Nr 2/2019 (237) WIELKANOC
Pismo parafii pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2019
„Chrystus prawidziwie zmartwychwstał. Alleluja! Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki. Alleluja!”
Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa najważniejszą tajemnicą naszej wiary. Z radością głosimy, że On żyje i nieustannie nas swoją łaską i mocą obdarza. Na radosne przeżywanie Świąt Zmartwychwstania Pańskiego życzymy wszystkim Czytelnikom gazetki Z Ostrowskiej Konkatedry umocnienia więzi z Jezusem, łaski wiary i mocnej nadziei oraz wszelkiego dobra w życiu Niech Jezus Chrystus napełnia Was swoją obecnością i miłością! ks. Proboszcz Krzysztof Nojman i księża pracujący w parafii
Paschalny okrzyk Umiłowanego Ucznia ukazuje prawdę, która dotyka każdego z nas: Jezus żyje – zmartwychwstał!!! Niech zatem świąteczny czas przyniesie nam głos przebudzenia duszy, poprzez który nasze serca zaczną bić nową mocą wiary, nadziei i miłości. Z darem modlitwy i słowem serdecznego pozdrowienia, Redakcja „Z Ostrowskiej Konkatedry” 2
WIELKANOC 2019
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2019
POŚWIĘCENIE POKARMÓW WIELKANOCNYCH Omawiając liturgię paschalną, warto również wspomnieć dobrze nam znany zwyczaj związany z Paschą, lecz nie należący do samej liturgii święcenie pokarmów, czyli tak zwaną „święconkę”. W pierwszym liście do Koryntian Święty Paweł pisze: „Czy jecie czy pijecie czy cokolwiek innego czynicie wszystko na chwałę Bożą czyńcie”. Zgodnie z tą zachętą Apostoła narodów, spożywanie posiłków (jak zresztą i inne czynności) powinny wiązać się z modlitwą i dziękczynieniem Bogu za dary, które otrzymujemy z Jego rąk. Korzenie takiej dziękczynnej modlitwy sięgają staroizraelskich błogosławieństw Boga za wszystkie potrawy, odmawianych podczas uczty paschalnej. W chrześcijaństwie przyjął się zwyczaj dziękowania Bogu za pokarmy w czasie świętowania Wielkanocy. Kontekst paschalny Pokarmy na wielkanocny stół święcimy w Wielką Sobotę, a więc zanim zaczniemy celebrować uroczystą Wigilię Paschalną. Zauważymy, że ten radosny Akcent jakim jest „święconka”, pojawia się pośród wielkosobotniej ciszy, gdy jeszcze nasze myśli i uczucia skupiają się przy Grobie Pańskim. I tak w zadumę żałoby wchodzą już promienie zmartwychwstania, bo obrzęd święcenia pokarmów jest zwiastunem radości poranka wielkanocnego. W tym wyraża się istotna cecha przeżywania misterium paschalne go w Kościele: nigdy nie skupiamy się wyłącznie na jednym aspekcie Chrystusowej Paschy, lecz kontemplując krzyż zarazem Radujemy się zmartwychwstaniem. Krótka Geneza Ze świadectwem historycznych wiemy, że już w VII wieku święcono baranka wielkanocnego. W X wieku święty Ulryk w czasie Mszy świętej błogosławił szynkę i baraninę. Tradycja święcenia jajek natomiast pochodzi z XII wieku, przy czym pisanki pojawiły się dopiero w baroku. Święcenie chleba - to pozostałość starej chrześcijańskiej tradycji (z czasów, gdy praktykowano pokutę publiczną) tak zwanych eulogiów, czyli błogosławienia chleba dla tych, którzy nie mogli przystępować do Komunii świętej, by przyjęli przynajmniej ten poświęcony znak chleba (eulogia z gr. błogosławieństwo, rzecz pobłogosławiona). W IX wieku w Galii już wszyscy wierni przynosili chleb do poświęcenia, a później zwyczaj ten rozprzestrzenił się na cały Kościół. Jakie pokarmy? Obecnie święci się różne pokarmy na stół wielkanocny. Należy do nich najczęściej wszelkie pieczywo, a zwłaszcza chleb, który jest aluzją do Chleba eucharystycznego. Następnie mięso i wędliny - nawiązujące do konkatedra-ostrowwlkp.pl
baranka paschalnego; zioła - przypomnienie gorzki ziół z izraelskich uczt paschalnych; sól w nawiązaniu do jej wymowy biblijnej oraz jajka - symbol nowego życia. Modlitwa poświęcenia Poświęceniu pokarmów towarzyszą piękne modlitwy przypominające ewangeliczne sceny, w których widzimy Chrystusa spożywającego posiłki w gronie Apostołów lub innych osób. Jak czytamy na kartach Ewangelii, Pan Jezus nadawał spotkaniom przy stole nowe, głębokie znaczenie. To właśnie podczas takich spotkań dokonywały się wielkie, Boże sprawy, jak o tym świadczy, np. wesele w Kanie, przyjęcie w domu Lewiego, uczta w Betanii, czy wreszcie Wieczernik! Sakralizacja życia Te konkretne wydarzenia z życia Pana, uświadamiają nam realizm wcielenia, przez co możemy na nowo odkrywać prawdę, że całe nasze życie - wszystkie sprawy, czynności i zajęcia, do których należy również spożywanie posiłków - jest ogarnięte Bożą obecnością i dlatego z naszej strony ma być przeżywane w łączności z Bogiem, czyli Jemu poświęcone. Także obrzęd święcenia pokarmów wpisuje się w tę sakralizację naszego życia. - wszystko jest darem Boga Święcąc Pokarmy, uświadamiamy sobie, że Bóg jest Dawcą życia i wciąż to życie podtrzymuje. Pięknie wyraził to Psalmista: otwierasz swoją rękę i karmisz do syta wszystko, co żyje. Winniśmy jednak pamiętać, że pokarmem, który otrzymujemy z rąk Boga nie jest tylko pokarm doczesny, ale także każde słowo, które pochodzi z Bożych ust, a przede wszystkim jest nim Najświętsze Ciało Pana – chleb, który zstąpił z nieba. - modlitwa przed i po posiłku Sakralny charakter spożywania pokarmów przypomina nam modlitwa przed i po posiłku. Jest ona bowiem skierowaniem serca ku Bogu, wciąż podtrzymującemu nasze istnienie. Zarówno modlitwa, jak i samo spożywanie posiłków, jest wyznawaniem prawdy: „Należę do Ciebie, Boże, Ty jesteś moim życiem”. Znak krzyża kreślony nad pokarmami i na sobie jest odwoływaniem się do wydarzeń paschalnych, czyli do zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią i szatanem. Jest też przypomnieniem, że podczas chrztu świętego staliśmy się nowym stworzeniem w Chrystusie. To odwołanie się do Paschy Pana, pomaga nam głębiej rozumieć nasze życie, zwłaszcza trud wkładany w zdobywanie pokarmu, który jest darem Boga, ale też „owocem pracy rąk ludzkich”. - wspólnota stołu Spożywanie posiłków w gronie wspólnoty od dawna uchodzi za czynność świętą. Wspólny stół jednoczy
facebook.com/konkatedra
ciąg dalszy na str. 9
twitter.com/konkatedra
3
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2019
Jedyna taka Noc Liturgia Wigilii Paschalnej sprawowana w sobotę po zmroku jest dla chrześcijan na całym świecie najważniejszą liturgią roku. Wśród wielu symboli tej nocy, jako pierwszy pojawia się zapalony paschał znak obecności Zmartwychwstałego. Wigilia Paschalna, rozpoczynająca świętowanie zmartwychwstania Jezusa. Składa się z czterech części: liturgii Światła, liturgii Słowa, liturgii Chrzcielnej i liturgii Eucharystycznej. Najpierw jednak o porze dnia, w czasie której uczestniczymy w liturgii Wigilii Paschalnej. Niektórzy mylą ją z Wielką Sobotą, bo to sobota wieczór. Natomiast w Wielką Sobotę nie odprawiana jest żadna liturgia, a do kościoła przychodzimy na adorację Jezusa w Najświętszym Sakramencie ustawionym w monstrancji w symbolicznym grobie, adorację krzyża czy poświecenie pokarmów. - Liturgia Wigilii Paschalnej ma się odbywać w nocy i kończyć procesją rezurekcyjną. Przenoszenie tej celebracji na godziny popołudniowe lub wczesny wieczór jest lekceważeniem zasad liturgii Wigilii Paschalnej – podkreślał biskup tarnowski Wiktor Skworc. Dlaczego tak, a nie inaczej? Po prostu taka była pora zmartwychwstania Jezusa. Przypomnę, że kiedy rano w niedzielę kobiety poszły do grobu Jezusa, już Go w nim nie zastały i dowiedziały się, że zmartwychwstał. Dlatego liturgia Wigilii Paschalnej powinna być odprawiana później niż liturgia Wielkiego Czwartku czy Wielkiego Piątku. Pamiętam czasy, kiedy wcześnie rano w niedzielę była procesja rezurekcyjna i po niej Msza św. nazywana Rezurekcją. Ludzie byli do tego przyzwyczajeni i to bardzo, jak w jednej z ostrowskich parafii, gdzie proboszcz przed laty po raz pierwszy zapowiedział liturgię Wigilii Paschalnej i procesję rezurekcyjną po niej w sobotę wieczorem, a w niedzielę miała być odprawiona
4
Msza św. tak jak w każdą niedzielę o siódmej rano. W niedzielę przed szóstą rano na probostwo przyszły parafianki, by obudzić proboszcza, bo Rezurekcja, a jego nie ma w kościele i nawet świątynia nie jest jeszcze otwarta. Trudno im było zrozumieć, dlaczego. Skąd się wzięła procesja
rezurekcyjna i Rezurekcja rano w niedzielę? Do czasów zaborów w Polsce procesja rezurekcyjna zawsze odbywała się w sobotę wieczorem. W czasie zaborów przeniesiono ją na niedzielny poranek, ponieważ wprowadzono godzinę policyjną i zakazywano wieczornych zgromadzeń. Powrót do sobotniego świętowania zmartwychwstania po zmroku nastąpił po Soborze Watykańskim II. Oczywiście nie od razu. Światło Chrystusa Na liturgię Wigilii Paschalnej przynosimy ze sobą świece, które zapalimy. Dlaczego? Pan Jezus nazywał siebie światłem, powiedział: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia”. Słońce symbolicznie zgasło, kiedy Chrystus umierał na krzyżu. Pojawiło się o świcie w poranek zmartwychwstania. Liturgia połączona z symboliką światła rozpoczyna się przed kościołem przy ognisku, a w tym czasie w świątyni gaśnie światło. Po poświęceniu ognia i nowego paschału, ksiądz kreśli na świecy znak krzyża, umieszcza liteWIELKANOC 2019
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2019
ry Alfa i Omega oraz cyfry bieżącego roku. Wypowiada słowa: „Chrystus wczoraj i dziś, Początek i koniec, Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność. Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen”. Potem umieszcza w paschale pięć symbolicznych gwoździ, tworzących krzyż, przypominających pięć ran Chrystusa i mówi: „Przez swoje święte rany jaśniejące chwałą niech nas strzeże i zachowuje Chrystus Pan. Amen”. Następnie zapala paschał od poświęconego ognia. Ta paląca się świeca jest znakiem obecności Chrystusa zmartwychwstałego. W kościele na słowa: „Światło Chrystusa”, a wszyscy odpowiadamy: „Bogu niech będą dzięki” na znak prawdziwej radości ze zwycięstwa Jezusa obecnego wśród nas. Odpalamy nasze świece od paschału na znak naszej łączności z Chrystusem – Światłością świata, który swoim zmartwychwstaniem rozprasza ciemności naszego życia. Liturgia Światła kończy się śpiewem hymnu nazwanego Exultet zaczynającego się od słów: „Weselcie się już zastępy aniołów w niebie” i potem „Raduj się ziemio opromieniona tak niezmiernym blaskiem, a oświecona jasnością Króla wieków poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywał”. Hymn wzywa nas do radości i głosi tajemnicę Wigilii Paschalnej: zabity został prawdziwy Baranek, którego krew poświęca domy wierzących i chroni lud od śmierci i zagłady. W hymnie jest też prośba, by paschał płonął przez całą noc, aż o brzasku przyjdzie zmartwychwstały Chrystus. Cała historia zbawienia Przyzwyczajeni jesteśmy, że w niedzielę czy święto podczas Mszy św. słyszymy dwa czytania i fragment Ewangelii. Natomiast tym razem liturgia Słowa jest bardzo rozbudowana. Może się składać aż z siedmiu czytań ze Starego Testamentu, jednego z Nowego Testamentu i Ewangelii. Liczbę czytań można zmniejszyć, ale nie wolno znacznie ich ograniczać, np. ze względu na czas. Czytania biblijne ze Starego i Nowego Testamentu pokazują całą historię zbawienia: od początku świata, poprzez wyprowadzenie narodu wybranego z Egiptu, aż do czasu, gdy Syn Boży stał się Człowiekiem, by odkupić grzechy świata, a zabity za nasze grzechy i trzeciego dnia powstał z martwych. Po ostatnim czytaniu ze Starego Testamentu śpiewa się hymn: „Chwała na wysokości” przy akompaniamencie bicia dzwonów i dzwonków. Natomiast po czytaniu z Listu do Rzymian ksiądz przewodniczący liturgii intonuje „Alleluja”, po którym śpiewa się radosny psalm. Czytana tego dnia Ewangelia opowiada już konkatedra-ostrowwlkp.pl
historię o zmartwychwstaniu Jezusa. Wierzę w Zmartwychwstałego Udział w paschalnym misterium dokonuje się przez sakramenty. Po liturgii Słowa rozpoczyna się liturgia Chrzcielna. W noc Paschy odnawiamy przymierze zawarte z Bogiem podczas chrztu. Liturgia Chrzcielna rozpoczyna się od śpiewu Litanii do Wszystkich Świętych, która przypomina nam, że przez chrzest zostaliśmy powołani do świętości. Następnie ksiądz błogosławi wodę chrzcielną, wyraża Bogu wdzięczność za dar wody, a przede wszystkim za to, że przez nią odradza nas dzięki męce i śmierci Pana Jezusa. Dlatego kolejnym znakiem jest zanurzenie paschału w wodzie chrzcielnej. Nasz chrzest przypomina również błogosławieństwo wody do pokropienia. Jeżeli są w kościele katechumeni w tę noc przyjmują oni chrzest i bierzmowanie, ale najczęściej odnawiamy przyrzeczenia chrzcielne. Trzymając zapalone świece, wyrzekamy się grzechu oraz wyznajemy wiarę w Ojca, Syna i Ducha Świętego, Kościół, obcowanie świętych, odpuszczenie grzechów, zmartwychwstanie ciała i życie wieczne. Kolejną częścią jest liturgia Eucharystyczna, podczas której tak jak podczas każdej Mszy św. uobecniana jest śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Ale Msza Święta Wigilii Paschalnej nazywana jest „matką” wszystkich Mszy Świętych, bo odprawiana jest w wyjątkową noc zmartwychwstania. Możemy wtedy przyjąć w Komunii Świętej Jezusa Zmartwychwstałego, a na koniec iść za Nim w procesji rezurekcyjnej ogłaszając światu radosną wiadomość: „Otrzyjcie już łzy, płaczący, żale z serca wyzujcie. Wszyscy w Chrystusa wierzący, weselcie się, radujcie. Bo zmartwychwstał samowładnie, jak przepowiedział dokładnie. Alleluja, alleluja, niechaj zabrzmi: alleluja”.
facebook.com/konkatedra
Renata Jurowicz
twitter.com/konkatedra
5
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2019
ŚWIĘCI Z KONKATEDRALNYCH OŁTARZY KAPŁAN ZE SKAZĄ
(część 5)
Jedyna działająca w Wielkopolsce, przy naszej konkatedrze, Konferencja, o korzeniach w dziewiętnastowiecznym Paryżu, gdzie zainicjował to stowarzyszenie błogosławiony Fryderyk Ozanam, ma jako swojego patrona − świętego Wincentego à Paulo. Przedstawiająca go, z małym dzieckiem na rękach, rzeźba zdobi ołtarz Serca Jezusowego. Kim był ten mało popularny święty wspominany przez Kościół w dniu 27 września? Warto przyjrzeć się pokrótce jego interesującej postaci. Święty Wincenty à Paulo urodził się w dniu 24 kwietnia 1581 roku w Pouy w Akwitanii (Francja), w biednej, wielodzietnej, wiejskiej rodzinie. Trudne warunki zmusiły go już w dzieciństwie do ciężkiej pracy w gospodarstwie ojca (pasł owce) i pomocy w wychowywaniu rodzeństwa. Historia życia tego świętego mówi, że już jako dziecko wrażliwy był na biedę: rozdawał garściami mąkę ubogim i dzielił się z nimi chlebem z pasterskiej torby. Miał także oddać biedakowi swoje oszczędności. Był również pobożny: modlił się przed kaplicą zniszczoną w 1570 roku przez hugenotów i przed umieszczonym przez siebie w dziupli dębu obrazkiem przedstawiającym Matkę Bożą. Chcąc lepszego losu dla Wincentego, jego rodzice – Jan de Paul i Bertranda z domu Moras – oddali czternastoletniego chłopca do franciszkańskiej szkoły w Dax. Na opłacenie czesnego Wincenty zarabiał udzielaniem korepetycji. Był także wychowawcą synów adwokata Comet (sędziego w Pouy) z Dax, który pokrył koszty jego nauki. Po jej ukończeniu we wspomnianej szkole, zamierzając pod wpływem namów zostać kapłanem, Wincenty zaczął studiować w Tuluzie teologię (według innej wersji: wpierw w Saragossie, a potem w Tuluzie), po czym przyjął, jako dziewiętnastolatek, święcenia kapłańskie. Studiował również prawo kanoniczne na uniwersytetach w Rzymie i Paryżu. Utrzymywał się między innymi z wychowywania synów Hebrarda de Grossoles, pana na zamku Buzet, i bratanków Jana de la Valette. Krewny tych bratanków, diuk D’Epernon, został protektorem Wincentego. Jako młody kapłan znalazł się w mauretańskiej niewoli, kiedy podróżował statkiem z Marsylii do Narbonne. Przebywając w niej, zdołał nawrócić czwartego ze swoich panów, po czym obaj uciekli do Europy, by następnie udać się do Rzymu. Później był duszpasterzem w Paryżu. Został nie tylko kapelanem królowej Katarzyny Medycejskiej, ale z jej polecenia jałmużnikiem. Władczyni powierzyła ponadto jego pieczy Szpital Miłosierdzia. Sporo znanych osób tamtej epoki przyczyniło się poza tym do nawrócenia Wincentego, który w rzeczywistości został kapłanem dla materialnych zysków, zamierzając pomóc rodzinie. Wśród tych osób znaleźli się: ksiądz Piotr de Bérulle, święty Franciszek Salezy i święta Franciszka de Chantal. Wincenty pełnił także obowiązki proboszcza w Clichy i w Châtillon−les−Dombes tudzież kapelana rodziny Filipa Emmanuela de Gondi. Niesłusznie też został oskarżony o kradzież. Z czasem, po swoim nawróceniu, zaczął dostrzegać ota6
WIELKANOC 2019
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2019
czającą go nędzę materialną i moralną. Przyczyniło się do tego pewne zdarzenie w Folleville. Kiedy głosił rekolekcje, wezwano go do łoża śmierci pewnego człowieka szanowanego i uchodzącego za porządnego. Kiedy ten w święto Nawrócenia świętego Pawła wyznał przed Wincentym, że wciąż udawał kogoś innego, kapłan był wstrząśnięty. Zrozumiał wtedy, że Bóg pozwala się dotknąć w ubogich i jest w nich obecny. W efekcie święty ślubował przed Bogiem poświęcić się ubogim, którym nie tylko głosił Ewangelię, ale dla których organizował także kuchnie i szpitale. Niósł pomoc głodującym, cierpiącym Relikwie św. Wincentego a Paulo w koście na Rue de Sevres | fot. Wikipedia chorymi psychicznie, rannymi, porzuconymi dziećmi, z powodu klęsk żywiołowych czy zniszczeń wojennych, bezdomnymi, żebrakami i kalekami). Powołał też do istodwiedzał galerników, a jego płomienne kazania nie tylnienia w 1633 roku, wraz ze świętą Ludwiką de Marillac, ko przyczyniały się do licznych nawróceń, lecz również Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia, zwane popularnie szaskłaniały słuchaczy do spieszenia innym z pomocą. rytkami (od francuskiego słowa charité, czyli: „miłosierW 1625 roku założył Zgromadzenie Księży Misjodzie”). Dzieła Wincentego à Paulo rozrastały się bujnie narzy – lazarystów dla opieki nad ubogimi, a także stojeszcze za jego życia. Ich twórca zmarł w dniu 27 września warzyszenie Pań Miłosierdzia (zajmujące się biedakami, 1660 roku. Beatyfikował go papież Benedykt XIII w 1729 roku, a kanonizował papież Klemens XII w 1737 roku. Papież Leon XIII ogłosił świętego Wincentego w 1885 roku patronem dzieł miłosierdzia w Kościele. W ostrowskiej konkatedrze, w Kaplicy Wieczystej Adoracji, święty Wincenty à Paulo wyobrażony jest z małym dzieckiem w ramionach. W ikonografii tego świętego może ono widnieć również u jego stóp. Dziecko to przypomina o charytatywnej działalności świętego Wincentego, a zwłaszcza o jego trosce o dzieci. Kolejny atrybut świętego z Pouy to anioł. Z jednej strony niebiański duch akcentuje świętość Wincentego i jego życia, w którym obcował on z Niebem, a z drugiej oznacza Bożą obecność tudzież akceptację życia i dzieła tego świętego. Natomiast krzyż, będący trzecim jego atrybutem, przypomina o pasyjnej pobożności charakteryzującej owego kapłana, ponieważ w każdym cierpiącym człowieku dostrzegał on udręczonego Jezusa Chrystusa. Święty Wincenty żywił przekonanie, że ubodzy są „sakramentem Jezusa Chrystusa”. Twierdził też, iż „służąc ubogim, służy się Chrystusowi”. Te same słowa po wielu wiekach powtórzył Papież Franciszek u progu swego pontyfikatu. Justyna Sprutta
św. Wincenty a Paulo | fot. Wikipedia
konkatedra-ostrowwlkp.pl
facebook.com/konkatedra
twitter.com/konkatedra
7
Święty Jerzy - patron harcerzy Święty Jerzy, zwany męczennikiem lub św. Jerzym z Liddy, urodził się prawdopodobnie w III wieku, a zmarł między 303-305 r. O jego żywocie wiemy niewiele. Pochodził najpewniej z Kapadocji. Jego ojciec był wojskowym możliwe, że Persem zwanym Geroncjuszem. Sam święty również wstąpił do rzymskiej armii dochodząc do rangi wyższego oficera (podaję się, że trybuna). Został męczennikiem za wiarę podczas prześladowań chrześcijan za cesarza Dioklecjana. Źródła nie są zgodne czym konkretnie zawinił przeciwko władzy rzymskiej. Jedne podają, że przez nie złożenie ofiar rzymskim bogom inne zaś jak, np. „Żywot Świętych Pańskich” z 1937 r., podaje informację o publicznym przyznaniu się do chrześcijaństwa, co w czasie panowania cesarza Dioklecjana było karane śmiercią. Święty, zgodnie z podaniami, został podany licznym torturom, np. łamaniu kołem, które trwały 7 lat aż do jego śmierci. Kult świętego rozpoczął się bardzo wcześnie. Już w VI wieku były znane freski z podobizną świętego, wznoszono kościoły pod jego wezwaniem. Jego kult obecny jest nie tylko wśród katolików, lecz także prawosławnych i anglikanów. Uznawany jest za patrona rycerzy, żołnierzy, ludzi mających związek z bronią i walką - rusznikarzy, zbrojmistrzów, puszkarzy, kawalerzystów, wojsk pancernych, a także rolników, skautów i harcerzy. Jest orędownikiem podczas epidemii, zwłaszcza trądu, oraz w chorobach skóry. W Katalonii i Aragonii w dniu jego wspomnienia kobiety otrzymują róże. W ikonografii święty Jerzy przedstawiany jest głównie jako wojownik, w rycerskim rynsztunku na koniu, z włócznią, na której powiewa biała chorągiew z czerwonym krzyżem, szarżujący na smoka. Najpewniej ten wizerunek powstał w trakcie wypraw krzyżowych, gdy krzyżowcy powierzali się jego opiece. W literaturze pierwszy raz święty pojawia się jako smokobójca około 1260r. w „Złotej Legendzie” i od tamtej pory jest praktycznie tylko w ten sposób przedstawiany. Choć innymi jego symbolami są między innymi anioł z wieńcem laurowym lub z koroną, baranek, koń, palma męczeństwa oraz przedmioty jego męki, m.in. gwoździe, kamień młyński i koło. Święty Jerzy jest patronem kil8
Szkic nawiązujący do św. Jerzego wykonany przez wykonany Roberta Baden-Powella
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2019
ku krajów Holandia, Niemcy, Szwecja, Litwa i miast, np.: Ferrara i Neapol oraz Anglia. Właśnie pochodzący z Anglii Robert Stephenson Smyth Baden-Powell założyciel ruchu skautowego uznał symboliczną wartość św. Jerzego przedstawianego w „Złotej Legendzie”. Wspomina już o świetnym w swej pierwszej książce poświęconej ruchowi skautowemu „Scouting for Boys” uznawanej za symboliczną datę powstania skautingu. Podkreślając znaczenie rycerskości w gawędzie nr 20 pt. „Rycerskość”, tak napisał: „Jako patrona (rycerze okrągłego stołu), obrali sobie świętego Jerzego, on jeden bowiem spośród świętych był jeźdźcem. On też jest patronem kawalerii oraz skautów całej Europy. Św. Jerzy jest specjalnie angielskim świętym. Zwykle zawołanie bojowe rycerzy brzmiało: „za świętego Jerzego i piękną Anglię!””. Kult świętego w skautingu, a także w harcerstwie ma charakter bardziej symboliczny. Odnosi się bardziej do walki ze złem tym zewnętrznym jak i tym wewnątrz nas, niżeli formy religijnej. W skautingu dzień patrona obchodzony jest 23 kwietnia poprzez rozwinięcie sztandarów i symboliczną przypiętą do munduru róże. W Polsce kult św. Jerzego przypada na 24 kwietnia jednak wśród harcerzy nie jest to dzień (niestety) szczególnie obchodzony. Mimo to święty Jerzy wciąż pozostaje patronem harcerskim wskazując w sposób symboliczny walkę ze smokiem. Każdy powinien kierować się jego przykładem, tym legendarnym, jak i tym prawdziwym - Bożego męczennika.
Święty Jerzy i smok pędzla Gustave’a Moreau | fot. Wikipedia
Krystian Mateusz Pawłowski
WIELKANOC 2019
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2019
Twórcy z krzyżem W Niedzielę Palmową w Konkatedrze w Ostrowie Wielkopolskim od sześciu lat odbywa się Droga Krzyżowa przygotowana przez ostrowskie środowisko twórców. Artyści odczytują rozważania, które sami przygotowują. Co roku na tę okazję wydawana jest książeczka zawierająca wszystkie rozważania do stacji Drogi Krzyżowej. Po raz pierwszy nabożeństwo odbyło się 24 marca 2013 roku. Kolejne Drogi Krzyżowe prowadzili: ks. biskup Teofil Wilski, wieloletni duszpasterz środowisk twórczych, ks. biskup Łukasz Buzun, obecny duszpasterz oraz proboszczowie Konkatedry ks. prałat Tomasz Ilski i ks. kanonik Krzysztof Nojman. - Nasze misterium wiary i świadectwa zbudowaliśmy, łącząc rozważania stacji Drogi Krzyżowej z pasyjną oprawą muzyczną w wykonaniu uznanych chórów, orkiestr, zespołów instrumentalistów i wokalistów. Rozważania wygłaszają poeci, animatorzy kultury, bibliotekarze, muzealnicy, wydawcy, nauczyciele, katecheci, konserwatorzy zabytków, historycy sztuki, dziennikarze. Trwałym śladem naszego zaangażowania jest drukowany co roku przez Wydawnictwo Republika Ostrowska modlitewnik z rozważaniami – mówi Andrzej Leraczyk, pomysłodawca wydarzenia. Przed lub po nabożeństwie sprawowana jest Msza św. w intencji ludzi kultury najczęściej pod przewodnictwem Ks. Biskupa. Ewa Kotowska-Rasiak
dokończenie ze str. 3
ludzi (zwłaszcza stół świąteczny), bo spotkanie przy jednym stole niejako nakazuje „zostawić za drzwiami” wzajemne urazy, smutki i żale. Jest to bowiem znak wzajemnej miłości. Jednocześnie rodzinny stół nasuwa skojarzenie ze stołem eucharystycznym, przy którym wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami, czyli jedną rodziną Bożą, zjednoczoną więzami nadprzyrodzonej miłości. Wspólny posiłek jest także obrazem rzeczywistości ostatecznej, czyli uczty Godów Baranka - wielkiego „wesela” w Domu Ojca! Pan Jezus, zapowiadając tę ucztę, powiedział, że wówczas On sam się przepasze i każe nam zasiąść do stołu, a obchodząc będzie nam usługiwał. konkatedra-ostrowwlkp.pl
Już teraz jednoczymy się z Panem przy stole eucharystycznym, ale też zapraszajmy Go do wspólnoty naszego zwyczajnego, domowego stołu. W okresie paschalnym możemy to czy nić słowami specjalnej, wielkanocnej modlitwy przed posiłkiem: Panie Jezu Chryste, zasiądź między nami przy stole wielkanocnym, udziel nam radości Twego zmartwychwstania. Niech się okażemy Twoimi uczniami, a stół nasz niech będzie znakiem pojednania i wzajemnej życzliwości. Amen. Tekst pochodzi z książki „TO CZYŃCIE!” ks. Bronisława Mokrzyckiego SJ
facebook.com/konkatedra
twitter.com/konkatedra
9
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2019
KRZYŻ CHRYSTUSOWY W MAŁO ZNANYCH ODSŁONACH Na ścianach naszych mieszkań zawieszony jest najczęściej krzyż w jednym kształcie: z belką poziomą krótszą od belki pionowej, czyli tak zwany krzyż łaciński, wykonany z jednego gatunku drewna. Pochodzące z XII wieku legendy, krążące po średniowiecznej Europie, ukazywały natomiast Chrystusowy krzyż jako sporządzony z kilku jego rodzajów. Belkę pionową miano wykonać z symbolizującego życie wieczne cyprysu, a poziomą z palmy odsyłającej do tego, co piękne i wiekuiste, szczególnie zaś do nieśmiertelności i chwały. Podpórkę sporządzono z cedru wskazującego na samego Zbawiciela, a tabliczkę z napisem INRI (po łacinie: I[esus] N[azarenus] R[ex] I[udaeorum], czyli Jezus Nazarejczyk Król Żydów) z drzewa oliwnego – symbolu pojednania, zgody, pokoju i miłości. Drzewo na krzyż dla swojego Syna miał przygotować Bóg Ojciec, postrzegany w owych legendach jako Rzemieślnik. Mniej budulec, ale bardziej intrygujący okazuje się rozmaity kształt krzyża: od prostego – łacińskieZnak Chi-Rho go (popularnego w naszej tradycji) czy greckiego (o belkach tej samej długości) po tak zwane Żywe Krzyże, czyli z belkami zakończonymi ludzkimi ramionami. Krzyżom tym towarzyszy także skromna, ale wymowna symbolika. Wpisany w koło krzyż grecki oznacza Jezusa Chrystusa, natomiast samo koło wskazuje na wieczność. Krzyż świętego Andrzeja i świętego Piotra to narzędzia ich męczeńskiej śmierci, przy czym pierwszy z krzyży, mający formę litery X, to zarazem pierwsza litera imienia: Chrystus. Popularny w rodzinie franciszkańskiej krzyż świętego Antoniego Pustelnika (krzyż mnichów−eremitów), w kształcie litery T, jest nie tylko krzyżem, na którym najczęściej umierali pierwsi chrześcijańscy męczennicy, 10
ale również symbolem pieczęci wybranych. Krzyż widlasty wskazuje na tchnienie w wodę chrzcielną, a o ramionach zakończonych motywem kotwicy − na nadzieję. Ramiona krzyża laskowanego symbolizują odkupiony przez Jezusa Chrystusa świat, wskazując tym samym na uniwersalizm Odkupienia, czyli jego powszechny wymiar. Krzyż arcybiskupi, zwany patriarchalnym i lotaryńskim, z dwoma belkami poziomymi, przecinającymi pionową, symbolizuje relikwiarz Krzyża Świętego (w przeciwieństwie do tego krzyża krzyż papieski posiada trzy belki poziome). Istnieją też krzyże trójlistne, z zakończeniami w postaci trójliścia, czy kwiatowe, z wieńczącym belki motywem kwiatu. Krzyż grecki występuje wraz z krzyżem świętego Andrzeja w tak zwanym krzyżu podwójnym, a dwa greckie, połączone ze sobą, tworzą krzyż litewski, czyli jagielloński. Wpisany w koło krzyż celtycki, ozdobiony reliefem, można ujrzeć w krajobrazie Zielonej Wyspy (Irlandii) i Wielkiej Brytanii. Krzyż koptyjski, o genezie przedchrześcijańskiej, zdobi między innymi groby egipskich chrześcijan. Krzyż prawosławny symbolizuje Zbawiciela oraz Dobrego i Złego Łotra. Jeśli chodzi o krzyże zakonów rycerskich, warto wskazać na przykład na joannitów, u których osiem rozwidleń krzyża maltańskiego to symbol błogosławieństw, oraz na krzyż jerozolimski Rycerzy Grobu Świętego: pięć krzyży owej heraldycznej oznaki rycerskiego zakonu bożogrobców oznacza pięć ran Jezusa Chrystusa, w tym największy ranę serca. W średniowieczu, w którym powstawały zakony rycerskie, popularne stały się również krzyże mistyczne: ze Zbawicielem o mniej lub bardziej zdeformowanym cierpieniem ciele. Były to często krzyże widlaste WIELKANOC 2019
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2019
albo upodobnione do drzewa budzącego się wiosną do życia. Ostatni z przykładów krzyża mistycznego odsyła do Drzewa Życia, obfitującego w zbawcze owoce, a utożsamianego właśnie z Chrystusowym krzyżem. W XV wieku wielką popularnością cieszyły się też wspomniane „Żywe Krzyże”. Z ich czterech belek wyrastały ludzkie ramiona. Owe ramiona otwierały kluczem Niebo i koronowały Eklezję (niewiasta w królewskich szatach, personifikująca Kościół jako nowy lud wybrany) oraz uderzały młotem w piekło i zadawały cios mieczem Synagodze (ubogo odziana kobieta uosabiająca Izrael, czyli dawny lud wybrany). W pierwszych wiekach chrześcijaństwa popularny stał się natomiast znak Chi−Rho (monogram zwany też chryzmonem) jako krzyż. Według legendy podanej przez biskupa Euzebiusza z Cezarei znak ten, zapowiadający zwycięstwo, ujrzał we śnie cesarz Konstantyn I Wielki przed bitwą z Maksencjuszem przy Moście Mulwijskim. Ów imperator, który uczynił dzięki Edyktowi Mediolańskiemu (313 rok) chrześcijaństwo religią legalną w Cesarstwie Rzymskim, kazał umieścić ten zapewniający triumfy znak na labarach swojej armii, czyli na wojskowych sztandarach. Tym samym znak Chi− Rho zajął miejsce między innymi herosa Herkulesa. Legenda mówi też, że matka Konstantyna I Wielkiego, cesarzowa Helena, odnalazła krzyż, na którym odkupił nas Jezus Chrystus.
Wcześniej pierwsi chrześcijanie posługiwali się tak zwanymi krzyżami ukrytymi, inaczej: zastępczymi. Było to zamierzone, ponieważ obawiali się krwawych prześladowań oraz sprofanowania Chrystusowego krzyża przez pogan, wciąż ponadto pamiętając o hańbiącym rodzaju śmierci Zbawiciela (tak karano niewolników) i żywiąc bojaźń przed przedstawianiem Odkupiciela jako ukrzyżowanego. Cecyliusz w dziele Oktawiusz Minucjusza Feliksa (II/III wiek) stwierdza, że chrześcijanie „rozpoznają się po tajemnych znamionach oraz znakach”. W oczach pierwszych wyznawców Mistrza z Nazaretu kształt Chrystusowego krzyża przypominały: sylwetka ptaka w locie, postawa oranta (modlącego się z uniesionymi rękoma), statek z masztem, trójząb, kotwica, Chi−Rho. Nadto do tego krzyża nawiązywały w chrześcijańskiej tradycji, między innymi: arka Noego, dąb z Mamre, drewno niesione przez Izaaka na górę Moria, wąż miedziany, koszyk z małym Mojżeszem, uniesione ręce tego patriarchy i jego laska, drabina ze snu Jakuba, drewno wdowy z Sarepty, gwiazda, ołtarz, jabłoń. Natomiast sam Chrystusowy krzyż postrzegano jako na przykład: Sakrament, Lekarstwo, Miejsce sądu (nad Dobrym i Złym Łotrem), Wagę Sprawiedliwości, Oręż, Bramę do Nieba, Świecznik, Klucz, Pułapkę na szatana czy Znak Paruzji, to jest powtórnego przyjścia Jezusa Chrystusa u kresu dziejów. Justyna Sprutta
Dzień Patrona Domu Sióstr Elżbietanek Biskup kaliski Edward Janiak modlił się z podopiecznymi i pracownikami Specjalnego Ośrodka Wychowawczego, a także przedszkola prowadzonymi przez Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety z okazji uroczystości ku czci św. Józefa, patrona domu. W homilii celebrans wskazywał na św. Józefa jako potężnego orędownika. – Św. Józef nie odmawia osobom, które wzywają jego wstawiennictwa. Święty daje siłę i moc, żeby wypełniać wolę Bożą – mówił bp Edward. Zaznaczył, że w Nadzwyczajnym Roku Świętego Józefa Kaliskiego do Kalisza, gdzie czczony jest św. Józef w cudownym wizerunku, przybyło ponad pół miliona pielgrzymów z całej Polski, a także z zagranicy. – Kult św. Józefa ożywia się. Mamy dowody na to ile łask otrzymali wierni, którzy prosili o pomoc św. Józefa, najczęściej w sprawach rodzin, ale też innych. Jest on opiekunem rodziny, ale także każdego człowieka, który jest w potrzebie – stwierdził kaznodzieja. Podkreślał, że młodzi przybywają do św. Józefa, aby prosić o dobrą żonę i dobrego męża. – W Kaliszu spotykają się młodzi ludzie, którzy szukają partnera czy partnerki na całe życie. Przychodzą do św. Józefa jako opiekuna rodziny,
aby znaleźć drugą połowę, by realizować swoje powołanie – powiedział pasterz diecezji kaliskiej, który dodał, że są już małżeństwa, które poznały się w Sanktuarium św. Józefa, a w maju odbędzie się kolejny ślub. Wskazał, że obecnie kopia obrazu św. Józefa pielgrzymuje po parafiach diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, gdzie wielu mężczyzn skupia się na modlitwie prosząc o wsparcie, aby być dobrym ojcem i mężem, żeby nie rozpadła się rodzina. Biskup dziękował siostrom za służbę drugiemu człowiekowi. – Siostry opiekują się chorymi, a także dziećmi. Za to piękne świadectwo bardzo siostrom dziękuję. Czujcie się potrzebne w tym domu, w tym ośrodku, bo spełniacie ważną misję. W każdej sytuacji Pan Bóg posługuje się ludźmi. Ten kocha Pana Boga kto kocha człowieka – akcentował duchowny. Wraz z biskupem kaliskim Edwardem Janiakiem modlili się: ks. kanonik Krzysztof Nojman, proboszcz ostrowskiej konkatedry, ks. kanonik Krzysztof Duchnowski, kapelan biskupa i ks. kanonik Eugeniusz Lijewski, spowiednik w Domu Sióstr Elżbietanek. Po Mszy św. młodzież ze Specjalnego Ośrodka Wychowawczego Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety zapreciąg dalszy na str. 13
konkatedra-ostrowwlkp.pl
facebook.com/konkatedra
twitter.com/konkatedra
11
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2019
Zamyślenia z klauzury Jezus zmartwychwstał, a my…? Z okna celi, w której powstają te słowa widać duży drewniany krzyż i powoli zazieleniające się skrawki wilgotnej ziemi. Owocowe drzewka są jeszcze zupełnie nagie… I chociaż dopiero co rozpoczął się Wielki Post, żyję wiarą, że Jezus zmartwychwstał i nadzieją, że i my zmartwychwstaniemy. Co dzień to powtarzamy: Wierzę w ciała zmartwychwstanie. A przecież to nie tylko słowa, formuła, którą należy wypowiedzieć, bo tak się już przyjęło. Często spotykam się z przekonaniem, że po śmierci nasze życie będzie trwać w sposób jedynie duchowy… Ciało zgnije, przepadnie, w najlepszym razie: odwieszę je gdzieś jak zużyty sweter, porzucę jak niemodny gadżet. Tymczasem: moje ciało zmartwychwstanie do życia wiecznego. Nie wiem, w jaki sposób się to stanie, jakich środków do tego Pan Bóg użyje, ani nawet: jak to ciało będzie wyglądać. To jest przede mną zakryte. Przekracza moją wyobraźnię, nie zdoła tego objąć mój rozum… Ale skoro Chrystus zmartwychwstał, i w swym zmartwychwstałym ciele zasiada po prawicy Ojca, to i dla mnie przygotowana jest taka „przyszłość”. Chrystus wskrzesi nas w dniu ostatecznym, na końcu świata. Wtedy też nastąpi nasze definitywne zmartwychwstanie…
12
W chwili śmierci nasza dusza odłącza się od ciała i wychodzi na spotkanie z Bogiem… Chociaż to nasze śmiertelne ciało zostaje poddane zniszczeniu to jednak dusza trwa w oczekiwaniu na złączenie z chwalebnym ciałem. Mocą Zmartwychwstania Chrystusa dusza i ciało zostaną zjednoczone… „To co zniszczalne przyodzieje się w niezniszczalność”. Kiedy i jak to się stanie? Nie pojmujemy. Ale już teraz uczestniczymy w cudownej tajemnicy. Już dziś zmartwychwstajemy. W Chrzcie Świętym zostajemy pogrzebani z Chrystusem, a zmartwychwstajemy, w pewien sposób przemieniamy nasze ciało przez Chrystusa, uczestnicząc w Eucharystii. Spożywamy Chleb, który nie jest zwykłym chlebem, lecz: Ciałem Chrystusa. Przeminie Wielki Post, przeminie radosne świętowanie Wielkiej Nocy, ale zostanie: Jezus w Eucharystii i oczekiwanie na Zmartwychwstanie. Marazm jest chrześcijaninowi surowo zabroniony! Nie zwieszajmy głowy, stękając: święta, święta i po świętach. ZMARTWYCHWSTANIEMY! Teraz jesteśmy w drodze do Nieba…! Ostatnie słowo. Patrzę na pusty Krzyż. Jezus Eucharystyczny jest w moim sercu. Zmartwychpowstanę! Siostra Klaryska Kapucynka
WIELKANOC 2019
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2019
UŚMIECH PROBOSZCZA (Anegdoty „z zakrystii”, cz. 2) Franciszkanin, wchodząc na ambonę, zastanawia się, co powie wiernym zebranym w kościele. Kiedy jezuita schodzi z ambony po wygłoszeniu kazania, wierni zastanawiają się, co kaznodzieja chciał powiedzieć. Toalety podczas Soboru Watykańskiego II zaopatrzono w napisy: „wolny” i „zajęty”. Pewien francuski biskup, znany z upodobania do żartów, zaproponował, by włoskie napisy przetłumaczono na łacinę, dzięki czemu będą zrozumiałe dla wszystkich uczestników Soboru. Miały one brzmieć: Sede vacante („Tron do wynajęcia”) i Feliciter regnante („Szczęśliwie panujący”). dokończenie ze str. 11
zentowała swoje talenty wokalne i taneczne w ramach akademii przygotowanej z okazji święta św. Józefa. – Życzę, by św. Józef, którego tutaj czcimy i staramy się naśladować, opiekował się osobami mieszkającymi i pracującymi w tym domu – mówiła na zakończenie spotkania s. Teresa Dorsz, dyrektor domu sióstr elżbietanek w Ostrowie Wielkopolskim. Przypomnijmy trochę historii. Dom został ufundowany przez księcia Edmunda Radziwiłła, który sprowadził siostry elżbietanki w 1881 r. podczas panującej epidemii tyfusu, w celu pielęgnacji chorych. Siostry równocześnie zajęły się sierotami, dla których książę ufundował posiadłość przy ul. Gimnazjalnej, aby zapewnić tym dzieciom godziwe warunki. Sierociniec otrzymał nazwę – Katolicki Dom Sierot w Ostrowie Wielkopolskim pw. św. Józefa. Przebudowę i rozbudowę domu dla sierot oraz jego utrzymanie wspierali również – brat fundatora, książę Ferdynand Radziwiłł z Antonina oraz książę Czartoryski z Gołuchowa. W latach 1918-1921 w sierocińcu przebywało dużo dzieci z kresów wschodnich. W czasie okupacji hitlerowskiej zostawiono siostrom tylko dzieci w wieku 2-10 lat, a starsze wywieziono do konkatedra-ostrowwlkp.pl
Pewna pani spowiada się u jezuity. Wymienia wpierw krótko swoje małe grzeszki, po czym długo i szczegółowo opowiada o licznych grzechach swego męża. Na to spowiednik: − Jako pokutę za twoje grzechy zmów jedno Zdrowaś Maryja, a w intencji poprawy męża odmów trzykrotnie cały różaniec. Pewnego razu papież Benedykt XIV został zaproszony w Rzymie do salonu na koncert. Następnie poproszono go o opinię o muzyce, której słuchano. Odpowiedział: − Co myślę o tej muzyce? Myślę, że niekiedy nawet głuchota może być darem Bożym.
Niemiec na roboty. W 1952 r. sierociniec został przejęty przez Zrzeszenie Katolików „Caritas”, gdzie przekazano chłopców z niepełnosprawnością intelektualną. Placówkę nazwano Domem Dziecka „Caritas”, a dwa lata później przekształcono nazwę na Zakład Wychowawczy „Caritas”. W 1990 r. w związku z rozwiązaniem Zrzeszenia Katolików „Caritas” Ministerstwo Edukacji Narodowej, na wniosek s. przełożonej prowincjonalnej Teresy Galińskiej, udzieliło siostrom pozwolenia na prowadzenie Specjalnego Ośrodka Wychowawczego. Obecnie w ośrodku przebywają zarówno chłopcy jak i dziewczynki. W sumie w placówka zajmuje się 34 podopiecznymi. Siostry prowadzą także przedszkole dla ok. 70 dzieci. Od 2014 r. dyrektorem ośrodka jest s. Teresa Dorsz.
facebook.com/konkatedra
Ewa Kotowska-Rasiak
twitter.com/konkatedra
13
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2019
KOCHANE DZIECI W Wielką Sobotę zanosimy w koszyczkach pokarmy, aby zostały poświęcone. Wnętrze koszyka wykładamy białą serwetką, a sam koszyk przystrajamy gałązkami bukszpanu, których zieleń wyraża nadzieję Zmartwychwstania. Wszystko, co znajduje się w koszyczkach ma określone znaczenie. W pierwszym zadaniu połączcie wybrane rzeczy z ich znaczeniem. W drugim zadaniu pokolorujcie obrazek oraz napiszcie w jaki dzień Wielkiego Tygodnia wspominamy przedstawione na nim wydarzenie.
................................................................................... 14
Anna Kierzek
WIELKANOC 2019
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2019
Odeszli do Wieczności... Tomaszewska Leokadia Matuzelski Albin Portala Janina Kasprzak Janina Pawełczyk Grażyna Kurczaba Regina Nowakowska Maria Woźniczak Krystyna Czwordon Danuta Szkudlarek Jerzy Mundry Marianna Włódarczak Ryszard Kałwińska Ludomira
Molski Jacek Łusiak Stanisława Mieloch Zofia Napierała Marianna Gromadzki Marian Piwońska Alicja Wawrzyniak Dariusz Banasiak Piotr Kowalski Roman Włodarczyk Emilia Szymankiewicz Czesława Brzoza Jacek
Sakrament chrztu przyjęli... Frąszczak Eryk Przestacki Szymon Ostenda Adam Cieślak Adrian Andrzejak Igor Kłosowska Alicja Opolski Adrian Bonysiak Małgorzata
Msze Święte
- poniedziałek w godz. 9.00-12.00 - wtorek w godz. 9.00-12.00, 16.00-18.00 - środa w godz. 9.00-12.00 - czwartek w godz. 9.00-12.00 - piątek w godz. 9.00-12.00, 17.00-19.00 - sobota w godz. 9.00-10.00 - sprawy przedślubne sobota w godz. 10.00-12.00 (w I-sze soboty m-ca biuro parafialne dla narzeczonych nieczynne)
czynna w biurze parafialnym w piątki od godz. 18.00 (tel. 793 266 798)
konkatedra-ostrowwlkp.pl
W niedzielę: • Konkatedra: 7.00, 8.15, 9.30, 10.45 (z udziałem dzieci), 12.00, 13.15 (z wyjątkiem wakacji i Wielkiego Postu), 18.00 (z udziałem młodzieży), 20.30. • s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna: 8.00 • s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora: 8.00 Od poniedziałku do piątku: • Konkatedra: 7.00, 8.00, 17.30 (z wyjątkiem stycznia i wakacji), 18.30.
• s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna: 6.30 • s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora: 7.00
skanuj telefonem!
BIURO PARAFIALNE
PORADNIA RODZINNA DLA NARZECZONYCH I RODZIN
Kopa Maksymilian Żarczyński Maksymilian
W soboty: • Konkatedra: 7.00, 8.00, 18.30.
konkatedra-ostrowwlkp.pl
NUMER KONTA PARAFIALNEGO SANTANDER BANK POLSKA: 88 1090 1160 0000 0000 1601 0496
Zespół Redakcyjny: ks. Marcin Kierzek (red. nacz.), diakon Witold Morozowicz, Jerzy Grzegorski, Renata Jurowicz, Justyna Sprutta, Ewa Kotowska-Rasiak, Anna Kierzek, Jacek Ryczkiewicz i inni. Kolportaż: Marcin Roszczak. Rycina Konkatedry ze zbiorów firmy Wienerberger.
Wydawca: Parafia Konkatedralna pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim. gazetka@konkatedra-ostrowwlkp.pl Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania nadesłanych artykułów. Gazetka przeznaczona do użytku wewnętrznego
facebook.com/konkatedra
twitter.com/konkatedra
15