Skip to main content

ITReseller_373-378

Page 1

AB „MOŻLIWOŚCI I ROZWÓJ”

HP AMPLIFY ELEVATE 2026

TD SYNNEX CLOUD EVENT 2026

DELL TECHNOLOGIES FORUM 2026 www.itreseller.pl

ISSN 1730-010X | 377-378/2026

SPECJALIZACJA BĘDZIE BRONIĆ KANAŁU WOJCIECH KIAŁKA DIRECTOR SPECIALIZED SOLUTIONS TD SYNNEX POLAND


WIELE OSÓB Z BRANŻY IT TWIERDZI, ŻE JESTEŚMY

TYTUŁEM PIERWSZEGO WYBORU A MY Z TYM NIE DYSKUTUJEMY, WSPÓLNIE REALIZUJĄC KOLEJNE WYZWANIA, BIJEMY KOLEJNE REKORDY! DZIĘKUJEMY ZA ZAUFANIE I ZA TO, ŻE JESTEŚCIE Z NAMI!

Bądź na bieżąco, wejdź na stronę: www.itreseller.pl

Dołącz do nas na YouTube

Dołącz do nas na LinkedIn


AI SPOTYKA PRZECIWNIKA: ARKUSZ KALKULACYJNY

J

eszcze niedawno wyścig wokół AI przypominał jazdę bez trzymanki. Więcej parametrów, więcej mocy, więcej centrów danych i – oczywiście – więcej miliardów dolarów. Liczyło się przede wszystkim tempo. Tym ciekawiej obserwować, że ludzie znajdujący się w centrum tego wyścigu coraz częściej mówią o potrzebie stworzenia mechanizmów, które pozwoliłyby w razie konieczności nieco zwolnić. Brzmi to niemal szlachetnie. Oto wielkie nazwiska Doliny Krzemowej pochylają się nad bezpieczeństwem i odpowiedzialnością. I nie zamierzam przy tym ironizować z zagrożeń związanych z AI. Są realne, a dyskusja o nich potrzebna. Ale pracując w branży technologicznej wystarczająco długo, trudno nie zadać drugiego, zdecydowanie mniej filozoficznego pytania: A co, jeśli obok troski o bezpieczeństwo istnieje jeszcze jeden powód? Nie strach przed samoświadomą maszyną, lecz przed… Excelem? Rozwój najbardziej zaawansowanych modeli stał się biznesem wymagającym nakładów, przy których jeszcze kilka lat temu nawet największe inwestycje technologiczne wyglądały niemal skromnie. Do tego dochodzą centra danych, energia, infrastruktura sieciowa, akceleratory i całe zaplecze potrzebne do tego, aby kolejna generacja AI była choć trochę lepsza od poprzedniej. Wszystko to sprawia, że branża może zwyczajnie potrzebować chwili na złapanie oddechu i zmonetyzowanie tego, co już zbudowała, zanim koszty dalszego rozwoju wymkną się poza granice ekonomicznego rozsądku. Wyścig o AI stał się tak wyczerpujący i prądożerny, że można wręcz podejrzewać, iż jego liderom ciche zawieszenie „broni” byłoby dziś całkiem na rękę. Jakby tego było mało, w tym samym czasie rynek zaczyna zadawać pytanie stare jak sam kapitalizm: kiedy właściwie te pieniądze zaczną się sensownie zwracać? Bo o ile potencjał AI trudno dziś podważać, o tyle ROI – w przeciwieństwie do napisu „AI” na kolejnych produktach – nie pojawia się automatycznie wraz z każdym nowym wdrożeniem, licencją czy agentem. Być może więc dyskusja o spowolnieniu AI nie jest wyłącznie rozmową o bezpieczeństwie. Być może branża potrzebuje chwili, by zmonetyzować to, co przez ostatnie lata zbudowała, nauczyć klientów korzystać z nowych narzędzi i – mówiąc wprost – sprawdzić, czy ekonomia całego przedsięwzięcia faktycznie się „spina”. Dla naszego rynku może to być paradoksalnie świetna wiadomość. Bo jeśli gorączka wokół AI choć trochę zmaleje, łatwiej będzie oddzielić realne zastosowania od marketingowych prezentacji, licencję kupioną dlatego, że rozwiązuje konkretny problem, od tej kupionej dlatego, że ktoś dopisał do produktu dwie modne literki oraz wdrożenie przynoszące firmie wymierną korzyść od projektu, którego jedynym KPI jest możliwość powiedzenia: „my też mamy AI”. Może zatem nie potrzebujemy dziś ani kolejnej fali zachwytu, ani kolejnej fali strachu. Potrzebujemy czegoś dużo mniej widowiskowego: chłodnej kalkulacji. Bo niewykluczone, że o dalszym tempie największej technologicznej rewolucji naszych czasów nie zdecyduje filozof, regulator ani nawet kolejny przełomowy model. Zdecyduje Excel. Sobie i Państwu życzę więc w nadchodzących miesiącach osądu równie chłodnego jak październikowe wieczory. I jeszcze chłodniejszych kalkulacji. Ewelina Stój Redaktor IT Reseller

NIEZASTĄPIONE ŹRÓDŁO INFORMACJI Z BRANŻY IT, TYTUŁ WYDAWANY NIEPRZERWANIE OD 2002 ROKU. NAKŁAD DRUKOWANY 5 000 egzemplarzy WERSJA ELEKTRONICZNA +15 000 egzemplarzy PRENUMERATA prenumerata@itreseller.pl ISSN 1730-010X WYDAWCA SMART MEDIA SP. Z O.O. Domaniewska 47/10 02-672 Warszawa, PL biuro@itreseller.pl REDAKCJA ADRES BIURA REDAKCJI ul. Domaniewska 47/10 02-672 Warszawa, PL redakcja@itreseller.pl +48 533 033 363 +48 533 033 390 MARIUSZ LAURISZ CEO/Wydawca m.laurisz@itreseller.pl RAFAŁ SKRZYPEK Sekretarz redakcji r.skrzypek@itreseller.pl MIECZYSŁAW T. STARKOWSKI m.starkowski@itreseller.pl EWELINA STÓJ e.stoj@itreseller.pl

REKLAMA I WSPÓŁPRACA ADRES BIURA Domaniewska 47/10 02-672 Warszawa, PL reklama@itreseller.pl +48 601 583 698

SERWISY INTERNETOWE www.itreseller.pl Zdjęcia: archiwum IT Reseller, materiały prasowe, AdobeStock, Piotr Gamdzyk

Aby pobrać magazyn w wersji elektronicznej, zeskanuj kod QR www.itreseller.pl


W NUMERZE #377–376 6 DYSTRYBUCJA W CZASIE 12 WIELKIEJ ZMIANY. SPECJALIZACJA BĘDZIE BRONIĆ KANAŁU WOJCIECH KIAŁKA, DIRECTOR SPECIALIZED SOLUTIONS TD SYNNEX POLAND

SPIS TREŚCI 6 DYSTRYBUCJA W CZASIE WIELKIEJ ZMIANY. SPECJALIZACJA BĘDZIE BRONIĆ KANAŁU

WOJCIECH KIAŁKA, DIRECTOR SPECIALIZED SOLUTIONS TD SYNNEX POLAND

14 LG CHCE BYĆ PARTNEREM TECHNOLOGICZNYM NOWA ROLA PRODUCENTA W B2B CHAN LEE, PRESIDENT & CEO LG ELECTRONICS POLSKA

20 OD PARAMETRÓW DO CYBERODPORNOŚCI BEZPIECZEŃSTWO NIE MOŻE BYĆ DODATKIEM

TOMASZ SZEWCZAK ORAZ AGNIESZKA BRZESKOT Z HP INC. POLSKA

26 DESTINATION AI PO PIERWSZEJ ODSŁONIE – OD ROZMÓW O AI DO REALNYCH PROJEKTÓW

JACEK KOTYNIA, CLOUD BUSINESS UNIT MANAGER TD SYNNEX POLAND

32 SZAMANI AI. CUDÓW NIE MA, FAKTURY SĄ 40 NAPRAWA ZAMIAST WYMIANY

– NADCHODZĄ ZMIANY W PRAWIE

42 MBA SYSTEM WZMACNIA POZYCJĘ NA RYNKU IT

BSK CORE – NOWA SPÓŁKA W GRUPIE

46 DO PRACY NIE ZAWSZE POTRZEBNY JEST WINDOWS ASUS CHROMEBOOK CX15

48 WYZWANIA BIZNESOWE I RYNKOWE WE WDRAŻANIU AI DAMIAN HUBA, GOOGLE CLOUD I MILENA DANIELEWICZ, TD SYNNEX

52 GDY GAMING SPOTYKA BIZNES NOWA ROLA LAPTOPA

MIKOŁAJ FLAJSZER, SALES MANAGER NOTEBOOK TEAM W MSI

54 CHMURA, AI I BIZNES Z PANORAMĄ GDAŃSKA W TLE TD SYNNEX CLOUD EVENT 2026

60 SŁOŃCE, DESZCZ, SZANTY I SPRZĘTOWA EKSTRAKLASA NA BEŁDANACH XIX REGATY LENOVO

64 TECHNOLOGIA NAPĘDZA, RELACJE BUDUJĄ

9. EDYCJA AB „MOŻLIWOŚCI I ROZWÓJ”

72 OD EKONOMII TOKENÓW PO HP WOLF SECURITY

HP AMPLIFY ELEVATE 2026

78 OD INFRASTRUKTURY DO LOKALNEJ AI – TS360 MOCNIEJ STAWIA NA PARTNERÓW

TS360 PARTNER DAY GDAŃSK 2026

84 TSUNAMI KOSZTOWE TOKENÓW I HYBRYDOWA SUWERENNOŚĆ

DELL TECHNOLOGIES FORUM 2026

92 SUWERENNOŚĆ I SZTUCZNA INTELIGENCJA

XXXII FORUM TELEINFORMATYKI

100 CYFROWY BUNKIER

XXXII FORUM TELEINFORMATYKI


DYSTRYBUCJA W CZASIE WIELKIEJ ZMIANY

SPECJALIZACJA BĘDZIE BRONIĆ KANAŁU Boom na AI, niedobory komponentów i rosnące znaczenie usług zmieniają rolę dystrybutora IT. Z Wojciechem Kiałką, Director Specialized Solutions, TD SYNNEX Poland, rozmawiamy o nowej dynamice rynku, lokalnej infrastrukturze AI, whiteboxach, ekspansji na kraje bałtyckie i przyszłości otwartego kanału sprzedaży.

P

rzez dekadę w strukturach Tech Data, a dziś TD SYNNEX, Wojciech Kiałka obserwował zarówno konsolidację dystrybucji, jak i zmianę jej modelu. Rynek, który przez lata opierał się przede wszystkim na wolumenie, cenie i dostępności, coraz mocniej przesuwa się w stronę specjalizacji, kompetencji technicznych i usług. Dziś do tej układanki dochodzą jeszcze AI, HPC, gwałtownie rosnący popyt na pamięci i komponenty oraz rozwój lokalnej infrastruktury obliczeniowej. To wszystko zmienia nie tylko ofertę dystrybutorów, ale także ich relacje z partnerami i producentami.

W lipcu minęło dziesięć lat od Pana dołączenia do ówczesnej Tech Daty. Jak przez ten czas zmieniły się firma, rynek i sama rola dystrybutora IT? Firma zmieniała się w tym czasie bardzo intensywnie. Najpierw połączyła się

6

n 377-378/2026 IT Reseller

z Avnet Technology Solutions, a następnie z Synnexem, tworząc organizację, która jest dziś największym pod względem obrotów dystrybutorem IT na świecie. Wraz z tymi procesami, ale także pod wpływem ciągłych zmian na rynku, ewoluowało nasze podejście do biznesu, klientów i procesów. Dla mnie osobiście bardzo rozwijające było obserwowanie tych przemian i jednoczesne uczestniczenie w budowie organizacji na nowych fundamentach. W tym samym czasie dojrzewał także polski rynek. Stabilnie rósł, a jednocześnie konsolidował się, podobnie jak kilka lat wcześniej miało to miejsce w bardziej dojrzałych gospodarkach Europy. Od początku pracy w firmie zajmowałem się ofertą komponentów, peryferiów i akcesoriów. Początkowo był to biznes oparty przede wszystkim na produktach konsumenckich,

a największymi kanałami sprzedaży były retail, e-tail oraz subdystrybutorzy. Ważną miarą sukcesu była wówczas między innymi liczba aktywnych klientów i wolumen sprzedaży. Z czasem, wraz z coraz szerszym spojrzeniem na rynek, zaczęliśmy przywiązywać większą wagę do indywidualnego podejścia do lokalnych klientów. Nauczyliśmy się też lepiej rozpoznawać obszary, w których możemy konkurować czymś więcej niż tylko ceną. To okazało się właściwym kierunkiem. Dziś reprezentujemy biznes wielokrotnie większy niż dziesięć lat temu. TD SYNNEX ma dziś bardzo szerokie portfolio, ale jednocześnie rozwija wyspecjalizowane obszary. Gdzie firma chce budować swoją najmocniejszą pozycję w Polsce? Zajmujemy kluczowe pozycje w dystrybucji A-brandów w większości kategorii


IT Reseller 377-378/2026 n

7


Nasze miejsce widzimy przy partnerach, którzy nie boją się zmian i są gotowi intensywnie rozwijać nowe kompetencje. Wojciech Kiałka Director Specialized Solutions TD SYNNEX Poland

produktowych. Od lat mamy bardzo mocną pozycję w szerokim kanale wolumenowym i nadal widzimy przestrzeń do jego rozwoju. Jednocześnie coraz intensywniej rozbudowujemy portfolio z myślą o inwestycjach infrastrukturalnych, cyberbezpieczeństwie, storage i HPC. Wypracowaliśmy kompetencje pozwalające nam sprawnie wdrażać nawet bardzo specjalistyczne rozwiązania. W tym roku z powodzeniem zintegrowaliśmy dużą jednostkę AV/VC przejętą z Exclusive Networks, która istotnie uzupełniła nasze portfolio rozwiązań związanych z budową przestrzeni i systemów skutecznej komunikacji audiowizualnej. Do oferty włączyliśmy również rozwiązania all-flash storage firmy DDN. Na pierwszy rzut oka jest to technologia bardzo specjalistyczna, ale znakomicie uzupełnia nasze obecne portfolio i pozwala zabezpieczać potrzeby najbardziej wymagających wdrożeń, między innymi platform wykorzystywanych do budowy fabryk AI. W ostatnich latach mocniej zacieśnialiśmy także współpracę z wyspecjalizowanymi producentami. Łączymy siły już nie tylko w działaniach stricte sprzedażowych, ale również edukacyjnych i promocyjnych. Efektem są między innymi wydarzenia merytoryczne dla partnerów, podczas których dzielimy się wiedzą i prognozami dotyczącymi niezwykle dynamicznie zmieniającego się otoczenia rynkowego. Nasze miejsce widzimy przy partnerach, którzy nie boją się zmian i są gotowi intensywnie rozwijać nowe kompetencje. Dystrybucja coraz rzadziej sprowadza się wyłącznie do dostępności produktu i logistyki. Jak rosnące znaczenie usług, kompetencji technicznych i wsparcia projektowego zmienia ten biznes? Właściwa cena, dostępność i finansowanie zawsze były filarami funkcjonowania dystrybutora IT. W warunkach powtarzalnego i przewidywalnego rynku pozwalały budować dość stabilny biznes. W naszym DNA od dawna obecne były jednak również specjalizacje. Już lata temu zaczęliśmy koncentrować się na budowaniu

8

n 377-378/2026 IT Reseller

wartości dodanej, która nie była jedynie hasłem marketingowym, lecz oznaczała konkretne zmiany wewnątrz organizacji i działania skierowane do partnerów. Poza sprzedażą, o czym nadal nie każdy wie, bardzo intensywnie zajmujemy się edukacją. Organizujemy liczne szkolenia produktowe, technologiczne i certyfikacyjne. Ich celem nie jest wyłącznie promowanie konkretnego rozwiązania,


ale przede wszystkim zrozumienie technologii i koncepcji, która za nim stoi. Webinary, kameralne szkolenia techniczne dla inżynierów, akademie czy roadshow z czasem nabrały znacznie bardziej merytorycznego charakteru. Dysponujemy także bardzo szeroką bazą sprzętu demonstracyjnego. Dzięki temu mogliśmy pokazać partnerom, że nie zajmujemy się wyłącznie przesuwaniem pudełek, ale

jesteśmy w stanie zapewnić realne wsparcie, szczególnie przy najbardziej złożonych projektach i wdrożeniach. Bardzo ważnym elementem naszej strategii już dziś, a jeszcze bardziej w kolejnych latach, będą usługi chmurowe. Dysponujemy obecnie prawdopodobnie najszerszą ich ofertą w regionie, wspieraną przez doświadczony zespół doradców i specjalistów. Kompetencje mamy na miejscu

IT Reseller 377-378/2026 n

9


i nie musimy posiłkować się zasobami z zewnątrz. Spodziewamy się, że popyt na tego rodzaju usługi będzie rósł przez długi czas. Jednocześnie nie planujemy wychodzić poza sektor IT. Chcemy właśnie tutaj koncentrować nasze zasoby. Nie zamierzamy również omijać kanału partnerskiego. To pozostaje fundamentem naszego modelu działania. Boom na AI i inwestycje w centra danych mocno zmieniły globalny popyt na komponenty. Jak ten proces wpłynie w dłuższej perspektywie na otwarty kanał sprzedaży? Zmianę relacji między popytem a podażą, która rozpoczęła się w drugiej połowie 2025 roku, nazwałbym nie tyle dużą, ile ekstremalną. Trudno znaleźć dla niej porównanie w ostatnich dekadach. Jednoczesna budowa tak wielu najbardziej zaawansowanych centrów danych HPC na świecie spowodowała zaburzenia w dostawach do kanału dystrybucyjnego o niespotykanej wcześniej skali. Mamy do czynienia z paradoksalną sytuacją. Produkuje się rekordowe ilości półprzewodników i produktów komplementarnych, a jednocześnie kanał dystrybucyjny cierpi z powodu równie rekordowych niedoborów. Producenci nadają priorytet dostawom do największych firm technologicznych, które konsumują kolejne, ogromne partie sprzętu. Naturalną konsekwencją stały się kolejne podwyżki cen komponentów. Początkowo problem był najbardziej widoczny w przypadku pamięci RAM, SSD oraz GPU wyposażonych w duże ilości VRAM, później jednak zaczął obejmować również kolejne grupy produktów. Dziś jednym z największych wyzwań jest dla nas realizacja zamówień na serwerowe dyski HDD. Moce produkcyjne wielu producentów są zaplanowane na lata do przodu, dlatego trudno dziś prognozować szybki powrót do „business as usual”. Osobiście uważam, że rynek zmieni swój kształt na stałe. Szeroki kanał dystrybucyjny będzie tracił część dotychczasowego znaczenia, a firmy będą broniły swojej pozycji wartością dodaną, sprawnością operacyjną i specjalizacją.

10

n 377-378/2026 IT Reseller


Polski oddział TD SYNNEX rozszerza działalność na kraje bałtyckie. Co stoi za tą decyzją i jakie kompetencje wypracowane w Polsce chcecie tam wykorzystać? Rzeczywiście, w przyszłym roku będziemy aktywnym uczestnikiem rynku krajów bałtyckich. To dla nas bardzo dobra okazja do dalszego skalowania części biznesu. Ten kierunek pojawił się dość naturalnie. Kraje bałtyckie są nam bliskie zarówno geograficznie, jak i kulturowo, a TD SYNNEX nie ma obecnie własnego oddziału w żadnym z tych państw. Jednocześnie pokazaliśmy wewnątrz organizacji, że mamy rozsądny pomysł na tę ekspansję. Nie chcę na tym etapie zdradzać wszystkich szczegółów, ale również tam chcemy wyróżniać się wysokim poziomem indywidualnego wsparcia, które oferujemy naszym partnerom. Z kilkoma firmami prowadzimy już bardzo obiecujące rozmowy. W pierwszej kolejności będziemy bazować przede wszystkim na ofercie komponentowej oraz rozwiązaniach whitebox wspieranych przez produkty peryferyjne. Sam region nie jest duży pod względem liczby mieszkańców, ale jego wartość widzimy w innowacyjności i odwadze lokalnych przedsiębiorstw, które chętnie rozwijają działalność także w obszarach wcześniej przez siebie nieadresowanych. Dobrym przykładem jest Estonia. To niewielki kraj, który jednocześnie uchodzi za jednego z europejskich liderów cyfryzacji, a usługi cyfrowe przenikają tam niemal każdą sferę życia publicznego, gospodarczego i edukacji. Rynek pamięci RAM znów znalazł się pod silną presją popytową. Czy mamy do czynienia z kolejnym cyklem, czy AI trwale zmieniła układ sił na tym rynku? RAM stał się wręcz symbolem i jednym ze wskaźników bezprecedensowych zmian, z którymi mamy do czynienia od końca 2025 roku. Producenci w dużej mierze przestawili się na wytwarzanie pamięci LPDDR i HBM, czyli rozwiązań koncentrujących się odpowiednio na niskim poborze energii oraz bardzo wysokiej wydajności. Warto przy tym zauważyć, że w długiej perspektywie te dwa typy pamięci będą stopniowo wypierały klasyczne moduły DIMM - zarówno ze sprzętu konsumenckiego, jak i rozwiązań przeznaczonych do pracy profesjonalnej. Ogromny popyt przełożył się na cały rynek RAM. Po dotychczasowych wzrostach cen sięgających 500 proc. rok do roku nadal spodziewamy się kolejnych podwyżek. Według naszych przewidywań mogą one trwać

Kontrola zużycia tokenów, a właściwie trudność w jego przewidywaniu, prowadzi wprost do argumentu ekonomicznego. Wojciech Kiałka Director Specialized Solutions TD SYNNEX Poland

co najmniej do III kwartału 2027 roku, choć ich skala nie powinna już być tak duża. Jeżeli spojrzymy na samą dostępność, oczekujemy stosunkowo stabilnych dostaw standardowych pamięci DIMM. Znacznie trudniejsza sytuacja będzie natomiast dotyczyła modułów RDIMM. TD SYNNEX ma mocną pozycję w otwartym kanale sprzedaży GPU NVIDIA i rozwiązań takich jak DGX Spark. Jakie nowe możliwości daje partnerom rozwój lokalnej infrastruktury sztucznei inteligencji? NVIDIA była jednym z producentów, z którymi już lata temu zaczęliśmy zacieśniać współpracę na wielu poziomach, budując wspólną ofertę opartą na wartości dodanej. Dziś TD SYNNEX jest największym dostawcą rozwiązań NVIDIA w Europie dla otwartego rynku. Poza dostawami GPU Ada i Blackwell, DGX Spark czy NVIDIA Networking realizujemy wspólnie z partnerami również duże projekty infrastrukturalne, między innymi oparte na serwerach DGX B300. W naszym zespole mamy bardzo dobrych specjalistów od technologii NVIDIA, zarówno komponentów i serwerów, jak i rozwiązań komplementarnych. Już dziś dysponują oni unikalnym doświadczeniem zdobytym przy wdrażaniu najnowocześniejszych konstrukcji HPC. Jestem przekonany, że będzie to przyciągało kolejne ambitne projekty. Z naszych obserwacji wynika, że za decyzją o uruchomieniu lokalnej infrastruktury, czyli tego, co NVIDIA określa jako fabryki AI, najczęściej stoją trzy czynniki. Są nimi elastyczność, bezpieczeństwo danych oraz ekonomia. Wiele firm i instytucji nadal nie ma pełnego zaufania do usług chmurowych tego typu. W części organizacji korzystanie z nich ograniczają lub wręcz uniemożliwiają wewnętrzne polityki i regulacje. Lokalna infrastruktura daje też większą swobodę w wyborze modeli AI i korzystaniu z ich możliwości bez limitów narzucanych przez dostawców chmurowych. Pozostaje również kwestia kosztów. Kontrola zużycia tokenów, a właściwie trudność w jego przewidywaniu, prowadzi wprost

IT Reseller 377-378/2026 n

11


do argumentu ekonomicznego. Koszt przewidywalny jest dla biznesu zawsze łatwiejszy do zarządzania niż koszt, którego wysokość zmienia się wraz z użytkowaniem. DGX Spark jest pod tym względem rozwiązaniem pośrednim. Za relatywnie niewielką cenę pozwala realnie przetestować technologie przed ewentualnym wdrożeniem ich w dużym środowisku produkcyjnym. Firma może sprawdzić rozwiązanie i dopiero później świadomie zdecydować, czy rzeczywiście potrzebuje rozbudowanej infrastruktury lokalnej. Partnerzy bardzo szybko dostrzegli ten potencjał i Spark stał się absolutnym hitem sprzedażowym. Rosnące zainteresowanie rozwiązaniami lokalnymi widać również w ofercie samych liderów technologii AI. Dobrym przykładem jest premiera dużego DGX Station, czyli platformy nadal mieszczącej się w relatywnie niewielkiej obudowie przypominającej komputer PC, ale oferującej wydajność dwóch zaawansowanych kart H200 Blackwell. Szczególnie duże zainteresowanie takimi konstrukcjami widzimy wśród małych i średnich przedsiębiorstw, które chcą zbudować wysokowydajne narzędzie na własne potrzeby. Rozwijacie także ofertę serwerów whitebox opartych między innymi na platformach MiTAC. W jakich projektach takie rozwiązania mogą być atrakcyjniejszą alternatywą dla systemów dużych producentów? MiTAC jest dostawcą platform serwerowych i akcesoriów do nich oraz, obok ASUS-a, jednym z fundamentów naszej oferty whitebox. Na bazie rozwiązań tych producentów jesteśmy dobrze przygotowani do tworzenia indywidualnie konfigurowanych platform storage i serwerowych, szczególnie przeznaczonych do zastosowań HPC. Możemy więc składać kompletne rozwiązania we własnym zakresie, wykorzystując dowolne kompatybilne komponenty. Daje nam to bardzo dużą elastyczność w odpowiadaniu na szczególne wymagania klientów. Właśnie możliwość pełnego dopasowania zarówno sprzętu, jak i oprogramowania jest jedną z najważniejszych cech odróżniających whiteboxy od systemów A-brandów. Z MiTAC jesteśmy również przygotowani do obsługi klientów, którzy nie chcą kupować kompletnego serwera. Mogą zdecydować się wyłącznie na bazową platformę, a następnie samodzielnie ją wyposażyć i skonfigurować. Oferta MiTAC pozwala nam też skutecznie zagospodarować przestrzeń, która powstała po zmianie modelu biznesowego Supermicro.

12

n 377-378/2026 IT Reseller

Coraz większego znaczenia nabierze oprogramowanie. Jego optymalizacja i rozwój mogą mieć dla doświadczeń użytkownika większe znaczenie niż kolejna wymiana sprzętu na nowszą generację. Wojciech Kiałka Director Specialized Solutions TD SYNNEX Poland

Nova Lake, NVIDIA N1/N1X, Rubin czy DGX Station pokazują, jak szybko zmienia się architektura sprzętu. Czy tradycyjny podział na PC, stacje robocze i serwery będzie jeszcze długo miał znaczenie? Kierunek zmian w architekturach wskazuje, że sztywna granica pomiędzy komputerami PC, stacjami roboczymi i serwerami będzie się stopniowo zacierała. Jednym z powodów jest coraz bardziej modułowy charakter chipów. Prezentowane w lipcu AMD Venice, zapowiadane Intel Nova Lake czy NVIDIA Vera Rubin będą składały się z chipletów, korzystały ze współdzielonej pamięci i bardzo wydajnych magistral komunikacyjnych. Konstrukcje, które jeszcze niedawno łatwo było przypisać do konkretnej kategorii sprzętu, będą coraz częściej łączyły rozwiązania znane z różnych segmentów rynku. Uważam też, że w kolejnych latach, szczególnie w obszarze sprzętu konsumenckiego, rynek będzie przesuwał się w stronę modeli „as a Service”. Część wydajności znajdującej się dziś na biurku czy pod nim zostanie zastąpiona usługą dostarczaną z chmury. Jednocześnie coraz większego znaczenia nabierze oprogramowanie. Jego optymalizacja i rozwój mogą mieć dla doświadczeń użytkownika większe znaczenie niż kolejna wymiana sprzętu na nowszą generację. I mówię to jako „sprzętowiec”. Zmiany opisane przez Wojciecha Kiałkę pokazują, że dystrybucja IT wchodzi w okres, w którym skala nadal ma znaczenie, ale przestaje być wystarczającą przewagą. Rosnąca złożoność infrastruktury, presja na dostępność komponentów i rozwój AI sprawiają, że coraz większą rolę odgrywają wiedza, kompetencje projektowe oraz zdolność do łączenia technologii różnych producentów w kompletne rozwiązania. Dla dystrybutorów i ich partnerów oznacza to konieczność ciągłego rozwijania specjalizacji, bo właśnie ona może decydować o pozycji w kanale w kolejnych latach. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


DOŁĄCZ DO NASZYCH PRENUMERATORÓW DERS IT CHANNEL LEA ĘTO PRAWDZIWE ŚWI BRANŻY IT

ISSN 1730-010X

WSPÓŁPRACA I PARTNERSTWO W DEBATA LIDERÓ

I AB MOŻLIWOŚC I ROZWÓJ 2024 Y! KOLEJNE REKORD

RAPORT RYNEK DRUKU W POLSCE www.itreseller.pl

| Nr 359/2024

IEMY, W ABPAW RTNERZY

ŻE NASI EGO WSPARCIA ŁN POTRZEBUJĄ PE IE WSPÓŁPRACY AP NA KAŻDYM ET RECKA

WA PATRYCJA GA U AŻY I MARKETING DYREKTOR SPRZED

AB S.A.

Wyślij zgłoszenie na adres: prenumerata@itreseller.pl Prenumerata bezpłatna-kwalifikowana, wyłącznie dla osób i firm związanych z branżą IT.

Bądź na bieżąco, wejdź na stronę: www.itreseller.pl

Dołącz do nas na YouTube

Dołącz do nas na LinkedIn


14

n 377-378/2026 IT Reseller


LG CHCE BYĆ PARTNEREM TECHNOLOGICZNYM

NOWA ROLA PRODUCENTA W B2B

LG coraz wyraźniej odchodzi od modelu opartego wyłącznie na sprzedaży urządzeń, rozwijając ofertę rozwiązań, oprogramowania i usług dla biznesu. Chan Lee, President & CEO LG Electronics Polska, mówi o transformacji segmentu B2B, rosnącej roli integratorów i dystrybutorów, wykorzystaniu AI oraz znaczeniu Polski jako jednego z kluczowych rynków LG w Europie Środkowo-Wschodniej.

J

ednym z najmocniejszych elementów strategii LG w segmencie B2B jest połączenie własnych technologii wyświetlania z oprogramowaniem, usługami oraz kompetencjami integracyjnymi. Firma rozwija nie tylko rozwiązania LED, Micro LED czy ekrany transparentne, ale również platformy takie, jak SuperSign CMS i Pro, dzięki którym może uczestniczyć w projekcie znacznie szerzej niż na poziomie dostawy urządzeń. Coraz większe znaczenie mają też zarządzanie w chmurze, cyberbezpieczeństwo oraz obsługa całego cyklu życia infrastruktury. Istotną częścią tego modelu jest również współpraca z partnerami. LG angażuje zespoły pre-sales i business development już na etapie projektowania, wspiera pilotaże oraz walidację techniczną, a integratorom pozostawia kluczową rolę w budowaniu kompletnych środowisk dla klientów. W Polsce dodatkowym atutem jest zaplecze kompetencyjne i showroom, który służy nie tylko lokalnemu rynkowi, lecz także projektom realizowanym w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

LG przechodzi od modelu producenta urządzeń do „Smart Life Solution Company”. Jak ta transformacja wpływa na strategię B2B firmy w Europie Środkowo-Wschodniej? Globalna wizja LG zakłada przejście od modelu opartego na sprzedaży

produktów do modelu skoncentrowanego na dostarczaniu realnych rezultatów biznesowych. W segmencie B2B ta zmiana jest widoczna na kilku poziomach. Po pierwsze, zmienia się samo postrzeganie portfolio. Ekran przestaje być produktem samym w sobie, a staje się elementem większego ekosystemu obejmującego między innymi platformę LG SuperSign CMS do zarządzania treścią czy Pro:Centric wykorzystywaną w branży hotelarskiej. Klienci nie kupują tylko pojedynczego wyświetlacza, lecz kompleksowy system umożliwiający zarządzanie komunikacją wizualną w całej organizacji. Po drugie, ewoluuje rola zespołów sprzedażowych. Dzisiaj handlowiec nie może ograniczać się do znajomości parametrów technicznych, takich jak jasność czy kontrast. Musi rozumieć architekturę sieci klienta, integrację z systemami zarządzania budynkiem (BMS), a także wymagania związane z cyberbezpieczeństwem. Obok światowej klasy technologii wyświetlania LG rozwija również własny ekosystem rozwiązań obejmujący platformy, takie jak LG SuperSign CMS, Pro:Centric oraz narzędzia do zarządzania środowiskiem IT w chmurze. W efekcie coraz częściej rozmawiamy z klientami o integracji systemów, infrastrukturze IT, cyberbezpieczeństwie i zarządzaniu

cyklem życia urządzeń, a nie wyłącznie o parametrach ekranów. Trzecim obszarem zmian jest model relacji z klientem. Zamiast jednorazowej transakcji, obejmującej przetarg i dostawę, które zazwyczaj kończą współpracę, budujemy długoterminowe relacje. Obejmują one regularne przeglądy infrastruktury, rekomendacje aktualizacji oprogramowania oraz plany modernizacji sprzętu w perspektywie 5-7 lat. Taki model wymaga nowych kompetencji i zmiany struktury zespołów, w których coraz większą rolę odgrywają osoby odpowiedzialne za cały cykl życia produktu oraz współpracę z klientem. Jednym z kluczowych priorytetów LG jest ciągłe rozwijanie portfolio B2B poprzez wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań we wszystkich kategoriach produktowych. Chcemy dostarczać partnerom i integratorom technologie pozwalające realizować projekty wyróżniające się funkcjonalnością, wydajnością oraz jakością doświadczeń użytkowników. Dobrym przykładem jest platforma Pro:Centric wdrażana w czołowych sieciach hotelowych w Europie. Łączy ona urządzenia wyświetlające, zarządzanie treścią, sterowanie pokojami i komunikację z gośćmi w jednym spójnym ekosystemie. Podobną transformację obserwujemy w projektach Digital Signage, gdzie LG integruje wyświetlacze, platformę SuperSign Cloud oraz

IT Reseller 377-378/2026 n

15


Nasza rola coraz częściej przypomina rolę doradcy technologicznego i architekta rozwiązań, a coraz rzadziej tradycyjnego dostawcy sprzętu. (…) Rozmowa o TCO powinna rozpoczynać się już na etapie planowania projektu, a nie podczas końcowych negocjacji cenowych. Chan Lee President & CEO LG Electronics Polska

usługi zdalnego monitorowania w jedno skalowalne rozwiązanie dostarczane przez partnerów integracyjnych. W segmencie wyświetlaczy LG wyróżnia się technologiami takimi, jak webOS, matryce IPS, rozwiązania LED, transparentne ekrany, systemy MAGNIT Micro LED oraz platformy programowe projektowane specjalnie dla środowisk biznesowych. Dzięki nim możliwa jest realizacja projektów wykraczających daleko poza tradycyjne zastosowania Digital Signage. Podczas ISE LG mocno akcentowało koncepcję „Solutions Beyond Displays”. Na ile rynek Europy Środkowo-Wschodniej jest dziś gotowy na rozwiązania chmurowe, software’owe i modele usługowe? Gotowość rynku jest zróżnicowana i można wyróżnić trzy główne segmenty. Pierwszy to organizacje wielooddziałowe, takie jak sieci hotelowe, handlowe, banki czy operatorzy telekomunikacyjni. W ich przypadku wdrożenie narzędzi chmurowych jest naturalną odpowiedzią na konkretne wyzwania operacyjne. Zarządzanie setkami lokalizacji przez niewielkie zespoły IT wymaga centralizacji i automatyzacji. Dlatego rozwiązania, takie jak SuperSign Cloud nie są dodatkiem, lecz biznesową koniecznością. Drugi segment to sektor publiczny i edukacja. Tutaj największą barierą nie jest technologia, lecz procedury. Wciąż wiele postępowań przetargowych skupia się na parametrach sprzętowych zamiast oczekiwanych funkcjonalnościach. Wymaga to edukacji zarówno klientów końcowych, jak i osób przygotowujących dokumentację przetargową. W Polsce LG aktywnie współpracuje z konsultantami, integratorami oraz instytucjami publicznymi przy tworzeniu specyfikacji funkcjonalnych uwzględniających zarządzanie oprogramowaniem, zdalne administrowanie urządzeniami oraz cyberbezpieczeństwo. Uważamy, że przetargi powinny koncentrować się na efektach biznesowych, a nie wyłącznie parametrach technicznych.

16

n 377-378/2026 IT Reseller

Trzeci segment stanowią mniejsi integratorzy lokalni. To właśnie tutaj zmiana zachodzi najwolniej, ponieważ przez lata model biznesowy opierał się głównie na marży sprzętowej, a nie na przychodach abonamentowych. Dlatego LG inwestuje w programy certyfikacyjne, szkolenia oraz studia przypadków pokazujące realne korzyści finansowe wynikające z modelu usługowego. Szacujemy, że pełna transformacja rynku w kierunku modelu „software-first” zajmie około 2-3 lat w sektorze przedsiębiorstw oraz 4-5 lat w sektorze publicznym. LG coraz szerzej wykorzystuje sztuczną inteligencję w działalności operacyjnej. Jakie konkretne


korzyści przynosi to klientom i partnerom w regionie CEE? Sztuczna inteligencja wpływa na działalność klientów w Europie Środkowo-Wschodniej na trzech kluczowych poziomach, które przekładają się na wymierne rezultaty biznesowe. Pierwszym jest zarządzanie łańcuchem dostaw i przewidywalność realizacji projektów. Dokładniejsze prognozowanie popytu oraz produkcji pozwala skracać terminy dostaw i ograniczać ryzyko opóźnień, co ma szczególne znaczenie przy dużych projektach objętych rygorystycznymi harmonogramami.

Drugim obszarem jest serwis predykcyjny. Rozwiązania AI umożliwiają wykrywanie nieprawidłowości, takich jak wzrost temperatury panelu czy stopniowa utrata jasności podświetlenia, jeszcze przed wystąpieniem awarii. Dla klientów oznacza to mniejszą liczbę nieplanowanych przestojów i większą ciągłość działania. Trzecim elementem jest wsparcie techniczne. Szybsza diagnoza problemów i sprawniejsze zarządzanie zgłoszeniami serwisowymi pozwalają skracać czas reakcji oraz podnosić jakość realizacji umów SLA.

AI coraz częściej staje się także integralną częścią doświadczenia użytkownika. W rozwiązaniach dla Digital Signage i hotelarstwa pomaga optymalizować prezentację treści, zwiększać wydajność systemów oraz upraszczać zarządzanie urządzeniami. Wraz z rozwojem usług zarządzanych zmienia się cały model współpracy w branży AV. Jak dziś ewoluuje rola producentów, dystrybutorów i integratorów? Producenci nie są już wyłącznie dostawcami sprzętu. Stają się partnerami

IT Reseller 377-378/2026 n

17


technologicznymi zaangażowanymi w projekty od najwcześniejszych etapów planowania. Wspierają klientów oraz partnerów wiedzą technologiczną, pomagając dobrać rozwiązania najlepiej dopasowane do wymagań technicznych, budżetu i celów biznesowych. W LG Polska menedżerowie rozwoju biznesu (BDM) oraz inżynierowie pre-sales współpracują z integratorami już na etapie projektowania rozwiązań. Wspieramy proces walidacji technicznej, realizację projektów pilotażowych oraz prezentacje dla klientów, pomagając partnerom pozyskiwać coraz większe i bardziej zaawansowane inwestycje. Rola dystrybutorów pozostaje równie istotna. To oni odpowiadają za dostępność produktów, logistykę oraz wsparcie finansowe partnerów. W sytuacji, gdy terminy realizacji inwestycji są coraz krótsze, sprawne zarządzanie łańcuchem dostaw staje się kluczowym elementem sukcesu. Najważniejszym ogniwem ekosystemu pozostają jednak integratorzy systemowi.

18

n 377-378/2026 IT Reseller

To oni łączą technologie wielu dostawców w kompletne rozwiązania odpowiadające na potrzeby inwestorów. Ich rola obejmuje cały cykl projektu: od doradztwa i projektowania, przez wdrożenie, aż po wieloletnie wsparcie powdrożeniowe. Nasza rola coraz częściej przypomina rolę doradcy technologicznego i architekta rozwiązań, a coraz rzadziej tradycyjnego dostawcy sprzętu. W regionie CEE cena zakupu nadal ma duże znaczenie. Jak przekonać klientów, by przy wyborze rozwiązania patrzyli również na całkowity koszt posiadania i jego wartość w dłuższej perspektywie? Europa Środkowo-Wschodnia pozostaje rynkiem bardzo konkurencyjnym, gdzie cena zakupu nadal odgrywa istotną rolę w procesie decyzyjnym. Jednocześnie obserwujemy wyraźną zmianę podejścia klientów. Coraz większe znaczenie mają jakość, innowacyjność, estetyka oraz długoterminowa wartość oferowanych rozwiązań.

Naszym zadaniem jest wspieranie klientów w podejmowaniu decyzji opartych na faktach. Zachęcamy do analizowania nie tylko kosztów zakupu, ale także efektywności energetycznej, niezawodności, kosztów utrzymania oraz potencjalnych strat wynikających z przestojów. Rozmowa o TCO powinna rozpoczynać się już na etapie planowania projektu, a nie podczas końcowych negocjacji cenowych. Dlatego uważamy, że dostawcy technologii powinni być zaangażowani w projekty od samego początku. Istotne jest również uwzględnienie perspektywy zarówno zespołów technicznych, jak i finansowych. Połączenie tych dwóch punktów widzenia prowadzi do bardziej racjonalnych decyzji inwestycyjnych. Z naszego doświadczenia wynika również, że rzeczywiste referencje klientów i konkretne wyniki projektów są znacznie bardziej przekonujące niż ogólne deklaracje marketingowe. W największych organizacjach podejście oparte na analizie pełnego cyklu życia


rozwiązania staje się standardem. W mniejszych firmach cena zakupu wciąż często pozostaje głównym kryterium wyboru, jednak ten trend stopniowo się zmienia. LG Polska wspiera inwestorów poprzez analizy zużycia energii, planowanie cyklu życia infrastruktury oraz warsztaty dotyczące doboru technologii. W wielu przypadkach porównanie kosztów operacyjnych w kilkuletniej perspektywie pozwala wykazać znaczące oszczędności wynikające z niższego poboru energii, centralnego zarządzania i ograniczenia kosztów serwisowych. W Polsce rośnie popyt na wyświetlacze wielkoformatowe, także dzięki projektom edukacyjnym finansowanym ze środków UE. Czy podobną dynamikę obserwujecie również na innych rynkach Europy Środkowo-Wschodniej? W dużej mierze tak. Podobne trendy widoczne są w całej Europie Środkowo-Wschodniej, ponieważ wiele krajów nadal korzysta z funduszy unijnych przeznaczonych na cyfryzację edukacji oraz modernizację infrastruktury publicznej. Różnice wynikają głównie z tego, że poszczególne państwa znajdują się na różnych etapach realizacji programów finansowania, co wpływa na tempo rozwoju lokalnych rynków. Polska pozostaje największym beneficjentem funduszy unijnych w regionie CEE, co bezpośrednio przekłada się na liczbę realizowanych projektów AV. Dotyczy to nie tylko sektora edukacyjnego, ale również administracji publicznej, środowisk korporacyjnych, handlu detalicznego oraz branży hotelarskiej. Sektor edukacji jest jednym z najlepszych przykładów tej skali. Szacujemy, że w 2026 roku do polskich szkół trafi około 14 tysięcy interaktywnych monitorów o przekątnej 75 cali, dostarczonych w ramach programów finansowanych ze środków UE. LG planuje dostarczyć około 5-6 tysięcy z tych urządzeń, co pokazuje zarówno wielkość programu, jak i znaczenie polskiego rynku dla całego regionu. Jednocześnie warto pamiętać, że projekty finansowane ze środków unijnych mają charakter cykliczny. Z tego względu nie postrzegamy ich jako jedynego motoru wzrostu rynku. Równolegle obserwujemy rosnące zainteresowanie profesjonalnymi rozwiązaniami wyświetlania w sektorach komercyjnych, takich jak retail, biura czy hotelarstwo. Patrząc w przyszłość, uważam, że najsilniejszeymi rynkami Europy Środkowo-Wschodniej będą te, które potrafią skutecznie połączyć inwestycje wspierane funduszami unijnymi ze stabilnym popytem komercyjnym. Taka równowaga

Polska od wielu lat jest największym i najbardziej rozwiniętym rynkiem Digital Signage oraz profesjonalnych wyświetlaczy B2B w regionie CEE. Chan Lee President & CEO LG Electronics Polska

zapewnia długofalowy i zrównoważony rozwój, niezależnie od cyklu programów finansowania. Jaką rolę odgrywa dziś polski oddział LG w strategii firmy dla Europy Środkowo-Wschodniej i na ile doświadczenia zdobywane w Polsce są wykorzystywane w innych krajach regionu? Warszawskie biuro i showroom LG pełnią znacznie szerszą funkcję, niż tylko wspieranie największego rynku w regionie. Są ważnym centrum kompetencyjnym i demonstracyjnym dla całej Europy Środkowo-Wschodniej, w którym szkolimy partnerów, prezentujemy najnowsze rozwiązania, testujemy innowacyjne technologie LED, integracje oprogramowania oraz nowe modele realizacji projektów, zanim zostaną wdrożone. Polska od wielu lat jest największym i najbardziej rozwiniętym rynkiem Digital Signage oraz profesjonalnych wyświetlaczy B2B w regionie CEE. Skala rynku przekłada się na wysokie oczekiwania klientów, dlatego LG konsekwentnie inwestuje w rozwój lokalnych kompetencji, zespołów oraz infrastruktury. W LG wierzymy, że sukces projektu nie zależy wyłącznie od działań sprzedażowych. Równie ważną rolę odgrywają specjaliści pre-sales wspierający partnerów od etapu projektowania aż po wdrożenie, a także zespół marketingowy, który odpowiada za budowanie popytu i rozwijanie wspólnych inicjatyw z partnerami biznesowymi. Dużą wagę przywiązujemy również do bezpośredniego kontaktu z rynkiem. Każdego roku uczestniczymy w licznych konferencjach, targach branżowych i spotkaniach z klientami, a także organizujemy własne wydarzenia wspólnie z dystrybutorami, integratorami oraz partnerami technologicznymi. Dzięki temu możemy szybciej identyfikować nowe potrzeby rynku i skuteczniej reagować na pojawiające się możliwości biznesowe. Wraz ze wzrostem liczby klientów prowadzących działalność w wielu krajach regionu rośnie także znaczenie polskiego zespołu w koordynacji projektów międzynarodowych. Coraz częściej dzielimy się wiedzą i doświadczeniami zdobytymi na rynku polskim z pozostałymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej, wspierając rozwój całego regionu. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 377-378/2026 n

19


OD PARAMETRÓW DO CYBERODPORNOŚCI

BEZPIECZEŃSTWO NIE MOŻE BYĆ DODATKIEM Notebook biznesowy jest dziś jednym z najważniejszych punktów dostępu do firmowych danych. O tym, jak zmienia się podejście do ochrony urządzeń, czym jest security by design i jaką rolę w strategii HP odgrywa Wolf Security, rozmawiamy z Tomaszem Szewczakiem, ACM Commercial Notebooks Poland w HP Inc., oraz Agnieszką Brzeskot, Business Development Manager Workforce Solutions w HP Inc. Polska.


J

eszcze kilka lat temu przy wyborze notebooka biznesowego liczyły się przede wszystkim procesor, pamięć, pojemność dysku, mobilność i czas pracy na baterii. Dzisiaj ta lista jest znacznie dłuższa. Hybrydowy model pracy sprawił, że komputer coraz częściej opuszcza bezpieczne środowisko firmowego biura, a użytkownik łączy się z zasobami organizacji z domu, hotelu, lotniska czy pociągu. Jednocześnie rośnie skala cyberzagrożeń, a sztuczna inteligencja daje atakującym nowe możliwości przygotowywania coraz bardziej przekonujących prób phishingu i socjotechniki. W efekcie endpoint staje się jednym z najważniejszych elementów całego systemu cyberbezpieczeństwa. Zacznijmy od gratulacji, bo HP Amplify Elevate 2026 już za nami. Jak oceniacie tegoroczną edycję i, patrząc szerzej, w jaki sposób HP wspiera swoich partnerów biznesowych w rozwijaniu biznesu dla ich klientów? Tomasz Szewczak: Bardzo dziękujemy. Tegoroczna edycja HP Amplify Elevate przyniosła wiele nowości w różnych grupach produktowych oferowanych przez

HP na polskim rynku. Mówimy zarówno o komputerach osobistych i stacjach roboczych, jak również o drukarkach, urządzeniach wielofunkcyjnych czy szerokim portfolio profesjonalnych rozwiązań. W tym roku nieco zmodyfikowaliśmy także samą formułę wydarzenia. Zostawiliśmy więcej przestrzeni na rozmowy kuluarowe, networking i bezpośrednie spotkania biznesowe, ponieważ właśnie one są bardzo ważną częścią takich wydarzeń. Współpraca HP z partnerami nie ogranicza się jednak do samych spotkań. To między innymi programy bonusowe związane z poszczególnymi poziomami partnerskimi, szkolenia, certyfikacje oraz rozwijanie kompetencji sprzedażowych. Pomagamy również partnerom budować wiedzę w zakresie zrównoważonego rozwoju, który ma coraz większe znaczenie, chociażby przy wybranych postępowaniach przetargowych. Do tego dochodzi codzienne wsparcie handlowe i techniczne. Partner może korzystać z pomocy osób odpowiedzialnych za współpracę biznesową, ale także ekspertów technicznych, którzy wspierają go przy bardziej złożonych

projektach. Myślę, że tegoroczne Amplify Elevate było czasem, który wszyscy zapamiętamy bardzo dobrze. Mogliśmy spędzić go wspólnie z dystrybutorami i partnerami handlowymi na rozmowach oraz kreowaniu biznesu. Firmy przez lata inwestowały ogromne pieniądze w zabezpieczenia sieci, serwerów i centrów danych. Dlaczego dzisiaj tak wiele uwagi poświęca się endpointom? Agnieszka Brzeskot: Wynika to przede wszystkim ze zmiany sposobu, w jaki pracujemy. Kiedyś głównym obszarem inwestycji w cyberbezpieczeństwo była infrastruktura sieciowa, serwerownie czy centra danych. Dziś pracujemy hybrydowo i zdalnie. Nie zawsze znajdujemy się w kontrolowanym środowisku firmowym. Pracujemy z domu, podróżujemy, korzystamy z urządzeń w miejscach publicznych. Do tego wykorzystujemy coraz więcej urządzeń i aplikacji, dlatego właśnie endpoint staje się jednym z elementów najbardziej narażonych na ryzyko. Dochodzi do tego sztuczna inteligencja. Sama w sobie jest neutralnym

IT Reseller 377-378/2026 n

21


Skoro nie możemy wyeliminować ludzkiego błędu, musimy sprawić, aby nie oznaczał on kompromitacji urządzenia ani incydentu dla całej organizacji. (…) Wolf Security nie ma zastępować istniejących rozwiązań. Jego rolą jest zapobieganie i izolowanie zagrożeń, zanim konieczne stanie się reagowanie na incydent. Agnieszka Brzeskot Business Development Manager Workforce Solutions w HP Inc. Polska.

narzędziem. To, jakie rezultaty uzyskamy dzięki jej wykorzystaniu, w dużej mierze zależy od intencji osoby, która z niej korzysta. Czasami żartuję, że cyberprzestępcy są jak woda. Nie uderzają w najgrubszy mur, tylko szukają najmniejszej szczeliny, przez którą mogą dostać się do środka. Endpoint jest szczególnie narażony, ponieważ za nim stoi człowiek, który popełnia błędy i nie zawsze podejmuje właściwe decyzje. Dlatego urządzenie końcowe powinno być chronione równie dobrze jak pozostałe elementy firmowej infrastruktury. Co w takim razie powinien dziś oferować notebook biznesowy, żeby można było mówić o bezpiecznym urządzeniu? Tomasz Szewczak: Przede wszystkim trzeba zmienić sposób patrzenia na sam komputer. Notebook nie jest już wyłącznie zestawem komponentów o określonych parametrach. Jest punktem dostępu do danych i infrastruktury przedsiębiorstwa. Jeszcze jakiś czas temu przy wyborze sprzętu zwracaliśmy uwagę przede wszystkim na procesor, pamięć operacyjną, dysk czy mobilność. Bezpieczeństwo bywało traktowane jako dodatkowa opcja. Dzisiaj ten sposób myślenia się zmienił. W HP wychodzimy z założenia, że bezpieczeństwo powinno być uwzględniane już podczas projektowania urządzenia. Mówimy więc o security by design. Nie dodajemy zabezpieczeń dopiero na końcu. Są one integralną częścią produktu. Ochrona realizowana jest na wielu poziomach. Mamy warstwę sprzętową, BIOS i firmware, system operacyjny, aplikacje oraz dane użytkownika. Dopiero połączenie tych wszystkich elementów pozwala stworzyć spójne środowisko. Na poziomie sprzętowym można wymienić choćby czytniki linii papilarnych, Smart Card Reader czy TPM 2.0. Jest również fizyczne gniazdo zabezpieczające notebook przed kradzieżą, co może mieć znaczenie na przykład podczas targów czy konferencji.

22

n 377-378/2026 IT Reseller

Istotnym problemem jest także visual hacking. Pracujemy w pociągach, na lotniskach czy w innych miejscach publicznych, gdzie ktoś siedzący obok może zobaczyć poufne informacje wyświetlane na ekranie. Odpowiedzią na taki scenariusz jest między innymi HP Sure View, czyli elektroniczny filtr prywatności ograniczający widoczność obrazu dla osób patrzących na ekran z boku. Dochodzi do tego HP Tamper Lock, który pozwala zabezpieczyć urządzenie przed niepowołanym dostępem, funkcje bezpieczeństwa oferowane przez platformy AMD, Intel i Qualcomm oraz rozwiązania systemowe Windows 11 Pro, w tym szyfrowanie BitLocker. Ważnym elementem całej układanki pozostaje oczywiście HP Wolf Security. W najnowszym


portfolio notebooków biznesowych, w tym HP ProBook serii 4 oraz HP EliteBook serii 6, 8 i X drugiej generacji, urządzenia dostępne w ofercie dla kanału SMB są oferowane z trzyletnią licencją HP Wolf Security. W ramach tego rozwiązania znajdują się między innymi HP Sure Start, HP Sure Recover czy HP Sure Click. HP Wolf Security opiera się na podejściu warstwowym i koncepcji Zero Trust. Co jednak z takiego rozwiązania otrzymuje klient w praktyce? Agnieszka Brzeskot: Klienci coraz rzadziej pytają o konkretne narzędzia czy technologie. Coraz częściej interesuje

ich to, co z tego będą mieli, jakie korzyści i rezultaty przyniesie im dane rozwiązanie. Jeżeli spojrzymy na cyberbezpieczeństwo z punktu widzenia przedsiębiorstwa, możemy wyróżnić trzy istotne obszary. Pierwszy to odporność organizacji na ataki. Mamy phishing, ransomware, kradzież danych i wiele innych zagrożeń. Firma chce wiedzieć, na ile zastosowane rozwiązanie zwiększy jej odporność. Druga kwestia, szczególnie ważna dla małych i średnich przedsiębiorstw, dotyczy zarządzania systemami cyberbezpieczeństwa. Nie każda organizacja ma zasoby, aby stworzyć specjalny zespół albo

nawet wyznaczyć jedną osobę zajmującą się wyłącznie tym obszarem. Trzeci element to bezpieczeństwo kontra wydajność. Możemy instalować kolejne narzędzia ochronne, ale jeżeli urządzenie straci przez to znaczną część wydajności, trudno będzie na nim komfortowo pracować. Dlatego mechanizmy bezpieczeństwa powinny działać w tle i być transparentne dla użytkownika. Chodzi o to, aby urządzenie było bezpieczne, ale jednocześnie pozostawało wydajne. Podejście warstwowe oznacza natomiast, że pokonanie jednego zabezpieczenia nie daje atakującemu automatycznie

IT Reseller 377-378/2026 n

23


dostępu do całego środowiska. Można to porównać do lotniska. Samo wejście na lotnisko nie oznacza jeszcze, że znajdziemy się na pokładzie samolotu. Po drodze trzeba przejść kolejne procedury, punkty kontroli i sprawdzanie kart pokładowych. Podobnie wygląda to w przypadku cyberbezpieczeństwa. Czy w takim razie można jeszcze mówić o nowoczesnym notebooku biznesowym bez poruszania kwestii cyberbezpieczeństwa? Tomasz Szewczak: Moim zdaniem już zdecydowanie nie. Tak jak powiedziałem na początku, zgodnie z naszym podejściem security by design, bezpieczeństwo jest integralną częścią całego rozwiązania, a nie dodatkiem, który na pewnym etapie dołączamy do urządzenia. Mówimy o wielu warstwach. Taką samą uwagę trzeba poświęcić samemu sprzętowi, BIOS-owi, firmware’owi, systemowi operacyjnemu oraz aplikacjom, aby na końcu skutecznie chronić dane klienta. Z bezpieczeństwem bezpośrednio wiążą się także niezawodność i wytrzymałość. To obszar, który od wielu lat jest ważny w notebookach biznesowych HP. Niezależnie od

24

n 377-378/2026 IT Reseller

tego, czy mówimy o HP ProBookach serii 4, czy EliteBookach serii 6, 8 i X, urządzenia spełniają wymagania amerykańskiego standardu MIL-STD 810H. Są poddawane szeregowi testów, między innymi w warunkach bardzo wysokiej wilgotności, niskich i wysokich temperatur czy podczas szoku temperaturowego. To nie są wyłącznie laboratoryjne scenariusze. Wystarczy wyobrazić sobie zimowy dzień, kiedy komputer zostaje w samochodzie, a później trafia do ogrzanego biura. Dla elektroniki taka nagła zmiana temperatury może być bardzo wymagająca. Mamy także HP Total Test Process, czyli kolejny zestaw testów prowadzonych w różnych warunkach. Sprawdzamy między innymi wielokrotne otwieranie i zamykanie matrycy, odporność urządzenia na upadki czy zalanie klawiatury. Chodzi o to, żeby oddać klientowi rozwiązanie wytrzymałe i niezawodne, które będzie mogło pracować przez wiele lat. W wielu skutecznych atakach nie zawodzi technologia, lecz człowiek. To on otwiera załącznik albo klika niewłaściwy link. Jak Wolf Security adresuje

tego typu problemy i pozwala ograniczać skutki takich sytuacji? Agnieszka Brzeskot: Rzeczywiście bardzo często problemem nie jest technologia, tylko ludzki błąd i cyberprzestępcy doskonale o tym wiedzą. Kiedy mówimy, że urządzenie końcowe jest najsłabszym ogniwem, mamy na myśli właśnie to, że za nim stoi człowiek, który popełnia błędy. Podejście zakładające, że uda nam się te błędy całkowicie wyeliminować, jest z góry skazane na porażkę, ponieważ jest to nierealne. Wyobraźmy sobie pracownika działu finansowego, który dostaje wiadomość łudząco podobną do setek innych maili. Jest pilne polecenie zapłaty faktury, dokument znajduje się w załączniku. Pracownik działa pod presją czasu, za chwilę rozpoczyna kolejne spotkanie i po prostu tego dokładnie nie sprawdza. Trudno czasami nawet taką osobę winić, bo cyberprzestępcy celowo przygotowują ataki w taki sposób, żebyśmy nie zorientowali się, że mamy z nimi do czynienia. Dlatego skoro nie możemy wyeliminować ludzkiego błędu, powinniśmy zrobić wszystko, aby taki błąd nie


oznaczał kompromitacji urządzenia ani incydentu obejmującego całą organizację. W HP Wolf Security realizujemy to między innymi poprzez otwieranie załączników czy linków w wirtualnym kontenerze, czyli wyizolowanym środowisku, które nie ma bezpośredniego styku z właściwym systemem. Jeżeli okaże się, że mamy do czynienia ze złośliwym oprogramowaniem, kontener wraz ze szkodliwym kodem zostaje usunięty. Dzięki temu samo kliknięcie w niewłaściwy link czy otwarcie załącznika nie musi oznaczać zagrożenia dla urządzenia, a później całej organizacji. HP mówi dziś o EliteBookach i Wolf Security jako jednym środowisku ochrony urządzenia. Co zyskuje klient, jeśli komputer od początku jest projektowany właśnie w taki sposób? Tomasz Szewczak: Przede wszystkim spójność ochrony i większą pewność, że poszczególne zabezpieczenia, działające na wielu warstwach, w odpowiednim momencie zadziałają i będą ze sobą współpracować. W zależności od rodzaju ataku różne elementy mogą odgrywać inną rolę. Mówimy o samym sprzęcie, BIOS-ie, firmware, systemie operacyjnym oraz konkretnych aplikacjach. Wszystkie te warstwy muszą ze sobą współgrać. Z punktu widzenia użytkownika końcowego istotne jest również to, że otrzymuje rozwiązanie pochodzące od jednego dostawcy i zaprojektowane jako całość. Bezpieczeństwo jest nadrzędnym elementem już na etapie projektowania środowiska pracy. Ułatwia to również zarządzanie bezpieczeństwem i reagowanie na zagrożenia. Z kolei z perspektywy partnera handlowego oferujemy jedno kompletne rozwiązanie, w którym główny nacisk położono na bezpieczeństwo, zamiast zestawu elementów pochodzących od wielu dostawców. Na styku różnych rozwiązań zawsze może pojawić się większe ryzyko czy potencjalne luki. W przypadku incydentu nie chodzi przecież o to, żeby później zastanawiać się, po czyjej stronie wystąpił problem. Chodzi o to, żeby od początku stworzyć skuteczny ekosystem bezpieczeństwa. I właśnie temu służy security by design. Wiele firm posiada dzisiaj platformy EDR czy inne klasyczne rozwiązania bezpieczeństwa. Gdzie w takim środowisku plasuje się Wolf Security i co może zaoferować dodatkowo klientowi? Agnieszka Brzeskot: Bardzo często słyszę to pytanie. Z doświadczenia wiem też, że partnerzy, którzy dowiadują się od klientów, że ci posiadają już jakieś rozwiązania związane z bezpieczeństwem, czasami uznają, że zamyka im to drogę

Notebook nie jest już tylko zestawem komponentów. To punkt dostępu do danych i infrastruktury firmy, dlatego bezpieczeństwo musi być jego integralną częścią. (…) Security by design oznacza, że bezpieczeństwo nie jest dodatkiem do urządzenia. Jest uwzględniane od początku i realizowane na wielu warstwach całego rozwiązania. Tomasz Szewczak ACM Commercial Notebooks Poland w HP Inc

do dalszej dyskusji. Moim zdaniem jest odwrotnie. To powinno tę rozmowę dopiero otwierać. Możemy powiedzieć klientowi, że bardzo dobrze, iż ma już rozwiązania z obszaru bezpieczeństwa, ponieważ oznacza to, że jest świadomy ryzyk i o nich myśli. Następnie warto zapytać, czy rozwiązania, które posiada, są wystarczające. Wolf Security nie ma za zadanie zastępować istniejących rozwiązań. Jego rolą jest przede wszystkim zapobieganie i izolowanie zagrożeń. Chodzi o to, żeby w sytuacji, gdy mamy do czynienia z atakiem, nie musieć od razu uruchamiać mechanizmów reagowania, lecz spróbować wyprzedzić ten ruch. Trzeba przy tym pamiętać, że nie istnieje jeden wspólny model odpowiedni dla wszystkich organizacji. Zupełnie inne potrzeby i możliwości w zakresie cyberbezpieczeństwa będzie miała mała firma zatrudniająca 20 czy 30 osób, a inne duże przedsiębiorstwo, w którym pracuje kilkanaście tysięcy ludzi. Ta pierwsza będzie myślała przede wszystkim o rozwiązaniu prostym do wdrożenia, ale skutecznym. Duża organizacja może natomiast oczekiwać, że dodatkową warstwę ochrony będzie można zintegrować z rozwiązaniami, które już znajdują się w jej infrastrukturze. Wspólnym mianownikiem jest budowanie odporności organizacji. To istotne także z punktu widzenia regulacji. Mamy NIS2 oraz przepisy dotyczące Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa. Regulacje nie mówią wprost, jakie konkretne rozwiązania czy narzędzia firma musi wdrożyć. Mówią natomiast bardzo wyraźnie o konieczności budowania cyberodporności. Nie jest to jednorazowy projekt ani jednorazowy zakup, ale proces rozłożony w czasie. Zaczyna się między innymi od budowania świadomości w organizacji, a kończy na objęciu parasolem bezpieczeństwa wszystkich elementów infrastruktury, również użytkowników i urządzeń końcowych. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 377-378/2026 n

25


DESTINATION AI PO PIERWSZEJ ODSŁONIE

OD ROZMÓW O AI DO REALNYCH PROJEKTÓW Destination AI miało połączyć producentów, partnerów i klientów wokół praktycznego wykorzystania sztucznej inteligencji. Po dziewięciu wydarzeniach, setkach uczestników i rozbudowanej kampanii edukacyjnej TD SYNNEX podsumowuje pierwszą odsłonę programu i przechodzi do kolejnego etapu, mocniej skoncentrowanego na warsztatach, wdrożeniach i biznesie.


D

estination AI od początku miało być czymś więcej niż tylko serią konferencji poświęconych sztucznej inteligencji. TD SYNNEX zbudował wokół tej inicjatywy szeroki ekosystem działań: od wydarzeń stacjonarnych i webinarów, przez hub treści DestinationAI.pl, artykuły eksperckie i wideokasty, aż po zintensyfikowaną komunikację w mediach społecznościowych, mailingi oraz bezpośredni dialog z partnerami. Wspólnym mianownikiem było pokazanie sztucznej inteligencji nie jako kolejnego nośnego hasła technologicznego, lecz jako realnego obszaru, na którym można już dziś budować unikalne kompetencje, projekty i powtarzalne przychody. Pierwsza odsłona objęła łącznie dziewięć wydarzeń. Duże konferencje zorganizowano w Warszawie, Gdańsku i Krakowie, mniejsze spotkania regionalne odbyły się w Katowicach, Lublinie i Bydgoszczy, a całość uzupełniły trzy webinary. Łącznie odnotowano 825 rejestracji oraz 585 uczestników. Witryna DestinationAI.pl zanotowała 9 227 odsłon i 1 979 unikalnych użytkowników. Kampania na platformie LinkedIn wygenerowała zasięg na poziomie 107 tys. osób oraz 745 tys. wyświetleń, natomiast materiały wideo związane z projektem zgromadziły na YouTube do połowy lipca ponad 44,5 tys. odtworzeń. Same statystyki nie pokazują jednak najważniejszego rezultatu. Z perspektywy TD SYNNEX kluczowe było stworzenie przestrzeni dialogu, w której dostawcy komplementarnych technologii, integratorzy odpowiedzialni za wdrożenia oraz klienci końcowi mogli wspólnie poszukać odpowiedzi na coraz bardziej precyzyjne pytania dotyczące adopcji AI.

Jeden ekosystem zamiast wielu silosów Współczesne projekty z zakresu sztucznej inteligencji rzadko zamykają się w portfolio jednego producenta. Wymagają harmonijnego połączenia chmury obliczeniowej, fizycznej infrastruktury, specjalistycznego oprogramowania, inżynierii danych, cyberbezpieczeństwa oraz odpowiednich urządzeń końcowych. Program Destination AI miał unaocznić tę współzależność i zachęcić uczestników rynku do wychodzenia poza wąskie specjalizacje technologiczne. Jak podkreśla Jacek Kotynia, Cloud Business Unit Manager w TD SYNNEX Poland, jednym z najważniejszych osiągnięć pierwszej odsłony było wykreowanie środowiska pozwalającego dostawcom spojrzeć na projekty AI jak na wspólne, partnerskie przedsięwzięcia.

Rozmowa o AI przeszła z poziomu teorii do praktyki. Partnerzy zaczęli poszukiwać konkretnej wiedzy, specjalistycznych szkoleń oraz jasnych kierunków, w których warto dziś rozwijać kompetencje Jacek Kotynia Cloud Business Unit Manager TD SYNNEX Poland

– Największą wartością z punktu widzenia biznesu i relacji było zbudowanie szerokiego ekosystemu producentów technologicznych – od dostawców sprzętu, przez twórców oprogramowania, aż po czołowych graczy chmurowych – wskazuje Jacek Kotynia. Dla partnerów oznacza to konieczność łączenia kompetencji, które jeszcze do niedawna funkcjonowały w organizacjach niezależnie. Projekt wdrożeniowy może wprawdzie brać początek w analizie danych lub konkretnej aplikacji, jednak błyskawicznie rodzi pytania o wydajność zaplecza sprzętowego, lokalizację i suwerenność przetwarzania danych, bezpieczeństwo informacji, zarządzanie tożsamością użytkowników czy konieczność modernizacji środowiska klienta. Dlatego jednym z najcenniejszych efektów Destination AI było przesunięcie dyskusji z poziomu ogólnych deklaracji ku rozwiązywaniu konkretnych wyzwań biznesowych i technicznych. – Rozmowa o AI przeszła z poziomu teorii do praktyki. Partnerzy zaczęli poszukiwać konkretnej wiedzy, specjalistycznych szkoleń oraz jasnych kierunków, w których warto dziś rozwijać kompetencje – zaznacza Kotynia.

ROI, bezpieczeństwo i kompetencje Wśród tematów najczęściej powracających w kuluarach i na salach prelekcyjnych dominował zwrot z inwestycji (ROI). Wyzwanie polega na tym, że w przypadku sztucznej inteligencji wskaźnika tego rzadko kiedy można dowieść przez proste zestawienie nakładów na licencje i infrastrukturę z bezpośrednim wzrostem przychodów. Wartość wdrożenia często ujawnia się bowiem w oszczędności czasu pracy, sprawniejszej obsłudze procesów wewnętrznych czy automatyzacji żmudnych, powtarzalnych zadań. Doskonałym przykładem jest model językowy odciążający dział HR poprzez automatyczne odpowiadanie na rutynowe zapytania pracowników. Narzędzie to nie generuje bezpośredniego zysku sprzedażowego, ale pozwala precyzyjnie wyliczyć czas zaoszczędzony przez kadrę specjalistyczną oraz przyspiesza

IT Reseller 377-378/2026 n

27


istotna jest alfabetyzacja cyfrowa samych użytobieg informacji w firmie. Podobne korzyści pokowników końcowych. Bez ich odpowiedniego jawiają się w działach prawnych, administracji, przygotowania nawet najlepiej zaprojektowane logistyce czy operacjach typu back-office. środowisko technologiczne nie przyniesie oczeWłaśnie dlatego w projektach AI fundamenkiwanego zwrotu. talnego znaczenia nabiera precyzyjne określenie celów biznesowych i metryk KPI jeszcze przed rozpoczęciem implementacji – przy założeniu, Pierwsze projekty są już w toku że część z nich będzie ewoluować wraz z dojrzałością rozwiązania. Jednym z nadrzędnych założeń Destination AI było zainicjowanie konkretnych rozmów bizneDrugim newralgicznym filarem jest bezpieczeństwo i zgodność regulacyjna. Klienci oczekują pełsowych na linii: partnerzy – klienci – producenci nej przejrzystości: chcą wiedzieć, gdzie trafiają ich – dystrybutor. Choć wiele ustaleń objętych jest jeszcze klauzulą poufności, inicjatywa od dawna poufne dane, kto nimi zarządza, kto odpowiada za wykracza poza ramy czysto edukacyjne. ich ochronę oraz w jaki sposób wdrożenie wpisuje Prowadzone projekty obejmują zróżnicowasię w ramy prawne danego sektora. Odpowiedzi – ne scenariusze: od wdrożeń asystentów biurona te wątpliwości determinują dalsze decyzje arwych, takich jak Microsoft Copilot czy Google chitektoniczne, jak wybór – chmury publicznej, środowiska on-premise lub architektury hybrydowej. Gemini, przez modernizację architektury serweTrzecim wyzwaniem pozostają kompetencje. sieciowej pod kątem obciążeń AI, aż po – Rola dystrybucji w świecie IT bardzo moc no ewoluuje. Partnerzy poszukują dziśrowej kogoś,i kto pomoże im przejść transformację wesprze w budowaniu komNie dotyczytechnologiczną, to wyłącznie inżynierów odpowie- unikalnych zaawansowaną automatyzację procesów i realipetencji i pomoże połączyć w jedno rozwiązanie technologie pochodzącezację od wielu dzialnych za spójne konfigurację systemów. Równie projektów pilotażowych (Proof of Concept).

konkurujących niekiedy producentów.

28

n 377-378/2026 IT Reseller


Największym zainteresowaniem cieszyły się spotkania stacjonarne oraz wystąpienia ekspertów omawiających wdrożenia w sposób na wskroś praktyczny. Uczestnicy nie szukali ogólników, lecz konkretnych recept. Jacek Kotynia Cloud Business Unit Manager TD SYNNEX Poland

– Największym zainteresowaniem cieszyły się spotkania stacjonarne oraz wystąpienia ekspertów omawiających wdrożenia w sposób na wskroś praktyczny. Uczestnicy nie szukali ogólników, lecz konkretnych recept – mówi Kotynia. Równolegle istotną rolę odegrała warstwa cyfrowa projektu. Baza artykułów i wideokastów pogłębiała zagadnienia związane z cyberbezpieczeństwem, zarządzaniem danymi, infrastrukturą hybrydową i automatyzacją. Dzięki temu zasoby merytoryczne wytworzone na potrzeby kampanii stale pracują na rynku, stanowiąc wsparcie dla partnerów również po zakończeniu spotkań.

Dystrybucja zmienia swoją rolę

Jak zwraca uwagę Kotynia, w realiach enterprise droga od koncepcji do produkcyjnego uruchomienia AI zajmuje zazwyczaj miesiące, a nie tygodnie. Dla wielu partnerów konferencje stały się także pretekstem do przedefiniowania relacji z klientami. Rozmowa rzadko zaczyna się dziś od próby sprzedaży gotowej licencji, a punktem wyjścia bywają warsztaty strategiczne, audyt dojrzałości cyfrowej (assessment), inwentaryzacja danych czy badanie gotowości infrastruktury. Dopiero na tym fundamencie powstaje PoC i docelowy projekt wdrożeniowy. Doświadczenia z pierwszej odsłony programu unaoczniły również preferowany model zdobywania wiedzy. Partnerzy najwyżej ocenili interakcje stacjonarne oraz prelekcje ekspertów bazujące na realnych studiach przypadków. Ogólne narracje o wielkim potencjale AI ustąpiły miejsca sprawdzonym scenariuszom wdrożeniowym i praktycznym wskazówkom, jak rozpocząć dialog z klientem.

Inicjatywa Destination AI stała się także zwierciadłem głębszej transformacji samego modelu dystrybucji VAD. Tradycyjna rola dystrybutora – kojarzona głównie z zapewnieniem płynności logistycznej, stanów magazynowych, licencjonowania i obsługi finansowej – okazuje się niewystarczająca w erze sztucznej inteligencji. Tutaj integrator oczekuje wsparcia na znacznie wcześniejszym etapie cyklu sprzedaży. – Rola dystrybucji w świecie IT bardzo mocno ewoluuje – ocenia Kotynia. – Partnerzy poszukują dziś kogoś, kto pomoże im przejść transformację technologiczną, wesprze w budowaniu unikalnych kompetencji i pomoże połączyć w jedno spójne rozwiązanie technologie pochodzące od wielu konkurujących niekiedy producentów. Dystrybutor staje się integratorem ekosystemu oraz pasem transmisyjnym dla wiedzy projektowej. W dobie sztucznej inteligencji ma to kluczowe znaczenie. Pojedynczy projekt wdrożeniowy potrafi angażować zasoby chmurowe, serwery, macierze dyskowe, infrastrukturę sieciową, zaawansowane zabezpieczenia, ład korporacyjny (data governance) oraz aplikacje biznesowe. Zadaniem TD SYNNEX jest nie tylko dostarczenie poszczególnych komponentów, lecz także wsparcie partnera w ich bezszwowej integracji oraz przełożenie globalnego know-how vendorów na realia polskiego rynku.

IT Reseller 377-378/2026 n

29


Rola dystrybucji w świecie IT mocno ewoluuje. Partnerzy poszukują dziś kogoś, kto pomoże im przejść transformację technologiczną, wesprze w budowaniu unikalnych kompetencji i pomoże połączyć w jedno spójne rozwiązanie technologie pochodzące od wielu konkurujących producentów. Jacek Kotynia Cloud Business Unit Manager TD SYNNEX Poland

Doświadczenia z Destination AI potwierdzają, że proces ten dynamicznie postępuje.

Mniej konferencji, więcej warsztatów Wnioski wyciągnięte z pierwszej odsłony cyklu bezpośrednio ukształtowały harmonogram kolejnego etapu. TD SYNNEX kontynuuje Destination AI, modyfikuje jednak formułę organizacyjną. Wielkie aule konferencyjne ustąpią miejsca kameralnym, dwudniowym warsztatom roadshow, które jesienią zawitają do Trójmiasta, Krakowa i Warszawy. Aby zachować warsztatowy charakter spotkań, liczbę miejsc w każdej sesji ograniczono do około 30 osób. – Zmiana ta nie jest przypadkowa – tłumaczy Kotynia. – To bezpośrednia odpowiedź zarówno na ankiety spływające po każdym wydarzeniu, jak i wnioski z rozmów kuluarowych. Pierwsza odsłona miała charakter przeglądowy: zarysowała potencjał AI i mapę technologii. Teraz przyszedł czas na kolejny krok. Nowa formuła wprowadza wyraźny podział merytoryczny: q Dzień pierwszy (biznesowy): dedykowany menedżerom, dyrektorom zarządzającym i liderom sprzedaży. Osią dyskusji będzie monetyzacja projektów AI – odpowiedź na pytanie, jak skutecznie zarabiać na sztucznej inteligencji, poparta analizą konkretnych modeli biznesowych i scenariuszy wdrożeniowych. q Dzień drugi (inżynierski): w całości poświęcony specjalistom technicznym, architektom i inżynierom systemowym. Program skoncentruje się na doborze narzędzi, integracji środowisk i architekturze rozwiązań. Taki układ łączy dwa światy, które w realiach projektowych muszą ściśle ze sobą współgrać: z jednej strony kompetencje handlowo-doradcze niezbędne do zbudowania biznesowego uzasadnienia projektu, z drugiej – twardy warsztat inżynierski gwarantujący stabilne wdrożenie.

30

n 377-378/2026 IT Reseller

Gdzie partner może zarabiać na AI? Najbardziej naturalny i natychmiastowy punkt wejścia na rynek TD SYNNEX upatruje dziś we wdrożeniach zaawansowanych środowisk pracy wspomaganych przez AI, takich jak Microsoft Copilot czy Google Gemini. Zakup subskrypcji jest zaledwie wstępem do właściwego projektu: konieczne jest przygotowanie polityk bezpieczeństwa, uporządkowanie uprawnień dostępu do plików, higiena danych oraz przeszkolenie użytkowników. – Kiedyś mówiliśmy, że rozwiązania pokroju Copilota to pojedyncze produkty. Dziś traktujemy zarówno Copilota, jak i Gemini jako wielowymiarowe platformy, które wymagają kompleksowego, profesjonalnego wdrożenia – wskazuje Jacek Kotynia. Otwiera to przed firmami partnerskimi szerokie pole do monetyzacji usług doradczych już na starcie: od audytów gotowości i oceny ryzyka


bezpieczeństwa, przez procedury data governance, aż po mapowanie procesów biznesowych kwalifikujących się do automatyzacji. Kolejnym potężnym filarem pozostaje modernizacja infrastruktury. Skalowalne wdrożenia AI wymuszają inwestycje nie tylko w chmurę, lecz także w modernizację lokalnych serwerowni, modernizację sieci szkieletowych, ultraszybkie systemy pamięci masowych oraz wymianę floty stacji roboczych na komputery klasy AI PC. Naturalnym standardem docelowym staje się architektura hybrydowa, w której newralgiczne dane przetwarzane są lokalnie, a zmienne obciążenia analityczne delegowane do chmury. Dla integratorów to szansa na połączenie klasycznych kompetencji wdrożeniowych z wysokomarżowym konsultingiem architektonicznym i długoterminowymi umowami serwisowymi (managed services). Projekt AI przestaje być wtedy jednorazową transakcją sprzętową, stając się początkiem kompleksowej transformacji cyfrowej klienta.

Najważniejszym ogniwem pozostaje jednak człowiek. – Trzeba pamiętać, że żadne wdrożenie AI nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, jeśli nie przygotujemy do niego ludzi. Sukces zależy od tego, czy odpowiednio przeszkolimy zespoły, by w pełni i świadomie korzystały z możliwości, jakie dają im te narzędzia – podsumowuje Kotynia. Pierwsza faza Destination AI zdominowana była przez dyskusje o wizji i potencjale sztucznej inteligencji w biznesie. Dziś pytania partnerów i klientów brzmią inaczej: jak przygotować strukturę danych, jak zagwarantować cyberbezpieczeństwo, w jakiej architekturze uruchomić model, jak precyzyjnie zmierzyć ROI i wreszcie, jak stworzyć wokół AI rentowny, trwały model biznesowy? Właśnie na te pytania odpowiadać będzie kolejny etap Destination AI: mniej teorii o sztucznej inteligencji, więcej praktyki przekładającej innowacje na stabilne wdrożenia, marże i zyski. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 377-378/2026 n

31


SZAMANI AI. CUDÓW NIE MA, FAKTURY SĄ Współczesny szaman nie pali już szałwii. Pali budżet na transformację cyfrową. Zamiast rytualnego bębenka ma prezentację w PowerPoincie, a zamiast zaklęć – „agentyczność”, „hiperautomatyzację” i „skalowalność”. Zna przyszłość rynku pracy, potrafi przewidzieć koniec tradycyjnego oprogramowania i wie, że Twoja firma bez AI za chwilę wyląduje na technologicznym śmietniku historii. A przynajmniej tak twierdzi. Ale co dokładnie wdrożył? Ile przedsiębiorstwom zaoszczędził? Ile projektów doprowadził do produkcyjnej dojrzałości? Cóż, nie przebierajmy w środkach. Przecież rewolucja nie będzie czekać, aż ktoś skończy liczyć ROI.

N

ajzabawniejsze, a może najbardziej przerażające, jest to, że szamani AI nie pojawili się na rynku przypadkiem. Sami ich sobie wyhodowaliśmy. Karmieni codziennie kolejnymi doniesieniami o genialnych modelach, autonomicznych agentach i przedsiębiorstwach, które rzekomo już jutro zamierzają zwolnić połowę załogi, wpadliśmy w zbiorową panikę przed pozostaniem w tyle. Konkurencja wdraża AI? My też musimy! Konkurencja ma strategię? Zamówmy własną! A że nie bardzo rozumiemy, co właściwie chcemy wdrożyć, po co i za ile? Od tego przecież są eksperci. I tutaj na scenę wkracza nasz szaman. Cały na biało. Z certyfikatem z trzygodzinnego kursu, kilkunastoma tysiącami obserwujących na LinkedIn i cennikiem, który sugeruje, że co najmniej osobiście trenował najnowsze modele w OpenAI. Problem w tym, że sztuczna inteligencja to nie magia. A rachunek za technologiczne gusła jest jak najbardziej rzeczywisty. Żeby jednak nie było wątpliwości, nie zamierzam tutaj urządzać polowania na każdego konsultanta, który ośmielił się umieścić skrót AI w swoim zawodowym biogramie. Nie twierdzę również, że popularność w mediach społecznościowych

32

n 377-378/2026 IT Reseller

wyklucza posiadanie rzeczywistych kompetencji. Byłoby to równie rozsądne, co uznanie, że dobry chirurg nie może prowadzić kanału na YouTubie, bo przecież powinien całymi dniami operować. Interesuje mnie coś innego. Skąd właściwie mamy wiedzieć, czy człowiek oferujący nam technologiczną rewolucję rzeczywiście potrafi ją przeprowadzić? I dlaczego tak często zadowalamy się zapewnieniem, że potrafi?

Cyfrowa transformacja, czyli kto pierwszy spanikuje Człowiek jest stworzeniem fascynującym. Potrafił wysłać sondy poza granice Układu Słonecznego, rozszyfrować ludzki genom i zbudować maszyny wykonujące biliony operacji na sekundę. A mimo to, postawiony przed koniecznością podjęcia skomplikowanej decyzji, najchętniej usłyszałby od kogoś: „Spokojnie, ja się tym zajmę”. Najlepiej jeszcze szybko, tanio i bez konieczności angażowania własnych szarych komórek. Psychologowie opisują podobną skłonność pojęciem cognitive miser, czyli poznawczego skąpca. W pewnym uproszczeniu chodzi o to, że nie lubimy

wydatkować energii umysłowej, jeśli możemy posłużyć się prostszym sposobem oceny sytuacji. Zamiast samodzielnie analizować wszystkie dostępne informacje, korzystamy ze skrótów myślowych, opinii innych ludzi czy sygnałów świadczących o czyimś autorytecie. I nie, nie oznacza to, że jesteśmy z natury idiotami. Gdybyśmy każdą życiową decyzję poddawali wielogodzinnej analizie, zapewne już samo wybranie płatków śniadaniowych kończyłoby się wyczerpaniem intelektualnym. Problem pojawia się wtedy, gdy podobne mechanizmy przenosimy do sali konferencyjnej, gdzie zamiast płatków wybieramy wykonawcę wielomilionowego projektu. Do naszej wrodzonej skłonności do chodzenia na skróty dochodzi jeszcze lęk przed pozostaniem w tyle. I akurat ten ostatni jest szczególnie interesujący. W opublikowanym w sierpniu 2026 roku badaniu dotyczącym AI FoMO wśród decydentów MŚP naukowcy z niemieckich uczelni analizowali, jak presja konkurencyjna, porównywanie się z innymi i trudności z samodzielną oceną możliwości AI wpływają na myślenie o jej wdrażaniu (AI FoMO in SME Decision-Makers’


IT Reseller 377-378/2026 n

33


Płacąc za wdrożenie AI, kupujemy pracę konkretnego zespołu, a nie nazwisko człowieka, który najładniej opowiadał o nim podczas konferencji.

Reflections on AI Adoption: A Mixed-Method Approach: Conceptualizing and exploring fear of missing out under conditions of AI-related uncertainty). To niewielkie, eksploracyjne badanie, obejmujące 11 wywiadów i ankietę wśród 63 osób, więc nie zamierzam na jego podstawie diagnozować całej światowej gospodarki. Zwraca jednak uwagę na mechanizm, który wydaje się aż nadto znajomy. Otóż coraz częściej pytanie „czy AI rozwiąże nasz problem?” zostaje zastąpione pytaniem „czy przypadkiem nie jesteśmy ostatnimi, którzy jeszcze jej nie wdrożyli?”. A przecież to dwie zupełnie różne kwestie. Wyobraźmy sobie zarząd pewnego przedsiębiorstwa. Nazwijmy je, dla zachowania pełnego kuriozum, firmą Bardzo Ważna Transformacja Sp. z o.o. Prezes wraca właśnie z konferencji, podczas której pięciu prelegentów przekonywało, że agenci AI zastąpią całe działy, trzech zapowiedziało śmierć tradycyjnego oprogramowania, a jeden, wyjątkowo odważny, obiecał dziesięciokrotny wzrost produktywności. Przy porannej kawie prezes dowiaduje się dodatkowo, że konkurencja uruchomiła już pilotaż sztucznej inteligencji. Czym prędzej zwołuje więc spotkanie: – Musimy wdrożyć AI. – Ale do czego? – pyta dyrektor IT. – No jak to do czego? Do biznesu! Kurtyna. Oklaski. Można ogłaszać przetarg. To oczywiście scenka wymyślona, choć obawiam się, że niektórym czytelnikom może wydać się niepokojąco znajoma. I żeby była jasność: presja konkurencyjna nie jest niczym złym. Często to właśnie ona zmusza przedsiębiorstwa do potrzebnych zmian. Problem zaczyna się wtedy, gdy pośpiech zastępuje strategię, a samo posiadanie AI staje się ważniejsze od tego, czy przynosi ona jakikolwiek pożytek. W takich warunkach szaman nie musi nawet specjalnie się wysilać. Wystarczy, że obieca szybkie rozwiązanie problemu,

34

n 377-378/2026 IT Reseller

którego nikt jeszcze porządnie nie zdefiniował.

Prawo jazdy nie czyni z nas mechaników samochodowych Podczas jednej z moich niedawnych rozmów z prezesem globalnej firmy technologicznej usłyszałam bardzo trafną uwagę. Mój rozmówca był wyraźnie zirytowany faktem, że AI stała się zjawiskiem tak medialnym, iż niemal każdy czuje się dziś uprawniony do występowania w roli eksperta. Przywołał przy tym prostą analogię: nie musimy przecież wiedzieć, jak zbudowany jest samochód, żeby nim jeździć. Ale jego projektowanie i naprawianie warto już pozostawić fachowcom.Trudno się z tym nie zgodzić. Co więcej, poszłabym nawet o krok dalej. Wyobraźmy sobie, że ktoś po kilku tygodniach jeżdżenia samochodem postanawia otworzyć warsztat. Wprawdzie nie ma bladego pojęcia o konstrukcji silnika, ale świetnie opanował obsługę klimatyzacji, potrafi włączyć tempomat i raz nawet samodzielnie wymienił płyn do spryskiwaczy. Do tego ukończył internetowy kurs „Motoryzacja od zera do eksperta” i prowadzi niezwykle popularny profil poświęcony przyszłości transportu. Powierzycie mu remont silnika? No właśnie… Tymczasem w świecie AI zdarza się mylić umiejętność korzystania z narzędzi z kompetencją do ich projektowania, integrowania i utrzymywania. Ktoś świetnie posługuje się ChatemGPT, Claude’em czy Gemini? Doskonale. Potrafi nauczyć pracowników skutecznego wykorzystywania modeli językowych? Jeszcze lepiej. Tworzy automatyzacje oszczędzające ludziom kilka godzin tygodniowo? Brawo. Nie widzę najmniejszego powodu, żeby podobne umiejętności deprecjonować. Ale czym innym jest nauczyć księgową korzystania z asystenta AI, a czym innym zaprojektować bezpieczny system przetwarzający dokumenty finansowe, zintegrowany z ERP, podlegający audytowi

i pracujący niezawodnie przez kolejne lata. Ten drugi przypadek wymaga już szerszego zestawu kompetencji, a często całego zespołu specjalistów: od inżynierów danych i architektów rozwiązań po osoby odpowiadające za cyberbezpieczeństwo oraz procesy biznesowe. I tutaj dochodzimy do sedna. Szaman AI niekoniecznie jest człowiekiem, który nic nie umie. Być może potrafi całkiem sporo. Tyle że często sprzedaje kompetencje, których nie posiada, albo obiecuje rezultaty, za których osiągnięcie nie potrafi wziąć odpowiedzialności. Problemem nie jest to, że ktoś nie zna się na wszystkim. Problemem jest to, że twierdzi, iż zna się na wszystkim.


Szaman w garniturze, czyli magia klasy enterprise Przyjęło się, że samozwańczych ekspertów najłatwiej spotkać w mediach społecznościowych. To tam sprzedaje się kursy z promptowania, uniwersalne recepty na automatyzację i obietnice zarabiania pieniędzy podczas snu. Wszystko pięknie opakowane, najlepiej w towarzystwie informacji, że kto nie korzysta dziś z AI, ten za chwilę będzie nie tylko na marginesie zawodowym, ale nawet poza nim. Znacznie ciekawszym zjawiskiem jest szaman korporacyjny. Nie potrzebuje agresywnych reklam ani zdjęcia na tle

wynajętego Lamborghini. Ma schludny garnitur, doskonałą dykcję i prezentację opracowaną według najlepszych konsultingowych standardów. Zna słowa, których przeciętny człowiek nie użyje przez całe życie, a pojęcia „transformacja”, „ekosystem”, „synergia” czy „agentic-first” odmienia z taką swobodą, jakby od dzieciństwa wychowywał się w serwerowni. Oczywiście profesjonalny wygląd i umiejętność prezentacji nie są żadnymi dowodami niekompetencji. Chodzi o coś innego: bardzo łatwo pomylić profesjonalizm komunikacyjny z profesjonalizmem technicznym. Szczególnie gdy klient nie ma wystarczającej

wiedzy, by ocenić proponowaną architekturę, skalę trudności projektu albo realność obiecywanych oszczędności. W tym miejscu warto wspomnieć o zjawisku, które Gartner określa mianem agent washing. Polega ono na przedstawianiu istniejących rozwiązań, takich jak chatboty czy klasyczne automatyzacje, jako zaawansowanych agentów AI, choć ich rzeczywista autonomia może być mocno ograniczona. Analitycy Gartnera ostrzegali w czerwcu 2025 roku, że ponad 40 proc. projektów związanych z agentami AI może zostać anulowanych do końca 2027 roku z powodu kosztów, niejasnej wartości biznesowej lub niewystarczających mechanizmów kontroli.

IT Reseller 377-378/2026 n

35


Problemem nie jest to, że ktoś nie zna się na wszystkim. Problemem jest to, że twierdzi, iż zna się na wszystkim.

To prognoza, nie statystyka poniesionych porażek, ale dobrze pokazuje skalę obaw. Mamy więc sytuację, w której nie tylko pojedyncze osoby mogą sprzedawać więcej, niż rzeczywiście potrafią dostarczyć. Podobny problem dotyczy także marketingu niektórych produktów technologicznych. Wystarczy przykleić nowe określenie do istniejącego rozwiązania, doprawić całość szczyptą autonomii i już można mówić o nowej generacji inteligentnych systemów. Czasami rzeczywiście jest to istotny postęp. Innym razem mamy do czynienia z dobrze znaną potrawą, tyle że podaną na droższej zastawie. Nie chciałabym przy tym zostać źle zrozumiana: profesjonalni konsultanci i integratorzy są przedsiębiorstwom potrzebni. Nie każda firma musi posiadać własny zespół inżynierów AI, tak samo jak nie musi samodzielnie budować centrum danych. Problem polega na czymś innym. Kupując usługę doradczą, nie możemy kupować wyłącznie przekonania, że nasz doradca wie, co robi. Powinniśmy kupować również możliwość zweryfikowania tego przekonania.

Efektowne demo to nie jest jeszcze działające wdrożenie Jest coś niezwykle uwodzicielskiego w demonstracjach AI. Wrzucamy dokument, model w kilka sekund przygotowuje podsumowanie, wyszukuje potrzebne informacje, generuje raport i jeszcze uprzejmie pyta, czy może pomóc w czymś innym. Magia. Najlepiej na żywo, na dużym ekranie i przy dźwięku opadających szczęk członków zarządu. Tylko że między takim pokazem a systemem pracującym w przedsiębiorstwie istnieje zasadnicza różnica. Demo może opierać się na starannie przygotowanych danych, ograniczonej liczbie scenariuszy i warunkach, w których wszystko przebiega niemal idealnie. Wdrożenie produkcyjne musi poradzić sobie również z dokumentem napisanym przez człowieka przekonanego, że interpunkcja jest burżuazyjnym wymysłem, z błędami w bazach, przestarzałym ERP, nagłym wzrostem liczby użytkowników czy niedostępnością zewnętrznej usługi. A to dopiero początek zabawy. Dochodzą przecież uprawnienia, zgodność z przepisami, ochrona danych, monitoring, obsługa wyjątków, koszty

36

n 377-378/2026 IT Reseller


utrzymania i odpowiedzialność za błędne wyniki. Dlatego nie pytajmy wyłącznie, czy dany system potrafi wykonać zadanie. Zapytajmy również, jak często robi to poprawnie, w jakich warunkach popełnia błędy, kto je wykrywa i ile kosztuje ich usuwanie. Przygotowanie efektownego prototypu jest dziś łatwiejsze niż kiedykolwiek. Sprawienie, by system działał przewidywalnie w rzeczywistym procesie biznesowym, pozostaje osobnym wyzwaniem. I właśnie w tej różnicy między demonstracją a produkcją najłatwiej ukryć brak doświadczenia.

Jak rozpoznać szamana AI, zanim jeszcze wystawi fakturę? Przejdźmy do części praktycznej, bo ironia ironią, ale przedsiębiorca niekoniecznie potrzebuje kolejnego artykułu, który wyłącznie uświadomi mu, że żyje w świecie pełnym hochsztaplerów. Przydałoby się jeszcze wiedzieć, co z tym fantem zrobić. Proponuję więc mały test. Nie wymaga znajomości budowy transformerów, pisania kodu w Pythonie ani umiejętności odróżniania parametrów modelu od parametrów kredytu hipotecznego. Wystarczy zadać potencjalnemu wykonawcy kilka pytań i – co najważniejsze – uważnie posłuchać odpowiedzi. Pytanie 1: Co konkretnie Pan wdrożył i jaki był w tym Pana udział? Zacznijmy od podstaw. Nie pytajmy, na ilu konferencjach wystąpił nasz rozmówca, ile szkoleń przeprowadził ani ilu obserwujących zgromadził na LinkedIn. Zapytajmy o rzeczywiste projekty. Jakie problemy rozwiązywały? W jakiej branży? Czy zakończyły się wdrożeniem produkcyjnym? Jakie rezultaty przyniosły i za co dokładnie odpowiadał sam konsultant? Nie oczekujmy przy tym, że każdy wyciągnie z teczki pełną dokumentację swoich klientów. Umowy o poufności istnieją nie bez powodu. Ale fachowiec powinien umieć opisać przynajmniej zanonimizowany przypadek, zastosowane podejście, ograniczenia i sposób pomiaru efektów. Jeśli zamiast tego przez kwadrans słyszymy o ogromnym potencjale technologii, mamy prawo zacząć się niepokoić.

Pytanie 2: Od czego zacznie Pan pracę z naszą firmą? To jedno z najważniejszych pytań. Jeżeli odpowiedź rozpoczyna się od nazwy konkretnego modelu, platformy lub liczby agentów, warto zapytać, skąd rozmówca wie, czego potrzebujemy, skoro nie poznał jeszcze naszych procesów. Rzetelny specjalista powinien zainteresować się tym, gdzie firma traci czas lub pieniądze, jakie ma dane (w sensie uporządkowania), jak wygląda jej infrastruktura, kto będzie korzystał z rozwiązania i jaki problem biznesowy chcemy usunąć. Dopiero później można rozmawiać o technologii. Niekiedy okaże się zresztą, że AI wcale nie jest potrzebne. Wystarczy prostsza automatyzacja, poprawienie istniejącego procesu albo naprawienie błędów organizacyjnych. Dobry ekspert potrafi odradzić wdrożenie AI. Szamanowi znacznie trudniej to zrobić, skoro przyszedł je właśnie sprzedać. Pytanie 3: Skąd system będzie brał dane i co zrobi, gdy będą błędne? W prezentacjach dane są zwykle piękne, uporządkowane i posłuszne. W rzeczywistych przedsiębiorstwach potrafią przypominać szufladę, do której przez dwadzieścia lat wrzucano faktury, paragony, stare baterie i klucze do nieistniejących już zamków. Zapytajmy więc, czy nasze dane są odpowiedniej jakości, kto będzie miał do nich dostęp, jak będą aktualizowane i jakie mechanizmy ograniczą ryzyko błędnych odpowiedzi. Jeśli wykonawca proponuje rozwiązanie wykorzystujące firmowe dokumenty, powinien umieć wyjaśnić, jak system będzie wyszukiwał informacje, respektował uprawnienia użytkowników i postępował w sytuacji, gdy nie znajdzie wiarygodnej odpowiedzi. Bo model, który nie zna odpowiedzi, ale bardzo przekonująco ją wymyśla, może być zabawnym kompanem w prywatnej rozmowie. W firmie obsługującej klientów lub przetwarzającej dokumenty finansowe jest już nieco mniej sympatyczny. Pytanie 4: Po czym poznamy, że wdrożenie rzeczywiście się opłaciło? Uważajmy na obietnice typu „zwiększymy produktywność o 80 proc.”. Względem czego? Jak to zmierzymy? Czy mówimy

o czasie wykonania pojedynczego zadania, kosztach całego procesu, czy może o imponującej liczbie wygenerowanych tokenów? Fachowiec powinien zaproponować mierniki sukcesu ustalone przed rozpoczęciem projektu. Mogą nimi być czas obsługi zgłoszenia, koszt przetworzenia dokumentu, liczba błędów, jakość odpowiedzi, oszczędność pracy lub dodatkowe przychody. Powinien też uwzględnić koszty wdrożenia i utrzymania oraz określić, jak zostanie zbadany efekt w porównaniu ze stanem wyjściowym. Nie każdą korzyść da się przeliczyć na złotówki z dokładnością do grosza. Ale jeżeli nie potrafimy ustalić żadnego sensownego kryterium sukcesu, trudno później odróżnić rzeczywistą poprawę od dobrego samopoczucia zarządu (chwilowego, póki nie przyjdzie faktura). Pytanie 5: Co się stanie, kiedy AI popełni błąd? Zwróćcie uwagę, że nie pytam „czy AI może się pomylić?”. Odpowiedź na to pytanie znamy. Interesuje mnie, jak system zostanie zaprojektowany na wypadek pomyłki. Kto wykryje nieprawidłowe działanie? Czy człowiek będzie zatwierdzał decyzje o poważnych konsekwencjach? Czy można zatrzymać działanie agenta, wycofać operację, przeanalizować logi i przywrócić poprzedni stan? Wdrażając rozwiązanie, które jedynie podsumowuje wewnętrzne notatki, akceptujemy inny poziom ryzyka niż przy systemie mogącym samodzielnie modyfikować zamówienia czy uruchamiać płatności. Kompetentny wykonawca rozumie tę różnicę i potrafi zaproponować odpowiednie zabezpieczenia. Jeżeli słyszymy, że najnowszy model jest tak zaawansowany, iż właściwie nie trzeba już kontrolować jego pracy, sugerowałabym zachowanie daleko posuniętej ostrożności. A najlepiej – wskazanie „ekspertowi”, gdzie są drzwi. Pytanie 6: Ile to wszystko będzie kosztować za rok, dwa i trzy lata? Tutaj dochodzimy do pytania, które może pozbawić magii nawet najbardziej efektowną prezentację. Poprośmy o oszacowanie TCO. Nie tylko opłaty za licencję czy wykonanie pilotażu, ale również koszty integracji, użytkowania modeli,

IT Reseller 377-378/2026 n

37


infrastruktury, aktualizacji, monitoringu, bezpieczeństwa, szkoleń oraz utrzymania. Co się stanie, jeśli liczba zapytań wzrośnie dziesięciokrotnie? Czy wymiana modelu będzie prosta? Czy jesteśmy uzależnieni od jednego dostawcy? Ile zapłacimy za dalszy rozwój systemu? Kto będzie go serwisował? Nie oczekujmy oczywiście, że ktoś przewidzi przyszłe ceny usług AI z dokładnością do drugiego miejsca po przecinku. Ale powinien potrafić przedstawić założenia, scenariusze kosztowe i czynniki ryzyka. W przeciwnym razie może się okazać, że fantastyczny pilotaż za stosunkowo niewielkie pieniądze jest jedynie biletem wstępu do znacznie droższej przygody. Pytanie 7: Jak zamierza Pan zadbać o bezpieczeństwo i zgodność z przepisami? Tu powinna zapalić się nam lampka, jeśli potencjalny wykonawca reaguje na pytanie o bezpieczeństwo tak, jakbyśmy właśnie zepsuli mu całą zabawę. W rzeczywistości nie ma poważnego wdrożenia bez rozmowy o ochronie danych, kontroli dostępu, ryzyku wycieku informacji i odpowiedzialności za przetwarzane treści. W przypadku firm działających na rynku europejskim należy również sprawdzić, jakie obowiązki wynikają z RODO i AI Act, zależnie od konkretnego systemu, sposobu

38

n 377-378/2026 IT Reseller

jego wykorzystania oraz harmonogramu stosowania poszczególnych przepisów. Nie każdy projekt podlega takim samym wymaganiom. Prawdziwy fachowiec powinien przynajmniej potrafić zidentyfikować ryzyka i wskazać, kiedy potrzebna jest analiza prawna lub udział specjalisty od compliance. Nie musi być jednocześnie programistą, prawnikiem i inspektorem ochrony danych. Powinien natomiast wiedzieć, że podobne zawody istnieją i czasami warto skorzystać z ich pomocy. Pytanie 8: Proszę opowiedzieć o wdrożeniu, które się Panu nie udało. To pytanie lubię szczególnie. Nie dlatego, że czerpię jakąś przewrotną przyjemność z cudzych porażek, ale dlatego, że właśnie z nich najwięcej można dowiedzieć się o doświadczeniu rozmówcy. Jeśli ktoś realizuje projekty technologiczne, zapewne zetknął się z niedoskonałymi danymi, problemami integracyjnymi, zmianami wymagań albo błędnymi założeniami biznesowymi. Nie każde wdrożenie kończy się sukcesem, nawet jeśli prowadzą je wybitni specjaliści. Chodzi więc nie o liczbę porażek, lecz o umiejętność wyjaśnienia ich przyczyn i pokazania, jakie wnioski zostały wyciągnięte.

Oczywiście brak nieudanego projektu nie przekreśla kompetencji początkującego specjalisty. Ale doświadczony konsultant, który nie potrafi wskazać żadnej sytuacji wymagającej zmiany pierwotnego planu, powinien skłonić nas do dalszych pytań. Pytanie 9: Kto konkretnie będzie odpowiadał za to wdrożenie? Warto przypomnieć rzecz oczywistą, choć w ferworze zakupowym łatwą do przeoczenia: osoba, która sprzedaje nam rozwiązanie, nie zawsze jest tą samą osobą, która będzie je budować. I nie ma w tym niczego podejrzanego. Tak funkcjonuje mnóstwo profesjonalnych firm doradczych, integratorów i dostawców technologii. Ważne jednak, żeby wiedzieć, kto rzeczywiście odpowiada za architekturę, dane, integrację, testy, cyberbezpieczeństwo i późniejsze utrzymanie. Czy zespół posiada doświadczenie w podobnych projektach? Jak zostanie przeprowadzony odbiór? Czy istnieją warunki wsparcia i jasno określone odpowiedzialności? Co stanie się z projektem, jeśli odejdzie jego główny wykonawca? Płacąc za wdrożenie AI, kupujemy pracę konkretnego zespołu, a nie nazwisko człowieka, który najładniej opowiadał o nim podczas konferencji.


Pytanie 10: A gdybyśmy zrezygnowali z AI, co zaproponowałby Pan zamiast niej? Na koniec pytanie nieco przewrotne. Zmusza bowiem rozmówcę do odejścia od własnego produktu i spojrzenia na problem oczami klienta. Może wystarczy lepiej wykorzystać funkcje posiadanego systemu ERP? Może klasyczna automatyzacja będzie tańsza, łatwiejsza do kontrolowania i bardziej przewidywalna? Może zanim zaczniemy myśleć o inteligentnym analizowaniu dokumentów, warto zadbać o to, żeby wszystkie w ogóle trafiały do jednego repozytorium? Fachowiec powinien umieć porównać dostępne rozwiązania i uzasadnić, dlaczego AI będzie w danym przypadku najlepszym wyborem. Szaman zwykle ma gotową odpowiedź, zanim jeszcze usłyszy pytanie. I właśnie w tym tkwi podstawowa różnica.

Nie każdy ekspert musi być programistą. Nie każdy programista jest ekspertem Pozostaje jeszcze jedna sprawa, którą uważam za niezwykle istotną. Nie chciałabym bowiem, żeby po lekturze tego felietonu ktoś doszedł do wniosku, że jedynym godnym zaufania specjalistą od sztucznej inteligencji jest człowiek, który samodzielnie wytrenował duży model językowy, najchętniej na własnoręcznie skonstruowanym GPU. Rynek AI potrzebuje wielu różnych kompetencji. Innych od inżyniera modeli, innych od architekta systemów, innych od specjalisty zajmującego się cyberbezpieczeństwem, a jeszcze innych od konsultanta procesowego czy edukatora. Ktoś może mieć ogromne doświadczenie we wdrażaniu gotowych rozwiązań i nie zajmować się trenowaniem modeli. Może też znakomicie rozumieć technologię, ale zupełnie nie odnajdywać się w realiach przedsiębiorstwa produkcyjnego. Kluczem nie jest więc znalezienie człowieka, który wie wszystko. Kluczem jest znalezienie właściwych kompetencji do właściwego zadania. To szczególnie ważne w kontekście kanału partnerskiego IT, integratorów i resellerów. Dla przedsiębiorstw dostawca technologii coraz częściej staje się także przewodnikiem po możliwościach AI. I jest to ogromna szansa biznesowa, ale również odpowiedzialność. Partner, który zna infrastrukturę klienta, jego środowisko aplikacyjne i rzeczywiste potrzeby, może mieć zdecydowaną przewagę nad efektownym doradcą przychodzącym z gotową receptą na wszystko. Pod warunkiem oczywiście, że sam nie ulegnie pokusie sprzedawania agenta AI każdemu, kto jeszcze wczoraj potrzebował po prostu lepiej skonfigurowanego systemu.

Dobry ekspert potrafi odradzić wdrożenie AI. Szamanowi znacznie trudniej to zrobić, skoro przyszedł je właśnie sprzedać.

Szaman nie jest jedynym winowajcą, ale warto umieć go rozpoznać Zostawmy jednak na chwilę naszych technologicznych uzdrowicieli i przyjrzyjmy się samym klientom. Bo choć bardzo wygodnie jest obarczyć konsultantów odpowiedzialnością za każde nieudane wdrożenie, nie byłoby to w pełni uczciwe. Otóż szamani AI są nie tylko produktem technologicznego hype’u, lecz także – jak już wspomniałam – pewnej ludzkiej słabości. Pragniemy prostych odpowiedzi na skomplikowane pytania. Chcemy wierzyć, że wystarczy znaleźć odpowiednią osobę, zapłacić jej odpowiednią kwotę, a ona zdejmie nam z głowy problem, którego sami do końca nie rozumiemy. To zresztą paradoks całej sytuacji. AI obiecuje ograniczyć wysiłek potrzebny do wykonywania rozmaitych zadań. Tymczasem przy jej wdrażaniu niejednokrotnie próbujemy ograniczyć również wysiłek potrzebny do oceny tego… czy wdrożenie w ogóle ma sens. I może właśnie dlatego tak łatwo dajemy się uwieść ludziom, którzy zamiast celnych pytań oferują gotowe odpowiedzi. Szczególnie gdy potrafią je przedstawić z pewnością siebie godną człowieka, który osobiście widział przyszłość, wrócił z niej i przywiózł prezentację w formacie PPTX. Nie zamierzam jednak nawoływać do nieufności wobec całej branży konsultingowej. Przeciwnie. Skoro technologia jest coraz bardziej złożona, rośnie wartość tych, którzy naprawdę rozumieją jej ograniczenia i potrafią przełożyć możliwości na konkretne rezultaty. Trzeba tylko nauczyć się ich rozpoznawać. Bo czy naprawdę chcemy finansować kosztowne lekcje technologicznego amatorstwa z kieszeni własnych firm? Sztuczna inteligencja to jedno z najpotężniejszych narzędzi, jakimi dysponujemy, ale wymaga rzetelnej inżynierii, a nie mistycznych rytuałów i korporacyjnej nowomowy. Musimy nauczyć się bezwzględnie, wręcz bezwstydnie weryfikować tych, którzy podają się za ekspertów. Szaman może opowiadać o cudach, obiecywać złote góry i roztaczać wizje cyfrowej utopii. Prawdziwy fachowiec potrafi natomiast wyłożyć na stół architekturę, policzyć tokeny, zabezpieczyć dane i wiarygodnie uzasadnić sens inwestycji – i to jeszcze zanim wystawi pierwszą fakturę. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 377-378/2026 n

39


NAPRAWA ZAMIAST WYMIANY – NADCHODZĄ ZMIANY W PRAWIE Rynek elektroniki użytkowej nieustannie się rozwija. Urządzenia stają się coraz bardziej zaawansowane technologicznie i oferują większe możliwości przy jednoczesnym zmniejszaniu rozmiarów. Równolegle rosną jednak oczekiwania dotyczące ich trwałości oraz możliwości naprawy po zakończeniu okresu odpowiedzialności sprzedawcy. I właśnie na te potrzeby odpowiadają nadchodzące przepisy, określane jako „prawo do naprawy”. Ich celem jest ułatwienie konsumentom korzystania z usług serwisowych oraz zwiększenie dostępności napraw wybranych kategorii produktów. Czego w praktyce możemy oczekiwać?

S

amo założenie nie jest już najnowsze. Prace legislacyjne nad unijną dyrektywą o prawie konsumentów do naprawy rozpoczęły się w 2022 roku. W kwietniu 2024 r. dyrektywa została przyjęta przez Parlament Europejski. Od tego momentu rozpoczęły się prace nad wdrażaniem zapisów dyrektywy w poszczególnych państwach członkowskich. W Polsce organem odpowiedzialnym za opracowanie projektu jest Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a konkretnej ustawy powinniśmy oczekiwać już w najbliższych miesiącach. Warto podkreślić, że celem nadchodzących przepisów nie jest wprowadzenie obowiązku bezpłatnej naprawy każdego urządzenia. Regulacje mają przede wszystkim stworzyć warunki, w których naprawa będzie łatwiej dostępna, bardziej przejrzysta i - tam, gdzie jest to technicznie możliwe - może stanowić realną alternatywę dla wymiany sprzętu. Realnie oznacza to rozwój rynku usług serwisowych oraz większy nacisk na wydłużenie cyklu życia produktów. Będzie to też forma nacisku na producentów spoza grona największych firm, którzy do tej pory nie udostępniali użytkownikom swoich urządzeń profesjonalnych usług serwisowych.

40 n 377-378/2026 IT Reseller

Lepiej będzie naprawić, niż wymienić Przyjrzyjmy się zatem nowym zapisom w praktyce. Jedną z najważniejszych zmian będzie wprowadzenie dodatkowej zachęty dla konsumentów, którzy w ramach reklamacji zdecydują się na naprawę wadliwego produktu zamiast jego wymiany. Jeżeli wybiorą właśnie takie rozwiązanie, okres odpowiedzialności sprzedawcy za zgodność towaru z umową zostanie jednorazowo wydłużony o dodatkowe 12 miesięcy. Z punktu widzenia konsumentów będzie to istotna korzyść, ponieważ decyzja o naprawie nie będzie oznaczała rezygnacji z dalszej ochrony. Jednocześnie na sprzedawcach spocznie obowiązek poinformowania kupującego zarówno o możliwości wyboru pomiędzy naprawą a wymianą, jak również o skutkach każdej z tych decyzji. W efekcie konsument będzie mógł świadomie ocenić, które rozwiązanie jest dla niego korzystniejsze. Znaczna część zmian będzie dotyczyła producentów oraz innych podmiotów uczestniczących w łańcuchu dostaw. Po zakończeniu okresu odpowiedzialności sprzedawcy konsumenci mają uzyskać możliwość żądania naprawy określonych

kategorii produktów. Obowiązek wykonania takiej naprawy będzie spoczywał przede wszystkim na producencie, natomiast w przypadku producentów spoza Unii Europejskiej - również na ich przedstawicielach, importerach lub dystrybutorach. To ostatnie jest szczególnie istotne, bo - nie oszukujmy się - większość kluczowych dostawców już dziś oferuje wysokiej jakości usługi serwisowe. Problem dla konsumentów pojawia się głównie w przypadku importu tanich urządzeń, na przykład kupowanych na chińskich platformach e-commerce. Dziś naprawa towaru nieznanego producenta z Dalekiego Wschodu jest problematyczna, a w wielu przypadkach całkowicie nieopłacalna.

Nowe przepisy nie dla wszystkich urządzeń To wszystko nie oznacza to jednak, że każda naprawa będzie obowiązkowa. Przepisy wyraźnie wskazują, że obowiązek będzie istniał wyłącznie wtedy, gdy naprawa jest technicznie możliwa. Jest to istotne zastrzeżenie, ponieważ nie każda awaria pozwala na przywrócenie pełnej funkcjonalności urządzenia. Co więcej, zakres zmian został ograniczony do kilku kategorii produktów.


Będą to przede wszystkim pralki, zmywarki, suszarki, urządzenia chłodnicze, odkurzacze, telewizory, telefony komórkowe oraz tablety. Warto jednak pamiętać, że ów katalog nie ma charakteru zamkniętego, a ten zakres może w przyszłości zostać rozszerzony na następne grupy urządzeń.

Naprawa w rozsądnej cenie... i rozsądnym terminie Regulacje przewidują, że producent będzie zobowiązany wykonać naprawę nieodpłatnie albo za rozsądną cenę. Intencją ustawodawcy nie jest wprowadzenie sztywnych cenników, lecz wyeliminowanie sytuacji, w których koszt naprawy skutecznie zniechęca do skorzystania z tej możliwości. Równie ważny jest czas realizacji usługi. Naprawa powinna zostać wykonana w rozsądnym terminie, a w okresie oczekiwania konsument może otrzymać urządzenie zastępcze (nieodpłatnie lub za rozsądną opłatą). Jeżeli natomiast naprawa okaże się niemożliwa, producent będzie mógł zaproponować produkt odnowiony, czyli używane lub wcześniej rozpakowane urządzenie, które zostało profesjonalnie przetestowane, wyczyszczone i przywrócone do stanu pełnej sprawności. Takie rozwiązanie ma zwiększyć elastyczność procesu obsługi posprzedażowej i ograniczyć sytuacje, w których konsument pozostaje bez funkcjonalnego urządzenia przez dłuższy czas.

Łatwiejszy dostęp do części zamiennych i napraw Istotnym elementem nowych regulacji jest również zwiększenie dostępności części zamiennych oraz narzędzi niezbędnych do wykonywania napraw. W praktyce właśnie dostępność komponentów często decyduje o tym, czy naprawa jest ekonomicznie uzasadniona i możliwa do wykonania. Nowe przepisy zakładają, że jeżeli producent oferuje części zamienne, to ich cena powinna być ustalana w sposób, który nie będzie zniechęcał do naprawy urządzeń. Ma to sprzyjać wydłużaniu okresu użytkowania sprzętu oraz zwiększyć dostępność profesjonalnych usług serwisowych. Jednocześnie przepisy przewidują ograniczenie praktyk, które mogłyby utrudniać wykonywanie napraw. Producent nie będzie mógł odmówić wykonania naprawy wyłącznie dlatego, że urządzenie było wcześniej serwisowane przez niezależny warsztat. Regulacje mają również przeciwdziałać stosowaniu nieuzasadnionych barier technicznych, sprzętowych, programowych lub umownych, które utrudniałyby naprawę produktu albo wykorzystanie odpowiednich części zamiennych. Co więcej, w dyrektywie przewidziano możliwość stosowania

Nadchodzące zmiany wpisują się nie tylko w rozwój rynku usług serwisowych, ale również w szerszą strategię zrównoważonego rozwoju, która w kolejnych latach będzie miała coraz większy wpływ na całą branżę. Dominik Dobek Dyrektor Programowy, Związek Cyfrowa Polska

europejskiego formularza informacji o naprawie. Dokument będzie zawierał najważniejsze informacje dotyczące planowanej usługi, w tym opis uszkodzenia, zakres naprawy, przewidywaną cenę, termin realizacji oraz ewentualne koszty diagnostyki lub transportu. Korzystanie z formularza pozostanie dobrowolne, jednak jeżeli przedsiębiorca zdecyduje się go przekazać konsumentowi, przedstawione w nim warunki będą dla niego wiążące przez 30 dni. Rozwiązanie to ma ułatwić porównywanie ofert różnych serwisów oraz zwiększyć przewidywalność kosztów naprawy. Dodatkowym narzędziem ma być europejska platforma internetowa poświęcona usługom naprawczym. Jej zadaniem będzie ułatwienie wyszukiwania serwisów oraz porównywania świadczonych przez nie usług. Nie będzie ona natomiast służyła do prowadzenia postępowań reklamacyjnych ani rozstrzygania sporów pomiędzy konsumentami a przedsiębiorcami.

W kierunku gospodarki obiegu zamkniętego Prawo do naprawy jest kolejnym etapem zmian, które od kilku lat zachodzą na europejskim rynku elektroniki. Coraz większy nacisk kładziony jest nie tylko na bezpieczeństwo i efektywność energetyczną urządzeń, ale również na ich trwałość, możliwość serwisowania oraz odpowiedzialne gospodarowanie zasobami. Nadchodzące przepisy wpisują się właśnie w ten kierunek, wzmacniając znaczenie obsługi posprzedażowej jako jednego z elementów budowania zaufania do produktów i marek. W szerszej perspektywie prawo do naprawy jest kolejnym krokiem w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym. Docelowo chodzi o zmniejszenie ilości powstających odpadów oraz zużycia surowców i energii potrzebnych do produkcji kolejnych urządzeń. Nadchodzące zmiany wpisują się więc nie tylko w rozwój rynku usług serwisowych, ale również w szerszą strategię zrównoważonego rozwoju. Która w kolejnych latach będzie miała coraz większy wpływ na całą branżę elektroniczną. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 377-378/2026 n

41


BSK CORE – NOWA SPÓŁKA W GRUPIE

MBA SYSTEM WZMACNIA POZYCJĘ NA RYNKU IT Na polskim rynku IT rozpoczyna działalność BSK Core Sp. z o.o. – nowa spółka, która łączy wieloletnie doświadczenie zespołu w branży technologicznej z nowoczesnym podejściem do sprzedaży, dystrybucji i dostarczania rozwiązań IT dla biznesu.

B

SK Core powstało z ambicją stworzenia organizacji, która będzie sprawnie odpowiadać na zmieniające się potrzeby przedsiębiorstw – od dostawy sprzętu i infrastruktury IT, aż po usługi, serwis i finansowanie technologii. Spółka została zarejestrowana 1 czerwca 2026 roku, a jej siedziba mieści się w Centrum Praskim Koneser w Warszawie. Działa również we Wro-

42

n 377-378/2026 IT Reseller

cławiu oraz poprzez własne zaplecze serwisowo-logistyczne w Warszawie. Za powstaniem BSK Core stoją osoby od lat związane z rynkiem IT oraz rozwojem biznesu technologicznego z ponad 20-letnim doświadczeniem w branży, znajomością rynku dystrybucyjnego w Polsce i Europie, relacjami z kluczowymi producentami i dystrybutorami oraz doświadczeniem

w realizacji projektów dla klientów biznesowych.

BSK Core częścią grupy MBA System Powstanie BSK Core jest kolejnym etapem rozwoju biznesu budowanego wokół MBA System – firmy działającej na polskim rynku IT od 2018 roku,


której zespół może pochwalić się doświadczeniem sięgającym ponad dwóch dekad. MBA System specjalizuje się w dostarczaniu rozwiązań i usług IT dla biznesu i sektora publicznego, obejmujących m.in. sprzęt komputerowy, serwery, storage, backup, urządzenia mobilne, wideokonferencje, wdrożenia infrastruktury, outsourcing i serwis IT. BSK Core i MBA System łączy nie tylko podobny obszar działalności, ale przede wszystkim wspólne zaplecze właścicielskie i menedżerskie. Powiązania są widoczne również na poziomie zarządów. Mateusz Dębowski oraz Piotr Błoniarz tworzą zarząd BSK Core, a wspólnikami zostają: Adam Sorokowski, Krzysztof Kicak, Bartosz Baliński, Adam Gołębiowski oraz Łukasz Modelewski. To właśnie te powiązania pozwalają mówić o BSK Core jako o kolejnym elemencie rozwijanej grupy MBA System – strukturze, w której poszczególne spółki mogą koncentrować się na określonych obszarach rynku, jednocześnie korzystając ze wspólnego doświadczenia, relacji biznesowych i kompetencji menedżerskich.

Od integracji IT do jeszcze silniejszego zaplecza technologicznego Model działalności BSK Core został zaprojektowany jako naturalne uzupełnienie kompetencji rozwijanych przez MBA System. MBA System od lat buduje pozycję integratora IT, łącząc sprzedaż sprzętu z usługami wdrożeniowymi, outsourcingiem, serwisem i zarządzaniem infrastrukturą. Firma realizuje projekty dla klientów biznesowych i instytucjonalnych, współpracując z największymi producentami technologii. BSK Core stawia natomiast szczególny nacisk na dostęp do technologii, dystrybucję i kompleksową obsługę potrzeb sprzętowo-infrastrukturalnych klientów. W ofercie spółki znajdują się m.in. laptopy i stacje robocze, urządzenia mobilne, urządzenia peryferyjne, rozwiązania audio-wideo i sale konferencyjne, serwery, storage, sieci, backup, outsourcing, serwis oraz finansowanie i leasing IT.

Chcemy budować organizację, która łączy szybkość i elastyczność nowej spółki z doświadczeniem ludzi, którzy od lat znają rynek IT od strony producentów, dystrybutorów i klientów. BSK Core ma być partnerem, który nie tylko dostarcza technologię, ale przede wszystkim pomaga klientom przełożyć ją na realną wartość dla ich biznesu. Silna pozycja MBA System i stabilne zaplecze finansowe stanowią ważny fundament naszej strategii, pozwalając nam od początku rozwijać działalność w odpowiedniej skali i konsekwentnie realizować ambitne cele biznesowe. Piotr Błoniarz Członek zarządu BSK Core

Taki układ tworzy przestrzeń do wykorzystania efektu synergii. Klient może otrzymać dostęp nie tylko do konkretnego urządzenia czy rozwiązania, ale do całego ekosystemu technologicznego – od doboru sprzętu, przez jego finansowanie i dostawę, po wdrożenie, zabezpieczenie oraz późniejsze utrzymanie.

Doświadczenie zamiast startu od zera Choć BSK Core jest nową spółką, nie jest przedsięwzięciem budowanym od podstaw bez znajomości rynku. W komunikacji firmy mocno eksponowane są kompetencje zespołu, który posiada ponad 20-letnie doświadczenie w branży IT, znajomość rynku dystrybucyjnego w Polsce i Europie oraz długoletnie relacje z producentami, dystrybutorami i partnerami handlowymi. To istotna różnica. BSK Core rozpoczyna działalność jako nowa marka, ale korzysta z kapitału wiedzy i relacji zgromadzonych przez osoby obecne na rynku od wielu lat. Jednocześnie doświadczenie MBA System daje grupie solidne zaplecze w zakresie integracji, wdrażania i obsługi rozwiązań IT.

– Chcemy budować organizację, która łączy szybkość i elastyczność nowej spółki z doświadczeniem ludzi, którzy od lat znają rynek IT od strony producentów, dystrybutorów i klientów. BSK Core ma być partnerem, który nie tylko dostarcza technologię, ale przede wszystkim pomaga klientom przełożyć ją na realną wartość dla ich biznesu. Silna pozycja MBA System i stabilne zaplecze finansowe stanowią ważny fundament naszej strategii, pozwalając nam od początku rozwijać działalność w odpowiedniej skali i konsekwentnie realizować ambitne cele biznesowe – mówi Piotr Błoniarz, członek zarządu BSK Core.

Technologia dopasowana do biznesu Strategia BSK Core opiera się na założeniu, że technologia nie powinna być celem samym w sobie. Jej rolą jest wspieranie efektywności, bezpieczeństwa i rozwoju organizacji. Dlatego oferta spółki obejmuje zarówno rozwiązania dla pojedynczych stanowisk pracy, jak i bardziej złożone środowiska IT. BSK Core dostarcza m.in. laptopy, stacje robocze i urządzenia mobilne, ale również serwery, systemy storage, rozwiązania sieciowe,

IT Reseller 377-378/2026 n

43


backup. Uzupełnieniem są usługi audytowe, wdrożeniowe, serwisowe i outsourcingowe oraz możliwości finansowania inwestycji technologicznych. Wśród partnerów technologicznych BSK Core znajdują się m.in. HP, HP Poly, Lenovo, Samsung, AMD, Intel, LG, Logitech, Microsoft, Motorola, Canon, Philips, AOC, co pokazuje szeroki zakres technologii, które spółka może zaoferować swoim klientom. Czy model działania BSK Core, to powielenie modelu innych spółek z grupy MBA? Otóż nie! Firma chce rozwijać obszary nieobecne w grupie jako swoiste uzupełnienie oferty. Stawiamy również na ecommerce – własny sklep oraz market place.

Powstanie BSK Core to dla nas naturalny krok w rozwoju. Nie chodzi o powielenie działalności MBA System, lecz o stworzenie wyspecjalizowanej organizacji, która pozwoli jeszcze lepiej wykorzystać nasze doświadczenie w obszarze technologii, dystrybucji i obsługi klientów. Wspólnie chcemy budować grupę, która będzie odpowiadać na coraz bardziej złożone potrzeby rynku IT. Mateusz Dębowski Członek zarządu BSK Core

Kolejny etap rozwoju grupy Powstanie BSK Core wpisuje się w szerszy kierunek rozwoju organizacji związanych z MBA System. W ostatnim czasie wokół MBA System rozwijane były również kolejne kompetencje i marki technologiczne, a wspólne zaplecze menedżerskie i marketingowe pozwala budować bardziej rozbudowany ekosystem usług i rozwiązań IT. Publiczne wypowiedzi przedstawicieli organizacji wskazują m.in. na równoległy rozwój działań marketingowych MBA System, NextEdge, Xsecures oraz BSK Core. BSK Core ma w tym ekosystemie pełnić rolę silnego partnera w obszarze sprzętu, infrastruktury i usług IT, ze szczególnym naciskiem na sprawną obsługę klientów biznesowych oraz budowę i rozwój współpracy z mniejszymi podmiotami. – Powstanie BSK Core to dla nas naturalny krok w rozwoju. Nie chodzi o powielenie działalności MBA System, lecz o stworzenie wyspecjalizowanej organizacji, która pozwoli jeszcze lepiej wykorzystać nasze doświadczenie w obszarze technologii, dystrybucji i obsługi klientów. Wspólnie chcemy budować grupę, która będzie odpowiadać na coraz bardziej złożone potrzeby rynku IT – dodaje Mateusz Dębowski, członek zarządu BSK Core.

Ambicja: rosnąć razem z rynkiem BSK Core deklaruje koncentrację na długofalowych relacjach z klientami, profesjonalnym doradztwie oraz transparentnej współpracy. Celem spółki jest nie tylko sprzedaż produktów, ale budowanie rozwiązań odpowiadających na rzeczywiste potrzeby organizacji – zarówno pod względem technologicznym, jak i biznesowym.

44 n 377-378/2026 IT Reseller

Dzięki połączeniu doświadczenia zespołu, relacji z producentami i dystrybutorami, zaplecza logistycznego oraz kompetencji rozwijanych w ramach grupy MBA System, BSK Core chce zająć mocną pozycję w segmencie dostaw i rozwiązań IT dla biznesu. Nowa spółka, wieloletnie doświadczenie i jasno określony kierunek – BSK Core rozpoczyna działalność z ambicją, aby stać się jednym z istotnych partnerów technologicznych dla polskiego biznesu i nie tylko.

O BSK Core BSK Core Sp. z o.o. to spółka działająca na rynku rozwiązań IT dla biznesu, należąca do grupy MBA System. Firma specjalizuje się w dostarczaniu sprzętu, infrastruktury i usług IT. Korzysta z doświadczenia zespołu sięgającego ponad 20 lat oraz relacji z czołowymi producentami i dystrybutorami technologii. Spółka ma oddziały w Warszawie i Wrocławiu oraz zaplecze serwisowo-logistyczne w Warszawie.

O MBA System MBA System Sp. z o.o. to polski integrator IT działający od 2018 roku, którego zespół ma ponad 20 lat doświadczenia w branży. Firma dostarcza sprzęt i usługi IT dla biznesu oraz sektora publicznego, obejmujące m.in. infrastrukturę, serwery, storage, backup, urządzenia mobilne, wideokonferencje, wdrożenia, outsourcing i serwis. MBA System realizuje projekty z wykorzystaniem technologii czołowych światowych producentów. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


Ultraszybkie drukowanie 100str/min i nawet 93% mniej energii z Epson AM-C10000*

Chcesz dowiedzieć się więcej? Napisz do Nas biznes@epson.pl *Więcej informacji m można znaleźć na stronie epson.pl/am-c10000


ASUS CHROMEBOOK CX15

DO PRACY NIE ZAWSZE POTRZEBNY JEST WINDOWS

Chromebooki wciąż pozostają w Polsce sprzętem znacznie mniej popularnym niż klasyczne notebooki z systemem Windows. Tymczasem w edukacji, firmach działających głównie w chmurze czy środowiskach opartych na Google Workspace stanowią bardzo interesującą alternatywę. ASUS Chromebook CX15 (wersja CX1505CTA) nie próbuje konkurować z drogimi laptopami biznesowymi, ale oferuje duży ekran, prostą konstrukcję, długi okres wsparcia dla ChromeOS oraz wydajność w pełni wystarczającą do codziennych zadań biurowych.

T

estowany egzemplarz wyposażono w procesor Intel Processor N150, 8 GB pamięci RAM LPDDR5 oraz 128 GB pamięci masowej eMMC. Całość uzupełnia 15,6-calowy ekran Full HD o jasności 300 nitów, łączność Wi-Fi 6 oraz dobrze dobrany zestaw złączy. W świecie urządzeń z systemem Windows parametry te nie robiłyby wrażenia, jednak możliwości Chromebooka należy oceniać w zupełnie innym kontekście.

Prosta konstrukcja i dobra ergonomia ASUS CX15 to duży, lecz stosunkowo lekki komputer. Przy przekątnej 15,6 cala waży około 1,6 kg, co pozwala bez problemu przenosić go między domem, szkołą a biurem. Nie jest to co prawda ultrabook stworzony do ciągłych podróży, ale świetnie sprawdza się w codziennym transporcie. Obudowa nie udaje produktu z segmentu premium – to przede wszystkim funkcjonalne narzędzie do realizacji bieżących zadań. W tej półce cenowej trudno zresztą oczekiwać aluminium, ekstremalnie smukłych ramek czy wykończenia typowego dla flagowych konstrukcji biznesowych.

46 n 377-378/2026 IT Reseller

Klawiatura wypada bardzo dobrze: zapewnia wysoki komfort pisania, a większa obudowa pozwoliła zachować ergonomiczne odstępy między klawiszami. W urządzeniu dostosowanym do pracy z dokumentami, pocztą elektroniczną i aplikacjami webowymi wygoda wprowadzania tekstu ma kluczowe znaczenie. Gładzik nie imponuje wprawdzie rozmiarem, ale pozostaje w pełni funkcjonalny i nie utrudnia codziennej obsługi, choć przy tak przestronnym pulpicie roboczym większa powierzchnia byłaby mile widziana.

Funkcjonalny ekran do zadań biurowych Zastosowany panel charakteryzuje się przekątną 15,6 cala, rozdzielczością 1920 × 1080 pikseli, jasnością na poziomie 300 nitów oraz 45-procentowym pokryciem przestrzeni barw NTSC. W codziennych zastosowaniach matryca spisuje się bez zarzutu. Kąty widzenia są szerokie, dzięki czemu obraz pozostaje czytelny także podczas patrzenia z boku. Choć nie dorównuje ona kontrastem i nasyceniem barw wielokrotnie droższym panelom biznesowym, w tym

pułapie cenowym wzorowo spełnia swoją funkcję. Rozdzielczość Full HD przy tym formacie gwarantuje wygodną przestrzeń roboczą, co ułatwia jednoczesne przeglądanie arkuszy, dokumentów i kilku kart przeglądarki.

Intel N150 i lekki ChromeOS Układ Intel Processor N150 to czterordzeniowa, czterowątkowa jednostka z podstawowego segmentu oferty Intela, osiągająca w trybie Turbo do 3,6 GHz. O ile w środowisku Windows taki procesor mógłby generować spadki płynności, o tyle optymalizacja ChromeOS diametralnie zmienia reguły gry. W codziennym użytkowaniu CX15 radzi sobie znakomicie. Otwarcie około 20 kart w przeglądarce nie wywołuje zauważalnych spowolnień, w czym duża zasługa 8 GB pamięci. Na rynku wciąż pojawiają się budżetowe Chromebooki z 4 GB RAM, co przy intensywnym korzystaniu z rozbudowanych witryn bywa wąskim gardłem. Sprzęt nie jest projektowany z myślą o renderowaniu wideo czy projektowaniu 3D. W ekosystemie opartym na przeglądarce, poczcie, Google Workspace, webowej wersji Microsoft 365, komunikatorach


Dla jakiego typu użytkownika ASUS projektuje dziś Chromebooki takie jak CX15? Expertbooki serii CX1xxx to sprzęt, przede wszystkim dla sektora edukacyjnego oraz SMB. Konfiguracja jest wystarczająca i optymalna do codziennego użytkowania właśnie w tych sektorach. Jakie są dziś największe zalety ChromeOS z punktu widzenia działu IT? Łatwość zarządzania, bezpieczeństwo oraz natychmiastowa wymiana informacji poprzez chmurę. Chromebook to najbezpieczniejsze urządzenie dostępne na rynku. Czy 8 GB RAM staje się dziś optymalnym minimum dla Chromebooka wykorzystywanego do pracy? 8 GB Ram w Chromebooku jest całkowicie wystarczające do codziennej pracy i nauki. Dla użytkowników bardziej wymagających (bankowców, informatyków) posiadamy w swojej ofercie rozwiązania z większą ilością pamięci RAM. Jak długo użytkownik CX1505CTA może liczyć na aktualizacje ChromeOS i poprawki bezpieczeństwa? Dla wszystkich Chromebooków wydanych od 2021 roku Google gwarantuje 10 lat automatycznych aktualizacji systemu i poprawek bezpieczeństwa. Liczone od momentu prezentacji platformy sprzętowej, tj. w 2025 roku debiutował CX1xxx. Użytkownik otrzymuje regularne aktualizacje ChromeOS oraz łatki bezpieczeństwa do czerwca 2035 roku. W jakich scenariuszach Chromebook może dziś realnie zastąpić klasycznego laptopa z Windowsem? Przede wszystkim praca z plikami współdzielonymi: mobilni handlowcy, placówki bankowe, punkty POS, klasy lekcyjne, biblioteki, uczelnie. Krzysztof Gabrielski Commercial Key Account Manager

i narzędziach SaaS moc procesora okazuje się w zupełności wystarczająca. Pewnym kompromisem pozostaje 128 GB dysku w standardzie eMMC, która ustępuje transferom oferowanym przez nowoczesne dyski NVMe. Ze względu na chmurowy charakter ChromeOS i przechowywanie większości zasobów na dyskach sieciowych nie stanowi to jednak tak odczuwalnego ograniczenia, jak w przypadku klasycznych laptopów.

Bateria i sopory zapas portów Wbudowany akumulator o pojemności 42 Wh pozwala na około sześć godzin ciągłej, intensywnej pracy. Dokładny czas działania zależy oczywiście od jasności matrycy, obciążenia sieci czy liczby aktywnych procesów, niemniej CX15 bez trudu zabezpiecza większość standardowego dnia roboczego. Zaletą jest kompaktowy zasilacz USB-C o mocy 45 W, ułatwiający zasilanie komputera za pomocą powszechnie stosowanego standardu ładowania. Zestaw portów przewyższa rynkowe standardy tej klasy cenowej. Użytkownik otrzymuje: q 2 porty USB-C 3.2 Gen 1 (z obsługą Power Delivery oraz DisplayPort), q 1 klasyczny port USB-A, q pełnowymiarowe wyjście HDMI 1.4, q gniazdo audio jack 3,5 mm. Taka konfiguracja pozwala podpiąć monitor zewnętrzny, mysz, klawiaturę czy pamięć masową

bez konieczności dokupowania stacji dokującej lub przejściówek. Łączność bezprzewodową gwarantują moduły Wi-Fi 6 (2×2) oraz Bluetooth 5.4, a kamerę internetową wyposażono w fizyczną przesłonę prywatności.

Wdrożenie w infrastrukturze IT Z perspektywy resellera i integratorów CX15 stanowi ciekawą propozycję nie tylko jako tani zamiennik tradycyjnego laptopa, lecz przede wszystkim jako element nowoczesnego modelu zarządzania IT. W strukturach opierających się na aplikacjach przeglądarkowych, systemach CRM w chmurze czy środowiskach VDI lokalna moc obliczeniowa schodzi na dalszy plan. Kluczowymi atutami stają się błyskawiczne wdrożenie, centralna administracja, bezobsługowe aktualizacje oraz minimalizacja incydentów serwisowych. CX15 doskonale odnajduje się w edukacji, centrach obsługi klienta, punktach sprzedaży, recepcjach, a także na stanowiskach współdzielonych. Dostarczony do testów pakiet Chrome Education Upgrade wyraźnie podkreśla to ukierunkowanie. Sprzęt nie zastąpi stacji roboczych w firmach uzależnionych od tradycyjnego oprogramowania desktopowego dla Windows, ale wszędzie tam, gdzie procesy biznesowe przeniesiono do chmury, stanowi wydajną i ekonomiczną alternatywę. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 377-378/2026 n

47


GDY GAMING SPOTYKA BIZNES

NOWA ROLA LAPTOPA Granica między laptopem gamingowym a wydajnym komputerem do pracy staje się coraz mniej wyraźna. Rozwój lokalnego AI, rosnące wymagania aplikacji oraz potrzeba większej mocy obliczeniowej sprawiają, że konstrukcje kojarzone dotąd z graczami coraz częściej znajdują zastosowanie także w biznesie.

O

roboczą. Coraz częściej klient patrzy więc nie na kategorię sprzętu, lecz na to, czy jego parametry odpowiadają konkretnemu sposobowi pracy.

Czy podział na notebooki gamingowe i biznesowe nadal ma sens, skoro część profesjonalnych zastosowań wymaga dziś podobnej wydajności jak gry? Granica rzeczywiście coraz bardziej się zaciera. Są użytkownicy biznesowi, dla których najważniejsza jest mobilność i podstawowa praca biurowa, ale rośnie też grupa osób potrzebujących znacznie większej mocy. Dotyczy to między innymi branży kreatywnej, inżynierii, analizy danych czy finansów. W takich zastosowaniach cechy kojarzone dotąd z gamingiem zaczynają mieć bardzo praktyczne znaczenie. Mocny procesor, wydajny układ graficzny, duża ilość pamięci, szybki SSD czy rozbudowane chłodzenie pozwalają traktować laptop jak mobilną stację

Sztuczna inteligencja dodatkowo zwiększa zapotrzebowanie na moc po stronie komputera użytkownika? Zdecydowanie. Jeszcze niedawno wiele narzędzi AI kojarzyło się niemal wyłącznie z usługami działającymi w chmurze. Dziś coraz większą część operacji można wykonywać lokalnie. Daje to firmom nowe możliwości, zwłaszcza gdy znaczenie mają czas odpowiedzi, koszty usług zewnętrznych albo kontrola nad informacją. Wydajny notebook może służyć do pracy z narzędziami wykorzystującymi modele językowe, analizy większych zbiorów danych, automatyzacji raportowania, tworzenia treści czy programowania. Dla części użytkowników ważna będzie też możliwość eksperymentowania z modelami AI bez konieczności budowania od razu własnego środowiska serwerowego. Lokalne przetwarzanie jest istotne również tam, gdzie organizacja nie chce przekazywać określonych danych do zewnętrznej infrastruktury. Nie oznacza to końca chmury. Raczej pojawia się bardziej hybrydowe podejście i świadomy wybór, które zadania wykonywać lokalnie, a które poza urządzeniem.

tym, gdzie dziś kończy się gaming, a zaczyna sprzęt profesjonalny, decyduje coraz rzadziej sama etykieta produktu. Wydajne GPU, rozbudowane systemy chłodzenia czy duża ilość pamięci mogą być równie istotne podczas pracy z AI, analizą danych czy aplikacjami kreatywnymi, jak w najnowszych grach. Z Mikołajem Flajszerem, Sales Managerem Notebook Team w MSI, rozmawiamy o zmianach w sposobie wykorzystania laptopów, lokalnym przetwarzaniu danych, znaczeniu AI oraz argumentach, które reseller może wykorzystać w rozmowie z klientem.

52

n 377-378/2026 IT Reseller

Co w takim razie może dać użytkownikowi technologia rozwijana pierwotnie z myślą o graczach? Gaming od lat wymusza rozwój konstrukcji zdolnych utrzymywać wysoką wydajność przez długi czas. To doświadczenie można wykorzystać również w zastosowaniach profesjonalnych. Przykładem są układy graficzne RTX, które poza obsługą grafiki mogą przyspieszać wiele zadań związanych z AI czy przetwarzaniem danych. Ważne jest też chłodzenie. W pracy zawodowej liczy się bowiem nie tylko maksymalna wydajność, lecz także możliwość jej utrzymania podczas długotrwałego obciążenia.Dlatego w MSI patrzymy na laptop jako na całą platformę. Sam procesor czy GPU nie wystarczą, jeżeli konstrukcja nie jest w stanie odpowiednio wykorzystać ich możliwości. Czy podobne podejście widać również w notebookach MSI, które nie są klasycznymi maszynami gamingowymi? Tak. Dobrym przykładem jest seria Prestige, gdzie wysoka wydajność jest łączona z mobilnością i rozwiązaniami przeznaczonymi do codziennej pracy. Nowe platformy z procesorami wyposażonymi w jednostki odpowiedzialne za obliczenia AI pozwalają przenosić część takich zadań bezpośrednio na komputer. Istotną rolę odgrywa także MSI AI Engine. Jego zadaniem jest dopasowanie


działania urządzenia do aktualnego scenariusza wykorzystania. System może zarządzać parametrami procesora, grafiki, chłodzenia oraz poboru energii. Użytkownik nie musi więc za każdym razem samodzielnie szukać właściwego profilu pracy. Ma to znaczenie także z punktu widzenia mobilności. Komputer może lepiej równoważyć zapotrzebowanie na wydajność z zużyciem energii, zależnie od tego, czy potrzebujemy maksymalnej mocy, czy dłuższego czasu działania na baterii. Rynek podzespołów jest dziś niestabilny. Czy kompetencje własne MSI w projektowaniu sprzętu pomagają w takich warunkach? Dają nam przede wszystkim większą elastyczność. Jeżeli producent ma szerokie kompetencje konstrukcyjne i sam odpowiada za dużą część projektu platformy, łatwiej reagować na zmiany dostępności komponentów oraz dostosowywać konfiguracje. Możemy sprawniej planować produkcję i reagować wtedy, gdy sytuacja na rynku pamięci, układów scalonych czy innych podzespołów szybko się zmienia.

Czy reseller powinien proponować laptop gamingowy także klientowi, który w ogóle nie zamierza grać? Jeżeli odpowiada on jego potrzebom, jak najbardziej warto taką możliwość pokazać. Nie każdy użytkownik potrzebuje topowej konfiguracji gamingowej. Dla większości liczy się raczej rozsądna relacja ceny do możliwości. Klient szukający mocnego notebooka do pracy często automatycznie kieruje się w stronę urządzeń określanych jako biznesowe lub profesjonalne. Rolą resellera jest spojrzenie szerzej i porównanie realnych możliwości sprzętu. W podobnym budżecie konstrukcja gamingowa może zaoferować mocniejszy procesor, bardziej wydajną grafikę, szybki nośnik danych czy ekran o wysokiej częstotliwości odświeżania. W portfolio są przy tym zarówno bardziej przystępne cenowo modele, jak i urządzenia dla bardzo wymagających użytkowników. Jeżeli komputer odpowiada potrzebom klienta pod względem mobilności, wydajności i wyglądu, samo słowo „gaming” nie powinno go dyskwalifikować. Najważniejsze jest to, jak sprzęt będzie wykorzystywany i czy jego możliwości uzasadniają poniesiony koszt. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 377-378/2026 n

53


TD SYNNEX CLOUD EVENT

CHMURA, AI I BIZNES Z PANORAMĄ GDAŃSKA W TLE Chmura, sztuczna inteligencja i cyberbezpieczeństwo coraz rzadziej funkcjonują jako odrębne obszary. Podczas konferencji TD SYNNEX Cloud Event w Gdańsku było to widać szczególnie wyraźnie. AMD, Microsoft, AWS, Factorial, Google i TD SYNNEX zaprezentowały, jak nowoczesna infrastruktura łączy się dziś z agentami AI, ochroną danych oraz zaawansowanymi usługami, na których partnerzy budują dochodowy biznes.


T

rudno o bardziej symboliczne miejsce dla konferencji poświęconej chmurze niż gdańska Olivia Star. Panorama oglądana z jednego z najwyższych budynków w Trójmieście doskonale współgrała z tematyką trzeciej edycji wydarzenia. Tym razem jednak o samej infrastrukturze mówiono stosunkowo niewiele. Chmura stała się raczej wspólnym mianownikiem dla dyskusji o sztucznej inteligencji, systemach agentowych, bezpieczeństwie, efektywności kosztowej oraz nowych modelach dostarczania usług. W Gdańsku spotkali się przedstawiciele dystrybutora oraz czołowych dostawców technologii: AMD, Microsoftu, AWS, Factorial i Google’a. Istotnym punktem programu była również prezentacja możliwości europejskiego Center of Excellence TD SYNNEX, zaplecza kompetencyjnego, które

partnerzy mogą bezpośrednio wykorzystywać przy realizacji projektów dla swoich klientów.

Cyfrowy bliźniak otworzył konferencję Sygnał, że spotkanie wyjdzie daleko poza ramy klasycznej dyskusji o chmurze, pojawił się już podczas otwarcia. Mariusz Laurisz, CEO IT Reseller, rozpoczął wydarzenie w towarzystwie cyfrowego bliźniaka Jacka Kotyni, Cloud Business Unit Managera w TD SYNNEX Poland. Interaktywny awatar głosowy odpowiadał na pytania prowadzącego i publiczności, poruszając m.in. kwestie przyszłości zespołów chmurowych oraz ewentualnego zastępowania specjalistów przez wirtualnych asystentów. To widowiskowe otwarcie znakomicie zilustrowało zmianę przewijającą się przez całą konferencję. Jeszcze

niedawno wdrożenia AI w przedsiębiorstwach sprowadzały się do prostych chatbotów i generowania treści. Dzisiajdostawcy stawiają na systemy agentowe, które potrafią autonomicznie wykonywać zadania, korzystać z zewnętrznych narzędzi i aktywnie uczestniczyć w procesach biznesowych. Warto podkreślić, że TD SYNNEX współpracuje w Polsce z trzema największymi hyperscalerami: AWS-em, Microsoftem oraz Google’em. Dystrybutor wykorzystuje tę pozycję nie tylko do sprzedaży licencji, lecz przede wszystkim do adaptacji globalnych programów partnerskich pod kątem lokalnego rynku, ze szczególnym uwzględnieniem sektora małych i średnich przedsiębiorstw (SMB). W praktyce oznacza to ewolucję roli dystrybutora z tradycyjnego pośrednika w stronę partnera

IT Reseller 377-378/2026 n

55


merytorycznego, wspierającego integratora wiedzą techniczną i zasobami na każdym etapie wdrożenia.

Wydajność procesora ma realny wymiar finansowy Pierwsze technologiczne spojrzenie na chmurę zaczęło się od jej fundamentów. O sprzętowej warstwie infrastruktury mówił Paweł Walczysko z AMD, prezentując procesory AMD EPYC generacji Turin. Układy te są dostępne w środowiskach czołowych dostawców globalnych, w tym AWS, Google Cloud i Microsoft Azure. Choć warstwa krzemowa może wydawać się mniej medialna niż generatywna AI, ma fundamentalne znaczenie ekonomiczne. Wraz ze skalowaniem obciążeń sztucznej inteligencji koszty energii i mocy obliczeniowej rosną. W środowisku chmurowym nawet kilkunastoprocentowa przewaga w relacji wydajności do ceny na pojedynczej instancji może w dużej skali przełożyć się na znaczące oszczędności budżetowe. Wybór architektury serwerowej przestał być anonimową decyzją schowaną w serwerowni dostawcy. Bezpośrednio wpływa na opłacalność całego projektu, zwłaszcza przy uruchamianiu zaawansowanej analityki, przetwarzaniu dużych zbiorów danych czy obsłudze aplikacji wykorzystujących sztuczną inteligencję.

AI w obronie przed AI Od efektywności infrastruktury program przeszedł do jednego z najważniejszych problemów towarzyszących gwałtownej adopcji sztucznej inteligencji. Zagadnienie bezpieczeństwa zdominowało wystąpienie Microsoftu, a Maciej Sobianek skoncentrował się na roli, jaką AI odgrywa w pracy nowoczesnych zespołów SOC (Security Operations Center). Agenci AI przestali być wyłącznie domeną automatyzacji biurowej. Dziś mogą wspierać analityków bezpieczeństwa w monitorowaniu anomalii, analizowaniu incydentów, reagowaniu na zagrożenia oraz wykrywaniu podatności w aplikacjach, kodzie i infrastrukturze. Wdrożenie systemów agentowych rodzi jednak nowe wektory zagrożeń

56 n 377-378/2026 IT Reseller

i powiększa powierzchnię potencjalnego ataku. W efekcie organizacje muszą zabezpieczać nie tylko infrastrukturę, lecz także samą warstwę AI. Microsoft łączy to podejście z architekturą Zero Trust oraz programami warsztatowymi, które przygotowują partnerów i klientów zarówno do bezpiecznej adopcji nowych technologii, jak i do ochrony powstających aplikacji oraz agentów. Powstaje swoisty paradoks. Technologia, która automatyzuje część działań cyberprzestępców, staje się

jednocześnie elementem nowoczesnej tarczy obronnej. W tym wyścigu o sukcesie nie decyduje sama dostępność oprogramowania, lecz dojrzałość procedur, jakość danych telemetrycznych oraz tempo reakcji.

AWS stawia na dynamiczny segment SMB Po bezpieczeństwie uwaga uczestników ponownie skierowała się w stronę biznesowego wykorzystania chmury.


Marcin Stadnik z AWS zwrócił uwagę na sektor małych i średnich firm, który w Europie Środkowo-Wschodniej należy do najszybciej rosnących obszarów rynku chmurowego. Z przedstawionych danych wynika, że dynamika w tym segmencie sięga około 25 proc. rok do roku. Amazon odpowiada na ten trend, systematycznie rozbudowując regionalne zespoły zajmujące się klientami SMB. Co istotne, punktem wejścia do środowiska chmurowego nie musi być już wielki, złożony projekt infrastrukturalny. AWS zachęca do rozpoczynania współpracy od punktowych rozwiązań AI lub narzędzi usprawniających

pracę zespołów IT, a dopiero w kolejnym kroku do migracji baz danych i kluczowych systemów. Taki model pozwala integratorom odpowiadać na bezpośrednie, bieżące potrzeby organizacji bez konieczności natychmiastowej, całościowej transformacji środowiska. Dla kanału partnerskiego to zasadnicza zmiana. Rynek dojrzał i konkurowanie wyłącznie marżą na infrastrukturze traci sens. Kluczowe stają się kompetencje doradcze, właściwa kwalifikacja projektów, wsparcie inżynierskie oraz umiejętność integracji technologii od różnych dostawców w spójne rozwiązanie biznesowe.

IT Reseller 377-378/2026 n

57


Cyfryzacja wkracza do działów HR Po infrastrukturze, bezpieczeństwie i modelach rozwoju biznesu przyszedł czas na praktyczny przykład wykorzystania technologii w konkretnym obszarze przedsiębiorstwa. Magdalena Filipek i Karol Buczko z firmy Factorial pokazali, jak rozwiązania cyfrowe porządkują procesy personalne w małych i średnich przedsiębiorstwach. Podczas gdy firmy od lat inwestowały w systemy ERP, CRM czy infrastrukturę sieciową, obszar HR często wciąż bazował na arkuszach kalkulacyjnych i pracy manualnej. Platforma Factorial integruje zarządzanie zasobami ludzkimi, tworząc uporządkowaną bazę danych gotową do dalszego wykorzystania w procesach decyzyjnych. Dostawca dynamicznie rozwija współpracę partnerską oraz integrację z ekosystemem Microsoftu. Uczestnicy wydarzenia poznali m.in. Factorial IT, który rozszerza platformę o zarządzanie firmowym sprzętem elektronicznym i uprawnieniami dostępowymi. Obecność reprezentanta sektora HR-tech ramię w ramię z technologicznymi gigantami dobrze ilustruje ewolucję pojęcia „cloud”. Chmura przestała być tożsama z serwerem czy maszyną wirtualną. Stała się niewidoczną warstwą nośną, której nadrzędnym celem jest optymalizacja realnych procesów biznesowych.

Od chatbotów do autonomicznych agentów Kolejny blok ponownie skierował uwagę uczestników na sztuczną inteligencję, tym razem z perspektywy Google. Damian Huba zaznaczył, że etap traktowania AI przede wszystkim jako pasywnego asystenta generującego odpowiedzi zaczyna ustępować rozwiązaniom agentowym. Przyszłość ma należeć do autonomicznych systemów zdolnych do prowadzenia coraz bardziej złożonych operacji biznesowych. Potwierdzają to statystyki przytoczone podczas prelekcji: aż 94 proc. liderów biznesowych dostrzega potencjał wzrostu efektywności dzięki wykorzystaniu agentów AI.

58

n 377-378/2026 IT Reseller


W ekosystemie Google kluczową rolę odgrywa Gemini Enterprise, zaprojektowany z myślą o bezpośredniej integracji z narzędziami używanymi na co dzień w firmach, takimi jak Microsoft 365 czy Salesforce. Równie istotna jest elastyczność kosztowa. Google rozwija modele pozwalające łączyć stałe licencjonowanie z rozliczeniem opartym na rzeczywistym wykorzystaniu usług. Osobnym wątkiem było zastosowanie Gemini Enterprise w branżach ściśle regulowanych, m.in. w sektorze finansowym i prawnym, gdzie kluczowe znaczenie ma kontrola nad bezpieczeństwem, przechowywaniem i przetwarzaniem danych. To kolejny sygnał, że rynek wychodzi z fazy zachwytu nad demonstracjami możliwości generatywnej AI i przechodzi do projektowania dojrzałych środowisk produkcyjnych. Zmienia się przy tym sposób, w jaki klienci rozmawiają z dostawcami. Coraz rzadziej poszukują konkretnej technologii jako takiej. Oczekują rozwiązania problemu, poprawy efektywności albo usprawnienia procesu. Dla resellerów i integratorów oznacza to konieczność rozwijania kompetencji pozwalających przełożyć możliwości modeli AI na gotową usługę.

Partner nie musi budować wszystkiego od zera Technologiczną część wydarzenia domknęło wystąpienie Tiago Fernandesa, który przedstawił europejskie Center of Excellence TD SYNNEX jako zaplecze pozwalające partnerom wejść w bardziej zaawansowane projekty bez konieczności natychmiastowego budowania wszystkich kompetencji we własnej organizacji. Dla wielu resellerów i integratorów tempo zmian rynkowych staje się wyzwaniem. Stworzenie wyspecjalizowanych zespołów inżynierskich od chmury, AI czy cyberbezpieczeństwa wymaga czasu i nakładów. Dzięki wsparciu Center of Excellence partnerzy mogą korzystać z kompetencji dystrybutora w zakresie migracji, przygotowania i realizacji pierwszych projektów, a następnie usług zarządzanych i wsparcia technicznego. Model ten ma umożliwić partnerowi stopniowe rozwijanie własnej praktyki chmurowej, AI lub bezpieczeństwa. Zamiast rezygnować z projektu z powodu braku specjalistów, może wykorzystać zasoby TD SYNNEX, zdobyć doświadczenie podczas pierwszych wdrożeń, a następnie rozbudowywać własny zespół. Ma to szczególne znaczenie przy obecnym tempie rozwoju sztucznej inteligencji. Jeszcze niedawno większość rozmów koncentrowała się na chatbotach i generatywnej AI. Dziś coraz

częściej dotyczą agentów, ich integracji z firmowymi systemami oraz ochrony. Dla partnera oznacza to konieczność nieustannego aktualizowania wiedzy i współpracy z wieloma producentami jednocześnie.

Od sprzedaży mocy do inżynierii wartości Gdańskie spotkanie na 32. piętrze Olivia Star dostarczyło wyraźny obraz transformacji, przez jaką przechodzi polski i regionalny rynek IT. Era prostego pośrednictwa w odsprzedaży licencji czy surowej mocy obliczeniowej odchodzi w przeszłość. W świecie, w którym zaawansowana infrastruktura staje się standardem, o pozycji rynkowej decyduje umiejętność powiązania mocy krzemu AMD, platform hyperscalerów, systemów bezpieczeństwa Microsoftu, aplikacji biznesowych, Gemini Enterprise i kompetencji usługowych w jeden działający mechanizm. Prawdziwa przewaga integratora leży dziś w inżynierii wartości, czyli zdolności przełożenia skomplikowanego ekosystemu technologicznego na wymierny rezultat biznesowy klienta. Właśnie dlatego przedstawione podczas konferencji elementy, choć pozornie bardzo od siebie odległe, tworzyły logiczną całość. Od procesorów i optymalizacji infrastruktury, przez bezpieczeństwo oraz usługi chmurowe, aż po konkretne zastosowania AI i wsparcie przy ich wdrażaniu. W tym modelu zmienia się również rola dystrybutora. TD SYNNEX próbuje łączyć hyperscalerów, producentów infrastruktury, dostawców aplikacji oraz własne kompetencje usługowe w jeden ekosystem dostępny dla kanału partnerskiego. Dostęp do kolejnej licencji czy maszyny wirtualnej przestaje być wyróżnikiem. Wartością staje się wiedza, umiejętność połączenia kilku technologii oraz zdolność szybkiego uruchomienia projektu u klienta. AI ten proces tylko przyspiesza. W jednym miejscu spotykają się dziś procesory AMD, infrastruktura hyperscalerów, narzędzia bezpieczeństwa Microsoftu, aplikacje biznesowe Factorial, Gemini Enterprise oraz kompetencje Center of Excellence TD SYNNEX. A na zakończenie na scenie pojawił się już nie cyfrowy bliźniak, lecz prawdziwy Jacek Kotynia, który podsumował wydarzenie i przedstawił cały zespół odpowiedzialny za rozwój biznesu chmurowego TD SYNNEX. Było to dobre domknięcie konferencji, która od początku pokazywała, że za coraz bardziej zaawansowaną technologią nadal stoją konkretni ludzie, ich wiedza i kompetencje. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 377-378/2026 n

59


XIX REGATY LENOVO

SŁOŃCE, DESZCZ, SZANTY I SPRZĘTOWA EKSTRAKLASA NA BEŁDANACH Biznes rzadko bywa tak malowniczy, jak w momencie, gdy przenosi się w cień mazurskich żagli… Tradycyjnie udowodniła to 19. już edycja Regat Lenovo, łącząc spotkania branżowe z czystą przyjemnością, obok której redakcja IT Reseller nie mogła przejść obojętnie. I właśnie dzięki temu możecie czytać poniższą relację. A więc usiądźcie wygodnie (i solidnie), bo będzie wiało 10 w skali Beauforta!

60 n 377-378/2026 IT Reseller


N

ieoficjalnie mówi się, że coroczne mazurskie regaty pod patronatem Lenovo to moment, który łagodnie wieńczy nieco luźniejszy, wakacyjny okres w branży, ale zarazem otwiera bardziej pracowity sezon, pozostawiając niezapomniane wspomnienia. Tak było również i w tym roku. Dla wielu z nas impreza rozpoczęła się już w czwartek, 3 września. Wtedy to osoby zaproszone przez zespół Lenovo/Motorola rozpoczęły niespieszną aklimatyzację na terenie Klubu Mila, położonego nad jeziorem Bełdany. Kluczowym momentem spotkania były jednak oczywiście regaty, w których udział wzięło łącznie 100 zespołów reprezentujących firmy partnerskie gospodarza.

Gdy prezes śpiewa (i to jak!) z Justyną Steczkowską XIX Regaty Lenovo zainaugurowane zostały wieczornym koncertem specjalnego gościa, jakim była Justyna Steczkowska. Zanim jednak tłum oddał się słuchaniu wokalistki, głos zabrał Wojciech Zaskórski, General Manager Lenovo Polska, który podziękował partnerom marki za efekty minionego roku. Co ciekawe, prezes pojawił się na scenie także nieco później, już w towarzystwie

Steczkowskiej, prezentując gościom swoje zaskakujące atrybuty wokalne. Takie rzeczy nie zdarzają się codziennie, więc jako redakcja IT Reseller możemy powiedzieć tylko jedno: kto nie był, niechaj zazdrości! Osoby, które po koncercie wciąż były głodne wrażeń, mogły jeszcze skorzystać z uroków Beach Party z DJ-em – dyskoteki plenerowej sygnowanej logiem Motoroli. Trzeba było jednak dobrze rozplanować siły, ponieważ na piątkowy poranek organizator zaplanował już zajęcia jogi (seria Lenovo Yoga zobowiązuje) oraz bieg z Anastazją Kuś – Mistrzynią Świata U20 w biegu na 400 metrów, a zarazem ambasadorką wspomnianej serii. Dopiero po wszystkich tych atrakcjach można było udać się w stronę kei, by uczestniczyć w odprawie sterników, rozpoczynającej XIX Regaty Lenovo.

Nowości pod żaglami Gdy żaglówki powoli zaczęły zapełniać przestrzeń jeziora, dziennikarską brać zaproszono na prezentację związaną z nowościami produktowymi Lenovo i Motorola. Szymon Biłas (trener produktowy w Lenovo Polska) rozpoczął spotkanie serią sprzętu konsumenckiego. Mowa o 11-calowym rozwiązaniu

Yoga Tab Gen 2 oraz 13-calowym Yoga Tab Plus Gen 2, który można wzbogacić dedykowaną klawiaturą. Po jej podłączeniu tablet automatycznie przełącza się w tryb Android PC, stanowiąc hybrydę pomiędzy tabletem a klasycznym laptopem. Wśród prezentowanych produktów znalazły się także profesjonalne laptopy z serii Yoga Pro 9i Aura Edition oraz wydajne jednostki gamingowe Legion Pro 7, które wykorzystują zaawansowane systemy chłodzenia wspierające pracę wysokowydajnych układów graficznych NVIDIA GeForce RTX. Ważnym punktem prezentacji była integracja sztucznej inteligencji, która wspiera kreatywność użytkowników poprzez narzędzia, takie jak Sketch to Image czy ulepszone rysiki ThinkPad Pen Pro 2. Paweł Chłud, Presales SMB w Lenovo Polska, zaprezentował natomiast sukcesy technologiczne marki Lenovo z naciskiem na partnerstwo podczas Mistrzostw Świata FIFA 26, podkreślając rekordową skalę wdrożonej infrastruktury oraz innowacje w streamingu i sztucznej inteligencji, które usprawniły obsługę mundialu. W części produktowej przedstawił nowoczesne laptopy z serii ThinkPad X13 (produkt dedykowany biznesowi, eliminujący potrzebę korzystania z dwóch osobnych urządzeń:

IT Reseller 377-378/2026 n

61


laptopa i tabletu), a także innowacyjny model ThinkBook Plus Auto Twist AI PC z ruchomym ekranem śledzącym głos użytkownika. Ważnym punktem programu była prezentacja potężnej jednostki ThinkCentre X Ultra, stworzonej do lokalnej obsługi zaawansowanych modeli językowych AI. Ten mini-PC w najwyższej konfiguracji może pracować na układzie AMD Ryzen AI Max+ PRO 495 i obsługiwać do 128 GB pamięci, a wszystko to mieści się w obudowie o pojemności zaledwie 1,6 l. Co istotne, konstrukcje te można ze sobą łączyć (maksymalnie do czterech jednostek), by zmaksymalizować wydajność większych modeli AI oraz systemów wieloagentowych. Ponadto, Lenovo zaprezentowało coś dla biznesowych estetów: Wireless Multi-Mode Low-Profile Mechanical Keyboard 8000 oraz Wireless Multi-Mode Mouse 8000, a więc zestaw urządzeń klasy premium. Wspomniana klawiatura cechuje się czerwonymi przełącznikami mechanicznymi o niskim, ergonomicznym profilu oraz wielokolorowym podświetleniem. Z kolei futurystyczna, transparentna mysz oferuje 2 tryby łączności (BT i 2,4 GHz) oraz parowanie z trzema urządzeniami naraz. Jeśli chodzi zaś o Motorolę, to prezentacji nowości podjął się Motorola Trainer – Tomasz Gawarzewski. Wśród premier znalazły się smartfony Edge 70 Plus (aparat 200 MP, ekran AMOLED 144 Hz, układ Qualcomm Snapdragon 7s Gen 3, 8 GB pamięci RAM LPDDR5X, 128 lub 256 GB pamięci wewnętrznej typu UFS 3.1, akumulator o pojemności 6500 mAh ładowany mocą 45 W). W październiku w sklepach pojawi się także składana Motorola Razr 70 Brilliant Collection w kolorze Pantone Meteorite, zdobiona 35 ręcznie osadzanymi kryształami Swarovski. Motorola pochwaliła się także nowym smartwatchem Moto Watch Ultra (system Wear OS 6, rozwiązania firmy Polar, LTE, NFC, GPS, stal nierdzewna, 2 GB pamięci RAM oraz bateria mająca wystarczyć na 2 dni pracy). Pojawiła się również magnetyczna ładowarka Moto Snap, która obsługuje standard Qi2.2 i pozwala ładować kompatybilne smartfony marki Motorola z mocą do 30 W, a urządzenia innych firm z mocą do 25 W. Warto wspomnieć, że wszystkie te nowości zaprezentowane

62 n 377-378/2026 IT Reseller

zostały także w tym samym czasie podczas berlińskich targów IFA 2026.

Zwycięzcy XIX Regat Lenovo Jak już jednak wspomnieliśmy, nie samym biznesem i technologiami człowiek żyje, stąd po prezentacji urządzeń uczestnicy ponownie zwrócili swój wzrok ku wodzie, gdzie w gotowości oczekiwały na nich łodzie z floty Seamaster. Czas w tak przyjemnych warunkach i w równie dobrym towarzystwie płynie (słowo klucz) jednak nieubłaganie, więc ani się obejrzeliśmy – nadszedł piątkowy wieczór, a wraz z nim uroczyste ogłoszenie wyników XIX Regat

Lenovo. Trzeba przyznać, że warunki regat były dość zróżnicowane, niczym w tytule bollywoodzkiego filmu pt. „Czasem słońce, czasem deszcz”, stąd ogromne gratulacje należą się nie tylko tym ekipom, które zajęły czołowe miejsca na podium, ale i wszystkim pozostałym uczestnikom. Najlepszy w klasie T1 okazał się team z firmy Laptopy Biznesowe, w T2 zwyciężyła załoga CK Mediator, zaś w T3 triumfował zespół MBA System. Ogłaszanie wyników tegorocznych regat było show samym w sobie, ponieważ towarzyszył im spontaniczny konkurs poboczny – zmagania na najgłośniej cieszącą się ekipę. Wrażeń więc nie brakowało. Na podium stanęli:


Klasa T1: q LAPTOPY BIZNESOWE q X-KOM q DIGITMEDIA

Klasa T2: q CK MEDIATOR q ThinkWarriors q ALSO Polska

Klasa T3: q MBA SYSTEM q ADVATECH q DELKOM 2000 Wyniki z regat były zaledwie rozgrzewką wokalną, bowiem w chwilę po nich rozpoczął się

kultowy już koncert szantowy, który zdarł setki rozśpiewanych gardeł…

Pozostaje odliczanie do XX edycji Tegoroczna edycja po raz kolejny udowodniła, że Lenovo potrafi budować relacje w branży jak mało kto, łącząc sportową rywalizację z topowymi nowinkami technologicznymi. Mazurski klimat, przemyślany miks pracy z relaksem oraz świetna organizacja sprawiły, że powrót do biurowej rzeczywistości dla wielu musiał być wyjątkowo bolesny. Pozostaje więc odliczać dni do jubileuszowej, dwudziestej odsłony tego wydarzenia – zwłaszcza że poprzeczka została zawieszona naprawdę wysoko. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 377-378/2026 n

63


„TECHNOLOGIA NAPĘDZA, RELACJE BUDUJĄ”

ZA NAMI 9. EDYCJA AB „MOŻLIWOŚCI I ROZWÓJ” Rynek IT nieuchronnie wkracza w fazę głębokiej weryfikacji. Entuzjazm związany z pierwszą falą sztucznej inteligencji ustępuje miejsca pytaniom o rentowność, zwrot z inwestycji oraz bezpieczeństwo danych firmowych. Jednocześnie rosnące koszty energii, problemy z łańcuchami dostaw oraz umasowienie rynku sprzętowego zmuszają dostawców i integratorów do weryfikacji dotychczasowych modeli biznesowych.


J

uż IX edycja konferencji AB „Możliwości i Rozwój” – największego wydarzenia dystrybucyjnego w sektorze SMB w Polsce, gromadzącego ponad 400 uczestników i 40 producentów – stała się areną starcia dwóch wizji: optymistycznej automatyzacji oraz pragmatycznego budowania marży na usługach cyklicznych i relacjach międzyludzkich.

Agentowa rewolucja na zakręcie Zrozumienie potencjału sztucznej inteligencji przestało być kwestią operowania prostymi promptami w tekstowych interfejsach. Z perspektywy czołowych dostawców technologii, rynek wkracza bezpowrotnie w erę agentowości – autonomiczych systemów AI zdolnych do wykonywania złożonych sekwencji zadań wewnątrz procesów firmowych. Wyzwania, przed którymi stoją przedsiębiorstwa, przeniosły się jednak z poziomu fascynacji technologią na poziom architektury, opłacalności finansowej i ochrony własności intelektualnej. Dariusz Piotrowski, General Manager w Dell Technologies, podczas panelu dyskusyjnego, prowadzonego przez Mariusza Laurisz z IT Reseller, postawił sprawę jednoznacznie, wskazując na nieuchronność transformacji operacyjnej opartej na agentach AI. Według danych zaprezentowanych podczas wydarzenia, aż 93 proc. organizacji posługujących się narzędziami AI zadeklarowało, że przechodzi do fazy testowania i wdrażania rozwiązań agentowych. Celem jest automatyzacja rutynowych zadań, poprawa komunikacji wewnętrznej i odzyskanie czasu stanowiącego bezpośrednio mierzalny zasób biznesowy. Piotrowski zwrócił uwagę na zjawisko niespotykane dotąd w tradycyjnym modelu wzrostu firm technologicznych – możliwość drastycznego rozszerzenia marży operacyjnej dzięki automatyzacji procesów wewnętrznych: – Nie ma odwrotu od korzystania z AI […]. To, co dzieje się teraz i co potrafią realizować dobrze zaprojektowani agenci, to zupełnie nowa rzeczywistość – dla każdej branży, firmy i miejsca […]. Dell sam robi największą

przemianę wewnętrznego IT w historii od półtora roku. Nasze rezultaty na giełdzie nie wynikają wyłącznie z tego, że więcej sprzedaliśmy […]. OPEX spada przy drastycznie rosnącym revenue. Do tej pory w branży IT tego nie widziałem – zawsze gdy rosło revenue, rosły też koszty. U nas tworzą się teraz nożyce: revenue rośnie, a OPEX spada – podkreślił Piotrowski. Mimo że liderzy technologiczni wskazują na sukcesy wokalnej automatyzacji (zarządzanie AI ścieżkami głosowymi), stopień codziennej adaptacji zaawansowanych narzędzi klasy Copilot w sektorze klientów końcowych i spółkach SMB wciąż pozostaje stosunkowo niski. Nakłada to na dystrybutorów, partnerów oraz resellerów obowiązek intensywnej edukacji rynku. Zdecydowaną przeciwwagę dla poparcia szerokiej automatyzacji zaprezentował Wojciech Zaskórski, General Manager w Lenovo. Wskazał on, że analiza wskaźnika ROI w technologię AI w ujęciu krótkoterminowym bywa rozczarowująca i przypomina historyczne wdrażanie przełomowych innowacji: – W ramach miar, które wszyscy przyjmujemy, nie wygląda to atrakcyjnie. Z drugiej strony cała Dolina Krzemowa mówi dziś: poczekajcie, bądźcie cierpliwi, ten zwrot przyjdzie. Zobaczcie, ile maszyna parowa […] wdrażała się w nasze życie, zanim przyniosła konkretne wyniki. Pytanie nie brzmi więc »czy«, ale »kiedy« i jak długo trzeba czekać. Na końcu pojawia się efekt tzw. krzywej J (J-Curve), czyli moment wyraźnego odbicia – zauważył Zaskórski. Zaskórski sformułował również ostrzeżenie dotyczące ryzyka ślepego podążania za agentowością. Przestrzegał partnerów biznesowych przed scenariuszem, w którym powszechna automatyzacja doprowadzi do całkowitego zaniku unikalności oferty rynkowej, unicestwiając przestrzeń do generowania marży: – Gdyby założyć na trzy sekundy, że cały świat się uagentowił i wszystkie nasze konkurencyjne firmy korzystają z agentów, zasadniczo z podobnych agentów w podobny sposób, to unikatowe cechy naszej oferty znikną. […] A fakt, że staniemy się tacy sami, oznacza brak miejsca na nasze marże.

Ilustracją tego ryzyka stał się przytoczony przypadek amerykańskiej sieci pizzerii, która po zastąpieniu żywej obsługi klienta automatycznymi agentami sztucznej inteligencji odnotowała masowy odpływ konsumentów czujących się traktowanymi w sposób przedmiotowy i maszynowy. Kluczem do sukcesu nie jest zatem naklejanie „plastra AI” na wadliwe procesy organizacji, lecz ich gruntowne przemyślenie i przeprojektowanie przed uruchomieniem kodu.

Zwrot w stronę architektur lokalnych Jednym z najważniejszych zwrotów technologicznych omawianych podczas paneli była zmiana architektury obliczeniowej z chmury publicznej na rozwiązania lokalne (on-premise) oraz dedykowane komputery klasy Copilot+ PC. Podczas swoich wystąpień eksperci z firm takich, jak Microsoft oraz Intel podkreślali rewolucyjną rolę dedykowanych jednostek NPU (Neural Processing Unit), które w standardzie Copilot+ PC muszą osiągać wydajność minimum 40 TOPS (Trillion Operations Per Second), aby uzyskać oficjalną certyfikację. Sprzęt ten przenosi ciężar wykonywania zaawansowanych zadań AI – takich jak natychmiastowe wyszukiwanie semantyczne (Recall), generowanie napisów na żywo czy praca lokalnych agentów – bezpośrednio na urządzenie końcowe. Zwiększa to wydajność i znacząco redukuje koszty tokenów chmurowych. Ponadto podniesiono poziom bezpieczeństwa sprzętowego: tradycyjny moduł TPM 2.0 zniekształcany rzadkimi aktualizacjami zastępowany jest w tych architekturach przez procesor Microsoft Pluton oraz mechanizm Secure Core PC. Potrzebę odwrotu od wyłącznej zależności od chmury publicznej uargumentowali Radosław Janka (AB S.A.) oraz Iryna Szwabowska (Safestack). Wskazali oni, że po zachwycie chmurą sprzed dekady, rachunek ekonomiczny oraz kwestie prywatności skłaniają firmy do powrotu do modeli hybrydowych i on-premise. Eksperci argumentowali: „Chmura nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem […]. Po jakimś

IT Reseller 377-378/2026 n

65


czasie okazało się, że Excel bywa nieubłagany i ekonomia przemawia jednak za rozwiązaniami on-premise, a przynajmniej hybrydowymi. Organizacje zaczęły więc gremialnie wracać do własnej infrastruktury. Druga kwestia to bezpieczeństwo. Przenosząc dane do chmury […], wystawiamy naszą własność intelektualną. Trzy lata temu Samsung zezwolił pracownikom na korzystanie z publicznie dostępnych narzędzi… Po incydencie, do którego wtedy doszło, kategorycznie tego zabronił”.

Przetrwać na masowym rynku W warunkach, gdy parametr sprzętowy staje się powszechnie dostępny, a marże ze sprzedaży wolumenowej ulegają spłaszczeniu, dystrybutorzy i integratorzy muszą budować przewagę m.in. na usługach o wysokiej wartości dodanej (Value Distribution) oraz powtarzalnych kontraktach serwisowych. Zbigniew Mądry, prezes AB S.A., wielokrotnie akcentował zmianę ciężaru gatunkowego w handlu IT. Wskazał,

66 n 377-378/2026 IT Reseller

że sam produkt – komputer czy serwer – jest identyczny niezależnie od źródła zakupu, przez co wygrywanie wyłącznie ceną jest dla partnerów SMB ścieżką donikąd. – Mam ten sam komputer, który sprzedaje czterech dystrybutorów. Dopóki klient ma wolny limit kredytowy i spełnia minima logistyczne, kupi tam, gdzie jest najtaniej […]. Natomiast sprzedaż usług czy utrzymanie serwisu to źródło zysku znacznie trudniejsze do odebrania – zauważył podczas debaty z Wojciechem Zaskórskim. Istota tej transformacji sprowadza się do odrzucenia tradycyjnego modelu wolumenowego. W starym podejściu jednorazowa sprzedaż generuje niską marżę kwotową, cechuje się wysoką wrażliwością na cenę i brakiem przywiązania klienta. Przejście na model Value & Services oznacza przestawienie wskaźników na stałe kontrakty serwisowe, wsparcie inżynieryjne, automatyzację B2B oraz Cloud, co przekłada się bezpośrednio na wysoką retencję i stabilną marżowość. Tak zbudowany model opierania wartości na serwisie,

utrzymanie infrastruktury u klienta oraz zaplecze inżynieryjne tworzy barierę trudną do przekroczenia dla konkurencji cenowej. Analitycy rynku finansowego oraz inwestorzy doceniają podmioty, które potrafią wykazać przewidywalny, powtarzalny procent obrotu oparty właśnie na subskrypcjach i umowach utrzymaniowych.

Rekordowe wyniki i nowa struktura organizacyjna Potwierdzeniem skuteczności strategii nacisku na segment Value oraz automatyzację dystrybucji są zaprezentowane przez zarząd wyniki finansowe Grupy AB. Spółka osiągnęła rekordowy obrót na poziomie przekraczającym 17 miliardów złotych za ostatnie cztery kwartały raportowe, przy kapitalizacji giełdowej sięgającej około 2,5 miliarda złotych i ugruntowanej pozycji lidera rynku dystrybucji IT w regionie Polski, Czech i Słowacji z udziałem przekraczającym 37 proc. AB SA weszło przy tym do indeksów giełdowych mWIG40 oraz mWIG-div.


Wobec niedawnego wyjścia z władz spółki jej założyciela Andrzeja Przybyły, dokonano wzmocnienia zarządu poprzez awanse wewnętrzne. Od 1 października br. zarząd spółki funkcjonować będzie w rozszerzonym, czteroosobowym składzie: q Zbigniew Mądry Prezes Zarządu (w spółce od 1992 r.) q Grzegorz Ochędzan CFO – Wiceprezes Zarządu (w spółce od 2008 r.) q Patrycja Gawarecka CCO – Wiceprezes Zarządu (w spółce od 2001 r.) q Jarosław Słowiński COO – Wiceprezes Zarządu (w spółce od 2002 r.) W ramach zmian operacyjnych Jarosław Słowiński podzielił zarządzanie produktami na dwa piony: Pion Volume – zarządzany przez Beatę Wielgus (wspieraną przez Waldemara Wojciechowskiego), obejmujący

szeroki sprzęt wolumenowy oraz dział serwisu. Pion Value – zarządzany przez Pawła Bąka (wspieranego przez Jarosława Banasia), skupiający rozwój zaawansowanych technologii enterprise, presales oraz Centrum Kompetencyjne AB. Patrycja Gawarecka przejęła natomiast nadzór nad działami sprzedaży i marketingu (pod kierownictwem Sebastiana Rucińskiego, Joanny Grochowskiej i Tomasza Ciesielskiego), e-commerce (pod wodzą Moniki Pietrakowskiej) oraz analiz i projektów (zarządzanym przez Małgorzatę Grabowiecką). Integracja z kanałem sprzedaży w coraz większym stopniu bazuje na cyfryzacji procesów. Platformy e-commerce AB SA odpowiadają już za 75 proc. wszystkich realizowanych transakcji, a spółka pozostaje jedynym dystrybutorem oferującym bezpośrednią, dwukierunkową integrację API z platformą Allegro.

Rosnącym powodzeniem cieszy się usługa dropshippingu, umożliwiająca dostarczanie towaru bezpośrednio z magazynu dystrybutora do klienta końcowego z pominięciem magazynów pośrednich partnera. Warto też zauważyć, że dział Centrum Kompetencyjnego AB dysponuje obecnie zespołem 25 inżynierów presales, rozbudowanymi laboratoriami demo (obejmującymi m.in. chłodzone cieczą stacje robocze z procesorami AMD Ryzen serii 9000) oraz oficjalną autoryzacją dystrybucyjną marki Juniper.

Komunikacja empatyczna i przewaga relacyjna w biznesie Hasło przewodnie konferencji – „Technologia napędza, relacje budują” – znalazło swoje rozwinięcie w wystąpieniu dziennikarki Doroty Wellman. Przekonywała, że w dobie cyfrowej standaryzacji to właśnie empatia i umiejętność

IT Reseller 377-378/2026 n

67


słuchania stają się twardymi kompetencjami biznesowymi. Odwołując się do koncepcji komunikacji bez przemocy (NVC – Nonviolent Communication) Marshalla Rosenberga, Wellman zestawiła ze sobą dwa typy postaw menedżerskich: łagodną, lecz dalekowzroczną „Żyrafę” oraz agresywnego, wymuszającego decyzje „Szakala”. – Ten rodzaj zarządzania [wrzaskiem i krzykiem] już się skończył. Pracownicy tego po prostu nie tolerują, to się ludziom nie podoba […]. Komunikacja

68 n 377-378/2026 IT Reseller

empatyczna nie jest jednak komunikacją dla miękkich ani dla tych, którzy natychmiast zrezygnują ze swojego zdania. Zostajesz przy swoim, masz prawo do własnej opinii, ale siadacie naprzeciwko siebie i rozmawiacie – podkreśliła Wellmann. Wellman przytoczyła też wzorzec zarządzania stworzony przez Mariusza Waltera w telewizji TVN, oparty na tzw. polityce otwartych drzwi, autentycznym zainteresowaniu pracownikami każdego szczebla oraz budowaniu zaufania poprzez codzienne,

bezpośrednie interakcje. Wskazała, że relacje empatyczne wymagają od liderów wyjścia poza schemat rutynowych poleceń i aktywnego słuchania, co przekłada się na realny wzrost zaangażowania zespołów i mniejszy poziom rotacji kadr. Rozwinięciem tematu budowania spójnych, odpornych na kryzys zespołów było wystąpienie himalaisty Adama Bieleckiego. Dzieląc się doświadczeniami z ekstremalnych wypraw zimowych na K2 i Broad Peak oraz akcji ratunkowej na Nanga Parbat, Bielecki podkreślał, że


realizacja z pozoru niemożliwych celów wyczynowych lub biznesowych wymaga zgromadzenia wyspecjalizowanego zaplecza ekspertów (od logistyki, przez dietetykę, po IT) oraz pełnego zaufania i konsensusu w podejmowaniu decyzji pod presją środowiskową.

Ekonomia rynkowa IT Kolejny filar dyskusji konferencyjnych stanowiła chłodna analiza wskaźników makroekonomicznych, zmian legislacyjnych i zachowań konsumenckich,

które bezpośrednio kształtują przychody polskiego rynku IT. Z punktu widzenia wolumenu sprzedawanych jednostek, rynek IT doświadcza korekty wywołanej nasyceniem po pandemii, rosnącymi kosztami energii elektrycznej potrzebnej do zasilania serwerowni oraz wyspecjalizowanymi wąskimi gardłami w łańcuchu dostaw komponentów półprzewodnikowych. Wojciech Zaskórski z Lenovo zwrócił też uwagę na brak demokratyzacji wśród producentów pamięci i układów scalonych, co przy ograniczonej podaży (OEM-y otrzymują często około 40 proc. wnioskowanego towaru) nieuchronnie prowadzi do wzrostu cen sprzętu. Mimo spadku liczby sprzedawanych urządzeń, całkowita wartość rynku utrzymuje jednak trend wzrostowy. Zbigniew Mądry zilustrował to zjawisko przykładem z rynku smartfonów z pierwszego półrocza, który wyglądał następująco: q Ilościowy spadek sprzedaży (wolumen): -16% proc. rok do roku. q Wartościowy wzrost rynku (przychód): +6 proc. rok do roku. – Dla dystrybutora najlepiej jest sprzedawać tyle samo sztuk, ale po jak najwyższej cenie, bo wyższa wartość bazowa daje ostatecznie wyższą kwotę marży […]. Nie wymieniam sprzętu tylko dlatego, że jest o paręset złotych tańszy. Wolę poczekać na budżet, kupić coś droższego i na tym budować rozwój firmy – zauważył prezes AB S.A. Dla partnerów handlowych w sektorze SMB wniosek jest czytelny: kluczem do przetrwania nie jest walka o wolumen tanich urządzeń konsumenckich, lecz orientacja na droższe, bogato wyposażone jednostki biznesowe (stacje robocze, komputery Copilot+ PC z NPU, zaawansowane serwery), na których marża kwotowa pozwala pokryć rosnący koszt koszyka operacyjnego. Jeśli chodzi zaś o sytuację gospodarczą polskich przedsiębiorstw IT, to w coraz większym stopniu wpływa na nią otoczenie legislacyjne. Dariusz Piotrowski zwrócił uwagę na konieczność monitorowania regulacji

krajowych i europejskich, takich jak nowelizacja ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC), wymogi dotyczące suwerenności danych oraz kryteria local content. Przedsiębiorstwa, które chcą brać udział w przetargach publicznych lub obsługiwać sektor infrastruktury krytycznej, muszą dostosować dostarczane rozwiązania do restrykcyjnych norm bezpieczeństwa. W warunkach rynkowej sinusoidy – od okresów dynamicznej hossy po momenty zawirowań cenowych i ograniczeń dostaw – kluczowa dla partnerów staje się więc współpraca ze stabilnymi finansowo dystrybutorami i producentami.

Wybitni partnerzy SMB 2026 Mimo wielu trudnych tematów poruszanych zarówno ze sceny, jak i w kuluarach, wydarzeniu towarzyszyła niezwykle pozytywna energia oraz chęć szukania wspólnych rozwiązań. Najlepszym dowodem na ten dojrzały optymizm stało się uroczyste wyróżnienie liderów sektora SMB, których osiągnięcia rynkowe i innowacyjność biznesowa nadają ton całej branży. Podczas tegorocznej konferencji AB Możliwości i Rozwój nagrody Partner Roku SMB 2026 przyznano w pięciu kluczowych kategoriach biznesowych i technologicznych: q Rozwiązania chmurowe: Delkom 2000 q Siła partnerstwa: ITnes.pl Sp. z o.o. q Rozwiązania dla biznesu: Bechte direct Polska q Druk i eksploatacja: Marcowa Biznes Sp. z o.o. q Notebooki i PC: Malibu PC

Wnioski i prognoza dla branży: Jak rozegrać najbliższe miesiące? Wnioski płynące z wypowiedzi liderów rynkowych oraz zaprezentowane dane pozwalają na sformułowanie kilku fundamentalnych rekomendacji dla spółek IT, integratorów i partnerów SMB na nadchodzące kwartały:

IT Reseller 377-378/2026 n

69


q Przeprojektowanie procesów zamiast „plastra AI”: Inwestycje w agentów sztucznej inteligencji przyniosą realny zwrot z inwestycji tylko wtedy, gdy organizacja najpierw zoptymalizuje i zmapuje swoje wewnętrzne procesy. Automatyzacja chaotycznych procedur wygeneruje jedynie wyższe koszty i ryzyko homogenizacji oferty rynkowej. q Wdrożenie architektury hybrydowej i lokalnego AI (NPU): Z uwagi na rosnące koszty utrzymania zasobów w chmurze publicznej oraz ryzyko wycieku danych firmowych, przedsiębiorstwa powinny wdrażać rozwiązania on-premise oraz komputery klasy Copilot+ PC wyposażone w jednostki NPU o mocy powyżej 40 TOPS. Gwarantuje to bezpieczeństwo danych na poziomie sprzętowym (procesory Microsoft Pluton) oraz redukcję wydatków na tokeny. q Przesunięcie ciężaru marży na usługi i powtarzalny serwis: Wobec spadku wolumenu sprzedawanych urządzeń przy jednoczesnym wzroście ich cen jednostkowych, budowanie

70

n 377-378/2026 IT Reseller

trwałej przewagi rynkowej wymaga odejścia od prostej odprzedaży sprzętu. Przyszłość marży leży w dostarczaniu kompleksowych usług utrzymaniowych, wsparciu presales oraz korzystaniu z zaawansowanych narzędzi dystrybucyjnych (dropshipping, e-commerce API). q Budowanie przewagi konkurencyjnej w oparciu o relacje i empatię: W świecie powszechnej automatyzacji to unikalne relacje międzyludzkie, komunikacja empatyczna w zarządzaniu zespołami oraz autentyczne zrozumienie potrzeb klienta końcowego stanowią jedyny czynnik niemożliwy do łatwego skopiowania przez konkurencję. Rynek IT nie wybacza dziś ani przesadnego optymizmu, ani też paraliżującego pesymizmu. Wygranymi nadchodzącej fali transformacji będą te podmioty, które połączą nowoczesną, bezpieczną infrastrukturę techniczną z elastycznym, ukierunkowanym na usługi modelem biznesowym i autentycznym szacunkiem do relacji międzyludzkich. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


HP AMPLIFY ELEVATE 2026

OD EKONOMII TOKENÓW PO HP WOLF SECURITY WYZWANIA I ROZWIĄZANIA NA MIARĘ CZASÓW Wysokie koszty chmury, perspektywa finansowego załamania budżetów na tokeny AI, unijny wyścig z czasem w obszarze cyberbezpieczeństwa oraz nieuchronny termin wygaszenia wsparcia dla systemów operacyjnych i platform wideokonferencyjnych stworzyły dla działów IT sytuację bez precedensu. Rynek B2B stanął w obliczu konieczności restrukturyzacji środowisk pracy.

P

odczas tegorocznego HP Amplify Elevate padły twarde deklaracje, takie jak ta, że sztuczna inteligencja musi niezwłocznie zejść z chmury na urządzenia końcowe, inaczej dotychczasowy model biznesowy AI może ulec finansowej katastrofie.

Ekonomia tokenów i AI na krawędzi – dlaczego chmura przegrywa z NPU i lokalnym prądem Pierwsza fala zachwytu nad generatywną sztuczną inteligencją opierała się na niemal wyłącznym przetwarzaniu zapytań w wielkich chmurach obliczeniowych. Dziś, po kilkunastu miesiącach od masowego wdrożenia narzędzi typu Copilot czy modeli LLM, kadra zarządzająca oraz działy finansowe wstrzymują oddech. Przepaść pomiędzy chęcią korzystania z zaawansowanych algorytmów a kosztami utrzymania infrastruktury serwerowej stała się realną barierą rozwoju rynku technologicznego. Niezwykle mocną i przerażająco szczerą diagnozę tej sytuacji postawił Jacek

72

n 377-378/2026 IT Reseller

Maśliński (Microsoft), wskazując na gigantyczny nakład inwestycyjny, jaki producenci oprogramowania i dostawcy chmury muszą ponosić każdego kwartału: – Moja firma wydaje obecnie 41 miliardów dolarów kwartalnie na koszty kapitałowe związane z AI, a wkrótce będzie to 47 miliardów. Te koszty są tak agresywne, że jeśli nie przejdziemy z modelu opartego na tokenach na model oparty na konsumpcji na lokalnym komputerze z NPU, cały ten układ po prostu spłonie i czeka nas kryzys większy niż ten z 2000 roku – nie przebierał w słowach Maśliński. Maśliński zwrócił też uwagę na zjawisko bezpośrednio powiązane z chmurowym drenowaniem infrastruktury: ceny podstawowych komponentów, takich jak pamięci RAM czy dyski SSD, wzrosły w ciągu ostatniego roku o średnio 92 proc. Skalowanie chmury w dotychczasowej formule staje się matematyczną niemożliwością, zwłaszcza że giganci technologiczni planują trzykrotne zwiększenie mocy obliczeniowej do 2030 roku, co jeszcze bardziej wywinduje ceny podzespołów. Wątek ten bezlitośnie pogłębił Michał

Stochmal (AMD), przytaczając przykład tzw. „ekonomii tokenów” i pokazując, jak beztroska praca na chmurowych API niszczy budżety przedsiębiorstw: „Mój ulubiony przykład to Uber, który przepalił cały swój budżet na AI w zaledwie cztery miesiące […] Koszt użytkowania [komputerów z NPU] to wyłącznie prąd, podczas gdy w przypadku tokenów [w chmurze] rachunek robi się bardzo, bardzo wysoki”. Różnica ekonomiczna pomiędzy chmurą a przetwarzaniem krawędziowym sprowadza się do prostego rachunku: zapytanie wysłane do chmury generuje koszty tokenów przy każdym pojedynczym zapytaniu, natomiast zapytanie przetworzone lokalnie przez jednostkę NPU kosztuje firmę wyłącznie ułamek kilowatogodziny zużytego prądu. Przeniesienie 90–95 proc. codziennego obciążenia na lokalne procesory pozwala utrzymać budżety IT pod kontrolą. Drugą, równie niebezpieczną stroną bezrefleksyjnego korzystania z chmury jest znane już (mam nadzieję, że wszystkim) zjawisko Shadow AI i ryzyko wycieku unikalnego know-how firm. Jak zauważył


Jacek Maśliński, aż 40 proc. pracowników deklaruje codzienne korzystanie z AI, podczas gdy zaledwie 24 proc. organizacji wdrożyło oficjalne polityki i bezpieczne narzędzia z tym związane. Rezultat? Pracownicy bez wiedzy zarządów karmią publiczne modele językowe najcenniejszymi danymi przedsiębiorstw. - Rozmawiałem ostatnio z kilkoma firmami i słyszę: Boję się, że moi ludzie trenują model na wiedzy i biznesie, które budowałem przez ostatnie 50 lat. Kompletnie nie zdają sobie sprawy, że wrzucając to do otwartego internetu, dają konkurencji wgląd w dokładnie to samo, czym my dysponujemy – powiedział Maśliński. Odpowiedzią na te dwa wyzwania – kosztowe i związane z bezpieczeństwem – jest architektura sprzętowa AI PC. Najwięksi producenci krzemu podczas HP Amplify Elevate zaprezentowali rozwiązania, które definitywnie kończą erę traktowania komputera biznesowego wyłącznie jako pasywnej „końcówki” do przeglądarki. Maciej Osiecki (Intel) przedstawił prognozę, według której do końca 2028 roku aż 80 proc. wszystkich kupowanych komputerów biznesowych będą stanowić komputery klasy AI PC. Intel obecnie rozwija rodzinę procesorów Core Ultra Series 3, znaną pod nazwą kodową Panther Lake, która oferuje do 180 TOPS łącznej mocy obliczeniowej AI na poziomie platformy. W najmocniejszych konfiguracjach układ otrzymuje zintegrowaną grafikę Intel Arc B390 z wydajnością sięgającą 120 TOPS INT8, podczas gdy zintegrowane NPU zapewnia do 50 TOPS. Taka architektura pozwala przenosić coraz większą część zadań AI bezpośrednio na komputer, ograniczając konieczność korzystania z usług chmurowych. Osiecki wskazał również na wzrost żywotności baterii o 27 proc. i przyspieszenie wydajności procesora o 60 proc. względem poprzednich generacji. Michał Stochmal (AMD) zaprezentował natomiast szerokie portfolio procesorów Ryzen AI Pro 400 oraz dedykowane układy AI Max. Wyjaśnił, że AMD wraz z HP oferuje szerokie portfolio urządzeń biznesowych – od komputerów z serii ProBook dla segmentu MŚP po mobilne i kompaktowe stacje robocze, takie jak HP ZBook Ultra G1a czy HP Z2 Mini G1a. Wyposażone w procesory z serii AMD

IT Reseller 377-378/2026 n

73


Ryzen AI Max PRO oraz dużą pulę zunifikowanej pamięci, urządzenia te pozwalają uruchamiać duże modele językowe w pełni lokalnie, bez konieczności przesyłania danych do chmury. W przypadku flagowego układu Ryzen AI Max+ AMD deklaruje możliwość obsługi modeli sięgających nawet 235 miliardów parametrów (np. w architekturze MoE), a najwyższe konfiguracje stacji roboczych HP projektowane są z myślą o pracy z modelami rzędu do 300 miliardów parametrów przy odpowiedniej kompresji. Takie podejście jest szczególnie istotne dla kancelarii prawnych, banków czy działów R&D, które chcą chronić wrażliwe dane i zachować pełną kontrolę nad miejscem ich przetwarzania.

Cyberbezpieczeństwo poniżej systemu operacyjnego Równolegle do rewolucji AI na rynku komercyjnym dochodzi do przewrotu w obszarze cyberbezpieczeństwa. Tradycyjny model ochrony, opierający się na instalacji programów antywirusowych czy agentów EDR na poziomie systemu operacyjnego, przestaje wystarczać w zderzeniu z atakami generowanymi przez automatyczne boty i zaawansowane algorytmy przestępcze. Otwierając panel dyskusyjny, prowadzony przez sekretarza redakcji IT Reseller, Rafała Skrzypkaa poświęcony bezpieczeństwu, Tomasz Szewczak (HP Inc Polska) zdefiniował nową rolę komputera w strukturze korporacyjnej: „Notebook biznesowy przestał być wyłącznie zestawem określonych komponentów, które spełniają pewne parametry techniczne, a de facto stał się punktem dostępu do danych i do infrastruktury firmy. Z tej perspektywy to zmienia całkowicie myślenie o sprzęcie i o tym, jak istotnym elementem są właśnie końcówki. […] jest to właśnie to najbardziej wąskie i najsłabsze ogniwo przez które może nastąpić atak”. Szewczak podkreślił, że dzisiejsze zagrożenia uderzają w komputer zanim jeszcze zdąży załadować się system operacyjny – bezpośrednio w warstwę BIOS oraz oprogramowanie układowe. Stąd konieczność wdrożenia filozofii Security by Design, w której architektura bezpieczeństwa jest zaszyta w krzemie i płytach

74

n 377-378/2026 IT Reseller

głównych na etapie projektowania sprzętu, a nie dodawana jako dokupywane później oprogramowanie. Wśród kluczowych zabezpieczeń sprzętowych HP wymieniono moduł TPM 2.0, który we współpracy z rozwiązaniami szyfrowania, takimi jak BitLocker, pomaga chronić dane przechowywane na dysku przed dostępem po jego fizycznym wyjęciu z komputera. W wybranych konfiguracjach dostępne są również czytniki kart Smart Card, czytniki linii papilarnych oraz mechaniczne przesłony kamer HP Privacy Shutter. Z kolei matryce z funkcją HP Sure View ograniczają możliwość podejrzenia zawartości ekranu z boku, chroniąc przed tzw. visual hackingiem w miejscach publicznych. Na poziomie BIOS-u kluczową rolę odgrywa HP Sure Start – mechanizm samonaprawiający firmware,

który po wykryciu nieautoryzowanej modyfikacji automatycznie przywraca prawidłową kopię BIOS-u z izolowanego, sprzętowo chronionego zasobu. Jeden z key pointów panelu dotyczył także starcia między tradycyjnym opieraniem bezpieczeństwa na szkoleniach pracowników a brutalnymi realiami socjotechniki wspieranej przez sztuczną inteligencję. Agnieszka Brzeskot (HP Inc Polska) przedstawiła w tym miejscu obrazowy scenariusz, z którym codziennie mierzą się działy IT: „Pan Jan dostał maila z pilnym poleceniem zapłaty zaległej faktury, która jest w załączniku. Mail wygląda jak tysiące innych, Jan jest zajęty, zestresowany […] Co się dzieje, jeśli Jan ma zainstalowanego Wolf Security u siebie na komputerze? Jeśli kliknie ten załącznik, zostanie on wyizolowany od reszty


środowiska w wirtualnym kontenerze […] To nie eliminuje błędu ludzkiego, ale eliminuje jego skutki”. Jak zauważyli oboje uczestnicy debaty, ataki phishingowe kreowane przez AI są dziś napisane perfekcyjną polszczyzną, pozbawione błędów językowych i precyzyjnie targetowane pod konkretne osoby w organizacji. Wymaganie od pracownika działu finansowego czy HR, by był w stanie odróżnić sfałszowany załącznik od prawdziwego, jest mrzonką. Pakiet HP Wolf Security zmienia reguły gry: otwarty załącznik odpala się w odizolowanym mikrokontenerze sprzętowym, bazującym na wirtualizacji. Jeśli zawiera złośliwe oprogramowanie, po zamknięciu okna kontener ulega całkowitemu zniszczeniu, a system operacyjny i sieć firmowa pozostają nienaruszone. Brzeskot ujawniła także twarde dane: na milionach urządzeń

korporacyjnych z aktywnym HP Wolf Security na całym świecie nie odnotowano dotąd ani jednego skutecznego ataku, który przełamałby tę barierę ochronną. Ponadto, aby ułatwić partnerom i klientom zabezpieczenie floty, HP podjęło przełomową decyzję handlową: wszystkie notebooki biznesowe generacji drugiej (począwszy od serii HP ProBook 4 G2, przez HP EliteBook 6 G2/8 G2, aż po serię HP EliteBook X) posiadają w standardzie dołączoną 3-letnią licencję HP Wolf Security. Wątek ten zyskuje absolutnie krytyczne znaczenie w kontekście wchodzących w życie regulacji prawnych – unijnej dyrektywy NIS2 oraz polskiej ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC). Regulacje te przenoszą bezpośrednią odpowiedzialność finansową i karną za incydenty bezpieczeństwa na członków zarządów spółek. Agnieszka Brzeskot

przypomniała, że prawo nie wymaga zakupu konkretnych marek oprogramowania, ale nakłada obowiązek wykazania, że organizacja wdrożyła adekwatne środki zarządzania ryzykiem i izolowania incydentów na urządzeniach końcowych. Dostawcy krzemu i systemów operacyjnych potwierdzili pełną integrację swoich technologii z rozwiązaniami HP. Maciej Osiecki omówił platformę Intel vPro, stanowiącą parasol ochronny działający poniżej systemu operacyjnego (technologie Intel Boot Guard, hardwarowa wirtualizacja oraz Secure Display chroniący przed sczytywaniem haseł przez keyloggery). Z kolei Michał Stochmal zaprezentował AMD Pro Security – układ wbudowany w procesory Ryzen, który ściśle współpracuje z HP Wolf Security i oprogramowaniem Microsoftu bez wzajemnego spowalniania komputera.

IT Reseller 377-378/2026 n

75


Przedstawiciel Microsoftu, Jacek Maśliński, wezwał natomiast do natychmiastowego porzucenia tradycyjnych haseł oraz kodów SMS MFA na rzecz architektury bezhasłowej (Passwordless/Passkeys), autoryzacji biometrycznej Windows Hello oraz wdrożenia bezwzględnej zasady Zero Trust („nikomu nie ufamy”). Maśliński zacytował dane, z których wynika, że aż 97 proc. prób kradzieży tożsamości polega na wyłudzaniu tradycyjnych haseł, a cyberprzestępczość generuje już gigantyczne straty szacowane globalnie na 10,5 biliona dolarów (z czego 18,6 miliarda dolarów przypada na ataki wykorzystujące sztuczną inteligencję).

Wielka fala wymiany sprzętu Trzecim, poruszonym na HP AMplify Elevate wątkiem, który ma zdominować decyzje zakupowe dyrektorów IT i partnerów handlowych w najbliższych miesiącach, jest nakładanie się na siebie twardych terminów wygaszania wsparcia dla kluczowych systemów operacyjnych oraz oprogramowania sal konferencyjnych.

76 n 377-378/2026 IT Reseller

Rynek B2B wchodzi w fazę największej wymiany floty od czasów wybuchu pandemii w 2020 roku. O skali problemu i jednocześnie gigantycznej szansie rynkowej mówił otwarcie Maśliński. Z przedstawionych przez niego danych wynika, że w Polsce aż 31 proc. komputerów biznesowych nadal pracuje pod kontrolą systemu Windows 10. W przeliczeniu na realny sprzęt oznacza to od 1 do nawet 3 milionów komputerów w samej Polsce, które wkrótce utracą wsparcie techniczne i poprawki bezpieczeństwa. Co więcej, przeważająca większość z tych maszyn nie spełnia minimalnych wymagań sprzętowych (m.in. wymogu TPM 2.0 i odpowiednich generacji CPU), co wyklucza prosty darmowy upgrade do Windows 11 i wymusza ich fizyczną wymianę. Maśliński zwrócił uwagę na jeszcze jeden niepokojący fakt: połowa komputerów działających już dzisiaj na Windows 11 to urządzenia zakupione masowo w trakcie covidowych zakupów w latach 2020–2021. Komputery te są dziś technologicznie przestarzałe – nie

posiadają akceleratorów NPU, ich wydajność na baterii jest drastycznie niższa, a brak wbudowanych mechanizmów sztucznej inteligencji uniemożliwia sprawną pracę z nowymi wersjami oprogramowania biurowego. Równie dramatyczny zwrot akcji następuje w segmencie infrastruktury AV i sal konferencyjnych. Piotr Mazurek oraz Marta Gutowska (HP Poly) poinformowali o twardej gilotynie certyfikacyjnej, jaką wyznaczył Microsoft dla systemów Teams Rooms. - 3 września 2026 roku […] Microsoft zakończył certyfikację urządzeń opartych o system Android 10. Po 3 września 2027 może się zdarzyć tak, że taki system po prostu się nie zaloguje do aplikacji [Teams] […] To jest ten rok u klientów, którym kończy się wsparcie i to jest ten moment, żeby zaoferować im drugą generację naszych urządzeń – podkreślił Mazurek. Wycofanie certyfikacji dotyczy niezwykle popularnych na polskim rynku urządzeń wideokonferencyjnych pierwszej generacji, takich jak Poly Studio X30, X50,


X70 czy systemów modularnych G7500. Ze względu na ograniczenia sprzętowe urządzenia te nie mogą zostać zaktualizowane do systemu Android 13. Oznacza to, że klienci, którzy nie zaplanują budżetów na ich wymianę, po wrześniu 2027 roku stracą oficjalne wsparcie Microsoft Teams, a ich salowe systemy wideokonferencyjne mogą ulec stopniowej dezaktualizacji lub przestać spełniać korporacyjne wymogi bezpieczeństwa. Odpowiedzią HP Poly jest wprowadzenie drugiej generacji urządzeń (mających cyfrę 2 w nazwie, wspierających migrację do Androida 13 i 15) oraz zupełnie nowej rodziny jednostek centralnych do sal konferencyjnych – HP Room Compute 5 oraz HP Room Compute 7. Są to wyciszone (poniżej 25 dB) komputery salowe pracujące pod kontrolą Windows IoT, wyposażone w dedykowane procesory z NPU o wydajności od 47 do 50 TOPS. Ich moce obliczeniowe są niezbędne do płynnej obsługi inteligentnych funkcji w aplikacjach Teams i Zoom – takich jak automatyczne kadrowanie uczestników, usuwanie szumów w tle (Acoustic Fence 2.0), symultaniczne tłumaczenie czy generowanie automatycznych notatek i podsumowań ze spotkań przez Copilota. Aby ułatwić przedsiębiorstwom przejście przez proces wymiany sprzętu salowego, Marta Gutowska zaprezentowała oficjalny program HP Video Trade-in. Program pozwala partnerom handlowym oferować klientom rabaty na najnowsze systemy HP Poly drugiej generacji w zamian za wycofanie przestarzałych urządzeń dowolnych marek. Klient zobowiązuje się do ich utylizacji we własnym zakresie w ciągu 30 dni od dostawy nowego sprzętu. Z kolei dla urządzeń, które nie spełniają już najnowszych wymogów systemowych, alternatywną ścieżką jest ich wykorzystanie w trybie pasywnym – jako peryferia USB (UVC) podłączane do laptopów użytkowników w modelu BYOD – lub (w przypadku tradycyjnych terminali) praca w oparciu o protokół SIP. Całość architektury produktowej spięła strategia zaprezentowana przez Pawła Miszkiewicza (Dyrektora Kanału Partnerskiego w HP Inc Polska). Miszkiewicz ogłosił konsekwentną realizację strategii „One HP”, zachęcając partnerów handlowych do dostarczania klientom kompleksowego ekosystemu – od notebooków EliteBook i workstation ZBook, przez monitory i drukarki, aż po systemy audio-wideo Poly i usługi cyklu życia (Workforce Solutions/HP WXP). Miszkiewicz podkreślił także, że HP znacząco rozbudowało polski zespół sprzedażowy i dedykowane fundusze marketingowe (MDF), stawiając sobie za cel umocnienie pozycji marki premium oraz pozycji lidera w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw. Przekaz dla rynku jest

jednoznaczny: partnerzy, którzy oferują klientom pełny portfel produktowy, maksymalizują swoje marże dzięki programom rabatowym (m.in. Super Power Booster), dając jednocześnie klientom końcowym gwarancję pełnej spójności technologicznej i bezpieczeństwa.

Podsumowanie i wnioski dla branży Za nami kolejne wydarzenie, które można podsumować tylko w jeden sposób: sektor IT wyszedł z fazy teoretycznych dyskusji o sztucznej inteligencji i wszedł w etap twardych kalkulacji finansowych oraz wymogów prawno-operacyjnych. W związku z tym, dla dyrektorów IT, resellerów oraz integratorów systemowych wyłaniają się następujące wnioski (i sugestie) na najbliższe miesiące: q Finansowa ewakuacja z chmury do AI PC: Opieranie codziennej pracy na chmurowych API i tokenach może generować niekontrolowane koszty i ryzyko wycieku danych. Przejście na komputery klasy AI PC z jednostkami NPU o mocy powyżej 40 TOPS pozwala przenieść do 95 proc. obciążeń na lokalny sprzęt, redukując koszty eksploatacji do ceny zużytego prądu. q Cyberbezpieczeństwo warstwowe normą prawną: Przepisy NIS2 oraz nowelizacja ustawy o KSC przenoszą odpowiedzialność za cyberbezpieczeństwo bezpośrednio na zarządy firm. Zabezpieczenia na poziomie systemu operacyjnego to za mało - kluczowa staje się ochrona poniżej warstwy OS (na poziomie sprzętu i BIOS-u). Standardy, takie jak Security by Design, sprzętowa mikro-wirtualizacja i izolacja zagrożeń oraz architektura Zero Trust stają się wymogiem koniecznym, by spełnić kryteria wymogów prawnych i przetargowych. q Skumulowany szczyt wymiany floty (2026– 2027): Polskie przedsiębiorstwa mierzą się z kumulacją długu technologicznego. Z jednej strony to konsekwencje zakończonego wsparcia dla Windows 10 (dotyczące nawet 3 mln urządzeń w Polsce), z drugiej - sztywne terminy wygasania certyfikacji dla systemów wideokonferencyjnych z Androidem 10 (wrzesień 2026/2027). Brak planowej wymiany sprzętu wymusi na firmach nagłe wydatki, narażając je na luki w zabezpieczeniach oraz utratę ciągłości działania w salach spotkań. q Transformacja roli partnera z dostawcy w doradcę: Rynek B2B przestaje kupować „pudełka” i surowe parametry. Wygraną pozycję zyskują partnerzy potrafiący przetłumaczyć specyfikację technologiczną (NPU, nowe architektury chipów, mikrowirtualizację) na mierzalne wartości dla zarządów: redukcję kosztów, bezpieczeństwo prawne i ochronę przed przestojami. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 377-378/2026 n

77


OD INFRASTRUKTURY DO LOKALNEJ AI

TS360 MOCNIEJ STAWIA NA PARTNERÓW Od transformacji firmy i nowego modelu współpracy z kanałem partnerskim, przez usługi i wirtualizację, aż po lokalną sztuczną inteligencję i nową macierz all-flash. TS360 Partner Day Gdańsk 2026 pokazał, że Technology Solutions 360 chce budować swoją pozycję nie tylko na kontynuacji technologicznego dziedzictwa Fujitsu, ale również na własnych rozwiązaniach, usługach i coraz szerszym wsparciu partnerów.


S

potkanie pod hasłem „Od infrastruktury do lokalnej AI” odbyło się 24 i 25 września w MONTOWNIA Lofts & Experience w Gdańsku. TS360 zaprosiło resellerów, integratorów i firmy technologiczne, aby rozmawiać zarówno o rozwoju portfolio, jak i o tym, jak zmienia się model współpracy firmy z kanałem. W programie znalazły się centra danych, serwery, Proxmox, Professional Services, TS360 LockAI oraz nowa macierz ETERNUS EP300. Całość prowadził Marcin Gwara, Strategic Relationship Manager w TS360, który nie pozwalał wydarzeniu zamienić się w serię oderwanych od siebie prezentacji. Poszczególne wystąpienia tworzyły raczej jedną opowieść o tym, czym Technology Solutions 360 chce być po transformacji dotychczasowego biznesu Fujitsu Technology Solutions w Polsce.

Nowa marka, ale ciągłość kompetencji Konferencję otworzył Dariusz Kwieciński, CEO Technology Solutions 360, który połączył się z uczestnikami z Warszawy.

Sporo miejsca poświęcił zmianom organizacyjnym, bo jak przyznał, transformacja wciąż wywołuje na rynku pytania. Najważniejszy komunikat był jednak prosty. Technology Solutions 360 nie zaczyna działalności od zera i nie odcina się od wcześniejszego dorobku Fujitsu Technology Solutions. TS360 wywodzi się bezpośrednio z polskiej organizacji Fujitsu Technology Solutions, zachowując zespół, kompetencje i doświadczenie zdobyte przy projektach infrastrukturalnych i serwisowych. Firma jest dziś również wyłącznym przedstawicielem handlowym i serwisowym Fsas Technologies, a Fujitsu company, w Polsce. Skala działalności także daleka jest od niewielkiego lokalnego zespołu. TS360 zatrudnia dziś ponad 130 osób, a dodatkowo współpracuje z około 30 inżynierami. Pod opieką serwisową firmy pozostaje ponad 20 tys. zainstalowanych urządzeń. Jednocześnie transformacja daje firmie przestrzeń do wyjścia poza dotychczasowe portfolio. Oprócz infrastruktury i usług rozwijana jest koncepcja Solutions

in The Box, czyli gotowych rozwiązań łączących sprzęt i oprogramowanie. Ich wspólnym mianownikiem ma być możliwość uruchamiania usług lokalnie, bez konieczności przenoszenia danych do publicznej chmury. Pierwszym mocno widocznym przykładem takiego podejścia jest TS360 LockAI.

Usługi mają wzmacniać partnera Po Dariuszu Kwiecińskim głos przejął Michał Grzegorzewski, wiceprezes zarządu TS360. Jego wystąpienie pokazało drugą stronę działalności TS360, czyli zaplecze usługowe, którego partner nie musi budować we własnej organizacji. Firma utrzymuje ogólnopolski model serwisowy z lokalnymi magazynami części, obsługą działającą przez całą dobę i standardowym wsparciem sprzętu sięgającym nawet 10 lat. W wybranych kontraktach standardem może być czterogodzinne SLA z obsługą na miejscu. Co istotne z punktu widzenia integratorów, TS360 rozwija również Multi Vendor Services. Oznacza to możliwość

IT Reseller 377-378/2026 n

79


objęcia serwisem infrastruktury innych producentów, nie tylko rozwiązań związanych z Fsas Technologies. Michał Grzegorzewski zwracał uwagę, że taki model może mieć znaczenie zwłaszcza w projektach, które są zbyt małe, aby partnerowi opłacało się samodzielnie budować całe zaplecze. Przykładem jest Service Desk dla kilkunastu czy kilkudziesięciu użytkowników albo monitoring infrastruktury przez 24 godziny na dobę. TS360 może w takim przypadku przejąć pierwszą linię obsługi, a bardziej złożone incydenty przekazywać do inżynierów partnera. Podobny model firma stosuje już w projektach obejmujących nie tylko Polskę, ale również inne kraje Europy Środkowej. W portfolio Professional Services znalazły się również kompetencje związane z sieciami, systemami operacyjnymi, wirtualizacją, Kubernetesem, Rancherem, bazami danych, backupem i archiwizacją. To wyraźny sygnał, że TS360 chce być dla integratorów technicznym zapleczem tam, gdzie pojedynczy projekt nie uzasadnia utrzymywania własnego zespołu specjalistów.

80 n 377-378/2026 IT Reseller

Podczas tej części wydarzenia ujawniona została również jedna z najważniejszych informacji dla kanału partnerskiego. Od października TS360 upraszcza model dystrybucji i koncentruje współpracę na jednym dystrybutorze, którym będzie ALSO Polska. Za obsługę tego obszaru odpowiada zespół Krzysztofa Jabłońskiego (Regional Lead CoC Energy & Data Center w ALSO). Nowy model ma przede wszystkim skrócić ścieżkę współpracy i uporządkować procesy po stronie partnerów. Jedno miejsce kontaktu, jeden magazyn, jedna linia kredytowa i spójny system raportowania mają przełożyć się na prostszą logistykę, sprawniejszą obsługę projektów oraz większą przewidywalność całego procesu sprzedażowego.

Marketing ma kończyć się projektem Marcin Gwara, poza prowadzeniem całego wydarzenia, sam stanął na scenie, aby opowiedzieć o marketingu. Nie była to jednak prezentacja o zasięgach w mediach społecznościowych czy liczbie odsłon.

Strategię TS360 podzielił na cztery obszary. Budowę rozpoznawalności marki, edukację rynku, aktywizację partnerów oraz generowanie popytu. Szczególnie mocno podkreślał, że wspólne działania marketingowe powinny prowadzić do realnych szans sprzedażowych, a nie kończyć się na organizacji kolejnego spotkania z klientami. Gwara podkreślał przy tym, że prowadzone działania marketingowe mają przynosić wymierne efekty biznesowe, a nie ograniczać się do budowania rozpoznawalności marki. Pierwsze miesiące funkcjonowania TS360 w nowej formule przełożyły się już na nowe leady i konkretne szanse sprzedażowe. Co szczególnie istotne z perspektywy uczestników Partner Day, firma chce przekazywać powstające w ten sposób projekty do kanału partnerskiego, zamiast rozwijać wokół nich model sprzedaży bezpośredniej. Ten wątek płynnie rozwinął Piotr Zneykus, Technology BU Director w TS360. Podkreślił, że strategia go-to-market zakłada pełną koncentrację na modelu pośrednim. Sprzedaż klientom końcowym ma odbywać się przez


partnerów, a zadaniem producenta jest dostarczenie im technologii, kompetencji presalesowych, ochrony zarejestrowanych projektów oraz wsparcia w dotarciu do klienta. Firma rozbudowała w ostatnich miesiącach zespół sprzedażowy i presalesowy. Zneykus zachęcał też partnerów, aby korzystali z ekspertów TS360 podczas spotkań z klientami, prezentacji, warsztatów czy wydarzeń. Z perspektywy integratora istotna jest deklaracja, że relacja z klientem pozostaje po stronie partnera, natomiast TS360 może wejść do projektu jako producent i zaplecze kompetencyjne.

Proxmox jako alternatywa dla rosnących kosztów Po przerwie spotkanie stało się wyraźnie bardziej techniczne. Paweł Kazakidis, Regional Sales Account Manager w TS360, rozpoczął od serwerów, ale szybko przeszedł do tematu, który

w ostatnich latach regularnie powraca w rozmowach z klientami centrów danych, czyli wirtualizacji. Punktem odniesienia był VMware oraz wzrost kosztów związanych z utrzymywaniem tych środowisk. TS360 chce odpowiadać na to ofertą opartą na Proxmox, ale nie poprzez samą sprzedaż subskrypcji. Koncepcja zakłada połączenie serwera, oprogramowania oraz wsparcia w jedno rozwiązanie, za które partner i klient otrzymują jeden punkt odpowiedzialności. Kazakidis zwracał uwagę na otwarty charakter Proxmox, przewidywalność kosztów oraz europejskie pochodzenie rozwiązania. Jednocześnie dyskusja nie sprowadzała się do prostego komunikatu, że można bezproblemowo zastąpić VMware w każdym środowisku. W czasie sesji uczestnicy zwracali uwagę choćby na kwestie związane z istniejącymi macierzami Fibre Channel i możliwymi komplikacjami podczas migracji. Ta wymiana zdań dobrze oddawała charakter całego Partner Day,

który pozostawiał sporo przestrzeni na pytania z sali i techniczną dyskusję.

Lokalna AI bez wysyłania firmowych danych do chmury Jednym z najważniejszych technologicznych punktów programu było wystąpienie Mileny Kozaczuk, Junior Regional Sales Manager, poświęcone TS360 LockAI. Rozwiązanie zostało oficjalnie pokazane w sierpniu i jest rozwijane jako produkt AI on-premise dla organizacji, które chcą korzystać z generatywnej sztucznej inteligencji, ale jednocześnie zachować kontrolę nad danymi i środowiskiem pracy. TS360 LockAI łączy warstwę sprzętową i programową w formie gotowego appliance’a. System może pracować lokalnie i nie wymaga przesyłania firmowych dokumentów do publicznej chmury. Ma to znaczenie zarówno dla przedsiębiorstw przetwarzających poufne informacje, jak i administracji czy organizacji podlegających regulacjom ograniczającym sposób przechowywania danych.

IT Reseller 377-378/2026 n

81


Istotną częścią koncepcji są Magic Buttons. To przygotowane wcześniej funkcje i scenariusze, dzięki którym użytkownik nie musi za każdym razem tworzyć rozbudowanego promptu. Zamiast wymagać od pracowników nauki prompt engineeringu, organizacja może udostępnić im konkretne narzędzia odpowiadające codziennym procesom. TS360 potwierdza, że Magic Buttons są jednym z podstawowych elementów LockAI. W praktyce chodzi więc nie tylko o postawienie kolejnego modelu językowego we własnym centrum danych. Produkt ma prowadzić do konkretnych zastosowań biznesowych i wykorzystywać dane organizacji jako kontrolowane źródło wiedzy.

ETERNUS EP300 na finał części technologicznej Ostatnim dużym blokiem technologicznym była prezentacja Adama Matuszaka, Presales Engineer w TS360, poświęcona ETERNUS EP300. Nowa macierz Fsas Technologies została zaprojektowana jako kompaktowy system all-flash dla małych i średnich środowisk enterprise, ale jej parametry sytuują ją zdecydowanie wyżej niż klasyczne rozwiązania dla sektora MŚP. ETERNUS EP300 wykorzystuje dyski NVMe, może obsłużyć do 72 SSD i zapewnić do 4,32 PB surowej pojemności. System obsługuje Fibre Channel do 64 Gbit/s, Ethernet 100 Gb/s oraz iSCSI do 25 Gb/s. Producent stosuje również Dynamic Drive Protection, synchroniczną i asynchroniczną replikację oraz konfigurację z maksymalnie dwoma kontrolerami. Fsas Technologies wprowadziło ETERNUS EP300 w maju 2026 roku. Wśród głównych

82

n 377-378/2026 IT Reseller

zastosowań wskazuje wirtualizację, bazy danych, aplikacje krytyczne oraz środowiska wymagające konsolidacji wielu obciążeń. System może również pracować w klastrze active-active, co pozwala przenieść mechanizmy wysokiej dostępności znane z większych platform enterprise do mniejszych środowisk.

Więcej niż dostawca infrastruktury TS360 Partner Day w Gdańsku pokazał firmę znajdującą się już wyraźnie dalej niż na etapie zmiany nazwy po Fujitsu Technology Solutions. Dziedzictwo Fujitsu pozostaje bardzo widoczne w kompetencjach, portfolio serwerowym, pamięciach masowych i zapleczu serwisowym, ale jednocześnie firma buduje wokół niego własną warstwę usług i produktów. Z jednej strony są więc serwery, ETERNUS, Proxmox i Professional Services. Z drugiej powstaje oferta Solutions in The Box z TS360 LockAI jako pierwszym mocnym przykładem rozwiązania opracowanego pod lokalne potrzeby. Nad tym wszystkim pozostaje kanał partnerski, który według deklaracji przedstawicieli firmy ma być podstawowym sposobem docierania do klientów. I właśnie ten element najmocniej spinał wszystkie prezentacje. TS360 nie chce być dla partnera wyłącznie kolejnym dostawcą sprzętu. Chce dostarczać mu presales, serwis, kompetencje projektowe, marketing, leady i własne rozwiązania, które można dołączać do istniejących projektów. Gdański Partner Day był pokazem tego, jak szeroko firma interpretuje dziś tę rolę. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


Lenovo ThinkSmart Bar 180 to urządzenie stworzone z myślą o doskonałych wideokonferencjach. Wbudowane głośniki, mikrofon oraz innowacyjna kamera o szerokim kącie widzenia zapewniają wyjątkowe doświadczenie komunikacyjne. W połączeniu z ekranem LED 138” powstaje nowoczesna sala konferencyjna, idealna do spotkań biznesowych i współpracy zespołowej.

Lenovo ThinkSmart Bar 180 z ekranem LED 138” 3 niezależne obiektywy w jednej kamerze, które inteligentnie łączą się w jeden, spójny obraz

100 000 godzin bezawaryjnej pracy

Kilka trybów kadrowania

Rozdzielczość Full HD

Perfekcyjny obraz dla wymagających klientów

Ultra cienka konstrukcja

3 – letnia gwarancja Lenovo Premier Support na cały zestaw

Profesjonalne wdrożenie i serwis gwarancyjny nawet do 60 miesięcy

Dostępne dwie wersje:

1. Bring Your Own Device – wideokonferencja sterowana z poziomu laptopa.

CMYK 04 | 100 | 85 | 00 WEB #e41d36 PANTONE 185 C

CMYK 00 | 00 | 00 | 100 WEB #000000 PANTONE Black C

2. Lenovo ThinkSmart Core – komputer współpracujący m.in. z Microsoft Teams Rooms. Procesor Intel vPro umożliwia zdalne zarządzanie wieloma urządzeniami z jednego miejsca. STATIM INTEGRATOR ul. Głogowska 3, 01-743 Warszawa biuro@statim.com.pl, tel +48 22 832 11 70

statim.com.pl


DELL TECHNOLOGIES FORUM 2026

TSUNAMI KOSZTOWE TOKENÓW I HYBRYDOWA SUWERENNOŚĆ Rynek zaawansowanych technologii wkracza w najbardziej bezwzględną fazę w swojej historii. Etap fascynacji GenAI, prowadzenia niekończących się pilotaży oraz prostego promptowania czatbotów do pisania e-maili dobiegł końca. Podczas Dell Technologies Forum 2026 – wydarzenia gromadzącego ponad 2,2 tysiąca przedstawicieli kadry zarządzającej, inżynierów oraz partnerów technologicznych – wybrzmiał jasny i pozbawiony złudzeń przekaz: biznes przestaje płacić za cyfrowy entuzjazm, a zaczyna twardo rozliczać stopę zwrotu z inwestycji. 84 n 377-378/2026 IT Reseller


W

realiach, w których jednostkowy koszt tokenów spada nawet o 80 proc., ale ich średnia całkowita konsumpcja nieustannie wzrasta, przedsiębiorstwom grozić może szybkie „wyczyszczenie się” z budżetu. Jedną z odpowiedzi na to swoiste „tsunami kosztowe” jest mocno akcentowane przez Dell Technologies porzucenie wyłącznej zależności od chmury publicznej na rzecz architektury hybrydowej, zapewniającej większą kontrolę i suwerenność danych, wdrożenia agentów lokalnych oraz gruntowne przekształcenie kanału partnerskiego IT z rolą „architektów wartości” na czele.

Przejście od czatbotów do ery agentów i niewybaczającego ROI Tradycyjne GenAI, rozumiane jako interaktywny interfejs konwersacyjny, jest już standardem, który coraz rzadziej stanowi samodzielne źródło przewagi konkurencyjnej. Prawdziwy punkt zwrotny stanowi automatyzacja agentowa – tworzenie wyspecjalizowanych, autonomicznych struktur cyfrowych, które wykonują

złożone, wielostopniowe procesy biznesowe i podejmują decyzje w oparciu o kontekst organizacji. Praktycznym dowodem na skalowalność tego podejścia jest transformacja, którą przeszedł nikt inny, jak tylko sam gospodarz Dell Technologies Forum. Firma od ponad trzech lat realizuje strategię bycia „klientem zero” dla własnych rozwiązań. Dyrektor Zarządzający Dell Technologies Polska, Dariusz Piotrowski, zaprezentował twarde wskaźniki pokazujące, że dojrzała agentyzacja procesów łamie dotychczasowe paradygmaty ekonomiczne: Nasz biznes urósł o 70 proc. rok do roku przy wzrostach, które wcześniej były jednocyfrowe. 70 proc. to jest więcej nawet niż u hiperskalerów. W tym samym czasie nasz wskaźnik operational expense spadł. Robimy 70 proc. więcej biznesu przy niższych kosztach. To rzecz, która w takiej skali nie udała się jeszcze nikomu na rynku. Za tym sukcesem stoi wewnętrzna transformacja – jesteśmy dla siebie klientem zero. Piotrowski podkreślił dodatkowo, że wdrożenie natywnych narzędzi wspierających (np. Go-To-Market Chat) skróciło

czas przygotowywania ofert i briefów handlowych o 70–75 proc., a automatyzacja predykcji finansowej całkowicie wyeliminowała ręczne roboczogodziny. W najbardziej zaawansowanych stanowiskach wsparcia technicznego agentowość zwiększa efektywność pracy nawet 30-krotnie. Globalne skalowanie tej strategii opiera się na bezkompromisowej selekcji projektów. Adrian McDonald, President EMEA w Dell Technologies, zwrócił uwagę, że wdrożenie AI bez gwarancji zysku jest błędnym założeniem biznesowym: „AI bez zwrotu z inwestycji nie ma sensu. Kluczowe jest religijne wręcz skupienie na ROI. W Dell Technologies przeanalizowaliśmy 950 projektów AI, z czego ostatecznie do wdrożenia operacyjnego przepuściliśmy poniżej 100”. McDonald wyjaśnił też, że w organizacji zidentyfikowano 690 typów zadań, dzieląc je pomiędzy agenty produktywności, agenty higieniczne (np. ciągłe czyszczenie danych CRM) oraz agenty eksperckie w obszarze ofertowania i generowania kodu. Co kluczowe, agenty AI nie zastępują ludzi, lecz zdejmują z nich rutynowe obowiązki, pozwalając

IT Reseller 377-378/2026 n

85


kadrom menedżerskim zwiększyć liczbę bezpośrednich spotkań z klientami z 15 do 25 tygodniowo. Skalę i dynamikę tego trendu po stronie sektora e-commerce i technologii przedstawił w rozmowie z Piotrowskim Marcin Kuśmierz, CEO Allegro. Jak się okazuje, wspomniana platforma e-commerce zbudowała swoją przewagę, prowadząc równolegle setki inicjatyw technologicznych: Liczba projektów, w których AI jest natywną częścią, wynosi u nas już ponad 300. AI wchodzi w każdy centymetr organizacji – od technologii, przez finanse, marketing, po customer service. Zyskujemy warstwę doradczą, która nawiguje klienta w 100 milionach produktów. Wbudowaliśmy nawet LLM-y w nasze automaty paczkowe, więc można z nimi porozmawiać o logistyce i przesyłkach. Jeśli prezes albo zarząd chce podejmować decyzje o AI, zwykle mając ograniczoną wiedzę, to jest scenariusz blokujący rozwój. Dajmy ludziom w zespole szansę działania, dajmy im budżety i tokeny. Ewolucję techniczną poparł praktyczną demonstracją Paweł Szymański, Senior Systems Engineer w Dell Technologies, który przybliżył działanie swojego cyfrowego bliźniaka oraz wytyczył ścieżkę przechodzenia od analizy powtarzalnych wzorców do autonomii: „W podejściu do projektu AI niezwykle istotne jest jasne określenie kryteriów sukcesu oraz procesu biznesowego. Dopiero przy niskiej gradacji pojawiają nam się wzorce, które pokazują, czy dany proces da się zautomatyzować agentowo. W tym wszystkim musimy jednak bezwzględnie kontrolować ramy kosztowe związane z tokenizacją”. Zderzenie dojrzałych wdrożeń liderów rynku z ogólną rzeczywistością gospodarczą ujawnia jednak sporą lukę adaptacyjną. Joanna Makowiecka-Gatza, Prezes Pracodawców RP, słusznie przestrzegła przed myleniem wskaźników deklaratywnych z faktyczną transformacją operacyjną: „Około 40 proc. firm wciąż znajduje się na poziomie bardzo podstawowym – na poziomie poprawy osobistej produktywności. Używamy narzędzi, żeby szybciej stworzyć prezentację czy napisać odpowiedź na maila. To przyspiesza

86 n 377-378/2026 IT Reseller

pracę indywidualną, ale nie jest przebudową sposobu funkcjonowania firm. W Unii Europejskiej około 60 proc. dużych przedsiębiorstw wdraża AI na poziomie usprawnień procesowych, podczas gdy w sektorze MŚP jest to zaledwie kilkanaście procent. Dystans rośnie gigantycznie”.

Ekonomia tokenów i infrastrukturalne wahadło: Chmura publiczna vs. OnPremise, Desk AI i modele SLM Jednym z najważniejszych tematów dyskusji ekonomicznych tegorocznego Forum stało się zjawisko określane mianem ekonomii tokenów (Tokenomics) oraz związany z nim paradoks Jevonsa w świecie przetwarzania danych. Otóż dziś spadek jednostkowych cen wywołania tokenów nie obniża już całkowitych wydatków przedsiębiorstw – przeciwnie, doprowadza do ich lawinowego wzrostu wskutek zwielokrotnionej liczby wywołań dokonywanych przez pętle agentowe. Zależność tę precyzyjnie sformułował Dariusz Piotrowski, porównując obecny skok technologiczny do XIX-wiecznej rewolucji parowej: „To paradoks znany z XIX wieku przy okazji masowego wdrażania pary i zużycia węgla – pomimo że tanieje podstawowy surowiec, jego całkowite zużycie, a więc koszty rosną. Dziś to samo dzieje się z AI (…) To jest tsunami kosztów tokenów. Dlatego musimy zadawać sobie pytanie: gdzie [dokładnie] powinno pracować AI?”. Ilustrację ryzyka niekontrolowanych wydatków chmurowych podał Adrian McDonald, powołując się na powszechne doświadczenia dyrektorów IT w regionie EMEA: „Rozmawiam z pewnym CIO i słyszę klasyczną historię: po wynegocjowaniu z zarządem rocznego budżetu tokenowego, uruchomiono system w poniedziałek o 9:00 rano. Do wtorku do godziny 11:00 cały roczny budżet został całkowicie przepalony. Dlatego wkraczamy w rok demokratyzacji AI i przenoszenia obciążeń na fundamentalnie tańsze, lokalne platformy. Dlatego rozwijamy koncepcję Desk AI – stacji roboczych pracujących bezpośrednio przy biurku użytkownika”.

McDonald zaprezentował tym samym portfolio urządzeń z serii Dell Pro Max i Precision (w tym jednostki GB10 oraz produkowane w Polsce komputery GB300 chłodzone cieczą), które pozwalają lokalnie uruchamiać modele liczące od 200 miliardów do 1 biliona parametrów przy zwrocie z inwestycji osiąganym nawet w 3 miesiące. Problem doboru odpowiedniej architektury modelowej i sprzętowej analizował też Maciej Madziński z Akademii Leona Koźmińskiego. W części wydarzenia poświęconej partnerom marki, wykorzystując m.in. swojego cyfrowego awatara, doktor wskazał na przewagę małych, wyspecjalizowanych modeli językowych (SLM):


„Przez ostatnie lata rozmowy były zdominowane przez gigantyczne modele LLM. Ale nie każdy przypadek wymaga giganta. Coraz większe znaczenie mają SLMy – mniejsze modele, które można dostosować do węższych zadań, uruchamiać lokalnie, taniej i szybciej. Na urządzeniach klasy GB10 wchodzimy na wyższy poziom wydajności, a gdy mówimy o skali enterprise, przechodzimy do architektury AI Factory”. Odejście od nieefektywnych finansowo subskrypcji chmurowych na rzecz własnej infrastruktury i optymalizacji parametrów operacyjnych poparł konkretnymi danymi Jakub Zboina, Architekt platformy AI w firmie Comtegra: „My nie mamy już subskrypcji u największych dostawców chmurowych.

Wykorzystujemy m.in. model Qwen 2.5 72B – w benchmarkach niezwykle bliski ścisłej czołówce. Tylko w ciągu ostatnich 30 dni nasz serwer B200 przemielił 9 miliardów tokenów dla 70 użytkowników pracujących na potężnych workloadach. Kluczem jest zrozumienie, jak duży overbooking można robić na tokenach przy odpowiednim zarządzaniu współbieżnością – zauważył Zboina podczas panelu dyskusyjnego pt.: „Wszechobecne AI. Skąd bierze się przewaga?”. W odpowiedzi na potrzebę elastycznego stopniowania wydatków Agnieszka Karlińska, CEO Quantica Lab, przedstawiła natomiast architekturę hybrydową opartą na lokalnych serwerach z dedykowaną warstwą pośredniczącą:

„Kluczowe jest testowanie rozwiązań na własnych danych i własnych benchmarkach, by nie płacić za każdy kolejny nowo pojawiający się model. Proponujemy model hybrydowy APIQ: ruch lokalny opieramy na mniejszych modelach na własnych serwerach, a w razie potrzeby sięgamy po większe moce zlokalizowane w bezpiecznych serwerowniach w Polsce”. Na rynkowe uwarunkowania cenowe sprzętu oraz oprogramowania zwrócił uwagę Robin Ody, Practice Leader MSP w firmie analitycznej Omdia, który w swoim wystąpieniu dostarczył partnerom wielu ciekawych spostrzeżeń: „Większość klientów posiada już wydzielone budżety na AI, ale nie chcą oni

IT Reseller 377-378/2026 n

87


utknąć w wielkich projektach Proof of Concept, które trzeba będzie potem redukować. Warto też zauważyć, że tempo wzrostu usług zarządzanych w naszym regionie jest obecnie pod presją, ponieważ sprzęt i oprogramowanie są droższe niż kiedykolwiek i ich ceny nie spadną w najbliższym czasie”.

Suwerenność danych, cyberbezpieczeństwo i wymogi regulacyjne W dobie powszechnej dostępności algorytmów uczenia maszynowego jednym z kluczowych źródeł przewagi konkurencyjnej stają się własne, dobrze uporządkowane dane przedsiębiorstwa. Podczas Forum wielokrotnie akcentowano kwestie suwerenności technologicznej, cyberodporności oraz budowy bezpiecznych środowisk operacyjnych. Michael Dell, założyciel i CEO koncernu, już na samym początku wydarzenia – w specjalnie przygotowanym nagraniu wideo – zdefiniował bezwzględny wymóg ochrony zasobów informacyjnych: – Twoim jedynym wyróżnikiem

88 n 377-378/2026 IT Reseller

są Twoje dane – unikalna, zastrzeżona wiedza o Twoim biznesie, zdobyta z wielkim trudem. CEO dodał także, że firmy, które oprą swoją pracę na AI, będą budować przewagę szybciej niż jakakolwiek generacja w historii. Natomiast te, które tego nie zrobią, będą walczyć o przetrwanie. Znaczenie właściwego rozumienia suwerenności danych rozwinął Robert Domagała, Senior ISG Technology Consulting Manager w Dell Technologies, odnosząc się do wyników najnowszych badań przeprowadzonych w 35 krajach, w tym w Polsce: „Suwerenność to nie izolacja czy autarkia. Suwerenność to możliwość i świadomy wybór jurysdykcji, architektury oraz dostawcy. Wiele firm nie zdaje sobie sprawy, że kluczowym elementem cyklu życia projektu jest analiza tzw. kosztu wyjścia oraz kosztu alternatywy”. Domagała podkreślił także, że aż 88 proc. badanych firm w Polsce wskazuje ochronę danych i bezpieczeństwo jako krytyczny warunek wdrożenia. Dodał, że bezpieczeństwo nie może być jednym z wielu kryteriów oceny przetargowej

– musi być warunkiem koniecznym na wejściu. Podczas prelekcji dla dziennikarzy zaprezentował także case Biura Informacji Kredytowej (BIK), które po etapie bezpiecznego prototypowania na komputerach stacjonarnych Dell Pro Max z GB10 zbudowało własne, suwerenne centrum danych, osiągając ponad 300-procentowy wzrost wydajności zespołu Data Science. Na kwestie wymogów prawnych oraz obaw przed przekazywaniem własności intelektualnej dostawcom chmurowym zwracał uwagę także Adrian McDonald: „W Polsce 40 proc. badanych deklaruje, że bezpieczeństwo, zgodność z regulacjami i prywatność są największymi barierami w skalowaniu AI. 68 proc. badanych twierdzi, że ich dane i własność intelektualna są zbyt cenne, by przekazywać je do zewnętrznych, publicznych narzędzi GenAI. Dodatkowo 56 proc. polskich firm uważa, że ich obecna infrastruktura nie jest gotowa na obciążenia AI – choć to i tak lepszy wynik niż średnia globalna wynosząca 66 proc”. O konieczności budowania mechanizmów nadzoru (governance) oraz


natychmiastowego odcinania niekontrolowanych procesów (kill switch) przypomniał słusznie Dariusz Piotrowski: „92 proc. liderów oczekuje, że bezpieczeństwo i cyberodporność będą uwzględnione w każdym strategicznym projekcie AI. Ktoś, kto powie, że nie wymaga bezpieczeństwa, popełnia biznesowe samobójstwo. Ale jeśli z pytaniami o granice autonomii agentów pójdziecie wyłącznie do działu prawnego, otrzymacie odpowiedź: „boimy się wszystkiego”. Granice te trzeba wyznaczyć na styku wszystkich funkcji zarządczych, projektując ramy, rozliczanie odpowiedzialności oraz awaryjny kill switch”. Kluczowy krok w projektach transformacyjnych dla firm sformułowała Joanna Makowiecka-Gatza słowami: „Na pytanie, jaką jedną radę dałabym zarządom, które chcą ruszyć do boju o AI, odpowiadam krótko: zróbcie porządek w swoich danych. W świecie IT obowiązuje zasada garbage in, garbage out. Bez poukładanych danych nie

zbudujemy wartości, a jedynie poskalujemy chaotyczne procesy”. W kontekście instytucjonalnym Joanna Makowiecka-Gatza i Dariusz Piotrowski podnieśli również kwestię przebudowy systemu finansowania cyfryzacji ze środków unijnych i państwowych (PFR, BGK). Piotrowski zaproponował śmiałą tezę, by wypłatę dotacji publicznych powiązać nie z samym faktem zakupu infrastruktury sprzętowej, lecz z audytowalnym wskaźnikiem wykazanej adaptacji technologicznej i wzrostu efektywności biznesowej. Warto też poruszyć kwestię ochrony zasobów, którą przybliżył Krzysztof Janowski, Advisory Systems Engineer w Dell Technologies. Janowski powiązał ład danych z rosnącym ryzykiem ataku: „Kwestie bezpieczeństwa i governance stanowią fundament architektury. Nowoczesne środowiska AI potrafią być wykorzystywane do automatycznego badania podatności i prób włamań, dlatego bezwzględna ochrona lokalnej

infrastruktury operacyjnej jest absolutnym warunkiem ciągłości biznesowej”.

Ewolucja ekosystemu partnerskiego: Od dostawców sprzętu do „architektów wartości” i zarządców zmiany Galopujące tempo innowacji technologicznych i powszechność dostępu do modeli językowych stawiają dotychczasowy model działania kanału partnerskiego IT pod ogromną presją. Tradycyjna sprzedaż pudełkowa oraz konkurowanie wyłącznie marżą na sprzęcie stają się ścieżką do marginalizacji. Dell Technologies Forum 2026 było kolejną już konferencją tego typu, na której słusznie opisywano nową rolę partnera jako konsultanta procesowego, edukatora oraz „architekta wartości”. Filozofię tej transformacji nakreślił Maciej Madziński. Zauważył, że za kilka lat klient nie będzie pytał partnera, jaki sprzęt kupić, tylko jak zbudować

IT Reseller 377-378/2026 n

89


inteligentny proces, który sam analizuje dane i uruchamia działania. Wygra ten partner, który powie: pomogę ci przeprojektować proces sprzedaży, obsługi klienta czy raportowania z wykorzystaniem agentów AI. Powinniśmy więc bezzwłocznie przejść z roli dostawcy do roli „architekta wartości”. Sześć filarów tej nowej roli, sformułowane przez Madzińskiego, to: diagnoza procesu, projektowanie UX pracy z AI, kontekst danych, integracje i automatyzacja, bezpieczeństwo oraz powdrożeniowa adaptacja. Potencjał finansowy stojący przed polskim kanałem partnerskim przedstawił natomiast Ryszard Lis, Partner Account Channel Manager w Dell Technologies Polska, powołując się na analizy branżowe. Podkreślił, że całkowity rynek IT w Polsce szacowany jest na 31 miliardów dolarów, z czego aż 75 proc. – czyli 23,25 miliarda dolarów – ma trafić bezpośrednio w ręce partnerów. Lis dodał także, że samym tylko pierwszym kwartale tego roku partnerzy w naszym regionie podjęli ponad 82 proc. działań akwizycyjnych z nowymi lub reaktywowanymi klientami.

90 n 377-378/2026 IT Reseller

- Nasze decyzje i aktywność podjęte w ciągu najbliższych 12 miesięcy wyznaczą i zacementują trendy na całą nadchodzącą dekadę – podsumował Lis. Rosnące znaczenie wyspecjalizowanych integratorów potwierdził analityk Omdia, Robin Ody: „Znaczenie partnera kanałowego nie zostaje odebrane przez sztuczną inteligencję – ono jest przez nią potężnie wzmacniane. Klienci przychodzą do was jako do ekspertów. Kluczem jest jednak zmiana narracji: zamiast mówić o technologii, należy rozmawiać o rezultatach biznesowych. Najlepszym punktem wejścia w organizacji klienta jest dyrektor finansowy. Jeśli potraficie wytłumaczyć CFO, jak AI zmieni jego finanse w sposób bezpieczny, transformacja w całej firmie drastycznie przyspiesza”. Odmianę relacji handlowej z klientem opisaną przez pryzmat sprowadzania nierealnych oczekiwań na ziemię przedstawiła Agnieszka Karlińska, która opisała zjawisko niemożliwych wymagań przetargowych, nazywając je „gwiazdą śmierci”. Przytoczyła tym samym przykład klienta, który w przetargu zapisał

88 oczekiwanych funkcjonalności w jednym systemie – od prostego obiegu dokumentów po predykcję trendów gospodarczych. Odpowiedzią na takie podejście jest stopniowe wdrażanie małych, tanich narzędzi, których uruchomienie może zająć zaledwie kilka dni. Uczą one organizację pracy z AI i stanowią bezpieczny wstęp do dalszych, dużych projektów. Potrzebę zmiany postawy rynkowej i wzajemnego zaufania akcentował Jakub Zboina: „Klienci potrzebują od partnera przede wszystkim współczucia i empatii. Potrzebują kogoś, kto ich ośmieli i powie: „spokojnie, w dzisiejszych czasach można nie wiedzieć i można się do tego przyznać”. Czas skończyć z udawaniem nieomylności przy stole. Trzeba pokazać klientowi, że da się wdrażać AI małymi krokami na niedrogim sprzęcie testowym, zamiast żądać 3 milionów złotych na start”. Temat edukacji i praktycznego nauczania klientów kontynuował Krzysztof Janowski: „Kończy się etap fascynacji i pytania „do czego możemy użyć AI”, a zaczyna


rozwiązywanie konkretnych problemów biznesowych. Zadaniem partnera jest zrozumienie bolączek klienta, zadbanie o bezpieczeństwo i nauka zespołu klienta, jak z tych narzędzi korzystać na co dzień. Jeśli nie zaczniemy używać tych rozwiązań w praktyce, pociąg rynkowy po prostu nam odjedzie”. Globalne wsparcie dostawców dla polskiego ekosystemu inżynieryjnego podsumował Mohammed Amin, Senior Vice President CEEMETA w Dell Technologies, wskazując na unikalną pozycję Polski na świecie: „Powinniście być dumni ze swojego kraju – aż 30 proc. inżynierów AI na świecie pochodzi z Polski lub ma polskie korzenie. Polska to absolutna potęga inżynieryjna. W ciągu ostatnich trzech lat podwoiliśmy nasze przychody w Polsce. Sprzedajemy zaawansowaną technologię, ale pamiętamy, że działamy w branży usługowej. Naszym zadaniem jest dostarczenie wam stabilnego sprzętu i komponentów, abyście mogli wyprzedzić konkurencję”. O strategicznym wymiarze zaplecza przemysłowego przypomniał też Adrian McDonald, podkreślając rolę łódzkiej fabryki Dell oraz centrum logistycznego DP World: „Nasz zakład produkcyjny w Łodzi oraz zlokalizowane obok centrum logistyczne stanowią serce dostaw dla całej Unii Europejskiej. To tutaj produkujemy najnowocześniejsze serwery AI i stacje robocze, gwarantując najszybszy czas dostarczenia gotowej infrastruktury do klienta”.

Dell Technologies Forum 2026 – podsumowanie Jakie więc kluczowe wnioski można wyciągnąć z dyskusji i paneli składających się na tegoroczne Dell Technologies Forum? Bezwzględny rygor ROI i koniec ery niekończących się pilotaży: Projekty AI pozbawione twardo zdefiniowanego miernika finansowego i operacyjnego będą masowo zamykane. Wygrają te organizacje, które skupią się na wyselekcjonowanych, wyspecjalizowanych procesach biznesowych dających mierzalny i możliwie szybki zwrot z inwestycji. Hybrydowa infrastruktura jako odpowiedź na ekonomię tokenów: Wyłączny model chmury publicznej okazuje się barierą kosztową dla skalowania agentów AI. Rynkowym standardem staje się architektura hybrydowa – wykorzystanie stacji typu Desk AI i małych lokalnych modeli (SLM) do codziennej pracy, przy rezerwowaniu zasobów chmurowych wyłącznie dla wybranych, potężnych zadań. Higiena danych i suwerenność jako warunek wstępny: Bez uporządkowanych struktur

informacyjnych wewnątrz firmy wdrażanie zaawansowanych agentów prowadzi jedynie do kosztowej skalowalności chaosu. Bezpieczeństwo, kontrola nad jurysdykcją i analiza kosztu wyjścia (exit cost) stają się absolutnym warunkiem koniecznym każdego przetargu. Przekształcenie kanału partnerskiego w doradców transformacyjnych: Tradycyjna sprzedaż sprzętu ulega przeobrażeniu. Przyszłość należy do partnerów potrafiących rozmawiać z zarządami o redefinicji procesów, wdrażających rozwiązania stopniowo poprzez warsztaty i bezpieczne środowiska testowe. Powyższe wnioski to jednak zaledwie ułamek tego, czym żyło tegoroczne Dell Technologies Forum. Po zakończeniu sesji plenarnej wydarzenie przeniosło się do tętniącej życiem przestrzeni konferencyjnej, obejmującej aż sześć równoległych scen tematycznych oraz dedykowaną strefę Information Exchange. Uczestnicy mogli zgłębiać praktyczne aspekty wdrażania technologii na scenach poświęconych m.in. nowocześnie zaprojektowanym stanowiskom pracy, dojrzałej infrastrukturze serwerowej, jak i architekturze centrów danych. Program popołudniowy obfitował w gęste merytorycznie prelekcje i pokazy – od analizy wpływu nowej generacji serwerów PowerEdge 18. generacji z procesorami AMD EPYC Venice na agentyzację biznesu, przez prezentację konkretnego wdrożenia AI Factory w SM Mlekpol, aż po premierowe wnioski z najnowszego raportu Computerworld TOP200 dotyczące kondycji polskiego rynku IT. Niemniejszym zainteresowaniem cieszyły się sesje live demo, takie jak pokaz zatrzymywania ataków cyfrowych na żywo czy warsztaty budowania autonomicznych agentów na stanowisku pracy z wykorzystaniem ekosystemu NVIDIA NeMo oraz Copilot+ PC. Równie ciekawie działo się w obszernej strefie Expo i na stoiskach partnerów technologicznych wydarzenia. Centralnym punktem ekspozycji były rozwiązania infrastrukturalne nowej generacji – w tym serwery dedykowane fabrykom AI wyposażone w układy chłodzenia cieczą oraz kompaktowe jednostki stacjonarne z serii Dell Pro Max GB10 i GB300. Na stoiskach demonstracyjnych swoje autorskie platformy i ekosystemy software’owe prezentowały także firmy technologiczne i liczni integratorzy. Przestrzeń targowa była nie tylko miejscem prezentacji sprzętu, ale przede wszystkim żywym laboratorium wymiany doświadczeń, gdzie tysiące ekspertów, klientów i dostawców miało okazję przetestować działające systemy agentowe i nawiązać bezpośrednie relacje biznesowe. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 377-378/2026 n

91


SUWERENNOŚĆ I SZTUCZNA INTELIGENCJA

D

la mnie to jest czas szczególny, ponieważ rok temu, na podobnym spotkaniu złożyłem kilka deklaracji – przypomniał Krzysztof Gawkowski, wicepremier, minister cyfryzacji, otwierając Forum. – Dziś, po roku, mogę śmiało powiedzieć, że spełniliśmy wiele tych zapowiedzi, a inne rzeczy są na ostatniej prostej. Opracowaliśmy Strategię Cyfryzacji Państwa do 2035 roku. Mamy jasne, szczegółowo określone kierunki rozwoju cyfrowego. Strategia

92 n 377-378/2026 IT Reseller

bazuje na kilku podstawowych elementach. Po pierwsze, chodzi o informatyzację państwa z perspektywy człowieka. Systemy państwa muszą być bezpieczne i odpowiedzialnie zarządzane. Niesłychanie istotne są kompetencje cyfrowe i wskazywanie tych kierunków, które powinny służyć obywatelom. Tworzymy innowacyjne państwo, które zwraca uwagę na rozwój sztucznej inteligencji, komputerów kwantowych, budowanie zasobów państwa w tym obszarze

i przekazywanie ich w dużej mierze za darmo społeczeństwu oraz firmom. I czwarty element, obejmujący pewną ramą pozostałe, czyli cyberbezpieczeństwo. Przyjęty został Krajowy System Cyberbezpieczeństwa. Ustawa, która czekała wiele lat, a była obarczona dużym ryzykiem. Trzeba było ją opracować, bo taki jest wymóg czasu. Wcześniej szacowano, że obejmie około 40 tysięcy podmiotów. Teraz przyjmuje się, że będzie ich prawdopodobnie dwa razy więcej.

fot. Karol Żebruń

W Józefowie pod Warszawą odbyło się XXXII Forum Teleinformatyki pod hasłem „System informacyjny państwa – perspektywy cyfrowej transformacji”. W naszym kraju jest ono imprezą branży ICT o najdłuższej historii. Organizatorami są firma BizTech Konsulting i Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji. Magazyn IT Reseller był patronem medialnym wydarzenia.


Rząd zadeklarował na ten cel ponad pół miliarda złotych. Tworzone są ramy regulacyjne w obszarze sztucznej inteligencji. Kilka miesięcy temu została przyjęta pierwsza europejska ustawa regulująca systemy sztucznej inteligencji (wdrożenie unijnego AI Act). W Polsce powołano właśnie Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, która ma być opiekunem całego rynku, podobnym do Urzędu Komunikacji Elektronicznej. W połowie września br. wybrana została szefowa tej Komisji: Pamela Krzypkowska, była dyrektorka Departamentu Badań i Innowacji w Ministerstwie Cyfryzacji. Ogólnie można powiedzieć, że wszelkie przepisy sprowadzają się do dążenia do zapewnienia bezpieczeństwa w świecie technologii. Do końca tego roku w Polsce ma zostać podłączonych światłowodem do internetu ponad 700 tysięcy gospodarstw domowych. Będzie to największy skok w historii Polski. Za tym wszystkim idzie myślenie o tym, jak powinna wyglądać administracja publiczna, podkreślił Krzysztof Gawkowski. Chodzi nie tylko o podłączenie do internetu, ale o to, jak ona powinna funkcjonować. Priorytetem jest wdrażanie elektronicznych systemów zarządzania

dokumentacją. W 2023 roku EZD miało 140 urzędów. Obecnie jest ich około 4 tysiące. Mogą one korzystać również między innymi z polskich modeli językowych, czyli PLLuM czy Bielika. A tworzenie suwerenności technologicznej to jest wyzwanie na 2027 rok. - Zapraszam Państwa do dyskusji, jak mają być wydatkowane pieniądze z nowej perspektywy Unii Europejskiej, po roku 2028 – zaapelował Krzysztof Gawkowski. – Dziś nie mówi się o tym jeszcze za dużo, a to przecież już za chwilę. Jeżeli chcemy, żeby polska cyfryzacja utrzymała swoją przewagę technologiczną, uzupełniała kompetencje, miała większy udział w polskim PKB i dalej pięła się w górę w rankingach europejskich, warto o tym pamiętać. Zwracajcie uwagę, inspirujcie, pokazujcie błędy. Ale najważniejsze, żebyśmy mieli odwagę mówić o tym, co powinno być zrobione, bo im więcej będziemy mieli inspiracji, tym łatwiej będzie planować procesy administracyjne i biznesowe.

Graga, że szlami - Jest taki przesąd na temat modelu językowego, że istnieje rozkład prawdopodobieństwa i zasadniczo, jak mamy jakąś

fot. Alicja Żebruń

- Oczywiście takie dokumenty nie działają, jeżeli nie opiszemy, jak wprowadzić je w życie – stwierdził Krzysztof Gawkowski. – W tamtym roku wskazywałem, że bardzo ważnym procesem będzie edukacja i dostarczenie sprzętu w wiele miejsc, w których go brakuje. W ostatnim roku do polskich szkół dostarczyliśmy ponad 735 tysięcy komputerów i tabletów, które wraz z oprogramowaniem mają służyć edukacji na poziomie podstawowym. Wiedząc, że sztuczna inteligencja to nie tylko wyzwanie państwa w rozumieniu aktów prawnych, ale również w budowaniu zdolności uczniów do rozumienia procesów, a później wspierania rozwoju młodych talentów, stworzyliśmy 13,5 tysiąca specjalnych sal lekcyjnych w szkołach podstawowych. Stworzyliśmy też zasady finansowania nauki programowania komputerów kwantowych. Czujemy się odpowiedzialni za wspieranie najmłodszego pokolenia, ale też studentów i doktorantów. Niedawno utworzony został Ośrodek Badań nad Bezpieczeństwem Sztucznej Inteligencji w NASK, a także Instytut IDEAS. Powstaną dwie fabryki sztucznej inteligencji: w Krakowie i Poznaniu. Polska ma być też udziałowcem Gigafabryki AI budowanej w konsorcjum z Litwą i Czechami.

IT Reseller 377-378/2026 n

93


stochastyczną, która po prostu powtarza, czego się nauczyła. Ale to jest głęboki przesąd, dlatego że model zrobił jeszcze jedną bardzo ważną rzecz, której papuga nie potrafi. Zorientował się, że ten bełkotliwy tekst przypomina tę zagadkę. I to jest ta najtrudniejsza, najciekawsza część tego, co robią sieci neuronowe. One dostrzegają tego typu analogie i potrafią łączyć tego typu kropki. To jest oczywiście bardzo trudne zadanie. I dzięki temu, że model się zorientował w tej analogii, był w stanie posłużyć się swoją wiedzą. I to właśnie powoduje, że te modele są tak wyjątkowe. Potrafią odpowiadać na takie pytania, których nigdy nie spotkały. I dzięki temu nie są tylko papugami. Umieją dostrzegać analogie. - Ogólnie można powiedzieć, że to jest taka zabawa w kotka i myszkę i pewnie szybko się nie skończy – stwierdził Andrzej Dragan. – Co naturalnie nie znaczy, że te modele są kompletnie głupie, nic nie rozumieją i są ograniczone tym, czego się od nas nauczyły. To są przesądy, z którymi lepiej się jak najszybciej rozprawić, bo inaczej będziemy

walczyć z wyobrażeniami, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Integracja danych - Pomówmy o niebezpieczeństwach i szczególnej roli statystyki publicznej w kontekście rozwoju AI – powiedział Marek Cierpiał-Wolan, prezes Głównego Urzędu Statystycznego. – To jest rzecz oczywista: modele sztucznej inteligencji szybko się rozwijają. Mówił o tym między innymi profesor Dragan: one stają się coraz doskonalsze i osiągają mistrzowski poziom. Oczywiście tak się dzieje pod warunkiem, że są czyste, nieskażone grzechem pierworodnym, niezainfekowane. Nie ma w nich fałszywych informacji, dezinformacji, fake newsów. GUS od lat wykorzystuje modele sztucznej inteligencji, robimy to na co dzień. Z drugiej strony AI staje się, niestety, naszym największym konkurentem na rynku – powszechnie wykorzystywanym źródłem informacji. Trzeba odpowiedzieć na kluczowe pytanie: jak utrzymać pozycję dominującą? I na pytania pomocnicze: jak sprawić, żeby

fot. Alicja Żebruń

sekwencję słów, to model posługuje się tym rozkładem prawdopodobieństwa, żeby wylosować kolejne słowa – bawił się słowami Andrzej Dragan, profesor na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. – W jaki sposób zatem model językowy poradzi sobie z językiem, który nie istnieje? Szwakas graga, że Wrykas szlami. Wrykas graga, że Krzast szlami. Krzast wraga, że Szwakas szlami i Wrykas też szlami. Kto z nich szlami, a kto nie szlami? Trudne, prawda? A jednak model podpowiada, że graga oznacza mówi, a szlami oznacza kłamie. Dlaczego wymyślił takie podstawienia? Otóż jest pewna zagadka w języku polskim, którą zna wiele osób. Pan Abacki twierdzi, że pan Babacki kłamie. Pan Babacki twierdzi, że pan Cabacki kłamie. Pan Cabacki twierdzi, że pan Abacki kłamie. Kto kłamie, a kto mówi prawdę? Ewidentnie model znał tę zagadkę i upodobnił jej główny kod, żeby móc posłużyć się swoją wiedzą i wyrecytować rozwiązanie, niewiele już myśląc - przekonywał Andrzej Dragan. Dlatego niektórzy nazywają go papugą

94 n 377-378/2026 IT Reseller


fot. Alicja Żebruń

AI wybierała dane statystyki publicznej? Co zrobić, żeby zasoby statystyki publicznej były nie tylko dobrze rozpoznawane przez modele sztucznej inteligencji, ale też żeby modele te mogły uczyć się i korzystać z danych naprawdę dobrej jakości. Żeby z morza informacji wybierały te najlepsze. Bo na razie w wielu przypadkach można mówić o brudnej konkurencji. Halucynacje i nieprawdziwe odpowiedzi są przecież nierzadkim zjawiskiem. Zadaliśmy na spotkaniu w Nowym Jorku pytanie o stopę bezrobocia wśród młodzieży w Singapurze, ujawnił Marek Cierpiał-Wolan. - Różne modele sztucznej inteligencji udzielały rozmaitych odpowiedzi. Wiadomo, że trzeba odpowiednio zadać AI pytanie i ustawić parametry silników w modelach językowych, żeby nie było tych halucynacji. Tymczasem przeciętny użytkownik może mieć problem już na etapie precyzyjnych pytań. A przecież jest jeszcze gorzej, gdy AI – udzielając odpowiedzi – opiera się na niepoprawnych informacjach, które pochodzą czasem nawet z naukowych źródeł, nie wspominając o innych, gorszych źródłach.

Marek Cierpiał-Wolan zadał sztucznej inteligencji pytanie o to, w których pięciu powiatach województwa podkarpackiego jest najwyższa stopa bezrobocia. Wyniki nie były zadowalające – podobnie jak przy wspomnianym bezrobociu w Singapurze. Co zatem zrobić, żeby utrzymać dominującą rolę statystyki i spełniać misję strażnika jakości danych i tym samym nie tylko nie wzmacniać dezinformacji, lecz ją usuwać? Jednym z koniecznych elementów jest automatyzacja i integracja danych. Metody są powszechnie znane. Prezes GUS podał przykład integracji danych z web scrapingu, rejestrów i innych źródeł, oczywiście z wykorzystaniem odpowiedniego, zaawansowanego modelu. Efekt? Znakomity. Zidentyfikowano wiele obiektów noclegowych, które nie były wcześniej brane pod uwagę. Po prostu stanowiły lukę informacyjną. Uzyskano o wiele pełniejszy obraz. Inny przykład również wskazuje, jak statystyka publiczna może systematycznie dostarczać dane najwyższej jakości. Chodzi o kolejną lukę informacyjną, z jaką mieliśmy do czynienia i którą można

likwidować, wykorzystując dane wysokiej częstotliwości od operatorów telekomunikacyjnych. Bardzo ciekawe i ważne w systemie informacyjnym państwa są dane dotyczące tak zwanych jednodniowych odwiedzających Polskę. W pierwszym półroczu tego roku Polskę odwiedziło ponad 20 milionów turystów (zgodnie z definicją – osób korzystających z bazy noclegowej). Jeśli jednak uwzględnimy wspomnianych jednodniowych odwiedzających (nie korzystają z noclegu), których było ponad 47 mln, a których wcześniej nie badano w precyzyjny sposób, daje to łącznie około 67,8 mln osób. Pokazuje to świetnie, co integracja danych jest w stanie zrobić z naszym postrzeganiem rzeczywistości. I jak zmienia obraz turystyki. Dane są lepsze, pełniejsze – to są dane dobrej jakości. To się dzieje tylko poprzez integrację, która obejmuje wszystkie źródła, również te tradycyjne, i jest nie do przecenienia. Na podstawie danych od operatorów kart płatniczych byliśmy zaś w stanie oszacować precyzyjnie wydatki turystów i jednodniowych odwiedzających. Dzięki temu nowemu podejściu

IT Reseller 377-378/2026 n

95


przewidujemy, że w tym roku w sumie wydadzą oni około 150 miliardów złotych. - Przed nami dodatkowe źródła, czerpanie z nich, przede wszystkim wykorzystywanie smart city – tej potęgi smart city, którą dysponują lub mogą dysponować samorządy, a która w naszej ocenie nie jest odpowiednio zagospodarowana – zapowiedział Marek Cierpiał-Wolan. – Przed nami również poszukiwanie i testowanie nowych metod integracji. Być może w tej dziedzinie zostanie kiedyś przyznana nagroda Nobla. Za integrację danych wysokich częstotliwości, z badań próbkowych, z badań pełnych, z rejestrów i tak dalej, bo rzeczywiście jest ona kluczowa dla jakości informacji.

Inwestycje kapitałowe

są postrzegani jako naród bardzo utalentowany. Nasz potencjał, szczególnie w branży IT, uważa się za jeden z większych na świecie. Żeby jednak osiągnąć suwerenność i przewagę technologiczną, trzeba inwestować w dobre spółki. Paweł Huras zaapelował, by budować suwerenność technologiczną właśnie w polskich spółkach. Generalnie chodzi o to, żeby nasze największe talenty nie musiały szukać wsparcia za granicą. Dlatego PFR uruchamia rozmaite inicjatywy. Pierwszą jest wchodzenie w spółki, które potrzebują kapitału publicznego. Wspólnie z Ministerstwem Finansów zainicjowano program Innovate Poland, który ma na celu właśnie inwestowanie kapitału w rodzime spółki. Do tej pory zapewniono 4 miliardy złotych na te inwestycje. Łącząc wysiłki z inwestorami prywatnymi, Fundusz chce dojść do 8 mld zł na inwestycje w firmy na różnych etapach rozwoju. Od fazy początkowej (pomysłu) do rozwoju za granicą. Drugi program – Accelerate Poland – ma na celu zwiększenie liczby dobrych projektów start-upowych. Chodzi przede wszystkim o dostęp do odbiorców technologii i do kapitału inwestycyjnego.

fot. Karol Żebruń

- Dochodzimy do takiego momentu rozwoju gospodarczego, w którym rola systemów dotacyjnych na rozwój pomysłów stricte biznesowych czy naukowych maleje na rzecz inwestycji kapitałowych – stwierdził Paweł Huras, dyrektor Departamentu Rozwoju Innowacji w Polskim Funduszu Rozwoju. – W przyszłej perspektywie finansowej Unii Europejskiej, która praktycznie jest teraz negocjowana,

znaczenie dotacji będzie spadać. Dlatego rośnie rola instytucji rozwojowych – takich, jaką w naszym kraju jest PFR. To mogą być inwestycje bezpośrednie (często bardzo duże, na przykład w firmę PESA lub WB Electronics), ale też fundusze inwestycyjne, venture capital i private equity, które – podejmując ryzyko – wchodzą na bardzo wczesnym etapie rozwoju spółek. Skupiamy się przede wszystkim na takich obszarach, jak odporność gospodarcza i obronna, innowacyjność oraz autonomia technologiczna kraju. Na świecie jest bardzo dużo kapitału, w Polsce niestety mniej. Jesteśmy w gorszej sytuacji. Mamy 6,5 raza mniej start-upów niż we Francji, a więc znacznie mniej podmiotów, w które potencjalnie można zainwestować. Niepokojąco niska jest też liczba scale-upów, czyli tych start-upów, które już zdobyły pierwszego klienta i chcą rozwijać swoją działalność. W przeliczeniu na tysiąc mieszkańców mamy 10 razy mniej scale-upów niż na przykład Litwa czy Estonia. Mamy również bardzo mało spin-offów, które powstają w jednostkach naukowych. Czy to oznacza, że brakuje nam technologii oraz talentów? Przecież Polacy

96 n 377-378/2026 IT Reseller


fot. Alicja Żebruń

Technologie open source - Czy międzynarodowa firma może mówić w Polsce o suwerenności technologicznej? – prowokacyjnie zapytał Piotr Pietrzak, Chief Technology Officer w IBM Polska. – Czy nie jest to trochę tak, jakby wpuścić lisa do kurnika i przekonywać kury, że będzie ich chronił? A jednak nie. IBM od wielu lat aktywnie uczestniczy w projektach open source. Jesteśmy właścicielem firmy Red Hat, której działalność opiera się na technologiach open source oraz świadczeniu komercyjnego wsparcia dla tych rozwiązań. Co więcej, platformy związane z suwerennością cyfrową są rozwijane między innymi w naszym krakowskim centrum rozwoju oprogramowania. Mówiąc o suwerenności, należy przede wszystkim odpowiedzieć na pytania: gdzie znajdują się nasze dane, kto ma do nich dostęp oraz kto i w jaki sposób je przetwarza. Suwerenność to jednak nie tylko kwestia lokalizacji danych. To również ich bezpieczeństwo, ciągłość dostępu do informacji i aplikacji oraz możliwość sprawowania pełnej kontroli nad

infrastrukturą. IBM zwraca uwagę na znaczenie własnych centrów danych, które umożliwiają kontrolę nad systemami oraz ewentualną relokację środowisk informatycznych do innych lokalizacji pozostających pod kontrolą organizacji, jeśli zajdzie taka potrzeba. Ale czym faktycznie jest suwerenność cyfrowa? Jak podkreśla Piotr Pietrzak, chodzi przede wszystkim o niezależność. Oznacza ona pełną kontrolę nad zasobami cyfrowymi, danymi, oprogramowaniem i infrastrukturą, a także ograniczenie wpływu eksterytorialnych regulacji prawnych czy uzależnienia od pojedynczego dostawcy. Innymi słowy, jest to realizacja idei świata wolnego od zjawiska vendor lock-in. Suwerenność cyfrowa stała się dziś strategicznym imperatywem. Coraz częściej pojawia się w wymaganiach przetargowych i regulacyjnych Unii Europejskiej. W praktyce oznacza to, że zwłaszcza administracja publiczna będzie coraz częściej zadawać pytania dotyczące lokalizacji i sposobu przetwarzania danych oraz podmiotów

odpowiedzialnych za ich ochronę. Większość dostawców deklaruje, że dane znajdują się pod nadzorem wykwalifikowanych specjalistów. Tym bardziej warto zastanowić się, dlaczego nadal dochodzi do tak poważnych incydentów bezpieczeństwa. Dobrym przykładem jest wyciek danych z platformy MyDr w sierpniu tego roku, który objął prawie 18,8 miliona Polaków. Wśród ujawnionych informacji znalazły się nie tylko numery PESEL i dane kontaktowe, ale również wrażliwe dane medyczne pochodzące z kopii zapasowej systemu. Skala tego zdarzenia pokazuje, że bezpieczeństwo i pełna kontrola nad danymi nie mogą być traktowane wyłącznie jako kwestie techniczne, ale jako element strategicznego zarządzania ryzykiem. Według analiz firmy badawczej Gartner do 2030 roku 75 procent przedsiębiorstw będzie miało strategię suwerenności cyfrowej. Oznacza to konieczność określenia, gdzie przetwarzane są dane, kto ma do nich dostęp i w jaki sposób są zarządzane. Odchodzimy od świata, w którym hasła przechowywane są w plikach

IT Reseller 377-378/2026 n

97


kto ma do nich dostęp i jakie mechanizmy chronią je przed utratą lub nieuprawnionym wykorzystaniem, będą w stanie szybciej i bezpieczniej wykorzystywać potencjał nowoczesnych technologii. W tym sensie suwerenność cyfrowa staje się nie tylko wymogiem regulacyjnym, ale również przewagą konkurencyjną i elementem budowania odporności państw, instytucji oraz przedsiębiorstw – podsumował Piotr Pietrzak.

Nagrody przyznane podczas XXXII Forum Teleinformatyki t Nagrody im. Marka Cara, pomysłodawcy Forum Teleinformatyki, są przyznawane za wybitne osiągnięcia w tworzeniu warunków dla rozwoju społeczeństwa informacyjnego i stanowi wskazanie często niedocenianych dokonań wyróżnionej osoby. Tegorocznymi laureatami zostali: q Zdzisław Nowakowski, dyrektor Centrum Kształcenia Praktycznego i Doskonalenia Nauczycieli w Mielcu – za: v aktywne popularyzowanie informatyki w środowisku szkolnym i akademickim; v autorstwo podręczników

szkolnych i materiałów metodycznych; v organizację kilkunastu edycji „Mieleckich Festiwali Nauki i Techniki”; v inicjowanie działań edukacyjnych skierowanych na rozwój szkolnictwa zawodowego. q prof. dr hab. Piotr Sankowski, dyrektor Instytutu Badawczego IDEAS i profesor Uniwersytetu Warszawskiego – za: v budowanie silnego ośrodka Społeczeństwa Informacyjnego w Polsce; v stworzenie Instytutu Badawczego IDEAS, którym kieruje; celem IB IDEAS jest rozwój i praktyczne zastosowanie zaawansowanych technologii – w szczególności sztucznej inteligencji – w kluczowych obszarach bezpieczeństwa, obronności, gospodarki i administracji publicznej; misją Instytutu jest wzmocnienie suwerenności technologicznej Polski, zwiększenie odporności państwa na zagrożenia cyfrowe, a także wsparcie transformacji

fot. Alicja Żebruń

tekstowych, a informacje uwierzytelniające przesyłane są pomiędzy aplikacjami w sposób trudny do kontrolowania. Zdaniem Piotra Pietrzaka, jest to model należący do przeszłości, który z perspektywy nowoczesnej architektury aplikacyjnej już dawno powinien zostać zastąpiony bezpieczniejszymi rozwiązaniami. Obecnie celem ataków stają się również zbiory danych wykorzystywane do trenowania dużych modeli językowych. Zafałszowane dane treningowe prowadzą bowiem do błędnych odpowiedzi generowanych przez modele AI. Czy zjawisko to zostało już dostrzeżone przez instytucje publiczne? Tak, dobrym przykładem jest przetarg rozstrzygnięty przez Unię Europejską, w którym suwerenność cyfrowa stała się jednym z mierzalnych kryteriów kontraktowych. W rezultacie wyłoniono cztery konsorcja mające świadczyć usługi informatyczne zgodnie z określonymi zasadami suwerenności cyfrowej. - Suwerenność nie powinna być dziś postrzegana jako bariera dla innowacji ani próba budowania cyfrowych granic. Wręcz przeciwnie. Stanowi fundament zaufania do nowych technologii, w tym sztucznej inteligencji, chmury obliczeniowej i usług cyfrowych. Organizacje, które wiedzą, gdzie znajdują się ich dane,

98 n 377-378/2026 IT Reseller


fot. Alicja Żebruń

gospodarki w kierunku innowacyjności, automatyzacji i cyfryzacji; v dążenie do uzyskania przez Polskę pozycji lidera europejskich badań nad AI i innowacjami cyfrowymi; v współtworzenie międzynarodowej konferencji naukowej IGAFIT Highlights of Algorithms (HALG). t Nagroda Wielki Herold XXXII-lecia Forum Teleinformatyki q ZUS – Grażyna Lisowska q WAT – Andrzej Ameljańczyk q UKSW – Kamil Czaplicki q UW – Andrzej Gąsienica-Samek q GUS – Piotr Gradzik q NBP – Marcin Karlik q IBM Polska – Artur Król q UFG – Grzegorz Rymarski q Asseco Poland – Sławomir Szmytkowski q Ministerstwo Cyfryzacji – Łukasz Wojewoda q PTI – Kajetan Wojsyk t Nagroda Książka XXXII-lecia Forum Teleinformatyki q Lech Banachowski, Krzysztof Diks, Wojciech Rytter: Algorytmy i struktury danych q Andrzej Dragan: Quo vAIdis q Borys Stokalski: Do AI Right

t Nagroda Złoty Herold I stopnia q Anna Streżyńska q Przemysław Koch q Bank Gospodarstwa Krajowego – Marcin Piecha – dyrektor zarządzający Pionem Produktów q Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego w Warszawie t Nagroda Produkt XXXII-lecia Forum Teleinformatyki - BLIK - mObywatel - Phoenix-RTOS t Nagroda Złoty Herold II stopnia Google Cloud q UiPath q Centrum Informatyki Resortu Finansów q Agnieszka Jankowska q Radosław Maćkiewicz q Radosław Nielek q Łukasz Wojewoda q Marek Szulc Piotr Zaskórski

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

t Nagroda przyznana przez Agencję Rozwoju Przemysłu – stoisko technologiczne q UiPath Billennium n Mieczysław T. Starkowski

www.itreseller.pl

IT Reseller 377-378/2026 n

99


XXXII FORUM TELEINFORMATYKI

CYFROWY BUNKIER Administracja publiczna prowadzi dziś dwa wyścigi jednocześnie - mówili autorzy prezentacji „Cyberodporność jako filar bezpieczeństwa Państwa w dobie ransomware. Ochrona danych i ciągłość działania w administracji” w czasie XXXII Forum Teleinformatyki. Cyfryzuje dziesiątki kilometrów akt, realizując obowiązek elektronicznego zarządzania dokumentacją, a równolegle broni się przed falą ataków, które coraz częściej celują nie w systemy produkcyjne, lecz w kopie zapasowe. i zasoby archiwalne.

O

powiemy o bezpieczeństwie informacji i cyberodporności od strony, która pewnie nie wszystkim wydaje się oczywista – zaciekawiła słuchaczy Karolina Słowińska, prezeska firmy Iron Mountain. – Będę jednak nawiązywać do moich poprzedników, którzy skupiali się na podwalinach i filarze zarządzania kwestiami bezpieczeństwa. Rozmawiając z klientami (między innymi z sektora usług publicznych), bardzo często słyszę, że wskazują oni na galopujący postęp technologii, który powoduje, że wiele działań nabiera zupełnie innego tempa. Bardzo szybki rozwój cyfryzacji oznacza przy tym niejednokrotnie presję czasu i wynikający stąd chaos. Obserwują oni również wielowątkowy wpływ informacji na działalność organizacji. I nie będzie to chyba żadną tajemnicą, jeżeli powiem, że sektor publiczny nadal bazuje na dokumentacji w formie papierowej. Coraz częściej zdarzają się departamenty czy procesy, które można określić jako Digital Born, czyli od początku funkcjonujące w formie elektronicznej. Jednak ogólnie administracja publiczna staje przed wielkim wyzwaniem, z którym sektor prywatny na razie radzi sobie lepiej. Jest na pewno na dużo bardziej zaawansowanym poziomie w kontekście archiwum hybrydowego, które łączy świat analogowy z cyfrowym, tworząc podwaliny pod bezpieczne zarządzanie całym ekosystemem przepływu informacji

100 n 377-378/2026 IT Reseller

w organizacji. W związku z brakiem takiego jednolitego systemu zarządzania informacją, trudno jest mówić w sposób spójny o bezpieczeństwie, w tym także w obszarze cyber. Na to wszystko nakładają się coraz bardziej wymagające regulacje narzucane nam na szczeblu europejskim. Sformułowania typu DORA, NIS2 czy RODO powodują, że na zdarzenia w obszarze cyberbezpieczeństwa zaczynamy patrzeć już nie tylko jako na wyzwania w obszarze IT. Obecnie atak, który ma miejsce w organizacji, jest rozpatrywany także jako zdarzenie o charakterze naruszenia przepisów bezpieczeństwa przetwarzania danych osobowych. - Moja przedmówczyni pokazała przed chwilą na liczbach wartość kar nałożonych w latach 2025-2026 (patrz ??? – dop. MTS) – przypomniała Karolina Słowińska. – Pobudzają one wyobraźnię, pokazując, że przetwarzanie danych i cyberbezpieczeństwo nie są już kwestią ryzyka poszczególnych departamentów, tylko stają się wyzwaniem na najwyższym szczeblu kierowniczym i stanowią istotny element zarządzania ryzykiem w całej organizacji. Dlaczego dane są aż tak ważne w kontekście cyberbezpieczeństwa? W przypadku jakiegokolwiek ataku należy sobie odpowiedzieć na podstawowe pytania, z którymi musi się zmierzyć każda organizacja. W krótkim czasie (i to zaczyna być największym wyzwaniem)

trzeba wskazać, jaka jest skala zdarzenia, jaki rodzaj danych, jaki ich zakres, czy dane wrażliwe, czy poufne zostały naruszone, a przede wszystkim – jak wyglądał przepływ tych danych. Czyli nawet jeżeli organizacja ma backup (abstrahując od tego, że bardzo często został również zainfekowany), praktyka często pokazuje, że trudno w sposób jednoznaczny określić, jaki rodzaj danych jest backupowany, z jakich subdepartamentów i jaki jest przepływ tych danych wewnątrz organizacji. Karolina Słowińska wierzy, że trzeba zrobić nawet trzy kroki wstecz, które pozwolą stworzyć w organizacji spójne zasady przepływu informacji i zbudować data governance. Zrozumienie, jak przetwarzane są dane, to podstawa przy budowie technologicznych zabezpieczeń procesów, w których te dane występują. W związku z tym pojawia się kwestia bezpiecznego obiegu dokumentów, a także archiwum hybrydowego, w którym – biorąc pod uwagę etap rozwoju technologicznego – na pewno nadal wykorzystywany będzie papier. - Pozwolę sobie na dygresję dotyczącą AI – powiedziała Karolina Słowińska. – Ona usprawnia wiele procesów, jeżeli bazuje na dobrych danych. Efekty pracy są tak konkretne i tak miarodajne, jak zakres i kompletność danych zasilających modele, które tę pracę usprawniają. Trzeba jednak uwzględnić ryzyka związane z zarządzaniem i utrzymaniem


fot. Alicja Żebruń

ciągłości działania. Gdy zastanawiamy się, co może zapewnić nam ciągłość operacyjną, odpowiedź prowadzi do cyberbezpieczeństwa. Najpierw trzeba określić zakres danych i zrozumieć, którędy przepływają. Dopiero wtedy można szukać rozwiązań technologicznych, które w razie ataku wskażą, jakie dane zostały zainfekowane lub wykradzione i w jaki sposób, a przy tym pozwolą szybko przywrócić ciągłość działania. Odpowiedzią na to wyzwanie jest CyberBunkier. Opowie o nim więcej kolega, ekspert w zakresie rozwiązania technologicznego, które bazując na spójnych danych jest w stanie w bardzo krótkim czasie odtworzyć krytyczne procesy biznesowe w organizacji. - Przedstawię Państwu pewną koncepcję: co zrobić, żeby nie stać się zakładnikiem osób, które chciałyby wykorzystać nasze dane w złych celach – powiedział Dominik Żochowski, założyciel, prezes

Rady Nadzorczej firmy Engave. – Najpierw kilka słów o sobie. Z wykształcenia jestem lekarzem, przez parę lat pracowałem w administracji publicznej, a także w wielkich korporacjach. Od piętnastu lat prowadzę własną firmę, więc wiem, przed jakimi problemami Państwo dzisiaj stoją, z czym się zmagacie jako administracja publiczna. Oczywiście wiem też, jakie kary nakładają przepisy na prezesów i dyrektorów w związku z ochroną danych. Aż 96 proc. ataków ransomware uderza najpierw w backup, dowiedzieli się widzowie filmu zaprezentowanego przez Dominika Żochowskiego. Nie masz czystej kopii, płacisz okup i podlegasz karom. Zwykły backup w tej samej sieci, co atak to dziś za mało. Potrzebujesz izolacji, weryfikacji i natychmiastowego odtworzenia. Poznaj Cyber Recovery. Cyfrowy bunkier jest dla intruzów niewidzialny. Zainfekowane środowisko nie

może się z nim połączyć. Sam pobiera dane z Twojej sieci, po czym zamyka połączenie. Ono po prostu przestaje istnieć. W bunkrze każda kopia otrzymuje sprzętową blokadę worm. Nie nadpisze jej nawet administrator. Równolegle silnik AI prześwietla pliki na poziomie bajtów, pokazując jednoznaczny wynik. Czysty albo podejrzany. Gdy uderzy kryzys, odbudowujemy całą infrastrukturę w sterylnym, izolowanym środowisku. Dopiero w pełni sprawny system wraca do Ciebie, a weryfikacja powtarza się automatycznie. Dzień po dniu, kopia po kopii. Bunkier buduje historię czystych kopii, dlatego w momencie ataku nie masz tylko jednej szansy na przywrócenie systemu. To Ty decydujesz, do którego dnia wraca Twoja firma. - Disaster Recovery to dzisiaj za mało – wyjaśniał Dominik Żochowski. – Musimy przejść do takiego elementu, który nazywamy Cyber Recovery. To jest IT Reseller 377-378/2026 n 101


fot. Alicja Żebruń

taki system, który umożliwi nam niepoddanie się dyktatowi i zapłaceniu okupu, tylko przywrócenie do działania z czystej kopii. Aż 86 proc. zaatakowanych wcześniej firm zostało zaatakowanych ponownie. Czyli jeśli ktoś uważa, że jak został zaatakowany, to ma spokój, może być prawie pewien, że zostanie zaatakowany po raz drugi. Chcąc się zabezpieczyć, musimy przede wszystkim mieć plan, co backupować i mieć pewność, że to, co backupujemy, jest czyste i bezpieczne. Przede wszystkim środowisko cyfrowego bunkra musi być odizolowane od środowiska produkcyjnego. Po drugie, dane muszą być na bieżąco weryfikowane. Jest to wykorzystane nie tylko do tego, by analizować pliki pod kątem znanych już zagrożeń, ale również nieznanych. Administrator określa wówczas, czy plik jest dobry, czy niedobry. Gwarancja niezmienności polega na tym, że zapisane dane nie będą już mogły być zmienione. Są blokady na poziomie sprzętowym, dlatego faktycznie nie można nic zmienić. Opracowane są również procedury: co się stanie w przypadku ewentualnej katastrofy. Często ofiara dowiaduje się o ataku dopiero wtedy, gdy już wszystkie dane są zaszyfrowane. Firma Engave ma klienta, u którego zaszyfrowany został cały system oraz system backupu – wszystkie kopie zapasowe z ostatnich sześciu miesięcy. Natomiast jeśli zainstalowane jest rozwiązanie typu

102 n 377-378/2026 IT Reseller

Cyfrowy Bunkier, już przy pierwszym przesłaniu danych do tego Bunkra, zatrzyma ono procedurę i zgłosi wykrycie incydentu. A to umożliwia natychmiastowe zatrzymanie kolejnych backupów i odtworzenie czystych danych. Firma Engave wdrożyła Cyfrowy Bunkier w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, który operuje wolumenem ponad jednego petabajta danych i kilkudziesięcioma aplikacjami. Są one na bieżąco testowane do odtworzenia i dla wszystkich są przygotowane procedury, co zrobić, gdyby taki atak nastąpił. Oczywiście Bunkier jest odizolowany i jest całkowicie niedostępny dla osób z zewnątrz. W przypadku zagrożenia, można po prostu uruchomić chronione aplikacje i dalej pracować. - Poszliśmy o krok dalej i oferujemy rozwiązanie chmurowe, w polskiej lokalizacji (w Warszawie, w dwóch miejscach), a więc wszystkie dane nie opuszczają terytorium Polski, co przecież w ostatnich czasach jest coraz bardziej istotne. Najważniejsze jest to, by w momencie ataku nie wpaść w panikę. Musimy wiedzieć dokładnie, co robić. Dlatego przy każdym wdrożeniu Bunkra przygotowujemy tak zwane playbooki, czyli procedury, gdzie jest napisane krok po kroku, co dokładnie kto ma robić, żeby odtworzyć system – zapewniał Dominik Żochowski. n Mieczysław T. Starkowski

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


ISE 2027 | 2 - 5 Feb 2027 Fira de Barcelona, Gran Via

Humanity hardwired in. When Worlds Unite. The world-renowned annual tech show is back. More people. More tech. More IQ packed into every UI. ISE 2027 will be our largest technology showcase to date. From start-ups to showstoppers, content creation to integration, and classrooms to concert halls, expect nothing but everything. Because all kinds of tech gets all kinds of better When Worlds Unite. Get your free ticket. Register with code itresellerpl at www.iseurope.org

SOUL

SILICO

A joint venture partnership


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
ITReseller_373-378 by ITReseller.pl - Issuu