Skip to main content

DOZ 5_2026

Page 1


ALERGIA pod

KONTROLĄ

7 skutecznych strategii obrony

DLA ZDROWIA TWOICH JELIT

AKCJA: WIOSENNE

OCZYSZCZANIE

ORGANIZMU

DIETA I PRZEPISY

NA DANIA KORZYSTNE

DLA MIKROBIOTY

Może zrobię

PSYCHOLOGIA to jutro…

Skąd się bierze prokrastynacja i jak nad nią zapanować

Małgorzata

Teraz mam dobry czas w życiu

Rozmowa z lekarzem

Nowoczesne metody leczenia migreny

RUSZAJ W PLENER!

celowanych wiosennych aktywności, które poprawią kondycję

Porady i inspiracje dla

Dzień

dobry

Wiosna w pełni – warto ruszyć w plener i jak najczęściej korzystać z jej uroków. W tym wydaniu zachęcamy do ruchu na świeżym powietrzu, radzimy, jaki rodzaj aktywności wybrać, by odzyskać kondycję, a jednocześnie nie przeciążyć organizmu.

To także trudny czas dla alergików, dlatego to właśnie im poświęciliśmy temat numeru. Jak zmniejszyć objawy uczulenia na pyłki, czy dieta pomoże, co to jest alergia krzyżowa – te i inne porady znajdziecie w naszym artykule.

Zachęcamy także do wiosennego resetu jelit, polecając przy tym pyszne dania korzystne dla naszej mikrobioty. Radzimy również m.in., co robić, by mieć ładne, zdrowe zęby, jak zadbać o nerki oraz jak przygotować ciało na zbliżający się sezon letni.

Miłej lektury!

Zobacz, co numerze...

inspiracje miesiąca

8 Maj pachnie ziołami mam pytanie do...

10 Małgorzata Potocka: Każdego dnia cieszę się z tego, co mam

temat miesiąca

14 Wiosenne alergie

dbam o zdrowie

26 Zoom na…

Projekt: zdrowe zęby

30 Rozmowa z lekarzem

Migrena – jak skutecznie ją leczyć

32 Ważne badanie

PISZCIE DO NAS!

Szanowna Redakcjo,

Z dużą przyjemnością przeczytałam wywiad z Jolantą Fraszyńską (nr 3/2026). Rozmowa była dla mnie bardzo inspirująca i skłoniła mnie do refleksji nad własnym podejściem do zdrowia, emocji oraz codziennego życia. Szczególnie spodobało mi się to, że aktorka tak szczerze opowiada o swoich doświadczeniach, rozwoju osobistym oraz o tym, jak ważna jest równowaga w życiu. W dzisiejszym zabie ganym świecie takie spokojne, mądre spojrzenie na zdrowie i codzienność jest naprawdę potrzebne. Magazyn „Dbam o Zdrowie” czytam regularnie. Często nawet dopytuję w aptece, czy pojawił się już nowy numer. (...) Egzemplarze często przekazuję moim rodzicom, bo również bardzo lubią Wasze artykuły i chętnie po nie sięgają. (...) Chciałabym pochwalić Redakcję za to, że tworzycie magazyn pełen wartościowych i ciekawych treści. Dzięki Wam można nie tylko dowiedzieć się czegoś nowego o zdrowiu, ale też na chwilę się zatrzymać i przeczytać inspirującą rozmowę z interesującymi ludźmi. Na koniec życzę całej Redakcji oraz wszystkim czytelnikom pięknej, słonecznej wiosny. Wiosny pełnej energii, dobrego humoru i oczywiście dobrego zdrowia. Z serdecznymi pozdrowieniami Marta

Nowoczesny test, szybka diagnoza

34

Zapytaj farmaceutkę

36 Zdrowie rodziny

Zadbaj o nerki, zanim zaprotestują

40 Zdrowie rodziny

Tężec – jedno

skaleczenie, poważne

konsekwencje

42 Zdrowie rodziny

Moc naturalnej

regeneracji

44

Zdrowie rodziny

Zanim wyruszysz

na wakacje

46 Domowa klinika

Jak przetrwać kaprysy pogody

50 Felieton

jem zdrowo

60 Zoom na...

Masłowa, lodowa, rukola i reszta

64 Inspiracje kulinarne

żyję zdrowo

52 Zoom na...

Poczuj miętę

66 Dieta

Obudź się do działania

56 W formie

Co warto wiedzieć, gdy chcesz jeść mniej mięsa?

58 Trening

Twoje nogi znów lekkie

Wiosenny reset jelit

70 Przepisy

Dobra kuchnia

dla mikrobioty

72 Wieści z apteki

Porady zza pierwszego stołu

Zapraszamy na www.dbamozdrowie.pl

jestem eko

74 Zoom na...

Łapiemy deszcz

dbam o urodę

80 Zoom na...

Cera gotowa

na nowy sezon

84 Mam patent na...

Pękające pięty

to jest mój czas

86 Zoom na...

Zrobię to jutro

90 Myśl miesiąca

92 Prawo

Gdy świat brzmi ciszej

94 Podróże

Gorące źródła Karola

97 Warto przeczytać

98 Krzyżówka

Poznajcie naszych ekspertów

Drodzy Czytelnicy, misją Ekspertów DOZ.pl jest dostarczanie rzetelnych rad, a Program Ekspertów DOZ.pl umożliwia Wam kontakt z Farmaceutami. Ich wsparcie możecie uzyskać, pisząc do nas na adres magazyn@dbamozdrowie.pl, ale także za pośrednictwem czatu w aplikacji DOZ.pl.

MGR FARMACJI KAROLINA BANASIAK

REDAKTOR PROWADZĄCA DOZ MAGAZYN, SPECJALISTKA W DZIEDZINIE KOSMETYKÓW I ZIOŁOTERAPII

MGR FARMACJI EWA DEMBOWSKA

ODPOWIADA NA WASZE PYTANIA DO FARMACEUTKI

MGR FARMACJI MONIKA ZBĘK

AUTORKA TEKSTÓW Z ZAKRESU FITOTERAPII, CHORÓB CYWILIZACYJNYCH I OPIEKI FARMACEUTYCZNEJ

DR N. FARMACEUTYCZNYCH MAGDALENA JACHORSKA

PRACOWNIK NAUKOWY, AUTORKA PUBLIKACJI DOTYCZĄCYCH BEZPIECZEŃSTWA FARMAKOTERAPII I ZDROWIA KOBIET

MARTA BOROŃ KOSMETOLOG

BEATA GIZLER PSYCHOTERAPEUTA GESTALT, SUPERWIZOR

MARTA STACHURA MGR FARMACJI

MGR FARMACJI JAROSŁAW ROJEK

AUTOR TEKSTÓW Z ZAKRESU FITOTERAPII, CHORÓB CYWILIZACYJNYCH I OPIEKI FARMACEUTYCZNEJ

AUTORKA TEKSTÓW NA TEMAT BEZPIECZEŃSTWA I SKUTECZNOŚCI FARMAKOTERAPII I OPIEKI FARMACEUTYCZNEJ MGR FARMACJI MAGDALENA TOSZEK-KUSTOSIK

BARBARA LASOTA MGR INŻ. ŻYWIENIA CZŁOWIEKA, ABSOLWENTKA WYDZIAŁU ŻYWIENIA CZŁOWIEKA SGGW

KATARZYNA KĘPCZYŃSKA DR N. MED. NEUROLOG

Wydawca

DOZ Wydawnictwo Sp. z o.o. 94-406 Łódź, ul. Kinga C. Gillette 11 ekuzmicka@doz.pl

Projekt, redakcja, wykonanie Wydawnictwo Bauer Sp. z o.o., Sp. j. 04-035 Warszawa, ul. Motorowa 1 Recepcja tel. 22 51 70 500 magazyn@dbamozdrowie.pl www.bauer.pl

Redaktor naczelna Izabela Raduszewska

Redaktor prowadząca Karolina Banasiak

Redaktor kontentu Urszula Zubczyńska

Sekretarz redakcji Alicja Daszkiewicz

Zespół redakcyjny

Marzena Bartoszuk, Alicja Daszkiewicz (korekta), Barbara Lasota, Anna Skoczeń, Małgorzata Świgoń, Barbara Tuleja, Urszula Zubczyńska

Współpraca Jakub Jaworski, Magdalena Łuków, Magdalena Maciejczyk, Dorota Mikłaszewicz, Krzysztof Rajch, Marta Stachura, Marta Szymczyk-Jaworska

Projekt graficzny

Maciej Moszyński, Katarzyna Rawska, Ewa Rozum

Zespół graficzny

Monika Majewska-Nieścioruk, Maciej Moszyński

Fotoedycja

Kamila Mejran i Agnieszka Posiewka

Asystentka redakcji Agnieszka Klepacz

Zdjęcie na okładce

Marta Wojtal/Polsat

Zdjęcia w magazynie 123RF/Picsel (chyba że zaznaczono inaczej)

Reklama pharma

Ewelina Kuźmicka tel. +48 885 500 881 reklama@dbamozdrowie.pl

Reklama no-pharma

Katarzyna Kilanowska tel. 48 692 461 080 Katarzyna.Kilanowska@bauer.pl

Druk

P/mint Sp. z o.o. 07-200 Wyszków, ul. Pułtuska 120

BĄDŹ EKOLOGICZNY. Wyrzucając papier, wybierz odpowiedni pojemnik.

Maj

pachnieziołami

Wiosna w pełni. Natura eksploduje barwami. Kwitną drzewa, kwiaty, zioła. Przyroda hojnie dzieli się swoimi darami – od kwiatów bzu czarnego, które działają napotnie, po wonny fiołek, który koi nerwy i pomaga w zasypianiu. Warto więc wykorzystać wiosenny sezon i wzbogacić domową apteczkę o leki z natury. Kiedy łąki zaczynają pokrywać się żółtymi kwiatami, to znak, że czas zbierać mniszek lekarski. Jego liście, kwiaty i korzeń są pełne prozdrowotnych właści-

wości. Syrop z kwiatów działa przeciwzapalnie i wspomaga odporność, napar z korzenia wspiera trawienie, a świeże liście świetnie nadają się do wiosennych sałatek – ich gorzki, przypominający rukolę lub cykorię smak dodaje potrawom wyrazistości. Nie zapominajmy też o pokrzywie. Pozornie uważana za nieprzyjazną, natrętnie wyrastająca na łąkach, piaskach czy pośród kamieni, to jedna z najcenniejszych roślin leczniczych – oczyszcza, wzmacnia i regeneruje organizm. Ta majowa jest najwartościowsza, najsmaczniejsza i najbardziej soczysta. Zrywajmy

ją, podobnie jak inne zioła, w dni pogodne, w godzinach południowych, gdy rośliny są najbardziej aromatyczne. Zbieranie ziół to również wyjątkowy kontakt z naturą. Uczymy się rozróżniać rośliny, poznajemy ich zapachy i właściwości. To także chwila uważności, wyciszenie umysłu i obserwacja rytmu przyrody. Wędrówki po łąkach, polach czy lasach pozwalają odpocząć i zregenerować siły. Bo – jak powiedział John Muir, szkocko-amerykański przyrodnik, pisarz – „Na każdym spacerze w naturze człowiek otrzymuje znacznie więcej niż szuka”.

TEKST ALICJA DASZKIEWICZ

tylko

procent osób

zaproszonych do programu badań przesiewowych jelita grubego skorzystało z kolonoskopii.

kalendarium

MAJ

3 maja

Międzynarodowy Dzień Astmy i Alergii

Szacuje się, że około 30–40 proc. populacji światowej cierpi na różnego rodzaju alergie, a na astmę ponad 340 milionów osób na świecie i 4 miliony w Polsce. To przewlekłe choroby, które utrudniają oddychanie. Właściwa diagnoza oraz leczenie po zwalają odpowiednio kontrolować te schorzenia. Jak przetrwać trudny dla astmatyków i alergików sezon pylenia roślin, piszemy na s. 14–24.

22 maja

Europejski Dzień

Walki z Otyłością

To ważna okazja, aby przypomnieć, że nadwaga i otyłość – z którymi zmaga się ponad 60 proc. dorosłych Polaków – nie są jedynie proble mem estetycznym, lecz poważnym zagrożeniem dla zdrowia. Otyłość zwiększa ryzyko wielu chorób prze wlekłych, obniża jakość życia i skraca jego długość. Dlatego tak istotne jest promowanie zdrowego stylu życia, obejmującego właściwie dobraną dietę oraz regularną aktywność fizyczną.

31maja Światowy Dzień bez Tytoniu

Palenie tytoniu stanowi poważne za grożenie dla zdrowia, szczególnie dla dzieci i młodzieży. W ostatnich latach w tej grupie wiekowej dużą popu larność zyskały e‑papierosy. Wbrew powszechnym opiniom nie są one bezpieczne. Większość z nich zawie ra nikotynę – silnie uzależniającą sub stancję, która negatywnie wpływa na rozwijający się mózg. W ich składzie znajdują się również szkodliwe związ ki chemiczne mogące powodować podrażnienia dróg oddechowych, obniżenie odporności, a także zabu rzenia koncentracji i nastroju.

co mam cieszę się z tego,Każdego dnia

Wyjątkowa artystka, szczery człowiek. Nie boi się trudnych rozmów. Uważa, że potrafi troszczyć się o siebie, udowadnia, że w każdym wieku można być młodym.

Małgorzata Potocka

Córka cenionego scenografa oraz reżyserki i dokumentalistki filmowej. Już jako dziecko bywała na planach filmowych, poznawała aktorów, a w wieku sześciu lat dostała rolę w filmie „Awantura o Basię”. Osiem lat później zagrała we „Wszystko na sprzedaż” Andrzeja Wajdy. Zanim osiągnęła dorosłość, wystąpiła w sześciu filmach. Dziś mówi: „Wejście w świat kina było dla mnie czymś naturalnym. Szkoła filmowa – drogą do zawodu, a później doszły kolejne obszary: reżyseria, fotografia, produkcja. Mimo że zagrałam w ponad 50 filmach, nigdy nie myślałam o sobie tylko jak o aktorce – czułam się filmowcem. Idę różnymi drogami”.

Widziałam pani wystawy fotograficzne w Polsce i za granicą. Jak zrobić zdjęcie, które może wygrać konkurs?

Nie ma na to patentu ani definicji. Robiąc zdjęcia, nigdy nie wiemy, które okaże się tym ważnym,

prekursorskim albo zawrze w sobie taką wiadomość, jakiej nikt inny nie byłby w stanie przekazać. Mój styl polega na tym, że patrzę na sytuację i albo ją błyskawicznie fotografuję, albo – jeżeli robię zdjęcia ludzi w jakiejś sprawie czy przestrzeni – pozwalam sobie na góra dwa przemyślane ujęcia. Nie robię nigdy serii, bo od razu po nich widać, że są mechaniczne, pozbawione myślenia

Gdybyśmy miały spojrzeć teraz na fotografię pani dzieciństwa: jaki plecak na życie wynosi się z tak artystycznego domu?

Pełen sztuki, ambicji i tego, żeby rozwijać talent. Wyszłam z domu z przekonaniem, że go posiadam, i z wiarą w siebie. Zarówno w podstawówce, jak i w liceum nieraz słyszałam: „Aktoreczka, rozwiąż to zadanie”. Ktoś inny na moim miejscu mógłby się załamać i wycofać się, zamknąć w sobie, a ja wręcz odwrotnie. Mnie rosły pazury – stałam się anarchistką.

Kiedy przygotowywałam się do tej rozmowy, wiele razy pomyślałam, że pani życiorys to gotowy scenariusz filmowy. Co by się tam mogło znaleźć? Opowieść o tym, w jakim środowisku żyłam, kto i co mnie zdefiniowało – gen buntowniczki, moje inspiracje. Siedem lat temu napisałam na ten temat doktorat. Obecnie pracuję nad książką o życiu w sztuce w ogóle, a także o sobie – zbuntowanej dziewczynie, jej artystycznych przeżyciach i inspiracjach. Uważam, że jestem to dłużna ojcu i mamie – bohaterom mojego życia. Poza tym chcę też, aby moje córki wiedziały, skąd się wzięłam taka, a nie inna. Dzieci nigdy za bardzo nie interesują się rodzicami, a później żałują. Teraz, z perspektywy czasu, wiem, że powinnam była wypytać rodziców o wszystko.

Dobrze przypuszczam, że ktoś taki jak pani ma dużo przyjaciół?

Mimo że jestem postrzegana jako bardzo otwarta, uśmiechnięta,

W ŚWIECIE SZTUKI

Aktorka, reżyserka, producentka, fotografka. Szefowała w telewizji i w teatrze, organizowała międzynarodowe wystawy fotograficzne. Zagrała w wielu głośnych filmach, takich jak „Wszystko na sprzedaż”, „Hubal” czy „Orzeł czy reszka”. Popularność przyniosła jej rola Wandy Otrębowskiej w serialu „Matki, żony i kochanki”. Ostatnio gra w serialu „Gang Zielonej Rękawiczki”, a kilka tygodni temu mogliśmy podziwiać jej niesamowitą energię i kondycję w programie „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”.

niełatwo wchodzę w głębsze relacje. Środowisko artystyczne zazwyczaj ma w sobie pewną powierzchowność. Na pokaz wielka przyjaźń, ale po chwili nic z tego nie zostaje. Ot, chociażby wczoraj na przyjęciu około 30 osób rzuciło się na mnie z taką euforią i radością, jakby nie wiadomo co nas łączyło, ale ci ludzie nigdy dotąd do mnie nie zadzwonili i nie zadzwonią. Rok temu, gdy chorowałam na raka, przefiltrowałam cały tłum, który mnie otaczał. Moją przyjaciółką – prawdziwą przyjaciółką – była nieżyjąca już Ewka Sałacka. Nikt jej nie zastąpił. Wspierałyśmy się niesamowicie, nigdy nie komentowałyśmy swoich błędów. Dziś wystarczy mi pięć naprawdę ważnych osób wokół, na czele których są moje córki. Takich, od których krytykę przyjmuję bez bólu i przy których nie trzeba nieustannie starać się czymś imponować – można opowiadać szczerze i dostać wsparcie, gdy jest się pod ścianą.

Nie ukrywa pani, że nieraz znalazła się pani w takiej sytuacji, a nawet mierzyła się z depresją. Co z tej choroby zostało w pani jako wiedza, którą warto przekazać dalej? Musisz pójść do psychiatry, bo on najlepiej będzie wiedział, jaką drogę trzeba obrać. Ani sąsiedzi, ani koledzy tego nie wymyślą. Jak ktoś mówi: „Weź się w garść”, to

uciekaj od niego od razu. Ci, którzy tak podpowiadają, zwykle nie zdają sobie sprawy z tego, co przeżywasz. Że budzisz się i boisz się wstać z łóżka, musisz mieć zasłonięte okna, pocisz się ze strachu. Psycholog, któremu opowiedziałam, co się ze mną dzieje, poradził: „Pakuj walizki i wynocha do ciepłego kraju. Najpierw zacznijmy od leżenia na słońcu, żebyś się z tego otrząsnęła”. To było dobre posunięcie, jednak smutek nadal mnie trzymał.

I co dalej? Psychoterapia?

Nie poszłam na sesje, tylko w mocny sport. Pamiętam, że pierwszego dnia przebiegłam 100 metrów i chciałam zadzwonić po ambulans. Myślałam: umieram, serce mi pęknie. A potem powoli zwiększałam dystans. No i wyszło tak, że przebiegałam bez problemu 10 kilometrów dziennie. I tak było przez

W KILKU

SŁOWACH

O sobie

„Mam naturę optymistki, dlatego w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji szukam tego, co najlepsze. (...) Czuję, że wszystko, co najlepsze, jeszcze przede mną. (...) Nadzieja pozwala przetrwać każdy kryzys”.

„Teraz mam dobry czas w życiu, osiągnęłam harmonię, jestem zdrowa, pełna energii”.

kolejne dwadzieścia lat, ale dziesięć lat temu chirurg, który robił mi operację kręgosłupa, powiedział, że to bardzo obciąża kręgosłup, stawy kolanowe i biodrowe, i polecił przejść na nordic walking. A też myślę, że w takich sytuacjach pomocne są: satysfakcjonująca praca, sukces, wszelkie możliwe wydarzenia, które dadzą jakąś nadzieję, przyniosą radość i zakryją to nieszczęście. Dla mnie wtedy taką radością była praca w serialu „Matki, żony i kochanki”. Uważam, że wyzwania są motorem do przezwyciężania całej masy nieszczęść, chorób, niepowodzeń. Kształtują naszą rzeczywistość.

Kilka tygodni temu w programie „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami”

mówiła pani, że ma tutaj kolejną misję do spełnienia. Jako kobieta, która w ubiegłym roku przeszła operację nowotworu piersi, wykrytego we wczesnym stadium podczas badań profilaktycznych, staram się przypominać o nich przy każdej okazji. Zamiast kwiatów daję znajomym vouchery na badania, bo uważam, że to bardziej świadczy o tym, że się o nich troszczę. Natomiast idąc do „Tańca z gwiazdami”, chciałam pokazać ludziom nie tylko w moim wieku, że warto zawalczyć o siebie, spełniać marzenia, rozwijać pasje, cieszyć się życiem i przełamywać bariery, bo świat nadal do nas należy

Co konkretnie dał pani „Taniec z gwiazdami”?

Uwielbiałam te pięciogodzinne ćwiczenia przez sześć dni w tygodniu. W ten jeden wolny dzień leżałam w domu na kanapie i spałam dwanaście godzin. Poza tym treningi i muzyka wyczyściły mi na tyle mózg i duszę, że wszystkie niemiłe historie z przeszłości stały się jak epoka lodowcowa, która w ogóle mnie nie dotyczy. Ostatnio zapisałam się też do klubu fitness, ponieważ nie chcę stracić kondycji z tamtych treningów. Chodzę codziennie na dwie godziny na różne zajęcia gimnastyczne. Szczególnie intensywnie ćwiczę jogę, której nauczyła mnie jeszcze w dzieciństwie mama.

Załóżmy, że patrząc w obiektyw, ma pani odpowiedzieć na pytanie, czy jest zadowolona z życia… Mam świadomość, że popełniłam w życiu wiele błędów, które chciałabym wymazać, gdyby to było możliwe. Ale nie żyję tym, nie wracam, nie analizuję. Wyznaję zasadę, że wtedy człowiek nie idzie do przodu. Jestem spokojna, szczęśliwa, ale też spełniona, bo poznałam wszystkie smaki życia.

TEMAT miesiąca

Wiosenne ALERGIE

Sezon pylenia nie musi oznaczać ciągłego kataru i łzawiących oczu. Sprawdź, jak skutecznie złagodzić objawy alergii na pyłki roślin.

TEKST MARZENA BARTOSZUK

Sezonowa alergia wziewna jest jedną z najczęściej diagnozowanych chorób alergicznych na świecie – szacuje się, że nieprzyjemnych objawów może doświadczać nawet około 30 proc. dorosłych i 20–25 proc. dzieci. Choroba wynika z nadmiernej odpowiedzi układu odpornościowego na pyłki roślin unoszące się w powietrzu (najwięcej jest ich właśnie wiosną i latem) i u wielu osób prowadzi do takich objawów, jak wodnisty katar, swędzenie nosa i oczu, kichanie oraz uczucie zatkania nosa. Objawy te mogą trwać od kilku dni do wielu tygodni i prowadzą często do znacznego pogorszenia jakości życia. Warto wiedzieć, że leczenie alergii to nie tylko minimalizowanie jej objawów za pomocą odpowiednich preparatów (choć jest to oczywiście bardzo ważne), lecz także rozmaite strategie ochrony przed pyłkami i metody, dzięki którym nie wzrasta w naszym organizmie tak bardzo stężenie histaminy odpowiedzialnej za nieprzyjemne objawy. Najskuteczniejsze metody opisujemy na kolejnych stronach.

1Naturalne kuracje

pomogą zmniejszyć objawy

Można zacząć je stosować jeszcze przed sezonem pylenia i kontynuować terapię tak długo, jak będzie potrzeba.

Czarnuszka. To jeden z najlepiej przebadanych sposobów na złagodzenie alergii, szczególnie u osób uczulonych na pyłki roślin.

Zaleca się przyjmowanie łyżki oleju z czarnuszki dziennie przez cały sezon pylenia.

Pachnotka zwyczajna. Jednym z głównych jej składników o działaniu antyalergicznym jest kwas

rozmarynowy – obniża on znacznie stężenie histaminy, a to właśnie ta substancja odpowiada za nasilanie się objawów uczulenia. Pij codziennie napar z ziela pachnotki (dostępnego w aptekach) – łyżeczkę suszu zalej szklanką wrzątku i parz przez 5 minut.

Kwercetyna. Może ograniczać symptomy alergii, gdyż stabilizuje tzw. komórki tuczne, dzięki czemu uwalniają one mniej histaminy – co ciekawe, mechanizm ten przypomina działanie wielu leków przeciwalergicznych. Najczęściej zaleca się przyjmowanie preparatów zawierających tę substancję – dawka to ok. 500–1000 mg kwercetyny dziennie.

EKTIN

kwas hialuronowy 0,24% (w postaci hialuronianu sodu), ektoina 2%, chlorek sodu, wodorotlenek sodu (do ustalenia pH) i woda do wstrzykiwań

Wskazania: EKTIN® jest izotonicznym roztworem kropli do oczu, który można stosować w leczeniu i profilaktyce objawów sezonowego i całorocznego alergicznego zapalenia spojówek wywoływanego przez pyłki roślin, roztocza, sierść zwierząt, zarodniki pleśni itp. Skutecznie łagodzi takie objawy jak swędzenie, podrażnienie, zaczerwienie lub łzawienie oczu, a nawilżenie oczu przynosi im odczuwalną ulgę, nawet w przypadku podrażnień wywołanych stanem zapalnym.

Producent: Dr. Gerhard Mann chem.-pharm. Fabrik GmbH Podmiot prowadzący reklamę: Bausch & Lomb Poland Sp. z o.o., Al. Szucha 13/15, 00-580 Warszawa

To jest wyrób medyczny. Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą. NIEZBĘDNIK

Techniki

relaksacji to także dobra metoda na zmniejszenie kataru. Naukowcy odkryli, że u osób narażonych na silny stres poziom histaminy w organizmie jest nawet dwukrotnie wyższy niż u tych, którzy potrafią się wyciszać.

Warto śledzićpylenia,prognozy

najlepiej za pomocą jednej z aplikacji, które podają informacje dla miejsca naszego pobytu.

2Świeże powietrze

nie zawsze służy zdrowiu

Pyłków całkowicie uniknąć się nie da. Wiosną najbezpieczniej jest tuż nad morzem, bo tam dociera ich najmniej. Ale trudno na cały sezon wyjechać na wybrzeże, dlatego warto znać kilka metod, dzięki którym można znacznie ograniczyć alergeny także w najbliższym otoczeniu.

