Skip to main content

DOZ 6_2026

Page 1


7

WSKAZÓWEK

Sprawdź, jak omijać zdrowotne pułapki sezonu

Temat numeru

CZY TO JUŻ MENOPAUZA?

TYPOWE OBJAWY

PRZEKWITANIA,

KTÓRE MOGĄ MIEĆ

INNĄ PRZYCZYNĘ

PROŚCIEJ, PSYCHOLOGIA niż myślisz

Jak się odnaleźć i nie pogubić

w cyfrowym

świecie

Kalczyńska Anna

Mam ogromny apetyt na nowe wyzwania

Co wrzucić na ruszt?

Poznaj zasady zdrowego grillowania smakowite dania na upały

URLOP

BEZ STRESU

4

Przydatne rady, gdy podróżujesz autokarem, koleją, samolotem i autem

PODINAMAKIJAŻ

Porady i inspiracje dla Ciebie

Dzień

dobry

Woda to podstawa – przypominamy w jednym z artykułów tego wydania. Szczególnie jest to ważne w okresie letnim, a ten zaczyna się już 21 czerwca. W tym wydaniu znajdziecie więcej rad w związku ze zbliżającymi się wakacjami. Warto je sobie wziąć do serca.

Z jakimi problemami zdrowotnymi mierzymy się najczęściej latem i jak im zaradzić? O czym powinni pamiętać chorzy na tarczycę? Jak stosować leki w upały? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedzi w naszych artykułach.

Ponadto w temacie numeru piszemy o typowych objawach przekwitania, które mogą mieć inną przyczynę niż menopauza. Przypominamy także, co robić w przypadku ukąszenia przez kleszcza. I grillujemy na całego! Ale jak to u nas – nie tylko smacznie, ale i zdrowo.

Miłej lektury!

Zobacz, co numerze...

inspiracje miesiąca

8 Zakwitły lipy mam pytanie do...

10 Anna Kalczyńska: Nie boję się żadnych zmian temat miesiąca

14 Czy to już menopauza? dbam o zdrowie

26 Zoom na…

7 problemów zdrowotnych, które mogą przydarzyć się nam latem

PISZCIE DO NAS!

Szanowna Redakcjo, Jestem od niedawna czytelniczką Waszego magazynu. Wcześniej DOZ Magazyn miałam okazję otrzymać w innym mieście. Teraz już wiem, gdzie go szukać w Katowicach. Bardzo serdecznie dziękuję za bardzo ciekawy kwietniowy numer! Ponieważ jestem samotną seniorką bardzo zainteresował mnie artykuł o przyczynach bólu kręgosłupa, bo z wszystkimi pracami domowymi muszę radzić sobie sama. Wasze 10 nieoczywistych przyczyn postanowiłam chociaż w części zapamiętać, a rady zacząć stosować na co dzień! Będę starała się brać przykład z elegancji poruszania się pięknych żurawi. Wyprostowana sylwetka, ale także ruch w ramach nordic walking i mój optymizm będą mi na wiosnę... a potem latem... i dalej towarzyszyć z uśmiechem na twarzy!

Dziękuję, że jesteście! Pozdrawiam serdecznie.

30 Rozmowa z lekarzem Najnowsze terapie na trudne choroby skóry

DOZ S.A.

32 Ważne badanie

Mikrobiom pod lupą

34 Zapytaj farmaceutkę

35 Nowinki medyczne

36 Zdrowie rodziny

Lato z chorą tarczycą

40 Zdrowie rodziny

Cichy problem – przepuklina

42 Zdrowie rodziny

Energia, której potrzebują twoje komórki

44 Domowa klinika

Jak naturalnie wzmocnić stawy

50 Felieton

żyję zdrowo

52 Zoom na...

Wyjazd na urlop bez stresu

56 W formie

Kleszcze – jak uniknąć chorób, które przenoszą

58 Trening

Twoje nogi znów lekkie

Zapraszamy na www.dbamozdrowie.pl

jem zdrowo

60 Zoom na...

Grillowane pyszności

64 Inspiracje kulinarne

Bazylia – smak Italii

66 Dieta

Lekkie, smaczne, chłodzące

70 Przepisy

Latem na talerzu

72 Wieści z apteki

Porady zza pierwszego stołu

jestem eko

74 Zoom na...

Niech natura chroni naturę

76 W zgodzie z naturą Wspomogą terapię cukrzycy

dbam o urodę

80 Zoom na...

W letniej odsłonie

84 Mam patent na...

Na rozstępy

to jest mój czas

86 Zoom na...

Warto iść z postępem

90 Myśl miesiąca

92 Prawo

Wzrok pod kontrolą

94 Podróże

Kurort na wyspach

97 Zdrowie w dobrym wydaniu

98 Krzyżówka

Poznajcie naszych ekspertów

Drodzy Czytelnicy, misją Ekspertów DOZ.pl jest dostarczanie rzetelnych rad, a Program Ekspertów DOZ.pl umożliwia Wam kontakt z Farmaceutami. Ich wsparcie możecie uzyskać, pisząc do nas na adres magazyn@dbamozdrowie.pl, ale także za pośrednictwem czatu w aplikacji DOZ.pl.

MGR FARMACJI KAROLINA BANASIAK

REDAKTOR PROWADZĄCA DOZ MAGAZYN, SPECJALISTKA W DZIEDZINIE KOSMETYKÓW I ZIOŁOTERAPII

MGR FARMACJI EWA DEMBOWSKA

ODPOWIADA NA WASZE PYTANIA DO FARMACEUTKI

MGR FARMACJI MONIKA ZBĘK

AUTORKA TEKSTÓW Z ZAKRESU FITOTERAPII, CHORÓB CYWILIZACYJNYCH I OPIEKI FARMACEUTYCZNEJ

DR N. FARMACEUTYCZNYCH MAGDALENA JACHORSKA

PRACOWNIK NAUKOWY, AUTORKA PUBLIKACJI DOTYCZĄCYCH BEZPIECZEŃSTWA FARMAKOTERAPII I ZDROWIA KOBIET

MARTA BOROŃ KOSMETOLOG

KATARZYNA OSIPOWICZ DR HAB. N. O ZDR., DERMATOLOG

MARTA STACHURA MGR FARMACJI

MGR FARMACJI JAROSŁAW ROJEK

AUTOR TEKSTÓW Z ZAKRESU FITOTERAPII, CHORÓB CYWILIZACYJNYCH I OPIEKI FARMACEUTYCZNEJ

MGR FARMACJI MAGDALENA TOSZEK-KUSTOSIK

AUTORKA TEKSTÓW NA TEMAT BEZPIECZEŃSTWA I SKUTECZNOŚCI FARMAKOTERAPII I OPIEKI FARMACEUTYCZNEJ

BARBARA LASOTA MGR INŻ. ŻYWIENIA CZŁOWIEKA, ABSOLWENTKA WYDZIAŁU ŻYWIENIA CZŁOWIEKA SGGW

MARTA WITKOWSKA PSYCHOLOG, TERAPEUTA

Wydawca

DOZ Wydawnictwo Sp. z o.o. 94-406 Łódź, ul. Kinga C. Gillette 11 ekuzmicka@doz.pl

Projekt, redakcja, wykonanie Wydawnictwo Bauer Sp. z o.o., Sp. j. 04-035 Warszawa, ul. Motorowa 1 Recepcja tel. 22 51 70 500 magazyn@dbamozdrowie.pl www.bauer.pl

Redaktor naczelna Izabela Raduszewska

Redaktor prowadząca Karolina Banasiak

Redaktor kontentu Urszula Zubczyńska

Sekretarz redakcji Alicja Daszkiewicz

Zespół redakcyjny

Marzena Bartoszuk, Alicja Daszkiewicz (korekta), Barbara Lasota, Anna Skoczeń, Małgorzata Świgoń, Barbara Tuleja, Urszula Zubczyńska

Współpraca Jakub Jaworski, Magdalena Łuków, Magdalena Maciejczyk, Dorota Mikłaszewicz, Krzysztof Rajch, Marta Stachura, Marta Szymczyk-Jaworska

Projekt graficzny

Maciej Moszyński, Katarzyna Rawska, Ewa Rozum

Zespół graficzny

Monika Majewska-Nieścioruk, Maciej Moszyński

Fotoedycja

Kamila Mejran i Agnieszka Posiewka

Asystentka redakcji Agnieszka Klepacz

Zdjęcie na okładce AKPA/Podlewski

Zdjęcia w magazynie 123RF/Picsel (chyba że zaznaczono inaczej)

Reklama pharma

Ewelina Kuźmicka tel. +48 885 500 881 reklama@dbamozdrowie.pl

Reklama no-pharma

Katarzyna Kilanowska tel. 48 692 461 080 Katarzyna.Kilanowska@bauer.pl

Druk P/mint Sp. z o.o. 07-200 Wyszków, ul. Pułtuska 120

BĄDŹ EKOLOGICZNY. Wyrzucając papier, wybierz odpowiedni pojemnik.

Zakwitły

lipy

Zapach lipowych kwiatów jest intensywny, słodki, miodowy. Ten ciepły, nektarowy aromat przyciąga pszczoły, ale też kojarzy się z relaksem, szczęściem i ciepłymi wieczorami. Zapachy bowiem – jak pokazują badania – mają moc wpływania na nasze emocje, przywołują różne wspomnienia, przenosząc nas w czasie i przestrzeni. Związek między zapachem a konkretną sytuacją z przeszłości określa się mianem efektu „Prousta” – od słynnej sceny z „W poszukiwaniu straconego czasu”, w której aromat magdalenek przywołuje u pisarza falę wspomnień z dzieciństwa. Zjawisko to ma uzasadnienie w naszej fizjologii. Zmysł węchu jest bezpośrednio połączony z układem limbicznym mózgu, w tym z ciałem migdałowatym, które odpowiada za emocje, oraz z hipokampem – odpowiedzialnym za pamięć. Uważa się też, że węch jest około dziesięć tysięcy razy silniejszy od pozostałych zmysłów, co sprzyja trwałemu zapamiętywaniu sytuacji i towarzyszących im uczuć. Właściwości zmysłu węchu wykorzystuje aromaterapia, która polega na

stosowaniu naturalnych olejków eterycznych pozyskiwanych z roślin w celu poprawy zdrowia fizycznego i psychicznego. Jej historia sięga tysięcy lat – najstarsze wzmianki o używaniu substancji aromatycznych pochodzą z Egiptu, Grecji i Rzymu. Olejki eteryczne stosowane w formie inhalacji, masaży czy kąpieli mogą łagodzić objawy chorób dróg oddechowych, poprawiać nastrój i koncentrację, działać przeciwbólowo oraz relaksująco, a także wspierać leczenie dolegliwości skórnych. Należy jednak zachować ostrożność, bo niektóre z nich mogą wywoływać alergie lub podrażnienia. Olejek lipowy ma działanie relaksujące, przeciwzapalne i regenerujące. Koi nerwy, ułatwia zasypianie i redukuje napięcie. Sosnowy – łagodzi infekcje dróg oddechowych oraz dolegliwości reumatyczne i bóle mięśniowe. Lawendowy – pomaga przy migrenie i ukąszeniach przez owady. Warto świadomie otaczać się aromatami, które wspierają zarówno nasze zdrowie, jak i codzienne dobre samopoczucie – bo czasem najprostsza droga do równowagi zaczyna się od zapachu.

TEKST ALICJA DASZKIEWICZ

miliony Polaków ma zdiagnozowaną cukrzycę typu 2. O tym, jak zioła mogą wspierać leczenie tej choroby, piszemy na s. 76–77.

kalendarium

CZERWIEC

3 czerwca Światowy

Dzień Roweru

To wyjątkowe święto, które zyskuje coraz większą popularność na całym świecie. Jego celem jest promowanie roweru jako ekologicznego i zdrowego środka transportu, który nie emituje spalin, poprawia kondycję fizyczną i pozwala na szybsze poruszanie się w zatłoczonych miastach. Historia roweru sięga końca XVIII wieku, kiedy to pojawiły się pierwsze prototypy dwukołowych pojazdów napędzanych siłą nóg. Szacuje się, że obecnie na świecie jest ponad miliard rowerów w użyciu.

15

czerwca

Światowy Dzień

Dogoterapii

Bezwarunkowa miłość, bezpieczeństwo i radość, które ofiarowują psy, pomagają podczas terapii różnych schorzeń (spektrum autyzmu, depresji, po udarach), przynosząc chorym ulgę i przekazując im mnóstwo pozytywnej energii. Badania potwierdzają, że kontakt z czworonogiem m.in. redukuje stres, obniża ciśnienie krwi, zwiększa wydzielanie „hormonów szczęścia”, a także buduje poczucie własnej wartości.

24 czerwca Światowy Dzień

Chorych na Osteoporozę

Osteoporoza to podstępna choroba, która długo nie daje objawów, a pierwszym jej sygnałem bywa złamanie – czasem przy zwykłym potknięciu czy kichnięciu. Dotyczy 200 milionów ludzi na całym świecie, zwłaszcza osób po 50. roku życia. Ważne jest, by nie czekać na pierwszy sygnał. Warto porozmawiać z lekarzem rodzinnym lub specjalistą i wykonać densytometrię, która oceni gęstość kości. W profilaktyce bardzo ważny jest również styl życia – regularny ruch oraz spożywanie produktów bogatych w wapń i witaminę D. 3Ponad

Nie boję się

zmian żadnych

Zmienność wpisana w jej życie okazała się siłą. Między światłem kamer a chwilami zwątpienia nauczyła się jednego – że to, co najważniejsze, dojrzewa właśnie na zakrętach.

Anna Kalczyńska

Dziennikarka i prezenterka telewizyjna, której popularność przyniosła praca w TVN24 oraz prowadzenie programu śniadaniowego „Dzień dobry TVN”. Widzowie pokochali ją, ponieważ jest prawdziwa i być może także dlatego pozostali wierni, gdy zawodowe szczęście na chwilę wymknęło się z rąk. Prywatnie od blisko 20 lat szczęśliwa żona Macieja, mama trojga nastolatków: Janka, Hani

i Krysi. Córka znanych aktorów – Haliny Rowickiej i Krzysztofa Kalczyńskiego. Z rodzinnego domu wyniosła znacznie więcej niż tylko apetyt na ciekawe życie.

Widzowie dostrzegają w pani wyjątkowość, mądrość, naturalność i elegancję. Jak pani to robi, że budzi taką sympatię? Na sympatię widzów pracujemy całe życie. Składa się na to suma doświadczeń, poglądów

i decyzji. Wiele z nich zawdzięczam rodzicom, zwłaszcza mamie, z którą od zawsze się przyjaźnię i która jest dla mnie wzorem. Świadomie buduję też dobrą relację z widzami i osobami obserwującymi mnie w mediach społecznościowych. Staram się być w kontakcie, ale nie opowiadać przesadnie o sobie – jestem zwykłą osobą, która otrzymała szansę zaistnienia w mediach, na co uczciwie pracowałam: kształciłam się, uczyłam, pukałam do

NA EKRANIE TV

Dziennikarka i prezenterka telewizyjna. Jest związana z mediami od wielu lat. Pracowała m.in. w TVP oraz w stacji TVN, prowadziła serwisy informacyjne i rozmowy z politykami, a ostatnio program „Dzień Dobry TVN”, skąd w roku 2003 została zwolniona. Przez ostatnie dwa lata prowadziła główny serwis informacyjny TVP World. W maju dołączyła do zespołu Polsat News jako prowadząca „Wydarzenia” o 21.50.

różnych drzwi i starałam się być asertywna.

W jaki sposób rodzice, dzieląc się filmowym doświadczeniem, przygotowywali dzieci do tej zawodowej drogi? Stworzyli szczęśliwy dom. To ogramny kapitał na start. Poza tym bardzo dbali o nasze wykształcenie. Zapisali mnie do elitarnej szkoły francuskiej, choć był to dla nich ogromny wysiłek finansowy. Chodziłam również do szkoły muzycznej. Mimo wielogodzinnych ćwiczeń i stresujących egzaminów dziś jestem im za to wdzięczna. Mama pilnowała, żebyśmy uczyli się angielskiego. Pamiętam także wakacje nad morzem i na Mazurach, w ośrodkach kultury i domach literatury, które rodzice wyszukiwali, żebyśmy mogli kreatywnie spędzać czas. Podczas kajakowych wypraw czytali nam książki i zachęcali do sportu. Rozwijali w nas zainteresowanie teatrem, filmem, sztuką i polityką. Mama do dziś jest osobą, z którą konsultuję wszystkie ważne sprawy.

To prawda, że nie tylko z mamą, ale również z siostrą, młodszą o 14 lat, jesteście bardzo zaprzyjaźnione? Co jest kluczem do takiej więzi?

Myślę, że ta przyjaźń buduje się w rozmowach – długich, uważnych, takich, które pokazują, że jesteśmy sobą naprawdę zainteresowane. Wspólne DNA niczego nie gwarantuje, dlatego relacje trzeba pielęgnować – dzwonić bez powodu tylko po to, żeby się usłyszeć i sprawdzić, w jakim nastroju zaczęłyśmy dzień. Wymieniamy się opiniami, polecamy sobie filmy, seriale i książki. Marysia ostatnio przysłała mi książkę o rozwoju osobowości, a ja jej książkę „Nienawidzę ich” Karoliny Olejak – o podziałach w rodzinach i różnicach w poglądach.

W jaki sposób wybiera pani książki do lektury?

W KILKU SŁOWACH

O sobie

Mam autorów, których śledzę, jak Anne Applebaum – wiem, że cokolwiek napisze, warto po to sięgnąć. Czytam różną literaturę – od politologii, reportaży społeczno-politycznych do gawęd historyczno-kulturowych o miastach czy regionach, np. Mariusza Szczygła. Ostatnio jestem również zachwycona pisarstwem Agnieszki Łopatowskiej, jej książkami o Paryżu

„ (...) jestem znowu sobą. W dobrym miejscu. Dumna, że nie odeszłam z zawodu, który kocham. Nie dość, że wróciłam na newsową ścieżkę, to jeszcze do tematów, które najbardziej mnie zawsze interesowały”. oraz „Normandią. Życiem między przypływem a odpływem”. Mieszkam w pobliżu świetnych księgarni na Saskiej Kępie – często zdarza się, że zaintrygują mnie tytuły wystawione w witrynie. Czasami decydują recenzje osób, które cenię. Wiele książek trafia do mnie również dzięki opiniom z platformy X. Poza tym sporo pozycji międzynarodowych, w języku angielskim lub francuskim, polecają mi znajomi z dawnych lat, jeszcze z czasów studiów w Kolegium Europejskim.

Najczęściej są to książki o tematyce politycznej.

Po tym, jak trzy lata temu straciła pani pracę w TVN, dziś w Polsat News wraca do świata informacji i polityki, w którym zaczynała. Patrząc na pani drogę, trudno nie odnieść wrażenia, że wszystko prowadziło właśnie tutaj. Pierwszy raz publicznie oficjalnie to przyznaję, ale tak. Z jednej strony słyszałam, że „otworzą się nowe drzwi”, a z drugiej przekonywano mnie, że czas powiedzieć telewizji „do widzenia”. Drzwi otwierały się nie z tej strony! A uparcie wierzyłam, że trzeba mi tego, co kocham najbardziej, od czego zaczęłam zawodową drogę. I wróciłam do korzeni, do tego, co najbardziej płynie mi we krwi – do poważnych spraw, newsów, polityki międzynarodowej i polskiej. Robię to, co kocham.

Jak poradziła sobie pani w sytuacji utraty pracy?

Skupiłam się na rodzinie. Na kanwie tamtych doświadczeń myślę nawet, że czasem warto zrobić sobie takie zawodowe przerwy, żeby podarować czas najbliższym. To stanowi wartość, daje wspomnienia i przeżycia, których nic nie zastąpi. Poza tym zainwestowałam w zdrowie. Zrobiłam badania, zdystansowałam się psychicznie do wielu spraw. Potrafię dziś lepiej kontrolować stres i dbać o swój dobrostan.

W jaki sposób?

Mój sposób to zwykły spacer, głębokie oddechy i zostawienie

„Praca nie jest już dla mnie celem samym w sobie, a jedynie ważną częścią życia.
Najważniejszy jest czas spędzony z bliskimi”.

telefonu w domu. Praca nie jest już dla mnie celem samym w sobie, a jedynie ważną częścią życia. Najważniejszy jest czas spędzony z bliskimi – wspólne wyjazdy, chodzenie do teatru i kina, bycie ze sobą, rozmowa.

Napisała pani na Instagramie, że nie zna lepszego sposobu na odcięcie niż sport. A jaka aktywność pomaga utrzymać taką figurę?

Biegam i pracuję nad budowaniem masy mięśniowej podczas zajęć z instruktorką. Kiedy tylko się da, z mężem i synem jeździmy na rowerze. Mam gravel, który dostałam w prezencie od męża na czterdzieste urodziny. Od kilku lat rodzinne wakacje spędzamy na rowerze, pokonując codziennie kilkadziesiąt kilometrów i przemieszczając się z miejsca na miejsce. Latem naszą rodzinną pasją jest także kitesurfing. Dla wielu to sport ekstremalny, ale wcale nie jest

aż tak trudny, jak się wydaje. Daje niesamowite poczucie wolności – trochę latania, trochę prędkości, kontakt z wodą, powietrzem i słońcem. Naprawdę warto spróbować.

„Moim największym kapitałem jest relacja z dziećmi” – to pani słowa. Proszę podpowiedzieć, jak postępować z nastolatkami?

Nie znam jednego, konkretnego sposobu wychowywania. Jak każda mama mam na swoim koncie zarówno sukcesy, jak i porażki. Moje dzieci też się buntują, mają swoje humory, ale daję im do tego prawo. Zwykle jestem bardziej miękka, a mąż bardziej stanowczy. Oboje z Maćkiem staramy się być blisko życia dzieci. Ich przyjaciele mają u nas otwarte drzwi i często bywają, co bardzo mnie cieszy. Nasze dzieci uprawiają sport, a to buduje charakter. Dlatego ważne są dla nich zasady, które tam poznają – zdrowe odżywianie, aktywność fizyczna, ale także świadomość, że sportowiec nie sięga po używki.

Spróbujmy na koniec tej rozmowy spojrzeć wstecz. Czy podpisze się pani pod mottem: „Nigdy nie wiesz, co za chwilę się wydarzy, a być może najciekawsze czeka za zakrętem”?

Oczywiście. To nadzieja, która daje nam siłę, żeby wstawać z uśmiechem każdego dnia. Moje życie to potwierdza. I naprawdę bardzo się cieszę, że miałam możliwość spróbowania tylu rzeczy, doświadczenia różnych sytuacji i emocji.

TEMAT miesiąca

CZY TO MENOPAUZA?

7typowych objawów przekwitania, które mogą mieć

też inną przyczynę

Ten okres w życiu kobiety wiąże się z dużymi wahaniami hormonalnymi, które wpływają na sen, nastrój, metabolizm, pracę serca czy termoregulację. Nie zawsze jest to jednak jedyny powód pojawiających się dolegliwości. Przyjrzyjmy się temu bliżej.

TEKST MARZENA BARTOSZUK

Przekwitanie to naturalny etap, który może trwać kilka lat i stopniowo zmieniać funkcjonowanie organizmu kobiety. Objawy, które mu towarzyszą, potrafią być zaskakujące, niejednoznaczne i czasem trudne do rozpoznania. Bezsenność i kołatania serca? Pewnie to przez hormony. Przyrost masy ciała, rozdrażnienie, „mgła mózgowa”? To normalne w tym wieku... Wypadanie włosów czy bóle stawów – to przecież typowe objawy starzenia się. Tymczasem nie każdy objaw pojawiający się po czterdziestce czy pięćdziesiątce ma związek z wygaszaniem funkcji jajników. Czasem organizm wysyła w ten sposób sygnał o jakiejś chorobie, a zbyt pochopne przypisanie wszystkiego menopauzie może opóźnić właściwą diagnozę. Na kolejnych stronach opisujemy kilka objawów, które mogą być mylące, i wyjaśniamy, kiedy warto przyjrzeć się im bardziej wnikliwie. Ich możliwe przyczyny są naprawdę różnorodne – od zaburzeń w pracy tarczycy, przez niedobory żelaza, po problemy kardiologiczne czy przewlekły stres. Łatwo coś przeoczyć, dlatego tak ważne jest, by nie tłumaczyć wszystkiego wyłącznie wiekiem, lecz, w razie wątpliwości, skonsultować się z lekarzem.

PIERWSZE USG

1Uderzenia gorąca

U ponad połowy kobiet są one nieodłącznym elementem okresu menopauzy. Zachodzące w tym okresie zmiany hormonalne mogą bowiem wpływać na termoregulację organizmu.

Co robić? Te objawy nieco łagodzi picie szałwiowej herbatki. Zalej łyżeczkę suszonych liści lub kilka świeżych szklanką wrzątku i pij 2–3 razy dziennie. Gdy objawy są bardzo nasilone, można rozważyć stosowanie hormonalnej terapii menopauzalnej (HTM), czyli uzupełnianie ubywających hormonów za pomocą preparatów przepisanych przez ginekologa.

A jeśli nie menopauza, to... Takie uderzenia gorąca mogą być również spowodowane przez problemy z tarczycą (nadczynność), niektóre leki, reakcje alergiczne, stres, nadużywanie alkoholu, a także różne choroby (nadciśnienie, otyłość).

USG tarczycy

i sprawdzenie stężenia jej hormonów we krwi to podstawowe badania, na jakie warto się zgłosić ok. 50. roku życia. I to nawet wówczas, gdy nie mamy niepokojących objawów.

2Przybieranie na wadze

Po 40. r.ż. nasze zapotrzebowanie energetyczne naturalnie się zmniejsza. Średnio spadek wynosi ok. 150 kcal dziennie na dekadę, a jego przyczyny to ubytek masy mięśniowej i zmiany hormonalne, które spowalniają metabolizm. Choć różnica wydaje się niewielka, w skali miesiąca daje 4500 kcal – tyle wystarczy, by odłożyć ok. pół kg tkanki tłuszczowej.

Co robić? Efekt stopniowego przybierania na wadze można zmniejszyć dzięki treningom z ciężarkami (na początku maks. 1 kg) lub z butelkami wody. Wieczorami warto robić proste ćwiczenie w domu: siadamy i wstajemy z krzesła lub kanapy (bez podpierania się rękoma). Im więcej razy, tym lepiej.

A jeśli nie menopauza, to... Dobrze byłoby wykluczyć insulinooporność lub początki cukrzycy typu 2, niedoczynność tarczycy, depresję i sprawdzić stężenie kortyzolu.

Climelle

Intense Day

Zawiera w składzie ekstrakt z liści i kwiatów koniczyny czerwonej.

Tabletki powlekane, 30 szt.

dbam o zdrowie

Suplement diety DOZ S.A.

3Problemy z pamięcią i koncentracją

Bywają one określane mianem mgły mózgowej i objawiają się m.in. dezorientacją w normalnych sytuacjach (w sklepie, na drodze) oraz upośledzeniem zdolności intelektualnych (zapominaniem słów, trudnościami z zebraniem myśli).

Kobiety w okresie menopauzy doświadczają takich objawów dość często – mijają one wraz z ustabilizowaniem się poziomu hormonów (po 2–3 latach). Co robić? Mgła mózgowa jest zwykle konsekwencją zaburzeń regulacji neuroprzekaźników, które mają za zadanie przesyłanie sygnałów między komórkami układu nerwowego. Ich działanie poprawiają witaminy z grupy B, a szczególnie cholina i witamina B6. Ważny jest też magnez. A jeśli nie menopauza, to... Takie objawy często towarzyszą m.in. boreliozie, nerwicy, depresji, problemom z tarczycą. Gdy się nasilają, warto wykluczyć początki demencji lub choroby Alzheimera.

MGR FARM. MAGDALENA TOSZEK-KUSTOSIK

Czy w aptekach są jakieś testy, które pomogą ocenić, czy menopauza już się zaczęła? Jak je zrobić?

KAŻDEGO DNIA POŚWIĘĆMY CHOĆ KWADRANS NA ROZWIĄZYWANIE KRZYŻÓWEK CZY ŁAMIGŁÓWEK.

Mózg trenowaćmożna ! Im więcej ćwiczeń umysłowych, tym lepsza komunikacja między neuronami. Zacząć można w każdym wieku, ale im wcześniej, tym lepiej.

Menopauza oznacza ostatnią miesiączkę, którą rozpoznaje się po 12 miesiącach bez krwawienia. Jest to czas stopniowych zmian hormonalnych związanych z wygasaniem czynności jajników i pojawianiem się pierwszych objawów, m.in. uderzeń gorąca, nocnych potów, zaburzeń snu, suchości skóry i błon śluzowych oraz przewlekłego zmęczenia i mgły mózgowej. W celu wstępnej oceny można wykonać domowy test menopauzalny, który wykrywa podwyższone stężenie hormonu folikulotropowego (FSH) w moczu.

Dostępne są dwa rodzaje takich testów: płytkowe i strumieniowe. W przypadku testu płytkowego próbkę moczu pobiera się do pojemnika, a następnie nanosi kilka kropli na płytkę testową. Test strumieniowy umieszcza się bezpośrednio pod strumieniem moczu. Badanie najlepiej wykonać w dowolnym dniu cyklu, z pierwszego porannego moczu, gdy stężenie FSH jest najwyższe. Wynik odczytuje się zwykle po około 5 minutach. Wynik dodatni sugeruje podwyższony poziom FSH (najczęściej powyżej 25 mIU/ml, w zależności od producenta testu). Ponieważ poziom FSH może się wahać, po tygodniu należy wykonać kolejny test. Należy pamiętać, że domowy test na menopauzę ma charakter orientacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej ani pełnej diagnostyki.

4Bóle stawów i mięśni

To częsty objaw, na który skarżą się kobiety w wieku menopauzalnym, choć chyba najrzadziej wspomina się o nim w kontekście tego okresu. A ponieważ wymienione w tytule elementy funkcjonują jako jeden układ, osłabienie mięśni stabilizujących stawy często prowadzi do przeciążeń i dolegliwości bólowych – takie problemy mogą dotyczyć kolan, bioder, dłoni czy kręgosłupa. Prócz bólu objawiają się sztywnością (zwłaszcza rano), ograniczeniem ruchomości i uczuciem „zardzewienia” stawów po dłuższym siedzeniu.

Co robić? Bóle stawów często wynikają ze stanu zapalnego i pogorszenia się jakości chrząstki stawowej. Pomocne są: regularny, umiarkowany ruch (szczególnie ćwiczenia wzmacniające mięśnie) i utrzymanie prawidłowej masy ciała. Duże znaczenie ma także dieta przeciwzapalna – tłuste ryby morskie, oleje roślinne i orzechy (źródła kwasów omega-3), warzywa i owoce (antyoksydanty). Dobrze byłoby ograniczyć też cukier, żywność wysoko przetworzoną

i czerwone mięso. Wielu osobom pomaga suplementacja kolagenu oraz witaminy D.

A jeśli nie menopauza, to... Takie objawy mogą towarzyszyć m.in. chorobie zwyrodnieniowej stawów, reumatoidalnemu zapaleniu stawów czy fibromialgii. Jeśli ból narasta, budzi w nocy, towarzyszy mu obrzęk lub zaczerwienienie albo obejmuje wiele stawów, warto zgłosić się do lekarza i wykonać diagnostykę (badania krwi, czasem USG lub RTG).

Same spacery nie wystarczą. Bardzo ważne jest też

wzmacnianie mięśni głębokich, np. brzucha, dna miednicy i przepony, bo to one w dużej mierze stabilizują kręgosłup.

PRZYCZYNĄ BÓLU MIĘŚNI I STAWÓW BYWA TEŻ BRAK
ODPOWIEDNIEJ REGENERACJI PO WYSIŁKU.

6Kołatania serca

Zmiany hormonalne wpływają na układ nerwowy odpowiedzialny za regulację pracy serca, dlatego w okresie menopauzy może dochodzić do nagłego przyspieszenia tętna, uczucia łomotania w klatce piersiowej, czasem połączonego z uderzeniem gorąca, potliwością czy niepokojem. Takie epizody trwają zwykle od kilkunastu sekund do kilku minut i często w badaniu EKG nie stwierdza się istotnych nieprawidłowości. Co robić? Warto ograniczyć kofeinę, alkohol i stres, zadbać o regularny sen oraz odpowiedni poziom magnezu i potasu. Pomaga także umiarkowana aktywność fizyczna.

Wypadanie włosów i sucha skóra

Około pięćdziesiątki dochodzi do znacznego spadku produkcji kolagenu i elastyny, osłabienia bariery lipidowej naskórka i pogorszenia zdolności wiązania wody. Efekt? Skóra staje się bardziej sucha, cieńsza, mniej elastyczna i wolniej się regeneruje, a zmarszczki mogą się pogłębiać. Cieńsze i bardziej suche stają się też włosy, może pojawić się także ich znaczne przerzedzenie (szczególnie na czubku głowy). Co robić? Najważniejsza jest pielęgnacja i odżywienie organizmu od środka. Trzeba zadbać o odpowiednią ilość cynku, żelaza, kwasów omega-3 oraz białka. Pomocne są także dobre dermokosmetyki do skóry i włosów oraz ochrona przed słońcem.

A jeśli nie menopauza, to... Takie objawy mogą wskazywać m.in. na niedoczynność tarczycy, niedokrwistość z niedoboru żelaza (anemia) czy łysienie androgenowe.

Na kondycjipogorszenie skóry i włosów wpływają także czynniki

ogólne, takie jak przewlekły stres czy zaburzenia snu.

A jeśli nie menopauza, to... Do częstych przyczyn arytmii należą zaburzenia hormonalne, zwłaszcza nadczynność tarczycy, a także niedokrwistość, niedobór żelaza, zaburzenia poziomu elektrolitów (magnezu, potasu), wahania poziomu cukru we krwi. Kołatanie bywa też objawem przewlekłego stresu, napadów paniki lub zaburzeń lękowych.

Trzeba sprawdzić, czy kołatania nie są objawem problemów z sercem (np. migotania przedsionków), nadciśnienia, choroby.

MENOPAUSE COMPLEX

Problemy ze snem i nocne poty

Takie objawy wynikają głównie ze zmian hormonalnych, zwłaszcza spadku i wahań poziomu estrogenu. Pojawiają się wspomniane wcześniej uderzenia gorąca, które są dokuczliwe w dzień, ale w nocy jeszcze bardziej. Objawiają się jako nagłe uczucie ciepła, zaczerwienienie i pieczenie skóry, przyspieszone bicie serca i obfite poty. To wszystko wybudza ze snu, a po takim epizodzie często trudno ponownie zasnąć. Dodatkowo zmiany hormonalne mogą wpływać na poziom melatoniny i serotoniny, co pogarsza jakość snu

dbam o zdrowie

TECHNIKI RELAKSACJI PRZED SNEM CZĘSTO POPRAWIAJĄ JAKOŚĆ NOCNEGO ODPOCZYNKU.

(powoduje, że jest on płytszy), stąd częste uczucie niewyspania rano. Dodatkowo pamiętajmy, że w tym okresie życia bezsenność może mieć także związek z nasilonym napięciem nerwowym, lękiem czy obniżeniem nastroju. Część kobiet zauważa również większą wrażliwość na stres, co dodatkowo utrudnia zasypianie. W efekcie kilka razy w tygodniu zmieniają pościel, bo nawet śpiąc pod cienką kołdrą, każdej nocy budzą się zlane potem, zaś rano czują się równie zmęczone jak wieczorem. Co robić? Na takie dolegliwości polecana jest kąpiel w soli Epsom – nie tylko zmniejszy potliwość, ale dostarczy organizmowi m.in. jonów magnezu, które łagodzą stres i ułatwiają

Najczęściej takie

nocne kłopoty to efekt zmian hormonalnych. Owszem, bywają uciążliwe, ale zwykle są też niegroźne.

zasypianie. Wystarczy rozpuścić 2 szklanki soli w wannie z ciepłą wodą. Kąpiel powinna trwać ok. pół godziny, a po wyjściu trzeba dokładnie spłukać ciało, bo pozostawiona na skórze sól może ją podrażnić. Dodatek kilku kropli olejku lawendowego zrelaksuje nas jeszcze bardziej. Na bezsenność pomocna też bywa suplementacja melatoniną w tabletkach.

A jeśli nie menopauza, to... Do częstszych przyczyn opisanych problemów należą zaburzenia tarczycy (zwłaszcza nadczynność), przewlekły stres i zaburzenia lękowe, depresja, a także niektóre choroby hematologiczne. Nocne poty mogą towarzyszyć także hipoglikemii (spadkom poziomu cukru), obturacyjnemu

Climelle

Intense Night

Zawiera w składzie ekstrakty z liści i kwiatów koniczyny czerwonej, ziela melisy lekarskiej, szyszek chmielu zwyczajnego i liści szałwii lekarskiej. Tabletki powlekane, 30 szt.

bezdechowi sennemu czy działaniu niektórych leków, np. przeciwdepresyjnych lub steroidów. Warto zgłosić się do lekarza, jeśli dolegliwości są silne, towarzyszy im niezamierzona utrata masy ciała, przewlekły kaszel, powiększone węzły chłonne, utrzymująca się gorączka, kołatanie serca albo silne osłabienie. Potrzebne będą badania dodatkowe (z krwi, a czasem też obrazowe).

REKLAMA
Suplement diety DOZ S.A.

Spokojny DBAM o zdrowie

Problemy zdrowotne nie mijają wraz z zimą. Wiosną i latem również się pojawiają, tyle że inne.

Na co zatem warto zwracać uwagę w tym czasie i jak sobie radzić, gdy nie uda nam się przed nimi ustrzec?

zdrowotnych, które mogą przydarzyć się nam latem

Słońce, relaks i beztroska… Tak wyobrażamy sobie idealny wypoczynek. Niestety, wystarczy chwila nieuwagi, aby letni urlop skończył się wizytą u lekarza. Poparzenie słoneczne, odwodnienie czy zatrucie pokarmowe to najczęstsze pułapki sezonu.

Ten, kto trafił do przychodni w wakacje, wie, że są one równie zatłoczone jak zimą. A paleta problemów, z jakimi zgłaszamy się o tej porze, jest niemała: od skaleczeń, przez ukąszenia, dziwne wysypki po anginę. Niektóre z nich powtarzają się na tyle często, że warto być czujnym, by zareagować w porę i adekwatnie.

1Oparzenie słoneczne

Najczęściej dochodzi do niego podczas jednych z pierwszych ekspozycji na intensywne słońce, szczególnie u osób o jasnej karnacji. Ryzyko wzrasta, gdy nie stosujemy kremów z wysokim filtrem SPF ani nie chronimy skóry odpowiednią odzieżą. Źródłem poparzeń są promienie UVA i UVB, ale to UVB powodują groźne dla skóry stany zapalne.

Co się z nami wtedy dzieje? Powstaje zaczerwienienie i lekki obrzęk, a podrażniony naskórek piecze i boli (I st.). Gdy poparzenie obejmuje skórę właściwą (II st.), pojawiają się pęcherze, silny ból, pieczenie, gorączka. Sporadycznie może dojść do głębokiego uszkodzenia naskórka, skóry właściwej i tkanki podskórnej (III st.). Ze względu na uszkodzenie nerwów nie czujemy bólu.

Jak sobie radzić? Przy niewielkim oparzeniu należy zejść ze słońca i schłodzić skórę – wziąć letni (nie zimny) prysznic lub zastosować chłodne, wilgotne okłady przez 10–15 minut. Warto użyć preparatów bez recepty z dekspantenolem. Pęcherzy nie wolno przekłuwać, aby nie doprowadzić do zakażenia. Należy unikać słońca do całkowitego wygojenia skóry. W przypadku oparzenia III st. konieczna jest pilna pomoc medyczna (wizyta na SOR).

ZABIERZ DO APTECZKI

1 Leki stosowane na stałe, środek na biegunkę i przeciw zaparciom, preparat przeciwbólowo-przeciwgorączkowy i rozkurczowy, maść na ból mięśni i stawów, tabletki antyhistaminowe (ew. adrenalina w autowstrzykiwaczu), elektrolity.

2. Kremy z wysokimi filtrami i pantenol.

3. Preparat do odkażania skóry i ran, żel antybakteryjny do rąk, trójkątna chusta i materiały opatrunkowe (gaziki, bandaż i plastry, stripy do łączenia brzegów ranki, opaska uciskowa).

4. Test combo na grypę, RSV i COVID-19. 5. Żel chłodzący, repelenty przeciw owadom i kleszczom.

6. Nożyczki, pęseta, lasso do kleszczy, rękawiczki lateksowe, termometr, koc termiczny.

2Zatrucie

Przyczyną mogą być nieświeże lub źle przechowywane produkty (nawet z dobrą datą ważności), gotowe dania (z nieświeżych produktów lub poddane niewystarczającej obróbce termicznej), a także brudne ręce.

Co się z nami wtedy dzieje? Zwykle dochodzi do bólu brzucha na wysokości żołądka lub jelit, nudności i wymiotów, biegunki, a czasami także gorączki.

Jak sobie radzić? Najczęściej wystarcza odpoczynek, zażycie węgla aktywowanego oraz powolne, częste picie płynów (wody, naparów ziołowych, elektrolitów), aby zapobiec odwodnieniu przy wymiotach lub biegunce. Pojawienie się apetytu to dobry znak. Jeśli po 2–3 dniach zatrucie nie ustąpi, należy skonsultować się z lekarzem.

3Odwodnienie

Sprzyjają mu upały, bo organizm traci znacznie więcej wody, niż przyjmuje. Aby zapobiec przegrzaniu, ciało produkuje pot, co prowadzi do szybkiej utraty wody oraz cennych elektrolitów (sodu i potasu).

Co się z nami wtedy dzieje? Silne pragnienie i suchość w gardle to sygnał, że w organizmie pojawił się już deficyt wody. Oddajemy mocz rzadziej, a jego barwa staje się ciemniejsza. Mogą wystąpić bóle i zawroty głowy. W dalszej kolejności dochodzi do spadku ciśnienia tętniczego, a tętno i oddech ulegają przyspieszeniu.

Jak sobie radzić? Należy uzupełniać płyny stopniowo, małymi porcjami, by woda mogła zostać skutecznie

Suncare Rodzinny balsam po opalaniu z 5% d-pantenolu

Balsam odczuwalnie poprawia kondycję skóry, daje efekt jej odżywienia, a także sprawia, że skóra staje się gładka i miękka w dotyku. Zauważalnie utrwala efekt opalenizny i utrzymuje piękny koloryt skóry. 200 ml

Elektrolit

o smaku truskawkowym, proszek w saszetkach

Pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawodnienia organizmu w trakcie utraty elektrolitów. 10x4,2 g Żywność specjalnego przeznaczenia medycznego

MGR FARM.

JAROSŁAW ROJEK

wchłonięta przez organizm. W przypadku większego odwodnienia należy sięgnąć po preparaty z elektrolitami z apteki. Można je zastąpić wodą z dodatkiem niewielkiej ilości soli oraz miodu i/lub cytryny lub sokiem pomidorowym.

pytamyeksperta

Kiedy należy pić elektrolity i jak je wybierać?

Elektrolity warto stosować w sytuacjach zwiększonej utraty płynów i soli mineralnych – przede wszystkim podczas intensywnego wysiłku fizycznego, szczególnie w czasie upałów oraz w trakcie biegunki, wymiotów czy gorączki. W takich przypadkach sama woda może nie wystarczyć do przywrócenia równowagi wodno-elektrolitowej, która jest podstawą do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Wybierając preparat elektrolitowy, warto zwrócić uwagę na jego skład. Ważny jest sód, a także niewielka ilość glukozy, która wspomaga wchłanianie wody w jelicie. Preparat powinien zawierać również potas oraz inne jony, takie jak chlorki. Najważniejsze są odpowiednie proporcje składników oraz osmolarność – najlepiej, aby wynosiła około 200–250 mOsm/l, co zapewnia optymalne wchłanianie płynów. Należy pamiętać, że popularne napoje izotoniczne często zawierają dużą ilość cukru i nie zawsze są odpowiednie w przypadku odwodnienia. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby z chorobami przewlekłymi, takimi jak nadciśnienie tętnicze, niewydolność serca, cukrzyca, czy przewlekła choroba nerek – w ich przypadku stosowanie preparatów elektrolitowych powinno być skonsultowane z lekarzem.

4Ukąszenie przez kleszcze i owady Latem nie brakuje owadów i pajęczaków, które, zwabione zapachem potu, kosmetyków czy jedzenia, mogą nas ukąsić. Dla większości osób jest to jedynie nieprzyjemny incydent, jednak u alergików taka reakcja może stanowić zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia.

Co się z nami wtedy dzieje? Zwykle ukąszenie powoduje miejscowy świąd i pieczenie. Czasami pojawia się obrzęk, zaczerwienienie oraz bąbel w miejscu wkłucia. U osób z alergią opuchlizna może być znacznie większa. Jeśli obrzęk zaczyna się rozszerzać lub towarzyszą mu duszność, zawroty głowy czy osłabienie, może dojść do wstrząsu anafilaktycznego – niebezpieczne są ukąszenia w okolicy głowy i szyi. Po ukłuciu przez kleszcza często pojawia się niewielkie zaczerwienienie. Niepokojący jest tzw. rumień wędrujący – może on świadczyć o zakażeniu

CO JEŚĆ I PIĆ

PODCZAS UPAŁÓW?

Wybieraj: soczyste owoce i warzywa (pomidory, ogórki, arbuzy, melony, truskawki), zupy i chłodniki, produkty mleczne (np. kefiry, jogurty), wodę (gazowaną i niegazowaną), napoje kiszone (sok z kiszonej kapusty, buraka, pomidorowy), wodę z cytryną, miętą i solą oraz smoothie z nasionami chia lub siemieniem. Unikaj: mocnej kawy, herbaty i alkoholu, potraw słonych, wysoko przetworzonych, przyprawionych na ostro i słodzonych napojów gazowanych.

boreliozą. Jeśli kleszcz był nosicielem drobnoustrojów, może dojść do rozwoju boreliozy lub odkleszczowego zapalenia mózgu.

Jak sobie radzić? Postępowanie zależy od rodzaju ukąszenia. Pszczoła żądli tylko raz, pozostawiając w skórze żądło. Należy szybko je usunąć, by ograniczyć ilość wtłaczanego jadu. Najlepiej delikatnie zeskrobać je paznokciem lub twardą kartą (np. płatniczą). Nie zaleca się chwytania żądła pęsetą ani ściskania go palcami, bo można wstrzyknąć większą ilość jadu. Na miejsce użądlenia można zastosować zimny okład, który zmniejszy obrzęk i ból. W łagodnych reakcjach pomocne bywają także preparaty łagodzące świąd dostępne w aptece. Osoby z alergią powinny jak najszybciej przyjąć lek przeciwhistaminowy, a w przypadku duszności i obrzęku twarzy – użyć adrenaliny w autowstrzykiwaczu i niezwłocznie wezwać pogotowie. Kleszcza należy usunąć, chwytając go jak najbliżej skóry i wyciągając zdecydowanym, prostym ruchem, co zmniejsza ryzyko zakażenia. Miejsce wkłucia należy zdezynfekować i obserwować przez kilka tygodni.

5Udar słoneczny

Wystarczy kilkadziesiąt minut na ostrym słońcu, aby poczuć się źle – szczególnie gdy lekki wiatr osłabia odczuwanie wysokiej temperatury, podejmowany jest wysiłek fizyczny, pijemy zbyt mało płynów lub powietrze jest bardzo wilgotne. Co się z nami wtedy dzieje? Pojawia się osłabienie, silny ból i zawroty głowy. Mogą wystąpić nudności i wymioty. W dalszym etapie dochodzi do zaburzeń świadomości, splątania, a nawet utraty przytomności. Skóra staje się gorąca i sucha, organizm przestaje się pocić. Jak sobie radzić? Należy jak najszybciej zejść ze słońca do chłodnego, przewiewnego miejsca i zacząć powoli pić chłodną wodę, małymi porcjami. Pomocne są również chłodne okłady na czoło, kark oraz okolice splotu słonecznego. Jeśli objawy nie ustępują lub się nasilają, należy niezwłocznie zgłosić się na SOR lub wezwać pomoc medyczną.

6Infekcje intymne

Upał i wilgoć to idealne warunki do rozwoju bakterii i grzybów. Sprzyja im też m.in. obcisła, syntetyczna odzież, baseny z chlorowaną wodą (chlor zaburza pH w pochwie), korzystanie z kosmetyków czy ręczników innych osób.

Co się z nami wtedy dzieje? W przypadku zakażenia grzybiczego pojawiają się: świąd, pieczenie, gęste białe upławy bez wyraźnego zapachu oraz dyskomfort podczas stosunku lub oddawania moczu. Przy infekcji bakteryjnej występują zwykle szarawe, rzadkie upławy o charakterystycznym rybim zapachu. Świąd i pieczenie nie zawsze są obecne, częściej pojawia się podrażnienie i zaczerwienienie.

Jak sobie radzić? W początkowej fazie można zastosować probiotyki doustne lub dopochwowe zawierające bakterie kwasu mlekowego, które pomagają przywrócić równowagę mikrobiologiczną, a w przypadku podejrzenia grzybicy – dostępne bez recepty preparaty przeciwgrzybicze. Jeśli objawy nie ustępują po kilku dniach lub nawracają, konieczna jest konsultacja lekarska. W trakcie leczenia warto ograniczyć spożycie cukru oraz zadbać o przewiewną, bawełnianą bieliznę.

7Grzybica

Dermatofity atakujące skórę dobrze rozwijają się w ciepłym i wilgotnym środowisku. Można się nimi zarazić na basenie lub pod wspólnym prysznicem, zwłaszcza chodząc boso bez klapek, a także używając cudzych ręczników.

Co się z nami wtedy dzieje? Pojawia się zaczerwienienie, pieczenie i świąd między palcami stóp. Z czasem skóra pęka, pojawiają się nadżerki i ranki. Nieleczona grzybica może przenieść się na paznokcie i inne części ciała, np. dłonie. Jest zakaźna i łatwo się nią zarazić.

Jak sobie radzić? Często myć i dokładnie osuszać miejsca zaatakowane grzybicą, nosić przewiewne obuwie. Preparaty na grzybicę stóp czy rąk dostaniemy bez recepty. Aby złagodzić objawy możemy nakładać na zaatakowane miejsca papkę z wody i sody oczyszczonej (1:1).

Kompres chłodzący 17cm x 15cm

Produkt przeznaczony do fizycznego leczenia zimnem w celu łagodzenia bólu lub opuchlizny związanej ze skręceniami, nadwyrężeniami mięśni, stłuczeniami, lekkimi oparzeniami, bólami zębów itp. 3 szt.

Producent: Koolcare Technology Co., Ltd. Upoważniony przedstawiciel w UE: Prolinx GmbH. Podmiot prowadzący reklamę: DOZ Spółka Akcyjna Direct Sp.k.

To jest wyrób medyczny. Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą.

Węgiel

aktywny

Suplement diety w postaci kapsułek, który zawiera węgiel aktywowany. Kapsułki, 30 szt.

Suplement diety DOZ S.A.

pytamy eksperta

Dr hab. n. o zdr. Katarzyna Osipowicz

specjalista dermatologii i wenerologii

lekarz medycyny estetycznej

Klinika Dermatologii i Wenerologii w Warszawie

OT.CO CLINIC

Najnowsze terapie

Uwaga!

Są nazywane chorobami ciała i duszy, bo oprócz cierpień fizycznych wywołują u pacjentów wstyd i strach przed stygmatyzacją.

na trudne choroby skóry

Atopowe zapalenie skóry, łuszczyca, nawracająca pokrzywka to nie tylko przewlekłe choroby skóry, ale również problem społeczny i psychologiczny, ponieważ dla wielu pacjentów wiążą się z obciążeniem emocjonalnym i pogorszeniem jakości życia. Nadzieją dla cierpiących na dokuczliwe schorzenia skóry są nowoczesne terapie, które objaśnia dermatolog dr Katarzyna Osipowicz. ści snu oraz aktywności zawodowej. Na uwagę zasługują także inhibitory IL-23 (to też nowoczesne leki biologiczne), które zapewniają trwałą poprawę nawet w ciężkich postaciach łuszczycy i nie wywołują poważnych działań niepożądanych. Coraz więcej danych wskazuje, że wczesne wdrożenie terapii biologicznej może wpływać na bardziej korzystny przebieg choroby.

Atopowe zapalenie skóry (AZS) bywa trudne do leczenia. Na jakie nowe terapie mogą liczyć pacjenci? Ostatnio nastąpił przełom w leczeniu umiarkowanej i ciężkiej postaci AZS dzięki terapii celowanej – lekom biologicznym i inhibitorom kinazy JAK. Podstawowym lekiem biologicznym pozostają: dupilumab i przeciwciała anty-IL-13 zmniejszające świąd i wzmacniające barierę skórną. Wysoką skuteczność wykazują też doustne inhibitory JAK – małe cząsteczki blokujące procesy zapalne, mówiąc w uproszczeniu.  Do leczenia w ramach programu lekowego w Polsce kwalifikują się pacjenci, u których choroba pozostaje niewyrównana mimo prawidłowego leczenia miejscowego, wcześniejszych prób terapii ogólnej albo gdy są przeciwwskazania do ich stosowania. Ważny jest też m.in. stopień zmian i dotychczasowe leczenie. Połączenie nowoczesnego leczenia ogólnego, terapii miejscowej, systematycznego stosowania emolientów daje największą szansę na kontrolę objawów. Łuszczyca to kolejna poważna choroba, często nieskutecznie leczona. Czy nowoczesne leki biologiczne dają nadzieję na wyleczenie?

Łuszczyca pozostaje schorzeniem przewlekłym o nawrotowym przebiegu i, niestety, obecnie nie dysponujemy terapią prowadzącą do definitywnego usunięcia choroby. Jednak leczenie biologiczne umożliwia uzyskanie długotrwałej remisji i bardzo wysokiego stopnia oczyszczenia skóry u znacznej części pacjentów z umiarkowaną i ciężką postacią choroby. Szczególnie wysoką skuteczność wykazują tzw. inhibitory interleukiny – nowoczesne leki biologiczne hamujące procesy zapalne w chorobach autoimmunologicznych. W badaniach klinicznych najnowsze leki biologiczne dają 90-procentowe zmniejszenie nasilenia zmian łuszczycowych u 70–80% pacjentów, a całkowite oczyszczenie skóry u 30–60% leczonych. Korzyści obejmują nie tylko redukcję zmian skórnych, ale też poprawę funkcjonowania psychospołecznego, jako-

Pokrzywka wydaje się banalną dolegliwością, ale bywa trudna do leczenia. Czy terapie celowane pomogą?

Terapie celowane, szczególnie leki biologiczne, a także małocząsteczkowe inhibitory, wykazują wysoką skuteczność w leczeniu pokrzywki opornej na leki przeciwhistaminowe, bo precyzyjnie oddziałują na konkretne mechanizmy patogenetyczne choroby. Najważniejszym przedstawicielem jest omalizumab – lek stosowany podskórnie co 4 tygodnie w terapii przewlekłej pokrzywki, skutecznie zapobiegający jej rozwojowi, co zostało potwierdzone w licznych badaniach klinicznych. Lek ten zapobiega rozwojowi pokrzywki, co zostało potwierdzone w licznych badaniach klinicznych. U znacznej części pacjentów uzyskuje się całkowitą lub częściową redukcję objawów i poprawę jakości życia. Działania niepożądane tego leku występują rzadko i mają zazwyczaj łagodny charakter, bo są to głównie bóle głowy, zmęczenie i reakcje w miejscu wstrzyknięcia. Natomiast doustny remibrutinib został niedawno zatwierdzony przez FDA, czyli amerykańską agencję rządową odpowiedzialną za ochronę zdrowia publicznego. Lek ten wykazuje szybki początek działania i wysoką skuteczność u pacjentów z przewlekłą pokrzywką oporną na standardowe leczenie. Również dupilumab, przeciwciało monoklonalne anty-IL-4R, uzyskał rejestrację i jest korzystny u pacjentów z niskim poziomem IgE. Nowe terapie celowane znacząco poszerzają więc możliwości leczenia, stanowią udokumentowaną, bezpieczną i skuteczną opcję dla pacjentów z trudną do leczenia pokrzywką.  rozmawiała Marta Szymczyk-Jaworska

MIKROBIOM

pod lupą

W jelitach kryje się mikroświat bakterii, wpływający na nasze trawienie, odporność, skórę oraz nastrój. Badanie mikrobiomu pomaga nam lepiej zrozumieć funkcjonowanie organizmu.

Coraz częściej słyszymy, że „wszystko zaczyna się w jelitach” – i nie jest to tylko modne hasło. Nasz mikrobiom, czyli miliardy bakterii zamieszkujących przewód pokarmowy, wpływa nie tylko na trawienie, ale również na nasz układ immunologiczny, nastrój, a nawet na kondycję skóry. Badanie mikrobiomu

temu” i sprawdzić, czy panuje w nim równowaga. Może być szczególnie pomocne przy nawracających problemach jelitowych, spadku odporności czy przewlekłym zmęczeniu. Badanie mikrobiomu to krok w stronę świadomego dbania o swoje zdrowie. Nie jest ono jednak – najczęściej w dużych laboratoriach lub firmach diagnostycznych. Ceny są zróżnicowane (od 700 do 1300 zł) i zależą od zakresu analizy oraz poziomu zaawansowania analizy mikrobiomu. Na badanie nie jest wymagane skierowanie od lekarza.

TEKST BARBARA TULEJA

Kiedy twój wewnętrzny

ekosystem

jest w równowadze,

organizm działa sprawniej, a ty po prostu czujesz się lepiej.

JAK PRZEBIEGA

JAK SIĘ PRZYGOTOWAĆ

•Jedną z zalet badania mikrobiomu jest to, że nie wymaga żadnych skomplikowanych przygotowań. Warto jednak pamiętać o kilku zasadach, które mogą wpłynąć na wiarygodność wyniku. Przede wszystkim, jeśli to możliwe, badania nie powinno się wykonywać w trakcie antybiotykoterapii ani bezpośrednio po niej – najlepiej odczekać kilka tygodni, żeby flora bakteryjna mogła się ustabilizować. Podobnie jest w przypadku intensywnej suple -

•Badanie mikrobiomu jest całkowicie nieinwazyjne i można je wykonać bez wychodzenia z domu. Polega na analizie próbki kału, którą pobiera się samodzielnie za pomocą specjalnego zestawu. W zestawie znajdują się dokładne instrukcje oraz narzędzia umożliwiające higieniczne pobranie materiału. Po pobraniu próbkę zabezpiecza się w pojemniku i odsyła do laboratorium. Tam, przy użyciu zaawansowanych metod analizy genetycznej, identyfikowane są bakterie obecne w jelitach oraz ich proporcje. Wynik nie jest więc „zwykłym badaniem” – to szczegółowy raport pokazujący skład mikrobioty jelitowej. Cały proces jest prosty, ale daje bardzo szeroki obraz funkcjonowania organizmu.

WYNIKI BADANIA

•Wynik badania mikrobiomu to coś więcej niż „norma lub jej brak”. To rozbudowany raport, który pokazuje różnorodność naszych bakterii jelitowych, ich proporcje oraz obecność potencjalnie niekorzystnych mikroorganizmów. Często pojawia się informacja o tzw. różnorodności mikrobiologicznej – im jest ona większa, tym lepiej dla naszego zdrowia. Niska różnorodność może wiązać się m.in. z problemami trawiennymi, osłabioną odpornością czy większą podatnością na stany zapalne. Raport może także wskazać nadmiar bakterii prozapalnych lub niedobór tych korzystnych, co pomaga dobrać odpowiednią dietę, suplementację czy styl życia. Warto jednak pamiętać, że interpretacja wyników powinna odbywać się w kontekście objawów i być skonsultowana ze specjalistą.

mentacji probiotykami – wtedy warto skonsultować się z lekarzem, czy nie należy ich czasowo odstawić.

•Nie ma potrzeby stosowania specjalnej diety przed badaniem, ale dobrze jest unikać radykalnych zmian żywieniowych tuż przed pobraniem próbki. Najlepiej, aby odzwierciedlała ona codzienny styl życia i sposób odżywiania. Dzięki temu wynik będzie bardziej miarodajny i użyteczny.

Warto

wiedzieć

•Nasz mikrobiom jelitowy jest niezwykle dynamiczny – zmienia się pod wpływem diety, stresu, snu, aktywności fizycznej czy przyjmowanych leków. Oznacza to, że wynik badania pokazuje sytuację w danym momencie.

•Co ważne, nawet małe zmiany stylu życia mogą pozytywnie wpłynąć na skład mikrobiomu. Dieta bogata w błonnik, warzywa oraz fermentowane produkty (np. kiszonki, jogurty naturalne) wspiera rozwój korzystnych bakterii. Z kolei nadmiar cukru, wysoko przetworzonej żywności czy przewlekły stres działają odwrotnie.

•Badanie mikrobiomu warto traktować jako element profilaktyki i świadomego dbania o zdrowie. Czasem odpowiedzi na codzienne dolegliwości kryją się tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy – w jelitach.

farmaceutkęZapytaj

Wątpliwości Czytelników dotyczące domowych sposobów i preparatów aptecznych rozwiewa mgr farmacji Ewa Dembowska. Ty także chcesz zadać pytanie? Napisz na adres magazyn@dbamozdrowie.pl

pytanie pytanie

Jak sobie pomóc przy suchych oczach?

Beata z Krotoszyna

Można wspomóc się domowymi sposobami, należy je również regenerować, nawilżając kroplami (tzw. sztucznymi łzami) dostępnymi w aptece. Zawierają one kwas hialuronowy, ektoinę, D pantenol, ekstrakt ze świetlika oraz inne substancje, takie jak witaminy czy aminokwasy. Wszystkie te składniki wykazują działanie regenerujące, przynosząc ulgę oczom pozbawionym odpowiedniego nawilżenia. Zaleca się stosowanie kropli dość często, ponieważ ich działanie jest krótkotrwałe. Można też stosować żele na noc o składzie podobnym do kropli. Utrzymują się one dłużej na powierzchni oka, lecz mogą ograniczać ostrość widzenia. Dostępna jest również diagnostyka okulistyczna, mająca na celu wdrożenie intensywniejszego leczenia tej dolegliwości, np. poprzez modyfikację kanalików łzowych oraz podawanie bardziej złożonych leków eliminujących stany zapalne. Samodzielnie, aby poprawić higienę brzegów powiek oraz wspomóc krążenie, a także złagodzić pieczenie, obrzęki i zaczerwienienie, możemy 1–2 razy dziennie stosować przemycia i okłady na oczy z naparów ze świetlika i rumianku (należy jednak pamiętać, że zioła te mogą wywoływać reakcje alergiczne). W pracy co jakiś czas warto mrugać, wykonywać gimnastykę gałek ocznych (np. kreślenie wzrokiem ósemek), zmieniać kierunek patrzenia i delikatnie masować powieki, co pomoże w rozprowadzeniu wilgoci i rozluźnieniu mięśni. Do codziennej diety warto częściej włączać produkty zawierające kwasy omega 3 (tłuste ryby, orzechy), witaminę A (marchew, szpinak, jarmuż) i witaminę C (cytrusy, papryka, brokuły) oraz cynk (fasola, orzechy). Pamiętajmy o prawidłowym nawodnieniu organizmu.

Jak osłonić żołądek przy przyjmowaniu wielu leków?

Tomasz D. z Opola

Długotrwałe przyjmowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ) może powodować podrażnienie lub uszkodzenie błony śluzowej żołądka. Istnieje grupa leków, która zmniejsza ryzyko tych powikłań. Najpopularniejsze to leki z grupy IPP – inhibitory pompy protonowej. Ich działanie polega na hamowaniu wytwarzania kwasu żołądkowego, co zmniejsza dolegliwości wynikające z choroby wrzodowej, choroby refluksowej oraz dolegliwości będących skutkiem długotrwałego stosowania NLPZ. Leki są dostępne zarówno na receptę, jak i bez recepty. Zażywanie ich powinno być skonsultowane z lekarzem. Długotrwałe przyjmowanie IPP może powodować działania niepożądane, na przykład zwiększone ryzyko infekcji czy niedobory żelaza. W razie konieczności długotrwałej terapii lekarz wyjaśni wszelkie wątpliwości i dobierze odpowiednią dawkę. Innymi lekami, również ograniczającymi produkcję kwasu solnego, lecz w mniejszym zakresie, są leki z famotydyną. Stosowanie ich również wymaga konsultacji medycznej, ponieważ mogą wpływać na wchłanianie niektórych leków z przewodu pokarmowego, wywoływać ból i zawroty głowy, mdłości czy zaparcia oraz nie są zalecane kobietom w ciąży. Innymi lekami są takie, które zobojętniają kwas żołądkowy – popularne substancje to m.in. wodorowęglan sodu, węglan wapnia czy związki magnezu i glinu. Mogą one jednak osłabiać działanie innych

leków, np. antybiotyków (tetracyklin), leków na nadciśnienie (np. beta blokerów), nasennych czy uspokajających. Innym sposobem ochrony żołądka jest przywracanie jego flory bakteryjnej po przebytych antybiotykoterapiach (a czasem także w ich trakcie). Są to probiotyki – żywe mikroorganizmy (bakterie i grzyby), które, odpowiednio dozowane, w formie suplementów bądź naturalnych produktów spożywczych (kiszonki, jogurty) pomagają przywrócić równowagę mikroflory w organizmie. Probiotyki przyjmuje się wraz z posiłkiem, najlepiej wieczorem. Przy antybiotykoterapii należy zachować 1–2 godziny przerwy między przyjęciem antybiotyku a probiotyku. W wielu przypadkach, by przywrócić prawidłowe działanie żołądka i pozbyć się dyskomfortu, wystarczy wyeliminowanie drażniących czynników, prawidłowa dieta oraz stosowanie naturalnych środków przeciwzapalnych i osłonowych dla żołądka (kiszonki, kefiry, jogurty). Pomóc mogą suplementy diety zawierające wyciąg z nasion lnu, babki płesznik i prawoślazu oraz preparaty probiotyczne dostępne bez recepty. Szczególnie zbawienne działanie ma siemię lniane – mazisty, śluzowy napój powstały z naparu z nasion lnu pokrywa filmem ściany żołądka, chroniąc je przed podrażnieniami.

JAK NAPRAWIĆ MIKROBIOM

Mikrobiom, czyli ok. 2 kg bakterii, wirusów i grzybów zasiedlających głównie jelita, to jeden z najważniejszych filarów naszej odporności. Wiadomo już, że gdy funkcjonuje prawidłowo, chroni nas przed wieloma problemami zdrowotnymi, a także wspiera proces leczenia. Sprzyja mu dieta bogata w błonnik i żywność fermentowaną, natomiast dieta zachodnia, oparta na produktach wysokoprzetworzonych, prowadzi do jego zubożenia. Od pewnego czasu trwają badania nad stworzeniem biosynte tycznego mikrobiomu, który moż na by przeszczepiać pacjentom z poważnie uszkodzoną florą jelitową, np. po intensywnej terapii przeciwnowotworo wej. Taka metoda mogłaby również pomóc w walce z bakteriami opornymi na obecnie stosowane leki, w tym antybiotyki.

WIEDZIEĆ Warto

JAK TYKA TWÓJ ZEGAR

Jednym z problemów związanych z wiekiem jest sarkopenia, czyli stopniowy ubytek masy mięśniowej po 30. roku życia. Jak wykazały badania, jej szybkość nie zależy jednak jedynie od wieku czy ilości ćwiczeń, lecz także od pory ich wykonywania. Ważną rolę odgrywa tu nasz wrodzony zegar biologiczny – to, czy jesteśmy skowronkami, czy sowami. Ze względu na to, jak funkcjonują społeczeństwa, ci drudzy mają gorzej. Ich dzienny plan, tj. pory posiłków, snu i ćwiczeń, bywa przez to rozregulowany i chaotyczny, co ma się odbijać również na mięśniach. Jedyne wyjście to słuchać własnego zegara: jeść i ćwiczyć, kiedy jest to naturalne, bo tylko wtedy przynosi to pożądany efekt.

Oto kilka informacji, które mogą ci się przydać, aby lepiej zatroszczyć się o swoje zdrowie.

Jak zauważyli amerykańscy badacze, systematycznie wzrasta liczba kobiet ok. 50. roku życia, które chorują na czerniaka. Okazało się, że wiele z nich często korzystało z solarium, co skłoniło naukowców do dalszych badań. Ich wyniki, opublikowane na łamach prestiżowego „Science”, informują, że promieniowanie w solarium bardziej szkodzi naszej skórze aniżeli promieniowanie słoneczne. Nie dość, że zwiększa ryzyko raka skóry niemal trzykrotnie, to obejmuje 100-proc. ciała, czyli także

te partie, które były zakryte np. majtkami, oraz te, na których do tej pory nie było żadnych znamion czy pieprzyków. Jeśli więc chcemy się opalać, to raczej na słońcu – do 11.00 i po 15.00, zabezpieczając ciało kremami z filtrem dobranym do typu karnacji.

NIE DLA

„POSIEDZEŃ”

To, że warto czytać, nie oznacza, że każde miejsce jest odpowiednie do lektury. Mowa o sedesie. Wizyta w toalecie nie powinna trwać dłużej niż 5–10 minut. Tymczasem czytanie – a obecnie także nagminne korzystanie ze smartfonów – wydłuża ten czas nawet o 45 proc., co może prowadzić do problemów zdrowotnych. Po pierwsze, w trakcie „posiedzeń” ciśnienie krwi w żyłach odbytnicy wzrasta nawet trzykrotnie, powodując jej zastój i sprzyjając rozwojowi hemoroidów. Po drugie, zakłóca naturalny proces wypróżniania, co sprzyja zaparciom. Po trzecie, osłabia mięśnie Kegla, zwiększając ryzyko popuszczania moczu.

TEKST MAGDALENA ŁUKÓW

Niewielki gruczoł położony pośrodku szyi może mieć znaczny wpływ na przebieg naszych wakacji. Lepiej zawczasu zadbać o zdrowie i komfort.

TEKST DOROTA MIKŁASZEWICZ

Lato z chorą

tarczycą

PO CO NAM GRUCZOŁ

TARCZOWY?

Od tarczycy zależy funkcjonowanie całego organizmu. Wytwarza ona hormony – tyroksynę (T4) i trijodotyroninę (T3) – które wywierają wpływ na przemianę materii, zasób naszej energii i regulację temperatury ciała, stan układu nerwowego i pracę mózgu, w tym koncentrację, procesy myślowe, nastrój i reakcje na stres. Mają też wpływ na siłę skurczu serca i tętno, pracę układu pokarmowego, przebudowę układu kostnego i regenerację tkanek.

Wiemy, jak źle znoszą upały chorzy na serce czy cukrzycę. Ale żar lejący się z nieba może także pogorszyć samopoczucie przy chorej tarczycy. Nawet osoby, u których ten gruczoł niedomaga, często nie kojarzą tych spraw. Tymczasem nasz układ hormonalny jest bardzo delikatny, nawet kiedy funkcjonuje prawidłowo, co dopiero gdy choruje! Wpływa na niego zmiana klimatu i stref czasowych, długie loty i podróże samochodem, a już temperatura powietrza – szczególnie. Przy nadczynności tarczycy chorym jest zwykle bardzo ciepło, a upał jeszcze to uczucie nasila. Rośnie rozdrażnienie, wzrasta tętno, pojawiają się problemy trawienne, trudno zdobyć się na wysiłek. Dzieje się tak m.in. dlatego, że hormony, które wytwarza tarczyca, przyspieszają metabolizm, a tym samym zwiększają produkcję ciepła w organizmie. Jeżeli jeszcze na zewnątrz jest gorąco, organizmowi trudno się ochłodzić. Z kolei przy niedoczynności organizm zwykle ma kłopoty

z przystosowaniem się do zmian temperatury. Upał powoduje wyczerpanie, utrudnia skupienie myśli, nasila bóle mięśni i stawów oraz trudności trawienne. Warto zadbać o siebie, by zmniejszyć te ograniczenia. Przyda się zwłaszcza umiejętność planowania. – co najmniej tylu Polaków zmaga się z niedomaganiem tarczycy. Wielu nie jest świadomych choroby. 20 %

Organic Selenium

Zawiera selen Selenium SeLECT®. Tabletki powlekane, 120 szt.

1Dokąd na urlop?

Przyjmuje się, że osoba z chorą tarczycą może jechać na urlop wszędzie, ale pod warunkiem, że choroba jest pod kontrolą lekarza, a poziom hormonów – unormowany. Cierpiący na nadczynność tarczycy, szczególnie o podłożu autoimmunologicznym (choroba Gravesa-Basedowa), którzy boją się, że zaszkodzi im dużo jodu w powietrzu, najlepiej zrobią, wybierając się nad morze na przełomie wiosny i lata, a także unikając porannych spacerów, bo wtedy unosi się w powietrzu najwięcej jodu. Gdziekolwiek podróżujemy, lepiej zrezygnować z ekstremalnych wyzwań. Jeśli wyruszamy w góry, podziwiajmy je raczej z łagodnych szlaków turystycznych, zamiast zdobywać szczyty, a jeśli do lasu to na pewno nie na obóz survivalowy, gdzie przewidziano nocne marsze z obciążeniem. Bardzo intensywny wysiłek to duże obciążenie dla organizmu, co ma wpływ na równowagę hormonalną, a więc i na pogorszenie samopoczucia. Trzeba się oszczędzać.

2Komfort wypoczynku

Warto znaleźć wygodne sposoby ochładzania organizmu w czasie upałów i przygotować się do ochrony przed słońcem. Lepiej w ogóle nie przebywać na słońcu w godzinach 11:00–16:00, kiedy promieniowanie UV jest najsilniejsze, bo może ono powodować nieprzyjemne reakcje skórne, np. przebarwienia czy wysypkę, u osób przyjmujących leki na tarczycę. Stosujmy też obowiązkowo kremy ochronne z wysokim filtrem UV, minimum SPF 30. Z chorobami tarczycy, a szczególnie o podłożu autoimmunologicznym, często wiąże się duża wrażliwość na światło. Oczy trzeba więc chronić ciemnymi okularami z filtrem przeciwsłonecznym, przydałby się też kapelusz z szerokim rondem, który osłoni nie tylko głowę, ale i twarz. Warto mieć w torebce przenośny miniwiatraczek na baterie, który zapewni nam ożywczy ruch powietrza, np. w rozgrzanym środku lokomocji. Większą ulgę przynosi letni prysznic, moczenie stóp w letniej wodzie lub nakładanie zimnych okładów na nadgarstki, kark, skronie, kostki oraz pod kolanami. Dlatego dobrze jest nosić przy sobie butelkę wody i bawełnianą chusteczkę. Przyda się też koc termiczny z apteki za kilkanaście złotych. To folia termoizolacyjna, bardzo cienka, która zajmuje mało miejsca. Można jej użyć np. do osłonięcia okna w pokoju: srebrną stronę kierujemy wtedy na zewnątrz, by odbijała promienie słoneczne, a złotą – do środka. Cierpiący na

chorobę Hashimoto (niedoczynność tarczycy o podłożu autoimmunologicznym), którzy są też wrażliwi na zimno, mogą okryć się takim kocem, żeby zatrzymać ciepło. Lepiej mieć taką możliwość na wycieczce, zwłaszcza przy gwałtownej zmianie pogody. Koc powinien być wtedy odwrócony srebrną stroną do ciała.

3Podstawa to leki

Jeżeli planujemy wyjazd, to w walizce musi się znaleźć zapas leków na cały czas pobytu poza domem. Gdy urlop wiąże się ze zmianą strefy czasowej, należy skorygować plan przyjmowania leków. Na przykład, jeśli bierzemy je o godz. 8:00, a wyruszamy do miejsca z 9-godzinną różnicą czasu, to trzeba je tam połykać o godz. 18:00. To ważne, bo nieregularne przyjmowanie medykamentów może zaburzyć ich skuteczność. Leki hormonalne stosujemy na czczo, najczęściej 30 minut przed śniadaniem lub 3 godz. po kolacji, przed pójściem spać, i trudno będzie dostosować tryb życia w nowym miejscu do tej zasady. Można więc zacząć przed wyjazdem przesuwać o godzinę dziennie czas przyjmowania kolejnej dawki leku. Więcej na ten temat w ramce z wypowiedzią eksperta.

4Letnia dieta dla tarczycy

Kofeina i alkohol wpływają na gospodarkę hormonalną, działają też odwadniająco i podnoszą temperaturę ciała. Właśnie dlatego, odpoczywając przy grillu, lepiej pozostać przy kompocie albo wodzie z ziołami lub cytryną (2–3 l płynów na dobę). Przed urlopem warto przemyśleć sposób odżywiania, który pomoże nam uniknąć nagłych wahań poziomu energii. Mimo że łatwo dostępne hamburgery i inne fast foody kuszą, lepiej ich unikać, bo żywność wysokoprzetworzona może nam zaszkodzić, podobnie jak cukier. Jedno i drugie działa prozapalnie, co ma znaczenie zwłaszcza w przypadku choroby Hashimoto i Gravesa-Basedowa, ponieważ u ich podłoża leży stan zapalny tarczycy. Nie mówiąc o tym, że część chorych na Hashimoto źle toleruje gluten. Lepiej więc własnoręcznie przygotować zdrowe kanapki oraz przynajmniej jeden lekkostrawny, ciepły posiłek w ciągu dnia – np. zupę krem. Być może dobrym rozwiązaniem jest zabranie w podróż żywności liofilizowanej, która niewiele waży, a do jej przygotowania potrzeba tylko wrzątku. Można ją kupić przez internet lub w sklepach turystycznych. Zajadając się letnimi sałatkami, koniecznie trzeba zwrócić uwagę na te zawierające goitrogeny – substancje,

Latem dieta przy chorobach tarczycy powinna być lekka, orzeźwiająca, a zarazem bogata w składniki odżywcze wspierające produkcję hormonów (selen, cynk, żelazo) i nawadniająca organizm.

które ograniczają produkcję hormonów tarczycy. Przetwory z soi, np. tofu i tempeh, kapusta, brokuły, kalafior i szpinak, truskawki i brzoskwinie, a także orzeszki piniowe i ziemne są niewskazane przy niedoczynności, a polecane przy nadczynności tarczycy. Przy nadczynności trzeba też ograniczyć spożycie ryb morskich, bo zawierają sporo jodu, który w nadmiarze może nasilać produkcję hormonów tarczycy.

5Redukcja

stresu

Silny stres, o co w podróży nietrudno, może pogorszyć objawy chorób tarczycy, szczególnie Hashimoto czy Gravesa-Basedowa. Żeby tego uniknąć, warto w porę zadbać o właściwą

organizację urlopu, np. sprawdzić wszystko, co się da, siedząc przed komputerem w domu, zamiast narażać się na niespodzianki. Można wcześniej zaplanować trasę wyprawy, odszukać rozkład jazdy środków transportu, a nawet kupić na nie bilety, nie mówiąc o rezerwacji miejsc w hotelu. Ponadto nawet zagorzali zwolennicy aktywnego wypoczynku – ci, którzy lubią spędzać cały dzień na nogach – powinni zaplanować czas na wytchnienie. Odpowiednia ilość snu to kluczowa sprawa, aby zregenerować siły. Każdy ma swoją normę, ale na ogół potrzebujemy 7–8 godzin. Wcześniej przyda się 20 minut medytacji, co ułatwi wyciszenie, a łagodne ćwiczenia rozciągające pomogą rano wrócić do rzeczywistości.

pytamyeksperta

MGR FARM. MONIKA ZBĘK

Jak latem przyjmować i przechowywać leki na tarczycę?

Lato to szczególny czas wakacyjnych wyjazdów, zmiany stref czasowych, większej ekspozycji na słońce oraz zmian w diecie i aktywności fizycznej. Osoby chorujące na niedoczynność tarczycy i przyjmujące lewotyroksynę powinny zachować szczególną ostrożność. Najważniejsze jest prawidłowe przyjmowanie leku. Lewotyroksynę należy przyjmować na czczo, minimum 30–60 minut przed śniadaniem lub wieczorem – co najmniej 3–4 godziny po ostatnim posiłku. Latem częściej spożywamy produkty mogące wpływać na wchłanianie leku, takie jak produkty bogate w błonnik, soja czy nabiał. Należy również pamiętać, że kawa pita zbyt szybko po przyjęciu leku może zmniejszać jego wchłanianie – najlepiej odczekać co najmniej pół godziny. Podczas podróży, szczególnie przy zmianie stref czasowych, należy zachować około 24-godzinne odstępy między dawkami leku, stopniowo dostosowując porę jego przyjmowania. Lewotyroksynę należy przechowywać w oryginalnym opakowaniu, w suchym i zacienionym miejscu, unikać temperatur przekraczających 25 st. C, oraz nie pozostawiać leku w nagrzanym samochodzie. W przypadku dłuższych podróży warto rozważyć użycie opakowań termoizolacyjnych.

REKLAMA

Cichy problem

– przepuklina

Ból, dziwne wybrzuszenie na ciele, dyskomfort przy zmianie pozycji ciała… Nie lekceważmy tych sygnałów. To może być przepuklina. Nieleczona prędzej się powiększy, niż zniknie sama.

Przepuklina to nienaturalny „worek”, do którego zaczął się przemieszczać jakiś narząd lub fragment tkanki tłuszczowej. Powstaje w miejscu, gdzie wcześniej doszło do osłabienia mięśni lub powięzi i ich rozejścia się. Są to tzw. wrota przepukliny. Możemy się już z nią urodzić (wrodzona). Tak jest u noworodków, gdy otwór w brzuchu, przez który przechodzi pępowina, nie uszczelnił się prawidłowo (przepuklina pępowinowa). Najczęściej bywa jednak nabyta w jakimś procesie, m.in. z powodu częstego dźwigania lub pourazowa, gdy dochodzi do niej np. na skutek wypadku samochodowego.

Gdzie powstaje?

Do osłabienia mięśni czy powięzi może dojść w różnych miejscach ciała. Najczęściej jest to brzuch i jego okolice. Jednym z nich jest pachwina. Wówczas tkanka tłuszczowa lub część jelita „próbuje się wydostać” na zewnątrz przez kanał pachwinowy. Z tym rodzajem przepukliny najczęściej borykają się mężczyźni; poza wiekiem sprzyja jej bowiem ciężka praca fizyczna. Gdy się powiększy, może nawet zająć worek mosznowy. Z kolei u kobiet częściej dochodzi do przepukliny udowej. Wówczas narządy z jamy brzusznej uwypuklają się przez kanał udowy w okolicy górnej lub przyśrodkowej części uda.

TEKST MAGDALENA ŁUKÓW

Nieleczenie

przepukliny

może prowadzić do poważnych komplikacji, które mogą wpłynąć na komfort życia i zdrowie.

Przepuklina pępkowa powstaje w okolicy pępka. Zdarza się zarówno u dzieci, jak i u dorosłych. Do przepukliny może także dojść wzdłuż osi brzucha, czyli tam, gdzie łączą się mięśnie dwóch połówek naszego ciała. Poza brzuchem mamy jeszcze dwa newralgiczne obszary. U niektórych osób, najczęściej z wiekiem, dochodzi do przepukliny rozworu przełykowego, czyli wybrzuszenia naturalnego otworu w przeponie, przez który przełyk przechodzi z klatki piersiowej do jamy brzusznej. Jej częstym objawem są zgaga i refluks. Czasami możemy mieć także do czynienia z przemieszczeniem się krążka w kręgosłupie i przepukliną krążka międzykręgowego. Ten rodzaj występuje w odcinku szyjnym lub lędźwiowo-krzyżowym i jest najczęściej wynikiem siedzącego trybu życia oraz odwodnienia. Daje też inne objawy niż przepukliny brzuszne. Przy szyjnej to często: zawroty głowy czy drętwienie dłoni, przy lędźwiowo-krzyżowej: rwa kulszowa, kłopoty z oddawaniem moczu i stolca.

Przepuklina brzuszna

U dorosłych rzadko się zdarza, by przepuklina przeszła sama. Przeciwnie, ma tendencję do powiększania się. Początkowo może się zatrzymać wewnątrz ciała. Poza dyskomfortem czy ciągnięciem w miejscu jej istnienia, nie będzie żadnych zmian, które wskazywałyby, że mamy właśnie z nią do czynienia. Może pojawiać się tylko na chwilę np. podczas kasłania, kichania czy innego wysiłku fizycznego. Potem się chowa. Z czasem jednak,

gdy się powiększy, zaczniemy ją zauważać w postaci uwypuklenia lub guzka. Najczęściej taki guzek jest niewielki i miękki. Bez trudu wepchniemy go więc do środka lub zniknie na chwilę, gdy się położymy. To rzepuklina odprowadzalna. Po zmianie pozycji ciała znów jednak stanie się widoczna. Z czasem, gdy dojdzie np. do zrostów między workiem a narządem, nie ma już szans, by wepchnąć guzek do środka (nieodprowadzalna). Najgorzej jest, gdy w końcu uwięźnie i dojdzie do zaburzenia przepływu krwi w jej zawartości oraz martwicy. Taki przypadek wymaga natychmiastowego leczenia chirurgicznego. Odczuwamy wtedy: nagły silny ból w okolicy, gdzie doszło do wybrzuszenia, trudności z oddawaniem moczu i wypróżnianiem, pojawia się gorączka. Wybrzuszenie jest bolesne także przy dotyku, występuje opuchnięcie i zaczerwienienie.

JAK UNIKNĄĆ PRZEPUKLINY?

1. Nie dźwigaj – podnoszenie ciężkich przedmiotów w nieprawidłowy sposób może zwiększyć ryzyko przepukliny. W czasie podnoszenia ciężarów używaj nóg, nie pleców, i staraj się nie przeciążać.

2. Regularnie wzmacniaj mięśnie brzucha i pleców – pomogą takie ćwiczenia jak tzw. brzuszki czy deska.

3. Stosuj zdrową dietę i kontroluj wagę – nadwaga i otyłość zwiększają ryzyko przepukliny, ponieważ dodatkowy tłuszcz wywiera większy nacisk na mięśnie brzucha. Dieta bogata w błonnik pomoże unikać zaparć, które mogą też prowadzić do przepukliny.

Diagnoza i leczenie

Zazwyczaj lekarz stwierdza przepuklinę podczas rutynowej wizyty. Gdy nie ma pewności, skieruje nas na badania obrazowe (np. USG). To, jakie dalej podejmie kroki, zależy od rodzaju, wielkości przepukliny oraz jej zawartości. Jeśli przepuklina jest mała i zawiera tylko tkankę tłuszczową, można poczekać z nadzieją, że przejdzie sama. Aby zmniejszyć dolegliwości i ryzyko powiększania się worka, warto jej okolice mocno bandażować. Ale jest to jedynie metoda wspomagająca w lżejszych przypadkach i po operacjach, a nie lecząca. Jeśli przepuklina jest większa i w jej worku utkwiło np. jelito, trzeba szybko działać, by nie doszło do niedrożności z powodu jego niewłaściwego ułożenia. Przepuklinę leczy się operacyjnie. Zabieg jest prosty i polega na umiejscowieniu zmiany w pierwotnym miejscu oraz wzmocnieniu mięśnia czy powięzi np. za pomocą specjalnej siateczki. Całkowity powrót do zdrowia zajmuje kilka tygodni. Trzeba jedynie uważać, aby nie dopuścić do nawrotu schorzenia.

Energia,

której potrzebują twoje komórki

Kekspert

Koenzym Q10 to związek, który naturalnie występuje w organizmie. Pełni on wiele ważnych funkcji – m.in. uczestniczy w wytwarzaniu energii oraz chroni przed stresem oksydacyjnym.

oenzym Q10 odgrywa istotną rolę w prawidłowym działaniu licznych enzymów obecnych w komórkach.

Mówi się o nim „pomarańczowe złoto”, ze względu na kolor i liczne funkcje pełnione w organizmie. Nazywany jest również ubichinonem – tak określa się jego utlenioną formę. Nazwa ta wywodzi się od słowa oznaczającego „wszechobecny”, co podkreśla zarówno jego powszechne występowanie w organizmie, jak i udział w wielu procesach, które umożliwia i przyspiesza. Organizm człowieka potrafi samodzielnie go syntetyzować, jednak tylko do 25. roku życia jego produkcja pozostaje wystarczająca dla naszych potrzeb. Później poziom koenzymu Q10 stopniowo się obniża.

Generator energii

To jedna z dwóch najważniejszych funkcji koenzymu Q10. Aby ją zrozumieć, trzeba przyjrzeć się komórce z bliska. W jej wnętrzu znajduje się mitochondrium – organellum, którego zadaniem jest produkowanie energii, a dokładniej związku ATP, który jest paliwem dla wielu reakcji chemicznych. Koenzym Q10 wbudowuje się w błonę mitochondrium i ułatwia produkcję ATP. Dlatego też poprawia funkcjonowanie serca, przeciwdziała nadciśnieniu oraz wspiera metabolizm energetyczny komórek wątroby i nerek.

Bez wystarczającej ilości tego związku komórki tych narządów gorzej pełnią swoje funkcje. Dlatego też bada się wpływ suplementacji koenzymu Q10 w przypadku takich schorzeń jak choroby układu sercowo-naczyniowego, niewydolność nerek oraz wątroby.

Antyutleniacz

Drugą istotną rolą koenzymu Q10 są jego właściwości antyoksydacyjne. Związek ten neutralizuje reaktywne formy tlenu, które mogą prowadzić do uszkodzenia DNA oraz różnych białek w organizmie. Przypisuje mu się również działanie ochronne wobec włókien kolagenowych i elastynowych w komórkach skóry. W połączeniu z witaminą E ogranicza ilość wolnych rodników powstających pod wpływem promieniowania słonecznego, a tym samym zwiększa odporność komórek skóry na fotostarzenie. Dzięki działaniu przeciwzapalnemu i antyoksydacyjnemu korzystnie wpływa na stan jamy ustnej – bywa stosowany pomocniczo w chorobach przyzębia i stanach zapalnych dziąseł. Dzięki właściwościom antyutleniającym może także przyczyniać się do obniżenia poziomu „złego” cholesterolu (LDL) oraz trójglicerydów.

Co jeszcze może?

Niektóre badania wskazują, że koenzym Q10 może łagodzić objawy niewydolności serca oraz wspierać

MARTA STACHURA mgr farmacji NasZ

regulację ciśnienia tętniczego. Sugeruje się także jego korzystny wpływ na profil lipidowy u osób z cukrzycą, co może ograniczać ryzyko chorób sercowo-naczyniowych – wyniki tych badań są jednak niejednoznaczne. Związek ten bywa również pomocny w łagodzeniu osłabienia i bólu mięśni pojawiających się u części osób przyjmujących statyny. Istnieją też doniesienia o możliwym zmniejszeniu częstości napadów migrenowych oraz o korzystnym wpływie na wydolność fizyczną.

Gdy go brakuje

Stężenie koenzymu Q10 w organizmie zmniejsza się wraz z wiekiem. Niedobór może objawiać się w sposób niespecyficzny, m.in. szybszym męczeniem się, obniżoną tolerancją wysiłku, skurczami mięśni czy przewlekłym uczuciem zmęczenia. Do czynników obniżających jego poziom – poza wiekiem – należą też niektóre leki, zwłaszcza statyny stosowane w leczeniu hipercholesterolemii, co obserwuje się u osób z chorobami układu krążenia oraz u przyjmujących leki obniżające stężenie cholesterolu. Aby utrzymać stężenie koenzymu Q10 na właściwym poziomie, warto zadbać o jego odpowiednią podaż w diecie. Do najbogatszych naturalnych źródeł tego związku należą mięso, ryby oraz orzechy. W mniejszych ilościach występuje też

Koenzym Q10

Zawiera wysoką zawartość koenzymu Q10, który otrzymywany jest w wyniku fermentacji. Kapsułki, 60 szt.

Koenzym Q10

łączy produkcję energii z ochroną komórek.

w produktach pełnoziarnistych i warzywach liściastych. Suplementy diety zawierające koenzym Q10 zaleca się przyjmować po konsultacji z lekarzem i pod jego nadzorem, ponieważ mogą wchodzić w interakcje z różnymi lekami, np. przeciwzakrzepowymi, co potencjalnie zwiększa ryzyko powstawania zakrzepów. Dostępne są w postaci m.in. kapsułek, tabletek do żucia czy syropów. Warto przyjmować je po posiłku bogatym w zdrowe tłuszcze, gdyż koenzym Q10 lepiej się wówczas przyswaja.

Vege Ubiquinol

Zredukowana, aktywna forma koenzymu Q10. Odpowiedni dla wegan. Kapsułki miękkie, 60 szt.

Suplement diety DOZ S.A.
Kaneka Ubiquinol™ and the quality seal™ are registred or pending trademarks of Kaneka Corp.

Przeciętny dorosły ma

360 stawów. To właśnie one są odpowiedzialne za naszą zdolność przemieszczania się i wykonywania czynności dnia codziennego.

Jeśli chcemy być mobilni do późnej starości, już teraz powinniśmy o nie zadbać. Oto najlepsze sposoby.

TEKST ANNA SKOCZEŃ

Jak naturalnie

wzmocnić stawy

K44 dbam o zdrowie

ażdy staw ma powierzchnie stawowe (czyli końcówki kości z jednej i drugiej strony), torebkę (w której się znajduje) oraz jamę stawową (przestrzeń między zakończeniami kości). Niektórzy ortopedzi porównują stawy pod względem budowy do łożysk w maszynach

– tu i tu największym problemem jest tarcie. Zwykły krok to praca stawów stopy, skokowych, kolanowych, biodrowych – i dziesiątki możliwych tarć. Nie mówiąc o wchodzeniu po schodach czy bieganiu. Choć pokrywająca stawy chrząstka jest bardzo wytrzymała – zużywa się. Dlatego tak ważne jest, byśmy nie obciążali stawów dodatkowo (np. nadwagą) i dbali o nie od wewnątrz (np. poprzez dietę).

Dieta dobra dla stawów

To przede wszystkim taka, która ma działanie przeciwzapalne – wygasza toczące się w stawach niekorzystne procesy, a do tego pozwala zachować prawidłową masę ciała. Odpowiednio dobrane produkty mogą też ułatwić walkę z niszczącymi stawy wolnymi rodnikami, a nawet przyspieszyć odbudowę chrząstki i mazi stawowej. Dieta śródziemnomorska to sposób odżywiania, który najlepiej sprawdza się przy problemach ze stawami, także tak poważnych jak reumatoidalne zapalenie stawów. Wykazano też, że może zwiększać gęstość kości i obniżać ryzyko osteoporozy.

Ziołowy okład

Napar z rozmarynu to naturalny lek na ból stawów.

Moc witamin

Witamina C to nie tylko jeden z najsilniejszych przeciwutleniaczy i pogromców wolnych rodników, ale także składnik niezbędny do odpowiedniego wchłaniania odbudowującego stawy kolagenu. Witamina E to również antyoksydant, który dodatkowo chroni kolagen już występujący w stawach, zapewniając im elastyczność i wytrzymałość. Stawy nie mogłyby funkcjonować też bez witaminy D.

Najlepsze ich źródła: cytrusy, czarna porzeczka, owoce dzikiej róży, brukselka, brokuły, kalafior, kiszona kapusta, natka pietruszki, szczypiorek, orzechy włoskie, tran, promienie słoneczne.

REKLAMA

Wyjątkowe kwasy

Kto miał w rodzinie osobę chorą na RZS, ten wie, jak ważne jest, by dostarczać układowi ruchu kwasów omega - 3. Lekarze zapisują je pacjentom razem z lekami. Nie bez powodu to taki ważny składnik – hamują produkcję prozapalnych cytokin i prostaglandyn, zmniejszając stan zapalny wewnątrz torebki stawowej. Stawy stają się bardziej elastyczne, mija poranna sztywność i ból.

Skarbnicą omega-3 są: tłuste morskie ryby (łosoś, makrela, śledzie), orzechy i nasiona, olej lniany (trzeba go trzymać w lodówce).

Odwar z wierzby

(do picia), który zawiera naturalne salicylany, działa przeciwzapalnie oraz przeciwbólowo.

Ważne trio: wapń, białko i kolagen

Omega-3 1000

Zawiera olej rybi, będący źródłem kwasów EPA i DHA. Kapsułki miękkie, 60 szt.

Wapń, w połączeniu z witaminą D i K, wpływa na jakość tkanki kostnej i chrząstki. Białko buduje mięśnie odciążające stawy, jest też kluczowe dla produkcji kolagenu. Ten ostatni zaś zmniejsza aktywność enzymów mających wpływ na rozwój stanów

Najwięcej tych składników zawierają: nabiał, chude mięsa, owoce morza, galarety, ryby w galarecie,

Rści zioła to: wiązówka błotna (tak jak wierzba zawiera naturalne salicylany), pokrzywa (działa oczyszczająco), żywokost lekarski (wspomaga odnowę), skrzyp polny, rdest (wzmacniają stawy i kości), dzika róża (wspiera produkcję kolagenu), brzoza (detoksykuje). Znajdziesz je w gotowych mieszankach do picia i maściach. Kurację ziołową ustal ze specjalistą ziołolecznictwa i stosuj za zgodą lekarza. Niektóre zioła lepiej sprawdzą się stosowane doustnie, inne zewnętrznie.

Suplement diety DOZ S.A.

Idealna gimnastyka

Nie każda aktywność jest dobra dla stawów, zwłaszcza gdy ma się już z nimi problemy. Lepiej unikać długodystansowych biegów (kolana!) i dźwigania sztangi (kręgosłup!). A jak warto ćwiczyć? Mało intensywnie, ale z większą liczbą powtórzeń. Fizjoterapeuci polecają: ruchy zgięcia i wyprostu (np. uginanie i prostowanie stóp, uginanie kolan w leżeniu na plecach lub brzuchu), rotacje (np. przenoszenie obu kolan raz do lewego, raz do prawego boku, też w leżeniu na plecach), rozciąganie (np. pięta do pośladka w leżeniu na brzuchu), wzmacnianie (np. unoszenie prostej nogi w leżeniu na plecach, gdy druga jest ugięta w kolanie i oparta stopą na podłodze).

pierwszego razu Uroki

Żyjemy dziś tak, jakby świat wcisnął pedał gazu do podłogi i zapomniał, gdzie jest hamulec. Jeszcze wczoraj człowiek uczył się jednego zawodu na całe życie, dziś co kilka lat musi uczyć się wszystkiego od nowa: nowego telefonu, nowych aplikacji. Dla młodych to naturalne środowisko, dla starszych – tor przeszkód, bo mózg z wiekiem się zmienia. Jego objętość zaczyna się zmniejszać, a tempo przetwarzania informacji spada, szczególnie po sześćdziesiątce. Dobra wiadomość jest taka, że przez całe życie zachowuje zdolność zmiany – neuroplastyczność. Można tworzyć nowe połączenia, uczyć się nowych rzeczy, a nawet odbudowywać funkcje po urazach. Jak to robić? Ćwiczyć mózg, tak jak się ćwiczy mięśnie – regularnie i systematycznie. Znawcy tematu polecają strategię „pierwszego razu”. Pierwszy raz zamów coś przez internet, zakręć hula-hop, zacznij się uczyć nowego języka. To właśnie tego typu działania budują zdolność mózgu do radzenia sobie ze zmianami i spadkiem sprawności. Badania pokazują, że osoby, które regularnie uczą się nowych rzeczy, mają lepiej rozwinięte sieci neuronalne i dłużej zachowują sprawność umysłową. Jasne, nie zawsze jest to łatwe, często stresuje, denerwuje, ale właśnie w tym dyskomforcie zaczyna się życie mózgu. I może to jest największy urok pierwszego razu. Nie chodzi o to, żeby było łatwo. Chodzi o to, żeby było nowe.

Karolina

Banasiak

Farmaceutka, redaktor prowadząca ,,DOZ Magazyn”. Miłośniczka kotów, ciekawych ludzi i książek. Energii dodają jej zajęcia na trampolinach i jogging, a wycisza się na działce w otoczeniu natury.

ZDJĘCIA: ROBBY CYRON

ŻYJĘzdrowo

na wakacje Jedziemy

Dobrze zaplanowana trasa, przemyślany bagaż i zadbanie o komfort w drodze sprawią, że do celu dotrzemy spokojniejsi i w lepszym nastroju.

bez stresu Wyjazd na urlop

Aby przetrwać w dobrym zdrowiu i samopoczuciu długą podróż – samolotem, autokarem czy własnym

autem – warto się do niej wcześniej przygotować. Podpowiadamy sprawdzone sposoby na przyjemny lot i spokojną, wygodną jazdę.

TEKST MARTA SZYMCZYK-JAWORSKA

Przed wakacyjnym wyjazdem warto zrobić listę spraw do załatwienia i rzeczy do zabrania. Najważniejsze jest bezpieczeństwo w czasie podróży, więc pamiętajmy o ubezpieczeniu – nawet gdy jedziemy z biurem turystycznym, warto mieć również indywidualną polisę. Jeśli stale zażywamy leki, weźmy odpowiedni zapas (o dokumentach medycznych piszemy dalej). Osoby z problemami kardiologicznymi i innymi dolegliwościami powinny poradzić się lekarza, czy mogą lecieć samolotem przez wiele godzin lub wybrać się na wycieczkę objazdową. Lekarz doradzi, jak zmniejszyć ryzyko ewentualnych komplikacji zdrowotnych.

Długa podróż autokarem Zwiedzanie wielu miejsc podczas objazdówki oznacza, że czeka nas wielogodzinne podróżowanie i… unieruchomienie, więc trzeba mieć na sobie wygodne ubranie (także cieplejszą bluzę, bo w autokarze będzie klimatyzacja) oraz skarpety kompresyjne, które poprawiają krążenie krwi i redukują obrzęki, zmniejszają też bóle mięśniowe, a nawet ryzyko zakrzepicy. Przyda się poduszka pod głowę, a dla osób, które mają chorobę lokomocyjną – np. opaska przeciw nudnościom (do kupienia w aptece). Do picia najlepsza jest woda niegazowana, a do jedzenia – zdrowe przekąski, np. orzechy i suszone owoce, które dodadzą energii podczas zwiedzania. Trzeba mieć ergonomiczny bagaż podręczny – nieduży, lekki plecak z usztywnianymi plecami i szerokimi paskami na ramiona, dzięki czemu unikniemy przeciążenia barków i otarć skóry po długim noszeniu podczas wędrówek. Warto włożyć do niego foliowy płaszcz przeciwdeszczowy – ochroni przed przemoknięciem, gdy podczas postoju lunie deszcz.

Kilkanaście godzin lotu

Wygodę zapewnią: miękkie spodnie dresowe, koszulka bawełniana, bluza z kapturem i lekki szalik – ochronią także przed nawiewem klimatyzacji, a dla osób narażonych na zakrzepicę polecane są pończochy przeciwzakrzepowe (do kupienia w aptece). Warto zabrać na pokład także słuchawki wyciszające lub zatyczki

2Opaska na oczy blokuje światło, ułatwia zasypianie i poprawia jakość snu. Chroni także oczy przed podrażnieniami spowodowanymi klimatyzacją.

do uszu, które wytłumią hałas i ułatwią zaśnięcie, podobnie jak opaska na oczy. Pamiętajmy o butelce wody, by zmniejszyć ryzyko odwodnienia (sprzyja mu suche powietrze w kabinie – jego wilgotność jest niższa niż 20%), a alkoholu i kofeiny lepiej unikać, bo również odwadniają. Przydadzą się nawilżające krople do oczu typu „sztuczne łzy” i krem na przesuszoną skórę, a także pasta, szczoteczka do zębów i chusteczki do higieny intymnej. A jakie miejsce wybrać? Jeśli mamy problemy krążeniowe, lepsze jest miejsce przy przejściu, bo łatwiej będzie wstać i przejść kilka kroków; jeżeli zaś planujemy pospać – miejsce przy oknie, by nikt nas nie budził, idąc do toalety. Natomiast miejsce przy wyjściu awaryjnym sprawdzi się, gdy jesteśmy wyższego wzrostu, bo przed fotelem jest więcej przestrzeni na nogi. Ale uwaga! Pasażer siedzący przy wyjściu awaryjnym ma obowiązek pomóc załodze w razie ewakuacji.

Pociągiem z rodziną

Wprawdzie kolej to jedna z najwygodniejszych form podróżowania, ale również do takiej wyprawy trzeba się przygotować. Komfort, także psychiczny, zapewnią nam nie tylko odpowiednie ubranie i woda w bagażu podręcznym, ale też powerbank, dzięki któremu naładujemy telefon i bez zakłóceń skorzystamy z laptopa. Jedzenie warto spakować do wygodnego lunchboxa

KAROLINA

BANASIAK

REDAKTOR PROWADZĄCA RADZI

Gdy na zagraniczne wakacje zabieramy leki, musimy zapoznać się z przepisami dotyczącymi ich wwożenia do danego kraju (np. leki zawierające silnie działające substancje są objęte restrykcjami zarówno w krajach Unii Europejskiej, jak i poza nią). Wszystkie leki wydawane na receptę muszą być do użytku osobistego (zazwyczaj w ilości do 30 dni stosowania), w oryginalnych opakowaniach – z etykietą i ulotką oraz receptą, a niektóre też z zaświadczeniem od lekarza (w języku angielskim) potwierdzającym konieczność zażywania leku, zwłaszcza gdy podróżujemy np. do Ameryki, Azji czy krajów arabskich.

Travel Pack, podróżny zestaw pojemników z kosmetyczką

Idealne rozwiązanie podczas podróży – uwzględnia wytyczne bezpieczeństwa związane z transportem lotniczym.

Lokomin lizaki o smaku pomarańczowym

Suplement diety w postaci lizaków, który zawiera ekstrakty z kłącza imbiru lekarskiego i liści mięty pieprzowej, a także witaminę C. 8 sztuk w opakowaniu

z osobnym miejscem na owoce i kanapki (bez lejących się sosów i intensywnych zapachów, bo przecież nie podróżujemy sami w wagonie). Na pewno przydadzą się chusteczki higieniczne i żel do dezynfekcji dłoni. Jeśli podróżujemy z dzieckiem, czas umilą mu kolorowanki i ulubiona zabawka. A jeżeli zabieramy zwierzaka, pamiętajmy, że małe zwierzę (np. kot, tchórzofretka) musi być w transporterze – wtedy podróżuje bez biletu, zaś pies – na smyczy, w kagańcu i z wykupionym biletem. Należy zabrać też książeczkę psa z aktualnym szczepieniem przeciw wściekliźnie.

Podróż własnym autem

Poczucie niezależności i wygoda – to zapewnia podróż samochodem, ale zawsze pamiętajmy o jego przeglądzie (m.in. sprawdzeniu stanu opon, hamulców, świateł). Jeśli zabieramy dzieci, zwierzaka, dużo bagażu, trzeba pamiętać, że z pełnym składem pasażerów i dużym obciążeniem auto zachowuje się inaczej w czasie jazdy, m.in. wydłuża się droga hamowania. Osoby z chorobą lokomocyjną powinny przed drogą zjeść lekki posiłek i zażyć odpowiedni środek (dla dzieci są np. syropy i lizaki). Pies w samochodzie musi być

ZDJĘCIE: ROBBY CYRON
Suplement diety DOZ S.A.

zabezpieczony: w specjalnych szelkach przypiętych do pasów lub w transporterze, albo w bagażniku za kratą. Podczas wielogodzinnej jazdy trzeba robić przerwy, np. 15–20-minutowe co dwie godziny (wyjść z auta, pospacerować), co zwiększy bezpieczeństwo jazdy i poprawi samopoczucie. Należy też pić wodę, nawet jeśli nie czujemy pragnienia, zaś na zjedzenie posiłku (lekkostrawnego, który nie obciąży żołądka) przeznaczyć 30-minutowy postój. Warto uważać z klimatyzacją i nie puszczać zbyt zimnego nawiewu, aby nie narazić się na przeziębienie. Dobrze jest też mieć w samochodzie apteczkę

Ocusept®

Roztwór oftalmiczny, o działaniu hamującym stany zapalne,10 ml

Przewidziane zastosowanie: Ocusept® jest wskazany do stosowania jako czynnik wspomagający w leczeniu zakażeń spojówek, w leczeniu zakażeń rogówki, w leczeniu zakażeń przydatków oka (brzegi powiek, kanały łzowe, rzęsy), w leczeniu zapalenia spojówek, w leczeniu zapalenia rogówki, w leczeniu zapalenia woreczka łzowego, w profilaktyce przedoperacyjnej.

To jest wyrób medyczny. Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą. OCU/2026/05/064

Producent: IROMED GROUP S.r.l., Via Tempio del Cielo 3/5, 00144 Rzym, Włochy. Podmiot prowadzący reklamę / Dystrybutor: TACTICA Pharmaceuticals Sp. z o.o., ul. Królowej Jadwigi 148A/1A, 30-212 Kraków www.ocusept.pl

pierwszej pomocy (w niektórych krajach Europy jest ona obowiązkowa) z niezbędnymi środkami do ratowania życia, którą kupimy m.in. w aptece.

REKLAMA
REKLAMA

Obawiasz się kleszczy i dlatego rezygnujesz ze spacerów po lesie z rodziną?

Nie musisz. Wystarczy zastosować kilka prostych i skutecznych zasad, by bezpiecznie cieszyć się czasem na łonie natury.

Kleszcze

– jak uniknąć chorób, które przenoszą

Wiosna i lato to czas, kiedy chętniej wychodzimy z domu – na spacer, rower, weekend za miastem czy po prostu do ogrodu. Niestety, w tym czasie budzą się do życia także kleszcze. I choć są niemal niewidoczne, potrafią skutecznie popsuć nam ten beztroski scenariusz. Najwięcej jest ich w lasach lub na łąkach. Kryją się jednak także w miastach, np. w parkach, na trawnikach czy w ogródkach, wszędzie tam, gdzie jest zielono, ciepło i wilgotno. Wystarczy odrobina świadomości i kilka prostych nawyków, które pozwolą czuć się bezpiecznie podczas letnich spacerów i wędrówek.

Dlaczego są takie groźne?

● Kleszcze, żywiąc się krwią leśnych zwierząt, często zakażają się bakteriami, wirusami oraz pasożytami i w ten właśnie sposób stają się nosicielami groźnych chorób. Mogą wywołać boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu (KZM), sporadycznie anaplazmozę (przypominającą boreliozę) i babeszjozę (chorobę podobną do malarii).

● Kleszcze nie gryzą – one wkłuwają się w skórę i potrafią pozostać tam niezauważone przez długi czas. Ich ślina działa znieczulająco, dzięki czemu wkłucie jest praktycznie niewyczuwalne. To właśnie wtedy mogą przekazać do naszego organizmu groźne patogeny.

Nie lekceważ objawów

● Najczęściej kleszcze przenoszą bakterie (krętki Borrelia) wywołujące boreliozę. Pierwsze jej objawy mogą łatwo zmylić, bo przypominają grypę. Dokucza nam uczucie rozbicia, bóle mięśni, dreszcze, osłabienie, gorączka. Charakterystycznym sygnałem jest tzw. rumień wędrujący – powiększające się zaczerwienienie na skórze. W środku jest czerwona, owalna plamka, wokół niej blady okrąg i czerwona obręcz. Bywa, że rumień występuje po kilku tygodniach i możemy nie skojarzyć go z wkłuciem kleszcza. Tym bardziej że nie musi wcale pojawić się w miejscu wkłucia, a zupełnie gdzie indziej lub wcale, i o chorobie możemy dowiedzieć się po wielu latach.

● Objawy grypopodobne pojawiają się także w kleszczowym zapaleniu mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych. Po jakimś czasie dołączają poważniejsze dolegliwości neurologiczne, takie jak utrata przytomności, nudności, wymioty czy sztywność karku.

● Najważniejsze? Obserwuj miejsca ukąszenia i nie ignoruj intuicji. Jeśli czujesz, że „coś jest nie tak”, a niedawno przebywałaś na łonie natury – skonsultuj się z lekarzem.

Zmniejsz ryzyko

● Najlepszą obroną przed kleszczami jest profilaktyka. Specjaliści polecają szczepionkę chroniącą przed

JAK POSTĘPOWAĆ

PO UKŁUCIU KLESZCZA

Niezwłocznie usuń kleszcza (im dłużej przebywa w skórze, tym większe ryzyko zakażenia), używając odpowiedniego narzędzia. Nie obracaj nim – zrób to zdecydowanym ruchem. Nie smaruj go tłuszczem! Gdy wyciągasz kleszcza, włóż rękawiczki.

Wokół miejsca, w którym się znajduje, prawdopodobnie znajdują się jego odchody, a w nich zakaźne krętki. Mogą wniknąć do organizmu przez drobne uszkodzenia skóry. Miejsce ukąszenia zdezynfekuj i obserwuj je przez kilka tygodni.

kleszczowym zapaleniem mózgu (KZM). Szczepienie odbywa się w trzech dawkach (drugą podaje się po 1–3 miesiącach od pierwszej, a trzecią po 5–12 miesiącach od drugiej) i daje długotrwałą ochronę. Niestety, nie ma szczepionki chroniącej przed boreliozą ani innymi chorobami odkleszczowymi.

Zachowaj ostrożność

● Jeśli planujesz relaks na trawie, zabierz koc lub matę. Unikaj siadania bezpośrednio na ziemi, zwłaszcza w wysokiej trawie lub w cieniu krzewów. To właśnie tam kleszcze czują się najlepiej.

● Podstawą jest stosowanie repelentu, czyli środka odstraszającego kleszcze. Za najskuteczniejsze uznawane są preparaty z zawartością DEET (ok. 20–30%) – zapewniają wysoką ochronę nawet przez kilka godzin. Można rozpylać je na skórę i ubrania.

● Pamiętaj też o porządnym okryciu ciała. Najlepsze na wyprawy do lasu są spodnie z długimi nogawkami i bluzy z długimi rękawami. Na głowę warto włożyć kapelusz lub czapkę, a na nogi pełne obuwie.

● Po powrocie do domu najlepiej od razu wszystko zdjąć i porządnie wytrzepać ubranie. Samemu zaś się wykąpać i wnikliwie sprawdzić ciało, zwłaszcza miejsca, w których skóra jest cieńsza (za uszami, na szyi, zgięcia łokci i kolan, pachy, pachwiny, okolice narządów płciowych). Skutecznym patentem jest „przeskanowanie” siebie rolką z klejem do czyszczenia ubrań.

● Warto też mieć pod ręką prosty zestaw do usuwania kleszczy, np. kleszczołapkę, lasso lub zestaw specjalnej pęsety i sprayu, który zamraża kleszcza.

● Po każdym spacerze psa czy kota obejrzyj dokładnie ich sierść. Nawet jeśli same są zabezpieczone, to mogą przenosić kleszcze, które szukają ofiary.

● Jeśli masz ogród lub działkę, dbaj o jego „higienę” – regularnie koś trawę, usuwaj liście i przycinaj rośliny. To nie tylko kwestia estetyki, ale też realnego ograniczenia liczby kleszczy w twoim otoczeniu.

REKLAMA

Ćwiczenia wzmacniające kości

TO FUNDAMENT KOBIECEGO ZDROWIA! NIE MUSISZ SPĘDZAĆ GODZIN NA SIŁOWNI, BY SKUTECZNIE JE WZMOCNIĆ.

Ppodobnie jak mięśnie, kości też reagują na obciążenie – im częściej są stymulowane ruchem, tym stają się mocniejsze. U kobiet szczególnie istotne jest dbanie o ich kondycję ze względu na zmiany hormonalne wpływające na metabolizm kostny. Regularna aktywność fizyczna, zwłaszcza ćwiczenia oporowe i obciążeniowe, może znacząco zmniejszyć ryzyko osteoporozy oraz złamań. Oto trzy bezpieczne i skuteczne ćwiczenia.

PRZYSIADY

świetne dla kości bioder i nóg

Stań w lekkim rozkroku, stopy ustaw na szerokość bioder. Trzymaj plecy prosto, a ręce wyciągnij przed siebie lub oprzyj je na biodrach. Zegnij kolana i powoli opuszczaj biodra w dół, jakbyś chciała usiąść na krześle. Kolana prowadź w linii stóp, nie wysuwaj ich zbyt daleko do przodu. Następnie wróć do pozycji wyjściowej. Wykonuj 10–15 powtórzeń w 2–3 seriach. Przysiady wzmacniają kości ud, bioder i kręgosłupa, poprawiając jednocześnie równowagę i stabilność ciała.

PODNOSZENIE LEKKICH HANTLI

na mocne kości rąk i ramion

Weź do rąk 1–2 kg hantle (albo 1,5-litrowe butelki z wodą). Stań prosto, ramiona opuść wzdłuż ciała. Unieś hantle bokiem do wysokości ramion, a następnie powoli je opuść. Możesz również wykonywać zginanie ramion w łokciach, przyciągając hantle do barków. Wykonaj 10–12 powtórzeń w 2–3 seriach. Ćwiczenia te doskonale wzmacniają kości ramion i przedramion oraz poprawiają siłę mięśniową, co zmniejsza ryzyko urazów i niebezpiecznych upadków.

Costeox 1000

Zawiera wapń w postaci węglanu wapnia. Wapń pomaga zmniejszyć utratę minerałów kostnych u kobiet w okresie pomenopauzalnym. Kapsułki, 100 szt.

DELIKATNE PODSKOKI

stymulują odbudowę tkanki kostnej

Stań prosto, stopy ustaw na szerokość bioder. Wykonuj lekkie podskoki w miejscu, unosząc się kilka centymetrów nad podłoże i miękko lądując na całych stopach. Możesz zacząć od bardzo delikatnego „sprężynowania”, bez odrywania stóp wysoko od ziemi. Ćwicz przez 30–60 sekund, wykonując 2–3 serie. Podskoki są formą obciążenia dynamicznego, które silnie stymuluje odbudowę tkanki kostnej. Ćwiczenie możesz wykonywać tylko wtedy, gdy nie masz przeciwwskazań (np. problemów ze stawami, osteoporozy).

Suplement diety DOZ S.A.

Co wrzucić na ruszt? JEMzdrowo

Coraz częściej na ruszcie lądują kolorowe warzywa, aromatyczne sery, roślinne burgery czy owoce, które udowadniają, że sezon grillowy może być lekki, kreatywny i pełen kulinarnych niespodzianek. To doskonała okazja, aby odkryć nowe połączenia smaków.

Grillowane pyszności

BARBARA LASOTA mgr inż. żywienia człowieka absolwentka Wydziału Żywienia Człowieka SGGW

Niektórzy żartują, że dla nas, Polaków, grillowanie jest niemal narodowym sportem. W sezonie przynajmniej raz w tygodniu przyrządzamy smakołyki z rusztu – sami lub w towarzystwie przyjaciół.

Wprawdzie rytuał spotkań przy otwartym ogniu i wspólne przyrządzanie potraw z rusztu zapoczątkowali Amerykanie w połowie XX wieku, ale bardzo szybko przejęliśmy od nich tę modę. Pewnie dlatego, że kochamy naturę, lubimy imprezować i spędzać czas z bliskimi, a grill jest świetną ku temu okazją. Może to być bardzo zdrowa moda, także z kulinarnego punktu widzenia. Potrawy opiekane nad żarem mogą bowiem być niezwykle smakowite i odżywcze, pełne witamin i innych niezbędnych składników, jeśli tylko zadbamy o różnorodność. Nie ograniczajmy się zatem do mięsa, kiełbasy i kaszanki. Na grillu można przyrządzić również wiele warzyw i pieczarek. Niektórzy serwują wspaniałe sery z rusztu, a jeszcze inni

Grill

nierównygrillowi

Spośród grilli węglowych najlepsze są te z pokrywą i tacką, na którą skapu- je tłuszcz zamiast bezpośrednio na wę- gle. Pozytywną opinią fachowców cie- szą się też modele gazowe i elektryczne z termostatem, bo do przyrządzanej na nich żywności nie przedostają się żadne szkodliwe dla zdrowia substancje.

Ogień, dym i smak

PRODUKTY NA RUSZCIE ZACHOWUJĄ SIĘ RÓŻNIE. WARTO POZNAĆ ZASADY GRILLOWANIA, ABY KAŻDY KĘS BYŁ SMAKOWITY.

WARZYWA

Wystarczy przyprawić je kilkanaście minut przed grillowaniem. Paprykę, cebulę, cukinię czy bakłażana kroimy na większe kawałki, skrapiamy olejem i oprószamy solą, pieprzem, posiekanym czosnkiem oraz ziołami. Świetnie sprawdzają

się tymianek, bazylia i oregano. Układamy je na ruszcie lub tacce i grillujemy na średnim ogniu, dość często obracając. Zwykle zajmuje to 8–10 minut. Najlepsze są wtedy, gdy lekko się przyrumienią i mają przyjemny, nieco dymny smak, ale zachowują jędrność.

POLĘDWICA

To jeden z najlepszych wyborów na grill, zwłaszcza jeśli zależy nam na delikatnym, chudym i wartościowym mięsie. Polędwicę kroimy na steki o grubości 2,5–4 cm. Zbyt cienkie kawałki łatwo się przesuszają i tracą swoją naturalną delikatność. Najlepiej sprawdza się klasyczne doprawienie świeżo mielonym pieprzem i odrobiną oliwy. Jeśli zależy nam na aromatycznej wersji, można użyć marynaty na bazie oliwy, czosnku oraz świeżych ziół, takich jak rozmaryn czy tymianek. Stek o grubości ok. 3 cm grilujemy 3–4 minuty z każdej stron.

SKRZYDEŁKA

Możemy zamarynować je w lekkiej, ale wyrazistej bejcy na bazie jogurtu naturalnego z czosnkiem, cytryną i kuminem (mięso robi się wtedy bardzo kruche) albo w mieszance miodu, soku z limonki i odrobiny sosu chili. Będą słodko-pikantne. Dobrą

RYBY

Wybierajmy głównie te o zwartym mięsie, jak pstrąg, dorada czy łosoś. Przed grillowaniem skrapiamy je oliwą, sokiem z cytryny, oprószamy solą i pieprzem oraz obkładamy koperkiem lub tymiankiem. Jeśli wybierzemy delikatniejsze filety,

SERY

Na grill najlepiej nadają się sery, które dobrze znoszą wysoką temperaturę: nasz rodzimy oscypek, ser koryciński, halloumi i twardy rodzaj fety. Nie wymagają długiego marynowania – wystarczy skropić je oliwą i posypać ziołami,

OWOCE

Grillujemy je krótko, zwykle wystarczą 2–4 minuty z każdej strony, aby lekko się skarmelizowały, nieco zmiękły i zarumieniły. Można układać je na ruszcie lub piec w folii aluminiowej (np. banany). Nie wymagają skomplikowanego przygotowania.

opcją jest też marynata inspirowana kuchnią azjatycką: sos sojowy, imbir, czosnek, sezam i miód. Wymagają dłuższego grillowania niż karkówka (ok. 20 minut) i częstego obracania, żeby nie przypalić skórki, a jednocześnie aby mięso było w pełni upieczone.

np. z sandacza, warto grillować je na tacce lub w specjalnym koszyku do ryb. Można także zawinąć porcje ryby w papier do pieczenia lub folię aluminiową, aby się nie rozpadły i zachowały soczystość. Grillujemy je krótko, zwykle 6–10 minut, obracając ostrożnie tylko raz.

np. oregano, tymiankiem czy pieprzem. Można też lekko posmarować je miodem, jeśli ktoś lubi. Grillujemy je krótko, zwykle 3–4 minuty z każdej strony, aż pojawią się złote paski i lekko zmiękną. Świetnie smakują z grillowanymi warzywami, sosami na bazie jogurtu i żurawiną.

Wystarczy pokroić je na większe kawałki, a opcjonalnie skropić płynnym miodem, sokiem z cytryny lub oprószyć cynamonem czy wanilią. Najlepszym wyborem są grube plastry ananasa, połówki brzoskwiń, cząstki jabłek, gruszek, nektarynek i bananów.

eksperymentują także z owocami. Urozmaicając menu podczas spotkań przy grillu, dbajmy też o to, aby posiłki nie zawierały toksyn. Nieumiejętne grillowanie niesie bowiem pewne zagrożenia. Dlatego nauczmy się prawidłowo opiekać wszystkie produkty.

Mniej dymu, więcej zdrowia

W niewłaściwie grillowanych daniach czasem wykrywa się substancje, które przyczyniają się do powstawania niebezpiecznych wolnych rodników tlenowych, zwiększających ryzyko wielu chorób. Te toksyny to: wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, pewne aminy aromatyczne, dioksyny, akryloamid i nitrozoaminy. Tworzą się one z tłuszczów i białek, jeśli mięso, kiełbasę lub kaszankę opiekamy bezpośrednio w płomieniu, a tłuszcz skapuje do ognia. Wtedy bowiem temperatura przekracza 200 st. C, a dym z palącego się tłuszczu osadza się na naszych produktach. Dobrze jest pamiętać o tym, by uniknąć błędów. Natomiast nie ma sensu całkowicie rezygnować z przysmaków z grilla. Sporadyczne spożywanie takich posiłków nie zaszkodzi. A gdy jemy je częściej, grillujmy nad żarem, nie nad ogniem.

DOCEŃ TACKI

Wszystkie produkty, które wymagają dłuższego grillowania (szczególnie mięso), starajmy się kłaść na ruszcie na tackach, aby tłuszcz nie kapał na węgle i nie wracał do żywności w postaci toksycznych oparów. Najlepsze są tacki lub brytfanny wielokrotnego użytku, ze stali lub żeliwne. Można również stosować te z aluminium, zwłaszcza do produktów bez kwaśnych dodatków.

Najpierw mycie, potem ogień

Szybka marynata

Pasuje do każdego mięsa przeznaczonego na grilla, a nawet do warzyw. Wymieszaj 4 łyżki oleju z 2 łyżkami soku z cytryny, dodaj 2 zmiażdżone ząbki czosnku, łyżeczkę posiekanej kolendry lub tymianku, trochę pieprzu i już możesz polewać nią przygotowane produkty. Jeśli masz ochotę na odrobinę subtelnej słodyczy, dodaj jeszcze łyżeczkę miodu. Ta mieszanka w prosty sposób zamienia zwykły grill w festiwal wspaniałych aromatów.

Idealnie czysty grill to nie tylko kwestia higieny. Zaschnięte, zapieczone resztki tłuszczu i jedzenia na kratce mogą wydzielać pod wpływem wysokiej temperatury szkodliwe substancje, które dostają się do żywności. Dlatego zanim rozpalimy grill, zawsze sprawdźmy, czy przynajmniej kratka jest idealnie umyta. Jeśli nie, wyszorujmy ją i dobrze opłuczmy, by nie pozostawić resztek środków chemicznych, które również szkodzą zdrowiu. Idealnym rozwiązaniem jest używanie myjki parowej, która czyści bez detergentów. Jeśli jej nie mamy, szorujmy ruszt specjalną szczotką do grilli. Całe urządzenie czyśćmy porządnie co najmniej 4 razy w sezonie. Warto też rozgrzać ruszt przez kilka minut przed położeniem jedzenia – wysoka temperatura

Tymianek – czarodziej

Subtelnie podkreśla naturalny smak potraw z rusztu. Warto go zawsze mieć pod ręką, np. w doniczce.

Deser na grillową ucztę

Goście zjedli już grillowane skrzydełka, kiełbaskę, cząstki papryki i czekają na deser? Weź dojrzałego ananasa, obierz go i pokrój na grube plastry. Połóż je na średnim ogniu i pozwól, żeby złociły się lekko z obu stron. Kilka minut wystarczy, by cukry w owocu skarmelizowały się i wydobyły naturalną słodycz. Na talerzu połóż wychłodzony, gęsty skyr wymieszany z odrobiną miodu i wanilii. Jego kremowa konsystencja świetnie kontrastuje z ciepłym ananasem. Posyp deser grubo siekanymi orzechami: włoskimi, laskowymi albo migdałami – chrupią i dodają smaku. Całość można jeszcze lekko skropić sokiem z limonki lub odrobiną karmelu i ozdobić listkami świeżej, pachnącej mięty.

pomoże dopalić drobne resztki, których ostra szczotka lub zmywak nie usunęły, i dodatkowo go zdezynfekuje.

Sztuka rozpalania

Nigdy nie rozpalajmy grilla za pomocą gazet, kartonów czy benzyny. Stosujmy dobrej jakości, ekologiczne podpałki, które nie wydzielają toksyn.

Nie wszystkie dostępne w sklepach takie są, dlatego warto je porównać. Można też wykorzystać porządnie wysuszone szczapy, zwłaszcza z drzew liściastych, np. dobrze wysuszone drobne gałązki z przyciętych w ogrodzie drzew lub krzewów. Jeśli z konieczności musimy użyć płynnej rozpałki, która zazwyczaj nie jest ekologiczna, to możemy to zrobić jedynie na samym początku. Absolutnie nie dolewajmy jej wtedy, gdy jedzenie już leży na ruszcie. Pamiętajmy, by rozpocząć grillowanie dopiero, gdy ogień się wypali i pozostanie sam żar. Do grillowania używajmy węgla drzewnego lub suchego drewna z drzew liściastych. Gatunki iglaste nie nadają się, ponieważ mają dużo żywicy, wydzielającej szkodliwe związki podczas spalania.

Mięso wybierz rozważnie

Najlepsze jest świeże, sprzedawane na wagę, bo takie rzadko zawiera saletrę i konserwanty. Sami je zamarynujmy, stosując dobry, świeży olej i przyprawy. Natomiast mięso już zamarynowane, sprzedawane na tackach, często zawiera wzmacniacze smaku, stabilizatory i konserwanty. Jeśli mamy ochotę na opiekaną kiełbasę lub kaszankę, to zdecydujmy się na droższą, dobrej jakości. Najtańsza jest mało wartościowa

Plastry ananasa do grillowania powinny

mieć grubość 1,5–2 cm. Wtedy nie rozpadają się na ruszcie. Zdejmujemy je, gdy są miękkie, ale nie papkowate.

i zawiera dużo saletry oraz polepszaczy, a za to mało mięsa, które bywa zastępowane białkiem roślinnym.

Domowy sos podkręci smak

Wprawdzie potrawy z grilla smakują też bez sosu, ale z nim zyskują nowy, ciekawszy charakter. Warto robić sosy samodzielnie, bo mamy pełną kontrolę nad składem. Unikamy nadmiaru cukru, konserwantów i wzmacniaczy smaku. Zamiast tego korzystajmy z naturalnych składników: jogurtu, świeżych ziół, czosnku, dobrej oliwy czy owoców. Taki sos nie tylko smakuje lepiej, ale też jest po prostu zdrowszy. Możliwości są niemal nieograniczone. Jogurt z czosnkiem i szczypiorkiem świetnie pasuje do drobiu i warzyw. Sos musztardowy z miodem i odrobiną cytryny podkreśli smak grillowanych mięs, podobnie jak żurawinowy z cynamonem (który pasuje też do serów) czy pomidorowy z nutą pomarańczy. Mieszanka jogurtu ze śmietaną i koperkiem doda smaku rybom.

Gdy wiatr porusza jej gałązki, powietrze wypełnia cudowny aromat, który koi duszę i przynosi spokój.

Bazylia – smak Italii

Świeża bazylia to jedno z najbardziej aromatycznych ziół świata. Jej intensywny zapach kojarzy się z kuchnią południa Europy, słońcem i dojrzałymi pomidorami, z którymi tworzy wspaniały kulinarny duet, np. we włoskiej przekąsce – bruschetcie, czyli grzance z pieczywa posmarowanej oliwą i roztartym czosnkiem, jedzonej często właśnie z posiekanymi pomidorami i bazylią. Już w starożytności zioło to uznawano za magiczne. W Indiach symbolizowało szczęście, a w Europie – miłość.

JAK STOSOWAĆ W KUCHNI?

Najlepiej dodawać ją do potraw pod koniec gotowania, aby zachowała aromat. Poza pomidorami idealnie pasuje do makaronów, sałatek i pizzy. Można z niej przygotować klasyczne pesto, masło ziołowe lub zielony sos do warzyw, a nawet do mięsa lub ryby. Świetnie sprawdza się też w lemoniadach, koktajlach czy jako dodatek do oliwy. Kilka listków potrafi całkowicie odmienić smak zupy, kanapki lub jajecznicy.

Uwaga!

Osoby przyjmujące leki regulujące krzepliwość krwi nie muszą rezygnować z dodawania bazylii do potraw, ale powinny stosować ją z umiarem.

CO ZAWIERA?

Jej wyjątkowy aromat to zasługa olejków: eugenolu, linalolu i cytralu. Poza nimi bazylia zawiera dużo witamin: K, C i beta-karotenu. Dostarcza też trochę żelaza, wapnia i magnezu oraz znaczne ilości przeciwutleniaczy.

PROBLEMY TRAWIENNE

I WZDĘCIA

•Zawarte w niej olejki eteryczne pobudzają wydzielanie soków trawiennych i wspierają proces trawienia cięższych potraw przyprawionych aromatycznymi listkami. Przy wzdęciach, uczuciu pełności, lekkich skurczach żołądka czy nadmiernej fermentacji w jelitach możemy także stosować napar z suszonej lub świeżej bazylii.

STRES I ZMĘCZENIE ORGANIZMU

•Relaksująco działają olejki eteryczne obecne w bazylii – eugenol, linalol i cytral – dlatego często wykorzystuje się je w aromaterapii. Również jedzenie sałatek obficie posypanych świeżą bazylią czy makaronu z aromatycznym pesto pomaga redukować stres i wspiera pracę układu nerwowego.

NIEDOBORY WITAMINY K

I WSPARCIE DLA KOŚCI

•Dwie łyżki drobno posiekanej świeżej bazylii pokrywają prawie 20 proc. naszego dziennego zapotrzebowania na witaminę K, niezbędną nie tylko dla prawidłowego krzepnięcia krwi, ale także dla zdrowia kości. Substancja ta bierze bowiem udział w procesie wiązania wapnia w kościach i w ten sposób pomaga w ich mineralizacji.

TEKST BARBARA LASOTA

chłodzące Lekkie, smaczne,

BARBARA LASOTA

mgr inż. żywienia człowieka absolwentka Wydziału Żywienia Człowieka SGGW pytamyeksperta

Latem chętnie robimy sobie urlop od ciężkich dań i przerzucamy się na tryb: lekko i chłodno. To sprytna reakcja organizmu na upały. Zegar biologiczny podpowiada nam, co jeść. Warto go słuchać.

ŚWIEŻE WARZYWA NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI

Z WŁASNEJ GRZĄDKI LUB SKRZYNKI

Szczęśliwi posiadacze działek mogą ich mieć naprawdę dużo, jeśli poświęcą trochę czasu na uprawę. Ale nawet gdy nie mamy działki, możemy pobawić się w ogrodników na balkonie lub tarasie. Wystarczy odrobina regularności w podlewaniu i słońce, by balkon zamienił się w mały, pachnący ogród pełen zdrowia. W dużych skrzynkach balkonowych da się wyhodować smaczne rzodkiewki, koperek, szczypiorek, natkę

Zpietruszki, aromatyczne zioła, sałatę, a nawet ogórki lub pomidory. To nie tylko frajda, ale przede wszystkim zdrowa zielenina bez chemii i pestycydów, jeśli napełnimy skrzynki ziemią bio i będziemy zasilać rosnące rośliny humusem. Warzywa zerwane tuż przed zjedzeniem mają najwięcej smaku i wartości odżywczych. Szczególnie warto polecić rzodkiewki. Dają plon już po mniej więcej 4 tygodniach od wysiewu.

apotrzebowanie kaloryczne w lecie jest trochę niższe, bo organizm nie musi wytwarzać dodatkowego ciepła do ogrzania ciała. Nie oznacza to jednak, że potrzebujemy mniej wszystkich składników odżywczych. Nasz mózg musi mieć takie samo zasilanie, niezależnie od pory roku. Inne organy także. Latem tracimy również więcej wody, pocąc się. A wraz z nią uciekają nam minerały. Mamy za to zazwyczaj więcej witaminy D w organizmie, a także serotoniny i endorfin niż zimą. Za to mniej produkujemy innego hormonu – melatoniny. Te zmiany w układzie hormonalnym również wpływają na organizm, w tym na przemianę materii i apetyt. Jak zatem zmienić dietę?

Gorący temat: elektrolity

Są to składniki mineralne obecne w płynach ustrojowych, które przewodzą impulsy elektryczne w organizmie i regulują gospodarkę wodno-mineralną. Odpowiadają m.in. za prawidłową pracę mięśni, serca i układu nerwowego oraz utrzymanie odpowiedniego nawodnienia komórek. Najważniejsze elektrolity, które tracimy z potem, to: sód, potas, magnez, wapń i chlor. Ich niedobór może powodować osłabienie, bóle głowy, skurcze mięśni czy spadek koncentracji. Dlatego w czasie upałów trzeba je uzupełniać. Bardzo dobrym źródłem są wody wysokozmineralizowane. Kupujmy je latem

i pijmy 1–2 szklanki dziennie, zwłaszcza jeśli wykonujemy fizyczną pracę, dużo spacerujemy lub ćwiczymy. Ale nie tylko wysokozmineralizowanymi wodami możemy je uzupełnić. Bogate w te składniki są również warzywa i owoce oraz nabiał (dostarcza zwłaszcza wapnia), a także orzechy i nasiona. Te ostatnie świetnie uzupełniają niedobory magnezu.

Mniej kalorii

Dietetycy szacują, że latem spadek zapotrzebowania kalorycznego u większości osób wynosi zwykle 5–10%. Czyli w przypadku kobiety wykonującej lekką pracę, która dziennie potrzebuje średnio ok. 1800 kcal, będzie to ok. 100 kcal. To równowartość dwóch plasterków szynki. W najbardziej upalne dni, przy niskiej aktywności, spadek zapotrzebowania kalorycznego może sięgać maksymalnie 300 kcal. Nie oznacza to jednak diety odchudzającej. To raczej sygnał, że warto zmienić źródła kalorii, zamiast drastycznie ograniczać ich ilość. Z czego zatem czerpać

ZIELONY SKARB LATA

 Świeży bób to jedno z najbardziej wartościowych warzyw strączkowych w czasie letnich miesięcy. Jest sycący, a jednocześnie lekki. Zawiera sporo białka roślinnego (7–8 g w 100 g), więc może częściowo zastępować mięso w letniej diecie. Dostarcza też błonnika, który wspiera trawienie, oraz kwasu foliowego, magnezu i żelaza.

PRZYKŁADOWY JADŁOSPIS NA UPAŁY

Gdy od rana z nieba leje się żar, nie tylko nie mamy ochoty na ciepłe posiłki, ale też chcemy do minimum ograniczyć gotowanie, by nie nagrzewać dodatkowo domu. Oto posiłki, które zapewnią nam energię i niezbędne witaminy oraz minerały, a które przygotujemy szybko, bez długiego stania przy kuchence. Skutecznie nawodnią także organizm i przyniosą przyjemne orzeźwienie.

 ŚNIADANIE: Koktajl truskawkowo-bananowy na jogurcie naturalnym, z kilkoma listkami mięty i łyżeczką siemienia lnianego. Dodatkowo możemy wypić chłodną zieloną herbatę.

 II ŚNIADANIE: Lekka sałatka z rukolą lub inną sałatą, ogórkiem, pomidorkami koktajlowymi, oliwkami i serem feta, skropiona

łyżką oliwy z dodatkiem soku z cytryny i miodu. Zjedzmy ją z grahamką. Do picia: woda z cytryną lub innymi owocami.

 OBIAD: Chłodnik litewski z botwinką, ogórkiem i koperkiem oraz jajkiem na twardo. Dodatkowo możemy zjeść grillowany filet np. z łososia lub filet z kurczaka. Do picia – woda z sokiem z pomarańczy i szczyptą soli, czyli domowy napój izotoniczny, uzupełniający elektrolity.

 PODWIECZOREK: Kawałek arbuza i garść orzechów, herbata mrożona bez cukru.

 KOLACJA: Grillowane warzywa (cukinia, papryka, pomidor) z dodatkiem kuskusu lub kaszy bulgur i świeżych ziół oraz napar z mięty lub melisy bez cukru, (ewentualnie z odrobiną miodu).

Do sałatek z warzyw sezonowych warto dodawać garść oliwek. Nie tylko zaostrzają smak, ale również dostarczają sodu – elektrolitu, który tracimy wraz z potem.

kalorie latem? Najlepiej z produktów lekkich, ale odżywczych, np. takich jak w przykładowym jadłospisie powyżej. Jedzmy przede wszystkim świeże, młode warzywa, sezonowe owoce, pełnoziarniste produkty zbożowe w umiarkowanych ilościach, ryby, nabiał, czasem chude mięso i rośliny strączkowe. Niewielką ilość zdrowych tłuszczów znajdziemy w olejach, orzechach, nasionach i maśle. Warto natomiast ograniczać czy wręcz unikać „ciężkich kalorii”, które nie wspierają nawodnienia ani komfortu w upały, czyli tego wszystkiego, co wymieniamy w ramce na na -

stępnej stronie. Unikajmy także słodyczy. Dzięki temu będziemy mniej zmęczeni podczas upałów.

Czas na zimne zupy

Zrezygnujmy z gorących potraw. Jedzmy lekko ciepłe, a w największe upały chłodne, np. sałatki, smoothie i najróżniejsze chłodniki z warzyw lub owoców. Pomagają one nawodnić organizm. Razem z wypijaną wodą, koktajlami i lemoniadami w pewnym stopniu chronią przed obrzękami dłoni i nóg, które wielu osobom dają się latem we znaki.

Strzeżmy się zatruć

Wysokie temperatury sprzyjają bardzo szybkiemu namnażaniu się bakterii, dlatego szczególnie ważne jest prawidłowe przechowywanie żywności. Produkty łatwo psujące się, takie jak nabiał, mięso, ryby czy potrawy z jajkami, powinny jak najkrócej pozostawać poza lodówką. Już po 2 godzinach w upale ryzyko rozwoju drobnoustrojów znacząco rośnie.

Dojrzały melon to prawdziwa

gwiazda letniej diety. Przyjemnie słodki, a przy tym mało kaloryczny.

W 100 g dostarcza zaledwie 34 kcal. Korzystnie działa na skórę i wzrok.

LEMONIADA WYGRYWA!

 Oczywiście ta domowa. Nie mogą się z nią równać żadne napoje ze sklepu. Najpopularniejszą robimy z wody, soku i plasterków cytryny lub pomarańczy, mięty i kostek lodu. Ale świetna jest także z plasterkami truskawek, kwiatem czarnego bzu czy plastrami ogórka. Dobra na co dzień i na imprezę.

Istotne jest również utrzymywanie niskiej temperatury w lodówce (ok. 5 st. C) i szybkie chłodzenie ugotowanych potraw. Dbajmy o higienę – starannie myjmy ręce, produkty spożywcze i naczynia. Oddzielajmy surową żywność od gotowanej.

Hity

na letnim talerzu

Poza różnorodnymi sałatkami warzywnymi niewątpliwie takim hitem powinna być maślanka i pozostałe mleczne napoje fermentowane. O tej porze roku są one lepszym źródłem białka niż mięso, bo są lżej

TEGO UNIKAJ

CHŁODZĄCE I APETYCZNE

 Warto mieć w czasie upałów w lodówce świeże owoce i warzywa bogate w wodę. Nie tylko pomagają nawodnić organizm, ale też, odpowiednio schłodzone, obniżają temperaturę ciała. Są lekkie, mało kaloryczne, wprost wymarzone, gdy nie mamy apetytu na ciężkie dania. Najbardziej chłodzące to: ogórek, arbuz, melon, truskawki, grejpfrut. Sprawdzają się także pomidory i wiśnie.

strawne. Poza tym uzupełniają dietę w wapń oraz dostarczają dobroczynnych bakterii jelitowych, chroniących przed zatruciami pokarmowymi. Bezcennymi owocami są czarne jagody, inaczej borówki brusznice. Możemy je zbierać w lasach lub kupować na bazarach niemal przez całe lato. Nie są pryskane ani nawożone. Zmniejszają przepuszczalność i kruchość naczyń krwionośnych, wzmacniają serce, poprawiają wzrok, zapobiegają chorobom neurodegeneracyjnym, regulują pracę przewodu pokarmowego i poziom cukru we krwi. Pozwalajmy sobie również co 2–3 dni na zimne sorbety. Warto je robić w domu. Wystarczy zmiksować świeże owoce (lub np. startą soczystą marchewkę) z odrobiną soku z cytryny i zamrozić. Wspaniale chłodzą, orzeźwiają, dostarczają witamin i składników mineralnych. Starajmy się ich nie dosładzać. Zawierają przecież naturalne cukry.

 W upalne dni lepiej zrezygnować z ciężkich, tłustych potraw, takich jak kotlety mielone, smażone mięsa czy fast food. Obciążają one trawienie i dodatkowo podnoszą temperaturę organizmu. Unikaj też bardzo słonych dań, które sprzyjają odwodnieniu. Wprawdzie sól jest potrzebna, bo tracimy ją z potem, ale to nie znaczy, że mamy ją uzupełniać w nadmiarze.

Latem natalerzu

Ogrodowe g pełne są letnich skarbów. A zatem czas, aby nasze posiłki stały się lekkie, kolorowe i pełne aromatów. Sięgajmy po potrawy, które orzeźwiają w ciepłe dni, a jednocześnie do starczają organizmowi wita min, minerałów i przeciwu tleniaczy wspierających odporność. Jesienią będzie nam ona przecież bardzo po trzebna. Obok znajdziecie idealne menu na lato: grillo wanego łososia (którego mo żecie zastąpić drobiem), hisz pański chłodnik, sałatkę pełną warzyw oraz lekki deser z tru skawkami. Każde z tych dań można przygotować w prosty spo sób, podkreślając naturalny smak składników świeżymi ziołami, cytru sową nutą i chrupiącymi dodatkami.

Łosoś z sałatką

4 dzwonka z łososia, 3 łyżki oliwy, 2 łyżki sosu sojowego, po łyżeczce miodu i musztardy, cytryna, 2 ząbki czosnku, łyżeczka startego imbiru, 1/2 łyżeczki ostrej papryki, 10 rzodkiewek, ogórek, sól, pieprz, 2 garście mikrozieleniny (np. rukola, brokuł)

z sokiem z cytryny i skórką cytrynową, imbirem, zmiażdżonym ząbkiem czosnku

i ostrą papryką. Powstałą marynatą natrzyj dzwonka łososia. Odstaw do lodówki na 30 minut.

w półplasterki. Wymieszaj z mikrozieleniną, posól. Zrób dressing z reszty oliwy, zmiażdżonego czosnku, miodu, musztardy i łyżeczki soku z cytryny. Polej sałatkę.

na tacce i nie smaruj go oliwą.

Aby łosoś był soczysty i nie rozpadał się na grillu, wyjmij go z lodówki na 10–15 minut przed grillowaniem. Nie obracaj go na drugą stronę za wcześnie.

HISZPAŃSKI CHŁODNIK

Gazpacho

4 duże pomidory, po 1/2 czerwonej i zielonej papryki, 2 krótkie ogórki, 2 kromki czerstwego, razowego chleba, 2 ząbki czosnku, ½ cebuli, 4 łyżki oliwy, 3 łyżki soku z cytryny, sól, pieprz, mielone chili

Pomidory umyj, zalej wrzątkiem. Po kilkunastu minutach odcedź, obierz ze skórki. Czosnek i cebulę posiekaj. Ogórki obierz, pokrój w drobną kostkę. Paprykę pokrój na kawałki. Część warzyw odłóż do dekoracji, resztę przełóż do

wysokiego naczynia. Dodaj pokruszone kromki chleba, sok z cytryny i oliwę. Zmiksuj na gładką masę. Zupę dopraw solą, pieprzem i chili. Wstaw do lodówki na godzinę. W miseczkach udekoruj warzywami i świeżymi ziołami.

Ta podawana na zimno zupa świetnie nawadnia, uzupełnia elektrolity, dostarcza witamin i likopenu. Oliwa pomaga w jego wchłanianiu. SAŁATKA

COŚ NA DESER

Miseczka darów ogrodu

300 g ugotowanego

bobu, 150 g groszku cukrowego w strąkach, 3 pomidory, ogórek, czerwona i zielona papryka, mała główka sałaty, kilka gałązek koperku, 3 łyżki oliwy, łyżka soku z cytryny, łyżeczka miodu, ząbek czosnku, sól i pieprz

Ugotowany i wystudzony bób obierz ze skórki. Groszek cukrowy sparz wrzątkiem przez 1–2 minuty, żeby był chrupiący, ale miękki. Pomidory pokrój w cząstki, ogórka w półplasterki, paprykę w paski. Sałatę porwij na mniejsze kawałki. Wszystko delikatnie

wymieszaj w dużej misce. Przypraw solą i pieprzem. Czosnek przepuść przez praskę. Wymieszaj energicznie oliwę, sok z cytryny, miód i czosnek. Polej sałatkę cytrynowo-miodowym winegretem z nutą czosnku tuż przed podaniem. Udekoruj koperkiem.

Jeśli dodasz kawałek pokruszonego sera feta albo grillowanego halloumi, sałatka stanie się bardziej pożywna i wyrazista.

Truskawkowa fantazja

500 g truskawek, łyżeczka soku z cytryny, łyżka miodu, 250 g skyru, 150 g gęstego jogurtu naturalnego, cukier waniliowy, łyżka cukru, 60 g herbatników pełnoziarnistych, łyżka mleka, kilka listków mięty, mała szczypta cynamonu

Truskawki umyj, osącz i usuń szypułki. Zblenduj ok. 300 g na mus. Dodaj sok z cytryny i miód, wymieszaj. Pozostałe truskawki pokrój na połówki lub ćwiartki. Skyr połącz z jogurtem i oboma cukrami. Wymieszaj. Herbatniki pokrusz

(np. w blenderze) i wymieszaj z cynamonem. Zwilż mlekiem. Na dno szklanek połóż warstwę kruszonki, dodaj warstwę musu truskawkowego i krem ze skyru. Powtórz warstwy (opcjonalnie). Na wierzchu ułóż świeże, pokrojone truskawki i listki mięty.

Jeśli truskawki są bardzo dojrzałe i naturalnie słodkie, możesz zrezygnować z dodatku miodu lub cukru. Dzięki temu deser będzie lżejszy.

Porady zza

PIERWSZEGO STOŁU*

Dawka

nasZ ekspert

dr nauk farmaceutycznych

MAGDALENA JACHORSKA ekspert farmaceutyczny

KREMY Z FILTREM DLA SKÓRY WRAŻLIWEJ

Skóra wrażliwa wymaga specjalnych kosmetyków – odpowiednich dla skóry delikatnej i podatnej na podrażnienia. Przy wyborze kremu z filtrem zwracajmy uwagę na bezpieczne składniki ochronne, tj. filtry mineralne – tlenek cynku, dwutlenek tytanu, oraz naturalne składniki o właściwościach łagodzących, np. aloes, ekstrakty i oleje roślinne. Ponadto wybierajmy hipoalergiczne i delikatne formuły zmniejszające ryzyko reakcji alergicz nych. Unikajmy kremów z dodatkiem substancji zapachowych i barwników. Wybierajmy kremy w postaci sprayu lub emulsji w sprayu – dzięki temu unikamy mechanicznego pocierania skóry i ewentualnych podrażnień. Przed pierwszym użyciem nowego kremu należy wykonać próbę alergiczną.

CO NA SKURCZE BRZUCHA?

Ból brzucha opisywany jako ściskanie lub kolka wskazuje na skurcze mięśniówki gładkiej. Może mieć charakter epizodyczny lub nawracający. Jest wywoływany m.in. stresem, miesiączką, posiłkiem lub IBS (zespołem jelita drażliwego); towarzyszą mu najczęściej wzdęcia i napięcie brzucha. Pierwszym wyborem w opisanych dolegliwościach jest drotaweryna, czyli lek rozkurczowy zmniejszający napięcie mięśniówki. Drotaweryna jest uznana za bezpieczną i skuteczną — ma szerokie zastosowanie w bólach skurczowych i znacząco poprawia komfort pacjenta.

PYŁEK PSZCZELI – NA CO POMAGA?

NA KOMARY I KLESZCZE

Pyłek pszczeli to drobne ziarenka pyłku kwiatowego, od wieków cenione przez zwolenników zdrowego stylu życia. Nazywany „bombą witaminową” lub „chlebem pszczelim”, jest bogaty w aminokwasy, węglowodany, tłuszcze roślinne, witaminy i minerały, a także pierwiastki śladowe (miedź, mangan, cynk, chrom, krzem, selen). Pyłek pszczeli możemy traktować jako naturalną multiwitaminę i cenny dodatek do diety. Ma dość wszechstronne zastosowanie, m.in. wspiera organizm i poprawia siły witalne, reguluje przemianę materii, wzmacnia włosy, skórę i paznokcie. Niestety, podobnie jak każdy produkt pszczeli, może wywołać reakcję uczuleniową, dlatego należy rozpocząć stosowanie od małych ilości produktu i stopniowo zwiększać dzienną dawkę.

Przy wyborze preparatu odstraszającego zwracajmy uwagę na substancję czynną – zwłaszcza jeśli ma być stosowany u dzieci, zakres działania – czy tylko na komary, czy także na kleszcze, częstotliwość aplikacji i postać produktu, np. spray, żel, sztyft. Dla najmłodszych stosujemy produkty na bazie olejków eterycznych, a mocniejsze – na ubranie i wózek. Preparaty mocniejsze bazują na syntetycznych substancjach chemicznych, takich jak: ikarydyna, IR3535, DEET (20–30%). Niezależnie od wieku warto również pamiętać o profilaktyce, czyli: moskitierach w oknach, moskitierze na wózek, używaniu bezzapachowych mydeł, unikaniu perfum, zakładaniu skarpetek i ubrań, które zakrywają większość ciała.

* „Pierwszy stół” w języku zawodowym osób związanych z farmacją to nic innego, jak lada w aptece, przy której pacjent spotyka się z farmaceutą.

JESTEMeko

Naturalna ochrona roślin to nie tylko znane i sprawdzone opryski z czosnku czy pokrzywy. Współczesne metody wykorzystują coraz nowocześniejsze, przyjazne dla środowiska rozwiązania, które działają precyzyjnie i skutecznie. Warto je poznać i korzystać z tych możliwości.

i nowocześnie Naturalnie

Niech natura chroni naturę

Ekologiczne metody zwalczania szkodników i chorób roślin sprzyjają zarówno zieleni, jak i ludziom. Dzięki nim warzywa, owoce, kwiaty wolne są od pestycydów, a w ogrodzie, w którym nie ma chemii wszyscy wypoczywają i czują się komfortowo. Nie brakuje w nim też śpiewu ptaków, kolorowych motyli i innych pożytecznych stworzeń.

TEKST MAŁGORZATA ŚWIGOŃ

Naturalna ochrona roślin nie musi oznaczać wyłącznie oprysków naparami z czosnku czy pokrzywy, choć one także są skuteczne i pożądane. Współczesne ogrodnictwo ekologiczne opiera się na zaawansowanych preparatach biologicznych i biostymulatorach, które wzmacniają odporność roślin bez użycia syntetycznej chemii. To nie pojedyncze zabiegi, lecz cały przemyślany system wykorzystujący szeroki wachlarz nowoczesnych i bez -

1PRZESZKODA OCHRONI

piecznych metod: od naturalnych preparatów nowej generacji, przez pułapki i opaski, aż po biologiczne fungicydy. Dzięki nim możemy skutecznie chronić ogród bez sięgania po chemiczne środki ochrony roślin. Nowoczesna naturalna pielęgnacja roślin polega na zapewnieniu równowagi biologicznej i świadomym zarządzaniu ekosystemem ogrodu. Daje to świetne efekty, ponieważ natura współpracuje z ogrodnikami i skutecznie wspiera ich działania.

Proste, a niezwykle skuteczne są metody czysto mechaniczne, które uniemożliwiają szkodnikom dotarcie do roślin. Opaski lepowe, zakładane jesienią i wczesną wiosną na pnie drzew owocowych, z powodzeniem zatrzymują samice piędzików i innych owadów wędrujących z gleby do korony drzewa. Ograniczają składanie jaj bez konieczności stosowania oprysków. Z kolei w walce ze ślimakami sprawdzają się miedziane taśmy wokół donic i grządek, obrzeża z wełny owczej, a także rozsypywanie drobnego żwiru lub trocin, które stanowią bariery nie do pokonania dla tych mięczaków.

2PUŁAPKI I LEPY

Nowoczesne pułapki feromonowe wabią zapachem imitującym feromony płciowe. Przyciągają dorosłe samce konkretnych gatunków owadów (np. owocówki w sadach, szrotówka kasztanowcowiaczka niszczącego kasztanowce, ćmy bukszpanowej czy kornika drukarza).

Z kolei żółte tablice lepowe przyciągają mszyce, mączliki, ziemiórki i miniarki, a niebieskie – wciornastki. Pułapki i lepy w sposób całkowicie naturalny wyłapują szkodniki i choć nie eliminują definitywnie problemu, to skutecznie ograniczają liczebność owadów oraz – co niezwykle ważne – pozwalają wykryć moment pojawienia się szkodników, ocenić skalę zagrożenia i odpowiednio szybko zareagować.

Najskuteczniejsza ochrona roślin zaczyna się w glebie. Silna, dobrze odżywiona roślina rzadziej zapada na choroby i jest omijana przez szkodniki. Dlatego warto zasilać glebę biopreparatami mikrobiologicznymi (biohumusem, mączką bazaltową, preparatami z efektywnymi mikroorganizmami). Te ostatnie działają jak probiotyki – zasiedlają środowisko pożytecznymi bakteriami i grzybami, dzięki czemu wzmacniają odporność roślin. Podobny efekt „szczepionki” daje również chitozan, pozyskiwany z pancerzy skorupiaków – pobudza naturalne mechanizmy obronne roślin.

Algi i krzem pomogą

Wyciągi z alg morskich (Ascophyllum nodosum, Laminaria) są pomocne w utrzymaniu dobrej kondycji kwiatów, warzyw i krzewów. Zawierają naturalne hormony roślinne, aminokwasy, mikroelementy i polisacharydy, które – jak odkryli naukowcy – zwiększają odporność roślin na przymrozki, suszę, uszkodzenia mechaniczne oraz stres po przesadzaniu. Także krzem jest niedocenianym sprzymierzeńcem roślin – wzmacnia ich ściany komórkowe, dzięki czemu pędy stają się twardsze i trudniejsze do pokonania przez owady. Taka naturalna zbroja zniechęca również grzyby do atakowania roślinnych tkanek.

4A MOŻE OLEJE?

Wśród naturalnych preparatów nowej generacji ważne miejsce zajmują oleje parafinowe i roślinne. Olej parafinowy tworzy na powierzchni liści woskową powłokę. Nie przeszkadza ona roślinie, a szkodniki duszą się pod nią. Blokuje również oddychanie zimujących form owadów. Olej neem z nasion miodli indyjskiej zawiera azadirachtynę, która zakłóca gospodarkę hormonalną szkodników (mszyc, przędziorków, ziemiórek itp.) i zniechęca je do żerowania.

5

POŻYTECZNE OWADY

Jedną z najnowocześniejszych, a jednocześnie całkowicie naturalnych metod ochrony roślin jest stosowanie pożytecznych owadów. W wyspecjalizowanych firmach można zamówić larwy biedronek (zwalczają mszyce), złotooków (niszczą przędziorki i wciornastki), nicieni (pasożytują na larwach opuchlaków) oraz dobroczynki (zwalczają przędziorki).

Dobre bakterie

W profilaktyce ochrony roślin coraz częściej docenia się rolę pożytecznych bakterii i grzybów. Konkurując o miejsce i składniki odżywcze z chorobotwórczymi mikroorganizmami, wytwarzają naturalne substancje, które służą roślinom. Pobudzają wzrost korzeni, chronią przed patogenami glebowymi, a nawet tworzą barierę biologiczną na powierzchni liści. Ważne jest jednak, by te dobre bakterie zasiedliły rośliny i uodporniły je odpowiednio wcześnie, zanim zostaną zaatakowane i zainfekowane.

