Skip to main content

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019 (238) czerwiec

Page 1

Nr 3/2019 (238) CZERWIEC

Pismo parafii pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim


„Kłamstwo posiada wiele aspektów: niedopowiedzenie, półprawda, oczernianie... Ale zawsze jest bronią tchórzy”. św. Josemaria Escriva

Odpust ku czci św. Stanisława – Prawie tysiąc lat temu żył nasz patron, a jego testament w życia ciągle ważny, żywy, aktualny – mówił 11 maja w Konkatedrze podczas sumy odpustowej ku czci św. Stanisława biskupa i męczennika ks. kan. Waldemar Willak, proboszcz parafii pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Ostrowie Wielkopolskim. W homilii celebrans mówił o znaczeniu imienia patrona parafii Konkatedralnej. Proboszcz parafii na Zębcowie przypomniał wydarzenia, które miały miejsce przed piętnastoma laty, kiedy to w Konkatedrze, podczas uroczystości odpustowej, św. Stanisław biskup i męczennik został ogłoszony patronem miasta Ostrowa Wielkopolskiego. – Taki patron to wielki dar dla tej wspólnoty, dla naszego miasta, dla Kościoła, dla świata – zauważył ks. Willak. – Dla tego świata, który czasami nie umie już rozpoznać swoich kłamstw, oszustw, krętactw. Dla tego świata, który gotów jest za pieniądze sprzedać wszystko. Dlatego świata, w którym zło często nazywa się dobrem a dobro złem. Ten święty człowiek, biskup i męczennik jest znakiem, że tak nie wolno, że można i trzeba inaczej – kontynuował kapłan. Ks. Waldemar wskazywał problem dzisiejszego świata, w którym wiarę próbuje

Złota myśl

Złota myśl

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019

fot. JR

się zepchnąć do sfery prywatnej. Wskazując cel działań św. Stanisława, przywołał postać bardziej współczesną, jakże ważną w dziejach narodu polskiego, Prymasa Wyszyńskiego. – Czy zamiast żyć sobie spokojnie wdał się w niepotrzebne konflikty. Gdyby bp Stanisław chciał żyć spokojnie to pewnie uratowałby własne życie, to na tym świecie, ale jak osądziłby go Bóg. Gdyby Prymas Polski kard. Wyszyński poszedł na ugodę pewnie nie trafiłby do więzienia, ale co na to powiedziałby Chrystus, który jest prawdą. Wreszcie, jeśli ktoś z nas tu obecnych za cenę tzw. świętego spokoju milczy, nie odzywa się, nie broni prawdy, to rodzi się pytanie, za kim idzie i dokąd zmierza. Do nieba nie wjeżdża się windom, tam po prostu się idzie. Ale zanim tam jednak trafisz, musisz zostać opluty, wyśmiany, oszukany, wzgardzony, poniżony. To prawda, że to czasami zniechęca, boli, by żyć w prawdzie, czynić dobro, iść pod prąd. Kapłan zaznaczył, że w dzisiejszych czasach jeszcze bardziej potrzebni są świadkowie wiary. Podkreślał, że to od świętości człowieka zależą dalsze losy świata. Podczas sumy odpustowej obecni byli poprzedni proboszczowie Konkatedry, ks. prał. Alfred Mąka i ks. prał. Tomasz Ilski, a także kapłani z ostrowskich dekanatów na czele z ks. infułatem Tadeuszem Szmytem. Po Eucharystii wokół świątyni przeszła procesja z Najświętszym Sakramentem. Po błogosławieństwie ks. Proboszcz Krzysztof Nojman podziękował wszystkim za udział w odpuście. JR

2

CZERWIEC 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019 Nowowyświęceni diakoni | fot. JR

Święcenia diakonatu

– Diakoni będą mieli obowiązek głosić Słowo Boże. Nie tylko głosić, ale starać się to Słowo przeżywać w sobie, nosić je w sobie i żyć nim, żeby być wiarygodnym człowiekiem w swojej posłudze – mówił 12 maja w Konkatedrze bp Łukasz Buzun, udzielając sześciorgu klerykom Wyższego Seminarium Duchownego w Kaliszu święceń diakonatu. Uroczystość święceń diakonatu przypadła w Niedzielę Dobrego Pasterza. W homilii biskup pomocniczy diecezji kaliskiej nawiązał do Ewangelii. Podkreślał, że krzyż Chrystusa w życiu chrześcijan jest bardzo ważny. – Nie tylko go wieszamy na ścianie, nie tylko oddajemy mu cześć w Wielki Piątek, ale wiemy, że w krzyżu jest zbawienie, jest nasza siła, jest nasza moc dla życia chrześcijańskiego, a tym bardziej dla posługi diakonatu, kapłańskiej, biskupiej. Wskazując Apostołów zwrócił uwagę, że słuchając nauk Jezusa, mieli pytania, wątpliwości, doświadczali lęku. Jednak mimo to dawali świadectwo, bo uwierzyli i zaufali Chrystusowi. Celebrans wyjaśnił podstawowe zadanie, które musi wypełniać diakon. –

Diakon musi dać świadectwo, żeby inni zobaczyli, by to świadectwo zaowocowało właśnie tym, że człowiek jest powołany do zaufania i wiary w Jezusa Chrystusa. Przytaczając fragment z Dziejów Apostolskich bp Buzun przypomniał, czym diakoni zajmowali się dawniej i czym zajmują się teraz. W uroczystości uczestniczyli, m.in. ks. kan. Krzysztof Nojman, proboszcz Konkatedry, ks. kan. Marcin Papuziński, wicekanclerz diecezji kaliskiej, ks. Marcin Załężny, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Kaliszu, moderatorzy, wykładowcy, proboszczowie rodzinnych parafii diakonów, klerycy, rodzice, krewni i znajomi diakonów. Wyświęceni diakoni to: Jakub Bogacki z parafii pw. Wszystkich Świętych w Droszewie, Fabian Domagalski z parafii pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Sycowie, Jakub Karpisiewicz z parafii pw. św. Gotarda w Kaliszu, Mateusz Paprocki z parafii NMP Nieustającej Pomocy w Przygodzicach, Robert Szymura z parafii pw. Oczyszczenia NMP w Starym Grodzie, Artur Zmyślony z parafii pw. św. Jadwigi Królowej w Ostrzeszowie. JR

fot. Nicoletta Olejniczak

Zieloni pielgrzymi w Sadowiu W sobotę 18 maja grupa Zielona wyruszyła na swój pierwszy pielgrzymkowy szlak w tym roku – do Sadowia, do Maryi Matki Pięknej Miłości. O godzinie 11:00 uczestnicy zebrali się na ostrowskim rynku. Pojawili się zarówno doświadczeni pielgrzymi jak i nowicjusze. Nie zabrakło także dzieci z rodzicami. Trasa wiodła przez Wysocko Wielkie, gdzie pod kościołem miał miejsce niedługi postój. Krocząc w pięknej słonecznej majowej aurze grupa dotarła do celu. Na miejscu pielgrzymi wzięli udział w nabożeństwie drogi krzyżowej, po której odbyła się Msza święta. Nicoletta Olejniczak konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

3


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019 Bp Edward Janiak podczas jubileuszu | fot. Ewa Kotowska-Rasiak

Biskup Edward dziękował za 40 lat kapłaństwa 19 maja biskup kaliski Edward Janiak przewodniczył w katedrze św. Mikołaja w Kaliszu Mszy św. z okazji 40. rocznicy święceń kapłańskich. – Jubilat jest biskupem kochającym Kościół – mówił w homilii bp Ignacy Dec. Wraz z jubilatem modlili się: kard. Henryk Gulbinowicz, 4 biskupów, duchowieństwo z ks. kan. Krzysztofem Nojmanem i licznie zgromadzeni wierni. Przed udzieleniem pasterskiego błogosławieństwa jubilatowi dziękował bp Łukasz Buzun. – Chciałbym dziękować za dobroć serca, otwartość, miłość pasterską, za te wszystkie dary, które są tak bardzo cenne dla uświęcenia ludu Bożego diecezji kaliskiej – mówił biskup pomocniczy diecezji kaliskiej. Ewa Kotowska-Rasiak

I Komunia święta

– Proszę was, abyście tak długo, jak to jest możliwe, byli dla swoich dzieci prawdziwym wzorem człowieka, chrześcijanina, by dziecko patrząc na was, swoich rodziców, coraz bardziej kochało Boga, coraz bardziej Panu Bogu ufała, coraz bardziej przybliżało się do Pana Jezusa – mówił podczas uroczystości przyjęcia I Komunii św. ks. kan. Krzysztof Nojman. W ostatnią niedzielę maja w Konkatedrze do sakramentu I Komunii św. przystąpiło czterdzieścioro dzieci. – Kiedy staliśmy przed kościołem, jeden z chłopców dzieci pierwszokomunijnych, trzymając się za serce mówi „Ale mnie serce boli”. Ja mówię „A może mocno bije”, na co odpowiedział „No właśnie, mocno bije”. I mówi ten chłopiec „Bije, bo się cieszy, bo się raduje”. Moi drodzy, w sercach tychże dzieci, które dzisiaj po raz pierwszy przystępują do I Komunii świętej, mocno biją i są wypełnione wielką radością. Myślę, że również serca rodziców dzieci pierwszokomunijnych, także wypełnione są wielką radością, że te serca wypełnione są wielkim wzruszeniem – mówił podczas homilii ks. Proboszcz.

JR

Bp Stanisław Napierała podczas udzielania sakramentu | fot. JR

Bierzmowanie

– Weźmijcie Ducha Świętego, rozradujcie się w Duchu Świętym. Niech On was prowadzi, pozwólcie Mu się prowadzić – mówił bp Stanisław Napierała podczas uroczystości bierzmowania w Konkatedrze. W ostatnią niedzielę maja w Konkatedrze sakrament bierzmowania przyjęło 174 młodych ludzi. W homilii bp Stanisław Napierała wskazywał rolę Ducha Świętego w Kościele. Zwrócił uwagę, że dziś zło ma różne wymiary, a zło to grzech. Zaznaczył również, że nie ma takiego grzechu, którego Bóg nie wybaczy, jeśli człowiek wyzna swoją winę i okaże żal za wyrządzone zło. Emerytowany biskup kaliski wskazywał na świętych, którzy grzeszyli, wyrządzali zło, ale się nawracali. Mówił do młodzieży, że należą do żywego Kościoła, do którego włączył ich Duch Święty podczas chrztu św. Zachęcał, by młodzież budowała drużynę Jezusa Chrystusa. – Bóg chce by każdy z nas był w niebie. Pan Jezus jest w niebie i mówił, że idzie nam przygotować miejsce, mieszkanie. Tam też jest to twoje mieszkanie. Idziesz do niego, przez życie, aby ostatecznie tam się dostać – wskazywał bp Stanisław. Szafarz bierzmowania zaznaczył, że konieczne jest współdziałanie z Duchem Świętym. Polecał, by pozwolić Duchowi Świętemu prowadzić się przez życie. JR 4

CZERWIEC 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019 Neoprezbiterzy | fot. Ewa Kotowska-Rasiak

Święcenia kapłańskie w Kaliszu – Nie żałujcie czasu ludziom. Bądźcie dla każdego, kto zapuka do kancelarii, przyjdzie do konfesjonału, bo najważniejszy w Kościele jest żywy Kościół – mówił biskup kaliski Edward Janiak podczas święceń siedmiu kapłanów diecezji kaliskiej. Święcenia prezbiteratu odbyły się w katedrze pw. św. Mikołaja w Kaliszu. Wśród wyświęcanych był ks. Witold Morozowicz, który przez ostatni rok odbywał praktykę w naszej parafii. W homilii biskup kaliski wskazywał, że Pan Bóg sam wybiera sobie współpracowników. – Przyjmując święcenia kapłańskie czujcie się zaproszeni do bycia uczniami Pana, który was umiłował. Pójdź za mną mówi Pan Jezus do każdego z was. Mówiąc o Jezusie żyjcie Jego duchem głosząc Ewangelię, nie zajmujcie się rzeczami niepotrzebnymi, czyńcie wszystko dla Ewangelii – powiedział celebrans. Podkreślał, że Pan Bóg pomaga kapłanom w peł-

nieniu służby. – Boże Serce może nam bardzo dużo dać. My tego Serca oczekujemy, mężnego w walce ze złem, abyśmy w życiu codziennym nie tracili ducha, żyjąc z innymi uczyli się kochać, a wraz z latami uświęcać się – zaznaczył kaznodzieja. Akcentował, że we współczesnych czasach niełatwo być kapłanem. – Idziecie do takiego świata jaki jest. W takich niełatwych okolicznościach, gdzie ludzie poprzez media kształtowani patrzą na kapłana z dystansem, nieufnie. To jest walka z Kościołem. Ona zawsze była, ale miała różne wyrazy zewnętrzne. Bądźcie odważni tam, gdzie zostaniecie posłani – mówił pasterz diecezji kaliskiej. Prosił wiernych o modlitwę w intencji księży. – Proszę was wszystkich módlcie się za tych kapłanów, w tym niełatwym czasie, żeby spełnili swoje posłannictwo odważnie. Za każdego z was dzisiaj Kościół kaliski jest wdzięczny za przyczyną św. Józefa – powiedział bp Edward. Ewa Kotowska-Rasiak

Ks. Paweł Wczesny podczas gali Filar Kultury 2019 | fot. JR

Ostrowskie Misterium z tytułem „Dzieło Roku 2019”

W czwartek 30 maja 2019 r. w Forum Synagoga podczas uroczystości FILAR KULTURY 2019 odbyło się coroczne rozdanie wyróżnień i nagród kulturalnych nadawanych przez Prezydenta Miasta Ostrowa Wielkopolskiego. Podczas tej gali Ostrowskie Misterium Męki Pańskiej zostało uhonorowane tytułem „DZIEŁO ROKU 2019”. Tytuł „Dzieło Roku 2019” z rąk Pani Prezydent Beaty Klimek odebrał ks. Paweł Wczesny. Dziękując za to wyróżnienie, ks. Paweł zaznaczył, że na ten tytuł zapracowało prawie dwieście osób, które co roku tworzą Ostrowskie Misterium Męki Pańskiej. Podczas uroczystości FILAR KULTURY 2019 z okazji Dnia Animatora i Pracownika Kultury przyznano wyróżnienia w kategorii „Filar Kultury”, „Osobowość Ostrowskiej Kultury”, „Młody Talent”, „Benefactor Kulturae Ostroviensis” i „Dzieło Roku” za szczególne działania na rzecz ostrowskiej Kultury w minionym roku kulturalnym. JR

konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

5


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019 Promieniujące Najświętsze Serce Jezusa na piersiach Zbawiciela w Kaplicy Wieczystej Adoracji w Konkatedrze | fot. JR

ŚWIĘCI Z KONKATEDRALNYCH OŁTARZY (część 6) Serca Jezusowego (święto Boskiego Serca Pana Jezusa) SERCE W KORONIE CIERNIOWEJ Na zorganizowanej w kaliskim Wyższym Seminarium Duchownym wystawie dzieł sztuki inspirowanych współczesnymi prześladowaniami chrześcijan znalazły się pokryte reliefem dwa sąsiadujące ze sobą tonda*. Pierwsze z cyklu ukazywało oblicze martwego Zbawiciela, a drugie − gorejące ogniem miłości − okolone cierniową koroną Jego Serce. Artysta umieścił owo Serce w otwartej paszczy wielkiej ryby, znanej z historii starotestamentalnego proroka Jonasza. Trzydniowy pobyt tego profety w rybim wnętrzu wskazywał na pobyt Jezusa Chrystusa w piekłach, czyli w Szeolu, w którego najwyższej części przebywali po swojej śmierci sprawiedliwi Starego Testamentu. Zatem czuła i przebaczająca, delikatna i wyzwalająca miłość Jezusa Chrystusa, Boga Wcielonego, sięga aż do najgłębszych czeluści, a ujmując rzecz metaforycznie, – nawet do najciemniejszej czeluści ludzkiego „ja”. To samo serce, ale nie w koronie cierniowej, lecz otoczone promieniami, widnieje na piersiach wyrzeźbionego, błogosławiącego oburącz Zbawiciela w Kaplicy Wieczystej Adoracji w naszej konkatedrze. Owo serce już w średniowieczu stało się przedmiotem wielkiej czci. Jego kult łączono wtedy z kultem Najświętszej Rany boku Jezusa, przyswojonym następnie przez dominikanów. Dopiero jednak w XVIII wieku kult Najświętszego 6

ustanowił i zatwierdził papież Klemens XIII. W średniowieczu szczególną czcią darzyły Serce Jezusowe święte: Mechtylda (XIII wiek), jej siostra Gertruda (XIII-XIV stulecie) i Małgorzata z Kortony (XIII wiek). Pierwsza z nich spoczywała w Sercu Jezusa, czule Je rano witała i żegnała wieczorem oraz otrzymywała Serce od Zbawiciela. Druga cieszyła się podobnym przywilejem, a spod jej pióra wyszedł poemat o miłości Boga do duszy i duszy do Boga, mający swoje źródło w Najświętszym Sercu Syna Bożego; Gertruda opatrzyła swoje dzieło tytułem Poseł Bożej pobożności. Natomiast święta Małgorzata z Kortony ujrzała Serce Jezusa w otwartej ranie Jego boku. W XVII wieku do przekształcenia się prywatnego kultu Serca Jezusowego w publiczny przyczynili się święci: Jan Eudes i Małgorzata Maria Alacoque. Jan Eudes zainicjował liturgiczny kult Serca Jezusa i Maryi, a wizytka Małgorzata Maria Alacoque niezwykle przysłużyła się rozpowszechnieniu nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Owej wizytce Bóg udzielił łaski spoczęcia na Sercu Zbawiciela. Jezus Chrystus objawił Małgorzacie Marii Alacoque jako „umiłowanej uczennicy” swego Serca, że za jej pośrednictwem Jego Serce „pragnie rozlać” płomienie „i wzbogacić ludzi swoimi Bożymi skarbami”. W kolejnych objawieniach, jakich doświadczyła * - Tondo – obraz lub płaskorzeźba (relief) w kształcie koła.

CZERWIEC 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019

Małgorzata Maria Alacoque, Zbawiciel domagał się czci wizerunków swego Serca, a pojawiwszy się ze stygmatami i odsłoniwszy swoje Serce, dopominał się zadośćuczynienia za niewdzięczność, z jaką spotyka się Jego miłość. Polecał, by w ramach wynagradzania Jego Sercu za własne i cudze grzechy, oziębłość, wzgardę, nieuszanowanie, lekceważenie i świętokradztwa, w noc przed pierwszym piątkiem miesiąca miała miejsce godzinna adoracja Najświętszego Sakramentu (Godzina Święta) w celu uczczenia Jego konania w Ogrójcu, a Komunia święta była ofiarowana w tej intencji przez dziewięć, co miesiąc, kolejnych pierwszych piątków. Jezus Chrystus domagał się też osobnego święta ku czci swego Serca, które to święto przypadałoby w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała. W zamian Odkupiciel obiecał czcicielom lub tym, którzy przyczynią się do rozszerzenia kultu Jego Serca rozliczne łaski. Zagwarantował: obdarzenie łaskami niezbędnymi w ich stanie, ustanowienie pokoju w ich rodzinach, pocieszenie w utrapieniach, bycie dla nich niezawodną ucieczką w życiu, zwłaszcza w godzinie Najświętsze Serce Jezusa | fot. Wikipedia

konkatedra-ostrowwlkp.pl

śmierci, odejście z tego świata w stanie łaski uświęcającej, błogosławieństwo w ich przedsięwzięciach, a także: odkrycie przez grzeszników źródła i oceanu miłosierdzia w Chrystusowym Sercu, przeobrażenie dusz oziębłych w gorliwe oraz dojście gorliwych do doskonałości, błogosławieństwo dla domów, gdzie czci się wizerunek Serca Jezusowego, wypisanie w Sercu Zbawiciela imion tych, którzy rozszerzają kult owego Serca, tudzież udzielenie kapłanom daru wzruszania nawet najbardziej zatwardziałych serc. W popularyzacji kultu Najświętszego Serca Jezusowego pojawił się też rodzimy akcent. Z początku święto, ustanowione przez papieża Klemensa XIII w 1765 roku, dotyczyło jedynie Polski, gdyż papieski dekret był odpowiedzią na memoriał polskich biskupów. W XVIII i XIX wieku kult Serca Jezusowego rozpowszechnił się w świecie. W 1856 roku papież Pius IX oficjalnie rozszerzył święto na cały Kościół, a w 1899 roku papież Leon XIII powierzył Sercu Jezusowemu Kościół i ludzkość. Ponadto pierwsze w świecie kompendium nabożeństwa do Serca Pana Jezusa napisał w XVII wieku polski jezuita o. Kacper Drużbicki, nadając swemu dziełu tytuł „Ognisko serc – Serce Jezusa”. Ułożone przez tego mistyka litanie i modlitwy do Serca Jezusowego stały się popularne swego czasu w całej Europie. Jednakże obecna litania nie jest jego autorstwa, ponieważ wiąże się początkami z XIX stuleciem i z klasztorem francuskich wizytek, a zatwierdził ją do publicznego odmawiania papież Leon XIII. Jeszcze inny następca apostoła Piotra, papież Pius XI, dołączył akt wynagrodzenia Sercu Jezusowemu, a w swojej poświęconej temu wynagradzaniu encyklice Miserentissumus Redemptor z dnia 8 maja 1928 roku pisał między innymi: „Spośród wielu innych dowodów bezbrzeżnej dobroci Naszego Odkupiciela najpotężniej jaśnieje ten, że w miarę wygasania miłości wśród wiernych Chrystusowi wyniesiono samą miłość Boga na wyżynę specjalnego kultu, a skarby tej dobroci na oścież otwarto dzięki tej formie czci, którą się okazuje Najświętszemu Sercu Jezusa […] Najłaskawszy Jezus ukazał ludom Swe Najświętsze Serce jako znak pokoju i miłości, zwiastujący pewne zwycięstwo w walce. […] raczył nam okazać Swe Serce, znakiem cierpienia uwieńczone i płomieniem miłości opromienione, w tym mianowicie celu, byśmy, rozpoznając bezbrzeżną ohydę grzechu i podziwiając bezgraniczną miłość Odkupiciela, tym silniej znienawidzili grzech i tym gorętszą odwzajemnili się Mu miłością”. Justyna Sprutta

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

7


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019

Ks. Witold Morozowicz odprawił Mszę św. w Konkatedrze W sobotę 8 czerwca ks. Witold Morozowicz, który przez ostatni rok odbywał w naszej parafii praktyki duszpasterskie, odprawił Mszę św. Na obrazku prymicyjnym ks. neoprezbiter zamieścił fragment z Listu do Rzymian „Albowiem tych, których przedtem poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był Pierworodnym między wielu braćmi”. Homilię wygłosił ks. Paweł Wczesny, który nawiązał do czytanego Słowa Bożego. Wskazał na obawy Apostołów, którzy mieli swoje lęki i obawy. Jednak ich postawa zmieniła się diametralnie po zesłaniu Ducha Świętego i namacalnemu spotkaniu z Jezusem. Zwracając się do neoprezbitera stwierdził, że kapłaństwo jest święte, wzniosłe i piękne. - Chciałbym Ci powiedzieć, że po ludzku nic się nie zmieniło, ale zmieniło się twoje serce. Od tej chwili masz te same ręce, ale teraz one przeznaczone są by nieść Chrystusa drugiemu człowiekowi. Masz te same oczy, ale one mają spoglądać na człowieka z Chrystusofot. JR

wą miłością. Masz ten sam głos, ale ten głos ma głosić, że Chrystus zmartwychwstał, że nikogo nie odrzuca, że nie potępia, ale kocha. Kocha miłością większą niż można sobie wyobrazić. Kocha miłością pełną, która zaprasza do relacji osobistej – mówił kapłan. Przed błogosławieństwem przedstawiciele grup duszpasterskich działających w parafii złożyli życzenia ks. neoprezbiterowi. Głos zabrał ks. Proboszcz Krzysztof Nojman. – Księże Witoldzie, życzę Ci przede wszystkim odwagi w głoszeniu Chrystusa, sił duchowych, abyś idąc do ludzi niósł Chrystusa, abyś zawsze miał odwagę i męstwo. Niech Duch Święty cię prowadzi, w tym dzisiejszym jakże trudnym świecie, abyś mógł wiernie wypełnić swoje powołanie do życia w kapłaństwie – kontynuował kapłan. Ks. Paweł zaznaczył, że w życiu każdemu zdarzają się momenty słabości. Jednak zachęcał, by w takich momentach wzywać Ducha Świętego. – Odnów w nas to, co piękne, rozgrzej nasze serca, rozgrzej naszą miłość, naszą wiarę, nas samych byśmy nigdy nie ustali w drodze do nieba – wskazywał wikariusz Konkatedry. Kończąc złożył życzenia ks. neoprezbiterowi. – Życzę ci jednego, abyś zawsze szedł za Chrystusem, abyś zawsze odkrywał to, że On nigdy cię nie zostawi. Nikogo z nas. A kiedy przyjdą momenty trudne będziesz miał fundament tak wielkiej miłości w swoim sercu – Jezusa Chrystusa – że kiedy przyjdą fale trudności, nie poddasz się nim, ale będziesz walczył o miłość, o wiarę, o nadzieję – zakończył ks. Paweł Wczesny. Na zakończenie ks. neoprezbiter Witold Morozowicz udzielił błogosławieństwa prymicyjnego.

JR

V Marsz dla Życia i Rodziny

W Niedzielę Zesłania Ducha Świętego w Konkatedrze odprawiona została Msza św. poprzedzająca piąty Marsz dla Życia i Rodziny. – Radujemy się życiem, radujemy się rodziną, bo jako Kościół tworzymy rodzinę dzieci Bożych – mówił podczas Mszy św. w Konkatedrze ks. Paweł Wczesny. V Ostrowski Marsz dla Życia i Rodziny wyruszył spod Konkatedry przez ulicę Wiosny Ludów, Kolejową, Plac 23 Stycznia, Raszkowską, Konopnickiej, 60 Pułku Piechoty, Królowej Jadwigi, Rynek, Kościelną, Ledóchowskiego do Parku Miejskiego. Na czele marszu szła Ostrowska Orkiestra Koncertowa pod dyr. Mariana Sikorskiego. Na zakończenie marszu w Parku Miejskim na uczestników czekał słodki poczęstunek oraz koncert Big Bandu Powiatu Ostrowskiego. JR 8

CZERWIEC 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019

Na zawsze zostanie w sercu

W rozmowie z Aleksandrą Morozowicz, siostrą ks. Witolda, który przez ostatni rok pełnił posługę diakona w naszej parafii, o ich wzajemnych relacjach w dzieciństwie i życiu dorosłym oraz kapłaństwie oczami siostry księdza. Pani Olu, powróćmy najpierw do czasów dzieciństwa, jakim bratem był dla młodszej siostry Witek? Co wspólnie lubiliście robić? W dzieciństwie Witek był najlepszym reżyserem zabaw. Uwielbiałam bawić się z nim żołnierzykami i klockami lego, biegać do późna po dworze, pomagać w układaniu puzzli. Choć z perspektywy czasu nie wiem, czy bardziej mu w tym nie przeszkadzałam. Jako dziecko nie wiedziałam, że zawsze, gdy bawiliśmy się z kuzynkami, Witek zwracał na mnie uwagę, pilnował, żeby nic mi się nie stało. Dbał o mnie, jak tylko starszy brat potrafi. Czy jakieś wydarzenie, które razem przeżyliście, szczególnie pozostało w Pani pamięci? W mojej pamięci pełno jest zwykłych, codziennych wspomnień. Zaczynając od lepienia w dzieciństwie największej na świecie kuli śnieżnej, wspólnego sprzątania mieszkania, odwożenia mnie na egzaminy na prawo jazdy, tłumaczenia chemii wieczorami, wielu żartów, zabawnych sytuacji i zepsutych w domu rzeczy, po długie rozmowy mimo klejących się oczu, wspólne śpiewanie kolęd i wiele innych. Pamięć utkana z takich niewielkich wspomnień tworzy ogromny, trwały obraz, który na zawsze zostaje w sercu. Z takich zwykłych wydarzeń składa się piękne życie. Jak najbliższa rodzina, a więc również Pani, zareagowała na decyzję wstąpienia obecnie już ks. Witolda do seminarium? To było dla mnie ogromne zaskoczenie. W tamtym czasie modliłam się o powołania, ale nie spodziewałam się takich skutków. Pamiętam, że gdy dowiedziałam się, że Witek idzie do seminarium, chciałam tylko, żeby był szczęśliwy. Udało się. Myślę, że w rodzinie Witek miał duże wsparcie, nikt nie odwodził go od tej decyzji, choć nikt się jej nie spodziewał. Co czuje siostra, która widzi, że jej brat w katedrze kaliskiej właśnie przyjmuje sakrament kapłaństwa? Dumę i ogromne przejęcie związane z tym, że tak bliskie mojemu sercu ręce będą mogły dawać nam wszystkim Chrystusa. Przed święceniami zdarzało mi się wzruszać, gdy patrzyłam na kapłana podczas przeistoczenia i myślałam o Witku. Myślałam o tym, że już niedługo on też dostąpi tego zaszczytu. Podczas święceń czułam również szczęście, ponieważ wiedziałam, że Witek jest w odpowiednim miejscu i robi, co do niego należy. Ks. Witold podczas prymicji powiedział, że była Pani dla niego wzorem do naśladowania jeżeli chodzi o modlitwę. Czym jest ona dla Pani? Modlitwa to rozmowa z Bogiem. Dla mnie, oprócz tego, konkatedra-ostrowwlkp.pl

że jest nieodłącznym elementem codzienności, jest również czymś, czego cały czas muszę się uczyć. Dzięki niej mogę budować relację z Bogiem, pracować nad sobą, stawać się lepszym człowiekiem, lepiej siebie rozumieć i przede wszystkim bardziej słuchać Boga niż siebie. We Wrocławiu studiuje Pani dwa kierunki – teologię i psychologię, brat zdecydował się na wstąpienie do seminarium i kapłaństwo. Wasze wybory wydają się zbieżne. Kto i jaki wpływ miał na nie, oczywiście patrząc z Pani perspektywy? Myślę, że oboje nasze wybory rozeznawaliśmy we własnych sercach i nie tyle wpływaliśmy na nie, co wspieraliśmy się w ich podejmowaniu, a potem we wprowadzaniu ich w życie. Gdy Witek wstąpił do seminarium, zaczęliśmy rozmawiać o teologii, uczył mnie i tłumaczył wiele spraw. Teraz, gdy ja również studiuję teologię, brat pomaga mi, podpowiada wartościowe książki, przepytuje z historii Kościoła i tłumaczy łacinę. Witek bardzo się rozwinął w seminarium. Odkrył piękno literatury klasycznej, gry na pianinie i zdobywania wiedzy. Wszystko to inspiruje mnie i motywuje do pracy nad sobą i poszerzania swoich horyzontów. Teraz wydaje się, że wasze drogi się rozchodzą, ale na pewno pozostaje więź rodzinna. Jak Pani myśli, czego oczekuje od Pani brat – ksiądz, a na co liczy Pani z jego strony? Nie wiem, czego brat - ksiądz oczekuje ode mnie, ale wiem, że ja sama jako siostra księdza oczekuję od siebie - życia godnego takiego tytułu. Czego ja oczekuję od Witka? Że nadal będzie dobrym człowiekiem, bo jest jednym z najlepszych, jakich miałam okazję poznać.

facebook.com/konkatedra

Rozmawiała Renata Jurowicz

twitter.com/konkatedra

9


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019

Zamyślenia z klauzury KINGA – święta, dziewica, wdowa, księżna i zakonnica 16 czerwca 1999 kanonizował ją św. Jan Paweł II podczas swojej pielgrzymki do Polski na uroczystej Mszy świętej w Starym Sączu przy licznym udziale duchowieństwa i wiernych. Zatem w tym miesiącu minęło 20 lat od kiedy Kinga została oficjalnie świętą. Gdy słońce wciska się w framugi okien, powietrze jest ciężkie i nagrzane, a ziemia zmęczona codziennym upałem, do Starego Sącza, ukrytego wśród gór i zielonych łąk, schodzą się (i zjeżdżają) pielgrzymi i turyści. To małe miasteczko, zupełnie odmienne od swego młodszego odpowiednika – Nowego Sącza, szczyci się mężną i świętą niewiastą – Kingą (lub jak wolą inni: Kungundą). DOBRE DZIECKO Podług ówczesnego zwyczaju panującego na dworze Beli IV w dniu narodzin dziecka udzielano mu chrztu świętego. Nie inaczej było z małą Kingą. Jak podaje jej najstarszy życiorys, gdy dokonywano tego uroczystego aktu, dziewczynka otworzyła usta i wymówiła słowa: „Ave Regina celorum, ave Domina Angelorum” [Witaj Królowo Niebios, witaj Pani Aniołów]. Trudno nam dziś stwierdzić, czy taki fakt miał rzeczywiście miejsce (chociaż świadkowie w procesie beatyfikacyjnym byli przekonani o jego prawdziwości), niemniej nie możemy wątpić, że św. Kinga już od najmłodszych lat za przykładem swej matki, Marii Laskaris, żywiła gorące nabożeństwo do Matki Najświętszej. Ponadto w pokoiku nowonarodzonej córki co dzień sprawowano Mszę świętą, a gdy dziewczynka trochę podrosła uczestniczyła w Eucharystii sprawowanej w kaplicy królewskiej. Jej matka wystarała się nawet o pewien niezwykły przywilej, tj. by pierwszym pokarmem przyjętym przez jej dzieci była… Krew Pańska. Niektórzy biografowie twierdzą, że gdy mała Kinga zaczęła chodzić, pod pozorem zabawy zapraszała swe towarzyszki, by udały się do kaplicy i tam zachęcała je do takich „rozrywek”, jak padanie na kolana czy śpiewanie pobożnych pieśni. Kinga była również bardzo wrażliwa na ludzką biedę, dla przykładu: swe nieco zniszczone

królewskie odzienie oddawała potrzebującym dzieciom. Z pewnością do takich praktyk pobudzały ją codzienne, wspólne modlitwy odmawiane przez rodzinę królewską i lektura żywotów świętych. Ale chyba przede wszystkim: szlachetny przykład jej matki. Święte dzieci wychowują się na kolanach pobożnych matek. ZARADNA POLKA Kinga przyszła na świat prawdopodobnie 5 marca 1234 r. jako córka króla węgierskiego, Beli IV i greckiej cesarzówny, Marii Laskaris. W 1239 r. jako pięcioletnia dziewczynka przybyła do Polski, aby poślubić księcia krakowsko-sandomierskiego, Bolesława. Małżeństwo to podyktowane było względami politycznymi. Węgrom zapewniło zespolenie sił militarnych przeciw nękającym Europę Tatarom. Zaś księstwu sandomierskiemu (księstwo krakowskie przechodziło zmienne koleje losu i znajdowało się raz w rękach księcia śląskiego, to znowu księcia Mazowsza) pozwoliło nieco poprawić sytuację finansową. Kinga przybyła do Polski w licznym i bardzo bogato wyposażonym orszaku. Jej posag (składał się ze srebrnych i złotych naczyń, pieniędzy i kosztownych szat) oszacowano na 40 000 grzywien, co na owe czasy stanowiło olbrzymi majątek. Wychowaniem Kingi zajęła się matka Bolesława, Grzymisława. Święta darzyła wielkim szacunkiem swą teściową. Ta nauczyła ją języka polskiego i łaciny, wyposażyła w wiedzę potrzebną przyszłej monarchini i czuwała nad jej rozwojem moralno-duchowym. Młoda księżna bynajmniej nie była jedną z tych anemicznych dam, pozbawionych głosu, które biernie przyglądają się sprawującemu władzę mężowi. O nie! Podczas gdy jej mąż brał udział w wyprawie węgierskiego-czeskiej i prowadził wojnę z wojskami księcia opolskiego, św. Kinga czyniła wiele starań, by podnieść poziom gospodarki ziemi sądeckiej. Dbała o rozwój kultury rolniczej, skutecznie popierała rozwój handlu i rzemiosła (udało się jej przekonać księcia do zwolnienia kupców sądeckich z cła na terenie księstwa krakowskiego). To zaś przyczyniło się do szybkiego

św. Kinga na sklepieniu prezbiterium w Konkatedrze | fot. JR

10

CZERWIEC 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019

Podczas gdy rówieśnice Kunegundy modliły się o pomyślne wydanie za mąż, możność odziewania się w ozdobne szaty i bogactwo, ta prosiła tylko o jedno: wytrwanie w dziewiczej czystości do końca życia. Jan Długosz zaznacza, że podczas zaślubin pary książęcej św. Kinga poprosiła Bolesława, by mogli na cześć Boga Stworzyciela przez pierwszy rok ich małżeństwa zachować czystość. Kinga była wewnętrznie przekonana, że życie w dziewictwie jest doskonalsze niż życie w małżeństwie. Wyznała swemu małżonkowi: „Pierwszą bowiem oblubienicą Chrystusową jestem, aniżeli twoją…”. Kiedy pierwszy rok po ślubie upłynął w spokoju, Kinga zaproponowała Bolesławowi złożenie ślubu czystości na drugi rok, tym razem na cześć Najświętszej Maryi Panny. Książę nie był bardzo chętny, by zgodzić się na tę propozycję, ale z szacunku do Maryi uległ namowom żony. Trudniej było Kindze przeforsować przedłużenie czasu wstrzemięźliwości na kolejny – trzeci – rok. Książę poczuł się oszukany, wszak liczył, że Kinga wyda na świat potomka, przyszłego następcę tronu, zapewniając tym samym stabilną sytuację w księstwie krakowskosandomierskim, ona tymczasem unika małżeńskie pożycia. Zagroził nawet, że jeśli Kinga nie porzuci swych pobożnych zamysłów, on sprowadzi na dwór książęcy… nałożnice. Księżna bardzo cierpiała z tego powokonkatedra-ostrowwlkp.pl

du tym bardziej, że w tej sprawie nie mogła liczyć na wsparcie ze strony Grzymisławy, matki Bolesława, która bardzo pragnęła mieć wnuka; na potomstwo ze strony pary książęcej oczekiwali także baronowie zgromadzeni w książęcej radzie. Kinga nie traciła nadziei i w tym trudnym czasie wiele modliła się za wstawiennictwem św. Jana Chrzciciela, jeszcze bardziej umartwiała swe ciało i z większym oddaniem służyła biednym i chorym. Jednego razu w czasie modlitwy objawił się jej Jan Chrzciciel, zapowiadając odmianę postawy jej małżonka. Cierpliwe znoszenie przytyków członków książęcego dworu opłaciło się i Kinga uzyskała to, czego pragnęła. Książę zgodził się zrezygnować z korzystania z praw małżeńskich i święta do końca życia zachowała nienaruszony skarb dziewictwa. Wniosek? W świętej sprawie, trzeba być upartym, mimo przeciwności! PANI I SIOSTRA Po śmierci Bolesława Wstydliwego księżna Kinga z całą swobodą zaczęła realizować projekt fundacji klasztoru klarysek w Starym Sączu. Przyszłemu klasztorowi zapisała miasto Sącz wraz z 29 przylegającymi doń wsiami, nadając także prawo poboru cła oraz przekazując wszelkie prawa administracyjne i sądownicze, jakie dotychczas przysługiwały jej jako Pani Ziem Sądeckich. Nim jednak Kinga rozpoczęła prawdziwe życie zakonne, czuwała nad budową konwentu i administrowała dobrami klasztornymi. Ponadto zatroszczyła się o odpowiednią opiekę duchową dla sióstr, sprowadzając do Sącza franciszkanów, którzy nota bene przysporzyli Kindze niemało kłopotów. Mimo, że księżna zapewniła im odpowiednie uposażenie, bracia okazywali niezadowolenie, że muszą usługiwać „bogatym” klaryskom. Kiedy Kinga wprowadziła zwyczaj śpiewania pewnych części podczas Mszy świętej, bracia oburzeni wyszli z kościoła (dotychczas tylko im przysługiwał ten przywilej). Nie dość na tym. Oskarżyli Kingę o romans ze spowiednikiem, ojcem Boguchwałem. Niestety, prowincjał uwierzył tym niecnym pomówieniom i kazał Boguchwałowi opuścić Sącz. Kinga z pokorą przyjęła decyzję przełożonego i ufając w Bożą opiekę, czekała aż sprawa sama się wyjaśni, co też się stało. Księżna zabiegała (zgodnie z zaleceniami synodu zwołanego przez biskupa Jakuba Świnkę) o krzewienie

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

11

ciąg dalszy na str. 12

UPARTA PANNA

Obraz św. Kingi z 1686 r. w kościele klasztornym w Starym Sączu | fot. Wikipedia

zaludnienia tych ziem. Na tym nie koniec. Kinga nie tolerowała nieładu i niesprawiedliwości. Brała w obronę słabszych i pokrzywdzonych. W wielu przypadkach księżna interweniowała osobiście, zjawiając się przed odpowiednim trybunałem sędziowskim. Niestety, książę Bolesław łatwo dawał się przekupić i niezbyt pilnie wnikał w decyzje sędziów, co było przyczyną wielu krzywdzących wyroków, uderzających zwłaszcza w najniższe warstwy społeczeństwa. Poza tym (ale to już chyba fakt powszechnie znany) za jej przyczyną wznowiono eksploatację soli kamiennej w Bochni i Wieliczce. Przy pomocy doświadczonych górników, sprawdzonych z obcych krajów, udało się odnaleźć bogate złoża soli i rozpocząć jej wydobywanie, co przyczyniło się z kolei do zasilenia królewskiego skarbca. Jak widać, szczera pobożność nie czyni człowieka apatycznym, wprost przeciwnie: pobudza do działania!


dokończenie ze str. 11

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019

polskiej kultury u Pań Klarysek. Do klasztoru zaczęto przyjmować nie tylko szlachcianki, ale także proste dziewczęta, które nie znały i nie rozumiały łaciny. Dla nich to wprowadziła Kinga pacierze w języku polskim oraz zabiegała, by także kazania i konferencje dla zakonnic były głoszone po polsku. Wreszcie po uporządkowaniu spraw materialnych, Kinga pod koniec 1288 roku rozpoczęła życie zakonne. Zrezygnowała z dotychczas przysługujących jej praw i przeszła pod posłuszeństwo miejscowej ksieni. Jako siostra Kinga odznaczała się wieloma cnotami: z żywą wiarą oddawała się modlitwie, ściśle przestrzegała milczenia i chętnie – za wzorem św. Klary – usługiwała siostrom chorym i słabszym. Jak zaświadczają źródła, wiele sióstr, które często w tym czasie wstępowało bez powołania, poruszone jej przykładem, odmieniało swe postępowanie. Odsuwały się od tworzenia plotek, snucia intryg i doszukiwania się diabła na główce szpilki.

UŚMIECH PROBOSZCZA (Anegdoty „z zakrystii”, cz. 3) Na egzaminie z etyki ksiądz profesor pyta kleryka: − Co to jest oszustwo? − Oszustwem będzie – odpowiada kleryk – jeśli nie zdam egzaminu. − A to dlaczego? − pyta zdziwiony egzaminator. Na to kleryk: − Oszustwa bowiem dopuszcza się ten, kto wykorzystuje nieświadomość drugiej osoby ze szkodą dla niej.

Kinga była niestrudzona w udzielaniu siostrom duchowych rad i napomnień, zachęcaniu ich do okazywaniu sobie wzajemnie życzliwości i czynienia pokuty. Do ulubionych praktyk modlitewnych św. Kingi należały Droga Krzyżowa i nabożeństwo ku czci Siedmiu Boleśni NMP. Jeszcze jako księżna Kinga często rozważała Mękę Pańską, wypraszając u Boga miłosierdzie dla grzeszników. W zakonie, co piątek, biczowała się rózgami i parzyła swe ciało zapaloną świecą. A w jej oratorium co dzień paliło się pięć świec ku czci pięciu ran Chrystusa. W soboty ograniczała swój posiłek do kawałka suchego chleba i odrobinie wody. Co dzień podczas śpiewanej przez siostry antyfony ku czci NMP Ave stella matutina leżała krzyżem w chórze zakonnym. To zupełne zaufanie w miłość Chrystusa do człowieka i dziecięce oddanie się Maryi, zaowocowało w życiu Kingi wysokim stopniem świętości. Ona kochała całym sercem! Siostry Klaryski Kapucynki

W czasie spowiedzi u franciszkanina penitent wyznał, że krytykował swojego biskupa, na co zakonnik dał mu naukę, by zawsze był dobry dla każdego, a za pokutę zadał modlitwę różańcową. Innym razem, kiedy, spowiadając się u dominikanina, powiedział, że krytycznie wyrażał się przed znajomymi o swym biskupie, usłyszał z ust zakonnika naukę o konieczności szanowania autorytetu kościelnego, a jako pokutę odmówienie litanii. W końcu penitent trafił do jezuity, przed którym również przyznał się do krytykowania decyzji biskupa. Na to jezuita odpowiedział: − Ty się nie chwal, jaki jesteś odważny, tylko wyznawaj swoje grzechy! Do Zakonu Kaznodziejskiego zgłosił się pewien młodzieniec. Prowincjał poprosił więc kilku dominikanów o przeprowadzenie rozmów z kandydatem i wystawienie o nim opinii. Wszyscy określili go zgodnie i zarazem zwięźle: − Bardzo pobożny, ale głupi. Prowincjał zatem postanowił nie przyjmować kandydata, co uzasadnił następująco: − Pobożność może minąć, a głupota zostanie!

Przewodzący komisji egzaminacyjnej, profesor jezuita, pokazując rozłożone na stoliku karteczki z pytaniami, prosi jezuickiego kleryka, zdającego egzamin, o wybranie pytania. Kleryk wybiera, czyta i niezadowolony z wyboru pyta, czy może wybrać jeszcze raz. Przewodniczący komisji pozwala. Kleryk po krótkim zastanowieniu wybiera kolejną karteczkę i znów nieukontentowany prosi o jeszcze jedną możliwość wyboru. Otrzymuje pozwolenie i, przebierając, wyciąga pytanie. Ogląda, czyta i nieco błagalnym głosem zwraca się do przewodniczącego: − Przepraszam bardzo, nie chciałbym być nachalny, ale czy mogę wybrać jeszcze raz? − Proszę indeks – mówi profesor i, ku zdziwieniu całej komisji, wpisuje do indeksu trójkę. − Jak to? – dziwią się członkowie komisji – nie udzielił odpowiedzi na żadne pytanie, a ojciec profesor postawił mu trójkę? − Musiał coś wiedzieć, bo szukał – odpowiedział profesor. 12

CZERWIEC 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019

Wiesz, że Cię kocham

Hasło tegorocznego XXIII Spotkania Młodych na polach lednickich, które odbyło się w sobotę 1. czerwca nawiązywało do słów najbardziej znanej pieśni spotkań „Tak, tak Panie”, które wypowiedział św. Piotr nad jeziorem Galilejskim. Inspiracją do nadania tego hasła były też często powtarzane przez o. Jana Górę OP słowa „Człowiek jest mocny wtedy gdy wie, że jest kochany”. Grupa, która wyruszyła z naszej parafii liczyła 50 osób, a towarzyszył nam ks. Paweł Wczesny. Spotkanie na Lednicy rozpoczęliśmy wejściem przez namiotową „recepcję”. Tam każdy zgłoszony uczestnik otrzymuje pakiet przygotowany na dane spotkanie. Zawsze jest to śpiewnik lednicki oraz tzw. symbole spotkania. Otrzymaliśmy książeczka o spowiedzi, zatytułowana „Poznaj moje serce”. Jej treść, będąca przygotowaniem do rachunku sumienia oraz do sakramentu pokuty miała przybliżyć uczestnikom spotkania jak ważny jest ten sakrament, jak bardzo potrzebujemy zarówno spowiedzi, jak i Eucharystii. Drugim symbolem spotkania była pieczęć z siglum pochodzącym z Pieśni nad Pieśniami (8, 6-7). Miała ona przypominać o sakramentach chrztu i bierzmowania, w których każdy został opieczętowany Duchem Świętym oraz symbolizować miłość Bożą położoną „jak pieczęć na twoim ramieniu” (Pnp 8,6). W południe zebrani na polach odmówili wspólnie modlitwę Anioł Pański. Następnie odbywały się próby zespołu Siewcy Lednicy, scholi lednickiej oraz tancerzy (wśród nich kilka osób z naszej grupy), w które także z wielką energią zaangażowało się wielu obecnych w sektorach młodych ludzi. Mogliśmy wtedy przypomnieć sobie słowa i układy taneczne do pieśni lednickich z poprzednich lat, a także nauczyć się tegorocznego hymnu „Podnoszę głowę”. W międzyczasie na rozległym polu spowiedzi można było także skorzystać z sakramentu pokuty. O godzinie 15:00 odbyła się wspólna śpiewana Koronka do Bożego Miłosierdzia. Po niej Drogą III Tysiąclecia przeszła tradycyjna lednicka procesja „Tylko Orły” podczas której mieliśmy także okazję zobaczyć popisy konkatedra-ostrowwlkp.pl

samolotowej Grupy Akrobacyjnej ŻELAZNY, malującej na niebie serce oraz patriotyczne symbole. Po procesji nastąpiło oficjalne rozpoczęcie spotkania. Na początek uczestnicy wsłuchiwali się w rozważania dotyczące relacji z Bogiem w kontekście tegorocznego hasła. Myśl przewodnia miała uzmysłowić uczestnikom jak bardzo jesteśmy przez Boga kochani. Tak jak we wspomnianej już rozmowie z Piotrem Jezus nie pyta nas o nasze osiągnięcia, zwycięstwa, ani o upadki i słabości interesuje Go przede wszystkim nasze serce i to czy z głębi duszy i serca możemy powiedzieć „Panie, Ty wiesz że Cię kocham”. Dlatego jedną z głównych oficjalnych części spotkania było rozważanie o spowiedzi i następujące po nim rozważanie o Eucharystii. W trakcie tych rozważań siostry zakonne obecne na spotkaniu otrzymały od biskupów znak pojednania i szły do tłumów przekazując go dalej każdej spotkanej osobie. W tym miejscu często padały słowa pochodzące z refrenu tegorocznego hymnu „wiem, że mnie kochasz”. Ponadto, wszyscy zgromadzeni modlili się z wyciągniętymi nad kapłanami dłońmi, prosząc o umocnienie i Boże światło w ich pracy duszpasterskiej, szczególnie zaś w posłudze w konfesjonale. To, że jesteśmy pieczęcią na sercu i ramieniu Boga, odkrywali przed nami ojcowie dominikanie głoszący we dwóch homilię podczas Mszy św. Gdy jest nam trudno, gdy czasami opuszcza nas chęć życia, wtedy Jezus walczy za nas. - Skąd to wiemy? - pytali ojcowie. - Bo skofot. Nicoletta Olejniczak ro jest tak dużo sił, które ciągną nas w dół, a my wciąż stoimy i nie upadamy, to ile musi być tej Miłości, która chce nas podtrzymać, mimo że my może wcale jej nie dostrzegamy - mówili. Spotkanie zakończyło się wyborem Chrystusa na Pana i Zbawiciela, które zostało poprzedzone przesłaniem papieża Franciszka oraz adoracją Najświętszego Sakramentu. Po błogosławieństwie, o północy, uczestnicy przechodzą przez Bramę Rybę, symbolicznie potwierdzając wybór. I tak spotkanie odbywające się w Dniu Dziecka, w którym Bóg Ojciec tak mocno i często przypominał swoim dzieciom, że nas kocha najmocniej na świecie dobiegło końca.

facebook.com/konkatedra

Nicoletta Olejniczak

twitter.com/konkatedra

13


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019

Kwadrans przed Przenajświętszym Musisz Mnie o coś prosić dla kogoś? Powiedz Mi jego imię, a następnie - co byś chciał, żebym teraz dla niego uczynił. Proś o wiele, nie wahaj się prosić. Mów do Mnie prosto i otwarcie o biednych, których zamierzasz pocieszyć; o chorych, których cierpienia ty widzisz; o zbłąkanych, dla których gorąco pragniesz powrotu na prawdziwą drogę. Powiedz mi o wszystkich chociaż jedno słowo. A dla ciebie - czyż nie potrzebujesz dla samego siebie jakiejś łaski? Powiedz Mi otwarcie, czy może jesteś dumnym, samolubnym, niestałym, niestarannym... i poproś Mnie, żebym ci przyszedł z pomocą w twoich nielicznych czy też licznych wysiłkach, które podejmujesz, by się pozbyć tych wad. Nie wstydź się! Jest wielu sprawiedliwych, wielu świętych w niebie, którzy popełniali dokładnie te same błędy. Ale oni prosili pokornie... i z biegiem czasu zobaczyli, że są od tego wolni. Nie zwlekaj prosić też o zdrowie, o szczęśliwe zakończenie twoich prac, interesów czy studiów. To wszystko mogę ci dać i daję. A Ja życzę sobie, żebyś Mnie o to prosił, jeśli się to nie zwraca przeciwko twojemu uświęceniu, natomiast jemu sprzyja i je wspiera. Czego ci akurat dzisiaj potrzeba? Co mogę dla ciebie uczynić? Gdybyś ty wiedział, jak bardzo pragnę ci pomóc! Czy masz w tej chwili jakiś plan? Opowiedz Mi o nim. Czym się zajmujesz? O czym myślisz? Co mogę uczynić dla twojego brata, dla twojej siostry, twoich przyjaciół, twojej rodziny, dla twoich przełożonych? Co ty chciałbyś dla nich uczynić? A co do Mnie - czy nie masz życzenia, żebym był uwielbiany? Czy zechciałbyś swoim przyjaciołom uczynić coś dobrego, im, których ty może bardzo kochasz, ale oni żyjąc nie myślą o Mnie? Powiedz Mi: co dzisiaj budzi nadzwyczaj twoją uwagę? Czego pragniesz z utęsknieniem? Jakie środki posiadasz, aby to osiągnąć? Powiedz Mi o twoim nieudanym przedsięwzięciu, a Ja powiem ci przyczyny niepowodzenia. Czy nie chciałbyś Mnie dla siebie pozyskać? Może czujesz się samotnym lub źle usposobionym? Opowiedz Mi w szczegółach, co cię smuci. Kto cię zranił? Kto obraził twoją miłość własną? Kto ciebie znieważył? Informuj Mnie o wszystkim, a wnet dojdziesz tak daleko, że powiesz, iż za Moim przy14

kładem wszystko darujesz i wszystko zapominasz. Za nagrodę otrzymasz Moje pocieszające błogosławieństwo. Może się boisz? Czy odczuwasz w swojej duszy owo nieokreślone przygnębienie, które wprawdzie jest bez podstaw, ale mimo to nie przestaje rozrywać ci serca? Rzuć się w ramiona Mojej Opatrzności! Jestem przy tobie, u twojego boku. Ja wszystko widzę, wszystko słyszę i w żadnym momencie nie zostawię cię. Czy odczuwasz antypatie u ludzi, którzy cię przedtem lubili, a którzy cię teraz zapomnieli, od ciebie się odwrócili mimo, że z twojej strony nie było najmniejszego powodu do tego? Poproś za nich, a Ja ich przywrócę do twojego boku, jeżeli nie staną się zawadą dla twojego uświęcenia. A czy nie masz czasem jakiejś radosnej wiadomości dla Mnie? Dlaczego nie pozwalasz Mi w niej uczestniczyć? Przecież jestem twoim przyjacielem. Opowiedz Mi, co pokrzepiło twoje serce i wywołało twój uśmiech w okresie od twoich ostatnich odwiedzin u Mnie? Być może miałeś przyjemne zaskoczenia, może otrzymałeś szczęśliwe wiadomości, list, sympatie, może przezwyciężyłeś trudności, wyszedłeś z sytuacji bez wyjścia? To wszystko jest Moim dziełem. Ty masz Mi po prostu powiedzieć: „Dziękuję, mój Ojcze!” A czy nie chcesz Mi nic obiecać? Ja czytam w głębi twojego serca. Ludzi można łatwo zmylić, ale nie Boga. Mów więc otwarcie do Mnie. Czy jesteś zdecydowany nie poddawać się więcej wiadomej okazji do grzechu, zrezygnować z rzeczy, która ci szkodzi, nie czytać książki, która pobudza twoją wyobraźnię, nie przestawać z człowiekiem, który zmącił spokój twej duszy? Czy będziesz znowu łagodnym, miłym i usłużnym wobec tego człowieka, którego miałeś do dziś za wroga, bo ci się sprzeniewierzył? Więc dobrze, powracaj teraz znowu do twojego zajęcia, do twojej pracy, do twoich studiów. Ale nie zapominaj kwadransu, który przeżywaliśmy razem. Zachowaj - jak dalece możesz - milczenie, skromność, wewnętrzne skupienie, miłość bliźniego. Kochaj Matkę Moją, która i twoją jest. I przyjdź znowu z sercem przepełnionym jeszcze większą miłością i jeszcze bardziej oddanym Mojemu Duchowi. Wtedy znajdziesz w Moim Sercu codziennie nową miłość, nowe dobrodziejstwa i nowe pocieszenia. myśli podane przez św. Antoniego Marię Claret

CZERWIEC 2019


Boże Ciało

W uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej z kościoła św. Antoniego do Konkatedry, ulicami miasta, przeszła procesja eucharystyczna. Procesji przewodniczył biskup senior Stanisław Napierała. Przy czterech ołtarzach zlokalizowanych przy ul. Raszkowskiej oraz na Rynku modlono się i słuchano czytań z Ewangelii, tematycznie związanych z Eucharystią. W 1934 roku w Ostrowie oddano miasto opiece Najświętszego Serca Jezusowego. Co roku na Rynku władze miasta ponawiają akt oddania, które wygłosił przewodniczący Rady Miejskiej Jarosław Lisiecki. Procesja eucharystyczna zakończyła się przy Konkatedrze udzieleniem błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem na cztery strony świata, po którym pierwszy biskup kaliski Stanisław Napierała celebrował Eucharystię. Podczas homilii biskup Napierała wyjaśniał, czym jest uroczystość Bożego Ciała. – Święto Bożego Ciała, które pozwala oddać cześć i uwielbienie Chrystusowi w Eucharystii nie tylko w naszych świątyniach, lecz także publicznie i społecznie. Wskazywał, że jest to czas radości, zachęcając do przemyśleń. – Boże Ciało to uroczystość zamyślenia, zamyślenia wokół naszej wiary, zwłaszcza dziś wobec zagrożeń walczącego ateizmu uderzającego w moralność i w Kościół. Boże Ciało to uroczystość obecności Boga pośród nas – mówił biskup. Dodał, że Bóg urzeczywistnia się każdego dnia podczas Eucharystii. Biskup-senior zaznaczył, że w uroczystość Bożego Ciała, Bóg przechadza się ulicami miast, osiedli, wsi. Zachęcał by ten dzień był radosny. Bp Napierała podkreślał, że Bóg troszczy się o każdego człowieka. Zaznaczył, że człowiek robi sobie wielką krzywdę oddalakonkatedra-ostrowwlkp.pl

jąc się od wiary. – Jaką szkodę wyrządza sobie człowiek, gdy od wiary odstępuje. Odstępstwo od Boga, odstępstwo od wiary, jak pokazuje doświadczenie, to katastrofa, katastrofa duchowa. Niestety zagraża współczesnemu światu, zagraża naszej Ojczyźnie. Jest jak nowotwór złośliwy, niszczy żywe tkanki organizmu człowieka, w społeczeństwach, w państwach – mówił celebrans. Bp Stanisław Napierała mówił o rozprzestrzeniającym się ateizmie. – Ateizm na początku ukryty, nieśmiały, z czasem coraz odważniej sobie poczyna. Zaczął narzucać swój światopogląd. Światopogląd bez Boga. Niektóre środowiska zaczęły go traktować, jako swego partnera. Rozpanoszył się i poczuł się silny. Rozplenił się jak bakteria. Wskazywał, że narzuca ludziom życie bez Boga i walczy z ludźmi wierzącymi. Podkreślał, że Kościół prowadzi do zbawienia. Wskazywał nauczanie papieża-emeryta Benedykta XVI. – Pan Jezus, jak mówił papież Benedykt XVI, porównał Kościół do pola, na którym rośnie dobre ziarno. Ziarno, które zasiał Bóg, ale rosną też chwasty, które potajemnie zasiał nieprzyjaciel. A jednak pole pozostaje Bożym polem. Przez wszystkie czasy będzie na nim rósł Boży zasiew, chociaż zanieczyszczone złem. Biskup Stanisław wskazał, że jest to dzieło diabła. To szatanowi zależy na tym, by Kościół zdyskredytować. – Dlaczego szatan zieje taką nienawiścią do Kościoła. Bo Kościół jest fundamentem Boga żywego w ciągu wszystkich czasów. Kościół rozbija walczący ateizm. On wołał, woła i będzie wołał, że jest Bóg. Jest inny jeszcze świat niż ten ziemski, jest niebo – podkreślił. Mszę św. sprawowali proboszczowie parafii ostrowskich. Obecny był również bp Teofil Wilski. Na zakończenie Eucharystii podziękowania złożył ks. kan. Krzysztof Nojman. Głos zabrał jeszcze biskup Stanisław, który również podziękował za tą wspólną uroczystość. – Kochajcie to miasto, kochajcie je napraw-

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

15

ciąg dalszy na str. 16

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019


dokończenie ze str. 15

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019

dę. Żeby tym pierwszym obywatelem był Jezus Chrystus. Biskup podzielił się swoimi obawami – Ostrowianie pamiętajcie, bo również do tego miasta próbują wkraść się rozmaite wynaturzenia. Bo został podważony obiektywny fundament wartości. Dlatego wszystko wolno dobro -zło, prawda-fałsz, kłamstwo, normalne-nienormalne. Jest wolność, demokracja, kto ci zabroni. Wolno, wszystko wolno, ale zła nie. Dzisiaj się tego nie rozróżnia. Bywa, że w takich wspaniałych miastach z tradycjami wielkimi, wdzierają się jakieś elementy i zaczynają w imię nowoczesności i postępu głosić rozmaite wynaturzenia – mówił

pierwszy biskup kaliski Stanisław Napierała. Biskup Stanisław Napierała wraz z bp Teofilem Wilskim udzielili pasterskiego błogosławieństwa. Na zakończenie zaśpiewano „Bożę, coś Polskę”. W uroczystościach Bożego Ciała uczestniczyli kapłani z ostrowskich parafii, przedstawiciele władz miasta, poczty sztandarowe, chóry: Chór Nauczycielski im. Stanisława Wiechowicza, Chór Męski ECHO, chór Konkatedralny pw. św. Grzegorza, a także Ostrowska Orkiestra Koncertowa, dzieci sypiące kwiatki, dzieci pierwszokomunijne oraz bardzo licznie zgromadzeni wierni. JR

Odrodzenie

XIV wiek przyniósł powiew świeżości do Włoch. Ten sam powiew w Polsce narodził się około dwóch wieków później. Mowa oczywiście o renesansie, szerzej znanym jako odrodzeniu. Nazwa związana jest z wieloma aspektami historyczno-społecznymi, ale odnosi się głównie do odrodzenia człowieka. Popularny w renesansie antropocentryzm, skupiał się na szeroko pojętych potrzebach ludzi, związanych między innymi z religią. Mimo kryzysu papiestwa, ludzie pragnęli odradzać się w chrześcijańskich tradycjach, a motywy biblijne zdominowały kulturę, głównie włoskie malarstwo.

Czołowi przedstawiciele renesansu mają w swoim dorobku prace poświęcone wydarzeniom z Biblii. Leonardo da Vinci, człowiek nauki, wielki twórca, żyjący na przełomie XV i XVI wieku, najbardziej znany jest z prac, które nasycone są symbolami. „Ostatnia Wieczerza” (1494-1498), dobrze znana na całym świecie, przedstawia Pana Jezusa w otoczeniu Apostołów podczas ostatniego wspólnego posiłku przed ukrzyżowaniem. Kunszt da Vinciego można do dzisiaj podziwiać w refektarzu klasztoru dominikanów przy kościele Santa Maria delle Grazie w Mediolanie. Warto się tam wybrać, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że dzieło z biegiem lat blaknie, choć restaurowanie ma temu zapobiegać. Obok da Vinciego, kolejnym renesansowym geniuszem był także Michał Anioł Buonarotti. Poza „Pietą”, rzeźbiarskim mistrzostwem, autor słynie również z fresków znajdujących się w Kaplicy Sykstyńskiej. „Stworzenie Adama” (1511) jest równie znane, co wspo16

mniana wcześniej „Ostatnia Wieczerza”. Przedstawienie Stwórcy, który daje życie Adamowi, a jednocześnie otoczony jest aniołami, pokazuje jego potęgę, wyższość nad człowiekiem i nieograniczoną władzę. Z dzieła wyłania się oczywiste przesłanie – miłosierny Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, abyśmy chwalili Jego imię i byli wdzięczni za stworzenie dla każdego z nas odrębnej historii. Potęgę Boga przedstawiają także dzieła poruszające tematykę sądu ostatecznego. Kolejny renesansowy artysta, Hans Memling, stworzył tryptyk „Sąd Ostateczny” (1467-1471) przedstawiający scenę, w której ludzie dzieleni są na tych zsyłanych do piekła i na tych, którzy zasłużyli na życie wieczne w niebie. Rafael Santi i Sandro Botticelli, kolejne wielkie nazwiska świata sztuki, skupili się na życiu Jezusa Chrystusa. Santi stworzył obraz zatytułowany „Przemienienie Pańskie” (1516-1520), Botticelli zaś, „Opłakiwanie Chrystusa” (1490-1500). Uwielbienie Boga nie było obce także polskiemu

poecie, który w Pieśni XXV, lepiej znanej, jako „Czego chcesz od nas Panie za twe hojne dary?”, wyraża zachwyt i wdzięczność za okazaną łaskę życia. Mowa oczywiście, o Janie Kochanowskim, który w utworze mówi o Stwórcy z najwyższą czcią, dziękując za dobrodziejstwo, stworzenie człowieka oraz całego świata. Pieśń Kochanowskiego ma charakter hymnu, a autor zwraca się bezpośrednio do samego Boga – kreatora świata, który zesłał człowiekowi wielką łaskę w postaci życia. Wiktoria Wasielewska

CZERWIEC 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019

Strażowa pielgrzymka Po raz trzydziesty czwarty członkowie Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa udali się na pielgrzymkę na Jasną Górę. Wspólnota działająca przy ostrowskiej Konkatedrze już nie organizuje wspólnego wyjazdu ze względu na stan zdrowia wielu członków, jednak są wśród nas tacy, którzy wyruszają indywidualnie. W sobotę 15 czerwca pielgrzymi Arcybractw z całej Polski spotkali się w wypełnionej po brzegi sali o. Kordeckiego, aby odśpiewać hymn Straży, wysłuchać listu Dyrektora Generalnego Arcybractwa Juana Jose Infantesa Borroso z Hiszpanii. Następnie ks. Jacek Pędziwiatr, rzecznik prasowy diecezji bielsko-podlaskiej i dyrektor tamtejszego radia, wygłosił referat stanowiący informację z trzydniowych rekolekcji dla zelatorów. Omówił stosunek Matki Boskiej do Jezusa w różnych sytuacjach i odnosił to do postępowania nie tylko członków Straży, ale także do każdego człowieka. Potem nastąpiła prezentacja płyty Nieziemscy Michała Niemca i wspólne śpiewanie. Konieczna była przerwa na posiłek. O 13.30 ruszyła Droga Krzyżowa na Wałach Jasnogórskich prowadzona przez ks. Stanisława Łątkę dyrektora diecezji tarnowskiej. Rozważania przygotowali i odczytali zelatorzy z różnych ośrodków w Polsce. Wspólnie modliliśmy się koronką do Miłosierdzia Bożego, po której na jasnogórskim szczycie odprawiona została Eucharystia pod przewodnictwem księdza biskupa Stanisława Salaterskiego z udziałem

Ocalmy tradycję naszych przodków

Pierwszy klasztor Franciszkanów w Wielkopolsce powstał w Kaliszu w 1257 roku, natomiast w 1602 roku powstaje Zakon Franciszkanów Świeckich przy tym klasztorze. W 1882 roku grupa 10 członków przenosi się do Ostrowa Wielkopolskiego, aby przy kościele farnym utworzyć wspólnotę ZFŚ. Przez lata ilość członków rosła i malała. Dziś jest to około 20 osób, w głównej mierze w podeszłym wieku i ze słabym stanem zdrowia. Nasze obowiązki wynikające z obecności w Zakonie nie są ciężkie, mimo, że są podobne do zakonników. Różnicą jest to, że nie mieszkamy w klasztorze. Spotykamy się zawsze w pierwszy czwartek miesiąca po adoracji oraz w trzeci czwartek po Mszy o godz. 8.00. Dodatkowo uczestniczymy w uroczystościach wspomnienia św. Franciszka, św. Klary czy błog. Salawy. Codziennie odmawiamy modlitwy z brewiarza. Poza tym obowiązują nas zasady pomocy bliźnim, zachowaniem i postępowaniem mamy pokazywać dobro katolika. W lipcu spotykamy się w Częstochowie, gdzie część wspólnot odbywa rekolekcje przed wspólnym spotkaniem. Naszej działalności patronuje zakonnik z klasztoru w Jarocinie. Straż Honorowa Najświętszego Serca Pana Jezusa konkatedra-ostrowwlkp.pl

ponad pięćdziesięciu księży. W homilii celebrans przypomniał zasłużonych członków Straży oraz zaapelował o zainteresowanie się powołaniami do tak ważnego dla nas wszystkich Zakonu. Podczas pielgrzymki przyjęto nowych członków do Arcybractwa, które zazwyczaj odbywają się w parafiach. Wręczono 38 dyplomów nowym członkom oraz dwa dyplomy dla nowych zelatorów. Kolejnym punktem było nabożeństwo czerwcowe, a także Apel Jasnogórski z rozważaniami wygłoszonymi przez ks. bpa Salaterskiego. Po nim nastąpił adoracja Najświętszego Sakramentu i różaniec prowadzone przez członków Arcybractwa. O godz. 23.00 odprawiona została Msza Święta sprawowana przez Dyrektora Krajowego Arcybractwa ks. Józefa Gawła. Na zakończenie odśpiewano uroczyste Te Deum. eRBe

powstała w maju 1932 roku. Były okresy, gdy liczyła po wiele setek członków. Każdy członek wybiera jedną godzinę, w czasie której łączy się myślami z Chrystusem. Swoim postępowaniem musi dawać świadectwo innym ludziom jak właściwie postępować, zgodnie z naukami Jezusa. Spotykania odbywają się w pierwszy piątek miesiąca na Mszy św. poświęconej wynagradzaniu Panu Jezusowi za grzechy nasze i całego świata. Takie Msze św. odbywają się w całym kraju, w poszczególnych wspólnotach. Po Eucharystii spotykamy się, by wspólnie rozważać zagadnienia religijne z naszym opiekunem duchowym. Krajowe spotkanie odbywa się w połowie czerwca w Częstochowie. Obecnie nasza wspólnota liczy około 30 osób. Czy chcielibyśmy aby te organizacje zniknęły z naszego życia? W naszej parafii istnieje wiele wspólnot, w tym te z wieloletnią historią. Pomyślmy czy nie warto włączyć się do działalności tych organizacji. Czy wśród setek parafian nie znajdą się chętni do prowadzenia dalszej działalności, aby tradycja i praca naszych przodków nie zanikła? FZŚ ma gablotę przy ołtarzu św. Antoniego, a Straż przed wejściem do kościoła. Zachęcamy do wstąpienia w nasze szeregi.

facebook.com/konkatedra

eRBe

twitter.com/konkatedra

17


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019

KOCHANE DZIECI Pan Jezus ukrył się pod postacią chleba i w tej postaci pozostał wśród nas. Każdego dnia możemy przyjmować Go do naszych serc. Pamiątkę ustanowienia Najświętszego Sakramentu Kościół obchodzi w Wielki Czwartek, jednak od XIII wieku Kościół obchodzi osobną uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (zwaną potocznie Bożym Ciałem), aby podziękować Chrystusowi za ten niezwykły dar w odpowiednio uroczysty sposób. Zapewne braliście udział w procesji Bożego Ciała i pamiętacie w jakim porządku ona się odbywała.

Odszukajcie w Piśmie Świętym fragment Mk 14, 22-24 i uzupełnijcie brakujące słowa. Możecie poprosić rodziców o pomoc: A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im mówiąc: «Bierzcie, to jest ............... ..................moje». Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: «To jest moja ..................... Przymierza, która za wielu będzie wylana. Odczytaj co drugą literę zaczynając od pierwszej kratki. Podpisz i pokoloruj obrazek:

.............................................................................................................................

Uporządkujcie osoby biorące udział w procesji we właściwej kolejności, a następnie narysujcie procesję Bożego Ciała: .......pozostali wierni .......ministranci niosący krzyż

........mężczyźni niosący baldachim, a pod nim kapłan z Najświętszym Sakramentem w monstrancji

.......dziewczynki sypiące kwiaty

........chłopcy dzwoniący dzwoneczkami

.......ludzie niosący sztandary i feretrony

Anna Kierzek

18

CZERWIEC 2019


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019

Odeszli do Wieczności... Janiak Krystyna Jankowska Wanda Miechowiak-Fijałkowska Ewa Walczak Zofia Banasiak Teresa Kolasniewski Ryszard Stempniewicz Anna Krakowska Aleksandra Kajewska Teresa

Michalska Krystyna Kowalska Barbara Stangret Wanda Walczak Bogdan Lamek Grażyna Troszczyński Adam Mucha Ewa Czekalski Jordan Wiertelak Halina

Sakrament chrztu przyjęli... Luboński Jan Krajewska Mia Lubecki Oskar Kopras Wiktor Dera Victor Portasiak Jagna Juszczak Oliwia Wołoszyn Igor Mierzchała Tomasz Bartkowiak Gabriel

(w I-sze soboty m-ca biuro parafialne dla narzeczonych nieczynne)

konkatedra-ostrowwlkp.pl

Zaradny Dominik i Ciupka Angelika Mikołajczak Jakub i Płócienniczak Natalia

W niedzielę: • Konkatedra: 7.00, 8.15, 9.30, 10.45 (z udziałem dzieci), 12.00, 13.15 (z wyjątkiem wakacji i Wielkiego Postu), 18.00 (z udziałem młodzieży), 20.30. • s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna: 8.00 • s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora: 8.00 Od poniedziałku do piątku: • Konkatedra: 7.00, 8.00, 17.30 (z wyjątkiem stycznia i wakacji), 18.30.

• s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna: 6.30 • s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora: 7.00

skanuj telefonem!

- poniedziałek w godz. 9.00-12.00 - wtorek w godz. 9.00-12.00, 16.00-18.00 - środa w godz. 9.00-12.00 - czwartek w godz. 9.00-12.00 - piątek w godz. 9.00-12.00, 17.00-19.00 - sobota w godz. 9.00-10.00 - sprawy przedślubne sobota w godz. 10.00-12.00

czynna w biurze parafialnym w piątki od godz. 18.00 (tel. 793 266 798)

Sakramentalny związek małżeński zawarli...

Msze Święte

BIURO PARAFIALNE

PORADNIA RODZINNA DLA NARZECZONYCH I RODZIN

Kropop-Hornik Colin Przybylska Oliwia Mieżyński Mikołaj Boguta Nicola Turkiewicz Laura Zimniak Gabriela Wachowska Patrycja Stodolny Nikodem Stodolna Maja Szusterkiewicz Tomasz

Hadaś Kazimiera Zawieja Halina Kupczyk Józef Myszkowska Maria Banaszak Teresa Matyaszczyk Michał

W soboty: • Konkatedra: 7.00, 8.00, 18.30.

konkatedra-ostrowwlkp.pl

NUMER KONTA PARAFIALNEGO SANTANDER BANK POLSKA: 88 1090 1160 0000 0000 1601 0496

Zespół Redakcyjny: ks. Marcin Kierzek (red. nacz.), diakon Witold Morozowicz, Jerzy Grzegorski, Renata Jurowicz, Justyna Sprutta, Ewa Kotowska-Rasiak, Anna Kierzek, Jacek Ryczkiewicz i inni. Kolportaż: Marcin Roszczak. Rycina Konkatedry ze zbiorów firmy Wienerberger.

Wydawca: Parafia Konkatedralna pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim. gazetka@konkatedra-ostrowwlkp.pl Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania nadesłanych artykułów. Gazetka przeznaczona do użytku wewnętrznego

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

19


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2019 (238) czerwiec by Konkatedra - Issuu