Issuu on Google+

T

WSTĘPNIAK

rzeci numer „Coś na Progu” jest numerem specjalnym. Postanowiliśmy, że przynajmniej raz do roku będziemy zbierać klasyczne opowiadania z  gatunku Weird Fiction i  oddawać je w  Wasze ręce w  formie wyjątkowej książki, zachowując cenę i  format czasopisma. Rolę wstępu pełni znakomity esej Ann i  Jeffa VanderMeerów na temat historii tego arcyciekawego gatunku (Ann VanderMeer stoi na czele czasopisma legendy – „Weird Tales”, a jej mąż jest uznanym pisarzem i redaktorem). Później zaczyna się nasz zbiorek, a w nim same wielkie nazwiska: Roberta E. Howarda, twórcy Conana i przyjaciela H.P. Lovecrafta nikomu nie trzeba chyba przedstawiać. Warto tylko wspomnieć, że Howard, choć zmarł bardzo młodo stworzył całą galerię pulpowych postaci. My wybraliśmy na otwarcie jedną z przygód słynnego pogromcy zła – Solomona Kane’a. August Derleth to z kolei pisarz bez którego dzieła Lovecrafta prawdopodobnie popadły by w totalne zapomnienie. To on zaczął je zbierać i wydawać, on także sukcesywnie budował legendę Samotnika z Providence namawiając innych pisarzy, aby tworzyli w uniwersum Wielkiego Przedwiecznego. Bram Stoker twórca Drakuli, zabierze was w ciemność dzięki opowiadaniu, które wkrótce po jego śmierci odnalazła wdowa po pisarzu. Badacze literatury do dziś spierają się, czy jest to usunięty przez wydawcę, czy też przez samego Stokera fragment najsłynniejszego wampirycznego horroru. Z  grozy w  trzech odmianach – awanturniczej, kosmicznej i  gotyckiej, przechodzimy do wyrastających z horroru opowieści niesamowitych. Arthur Conan Doyle tym razem opisuje przygody innego stworzonego przez siebie bohatera – profesora Challengera, który pierwszy raz objawił się w „Zaginionym Świecie”. Postać zupełnie inna od Sherlocka Holmesa, dzięki której Doyle mógł opisywać historie bardziej fantastyczne i  niezwykłe, skłaniające się w stronę spirytualizmu, którym niezwykle mocno się interesował. Fritz Leiber – jeden z  ojców fantasy spod znaku magii i  miecza, udowadnia swym opowiadaniem, że jako pisarz czuł się znakomicie we wszystkich niemal odmianach fantastyki. Od opowieści niesamowitych blisko już do Science Fiction. W  naszym zbiorze 2

COŚ NA PROGU

reprezentuje ten zacny gatunek dwóch wybitnych pisarzy – Frank Herbert i Robert Sheckley. O tyle o ile autora słynnej „Diuny” nie trzeba nikomu przedstawiać, to Sheckleya, uznawanego m.in. przez Neila Gaimana za jednego z  najwybitniejszych twórców opowiadań, warto przypomnieć. Nominowany do Hugo i  Nebuli, tworzący także dla radia i telewizji słynął z genialnych pomysłów, wykorzystywanych po latach przez innych, inspirujących się nim twórców (przykładowe inspiracje Sheckleyem: „Hunger Games”, „Autostopem przez Galaktykę”, czy „Babilon 5”). Wreszcie, last but not least – zaliczany także do Weird Fiction, kryminał z początków XIX wieku. Dashiell Hammett, to drugi po Chandlerze ojciec czarnego kryminału, dzięki któremu znani nam z książek i kina detektywi chodzą w  prochowcach, piją zatrważające ilości Whiskey i bez mrugnięcia okiem przyjmują kolejne ciosy na swe końskie szczęki. Kryminał amerykański zestawiamy na zasadzie kontrastu z niezwykłą historią Pawła Orłowca, kultowego pisarza rosyjskiego, który wziął na warsztat przygody samego Sherlocka Holmesa i nie dość, że umieścił Brytyjczyka na terenie Rosji, to jeszcze kazał mu się pojedynkować z  samym Pinkertonem (ojcem pierwszej działającej na świecie agencji detektywistycznej). Na koniec wywiad z zaświatów. Przedruk z pisma „The Strand”. Na pytania dziennikarza odpowiada Arthur Conan Doyle. Dzięki tej rozmowie macie rzadką możliwość zajrzenia do głowy jednego z najsłynniejszych pisarzy Weird Fiction. Jeżeli komuś mało zakręconych historii, niech koniecznie rzuci okiem także na nową, obrazkową opowieść Chrisa Chalika – współczesne Weird Fiction ma się bowiem znakomicie. Przekonacie się zresztą o  tym już wkrótce, w  czwartym numerze naszego czasopisma. Errata – na końcu numeru publikujemy ponownie opowiadanie Pawła Pollaka, które poprzednio ukazało się u nas w niewłaściwej wersji, z poprawkami niezaakceptowanymi przez autora, za co serdecznie przepraszamy.

Bądźcie dziwni! Bądźcie Weird i czytajcie. Im więcej, tym lepiej! Łukasz Śmigiel


Coś na Progu nr 3 (lipiec/sierpień)