Skip to main content

IT Reseller #368

Page 1

PREMIERA AI RADAR TRENDBOOK

OVHCLOUD SUMMIT PARYŻ 2025

IFS INDUSTRIAL X UNLEASHED NOWY JORK

LENOVO TOP PARTNERS AWARDS 2025 www.itreseller.pl

ISSN 1730-010X | Nr 8/2025 (368)

JASNE ZASADY, TRANSPARENTNOŚĆ I PRZEWIDYWALNOŚĆ DARIUSZ KWIECIŃSKI

HEAD OF SOUTH EASTERN EUROPE W FUJITSU


Reklama Mario WIELE OSÓB Z BRANŻY IT TWIERDZI, ŻE JESTEŚMY

TYTUŁEM PIERWSZEGO WYBORU A MY Z TYM NIE DYSKUTUJEMY, WSPÓLNIE REALIZUJĄC KOLEJNE WYZWANIA, BIJĄC KOLEJNE REKORDY! DZIĘKUJEMY ZA ZAUFANIE I ZA TO, ŻE JESTEŚCIE Z NAMI!

Bądź na bieżąco, wejdź na stronę: www.itreseller.pl

Dołącz do nas na YouTube

Dołącz do nas na LinkedIn


ZDROWIA, SZCZĘŚCIA I KOLEJNYCH SUKCESÓW

NIEZASTĄPIONE ŹRÓDŁO INFORMACJI Z BRANŻY IT, TYTUŁ WYDAWANY NIEPRZERWANIE OD 2002 ROKU.

W

NAKŁAD DRUKOWANY 5 000 egzemplarzy

pierwszej kolejności chciałbym Wam drodzy czytelnicy, droga branżo życzyć przede wszystkim zdrowia, szczęścia oraz kolejnych sukcesów w nadchodzącym 2026 roku. Z niemałym zadowoleniem oddajemy w Twoje ręce, drogi czytelniku nasze najnowsze wydanie o rekordowej objętości ponad 120 stron. A o czym piszemy w tym bieżącym numerze? Przede wszystkim relacjonujemy liczne w końcówce roku wydarzenia. Zarówno te, które odbywały się w Polsce, jak i te nieco dalsze, począwszy od konferencji Gaia-X w Porto, przez HPE Discover w Barcelonie, OVHcloud Summit 2025 czy IFS Industrial X Unleashed w Nowym Jorku aż do uroczystej gali Lenovo Top Partners Awards 2025 w Warszawie. Za nami także nasza uroczysta premiera raportu „AI RADAR Trendbook” – prawdopodobnie największej publikacji poświęconej sztucznej inteligencji wydanej w tym roku w Polsce. To ponad 400 stron bezcennej wiedzy o sztucznej inteligencji. Publikacja została przygotowana we współpracy z Krystyną Jarek, CEO Booster of Innovation oraz ekspertami z czołowych firm technologicznych. AI RADAR Trendbook wyróżnia się na tle innych publikacji o sztucznej inteligencji swoim pragmatycznym podejściem. Zamiast odległych wizji roku 2050, skupiliśmy się na konkretnych zastosowaniach, korzyściach i rozmowach, w których przedstawiliśmy opinię liderów z naszej branży, z takich firm, jak AB S.A., TD SYNNEX, Microsoft, HP Inc, Intel, AMD, Fujitsu, Samsung Electronics, Huawei, Schneider Electric, Hewlett Packard Enterprise, IFS, OVHcloud, KOMSA Poland Hemani Ventures Group oraz należących do najważniejszych organizacji branży IT w Polsce, Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji – PIIT oraz Związku Cyfrowa Polska. W numerze nie zabrakło także tematów związanych z konkretnymi obszarami rynku, takimi jak druk oraz audio-video i digital signage, czego efekty możecie przeczytać w obszernych raportach, w których wspólnie z ekspertami z branż odpowiadamy na najbardziej kluczowe pytania dotyczące nie tylko bieżącej sytuacji na rynku, ale i trendów oraz wyzwań, jakie się przed nimi malują. Oczywiście gorąco polecam wywiad okładkowy, w którym Dariusz Kwieciński, Head of South Eastern Europe w Fujitsu podzielił się z nami informacjami związanymi nie tylko z działalnością firmy, jej rebrandingiem, przyszłością rynku, także w obliczu niedoborów pamięci, ale także wyjaśnił nam, czym jest „magiczna, działalność Fujitsu”. Na koniec chciałbym jeszcze raz, w imieniu całej redakcji, życzyć, aby ten nadchodzący rok był rokiem pełnym sukcesów, dobrych i owocnych spotkań, które są dziś niesamowitym spoiwem naszej branży, tworzącej unikalną społeczność. Niech to będzie rok naszych wspólnych sukcesów i ich celebracji.

WERSJA ELEKTRONICZNA +15 000 egzemplarzy PRENUMERATA prenumerata@itreseller.pl ISSN 1730-010X

WYDAWCA SMART MEDIA SP. Z O.O. Domaniewska 47/10 02-672 Warszawa, PL biuro@itreseller.pl

REDAKCJA ADRES BIURA REDAKCJI ul. Domaniewska 47/10 02-672 Warszawa, PL redakcja@itreseller.pl +48 533 033 363 +48 533 033 390 MARIUSZ LAURISZ CEO / Wydawca m.laurisz@itreseller.pl KRZYSZTOF BOGACKI Redaktor naczelny k.bogacki@itreseller.pl RAFAŁ SKRZYPEK Sekretarz redakcji r.skrzypek@itreseller.pl MIECZYSŁAW T. STARKOWSKI m.starkowski@itreseller.pl EWELINA STÓJ e.stoj@itreseller.pl

REKLAMA I WSPÓŁPRACA

Życząc dobrej lektury,

ADRES BIURA Domaniewska 47/10 02-672 Warszawa, PL reklama@itreseller.pl +48 601 583 698

Krzysztof Bogacki Redaktor Naczelny IT Reseller

SERWISY INTERNETOWE www.itreseller.pl Zdjęcia: archiwum IT Reseller, materiały prasowe, AdobeStock, Piotr Gamdzyk

Aby pobrać magazyn w wersji elektronicznej, zeskanuj kod QR www.itreseller.pl


W NUMERZE #368 6 JASNE ZASADY, 14 TRANSPARENTNOŚĆ

I PRZEWIDYWALNOŚĆ DARIUSZ KWIECIŃSKI HEAD OF SOUTH EASTERN EUROPE W FUJITSU

SPIS TREŚCI 6 JASNE ZASADY, TRANSPARENTNOŚĆ I PRZEWIDYWALNOŚĆ DARIUSZ KWIECIŃSKI FUJITSU

14 GOTOWI NA AI CZY WCIĄŻ W BLOKACH STARTOWYCH?

EKSPERCI CISCO I TD SYNNEX O REALIACH RYNKU

20 KULTOWE JEDYNKI TYM RAZEM NA ZŁOTO

LENOVO TOP PARTNERS AWARDS 2025

24 PARYŻ Z GŁOWĄ W CHMURACH, ALE… Z SOLIDNĄ WIZJĄ OVHCLOUD SUMMIT 2025

30 ALTERNATYWNA DROGA W ŚWIECIE AI I CHMURY

OCTAVE KLABA, OVHCLOUD

34 AI WYCHODZI W TEREN

IFS INDUSTRIAL X UNLEASHED

38 NARODZINY ERY PLATFORM AGENTOWYCH SOMYA KAPOOR, IFS LOOPS

42 CYFROWY BIZNES

SYMFONIA DIGITAL DAY

48 EUROPEJSKIE STANDARDY I CYFROWA SUWERENNOŚĆ JAKO PRIORYTET

80 IIYAMA ROŚNIE SZYBCIEJ NIŻ RYNEK

52 GŁÓWNY CEL – PEŁNA INFRASTRUKTURA

84 PROSTOTA ZARZĄDZANIA ZŁOŻONYCH SYSTEMÓW AV TO KONIECZNOŚĆ

GAIA-X SUMMIT 2025 HPE DISCOVER 2025

56 HBM, AI I SKOK POJEMNOŚCI – ROK PRZEŁOMU I PLANY NA ROK 2026 MACIEJ KAMIŃSKI SAMSUNG ELECTRONICS

61 RAPORT RYNEK DRUKU

r TRANSFORMACJA RYNKU DRUKU – MIĘDZY CYFRYZACJĄ A NOWYMI SZANSAMI WZROSTU r LASER CZY ATRAMENT? NOWE OBLICZE TECHNOLOGII DRUKU r DRUK WCHODZI W ERĘ USŁUG – LICZY SIĘ EFEKTYWNOŚĆ I LUDZIE r ZRÓWNOWAŻONY DRUK PO NOWEMU – EKOLOGIA STRATEGIĄ BIZNESOWĄ r WSPARCIE PARTNERÓW PO NOWEMU – PRESALES, SZKOLENIA I SERWIS JAKO PRZEWAGA

76 ROŚNIE ZNACZENIE TECHNOLOGII – PREMIUM EFEKT WOW JEST DZIŚ OBOWIĄZKOWY ROBERT BUŁAWA LG ELECTRONICS POLSKA

ROBERT TOMASZEWSKI IIYAMA INTERNATIONAL

MICHAŁ JAKOBSZY, CRESTRON

86 NEWLINE WYCHODZI POZA DOTYK – STRATEGICZNA EWOLUCJA I OFENSYWA W DIGITAL SIGNAGE MICHAŁ STAROŚCIK, NEWLINE

90 RAPORT AV & DIGITAL SIGNAGE

r STRATEGIA I WYZWANIA RYNKOWE – MIĘDZY PRESJĄ KOSZTOWĄ A TRANSFORMACJĄ TECHNOLOGII r SPRZĘT TO ZA MAŁO – PRZEWAGĘ BUDUJĄ EKOSYSTEMY CZY AI r KOMPETENCJE, ZAUFANIE I REALNE WSPARCIE W PROJEKTACH r DOŚWIADCZENIE, SERWIS I RELACJE JAKO REALNA PRZEWAGA RYNKOWA

118 MONITOR, KTÓRY ŻYJE RYTMEM TWOJEGO DNIA SAMSUNG SMART M90SF

122 PONAD 400 STRON BEZCENNEJ WIEDZY O SZTUCZNEJ INTELIGENCJI AI RADAR TRENDBOOK


14 GOTOWI NA AI, CZY WCIĄŻ 18 W BLOKACH STARTOWYCH? CISCO I TD SYNNEX O REALIACH RYNKU

20 KULTOWE JEDYNKI 23 TYM RAZEM NA ZŁOTO

LENOVO TOP PARTNERS AWARDS 2025

24 PARYŻ Z GŁOWĄ W CHMURACH, Z SOLIDNĄ WIZJĄ 29 ALE… OVHCLOUD SUMMIT 2025

34 AI WYCHODZI W TEREN 37 IFS INDUSTRIAL X UNLEASHED

122 PONAD 400 STRON WIEDZY 126 BEZCENNEJ O SZTUCZNEJ INTELIGENCJI AI RADAR TRENDBOOK


JASNE ZASADY, TRANSPARENTNOŚĆ I PRZEWIDYWALNOŚĆ O zmianach w firmie Fujitsu, technologii, pracy z partnerami oraz o tym, jak szybko dostarczyć pełne rozwiązanie, a nie tylko sam sprzęt, z Dariuszem Kwiecińskim, Head of South Eastern Europe Fujitsu rozmawia redaktor naczelny IT Reseller, Krzysztof Bogacki Nazwa Fujitsu jest w Polsce doskonale znana – firma działa od lat, brand ma ugruntowaną pozycję. Tymczasem przed Wami rebranding. Jakie realne zmiany oznacza to z perspektywy działalności w Polsce? Jak wpłynie to na Was, region, no i przede wszystkim na klientów oraz partnerów? Przede wszystkim muszę wyjaśnić jedną rzecz: w żadnym kraju – ani w Polsce, ani w pozostałych krajach mojego regionu, ani poza nim – nie przeprowadzaliśmy czegoś w rodzaju spektakularnego „Big Bang”, wielkiej, nagłej, błyskawicznej i bardzo głębokiej zmiany. To nie jest nasze podejście. Owszem, zachodzi transformacja do FSAS i ten proces trwa na różnych etapach formalnego zaawansowania. Jednak patrząc z perspektywy oferty – a to jest najważniejsze – w Polsce ta transformacja zaszła już dawno. Ten proces nie ma tworzyć nowego otwarcia. To pełna kontynuacja – dlatego w nazwie firmy pojawia się dopisek: FSAS Fujitsu Company. Warto zaznaczyć, że Polska jest pod tym względem krajem wyjątkowym. W wielu państwach Europy Zachodniej funkcjonują dziś dwa business unity Fujitsu: jeden zajmujący się działalnością usługową, drugi technologiczną. FSAS reprezentuje biznes technologiczny, natomiast Fujitsu – jako spółka – to dziś reprezentant biznesu usługowego. Wcześniej obie te działalności były ujęte pod jedną „parasolką”, teraz są jasno rozdzielone.

6

n 8/2025 (368) IT Reseller Reseller

Tymczasem w Polsce obie oferty – usługowa i technologiczna – są dostarczane przez nas. Dlatego u nas, tak jak i globalnie, nie będzie żadnego spektakularnego rebrandingu. To po prostu efekt synergii. Można to porównać do grupy Volkswagena, która posiada różne marki. My mamy FSAS, mamy Fujitsu Services i kilka mniejszych pionów – w tym klimatyzację, oferowaną od lat w niezależnym modelu biznesowym. I nie ma powodu, by się tego wypierać. W praktyce więc funkcjonują u nas trzy marki: Fujitsu, FSAS oraz klimatyzacja Fujitsu. Przechodząc na nasze wewnętrzne nazewnictwo: Fujitsu to Fujitsu General i Fujitsu Technology Solutions – Fujitsu Company. Ale dla klientów to nie jest zmiana, która cokolwiek komplikuje. To zmiana strukturalna, służąca dywersyfikacji, specjalizacji i wyraźnemu ukierunkowaniu działań. Klimatyzacja ma swój odrębny pion, a FSAS specjalizuje się w rozwiązaniach data center. Chodzi m.in. o odejście od mitu „wielkiej japońskiej korporacji”, o której działalności nie wiadomo zbyt wiele, bo „robi jakieś tajemnicze, magiczne rzeczy”. Opowiedzmy o tym micie. Dla części odbiorców Wasze działania wydają się trochę tajemnicze, a dla tych, którzy nadal działają głównie w modelu stricte sprzętowym, jesteście przede wszystkim dostawcą serwerów. Wiele osób

nie zdaje sobie sprawy, że duża część operacji Fujitsu znajduje się dziś pośrodku tych dwóch obszarów. Skąd wziął się ten mit i jak wygląda dziś Wasz realny core biznesowy? Ten mit funkcjonuje z kilku powodów, a jednym z nich jest to, że w Polsce działa Global Delivery Center. W jego strukturach znajdują się nie tylko zespoły realizujące zadania dla projektów międzynarodowych, ale także ośrodek R&D ściśle współpracujący z Japonią. Pracują tam osoby zaangażowane w rozwój produktów – także tych, które jeszcze nie trafiły do sprzedaży, niekiedy wręcz nie są skomercjalizowane. To naturalne, że gdy pracujesz przy projektach tajnych lub wysoce innowacyjnych, trochę „magii” przenika również na lokalny rynek. I to może budować niewielki chaos informacyjny. W dużej firmie – a Fujitsu zatrudnia grubo ponad 100 tysięcy osób – funkcjonuje wiele równoległych pionów, a komunikacja centrali siłą rzeczy dotyczy bardzo szerokiego spektrum technologii. To sprawia, że trudno czasem wyłuskać tylko tę część przekazu, która odnosi się do Polski. I dlatego właśnie ja rozdzielam te dwie narracje: działalność R&D i to, czym faktycznie zajmujemy się w Polsce jako organizacja komercyjna. Trzeba patrzeć na nas, jak na firmę stojącą na dwóch mocnych nogach.


PRZEDE WSZYSTKIM LUDZIE O wyzwaniach i szansach oraz planach rozwoju, a także o prawdziwej sile drzemiącej w profesjonalnych, doświadczonych zespołach rozmawiamy z Dagmarą Pomirską, National Sales Managerem w Epson Polska.

IT Reseller 8/2025 (368) n

7


Chcemy z partnerami współpracować tak, by czuli się bezpiecznie i mieli pewność, że wspólnie dowieziemy projekty do klientów – czy to jako klasyczny producent, czy przy wykorzystaniu naszych kompetencji. Dariusz Kwieciński Head of South Eastern Europe Fujitsu

Pierwsza „noga” to vendor, producent. Działamy tu w klarownym modelu. Naszym podstawowym partnerem biznesowym jest partner oferujący naszą technologię klientowi końcowemu. Zawsze pracujemy kanałem partnerskim. Zawsze oferujemy technologię własną. Konsekwentnie przechodzimy też w stronę większej wartości dodanej: rozwiązań, nie pojedynczych elementów. Już niedługo wprowadzimy szerzej takie oferty, jak Hybrid IT, AI, HPC, Quantum Computing, Data Protection, storage czy serwery. I w tym obszarze jesteśmy po prostu producentem – pełna jasność. W obszarach, w których mamy własną technologię lub budujemy własny appliance – a to także kierunek, w którym będziemy podążać – tam jesteśmy vendorem. W tym modelu współpracujemy z partnerami na zasadach właściwych klasycznemu producentowi. Druga „noga” to pion funkcjonujący w strukturze Fujitsu Services. Pion vendora jest głównie ofertą FSAS, natomiast pion usługowy to oferta częściowo FSAS, a częściowo Fujitsu. Co to oznacza w praktyce? Pod egidą takich obszarów, jak AI, Hybrid IT, HPC, Quantum Computing czy Data Protection oferujemy rozwiązania, które składają się zarówno z naszych własnych technologii, jak i technologii firm trzecich – dostawców, z którymi mamy podpisane globalne umowy. Tam budujemy rozwiązania szyte na miarę. Ze względu na ich charakter i fakt, że klienci często oczekują kontaktu bezpośredniego, koncentrujemy się raczej na dużych organizacjach. W tej niewielkiej, wyselekcjonowanej grupie największych klientów funkcjonujemy więc w dwóch rolach: jako vendor oraz jako solution provider. Natomiast na pozostałym rynku działamy wyłącznie jako producent. Tu

8

n 8/2025 (368) IT Reseller

nie ma żadnej alternatywy ani niejasności – to jasny i czytelny model. Czy Waszych partnerów w Polsce i w regionie czekają jakieś istotne zmiany w najbliższym czasie? Wygląda to następująco: jeśli mówimy o ofercie producenta, ta jest dość zunifikowana. Polegamy nie na jej wertykalizacji, lecz na specjalizacjach samych partnerów. To oni działają w poszczególnych wertykalach. My szukamy partnerów we wszystkich segmentach rynku – nie stawiamy na jeden, wybrany kierunek. Szukamy zarówno integratorów, jak i firm tworzących własne oprogramowanie. Chcemy z nimi współpracować tak, by czuli się bezpiecznie i mieli pewność, że wspólnie dowieziemy projekty do klientów – czy to jako klasyczny producent, czy przy wykorzystaniu naszych kompetencji z obszaru solution providing. Co istotne, wszystko to nie oznacza żadnych perturbacji ani zmian, które mogłyby budzić niepokój. Kontynuujemy model współpracy, który – jak często mówią sami partnerzy – cechuje przewidywalność i lojalność. Dajemy partnerowi pewność, że współpraca przy projekcie jest nadrzędną wartością. Dlatego bardzo stawiamy na jasne zasady, transparentność i przewidywalność. Chcemy budować kanał nie tylko na technologii, którą wnosimy, ale przede wszystkim na zaufaniu oraz relacjach międzyludzkich. Ludzie pracują z ludźmi – i to ma ogromne znaczenie. W tych czasach pewność i stabilność są kluczowe. Właśnie dlatego w kolejnym roku finansowym będziemy powiększać zespół przeznaczony do pracy z partnerami, aby jeszcze mocniej podkreślić, że specjalizujemy się w dostarczaniu im odpowiedniego wsparcia – zarówno w modelu vendora, jak i solution providera.

Mówisz o stabilności i przewidywalności – a to duża wartość, zwłaszcza że rynek nie jest dziś szczególnie łatwy. Nie ma co się oszukiwać, szczególnie teraz, przy tym, co dzieje się z cenami pamięci. Jako producent serwerów – jak odbieracie obecną sytuację? Nie jesteśmy tu w żaden sposób wyjątkowi – ten „short”, jak to modne angielskie określenie mówi, dotyka wszystkich. A z tego niedoboru bierze się skok cen, który dziś jest naprawdę ogromny. Na spotkaniu w poniedziałek i wtorek osoby odpowiedzialne u nas za zakupy komponentów do produkcji mówiły wprost: obecny poziom cen pamięci, w porównaniu z tym sprzed kilku miesięcy, to wzrost o 100 proc.


Słyszałem nawet wyższe wartości w ostatnich dniach. Dokładnie. A co będzie dalej? Tego nie wie nikt. Dlatego stawiamy przede wszystkim na jedno: jeśli otrzymujemy zamówienie, gwarantujemy cenę. To chyba najbardziej uczciwe rozwiązanie, jakie możemy zastosować. Partner zamawia – i wie, że ta cena już się nie zmieni. Nie będzie sytuacji, że zadzwonimy i powiemy, że cena uległa zmianie. Jesteśmy solidni i wiarygodni – złożone zamówienie jest dla nas obietnicą daną klientowi. Chcemy dać mu pewną realną stabilność. Podwyżek niestety nie unikniemy – już wiem, że od stycznia ceny u nas również pójdą w górę. W grudniu jeszcze je utrzymujemy. Wiem, że część firm już

zaczęła podwyżki, my zrobimy to dopiero od stycznia. Dlatego cały zespół sprzedażowy mocno podkreśla klientom, aby nie zwlekać. Jeśli ktoś planuje zakup i złoży zamówienie do końca grudnia, nie dotknie go podwyżka. Jeśli przeniesie zakupy na przyszły rok – zmierzy się z nowymi cenami. A mówimy o dużych wzrostach. Średnio u nas będzie to ponad 30 proc. Chcemy więc postawić na jasne zasady: składasz zamówienie w grudniu – obowiązuje stara cena. Składasz w styczniu – obowiązuje nowy cennik. To wszystko. A skoro mówimy o stabilności – pracując z partnerami, działacie w określonych ramach. Czy te zmiany związane z rebrandingiem mogą przełożyć się

na zmianę struktury współpracy? Czy pojawią się jakieś modyfikacje w programach partnerskich? To powiem tak… Jeśli ktoś kupił od nas serwery po 15 października, to z tyłu już ma naklejki FSAS. Więc odwrócę pytanie: czy od 15 października wprowadziliśmy jakiekolwiek zmiany w kanale partnerskim? Nie. Pozostaje niezmienny. Sądzę, że jeśli ktoś nie przyjrzał się brandingowi samych serwerów, mógł nawet tej zmiany nie zauważyć. Otóż to! I to jest najlepszy przykład pokazujący, jak ta zmiana przebiega. Tranzycja między Fujitsu a FSAS odbywa się w sposób płynny i praktycznie niezauważalny dla rynku – i właśnie o to nam chodzi.

IT Reseller 8/2025 (368) n

9


Koncepcja „FSAS, Fujitsu Company” ma wyraźnie pokazać, że to ewolucja brandu, a nie zerwanie z wieloletnią historią. Dlatego nie będzie żadnych zmian w programach partnerskich, żadnych zmian w podejściu do partnerów. Kontynuujemy dotychczasowy model: przewidywalność, jasne zasady współpracy projektowej, transparentność. A dodatkowo – będziemy zwiększać zespół dedykowany obsłudze partnerów. To jest kierunek, w którym idziemy. Przejdźmy do tematu szeroko dziś dyskutowanego – czyli do kwestii tzw. suwerennego AI. Temat jest gorący, również w kontekście nowych regulacji. Czy Twoim zdaniem polskie firmy – wasi klienci – są przygotowane? Odpowiadając na pytanie o suwerenne AI, poszedłbym trochę szerzej, bo widzę tu dwa poziomy: suwerenność na poziomie państwa oraz na poziomie pojedynczej firmy. To nie są zupełnie różne światy – wiele aspektów się łączy, ale skala wyzwań jest inna, a więc i kaliber tych wyzwań jest inny. Z tego powodu trudno zamknąć tę kwestię w jednym prostym zdaniu. Są jednak pewne kluczowe obszary, które trzeba brać pod uwagę. I choć kolejność, w jakiej je wymienię, jest przypadkowa, każdy z nich jest równie istotny. Po pierwsze – autonomiczny rozwój i utrzymanie technologii. Pytanie brzmi: czy posiadamy narzędzia i infrastrukturę, by technologię rozwijać i utrzymywać w sposób autonomiczny? I nie chodzi tu o to, by nie korzystać z technologii spoza kraju. Chodzi o to, czy jesteśmy zdolni ją rozwijać, wspierać i utrzymywać we własnym zakresie. Drugi aspekt to kontrola nad danymi. Czy realnie, a nie tylko teoretycznie, jesteśmy w stanie decydować o tym, gdzie i jak nasze dane są przetwarzane? Czy mamy nad nimi pełną kontrolę? Czy możemy je przenieść z jednego środowiska do drugiego bez przeszkód i bez ryzyka? Z kontrolą nad danymi łączy się kolejna kwestia: dywersyfikacja technologii i dostawców. Często organizacje uzależniają się od jednego rozwiązania czy jednego dostawcy. Tymczasem suwerenność wymaga niezależności – a więc

10

n 8/2025 (368) IT Reseller


realnej dywersyfikacji. I nie chodzi tu o geopolityczne „prawo” czy „lewo”, tylko o to, by nie budować monokultury technologicznej. Kolejny obszar to cyberbezpieczeństwo i odporność cyfrowa. Pytanie nie brzmi, czy zapewniamy bezpieczeństwo, ale czy mamy zdolność jego ciągłego zapewniania. Mówimy tu o perspektywie systemowej, nie o pojedynczych wdrożeniach. I wreszcie kapitał ludzki i kompetencje cyfrowe. Bez ludzi nie ma suwerenności technologicznej. To absolutny fundament. Czy te pięć obszarów jest dziś w Polsce odpowiednio zaadresowanych? Odpowiedź brzmi: nie. I nie dlatego, że ktoś zawiódł, ale dlatego, że to proces, który nigdy się nie kończy. To trochę jak gra między policjantem a złodziejem – obie strony rozwijają swoje kompetencje, a technologia tylko przyspiesza ten wyścig. Dlatego te pięć elementów trzeba rozwijać nieustannie. Przechodząc teraz do poziomu pojedynczej firmy: czy wygląda to inaczej? Trochę tak, trochę nie. Kluczowe pozostają takie kwestie, jak niezależność i kontrola nad własną infrastrukturą, danymi, aplikacjami krytycznymi. Czy naprawdę to kontrolujemy? Czy nie jest tak, że odcięcie dostępu do internetu unieruchamia całą firmę? Dlatego z perspektywy przedsiębiorstwa niezwykle ważne jest minimalizowanie ryzyka operacyjnego, a to prowadzi nas do modelu hybrydowego IT. Przez lata widzieliśmy sinusoidę: najpierw pełne środowiska on-premise, później gwałtowne przejście „tylko do chmury”. Potem pojawiły się problemy z obsługą multi-cloud, różnice między usługami, brak łatwego przenoszenia workloadów. Kiedyś mówiono, że on-premise to vendor lock-in, a chmura daje swobodę. Później okazało się, że w chmurze również mamy vendor lock-in, tylko w innej formie. Dziś obserwujemy sytuację, w której firmy działające wyłącznie w chmurze wracają do on-premise, a te stricte on-premise zaczynają korzystać z chmury. Stabilizacja przychodzi dopiero przy modelu hybrydowym. I ja uważam, że właśnie hybrid IT jest sposobem na minimalizację ryzyka operacyjnego oraz odzyskanie kontroli, bo pozwala funkcjonować w różnych scenariuszach. Patrząc dziś na naszą spółkę w Polsce, mamy naprawdę szerokie kompetencje. I tu chciałbym podkreślić jedną rzecz: kiedy mówimy „hybrid IT”, mamy na myśli podejście od strony on-premise. To nasza specjalizacja. Możemy integrować rozwiązania z chmurą – mamy ku temu kompetencje – ale ekspertami jesteśmy w budowaniu rozwiązań on-premise. Modele dostarczania mogą być różne: klasyczne, as-a-service i inne. Natomiast jeśli mówimy o hyperskalerach i dostawcach chmury

Technologie zmieniają się bardzo szybko, a sztuczna inteligencja tylko ten proces przyspieszyła. Firmy muszą być w stanie szybko adaptować się do zmian, wdrażać nowe pomysły, reagować elastycznie. Dariusz Kwieciński Head of South Eastern Europe Fujitsu

publicznej, potrafimy się integrować z tymi systemami, ale ani lokalnie, ani globalnie nie aspirujemy do bycia takim dostawcą. I tu dochodzimy do kolejnego elementu: zarządzanie innowacyjnością w organizacji. Technologie zmieniają się bardzo szybko, a sztuczna inteligencja tylko ten proces przyspieszyła. Firmy muszą być w stanie szybko adaptować się do zmian, wdrażać nowe pomysły, reagować elastycznie. Dlatego w ramach kanału partnerskiego bardzo mocno stawiamy na skracanie „time to market”. Chcemy partnerom ułatwiać wdrażanie rozwiązań, dlatego rozszerzamy ofertę o solutions-in-the-box – gotowe alianse technologiczne, które są prawie plug-and-play. Pozwalają one uruchomić rozwiązanie znacznie szybciej niż przy budowaniu go z pojedynczych komponentów. Przykłady? SIEM in The Box, Monitoring in the Box, miniDC in The Box. To modele, które mają umożliwić partnerom szybkie działanie i szybką odpowiedź na potrzeby rynku. Czyli od decyzji do wdrożenia skracacie w ten sposób czas, a Wasz partner szybciej zaczyna na tym zarabiać? O to chodzi. To jest właśnie koncepcja Data Center 360. Jesteśmy w stanie, z kilku aliansów, które wprowadzamy do oferty, zbudować w pełni działające systemy data center – takie, którym brakuje już tylko warstwy aplikacyjnej. Rozumiem, że rynkowo macie dobrze przebadane, jak duży potencjał drzemie w takim modelu szybkich do wdrożenia rozwiązań. Zwłaszcza teraz, gdy praktycznie każda firma chce mieć jakieś swoje rozwiązanie AI. Po pierwsze – nie ograniczałbym tego tylko do AI. Mówimy naprawdę o pełnym spektrum Data Center 360, a AI jest jednym z elementów tej układanki. Mamy np. Private GPT. Jeśli mówimy o suwerenności technologicznej, to dotyczy ona również kompetencji. Szczególnie tych związanych z cyberbezpieczeństwem. A wykształcenie takich kompetencji wcale nie jest proste, zwłaszcza gdy mówimy o średnich firmach

IT Reseller 8/2025 (368) n

11


czy pojedynczych jednostkach samorządu terytorialnego – pojedynczych gminach. To nie jest świat wielkich firm technologicznych, wyposażonych w sztaby ekspertów, konsultantów, solution designerów i specjalistów od architektury. Tam te kompetencje muszą tam być dostarczone z zewnątrz. Dlatego najpierw trzeba taką organizację po prostu zabezpieczyć. Potrzebne jest rozwiązanie, które da się łatwo i szybko wdrożyć, a które nie wymaga od klienta posiadania wysokospecjalistycznych kompetencji. Mechanizmy i szablony są już zaszyte w samym rozwiązaniu – można więc korzystać z gotowego, bazowego modelu bez budowania od zera kompetencji z zakresu cybersecurity. Stąd m.in. koncepcja Monitoring in the Box. Mamy też kolejne rozwiązania, np. z zakresu bezpieczeństwa. Kontekst jest jasny: bezpieczeństwo stało się priorytetem, a wyzwania w tym obszarze tylko się nasilają, również ze względu na sytuację na naszej wschodniej granicy. Chcemy więc powiedzieć klientowi: nie musisz wszystkiego umieć i mieć na miejscu. A jednocześnie trzeba otwarcie przyznać, że kanał partnerski też nie jest w całości świetnie wyedukowany w każdym obszarze. Oczywiście są firmy bardzo wyspecjalizowane, ale jest też wiele klasycznych integratorów, którzy mają pełne prawo posiadać kompetencje, które niektórych technologii nie obejmują. Dla nich to szansa na rozszerzenie oferty. Jeśli jestem integratorem technologii, to możliwość zaproponowania klientowi rozwiązań z zakresu cybersecurity jest dla mnie dodatkowym biznesem. Zgadza się tak samo, jak zaoferowanie rozwiązań do monitoringu infrastruktury, włączając monitoring sieci. To kolejny strumień przychodu. Przeciwnicy takiego podejścia mogą powiedzieć: „dobrze, ale appliance zabiera partnerowi część pracy integracyjnej”. Tylko że ostatecznie partner i tak zarabia – choćby na dostarczeniu kompletnego rozwiązania. Partner często odpowie: „ja zarabiam na integracji”. Dlatego powiem tak: jeżeli

12

n 8/2025 (368) IT Reseller

jesteś wyspecjalizowany w cyberbezpieczeństwie, to Appliances in the Box nie są dla Ciebie. Ale może w takim razie jest dla Ciebie Private GPT, bo nie specjalizujesz się w AI? Albo odwrotnie: jeśli specjalizujesz się w integracji środowisk data center, to miniDC Appliance nie jest dla Ciebie, bo sam potrafisz je zbudować. Ale być może nie masz kompetencji w zakresie cyberbezpieczeństwa – i wtedy Security in the Box może być właśnie dla Ciebie. Chodzi o dywersyfikację oferty, a nie o zabieranie komukolwiek biznesu. Gdy się nad tym dobrze zastanowić, niewiele jest firm integratorskich, które pokrywają kompetencyjnie wszystkie obszary naraz: cybersecurity, data center, sieć, AI… Większość rynku to jednak specjalizacje. Naturalnie. Oczywiście są firmy, które mają bardzo szerokie kompetencje – wystarczy wymienić Asseco, Comarch, kilku dużych globalnych graczy, jak choćby Accenture. Tylko pytanie: czy Accenture wyśle swój zespół do pojedynczej gminy? Raczej nie. Asseco też nie zawsze będzie wchodziło w takie projekty. My chcemy umożliwić partnerom rozszerzenie ich biznesu poza główną specjalizację. To tworzy im dodatkowy strumień przychodów, a równocześnie nie odbiera im ich core kompetencji, bo to oni decydują, w czym chcą się specjalizować. My dajemy im możliwość dołożenia kolejnych klocków do portfolio. I to jest cały sens tych rozwiązań „w pudełku”. Partner kupuje kolejny „produkt”, który tak naprawdę nie jest tylko produktem, ale funkcjonalnością w środowisku data center, wypełniającą konkretną lukę kompetencyjną. Wracając do definicji suwerenności na poziomie firmy – poza elastycznością i innowacyjnością mamy jeszcze dwa elementy: kontrola kosztów (m.in. poprzez dywersyfikację dostawców) oraz ciągłość działania i odporność biznesową. Tu znowu wchodzimy w temat Hybrid IT, które uważam za świetne podejście. Bo musimy brać pod uwagę ryzyka związane z dostępem do internetu. Chodzi o zachowanie minimalnej

funkcjonalności, pozwalającej przetrwać krytyczny okres. Ciągłość działania i odporność biznesowa są kluczowe. Mamy przykłady z Ukrainy, gdzie mówi się, że gdyby nie chmura, problem byłby ogromny. Ale mamy też przykłady sytuacji, w których gdyby nie on-premise, problem również byłby gigantyczny. W przypadku on-premise trzeba mieć kompetencje, wiedzę, doświadczenie. A pozyskanie dobrych specjalistów przy określonej skali firmy może być trudne – zarówno z powodu kosztów, jak i z powodu braku odpowiedniego „obłożenia” dla takich ekspertów. Dla doświadczonych specjalistów niewielka organizacja, bez ambitnych planów wzrostu, często nie będzie wystarczająco atrakcyjna. To są po prostu bardzo duże koszty. Dobry zespół IT kosztuje dziś ogromne pieniądze. A skoro mowa o dobrym zespole IT – i skoro Wy macie znaczącą część R&D w Polsce – to chciałbym zapytać, jak dużym wyzwaniem jest dziś utrzymanie takich specjalistów z perspektywy Waszej organizacji? Musicie mieć ekspertów najwyższej klasy. Na ile jest to dla Was wyzwanie operacyjne? Utrzymanie specjalistów zawsze było wyzwaniem. Działania employer brandingowe były i są prowadzone cały czas. Z drugiej strony dziś koniunktura jest nieco inna, sporo się zmieniło. Wydaje mi się, że skończył się okres szalonego wzrostu centrów kompetencyjnych. Weszliśmy w etap stabilizacji, a wręcz lekkiego „kurczenia” części z nich. Ostatnio dostrzega się korektę na rynku pracy w IT. Można tak to nazwać. To ma swoje podłoże geopolityczne i gospodarcze. Nie chodzi tylko o zagrożenia ze Wschodu, ale o ogólną dojrzałość globalnej gospodarki, zmiany w poszczególnych krajach i o to, jak bardzo rozwinęły się narzędzia, w tym sztuczna inteligencja, które niwelują pewne braki kompetencyjne. Jest więc wiele czynników, które wpływają na obecną sytuację – i ta korekta dotyczy wszystkich, również nas. Dlatego powiedziałbym, że utrzymanie specjalistów nadal jest kluczowe.


Najlepsi, jeśli się o nich nie dba, odchodzą najszybciej. Mimo korekty, te działania muszą być kontynuowane. Czy to wielkie wyzwanie? Zawsze było – zarówno przyciągnięcie nowych osób, jak i utrzymanie obecnych. Ale jako firma międzynarodowa mamy szerszą paletę możliwości niż typowa firma lokalna, szczególnie taka, która stawia na rozwój rozwiązań i technologii. Jako Fujitsu rozwijamy m.in. ofertę związaną z HPC i quantum computing. Pracujemy nad nowym procesorem Monaka, który rozwijamy nie tylko jako procesor „standalone”, ogłosiliśmy także partnerstwo z Nvidią. Monaka będzie wprowadzony do sprzedaży również w ramach naszego portfolio technologicznego. Mówimy tu o roku 2027, ale zaraz skończy się 2025, więc to tak naprawdę „za chwilę”. Wszystko to sprawia, że obszary HPC i quantum computing są dla nas bardzo ważne. Rozwój takich technologii sam w sobie stanowi wyzwanie, ale jednocześnie przyciąga specjalistów. Firmy tego typu mają nieco lepszą pozycję w walce o talenty. Oczywiście ludzie mają różne preferencje – nie każdy chce pracować w dużej, globalnej organizacji. Podsumowując: korekta na rynku rzeczywiście jest. Czasem oznacza to nieco mniejszą presję płacową, ale popyt na specjalistów, innowacyjność i elastyczność nie znika. Kluczowe kompetencje nadal są w cenie i będą poszukiwane. Z jednej strony, część ról jest zastępowana technologią lub przenoszona do innych krajów, a z drugiej strony, pojawiają się zupełnie nowe obszary. Wierzę, że Polacy – jako wysoko cenieni informatycy na świecie – będą raczej w awangardzie tych zmian, a nie na pozycji dostawców najprostszych kompetencji. Czyli, kontynuując wątek dotyczący solution-in-a-box – firmy, które chcą korzystać np. ze sztucznej inteligencji, ale nie mają jeszcze dopracowanej metodologii pracy z tymi narzędziami, mogą, o ile działają w odpowiedniej skali, zwrócić się do Was o pomoc. Zgadza się. Kompetencje, które pozwalają zintegrować silnik AI z procesem biznesowym po stronie firmy, są dziś kluczowe. Bez tego trudno mówić o realnych korzyściach na poziomie organizacji. Są już firmy, które robią to z powodzeniem, ale wciąż mówimy o pojedynczych procentach rynku. Istnieje więc ogromny potencjał na wzrost, a my w Fujitsu wierzymy, że możemy być jego częścią – i że możemy z tego potencjału skorzystać razem z naszymi partnerami i klientami. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 8/2025 (368) n

13


CISCO I TD SYNNEX O REALIACH RYNKU

GOTOWI NA AI, CZY WCIĄŻ W BLOKACH STARTOWYCH? Sztuczna inteligencja przestaje być eksperymentem, a staje się elementem strategii biznesowej firm. Jednak tylko niewielka część organizacji jest dziś realnie przygotowana na jej wdrażanie. O infrastrukturze, długu technologicznym, bezpieczeństwie, realnych wdrożeniach oraz roli partnerów w transformacji AI z przedstawicielami Cisco i TD SYNNEX rozmawiał Mariusz Laurisz, CEO IT Reseller


Jak dziś wygląda realna gotowość polskiego rynku na wdrożenia sztucznej inteligencji? Dziś nie musimy już zgadywać, bo mamy bardzo konkretne dane. Cisco przeprowadziło globalne badanie wśród ponad ośmiu tysięcy specjalistów. Wynika z niego jasno, że jedynie około 5 procent firm w Polsce oraz 13 procent globalnie jest realnie przygotowanych do pełnego wdrożenia AI jako elementu strategii biznesowej. Te organizacje nie traktują sztucznej inteligencji jako projektu pobocznego. AI jest u nich wpisane w strategię firmy, są jasno zdefiniowane przypadki użycia, stoją za nimi konkretne inwestycje w infrastrukturę i bardzo dokładnie mierzone są efekty biznesowe. Celem nie jest samo wdrożenie technologii, ale budowanie realnej przewagi konkurencyjnej na rynku. Jednocześnie bardzo wyraźnie widać narastający dług technologiczny. Od wielu lat mówimy o nim w kontekście transformacji cyfrowej, ale dziś wchodzimy na zupełnie nowy poziom skali. W ciągu najbliższych trzech lat firmy przewidują wzrost obciążenia infrastruktury o ponad 30 procent tylko z powodu projektów związanych z AI. To pokazuje, jak ogromna przestrzeń inwestycyjna stoi dziś przed organizacjami, które chcą realnie korzystać z potencjału sztucznej inteligencji w działalności biznesowej – powiedziała Łucja Barbaszewska, pełniąca obowiązki dyrektorki generalnej Cisco w Polsce. Klienci już teraz zauważają, że ich infrastruktura nie jest przygotowana na nowe typy aplikacji. Firmy, które radzą sobie najlepiej, mają środowiska gotowe jeszcze zanim projekt AI wejdzie na produkcję. Pozostali zaczynają myśleć

Jedynie około 5 procent firm w Polsce oraz 13 procent globalnie jest realnie przygotowanych do pełnego wdrożenia AI jako elementu strategii biznesowej. Łucja Barbaszewska pełniąca obowiązki dyrektorki generalnej Cisco w Polsce

o zakupach dopiero w momencie uruchamiania wdrożenia. To powoduje opóźnienia, wzrost kosztów i bardzo często kończy się niepowodzeniem. Statystyki są brutalne. Cztery na pięć projektów AI nie dochodzi do etapu pełnej produkcji właśnie z powodów infrastrukturalnych. Drugim bardzo dużym ograniczeniem są dane. W wielu organizacjach nadal funkcjonują silosy danych, a dostęp do nich jest utrudniony. Tymczasem AI musi być „nakarmione” danymi, żeby generować sensowne rezultaty. Często już na etapie analizy okazuje się, że dany projekt w ogóle nie nadaje się do wykorzystania sztucznej inteligencji i trzeba sięgnąć po inne technologie. Trzecim krytycznym obszarem jest bezpieczeństwo. Zaledwie około 15 procent firm ma dziś wdrożone jakiekolwiek mechanizmy kontroli nad tym, co dzieje się z aplikacjami, modelami i danymi AI. Oznacza to, że 85 procent rynku w zasadzie jeszcze w ogóle o tym nie myśli, a to rodzi bardzo poważne zagrożenia związane z wyciekiem danych, niekontrolowanym działaniem modeli czy skutkami prawnymi działania aplikacji – dodał Przemysław Pisarek, Cloud and AI Account Executive, Cisco.

IT Reseller 8/2025 (368) n

15


Naszym celem nie jest zamykanie się na jednego vendora, ale budowanie środowisk multiwendorowych, szytych na miarę dla konkretnego resellera i konkretnego klienta końcowego. Adam Bandura Cisco Business Unit Manager, TD SYNNEX

Jak na tym tle wygląda dziś profil klienta końcowego w obszarze AI? Widzimy co najmniej kilka wyraźnych grup. Mniejsze firmy, szczególnie z sektora przemysłowego, od lat wykorzystują wyspecjalizowane algorytmy AI do wspierania produkcji, kontroli jakości czy logistyki. To są często lokalne systemy stojące przy linii produkcyjnej, niewymagające rozbudowanych centrów danych. Wystarczy jedno urządzenie i jeden system, aby uzyskać bardzo wymierne efekty biznesowe. Z drugiej strony mamy ogromny trend generatywnej AI. Zdecydowana większość firm sięgnie po gotowe modele dostępne na rynku i dopasowuje je do własnych danych, często z wykorzystaniem technik takich jak RAG. W tym scenariuszu nie są potrzebne setki kart GPU. Dopiero trzecia grupa organizacji decyduje się na trenowanie własnych modeli i ich publikowanie. Wtedy wchodzimy już w skalę kilkudziesięciu kart GPU, kilkunastu węzłów, bardzo szybkich sieci 400–800 Gb/s i infrastruktury, którą trzeba zawczasu wpisać w strategię rozwoju firmy – powiedział Pisarek. Jak w tym świecie rośnie dziś rola dystrybutora i jak w praktyce TD SYNNEX wspiera rynek w obszarze AI? Nasze podejście opieramy na koncepcji Destination AI, która składa się z czterech filarów. Pierwszym są producenci technologii i tu oczywiście Cisco jest dla nas kluczowym partnerem, jeśli chodzi o sieci i data center, ale współpracujemy również z Microsoftem, AMD, Intelem, Google oraz Amazon Web Services. Naszym celem nie jest zamykanie się na jednego vendora, ale budowanie środowisk multiwendorowych, szytych na miarę dla konkretnego resellera i konkretnego klienta końcowego.

16

n 8/2025 (368) IT Reseller

Drugim filarem są kompetencje techniczne i handlowe. Dysponujemy Center of Excellence, czyli zapleczem inżynierskim działającym w modelu cross-wendorowym. Mamy także lokalnych polskich inżynierów specjalizujących się w technologiach Cisco, którzy wcześniej pracowali zarówno u partnerów, jak i u klientów końcowych. Są specjaliści od data center, collaboration i security, bo to właśnie te obszary dziś najmocniej łączą się z projektami AI. Trzecim filarem jest wiedza rynkowa. Współpracujemy z tysiącami resellerów na świecie i z setkami w Polsce. Zbieramy od nich informacje o realnych potrzebach klientów, prowadzimy także własne badania. Na początku przyszłego roku planujemy opublikować raport przygotowany na podstawie rozmów z setką dyrektorów IT i prezesami firm. Już dziś widzimy, że największy udział w technologiach ethernetowych ma Cisco i na tym fundamencie będziemy budować kolejne projekty. Czwartym filarem jest praktyczne wsparcie projektowe. Zapewniamy nie tylko doradztwo, ale również zasoby sprzętowe i dostęp do laboratoriów. W przyszłym roku uruchamiamy także centralne demo AI w Paryżu, oparte o GPU NVIDII, procesory AMD i przełączniki Cisco Nexus 9300, z siecią 400 i 800 Gb/s. To będzie środowisko, w którym będzie można realnie zobaczyć, jak taka infrastruktura działa w praktyce – podkreślił Adam Bandura, Cisco Business Unit Manager, TD SYNNEX. Jak od strony producenta wygląda dziś wsparcie klientów w drodze do wdrożeń AI? Po naszej stronie kluczową rolę odgrywają AI Discovery Workshops. Pomagamy klientom zidentyfikować najważniejsze zastosowania biznesowe oraz ocenić

gotowość organizacji do ich wdrożenia. Sprawdzamy dostępność danych, potencjalne scenariusze zwrotu z inwestycji, a także wymagania infrastrukturalne. Udostępniamy również środowiska testowe. Można u nas przetestować konkretne modele LLM, platformy kontenerowe, zobaczyć, jak zachowują się aplikacje na wybranych kartach GPU. Klient może nawet przyjść z własnym modelem i uruchomić go na naszej platformie, sprawdzić działanie czata czy agenta. Jeśli to nadal za mało, dysponujemy sprzętem z laboratoriów, który możemy użyczyć na bardziej zaawansowane testy – mówił Pisarek. Często słyszymy dziś o bezpieczeństwie. Jak realnie wygląda ochrona środowisk AI? To jeden z najbardziej zaniedbanych obszarów. Około 85 procent projektów AI


w ogóle nie uwzględnia bezpieczeństwa na etapie projektowania. Tymczasem dziś mamy już rozwiązania, takie jak Cisco AI Defense, które pozwalają zinwentaryzować wykorzystywane modele, wskazać ich podatności, wektory ataku i zabezpieczyć środowisko przed konkretnymi zagrożeniami. Możemy również kontrolować sposób komunikacji aplikacji z otoczeniem zewnętrznym, tak aby mieściła się ona w ramach norm prawnych i społecznych. Zabezpieczamy także platformy kontenerowe oraz całą warstwę infrastrukturalną. Wszystkie te elementy pracują w jednym ekosystemie bezpieczeństwa, co pozwala realnie panować nad środowiskiem AI – podkreślił Pisarek. Dużo mówimy o tym, jak wygląda AI u klientów. A jak sztuczna inteligencja funkcjonuje u Was, wewnątrz organizacji? W naszym przypadku AI jest już elementem codziennej pracy. W sprzedaży operujemy na ogromnych wolumenach danych, dotyczących klientów, partnerów, projektów i trendów rynkowych. Mamy

wdrożonego wewnętrznego chatbota, który w ułamku sekundy potrafi przygotować pełny raport przed spotkaniem z partnerem czy klientem. Oczywiście wspiera on również raportowanie, analizę trendów, wyszukiwanie potencjalnych szans sprzedażowych. Firma od początku bardzo mocno zachęca pracowników do wykorzystywania AI w codziennej pracy. Wprowadzamy również platformę Cisco IQ, która pomaga partnerom i klientom w analizie stanu infrastruktury, przewidywaniu zdarzeń, w tym tych związanych z bezpieczeństwem. To narzędzie, które ma wspierać doradztwo w zakresie budowy stabilnych, bezpiecznych i skalowalnych środowisk IT – mówiła Barbaszewska. – W TD SYNNEX również mamy wdrożonego wewnętrznego chatbota, który wspiera nas w podsumowaniu obszernych dokumentów, raportów sprzedażowych czy kreowaniu pomysłów związanych z marketingiem, generowaniem tekstu, obrazu. Wykorzystujemy go do tłumaczenia żargonu branżowego lub pomocy w kwestiach prawnych – dodał Bandura.

IT Reseller 8/2025 (368) n

17


A komunikacja? Tu też AI odgrywa coraz większą rolę? Zdecydowanie. WebEx to dziś dla nas standard. Korzystamy z automatycznej transkrypcji, podsumowań spotkań, tłumaczeń w czasie rzeczywistym. Po zakończonym spotkaniu od razu mamy gotowe notatki i listę kolejnych kroków z przypisanymi osobami. Te informacje są potem integrowane z systemami CRM. AI działa też w obszarze wizerunku czy jakości obrazu. To wszystko dzieje się automatycznie w tle – podkreśliła Barbaszewska. Wróćmy na chwilę do Polski. Jaką rolę pełni centrum kompetencyjne Cisco w Krakowie? To największe centrum specjalistów Cisco w całym regionie EMEA. Pracuje tam ponad dwa tysiące wysoko wyspecjalizowanych inżynierów w obszarach data center, collaboration, security czy komunikacji. To oni przygotowują audyty gotowości do wdrożeń AI, projektują architektury, uczestniczą we wdrożeniach i późniejszej optymalizacji środowisk. Dysponujemy tam również laboratoriami sprzętowymi. Organizujemy mini hackathony, zapraszamy klientów i partnerów, aby mogli zobaczyć technologię na bardzo wczesnym etapie. To ogromne wsparcie nie tylko dla rynku, ale też dla polskiej gospodarki, bo mówimy o tysiącach wysoko wykwalifikowanych specjalistów – powiedziała Barbaszewska. Przejdźmy do konkretnych przykładów wdrożeń. Możecie podać jakieś przykłady? Jednym z globalnych przykładów jest wdrożenie Webex Contact Center u dużego operatora telekomunikacyjnego. Dzięki zastosowaniu mechanizmów AI znacząco skrócono czas obsługi klienta. Część spraw jest załatwiana automatycznie przez chatboty, a przekierowanie do odpowiedniego konsultanta odbywa się znacznie szybciej. Zniknął problem wielokrotnego przełączania rozmów między działami. Drugim obszarem jest bezpieczeństwo. W instytucjach finansowych wdrażane są rozwiązania Cisco Secure, Secure Agent i Talos, które pozwalają automatycznie analizować ogromne wolumeny danych, wykrywać zagrożenia i reagować znacznie szybciej niż w klasycznych modelach pracy SOC. To realnie podnosi poziom ochrony – mówiła Barbaszewska. Ciekawy przykład pochodzi też z przemysłu motoryzacyjnego. Wdrożyliśmy system, który zbiera dane z wielu czujników IoT, koreluje je i umożliwia proaktywne przewidywanie awarii

18

n 8/2025 (368) IT Reseller

Około 85 procent projektów AI w ogóle nie uwzględnia bezpieczeństwa na etapie projektowania. Przemysław Pisarek Cloud and AI Account Executive, Cisco

linii produkcyjnych. Przekłada się to na wyższą dostępność systemów i niższe koszty operacyjne. W logistyce z kolei, dzięki Cisco DNA Center i ThousandEyes, udało się w proaktywny sposób przewidywać awarie i skrócić przestoje aplikacji – dodał Pisarek. A polskie projekty? Przykładem jest chatbot Vela w VeloBanku, który wspiera klientów i procesy sprzedażowe. W PZU agenci terenowi korzystają z mobilnych aplikacji opartych na AI do obsługi szkód. Czas przygotowania dokumentacji skrócił się z kilku dni do kilkudziesięciu sekund. Mamy też przykład Allegro, gdzie AI wspiera dział prawny w analizie ogromnej liczby aktów prawnych i zmian regulacyjnych – powiedziała Barbaszewska. Na koniec proszę jeszcze o jasną informację dla partnerów. Jakie korzyści daje współpraca z Wami w obszarze AI? Partnerzy mogą liczyć na pełne przeprowadzenie przez cały proces transformacji w kierunku AI, od assessmentu, przez przygotowanie infrastruktury, zabezpieczenie środowiska, aż po wdrożenie i optymalizację. Dzielimy się doświadczeniami z własnych produkcyjnych wdrożeń AI. Cisco zatrudnia 90 tysięcy ludzi na świecie i z tej wiedzy mogą korzystać nasi partnerzy – podkreśliła Barbaszewska. W obliczu ograniczonej dostępności GPU i długich czasów dostaw, zapewniamy elastyczne usługi logistyczne (dostawa na datę, rezerwacja sprzętu), autoryzowane szkolenia (Pearson VUE) oraz elastyczne finansowanie i zintegrowane rozwiązania finansowe. Zapewniamy wsparcie technologiczne, kompetencyjne, sprzętowe i handlowe. Partnerzy pozostają zawsze frontem sprzedaży, a my działamy w tle i pomagamy w realizacji projektów – dodał Bandura. Bardzo dziękuję za rozmowę. AI staje się częścią codzienności, a w tym wyścigu wygrywają nie ci, którzy sprzedają pojedynczy produkt, ale ci, którzy potrafią przeprowadzić klienta przez cały proces transformacji. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


DOŁĄCZ DO NASZYCH PRENUMERATORÓW IT CHANNEL LEADERS PRAWDZIWE ŚWIĘTO BRANŻY IT

WSPÓŁPRACA I PARTNERSTWO DEBATA LIDERÓW

AB MOŻLIWOŚCI I ROZWÓJ 2024 KOLEJNE REKORDY!

RAPORT RYNEK DRUKU W POLSCE www.itreseller.pl INTEGRATED SYST ISE 2024 W BAR

EMS EUROPE CELONIE

MOBILE WORLD CONGRESS MWC 2024 W BAR CELONIE

KLUCZOWE TRE NDY W LIDERÓW BRANŻY OCENIE IT

www.itreseller.pl ISSN 1730-010X | Nr 359/2024 ISSN 1730-010X

| Nr 356/2024

BYCIE W AB WIEMY, DYSTRYBUTORE M

PIERWSZEGO W ŻE NASI PARTNERZY

TO NASZA ODPO YBORU POTRZEBUJĄ PEŁNEGO WSPARCIA I ZOBOWIĄZANIEWIEDZIALNOŚĆ NA KAŻDYM ETAPIE WSPÓŁPRACY ZBIGNIEW MĄDR Y PATRYCJA GAWARECKA COO & WICEPREZ ES GRUP

DYREKTOR SPRZEDAŻY I MARKETINGU AB S.A.

Y AB

Wyślij zgłoszenie na adres: prenumerata@itreseller.pl Prenumerata bezpłatna-kwalifikowana, wyłącznie dla osób i firm związanych z branżą IT

Bądź na bieżąco, wejdź na stronę: www.itreseller.pl

Dołącz do nas na YouTube

Dołącz do nas na LinkedIn


LENOVO TOP PARTNERS AWARDS 2025

KULTOWE JEDYNKI TYM RAZEM NA ZŁOTO Gdy Lenovo świętuje sukcesy ze swoimi partnerami, robi to z rozmachem. W tym roku słynne statuetki w kształcie cyfry 1 – symbolizujące nie tylko pozycję lidera, ale także traktowanie partnerów jako najważniejszej wartości – zostały wręczone w wyjątkowej, można rzec, urodzinowej edycji Lenovo Top Partners Awards

T

rzeba przyznać, że Lenovo, jak mało która firma ma wyczucie co do miejsc wybieranych do zorganizowania w nich swojego najważniejszego wydarzenia w roku. Zawsze są to lokalizacje nietuzinkowe,

20

n 8/2025 (368) IT Reseller Reseller

charakterystyczne, pozwalające lepiej wyryć się w pamięci uczestników niż typowe przestrzenie konferencyjne. Tegoroczna edycja gali przeniosła się do serca Warszawy: na ulicę Wspólną. Zabytkowe wnętrza Ufficio Primo, ze

spektakularną kopułą i arkadami nawiązującymi do włoskiego renesansu, stanowiły doskonałe tło dla najnowszych technologii. Kontrast między historyczną architekturą a innowacjami, które napędzają dzisiejszy biznes


technologiczny, to wymarzona sceneria na jubileuszowe Lenovo Top Partners Awards. Jest to zresztą istotny jubileusz, bo w 2025 roku Lenovo obchodzi 20 lat swojego działania w Polsce. Firma w tym czasie nie tylko stała się niezwykle rozpoznawalną marką, ale przede wszystkim zbudowała bogatą sieć zdeterminowanych partnerów w całym kraju. To właśnie oni, partnerzy Lenovo, byli tego wieczoru naprawdę ważnymi gośćmi. Na scenie, obok prowadzących galę Wojciecha Zaskórskiego, general managera Lenovo Polska, oraz Grażyny Torbickiej, doskonale znanej m.in. z telewizyjnego programu „Kocham Kino”, emitowanego przez TVP2 przez ponad 20 lat, pojawił się m.in. Matt Dobrodziej, Lenovo SVP & EMEA President. – Spotykamy się dzisiaj, aby podsumować ostatni rok, celebrować wspólne sukcesy i nagrodzić naszych partnerów i dystrybutorów. Dziękuję za wspólne projekty w 2025 roku. To był bardzo

intensywny czas – umocniliśmy pozycję lidera w najważniejszych kategoriach produktowych – gamingu, tabletach, PC i produktach commercial, a smartfony Motorola są obecnie na 3 pozycji na rynku w Polsce. Otworzyliśmy także pierwszy w Polsce showroom Lenovo & Motorola. To miejsce, w którym prezentujemy nasze rozwiązania oraz organizujemy liczne warsztaty na temat AI. – W tym roku świętowaliśmy 20-lecie obecności Lenovo w Polsce i na świecie. W ciągu tych ostatnich dwóch dekad udowodniliśmy, że jesteśmy godnym zaufania partnerem technologicznym i producentem najwyższej jakości usług i rozwiązań, które doceniane są przez naszych klientów – powiedział w trakcie gali Wojciech Zaskórski, general manager Lenovo Polska. – Polska wyróżnia się w Europie jako kraj, który jest bardzo ważny i będzie ważny w przyszłości. My to widzimy i inwestujemy w tę wizję, w nasz zespół. Będziecie widzieć jeszcze więcej Lenovo

w Polsce. Jesteśmy numerem jeden w PC, jesteśmy numerem jeden w tabletach, numerem jeden w gamingu i jesteśmy numerem jeden w PC commercial – powiedział Matt Dobrodziej, Lenovo SVP & EMEA President. – W imieniu całego zespołu Lenovo EMEA chcę wam powiedzieć: dziękuję za wasze partnerstwo. Dziękujemy bardzo za całą waszą ciężką pracę, by osiągać nawet ambitniejsze cele w przyszłości. Dziś jednak będziemy świętować wspólnie waszą skuteczną, ciężką pracę. Te nagrody są naprawdę symbolem tego, gdzie możemy być w następnych latach i w następnych krokach razem.

Noc Jedynek O Lenovo Top Partners Awards od lat mówi się w branży krótko: Jedynki Lenovo. Nazwa, pochodząca od charakterystycznego kształtu nagród, z biegiem lat nabrała głębszego znaczenia. To nie tylko statuetka. To potwierdzenie

IT Reseller 8/2025 (368) n

21


pozycji numer jeden na rynku, którą Lenovo utrzymuje dzięki żelaznej konsekwencji i – co wybrzmiało w trakcie tego wieczoru najgłośniej – niezachwianej współpracy z kanałem partnerskim. W tym roku Jedynki nie były nie jak zawsze czerwone, ale złote. Ta specjalna, jubileuszowa wersja nagrody przyznawanej przez Lenovo będzie z pewnością wyróżniać się w gablotach z trofeami. Gala Lenovo Top Partners Awards to moment, w którym rywalizacja rynkowa ustępuje miejsca docenieniu wspólnych działań. Wyróżnienia przyznano w kluczowych kategoriach, obejmujących zarówno segment konsumenckich i biznesowych rozwiązań, jak i tych z obszaru Infrastructure Solutions Group (ISG). Nie zabrakło też kategorii poświęconych Motoroli. Smartfonowa część rodziny Lenovo była silniej obecna niż rok temu, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę wyniki sprzedaży smartfonów tej marki w Polsce. Nagrodzono dystrybutorów, resellerów oraz integratorów, którzy w 2025 roku wykazali się nie tylko imponującymi wynikami sprzedaży, ale także kreatywnością we wdrażaniu rozwiązań tworzonych przez Lenovo. Doceniane były nie tylko wyniki, ale także elastyczność i umiejętność adaptacji do dynamicznie zmieniającego się rynku IT. Dało się poczuć, że gala Lenovo Top Partners Awards 2025 była podsumowaniem roku pełnego wyzwań i sukcesów. W warszawskim Ufficio Primo uhonorowano partnerów, którzy w minionym roku wykazali się największą skutecznością, innowacyjnością i zaangażowaniem w budowaniu pozycji marki na polskim rynku. Poniżej przedstawiamy zwycięzców, zarówno w kategoriach biznesowych, jak i konsumenckich. q Partner roku 2025 w kategorii Projekt PC – Large Enterprise, nominowane firmy: Euvic, Infonet Projekt, Integrated Solutions. Zwycięzcą została firma Infonet Projekt. q Partner roku 2025 w kategorii Sektor Publiczny, nominowane firmy: Egida, Galaxy, MBA System. Zwycięzcą została firma MBA System.

22

n 8/2025 (368) IT Reseller

q Partner roku 2025 w kategorii Projekt MidMarket, nominowane firmy: Delkom, Hardsoft, NTBX. Zwycięzcą została firma Delkom. q Partner roku 2025 w kategorii Rozwiązania dla centrum danych, nominowane firmy: Euvic, Wasko, Vernity. Zwycięzcą została firma Vernity. q Partner roku 2025 w kategorii Rozwiązania serwerowe dla małych i średnich przedsiębiorstw, nominowane firmy: MADU, Netology, Inet. Zwycięzcą została firma MADU. q Partner roku 2025 w kategorii Produkty biznesowe SMB, nominowane firmy: ITnes, Malibu, NTBX. Zwycięzcą została firma NTBX.

q Partner roku 2025 w kategorii Smartfony, nominowane firmy: Media Expert, Orange, RTV EURO AGD. Zwycięzcą została firma Media Expert. q Partner roku 2025 w kategorii B2B: Smartfony, nominowane firmy: Integrated Solutions, Orange, Polkomtel. Zwycięzcą została firma Polkomtel (Plus). q Operator roku 2025, nominowane firmy: Play, Orange, Polkomtel. Zwycięzcą została firma Orange. q Partner roku 2025 w kategorii Produkty konsumenckie, nominowane firmy: Media Expert, RTV EURO AGD, x-kom. Zwycięzcą została firma Media Expert.


q Partner roku 2025 w kategorii Gaming, nominowane firmy: Media Expert, RTV EURO AGD. Zwycięzcą została firma RTV EURO AGD. q Dystrybutor roku 2025 w kategorii Serwery i pamięci masowe, nominowane firmy: ALSO, Ingram Micro, TD Synnex. Zwycięzcą została firma Ingram Micro. q Dystrybutor roku 2025 w kategorii Produkty biznesowe, nominowane firmy: AB, ALSO, Ingram Micro. Zwycięzcą została firma AB. q Dystrybutor roku 2025 w kategorii Produkty konsumenckie, nominowane firmy: AB, ALSO, Komsa. Zwycięzcą została firma ALSO. q Dystrybutor roku 2025 w kategorii Smartfony, nominowane firmy: AB, ALSO, NTT System. Zwycięzcą została firma NTT System.

Atmosfera sukcesu w Ufficio Primo Podświetlone arkady i elegancka oprawa muzyczna sprzyjały networkingowi, który trwał do późnych godzin nocnych. Rozmowy przy stolikach nie dotyczyły jedynie słupków sprzedażowych. Owszem, często skupiały się na tematach związanych z pracą albo technologiczną przyszłością, chociażby dotyczącą wschodzącej sztucznej inteligencji, cyberbezpieczeństwa i nowych modeli usługowych. Jednakże większość miała charakter znacznie bardziej personalny, ludzki, pozbawiony biznesowej warstwy. To coś, co Lenovo udało się zbudować przez te 20 lat – społeczność partnerów, którzy chociaż na rynku konkurują, często znają się znakomicie i zwyczajnie się lubią. Ten ludzki wymiar współpracy był wielokrotnie wymieniany w kuluarach jako sekretny składnik sukcesu nagrodzonych firm, ale i samego Lenovo. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 8/2025 (368) n

23


OVHCLOUD SUMMIT 2025

PARYŻ Z GŁOWĄ W CHMURACH, ALE… Z SOLIDNĄ WIZJĄ Paryż, 24 Rue Saint-Victor. To właśnie tam, 20 listopada, w historycznych wnętrzach Maison de la Mutualité zabiło technologiczne serce Europy. Jako redakcja IT Reseller byliśmy na miejscu, by relacjonować jedno z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu branży chmurowej – OVHcloud Summit 2025

T

egoroczna edycja zgromadziła tysiące partnerów, klientów i ekspertów w stolicy Francji oraz kolejne tysiące widzów śledzących transmisję online na całym świecie. Ale to nie liczby robiły największe wrażenie. To gęsta od innowacji atmosfera i wyraźne przesłanie, które wybrzmiało ze sceny: Europa przestaje gonić gigantów zza Oceanu i w kluczowych obszarach – takich jak AI, suwerenność danych i technologie kwantowe – zaczyna wyznaczać własne, unikalne standardy. Wydarzenie to było czymś znacznie więcej niż klasyczną konferencją produktową, do jakich przyzwyczaiła nas branża IT. Była to manifestacja siły europejskiego ekosystemu technologicznego. W kuluarach, wypełnionych stoiskami startupów i partnerów technologicznych, rozmowy toczyły się wokół jednego mianownika: jak budować innowacyjny biznes w czasach geopolitycznej niepewności, zachowując pełną kontrolę nad swoimi danymi. OVHcloud, jako największy europejski dostawca chmury, wchodzi w kolejny rok z jasną wizją, którą streścił w haśle

24

n 8/2025 (368) IT Reseller

tegorocznego szczytu: „Step Ahead in Every Cloud”.

Trzy fale uderzeniowe i nowa definicja suwerenności Keynote otwierający, tradycyjnie prowadzony przez posiadającego polskie korzenie założyciela firmy, Octave’a Klabę, nie zaczął się od technicznych specyfikacji, lecz od głębokiej diagnozy rzeczywistości biznesowej. Klaba, witany owacją przez zgromadzoną społeczność, zarysował obraz świata wstrząsanego przez „trzy fale uderzeniowe”, które w ostatnich miesiącach zredefiniowały strategie działów IT na całym globie. Pierwszą z nich jest geopolityka i rosnąca świadomość, że zależność technologiczna od zewnętrznych mocarstw jest ryzykiem biznesowym. Europa polityczna i instytucjonalna wreszcie dostrzegła, że cyfrowa autonomia to nie luksus, a konieczność. Drugą falą było trzęsienie ziemi na rynku wirtualizacji wywołane przejęciem VMware przez Broadcom. Zmiana modeli licencyjnych i cenowych zmusiła tysiące firm do bolesnej rewizji swoich budżetów i poszukiwania alternatyw.

Trzecią, i być może najpotężniejszą falą, jest rewolucja Sztucznej Inteligencji – zjawisko systemowe, nieodwracalne i niezwykle kapitałochłonne, które stawia pytanie: kto będzie kontrolował inteligencję napędzającą nasze firmy? W tym kontekście, podczas paryskiego szczytu, OVHcloud zredefiniowało pojęcie „suwerenności”. W narracji Klaby przestała ona być jedynie politycznym sloganem czy wymogiem regulacyjnym dla administracji publicznej. Dziś suwerenność to synonim bezpieczeństwa, przewidywalności cenowej i ciągłości biznesowej. To gwarancja, że nikt nie odetnie nas od naszej infrastruktury, a dane naszych klientów nie staną się walutą w obcych jurysdykcjach. Ta wizja – chmury otwartej, odwracalnej, interoperacyjnej i bezpiecznej – stanowiła fundament pod lawinę nowości produktowych, które zaprezentowano w dalszej części dnia.

Rewolucja AI: od sprzętu po Cyfrowego Bliźniaka Najwięcej emocji i dyskusji w kuluarach wzbudziły ogłoszenia związane ze sztuczną inteligencją, które w tym roku


wyszły daleko poza standardowe oferowanie mocy obliczeniowej GPU. Octave Klaba zaprezentował wizję, w której AI staje się integralną, bezpieczną częścią każdego biznesu, a nie „czarną skrzynką” w rękach gigantów.

OmisimO by SHAI – Twój profesjonalny sobowtór Prawdziwą gwiazdą porannej sesji była zapowiedź platformy OmisimO, napędzanej przez nowego agenta kodującego o nazwie SHAI (w kuluarach określanego też mianem „Agenta Omu”). To odważna odpowiedź na popularne, zamknięte co-piloty programistyczne. Klaba tłumaczył to obrazowo i wizjonersko: w przyszłości każdy pracownik umysłowy będzie posiadał swojego bezpiecznego agenta AI, zainstalowanego bezpośrednio na stacji roboczej lub w prywatnej chmurze. Narzędzie to ma pełnić rolę „profesjonalnego cyfrowego bliźniaka”. SHAI nie jest tylko czatbotem – to zaawansowany agent zdolny do wykonywania w naszym imieniu złożonych sekwencji zadań – od pisania i refaktoryzacji kodu, przez analizę danych, aż po zarządzanie

kalendarzem i komunikację. Co kluczowe, SHAI działa w środowisku klienta, gwarantując, że wrażliwe dane korporacyjne i własność intelektualna (IP) nie są wykorzystywane do trenowania publicznych modeli językowych. Jest to rozwiązanie oparte na modelu open-source, co wpisuje się w filozofię transparentności OVHcloud.

Partnerstwo z SambaNova – zmiana reguł gry w hardware Równie doniosłe, jeśli nie ważniejsze z perspektywy infrastrukturalnej, było ogłoszenie partnerstwa z firmą SambaNova Systems. W świecie zdominowanym przez procesory GPU od jednego dostawcy, OVHcloud postawiło na odważną alternatywę w postaci jednostek RDU (Reconfigurable Dataflow Units). Dlaczego to tak istotne dla branży? Tradycyjne GPU są świetne do trenowania modeli, ale często okazują się nieefektywne energetycznie i kosztowo przy tzw. wnioskowaniu, czyli codziennym używaniu gotowego AI przez użytkowników końcowych. Technologia Dataflow od SambaNova pozwala na masowe przetwarzanie tokenów przy drastycznie

niższych opóźnieniach i kosztach. To ruch, który ma na celu „zdemokratyzować” dostęp do potężnych modeli językowych dla europejskich firm, które do tej pory odbijały się od barier cenowych amerykańskich hiperskalerów. Dzięki temu partnerstwu, OVHcloud zamierza dostarczać infrastrukturę AI o najlepszym stosunku wydajności do ceny na rynku.

Program „Get Your SaaS Ready for AI” Myśląc o całym ekosystemie, a nie tylko o własnych produktach, OVHcloud ogłosiło uruchomienie programu wsparcia dla twórców oprogramowania – „Get Your SaaS Ready for AI”. Firma chce pomóc swoim partnerom biznesowym (ISV) w przekształceniu ich klasycznych aplikacji tak, aby mogły one służyć jako backend dla agentów AI. W ramach inicjatywy udostępnione zostały szkolenia, przykłady kodu, dostęp do marketplace’u oraz wsparcie techniczne. Cel jest prosty: przyspieszyć adopcję AI w europejskim sektorze oprogramowania i sprawić, by lokalne rozwiązania SaaS nie zostały w tyle za globalną konkurencją.

IT Reseller 8/2025 (368) n

25


Po wizjonerskim wstępie, scenę przejęli Yaniv Fdida (Chief Product and Technology Officer) oraz Caroline Comet-Fraigneau (Chief Revenue Officer), którzy weszli w szczegóły techniczne, prezentując imponującą mapę drogową na najbliższe miesiące. Liczba nowości mogła przyprawić o zawrót głowy, dlatego warto przyjrzeć się im bliżej, gdyż to właśnie one będą napędzać cyfrową transformację europejskich firm w nadchodzącym roku.

Bare Metal Cloud – wydajność bez kompromisów OVHcloud nie zapomniało o swoich korzeniach i o tym, z czego słynie – potężnych serwerach dedykowanych. Zaprezentowano bowiem 4. generację gamy Advance, wyposażoną w najnowsze procesory AMD EPYC 4005 oraz, co istotne, sieć prywatną o przepustowości zwiększonej do 25 Gb/s. To maszyny typu „koń pociągowy” dla wielu podmiotów z segmentu MŚP, oferujące doskonały balans ceny do wydajności. Z myślą o sektorze gamingu, renderowania wideo i obliczeń wymagających najwyższej wydajności jednowątkowej pokazano także odświeżoną

26 n 8/2025 (368) IT Reseller

gamę serwerów Game. Wyposażono je w procesory AMD Ryzen 9 9800X3D i 9950X3D, co stanowi ukłon w stronę twórców gier i studiów postprodukcyjnych, którzy potrzebują surowej mocy obliczeniowej bez narzutu wirtualizacji. Kluczową nowością dla administratorów systemów okazała się usługa Backup Agent dla serwerów dedykowanych. Pozwala ona na tworzenie kopii zapasowych całego systemu operacyjnego i aplikacji jednym kliknięciem, z poziomu panelu klienta. Co najważniejsze z punktu widzenia Disaster Recovery, backupy te są domyślnie składowane w innym regionie geograficznym niż serwer źródłowy, co drastycznie zwiększa bezpieczeństwo danych w przypadku awarii całego centrum danych.

Storage: Rewolucja QLC i Object Storage 2.0 Prawdziwa rewolucja ogłoszona podczas szczytu dotyczyła jednak przechowywania danych. Fdida zapowiedział wprowadzenie do gam serwerów Scale i Hybrid dysków w technologii QLC (Quad-Level Cell). To zmiana paradygmatu w przechowywaniu danych. Dyski QLC pozwalają na upakowanie

znacznie większej ilości danych, oferując pojemności rzędu 120 TB na pojedynczy dysk i aż 6 PB (petabajtów) na jedną szafę serwerową. To idealne rozwiązanie dla firm gromadzących Big Data, logi czy archiwa, które muszą być dostępne online, a nie na taśmach. Równie ważna była zapowiedź Object Storage 2.0. OVHcloud dokonało kompletnego refaktoringu silnika swojego magazynu obiektowego. Nowa wersja, której testy beta zaplanowano na styczeń 2026 roku, ma oferować wydajność konkurencyjną dla najdroższych rozwiązań na rynku, przy zachowaniu pełnej zgodności ze standardem S3. Co więcej, usługa Cold Archive została przekształcona w pełnoprawną klasę Object Storage z granularnością na poziomie obiektu (czyli możliwością zarządzania poszczególnymi plikami, a nie całymi kontenerami), co znacznie ułatwia zarządzanie cyklem życia danych i ich długoterminową archiwizacją.

Public Cloud: ekspansja, narzędzia i FinOps Chmura publiczna OVHcloud rośnie w oczach i staje się coraz bardziej dojrzała. Po niedawnym otwarciu regionu


3-AZ (trzy strefy dostępności) w Paryżu, firma ogłosiła podczas wydarzenia oficjalne uruchomienie takiego rozwiązania Public Cloud w Mediolanie i zapowiedziała, że w ciągu kilku miesięcy dołączy do nich również Berlin. To kluczowe dla klientów wymagających niskich opóźnień i lokalizacji danych w konkretnych jurysdykcjach. Dla deweloperów i zespołów DevOps przygotowano zestaw nowych narzędzi ułatwiających codzienną pracę: q OVHcloud Secret Manager (dostępny już w momencie ogłoszenia): narzędzie do bezpiecznego zarządzania cyklem życia haseł, tokenów i kluczy API w chmurze. q KMS (Key Management Service) Centralne zarządzanie kluczami szyfrującymi, zintegrowane z ekosystemem produktów OVHcloud. q HSM (Hardware Security Module): zapowiedź „wkrótce” dostępnych fizycznych modułów bezpieczeństwa – to cyfrowe sejfy dla najbardziej wrażliwych danych, niezbędne m.in. w sektorze bankowym do spełnienia wymogów regulacyjnych.

q Nowe CLI i Cloud Shell: możliwość zarządzania całą infrastrukturą z poziomu terminala dostępnego bezpośrednio w przeglądarce internetowej, co upodabnia doświadczenie użytkownika do tego znanego z największych platform chmurowych. Ważnym ukłonem w stronę dyrektorów finansowych (CFO) było wdrożenie dashboardów zgodnych ze standardem FOCUS (FinOps Foundation). W czasach, gdy koszty chmury potrafią wymknąć się spod kontroli, narzędzie to umożliwia transparentną analizę wydatków i eksport znormalizowanych danych billingowych do zewnętrznych systemów analitycznych.

Bezpieczeństwo ery kwantowej i Web Cloud OVHcloud pozycjonuje się jako lider bezpiecznej chmury, co potwierdzają kolejne wdrożenia, o których usłyszeliśmy w Paryżu. Fdida z dumą ogłosił, że firma zabezpieczyła już ponad 5 milionów stron certyfikatami SSL wykorzystującymi kwantowe generowanie liczb

losowych (QRNG). Dlaczego to tak istotne? W świecie cyberbezpieczeństwa trwa wyścig zbrojeń. Gdy komputery kwantowe staną się dostatecznie silne, będą w stanie złamać dzisiejsze standardy szyfrowania. Wdrożenie kryptografii post-kwantowej na tak masową skalę już teraz to polisa ubezpieczeniowa na przyszłość dla milionów europejskich firm. Pozostając w temacie technologii kwantowych, ogłoszono również dostępność komputera kwantowego Pasqal Orion Beta (100 kubitów) w modelu „Quantum as a Service” oraz nowych emulatorów kwantowych przyspieszanych przez GPU NVIDII (CUDA-Q). To otwiera drogę dla naukowców i firm badawczych do eksperymentowania z algorytmami jutra bez konieczności inwestowania w horrendalnie drogi sprzęt. Do końca 2027 roku platforma ma zostać rozbudowana o 8 kolejnych systemów. Z myślą o bardziej „przyziemnych”, ale równie groźnych zagrożeniach, rozbudowano legendarny już system Anti-DDoS o możliwość tworzenia spersonalizowanych profili ochrony. Klienci

IT Reseller 8/2025 (368) n

27


mogą teraz dostosowywać reguły filtrowania ruchu do specyfiki swoich aplikacji (np. dedykowane profile pod VoIP, gry online czy streaming), co zwiększa precyzję ochrony. W segmencie Web Cloud, z którego korzystają miliony małych firm i freelancerów, zapowiedziano na początek 2026 roku integrację funkcji Voice & AI. Użytkownicy telefonii VoIP otrzymają automatyczną transkrypcję poczty głosowej na tekst widoczny w panelu, a klienci Poczty Pro – inteligentne podsumowania i tłumaczenia e-maili. To drobne, ale realne ułatwienia codziennej pracy biurowej.

Chmura hybrydowa: OVH wchodzi do Twojej serwerowni Dla dużych przedsiębiorstw, przemysłu i sektora publicznego, które ze względów regulacyjnych lub technicznych (np. opóźnienia w fabrykach) nie mogą wynieść wszystkich danych do chmury publicznej, Caroline Comet-Fraigneau,

28

n 8/2025 (368) IT Reseller

Chief Revenue Officer w OVHcloud, przedstawiła rozwiązanie, które może zmienić układ sił na rynku: OPCP (On-Premise Cloud Platform). Koncepcja ta opiera się na haśle „Plug and Cloud”. OVHcloud dostarcza swoją technologię (sprzęt i oprogramowanie) bezpośrednio do serwerowni klienta, zapewniając to samo doświadczenie użytkowania (interfejs, API, automatyzację), co w chmurze publicznej, ale z danymi pozostającymi fizycznie w siedzibie firmy. To odważny ruch w stronę tzw. Cloud Edge. Jako dowód dojrzałości tego rozwiązania, na scenie pojawił się Edward Bouygues, prezes Bouygues Telecom – jednego z wiodących francuskich operatorów telekomunikacyjnych, obsługujący ponad 23 miliony klientów. Opowiedział, jak operator wykorzystuje OPCP do obsługi infrastruktury krytycznej, w tym sieci RRF (Réseau Radio du Futur) używanej przez francuskie służby ratunkowe i policję. To najlepsza możliwa rekomendacja, potwierdzająca stabilność i bezpieczeństwo platformy.

Nie zabrakło też nowości dla użytkowników ekosystemów VMware i Nutanix. W odpowiedzi na rynkową niepewność, OVHcloud pozycjonuje się jako stabilna przystań. Zapowiedziano nową ofertę Mission Critical VCF 3-AZ (dostępną od połowy kwietnia), czyli wysokodostępną chmurę prywatną opartą na VMware Cloud Foundation, rozpiętą między trzema strefami dostępności. Dla zwolenników Nutanixa rozszerzono natomiast możliwości klastrów aż do 32 węzłów, umożliwiono zapis snapshotów w Object Storage i otwarto nowy region dostępności w Australii. W kontekście najwyższych standardów bezpieczeństwa, Comet-Fraigneau przedstawiła mapę drogową dla SecNumCloud – rygorystycznego certyfikatu francuskiej agencji ANSSI. Trwa kwalifikacja nowej platformy „SNC Cloud Platform”, opartej na technologiach open-source, która obejmie instancje VM, serwery dedykowane oraz storage blokowy i obiektowy. Pełna dostępność planowana jest na początek 2026 roku.


Connectivity i User Experience Infrastruktura to nie tylko serwery, to także sieć. Zapowiedziano więc usługę OCC Edge (startującą we Francji), która pozwala klientom podłączać ich lokalne zasoby brzegowe bezpośrednio do chmury OVHcloud z pominięciem publicznego internetu. Uzupełnieniem jest OCC Cross Cloud, ułatwiające budowę architektur multicloudowych poprzez bezpośrednie, prywatne styki z innymi dostawcami chmurowymi. Duży nacisk położono również na User Experience (UX). Zapowiedziano mianowicie gruntowną przebudowę panelu klienta. Nowy Manager ma być nie tylko bardziej przyjazny, ale przede wszystkim „zregionalizowany”. Oznacza to, że klienci z Azji czy Ameryki będą mogli zarządzać swoimi zasobami lokalnie, bez opóźnień związanych z przesyłaniem zapytań do centrali w Europie, zachowując jednocześnie globalny podgląd infrastruktury.

Ludzie, nie tylko technologia Siłą OVHcloud Summit 2025 byli także goście specjalni, którzy nadali technologicznym zapowiedziom ludzki i biznesowy wymiar. Na scenie pojawił się Tony Estanguet, szef komitetu organizacyjnego Igrzysk Olimpijskich Paryż 2024. W niezwykle inspirującym wystąpieniu szukał analogii między sportem wyczynowym a biznesem technologicznym. Podkreślał, że wizja bez perfekcyjnej egzekucji jest tylko marzeniem, a w momentach kryzysu kluczowa jest odporność zespołu i „odwaga bycia innym”. Jego słowa idealnie rezonowały z misją gospodarzy, którzy często idą pod prąd rynkowym trendom (np. w kwestii chłodzenia cieczą czy własnych fabryk serwerów). Z kolei Andrei Florescu (prezes i dyrektor generalny Grupy Rozwiązań Biznesowych w firmie Bitdefender) oraz Nikolaus Schmidt (Head of Technology & Innovation w Commerz Real) udowadniali, że europejska chmura jest gotowa do obsługi najbardziej wymagających i uregulowanych sektorów: globalnego cyberbezpieczeństwa oraz bankowości. Schmidt wprost mówił o tym, że wybór europejskiego dostawcy był dla jego niemieckiej instytucji finansowej elementem strategii uniezależniania się od zewnętrznych wpływów i budowania cyfrowej autonomii.

Partner Network Summit i tętniące życiem Expo Gdy opadły emocje po prezentacji otwierającej, wydarzenie przeniosło się do strefy Expo,

gromadząc setki integratorów, resellerów i twórców oprogramowania. To tutaj, w mniej formalnej atmosferze, budowano realny biznes. Dyskusje toczyły się wokół nowych programów partnerskich, możliwości, jakie daje program „SaaS ready for AI”, oraz wspólnego budowania suwerennego (bezpiecznego) łańcucha wartości w Europie. Równolegle, w mniejszych salach Maison de la Mutualité, odbywało się ponad 40 sesji tematycznych (Breakout Sessions). Tematyka była niezwykle szeroka: od technicznych warsztatów z Kubernetes i zarządzania kontenerami, przez sesje o compliance i nadchodzącym AI Act, aż po dyskusje o Green IT i zrównoważonym rozwoju. Wielkim zainteresowaniem cieszyły się prezentacje dotyczące szczegółów technicznych nowych serwerów Bare Metal oraz warsztaty z wykorzystania narzędzi FinOps w praktyce.

Podsumowanie: Innovation for Freedom Opuszczając mury Maison de la Mutualité i wychodząc na ulice jesiennego Paryża, trudno było oprzeć się wrażeniu, że byliśmy świadkami czegoś ważnego dla całej branży IT. OVHcloud Summit 2025 nie był tylko pokazem nowych serwerów, szybszych dysków i funkcji oprogramowania. Był dowodem na to, że Europa w cyfrowym świecie ma na siebie pomysł i nie zamierza być jedynie wasalem technologicznych imperiów. Firma Octave’a Klaby nie próbuje ślepo kopiować amerykańskich gigantów. Szuka własnej drogi – poprzez otwarte standardy, niestandardowe partnerstwa hardware’owe (jak to z SambaNova), nacisk na ekologię (pionierskie chłodzenie cieczą) i niemal obsesyjne dbanie o suwerenność danych. Ogrom zapowiedzi – od inteligentnych agentów AI SHAI, przez potężne maszyny Bare Metal z dyskami QLC, aż po przygotowania do ery post-kwantowej – pokazuje, że OVHcloud ma zasoby, technologię i determinację, by te ambicje zrealizować. Jak powiedział na zakończenie wydarzenia Octave Klaba, założyciel i CEO OVHcloud: „Technologia musi dawać wolność. Wolność wyboru, wolność innowacji i wolność od bycia zamkniętym w jednym ekosystemie”. I faktycznie – dla tysięcy firm w Europie, które szukają bezpiecznej przystani dla swojego cyfrowego biznesu w niespokojnych czasach, to przesłanie może okazać się kluczowym drogowskazem w nadchodzących latach. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 8/2025 (368) n

29


TRZEBA RYZYKOWAĆ I BUDOWAĆ PRZYSZŁOŚĆ, NAWET JEŚLI NIKT JEJ JESZCZE NIE ROZUMIE

ALTERNATYWNA DROGA W ŚWIECIE AI I CHMURY Pod koniec listopada, podczas OVHcloud Summit w Paryżu, Octave Klaba – założyciel i CEO OVHcloud – podzielił się z redakcją IT Reseller tym, czego większość korporacyjnych liderów woli nie mówić głośno: że wizja wyprzedza rynek o lata, że innowacja to ryzyko porażki, a suwerenność cyfrowa to mylnie rozumiane „bezpieczeństwo”


W

szczerej, pełnej technicznych detali rozmowie, Octave Klaba wyjaśnił, dlaczego wrócił na fotel CEO, jak planuje „zhakować” rynek AI za pomocą agentów i dlaczego komputery kwantowe będą dla tego stulecia tym, czym atom był dla poprzedniego.

Wiele firm boryka się z problemem „POC Hell”, czyli sytuacji, w której obiecujący pilotaż AI nigdy nie wchodzi do masowej produkcji. Jakie jest źródło tego problemu i jak OVHcloud zamierza go rozwiązać? Sami przez to przechodziliśmy. Odkryliśmy, że kluczowym problemem nie jest sam model AI, ale szybkość inferencji, czyli to, ile tokenów na sekundę jest w stanie wygenerować. Możesz mieć genialny pomysł, ale jeśli odpowiedź na zapytanie zajmuje 30 sekund, nikt nie będzie z tego korzystał. Rozwiązaniem, które opracowaliśmy, jest nasz agent AI o nazwie SHAI, zintegrowany z platformą OmisimO. Dzięki nawiązanej właśnie współpracy z SambaNova, możemy zagwarantować wydajność na poziomie 200 tokenów na sekundę, co sprawia, że interakcja z AI jest płynna i natychmiastowa. SHAI nie jest tylko kolejnym chatbotem – to narzędzie produkcyjne dostępne na desktopie, w chmurze (VDI) i jako usługa SaaS, gotowe do wdrożenia w realnym biznesie. Przyszłość AI to nie tylko lepsze modele, ale także standardy komunikacji. OVHcloud mocno promuje otwarty protokół MCP (Model Context Protocol). Co to dokładnie jest i jaką rolę odegra w przyszłości? Dziś każdy model AI ma swoje zamknięte API. To chaos. Stworzyliśmy MCP – otwarty protokół, który pozwala naszemu agentowi SHAI komunikować się z dowolnym dostawcą inferencji, czy to będzie OpenAI, Anthropic, Google, czy nasze własne AI Endpoints. To daje klientowi wolność wyboru i chroni przed uzależnieniem od jednego dostawcy. Przewiduję, że wkrótce rozpocznie się wielka walka o standardy. Czy giganci, tacy jak Salesforce czy Microsoft otworzą swoje API i zintegrują się z otwartymi protokołami jak MCP, czy raczej zamkną swoje ekosystemy, by chronić własne interesy? To będzie pole bitwy dla regulatorów i organów antymonopolowych w Europie w najbliższych latach. My stawiamy na otwartość, bo wierzymy, że to jedyna droga do prawdziwej innowacji.

To właśnie dlatego wróciłem na stanowisko CEO – bo uwielbiam ten proces: od wizji, przez budowanie prototypu, az po skalowanie go do milionów użytkowników. To biznes z wizją. Trzeba ryzykować i budować przyszłość, nawet jeśli nikt jej jeszcze nie rozumie. Octave Klaba założyciel i CEO OVHcloud

Jednym z Pana flagowych projektów jest On-Prem Cloud Platform (OPCP). To pomysł rozwijany od 5 lat, który przeszedł długą drogę. Na czym polega i do kogo jest skierowany? Zaczęliśmy od wizji dostarczenia całej naszej technologii – 25 lat doświadczeń w budowaniu chmury – bezpośrednio do centrum danych klienta. Początkowo myśleliśmy o skali 50 szaf rack, ale nikt tego nie chciał kupić, bo było to zwyczajnie za duże. Musieliśmy przeprojektować wszystko od nowa. Dziś nasze On-Prem Cloud Platform mieści się w jednym racku. To jak zamknięcie całego systemu Red Hat w jednym kontenerze, z pełną automatyzacją i modelem licencyjnym. Rynek na to rozwiązanie jest ogromny: od firm telekomunikacyjnych, przez sektor finansowy i rządy, aż po szpitale. Każdy, kto chce mieć pełną kontrolę nad swoimi danymi i infrastrukturą, a jednocześnie korzystać z dobrodziejstw chmury, jest naszym potencjalnym klientem. Opracowaliśmy też cztery elastyczne modele biznesowe, które pozwalają klientowi zdecydować, czy chce posiadać sprzęt od razu, po 3, po 5 latach, czy wcale. To zmienia zasady gry. Często mówi się o „suwerenności cyfrowej”, ale Pan twierdzi, że to słowo może być marketingową pułapką. Dlaczego? „Suwerenność” to termin, który świetnie rozumieją rządy, wojsko i sektor publiczny. Ale gdy idziesz do prywatnej firmy, np. europejskiego banku rozliczeniowego, który operuje globalnie, oni nie chcą słyszeć o „suwerenności”. To słowo kojarzy im się z nacjonalizmem i ograniczeniami. Oni potrzebują „bezpieczeństwa” – audytów, transparentności, zgodności z regulacjami i pewności, że nikt niepowołany nie ma dostępu do ich danych. W obu przypadkach zapewniamy dokładnie ten sam produkt, tę samą bezpieczną i transparentną chmurę. Musimy jednak dopasować tzw. value

IT Reseller 8/2025 (368) n

31


proposition. Zrozumienie tej różnicy jest kluczowe, by dotrzeć do właściwego klienta z odpowiednim komunikatem. Inwestujecie nie tylko w AI, ale także w komputery kwantowe. To wciąż technologia bardzo wczesnego etapu. Skąd ta pewność, że warto? Jestem przekonany, że technologie kwantowe będą dla XXI wieku tym, czym atom był dla wieku XX. Najpierw mieliśmy bombę atomową, potem elektrownie jądrowe, a na końcu medycynę nuklearną i skanery. Z kwantami będzie podobnie – najpierw złamiemy całą kryptografię, a potem stworzymy nowe leki, materiały i zoptymalizujemy procesy, o których dziś nam się nie śniło. To właśnie ta wizja skłoniła nas pięć lat temu do współtworzenia France Quantum. Nasza strategia w OVHcloud polega na tym, by dać klientom dostęp do wszystkich istniejących emulatorów kwantowych w jednym miejscu. Każdy z nich symuluje inną fizykę (atomy, fotony, krzem), a więc inny typ komputera. Gdy klienci nauczą się pisać algorytmy na emulatorach, będziemy gotowi, by podłączyć do naszej chmury prawdziwe procesory kwantowe (QPU). Już dziś pracują z nami BMW, EDF, wojsko i firmy z branży chemicznej, bo wiedzą, że wyścig dawno się zaczął.

32

n 8/2025 (368) IT Reseller

Jak w firmie takiej, jak OVHcloud powstają tak przełomowe pomysły? Czy to efekt długofalowego planowania, czy raczej intuicji? Innowacja to dla mnie połączenie trzech różnych, istniejących już idei w coś nowego. Nie dwóch, bo to za mało, nie czterech, bo to zbyt skomplikowane. iPhone był rewolucją, bo połączył trzy rzeczy: telefon, iPoda i komunikator internetowy. Ja nie planuję na pięć lat do przodu. Zamiast tego, rozmawiam z setkami klientów, startupów, programistów, chłonę informacje jak sztuczna inteligencja i w pewnym momencie „widzę” rozwiązanie – połączenie tych trzech kropek. Ale pomysł to nie wszystko. Najtrudniejsza jest wytrwałość. Przez trzy lata byłem przekonany do sensu On-Prem Cloud Platform, mimo że nikt tego nie kupował. Nie poddałem się. Moja największa porażka? Dwa razy próbowałem wejść w rynek kreatorów stron WWW i dwa razy poległem. Może pojawiłem się tam za wcześnie, a może to nie był nasz rynek. Ale każda taka porażka to lekcja. To właśnie dlatego wróciłem na stanowisko CEO – bo uwielbiam ten proces: od wizji, przez budowanie prototypu, aż po skalowanie go do milionów użytkowników. To wizyjny biznes. Trzeba ryzykować i budować przyszłość, nawet jeśli nikt jej jeszcze nie rozumie. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


IFS INDUSTRIAL X UNLEASHED W NOWYM JORKU

AI WYCHODZI W TEREN Budynek Spring Studios na Manhattanie zmienił się w przestrzeń, która bardziej przypominała warsztat pracy niż salę konferencyjną. IFS chciał w ten sposób pokazać, że Industrial X to nie teoretyczna platforma, lecz narzędzie zaprojektowane dla ludzi działających w terenie czy na fabrycznej hali


S

ztuczna inteligencja dopiero wtedy ma sens, kiedy potrafi pracować w realnych warunkach. W miejscach, gdzie decydują sekundy, a kontekst zmienia się z minuty na minutę.

AI musi zejść na halę produkcyjną Już w pierwszych minutach dało się odczuć, że to wydarzenie różni się od większości konferencji o AI. Nie było tu modułów pokazujących kolejne wersje modeli, nie było akcentów typowych dla branży software’owej. Zamiast tego skupiono się na pracy techników, na inspekcjach terenowych, na infrastrukturze energetycznej, na liniach przesyłowych i maszynach, które trzeba utrzymać w ruchu, a tu chodzi o procesy, a nie technologie. Otwarcie należało do CEO IFS, Marka Moffata, który w swoim wystąpieniu zaznaczył, że świat technologii od roku żyje możliwościami modeli językowych, ale to wciąż jest tylko fragment całej układanki. Większość globalnej siły roboczej działa poza biurem, często w warunkach, w których nie da się nawet wyjąć telefonu z kieszeni. Moffat podkreślał, że przemysł stoi w obliczu równoczesnych zmian infrastrukturalnych i kadrowych, a to wymaga systemów, które potrafią działać szybko, są odporne na błędy i osadzone w realiach pracy fizycznej.

PwC: zmiana zaczyna się na poziomie zarządów Po nim pojawił się Mohamed Kande z PwC i to on nadał wydarzeniu szerszą perspektywę. Mówił o tym, że w zarządach firm przemysłowych temat AI przesunął się z poziomu innowacji na poziom konieczności. Firmy stają w obliczu rosnącego zapotrzebowania na energię, coraz większej odpowiedzialności infrastrukturalnej i presji związanej z brakami kadrowymi. Kande zwrócił uwagę, że bez inteligentnych systemów operacyjnych trudno będzie sprostać skali wyzwań, które pojawiają się równocześnie. To było jedno z tych wystąpień, które wprowadzały uczestników w atmosferę nie tyle

technologicznej fascynacji, ile presji wynikającej z realiów gospodarki.

Industrial X w praktyce, czyli fundamenty zamiast fajerwerków W kolejnych minutach tempo konferencji nieco zwolniło, ale nabrało większej klarowności. Segment Industrial AI in Action nie był klasyczną demonstracją produktu. Zamiast listy funkcji organizatorzy pokazali, jak sztuczna inteligencja porządkuje dane, interpretuje je i podejmuje decyzje. Prelegenci IFS tłumaczyli, że platforma nie działa w próżni i powstaje po to, by łączyć informacje z czujników, dokumentacji, obserwacji wizualnych i doświadczeń ludzi, którzy pracują w terenie. W tej części po raz pierwszy wybrzmiała kluczowa myśl, że AI nie ma być osobną warstwą, lecz naturalną częścią codziennych czynności operacyjnych.

Nexus Black: AI budowana w hałasie i kurzu Kolejne wejście na scenę, tym razem Kriti Sharmy z Nexus Black, uderzyło w zupełnie inny ton. Sharma mówiła o swojej pracy bezpośrednio w terenie, odwiedzaniu zakładów produkcyjnych, hangarów lotniczych, stref konserwacyjnych i miejsc, w których systemy nie działają zgodnie z instrukcją. Jej opowieść była pełna obserwacji z pierwszej linii, a głównym przekazem była informacja, iż przemysł jest chaotyczny, że dane bywają niepełne, a środowiska pracy bywają nieprzewidywalne. To było prawdopodobnie najbardziej „ludzkie” wystąpienie, bo pokazywało, że AI nie może być projektowana wyłącznie zza biurka. Musi powstawać tam, gdzie ludzie naprawiają maszyny i podejmują decyzje pod presją czasu.

Loops: porządek w świecie rozproszonych danych Naturalnym przedłużeniem tej narracji było pojawienie się Somyi Kapoor z IFS Loops. Kapoor pokazała, jak AI zamienia surowe dane w coś, co można nazwać

logiką działania. Loops było przedstawiane jako system, który łączy informacje z wielu źródeł, zdjęć, odczytów z urządzeń IoT, historii usterek, raportów techników, w jedną spójną strukturę. Kapoor jasno pokazała, że agenci AI w ujęciu IFS to nie chatboty. To narzędzia, które potrafią analizować sytuację i inicjować konkretne działania

Energetyka jako pole testowe dla AI Po wystąpieniu Somyi Kapoor na scenie pojawili się przedstawiciele Eversource, jednego z największych operatorów energetycznych w regionie, a ich prezentacja nadała ton dalszej części dnia. Opowiadali o wyzwaniach, które jeszcze kilka lat temu wydawały się wyłącznie teoretyczne. Ekstremalne zjawiska pogodowe, przeciążone linie przesyłowe, starzejące się elementy sieci, brak specjalistów gotowych pracować w terenie, a to wszystko tworzy środowisko, w którym nie ma miejsca na opóźnienia ani tradycyjne podejście do inspekcji. W Eversource dane napływają z setek tysięcy punktów: kamer, sensorów, dokumentacji, raportów z napraw i obserwacji terenowych. Dopóki wszystko trafiało do oddzielnych systemów, decyzje podejmowano z opóźnieniem. Industrial AI porządkuje ten chaos, pozwalając operatorom szybciej określać priorytety i kierować pracowników tam, gdzie ryzyko jest największe. To był właśnie moment, w którym wiele osób na widowni zaczęło dostrzegać, że AI może działać nie w oderwaniu od infrastruktury, lecz dokładnie w jej środku.

Boston Dynamics: AI w ruchu Prezentacja robota Spot była najbardziej widowiskowym momentem dnia. Jednak tym razem nie był to pokaz mocy technologicznej, lecz praktyczna demonstracja przemysłowej AI. Spot poruszał się po scenie powoli, pewnie i z wyraźnym podporządkowaniem logice inspekcji. Pokazywano, jak korzysta z kamer i sensorów, jak analizuje przestrzeń i jak wykonuje sekwencje odpowiadające realnym zadaniom terenowym. Nie było

IT Reseller 8/2025 (368) n

35


tu efektownych skoków ani akrobacji. Zamiast tego uczestnicy oglądali ujęcia, które mogłyby pochodzić z prawdziwej stacji energetycznej czy zakładu przemysłowego. Najciekawsze było to, jak robot wchodził w interakcję z multimodalną warstwą AI. Spot mógł być przedłużeniem oczu i uszu systemu i jednocześnie urządzeniem zdolnym dotrzeć tam, gdzie człowiek nie zawsze może wejść od razu. W tym sensie robot nie był prezentowany jako autonomiczny byt, ale narzędzie wspierające ludzi. Zobaczyliśmy, że AI nie działa obok człowieka, ale razem z nim.

Roboty jako partnerzy pracowników, nie ich zastępcy W wielu wystąpieniach powtarzano, że automatyzacja nie ma polegać na wypieraniu pracowników. Roboty mają wykonywać zadania niebezpieczne, monotonne i powtarzalne, odciążając człowieka w chwilach największej presji. W przypadku Spota było to wyjątkowo czytelne, a jego rola polegała na wejściu tam, gdzie warunki są niepewne lub trudne. Publiczność reagowała na te prezentacje inaczej niż na typowe eventy robotyczne. Nie było tu momentów WOW. Zamiast tego panowało skupienie i cisza. Spot nie był atrakcją, był elementem procesu, narzędziem pracy.

1X Technologies: humanoidy jako kolejny etap automatyzacji To nie był typowy pokaz technologiczny. 1X podkreślało, że humanoid ma sens tylko wtedy, gdy wykonuje pracę stabilnie, przewidywalnie i bezpiecznie. Firma odcinała się od efektownych demonstracji i zamiast tego mówiła o brakach kadrowych, o starzeniu się infrastruktury, o konieczności automatyzowania zadań, które są żmudne, mało ergonomiczne lub potencjalnie niebezpieczne. W tym ujęciu humanoid nie stawał się wizją przyszłości, ale kolejnym narzędziem, tyle tylko, że bardziej elastycznym niż roboty specjalizowane, bo zdolnym funkcjonować w przestrzeniach zaprojektowanych dla człowieka.

36

n 8/2025 (368) IT Reseller


Siemens: energetyka jako fundament wszystkiego Po prezentacji fizycznej AI konferencja wróciła na twardy grunt infrastruktury, a na scenie pojawiła się dr Sabine Erlinghagen, CEO Siemens Grid Software. Mówiła o bardzo konkretnych wyzwaniach, które dziś determinują przyszłość całego przemysłu: o gwałtownie rosnącym zużyciu energii napędzanym przez centra danych, robotykę i elektromobilność, o starzejących się sieciach przesyłowych pracujących już na granicy swoich możliwości oraz o coraz dotkliwszym braku doświadczonych operatorów terenowych, którzy potrafią reagować na złożone sytuacje infrastrukturalne. Według niej, infrastruktura energetyczna działa już na granicy swoich możliwości. Rozwój centrów danych, robotyki, elektromobilności i przemysłowych systemów AI powoduje skokowy wzrost obciążenia sieci. Jednocześnie większość infrastruktury powstała w czasach, gdy przepływy były stabilne, a zmienność bliska zeru. Sabine podkreślała, że bez inteligentnych systemów operacyjnych, takich jak przemysłowa AI, nie da się tej złożoności opanować. W jej wizji roboty, urządzenia w terenie, systemy automatyzacji, predykcja i monitoring muszą działać w jednym cyklu, wspierane przez sztuczną inteligencję, która rozumie zarówno dane, jak i fizyczny kontekst. Dla wielu uczestników była to chwila, w której idee Industrial X nabierały pełnego sensu. Widać było, że jeśli energetyka nie nadąży, cały ekosystem przemysłowy zacznie się kruszyć: roboty nie będą miały gdzie działać, systemy autonomiczne nie będą miały zasilania, a nowoczesne zakłady nie będą miały stabilnej infrastruktury.

Domknięcie dnia: jedna platforma, wiele światów Podczas ostatnich wejść na scenę przedstawiciele IFS ponownie połączyli najważniejsze elementy dnia. Industrial X został przedstawiony jako platforma, która nie rywalizuje z narzędziami do generowania treści ani z ogólnymi modelami AI. Jest zaprojektowana dla sektorów, w których liczy się odporność, bezpieczeństwo i przewidywalność. Podkreślano, że fundamenty platformy, Nexus Black, IFS Loops i rozszerzone scenariusze terenowe mają działać w jednym, ciągłym cyklu operacyjnym. W praktyce oznacza to analizę danych multimodalnych zbieranych w terenie, rozpoznawanie kontekstu sytuacyjnego, rekomendowanie

lub inicjowanie właściwych działań, a następnie fizyczne wykonanie tych zadań przez roboty lub techników, przy równoczesnej synchronizacji z infrastrukturą energetyczną i systemami zarządzania majątkiem. To właśnie ta holistyczność robiła największe wrażenie. AI nie prezentowano jako systemu dla pojedynczych oddziałów firmy, lecz jako elementu, który scala całe łańcuchy operacyjne, od produkcji po utrzymanie ruchu, od energetyki po logistykę, od usług terenowych po pracę robotów.

Narracja partnerów: AI, która działa naprawdę Podczas końcowych wypowiedzi partnerów wielokrotnie powtarzano, że wdrażanie AI w terenie jest trudne. Dane są rozproszone, środowiska pracy zmienne, a systemy informatyczne często powstawały dziesięciolecia temu. Ale narzędzia IFS zaczynają ten chaos porządkować. Podkreślali, że największą wartością nie są funkcje, ale logika operacyjna, która obejmuje cały cykl pracy. Przykłady były konkretne: szybsze planowanie inspekcji, lepsza predykcja usterek, krótszy czas reakcji przy awariach oraz lepsza widoczność tego, co dzieje się w terenie. To były fragmenty, w których wyraźnie było czuć, że przemysł nie szuka magii, tylko stabilnych narzędzi, które faktycznie działają w trudnych warunkach.

Ostatni akcent: AI, która wychodzi z biura Finał wydarzenia miał ton bardziej refleksyjny niż technologiczny. Organizatorzy przypomnieli, że od roku globalna dyskusja o sztucznej inteligencji koncentruje się na narzędziach biurowych. Tymczasem świat fizyczny, czyli magazyny, zakłady, sieci przesyłowe, lotniska, farmy wiatrowe i infrastruktura krytyczna, pozostaje miejscem, gdzie AI może zrobić największą różnicę. IFS pokazał, że ma remedium na ten właśnie problem. Sztuczna inteligencja, która nie generuje slajdów, ale generuje działania. System, który nie tylko podpowiada, ale także pomaga wykonać zadanie, czy to przez technika, czy przez robota, czy przez autonomiczne urządzenie. Wygląda więc na to, że najbliżs ze lata będą czasem ogromnych wyzwań infrastrukturalnych i kadrowych. A to oznacza, że AI przestaje być opcją. Staje się koniecznością, zwłaszcza tam, gdzie pracuje się w hałasie, w deszczu, na wysokości, w pobliżu urządzeń pod wysokim napięciem. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 8/2025 (368) n

37


NARODZINY ERY PLATFORM AGENTOWYCH Platformy agentowe stają się jednym z najważniejszych kierunków rozwoju technologii dla przedsiębiorstw. Zamiast prostych automatyzacji, firmom coraz częściej zależy na wieloagentowych, współpracujących ze sobą „cyfrowych pracownikach”, którzy potrafią realizować całe procesy, a nie tylko wybrane zadania. Somya Kapoor, CEO IFS Loops, opowiada o tym, dlaczego warto zaczynać od małych, dobrze dobranych wdrożeń, jak budować zaufanie do systemów autonomicznych i czym prawdziwe platformy agentowe różnią się od chatbotów, które znamy z wcześniejszych generacji narzędzi The Loops jest dziś przedstawiany jako lider agentów AI w obszarze obsługi klienta. Jak w tym kontekście definiujecie „agenta” i czym różni się on od klasycznej automatyzacji lub chatbotów? Zanim IFS przejął Loops, byliśmy już gotową platformą agentową. Nie zaczynaliśmy od chatbota ani od automatyzacji pojedynczych zadań, by potem doklejać kolejne moduły. Od razu budowaliśmy wszystko na koncepcji wieloagentowej, w której różne cyfrowe „osoby” mogą współpracować i przekazywać sobie kontekst. Nasza pierwsza aplikacja była związana z CX, bo to naturalne miejsce startu, ale od początku zakładaliśmy szersze wykorzystanie, również w CRM, SEM czy ERP. I to właśnie głębia platformy pozwoliła nam skalować się dalej. Trzeba też jasno powiedzieć, że agent AI to nie jest to samo, co automatyzacja. Dzisiaj na każdej konferencji ktoś używa tego słowa, ale automatyczna reguła czy chatbot odpowiadający na pytania nie jest agentem. Prawdziwy agent jest wielowątkowy, potrafi podejmować decyzje w określonym zakresie, współpracuje z innymi agentami i operuje na podstawie kontekstu, a nie prostego zbioru „wyzwalaczy”. My budowaliśmy dokładnie takie systemy.

38

n 8/2025 (368) IT Reseller

Po przejęciu przez IFS nie zmieniliśmy podejścia. W mniej niż cztery miesiące wdrażaliśmy platformę u klientów, pokazując realne efekty. Kluczowe było to samo myślenie: jeden proces naraz, jeden cyfrowy pracownik naraz, mierzona wartość i dopiero potem skalowanie. Jeśli próbujesz zrobić wszystko jednocześnie, „zagotować ocean”, kończysz z obietnicami, których nie da się spełnić. Nasza strategia, małe kroki, ale robione konsekwentnie, działała i nadal działa. Z jakimi wyzwaniami firmy mierzą się najczęściej, przygotowując dane do wdrożeń AI? Największe wyzwanie pojawia się wtedy, kiedy organizacja zaczyna od zbyt dużego zakresu. Wybierają przypadek użycia obejmujący kilka działów, mnóstwo źródeł danych i wiele procesów naraz. Wtedy trudno się dziwić, że wdrożenie staje się niewykonalne. Zawsze powtarzam: zacznij od małego, dobrze określonego procesu i połącz jeden lub dwa kluczowe źródła danych. To daje realne rezultaty. Drugim problemem jest szum informacyjny. Każdy dostawca ma własną narrację o AI i nazywa swoje rozwiązanie agentem, co często wprowadza firmy w błąd. Dlatego tak ważny jest

wybór partnera, który naprawdę ma doświadczenie, a nie tylko język marketingowy. Partner powinien też stawiać na otwarte ekosystemy, a nie zamykać dane w jednym miejscu. I jeszcze jedna rzecz – dane nigdy nie będą idealne. Od lat mówi się o „przygotowywaniu danych”, ale w praktyce liczy się to, czy są w formacie, który pozwala wykorzystać je w procesach biznesowych, a nie czy spełniają teoretyczne ideały. AI readiness to kierunek i struktura, nie perfekcja. Najpierw mały krok, później skalowanie. Jakie zastosowania AI w obsłudze klienta przynoszą dziś największy efekt? Automatyzacja pierwszej linii kontaktu daje bardzo szybki efekt, bo tam trafia ogromna liczba powtarzalnych pytań. Agent robi różnicę, bo odciąża pracowników i zmniejsza liczbę rutynowych czynności. Kolejkowanie i automatyczne kierowanie spraw to kolejny obszar, w którym wiele firm nadal pracuje w sposób ręczny. A agent może robić to szybciej i precyzyjniej, bazując na kompetencjach zespołu i historii rozwiązywania podobnych problemów. Ogromną zmianą jest też jakościowa analiza zgłoszeń. Kiedyś zespoły były w stanie przejrzeć kilka procent


ticketów. Dziś platformy agentowe analizują wszystkie i wskazują priorytety szkoleniowe. No i oczywiście powtarzalne zgłoszenia: reset hasła, blokady kont, podstawowe problemy techniczne. To wszystko da się w pełni zautomatyzować. Ludzie mogą skupić się na pracy, która naprawdę wymaga ich uwagi. W obszarze CX wartość jest widoczna natychmiast. Widzimy to u większości klientów. Jak zapewnić zaufanie, „wyjaśnialność” i kontrolę, gdy to autonomiczni agenci wpływają na doświadczenie klienta lub KPI biznesowe? Zaufanie zaczyna się od bezpieczeństwa i governance. Dane nie mogą trafiać tam, gdzie nie powinny. Do modeli przesyła się wyłącznie metadane i żadnych danych osobowych. Wymagane są mechanizmy maskowania informacji, odpowiednia lokalizacja centrów danych i zgodność z regulacjami. GDPR czy SOC 2 Type 2 nie są dodatkiem – są fundamentem.

Każdy agent ma też przypisanego superwizora. Ten nadzorca prowadzi pełną ścieżkę audytu i pozwala śledzić każdy ruch agenta. Jeśli coś zaczyna odbiegać od normy, system natychmiast wysyła powiadomienie. I na każdym etapie obecny jest człowiek. Najpierw jako przewodnik, potem jako kontroler, ale wciąż w obiegu. To właśnie te mechanizmy, czyli audyt, guardrails, nadzór, ludzka kontrola, budują zaufanie. I dzieje się to krok po kroku, bez dróg na skróty. Wiele firm wciąż obawia się prawdziwej autonomii agentów AI. Jakie kroki pomagają budować zaufanie i poczucie kontroli? Punktem wyjścia zawsze jest „human in the loop”. Zaczynasz od wdrożenia, w którym człowiek cały czas widzi pracę agenta, może ją nadzorować i w każdej chwili interweniować. Dzięki temu organizacja czuje, że nie oddaje sterów w ciemno, tylko stopniowo poznaje

IT Reseller 8/2025 (368) n

39


zachowanie systemu i rozumie, jak agent podejmuje decyzje. Potrzebne są też „guardrails”, czyli jasne ramy, w których agent może się poruszać. To zestaw ograniczeń, sygnałów ostrzegawczych i punktów kontrolnych, które mówią, że system wykonuje swoje zadania we właściwy sposób lub że coś zaczyna wymykać się z normy. Powiadomienia pozwalają reagować od razu, zanim mały błąd przerodzi się w większy problem. I jeszcze jedno. Platforma musi mieć pełne ścieżki audytu. Stworzenie agenta jest dziś łatwe. Prawdziwą sztuką jest jego nadzór, testowanie i utrzymanie go w ryzach, szczególnie gdy działa w środowisku produkcyjnym. Dlatego nie chodzi o to, by budować agenta w izolacji, tylko o to, by działał w ramach stabilnej, nadzorowanej architektury. Tak wygląda odpowiedzialne dochodzenie do autonomii. Jak łączy Pani dynamiczny rozwój AI z odpowiedzialnym wdrażaniem? Szczególnie w kontekście regulacji, takich jak EU AI Act czy amerykańskie ramy governance? Ogromną rolę odgrywa fakt, że dziś jesteśmy częścią IFS. Startup może poruszać się bardzo szybko, ale nie zawsze ma narzędzia, procesy i struktury, które pozwalają robić to w sposób zgodny z regulacjami na wielu rynkach jednocześnie. Po wejściu do IFS znaleźliśmy się w środowisku, w którym governance jest elementem codziennego funkcjonowania. Mamy wdrożone wszystkie niezbędne kontrole, pełne struktury operacyjne i jasne procedury, które umożliwiają odpowiedzialne wdrażanie technologii. Standardy, które obowiązują w IFS, gwarantują, że każde nowe rozwiązanie powstaje w bezpiecznym, zgodnym regulacyjnie otoczeniu. To daje duże poczucie stabilności. Wiemy, że możemy rozwijać platformę w szybkim tempie, nie schodząc z kursu zgodności z regulacjami w Europie, USA i innych regionach. Ta równowaga między innowacją a odpowiedzialnością jest dla mnie kluczowa. Jak w najbliższych latach zmieni się relacja między ludźmi a agentami AI? Czy możemy spodziewać się pełnej autonomii, czy raczej trwałej hybrydy? Model hybrydowy będzie dominował w przedsiębiorstwach. Są procesy, takie jak obsługa zamówień zakupu, które można w dużej mierze zautomatyzować. Ale zawsze pozostaną obszary,

40 n 8/2025 (368) IT Reseller

Human in the loop to podstawa. Zawsze zaczynaj od wdrożenia, w którym człowiek pozostaje w obiegu (…) Zbudować agenta jest łatwo. Prawdziwym wyzwaniem jest jego nadzór, testowanie i utrzymanie go w ryzach. Somya Kapoor CEO IFS Loops

gdzie to człowiek musi podjąć decyzję, coś ocenić albo zrozumieć kontekst, którego agent jeszcze nie potrafi uchwycić. Chodzi więc nie o zastąpienie człowieka, lecz o zmianę jego roli. Dzisiaj „human in the loop” oznacza głównie prowadzenie agenta, korygowanie go, nadawanie kierunku, zatwierdzanie decyzji. Za kilka lat człowiek będzie pełnił raczej funkcję nadzorcy. Agent zrealizuje proces, a pracownik sprawdzi rezultat, przejrzy wyjątki i oceni, czy wszystko przebiegło zgodnie z oczekiwaniami. Organizacje będą musiały zarządzać współistnieniem ludzi i agentów. To znaczy monitorować, jak ze sobą współpracują, jak dzielą odpowiedzialności, gdzie występują punkty wspólne, a gdzie konflikty. Hybryda nie jest etapem przejściowym – to model docelowy. Ludzie i agenci będą działać obok siebie, każdy w swojej specjalności. Jakie przesłanie przekazałaby Pani firmom przygotowującym się do wdrażania platform agentowych? Najważniejsze jest skupienie się na jasności, a nie na hałasie marketingowym. Wybierając platformę, trzeba patrzeć na jej fundamenty: nadzór, governance, monitorowanie, audytowalność, bezpieczeństwo. To nie są dodatki. To elementy, które decydują o tym, czy autonomia będzie działać odpowiedzialnie. Agenci nie będą wykonywać pojedynczych zadań, będą realizować pełne procesy od początku do końca. Prawdziwa platforma agentowa łączy różne systemy, różne kompetencje i potrafi je ze sobą spinać. Firmy potrzebują partnera, który rozumie tę architekturę i potrafi ją dostarczyć. Celem nie jest innowacja dla samej innowacji. Celem jest transformacja operacyjna oparta na zaufaniu, przejrzystości i wymiernych efektach biznesowych. Jeżeli te elementy są na miejscu, skalowanie agentów staje się naturalnym, przewidywalnym etapem rozwoju. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


SYMFONIA DIGITAL DAY

CYFROWY BIZNES Żyjemy w szczególnych czasach ze względu na pogarszającą się sytuację geopolityczną. Tym ważniejsze dla przedsiębiorstw stają się zmiany technologiczne. Wielu ekspertów mówi: transformuj się cyfrowo albo zginiesz

D

ruga edycja konferencji Symfonia Digital Day została objęta patronatem honorowym przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Włączyło ono do tego wydarzenia swoją inicjatywę Cyfrowy Biznes, która jest skierowana do polskich przedsiębiorstw. Partnerami merytoryczni byli Fundacja Digital Poland oraz Bank Gospodarstwa Krajowego.

42

n 8/2025 (368) IT Reseller

Rewolucja 5.0 – Stoimy u progu wprowadzenia obowiązkowych faktur elektronicznych w Krajowym Systemie e-Faktur – przywitała gości Edyta Malesza-Malatrat, dyrektor marketingu w firmie Symfonia. – Zachęcam jednak, abyśmy spojrzeli na to w nieco szerszej perspektywie. To kolejny naturalny krok w ewolucji naszego biznesowego środowiska. Historia

gospodarcza świata wielokrotnie pokazywała, że potrafimy świetnie adaptować się do różnych zmian. Za każdym razem, kiedy pojawiała się nowa technologia czy regulacja, stawały się one katalizatorami rozwoju. – Rewolucja 1.0 przyniosła mechanizację i przejście od pracy ręcznej do maszyn – podjął wątek Tomasz Mamys, starszy kierownik zespołu technicznego


wsparcia sprzedaży oraz projektów wdrożeniowych w firmie Symfonia. – Rewolucja 2.0 wprowadziła produkcję masową i standaryzację, kompletnie przekształcając całą gospodarkę. Rewolucja 3.0 to cyfryzacja: komputery i internet. Technologie, bez których trudno sobie dzisiaj wyobrazić funkcjonowanie każdego przedsiębiorstwa. Obecnie działamy w erze 4.0, gdy sztuczna inteligencja i automatyzacja na naszych oczach zmieniają każdy aspekt biznesu. Ale wkraczamy jedną nogą w epokę 5.0. To jest rewolucja, w której następuje konwergencja różnych technologii i już widzimy, jak człowiek pracuje ręka w rękę z algorytmami. Ale gospodarką rządzi nie tylko cyfryzacja. Ogromny wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstw mają również przepisy. A jest ich w naszym kraju bez liku. Co należy zrobić, by choć trochę poluzować biurokratyczne pęta?

Deregulacje w praktyce – Mijają trzy kwartały, od kiedy premier Donald Tusk rzucił wyzwanie Rafałowi Brzosce, proponując, by zainicjował deregulację polskiej gospodarki

– przypomniał Michał Otrębski, wicedyrektor ds. transformacji cyfrowej w firmie Symfonia, wprowadzając do dyskusji Deregulacje w praktyce – co naprawdę oznaczają dla przedsiębiorców. – Narodziła się inicjatywa Sprawdzamy. Szesnaście tysięcy pomysłów przekuło się w ponad 200 propozycji zmian w konkretnych ustawach. 63 z nich zostały skierowane do dalszych prac legislacyjnych. Czy było to tylko wydarzenie medialne? Co jeszcze powinno się zrobić w tej dziedzinie? – Tak, to było głośne wydarzenie – potwierdziła Natalia Mileszyk, Managing Director, Digital Economy w CEC Group. – Ale zjawisko jest znacznie szersze. Niestety, nadal brakuje nam poważnego spojrzenia na całą gospodarkę. Nie ma pomysłu na systemowe zmiany funkcjonowania biznesu na styku z państwem (bo przecież o to chodzi w deregulacji). Możliwe, że taki impuls wyjdzie z Unii Europejskiej. Obecnie trwają prace nad tak zwanym cyfrowym omnibusem. Chodzi właśnie o deregulację na jednolitym rynku cyfrowym UE. Chociaż, na marginesie, ze względu na bardzo zróżnicowane ustawodawstwo w poszczególnych

krajach członkowskich trudno jeszcze mówić o jednolitym rynku cyfrowym UE. Czy inicjatywa Sprawdzamy była pokazem siły kilku największych przedsiębiorstw, by załatwić swoje sprawy, czy głos średnich i małych firm też był słyszalny? – Początkowo to był faktycznie spontaniczny zryw – zwróciła uwagę Aleksandra Musielak, dyrektorka Departamentu Rynku Cyfrowego w Konfederacji Lewiatan. – Mam jednak nadzieję, że stanie się to trwałym zjawiskiem w naszej gospodarce i wpisze się w nowy sposób myślenia administracji o biznesie. Ale nawet teraz odzew był znacznie szerszy. W tym przypadku możemy chyba mówić o demokratyzacji wpływu na rzeczywistość gospodarczą. Pojawiło się bardzo dużo postulatów (na przykład w kwestii podatków), które są wspólne dla przedsiębiorstw różnej wielkości. Natomiast mniej mówiło się o cyfryzacji. Pozytywnym przypadkiem była zmiana dotycząca możliwości zawierania umowy leasingu w formie dokumentowej. Zastanawiam się tylko, dlaczego musieliśmy czekać na to tak długo. A wiele spraw wymaga czasu. Mimo wszystko zgłoszono sporo

IT Reseller 8/2025 (368) n

43


uwag w sferze cyfrowej, a więc oczekuję, że zostaną one rozpatrzone pozytywnie i rzeczywiście będzie więcej deregulacji. Generalnie rzecz biorąc, mam nadzieję, że ta inicjatywa będzie miała dużo szerszy zasięg i zmieni sposób myślenia administracji o biznesie. – Jesteśmy częściowo zależni od prawa Unii Europejskiej – podkreślił Michał Otrębski. – Wiele przepisów jest nam sugerowanych albo wręcz narzucanych. Ale jakie znaczenie ma zjawisko Gold-platingu, czyli praktyka wdrażania dyrektyw Unii Europejskiej przez państwa członkowskie w sposób bardziej restrykcyjny niż wymagają tego unijne przepisy? Na ile adaptujemy się do wymogów, a jak często polscy legislatorzy dodatkowo komplikują te regulacje? – Zajmuję się regulacjami dotyczącymi rynku cyfrowego i finansowego – odpowiedziała Katarzyna Szczudlik, partner w kancelarii prawnej Schoenherr Attorneys at Law. – Niestety, polscy przedsiębiorcy boleśnie je odczuwają. Są rozmaite regulacje narzucone przez Unię, ale bardzo często w Polsce chcemy być

44 n 8/2025 (368) IT Reseller

lepsi, dokładniejsi, właśnie bardziej restrykcyjni. Z ostatnich dni mam przykład mrożący krew w żyłach. Chodzi o rozporządzenie MiCA odnoszące się do rynku kryptoaktywów. Nasze władze dołożyły do niego bardzo dużo przepisów dodatkowych, które pierwotnie nie były przewidziane w tym dokumencie. Projekt polskiej ustawy wprowadzającej to rozporządzenie liczy około 100 stron. Odpowiednik czeski zmieścił się na kilku stronach. Myślę, że to dobrze pokazuje, jak podchodzimy do regulacji. Jakie są skutki takiej polityki? Mieliśmy kilka tysięcy podmiotów zarejestrowanych jako virtual assets service providers, czyli potencjalnych klientów, którzy chcieli starać się o licencje jako dostawcy usług z zakresu kryptoaktywów. Przez to, że ustawa nie została jeszcze uchwalona i wdrożona, ten rynek jest praktycznie martwy. Wszystkie firmy, o których wspomniałam, chcą działać w innych krajach, między innymi właśnie w Czechach, a także w Holandii i na Malcie. Inny przykład to dyrektywa NIS2, na którą czekamy już kilka lat. Dotyczy

ona cyberbezpieczeństwa, a więc ma ogromne znaczenie we współczesnej gospodarce, zwłaszcza w czasie wojny hybrydowej. Przepisy dotyczą też na przykład przedsiębiorstw produkcyjnych, a także w innych branżach, nie związanych bezpośrednio z IT czy obronnością. Tymczasem nie są one gotowe na wdrażanie takich regulacji. Klienci często pytają nas, jak tego uniknąć. Brakuje bowiem specjalistów z tej dziedziny, a ci nieliczni są bardzo drodzy. Zbyt drodzy dla firm średniej wielkości, nie mówiąc już o małych. Generalnie rzecz biorąc, małe i średnie przedsiębiorstwa nie są w stanie sprostać wielu wymaganiom UE. Przeciwną tendencję obserwuje się w Stanach Zjednoczonych. Dlatego coraz częściej pojawia się pytanie, czy firmy europejskie mogą być konkurencyjne dla firm amerykańskich.

Wsparcie czy bariera – W jaki sposób technologie sztucznej inteligencji mogą pomóc rozwijać nasze biznesy? – spytała Wiktoria Kuc, dyrektorka


HR w firmie Symfonia, inicjując dyskusję panelową na temat Sztuczna inteligencja jako strategiczny partner w rozwoju biznesu. – Jak się do tego zabrać, żeby ten pociąg nam nie odjechał? Jakie kompetencje rozwijać, by móc skutecznie przeprowadzić cyfrową transformację z pomocą sztucznej inteligencji? – Najkrócej rzecz ujmując, transformacja cyfrowa (a teraz mówimy o sztucznej inteligencji) ma spowodować, że firma będzie zarabiać jeszcze więcej i znacznie szybciej – stwierdziła Marta Barcicka, właścicielka firmy Neuron Cube, wykładowczyni w Wyższej Szkole Biznesu w Nowym Sączu. – Ale często jako menedżerowie zapominamy, że powinniśmy przede wszystkim budować w organizacjach kulturę zaufania i propagować postawę professional learning, czyli ciągłego uczenia się. Szanowni Państwo, jeżeli będziecie liderami, którzy pozwolą pracownikom ponosić porażki, dawać im samodzielność, to będą przychodzić do was z pomysłami i nie będą się bali podejmować decyzji. Kultura budowania zaufania, samodzielności i odpowiedzialności pozwoli wam jako liderom zachować równowagę między celami a dobrą atmosferą w organizacji. Istotną kompetencją jest umiejętność łączenia perspektywy technologicznej z biznesową. Nie chodzi o to, że my jako menedżerowie musimy znać język kodowania, ale powinniśmy wiedzieć,

czym jest sztuczna inteligencja, jak może nam pomóc i co osiągnąć. Bo jeśli zgubimy perspektywę biznesową i zatrzymamy się na poziomie technologii, to nie widzę szans na sukces. Trzeba wiedzieć, z czym technologia jest związana i jak dzięki niej doprowadzić do dobrych wyników biznesowych. Jak menedżerowie mają rozmawiać z ekspertami technicznymi, żeby obie strony chciały się słuchać i rozumieć. Aby być świadomym przywódcą, należy opierać się na danych i prawidłowo je wykorzystywać. Pocieszające jest to, że zdaniem wielu ekspertów sztuczna inteligencja nie wyprze ludzi. Przeciwnie, to oni będą odpowiedzialni za to, jak dane będą etycznie przetwarzane i interpretowane. – Badania pokazują, że takie zachowania liderskie, o których opowiadała Marta, są kluczem do skutecznej transformacji – stwierdziła Wiktoria Kuc. – Czy z obserwacji polskich przedsiębiorstw można wskazać takie elementy, które odróżniają udane transformacje od nieudanych? – Nie mam wątpliwości: lider musi mieć świadomość, co mu da cyfryzacja, co może dzięki niej osiągnąć – zwróciła uwagę Magda Gajownik de Vries, managerka w Departamencie Rozwoju Innowacji w Polskim Funduszu Rozwoju. – Tymczasem jak wynika z badania Advancing The Digital Transformation of Polish Enterprises z ubiegłego

IT Reseller 8/2025 (368) n

45


roku, jedna trzecia polskich przedsiębiorców nie była zainteresowanych cyfryzacją, a co dopiero mówić o sztucznej inteligencji. Natomiast osoba wprowadzająca technologię do swojego zespołu musi znać narzędzia i wiedzieć, jak przydadzą się one biznesowi. Do tego potrzebna jest oczywiście strategia. Na razie mały odsetek firm (6 procent) wykorzystuje sztuczną inteligencję. Ale trzeba też zdefiniować, czym ona jest, bo może chodzić o narzędzie do czatowania, które w sektorze MŚP będzie już bardzo pomocnym narzędziem. Wszyscy pracujemy z tekstami, wysyłamy oferty, analizujemy maile, a więc SI nie musi oznaczać wykorzystywania wielkich modeli językowych, które przetwarzają ogromne ilości danych. Jednak lider powinien być biegły technologicznie i świecić przykładem w swoim zespole. Marta mówiła, gdzie przedsiębiorcy mogą szukać wiedzy, pomocy, dobrych praktyk. Zachęcam Państwa do odwiedzenia platformy Polskiego Funduszu Rozwoju strefawiedzypfr.pl. Jest tam oferta dotycząca wykorzystania sztucznej inteligencji od podstaw. Uczymy, jakie warunki trzeba spełnić, żeby wykorzystywać sztuczną inteligencję, jakie trzeba mieć podstawy prawne i do czego może się ona przydać. Podajemy też kilka studiów przypadków. Pokazujemy, w których segmentach biznesu można wykorzystać sztuczną inteligencję – w dziale marketingu czy administracji – i jak wykorzystać proste narzędzia, nie generując dużych kosztów dla klienta, gdy przedsiębiorca myśli w perspektywie zwrotu z inwestycji. Zachęcamy małe i średnie przedsiębiorstwa do korzystania z narzędzi, które są w subskrypcji, a więc dosyć tanie. – W tym roku firma doradcza PwC wydała bardzo ciekawy raport: „Polska edycja 28. badania CEO Survey Czas koniecznych przemian” – przypomniała Wiktoria Kuc. – Jak się okazuje, większość właścicieli firm oczekuje, że SI będzie zwiększała wartość tego, jak pracownicy pracują, nie tylko automatyzowała. Jak można to skomentować? Czy rzeczywiście musimy w pierwszej kolejności patrzeć na taką argumentację, na tworzenie wartości? – Kto z Państwa otrzymał od sztucznej inteligencji wynik, który wydawał się piękny, ale jak się wczytaliśmy, to okazało

46 n 8/2025 (368) IT Reseller

się, że nie ma w tym zbyt dużej wartości? – odpowiedział pytaniem Cezary Jaroni, AI Product Marketing Manager w firmie Google. – W ostatnim czasie niestety zdarza się to coraz częściej. Takie zjawisko ma nawet swoją nazwę: AI Slop lub w środowisku pracy: AI Workslop. Według badania Better Up i Stanford Digital Media Lab, 40 proc. pracowników w Stanach Zjednoczonych dostało taki AI Workslop w pracy. Przez to wielu ludzi traci zaufanie do technologii, a także do tych, którzy z tej technologii korzystają. Często uważa się osoby generujące taki AI workslop za mniej kompetentne, mniej kreatywne, a nawet takie, na których nie można polegać. Zdaniem Cezarego Jaroniego, jest to teraz jeden z największych problemów w tej dziedzinie. A przecież chodzi o to, żeby SI generowała wyniki, które są dla nas wartościowe. – Starałem się dociec, z czego to wynika, że spotykamy się z takim AI workslopem – ciągnął Cezary Jaroni. – Znalazłem kilka powodów. Po pierwsze, badanie KPMG pokazuje, że 66 proc. pracowników w USA nie sprawdza tego, co otrzymuje od SI. Po drugie, pracownicy często nie wiedzą, z jakich aplikacji SI mogą korzystać w firmie, a z jakich nie mogą, jakie dane mogą wprowadzać, a jakich nie powinni. Czyli panuje lekki chaos informacyjny wewnątrz organizacji. Firma mówi: macie korzystać z SI, ale nie wiadomo konkretnie, z czego i w jaki sposób. Poza tym, część ludzi czuje się przytłoczona tą zmianą i jej tempem. Co z tym można zrobić? Po pierwsze, trzeba jednoznacznie zdefiniować wewnątrz organizacji, z jakich narzędzi SI korzystać, do czego ich używać i w jaki sposób.

AI Manifesto Coraz popularniejszy w firmach staje się dokument SI Manifesto, w którym organizacja jasno określa: z tych narzędzi korzystamy, tych danych macie nie wprowadzać i dodatkowo to Wy bierzecie odpowiedzialność za to, co z SI stworzycie i podacie dalej do współpracowników. Powinno to realizować cele biznesowe, a nie być wykorzystywaniem SI tylko po to, by powiedzieć, że wykorzystujemy SI. A jak sobie radzić ze wspomnianym

przytłoczeniem? Warto oswajać korzystanie z AI w mądry sposób, bez presji. – Wierzymy w takie podejście, które nasz kolega z Google Przemek Modrzewski nazywa: Zanim AI – wyjaśniał Cezary Jaroni. – Na szkoleniach staramy się nie zaczynać od funkcjonalności, modeli, narzędzi sztucznej inteligencji czy generalnie od tego, co ona daje. Ale staramy się wychodzić od tego, co pracownik robi na co dzień, jakie ma zadania, zdefiniować, które z nich można zautomatyzować, a do których można wnieść większą wartość i dopiero do tego staramy się dodać narzędzia SI i pomagamy pracownikom je zrozumieć. – Jeśli mówimy o właścicielu małego lub średniego przedsiębiorstwa, czy myślisz, że taki lider jest w stanie sam opracować politykę SI? – wtrąciła Wiktoria Kuc. – Określić: z tych narzędzi korzystamy, a z tych nie? Wskazać te elementy pracy zespołów, które można zautomatyzować? W jaki sposób możemy pomóc takim firmom? – Jako właściciel czy prezes zapytałbym pracowników, z jakich narzędzi korzystają (przecież prawie każdy z jakiegoś narzędzia AI korzysta, nawet jeśli prezes o tym nie wie) – odpowiedział Cezary Jaroni. – Przy okazji starałbym się dowiedzieć, jaki faktycznie mają poziom znajomości tych narzędzi i jak z nich korzystają. Często dużym problemem jest to, że pracownicy na własną rękę wykupują subskrypcje i później trzeba w chaotyczny sposób rozliczyć każdą fakturę na 20 dolarów. Dlatego zapytałbym pracowników, z czego korzystają. Gdyby to były sprawdzone, zaufane narzędzia, wprowadziłbym je w całej organizacji w wersji enterprise. Zorganizowałbym też dwugodzinny warsztat, usiadł z pracownikami i określił zasady, na co się umawiamy. Jak będziemy korzystać ze sztucznej inteligencji. Nie na tej zasadzie, że ja wychodzę ex cathedra i mówię, co mamy robić, tylko wspólnie ustalamy te zasady. Czyli tworzymy wspólnie takie AI Manifesto. A później sprawdzamy, czy ono działa i jakie są jego efekty. I w razie potrzeby je dostosowujemy. – Ale często zderzamy się z twardą rzeczywistością – zwróciła uwagę Wiktoria Kuc. – Z brakiem chęci, oporem,


poczuciem zagrożenia, bo wprowadzają tę sztuczną inteligencję, żeby nas wygryźć. Przecież od lat robiłem swoje, a teraz sztuczna inteligencja ma mnie zastąpić. Zwłaszcza że każda transformacja, zmiana jako taka, bardzo boli. Jeżeli jednak u was w organizacji pojawia się opór przy zmianie, to znaczy, że robicie to dobrze, bo opór jest czymś naturalnym w takiej sytuacji. Natomiast w czasie wdrażania nowych rozwiązań trzeba powodować, żeby ten opór niwelować. I oczywiście popełniamy przy tym błędów co niemiara, szczególnie w małych i średnich przedsiębiorstwach. Dlatego trzeba „kupić” swoich pracowników, uświadomić im, czym jest sztuczna inteligencja, że ma być wsparciem w ich codziennej pracy. Dzisiaj pracownik ma być twórczy, a powtarzalność zostawić sztucznej inteligencji. – Z drugiej strony, wielokrotnie rozmawiałam z właścicielami małych firm, w których pracownicy mają poczucie lojalności – stwierdziła Wiktoria Kuc. – Jak się okazuje, pracodawcy też mają rozmaite wątpliwości. Co ja zrobię z Krysią? Chcę, żeby nadal pracowała, bo jest lojalną, fajną dziewczyną. W jaki sposób mam redefiniować jej rolę? Żyjemy w czasach ogromnej

niepewności. A właściciele czy menedżerowie nie mogą się zagapić. Przecież kto stoi w miejscu, de facto się cofa, bo wszyscy idą do przodu. Nie stać nas dzisiaj w małych i średnich przedsiębiorstwach na to, żeby przegapić moment, kiedy konieczna jest szybka reakcja. Pojawiły się takie pojęcia jak reskilling oraz upskilling. To znów ogromna, rewolucyjna wręcz zmiana. – Mój dziadek zaczął pracę na kolei i tam przeszedł na emeryturę. Moja mama raz zmieniła pracę i to był dla niej taki wstrząs, że dochodziła do siebie trzy lata. Ja już zmieniałam pracę częściej. Natomiast moja córka prawdopodobnie będzie zmieniała branże. Nie tak, jak ja – firmy, ale branże. Dzisiaj człowiek jest grafikiem, jutro może być weterynarzem, a za jakiś czas pracować w marketingu. I to trzeba wszystkim uświadamiać. Tej śnieżnej kuli już nie powstrzymamy. Dlatego codziennie musimy się uczyć czegoś nowego, bo świat zmienia się tak szybko, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co się wydarzy na przykład za pięć lat. A pomagać nam w tym będzie właśnie sztuczna inteligencja – podsumowała Marta Barcicka. n Mieczysław T. Starkowski

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 8/2025 (368) n

47


EUROPEJSKIE STANDARDY I CYFROWA SUWERENNOŚĆ JAKO PRIORYTET Na zaproszenie organizatorów przyjechałem do Porto, aby wziąć udział w konferencji Gaia-X Summit 2025. Tematy poruszane podczas tego wydarzenia są, moim zdaniem, jednymi z najistotniejszych w europejskiej branży technologicznej

N

ajpierw odrobinę wyjaśnienia: czym jest Gaia-X? Jest to europejska inicjatywa mająca wzmocnić cyfrową suwerenność poprzez stworzenie otwartego, interoperacyjnego i zdecentralizowanego ekosystemu danych oraz usług chmurowych. Działa od 2019 r. początkowo zainicjonowana przez Niemcy i Francję, dziś wspierana jest przez większość państw UE, instytucje publiczne i firmy technologiczne. W Polsce Hub Gaia-X działa od 2021 roku, a w inicjatywie uczestniczą m.in. PIIT i PCSS. Gaia-X standaryzuje usługi chmurowe, ułatwiając działanie mniejszym dostawcom i umożliwiając certyfikację, dzięki której najbardziej wrażliwe dane mogłyby być przetwarzane wyłącznie w UE. Inicjatywa ma wzmocnić europejską niezależność technologiczną, podnieść poziom bezpieczeństwa i transparentności oraz wesprzeć rozwój innowacji opartych na danych. Tyle teoria. Praktyka? Niezwykle trudno jest przebić pewien schemat, który funkcjonuje od dawna. W przypadku naszej branży schematem tym jest dominacja podmiotów spoza Europy, głównie amerykańskich. Zamiast jednak prowadzić walkę z wiatrakami, Gaia-X prowadzi włączającą politykę budowania standardów.

48 n 8/2025 (368) IT Reseller

Gaia-X wchodzi w fazę „Data Spaces in Action” Po kilku latach intensywnych prac architektonicznych i politycznych – takich jak wypracowanie trust framework, zgodności z Data Act czy budowa modeli etykietowania suwerenności – organizacja zaczyna rozliczać się z konkretów. I to właśnie konkrety dominowały podczas konferencji prasowej, która otworzyła tegoroczny szczyt Gaia-X. Konferencję jednakże omówię na końcu, gdyż zawiera ona treści, które stanowią doskonałe podsumowanie wydarzenia. Gaia-X Summit 2025 w Porto to przede wszystkim punkt zwrotny w europejskiej polityce danych. Po latach budowy koncepcji, tworzenia ram architektonicznych i przygotowywania podwalin legislacyjnych, inicjatywa Gaia-X deklaruje wejście w etap „Season Two” – okres, w którym teoretyczne fundamenty mają ustąpić miejsca rzeczywistym wdrożeniom. Premiera Gaia-X Trust Framework 3.0 „Danube”, stanowi nie tylko aktualizację techniczną, lecz przede wszystkim formalizację ambicji: Europa chce mieć własną, interoperacyjną i suwerenną gospodarkę danych, zdolną konkurować z dominującymi modelami amerykańskimi i chińskimi.

Wpasowuje się to zresztą w trend obecny w polityce europejskiej. Komisja Europejska oczekuje konsolidacji i federacji istniejących przestrzeni danych. Lata tworzenia Data Governance Act, Data Act czy szeregu regulacji sektorowych doprowadziły Unię do punktu, w którym warstwa prawna nie jest już przeszkodą, lecz zasobem. Z tych regulacji wyłania się europejski model zarządzania danymi, oparty na bezpieczeństwie, transparentności, zrównoważonym rozwoju i interoperacyjności. W tym kontekście Danube 3.0 pełnić ma rolę mechanizmu, pozwalającego automatyzować zgodność, rozszerzać identyfikację podmiotów oraz integrować zasady działania ekosystemów cyfrowych ponad granicami państw i sektorów. Ulrich Ahle, CEO Gaia-X, podkreślił, że dojrzałość technologiczna została osiągnięta. Seria projektów pilotażowych, realizowanych od 2020 r., miała charakter eksploracyjny – sprawdzano, jak różne sektory definiują swoje potrzeby, w jaki sposób chcą wymieniać dane i na jakich zasadach chcą zachować kontrolę nad własnością intelektualną. Teraz zaczyna się etap infrastrukturalny. W jego centrum znajdują się: chmura, zautomatyzowane mechanizmy potwierdzeń zaufania oraz model biznesowy dla dataspace’ów, który pozwoli im funkcjonować bez stałego


dofinansowania publicznego. To kluczowe, bo – jak zwracano uwagę – tylko kilka europejskich przestrzeni danych funkcjonuje w oparciu o stabilne ekonomicznie modele. Wprowadzenie „Danube” to przede wszystkim stworzenie spójnego języka technicznego – zestawu reguł, interfejsów i metod walidacji – który może być adoptowany przez dowolny sektor, niezależnie od jego specyfiki regulacyjnej czy wymogów bezpieczeństwa. Dr Christoph Strnadl, CTO Gaia-X, zwrócił uwagę na fakt, że nowy model pozwala budować zaufanie ponad granicami jurysdykcji, co w praktyce oznacza możliwość federacji wielu równoległych ekosystemów. Z perspektywy europejskich firm technologicznych jest to narzędzie umożliwiające działanie na jednolitym rynku danych, a nie w dwudziestu siedmiu rozproszonych rynkach narodowych. Znaczenie tych zmian dobrze widać w sektorach strategicznych, których przedstawiciele wystąpili w Porto. Lotnictwo, energetyka czy zarządzanie

miastem, to tylko część aktywności, które reprezentowali zaproszeni goście. Airbus, wdrażający własny dataspace DECADE-X, traktuje modele Gaia-X jako sposób na utrzymanie kontroli nad know-how i łańcuchami dostaw, a jednocześnie jako narzędzie obniżające ryzyko zależności od globalnych dostawców chmurowych. Podobnie sektor energetyki atomowej, który zaprezentował projekt Data4NuclearX, postrzega framework Gaia-X jako warstwę niezbędną dla certyfikowalności, audytowalności i weryfikowalności dostaw danych. Wydarzenie w Porto miało również wymiar pozaeuropejski. Ogłoszenie powstania Gaia-X Hub Digital Trust Canada wskazło, że koncepcja europejskiej suwerenności danych zaczyna przyciągać partnerów spoza kontynentu. Nie brakowało przy tym gości z Japonii czy Brazylii. Idea, która stoi za tą geograficzną ekspansją, jest jasna: w tym modelu suwerenność nie oznacza zamknięcia, lecz zdefiniowaną i negocjowaną współpracę, opartą na transparentnych zasadach.

IT Reseller 8/2025 (368) n

49


Należy więc zadać sobie pytanie: czy to wszystko nie pozostanie w fazie formalnych standardów, które nie będą de facto wykorzystywane, bo amerykańscy hyperscalerzy zadziałają wyłącznie w zgodności z własnym interesem? Niewykluczone, ale Gaia-X broni się przed tym scenariuszem na kilka, całkiem sprytnych sposobów. Przede wszystkim przedstawiciele amerykańskich gigantów są członkami organizacji. Mają więc pewien wpływ na powstawanie standardów kreowanych przez Gaia-X, co sprawić ma, że trudno będzie im owe standardy zanegować. Co więcej, każdy z członków organizacji, czy to niewielki operator data center z Niemiec, operator telekomunikacyjny z Polski czy amerykański gigant chmurowy, posiada jeden głos, a w zarządzie zasiadać mogą przedstawiciele jedynie podmiotów europejskich. W ten sposób „europejskość” Gaia-X pozostaje nienaruszona, mimo iż w samej organizacji znajdują się też podmioty spoza UE.

Konferencja prasowa – wiele odpowiedzi w obszarze suwerenności Europy Jak wspomniałem na początku, wydarzenie rozpoczęło się od dość kameralnej konferencji prasowej. Jej charakter natomiast był dość dynamiczny i, w mojej ocenie, obfitował w interesujące treści. Przedstawiciele Gaia-X nie opowiadali o tym, co mogłoby powstać, ale o tym, co faktycznie działa, co jeszcze nie działa i gdzie leżą bariery. Momentami brzmiało to bardziej jak raport z pola walki o europejską suwerenność cyfrową, niż jak wystąpienie organizacji standaryzacyjnej. Już na początku CEO Gaia-X, Ulrich Ahle, określił ton całego wydarzenia: – Technologia jest gotowa. Jest używana w wielu projektach. Mamy ponad 150 projektów implementacyjnych w Europie, ale wciąż tylko garstkę w pełni operacyjnych data spaces. W tych kilku zdaniach zawarł zasadniczy problem – Europa ma standardy, ma narzędzia, ma pierwsze wdrożenia, ale nie ma jeszcze skali. A skala jest kluczowa, jeśli europejskie data spaces mają konkurować z globalnymi platformami, takimi jak AWS, Google Cloud czy

50

n 8/2025 (368) IT Reseller

Microsoft Azure z jednej strony, a Alibaba Cloud czy Tencent Cloud z drugiej, które od lat działają w oparciu o modele współdzielenia danych, ale pod innymi standardami i inną jurysdykcją. Ahle podkreślił, że świat nie zamierza czekać na europejskie decyzje. Powiedział wprost: – Na digital sovereignty summit w Berlinie było absolutnie jasne, że zapotrzebowanie na to, co robimy, jest ogromne – nie tylko ze strony korporacji jak Siemens czy SAP, ale też MŚP i startupów. I dodał, że podobne rozmowy prowadził niedawno w Japonii, Korei, Brazylii i Kanadzie, gdzie koncepcja suwerennego zarządzania danymi rośnie w siłę. Kontekst jest istotny, bo – jak przypomniał CEO – rozwiązania Gaia-X mają działać również poza Europą, respektując lokalne legislacje. – Dzięki trust framework możemy zapewnić globalną współpracę przy zachowaniu lokalnych przepisów. To jak GSM w telekomunikacji. Telefon działa tak samo w Europie, USA czy Japonii. Nasze podejście do danych ma działać analogicznie – stwierdził Ahle. Tegoroczna konferencja w Porto była także momentem publicznej prezentacji pierwszej wersji katalogu usług opartych na standardach Gaia-X. – W pierwszej wersji katalog prezentuje 600 usług od 15 dostawców. Do końca roku chcemy mieć 1000 – zapowiedział Ahle. Co ważne, katalog od razu klasyfikuje usługi według czterech poziomów bezpieczeństwa i suwerenności. Najwyższy – Label Level 3 – mogą otrzymać tylko dostawcy z europejską siedzibą główną. Ahle wyjaśnił powód bardzo jasno: – To poziom, który może być spełniony tylko przez dostawców mających siedzibę w Europie, by uniknąć ryzyka podlegania zagranicznej jurysdykcji, jak amerykański Cloud Act. Kwestia hyperscalerów – Microsoftu, Google i AWS – wracała w pytaniach dziennikarzy jak bumerang. I nie bez powodu. Ich działania w obszarze „sovereign cloud” budzą mieszane uczucia w Europie. CTO Gaia-X, dr Christoph Springer, nie unikał tematu. – Sovereignty Cloud Index Komisji Europejskiej to nie jest zero-jedynkowe „tak” lub „nie”. To skala. Jeśli spełniasz nasze wymogi Label Level 2 lub 3, automatycznie spełniasz 50–80

proc. celów suwerenności cyfrowej UE – tłumaczył. Po chwili dodał jednak kluczowe zdanie. – Usługodawca podlegający Cloud Act nie może spełnić wymogów poziomu 3. To wynika z prawa, nie z opinii. Jeszcze mocniej wybrzmiał głos Catherine Justin, która odpowiadała na pytanie o realność „suwerennych” usług hyperscalerów. – Uwielbiam pracować z AWS, korzystam z Google i Microsoftu, ale nie dla najbardziej krytycznych zastosowań. Po prostu nie mogę zaufać usługom, które w każdej chwili mogą zostać objęte amerykańskim Cloud Act, niezależnie od bieżącej praktyki. To nie jest kwestia marketingu, tylko prawa – powiedziała. Nawiązując do kwestii bezpieczeństwa danych w relacji z partnerami zza Atlantyku, dodała: – To, że coś nie wydarzyło się w przeszłości, nie znaczy, że nie wydarzy się w przyszłości. A jeśli francuska ANSSI lub niemiecki BSI mówią mi, że coś nie jest wystarczająco bezpieczne – to nie jest wystarczająco bezpieczne. Dużo emocji wywołał również wątek Chin. Jeden z dziennikarzy zapytał, czy Europa nie popełnia strategicznego błędu, skoro Chiny wprowadzają koncepcję data spaces, a jednocześnie pozostają krajem stosującym systemy nadzoru oparte na danych. Roland Fadrany, COO Gaia-X odpowiedział szczerze: – Chińska agencja rządowa zajmująca się danymi ogłosiła strategię stworzenia 100 zaufanych data spaces do 2028 roku. Zrobili to sami, bez naszego udziału. Nie możemy im zabronić korzystania z naszej koncepcji, bo wszystko, co robimy, jest open source. COO Gaia-X dodał jeszcze bardziej bezpośrednio: – Nie możemy promować suwerenności i jednocześnie mówić innym krajom, że nie mogą rozwijać własnych rozwiązań. To byłoby sprzeczne z samą ideą suwerenności, prawda? W trakcie konferencji pojawił się również temat bezpieczeństwa danych w kontekście komputerów kwantowych. Springer, z wykształcenia fizyk teoretyczny, odparł: – Każdy komputer kwantowy potrzebuje klasycznego interfejsu. To on jest bramą, która podlega certyfikacji. W architekturze Gaia-X dopuszczamy dowolny poziom szyfrowania, jaki ekosystem uzna za stosowny – w tym


standardy postkwantowe. Już teraz pracujemy z FIPS 204 i 205. Jednym z najbardziej pragmatycznych fragmentów była wypowiedź Justin dotycząca przyszłości data spaces: – Musimy zbudować model ekonomiczny. Konektory, katalogi, tożsamości, kontrakty – to wszystko trzeba utrzymywać. Jeśli firmy nie będą gotowe zapłacić choćby niewielkiej kwoty za korzyści, nie stworzymy żadnego trwałego ekosystemu. To bardzo europejski problem: technologia powstaje, często naprawdę dobra, ale jej urynkowienie pozostaje niewielkie, a nieraz nie opuszcza murów uczelnianych. W porównaniu z modelem amerykańskim czy chińskim, może wydawać się to, niestety dla Europy, systemem mało efektywnym. Justin wypowiedziała to, co w kuluarach mówią wszyscy: bez modelu biznesowego data spaces pozostaną projektami pilotażowymi. Finalne pytania wróciły do polityki. „Czy zaufanie do amerykańskich hyperscalerów pogorszyło

się po zmianach politycznych w USA?” – padło z sali. Justin skomentowała krótko: – Na pewno się nie poprawiło. A dyskusja o europejskiej suwerenności cyfrowej wróciła na poważnie około dziewięć miesięcy temu. To już nie tylko francuska obsesja – jak powiedział ostatnio kanclerz Mertz, Europa zaczyna rozumieć, że brak suwerenności ma realną cenę. Widać wyraźnie, że Gaia-X działa jak podmiot, który ma na stole gotową technologię, realne przykłady wdrożeń (EDF i projekt Data for Nuclear były często przywoływane) i rosnącą grupę przemysłowych odbiorców, którzy doskonale wiedzą, czego chcą. Jeśli lata 2021–2023 były czasem budowania podstaw, a rok 2024 okresem przyspieszenia, to 2025–2026 będzie testem dorosłości Gaia-X. Prawdziwym sprawdzianem będzie nie liczba prezentacji, ale liczba działających, przynoszących wartość data spaces. Jak podsumował Ahle: – Data spaces muszą działać. Dopiero wtedy przynoszą korzyści gospodarce. I dopiero wtedy ich idea ma sens. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 8/2025 (368) n

51


HPE DISCOVER 2025

GŁÓWNY CEL – PEŁNA INFRASTRUKTURA W tym roku ponownie miałem przyjemność wziąć udział w najważniejszym europejskim wydarzeniu HPE. Co przyniosło tegoroczne HPE Discover w Barcelonie i czy mamy do czynienia rzeczywiście z wydarzeniem przełomowym?

H

PE Discover 2025 w Barcelonie było wydarzeniem o wyjątkowej intensywności. Nie chodzi tylko o skalę – choć Fira Barcelona wypełniła się tysiącami uczestników i dziesiątkami stref demonstracyjnych. Kluczowa była atmosfera zmiany strategii, w której HPE po raz pierwszy w pełni pokazało, jak zamierza konkurować w epoce fabryk AI, suwerennych chmur i sieci projektowanych od podstaw z myślą o sztucznej inteligencji. Nie dało się też nie zauważyć wpływu wewnętrznych procesów na format całego wydarzenia. Zaledwie pięć miesięcy po zamknięciu historycznego przejęcia Juniper Networks firma przedstawiła spójną wizję i – co ważniejsze – konkretne produkty, które tę wizję wprowadzają w życie. – Żyjemy w niezwykłych czasach. Odpowiednia technologia, skupienie i kreatywność mogą zamieniać złożoność w prostotę i tworzyć przełomowe rozwiązania, które jeszcze kilka lat temu były poza zasięgiem. HPE jest tutaj po to, aby pomóc wam te przełomy osiągać – powiedział podczas swojego wystąpienia Antonio Neri, CEO HPE. – (...) W tym roku mija dziesięć lat, odkąd rozpoczęliśmy działalność jako niezależna firma. Jestem niezwykle dumny z tego, co wspólnie osiągnęliśmy przez tę dekadę – i jeszcze bardziej podekscytowany tym, co przed nami. Zacznijmy od przysłowiowego „słonia w pokoju”. Największa fuzja w branży,

52

n 8/2025 (368) IT Reseller

jaka miała miejsce w tym roku, nie mogła pozostać bez wpływu na strategię HPE. Zakup Juniper Networks to potężny ruch, ale jednocześnie dopiero początek wspólnej drogi. Z tym, że ta droga wydaje się być autostradą. Ledwie kilka miesięcy po połączeniu firm, widać wpasowanie w struktury organizacji, ale nawet już gotowe produkty oraz integrację istniejącego portfolio. Już teraz widać, że proces integracji Junipera w rodzinę HPE będzie nadzwyczaj szybki. Wprost mówili o tym zarówno Rami Rahim, jak i Antonio Neri – i tegoroczne ogłoszenia to potwierdziły. – Minęło zaledwie kilka miesięcy od zamknięcia akwizycji, a już wykonaliśmy ogromne kroki, aby zunifikować doświadczenia i możliwości obu platform. I powiem jasno: nikt nie zostanie pominięty. Funkcje Aruba Central trafiają do Mist, funkcje Mist trafiają do Aruba Central – a różnica między platformami będzie stopniowo zanikać – powiedział ze sceny Antonio Neri, CEO HPE. – (...) Od samego początku Rami i ja dzieliliśmy tę samą wizję: zbudować nowego lidera w obszarze sieci. I głęboko wierzę, że jesteśmy na najlepszej drodze, by to osiągnąć. – Jestem absolutnie zachwycony, że mogę kierować nowym biznesem sieciowym HPE. Łączymy dwie niesamowite organizacje, fantastycznych ludzi i światowej klasy technologie – i robimy to w sposób, który naprawdę rozwiązuje rzeczywiste problemy – powiedział

Rami Rahim, Prezes i Dyrektor Generalny HPE Networking. Ta wspólna już droga ma też nieco inny kierunek, dla którego drogowskazem jest rosnące zapotrzebowanie na AI. W trakcie wydarzenia wielokrotnie słyszałem odwołanie się do AI, jako do czynnika motywacyjnego dla rozwoju infrastruktury. Trudno się z tym nie zgodzić. Sieć w erze AI musi być projektowana z myślą o transferze dużych porcji danych, „dla AI i na bazie AI”, jak padało ze sceny wydarzenia. To nie metafora. Rozszerzenie portfolio HPE obejmujące Mist Large Experience Model wprowadzony do Aruba Central, integrację agentowej technologii Aruba z Mist, wprowadzenie wspólnych punktów dostępowych WiFi-7 oraz głęboką integrację analityki w ramach GreenLake Intelligence stanowi dowód na to, że HPE rzeczywiście buduje jednolite środowisko operacji sieciowych, dostosowane do tego, czego dziś rynek potrzebuje. W połączeniu z nowymi funkcjami HPE Aruba Networking Central On-Premises 3.0 oraz rosnącą rolą OpsRamp, firma tworzy jednolitą warstwę AIOps obejmującą obliczenia, pamięć masową, sieć i chmurę.

Nowości z Barcelony Skoro o nowościach mowa, to gwiazdą po stronie sprzętowej był niewątpliwie nowy switch HPE Juniper Networking QFX5250, osiągający przepustowość 102,4 Tb/s. To


pierwsze urządzenie oparte na układzie Broadcom Tomahawk 6, aktualnie najszybszej jednostce oferowanej przez amerykańskiego wytwórcę chipów. W branży, która przygotowuje się na obciążenia trenowania modeli o skali bilionów parametrów, taka platforma staje się absolutnym fundamentem. Firma, całkiem słusznie, podkreślała, że o efektywności szkolenia i pracy z AI nie decyduje sama moc setek GPU zgromadzonych w centrum danych, ale też sieć stosowana w takim obiekcie. Równocześnie zaprezentowano NVIDIA GB200 NVL4 by HPE – kompaktowe i energooszczędne rozwiązanie do dużych modeli językowych, dające możliwość osiągnięcia dużej gęstości GPU w jednym racku bez ogromnego poboru energii. W Barcelonie zapowiedziano także ważne innowacje z obszaru storage. Nowy HPE Alletra Storage MP X10000 Data Intelligence Node przekształca pamięć masową w aktywną warstwę danych, która analizuje i przetwarza informacje inline przy użyciu akceleracji NVIDIA uruchamianej bezpośrednio na ścieżce I/O. Dzięki temu dane stają się natychmiastowym paliwem AI, a nie tylko pasywnym

zasobem. Uzupełnieniem tego segmentu jest nowa generacja urządzeń HPE StoreOnce 5720 i 7700, które mają skracać czas odzyskiwania danych o połowę i osiągać prędkości backupu do 300 TB na godzinę, zapewniając przy tym ścisłą integrację z Alletrą i SimpliVity. Discover to jednak nie tylko AI i sieć. HPE konsekwentnie rozwija GreenLake jako platformę operacyjną dla świata hybrydowego, w którym obciążenia są zarządzane z wielu domen, wielu chmur i wielu generacji sprzętu. W Barcelonie dużą uwagę przyciągnęły nowości w HPE Morpheus – odpowiedzi na zmieniający się krajobraz wirtualizacji. Rosnące koszty licencji i poszukiwanie alternatyw dla dominujących na rynku hypervisorów sprawiają, że Morpheus VM Essentials, umożliwiający nawet 90-procentowe obniżenie kosztów licencyjnych, staje się bardzo atrakcyjną propozycją. Dodano do niego sieć definiowaną programowo opartą o technologie HPE Juniper, rozciągnięte klastry działające w oparciu o synchroniczną replikację, oraz natywną obsługę Kubernetes obok maszyn wirtualnych. Integracja HPE Zerto i możliwość

wykonywania backupów opartych o obrazy maszyn wirtualnych dzięki współpracy z Veeam nadają tej platformie dodatkową odporność operacyjną.

Nie tylko premiery, ale przede wszystkim strategia HPE z całą pewnością ma świadomość unikalnej pozycji, jaką obecnie zajmuje na rynku. Przejęcie Juniper Networks zbudowało swoisty efekt kompletności oferty dla centrów danych, a także infrastruktury w firmach niemal każdego rozmiaru. Dziś to wyjątkowa sytuacja, bowiem HPE posiada zarówno infrastrukturę serwerową i storage, jak i zaawansowaną infrastrukturę sieciową (Juniper), jak i infrastrukturę sieci kampusowych (Aruba). – Zarówno Juniper, jak i Aruba zrobili znakomitą robotę w kampusach i oddziałach. Nasza wizja jest prosta: w ciągu trzech do pięciu lat chcemy być numerem jeden w sieciach kampusowych – powiedział Antonio Neri podczas konferencji prasowej. A ponieważ, jak mówi słynny cytat z Marvela, „z wielką potęgą przychodzi

IT Reseller 8/2025 (368) n

53


wielka odpowiedzialność”, HPE odważnie podniosło temat tzw. suwerenności danych. To zresztą nie tylko narracja, bo firma zapowiedziała uruchomienie, wraz z NVIDIĄ, pierwszego w Unii Europejskiej AI Factory Lab. Ośrodek będzie zlokalizowany w Grenoble, po francuskiej stronie Alp. Firma w ten sposób próbuje zapewne zmitygować fakt, że w europejskich debatach o suwerenności danych i suwerennej AI słychać poważne obawy: gdzie powstają modele, gdzie przechowywane są dane, kto faktycznie kontroluje infrastrukturę. Grenoble ma być, zdaniem HPE, odpowiedzią na te pytania. Laboratorium wyposażone będzie w pełny zestaw rozwiązań NVIDIA AI Enterprise, serwery HPE, routing MX i PTX, sieć Ethernet Spectrum-X oraz pamięć masową HPE Alletra, co pozwala klientom testować całe fabryki AI w warunkach pełnej zgodności z europejskimi regulacjami. Kwestię obaw europejskich klientów o suwerenność danych przetwarzanych na potrzeby kluczowych instytucji i przedsiębiorstw mogłem podjąć osobiście

54

n 8/2025 (368) IT Reseller

podczas konferencji prasowej, zadając CEO HPE pytanie o ten właśnie obszar. Wie Pan, że w Europie suwerenność danych to obecnie bardzo ważny temat, szczególnie od początku tego roku. Jak zamierza Pan odpowiedzieć na potencjalne obawy europejskich klientów w tej kwestii? Antonio Neri, CEO HPE: Doskonale rozumiemy wymagania oraz kwestie zgodności regulacyjnej. Dlatego oferujemy różne alternatywne modele wdrożeń. Jeśli klient tego potrzebuje, może uruchomić nasze rozwiązania w trybie całkowicie odizolowanym — ale jednocześnie nie traci zalet chmury, takich jak szybkość, zwinność i możliwość ciągłego korzystania z innowacji. Zapewniamy to nawet w środowiskach całkowicie odseparowanych. Naturalnie przestrzegamy wszystkich wymogów RODO oraz innych europejskich regulacji. Współpracujemy też z rządami — nasze zespoły dbają o to, aby rozumieć ich oczekiwania i pomagać przekładać je na odpowiednie polityki. Często bywa tak, że administracje

publiczne reagują dopiero na pojawiające się problemy, więc uważam, że sektor prywatny ma obowiązek wspierać je w tworzeniu właściwych zasad, zwłaszcza w obszarze AI. Wprowadziliśmy wewnętrzny proces etyczny dotyczący AI, którego sami przestrzegamy w rozwiązaniach, jakie dostarczamy, oraz w sposobie, w jaki współpracujemy z klientami przy ich wdrażaniu. HPE ma tu wyjątkową pozycję: rozumiemy temat suwerenności danych, rozumiemy regulacje i mamy liczne wdrożenia — również sieciowe — zarówno w chmurach prywatnych, suwerennych, publicznych, jak i w środowiskach odizolowanych. Dzięki temu możemy obsłużyć te potrzeby w sposób, w jaki niewielu innych dostawców jest w stanie. Co znamienne, HPE nie poprzestało na samych technologiach. Podkreśliło również rolę HPE Financial Services, które wprowadzają finansowanie 0 proc. dla klientów inwestujących w oprogramowanie AIOps oraz


programy pozwalające na 10 proc. oszczędności przy leasingu infrastruktury AI-native. W czasach, w których koszty wdrażania AI rosną wykładniczo, to realny element strategii przyspieszającej adopcję nowych rozwiązań, a dla samej firmy, oznacza wiekszą konkurencyjność budowaną pozaproduktowo.

Wzrokiem za horyzont Uzupełnieniem tej strategicznej warstwy były sesje tematyczne. Najciekawszą była wizja przyszłości, którą przedstawili nam Andrew Wheeler, Starszy Wiceprezes HPE i Dyrektor HPE Labs oraz Kirk Bresniker, Wiceprezes HPE i Chief Architect, odpowiadający za AI Research Lab.Z amiast abstrakcyjnych wizji słuchacze otrzymali niezwykle konkretny zestaw: pięć megatrendów do 2030 roku, które nazwano, odpowiednio: Agentic Enterprise, Beyond the Grid, Proof not Trust, Quantum Utility oraz AI After LLMs. Pierwszym i zdecydowanie najmocniejszym wątkiem sesji HPE Labs była koncepcja Agentic Enterprise. Nie chodzi tu o chatboty ani klasyczne automatyzacje, ale o pełnowartościowych agentów AI, którzy autonomicznie wykonują zadania, podejmują decyzje i współpracują w ramach całej organizacji – jak cyfrowi pracownicy. Drugi z trendów, Beyond the Grid, odnosił się do do przyszłości infrastruktury obliczeniowej. W trakcie sesji HPE Labs wielokrotnie podkreślano, że obecne architektury – zdominowane przez GPU i tradycyjne siatki obliczeniowe – dochodzą do kresu skalowalności. Następna generacja centrów danych będzie opierać się na heterogenicznych systemach łączących różne typy akceleratorów, na architekturach rack-scale oraz na sieciach, które staną się równie ważne jak procesory i układy GPU. HPE przekonuje, że w świecie AI wszystko compute, networking, pamięć – musi być dystrybuowane dynamicznie, a nie jak dotąd – statycznie. Kolejny trend, nazwany Proof Not Trust, wynika z rosnących wymagań dotyczących suwerenności danych oraz nadchodzącej ery komputerów kwantowych. Dziś bezpieczeństwo opiera się na zaufaniu: do dostawcy, do oprogramowania, do certyfikacji. HPE wskazuje, że w ciągu kilku lat organizacje będą musiały przejść na model weryfikowalny, w którym to nie zaufanie, lecz dowód matematyczny i kryptograficzny potwierdza integralność danych, agentów AI czy procesów operacyjnych. Czwarty megatrend, Quantum Utility, zwraca uwagę na trzeźwe spojrzenie HPE na rozwój

komputerów kwantowych. Firma nie obiecuje rewolucji „tu i teraz”. Zamiast tego wskazuje przyszłość, w której kwanty zaczną być naprawdę użyteczne w połączeniu z klasycznymi superkomputerami. Realne wyniki spodziewane są przede wszystkim w kryptografii, symulacjach materiałowych czy chemii. Jednocześnie HPE podkreśla, że największe ograniczenie stanowi dziś konieczność konwersji danych klasycznych na kwantowe, co często pochłania potencjalne korzyści. Dlatego prawdziwa „użyteczność kwantowa” nadejdzie dopiero wtedy, gdy QPU staną się częścią spójnego workflow obliczeniowego wraz z GPU i FPGA. Ostatni megatrend, AI After LLMs, odpowiada na często zadawane pytanie: co nastąpi po dzisiejszej generacji dużych modeli językowych? HPE Labs twierdzi, że kluczowym etapem rozwoju będzie przejście od samych modeli do systemów zdolnych do działania – czyli agentów AI, które nie tylko generują tekst, ale wykonują zadania i łączą się z innymi narzędziami, danymi oraz usługami. Równolegle rozwijać się będą nowe typy modeli: multimodalne, symulacyjne, wyspecjalizowane naukowo lub przemysłowo, a także zoptymalizowane pod efektywność energetyczną. LLM-y okażą się jedynie przystankiem w drodze do kolejnej generacji sztucznej inteligencji.

To będzie interesujący rok Jesteśmy u progu 2026 roku. Roku, w którym, jak twierdzi wielu analityków, globalny rynek powie „sprawdzam” boomowi na AI. W tych warunkach, w zależności od tego, czy AI okaże się bańką, czy nie, poważne zmiany w HPE mogą napotkać pewne, lub nie napotkać żadnych poważnych trudności. Producent silnie oparł strategię na potrzebach rynku wynikających własnie z boomu na AI, który wywindował zapotrzebowanie na infrastrukturę. Jednocześnie już teraz widzimy problemy w obszarze komponentów – na tę chwilę pamięci – ale niewykluczone, że pojawią się kolejne. Wówczas amerykański producent będzie w i tak nie najgorszej pozycji, oferując bogaty zestaw rozwiązań sieciowych. HPE w Barcelonie to trochę konferencja, ale przede wszystkim pokaz siły. Pokaźna strefa prezentacyjna, wiele wystąpień i sesji tematycznych, a przede wszystkim, bardzo bogate portfolio. HPE ma z pewnością wiele do zaoferowania. Przy przemyślanej strategii i wizji przyszłości, wydaje się, że będziemy obserwować wzrost znaczenia tego producenta w nadchodzącym roku. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 8/2025 (368) n

55


HBM, AI I SKOK POJEMNOŚCI SAMSUNG O ROKU PRZEŁOMU I PLANACH NA ROK 2026 Rynek pamięci w 2025 roku zmienił swoje tempo, priorytety i kierunek rozwoju. To, co jeszcze kilka lat temu było cyklem typowym dla branży, przechodzenie od popytu do nadprodukcji, a następnie korekt, dziś ustępuje miejsca potrzebom generatywnej sztucznej inteligencji. To właśnie AI stała się głównym motorem zmian, wymuszając zwiększanie mocy produkcyjnych i przesuwanie rynku w stronę bardziej zaawansowanych rozwiązań. O znaczeniu tych procesów rozmawiamy z Maciejem Kamińskim, Director of Memory Business (Polska & CEE) w Samsung Electronics


Jak wygląda dziś sytuacja na globalnym rynku pamięci? Najważniejsze jest to, że wróciliśmy do fazy bardzo silnego popytu, ale nie jest to powtórka z okresu pandemii. Wtedy wzrost wynikał przede wszystkim z nagłych potrzeb konsumenckich gwałtownego przeniesienia aktywności zawodowej do domów, zakupów laptopów, monitorów i wszystkiego, co było potrzebne do pracy i nauki zdalnej. Potem przyszedł naturalny etap nadprodukcji, korekt cen i stopniowego wygaszania nadwyżek. Dziś źródłem wzrostu jest zupełnie coś innego. Sztuczna inteligencja wygenerowała zapotrzebowanie na pamięć w niemal każdym obszarze rynku. W bardzo krótkim czasie urósł popyt zarówno na najprostsze komponenty, jak i na najbardziej wymagające rozwiązania do centrów danych. Rynek nie był przygotowany na tak szybkie zmiany i dlatego cała branża musi przyspieszyć inwestycje, skalowanie mocy i rozwój nowych produktów. Czy rok 2025 rzeczywiście był momentem przełomowym? Dla rynku zdecydowanie tak. Pierwsze miesiące 2025 roku to okres wychodzenia z nadpodaży. Trzeba było uporządkować ceny, ustabilizować poziomy produkcji i dopasować się do nowej rzeczywistości. My również przeprowadziliśmy korekty polityki cenowej oraz działań w regionie, co było widoczne w wynikach i w reakcjach partnerów. Wszystko zmieniło się w drugiej połowie roku. W trzecim i czwartym kwartale rynek zalała fala dużych kontraktów ze strony największych podmiotów, firm technologicznych, operatorów chmurowych i branży e-commerce. To były zamówienia obejmujące zarówno pamięci serwerowe, jak i zaawansowane komponenty potrzebne do budowy infrastruktury AI. Co ważne, taka sytuacja wystąpiła u wszystkich producentów, nie tylko u nas. To pokazuje skalę zmiany. Wcześniej branża była przyzwyczajona do cykli, w których spowolnienie następowało naturalnie po okresie boomu. Tym razem mamy do czynienia z trendem długofalowym. Wzrost nie wynika z chwilowej mody, ale z transformacji technologicznej, w której rola pamięci rośnie szybciej niż kiedykolwiek. Jakie trendy poza AI, najmocniej wpływają na rynek? Jednym z najważniejszych jest przejście z SATA na NVMe. To nie jest już tylko trend konsumencki. Oczywiście w laptopach czy komputerach

Sztuczna inteligencja wygenerowała zapotrzebowanie na pamięć w niemal każdym obszarze rynku. W bardzo krótkim czasie urósł popyt zarówno na najprostsze komponenty, jak i na najbardziej wymagające rozwiązania do centrów danych. Maciej Kamiński Director of Memory Business (Polska & CEE) w Samsung Electronics

osobistych NVMe jest standardem od dawna, ale teraz ten sam proces bardzo wyraźnie wchodzi do serwerowni. W centrach danych jesteśmy już wyraźnie za punktem krytycznym, a NVMe staje się podstawową technologią w nowych wdrożeniach. Drugim elementem jest rosnąca pojemność. Jeszcze niedawno typowe konfiguracje dyskowe zaczynały się od 512 GB i dla wielu użytkowników było to wystarczające. Teraz to już za mało. Zmienił się sposób pracy, rodzaj generowanych danych i ich wolumen. Dlatego 1 TB i 2 TB stają się standardem, a 4 TB oraz 8 TB trafiają do coraz większej liczby urządzeń, również w segmencie profesjonalnym i gamingowym. To nie jest zmiana wywołana wyłącznie przez AI. Rosną wymagania aplikacji, rośnie liczba treści wideo, pliki mają wyższe rozdzielczości, przetwarzanie danych przenosi się do chmury, a firmy gromadzą więcej materiału nie tylko do archiwizacji, ale też analityki. To sprawia, że rynek pamięci zwiększa wolumen szybciej niż jeszcze dwa-trzy lata temu. Jak w tym wszystkim zmieniła się rola HBM? HBM przez lata był traktowany jako niszowe rozwiązanie, stosowane głównie w bardzo specjalistycznych konstrukcjach. Generatywna AI całkowicie odwróciła tę logikę. Dzisiejsze modele, uczące się i przetwarzające ogromne wolumeny danych, generują obciążenia, z którymi klasyczne pamięci nie są w stanie pracować. HBM znajduje się bardzo blisko rdzenia procesora i przejmuje część operacji związanych z zarządzaniem danymi, zapewniając przepustowość, której zwykłe moduły nie osiągają. Jednocześnie jest niezwykle efektywny energetycznie. To ważne, bo wraz z rozrastaniem się modeli sztucznej inteligencji rośnie też zużycie energii w centrach danych. Potrzeba pamięci, która jest szybka, przewidywalna i energooszczędna. Dlatego pamięć HBM stała się jednym z kluczowych elementów nowoczesnej infrastruktury

IT Reseller 8/2025 (368) n

57


Współpraca z rynkiem w naszej branży jest kluczowa, bo pamięć stała się elementem krytycznym w bardzo wielu obszarach. Ten rok pokazał, że potrafimy razem szybko reagować na zmiany i rozwijać wspólne projekty nawet w bardzo dynamicznym otoczeniu. Maciej Kamiński Director of Memory Business (Polska & CEE) w Samsung Electronics

AI. To już nie dodatek, ale fundament całych systemów. W jaki sposób ostatnie alianse i partnerstwa wpływają na strategię Samsung Memory na poziomie globalnym i europejskim? W ostatnich miesiącach rzeczywiście było o tym dużo informacji, a w mediach często pojawiały się doniesienia o współpracach z największymi firmami technologicznymi. To efekt skumulowanego popytu, o którym mówiliśmy wcześniej. Wszystkie duże organizacje, niezależnie od tego, czy działają w e-commerce, usługach chmurowych, motoryzacji czy szeroko rozumianym segmencie serwerowym, zaczęły równocześnie rozbudowywać swoje zasoby. My również uczestniczymy w tych procesach i w naturalny sposób stajemy się częścią większych programów inwestycyjnych, które mają obejmować lata 2025–2030. Te partnerstwa nie są przypadkowe. Wynikają z tego, że wszyscy najwięksi gracze chcą zapewnić sobie przewidywalność dostaw, dostępność technologii i możliwość skalowania w przyszłości. To dlatego widzimy kontrakty podpisywane z takimi podmiotami, jak Tesla, Amazon czy najwięksi dostawcy chmury publicznej. Są też współprace rozwojowe, jak ta dotycząca nowych rozwiązań opracowywanych wraz z Nvidią. To wszystko pokazuje, że rynek pamięci stał się integralną częścią planowania infrastruktury AI, a nie tylko elementem „sprzętowego łańcucha”. W efekcie producenci muszą zwiększać moce. I to w trzech wymiarach: nowymi inwestycjami, rozszerzeniem linii najbardziej dochodowych technologii

58

n 8/2025 (368) IT Reseller

oraz czasowym ograniczaniem produkcji w segmentach mniej strategicznych. To naturalny mechanizm. Jeśli zapotrzebowanie na HBM, DRAM serwerowy i wysokowydajne dyski rośnie w sposób geometryczny, to właśnie tam trafiają zasoby produkcyjne, w tym wafle krzemowe. Jednocześnie te alianse wpływają na tempo prac rozwojowych. Rynek oczekuje coraz bardziej wyspecjalizowanych rozwiązań projektowanych pod konkretne zastosowania AI. Współpraca z największymi firmami powoduje, że równolegle rozwijamy technologie ogólne i te „szyte na miarę”. Czy te współprace zmieniają sposób projektowania nowych generacji produktów? Tak, choć trzeba to rozumieć szerzej niż tylko bezpośrednie projektowanie „pod klienta”. Z jednej strony, rozwijamy standardy, które od lat są częścią strategii branżowej, jak HBM czy kolejne generacje PCIe. Z drugiej, współpraca z największymi dostawcami chmury i AI powoduje, że szybciej pojawia się zapotrzebowanie na produkty dostosowane do konkretnych obciążeń, sposobu pracy modeli czy wymogów energetycznych. Jednocześnie nie rezygnujemy z własnych koncepcji i badań. Samsung uczestniczy w tworzeniu nowych standardów, bierze udział w pracach nad kolejnymi generacjami interfejsów i rozwija własne, autorskie usprawnienia. Te dwa kierunki, ogólny rozwój rynku i praca z największymi odbiorcami, zwykle spotykają się w połowie drogi. W efekcie powstają produkty, które są zarazem uniwersalne i przystosowane do wymagań najbardziej zaawansowanych środowisk.

Wspominał Pan też o priorytetyzacji produkcji. Co to oznacza dla produktów konsumenckich? W uproszczeniu, w czasach, kiedy popyt na pamięci serwerowe rośnie wykładniczo, całemu rynkowi zależy na tym, aby dostępność kluczowych komponentów była zapewniona. To oznacza priorytetyzację produkcji, czyli najpierw HBM, DRAM serwerowy, pamięci do infrastruktury AI, później rozwiązania dla OEM-ów i producentów komputerów, a dopiero potem segment czysto konsumencki. To naturalny proces, który pojawia się przy tak dużych skokach popytu.


Ale to nie znaczy, że produkty konsumenckie znikną. Raczej zmieni się ich struktura. W miarę, jak popyt rynkowy przesuwa się w stronę większych pojemności i większej wydajności, produkty o niższych parametrach przestają być atrakcyjne ekonomicznie. W praktyce oznacza to, że część niższych segmentów, takich jak bardzo tanie pendrive’y czy najtańsze karty pamięci, będzie dla producentów mniej istotna niż kiedyś. Rynek natomiast naturalnie przesunie się w kierunku większych dysków zewnętrznych, szybkich nośników NVMe i rozwiązań, które pozwalają realnie wykorzystać nowe generacje sprzętu. Widać to szczególnie wśród twórców treści, fotografów, filmowców, ale też w typowych zastosowaniach

profesjonalnych, od monitoringu po systemy analizujące obraz w czasie rzeczywistym. Jednocześnie pojawiają się nowe standardy, takie jak karty pamięci o znacznie wyższych prędkościach, stosowane np. w urządzeniach przenośnych czy konsolach. One będą dalej rozwijane i będą ważną częścią rynku, ale trzeba być gotowym na zmiany priorytetów, zarówno po stronie producentów, jak i odbiorców. Jak Samsung podsumowuje mijający rok w obszarze pamięci? Ten rok był zwieńczeniem procesu, który rozpoczął się jeszcze wcześniej. Po okresie nadprodukcji branża potrzebowała czasu na ustabilizowanie

IT Reseller 8/2025 (368) n

59


się, ale było wiadomo, że zapotrzebowanie wróci. Generatywna AI przyspieszyła ten proces w skali, której nikt nie mógł przewidzieć. To właśnie dlatego mówimy o momencie przełomowym – zmieniła się nie tylko skala zakupów, lecz przede wszystkim struktura popytu. Warto też wspomnieć o wprowadzaniu nowych produktów i technologii. Z komercyjnego punktu widzenia PCIe 5.0 jest tu dobrym przykładem, bo z jednej strony rynek konsumencki często patrzy na dyski NVMe przez pryzmat prędkości, ale w rzeczywistości za tą technologią stoją dużo bardziej złożone rozwiązania. Te same zmiany pojawiają się w produktach OEM, które trafiają do producentów komputerów czy serwerów i tam widać największy wzrost. Myślę, że ważnym sygnałem było też wejście do sprzedaży nośników 8 TB w segmencie konsumenckim. Dla wielu firm to jasna informacja, jak szybko rośnie zapotrzebowanie na pamięć i jakie możliwości daje posiadanie większych zasobów w urządzeniach końcowych. To nie tylko rozwiązanie dla twórców treści. To również element całej architektury, w której pamięć pełni coraz ważniejszą rolę. Nie można też pominąć rosnącego znaczenia pamięci w obszarach, o których wcześniej nie myśleliśmy w taki sposób, na przykład w bezpieczeństwie. Rejestratory wideo, monitoring transportu, systemy analityczne, przetwarzanie obrazu – to wszystko wymaga szybkiej i niezawodnej pamięci, która może przechowywać dane w wysokiej jakości. To kolejny segment, który rośnie razem z AI i który wspiera cały ekosystem. Co oznaczają te zmiany dla roli Polski w strukturach Samsung Memory? Polska odgrywa bardzo ważną rolę w naszej organizacji, bo z Warszawy zarządzamy sprzedażą na jedenaście krajów Europy Południowo-Wschodniej. Jesteśmy jednym z większych rynków w regionie, a skala naszej działalności stale rośnie. Na poziomie europejskim jesteśmy obecnie czwartym rynkiem, jeśli chodzi o sprzedaż produktów marki Samsung w segmencie pamięci. Działamy na wielu poziomach: z dystrybutorami, z partnerami, z kanałem detalicznym, ale także bezpośrednio z największymi klientami. To pozwala nam szybko reagować na zmiany i przekazywać informacje zwrotne do centrali. W Europie Środkowej zmiany w popycie widać szybciej niż w wielu innych regionach, dlatego ten rynek jest dla Samsunga ważny również z punktu widzenia planowania produkcji i dostępności towaru.

60 n 8/2025 (368) IT Reseller

Samsung Polska i cały nasz region będą pracować nad tym, by w 2026 roku dostępność naszych produktów była stabilna, a współpraca jeszcze bliższa. To będzie intensywny, wymagający, ale bardzo obiecujący rok. Maciej Kamiński Director of Memory Business (Polska & CEE) w Samsung Electronics

Jeżeli chodzi o przyszłość, spodziewamy się dalszych nowości, zarówno w zakresie dysków zewnętrznych, jak i rozwijania oferty NVMe. Rynek przesuwa się w stronę większych pojemności i ta zmiana będzie w Polsce bardzo widoczna. Konsumenci i firmy korzystają dziś z bardziej wymagających aplikacji, przechowują więcej danych i oczekują wzrostu wydajności. To naturalny kierunek rozwoju. Na zakończenie, jakie przesłanie chciałby Pan przekazać partnerom i klientom na nadchodzący 2026 rok? Przede wszystkim chcę podziękować wszystkim partnerom i klientom, tym, którzy są z nami od lat, i tym, którzy wrócili do nas w tym roku ze swoimi projektami. Współpraca z rynkiem w naszej branży jest kluczowa, bo pamięć stała się elementem krytycznym w bardzo wielu obszarach. Ten rok pokazał, że potrafimy razem szybko reagować na zmiany i rozwijać wspólne projekty nawet w bardzo dynamicznym otoczeniu. Wchodzimy w kolejny rok, który będzie stał pod znakiem rosnącego zapotrzebowania na pamięć. To oznacza momenty zwiększonego popytu, zmieniające się ceny i konieczność odpowiedzialnego planowania. Naszym zadaniem, jako producenta, jest zapewnienie możliwie stabilnej dostępności, ale warto mieć świadomość, że cały rynek działa dziś w globalnym cyklu i reaguje na te same zjawiska. Dlatego zachęcam do cierpliwości i do planowania zakupów z wyprzedzeniem. To pozwoli uniknąć przestojów i zagwarantuje ciągłość projektów, szczególnie tych, które zależą od rozwiązań wysokiej klasy, takich jak HBM, pamięci serwerowe czy duże dyski NVMe. Ze swojej strony mogę zapewnić, że Samsung Polska i cały nasz region będą pracować nad tym, by w 2026 roku dostępność naszych produktów była stabilna, a współpraca jeszcze bliższa. To będzie intensywny, wymagający, ale bardzo obiecujący rok. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


RAPORT

RYNEK DRUKU


TRANSFORMACJA RYNKU DRUKU

MIĘDZY CYFRYZACJĄ A NOWYMI SZANSAMI WZROSTU Rynek druku wchodzi w najbardziej dynamiczną fazę transformacji od lat. Spadek wolumenu tradycyjnych wydruków, wdrożenie obowiązkowego systemu KSeF oraz presja na zrównoważony rozwój wymuszają zmianę modeli działania. Branża odpowiada na te wyzwania automatyzacją, cyfryzacją i nowymi usługami zarządzania dokumentami, które przekształcają druk w integralny element inteligentnego środowiska pracy 62 n 8/2025 (368) IT Reseller


R

ok 2026 przyniesie dalsze przemiany w segmencie druku, napędzane cyfryzacją procesów biznesowych i integracją dokumentów z obiegiem elektronicznym. Jak podkreślają przedstawiciele Epson, Brother, Sharp, AB S.A. i Komsa, kluczowym wyzwaniem jest dziś utrzymanie rentowności przy malejącym wolumenie wydruków oraz dostosowanie oferty do potrzeb poszczególnych sektorów. Transformacja wymaga nowego podejścia do technologii – druk staje się usługą, wspierającą automatyzację i zrównoważony rozwój. Jakie najważniejsze czynniki – rynkowe, technologiczne bądź regulacyjne – kształtują obecnie rynek druku i w jaki sposób firmy się do nich dostosowują?

– Widzimy, że rynek druku przechodzi obecnie głęboką transformację – podkreślił Krzysztof Janiec, MPS Specialist w Epson. – Klienci oczekują, aby druk był integralnym elementem obiegu dokumentów, a nie osobnym procesem wymagającym dodatkowej uwagi. Ten trend łączy się z presją na redukcję kosztów oraz z rosnącą niechęcią firm do samodzielnego zarządzania materiałami eksploatacyjnymi, serwisem czy monitorowaniem urządzeń. To właśnie te obszary stanowią dziś największe wyzwania, ale jednocześnie otwierają nowe możliwości rozwoju – dodał. – Największym wyzwaniem, które dziś definiuje rynek, jest spadek ogólnego wolumenu wydruków przy jednoczesnym wzroście znaczenia druku w procesach krytycznych. – W segmencie druku widzimy dziś wiele wyzwań, a do najważniejszych z nich należą niska dynamika wzrostu rynku druku oraz presja kosztowa – zauważył Michał Lewiński, Business Unit Manager AB S.A. – Spada popyt w obszarze tradycyjnego druku, a do tego rosną koszty energii. – Rynek tradycyjnego wydruku czeka optymalizacja technologiczno–kosztowa – wskazał Jarosław Rudkowski, Product Manager AB S.A. – Wprowadzenie np. KSeF oraz innych rozwiązań obiegu cyfrowego, „wytnie” dużą część zastosowań druku. Można oczekiwać konsolidacji rynku (co zresztą już się częściowo odbywa) oraz przesunięcia w kierunku firm, które mają „przewagę dzięki technologii”. – Wśród największych wyzwań z pewnością należy wymienić utrzymanie pozycji rynkowego lidera – stwierdził Krzysztof Mertowski, Country Manager Poland & Ukraine w Brother. – Konkurencja nie śpi, technologia postępuje naprzód, a my musimy stale szukać nowych sposobów na utrzymanie, a wręcz wyprzedzenie tego tempa. Pewną

Wśród największych wyzwań należy wymienić utrzymanie pozycji rynkowego lidera. Konkurencja nie śpi, technologia postępuje naprzód, a my musimy stale szukać nowych sposobów na utrzymanie, a wręcz wyprzedzenie tego tempa. Krzysztof Mertowski Country Manager Poland & Ukraine, Brother

komplikacją na horyzoncie może być również planowane wprowadzenie systemu KSeF w Polsce – przejście na nową platformę z pewnością zajmie wszystkim przedsiębiorcom nieco czasu i będzie wymagało stworzenia odpowiednich, wewnętrznych procesów w firmie, a ponadto może trochę ograniczyć docelowo liczbę drukowanych dokumentów. – Rynek druku stoi przed poważnymi wyzwaniami – ocenił Rafał Szarzyński, Dyrektor Sprzedaży Sharp Business Systems Polska. – Spadek wolumenów biurowych, rosnące koszty operacyjne, w tym koszty personalne oraz presja zrównoważonego rozwoju zmieniają zasady gry. Dodatkowo od 2026 r. wchodzi w życie Krajowy System e-Faktur – obowiązkowy cyfrowy obieg faktur między firmami – dodał. – Największym wyzwaniem, które widzimy, jest konieczność precyzyjnego dopasowania oferty do bardzo zróżnicowanych potrzeb branżowych – wyjaśniła Mariola Ciszewska-Brauła, Lead of Reseller Account Management w Komsa. – Inaczej wygląda druk w logistyce, inaczej w e-commerce, a jeszcze inaczej w sektorze edukacyjnym czy produkcyjnym. O ile wyzwania wydają się raczej wspólne dla całej branży, o tyle kierunki wzrostu są już bardziej zróżnicowane – zależą od charakteru rynku i potrzeb poszczególnych sektorów. Które branże lub zastosowania będą w 2026 roku napędzać zapotrzebowanie na druk – tradycyjny, etykietowy, techniczny lub usługowy? – Wolumen druku atramentowego wzrośnie równolegle o 30–50 proc. dzięki atrakcyjnemu TCO i technologicznej uniwersalności, szczególnie w MŚP, edukacji i ochronie zdrowia – przewiduje Krzysztof Janiec z Epson. – To właśnie te sektory – potrzebujące trwałych, ekonomicznych i elastycznych rozwiązań – będą najbardziej

IT Reseller 8/2025 (368) n

63


dynamicznie zwiększać wykorzystanie atramentu do 2026 roku. – Nie spodziewamy się raczej znaczącego wzrostu wolumenów druku w konkretnej branży – zaznaczył Krzysztof Mertowski z Brother. – Aktywnym konsumentem tej usługi jest wciąż sektor administracji publicznej, gdzie mimo digitalizacji w obiegu nadal pozostają dokumenty papierowe. Warto również zwrócić uwagę na ochronę zdrowia, choć w tym wypadku będziemy mieli do czynienia bardziej z modernizacją infrastruktury IT, w tym z wymianą urządzeń drukujących, niż samym zwiększeniem ilości wydruków. Niezwykle istotną dla naszego biznesu gałęzią są firmy logistyczne oraz produkcyjne, gdzie w dalszym ciągu drukuje się bardzo dużo etykiet, listów przewozowych czy kodów kreskowych – podsumował. – Jeśli chodzi o prognozy wzrostu wolumenów druku do 2026 roku, szczególnie dynamicznie rozwijać się będą branże związane z e-commerce i handlem detalicznym – wymieniła Mariola Ciszewska-Brauła z firmy Komsa. – Tu rośnie zapotrzebowanie na druk etykiet, opakowań i materiałów marketingowych, często w modelu personalizowanym. Duży potencjał widzimy również w logistyce, gdzie druk dokumentów przewozowych i identyfikacyjnych musi być szybki, niezawodny i zgodny z systemami zarządzania magazynem. W sektorze produkcyjnym rośnie znaczenie druku technicznego i oznaczeń, zwłaszcza w kontekście powrotu części produkcji do Europy. Stabilne zapotrzebowanie utrzymuje się także w sektorze edukacyjnym i publicznym, gdzie drukowane materiały nadal pełnią istotną rolę. – W najbliższych latach stawiamy na segmenty, które realnie rosną – deklaruje Rafał Szarzyński z firmy Sharp. – Widzimy potencjał w obszarze druków biurowych i projektowych, szczególnie w organizacjach realizujących projekty finansowane z funduszy unijnych – tam, gdzie przepływ środków wciąż napędza druk. Wobec tych zmian kluczowego znaczenia nabiera pytanie o rolę technologii i modeli usługowych. W jaki więc sposób rozwiązania takie jak zarządzany druk, automatyzacja czy rozwiązania chmurowe – pomagają firmom odpowiadać na obecne wyzwania rynku? – W AB patrzymy na zmiany w segmencie druku nie tylko przez pryzmat wyzwań, lecz także szans, jakie one generują – podkreślił Michał Lewiński z AB S.A. – Widzimy, że rynek w naturalny sposób ewoluuje – od tradycyjnych form wydruku w kierunku rozwiązań cyfrowych, usługowych

64 n 8/2025 (368) IT Reseller

Największym wyzwaniem, które widzimy, jest konieczność precyzyjnego dopasowania oferty do bardzo zróżnicowanych potrzeb branżowych. Inaczej wygląda druk w logistyce, inaczej w e-commerce, a jeszcze inaczej w sektorze edukacyjnym czy produkcyjnym. Mariola Ciszewska-Brauła Lead of Reseller Account Management, Komsa

i bardziej ekologicznych. Jako AB stawiamy również na rozwój kompetencji i dostęp do wiedzy – w ramach Centrum Kompetencyjnego AB oraz poprzez bieżącą współpracę z producentami, aby dostarczać naszym Partnerom najnowsze informacje, narzędzia i modele wsparcia sprzedaży. – W tym środowisku naszym zadaniem jest dostarczyć technologie, które naturalnie wspierają przejście z tradycyjnego modelu druku na inteligentne, zautomatyzowane środowiska dokumentowe – wyjaśnił Krzysztof Janiec z Epson. – Odpowiadamy na to rosnącym portfolio urządzeń atramentowych o niskim TCO oraz usługami zarządzanymi, które zdejmują z klientów obowiązek nadzoru nad materiałami eksploatacyjnymi i serwisem. – Sharp traktuje to nie jako zagrożenie, lecz impuls do rozwoju – zapewnił Rafał Szarzyński. – Widzimy ogromną szansę w firmach, które w tym procesie transformacji będą potrzebować partnera – nie tylko dostawcy sprzętu, ale doradcy pomagającego zoptymalizować infrastrukturę, zautomatyzować obieg informacji i wdrożyć bezpieczny druk „on demand”.

Podsumowanie Eksperci są zgodni co do tego, że przyszłość druku będzie kształtowana przez inteligentne rozwiązania, które pozwolą firmom integrować procesy dokumentowe i ograniczać koszty. Wzrostowy potencjał widać zwłaszcza w sektorach logistyki, e-commerce, edukacji i ochrony zdrowia, gdzie liczy się szybkość, niezawodność i dostosowanie do cyfryzacji procesów. Rynek druku więc nie znika, a raczej ewoluuje w kierunku inteligentnych usług. To nie koniec epoki papieru, lecz początek ery zintegrowanego, świadomego druku. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


LASER CZY ATRAMENT?

NOWE OBLICZE TECHNOLOGII DRUKU Rynek druku jest dziś bliżej świata IT niż kiedykolwiek wcześniej. Firmy coraz rzadziej patrzą na urządzenia tylko przez pryzmat ceny zakupu – kluczowe stają się całkowity koszt posiadania, bezpieczeństwo danych oraz to, jak druk wpisuje się w cyfrowe procesy biznesowe. Laser i atrament przestają być wyłącznie konkurencyjnymi technologiami, a coraz częściej pełnią komplementarne role w różnych modelach pracy

E

wolucja segmentu druku przebiega równolegle na kilku poziomach: technologicznym, kosztowym i organizacyjnym. Z jednej strony rośnie presja na optymalizację TCO, energooszczędność i redukcję odpadów; z drugiej – na pełną integrację urządzeń z chmurą, systemami ERP, DMS i narzędziami workflow. Producenci i dystrybutorzy inwestują więc nie tylko w sprzęt, ale też w oprogramowanie, usługi zarządzane oraz rozbudowane mechanizmy bezpieczeństwa, które pozwalają traktować

infrastrukturę druku jako spójny element firmowego ekosystemu IT. Jakie są kluczowe różnice w całkowitym koszcie posiadania (TCO) między technologiami laserową a atramentową – zwłaszcza w kontekście kosztów operacyjnych, ekologii i zmiennych wolumenów? – Drukarki laserowe, mimo wyższej ceny zakupu, oferują niższy koszt wydruku strony i większą wydajność przy dużych wolumenach, co czyni je bardziej

opłacalnymi w środowiskach biurowych i instytucjonalnych – wyjaśniła Mariola Ciszewska-Brauła, Lead of Reseller Account Management w Komsa. – Z kolei nowoczesne modele atramentowe, szczególnie z technologią MegaTank, zapewniają bardzo niski koszt eksploatacji i są idealne dla użytkowników indywidualnych oraz firm o średnich potrzebach. – W kontekście całkowitego kosztu posiadania (TCO), dla użytkownika końcowego konkurencja między technologią laserową a atramentową jest dziś

IT IT Reseller Reseller 8/2025 (368) n

65


Widzimy, jak rynek druku przesuwa się w stronę technologii atramentowej, ekologia i całkowity koszt posiadania stały się tu kluczowym argumentem (…) Nasza technologia druku bez nagrzewania pokazuje, jak duży potencjał tkwi w eliminacji energochłonnych procesów znanych z urządzeń laserowych. Krzysztof Janiec MPS Specialist w Epson

bardziej złożona, niż jeszcze kilka lat temu – zauważył Robert Kowalski, Head of SOHO Business w Brother. – Niemniej, w wielu środowiskach wciąż zauważalna jest wyraźna przewaga rozwiązań laserowych. Kluczowe różnice wynikają nie tylko z ceny zakupu urządzenia, ale przede wszystkim z kosztów eksploatacyjnych, żywotności podzespołów oraz przewidywalności pracy urządzenia. Z kolei technologia atramentowa, choć w ostatnich latach znacząco się rozwinęła, nadal najlepiej sprawdza się tam, gdzie dominują niskie lub zmienne wolumeny druku, szczególnie w kolorze – dodał. – Konkurencja między technologią laserową, a atramentową jest dziś bardziej uzupełniająca niż konfrontacyjna – ocenił Rafał Szarzyński, Dyrektor Sprzedaży Sharp Business Systems Polska. – Obie technologie mają swoje mocne strony i wyraźnie różne zastosowania. Atrament oferuje niższy koszt wejścia i dużą elastyczność przy krótkich nakładach. Doceniamy ten kierunek i uważamy, że na rynku jest miejsce dla obu rozwiązań. Jednocześnie technologia laserowa pozostaje najbardziej opłacalnym i przewidywalnym wyborem dla użytkowników biurowych i korporacyjnych. Wysoka niezawodność, prędkość, trwałość wydruków i stabilny koszt strony w cyklu życia urządzenia sprawiają, że TCO lasera nadal wypada korzystnie przy dużych wolumenach i pracy ciągłej – zaznaczył. – TCO dla użytkownika końcowego w zależności od technologii druku co do zasady pozostaje na przestrzeni lat podobne – stwierdził Michał Lewiński,

66 n 8/2025 (368) IT Reseller

Business Unit Manager w AB S.A. – Wybór urządzenia laserowego najczęściej będzie się opłacał, jeśli użytkownik drukuje dużo i jest to przede wszystkim tekst albo dokumenty biurowe. Jeśli użytkownik drukuje mało lub potrzebuje dobrej jakości kolorów czy fotografii, technologia atramentowa może być bardziej sensowna. Od lat pojawiają się urządzenia atramentowe, które starają się takie podejście zmienić. Producenci wprowadzają modele typu „tank” używające zamiast tradycyjnych kartridżów dużych zbiorników z tuszem. – Świadomość klientów końcowych na temat TCO wzrasta, szczególnie w wyniku własnych doświadczeń lub rekomendacji bliskich i znajomych – zwrócił uwagę Jarosław Rudkowski, Product Manager w AB S.A. – Większość użytkowników, którzy nabyli urządzenie atramentowe EPSON ze stałym zasilaniem tuszem, zdała sobie sprawę, że to był „strzał w dziesiątkę”, bo ten jeden zakup zlikwidował problemy, dylematy i wątpliwości związane z wydrukiem w warunkach domowych. Dla znakomitej większości użytkowników zakupione urządzenie z zapasem tuszów zapewnia spokój na 2 lata i dłużej. – Widzimy jak rynek druku przesuwa się w stronę technologii atramentowej, ekologia i całkowity koszt posiadania stały się tu kluczowym argumentem – podkreślił Krzysztof Janiec, MPS Specialist w Epson. – Nasza technologia druku bez nagrzewania pokazuje, jak duży potencjał tkwi w eliminacji energochłonnych procesów znanych z urządzeń laserowych. Fakt, że rozwiązania Epson potrafią zużywać nawet 90 proc.

mniej energii i generować do 94 proc. mniej odpadów eksploatacyjnych, bezpośrednio przekłada się na niższe koszty operacyjne oraz mniejszy wpływ na środowisko. Właśnie dlatego rośnie dziś – nawet do 10 proc. rocznie – segment biznesowych urządzeń atramentowych, sukcesywnie wypierając tradycyjne systemy laserowe. Gdy TCO i ekologia stają się kluczowe, równie istotne jest pytanie o to, jak druk wpisuje się w nowoczesne procesy biznesowe. W jaki więc sposób integracja druku z chmurą, systemami workflow i ERP zmienia codzienne procesy biznesowe i jakie rozwiązania polecają Państwo do automatyzacji obiegu dokumentów? – Integracja z chmurą i systemami zarządzania dokumentami to obecnie znaczący kierunek rozwoju – przyznał Robert Kowalski z Brother. – Użytkownicy oczekują płynnego przepływu informacji, od momentu zeskanowania dokumentu, przez jego lokalizację i archiwizację, po możliwość bezpiecznego wydruku z dowolnego miejsca. W efekcie nasze produkty i usługi projektujemy z myślą o powyższych celach. Większe znaczenie mają też otwarte interfejsy, które pozwalają partnerom i integratorom tworzyć własne rozwiązania workflow, dopasowane do procesów konkretnego przedsiębiorstwa. – Integracja rozwiązań druku z systemami chmurowymi i workflow automatyzującymi procesy biznesowe to dziś nie tylko trend, ale konieczność – przekonuje Mariola Ciszewska-Brauła z firmy Komsa. – Klienci oczekują możliwości druku z dowolnego miejsca, automatycznego przetwarzania dokumentów i pełnej zgodności z systemami ERP czy DMS. Technologie takie jak uniFLOW Online czy Xerox FreeFlow pozwalają na zdalne zarządzanie zadaniami, redukcję błędów i optymalizację kosztów operacyjnych. – Integracja z chmurą i systemami workflow stała się jednym z głównych kierunków rozwoju naszych produktów – zapewnił Rafał Szarzyński z firmy Sharp. – Urządzenia projektujemy


tak, by wspierały nowoczesne środowiska pracy: druk z dowolnego miejsca, centralne zarządzanie flotą, automatyzację procesów obiegu dokumentów oraz integrację z platformami DMS i ERP. – Drugim filarem zmian jest integracja druku z cyfrowymi obiegami dokumentów – wskazał Krzysztof Janiec z Epson. – Coraz więcej organizacji oczekuje, że urządzenia będą naturalną częścią chmurowych repozytoriów, platform workflow i automatyzacji procesów. Dlatego rozwijamy portfolio, zapewniając nie tylko sprzęt, ale też oprogramowanie zwiększające jego możliwości. Oferujemy np. systemy Epson Remote Services do zdalnej diagnostyki czy Epson Device Admin do centralnego zarządzania flotą. Równolegle dbamy o pełną otwartość ekosystemu, dlatego nasze urządzenia integrują się z rozwiązaniami firm trzecich, takimi jak SafeQ, PaperCut, MyQ, CUBE czy DocuProfessional. Automatyzacja obiegu dokumentów rodzi jednak nowe wyzwania – bezpieczeństwo staje się priorytetem. Jakie funkcje bezpieczeństwa traktują Państwo jako priorytet w urządzeniach drukujących i jak integrują się one z szerszą infrastrukturą IT? – Bezpieczeństwo stało się jednym z najważniejszych kryteriów przy wyborze urządzeń drukujących – zaznaczył Robert Kowalski z Brother. – Coraz więcej klientów, zwłaszcza z sektora publicznego, wymaga certyfikowanych funkcji zabezpieczeń, takich jak szyfrowanie danych czy uwierzytelnianie użytkowników. Równie istotne są aspekty związane z ochroną dokumentów, od momentu przesłania do druku po ich odbiór przez właściwego użytkownika. – W zakresie bezpieczeństwa obserwujemy wyraźny wzrost oczekiwań klientów – zauważyła Mariola Ciszewska-Brauła z firmy Komsa. – W 2025 roku drukarki stały się pełnoprawnym elementem infrastruktury IT, a ich zabezpieczenia muszą odpowiadać standardom stosowanym w serwerach czy komputerach. Klienci wymagają szyfrowania danych, uwierzytelniania użytkowników oraz automatycznych aktualizacji firmware’u. Canon, uznany za lidera w zakresie bezpieczeństwa druku, wdraża rozwiązania oparte na zasadach zero trust, co pokazuje kierunek, w którym zmierza branża. – Równocześnie klienci coraz częściej stawiają na bezpieczeństwo i zgodność z regulacjami – dodał Rafał Szarzyński z firmy Sharp. – Dlatego

Technologia atramentowa, choć w ostatnich latach znacząco się rozwinęła, nadal najlepiej sprawdza się tam, gdzie dominują niskie lub zmienne wolumeny druku, szczególnie w kolorze. Robert Kowalski Head of SOHO Business, Brother

wszystkie nasze urządzenia tworzymy w duchu security by design – z wbudowanym szyfrowaniem, uwierzytelnianiem użytkowników i możliwością integracji z systemami tożsamości. Dodatkowo nasze urządzenia mogą współpracować z systemami klasy SIEM, co umożliwia monitorowanie i analizę zdarzeń bezpieczeństwa w czasie rzeczywistym – to rozwiązanie unikalne w segmencie druku. – Klienci chcą mieć pewność, że przetwarzanie dokumentów, zarówno cyfrowych, jak i papierowych, jest w pełni chronione – podsumował Krzysztof Janiec z Epson. – Dlatego nasze urządzenia spełniają wszystkie aktualne wymogi rynku w obszarze zabezpieczeń, a funkcje takie jak szyfrowanie danych, bezpieczna autoryzacja, kontrola dostępu czy ochrona firmware’u wspierają organizacje w realizacji obowiązków wynikających z dyrektywy cyberbezpieczeństwa NIS2. Przykładem unikalnego połączenia ekologii z bezpieczeństwem jest PaperLab Q-5000, który pozwala firmom przetwarzać zużyty papier na miejscu, bez wody. Spełnienie normy ISO/IEC 21964-2 P7 daje pewność, że dokumenty po przetworzeniu nie mogą zostać odtworzone.

Podsumowanie Dzisiejszy rynek druku to przestrzeń, w której technologia i strategia spotykają się w jednym punkcie – efektywności. Laser i atrament nie tyle konkurują ze sobą, co odpowiadają na różne modele pracy i wolumeny druku. W centrum uwagi są rozwiązania chmurowe, bezpieczeństwo danych i kontrola kosztów. Rosnące znaczenie TCO, ekologii i cyfryzacji procesów wskazują kierunek, w którym druk wpisuje się w ekosystem nowoczesnego przedsiębiorstwa. Rynek druku coraz silniej łączy się więc z szerokorozumianym IT – to dziś przestrzeń, w której technologia i strategia spotykają się w jednym punkcie: efektywności. nx​

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 8/2025 (368) n

67


DRUK WCHODZI W ERĘ USŁUG

LICZY SIĘ EFEKTYWNOŚĆ I LUDZIE Rynek druku wchodzi w erę usług, w której subskrypcje i Managed Print Services (MPS) zastępują tradycyjny zakup sprzętu. Firmy szukają przewidywalności kosztów i zdalnego zarządzania flotą, co napędza automatyzację. Jednocześnie personalizacja i druk na żądanie tworzą nowe nisze biznesowe w produkcji i marketingu

L

iderzy branży – Brother, Epson, Sharp, Komsa i AB S.A. – dostrzegają dynamiczny wzrost modeli subskrypcyjnych wśród MŚP i korporacji, choć konsumenci bywają sceptyczni wobec stałych opłat. Rosnące

68 n 8/2025 (368) IT Reseller

zapotrzebowanie na druk elastyczny, od krótkich serii opakowań po pull-printing w biurach, wymaga zaawansowanych technologii jak PrecisionCore czy varioPRINT iX. Kluczowym wyzwaniem pozostaje niedobór techników serwisu,

na co odpowiadają programy szkoleniowe i e-learning. Przyszłość to analityka predykcyjna i AI – portale MPS, uniFLOW czy systemy predykcji awarii minimalizują przestoje i koszty, czyniąc druk strategicznym elementem IT.


Jak modele subskrypcyjne i Managed Print Services (MPS) zmieniają rynek druku? Jakie korzyści zauważają Państwo u klientów i z jakimi barierami się mierzą? – Modele subskrypcyjne i usługi Managed Print Services (MPS) cieszą się rosnącym zainteresowaniem, szczególnie w sektorze MŚP i korporacyjnym – potwierdził Rafał Szarzyński, Dyrektor Sprzedaży Sharp Business Systems Polska. – Klienci coraz częściej oczekują rozliczeń w modelu „za stronę” i pełnej opieki serwisowej – od monitorowania zużycia materiałów po automatyczne dostawy i zdalne wsparcie. – Rozwiązania te cieszą się obecnie bardzo dużym zainteresowaniem, zarówno wśród małych i średnich firm, jak i dużych przedsiębiorstw – zauważył Paweł Lechicki, MPS Coordinator w Brother. – Coraz więcej organizacji poszukuje rozwiązań, które pozwalają im optymalizować koszty, ograniczać czas poświęcony na obsługę sprzętu oraz zwiększać efektywność procesów biurowych. Model subskrypcyjny jest atrakcyjny, ponieważ zapewnia przewidywalne koszty, elastyczność oraz pełne wsparcie serwisowe bez konieczności inwestowania w zakup sprzętu. – Modele subskrypcyjne oraz usługi Managed Print Services (MPS) zyskują na znaczeniu, szczególnie wśród klientów z sektora MŚP i instytucji publicznych, którzy coraz częściej poszukują rozwiązań zapewniających przewidywalność kosztów, automatyzację dostaw materiałów eksploatacyjnych oraz możliwość zdalnego monitorowania urządzeń – wskazała Mariola Ciszewska-Brauła, Lead of Reseller Account Management w Komsa. – Wychodząc naprzeciw trendom rynkowym i rosnącym wymaganiom w zakresie przejrzystości kosztów, efektywności energetycznej oraz ograniczania odpadów, wprowadziliśmy własny model MPS – Epson Print Performance (EPP) – wyjaśnił Krzysztof Janiec, MPS Specialist w Epson. – To usługa, która upraszcza zarządzanie drukiem, oferując przewidywalny koszt za stronę, automatyczne uzupełnianie materiałów eksploatacyjnych, zdalne monitorowanie floty i pełną gwarancję onsite przez cały okres trwania kontraktu. – Subskrypcje i MPS są częścią rynku szczególnie w segmencie biznesowym. Rynek indywidualny odwraca się raczej od tego typu usług – ocenił Jarosław Rudkowski, Product Manager w AB S.A. – Z naszych obserwacji wynika, że klienci mają coraz więcej różnych serwisów do opłacania i miesięczne koszty stałe związane z tymi opłatami zaczynają ich przerastać.

Modele subskrypcyjne i usługi Managed Print Services (MPS) cieszą się rosnącym zainteresowaniem, szczególnie w sektorze korporacyjnym i MŚP. Klienci coraz częściej oczekują rozliczeń w modelu „za stronę” i pełnej opieki serwisowej – od monitorowania zużycia materiałów po automatyczne dostawy i zdalne wsparcie. Rafał Szarzyński Dyrektor Sprzedaży Sharp Business Systems Polska

Oprócz usług, rosną nowe nisze biznesowe związane z elastycznością druku. W jakich branżach i zastosowaniach druk na żądanie oraz personalizacja tworzą nowe możliwości biznesowe i jakie technologie to umożliwiają? – Druk na żądanie i personalizacja zyskują strategiczne znaczenie w segmencie produkcyjnym – podkreśliła Mariola Ciszewska-Brauła z firmy Komsa. – Klienci oczekują krótkich serii, wysokiej jakości i możliwości personalizacji – zarówno w marketingu, jak i w produkcji opakowań czy wydawnictwach. Canon rozwija w tym obszarze technologie atramentowe wysokiej wydajności, takie jak varioPRINT iX oraz PRISMAsync, które umożliwiają szybkie przełączanie zadań, druk na różnych podłożach i pełną kontrolę nad barwą. – Druk na żądanie i personalizacja zyskują na znaczeniu także w środowiskach biurowych i edukacyjnych – coraz częściej drukujemy tylko to, co potrzebne, wtedy, gdy jest potrzebne – zaznaczył Rafał Szarzyński z firmy Sharp. – Nasze rozwiązania wspierają druk pull-printing, wydruki poufne i integrację z systemami obiegu dokumentów, dzięki czemu klient może dostosować proces do realnych potrzeb, redukując marnotrawstwo i emisję CO2. – Widzimy również rosnące znaczenie druku na żądanie oraz personalizacji, szczególnie w środowiskach produkcyjnych, e-commerce i w branżach wymagających krótkich serii – dodał Krzysztof Janiec z Epson. – Tu kluczową rolę odgrywają nasze rozwiązania oparte na pigmentowych głowicach PrecisionCore, które zapewniają wysoką trwałość i odporność – dlatego zostały nawet rekomendowane do druku świadectw szkolnych.

IT Reseller 8/2025 (368) n

69


Te innowacje wymagają jednak kompetencji, a branża mierzy się z ich brakami. Jak radzicie sobie Państwo z niedoborem wykwalifikowanych techników serwisu – poprzez jakie programy szkoleniowe i partnerstwa? – Niedobór wykwalifikowanych techników i inżynierów serwisu jest obecnie jednym z kluczowych wyzwań dla całej branży technologicznej, w tym również dla sektora urządzeń drukujących i usług MPS – przyznał Paweł Lechicki z Brother. – Dlatego realizujemy szereg inicjatyw, które mają na celu wzmocnienie kompetencji naszych serwisantów oraz partnerów biznesowych, dających im, jak i nam, gwarancję dalszego rozwoju. – Jednym z wyzwań, które dostrzegamy jako dystrybutor, jest niedobór wykwalifikowanych techników i inżynierów serwisu. To realna bariera wzrostu, szczególnie w kontekście rosnącej złożoności urządzeń i oczekiwań klientów – stwierdziła Mariola Ciszewska-Brauła z firmy Komsa. – Dlatego już na starcie stawiamy na szkolenia dla zespołu i partnerów. – Niedobór wykwalifikowanych techników faktycznie stanowi wyzwanie dla całej branży – zgodził się Rafał Szarzyński z firmy Sharp. – Dlatego uruchomiliśmy wewnętrzne programy szkoleniowe i ścieżki certyfikacyjne dla serwisantów oraz rozwijamy platformy e-learningowe umożliwiające zdalne doskonalenie kompetencji technicznych i soft skills. – Kwestia dostępności ekspertów to wyzwanie dla całej branży – podsumował Krzysztof Janiec z Epson. – Odpowiadamy na nie poprzez rozbudowane programy szkoleniowe dla partnerów, które obejmują zarówno obsługę sprzętu, jak i diagnostykę opartą na danych. Rozwiązaniem faktycznie mogą być dane i technologie predykcyjne. Jak więc analityka predykcyjna oraz AI optymalizują serwis, zużycie materiałów i zarządzanie flotą – jakie narzędzia stosują Państwo w praktyce? – Coraz większą rolę odgrywa tu analityka predykcyjna – wykorzystujemy dane z urządzeń, aby przewidywać zużycie materiałów, planować przeglądy i minimalizować przestoje – podkreślił Krzysztof Janiec z Epson. – To wsparcie nie tylko dla klientów końcowych, lecz także dla resellerów, którzy mogą świadczyć usługi o wyższej efektywności i przewidywalności. – W zakresie analityki i AI, Canon oraz inni liderzy rynku wdrażają rozwiązania umożliwiające predykcyjne planowanie serwisu, optymalizację

70

n 8/2025 (368) IT Reseller

Model subskrypcyjny jest atrakcyjny, ponieważ zapewnia przewidywalne koszty, elastyczność oraz pełne wsparcie serwisowe bez konieczności inwestowania w zakup sprzętu. Paweł Lechicki MPS Coordinator, Brother

zużycia materiałów eksploatacyjnych i automatyczne zarządzanie flotą urządzeń – wskazała Mariola Ciszewska-Brauła z firmy Komsa. – Systemy takie, jak uniFLOW, Therefore Online czy HP Smart Device Services analizują dane w czasie rzeczywistym, co przekłada się na niższe koszty operacyjne, większą niezawodność i lepsze doświadczenie użytkownika końcowego. – Nasze rozwiązania monitorują w czasie rzeczywistym parametry pracy urządzeń, takie jak liczba wydruków, poziomy tonerów czy stan podzespołów, a następnie wykorzystują te dane do predykcji zużycia materiałów i planowania dostaw z wyprzedzeniem – wyjaśnił Paweł Lechicki z Brother. – Kluczową rolę w tym procesie odgrywa portal Brother MPS, który stale rozwijamy, aby stał się jeszcze bardziej intuicyjnym i automatycznym centrum zarządzania flotą urządzeń. Analityka danych i sztuczna inteligencja stają się integralną częścią naszego modelu serwisowego – zapewnił Rafał Szarzyński z firmy Sharp. – Systemy predykcyjnego utrzymania analizują dane z urządzeń, przewidują awarie i optymalizują zużycie tonerów oraz części. To pozwala skrócić czas reakcji serwisu, ograniczyć przestoje i zapewnić użytkownikom maksymalną dostępność urządzeń.

Podsumowanie Nowoczesny rynek druku stanowi połączenie technologii, danych i kapitału ludzkiego. Automatyzacja, subskrypcyjne modele rozliczeń i wykorzystanie sztucznej inteligencji pozwalają zwiększać wydajność i ograniczać koszty. Jednocześnie to człowiek – serwisant, analityk, partner wdrożeniowy – pozostaje kluczowym ogniwem tej transformacji. Tam, gdzie technologia wspiera rozwój kompetencji, druk staje się długofalową usługą o wysokiej wartości dodanej. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


ZRÓWNOWAŻONY DRUK PO NOWEMU

EKOLOGIA STRATEGIĄ BIZNESOWĄ Branża druku przestawia się na ekologiczne tory – energooszczędne technologie i materiały z recyklingu stają się standardem projektowania. Regulacje UE wymuszają gospodarkę cyrkularną, a nearshoring skraca łańcuchy dostaw, redukując ślad węglowy. Klienci traktują dane ESG nie jako dodatek, lecz warunek wyboru urządzeń

F

irmy odpowiadają na te trendy konkretami: druk bez nagrzewania (Epson), refabrykacja „new life” (Sharp), programy recyklingu (Canon), automatyczne uśpienie urządzeń (Brother). Logistyka ewoluuje natomiast ku lokalizacji magazynów bliżej rynków (nearshoring), by ograniczyć emisje transportu. Klienci instytucjonalni wymagają certyfikatów Energy Star i raportów środowiskowych jako warunku przetargów, a biznes oczekuje transparentności zużycia energii. Zrównoważony rozwój łączy tu efektywność kosztową z odpowiedzialnością – druk staje się elementem szerszej strategii ESG. Jak strategie zrównoważonego rozwoju wpływają na projektowanie urządzeń drukujących?

– Stawiamy na druk bez nagrzewania – zaznaczył Krzysztof Janiec, MPS Specialist w Epson. – Eliminacja procesu podgrzewania tonera pozwala ograniczyć zużycie energii nawet o 90 proc. i generować do 94 proc. mniej odpadów niż w urządzeniach laserowych. Klienci oczekują dziś technologii, które pomagają im spełniać wymogi klimatyczne i jednocześnie obniżają koszty operacyjne. – Urządzenia tworzymy z myślą o długiej żywotności, mniejszym

zużyciu energii i prostym recyklingu – zapewnił Rafał Szarzyński, Dyrektor Sprzedaży Sharp Business Systems Polska. – Coraz większą część komponentów stanowią materiały z odzysku, a projektowanie w duchu ECO Design pozwala ograniczyć ilość tworzyw sztucznych i uprościć proces demontażu. – W projektowaniu drukarek skupiamy się na minimalizacji zużycia energii, ograniczeniu ilości materiałów niepodlegających recyklingowi oraz zwiększeniu udziału komponentów pochodzących z odzysku – wyjaśnił Paweł Wośko, CEE Pre Sales & Technical Service Manager w Brother. – Coraz więcej modeli wyposażamy w funkcje automatycznego uśpienia, inteligentnego zarządzania energią oraz raportowania zużycia, co odpowiada na rosnące oczekiwania klientów w zakresie transparentności i efektywności energetycznej. Kluczowa wydaje się też gospodarka zamknięta. Jak realizują Państwo gospodarkę cyrkularną – poprzez programy recyklingu, refabrykację czy eliminację kartridży? – Canon prowadzi programy recyklingu dla wkładów atramentowych – np. „Ink Cartridge Satogaeri”, który działa od 1996 roku – wskazała Mariola Ciszewska-Brauła, Lead of Reseller Account

Management w Komsa. – Do końca 2024 zebrano w jego ramach około 2 976 ton materiału. Dokument „The EU Circular Economy Strategy: An Overview” jasno pokazuje, że kierunek jest jeden – projektowanie urządzeń z myślą o ich dalszym życiu, demontażu i ponownym wykorzystaniu. – Wprowadziliśmy do sprzedaży i wynajmu serię urządzeń pod nazwą „new life” – poinformował Rafał Szarzyński z firmy Sharp. – To linia urządzeń refabrykowanych, które po pełnym przeglądzie technicznym, wymianie kluczowych komponentów i aktualizacji oprogramowania otrzymują nowe życie. Dzięki temu klienci zyskują sprzęt o pełnej funkcjonalności i gwarancji producenta, przy jednoczesnym ograniczeniu kosztów inwestycji i wpływu na środowisko. – Rozwijamy programy zwrotu i regeneracji materiałów eksploatacyjnych, a także inwestujemy w technologie umożliwiające ich ponowne wykorzystanie w cyklu produkcyjnym – podkreślił Paweł Wośko z Brother. – Dążymy do tego, aby nasze produkty spełniały nie tylko normy środowiskowe, ale również oczekiwania klientów w zakresie odpowiedzialności ekologicznej. – Ważnym elementem gospodarki cyrkularnej jest także minimalizacja odpadów eksploatacyjnych – zauważył

IT Reseller 8/2025 (368) n

71


Krzysztof Janiec z Epson. – Kluczową rolę odgrywa technologia EcoTank, która całkowicie eliminuje kartridże – tym samym usuwa problem ich zbiórki i utylizacji.

Klienci biznesowi i instytucje coraz częściej traktują zużycie energii jako istotny parametr urządzenia drukującego. Efektywność energetyczna i transparentność danych stają się warunkiem udziału w przetargach.

Obieg materiałów wymaga także zielonej logistyki. Jak nearshoring, optymalizacja logistyki i redukcja śladu węglowego zmieniają łańcuchy dostaw w branży druku? – W obszarze logistyki mierzymy się z wyzwaniami związanymi z globalnymi zakłóceniami w dostawach, rosnącymi kosztami transportu oraz potrzebą skrócenia czasu realizacji zamówień – przyznał Paweł Wośko z Brother. – Analizujemy możliwość nearshoringu produkcji oraz lokalizacji magazynów bliżej kluczowych rynków, co pozwala zwiększyć elastyczność operacyjną i ograniczyć emisję CO2. – Obserwujemy rosnące zainteresowanie skracaniem łańcuchów dostaw – stwierdziła Mariola Ciszewska-Brauła z firmy Komsa. – Strategia nearshoringu – czyli przenoszenia produkcji i magazynowania bliżej rynku docelowego – jest coraz częściej rozważana przez producentów. Krótsze trasy dostaw i większa dostępność lokalna to korzyści, które mogą przełożyć się na sprawniejszą obsługę klientów i mniejsze ryzyko operacyjne. – Aby sprostać wyzwaniom logistycznym i ograniczyć emisję z transportu, analizujemy możliwości nearshoringu – przenoszenia części procesów produkcyjnych i magazynowych bliżej kluczowych rynków europejskich – deklaruje Rafał Szarzyński z firmy Sharp. – Współpraca z Maersk nad redukcją emisji w transporcie morskim oraz inwestycje w rozwiązania bliższe rynkom końcowym skracają trasy dostaw oraz zwiększają odporność łańcucha dostaw na zakłócenia – wylicza Krzysztof Janiec z Epson. Jakie ekologiczne kryteria (energia, raportowanie, zgodność z przetargami) stają się kluczowe dla klientów przy wyborze urządzeń? – Klienci biznesowi i instytucje coraz częściej traktują zużycie energii jako istotny parametr urządzenia drukującego – zauważył Michał Lewiński, Business Unit Manager w AB S.A. – Efektywność energetyczna i transparentność danych stają się warunkiem udziału w przetargach. – Oczekiwania klientów ewoluują – coraz częściej poszukują urządzeń energooszczędnych,

72

n 8/2025 (368) IT Reseller

Michał Lewiński Business Unit Manager w AB S.A.

wyposażonych w funkcje monitorowania zużycia zasobów oraz zgodnych z zasadami zrównoważonego rozwoju – potwierdził Paweł Wośko z Brother. – Klienci coraz częściej pytają o energooszczędność i przejrzystość danych dotyczących zużycia energii – dodała Mariola Ciszewska-Brauła z firmy Komsa. – W naszej ofercie znajdą się urządzenia zgodne z normami Energy Star oraz rozwiązania wspierające raportowanie środowiskowe – bo wiemy, że to już nie tylko „miły dodatek”, ale realna potrzeba. – Obserwujemy rosnące oczekiwania dotyczące energooszczędności i transparentności danych – przyznał Rafał Szarzyński z firmy Sharp. – Dlatego nowe urządzenia wyposażamy w systemy monitorujące zużycie energii i materiały eksploatacyjne, a wyniki udostępniamy klientom w raportach ESG. – Klienci coraz częściej oczekują transparentności – dokładnych danych o zużyciu energii, materiałów i wpływie produktów na środowisko – podsumował Krzysztof Janiec z Epson. – Dzięki temu druk nie tylko spełnia wymogi środowiskowe, ale staje się elementem szerszego, inteligentnego obiegu dokumentów.

Podsumowanie Ekologia w branży druku nie jest już celem wizerunkowym, lecz wymiarem efektywności biznesowej. O sukcesie decyduje dziś zdolność producentów do zmniejszania emisji, projektowania urządzeń o dłuższym cyklu życia i maksymalnego wykorzystania surowców. Klienci coraz częściej wybierają rozwiązania, które nie tylko drukują, ale też raportują – pokazując realne dane o zużyciu energii i wpływie na środowisko. Tak wygląda nowy standard zrównoważonego druku – gdzie ekologia staje się przewagą konkurencyjną. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


WSPARCIE PARTNERÓW PO NOWEMU

PRESALES, SZKOLENIA I SERWIS JAKO PRZEWAGA W dzisiejszym świecie druku przewagę konkurencyjną buduje się nie tylko technologią, lecz całym ekosystemem wsparcia: programami partnerskimi, szkoleniami, wsparciem przedsprzedażnym, serwisem i finansowaniem. Firmy Brother, Epson, Sharp, AB i Komsa pokazują, że trwała współpraca z resellerami to dziś przede wszystkim inwestycja w wiedzę, relacje i wspólny rozwój IT Reseller 8/2025 (368) n

73


Dostarczamy partnerom wiedzę techniczną, intensywnie rozwijamy programy szkoleniowe i certyfikacyjne. Oferujemy moduły dotyczące serwisu, diagnostyki i obsługi urządzeń, a także szkolenia w zakresie integracji systemów zarządzania drukiem. Chcemy, aby partnerzy mieli poczucie, że mogą szybko reagować na potrzeby klientów i zapewniać serwis na najwyższym poziomie. Krzysztof Janiec MPS Specialist w Epson

Rynek druku zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, a sam produkt to już za mało, by utrzymać przewagę. Coraz większe znaczenie zyskują inicjatywy wspierające resellerów: programy szkoleniowe, marketingowe, etap presales, finansowanie, MPS i serwis. To wokół nich buduje się dziś wartość dodaną i lojalność partnerów. Producenci i dystrybutorzy inwestują więc w narzędzia, które wspierają codzienną pracę resellerów, pomagając im rozwijać kompetencje, automatyzować procesy i wzmacniać rentowność projektów. Pięć firm – Brother, Epson, Sharp, AB i Komsa – pokazuje różne modele współpracy, ale wspólnym mianownikiem pozostają relacje, edukacja i partnerskie podejście, które bezpośrednio przekładają się na marżę i stabilność biznesu integratora. Jakie formy wsparcia sprzedaży oferują Państwo swoim partnerom? – W całym ekosystemie druku powodzenie sprzedaży zależy w dużej mierze od jakości współpracy między producentem, dystrybutorem, a partnerami – podkreślił Michał Lewiński, Business Unit Manager w AB S.A. – Partnerzy oczekują przejrzystości – jasnych warunków rabatowych, wsparcia marketingowego, współpracy przy przetargach. Stała i transparentna komunikacja, regularne spotkania, informacja o zmianach cennikowych, planach – to buduje wzajemne zaufanie. – Współpraca z partnerami to dla nas jeden z kluczowych obszarów, który chcemy rozwijać od początku naszej obecności w segmencie druku – zadeklarowała Mariola Ciszewska-Brauła, Lead of Reseller Account Management w Komsa.

74

n 8/2025 (368) IT Reseller

– Planujemy wdrożenie programu partnerskiego, który będzie oparty na kilku praktycznych elementach. Przede wszystkim chcemy wspierać partnerów w działaniach marketingowych – udostępniać gotowe materiały promocyjne, pomagać w tworzeniu kampanii lokalnych, a także oferować wsparcie w zakresie prezentacji produktów i rozwiązań. – Posiadamy dedykowany dział presales, który wspiera partnerów w przygotowywaniu ofert, analizie potrzeb klientów końcowych oraz w doborze optymalnych rozwiązań technologicznych – zaznaczył Piotr Gołębczyk, Head of SMB Business w Brother. – Ponadto nasz zespół doradców ds. klienta końcowego (End User Team) aktywnie uczestniczy w procesie generowania leadów, prowadzenia rozmów handlowych i prezentacji rozwiązań – zawsze w ścisłej współpracy z partnerem. Zapewniamy pełne wsparcie w przetargach i projektach, pomoc w opracowaniu dokumentacji, analiz, cen projektowych. Umożliwiamy dostęp do usług takich jak MPS, które pozwalają na budowanie długoterminowych relacji z klientami. Wsparcie sprzedaży to podstawa, ale kluczowa jest wiedza. Jakie programy szkoleniowe i certyfikacyjne rozwijają Państwo u partnerów – techniczne, sprzedażowe czy miękkie? – Inwestujemy w rozwój kompetencji partnerów, bo wierzymy, że wiedza to przewaga – stwierdził Piotr Gołębczyk z Brother. – Nasze programy szkoleniowe – zarówno techniczne, jak i sprzedażowe, online oraz onsite – pozwalają partnerom nie tylko lepiej rozumieć nasze produkty, ale też skuteczniej je oferować i wdrażać. - Oferujemy szerokie wsparcie – od szkoleń produktowych i technicznych, przez warsztaty sprzedażowe, po programy certyfikacyjne i lojalnościowe, które premiują aktywność oraz rozwój kompetencji – wyliczył Rafał Szarzyński, Dyrektor Sprzedaży Sharp Business Systems Polska. – W najbliższym czasie planujemy wprowadzenie cyklu szkoleń twardych i miękkich, łączących wiedzę techniczną z umiejętnościami handlowymi i komunikacyjnymi. – Dostarczamy partnerom zarówno wiedzę techniczną, intensywnie rozwijamy programy szkoleniowe i certyfikacyjne – zapewnił Krzysztof Janiec, MPS Specialist w Epson. – Oferujemy moduły dotyczące serwisu, diagnostyki i obsługi urządzeń, a także szkolenia w zakresie integracji systemów zarządzania drukiem. Chcemy, aby partnerzy mieli poczucie, że mogą szybko


reagować na potrzeby klientów i zapewniać serwis na najwyższym poziomie. – Planujemy organizować szkolenia sprzedażowe, które pomogą lepiej rozumieć potrzeby klientów i dopasowywać ofertę do konkretnych branż – dodała Mariola Ciszewska-Brauła z firmy Komsa. – Widzimy, że niedobór wykwalifikowanych techników i inżynierów serwisu może być barierą wzrostu, dlatego rozważamy uruchomienie programów szkoleniowych we współpracy z zewnętrznymi ośrodkami edukacyjnymi, które będą wspierać rozwój kompetencji technicznych wśród naszych partnerów. Gdzie powstaje realna wartość? Jakie usługi wartości dodanej budują przewagę partnerów wobec klientów końcowych? – Coraz większe znaczenie mają również ułatwienia finansowe, szybkie wsparcie techniczne, serwisy premium oraz dostęp do wiedzy eksperckiej – zauważył Krzysztof Janiec z Epson. – Właśnie na tej kombinacji – technologii, kompetencji i elastycznego wsparcia – opieramy nasze programy partnerskie, aby resellerzy mogli oferować klientom rozwiązania kompletne, nowoczesne i maksymalnie efektywne. – Sprawny, szybki i dostępny serwis to fundament zaufania klienta końcowego – ocenił Piotr Gołębczyk z Brother. – Dlatego wspieramy partnerów w budowaniu własnych struktur serwisowych, oferując szkolenia, dostęp do części, dokumentacji i wsparcia technicznego. Nasz model Cloud MPS dodatkowo pozwala na proaktywne zarządzanie środowiskiem druku, co zwiększa efektywność serwisu. – Widzimy, że niedobór wykwalifikowanych techników i inżynierów może stanowić barierę wzrostu, dlatego inwestujemy w szkolenia serwisowe i mentoring, rozwijając kompetencje naszych zespołów i partnerów – wyjaśnił Rafał Szarzyński z firmy Sharp. – Kluczowe jest też sprawne rozwiązywanie problemów technicznych pomiędzy działami partnerów a naszym zespołem – szybka reakcja, jasne procedury gwarancyjne i dostępność wsparcia budują zaufanie. – Współpracę chcemy budować nie tylko na poziomie produktu, ale przede wszystkim na wartościach dodanych – zaznaczyła Mariola Ciszewska-Brauła z firmy Komsa. – Partnerzy mogą liczyć na elastyczne podejście, szybki kontakt, wsparcie w finansowaniu, a także dostęp do usług dodatkowych, takich jak konfiguracja urządzeń czy doradztwo w zakresie optymalizacji kosztów eksploatacji.

Fundamentem udanej współpracy jest partnerstwo oparte na zaufaniu, wspólnych celach i wzajemnym wsparciu. Piotr Gołębczyk Head of SMB Business, Brother

Te usługi budują fundament relacji partnerskich. Jakie dodatkowe elementy budują fundament długoterminowej współpracy z partnerami? – Fundamentem udanej współpracy jest partnerstwo oparte na zaufaniu, wspólnych celach i wzajemnym wsparciu – podsumował Piotr Gołębczyk z Brother. – Nasi partnerzy zawsze mogą liczyć na szybki i bezpośredni kontakt ze swoim opiekunem handlowym, dedykowane wsparcie operacyjne i sprzedażowe, jasne zasady współpracy oraz wspólne działania marketingowe i lead generation. Wierzymy, że tylko kompleksowe podejście – obejmujące produkt, serwis, edukację i relacje – pozwala budować trwałą przewagę konkurencyjną. – Kluczem do dobrej współpracy jest otwarta komunikacja, zrozumienie potrzeb lokalnych rynków i wspólne budowanie wartości dla klienta końcowego – stwierdziła Mariola Ciszewska-Brauła z firmy Komsa. – Pozaproduktowe aspekty – doświadczenie, edukacja, serwis, marketing i finansowanie – będą naszym zdaniem decydować o przewadze konkurencyjnej w najbliższych latach. – Uważamy, że prawdziwą przewagę konkurencyjną buduje dziś nie sam produkt, lecz całe doświadczenie: kompetentny serwis, edukacja, doradztwo, elastyczne finansowanie i partnerska komunikacja – zakończył Rafał Szarzyński z firmy Sharp. – Naszym celem jest, by współpraca z nami oznaczała realną wartość dodaną – zarówno biznesową, jak i operacyjną.

Podsumowanie Z perspektywy resellerów to właśnie wartości dodane – kompetencje, wsparcie techniczne, marketing i elastyczne finansowanie – stają się dziś głównym źródłem marży. Partnerzy, którzy potrafią je przekuć w ofertę usługową, budują trwałe relacje z klientami i stabilność przychodów. Współpraca w modelu „beyond hardware” jest to więc kierunek, który kształtuje nowy, partnerski ekosystem rynku druku. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 8/2025 (368) n

75


ROŚNIE ZNACZENIE TECHNOLOGII PREMIUM

EFEKT WOW JEST DZIŚ OBOWIĄZKOWY O kondycji rynku AV, dojrzewaniu klientów i rosnącym znaczeniu technologii premium oraz o tym, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy, rozmawiamy z Robertem Buławą, ID Sales Director w LG Electronics Polska

R

ynek AV w Polsce stoi dziś w miejscu, które trudno nazwać stabilnym, ale jednocześnie pełne jest potencjału. Z jednej strony, kilka sektorów zatrzymało inwestycje, część programów publicznych utknęła w labiryntach procedur, a rynek po słabym 2024 roku nie odbił tak dynamicznie, jak zakładała branża. Z drugiej, rośnie zapotrzebowanie na technologie premium, micro LED i projekty immersyjne, a decyzje zakupowe coraz częściej obejmują czynniki jakościowe, strategiczne i środowiskowe.

Jak Pan ocenia aktualną kondycję rynku AV i digital signage w Polsce oraz w regionie CEE? Które segmenty rosną najszybciej? Rok 2025 miał być dla branży AV okresem wyraźnego odbicia, zwłaszcza po trudniejszym 2024 roku. Liczono na dostępność funduszy, uruchomienie inwestycji i wznowienie wielu projektów. Tymczasem okazało się, że sytuacja jest bardziej złożona. Część planów została zamrożona, szczególnie w sektorze HoReCa, gdzie środki z KPO miały wspierać cyfryzację obiektów. W praktyce program został spowolniony, procedury wydłużone, a wiele decyzji przełożonych. Zamieszanie odbiło się na realizacjach w signage, instalacjach LED czy systemach hotelowych. Projektów jest dużo, kontaktów z inwestorami jeszcze

76 n 8/2025 (368) IT Reseller Reseller

więcej, ale większość zadań nie wejdzie do realizacji w tym roku. Mimo to firmy pracują nad dokumentacją, koncepcjami i zakresem technicznym. To zaplecze będzie fundamentem wzrostu w 2026 roku, który stać się może rokiem wyraźnego przełomu. Wspomina Pan o rosnącej liczbie spotkań. W których branżach zainteresowanie jest największe? Najwyraźniejsze ożywienie widać w handlu detalicznym, gdzie duże sieci przygotowują się do modernizacji przestrzeni i inwestują w rozwiązania angażujące klientów. Widać też powrót aktywności w sektorze korporacyjnym, choć obecny rok jest tam poniżej oczekiwań. Firmy, zarówno polskie, jak i międzynarodowe, planują powroty do większych projektów, a część przygotowuje wieloletnie harmonogramy transformacji biur. Trzecim obszarem, który może przyspieszyć, jest rynek publiczny: dworce, terminale lotnicze czy instytucje państwowe. W 2025 roku dynamika była słabsza, często z powodów budżetowych. Spodziewany jest jednak powrót projektów w kolejnym roku. Czwartym segmentem jest edukacja. Duże przetargi dla szkół ruszyły, ale ich realizacja przesuwa się co najmniej do pierwszego kwartału 2026. Jeśli zostaną uruchomione w marcu, może to być jeden z największych impulsów dla rynku.

Jakie globalne trendy najmocniej wpływają dziś na strategię LG w obszarze wyświetlania obrazu? Jednym z kluczowych trendów jest dynamiczny rozwój rozwiązań micro LED oraz dużych modułowych ekranów stosowanych w przestrzeniach premium. Dzięki perfekcyjnej czerni i wyjątkowemu kontrastowi te instalacje wyznaczają nowe standardy w przestrzeniach reprezentacyjnych. Coraz częściej stosuje się je w lobby, salach zarządu, audytoriach oraz jako elementy kreatywnych stref immersyjnych. Drugim jest szybka popularyzacja technologii mini LED i QNED, które poprawiają odwzorowanie barw i wyrównanie jasności. Wzrost jakości obrazu w tych technologiach podnosi atrakcyjność większych formatów, a jednocześnie pozwala projektować bardziej zaawansowane instalacje o wysokiej dynamice wizualnej. Trzecim jest rosnące znaczenie sztucznej inteligencji w przetwarzaniu obrazu, zarówno w monitorach, jak i w digital signage, co przekłada się na inteligentne dobieranie parametrów i personalizację przekazu. Czwartym obszarem jest zapotrzebowanie na projekty immersyjne. Klienci nie oczekują już pojedynczego ekranu, ale kompletnego rozwiązania obejmującego technologię, content, sterowanie i pełny proces utrzymania. Szczególnie w retailu projekty stają się narzędziem budowania przewagi konkurencyjnej, a firmy chcą odróżniać się od innych nie tylko ofertą, ale również sposobem prezentacji.


IT Reseller 8/2025 (368) n

77


Innowacja jest dziś fundamentem przewagi w AV. To nie ekran tworzy efekt wow, lecz cały ekosystem. Robert Buława ID Sales Director LG Electronics Polska

Czy polski rynek ma specyficzne potrzeby, które odróżniają go od rynków Zachodniej Europy czy USA? Najbardziej zauważalną różnicą pozostaje wysoka wrażliwość na cenę, chociaż ten trend powoli słabnie. Polscy klienci zwracają uwagę na koszty, ale coraz częściej analizują parametry, żywotność, jakość wsparcia, możliwości rozbudowy i ekosystem usług. Zmiana następuje szczególnie w sektorze korporacyjnym, gdzie rosną oczekiwania wobec produktów klasy premium. Rynek polski długo wyróżniała duża liczba małych i średnich projektów, ale w ostatnich latach sytuacja zaczyna się zmieniać. Pojawia się coraz więcej dużych realizacji, które mogą być wizytówką również poza Polską. Co istotne, rośnie profesjonalizacja system integratorów, którzy coraz częściej tworzą kompletne rozwiązania oparte na wielu technologiach, a nie tylko dostarczają sprzęt. Dzięki temu Polska zbliża się do standardów realizacji znanych z bardziej rozwiniętych rynków AV. LG Magnit to jeden z najbardziej zaawansowanych micro LED-ów na rynku. W jaki sposób zmienia on podejście do digital signage w zastosowaniach korporacyjnych i retailowych? Magnit należy do grupy produktów, które przedefiniowują sposób myślenia o przestrzeniach premium. To nie jest ekran, który trafia do masowych instalacji, lecz rozwiązanie, które staje się elementem prestiżowym, wręcz architektonicznym. W lobby dużych firm, w salach zarządu czy strategicznych centrach konferencyjnych liczy się jakość, jednolitość powierzchni, głęboka czerń i pełen brak podziałów, a właśnie to daje micro LED. Dzięki takiej technologii rośnie znaczenie projektów, których celem nie jest tylko wyświetlanie treści, lecz budowanie odpowiedniego doświadczenia przestrzeni.

78

n 8/2025 (368) IT Reseller

W Polsce pierwsze instalacje Magnita zostały już zrealizowane i spotkały się z bardzo dużym zainteresowaniem. Rynek zaczyna dostrzegać różnicę pomiędzy ekranami premium a standardowymi rozwiązaniami LED, szczególnie w kontekście żywotności i parametrów wizualnych. Coraz więcej projektów zakłada wykorzystanie micro LED jako centralnego elementu przestrzeni, a nie dodatku. Inspiracją są też realizacje prezentowane podczas targów ISE, które pokazują, jak elastyczny może być ten typ instalacji i jak dalece pozwala odmienić wnętrze. Coraz częściej mówi się o łączeniu DS z systemami smart building i IoT. Jak LG podchodzi do tego trendu? W nowoczesnych budynkach ekran przestaje być pojedynczym urządzeniem i staje się częścią większego ekosystemu. Platforma webOS otwiera możliwości integracji z systemami BMS, czujnikami obecności, sensorami środowiskowymi czy systemami rezerwacji pomieszczeń. Dzięki temu ekran może sam dostosować jasność, zareagować na ruch, zmienić treść zależnie od pory dnia albo automatycznie przełączać tryby pracy w zależności od harmonogramu. Takie połączenia zwiększają efektywność energetyczną budynku, ułatwiają zarządzanie i poprawiają doświadczenie użytkownika. Dla LG to kierunek, który zmienia sposób myślenia o wyświetlaczach i z autonomicznych urządzeń stają się one elementami „żywej” infrastruktury. W połączeniu z treściami generowanymi lub optymalizowanymi przez algorytmy AI powstają środowiska bardziej responsywne, spersonalizowane i znacznie tańsze w utrzymaniu. Wspomniał Pan o rosnącej roli ESG. Jak bardzo wpływa ono już dziś na decyzje zakupowe klientów? To obszar, który dopiero się rozwija, ale w niektórych sektorach staje się bardzo

wyraźnym kryterium. Najbardziej widać to w rynku publicznym, gdzie przetargi zawierają coraz więcej wymogów dotyczących środowiska, procesów serwisowych i certyfikacji. Do udziału w wielu postępowaniach nie wystarczy już dobra cena, a wymagana jest pełna dokumentacja potwierdzająca procesy produkcyjne i odpowiedzialność środowiskową. Drugim segmentem, który szczególnie mocno zwraca uwagę na ESG, są globalne korporacje. W ich przypadku analizowany jest cały cykl życia produktu: kraj i sposób produkcji, rodzaj materiałów, logistyka, serwis, a nawet późniejsza utylizacja. Wkrótce podobne wymogi staną się standardem również w edukacji i w sektorze medycznym, który coraz częściej podejmuje decyzje na podstawie kryteriów jakościowych i odpowiedzialności środowiskowej.


Gdyby miał Pan wskazać jedno słowo definiujące przyszłość rynku AV, byłoby nim? Najważniejszym słowem jest innowacja. To właśnie ona prowadzi do nowych rozwiązań immersyjnych, projektów, które naprawdę wyróżniają przestrzeń, i instalacji, które nie tylko prezentują treści, ale tworzą doświadczenie. Rynek retail szczególnie wyraźnie pokazuje, że kopiowanie gotowych rozwiązań nie ma sensu, a klienci oczekują czegoś innego, czegoś, co zatrzyma ich na dłużej i skłoni do wejścia do sklepu. Innowacja nie jest jednak jedynie parametrem technicznym. To także sposób myślenia o projekcie jako o ekosystemie, od wyświetlacza, przez oświetlenie i dźwięk, po content i automatyzację.Tylko takie projekty zostają w pamięci. Efekt wow to nie większy ekran, lecz dobrze zaprojektowana całość. To podejście, które zaczyna kształtować polski rynek i wpływa także na sposób pracy integratorów.

Czy może Pan zdradzić, czego można spodziewać się na najbliższym ISE? Firma przygotowuje kolejną dużą ekspozycję i choć szczegóły pozostają tajemnicą, wiadomo, że na stoisku pojawią się premiery z każdej kluczowej kategorii produktowej. LG tradycyjnie pokazuje na targach również rozwiązania koncepcyjne, pozwalając ocenić, czy rynek jest gotowy na bardzo zaawansowane urządzenia lub niezależne platformy. Zainteresowanie jest co roku ogromne, a liczba spotkań podczas ISE rośnie, bo to jedno z najważniejszych miejsc wymiany wiedzy o rozwiązaniach AV. Wiadomo jednak, że LG skupi się na zaawansowanych rozwiązaniach LED, nowych propozycjach dla hotelarstwa oraz rozbudowanych systemach digital signage. Odwiedzający stoisko mogą spodziewać się prezentacji technologii, których na co dzień nie widzi się w przestrzeniach komercyjnych, oraz kilku koncepcji projektowych, które mają pokazać przyszły kierunek rozwoju portfolio. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 8/2025 (368) n

79


IIYAMA ROŚNIE SZYBCIEJ NIŻ RYNEK Segment profesjonalnych wyświetlaczy rośnie w Polsce w tempie, które jeszcze kilka lat temu trudno było sobie wyobrazić. Zmieniają się potrzeby klientów, dojrzewa ekosystem integratorów, a w tle trwa walka o niezawodność, ergonomię i bezpieczeństwo. O tym, które branże napędzają popyt i dlaczego partnerzy coraz częściej zwracają się ku rozwiązaniom iiyama, mówi Robert Tomaszewski, Business Development Manager Professional Displays w iiyama International Jak z perspektywy iiyama wygląda dziś kondycja rynku profesjonalnych wyświetlaczy? Które segmenty rozwijają się najszybciej? Rok 2024 był dla nas momentem przełomowym. Widzimy to po liczbach i po zachowaniu klientów. Segment wielkiego formatu dosłownie wystrzelił. Jeszcze w 2022 roku sprzedaliśmy około pięciu tysięcy takich urządzeń, rok później dziesięć, a w 2024 już osiemnaście tysięcy. I co najważniejsze, rok 2025 już teraz przebił poprzedni pod względem wolumenu. W tej kategorii mieścimy zarówno klasyczne wyświetlacze wielkoformatowe, wersje dotykowe, jak i urządzenia typu open frame do zabudowy oraz interaktywne tablice edukacyjne. Rynek stał się znacznie bardziej świadomy, a klienci zaczęli przyglądać się produktom iiyamia z zupełnie inną uwagą niż kilka lat temu. Na pewno pomógł fakt, że od dwóch lat oferujemy bezpłatny CMS oraz to, że konkurenci zaczęli pobierać za swoje narzędzia dodatkowe opłaty. Równolegle dynamicznie rośnie dla nas segment małych monitorów dotykowych. To ponad 22 tysiące urządzeń rocznie, od dziesięciu do dwudziestu siedmiu cali. Trafiają do retailu, gastronomii, kiosków informacyjnych,

80 n 8/2025 (368) IT Reseller

a nawet fotobudek. Jeszcze dekadę temu walczyliśmy w tym obszarze z lokalnymi producentami, którzy tworzyli własne konstrukcje na bazie nakładek dotykowych. Dziś mamy w ofercie ponad 80 modeli i trudno znaleźć producenta o tak bogatym portfolio. Patrząc całościowo, kondycja rynku jest bardzo dobra. Nawet jeśli pojawi się chwilowe spowolnienie, nie spodziewamy się gwałtownych spadków. Organicznie rośniemy od lat i nic nie wskazuje na to, by ten trend miał się odwrócić. Jakie trendy technologiczne najsilniej wpływają dziś na portfolio iiyama, zwłaszcza w obszarze digital signage i rozwiązań interaktywnych? Największą zmianą ostatnich miesięcy było wejście Google do monitorów edukacyjnych i biznesowych. Użytkownicy szybko przyzwyczaili się do środowiska i dziś nie chcą już rozwiązań, które nie oferują jego pełnej funkcjonalności. Dla szkół stało się to wręcz standardem. Jednocześnie obserwujemy trend odwrotny, bo rośnie popyt na monitory interaktywne bez systemu operacyjnego. To potrzeba, która wynika z bezpieczeństwa. Instytucje

finansowe, administracja, wojsko czy ubezpieczyciele wymagają pełnej certyfikacji środowiska informatycznego, a wbudowany system najczęściej tych norm nie spełnia. Dlatego od stycznia wprowadzamy na rynek trzy modele 65, 75 i 86 cali bez Androida. Klient podłącza wtedy certyfikowany komputer, zachowując funkcjonalność dotykową, ale eliminując ryzyko związane z oprogramowaniem. Kolejny trend to rosnąca rola narzędzi do zarządzania i integracji z chmurą. Nasz CMS i e-signage działają w modelu cloud, ale jeśli klient potrzebuje pełnej izolacji, może korzystać z instalacji on-premise. Takie hybrydowe podejście jest dziś powszechnym oczekiwaniem. Ważna jest również ekologia. Nawet bardzo jasne monitory, 700-800 nitów, muszą mieścić się w restrykcyjnych normach energetycznych. Klienci coraz dokładniej liczą TCO i pytają o realne koszty eksploatacji, więc producenci uczą się projektować sprzęt pod testy środowiskowe bez kompromisów w jakości obrazu. Czy klienci oczekują dziś, że monitor będzie częścią większego ekosystemu, zintegrowanego z oprogramowaniem i narzędziami zarządzania?


Tak, to już standard. I co ważne, oczekują tego nie tylko użytkownicy końcowi, ale przede wszystkim partnerzy. Szkolimy integratorów z obsługi naszego CMS iiSignage2 oraz systemu iiControl. Oba narzędzia są chmurowe, a iiSignage2 umożliwia również instalację lokalną, co w części branż jest jedyną dopuszczalną formą wdrożenia. Dlatego iiyama wygrywa tam, gdzie liczy się trwałość, bezpieczeństwo i realna odpowiedzialność za projekt po jego wdrożeniu. Od 2025 roku dołożyliśmy do ekosystemu signage box – zewnętrzny player iiyama. Dzięki temu nawet starszy monitor, także konkurencyjnej marki, można wpiąć w nasz system zarządzania. Integrator zyskał narzędzie, które pozwoli mu modernizować istniejące instalacje bez wymiany wszystkich urządzeń jednocześnie. W których branżach obserwujecie dziś największe zapotrzebowanie na nowoczesne wyświetlacze? Jak różnią się ich potrzeby? Najsilniej rośnie gastronomia. To segment, który dosłownie eksplodował i widać to w całej Polsce. Dzięki współpracy z dystrybutorami nieoczywistymi, jak Postnet, nasze monitory trafiają tam, gdzie dotychczas nie było największych graczy. Każda drukarka fiskalna sprzedawana do kawiarni, piekarni czy małej restauracji to dziś potencjalny punkt, w którym pojawia się menu board iiyama. Ten ruch w stronę mniejszych, bardzo lokalnych projektów okazał się strzałem w dziesiątkę, bo otworzył nam dostęp do rynku, który wcześniej omijał branżowych gigantów. Drugą równie stabilną branżą jest automotive. Mimo trudności, z którymi boryka się sektor, projekty nie zatrzymały się ani na moment. To instalacje wymagające wysokiej trwałości i pracy w trybie 24/7, więc naturalnie kierują się do producentów, którzy gwarantują maksymalną niezawodność. Trzeci mocno rosnący obszar to magazyny i logistyka. Mówimy tu zarówno o stanowiskach informacyjnych, jak i systemach automatyki budynkowej. Coraz więcej projektów pojawia

82

n 8/2025 (368) IT Reseller

się również w ochronie zdrowia, gdzie liczy się bezawaryjność, a jednocześnie rosną wymagania dotyczące certyfikacji i bezpieczeństwa danych. Jakość obrazu i trwałość to elementy mocno akcentowane w produktach iiyama. Jak te cechy przekładają się na codzienną pracę klientów i integratorów?

To kwestia absolutnie fundamentalna. Używamy wyłącznie paneli klasy Public Information Display, nawet w konstrukcjach, które wyglądają, jak konsumenckie telewizory. Dzięki temu ekrany mogą pracować nieprzerwanie 24/7 i mają potwierdzoną wytrzymałość. Zarówno matryce VA, jak i IPS występują w różnych kategoriach jakości, ale my konsekwentnie


wybieramy najwyższe, po to, by partner nie musiał martwić się o awarie. Zdarza się, że integratorzy realizują setki sztuk w jednym projekcie i… nigdy nie składali u nas reklamacji. Mieliśmy instalację obejmującą ponad dwa tysiące monitorów w jednej z sieci obuwniczych i przez cały okres użytkowania nie odnotowaliśmy typowych usterek. Najczęściej zgłaszanym problemem jest… zgubiony zasilacz.

Taka niezawodność sprawia, że integrator nie musi poświęcać energii na gaszenie pożarów, może natomiast koncentrować się na kolejnych wdrożeniach. To realna wartość biznesowa. Ergonomia stała się w ostatnich latach ważnym elementem projektowania. Jak iiyama podchodzi do tych kwestii? Patrzymy na ergonomię szeroko, od konstrukcji obudowy po UX i funkcje systemowe.

IT Reseller 8/2025 (368) n

83


W monitorach biurkowych regulacja wysokości była u nas standardem od początku ery LCD. Rozszerzamy to o pivot, rozwiązania chroniące wzrok czy redukcję światła niebieskiego. W interaktywnych monitorach stosujemy funkcje związane z ochroną oczu i inteligentnym zarządzaniem energią. Jednym z przykładów jest Conference Room Mode. Unijne regulacje wymusiły tryb głębokiego uśpienia, przez co monitory włączały się nawet minutę. Dla użytkownika to irytujące i dlatego dodaliśmy tryb, w którym urządzenie wybudza się w trzy sekundy, bez naruszania norm. Kluczowe jest to, że jako kieszonkowa korporacja, jak czasem żartujemy, możemy błyskawicznie reagować na potrzeby rynku. Jeśli partner zgłasza funkcję, która poprawia komfort pracy, jesteśmy w stanie szybko ją dodać w aktualizacji firmware’u.

Jeśli chodzi o technologie panelowe, OLED w dużych formatach reklamowych jest wciąż w fazie dojrzewania. To rozwiązanie efektowne, ale nadal zbyt wrażliwe na intensywną, całodobową eksploatację. Natomiast w segmencie monitorów desktopowych rozwój będzie postępował szybciej.

Jak według Pana będzie wyglądała przyszłość rynku wyświetlaczy w najbliższych latach? Co stanie się największym katalizatorem zmian? Najsilniejszym czynnikiem będzie technologia i sposób, w jaki korzystają z niej kolejne pokolenia. Wchodzące na rynek pracy generacje Z i Alfa są przyzwyczajone do natychmiastowego dostępu do informacji i narzędzi cyfrowych. Dla nich ekran nie jest już dodatkiem, tylko naturalnym centrum interakcji z otoczeniem. To zmienia nie tylko sposób pracy, lecz także oczekiwania wobec infrastruktury wizualnej w biurach, sklepach czy przestrzeniach publicznych. Jest jednak jeszcze jeden, bardzo istotny wątek. W każdym procesie, w którym uczestniczy dziś sztuczna inteligencja, niezależnie od branży, na końcu zawsze znajduje się człowiek, który potrzebuje wizualizacji danych. Niezależnie od tego, jak bardzo rozwinięte będą algorytmy, ktoś musi zobaczyć wynik ich pracy na ekranie. Wyświetlacze nie znikną, nawet jeśli zmieni się sposób ich wykorzystania. Być może pojawią się nowe role, nowe specjalizacje i nowe modele pracy, ale potrzeba prezentowania informacji pozostanie fundamentem całego ekosystemu. Ogromny potencjał widzimy również w retail media, czyli dynamicznej reklamie w punktach sprzedaży. Jeszcze dekadę temu tego typu rozwiązania były domeną największych sieci handlowych. Dziś cyfrowe nośniki pojawiają się nawet w małych formatach handlowych, co radykalnie zwiększa skalę rynku. To jeden z najszybciej rosnących obszarów digital signage w Polsce.

Na koniec muszę spytać, co nowego pokażecie na ISE? Na pewno pokażemy monitory bez systemu operacyjnego. To odpowiedź na bardzo konkretne zapotrzebowanie instytucji, które muszą spełniać rygorystyczne normy bezpieczeństwa. Tego typu urządzenia trafiają m.in. do bankowości, administracji publicznej czy sektora obronnego, gdzie każdy element infrastruktury musi przechodzić pełną certyfikację. W takich środowiskach brak systemu bywa atutem, a nie ograniczeniem. Drugim ważnym obszarem będą ekrany do pracy w witrynach. To segment, którego od dawna oczekiwali od nas partnerzy działający w digital signage. Witryna to szczególne środowisko pracy, wymagające wysokiej jasności, odporności na temperaturę i ciągłej pracy. Właśnie tam będziemy mocno rozwijać ofertę. Pojawią się również ekrany LED, choć długo broniliśmy się przed wejściem w ten obszar. Nie będzie to jednak system modułowy typu infinity, lecz gotowe zestawy w kilku określonych konfiguracjach. To naturalny etap rozwoju naszej oferty, wynikający z oczekiwań rynku i projektów, które trafiają do partnerów. Równolegle pracujemy nad kolejną generacją urządzenia high brightness. Trzy wcześniejsze prototypy nie spełniły wymagań działu R&D, ale czwarta wersja ma realną szansę przejść pełną weryfikację i wejść do oferty. To pokazuje, że wciąż bardzo mocno stawiamy na trwałość i odpowiedzialność za produkt, nawet kosztem opóźnień premier. n

84 n 8/2025 (368) IT Reseller

W każdym procesie z udziałem AI na końcu zawsze stoi człowiek, który musi zobaczyć wynik na ekranie (…) Oczywiście nie walczymy o projekty sami – naszą siłą są partnerzy i wspólny ekosystem. Robert Tomaszewski Business Development Manager Professional Displays iiyama International

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


Urządzenia z Windows 11 Pro, Intel Core Ultra® i platformą Intel vPro® Usprawnij swój sposób pracy, wykorzystując możliwości AI


PROSTOTA ZARZĄDZANIA ZŁOŻONYCH SYSTEMÓW AV TO KONIECZNOŚĆ Rynek profesjonalnych rozwiązań audio-wideo, automatyzacji i systemów współpracy w Europie Środkowo-Wschodniej ma za sobą kilka lat bardzo intensywnych zmian. Pandemia przyspieszyła decyzje inwestycyjne, a model pracy hybrydowej trwale zmienił sposób myślenia o salach konferencyjnych i infrastrukturze AV. O tym, jak dziś wygląda dojrzałość rynku w regionie CEE, dlaczego centralne zarządzanie systemami staje się koniecznością oraz jaką rolę odgrywa prostota obsługi w coraz bardziej zaawansowanych instalacjach, opowiada Michał Jakobszy, Senior Regional Sales Manager w Crestron Jak Crestron ocenia obecne tempo rozwoju rynku rozwiązań audio, wideo, automatyzacji i współpracy w Europie Środkowo-Wschodniej? Czy jesteśmy już blisko rynków zachodnich? Z perspektywy ostatnich kilku lat widać wyraźnie, że region Europy Środkowo-Wschodniej systematycznie zbliża się do standardów znanych z Europy Zachodniej. Nie jest to jednak proces jednolity. Poszczególne kraje regionu rozwijają się w różnym tempie, co wynika zarówno z poziomu inwestycji, jak i dojrzałości organizacyjnej klientów. Polska znajduje się dziś mniej więcej w połowie drogi. Z jednej strony wciąż widać różnice budżetowe w porównaniu do rynków zachodnich, z drugiej jednak oczekiwania klientów pod względem funkcjonalności i jakości systemów są coraz bardziej zbliżone. Jeszcze kilka lat temu część rozwiązań była postrzegana jako opcjonalna, dziś staje się standardem. Ogromną rolę odegrała tu pandemia, która w bardzo krótkim czasie wymusiła masowe wdrożenie technologii do zdalnej i hybrydowej współpracy. Organizacje zostały postawione pod ścianą i musiały zaufać technologii. Gdy okazało się, że

86 n 8/2025 (368) IT Reseller

systemy AV i wideokonferencyjne realnie wspierają ciągłość biznesu, nie było już odwrotu. Ten rynek nie tylko się nie cofnął, ale nadal konsekwentnie rośnie. Coraz częściej mówi się o centralnym zarządzaniu infrastrukturą AV. Czy firmy w regionie są gotowe na takie podejście, również w kontekście Crestron Cloud? To bardzo ciekawe zagadnienie, bo gotowość do centralizacji wygląda inaczej po stronie klientów końcowych i inaczej po stronie firm integratorskich. Paradoksalnie to właśnie klienci końcowi są dziś bardziej otwarci na ten model. W dużych organizacjach za infrastrukturę audio-wideo coraz częściej odpowiadają działy IT. Dla nich zdalne monitorowanie, aktualizacje czy zarządzanie flotą urządzeń są czymś absolutnie naturalnym, znanym od lat z obszaru sieci, serwerów czy telefonii. Crestron Cloud wpisuje się w ten sposób myślenia, przenosząc go do świata AV i Unified Communications. Gdy rozmawiamy z klientami końcowymi o możliwości zdalnego monitorowania sal, szybkiego reagowania na awarie czy centralnego wdrażania

aktualizacji, często słyszymy zdziwienie, że wcześniej nie było to standardem. Dla nich to po prostu logiczny krok w stronę uporządkowania i optymalizacji infrastruktury. A jak na ten poziom automatyzacji reagują integratorzy? W przypadku firm integratorskich proces adaptacji bywa nieco wolniejszy, ale wyraźnie przyspiesza. Coraz więcej partnerów dostrzega realne korzyści biznesowe płynące z wykorzystania Crestron Cloud, nie tylko na etapie utrzymania systemów, ale również podczas wdrożeń. Mamy konkretne przykłady z regionu, gdzie stosunkowo niewielkie firmy integratorskie, dzięki wykorzystaniu chmury, są w stanie realizować bardzo duże projekty w krótkim czasie. Przygotowanie urządzeń jeszcze przed dostarczeniem ich na obiekt, konfigurowanie ich centralnie i automatyczne pobieranie ustawień po podłączeniu do sieci radykalnie skraca czas instalacji. To przekłada się bezpośrednio na możliwość realizowania większej liczby projektów równolegle, bez zwiększania zespołów technicznych. W praktyce oznacza to wyższą efektywność


operacyjną i lepszą skalowalność biznesu integratora. Czy rynek w Polsce i regionie jest już na to gotowy kompetencyjnie? Tak, choć kluczową rolę odgrywa tu edukacja. Crestron współpracuje z ograniczoną liczbą certyfikowanych partnerów, a proces szkoleniowy jest długi i wymagający. Nie chodzi jednak o ilość, lecz o jakość. Tylko dobrze przygotowany integrator jest w stanie wdrożyć system, który będzie działał stabilnie przez wiele lat. W Polsce rozwiązania oparte na Crestron Cloud są już z powodzeniem wykorzystywane zarówno w sektorze korporacyjnym, jak i w edukacji czy administracji publicznej. Z perspektywy organizacji posiadającej kilkadziesiąt lub kilkaset sal konferencyjnych trudno dziś wyobrazić sobie ich efektywne utrzymanie bez centralnej platformy zarządzającej. Ręczne sprawdzanie każdej przestrzeni, zwłaszcza w wielu lokalizacjach, po prostu przestaje mieć sens.

Crestron od lat rozwija system obejmujący sterowanie audio, wideo, oświetleniem i zarządzanie przestrzenią. Jak Pan widzi rozwój tej platformy w najbliższych latach? Rozwój będzie postępował w sposób naturalny, bo same przestrzenie, w których te systemy funkcjonują, stają się coraz bardziej złożone. Każdego roku dochodzi do nich nowa technologia, nowe funkcje, nowe oczekiwania użytkowników. Problem polega na tym, że im więcej możliwości oferuje system, tym trudniej jest z niego korzystać. Filozofia Crestron od lat pozostaje niezmienna. Tworzymy rozwiązania, które od strony funkcjonalnej są bardzo zaawansowane, ale z punktu widzenia użytkownika końcowego muszą być maksymalnie proste. Dotyczy to zarówno sal konferencyjnych, przestrzeni biurowych, jak i rozwiązań domowych. Osoba wchodząca do pomieszczenia powinna być w stanie skorzystać z technologii intuicyjnie, bez szkoleń, instrukcji i laminowanych kartek przy ścianie.

Michał Jakobszy

Senior Regional Sales Manager w Crestron

IT Reseller 8/2025 (368) n

87


Zdarza mi się odwiedzać sale konferencyjne wyposażone w zaawansowane systemy, które w praktyce są bezużyteczne, bo nikt nie wie, jak z nich korzystać. I mówię to jako osoba techniczna. Jeżeli ja mam problem z obsługą takiej sali, to trudno oczekiwać, że poradzi sobie z tym ktoś, kto na co dzień nie zajmuje się technologią. Upraszczanie interfejsów i automatyzacja procesów będą więc jednym z kluczowych kierunków rozwoju. Coraz więcej mówi się o inteligentnym wideo, automatycznym kadrowaniu i systemach wielokamerowych. Czy te technologie realnie wpływają na decyzje klientów w naszym regionie? Zdecydowanie tak, choć tempo adopcji różni się w zależności od kraju. Widzimy bardzo wyraźnie rosnące zainteresowanie tego typu rozwiązaniami w przypadku tzw. sal o wysokim znaczeniu biznesowym. Mówimy tu o salach zarządów, przestrzeniach do spotkań strategicznych, miejscach, gdzie zapadają kluczowe decyzje. W takich salach nie ma miejsca na kompromisy. Każda osoba zabierająca głos musi być dobrze widoczna, a uczestnicy zdalni powinni mieć poczucie realnej obecności na spotkaniu. Systemy wielokamerowe, takie jak rozwiązania oparte na Automate VX, pozwalają na integrację nawet kilkunastu kamer w jednej sali i dynamiczne kadrowanie rozmówców bez konieczności ingerencji użytkownika. W Europie Zachodniej te technologie są już stosowane na znacznie większą skalę. W naszym regionie adopcja następuje z pewnym opóźnieniem, co jest naturalne. Zazwyczaj obserwujemy przesunięcie o rok lub dwa. Patrząc jednak na obecne zainteresowanie i liczbę wdrożeń, można być pewnym, że ten trend będzie się bardzo dynamicznie rozwijał również w Europie Środkowo-Wschodniej. A jak na rozmowy z klientami wpływa dziś temat zrównoważonego rozwoju i odpowiedzialności środowiskowej? W regionie CEE nie jest to jeszcze dominujący temat, przynajmniej na poziomie bezpośrednich wymagań projektowych. Są jednak rynki, takie jak Norwegia, gdzie kwestie związane z wpływem na

88 n 8/2025 (368) IT Reseller


środowisko, cyklem życia produktu czy certyfikacjami stały się standardem. Crestron od lat konsekwentnie wdraża działania ograniczające wpływ produktów na środowisko. Dotyczy to zarówno redukcji zużycia plastiku, optymalizacji opakowań, jak i logistyki. Chodzi o to, aby fizycznie nie transportować powietrza i minimalizować ślad węglowy. Norwegia jest dla nas swoistym papierkiem lakmusowym. Jeżeli dany temat pojawia się tam na szeroką skalę, można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że za kilka lat stanie się standardem również w Europie Zachodniej, a następnie w naszym regionie. W tym kontekście nie mam wątpliwości, że również klienci w Europie Środkowo-Wschodniej będą coraz częściej zwracać uwagę na aspekty środowiskowe. Jakie kierunki rozwoju rynku audio-wideo będą kluczowe w perspektywie najbliższych 3–5 lat? Jednym z najważniejszych czynników będzie wymiana infrastruktury wdrożonej w czasie pandemii. W latach 2020–2021 wiele organizacji inwestowało w technologie w sposób szybki i często doraźny. Dziś te systemy zaczynają być oceniane pod kątem długoterminowej użyteczności, integracji i jakości doświadczenia użytkownika. Firmy planują już kolejne etapy modernizacji, szczególnie w obszarze wideokonferencji. Pojawi się zapotrzebowanie na nowy hardware, bardziej elastyczny, lepiej dopasowany do pracy hybrydowej i złożonych przestrzeni. Dla integratorów będzie to bardzo istotny impuls biznesowy. Crestron przygotowuje w tym obszarze nowe rozwiązania wideokonferencyjne nowej generacji, projektowane z myślą o integratorach. Nie będą to produkty typu plug and play, lecz platformy dające dużą swobodę projektową, podobnie jak dawniej bardzo ceniona seria DMPS. To właśnie ten segment będzie jednym z głównych motorów rozwoju w kolejnych latach. Model pracy hybrydowej stał się faktem. Jakie technologie Crestron najlepiej odpowiadają dziś na te potrzeby? Podstawą są oczywiście systemy wideokonferencyjne, takie jak Automate VX czy rozwiązania z rodziny Flex. Duży nacisk kładziemy również na standard USB-C, który upraszcza sposób korzystania z sal konferencyjnych. Jedno podłączenie zapewnia dostęp do obrazu, dźwięku, sieci oraz ładowania, bez konieczności instalowania sterowników czy wykonywania dodatkowych czynności. W mniejszych salach bardzo dobrze sprawdzają się rozwiązania z rodziny R-Series, które

Pojawi się zapotrzebowanie na nowy hardware, bardziej elastyczny, lepiej dopasowany do pracy hybrydowej i złożonych przestrzeni. Dla integratorów będzie to bardzo istotny impuls biznesowy. Michał Jakobszy Senior Regional Sales Manager, Crestron

umożliwiają szybkie rozpoczęcie spotkania bez skomplikowanej konfiguracji. Użytkownik podłącza laptop i może od razu pracować. W większych przestrzeniach kluczowe znaczenie ma elastyczność i możliwość integracji wielu technologii w ramach jednego systemu. Systemy sterowania i automatyzacji stają się coraz bardziej złożone. Jak Crestron wspiera integratorów w realizacji takich projektów w regionie? Wsparcie integratorów odbywa się na kilku poziomach. Po pierwsze, Crestron dysponuje dedykowanymi zespołami projektowymi, które wspierają partnerów na etapie koncepcji i projektowania systemów. Pomagają one dobrać odpowiednią technologię do specyfiki przestrzeni, potrzeb klienta i założonego budżetu. Po drugie, ogromną rolę odgrywa jakość sieci partnerskiej. Crestron bardzo dużą wagę przywiązuje do szkoleń i certyfikacji. Nie sprzedajemy technologii przypadkowym firmom. Musimy mieć pewność, że system zostanie poprawnie wdrożony i będzie działał stabilnie przez wiele lat. W praktyce oznacza to ścisłą współpracę przy projektach. Czasem chodzi o wsparcie operacyjne, czasem o rekomendację nowego rozwiązania, które lepiej odpowiada na potrzeby klienta. Takie podejście pozwala budować długofalowe relacje i zapewnia wysoką jakość realizowanych wdrożeń. Na koniec, jakich nowości możemy spodziewać się na ISE? Bez wchodzenia w szczegóły mogę powiedzieć, że w obszarze systemów wideokonferencyjnych szykujemy bardzo duże zmiany. Będą to rozwiązania, których obecnie nie oferuje żadna z firm konkurencyjnych, zarówno pod względem funkcjonalnym, jak i podejścia do integracji. To produkty, które mają realnie zmienić sposób projektowania i wdrażania systemów AV w kolejnych latach. Zachęcam partnerów i klientów do uważnego śledzenia naszych zapowiedzi i do bezpośredniego zapoznania się z tymi rozwiązaniami. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 8/2025 (368) n

89


NEWLINE WYCHODZI POZA DOTYK

STRATEGICZNA EWOLUCJA I OFENSYWA W DIGITAL SIGNAGE Po latach budowania pozycji lidera rynku monitorów interaktywnych Newline rozszerza ofertę o wyświetlacze bezdotykowe oraz rozwiązania LED all in one. Skąd ta decyzja i dlaczego właśnie teraz? O kierunkach rozwoju firmy i oczekiwaniach wobec partnerów opowiada Michał Starościk, Country Manager Poland & EE w Newline


Newline od lat kojarzy się przede wszystkim z monitorami interaktywnymi. Teraz wchodzicie w segment bezdotykowy. Jaki jest cel? Jak się nad tym zastanowić, to dla nas naturalny kierunek. Po pierwsze, mamy ogromne doświadczenie w produkcji monitorów. Podkreślę, że mamy własne fabryki, własne moce produkcyjne i R&D. To znaczy, że nie jesteśmy tylko sprzedawcą, lecz realnym producentem i twórcą technologii. Drugi element to kształt rynku. Jeżeli spojrzymy na raporty FutureSource, które bardzo dokładnie analizują branżę, widać wyraźnie, że segment monitorów interaktywnych osiągnął dojrzałość. Globalnie rośnie kilka procent w jedną czy drugą stronę, ale to nie jest już rynek dynamiczny, jak kiedyś, kiedy potrafił rosnąć trzydzieści czy pięćdziesiąt procent rocznie. Dziś gra toczy się głównie o udział w torcie, a nie o wzrost samego tortu. W Wielkiej Brytanii 95 proc. klas ma już monitor interaktywny, więc sprzedaż to w dużej mierze wymiana sprzętu. Tort został podzielony i tylko przesuwamy jego kawałki. Dlatego jeśli firma, tak jak my, ma ambicję rosnąć szybciej niż rynek, musi otworzyć się na nowe segmenty. I my to robimy. Naturalne było więc wejście w wyświetlacze profesjonalne: Digital Signage i LED. Czyli decyzja wynika zarówno z dojrzałości rynku, jak i z potencjału wzrostu w nowych kategoriach? Dokładnie tak. Jeżeli popatrzymy na LED, według FutureSource ten rynek podwoi się w ciągu najbliższych trzech lat. To oznacza, że nawet średni gracz urośnie, opierając się na dynamice samego sektora, a dobry partner może wystrzelić kilka razy. I to jest bardzo kuszące dla całego naszego kanału sprzedaży. Pracujemy z firmami, które zbudowały pozycję na rynku interaktywnym, mają kompetencje, relacje, zaplecze logistyczne i serwisowe. Dajemy im trampolinę, żeby wskoczyły na falę rosnącego rynku. Dla nas to naturalna ewolucja. Możemy wykorzystać własną produkcję, know how, przetarte szlaki dystrybucyjne i wsparcie techniczne. Robimy pierwszy krok mądrze, zaczynając od

Jeżeli ktoś nie ma jeszcze doświadczenia z LED-ami, może zacząć od naszych produktów i po prostu nauczyć się branży na projekcie, który ma techniczny parasol bezpieczeństwa. Michał Starościk Country Manager Poland & EE w Newline

produktów, które dobrze wpisują się w miejsca, gdzie dziś stoją monitory interaktywne: szkoły, uczelnie, sale konferencyjne, strefy recepcyjne, korytarze. Jak wygląda pierwsza linia produktów w tej nowej kategorii? W Digital Signage zaczęliśmy od serii skierowanej do tych samych odbiorców, który od lat dostarczamy monitory dotykowe. To są ekrany, które świetnie sprawdzą się w stołówkach szkolnych, przy gabinetach dyrekcji, w poczekalniach, recepcjach firmowych, korytarzach czy przedszkolach. Wyświetlą harmonogramy, komunikaty, informacje dla uczniów, rodziców, pracowników. A jednocześnie pracują w tym samym ekosystemie Newline. Te ekrany mają wsparcie zdalnego zarządzania, aktualizacji, troubleshootingu, czyli to, za co partnerzy nas cenią. Jeśli zdalnie wyłączysz monitor, podejrzysz co się dzieje, zablokujesz funkcje czy po prostu klikniesz kilka rzeczy za klienta bez wychodzenia z biura, to jest ogromny komfort. Integratorzy uwielbiają te narzędzia. A gdy klient raz tego spróbuje, przy kolejnych zakupach mówi: proszę o to samo, bo nie chcę, żeby technik dojeżdżał za każdym razem. Do tego dochodzi Newline Cast, czyli bezprzewodowe przesyłanie obrazu z dowolnego urządzenia bez instalowania aplikacji. Obsługujemy Chromecast, AirPlay, Miracast, WebCast. To powoduje, że taki monitor sprawdzi się zarówno jako ekran informacyjny, jak i prezentacyjny w sali konferencyjnej. Jest po prostu uniwersalny. Rozmawialiśmy o ekranach bezdotykowych. Przejdźmy do LED. To segment trudniejszy technologicznie i instalacyjnie. Jak podeszliście do tej kategorii? Uznaliśmy, że jeśli wchodzimy w LED, to startujemy w sposób, który daje partnerom

bezpieczeństwo i łatwość wejścia. Nasze ekrany LED to konstrukcje all in one. Nie mówimy o sytuacji, w której integrator musi samodzielnie projektować układ kafli, dobierać kontrolery, zastanawiać się nad kompatybilnością i całym procesem kalibracji. Dostarczamy cztery gotowe rozmiary, jest wbudowany kontroler, jest dźwięk, jest uchwyt ścienny lub opcjonalnie mobilna konstrukcja. I to naprawdę jest sprzęt, który da się złożyć łatwiej niż bardziej skomplikowaną szafę z Ikei. To daje partnerom komfort. Jeżeli ktoś nie ma jeszcze doświadczenia z LED-ami, może zacząć od naszych produktów i po prostu nauczyć się branży na projekcie, który ma techniczny parasol bezpieczeństwa. Kalibracja? U nas fabryczna. Kafelki są prekalibrowane, a nawet elementy zapasowe przychodzą z pełnym dopasowaniem kolorystycznym. Podłączasz, włączasz i działa. To jest ogromna różnica względem rynku, gdzie sporo zależy od ręcznej konfiguracji. My chcieliśmy, żeby pierwszy instalowany LED był po prostu pozytywnym doświadczeniem. Czyli cel jest prosty. Obniżyć próg wejścia dla partnerów i przyspieszyć naukę rynku. Tak. Strategia jest przemyślana. Mamy w Polsce bardzo lojalny i aktywny kanał partnerski, który przez lata wspólnie z nami zbudował rynek monitorów interaktywnych. Chcemy wykorzystać tę bazę. Nie idziemy od razu do największych globalnych graczy specjalizujących się w LED, bo to nie ma sensu na tym etapie. Zaczynamy od firm, które już nas znają, znają ekosystem i chcą rozszerzyć ofertę. Niech wykonają pierwsze wdrożenia z nami, niech poznają tę kategorię, a potem razem będziemy celować wyżej. To jest ruch obliczony na przyszłość. Chcemy, żeby partner mógł powiedzieć: znam Newline, znam ich platformę,

IT Reseller 8/2025 (368) n

91


Mamy wyłącznego, wyspecjalizowanego dystrybutora, firmę Agraf w Łodzi, która znakomicie zna rynek i realnie wspiera partnerów. To jest model partnerski, nie transakcyjny. Michał Starościk Country Manager Poland & EE w Newline

miałem wsparcie, zrobiliśmy wdrożenie, było płynnie. A za rok czy dwa, kiedy portfolio się poszerzy i będą produkty dla najbardziej wymagających projektów, ten partner będzie gotowy grać na większej scenie. Wspomniał Pan o ekosystemie. Ważny element to oprogramowanie i CMS. Jak dziś wygląda Newline Center Signage Pro? To dla nas kluczowy obszar. Oprogramowanie pokazaliśmy w tym roku na ISE i od tego czasu ono bardzo dynamicznie dojrzewa. Zespół deweloperski pracuje nad nim każdego dnia i to jest zespół dedykowany wyłącznie temu rozwiązaniu. Już dziś oferujemy podstawowe funkcje, które są niezbędne w dobrym CMS, ale to dopiero część drogi. Mamy integracje z Google Slides, PowerPoint online, Canvą. Można przeciągać treści z biblioteki, osadzić wideo, stream, zdjęcia, tworzyć szablony drag and drop. I co ważne, wciąż utrzymujemy zasadę maksymalnej prostoty obsługi. Rynek ma bardzo zaawansowane systemy, ale nie każdy klient tego potrzebuje, a przede wszystkim nie każdy użytkownik końcowy chce spędzać czas na konfigurowaniu skomplikowanych narzędzi. Szkoła, mały biznes, urząd, recepcja, gabinet dyrekcji. Tam ma to działać to szybko i intuicyjnie, bo nie wszyscy muszą być specjalistami od Digital Signage. Wchodzi w prezentację Google, zmienia slajd i to od razu wyświetla się na wszystkich ekranach w budynku. To jest prawdziwy game changer. Czyli ekosystem jest wspólny dla monitorów interaktywnych, DS i LED? Tak i to jest jedna z naszych przewag. Jeżeli szkoła czy firma ma już monitory interaktywne Newline, wprowadzając ekrany DS lub LED, od razu dostaje jednolite środowisko zarządzania. Te

92 n 8/2025 (368) IT Reseller

urządzenia są widoczne jak kolejne elementy tego samego systemu. Jedna platforma, jeden panel sterowania, jedna filozofia pracy. To jest ogromna wartość w praktyce. Bo nie sprzedajemy pojedynczych ekranów. Sprzedajemy spójne środowisko komunikacji wizualnej. Dużo mówimy o produkcie, ale na rynku równie ważne jest wsparcie wdrożeniowe i sprzedażowe. Jak wygląda to w przypadku Newline? Nasza obecność w Polsce jest bardzo mocna i świadoma. Mamy wyłącznego, wyspecjalizowanego dystrybutora, firmę Agraf w Łodzi, która znakomicie zna rynek i realnie wspiera partnerów. To jest model partnerski, nie transakcyjny. Nie chodzi o to, żeby sprzedać urządzenie i zniknąć, tylko o to, aby partner miał zaplecze, mógł zweryfikować projekt, zarejestrować go, otrzymać ochronę cenową i mieć pewność dostępności sprzętu w Polsce. To daje stabilność. Drugi element to wsparcie bezpośrednie. Mamy w Warszawie showroom przy Alejach Jerozolimskich, w którym działa całe środowisko Newline. Tam każdy partner może przyjechać z klientem i zobaczyć sprzęt w realistycznym scenariuszu. Nie tylko monitory interaktywne, ale również LED i Digital Signage. Sprzęt jest uruchomiony, skonfigurowany, działa w systemach zdalnego zarządzania, w CMS. Możemy zrobić szkolenie, prezentację, konsultację techniczną. To jest codzienny scenariusz pracy, nie wyjątek. I, co ważne, mamy dedykowaną osobę wspierającą rynek polski zarówno szkoleniowo, jak i w prezentacjach – w showroomie, zdalnie, a gdy trzeba, również u klienta. Do tego dochodzi projektowe wsparcie dystrybutora. Mówimy o finansowaniu, logistyce, magazynie w Polsce i szybkim terminie dostawy. Jeżeli ktoś chce zrobić pierwszy projekt LED, my

jesteśmy przy tym projekcie od początku. W praktyce oznacza to, że można wejść w nową kategorię bez stresu i bez obaw, że czegoś zabraknie albo wdrożenie okaże się zbyt skomplikowane. Czyli partner może zacząć od zera i dostać kompleksowe wsparcie? Dokładnie tak. Mamy scenariusze from zero to hero. Ktoś może dzisiaj kompletnie nie znać rynku Digital Signage, a po wspólnym spotkaniu, prezentacji i konsultacji może wejść w pierwszy projekt. Na tym nam zależy. Budujemy nie tylko sprzedaż, ale też kompetencje rynku. Zależy nam, aby partnerzy rośli razem z nami, bo rynek LED i DS będzie rosnąć bardzo szybko. Jak daleko idzie rozwój software’u? To jest rozwiązanie, które rośnie razem z nami i z partnerami. W pierwszej


kolejności skupiliśmy się na intuicyjności i funkcjach, które pozwalają obsłużyć szkołę czy biuro bez komplikacji. Jednocześnie mamy zespół, który potrafi wykonać integrację dla dużego projektu. Jeśli przychodzi klient, na przykład bank, i mówi: potrzebujemy integracji z API, bo content w oddziałach musi pobierać się automatycznie z ich wewnętrznego systemu, to my siadamy, analizujemy dokumentację i robimy to. To jest nasza przewaga – krótka ścieżka od potrzeby do wykonania. Jak na tle globalnej strategii wygląda Polska i region CEE? Polska ma strategiczne znaczenie. To największy rynek w regionie i naturalny punkt wejścia do Europy Wschodniej. Jeśli ktoś chce budować biznes w tej części Europy, zaczyna w Warszawie i my nie jesteśmy wyjątkiem. Jesteśmy w Polsce mocno obecni, co widać po wynikach. Dziesięć lat temu pierwsze monitory interaktywne Newline pojawiły się w naszym kraju. Dziewięć lat później, według FutureSource, co piąty monitor sprzedany w Polsce

był marką Newline. To jest ogromny sukces i dowód, że ten rynek jest dla nas wyjątkowy. Patrząc na przyszłość: segment monitorów interaktywnych będzie stabilny, więc walczymy tam o udział. Natomiast Digital Signage i LED zaczynamy de facto od czystej kartki. Konkurencja jest tu od lat, dlatego pierwszym krokiem jest umożliwienie partnerom wejścia w projekty małe i średnie. Z czasem, kiedy portfolio i kompetencje rynku dojrzeją, będziemy konkurować o projekty z największymi. Nie jako underdog, ale jako jedna z równorzędnych opcji. Czyli to nie rewolucja, lecz zaplanowana ewolucja? Tak to widzę. Przez lata budowaliśmy rynek dotykowy i nie zamierzamy oddawać tam pola. Jednocześnie otwieramy nowy rozdział, w którym dajemy partnerom narzędzia, produkty i kompetencje, by rosnąć szybciej niż dotąd. To naturalny etap rozwoju firmy, która patrzy trzy–cztery lata do przodu i chce być liderem nie tylko w jednej kategorii, ale w całym obszarze komunikacji wizualnej. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 8/2025 (368) n

93


RAPORT AV & DIGITAL SIGNAGE W POLSCE STRATEGIA I WYZWANIA RYNKOWE

MIĘDZY PRESJĄ KOSZTOWĄ A TRANSFORMACJĄ TECHNOLOGII Segment AV i Digital Signage wchodzi w 2026 rok w fazę wyraźnego przejścia od prostych wdrożeń sprzętowych do złożonych, długofalowych projektów infrastrukturalnych. Producenci i dostawcy mierzą się dziś nie tylko z presją cenową i niepewnością inwestycyjną, ale także z rosnącymi oczekiwaniami klientów dotyczącymi elastyczności, bezpieczeństwa oraz realnej wartości biznesowej wdrażanych rozwiązań


Z

wypowiedzi przedstawicieli branży wyłania się obraz rynku, który nie doświadcza gwałtownej rewolucji, lecz przyspieszenia już istniejących trendów. Coraz większe znaczenie mają całkowity koszt posiadania, energooszczędność, możliwość pracy 24/7 oraz długoterminowa przewidywalność technologiczna. Jednocześnie obserwowany jest spadek liczby dużych projektów na rzecz mniejszych, bardziej rozproszonych inwestycji, realizowanych etapami i silnie uzależnionych od sytuacji makroekonomicznej. Drugim istotnym wyzwaniem pozostaje złożoność wdrożeń. Rozwój technologii LED, systemów chmurowych, AI czy immersyjnych form komunikacji wizualnej powoduje rosnące zapotrzebowanie na kompetencje integratorskie i specjalistyczne know-how. W takim otoczeniu coraz częściej wygrywają producenci, którzy poza sprzętem oferują stabilne roadmapy produktowe, wsparcie partnerskie i możliwość skalowania projektów w czasie.

Elastyczność i tempo jako warunek konkurencyjności - Branża ProAV przechodzi obecnie bardzo dynamiczne zmiany, napędzane szybkim rozwojem technologii, rosnącymi oczekiwaniami klientów oraz transformacją sposobów komunikacji wizualnych. Coś, co wczoraj było nowością dziś wydaje się być przestarzałe, dlatego ciągła zmiana, presja czasowa, elastyczność staje się dużym wyzwaniem dla producentów stanowiąc być albo nie być w funkcjonowaniu na rynku. Coraz częściej klienci oczekują, że produkty będą nie tylko funkcjonalne, ale też idealnie dopasowane do konkretnego środowiska instalacji – zarówno pod względem estetyki, jak i ergonomii. Jednocześnie obserwujemy nasilającą się konkurencję cenową, która wymusza inwestycje w automatyzację procesów produkcyjnych, optymalizację logistyki i rozwój konstrukcji umożliwiających szybki montaż . – W Edbak odpowiadamy na te wyzwania poprzez konsekwentne poszerzanie portfolio o rozwiązania modułowe i systemowe, które skracają czas instalacji, ułatwiają integrację i zwiększają

skalowalność projektów. Takie podejście daje naszym partnerom realne oszczędności i większą elastyczność w realizacji inwestycji. W najbliższych czasie spodziewamy się szczególnie dynamicznego wzrostu w segmentach retail, corporate oraz systemach LED – zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Widzimy również wyraźny trend wzrostu inwestycji w nowoczesną komunikację wizualną w przestrzeniach komercyjnych, komunikacji publicznej, medycynie czy usługach dla ludności. To obszary, w których nasze rozwiązania – trwałe, estetyczne i poprawiające bezpieczeństwo oraz ergonomię – wnoszą istotną wartość dla użytkowników końcowych i integratorów systemów – mówił Michał Strzelec, Sales Director, Edbak.

Digitalizacja retailu i kalkulacja TCO - W segmencie AV i digital signage nie obserwujemy rewolucji, lecz wyraźne przyspieszenie już istniejących trendów. Rynek B2B pozostaje stabilny, a największa dynamika nadal widoczna jest w szeroko pojętym retailu, gdzie rośnie potrzeba pełnej digitalizacji komunikacji z klientem. Sieci, które wcześniej inwestowały w ekrany, kontynuują modernizację, natomiast nowi klienci coraz częściej podejmują decyzje w oparciu o TCO, energooszczędność oraz elastyczność platform cyfrowych – stwierdził Michał Dołaszyński, Hisense B2B CEE Director.. - Widzimy również znaczący wzrost świadomości technologicznej. Klienci dokładnie porównują pobór prądu, oczekują stabilnych rozwiązań SoC, gotowości do pracy 24/7, dłuższych gwarancji oraz zgodności z rosnącymi wymaganiami dotyczącymi kontentu, takimi jak 4K, AI czy automatyzacja wyświetlania. Odpowiadając na te potrzeby, wzmacniamy nasze portfolio: wszystkie ekrany Hisense otrzymują mocniejsze płyty główne, umożliwiające obsługę zaawansowanych aplikacji CMS i algorytmów AI bez konieczności stosowania zewnętrznych playerów. - Kluczowe znaczenie zyskuje również elastyczność oferty. W Hisense rozwijamy pełne serie signage: od paneli 24/7, 18/7 i 16/7, przez modele high-brightness i outdoorowe, po LED All-in-One,

standardowe LED w oparciu o autorskie chipsety Hisense ASIC, a także ekrany interaktywne i projektorowe dla B2B. Taki szeroki line-up pozwala odpowiadać na zróżnicowane potrzeby rynku i tempo digitalizacji. – W najbliższych miesiącach spodziewamy się szczególnie szybkiego wzrostu w retailu, w części retail media, QSR oraz w segmentach LED, gdzie klienci masowo wymieniają starsze instalacje na rozwiązania bardziej energooszczędne, skalowalne i łatwiejsze w utrzymaniu. To obszary, w których nasze technologie i strategia rozwoju pozwalają nam być realnym i stabilnym partnerem wzrostu dla klientów oraz integratorów.

Bariera kompetencyjna i demokratyzacja LED - Jednym z największych wyzwań w branży AV i digital signage jest dziś brak specjalistów potrafiących wdrażać nowe technologie, zwłaszcza rozwiązania LED. To nie jest standardowa instalacja monitora czy projektora – wymaga doświadczenia, precyzji i wiedzy z zakresu konstrukcji, kalibracji i integracji systemów. W Hikvision staramy się aktywnie wspierać partnerów, prowadząc szkolenia i certyfikacje, które pozwalają im zdobywać te kompetencje i rozwijać się razem z nami – dodał Jędrzej Filipowski, Commercial Display Team Manager, Hikvision. - Z perspektywy rynku, największy wzrost obserwujemy w segmencie control roomów, administracji publicznej oraz edukacji. To obszary, w których technologia LED staje się coraz bardziej naturalnym wyborem ze względu na elastyczność, niezawodność i rosnącą dostępność. Równie dynamicznie zmienia się sektor retail, gdzie potrzeba nowoczesnej komunikacji wizualnej rośnie wraz ze zmieniającymi się preferencjami klientów. – Trend, który szczególnie napędza rozwój, to spadek cen dużych ekranów LED, co czyni tę technologię dostępną dla coraz szerszego grona klientów – również tych z mniejszymi budżetami. W efekcie obserwujemy demokratyzację LED-ów, które przestają być zarezerwowane dla dużych inwestycji i wchodzą do projektów o mniejszej skali. To otwiera przed rynkiem zupełnie nowe możliwości.

IT Reseller 8/2025 (368) n

95


Rynek dojrzewa, ale potencjał pozostaje Handel detaliczny (stacjonarny) – różne badania wskazują, że segment detaliczny jest jednym z przewodnich w adopcji rozwiązań Digital Signage. W raporcie globalnego rynku Digital Signage wskazano, że rynek detaliczny jest dominującym w tej branży. Po pandemii i w erze omnichannel biznesy detaliczne starają się przyciągnąć klienta w sklepie – digital signage i instalacje AV są świetnymi narzędziami do tego celu (oraz do wyróżnienia się na tle konkurencji).

Transport, miejsca publiczne, „smart city” Wyniki raportów i nasze doświadczenia wskazują, że w branży Digital Signage segmenty takie, jak transport i przestrzeń publiczna są rosnące: duże wyświetlacze, ściany wideo na lotniskach, dworcach, w budynkach użyteczności publicznej są coraz powszechniejsze i wciąż jest na nie dużo miejsca w Polsce. Z pewnością zobaczymy również coraz więcej projektów związanych z infrastrukturą „smart city”. Tego typu rozwiązania są coraz szerzej i częściej wdrażane w wielu miastach w Polsce.

Korporacje i edukacja – Segment korporacyjny i edukacyjny są już znaczące, a trend pracy hybrydowej, współpracy zdalnej (i coraz częściej współdzielonej) sprzyja inwestycjom w profesjonalne systemy AV – zaznaczył Paweł Będź, Inżynier systemów Digital Signage, UC&C i CCTV, AB S.A. Polska na tle pozostałych krajów UE zanotowała wysoką dynamikę wzrostu sprzedaży rok do roku w segmencie wyświetlaczy. Aktualnie na rynku można zaobserwować spadek ilościowy dużych projektów na rzecz mniejszych inwestycji. Dostrzegalne jest również spłaszczenie cen pomiędzy markami A-brandowymi i tymi, które są postrzegane za B-brandowe. Dalszy rozwój rynku będzie powiązany z wieloma czynnikami, a przede wszystkim z sytuacją ekonomiczną podmiotów (poszczególnych branż), która przekłada

96 n 8/2025 (368) IT Reseller

się na realizowane inwestycje. Istotny wpływ na niektóre sektory np. edukacji będą miały zakupy pochodzące ze środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Przykładem może być ogłoszony program wyposażenia szkół w pracownie AI i STEM. W ramach środków z KPO są również inne programy, np. wsparcie dla uczelni medycznych, dzięki którym można będzie przeprowadzić modernizację bazy dydaktycznej. – Czynnikiem wzrostowym mogą być również potrzeby zapewnienia szeroko rozumianego bezpieczeństwa, który może mieć wpływ na inwestycje w nowoczesne controll roomy jako element infrastruktury bezpieczeństwa oraz do monitorowania i zarządzania procesami wewnątrz firmy. Obserwujemy również potencjał na nowe wdrożenia w segmentach digitalizacji infrastruktury magazynowej, produkcyjnej oraz broadcastingowej. – Obecność Digital Signage w najbardziej chłonnych sektorach – handlu i usług, a w szczególności sieciach Retail i Food, czy też nośników reklamowych typu DOOH w dużych aglomeracjach jest już niemal standardem. Pomimo to wciąż nadal istnieje potencjał rynkowy na nowe wdrożenia lub modernizacje aktualnych instalacji. Przykładem dynamicznego rozwoju są nośniki reklamowe typu retail media w sklepach oraz ekrany informacyjno-reklamowe w środkach transportu publicznego. Stałym trendem wzrostowym będzie rozwój wszelkiego rodzaju stanowisk samoobsługowych, gdzie profesjonalny wyświetlacz jest jednym z jego elementów. – Podsumowując, każdy segment rynku ma trochę inną dynamikę zakupową (lub motywacje zakupowe), ale część z nich posiada potencjał wzrostowy. Nawet jeśli w najbliższym okresie dynamika wzrostów może nie być tak wysoka, to i tak jest to nadal perspektywiczny rynek – Grzegorz Sulowski, Project Manager Digital Signage, AB S.A.

Immersja i AI w komunikacji wizualnej Branża audiowizualna przechodzi dynamiczną transformację, a według raportów ISE oraz InfoComm 2025, globalny

rynek digital signage do 2030 roku osiągnie wartość aż 46 mld USD. Obserwujemy szczególnie szybki wzrost zainteresowania immersyjnymi doświadczeniami – od rozwiązań 3D po personalizację treści w czasie rzeczywistym dzięki AI. Wraz z tempem zmian technologicznych rosną również oczekiwania dotyczące jakości oraz kompleksowości rozwiązań (integracja z AI, loT, chmurą). – W odpowiedzi na te wyzwania HP oferuje takie rozwiązania, jak HP Dimension obsługujące platformę Google Beam do prowadzenia realistycznych rozmów wideo w technologii 3D oraz zaawansowane technologie HP Poly, które redefiniują standardy komunikacji i współpracy w erze pracy hybrydowej. Warto dodać, że te ostatnie zaprojektowane zostały jako


rozwiązania wideokonferencyjne typu „everything-in-one”, ale mają możliwości z zakresu „digital signage”. Przykładowo urządzenia z rodziny Poly Studio mogą być skonfigurowane tak, by pełniły funkcję ekranu komunikacyjnego dla treści („signage”) w momencie, gdy nie odbywa się żadne spotkanie – powiedziała Marta Gutowska, Channel Account Manager Poly (Eastern Europe) w HP Inc. .

Projekt jako przewaga konkurencyjna – Rynek AV/DS pędzi jak szalony – nowe technologie, rosnące oczekiwania klientów i ciągła presja, żeby robić więcej, szybciej i lepiej. Największym wyzwaniem jest dziś wyróżnienie się wśród konkurencji

i jednocześnie oferowanie rozwiązań, które naprawdę robią różnicę – nie tylko „świecą ładniej”, ale realnie wspierają komunikację, sprzedaż i doświadczenie odbiorcy – oznajmił Karol Krajewski, Regional Commercial Sales Director, STATIM.. – Właśnie dlatego koncentrujemy się na projektach, które łączą technologię, design i interaktywność. Stawiamy na inteligentne systemy, integrację i automatyzację treści – bo wiemy, że przyszłość to nie tylko ekrany/sprzęt, ale całe środowisko komunikacji, które zaprojektowane w sposób przemyślany, będzie działać lepiej/efektywniej/bardziej wydajnie. – Wzrost to decydowanie retail, biura i transport – tam, gdzie ludzie mają bezpośredni kontakt z marką i gdzie dobra komunikacja szybko trafi do odbiorcy. To

właśnie tam widzimy największy potencjał efektowne projekty, które robią wrażenie i mają realny wpływ na odbiorcę kontentu.

Bezpieczeństwo i sektor publiczny – Rynek AV i digital signage funkcjonuje dziś w warunkach podwyższonej niepewności, na co wpływ mają zarówno czynniki makroekonomiczne, jak i sytuacja geopolityczna w Europie. Z perspektywy Barco, jednym z kluczowych wyzwań jest obecnie rosnąca ostrożność inwestycyjna w sektorze komercyjnym, szczególnie w obszarach przemysłu oraz automotive. Firmy wstrzymują część projektów, odwlekają decyzje dotyczące modernizacji przestrzeni biurowych czy sal

IT Reseller 8/2025 (368) n

97


konferencyjnych, koncentrując się bardziej na utrzymaniu płynności niż na rozwoju infrastruktury – stwierdził Michał Chrzanowski, Business Development Manager Collaboration CEE, Barco. – Drugim istotnym wyzwaniem pozostaje kwestia bezpieczeństwa danych, zwłaszcza w kontekście rozwiązań bezprzewodowych. Coraz więcej organizacji przywiązuje dużą wagę do certyfikacji, zgodności z politykami IT oraz możliwości pełnej integracji urządzeń z istniejącą infrastrukturą sieciową. Barco odpowiada na te potrzeby po pierwsze bardzo dobrze dopracowaną linia urządzeń Clickshare, zapewniającą bezpieczeństwo danych i pełną kontrolę kontentu, który użytkownik chce pokazać uczestnikom spotkania, a po drugie dokumentacją bezpieczeństwa, certyfikatami oraz możliwością pracy ClickShare w trybie wpięcia bezpośrednio do sieci klienta, z pominięciem punktów dostępowych. – Jeśli chodzi o segmenty o największym potencjale wzrostu, wyraźnie wybija się sektor publiczny, administracja rządowa oraz instytucje o znaczeniu strategicznym. W Polsce i regionie Europy Środkowo Wschodniej obserwowany jest wzrost wydatków na infrastrukturę cyfrową w urzędach, służbach, instytucjach centralnych i obiektach związanych z bezpieczeństwem. To obszary, w których projekty nadal są realizowane mimo spowolnienia, a wymagania jakościowe i bezpieczeństwa stoją na bardzo wysokim poziomie. Tu warto wspomnieć, że ta ostatnia kwestia jest często powodem, ze chińskie marki nie są brane pod uwagę w tego typu organizacjach.

Stabilność zamiast krótkoterminowej oszczędności – Jednym z największych wyzwań biznesowych w segmencie AV i digital signage jest dziś rosnąca presja cenowa wynikająca z ekspansji producentów z Azji, oferujących coraz tańsze rozwiązania. Z perspektywy Crestron konkurencja ta nie dotyczy wyłącznie ceny, ale również tempa podejmowania decyzji, elastyczności rozwoju technologii oraz zdolności do długofalowego planowania. Odpowiedzią na te

98 n 8/2025 (368) IT Reseller

wyzwania jest konsekwentne stawianie na jakość, stabilność i przewidywalność rozwiązań, które mają działać nie przez rok czy dwa, ale przez wiele lat w krytycznych środowiskach biznesowych i publicznych – mówił Michał Jakobszy, Senior Regional Sales Manager Central and Eastern Europe, Crestron. – Crestron kładzie duży nacisk na szybkie reagowanie na potrzeby rynku, rozwój technologii oraz elastyczne podejście do oferty, przy jednoczesnym zachowaniu wysokich standardów wsparcia i gwarancji. Partnerzy, planując własny biznes, muszą brać odpowiedzialność za realizowane projekty i zapewniać klientom końcowym ciągłość działania systemów, co w praktyce faworyzuje rozwiązania sprawdzone i stabilne, a nie jedynie atrakcyjne cenowo. Dodatkowym wyzwaniem jest dziś fragmentacja rynku i presja na szybkie decyzje zakupowe, często kosztem analizy długoterminowych konsekwencji. W takim otoczeniu rośnie znaczenie producentów, którzy potrafią łączyć elastyczność z przewidywalną, stabilną strategią rozwoju. – Jeśli chodzi o segmenty rynku o największym potencjale wzrostu, Crestron jednoznacznie wskazuje edukację oraz sektor publiczny. Inwestycje w infrastrukturę AV w szkołach, uczelniach i instytucjach rządowych będą w najbliższych miesiącach nadal przyspieszać, napędzane potrzebą standaryzacji, bezpieczeństwa i niezawodności systemów. – Warto także zauważyć, że klienci coraz częściej oczekują od dostawców AV nie tylko sprzętu, ale też jasnej wizji rozwoju technologii w czasie. W projektach wieloletnich liczy się przewidywalność roadmapy produktowej, kompatybilność kolejnych generacji rozwiązań oraz pewność, że system będzie możliwy do rozbudowy bez konieczności jego całkowitej wymiany.

Elastyczność technologii projekcyjnej – Największym wyzwaniem jest dziś elastyczność technologii – klienci oczekują rozwiązań, które można łatwo dopasować do zmieniających się potrzeb przestrzeni i komunikacji wizualnej. Epson, jako największy producent projektorów na

świecie, odpowiada na te potrzeby, oferując najszersze portfolio urządzeń – od edukacji i biznesu, po kulturę, handel i zastosowania domowe – przybliżył Andrzej Bieniek, Epson Polska. – Wyraźnie rośnie zainteresowanie projektorami z wymiennymi optykami. Nasze serie EB-PU1000, PU2000 i PQ2000 wykorzystują ten sam zestaw obiektywów, co pozwala użytkownikom modernizować instalacje bez dodatkowych kosztów. To zarówno oszczędność finansowa, jak i ekologiczna – mniej odpadów technologicznych i dłuższe życie sprzętu. – Drugim silnym trendem jest popularność projektorów o ultrakrótkim rzucie, jak EB-810E i EB-815E, które oferują obraz do 160 cali w jakości 4K z odległości kilkudziesięciu centymetrów. Takie rozwiązania idealnie sprawdzają się w muzeach, salach konferencyjnych, na wystawach czy stoiskach targowych, gdzie liczy się przestrzeń i estetyka instalacji. – Coraz większe znaczenie ma też komunikacja bezprzewodowa. W nowych modelach wprowadziliśmy obsługę AirPlay 2, Wi-Fi i Miracast (EB-L6xx/ 7xx/8xx), dzięki czemu projekcja staje się intuicyjna, bez kabli i skomplikowanej konfiguracji. – Rozszerzamy też ofertę projektorów ze stałą optyką o wysokiej jasności 6 000 –8 000 lumenów np.: EB-L690SE (0,5– 0,7:1), EB-L790SE (0,79–1,36:1, 4K) i EB-L890E (1,35–2,20:1). To kompaktowe, energooszczędne urządzenia laserowe, idealne do dużych przestrzeni, biur czy instytucji kultury. – W najbliższym czasie największego wzrostu spodziewamy się w trzech segmentach: edukacji, kulturze i nowoczesnym handlu. Szkoły i uczelnie intensywnie cyfryzują swoje sale, instytucje kultury inwestują w mapping i immersyjne doświadczenia wizualne, a retail szuka nowych sposobów przyciągania uwagi klientów. – Dla mnie największą satysfakcją jest to, że technologia, nad którą pracujemy, nie tylko odpowiada na potrzeby rynku, ale też inspiruje jego rozwój. Tworzymy rozwiązania, które pomagają instytucjom i firmom komunikować się efektywniej, oszczędniej i w sposób


przyjazny środowisku – a to, moim zdaniem, jest dziś kluczem do zrównoważonego rozwoju całego sektora AV .

Jakość obrazu i certyfikacja – W dobie dynamicznego rozwoju cyfryzacji rola rozwiązań Digital Signage nabiera coraz większego znaczenia. Dostarczanie multimedialnych treści, które są nie tylko atrakcyjne wizualnie, ale również angażują odbiorców, zachęcają do interakcji i pozwalają na publikację w czasie rzeczywistym, stało się kluczowym elementem skutecznej komunikacji – zarówno w sektorze publicznym, edukacyjnym, jak i komercyjnym. Wyświetlacze cyfrowe z powodzeniem zastępują tradycyjne punkty informacyjne np. w szkołach, wspierają obsługę klientów w placówkach medycznych, czy skutecznie promują oferty w centrach handlowych – zaznaczył Maciej Dzidzik, Sales Manager, BenQ Austria GmbH.

– BenQ, dzięki szerokiemu portfolio produktów oraz innowacyjnym technologiom, jest w stanie sprostać nawet najbardziej wymagającym oczekiwaniom i potrzebom klientów w zakresie Digital Signage. Oferujemy nowoczesne wyświetlacze wielkoformatowe, które zapewniają doskonałe odwzorowanie kolorów – zarówno seria SH04 o jasności 800 nitów, jak i modele z serii SL04 – o jasności 500 nitów, gwarantują idealne odzwierciedlenie odcieni skóry i posiadają – jako pierwsze na świecie monitory Digital Signage – prestiżowe certyfikaty Pantone® Validated, Pantone® SkinTone™ Validated. – Dla mniej wymagających użytkowników przygotowaliśmy również profesjonalne monitory smart Signage 4K z serii ST04 – o jasności 350 nitów, które łączą niezawodność, funkcjonalność oraz najwyższą jakość obrazu. – Monitory ze wszystkich wymienionych serii są zgodne z rygorystycznymi standardami Google, co potwierdza certyfikat Google EDLA.

IT Reseller 8/2025 (368) n

99


– Dzięki kompleksowej ofercie i elastycznemu podejściu BenQ jest partnerem, który potrafi sprostać absolutnie każdej potrzebie klienta – niezależnie od branży czy skali wdrożenia.

Chmura jako fundament signage – Jako producent monitorów i systemów Digital Signage, obserwujemy, że kluczowym wyzwaniem dla biznesu jest dziś efektywne zarządzanie treścią na wielu ekranach. Klienci oczekują rozwiązań, które są nie tylko niezawodne, ale także elastyczne i proste w obsłudze. Naszą odpowiedzią są zintegrowane platformy Digital Signage oparte na chmurze – poinformował Dobromir Maconko, Information Display Senior BDM, LG Electronics Polska. – Technologia chmurowa rewolucjonizuje sposób zarządzania komunikacją wizualną. Umożliwia zdalne, natychmiastowe aktualizowanie treści na setkach ekranów jednocześnie, z dowolnego miejsca na świecie. Dzięki temu nasi klienci mogą w czasie rzeczywistym reagować na zmieniające się potrzeby, bez konieczności angażowania zespołów IT w każdej lokalizacji. To przekłada się na realne oszczędności i maksymalną spójność przekazu. – Potencjał tej technologii widzimy zwłaszcza w sektorach wymagających dynamicznej informacji: q Transport (koleje, lotniska): centralne zarządzanie rozkładami jazdy, informacjami pasażerskimi i komunikatami alarmowymi na dziesiątkach monitorów. q Handel detaliczny: błyskawiczne wdrażanie ogólnopolskich kampanii promocyjnych. q Środowiska korporacyjne: efektywna komunikacja wewnętrzna w firmach o rozproszonej strukturze. – Współczesny Digital Signage to już nie tylko sprzęt, ale przede wszystkim inteligentne oprogramowanie w chmurze, które czyni komunikację prostą i skuteczną .

Rozwój przez upsell – Rozwiązania Digital Signage stanowią najnowszy element naszej oferty i są naturalnym krokiem w rozwoju firmy. Nasza strategia koncentruje się na upsellu, czyli proponowaniu partnerom rozszerzenia portfolio o produkty dedykowane obecnym klientom. Dzięki zdobywaniu doświadczenia przy wdrożeniach nowych technologii w dobrze znanych środowiskach, partnerzy są lepiej przygotowani do realizacji większych projektów w nowych miejscach, do których dotychczas nie mieli dostępu. Wkrótce, wraz z kolejnymi inwestycjami Newline

100 n 8/2025 (368) IT Reseller

w segmencie Digital Signage, otworzymy naszym partnerom drzwi do nowych, rozwojowych rynków i pomożemy im budować przewagę konkurencyjną tam, gdzie dotychczas były tylko możliwości – powiedział Grzegorz Pawlak, Business Development Manager Poland, Newline Interactive.

Edukacja rynku i potencjał szkół – Jednym z największych wyzwań w segmencie AV i digital signage pozostaje edukacja rynku dotycząca różnic między monitorami profesjonalnymi a telewizorami konsumenckimi. W wielu miejscach, szczególnie w mniejszych sklepach czy lokalnych punktach usługowych, nadal widoczne jest stosowanie telewizorów tam, gdzie dużo lepiej sprawdziłyby się monitory projektowane do pracy 24/7. iiyama zwraca uwagę nie tylko na parametry techniczne, ale także na trwałość, zgodność gwarancyjną oraz jakość obsługi posprzedażowej, które w przypadku rozwiązań profesjonalnych mają kluczowe znaczenie. Firma kładzie też duży nacisk na edukację rozdrobnionego kanału partnerskiego, ponieważ to właśnie integratorzy i dystrybutorzy najczęściej pomagają klientom końcowym dobrać właściwe technologie – oznajmił Mariusz Kuczyński, General Manager iiyama Polska. – Jeśli chodzi o segmenty rynku o największym potencjale, iiyama bardzo wyraźnie wskazuje sektor edukacji. Nasycenie szkół w Polsce oceniane jest na około 30 procent, co oznacza, że przed rynkiem stoi jeszcze ogromna fala modernizacji. Doświadczenia z Holandii czy Europy Zachodniej pokazują, że ten proces może przyspieszyć, a sale lekcyjne, od przedszkoli po uczelnie, coraz częściej są wyposażane w duże, interaktywne ekrany. Drugim obszarem wzrostu jest retail, w którym rośnie świadomość korzyści płynących z łatwego zarządzania treściami i szybkiej zmiany komunikacji wizualnej. Trendy wskazują, że polski rynek będzie podążał w tym kierunku, co stwarza przestrzeń na rozwój profesjonalnych ekranów witrynowych i signage . Wspólnym mianownikiem dla całego rynku AV i digital signage jest dziś przejście od sprzedaży pojedynczych urządzeń do budowy długoterminowych ekosystemów komunikacji wizualnej. Presja cenowa, niepewność gospodarcza i rosnąca złożoność technologii sprawiają, że klienci coraz częściej wybierają rozwiązania stabilne, skalowalne i wspierane kompetencjami producenta. Najbliższe miesiące pokażą, które firmy najlepiej odnajdą się w tej rzeczywistości, łącząc innowacje z przewidywalnością i realną wartością biznesową. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


RAPORT AV & DIGITAL SIGNAGE W POLSCE CZ. 2

SPRZĘT TO ZA MAŁO – PRZEWAGĘ BUDUJĄ EKOSYSTEMY CZY AI W segmencie AV i digital signage innowacje coraz rzadziej oznaczają pojedynczy, przełomowy produkt. Przewaga konkurencyjna przesuwa się w stronę kompletnych ekosystemów, które łączą sprzęt, oprogramowanie, bezpieczeństwo oraz łatwość integracji. To właśnie zdolność do upraszczania złożonych technologii staje się dziś jednym z kluczowych wyróżników producentów

Z

wypowiedzi przedstawicieli branży wyraźnie wynika, że rynek ProAV dojrzewa. Klienci oczekują rozwiązań stabilnych, energooszczędnych i przewidywalnych w długim cyklu życia, a jednocześnie gotowych na integrację z chmurą, AI oraz systemami zarządzania treścią. Coraz większe znaczenie ma także warstwa software’owa, automatyzacja procesów oraz możliwość centralnego zarządzania rozproszoną infrastrukturą ekranów. Jednocześnie technologie, takie jak LED, AV over IP czy rozwiązania bezprzewodowe przestają być innowacją samą w sobie. O przewadze decyduje dziś to, jak szybko można je wdrożyć, jak łatwo utrzymać oraz czy są kompatybilne z istniejącą infrastrukturą IT i politykami bezpieczeństwa organizacji.

Ergonomia i inżynieria montażu – Naszą przewagę konkurencyjną budujemy na połączeniu kompetencji, technologii, ergonomii i najwyższej jakości wykonania oraz byciu jak najbliżej rynku i naszych klientów. Wsłuchując się w potrzeby naszych klientów, rozwiązując

problemy konstrukcyjne i montażowe wiemy, że coraz większego znaczenia nabierają rozwiązania, które nie tylko spełniają wymogi techniczne, ale też realnie usprawniają pracę instalatorów i użytkowników końcowych. Kluczowe znaczenie mają dziś produkty łączące szybkość montażu, precyzję regulacji oraz bezpieczeństwo użytkowania – to wartości, które od lat są fundamentem strategii i pozycjonowania firmy Edbak. Nasze portfolio jest systematycznie rozwijane o nowoczesne systemy montażowe, między innymi uchwyty do dużych monitorów interaktywnych, rozwiązania z regulacją elektryczną, wspierające komfort pracy w środowiskach edukacyjnych, biurowych i konferencyjnych, uniwersalne zestawy do montażu ścian LED składające się jak klocki „lego” oraz trwałe i spełniające wszelkie normy systemy informacji zewnętrznej dla sektora komunikacji publicznej – objaśnił Michał Strzelec, Sales Director, Edbak. – Wszystkie te systemy i rozwiązania – projektowane są z myślą o długiej żywotności, łatwości w montażu i serwisowaniu. Dążymy do tego, by nasze produkty nie tylko nadążały za zmianami technologicznymi, ale także wyznaczały

kierunki rozwoju w branży AV, odpowiadając na rosnące potrzeby integratorów i klientów końcowych.

Energooszczędne LED i bezpieczne SoC – W obszarze technologii przewagę konkurencyjną budują dziś rozwiązania łączące niezawodność, niskie TCO oraz realną elastyczność w codziennym użytkowaniu. Hisense coraz intensywniej rozwija portfolio B2B w kierunku ekranów outdoorowych, modeli o wysokiej jasności i produktów energooszczędnych, które zużywają wyraźnie mniej prądu, zachowując przy tym wysoką jakość obrazu. To aspekty, które klienci coraz częściej traktują jako kluczowe przy wyborze dostawcy. – W tym roku w Barcelonie zaprezentujemy zupełnie unowocześnione produkty, od inteligentniejszych rozwiązań digital signage, bardziej intuicyjne systemy interaktywne oraz najbardziej zaawansowane technologie LED w naszej historii. Coraz większą rolę odgrywa także bezpieczeństwo i stabilność platform, dlatego rozwijamy nasze środowisko SoC oraz dedykowane systemy operacyjne, które

IT Reseller 8/2025 (368) n 101


zapewniają lepszą kontrolę nad aktualizacjami, bezpieczeństwem danych oraz integracją z rozwiązaniami AI. Szeroki ekosystem, od LED, przez outdoor, po interaktywne, pozwala integratorom tworzyć projekty precyzyjnie dopasowane do potrzeb bez ograniczeń po stronie sprzętu – powiedział Michał Dołaszyński, Hisense B2B CEE Director. – Na ISE (Stand 1E 390) pokażemy technologie, w których każdy klient znajdzie rozwiązanie dopasowane do swojej przestrzeni: od retailu i QSR, przez biura i edukację, po zaawansowane instalacje outdoorowe, w tym stadionowe. ISE 2026, a chwilę później także globalne emocje związane z World Cup 2026 w USA, Meksyku i Kanadzie (gdzie jesteśmy głównym partnerem wydarzenia), stworzą idealny kontekst do prezentacji realnych możliwości naszych produktów w dużych i wymagających projektach. – Wierzymy, że inteligentne platformy, energooszczędne moduły LED oraz bezpieczne środowiska SoC będą w nadchodzących miesiącach kluczowymi trendami, które zdefiniują rozwój rynku AV.

LED jako fundament rynku ProAV – Uważam, że dziś przewagę konkurencyjną w branży AV budują przede wszystkim producenci, którzy oferują szerokie i dojrzałe portfolio rozwiązań LED. Według analiz Omdia globalny rynek ekranów LED rośnie obecnie w tempie ok. 20 proc. rocznie, a w segmencie fine pitch tempo wzrostu jest jeszcze wyższe. To pokazuje skalę zmiany – firmy, które nie rozwijają tej technologii, wkrótce mogą wypaść z radarów dużych projektów – stwierdził Jędrzej Filipowski, Commercial Display Team Manager, Hikvision. – W Hikvision koncentrujemy się właśnie na tym kierunku. Rozwijamy własną linię profesjonalnych ekranów LED oraz systemy kontroli oparte na naszym autorskim ekosystemie. Dzięki temu jesteśmy w stanie dostarczyć partnerom kompletny zestaw rozwiązań – od hardware’u, przez sterowanie, aż po integrację z systemami bezpieczeństwa i zarządzania treścią. – Kluczowym trendem jest prostota – zarówno w obsłudze, jak i w instalacji.

102 n 8/2025 (368) IT Reseller

Coraz częściej klienci oczekują, że wdrożenie nowoczesnego systemu digital signage będzie możliwe po krótkim szkoleniu, bez konieczności zaawansowanej konfiguracji. Właśnie w tym kierunku rozwijamy nasze rozwiązania – mają być intuicyjne, stabilne i gotowe do pracy niemal od razu. Widzimy też, że klienci zwracają coraz większą uwagę na energooszczędność i integrację w ramach jednego ekosystemu – to kierunek, który definiuje przyszłość całego rynku ProAV.

AI, dane i bezpieczeństwo Przewagi: q sztuczna inteligencja (AI) i automatyzacja procesów q systemy oparte na AI pozwalają szybciej analizować dane, przewidywać zachowania klientów i optymalizować procesy operacyjne, q automatyzacja (np. RPA – Robotic Process Automation) redukuje koszty, zwiększa efektywność i minimalizuje błędy, q zaawansowana analityka danych i Big Data. Firmy, które potrafią gromadzić, integrować i analizować dane w czasie rzeczywistym, podejmują trafniejsze decyzje i szybciej reagują na zmiany rynkowe. Daje to przewagę w personalizacji oferty, prognozowaniu popytu i zarządzaniu ryzykiem.

Cyberbezpieczeństwo - Zaufanie klientów staje się strategicznym aktywem. Firmy inwestujące w bezpieczeństwo danych na pewno zyskują przewagę reputacyjną – przekonywał Paweł Będź, Inżynier systemów Digital Signage, UC&C i CCTV, AB S.A. – Od pewnego już czasu można zaobserwować wzrost sprzedaży ekranów All in One LED, które mocno zaczynają zastępować klasyczne ekrany video-wall. Widoczny jest również wzrost sprzedaży monitorów profesjonalnych o dużych przekątnych 98”-120”. Wpływ na popularyzację dużego formatu ma coraz bardziej atrakcyjna cena produktu oraz rosnące potrzeby użytkowników. Czekamy jeszcze na popularyzację ekranów opartych

o technologii e-ink (elektroniczny papier), która również ewoluuje w zakresie możliwości wyświetlanego obrazu. – Z pewnością oprócz oferty hardware nadal bardzo istotna jest warstwa software. Oprócz samej funkcjonalności platform softwarowych, możliwości integracji zewnętrznych danych coraz większe znaczenie mają kwestie związane z samym bezpieczeństwem danych. Cześć producentów posiada stosowne certyfikaty w zakresie bezpieczeństwa, które mogą oferować przewagę rynkową. W rozwiązaniach softwarowych na znaczeniu będą z pewnością zyskiwały rozwiązania cloudowe. – Nie bez znaczenia będzie automatyzacja danych wspierana przez AI. Obecnie jeszcze łatwiej można będzie tworzyć treści, zarządzać dynamicznie harmonogramem czy wykorzystywać sztuczną inteligencję do analizy skuteczności kampanii reklamowej. Na popularności zyskuje dynamiczna personalizacja, czyli dostosowywanie ofert i komunikacji w czasie rzeczywistym do odbiorcy. System potrafi analizować dane użytkownika podczas interakcji i natychmiast reagować na jego potrzeby. Chatboty AI mogą znaleźć zastosowanie w punktach obsługi klienta, gdzie użytkownik komunikuje się słownie z ekranem np. kiosk (punkt) informacyjny. - Zastosowanie AI pozwoli również na obniżenie kosztów związanych z przygotowaniem treści i zarządzaniem komunikacją Digital Signage – dodał Grzegorz Sulowski, Project Manager Digital Signage, AB S.A.

AI w obrazie i dźwięku – HP Poly łączy innowacje sprzętowe z zaawansowaną AI (funkcje jak NoiseBlockAI, DirectorAI) i immersyjnymi rozwiązaniami. Przewagę konkurencyjną budujemy poprzez integrację sprzętu, oprogramowania i usług zarządzania w ramach jednego, bezpiecznego ekosystemu – mówiła Marta Gutowska, Channel Account Manager Poly (Eastern Europe) w HP Inc. - Nasze rozwiązania obejmują m.in. urządzenia wideokonferencyjne, profesjonalne zestawy audio i zaawansowane kamery z funkcjami AI, umożliwiające m.in


automatyczne kadrowanie oraz poprawę jakości dźwięku i obrazu. Na przykład model Poly Studio X52 dysponuje kamerą 4K/20 MP z funkcją Poly DirectorAI, która automatycznie dobiera tryby kadrowania oraz posiada DirectorAI Perimeter – innowacyjne rozwiązanie ograniczające widoczność osób przemieszczających się poza przeszklonymi salami konferencyjnymi. Rozwijamy również profesjonalne rozwiązania audio, takie jak Poly Studio A2, które umożliwiają podłączenie do 8 mikrofonów nablatowych (obsługujących łącznie 32 kanały audio), minimalizując koszty instalacji i okablowania. – Warto podkreślić, że oprogramowanie i usługi zarządzania stanowią integralną część oferty HP Poly. Platforma Poly Lens umożliwia centralne zarządzanie flotą urządzeń – od monitoringu, przez konfigurację, aktualizację firmware’u, po analizę wykorzystania sal i urządzeń – wszystko w modelu chmurowym

Automatyzacja i doświadczenie użytkownika – W branży AV/DS kluczowa przewaga to dziś nie tylko sprzęt, ale cała koncepcja, która za nim stoi. Wygrywają ci, którzy

potrafią połączyć technologię z pomysłem - od dynamicznego zarządzania treściami po integrację systemów, które komunikują się ze sobą/przenikają się w czasie rzeczywistym – stwierdził Karol Krajewski, Regional Commercial Sales Director, STATIM. – Moim zdaniem największą przewagę dają rozwiązania oparte na automatyzacji i AI – bo pozwalają klientom reagować dużo szybciej i lepiej personalizować przekaz. Do tego dochodzą sensory, interaktywne ekrany, a nawet analityka zachowań odbiorców – wszystko, co sprawia, że digital signage staje się bardziej „żywe i bliższe ludzkiej skóry”. Momentami mnie osobiście to trochę przeraża, wychowałem się na filmach SF typu Terminator, AI, Ja Robot, które pokazują do czego może nas popchnąć pęd za „ewolucją technologii”. – W najbliższym czasie zyskiwać będą technologie oparte na sztucznej inteligencji, a także rozwiązania typu „everything-as-a-service”, które zdejmują z klientów ciężar inwestycji w sprzęt. ISE na pewno pokaże, kto potrafi połączyć te elementy w spójną, efektowną całość. Niemniej jestem zdania, że klasyczna forma biznesu oparta na zaufaniu, wieloletniej

współpracy, doświadczeniach i byciu „blisko klienta” nie ucierpią na tym specjalnie. Trendy pojawiają się i znikają, fundamenty stoją dalej.

Prostota, bezpieczeństwo i integracja z IT – Przewagi konkurencyjne Barco w obszarze technologii wynikają dziś przede wszystkim z połączenia prostoty obsługi, stabilności działania i wysokiego poziomu bezpieczeństwa. W środowiskach biznesowych liczy się szybkość uruchamiania spotkań, brak potrzeby konfiguracji oraz pełna kompatybilność z różnymi urządzeniami. Rozwiązania ClickShare od lat rozwijane są w tym kierunku, oferując użytkownikom intuicyjne narzędzie do prezentacji i wideokonferencji – wyjaśniał Michał Chrzanowski Business Development Manager Collaboration CEE, Barco. – Istotnym krokiem technologicznym jest pełne wykorzystanie standardu USB C z DisplayPort Alt Mode. Nowa generacja przycisków widziana jest przez system jako natywny zewnętrzny wyświetlacz, co eliminuje problemy z blokadami portów USB i zwiększa kompatybilność z komputerami oraz urządzeniami

IT Reseller 8/2025 (368) n 103


mobilnymi. Równolegle rozwijane jest wsparcie dla pasma 6 GHz, pozwalające na stabilną transmisję obrazu w jakości 4K nawet przy dużym obciążeniu sieci. Nowy button nie tylko zapewnia szybkie połączenie bez względu na port, do którego zostanie wpięty, ale też szyfrowanie danych oraz pełną kontrolę nad prezentowanym kontentem. – Nowym kierunkiem jest także platforma MDEP (Microsoft Device Ecosystem Platform) – czyli platforma oparta o zamknięty system Android ze standardami bezpieczeństwa Microsoft i natywnym zarządzaniem w ekosystemie MS. Dzięki temu urządzenia Barco stają się pełnoprawnym elementem infrastruktury IT w dużych organizacjach, co jest szczególnie istotne dla administracji publicznej i sektora enterprise, gdzie centralne zarządzanie oraz zgodność z politykami bezpieczeństwa mają kluczowe znaczenie.

AV over IP i neutralność sprzętowa – Przewagi konkurencyjne Crestron wynikają przede wszystkim z prostoty użytkowania połączonej z zaawansowaną technologią. Jednym z kluczowych

104 n 8/2025 (368) IT Reseller

produktów w portfolio firmy jest AirMedia, które umożliwia bezprzewodową wideokonferencję bez konieczności instalowania sterowników czy dodatkowego oprogramowania. Takie podejście znacząco obniża próg wejścia dla użytkowników końcowych i eliminuje wiele problemów operacyjnych w środowiskach korporacyjnych i edukacyjnych – poinformował Michał Jakobszy, Senior Regional Sales Manager Central and Eastern Europe, Crestron. – Drugim filarem przewagi technologicznej jest rozwijana od lat technologia AV over IP. To stabilna, skalowalna i sprawdzona platforma, która umożliwia budowę rozproszonych systemów audio wideo w dużych obiektach, kampusach czy budynkach administracyjnych. AV over IP w wydaniu Crestron to nie tylko transmisja sygnału, ale także pełna kontrola, zarządzanie i integracja z innymi systemami. Na znaczeniu zyskują także rozwiązania umożliwiające centralne zarządzanie i standaryzację środowisk AV w skali całych organizacji. Dla klientów kluczowe staje się ograniczanie złożoności systemów przy jednoczesnym zachowaniu możliwości rozbudowy i integracji.

– Istotnym trendem jest także rosnące znaczenie rozwiązań, które ograniczają zależność od konkretnych urządzeń końcowych i systemów operacyjnych. Klienci oczekują dziś technologii neutralnych sprzętowo, łatwych w utrzymaniu i odpornych na zmiany po stronie użytkowników. To szczególnie ważne w środowiskach hybrydowych, gdzie infrastruktura AV musi obsługiwać różne modele pracy, lokalizacje i scenariusze użycia. – W najbliższych latach rosnąć będzie zapotrzebowanie na technologie, które łączą prostotę obsługi z bezpieczeństwem i długim cyklem życia produktu, szczególnie w projektach o charakterze krytycznym.

Elastyczność, ekologia i zarządzanie – Z mojego doświadczenia wynika, że o przewadze konkurencyjnej w branży AV coraz rzadziej decyduje sam parametr techniczny, taki jak jasność czy rozdzielczość. Dziś klienci – integratorzy, architekci AV, a nawet użytkownicy końcowi – szukają technologii, które są nie tylko wydajne, ale też elastyczne, łatwe w obsłudze i przewidywalne w długim cyklu


życia. I właśnie na tych aspektach Epson buduje swoją pozycję – podkreślił Andrzej Bieniek, Epson Polska. – Jednym z kluczowych elementów, które doceniają nasi partnerzy, jest kompatybilność optyk w wielu seriach projektorów. Wspomniany wcześniej wspólny zestaw obiektywów dla różnych modeli trzech serii EB-PU1000, EB-PU2000 i EB-PQ2000 daje użytkownikowi swobodę konfiguracji i rozwoju systemu bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów. To nie tylko wygoda, ale też realna oszczędność – finansowa i środowiskowa. Mniejsza liczba elementów eksploatacyjnych to mniej odpadów i prostsza logistyka serwisowa, co w dużych instalacjach ma ogromne znaczenie. – Drugim filarem naszej strategii są narzędzia wspierające. Epson od lat inwestuje w bezpłatne oprogramowanie do zarządzania, kalibracji i łączenia projektorów – jak Epson Projector Management czy Epson Projector Professional Tool. Dzięki nim użytkownicy mogą zdalnie sterować urządzeniami, wykonywać stackowanie, blendowanie czy korekcję geometryczną bez potrzeby korzystania z zewnętrznych systemów. – Coraz większe znaczenie zyskują także czynniki praktyczne – waga i kompaktowość urządzeń. Najnowsze projektory laserowe Epson są nawet o 50 proc. lżejsze od poprzednich generacji, co przekłada się na łatwiejszy montaż, transport i niższe koszty logistyczne. Dla firm eventowych czy integratorów oznacza to po prostu większą efektywność pracy i mniejsze obciążenie zespołów technicznych. – Co ważne, projektory Epson zużywają wielokrotnie mniej energii niż wielkoformatowe panele LED czy LCD, a jednocześnie oferują ogromny obraz, widoczny z każdego miejsca sali. Certyfikacja TCO dla wielu modeli biznesowych potwierdza, że rozwiązania te są bezpieczne i przyjazne dla użytkowników – zarówno dla oczu, jak i dla planety. – Patrząc na nadchodzące miesiące i zapowiadaną edycję ISE, jestem przekonany, że kierunek rozwoju branży wyznaczać będą właśnie rozwiązania łączące wysoką jakość obrazu z ekologiczną efektywnością i prostotą użytkowania.

Technologie laserowe, inteligentne zarządzanie flotą projektorów, automatyczna kalibracja i integracja z systemami bezprzewodowymi – to obszary, które będą zyskiwały na znaczeniu. – Z perspektywy Epson najważniejsze jest jednak to, by innowacje nie były celem samym w sobie, lecz realnym wsparciem dla użytkownika. Każdy nowy produkt projektujemy tak, by jego mocne parametry techniczne przekładały się na praktyczne korzyści – niższe koszty utrzymania, krótszy czas instalacji i większy komfort pracy. Właśnie w tym widzę naszą największą przewagę: w umiejętności połączenia technologii, ergonomii i odpowiedzialności środowiskowej w jedno spójne doświadczenie użytkownika.

CMS i certyfikowany ekosystem Google – Klienci oczekują narzędzi, które są nie tylko intuicyjne i łatwe w obsłudze, ale także doskonale wpisują się znane im środowiska pracy – bez konieczności wychodzenia ze strefy komfortu. Certyfikacja Google EDLA oraz zaawansowane funkcje wspierane sztuczną inteligencją stanowią gwarancję łatwiejszej i prostszej pracy w obszarze zarządzania treściami oraz infrastrukturą urządzeń, sprawiając, że obsługa staje się bardziej efektywna i bezproblemowa - powiedział Maciej Dzidzik, Sales Manager, BenQ Austria GmbH. – Stworzone przez BenQ oprogramowanie X-Sign, uznane przez użytkowników za jedno z najbardziej intuicyjnych i przyjaznych systemów CMS na rynku, umożliwia błyskawiczne tworzenie, kompleksowe zarządzanie oraz sprawne dostarczanie materiałów bezpośrednio na wyświetlacze. Dzięki temu nawet osoby bez specjalistycznej wiedzy technicznej mogą w pełni korzystać z potencjału cyfrowej komunikacji. Ponadto monitory BenQ wyposażone są w zaawansowane mechanizmy zabezpieczeń, skutecznie chroniące przed nieuprawnionym dostępem, co jest kluczowe zarówno w środowiskach komercyjnych, jak i publicznych. Tak kompleksowe podejście do funkcjonalności i bezpieczeństwa stanowi istotną przewagę konkurencyjną BenQ na rynku Digital Signage.

Hardware, software i AI w jednym ekosystemie – W LG Electronics od lat koncentrujemy się na tym, by innowacje realnie wspierały biznes naszych partnerów – nie tylko poprzez imponującą jakość obrazu, ale przede wszystkim dzięki inteligentnym, skalowalnym i zrównoważonym rozwiązaniom. Naszą przewagą konkurencyjną jest kompleksowe podejście do całego ekosystemu wyświetlaczy – od zaawansowanego sprzętu, przez oprogramowanie, po integrację z systemami zarządzania treścią i urządzeniami IoT - stwierdził Jarosław Szkoda, Information Display Senior Sales Engineer, LG Electronics Polska.. – Jednym z kluczowych obszarów, które wyróżniają LG, są ekrany LED nowej generacji – modułowe, bezramkowe i o wyjątkowej precyzji odwzorowania barw. Ich wysoka jasność oraz elastyczność konfiguracji sprawiają, że doskonale sprawdzają się w zastosowaniach retail, korporacyjnych, transportowych i wielu innych. Nasze rozwiązania LED, w tym flagowy LG MAGNIT – LED o przekątnej 136 cali, rozdzielczości UHD (3 840 × 2 160) i kontraście 1 000 000:1 – zapewniają niezrównany poziom immersji i realizmu obrazu. – Szczególną kategorię naszej oferty stanowią wyświetlacze LG High Brightness, zaprojektowane do pracy w wymagających warunkach zewnętrznych i w mocno oświetlonych przestrzeniach. To urządzenia stworzone z myślą o maksymalnej czytelności obrazu nawet w pełnym słońcu, niezawodności 24/7 i długowieczności paneli, dzięki którym komunikacja digital signage pozostaje wyraźna i atrakcyjna przez lata. Modele takie jak: q LG 55XS4P – jasność do 4 000 nitów (typowa 3 200), wysoka energooszczędność, redukcja odbić światła i doskonała widoczność z każdego kąta. Idealny do digitalowych witryn sklepowych, gdzie kluczowa jest maksymalna luminancja przy niskim zużyciu energii. q LG 55XE4P / 49XE4P – najnowsze modele z 2025 roku, oferujące wyjątkową odporność na warunki atmosferyczne (IP56), szkło IK10

IT Reseller 8/2025 (368) n 105


odporne na uderzenia, platformę webOS i tryb pracy portrait/landscape 24/7. To rozwiązania, które łączą przemysłową trwałość z estetyką klasy premium. – Każdy z monitorów LG High Brightness wykorzystuje autorską technologię Anti-Discoloration, chroniącą ekrany przed żółknięciem i trwałymi przebarwieniami spowodowanymi promieniowaniem UV czy ciepłem. Rozwiązanie to, jako pierwsze na świecie, uzyskało certyfikację UL Verification dla odporności na odbarwienia — co stanowi realną przewagę nad konkurencją, która wciąż boryka się z problemem utraty jakości obrazu przy długotrwałej ekspozycji na słońce. – Dodatkowo, zaawansowane czujniki jasności i inteligentne algorytmy regulacji luminancji pozwalają automatycznie dostosować poziom podświetlenia do otoczenia, zwiększając komfort oglądania i redukując zużycie energii. To sprawia, że monitory LG są nie tylko jaśniejsze, ale i bardziej zrównoważone energetycznie niż większość konkurencyjnych rozwiązań. – Drugim filarem oferty jest platforma webOS, umożliwiająca prostą integrację z systemami CMS i zarządzania sieciami ekranów. Dzięki wbudowanym funkcjom, takim jak LG ConnectedCare i SuperSign Cloud, użytkownicy mogą zdalnie monitorować, aktualizować i optymalizować wyświetlacze, obniżając koszty utrzymania i zwiększając niezawodność działania. – Jednocześnie LG wdraża technologie poprawiające efektywność energetyczną – automatyczną regulację luminancji i rozwiązania o niższym poborze mocy, przy zachowaniu jasności na poziomie nawet 4 000 nitów. To kierunek, który definiuje przyszłość branży Digital Signage w kontekście zrównoważonego rozwoju. – Patrząc w przyszłość, kluczowym trendem staje się łączenie hardware’u, software’u i danych – inteligentne wyświetlacze zdolne do analizy kontekstu, personalizacji treści i reakcji w czasie rzeczywistym. Technologie, takie jak AI-driven signage, rozszerzona rzeczywistość (AR) w retail czy transparentne wyświetlacze OLED, tworzą nowy standard komunikacji wizualnej. – To właśnie połączenie designu, innowacji i inteligentnego zarządzania treścią stanowi o sile LG Information Display i przewadze naszych partnerów biznesowych w erze zaawansowanego Digital Signage.

Prostota CMS i wsparcie lokalne – W naszej ofercie konkurencyjny jest bardzo intuicyjny CMS, który upraszcza zarządzanie treścią,

106 n 8/2025 (368) IT Reseller

a także aplikacje z ekosystemu Newline – na przykład do udostępniania materiałów z innych urządzeń (Newline CAST+). Urządzenia Newline mają bardzo dobry stosunek parametrów do ceny w powiązaniu z szeroką dostępnością, lokalnym serwisem i indywidualną pomocą techniczną – podałnGrzegorz Pawlak, Business Development Manager Poland, Newline Interactive.

Spójny ekosystem dużych formatów – iiyama skupia się nie tyle na pojedynczych produktach, co na budowie pełnego, komplementarnego ekosystemu obejmującego ekrany od 10 do ponad 100 cali. Taka strategia pozwala oferować rozwiązania spójne w każdym scenariuszu: od niewielkich wyświetlaczy w salonach samochodowych i kioskach informacyjnych, przez popularne monitory 55–75 cali, aż po duże powierzchnie do zastosowań kontrolnych czy prezentacyjnych. W 2025 i 2026 roku znacząco poszerzamy portfolio, dodając m.in. 22-calowe monitory signage, nowe ekrany witrynowe, a także modele dotykowe 10–15 cali obsługiwane przez system zarządzania iiyama – mówił Robert Tomaszewski, Business Development Manager Professional Displays, iiyama International.. – Dużym krokiem naprzód będzie również wprowadzenie 115-calowego profesjonalnego wyświetlacza LCD, który w wielu projektach zastąpi klasyczne ściany 2×2. Tego typu rozwiązania odpowiadają na rosnące zapotrzebowanie na duże formaty bez przerw pomiędzy modułami. iiyama rozwija także obszar LED, pracując nad konstrukcjami typu all-in-one, choć podkreślamy, że wdrożenia tej technologii muszą spełnić wysokie standardy jakości, z których marka jest znana. Ważnym elementem ekosystemu pozostaje też bezpłatne oprogramowanie do zarządzania treściami, utrzymywane mimo tego, że część konkurentów odchodzi od darmowych narzędzi. Z perspektywy iiyama właśnie ta konsekwencja oraz kompatybilność całej oferty będą w najbliższym czasie kluczowymi przewagami konkurencyjnymi. Technologie, które będą zyskiwały na znaczeniu w segmencie AV i digital signage, to te, które upraszczają wdrożenia, obniżają koszty utrzymania i integrują się z ekosystemami IT. AI, chmura, energooszczędne LED, AV over IP oraz intuicyjne platformy CMS nie są już dodatkiem, lecz fundamentem konkurencyjności. Rynek wyraźnie pokazuje, że innowacja ma dziś sens tylko wtedy, gdy przekłada się na realną użyteczność, bezpieczeństwo i przewidywalność w długim horyzoncie. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


RAPORT AV & DIGITAL SIGNAGE W POLSCE CZ. 3

KOMPETENCJE, ZAUFANIE I REALNE WSPARCIE W PROJEKTACH W branży AV i digital signage coraz wyraźniej widać, że przewagi technologiczne nie wystarczają bez silnego zaplecza partnerskiego. Producenci i dystrybutorzy zgodnie podkreślają, że kluczem do wzrostu rynku jest dziś długofalowa współpraca, systemowe wsparcie kompetencyjne oraz szybka reakcja na realne problemy integratorów i klientów końcowych

J

ednym z najczęściej powracających wątków jest niedobór wykwalifikowanych techników i inżynierów serwisu. Problem ten nie tylko wydłuża czas realizacji projektów, lecz także ogranicza gotowość partnerów do podejmowania bardziej złożonych wdrożeń, zwłaszcza w obszarze LED, AV over IP czy dużych instalacji hybrydowych. W odpowiedzi producenci coraz częściej inwestują w rozbudowane programy szkoleniowe, certyfikacje oraz praktyczne warsztaty techniczne. Równolegle rośnie znaczenie codziennego wsparcia projektowego. Partnerzy oczekują dziś nie tylko dostępu do produktów, lecz także konsultacji presales, pomocy w ofertowaniu, wsparcia marketingowego oraz jasnych, przewidywalnych zasad współpracy. To właśnie te elementy coraz częściej decydują o wyborze dostawcy technologii.

Relacje oparte na zaufaniu i dostępności – Fundamentem działalności Edbak jest partnerskie podejście do współpracy. Od ponad trzech dekad budujemy relacje

oparte na zaufaniu, jakości i wsparciu technicznym. Współpracujemy z integratorami systemów, dystrybutorami, projektantami, architektami oraz klientami końcowymi, oferując im kompleksowe wsparcie na każdym etapie projektu – od konsultacji koncepcyjnej, przez dobór właściwych produktów, aż po pomoc podczas wdrożenia i instalacji. Rozumiemy, że w dzisiejszych czasach kluczowe znaczenie ma szybkość reakcji i transparentna komunikacja, dlatego stawiamy na wysoką dostępność doradców technicznych, elastyczne terminy realizacji oraz indywidualne podejście do każdego projektu – wyjaśnił Michał Strzelec, Sales Director, Edbak. – Budowanie trwałych relacji opieramy na zrozumieniu potrzeb partnerów i wspólnym poszukiwaniu najlepszych rozwiązań. Wierzymy, że długofalowa współpraca to nie tylko kwestia produktu, ale przede wszystkim ludzi – ich kompetencji, zaangażowania i wzajemnego zaufania. Właśnie te wartości pozwalają nam skutecznie wspierać naszych partnerów i wspólnie realizować najbardziej wymagające projekty AV na rynku międzynarodowym.

Presales i bezpłatne szkolenia techniczne – Niedobór wykwalifikowanych techników i inżynierów serwisu rzeczywiście stanowi barierę wzrostu w całej branży AV. Utrudnia komunikację techniczną, wydłuża czas realizacji projektów i często zniechęca partnerów do podejmowania bardziej zaawansowanych instalacji. Jako Hisense przywiązujemy do tego szczególną wagę. Wspieramy partnerów na każdym etapie projektu, zapewniając dostęp do zespołów presales odpowiedzialnych za wszystkie kluczowe linie produktowe, od ekranów LCD i rozwiązań interaktywnych po LED oraz produkty outdoorowe – mówił Michał Dołaszyński, Hisense B2B CEE Director. – Regularnie prowadzimy bezpłatne szkolenia techniczne online, które obejmują instalację, konfigurację oraz elementy wsparcia marketingowego. Umożliwiają one integratorom zdobycie wiedzy potrzebnej do samodzielnej i pewnej pracy z naszymi rozwiązaniami. Partnerzy, niezależnie od poziomu doświadczenia, mogą liczyć na bieżące wsparcie projektowe,

IT Reseller 8/2025 (368) n 107


konsultacje techniczne, a także dostęp do dokumentacji i materiałów pomagających skutecznie prezentować i bronić projekt przed klientem końcowym. – Za klucz do dobrej współpracy uważamy transparentność, dostępność i szybką reakcję. Stawiamy na prostą komunikację, jasne zasady i wsparcie na każdym etapie, budując zaufanie techniczne i pewność, że integrator zna nasze produkty na tyle dobrze, aby móc je śmiało rekomendować jako stabilne i przewidywalne rozwiązania. Wierzymy, że w ten sposób tworzymy relacje oparte na długoterminowym partnerstwie, a nie jednorazowych transakcjach.

Certyfikacja i edukacja jako fundament wzrostu – Uważam, że silna i długofalowa współpraca z partnerami to dziś jeden z najważniejszych filarów rozwoju w branży AV. W Hikvision stawiamy na transparentność, dostępność produktów i wsparcie na każdym etapie – od doboru rozwiązania po wdrożenie i serwis. Nasi partnerzy mogą liczyć na pełne zaplecze sprzedażowo-techniczne, urządzenia testowe, pomoc w realizacji pokazów w showroomie oraz wspólny udział w wydarzeniach branżowych - powiedział Jędrzej Filipowski, Commercial Display Team Manager, Hikvision. – Ogromną wagę przykładamy do edukacji. Organizujemy szkolenia certyfikacyjne z zakresu budowy, montażu i serwisu ekranów LED, a także z obsługi monitorów interaktywnych IFPD. Wiedza techniczna jest dziś kluczem do przewagi konkurencyjnej, dlatego stale inwestujemy w rozwój kompetencji naszych partnerów. – Nie da się ukryć, że rynek zmaga się z niedoborem wykwalifikowanych techników i inżynierów serwisu. Właśnie dlatego tak duży nacisk kładziemy na programy szkoleniowe i praktyczne warsztaty, które przygotowują specjalistów do pracy z najnowszymi technologiami. Długofalowa współpraca opiera się na zaufaniu, wsparciu przedsprzedażowym i posprzedażowym oraz wspólnym budowaniu wartości dla końcowego klienta – to podstawa naszego podejścia w Hikvision.

108 n 8/2025 (368) IT Reseller

Stabilność i szybka komunikacja – Jako dystrybutor oferujemy liczne szkolenia online, które są realizowane przez Centrum Kompetencyjne AB. Kluczem do dobrej współpracy jest również szybka i sprawna komunikacja oraz reakcja na pojawiające się potrzeby związane z realizowanymi projektami. Mimo dynamicznie zmieniającego się otoczenia rynkowego współpraca pozostaje oparta na niezmiennych wartościach - zaufaniu i wzajemnym wsparciu. Od lat utrzymujemy stałe partnerstwa, które pozwalają nam na stabilną współpracę z rynkiem – dodał Grzegorz Sulowski, Project Manager Digital Signage, AB S.A.

Ekosystem edukacji i wspólne planowanie projektów – Swoją obecność na rynku opieramy na silnym ekosystemie partnerów, w tym integratorów AV, dystrybutorów i firm wdrożeniowych, wspierając ich poprzez platformy, takie jak Poly Learning Hub, które oferują szkolenia produktowe. Nasz firma stawia na ciągłą edukację, organizując webinary czy warsztaty. Dzięki współpracy z uczelniami i centrami kompetencyjnymi, HP Poly inwestuje w rozwój wykwalifikowanych specjalistów, odpowiadając na rosnące potrzeby rynku AV i digital signage – mówiła Marta Gutowska, Channel Account Manager Poly (Eastern Europe) w HP Inc. – Ponadto wyróżnia nas partnerskie podejście do współpracy. W naszym odczuciu kluczowym elementem sukcesu w tej branży jest wspólne planowanie projektów, które uwzględnia nie tylko dostarczenie sprzętu, ale również pełne wsparcie w zakresie serwisu obsługi posprzedażowej. Działania te pozwalają partnerom HP Poly na realizację projektów, które dostarczają wartość dodaną klientom – nie tylko poprzez sprzedaż sprzętu, ale także poprzez integrację z rozwiązaniami, które odpowiadają na ich realne potrzeby biznesowe.

Partnerstwo oparte na codziennej współpracy – W STATIM Integrator uważamy, że dobra współpraca to nie tylko podpis na umowie, ale codzienny kontakt, wymiana doświadczeń i wspólne szukanie pomysłów, które działają. Naszych partnerów/klientów traktujemy jak część zespołu – wspólnie gramy do jednej bramki, więc stawiamy na otwartość, szybki feedback i realne wsparcie w projektach od początku do końca – stwierdził Karol Krajewski, Regional Commercial Sales Director, STATIM.


– Jeśli chodzi o szkolenia – mógłbym napisać, że ciągle się szkolimy i podnosimy swoje kompetencje. Faktycznie tak jest, „robimy co możemy” żeby nie zostać w tyle i gonimy za postępem technologii. Niemniej każdy integrator z tak długim stażem na rynku jak my (w tym roku STATIM obchodził swoje 30-lecie istnienia na rynku) wie doskonale, że ciężko dotrzymać tempa, w jakim rozwój AV/DS obecnie biegnie. – Tak, rynek cierpi na niedobór wykwalifikowanych techników i inżynierów – dlatego nie czekamy, aż sytuacja się „naprawi”. Sami staramy się podnosić swoje kompetencje w oparciu o zaufany zespół ekspertów.

– A klucz do dobrej współpracy? Zaufanie, szczerość, partnerstwo i wspólny cel. Jeśli wszyscy gramy fair i myślimy długofalowo – sukces przyjdzie, wcześniej czy później. Prawda się zawsze obroni.

Strukturalne wsparcie i przewidywalność – Współpraca z partnerami opiera się na połączeniu wsparcia projektowego, przejrzystych zasad handlowych oraz kompetencyjnego zaplecza technicznego. Kluczową rolę odgrywa program partnerski Barco Connect, który zapewnia dostęp

IT Reseller 8/2025 (368) n 109


do szkoleń, certyfikacji oraz narzędzi sprzedażowych i marketingowych. Partnerzy mogą rozwijać swoje kompetencje w sposób ciągły, zarówno poprzez platformę online, jak i szkolenia stacjonarne czy wirtualne klasy – powiedział Michał Chrzanowski Business Development Manager Collaboration CEE, Barco. – Wsparcie nie kończy się jednak na etapie sprzedaży. Partnerzy mają dostęp do bazy wiedzy, centrum serwisowego oraz zespołu inżynierów, który pomaga w rozwiązywaniu także bardziej złożonych problemów integracyjnych. Barco oferuje również ponadstandardową, pięcioletnią gwarancję oraz szybki model wymiany sprzętu, co znacząco upraszcza obsługę posprzedażową po stronie integratorów. – Kluczem do dobrej współpracy z partnerami pozostaje zaufanie, realne wsparcie „po ludzku” oraz długofalowe podejście do relacji. Barco nie stawia na jednorazowe transakcje, lecz na wieloletnie partnerstwa oparte na transparentnej komunikacji i wspólnym rozwoju kompetencji. Z perspektywy sprzedażowej ogromne znaczenie ma również przewidywalność zasad współpracy, stabilna polityka cenowa oraz sprawny obieg informacji na wszystkich etapach realizacji projektu. Partnerzy oczekują dziś nie tylko wysokiej jakości technologii, ale także poczucia bezpieczeństwa biznesowego, jasnego podziału ról oraz realnego wsparcia w procesie ofertowania, wdrożenia i dalszej obsługi klienta. Mówiąc o wsparciu nie możemy też zapomnieć o dystrybucji, która razem z Barco pomaga partnerom w ich projektach, poprzez wsparcie techniczne, dodatkowe punkty procentowe, jednostki demo oraz dostosowane do potrzeb terminy płatności.

Długofalowy rozwój kompetencji – Model współpracy Crestron z partnerami opiera się na długofalowym budowaniu kompetencji i jakości usług. Kluczowym elementem tego podejścia jest Crestron Technical Institute, oferujący rozbudowane ścieżki szkoleniowe:

110 n 8/2025 (368) IT Reseller

techniczne, programistyczne, sprzedażowe i projektowe. Proces certyfikacji jest świadomie rozłożony w czasie i pozwala partnerom zdobywać wiedzę niezbędną do realizacji złożonych wdrożeń – podkreślił Michał Jakobszy, Senior Regional Sales Manager Central and Eastern Europe, Crestron. – Partnerzy mogą liczyć także na wsparcie projektowe, marketingowe oraz pomoc na etapie ofertowania i realizacji inwestycji. Kluczem do dobrej współpracy jest stabilność produktów oraz przewidywalność technologii, dzięki którym integratorzy mogą z pełnym przekonaniem rekomendować rozwiązania Crestron swoim klientom. Długofalowe inwestowanie w kompetencje partnerów przekłada się bezpośrednio na jakość i przewidywalność realizowanych projektów. Takie podejście pozwala partnerom budować kompetencje, które realnie przekładają się na ich pozycję rynkową i długoterminową rentowność.

Dialog, praktyka i dostęp do ekspertów – Nasza siła tkwi w relacjach. Technologie mogą być innowacyjne, produkty dopracowane, ale bez partnerskiej współpracy nie da się budować trwałego wzrostu. Dlatego staramy się być w stałym kontakcie z naszymi Partnerami – zarówno integratorami, jak i dystrybutorami – którzy dla nas nie są tylko kanałem logistyczno-finansowym, ale realnym wsparciem merytorycznym i źródłem wiedzy o rynku – mówił Andrzej Bieniek, Epson Polska. – Nasze relacje opierają się na dialogu. Regularnie uczestniczymy w spotkaniach i wydarzeniach organizowanych przez Partnerów, a także tworzymy własne inicjatywy szkoleniowe i networkingowe. Kilka razy w roku organizujemy spotkania poświęcone rozwiązaniom AV, podczas których omawiamy nowości produktowe, trendy rynkowe i konkretne przypadki zastosowań technologii Epson. W tym roku po raz pierwszy zorganizowaliśmy wydarzenie dedykowane specjalistom ProAV – z myślą o wymianie doświadczeń, inspiracji i integracji środowiska branżowego.

Chcemy, by to spotkanie stało się coroczną tradycją i platformą do rozmów o przyszłości rynku. – Jednocześnie stale rozwijamy ofertę szkoleniową – zarówno w formie bezpośrednich warsztatów technicznych, jak i webinariów oraz materiałów online. Zdajemy sobie sprawę, że niedobór wykwalifikowanych techników i inżynierów jest realnym wyzwaniem dla całej branży. Dlatego nasze programy skupiają się nie tylko na prezentacji produktów, ale też na przekazywaniu praktycznej wiedzy z zakresu instalacji, konfiguracji, diagnostyki i serwisowania urządzeń. Często pracujemy wspólnie z integratorami nad konkretnymi projektami, dzieląc się doświadczeniem i wspierając ich zespoły techniczne w terenie. – Kluczowym elementem wsparcia jest także dostępność specjalistów Epson – każdy partner ma swoje bezpośrednie kontakty w zespołach sprzedaży i wsparcia technicznego. Dzięki temu możemy reagować szybko, doradzać na etapie projektowania instalacji i rozwiązywać ewentualne problemy jeszcze przed wdrożeniem. Takie podejście buduje zaufanie i sprawia, że współpraca jest bardziej partnerska niż formalna. – Nie mniej ważny jest aspekt inspiracyjny. Chcemy, aby nasi partnerzy czuli, że współpracują z marką, która nie tylko dostarcza sprzęt, ale też wspólnie z nimi kształtuje kierunek rozwoju branży. Dlatego staramy się dzielić wiedzą o trendach, o nowych sposobach wykorzystania projekcji w edukacji, kulturze czy handlu – tak, by razem tworzyć bardziej efektywne i przyjazne środowisku rozwiązania AV.

Indywidualne wsparcie techniczne – BenQ zapewnia szkolenia dla partnerów i klientów końcowych. Przykładamy do tego ogromną wagę, ponieważ nasze urządzenia są innowacyjne i kluczowe jest zaznajamianie partnerów z nowymi rozwiązaniami. Oferujemy też każdą indywidualną pomoc przed i posprzedażową w osobie inżyniera wsparcia technicznego – powiedział Maciej Dzidzik, Sales Manager, BenQ Austria GmbH.


Lenovo ThinkSmart Bar 180 to urządzenie stworzone z myślą o doskonałych wideokonferencjach. Wbudowane głośniki, mikrofon oraz innowacyjna kamera o szerokim kącie widzenia zapewniają wyjątkowe doświadczenie komunikacyjne. W połączeniu z ekranem LED 138” powstaje nowoczesna sala konferencyjna, idealna do spotkań biznesowych i współpracy zespołowej.

Lenovo ThinkSmart Bar 180 ekranem LED 138” 3 niezależne obiektywy w jednej kamerze, które inteligentnie łączą się w jeden, spójny obraz

100 000 godzin bezawaryjnej pracy

Kilka trybów kadrowania

Rozdzielczość Full HD

Perfekcyjny obraz dla wymagających klientów

Ultra cienka konstrukcja

3 – letnia gwarancja Lenovo Premier Support na cały zestaw

Profesjonalne wdrożenie i serwis gwarancyjny nawet do 60 miesięcy

Dostępne dwie wersje:

1. Bring Your Own Device – wideokonferencja sterowana z poziomu laptopa.

CMYK 04 | 100 | 85 | 00 WEB #e41d36 PANTONE 185 C

CMYK 00 | 00 | 00 | 100 WEB #000000 PANTONE Black C

2. Lenovo ThinkSmart Core – komputer współpracujący m.in. z Microsoft Teams Room. Procesor Intel vPro umożliwia zdalne zarządzanie wieloma urządzeniami z jednego miejsca. STATIM INTEGRATOR ul. Głogowska 3, 01-743 Warszawa biuro@statim.com.pl, tel +48 22 832 11 70

statim.com.pl


Edukacja, marketing i wspólne projekty – Kluczem do dobrej współpracy z partnerami jest zaufanie i zbieżność wartości. Każdy partner ma inne priorytety, ograniczenia i styl pracy. To umiejętność dopasowania się i zrozumienia perspektywy drugiej strony często decyduje o trwałości relacji. Najlepsze partnerstwa to te, w których obie strony zyskują i rozwijają się razem, a sukces partnera to także sukces LG – podkreślił Marek Lewandowski, Information Display Sales Monitor Signage & CTV KAM, LG Electronics Polska. – Dla zwiększenia efektywności działań partnerów proponujemy wsparcie polegające na uczestnictwie zespołów handlowego i technicznego w projektach. Oferujemy wsparcie marketingowe – gotowe kampanie, materiały promocyjne, możliwość użycia brandingu LG oraz własnego czy wsparcie w generowaniu leadów. – Dajemy dostęp do narzędzi sprzedażowych – zestawy demo, spotkania w showroomie dla wszystkich zainteresowanych produktami z naszej oferty Information Display. – Zachęcamy do wspólnych case studies i projektów marketingowych budując w ten sposób wiarygodność partnera w oczach klienta. – W LG wiemy, że aby partner mógł skutecznie działać, powinien mieć dostęp do narzędzi, materiałów i wsparcia technicznego. Staramy się to zapewnić przez dostęp do dokumentacji produktowej i materiałów takich jak opisy techniczne czy aktualizacje dostępne na naszym portalu partnerskim. – Jesteśmy świadomi, że niedobór techników i inżynierów może stanowić barierę wzrostu dlatego edukujemy naszych partnerów i klientów końcowych poprzez szkolenia – zarówno stacjonarnie jak i on-line, prowadzimy webinaria dotyczące naszych produktów np. cykl spotkań „LG Display Academy“, które są zakończone certyfikatem.

Showroom i wsparcie projektowe – Newline Interactive jest obecna na polskim rynku od dziesięciu lat. Oferujemy pełne wsparcie z systemem projektowym, showroomem dostępnym dla wszystkich partnerów, stałą dostępnością produktów i wsparciem osoby technicznej, która pomaga w doborze urządzeń i planowaniu instalacji. Oferujemy wsparcie marketingowe i szkolenia. Jesteśmy obecni na wydarzeniach branżowych i animujemy

112 n 8/2025 (368) IT Reseller

własne, innowacyjne projekty popularyzujące nasze rozwiązania. Nie tylko urządzenia, ale przede wszystkim ludzie zaangażowani w rozwój marki są doceniani na wiele sposobów i na wielu polach – powiedział Grzegorz Pawlak, Business Development Manager Poland, Newline Interactive.

Elastyczność i szybka reakcja – Filarem współpracy iiyama z partnerami jest uważne słuchanie ich potrzeb i bezpośrednia reakcja na zgłaszane wyzwania. To podejście przekłada się nie tylko na udoskonalanie istniejących produktów, lecz także na projektowanie nowych modeli, a przykładem takiego działania są monitory open frame do pracy na zewnątrz, stworzone na podstawie sygnałów z rynku. Firma rejestruje projekty nawet przy małych wolumenach, co umożliwia partnerom skuteczną realizację zleceń i buduje ich lojalność. Dodatkową zachętą są atrakcyjne marże, które pozostają ważnym elementem modelu biznesowego – wskazał Robert Tomaszewski, Business Development Manager Professional Displays, iiyama International. – W obszarze szkoleń firma przygotowuje powrót do programu Centrum Kompetencyjnego oraz cyklu webinarów dla partnerów i klientów końcowych, które ponownie ruszą w 2026 roku. Obecnie szkolenia realizowane są głównie „on demand”, zgodnie z bieżącymi potrzebami integratorów i dystrybutorów. iiyama aktywnie wspiera partnerów także w spotkaniach z klientami, prezentacjach czy testach demo. Kluczem do dobrej współpracy pozostaje transparentność, szybka reakcja i gotowość do wsparcia na każdym etapie projektu, od oferty, przez instalację, po wsparcie powdrożeniowe. Takie podejście buduje zaufanie, które dla firmy jest fundamentem długoterminowych relacji. Współpraca w segmencie AV i digital signage coraz wyraźniej przesuwa się w stronę partnerstw opartych na kompetencjach, zaufaniu i realnym wsparciu operacyjnym. Niedobór wykwalifikowanych techników stał się dzisiaj czynnikiem ograniczającym tempo wzrostu rynku, co sprawia, że programy szkoleniowe, certyfikacje i bezpośrednie wsparcie projektowe zyskują strategiczne znaczenie. Firmy, które skutecznie potrafią połączyć technologię z edukacją i partnerskim podejściem, budują obecnie najsilniejsze i najtrwalsze relacje rynkowe. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


RAPORT AV & DIGITAL SIGNAGE W POLSCE CZ. 4

DOŚWIADCZENIE, SERWIS I RELACJE JAKO REALNA PRZEWAGA RYNKOWA Rynek AV i digital signage wchodzi w etap, w którym sam produkt przestaje być głównym wyróżnikiem. Coraz częściej o wyborze dostawcy decydują czynniki pozaproduktowe – jakość współpracy, dostępność kompetencji, sprawny serwis, wsparcie projektowe oraz elastyczność finansowa. To właśnie one budują dziś trwałą przewagę konkurencyjną i długoterminową lojalność partnerów

Z

wypowiedzi przedstawicieli branży jasno wynika, że sprzęt stał się porównywalny pod względem parametrów i jakości, a klienci oczekują czegoś więcej niż technologii. Kluczowe znaczenie zyskuje całościowe doświadczenie – od pierwszej rozmowy projektowej, przez wdrożenie, aż po wieloletnią eksploatację systemu. W praktyce oznacza to rosnącą wagę doradztwa, edukacji, wsparcia presales i posprzedażowego oraz zdolności do reagowania na problemy w czasie rzeczywistym. Jednocześnie coraz większą rolę odgrywają usługi dodatkowe: narzędzia chmurowe, zdalne zarządzanie, audyty energetyczne, modelowanie TCO czy elastyczne formy finansowania. Dla wielu klientów to właśnie te elementy decydują o bezpieczeństwie inwestycji i przewidywalności kosztów w całym cyklu życia rozwiązania AV lub digital signage.

Kultura współpracy i indywidualne podejście – W dzisiejszym, silnie konkurencyjnym środowisku sama jakość produktu nie wystarcza. O przewadze decyduje całe doświadczenie współpracy – sposób komunikacji, poziom wsparcia technicznego

i gotowość do indywidualnego podejścia. W Edbak stawiamy na kompleksową obsługę partnerów, obejmującą doradztwo techniczne, krótkie terminy dostaw, personalizację rozwiązań oraz opiekę posprzedażową. Nasze produkty są projektowane tak, aby zapewniały nie tylko najwyższą jakość, ale także łatwość montażu i bezpieczeństwo użytkowania – jednak to wartości poza produktowe budują trwałą przewagę rynkową – Michał Strzelec, Sales Director, Edbak. – Naszym celem jest, aby każdy partner postrzegał współpracę z Edbak nie jako relację z dostawcą, lecz jako zespół profesjonalistów, którzy realnie wspierają jego sukces. To właśnie ta wartość dodana – kompetencje, zaangażowanie i wysoka jakość relacji – stanowi o sile naszej marki. Wierzymy, że w branży ProAV o długotrwałej przewadze decyduje nie tylko technologia, ale także kultura współpracy i zaufanie budowane każdego dnia.

Edukacja, serwis i elastyczne modele współpracy – Przewaga konkurencyjna w segmencie AV coraz częściej budowana jest nie na samym produkcie, lecz na elementach pozaproduktowych. Sprzęt stał się

bardziej porównywalny, dlatego towarzyszące mu doświadczenie, edukacja i jakość wsparcia nabierają kluczowego znaczenia dla integratorów i klientów końcowych. Coraz większą rolę odgrywają szkolenia, zarówno regularne i praktyczne, prowadzone przez zespoły presales, jak i te indywidualnie przygotowane pod potrzeby konkretnego klienta końcowego. Produkt jest fundamentem, lecz to wiedza partnera decyduje o tym, czy instalacja zostanie wykonana profesjonalnie i w pełni przewidywalnie – Michał Dołaszyński, Hisense B2B CEE Director.. – Ogromne znaczenie ma również serwis oraz dostępność lokalnych zasobów technicznych. Szybka reakcja, prosta ścieżka zgłoszeniowa i realne wsparcie na miejscu często przesądzają o wyborze marki. Integratorzy chcą mieć pewność, że nie pozostaną sami z problemem w trakcie trwania projektu ani po jego zakończeniu. – Wartością dodaną stają się także dodatkowe usługi, takie jak konsultacje projektowe, audyty lokalizacji, wsparcie w doborze rozwiązań, integracje API czy modelowanie TCO i doradztwo energetyczne. Coraz więcej firm oczekuje również elastycznych modeli finansowania, w tym odroczonych płatności, leasingu

IT Reseller 8/2025 (368) n

113


technologicznego, rozliczeń barterowych lub abonamentowych form użytkowania sprzętu. – Wszystkie te elementy tworzą ekosystem współpracy, w którym produkt jest tylko jednym z filarów. Faktyczną przewagę budują ludzie, proces i kompleksowe wsparcie. Marki, które potrafią dostarczyć partnerom pełne doświadczenie, od edukacji i presales, po stabilny serwis i rozszerzone usługi, wygrywają projekty częściej i budują relacje oparte na długoterminowym partnerstwie, nie na jednorazowych transakcjach. Hisense jako firma szeroka technologicznie oferuje zarówno bogate portfolio konsumenckie, jak i pełną linię komercyjnych produktów B2B, co pozwala nam odpowiadać na potrzeby rynku w wielu segmentach jednocześnie.

Doświadczenie zespołu i logistyka – Uważam, że dziś prawdziwa przewaga konkurencyjna nie wynika wyłącznie z produktu, lecz z całego ekosystemu wartości, jaki firma potrafi zbudować wokół niego. W Hikvision ogromne znaczenie ma doświadczenie zespołu – współpracujemy ze specjalistami z wieloletnim stażem w branży AV, którzy potrafią doradzić, zaprojektować i wdrożyć kompleksowe rozwiązania. To pozwala nam być nie tylko dostawcą, ale także realnym partnerem w rozwoju projektów naszych klientów – Jędrzej Filipowski, Commercial Display Team Manager, Hikvision. – Równie istotna jest logistyka – posiadamy centrum dystrybucyjne i magazyny, które zapewniają dostępność towaru i szybki czas realizacji zamówień. Współpracujemy z dystrybutorami, aby zapewnić maksymalne wsparcie na poziomie lokalnym. – Edukacja, serwis i relacje z partnerami są równie ważne jak sama technologia. Klienci oczekują dziś szybkiej reakcji, rzetelnej informacji i elastycznego podejścia. Uważam, że sukces w naszej branży rodzi się właśnie z balansu między technologią, relacjami i jakością obsługi. Tylko wtedy możemy mówić o prawdziwej wartości dodanej.

114 n 8/2025 (368) IT Reseller

Doradztwo, usługi i finansowanie

– Grzegorz Sulowski, Project Manager Digital Signage, AB S.A.

– W branży Digital Signage i ProAV przewaga konkurencyjna coraz rzadziej wynika z samego produktu. Dziś kluczowe są aspekty pozaproduktowe, które decydują o wartości dla klienta i trwałości relacji – Paweł Będź, Inżynier systemów Digital Signage, UC&C i CCTV, AB S.A.. – Największe znaczenie ma kompleksowe doradztwo – firmy wygrywają nie ceną, lecz zdolnością do projektowania spójnego doświadczenia użytkownika: od koncepcji po treść. Równie ważna jest jakość obsługi i partnerskie podejście, obejmujące stałe wsparcie, szkolenia i proaktywny serwis. – Dynamicznie rośnie znaczenie modeli usługowych (AV-as-a-Service), które obniżają barierę wejścia i zapewniają klientowi przewidywalność kosztów. Coraz częściej przewagę daje też zrównoważony rozwój – energooszczędne urządzenia, recykling i raportowanie ESG stają się standardem w przetargach. – Wartością dodaną staje się także kompetencja integracyjna – zdolność łączenia systemów AV z IT, chmurą i danymi oraz zapewnienie cyberbezpieczeństwa. Coraz większą rolę odgrywa content i strategia komunikacji, bo to treść decyduje o efekcie biznesowym instalacji. – Ostatecznie zwyciężają firmy, które łączą technologię, kreatywność i partnerstwo, tworząc dla klienta pełne, elastyczne i bezpieczne doświadczenie cyfrowe. Oczywiście zdecydowana większość powyższych wartości spoczywa na integratorze, rola dystrybutora jest tutaj mniejsza. Jednak wciąż, jako dystrybutor, powinniśmy oferować integratorom pomoc w spełnieniu powyższych warunków. – Każdy z tych elementów jest istotny na polu współpracy z Partnerami. Z punktu widzenia dystrybutora kluczowe są obszary logistyki oraz finansowania. Często z Partnerami wypracowujemy indywidualne rozwiązania logistyczne, finansowe podyktowane wymaganiami danego projektu

Doświadczenie użytkownika i odpowiedzialność środowiskowa – Dziś przewaga konkurencyjna w branży AV nie opiera się już wyłącznie na technologii, ale na całościowym doświadczeniu użytkownika i kompleksowej obsłudze klienta. W HP Poly doskonale rozumiemy, że w dobie pracy hybrydowej i rozwoju zdalnej komunikacji, kluczowe jest nie tylko dostarczenie najnowszych technologii, ale także umiejętność ich wdrożenia i integracji z codziennymi procesami biznesowymi – Marta Gutowska, Channel Account Manager Poly (Eastern Europe) w HP Inc.. – Dlatego jako firma kładziemy duży nacisk na edukację i wsparcie, pomagając klientom i partnerom zrozumieć, jak technologie wspierają produktywność, komunikację i współpracę w nowym modelu pracy. Poprzez różnorodne programy szkoleniowe, warsztaty oraz materiały e-learningowe, zapewniamy niezbędne narzędzia, które umożliwiają płynne wdrożenie i efektywne wykorzystanie rozwiązań AV i digital signage. – Dodatkowo, stawiamy na kompleksową obsługę posprzedażową, oferując globalne i lokalne centra serwisowe, szybki dostęp do części zamiennych oraz wsparcie online, co pozwala na szybkie rozwiązywanie problemów i zapewnia ciągłość działania. Firma udostępnia również elastyczne modele zakupowe, takie jak leasing i subskrypcje sprzętowe, które ułatwiają klientom modernizację infrastruktury bez konieczności dużych nakładów finansowych na początku. – Dodatkowo HP Poly podejmuje działania mające na celu minimalizowanie wpływu na środowisko, produkując coraz więcej urządzeń z materiałów pochodzących z recyklingu oraz projektując rozwiązania o wysokiej efektywności energetycznej. W naszych najnowszych produktach stosujemy nawet do 45 proc. plastiku z recyklingu oraz ekologiczne opakowania.


Bezpieczeństwo projektowe i zaufanie – Dziś sam produkt to za mało. Ekran, projektor czy system AV może mieć każdy, ale to, co dzieje się wokół niego, robi prawdziwą różnicę. Przewagę buduje się na doświadczeniu, partnerskim podejściu i wsparciu, które sprawia, że klient czuje się zaopiekowany od pierwszego etapu po uruchomienie projektu (i długo po nim) – Karol Krajewski, Regional Commercial Sales Director, STATIM. – Dlatego stawiamy mocno na doradztwo technologiczne już na etapie pierwszych koncepcji projektu/rozwiązania. Coraz więcej firm nie chce po prostu kupować sprzętu — chcą mieć spokój, pewność i partnera, który myśli za nich przed w trakcie i po zakończeniu projektu, gdy wchodzi w grę codzienne korzystanie z technologii, zmaganie się z jej potencjalnymi awariami/problemami. Jestem za tym żeby mówić otwarcie o tym, że bez względu na to ile pieniędzy wyda się na sprzęt, on naprawdę może zawieść, ważne jest, żeby wraz z klientem opracować wtedy scenariusze na takie sytuacje, zapewniając klientowi poczucie bezpieczeństwa. – Właśnie te „miękkie” elementy – zaufanie, kompetencje i obsługa na poziomie premium – stają się dziś według mnie istotną przewagą konkurencyjną. Bo technologię można skopiować, ale relacji, zaufania i doświadczenia już nie.

Usługi chmurowe i minimalizacja ryzyka – Na coraz bardziej konkurencyjnym i nasyconym rynku AV sama jakość sprzętu przestaje wystarczać do budowania trwałej przewagi. Z perspektywy Barco coraz większe znaczenie mają usługi dodatkowe, wsparcie techniczne oraz rozwiązania upraszczające zarządzanie infrastrukturą. Przykładem jest platforma XMS Cloud, która umożliwia zdalny nadzór nad urządzeniami, aktualizacje oraz monitoring stanu systemów. To realna wartość dla działów IT, które zarządzają setkami punktów końcowych w rozproszonych lokalizacjach – Michał Chrzanowski Business Development Manager Collaboration CEE, Barco.

116 n 8/2025 (368) IT Reseller

– Istotnym elementem jest także pięcioletnia gwarancja oraz szybki model wymiany uszkodzonych urządzeń na nowe, bez długotrwałych procedur naprawczych. To rozwiązanie znacząco ogranicza ryzyko przestojów i podnosi bezpieczeństwo operacyjne po stronie klientów. Dużą rolę odgrywa również zaplecze inżynierskie w centrali, które wspiera projekty integracyjne wykraczające poza sam produkt Barco. – Nie bez znaczenia pozostaje również edukacja. Barco rozwija programy szkoleniowe w ramach Barco University, oferując certyfikacje, wirtualne klasy oraz szkolenia realizowane wspólnie z dystrybutorami. Planowane są także inicjatywy mobilne w formule roadshow. Jednak jednym z najważniejszych czynników pozostaje bezpośredni kontakt z zespołem, dostępność i szybkość reakcji. To właśnie relacje międzyludzkie, zaufanie i długofalowa współpraca bardzo często przesądzają dziś o wyborze dostawcy technologii.

Serwis i stabilność operacyjna – W segmencie profesjonalnych systemów AV przewaga konkurencyjna coraz częściej budowana jest poza samym produktem. Dla Crestron kluczowe znaczenie mają doświadczenie wdrożeniowe, jakość obsługi posprzedażowej oraz sprawnie działający serwis. To właśnie te elementy decydują o tym, jak technologia funkcjonuje w realnych warunkach i jak szybko można reagować w sytuacjach awaryjnych – Michał Jakobszy, Senior Regional Sales Manager Central and Eastern Europe, Crestron. – Firma dży do minimalizowania wpływu ewentualnych problemów technicznych na działalność klientów końcowych i partnerów, oferując jasne procedury serwisowe i realne wsparcie techniczne. W dłuższej perspektywie to właśnie jakość obsługi po wdrożeniu decyduje o trwałości relacji z klientami i o tym, czy dana technologia staje się standardem w kolejnych projektach. Dla klientów końcowych oznacza to większe poczucie bezpieczeństwa inwestycji oraz mniejsze ryzyko operacyjne w całym cyklu życia systemu.

Serwis i finansowanie jako element decyzji – W mojej ocenie prawdziwą wartość dla klientów tworzy połączenie samego produktu, przekazania wiedzy na pozwalającej wykorzystać jego potencjał w 100 proc., serwisu, i finansowania. Takie zaplecze wsparcia sprawia, że decyzja o danej inwestycji jest po prostu bezpieczna i opłacalna - Andrzej Bieniek, Epson Polska. – Epson posiada w Polsce sieć autoryzowanych punktów oraz serwis centralny, współpracujący z certyfikowanymi partnerami, którzy uzyskali autoryzację Epson Europe po wymagającym procesie ewaluacji. Dzięki temu naprawy


realizowane są najczęściej w ciągu dwóch tygodni, a klienci mają bezpośredni kontakt z technikami znającymi nasze urządzenia od podszewki. W dużych projektach instalacyjnych szybkość reakcji i pewność serwisu często przesądzają o wyborze dostawcy. – Nowym elementem naszej oferty pozaproduktowej jest program finansowania realizowany wspólnie z BNP Paribas Leasing Solutions. To rozwiązanie, które upraszcza i przyspiesza inwestycje w sprzęt audiowizualny – od projektorów po drukarki. Umożliwia elastyczne finansowanie bez konieczności angażowania dużych środków własnych, z możliwością rozłożenia kosztów na dogodne raty. Co ważne, program dostępny jest również

dla małych i średnich firm, które dzięki temu mogą szybciej wdrażać nowoczesne technologie bez ryzyka finansowego.

Gwarancja i edukacja producenta – Urządzenia BenQ słyną z wyjątkowej niezawodności, którą dodatkowo potwierdzamy 3-letnią gwarancją producenta. Naszym zdaniem, gwarancja bezawaryjnej pracy oraz kompleksowe wsparcie techniczne stanowią fundament długofalowego sukcesu. Istotną wartością dodaną jest także fakt, że użytkownicy mają możliwość skorzystania ze szkoleń prowadzonych bezpośrednio przez producenta. Takie rozwiązanie

zapewnia nie tylko dogłębne poznanie funkcjonalności urządzeń, ale również odciąża naszych partnerów w zakresie edukowania klienta, umożliwiając im koncentrację na rozwoju własnego biznesu – Maciej Dzidzik, Sales Manager, BenQ Austria GmbH.

Kompleksowy ekosystem wsparcia – Budowanie przewagi konkurencyjnej na dzisiejszym rynku nie może już opierać się wyłącznie na produkcie. Klienci oczekują czegoś więcej niż tylko nowoczesnej technologii - szukają partnerów, którzy zaoferują im realną wartość dodaną na każdym etapie współpracy.

IT Reseller 8/2025 (368) n

117


Kluczowe znaczenie mają dziś takie elementy, jak doświadczenie, edukacja, serwis, usługi dodatkowe oraz elastyczne modele finansowania – Rafał Wójcik. Information Display Senior Monitor Signage & CTV KAM, LG Electronics Polska. – Doświadczenie i relacje stanowią fundament udanych projektów. Zaufanie, wiedza i zaangażowanie zespołu często decydują o wyborze dostawcy. Klient nie kupuje już wyłącznie urządzenia, lecz cały ekosystem wsparcia – od doradztwa przedsprzedażowego, poprzez terminową realizację, aż po wspólne planowanie rozwoju inwestycji. W zespole Information Display w LG duży nacisk kładziemy na indywidualne podejście do projektów oraz partnerską współpracę z system integratorami, tak aby ci w każdej chwili mogli liczyć zarówno na wsparcie techniczne, jak i handlowe. – Edukacja to kolejny kluczowy element przewagi rynkowej. W branżach AV i IT, gdzie zmiany zachodzą dynamicznie, dostarczanie aktualnej wiedzy i dzielenie się nią z partnerami staje się szczególnie cenne. Regularnie organizowane szkolenia, webinary czy warsztaty pomagają lepiej zrozumieć możliwości technologii, zwiększając kompetencje i zaufanie klientów. Dlatego w drugiej połowie roku uruchomiliśmy cykl webinarów „LG Display Academy”, stworzony z myślą o resellerach i użytkownikach końcowych, aby wspierać ich w skutecznym wdrażaniu naszych rozwiązań. – Równie istotny jest serwis – jego jakość wpływa bezpośrednio na lojalność klientów. Szybka reakcja, dostępność części i profesjonalne wsparcie techniczne nie tylko rozwiązują problemy, ale także realnie zwiększają wartość oferty. W LG dbamy o najwyższą jakość opieki zarówno przed, jak i po zakupie – ta druga nierzadko przesądza o ponownym wyborze naszej marki. – W obecnych realiach rosnącego nacisku na optymalizację kosztów, duże znaczenie zyskują również rozwiązania finansowe. Możliwość zaproponowania elastycznych modeli płatności czy finansowania projektów daje partnerom większą swobodę inwestycyjną i ułatwia podjęcie decyzji. – Ostatecznie przewaga konkurencyjna powstaje na styku technologii i relacji – tam, gdzie produkt wysokiej jakości idzie w parze z wiedzą, obsługą i partnerskim podejściem. To właśnie kompleksowość oferty, a nie sam produkt, staje się dziś kluczem do trwałego sukcesu na rynku.

Lokalność i codzienne wsparcie – Przewaga rynkowa nie jest rezultatem pojedynczej kampanii reklamowej czy chwilowo atrakcyjnej oferty cenowej, lecz owocem konsekwentnych

118 n 8/2025 (368) IT Reseller

działań, obecności na rynku oraz realnego, codziennego wsparcia klientów. Kluczowe znaczenie ma lokalny serwis, łatwa dostępność produktów, a także profesjonalne doradztwo techniczne. To wszystko buduje zaufanie do marki. Równie ważne jest to, z kim się współpracuje – w naszym przypadku ogromnym atutem jest partnerstwo z firmą Agraf Sp. z o.o., znaną i wiarygodną na polskim rynku od wielu lat – Grzegorz Pawlak, Business Development Manager Poland, Newline Interactive.

Stabilność, serwis i otwarty ekosystem – W segmencie profesjonalnych monitorów przewaga konkurencyjna coraz rzadziej opiera się wyłącznie na parametrach technicznych. Dla iiyama kluczowa jest jakość serwisu i stabilność działania urządzeń, ponieważ od tego zależy wiarygodność instalacji signage oraz komfort pracy integratorów. Utrzymujemy wysoki poziom wsparcia posprzedażowego, co ma szczególne znaczenie w projektach rozproszonych, gdzie nawet krótkie przestoje generują koszty. Jednocześnie iiyama świadomie pozostawia kwestie finansowania po stronie dystrybutorów, wspierając ich w zapewnianiu atrakcyjnych warunków dla partnerów – Mariusz Kuczyński, General Manager iiyama Polska. – Na wartość dodaną składa się również edukacja, zarówno kanału partnerskiego, jak i użytkowników końcowych. Szkolenia i webinary mają pomóc klientom lepiej wykorzystywać funkcje ekranów, co odciąża integratorów i usprawnia obsługę powdrożeniową. Ważną przewagą pozostaje także otwartość ekosystemu iiyama na integrację z oprogramowaniem firm trzecich. Dzięki dostępności API i wsparciu działu R&D partnerzy mogą wdrażać płatne rozwiązania software’owe o rozszerzonej funkcjonalności, łącząc w jednym środowisku monitory różnych producentów. To daje im większą elastyczność i umożliwia budowanie własnej wartości na rynku. Nasza przewaga wynika z konsekwencji, stabilności i partnerskiego podejścia do biznesu. W segmencie AV i digital signage przewaga konkurencyjna coraz wyraźniej przesuwa się z produktu na doświadczenie. Edukacja, serwis, wsparcie projektowe, usługi chmurowe i elastyczne finansowanie stają się elementami równie ważnymi jak parametry techniczne. Firmy, które potrafią połączyć technologię z relacjami, wiedzą i bezpieczeństwem inwestycji, budują trwałą pozycję rynkową i długofalowe partnerstwa. W realiach dojrzałego rynku to właśnie wartość dodana, a nie sam sprzęt, decyduje dziś o sukcesie. n

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl


Wideokonferencyjny system z AI już jest! Immersyjny zestaw dla najbardziej wymagających – Poly Studio E70 wraz z ekranem LED 138” Realne spotkania bez wychodzenia z biura!

Poly Studio E70 z ekranem LED 138” Obraz 4k - 2 obiektywy z 20-megapikselowymi sensorami

Technologia LED

Inteligentne kadrowanie dzięki technologii AI

Perfekcyjny obraz dla wymagających klientów

Profesjonalne wdrożenie i serwis gwarancyjny nawet do 60 miesięcy

STATIM INTEGRATOR ul. Głogowska 3, 01-743 Warszawa biuro@statim.com.pl, tel +48 22 832 11 70

statim.com.pl


MONITOR SAMSUNG SMART M90SF

MONITOR, KTÓRY ŻYJE RYTMEM TWOJEGO DNIA Monitor Samsung Smart M90SF należy do tej kategorii sprzętu, która na papierze wygląda jak „jeszcze jeden monitor 4K”, ale po postawieniu na biurku szybko okazuje się, że potrafi wejść w rolę kilku innych urządzeń jednocześnie. Zamiast myśleć o nim, jak o typowym ekranie do komputera, lepiej potraktować go, jak domowe centrum do pracy, oglądania filmów i seriali, wideokonferencji oraz grania. Wszystko dzieje się na jednym panelu, bez podpinania dodatkowego pudełka do streamingu, osobnej kamery czy głośników

Z

zewnątrz M90SF jest bardzo minimalistyczny. Cienkie ramki, neutralna podstawa, brak krzykliwych akcentów. Nie wygląda ani jak monitor gamingowy, ani jak telewizor wyrwany prosto z salonu RTV. Ma po prostu nie przeszkadzać wizualnie, kiedy jest wyłączony, i przyciągać uwagę dopiero wtedy, gdy coś na nim wyświetlamy. Najważniejsze jest jednak to, że świetnie wykorzystuje wbudowany system Tizen. Po pierwszej konfiguracji i podłączeniu do sieci Wi-Fi monitor staje się samodzielnym urządzeniem z dostępem do aplikacji VOD, YouTube’a, muzyki i narzędzi biurowych. Można więc rano zerknąć na wiadomości albo prognozę pogody bez dotykania laptopa, a wieczorem obejrzeć film tak samo wygodnie, jak na telewizorze. W praktyce wiele codziennych czynności „przenosi się” z telefonu i komputera właśnie na ten ekran.

Praca, spotkania i biurko bez kabli W ciągu dnia gra pierwsze skrzypce jako monitor do pracy. Aż 32 cale przy rozdzielczości 4K dają przestrzeń, w której naprawdę można odetchnąć. Dwa

120 n 8/2025 (368) IT Reseller

okna obok siebie, arkusz kalkulacyjny plus dokument, kilka kart przeglądarki i komunikator i to wszystko mieści się bez wrażenia ścisku. Jeśli na co dzień pracujesz na laptopie, różnica w komforcie jest ogromna. Ważną rolę odgrywa port USB-C z możliwością zasilania zewnętrznych urządzeń. Jeden kabel łączy monitor z laptopem, przekazując obraz i jednocześnie ładując komputer prądem do 90 W. Nie trzeba polować na wolne gniazdko, podpinać osobno zasilacza i kabla wideo. Przy hybrydowym trybie pracy, gdzie ani codziennie wracasz z komputerem z biura albo z redakcji, taki „dok” w postaci monitora błyskawicznie wchodzi w nawyk. Wpinasz przewód, ekran się wybudza i możesz zaczynać. Dużo sensu ma również wbudowana kamera 4K, mikrofony i głośniki. Tu nie chodzi o audiofilskie wrażenia, tylko o to, że nie musisz już dokładać na biurko kolejnego urządzenia do wideokonferencji. Do codziennych rozmów na Teamsach czy Zoomie, a także do szybkich spotkań z klientem czy zespołem, taka konfiguracja jest w zupełności wystarczająca. Przydatną funkcją jest też Multi View, czyli możliwość podziału ekranu między dwie aplikacje. Ustawienie po lewej stronie pulpitu komputera, a po prawej

aplikacji z systemu Tizen (np. dokumentu w chmurze czy podglądu wideo) pozwala zaoszczędzić miejsce i czas. Zamiast dwóch monitorów i skomplikowanej konfiguracji masz jedną dużą przestrzeń, która potrafi i może pomieścić dwie rzeczy jednocześnie.

Gdy ekran staje się pomocnikiem, czyli Copilot i funkcje AI W codziennym korzystaniu niespodziewanie przydatne okazują się też funkcje oparte na sztucznej inteligencji. Copilot działa tutaj, jak szybki asystent, z którego można skorzystać bez włączania komputera. Pozwala sprawdzić informacje, streścić artykuł, przygotować listę zadań albo podsunąć pomysł na coś, co akurat jest potrzebne. Działa to naturalnie, bo monitor sam w sobie staje się miejscem, do którego kierujemy krótkie pytania lub drobne zadania. A skoro mowa o sztucznej inteligencji, to do dyspozycji mamy też AI poprawiające obraz i dźwięk w tle. Monitor potrafi sam dopasować jasność, podbić klarowność dialogów albo poprawić wygląd materiałów o niższej jakości. Nie wymaga to żadnej wiedzy od użytkownika, a wszystko dzieje się automatycznie, tak jakby


ekran próbował wyręczyć nas w małych decyzjach, którymi nie chce nam zawracać głowy.

Wieczorem ekran do filmów i gier Gdy kończy się dzień pracy, monitor nie znika z pola widzenia. Wciskasz przycisk na pilocie i nagle ten sam ekran, który służył do obrabiania tabel w Excelu i maili, zamienia się w odtwarzacz filmów i seriali. Tizen daje dostęp do Netflixa, Disney Plusa, YouTube’a, serwisów muzycznych i wielu innych platform*, a wszystko działa bez konieczności uruchamiania komputera. To ważne, jeśli wieczorem chcesz po prostu coś obejrzeć, a nie wpatrywać się w ekran z informacją o aktualizacji systemu operacyjnego. Dla osób, które lubią grać, ale nie mają miejsca na pełnowymiarową konsolę albo nie chcą inwestować w gamingowy PC, ciekawą opcją jest granie w chmurze. Wystarczy pad Bluetooth, konto w usłudze do streamingu gier i można wieczorem odpalić ulubiony tytuł bez hałasującej jednostki pod biurkiem. M90SF obsługuje także wyższe odświeżanie (do 165 Hz), co docenią ci, którzy jednak zdecydują się podłączyć mocniejszy komputer lub konsolę nowej generacji.

Dodatkowe funkcje, takie jak AirPlay i integracja ze SmartThings, sprawiają, że monitor bywa też ekranem do prezentacji zdjęć, wspólnego przeglądania treści z telefonu czy sterowania inteligentnym domem. Z poziomu jednego ekranu możesz przyciemnić światło, zmienić temperaturę na termostacie albo sprawdzić, czy oczyszczacz powietrza faktycznie pracuje.

Podsumowanie Monitor Samsung Smart M90SF to ekran, który naturalnie wypełnia codzienność i pozwala zrezygnować z wielu dodatkowych urządzeń. W ciągu dnia działa jak wygodne narzędzie pracy, wieczorem zamienia się w ekran do filmów i gier, a kiedy trzeba, pomaga zarządzać domem lub szybko sprawdzić informacje bez sięgania po laptopa. Nie narzuca użytkownikowi technicznych wyborów i po prostu dopasowuje się do rytmu dnia. Jeśli ktoś szuka jednego, uniwersalnego centrum pracy i rozrywki, które utrzyma porządek na biurku i zapewni komfort niezależnie od scenariusza, to ten monitor jest propozycją, którą zdecydowanie warto wziąć pod uwagę. n

Najważniejsze parametry Przekątna 32 cale Rozdzielczość 4K UHD Panel QD-OLED Odświeżanie 165 Hz Zasilanie USB-C 90 W Kamera 4K *może być wymagana oddzielna subskrypcja

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

www.itreseller.pl

IT Reseller 8/2025 (368) n

121


AI RADAR TRENDBOOK

PONAD 400 STRON BEZCENNEJ WIEDZY O SZTUCZNEJ INTELIGENCJI 3 grudnia 2025 r., w warszawskim Hotelu Bellotto odbyła się uroczysta premiera publikacji AI RADAR Trendbook – ponad 400-stronicowego kompendium wiedzy o trendach w sztucznej inteligencji w biznesie, przemyśle i sektorze publicznym


W

ydawnictwo przygotowane przez redakcję IT Reseller, we współpracy z Krystyną Jarek, CEO Booster of Innovation oraz ekspertami z czołowych firm technologicznych, trafiło do rąk uczestników wydarzenia tuż po jego prezentacji. To prawdopodobnie największe i najpełniejsze opracowanie dotyczące trendów AI wydane w Polsce w 2025 roku – zarówno pod względem objętości, jak i zakresu merytorycznego.​

Wydarzenie, które otwiera nowy rozdział Premierę zainaugurował Mariusz Laurisz, CEO IT Reseller, który podkreślił znaczenie publikacji jako praktycznego przewodnika dla firm stojących przed wyzwaniami cyfrowej transformacji. Laurisz zaznaczył, że AI RADAR Trendbook to efekt wielomiesięcznej

pracy redakcji oraz ścisłej współpracy z czołowymi przedstawicielami branży technologicznej, których głos nadał tej lekturze dodatkową głębię. Dzięki temu publikacja wyróżnia się jako jedno z najbardziej kompleksowych opracowań o sztucznej inteligencji na polskim rynku.

Polska na rozdrożu innowacji Następnie głos zabrała Krystyna Jarek, CEO Booster of Innovation, współautorka publikacji, ekspertka ds. innowacji oraz sztucznej inteligencji. W swojej obszernej prezentacji przedstawiła alarmujące dane o gotowości polskich firm na AI oraz zaprezentowała kluczowe wnioski z publikacji.​ – Tylko 17 proc. firm działa i robi wdrożenia, a 64 proc. zastanawia się, planuje, myśli – to jest taka strategia na przeczekanie. Świat AI pędzi z AI

i z wdrożeniami nie ma na co czekać – podkreśliła Krystyna Jarek.​ Ekspertka zwróciła także uwagę na dramatyczną różnicę między Polską a światem w podejściu do AI: – W Polsce 87 proc. managerów mówi, że AI służy do optymalizacji i redukcji kosztów, a tylko 13 proc. wskazuje na poszukiwanie nowych możliwości. Na świecie i w Europie ta proporcja jest odwrotna – to sygnał alarmowy, że świat nas przegania – podkreśliła Jarek.​ CEO Booster of Innovation omówiła również strukturę publikacji, wskazując na 16 rozdziałów pogrupowanych w następujące obszary: AI w technologii (centra danych, komputery kwantowe), AI w biznesie (przemysł, logistyka, marketing, handel) oraz sfera społeczna (edukacja, administracja publiczna, ESG i etyczna AI). Szczególnie podkreśliła wartość rozdziału dedykowanego liderom:

IT Reseller 8/2025 (368) n 123


– Rozdział o etycznej sztucznej inteligencji jest dedykowany liderom, czyli z poziomu „zarządzam firmą i co ja powinienem wiedzieć o sztucznej inteligencji w swojej firmie”. Takich informacji na rynku brakuje – zaznaczyła Krystyna Jarek.​

Głos redakcji – twórcy mapy na niespokojne czasy Jako redakcja jesteśmy niezwykle dumni z tego unikalnego dzieła. To efekt kilkumiesięcznej pracy zespołu Krzysztofa Bogackiego, Rafała Skrzypka, Eweliny Stój oraz Mariusza Laurisz, którzy łączyli codzienną pracę z przygotowaniem tego bezprecedensowego projektu.​ – Spotykamy się na premierze pierwszego naszego raportu, a właściwie to już trendbooka, ponieważ w miarę upływu czasu temat ewoluował, a z małego raportu powstało coś naprawdę wyjątkowego i praktycznego – tymi słowami rozpoczął spotkanie CEO IT Reseller, Mariusz Laurisz. – Jestem dumny, że możemy wspierać polską transformację cyfrową tak kompleksowo i rzetelnie – kontynuował. Wydarzenie podsumował natomiast słowami: – Trendbook pokazuje, jak bardzo ważne jest nie tylko rozumienie technologii, ale też mądrość w jej wdrażaniu. Praca nad tym projektem to było ogromne wyzwanie, ale była warta każdej godziny. Ten trendbook to Wasz głos – 16 liderów, 16 perspektyw, jedna wspólna wizja odpowiedzialnej transformacji. Dziękujemy i zapraszamy do inspirującej lektury! Redaktor naczelny, Krzysztof Bogacki, we wstępie do publikacji opisał ją następującymi słowami: – Stworzyliśmy AI Radar Trendbook, by stanowił swoisty kompas w świecie pełnym półprawd na temat AI. Prezentujemy w nim prawdziwe, już działające wdrożenia, a wraz z ekspertami i liderami rynku technologicznego rozmawialiśmy na temat trendów i praktyk związanych ze sztuczną inteligencją.

AI jako wzmacniacz – w obie strony Ewelina Stój w swoim wystąpieniu skoncentrowała się na filozoficznym i praktycznym wymiarze wdrażania AI: – Sztuczna inteligencja to potężne narzędzie, które jest swoistym wzmacniaczem. Tylko że jak każdy wzmacniacz, działa tak, że wzmacnia i to co złe, i to co dobre. Więc jeżeli będziemy wdrażać sztuczną inteligencję na bazie kiepskich danych, na bazie chaosu – to ona zwróci nam już tylko więcej chaosu. A jeżeli będziemy wdrażać na bazie

124 n 8/2025 (368) IT Reseller


przemyślanych struktur – to będzie to najszybsza droga do sukcesu – powiedziała Ewelina Stój. Zaznaczyła również: – Powinniśmy pamiętać, że to my, ludzie, jesteśmy systemem operacyjnym, który zarządza tym narzędziem. To my jesteśmy wizjonerami, inżynierami przyszłości, a sztuczna inteligencja to kompas, to narzędzie, to wzmacniacz. Nie bójmy się tego, ale pilnujmy, by ta historia się nigdy nie odwróciła. To nasz wspólny obowiązek.​

Właściwe pytania ważniejsze niż gotowe odpowiedzi Rafał Skrzypek, sekretarz redakcji, wskazał na praktyczne wyzwania przy tworzeniu publikacji oraz sformułował kluczowe rady dla firm: – Głównym wyzwaniem było to, żeby nadążyć za trendami, żebyśmy złapali to, co jest aktualne, ale jednocześnie musieliśmy znaleźć punkt cięcia, w którym musieliśmy skończyć nadążanie, bo trzeba było rozpocząć fazę druku. W kontekście wdrażania AI zaapelował: – Nie gotujmy całego morza naraz. Nie wrzucajmy AI wszędzie. Wprowadźmy AI w jednym miejscu, w którym nam się ono przyda, w którym widzimy, że powinno nam zadziałać. Zadziała? Zróbmy to w kolejnym obszarze, ale nie róbmy tego wszędzie naraz, bo to po prostu nie wyjdzie.​ Na zakończenie Rafał Skrzypek dodał: – Nasz trendbook nie odpowie Wam na wszystkie pytania, ale pozwoli zadać te właściwe. I myślę, że jeżeli zadacie takie właściwe pytanie, to potem w biznesie Wam to po prostu pomoże.​

Nie futurologia, lecz instrukcja na najbliższe miesiące AI RADAR Trendbook wyróżnia się na tle innych publikacji o sztucznej inteligencji swoim pragmatycznym podejściem. Zamiast odległych wizji roku 2050, autorzy skupili się na konkretnych zastosowaniach, korzyściach i rozmowach, w których przedstawili opinię liderów z takich firm jak AB S.A., TD SYNNEX, Microsoft, HP Inc, Intel, AMD, Fujitsu, Samsung Electronics, Huawei, Schneider Electric, Hewlett Packard Enterprise, IFS, OVHcloud, KOMSA Poland Hemani Ventures Group oraz jednych z najważniejszych organizacji branży IT w Polsce, Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji – PIIT oraz Związku Cyfrowa Polska. Publikacja obejmuje 16 kluczowych trendów AI pogrupowanych w cztery główne obszary. q Inteligentna infrastruktura – centra danych przyszłości, AI w komputerach osobistych

i mobilnych, układy scalone na usługach AI, telekomunikacja, komputery kwantowe. q Operacje przyszłości – rynek finansowy napędzany algorytmami, oprogramowanie biznesowe, fabryki przyszłości, inteligentne łańcuchy dostaw. q Bezpieczeństwo i zarządzanie – AI kontra cyberzagrożenia, AI w administracji publicznej. q Społeczeństwo i wpływ – marketing przyszłości, nowy kodeks handlu, AI dla dobra wspólnego, etyka algorytmów, AI w edukacji.

Polska na rozdrożu AI – kluczowe wnioski z publikacji Dane nie pozostawiają złudzeń: według badań tylko 17 proc. polskich firm wdrożyło AI, a aż 64 proc. pozostaje w fazie pasywnej obserwacji rynku. Krystyna Jarek podkreśliła również, że Polska zajmuje 23. miejsce w Europie w European Innovation Scoreboard, mimo że jesteśmy szóstą gospodarką UE pod względem PK.: – Pieniądze mamy, więc co jest nie tak, że nie jesteśmy w stanie przebić się do tego ogona innowacyjności? To nie są inwestycje, to nie są pieniądze – to kompetencje i mentalność. To jest najtrudniejsze do przeskoczenia – stwierdziła Jarek.​ Trendbook wskazuje również na rosnącą rolę modeli agentowych, przyspieszenie automatyzacji procesów, rozwój AI w infrastrukturze przemysłowej, dynamiczny wzrost dużych modeli językowych (LLM) oraz ewolucję regulacji europejskich, takich jak AI Act.

Kompas, nie raport – publikacja, która zaprasza do działania AI RADAR Trendbook to nie jest dokument do odhaczenia. Autorzy świadomie nadali mu formę trendbooka – agregującego liczne trendy z obszaru AI – a nie raportu opartego wyłącznie na statystykach. Dodatkowo publikacja zawiera słownik z 73 terminami w 10 kategoriach, pytania refleksyjne dla liderów na końcu rozdziałów oraz praktyczne diagramy wyjaśniające złożone koncepcje.​ – W świecie pełnym sztucznej inteligencji warto mieć ze sobą całkowicie analogową, papierową mapę. Takim kompletem drogowskazów jest właśnie niniejsza lektura – napisał we wstępie Trendbooka Krzysztof Bogacki. Spotkanie w Hotelu Bellotto stworzyło przestrzeń do dyskusji o kierunkach rozwoju rynku i dalszej profesjonalizacji zastosowań AI w przedsiębiorstwach. Uczestnicy – przedstawiciele zarządów, dyrektorzy IT i liderzy transformacji cyfrowej

IT Reseller 8/2025 (368) n 125


– otrzymali nie tylko inspirującą publikację, ale również zaproszenie do refleksji: czy ich organizacja będzie jednym z liderów tej zmiany, czy jej zakładnikiem?

Podziękowania dla wszystkich, którzy wnieśli wkład w powstanie AI RADAR Trendbook CEO IT Reseller, Mariusz Laurisz, podczas premiery wielokrotnie dziękował ze sceny wszystkim zaangażowanym w powstanie trendbooka. Chcielibyśmy raz jeszcze bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tej wyjątkowej publikacji. Cieszymy się, że znaleźliście się w jakże zacnym gronie współtwórców, których głos na długi czas – właśnie dzięki trendbookowi – będzie rozbrzmiewał w przestrzeni publicznej. Szczególne podziękowania składamy następującym osobom: q Zbigniew Mądry, COO – wiceprezes Grupy AB q Mariusz Ziółkowski, Vice President, Poland and South East Europe w TD SYNNEX q Dariusz Kwieciński, Head of South Eastern Europe w Fujitsu q Maciej Kamiński, Dyrektor Dywizji Memory w Samsung Electronics na Polskę i CEE q Mirosław Pisaniec, Sales Manager (IT&OT Channels) w Schneider Electric

126 n 8/2025 (368) IT Reseller

q Magdalena Grzegorczyk, Go-To-Market Lead w Microsoft Polska q Dorota Olczak, Category Manager Workstations, Thin Clients & Retail Solutions w HP q Dominik Jarczyk, Solutions Architect – Industrial AI & Digital Transformation IFS q Tomasz Sobol, Deputy Marketing Director OVHcloud Central & Eastern Europe q Adam Tomczak, Territory Development Executive CEE w AMD q Magdalena Kasiewicz, Director of Cloud Services Sales w HPE Polska q Ryszard Hordyński, Dyrektor ds. Strategii i Komunikacji w Huawei q Michał Dżoga, Country Manager Intel Polska q Dominik Kaczmarek, CEO KOMSA Poland Hemani Ventures Group q Andrzej Dulka, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji q Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa

Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim za włożoną energię, poświęcony czas i zaufanie. AI RADAR Trendbook to efekt naszej wspólnej pracy, ale także zaproszenie do dalszych rozmów o tym, jak technologia może służyć biznesowi, ludziom i przyszłości. W imieniu całego zespołu życzymy inspirującej lektury! n

www.itreseller.pl


TRENDBOOK POBIERZ PONAD 400 STRON BEZCENNEJ WIEDZY O SZTUCZNEJ INTELIGENCJI* *ABY POBRAĆ TRENDBOOK BEZPŁATNIE ZOSTAW NAM SWÓJ ADRES MAILOWY


PU S H B E YON D ISE 2026 Fira de Barcelona I Gran Vía 3 - 6 February 2026

Ground-breaking. Show-stopping. Spine-tingling. Step into out-of-this-world, for some serious playtime. The worldrenowned annual tech show for the systems integration and audiovisual industry returns. Join us for ISE 2026 and let’s Push Beyond. GET YOUR FREE TICKET

Register with code: itresellerpl at iseurope.org

A joint venture partnership of


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook