Skip to main content

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018 (231) Wielki Post

Page 1

Nr 1/2018 (231) WIELKI POST

Pismo parafii pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

W najbliższym czasie... WIELKOPOSTNE REKOLEKCJE PARAFIALNE 19-21 marca 2018 r. REKOLEKCJE SZKOLNE 28 luty, 1, 2 marca – Szkoła Podstawowa nr 2 / Gimnazjum nr 1 5-7 marca – Szkoła Polsko–Kanadyjska 12-14 marca – I LO, II LO, Zespół Szkół Ekonomicznych, Zespół Szkół Transportowo-Elektrycznych 14-16 marca – Szkoła Podstawowa nr 1 z oddziałami gimnazjalnymi 21-23 marca – Zespół Szkół Specjalnych DROGA KRZYŻOWA ULICAMI MIASTA piątek 23 marca 2018 r. o godz. 19.15 (wyjście z Konkatedry) MISTERIUM MĘKI PAŃSKIEJ w Parku Miejskim sobota 24 marca 2018 r. o godz. 19.30 DROGA KRZYŻOWA ŚRODOWISK TWÓRCZYCH W KONKATEDRZE Niedziela Palmowa 25 marca 2018 r. o godz. 19.00 SPOWIEDŹ ŚWIĘTA W KONKATEDRZE 28 marca 2018 r. - WIELKA ŚRODA 8.30 - 10.00 10.30 - 12.00 14.30 - 16.00 16.30 - 18.00 19.00 - 21.00 TRIDUUM PASCHALNE 29 marca 2018 – WIELKI CZWARTEK MSZA ŚW. WIECZERZY PAŃSKIEJ – godz. 18.30 30 marca 2018 – WIELKI PIĄTEK LITURGIA MĘKI I ŚMIERCI PANA JEZUSA – godz. 18.30 31 marca 2018 – WIELKA SOBOTA LITURGIA WIGILII PASCHALNEJ ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO – godz. 21.00

ŚWIĘCENIE POKARMÓW WIELKANOCNYCH 31 marca 2018 r. WIELKA SOBOTA: Konkatedra – 9.00-17.00 (co 30 minut) ul. Kamienna (przy figurze) – 10.30 ul. Grabowska (Zameczek) – 11.30

UROCZYSTOŚĆ ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO 1 kwietnia 2018 r. Msze św. o godz. 7.00, 8.15, 9.30, 10.45, 12.00, 13.15, 18.00, 20.30 PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY 2 kwietnia 2018 r. Msze św. o godz. 7.00, 8.15, 9.30, 10.45, 12.00, 13.15, 18.00 NIE MA MSZY ŚW. O GODZ. 20.30! 2

WIELKI POST 2018


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

Kromka słowa

Rozważania Ewangelii z najbliższych Mszy św.

I Niedziela Wielkiego Postu

diakon Grzegorz Kaczorkiewicz

płynie gorąca krew; sfera Jego uczuć jest bardzo bogata. Umie być stanowczy i umie się śmiać, wzruszać, płakać. Czasami unosi się wielkim gniewem: zbiera on w Nim stopniowo, aż w końcu wybucha jak gwałtowna burza” (U. Terrinoni). Chociaż Jezus gniewa się, wypowiada ostre słowa i reaguje agresją, nie pragnie potępienia człowieka; przeciwnie z całą mocą podkreśla miłość i miłosierdzie Ojca. Przecież przyszedł po to, aby nas zbawić! Jego gniew jest wyrazem troski o nas. Dzisiejsza trudna Ewangelia dotyczy każdego z nas. Handlarzem świątyni nie jest tylko człowiek, który zarabia pieniądze i wykorzystuje świątynię do zdobycia honorów, tytułów, przywilejów czy zrobienia kariery. Handlarzem świątynnym jest każdy, kto nadużywa świątyni, aby „robić interesy z Panem Bogiem”. W rzeczywistości świątynia ma być miejscem nawrócenia. Cześć oddawana Bogu to cały wymiar życia w Duchu Świętym, to życie w prawdzie, to miłość podobna do miłości Bożej, uniwersalna, nie mająca względu na osoby, nie dająca się stłumić przez cudzołóstwo, zdradę, niesprawiedliwość... Istota kultu nie wyraża się tylko w darze, jaki przynosimy Bogu, ale przede wszystkim w sercach. „Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje”.

ciąg dalszy na str. 6

W naszej wędrówce przez pustynię życia. Nie zawsze chcemy iść drogą, którą prowadzi nas Bóg, wybieramy własny sposób na życie i szczęście. Brak nam odwagi, wytrwałości, cierpliwości; brak szczerości, ufności i wiary. Często idziemy przez pustynię życia samotnie, mnożąc „krzyże” i uginając się pod nimi. W czasie łaski i zbawienia, który rozpoczynamy, Bóg chce nam przypomnieć, że wędrówka przez pustynię życia nigdy nie jest samotna. Bóg zawsze jest na niej obecny, towarzyszy, prowadzi, wskazuje kierunek, upomina, bądź podtrzymuje na duchu. Jest obecny podobnie jak był z Noem, Mojżeszem, Eliaszem i Jezusem. Nawet gdy o Nim zapominamy, odwracamy się tyłem i idziemy własną drogą. Pustynia jest miejscem samotności i kuszenia. W czasach biblijnych wierzono powszechnie, że demony mają szczególne upodobanie do łaźni, cmentarzy i pustyni. Jezus kuszony na pustyni, musiał walczyć z wrogiem na „jego terytorium”. Pustynia uświadamia, że pokusa jest nieodłącznym elementem ludzkiego życia. Nie był od niej wolny nawet Boży Syn. Pokusa nie jest grzechem. Niezdrowe, „chore” poczucie winy sprawia, że czujemy się winni albo odpowiedzialni za nią. Aby pokonać pokusy potrzeba kształtowania wewnętrznej wolności i zrozumienia, że jest IV Niedziela Wielkiego Postu ona „zewnętrzna” wobec ludzkiej woli. I chociaż dręczy Krzyż Jezusa mówi, albo raczej krzyczy o miłości Boga natarczywością, siłą, nigdy nie jest naszą winą. do człowieka. Miłość jest najważniejszym słowem wypowiedzianym przez Boga, co więcej, należy do istoII Niedziela Wielkiego Postu Jezus ukazał tym trzem wybranym uczniom swoje obli- ty Boga, bo Bóg jest miłością (1 J 4, 8). Bóg jednak nie cze. To było oblicze Boga. To wydarzenie miało ogromne „zachowuje” miłości dla siebie, ale dzieli się nią ze świaznaczenie właśnie dla tych trzech. Oni nie zdawali sobie tem, z człowiekiem. Świat, chociaż grzeszny, jest w sercu wtedy jeszcze z tego sprawy. Było to dla nich ogromnym Boga. Zrodził się z Jego miłości, żyje dzięki niej i zbawi przeżyciem. Dostąpili swego rodzaju wyróżnienia. Byli się dzięki niej. Największym znakiem miłości Boga jest przerażeni, zszokowani, zadziwieni. Oto dokonało się Jego Syn. Bóg zachowuje się jak kochający, zakochany, coś, czego tak do końca ich umysły nie pojmowały, nie który ze względu na świat oddaje i ryzykuje życiem właogarniały. Jezus objawił się im w swej Boskiej postaci. snego Syna. Bóg kocha świat miłością „bałwochwalczą” Bóg przemówił do nich z obłoku. Bóg nas pragnie te- (K. Berger). Daje człowiekowi udział we własnym nieraz przygotować do późniejszych wydarzeń. Wybrał po- śmiertelnym boskim życiu. dobnie jak Piotra, Jakuba i Jana, aby nam objawić swoje Przeciwieństwem miłości i światła jest ciemność, życie oblicze. Chce ukazać nam swoje bóstwo. Pragnie, aby- w grzechu, bez Boga. Współczesny świat gloryfikuje zło, śmy poznali Go bliżej. Bóg pragnie być poznany i ko- antywartości, ideały. Dobro bywa wyśmiewane, odrzuchany. To poznanie dokonuje się już od pewnego czasu. cane i ukrywane. Jakby należało się go wstydzić. Zamiast Doświadczamy tego jako Wspólnota. Jako Wspólnota cywilizacji miłości i życia, promuje się cywilizację zła jesteśmy wyprowadzani na górę, czyli miejsce odosob- i śmierci (życie bez Dekalogu, wszechogarniająca konnione, a tam zaznajemy cudu Bożej obecności. I chociaż sumpcja, aborcje, eutanazje, manipulacje genetyczne, nie w obłoku, ale w Hostii maleńkiej Bóg jest, to jest to ta wolne związki, degradacja małżeństwa i rodziny, pornografia i inne uzależnienia…). Świat i człowiek bez światła sama obecność, co przed wiekami, co na Górze. Ewangelii i miłości Boga idzie w kierunku autodestrukIII Niedziela Wielkiego Postu Poprzez reakcje gniewu Jezus „jest prawdziwym człowie- cji. Bóg jednak nie przygląda się „bezczynnie”. Dociera kiem i nic, co ludzkie, nie jest Mu obce… W Jego żyłach jak Dobry Pasterz do każdej zagubionej owcy, by pochykonkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

3


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

IV Ostrowski Orszak Trzech Króli 6 stycznia 2018 roku, pod hasłem „Bóg jest dla wszystkich” po raz dziesiąty w Polsce, a po raz czwarty w Ostrowie Wielkopolskim, przeszedł Orszak Trzech Króli. Największe uliczne jasełka na świecie odbyły się w 644 miejscowościach w Polsce i 16 poza jej granicami. Trzej Królowie jadący na koniach, Święta Rodzina w zabytkowej bryczce. W barwnych przebraniach, z koronami na głowach, z kolorowymi balonami i ze śpiewem kolęd na ustach, pod przewodnictwem zespołu muzycznego i ks. Pawła Wczesnego, maszerowali ostrowianie ulicami miasta manifestując przy tym publicznie swoją wiarę. Na zaproszenie parafii Konkatedralnej oraz parafii Miłosierdzia Bożego licznie odpowiedzieli mieszkańcy miasta, którzy całymi rodzinami pojawili się na Orszaku Trzech Króli. Orszak przemaszerował od Sanktuarium Bożego Miłosierdzia ulicą Limanowskiego, Kaliską do Rynku, gdzie miało miejsce spotkanie Trzech Króli z Herodem w formie przedstawienia przygotowanego przez Boże Podwórko działające przy parafii Konkatedralnej. Następnie uczestnicy skierowali się ulicą Kościelną do Konkatedry, gdzie odprawiona została Msza św. przez ks. proboszcza Krzysztofa Nojmana. Podczas Mszy św. wolontariat „Pomocna Dłoń” ze Szkoły Podstawowej nr 5 zaprezentował przedstawienie pt. „Europa potrzebuje Boga”. Przestawienie można obejrzeć na naszym Facebook-owym fanpejdżu lub na naszej stronie internetowej. Na zakończenie ks. Proboszcz podziękował za pomoc w organizacji OTK. IV Ostrowski Orszak Trzech Króli odbył się pod patronatem Pani Prezydent Miasta Ostrowa Wielkopolskiego Beaty Klimek. JR

4

WIELKI POST 2018


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

Spotkanie opłatkowe grup duszpasterskich W niedzielę 7 stycznia w dużej sali Domu Katolickiego odbyło się spotkanie opłatkowe dla wszystkich grup duszpasterskich działających przy parafii Konkatedralnej. Na początku spotkania ks. Proboszcz Krzysztof Nojman powitał wszystkich zgromadzonych. Diakon Grzegorz Kaczorkiewicz odczytał fragment z Pisma Świętego – o Narodzeniu Pana Jezusa, po czym ks. Proboszcz złożył noworoczne życzenia i przełamano się opłatkiem. Spotkanie upłynęło na wspólnych rozmowach przy kawie i ciastku oraz śpiewie kolęd. W spotkaniu udział wzięli: Matki i Ojcowie Żywego Różańca, ministranci i ich rodzice, dzieci z zespołu muzycznego wraz z rodzicami, Apostolat Maryjny Cudownego Medalika, Oaza Dwu Serc Jezusa i Maryi, Straż Honorowa NSPJ, Wspólnota Krwi Chrystusa, Franciszkański Zakon Świeckich, Konferencja Św. Wincentego a Paulo, Odnowa w Duchu Świętym, Chór Parafialny, Akcja Katolicka, Krąg Biblijny, Młodzież, Kościół Domowy, Rada Parafialna, redakcja gazetki parafialnej, Boże Podwórko, Towarzystwo św. brata Alberta, Bractwo Więzienne. JR

konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

5


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

dokończenie ze str. 3 początkiem obchodów Wielkiego Tygodnia, które zalić się nad nią z uzdrawiającym miłosierdziem i przycią- kończymy Paschą, czyli Niedzielą Wielkanocną. Liturgia gnąć ponownie do swego Serca. ostatniej niedzieli Wielkiego Postu zaprasza wiernych do V Niedziela Wielkiego Postu uczestnictwa w tajemnicach nadchodzącego tygodnia W odpowiedzi na prośbę Greków Jezus zapowiada swo- do osobistego w nich „udziału” ostatecznie do „doświadje cierpienie, mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Dzię- czenia” zmartwychwstania. W ten sposób celebrowana ki tym wydarzeniom przyciągnie wszystkich do Siebie liturgia „uobecnia” dla każdego z nas te wydarzenia hi(zbawi). Jest jak ziarno, które musi obumrzeć, by wydać storyczne, poprzez które dokonało się nasze zbawienie. stokrotny plon. Musi „stracić ziemskie życie”, by zyskać To ważne, abyśmy uświadomili sobie, że „dostęp” do nowe, uwielbione i przemienione. Obumierające ziarno zbawienia, jakby „uczestnictwo” w nim, mamy poprzez uświadamia, że to, co najpiękniejsze i najcenniejsze ro- liturgię tych świętych dni. Ewangelia czytana jest z podzi się w bólu i cierpieniu. Nie ma miłości bez cierpienia. działem na role. Wszystko po to, aby zachęcić wiernych Prawdziwa miłość jest obumieraniem egoizmowi, „prze- do szczególnego przeżycia tych dni. W Niedzielę Palbijaniem własnego serca” i wydawaniem go dla innych. mową zwykle nie ma kazań. Z jednej strony tekst Męki „Obumieranie ja” jest zawsze bolesne i pozostawia ranę. Pańskiej sam w sobie jest bardzo wyraźny i mocny i dość Ale bez niej nie ma miłości. Jest egoizm. Poprzez „obu- długi. Z drugiej w ten dzień i przez cały Wielki Tydzień mieranie sobie” naśladujemy Chrystusa, zbliżamy się do nie chodzi o to, aby padało dużo słów. Chodzi bardziej Jego miłości i miłości drugiego człowieka. o to, by zaprosić wiernych do wejścia w doświadczenie, Jakie są moje najgłębsze pragnienia, tęsknoty i pytania? do osobistego zaangażowania się w to, co się zdarzyło. Jakie pytanie chciałbym zadać dziś Jezusowi? Co bym Poprzez takie czy inne uczestnictwo najpełniej doświadodpowiedział, gdyby podszedł do mnie jakiś człowiek czymy owego „uobecniania się” tych wydarzeń w naszym i poprosił, jak Filipa: „Chcę zobaczyć Jezusa! Pokaż mi osobistym życiu. Wystarczy dać się poprowadzić, być oblicze Boga!” (?) Co we mnie musi „obumrzeć”? Jaki uczestnikiem i odnaleźć swoje miejsce w tym, co działo rodzaj egoizmu, mentalności, konstrukcji myślowych się w ostatnich momentach życia Jezusa, a co proponuje czy filozofii wymaga zmiany myślenia? Co wymaga nam liturgia. Dlatego przynosimy do kościoła palmy: nie przewartościowania? Co odbudowy? tylko na pamiątkę dawnych wydarzeń, ale też po to, abyśmy sami stali się ich uczestnikami. Jakbyśmy to my sami VI Niedziela Wielkiego Postu Niedziela Palmowa znana jest w Kościele od końca IV witali Go wtedy wjeżdżającego do Jerozolimy. w. Celebrowano ją uroczyście w Jerozolimie. Dla nas jest

Poświęcenie świec dzieciom pierwszokomunijnym W czwartek 8 lutego podczas Mszy św. wieczornej poświęcone zostały świece dzieciom, które w tym roku przystąpią do sakramentu Pierwszej Komunii świętej. Mszy św. przewodniczył ks. Proboszcz Krzysztof Nojman. W homilii ks. Proboszcz zwrócił się bezpośrednio do dzieci jak i rodziców – Trzymacie dzisiaj w rękach świece. Można powiedzieć, że ta świeca towarzyszy nam od początku naszego życia. Najpierw pojawiła się wtedy, kiedy wasi rodzice przynieśli was do Kościoła i was ochrzcili. Wówczas rodzice, rodzice chrzestni trzymali ją w ręku, odpalali ją od tej wielkiej świecy, która dzisiaj stoi tu przy ołtarzu, którą nazywamy paschał. Wówczas przy chrzcie ksiądz zwrócił się do rodziców takimi słowami: „Przyjmijcie światło Chrystusa. Podtrzymywanie tego światła powierza się wam, rodzice i chrzestni, aby wasze dziecko, oświecone przez Chrystusa, postępowało zawsze jak dziecko światłości, a trwając w wierze, mogło wyjść na spotkanie przychodzącego Pana razem z wszystkimi Świętymi w niebie”. Piękne i jakże ważne to są słowa. Słowa, które właściwie rodzice winni so6

bie ciągle przypominać w tym całym procesie, rozwoju religijnym, wierze swojego dziecka. Aby wasze dziecko oświecone przez Chrystusa postępowało zawsze jak dziecko światłości – mówił ks. Nojman. Podczas obrzędu poświęcenia świec odnowiono również przyrzeczenia chrzcielne. Razem z ks. Proboszczem modlił się ks. Mateusz Setecki, ks. Jakub Rachwalski oraz ks. Eugeniusz Krawczyk.

WIELKI POST 2018


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

Światowy Dzień Chorego Światowy Dzień Chorego w Kościele powszechnym przypada 11 lutego. To liturgiczne wspomnienie NMP z Lourdes. Tego dnia w Konkatedrze podczas Mszy św. o godz. 13.15 modlono się za wszystkich chorych, cierpiących i osoby w podeszłym wieku. Podczas Mszy św. udzielony został sakrament chorych. Mszy św. przewodniczył ks. Proboszcz Krzysztof Nojman, a wraz z nim modlił się ks. Mateusz Setecki i ks. Eugeniusz Krawczyk. Światowy Dzień Chorego ustanowił Jan Paweł II w liście skierowanym 13 maja 1992 r. do ówczesnego przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia kard. Fiorenzo Angeliniego. Papież wyznaczył na obchody tego dnia przypadające 11 lutego wspomnienie objawienia Matki Bożej w Lourdes. Pierwszy taki dzień obchodzono w sanktuarium maryjnym w Lourdes, w 1994 roku gospodarzem światowych obchodów była Jasna Góra. W Kościołach lokalnych w Światowym Dniu Chorego są celebrowane Msze św. w intencji chorych, ich rodzin i służby zdrowia oraz organizowane spotkania z chorymi i ich opiekunami. Podczas Mszy św. jest udzielany sakrament namaszczenia chorych. Tematem tegorocznego XXVI Światowego Dnia Chorego są słowa, które Jezus kieruje z krzyża do swojej Matki Maryi i do stojącego obok Niej Jana: „Oto syn Twój (…) Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19, 26-27). Ojciec Święty Franciszek pisze w swym orędziu na ten dzień o macierzyńskim powołaniu Kościoła w stosunku do osób będących w potrzebie i chorych. Papież podkreśla, że „macierzyńskie powołanie Maryi, powołanie do opieki nad dziećmi przechodzi na Jana i na cały Kościół”. Papież zwraca uwagę na to, jak wiele inicjatyw na rzecz chorych zostało w ciągu wieków zrealizowanych dzięki działalności zgromadzeń katolickich, diecezji i ich szpitali. „Obraz Kościoła jako „szpitala polowego”, otwartego dla wszystkich zranionych przez życie, jest rzeczywikonkatedra-ostrowwlkp.pl

stością bardzo konkretną, bowiem w niektórych częściach świata tylko szpitale misyjne i diecezjalne zapewniają niezbędną opiekę zdrowotną ludności” – pisze. Ostrzega jednak przed „niebezpieczeństwem stosowania logiki przedsiębiorstwa, która na całym świecie usiłuje włączyć opiekę zdrowotną w działalność rynkową, czego skutkiem jest odrzucanie ubogich”. Podkreśla, jak ważne jest, aby była szanowana godność człowieka chorego i żeby był on zawsze stawiany w centrum procesu leczenia. „Takie nastawienie winno cechować także chrześcijan pracujących w placówkach publicznych” – pisze Papież. Wspomina też o czułości i wytrwałości, z jaką wiele rodzin opiekuje się swoimi chorymi dziećmi, rodzicami i krewnymi. „Opieka świadczona w rodzinie jest nadzwyczajnym świadectwem miłości do osoby ludzkiej i winna być otaczana odpowiednim uznaniem oraz wspierana przez stosowną politykę. Dlatego lekarze i pielęgniarze, kapłani, osoby konsekrowane i wolontariusze, członkowie rodzin oraz wszyscy, którzy angażują się w opiekę nad chorymi, uczestniczą w tej misji Kościoła. Jest to wspólna odpowiedzialność, która podnosi wartość codziennej posługi każdego” – pisze.

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

7


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

Na francuskiej ziemi... Felietony ks. Pawła Nasiadka BÓG JEST WSZĘDZIE!? Pewnie większość z was zna anegdotę o kobiecie, która przychodzi do kancelarii parafialnej i prosi swojego proboszcza o to, aby wypisał jej zgodę na bycie matką chrzestną. Proboszcz mówi: ale ja nie kojarzę pani z kościoła, na co kobieta odpowiada, że Bóg jest wszędzie i, że modlić się można wszędzie. Ja mogę się modlić w domu, mogę iść do lasu i tam spotkać się z Bogiem. Zdumiony proboszcz odpowiada: tak, to proszę iść do lasu, niech leśniczy wypisze pani zgodę na bycie matką chrzestną. Przywołuję tę anegdotę, ponieważ kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia przytrafiła mi się podobna sytuacja. Pewnego dnia po południu, przygotowując kościół do Mszy świętej pasterskiej zauważyłem grającą w pobliżu młodzież. Podszedłem do nich i zapytałem czy nie pomogliby mi przenieść kilka rzeczy z domu do kościoła. Kilku odmówiło, ale kilku powiedziało, że chętnie pomogą, bo nigdy jeszcze nie byli w kościele. Kiedy skończyliśmy naszą pracę zaprosiłem ich oraz ich rodziców na Mszę świętą w wigilię Bożego Narodzenia. Powiedziałem: przyjdźcie, zaproście swoich rodziców, spotkamy się wszyscy z Jezusem. Na co oni odpowiedzieli: ale po co, przecież mówicie, że Bóg jest wszędzie. W domu też się z Nim możemy spotkać. Już na kilkadziesiąt dni przed Świętami nie tylko Champagney, ale także Ronchamp, Melisey, Lure a także praktycznie każda francuska miejscowość była przyozdobiona świątecznymi dekoracjami. Pojawiły się nie tylko Mikołaje czy renifery, ale także polarne niedźwiedzie, foki, czy inne elementy. Wszystko po to, aby jakoś zapełnić pustkę po

8

Jezusie. Wobec tego wszystkiego nasuwa się pytanie czy rzeczywiście można dziś jeszcze powiedzieć, że Bóg jest wszędzie. Czy to stwierdzenie jest właściwe. Czy to, że Bóg jest wszędzie przejawia się w tym, że burmistrz Madrytu zakazuje budowania szopek w centralnych miejscach Madrytu, argumentując swoją decyzję tym, że żłóbek ;jest elementem dekoracyjnym który dzieli ludzi, a nie łączy. Czy można powiedzieć, że Bóg jest wszędzie, gdy Rada Stanu nakazuje usunąć pomnik św. Jana Pawła II we francuskim mieście Ploermel, ponieważ krzyż na pomniku godzi w ustawę o laickim charakterze pań twa. Czy w tym przejawia się fakt, że Bóg jest wszędzie, że burzy się kościoły, by zrobić miejsce na kopalnię węgla? Takich przypadków jest więcej. One pokazują nam tylko jedno. Z pewnością Bóg chciałby być wszędzie. Chciałby być w naszym życiu

osobistym, zawodowym, społecznym. Chciałby mieć swoje miejsce w naszych domach, szkołach, miejscach pracy czy rozrywki. Ale my nieustannie przypominamy Mu, gdzie jest Jego miejsce. Tak jak żołnierze, zataczamy wielki kamień, z nadzieją, że Bóg nie będzie się wtrącał w nasze sprawy, że pozwoli nam żyć tak jak chcemy. A kiedy zdarzy się coś złego, jakaś tragedia, jakaś katastrofa, cokolwiek, wówczas wszyscy wołają: Gdzie wtedy był Bóg? Odpowiedź jest prosta. Zamknięty, w zimnym kościele. Za nami piękny czas. Czas świąt Bożego Narodzenia. Dla mnie to pierwsze święta spędzone tutaj we Francji. Chociaż nie było tradycyjnej polskiej wigilii i naszego opłatka, to jednak jako parafia przeżyliśmy ten czas wspaniale. Msza święta pasterska zgromadziła wiele osób – dzieci, dorosłych, młodzież. Była nawet regionalna stacja telewizyjna France 3, która przeprowadziła ze mną wywiad i transmitowała Mszę święta. Po Eucharystii, wszyscy zostali poczęstowani gorącą czekoladą lub kawą i chlebem pobłogosławionym w czasie Mszy świętej. Zaraz po Mszy w Champagney pojechałem do ks. Marcina, Polaka który jest proboszczem w Villersexsel. WIELKI POST 2018


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

Tam sprawowaliśmy Mszę o 2200 w kilku językach. Wielkie wrażenie zrobiły na mnie dzieci, które nauczyły się śpiewać kolędę „Lulajże Jezuniu”. Po Mszy razem z ks. Marcinem zjedliśmy tradycyjną świąteczną kolację, przygotowaną przez zaprzyjaźnioną rodzinę. W dzień Bożego Narodzenia, kościół w Melisey również był wypełniony ludźmi. Nie było śniegu, nie było mrozu. Ale podczas Mszy do kościoła wdzierało się słońce, które rozlewało się różnymi kolorami, za sprawą kościelnych witraży. Prawdziwie Jezus jest słońcem, które nie zna zachodu. Czy w Polsce, czy we Francji święta Bożego Narodzenia, powinny nas gromadzić właśnie przy Nim, przy Jezusie Chrystusie. Bo kto celebruje w te dni Boże Narodzenie, zostaje napełniony mocą i radością, a kto świętuje karpia zostają mu tylko ości.

Galette des Rois

Galette des Rois to tradycyjny francuski placek wypiekany z okazji Święta Objawienia Pańskiego, czyli potocznie Święta Trzech Króli. Złocisty krążek składa się z dwóch warstw ciasta francuskiego wypełnionych kremem. W klasycznej wersji jest to krem migdałowy albo frangipane, ale zdarzają się także inne nadzienia. Degustacja odbywa się w atmosferze radosnej zabawy. Placek jest ceremonialnie dzielony na kawałki w liczbie odpowiadającej liczbie biesiadników (dawniej wydzielano również dodatkową porcję, zwaną porcją Dziewicy Panny lub Dobrego Boga, a przeznaczaną dla biednego, który pojawi się w progu domostwa). Najmłodsza z osób, najlepiej dziecko, wstaje od stołu i z zawiązanymi oczami wskazuje, komu podaje się kolejne kawałki ciasta. Celem jest zachowanie przypadkowości podziału ciasta, które ukrywa w sobie maleńką ceramiczną lub plastikową figurkę zwaną fève (ziarno bobu), gdyż dawniej to właśnie ziarno bobu, fasolka znajdowało się w świątecznym placku. Osoba, która znajdzie w swoim kawałku figurkę, zakłada fantazyjną koronę przygotowaną przez uczestni-

konkatedra-ostrowwlkp.pl

ków zabawy albo przyniesioną z cukierni wraz z galette i zostaje „królem” bądź „królową dnia”. „Poddani” spełniają jego lub jej życzenia, w zamian za co mogą liczyć na to, że w przyszłym roku obecny król lub królowa ufunduje nową galette des Rois. Korzenie tej tradycji sięgają jeszcze czasów starożytnych. Podczas rzymskich Saturnaliów dochodziło do karnawałowej zamiany ról – „królem dnia” stawał się niewolnik, który w tym dniu mógł rozkazywać nawet swojemu panu. Zwyczaj uległ później chrystianizacji i przeniknął do kultury średniowiecznej Francji. Ciasto nazywano wówczas gâteau des Rois i wypiekano je także podczas innych dni w roku. Ofiarowano je np. wjeżdżającym do miast monarchom albo przekazywano seniorom jako daniny. W XVIII w. piekarze i cukiernicy toczyli nawet sądowe spory o prawo przesyłania królowi takiego ciasta. Zwyczaj losowania fasolki i wyboru „króla dnia” istniał nawet na dworze władcy absolutnego, Ludwika XIV. Zagrożeniem stała się dopiero wielka rewolucja francuska, podczas której niepoprawna politycznie stała się już sama królewska nazwa placka. Pośpiesznie więc przemianowano go na „ciasto Równości”. Jednak „monarchistyczna” tradycja przetrwała. Z małym wyjątkiem. W galette des Rois dostarczanym do Pałacu Elizejskiego nie ma fève - cukiernicy stoją na straży republiki, wskutek czego prezydent Francji jest jedyną osobą w całym kraju, która w dzień Trzech Króli nie może zostać królem. Ta tradycja jest w naszym regionie bardzo popularna i kultywowana. Każdego roku w okolicach 6 stycznia, merowie miejscowości zapraszają lokalną społeczność do takiej właśnie zabawy, podczas której szuka się nowego króla. Polubiliśmy Walentynki, przeniknął do naszej kultury Halloween to może i ta tradycja zagości w naszych domach.

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

9


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

STYCZNIOWE

Ten rok rozpoczął się dużą dawką kultury w na także miłośników kolęd zorganizowane zostały dw wystąpił nasz ostrowski Chór Nauczycielski im. z południa Polski zaprezentował się Zespół Pieśn

Po raz 28. w Konkatedrze odbył się koncert kolęd w wykonaniu Chóru Nauczycielskiego im. Stanisława Wiechowicza pod dyr. Janusza Lipińskiego. Koncert poprowadziła Aleksandra Kiełb-Szawuła wzbogacając poezją bożonarodzeniową. Koncert kolęd w wykonaniu Chóru Nauczycielskiego przyciągnął do Konkatedry wielu słuchaczy. Historia koncertu kolęd Chóru Nauczycielskiego w tej świątyni sięga roku 1990. Usłyszeć było można, m. in. „Dzisiaj w Betlejem”, „Mizerna cicha”, „Cicha noc”. Partie solowe wykonała Katarzyna Wieczorek – sopranistka, absolwentka Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie, akompaniował Łukasz Kryjom. Wystąpił również kwartet wokalny wyłoniony spośród chórzystów w składzie: Lucyna Nawrocka-Rajch, Katarzyna Kujawa, Karol Zmyślony i Marcin Kasprzak. Na zakończenie półtoragodzinnego koncertu głos zabrała Prezydent Ostrowa Wielkopolskiego Beata Klimek, podkreślając od ilu lat organizowany jest ten koncert. – Ile przez te 28 lat zmieniło się w naszym mieście, ale ile też zmieniło się w naszym życiu. Ile to miejsce, matka naszych ostrowskich kościołów, Ostrowska Konkatedra widziała radości, ale widziała też smutki. Ile przeżyliśmy radości z powodu narodzin naszych dzieci, a ile też było smutnych pożegnań naszych najbliższych i naszych przyjaciół. Wiele się zmieniło przez te 28 lat w naszym mieście, w naszych rodzinach, w naszym życiu. Ale jedno pozostaje stałe i niezmienne – te koncerty. To taki nasz mały ostrowski cud. Takie nasze małe ostrowskie Betlejem. Prezydent dziękowała artystom za piękny koncert i wszystkim zgromadzonym widzom. Beata Klimek zwróciła się również

do chórzystów. – To wielki zaszczyt i honor, że mamy w Ostrowie takich artystów, to są nasi artyści, najpiękniejsi ambasadorzy naszego miasta. Prezydent dziękowała również gosp o darzowi miejsca. – Dziękuję ks. Proboszczowi Krzysztofowi Nojmanowi. Ten koncert nigdzie indziej by nie wybrzmiał tak pięknie, jak właśnie tu. Za tę gościnność i możliwość obecności i wspólnie wyśpiewanej modlitwy z serca dziękuję. Kończąc Pani Prezydent złożyła życzenia noworoczne. Głos zabrał również ks. Proboszcz Krzysztof Nojman. Zacytował piękny fragment zapisany w śpiewniku, który dzień wcześniej otrzymali uczestnicy Orszaku Trzech Króli. – „Nie ma chyba utworów mocniej wpisanych w polską kulturę i tradycję niż kolędy. Są one wyjątkowo ukochane przez Polaków i trudno bez nich wyobrazić sobie przeżywanie Bożego Narodzenia. Śpiewane od stuleci w świątyniach i rodzinnych domach, polskie kolędy zawierają w sobie cząstkę narodowej tożsamości i budują szczególne poczucie wspólnoty. Najstarsze z nich pochodzą aż z XV wieku, ich autorami byli najwięksi polscy poeci i myśliciele, a muzykę tworzyli wybitni kompozytorzy”. Moi drodzy, (…) o bogactwie naszego kulturowego i duchowego dziedzictwa powinnyśmy pamiętać wszyscy. Myślę, że taki koncert jak ten, którego byliśmy świadkami po prostu nam w tym bardzo pomaga. Na zakończenie Ostrowska Konkatedra wybrzmiała kolędą „Bóg się rodzi”. Retransmisję koncertu można obejrzeć na naszej stronie internetowej. JR

10

WIELKI POST 2018


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

KOLĘDOWANIE

aszej świątyni. Dla miłośników muzyki chóralnej, ale wa koncerty. W pierwszą niedzielę roku po raz kolejny Stanisława Wiechowicza. Natomiast tydzień później i i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny.

14 stycznia po raz drugi w tym roku Konkatedra wypełniła się słuchaczami, którzy tym razem mogli posłuchać koncertu kolęd i pastorałek w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny pod dyr. Mirosława Macieja Banacha. Podczas godzinnego koncertu wokalno-instrumentalnego z cyklu „Prezydent zaprasza…” można było wysłuchać poezji Kazimierza Szemiotha w pastorałkach oraz góralskiej gawędy Hanny Nowobilskiej, recytowane przez Piota Hankusa – Mistrza Mowy Polskiej Vox Populi. Przed rozpoczęciem koncertu kolęd i pastorałek pt. „Święta Noc” głos zabrał Proboszcz ostrowskiej Konkatedry, ks. kan. Krzysztof Nojman. – Mam wielką radość, ogromną przyjemność zaprosić wszystkich tutaj obecnych na koncert kolęd w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny z Koszęcina. Zapraszam na ten koncert wraz z Panią Prezydent naszego miasta Beatą Klimek. Ks. Proboszcz prezentując zespół podkreślił jego dorobek artystyczny. Zaznaczył również, że Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” jest ambasadorem Polski na świecie. – Niezliczona ilość koncertów w Polsce, w kilkudziesięciu krajach świata. W tym roku Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” będzie obchodził 65-lecie swojego istnienia. Jest to wielki ambakonkatedra-ostrowwlkp.pl

sador Polski na świecie – powiedział ks. Nojman. Wśród utworów zaprezentowanych przez artystów ze „Śląska” można wymienić m.in. „Bóg się rodzi”, „Cicha noc”, „Oj maluśki”, „Przybieżeli do Betlejem”. Na zakończenie głos zabrała Prezydent Miasta Ostrowa Wielkopolskiego Beata Klimek, która dziękując zespołowi zapytała – Czy wy jesteście naprawdę prawdziwi? Jakbyśmy zamknęli oczy i spróbowali sobie wyobrazić anielskie śpiewanie, to nasza wyobraźnia nie musiałaby szybować daleko. Bo dzisiaj w Ostrowie było anielskie śpiewanie. Dzisiaj były głosy z nieba. I tak się zastanawiam, czy to aniołowie przyjechali do naszej Konkatedry, czy oni są naprawdę prawdziwi. Ale są prawdziwi, jak aniołowie. Pięknie było z Państwem przeżywać te chwile – powiedziała Pani Prezydent. – Niech to będzie taki rok, w którym będziemy mogli się wszyscy dzielić ze sobą radością, uśmiechem, miłością, może pomocną dłonią, miłosiernym sercem, niech tak się stanie w tym 2018 roku. Niech to będzie dla was pomyślny rok, piękny, szczęśliwy i błogosławiony rok – życzyła wszystkim zgromadzonym oraz mieszkańcom miasta Prezydent Beata Klimek. W koncercie, według szacunków, udział wzięło ok. 2 tysiące osób. Wychodząc z kościoła usłyszeć było można zachwyt ze strony widzów: „Nie żałuję, że przyszłam na ten koncert. Było p i ę k n i e ”. „To było coś niesamowitego. Ta orkiestra i ten śpiew. Coś pięknego”. JR

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

11


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

O Bogu pędzlem, czyli malarstwo w Ostrowskiej Konkatedrze – cz. 5 (ostatnia)

fot. JR

Lewą nawę boczną także zdobią rozliczne symbole i alegorie. Pierwsza z arkad (począwszy od ołtarza Św. Andrzeja) ukazuje na podłuczu, na tle promieni, krzyż z zawieszoną na nim cierniową koroną i napisem: „INRI” oraz wiszącego na krzyżu typu furca (widlastym, lecz z dodatkową belką) syczącego węża, nawiązującego do znanego z dziejów Mojżesza węża miedzianego, będącego prefiguracją ukrzyżowanego Odkupiciela. Jeśli chodzi o drugą arkadę, pierwsze z umieszczonych na jej podłuczu malowideł ukazuje mitycznego ptaka Feniksa w koronie i z palmowym liściem w szponach, w pobliżu którego płonie ogień. Kolory płomieni ognia znajdują swoje odzwierciedlenie w upierzeniu tego ptaka, gdyż jego ubarwienie tworzą: czerwień, błękit i oranż. Następująco postać feniksa opisał w swoimi dziele Historia naturalna Pliniusz Starszy: „Jest podobno wielkości orła, koło szyi lśni się złotym połyskiem, poza tym jest purpurowy, w niebieskim ogonie uwydatniają się różowe pióra, na szyi ma grzebień, a głowa pyszni się pierzastym czubem”. W tradycji chrześcijańskiej Feniks symbolizuje umierającego na krzyżu i powstającego z martwych Jezusa Chrystusa, co pośrednio wiąże się z antyczną legendą, zgodnie z którą ten zamieszkujący Indie, cedry Libanu lub Arabię ptak żył zawsze pięćset lat, po czym udawał się do Heliopolis („Miasto Słońca”), gdzie spalał się na ołtarzu w uwitym przez siebie, z aromatycznych ziół, gnieździe (przekaz grecki mówi natomiast, że podpalane przez słoneczny żar gniazdo Feniksa znajdowało się na palmie), po czym, po trzech dniach, odradzał się na nowo z popiołów. Tę wspominaną przez Herodota, Tacyta, Pomponiusza Melę, Pliniusza Starszego i Owidiusza legendę przytacza pod koniec I wieku św. Klemens Rzymski, ilustrując za jej pomocą, w Liście do Kościoła w Koryncie, prawdę o zmartwychwstaniu powszechnym i życiu wiecznym. Drugie malowidło z podłucza środkowej arkady ukazuje wypełnioną wodą wazę z lekko zanurzonym w niej, wyobrażonym w promieniach krzyżem, tudzież siedzącego na wazie pawia. Woda znajdująca się w wazie (spod której „wyrasta” ukwiecona gałąź) jest wodą życia, którą paw – oznaczający zgodnie z wczesnochrześcijańską tradycją ikonograficzną chrześcijanina – zamierza spożyć lub już jej skosztował. W innym jeszcze znaczeniu ptak ten symbolizuje, ze względu na rzekomo nie 12

ulegające rozkładowi ciało, nieśmiertelność i zmartwychwstanie (zapewnione dzięki spożyciu wody życia, „tryskającej” spod Chrystusowego krzyża). Podłucze ostatniej arkady (znajdującej się najbliżej kruchty) ukazuje kolejno alegorie cnót, mianowicie: węża na otwartych stronach księgi, personifikującego roztropność (lub mądrość) oraz alegorię Wiary mającą postać siedzącej kobiety z kielichem eucharystycznym w prawej ręce (wiara „karmi się” bowiem Eucharystią), przykrytym. Podłucze ostatniej arkady (znajdującej się najbliżej kruchty) ukazuje kolejno alegorie cnót, mianowicie: węża na otwartych stronach księgi, personifikującego roztropność (lub mądrość) oraz alegorię Wiary mającą postać siedzącej kobiety z kielichem eucharystycznym w prawej ręce (wiara „karmi się” bowiem Eucharystią), przykrytym przez nią lewą dłonią. Zwróćmy teraz uwagę na freski zdobiące ściany naw bocznych tuż nad oknami. Pierwszy z nich (od strony ołtarza Św. Andrzeja) przedstawia ul z wylatującymi z niego dwiema pszczołami. Ul jest symbolem Matki Bożej i Kościoła, a pszczoły symbolizują Wcielenie, Niepokalane Poczęcie lub chrześcijan tworzących Kościół, czyli wspólnotę eklezjalną. Kolejne malowidło ukazuje przyklękającego na przednich nogach jednorożca, przy czym prawa jego noga spoczywa na ziemi. W związku z tym, iż np. w oczach św. Ambrożego z Mediolanu jednorożec symbolizuje Jezusa Chrystusa, jego prawa noga może symbolizować przebicie włócznią prawego boku wiszącego na krzyżu Zbawiciela. W przedstawieniu tym, podobnie jak na kolejnym fresku, pojawia się również Hostia, mianowicie jednorożec figuruje na tle krzyża widocznego w otoczonej promieniami Hostii. Ostatnie z malowideł ukazuje siedzącego w łodzi, dzierżącego w ręce klucz, apostoła Piotra. Łódź wyposażona jest w zwieńczony krzyżem maszt, na którego rei łopocze żagiel ze zdobiącym go motywem Kościoła, o czym wspomina Tertulian, św. Klemens Rzymski, św. Ambroży i św. Augustyn. Kończąc cykl spotkań z malarstwem ściennym w ostrowskiej konkatedrze, spójrzmy jeszcze na zespół witraży zdobiący ołtarz Matki Bożej Częstochowskiej (na prawo od kruchty). Owe cztery ufundowane przez ks. W. Śmigielskiego witraże (o fundacji informują umieszczone na witrażach łacińskie napisy) przedstawiają aniołów wykonujących – na skrzypcach, flecie poprzecznym, trąbce i lutni – niebiańską muzykę, która współtworzy liturgię. Dodajmy też, że anielskie muzykowanie było tematem znanym już w średniowiecznej ikonografii.

Justyna Sprutta

WIELKI POST 2018


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

21 dni życia w ulu Magiczna liczba określająca cały cykl życia rodziny pszczelej. Życie pszczoły zaczyna się w momencie zaczerwienia przez matkę komórki. Warunkiem przetrwania rodziny jest 21 dni życia pszczoły ulowej, która nie tylko będzie się opiekować nowym pokoleniem lecz też spełniać odpowiednie obowiązki niezbędne w ulu. Same narodziny można podzielić na kilka etapów: jajo, larwa, poczwarka, imago . W poszczególnych kastach różni się długość tych etapów. • jajo - leży sobie spokojnie 3 dni i czeka • larwa - pierwsze 3 dni wszystkie larwy karmione są mleczkiem. Do jednej komórki karmicielki zaglądają około 1300 razy na dobę. Następnym etapem jest podział na larwy robotnic karmione miodem a raczej papką miodu z mleczkiem przez 6 dni robotnice i trutnie 14 dni. Larwy przyszłych matek karmione są cały czas mleczkiem przez 8 dni. • poczwarka - po okresie karmienia larwy zamykane są w celach wieczkiem z wosku gdzie przechodzą etap dojrzewania, odpowiednio matka 8 dni, robotnica 12 dni, truteń 14 dni. Przez cały ten czas pszczoły starają się utrzymać stałą temperaturę w okolicach 35 stopni i odpowiednią wilgotność. Widać to dokładnie podczas przeglądów jak pszczoły obsiadają na czarno ramki z czerwiem krytym. • imago - dorosła pustać owada który wygryzie się po 16 dni matka, 21 dni robotnica 24 dni truteń. Ot i cały cykl rozwoju od jaja do owada. Oczywiście można jeszcze podzielić na pewne etapy.

matką . Dodatkowo w zależności od potrzeb sprząta ul, wypaca wosk, buduje plastry, odbiera i przerabia nektar. W 12 dniu pszczoła ma pierwszy oblot który trwa około 1-2 godzin. Występuje masowo po południu i wygląda jak rójka. Od 12 do 18 dnia pszczoły wypacają wosk. Należy pamiętać o ramce pracy bo w przeciwnym razie będziemy mieli wosk na dennicy no i nastrój rojowy. Ostatnim etapem życia w ulu to 19 - 21 dzień gdzie część pszczół jest strażniczkami. 21 dnia pszczoła wychodzi z ula za pożytkiem i jest zbieraczką . Żyje do 35 -40 dni z czego 21 w ulu. Nadmiar pszczoły ulowej karmicielki szybko może prowadzić do rójki. W wyniku nadprodukcji mleczka zaczynają się karmić na wzajem. Jest to jedna z przyczyn nastroju rojowego. Pomocne tu są trutnie które karmione są mleczkiem. Ciekawostką może być owe 21 dni gdzie od jaja do wygryzienia upływa 21 dni o potem pszczoła ulowa żyje w ulu też 21 dni. ks. Jakub Rachwalski

Od momentu wygryzienia pszczoła przebywa 21 dni w ulu dbając o czerw, wypaca wosk i produkuje miód. Pierwszego dnia pszczoła odżywia się a następne 2 dni jest sprzątaczką. 3 - go dnia w gruczołach pszczół pojawia się pierwsze mleczko w niewielkich ilościach które miesza z miodem , pyłkiem i karmi starsze larwy. Okres ten trwa do 6-go dnia życia. Często w opisach podawane jest że karmi starsze larwy a potem młodsze. Wynika to z rozwoju. Najwięcej mleczka pszczoła wydziela w okresie 6 - 16 dniem życia. W tym momencie karmi młodsze larwy i opiekuje się konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

13


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

Rozmowa z franciszkanem o. Piotrem Pawlikiem, synem naszej parafii. Ojciec Piotr Pawlik w 2016 r. opuścił franciszkańską parafię pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Koszalinie, aby podjąć posługę jako wikariusz czeskiej prowincji i gwardian klasztoru w Brnie.

J.K: Jak tu w Brnie, gdzie Ojciec teraz posługuje, zmieniło się Ojca życie zakonne i kapłańskie? Czym różni się ono od polskich realiów? O.PP: Wszystkie klasztory i kościoły, w których posługują tu franciszkanie są stare i mają swoją historię. Niektóre pochodzą jeszcze z czasów tuż po św. Franciszku z Asyżu, np. klasztor w Jhlavie pochodzi z czasów św. Bonawentury. Te przemodlone mury i ta przestrzeń zewnętrzna na pewno pomaga mi w realizowaniu i pogłębianiu własnej relacji z Bogiem. Stare mury są dobrą przestrzenią do modlitwy i skupienia. Oczywiście wiele zależy też od ludzi, ale franciszkańskie życie zakonne ma wszędzie jeden i ten sam charyzmat.

J.K: Czym Czechy różnią się misyjnie od Koszalina, w którym Ojciec ostatnio pracował, gdzie do kościoła w niedziele na Msze św. chodzi niespełna 8% ludzi? O.PP: Kościół w Czeskiej Republice jest zupełnie innym Kościołem pod względem misyjnym. Pod względem ilość osób chodzących do kościoła, można podzielić Czechy na dwie części. Jest to kościół na Morawach, gdzie jestem i gdzie w przybliżeniu do kościoła chodzi tylu ludzi ile w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej i strona zachodnia - czeska, gdzie zamykane są kościół za kościołem, ponieważ proboszcz ma pod opieką kilka kościołów, a w kościele w niedziele tylko 14

Wspólnota brneńskich franciszkanów

W klasztornych murach

Joanna Krzyżaniak: Jak to się stało, że trafił Ojciec do Czech i dlaczego to właśnie Czechy stały się miejscem obecnego posługiwania. O. Piotr Pawlik: Ciężkie pytanie (uśmiech). Kiedy pisaliśmy podanie o święcenia kapłańskie (albo diakonatu), każdy miał napisać jak chciałby posługiwać, gdzie pracować. W tym czasie papież Jan Paweł II był akurat z pielgrzymką w Czechach i tak pod jej wpływem napisałem, że kiedyś chciałbym tam pracować. Później były placówki: Gdańsk, Lębork i Koszalin. Latem 2015 roku przyjechałem do Czech, do Krnova w prowincji czeskiej, gdzie jest bardzo piękne sanktuarium MB Bolesnej, na kurs formacyjny zakonników, którzy mają jubileusz 25-lecia ślubów zakonnych. Odwiedzaliśmy wówczas nasze franciszkańskie klasztory w Czechach. I tu w Brnie brat Bogdan, który odpowiada za czeskie wydanie Rycerza Niepokalanej, zapytał mnie czy nie chciałbym tutaj pracować. Nie odpowiedziałem mu wtedy na to pytanie. Potem zapytał mnie też o to prowincjał czeski. I tak po prawie 25 latach od święceń kapłańskich Pan Bóg sprawił, że przyszedłem tutaj do pracy i Brno jest moją pierwszą placówką. Pracuję w prowincji czeskiej wspierając w ten sposób Kościół Czeski.

kilka osób czasami 2-5. Te parafie są likwidowane i funkcjonują tak naprawdę w większych skupiskach i dużych miastach. Tak jest w diecezji pilzneńskiej i wielu innych. Na Morawach, gdzie teraz pracuję, chodzi bardzo dużo ludzi do kościoła, proporcjonalnie do tego jak jest w całych Czechach. Ci, którzy przychodzą wiedzą dlaczego wierzą, sami podejmują ten krok wiary i tworzą wspólnotę żywego Kościoła. Ci, którzy nie chodzą do kościoła są zupełnie obojętni na Boga. Ludzie wierzący napotykają na niechęć i szykany z ich strony. Często na kogoś kto jest wierzący patrzy się jak na dziwaka.

Wnętrze kościoła Świętych Janów w Brnie

Z KOSZALINA do BRNA czyli słów kilka o misji w Czechach

WIELKI POST 2018


J.K: Jaki jest Kościół w Czechach i na Morawach? Czy jest to kościół starych czy młodych ludzi? I jak tutaj wygląda duszpasterstwo dzieci i młodzieży? O.PP: To co obserwuję, ale też o tym coraz bardziej się mówi, że ten Kościół staje się Kościołem ludzi młodych. Brno jest miastem wielu uniwersytetów. Jeśli się nie mylę, jest 5 duszpasterstw akademickich - największe u jezuitów. Kościoły wypełniają ludzie młodzi. Niedawno czytałem taki artykuł o Wniebowstąpieniu Pańskim, które tutaj jest nadal świętowane w dzień powszedni, w czwartek. Podkreślano, że do niedawna było to święto ludzi starych, a teraz kościoły były wypełnione ludźmi młodymi. Studiuje tutaj też wielu Słowaków, ten naród jest bardziej wierzący i to oni również pomagają wypełnić kościoły brneńskie. Duszpasterstwo młodzieżowe i rodzinne jest bardziej indywidualne niż w Polsce, nie są to masowe spotkania. Przygotowania do sakramentów są indywidualne. W tym roku w Wielką Noc chrzciliśmy 6 osób, w tym tylko jedno dziecko. Duszpasterstwo dzieci i młodzieży wygląda dość podobnie. Są to grupy duszpasterskie dzieci, ministrantów, przygotowanie do komunii i bierzmowania. Bardzo dużo młodzieży przychodzi na comiesięczne Wieczory Chwały w naszym kościele. Młodzież skupiona jest wokół duszpasterstwa akademickiego i w scholach młodzieżowych. 15 lat temu w naszym ośrodku duszpasterskim powstała Schola Brneńska, w której gra na instrumentach i śpiewa ponad 70 osób. Jest schola akademicka, zespół akademicki, zespół ewangelizacyjny, który animuje śpiew i prowadzi Wieczory Chwały, a także schola rodzinna, która śpiewa na mszach dziecięcych.

parafialna. Dzieci i młodzież, które przygotowują się do sakramentów I Komunii św. i Bierzmowania chodzą na katechezę, przy kościele. Są to małe grupki 5-10 osób i przygotowuje je do sakramentów siostra zakonna. J.K: Czy jest jakaś specyfika tutejszego Kościoła, o której chciałby teraz Ojciec powiedzieć? O.PP: Czechy są krajem najbardziej laickim, jeżeli chodzi o Europę. Doświadczyłem tego w Wielki Piątek, kiedy po liturgii poszliśmy z o. Zbigniewem (współbrat z roku, który też pracuje od prawie roku w tym miejscu) zobaczyć w brneńskich kościołach miejsca adoracji zwane Grobem Pańskim. O 20.00 kościoły były już pozamykane, bo nie było modlących się ludzi. Jest to dzień wolny w Czechach, a liturgie są o godz. 15.00 i można je pięknie przeżyć, ale później kiedy szliśmy od kościoła do kościoła przez miasto, przechodząc przez jeden, czy drugi rynek, wszędzie było pełno ludzi, piwo, kiełbaski, grille, jakiś mecz hokeja oglądany na telebimie, wielki zgiełk i hałas. Wielu ludzi nie wie nawet kto to jest ksiądz czy zakonnik. Jak ktoś idzie w habicie to myślą, że to jakiś „przebieraniec”. Dla wielu Kościół jest też wrogą strukturą w świecie wolności. To, co należy podkreślić to fakt, że połowa par, która zawiera związek małżeński (nie mówię o ślubach kościelnych, tylko o związkach cywilnych), po 2-3 latach nie istnieje. Mają już nowych partnerów. Ludzie są w większości totalnie obojętni na Kościół, na Boga. Miałem taką Drogę Krzyżową

Schola Brneńskiej Młodzieży – brała udział w Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie

Na pewno jakąś trudnością było przekraczanie bariery językowej, a to wymusza za każdym razem dobre przygotowanie się do każdej Mszy świętej, do każdej homilii, do każdego nabożeństwa czy spotkania, by samemu dobrze je przeżyć i przede wszystkim pomóc ludziom w przeżywaniu spotkania z Bogiem. To sprawia, że do każdej Eucharystii trzeba się tak naprawdę podwójnie przygotować. Nie może być rutyny. Tu na nowo teksty liturgiczne są przeze mnie odkrywane i od nowa je poznaję przez pryzmat języka czeskiego.

J.K: Czy istnieje regularna katecheza dzieci i młodzieży, coś takiego jak nasze lekcje religii? O.PP: Nie ma regularnych lekcji religii. Jest katecheza przykonkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

W trakcie Pasterki

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

twitter.com/konkatedra

15


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

Święte Schody.

ze studentami, szliśmy od wyznaczonego miejsca do miejsca, od kościoła do kościoła, czasami stanęliśmy gdzieś w miejscu publicznym. Ludzie dziwili się co się dzieje, niektórzy się wyśmiewali, patrzyli z politowaniem. To była pierwsza moja Droga Krzyżowa, którą przeżyłem w takich warunkach. Jest takie wrażenie, o tym mówią wszyscy nasi ojcowie, że Kościół Katolicki się odnawia i odradza. Młodzi ludzie, którzy chodzą do kościoła, którzy są wierzący, uczą już swoje dzieci żywej i prawdziwej wiary. Często są to rodziny wielodzietne mające 4-6 dzieci. Jest to przyszłość Kościoła . Młodzi ludzie, nawet jak wiążą się ze sobą i tylko jedna strona jest wierząca a druga niewierząca, to jakoś tę wiarę przekazują swoim dzieciom i będą przekazywać. Myślę, że nadzieja jest w tych młodych ludziach. Światowe Dni Młodzieży w Polsce, w Krakowie – tak dzieli się młodzież – są też niesamowitym zasiewem nowej ewangelizacji w Czeskiej Republice. Odradzają się roraty, które i w Pradze i u nas miały miejsce, w których uczestniczyło poranną porą sporo ludzi. Prowadzone są kursy ewangelizacyjne i Szkoła Maryi, w której tu w Brnie uczestniczy regularnie ok. 100 osób, w Ostrawie i Pradze ok. 70. Tworzą się różne wspólnoty i ludzie chcą być razem. Bardzo dużo jest ludzi wykształconych i na stanowiskach w tych wspólnotach, odkrywających swoją potrzebę pogłębiania relacji z Bogiem. Są też i problemy. Bardzo mała jest świadomość ludzi 16

J.K: Czy może nam Ojciec powiedzieć coś więcej o miejscu, w którym obecnie jest i posługuje tj. kościele św. Janów w Brnie? Sam klasztor związany jest z franciszkanami od początku i pomimo różnych czasów, dziejów, różnych historii, nie było takiego momentu, żeby tutaj nie było braci, nawet w trudnych czasach komunistycznych, kiedy tutaj był jeden zakonnik, to był to franciszkanin i nigdy nie udało się go komunistom z tego miejsca usunąć. Jest to też miejsce święte, miejsce modlitwy przez fakt, że mamy sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej. Jest to domek loretański, oddzielny kościół dobudowany do pierwotnego kościoła. Jest tam najstarsza zachowana kopia figury Matki Bożej Loretańskiej. Wielkim darem tego miejsca jest też replika świętych schodów (po których Jezus szedł do Piłata), gdzie ludzie przychodzą z całego Brna i okolic, zwłaszcza w Wielkim Poście, ale nie tylko. Wchodzą na kolanach stopień po stopniu odmawiając tam poszczególne modlitwy na każdym jednym schodku. Odbywają się też szczególne nabożeństwa, tzw. „nabożeństwa świętych schodów”. Sam kościół jest położony w centrum i jak sięgamy pamięcią w historię, zawsze w tym kościele było najwięcej ludzi, najwięcej się tutaj modliło w całym Brnie, nawet jak był tylko jeden franciszkanin, mający do pomocy księży diecezjalnych. Była tu zawsze bardzo dobra opieka duchowa. Popularny jest ten kościół też pod względem posługi w konfesjonale. Spowiadamy tutaj bardzo dużo ludzi. Tradycją już w Brnie jest WIELKI POST 2018

Kaplica Matki Bożej Loretańskiej.

Kościół Świętych Janów w Brnie.

co do katolickiego pogrzebu. W przeważającej większości są to kremacje. Pogrzebów w kościele z Mszą św. jest bardzo mało. W zeszłym roku mieliśmy ich tu w kościele 5-6, w tym roku były 4 do tej pory. Wiąże się to z całościowym myśleniem o człowieku. Dopóki jest produktywny, dopóty jest potrzebny, a potem kiedy życie się kończy i urywa, tak naprawdę proces pożegnania przed kremacją kończy modlitwę za zmarłych. Z trumną w tym roku, a jest już prawie połowa, mieliśmy 2 pogrzeby.


spowiedź u franciszkanów. Mamy tutaj przepiękne, najstarsze organy w Brnie i na całych Morawach, które są teraz odnawiane. Odbywają się tutaj regularnie koncerty mające przeważnie też przesłanie i charakter duchowy.

Figura św. Michała Archanioła na dziedzińcu klasztornym w Brnie

J.K: W 2017 roku świętował Ojciec Jubileusz 25-lecia swoich święceń kapłańskich. Jakby Ojciec podsumował krótko ten czas, który minął i powiedział o swoich planach na przyszłość? O.PP: Dla mnie jest to czas błogosławiony. 25 lat kapłaństwa dla każdego kto je przeżył, to czas refleksji nad tym jaka była moja posługa jako kapłana, refleksji nad swoim wnętrzem, nad życiem duchowym. Jest to też czas, w którym człowiek marzy i powinien marzyć, ale planów jednak żaden kapłan nie powinien mieć, gdyż powinien być sługą, a sługa jest posłany tam, gdzie Pan Bóg każe mu pójść. Żadnych więc planów nie mam, chcę odkrywać plany Boże w moim życiu. Tutaj też wiele się uczę, bo przede wszystkim muszę nauczyć się wszystkiego od początku, począwszy od języka, też rozumienia człowieka, bo ten człowiek tutaj jest nieco inny niż w Polsce. Kultura

czeska jest trochę inna, ma swój charakter. Trzeba się nauczyć i człowieka i kultury i Kościoła Czeskiego. Ten Kościół powstaje po trudnym czasie prześladowań, które pamiętają i przypominają starsi ludzie. To prześladowanie wywarło pieczę i ten Kościół jest budowany na męczennikach, którzy nie wyparli się wiary i pozostali w Kościele, na wielu świętych kapłanach, którzy nigdy nie wyparli się Boga i posługi kapłańskiej pomimo, że życie mieli trudne, ciężkie i cierpieli bardzo. J.K: Dziękuje bardzo za rozmowę i życzę Ojcu obfitości łaski, mocy i prowadzenia Ducha Świętego w odkrywaniu i wypełnianiu planów Bożych i opieki Matki Najświętszej na dalsze długie lata kapłańskiego posługiwania w Czechach, ale może i ponownie w Polsce.

o. Piotr Pawlik | fot. franciszkanie.gdansk.pl

Ojciec Piotr Pawlik OFMConv, syn Ryszarda i Janiny zd. Iwasyszyn, ur. 30 stycznia 1966 r. w Ostrowie Wielkopolskim. W latach 1973-1981 uczęszczał do Szkoły Podstawowej nr 3 w Ostrowie Wlkp. W roku 1981 wstąpił do Niższego Seminarium Duchownego Franciszkanów w Niepokalanowie. W 1988 r. wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych Prowincji Św. Maksymiliana M. Kolbego. Po zdaniu egzaminu maturalnego rozpoczął roczny nowicjat w Smardzewicach, a następnie rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w WSD Franciszkanów w Łodzi-Łagiewnikach. Święcenia kapłańskie otrzymał 23 maja 1992 r. 3 czerwca 1992 r. uzyskał tytuł magistra teologii na KUL-u. Wieczyste śluby zakonne złożył 8 grudnia 1990 r. Świecenia prezbiteratu otrzymał w roku 1992. Po święceniach pełnił funkcje Asystenta Prowincjalnego Rycerstwa Niepokalanej dla Polski Północnej, przez dwie kadencje należał do Rady Prowincjała, a w latach 2000-2004 r. pełnił funkcje przełożonego klasztoru oraz był rektorem kościoła pw. Świętej Trójcy w Gdańsku. W roku 2002 rozpoczął trzyletnie zaoczne studia licencjackie na Sekcji Teologii Życia Konsekrowanego w Instytucie Teologii Apostolstwa im. Św. Wincentego Pallotiego, w ramach Wydziału Teologicznego UKSW. Po uzyskaniu stopnia licencjatu kontynuował studia doktoranckie, które obronił na UKSW 1 czerwca 2007 r. We wrześniu 2007 r. opublikował doktorat w Wydawnictwie Benedyktynów Tyniec pt. „Mnisi?, Mniszki? Ale jacy? Studium monastycyzmu w myśli teologicznej o. Piotra W. Rostworowskiego”. Przez osiem lat pełnił funkcje gwardiana i proboszcza franciszkańskiej parafii pw. Św. Jakuba Ap. w Lęborka (diecezja pelplińska). Był wykładowcą w WSD w Łodzi-Łagiewnikach. W latach 20122016 proboszcz parafii pw. św. Podwyższenia Krzyża Świętego w Koszalinie. Od 2016 r. przebywa na misji w Republice Czeskiej. konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

17

O. Piotr i o. Zbigniew podczas Mszy z okazji jubileuszu 25-lecia kapłaństwa w Brnie.

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

KOCHANE DZIECI Rozpoczynamy szczególny czas w roku liturgicznym, czas Wielkiego Postu. Jak zapewne wiecie Wielki Post jest czasem, w którym podejmujemy postanowienia wielkopostne, dlatego pomyślcie co chcielibyście w tym czasie ofiarować Panu Bogu, aby jeszcze bardziej się do Niego zbliżyć. Postarajcie się to narysować w drugim zadaniu, a na koniec Wielkiego Postu sprawdźcie czy udało Wam się to zrealizować. Możecie poprosić rodziców, aby pomogli Wam wybrać. W Wielkim Poście uczestniczymy również w drodze krzyżowej, dlatego chciałbym, abyście przypomnieli sobie stacje drogi krzyżowej przez uzupełnienie brakujących słów i przypisanie im odpowiednich numerów.

____Jezus do …………………….. złożony. ____Jezus bierze …………………….. na swoje ramiona. ____Szymon z ……………………. pomaga dźwigać krzyż Jezusowi. ____Jezus umiera na ……………………………. ____Jezus spotyka …………………………….. niewiasty. ____Jezus …………………….. po raz trzeci. ____Jezus ………………………….. po raz drugi. ____Jezus z …………………… obnażony. ____Pan ……………………. spotyka swoją Matkę. ____Jezus do ………………………… przybity. ____Jezus …………………… po raz pierwszy pod krzyżem. ____Weronika …………………………… twarz Jezusa. ____Jezus na śmierć …………………………….. ____Jezus z …………………………………. Zdjęty.

Anna Kierzek

18

WIELKI POST 2018


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 1/2018

Odeszli do Wieczności... GRUDZIEŃ 2017 + Zygmunt Ratajczyk, l.91 + Edmund Springel, l.71 + Helena Jaśkiewicz, l.87 + Helena Szwedziak, l.86 + Teofil Rajewski, l.85 + Emilia Pera, l.77 + Leszek Kaczmarek, l.42 + Marian Dzielicki, l.76 + Maria Szymczak, l.87 + Michalina Zając, l.91 + Janusz Puzio, l.47

+ Halina Wesołek, l.70 + Adam Papich, l.62 +Tadeusz Michalski, l.79 + Piotr Kucharski, l.57 + Anna Kubiak, l.68 + Kazimiera Jurga, l.79 + Marian Goryś, l.70 + Jolanta Zielińska, l.47

+ Marian Jedwabny, l.93 + Zdzisław Szukowski, l.71 + Jarosław Sikorski, l.46 + Walerian Kaczmarek, l.83 + Jerzy Pastuszak, l.66 + Barbara Kozal, l.48 + Tomasz Marczyk, l.38 + Janina Karolek, l.88

STYCZEŃ 2018 + Jan Sadaj, l.69 + Kazimierz Kryś, l.74

Sakrament chrztu przyjęli... GRUDZIEŃ 2017 Stanisław Czesław Kwiatkowski Ignacy Kazimierz Sójka Gabriela Malus Paweł Komorski Iga Pietralczyk Kuba Pawlak Gabriela Szczurek Kacper Daniel Lubecki Kornel Rosiak

PORADNIA RODZINNA DLA NARZECZONYCH I RODZIN

czynna w biurze parafialnym w piątki od godz. 18.00 (tel. 793 266 798)

Karol Misiek Antonina Maria Siof Jan Krzysztof Chmielarz Teresa Markiewicz Dalia Renata Dera STYCZEŃ 2018 Hanna Biela Roksana Martyna Guzikowska Julia Królak Laura Widłowska

Lena Agata Wolska Amelia Barbara Smoleń Wiktoria Kraska Zuzanna Maryniak Aleks Jacek Woźniak Bartosz Koniarek Laura Rychlicka Alan Andrzejak

GODZINY OTWARCIA BIURA PARAFIALNEGO - poniedziałek w godz. 9.00-12.00 - wtorek w godz. 9.00-12.00, 16.00-18.00 - środa w godz. 9.00-12.00 - czwartek w godz. 9.00-12.00 - piątek w godz. 9.00-12.00, 17.00-19.00

- sobota w godz. 9.00-10.00 - sprawy przedślubne sobota w godz. 10.00-12.00 (w pierwsze soboty miesiąca biuro parafialne dla narzeczonych nieczynne)

Czy wiesz, że... od 1966 roku Sługa Boży ks. Kazimierz Rolewski spoczywa w Konkatedrze przy ołtarzu MB Częstochowskiej.

konkatedra-ostrowwlkp.pl

facebook.com/konkatedra

twitter.com/konkatedra

19


www.ostrowskiemisterium.pl

W sobotę 24 marca, przed Niedzielą Palmową, po raz piąty zostanie przedstawione w Parku Miejskim i na ulicach naszego miasta Misterium Męki Pańskiej – „Dramat Człowieka”. Rozpoczynamy w Parku Miejskim o godz. 19.30. Zapraszamy na stronę internetową www.ostrowskiemisterium.pl #ostrowskiemisterium

ŚLEDŹ NAS: FACEBOOK.COM/OSTROWSKIEMISTERIUM

INSTAGRAM.COM/OSTROWSKIEMISTERIUM

TWITTER.COM/MISTERIUMOSTROW Msze Święte

skanuj telefonem!

Od poniedziałku do piątku: W niedzielę: W niedzielę: 7.00, - 8.00 (s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna) - 7.00, - 8.00, - 8.00 (s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora) - 8.15, - 17.30, - 9.30, - 18.30. W dni powszednie: - 10.45 (z udziałem dzieci), - 6.30 (s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna) - 12.00, W soboty: - 7.00 (s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora) konkatedra-ostrowwlkp.pl - 13.15 (z wyjątkiem wakacji i Wielkiego Postu), - 7.00, Zespół Redakcyjny: - 8.00, - 18.00 (z udziałem młodzieży), ks. Mateusz Setecki (red. nacz.), ks. Paweł Wczesny, ks. Jakub Rachwalski, ks. Dariusz Kuliński, ks. Paweł Nasiadek, diakon - 18.30. - 20.30. Grzegorz Kaczorkiewicz, Jerzy Grzegorski, Renata Jurowicz, Ewa Kotowska-Rasiak, Justyna Sprutta, Anna Kierzek, Jacek Ryczkiewicz i inni. Korekta: Elżbieta Kaźmierczak. Kolportaż: Marcin Roszczak.

NUMER KONTA PARAFIALNEGO BANK ZACHODNI WBK S.A.: 88 1090 1160 0000 0000 1601 0496

Rycina Konkatedry ze zbiorów firmy Wienerberger.

Wydawca: Parafia Konkatedralna pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim. gazetka@konkatedra-ostrowwlkp.pl Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania nadesłanych artykułów. Gazetka przeznaczona do użytku wewnętrznego


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook