Skip to main content

Adhortacja apostolska Ewangelium Gaudium -

Page 1

Adhortacja apostolska Ewangelii Gaudium – o głoszeniu ewangelii w dzisiejszym świecie papieża Franciszka – analiza ogólna tekstu Daniel H. Valsecchi

W tym artykułu zamierzam dokonać ogólnej analizy tego obszernego tekstu – za pomocą różnej technik badań – idzie o świadomość metodologiczną – każdy badacz ma swoją własną. Metoda? Interdyscyplinarność. Papież porusza wiele tematów – badacz może korzystać z innych źródeł, nie koniecznie naukowych stricto sensu. Esej, autobiografia, komentarze, dygresje, erudycja, anegdoty – biorąc wziąć pod uwagę trudność tego tekstu z punktu widzenia treściowego – i korelacja, często niejasna. Jakiś socjolog, twierdził – jestem w jakimś kraju, przez mnie nieznany – i dziecko mające osiem lat ma o wiele więcej wiedzę niż ja, o sprawach dotyczących do świadomości zbiorowej – prostych wydarzeń. Jorge Luis Borges – El idioma de los Argentinos (Język Argentyńczyków) – Cervantes, Tango, metafora, obrazy, rozkoszowanie literackie, strofa… Każda osoba myśli w języku kraju urodzenia. Idea, jednak, jest poza językiem… Borges żartował: książka zamknięta – litery się mieszają – jeśli ktoś otwiera ją – chyba tekst będzie nie do rozumienia. Jedna sławna zasada brzmi: mózg jest jak spadochron – otwarty działa lepiej. Adhortacja (adhortatio) jest upomnieniem, napominaniem – przestroga, przywołaniem do porządku1. II. Słodka i pocieszająca radość ewangelizowania 9. Dobro pragnie zawsze się udzielać. Wszelkie autentyczne doświadczenie prawdy i piękna dąży samo z siebie do swej ekspansji, a każda osoba przeżywająca głębokie wyzwolenie zyskuje większa wrażliwość wobec potrzeb innych ludzi. Dzielenie się dobrem sprawia, że one się umacnia i rozwija. Dlatego jeśli ktoś pragnie żyć godne w pełni, nie ma innej drogi, jak uznanie drugiego człowieka i szukanie jego dobra. Nie powinny więc nas dziwić niektóre wypowiedzi św. Pawła: «miłość Chrystusa przynagla nas» (2 kor 5, 14); «Biada mi […], gdybym nie głosił Ewangelii!» (1 kor 9, 16). Ewangelizacja – Propaganda Fide – jest działaniem trudnym i nieraz niebezpiecznym. Np. w krajach, w których są ateiści, apostaci, fundamentaliści. Ewangelizacja ma jako cel nawrócenie niewierzących – nie jest gwałtownym działaniem, czyli polemiką (Πόλεμος = walka), lecz przeciwnie, przekonaniem niewierzącego. W języku hiszpańskim przekonanie tj. convencer – wygrywać razem (ten, który ewangelizuje a ten, który jest ewangelizowany) – wprawdzie wygrywa prawdę jedyną (Mt 5, «A niechaj mowa będzie: Jest, jest. Nie, nie). 1 J. Sondel, Słownik Łacińsko-polski dla prawników, Kraków 2001, hasło: adhortatio. Zob też, Encyklopedia Kościelna, t. IV, hasło: Exorta – napomnienie religijne, Warszawa 1874.


Np. w Afryce, albo w środowiskach składających się z ludźmi wrogo nastawionych przeciwko tymi, którzy mają misję nawrócić, działanie ewangelizacyjne może być bardzo niebezpieczny. Nie z przypadkowości, św. Maksymilian Kolbe korzystał z terminów wojskowych. W jego pismach można znaleźć terminy takie „armia, przeciwnik, forty, przedpole, ofensywa i kontratak, artyleria i pociski – «podbić» cały świat przez Niepokalaną2 III. Nowa ewangelizacja dla przekazu wiary 14. Wsłuchując się w Ducha, pomagającego nam rozpoznawać wspólnie znaki czasów, od 7 października 2012 r. miało miejsce XIII Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów na temat Nowa Ewangelizacja dla przekazu wiary chrześcijańskiej. To wyrażenie można zrozumieć dwojako: nowe działanie duszpasterskie na świecie albo nowa pedagogika – nowa forma nauczania. Rozdział II: Misyjne przeobrażenie Kościoła 19. Ewangelizacja jest posłuszna misyjnemu nakazowi Jezusa: «Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielają im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Uczcie się zachowywać wszystko, co wam przykazałem» (Mt, 28, 19-20) Wyraz «przeobrażenie» znaczy zmiany postaci. Okazuje się, że Kościół zawsze był Societas Perfecta. Na pewno papież w seminarium uczył się tego określenia. Jeszce raz, pedagogika albo nowe działanie duszpasterskie. I. Kościół «wyruszające w drogę» Tytuł ten, można interpretować dwojako, i to zależy od woli i rozumu czytelnika, a zatem w ujęciu św. Augustyna – pielgrzymka3. W ujęciu Hegla, ruch dialektyczny (Aufheben oraz Umschlagen) 20. W słowie Bożym pojawia się dynamizm «wyjścia», jakie Bóg pragnie wzbudzić w wierzących. Abraham przyjął wezwanie; «Idź przeto teraz, oto posyłam cię» (Wj 3, 10) i wprowadził lud do Ziemi obiecanej (por. Wj 3, 17). Słowo dynamizm nie jest terminem teologicznym, lecz przeciwnie fizykalnym, socjologicznym oraz literacką analizą. I ponownie – interpretacja zależy od woli i rozumu czytelnika – ten termin denotuje ruch – praxis. II. Duszpasterstwo w nawróceniu Co to znaczy? Utrata wiary duchownych, której trzeba ponownie odzyskać, czy po prostu zmiana, ewolucja? Chyba to drugie: Sobór Watykańskie II ukazał nawrócenie Kościoła jako otwarcie na nieustanną 2 J-F Louvencourt OCSO, Gdy spotkają się święci: Teresa de Liseux i Maksymilian Kolbe, Teresin, 2002. Dla tego duchownego – prawie zawsze z pewnością zamknięty w plebani swej parafii, albo ucząc w seminarium, terminologia wojskowa jest zarzutem a nie cnotą. To katastrofalny błąd, ponieważ nieraz, ci, który zechce nawrócić, staje się męczennikiem. 3 T. Wnętrzak, Znaczenie filozoficzno-polityczne Civitas Dei, Kraków 2002, s. 101-102.


reformę samego siebie za względu na wierność Jezusowi Chrystusowi – wyraz ten implikuje moment spekulatywny – speculum - idea ogląda siebie w lustrze – pogląd heglowski, chociaż się znajduje w dekrecie Unitatis Redintegratio, 6 – o ekumenizmie4 Istnieją struktury kościelne, które mogą doprowadzić do krępowania dynamizmu ewangelicznego bez «wierności Kościoła swojemu powołaniu», każda nowa struktura w krótkim czasie ulega degradacji. Degradacja to termin raczej biologiczny albo chemiczny – ponadto papież nie wyjaśnia, jakie są te struktury. Niezbędna odnowa Kościoła 27. Marzę o 'opcji misyjnej', zdolnej przemienić wszystkie struktury kościelne stały się odpowiednią drogą bardziej dla ewangelizowania współczesnego świata, niż do zachowania stanu rzeczy. Reformę struktur, wymagająca nawrócenia duszpasterskiego5, można zrozumieć jedynie w następujący sposób, należy sprawić, by stały się owe wszystkie bardziej misyjne, by duszpasterstwo zwyczajne we wszystkich swych form bardziej ekspansywne i otwarte, by doprowadziło pracujących w duszpasterstwie do nieustannego przyjmowania «wyjścia» i w ten sposób sprzyjało pozytywnej ze strony tych wszystkich, którym Jezus ofiaruje swoją przyjaźń […] 28. Parafia nie jest struktura przestarzała. Właśnie dlatego, że ma wielką elastyczność6 Otwarcie, znaczy w tym kontekście duszpasterskim zbliżać się do wiernych i niewiernych: Jezus i swoje Apostołowie byli otwarci, bo zbliżali się do wiernych i niewiernych, aby ich nawrócić – w ciągu historii Kościoła katolickiego, pierwszym celem był nawrócenie. Kreatywność, termin raczej dla malarzy, pisarzy oraz kompozytorzy. 32 […] Przesądna centralizacja zamiast pomagać, komplikuje życie Kościoła oraz jego dynamizm misyjny7 III. Z serca Ewangelii 34. W dzisiejszym świecie, przy szybkość środków przekazu przez media, głoszone przez nas orędzie narażone jest bardziej niż kiedykolwiek na to, że ukaże się okaleczone i odprowadzone do pewnych jego aspektów drugorzędnych. Wynika stąd, że niektóre kwestie stanowiące część nauczania moralnego Kościoła pozostają poza kontekstem, które nadaje im sens. Rozwiązanie tego problemu, można znaleźć w kanale telewizyjnym – Propaganda Fide dla XXI wieku. Oczywiście mniejszość będzie oglądać ten kanał. W wielkich miastach – księży w przypadku tzw. wizyt duszpasterskich – w ogóle nie dają rady. 4 Rzecz jasna, ekumenizm źle podjęte, usuwa pojęcie Extra Ecclesiam nulla salus jest – poza Kościołem katolickim nie ma zbawienia. 5 Przez nawrócenie, niewierny staje się wierzącym. Lepiej, moim zdaniem, w tym kontekście używać słowa modyfikacji. 6 Lepiej: zdolność do dostosowania. Termin elastyczność; mechanika, fizyka, gimnastyka. 7 Lepiej akcja albo działanie. Jeśli czytelnik ma poczucie humoru – dynamizm; mieć samochód.


35. Duszpasterstwo w kluczu misyjnym nie ma obsesji na punkcie niespójnego przekazu doktryn, które próbuje się narzucić. Gdy przyjmujemy cel duszpasterski i styl misyjny, który rzeczywiście dotarłoby do wszystkich bez wyjątku i bez wykluczenia, to przepowiadanie koncentruje się na tym, co jest piękniejsze, większe, bardziej pociągające i jednocześnie bardziej potrzebne. Propozycja staje się prostsza, nie tracą z tego powodu głębi i prawd, i w ten sposób staje się bardziej przekonywająca i promieniejąca. Słowo obsesja jest bardzo agresywne i implikuje zaburzenie umysł. Papież nie odnosi się do Społecznej Doktryny Kościoła Katolickiego, jednak pisze, że […] nie wolno zniekształcać integralności i orędzia Ewangelii. IV. Misja wpisująca się w ludzkie ograniczenia 43. W procesie nieustannego rozeznawania Kościół może także dojść do przekonania, że niektóre jego zwyczaje nie są bezpośrednio związane z sercem Ewangelii – i choć niektóre z nich bardzo zakorzenił w historii – dziś nie są interpretowane tak samo, a ich przesłanie zwykle nie jest właściwie odbierany. Mogą on być piękne, ale dzisiaj nie służą właściwemu przekazowi Ewangelii. Nie bójmy się dokonać rewizji. Moim zdaniem, piękna rzecz – to msza trydencka. Właśnie Pius XII8, zdefiniował mszę trydencką, jako najpiękniejsza rzecz po tej strony nieba. Jak wiadomo papież Franciszek się cieszył z reformy liturgicznej, kiedyś twierdzili, że msza trydencka została pogrzebana, i z tego się cieszyli. Bardzo się wkurzyli z powodu Moto Proprio papieża Benedykta XVI Summorum Pontificum – zezwalające na odprawiania mszy trydenckiej. Notabene: msza trydencka nigdy nie była zabroniona. Są inny, którzy twierdzą, że w przypadku wyboru nowego papieża formuła jest w języku łacińskim – dla nich jest martwym językiem. Należy powiedzieć, biorąc pod uwagę tzw. etymologię każdego słowa pochodząca od greckiego albo łacińskiego – te języki żyją w każdym słowie, w której można znaleźć jego korzenie – martwego języka – stultorum infinitus est numerus. Odnoszą się do Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, papież nie ma dobrego słowa dla mszy trydenckiej. Twierdził, że „wiara przechodzi, że tak powiem, przez destylator i staje się ideologią. A ideologia nie pociąga (sic)” P pierwsze, wiara jest cnotą nadnaturalną i nie może ulegać ideologizacji. Po drugie, ideologia jest słowem ukutym przez Destutte'a de Traci'ego. To kierunek myśli filozoficznej, związanej z programu Siencie of Ideas Locke'a . Rzecz bardzo ciekawa. Papież Franciszek błogosławił Bractwo św. Piotra – tam msza trydencka nie 8 Pius XII, zwłaszcza w kręgach skrajnych nacjonalistów, jest persona non grata z tego powodu, że twierdził – prawda nie obraża, ale boli (tak się mówi w Argentynie) – w Europie tylko dwa filary: Kościół katolicki i armia pruska. Zob. E. Guz, Pius XII – nieznany wątki polskie, Warszawa 2012, s. 93. Jeden z rozdziałów tej książki – Kardynał Hlond niewygodne papieżowi, s. 61-63. Nie z przypadkowości film pt Under the Blue Sky (Pod Rzymskim niebem), nigdy nie było w polskich kinach (2010). Film wykazuje działanie papieża Piusa XII – uratowania Żydów . Pius XII uratował więcej Żydów niż Schindler. Wedle mnie są trzy powody, które blokują beatyfikację Piusa XII: po pierwsze uratował Żydów (jak wiadomo antysemityzm w stanie larwalnym istnieje w Europie – znaleziono film niemy (1924) Die Stadt ohne Juden - Miasto bez Żydów. Akcja rozgrywa się w Wiedniu. Właśnie był młody Adolf Hitler – Mein Kampf stał się potem punktem odnoszenia dla terroryzmu islamskiego), po drugie, jasna niechęć do Aliantów (Unia Europejska dziś) wreszcie po trzecie, zachowanie ścisłe tradycje liturgiczne – skandal dla Modernistów.


będzie ograniczona, jeśli idzie o odprawianie. A wiara tam, nie staję się ideologią. Dlaczego? Dlatego, że Jan Paweł II stanowił to bractwo – Eclessia Dei Aflicta. W jakim celu? Chyba to wskaźnik wrażliwość duszpasterską. A można, aby hamować rzekomą schizmę. Albo ϒβριϛ, pycha, arogancja9 - mimo kolegialność, która naraża, nawiasem mówiąc, autorytet wikariusza Chrystusa – i z tego powodu nie tolerował brak pokorności, Arcybiskupa Marcel Lefebvre'a. Ponadto tu i ówdzie, słuchamy wyrazu: «Nasz Papież»10. Papież jest dla wszystkich, nie tylko dla Polaków. W stosunku do Jana Pawła II, istnieje tzw. kult osobowości – temat dla socjologów oraz socjologów oraz psychologów – 300 pomników, tylko w Polsce, pozostając na boku ulic, szkół, itp. Faktem jest, że Pius XII pojawił się w telewizji – korzystając z tego środka masowego przekazu regularnie od 1949 r. Kazanie adresowane do ludzi mieszkających w Europie oraz w Ameryce Północnej. Ale nigdy nie miał w głowie żadnej idei o budowie swego pomnika11 Warto zwracać uwagę, na reakcję Polaków wobec śmierci Papieża. W 2005 r. napisałem artykuł pt. Rozważania: W ostatnich dniach, byłem świadkiem cierpienia ludu polskiego. Dla Polaków papież nie był tylko szefem Kościoła katolickiego – Wikariuszem Chrystusa. Wojtyła był ojcem, przyjacielem i dowództwem duchownym Polaków. Myślę nawet, że sprawa religijna stricto sensu, była podczas 26 lat pozostawiona na boku. Związek między papieżem a polskim ludem przewyższa wiarę. Inaczej mówiąc, to było przypadek wzajemnej miłości bez względu na wyznanie. Posłuchałem wykładów nagrywanych w latach, kiedy był młody i elokwentny: sympatyczny profesor wobec studentów i studentek. Radził im z czułością, jakby był ich matką – albo pater familias, wziąć pod uwagę, że komunizm chciał zniweczyć katolicką rodzinę. Teraz rozumiem, dlaczego Polacy w ogóle nie czytają encyklik papieża. Tam nie ma miłości – w namacalnym tego wyrazu sensie. To tylko doktryna. Polacy i nie tylko, nie czytają encyklik papieża – i piszę to ze smutkiem – lenistwo intelektualne. Natomiast, książki napisane przez papieża, jak np. Wstańcie i chodźmy oraz Pamięć i tożsamości są sprzedane – zwłaszcza w tej chwili rozpaczy (desperatio) i strapienia. Byłem z przypadkowości w księgarni dewocjonalia. Prawie zawsze, mała liczba ludzi. Teraz nie. Widziałem gromadę wiernych wdzierając się na zdjęcia, kalendarzy, pocztówek, jakikolwiek rzecz – oprócz encyklik – związana z papieżem. Sprzedawcy otwierali paczki, które były w magazynie, by dostarczyć pamiątki dla wszystkich. Moim zdaniem, to tragikomiczne wydarzenie – i dobry handel dla właściciela księgarnia. Przy okazji, kupiłem książkę Andre'a Frossarda, pt. Pamiętajcie o miłości – to biografia św. Maksymiliana Kolbego (Maximilianus) – mojego imienia bierzmowania. 9 Jak wiadomo,wedle badań wykonanych w Polsce, arogancja niejeden Polak (albo Polek) wynika z kompleksu niższości w stosunku do Europy Zachodniej. Wyrazy jak np. «Polska Chrystusem Narodów», Ante murale Cristianitatis - wykazują skłonność do tego rodzaju zachowania. Ponadto nekrofilia, dzieciobójstwo. Np. w Powstaniu Warszawskim brały udział dzieci. «90 dni chwały». Niedawno, pojawiła się książkę Piotra Zychowicza, pt. Obłęd 44, czyli, jak Polacy robili prezent Stalinowi, wywołując powstanie warszawskie, Poznań 2013. O tych sprawach, nekrofilii, samobójstwa zob. Daniel H. Valsecchi, Między polityką a metapolityką – Samoobjawienie romantycznej twórczości Adama Mickiewicza (1815-1835), Kraków 2007, s. 309, 377 i 380. 10 Słowo obcy ma negatywną konotację – obcokrajowiec. Kiedyś na Rynku Głównym w Krakowie – wystawa: nasi obcy. Raport 2008: ksenofobia na uczelnie i dyskryminacja niepełnosprawnych. 11 W Kopalni soli w Wieliczce – w Kaplicę św. Kingi, jest jeden pomnik soli Jana Pawła II r. Okiem obcokrajowca, widzę pragnienie w przekształcenie się Idolem. Chyba to pierwszy papież, który pozwolił rzeźbić własne pomnika jeszcze żyjący. Bardzo mi przykro. Jeśli w czasach PRL Lenin = pomnik, dziś jakieś pięcioletnie dziecko może powiedzieć: Jan Paweł II = pomnik, chyba, że został wychowany w łonie rodzina w sposobie; czcij Jana Pawła II jak Idola.


Społeczeństwo pozostało bez kierunku. Są po prostu sierotami, dziećmi pozbawione nauczyciela i kierownika. Oni uznali ten fakt. Wydaje mi się, że ten związek «symbiotyczny» jest szkodliwe. Prawie każdy Polak został «pochłonięty», «wyssany» przez zmarłego papieża. To nie dobrej prognozy. Wręcz przeciwnie, wykazuje niedojrzałość nie tylko polityczna, ale i psychologiczna. Po odzyskaniu wolności w 1989 r. - niejeden Polak był przekonany, że to «cud» przez papieża 12. Polska nie dała ani jednego kroku ku postępowy, w sensie stać się nowożytnym i skutecznym państwo. Choć Maria Janion twierdzi, że paradygmat romantyzmu już upadł, myślę, że jego trujące owoce jeszcze kiełkują w zbiorowej imaginacji tego ludu. Po pięciu lat trudnych studiów o Mickiewiczu i mesjanizmie, upoważniają mi powiedzieć, że taka mentalność, taki zwrot umysłowy powodowały uszkodzenia. Nie do przyjęcia jest spotkać się z ludźmi, którzy nie znają nazwiska ministrów własnego państwa. Ludzie mają wyższe wykształcenie. Mówią: zmieniają się bardzo często. Wszyscy są łobuzami (sic!). Ale jedna wiedza dokładnie, kiedy miało miejsce każde pielgrzymowanie Ojca Świętego. Co to będzie? Nie wiadomo. Kraj, w którym nie ma opozycji politycznej ani intelektualistów będących punktem odniesienia dla ludu, ani prawdziwego zaangażowania w sprawach politycznych ze strony «zwykłych», ponieważ zarówno punkty odniesienia, jak i zaangażowania, dostarczone przez papieża, tylko obiecuje pochmurną przyszłość. Nie wiem, jak reagowaliście tam – w Argentynie. Smutek jest czymś rozumiałbym. Jeśli smutek staje się przyczyną bezczynności, jesteśmy w obliczu patologii społecznej. W innym artykule pt. Notas Sueltas (Wolne notatki) napisałem: Benedykt XVI przyjeżdża do Polski i chciałbym przedstawiać kilka refleksji. Powiedzieć należy, że wielu Polaków – nie w pierwszej młodości go nie lubi, tylko po to, bo jest Niemcem (Niemczą). Nienawiść się trzyma – czasem w przypadku młodych Polaków (Polek), pod wpływem rodzinnej socjalizacji. Według statystyk, 55% Polaków uważa Benedykta jak «swojego papieża», następcy Jana Pawła II. Dałem do rozumienia,wyżej, że to wyrażenie może być interpretowane jako forma dyskryminacji. Reszta? Nie wiadomo. Trzeba roztropnie analizować tych dań. Dobrze pamiętam o ostatniej wizyty Karola Wojtyły. Prawie we wszystkich oknach domów był obraz wyklejony Wielkiego Człowieka - nawet w dzielnicach, których nigdy nie odwiedzał i nie przewidywał tego zrobić. W tamtych dniach, podróżowałem autobusem oraz tramwajem, albo po prostu chodząc ulicami Krakowa, widziałem 4 obrazy Benedykta XVI. Dwa z nich z obrazem Wojtyły. W budynkach państwowych flaga Miasta Watykańskiego. W plakacie napisany: Kraków wita Ojca Świętego. Szacunek, jak w przypadku prezydenta innego kraju. Ale wszystko było zamrożone. Coś męczącego – nawet dla Niektórych Polaków, polegającego na tym: Wojtyła przekształcił się w Alter Ego Ratzingera. Pojawiło się ołtarzyki: Kraków wita skromnego Wikariusza Chrystusa. W innych Chwała Naszemu Papieżowi Janowi Pawłowi II, Naszemu Kochanemu Papieżowi. Jak się wydaje, Polacy jeszcze nie dokonali swej pracy żałobnej. Polacy są sierotami. Benedykt XVI ojczymem i w ogóle pasierb nie łatwo się przyzwyczaić. W ogniskach domowych, których odwiedzałem zawsze był obraz Wielkiego Człowieka. Czasem brakował krucyfiksu, Pisma Świętego, Katechizmu Kościoła katolickiego. Zdjęcia Benedykta XVI są mało sprzedane. Jan Paweł II lepiej się sprzedaje. I oto rdzeń problemy. Rozmawiając się z ludźmi, zwłaszcza z tymi, którzy mówią szczery, doszedłem do wniosku, że Jan Paweł II był lekarstwem duchowym, terapią dla ludzi. Wczoraj, kolega mi powiedział: czy wiesz dlaczego tak kochamy Jana Pawła II? Ponieważ on był jednym z nas. Jest jeden komiks z sugestywnym tytułem: Jan Paweł II – od Wadowic do Rzymu. Wojtyła uroczy ludzie, jak mutatis mutandis, Eva Perón. Od Junín do Buenos Aires. Pierwsza Dama – 12 Jakaś amatorska interpretatorka – napisała, że „Naród w białej szaty wnosi się ku niebu” (Dziady część III, scena II. Widzenie księdza Piotra. Jan Paweł II, przylatując helikopterem. Stultorum infinitus est numerus.


szefowa duchowa narodu argentyńskiego. To też przypadek kultu osobowości – to samo Juan Domingo Perón. Kiedy Jan Paweł II przyjeżdżał do Polski – zawsze miało miejsce jakieś έποχή - nawias poza czasem oraz przestrzenią. Nie przesadzam. Wszystko było entuzjazm i radość. Dzieci szczęśliwe, bo papież – pater familias – odwiedzał je. Kiedy msza św. jest odprawiana na Błoniach, stało się to samo niż w przypadku Juliusza Słowackiego w dramacie Kordian. Na scenie na Mont Blanc, bohater miał nad głową niebo. Pod jego stopami niebo. Zamknięty w kuli kryształowej. Polacy na Błoniach to samo. Słuchając Jana Pawła II, wszystkie urazy i cierpienie zostały zapomniany. On potrafił tworzyć symbiozę, autorytatywne związek, chwilę wspinania się, wieczność, pozbawionej czasu oraz przestrzeni. W tym sposobie Polacy zapomnieli o maltretowaniu w biurach publicznych, marketach, sklepach, szpitalach, wszystkich reliktach komunizmu, faktach polegających na wspinaniu nie do nieba, lecz do ósmego piętra bez windy. Niechaj Bóg błogosławić niepełnosprawnych, starców, kobiety w ciąży! Sądzę, że Jan Paweł II spowodował ogromną krzywdę polskiego ludu w 1979 r., kiedy powiedział: nie lękajcie się! On dobrze wiedział, że «swój» lud był wystraszony i nieośmielony podczas prawie ½ wieku. Chyba przestali się bać podczas pewnego czasu. Lecz związek symbiotyczny, wchłanianie każdego Polaka przez Świętego Ojca, przekleństwo zostało aktywowane, W ostatnich swoich dniach często powtarzał: nie lękajcie się! Mnie nie będzie – wracam do domu Ojca 13 Polacy! Musicie dojrzewać, być samodzielny, myśleć po swojemu, aby nie być nieustanny sterowany… A zatem, czy to było zrozumiane przez wszystkich? Z pamięci cytuję słowa studencki uniwersyteckiej (ulubiona przez niego publiczność); myślę, że nie byli przygotowany do dokończenia, abyśmy mieli ideę (Erlebnis), jego śmierci, abyśmy wiedzieli, że nigdy więcej nie będzie z nami. Ta głupia studencka nic nie zrozumiała. Inny przykład: opublikowano książkę. Tytuł: Tato, mój przewodniku. Papież, Papa (wikariusza Chrystusa). Papá (ojciec po hiszpańsku). To zbiór kartek, listek, i inne pisma, złożony na Plac św. Piotra. Zamówiłem książkę w Bibliotece Jagiellońskiej, bo jest bardzo ciekawym dokumentem psychosocjalnym. Cytuję z pamięci tekst, napisany przez osobę dojrzałą: „Zanim byłeś papieżem , byłem ślepym. Z tobą odzyskałem wzrok. Zmarłeś. Czy będzie jeszcze raz ślepy? - niech łaskawie czytelnik osądza po swojemu ten tekst. Ostatnia refleksja: sławne pokolenie Jana Pawła II – studenci oraz studentki, robią to, czego chcą - konkubinat, czasem małżeństwo, dziewczyny zażywają pigułki antykoncepcyjne, chłopcy prezerwatywy, jakimkolwiek pretekstem piją litrów alkoholu. Czasem narkotyki, ależ oczywiście wszyscy rozpłakali, kiedy papież zmarł. Faktem jest, że Wojtyła, potem Jan Paweł II, żartował ze studentami, np. kończymy… Studenci: Nieee! Charyzmę miał. O rzeczach ostatecznych, piekle dla grzeszników zatwardziałych, a więc ci, którzy przekraczają jeden albo więcej przykazań. Dziwna rzecz: dla niektórych Polaków, papież był reakcjonistą, oraz tradycjonalistą. Nie jest fashion, mówić o piekle, pokucie, sakramentach itp. to gawęda przedsoborowa. O którym katolicyzmie mówimy..? Ariel Delgado – słynny dziennikarz w Urugwaju w latach ‘70 – rozpowszechniał informację, które czasem była niewygodna dla Junty Wojskowej w Argentynie. Emisja została utrudniona poprzez interferencję falową. Kiedy cenzury nie było w zakończeniu dziennikarz wykrzyknął: ¡Hay más informaciooones para esssssssste boletín! (więcej informacje w tym biuletynie).