KAROLINA BANASIAK

REDAKTOR

PROWADZĄCA RADZI

Staram się nie stosować chemii w ogrodzie, bo mam wtedy pewność, że wyhodowane w nim warzywa oraz owoce są bezpieczne i zdrowe. Warto pamiętać, że chemiczne środki ochrony roślin niszczą nie tylko organizmy szkodliwe, ale także pożyteczne. Te ostatnie odtwarzają się wolniej niż szkodniki, więc po naszej akcji mszyce, pozbawione naturalnych wrogów, mnożą się jeszcze szybciej. Wolę pozwolić działać naturalnym sprzymierzeńcom roślin, których przecież nie brakuje. Biedronki zjadają mszyce, tęczniki i szczypawki są wrogami gąsienic. Pająki też działają na korzyść ogrodu – budują sieci, w które wpadają różne szkodniki żerujące na roślinach. Sympatyczne pasikoniki zielone (w odróżnieniu od koników polnych nie są jaroszami) chętnie polują

6ONE TEŻ POMOGĄ

Opryski z ziół (wrotyczu, pokrzywy, żywokostu) oraz innych roślin (np. czosnku, liści pomidorów, ostrej papryki), a także takich produktów jak mleko, ocet winny czy soda oczyszczona nic nie straciły na swojej skuteczności i stają się coraz popularniejsze nie tylko wśród ogrodników amatorów, ale również profesjonalistów. Nie są toksyczne i całkowicie ulegają biodegradacji.

ZDJĘCIE:
ROBBY CYRON

W Polsce na cukrzycę typu 2, która stała się chorobą cywilizacyjną, cierpi ok. trzy miliony osób, a do 2030 roku – szacuje się – może zmagać się z nią co dziesiąty Polak. Zioła nie zastąpią leków, ale mogą wspomóc leczenie choroby lub opóźnić jej rozwój.

TEKST MAŁGORZATA ŚWIGOŃ

Wspomogą

terapię cukrzycy

Choroba przez długi czas rozwija się bez żadnych dolegliwości i podstępnie niszczy organizm. Może być spowodowana czynnikami genetycznymi, ale też sprzyja jej nerwowy tryb życia, a przede wszystkim jedzenie w nadmiarze tłustych i kalorycznych potraw oraz brak aktywności fizycznej. Istotą tego schorzenia są zaburzenia metabolizmu, a zwłaszcza przemiany węglowodanów. Trzustka przestaje wytwarzać insulinę lub wydziela jej za mało, co powoduje, że we krwi pojawia się zbyt duża ilość glukozy, a to z kolei prowadzi do zaburzeń funkcjonowania organizmu. W leczeniu choroby istotne znaczenie ma zdrowy styl życia, a zwłaszcza przestrzeganie zaleceń dietetycznych. Terapię można wesprzeć ziołami z apteki – pomagają obniżyć stężenie glukozy we krwi dzięki zmniejszonemu wchłanianiu cukru z przewodu pokarmowego (m.in. ziele rutwicy, liść morwy) lub zwiększeniu wydzielania insuliny (np. owocnia fasoli). Wprowadzenie do codziennej diety ziół, które obniżają poziom cukru we krwi, zawsze należy skonsultować z lekarzem.

MIESZANKA Z LIŚĆMI ORZECHA

W wysuszonych liściach orzecha włoskiego znajdują się m.in. garbniki, kwas elagowy, flawonoidy – pochodne kwercetyny i kemferolu, witaminy i sole mineralne. Napar z liści orzecha obniża poziom cukru we krwi, ma także działanie oczyszczające i przeciwzapalne. Przygotowanie

Wymieszaj: 50 g liści

orzecha włoskiego, 50 g liści borówki czernicy, 25 g ziela serdecznika, 25 g liści pokrzywy, 25 g liści morwy białej Półtorej łyżki ziół zalej 2 szklankami wrzącej wody i pozostaw na parze pod przykryciem przez 20 minut. Następnie odstaw na 5 minut, a potem przecedź. Pij po 1/2 szklanki między posiłkami.

ODWAR Z OWOCNI FASOLI

Właściwości lecznicze wykazuje nawocnia, czyli strąki pozbawione nasion. Zawiera m.in. flawonoidy, sole mineralne oraz aminokwasy. Wyciąg z niej zapobiega

suszonych strąków fasoli zalej 2 szklankami ciepłej wody, pozostaw na 3–5 godzin do spęcznienia, a następnie gotuj powoli pod przykryciem przez 3 minuty. Odstaw na

NAPAR Z ZIELA RUTWICY

Ziele rutwicy lekarskiej zawiera m.in. pochodne guanidyny, które odpowiadają za hamowanie glukagonu, co wpływa na stężenie glukozy we krwi. Innym składnikiem wykazującym działanie hipoglikemiczne jest chrom, który pobudza komórki trzustki i aktywuje je do produkcji insuliny.

Wspomaga także metabolizm.

Przygotowanie

Łyżkę suszonego ziela rutwicy zalej szklanką wrzącej wody, przykryj i pozostaw na 15 minut. Następnie przecedź przez sitko. Letni napar pij po 1/4 lub 1/2 szklanki 2–3 razy dziennie między posiłkami.

olejki eteryczne, kwasy organiczne, inulina, fitosterole, sole mineralne. Łopian poprawia przemianę materii i przyspiesza usuwanie z organizmu szkodliwych produktów, działa też łagodnie przeciwcukrzycowo.

mi ciepłej wody i powoli ogrzewaj aż do wrzenia. Gotuj pod przykryciem na małym ogniu przez 3 minuty. Odstaw na 15 minut, potem przecedź przez sitko. Pij ciepły płyn po 1/2 szklanki 2–3 razy dziennie po jedzeniu.

MIESZANKA ZIOŁOWA

Zawiera zioła, które są szczególnie wskazane przy zaburzeniach przemiany materii w początkowym okresie cukrzycy.

Przygotowanie

Zmieszaj ze sobą po 50 g: korzenia mniszka lekarskiego, korzenia kozłka lekarskiego, liści borówki czernicy, liści pokrzywy, liści morwy białej, liści brzozy, kwiatu

bzu czarnego, liści szałwii, ziela fiołka trójbarwnego, owoców jałowca, ziela rutwicy lekarskiej, owocni fasoli. Dwie łyżki ziół zalej szklanką wody, przykryj i ogrzewaj powoli na małym ogniu przez 15–20 minut. Pij 3 razy dziennie po szklance, 20 minut przed posiłkiem.

W letniej odsłonie

Zadbane dłonie i kolorowe paznokcie przyciągają spojrzenia i perfekcyjnie dopełniają wakacyjny look. Podpowiadamy, jak dzięki prostym zabiegom i najnowszym trendom zadbać o ich nienaganny wygląd.

Piękny

lakier to połowa sukcesu – najlepiej prezentuje się na mocnych, zadbanych płytkach.

Nasze dłonie przyciągają spojrzenia – podczas rozmowy, gestów czy powitania. Warto więc zadbać o to, aby były delikatne, miały miękką, nawilżoną skórę, zdrowe płytki i starannie wypielęgnowane skórki. Przy tak dopracowanej pielęgnacji każdy lakier zyskuje szlachetny wygląd i imponującą trwałość. Jeśli zależy ci na wzmocnieniu paznokci, świetną alternatywą dla tradycyjnej hybrydy jest manikiur tytanowy, który tworzy trwałą, odporną powłokę bez użycia lampy UV. Płytkę skutecznie odbudowuje także manikiur japoński – odżywia ją witaminami i minerałami, nadając paznokciom zdrowy blask oraz większą twardość.

1

GDY HYBRYDA

ZNISZCZYŁA PŁYTKI

•Pora dać im odpocząć i zregenerować paznokcie. Możesz zrezygnować z ich malowania przez kilka tygodni albo wybrać manikiur tytanowy w salonie. Nie wymaga użycia lampy UV, zabezpiecza kruche paznokcie przed łamaniem i pomaga w ich wzmocnieniu.

•Zabieg skłąda się z kilku etapów: nałożenia witaminowej bazy, zanurzenia paznokcia w kolorowym pudrze z dwutlenkiem tytanu, a następnie aplikacji preparatu aktywującego, który błyskawicznie utwardza stylizację. Taki manikiur jest wyjątkowo trwały i odporny na uderzenia, a na paznokciach utrzymuje się przez 2–4 tygodnie. Stosowane podczas zabiegu preparaty dostarczają płytce witamin (A, E, D3, B5) oraz wapnia, który pomaga chronić ją przed łamaniem. Już po drugiej aplikacji zniszczone paznokcie odzyskują zdrowy, zadbany wygląd. Cena: ok. 100 zł za manikiur w jednym kolorze.

LETNIE

TRENDY W NOWEJ ODSŁONIE

•W tym sezonie na topie są przede wszystkim pastele – żółty, różowy, błękitny, ale też czerwień, fiolet, fuksja. Powracają ciekawe zdobienia płytek. Modne są cienkie linie, drobne kropki i subtelne motywy kwiatowe, które małym pędzelkiem namalujesz lakierem w odcieniach różu, beżu, bieli czy pastelowej brzoskwini. Popularne są także geometryczne akcenty. Jeśli cenisz szybkie rozwiązania, sięgnij po naklejki z wzorkami, pozwalają uzyskać modny efekt bez dużego wysiłku. •Bardzo modny jest kolorowy french. W takiej odświeżonej wersji przypadnie do gustu zarówno minimalistkom, jak i fankom fantazyjnych zdobień (na końcówki płytek można nakleić pasek w panterkę czy krowie łatki). Jeśli chcesz namalować dwa paski, zaznacz je na paznokciu przy użyciu szablonów: jeden przy końcówce, a drugi na granicy obłączka (jaśniejszego półkola przy nasadzie płytki).

MANIKIUR JAPOŃSKI

DLA MINIMALISTEK

•Jest idealny dla słabych i zniszczonych płytek.

Polega na intensywnym odżywieniu paznokci.

Wykonasz go w salonie (ok. 120–130 zł) lub w domu. Potrzebujesz do tego zestawu, który kupisz w drogerii lub internecie. Jego podstawą jest mineralna pasta z dodatkiem witamin A i E, pyłku pszczelego i keratyny.

Znajdują się w nim też m.in.: pilniczek, polerki, puder zabezpieczający i nabłyszczający.

Za zestaw zapłacisz ok. 100 zł, ale będziesz go wykorzystywać nawet przez rok.

•Jak go zrobić? Po zmatowieniu płytek polerką wetrzyj w nie pastę, aż paznokcie zaczną błyszczeć. Następnie zabezpiecz je pudrem. Płytki będą wyglądać pięknie i naturalnie. Ten manikiur możesz robić co 2–3 tygodnie – częstsze matowienie może ścieńczyć płytkę.

MAŁE ZMIANY, DUŻY EFEKT

•Skóra dłoni jest wciąż sucha i szorstka? Do ich mycia używaj letniej wody, bo gorąca jeszcze bardziej osłabi naskórek. Stosuj łagodne mydło lub emolient, który oprócz substancji myjących zawiera m.in. lipidy. Tworzą one cienką warstwę na powierzchni naskórka, zapobiegającą utracie wody z jego głębszych warstw.

•Chroń ręce przed słońcem kremem z filtrem SPF 30. Promienie UV przyczyniają się do pojawienia się na skórze ciemnych plamek i przebarwień.

•Zapobiegaj efektowi wypukłych żył, dbając o sprawność dłoni. Zaciskaj i otwieraj ręce, zginaj i prostuj palce, wykonuj ruchy, jakbyś wkręcała żarówkę. Dzięki temu uelastycznisz ścięgna, mięśnie oraz poprawisz krążenie, co wzmocni naczynia krwionośne.

5

PRZYGOTOWANIA

DO MALOWANIA

•Skracając paznokcie, lepiej nie używaj nożyczek. Są popularne, bo nadają płytce zaokrąglony kształt, dzięki czemu nie trzeba już poprawiać go pilnikiem. Jednak tylko bardzo ostre nożyczki nie rozdwajają płytki podczas obcinania, a większość szybko się stępia. Lepiej kup lekko zaokrąglony obcinacz do paznokci u dłoni, który nie rozdwaja płytki, a piłowanie ogranicza do minimum.

•Aby usunąć skórki, nałóż na nie preparat zmiękczający (lub wymocz je w wodzie z mydłem), a potem odsuń je drewnianym patyczkiem. Opiłuj paznokcie i nałóż transparentny preparat podkładowy. Dzięki niemu nakładany później pigment z kolorowej emalii nie wniknie w głąb płytki i nie spowoduje w przyszłości jej zażółcenia.

Maska do rąk w formie rękawiczek

Nasączone rękawiczki zapewniające skórze nawilżenie i regenerację. 2 sztuki

DŁONIE PIĘKNIE

WYGŁADZONE

•Kup 3 tubki kremu i trzymaj je w torebce, kuchni i sypialni. Gdy kosmetyk będzie pod ręką, skóra dłoni będzie zawsze nawilżona.

•Młody wygląd szybko przywróci skórze zabieg z parafiną. Zawiera ona naturalne substancje tłuszczowe i choć nie nawilża, utrzymuje wilgoć w naskórku. Długo trzyma ciepło, co poprawia wchłanianie kremów. Kupisz ją w internecie (od 15 zł). Włóż parafinę do miski i umieść ją w kąpieli wodnej. Bądź ostrożna, bo jest łatwopalna! Przestudzoną przelej do miski. Wymasuj dłonie peelingiem i nałóż krem. Zanurz ręce w parafinie, a gdy zastygnie, wsuń na nie rękawiczki foliowe. Ściągnij je po 15 minutach.

PAZNOKCIE W DOBREJ FORMIE

•Mocne paznokcie to nie tylko odpowiednia pielęgnacja, ale też dieta. Co jest ważne?

•Białko jest niezbędnym składnikiem. Jego źródłem są różne gatunki mięs, ryby, owoce morza, a także jaja i produkty mleczne. Warto wiedzieć, że większość pojedynczych produktów roślinnych nie zawiera wszystkich aminokwasów egzogennych w optymalnych proporcjach, dlatego warto dbać o różnorodność źródeł białka w diecie, np. łącząc produkty zbożowe ze strączkami.

•Siarka jest składnikiem keratyny, z której zbudowane są paznokcie. Jej źródłem są skorupiaki, orzechy brazylijskie, jaja, czosnek, cebula.

•Żelazo – jego niedobór objawia się kruchością paznokci. Znajdziesz je w mięsie, wątrobie, nasionach strączkowych.

•Kwasy omega–3 (tłuste ryby, oleje, orzechy) przyspieszają wzrost płytek.

•Nie zapominaj także o warzywach i owocach – dostarczają cennych witamin, które wspierają regenerację paznokci.

Nie ma wakacji od pielęgnacji – jak

chronić przed słońcem skórę

Lato kojarzy się z urlopem, ciepłem i odpoczynkiem. Pamiętajmy jednak, że nasza skóra w okresie letnim nie wypoczywa. Wręcz przeciwnie – wymaga ona szczególnej ochrony, zwłaszcza jeśli jest wrażliwa i skłonna do podrażnień. Jak więc dobrać produkt do pielęgnacji przeciwsłonecznej dla skóry nadreaktywnej?

Specjalistyczna odpowiedź na potrzeby skóry wrażliwej

Emulsja ochronna Pharmaceris S Sensi Protect SPF 50+, dzięki zawartości kwasu hialuronowego wspiera odpowiedni poziom nawilżenia i wygładzenia skóry. Obecne w recepturze masło Shea zabezpiecza skórę przed przesuszeniem tworząc barierę ograniczającą parowanie wody. Wbudowując się między korneocyty (komórki warstwy rogowej), zatrzymuje związaną przez kwas hialuronowy wodę w naskórku. Działanie masła Shea wzmocnione zostało dodatkiem oleju canola, który jest znany ze swoich właściwości łagodzących, a także wysokiej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych i witamin.

SENSI PROTECT

SPF 50+

PPD 30

ZAPEWNIA EFEKT

DRY-TOUCH

IDEALNA

POD MAKIJAŻ

FORMUŁA EYE-SAFE

Delikatna strefa oczu pod specjalną ochroną

Często największą wrażliwość cery odczuwamy w okolicach oczu. Skóra w tym miejscu jest około 5 razy cieńsza niż w obrębie pozostałych części twarzy, a jednocześnie ma zdecydowanie mniej gruczołów produkujących sebum – kluczowy składnik płaszcza ochronnego skóry. Dlatego też, formuła preparatu została stworzona w technologii EYE-SAFE . Produkt został przebadany oftalmologicznie pod nadzorem lekarza okulisty, dzięki czemu może być z powodzeniem stosowany na wrażliwą skórę wokół oczu. Emulsja bardzo dobrze się wchłania, dzięki temu świetnie sprawdzi się jako baza pod makijaż .

Kompleksowa osłona przed promieniowaniem UV, HEV i IR

Ekspozycja na promieniowanie UV prowadzi nie tylko do przesuszenia i podrażnień, ale także przyczynia się do powstawania wolnych rodników i w konsekwencji uszkodzeń w DNA komórek. W formule emulsji znajdziemy więc ekstrakt z algi Laminaria – składnik bogaty w substancje o działaniu neutralizującym reaktywne formy tlenu (ROS) generowane w skórze przez promieniowanie słoneczne. Wykazuje on także działanie redukujące skutki promieniowania, takie jak zaczerwienienie czy fotostarzenie.

Emulsja ochronna Pharmaceris S Sensi Protect SPF 50+, charakteryzuje się bardzo wysokim wskaźnikiem ochrony przed UVB (SPF 50+) oraz przed UVA (PPD 30). Specjalnie opracowany układ ltrów minimalizuje również negatywne skutki promieniowania HEV (emitowanego przez ekrany urządzeń elektronicznych) i IR (promieniowania podczerwonego). Dodatkowo kompozycja ltrów ochronnych użyta w produkcie pozostaje neutralna dla środowiska wodnego.

Codzienny rytuał dla wymagającej skóry

Codzienna emulsja ochronna Pharmaceris S Sensi Protect odpowiada na potrzeby skóry wrażliwej i skutecznie chroni skórę przed promieniowaniem, także w okolicach oczu. Potwierdzona w badaniach skuteczność produktu sprawia, że może być on uniwersalnym wyborem na urlop, jak i elementem codziennego porannego rytuału pielęgnacyjnego.

skutecznie

Na rozstępy

Kluczem jest regularność i połączenie kilku metod. Odpowiednie kosmetyki, szczotkowanie i zabiegi tworzą trio, które wyraźnie poprawia wygląd skóry.

Szczotkowanie i masaż

Zabiegi te sprawią, że skóra będzie bardziej elastyczna i odporna na rozciąganie oraz na powstawanie rozstępów. Masaż najlepiej robić na sucho, przed codziennym prysznicem, przez 2–3 minuty, zawsze od dołu ku górze. Na brzuchu rób okrężne ruchy (zgodnie ze wskazówkami zegara). Elastyczność skóry poprawią też kosmetyki ujędrniające. W drogeriach i aptekach dostępne są również specjalne kremy na rozstępy. Mają za zadanie pobudzać skórę do wytwarzania nowych włókien kolagenu i elastyny. Kosmetyki takie powinny mieć w składzie fitoestrogeny, wąkrotę azjatycką, związki krzemu lub retinoidy (tego ostatniego składnika nie zaleca się stosować w ciąży). Preparat wmasowuj okrężnymi ruchami dwa razy dziennie.

pytamyeksperta

Marta Boroń kosmetolog, Skin Lifestyle by Estelium

Jakie zabiegi wpłyną na poprawę wyglądu skóry i jej wygładzenie?

Skinimal D

olejek na rozstępy

Dermokosmetyk do pielęgnacji skóry, którego formuła zawiera ekstrakt z kwiatu nagietka oraz bisabolol. Pomaga zmniejszyć widoczność blizn i rozstępów. 125 ml

Wśród najczęściej polecanych znajdują się laseroterapia, mezoterapia mikroigłowa oraz radiofrekwencja mikroigłowa – każdy z tych zabiegów pobudza produkcję kolagenu i wspiera regenerację skóry. Wielu specjalistów uważa, że w zwalczaniu rozstępów najskuteczniejszy jest laser. Jego światło wybiórczo uszkadza tkanki, które w ten sposób otrzymują impuls do regeneracji. Pomocna w niwelowaniu rozstępów jest również karboksyterapia, czyli wtłaczanie pod skórę dwutlenku węgla. Powstają wtedy nowe naczynia krwionośne w zbliznowaciałej tkance, co znacząco poprawia wygląd rozstępów. Regularnie wykonywane serie zabiegów poprawiają elastyczność i wyrównują kolor skóry. Warto wiedzieć, że więcej zabiegów wymagają białe rozstępy, czyli starsze – są bowiem dużo trudniejsze do redukcji.

TO JEST mój czas

Żyjemy w czasach niebywale szybkiego rozwoju i zmian. Jeszcze nie tak dawno mało kto wiedział, jak wygląda komputer, a dziś w swoim smartfonie prawie każdy ma niemal centrum zarządzania własnym światem. To rodzi nowe możliwości, ale też niepokój.

Nadążyć za cyfrowym

Warto iść

z postępem

Zamiast papierowych map – GPS, zamiast zwykłego kalkulatora – ten w smartfonie, w miejsce papierowych dokumentów – ich cyfrowe wersje zapisane na dysku, a do tego jeszcze sztuczna inteligencja na horyzoncie. Gdzie w tym wszystkim jesteśmy my? Jak mamy się w tym odnaleźć?

TEKST KRZYSZTOF RAJCH

pytamyeksperta

Technologia cyfrowa ułatwia życie, pomaga w załatwianiu codziennych spraw i pozwala utrzymać kontakt z bliskimi. Jednak, aby w pełni czerpać z jej możliwości, bardzo ważna jest edukacja cyfrowa i znajomość podstawowych zasad bezpieczeństwa. Współczesną rzeczywistość kształtują bowiem sztuczna inteligencja, nowe urządzenia mobilne, rozszerzona rzeczywistość, cyfrowe dokumenty oraz coraz powszechniejsze cyberoszustwa. Są to zjawiska, z którymi mamy do czynienia, choć często nawet o tym nie wiemy. Wystarczy jedno spojrzenie na ekran, aby zobaczyć tysiące informacji, emocji i oczekiwań. Żyjemy w epoce stałej dostępności, nieustannych powiadomień i natychmiastowych reakcji – w świecie, w którym algorytmy przewidują nasze zachowania.

Bać się czy nie bać cyfryzacji?

Lęk niekoniecznie pomaga w dostosowaniu się do nowej sytuacji, a ta już rozgrywa się na naszych oczach. Cyfryzacji nie możemy uniknąć, bo spowodowałoby to więcej złego niż dobrego, np. znaczne spowolnienie gospodarki, co odbiłoby się z kolei na naszym standardzie życia, a tym samym na naszym samopoczuciu. Lepiej więc próbować dostrzec w niej korzyści, a nie straty.

Ale przecież z wielu stron słyszymy, że przez ten cyfrowy rozwój i sztuczną inteligencję

potracimy pracę, człowieczeństwo, spokój. Powiedziałabym, że pogłoski o nadchodzącej śmierci człowieczeństwa są mocno przesadzone. Przecież cyfryzacja ma służyć jednemu: ułatwieniu nam życia, uczynieniu go lepszym i bezpieczniejszym, bo to w końcu istota postępu cywilizacyjnego.

Inaczej przyjmie to młody człowiek, który już urodził się w zdigitalizowanym świecie, a inaczej ktoś, kto trafił do niego w dojrzałym wieku. Nie do końca się z tym zgodzę. Z badań, które prowadziliśmy we współpracy z Uniwersytetem Warszawskim, wynika jednoznacznie, że są dwie grupy, które najintensywniej korzystają z mediów społecznościowych: nastolatkowie i… seniorzy. Odsetek tych ostatnich rośnie błyskawicznie. Seniorzy naprawdę bardzo odważnie wkraczają w to, co nowe.

A czy są narażeni na te same niebezpieczeństwa, co młodzi użytkownicy?

Statystyki wskazują, że cyfrowy świat stał się nieodłączną częścią życia, oferując ogromne możliwości, ale też wymagając budowania „cyfrowej odporności” i zachowania równowagi.

CYFROWE PRZYSPIESZENIE

n Cyfryzacja rośnie najszybciej w nauce i przemyśle, ale także w codziennym życiu.

Aż 11 milionów Polaków korzysta z aplikacji mObywatel, w której mamy cyfrowy dowód, recepty, a nawet listę naszych przewinień drogowych. Cyfrowe płatności przekroczyły właśnie 70 proc. wszystkich rozliczeń w handlu. Polska znajduje się wśród najszybciej digitalizujących się (wchodzących w cyfryzację) krajów na świecie. W systemach płatności czy bankowości zostawiliśmy w tyle np. Niemcy. Nie ma odwrotu od tego trendu.

To chyba oczywiste. Okazuje się, że właśnie u nich najszybciej wzrasta FOMO, czyli lęk przed odłączeniem od internetu, poczucie bycia nie na czasie z aktualnymi informacjami. Wiek nie decyduje o odporności na niepokojące zjawiska w cyfrowym świecie.

Czy mówimy tu o uzależnieniu?

Także o nim, bo czym innym jest dojmujące poczucie braku stymulujących bodźców, które zapewnia korzystanie z mediów społecznościowych i w ogóle z internetu? To zwykłe scrollowanie treści, szukanie nowych, które daje nam skok dopaminy, odpowiedzialnej za poczucie zadowolenia, powiązanej w mózgu z ośrodkiem nagrody. A im więcej scrollujemy, tym bardziej tego pragniemy, i stąd już tylko krok do uzależnienia.

TO

To jednak wcale nie tak słodko z tą cyfryzacją…

Każdy kij ma dwa końce. Nóż pomaga nam ukroić chleb, ale może być też narzędziem zbrodni. Może to za mocne porównanie, jednak wszyscy wiemy, o co w nim chodzi. Odpowiednie dawkowanie sobie przyjemności i kontrola nad nią nie odbiją się źle na naszej psychice. Ale wszelki nadmiar już niesie takie niebezpieczeństwo.

Tu już możemy zadać tytułowe pytanie naszego wywiadu: jak nie zwariować w tym cyfrowym świecie?

Dawkować go sobie tyle, by nie przesadzić. Jeśli pojawiają się u nas symptomy wskazujące, że nie umiemy

odciąć się z własnej woli od sieci, to powinno nam dać do myślenia. Wstajesz rano i jedną z pierwszych czynności jest sięgnięcie po smartfona? To niepokojące. Zabierasz go ze sobą wszędzie, nawet do toalety, by tam poscrollować czy poczytać? Nie jest dobrze. A jeśli zapomnisz tego urządzenia, wychodząc z domu, i czujesz przez to wewnętrzny niepokój? Czas zacząć pracę nad swoimi zachowaniami. Coraz częściej mówi się, że smartfon w kieszeni czy w torebce to „pompa dopaminowa” i tylko od nas zależy, czy nas będzie kontrolował, zepsuje nam sen (bo niebieskie światło i pobudzenie mu nie sprzyjają), czy odizoluje od świata wokół. Głównym celem

MĄDRY SPOSÓB NA CYFROWY ŚWIAT

1. Zaakceptuj to, że od cyfryzacji nie uciekniemy. To kolejny etap w życiu.

2. Naucz się obsługi podstawowych narzędzi cyfrowych: usług bankowych, mObywatela czy innych, pomocnych aplikacji.

3. Nie bój się poprosić młodszych o pomoc w tej nauce.

4. Opanuj zasady bezpieczeństwa w internecie.

5. Nie podchodź bezkrytycznie do narzędzi cyfrowych, bo mogą się one stać źródłem uzależnienia.

6. Ustal sobie zasady korzystania z sieci: godziny, a nawet miejsca (np. przeglądam internet tylko w salonie).

7. Stwórz strefy bezcyfrowe, np. sypialnię i toaletę, gdzie nie korzystasz z urządzeń połączonych z siecią.

mediów społecznościowych jest utrzymanie naszej uwagi, przykucie nas do nich jak najdłużej, by można było wyświetlić jak najwięcej reklam i na nich zarobić.

Ale jak sobie ten smartfon dawkować, skoro jest on jednocześnie telefonem, bez którego chyba już nikt nie wyobraża sobie życia?

Przede wszystkim trzeba uświadomić sobie zagrożenie. To daje szansę na wprowadzenie zasad, np. niekorzystania ze smartfona przed zaśnięciem i po przebudzeniu. Słyszę często: ale ja mam w nim budzik! No to kupmy sobie zwykły budzik i ten argument upadnie. Namawiam też wszystkich do wyłączania powiadomień, zwanych push. To te wszystkie wiadomości, które wyskakują nam, nawet gdy nie korzystamy z telefonu. One nas pobudzają i każą sięgnąć po niego, by je sprawdzić. W procesie ewolucji nasze mózgi nauczyły się gonienia za nowym, ale dziś dzieje się to zbyt szybko i technologia nas przegania, co później odbija się np. problemami z pamięcią. Nie jesteśmy w stanie zapamiętać nawet tych wszystkich filmików, które oglądamy.

Czyli musimy przyznać się do naszego uzależnienia, ustalić zasady korzystania z internetu i już wszystko będzie dobrze? Wyciszymy się?

Na pewno będziemy czuć mniej FOMO, o którym mówiłam. Do tego damy bezpieczny relaks naszemu umysłowi. Niewiele osób pewnie wie, że czytanie w sieci i czytanie z książki to kompletnie dwie różne czynności. To drugie daje nam uwagę głęboką, bardziej rozwijającą. Inaczej skanujemy wzrokiem tekst na papierze. Na ekranie szukamy instynktownie słów kluczowych, co zakłóca właściwą lekturę.

Ale to brzmi jak nawoływanie do cofnięcia się w postępie?

Nie. To po prostu wybieranie lepszego rozwiązania dla naszego zdrowia i samopoczucia. Cyfryzacji nie cofniemy, ale nie wszystkie nowinki musimy przyjmować bezkrytycznie. Internet żąda naszej uwagi, tylko czy musimy ją bez oporu oddać? A tak się dzieje, gdy oglądamy różne materiały na YouTubie lub innej platformie, gdzie jest włączony tzw. autoplay i po jednym filmie zaraz włącza się kolejny. Nie dajmy się łapać na takie chwyty. Ustalmy wymiar relaksu w sieci i się go trzymajmy, nie przekraczajmy go.

Cyfryzacja to nie tylko media społecznościowe i różne materiały rozrywkowe, bo to także choćby elektroniczna bankowość…

41% – tylu Polaków w wieku

14–24 lat boi się, że przez cyfryzację i

AI utracą pracę.
Wśród starszego pokolenia odsetek ten jest mniejszy.

W której zagrożeniem są nie tylko oszustwa, ale przede wszystkim nasza własna nieuwaga. Doskonale rozumiem obawy wielu osób o utratę pieniędzy czy tożsamości. Odbijają się one często na naszym komforcie psychicznym. Ale tak jak

istnieje opisana już przeze mnie częściowo higiena cyfrowa, pozwalająca nam zachować zdrową relację z internetem, tak samo istnieją zasady bezpieczeństwa w sieci. W Państwowym Instytucie Badawczym NASK popularyzujemy je na każdym kroku i łatwo znaleźć poradniki na temat tego, jak bez obaw korzystać z usług bankowych i innych. Skoro nie wyjedziemy bez prawa jazdy samochodem do miasta, to powinniśmy zdobyć też wiedzę na temat cyfrowych płatności czy podobnych operacji.

Jednym zdaniem: nie dajmy się bezwolnie łapać w sieci na zastawione tam pułapki i nauczmy się w niej poruszać. To chyba najkrótsza definicja zdrowego i bezpiecznego postępowania.

TELEFON WSPARCIA

Słuchamy

Wspieramy

SŁUCHAMY

asi Wolontariusze czekają na Twój telefon codziennie w godz.: 16:00-20:00 (poza niedzielami i świętami)

Dla Ciebie dyżurują nasi specjaliści:

• Dietetyk - wtorki: 16:00-20:00,

• Farmaceuta - środy: 16:00-20:00

„Życie jest

jak pudełko

czekoladek – nigdy nie wiesz, co ci się trafi”.

Winston Groom

Te słowa amerykańskiego pisarza, pochodzące z powieści „Forrest Gump” i spopularyzowane przez film o tym samym tytule, są chyba jednymi z najbardziej znanych cytatów w historii kina. Porównanie życia do pudełka czekoladek mówi przede wszystkim o jego nieprzewidywalności.

Wtej myśli zawartych jest kilka ważnych przesłań. Po pierwsze – zachęta do akceptacji tego, co nas spotyka. Życie nie składa się wyłącznie z chwil przyjemnych, idealnych „czekoladek”. Czasem trzeba przyjąć to, co się trafi, i iść dalej, zamiast się zniechęcać. Po drugie – otwartość na nowe. Gdybyśmy wybierali tylko to, co znamy, nigdy nie odkrylibyśmy nowych smaków. Podobnie w życiu – warto próbować, ryzykować, wychodzić poza schematy. To, co nieznane, często okazuje się wartościowe. Po trzecie – pokora wobec losu. Dobrze jest mieć świadomość, że nie wszystko zależy od nas. Możemy planować, ale życie i tak potrafi nas zaskoczyć – czasem pozytywnie, czasem boleśnie. I wreszcie – wdzięczność. Skoro nie wiemy, co będzie dalej, starajmy się doceniać to, co dobre, kiedy się pojawia. Bo tak jak nie wiemy, jaka będzie następna czekoladka, tak samo nie wiemy, co przyniesie jutro. Można więc powiedzieć, że to zdanie nie tylko opisuje życie – ono podpowiada, jak je przeżywać: z ciekawością, cierpliwością i odwagą.

Przez lata powtarzano seniorom jedną radę: rozwiązuj krzyżówki, a Twój mózg pozostanie sprawny. Dziś wiadomo, że to zdecydowanie za mało. Współczesna neuronauka obala ten mit i proponuje podejście, które można uznać za małą rewolucję – mózg nie potrzebuje rutyny, tylko wyzwań.

Najważniejszy wniosek z badań nad neuroplastycznością jest prosty: mózg rozwija się wtedy, gdy robi coś nowego, trudnego i angażującego emocjonalnie. Powtarzalne ćwiczenia, nawet jeśli przyjemne, szybko przestają przynosić efekty. To dlatego osoba, która codziennie rozwiązuje ten sam typ łamigłówek, niekoniecznie poprawia ogólną sprawność poznawczą. Mózg „uczy się zadania”, ale niekoniecznie rozwija.

Co działa naprawdę? Zaskakująco dużo – pod warunkiem, że wychodzimy poza schemat. Nauka nowego języka po 60. roku życia, rozpoczęcie przygody z muzyką, zmiana codziennych nawyków czy nawet eksplorowanie nowych technologii – wszystko to zmusza mózg do tworzenia nowych połączeń neuronalnych. Równie istotne są relacje społeczne. Rozmowa, dyskusja, wspól-

GABRIELA KWESTARZ-BICZYSKO

Prezes DOZ Fundacji

Trening mózgu bez tajemnic

� CO NAPRAWDĘ

DZIAŁA U SENIORÓW

AKADEMIA DOZ FUNDACJI

ne działanie – to jedne z najbardziej wymagających „ćwiczeń” dla naszego umysłu.

Rewolucja dotyczy także spojrzenia na profilaktykę. Coraz częściej mówi się nie o „treningu mózgu”, lecz o stylu życia dla mózgu. Aktywność fizyczna poprawia ukrwienie i dotlenienie neuronów, sen reguluje procesy pamięciowe, a dieta wpływa na funkcjonowanie całego układu nerwowego. Mózg nie jest odrębnym organem, który można trenować w izolacji – działa w ścisłej współpracy z ciałem.

Kluczowym, a wciąż niedocenianym elementem jest także poczucie sensu i zaangażowania. Badania pokazują, że osoby, które mają cel – niezależnie czy jest to wolontariat, opieka nad wnukami, rozwijanie pasji czy udział w działaniach społecznych – zachowują sprawność poznawczą dłużej. Mózg „lubi” znaczenie. Gdy nasze działania mają dla nas wartość, angażuje się głębiej, tworząc trwalsze połączenia. To właśnie

sens, a nie tylko ćwiczenia, napędza długoterminową aktywność umysłową. W tym właśnie miejscu pojawia się rola nowoczesnych inicjatyw edukacyjnych, takich jak działania DOZ Fundacji. Ich celem nie jest jedynie przekazywanie wiedzy, ale zmiana sposobu myślenia o starzeniu się. Senior nie jest biernym odbiorcą procesów biologicznych – jest ich aktywnym uczestnikiem. Może wpływać na swoją sprawność, podejmując świadome decyzje każdego dnia.

Najbardziej rewolucyjna zmiana polega jednak na czymś innym: odejściu od myślenia, że na pewnym etapie życia jest już „za późno”. Mózg nie zna takiego pojęcia. Dopóki jest stymulowany, dopóty się zmienia. A to oznacza, że trening mózgu nie jest obowiązkiem ani terapią – jest inwestycją w jakość życia, która zaczyna się dokładnie w tym momencie, w którym podejmujemy decyzję, by zrobić coś inaczej niż wczoraj.

Trening mózgu jest inwestycją w jakość życia, która zaczyna się dokładnie w tym momencie, w którym podejmujemy decyzję, by zrobić coś inaczej niż wczoraj.

artykuł sponsorowany

kontroląWzrok pod

Badania wzroku, zabiegi okulistyczne, a także dopłaty do niektórych szkieł – to wszystko przysługuje nam w ramach ubezpieczenia. Na pierwszą wizytę u okulisty w przychodni NFZ wystarczy skierowanie od lekarza rodzinnego lub innego specjalisty, np. medycyny pracy.

Skierowanie do okulisty (e-skierowanie) jest ważne bezterminowo, czyli do czasu zapisania pacjenta na wizytę. Można to zrobić zarówno w publicznej, jak i prywatnej przychodni, która ma podpisany kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Natomiast nie jest wymagane skierowanie w przypadkach wymagających natychmiastowej interwencji, np. urazu oka, oparzenia chemicznego, dostania się ciała obcego do oka, krwawienia czy podwójnego widzenia. Wtedy trzeba udać się na SOR lub na ostry dyżur okulistyczny do szpitala.

92 dbam o zdrowie

Badania diagnozujące wzrok

W ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) okulista może m.in.: sprawdzić ostrość widzenia, wykonać badanie dna oka, ocenić grubość rogówki oraz jej kształt, sprawdzić ciśnienie wewnątrz gałki ocznej. Podczas kontroli jakości widzenia może się okazać, że pacjent potrzebuje okularów, np. do bliży (do czytania) lub do dali (widzenia na odległość), albo że ma astygmatyzm (widzi np. nieostry, zniekształcony obraz). W takich sytuacjach lekarz wystawi receptę na odpowiednie szkła (przykłady refundacji – w ramce). Natomiast badanie dna oka

– bezbolesne i istotne w diagnozowaniu chorób oka (m.in. jaskry i zaćmy) – pomoże też zdiagnozować ogólnoustrojowe schorzenia, np. cukrzycę, nadciśnienie czy nowotwory. Sprawdzenie ciśnienia w gałce ocznej ma zaś znaczenie np. w profilaktyce jaskry. Jeżeli lekarz skieruje pacjenta na rozszerzoną diagnostykę, wówczas refundowane mogą być również inne badania, np. USG gałek ocznych i OCT plamki (optyczna tomografia).

Zabieg usunięcia zaćmy

Ze skierowaniem od okulisty w ramach NFZ taka operacja jest bezpłatna i polega na laserowym usunięciu zmętniałej soczewki oraz wszczepieniu nowej, czyli nowoczesnego implantu soczewkowego (procedura jest bezbolesna, trwa od kilkunastu minut do pół godziny, odbywa się bez narkozy i nie wymaga pobytu w szpitalu).

Skierowanie trzeba zarejestrować w wybranej placówce i umówić się na wizytę kwalifikacyjną (lekarz zapyta o objawy zaćmy, którymi są m.in. widzenie jak przez mgłę, kolory bez ostrości, pogarszające się widzenie przy dużym nasłonecznieniu i w nocy). Refundowane przez NFZ jest również laserowe leczenie tzw. zaćmy wtórnej (ponownego zamglenia i zmętnienia soczewki oka), powstałej np. z powodu cukrzycy. W znalezieniu terminów zabiegów pomocna jest strona: terminyleczenia.nfz. gov.pl oraz infolinia dla pacjenta – 800 190 590, czynna całą dobę, 7 dni w tygodniu.

Leczenie jaskry

Jaskra jest schorzeniem nerwu wzrokowego, uszkadzanego najczęściej przez podwyższone ciśnienie w obrębie gałki ocznej, co prowadzi do utraty pola widzenia. Celem zabiegów leczenia jaskry jest więc obniżenie ciśnienia wewnątrzgałkowego. Zadanie to spełniają np. nowoczesne zabiegi z wykorzystaniem systemu laserowego (na infolinii pacjenta można dowiedzieć się, które placówki wykonują laserową terapię jaskry w ramach NFZ). Takie zabiegi są bezbolesne, szybkie i wykonywane w znieczuleniu miejscowym (z pomocą kropli znieczulających). Refundowane jest również operacyjne leczenie jaskry (np. kanaloplastyka – małoinwazyjna, nowoczesna procedura obniżająca ciśnienie wewnątrzgałkowe, która jest wykonywana przez niektóre ośrodki okulistyczne).

REFUNDACJA NA SZKŁA

Zależy ona od wady wzroku wymagającej korekcji odpowiednią mocą szkieł oraz od wieku pacjenta. Oto przykłady: dla dzieci i młodzieży do 18. roku życia przysługuje refundacja (według wskazań lekarskich, ale nie częściej niż raz na 6 miesięcy) na szkła korekcyjne do bliży (lub do dali) przy wadzie wzroku: sfera do ±6,00 dioptrii i cylinder ±2,0 dptr (w tym soczewka z mocą pryzmatyczną) z limitem finansowania ześrodków publicznych w wysokości 25 zł za jedno szkło; zaś przy wadzie: sfera od ±6,25 dptr i cylinder od 0,00 dptr (w tym soczewka z mocą pryzmatyczną – sfera do ±6,00 dptr i cylinder od ±2,25 dptr) – 100 zł za jedno szkło. Natomiast dla dorosłych przy takich samych wadach wzroku refundacja przysługuje raz na 2 lata, a limit finansowania wynosi odpowiednio 25 zł za jedno szkło minus 30% (to udział własny pacjenta) oraz 100 zł za szkło minus 10%. Przy większych wadach – od ±10,00 dptr – dopłata dla dzieci i dorosłych może wynieść 350 zł za szkło (dorośli dopłacają z tej kwoty 10%). O szczegóły można pytać na infolinii pacjenta.

Podstawa prawna: Obwieszczenie Ministra Zdrowia z dnia 16 czerwca 2025 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia w sprawie wykazu wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie (Dziennik Ustaw 2025 r., poz. 1038); Rozporządzenie Min. Zdrowia z dnia 6 listopada 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (Dz.U. 2016, poz. 357 tj. z późniejszymi zmianami).

Czy w jednym ze świnoujskich pensjonatów słynna Mata Hari rzeczywiście uwodziła admirała Canarisa? Tego do dziś nie potwierdzono. Faktem jest natomiast, że miasto może pochwalić się najszerszą plażą w Polsce i unikalnym mikroklimatem, które od ponad dwustu lat przyciągają kuracjuszy.

TEKST ALICJA DASZKIEWICZ

STAWA MŁYNY – ZNAK NAWIGACYJNY W KSZTAŁCIE MŁYNA – TO SYMBOL ŚWINOUJŚCIA, PORTU I UZDROWISKA. OD PONAD 150 LAT WSKAZUJE WŁAŚCIWĄ DROGĘ DO PORTU. W TYM WŁAŚNIE MIEJSCU ŻONY CZEKAŁY NA POWRÓT MARYNARZY BIORĄCYCH UDZIAŁ W DŁUGICH REJSACH.

na wyspach Kurort

ŚWINOUJŚCIE

PROMENADY

•Zdrowia, Historyczna, Transgraniczna. Pierwsza promenada to przestrzeń spacerowo‑rekreacyjna z miejscami do odpoczynku. Druga to zabytkowy ciąg spacerowy w uzdrowiskowej części miasta (z tężnią solankową i kawiarniami). Trzecia – pieszo‑rowerowa – ma ok. 12 km długości i prowadzi przez Świnoujście, Ahlbeck do Heringsdorfu w Niemczech.

Walory klimatyczne tego miejsca doceniono już na początku XIX w. Prawdziwą sławę zyskało jednak sto lat później, po odkryciu leczniczych źródeł solankowych. Wybudowano wtedy nowoczesne łazienki i sanatorium. Do września 1939 r. Świnoujście (niem. Swinemünde) uchodziło za jedno z najbardziej eleganckich uzdrowisk w Europie Północnej. Przyjeżdżali tu zamożni kuracjusze z Drezna, Hamburga i Wiednia, szukający ulgi

w chorobach płuc, serca i nerwów. Morski kurort od razu zyskał popularność wśród mieszkańców Berlina (nazywano go nawet „wanną kąpielową Berlina”). Wieczorem uzdrowiskowa promenada tętniła życiem – orkiestry grały walce, goście prowadzili ożywione rozmowy, a powietrze wypełniał zapach kwiatów. Miasto nadal ma status uzdrowiska – słynie z borowin, solanek i specyficznego, morskiego mikroklimatu. Od lat specjalizuje się m.in. w leczeniu schorzeń kardiologicznych, narządu ruchu i dermatologicznych. To

FONTANNA ŚRUBA

•Centralnym elementem fontanny jest autentyczna okrętowa śruba napędowa, która od lat stanowi popularne miejsce spotkań mieszkańców i turystów.

jedyne w Polsce miasto położone na 44 wyspach i wysepkach. Największe i zamieszkałe to Uznam, Wolin (znajduje się na niej Woliński Park Narodowy) i Karsibór (z rezerwatem ptaków). Latem dzień jest tutaj dłuższy o godzinę niż na południu kraju, a zimą o godzinę krótszy. Ponieważ Świnoujście jest najbardziej wysuniętym na zachód miastem polskiego wybrzeża, występuje tu najwięcej dni słonecznych w ciągu roku – nic więc dziwnego, że Uznam nazywa się czasem wyspą słońca. Także temperatura wody w Bałtyku jest tu najwyższa. Świnoujście oferuje też wiele możliwości odpoczynku. Ogromna przestrzeń, niewielkie zatoczki oraz sprzyjające wiatry tworzą idealne warunki dla pasjonatów kitesurfingu, windsurfingu czy skimboardu. Spragnieni leniuchowania znajdą szeroką plażę i łagodne wejście do morza. Dla aktywnych przygotowano ponad 100 kilometrów szlaków pieszych i ścieżek rowerowych, a dla miłośników zwiedzania udostępniono dawne fortyfikacje i Podziemne Miasto. Tuż obok znajduje się Woliński Park Narodowy z najwyższymi klifami na polskim wybrzeżu i Międzyzdroje ze słynną Aleją Gwiazd, a do Ahlbeck, urokliwego niemieckiego kurortu, jest raptem pięć kilometrów.

NAJWYŻSZE NA POLSKIM WYBRZEŻU KLIFY TO EFEKT WALCZĄCYCH ZE SOBĄ ŻYWIOŁÓW – ZIEMI, WODY I WIATRU. NIEUSTANNIE SIĘ ZMIENIAJĄ, TWORZONE PRZEZ NATURĘ Z PIASKU, KAMIENI, KONARÓW I PNI DRZEW. NAJLEPIEJ JE PODZIWIAĆ, WĘDRUJĄC WZDŁUŻ MORSKIEGO BRZEGU

AHLBECK – NADMORSKI KURORT

•Dawne uzdrowisko cesarskie znajduje się nieopodal Świnoujścia. Można tu dotrzeć samochodem, rowerem lub pieszo, wędrując godzinę po malowniczej plaży lub po Transgranicznej Promenadzie, która łączy Świnouj ście z Heringsdorfem. Przy molo o długości 280 m, zbudowanym w 1898 roku, znajduje się przystań dla statków wycieczkowych oraz pawilon z restauracjami.

Tutejsze termy oferują kuracjuszom i turystom solanko we kąpiele w temperaturze dochodzącej do 34 st. C.

Żubry można

obserwować w Wolińskim Parku Narodowym (20 km od Świnoujścia). Unikatowy jest też świat ptaków. Gniazduje tu m.in. orzeł bielik, który jest symbolem parku. Ponadto można spotkać puchacza, ohara, wodniczkę i myszołowa. W parku wytyczono sieć szlaków turystycznych i ścieżek dydaktycznych o łącznej długości ok. 50 kilometrów.

Poleca

dr nauk farmaceutycznych

MAGDALENA JACHORSKA, ekspert farmaceutyczny

DIETA W MENOPAUZIE, 5/5

Autorka to dietetyczka kliniczna, psychodietetyczka i specjalistka w zakresie żywienia kobiet. Proponowana pozycja jest doskonałym wsparciem i źródłem wiedzy dla kobiet po 40. roku życia. To bardzo dobry i kompletny przewodnik, pozwalający zrozumieć, co dzieje się w naszym organizmie – od pierwszych sygnałów po typowe objawy menopauzy. Autorka tłumaczy, jak dieta może realnie poprawić jakość życia, opierając się na najnowszych badaniach i wytycznych towarzystw naukowych, oraz przedstawia praktyczne przepisy, tworząc miniprzewodnik zmian na każdy miesiąc.

Sylwia Leszczyńska, „Dieta w menopauzie”, Wydawnictwo Zwierciadło

ZDROWIE w dobrym wydaniu

ALOES, 5/5

Ciekawa pozycja dla miłośników zdrowego stylu życia oraz wszystkich pragnących zgłębić wiedzę o aloesie. Dzięki tej publikacji poznasz najważniejsze gatunki aloesu i ich właściwości, dowiesz się, jak wybierać dobre produkty, i w jaki sposób wykorzystywać aloes dla poprawy zdrowia, urody i ogólnego dobrostanu. Autorka książki to ekspertka w dziedzinie farmakotoksykologii, która w swoich publikacjach z powodzeniem dzieli się naukowym spojrzeniem na rośliny i naturalne substancje aktywne. Kompaktowy format książki jest jej dodatkowym atutem – świetnie sprawdzi się w podróży i zmieści się w torebce.

Sylvie Hampikian, „Aloes”, Studio Emka

KSIĄŻKI MOŻESZ ZDOBYĆ W KONKURSIE – ŚLEDŹ NASZ PROFIL NA FACEBOOKU

REKLAMA

GRUPA HARCERZY

TO JEST MÓJ CZAS krzyżówka

MOŻE BYĆ JARZENIOWA

NICA

CZĘŚĆ ZWROTKI MŁOKOS

TURYŃSKA RELIKWIA

WESELNY KOROWÓD

TRAGEDII

ROŚLINA NA KIEŁKI

WYBITNY MUZYK CZYNELE, TALERZE SUFIT

KIERUJE UCZELNIĄ

CELSJUSZA NA TERMOMETRZE

OSTATEK, KOŃCÓWKA

PO SZACHU

BROŃ SZERMIERZA

Z BLADĄ CERĄ

ZMIERZCH

POWAB, UROK

SZATA KSIĘDZA

ŻAR

LEJĄCY SIĘ Z NIEBA

ROZWIĄZANIE

MIAROWY SERCA

SYLIUM

WYRABIA KILIMY WYDAWCA KSIĄŻEK

PROBLEM TŁUMACZA

NAGRÓD GŁÓWNY WĄTEK

MILCZĄCY ZAKONNIK

PRZYJEMNY ZAPACH

DLA PAŃ

MODEL NISSANA

RASA PSA

DUŃSKA WYSPA

RUCH CIAŁA WOKÓŁ OSI

BYWA W SZKLANCE WODY

BYŁ UŻYWANY DO NARKOZY

Z JEGO WĄTROBY TRAN

WIELKA LICZBA LUDZI

KOLANOWY Z RZEPKĄ

MONITORUJE NIEBO

OJCIEC

NARZĄD Z SOCZEWKĄ

LAMPART MORSKI

JEDNOSTKA INFORMACJI NA DZIURZE

WYDOBYTA RUDA

KLATKA FILMOWA PO WYCZERPANIU NAKŁADU

BARWNA WSTĄŻKA

ANTONIM ZMIENNEJ

SKOCZNY PLĄS

ROZWIĄZYWANIE KRZYŻÓWEK TO DOSKONAŁA FORMA ĆWICZEŃ DLA MÓZGU, A ZARAZEM ZAJĘCIE, KTÓRE POMAGA SIĘ ZRELAKSOWAĆ. ŻYCZYMY DOBREJ ZABAWY:) 1

Prosimy o nadsyłanie rozwiązania krzyżówki z pomysłem na artykuł do „DOZ Magazynu dbam o zdrowie”. Autorów najciekawszych propozycji nagrodzimy zestawami produktów. Termin nadsyłania rozwiązań to 30.06.2026 r. Regulamin dostępny na stronie www.dbamozdrowie.pl. Rozwiązania prosimy przysyłać listem na adres: Magazyn dbam o zdrowie, Wydawnictwo Bauer, ul. Motorowa 1, 04-035 Warszawa lub e-mailem na adres: magazyn@dbamozdrowie.pl.

RĘCE

Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook