Issuu on Google+

goniec �����������������������������������������������

T H E T H E

P O L I S H P O L I S H

T I M E S T I M E S

polski polski .com .com


�����������������������������������������������

goniec T H E

P O L I S H

T I M E S

polski .com

8

300 w Knaypie

17

Angielska wojna z krzyżem

goniec

����

�����������������

������������������������

Życie w cieniu lichwy

���������������������

str. 2-5


2 temat tygodnia

�����������������������������������������������

Życie w cieniu lichwy Gdy tylko przekroczyli drzwi banku, strażnicy od razu zrozumieli dwie rzeczy. Po pierwsze, że coś tu nie gra, bo katolicki ksiądz, rabin i muzułmański imam raczej nieczęsto wchodzą do banku niosąc pod pachami swe święte księgi. Po drugie, że cokolwiek się tu dzieje, pachnie kłopotami. Bo duchowni nie byli sami. Za nimi stała cała antylichwiarska armia. Dominik Waszek

Powiedzenie, że coś jest pewne jak w banku, dawno już straciło na wadze. W dawnych czasach wszystko było proste: zanosiłeś pieniądze bankierom – oni płacili ci za to, że mogli nimi obracać, pożyczałeś od nich – ty płaciłeś im za to samo. Łza się w oku kręci na wspomnienie tych czasów, szczególnie gdy człowiek weźmie do ręki miesięczny wyciąg z konta i próbuje cokolwiek z niego zrozumieć. Dziś w banku pewne jest jedno – że nic tam nie jest pewne.

Długi z automatu – Raty zawsze spłacaliśmy regularnie – zaczyna swoją opowieść o lichwiarskich opłatach Aneta Darska z Londynu. – Ale raz zdarzyło się, że moje pensja nie wpłynęła na konto w terminie i bank nie miał z czego pobrać należnej raty. Wtedy nagle wszystko zaczęło się komplikować i straciliśmy rachubę. Bank nie pobrał raty, ale obciążył nas 42 funtami opłaty. Gdy chciałam ją uregulować, powiedziano mi, że nie mogę, bo system pobierze ją automatycznie, ale nie wiadomo kiedy. W końcu pobrał ją rzeczywiście 21 dni później i równie automatycznie naliczył drakońskie odsetki za każdy dzień zwłoki. W ten sposób jeden dzień poślizgu w płatności raty kosztował nas prawie 100 funtów. To niemal drugie tyle, ile wynosiła sama rata – dodaje Aneta. Nie jest jedyna. Na pęczki mnożą się opowieści o ludziach, którzy zapłacili horrendalnie wielkie odsetki i kary w bankach za drobne skądinąd przeoczenia. Zwłoki w spłacie kart kredytowych,

goniec

����

�����������������


goniec

����

���������

�����������������������������������������������


�����������������������������������������������

4 temat tygodnia

Słupki cyfr na wyciągu z konta bankowego to „czarna magia” dla większości klientów.

rat czy choćby niedobory na koncie, gdy przychodzi termin zapłaty stałego zlecenia to dla banków doskonały pretekst, żeby udzielać nam automatycznych pożyczek na ogromne procenty. Taką możliwość zastrzegają sobie zazwyczaj drobnym drukiem w umowach, które podpisujemy nie czytając. – O lichwiarskich procentach nie ma mowy, gdy w grę wchodzą normalne pożyczki i kredyty. Wtedy klient doskonale wie, na jaki procent pożycza. Pole do popisu dla banków otwiera się, gdy pieniądze są mu przyznawane bez jego wiedzy, a warunki umowy akceptuje automatycznie – mówi Paul Wright z Moneyexpert.com. Skala zjawiska jest doprawdy imponująca. Szacuje się, że rocznie brytyjscy bankierzy zarabiają w ten sposób blisko 4 miliardy funtów.

Lichwa jak nowotwór Nawet ta kwota jest jednak kroplą w morzu, jeśli porównać ją z krociowymi zyskami firm oferujących usługi finansowe, które w Polsce nazywane są „chwilówkami”. To krótkoterminowe pożyczki, które w założeniu mają pozwolić gorzej sytuowanym ludziom przetrwać do kolejnej wypłaty. Kwestia legalności ich istnienia i odsetek, jakie firmy je oferujące pobierają, od dawna budzi na Wyspach wiele kontrowersji. Tylko od sierpnia 2007 do lipca 2008, a więc jeszcze zanim recesja rozszalała się na dobre, ilość pożyczonych w ten sposób pieniędzy wzrosła w Wielkiej Brytanii aż o 130 procent. Potem, choć trudno znaleźć precyzyjne dane, było jeszcze gorzej. Payday loans stały się zmorą Brytyjczyków i doczekały się zmasowanej krytyki w mediach.

goniec

����

�����������������

– Wzrost popularności tego rodzaju pożyczek pokazuje z jednej strony poziom desperacji, w jakiej znajduje się społeczeństwo, z drugiej zaś jego niefrasobliwe podejście do zadłużania się ponad miarę – mówił członek parlamentu Vince Cable. – Lichwa pod różnymi postaciami to rak toczący nasze społeczeństwo – powiedział wprost Chris Tapp z Credit Action, pozarządowej organizacji promującej m.in. edukację finansową w brytyjskim społeczeństwie. Nie tylko brytyjskie – chciałoby się dodać. Lichwa problemem była od wieków, czego widoczne ślady znaleźć można w źródłach historycznych i religijnych. Pożyczanie pieniędzy na wysoki procent jest surowo potępiane w Biblii i katechizmie rzymskokatolickim, Koranie, a także w żydowskiej Torze. – Wielu to dziwi, ale jest bardzo logiczne. Na zapłacenie wysokich procentów zgodzą się tylko ludzie naprawdę zdesperowani, a więc potrzebujący. A okradanie potrzebujących nie jest mile widzianą cechą w żadnym systemie etycznym czy religijnym – mówi filozof Bartłomiej Nadziszewski. Co ciekawe, jeszcze w przedwojennej Polsce lichwa była zakazana prawem i surowo karano tych, którzy pożyczali innym na więcej niż 10 proc.

i konsultacji z przeciętnymi „zjadaczami kredytów”. Pytano ich między innymi, jak radzą sobie z trudnym czasem recesji i z czym mają największe problemy. Lichwa stała na pierwszym miejscu listy. – W Wielkiej Brytanii nie obowizują żadne przepisy regulujące wysokość odsetek od pożyczonych pieniędzy. Dotyczy to nie tylko banków, ale również innych firm oferujących kredyty na lichwiarski procent – mówi Marzena Cichoń. Z ankiet, jakie przeprowadzili aktywiści London Citizens jednoznacznie wynika, że w czasie recesji londyńczycy mieli nie tyle problem z utrzymaniem pracy czy zaciśnięciem kredytowego pasa, co właśnie z nie do końca uczciwymi praktykami banków. Tuż za lichwą na liście najczęściej spędzających im sen z powiek problemów znajduje się np. agresywny marketing bankowych sprzedawców, którzy wciskają swe produkty komu tylko mogą oraz brak przejrzystości rozliczeń bankowych, w szczególności wyciągów i zestawień operacji. Banki i ich praktyki to wspólny mianownik większości finansowych utrapień nie tylko Brytyjczyków. Równocześnie z londyńską, za oceanem ruszyła podobna kampania. Amerykanie jednak wymagania wobec bankierów mają jeszcze wyższe. Chcą zabronić im pożyczania na więcej niż 10 procent. – W większości krajów europejskich, w tym w Polsce, ten limit ustawiony jest na poziomie 20 proc. i to wydaje się nam rozsądną propozycją dla banków – mówi Cichoń.

Pytanie tylko jak przekonać finansistów, żeby zarabiali mniej, gdy mogą zarabiać więcej i czy London Citizens mają na to choćby cień szansy? Wbrew pozorom i zważywszy metody, jakimi się posługują, może się okazać, że nie jest to wcale takie nieprawdopodobne. W jednej ze swych poprzednich kampanii aktywistom z LC udało im się przekonać wiodące banki i hotele, aby zaczęły wypłacać wyższe wynagrodzenia pracownikom najniższego szczebla w ramach London Living Wage. Tym razem zadanie czeka ich trudniejsze, ale nie niemożliwe.

Ksiądz, imam i rabin bez pracy London Citizens skupia w swych szeregach inne organizacje i instytucje, które łączy to, że reprezentują mieszkańców stolicy Wielkiej Brytanii. Są wśród nich na przykład kościoły, meczety, szkoły i uniwersytety, które łączy wspólna misja. To właśnie jedna z nich w pewien lipcowy poranek przywiodła księdza, rabina i imama do londyńskiej siedziby Royal Bank of Scotland – jednego z największych brytyjskich banków. Zanim wyruszyli na swą krucjatę przeciw lichwie, duchowni wspierani przez kilkusetosobowy tłum spotkali się w Bevis Marks, jednej ze słynnych w stolicy UK synagog. Gościny udzielił im tam rabin Nathan Asmoucha, który na Wyspy przyjechał zaledwie przed dwoma laty, ale zdążył już zasłynąć ze swej pasji do działalności społecznej. Wtedy

Członkowie London Citizens urządzili pikietę przed siedzibą Royal Bank of Scotland w Londynie.

20 procent wystarczy – „20 Percent Is Enough” to nazwa naszej kampanii, a zarazem jej główny cel – mówi Marzena Cichoń z pozarządowej organizacji London Citizens, która zainicjowała właśnie społeczną akcję przeciwko nieuczciwemu pożyczaniu pieniędzy. Program, z którym ruszają, powstał na podstawie setek rozmów

Wzrost popularności krótkoterminowych pożyczek pokazuje z jednej strony poziom desperacji, w jakiej znajduje się społeczeństwo, z drugiej zaś jego niefrasobliwe podejście do zadłużania się ponad miarę. Vince Cable, członek parlamentu


Dobra jako��

Sta�e stawki 24/7

Bez nowej karty SIM

% 5 1 ytu EXTRA kred dla nowych ów u�ytkownik

1

Polska

Polska

2p/min

Czechy

1p/min

7p/min

S�owacja

2p/min

Irlandia

1p/min

Niemcy

2

tre�ci Wy�lij smsa o 616 GONIEC na 81nd sms) (koszt £5+ sta

1p/min

Polska Infolinia: 020 8497 4622 www.auracall.com/goniec

* 4434

497 Wybierz 020 8 er m a nast�pnie nu 48xxxx. 0 0 . p n y w docelo czekaj na Zako�cz # i po po� �czenie.

Auracall wspiera:

�����������������������������������������������

Y

091009_192x134_TTV_GONIEC_4434_pPage 1 09/10/2009 14:43:36

*T&Cs: Ask bill payer’s permission. Calls charged per minute. Charges apply from the moment of connection. Calls to the 020 number cost mobile standard rate to a landline or may be used as part of bundled minutes. Calls made to mobiles may cost more. Connection fee varies between 1.5p & 20p. Text AUTOOFF to 81616 (std SMS rate) to stop auto-top-up when credit is low. Rates are subject to change without prior notice. Please see website for up-to-date pricing. Credit may expire 3 months from your first call. This service is provided by Auracall Ltd. Agents required, please call 084 4545 3788.

jeszcze nie wiedział, że przyjdzie mu za nią zapłacić wysoka cenę... Po krótkim spotkaniu duchowni w asyście sympatyków London Citizens wyszli z synagogi i wyruszyli w kierunku siedziby RBS na Bishopsgate, w sercu City. Weszli do banku i poprosili o spotkanie z zarządem. Od razu też powiedzieli o co im chodzi. – Mieliśmy kilka postulatów, do których chcieliśmy przekonać bankierów. Nie były trudne do spełnienia. Chcieliśmy ich na przykład zachęcić do przeprowadzania bardziej wnikliwych kontroli wiarygodności kredytowej i poprosić o mniej natarczywy marketing w stosunku do osób, które mogą przez niego wpaść w spiralę długów – opowiada Marzena Cichoń. Jak można się było spodziewać, zostali przez bankowców potraktowani grzecznie, ale z dużym dystansem. O spotkaniu z prezesem nie było mowy, ochrona banku nie przyjęła od gości również… świętych ksiąg. W egzemplarzach Biblii, Tory i Koranu, które przynieśli duchowni, zaznaczono fragmenty potępiające pożyczanie pieniędzy na wysokie procenty. Bank prezentu nie chciał, a aktywiści wycofali się grzecznie przed budynek i po trwającej około dwóch godzin demonstracji rozeszli się do domów.

Ktoś powie: no i co z tego, nic się przecież nie stało, nic nie wskórali. Na efekty jednak nie trzeba było długo czekać. Już następnego dnia w głównej siedzibie LC odezwał się telefon. Dzwonił przedstawiciel zarządu RBS, który przeprosił, że pracownicy banku nie przyjęli „świętych darów” i zaprosił LC na spotkanie. Poza oficjalną reakcją była też mniej formalna. Zaledwie kilka dni po akcji rabin Nathan Asmoucha został zmuszony do złożenia rezygnacji. Powodem miało być to, że bez wiedzy i zgody przełożonych udostępnił najstarszą brytyjską synagogę społecznikom, którzy prowadzili tam „działalność polityczną”. Mimo jego protestów i niezadowolenia wiernych, pochodzący z Zimbabwe rabin stracił pracę, a prawnicy LC walczą dla niego o godną odprawę.

Święty Mikołaj nie istnieje Negocjacje z bankami to jednak tylko pierwsza bitwa w wojnie, jaką londyńska charytatywa wydała rekinom brytyjskiej finansjery. Już wkrótce w 30 szkołach podstawowych, które są członkami LC, ruszą pilotażowe programy tzw. financial literacy. Nauczyciele będą w nich uczyć najmłodszych londyńczyków pływania w mętnych wodach bry-

tyjskiego systemu bankowego. Z setek wywiadów i rozmów, jakie przeprowadzono z klientami banków wynika bowiem, że wielu z nich nie do końca rozeznaje się w jego zawiłościach. – Mówiąc w telegraficznym skrócie, chcemy uczyć dzieci, że Święty Mikołaj naprawdę nie istnieje, a banki nie dają ludziom pieniędzy za darmo – mówi Marzena Cichoń. W programie będzie więc o kartach kredytowych, odsetkach, limitach zadłużenia i tym jak odpowiedzialnie z nich korzystać. „Masz kłopoty finansowe, porozmawiaj z naszym doradcą” – głosił slogan na plakacie w witrynie jednego z banków. Marcinowi właśnie obcięto stawki w pracy. Przez kryzys. – Nie było to dużo pieniędzy, ale media trąbiły o szalejącej recesji, rosnącym bezrobociu i tym, że nie wiadomo, co będzie – wspomina. Może więc warto zacisnąć pasa – pomyślał sobie wtedy. Ulotka, którą wziął w drzwiach, wydawała się jeszcze bardziej obiecująca. „Przygotuj się na kryzys! Nasz finansowy doradca pomoże ci przeanalizować domowy budżet i zoptymalizować wydatki” – czytał. – Któż jeśli nie bankierzy na pieniądzach znają się najlepiej – pomyślał Marcin i poszedł po rozum do banku. – Cudów się nie spodziewałem, ale my-

ślałem, że zaproponują mi chociaż tańsze konto czy zamianę kredytu, który miałem na jakąś tańszą opcję – mówi. Już po kilku minutach rozmowy z konsultantem okazało się jednak, że ma do czynienia ze zwykłym sprzedawcą. Zamiast analizy budżetu i optymalizacji wydatków bankowiec zaoferował mu kilka swoich produktów: overdraft, w razie jakby nie dostał pensji na czas, kredyt, gdyby stracił pracę i nie miał z czego żyć, względnie ubezpieczenie na życie – w razie gdyby… – Nie rozumiem wyciągów ze swoich kart kredytowych. Przyznaję się bez bicia – mówi Arek Idziak, który raz na jakiś czas czuje potrzebę kontroli swoich wydatków. – Nie chodzi o to kiedy i za co płaciłem, bo w tym jako tako się orientuję. Schody zaczynają się, gdy próbuję przewidzieć, kiedy bank pobierze z mojego konta pieniądze na spłatę kart, szczególnie gdy wypada to w okolicy weekendu. Kilka razy zapłaciłem karne odsetki, mimo że miałem na koncie pieniądze. Próbowałem wgryźć się w wyciągi i złapać jakąś prawidłowość. Bez skutku. Na początku myślałem, że tylko ja mam ten kłopot, ale popytałem znajomych i poczułem się lepiej. Nie jestem jedyny. Właściwie nie znam nikogo, kto by to rozumiał.

goniec

����

���������


�����������������������������������������������

6 felieton

Zarośnięte bajoro Jacek Rujna

Nie wiem, co Irlandia polskim politykom zawiniła ani gdzie leżą źródła tej nieustającej fascynacji Wyspą. Czytam oto wywiad z Grzegorzem Schetyną i on jest zafascynowany modelem działania irlandzkiej grupy U2. I że teraz polski rząd będzie jak Bono i spółka; spotykamy się przed koncertem, gramy i rozjeżdżamy się po świecie. Sama skuteczność. By nie być gołosłownym, Schetyna – do niedawna prawa ręka Tuska – mówi tak: - Pamiętam, jak byłem w Chorzowie na koncercie U2. Dowiedziałem się, że członkowie zespołu przyjeżdżają na koncert, praktycznie każdy z innej strony świata. Spotykają się dopiero w hotelu przed samym koncertem. Przyjeżdżają osobno, podają sobie ręce, grają wielki koncert, są wielkim zespołem i wyjeżdżają. Później spotykają się za tydzień, dwa w innym miejscu.

goniec

����

�����������������

– Jesteście teraz jak U2? – dopytuje dziennikarz i otrzymuje odpowiedź: Tak, ale bez śpiewania!

landia, potem IV RP, teraz drugie U2, a jest – z tego, co widzę – coraz bliżej trzeciego świata. I tyle o nich, i tak za dużo.

Przedsiębiorstwo Bono & Co.

Tradycja dymu z opon

Wszystko pięknie, ale nasz nadodrzański The Edge nie dostrzega, że przedsiębiorstwo U2 uznaje się w Irlandii za krańcowych hipokrytów, którzy z jednej strony wspierają charytatywne akcje, a z drugiej – rżną na kasie (choć w świetle prawa) irlandzkiego fiskusa aż miło. O sprawie wypowiadał się już na początku roku minister irlandzkich finansów Brian Lenihan, który otwartym tekstem poinformował, że 95 proc. dochodów U2 opodatkowana jest poza Irlandią (a konkretnie w Holandii, gdzie działa headoffice grupy). Minister wyliczył nawet, że skarb Republiki potencjalnie stracił na tym ileś tam milionów euro i… I właściwie na tym się skończyło, bo rzecznik rządu..., tfu, rzecznik U2 stwierdził, że „wypchajcie się, gramy na całym świecie i płacimy na całym świecie”. – Nie ma nic nielegalnego w korzystaniu z zagranicznych przepisów podatkowych, ale kłóci się to z postawą Bono walczącego z ubóstwem – dodał jeszcze Lenihan zaznaczając, że Republika z podatków finansuje tak cenną dla Bono pomoc dla ubogich. Nie wiem, czy te właśnie konotacje miał na myśli pan Schetyna, ale może już teraz warto sprawdzić, ilu członków rządu postanowiło korzystać z rajów podatkowych wzorem swoich idoli z Irlandii. Kończąc ten wątek powiem: najpierw miała być druga Japonia, potem druga Ir-

Nie ma w całej Polsce najmniejszego nawet leśnego bajorka, żeby nie tkwiła w nim zużyta opona – mawiały za moich czasów ekologiczne frakcje i miały, te frakcje, rację. Zapewne. A w Celtyckim Tajgerze, gdzie mieszkam, ani leśnych bajor, ani opon zużytych nie ma w ogóle! Pierwszych nie ma, bo nie ma lasów, a drugie poszły z dymem w europejskie niebo. Wpadł do domu parę dni temu bezrobotny landlord, co mnie nieco zdumiało, bo haracz odprowadziłem w terminie. Nie o czynsz jednak szło. Za nim w przeciągu wytworzonym przez niego wpadła rozwrzeszczana czereda dzieci, za które landlord jest uprzejmy kasować od rządu Celtyckiego Tygrysa child benefit. Dzieci tu utrzymują rodziców, ale nie moje pieniądze, nie moje zmartwienie, więc mu nie będę wypominał. Na dole tymczasem usłyszałem „szuru buru”, więc zszedłem z pięterka. Widzę, że miota się chłopak w backgardenie, w drewutni, dzieciaki trzeszczą, on coś mruczy, siłuje się z klamotami, stare opony wyciąga, za chwilę prosi mnie o pomoc przy transporcie „na dół” sześcioszufladowej komody wykonanej z paździerza, nie licząc okleiny i zawiasów. W końcu załadował vana klamotami, dzieciaki wtłoczył, nogą upchnął, jadą. – Sto metrów, chodź... – zachęcił mnie jeszcze przez opuszczoną szybę. Idę. Na

miejscu ustawiono wielką kupę mebli, materaców, opon, europalet, 5-litrowych plastikowych bukłaków z zawartością niewiadomą i już trzeba było odjeżdżać, bo następne vany wypełnione plastikiem i paździerzem nadjeżdżały. Celtyckie święto palenia ognisk w noc Halloween, bo o nim mowa, szykowało się do celebry!

Irlandzki efekt cieplarniany Przedmieścia Dublina, Cork, Limerick, Wexfordu, Belfastu, Armagh, całej irlandzkiej dziedziny płonęły, a w niebo szły tłustobure dymy od rana. Tysiące zużytych opon, wersalki niepotrzebne, szafy, wszelkie możliwe śmieci. Ale jakże tu zakazać, skoro tradycja?! Skoro dzieci mają całodzienną frajdę, skoro Halloween to ogień oczyszczający, skoro żyć trzeba, a śmieciarka droga... Tajger jest jaki jest, ale nikt mu nie powie, że zabawić się nie wolno raz na czas jakiś. Zdumiewające jest to, jak beztrosko Irlandia podchodzi do kwestii emisji CO2 do atmosfery. W Brukseli akurat radzili, jak tu sobie dać radę, Buzek napominał ostatnio, że płuca świata, czyli brazylijska dżungla, ulegają „deforestacji”, że efekty cieplarniane, że trzeba myśleć o pokoleniach przyszłych, że solidarność europejska, ale gdzie tam. Im dłużej tu mieszkam, tym przeświadczenie we mnie narasta, że wszystko na pokaz robione, że świat światem, Europa Europą, ale Irlandczyk – Irlandczykiem. Może dlatego jest wciąż wzorem dla niektórych Polaków, którzy wzorów własnych wyhodować nie potrafią?!


�����������������������������������������������

or KAZDA CZESC fKAZDEGO SAMOCHODU ZESTAWY HAMULCOWE

WYCIERACZKI

FILTRY

OD

OD

59p

OD

£1.49 + VAT

ZESTAWY ROZRZ�DU

£19.99

+ VAT

SPRZ�G�A

+ VAT

OD

£17.99

OD

£13.99

+ VAT

+ VAT

Srodek do konserwacji w spreju

Rekawiczki ogolnego uzytko

Ulepszone zarowki PHILIPS

Akumulatory EXIDE

Olej Castrol Magnatec 10w40 4Ltr

£25.99

£9.89

521 77 1411

£2.89 545772261

Reczniki papierowe

£9.29 543770441

£13.99 962 77 0181

from from

£39.49 Rekawiczki Latexowe

£3.59

543 77 0030

Jak zamowic -wejdz na nasza strone

zadzwon 200505/140809

£18.49 Srodek do czyszczenia systemu hamulcowego 500ml

£1.79

Plyn do spryskiwaczy - koncentrat 5l

£3.99

545 77 2061

K-Seal, plyn do uszczelniania systemow chlodzenia 236ml

542770100

DOT 4 Plyn hamulcowy 1Ltr

£3.37

524 77 0012

Olej Carlub 10w40 5Ltr

£11.59 521 77 1251

NOR289 73 33500

www.eurocarparts.com

All prices include 15% VAT

0845 084 603 3636 albo odwiedzjeden z naszych 69 oddzialow goniec

����

���������


�����������������������������������������������

Polacy zawsze znajdą okazję do świętowania. Nie wyłamaliśmy się więc z szeregu i świętowaliśmy 300. wydanie „Gońca Polskiego” najlepiej jak umieliśmy. Uroczystość zorganizowaną w polskiej restauracji „The Knaypa” uświetniła swoją obecnością Jej Ekscelencja Ambasador RP w Wielkiej Brytanii Barbara Tuge-Erecińska i wielu innych znakomitych gości, m.in. Andrzej Morawicz – szef Ogniska Polskiego, Stefan Kasprzyk – były burmistrz Islington, Monika Tkaczyk z zarządu Zjednoczenia Polskiego w Wielkiej Brytanii, Teresa Potocka z klubu Conservative Friends of Poland, Piotr Głogowski – rzecznik Metropolitan Police na Ealingu. Nie zabrakło również licznej reprezentacji naszych reklamodawców, a nawet... konkurencji w osobie Izabeli Nowak, redaktor naczelnej „Polish Expressu”. Szwedzki stół w stylowym wnętrzu uginał się pod ciężarem wyśmienitych, tradycyjnych dań przygotowanych przez mistrzów kuchni „The Knaypy”. Oczywiście nie mogło zabraknąć tortu dla szacownego jubilata, którego rozdzielenia pomiędzy uczestników spotkania podjął się właściciel tygodnika „Goniec Polski i portalu Goniec.com Cezary Olszewski.

goniec

����

�����������������

300 w Knaypie


goniec

����

���������

�����������������������������������������������


10 wiadomości z Polski

„Pruszków” oskarżony o zabójstwo Papały

Pałac kultury jak mur berliński

�����������������������������������������������

ARCHITEKTURA. Zburzmy Pałac Kultury jak Niemcy zburzyli mur w Berlinie – zaapelował na antenie Radia Zet szef polskiego MSZ Radosław Sikorski. Jego zdaniem „dar narodu radzieckiego” stojący w centrum stolicy Polski dawno już powinien zniknąć z jej krajobrazu. Minister powiedział, że w Polsce zabrakło takiego symbolicznego wydarzenia kończącego epokę komunizmu, ale wciąż nie jest na to za późno. Na miejscu wyburzonego PKiN Sikorski widziałby teren zieleni miejskiej podobny do nowojorskiego Central Parku.

Nie siedzi, bo ma dotację PRAWO. Wołomiński sąd wypuścił na wolność jednego z najbardziej znanych z Europie złodziei samochodowych – Rafała R., ps. Zając. Powód? Ma on legalny interes (warsztat samochodowy) i otrzymał na niego dotacje z Unii Europejskiej. „Zając” wpadł w policyjne wnyki w jednej z dziupli, gdzie odbierał pieniądze za samochód, który wcześniej ukradł. Choć właściciel interesu przyznał, że wcześniej Rafał R. robił to już dla niego czterokrotnie i toczy się przeciw niemu już sześć podobnych postępowań, sąd go nie aresztował. „Zając” wziął bowiem dotację z Unii Europejskiej i musi pracować, by wywiązać się ze zobowiązań wobec funduszu, który mu ją przyznał.

ŚLEDZTWO. Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął akt oskarżenia w sprawie zabójstwa generała Marka Papały. W trwającym blisko 11 lat śledztwie pojawiało się wiele wątków dotyczących właściwie wszystkich liczących się polskich gangsterów. Według śledczych do zamachu na szefa policji nakłaniać Andrzej Z. (pseud. Słowik) i związany z nim Ryszard B. Na razie za zabójstwo Papały odpowiedzą tylko oni. Gen. Papała został zastrzelony w czerwcu 1998 r. w Warszawie przed blokiem, w którym mieszkał. Od tego czasu niezliczoną ilość razy przedłużano wielowątkowe śledztwo, podczas którego przesłuchano ok. 400 świadków, a czynności śledcze prowadziły m.in. UOP, ABW i prokuratura w USA, Szwecji, Austrii i Niemczech. Do mediów często przeciekały sprzeczne ze sobą informacje.

Akt oskarżenia, jaki właśnie wpłynął do Sądu Okręgowego w Warszawie, odpowiedzialność za śmierć Papały przypisuje na razie jedynie szefowi grupy pruszkowskiej Andrzejowi Z., „Słowikowi” oraz jego podwładnemu Ryszardowi B. Ten pierwszy miał nakłaniać do wykonania zlecenia na Papałę zabójcę Artura Zirajewskiego i zapłacić mu za to 40 tys. dolarów. Z kolei Ryszard B. odsiadujący już 25-letni wyrok za zabójstwo Andrzeja KoliGen. Marek Papała zginął 25 czerwca 1998 r. kowskiego („Pershinga”) miał w Warszawie. obserwować miejsce, gdzie doszło do zamachu. Zdaniem warszawskich śledczych grażać jego wielomilionowym narprawdziwym zleceniodawcą zabój- kotykowym interesom. Mazur został stwa Papały był jednak polonijny aresztowany przez amerykańskie biznesmen z Chicago, Ryszard Mazur. władze, które jednak odmówiły jego Komendant polskiej policji miał za- ekstradycji do Polski. (dw)

Szpitale odwołują zabiegi z braku pieniędzy ZDROWIE. – Najgorsze jest dzwonienie do pacjentów i mówienie im: „Przepraszam, ale możemy pana przyjąć w styczniu” – mówi Jan Sawicz, dyrektor szpitala im. Józefa Strusia w Poznaniu, który jako jeden z pierwszych odmówił wykonywania pacjentom koniecznych zabiegów z powodów finansowych. Podobne kroki podjęły też trzy inne szpitale. – To katastrofa systemu – piszą lekarze w liście do NFZ. Szpital w Wolsztynie (Wielkopolska) odwołał już ponad 150 zaplanowanych na koniec roku operacji chirurgicznych. Podobną decyzję podjęto w największej poznańskiej

placówce leczniczej oraz w szpitalu im. Kopernika w Łodzi. Powód? Brak pieniędzy, bo szpitale wyczerpały już tegoroczny budżet. Według prawa NFZ wciąż będzie im płacił za zabiegi ratujące życie pacjentów, ale nie za planowane wcześniej operacje. – Prosimy o jasne określenie, które zabiegi ratują życie, a które nie – piszą w ostrym liście do NFZ lekarze z łódzkiej placówki. – To nie urzędnicy mają określać, czy pacjent wymaga natychmiastowej pomocy, tylko lekarz – odpowiada rzeczniczka NFZ Edyta Grabowska–Woźniak. Dodaje jednak, że szpitale często oszukują

NFZ, kwalifikując normalne zabiegi jako ratujące życie, aby dostać za nie pieniądze. – Nie jestem w stanie ocenić, którzy pacjenci mogą poczekać na zabieg, a którzy nie – mówi Mirosław Stelągowski, ordynator chirurgii w łódzkim szpitalu im. Kopernika. – Tętniak aorty, nawet jeśli pacjent nie odczuwa bólu, może pęknąć w każdej chwili. Wtedy szans na ratunek już nie ma. Jeśli odeślę taką osobę, a ona umrze, nie przekonam prokuratora, że miała przejść operację planową i mogła czekać – dodaje. (dw)

reklama

Wypadek samochodowy? Wypadek w pracy? Skontaktuj się z nami – pomożemy wygrać odszkodowanie.

Obsługa po polsku tel.: 02083427054, kom.: 07816646345, e-mail: sersan@ersans.co.uk

Rozpatrzymy wszystkie przypadki! Nie pobieramy żadnych opłat od naszych klientów! 7 Willoughby Road Turnpike Lane London N8 0HR

goniec ����������������� ��������������������� ����

���������������������


wiadomości ze świata 11

��� ���

Masakra w teksańskiej bazie wojskowej FORT HOOD. Wojskowy psychiatra, 39-letni major Nidal Malik Hasan, zastrzelił 13 osób, a ranił 30. Bez problemu wszedł do centrum gotowości bojowej największej bazy wojskowej na terenie USA. Trzymając w rękach karabin M-16 otworzył ogień z okrzykiem „Allah akbar!” na ustach. W miniony czwartek, około godz. 13.30 czasu lokalnego Hasan wkroczył do pomieszczenia, gdzie wysyłani lub wracający z frontu żołnierze przechodzą testy medyczne. Zamachowiec miał tam wstęp, bo sam był pracownikiem bazy Fort Hood, w której stacjonuje ponad 40 tys. żołnierzy. Gdy Hasan zaczął strzelać, pomieszczenia centrum gotowości bojowej były wypełnione ludźmi: pacjentami, personelem i przypadkowo przechodzącymi żołnierzami. Zanim został postrzelony przez jedną z kobiet i upadł na ziemię, zdążył zabić 13 osób i ranić 30. Przebywa w szpitalu, a lekarze twierdzą, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Wirus A/H1N1 paraliżuje Włochy RZYM. Fala zachorowań na nową grypę

Z lewej: Ameryka jest w szoku pokolejnym zamachu. Z prawej: Nidal Malik Hasan

Motywy zbrodni nie są do końca znane. Nidal Malik Hasan jest gorliwym muzułmaninem. Urodził się w Stanach Zjednoczonych, a jego rodzina pochodzi z Jordanii. Według jednego z krewnych, Hasan, który wkrótce miał zostać wysłany do Afganistanu, wszelkimi sposobami starał się uniknąć wysłania na front. Według ostatnich doniesień, zabójca nie mógł się pogodzić, że jego armia, walcząc z terroryzmem, w jego

rozumieniu walczy też z islamem. Szef sztabu generalnego armii USA generał George Casey ostrzegł przed wyciąganiem wniosków w sprawie motywów działania sprawcy, zanim śledczy zbadają wszystkie okoliczności zbrodni. – Skupianie się na islamskich korzeniach Hasana może nasilić resentymenty wobec wszystkich służących w wojsku muzułmanów – podkreślił Casey. (ska)

20 lat po upadku muru Wałęsa przewrócił domino BERLIN. W 20. rocznicę zburzenia muru oddzielającego Berlin zachodni od wschodniego ponownie stanęła bariera, ale tylko na chwilę. Widowiskowy upadek 1,5-kilometrowego domina składającego się z fragmentów dawnego muru było kulminacją święta zjednoczonych Niemiec. Konstrukcja składała się z tysiąca 2,5-metrowych kostek. Podczas uroczystości 9 listopada w Berlinie nie zabrakło akcentów polskich. Pierwszą kostkę wykonali uczniowie z polskiej klasy berlińskiej szkoły im. Rober-

Pierwszą kostkę domina pomalowały dzieci z polskiej szkoły w Berlinie.

ta Jungka. Samo domino zmusił do upadku były przywódca Solidarności Lech Wałęsa. W obchodach ��więta Wolności wzięli udział przywódcy państw UE, w tym premier Donald Tusk, a także prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, sekretarz stanu USA Hillary Clinton, przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso i Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, ostatni prezydent Związku Radzieckiego Michaił Gorbaczow, także byli opozycjoniści z dawnej NRD i krajów bloku wschodniego. (ska)

we Włoszech paraliżuje tamtejszą służbę zdrowia. Ogromne kolejki oczekujących na pogotowiu i zablokowane z powodu przeciążenia centrale telefoniczne służb medycznych uniemożliwiają normalne funkcjonowanie. Liczba chorych na grypę A/H1N1 wzrosła we Włoszech do 700 tys., 33 osoby zmarły. Mimo panującego zamieszania epidemiolodzy coraz częściej mówią, że to nie epidemia jest przyczyną tej sytuacji, ale psychoza, podsycana przez media. Tymczasem na Ukrainie, gdzie wirus świńskiej grypy zabił już 155 osób, liczba chorych sięga już miliona.

Obama reformuje służbę zdrowia WASZYNGTON. Barack Obama przeforsował ustawę reformującą system opieki zdrowotnej w Stanach Zjednoczonych. To największa od kilkudziesięciu lat zmiana i jedno z najważniejszych zobowiązań w polityce krajowej amerykańskiego prezydenta. Izba Reprezentantów zatwierdziła projekt Obamy niewielką przewagą głosów, a teraz batalia o ustawę przeniesie się do Senatu. Jeśli projekt wejdzie w życie opieką medyczną w USA zostaną objęte miliony osób dotychczas nieubezpieczone. Rządowy plan reformy, która ma kosztować 871 miliardów dolarów w ciągu najbliższych 10 lat, przewiduje po raz pierwszy ubezpieczenie medyczne wszystkich lub prawie wszystkich Amerykanów. reklama

goniec

����

���������


12 wiadomości z Wielkiej Brytanii

�����������������������������������������������

Cameron chce większej niezależności od Unii

Dla dzieci Auschwitz to park rozrywki EDUKACJA. Jedno na sześć brytyjskich dzieci uważa, że Auschwitz był parkiem rozrywki, a jedno na 20 sądzi, iż Holocaust był uroczystością na zakończenie II wojny światowej – takie są rezultaty ankiety przeprowadzonej z okazji zbliżającego się święta Remembrance Day. Jak donosi „Daily Mail”, część badanej przez brytyjską fundację Erskine młodzieży uważa również, że Hitler był trenerem reprezentacji Niemiec w piłce nożnej. Prawie połowa badanych nie wiedziała też, że Remembrance Day obchodzi się w Wielkiej Brytanii 11 listopada i że jego symbolem jest czerwony mak. Niektóre dzieci kojarzyły zamiast tego z Dniem Pamięci logo McDonald’s. W ankiecie, która miała sprawdzić znajomość historii drugiej wojny światowej, wzięło udział 2000 dzieci w od 9 do 15 lat.

Boris rycerzem na srebrnym rowerze PRZESTĘPCZOŚĆ. Przygodę rodem z komiksów o superbohaterach przeżyła Franny Armstrong, utytułowana reżyserka filmowa oraz aktywistka w walce ze zmianami klimatycznymi. Na ratunek napadniętej przez grupę wyrostków Franny z pomocą nadjechał blondwłosy rycerz na lśniącym rowerze – Boris Johnson. Nie jest to scenariusz z przedwyborczej reklamówki londyńskiego mera, ale historia z życia wzięta. Franny Armstrong została napadnięta przez kilkuosobową grupę nastolatków. Gdy rozwydrzone dzieciaki próbowały wepchnąć ją pod samochód, reżyserka zaczęła wzywać pomocy. Jej krzyk usłyszał przejeżdżający rowerzysta, który bez namysłu zareagował na wezwanie. – Co wy tu wyprawiacie?! – krzyknął na grupę nieletnich, wyrwał jednemu z nich metalowy pręt i na rowerze ruszył w pogoń za uciekającymi na jego widok nastolatkami. Po chwili wrócił jednak do ofiary i odprowadził ją do domu. – Burmistrz Londynu okazał się moim rycerzem na lśniącym rowerze – powiedziała dziennikarzom Franny Armstrong.

goniec

����

�����������������

David Cameron i szef dyplomacji w konserwatywnym gabinecie cieni William Hague pracują nad mową o Europie w Westminsterze.

POLITYKA. Lider torysów zapowiedział, że po dojściu do władzy jego partia będzie walczyć o prymat prawa brytyjskiego nad europejskim oraz odzyskanie części uprawnień przekazanych Brukseli. – Nie będziemy sabotować Unii – uspokaja David Cameron. Cameron musiał przełknąć porażkę związaną z obietnicą złożoną wyborcom w sprawie przeprowadzenia referendum o przyjęcie lub odrzucenie Traktatu Lizbońskiego. Ratyfikacja tego dokumentu przez prezydenta Czech Vaclava Klausa odebrała konserwatystom nadzieję na spełnienie

tej zapowiedzi, bo nie ma już ku temu podstaw prawnych. Rezygnując z referendum Cameron zapewnił jednak, że konserwatyści, jeśli przejmą ster rządów w Wielkiej Brytanii, będą bronić suwerenności państwa wobec instytucji Unii Europejskiej oraz przeforsują ustawę stanowiącą, że wyższą od Brukseli instancją w Zjednoczonym Królestwie jest jego parlament. Torysi chcą też, by brytyjskie prawo dotyczące zatrudnienia i spraw socjalnych miało prymat nad przepisami unijnymi. Zamierzają również „cofnąć czas”, odzyskując uprawnienia w obszarze prawa karnego i zabiegać o cał-

kowite wyłączenie Wielkiej Brytanii z unijnej karty praw podstawowych. Ma to się stać w ciągu jednej kadencji parlamentarnej. – To, co dziś obiecuję, jest wykonalne, wiarygodne, osiągalne – powiedział w przemówieniu Cameron. – Mój rząd nadal będzie aktywnym członkiem UE. Moim celem nie jest frustrowanie ani sabotaż działań Unii – podkreślił w dalszej części. Walka o narodową suwerenność w ramach struktur europejskich ma również dotyczyć budżetu. – Brytania nie będzie płacić więcej, niż wynosi jej sprawiedliwa część – zapowiada lider konserwatystów. (ska)

Sędzia uznał, że ekologia stoi na równi z wiarą PRAWO. Tim Nicholson, twardy zwolennik ekologicznego trybu życia wygrał pierwszą bitwę w swej wojnie przeciwko pracodawcy, który miał go wyrzucić za „przyjazne środowisku” poglądy. Sąd uznał, że przypadek zwolnienia „zielonego krzyżowca” można porównać do dyskryminacji religijnej czy politycznej. - Wierzę, że musimy natychmiast radykalnie ograniczyć emisję dwutlenku węgla do atmosfery, aby uniknąć katastrofy ekologicznej – oświadczył podczas jednego z przesłuchań były pracownik Grainger plc, jednej z największych firm na brytyjskim rynku nieruchomości.

Jak twierdzi Nicholson, zwolniono go na skutek wygłaszania podobnych poglądów w miejscu pracy, a także dlatego, że nie podobał mu się pomysł odbywania podróży służbowych samolotem. Nicholson twierdzi, że wiedząc o jego proekologicznych poglądach, jego szef Rupert Dickinson celowo wysłał go samolotem do Irlandii tylko dlatego, że zapomniał zabrać z londyńskiego biura swego telefonu komórkowego. Kontrowersje wokół tej podróży miały być prawdziwym powodem wyrzucenia go z pracy. Sam Dickinson podczas przesłuchania stwierdził jednak, że zwolnił swego pracownika wyłącznie z po-

wodów biznesowych. Niezależnie od tego jak było naprawdę, aby sąd w ogóle mógł zacząć to rozstrzygać, musiał najpierw stwierdzić, czy ekologiczne poglądy mogą być przez brytyjskie prawo traktowane na równi np. z poglądami religijnymi czy przekonaniami politycznymi. Te bowiem, zgodnie z przepisami obowiązującymi od 2003 roku, nie mogą być powodem zwolnienia pracownika. Potwierdzające tę koncepcję rozstrzygnięcie wydał właśnie sędzia Michael Burton. Teraz były pracownik giganta na rynku nieruchomości będzie mógł pozwać pracodawcę o złamanie prawa. (dw)


��� ���

goniec

����

���������


14 Polak na Wyspach

�����������������������������������������������

Uroczyste obchody Święta Niepodległości

City czeka na kobiety PRACA. Jesteś studentką ostatniego roku lub świeżo upieczoną absolwentką? Marzysz o karierze bankowej? Zdarza się niepowtarzalna okazja spotkania z największymi pracodawcami z City z banków RBS, Barclays i Lloyds Banking Group, ktore odbędzie się w poniedziałek, 16 listopada w Canary Wharf, w godz. 9-17. Celem spotkania jest pokazanie młodym, wykształconym kobietom – studentkom i niedawnym absolwentkom – szerokiego spectrum możliwości, jakie oferuje sektor bankowy. Zainteresowane panie będą miały okazję spotkania z kobietami, które odniosły sukces pracując dla wiodących brytyjskich banków. Uczestniczki dowiedzą się m.in., że nie trzeba studiować ekonomii, by pracować w banku. Sektor ten oferuje szeroką gamę dyscyplin do wybrania – od finansów, poprzez technologię, do Human Recources i marketingu. Więcej informacji o spotkaniu można znaleźć na stronie www.previewbanking.com lub skontaktować się z Richardem Williamsem: richard.williams@staffordlong.com

Mikołajki z ofertą pracy IMPREZA. Podczas tegorocznej zabawy mikołajkowej „Gońca Polskiego”, która odbędzie się 4 grudnia w sali Jazz Cafe POSK, jej uczestnicy będą mieli okazję spotkać się z przedstawicielami Srebrnego Sponsora imprezy, międzynarodowej firmy z branży ubezpieczeniowej Alico Life, aby porozmawiać o rozpoczęciu kariery w branży finansowej. Alico Life poszukuje Konsultantów ds. Sprzedaży oraz Regionalnych Kierowników Sprzedaży odpowiedzialnych za sprzedaż produktów finansowych. Firma zapewnia kompleksowe szkolenia oraz szansę na wspaniałe zarobki i rozwój zawodowy. Zainteresowani będą mogli otrzymać odpowiedzi na swoje pytania przy stoisku Alico. Jeśli chciałbyś pracować dla Alico, a nie planujesz wziąć udziału w wydarzeniu, prześlij swoje CV na adres careers@alico.co.uk lub zadzwoń pod nr 07534 226 520.

goniec

����

�����������������

ROCZNICA. Londyńska Polonia RP 1918 – 1939”, Instytut im. nie może się obyć bez jednego J. Piłsudskiego, POSK, 234 z najważniejszych polskich King Street, London W6; świąt narodowych. Połączone Godz. 16: występ Chóru siły Instytutu im. J. Piłsudskiego Ave Verum w programie arw Londynie, Polskiego Ośrodtystycznym „Tych dni historia ka Społeczno-Kulturalnego nie zapomni”; oraz Zjednoczenia Polskiego Godz. 16.45: panel dysw Wielkiej Brytanii zapraszają kusyjny w Sali Teatralnej na uroczyste obchody Święta POSK: „Dwa dwudziestoleNiepodległości, które odbędą cia: 1918-1939 ; 1989-2009” się w niedzielę, 15 listopada. z udziałem prof. Normana W tym roku obchody uświetDaviesa i prof. Andrzeja ni między innymi występ chóru Friszke poprowadzi redaktor „Ave Verum” oraz z pewnością Jacek Żakowski. intelektualnie twórcza dyskuBilety do odbioru sja dwóch słynnych historyków w dniach 13 i 14 listopada - prof. Normana Daviesa i prof. w biurze Zjednoczenia PolAndrzeja Friszke. Spotkanie skiego w godz. 10-17 oraz poprowadzi znany dziennikarz w Kasie POSK-u 15 listopada Prof. Norman Davies będzie gościem organizatorów tegoroczJacek Żakowski. Patronat meod godz. 14. Więcej infornego Święta Niepodległości. dialny nad obchodami objął macji w biurze ZPwWB, tel. „Goniec Polski”. 020 8741 1606, fax 020 8741 Program uroczystości: ściele pod wezwaniem św. Andrzeja 5767, www.zpwb.org.uk , email: offi15 listopada, godz. 12: uroczysta Boboli, 1 Leyfield Road, London W6 ce@zpwb.org.uk msza św. w intencji Ojczyzny w koGodz. 14: wystawa pt. „Kobiety w II (ska)

125 miliardów euro od Polaków z zagranicy PIENIĄDZE. Przez ostatnich pięć lat Polacy mieszkający poza granicami kraju zarobili 125 miliardów euro. Jedną szóstą tej kwoty wysłali do ojczyzny. Jak informuje „Parkiet”, Polska jest wciąż jednym z największych eksporterów siły roboczej w świecie i największym w Europie. Statystyki wska-

zują, że od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej Polacy zarobili poza granicami kraju 125 miliardów euro. Dużą część tej sumy wypracowali rodacy mieszkający w Wielkiej Brytanii. Emigranci chętnie wysyłają pieniądze do ojczyzny. Od 2004 roku do kraju trafiło w ten sposób ponad 20 mld

euro – wynika z raportu opracowanego na zlecenie spółki Euro-Tax.pl. Jego autorzy, analitycy firmy doradczej Capital One Advisors szacują, że w ubiegłym roku średnie zarobki Polaków pracujących na Zachodzie wynosiły ok. 15,2 tys. euro rocznie, czyli 1,3 tys. euro miesięcznie. (ika)

Polskie sprzątaczki gwiazdami Chelsea Theatre SZTUKA. Cztery polskie sprzątaczki pojawiły się w Chelsea Theatre nie po to, żeby pozamiatać spomiędzy siedzeń resztki pozostawionego przez widzów popcornu, lecz żeby zagrać główne role w operetce „Wesoła wdówka” Franza Lehára. Sztukę wyreżyserował choreograf Cezary Tomaszewski. Na pomysł wystawienia operetki Tomaszewski wpadł przed dziewięcioma laty. – Kiedy przyjechałem na studia do Linzu, zauważyłem, że prawie każdy w tym mieście ma polską sprzątaczkę. Pomyślałem, że muszą ich tu być tysiące, więc postanowiłem, że fajnie by było je odnaleźć i pokazać z innej strony, z której nikt ich nie zna. Okazało się, że są dowcipne i całkiem sexy – tłumaczy genezę swojego pomysłu na łamach

Agnieszka Małek, Halina Groser, Maria Zardzielewicz i Alicja Talmacs-Soszyńska w przedstawieniu „Wesoła wdówka”.

popołudniówki „Evening Standard”. Spośród czterech Polek, którym Tomaszewski wyznaczył główne role, jedynie Agnieszka Małek i Halina Graser miały jakiekolwiek doświadczenie sceniczne. Dla Marii Zardzielewicz i Alicji Talmacs-Soszynskiej był to absolutny debiut. Sztuka odniosła jednak niesamowity sukces i bilety na nią rozchodziły się błyskawicznie nie tylko w Austrii, lecz również podczas europejskiego tournee. Tomaszewski, jak sam przyznaje, wystawiając „Wesołą wdówkę” chciał upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. – Chciałem zarazem zmienić obraz polskich emigrantów i poprawić reputację operetki, która nie cieszy się ostatnio zbyt dużym uznaniem – tłumaczy artysta. (ryk)


��� ���

goniec

����

���������


16 nasze sprawy

�����������������������������������������������

Iwona Kadłuczka

Najsłynniejszy Anglik w Polsce, dowódca sekcji ratowniczo-gaśniczej i członek zarządu straży pożarnej w Radzyminie, Kevin Aiston, już po raz drugi jest twarzą brytyjskiej kampanii przeciwpożarowej skierowanej do Polaków mieszkających na Wyspach.

Pięć funtów ratuje życie To przez polskich imigrantów wzrosła liczba pożarów w Wielkiej Brytanii – tak uznała brytyjska Rada Bezpieczeństwa Elektrycznego. Dlatego w porozumieniu z rządem i strażą pożarną polską społeczność objęto programem edukacyjnym Fire Kills (Ogień zabija). Brytyjskim kolegom po fachu pomaga w niej showman, którego znamy m.in. z programu „Europa da się lubić”.

Jak Kevin strażakiem został

Za każdym razem, kiedy w pożarze ginie Polak, bardzo odczuwam tę stratę. goniec

����

�����������������

Urodził się 40 lat temu w Londynie. Wychował w domu dziecka. Już jako mały chłopiec marzył o tym, żeby gasić pożary. Co prawda chciał też pracować dla NASA, jednak doszedł do wniosku, że nie spełniłby się jako astronauta. Z zawodu jest... chemikiem. Do Polski przyjechał po raz pierwszy w 1991 roku. W kraju Mickiewicza i Chopina zakochał się od pierwszego wejrzenia. Dlaczego? Bo

w końcu znalazł ludzi myślących tak samo jak on. Nigdy nie zmienił obywatelstwa, ale na ramieniu wytatuował sobie polskiego orła. Najpierw pracował jako nauczyciel, później otworzył biuro tłumaczeń. Kilka lat później zgłosił się na casting do programu „Europa da się lubić”. Wygrał i tak rozpoczęła się jego kariera telewizyjna. Pracował również w radiowej Trójce, gdzie miał swój codzienny program „Kevin sam w Polsce”. Grywał w serialach i wydawał własne książki do nauki języka angielskiego. Od dwóch lat występuje też w kabarecie. Za swoją działalność w 2004 roku otrzymał Telekamerę. To dopiero w Polsce udało mu się spełnić jedno z dziecięcych marzeń. Został strażakiem. I to bardzo dobrym, jest dowódcą Sekcji Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej i członkiem zarządu Powiatowej Straży Pożarnej w Radzyminie.

Polak mądry przed szkodą – Obojętnie czy dzieje się to w Polsce, czy w Wielkiej Brytanii, za każdym razem, kiedy w pożarze ginie Polak, bardzo odczuwam tę stratę. Staram się zapobiec każdej śmierci i robię co w mojej mocy, aby uświadomić Polakom niebezpieczeństwo pożaru – przyznaje Kevin. – Polacy wyjeżdżą z Polski do Anglii po to, aby zarobić. Niestety, część z nich nie wraca

do domu i nie może razem z rodziną cieszyć się zarobionymi pieniędzmi. Pragnę temu zapobiegać za wszelką cenę jako strażak służący polskiemu pożarnictwu. Pięć funtów może uratować życie. Tyle właśnie kosztuje specjalny czujnik, który w porę wykryje dym. Polacy mogą dostać go za darmo. Wystarczy, że zadzwonią pod numer 0800 28 44 28 i umówią się na wizytę strażaka, który nieodpłatnie zamontuje czujnik w ich domu. – Czujka dymna to jest mała, lecz wielka rzecz! Niech się nie mówi już „Polak mądry po szkodzie”, tylko „Polak mądry przed szkodą” – apeluje strażak. – Zainstalujcie alarm i sprawdzajcie, czy działa przynajmniej raz w tygodniu. Nie kombinujcie też z kablami i wtyczkami. To może uratować życie wam i waszym bliskim – namawia.

Nie rób tego sam Polacy lubią majsterkować. Nie przeszkadza im, że polskie wtyczki nie pasują do brytyjskich kontaktów. Strażacy na Wyspach przyznają, że wielokrotnie zdarza im się znaleźć je wepchnięte do gniazdka na siłę. Część rodaków na własną rękę przerabia sprzęty domowe, aby zamiast dwóch okrągłych bolców miały trzy i to zupełnie płaskie. Jak wynika z relacji strażaków, kombinowanie nie popłaca. Wystarczy małe zwarcie i pożar gotowy. Według statystyk zepsute instalacje elektryczne i przeciążone kontakty stają się przyczyną około 8 tysięcy pożarów rocznie. Dlatego do niedawna w Londynie w polskich sklepach nieodpłatnie rozdawano specjalne przełączki. Rozchodziły się jak świeże bułeczki.


historia 17

��� ���

Angielska wojna z krzyżem równywałaby historii Anglików w Irlandii – przyznawał William Thackeray, sam Anglik zresztą. Dopiero od 1829 roku (Anglia wciąż potrzebowała rekruta) represje zaczęły ustawać – katolikom przyznano bierne prawo wyborcze i zezwolono na otwarcie uniwersytetu. Ale i tak katolik w zastanym środowisku nie mógł zbyt wysoko awansować. Przyznać trzeba, że Anglicy przez cały czas bali się Irlandii i zakładali – całkiem słusznie – że nie wypalili „katolickiej zarazy”, że Irlandczyk się zbuntuje i zechce odzyskać to, co jego.

Jacek Rujna

Obecnie, gdy Europa stała się wielokulturowym tyglem, realizacja „politycznej poprawności” ociera się niekiedy o groteskę. Krzyż jako uniwersalny symbol chrześcijaństwa irytuje współczesnych Europejczyków do tego stopnia, że w Brukseli rozważa się już zamianę tego znaku na karetkach pogotowia i zastąpienie go znakiem czerwonej kropli krwi.

Wieszanie krzyża w szkolnych klasach to naruszenie „prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami” i łamanie „wolności religijnej uczniów” – orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Soile Lautsi Albertin, pochodząca z Finlandii obywatelka Włoch, która skierowała do Trybunału skargę w tej sprawie, otrzymać ma 5 tysięcy euro odszkodowania za straty moralne, a krzyż – ma zniknąć!

Pięć funtów za głowę księdza Czas pokaże, co się wydarzy w Zjednoczonej Europie... Warto tymczasem sięgnąć do historii, bo jeśli powstałby ranking prześladowania katolickiego krzyża w krajach europejskich, to z pewnością Brytania i Irlandia znalazłyby się na samym szczycie zestawienia. W minionych wiekach właśnie Brytyjczycy dopuszczali się wszelkich możliwych zbrodni walcząc z tym wszystkim, co mogło być uznane za przejaw katolicyzmu. Przesada?!

Maskotka heavymetalowego zespołu Iron Maiden – słynny Eddie – łączy w sobie wszystkie antybrytyjskie fobie Irlandczyków. Malowidło znajduje się na ścianie domu przy Donegall Road, w samym sercu protestanckiej dzielnicy w Belfaście.

Pierwszym krajem skolonizowanym przez Anglików była oczywiście Zielona Wyspa. Po upływie czasów morderczego utrapienia, jakim były najazdy Wikingów Irlandię prześladować zaczęli bliżsi, ale nie mniej brutalni sąsiedzi. Przez setki lat walczyli z językiem irlandzkim (pierwszy zakaz używania – 1366 rok), który dziś jest praktycznie na wymarciu, walczyli szczególnie zaciekle z katolicyzmem, który panował tu od wieków. Hekatomba zaczęła się w 1649 roku, gdy w Dublinie ze swym wojskiem wylądował Oliver Cromwell. Irlandczycy oczywiście stawiali opór, ale już w 1652 roku sprawa była zakończona. Należącą do katolików ziemię na Wyspie skonfiskowano i przekazano protestantom, co trzeci Irlandczyk (600 tysięcy) zmarł z głodu bądź został zabity przez armię Cromwella, która spustoszyła Irlandię. Ponad 20 tysięcy Irlandczyków jako niewolników wysłano na plantacje trzciny cukrowej na Barbados i tam sprzedano. Ich los pozostaje nieznany. W czasach tych za głowę szeregowego księdza obowiązywała nagroda w wysokości 5 funtów, a jego „przechowywanie” karano śmiercią. Prześladowanie katolickich duchownych doprowadziło w Irlandii do tego, że chłopi na wioskach „projektując” swoje chaty nie zapominali o ukrytym pomieszczeniu, które nazywali „pokojem księdza”. Całe zresztą duchowieństwo papieskie

oskarżono o zdradę i hurtowo skazano na śmierć. Księża nauczali religii w lasach (zanim rabunkowa gospodarka brytyjska nie wycięła ich w pień), osaczani w nich przez znienawidzonych Brytyjczyków.

Nie ma takiej zbrodni... Irlandczykom, właścicielom Wyspy, wydzielono w końcu rezerwat w prowincji Connaught i hrabstwie Clare, gdzie mogli posiadać ziemię i – z czasem – posługę mógł tam pełnić ksiądz. Zabijano go jednak np. wtedy, gdy błogosławił małżeństwo katolicko-protestanckie. Małżeństwa już istniejące zdelegalizowano. Pod koniec XVIII wieku 95 proc. irlandzkiej ziemi znalazło się w rękach protestantów. Katolików wykluczono z parlamentu, urzędów państwowych, palestry, wojska i floty, nie mogli też być nauczycielami. „W ciągu stu lat europejski naród o bogatej historii został zdegradowany do poziomu żebraków, jego kultura ograniczona do ludowych piosenek, a język świętych, uczonych, bohaterskich eposów i traktatów filozoficznych stał się mową nędzarzy” – czytamy u Grzegorza Swobody we wprowadzeniu do historii Powstania Wielkanocnego. – Nie ma takiej zbrodni barbarzyńców ani tortury rzymskich prześladowców albo hiszpańskich inkwizytorów, ani tyranii Nerona czy Alby, która do-

Losy „szpiegów Watykanu” Na początku XX wieku Sinn Fein uznawano wręcz za polityczne i zbrojne ramię… Watykanu! Coś zresztą w tym jest, bo papież Benedykt V wiedział o planach Powstania Wielkanocnego (1916), pobłogosławił je nawet, co wzruszyło głęboko Josepha Mary Plunketta deklarującego wierność Republiki Irlandii in spe Watykanowi właśnie. Joseph zresztą został rozstrzelany po zdławieniu powstania, ale w Watykanie załatwiał wtedy beatyfikację swego przodka Oliviera Plunketta. Pamiętacie Mela Gibsona w Braveheart? Za bunt wypruto mu flaki i powieszono. Podobny los spotkał biskupa Oliviera Plunketta. Sentencja wyroku brzmiała: „Zostaniesz powieszony za szyję, lecz odcięty zanim będziesz martwy, twoje wnętrzności wyjęte i spalone przed twoją twarzą, twoja głowa zostanie odcięta, a twoje ciało pocięte na cztery ćwierci, które zostaną usunięte tak, jak się to spodoba Jego Królewskiej Mości”. Joseph Plunkett pisał zresztą niezłe wiersze, był dyrektorem Teatru Irlandzkiego, redaktorem, politykiem i rewolucjonistą. Zginął rozstrzelany jako bojownik o niepodległą Irlandię. Niepodległą, czyli stanowiącą sobie własne prawa. Przez setki lat w sercach Irlandczyków oparte były one o katolicki krzyż. Pytanie, czy całe to dziedzictwo będzie miało na dzisiejszych Irlandczyków jakikolwiek wpływ, gdy pojawi się jakaś Finka i tutaj. Która uzna, że widok krzyża narusza spokój jej ducha…

goniec

����

���������


�����������������������������������������������

18 kontrowersje

Profesor Iglicka odpowiada Wywiad „Gorzka prawda o emigracji” z prof. Krystyną Iglicką, który opublikowaliśmy dwa tygodnie temu w „Gońcu Polskim”, wywołał lawinę komentarzy. Za naszym pośrednictwem badaczka odpowiada na wątpliwości czytelników. Badaczce z Centrum Stosunków Międzynarodowych w Warszawie dziękowano za wykonaną pracę i rzeczową analizę, ale także wielokrotnie zarzucano jej złą wolę, poddawano w wątpliwość warsztat badawczy oraz stwierdzano, że przedstawia wypaczony obraz emigranckiej społeczności. Internauci w swoich komentarzach – takie ich prawo – również za złe mieli redakcji promowanie „zideologizowanego” wywiadu. Będąc autorem wywiadu zarzut jako bezpodstawny odrzucam; nie zależy mi (jak i całemu zespołowi) na wprowadzaniu kolejnego podziału wśród emigrantów, a „linia polityczna” naszego pisma zazwyczaj siedzi cicho w redakcyjnym kącie i rzadko dochodzi do głosu. Jacek Rujna, redakcja „Gońca Polskiego”

Poniżej odpowiedź prof. Krystyny Iglickiej Drodzy czytelnicy, dziękuję za wszystkie komentarze i maile. Ilość wpisów na różnych forach świadczy głównie o tym jak ważny, trudny i wrażliwy to temat – młoda polska emigracja. Jestem badaczem problematyki migracji, nie politykiem. Nie jestem, jak czasami myślicie, socjologiem. Jestem ekonomistą i demografem. Moim podstawowym zadaniem jest analiza trendów i mechanizmów tego niezwykle trudnego i dynamicznego zjawiska społecznego, jakim jest migracja bez żadnych politycznych podtekstów. Migranci na całym jednak świecie podlegają różnego rodzaju manipulacji

goniec

����

�����������������

politycznej. Raz są zapraszani, jednak gdy zmienia się koniunktura gospodarcza, to próbuje powiedzieć się im „do widzenia”. Również politycy kraju ojczystego często wykorzystują emigrację (zresztą jak nas wszystkich w kraju) w okresach przedwyborczych. Mój raport ma bronić polskich migrantów i młodą Polonię przed manipulacją polityczną z obu stron. Ma również uczulać na niezwykle ważne sprawy w okresie kryzysu gospodarczego, takie jak: wzrost niechęci i postaw ksenofobicznych wobec Polaków – co niestety stało się faktem. Ma również pokazać zjawisko kłopotów z integracją do rynków pracy w kraju ojczystym po powrocie – pomijane w analizach rządowych. Wiem z badań i analiz nad doświadczeniami migrantów powrotnych w innych krajach, że skala kłopotów integracyjnych związanych z migracją powrotną zbliżona jest do trudności integracyjnych w sytuacji emigracji. Już decyzja o wyjeździe jest trudna. Decyzja o powrocie i sam powrót często okazuje się niezwykle traumatycznym doświadczeniem. Nie musi być to problem dla wszystkich. Może być to problem dla niektórych tylko – i im właśnie poświęcony jest mój raport. Często jest tak, że różnice w systemie wartości, standardzie życia pomiędzy krajem wysyłającym a krajem przyjmującym w sytuacji powrotu migranci interpretują jako własną porażkę bądź sukces. Co prowadzi do kolejnej migracji, życia na walizkach, w zawieszeniu. To właśnie ta pułapka migracyjna, o której piszę. Każdy rzetelny badacz danego zjawiska społecznego stara się zauważyć naj-

ważniejszy – jego zdaniem – problem. Moim zdaniem najważniejsze problemy dotyczące skutków migracji poakcesyjnych w UE to: – medialne i polityczne manipulacje dotyczące skali migracji i skali powrotów; – kłopoty z integracją do rynków pracy kraju powrotu. Choć w dobie zwiększonej międzynarodowej mobilności i globalnej konkurencji o siłę roboczą migracje powrotne nabrały znaczenia i zaczęły wzbudzać uwagę polityków, to jednak cały czas zjawisko to nie jest należycie monitorowane. Wynika to przede wszystkim z trudności natury technicznej. Po pierwsze: nie ma jednej i obowiązującej dla wszystkich krajów definicji migranta powrotnego, a po drugie wiele krajów nie prowadzi statystyk dotyczących powrotów czyli po prostu nie ma danych! Tu właśnie rodzą się manipulacje polityczne (po obu stronach)! Powiedziałam w wywiadzie dla„Daily Mail”, że 400 tys. Polaków może w okresie kryzysu stracić pracę – co nie było jednoznaczne z tym, że mogą oni wyjechać. Nawiasem mówiąc, to jednak się stało: transfery z migracji (czyli środki przesyłane przez migrantów do Polski) spadły dramatycznie: w I kwartale 2009 w porównaniu z I kwartałem 2008 o 27%. Czyni to Polskę (po Mołdawii i Turcji) krajem najbardziej dotkniętym spadkiem dochodów z migracji. Eksperci brytyjscy tłumaczą to głównie faktem masowych powrotów! (http://www.migrationpolicy. org/pubs/MPI-BBCreport-Sept09.pdf) Ponieważ wiemy, że nie ma masowych powrotów – to zachodzi w związku z tym pytanie o kondycję ekonomiczną młodej Polonii. Mam dane za drugi kwartał 2009, które pokazują taki sam spadek transferów – to są dane jeszcze nieogłaszane w mediach – czy ludzie stracili pracę, czy starają się przetrwać za wszelką cenę?

Czy też zdecydowali się już osiedlić i w związku z tym nie myślą o przelewach (tak to tłumaczy teoria) – jeszcze tego nie publikowałam. Czy Polacy są w związku z tym wyzyskiwani, przechodzą do szarej strefy, aby przetrwać? Ponieważ jednak był to początek kryzysu, to brytyjskim dziennikarzom było w pewnym sensie na rękę promować wiadomości o masowej skali powrotów oparte na tej informacji. Z drugiej strony polski rząd (trochę opóźniony w przepływie informacji dotyczącej kryzysu i jego skutków dla polskiej emigracji na Wyspach i w związku z tym promujący akcję „Powrót” w listopadzie 2008 roku, czyli w początkach kryzysu) przyjął za pewnik dane GUS i z radością ogłosił, że w roku 2007 wróciło 200 tys. Polaków, a w całym okresie 2004-2007 – pół miliona! Te dane mówią jednak tylko i wyłącznie o Polakach, którzy pracowali za granicą i w chwili badania GUS (BAEL - Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności) znaleźli się w kraju. Nie wiemy, czy przyjechali oni na chwilę czy na stałe do Polski. Stąd też płynęła frustracja niektórych doradców premiera – gdy kryzys nabrał już kształtów rzeczywistego zagrożenia (wzrastające z powodu masowych powrotów wskaźniki bezrobocia) i gdy dowiedzieli się dzięki mojemu raportowi, że za oficjalnymi, twardymi statystykami może tkwić inny problem. Problem ludzi, którzy zagubieni wracają do Polski na chwilę, problem ludzi, którzy słyszeli o powrotach w ramach „akcji Powrót” i wracają, ale nie mają po co i w związku z tym próbują wyjechać znowu. Do kraju, z którego wyjechali albo jeszcze gdzieś indziej. Innymi słowami: „pułapka migracyjna”. (...) Z poważaniem Krystyna Iglicka


xxxxxxxxxxx 19

��� ���

goniec

����

���������


20 film dla każdego

Taking Woodstock �����������������������������������������������

USA 2009, reż. Ang Lee

Mało kto wie o tym, że Austin Powers Najważniejsze kulturowe wydarzenie poprzedniego stulecia, czyli Woodstock, doczekało się doskonałego opracowania w filmie dokumentalnym pod tym samym tytułem. W tym roku zresztą, ze względu na okrągłą, czterdziestą rocznicę wydarzenia, film wydano ponownie z dodatkowymi, nigdy wcześniej niepublikowanymi zdjęciami. Jaką więc lukę próbuje załatać swoją produkcją twórca „Brokeback Mountain”? Okazuje się, że pochodzący z Tajwanu Ang Lee zdecydo-

2012

wał się ugryźć temat z zupełnie innej strony. Oparty na prawdziwych, opisanych w książce wydarzeniach film rozgrywa się na obrzeżach farmy, która gościła tysiące „dzieci kwiatów”. Bohaterowie to rodzina prowadząca w okolicy mały motel. Elliot Tiber (Demetri Martin), młody projektant wnętrz z Greenwich Village zamienia miasto Nowy Jork na stan Nowy Jork, by pomóc rodzicom rozwiązać kłopoty finansowe, jakich dostarcza źle zarządzany motel. Pochodzący z Rosji Żydzi Jake (Henry Goodman) i Sonia (Imelda Staunton) nie bardzo radzą sobie z rzeczywistością. Ale ich syn ma złoty pomysł na ożywienie interesu. Planuje zorganizowanie małego koncertu z muzyką graną z płyt, oczywiście płatnego. Jak grom z jasnego nieba pojawia się informacja, że w okolicy ma odbyć się festiwal muzyczny z prawdziwego zdarzenia. Elliot oferuje organizatorom rodzinny biznes jako bazę dla organizatorów i promotorów, a sąsiednią farmę jako idealne miejsce do koncertów. Woodstock staje się faktem i przechodzi do historii.

The White Ribbon

USA 2009

Film katastroficzny, który przyćmi wszystkie inne produkcje z tego gatunku. Zrealizowany za 200 milionów dolarów przez weterana Rolanda Emmericha („Dzień niepodległości”) z ogromnym rozmachem, bo twórcy postanowili zniszczyć całą Ziemię! Fabuła oparta jest na proroctwach mówiących o tym, że w 2012 nastąpi koniec naszej cywilizacji. Tak więc oglądamy niesamowite sceny kataklizmów (trzęsienia ziemi, powodzie, wybuchy wulkanów) i śledzimy historię różnych ludzi, starających się przetrwać szalejące żywioły i rządowy spisek. Suma wszelkich katastroficznych widowisk kumuluje też wszelkie możliwe klisze zachowań znane z innych filmów. Schemat goni schemat, a w tle trwa przepiękna destrukcja. - nie warto

goniec

����

- strata czasu

�����������������

Choć festiwal odbywa się tuż za płotem motelu, nie oglądamy żadnych koncertów. Przez hotel przewija się cały korowód postaci, które stanowiły o kolorycie tamtych czasów. Mamy biegającą nago grupę teatralno-artystyczną, która postanawia wystawić „Trzy siostry” Czechowa w odrobinę zmieniony sposób. Ochroniarzem budynku zostaje były żołnierz piechoty morskiej – transwestyta Vilma (Liev Schreiber). Nie obeszło się bez narkotyków. Elliot funduje sobie podróż na LSD z parą jeżdżącą rozklekotanym busikiem. Przypadkiem na narkotyki natkną się też rodzice bohatera, co na szczęście skończy się tylko salwami śmiechu. Nastrój całego wydarzenia udziela się wszystkim mieszkańcom i małej miejscowości. Nawet przyjaciel Elliota ze szkoły – Billy, który wrócił z Wietnamu z powojennym urazem na psychice, zmienia swoje nastawienie do świata. „Taking Woodstock” to pogodna, sentymentalna podróż do lat 60. i próba pokazania fenomenu, który na zawsze zmienił nasz świat. Filmowi brak

- można zobaczyć

- warto zobaczyć

może siły i wyrazu poprzednich dzieł reżysera, ale udało mu się stworzyć interesującą historię wokół mitycznego już wydarzenia. I pokazać, że Woodstock to nie tylko Jimmy Hendrix i Janis Joplin. To przede wszystkim ludzie, którzy przyjechali, żeby ich zobaczyć. Radosław Folta

Francja, Niemcy 2009

Małe niemieckie miasteczko w przededniu wybuchu I wojny światowej. Przez protestancką społeczność przetacza się seria dziwnych, brutalnych wypadków. Wydarzeniom przygląda się nauczyciel miejscowej szkoły. Jego oczom powoli jawi się rzeczywistość inna, niż ta, którą starają się kreować mieszkańcy. Michael Haneke („Ukryte”, „Funny Games”) stworzył swoje najlepsze do tej pory dzieło, nagrodzone Złotą Palmą w Cannes. Czarno-biały, dopracowany w najmniejszym detalu film jest próbą analizy stanu psychicznego społeczeństwa, w którym za kilka lat narodzi się faszyzm. Mimo iż dzieje się niewiele, obraz magnetyzuje i trzyma w napięciu. I pozostawia nas z wieloma pytaniami bez jednoznacznej odpowiedzi. - trzeba zobaczyć


przeżyj to sam 21

��� ���

Polish Funk

Hit tygodnia Specjalny koncert i darmowe afterparty, promujące wydanie czwartej części kompilacji „Polish Funk” w ramach trwającego na Wyspach projektu Polska! Year. Na koncercie w Jazz Cafe na Camden zagrają najwybitniejsi instrumentaliści młodej generacji pod dyrekcją Janka Smoczyńskiego. Zespół zaprezentuje zaaranżowane na nowo wersje, skomponowane przez najbardziej znanych muzyków z lat 70., takich jak: Jerzy Milan, The Novi Singers czy Wojciech Karolak. Gość specjalny z UK – DJ Format zagra po występie zespołu z Polski. Oficjalne afterparty odbędzie się w Marie LLoyd Bar (części teatru Hackney Empire), a zagra ekipa DJ-ska SoulService, czyli autorzy kompilacji „Polish Funk”.

Sobota, 28 listopada, godz. 19, Jazz Cafe Camden, 5 Parkway, Camden, Londyn NW1 7PG, metro Camden Town, bilety £10 (przedsprzedaż), £15 (w dniu koncertu).

Warszafski Deszcz spadnie w Londynie! Ich powrót po latach przerwy wzbudził ogromne zainteresowanie fanów oraz mediów. Powracająca na scenę legendarna formacja Warszafski Deszcz, w składzie Tede i Numer Raz, wystąpi w Londynie! Za gramofonami zasiądzie znakomity DJ Macu. Londyński występ zespołu będzie jednym z pierwszych, jakie Tede i Numer Raz zagrają od momentu wydania najnowszej płyty „Powrócifszy”. Impreza w Rhythm Factory to połączenie polskiej i czeskiej sceny hip-hopowej – po zakończeniu koncertu Warszafskiego Deszczu za gramofony przejmie najlepszy czeski DJ, połowa kultowego duetu Indy & Wich, czyli DJ Wich.

Piątek, 20 listopada, godz. 21:00, Rhythm Factory, 16-18 Whitechapel Road, E1 1EW Londyn, metro Aldgate East, Wchitechapel, bilety £13 w przedsprzedaży, £15 w dniu koncertu.

Polski jazz w Southbank Centre

Paweł Kaczmarczyk i Grzegorz Karnas wystąpią w sobotę, 14 listopada, godz. 14, wstęp wolny, Leszek Możdżer i Vijay Iyer - niedziela 15 listopada, godz. 19:45, bilety £20-£10, Southbank Centre, Belvedere Road, Londyn SE1 8XX, metro: Waterloo, Embankment.

Czego jak czego, ale polskiego jazzu i polskich jazzmanów wstydzić się nie musimy, a nawet trzeba przyznać, że mamy się czym chwalić. W ten weekend w Southbank Centre szykuje się prawdziwy wysyp polskich muzyków. W kulturalnym centrum Londynu wystąpią pianista Paweł Kaczmarczyk i wokalista Grzegorz Karnas. Następnego dnia czeka na nas natomiast prawdziwy hit. W duecie z Vijay Iyerem wystąpi jeden z najbardziej na świecie rozpoznawalnych polskich muzyków młodego jazzowego pokolenia Leszek Możdżer. Artysta pierwsze sukcesy odnosił z grupą Miłość, jednak międzynarodową sławę przyniósł mu udział w trio, w którym znaleźli się również szwedzki kontrabasista Lars Danielsson i izraelski perkusista Zohar Fresco.

Martyna Wojciechowska w Londynie Ekploratorka korony Ziemi, w tym Mount Everestu, dziennikarka, podróżniczka, redaktor naczelna polskiej edycji magazynu „National Geographic”, gwiazda TVN Turbo, autorka programu „Kobieta na końcu świata”... Uff, czego nie robiła bądź nie robi w swoim życiu Martyna Wojciechowska!? Właśnie nadarza się niecodzienna okazja do spotkania z nią na zakończenie światowych targów turystycznych w Londynie. Martyna przyjechała do stolicy UK, by uświetnić uroczyste otwarcie filii firm MK Tramping i Martyna Adventure w Wielkiej Brytanii. Uczestnicy piątkowego spotkania w POSK-u będą świadkami prezentacji najciekawszych ofert podróżniczych na siedem kontynentów i w przestrzeń pozaziemską oraz wysłuchają inspirujących opowieści z wypraw. W programie są również warsztaty dziennikarskie poświęcone pisaniu dzienników i blogów podróżniczych, publikowaniu artykułów i fotografii; pokaz filmów i relacji z podroży po całym świecie; wystawa fotografii o tematyce podróżniczej. Będzie to również wspaniała okazja do spotkania ludzi gór i podróżników z całego świata; oprócz Martyny Wojciechowskiej obecni będą Stanisław Skotnicki, Ula Ostaniewicz i Mateusz Karasiński. Organizatorzy przewidzieli także konkursy z nagrodami i vouchery uprawniające do 100-funtowej zniżki na wyjazdy dla wszystkich uczestników spotkania. Jedną z nagród jest dwuosobowy weekend w Krakowie w nietypowym stylu. Spotkanie z Martyną Wojciechowską – piątek, 13 listopada, godz. 18, POSK, 238-246 King Street, Hammersmith London W6 0RF, metro: Ravenscourt Park. Wstęp bezpłatny.

Koncerty Deep Purple

14 – 15 listopada, HMV Hammersmith Apollo, bilety £38.00

Kasabian

14 – 15 listopada, Wembley Arena, £25.00

Moby Unplugged

15 listopada, Palace Theatre, £25.00

Svapnagata

Legendary Pink Dots

Zawsze chcieliście pojechać do Indii, ale się boicie? Nie ma sprawy. Przecież to jest Londyn! Już 16 listopada w Sadler’s Wells Theatre rusza Svapnagata, czyli festiwal hinduskiej muzyki i tańca. Kuratorami imprezy zostali wielokrotnie nagradzany kompozytor Nitin Sawhney oraz tancerz i choreograf Akram Khan. Wśród gwiazd, które pojawią się na scenie, niewątpliwie wymienić trzeba córkę legendarnego mistrza sitaru Raviego Shankara – Anoushka Shankar. Nie zapomnijmy też o wirtuozie elektrycznej mandoliny U Shrinivasa oraz brytyjskim aktorze i muzyku Riz Ahmedzie.

Pink Martini

15 listopada, Bardens Boudoir, £10.00 16 listopada, HMV Hammersmith Apollo, £17.50 - £27.50

Alice In Chains 16 -17 listopada, HMV Forum, £25.00 16 – 28 listopada, Sadler’s Wells Theatre & The Lilian Baylis Studio, Rosebery Avenue, Londyn EC1R 4TN, metro: Angel, więcej informacji na stronie www.sadlerswells. com/show/Svapnagata, bilety £10 - £35.

Fink

16 listopada, Jazz Cafe, £12.00 Bilety można kupić na stronach: www.ticketweb.co.uk, www.seetickets.com lub www.ticketmaster.co.uk

goniec

����

���������


22 sport

�����������������������������������������������

David Haye pokonał Goliata ze Wschodu

BOKS. Chociaż David Haye ze swoimi 191 centymetrami wzrostu na biblijnego Dawida wcale nie wygląda, to w towarzystwie mierzącego 2,13 metra i ważącego 145 kilo rosyjskiego Goliata prezentował się całkiem mizernie. O Nikołaju Wałujewie krążą pogłoski, że rosyjscy naukowcy wykopali go z wiecznej zmarzliny razem z kilkoma mamutami. Nie należy więc się dziwić, że 29-

Michel Platini: Nie ma niemieckiego scenariusza EURO 2012. W wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Focus” prezydent UEFA Michel Platini zapewnił, że federacja w ogóle nie bierze pod uwagę scenariusza, w którym część spotkań mistrzostw Europy w 2012 roku miałoby być rozegranych w Niemczech lub na Węgrzech. – Kwestią do rozstrzygnięcia jest tylko gotowość Ukrainy i to, czy w tym kraju będą to dwa czy cztery miasta. Kijów jest już zatwierdzony – powiedział szef europejskiej federacji piłkarskiej. Na stanowisko UEFA nie ma żadnego wpływu coraz większa liczba zachorowań na tzw. świńską grypę na Ukrainie. – Mistrzostwa odbędą się dopiero w 2012 roku – przypomniał Michel Platini. W Polsce mecze odbędą się w czterech miastach: Gdańsku, Poznaniu, Wrocławiu i Warszawie. (ryk)

-letni Brytyjczyk bardzo szybko zrezygnował z próby wygrania pojedynku przez KO. Dodatkowo, jak przyznał już po walce, jedna z pierwszych prób położenia na deski rosyjskiego giganta skończyła się dla niego uszkodzeniem prawej ręki. – Zadawałem wiele ciosów lewą, prawa strasznie mnie boli, jest opuchnięta, dlatego jej tak rzadko używałem – tłumaczył tuż po walce. Widzowie, którzy przybyli na galę bokserską w Norymberdze, byli więc świadkami dziwnego i nieco nudnego widowiska. Przez pierwsze dziesięć rund David Haye skupiał się na tym, żeby nie dostać się w zasięg potężnych ramion Rosjanina. Stroną atakującą był Wałujew, który jednak był zbyt powolny żeby stanowić dla swojego przeciwnika większe za-

grożenie. – Nie byłem gotowy na tyle biegania. To było jak maraton – poskarżył się Rosjanin dziennikarzom. Brytyjczyk na poważnie zaatakował praktycznie dopiero minutę przed końcem pojedynku. Udało mu się nawet uderzyć Wałujewa na tyle mocno, że ten się zachwiał. To jednak była najgroźniejsza akcja całego spotkania i o jego wyniku musieli decydować sędziowie. Jeden z nich stwierdził, że nie wygrał jej żaden z bokserów i obydwu przyznał równo po 114 punktów. Dwaj pozostali uznali jednak, że pojedynek 116:112 wygrał Haye, który odniósł w ten sposób 23. zwycięstwo na zawodowym ringu i został pierwszym od sześciu lat brytyjskim mistrzem świata w wadze ciężkiej. Dla Wałujewa, który nigdy w trakcie swojej zawodowej kariery nie został znokautowany, była to dopiero druga przegrana na 50 stoczonych walk. (ryk)

Ferguson: Polski humor nie do przetłumaczenia PIŁKA NOŻNA. Trener Manchesteru United Sir Alex Ferguson bagatelizuje słowa polskiego bramkarza Tomasza Kuszczaka, które miały świadczyć o konflikcie z pierwszym goalkiperem MU Edwinem van der Sarem. W trakcie udzielania wywiadu, który ukazał się na stronie MU, Kuszczak poskarżył się, że jego holenderski kolega nie jest za bardzo zainteresowany przekazaniem mu swoich doświadczeń. – Może on mnie wcale nie lubi – mówił Polak, który już od trzech lat stara się o miejsce w podstawowym składzie MU. – Tomasz tylko żartował. Śmiał się, kiedy to mówił. Może to był po prostu jakiś rodzaj polskiego humoru, który nie da się przetłumaczyć na język angielski – tłumaczył słowa swojego podopiecznego Ferguson.

Tegoroczny sezon może być już ostatnim w karierze 39-letniego van der Sara. Kuszczak ma jednak w klubie jeszcze jednego konkurenta – Anglika Bena Fostera, którego Feguson zdaje się obecnie faworyzować. (ryk)

Sensacyjna przegrana Inko, Scyzoryki znowu liderem PIŁKA NOŻNA. Siedem dni – tylko tyle pierwszym miejscem w pierwszoligowej tabeli Samych Swoich Londyńskiej Ligi Piątek Piłkarskich cieszyli się zawodnicy Inko Team. W minioną niedzielę jeden z najbardziej utytułowanych ligowych zespołów stanął z pozoru przed łatwym zadaniem. Przeciwnikiem Inko była Olimpia, która do tej pory zdołała zgromadzić zaledwie sześć punktów i oscylowała w dolnych rejonach tabeli. Jak się jed-

goniec

����

�����������������

nak szybko okazało, w londyńskiej lidze piątek nie należy lekceważyć żadnego przeciwnika. Olimpia spotkanie wygrała różnicą jednej zaledwie bramki 5:4. W tej sytuacji Scyzoryki nie miały żadnego problemu, żeby odzyskać utracone przed tygodniem prowadzenie. Zadanie było tym łatwiejsze, że w tym tygodniu przeciwnikiem wciąż aktualnych mistrzów londyńskich piątek była najgorsza drużyna I ligi – Botofogo.

W spotkaniu, którego stawką było trzecie miejscew tabeli, lepsza okazała się załoga Mleczki, która pokonała KS 04 3:2. Pierwsze zwycięstwo w sezonie i zarazem pierwsze w historii swoich pierwszoligowych występów zaliczyła Katalonia, która pokonała 5:4 Piątkę Bronka. W drugiej lidze wciąż niepodzielnie króluje You Can Dance. W pojedynku o drugą lokatę lepsza okazała się Jaga, która pokonała Inter Team 3:1

Wyniki: I LIGA: Scyzoryki - Botafogo 4:2, Olimpia - Inko 5:4, Giants - Motor 8:8, Anglopol Kancelaria 5:5, W.W. Seniors - Slomka 4:6, KS.04 - Mleczko 2:3, Piątka - Katalonia 4:5 II LIGA: Polmar - Czarny Kot 3:7, Eagle Express Team - Laptopy Ruislip 1:3, Kelmscott Rangers - Mk Team 11:1, Panorama - North London Eagles 2:3, Inter Team - Jaga 3:1, Buduj.Co.Uk - You Can Dance 1:5, Biała Wdowa - Fc Europe 9:2 (ryk)


sport 23

��� ���

Skra Bełchatów klubowym wicemistrzem świata

SIATKÓWKA. Drużyna PGE Skry Bełchatów zajęła drugie miejsce w rozgrywanych w Dausze klubowych mistrzostwach świata. Po drodze do finału Polacy pokonali między innymi najlepszy w Ameryce Południowej zespół Cimed Florianopolis. W półfinale na ich drodze stanął Zenit Kazań. Po tym jak mistrzowie Rosji musieli uznać wyższość Polaków, katarscy organizatorzy turnieju uznali mecz za najlepsze spotkanie turnieju. Jak się później okazało, to jednak wszystko, na co było stać mistrzów Polski. W finało-

wym pojedynku czekała na zawodników Skry najlepsza drużyna Europy z poprzedniego sezonu – Itas BetClic Trentino. W trakcie pierwszego seta niemal przez cały czas kilkoma punktami prowadzili bełchatowianie. Niestety, w końcówce dwukrotnie pomylił się Bartosz Kurek, w tym niezwykle kosztownie – w ostatniej akcji. Pechowe zakończenie spowodowało, że dwie kolejne części finałowego pojedynku poszły zawodnikom Skry już o wiele gorzej. Polacy nie mogli złapać odpowiedniego rytmu i wiele ich

ataków lądowało za boiskiem. W ekipie Trentino szaleli Kazijski i Vessotto. – Nic nie byliśmy w stanie zrobić – tłumaczył się po meczu Marcin Możdżonek, który został uznany później za najlepszego blokującego mistrzostw. Trentino gładko wygrało finał 3:0, stając się tym samym kolejnym włoskim klubem, który sięgnął po tytuł siatkarskiego mistrza świata. Skra Bełchatów jest pierwszym polskim medalistą w historii imprezy. Za drugie miejsce w turnieju polski klub otrzyma 170 tysięcy dolarów. (ryk)

Kubot u progu pierwszej setki

TENIS. Łukasz Kubot awansował do drugiej rundy turnieju rangi ATP Masters 1000 na twardych kortach w paryskiej hali Bercy. Polak, który obecnie w rankingu ATP zajmuje 111. miejsce, pokonał 6:4, 3:6, 6:4 Niemca Andreasa Becka (34. w rankingu ATP). Był to trzeci mecz Kubota w Paryżu, po dwóch rundach eliminacji. W drugiej rundzie, w meczu o awans do 1/8 finału rywalem Kubota będzie Marin Cilic. Polakowi do pierwszej setki brakuje obecnie jedynie 34 pkt. Gdyby udało mu się je zgromadzić, byłby pierwszym Polakiem, który znalazł się wśród stu najlepszych tenisistów świata od czasów Wojciecha Fibaka. (ryk) reklama

goniec

����

���������


24 rozrywka Beczka śmiechu

Kogo w końcu trenował Hitler? KONKURS: Rozwiąż krzyżówkę, a następnie prześlij hasło wraz z imieniem, nazwiskiem oraz adresem

�����������������������������������������������

korespondencyjnym do 19 listopada 2009 do redakcji Gońca Polskiego na adres e-mail: konkurs@mail. goniec.com. Losowanie odbędzie się 20 listopada 2009. Nazwisko zwycięzcy opublikujemy w 303 wydaniu Gońca Polskiego. Nagrody zostaną wysłane drogą pocztową.

W teście przeprowadzonym przez brytyjską fundację weteranów Erskine dwa tysiące dzieciaków mogło błysnąć historyczną wiedzą. Więc błyszczały aż miło. Tak mocno, jak bomba atomowa zrzucona na Pearl Harbour – przynajmniej według jednej czwartej z nich. Z wyników testu mogliśmy również dowiedzieć się, że Hitler trenował reprezentację Niemiec w piłce nożnej, a Holocaust był uroczystością, na której świętowano zakończenie II wojny światowej. To chyba jednak symptomatyczne. Taką „wiedzą” potrafią zaskoczyć nie tylko dziewięcio- i piętnastolatkowie piszący test historyczny. Jak powszechnie wiadomo, znajomość geografii u Wyspiarzy jest legendarna. Niepomny tego faktu, chciałem zasięgnąć porady u Jona, który ponoć przemierzył wszelką rubież azjatycką wzdłuż i wszerz. Z pokorą i pewną nieśmiałością zapytałem o możliwości noclegów w Katmandu, licząc na pouczający elaborat. Skończyło się na tym, że od prób wytłumaczenia, gdzie leży Nepal, bolały mnie ręce i mózg cały. Dopiero hasło Mount Everest spowodowało pewien nieśmiały błysk w jego oku. Mając okazję pracy z młodzieżą studiującą w Academy of Contemporary Music wdałem się kiedyś w zażartą dyskusję na temat roli klawiszy w zespole. Dyskusji, w której sam skazałem się na porażkę, gdyż Phoebe studiowała nie co innego, jak klawiszologię stosowaną na keyboardach właśnie. Zdziwienie moje było niemałe, kiedy przywołanie nazwiska Manzarek nie wywołało żadnego oddźwięku. Otóż okazuje się, że można grać na hammondach, studiować w tym kierunku i nie wiedzieć, kto był klawiszowcem The Doors. Winę zapewne można by zrzucić na system brytyjskiej edukacji, co też czynione jest nagminnie. Patrząc jednak trochę szerzej – taka wiedza jest po prostu zbędna. Wystarczy przecież wyguglować w iPhonie „Katmandu” i jasna sprawa. Po co zaśmiecać sobie głowę. Zresztą, żeby nie było, że co to nie my. Kiedyś koleżanka zajmująca się korespondencją w jednym w większych polskich banków zapytała mnie gdzie leży Londyn. Tak długo śmiałem się z jej żartu, aż się obraziła. Wtedy zdałem sobie sprawę, iż żart to bynajmniej nie był. Mnie zaś lepiej nie pytać o nic, co dotyczy piłki nożnej. Bo może faktycznie ten Hitler był trenerem reprezentacji, ale polskiej z tego co pamiętam... Maciej Ligus

Nagrodę za rozwiązanie krzyżówki z 299 wydania otrzymuje: Patrycja Jeleń. Gratulujemy!

Sudoku

W każdym rzędzie i w każdej kolumnie oraz w małym kwadracie 3x3 kratki (o pogrubionych bokach) powinny znaleźć się wszystkie cyfry od 1 do 9. Każda z cyfr może być wpisana tylko raz.

rysuje: Jan Bartoszek

goniec

����

�����������������


ogłoszenia drobne 25 Praca dam → Szukasz dodatkowego do-

chodu? Masz trochę wolnego czasu? Pomyśl o sprzedaży kosmetyków AVON. Możesz również zarabiać rekrutując nowe reprezentantki. Skontaktuj się po więcej informacji 07977449932 albo 07742897875, gg. 11564433. Email: bozenka-avon@wp.pl

→ Well presented person to

work in couture dry cleaners in Knightsbridge. Must speak good English. Experience preferable but not essential. Call 07737163194.

→ Nursery teachers/Montes-

sori teachers, level 2 stock/montessori diplomas. Required for nursery in Streatham/Norbury/ Thornton Heath Borders. Must be hard working and passionate about children. Mondays-Fridays, 8am-6pm, part time/full time positions. Please contact 02087645586, 02086896532 or 07962032839.

→ Praca dla opiekunek w Do- → Poprowadzę budowę, foremach Opieki poza Londynem. Kontrakt, zakwaterowanie, szkolenia, angielski komunikatywny. Tel. 07824828810. CV na adres: tmsoffer@yahoo. co.uk→ Required home keeper for a small home. All details will be discussed during the interview. Tel. 07891937999.

→ AVON poszukuje konsultantów i szkoleniowców w UK. Dużo lepsze warunki współpracy niż w Polsce. Darmowa dostawa niezależnie od zamówienia. Super oferty dla rep. Anka 07782318052.

Praca szukam → Wykonuje

plastrowanie, bondingowanie, szybko, dobrze, solidnie. Wykonanie profesjonalne. Większość prac wykonuje na cenę. Posiadam transport i narzędzia. Tel. 07835055047.

Mieszkanie wynajmę

man - kierownik budowy, kwalifikacje i doświadczenie w UK, znajomość regulacji, samochód. → Do wynajęcia 2 sypialniany flat z ogródkiem, bez dzieci, Tel. 07907523880. coucil tax wliczony, cena Ł850, → Elektryk-Hydraulik z 4letnim 2 min od stacji Bonds Green doświadczeniem w angielskiej firmie 17th edition. Certyfikaty NI- i Wood Green, N11 2DB. Tel. CEIC i CORGI z własnymi narzę- 07757174267, 07855894658. dziami i van. Tel. 07542057973. → Chiswick. Miejsca w pokojach dla panów. Dobry punkt komunikacyjny (liczne autobusy, stacja metra Turnham Green). Atrakcyjne ceny. Tel. 02089953768.

��� ���

→ STREATHAM HILL, sw16 2b. Dwa pokoje w domu z ogrodem, Internetem, living, dwie łazienki. Blisko stacji, rachunki wliczone, depozyt. Tel. 07598436968.

→ Duża piękna dwójka blisko

metra Morden (czarna l.) i tramwaju. Aut. 118, nocne 155,93. Mieszkanie spokojne, duży ogród, Internet, obok parku. Parking. Tel. 07809459119. Ł110/ tydz. (możliwa też jedynka).

→ Duża wygodna dwójka na Actonie w cichym i czystym mieszkaniu z ogrodem. Do wynajęcia od 16/11. Cena ok Ł125. rachunki i Internet wliczone. Tel. 0796030708.

→ Brentford/Kew Bridże. Pokój dla pary z osobną łazienką w domu z ogrodem. W domu mieszka 3 os., pokój umeblowany z własną lodówką. Wiecek inf. 07738687169.

O C J A ! Kupując 5 ogłoszeń do magazynu, 2 kolejne otrzymasz gratis!!! M O R P A UWAGA! Promocja dotyczy tylko UWAG Usługi – £10!!! Kupując 10 ogłoszeń – 5 gratis!!! ogłoszeń drobnych z działu Usługi

KAZ–COURIER transport do/z Polski Profesjonalny service door to door Wszystkie miejscowości w Anglii/Polsce Paczka już od £19 za sztukę w Całym UK! * Paczki, przeprowadzki, motocykle, rowery, sprzęt AGD * więcej informacji uzyskasz telefonicznie

Tel. Anglia 01793325547 10.00 – 18.00 07900907483 9.30 – 22.00 Tel. Polska 0632716325 9.30 – 17.00 0604369619 10.00 – 20.00 Email: kewals1@ntlworld.com www.kaz-courier.com

goniec

����

���������


26 ogłoszenia drobne Usługi

�����������������������������������������������

SATLAND TELEWIZJA SATELITARNA Obsługujemy LONDYN, SLOUGH, READING, OXFORD, WORKING, BASILDON, GRAYS itp. Ustawienia Anten. Montaż gotowych zestawów (POLSAT, CYFRA +, N-TV, SKY) Sprzedaż pilotów, dekoderów. Akcesoria. SERWIS 24/7. U nas najtaniej!!! Tel. 079-99-00-80-80 www.satland.co.uk POLSKA TELEWIZJA SATELITARNA Marksat ustawienia anten, montaż gotowych zestawów (Polsat, Cyfra+), akcesoria, serwis 24 na dobę. Gwarancja najniższych cen. Tel. 0783 855 1779, www.marksat.co.uk.

CORGI – GAZ SAFE REG. Posiadam uprawnienia gazowe. Wystawiam certyfikaty. Wykonuję instalacje grzewcze, gazowe, wodne. Montuję bojlery gazowe. Megaflow. Tel. 0788 573 9921

goniec

����

�����������������

→ Zespół muzyczny zagra na prywatkach, weselach, urodzinach i innych zabawach. Posiadamy profesjonalny sprzęt oraz transport. Dobra zabawa gwarantowana. Tel. 07892827639. → Zespół muzyczny zagra: wesela, zabawy i inne. Tel. 07928707610.

Księgowość/Porady Prawne KSIĘGOWOŚĆ specjalnie dla sklepów i hurtowni. Tel. 02087412345, 02087411044. NIN. Skuteczna i szybka pomoc. Kancelaria, 222 King Street, London, W6 0RA. Tel. 02087411044, 07921703715. BENEFITY TEL. 02087412345. Doświadczony księgowy. Rozliczenia i zwroty podatkowe. Kancelaria, 222 King Street, London, W6 0RA. Tel. 02087411044, 07921703715. WRS, konta bankowe bez potwierdzenia adresu, rejestracja działalności i obsługa księgowa firm. Wieloletnie doświadczenie na terenie UK. Kancelaria, 222 King Street, London, W6 0RA. Tel. 02087411044, 07921703715.

Nie masz jeszcze konta a masz tylko jeden dokument tożsamości? Zgłoś się do Kancelarii- otwieramy konta w ciągu godziny. Tel. 02087412345, 02087411044.

Rozliczenia podatkowe. Szybko. Rzetelnie. Wykwalifikowana księgowa ACCA. Tel. 02085348480 lub 07810823739. AG Financial Services Ltd, 67 Harrow Road, Leytonstone, London, E11.

Doświadczony księgowy. Rozliczenia i zwroty podatkowe. Tel. 07921703715.

Rozliczenia i benefity. Profesjonalnie i niezawodnie. EllMag, 105/107 High Rd, Wood Green N22. Tel. 020 8889 8899, 07748963902.

TreasureGuard – Rozliczenia self employed, limited company. Zwroty podatku P60/P45, NIN oraz Working Tax Credit, Child Benefit. Profesjonalnie i tanio. Zobacz www.kancelariapodatkowa. co.uk. Tel. 07545241702 lub 02073865843. Tax credits i inne benefity. Rozliczenia podatkowe osób self-employed, employed i firm LTD, vat, payroll, karty SIC, CSCS, NIN, konta bankowe, rezydentura, WRS, apelacje i korespondencje z urzędami. Tel. 07869146107. Jeśli mieszkasz w Morden, Wimbledon, Stretham, Croydon, Balham lub w okolicy nowe biuro księgowe zaprasza. Rozliczamy szybko i tanio. Tel. 07717531682.

Profesjonalni doradcy podatkowi (oraz pomoc w uzyskaniu zasiłków). Kompetentni, zaufani, przyjemna atmosfera, satysfakcjonujące ceny. Polski konsultant. Goldberg Consultancy. 73 Esmond Road, London, W4 1JE. Tel. 07856686349 Iwona. ROZLICZENIA PODATKOWE, REJESTRACJA SELF EMPLOYED, BENEFITY, KORESPONDENCJA Z URZĘDAMI, BEZPŁATNE PORADY. PROFESJONALNIE I TANIO. NIE MIESZKASZ W LONDYNIE? NIE STANOWI TO PROBLEMU - ZADZWOŃ. POL CONSULTANCY 07876714240, 02089964814.

Rozliczenia podatkowe, odzyskiwanie podatku, rejestracja działalności gosp., CIS, National Insurance Number, Child Benefit, Child & Working Tax Credit, Housing Benefit, Council Tax Benefit. Tel. 02087416402 lub 02087415071. → Biegła księgowa, rozliczenia, zwroty podatkowe, NI, zasiłki mieszkaniowe i rodzinne. Tel. 07952466012. → TAXPOL LTD - Profesjonalna księgowość, najniższe ceny! Sprawdź na www.taxpol. ltd.uk. Rozliczenia Self-employed. Zwrot podatku z P60/P45. Ealing: 02089981121, Stratford: 02085191320. → Księgowa licencjonowana w UK przez the AAT (lic. no 5497) oferuje usługi: self-employed a/c\’s, limied co\’ a/c\’s, bookkeping: manual, computerised. Kontakt: 07813779006. E-mail: iroslaniec@hotmail.co.uk

Nauka/Kursy/Szkolenia Profesjonalne korepetycje z języka angielskiego dla dzieci – 7 lat wzwyż, młodzieży i dorosłych. 7 lat doświadczenia w nauczaniu w USA. Pierwsze spotkanie gratis. Katarzyna 07530756334.


ogłoszenia drobne 27 Tłumaczenia Tłumaczenia. Profesjonalnie i szybko. Obsługujemy także korespondencyjnie. Kancelaria, 222 King Street, London W6 0RA. Tel. 02087411044.

Komputery PROFESJONALNE USŁUGI KOMPUTEROWE (14 LAT DOŚWIADCZENIA ). Instalacja oprogramowania, usuwanie wirusów, naprawy, ZESTAWY KOMPUTEROWE, Internet, BARDZO SZEROKI WACHLARZ USŁUG. Artur, 07706937730. INTERNET domowy z BT lub bezprzewodowy już od £15/mc - do 20Mb/s !!!Zakradnie Linii Telefonicznych BTrouter lub modem GRATIS !!! Tel. 07733305097 www.compadvance.com POLSKI SKLEP i SERWIS KOMPUTEROWY. Naprawy już od £10. Nowe laptopy po POLSKU od £199.99. GWARANCJA, dostawa i odbiór do klienta. Tel. 07733305097, www.compadvance.com → Naprawa laptopów i komputerów stacjonarnych, reinstalacja Windows (m.in. z Vista na XP) problemy z Internetem, zabezpieczanie sieci, usuwanie wirusów, odzyskiwanie danych, modernizacje. Bezpłatny dojazd. Tel. 07939588940, 02088903489.

Uroda/Zdrowie PRZEDŁUŻANIE, ZAGĘSZCZANIE WŁOSÓW. 100% naturalne, najwyższej jakości EUROPEJSKIE Włosy. CERTYFIKAT UE gwarantujący najwyższą jakość i profesjonalizm. NAJNIŻSZE CENY GWARANTOWANE!!! Tel. 07707395234.

Masz problemy ze sobą? Poszukujesz sensu życia? Doświadczony psycholog może Ci pomóc. Tel. 07832 37 66 22. Dyplomowana masażystka i pielęgniarka oferuje terapeutyczny, efektywny masaż związany z problemami kręgosłupa, również rehabilitacja. Wykonuje zastrzyki domięśniowe - rwa kulszowa. Dorota Favre. Tel. 07846853970, 02089971383.

Sprzedam

miedź, mosiądz, kable.

Odstąpię salon urody dobrze prosperujący o wysokim standardzie przy głównej ulicy z powodu wyjazdu do Polski. Tel. 07553230523. NOWE GPSy - POLSKIE MENU gwarancja, najdokładniejsze mapy całej Europy i POLSKI już od £79. Tel. 07733305097, www.compadvance.com

→ Profesjonalne usługi fryzjerskie. Baleyage, farbowanie, strzyżenie. Dojazd do klienta. Gosia. Tel. 078 9402 1501. → Usługi fryzjerskie, strzyżenie, farbowanie, baleyage, fryzury okolicznościowe. Dojazd do klienta. Tel. 07921699418 Ewelina. → Hipnoterapia z psychoanalizą – imagoterapia. Skuteczne leczenie nałogów: alkohol, papierosy, narkotyki, nadwaga. Masz problem z depresją? Twoje życie straciło sens? Dyplomowany hipnoterapeuta. Tel. 07818342448.

Laptop HP-Compaq NOWY - GWARANCJA europejska, Polski Windows, 2GHz DuoCore, 3GBRAM 250GB dysk, wbudowana kamera, HDMI, grafika GeForce, DVD LightScribe. Tylko £399. Tel. 07733305097 www.compadvance.com

→ Medycyna naturalna, leczenie światłem, zabiegi usuwające przewlekle bóle i schorzenia, świecowanie uszu pomocne w migreny, dzwonienie w uszach, szumy, kłopoty z nieżytem nosa, przeziębienia, stres. Ceny od Ł20 za zabieg. Tel. 07818342448 lub 02083543529.

→ Sprzedam Mapa TomTom, cała Europa Polska-99.9% nowa versja 8.30 + baza fotoradarów na 2GB karcie SD. Możliwość wysyłki, Garmin, Mio, Navman. Harrow 07933322466.

Transport DO WYNAJECIA KOMFORTOWE AUTO 7 os. wraz z kierowcą. Zawiozę na lotnisko, dworzec, każde miejsce w UK. Obsługuję imprezy. PROFESJONALNIE I TANIO. Również przejazdy do Polski, paczki i przeprowadzki. Tel. 07951799106.

��� ���

Skupuję metale kolorowe:

Obsługujemy Londyn i Birmingham. Płatne gotówką. Tel. 07988514506.

Towarzyskie → Successful English gentleman would like to meet attractive Polish lady for fun filled days and romantic evenings. Robert 07956417306. → Monika, 21 lat pozna i spotka się z fajnym chłopakiem w celu spędzenia z nim miło wolnego czasu. Tel. 07501377343. → Agnieszka, 19 lat, chętnie pozna i spotka się z fajnym chłopakiem w celu spędzenia z nim milo wolnego czasu. Tel. 07909201129. → I’m a single man looking for a woman for friendship and exchange language, age between 20-30. Please text me or call me - Sid 07957564452.

Różne

Kupię → Kupię metale: miedź, mosiądz, kable, ołów i inne. Gotówka. Usługi transportowe, złomowanie i holowanie aut. Tel. 07925679703.

→ Organizujemy przeprowadzki w Londynie, do i z Polski oraz na terenie całej Europy. Przewozimy paczki. Transportujemy motory, narzędzia i materiały. Gwarantujemy niskie ceny i wysoką jakość naszych usług. Piotr 07912324966.

Stal, żeliwo, katalizatory.

FOTOGRAFIA ŚLUBY, CHRZTY, PORTFOLIA, IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE. BARDZO PRZYSTĘPNE CENY!!! ZDJĘCIA WYKONANE PRZEZ FOTOREPORTERKĘ GAZETY WYBORCZEJ I GOŃCA POLSKIEGO. CHCESZ ZOBACZYĆ JAKIE MOŻESZ MIEĆ ZDJĘCIA? WWW.PHOTOURSULA.COM, WWW.MYSPACE.COM (szukaj wg e-mail poniżej). NAPISZ: photoursula@hotmail.co.uk. ZADZWOŃ: 07835392211.

Skupuję metale kolorowe: mosiądz, aluminium, miedź, ołów, kable. Stal, Żeliwo, katalizatory. Dojazd do klienta w ciągu godziny. Wywóz śmieci. Gotówka. Tel. 07886274173.

DRUŻYNA 1 LIGI 5-TEK PIŁKARSKICH SZUKA ZAWODNIKÓW (BRAMKARZA). TEL. 07977514606 Kupię telefony komórkowe nowe i używane. Tel. 07912552793. → Muzycy!!! Szukamy klarnecisty, skrzypka, basiste do kapeli przy zespole folklorystycznym a południowym Londynie. Znajdź czas na swoją pasję muzykowania. Tel. 07793046292.

TRANSSPOL Paczki oraz inne przesyłki do Polski. Door to door service od 89p/kg.

tel: 02089616009 07534336361

tel: (0048)781722940

www.transspol.co.uk

• Bilety lotnicze • Bilety autokarowe i inne 142 Seven Sisters Rd., London N7 7NS (stacja metra Finsbury Park) Telefon: 020 7272 0660 www.easterntravel-bus.com

Telefoniczna sprzedaż biletów 020 7272 4647

goniec

����

���������


�����������������������������������������������

28 ogłoszenia

goniec

����

�����������������



/goniec-301