13 Tylko Bóg wie, kto idzie do nieba, albo do piekła, albo do czyśćca.


Wracajmy do Bractwa św. Piotra; prawie zawsze, jeśli idzie o mszę trydencką – msza VIII i credo III – są najłatwiejsze. Ostatnio, uczyli się mszy XI. Co dotyczy przed przystępowaniem do komuni św.: Domine non sum dignus ut intres sub tectum meum, sed tamtum dic verbo et sanabitur anima mea – prędkość modlitwy jest wolniej niż w Bractwie Kapłańskim św. Piusa X. Słuchałem kiedyś, podczas kazania – jednego księdza, który powiedział, że w przypadku mszy trydenckiej mogą być nadużycia. Obrzęd trydencki jest tak perfekcyjny, ścisły, rygorystyczny w złagodzonym tego słowa sensie14. A zatem nie ma miejsca, jak w przypadku Novus Ordo Missae, aby umieścić jakąś zmianę. O wiele gorszej, ten sam ksiądz, który dziś odprawia mszę trydencką, wczoraj odprawiał obrzęd Novus Ordo – «Żaden nie można dwiema panom służyć; bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłować» ksiądz należący do Bractwa Kapłańskiego św, Piusa X, nosi zawsze sutannę. W przypadku Bractwa św. Piotra, nieraz widziałem kapłana ubranego jak człowieka zwykłego. Spodnie, marynarka, koszula i krawat. 44. […] Kapłanom przypominam, że konfesjonał nie powinien być salą tortur, ale miejscem miłosierdzia Pana, zachęcającego nas do czynienia możliwego dobra. Wyraz „sala tortur”, może być wykorzystywany przez wrogów papieża – chodzi o rzekomą współpracę z dyktaturami w Argentynie (1976-1983) Spowiedź «jest to wyznanie grzechów przed kapłanem, upoważnionym do spowiadania, w celu otrzymania od niego rozgrzeszenia15. Grzech po hiszpańsku – pecado – peccato – pedes cadere, czyli upadek16 w grzechu – w modlitwie św. Tomasza z Akwinu przed studium – słowo ciemność to grzech. Po chrześcijańsku – w alegorii Jaskini Platona 17 - ciemność również to grzech. Ponadto zło jest pozbawieniem należytego bytu. Rozgrzeszenie wymaga od osoby, która się spowiada, żal – w języku hiszpańskim – «contrición de los pecados». Contritus, znaczy kruszenie. Istnieje jedna metafora: grzech jest jak gwóźdź wykuty w duszę grzesznika. Poprzez pokutę – jest gwóźdź jest wyrwany. Perforacja pozostaje – naprawiona (oczyszczona) w purgatorium. Spowiednik nie jest katem, ani dręczycielem, lecz przeciwnie sędzią, reprezentantem Jezusa Chrystusa. Ksiądz ma władzę, aby odpuszczać oraz zatrzymywać grzechów (Mt 18; 18; Łk 22, 19; Jan 23: I Kor , 23-25). 47. […] często zachowujemy się jak kontrolerzy łaski, a nie jak urzędem celnym, jest ojcowskim domem, gdzie jest miejsce dla każdego. 49. […] powtarzam tu całemu Kościołowi to co wielokrotnie powtarzam kapłanom i świeckim w Buenos Aires, wolę raczej Kościół poturbowany, poranionymi brudny, bo wszedł na ulicę, niż Kościół chory z powodu zamknięcia się i wygody kurczowego przywiązania do własnego bezpieczeństwa. Nie chcę Kościoła zatroskanego o to, aby stanowić centrum, który w końcu zamyka się w gąszczu obsesji i procedur. 14 Pius XII, Mediator Dei – o liturgii, 20 X 1947 AD 15 Piotr Kardynał Gasparri, Katechizm dla dorosłych dla osób dorosłych, które pragną zdobyć pełniejsza znajomość nauki katolickiej. Warszawa 2009, s. 111. 16 Enoch 16, Upadek buntowniczych Aniołów. 17 Państwo (Republika) – Πоλιτεία) VI, 509.


Te przymiotniki naruszają godność Kościoła katolickiego, też może skłaniać czytelnika czytać przeciw Kościołowi oraz Jezusowi Chrystusowi. Np. jakiś czytelnik, będzie celowo wybierać teksty Soboru Watykańskiego Drugiego wypaczającego esencję Kościoła katolickiego. „W wotum biskupa Wojtyły sformułowana została ważna nowość. Jego zdaniem, Mistyczne Ciało Chrystusa, czyli kościół, jest jedno i jedyne, ale obejmuje różne członki, zdrowe i chore18, w tym również heretyków, którzy cierpią na słabość grzechu herezji, bądź schizmy. Wzywając się poglądu o Kościele jako doskonalej społeczności (societas perfecta) autor uważa, że ciało Chrystusa tylko w niebie jest chwalebne, a na ziemi było chory i słabe, a więc, że Kościół słaby i chory, słabość ta tkwią we wszystkich wiernych, którzy winni zatroszczyć się o tych uzdrowienie (autor nie podejmuje problemów świętości Kościoła i jedności jego wiary). W ten sposób statu heretyków i schizmatyków został postawiony na tym samym poziomie, jak innych wiernych, tradycyjne rozróżnienia utraciły znaczenie, ma się dokonać, przez powrót niekatolików do jedności z katolikami, ale na drodze wspólnych wysiłków, czyli wzajemnie dialog19 doktrynalny. Biskup Wojtyła nie mówi więc o powrocie do jedności Kościoła, ale dojściu Kościoła do pełniejszej formy istniejącej pomiędzy ludźmi jedności”20. Inny czytelnik, np. autor tego artykułu, Argentyńczyk – wyraz «brudny» mogę kojarzyć z księdzem Carlos Mugica SJ ((1930-1974) (Troublemaker), członkiem MTSM – Movimiento de Sacerdotes del Tercer Mundo – Ruch Kapłanów dla Trzeciego Świata21, które został założony w 1967 r. Oto jego medytacja na slumsach „Panie, przebacz mi, bo przyzwyczaiłem się oglądać dzieci , które wyglądają jakby, miały osiem lat, i mają 13. Panie, przebacz mi, bo przyzwyczaiłem się pluskać w błotach; ja mogę odejść, one nie. Panie przebacz mi, bo nie zdołałem uczyć się znosić smród zgniłych wód. Panie, przebacz mi, bo powiedziałem im, że «nie samym chlebem żyje człowiek», i nie walczyłem stanowczo, aby one uratowały ich chleb. Panie, chcę ich kochać przez nich samych, a nie przeze mnie, pomoc mi, aby żyć dla nich. Panie, chcę być z nimi w godzinę światłości. Pomoc mi. Ksiądz Mugica, odprawiał mszę dla partyzantów – Montoneros. Oni i nie tylko, chcieli, żeby Perón, który był w Hiszpanii na wygnaniu, wrócił do Argentyny22. W wywiadzie, który został opublikowane w czasopiśmie Siete Días, na następujące pytanie, te odpowiedzi: Kto gruntował na księże zmiany postawy? Zanim przystąpić do Semiarium, miałem manichejską ideę egzystencji. Dusza była dobrą a ciało 18 Wyrazy „chory i słabe” - może skłaniać czytelnika, którego nienawidzi Kościół katolicki, do czytania Bineta Sanglé’go, La folie de Jésus, t. I, II i III, Paris 1908-1910. 19 W dokumentach SW II, słowo dialog pojawia się ok. 200 razy. Podkreślenie moje. 20 M. Karas, Z dziejów Kościoła – Ciągłość i zmiana w Kościele rzymskokatolickiej w XIX i XX wieku, s. 258-259 u przypis, Acta et Documenta Concilio…, series I vol. II, pars II, s. 742-743, Sandomierz 2008. 21 Trzeci świat to wyraz out of date. 22 .Na ścianach zewnętrznych domów albo na murach – grafitii, napisane czarną farbą, była litera «P» oraz litera «V», litera «P» na wewnątrz litery ¬«V» w tzn. Perón vuelve (wraca) też V jako venganza, tzn. zemsta. Nawiasem mówiąc, to słowo venganza (zemsta) wykazuje klimat przemocy na wskroś, który w latach 70-80 dręczył Argentynę. To samo, przekształcenie literę «V» w «M», tzn. muerte – śmierć: Niechaj umiera Generała Perón,


był złem. Ta koncepcja pochodzi od Platona i przenika Kościół z św. Augustynem – jeszcze ona przetrwa, zwłaszcza w sprawach dotyczących płci. Teraz doświadczamy szerokiego procesu wyzwolenia, aby wykorzenić w łonie Kościoła. Przedtem, jak wielu z moich kolegów, którzy a potem ewaluowali, byłem zmartwionym i starałem się zbawić duszę a nie ciało. Zaczynałem zapytać siebie: dlaczego zbawić duszę a nie ciałom, jeśli ten podział nie chrześcijańską postawą? W Biblii nie ma mowa o ciele i duszy. Biblia to bardzo cielesny tekst, bardzo konkretny, w którym człowiek określony jest jako oddychający proch” Po pierwsze, wyrażenie – proces wyzwolenia a przede wszystkim ewoluować – mają marksistowski korzenie. Po drugie, dusza nieśmiertelna, niematerialna nie ulega żadnemu rozkładowi, jest formą ciała. Natomiast, bez dusza, działać nie może. Mózg (materia) ulega zmian – rozkład po śmierci i w związku z tym, tzw. fauna trupi. Mózg uszkodzony – determinuje zachowanie chorego23. Co to się dzieje, więc, kiedy chrześcijan umiera? Czy jego dusza, wedle chrześcijańskiej koncepcji, nie wstąpi do nieba? „Podkreślam fałszywość tej dualistycznej koncepcji. Żaden teolog nie będzie mógł powiedzieć, że po śmierci człowieka, dusza pozostaje powiewając w jakimś miejscu. Oto głupia i materialistyczna wizja zmartwychwstania (sic!). Nie mamy pod tym względem dużo wiedzy. Wszelkie wizerunek człowieka po śmierci jest bardzo nędzny i niedokładny. Wiemy przecież, że będzie życie w Bogu. Przypuszczamy, że to znaczy, iż będzie jako osoba we wszystkich bytach (sic!). To koncepcja panteistyczna a więc sprzeciwia się magisterium Kościoła katolickiego24. Wielu chrześcijan jest przykuty do tej manichejskiej koncepcji. Dusza: dobro; ciało: zło. Co więcej, oni wytrwają i przyjmują stanowisko, które według księdza jest indywidualistyczne. Dlaczego? Ponieważ, mają wypaczone widzenie rzeczywistości. Chrystianizm jest zasadniczo wspólnotowe. Nie mówimy «Ojcze mój» lecz «Ojcze nasz». Aby jasno to rozumieć wystarczy zbliżać się do ludu, być pośrednim kontakcie z nimi. Kiedy byłem w seminarium wybierałem się do conventillo25 na ulicę Catamarca. Tam przeżyłem coś bardzo specjalnego – transcendentnego w mojej ewolucji26; właśnie w kontakcie z moimi braćmi w conventillo odkryłem tego, co nazywałbym podświadomości Buenos Aires. W dniu, kiedy Perón padł, natychmiast do slumsa – villa miseria27 i na drzwiach napisali: «bez Perona nie ma ojczyzny ani Boga. Przecz z księżmi 28. Tymczasem, na dzielnice północnej – Barrio Norte – tam mieszka mieszczaństwo (szlachciurę argentyńską ) - w 23 Powiedzieć należy, że lekarzy psychiatryczne, którzy pracowali wiele w szpitalach psychiatrycznych, na pytanie: co to znaczy obłąkanie? Często odpowiedź brzmi: - nie wiem... 24 Piotr, Kardynał Gasparri, dz. cyt, rozdział XII, O rzeczach ostatecznych – sąd szczegółowy, ostateczny, piekło,czyściec, niebo. s. 140-142. 25 Dosłowny, mały zakon, stary i często uszkodzone budynki, w których mieszkający mieli haniebne warunki życia. 26 Darwin, Hegel czy Marx? 27 Willa Nędza. 28 To kult osobowości – albo ubóstwienie Perona i Ewy Perona ϋποστάσισ – hypostasia – Perón i Ewa to jedno. W operze rockowej F. Lloyd Webera, Evita: chór śpiewa – święta, święta Evita, matka wszystkich dzieci, descamisados (tj. bez marynarki – implikuje lekceważenie oligarchii (Your despicable class has died!) pracowników i Argentyny. Po jej śmierci balsamowanie jej zwłok (O what a circus, o what a show. Argentina has gone to town over the death of an actress called Eva Peron!). Papież Pius XII dostał ok. 2000 próśb – idzie o beatyfikację.


oczach Mugica i nie tylko on, pochodzący paradoksalnie od rodzin zamożnych – la puta oligarquía29. - dzwonki rozbrzmiały i byłem też wesoły z powodu upadku Perona. To unaocznia sytuację obcowania30, właściwie, przez moje stanowisko społeczne, zniekształcone widzenie rzeczywistości, które wówczas miałem, chociaż w tamtych czasach wielu duchownych żyło w bezpośrednim kontakcie ze swoim ludem. Co ksiądz rozumie przez grzech? „Grzeszyć jest zaprzeczenie miłości. Nie ma płciowego grzechu: istnieje grzech przeciwko miłości. Osoba, gdy używa osoby jak rzeczy. Z tego powodu ci, którzy twierdzą: «dobrze, ja miałem stosunki z prostytutką, aby odprężyć się...31, grzeszy podwójnie, bo z taką podstawą przyczyniają się do sytuacja niewolnictwa, choć ten stan przyjęty przez osobę zwolnioną” Ks. Mugica ma bardzo ograniczone pojęcie grzechu. Ograniczenie jest potwierdzone w odpowiedzi na to pytanie: A zatem, jest wielu chrześcijan, które żyje w stanu grzechu? „Dla nich Bóg jest wielkim super ego kastrującym i doświadczają z Nim związku mitycznego, zabobonnego, magicznego” Prawdopodobnie, ks. Mugica czytał Religie als Illution (religia jak iluzja). Zaznaczyć należy, że druga topika aparatu psychicznego każdego człowieka można interpretować po katolicku: Id (ello) – słabość tj. skłonność do zła – to grzech pierworodny. Problem polega na tym, że Freud ogranicza tylko do seksu. Super Ego – obejmuje 10 przykazań, prawa, regulaminów, autorytetów (czasem autorytaryzmów) w łonie rodziny, dyscyplina w siłach zbrojnych, także w więzieniach 32. Wreszcie Ego (człowiek) powinny walczyć spośród dwóch sił -trzeba usuwać pokusę. „Dla nich to Bóg, który usprawiedliwia bezruch. Bóg, który pozwala na zadawanie następujące pytanie: co możemy robić, jeśli istnieją bogaci i ubogi? Oto Bóg, który jest przez Marksa atakowany – Bóg jak opium ludu„. Ci, którzy przyjmują tę definicją – idą w kierunku do walki – i dziennikarz z tego powodu formułuje pytanie: 29 Ολιγαρχία – panowanie nielicznych. 30 Czy to Enfremtdtung Heglowskie? 31 Recz ciekawa: w książce Tomás Eloy Martinez pt. La novela de Perón (powieść Perona)– dostępna on-line – miało miejsce szereg wywiadów w Madrycie (Puerta de Hierro – Żelazna brama) domu na wygnaniu Perona – Perón powiedział: kiedy byłem młodym oficerem – seks aby uspokajać moje męskie podniecenie. Napisałem krótki artykuł o jakimś Generałem surowym, sztywnym aż do takiego stopnia, że nosił kepi i szablę, nawet w imprezach. Młoda dziewczyna, francuska, prowokatorka, zapytała: ¿Como hace el amor, General? - tj. jak uprawia seks? Seks – powiedział, kupię go hecho (zrobione) tj. seks z prostytutkami. Perón zgodził się z tym postanowieniem. W zakończeniu tej powieści, Luisa zauważyła podczas pogrzebu Generała Perona – oglądając telewizji – że po zniknięciu trumny w ekranie, wszyscy staliby sierotami na zawsze. Luisa nie rezygnowała się z tego nieuniknionego faktu, a więc mocno przytuliła telewizor. Uśmiech Generała zawinął ją z wszechmocną ciepłą. Pani Luisa była przekonana, że tylko kilka słów wystarczały: ¡Resucitá machito! ¿Qué te cuesta? - zmartwychwstać, męski człowiecze, dla Ciebie to łatwo! 32 Zob. M. Foucault, Surveillir et punir – naissance de la prision, (Nadzorować i karać – urodziny więzienia) Paris 1977.


Aż do stopnia rozpętania masowej przemocy? Ten problem jest bardzo złożony i skomplikowany. Każda przemoc jest konsekwencją grzechu człowieka i jego egoizmu. Teraz więc, okazuje się, ze Ameryce Łacińskiej znajdujemy sytuację instytucjonalnej przemocy. Mamy tu do czynienia z przemocą głodu. Jak twierdzi Helder Cámara: «Generał Głód» każdy dzień zabije więcej ludzi niż jakakolwiek wojna. To znaczy, że istnieje przemoc systemowa, nieporządek ustalony. W obliczu tego ustalonego nieporządku, ja, chrześcijanin, uświadamiam sobie, że coś trzeba robić i odnajduję się między dwiema jednakowo możliwościami: nie dla przemocy Luthera Kinga albo przemoc w kierunku do «Che» Guevara 33. Mówiąc po chrześcijańsku w kierunku do ks. Camilo Torres’a 34. Myślę że te dwie opcje – pełnią warunki prawowitości. Błędem jest starać się o ideologizowania Ewangelii. Mówić, np. że Chrystus jest partyzantem. On, osobiście, nie był gwałtownie. Tylko w niektórych, konkretnych przypadkach, gdy np. wypędził szpicrutą kupców za Świątyni. To znaczy, że Chrystus był bardzo gwałtowny względem bogatych i faryzeuszów. Sądzę, że wersja kinowa, która jest najmniej oddalona od prawdziwego Chrystusa – ta inscenizacja Piera Paolo Passolini’ego w swej Ewangelii według św. Mateusza (sic!). Czy chrześcijan ma prawo zabić? „Nie wiem35. Jasne natomiast jest, że Chrześcijan ma obowiązek umrzeć za swoich bracia. Myślę, że boimy się bardzo przemocy z powodu indywidualistycznej postawi”. „Nagle skandalizujemy się, ponieważ ktoś położył bombę w domu jakieś rodziny oligarchicznej – ale nie skandalizujemy się, kiedy codziennie na slumsach umierają z głodu dzieci, bo ich ojcowie zarabiają nędzne dochody. Podstawowa idea: chrześcijanin powinien ofiarować życie za swoich brat w sposób skuteczny. Każdy musi zastanawiać się wedle własnej ideologii, zgodnie z własnym wartościowaniem rzeczywistości, nad tym, co należy robić”. Św. Maksymilian M. Kolbe, założył Milicję Niepokalanej Tradycyjnym Obserwancji. W obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau – naśladował 100 % Jezusa Chrystusa (J 15: 13). Porucznik Gajowniczek miał rodzinę – i został wybrany – aby być zamordowany. Maksymilian zgłosił się za niego. Słowa ideologia oraz własny wartościowany rzeczywistości – indoktrynacja i relatywizm. Jaka powinna być według księdza interwencja Kościoła w ekonomicznych i politycznych sprawach? Jak usprawiedliwiać ekonomiczne mocarstwo, związek Kościoła z pieniędzmi ? „Nie chodzi to o usprawiedliwiać, lecz o analizować. Wielki skandal Soboru Watykańskiego II polega na tym, że trzeba było mówić o Kościele ubogich, gdy rzecz naturalna jest taką, że gdyby Kościół istniał z Kościołem pierwszych wieków, kiedy wszyscy posiadali wspólną własność, ten 33 Zatwardziały morderca obok Fidela Castro’a. Oczywiście młodzież europejska nie wie, kim był Ernesto Guevara Lynch – urodził się w łonie rodziny zamożnej tj. to jest La puta oligarquía. Jedno i drugie – They passed away – tj. są nieboszczykami. Notabene: che, wymawiać „cze” - forma potoczna – aby zwracać uwagę na kogoś. 34 Inny zwolennik – nie z przypadkowości też rodzina zamożna – osobliwa teoria ścisłego związku między Chrześcijańskim i Komunizmem. Zob. encyklikę Piusa XI, Divini Redemptoris – o bezbożnym komunizmie, 19/03/1931 AD. Bez doświadczenia pod względem wiedzy o zasadach wojny w stylu Guerrilla Warfare Mao -Tse – Tunga, w pierwszym uderzeniem z wojskiem regularnym, zginął. O psychologii rewolucjonistów zob. Daniel H. Valsecchi, Między polityką… dz.cyt., s. 413. 35 Ks. Mugica nie wie, albo udaje się nie wie – idzie o doktrynę św. Tomasza z Akwinu Bellum iustum.


problem ni musiałby być potraktowany” Papież Franciszek, kiedyś powiedział, że chce Kościół dla biednych. Jeśli tak, dlaczego ta adhortacja ma 146 stron i 217 przypisów? Biedny nie ma wystarczających środków, aby wychować swoje dzieci. W latach ‘90 i też w XXI wieku, w Argentynie okazuje się, że dzieci chodziły do szkoły bez długopisu, zeszytów, nie mówiąc już o podręcznikach. Niektórzy uczeni twierdzą, że jakieś dziecko, chociaż może mieć dostępu do najlepszych systemów edukacyjnych, jeśli nie ma wrodzonych zdolności – nigdy nie będzie osiągać żadnego sukcesu. Trzeba inaczej przestawiać problem. Dziecko mające wrodzone zdolności, ale się urodziło w miejscu, w którym istnieją haniebne warunki – również ni będzie osiągać żadnego sukcesu. Czytelnik adhortacji musi mieć wyższe wykształcenie, jak w przypadku encykliki Lumen Fidei (90 % Benedykta XVI). Ponadto, w przeciwieństwie do dokumentów przedsoborowych, które, charakteryzują się w ogóle spójne i jednoznacznie – należy jednak powiedzieć, że w encyklikach Jana XXIII, Pawła VI oraz Jana Pawła II – jest większą dawkę spójności – beatyfikacja? Aggiornamento. W Ewangelii Gaudium jest znaczna liczba tematów i jak napisałem przedtem, wszystko zależy od woli i rozumu czytelnika. Mówiąc wprost: każdy z nas interpretuje po swojemu. „[…] Kościół ubogich? Kościół również jest dla bogatych. Dlatego, że winien też ewangelizować bogatych, rozumiejąc przez to, pomagać im aby przestać się nimi” Lepiej nawrócić, chyba że przedsiębiorca jest ochrzczony oraz bierzmowany. Niżej, obszerna mowa o Opus Dei – jego członkowie często są na czele potężnych firm. Aby ulepszać temat bogactwa, ks. Mugica musiał cytować Ewangelii św. Mateusza (14, 24): «I powiadam wam: łatwiej jest wielbłądowi przez dziurę igielną, niż bogatemu wnieść do królestwa niebieskiego» „To bynajmniej nie znaczy, że bogaty musi rzucać wszystko przez okno, lecz musi złożyć jego bogactwo na rzecz wspólnoty. Ewidentnie to jest problem, ponieważ jeśli pojawia się katolicki przedsiębiorca i mówi do mnie: «Nawróciłem się ojcze, chcę prawdziwie żyć jak według Ewangelii nie mam innego wyjścia, a zatem, odpowiadać, że musi radykalnie zmienić system przedsiębiorstwa, przyznają realny zysk wszystkim jego pracownikom. Rzecz jasna, w ten sposób przedsiębiorstwo w ciągu 15 dni, ponieważ konkurencja go zabije. Druga odpowiedź dla przedsiębiorca, brzmi następująco: na serio wziąć po uwagę problem możliwości rewolucji” Aby lepiej poznać noosferę, która istniała w larach ‘60 i ‘70, warto cytować artykuł napisany przez ks. Mugica pt. Ksiądz i polityka: „Tu nie ma miejsca dla apolityczności księdza36. Jasne wypowiedzi magisterium nie dają nam innego wyboru. Nigdy nie będziemy mogli przyłączać się do systemu obowiązującego dziś w Argentynie, opartego na eksploatacji człowieka przez człowieka. System, którego siłą napędową jest zysk, powodujący codziennie nierówności oraz oburzające, ponieważ jak twierdzi Paweł VI bogaci stają się coraz bardziej bogatymi i ubodzy coraz bardziej ubogimi” „Wystarczy przeglądać bilanse wielkich monopol Bunge&Born i Deltec, aby zdać sobie sprawę, że 36 W nowożytnym tego słowa sensie. Пολιτικóς (Πóλις) Miasto – związek. Πoλιτης Polites – człowiek. W ujęciu Arystotelesa, człowiek to (Ζών Πολιτικóν) zwierzę polityczne. Πολιτικα (polityka) – poza miastem nie ma człowieka, a więc albo Ιδιος (osobiste) – Ιδιτης sama osoba, albo Ζὠν (zwierze) albo Θεóς (Bóg).


każdy rok ich zysk wyrasta, podczas gdy dochody robotników są nie wystarczające i niesprawiedliwe . Ponadto, rząd ogłaszał podwyżkę 15 % ceny znacznej liczby produktów niezbędnych dla życia (primera necesidad). Wobec konsekwencji tego systemu ksiądz musi mówić. Jeśli ni mówi, przestaje się być księdzem Jezusa Chrystusa, aby się stać księdzem w służbie panującego statu quo. Wyraz «zbawienie dusz» nie pojawia się w tekstach ks. Mugica. Ten «duchowny» przybiera rolę agitatora. „Miłość Boga konieczne przechodzi przez miłość człowieka. «jeśli ktoś mówi: Kocham Boga, ale nienawidzę mojego brata, którego ni widzi» (List 1 J 4, 20). Argentyńczycy biskupi prowadzą następującą diagnozę rzeczywistości kraju, którą jest wynikiem systemu liberalizmu – kapitalistycznego37. Stwierdzamy, że poprzez długi proces historyczny, który jeszcze prawomocność, kraj doszedł do niesprawiedliwych struktur. Wyzwolenie powinno być dokonane dlatego, że we wszystkich dziedzinach jest wyzysk: w prawie, polityce, kulturze, ekonomii i społeczności (San Miguel 1969 r.). w 1971 r. stała Komisja Biskupstwa oznaczał okoliczności pogarszającej się sytuacji: morderstwa, dochody coraz bardziej niewystarczających i nieustannie wzrastające się aktualna a nawet sytuacja jest gorsza” „Wobec tej sytuacji ksiądz zawsze ma obowiązek ogłaszać ludzi, że tylko w Chrystusie znajduje się totalne wyzwolenie człowieka, który osiąga swój szczyt w jego ubóstwieniu, bo nie może uchylić się od politycznego wymiaru jego posłannictwa, bo Królestwo Boże zaczyna się tutaj na ziemi”38 „Ojciec Arrupe jezuitów (Troublemakers), zastanawiając się nad istotnym zadaniem kapłańskim w Trzecim Świecie, powiedział, jego księżom: ‘apolityczność’ lub odrzucenie wszelkiej obecności jest dziś niemożliwe dla apostolskiego człowieka. Nie możemy pozostać w milczeniu w obliczu reżimów panujących w niektórych krajach, które bez wątpienia staje się swego rodzaju «instytucjonalizowaną przemocą». Powinniśmy oskarżyć z mądrością, jednak jasno i otwarcie, o polityce sprzeciwiającej się ‘globalnej wizji człowieka i ludzkości’, która Kościół posiada jako własna (Populorum Progressio, 13). „ Tylko ci, którzy celowo i w celu zachowania ich przywilejów, ignorują cierpienie argentyńskiego ludu, mogą odnowić sytuację instytucjonalnej przemocy, w którym żyjemy. Nieludzkie tortury, które doktor Jozami znosił, porwany w pewnym oddziałem policyjnym i Buenos Aires jako miasto oblężone, piątek 28, ponieważ było ludzie, które chciał protestować przeciwko głodowi, są to bolesne dowody tej sytuacji” „Atmosfera represjonowania jest tak silna, że wydawałby się, że chcą dać do rozumienia, że każdy Argentyńczyk – Argentynka jest agentem – co najmniej potencjalnej – wywrotowym (subversivo), chyba że zdoła udowodnić, że nim nie jest. Czasami to nie łatwa praca. Może świadczyć o tym, ks. Carbone. Jaka jest jego wina? Boli go cierpienie ludu jako kapłan Chrystusa czuje, że powinien być głosem tych, których nie mają głosu. Nigdy nie przekraczał jego ministerstwa kapłańskiego. Sąd uznał ten fakt. Natomiast Carbone jeszcze może tolerować prawdy ewangelicznego świadectwa. 37 Kapitalizm + władzy: Imperializm. Kiedy A. Malraux odwiedzał Buenos Aires, powiedział: Buenos Aires stolicą imperium, którego nigdy nie istniało. W Buenos Aires w 1992 r. pojawiła się książka D. Bigongiari’a pt. Buenos Aires, la capital de un imperio que nunca existió. Biskupi odnosili się do Stanów Zjednoczonych – jako imperializm panujący nad Ameryką – to zakres geograficzny. América Latina, Hispanoamérica, Indohispanomérica - wszystkie te wyrazy mają konotację polityczno-idelogiczne. 38 Ubóstwienie ma konotację neoplatońską.


Może potwierdzić moje wypowiedzi Norma Morello, brutalnie torturowana w kwaterach wojskowych, aby wyrwać informację o «wywrotowych planach» tego świętego biskupa, którym jest Ms. Devoto”39. Należy powiedzieć, że te procedury, te metody – zostały wypracowane w Francji, aby działać zagraniczne tj. w koloniach. Jak wiadomo, tubylec ma drugą kategorią, podczas gdy kolonialista ma pierwszą40. A zatem zasada «wróg jest wszędzie» stosowana, aby działać poza krajem, nie stanowi problemów- choć narusza na wskroś międzynarodowe prawo humanitarne. Zasada «wróg jest wszędzie» stosowana w własnym kraju jest nader niebezpieczna, biorąc pod uwagę metodę infiltracji. Krótko mówiąc: jeden partyzant/partyzantka 41, a nie «perejil»42, odwiedza wielokrotnie dom jakiegoś kolega. Uczy się z pamięci, wszystkiego: mebel, dekoracji , obrazów itp. Podczas przesłuchania, partyzant/partyzantka opisuje wszystko, co widział/widziała. A więc, niewinna osoba jest chwytana, potem przesłuchana za pomocą tortury, potem rozstrzelana – prawdziwy/a partyzant/partyzantka – zawsze ma przy sobie truciznę, cyjanek. Aby poznać lepiej poglądy ks. Mugica – trzeba cytować artykuł pt. Rola Kapłana: „Myślę, że Chrystus był świadomy tego, kim on był: Synem Bożym 43 […] Gdy Passolini czytał Ewangelii św. Mateusza, powiedział – nie wierzę, że Chrystus jest Bogiem, ale wierzę, że ten człowiek jest niezwykły, jest człowiekiem boskim (sic!). W przypadku poszukiwania małego Jezusa Chrystusa, pisze: „Jezus wie, że jego matka go rozpaczą. Nie możemy poddać w wątpliwości miłości Jezusa ku jego matce. Natomiast wie, że konieczne on musi wycierpieć dużo, aby ona dojrzewała i rosła” Ave Maria gratia plena, dominus tecum. Niepokalana poczęcia. Ksiądz Mugica potraktuje Ją jak zwykłego człowieka. „Rola kapłanem jest zadowolić tego pragnienia boskości każdego człowieka. Sartre bardzo trafnie definiuje byt ludzki, że każdy człowiek jest pragnieniem bycia Bogiem. I ma pełną rację. Sartre przy pomocy żelaznej logiki, po rzekomym, że Bóg nie istnieje, mówi: «jeśli Bóg nie istnieje, człowiek jest zbędną pasją». Jak mówi postać Szekspira: «jeśli Bóg nie istnieje, człowiek jest jak opowiadanie przez idiotę relacjonowaną». Życie jest absurdem. Jeśli nie ma transcendentnego dla człowieka, jeśli wszystko się kończy śmiercią” W ujęciu K. Jaspersa, śmierć to «sytuacja graniczna». 39 Świętość to nader wysoka właściwość – nadnaturalna – w przypadku tego biskupa wystarcza: porządny. 40 O sprawach reakcji tubylców w sytuacji opresji – panowania, zob. Daniel H. Valsecchi, Między polityką..,dz. cyt. s. 163, 297-298. 41 Dlaczego prawie każda partyzantka była w ciąży -seks z jakimkolwiek partyzantem? Niemowlę, oczywiście bez chrztu – lewica (zurdos de mierda). Np. w wózkiem –nie tylko dziecko, lecz także, aby tam mieścić ładunki trotylu, dla różnych celów, np. aby zniszczyć obiekty wojskowe, czasem za pomocą wykorzystywania z potulnością strażnika. W przypadkach szturmu grup specjalnych – do domu, w którym były partyzantki – czasem potrafiły uciekać - dziecko zostało opuszczone. 42 Perejil – idiom – szczypiorek tj. osoba niewinna. 43 Odpowiedź na to pytanie od dawna: «Czy ty jesteś Chrystusem Synem Bożym. Rzekł mu: Tyś powiedział» (Mt 26, 63-64.


Po pierwsze, faktem jest, że każdy człowiek ma potrzebę czegoś boskiego. Ale to nie wystarcza, bo Bóg przez rozum może być poznany. Po drugie, cytat św. Augustyna, „komentując tajemnicę Bożego Narodzenia twierdził: «Syn Boga staje się człowiekiem, aby stał był Bogiem» Poprawnym zrozumieniem tego fragmentu jest: Bóg stworzył człowiek jako obraz i podobieństwo – tj. rozum i wola. „[...]Chrystus nie przyszedł do ludzi, by ich powiedzieć: «Ja przychodzę. Aby obudowywać wśród was, przechodzę, aby usunąć społeczną niesprawiedliwości społecznej, przychodzę, aby leczyć nerwicy, psychopatię, aby rozwiązać wszystkie problemy miłośne». Przeciwnie On mówi: «przychodzę, aby wam powiedzieć, że nawet bez problemów niesprawiedliwość społecznej i chociaż wszyscy mogą żyć w tej sytuacji równości, mimo wszystko jest jakaś instancja, nowy wymiar, który was ogłaszam. Wy jesteście prostymi ludźmi; ja wywołuję was, zapraszam was na życie w nowym wymiarze». To jest coś oryginalnego w chrześcijaństwie i warto to podkreślać. Ja sprzeciwią się gwałtownie wszystkim, którzy chcą redukować Chrystusa do kategorii społecznego reformatora. Jezus Chrystus jest o wiele ambitny. Nie pragnę tworzyć nowego społeczeństwa, lecz tworzyć nowego człowieka i kategoria nowego człowieka podjęty przez Che Guevara, zwłaszcza w swojej rozprawy pt. El socialismo y el hombre (socjalizm i człowiek) jest czysto chrześcijańska (sic!), często używana przez św. Pawła” Po pierwsze, ks, Mugica zapomina – albo udaje ignorancję – że Jezus stanowił Kościół 44. Po drugie, pojęcie «nowego» człowieka, trzeba zrozumieć w kategoriach nadnaturalnych: człowiek przez nawrócenie45 odnowy się – przez chrzest osoba uzyska łaski. Ponadto, wiara jest cnotą nadnaturalną. Po trzecie, już wyżej było mowa o Che Guevara. Związać Jezusa Chrystusa z Che Guevara – w przypadku aktywisty komunistycznego nie zaskakuje. W przypadku księdza to raczej bluźnierstwo. Trzeba jednak,wziąć po uwagę, że Jezuita nie tylko zaprzecza filozofii i teologii św. Tomasza z Akwinu, lecz także jest troublemaker. To samo wyraz chupacirio46, może być adresowanych do prawdziwych zaangażowanych katolików. Ks. Mugica, na pewno poznał ten fragment: «Nie sądźcie a nie będziesz sądzeni» (Łk. 6, 37). Ks, Mugica twierdzi, że „Chrześcijaństwo nie jest ani doktryną ani etyką. Istnieje mnóstwo ludzi, którzy są przekonany, że bycie chrześcijaninem znaczy mieć ogromną wiedzę o Bogu, wiedzieć dużo o teologii. Nie, szatan wie o teologii więcej niż wszyscy księża razem i jaką użyteczność dla niego ta wiedza ma? Apostoł Santiago w jego pierwszym liście pisze: «Demony wiedzą, ale druzgoczą». Wierzyć, mieć wiarę, nie jest wiedzą o istnieniu Boga. Wielu ludzi twierdzi: tak,« Bóg istnieje, ale mnie nie interesuje, że On istnieje». Wierzyć, nie znaczy tyle wiedzieć, że Bóg istnieje, ile wierzyć w Niego i przede wszystkim zaangażować się. Wierzyć jest zgadzać się z tym, co Chrystus mówi: jeśli można tak powiedzieć, wierzyć jest postawić wszystko na jedną kartę”. Po pierwszy, wiedza jest potrzebna, aby walczyć z wrogami religii. Polemika – to walka: Πóλεμος Po drugie, o którym zaangażowaniu idzie? Akcji społecznej47, albo po prostu powstaniu? 44 10 przykazań Dekalogu. Mojżesz antycypuje Jezusa Chrystusa – tj. figuram implere. 45 Περιαγογή; zwracać się. Przykłady: Dobry Łotr Łk 23, 41-43 oraz Setnik Łk 23, 47. 46 Słowo potoczne i pogardliwe (chupar, lizać cirio – świeca) – aby się adresować do katolików brzemiennych fanatyzmem – to ostatnie słowo ulegało degradacji – fanum, tj, świątynia. 47 Św. Pius X Il Fermo Proposito – o akcji katolickiej, 11/06/1906 AD


To drugie. Dodaje Jezus: «nie myślicie, z przyszedłem, aby przynieść pokój na ziemi; nie przyszedłem, aby przynieść pokój, lecz miecz». Problem ten potraktowany jest przez Cullmanna, wielkiego protestanckiego egzegety, chyba największego, którego protestanci mają jednego z największego całego chrześcijaństwa (sic!). Uszanowany przez Żydów, ponieważ istnieją zbieżności w tym względzie. Jest on jeden z egzegetów, interpretatorów Pisma Świętego, który pracuje zgodnie z naukowymi kryteriami. Cullman był też obserwatorem w Soborze Watykańskim II i jest przyjacielem Pawła VI – mala yunta tj. Złe towarzystwo. W swej książce pt. Jesus and the Revolutionaries – Jezus i rewolucjoniści – Culmmann zaznaczył, że Chrystus odrzuca jako szatańska, pokusę polegającą na stawaniu się partyzanckim dowódcą – tak chcieli niektórzy z jego zwolenników. Co najmniej, trzech z nich było wojownikami: Piotr, pierwszy papież,w nocy Gestsemani zręcznie odcina mieczem ucho Malco’a, wykazując, że też jest przyzwyczajony do używania broń […]. Te teksty opierając się na cytacie Pisma Świętego są zdatne, aby usprawiedliwiać buntowane zbrojne. „Marks i Lenin zakładając wspólnotę dóbr tylko naśladowali, kopiowali Ewangelię. Kiedy Marks mówi o tym, dać każdemu według jego prac, to dla mnie jest głęboko ewangeliczne, po prostu podejmują ową treść. Pierwsza rozprawa Marksa, napisana była, kiedy on miał 17 lat. Mało znana i nosi ten tytuł: Jedność wierzących w Chrystusie48. To studium o mistycznym ciele Chrystusa. Kiedy Lenin twierdzi, że ten który nie pracuje, nie je, powtarza to, co Paweł powiedział w wieku I. W wieku II, Tertulian powiedział Poganinowi: «My w stosunku do Was wspólność wszystkiego oprócz jednej rzeczy: kobiety. Wy nie macie żadnej wspólności poza kobietami. Oto różnica między nami a wami». Jak czasy się zmieniły! Gdyby wszyscy w Argentynie, którzy udają być katolikami mieli wszystko wspólne, majątki, domy itp. nie potrzebowaliśmy reformy agrarnej, ani planów budowlanych. Dla prawie trzech milionów ludzi, żyjących na slumsach 49, albo w haniebnych pomieszczeniach, mógłby żyć wygodnie. General Onganía 50 – prezydent de facto – uznał, że tylko w Buenos Aires jest 70.000 pustych mieszkań. Dziś jest 110.000 pustych mieszkań na stolice. Gdyby Argentyna była chrześcijańskim, ludzi mieszkających na slumsach mieliby prawą posiadania. W istocie to się zdarzyło w Cordobie. Grupa ludzi mieszkających na slumsie zdobywał monoblock i tam są. Robili to, co musieli robić, ponieważ , gdy ludzie mówi: «to jest moje», kto zdecydował, że to należy do nich? Argentyński Kodeks Cywilny. Jednak, ten kodeks był sprytnym oszustwem dwóch rodzin, którzy ukradli ziemi i z tego powodu mogli powiedzieć: «każdy ma prawo własności tego, czego posiada». Oczywiście, jeśli wszyscy zaczęli karierę postępu od zera w dziedzinie ziemi, bardzo dobrze, ale Panowie Pereyra Iraola i Menéndez Behey, już byli właścicielami połowy Argentny, kiedy powiedzieli: «należy uszanować prywatną własność». Jedyna prywatna własność, dla tych, którzy mieszkają na slumsach – powietrze i tylko.

48 E. Dussel, Las metáforas teológicas de Marx, http://168.96.17/ar/libros/dussel/marx3/marx3.html 49 Nie tylko Villa miseria tj, Willa nędza, lecz także używano też wyraz Villas de Emergencia tj. stan nagle potrzeby. 50 Przezwisko «rura» twardy na zewnątrz, pusty na zewnątrz. Opera Bomarzo – Alberto Ginastera – the Forbidden Opera – wiele aluzji do seksu. Noc długich maczug – Sonderaktion Uniwersytet Nauk Ścisłych oraz Uniwersytet Filozofii i Literatury. Brutalna represja – przeciw Studentom i Profesorom – Manuel Sadoski: jak się ośmiela popełniać takie pogwałcenie? – jeszcze jestem dziekanem. Strażnik mocno pobił maczugą w głowie dziekana.


Prawo własności – prawo rzeczowe – jest i musi być szanowany. Uzurpacja (dom zajęty) – Domu albo Monoblocku, to przestępstwo cywilne, ponieważ przekracza granic, wytyczonych przez prawo przedmiotowe (proprietas). I dalej mówi Jezus: «Tutaj przyszedłem, aby przynieść miecz. Co to znaczy? Przyszedłem, aby mieścić sprzeczność w człowieku» Sprzeczność – droga do dialektyka heglowsko – marksistowskiego, albo do logiki tradycyjnej, albo wreszcie do Kabały z Lurii51. Na pewno, pierwsza. Dalej, ks. Mugica pisze: „Jak mówili francuscy studenci w 1968 r., powinniśmy zabić policjanta, którego mamy na wewnątrz, tyrana, którego mamy na wewnątrz” Raz jeszcze trzecia topika aparatu psychicznego. Chyba również trzeba zabić kapłanów, brat zakonnych, siostry zakonnych, biskupów, kardynałów, nawet papieża oraz wszystkich postać, którę są wcieleniem autorytetu52. Czasami – pisze ksiądz Mugica – na wydziale posługujemy się rewolucyjnym językiem i a potem potraktujemy osobę, którą nazywamy służąca (sirvienta), jako jakakolwiek rzecz53. „Ja chrześcijan może pozwolić, aby osoba, która dla niego pracuje, pod warunkiem, że ona pracuje dla kogoś innego, jadła w kuchni i on gdzie indziej? Czy on będzie zmuszał Jezusa Chrystusa, aby zjeść w kuchni? Sądzę, że nie ma nic złego, żeby służąca zjadła w kuchni – jeśli miejsce jest wygodne. To samo kucharz albo kucharka54.

51 G.G. Scholem, Les grands courants de la mistique juive, Paris, s. 202. 52 W Argentynie, ci, którzy nienawidzą kapłanów – często były studenci oraz seminarzysty – aby odnosić się do kleru mówią: cuervo castrado (kastrowany kruk). W Hiszpanii w czasach Republiki, komuniści zamordowali i torturowali kler i brat i siotry zakonnych, biskupów. Też profanacja świątyń. W latach 1936-1939 r. Generał Francisco Franco Bahamonde – caudillo – uporządkował naród. Zachęcam oglądać film «Raza». Natomiast, Leonardo Castellani w książce pt. El Ruiseñor Fusilado – el místico (Słowik rozstrzelany - mistyk) , Buenos Aires, 1952 – jest inna interpretacja tej nienawiści do kleru. Problem nie jest na zewnątrz, lecz w łonie Kościoła. 53 Ongiś, służąca była wykorzystywana, aby inicjować syna w seksie. Czasem ojciec, zapłacił prostytutce – vulg, puta, aby dokonać tego samego celu. Była ongiś zasada: dla mężczyzny ostatnia, dla kobiety pierwszy… dziś XXI – wszystko zależy od wychowania w łonie rodziny. Gdziekolwiek i z kimkolwiek albo… et ne nos inducas in tentationem... 54 Marcos Aguinis (Żyd i Syjonista) napisał książkę pt. La cruz invertida (odwrócony krzyż). Głowa rodziny. Komunista, elegancko ubrane – niejeden «komunista» ubiera się koszulą bardzo kosztowną Cristian’em Diore’m. Okazuje się, że służąca je obiad w kuchni. Córka zapyta ojca: czy w systemie komunistycznym, wszyscy są równi? Oczywiście. A dlaczego Laura (imię służącej) nie je obiad z nami?. Ojciec, po kilku minut milczenia, potrzebował trzech godzin, aby dać odpowiedź na to pytanie. Koniec rozdziału. Ja mogę go uzupełnić: wszyscy jesteśmy równy ale inny są równiejszy… Jestem, mimo moich krytyk nieraz ostrych, ze strony ks. Mugica.


Jeszcze dalej ks. Mugica pisze: „W 1943 r. Pius XII ogłosił encyklikę pt. Divino Afflante Spiritu. To powrót do Pisma. Przedtem Biblia była zabroniona, zakazana dla katolików. Biblia ponadto jest książką bardzo cielesną , bardzo konkretna. W Biblii człowiek nie jest zdefiniowany jako racjonalnego zwierzęta. To określenie arystotelesowski, ale nie biblijne. W Biblii człowiek jest prochem, który oddycha, duszą ucieleśnioną, ciałem uruchamianym. Nie ma podziału między duszą a ciałem; to jest nie do pomyślenia dla Hebrajczyka” Jednak, tytuł encykliki potwierdza, wykazuje, że Pismo Święte nie jest tak cielesne, jak ten jezuita (Troublemaker) twierdzi: „Święci autorzy pod natchnieniem Ducha Świętego pisali owe księgi, którymi Bóg w swojej ojcowskiej dobroci obdarzyć chciał ludzkość «ku nauczaniu, ku strofowaniu, ku naprawieniu, ku ćwiczeniu w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, ku wszelkiej sprawie dobrej wyćwiczony» (2 Tym 3, 16)55. „W tym skarbie z Nieba zesłanym znajduje Kościół dla siebie najdrogocenniejsze źródło oraz boską normę dla nauki i obyczajów. Nic, zatem dziwnego, że otrzymawszy ten skarb nienaruszony przez Apostołów, strzeże go z największą troskliwością, broni przed jakimkolwiek fałszem czy przewrotnym tłumaczeniem i pilnie się z nim posługuje w pracy nad dobrem nadprzyrodzonym dusz, czego przekonywującego dowodzą prawie z niezliczone świadectwa wszystkich stuleci”. „Ponadto w tej encyklice są uwagi m.in. o «nauce o nieomylności Pisma św., o działalności następców Leona XIII: Pius X56. Wprowadzenie stopni akademickich. Program studiów Papieskiej Instytutu Biblijnej, Pius XI, biblijne stopnie akademickie. Opactwo św, Hieronima dla poprawienia tekstu Vulgaty, o studiach biblijnych w naszych czasach, o studium języków biblijnych, o doniosłości krytyków tekstu, o znaczeniu Soboru Trydenckiego dotyczącego się Vulgata oraz o jeszcze nie rozwiązanych albo niedające się w latach wojny. A Chrystusa, zbawienia, każdy pozna doskonale, pokochać gorąco, wiernie, naśladować będzie zachęcony do znajomości i rozważania Pisma św. zwłaszcza Nowego Testamentu. Bo jak mówi św. Hieronim: «Nie znać Pisma św, to nie znać daje Chrystusa» (In Isaium, prologus, Migne, P.L. Col 17). Jeżeli mędrca coś przy życiu trzyma i daje mu pogodę ducha wśród ucisków tego życia to przede wszystkim znajomość i rozważanie Pisma św.».(Idem, in Ephesios, prologus. Migne P.L. 26 Col 439). Tutaj znajdą prawdziwą pociechę o boską moc w cierpieniu i przetrwaniu ci, których przygniatają i przytłaczającą i przeciwności i nieszczęścia”. „Bliższej nas, w 1954 r., pojawia się jakiś Pan, który się nazywa Abate Pierre i twierdzi: zanim mówić o Bogu człowiekowi, który nie ma domu, należy mu dać dom. Chrześcijanie więc rozumiemy, że dać mu dom już jest mówić o Bogu 57. Lepiej wyrażone: pomagać mu, aby on uzyskał dom jest pomagać w pomocy. To samo będą mówić Biskupi w wypowiedzeniu w mieście San Miguel: humanizować (uczłowieczać) jest ewangelizować”.

55 Wstęp, geneza encykliki Providentissimus Deus. Sposób uczenia 50-letniej rocznicy jej wydania. 56 Został kanonizowany, przez autora tej encykliki 29/05/1954 AD. 57 Akt miłosierdzia materialna. Cyje ten dom? Państwa, Sprzedawcy mienia nieruchomego, prywatnego właściciela, Domu Pomocy Społecznego w Polsce, jakiegoś towarzystwa filantropii?


