy się w niebie, malarz ponownie dostrzegł rzesze malarzy przykutych łańcuchami do sztalug i tutaj także nieprzerwanie smaganych cierniowymi rózgami. − Ależ w niebie jest tak samo źle jak w piekle! – zauważył. Na co apostoł odpowiedział: − Wcale nie. Tutaj ich obrazy są wystawiane.

twitter.com/konkatedra

17


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

KOCHANE DZIECI Nadszedł czas Bożego Narodzenia, do którego przygotowaliście się poprzez udział w Roratach oraz dobre uczynki. Adwent był czasem radosnego oczekiwania na przyjście Pana Jezusa, który właśnie się narodził. Zapraszajcie Go do Waszego serca, aby zawsze miał gdzie zamieszkać. Dzielcie się dobrem, które płynie od Nowonarodzonego Jezusa. Waszym zadaniem jest rozwiązanie krzyżówki, a następnie pokolorowanie obrazka.

1. Opiekun Jezusa... 2. Okres przygotowania do Bożego Narodzenia... 3. Msza wigilijna odprawiana o północy... 4. Śpiewane w okresie Bożego Narodzenia... 5. Pierwsza na niebie rozpoczyna Wigilię... 6. Miejscowość, w której narodził się Jezus... 7. Narodził się w niej Jezus... 8. Narodził się, by nas zbawić...

Anna Kierzek

18

BOŻE NARODZENIE 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019

Odeszli do Wieczności... Irena Przybylska Leonard Marchewka Krystyna Raczak Czesław Gretkiewicz Maria Bobkiewicz Hieronim Borusiak Renata Szempińska Aleksander Kostrzewa

Sakrament chrztu przyjęli...

Leon Stanisław Juszczak

Msze Święte

- poniedziałek w godz. 9.00-12.00 - wtorek w godz. 9.00-12.00, 16.00-18.00 - środa w godz. 9.00-12.00 - czwartek w godz. 9.00-12.00 - piątek w godz. 9.00-12.00, 17.00-19.00 - sobota w godz. 9.00-10.00 - sprawy przedślubne sobota w godz. 10.00-12.00 (w I-sze soboty m-ca biuro parafialne dla narzeczonych nieczynne)

czynna w biurze parafialnym w piątki od godz. 18.00 (tel. 793 266 798)

konkatedra-ostrowwlkp.pl

W niedzielę: • Konkatedra: 7.00, 8.15, 9.30, 10.45 (z udziałem dzieci), 12.00, 13.15 (z wyjątkiem wakacji i Wielkiego Postu), 18.00 (z udziałem młodzieży), 20.30. • s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna: 8.00 • s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora: 8.00 Od poniedziałku do piątku: • Konkatedra: 7.00, 8.00, 17.30 (z wyjątkiem stycznia i wakacji), 18.30.

• s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna: 6.30 • s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora: 7.00

skanuj telefonem!

BIURO PARAFIALNE

PORADNIA RODZINNA DLA NARZECZONYCH I RODZIN

Niniejsze pogrzeby i chrzty dokonały się między 1 a 16 grudnia 2019 r.

W soboty: • Konkatedra: 7.00, 8.00, 18.30.

konkatedra-ostrowwlkp.pl

NUMER KONTA PARAFIALNEGO SANTANDER BANK POLSKA: 88 1090 1160 0000 0000 1601 0496

Zespół Redakcyjny: ks. Marcin Kierzek (red. nacz.), Jerzy Grzegorski, Renata Jurowicz, Justyna Sprutta, Ewa Kotowska-Rasiak, Anna Kierzek, Jacek Ryczkiewicz i inni. Kolportaż: Marcin Roszczak. Rycina Konkatedry ze zbiorów firmy Wienerberger.

Wydawca: Parafia Konkatedralna pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim. gazetka@konkatedra-ostrowwlkp.pl Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania nadesłanych artykułów. Gazetka przeznaczona do użytku wewnętrznego

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

19


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2019 (242) Boże Narodzenie by Konkatedra - Issuu