Zamknięte okna. W okresie pylenia najlepiej wietrzyć mieszkanie po deszczu i między godz. 22.00 a 3.00. Nie powinno się otwierać okien na całą noc, bo niektóre rośliny pylą bardzo intensywnie już nad ranem. Można także zamontować w oknach specjalne moskitiery z siatką przeciwpyłkową.

Spacer w deszczu. Na zewnątrz najkorzystniej jest wychodzić, gdy pada lub niedługo po opadach, natomiast bezwzględnie trzeba pozostawać w domu w czasie wietrznej pogody. Przebywanie na dworze trzeba ograniczyć do niezbędnego minimum, gdy wzrasta stężenie pyłków, które nas uczulają.

Suszenie prania. Najlepiej rozwieszać je w domu, by nie przynieść z ogrodu czy balkonu pościeli i ubrań z osiadłymi na nich pyłkami.

MGR FARM. MAGDALENA TOSZEK-KUSTOSIK

Które leki na alergię nie powodują senności i można je stosować podczas pracy lub prowadzenia auta?

Alergia, inaczej uczulenie, jest nadmierną i niewłaściwą reakcją organizmu wywołaną kontaktem z nieszkodliwymi substancjami występującymi w środowisku (alergenami). U zdrowych osób nie powodują one żadnych dolegliwości, natomiast u alergików są przyczyną wielu nieprzyjemnych reakcji organizmu. W aptece znajdziemy leki dostępne bez recepty, które pomogą złagodzić te dolegliwości.

Nowoczesne leki przeciwalergiczne nie powodują senności ani dekoncentracji. Zawierają w swoim składzie desloratadynę, feksofenadynę i bilastynę. Można stosować je bezpiecznie podczas prowadzenia pojazdów mechanicznych i obsługi maszyn. Nie ograniczają możliwości intelektualnych. Są skuteczne w swoim działaniu.

Doskonałe efekty dają również spraye donosowe z glikokortykosteroidami – np. mometazonem. Charakteryzują się bardzo dobrą skutecznością i bezpieczeństwem miejscowego stosowania.

W kroplach do oczu na alergię stosowane są substancje czynne o różnych mechanizmach działania. Zawierają one najczęściej kromoglikan sodowy, olopatadynę, azelastynę i ektoinę.

Przy alergii na pyłki organizm reaguje

sezonowo — to, co poza okresem pylenia jest dobrze tolerowane, wiosną może wywoływać nieprzyjemne objawy. Warto poznać swoje indywidualne reakcje.

3Dieta pomaga, ale czasem może też szkodzić

NIEKTÓRE WARZYWA, M.IN. AWOKADO I POMIDORY, MOŻNA JEŚĆ, ALE OSTROŻNIE – OBSERWUJĄC SWÓJ ORGANIZM.

Dobrze jest teraz jeść więcej produktów, które złagodzą objawy alergii na pyłki, zmniejszając stan zapalny w organizmie i obniżając poziom histaminy.

Najważniejsze produkty przeciwzapalne. Są to m.in. tłuste ryby (łosoś, sardynki) – dobre źródła kwasów omega-3, oliwa, brokuły, szpinak, cukinia i owoce jagodowe (borówki, maliny).

Naturalne „antyhistaminy”. Cebula i czosnek (zawierają kwercetynę), jabłka, kapary oraz zielona herbata działają podobnie (choć słabiej) do leków antyalergicznych.

Uwaga na jedzenie bogate w histaminę.

Dojrzewające sery i wędliny, czerwone wino i konserwy to produkty, których lepiej unikać, bo mogą nasilać

Calcium + Kwercetyna

Suplement diety w postaci tabletek musujących, który zawiera wapń oraz kwercetynę, 20 szt.

objawy alergii ze względu na wysoką zawatość tej substancji.

Suplement diety DOZ S.A.

Pokarmy reagujące krzyżowo z pyłkami roślin. Jeśli wiemy, że jesteśmy uczuleni na konkretne pyłki, w tym okresie dobrze jest wprowadzić pewne ograniczenia dietetyczne. Może bowiem dojść do alergii krzyżowej – wywołuje ją podobieństwo strukturalne w budowie alergenów wziewnych i pokarmowych. Nasz układ immunologiczny ich nie rozróżnia, dlatego osoby z uczuleniem na niektóre pyłki mogą mieć podrażnienie lub obrzęk błon śluzowych jamy ustnej czy gardła już kilka minut po zjedzeniu pewnych produktów. Przy alergii na pyłek brzozy warto unikać selera, marchwi, jabłek, kiwi i wiśni. Ci, którzy mają alergię na pyłki traw, mogą poczuć się gorzej po zjedzeniu melona, arbuza, pomidora, ziemniaków, pomarańczy, orzechów ziemnych i mąki (żytniej i pszennej). Alergia na pyłek bylicy nasila się po spożyciu selera lub marchewki, a na pyłek leszczyny – orzechów laskowych.

To ważne: zespół anafilaksji jamy ustnej! Jeśli po zjedzeniu jakiegoś produktu błona śluzowa warg lub dziąseł zaczyna swędzieć, drętwieć i puchnąć, potrzebna jest pilna konsultacja z lekarzem. Natychmiast należy wezwać pogotowie, jeśli pojawią się duszności.

PRYSZNIC PO POWROCIE

Z ZEWNĄTRZ TO NIE

TYLKO HIGIENA. ZMYCIE

PYŁKÓW Z WŁOSÓW

I SKÓRY POZWALA

UKŁADOWI ODPORNOŚCIOWEMU ODPOCZĄĆ

– TO ZADZIAŁA JAK WYŁĄCZENIE ALARMU!

4

Rutyna po powrocie z pracy lub spaceru

Gdy tylko znajdziemy się w domu, dobrze jest od razu zdjąć ubranie, by nie roznosić po całym mieszkaniu pyłków, które się do niego przykleiły. Płaszcz czy kurtkę pozostawmy w zamykanej szafie, a buty najlepiej na zewnątrz (jeśli to niemożliwe, dobrze jest przetrzeć je na mokro). Pozostałe elementy garderoby najlepiej uprać.

5Dom może być

bezpieczną przystanią

W sezonie pylenia mieszkanie staje się dla wielu osób miejscem wytchnienia. O czym warto pamiętać, by takie właśnie było?

Sprzątanie bez taryfy ulgowej. Co kilka dni trzeba przetrzeć na mokro wszystkie podłogi, półki i regały – szczególnie dokładnie należy to zrobić po okresie pylenia brzozy (kwitnie od kwietnia do połowy maja), bo pyłek tego drzewa może osadzać się w kurzu domowym i stanowić źródło alergenów przez długi czas. Oczyszczacz powietrza. Warto zainwestować w urządzenie z filtrem przeciwpyłkowym (typu HEPA); może być także z jonizatorem. Fikusy niewskazane. W soku, który wypływa z ich liści i złamanych gałązek, znajduje się lateks. Może uczulać, jeśli dostanie się na skórę. Jest też groźny po wyschnięciu, bo jego cząsteczki zaczynają unosić się w powietrzu.

Szybki prysznic. Kąpiel całego ciała umożliwi znaczne zmniejszenie objawów alergii, zwłaszcza gdy połączona będzie z myciem włosów, ponieważ pozwala na spłukanie z siebie naprawdę wszystkich pyłków.

Dobre kosmetyki. Warto stosować żele pod prysznic czy balsamy do ciała przeznaczone specjalnie dla skóry wrażliwej (atopowej), które łagodzą ewentualne podrażnienia. Wiele z nich dostępnych jest w aptekach (farmaceuta pomoże dokonać wyboru).

Domowe ubranie. Po kąpieli zalecana jest też zmiana wszystkich elementów ubioru, łącznie z bielizną, co zmniejszy kontakt z alergenami.

Woda Morska izotoniczna

Woda morska pochodząca z głębin Oceanu Atlantyckiego, bogata w naturalne składniki mineralne i pierwiastki śladowe o dobroczyn nym działaniu. Spray do nosa, 30 ml

Producent: STARPHARMA Sp z o o Podmiot prowadzący reklamę: DOZ Spółka Akcyjna Direct Sp.k.

To jest wyrób medyczny. Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą.

Oczyszczacz powietrza w domu alergika powinien być włączony na stałe. Należy pamiętać o regularnym czyszczeniu elementów i wymianie filtrów.

6Nos

pod ochroną

Dla alergika to nie tylko organ pozwalający na odczuwanie zapachów, ale i pierwsza linia obrony przed pyłkami. To właśnie w nim pojawia się znaczna część objawów alergii, nie bez powodu nazywanej wziewną (kichanie, swędzenie, wodnisty katar, uczucie zatkania). Chroniąc nos, można znacząco zmniejszyć kontakt z alergenami i złagodzić te uciążliwe dolegliwości.

FARMACEUTA

POMOŻE DOBRAĆ

ODPOWIEDNI SPREJ

DO NOSA I DORADZI, JAK GO STOSOWAĆ.

Oczyszczanie i płukanie. Kilka razy dziennie i zawsze po powrocie do domu płuczmy nos preparatem, który jest roztworem soli fizjologicznej lub soli morskiej. Oczyścimy w ten sposób śluzówkę z osiadłych na niej pyłków, złagodzimy obrzęk i inne dolegliwości związane z katarem siennym. Niektóre spreje zawierają dodatkowo składniki, które nawilżają nos, zapobiegają wysuszeniu śluzówki i przyspieszają jej regenerację. Uwaga! Żeby dobrze wypłukać nos z alergenów, należy końcówkę buteleczki włożyć do dziurki nosa, kierując ją na zewnątrz (w stronę skrzydełka nosa, a nie przegrody). Nie wystarczy jedno psiknięcie – trzeba utrzymać strumień aerozolu przez 2–3 sekundy.

Dbałość o spojówki. Solą fizjologiczną warto płukać także oczy – aby to zrobić, wpuszczamy 1–2 krople

do kącika oka od strony nosa. Lepiej stosować preparaty jałowe, w jednorazowych opakowaniach, które zużywa się w ciągu jednego dnia (inaczej mogą się w nich rozwinąć bakterie). Nie przemywajmy oczu herbatą czy rumiankiem, ponieważ mogą one dodatkowo podrażnić spojówki (wiele osób ma uczulenie na zioła).

Konieczne leki. Katar sienny trzeba leczyć – można stosować dostępne bez recepty preparaty antyhistaminowe, ale jeśli objawy są silne, lepiej iść do lekarza.

Wdychanie papierosowegodymudrażni błony śluzowe dróg oddechowych, co może znacznie nasilać objawy alergii wziewnej.

TESTY ALERGICZNE

MOŻNA WYKONY-

WAĆ U OSÓB

DOROSŁYCH ORAZ

U DZIECI POWYŻEJ

PIERWSZEGO ROKU

ŻYCIA (W WYJĄTKO -

WYCH PRZYPAD -

KACH NAWET

WCZEŚNIEJ).

Najważniejszy element –leczenieprawidłowealergii

To jedyny sposób na zachowanie zdrowia i komfortu życia na dłuższą metę. Bez odpowiedniej terapii alergia wziewna może przekształcić się w tzw. marsz alergiczny, czyli stopniowe rozwijanie się kolejnych postaci alergii – np. u osób uczulonych na pyłki może pojawić się alergia pokarmowa. Znacznie zwiększa się też ryzyko rozwoju astmy oskrzelowej, która jest chorobą wymagającą długotrwałego leczenia. Dodatkowo przewlekły stan zapalny w obrębie nosa osłabia mechanizmy obronne organizmu, co zwiększa ryzyko bakteryjnych i wirusowych infekcji dróg oddechowych, a w konsekwencji pogorszenia się funkcji oskrzeli i płuc. Ponadto w stanie zapalnym (a takim jest alergia) trudniej kontrolować choroby współistniejące, m.in. cukrzycę. Są też dowody naukowe na to, że osoby cierpiące na przewlekły alergiczny nieżyt nosa mają wyższe ryzyko chorób układu krążenia i nerwowego. Tak długo, jak to konieczne. Wielu osobom wystarcza przyjmowanie leków antyhistaminowych w okresie pylenia. Coraz więcej osób potrzebuje jednak stosować preparaty przeciwalergiczne lub inne leki przepisane przez alergologa przez znacznie dłuższy czas.

Immunoterapia alergenowa. Ta metoda, potocznie zwana odczulaniem, jest jedynym znanym sposobem leczenia, który nie tylko łagodzi objawy, ale

Nowoczesne

terapie pozwalają złagodzić reakcję na alergeny, dzięki czemu nasz oddech staje się swobodny nawet w szczycie pylenia.

także wpływa na mechanizmy choroby. Jej celem jest zmniejszenie wrażliwości układu odpornościowego na dany alergen, tak aby organizm nauczył się go tolerować. Ma to szczególne znaczenie w przypadku alergii na jad owadów, ponieważ jej gwałtowne objawy mogą zagrażać życiu. Skuteczność odczulania jest bardzo wysoka – oczekiwane efekty uzyskuje się nawet u 80–90 proc. pacjentów. Nie jest ona jednak trwała: najczęściej utrzymuje się przez kilka lub kilkanaście lat. Po tym czasie alergia może stopniowo powracać, choć zwykle z mniejszym nasileniem. Aby uzyskać najlepsze rezultaty, konieczne jest przeprowadzenie pełnej kuracji. W przypadku uczulenia na pyłki immunoterapia może trwać nawet 3–5 lat i powinna być rozpoczęta przed okresem pylenia, co oznacza, że decyzję o jej wdrożeniu należy podjąć jesienią lub zimą.

Uśmiech, DBAM o zdrowie

Nie tylko medycyna ogólna czyni dziś ogromne postępy. W stomatologii dzieje się podobnie. Nowoczesne preparaty i zabiegi sprawiają, że każdy z nas może wyglądać jak gwiazda filmowa. Warto korzystać.

Czasy, kiedy wizyta u dentysty kojarzyła się z bólem i plombami z amalgamatu, minęły. A jednak stan naszego uzębienia często pozostawia wiele do życzenia. Co zrobić, aby to zmienić?

TEKST MAGDALENA ŁUKÓW

PROJEKT:

zdrowe zęby

Od czego zacząć dbanie o zęby?

Oczywiście od higieny jamy ustnej (patrz s. 28) oraz diety (patrz s. 27).

Poza tym regularnie, co 6 miesięcy, należy odwiedzić dentystę, by wychwycić ogniska próchnicy na wczesnym etapie. Raz w roku warto pójść na czyszczenie zębów, by usunąć kamień (skaling), który sprzyja próchnicy, obniżaniu szyjek zębowych i paradontozie. Im dłużej czekamy, tym kamień staje się twardszy i trudniejszy do usunięcia. Przy okazji można poddać zęby fluoryzacji, która za-

bezpieczy je w pewnym stopniu przed próchnicą. Co jednak, gdy pojawi się ubytek?

Leczenie bez borowania

Nie zwlekajmy z wizytą. Bakterie próchnicze mogą zaatakować sąsiednie zęby, a nawet powędrować w odległe rejony ciała, np. do serca. Jeśli próchnica jest w początkowym stadium, może obejść się bez borowania. Jest kilka metod, które stosuje się u dzieci lub osób z dentofobią.

• Icon. Płynną żywicą wypełnia się mikrourazy w szkliwie, bez naruszania struktury zęba.

1. Powinna obfitować w wapń i fosfor (nabiał, jaja, ryby, orzechy, zielone warzywa), fluor (ryby i herbata) oraz surowe owoce i warzywa, by czyścić płytkę nazębną. Twarde produkty pomagają też stymulować wydzielanie śliny, która chroni zęby przed bakteriami.

2. Unikać należy węglowodanów prostych (słodycze, słodkie napoje) oraz kwaśnych produktów, takich jak cytrusy (osłabiają szkliwo).

• Abrazja powietrzna usuwa zmiany chorobowe za pomocą silnego strumienia powietrza z drobinkami tlenku glinu.

• Ozonowanie niszczy bakterie i wspomaga mineralizację zęba.

• Laser bardzo dokładnie odparowuje tkanki dotknięte próchnicą.

• Żel Carisolv rozmiękcza zmiany próchnicze, które następnie usuwa się ręcznie.

Gdy próchnica

jest większa

Od 2025 roku w UE zakazano plomb amalgamatowych ze względu na obecność rtęci. Jeśli ktoś wciąż je posiada i są w dobrym stanie, nie musi ich wymieniać, ale może. Do wyboru mamy plomby:

• Kompozytowe. Są przygotowywane w gabinecie i utwardzane światłem. Można dopasować ich kolor do naturalnej barwy naszego uzębienia.

• Inlay, onlay, overlay. To plomby ceramiczne do większych ubytków (także po leczeniu kanałowym), sporządzane poza gabinetem. Najpierw robi się wycisk, a przy następnej wizycie montuje cementowy wkład. Są trwalsze od porcelany czy kompozytów, mają idealny kształt i szczelność, co zapobiega nawrotowi próchnicy. Przy czym inlay to wkład umieszczany wewnątrz zęba, onlay (nakładka częściowa) obejmuje przynajmniej jeden guzek, czyli powierzchnię żującą, overlay (nakładka na cały ząb) to dobra alternatywa dla tradycyjnej korony, bo nie trzeba oszlifowywać zęba.

• Glasjonomerowe. Zawierają fluor i są chemoutwardzalne. Są najczęściej używane przy wypełnianiu małych ubytków przyszyjkowych.

W ramach NFZ

mamy prawo do 3 wizyt w ciągu roku u stomatologa, raz do skalingu i wykonanie mostka raz na 5 lat.

MGR FARM. JAROSŁAW ROJEK

Jak sobie pomóc w nagłym bólu zęba? Nagły ból zęba najczęściej jest objawem toczącego się stanu zapalnego w obrębie miazgi zęba, zaawansowanej próchnicy lub infekcji tkanek okołowierzchołkowych. Zwykle wymaga pilnej konsultacji stomatologicznej, jednak doraźnie można spróbować poradzić sobie z bólem środkami dostępnymi bez recepty. Pierwszymi preparatami zalecanymi w terapii bólu są niesteroidowe leki przeciwzapalne, takie jak ibuprofen w dawce 200–400 mg co 6–8 godzin lub paracetamol w dawce 500–1000 mg co 6 godzin. W przypadku bólu o większym nasileniu warto rozważyć połączenia tych substancji z kodeiną – jednak takie leczenie powinno być krótkotrwałe. Leki te działają poprzez hamowanie syntezy prostaglandyn odpowiedzialnych za odczuwanie bólu i powinny przynieść ulgę na kilka godzin. Należy unikać bardzo gorących lub zimnych pokarmów oraz gryzienia po stronie bolesnego zęba. Delikatne oczyszczanie przestrzeni międzyzębowych oraz regularne płukanie jamy ustnej może ograniczyć namnażanie bakterii i rozwój obrzęku. W przypadku nasilającego się bólu, obrzęku twarzy, gorączki lub trudności w otwieraniu ust konieczna jest pilna konsultacja stomatologiczna, ponieważ tylko leczenie przyczynowe pozwala skutecznie usunąć źródło bólu.

Gdy na leczenie jest za późno

Jeśli nie uda się uratować zęba, koniecznie trzeba go uzupełnić. Nie tylko z powodu wyglądu, ale i zdrowia, aby dobrze przeżuwać pokarm, zanim trafi do żołądka.

Tu do wyboru mamy:

• Korony, czyli stałe uzupełnienia, różniące się materiałem. Kompozytowe i akrylowe stosuje się tymczasowo, w oczekiwaniu na właściwe uzupełnienie. Porcelanowe najlepiej imitują nasze zęby, więc zakłada się je na jedynki. Na zęby trzonowe bardziej zalecane są korony cyrkonowe (tlenek cyrkonu jest twardy jak metal, a jednocześnie biały) oraz porcelanowe na podbudowie metalowej ze względu na większą wytrzymałość.

• Implanty. Im szybciej je zrobimy po utracie zęba, tym lepiej, bo im bardziej zaniknie kość, tym większa będzie ingerencja. Najtwardsze są tytanowe, które także dobrze zrastają się z kością. Ceramiczne (cyrkonowe) są bardziej

estetyczne. Wyboru powinien dokonać lekarz ze względu na typ naszych dziąseł. Implanty wszczepia się bezpośrednio w kość (śródkostne), pod okostną (podokostnowe) przy dużym zaniku kości lub w kość jarzmową (jarzmowe), gdy kość zanikła zupełnie i trzeba je zamocować do kości jarzmowej.

• Mostki. Gdy stracimy więcej niż jeden ząb, zamiast implantu można zastosować mostek, czyli kilka sztucznych zębów zamocowanych między koronami zębów sąsiadujących z luką. Niestety korony wymagają oszlifowania niekiedy zdrowych zębów.

Wybielanie

Nawet zdrowe zęby mogą nie wyglądać estetycznie. I tu też możemy liczyć na pomoc:

• Wybielanie. Najlepsze efekty uzyskamy w gabinecie, gdzie stosuje się specjalne preparaty (np. nadtlenek wodoru), często aktywowane światłem. Tak uzyskamy zęby o kilka odcieni jaśniejsze od naturalnych. Od dentysty możemy też dostać do użytku domowego żel i specjalnie dla nas przygotowane nakładki. Stosuje się je codziennie przez mniej więcej trzy tygodnie, przez kilka

godzin dziennie lub w nocy. Do użytku domowego przeznaczone są także specjalne żele z lampami LED czy paski z żelem wybielającym, ale efekty są gorsze. Z kolei zwykłe pasty do wybielania jedynie podtrzymają efekty wybielania innymi metodami. Uwaga! Nie zaleca się używania preparatów o dużej ścieralności lub kwasowości.

• Bonding. Lekarz może też pokryć nasze zdrowe zęby cienką warstwą kompozytu, korygując ich kolor, kształt czy drobne ukruszenia. Utwardza się tę warstwę światłem. Efekt zabiegu utrzymuje się przez kilka lat.

• Licówki. To po prostu nakładki (kompozytowe, ceramiczne lub porcelanowe) na przednie części zębów. Wymagają oszlifowania zębów, chyba że są bardzo cienkie. Ceramiczne lub porcelanowe są odporne na próchnicę i przebarwienia, a ich żywotność sięga 20 lat.

Zdążyć przed próchnicą

DBANIE O ZĘBY ZAJMIE DZIENNIE „CHWILKĘ” – WYMAGA JEDYNIE SYSTEMATYCZNOŚCI I DOKŁADNOŚCI.

KIEDY I JAK DŁUGO MYĆ ZĘBY?

Minimum dwa razy dziennie, choć lepiej po każdym posiłku, szczególnie gdy zjemy coś z cukrem. Najważniejsze jest mycie przed snem, by resztki z całego dnia nie karmiły bakterii. Zęby myjemy powoli, przez kilka minut, dzięki czemu szczoteczka zdąży dotrzeć do najmniejszych zakamarków.

CZEGO UŻYWAĆ?

Podstawą jest szczoteczka. Ważne są też nici czy wyciorki, którymi czyścimy przestrzenie międzyzębowe przed myciem. Pasta (najlepiej z fluorem) to dodatek. Wbrew pozorom najlepiej doczyścimy zęby nie twardą, lecz miękką szczoteczką, która lepiej dociera do zakamarków i nie uszkadza szkliwa ani dziąseł. Taka szczoteczka również masuje dziąsła.

CZY STOSOWAĆ

PŁYN DO JAMY USTNEJ?

Można to robić np. dwa razy dziennie, ale nie po myciu zębów, aby nie wypłukiwać fluoru z pasty.

JAK MYĆ ZĘBY?

Kolistymi ruchami, tak aby pół szczoteczki dotykało zębów, a pół dziąsła. Zaczynamy od najtrudniej dostępnych miejsc, czyli z tyłu i od wewnątrz, a na koniec myjemy górę zębów trzonowych. Jeśli nie dajemy rady dobrze tego zrobić zwykłą szczoteczką, warto kupić elektryczną.

CZY WYPŁUKIWAĆ PASTĘ?

Tak, ale nie od razu. Najlepiej wypluć pastę, a płukanie zrobić po chwili, by zostało trochę fluoru na zębach.

pytamy eksperta

Dr n. med. Katarzyna Kępczyńska neurolog

Klinika Neurologii WLS WUM, Szpital Bielański w Warszawie Centrum Medyczne Sanmedica, Warszawa

Migrena

Uwaga!

Rozpoznanie migreny stawia się na podstawie wywiadu lekarskiego i kryteriów

Międzynarodowego Towarzystwa Bólów Głowy.

– jak skutecznie ją leczyć

Migrena to nie zwykły ból głowy. To poważna choroba neurologiczna, która potrafi całkowicie wyłączyć z życia na wiele godzin, a nawet dni. Według WHO zajmuje drugie miejsce wśród schorzeń powodujących niepełnosprawność u osób poniżej 50. roku życia. W Polsce cierpi na nią około 4 miliony osób. Jak ją rozpoznać i leczyć, wyjaśnia neurolog Katarzyna Kępczyńska.

Czym charakteryzują się bóle migrenowe? Sami je rozpoznamy, czy służą do tego specjalne metody? Typowy napad migrenowy trwa od 4 do 72 godzin i jest to ból zwykle jednostronny, pulsujący lub tętniący, o umiarkowanym lub silnym natężeniu, który nasila się przy zwykłej aktywności fizycznej. Bólowi towarzyszą nudności lub wymioty i nadwrażliwość na światło i dźwięki. Część chorych doświadcza tzw. aury migrenowej – to objawy neurologiczne poprzedzające ból, mające postać zaburzeń wzrokowych: migoczących zygzaków, błysków światła. Rzadziej pojawiają się drętwienie lub mrowienie twarzy i kończyn. W samodzielnym rozpoznaniu migreny pomocna jest zasada 5–3–1: jeśli masz co najmniej 5 epizodów bólu głowy trwających 3–72 godziny, z jednym z towarzyszących objawów (nudności lub światłowstręt), porozmawiaj z lekarzem. Polecam prowadzenie dzienniczka bólów głowy – zapisywanie, kiedy pojawia się napad, jak długo trwa, co się działo dzień wcześniej. Po kilku tygodniach wyłania się wzorzec stanowiący dopełnienie diagnostyki. Badania obrazowe (MRI głowy) wykonuje się, by wykluczyć inne, groźniejsze przyczyny bólów głowy.

Czy osoby ze skłonnością do migreny mogą same zapobiegać jej napadom?

Zdecydowanie tak! Kluczem jest identyfikacja tzw. wyzwalaczy, czyli czynników, które prowokują napady migrenowe, a najczęstsze to: nieregularny sen (za krótki lub nadmiernie długi), opuszczanie posiłków lub odwodnienie, silny stres lub nagłe rozluźnienie po stresie (tzw. migrena weekendowa), zmiany hormonalne u kobiet (menstruacja, owulacja), niektóre pokarmy i napoje – czerwone wino, sery dojrzewające, czekolada, glutaminian sodu, także intensywne zapachy, jaskrawe lub migoczące światło czy gwałtowne zmiany pogody. Dlatego ważne są: stałe pory snu i wstawania, regu-

larne posiłki, nawodnienie (około 2 l płynów dziennie), umiarkowana aktywność fizyczna, relaksacja czy joga.

Jakie są nowoczesne terapie łagodzące migrenę?

W leczeniu napadu migrenowego podstawą są tryptany (tabletki, spray do nosa, zastrzyki) – leki specyficznie działające na receptory serotoninowe w mózgu. Prawdziwą rewolucją w profilaktyce migreny są leki z grupy przeciwciał monoklonalnych anty-CGRP – erenumab, fremanezumab, galkanezumab, eptinezumab. CGRP to neuroprzekaźnik kluczowy w powstawaniu napadu migrenowego (blokuje jego działanie lub receptor, co zmniejsza liczbę dni z migreną). Inne nowoczesne opcje to gepanty – leki stosowane w leczeniu napadu i profilaktycznie. Osobne miejsce w profilaktyce migreny przewlekłej zajmuje toksyna botulinowa typu A (w formie serii wstrzyknięć w mięśnie głowy, szyi i karku). Warto też wspomnieć o neuromodulacji – urządzeniach działających na nerwy związane z migreną (np. stymulacja nerwu trójdzielnego, błędnego) – dla osób nietolerujących leków.

Czy pacjenci mogą liczyć na programy lekowe?

Tak. Ogłoszenie przez NFZ w 2022 r. programu lekowego B.133 stanowiło przełom w dostępności nowoczesnych terapii dla pacjentów z migreną przewlekłą w Polsce. Program zapewnia refundację dwóch linii leczenia: toksyny botulinowej typu A oraz przeciwciał monoklonalnych anty-CGRP. Podstawowym warunkiem kwalifikacji jest udokumentowanie co najmniej dwóch nieskutecznych prób leczenia profilaktycznego, z których każda próba powinna trwać minimum 3 miesiące w określonych dawkach. W przypadku przeciwwskazań do stosowania tych leków lub ich nietolerancji pacjent może zostać zakwalifikowany do programu bez konieczności przeprowadzania dwóch prób leczenia. rozmawiała Marta Szymczyk-Jaworska

szybka diagnoza Nowoczesny test,

Wystarczy tylko kilka mililitrów krwi, aby zajrzeć w głąb organizmu i odkryć zmiany na bardzo wczesnym etapie. Biopsja płynna to przełom, który zmienia diagnostykę.

Postęp medycyny sprawia, że diagnostyka chorób nowotworowych jest coraz bardziej precyzyjna i mniej obciążająca dla nas. Jeszcze do niedawna główną metodą potwierdzania wielu zmian była klasyczna biopsja, czyli pobranie fragmentu tkanki z podejrzanego miejsca. Choć nadal jest ona ważnym elementem diagnostyki, rozwój technologii molekularnych pozwolił opracować rozwiązanie znacznie mniej inwazyjne – biopsję płynną. Polega ona na analizie materiału genetycznego nowotworu krążącego we krwi. W trakcie rozwoju choroby komórki nowotworowe uwalniają do krwiobiegu fragmenty swojego DNA lub całe komórki, które wykrywają nowoczesne metody laboratoryjne. Pozwala to uzyskać informacje o charakterze zmiany i jej mutacjach genetycznych.

NA CZYM POLEGA

•Biopsja płynna jest badaniem laboratoryjnym wykonywanym na podstawie próbki krwi żylnej. W przeciwieństwie do klasycznej biopsji nie wymaga ingerencji chirurgicznej ani pobierania fragmentu tkanki z narządu, w którym podejrzewa się zmianę chorobową. To sprawia, że procedura jest prosta. Podczas badania analizuje się przede wszystkim krążące we krwiobiegu fragmenty DNA pochodzące

z komórek nowotworowych. Są one określane jako tzw. wolne DNA nowotworowe. W niektórych przypadkach laboratoria mogą też wykrywać krążące komórki nowotworowe lub inne biomarkery związane z rozwojem choroby. Próbka krwi trafia do specjalistycznego laboratorium, gdzie przechodzi zaawansowaną analizę molekularną, co pozwala wykryć nawet bardzo małe ilości materiału genetycznego nowotworu.

TEKST BARBARA TULEJA

Biopsja płynna pozwala wykryć

ślady DNA komórek nowotworowych w zwykłej próbce krwi, co przyspiesza diagnozę i leczenie.

JAK SIĘ PRZYGOTOWAĆ

•Jedną z zalet biopsji płynnej jest brak konieczności skomplikowanych przygotowań. W większości przypadków możemy zgłosić się na nią bez specjalnych ograniczeń dotyczących diety czy trybu dnia. Zwykle wystarczy przyjść do punktu pobrań w wyznaczonym terminie. Czasami lekarz może zalecić wykonanie badania na czczo, jednak nie zawsze jest to konieczne. Warto wcześniej

upewnić się, jakie zalecenia obowiązują w danej placówce. Dobrą praktyką jest również zabranie ze sobą dokumentacji medycznej, w tym wyników wcześniejszych badań obrazowych lub histopatologicznych, jeśli były wykonywane. Przed wizytą warto poinformować personel medyczny o przyjmowanych lekach, przebytych chorobach oraz ewentualnym leczeniu onkologicznym

JAK PRZEBIEGA KROK PO KROKU

•Procedura biopsji płynnej jest stosunkowo prosta i przypomina standardowe badanie krwi wykonywane w laboratorium diagnostycznym. Cały proces składa się z kilku etapów, które pozwalają uzyskać dokładne i wiarygodne wyniki. Pierwszym jest pobranie próbki krwi z żyły łokciowej. Najczęściej pobiera się kilka mililitrów krwi do specjalnych probówek, które zabezpieczają materiał biologiczny przed degradacją. Następnie próbka trafia do laboratorium diagnostycznego. Tam jest odpowiednio przygotowywana

– oddziela się z niej osocze, w którym znajdują się fragmenty materiału genetycznego pochodzące z komórek nowotworowych. Kolejny etap to analiza molekularna. Specjaliści wykorzystują zaawansowane metody laboratoryjne, które pozwalają wykryć bardzo niewielkie ilości DNA nowotworowego. Dzięki temu można zidentyfikować konkretne mutacje genetyczne oraz ocenić ich znaczenie dla przebiegu choroby. Ostatnim etapem jest opracowanie wyniku, który następnie trafia do lekarza prowadzącego.

Warto wiedzieć

•Biopsja płynna jest jedną z najszybciej rozwijających się metod diagnostycznych w nowoczesnej onkologii. Jej największą zaletą jest minimalna inwazyjność. Dzięki temu można ją powtarzać wielokrotnie, co pozwala monitorować przebieg choroby oraz skuteczność leczenia. Jest szczególnie przydatna w sytuacjach, gdy klasyczna biopsja jest trudna lub niemożliwa do wykonania, np. ze względu na lokalizację guza. Może też pomóc w wykrywaniu mutacji genetycznych odpowiedzialnych za rozwój nowotworu, co pozwala lepiej dobrać terapię. Biopsja płynna bywa wykorzystywana także do monitorowania nawrotów choroby.

farmaceutkęZapytaj

Wątpliwości Czytelników dotyczące domowych sposobów i preparatów aptecznych rozwiewa mgr farmacji Ewa Dembowska. Ty także chcesz zadać pytanie? Napisz na adres magazyn@dbamozdrowie.pl

pytanie

Czy są jakieś preparaty, które wspomogą pamięć u seniorów?

Ola G. z Piły

Tak, są preparaty wspierające pamięć osób starszych. Należy jednak pamiętać, że ich zaletą jest pomoc w poprawie zdolności zapamiętywania i aktywności intelektualnej, ale nie usuną one bezpośredniej przyczyny dolegliwości. Z wiekiem nasz organizm się osłabia, zatem mamy coraz więcej kłopotów związanych z pamięcią, koncentracją i postrzeganiem. Musimy zadbać o naszą kondycję poprzez zdrowy tryb życia, aktywność fizyczną i intelektualną oraz odpowiednią dietę. Dbajmy o pamięć, odpowiednio ją trenując przez czytanie, łamigłówki, krzyżówki, kontakty z przyjaciółmi i rodziną. Możemy pomóc sobie środkami zawierającymi lecytynę, miłorząb japoński, żeń-szeń, bakopę drobnolistną, zestawem odpowiednio dobranych witamin (witaminy D, K, E i z grupy B), cholinę, monofosforan urydyny i minerały (magnez). Te składniki mogą powodować niekiedy interakcje, zatem jeśli przyjmujemy przewlekle jakiekolwiek leki, przed początkiem kuracji suplementami bądź ziołami powinniśmy powiedzieć o tym lekarzowi lub farmaceucie. Farmaceuta w aptece wskaże zestawy witamin i minerałów odpowiednie do wspomożenia pamięci. Istnieją także leki wspomagające pracę mózgu na receptę, lecz te stosuje się przy zaburzeniach otępiennych. Wydawane są tylko po zdiagnozowaniu problemu, z bardzo wyraźnym wskazaniem możliwości działań ubocznych i interakcji.

pytanie

?Jak osoby dorosłe powinny suplementować witaminę D3? Ewa D. z Tarnowa

Ocenia się, że ok. 90% wit. D3 (cholekalcyferolu) uzyskiwane jest z syntezy skórnej, a pozostała jej część – z pokarmu bogatego w tłuszcze, jajka i ryby morskie. Efektywność syntezy wit. D3 w skórze zależy m.in. od szerokości geograficznej, zanieczyszczenia powietrza, ilości melaniny w skórze, powierzchni odsłoniętego ciała, stosowania filtrów ochronnych oraz wieku. Jako że w okresie jesienno-zimowym dostęp do światła słonecznego w naszych rejonach jest mocno ograniczony, już ta okoliczność czyni suplementację wit. D3 uzasadnioną. Najlepsze warunki do syntezy skórnej panują od kwietnia do września. W tym okresie powinniśmy (osoby o jasnej karnacji) codziennie eksponować na słońce przez 20–30 minut, między godziną 10.00 a 15.00, minimum 18% powierzchni ciała (przedramiona i podudzia), bez używania filtrów ochronnych – jeśli robimy to regularnie, może okazać się, że suplementacja nie jest konieczna. Zwykle nie spełniamy tego warunku. Niedobór wit. D3 jest czynnikiem ryzyka rozwoju krzywicy, osteoporozy i osteomalacji. Wpływa także na gospodarkę wapniowo-fosforanową i odporność oraz zwiększa ryzyko chorób autoimmunologicznych i nowotworów. Dlatego uznano za konieczne utrzymanie jej odpowiedniego poziomu w organizmie. W tym celu wyznaczono dawki zalecane dla zdrowych osób bez wyraźnych niedoborów. Rekomenduje się, by dorośli przyjmowali 1000–2000 IU na dobę oraz uwzględniali czas prze-

bywania na słońcu. Normy te koryguje lekarz w przypadku zaistnienia niedoborów wit. D3 i wystąpienia chorób. Suplementacja powinna być dopasowana do wieku pacjenta, pory roku i możliwości syntezy skórnej (np. warunki pracy, karnacji), a także do ciąży, stanu zdrowia i występowania otyłości. Osoby cierpiące na choroby alergiczne, autoimmunologiczne, metaboliczne, choroby układu krążenia, przewodu pokarmowego i tarczycy, a także z zaburzeniami odporności (częste infekcje), powinny kontrolować stężenie wit. D3 we krwi. Badanie to pozwala ocenić ewentualny niedobór lub nadmiar, zwłaszcza że niektóre leki (np. przeczyszczające, hormonalne) oraz nadmierne spożycie błonnika mogą utrudniać jej wchłanianie. Również dieta niskotłuszczowa, nietolerancja glutenu, niewydolność trzustki, choroby wątroby mogą utrudniać jej wchłanianie. Możliwe są interakcje wit. D3 z lekami moczopędnymi (leczenie nadciśnienia, chorób nerek) oraz związkami magnezu. Wit. D3 należy zażywać z pokarmami bogatymi w tłuszcze (ułatwia to jej wchłanianie), np. tłustymi rybami i olejami roślinnymi. Sugeruje się stosowanie wit. D3 w porze przedpołudniowej, gdyż zażywana wieczorem może utrudniać zasypianie (ma wpływ na wydzielanie melatoniny).

KLESZCZE SĄ WSZĘDZIE

Szczepienie to najlepsza ochrona przed

Kleszczowym Zapaleniem Mózgu (KZM)

Z badania „Kleszczowe zapalenie mózgu. Wiedza, praktyki i profilaktyka wśród Polek i Polaków“ wynika, że Polacy obawiają się kleszczy i chorób przez nie przenoszonych, ale ich wiedza jest wybiórcza, a mitów na temat zagrożenia nie brakuje1. Co więcej, zaledwie 10,2% respondentów jest zaszczepionych przeciwko KZM.

Dlaczego Polacy

bagatelizują KZM?

Z raportu jasno wynika, że strach przed kleszczami nie przekłada się na działania profilaktyczne. Polacy obawiają się boreliozy, ale nie szczepią się przeciw Kleszczowemu Zapaleniu Mózgu (KZM), mimo faktu, że to choroba o cięższym przebiegu.

Zidentyfikowano kluczowe czynniki zwiększające ryzyko zachorowania na KZM. Zamieszkiwanie na terenach wiejskich, posiadanie psa jako zwierzęcia domowego, częste spacery oraz prowadzenie prac ogrodowych istotnie zwiększają szansę na kontakt z kleszczem i potencjalne zakażenie2 Liczba zachorowań na KZM niepokojąco wzrasta. W 2024 roku odnotowano w Polsce 793 przypadki, a w 2025 roku odnotowano aż 935 przypadków zakażenia wirusem KZM w naszym kraju3 .

Wirus, który uderza w mózg

Przebieg KZM to klasyczny dwufazowy proces, który rozpoczyna się od objawów przypominających grypę. Jednak to drugi etap choroby niesie zagrożenie. Jeśli organizm okaże się słabszy i wirus dostanie się do układu nerwowego, następuje chwilowa poprawa. Trwa nie dłużej niż trzy dni. Po tym następuje nawrót dolegliwości: do bólu głowy i gorączki dochodzą objawy neurologiczne.

Przed zakażeniem wirusem KZM chroni szczepienie

W 2025 roku farmaceuci zyskali nowe uprawnienia –mogą m.in. przeprowadzać szczepienia ochronne u dorosłych bezpośrednio w aptekach4 Szczepienia można wykonywać przez cały rok. Pełne uodpornienie wymaga podania trzech dawek w cyklu

szczepienia podstawowego. Pierwsze dwie można podać już w odstępie dwóch tygodni. Trzecią dawkę, niezbędną do pełnego uodpornienia, można zaordynować nawet po kolejnych pięciu miesiącach. Następnie podaje się tzw. dawki przypominające. Pierwsza dawka przypominająca powinna być podana po trzech latach. A kolejne – co pięć lat5. Po ukończeniu 65. r.ż. należy wrócić do cyklu trzyletniego.

1 Tomasz Sobierajski, Patrycja Rzucidło-Zając, Igor Grzesiak, Choroby przewlekłe a postawy wobec szczepień. Analiza przekonań. Warszawa 2025, Raport Health&Social Review, Ośrodek Badań Socjomedycznych, Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2025

2 Nygren T.M., Pilic A., Bohmer M.M. et al. (2022). Tick-Borne Encephalitis Risk Increases with Dog Ownership, Frequent Walks, and Gardening: A Case-Control Study in Germany 2018– 2020. Microorganisms. 10(4): 690

3 NIZP, ZAKŁAD EPIDEMIOLOGII CHORÓB ZAKAŹNYCH I NADZORU Pracownia Monitorowania i Analizy Sytuacji Epidemiologicznej Informacje o zachorowaniach na choroby zakaźne i zatruciach w Polsce w 2025 roku Meldunku epidemiologiczne dostępne: https://wwwold.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/2025/index_mp.html

4 https://pacjent.gov.pl/aktualnosc/zaszczep-sie-u-farmaceuty (dostęp: 01.2026)

5 Na podstawie informacji opublikowanych w ramach projektu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny (NIZP-PZH) https://szczepienia.pzh.gov.pl/; (dostęp: 01.2026)

Od zdrowia naszych nerek zależy kondycja całego organizmu. Warto wspomagać ich pracę, póki są zdrowe, bo gdy poważnie zachorują, leczenie może być bardzo trudne.

TEKST DOROTA MIKŁASZEWICZ

zanim Zadbaj

O NERKI,

zaprotestują

Nerki oczyszczają całą naszą krew około 300 razy na dobę. By sprostać temu zadaniu, trudzą się bez wytchnienia. Jeżeli coś im dolega, długo cierpią w milczeniu, a gdy już zaczną boleć, i tak wielu myli ból nerek z dolegliwościami kręgosłupa. Inne objawy, jak mdłości, wymioty, gorączka, nadciśnienie czy uczucie ciągłego zmęczenia, towarzyszą różnym chorobom i wcale

jednoznacznie nie wskazują na chore nerki. Dlatego raz do roku warto sprawdzić ich stan: zwykle wystarczy badanie moczu i poziomu kreatyniny we krwi. Jeżeli tego nie robimy, diagnoza przychodzi późno – nerki niekiedy są już uszkodzone, organizm podtruty, a całkowite wyleczenie nie zawsze jest możliwe… Pomiędzy badaniami warto je wspierać, przynajmniej z taką samą starannością, z jaką one nam służą.

– tylu Polaków choruje na przewlekłą chorobę nerek, a wielu z nich w ogóle o tym nie wie, m.in. dlatego, że zapominają o badaniach. 10 % 1

Korekta stylu życia

Warto pamiętać, co szkodzi nerkom, i z myślą o nich wprowadzić drobne zmiany w życiu codziennym.

• Należałoby ograniczyć do minimum alkohol, także piwo, które fałszywie uchodzi za zdrowe. Tymczasem jest to alkohol jak każdy inny. Nerki muszą ciężej pracować, żeby oczyścić organizm z toksycznych produktów jego rozkładu. Prowadzi to do uszkodzenia miąższu tych narządów. Efektem picia alkoholu bywa odwodnienie, a w rezultacie zagęszczenie moczu i powstawanie kamieni nerkowych. Alkohol prowadzi też do nadciśnienia, jednej z przyczyn niewydolności nerek.

• Trzeba rzucić palenie, które stymuluje rozwój miażdżycy, m.in. w tętnicach nerkowych. Przyczynia się też do rozwoju nowotworów nerek.

• Dobrze byłoby codziennie znaleźć pół godziny na aktywność fizyczną, choćby na spacer. Regularny ruch pozwala utrzymać prawidłową masę ciała i ułatwia zachowanie właściwego poziomu glukozy, której nadmiar szkodzi nerkom.

• Sól to wróg nerek, bo podnosi ciśnienie krwi, a wysokie ciśnienie je uszkadza. Warto poświęcić trochę czasu na znalezienie i wypróbowanie mieszanek ziołowych, które mogą ją zastąpić.

PO CO NAM NERKI?

Nieustannie filtrują naszą krew (ponad litr na minutę), by oczyścić ją z toksyn i zbędnych produktów przemiany materii. W wyniku tego procesu powstaje mocz, który wydalamy. Nerki kontrolują też poziom płynów oraz elektrolitów (sodu, potasu, wapnia). Dzięki ich pracy organizm utrzymuje właściwe ciśnienie krwi. Odgrywają również ważną rolę w procesie powstawania czerwonych krwinek oraz uczestniczą w wytwarzaniu witaminy D, która m.in. zapobiega osteoporozie.

• Ostrożnie z lekami! Niektóre niekorzystnie działają na nerki (np. przy długotrwałym stosowaniu tzw. niesteroidowych leków przeciwzapalnych), dlatego warto czytać dołączone ulotki.

• Nie wolno długo wstrzymywać moczu. Sprzyja to namnażaniu się bakterii.

dla nerekNajzdrowsze

są potrawy świeżo przygotowane, głównie roślinne, które zawierają wiele substancji przeciwzapalnych.

2Nawodnienie to podstawa

Najprostszy sposób na wsparcie nerek to należyte nawodnienie organizmu. To znaczy, że codziennie trzeba wypijać przynajmniej 2 litry płynów, natomiast latem – w czasie upałów, gdy intensywnie się pocimy – nawet 3 litry dziennie. Za najzdrowszy napój uchodzi czysta woda, która pomaga przepłukać nerki, a co za tym idzie – usunąć z nich drobnoustroje oraz zapobiec odkładaniu się kamieni nerkowych. Najlepsza będzie woda niskozmineralizowana. Zawartość związków mineralnych w takiej wodzie wynosi poniżej 500 mg/l. Łatwo to sprawdzić na etykiecie naklejonej na butelkę. Inne napoje też się liczą w ogólnym bilansie, jednak woda powinna stanowić 3/4 całkowitego spożycia płynów. Należy pić małymi porcjami (100–150 ml) przez cały dzień. Gdy pijemy za mało, mocz staje się ciemniejszy, bardziej zagęszczony – a to już sygnał, że rośnie ryzyko kamieni nerkowych. W aptekach można kupić wodę leczniczą, która pomaga wydalać z moczem sole wapnia, fosforany i magnez, zapobiegając powstawaniu kamieni.

Sok NFC otrzymywany bezpośrednio z owoców żurawiny, nie z koncentratu. Produkt pasteryzowany. Sok, 500 ml

3Zdrowa dieta

Ograniczamy codzienne spożycie soli do jednej płaskiej łyżeczki do herbaty, a cukru – do 4–5 łyżeczek. Uwaga: liczą się również dodatki do gotowych produktów spożywczych, a zatem – nie ma rady – trzeba czytać etykiety i unikać żywności wysoko przetworzonej. I pamiętajmy, że nadmiar białka zwierzęcego szkodzi nerkom, zatem najlepiej byłoby jeść mało mięsa. Warto też zapamiętać kilka szczególnie pożytecznych produktów i dbać o to, aby przynajmniej jeden z nich codziennie znalazł się w naszym menu, np. jako dodatek. Pietruszka, koper i seler działają moczopędnie, delikatnie stymulują produkcję moczu, w ten sposób pomagając organizmowi pozbyć się nadmiaru wody i toksyn. Podobnie działają ogórek, bakłażan i pomidory. Do diuretyków zaliczamy również truskawki, agrest, borówki i arbuza. Z kolei żurawina zawiera związki, które utrudniają bakteriom przyczepianie się do ścian dróg moczowych, a kwas zawarty w soku z cytryny hamuje powstawanie kamieni nerkowych.

4Zioła dla nerek

Aby zapobiegać problemom z nerkami, warto pić zioła o działaniu moczopędnym. Do najpopularniejszych i najłatwiej dostępnych należą listki brzozy, pokrzywy oraz świeża natka pietruszki. Napar z tych ziół (łyżeczka na filiżankę) można pić dwa razy dziennie. Pomoże również prawoślaz: łyżkę suszonych korzeni i liści prawoślazu zalewamy wrzątkiem, przykrywamy i parzymy przez 8–10 minut, następnie odcedzamy i wypijamy po dwie filiżanki dziennie. Taka kuracja może trwać 1–2 tygodnie. Wprawdzie herbatki jednoskładnikowe, szczególnie stosowane niezbyt długo, uchodzą za bezpieczne, ale zawsze warto skonsultować się z lekarzem, żeby upewnić się, czy są dla nas odpowiednie.

5Ciepłe okłady

Ciepło pobudza nerki do działania, dlatego dobrze jest co jakiś czas je ogrzać. Pomoże ciepły kompres, np. z nierafinowanym olejem rycynowym, który szczególnie polecają zwolennicy medycyny naturalnej. Smarujemy tym olejem dół pleców. Tak natłuszczone miejsce nakrywamy kilkakrotnie złożoną tkaniną, na wierzch kładziemy folię spożywczą i przykładamy gorący termofor. Leżymy tak przez 30 minut. Można też przygotować inną miksturę. Do 4 litrów wrzątku dodajemy duży, starty korzeń imbiru, następnie podgrzewamy go przez kwadrans na granicy wrzenia. Nie gotujemy. Moczymy ręcznik w przecedzonym płynie i układamy go na plecach, na wysokości nerek. Na taki kompres kładziemy drugi, suchy ręcznik i przykrywamy się kocem. Gdy poczujemy, że kompres stygnie, znów moczymy ręcznik w wywarze i powtarzamy procedurę. Powinno to trwać około 15 minut. Najlepiej robić te okłady, kiedy nie zamierzamy już wychodzić z domu. Wtedy na pewno się nie przeziębimy. Poza tym ciepło pomaga się rozluźnić i ułatwia zaśnięcie.

Nerki lubią ciepło. Trzeba ubierać się tak, aby chronić dół pleców. Warto też czasem zastosować ciepły okład.
REKLAMA

Tężec

Prace na działkach, odpoczynek w plenerze... Jest tak miło, że często bagatelizujemy drobne zranienia i możliwe zakażenie tężcem. Trzeba jednak potraktować je poważnie!

MAGDALENA ŁUKÓW

-jedno skaleczenie, poważne konsekwencje

Mała rana – mały problem? Nie zawsze. Nawet jeśli skaleczyliśmy się w życiu niejeden raz i do tej pory wszystko kończyło się dobrze, tym razem może być inaczej, zwłaszcza przy ranach zanieczyszczonych ziemią. Bytują w niej bowiem zarodniki tężca, które wywołują groźną, ostrą chorobę zakaźną układu nerwowego. Zawsze w takiej sytuacji należy zachować wyjątkową ostrożność, również przy ranach zanieczyszczonych nawozem, kurzem, mułem z rzek lub spowodowanych przez zardzewiałe narzędzia, gwoździe czy odłamki szkła, ponieważ tam również mogą znajdować się te niebezpieczne bakterie. Do rozwoju zakażenia dochodzi najczęściej w ranach głębokich lub miażdżonych, rzadko w przypadku zwykłego otarcia naskórka.

JAK

Rodzaje tężca

Tak naprawdę groźna jest nie tyle sama bakteria Clostridium tetani (laseczka tężca), co jej toksyna – silna trucizna zwana tetanospazminą, która uszkadza ośrodkowy układ nerwowy. Najpierw bakterie atakują obszar wokół rany (to tzw. tężec miejscowy). Odczuwamy wówczas tylko napięcie w jej okolicy. I dobrze, jeśli na tym się skończy i organizm sam sobie poradzi z zakażeniem. Jeżeli jednak rana jest duża, poszarpana i mocno zanieczyszczona oraz nie uda nam się szybko i dobrze jej umyć oraz zdezynfekować, a w dodatku mamy obniżoną odporność, postać miejscowa łatwo może przejść w uogólnioną – wówczas tężec rozprzestrzenia się na cały organizm. Najrzadsza forma choroby to tzw. tężec głowowy, z którym możemy mieć do czynienia tylko przy zranieniu głowy. Dotyka wtedy mięśni unerwionych przez nerwy czaszkowe, doprowadzając do ich porażenia.

POSTĘPOWAĆ PRZY ZRANIENIU

1. Szybko oczyść miejsce zranienia. Usuń resztki ziemi czy roślin, nie wcieraj brudu, następnie umyj ręce.

2. Przemyj ranę. Najlepiej pod bieżącą wodą. O ile nie jest duża i nie krwawi mocno, użyj delika-

tnego mydła i spłucz je dokładnie

3. Przemyj skaleczenie środkiem dezynfekcyjnym (antyseptykiem).

4. Załóż opatrunek. Jeśli rana jest mała, użyj plastra z opatrunkiem, przy większej zastosuj jałowy gazik i bandaż.

5. Przyspiesz gojenie. Gdy przebiega ono prawidłowo i rana się

zasklepi (nie ma obrzęku, bólu czy zaczerwienienia), zdejmij opatrunek, by miejsce zranienia wietrzyło się i szybciej powstał strupek, który jest naturalnym zabezpieczeniem. Aby skóra się nie rozeszła, możesz użyć tzw. stripów, czyli paseczków do sklejania ranki.

Na co zwrócić uwagę?

Okres wylęgania tężca trwa od 2 do 21 dni. Na początku choroby objawy są nieswoiste. Przypominają trochę grypę lub typowe przemęczenie, np. po pracach na działce. Tak zwanej aurze tężcowej towarzyszą: niepokój, gorsze samopoczucie, wzmożone napięcie mięśni, ból w okolicy rany i głowy, bezsenność. Potem pojawiają się, choć niekoniecznie równocześnie, m.in. trudności w połykaniu, szczękościsk i „uśmiech sardoniczny” (zwiększone napięcie mięśnia okrężnego ust), napadowe, silne skurcze różnych grup mięśni tułowia i kończyn, wyzwalane przez bodźce zewnętrzne (hałas, światło, dotyk), którym towarzyszy silny ból, oraz problemy z oddychaniem. Następnie mogą do tego dojść niebezpieczne dla życia chorego: nadciśnienie tętnicze na przemian z niedociśnieniem, zaburzenia rytmu serca czy zatrzymanie krążenia.

Diagnoza i leczenie

W praktyce rozpoznanie choroby ustala się wyłącznie na podstawie wywiadu lekarskiego i obrazu klinicznego. Istotny w wywiadzie jest brak szczepień przeciwko tężcowi. Lekarz musi jednak wykluczyć inne choroby o podobnych objawach, na przykład zatrucia. Jeśli od zranienia nie upłynęły 72 godziny, chory otrzymuje zastrzyk przeciwtężcowy. Immunoglobulina

przeciwtężcowa to gotowe przeciwciała, czyli krótkotrwała, bierna, ale skuteczna ochrona przed chorobą. Gdy tężec się rozwinie, leczy się go w szpitalu, na oddziale intensywnej opieki medycznej.

Mądry przed szkodą

Zabezpieczeniem przed skutkami zakażenia tężcem jest wzmożona higiena, np. zakładanie rękawiczek do prac w ogrodzie, każdorazowe mycie rąk po kontakcie z ziemią czy w trakcie zabaw w plenerze oraz mycie i dezynfekowanie nawet niewielkich skaleczeń. Jednak najskuteczniejszym sposobem zapobiegania tężcowi są szczepienia ochronne, czyli – w przeciwieństwie do immunoglobuliny – ochrona aktywna, kiedy organizm sam uczy się bronić przed zakażeniem. Obecnie szczepienia przeciw tężcowi są obowiązkowe i bezpłatne dla dzieci i młodzieży do 19. roku życia. Dzieci otrzymują szczepionkę skojarzoną – zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych (PSO) – która jednocześnie chroni przed tężcem, błonicą i krztuścem (DTP). Osoby dorosłe, szczepione w dzieciństwie, aby zapewnić sobie dalszą ochronę przed tężcem, powinny przyjmować pojedyncze dawki przypominające co 10 lat (szczepienie profilaktyczne jest odpłatne). To ważne w profilaktyce zachorowania na tężec – po pełnym cyklu szczepień podstawowych i regularnych dawkach przypominających skuteczność ochrony przed zakażeniem wynosi bowiem blisko 100 proc. Trzeba pamiętać, że zarodniki tężca występują powszechnie w środowisku, dlatego choroba, którą wywołują, pozostaje zagrożeniem dla osób nieszczepionych.

Szorstka, powierzchniazardzewiała jest idealnym miejscem do osadzania się ziemi, kurzu lub odchodów zwierzęcych, w których żyją laseczki tężca.

Moc naturalnej regeneracji

Jego rosnąca od lat popularność sprawia, że bywa postrzegany jako odkrycie laboratoryjne. Prawda jest jednak taka, że kwas hialuronowy jest naturalnym składnikiem naszego organizmu.

Kwas hialuronowy (HA) odgrywa w naszym organizmie bardzo ważną rolę.

Ma zdolność wiązania dużych ilości wody, tworząc silnie uwodnioną przestrzeń. W efekcie w miejscach, w których znajdują się jego duże ilości, zwiększa się sprężystość i elastyczność tkanek. Kwas hialuronowy w rzeczywistości jest wielocukrem należącym do grupy tzw. glikozaminoglikanów, czyli związków posiadających zdolność wiązania cząsteczek wody. Jest także biokompatybilny, czyli dobrze tolerowany przez organizm. Występuje w dwóch postaciach: wysokocząsteczkowej (HMW) i niskocząsteczkowej (LMW). Duże cząsteczki HA nie przenikają przez

Skinimal D

mgiełka z kwasem hialuronowym

Mgiełka pozostawia efekt odświeżenia, a zawarty w niej kwas hialuronowy pielęgnuje i nawilża skórę

100 ml

skórę, tylko pozostają na jej powierzchni, tworząc ochronny film. Mniejsze – mogą penetrować nieco głębiej, ale wciąż działają głównie w obrębie naskórka.

Jędrna skóra

Kwas hialuronowy naturalnie występuje w skórze, „pracując” na jej rzecz jako czynnik wspierający jej architekturę – utrzymanie objętości i napięcia poprzez wiązanie cząsteczek wody. Gdy jego ilość w skórze właściwej zaczyna spadać, traci ona swój młodzieńczy wygląd. Dzieje się tak wraz z naturalnym upływem czasu, ale także w efekcie działania promieniowania UV (światła słonecznego, korzystania z solarium, opalania się bez filtrów UV), zanieczyszczonego i suchego powietrza oraz przewlekłych stanów zapalnych skóry. Odwodnieniu skóry sprzyjają również dym tytoniowy oraz dieta uboga w antyoksydanty. Aby zapobiec nadmiernej utracie HA, należy przede wszystkim chronić skórę przed ekspozycją na promieniowanie UV – stosować kremy z filtrami, a także wspomagająco kremy z kwasem hialuronowym, które tworzą na jej powierzchni barierę ochronną. Można również sięgnąć po doustne preparaty dostępne w aptekach, które dostarczają kwas hialuronowy od wewnątrz. W gabinetach kosmetologicznych dostępne są też iniekcje tzw. wypełniaczami – związkami kwasu hialurono-

MARTA STACHURA mgr farmacji NasZ

wego, które dostarczone w głąb skóry wiążą cząsteczki wody i optycznie wypełniają zmarszczki oraz bruzdy.

Sprawne stawy

Również w stawach kwas hialuronowy pełni niezwykle ważną rolę. Jest bowiem składnikiem mazi stawowej i macierzy chrząstki stawowej, co bezpośrednio wpływa na pracę wszystkich stawów. Jego rolę można porównać do smaru – dzięki tworzeniu wodnej sieci amortyzuje pracę stawów i zmniejsza tarcie między powierzchniami chrzęstnymi. Przekonujemy się o tym, gdy zaczyna go brakować, zwłaszcza w stawach kolanowych. Początkowym objawem jest „chrupanie” oraz wrażenie przeskakiwania w obrębie stawu. Następnie pojawia się poranna sztywność, która może zmniejszać się po kilku–kilkunastu minutach. To sygnał świadczący o postępującym pogarszaniu się kondycji stawów. Jeżeli odpowiednio nie zareagujemy, może pojawić się ból i obrzęk, które nie ustępują nawet po odpoczynku. Prowadzi to do zmniejszenia mobilności i samodzielności. Dzieje się tak, ponieważ ubytek kwasu hialuronowego zwiększa tarcie i sprzyja powstawaniu uszkodzeń chrząstki. Jedną z metod leczenia są iniekcje dostawowe. Odpowiednie preparaty o różnym stężeniu HA są dostępne w aptekach bez recepty, natomiast sam zabieg wykonuje lekarz ortopeda lub reumatolog w gabinecie lekarskim, po wcześniejszej ocenie stanu stawu. W tego typu preparatach stosuje się wysokocząsteczkowy HA, który najlepiej naśladuje naturalną maź stawową. Większe cząsteczki są wolniej rozkładane przez enzymy obecne w stawie, dzięki czemu dłużej chronią chrząstkę przed tarciem i pomagają utrzymać naturalną mobilność. Oprócz zastrzyków dostawowych można również – podobnie jak w przypadku skóry – stosować doustne preparaty zawierające kwas hialuronowy. Ważne jest także przestrzeganie diety o działaniu przeciwzapalnym oraz regularna aktywność fizyczna, która pobudza syntezę kolagenu odpowiadającego za prawidłową budowę chrząstki stawowej.

Mocne włosy

i paznokcie

Kwas hialuronowy, jako składnik skóry, wpływa również na stan włosów i paznokci. Występuje w obrębie mieszków włosowych i odpowiada za poziom nawodnienia okolicznych tkanek. Dzięki temu są one elastyczne, co sprzyja prawidłowej pracy komórek macierzy włosa. Odpowiednie

nawodnienie komórek warunkuje także właściwe wnikanie składników odżywczych w obrębie skóry głowy. Niedobór HA prowadzi do suchości skóry, łuszczenia się oraz pogorszenia kondycji włosów, które stają się łamliwe i mogą nadmiernie wypadać. Kwas hialuronowy, choć nie buduje włosa, wpływa na jego wygląd i ogólną kondycję. Podobnie jest z paznokciami – HA nie stanowi ich budulca, ale zapewnia nawodnienie tkanek otaczających paznokieć. Wspiera prawidłowy transport substancji odżywczych i budulcowych do płytki paznokcia. Jego niedobór może powodować suchość skórek oraz zwiększoną podatność paznokcia na urazy. Stosowanie kremów i masek do rąk zawierających kwas hialuronowy może poprawić ogólny stan skóry dłoni. Nie zmieni jednak struktury już wyrośniętej płytki paznokcia, natomiast pozytywnie wpłynie na paznokieć, który dopiero się tworzy.

Zdrowe oczy

Kondycja oczu w dużej mierze zależy od obecności kwasu hialuronowego. To on odpowiada za odpowiednie nawilżenie i przejrzystość struktur oka. Jest głównym składnikiem ciała szklistego oraz ważnym elementem filmu łzowego. Wiążąc wodę, chroni powierzchnię oka przed wysychaniem i zmniejsza tarcie podczas mrugania, zabezpieczając rogówkę przed podrażnieniami. Gdy poziom kwasu hialuronowego spada, pojawia się suchość, pieczenie i uczucie „piasku pod powiekami”. Długotrwałe dolegliwości mogą prowadzić do rozwoju zespołu suchego oka i pogorszenia widzenia. W takich sytuacjach pomocne są krople nawilżające z hialuronianem sodu. Szczególnie warto po nie sięgać podczas długiej pracy przy komputerze oraz z wiekiem, gdy naturalna produkcja filmu łzowego stopniowo się zmniejsza.

Salvitis Hyaluron 250

Zawiera HAPLEX®Plus niskocząsteczkowy kwas hialuronowy, witaminę C, niacynę i biotynę. Płyn, 30 ml

Promedo Pharma Products GmbH Suplement diety
HAPLEX®Plus jest znakiem towarowym Bloomage Biotechnology Corp., Ltd.

Zanim wyruszysz

na wakacje

Przed planowaną podróżą do egzotycznych krajów warto wykonać szczepienia ochronne, nawet jeśli nie są one obowiązkowe. Uchronią nas przed poważnymi chorobami.

Najlepiej już 6–8 tygo dni przed wyjazdem (a jak jest to możliwe – wcześniej) porozma wiać ze swoim leka rzem lub farmaceutą o tym, jakie szczepienia są obowiązkowe i zale cane w kraju, do którego się wybie ramy. Wówczas będziemy mieć czas na przyjęcie niezbędnych da wek oraz uzyskanie efektu ochron nego. Lista szczepień ochronnych jest uzależniona od zagrożeń cho robowych w danym kraju Afryki, Azji czy Ameryki Południowej. Potwierdzeniem przeprowadzenia szczepień jest wpis do e‑Karty Szczepień, a w przypadku planowa nia podróży – również do Między‑ narodowej Książeczki Szczepień, którą można otrzymać m.in. w poradni medycyny podróży lub w aptecznym punkcie szczepień.

W krajach Afryki

Na popularne wśród Polaków wyja zdy do Egiptu nie są przewidziane obowiązkowe szczepienia (jeśli wyjeżdżamy bezpośrednio z Polski lub innego kraju europejskiego). Natomiast warto rozważyć szczepie nia zalecane przeciw: wirusowemu zapaleniu wątroby (WZW) typu B i A, błonicy, tężcowi i krztuścowi, durowi brzusznemu, kleszczowemu zapaleniu mózgu, wściekliźnie, meningokokom i pneumokokom (wskazane są dla osób z obniżoną odpornością i po 60. roku życia). Podobne zasady obowiązują wyjeż dżających np. do Tunezji oraz Maroka. Uwaga! W niektórych kra jach Afryki, m.in. Angoli, Ghanie, Ugandzie, obowiązkowe jest szcze pienie przeciwko żółtej febrze odno towane w Międzynarodowej Ksią żeczce Szczepień. Jeśli planujemy

odwiedzać kilka krajów afrykań skich, zabezpieczamy się tym szcze pieniem. Trzeba też pamiętać o pro filaktyce przeciwmalarycznej, bo choć na malarię nie ma szczepienia, to warto z lekarzem lub farmaceutą omówić możliwości ochrony przed tą chorobą.

Na terenie Azji

Przy wjeździe do krajów Azji nie są wymagane szczepienia obowiązkowe (chyba że nie przylatujemy bezpo średnio z Europy, lecz np. z jakiegoś kraju Afryki – wtedy może być konie czny certyfikat szczepienia przeciwko żółtej febrze). Jednak przed waka cjami np. w Indonezji, Tajlandii, Kambodży, Wietnamie czy na Filipi nach zaleca się, dla własnego bezpie czeństwa, wykonanie – po konsulta cji z lekarzem lub farmaceutą – m.in. szczepień przeciwko: tężcowi, klesz czowemu zapaleniu mózgu, WZW typu A i B, durowi brzusznemu, wściekliźnie, japońskiemu zapaleniu mózgu (m.in. w Tajlandii), cholerze, polio, błonicy i krztuścowi (np. w In donezji spada liczba dzieci szczepio nych przeciwko tym chorobom, więc ryzyko zakażenia jest większe).

W Ameryce Południowej

Jedynym szczepieniem obowiązko wym w niektórych krajach jest to przeciwko żółtej febrze i dotyczy podróżujących z innych krajów Ame ryki Południowej. Np. osoby wjeż dżające do Ekwadoru z Boliwii, Bra zylii, Peru czy Kolumbii muszą mieć certyfikat szczepienia przeciwko żół tej febrze. Osobom wybierającym się do regionów tropikalnych, np. Ama zonii, jest ono wskazane. Bezpie czeństwo zdrowotne zdecydowanie zwiększą szczepienia zalecane, m.in. przeciwko: durowi brzusznemu, WZW A i B, ospie wietrznej, odrze, różyczce, śwince, tężcowi, błonicy i krztuścowi (odnowienie tych szcze pień, jeśli nie wykonaliśmy ich w ciągu ostatnich 10 lat).

Jak

kaprysy przetrwać

pogody

Raz słońce, raz deszcz – a ty czujesz się jak barometr?

Jeśli każda zmiana pogody odbija się na twoim nastroju i energii, sprawdź, jak odzyskać równowagę.

TEKST ANNA SKOCZEŃ

Pogoda wpływa na każdego z nas. Jednak na niektórych – wyjątkowo silnie. Szacuje się, że w naszym kraju nawet 70 proc. osób dorosłych to meteoropaci. Skąd nasza wrażliwość na to, co dzieje się na niebie?

Meteoropatia może być wrodzona – jeśli nasi rodzice źle reagowali na zmiany pogody, istnieje ryzyko, że i my będziemy reagować podobnie. Może być też tak,

dbam o zdrowie

że ktoś, kto wcześniej nie był meteoropatą, stał się nim z czasem. Sprzyjają temu stres i różne choroby, ale także niehigieniczny tryb życia – przepracowanie, brak snu, niewłaściwa dieta. I to właśnie od zmian w stylu życia warto zacząć, by lepiej reagować na pogodowe niespodzianki. Pomogą też zioła. Niektóre z nich to adaptogeny wyspecjalizowane w wspieraniu naszych zdolności przystosowawczych.

ŻOlejek miętowy na ból głowy

Duża różnica między ciśnieniem powietrza na zewnątrz a tym panującym w zatokach bywa przyczyną migreny lub napięciowego bólu głowy. Atak dolegliwości mogą wyzwalać też wysoka temperatura i wilgotność powietrza, silne słońce, ale też mróz i gwałtowne porywy wiatru. Sprawdzi się chłodny olejek miętowy (w 100 proc. naturalny, eteryczny).

Kojący masaż

Nakładanie olejku miętowego na czoło i skronie działa przeciwbólowo. Wcieranie go wzdłuż linii włosów może również pomóc rozluźnić mięśnie twarzy i szyi.

Żeń-szeń koreański to jeden z najsilniejszych

adaptogenów, co oznacza, że pomaga organizmowi radzić sobie ze stresem fizycznym i psychicznym. Ze względu na silne działanie pobudzające nie powinny go stosować osoby z bardzo wysokim ciśnieniem krwi.

eń-szeń na ospałość

Gdy spada ciśnienie i rośnie wilgotność powietrza, przy niżu atmosferycznym możemy czuć się senni, osłabieni, lekko przygnębieni. Aby się obudzić i odzyskać wigor, można sięgnąć po żeń-szeń.

To zioło, które słynie z tego, że pobudza umysł i ciało, poprawia koncentrację, podnosi nastrój i dodaje motywacji do działania. Żeń-szeń jest też uznawany za jedną z roślin adaptogennych.

Witalizujący napar

1–2 łyżki ciętego, suszonego korzenia zalej szklanką wrzącej wody, przykryj i odstaw na 45 minut. Przecedź. Pij rano i w południe po pół szklanki naparu. Jeśli masz korzeń w proszku, 1,5 łyżeczki zalej niewielką ilością gorącej wody. Wymieszaną zawiesinę wypij po ostudzeniu. Stosuj 1–2 razy dziennie, w pierwszej połowie dnia.

Wiązówka błotna na ból stawów

Kilka godzin przed nadejściem frontu ciepłego lub zimnego u osób chorujących na reumatyzm mogą wystąpić bóle stawów. Przyczyną dolegliwości jest zwiększenie lepkości mazi stawowej, które towarzyszy zmianie pogody. Maź gorzej rozprowadza się na powierzchni stawów, przez co maleje ich poślizg. Pomocna może być wiązówka, która zawiera naturalne salicylany. Przeciwbólowa herbata Łyżkę suszonego ziela zalej szklanką wrzącej wody lub mleka i zaparzaj pod przykryciem przez 20 minut, a na koniec przecedź. Pij 2–3 razy dziennie.

Pokrzywa na osłabienie

Każda zmiana pory roku to nie lada wyzwanie dla organizmu. Musi się on przestawić na nowe warunki w otoczeniu i dostroić do nich swój rytm dobowy. A to wyczerpuje. Zioło, które podniesie cię na nogi, to pokrzywa. Pełna witamin i soli mineralnych, poratuje nawet przy anemii.

Napój mocy

Dwie łyżki suszonych liści zalej szklanką wrzątku, przykryj spodeczkiem i odstaw na 10 minut, a następnie odcedź.

Pij 2–3 razy dziennie pomiędzy posiłkami. Świeże, młode

listki (zerwane daleko od drogi i dobrze opłukane) możesz też dodawać do posiłków (sałatek, zup, koktajli).

Co za sok!

Utłucz w moździerzu majowe pędy pokrzywy, aż puszczą sok. Pij pół szklanki dziennie.

UWAŻAJ, GDY CHORUJESZ

•Alergia lub astma – dolegliwości może nasilić ochłodzenie połączone z wysoką burzliwością, ale też sucha, słoneczna i wietrzna pogoda, w czasie której łatwo rozprzestrzenia się pyłek roślin.

•Choroba wieńcowa – dla osób z problemami układu krążenia niebezpieczne są wszelkie nagłe zmiany pogody i przechodzenie frontów atmosferycznych,

ponieważ sprzyja to zwiększonej krzepliwości krwi i podnosi ryzyko zawału. Także upał ma niekorzystny wpływ na układ krążenia. •Niska odporność – przy nagłym spadku ciśnienia, nadejściu frontów chłodnych, napływie powietrza polarnego morskie go i silnym wie trze jeszcze bardziej się obniża.

MGR FARM. MONIKA ZBĘK

Jakie leki z apteki

mogą pomóc przy dolegliwościach związanych ze zmianą pogody?

Zmiana pogody (temperatury, ciśnienia, wilgotności, nasilony wiatr) często ma realny wpływ na samopoczucie fizyczne i psychiczne wielu z nas. Problem ten dotyczy w szczególności osób cierpiących na choroby przewlekłe, seniorów, kobiety w wieku menopauzalnym. Nasilają się wówczas bóle stawów i mięśni, bóle głowy, skurcze, kołatanie serca, wahania ciśnienia. Osoby wrażliwe odczuwają obniżony nastrój, wzmożoną senność, rozdrażnienie, zmęczenie, trudności z zaśnięciem. Pomocne w tych sytuacjach będą leki oraz napary na bazie ziół o działaniu uspokajającym i wyciszającym, takich jak: melisa, waleriana, szyszki chmielu, passiflora, dziurawiec, głóg. Gdy brak przeciwwskazań, można sięgnąć po preparaty zawierające żeń-szeń czy ashwagandhę o wielokierunkowym działaniu poprawiającym samopoczucie. Należy zadbać również o prawidłowy poziom magnezu, witamin z grupy B oraz kwasów omega-3

Kminek na zaparcie

Spowolniona przemiana materii może mieć związek z gwałtownym ochłodzeniem. Napływ zimnego powietrza powoduje oziębienie organizmu, skurcz naczyń i gorsze ukrwienie organów, także tych zawiadujących trawieniem. Na szczęście jest kminek. Pobudza wydzielanie soków trawiennych i żółci.

Szybka nalewka

Pół łyżeczki roztartego kminku zalej w kieliszku czystą wódką i wypij. Dodawaj też ziarenka do każdego posiłku, dbając, by ten ostatni obfitował w błonnik – możesz posypać go np. otrębami pszennymi.

Dziurawiec na zły nastrój

Silne porywy wiatru u większości z nas wywołują rozdrażnienie i niepokój. Szczególnie źle mogą je znosić osoby zmagające się z depresją lub stanami lękowymi. Dziurawiec nie tylko pomoże odzyskać spokój, ale ma on też zdolność pobudzania odnowy tkanki nerwowej. Jest niezastąpiony w stanach wyczerpania psychicznego, bezsenności i nerwobólach. Pamiętaj jednak, że dziurawiec zwiększa wrażliwość na promieniowanie słoneczne, dlatego podczas jego stosowania należy unikać opalania. Napar do picia Łyżkę suszonych kwiatów zalej szklanką wrzącej wody i odstaw pod przykryciem na 30 minut, a następnie przecedź. Pij 2–3 razy dziennie.

REKLAMA

Z życia pszczół... i ludzi

TEKST KAROLINA BANASIAK

Czy wiecie, że p szczoła ma pięcioro oczu, dzięki którym widzi świat w sposób, o jakim człowiek może tylko marzyć? Że potrafi rozpoznawać ludzkie twarze, ucząc się ich układu podobnie jak my? Że z innymi pszczołami komunikuje się tańcem? A le prawdziwa wielkość pszczół nie kryje się w ich biologicznych osobliwościach, tylko w pracy, którą wykonują. S zacuje się, że zapylacze – głównie pszczoły – odpowiadają za około 75% światowych upraw, a nawet jedna trzecia całej produkcji żywności zależy właśnie od nich. M ówiąc prościej: co trzeci produkt, który trafia na stół, zawdzięczamy owadom. W maju widać to szczególnie wyraźnie. R olnictwo wchodzi w fazę intensywnego wzrostu, a pszczoły stają się jego niewidzialnymi pracownikami. Rzepak, sady jabłoniowe, plantacje malin, łąki – wszystko to żyje dzięki ich codziennym lotom. A jednak ten system zaczyna się chwiać. Pszczołom zagraża wiele rzeczy: pestycydy, utrata siedlisk i zmiany klimatyczne. Gdyby nagle zniknęły – z niknęłaby ogromna część owoców, warzyw, d ieta byłaby mniej różnorodna, a r olnictwo stałoby się droższe i mniej wydajne. Postarajmy się więc pomóc tym pracowitym owadom, np. sadząc rośliny miododajne w ogrodach i na balkonach, czy ograniczając chemię w rolnictwie. 20 maja, w Światowy Dzień Pszczół, warto przypomnieć sobie pewną prostą zależność – że życie ludzi i życie pszczół to w gruncie rzeczy jedna opowieść.

Karolina

Banasiak

Farmaceutka, redaktor prowadząca ,,DOZ Magazyn”. Miłośniczka kotów, ciekawych ludzi i książek. Energii dodają jej zajęcia na trampolinach i jogging, a wycisza się na działce w otoczeniu natury.

Wiosna to najlepsza pora, żeby zacząć się ruszać i spędzać więcej czasu na świeżym powietrzu. Aktywność warto jednak dopasować do swojego wieku, sprawności fizycznej oraz zainteresowań.

ŻYJĘzdrowo

w plener Czas wyruszyć

do działania Obudź się

Spray na komary, kleszcze i meszki

PROTECT

Zawiera DEET 30%, efekt działania odstraszającego do 8 godzin. Spray, 200 ml PRODUKTÓW BIOBÓJCZYCH NALEŻY UŻYWAĆ

Nawet omijając siłownię, jesteśmy w stanie zadbać o kondycję fizyczną i psychiczną, zwłaszcza gdy możemy ćwiczyć w plenerze. Taka aktywność pozwoli nam dodatkowo zwiększyć poziom witaminy D w organizmie oraz się dotlenić.

TEKST MARTA SZYMCZYK-JAWORSKA

Ruch na łonie natury w wiosennym słońcu to samo zdrowie. Doskonały czas na odświeże nie formy fizycznej i psychicznej. Aby efekty aktywności były jak najlepsze, wybierajmy taką, która sprawia nam przyjemność. Pod powiadamy, jaką formę treningu wybrać, by mieć z niego jak najwięcej korzyści dla ciała i ducha, ale też nie prze ciążać organizmu.

Jazda na rowerze

Rower to dobry ruch dla stawów (zwłaszcza kolanowych i biodrowych) – odżywia chrząstkę stawową i wzmaga produkcję mazi stawowej, która usprawnia pracę stawów. Wzmacnia też mięśnie, które je stabilizują. Często jazdę na rowerze (także stacjonarnym) zaleca się w rehabilitacji po urazach, gdyż jest to aktywność o ni skim poziomie obciążeń. Jednak po zimie, gdy długo nie jeździliśmy na rowerze, warto zadbać o rozgrzew kę i rozpocząć od krótkich dystansów, np. do 5 km. Za wsze należy zakładać kask i odpowiednie obuwie. Je śli dopiero planujemy zakup roweru, warto wybrać taki z niską ramą (ułatwi wsiadanie), szerokim siodełkiem i wygodnymi hamulcami. Ale uwaga! Osoby z poważ nymi schorzeniami układu krążenia, błędnika i ob turacyjną chorobą płuc powinny skonsultować z le karzem, jakie aktywności są dla nich odpowiednie.

Nordic walking

Chodzenie z kijkami jest polecane niemal każdemu, po nieważ odciąża stawy, korzystnie wpływa na kręgosłup, zapobiega upadkom i urazom. Nordic walking ułatwia rehabilitację, także osób po zawałach i udarach. Jeżeli ktoś po raz pierwszy chce zacząć maszerować z kijkami i zamierza je kupić, powinny one być dostosowane do jego wzrostu (należy tak je dobrać, aby zapewniały kąt prosty między ramieniem a przedramieniem podczas marszu). Warte polecenia są kijki karbonowe z włók na węglowego, bo są lżejsze od aluminiowych i tłu

Efekty nordic walkingu zauważymy po 4–6 tygodniach regularnych ćwiczeń – zwiększy się siła mięśni w nogach i ramionach oraz zredukuje stres, a po kilku miesiącach poprawi się wydolność serca.

CO ZABRAĆ

ZE SOBĄ W TEREN?

• Wodę mineralną wzbogaconą w preparaty uzupełniające elektrolity, m.in. sód, potas, magnez, wapń. Sód utrzymuje równowagę kwasowo-zasadową i reguluje ciśnienie krwi, potas odpowiada za pracę mięśni, magnez – za pracę serca i układu nerwowego, wapń – za zdrowe kości.

• Energetyczne przekąski, które dodadzą energii, np. daktyle, batony owsiane, gorzką czekoladę.

• Naładowany telefon niezbędny do powiadomienia bliskich, gdybyśmy potrzebowali pomocy, albo wezwania karetki.

mią drgania, więc zapewniają komfort marszu. Waż ne jest też, by maszerować po naturalnym podłożu, np. w parku lub lesie. Na pierwszy trening nordic walkin gu warto wybrać się z instruktorem, aby nauczył nas prawidłowej techniki, która sprawi, że podczas mar szu z kijkami będzie pracować nawet 90 proc. mięśni.

Spacery wolne i szybkie

Najlepsze formy ruchu dla osób w każdym wieku to właśnie spacery. Ale w jakim tempie spacerować, aby się odstresować i nie zmęczyć? Każdy powinien wy brać najlepszy dla siebie dzienny wariant, np. w cią gu dnia 2–3 spacery 15‑minutowe (lub przejście pieszo dziarskim krokiem jednego lub dwóch przy

Plastry hydrokoloidowe na pęcherze

Chłoną powstałą w pęcherzu wydzielinę. Tworzą wilgotne środowisko rany, wspomagając tym samym gojenie się skóry. Mix, 8 szt.

Producent: Pharmaplast S.A.E. Upoważniony przedstawiciel w UE: EC Rep Ltd Podmiot prowadzący reklamę: DOZ Spółka Akcyjna Direct Sp.k

To jest wyrób medyczny. Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą.

Mgiełka ochronna do twarzy i ciała SPF 50

Produkt do użycia na twarz (pod i na makijaż) oraz ciało. 100 ml

Ochrona przed słońcem to konieczność: twarz smarujemy kremem z wysokim filtrem – SPF 50, ciało – SPF 30. Zakładamy ubranie z bawełny i buty treningowe zapewniające stabilność i ochronę stawów przed przeciążeniem.

AKTYWNOŚĆ NA DZIAŁCE

• Praca w ogródku może poprawić sprawność fizyczną, ale ważne jest, aby nie przeciążać organizmu. Powinna wiązać się z ruchem o niskiej lub umiarkowanej intensywności (sadzenie roślin, pielenie, nawożenie) – wtedy będzie korzystna także dla starszych osób, ponieważ poprawia krążenie i wzmacnia mięśnie. Należy uważać na stawy, bo seniorzy miewają zwyrodnienia, np. w stawach kolanowych, i nie powinno się ich przeciążać. Dlatego gdy pracujemy na kolanach, podkładamy pod nie miękkie podkładki zapobiegające bólowi lub nakładamy nakolanniki ogrodowe (dostępne w sklepach ogrodniczych).

stanków autobusowych) albo spokojną, 30‑minuto wą przechadzkę. A czy przeliczanie spaceru na kroki ma znaczenie? Odkąd posiadamy krokomierze i apli kacje liczące kroki w telefonach, wiele osób sprawdza swoje codzienne osiągnięcia. Jednak 10 tys. kroków nie zawsze jest możliwe do osiągnięcia, np. z powo du braku czasu lub niewystarczającej sprawności. Lekarze uważają, że regularne pokonywanie nawet 6 tys. kroków dziennie wspiera mięśnie, łagodzi bó le stawów i odstresowuje. Jeśli zaś liczba wykonanych kroków działa na nas motywująco, warto je liczyć.

Joga na trawie

Jest polecana osobom, które chcą łagodnie rozpo cząć wiosenną aktywność, bo nie są zbyt sprawne, dawno nie ćwiczyły, mają już swoje lata i chciałyby się rozruszać. Joga łączy ćwiczenia fizyczne, odde chowe i medytacyjne. Rozpoczęcie zajęć nie wyma ga specjalnego przygotowania – wystarczy wygodny sportowy strój i mata. Korzyści z asan na powietrzu są liczne: redukcja stresu i poprawa samopoczucia, wysmuklenie ciała, prawidłowa postawa, wzmoc nienie mięśni, regulacja ciśnienia krwi. Istnieją róż

BATON ZBOŻOWY ŻURAWINA

Przekąska będąca źródłem błonnika pokarmowego w postaci batona zbożowego z miodem wielokwiatowym. 40 gr

KAROLINA BANASIAK

REDAKTOR PROWADZĄCA

RADZI

Nigdy nie jest za późno, by zadbać o kondycję, a wiek nie jest przeszkodą. Tygodniowe minimum dla osób w wieku 60+ to 150 minut umiarkowanej aktywności – a to tylko 30 minut dziennie przez 5 dni w tygo dniu, np. spokojnego spaceru czy pra cy w ogródku. Warto zrobić plan, w ja kie dni spacerujemy, kiedy sprzątamy itd. Osoby z chorobami przewlekłymi, w razie obaw przed aktywnością fizycz ną, powinny skonsultować się z fizjo terapeutą, który pomoże dostosować ćwiczenia do ich możliwości.

ne rodzaje jogi i warto wybrać taki, który jest od‑ powiedni do wieku i sprawności (np. hatha joga – harmonijne rozciąganie i wzmacnianie ciała czy yin joga, która pomaga zwiększyć elastycz‑ ność ciała i zmniejszyć ból stawów). Wyboru na‑ leży dokonać z instruktorem jogi, uwzględniając swoje dolegliwości (przeciwwskazaniem może być np. zaawansowana osteoporoza czy ostre sta‑ ny zapalne).

Kajak

Nie ma ograniczeń wiekowych dla tej formy aktywności, ale przed rozpoczęciem spływu należy ocenić swoje możliwości kondycyjne oraz umiejętności, wybierając bezpieczną dla siebie rzekę czy jezioro. Kajakarstwo zwięk‑ sza siłę, poprawia koordynację i elastyczność stawów oraz wzmacnia mięśnie ramion i nóg, ponieważ angażuje całe ciało. Poprawia rów‑ nież pracę serca i płuc. Spędzanie dnia na wodzie w grupie znajomych to także okazja do integracji, wymiany doświadczeń i wzajem‑ nego wsparcia, co pomaga poprawić nastrój i zredukować stres. Zawsze należy zadbać o swoje bezpieczeństwo – pływać na spraw dzonym sprzęcie, obowiązkowo w kamizel ce ratunkowej, a w trudniejszych warunkach również w kasku.

ZDJĘCIE: ROBBY CYRON

Mniej mięsa na talerzu, więcej kolorów, smaków i kulinarnej ciekawości – to jeden z trendów zdrowego stylu życia. Nie chodzi o wyrzeczenia, ale o małe zmiany w codziennym menu, które przyniosą korzyść dla zdrowia.

Co warto wiedzieć,

gdy chcesz

jeść mniej mięsa?

Najlepszym rozwiązaniem jest stopniowe wprowadzanie zmian – dzięki temu organizm ma czas, aby się przyzwyczaić. Zmniejszenie ilości mięsa w jadłospisie często wiąże się z większą ilością warzyw, błonnika i zdrowych tłuszczów, co może korzystnie wpływać na układ sercowo-naczyniowy, poziom cholesterolu czy masę ciała. Jak zrobić to dobrze, żeby dieta była pełnowartościowa, sycąca i smaczna?

Zrób wege zapasy

● Warto mieć pod ręką różne kasze (gryczaną, jaglaną, bulgur), ryż, makarony pełnoziarniste, konserwowe lub suche rośliny strączkowe, pomidory w puszce, pasty warzywne, tofu czy mleka roślinne. Dzięki temu łatwiej przygotujesz szybki i sycący posiłek bez dodatku mięsa.

Nie eliminuj – zamieniaj mądrze

● Spróbuj zastępować mięso innymi składnikami. W daniach jednogarnkowych czy sosach świetnie sprawdzą się soczewica, ciecierzyca czy fasola. W burgerach można wykorzystać kotlety z warzyw i strączków, a w kanapkach – pasty z fasoli lub tofu. Takie zamiany pozwalają zachować sytość i smak potraw. Mięso jedz najwyżej 3 dni w tygodniu. Jeśli organizm dobrze sobie poradzi, zredukuj je do jednej porcji w tygodniu.

● Wybieraj mięso dobrej jakości: polędwicę, pierś drobiową, szynkę wieprzową. Sprawdzaj, ile gramów mięsa jest w wędlinie. Unikaj produktów, które w składzie mają MOM (mięso oddzielane mechanicznie) lub MDOM (mięso drobiowe oddzielane mechanicznie). Filet drobiowy powinien być jasnoróżowy, wołowina intensywnie czerwona. Zamiast smażyć, piecz mięso – tłuszcz się swobodnie wytopi.

TEKST BARBARA TULEJA

Jedz dużo zielonego

● Warzywa liściaste (np. szpinak, jarmuż, rukola czy sałaty) są doskonałym źródłem błonnika, kwasu foliowego oraz m.in. żelaza – składnika obecnego także w mięsie. Dodawaj je do sałatek, koktajli i kanapek. Każdego dnia staraj się jeść zupę warzywną. Kapuśniak, pomidorowa czy krem z dyni dostarczają witamin i minerałów.

● Odstaw kości i gotowe kostki rosołowe na rzecz domowego bulionu warzywnego, który będzie bazą dla zup

Dostarczaj białko z roślin

● Białko to jeden z najważniejszych makroskładników mięsa. Znajduje się w nim aminokwas – lizyna, który wspiera odporność. Dobrym źródłem białka roślinnego i błonnika są fasola, groch, ciecierzyca, soja i jej produkty, np. tofu.

● Zawsze przed gotowaniem warto je namoczyć – najlepiej na całą noc. Moczenie skraca czas gotowania i pomaga zmniejszyć ilość substancji, które mogą powodować wzdęcia. Po namoczeniu wodę należy odlać i gotować strączki w świeżej (1–2 godziny na małym ogniu). Warto dodać majeranek, kumin lub kminek, co pozwoli uniknąć wzdęć i uczucia pełności.

Uzupełniaj witaminy

● Dieta z mniejszą ilością mięsa powinna być dobrze zbilansowana. Warto zwrócić uwagę na witaminę B12, która występuje głównie w produktach odzwierzęcych. Ważne są także witamina D, jod oraz kwasy omega-3. Nie zaszkodzi też witamina C, która zwiększa wchłanianie żelaza. Po sześciu miesiącach zbadaj poziom tych witamin.

na smak umami (mięsny) – pasuje do wielu dań. Płatki drożdżowe nieaktywne to świetny zagęstnik do sosów, wege pasztetów i kotletów roślinnych (jako panierka). Agar-agar jest bezglutenową substancją zagęszczającą, którą rozpuszcza się w wodzie lub warzywnych wywarach.

● Pomocne w kuchni wege są siemię lniane, które zawiera kwasy omega-3. Pomaga przyswoić składniki odżywcze, a także zagęszcza pasztety i pasty. Wystarczy, że świeżo zmielone ziarna zalejesz odrobiną ciepłej wody, a powstały kleik dodasz do potrawy.

Do wypieków dodaj mąkę razową

● Produkty pełnoziarniste dostarczają więcej błonnika, witamin z grupy B i minerałów niż ich oczyszczone odpowiedniki. Jeśli trudno całkowicie zrezygnować z białej mąki, zacznij od prostego kroku – łącz ją z razową, orkiszową lub owsianą w wypiekach lub wybieraj makarony i pieczywo częściowo pełnoziarniste. Mają błonnik, witaminy z grupy B, żelazo, cynk i selen.

Łącz produkty bogate w żelazo z wit. C

● Żelazo z produktów roślinnych wchłania się gorzej niż z mięsa, ale można poprawić jego przyswajalność. Wystarczy łączyć roślinne źródła żelaza (np. soczewicę, fasolę, kaszę gryczaną czy pestki dyni) z produktami bogatymi w witaminę C (papryka, kiszonki czy cytrusy).

Stosuj oliwę i oleje

Sięgaj po orzechy i pestki raz dziennie

● Orzechy i pestki słonecznika są źródłem dobrych kwasów tłuszczowych, z kolei pestki dyni, słonecznika, sezam i chia – witamin z grupy B, magnezu, cynku i żelaza. W orzechach znajdziesz też minerały (wapń i cynk), których czasem brakuje wegetarianom. Dlatego mała garść tych produktów dziennie to smaczna przekąska i bomba witaminowa. Dodawaj je też do sałatek, musli, jogurtów i zup. Pamiętaj też, że tłuszcz jest niezbędny do przyswojenia witamin A, D, E i K.

Używaj przypraw, które wzmocnią smak

● Czasem trudno zrezygnować z mięsa ze względu na charakterystyczny smak. Warto wtedy sięgnąć po naturalne przyprawy. Wędzona papryka przypomina smak wędzonego boczku lub szynki. Dodawaj ją do pasztetu z soczewicy, fasoli czy cieciorki. Kozieradka wzmacnia aromat klopsików i zup. Sos sojowy – idealny ze względu

● Postaw na dobre tłuszcze w codziennej kuchni – oliwę i oleje roślinne zamiast ciężkich, nasyconych tłuszczów zwierzęcych. Dodawaj je do sałatek, skrapiaj nimi pieczone warzywa albo używaj do lekkiego smażenia, by podkręcić smak potraw i zadbać o swoje zdrowie.

Witamina B12

Witamina B12 pomaga w prawidłowej produkcji czerwonych krwinek oraz w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego i odpornościowego. Tabletki, 100 szt.

Twoje nogi znów lekkie

CIĘŻKIE ŁYDKI, OPUCHNIĘTE KOSTKI I UCZUCIE

ZMĘCZONYCH NÓG PO CAŁYM DNIU? KILKA

PROSTYCH ĆWICZEŃ POTRAFI SZYBKO POBUDZIĆ

KRĄŻENIE I PRZYNIEŚĆ NOGOM ULGĘ.

Obrzęki nóg i uczucie ciężkich łydek często pojawiają się po długim siedzeniu lub intensywnym staniu. Gdy krążenie krwi i limfy jest spowolnione, w tkankach zaczyna gromadzić się płyn, co powoduje dyskomfort, napięcie i opuchliznę. Dobra wiadomość jest taka, że możesz temu przeciwdziałać prostym treningiem. Poniższe ćwiczenia, wykonywane regularnie, pobudzają pracę mięśni łydek, które działają jak naturalna pompa wspierająca krążenie. Dzięki nim nogi pozbywają się nadmiaru płynów, a ty czujesz lekkość.

MARSZ Z UNOSZENIEM KOLAN

przyspiesza krążenie

Stań prosto i zacznij maszerować w miejscu, unosząc kolana znacznie wyżej niż podczas zwykłego chodzenia. Rękami poruszaj naturalnie, jak przy normalnym marszu. Ćwicz przez 30–40 sekund w spokojnym tempie. Taki marsz możesz też wykonać podczas spaceru. Szybko pobudza pracę mięśni nóg, przyspiesza krążenie krwi i limfy oraz pomaga zmniejszyć opuchnięcie i zmęczenie łydek.

KRĄŻENIE STÓP W LEŻENIU

zmniejsza obrzęk nóg

Połóż się na plecach i unieś nogi lekko do góry, tak żeby łydki były rozluźnione. Możesz je o coś oprzeć, np. o krzesło czy ścianę. Wykonuj powolne krążenia stopami – najpierw w jedną stronę, a potem w drugą. Zrób po 10–15 krążeń w każdym kierunku. Ruch ten świetnie pobudza krążenie w stopach i łydkach oraz pomaga zmniejszyć zastój płynów w dolnych partiach nóg. Dodatkowo rozluźnia stawy skokowe i przynosi przyjemne uczucie lekkości.

WSPIĘCIE NA PALCE

aktywuje mięśnie łydek

Stań prosto, ustaw stopy na szerokość bioder i oprzyj dłonie o ścianę, blat lub krzesło, by łatwiej utrzymać równowagę. Powoli unieś pięty, wspinając się wysoko na palce, a następnie spokojnie opuść stopy na podłogę. Wykonaj 15–20 powtórzeń. Ćwiczenie aktywuje mięśnie łydek, które wspomagają pompowanie krwi i jej powrót do serca. Poprawia krążenie, a uczucie ciężkości stopniowo się zmniejsza.

Ulga dla nóg

Żel zapewnia uczucie chłodzenia, odświeżenia i odprężenia zmęczonym i opuchniętym nogom. Żel do pielęgnacji nóg, 100 ml

TEKST BARBARA TULEJA

Sałata

królowa wiosny JEMzdrowo

W średniowiecznych ogrodach klasztornych była jednym z podstawowych warzyw, cenionym nie tylko za smak, ale także za właściwości lecznicze. My również chętnie po nią sięgamy. Zwłaszcza w wiosennej kuchni nie może jej zabraknąć.

BARBARA LASOTA mgr inż. żywienia człowieka absolwentka wydziału Żywienia Człowieka SGGW

i reszta Masłowa, lodowa, rukola

Na niektóre warzywa zasiane wiosną musimy czekać trzy miesiące lub nawet dłużej. Sałata rośnie zdecydowanie najszybciej. Można ją jeść już po czterech tygodniach od wysiewu. W jej listkach jest moc!

Francuscy kucharze twierdzą, że świeża sałata nie potrzebuje wielu wyrafinowanych dodatków ani ciężkich sosów. Właściwie wystarczy dobra oliwa, sól, odrobina soku z cytryny i chwila uwagi, czyli delikatne osuszenie umytych listków i porwanie ich na kawałki. Nie zalecają krojenia, bo nóż gniecie listki, przez co tracą chrupkość i urodę, ani też mieszania tuż po przyrządzeniu. Lekko mieszamy ją dopiero przed podaniem na stół. Nie znaczy to, że musimy ją jeść tylko z oliwą. Kto lubi sałatę z jogurtem lub niezbyt tłustą śmietaną (12 proc.), ten może ją przyrządzać właśnie z tym dodatkiem, zwłaszcza masłową i lodową. Jest to zresztą nasz tradycyjny, polski sposób serwowania tego wiosennego warzywa. Warto sięgać po różne odmiany, bo choć mają wiele cech wspólnych,

Dlaczego gorzka jest zdrowsza?

Nie wszyscy lubimy odmiany sałat z nutą goryczki, ale warto wiedzieć, że zawierają one naturalne związki wspierające trawienie i pracę wątroby. Do takich sałat należą np. rukola i ra- dicchio. Dodatkowo mogą one wzbo- gacić wiele dań, dodając im wyrazi- stego charakteru.

Czym się różnią?

NIEKTÓRE MAJĄ LISTKI BARDZO DELIKATNE, JASNOZIELONE, A INNE SĄ CIEMNIEJSZE I TWORZĄ ZWARTE GŁÓWKI. WSZYSTKIE MAJĄ WIELE ZALET.

MASŁOWA

Jedna z najpopularniejszych, najczęściej uprawiana przez działkowiczów, a nawet właścicieli balkonów. Ma miękkie, delikatne liście i łagodny, lekko słodkawy smak. Doskonale nadaje się do klasycznych wiosennych sałatek

LOLLO

Nazywana bywa także kędzierzawą. Jej liście są mocno karbowane i bardzo efektownie wyglądają na talerzu, nawet po porwaniu na mniejsze kawałki. Występuje w odmianach zielonych i czerwonych. Dobrze komponuje się zarówno

LODOWA

Tworzy zwarte, okrągłe główki, czasem dosyć duże, o grubych, chrupiących liściach. Ma wielu fanów, ponieważ długo zachowuje świeżość. Nie więdnie i można ją przechowywać w lodówce wiele dni. Jest wyjątkowo soczysta. Idealna do

RZYMSKA

Ma charakterystyczne wydłużone liście, które tworzą niewielkie główki. Jest chrupiąca i bardzo aromatyczna, o lekko orzechowej nucie.

To właśnie ona jest podstawą klasycznej, lubianej sałatki Cezar ze smażonym kurczakiem

z jajkiem, jogurtem i młodymi soczystymi rzodkiewkami. Najlepiej rwać ją palcami, a nie kroić. Jest dobrym źródłem kwasu foliowego, witaminy K, beta-karotenu i potasu. Ma nieco mniej błonnika i składników mineralnych niż odmiany o ciemniejszych liściach.

z lekkimi dressingami na bazie oliwy i soku z cytryny, jak i z kremowymi sosami jogurtowymi. Pokarbowane liście lepiej zatrzymują sos na swojej powierzchni, dzięki czemu sałatka wyśmienicie smakuje. Jest bogatsza w składniki mineralne i witaminy niż odmiana sałaty masłowej.

sałatek, kanapek i burgerów. Zawiera wprawdzie mniej składników odżywczych niż odmiany sałaty masłowej czy lollo, ale smakowo im nie ustępuje. Warto wzbogacać sałatki z jej udziałem np. o pomidorki koktajowe, paprykę i dużą ilość natki pietruszki, aby zwiększyć ilość witamin.

i grzankami. Dobrze znosi także krótkie grillowanie. Uważana jest przez dietetyków za jedną z najbardziej wartościowych odmian. Zawiera dużo cennego kwasu foliowego, beta-karotenu oraz witaminy K, a także więcej błonnika niż np. masłowa i lodowa.

RUKOLA

To inaczej rokietta siewna. Botanicznie nie jest wprawdzie sałatą, ale kulinarnie tak ją traktujemy. Jest wyjątkowo łatwa w uprawie. Bardzo szybko kiełkuje i rośnie niczym chwast. Ma wyrazisty, lekko pikantny smak z nutą goryczki. Często

RADICCHIO

To sałata o intensywnie czerwonych liściach z białymi nerwami. Jej smak jest wyraźnie gorzkawy. Rozdrobnione liście bywają często składnikiem mieszkanki sałat, stanowiąc kontrastowy element i wzbogacając smak.

dodajemy ją nie tylko do sałatek, ale także do pizzy czy makaronów. Świetnie komponuje się z pomidorami, parmezanem i oliwą. Wyróżnia się wysoką zawartością witamin C i K, a także przeciwutleniaczy i związków siarkowych, które wspierają detoksykację organizmu i wątrobę.

Dobrze smakuje nie tylko na surowo, ale również po ugrillowaniu lub upieczeniu. Czerwony kolor liści oznacza obecność antocyjanów – silnych przeciwutleniaczy, które wspierają układ krążenia i chronią nasze komórki przed stresem oksydacyjnym. Poprawia trawienie.

to także nieco różnią sie składem, smakiem i kolorem (patrz ramka na str. 61). Wszystkie doskonale pasują do wiosennych oraz letnich dań.

Idealna dla puszystych

Każda odmiana sałaty składa się w ponad 90% z wody. Dzięki temu pomaga nawodnić organizm i jest wyjątkowo niskokaloryczna. W 100 g listków znajduje się zaledwie 12–16 kcal, a zatem średnia główka ważąca 200 g to tylko 24–32 kcal. Oczywiście, gdy skropimy ją łyżką oliwy lub dodamy śmietany, kaloryczność wzrośnie odpowiednio o 90 kcal lub 24 kcal, ale wciąż będzie to posiłek niskokaloryczny. Również dodanie garści posiekanego szczypiorku, koperku, natki czy rzodkiewek nie spowoduje dużego wzrostu kaloryczności. Wszystkie te dodatki są lekkie i sprzyjają szczupłej sylwetce. Taka sałatka z kromką pełnoziarnistego chleba i plastrem białego sera czy chudej wędliny będzie idealnym drugim śniadaniem lub daniem kolacyjnym.

Najwięcej witaminy...

TŁUSZCZ SPRZYJA WITAMINOM

Witaminy A i K oraz część przeciwutleniaczy z sałat wchłaniają się tylko w obecności tłuszczu. Dlatego kilka kropel oliwy nie jest dietetycznym grzechem, lecz zwiększa wartość odżywczą sałatki.

produkcję krwi. Dla kobiet planujących ciążę jest niezbędny. Dzienne zapotrzebowanie dorosłej osoby na ten składnik to 400 mikrogramów. Zapewnia tę ilość duża miska (300 g) sałaty.

Inne skarby

Chociaż kalorii w listkach sałaty jest niewiele, to cennych dla zdrowia witamin, zwłaszcza A, C, K i kwasu foliowego, jest całkiem sporo. Warto szczególnie zwrócić uwagę na dwie ostatnie. Najwięcej dostarczają ich ciemnozielone odmiany, w tym rzymska, roszponka i rukola, ale pozostałe też nie są ich pozbawione. Witamina K wspiera krzepnięcie krwi, mineralizację kości i pracę serca. Potrzebujemy jej dziennie ok. 90 mikrogramów (kobiety) i 120 mikrogramów (mężczyźni). Taka ilość znajduje się w 100 g świeżej sałaty. Równie istotny jest kwas foliowy (witamina B9). Wspiera tworzenie nowych komórek, pracę układu nerwowego i prawidłową

Z balkonu na talerz

Wiele sałat śmiało można uprawiać w skrzynkach i doniczkach. Najlepsze są te pojemniki, które mają drenaż zapobiegający zaleganiu w nich wody, co po obfitym deszczu może się zdarzyć. Nasiona siejemy w ziemi uniwersalnej lub w podłożu do warzyw, bogatym w kompost. Nasze minipoletko powinno stać w miejscu nasłonecznionym, ale nie w pełnym słońcu. Unikajmy stosowania sztucznych nawozów. Wystarczy samo podlewanie.

Poza witaminami w sałacie kryje się całkiem pokaźny zestaw składników mineralnych. Przede wszystkim potas (ponad 200 mg w 100 g liści), który pomaga utrzymać prawidłowe ciśnienie krwi i wspiera serce. Jest też trochę magnezu – pierwiastka ważnego dla mięśni i układu nerwowego (pomaga nam radzić sobie ze zmęczeniem i stresem). W warzywie tym jest również wapń potrzebny do utrzymania zdrowych kości i zębów, a także niewielkie ilości żelaza. Choć nie są to ilości tak duże jak w roślinach strączkowych czy orzechach, to jednak regularne jedzenie sałaty może być dobrym uzupełnieniem diety. Warto pamiętać, że sałata jest także źródłem błonnika pokarmowego, który wspiera pracę jelit i pomaga utrzymać uczucie sytości. Zawiera również naturalne przeciwutleniacze, w tym karotenoidy i polifenole, które pomagają chronić komórki przed stresem oksydacyjnym. Najwięcej tych związków znajdziemy w odmianach o intensywnie zielonych lub lekko czerwonych liściach. Do najcenniejszych polifenoli obecnych w sałacie należy kwas chlorogenowy (pomagający ograniczać procesy zapalne i obniżać poziom glukozy we krwi) oraz kwercetyna, która łagodzi reakcje alergiczne.

Uważaj na azotany

Podobnie jak wiele szybko rosnących warzyw liściastych, sałata może gromadzić azotany. Są to związki azotu pobierane z gleby wraz z nawozami. Samo ich występowanie nie jest niczym niezwykłym, bo rośliny

W duecie z jogurtem

Jeśli zamiast oliwy chcemy dodać do sałaty jogurt, wybierzmy ten zawierający trochę tłuszczu, czyli np. 3%.

Wiosenna miska zdrowia

Porwij główkę dowolnej sałaty. Dołóż pokrojony na plasterki ogórek sałatkowy, 8 rzodkiewek pokrojonych w plasterki oraz 2 łyżki posiekanego szczypiorku lub innej zieleniny. Polej dressingiem cytrynowo-miodowym z 2 łyżek oliwy extra virgin, łyżeczki miodu, łyżeczki musztardy, łyżki soku z cytryny i szczypty soli oraz pieprzu.

wykorzystują je do budowy białek i wzrostu. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy w liściach odkłada się ich zbyt dużo. Najczęściej ma to miejsce wtedy, gdy roślina pobiera więcej azotu, niż jest w stanie wykorzystać do wzrostu. Wtedy nadmiar azotanów pozostaje w liściach. Dzieje się tak, gdy pole uprawne jest nadmiernie nawożone. Pamiętajmy: im więcej sztucznych nawozów azotowych w glebie, tym większe ich pobieranie przez roślinę. Także niedobór światła (np. w szklarni) sprawia, że sałata wolniej

przekształca azotany w związki budujące tkanki, co prowadzi do ich kumulacji w liściach.

Jak ograniczyć szkodliwość

Kilka prostych zasad pozwala dodatkowo zmniejszyć zawartość azotanów w diecie. Przede wszystkim wybierajmy sprawdzone źródła - kupujmy sałatę z lokalnych upraw, najlepiej z gospodarstw ekologicznych lub takich, które stosują umiarkowane nawożenie. Dokładnie myjmy liście pod bieżącą wodą. Można je także dodatkowo namoczyć na kilkanaście minut. Warto również usuwać zewnętrzne liście. Często zawierają one więcej azotanów niż młodsza, środkowa część główki. Nie przechowujmy też sałaty zbyt długo po zakupie. Najlepiej zużyć ją w ciągu 2-3 dni. Jeżeli musimy przechować sałatę dłużej, zostawmy ją luzem w lodówce, w przewiewnym pojemniku, a nie w szczelnym woreczku foliowym. Dlaczego? W zamkniętym woreczku, gdzie tworzy się wilgoć, liście szybciej tracą świeżość i mogą pojawić się procesy fermentacyjne, które sprzyjają przekształcaniu części azotanów w azotyny, które są jeszcze bardziej szkodliwe dla zdrowia.

REKLAMA

inspiracje kulinarne

Raz posadzona zagarnia przestrzeń i nie daje się nawet najbardziej zuchwałym chwastom. Wykorzystajmy jej listki.

Poczujmiętę

Kojarzy się z ulubionym ziołem naszych babć i przywołuje wspomnienia dzieciństwa oraz domowych naparów pitych zamiast herbaty. Odkryjmy miętę na nowo. Cieszmy się jej niezwykłym aromatem i smakiem, dodawajmy ją do potraw i deserów, bo trochę zapomnieliśmy, że jej świeże i suszone listki mają znacznie więcej zastosowań niż tylko napar. Są cenne dla organizmu i mogą wspierać zdrowie na wiele sposobów. Wiosną i latem wykorzystujmy świeżą, którą możemy uprawiać w doniczce. Na co pomaga?

CO ZAWIERA?

Najważniejszą substancją aktywną jest mentol, który daje charakterystyczne uczucie chłodu i świeżości. Roślina zawiera także inne olejki eteryczne, flawonoidy, garbniki, witaminy i minerały.

JAK JĄ WYKORZYSTAĆ?

Świetnie sprawdza się jako dodatek do lemoniad, koktajli i innych napojów, którym nadaje świeży smak. Drobno posiekane listki pasują także do masła ziołowego, pasty z twarogu, sernika na zimno, sałatek, sosów jogurtowych i deserów, zwłaszcza z czekoladą lub owocami. W kuchni śródziemnomorskiej mięta często towarzyszy również potrawom z jagnięciny, warzyw oraz daniom z ryżu.

Uwaga!

Aby przygotować wartościowy napar, zalewaj świeże lub suszone listki gorącą, ale nie wrzącą wodą. Parz go 10 minut pod przykryciem.

NA PROBLEMY TRAWIENNE

•Mentol działa łagodnie rozkurczowo na mięśnie przewodu pokarmowego. Zmniejsza dyskomfort i wspiera prawidłowe trawienie. Dlatego napar z mięty (ciepły) jest od dawna stosowany jako wsparcie po ciężkostrawnym posiłku. Łagodzi wzdęcia oraz niestrawność. Mięta bywa także składnikiem preparatów wspomagających pracę żołądka i jelit.

NA BÓLE GŁOWY

•Esencjonalna herbatka miętowa może przynieść ulgę szczególnie przy bólach spowodowanych stresem, zmęczeniem lub niewyspaniem. Poza piciem naparu możemy zastosować również rozcieńczony olejek miętowy, delikatnie wmasowując go w skronie lub kark. Daje on uczucie odświeżenia i pomaga nam się zrelaksować.

WSPOMAGA ZDROWIE

JAMY USTNEJ

•Zioło to jest częstym składnikiem preparatów do higieny jamy ustnej, a także past do mycia zębów. Pomaga usunąć nieprzyjemny zapach z ust i ogranicza rozwój niektórych bakterii chorobotwórczych. Płukanki z naparu miętowego działają również kojąco na podrażnione dziąsła i dają uczucie świeżości.

Wiosenny reset

jelit

BARBARA LASOTA

mgr inż. żywienia człowieka absolwentka Wydziału Żywienia Człowieka SGGW pytamyeksperta

Zimą jedliśmy cięższe posiłki i dużo czasu spędzaliśmy na kanapie. To nie sprzyjało zdrowiu ani prawidłowej pracy jelit. Dlatego warto się nimi zająć, odbudować mikrobiotę i poprawić perystaltykę.

NIE PODJADAJ, STARAJ SIĘ JEŚĆ REGULARNIE, OGRANICZ PORCJE I DOCEŃ WARZYWA

Niezbyt duże posiłki jedzone co kilka godzin chronią układ trawienny przed przeciążeniem i wspierają rytmiczną, spokojną pracę jelit. Jedząc co 3, a najlepiej co 4 godziny, dajemy im czas nie tylko na trawienie pokarmu, ale też na naturalne „sprzątanie”. Między posiłkami pojawiają się bowiem regularne fale skurczów, które przesuwają resztki pokarmu i bakterie dalej, w stronę jelita grubego. Jeśli jednak sięgamy po przekąski co chwilę, jelita są cały czas zajęte trawieniem i nie mają kiedy się oczyścić. Jaka zatem powinna być porcja?

Taka, która zaspokaja głód, ale nie powoduje uczucia ciężkości. Przykładowe śniadanie dla dorosłej kobiety wykonującej lekką pracę to:  2 kromki razowca,  100 g twarożku,  150 g warzyw. Przykładowy obiad:  surówka: 250 g z łyżką oliwy lub oleju tłoczonego na zimno;  białko, czyli mięso, ryba lub np. ciecierzyca: ok. 100–120 g po ugotowaniu;  węglowodany, czyli kasza, ryż, razowy makaron: 50–70 g suchego produktu, co po ugotowaniu daje 150–200 g.

Dobrze funkcjonujący układ trawienny, którego jelita są przecież częścią, sprawia, że cały organizm jest dobrze odżywiony i wszystkie narządy pracu‑ ją prawidłowo. To, co dzieje się w jeli‑ tach, rzutuje nawet na mózg. One same bywają słusznie nazywane drugim mózgiem. Posiadają bo‑ wiem własny, zaawansowany układ nerwowy i nie‑ ustannie komunikują się z mózgiem poprzez nerw błędny, produkują większość serotoniny (tzw. hor‑ monu szczęścia) oraz wpływają na emocje i odpor‑ ność. Co można dla nich zrobić?

Czas powiedzieć: dość!

Na tej samej zasadzie, na jakiej robimy w domu wiosenne porządki, wyrzucamy niepotrzebne rzeczy, zmieniamy zasłony na lżejsze, pomóżmy jelitom pozbyć się te‑ go, co im nie służy. W pierwszej kolejności wyeliminujmy z diety ciastka i batony, po które chętnie sięgaliśmy zimą. Te produkty z powodzeniem zastąpią se‑ zonowe owoce. Na razie truskawki, a niedługo również poziomki, czarne jagody, potem maliny, jabłka i inne. Kolejna grupa produktów, których należy unikać, to fast foody. Są pełne konserwan‑ tów, barwników, polepszaczy smaku,

słodzików, soli, a niektóre także cukru, tłuszczów na‑ syconych i tłuszczów trans. Mogą powodować zmiany zapalne w jelitach i zwiększać ryzyko raka. Także smażone potrawy znajdują się na cenzurowa‑ nym. Spróbujmy odłożyć patelnię na najwyższą pół‑ kę i przestawić się na dania gotowane, duszone czy pieczone. Jeśli ktoś ma potwierdzoną nietolerancję laktozy, powinien zrezygnować ze zwykłego mleka i jeść nabiał bez laktozy. Bez trudu można kupić ta‑ kie sery i jogurty. Także zwykłe jogurty zawierają znacznie mniej laktozy niż świeże mleko. Niektórzy nie tolerują kazeiny, czyli białka mleka. To niewielki odsetek ludzi, ale jeśli należymy do tej grupy, trzeba zrezygnować z nabiału.

Pełnoziarniste wsparcie

W ramce powyżej, a także w ramkach na kolejnych stronach, piszemy, jak cenne dla jelit są warzywa

BEZ WODY NIE MA RESETU

 Odpowiednia ilość płynów to podstawa sprawnej pracy jelit. Woda ułatwia bowiem przesuwanie treści pokarmowej. Gdy pijemy za mało, jelita oszczędzają wodę, co spowalnia ich pracę. Warto pić 2 l dziennie – wodę, wiosenne lemoniady bez cukru, napary z ziół, słabą herbatę i koktajle. Na czczo dobrze zrobi szklanka ciepłej wody z cytryną.

NAJLEPSZE DLA JELIT

Wykorzystaj to, co oferuje o tej porze roku natura, by wspomóc regenerację nabłonka jelit, wesprzeć mikrobiotę, wyciszyć stan zapalny, wyregulować wypróżnienia i pozbyć się wzdęć.

 Sezonowe owoce w połączeniu z mlecznymi napojami fermentowanymi (nie tylko z jogurtem i kefirem, ale także ze zsiadłym mlekiem). Rób z nich smaczne koktajle i desery bogate w dobroczynne bakterie, błonnik i polifenole.

 Zielone warzywa, w tym listki roszponki i młodego, delikatnego szpinaku. Oba te warzywa są wskazane przy dość wrażliwym przewodzie pokarmowym.

Nie obciążają jelit i nie powodują

wzdęć. Idealne na wiosenne surówki i sałatki, ale nie tylko. Nadają się także do smoothie. Garść liści zmiksuj np. z jogurtem i bananem lub ananasem, który lekko dosłodzi napój.

 Rabarbar. Najbardziej sprawdzi się przy zaparciach. Pij kompot rabarbarowy (razem z przetartymi kawałkami łodyg), jedz rabarbarowe racuszki na kefirze, kisiele i desery.

 Kurki. Niedługo pojawią się w lasach i na bazarach. Jeśli grzyby nie są dla ciebie zbyt ciężkostrawne, warto włączyć je do wiosennego menu w formie zupy lub sosu do makaronu. Zawierają specjalny rodzaj błonnika, który dokarmia mikrobiom jelitowy.

i owoce. Zachęcamy do ich codziennego jedzenia. Jednak nie tylko ta grupa produktów wpływa na zdrowie jelit i ich funkcjonowanie. Równie cenne są razowe produkty zbożowe i płatki. Ich mocną stroną jest także błonnik (tak jak w przypadku wa‑ rzyw). Owsianka to klasyk, który śmiało możemy jeść niemal codziennie na śniadanie. Wyróżnia ją spośród innych zbożowych produktów zawartość beta‑glukanów (szczególny rodzaj błonnika), które działają jak pożywka dla dobrych bakterii jelitowych i pomagają w regulacji poziomu cukru we krwi. Naj‑ lepiej jeść lekko ciepłą owsiankę, wiosną z dodat‑

kiem truskawek lub na pikantnie – ze startą mar‑ chewką i orzechami. Taki posiłek wspaniale budzi jelita po nocy. Cenne są również razowe makarony, ciemny ryż czy pełnoziarnisty chleb. Ich błonnik re‑ guluje wypróżnienia, odżywia mikrobiotę i stopnio‑ wo uwalnia energię ze zjedzonych produktów, dzięki czemu nie mamy nagłych skoków poziomu glukozy we krwi. Dla jelit okazuje się również istotne to, czy

UZUPEŁNIAJ CODZIENNĄ PORCJĘ WARZYW O KISZONKI

 Wprawdzie kiszonki kojarzą się bardziej z zimą, ale wiosną również warto po nie sięgać dla zdrowia jelit. Możesz wykorzystać te, które zostały z poprzedniego sezonu, albo zrobić nowe. Małe, jędrne ogórki ułóż ciasno w litrowym słoiku. Dołóż 3 ząbki czosnku, koperek i kilka kawałków korzenia chrzanu. Zalej zimną wodą z dodatkiem niejodowanej soli (1,5 łyżki soli na litr). Odstaw na kilka dni w temperaturze pokojowej. Podobnie możesz zakisić rzodkiewki, młodą marchew lub kalarepę.

Przed snem, po aktywnym dniu, przygotuj ciepły napar z rumianku, mięty lub melisy. Pij powoli, małymi łykami. To uspokaja układ pokarmowy, łagodzi napięcie i wspomaga spokojny sen. A sen i regeneracja są równie ważne dla zdrowia jelit jak dieta i aktywność fizyczna.

chleb jest na zakwasie, czy nie. Naturalny zakwas wspomaga wstępne trawienie glutenu i skrobi oraz sprzyja naszym sprzymierzeńcom, czyli mikrobiocie.

Odrobina zdrowego tłuszczu

Dobra dieta dla jelit nie może być zupełnie pozbawio‑ na tłuszczu. Oliwa extra virgin, olej rzepakowy tłoczo‑ ny na zimno, naturalne masło, awokado bogate w jed‑ nonienasycone kwasy tłuszczowe oraz ryby morskie dostarczające kwasów omega‑3 chronią błonę śluzo‑ wą i łagodzą objawy zespołu jelita drażliwego.Oczywi‑ ście nie możemy jeść ich dużo, ale 1–2 łyżki oleju dziennie, dodane do surówki, łyżeczka masła do pie‑ czywa, 2 razy w tygodniu kawałek ryby i czasem pasta z awokado to ilość niezbędna. Nie rezygnujmy z niej.

ŁYK SMACZNEJ KOMBUCHY

 Lekko fermentowana herbata (czyli kombucha) także wspomaga mikrobiom, a przy tym jest smaczna i orzeźwiająca. Zalej 5 g herbaty pu-erh 1 l wody o temp. 95 st. C. Parz 3 minuty, odcedź. Dodaj 60 g cukru, wystudź. Dołóż 24 g grzybka SCOBY (kupisz w internecie) i 200 ml innej kombuchy, przykryj gazą. Trzymaj w cieple ok. tygodnia. Gotową możesz połączyć z sokiem.

Dobra kuchnia

dla mikrobioty

Wypróbujcie te proste, łatwe do przyrządzenia potrawy. Znajdują się w nich składniki, które dbają o żyjące w jelitach dobroczynne mikroorganizmy i cały przewód pokarmowy. Ważnymi składnikami są kefir, maślanka i jogurt, dostarczające probiotyków. Wartościowe są również wystudzone ziemniaki w proponowanej sałatce. Zawierają tzw. skrobię oporną, która jest pożywką dla mikrobioty, podobnie jak błonnik obecny w warzywach, owocach, płatkach owsianych czy nasionach chia. Łosoś dostarcza cennych kwasów omega-3, które zmniejszają stan zapalny w jelitach i zwiększają róż norodność mikrobioty. Nie bez znacze nia są także jajka, dostarczające glutami ny, która wspiera regenerację nabłonka jelitowego, oraz orzechy i oliwa.

Wiosenny chłodnik

2 szklanki gęstego jogurtu naturalnego, szklanka maślanki, 3 ogórki sałatkowe, 4 ząbki czosnku, kilka rzodkiewek, 1/2 pęczka koperku, 2 łyżki soku z cytryny, 1/2 żółtej papryki, łyżka oliwy extra virgin, 4 jajka na twardo, sól, pieprz

Ogórki umyj i pokrój w plasterki lub kostkę. Czosnek posiekaj, rzodkiewki pokrój na ćwiartki lub w plasterki. Zostaw kilka gałązek koperku do dekoracji, resztę posiekaj. Paprykę pokrój w cienkie paseczki. W dużej misce wymieszaj jogurt i maślankę. Dodaj sok z cytryny, oliwę, ogórki,

czosnek, rzodkiewki i posiekany koperek. Przypraw solą i pieprzem, wymieszaj. Miskę z chłodnikiem wstaw do lodówki na co najmniej 90 minut. Schłodzoną zupę rozlej do miseczek. Udekoruj koperkiem i paseczkami papryki. Podawaj z połówkami jajek i pełnoziarnistym chlebem.

Wybierając w sklepie jogurt i maślankę, sprawdź na etykiecie, czy producent deklaruje zawartość żywych kultur bakterii, a nawet szczepów probiotycznych.

Chłodnik będzie jeszcze bardziej aksamitny, jeśli dodasz połówkę awokado. Dzięki błonnikowi i zdrowym tłuszczom będzie wspierał działanie probiotyków.

ZDROWA ZUPA
Uwaga!

Łosoś ze szparagami

4 filety z łososia po 150 g każdy, 400 g zielonych szparagów (duży pęczek), 4 ząbki czosnku, 2 łyżki oliwy extra virgin, sok z cytryny, kilka plastrów cytryny, sól, pieprz, ew. płatki chili, 1/2 pęczka świeżego koperku

Łososia umyj i osusz papierowym ręcznikiem. Szparagi umyj, odłam zdrewniałe końcówki. Wymieszaj oliwę ze zmiażdżonym czosnkiem, sokiem z cytryny i przyprawami. Rybę połóż na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia

i posmaruj marynatą. Obok ułóż szparagi i posmaruj je pozostałą oliwą. Rozgrzej piekarnik do 200°C. Piecz łososia ze szparagami przez 12–15 minut (w zależności od grubości filetu). Podawaj z plastrami cytryny i koperkiem.

Łosoś świetnie smakuje również pieczony z pomidorkami koktajlowymi i kaparami oraz świeżym tymiankiem lub oregano.

COŚ NA DESER

Ziemniaki z bukietem warzyw

500 g młodych ziemniaków, 100 g roszponki, 8 rzodkiewek, średni ogórek 2 łyżki oliwy extra virgin, łyżka soku z cytryny lub octu jabłkowego, łyżeczka musztardy Dijon, ząbek czosnku, 1/2 pęczka świeżego szczypiorku, sól, pieprz

Ziemniaki umyj i ugotuj w mundurkach w lekko osolonej wodzie. Odcedź, odstaw do przestudzenia, a następnie obierz i pokrój w plastry lub na ćwiartki. Rzodkiewki pokrój w plasterki. Ogórek pokrój w półplasterki lub plasterki. Roszponkę opłucz

i osusz. Szczypiorek posiekaj. W miseczce wymieszaj oliwę, sok lub ocet, dodaj musztardę i zmiażdżony czosnek. Wymieszaj ziemniaki z rzodkiewką, ogórkiem i roszponką. Posyp szczypiorkiem. Polej dressingiem. Przed podaniem schłodź w lodówce.

Możesz dodać do sałatki jajko na twardo lub kawałki wędzonego łososia. Wtedy będzie ona bardziej sycąca i może stanowić danie obiadowe.

Owocowe smoothie

300 g truskawek, 2 łyżki borówek amerykańskich, 2 banany, 2 szklanki kefiru, szklanka mleka, 2 łyżeczki miodu, 1/2 szklanki płatków owsianych, 3 łyżki nasion chia, 2 łyżeczki oliwy extra virgin, kilka orzechów

Rozgrzej piekarnik do 170°C. W misce wymieszaj płatki, posiekane orzechy, oliwę i miód. Rozłóż na blaszce i piecz przez 10 minut. Wystudź. Nasiona chia zalej mlekiem i mocz 10 minut. Truskawki pokrój na połówki. Połowę zmiksuj z ke-

firem i jednym bananem. Rozłóż do szklanek nasiona chia. Włóż truskawki, zostawiając kilka połówek do dekoracji. Zalej zmiksowanym kefirem z owocami. Posyp płatkami, udekoruj resztą truskawek, plasterkami banana i borówkami.

Kefir jest źródłem probiotyków, wspierających mikrobiotę jelitową. Płatki, chia i owoce działają prebiotycznie, odżywiając bakterie jelitowe.

SAŁATKA
DRUGIE DANIE

Porady zza nasZ ekspert

PIERWSZEGO STOŁU*

dr nauk farmaceutycznych

MAGDALENA JACHORSKA ekspert farmaceutyczny

Dawka wiedzy na temat produktów aptecznych i przepisów związanych z farmacją

KOLAGEN W DERMOKOSMETYKACH

Kolagen to kluczowy składnik wielu kosmetyków. Jako składnik aktywny często pojawia się w kontekście zdrowej i młodo wyglądającej skóry. W aptece znajdziemy wiele dermokosmetyków zawierających hydrolizowany kolagen. Ich działanie skupia się na stymulacji skóry do produkcji własnych włókien kolagenowych i poprawie jej ogólnej kondycji. Regularne stosowanie kosmetyków z kolagenem spowalnia procesy starzenia się, zmniejsza widoczność zmarszczek, poprawia jędrność oraz wspiera regenerację skóry. Producenci kosmetyków wykorzystują kolagen m.in. w kremach do twarzy i pod oczy, w maskach do twarzy oraz balsamach i mleczkach do ciała, tworząc nowoczesne formuły oparte na kompleksach kolagenu o wielowymiarowym działaniu, często w połączeniu z peptydami i kwasem hialuronowym.

LECZENIE OTYŁOŚCI

Analogi GLP-1 to leki inkretynowe, których działanie polega na naśladowaniu naturalnego hormonu GLP-1 i w konsekwencji stymulowaniu wydzielania insuliny, hamowaniu opróżniania żołądka i poposiłkowego wydzielania soku żołądkowego oraz aktywacji podwzgórzowego ośrodka sytości i hamowaniu ośrodka głodu. Jedynym analogiem GLP-1 zarejestrowanym w Polsce w terapii otyłości jest liraglutyd, natomiast na zasadach off-label (stosowanie pozarejestracyjne) wykorzystuje się też inne leki z tej grupy, tj. semaglutyd czy dulaglutyd. Liraglutyd osłabia uczucie głodu, nasila i wydłuża uczucie sytości, zmniejsza chęć podjadania między posiłkami. Lek dostępny jest w formie roztworu do wstrzyknięć podskórnych, przed użyciem wymaga przechowywania w lodówce.

WSPARCIE ŻYWIENIOWE

Zbilansowana dieta, bogata w witaminy i składniki odżywcze, odgrywa istotną rolę w utrzymaniu zdrowia. W okresie osłabienia organizmu i rekonwalescencji warto zwrócić szczególną uwagę na podaż białka. Białko jest niezbędne do odbudowy i regeneracji tkanek, wspiera układ odpornościowy oraz bierze udział w regulacji przemian metabolicznych. Pacjentom niedożywionym i geriatrycznym, w czasie hospitalizacji lub rehabilitacji, warto zaproponować wzbogacenie diety o żywność specjalnego przeznaczenia medycznego – produkty wysokoenergetyczne i wysokobiałkowe. Stanowią one doskonałe uzupełnienie diety lub, jeśli to konieczne, mogą stanowić jedyne źródło pożywienia. Bogaty wybór form i smaków pozwala na dostosowanie produktu do indywidualnych potrzeb pacjenta.

ALOES DLA ZDROWIA

Aloes to sukulent znany i wykorzystywany w medycynie od wieków. Posiada wyjątkowe właściwości zdrowotne i pielęgnacyjne. Aloes zwyczajny (Aloe vera) oraz aloes drzewiasty (Aloe arborescens) to dwie odmiany o właściwościach leczniczych. Wykazują działanie przeciwzapalne, przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne, nawilżające, regenerujące, wspierają pracę układu trawiennego, wzmacniają odporność. Preparaty na bazie aloesu są z powodzeniem stosowane jako naturalne wsparcie w leczeniu i łagodzeniu objawów trądziku, egzemy, zapalenia stawów, reumatyzmu oraz chorób układu pokarmowego.

* „Pierwszy stół” w języku zawodowym osób związanych z farmacją to nic innego, jak lada w aptece, przy której pacjent spotyka się z farmaceutą.

JESTEMeko

pada!Niech

Woda deszczowa nic nie kosztuje, a można ją z powodzeniem użyć w domu i ogrodzie. Jak ją skutecznie zbierać i bezpiecznie używać?

Każda ulewa to setki litrów wody spływającej z dachu prosto do kanalizacji. Czyste marnotrawstwo! A gdyby tak zatrzymać ją u siebie, zrobić zapas na dłużej i dzięki temu realnie obniżyć rachunki, a przede wszystkim wspomóc naturę?

TEKST MAŁGORZATA ŚWIGOŃ

Wczasach suszy i rosnących cen wody każda kropla ma znaczenie. Warto więc sięgnąć po deszczówkę. Tym bardziej że można ją wykorzystać na wiele sposobów. Dzięki niej da się zaoszczędzić całkiem pokaźną sumkę, ale też pomóc planecie, bo deszczówka pozwala zastąpić cenną wodę pitną, której używamy do sprzątania, podlewania i innych prac do -

Czy możnadeszczówkę pić?

Nie! Można ją jednak uzdatnić, by nadawała się do spożycia, ale to proces skomplikowany. Składa się z kilku etapów. Najpierw trzeba wodę wstępnie oczyścić, czyli przepuścić przez filtry siatkowe, następnie przez filtry mechaniczne, które usuwają niepotrzebne zawiesiny i część bakterii. Kolejny etap to filtrowanie przez aktywny węgiel – wyłapuje m.in. metale ciężkie i pozostałości chemiczne – filtracja membranowa (wychwytuje m.in. bakterie, wirusy i mikroplastik) oraz na koniec dezynfekcja lampą UV (zabija bakterie i pierwotniaki).

mowych. Deszcz spada nam z nieba i nic nie kosztuje. W dodatku ta woda jest naturalnie miękka, nie ma w niej chloru, więc nadaje się do wielu zadań. Jeśli się postarasz, może zaspokoić nawet połowę zapotrzebowania na wodę użytkową w twoim gospodarstwie domowym. Nowoczesne rozwiązania, ale też całkiem proste sposoby sprawią, że w budżecie domowym zostanie więcej pieniędzy , i przy okazji zadbasz o środowisko.

1BECZKA POD RYNNĄ

Najprostszy sposób zbierania deszczówki to ustawienie beczki pod rynną. Najlepiej, by zbiorniki były wykonane z trwałego tworzywa sztucznego, odpornego na działanie niekorzystnych czynników atmosferycznych. Sprawdzą się pojemniki wykonane w technologii rozdmuchowej, bo nie zaszkodzi im nawet mróz. Mogą więc stać na zewnątrz także zimą, powinny być jednak opróżnione z wody. Standardowy zbiornik ma pojemność ok. 250–350 litrów. Ale możesz wybrać większy, np. 500 litrów, lub połączyć dwa ustawione obok siebie mniejsze kontenery.

2GDY SPADA Z DACHU…

Podczas 5-minutowego deszczu z dachu o powierzchni ok. 100 m2 można zebrać ponad 70 litrów wody. Gdy opady potrwają 20 minut, zbierzesz ok. 360 litrów wody, a przez cały rok uda się pozyskać nawet 72 tysiące litrów. Ogromne znaczenie ma powierzchnia dachu i materiał, z którego jest zrobiony. Najlepiej sprawdzają się dachówki ceramiczne i blachodachówki. Nie należy zbierać wody z dachów pokrytych eternitem czy materiałami zawierającymi szkodliwe substancje. Trzeba też dbać o regularne czyszczenie rynien i rur spustowych z liści, piasku i osadów. Warto zamontować filtr koszowy lub siatkowy na wlocie do zbiornika oraz tzw. separator pierwszego spływu, który odprowadza pierwszą, zanieczyszczoną wodę opadu.

3A MOŻE POD ZIEMIĄ?

Bardziej zaawansowanym rozwiązaniem są duże zbiorniki podziemne o pojemności od 1000 do nawet 10 000 litrów. System taki składa się z filtrów wstępnych, które oczyszczają wodę z liści i zanieczyszczeń, oraz z pompy umożliwiającej jej transport do instalacji ogrodowej lub domowej. Dzięki niej można tę wodę wykorzystać do spłukiwania toalety, prania i nawadniania ogrodu. Zbiorniki podziemne są estetyczne, nie zajmują miejsca w ogrodzie, utrzymują stałą temperaturę wody, więc nie rozwijają się w niej glony. To świetne rozwiązanie dla osób planujących kompleksowe wykorzystanie deszczówki. Dobrze zamontowany zbiornik wystarczy nawet na 50 lat.

REDAKTOR PROWADZĄCA RADZI KAROLINA BANASIAK

Przy zmianach klimatu i często występujących suszach magazynowanie wody na własnej działce będzie coraz ważniejsze. Tym bardziej że to jedno z najprostszych działań ekologicznych, które można szybko wdrożyć. Wystarczy postawić zbiornik pod rynną! Jeśli tak właśnie robicie, pamiętajcie, by osłonić go przed palącym słońcem, zabezpieczyć przed dziećmi i komarami. Warto zamontować na nim filtr siatkowy (nie będą wpadać do wody liście i inne zanieczyszczenia) i umieścić pokrywę (ochroni przed owadami i glonami).

Z pewnością sprawdzi się pojemnik z kranikiem w dolnej części, który ułatwi nalewanie wody do konewki. Zbiornik nie musi być brzydki. Może przypominać gliniany dzban lub drewnianą beczkę, albo mieć osadzoną na pokrywie misę, w której sadzi się rośliny, dzięki czemu całość wygląda jak duża donica ogrodowa.

Deszczówkę można również wykorzystać do wielu prac porządkowych i prania.

WYKORZYSTAJ W DOMU I OGRODZIE

Deszczówka jest miękka, ma lekko kwaśny odczyn, nie powoduje zasolenia gleby ani nie przyczynia się do osadzania kamienia. Doskonale nadaje się więc do podlewania trawnika, rabat, a także roślin w pojemnikach na parapecie, tarasie czy balkonie. Lubią ją też rośliny kwasolubne (np. hortensje, azalie). Można ją również wykorzystać do wielu prac porządkowych: mycia podłóg, samochodu, mebli ogrodowych, czyszczenia nawierzchni, podjazdów, spłukiwania toalety i prania.

ZDJĘCIE: ROBBY CYRON

W Polsce zbieranie deszczówki na własne potrzeby jest legalne i nie wymaga pozwolenia, o ile nie ingerujemy w naturalny odpływ wód na sąsiednie działki. W przypadku większych instalacji podziemnych lub odprowadzania nadmiaru wody do gruntu warto sprawdzić lokalne przepisy budowla ne. Niektóre gminy oferują dofinanso wania do syste mów retencji wody w ramach progra mów proekologicznych, takich jak „Moja Woda”. Warto z nich skorzystać.

6

ILE MOŻESZ ZAOSZCZĘDZIĆ

NA WODZIE

Z NIEBA?

Jeśli przyjmiemy, że z dachu o powierzchni 120 m² da się w ciągu roku zebrać nawet 60–70 m³ wody, to dzięki temu zmniejszymy rachunki za wodę o kilkaset złotych rocznie. Największe oszczędności dla domu jednorodzinnego przynosi wykorzystanie deszczówki do spłukiwania toalet (odpowiada to za zużycie 30% wody w domu!) oraz podlewania ogrodu. Warto więc zainwestować w montaż instalacji do retencji wody opadowej.

Woda wodzie nierówna

Deszczówka nie jest chemicznie czystą wodą destylowaną. Powstaje w wyniku parowania, ale w trakcie opadania przez atmosferę rozpuszcza i pochłania gazy (azot, tlen, dwutlenek węgla, niewielkie ilości argonu i ozonu) oraz zbiera zanieczyszczenia z powietrza (pyły zawieszone, spaliny, metale ciężkie i inne). W miastach jest zwykle bardziej zanieczyszczona niż na terenach wiejskich.

TELEFON WSPARCIA

dla Seniora

Słuchamy

Wspieramy

SŁUCHAMY

asi Wolontariusze czekają na Twój telefon codziennie w godz.: 16:00-20:00 (poza niedzielami i świętami)

Dla Ciebie dyżurują nasi specjaliści:

• Dietetyk - wtorki: 16:00-20:00,

• Farmaceuta - środy: 16:00-20:00

reklama

Wiosna działa jak naturalny filtr upiększający – więcej światła i nowa energia sprawiają, że chcemy wyglądać atrakcyjniej. To dobry moment na częstsze aktywności na świeżym powietrzu i upiększające zabiegi.

DBAM o urodę

lato Zanim nadejdzie

na nowy sezon Cera gotowa

Wraz ze zmianą pory roku zmieniają się także potrzeby skóry. Odwdzięczy się blaskiem za lekkie formuły kremów, ochronę przed słońcem i wolnymi rodnikami.

Zmiana temperatury, mocniejsze słońce i większa wilgotność powietrza sprawiają, że nasza skóra zaczyna funkcjonować inaczej niż zimą. Ciężkie kremy, które świetnie sprawdzały się podczas mrozów, mogą teraz być zbyt obciążające, a brak odpowiedniej ochrony przed promieniowaniem UV szybko odbije się na kondycji cery w postaci przebarwień i nowych zmarszczek. Dlatego warto postawić na pielęgnacyjny reset – zrobić remanent w kosmetyczce, wprowadzić lżejsze produkty i zadbać o codzienną ochronę skóry.

Skinimal D

krem przeciwsłoneczny z aloesem

Recepturę produktu wzbogacono o sok z aloesu i kwas hialuronowy. 50 ml

TEKST JAKUB JAWORSKI

REMANENT W KOSMETYCZCE

•Sezonową zmianę w pielęgnacji urody najlepiej zacząć od przeglądu kosmetyczki. Sprawdź daty ważności produktów oraz ich konsystencję i zapach. Jeżeli kosmetyk zmienił strukturę, rozwarstwił się lub pachnie inaczej niż wcześniej, należy go wyrzucić. A jeśli tłusty krem ma krótką datę ważności i nie uda ci się go wykorzystać jesienią, możesz go teraz użyć do rąk, stóp czy łokci.

DELIKATNE

ZŁUSZCZANIE

•Po zimie cera bywa szara i pozbawiona blasku, dlatego warto zastosować delikatne złuszczanie. Peeling pomoże usunąć martwe komórki naskórka, wygładzić skórę i sprawić, że składniki aktywne w kosmetykach lepiej się będą wchłaniać. Za późno jest jednak na peelingi kwasowe w wysokich stężeniach – ich użycie może się skończyć przebarwieniami. Odpowiedni będzie peeling enzymatyczny, który łagodnie odświeży skórę.

•Dla osób z cerą wrażliwą, naczynkową, suchą lub z trądzikiem różowatym, najlepszym sposobem na odświeżenie skóry są toniki z kwasami PHA (np. glukonolaktonem, kwasem laktobionowym). Złuszczą skórę bez podrażnień i nawilżą.

PIELĘGNACJA

LEKKA JAK CHMURKA

•Wraz z nadejściem ciepłych dni skóra zwykle potrzebuje lżejszych kosmetyków. Wystarczą jej z powodzeniem preparaty o konsystencji żelu lub lekkie kremy nawilżające. Ich bazą są zwykle kwasy: hialuronowy i poliglutaminowy, silnie wiążące wodę, oraz wyciągi, np. z aloesu czy ogórka. Podobne zalety mają balsamy do ciała, takie jak mleczko, lotion czy mus. To rodzaj emulsji, w których nad fazą olejową przeważa faza wodna. Są z pozoru wodniste, ale doskonale dbają o hydrolipidową warstwę naskórka.

•Jeśli po zimie skóra jest przesuszona, warto wykorzystać popularną ostatnio metodę nawilżania, tzw. skin flooding, czyli warstwowe nakładanie kosmetyków. Zaczynamy od toniku lub esencji, potem sięgamy po serum z humektantami (np. mocznikiem, pantenolem, kwasem hialuronowym). Gdy serum się wchłonie, aplikujemy lekki krem, który zatrzyma wilgoć w naskórku.

Skinimal D

aktywny tonik keratolityczny

Kwas glikolowy wykazuje efektywne działanie złuszczające. 200 ml

ANTYOKSYDACYJNA TARCZA

Skinimal D peptydowy krem liftingujący

Zawarty w produkcie peptyd poprawia elastyczność skóry, a retinol wyrównuje jej koloryt i wspomaga produkcję kolagenu. 50 ml

•Wiosną i latem nasza skóra jest bardziej narażona na działanie wolnych rodników powstających pod wpływem promieniowania UV i zanieczyszczeń. Warto więc wprowadzić do porannej pielęgnacji serum z witaminą C, które rozświetla cerę i wspiera jej ochronę. Podobnie działają ekstrakt z zielonej herbaty, resweratrol i niacynamid.

•Pielęgnację można wesprzeć dietą. Wolne rodniki zwalczają przeciwutleniacze zawarte np. w owocach (cytrusy, borówki) i warzywach (papryka,

SPF TO PODSTAWA

•Wiosenne słońce bywa zdradliwe.

Choć nie zawsze czujemy jego intensywność, promieniowanie UV działa na skórę każdego dnia. Dlatego krem z filtrem SPF 30 powinien stać się tak naturalnym elementem porannej rutyny jak szczotkowanie zębów. Preparat

•Naturalny blask przywróci skórze kilka minut jogi twarzy dziennie: ćwiczenia poprawią mikrokrążenie, dotlenią tkanki i zmniejszą napięcie mięśniowe.

•Proste ćwiczenia poprawiające wygląd twarzy. Ładniejszy podbródek – zamknij usta, zaciśnij zęby, a językiem naciśnij pięć razy na podniebienie; powtórz serię trzy razy. Na kurze łapki – poruszając samymi oczami, skieruj wzrok w prawo, prosto i w lewo, powtórz siedem razy. Ładniejszy owal twarzy – wciągnij trochę powietrza i przy zamkniętych ustach przesuwaj je z jednego do drugiego policzka tak długo, jak dasz radę wytrzymać; zrób przerwę, uspokój oddech i powtórz ćwiczenie pięć razy.

MINIMALIZM MAKIJAŻOWY

•Warto postawić na świeżość i pozwolić cerze oddychać. Wybieraj fluidy o lekkim lub średnim stopniu krycia. Alternatywą są preparaty typu BB, CC, DD – kremy dzienne z porcją pigmentów. Staraj się trzymać naturalnej tonacji cery. Uniwersalny odcień to neutral. Sprawdzi się też puder mineralny – ma lekką konsystencję, a jednocześnie subtelnie wyrównuje kolor cery.

JOGA TWARZY

SKÓRA Z PRZEBARWIENIAMI

wskazania: Krem zalecany dla pacjentów z zaburzeniami pigmentacji [melasma, piegi, plamy soczewicowate, inne zmiany hiperpigmentacyjne] oraz z nadwrażliwością na promieniowanie słoneczne (np. reakcje alergiczne). Polecany dla osób z przebarwieniami o różnej etiologii np. pozapalnymi, posłonecznymi, hormonalnymi. Zalecany do skóry z nierównym kolorytem oraz tendencją do nasilania zmian pigmentacyjnych po ekspozycji na słońce. Wyrób wskazany dla pacjentów z podwyższonym ryzykiem wystąpienia nowotworów skóry [tj. rak podstawnokomórkowy, rak kolczystokomórkowy], np. pacjenci z rogowaceniem słonecznym, immunosupresją.

Producent/ Prowadzący reklamę: Dr Irena Eris S.A.

Domowe spa

pięty Pękające

Nadchodzi sezon na sandałki. Jeśli chcemy, by nasze stopy wyglądały w nich ładnie i zdrowo, warto wcześniej pozbyć się dolegliwości.

Gruby naskórek łatwiej usuniesz, gdy wymoczysz stopy w wodzie z dodatkiem ziół. Nasiona kozieradki działają zmiękczająco, korzeń żywokostu goi ranki, liść babki i nasiona lnu mają łagodzące śluzy. Przygotuj dowolną mieszankę (np. po 2 łyżki wybranych ziół), zalej 2 l wrzątku, ostudź i przecedź. Kąpiel stóp powinna trwać ok. 20 minut. Potem usuń zrogowaciały naskórek za pomocą tarki lub pumeksu. Powstałe ranki wyleczysz preparatami, np. z alantoiną, kwasem salicylowym, pastą cynkową, maścią nagietkową czy propolisową, które kupisz w aptece lub sklepie z ziołami. Preparat trzeba nanieść obficie na pięty (na noc można włożyć bawełniane skarpetki). Zagojoną skórę smaruj kremem lub maścią z wysoką zawartością mocznika, lanoliną lub masłem shea. To zapobiegnie pękaniu pięt.

Marta Boroń kosmetolog, Skin Lifestyle by Estelium pytamyeksperta

Czy warto skorzystać z pomocy podologa przy problemach ze stopami?

Enilome PRO nawilżająco-regenerująca

maska do stóp

Maska w postaci nasączonych skarpet przeznaczona do pielęgnacji skóry stóp. Zapewnia odczucie odżywienia i nawilżenia skóry stóp. 1 para

Oczywiście! Pedikiur leczniczy to zabieg bardziej medyczny niż estetyczny – jego celem jest komfort chodzenia, a dopiero w drugiej kolejności wygląd. Pierwszym etapem jest wywiad specjalisty z pacjentem, który pyta o problemy ze stopami i ewentualne choroby, np. cukrzycę. Potem stopy są oczyszczane i dezynfekowane. Podolog nie tylko wygładzi pękające pięty, ale przede wszystkim znajdzie przyczynę problemu i pomoże go trwale wyeliminować. Delikatnie, za pomocą frezarki lub skalpela usunie zgrubienia, które powodują pękanie skóry. Jeśli pęknięcia są głębokie, mogą zostać zabezpieczone preparatami przyspieszającymi gojenie. Czasem stosuje się opatrunki regenerujące, które chronią skórę przed dalszym pękaniem.

Jeszcze TO JEST mój czas

chwila

Prokrastynacja, czyli skłonność do odkładania spraw na później, mimo świadomości negatywnych konsekwencji to problem, z którym zmaga się coraz więcej ludzi. Warto więc zadać sobie pytanie: co pomaga się z niej wyrwać?

Czasem są to proste, krótkie czynności, a czasem zadania wymagające dużego wysiłku – niezależnie od ich wagi, gdy mamy problem z ich wykonaniem, czujemy się bezradni i winni własnej bezczynności. Ten stan nie musi być jednak niezmienny.

TEKST KRZYSZTOF RAJCH

Zrobię to

jutro

pytamyeksperta

Jieśli zdarza ci się odkładać wykonanie różnych czynności i działań, choć masz na to wystarczająco dużo czasu, może to zwiastować, że prokrastynacja dotknęła i ciebie. Istotny jest jednak czynnik świadomości odkładania zadań – zapomnienie o nich prokrastynacją jeszcze nie jest. Jeżeli jednak świadomie z czymś zwlekasz, a w tym czasie albo nic nie robisz, albo również angażujesz się w inne czynności, które śmiało można nazwać zastępczymi, to warto się zastanowić, dlaczego tak się dzieje. Może się bowiem okazać, że prokrastynacja wyraża jakiś głębszy problem.

Słowo „prokrastynacja” brzmi dla wielu z nas trochę dziwnie, skoro mamy w języku polskim jego synonim: zwlekanie lub ociąganie się. To prawda. Można też mówić o odraczaniu, bo takie jest tłumaczenie łacińskiego słowa procrastinatio, z którego pochodzi to określenie. Ale niezależnie od nazwy jest to zjawisko zataczające szerokie kręgi nie tylko w naszym społeczeństwie. Coraz więcej osób o nim mówi, sporo też słyszę o nim w swoim gabinecie od osób, z którymi pracuję jako psychoterapeutka.

Czy nie ma w tym przesady?

Przecież od wieków ludzie zazwyczaj unikali pracy i wysiłku, bo woleli odpoczywać.

Tak, ale prokrastynacja może prowadzić do wielu negatywnych zjawisk, np. silnego poczucia winy, które źle wpływa na naszą psychikę, albo do problemów w relacjach z innymi, których przez odkładanie obowiązków zawiedliśmy. Stąd już krok do zamkniętego koła: nie robiąc czegoś, źle się z tym czuję, a ponieważ źle się z tym czuję, żyję w stresie – pojawiają się choćby problemy ze snem i wiele innych niepożądanych objawów. Nie bagatelizowałabym więc wpływu prokrastynacji na nasze życie.

Ale przecież trudno o bezsenne noce, gdy np. nie podlałam kwiatów sąsiadce, której to obiecałam, kiedy wyjeżdżała na wakacje...

Nie do końca. Wszystko zależy od naszej indywidualnej struktury psychicznej. Ktoś przejdzie do porządku dziennego po utracie z jego winy milionowych zysków dla firmy, w której pracuje, a kogoś innego wyprowadzi z równowagi świadomość, że zwleka trzy dni z oddaniem książki do biblioteki. A komu z nas to ostatnie się nie zdarzyło? Istotne jest, na ile świadomie czegoś nie zrobiliśmy i jak głęboko to zaniedbanie przeży-

Prokrastynacja, czyli odwlekanie spraw na później, naraża nas na stres, uczucie niepokoju oraz szereg innych nieprzyjemnych konsekwencji.

DLACZEGO ODWLEKASZ

PRACĘ?

n Brakuje ci wiedzy o tym, jak coś zrobić – np. gdy musisz wykonać trudne zadanie, ale przytłacza cię świadomość, że nie potrafisz go wykonać.

n Perfekcjonizm – odwlekasz zadanie z lęku przed niewykonaniem go idealnie.

n Brakuje ci chęci do wykonania zadania, bo nie lubisz danej czynności, np. sprzątania.

n Brakuje ci motywacji czasowej – odkładasz zadanie, bo wszystko inne wydaje się pilniejsze.

n Czujesz lęk przed negatywną oceną innych.

n Boisz się porażki lub tego, że nie jesteś w stanie wykonać zadania na satysfakcjonującym cię poziomie.

n Masz przekonanie, że pracujesz lepiej pod presją.

wamy. No i prokrastynując, sabotujemy w jakimś sensie samych siebie.

To właściwie dlaczego to robimy?

Nie będę wnikać głęboko w badania naukowe, ale powodów może być wiele, a głównym z nich jest po prostu – mówiąc kolokwialnie – chemia mózgu. Czasem prokrastynacja wiąże się też z depresją czy ADHD, ale to już temat na kolejną, długą rozmowę. U jej podstaw mogą się też znaleźć różne lęki, choćby przed

porażką („A co, jeśli nie zrobię tego idealnie?”), przed sukcesem („Jeśli to zrobię, to wzbudzę zazdrość i rozbudzę większe oczekiwania wobec mnie”) lub intymnością („Nie pojawię się na umówionym spotkaniu z mężczyzną, który mi się podoba, bo może źle mnie oceni i odrzuci”).

To brzmi jak komplikowanie sobie codzienności na własne życzenie.

Z boku tak to może wyglądać, ale często nie zdajemy sobie sprawy,

jak wielki stres może przeżywać osoba prokrastynująca. I trudno jej zracjonalizować swoje zachowania. Wróciłabym jednak w tym miejscu do rozróżnienia między lenistwem a prokrastynacją oraz do skutków tego pierwszego, bo jeśli sami zaczniemy siebie postrzegać jako osobę leniwą, to z czasem będziemy coraz więcej odpuszczać: nie dokończymy studiów czy nie zmierzymy się z nowymi wyzwaniami w pracy. I to już powinno nas zastanowić.

Prokrastynacja może być dziedziczna?

Nie ma na ten temat wystarczająco wiarygodnych badań, ale na jej pojawienie się na pewno może wpłynąć wychowanie w domu. Jeśli dziecko zaczyna stawiać pierwsze kroki i słyszy od rodziców tylko: „Uważaj!”, „Nie idź tam!”, to w późniejszym życiu może się po prostu bać wielu rzeczy i ich unikać – a to już prosta droga do prokrastynacji. Jeśli jednak w dzieciństwie słyszymy: „Dasz radę!”, „Bój się, ale rób!” i podejmujemy nowe wyzwania, nawet za cenę błędu, to dorosłe życie i związana z nim zadaniowość nie będą nas przerażać.

JAK POKONAĆ

PROKRASTYNACJĘ?

n Spisz na kartce lub w smartfonie zadania do wykonania. Uporządkuj je według ważności.

n Oceń, ile realnie potrzebujesz czasu na każde z nich.

n Zacznij od podzielenia każdego projektu na małe etapy – tak będzie łatwiej. Zrób pierwszy, najprostszy z nich.

n Ustal czas intensywnej pracy nad zadaniem, np. 5 lub 20 minut.

n Naucz się techniki Pomodoro: pracuj w skupieniu przez 25 minut, a następnie zrób 5 minut przerwy.

n Wyeliminuj rozpraszacze (hałas, drażniące światło itp.). Wyłącz powiadomienia, schowaj telefon, pracuj w uporządkowanym miejscu.

n Stwórz własny rytuał poprzedzający pracę (np. parzenie kawy, włączenie muzyki), który sygnalizuje mózgowi czas na skupienie.

A kiedy właściwie możemy powiedzieć, że dotknęła nas prokrastynacja? Czy dopiero wtedy, gdy przez nią zburzymy swój świat i relacje?

Trudno mówić o prokrastynacji, jeśli czasem zdarza się nam nie umyć w miarę szybko po posiłku naczyń, ale jeśli to umycie odkładamy po raz n-ty przez kolejny tydzień, to już może nam to dać do myślenia. Niepisaną zasadą prokrastynacji jest: „Im dłużej coś odwlekasz, tym trudniej to zrobić”. Jeśli doświadczamy właśnie takiego przekonania, najwyższy czas zmierzyć się z naszymi nawykami. Pierwszym etapem ich zmiany może być zwykła rozmowa z kimś innym. Łagodzi ona nasz wewnętrzny stres, a często okazuje się, że także ten ktoś mierzy się lub mierzył z czymś podobnym i może się z nami wymienić swoimi doświadczeniami. Jeśli jednak nie mamy takiej możliwości lub to nie zadziała, warto podjąć także inne kroki.

To może zacznijmy od kroku pierwszego...

Niech będzie nim spisanie rzeczy, które mamy do zrobienia, a później ułożenie codziennego planu, z którego będziemy mogli odhaczać

kolejne wykonane zadania. Ważne, by lista zadań była realna do zrobienia, a nie ambicjonalna, przerastająca nasze możliwości. To odhaczanie daje nam zadowolenie, a zadowolenie przekłada się na większą wiarę w swoje możliwości.

Czy to nie brzmi zbyt pięknie, aby było prawdziwe?

Nie. Mam na to wiele przykładów z własnej praktyki. Wiele osób, które miały problemy z prokrastynacją, po wprowadzeniu planów na dzień, lepiej sobie z nią radziło. A nawet jeśli zrobiły tylko połowę punktów z listy, to już była połowa, a nie nic. Pracuję dużo z rodzicami dzieci, które prokrastynują i zachęcam ich, aby zaczęli od egzekwowania obowiązku codziennego, porannego ścielenia łóżka, bo taka czynność na dzień dobry potwierdza sprawczość

Wartoczujnymbyć , bo prokrastynacja może być sygnałem głębszego problemu psychicznego.

i dziecko budzi w sobie potencjał do dalszego działania. Inną techniką, która sprawdza się w przypadku wielu osób, jest działanie przez odliczanie. Jeśli mamy przed sobą trudne zadanie, które odwlekaliśmy, zanim je wykonamy, zacznijmy dynamicznie odliczać: „5, 4, 3, 2, 1…” i zabierzmy się do niego bez wahania, robiąc je choćby tylko przez 5 minut. Za jakiś czas może się

okazać, że z tych pięciu minut zrobi się tyle, ile trzeba na wszystko, co powinniśmy zrobić.

Co, jeśli to nie zadziała?

Zostaje konsultacja ze specjalistą i być może terapia.

A nie ma na to po prostu jakichś leków?

Są, ale najczęściej ich działanie wynika z innego, np. antydepresyjnego, mechanizmu, więc najpierw możemy zadbać po prostu o zapewnienie naszemu umysłowi niezbędnych mu do działania podstawowych składników, np. witaminy D3 czy lecytyny. Możemy też wyrównać poziom innych witamin oraz elektrolitów.

I nie ma co tego odwlekać, jak rozumiem?

Naturalnie!

REKLAMA
„Uprawiaj ogród, jakbyś miał żyć wiecznie”.

William Kent

Słowa te przypisywane są najczęściej właśnie Williamowi Kentowi, architektowi i twórcy ogrodów z XVIII wieku, pionierowi nowoczesnej sztuki ogrodowej w Anglii. Projektował on krajobrazy tak, aby wyglądały naturalnie i mogły cieszyć ludzi przez długie lata. Ogród jest tu ogrodem nie tylko w sensie dosłownym, ale też symbolem wszystkiego, co w życiu tworzymy: relacji, pracy, wiedzy i dobra, które zostawiamy innym.

TEKST URSZULA ZUBCZYŃSKA

Uprawianie ogrodu wymaga cierpliwości. Kiedy ktoś sadzi drzewo, dobrze wie, że jego pełny rozkwit może zobaczyć dopiero za wiele lat. A jednak sadzi je z nadzieją i troską. Właśnie w tym tkwi sens tej myśli: w życiu warto działać tak, jakby przyszłość była długa i otwarta, jakby nasze wysiłki miały czas, by przynieść owoce. Historia zna wielu ludzi, którzy żyli w taki sposób. Na przykład Maria Skłodowska-Curie

długo prowadziła żmudne badania, nie wiedząc, dokąd doprowadzą. Jej praca była jak cierpliwe pielęgnowanie ogrodu – dopiero po latach przyniosła odkrycie radu i polonu. Zdanie o uprawianiu ogrodu można rozumieć więc jako zachętę do pozytywnego, twórczego stosunku do życia. Warto planować, rozwijać się i zostawiać po sobie coś dobrego, nawet jeśli nie zobaczymy wszystkich efektów naszych działań. Taka postawa daje poczucie sensu i spokoju.

Arteterapia to proces terapeutyczny realizowany za pomocą sztuki i materiałów, które tę metodę wspomagają. Osoby biorące udział w arteterapii dzięki tworzonym obiektom czy obrazom mogą lepiej zrozumieć siebie. Często w tym procesie odnajdują źródło swoich problemów, które w trakcie działania twórczego są przepracowywane.

Do wykonywania prac plastycznych nie potrzeba mieć żadnych umiejętności, poza chęcią poznania oraz poszukiwania znaczeń. Dzięki tej metodzie zwiększa się samoświadomość pacjenta; jest to forma wspierająca jego rozwój osobisty. Arteterapia pomaga również w procesie leczenia różnych chorób, jak np. w likwidowaniu uzależnień, zmniejszaniu lęków czy depresji, radzeniu sobie w przypadku przemocy domowej i w trakcie przeżywanych traum. Często pacjenci mają problemy z wyrażaniem swoich lęków i dlatego terapia sztuką jest tak ważna, ponieważ pozwala na odkrycie tego, co ukryte, bez słów. To obiekty i obrazy unaoczniają wewnętrzną rzeczywistość.

ANNA PACHOLIK, artystka wizualna

Arteterapia i sztuka

JAKO MIEJSCE

POSZUKIWANIA SIEBIE

AKADEMIA DOZ FUNDACJI

W procesie kreacji nie chodzi o tworzenie „ładnych rzeczy”. Oczywiście ważna jest powstała forma i nałożony kolor, ale pod kątem interpretacji, a nie oceny jakościowej. W tym sensie arteterapia jest bliska myśli Carla Gustava Junga, który traktował rysunek i malarstwo jako spotkanie z nieświadomością. W praktyce arteterapia obejmuje malarstwo, rysunek, kolaż, rzeźbę, tkaninę, mandalę, pracę z ruchem czy performance.

W sztuce XX wieku wiele artystek uczyniło ze swojego życia i traumy materię twórczą. Alina Szapocznikow odlewała fragmenty własnego ciała w żywicy, nadając formę bólowi. Magdalena Abakanowicz we włóknistych formach, abakanach, pokazywała m.in. kondycję człowieka oraz samotność pomimo bycia w tłumie. Marina Abramović badała granice ciała i umysłu, a Frida Kahlo malowała swoje cierpiące ciało. Sztuka tych kobiet nie upiększała bólu – przekształcała go, nadając mu twórczy wyraz.

Nie trzeba być artystką czy artystą, aby doświadczyć tej jakości. W domu można pokolorować mandalę, można także zrobić kolaż z wycinanek. Można wypełnić kartkę powtarzalnymi znakami lub ułożyć mandalę z kredek. Sam proces koncentracji na materiale uspokaja ciało i myśli, wprowadzając wewnętrzną harmonię. W sytuacjach krytycznych warto szukać wsparcia profesjonalnego. Arteterapeuci prowadzą proces w sposób bezpieczny, towarzyszą w interpretacji symboli, pomagają osadzić doświadczenie w ramie terapeutycznej. Arteterapia nie zastępuje leczenia, ale wspiera rozwój, uważność i odporność psychiczną.

W świecie nadmiaru bodźców i przyspieszenia arteterapia proponuje coś radykalnie prostego: zatrzymanie, powrót do zmysłów oraz pracę z materiałem. Dlatego nie myślmy o końcowej formie, ale cieszmy się jak dzieci samą istotą tworzenia.

W świecie nadmiaru bodźców i przyspieszenia arteterapia proponuje coś radykalnie prostego: zatrzymanie, powrót do zmysłów, pracę z materiałem.

artykuł sponsorowany

brzmi Gdyświat ciszej

Odkręcasz głośniej telewizor, a może zdarza się, że nie dosłyszysz, co ktoś do ciebie mówi... To znak, że czas zbadać słuch. Wyjaśniamy, gdzie zdiagnozujemy słuch, jak dobiera się aparaty słuchowe i kiedy może przysługiwać na nie dofinansowanie.

Laryngolodzy i otolaryngolodzy alarmują, że z każdym rokiem przybywa osób niedosłyszących, także młodych, zaś wśród tych po 65. roku życia nawet jedna osoba na trzy ma niedosłuch! Ubytek słuchu może być związany zarówno z wiekiem, jak i środowiskiem, czyli codziennym narażeniem się na hałas – na ulicy, w pracy, słuchając głośno muzyki. Kłopoty ze słuchem objawiają się na wiele sposobów, np. potrzebą głośniejszego słuchania radia i telewizji, czy pojawieniem się różnych dolegliwości, m.in. szumów usznych. W takich sytuacjach nie

zwlekajmy z przebadaniem słuchu w poradni audiologiczno-foniatrycznej (na NFZ – ze skierowaniem od lekarza POZ lub laryngologa, prywatnie – bez skierowania). W takiej poradni pracują specjaliści od badania narządu słuchu i mowy –foniatrzy i audiolodzy oraz protetycy słuchu, którzy pomagają dobrać aparat słuchowy i wspierają rehabilitację słuchu.

Test słuchu i audiogram

Gdy lekarz przyjmujący w poradni audiologiczno-foniatrycznej zdiagnozuje u pacjenta zaburzenia słuchu i wystawi zlecenie na aparat

słuchowy, może go skierować do protetyka słuchu, który pomoże w doborze odpowiedniego aparatu. Protetyk słuchu przeprowadzi wywiad z pacjentem i zapozna się z jego dokumentacją medyczną oraz zbada stan przewodu słuchowego zewnętrznego i błony bębenkowej za pomocą np. otoskopu (to badanie bezpieczne i małoinwazyjne; może je wykonać również laryngolog podczas pierwszej wizyty pacjenta, jeśli podejrzewa u niego zaburzenia słuchu). Protetyk słuchu wykona również testy audiometryczne, czyli oceniające zdolność pacjenta do słyszenia dźwięków o różnych częstotliwościach i natężeniach. Wyniki testu to audiogram - graficzny wykres przedstawiający progi słyszenia dla różnych częstotliwości. Audiogram pomoże ustalić stopień uszkodzeń słuchu i w doborze odpowiedniego aparatu słuchowego.

Wybór aparatu słuchowego

Protetyk słuchu zna aparaty słuchowe dostępne na rynku i będzie w stanie polecić najlepszy aparat, który będzie wspierał pacjenta w jego pracy i będzie właściwy dla jego stylu życia (np. inny aparat jest potrzebny osobie aktywnej, uprawiającej sport, a inny tej, która w pracy często uczestniczy w telekonferencjach). Protetyk słuchu zrobi również wycisk ucha, aby wykonać właściwe wkładki uszne utrzymujące słuchawki w uchu. Zabieg jest bezbolesny i trwa kilka minut. Gdyby się okazało podczas noszenia, że wkładki nie są zbyt wygodne, wówczas protetyk słuchu dokona poprawek w ramach gwarancji. Warto wiedzieć, że można poprosić o przetestowanie kilku modeli aparatów słuchowych przed ostatecznym wyborem właściwego. Protetyk słuchu poinstruuje pacjenta, jak je użytkować, i doradzi, jak uzyskać dofinansowanie (więcej informacji – w ramce).

Opieka audioprotetyczna

Do obowiązków protetyka słuchu należy też opieka nad pacjentem po doborze aparatu, m.in.: kontrolowanie dopasowania aparatów słuchowych, wkładek usznych i urządzeń wspomagających słyszenie, ocena stanu technicznego i rodzaju uszkodzeń aparatu oraz wymiana elementów aparatu zgodnie z zaleceniem producenta. Przekazuje pacjentowi również zalecenia dotyczące unikania zagrożeń dla narządu słuchu.

DOFINANSOWANIE

NA APARAT Z NFZ I PCPR

Dopłata do aparatu słuchowego z NFZ zależy od wieku pacjenta, stopnia uszkodzenia słuchu i rodzaju aparatu. Przykładowo: dla pacjentów do ukończenia 26. roku życia limit finansowania ze środków publicznych aparatu słuchowego na przewodnictwo powietrzne wyniesie 3000 zł za sztukę (raz na 3 lata) przy uszkodzeniu słuchu większym niż 30 dB HL; dla pacjentów powyżej 26. roku życia limit finansowania takiego aparatu (przy ubytku słuchu przekraczającym wartość 40 dB HL) wynosi – raz na 5 lat – 1500 zł za szt. pomniejszone o 30% tej kwoty (taki jest udział własny pacjenta w limi-

cie finansowania ze środków publicznych). Limit finansowania na wkładki uszne to 60 zł za sztukę (dla pacjentów do 26. roku życia), dla pozostałych – 50 zł za sztukę. Informacji udziela infolinia dla pacjenta – 800 190 590. Osoby posiadające orzeczenie o stopniu niepełnosprawności mogą otrzymać dodatkową pomoc z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie (PCPR).

Dopłata na aparat słuchowy może być przyznana osobom, które spełniają kryterium dochodowe ustalane przez poszczególne powiaty. O szczegóły należy pytać w swoim urzędzie miasta lub gminy.

Podstawa prawna: Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 22 kwietnia 2025 r. w sprawie szczegółowego wykazu czynności zawodowych osób wykonujących niektóre zawody medyczne (załącznik nr 10 - wykaz czynności protetyka słuchu); Ustawa z dnia 17 sierpnia 2023 r. o niektórych zawodach medycznych; Obwieszczenie Ministra Zdrowia z dnia 16 czerwca 2025 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia w sprawie wykazu wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie.

Karlowe Wary – wpisane na listę UNESCO jako część ”Wielkich Uzdrowisk Europy“ – słyną z festiwalu filmowego, ziołowego likieru, eleganckiego szkła i porcelany oraz słodkich opłatków, które łagodzą charakterystyczny smak wody z tutejszych źródeł.

źródła

Karola Gorące

TEKST ALICJA DASZKIEWICZ

KARLOWE WARY (ŁAŹNIE KAROLA) TO SŁYNNE CZESKIE UZDROWISKO, KTÓRE SPECJALIZUJE SIĘ GŁÓWNIE W LECZENIU CHORÓB UKŁADU POKARMOWEGO, ZABURZEŃ METABOLIZMU (CUKRZYCA, OTYŁOŚĆ, WYSOKI CHOLESTEROL) ORAZ SCHORZEŃ NARZĄDU RUCHU. KURACJE WYKORZYSTUJĄ 16 GORĄCYCH ŹRÓDEŁ MINERALNYCH, A TAKŻE KĄPIELE I FIZJOTERAPIĘ.

KORONKOWA KOLUMNADA TARGOWA W STYLU

SZWAJCARSKIM KRYJE

TRZY ŹRÓDŁA MINERALNE.

TO W TYM MIEJSCU, WEDŁUG LEGENDY, WYLECZYŁ ZRANIONĄ NOGĘ CESARZ KAROL IV

LUKSUS BELLE ÉPOQUE

•Różne style architektoniczne w mieście sprawiają wrażenie teatralnej scenografii. Pastelowe fasady domów z bogatymi sztukateriami, misterne drewniane i żeliwne kolumnady (takie jak Kolumnada Targowa i Sadowa) tworzą relaksującą atmosferę, idealną na leniwe spacery z kubeczkiem wody mineralnej w dłoni lub przejażdżkę dorożką.

Historia Karlowych Warów jest nierozerwalnie związana z imieniem cesarza rzymskiego i króla Czech, Karola IV. Miasto powstało – według tradycji – w miejscu przypadkowo odkrytych podczas polowania gorących źródeł, z których woda wyleczyła zranioną nogę monarchy. Na cześć cesarza nazwano je „Karlsbad”, a unikalne źródła termalne w dolinie rzeki Teplá stały się fundamentem jego istnienia. Już w XVI wieku Łaźnie Karola

cieszyły się popularnością wśród arystokracji, bogatych rodzin szlacheckich i zamożnych mieszczan, którzy przybywali tu po zdrowie, wodę do kąpieli (potrafiły trwać nawet 10 godzin) i do picia. Życie kulturalne miasta od samego początku miało charakter kosmopolityczny. Bywali tu car Rosji Piotr Wielki, Beethoven, Chopin, Marks, Dumas, Redford, De Niro..., ale lista gości jest o wiele dłuższa. Goethe, który odpoczywał tu 13 razy, nazwał miejscowe źródła – źródłami młodości. Znajdują się one pod pięcioma kolumnadami,

SCHODY, SCHODY

•Miasto jest wciśnięte w wąski wąwóz rzeki Teplá, co zmusiło architektów do zastosowania układu tarasowego, w którym budynki „wspinają się” po zboczach zalesionych wzgórz. Schody na zdjęciu prowadzą do Kolumnady Zamkowej.

które wybudowano na przełomie XIX i XX wieku. Najpiękniejsze z nich to misternie wykonane Kolumnady Sadowa i Targowa. Nie sposób ominąć Młyńskiej z wysokimi arkadami, która razem z luksusowym Grandhotelem Pupp stworzyła plan filmu „Casino Royale”. Koniecznie trzeba zajrzeć do Kolumnady Vřídelní, która kryje słynny gejzer. Woda o temp. 73 st. C, wyrzucana co minutę na wysokość 12–15 m, robi wrażenie. To najgorętsze ze źródeł. W sumie jest ich piętnaście, woda w najzimniejszym ma zaledwie… 42 st. C. To właśnie ujścia wód leczniczych zdecydowały o układzie urbanistycznym miasta, dostosowanym do terenu wąskiego wąwozu. Kaskadowa zabudowa Karlowych Warów zachwyca swoją różnorodnością i dbałością o szczegóły. Monumentalne kamienice, eleganckie wille, domy zdrojowe, hotele i kolumnady współtworzą tu jedyny w swoim rodzaju obraz. To przede wszystkim wizytówka architektury XIX i początku XX wieku, ucieleśniająca luksus belle époque, „salonu Europy” i uzdrowiskowa perła Czech.

RZEKA TEPLÁ PRZEPŁYWA PRZEZ UZDROWISKOWĄ CZĘŚĆ MIASTA. ZNAJDUJĄ SIĘ PRZY NIEJ HOTELE (W TYM SŁYNNY GRANDHOTEL PUPP), KOLUMNADY ORAZ GORĄCE ŹRÓDŁA. WZDŁUŻ JEJ BRZEGÓW CIĄGNĄ SIĘ GŁÓWNE DEPTAKI: STARÁ LOUKA I NOVÁ LOUKA.

KOLUMNADA MŁYŃSKA

•To jedna z pięciu kolumnad w Karlowych Warach biegnących wzdłuż rzeki Teplá. W każdej można napić się źródlanej wody i pospacerować. W neorenesansowym kamiennym budynku z XIX wieku (liczącym124 kolumny w stylu korynckim) znajdują się lecznicze źródła i odbywają się różne imprezy kulturalne. Taras kolumnady oferuje piękny widok na historyczne centrum miasta. Obok znajduje się drewniana altana źródła Sadowa, ulubione miejsce czeskiego kompozytora Antonina Dvořáka.

Mariańskie Łaźnie

to uzdrowisko, położone ok. 50 km od Karlowych Warów, słynące z leczniczych źródeł zimnych wód mineralnych, wykorzystywanych w kuracjach pitnych i kąpielach. Wpisane na listę UNESCO, zachwyca neobarokową kolumnadą i „Śpiewającą Fontanną”, która co dwie godziny prezentuje pokazy zsynchronizowane z muzyką klasyczną.

Poleca

dr nauk farmaceutycznych

MAGDALENA JACHORSKA, ekspert farmaceutyczny

Z TATĄ W ŚWIAT MEDYCYNY, 5/5

„Z tatą w świat medycyny” to doskonała propozycja dla dzieci i młodzieży. Znajdziemy tu ponad 40 inspirujących opowieści o odkryciach, które ratują zdrowie i życie milionom ludzi. Każda opowieść mieści się na dwóch stronach. Poznajemy historie lekarzy, naukowców i badaczy, którzy dzięki swojej ciężkiej pracy, wytrwałości, a niekiedy również szczęściu, wpłynęli na historię medycyny i losy ludzkości. Niezwykle cennym elementem książki są ilustracje – często zabawne i pozwalające łatwiej wyobrazić sobie opisywane zdarzenia. Książkę czyta się i ogląda z ogromną przyjemnością.

Wojciech Mikołuszko (rysunki: Tomasz Samojlik), „Z tatą w świat medycyny”, MULTICO Oficyna

Wydawnicza

ESTROGEN: KOBIECA SIŁA, 4/5

Drugie, uzupełnione i zaktualizowane wydanie książki przedstawia najnowsze odkrycia naukowe w zakresie – przez lata owianej kontrowersjami – terapii HTZ (Hormonalnej Terapii Zastępczej), ryzyka wystąpienia chorób, takich jak osteoporoza, demencja, choroba Alzheimera, choroby układu krążenia, jako konsekwencji utraty „ochrony estrogenowej”, a także skuteczności suplementów diety polecanych w okresie menopauzy. Autorzy skupiają się na interpretacji badań dotyczących przyjmowania estrogenu, przedstawiają rzetelne informacje na temat HTZ, a wszystko to przekazują czytelnikom w sposób niezwykle przystępny i skłaniający do cennych spostrzeżeń. Avrum Bluming, Carol Tavris, „Estrogen: kobieca siła”, Wydawnictwo Sensus

KSIĄŻKI MOŻESZ ZDOBYĆ W KONKURSIE – ŚLEDŹ NASZ PROFIL NA FACEBOOKU

Forlax® Kids to wyrób medyczny w postaci proszku do sporządzania roztworu doustnego, przeznaczony do stosowania w objawowym leczeniu zaparć. Skład: makrogol 4000, sukraloza, aromat pomarańczowy. Dawkowanie: Dorośli i dzieci w wieku powyżej 12. r.ż.: 2 - 10 płaskich miarek dziennie. Dzieci od 6. miesiąca do 12. r.ż.: od 6–10 kg: 1 płaska miarka dziennie; od 10–15 kg: 1–2 płaskie miarki dziennie; od 16–20 kg: 2–3 płaskie miarki dziennie; od 21–43 kg: 3–4 płaskie miarki dziennie. Zaleca się przyjmowanie produktu rano, jeśli stosowana jest minimalna dawka. W przypadku większych dawek podzielić spożycie na rano i wieczór. Nie stosować: w przypadku uczulenia na makrogol lub którykolwiek z pozostałych składników tego wyrobu; w przypadku niedrożności porażennej jelit; w przypadku perforacji, niedrożności lub zwężenia jelit, w przypadku ciężkich zapalnych chorób jelit (np. wrzodziejące zapalenie jelita grubego; choroba Leśniowskiego-Crohna, toksyczny megakolon). Stosowanie środków przeczyszczających jest przeciwwskazane w przypadku ostrego bólu brzucha lub bólu o nieznanym pochodzeniu, nudności i wymiotów, krwawienia z odbytu o nieznanym pochodzeniu oraz w przypadku ciężkiego odwodnienia. Wytwórca: Biofarma, Via Castelliere 2, Mereto di Tomba (UD), Włochy. Lokalny

przedstawiciel i podmiot prowadzący reklamę: MAYOLY POLSKA Sp. z o.o. ul. Domaniewska 39B, 02-672 Warszawa, tel.: 22 166 26 26.
WYRÓB MEDYCZNY
REKLAMA

PARA ŁUKÓW W TEKŚCIE

TO JEST MÓJ CZAS krzyżówka

CZARNA ..., PAJĄK

DOWÓDCA WIKINGÓW

KIEROWCA LIMUZYNY

ZIMOWY PUCH

SYMBOL STYLU

NA PÓŁNOC OD TAJGI

WIECZKO SŁOIKA

ZAMYKA WŁAZ

PACHNIE

NA ŁĄCE

WĄŻ DUSICIEL

HANDLARZ AUT

CZONA DATA

FLAMASTER

SKORUMPOWANY POLITYK

KRAWIECKI KLIN

NA DNIE STAWU

ATLANTYK

MATA JUDOKI

SUROGAT

NA KOLE AUTA

WRÓG SKINA

KŁADKA NA STATEK

WRZĄTEK

PROCENTY W BANKU

AUTO Z KOREI

BRAMA ZAMKOWA

W KUBKU

ALKOHOL SAMURAJA

SKROBIA Z MANIOKU

DOBRE MANIERY

Ą W KULIGU CZŁONEK SEJMU

EKSTRAKT

BOCZNY PĘD ROŚLINY

PIASTUNKA ŁUK NA FILARACH

FAKT PRAWNY

ROZWIĄZANIE

ROZWIĄZYWANIE KRZYŻÓWEK TO DOSKONAŁA FORMA ĆWICZEŃ DLA MÓZGU, A ZARAZEM ZAJĘCIE, KTÓRE POMAGA SIĘ ZRELAKSOWAĆ. ŻYCZYMY DOBREJ ZABAWY:) 1 2 3 4 5 6

Prosimy o nadsyłanie rozwiązania krzyżówki z pomysłem na artykuł do „DOZ Magazynu dbam o zdrowie”. Autorów najciekawszych propozycji nagrodzimy zestawami produktów. Termin nadsyłania rozwiązań to 31.05.2026 r. Regulamin dostępny na stronie www.dbamozdrowie.pl. Rozwiązania prosimy przysyłać listem na adres: Magazyn dbam o zdrowie, Wydawnictwo Bauer, ul. Motorowa 1, 04-035 Warszawa lub e-mailem na adres: magazyn@dbamozdrowie.pl.

MIARA ILOŚCI WĘGLA

STRÓJ SZKOTA

AŁE ZAJĘCIE PRZERWA DLA KONI TRUJĄCA MGŁA

WYMIENNY ELEMENT 30 MÓRG

KOSACIEC

ULUBIENIEC Z ESTRADY

FILMOWY CHWYT

WYCISKANY Z OWOCÓW

STĄPNIĘCIE

ODCZYN BIERNACKIEGO

RYBI TŁUSZCZ

BAGIENNA MGŁA

STOPIEŃ W DŻUDO

DERMATOLOGICZNE FORMUŁY

OPRACOWANE DLA SKÓRY

ALERGICZNEJ I WRAŻLIWEJ

SENSIBIOM

INNOWACYJNA FORMUŁA

ZGŁOSZONA DO OPATENTOWANIA

Pre ProPost BIOTIC

PO JEDNORAZOWEJ APLIKACJI *

* Wzrost nawilżenia skóry po jednej godzinie od nałożenia preparatu HYALURO-SENSIBIOTIC

Intensywnie Nawilżające Serum. Badanie in vivo w Centrum Naukowo-Badawczym Dr Irena Eris. + 40% NAWILŻENIA

PO JEDNORAZOWEJ APLIKACJI *

* Badania aparaturowe w Centrum Naukowo-Badawczym bezpośrednio po aplikacji

Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook