Skip to main content

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 6/2019 (241) adwent

Page 1

Nr 6/2019 (241) ADWENT

Pismo parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim

ADWENT

czas tęsknoty za przychodzącym Panem


„Bóg nigdy nie rezygnuje ze swoich dzieci, nawet z takich, które stoją plecami do Niego”. Kard. Stefan Wyszyński

UŚMIECH PROBOSZCZA (Anegdoty „z zakrystii”, cz. 6) Spędzając wakacje w rodzimej wsi, pewien kleryk pomaga bratu wozić siano. Nagle, kiedy jechali wozem, pękło koło i wywróciła się cała fura. Zdenerwowany woła do brata: − Józek, klnij, bo mnie nie wypada!

Na egzaminie z etyki profesor pyta dominikańskiego kleryka: − Co to jest oszustwo? Egzaminowany odpowiada: − Oszustwem będzie, jeśli nie zdam egzaminu. − A to dlaczego? – zadaje pytanie zdumiony profesor i w odpowiedzi słyszy od kleryka: − Ponieważ oszustwa dopuszcza się ten, kto wykorzystuje nieświadomość drugiej osoby ze szkodą dla niej.

Złota myśl

Złota myśl

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 6/2019

Umarł pewien świątobliwy jezuita nieskalany nawet najmniejszym grzechem, nieczystą myślą czy zbłądzeniem w wierze. W chwili śmierci jego dusza wystrzeliła z prędkością ponaddźwiękową ku niebu. Wtedy to apostoł Piotr zerkał z raju ku ziemi, ale gdy ujrzał pędzącą duszę zakonnika, krzyknął do niego, ile sił w płucach: − Ojcze, pomyśl o jakiejś herezji, bo nie wyhamujesz!

Do prowincjała jezuitów przybył pewien bogaty biznesmen i pyta: − Proszę ojca, jeżeli dam na zakon sto tysięcy złotych, to czy dostanę się do nieba? Na to prowincjał: − Ręczyć nie mogę, ale spróbować warto!

Po śmierci augustianin, franciszkanin i jezuita udali się do nieba. Kiedy stanęli w progu raju, apostoł Piotr zadał każdemu z nich następujące pytanie: − Co chciałbyś zmienić, gdybyś powrócił na ziemię? Augustianin po namyśle odrzekł: − Na świecie ludzie tak często grzeszą. Gdybym wrócił, starałbym się powstrzymać ich przed wkraczaniem na drogę grzechu. Od franciszkanina usłyszał: − Tak wiele jest biedy na ziemi. Po powrocie skłoniłbym bogatych do podzielenia się dobrami z ubogimi. Jezuita natomiast natychmiast odpowiedział: − Jeśli wróciłbym na ziemię i cofnąłbym czas, to przede wszystkim zmieniłbym lekarza. 2

ADWENT 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 6/2019

Nadeszła godzina ostateczna? Adwent ma swój podwójny charakter. Przygotowuje nas do świąt Bożego Narodzenia, ale przede wszystkim na powtórne przyjście Chrystusa na Ziemię, czyli na koniec świata. Ta informacja raczej nas przeraża, czy cieszy jak choćby siostrę Faustynę? Na początek przypomnienie – czas Adwentu rozpoczyna się w tym roku w niedzielę, 1 grudnia. Dzieli się na dwie części – w pierwszej podkreślamy powtórne przyjście Chrystusa, a w drugiej Jego narodziny w Betlejem. Pierwsza część Adwentu trwa do 16 grudnia, druga rozpoczyna się 17 grudnia i trwa do świąt Bożego Narodzenia. O tym, wspomnianym przed chwilą, wydarzeniu wiemy sporo, natomiast o powtórnym przyjściu Jezusa o wiele mniej. Fresk „Sąd Ostateczny” w Kaplicy Sykstyńskiej autorstwa Michała Anioła | fot. Wikipedia

na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny – na zmartwychwstanie potępienia’ (J 5, 28-29). Wówczas Chrystus‚ przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim (…). Zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych ludzi od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie... I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego’ (Mt 25, 31. 32. 46) (KKK 1038). Wtedy też w obecności Chrystusa zostanie ostatecznie ujawniona prawda o relacji każdego człowieka z Bogiem (por. J 12, 49). Sąd Ostateczny ujawni to, co każdy uczynił dobrego i to, czego zaniechał w czasie swojego ziemskiego życia, łącznie z wszystkimi tego konsekwencjami (KKK 1039). Co jeszcze przeczytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego? W dniu ostatecznym wyjdą na jaw tajemnice serc (por. Łk 12,1-3; J 3, 20-21; Rz 2, 16; 1 Kor 4, 5). Nastąpi też potępienie zawinionej niewiary, która lekceważyła łaskę ofiarowaną przez Boga (por. Mt 11, 20-24; 12, 41-42). Ujawniona zostanie nasza postawa wobec bliźniego. Jezus powie w dniu ostatecznym: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40). Wiadomo, że my, ludzie nie znamy daty paruzji. Jedynie Bóg Ojciec zna dzień i godzinę sądu. Tylko On decyduje o jego nadejściu. Przez swego Syna Jezusa Chrystusa wypowie On wówczas swoje ostateczne słowo o całej historii. „Poznamy ostateczne znaczenie dzieła stworzenia i ekonomii zbawienia oraz zrozumiemy przedziwne drogi, którymi Jego Opatrzność prowadziła wszystko do ostatecznego celu. Sąd Ostateczny objawi, że sprawiedliwość Boga triumfuje nad wszystkimi niesprawiedliwościami popełnionymi przez stworzenia i że Jego miłość jest silniejsza od śmierci” (KKK 1040).

konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

3

ciąg dalszy na str. 4

fot. faustyna.pl

Jezus i sąd Syn Boży wstąpił do nieba, ale nadejdzie dzień kiedy powróci. To powtórne przyjście teologia nazywa paruzją, a czasy oczekiwania na Zbawiciela, czasami ostatecznymi. Obecnie żyjemy w czasach ostatecznych, jak pisze św. Jan, apostoł w swoim pierwszym liście nawet w „godzinie ostatecznej”. Powtórne przyjście Zbawiciela nastąpi w dniu ostatecznym, to też dzień Sądu Ostatecznego. Jak dowiadujemy się z Katechizmu Kościoła Katolickiego, który opiera się na Biblii, związane jest z tym dniem zmartwychwstanie wszystkich zmarłych, „sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Dz 24, 15), które poZ Matką Najświętszą przedzi wspomniany już Sąd Ostateczny. Będzie to, goPierwsi chrześcijanie wiedzieli o tym, ale nie bali się dzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, dnia ostatecznego, tylko modlili się prosząc, by nastąusłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą pił on jak najszybciej. Zresztą nie tylko oni. Święta sio-


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 6/2019 dokończenie ze str. 3

stra Faustyna Kowalska zapisała w swoim „Dzienniczku”: „Nadchodzi Adwent, pragnę przygotować swoje serce na przyjście Pana Jezusa przez cichość i skupienie ducha, łącząc się z Matką Najświętszą i naśladując wiernie Jej cnotę cichości, przez którą znalazła upodobanie w oczach Boga samego. Ufam, że przy Jej boku wytrwam w tym postanowieniu” (nr 1398). Sekretarka Bożego Miłosierdzia jako wzór przygotowania pokazuje nam Maryję, bo przecież ona w sposób doskonały przyjęła Syna Bożego pod swoje serce w Nazarecie i urodziła Go w Betlejem. W „Dzienniczku” s. Faustyny znajdziemy też zapis, że również ona ma mieć udział w przygotowaniu świata na powtórne przyjście Syna Bożego: „V miesiąc 1935 roku. W pewnej chwili, kiedy wyczułam wielkie zamiary Boże względem mnie, przeraziłam się ich wielkością i uczułam się zupełnie niezdolną do ich spełnienia, i zaczęłam unikać wewnętrznie rozmów z Nim, a czas ten zastępowałam modlitwą ustną. Czyniłam to z pokory, ale wkrótce poznałam, że nie była to prawdziwa pokora, ale wielka pokusa szatana. Kiedy raz zamiast modlitwy wewnętrznej zaczęłam czytać książkę duchowną - usłyszałam w duszy te słowa wyraźnie i silnie: Przygotujesz świat na ostateczne przyjście Moje. Przejęły mnie do głębi te słowa i chociaż udawałam, jakobym ich nie słyszała, jednak rozumiem je dobrze i nie mam w tym żadnej wątpliwości. Kiedy raz, zmęczona tą walką miłości z Bogiem i ustawicznym wymawianiem się, że jestem niezdolna do spełnienia tego dzieła, chciałam wyjść z kaplicy, ale jakaś moc mnie zatrzymała, czułam się ubezwładniona. Wtem usłyszałam te słowa: Zamierzasz wyjść z kaplicy, ale nie wyjdziesz ze Mnie, bom wszędzie jest. Sama ze siebie nic uczynić nie zdołasz, ale ze Mną wszystko możesz” (nr 429).

re było ciche i ukryte. Mamy nieustanie jednoczyć się z Bogiem i prosić za ludzkość (nr 625). Faustyna zapisała jeszcze: „Rano w czasie rozmyślania ogarnęła mnie obecność Boża w sposób szczególny, widząc wielkość niezmierną Boga i zarazem Jego zniżenie się do stworzenia. Wtem ujrzałam Matkę Bożą, która mi powiedziała: O, jak bardzo miła jest Bogu dusza, która idzie wiernie za tchnieniem Jego łaski. Ja dałam Zbawiciela światu, a ty masz mówić światu o Jego wielkim miłosierdziu i przygotować świat na powtórne przyjście Jego, który przyjdzie nie jako miłosierny Zbawiciel, ale jako Sędzia sprawiedliwy. O, on, dzień jest straszny. Postanowiony jest dzień sprawiedliwości, dzień gniewu Bożego, drżą przed nim aniołowie. Mów duszom o tym wielkim miłosierdziu, póki czas zmiłowania; jeżeli ty teraz milczysz, będziesz odpowiadać w ten dzień straszny za wielką liczbę dusz. Nie lękaj się niczego, bądź wierna do końca, Ja współczuję z tobą” (nr 635). Sekretarka Bożego Miłosierdzia wypełniała słowa Jezusa i Maryi. Z „Dzienniczka” znamy jej modlitwę: „O Panie, Dobroci niepojęta, który znasz na wskroś nędzę naszą i wiesz, że o własnych siłach wznieść się do Ciebie nie jesteśmy w stanie - przeto Cię błagamy, uprzedzaj nas łaską swoją i pomnażaj w nas nieustannie miłosierdzie swoje, abyśmy wiernie pełnili wolę Twoją świętą w życiu całym i w śmierci godzinie. Niech nas osłania wszechmoc miłosierdzia Twego przed pociskami nieprzyjaciół naszego zbawienia, abyśmy z ufnością, jak dzieci Twoje, czekali na przyjście Twoje ostateczne, który to dzień Tobie jest tylko wiadomy” (nr 1570). Na koniec jeszcze informacja ważna dla nas, Polaków. Gdy Faustyna modliła się za nasz kraj usłyszała słowa Jezusa: „Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Nie lękaj się, czekaj z ufnością Matka Boża przychodziła do Świętej i dawała wska- Moje”. Tyle przekazuje nam s. Faustyna o powtórnym zówki, jak możemy się przygotować na spotkanie z Jezu- przyjściu Chrystusa. A zapisane przez nią słowa są jakby sem. Nasze życie ma być podobne do życia Maryi, któ- odbiciem tych, które znamy z Pisma Świętego. Renata Jurowicz 4

ADWENT 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 6/2019

Światło jako symbol Boga Nie tylko w Adwencie niebagatelne znaczenie ma światło. Warto zapoznać się z tym, co oznacza ono w teologii. Dante w Boskiej komedii, jednym z najwybitniejszych dzieł literatury, ukazuje Boga jako źródło światłości, jaką jaśnieje także dusza zbawionego. Pisze: „Potęga światła z mym wzrokiem się złoży, / Dotąd mię wznosi, aż mi się ukaże / Ów Byt najwyższy, który światło tworzy. / Z niego radosny blask, co się nim żarzę […]”. W chrześcijańskiej teologii światło to w szczególności imię Boga. Sam Zbawiciel tak mówi o Sobie w Ewangelii świętego Jana: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia”. Co więcej, starzec Symeon nazywa Go „światłem na oświecenie pogan”, zaś w Liście do Hebrajczyków mowa jest o tym, iż jest On „odblaskiem Jego [Ojca] chwały”. Święty Klemens z Aleksandrii podąża dalej, nazywając Mesjasza „Słońcem sprawiedliwości, nawiedzającym ludzkość”, a Teofil z Antiochii, apologeta wiary chrześcijańskiej, czyli jej obrońca, dostrzega w będącym „latarnią nieba” słońcu obraz Jego bóstwa. Jeśli chodzi natomiast o Pismo Święte, zwane jest ono „nosicielem światła”. Światło to także atrybut Boga zamieszkującego niedostępną z poziomu ziemi światłość. Przenika ono oblicze Jahwe, dlatego psalmista prosi: „Wznieś ponad nami, o Panie, światłość Twojego oblicza!”. Rozjaśnienie tego oblicza jawi się jako symbol udzielania Bożych łask. Ponadto światło manifestuje bliskość Boga, Jego życiodajną obecność, wiekuistą chwałę. Symbolizuje również szczęście, radość i życie. W sztuce sakralnej i religijnej owo nadprzyrodzone światło kryje się pod uprzywilejowanym (jako jej symbol) złotem, a także pod czystą żółcią (brudna symbolizuje siarkę piekielną) i bielą. Złote nimby okalające głowy świętych i błogosławionych dowodzą ich uczestniczenia w chwale Bożej, a tym samym osiągnięcia przez nich chrześcijańskiej doskonałości, czyli świętości. Powołanie chrześcijanina do świętości sugeruje też wielki, franciszkański teolog, święty Bonawentura, gdy stwierdza, że Bóg uczynił człowieka „jasnością wiecznego światła”. Natomiast biskup Hildebert z Tours dopowiada: „Światło świecy oznacza Chrystusa zrodzonego z Dziewicy. Chrystus jest bowiem światłem wznieconym w sercu ludzi sprawiedliwych”. Światło ma w teologii jeszcze więcej znaczeń. Przywodzi na myśl między innymi: zmartwychwstanie, zbawienie, ocalenie, wyzwolenie, wieczność, Objawienie, łaskę Bożą, cnoty, życie duchowe, radość duchową, miłosierdzie, moralność, a także chrzest święty. Sakrament ten nazywany jest również „oświeceniem”, a towarzyszącą mu świecę święty Hi-

lary z Poitiers zwie „promieniującym światłem duszy, oświetlonej Sakramentem Chrztu świętego”. Otrzymana w tym sakramencie Światłość (Jezus Chrystus) oświeca chrześcijanina na jego drodze ku niebu. Ponadto sam chrześcijanin, żyjąc zgodnie z Ewangelią, staje się „światłością”, ponieważ trwa w stanie łaski uświęcającej. Stwarzanie przez Boga „zapoczątkowuje” światłość. Według świętego Klemensa z Aleksandrii światło pierwszego dnia stwarzania wyprzedziło stworzenie, stanowiąc „prawdziwą światłość Logosu [Logos to po grecku m.in. Słowo, odnoszące się tutaj do Boga przed Jego wcieleniem], oświecającą rzeczy jeszcze ukryte, przez którą każde stworzenie uzyskuje istnienie”. Także światłość zamyka dzieje zbawienia, a jest nią nowe światło Dnia Ostatecznego, w pełni wykluczające obecność utożsamianej z szatanem, złem i grzechem ciemności. Światło to przenika opisane w Apokalipsie przez apostoła Jana Święte Miasto, czyli Niebiańską Jerozolimę, symbolizując również nowe życie: „Miastu [temu] nie trzeba już słońca, ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała Boga je oświetliła, a jego lampą – Baranek”. „Wspólnotą światła” można natomiast nazwać Kościół. Gotyckie katedry, potężne i strzeliste, przeprute licznymi oknami, przeniknięte są obfitością naturalnego światła symbolizującego światłość nadprzyrodzoną. Skoncentrowane w prezbiterium jako najświętszym miejscu świątyni, światło symbolizuje też mistyczne uduchowienie i wyraża duchową radość. Kościół, rozumiany i jako wspólnota, i jako budowla, jawi się tutaj jako doczesny obraz Niebiańskiej Jerozolimy, miejsca tronu Baranka−Chrystusa. O ciągłej obecności tego Baranka na ziemskim padole świadczy w każdym kościele w szczególności czerwona lampka paląca się przy tabernakulum, czyli tak zwana wieczna lampka. Po raz pierwszy owo światło zapalono w opactwie benedyktyńskim w Cluny (Francja) w 1068 roku. Justyna Sprutta

Lampion adwentowy | fot. AdmediaPolska

konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

5


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 6/2019

ŚWIĘCI Z KONKATEDRALNYCH OŁTARZY (część 9) skup Stanisław odważnie upominał władcę za okrutne NASZ PATRON

traktowanie przez niego poddanych oraz za publiczne Święty ten jest, obok apostoła Andrzeja, patronem zgorszenie; kiedy natomiast król mimo upomnień nie naszej Konkatedry. W naszej świątyni ukazuje go skle- ustawał w swoich poczynaniach, biskup obłożył władcę pienie prezbiterium oraz rzeźba z bocznego ołtarza św. klątwą. Anatema między innymi zwalniała poddanych Andrzeja Apostoła. To o tym świętym mówi łaciński króla od okazywania mu posłuszeństwa. W odpowiedzi hymn Gaude Mater Polonia z XIII wieku, wykonywa- na ten akt Bolesławy Śmiały udał się w dniu 11 kwietny nie tylko w związku nia 1079 roku na z inauguracją nowego roku Skałkę (ongiś BISKUP-MĘCZENNIK akademickiego. O nim podkrakowska ZE SZCZEPANOWA też pisali wielcy rodzimi wieś, obecnie kronikarze: Gall Anonim, część Krakobłogosławiony Wincenty wa) i zadał śmierć Kadłubek i Jan Długosz. odprawiającemu Mszę Jednakże pierwszy, właŚwiętą biskupowi siedmiościwy żywot tego świętego ma uderzeniami w tył głowy, napisał około 1240 roku po czym kazał poćwiartodominikanin Wincenty wać jego ciało. Inna wersja z Kielc. Ów Żywot posłużył głosi, że to posłańcy króla jako podstawa do kanonizana jego wyraźny rozkaz zacji biskupa−męczennika. mordowali hierarchę. Święty Stanisław urodził się Następująco męczeńską w Szczepanowie, prawdopośmierć świętego Stanisława dobnie około 1030 roku. Wyopisał dziejopis Jan Długosz: wodził się z rodu Turzynów. „Chwyciwszy szybko miecz Niepewne są imiona jego [król] w liczniejszym niż zwykle rodziców: Wielisław i Małorszaku rycerzy, którym kazał gorzata lub Bogna. Wpierw iść za sobą, udaje się tam [na uczył się w domu, potem Skałkę], by zabić Bożego męża. przypuszczalnie w opactwie […] Dobywszy miecza, który mu benedyktynów w Tyńcu, Opatrzność dała tak, jak każdea następnie być może za mu innemu królowi i możnemu, granicą: w Leodium (Liènie w celu zadawania, ale ścigage w Belgii) lub w Parynia krzywd i niewinnej śmierci, żu. Święcenia kapłańskie wściekły, pieniąc się z chęci wyotrzymał około 1060 roku. warcia zemsty na Bożym mężu, Biskup krakowski Lambert zgrzytając, zziajany wpada do Suła mianował go kanonikościoła […] świątobliwemu bikiem katedry. Po śmierci skupowi odprawiającemu Mszę wspomnianego hierarchy rozcina mieczem świętą głowę […]. (1070 r.), święty Stanisław Niegodziwy i zdradliwy król kładzie zajął jego miejsce. Zawdzięcza trupem świętego biskupa Stanisłasię mu wskrzeszenie metropolii wa, proszącego o przebaczenie dla gnieźnieńskiej. niego i pozostałych jego zabójców Na wspomnianą biskupią stoi siepaczy”. Po swej śmierci święty licę krakowską protegował święteStanisław wpierw spoczął w kogo Stanisława król Bolesław Śmiały ściele pod wezwaniem Świętego Mizwany też Szczodrym, ten sam, chała na Skałce, następnie w 1088 roku który później postanowił zabić przeniesiony został na Wawel. Obecnie biskupa. Do męczeńskiej śmierrelikwie krakowskiego biskupa znajdują ci przyczynił się zatarg: bisię w katedrze, w srebrnej trumnie 6

ADWENT 2019


fot. 2x JR

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 6/2019

z 1671 roku. Ze świętym Stanisławem, biskupem-męczennikiem, wiąże się kilka legend. Jedną z nich ilustruje rzeźba z 1731 roku, znad siedemnastowiecznej sadzawki na Skałce. Przedstawia ona wspomnianego biskupa z pastorałem i z rycerzem Piotrawinem, którego biskup błogosławi. Po niesłusznym oskarżeniu świętego Stanisława przez króla o bezprawne przywłaszczenie należącej niegdyś do zmarłego rycerza wsi święty wskrzesił Piotrawina po to, by ten zaświadczył przed sądem o nie-

winności hierarchy. Inna legenda wspomina o orłach strzegących poćwiartowanego ciała; jeszcze inna o jego cudownym zrośnięciu się. Stanisław ze Szczepanowa, biskup krakowski, kanonizowany został w 1253 roku przez papieża Innocentego IV. 20 lipca 2004 r. na sesji Rady Miejskiej ustanowiono św. Stanisława Biskupa i Męczennika Patronem Miasta Ostrowa Wielkopolskiego. Świętem Patrona Miasta Ostrowa Wielkopolskiego ustanowiono dzień 8 maja. Justyna Sprutta

W Narodowe Święto Niepodległości, w Konkatedrze, odprawiona została uroczysta Msza św. w intencji Ojczyzny i Miasta. – 11 listopada 1918 roku zapisał się w dziejach Polski, jako dzień odzyskania niepodległości po latach zaborów. Dlatego dziś dziękujemy Panu Bogu za opatrzność czuwającą nad losami naszej Ojczyzny. Pragniemy polecać Bogu Wszechmogącemu Polskę, polecać nasze miasta Ostrów Wielkopolski, sprawujących w naszej Ojczyźnie i naszym mieście władzę, polecać Bogu nas samych. W ręce Boże pragniemy składać także naszą przyszłość – mówił na początku Eucharystii ks. kan. Krzysztof Nojman. Msza św. rozpoczęła się od hymnu narodowego „Mazurka Dąbrowskiego” oraz „Gaude Mater Polonia”. W homilii Proboszcz Konkatedry przypominał nauczanie św. Jana Pawła II, które Ojciec Święty kierował do rodaków podczas pielgrzymek do Polski. – Jest 12 czerwiec 1987 roku, Gdańsk, Westerplatte, i kolejna pielgrzymka Ojca Świętego do Polski. Właśnie tam na Westerplatte spotkanie z młodzieżą. Padają tam bardzo ważne słowa skierowane do młodzieży, ale wydaje się, że nie tylko do młodych ludzi. Po prostu do nas wszystkich. Słowa wypowiedziane kilkadziesiąt lat temu, które dzisiaj są jak najbardziej aktualne i na czasie. Papież mówił wtedy o zagrożeniach, jakim jest relatywizm. „Zagrożekonkatedra-ostrowwlkp.pl

niem jest rozchwianie zasad i prawd, na których buduje się godność i rozwój człowieka. Zagrożeniem jest sączenie opinii i poglądów, które temu rozwijaniu służą” – cytował ks. Nojman. Wskazał również na ważne pytanie, jakie skierował Ojciec Święty do Polaków. – „Bardziej być” czy „więcej mieć”. Nigdy samo „więcej mieć”, mówił Ojciec Święty, „nie może zwyciężyć, bo wtedy człowiek może przegrać rzecz najcenniejszą: swoje człowieczeństwo, swoje sumienie, swoją godność”. „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali”. Właśnie tam, na Westerplatte, Ojciec Święty powtórzył te słowa, które wcześniej wypowiedział w 1983 roku na Jasnej Górze. „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali” – przypominał kapłan. Mówił, że każdy człowiek musi stawiać najpierw sobie wymagania, później innym, bo dopiero wtedy można zrozumieć, że nie jest to proste. Ks. Proboszcz podkreślił, że często jest niestety na odwrót. – Wymagamy, wręcz żądamy, mamy ciągle jakieś roszczenia, mówimy „to mi się należy!”. Nieraz kierujemy te słowa, te myśli, w stronę tych, którzy rządzą Ojczyzną, którzy kie-

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

7

ciąg dalszy na str. 9

Narodowe Święto Niepodległości


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 6/2019

HERBY W NASZEJ DIECEZJI (część 2) „Ty masz słowa życia wiecznego” – herb Ks. Biskupa Łukasza Buzuna

8

i nauczajcie wszystkie narody” (Mt 28,20). Herb został opracowany w oparciu o sugestie ks. biskupa Łukasza Buzuna przez Izę Banaszewską, radiową heraldyczkę z Radia Jasna Góra i grafika Grzegorza Jóźwiaka. Zawołanie ks. biskupa Łukasza Buzuna brzmi: „Panie do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego”. - Jeden z przyjaciół podsunął mi taką myśl, szukając różnych zawołań, i myślę, że ono jest dla mnie. Ta druga część znalazła się w herbie i to wezwanie uderza w środek człowieka, określa to, czego najbardziej pragniemy, tęsknotę, aby wszystko się rozwijało, aby wszystko było nowe. Człowiek pragnie tak naprawdę życia wiecznego, które jest ciągłą nowością. Na płaszczyźnie naturalnej pragnie nowego mieszkania, mebli, samochodu, ubrań, ale tak naprawdę nic nas nie nasyci, tylko ta nowość, której źródłem jest Duch Święty, on zawsze daje nam nową myśl, nowy horyzont, nowe inspiracje, nowy sens, nowe życie, które jest w Bogu. Takie treści widzę w moim zawołaniu – tłumaczy Biskup pomocniczy naszej diecezji. Ewa Kotowska-Rasiak

fot. Ewa Kotowska-Rasiak

Symbolika herbu Biskupa pomocniczego naszej diecezji przedstawia się następująco. Na dole widnieje zielona łączka, która symbolizuje rodzinną parafię ks. biskupa Łukasza Buzuna, czyli parafię w Korycinie. – Jest to przywołanie mojej rodzinnej parafii Korycin z piękną przestrzenią Podlasia, ale ma też przywoływać horyzont, również ten eschatologiczny, rzeczy ostateczne. Co ciekawe, moją pierwszą posługą w diecezji kaliskiej był pogrzeb kapłana – mówi bp Buzun. Z łączki wyrasta palma z krukiem i to jest symbol zakonu paulińskiego, ponieważ bp Łukasz należy do Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika, czyli ojców paulinów. - Na tej łączce chrzcielnej wyrosło powołanie zakonne. Zainspirował mnie tutaj mój rówieśnik nasz pauliński biskup z Australii, który również umieścił ten znak w herbie – tłumaczy Ks. Biskup. W herbie można zauważyć zwężenie, jakby przesmyk do Chrystusa. Chrystus Pax. - Wszystko idzie ku Chrystusowi, w Nim się wszystko jakby zawęża w sensie doczesnym, ale później otwiera ku horyzontowi wiecznemu – powiedział Biskup pomocniczy diecezji kaliskiej. Po lewej stronie herbu znajduje się litera M symbolizująca Matkę Bożą Królową Polski, a po prawej litera J z lilią wskazująca na św. Józefa. Herb wieńczy kapelusz kościelny koloru zielonego, który w Kościele katolickim jest oznaką godności biskupiej. Zdobienie kolorem zielonym przywędrowało z Półwyspu Iberyjskiego w XV wieku. Po obu stronach kapelusza, obejmując tarczę, na dekoracyjnie plecionych sznurach umocowanych pojedynczym chwostem na jego rondzie, zwisają w trzech rzędach chwosty (jeden nad dwoma, nad trzema) – wszystko także w kolorze zielonym. Przyjmuje się w opisach kapelusza, że łączna liczba dwunastu chwostów nawiązuje do prawdy o sukcesji apostolskiej przekazywanej aż do tej pory od samego Zbawiciela. Kolor zielony symbolizuje dobrych pasterzy, wiodących swoje owce na zielone pastwiska. Pielgrzymi charakter samego kapelusza jest przypomnieniem o szczególnym obowiązku posługi biskupiej, głoszenia Ewangelii po całej Ziemi, zgodnie z poleceniem Chrystusa zapisanym w Ewangelii św. Marka – „Idźcie na cały świat, głoście ewangelię całemu stworzeniu” (Mk 16,15), czy też św. Mateusza „Idźcie

ADWENT 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 6/2019

fot. 3x JR

dokończenie ze str. 7

rują miastem, gminą. A może warto postawić sobie pytanie, a co ja daję swojej Ojczyźnie, swojemu miastu, swojej gminie. Co ja daję tej małej Ojczyźnie, w której mieszkam, przebywam? Co daję ponad to, co się należy? Co daję szkole, co daję rodzinie, Ojczyźnie, miastu, Kościołowi, parafii?. Proboszcz wskazał, cytując Ojca Świętego, że należy pracować nad samym sobą. – „Przyszłość Polski zależy od was i musi od was zależeć. To jest nasza Ojczyzna. To jest nasze „być” i nasze „mieć”. I nikt nie może pozbawić nas prawa, ażeby przyszłość tego naszego „być” i „mieć” nie zależała od nas. Każde pokolenie Polaków, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich dwustu lat, ale i wcześniej przez całe tysiąclecia, stawało przed tym samym problemem. Można go nazwać problemem pracy nad sobą. I trzeba powiedzieć, jeżeli nie wszyscy, to w każdym razie bardzo wielu nie uciekało od odpowiedzi na wyzwanie swoich czasów” – przytoczył ks. Krzysztof. Kapłan wskazał na bohaterską walkę, jaką stoczyli młodzi Polacy w 1939 roku na Westerplatte. Przypomniał słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, który mówił, że każdy w życiu ma „jakieś swoje Westerplatte”. – „Każdy (…) znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować”. Wreszcie – jakiś po-

rządek prawd i wartości, które trzeba „utrzymać” i „obronić”, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić – dla siebie i dla innych”. (…) To są zadania, które dzień po dniu mamy starać się realizować, wypełniać. Budować swoją Ojczyznę, tworzyć jej piękną przyszłość, budować swoje miasto, tworzyć jego przyszłość, dzień po dniu swoją dobrą uczciwą pracą, swoją dobrą, rzetelną nauką w szkole, swoją dobrą służbą wobec innych – nadmienił ks. Krzysztof Nojman. Przytoczył słowa bł. Bp Michała Kozala, męczennika z Dachau. – „Od przegranej orężnej, bardziej przeraża upadek ducha u ludzi. Wątpiący staje się mimo woli sojusznikiem wroga” – zakończył kapłan. Na zakończenie odśpiewano „Bożę, coś Polskę”. W uroczystej Mszy św. uczestniczyli parlamentarzyści, przedstawiciele władz miejskich i powiatowych, delegacje z gmin, miasta partnerskiego Nordhausen, delegacje służb wojskowych, policji, straży, kombatantów, harcerzy i uczniów szkół. Mszę św. uświetnił Chór Nauczycielski im. S. Wiechowicza pod dyr. Janusza Lipińskiego oraz Ostrowska Orkiestra Koncertowa pod dyr. Mariana Sikorskiego. Po Eucharystii w dużej sali Domu Katolickim odbyło się „Patriotyczne Śpiewanie”, czyli śpiew pieśni patriotycznych zorganizowany przez ostrowski Hufiec ZHP. JR

konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

9


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 6/2019

Promocja książki „Powstańczy Ostrów w Powstańczej Wielkopolsce 1918-1919” W sobotę 9 listopada w dużej sali Domu Katolickiego odbyła się promocja książki prof. Jerzego Pietrzaka „Powstańczy Ostrów w Powstańczej Wielkopolsce 1918-1919”. Publikacja przedstawia dzieje powstania wielkopolskiego w Ostrowie Wielkopolskim i okolicy na tle wydarzeń powstańczych w Wielkopolsce oraz sytuacji w Kaliszu, będącego już w granicach odrodzonego państwa polskiego. Na początku zebranych w historycznej dużej sali Domu Katolickiego powitał proboszcz ostrowskiej Konkatedry ks. kan. Krzysztof Nojman. – Spotykamy się w tym wyjątkowym miejscu, historycznej sali Domu Katolickiego przy ostrowskiej Konkatedrze. Tutaj odbywały się i odbywają spotkania, zebrania oświatowe, narodowe, miejskie, patriotyczne. Po prostu Dom Katolicki przy ostrowskiej Konkatedrze zawsze, kiedyś może bardziej niż teraz, ale cały czas tętni życiem, jest to centrum życia społeczności ostrowskiej, społeczności polskiej – mówił kapłan. Po krótkiej prezentacji wprowadzającej ks. Proboszcz powitał autora książki. – Bardzo się cieszymy, Panie Profesorze, że właśnie w tym miejscu się spotykamy, że właśnie w tym miejscu możemy Pana gościć, że właśnie w tym szczególnym, historycznym miejscu dokona się promocja tej książki, tego dzieła – zakończył ks. Nojman. Głos zabrał również wydawca, dyrektor Biblioteki Publicznej im. Stefana Rowińskiego w Ostrowie Wielkopolskim, Włodzimierz Grabowski. – Monografia historyczna, jedyna taka, nie ma żadnych podobnych w Wielkopolsce, włącznie z Poznaniem, który ma duży ośrodek akademicki – zaznaczył dyrektor biblioteki. Profesor Jerzy Pietrzak w swoim wystąpieniu wyraził wdzięczność osobom, które pomogły stworzyć tą publikację. Duża sala Domu Katolickiego wypełniła się zainteresowanymi nową książką. – Jestem zaszczycony, że tyle osób przyszło na to spotkanie, bo niestety historia nie należy do zbyt popularnych dziedzin współczesnego społeczeństwa. Z ubolewaniem stwierdzam, że tak niestety jest i musimy wszystko robić, by tą przeszłość pamiętać. Jestem szczególnie zadowolony i zaszczycony, że wśród obecnych na sali jest wielu potomków, krewnych powstańców, bohaterów tej książki – powiedział profesor. Wyjaśnił również powód, dlaczego nie udało się wydać tej publikacji w setną rocznicę odzyskania niepodległości i wybuchu powstania wielkopolskiego. Podczas spotkania zachęcał włodarzy, by w dalszym ciągu dążyć do utrwalania wiadomości historycznych o powstaniu i o powstańcach. – Aneta Franc, historyk, ma doświadczenie w robieniu słownika biograficznego powstańców. Panie starosto ostrowski, trzeba by tej dziewczynie ufundować grant. Bo do mnie przychodzą osoby, że w mojej 10

książce jest osiemset nazwisk, ale jego dziadka nie ma, jego stryja nie ma a oni byli powstańcami. Nie wiedzieli, że ja książkę piszę i mi nie dali materiałów. Oczywiście nie sposób te wszystkie postulaty wykonać, ale ja już jestem stary dziad, dwie siekierki, natomiast to jest młoda dziewczyna, która by taki słownik biograficzny powstańców wielkopolskich zrobiła – zachęcał profesor. Opowiedział także o zbieraniu materiałów do książki oraz poszukiwaniu dokumentów historycznych, których jest mało lub nie ma ich wcale. Na zakończenie zwrócił uwagę zebranych na miejsce, w którym się zebrali. Apelował o ratowanie miejsc, które są ważne historycznie, a mogą być jej świadkiem dla przyszłych pokoleń. – Jesteśmy w tej sali historycznej, zwracam uwagę na kurtynę, piękną kurtynę, której stan, niestety, jest tragiczny. Jeżeli nie wierzycie mnie, to ks. Proboszcz może coś na ten temat powiedzieć. Ledwie to się trzyma, to jest pajęczyna. Takiej kurtyny w Wielkopolsce nie ma. W Internecie sprawdzałem, gdzie są kurtyny malowane w Polsce. Jest jedna najsłynniejsza Siemiradzkiego w Teatrze Słowackiego w Krakowie. Była jeszcze w granicach Polski, jedna kurtyna Siemiradzkiego, piękna wspaniała, w Operze we Lwowie, gdzie do dzisiaj jest. Mamy jeszcze jedną w Bielsku-Białej, ale malowaną przez artystę austriackiego. Nie ma takiej kurtyny, to jest ewenement, w moim przekonaniu, na skalę krajową. Trzeba to ratować. Miałem nadzieję, że na stulecie ta kurtyna zostanie uratowana. Niestety. (…) Jak to przepadnie, to już nigdy tego nie odtworzymy. Dlatego apeluję do wszystkich tu państwa, żeby wesprzeć starania ks. Proboszcza. (…) To jest dzieło i nie chciałbym, żeby w pamięci zostało, a następne pokolenie powiedziało, że hucznie obchodzili stulecie, książkę wydali nawet, ale kurtyny nie uratowali – powiedział prof. Jerzy Pietrzak. Podczas promocji nie zabrakło również pytań od zebranych, na które autor skrupulatnie udzielali odpowiedzi. Na zakończenie głos zabrała Marlena Maląg – poseł, minister-elekt rodziny, pracy i polityki społecznej, która wręczyła prof. Jerzemu Pietrzakowi w imieniu Prezesa Rady Ministrów Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości za dokonania naukowe. W spotkaniu uczestniczyli m. in. posłowie, Przewodniczący Rady Miejskiej, Starosta ostrowski, radni miejscy i powiatowi, przedstawiciele organizacji działających w Ostrowie oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy. Na spotkaniu był obecny proboszcz Konkatedry ks. kan. Krzysztof Nojman oraz ks. prał. Tomasz Ilski. Książka ukazała się nakładem Biblioteki Publicznej im. Stefana Rowińskiego w Ostrowie Wielkopolskim, w stylizowanym układzie typograficznym, jako publikacja jubileuszowa z okazji 100-lecia odzyskania ADWENT 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 6/2019

ne wykazy (bibliografii, stopni wojskowych w armii pruskiej i wielkopolskiej, skrótów, itd.). Zawiera także streszczenie treści w języku niemieckim. Jest pierwszą monografią tego typu w historiografii powstania wielkopolskiego. Książkę można nabyć w Bibliotece Publicznej im. Stefana Rowińskiego, ul. Wolności 2. Cena egzemplarza: 35 zł. JR

fot. JR

niepodległości i powstania wielkopolskiego. Przedmowę do książki napisał bp prof. Julian Wojtkowski – syn powstańca wielkopolskiego i uczestnika odsieczy Lwowa, wybitnego historyka, absolwenta ostrowskiego gimnazjum, prof. Andrzeja Wojtkowskiego. Historycy różnie datują okres powstania wielkopolskiego. Często zawężają go do czasu określonego datami wybuchu powstania 27 grudnia 1918 r. oraz rozejmu w Trewirze 16 lutego 1919 r., nakazującego zawieszenie broni na froncie powstańczoniemieckim. Książka ma znacznie szerszy zasięg chronologiczny, bo przedstawia wydarzenia w Ostrowie od 10 listopada 1918 r. tj. daty pamiętnego wiecu polskiego w mieście, do 28 czerwca 1919 r., tj. daty podpisania traktatu wersalskiego, mocą którego Wielkopolska (zatem i Ostrów) wróciła w skład państwa polskiego. Książka liczy przeszło 300 stron tekstu. Wzmiankuje o przeszło 800 osobach, często z dodaniem informacji biograficznych. Zawiera przeszło 300 ilustracji, umieszczonych na osobnych wkładkach. W większości są to unikalne historyczne fotografie, przeważnie pochodzące ze zbiorów rodzinnych, często po raz pierwszy publikowane. Korzystanie z książki ułatwiają: indeks osobowy oraz stosow-

konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

11


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 6/2019

Życie i droga na ołtarze kard. Wyszyńskiego (część 1) Na początku października Papież Franciszek zatwierdził dekret beatyfikacyjny Prymasa Polski Stefana kard. Wyszyńskiego. Beatyfikacja odbędzie się 7 czerwca na Placu Piłsudskiego w Warszawie. Dziś rozpoczynamy cykl, w którym zaprezentujemy jego drogę na ołtarze. Ród Wyszyńskich od wieków mieszkał na Podlasiu. Po klęsce powstania styczniowego władze carskie nakazały rodzinie opuścić majątek, a następnie go skonfiskowały. Piotr Wyszyński, dziadek przyszłego prymasa, przeniósł się na Mazowsze. Jego syn Stanisław po ślubie z Julianną Karp osiedlił się w Zuzeli i podjął pracę jako organista kościelny. Tam 3 sierpnia 1901 r. urodził się przyszły Prymas Tysiąclecia. Kiedy miał dziewięć lat, zmarła mu matka. Jego ojciec, aby zapewnić dzieciom opiekę, wkrótce ożenił się powtórnie. Macocha Eugenia Godlewska była dla małego Stefana prawdziwą opiekunką. Po ukończeniu szkoły powszechnej w 1912 r. Wyszyński kontynuował naukę w znanym w Warszawie gimnazjum i liceum im. Wojciecha Górskiego, a następnie w liceum w Łomży, gdzie działał w drużynie skautowej. W wieku 16 lat podjął decyzję o wstąpieniu do seminarium duchownego. W 1920 r. zdał maturę w niższym seminarium duchownym we Włocławku, a później wstąpił do tamtejszego seminarium wyższego. W 1924 r. przyjął święcenia i został wikarym przy katedrze włocławskiej. Natychmiast też podjął kolejne obowiązki: redaktora pisma „Słowo Kujawskie” i prefekta szkolnego. Po roku rozpoczął studia ekonomiczne i socjologiczne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Niebawem, za radą rektora prof. Antoniego Szymańskiego, przeniósł się na Wydział Prawa Kanonicznego. W tym czasie poznał księdza Władysława Korniłowicza, który pełnił funkcję dyrektora konwiktu (domu) dla księży studentów KUL. Połączyła ich wielka przyjaźń. Z natury aktywny, nie ograniczał się jedynie do spędzania czasu nad książkami. Działał w Stowarzyszeniu Katolickiej Młodzieży Akademickiej „Odrodzenie”, a także w studenckiej „Bratniej Pomocy”. Po pięciu latach studiów, w 1929 r. uzyskał stopień doktora. Następnie odbył podróż po Europie, m.in. kształcił się w Rzymie oraz obserwował życie codzienne ludzi w ogarniętej kryzysem gospodarczym Europie Zachodniej. Po powrocie do kraju objął obowiązki wikariusza w katedrze włocławskiej, a następnie wykładowcy w seminarium wyższym we Włocławku. Od 1932 r. do wybuchu wojny by redaktorem naczelnym „Ateneum Kapłańskiego” miesięcznika teologiczno-naukowego. Wyszyński udzielał się jednocześnie w kilku dziedzinach. Dużo pisał, m.in. pod pseudonimem dr Zuzelski, kierując swe rozważania o ustroju państwa do inteligencji katolickiej. Działania duszpasterskie kierował szcze12

gólnie w stronę świata pracy zagrożonego - jego zdaniem - komunizmem. Interesował się warunkami pracy i sytuacja materialną robotników. W wolnych chwilach działał w Chrześcijańskim Uniwersytecie Robotniczym we Włocławku, powołał Katolicki Związek Młodzieży Robotniczej, a także pełnił funkcję asystenta w Chrześcijańskich Związkach Zawodowych. Zorganizował sieć Katolickich Uniwersytetów Ludowych przeznaczonych dla ludności wiejskiej. Współpracował z rodzinami ziemiańskimi osiadłymi na ziemi kujawsko-dobrzyńskiej. Był znanym działaczem Akcji Katolickiej, co zostało dostrzeżone przez prymasa Augusta Hlonda. Od 1937 r. zasiadał w Radzie Społecznej przy Prymasie Polski. Po wybuchu wojny, na wyraźne polecenie swoich zwierzchników, opuścił Włocławek, unikając w ten sposób aresztowania. Lata wojny spędził m.in. jako opiekun ociemniałych w Kozłówce i w Żułowie. Najdłużej przebywał w podwarszawskich Laskach u księdza Korniłowicza, gdzie włączył się do działalności konspiracyjnej. Pod pseudonimem „Radwan 3” pełnił funkcje kapelana AK, a w czasie powstania warszawskiego pracował w szpitalu polowym. Jako „siostra Cecylia” prowadził tajne nauczanie dla studentów z kręgu „Odrodzenia”. Na początku 1945 r. wrócił do Włocławka. Jak wielu innych kapłanów przystąpił do odbudowy życia religijnego w diecezji. Reaktywował wyższe seminarium duchowne, a jednocześnie pełnić funkcję proboszcza w kilku odległych od siebie parafiach. Rozpoczął wydawanie pisma diecezjalnego „Ład Boży”. Wiadomość o nominacji na biskupa lubelskiego zaskoczyła go. Długo się wahał, czy przyjąć nowe obowiązki: „Papieżowi się nie odmawia” usłyszał od prymasa Polski. Został wtedy jednocześnie najmłodszym członkiem Episkopatu Polski. Posługę biskupią pełnił w latach 1946-1948. Był jednocześnie administratorem diecezji i wielkim kanclerzem KUL. Po raz kolejny zasłynął jako kaznodzieja. Stale inwigilowali go funkcjonariusze UB spisujący treść jego publicznych wystąpień. Postrzegany był jako jeden z najbardziej bezkompromisowych biskupów polskich. Był też członkiem wielu ważnych komisji Konferencji Episkopatu Polski (m.in. Studiów i Prasowej) oraz Rady Głównej EP. Mimo tak licznych obowiązków Wyszyński znajdował czas m.in. na spotkania z harcerzami przy ognisku. Zgodnie z testamentem prymasa Augusta Hlonda, 12 listopada 1948 r. Pius XII mianował Stefana Wyszyńskiego arcybiskupem warszawsko-gnieźnieńskim i pryADWENT 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 6/2019

masem Polski. Władze państwowe też nie próżnowały - już w styczniu 1949 r. funkcjonariusze UB przygotowali zamach na jego życie, kiedy jechał z Gniezna do Warszawy. Wiernym utrudniano dostęp do arcybiskupa podczas uroczystości ingresowych w Gnieźnie i w Warszawie. Swoje obowiązki arcybiskup Wyszyński wypełniał w bardzo trudnym okresie politycznym - podjętej przez komunistów wzmożonej walki z Kościołem, walki o nową kulturę i „nowego socjalistycznego człowieka”. Miał jednak rozlegle pełnomocnictwa papieskie (facultates) pozwalające mu na sprawowanie samodzielnych rządów w Kościele polskim (szczególnie po śmierci kardynała Sapiehy w 1951 r.). Obejmowały one m.in. prowadzenie rozmów z władzami państwowymi, inicjatywę przy nominacjach biskupów, opiekę nad wiernymi obrządku greckokatolickiego, nad Polakami na Wschodzie (w całym ZSRR) i nad kapelanami wojskowymi, a od 1965 r. (po śmierci opiekuna wychodźstwa polskiego arcybiskupa Józefa Gawliny) nad emigracją polską. W latach 1949-1981 prymas przewodniczył Radzie Stałej (Głównej) EP, co zostało odnotowane w pierwszym statucie konferencji EP z 1969 r. zatwierdzonym przez papieża i obowiązującym do śmierci kardynała. Sprawował także nadzór nad administraturą apostolską na ziemiach zachodnich i północnych Polski. Wobec groźby elimina- 3/09/1966 - Prymas w ostrowskiej farze cji Kościoła z życia publicznego prymas stał się rzecznikiem podpisania z władzami deklaracji normującej pozycje katolików w państwie. Efektem prac komisji Mieszanej działającej od 5 sierpnia 1949 r. było podpisanie tzw. porozumienia z 14 kwietnia 1950 r. W latach 1949-1950 władze z jednej strony negocjowały warunki układu, z drugiej zaś metodą faktów dokonanych ograniczały działalność publiczną Kościoła: rugowały religię ze szkół, aresztowały duchownych (w tym prefektów), montowały ruch księży-patriotów (duchownych wspierających politykę wyznaniową państwa), wprowadzały konkatedra-ostrowwlkp.pl

drastyczne rozporządzenia antykościelne (w tym dotyczące stowarzyszeń katolickich, zgromadzeń zakonnych i kwestii podatkowych). W końcu w styczniu 1950 r. dokonały zaboru kościelnej organizacji charytatywnej Caritas, a w marcu zajęły wszelkie nieruchomości kościelne. W układzie z 14 kwietnia 1950 r. Kościół zobowiązał się m.in. do przestrzegania ładu państwowego, nienegowania potrzeby kolektywizacji, do potępienia „bandytyzmu” oraz podjęcia starań na rzecz ustanowienia stałych diecezji na ziemiach zachodnich i północnych. Władze gwarantowały zaś utrzymanie nauki religii w szkole publicznej, zachowanie istniejących szkół zakonnych, tytułów prasy katolickiej i KUL. Mimo podpisanego porozumienia w latach 1951-1953 kolejni biskupi (m.in. Czesław Kaczmarek z Kielc) oraz administratorzy apostolscy na ziemiach zachodnich i północnych byli usuwani przez władze państwowe ze swoich diecezji, niektórzy nawet zostali aresztowani. Jednocześnie zmuszano młodzież do aktywności w organizacjach ateistycznych; wspierano ruch księży-patriotów, nielojalnych wobec Episkopatu Polski; zlikwidowano niższe seminaria duchowne i ostatnie katolickie tytuły prasowe, a w końcu przejęto większość ośrodków opiekuńczo-wychowawczych prowadzonych przez zgromadzenia zakonne. Propaganda komunistyczna w sposób niewybredny atakowała Kościół i prymasa za rzeko| fot. ze zbiorów parafii my brak patriotyzmu, kierowanie się niepolskimi interesami oraz wysługiwanie się „faszyzmowi” i „imperializmowi amerykansko-watykańskiemu”. Świadomość tych faktów przysparzała prymasowi cierpień, a wzmagał je fakt, że sam pozostawał na wolności, podczas gdy blisko tysiąc jego kapłanów oraz braci i sióstr zakonnych (co najmniej 10 proc. stanu duchownego) siedziało w więzieniach. W listopadzie 1952 r. papież Pius XII wyniósł go do godności kardynalskiej. Wyszyńskiemu nie pozwolono jednak wyjechać do Rzymu, aby mógł odebrać swój kapelusz podczas uroczystego konsystorza.

facebook.com/konkatedra

Jan Żaryn

twitter.com/konkatedra

13


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 6/2019

KOCHANE DZIECI Kochane dzieci, jak wiecie właśnie rozpoczynamy Adwent. Będziemy w nim oczekiwać na ostateczne przyjście Pana Jezusa oraz Święta Bożego Narodzenia. Waszym dzisiejszym zadaniem jest odszukanie słów związanych z Adwentem, które zostały podane pod wykreślanką. W drugim zadaniu narysujcie swoje postanowienie adwentowe lub jakiś dobry uczynek, który chcecie szczególnie spełniać w tym czasie. Pamiętajcie o Roratach, które pomogą Wam przygotować Wasze serca na przyjęcie Pana Jezusa.

ADWENT, RORATY, RORATKA, LAMPION, WIENIEC

Anna Kierzek

14

ADWENT 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 6/2019

Odeszli do Wieczności... Jacek Malik Beata Żaglicka Jerzy Jamrozy Walentyna Kazmierczak Mirosława Kaczmarek Maria Barańska Kazimierz Owczarek Małgorzata Gołąb

Sakrament chrztu przyjęli...

Antoni Dubielak Alexander Robakowski Leon Eugeniusz Kubica Jakub Zawieja Julia Bijoch Piotr Artur Bałabuch

Msze Święte

- poniedziałek w godz. 9.00-12.00 - wtorek w godz. 9.00-12.00, 16.00-18.00 - środa w godz. 9.00-12.00 - czwartek w godz. 9.00-12.00 - piątek w godz. 9.00-12.00, 17.00-19.00 - sobota w godz. 9.00-10.00 - sprawy przedślubne sobota w godz. 10.00-12.00 (w I-sze soboty m-ca biuro parafialne dla narzeczonych nieczynne)

czynna w biurze parafialnym w piątki od godz. 18.00 (tel. 793 266 798)

konkatedra-ostrowwlkp.pl

W niedzielę: • Konkatedra: 7.00, 8.15, 9.30, 10.45 (z udziałem dzieci), 12.00, 13.15 (z wyjątkiem wakacji i Wielkiego Postu), 18.00 (z udziałem młodzieży), 20.30. • s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna: 8.00 • s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora: 8.00 Od poniedziałku do piątku: • Konkatedra: 7.00, 8.00, 17.30 (z wyjątkiem stycznia i wakacji), 18.30.

• s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna: 6.30 • s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora: 7.00

skanuj telefonem!

BIURO PARAFIALNE

PORADNIA RODZINNA DLA NARZECZONYCH I RODZIN

Niniejsze pogrzeby i chrzty dokonały się w listopadzie 2019 r.

W soboty: • Konkatedra: 7.00, 8.00, 18.30.

konkatedra-ostrowwlkp.pl

NUMER KONTA PARAFIALNEGO SANTANDER BANK POLSKA: 88 1090 1160 0000 0000 1601 0496

Zespół Redakcyjny: ks. Marcin Kierzek (red. nacz.), Jerzy Grzegorski, Renata Jurowicz, Justyna Sprutta, Ewa Kotowska-Rasiak, Anna Kierzek, Jacek Ryczkiewicz i inni. Kolportaż: Marcin Roszczak. Rycina Konkatedry ze zbiorów firmy Wienerberger.

Wydawca: Parafia Konkatedralna pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim. gazetka@konkatedra-ostrowwlkp.pl Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania nadesłanych artykułów. Gazetka przeznaczona do użytku wewnętrznego

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

15


11 listopada 2019 r. - składanie wieńców pod tablicą znajdującą się na ścianie domu katolickiego. napis brzmi: „DOM KATOLICKI - OŚRODEK POLSKIEGO ŻYCIA RELIGIJNO-NARODOWEGO W CZASACH ZABORU PRUSKIEGO. TUTAJ 10.XI.1918 R. LUD OSTROWA UTWORZYŁ RADĘ LUDOWĄ I PIERWSZY W WIELKOPOLSCE PUŁK POWSTAŃCZY. STĄD W NOC SYLWESTROWĄ 1918 R. WYRUSZYLI POWSTAŃCY I WYZWOLILI OSTRÓW Z PRUSKIEJ NIEWOLI. W HOŁDZIE ZRYWU NIEPODLEGŁOŚCIOWEGO BYLI CZŁONKOWIE TOW. TOMASZA ZANA 1972”


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 6/2019 (241) adwent by Konkatedra - Issuu