A przed ewangelizacją (uczłowieczeniem), kim był ewangelizowany/a? Małpą?58. Ks. Mugica pisze: „Gdyby powiedzieli to dziesięć lat temu, byłby potępiony. Powiedział to Helder Cámara dziesięć lat temu i napiętnowali do jakiego człowieka, który utracił sens nadprzyrodzony. Uczłowieczenie znaczy stać się człowiekiem (dusza i ciałem)” Ewangelia to dobra nowina – Propaganda Fide. Tylko Bóg stworzy. Lepiej niż uczłowieczenie – to wyraz bardzo niefortunne oraz skręcone. Wychować, edukacja tj. educere, czyli wyciągać zdolności danych. Educare – kształcić, uformowanie (termin metafizyczny)59. Ks. Mugica (Troublemaker) pisze: „Dziś, jakikolwiek ksiądz normalny (sic) mówi to samo, nawet jeśli nie przynależy do żadnego awangardowego ruchu […] ewangelizować integralnie jest pokazać człowiekowi, że powinien żyć w pełny ze wszystkimi ludzkimi wartościami i jest powołany do transcendencji. Każdy byt ludzki, nawet pijak lub złodziej, jest bytem mającym boską potencjalność [...] – notabene: pijak, to zależy: zatwardziały, pije litry wina – a zatem jest niepoczytalnym człowiekiem – może mieć atak uśmiechu, albo płacze, albo krzyczy albo zabije – Carlos Monzón – sławny bokser – był pijany, pobił żonę – Alicia Muñiz – potem, wystraszona, uciekała , Monzón zbliżał się, chciał ją udusić i ona jedną nogą nad balustradą padała. Uderzyła z całej siły głowa o podwórku – wielokrotnie pęknięcie czaszki. Monzón też – pęknięcie łopatki. Kiedy tam było pogotowie ratunkowe (SAME – Servicio de Asistencia Médica – w Argentynie). Tylko Monzón do karetki. Nikt spośród tam obecnych, nie powiedział, ze tam był zwłok Alicji. Dlaczego? Bo Monzón był półbogiem dla mas, męskim szowinistycznym – macho - argentyńskim. Złodziej? Jean Valjean? – Les Miserables – 20 lat więżenia oskarżony o okradzenie kawałek chleba. El honorable inquilino (czcigodny lokator) – film argentyński 1951 – złodziej, cosa nostra, powiedział właścicielce domu. Proszę Pani – ja nigdy ukradłem biednych ludzi (Robin Hood po kreolsku). W zakończeniu oddaję się w ręce policji… teraz ks. Mugica (Troublemaker): jeśli on jest wydziedziczony, pariasem, jeśli mieszka na slumsie, powinienem kochać go jeszcze bardziej troszczyć się o niego, aby mógł mieć pracę twórczą w celu skutecznego uczestnictwa w władzy, aby sprawował poprzez tych, którzy są jego prawdziwym przedstawicielem, bo on jest synem Boga, a nie kimkolwiek. Ewangelizować polega na przekazaniu wiedzy nieomylne zwarte w Ewangeliach. To, co pisze ks. Mugica (Troublemaker) raczej indoktrynacja. „Dla mnie chrześcijaninem, to jest nader ważne doświadczalne. Na slumsie, jestem z moimi braćmi i jestem gotowy, za pomocą Boga, do walki dla nich, mogę im powiedzieć: «jesteście wyzwoleni, ponieważ o tyle, o ile wierzycie, że jesteście synami Boga, zaznacie mieć świadomość, już teraz, o własnej godności» i jest ważne”. To indoktrynacja, która przypomina zasady teologii wyzwolenia. A ponadto wyraz «moimi braćmi» czy tylko na slumsie. A reszta społeczeństwa? Wrogowie? Bez samoświadomości (Ichselbstbewusstsein)? Mieszczaństwo (la puta oligarquía)? Mass media? „Dla człowieka, zwłaszcza dla Boliwijczyka, człowieka, który wlecze od pokoleń świadomości eksploatacji i ucisku, jest bardzo wiele ważne mieć świadomość jego własnej godności, aby 58 F. Engels, Rola pracy w procesie uczłowieczenia małpy, Paryż 1844. 59 Іλέ = forma Μορφέ = materia. Μετάφυσικά (Metafizyka: 20-32 1022a)


mobilizować się, organizować się i walczyć o władzę. Dzięki politycznemu zaangażowanemu Kościół potrafił przezwyciężyć dwa problemy […] Zanim analizować te dwa problemy, trzeba nadawać pytanie: czy ks. Mugica (Troublemaker) ignoruje albo udaje ignorancję, albo celowo pozostaje na boku, albo o wiele gorszej, obniża oraz lekceważy pierwotne posłannictwo Kościoła katolickiego, a mianowicie zbawienie dusz! Po pierwsze, problem dualizmu: dobra dusza, złe ciało. Jaką straszną krzywdę dualizm wyrządził Kościołowi! I dobrze był stygmatyzowany przez Lusia Buñuel w La Vía Láctea - Drodze Mlecznej i w wielu innych filmach! Ks. Mugica (Troublemaker), nie zwraca uwagę na słabości człowieka – skłonność do zła. „Po drugie, przezwyciężenie dualizm między Kościołem a światem. Najważniejszym dokumentem wydanym przez Kościół katolicki w XX wieku, jest Gaudium et Spes, konstytucja o Kościele w świecie współczesnym, która zaczyna się tym zdaniem: «Szczęścia i cierpienia, nadzieję i niepokoje ludzi są szczęściami, cierpienia, nadzieje i niepokoje ludzi są szczęściami, cierpieniami, nadziejami i niepokojami Kościoła” Początek tego dokumentu – konstytucja – potwierdza tezę, że Sobór Watykańskie II jest tzw. Schwerpunkt – punktem ciężkości w historii Kościoła katolickiego. Udowodnieniem tej tezy jest encyklika św. Piusa X pt. Lacrimabili Statu – o Indiach w Ameryce Południowej, adresowana do Biskupów Ameryki Południowej. Ogłoszona 7/VI/1912 AD - krótki dokument. Na stronie oficjalnej Watykanu – po włosku i po angielsku. Ogólnie rzecz biorąc, to oskarżenie. Dotyczy nieludzkiego zachowania hersztów, które okrutnie maltretowali Indian, oraz wezwanie do Biskupów, żeby się zaangażowali w sprawie położenia pracowników - miał miejsce tzw. Guerra del Caucho (Wojna kauczukowa) w Boliwii, Perú i innych krajach60 Ks. Mugica (Troublemaker) pisze: „I tu odnajdziemy bardzo ważki problem; nowe widzenie grzechu (sic!). Istnieje grzech osobisty, podstawowy. To grzech egoizmu. Co to jest grzeszyć? To potraktować osobę jakby była rzeczą. Jest niczym innym niż grzechem przeciwko miłości” A grzech pierworodny? „Kiedy jest grzech płciowy? Gdy potraktuje osobę jak kawałkiem mięsa a nie osobą, gdy przekształcam kogoś innego w rzecz, oto grzech. Kiedy szanuję osobę, oto miłość. To znaczy grzech osobisty w krzywdzie, którą mogę wyrządzić Józefowi, Marii lub Katarzynie. A zatem potrzebujemy wewnętrzne rozumienie w celu zmiany związku z Józefem, Marią i Katarzyną” Mam wrażenie, że ks. Mugica (Troublemaker), często się odnosi do seksu. Istnieje motto: Argentyńczyk ma tylko jedno w głowie. Albo czytał wielokrotnie utwory Freuda. Albo na slumsie był świadkiem gwałtu, nadużycia władzy, przemocy ze strony męża albo konkubin. Albo miał tzw. 60 Napisałem artykuł o tym temacie, mający zaledwie 8 stron – dostępny ISSUU


dziecięce traumy i dysjunktywne procesy – być świadkiem fizycznego zbliżenia swoich rodziców 61to raczej dla dzieci, które mieszkają na slumsach, albo conventillos. Albo jak w przypadku tzw. schronisko Warnes – prawie dokonane największe szpital dziecięce w Ameryce Południowej w latach ‘50 (Perón i Eva Perón). Kiedy Perón został obalony, rząd de facto – rozkazywał zatrzymywać konstrukcję – mimo że aby dokonać budowy brakował tylko jeden rok. Z tego powodu, tam było «mieszkanie» dla robotników, sprzedawców kartonów, aguantadero (przytulisko dla przestępców), sklepy, dom publiczny – lupanar62. Zaznaczyć trzeba, że ta faraońska budowa (el elefante blanco) – biały słoń – była poważnie uszkodzona. Bez prądu, ani gazu, ani wody ani ścieków. W piwnicach, śmieci, materii fekalnej, zwłoki… jedna mała dziewczyna miała śmiertelny wypadek, padła przez szybę. Ten wypadek przyspieszył decyzję tj. ewakuacja mieszkańców. Prezydent miasta, podjął decyzję – implozja – 4000 ładunków TNT. ¡fuego libre!, czyli detonacja, kosztowała 1.000.000 U$S. Rzecz jasna, maszyna czasu nie istnieje. Zamiast implozji, odgraniczenia budowy drutami kolczastymi – byłaby skansenem. Albo – człowiek jest słaby – jak w przypadku filmu El Profesor Patagónico (Profesor w Patagonii). Protagonista – Luis Sandrini(1905- 1980)63 jest profesorem szkoły średniej w Buenos Aires. Z powodu przekroczenia regulaminu szkolnego, był karany, aby wykładać w bardzo dalekim od centrum miasta Esquel – 1852 km od stolicy Argentyny. Tam poznaje księdza oraz biskupa a także jedną piękną nauczycielką. W zakończeniu filmu ma miejsce rozmowa między profesorem a księdzem. Ten ostatni dał do rozumienia, że jest zakochany w nauczycielce. Profesor zapytał: Ty? Ksiądz? Odpowiedź: ksiądz też jest mężczyzną. „Również istnieje tzw. grzech zbiorowy, albo strukturalny (?), który jest podstawowy, znaczy zniszczyć, zmienić lub unicestwić wszelkie struktury, które wyzwalają człowieka. Jakie są owe struktury uciskające? Te, które stanowią typ dominacji pewnych ludzi nad innymi. Myślę, że system kapitalistyczny liberalny, na który mi cierpimy, jest wyraźnie uciskającym systemem, właśnie z tego powodu: nie tylko dlatego, że bardzo mała liczba ludzi korzysta z owoców pracy większości, lecz także dlatego, że związki ustanowiony są stosunkami dominacji, despotycznymi stosunkami”. „Dla Chrześcijanina tajemnica rozkoszy jest rozumieć to, że muszę wypełnić Wolę Boską. To wola wyzwoleńcza. To czynić prawdziwie moją wolę, a więc czynić to, czego mi się podoba” Od Grzechu, od kajdanków? Czynić to, co mi się podoba, w ustach kapłana, co to znaczy? Odprawiać mszę w jakimkolwiek sposobie? Albo, jak pisze Cyprian Norwid: jestem powstańcem, a więc robię to, czego chce. Ożenić się – to było fashion w latach Soboru Watykańskiego II, a biorąc pod uwagę idee fixe tego osobliwego Jezuity (Troublemaker), Carlitos Balá zawołałaby: ¡Qué liiindo! (jakie to ładne!). Z powodu jego opcji za biednych – po pierwszy telefonicznie: będziemy ci zabić w jakimkolwiek momencie. Groźba stała się krwawą rzeczywistością. 11 maja 1974 r. o godz. 2000. Kiedy chciał wejść do swego samochodu Renault 4 wraz z jego przyjaciela Ricardo Ruben Capelli, kilka osób zaatakowali ich. ks. Mugica dostał 14 pocisków w czole. Capelli 2. Możliwość uratowania księdza była znikoma. Wszystkie dokumenty medyczne w tym karta zgonu zniknęły.

61 Zob. Daniel H. Valsecchi, Miedzy polityką…, dz. cyt. s. 284. 62 Legenda Romulusa i Remo – Wilczyca karmiła dzieci. W istocie rzeczy była prostytutką – jak wiadomo najstarzej zawodu na świecie – mieszkała w lasach w okolicach Rzymu. Wyj ona jak wilczyca, aby przyciągać «klientów». 63 Charles Chaplin poznał go w Paryżu – twierdził, że jest wielkim aktorem.


Kto zamordował go? Grupa AAA – argentyńskie sojusz antykomunistyczny – skrajna prawica skierowana przez José López Rega – «Rasputina» Perona? Ricardo Capelli rozpoznawał komisarza Eduardo Almirón, jednego z popleczników López Rega. Montoneros? – Roberto Firmenich jeden z członków tej organizacji terrorystycznej. W książkę Juana Manuela Duarte’go . Entregado por nosotros (Oddany przez nas), Mugica szczerze powiedział, że bał się o Montoneros. A zatem, nie wiadomo aż do dziś, kto zamordował go. Podsumowanie: mala yunta – złe towarzystwo. O ruchu kapłanów dla Trzeciego Świata – następujące opinie: „Jego język, jest językiem polityków, mieszanym z językiem protestanckich pastorów; liczba ogłoszeń tego ruchu, przekracza liczbę ogłoszeń Ricardo Balbín. Autorytetem wyznawanym jest Ewangelia. Flagą podnoszoną jest wyzwolenie biednych. Celem jest reformacja Kościoła – albo ustanowienie jednej nowy. Konstytucją jest Medellín”64. Leonardo Luis Castellani urodził się 16 XI 1899 AD w Reconquista (Prowincja Santa Fé). Kapłan Katolicki. Choć miał imponujący dorobek – więcej niż 60 książek w zakresie religii, filozofii, psychologii, polityki, krytyki literackiej, fikcji i poezji – jest prawie nieznany w moim kraju. Jak wiadomo, jakikolwiek idiota potrafi napisać lurę, która szybko staje się bestsellerem. Castellani napisał trudne ale ciekawe książki65. Składnia polska jest bardzo daleko od hiszpańskiej. Język hiszpański jest nader trudny – ale nie jest lingua franca. Angielski lingua franca w prawie całym świecie. Panowanie radzieckie w Polsce, popsuł kryterium autorytetu – drugi język w szkołach rosyjski. W Argentynie w wieku XIX aż do lat pięćdziesiątych – lingua franca francuski. W latach sześćdziesiątych angielski. Unfortunately english language arrived too later in Poland. Wracajmy do Castellani’ego. Rzecz jasna Castellani nie był troublemaker. Był outspoken - szczery, sincero – i miał poważne problemy. Pamiętajmy o tym, Kompania Jezusa, na czele Jezuitów, generał. Stąd żelazna dyscyplina. Gładkie słowa. Ale kara, tak surowa jak katorga. W Catecismo para adultos – 16 lecciones sobre el Verbo Encarnado (katechizm dla dorosłych – 16 lekcji o Wcieleniu Słowa). Tam jest obszerny fragment. Idzie o karę stosowaną. W syntezie, można powiedzieć że z różnych powodów już w 1949 r. musiał podróżować (własna decyzja) do Europy – do Rzymu, aby się spotkać z Generałem Kompanii Jezusa, Jean-Baptisse Jansens. Był potraktowany jako persona non grata, rozkaz: zamknąć się w Manresa – Hiszpanii. Tam był 2 lata i uciekł do Argentyny. Kiedy przyjeżdżał do Argentyny w 18 października 1949 r. został wypędzony jako jezuita a divinis – nie mógł odprawiać mszy. Wszystkie te wydarzenia były przyczyną emocjonalnych urazów. Miało to, dużo wpływu na jego myślenie i dalszej twórczości. W 1950 r. był powitany przez biskupa Salta, Monsignore Roberto José Tavella i tam był aż do 1952 r. Potem, w 1961 r. proboszcz Santa Elisa pozwala mu odprawiać mszę. W parafii pw. Tránsito de la Santísima Virgen, też mógł odprawiać mszę. W 1966 r. dostał zezwolenie bezwarunkowe. W 1971 r. Ojciec Prowincjał Jezuita Ricardo O’Farrel oferował mu wrócić – reintegracji do Kompanii Jezusa. Z powodu wieku i stanu zdrowotnego odmawiał oferowanie. W 19 maja 1976 został zaproszenie wraz z pisarzami Jorge Luis Borges, Ernesto Sábato y Horacio Ratti do obiadu w Casa Rosada z Porucznikiem Generałem Jorge Rafael Videla, prezydentem de facto po zamachu stanu, który miał miejsca w 24 marca. Castellani zapytał Generała o Haroldo 64 L. Castellani SJ, Tiempo político IV, 7-70. 65 Znaczna liczba tekstów Castellani’ego pdf – hiszpański. Dr honoris causa – Universidad de Buenos Aires. 30/XII/1975.


Conti. W kawałki papieru, Generał napisał imię i nazwisko i schował go w kieszeni. Nadaremno. „Ruch Kapłanów dla Trzeciego Świata jest bez wątpliwości religijnym ruchem, mającym zdolność do oddania się godna do podziwu. Również jest lekcją zaangażowania i nieraz bohaterska 66 „Dziś najbardziej niebezpieczniejszymi agitatorami są Kapłanów dla Trzeciego Świata, zwłaszcza ci, którzy należą do skrajnej lewicy, marksiści oraz maoiści”67 „Kapłani dla Trzeciego Świata są karany, aby być na peryferii Kościoła, aby politycznie prześladowani, ponieważ zamierzają do tego, aby chrześcijaństwo było godne do zaufania”68 Rozdział II: W kryzysie zaangażowania wspólnotowego 51. Nie jest zadaniem papieża przedstawienie szczegółowej i wyczerpującej, ale zachęcam wszystkie wspólnoty, aby zachowały «zawsze uważna zdolność do badania znaku czasów»69. Chodzi o poważną odpowiedzialność, ponieważ jeśli niektóre aspekty rzeczywistości nie znajdą właściwych rozwiązań, mogą dać początek procesom dehumanizacji70z których niełatwo będzie się później się wycofać. Stosowne jest wyjaśnienie tego, co może być owocem Królestwa, a także tego, co sprzeciwia się Bożym zamiarom. Wiąże się z tym nie tylko uznanie oraz interpretowanie poruszeń dobrego ducha i odrzucenie cenie pochodzących od ducha złego. Nie zapominam o różnych analizach zawartych w innych dokumentach […] I. Niektóre wyzwania współczesnego świata „Nie dla ekonomii wykluczenia” Trafnie papież Franciszek opisuje dzisiejszy kryzys: 53. Podobnie jak przykazanie «nie zabijaj» stawia jasną granicę, by chronić wartość życia ludzkiego, tak dzisiaj, możemy powiedzieć «nie» dla ekonomii wykluczenia i nierówność społecznej. Ta ekonomia zabije. Nie może tak być, że nie staje się wiadomości dnia fakt, iż z wyziębienia umiera starzec zmuszony, by żyć na ulicę. Natomiast staje się spadek na giełdzie o dwa punkty. To jest wykluczenie. Nie można dłużej tolerować faktu, że wyrzuca się żywność poddane jest prawom rywalizacji i prawu najsilniejszemu, gdy można pożerać słabszego 71. W następstwie tej sytuacji wielkiej masy ludności są wykluczone i marginalizowane; bez pracy, bez perspektywy, bez dróg wyjścia. Samego człowieka uważa się za dobro konsumpcyjne, które można użyć, a potem wyrzucić. Daliśmy początek kulturę «odrzucenia», która wręcz się pojmuje. Nie chodzi już tylko o zjawisko wyzysku i ucisku, ale o coś nowego; przecz wykluczenie zraniona jest samej swej istocie przynależność do społeczeństwa, w którym człowiek żyje, ponieważ nie jesteśmy w nim samym dole, na peryferiach czy pozbawieni władzy, ale poza nim. Wykluczenie nie są «wyzyskiwani», ale są «niepotrzebnych resztkami»

66 67 68 69

Abp E. Pironio, 2/2/1972 r. Brygadier E. Ruiz, Dowódca Wywiadu Inteligencji Wojskowej Sztaby Zespolonej, La Razón. 1/10/1970 r. P. Pombeni. II regno 9-70 Παρουία – obecność, drugie wejście Jezusa Chrystusa na ziemi. Papież Franciszek cytuje encyklikę Pawła V Ecclesiam Suam (6/81964). 70 Lepiej Entfrendung - alienacja. 71 Darwinizm społeczny.


W 1999 r. w Buenos Aires – na ulicę Florida (calle, ulica «paqueta» tj. elegancka) skwer alei Santa Fé, jest jeden Mc Donalds – nie wiem, czy teraz istnieje. O godz. 0100 widziałem, jak pracownicy posuwali do ulicy wielkie koszy pełny kawałków chleb, hamburger, papieru, plastykowych , butelek, pomidorów itp. dzieci z ulic, czyli dzieci, które mieszkają na slumsach, poszukiwały w koszach coś jadalnego, aby uspokajać głód. Dzieci z ulic – czasem są porwany przez osoby, które należą do nielegalnych organizacji, które mają na cel, ekstyrpacji nerek oraz innych organów. Też przymusowo wędrują tu i ówdzie, by prosić kogoś o jałmużnę (pieniędzy). Kiedy nauczałem filozofii prawa w Uniwersytecie im. Johna F. Kennedy’ego – w budynku był knajpę. Widziałem jedno dziecko z ulic, wychodziło do knajpy, aby prosić o jałmużnę. Sprzedawczyni dała mu kanapkę. On tego nie chciało. Wielki problem polega na tym, jeśli dziecko wraca do slumsów bez ani ani grosza, jest okrutnie przez osobą, która jest na czele tego «handlu». O wiele gorszej, te dzieci zaczynają aktywność seksualne mające zaledwie jedenaście lat, na slumsach, w wagonach kolejowych pustych, w toaletach znajdujących się na dworcach, w parkach albo w mieszkaniach. Znaczna liczba biseksualistów są metysami, mieszkającymi na slumsach. „Nie dla nowego bałwochwalstwa pieniądza” 55. Jedna z przyczyn tej sytuacji jest nasz stosunek do pieniądza, ponieważ spokojne przyjmujemy jego panowanie nad nami i nad naszymi społeczeństwami. Przeżywamy przez nas kryzys finansowy sprawia, że zapominamy, iż jego początków tkwi głęboki kryzys antropologiczny: negacja prymatu istoty ludzkiej! Antropologia: Άνθοπος (anthropos) – człowiek i Λογος (logos rozum – nauka), to bardzo niefortunny wyraz. Jako duchowny, papież Franciszek z pewnością wie, essentia człowieka – dusza niematerialna, bezpośrednio przez Boga stworzona72 „Nie dla pieniądza, która rządzi, zamiast służyć” 57. Za tymi postawami kryje się odrzucenie etyki oraz odrzucenia Boga. Zwykłe na etykę spogląda się z pewną kpiarską pogardą. Uważa się za przynoszącą skutek odwrotny od zamierzonego, zbyt humanitarne, ponieważ relatywizuje pieniądz i władzę. Postrzega się ją jako zagrożenie, ponieważ potępia manipulację i degradację osobę […]. Aby zrozumieć dokładnie termin «relatywizuje», trzeba dojść do początku – rdzeniu, a więc, scholastica rodziła naukę. Withehead dostrzegał wpływ tej metody w rozwoju nauki. Nauka rodziła naukowość (Cientificismo). Naukowość rodziła naukę społeczną. Nauka społeczna rodziła relatywizm, czyli zgon edukacji – Παιδεία (educare – kształcić). Nowoczesność (Modernism) implikuje rozstanie między etyką a pragmatyzmem73. Mówi się również o postmodernizm. Jameson określa modernizm jako logika opóźnionego kapitalizmu. Moim zdaniem, post-modernizm jest modernizmem (nowoczesnością) w akcji, pozbawionym puntów odniesienia etycznego. „W ostateczności etyka kieruje do Boga oczekującego zaangażowanej odpowiedzi, wykraczającej poza kategorię rynku. Jeśli są ono absolutyzowane, Bóg może być postrzegany jedynie jako niemożliwy do kontroli, manipulacji, a nawet staje się niebezpieczny, ponieważ wzywa człowieka 72 Pius XII, Humani Generis, cz. III, I, 28-29. 12/09/1950 AD. 73 Zob. Daniel H. Vasecchi, Między polityką…, dz. cyt., s. 119-122.


do swej pełnej realizacji i niezależność od wszelkiego rodzaju zniewolenia. Etyka – etyka nieideologizowana – pozwala stworzyć równowagę i bardziej humanitarny ład społeczny. Biorąc to pod uwagę, zachęcam ekspertów finansowych oraz rządzących rożnymi krajami do rozważenia słów jednego z mędrców starożytności: «Nie dzielić się własnymi dobrami z ubogimi znaczy okradać ich i pozbawiać nas dobra nie są naszymi, ale ich dobrami»”74. Ostateczność – Εσχατος (ostatnio) Λόγος - teoria to termin teologiczne. «Rynek». Czy to znaczy czymś przeciw Bogu? Na rynku (market) – w ogóle nie ma miejsca dla Boga. Raczej dla walki między przedsiębiorcami. Z pewnością, oni nie czytają Pisma Świętego ani tekstów św. Jana Chryzostom’em, wręcz przeciwnie podręczniki ekonomii. W latach ‘90 – w Stanach Zjednoczonych pojawiły się tzw. Yuppie (młody profesjonalista ekonomii). Później się pojawili w Argentynie. Celem jest sukces na wszelką cenę bez żadnych granic moralnych. Jeśli idzie o czytanie Pisma Świętego, istnieje tzw. Opus Dei – prałatura personalna założona przez św. Escrivá de Balaguer. Oczywiście Jan Paweł II, lubiący zawsze nowości, jak np. 6º tajemnicy różańca – pozostaje na boku, że różaniec jest oparty na Ewangelii (Łk, 28, 45), beatyfikował go. W tym prałaturze panuje całkowicie posłuszeństwo. María Angustias Moreno w swojej książce pt. Opus Dei – Anexo a una Historia (Aneks do jednej Historii)75 w fragmencie rozdziału IX «synowska miłość do Ojca» pisze; „Indoktrynować, manipulować uczuciami lub rozumem jakiejś osoby, definiować bez innego celu, że narzucać osobisty system, nawet dobry, jest niczym innym jak negować, uniemożliwiać korzystanie tak sakralnej, tak poważnej i boskiej rzeczy jak i indywidualnej wolności, która Bóg zechciał dla swoich stworzeń” „W Dziele (Obra - Opus Dei), mówiąc i ogłaszają, proklamują prawo i powinność «wolności synów Boga». Założyciel Dzieła, powstaje jako zaprzysięgły obrońca owej wolności! Uwalniając się napięć i ucisk, które prowadzają do zła; tak, wolność ta wprawdzie istnieje w Dziele. Istnieje poszukiwanie za wszelką cenę schronienia, ogrodzenia, oczyszczania z tego wszystkiego, które może prowadzić do zła. Uwalniać się… uwalniać się, powiedziałabym z samej możliwości wyboru. Trzeba wpoić do siebie, narzucać siebie to, co według uznania (danej osoby) jest najlepszym ideałem tego, co może święcić z tego względu więcej wolności” „Dana osoba, w której przyjęto, że ma najwyższa zdolność, aby osiągać wszystkie cele: osoba poruszana, nie mam wątpliwości, przez najgorliwszą chęć do pomoc; osoba, w której należy widzieć i rozumieć, a jednocześnie poczuć się uniżony. Ojca. Najlepszy z Ojców, trzeba być logicznie najlepszym synem. Tak powinna być synowska miłość do Ojca. Z tego powodu «wpajają» taką mentalność, tę ideę, ten sposób pojęcia rzeczywistości: synowska miłość do Ojca jako czegoś zasadniczego” „Synowska miłość jest absolutną uniżonością. Prawo Ojca ogarnia wszystko. Nie rozkażę, nie powiem każdemu, jak trzeba robić i co trzeba robić, w każdym momencie w indywidualnej formie. To byłoby niemożliwe: lecz przestaje być rzeczą niemożliwa na podstawie notatek, wskazań i pism, dla wszystkich i dla każdego przypadku, jako jedyna treść wszelkiego panowania i kierunku Dzieła, jedyna miara dobrego zachowania” 74 Św. Jan Chryzostom, Homilia o Łazarzu II, 6: PG 48, 992D. 75 www.opuslibros.org


„Być dobrym synem, jakie nieszczęście! Faktycznie. Dzieło dąży do tego do bycia dobrego syna Monsiniora. Na początku, nie było motywacji, ale a potem… zmieniamy się bez dużo wysiłków, prawie bez uczucia tego, entuzjazmujmy się… wiele mówiono o nim i ten fakt nieustannie nakłania do niego. To autentyczna mentalizacja, jak powiedziałam [...]” „Wokół Monsiniora wszyscy, którzy zamieszkaliśmy w Dziele, zobaczyliśmy szczegóły wprawdzie osobliwe jako konsekwencja owej potrzeby podziwu dla jego życia codziennego. Zobaczyłam prawdziwym mężczyzn, uczonych, naczelnych dyrektorów, inżynierów itp. jedząc jak szaleńcy do ciast Inés Rosales, ponieważ Ojciec skomentował, że one były bardzo pyszne - bez względu na to, że niektórzy powstrzymując się. I zobaczyłam też wybitnego Pana chodzić od pokoju do pokoju, trzymając na ręce termometr, aby wyrównać temperaturę wszystkich numerarias76 (sic). Zobaczyłam grupę, dekoratorek gotowych, aby uwzględnić jakąkolwiek sugestię Ojca dlatego on gniewa się, gdy pracy, które on lubi, nie są dokonane z maksymalną prędkością (sic)” „Gdy Ojciec insynuuje, że coś mu się podoba, że czegoś potrzebuje albo, że coś do niego pasowałoby, niezależnie od godziny ani środków (one wynajdują się), rzecz jest natychmiast załatwiona (sic). Jeśli Ojciec widzi coś w danym domu i komentuje, że to byłoby lepiej inaczej, albo mówi «nie w ten sposób», natychmiast jest doprowadzone do końca; zmienia się jakieś gobeliny, zastępują się drzwi pewnego typu innym, pęka się i wymienia się podbudowa z marmuru, chociaż tylko z maleńką plamą wilgoci (sic)” „W domu dla duchowych ćwiczeń w Andalucji, w przeddzień ogłaszanej wizyty Monsioniora Escrivá, ktoś przypominał, że Ojciec ostatni raz, który był w domu, skomentował, że jedna żelazna brama, która orientowała była do strony patiów, miała tylko jeden zatrzask na wewnątrz i byłoby wygodniejsze, gdyby brama mogła być otwarta od zewnątrz. Wobec tego, zadzwonili do kowala i szklarza, którymi dali do dyspozycji wszystkie narzędzia, nie oszczędzając pieniędzy i pod nadzorem numerario. Pracowali bez wytchnienia, aby brama była jak Ojciec «sugerował (sic)” „[…] kiedyś cysterna ubikacji Ojca rozładowała mniej wody niż była potrzebna. Mimo, że było niedziela, szukali hydraulika, wyciągali go z kina, przerwali jego tygodniowy odpoczynek itd. ale to było sprawa Ojca i ten mogłyby mieć wyrzuty. Ich synowie potrzebują antycypować wszystko, co jest la Ojca potrzebne (sic)” „Te szczegóły, których doświadczam, tylko kilka. Szczegóły dotyczące czuwania synów, którzy muszą zachować wierność – dla wiernych, istniały zbyt surowa droga wyznaczona przez Ojca. Ten sposób bycia i działania w Dziele jest wynikiem jedynym z gniewów z Ojca oraz jego energicznych reprymend… […] Synowie Ojca starają się robić wszystko poprawne, chociaż Ojciec zawsze narzeka na trudności nauczania i na niedoskonałość posłuszeństwa. Ale synowie milczą i dalej ucząc się, ponieważ zostali przekonani i wierzą w potrzebę, aby pójść do Boga i tylko przez Niego” „Ojciec wie, Ojciec dowiaduje się i widzi rzeczy: Ojcze owszem, nie jest głupi. Ojciec wachą dom (podlewany, kiedy on jest, wodą toaletową Atkinson) i zwraca uwagę na szczegóły, jak np. nie trzaskać drwi, dokładana godzina, o której trzeba zamykać okien, aby słońce nie drażniło mebel […] Styl Ojca panuje. Nic z tego jest oryginalności, nikt w Dziele, aż do dziś, nie przyczyniał się niczego, jeśli po pierwsze to ni przechodził przez umysł i serce Ojca, zdanie bardzo znane jako 76 Członek Opus Dei w celibacie.


miara dobrego ducha dla wszystkich członków Dzieła. W Dziele, wszystko musi przechodzić «przez jego głowę i jego serce»” „Oddajcie cezarowi to, co należy do cezara, Bogu to, co należy di Boga, twierdził ów Izraelita, Syna Bożego, który współżył z ludźmi 2000 lat temu. W okresie, w którym swój lud Izraela (dzisiejszego Kościoła) był upokorzeniem i eksploatacją w rękach mocnego i uciskającego imperium. W obrębie owego środowiska, społecznych różnić, Chrystus był bardzo wysoko nad doczesnymi sprawami. Mówi, o ambicji i dążeniach, które wyróżniają się chęci wielkich panów ziemi. Mówi o królestwie, którego nie potrzebuje ujarzmienia tego świata; jego osobista postawa, pozbawiona była z arogancji; rozczarowany nawet w stosunku do rodaków, którzy czekali na przyjście mesjasza wyzwoleńczego z politycznego punktu widzenia. Jeśli kiedyś się rozgniewa i pokazuje się energiczny, to tylko aby jasno objaśnić wartości ducha. «Dom mojego Ojca jest domem modlitwy, ani bełkotów, ani ludzkich handlów». Jego orędzie, posłannictwo swoich zwolenników, nie ma więcej doniosłości w służbie Boga i ludu bożego, w tym tkwi powód i droga dla wszelkiego działania chrześcijańskiego» „Dzieło uwielbia przechwalać się swoim podobieństw do chrześcijan. Czy ta jest skromność, którą ich charakteryzuje? Czy to propozycja Ojca dla synów. Aby przyznać mu więcej szczęśliwości? Czy wprawdzie przezwyciężenie synów Ojca, polega na życiu duchowym, które ich oferują – i czasem pojawia się jako jedyne?” „Jest faktem zdumiewającym, oczywiście, zdolność Monsiniora, aby tworzyć inscenizacje wszelkiego rodzaju. Inscenizacje, które, niewątpliwie, czynili go bardzo wielki. Ile osób, wspaniałych, które są tu i ówdzie i są nikim, doszedłby do celu… do jakiej wyżyny, gdyby inscenizowały wokół nich coś podobnego? Okazuje się, że Ojciec jest nim i swoją inscenizacją „ „Jaki byłby los franciszkanów gdyby św. Franciszek działby w taki sposób? Albo św. Ignacjo, albo św. Dominik. Żaden z nich nie narzucałby swoich uczniów owej potrzeby panowania, wpływu, wyjątkowość, które w Dziele są przywilejem Ojca” Juan Gomis, opublikował w czasopiśmie «El Ciervo» (Jelenia) artykuł pt. «O co chodzi monsiniorze»? „[…] Z trudnością można znaleźć bardziej elokwentną próbę głębokiego podziwu, jaka wielkość i dostojność pojawia się w autorze Caminos (Drogi). Natomiast, gdybym miał pewność, że te dowody nie nudzą czytelnika, dałbym jeszcze inny. Oto list honorów gromadzonych przez monsiniora podczas jego życia, którymi chełpi się w szkicach biograficznych o nim opublikowanych: Doktor prawa (Madryt), Doktor sakralnej teologii (Rzym), Profesor prawa rzymskiego (Madryt), Profesor filozofii i deontologii (Szkoła dziennikarska), Rektor Patronatu św. Elżbiety (Madryt), Domowy Prałat jego Świętobliwości, Akademik ad honorem, Papieskiej Akademii Teologicznej, Konsultant Sakralnego Zgromadzenia Seminariów i Uniwersytetów, Założyciel i Główny prezydent Opus Dei, Członek Collegium Aragońskiego, Doktor honoris causa Uniwersytetu Zaragozy, Wielki Kanclerz Uniwersytetu Navarra, Ulubiony syn z Barcelony, Przybrany syn z Pamplony, Wielki Krzyż św. Raymunda z Peñaforta, Wielki Krzyż Karola III tzw, mądrego, Krzyż Izabella tzw, katolickiej, Wielki Krzyż Karola III (potwierdzono, że hiszpańscy członkowie zamówili rzeźbić Krzyż Karola III w zbitym złocie, aby być przyznana przez hiszpański rząd założycielowi). Kiedy Escrivá de Balaguer widział Krzyż, odrzucał go gwałtownie i rozkazał, aby Krzyż był kształtowany z brylantami. Też Krzyż Filantropii i Markiz z Peralty”


„Monsinior Escrivá, prawdopodobnie był księdzem w całej historii Kościoła katolickiego, który prosił o szlachecką godność, osoby, które miały jakiś tytuł, wyrzekały go w momencie święcenia. Escrivá zwlekał się wiele lat, aby przekazać tytuł markiza swemu bratu. Osoby, które wówczas miały z nim bliski związki, stwierdzą, że bardzo się gniewał, kiedy wiedział, że ożenił z nauczycielką z Willą z Casetas. Odmówił pójść do prośby o ręce, i tylko zgodził się na podróż do Zaragozy pod warunkiem zakwaterowania w Pałacu z Cogullada, w którym Franco podczas jego wizyt do miasta miał zwyczaj mieszkać. Lokalne autorytety, nie bez usprawiedliwionych wątpliwości, zaakceptowały jego prośbę. Nie chodził jednak do ślubu Santiago i Gregoria, tzw. w rodzinie Yoya, który był celebrowany przez Alvaro del Portillo. Dla tej okazji Opus Dei mógł czynić z Santiago Rycerza Świętej Mogiły, aby w tej formie mógł ubrać się w efektownym mundurze. Według miarodajnych świadków, założyciel zawsze miał niechęć do Yoya, bo była nauczycielką, zamiast markiza” „Takie relacjonowanie tytułów, które mogłyby być przedmiotem zazdrości ze strony najbardziej wyniosłych osobistości nowoczesnej Hiszpanii. Natomiast, jeśli chcemy trochę więcej powiększać naszą wiedzę o osobowości Monsiniora Escrivá de Balaguer, powinniśmy dodać do tego, że wyróżnikiem monsiniora jest pogodzenia pompatycznego zbioru doczesnych honorów z filozofią mającą jasne kojarzenie ascetyczne. Można pragnąć sukcesu i oklask świata, albo można iść za twardą drogę ascetyzmu. Swoistość ojca Escrivá polega na tym, że potrafią wybrać obydwie drogie. A zatem, założyciel Opus Dei, jednej z najbardziej nagrodzonych Hiszpanów naszej epoki, mógł napisać następujący paragraf w sentencji nº 677, znajdującej się w Camino «Drodze»: honor, zaszczyty, tytuły, rzeczy z powietrza, napuszoność, pychy, kłamstwa, niczego” A teraz, María del Carmen Tapia w swojej: Tras el umbral – una vida en el Opus Dei 77 ( Za progiem – jedno życie w Opus Dei). W rozdziale IV: «jak tworzyć fanatyka», autorka pisze: „T proces wolny i bez hałasu, w ogóle trwa kilka lat, podczas których przełożeni Opus Dei odlewają duszy i osoby. Oczywiście, punktem wyjścia jest napisaniem podania, aby przystąpić do Opus Dei. Powoli, przez drogę tzw, formacyjną, osoby zmieniają się. […] aż do uzyskania tego «dobrego ducha» lub roboty w rękach przełożonych Opus Dei” „Po napisaniu listu przyjęcia do monsiniora Escrivá, moja dyrektorka w Opus Dei, Guadalupe de Landázuri, powtórzyła, że muszę być bardzo ostrożna, aby nie powiedzieć moim rodzicom absolutnie nic o moim powołaniu, napisałam listy, ale wreszcie o moich wizytach do siedziby Opus Dei. Dyrektorka powiedziała mi, bardzo jasny sposób, że dla mnie wola Boga ujawniła się przez moich przełożonych Dzieła (Obra), ich wiedza była lepsza niż wiedza moich rodziców, co jest dla mnie najkorzystniejszy. Guadalupe również twierdziła, że jeszcze nie miałam głosu (voto), mogłam powiedzieć komukolwiek, że nie należała do Opus Dei. Mówić do rodziców o naszym powołaniu, oznaczałyby naruszać jedną z najważniejszych reguł w Dziele: dyskrecję. Stąd, moje przekształcenie w oczach moich rodziców i kolegów w «tajemniczą dziewczynę»” „Rzecz jasna, moja rodzina zauważyła wielką zmianą we mnie: nagle przestałam chodzić na spotkania, nawet na takie czysto rodzinne – śluby, urodziny lub chrzty, bo to implikowałoby kontakty z chłopakami. Nikomu nie powiedziałam o moim powołaniu, nawet moim najwierniejszym przyjaciółkom. Ponieważ, jednak powinnam powiedzieć im, dlaczego zerwałam z moim narzeczonym. Też powiedziałam, że zastanawiałam się nad możliwością przystąpienia do 77 www.opuslibros.org/PDF/tras_umbral.pdf


jakiejś grupy religijnej i że, chociaż to tylko daleka możliwość, nie odrzucałam Opus Dei. Moja matka była bardzo bistra, wściekle powtarzała, że cała moja gra aktorska była tylko pantomimą, aby przystąpić do Opus Dei, bo moja zmiana miała początek w tych «przeklętych ćwiczeniach duchownych»” „Jak tylko tzw. «dziewczyna św. Rafała» decyduje się i poświęca swoje życie drodze Opus Dei, jest ona tam «na próbę», podczas pierwszych sześciu miesięcy. Od czasu, gdy pisze list, proszą o przyjęcie, stanowi część tzw. «Dzieło św. Michała». Powierza się temu archaniołowi zadanie numerarios – mężczyzn i kobiet. «Elita» Opus Dei są członkami całkowicie oddanymi instytucji, którzy mieszkają na stale w domach Opus Dei – i również dołączonych do Dzieła” „Po napisaniu listu przyjęcia, ta osoba jest członkiem «rodziny», tej rodzinny Opus Dei, która będzie ważniejszym i bliższym zetknięciem niż własnej rodziny z krwi” „Przez «Dzieło św. Michała», w obrębie Opus Dei, rozumie się wszelką pracę formacyjną – indoktrynacją – edukację, studia, praca osobista, itd., która numeraria wykonuje od momentu, gdy prosi o przyjęcie. Pod opieką św. Michała, jest wszelka formacja, którą numeraria nabywa od pierwszego dnia” „Przyjęcie oznacza, że ona jest oficjalnie zaakceptowana, lecz «na próbę». Przyjęcie nie implikuje żadnego zobowiązania prawnego, jednak pociąga za sobą moralny obowiązek wobec Opus Dei. A zatem podczas tego okresu próby, przełożeni mogą radzić, aby kandydatka opuściła Instytucję, i jednocześnie osoba może samodzielnie odejść, bez naruszania żadnej reguły. Jeśli po upływie jednego roku życia, liczona od dnia, w którym miało miejsce «przyjęcie», osoba dostosuje się do ducha Opus Dei – do trybu życia, do wskazań, do obowiązków. Inaczej mówiąc, jeśli osoba zmienia swój własny styl życia na ustrój Opus Dei i stara się osiągnąć «dobry duch», który został jej wpojony, po poproszeniu dyrektorki i w konfesji, może mieć zezwolenie, na złożenie «ofiary» „W Opus Dei «ofiara» polega na wykonaniu doraźnych ślubów, które trwają do następnej uroczystości św. Józefa, 19 marca. I od tego momentu każdego roku ślubowanie się odnawia. Uroczystość «ofiary» składa się z dwóch części. Rano, w ogóle podczas odprawiania mszy, ślubuje się; jeśli jest Oratorium wyłącznie dla numerarias, w momencie Ofertorium, numeraria, która ślubuje przyklęka przed ołtarzem i czyta formułę: «w obecności Bożego Naszego Pana, dla którego jest cała chwała, ufając pośrednictwu św, Maryi i naszych Patronów, wzywając jako świadka swojego Anioła Stróża – imię z jednego, ślubuję ubóstwo, wstrzemięźliwość i posłuszeństwo aż do następnej uroczystości św. Józefa, według ducha Opus Dei». Po południu, też w Oratorium, w obecności księdza Opus Dei, dyrektorki domu i jakiejś inna numeraria, czytano krótkie teksty, wskazane w obrzędzie. Potem, całuje stułę księdza, drewniany krzyż, jedna z nich to dyrektorka domu. Po odnowieniu ślubów kolejnych pięciu lat, mają miejsce wiekuisty śluby tzw. «wierność».” Od stycznia 1949 r. do stycznia 1950 r., moje życie jako numeraria Opus Dei, skupiło się na dwóch rzeczach: na pracy Wyższej Rady Badań Naukowych i na obowiązku chodzenia codziennie, albo tak często jak tylko mogłam, do «Zurbarana», jednego z domów Opus Dei, aby porozmawiać z dyrektorką i «pomagać w domu» „[…] Tematy rozmowy z dyrektorką odnosiły się przede wszystkim do mojego życia duchowego i apostolstwa – skierowała się do tego, abym szukała spośród moich koleżanek jakiejś, która


mogłaby być możliwą kandydatką dla Opus Dei. Również tematami rozmowy były duch ofiarnych i umartwienie ciała. Guadalupe dała mi pierwszą pokutnicę, w istocie rzeczy sprzedała mi to urządzenie, ponieważ w Opus Dei żyje się z «apostolskiego sknerstwu» „Pokutnice i dyscyplinę przywykłam chować w moim biurze Rady, ponieważ, że ani dla żartu nie przynosiłabym tych rzeczy do domu rodzinnego. Nie chcę nawet pomyśleć, co się stałoby w przypadku, gdyby moi rodzice znaleźli te urządzenia. Poleca się, zwłaszcza w przypadku moich powołań, nie przynosić pokutnicy ani dyscypliny do domu rodziców, lecz posłużyć się podczas czasu spędzonego w domach Dzieła” „Jeśli idzie o rozmowy, zwłaszcza częste i nieformalne, tygodniowo miała miejsce oficjalna rozmowa , tzw. «braterstwa gawęda» i w owym czasie «konfidencja» była jedną z tygodniowych normą, która jest obowiązkowa dla wszystkich numerarias Opus Dei bez wyjątków. Monsinior Escrivá miał zwyczaj nam mówić, że dla niego «konfidencja» jest ważniejsza niż spowiedź. Jedyna różnica, którą on podkreślał, tkwiła w tym, że «konfidencja» nie była sakramentem (sic!)” 7 sakramentów – ustanowionych przez Jezusa Chrystusa. Konfidencja tj. intymność, poufałość – chyba jak w przypadku ks. Mugica SJ (Troublemaker), Escrivá, chyba miał ukryty w myśli coś gorszego niż w przypadku tego członka Ruchu Kapłanów dla Trzeciego Świata. Jakiś popęd perwersyjny (6º przykazanie)…albo deprawacja moralna wynikająca niedokonanego oczyszczenia sumienia. „W «braterskiej» członkowie Opus Dei zobowiązani są, aby mówić o trzech głównych punktach: wierze, czystości i drodze. Ponadto też radzą mówić o formie, wedle której spełniają się normy planu życia, o «osobach, z którymi mamy kontakt»: prozelityzm i o jakichkolwiek innych rzeczach , nawet błahych, które mogą nas gnębić. Słowem: należy mówić nawet o ostatniej i nieznacznej myśli myśli, która jest w naszej głowie […] W Opus Dei surowo zabronione mieć rozmowy z typu «konfidencji», nie tylko z obcymi Opus Dei ludźmi, lecz także z jakąkolwiek osobą, jeśli ona wyznaczoną dyrektorką do prowadzenia «braterskiej gawędy», do takiego stopnia, że Monsinior Escrivá nazwał «kanałem ściekowym» rozmowy z inną numeraria o jakimś temacie osobistym. W istocie było zabronione, aby unikać numerarias tzw. «szczególnych przyjaźń» - bez eufemizmów – miłości lesbijskiej. A więc, przyjaźń nie istnieje w Opus Dei” „[…] My, numerarias Opus Dei, wówczas nie miałyśmy żadnej swobody. Wszystkie sprawy trzeba by oddać decyzji dyrektorki. Dziś sytuacja zmieniła się, jednak względnie: numerarias mają pozornie więcej swobody, aby brać udział w odczytać albo społecznych spotkaniach związanych z ich zawodem. Należy jednak zaznaczyć, że «więcej swobody» znaczy, że po «poprzedniej konsultacji» z odpowiednimi przełożonymi, którzy bardzo prawdopodobnie na uczestnictwo w owych społecznych i kulturowych wydarzeniach związanych z ich pracą zawodową” „Na początku mojego powołania, nie mogłam dostrzegać wielu różnić istniejących między mężczyznami a kobietami w Opus Dei. Powoli odkrywałam je. Dziś rozumiem, że takie różnice były niczym innym, jak wyrażeniem totalnego zachowania, charakteryzującego się seksizmem, machismo, które istniały przedtem na wielką skalę i nadal istnieją w Opus Dei, jasne odbicie zachowania monsiniora Escrivá” „[…] Kiedy jeszcze mieszkałam, z moimi rodzicami, niekiedy czułam się młotem a kowadłem: z jednej strony, powinnam była zachować się, jak zawsze to robiłam. Z drugiej strony, chodziłam do


«Zurbarana»; miejsca siedziba jednego z Opus Dei, w którym pracowałam, prawie codziennie, wymagali ode mnie uprawiania prozelityzmu […] Czas oczekiwania na zamieszkanie w domu Opus Dei wynikł z mojego wieku i z osobliwości, że będą Opus Dei Instytutem Świeckim, musiałam mieć 25 lat, aby opuścić dom rodziny. Według hiszpańskiego prawa wówczas obowiązującego, pełnoletność uzyskana była w wieku 23. W tym wieku, mogłabym wyjść za mąż albo przystąpić do Zakonu bez moich rodziców, bo to implikowało przybrać stan cywilny. Opus Dei, będąc instytutem Sekularnym, przystąpienie do niego nie zakładało nabywania żadnego stanu – po prostu pozostałyśmy paniami. A więc, gdy jakaś kobieta przystąpiła do Opus Dei bez ojcowskiego zezwolenia, prawo hiszpańskie przyrównywało to z opuszczeniem ojcowskiego domu, broniąc rodzin z legalnego punktu widzenia, aby oddać im córki, które uciekały z domu bez upoważnienia” „Jesień 1949 r. była bardzo napięta w moim rodzinie. Mój ojciec, prosił mnie o konsultację z Dominikaninem z Jezuitą (Troublemaker), z jego kolegami mającymi solidną formację katolicką . Moja odpowiedź była stanowcza: nie. Już wchłaniałam pierwszą część w Opus Dei. Dla członków Dzieła, każdy, który przepisywał sobie prawo bycia duchownym doradcą jest «złym pasterzem»; tylko każdy z przełożonych i księży Opus Dei jest «dobrym pasterzem»” „Przedyskutowałam ten temat z moją matką i gnębiło mnie rozżalone milczenie mojego ojca, który nie mógł zrozumieć mojej uporczywości. W rezultacie, atmosfera mojego domu była gęsta i napięta. Moi braci, młodsi niż ja, pozostawali w milczeniu wobec tej sytuacji. Nieunikalna była ciężka atmosfera podczas posiłków. Rozumiałem moich rodziców, ale byłam całkowicie przekonana, że przełożony Opus Dei miał rację i znał rzeczy lepiej niż moja rodzina. Tu podkreślam, kiedy członek Dzieła dochodzi do tego stopnia przekonania, poczynił już jego pierwszy i najważniejszy krok do fanatyzmu [...]” „Aż do 1949 r. wszystkie studia numerarias miały miejsce latem. W styczniu 1950 r. po raz pierwszy w historii Dzieła miał miejsce pierwszy kurs zimowych studiów dla numerarias, trwających sześć miesięcy [...]” „Powitanie, które miałem w domu Opus Dei było nazbyt zimne. Żadna, ani absolutnie żadna, nie wykazała ani cząstki uczucia, ciepła ani wyrozumiałości. Dla nich moje przejście było czymś normalnym, prawie rutyną. Dla mnie to było krokiem niezwykle ważnym, który poczynałam w moim życiu. Dziś widzę jasno, że powitanie było nieludzkim wydarzeniem, ponieważ przełożony dobrze znał walkę z moją rodziną, aby przystąpić do Opus Dei. Żadna nie usiłowała ze mną porozmawiać. Nawet fakt wyrzekania się z mojej pracy był tematem, którego nie poruszały, jakby nie miał żadnej doniosłości. Tylko powiedziały mi, że w owej nocy i z uwagi na to, że było nas wiele w domu i nie było wystarczającej ilości łóżek, ja musiałam spać na podłożę. Fakt ten umotywowała mnie, aby być a potem miłosna, kiedy numeraria przyjechała domu Opus Dei, w którym ja mieszkała. Zawsze starałam się unikać maltretowań, na które osobiście cierpiałam. Dlatego mój pobyt w owym domu byłby bardzo krótki, nie powierzyły mi określonego zadania. Po prostu powiedziały mi, że zajmowałaby się potrzebnymi poleceniami. Moje wujkowie mieszkali q samym budynku: poprosiłam o zezwolenie, aby ich odwiedzić. Odmówiły moją prośbę . Pozwoliły mi jednak pozdrawiać ich spotkałam się z nimi w windzie […]” „Oficjalnie, kurs rozpoczął 2 lutego 1950 r. rozkład pracy był organizowany w taki sposób, że nie miałyśmy czasu nawet aby oddychać. Punkt ten jest bardzo ważny w indoktrynacji sekt. Nie dać ich członkom czasu, aby myśleć oraz przemyśliwać. Wszystko powinno być robione według ściśle ustalonych dyrektyw, faktycznie to było dla nas jazda na czas”


„Rano, kiedy człowiek brzmiał, przyciskany w dyrekcji, natychmiast trzeba było wstać i pocałować podłogę mówiąc: «Serviam». Służę Ci, będę ci wierna (sic!). A potem, w ogóle na klęcząco, poświęcać pracom dnia, każda po swojemu. Wystałyśmy o szóstej rano w «wielkie milczenie», które nie przerwało się aż do zakończenia mszy. „Wielkie milczenie» znaczy, jak w którymkolwiek religijnym zakonie, że nie można z nikim porozmawiać. Zamiarem było poświęcenie tego czasu większej obecności Boga i intymniejszym jedności z Nim. Okazuje się, że musiałyśmy wypełnić owo milczenie aktami strzelistymi, aktami miłości i zadośćuczynienia, a więc umysł, była pod kontrolą dyrektyw Dzieła nawet podczas milczenia. Ten obyczaj jest stosowany w praktyce we wszystkich domach Dzieła, we wszystkich krajach świata, zarówno w przypadku mężczyzn, jak i kobiet [...]” „Brak zmysłu krytycznego w Opus Dei jest ewidentnym faktem i był pierwszym punktem, który był wyjaśniony w kursie formowania. Na tym pozbawienia krytyki bazuje duch «jedności», który jest wpojony do wszystkich członków Dzieła jako istotny warunek. Zgodnie z słowem monsiniora Escrivá, ten duch «jedności» winien być «rzeźbiony» w każdym członku Dzieła, według strony 57 w zeszytach 3. Obowiązuje czytanie rozdziału 7 tej publikacji, zwłaszcza w części tytułowanej «kochać Jedność». Coś ciekawego, są cytowane słowa św. Ignacjego z Antiochii: «opiekujcie się jednością, rzecz lepsza od niej nie ma» (Epis. Ad Policarpum 1, 2), aby uwypuklić jednością, która powinna zaistnieć w Opus Dei. Św. Ignacji właśnie nie odnosił się do dzieła […]” „W tym okresie mojego życia mogę jasno widzieć, że jedna z form przez którą Opus Dei skieruje się do ich członków do fanatyzmu, jest właśnie wyrwać z umysłu, pod pretekstem formowania, to wszystko, które w otwartej lub potajemnej formie, kwestionuje instytucję [...]” „Po raz pierwszy w naszym życiu ze szczególnym zapałem objaśnił nam jaka była doniosłość «Katechizmu Dzieła». Powiedzieli nam, że cała doktryna Opus Dei była zawarta w tek książce i że Ojciec (monsinior Escrivá) wymagał od wszystkich, aby nauczali się go z pamięci. Przestrzegali nas, że to wewnętrzny dokument i biorąc pod uwagę jego ważność, nigdy nie wolno mówić o nim do ludzi spoza Dzieła, ani pokazywać go nikomu, ani wreszcie mówić o jego istnieniu […] W «Katechizmu» są napisane wszystkie możliwe pytania, które osoby nie należące do Dzieła mogłyby zadawać, oraz dokładnie odpowiedzi, niezależnie od właściwości pytającego podmiotu – nawet hierarchów Kościoła w Rzymie. Rzecz jasna, nie można było zmienić treść pytań ani odpowiedzi. Na typowe pytanie «Katechizmu» adekwatna odpowiedź, np. jeśli jedna osoba formułuje pytanie – ile powołań jest w Opus Dei? Odpowiedź: niektóre. Tyle powołania , ile Bóg chce. Nie liczymy je, bo nie interesujemy się statystyką […] Mimo wszystko monsinior Escrivá nie mógł unikać, i to ironia, że jako rezultat jego gorliwości, abyśmy uczyli się «Katechizmu» z pamięci. Uczyliśmy się wszystkie tak doskonale, że nawet dziś, osoby, które nie należą już do Opus Dei, mogą zapamiętać tak doskonale o każdym punkcie[...]” „Podczas kursu, byłyśmy w sytuacji całkowitej izolacji. Oto jedna z cech charakterystycznych sekt. Tylko przez korespondencję skontaktowałyśmy się rodziną i kolegami […] Nie pozwolili nam zadzwonić ani odebrać telefon. Listy, które pisałyśmy, musiały być otwarte, aby być cenzurowane przez dyrektorkę. Listy, które dostałyśmy, były też otwarte i czytane przez dyrektorkę. Ta procedura jeszcze prowadzona we wszystkich domach Opus Dei. Tylko numeriarios i numerarias, którzy wypełnili warunki wierności doręczają listy bez otwarcia, jednak z poleceniem poinformowania dyrektorkę, jeśli w nich był „«coś ważnego». Czasem list jest zatrzymany, ponieważ tekst nie jest odpowiednim poleceniem dla ducha odbiorcy. Czasem nie doręczają przesyłki. To jedno z «macań


sumienia», które członkowie Opus Dei muszą znosić i przyjmują dla ich lepszego formowania […] „Tryb życia prowadzone w w instytucie był środowiskiem, które doskonale sprzyjali warunkom dla indoktrynacji, stopniowo stałyśmy się autentycznymi fanatyczkami Opus Dei” „Po pierwsze, zupełne oddalenie się z rodziny, kolegów i przyjaciół; po drugie, prowadzenie życia grupowego; po trzecie, brak wolnego czasu, po czwarte: nadmierna praca; po piąte Opus Dei i monsinior Escrivá jako tematy i jedyny cel naszego życia, wreszcie po szóste, brak możliwości posłuchania muzyki, oglądania telewizji, czytania gazet oraz czasopism [...]” „Pranie mózgu polega na tym, wpoić do członków ideę. Dzieło jest doskonale, ponieważ jest dziełem Boga. Wszystko to, co założyciel mówi jest boski, dlatego jest natchnieniem samego Boga” Oto paradygmatyczny przykład ubóstwienia tego świętoszka. „Indoktrynacja nie pozwoliła nam analizować żadnego tematu, którego z punktu widzenia intelektualnego, nie mogłyśmy zrozumieć. W wyniku tego, nasza reakcja zawsze gwałtowna, odrzucenie jakiejkolwiek myśli krytycznej jako ataku do «jedności» i «dobrego ducha» […] Przełożony Opus Dei był bardzo bystrym i zręcznym: wspaniale indoktrynował mi, w wyniku którego podporządkowałam się rzekomej woli Boga, wykorzystywał mojego szczerego ducha religijnego w celu rozpowszechniania doktryny Opus Dei. Osiągnęli cel: czyniły ze mną doskonałą fanatyczką, skutecznym narzędziem na wewnątrz sekty Opus Dei” Podsumowując, w latach trzydziestych José Mária Escrivá de Balaguer, dla swój zwolenników był mistrzem. Założył Opus Dei, grupę, którą miała być awangardą jakiegoś «twardego» i zaangażowanego katolicyzmu. Generalísimo Francisco Franco Bahamonde, chociaż na początku popierał tę inicjatywę, potem rozczarował się, albo przynajmniej tracił pierwotny entuzjazm. Zarówno Pius XII, Jan XXIII oraz Paweł VI, powściągliwie odnosili się do tej grupy. Jak zwykle, ulubieniec nowości, Jan Paweł II witał Opus Dei z bezwzględną euforią. Jak wiadomo «mistrz» został kanonizowany. W procesie informacyjnym, obfitowały nieregularności. María del Carmen Tapia78, nigdy nie została wezwana dla przesłuchań podczas procesu procesu kanonizacji. Wobec zarzutów z powodu tej nieregularności, komisja argumentowała, że ona była przepełniona resentymentem oraz urazem (sic!). W Argentynie, chciałem przystąpić do Uniwersytetu Austral – pod panowaniem Opus Dei. Przemiłe traktowanie. Nie zaliczyłem. To nie dotyczyło zdolności intelektualnej. Jeden profesor mi radził uciekaj od nich! Ponieważ na początku, oferują ci wszystko, pod warunkiem niewolniczego posłuszeństwa. Ty nie masz włókna niewolnika. Ten profesor zadawał mnie pytanie: czy kiedyś mówiłeś źle o hierarchii Kościoła – tak, ostra krytyka dotycząca zwyrodnień doktrynerskich. Profesor się śmiał i powiedział – oni o tym dokładnie wiedzą, gdyż mają wywiad informacyjny bardzo skuteczny. Jeszcze jedno: mają miejsce dla szkolenia kobiet, mających podstawowe wykształcenie. W zakładach Opus Dei, przygotowują je, aby pracować w domach, w których mieszkają «wpływowych rodzinach», jak kucharki, sprzątaczki itp. Cel? Szpiegostwo. „Nie dla nierówności społecznej rodzaje przemocy” 59. Dzisiaj wszędzie słyszymy wołanie o większe bezpieczeństwa. Ale dopóki nie wyeliminujemy 78 Tłumaczenie angielski. Beyond the Threshold – A life in Opus Dei, New York 1998.


się wykluczenia w społeczeństwie i między różnymi narodami, niemożliwe będzie wykorzenienie przemocy. Oskarża się o przemoc ubogich i ludy najbiedniejsze, ale bez równych szans różne formy agresji i wojny znajdą żyzną glebę, co wcześniej czy później doprowadzi do wybuchu 79. Gdy społeczność – lokalna, krajowa czy światowa – pozostawia na peryferiach część siebie, nie ma programów politycznych ani sił porządkowych czy bezpieczeństwa, który mógłby zapewnić spokój bez końca. Dzieje się tak nie tylko dlatego, że nierówność społeczna prowokuje do gwałtownej reakcji wykluczonych przez system, ale ponieważ system społeczny i ekonomiczne jest niesprawiedliwy u samych swych korzeni. Podobnie jak dobro dąży do udzielania się, tak też i zło, na które wyrażamy zgodę, czyli milczącego podważania podstaw każdego systemu politycznego i społecznego, niezależnie od tego jak bardzo wdaje się trwały. 64. Proces sekularyzacji zmierza do sprowadzenia wiary i Kościoła do sfery prywatnej i wewnętrznej. Ponadto negując wszelką transcendencję, spowodował on wzrastającą deformację etyczną, osłabienie poczucia grzechu osobistego i społecznego oraz stopniowo wzrost relatywizmu, co powoduje ogólne dezorientację, zwłaszcza w okresie dojrzewania i młodości, tak bardzo narażonym na zranienie przez zmiany. Wyraz „grzech społeczny” jest drogą do Teologii wyzwolenia – a zatem drogą do dwoma kłamstwami: ani teologii ani wyzwolenia. Już na początku tekstu pt. Teologia Wyzwolenia. Autorem jest Víctor Codina SJ (Troubelmaker). Ta książka była opublikowana w 1985 r. Znana w prawie całej Ameryce Południowej i w innych kontynentach. Jest ona nadal punktem odniesienia80. Można w tek książce znaleźć radykalny błąd, tj. definicja teologia: „Teologia jest refleksją nad nasza wiarę” Po pierwsze, poprawne określenie terminu teologii (θεολογία) – poznanie Boga, dokonywane w świetle wiary nadprzyrodzonej oraz rozumu (intellectus fidei), prowadza do głębszego rozumienia i przyjęcia Objawienia Bożego81 Po drugie, słowo refleksja w noosferę w latach ‘60-80 trzeba pojmować go z punktu widzenia dialektycznego – też znaczenie fizykalne. A więc, nie możemy dokładnie uchwycić poglądy Marska, bez poprzedniego uchwycenia poglądów Hegla. Aby dokładnie uchwyć poglądy autora Phänomenologie des Geistes – Fenomelogii ducha, trzeba mieć wiedzę o protestanckim wyznaniu. A zatem, można interpretować Pisma Świętego pod hasłem materializmu dialektycznego. Dialektyka ma siłę destrukcyjną: teza (stan rzeczy), anty-teza (negacja jako akcja bojowa) , synteza (nowy stan rzeczy – społeczeństwo komunistyczne). Już pokazałem błąd, jeśli idzie o definicję teologii oraz konsekwencje praktyczne. A więc, to pierwsze kłamstwo. Ks. Codina SJ (Troublemaker) pisze: „teologia wyzwolenia nie powstała w Stanach Zjednoczonych, lecz w Ameryce Łacińskiej, czyli na strefie Trzeciego Świata (przestarzałego wyrazu) posiadającej największą tradycję chrześcijańskiej. Powstała w kontynencie biednym i chrześcijańskim” 79 Zob. Daniel H. Valsecchi, Między polityką… dz. cyt., s 172-173. 80 www.cajamarca.de/theol/codina.pdf 81 Encyklopedia katolicka, Lublin 2013, hasło: teologia.


„Nie jest przypadkiem, powstanie teologii wyzwolenia w Ameryce Południowej: z trudnością refleksję nad wiarą zacząć od niepokoju ludowych warstw...” W tym fragmencie – pojawia się protagonista: warstwa ludowa (potencjalny oddział powstańców oraz położenie – sytuacja odpowiednia, aby działać bojowo) Potwierdzenie błędu, znajdujemy w tym fragmencie: „Jednakże teologia wyzwolenia rodziła się w Ameryce Łacińskiej w określonej momencie historycznym. Podczas wielu czasu Ameryka Łacińska nie miała własnej teologii. Była ona importowana z Europy. Teologia Latynoamerykańska była odzwierciedleniem, kopią europejskiej teologii” Teologia, wedle poprawnego określenia jest pozbawiona narodowości. A więc jest uniwersalna. Właśnie «katolik» - Кαϑολικός. Ὅλος tj. całość. Potwierdzenie celu tej teologii znajdujemy tutaj: „Metoda teologii wyzwolenia, która już była używana przez Sobór Watykański II, chociaż nie w formie wyczerpującej. Metoda polega na tym, że trzeba po pierwsze, zacząć od historycznej rzeczywistości – widzieć, objaśniać ową rzeczywistość w świetle Słowa Bożego, osądzać w celu zapoczątkowania nowej praktyki – działać. Te trzy momenty stanowią rdzeń tej refleksji teologicznej” Jesteśmy w obliczu właściwego planu, aby rozpętać zbrojnej akcji wyzwoleńczej. Słowa Bożego interpretować można ad usum delphini, biorąc pod uwagę fałszywość znaczeniową wyrazu refleksji teologicznej. Ponadto ks. Codina (Troublemaker), uznaje, że „żyjemy w okresie postmarksistowskim. A także, trzy momenty – dialektyka ukryta. W Encyklice Pawła VI Populorum progressio – o popieraniu rozwoju ludów (26/IV/1967) – są dwuznaczne określenia tyranii i jej konsekwencji: «31. Wiadomo też dobrze, że poza przypadkiem oczywistej i długotrwałe prawa przynosząc ciężką szkodę dobru ogólnemu, który by powodował jeszcze więcej klęską». Właśnie z tego powodu był ten dokument wykorzystywany przez «teologów» wyzwolenia, aby działać, tj. wojna wyzwoleńcza – Regnum Dei na ziemi – z pewnością jakiś system socjalistycznym ograniczającym wolność człowieka82 Wyzwanie inkulturacji wiary 68. Chrześcijańska tkanka niektórych narodów – szczególnie zachodnich – stanowią żywą rzeczywistość. Znajdujemy tu, zwłaszcza wśród najbardziej potrzebujących, zasoby moralne strzegące wartości prawdziwego humanizmu chrześcijańskiego […] „Humanizm chrześcijański – zwany niekiedy personalizmem, albo integralnym humanizmem, w tym nurtem humanizmu, który nie są sprzeczne z jakimkolwiek humanizm godny tego miana, ale że czynią go pełnym i autentycznym. Dzięki chrześcijaństwu można odkryć nowe horyzonty bytu osobowego. Człowiek bowiem się realizuje się jako osoba tylko wówczas , gdy odkrywa drugich i afirmuje ich jako byty osobowe oparte na wzajemnej miłości relacji: «ja-ty-my». Każda osoba jest 82 O upadku Teologii wyzwolenia w Ameryce Południowej, zob. Daniel H. Valsecchi, Między polityką…, dz. cyt. s. 421.


samym sobie jest celem i nie może być niczemu uporządkowana; posiada jedyną w swoim rodzaju godność, którą afirmuje się przez czyny miłości. Chrześcijaństwo zaś poszerza tę perspektywę afirmacji osoby ludzkiej wprowadzające ją w uczestnictwo w życiu Boga w Trójcy”83. „Na tym fundamencie możliwa jest szeroka afirmacja wszelkich autentycznych wartości humanistycznych. Stąd cała bogata problematyka człowieka w wspólnocie, zawarta we współczesnej nauce Kościoła. W nauce Soboru Watykańskiego II i papieży, szanującej cele dziedzictwo kulturowe ludzkości, zwierają się wezwania do wszystkich ludzi dobrej woli; apele nawołujące do współpracy i współodpowiedzialności wszystkie państwa i kontynenty; przestrogi przed czysto ziemskim i antyreligijne pojmowaniem humanizmem; apele o podejmowanie wspólnych działań w duchu chrześcijańskim ideałów godności i wolności osoby ludzkiej, właściwie podjętego dobra wspólnego i solidarność międzyludzkiej: wezwana do ewangelicznej miłości, którą faktycznie uświęca i buduje” „W szczególności proklamacja humanizmu na czasy dzisiejsze jest całe nauczanie Jana Pawła II na temat wolności, równości, godności osoby; szacunku dla różnych dziedzin działalność człowieka. Człowiek, w całym swoim jestestwie dążący do Boga, może rzeczywiście spotkać drugiego człowieka i w kontakcie z nim osiągać pełnie swojego człowieczeństwa zapewniając rozwój społeczeństwo przez realizację odpowiadającego aspiracjom wszystkich dobra wspólnego” Po pierwsze, wyraz «wielkość człowieka» implikuje antropolatrię. Jeśli idzie o godność, kiedy ksiądz trzymając niepokalaną hostię wskazującymi i kciukami - mówi, Ecce Agnus Dei, qui tollis peccata mundi, wierni odpowiadają; Domine non sum Dignus… Człowiek ochrzczony, który nawet przyjmował sakrament bierzmowania – zawsze jest słaby i ulega pokusom. Być na klęcząco, w momencie otrzymania komunii, znaczy szacunek, obniżenie. Po drugie: wyraz «realizuje się jako osoba tylko wówczas, gdy odkrywa drugich i afirmuje ich jako byty osobowe poprzez oparte na miłości relacje: ja-ty-my» upoważnia czytelnika, aby interpretować tekst w świetle egzystencjalizmu. Jak zwykle, wszystko należy do wola i rozumu czytelnika. Egzystencjalizm znajdujemy w tekstach Heideggera, Jean-Paul Sartre’a oraz Karla Jaspersa. Te ostatni twierdzi, że śmierć w sytuacją graniczną – czyli jest faktem nieunikalnym. To prawda: wszyscy, prędzej czy później, umrzemy. Albo, urodzimy się aby - i tylko Bóg o tym wie – umierać. W przypadku egzystencjalizmu chrześcijańskiego, pojawia się wyrazy wolność indywidualna oraz odpowiedzialność. To idzie w kierunku do antropolatrii oraz gloryfikacji człowieka. Wydawałby się, że człowiek nie potrzebuje rady księdza – przedstawiciela Jezusa Chrystusa – i też nie potrzebuje odnosić się, przez pokorną modlitwę do Boga albo do Niepolanej Poczęcia albo do Chrystusa ukrzyżowanego – jak w przypadku Piusa XII. Po trzecie, odpowiedzialność, tj. odpowiadać - obowiązek. Heidegger mówi o odpowiedzialność. Nietzsche wprawdzie był wrogiem Boga i twierdził – trafnie - w Die fröliche Wissenschaft (radosnej nauki), że my uśmierciliśmy Boga. Dziś agnostycyzm (Δγνὤσις - bez wiedzy tj. nie można udowadniać istnienia Boga) – to forma dyskretna, bezkrwawa aby zniweczyć Boga. Ponadto jest fashion. Wobec agnostycyzmu Carlitos Balá zawołałby: «Ea-ea-ea-pe-pé». Potem: «Te pasaste Petronio, ¡pegá la vuelta!» (robiłeś więcej niż trzeba, zwróć się!). Po czwarte, wyraz «każda osoba jest samo i w sobie celem i nie może być niczemu podporządkowana: posiada jedyną w swoim rodzaju godność, która afirmuje się przez każdy czyny 83 Słownik katolickiej nauki społecznej, Warszawa 1993, hasło: «humanizm chrześcijański»


miłości» upoważnia czytelnika, aby skojarzyć pierwsze zdanie z poglądem Johna Dewej’a tj. cel jest na wewnątrz działania. Wyraz «nie może być niczemu podporządkowana». Jak zwykle, wszystko należy od woli i rozumu czytelnika, np. tzw. Deus otiosus – Bóg, który jest na wyżynach – nie wtrąca się w sprawy ludzkie. Autorytet to pojęcie – tylko człowiek albo grupa ludzi posiadają go i działają i rozkazują. Nicość, nihilizm, materia, wydzielenie? Pokusa, zwłaszcza szósty i dziewiąty przykazania. Praca dyplomatyczna Ego w ujęciu Freuda - aby panować nad Id za pomocą Super Ego? Rzecz z punktu widzenia prawa cywilnego?. Ślepa masa ludzi? Życie w społeczeństwie wymaga dyscypliny oraz posłuszeństwa – w bardzo złagodzonym tych wyrazów sensie. Słowo godność w kontekście Soboru Watykańskiego II – Schwerpunkt – punkt ciężkości w historii Kościoła katolickiego – słowem, antropolatria. Po piąte, miłość jako miłość do bliźniego – albo uczynki miłosierdzia. Wyraz humanizm – można interpretować wielorako. Nauka humanistyczna, anatomia, materializm - dialektyczny oraz historyczny albo w ujęciu Fryderyka Nietzschego: ludzki, nazbyt ludzki. Ponadto zdanie „stąd cała bogata problematyka człowieka we wspólnocie, zawarta we współczesnej nauce Kościoła” potwierdza tezę Schwerpunkt – punktu ciężkości. Zamiast nauki, właściwie trzeba używać terminu magisterium. Mimo przestróg zachęcających, miało miejsce dostosowanie Kościoła do społeczeństwa – motto, które idzie w parze z dialogiem, wolnością religijną, kolegialnością – i daleko posunięte, laissez faire, laissez passer. Warto przypominać fakt, że w latach Soboru – w Europie już był w drodze do upadku z moralnego punktu widzenia – w ogóle modlitwa codzienna w domach powoli znikła. Tylko w kręgach katolików tradycjonalistycznych wierni się modlili i się modlą – i to potwierdza ponownie Schwerpunkt, ponieważ przed Drugim Soborem Watykańskim – tylko tradycja – tradere tj. przekazać. Jak wiadomo, wolność religijna jest drogą do ateizmu. Inaczej w przypadku tzw, «tolerancji religijnej»: „[…] nawet rządzącym Bóg nie daje absolutnego i uniwersalnego przykazania w kwestiach wiary i moralności. Przykazania takiego nie zna ani powszechne odczucie rodzaju ludzkiego, ani chrześcijańskie sumienie, ani źródła Objawienia, ani praktyka Kościoła. Pomijając już inne teksty z Pisma świętego, które można na poparcie tego argumentu, w przypowieści o pszenicy i kąkolu Chrystusa daje następujące radę: pozwólcie kąkolowi rosnąc na roli świata z dobrym nasieniem, pamiętając o żniwach (Mt 13, 24-30). Obowiązek tłumienia błędu moralnego i religijnego nie może być przeto ostatecznym kryterium postępowania, lecz musi być podporządkowany wyższym i bardziej ogólnym normom, które w pewnych okolicznościach pozwalają na tolerowanie błędu, a nawet wydają się na tolerancję jako najlepszy sposób uzyskiwania większego dobra84. „Obydwie zasady zostały zatem wyjaśnione i do nich należy się odwoływać w konkretnych przypadkach, aby znaleźć odpowiedź na istotne pytania , dotyczące postawy, jaką mają przyjąć katoliccy prawnicy, mężowie stanu i suwerenne państwa, w rozważaniach na temat wspólnoty państw w odniesieniu do przedstawionej wyżej85, formuły tolerancji religijnej i moralnej. Po pierwsze: to co jest niegodne z prawdą lub moralną, obiektywne nie ma prawa istnieć 86, być 84 Pius XII, Encyklika Ci Riesce – wspólnota międzynarodowa a tolerancja religijna, 6 XII 1953 AD. Warszawa 2004, s. 11-12. Podkreślenie moje. 85 Zob. stosunki pomiędzy narodami (s. 5), Wspólnoty państw i narodów (s. 5-6), Prawo międzynarodowe (s. 6), Suwerenność (s. 7), Współżycie państw katolickich z niekatolikami (s. 9-10) oraz Wspólnota międzynarodowa a religia i moralność (s. 10-11). Podkreślenie moje. 86 Kursywa moja.


rozpowszechnianie ani powołane do życia. Po drugie, zaniechanie działań zmierzających do powstrzymywania tego, przy pomocy praw cywilnych lud środków przymusu, może być jednak usprawiedliwione w interesie wyższego i bardziej ogólnego dobra87 „Katolicki mąż stanu przede wszystkim stwierdzić, czy powyższy warunek jest spełniony w konkretnym przypadku – jest to «kwestia faktu». W mojej diecezji kierować się będzie oceną niebezpiecznych skutków, jakie wynika z tolerancji, oraz tych, których wspólnota narodów uniknie, jeśli formuła tolerancji zostanie przyjęta. Ponadto będzie on kierować dobrem, które według mądrych przewidywań można z tolerancji uzyskać dla wspólnoty międzynarodowej jako takiej, i pośrednio dla państwa członkowskiego. W kwestiach związanych z religią, będzie prosił o osąd Kościoła88. Tu zaś tylko ten, komu Chrystus powierzył przewodzenie całym Kościołem, jest uprawniony, aby orzekać w ostatniej instancji o kwestiach tak ważnych jak te, które dotyczą życia międzynarodowego: jest nim Biskup” Po szóste, „[…] wezwania do ewangelicznej miłości, która faktycznie uświęca i buduje”. Jak wiadomo Ewangelia – dobra nowina – implikuje Propaganda Fide. Zamiast uświęcać lepiej kształcić. Zamiast buduje – konstruuje. W tym artykule jest mowa o polityczność człowieka. Natomiast «ja-ty-my» upoważnia czytelnika , aby skojarzyć ten wyraz, ze egzystencjalizm Martina Bubera – twórca ateistycznej teologii. Jeśli idzie o miłość, warto zwrócić się do klasycznego poglądu: amor amicus oraz amor concupiscentiæ. Wreszcie po siódmy, zdanie „Człowiek w całym swoim jestestwie dążący do Bogu, może rzeczywiście spotkać drugiego człowieka i w kontakcie z nim osiągać swojego uczłowieczenia”. Już było mowa o tym skręconym i niefortunnym terminem, przypominającym teorii ewolucji. Chociaż Jan Paweł II twierdził, Darwinizm jest czym więcej niż teorią. Ma punkty słabe. Często się pojawia u ustach darwinistach słowo hazard. Okazuje się, że ten hazard działa tak precyzyjnie, że litera «ha» musi być napisana «H». Karl Popper twierdził, że teoria ewolucji nie jest nauką, bo nie można być obalona. Zwolennicy darwinizmu ukrzyżowali go. Abstrakcyjne myślenie każdego człowieka nie jest wynikiem ewolucji89. Wyraz «potrzebujące» oznacza proces zakorzenienie Ewangelia w różnych kulturach. W Krakowie w Kościele Franciszkanów – odprawiano mszy św. novus ordo – instrumentacja: bęben, gitara, muzyka folklorystyczna, prawdziwy cyrk liturgiczny. Studenci i studencki języka hiszpańskiego chodzą tylko po to, aby się uczyć (listening). O wiele gorszej, katechizacja – to oczywiście poza inkulturacją, ale warto zwrócić uwagę, aż do takiego stopnia pojęcie chrztu zostało wypaczone. Kapłan powiedział tylko: poprzez chrzest, ochrzczony staje się członkiem wspólnoty chrześcijańskiej. O grzechu pierworodnego – mówiąc wprost, skłonność człowieka do zła, tj. pozbawienia należytego bytu, ani słowa.

87 s. 12, podkreślenie moje. 88 s. 13, podkreślenie moje. 89 Darwin pisze: ‘wiara w Bogu […] jest największym i najbardziej rozróżnieniem między człowiekiem niższymi zwierzętami’ ‘[…] instynktowna wiara została używana przez wiele osób jako dowód swego istnienia’ The Origin of Species by Means of the Natural Selection, Chicago 1952, s. 593. A tu mamy dawkę eugeniki: ‘mężczyzn i kobieta nie tylko ze względu na konstytucję ciała i na właściwości ich genealogii, lecz także ich intelektualne i moralne wyróżniki’, dz. cyt. s. 596. Zob. G.S. Johnston, Czy Darwin miał rację? Kraków 2004.


W Argentynie, Ariel Ramírez skomponował tzw. Mszę Kreolską (1964) – popierana przez komunistów i błogosławiona przez Pawła VI. Paradygmat inkulturacji – zniweczenie liturgii. To samo, w przypadku Mszy dla Trzeciego Świata – tekstu napisanego przez ks. Mugica (Troublemaker) – aby być odprawiana na slumsach. Również w Argentynie, tzw. Msza Tangowska, skomponowana przez Juana José Casseliego. Tango, jako muzyka obniża piękno i godność śpiewu gregoriańskiego. Niestety też Roulotte musiciens tango – misa tanguera (2013), prostu świętokradztwo. Tango był uważane jako niemoralne. Skojarzono ono ongiś z prostytucją oraz przestępstwem. Potem, tango stało się moralną tańczę90. Enrique Santos Discépolo (1901 – 1951), Discepolín, zdefiniował tango następująco: un pensamiento triste que se baila – smutne myślenie, które się tańczy. W kręgach filozoficznych Europie, uważano go jako jednym z prekursorem egzystencjalizmu obok Roberto Arlt’a (1900 -1942)91. 69. Istnieje nagląca potrzeba ewangelizowania kultur, by inkulturować Ewangelii. W krajach o tradycji katolickiej będzie chodziło o towarzyszenie kultury, troszczenie się o nią i umacnianie jej istniejącego już bogactwa, natomiast w krajach o innych tradycjach religijnych lub głęboko sekularyzowanych będzie chodziło o sprzyjanie nowym procesom ewangelizacji kultury; chociaż zakładając one projekty długotrwałe. Musimy jednak pamiętać , że zawsze chodzi o wezwanie do wzrostu. Każda kultura i każda grupa społeczna potrzebuje oczyszczenia i dojrzewania. W przypadku katolickich kultur ludowych możemy uznać niektóre słabości, który powinny być jeszcze uzdrowione przez Ewangelii: nadmierna dominacja mężczyzny (machismo), alkoholizm, przemoc domowa, znikome uczestnictwo w Eucharystii, wierzenia fatalistyczne lub zabobonne, skłaniające, by uciekać do czarów itp. Ale właśnie pobożność ludowa jest najlepszym punktem wyjścia do ich uzdrowienia i wyzwolenia. Ewangelia – to skarb wiary, nauczanie – magisterium – Kościoła katolickiego. Nie można ulegać inkulturacji – bo w Księgach są teksty natchnione przez Boga. Ludzie oddalają się od Kościoła katolickiego – bo nie mogą znaleźć zadowalających odpowiedź na różne potrzeby. Ponadto noosfera, jest brzemienną hedonizmem oraz niechęcią do podnoszenia odpowiedzialności. W innych wyznaniach – nie ma takich obowiązków, np. mormonizmu, ewangelizmu, ruchów charyzmatycznych. Jeśli idzie o rodzinę, papież Franciszek trafnie negatywne wpływ powodowany przez pozbawionych punktów odniesienia. Los matrimonios de apuro, le llenó el tanque, le llenó la cocina de humo, la sacó tarde, el calefón descompuesto 92 obfitują tu i ówdzie.

90 Casimiro Aín (el vasco) na Watykanie w 1913 AD, tańczył tango «Ave María» z pobożnie ubraną Panią Scotto – spódnicą prawie do piętach – wobec papieża Piusa XI: avanti fligido e procedi. Papież uważał, że tango nie jest niemoralną tańczą. W wieku XII – tango ulegał moralnej degradacji – erotyzm, aby podniecać widzów. Kobieta nosi bardzo krótką spódnicę – i te nieprzyzwoite ruchy obecne, pobożnie ubrane, są niemożliwe. 91 Aby dostrzegać bystrość Enrique Santos Discépolo, trzeba czytać: Mordisquito - ¡a mí no me la vas a venir a contar! (Ugryzienie – wcale nie potrzebuję twojej odpowiedzi!). Relatos radiales (Raporty radiowe), Rosario 2006 passim. 92 To są idiomy, aby taić ciążę – el matrimonio de apuro (małżeństwo przyśpieszone). To przypadek, kiedy kobieta przed zawarciem małżeństwa, jest w ciąży. Le llenó el tanque (napełniać zbiornik samochodu), le llenó la cocina de humo (dym w kuchni). To alegoria: plemniki «żeglują» w kierunku do macicy, aby ją zapłodnić, ale bez zgody mężczyzny. La sacó tarde, forma potoczna coitus interruptus. El calefón descompuesto (Boiler zepsuty). Jeden z części ma nazwę ‘spiral’. Czasem kobieta za pomocą zabiegu chirurgicznego, ma w macice umieszczony ‘spiral’, aby unikać wejście plemników do niej. Wszystkie metody antykoncepcyjne są zabronione przez Kościoła katolickiego.


Często się zdarza że, podczas noc Sylwestrowej (W Argentynie Año Nuevo), jakaś para pije 10 litrów win, albo 3 butelki szampana – i w stanie niepoczytalności uprawia seks. Potem, po uzyskaniu przytomności, zdają sobie sprawie z tego, że to wielka katastrofa, chyba że kobieta była w okresie niepłodności. Inaczej, zawarcie małżeństwa, po narodzeniu niemowlęcia, przysposobienie przez jakąś rodzinę, konkubinat albo aborcja. W Polsce są tzw. «medyczne wycieczki» do Czeskiej Republiki. Jeśli idzie o środki masowego przekazu, papież Franciszek trafnie diagnozuje sytuację. Np. Telewizja. Giovanni Satori napisał książkę pt. Homo videns – la sociedad teledirigida (społeczeństwo bezzałogowe). Nie jedna matka, która chce być sama, rozkazuje syna, który przeszkadza: ¡Nene, andá a ver la tele! - oglądaj telewizję! Często, wprawdzie tragikomiczny fakt, telewizor staje się członkiem rodziny. Ongiś, nowe małżeństwo, nowe mieszkanie – el casado casa quiere93. Pierwszy zakup: Stół i dwa krzesła, aby porozmawiać. Teraz, niestety, telewizor jest pierwszym zakupem. Wyzwanie kultur miejskich 72. W mieście, w przeciwieństwie do wsi, aspekt religijne wyraża się w różnych stylach życia, w zwyczajach związanych poczuciem czasu, terytorium oraz relacji. W życiu codziennym ludzie bardzo często walczą o przeżycie, i w tej walce zwiera się głęboki sens egzystencji, powiązany zwykłe z głębokim zmysłem religijnym. Powinniśmy kontemplować go, aby dojść do dialogu podobnego do tego, jaki Pan przeprowadził z Samarytanką przy studni, gdzie się starała się ugasić pragnienie (por. J 4, 7-26). Poruszałem wyżej temat, o trudnościach pojawiających się w działaniu duszpasterskim w wielkich miastach. Chciałbym tu dodać parę doświadczeń: ministranci – w ogóle dzieci – chodzą do budynku dziesięciopiętrowego albo do domu dla Asystentów czteropiętrowego. Dzwonią. Jeden z nich pyta: czy Pan/Pani chce przyjmować wizytę duszpasterską? Odpowiedź może być tak albo nie. «Nie» może brzmieć kulturalnie albo może brzmieć jak wojskowy rozkaz. Może się zdarzyć, że właściciel albo współlokator otwiera drzwi i po przeglądaniu dzieci, zamyka drzwi tak gwałtownie, jak w przypadku wizyty złego ducha. 73. Nowe kultury rodzą się nadal w ogromnych skupiskach ludzkich, gdzie chrześcijanin nie jest promotorem lub twórca sensu, natomiast otrzymuje od nich języki, symbole, przesłania i paradygmaty, dające nowe ukierunkowania życia. Często sprzeczne z Ewangelią Jezusa. W miastach pulsuje i zarysowuje się zupełnie nieznana kultura, jaką wyrażą, stanowią uprzywilejowane miejsce dla nowej ewangelizacji. Wymaga to wymyślenia nowych przestrzeni modlitwy i komunii, nacechowanych innowacyjnością, bardziej pociągających i znaczących dla mieszkańców miast. Środowiskom wiejskim z racji wpływu środków masowego przekazu nie są obce te kulturowe wymiany, dokonujące także zmian w ich sposobie życia. Papież Franciszek musiałby wyjaśniać dokładnie, co to znaczy «innowacyjność» w tym kontekście. Na pewno, nowa metodologia nauczania. Modlitwa nie można się zmienić, aby była innowacyjnością oraz pociąganiem. Tylko w cyrkach liturgicznych – było już mowa o tym temacie. Co to znaczy nowa przestrzeń? Nowa forma interpretacji? Czy w tekście komunia jest 93 To idiom, który może stać się grą słów: casado (tj. w związku małżeńskim) – casa quiere (chce własny dom). Cazado: «z» zamiast «s» znaczy być chwytany (łowiectwo).


sakramentem, ustanowionym przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, nie potrzebuje żadnych zmian. Jeśli nie, komunia na ręce albo wysłana przez pocztę. Albo w tym kontekście, κοινωνία (partycypacja, związek). Comunión – po hiszpańsku – wspólne zjednoczenie. Także κοινωνος (towarzysz). 74. Konieczna staje się ewangelizacja, która rzuciłaby światło na nowe sposoby nawiązywania relacji z Bogiem, z innymi ludźmi i ze środowiskiem, która odbudowałoby fundamentalne wartości. Trzeba dodać tam, gdzie kształtują się nowe narracje i paradygmaty dotrzeć ze słowem Bożym do najgłębszych zakamarków duszy miasta. Nie można zapominać, że miasto jest środowiskiem wielokulturowym. W wielkich miastach można zauważyć pełną «tkankę łączną», w której grupy osób dzieła się tymi samymi marzeniami o życiu i podobnymi wyobrażeniami 94, i tworzą się jako nowe grupy, terytoria kulturowe95, niewidzialne miasta. W istocie przeróżne formy kulturowe współistnieją za sobą, ale wielokrotnie uciekają do praktyk segregacji i przemocy. Kościół powołany jest, by służyć trudnemu dialogowi. Z drugiej strony istnieją obywatele mający odpowiednie środki dla rozwoju życia osobistego i rodzinnego, ale jest bardzo wielu «nieobywateli», «pół-obywateli» albo «odpadów miejskich». Miasto wytwarza pewien rodzaj stałej dwuznaczności, ponieważ oferując swoim mieszkańcom nieskończone możliwości, odsłania także liczne trudności pełnego rozwoju życie wielu innych. Sprzeczność ta rodzi rozdzierające cierpienia. W wielu częściach świata stają się sceną masowych protestów, gdzie tysiące mieszkańców domagają się wolności, uczestnictwa, sprawiedliwość i wysuwają różne żądania, których - jeśli będą właściwie zrozumiane – nie będzie można uciszyć siła. O przemocy w miastach: Zaznaczyć należy, że już w XX wieku – ta sytuacja była rzeczywistością; w moim referacie pt. Mikro-wojna cywilna – nowa forma przemocy miejskiej96, badałem ten problem. Polityka stała się psychagogią – sztuką czystego ruchu. Można w owych czasach więc zapytać: co mamy w naszych rękach? Po pierwsze, fenomen polegający na tym, skraplaniu się społeczeństwa i z tego wynika, że polityka to fakt wytyczony przez gramatykę Verdún’a i logikę Darwina – tylko najsilniejszy byt przetrwa. A zatem, taksonomie istniejące, tracą swą siłę znaczeniową a więc potrzebuje natychmiastowej rewizji. W związku z tym, podstawowe interakcje przybierają formę walki o przetrwaniu. Np. w Europie wedle Alaina Minca: „władza należy do tego człowieka, który potwierdza przetrwanie i […] przemoc jest najbardziej naturalną formą, aby się związać” 97. Ten autor twierdzi, ze „na peryferiach wielkich miast, powstają dzielnice poza terytorium. Tam handlowcy narkotykami umożliwiają przetrwanie i fanatycy – przynależenie. To znaczy, że jeden system istnieje w łonie innego. Zaczyna przybrać formę tzw. szarych społeczeństw, stref pozbawionych określenia pojęciowa - powrót do Prawa dżungli”98. A zatem musimy dokonać nowej lektury rzeczywistości, kartografować tę rzeczywistości, mierząc inną skalą. Wydaje się powrót świata elementarnych duchów ziemnych. To nie koniec historii, lecz przeciwnie przedłużenie rozziewu, zawieszenie, w którym pozbawienie ruchu, znaczy brak zmian. Pole bitwy ma miejsce w przestrzeni politycznej. Nikt nie może dokonać modyfikacji. To Verdún zglobalizowany, ziemia niczyja pełna utarczek – obiektywizacji niepewności w przestrzeni 94 Daniel H. Valsecchi. Między polityka…, dz. cyt. s. 147. 95 Granica semantyczna? 96 Przedstawiony w IIº Kongresie latynoamerykańskim psychologii społecznej i VIIIº polityki społecznej. Kennedy/Universitaria, Buenos Aires 1997 – numer specjalny. 97 A. Minc, La nueva Edad Media – el gran vacío ideológico (Nowe średniowiecze – wielkie ideologicznego spustoszenia) Madrid 1994, s. 107. 98 Dz. cyt. s. 109.


geograficznej. Jak w przypadku indywidualnego mechanizmu dostosowania w odniesieniu do «społeczeństwa» ze wszystkimi konotacjami tego terminu – w zakresie, np. operatio æstetica w związku z ostatnim celem tej autonomia do uzyskania. Dla prądu funkcjonalisty, poprawna wydajność – inteligentna maszyna – można uzyskać przez optymalizację związku między inputs i outputs. Przemoc będzie używana jako brak dostosowania do systemu. Zboczone zachowanie jest wskaźnikiem zachowań poza tym, to jest normalizowane wedle paradygmatów. Jeśli, zgodnie z poglądem T. Parsona, system społeczny, aby działać potrzebuje symbolicznego systemu, kulturalny, strukturyzowany i podzielony99. Biorąc pod uwagę nasze środowisko – Argentynę, możemy zaproponować prosty termin: dom zajęty – ten termin sugeruje inwazję, stan wojenny. Dom zajęty, nielegalne osiedlenie, slums, prawdziwa czarna dziura – która wchłania konflikt na wielka skalę i oddają tylko epifenomeny pozbawione połączenia. Z tego powodu – termin mikro-wojna cywilna jest poprawne. Konflikt w maksymalnie stanie czystości, który przenika społeczeństwo w całości, trwanie nieograniczone i niska siła – mimo tego, nie przestaje być krwawą walką. W tym kontekście, można mówić o teatrze operacyjnym mającym formę archipelagu. A więc, Jünger widzi w architekturze „wtrącanie czynnika wojskowego w mieście – banki handlowe jako twierdza pancerna100. Natomiast, Ernst Enzensberger uważa, że „dzielnica, do której można wejść tylko z przepustką – posiadająca bariery, kamery elektroniczne i ochronę zbrojoną, jest odbudowaniem starego limes rzymskiego, mającego na cel bronić miasto od Barbarzyńców” 101. Trzeba wziąć pod uwagę, że różnica między budową a Barbarzyńcą nie jest ontologiczna, lecz przeciwnie ekonomiczna. Słowem: bogaty kontra ubogi. Pierwszy może zapłacić za protekcję. Ubogi nie. Ci, którzy mogą zapłacić, uniemożliwiają pleroma wojny wszystkich przeciw wszystkim. Chyba dziś (1997) – to jedyna pewność. Jednak, jeśli Jünger uważał robotnika i nieznanego żołnierza, jako wielkich protagonistów naszego czasu, w którym można znaleźć wywyższenie w postaci „ukrytego w zasadzce, czyli jednostki całkowicie oddanej unicestwieniu”102, można przecież, interpretować rozszerzająco – ci, którzy są ukryci nie są tylko protagonistami dramatu mikro-wojny cywilnej, czyli ukrywania się w lesie, lecz także przyjmują nieustanną możliwość, aby być zabici przez kogokolwiek, tj. wojna przeciw wszystkim. Czy to nie forma, aby dać Coup de grace wszystkim granic i punktów odniesienia? Ponadto: „Wandalizm […] atakuje rzeczy, narzędzia w celu ich zniszczyć, popsuć, brudzić […] Plądrowanie często przybiera formę obrzędu, rytu. To przekroczenia a jednocześnie włamanie, które wykazuje bardzo niejasne sformułowane. To znaczy pęknięcie słabego związku społecznego, którego nie jest przyjęty. Powoduje jakąś rozkosz, ofiarowanie rzeczy, absurdalny kult nieporządku”103.

99 T. Parson, El sistema social (społeczny system), Madrid 1984, s. 17. 100 E. Jünger, Sobre el dolor (O bólu), Barcelona 1995, s. 47. 101H. M. Enzensberger, Perspectivas de guerra civil (perspektywy wojny cywilnej), Barcelona 1994, s. 51. 102 E. Jünger, La emboscadura (zasadzka), Barcelona 1966, s. 59. 103 G. Balandier, El desorden. La teoría del caos y las Ciencias Sociales – Elogio de la fecundidad del movimiento. (Nieporządek. Teoria chaosu i nauki społeczne – pochwała żyznego ruchu), Barcelona 1993, s. 192.


To wykazuje rozkład – rozpuszczenie społeczeństwa. Patologiczne wyszukiwanie w świecie, ulegającym rozwaleniu. Oto przykład rozpuszczenia: „Powoli, na ulicach gromadzi się śmieci. W parku rośnie liczby strzykawek oraz zniszczonych butelki piwa […] w szkołach pojawiają się meble włamane, patio śmierdzi […] opona samochodów przekuwane, publiczne telefony uszkodzone, spalone samochody. Te spontaniczne akty, ujawniają wściekłość przeciwko wszystkim, które jeszcze jest w dobrym stanie, nienawiść do wszystkiego, które jeszcze działa”104. Enzensberg widzi w tej nienawiści jedną formę pogardzenia samego siebie. Destrukcja jako autodestrukcja i chmurna pewność tego, że nie mamy nic, aby dać jako możliwość. Wycieranie, utrata punktów odniesienia, niemożliwość, aby organizować doświadczenie. Walka o przetrwaniu implikuje bitwę na pierwszą linię. Całkowita ziemia niczyja. To nie przypadku konstrukcji praw przedmiotowych, lecz przeciwnie, zbrojenie się aby odpierać gwałtowne uderzenie. W tym zakresie, pojęcie prawa podmiotowego – tj. «mam prawo» odparowuje się. Zniweczenie każdej normy. Tylko może wygrać ten, który jest zdolny aby przetrwać. Reszta, stworzenie zniżone w swoim zakłopotaniu bez synchronizacji w nowym Weltanschauung – w ponowoczesności to, co one robią, nie ma żadnego znaczenia – twierdzi Lyotard105. Jeśli rozumiemy post-modernizm, jako sumowanie fragmentów, mikro-wojna cywilna, która się pojawia i rośnie, też jest sumowaniem strategii i taktyk – wojną fragmentów. Składniki tego sumowania, trzeba poszukać w głębokościach naszej zbiorowej świadomości. Krwawe konflikty w okresie 1960 – 1982. 2 IV 1982 r. miało miejsce odzyskanie wysp Malvinas przez Armię Argentyńską106. Chyba te wydarzenia mają wpływ na nasze zachowania jako trauma. Można również, zrozumieć post-modernizm „jako parodia wypędzona, która została zastąpiona pastiche – tj. utrata punktu odniesienia pod względem normalności językowej, aksjologicznej itp”.107. Nie musi nas zaskoczyć fakt, „że sam zaćmienie był wynikiem przemocy, Pastiche równia to, co jest niespołeczne – choroba, brak dostosowania, zboczenie. Nawet zachowanie w stylu podziwiania wielkich przestępców oraz przestępstw, tylko po to, wzywać tego, którego nie można być wyzwane”108. Faktem jest, że to, którego nie można być wyzwany, tj. obszar norm i imperatyw – miesza się z innym, z własnym przekroczeniem. Z tego wynika, έποχή, świat w nawiasem. Całkowitość zmniejsza się do podstawowego, do abstrakcyjnego zespołu interakcyjnego. Tu jesteśmy blisko Hobbes’a i jego pojęcie wojny cywilnej (bellum omnium contra omnes) i daleko od Rousseau’a i jego kontrakt społeczny. Daleko posunięta, ta całkowitość byłaby zmianą Stanu Natury Hobbes’a: „Każdy może zabić kogokolwiek… wszyscy są różni, króluje w konsekwencji demokracja. Wszyscy wiedzą, że ktokolwiek może zabić resztą. Stąd, każdy jest wrogiem kogoś innego”109. Dziś, w kontekście post-modernistycznym, świat jest polem bitwy – pozbawionym norm oraz reguł.

104 H.M. Enzensberger, dz.cyt. s. 47. 105 J. Lyotard, La condición postmoderna (właściwość ponowoczesna) Buenos Aires 1991. s. 13-17. 106 Bitwa Fakland-Malvinas – quaestio disputata. Anglicy uznali odwagę (strong resistance) naszych kombatantów. Jednak, człowiek mądry uniknąłby wojny – Admirał Isoruku Yamamoto. 107 F. Jameson, Ensayos sobre el postmodernismo (Eseje o ponowoczesności) Buenos Aires 1991, s. 36-37. 108 Y. Michaud, Violencia y política – una reflexión post-marxista del cambio social moderno (Przemoc i polityka – refleksja post marksistowska nowoczesnej zmiany społecznej) Buenos Aires 1989, s. 135-136. 109 C. Schmitt, El Leviathan en la teoría del Estado de Tomás Hobbes. (Leviathan w teorii państwa Tomsza Hobbe’sa), Buenos Aires 1994, s. 101-103.


II. Pokusy pracujących w duszpasterstwie 76. Odczuwam ogromną wdzięczność za zaangażowanie wszystkich, którzy pracują w Kościele. Nie chciałbym się teraz na przedstawieniu działalność rożnych pracowników duszpasterstwa, od biskupów aż po najskromniejsza i ukrytą posługą kościelną. Wolałbym raczej zastanowić się nad wyzwaniami, jakim wszyscy oni muszą stawić czoło w kontekście zglobalizowanej kultury” Termin globalizacja, można kojarzyć z totalitaryzmem absolutnym. A ponadto, pozostają pytania: Jaki jest wprawdzie dziś nasz świat? Multipolar? Bipolar? Apolar? Chyba świat jeden. Unifikacja wszystkiego. Albo chaotyczna molarna masa – jak elektrony ruszając się nieustannie. Albo wielka mola. Albo indywidualizm na wskroś – indyferentyzm. Cały świat jako ogromne społeczeństwo zamknięte. „Tak” dla wyzwania duchowości misyjnej... 80. Niezależnie od stylu duchowego czy szczególnego sposobu myślenia w osobach pracujących w duszpasterstwie rozwija się relatywizm życiowy110, jeszcze bardziej od relatywizmu doktrynalnego. Jest on związany najgłębszymi i wyborami określającymi sposób życia. Ten praktyczny relatywizm polega na działaniu, tak by Bóg nie istniał, na decydowaniu, tak jakby inni nie istnieli ci, który jeszcze nie otrzymali orędzia. Warto zauważyć fakt, że nawet osoby pozornie dysponując solidnymi przekonaniami doktrynalnymi często popadają w styl życia do zdobywania władzy i ludzkiej chwały osiągnąć za wszelką cenę, zamiast dawania życie za innych w misji. Nie pozwólmy się okradać z misyjnego entuzjazmu! Po czytaniu tego fragmentu, doszedłem do wniosku, że w zdaniu «relatywizm doktrynalny» znajduje się pod tekstem kolegialność, która narusza autorytet papieża. W zdaniu «praktyczny relatywizm polega na działaniu, tak nie istniał», znajduje się pod tekstem wolność religijna, czyli droga do ateizmu. Ten, które ma solidne przekonanie doktrynalne i duchowne, w ogóle zachowuje się według nauczania Ewangelii, a więc: tylko poganie interesują się akumulacją dóbr materialnych (Łk 12 13 -21), chyba papież Franciszek doświadczył, kiedy w Argentynie będąc Ks. Kardynałem Bergoglio’em, tego rodzaju zachowań. 198. Dla Kościoła opcja na rzecz ubogich jest bardziej kategorią teologiczną niż kulturową, socjologiczną, polityczną. Bóg użycza im «swego pierwszego miłosierdzia»111. Wyraz «kategoria teologiczna» – można kojarzyć z teologią wyzwolenia. W Ewangelia św. Mateusza (19, 24) czytamy: «Jezus zaś rzekł uczniom swoim. Zaprawdę powiadam wam, iż bogaty trudno wejście do królestwa niebieskiego. I po wtóre powiadam wam: łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho, niż bogatemu wejść do królestwa» 110 Ktoś napisał ongiś, że w czasach II Soboru Watykańskiego – niektórzy duchowny odkrywali seks, i zaczęli spółkować się, bo to było fashion z siostrami zakonnymi – aggiornamento – w Buenos Aires mój lekarz pierwszego kontaktu (de cabecera, hiszp.) mi powiedział: odwiedziła mi siostra zakonna, nosząca krotką spódnicę – i bardzo pragnęła ze mną uprawiać seks... 111 Jan Paweł II, Homilia podczas Mszy św o ewangelizacji w Santo Domingo (11/10/1984), 5.


To antycypacja przyszłych przedsiębiorców, którzy w ogóle nie czytają Pisma Świętego. Kościół ubogich? Co to znaczy? Sprzedawać relikwiarzy, monstrancje, i to wszystko, które jest bardzo kosztowne? Pieniędzy. W jakim celu? Rozdawać spośród ubogich? To przypomina film The Shoes of Fisherman (Trzewik rybaka, 1968 r.). biskup Ukraiński, Kiril Lakota – był w radzieckich katorgach uwięziony. Wyzwolony, wybierał do Rzymu. Wybrany jako sukcesor Piusa XIII, przyjmując imię Kiril I. Zdejmuje Tiarę – Τιάρα, jako gest skromności. Potem decyduje sprzedawać wszystkie bogactwo Watykanu, aby uspokajać głód w Chinach. Ludzie na całym świecie oklaskali bardzo szczęśliwie z powodu tej decyzji. Ten film potwierdza w ogóle postanowienia II Soboru Watykańskiego (1962-1965) – schwerpunkt w historii Kościoła katolickiego. Nie sądzę, że Papież Franciszek, będzie sprzedawał bogactwo Watykanu. Hojność pieniężna nie rozwiązuje problemu głodu na świecie. Potrzebne są reformy społeczne. «Kościół dla ubogich...». Liczba ubogich na świecie jest ogromna. Czy będzie miejsca dla reszty, dla tych, którzy należą do mass media oraz bogatych ludzi? Troszczysz się o to, co najsłabsze 211. Zawsze bolała mnie sytuacja ofiar różnych form handlu ludźmi, chciałbym, żeby usłyszano wołanie Boga, pytającego nas wszystkich: «gdzie jest twój brat?» (Rdz 4, 9). Gdzie jest twój brat niewolnik? Gdzie jest, którego zabijasz w małej nielegalnej fabryce, w sieci prostytucji, w dzieciach wykorzystywanych [...] W Argentynie, działała siec światową Zwi Migdal112, która działała między 1906 i 1930 r. Już w zakończeniu XIX wieku prostytucja młodych żydówek, pochodzących od Europy Wschodniej. Sutenerzy werbowali dziewczyny mające od 13 do 16 lat w polskich oraz rosyjskich wioskach, aby emigrować do Ameryki. Znaczna liczba dziewczyn nie wiedziała o tym, w jakim celu ta morska podróż. Dziewczyny dokładnie wiedziały o tym, uprawiać prostytucję w Ameryce, ponieważ już robiły to samo w Europie. Podróż do Buenos Aires znaczył drogę do prostytucji. Podczas podróży, były pobite, gwałcone i wsadzone do klatki. Obietnica zawarcia małżeństwa. Podczas nocy ślubnej, «mąż» zaprosił grubego faceta – fellatio in ore z żoną. Perón, ongiś młody oficer, był świadkiem aukcji dokonana przez [Żydowskich] Rosjan blisko portu. Sutener przedstawił Poleczkę mającą 16 lat – oczywiście nagą. Proszę Państwa. To dobry towar, dziewica, piękne piersi, niebieski oczy, blondynka: ¿Quién da más? - kto oferuje więcej kasy? Sutener zmuszał dziewczynę odwracać się, aby kupujący mogli oglądać jej tyłek. W końcu, 60 $ i jedna bransoletka. Jeśli młoda i piękna kobieta – Polka, gdyby ktoś znajomego nie był na portu, zostałaby porwana i doprowadzona do jednego z domów publicznych.

112 Zwi Migdal - „wielka siła” albo Luis Migdal.


Te aukcje miały też miejsce w kafeterii Parisien, al. Alvear 3184. Własność Salomona Mittelstein’a i Achiel’a Mostowskiego, którzy potem , sprzedawali Simonowi Brutkievichowi, Simonowi Kumchecowi. Inny miejsce dla aukcjach – hotel Palestyna. Główne centrum operacyjne polskiej cosa nostra, znajdowało się w Buenos Aires, ul. Córdoba 3280, dwa piętra, ogród, synagoga113, sala dla imprez, bar, jadalnia i sala dla obrzędów pogrzebowych oraz inne kondygnacje. Luksusowa, imponująca budowa. Policja współpracowała z tą organizacją. Jedna dziewczyna ucieka w poszukiwaniu pomocy z strony policji. Nadaremno. W rękach policjantów samochodem do domu publicznego. Pierwszym prezydentem był Noé Trauman, mówiono, że był anarchistą, przemawiał, adresując się do sutenerów, tj. refleksje o niesprawiedliwości społecznej. Przedsiębiorcy, którzy eksploatowali robotników – marna zapłata i wiele godzin pracy. Noé był przyjacielem Roberto Arlt’a. W jej powieści pt. Los Siete Locos (Siedmiu Szaleńców), Haffner – sutener melancholiczny. W tamtym okresie, powstał pierwszą enklawę domów publicznych, wytyczonych przez ul. Lavalle, Viamonte, Libertad i Talcahuano. Organizacja miała domy publiczne na ul. Junín i Lavalle. Chorizo (kiełbasa), Las Esclavas (Niewolnicy), Gato Negro (czarny kot) , Marita (imię) i Las Perras (suki) w których kobiety uprawiały prostytucję od 1600 do 0004. Pracowały na własny rachunek; sutenerzy, alfonsy wymagali, żeby kobiety obsługiwały minimalnie 600 klientów za tydzień i 70 za dzień. Później organizacja rozdzielała się: sutenerzy polskiego pochodzenia, przechowywali organizację, podczas gdy Rosjanie i Rumuni zjednoczyli się w Izraelskim Towarzystwie Wzajemnego Pomocy Aschkenasum, pod kierunkiem Simona Rubinsteina, właściciela kilka domów publicznych i oskarżony jako przemytnik jedwabiu. W roku 1910 pierwsza żydowska konferencja międzynarodowa o handlu z ludźmi. Według raportu: 42 domów publicznych. 39 należały do Żydowskich Rosjan. Spośród 800 nowych prostytutek w 1909 miały żydowskie pochodzenie. Francuski dziennikarz, Albert Londres, twierdził w 1927r.: handel z ludźmi, wprawdzie, są Polakami, którzy go wykonują […] nie ma ani jednego Polaka, którego nie miał 5 albo 6, 7albo 10 kobiet. Żyją one pod dyscypliną przyjmowaną i uniżeniem. Apogeum organizacji miało miejsce w dekadzie 1920, czterystu trzydziestu sutenerów, którzy panowali nad 2000 domów publicznych. Członkowie Zwi Migdal, chcieli być przyjęci w Towarzystwie poprzez darowizny dla synagog. Kiedy ujawniono skąd tych pieniądz, Żydowskie towarzystwo, zaczęło agresywną kampanię przeciw nimi. Słynny działacz syjonistyczny Nahun Sorkin, nie pozwolił sutenerowi, wejść do teatru, należącego do towarzystwa. Też uniemożliwiało sutenerom wejść do Synagog. Potem odebrano sutenerów prawo, aby być pochowany w cmentarzach należących do towarzystwa. W związku z tym, rabin Reuben Hacohen Sinai, w jednym z swoich kazań, twierdził: «Wolę być pochowany spośród prawych pogan aniżeli spośród naszych nieczystych (tmeim). Upadek Zwi Migdal miało miejsce, kiedy Raquel Liberman, jedna z tysiąc Polek, które emigrowały i zostały ujarzmione w domach publicznych, składała skargę. 113Trzeba zaznaczyć, że w żydowskich obrzędach religijnych – kobiety są za firankami – elegancko ubrane. W mszy trydenckiej, kobiety ze strony lekcji – głowa pokryta. Mężczyzny ze strony ewangelii.


Sędzia Manuel Rodríguez Ocampo, miał jako zadanie prowadzenia śledztwa i rozkazał Komisarza, Julio Alsogaray – przeprowadzić rewizję w głównym siedzibę Zwi Migdal 30 maya 1930 r. A więc, organizacja została demontowana. Jargon już przestarzały: «papusa» albo «papirusa» tj. papierosy. Słowo w ustach polskich prostytutek, aby prosić klientów o tytoń. Również jako synonim pięknej i pożądanej kobiety. Polskie prostytutki, wprowadzały bidet w Argentynie114. Dobry pomysł, aby zachować czystość. 212. Podwójne biedne są kobiety narażone ze sytuacje wykluczenia, złego traktowanie i przemoc, ponieważ często mają mniej możliwości obrony swoich praw. Mimo wszystko, nieustannie znajdujemy wśród nich najważniejszy gesty codziennego heroizmu i w trosce o ich bezbronne rodziny115. 213. Wśród tych bezbronnych, o których Kościół chcę się troszczyć ze szczególną miłością, są również dzieci mające się narodzić. Są one najbardziej bezbronne i niewinne za wszystkich, a dzisiaj chcę się, pozbawiać się z życia i wprowadzając ustawodawstwo, uniemożliwiające przeciwstawianie się temu zabijaniu. Często, aby lekceważąco ośmieszyć się podejmować przez Kościół obronę życia nienarodzonych, przedstawia się jego stanowisko jako coś ideologicznego, obskuranckiego i konserwatywnego. A przecież obrona rodzącego się życia jest ściśle związana z obroną jakiegokolwiek prawa człowieka. Zakłada ona przekonanie, że każda istota ludzka jest zawsze święta i nienaruszalna w jakiejkolwiek sytuacji w każdej fazie jego rozwoju. Jest on celem samym w sobie, a nigdy środkiem do rozwiązania innych trudności. Jeśli obalimy to przekonanie, nie znajdziemy solidnych i trwałych fundamentów do obrony prawa człowieka, będą one zawsze uzależnione od korzyść tych, którzy sprawują władzę. Sam rozum wystarczy, aby uznać nienaruszalność wartość każdego ludzkiego życia, a jeśli spojrzymy na nie w świetle wiary, wszelki gwałt zadany osobistej godności istoty ludzkiej wzywa pomstę przed obliczem Bożym i jest obrazą Stwórczy człowieka116. Zacny fragment napisany przez papieża Franciszka. Idzie o aborcję. To potrójne morderstwo: osoba niewinna, bezbronna i bez chrztu. Jenak, należy powiedzieć, że człowiek nie jest celem samym w sobie. Wręcz przeciwnie, jest przez Boga stworzony, aby Go zaszczycać – i właściwie celem człowieka jest oglądać Bóg twarz w twarz, po śmierci – w raju wiecznie, w czyściec (tymczasowo), w piekle na zawsze – pozbawienie oglądania Boga. 214. Właśnie dlatego, że kwestie ta powiązana jest z przesłaniem o wartością osoby ludzkiej, nie powinno się oczekiwać że Kościół zmieni swoje stanowisko w tej sprawie. Chcę być całkowicie uczciwy pod tym względem. Kwestia ta nie jest przedmiotem zamierzonych reform lub modernizacji. Nie jest żadnym postępem próba rozwiązywania problemów, szczególnie gdy rozwijanie się w nich życie zaistniało w wyniku gwałtu lub w kontekście krańcowego ubóstwa. Kobieta w ciąży z powodu gwałtu – to wielka tragedia. Aborcja nie jest rozwiązaniem tego 114 O prostytucji zob. E. Ducarof, Piekło obiecane, Kraków 2010, I. Vincent, Ciała i dusza. Tragiczny los trzech żydowskich kobiet zmuszonych do pracy w domach publicznych, Wrocław 2006, R. Cortéz Conde, Historia negra de la prostitución (Czarna historia prostytucji), Buenos Aires 1978. Zachęcam oglądać film Naked Tango (Nagie Tango) 1990. 115 O tym temacie, zob, G. Ferreira, La mujer maltratada (kobieta maltretowana), Buenos Aires 1989. 116 Jan Paweł II, Posynodalna Adhort. Apost. Christifideles laici (30 grudnia 1988) 37: AAS (1988), 461.


problemu. Gwałt jest złym działaniem. Aborcja też. Kobieta musi poczekać 9 miesięcy, aby rodzić. W Argentynie czytałem artykuł: kobieta została zgwałcona. Z rozpaczą oraz wściekłości, prosiła o ściąganie tego świństwo, które miał w łonie – que le saquen esa porquería que tenía en su vientre. Dla trzecich osób, łatwo powiedzieć: trzeba cierpliwie poczekać. Kobieta potrzebuje pomocy psychologicznej. Czasem, nie wiadomo kim był gwałcicielem. Żołnierz w czasach wojennych – skała moralnych wartości znika – zwłaszcza w przypadku poborowych bez wykształcenia, np. Azjaci wojska radzieckiego – bestie w mundurach. W filmie opartym na powieści Günther Grass’a – Die Blechtrommel (1959 r.). W zakończeniu, żołnierzy wojska radzieckiego, brutalnie gwałcą jedną biedną kobietą. Geny czy środowisko – w tym socjalizacja wyznaczają sposób zachowania niemowlęcia? Trudne pytanie117. Jednak, jest jedna ważna sprawa. Kiedy kobieta jest w ciąży, tylko idiotyczny mąż, który nie ma pojęcia o tym, kim był Paracelsus 118, pozwala żonę w ciąży, oglądać telewizję a ponadto mixer, wizytę itp. dla małego płodu – to straszliwy koszmar. Również w przypadku, kiedy między mężem a żoną, mają miejsce straszliwe kłótnie. Zaznaczy trzeba, że ludzi, którzy byli na froncie – weterany wojen – też potrzebują pomocy psychologicznej. Jedna rzecz psychologia – ψυχή λóγος – dusza i myśl. A druga rzecz psychoanaliza. Dusza i αυάλυση – rozkład na składniki w znaczeniu materialnym i niematerialnym. Zygmunt Freud (1856 – 1939)… dwa problemy. Po pierwszy problem: terapia. Freud, aby wypracować jego system leczenia, wybierał psychopatyczne osoby made in Austria. Przypadek kleine Hans, Janka, Juanito. Przypadek człowieka z wilków, itd. a więc człowiek chory objaśnia człowieka zdrowego. Wziąć po uwagę pierwszej topiki aparatu psychicznego, a zatem świadomość, przedświadomość i nieświadomość. Dlaczego terapia psychoanalityczna trwa wiele lat? Ponieważ, świadomość – percepcja. Codziennie nowe tematy i analiza (a nie synteza) i w wyniku tego terapia jest długotrwałą podróżą. Dlaczego psychoanaliza tworzy uzależnienie – opór plus przeniesienie (Transfert)? Bo jest nieustanną walką … w końcu ambiwalencja – miłość/nienawiść. Dlaczego każdy psychoanalityk potrzebuje analizy? Aby budować psychopatologiczną wieżę Babel. Zaznaczyć trzeba, że terapia nie jest za darmo. Wręcz przeciwnie. To wielki wydatek, zarówno dla pacjenta, jak i dla psychoanalityka. Na wysokościach wieży -Wielki Brat, często nie w pierwszym młodości, młode psycholożki zbliżają się do niego w poszukiwaniu terapii. To grupa zamknięta. Kiedy byłem studentem pierwszego roku na wydziale prawa, było do wyboru dwa przedmioty: nauka polityczna i psychologia. Nauka polityczna numerus clausus. A zatem, psychologia. Tylko ja prawo. Profesorowie zwracali uwagę na mnie – bo napisałem mały referat pt. Psychologia jako ostra włócznia. W gazetach, niezależnie od tematów, zawsze opinia psychologa. Jedna profesorka, pokazała mój referat Dziekanowi. Wykładałem metodologię w zakresie nauk społecznych. Miałem niestety do czynienia z studentkami – wydział psychologii. Dom wariatek. Często osoba, która ma problemy psychiczne, zapisuje się w kursie. Przedmiot? Psychologia.

117 Zob. Judith Rich Harris, Geny czy wychowanie – co wyrośnie z naszych dzieci i dlaczego. Przeł Andrzej Polkowski, Warszawa 1998, passim. 118 Zob. Daniel H. Valsecchi, Między polityką… dz. cyt. s. 333.


Z wielką przykrością muszę powiedzieć, że w Buenos Aires jedna dzielnica ma nazwę Willa Freud – tj. mrowisko psychoanalityków. Pacjenci wędrują tu i ówdzie, w poszukiwaniu terapii. Jaką ? Bo jest znaczna liczba szkół. Lepiej do restauracji, do kina, do teatru, do filharmonii, do klubu nocnego, chyba tam można rozwiązać traumy i wewnętrzne konflikty, w tym kompleks Edypowego. Gawęda psychoanalityczna męcząca i nie raz trująca. Poznałem kobietę, nazbyt nieśmiałą. W poszukiwaniu pomocy, aby rozwiązać jej problemy emocjonalne, natrafiła do psychoanalityka. Terapia nie była bardzo skuteczna. Popełniała samobójstwo. Dlaczego większość psychoanalityków mają żydowskie pochodzenie? Po pierwsze, sposób interpretacji sennych marzeń. Po drugie, w niektórych pismach Freuda można znaleźć treści mającej korzenie z jakąś żydowską kabałą119. A teraz drugi problem – Freud a religia: Podejście metodologiczne (kliniczne) Freuda opiera się na badaniu obsesyjnej nerwicy, która charakteryzuje się kompulsywnymi zachowaniami. Osoba z powodu kompleksów wynikających represji, jest sparaliżowany wobec wewnętrznych pragnień; też zewnętrzne. Freud porównuje (zrównuje) zachowanie religijne z obsesyjną nerwicę. A więc, nerwica jest osobistą religią i religia jest uniwersalną nerwicą. Jeśli idzie o religię, diagnoza Freuda: cierpienie, brak, bieda, niedostatek, uszkodzenie przez przeznaczenie, osłabienie samopoczucia. Reakcje: zadanie pociechy, antropomorficzna natura, błaganie, uspokojenie, egzorcyzm, ukojenie. Podsumowując: Psychoanaliza nie leczy. To sekta. Nie jest teorią naukową. Na koszt cierpienia pacjentów, Psychoanalityk zarabia. Czyste oszustwo. W filmie Hombre mirando al sudeste (człowiek oglądając ku południowemu zachodowi) 1986. W zakończeniu, jeden lekarz, adresując się do Dyrektora Szpitala Psychiatrycznego, twierdzi: My nikogo nie leczymy… W tym szpitale jeszcze był stosowany elektrowstrząs (electroconvulsive therapy). Aby leczyć? Albo, aby uspokajać pacjentów niewygodnych, jak w przypadku jednego z pacjentów – którego ma na imię Rantes. 212. Są także inne istoty słabe i bezbronne, które niejednokrotnie pozostając na łasce interesów ekonomicznych lub bezwzględnego wyzysku. Mam na myślę cele stworzenie. Jako istoty ludzkie, nie tylko czerpiemy zeń zyski, ale jesteśmy stróżami innych stworzeń. Poprzez naszą rzeczywistość cielesną, Bóg złączył nas tak ściśle z otaczającym światem, że pustynnienie ziemi jest niejako chorobą dotyczącą wszystkich, i możemy ubolewać nad wymarciem jakiegoś gatunku i jak nad swoistym okaleczeniem. Nie dopuśćmy do tego, aby pozostały po nas ziemi znaki zniszczenia i śmierci. Papież Franciszek porusza temat eksploatacja kapitalistyczna. W wieku XIX, F. Engels, Położenie klasy robotniczej w Anglii (1844); Charles Dickens, Hard Times (1854), Jules Verne, Les cinq cent millions de la Bégum (1879); Emil Zola, Germinal (1879).

119 C. Moreau, Freud et le occultisme. L’aproche freudiane du spiritisme, de la divination, de la magie et de la télépatie, Toulouse 1976. O spirytyzmie, zob. Daniel H. Valsecchi, dz. cyt. s. 182-188. Zob też. Leonardo Castellani, Freud en cifra ( Freud w formie zaszyfrowanej), Buenos Aires bez zaznaczenia data – dostępna pdf.


216. My wszyscy chrześcijanie, niepozorni i mali, lecz mocni w miłości Bożej – jak św. Franciszka z Asyżu – jesteśmy powołani do zatroszczenia się o kruchość ludu i świata, w którym żyjemy. Trafnie, papież Franciszek porusza temat katastrofy ekologicznej – w średniowieczu istniał tzw. grzech przeciw środkom naturalnym, ekosystemowi i ekoklimatu. 229. „[…] ale jeśli docieramy do głębi tekstów biblijnych, odkrywamy, pierwszym środowiskiem, w którym jesteśmy wezwany do osiągnięcia pokoju spośród różnić, jest nasze własne życie, zawsze zagrożone przez dialektyczne rozproszenie120. Po pierwsze, «dialektyczne rozproszenie». To pojęcie, radykalnie się oddała od magisterium Kościoła katolickiego. Po drugie, ta «filozofia» wymyślana przez ks. Ismaela Quiles’a SJ (Troublemaker) jest bardzo niejasna i właśnie z tego powodu rozprasza. Po trzecie, edukacja w ujęciu tego Jezuity jest «harmonicznym rozwojem wszystkich zdolności, umiejętności w celu personalizacji». Po czwarte, wyraz rozwój implikuje, jak wiadomo, dialektykę. Wyraz «personalizacja», można kojarzyć z terminem uczłowieczeniem – skręconym słowem. O tym terminie już było mowa. Po piąte, według zasad edukacji personalistycznej, istnieje tzw, zdolność istotowa (esencjalna). Inteligencja jest samoświadomością siebie samego jako (po hiszp. circunstancia). Może to znaczyć okoliczność, sytuację. A więc, wiemy, że istnieje to zadanie: «człowiek w sytuacji» (E. Pichon Rivière). To polisemia – πoλύς σήα. Poprawne znaczeniu terminu inteligencji, z punktu widzenia etymologicznego Inter (między) i leer (czytać). Intus-Legere. Urzeczywistniać, po hiszpańsku – realizar, llevar a cabo, (robić, dokonać i pewnych kontekstach – osiągnąć). Kiedy byłem w Argentynie, było fashion zapytać: ¿Te sentís realizado? tj. czy masz sukces, czy nie? Edukacja poprawna – nie personalistyczna, z etymologicznego punktu widzenia ex-ducere (wydobywać) i educare (kształcić). Dialog ekumeniczny 244. Zaangażowanie ekumeniczny stanowi odpowiedź na modlitwę Pana Jezusa, który prosił Pana Jezusa «aby wszyscy stanowili jedno» (J 17, 21). To znaczy wszyscy, którzy wiedzą w Jezusie Chrystusie – ekumene Oίκουμένη (ziemia zajęta). Κοινή (język wspólny). ¡Pero qué macana che, que todavía muchos no conocen el verdadero signficado del térmnino 120 I. Quiles SJ, Filosofía de la educación personalista (Filozofia edukacja personalistyczna), Buenos Aires 1982, s. 46-47.


ecumenismo! Wielka szkoda, że wielu ludzi, nie znają prawdziwego znaczenia terminu ekumenizm! Relacje z judaizmem 247. Szczególne spojrzenie kierujemy na naród żydowski, którego przymierza z Bogiem nie zostało nigdy odwołana (R 11,28). Kościół, który dzieli z judaizm ważną cześć Pism Świętych, uważa naród Przymierza i jego wiarę za świętych korzeń własnych tożsamości chrześcijańskiej (Rz 11, 1618). Jako chrześcijanie nie możemy zaliczać Żydów do tych, którzy są wezwany do porzucenia bożków, aby nawrócić się do prawdziwego Boga (Tes 1, 9). Razem z nimi wierzymy w jednego Boga działającego w historii i przyjmujemy wraz z nimi wspólne Słowo objawiony. To nader niefortunny wyraz: Bóg chrześcijański – Ojciec – Syn – Duch Świętych 248. Bóg nadal działa w narodzie Starego Przymierza i sprawia, że rodzą się skarby mądrości wpływające z jego spotkania z Słowem Bożym. Dlatego również Kościół się wzbogaca gdy przyjmuje wartości judaizmu. Chociaż niektóre przekonania są nie do przyjęcia przez Judaizm, a Kościół nie może wyrzec się głoszenia Jezusa jako Pana i Mesjasza istnieje bogata komplementarność, pozwalająca nam czytać razem teksty Biblii Hebrajskiej i pomagać sobie nawzajem w studiowaniu bogactwa Słowa, jak również podzielać wiele przekonań etycznych i wspólną troskę o sprawiedliwości i rozwoju ludów. Ponownie, nader niefortunny wyraz. Przez nawrócenie, Żyd można wejść do Chrześcijaństwa. Czytać razem… droga donikąd. Tolerancja religijna jest rozsądną formą, aby żyć w pokoju oraz w harmonii. Pius XII uratował Żydów, ale nigdy nie odwiedzał żadnej Synagogi 121, aby z nimi współpracować. Ongiś istniało przekonanie, że każdy Żyd, bez uwzględnienia czasu historycznego, ponosił odpowiedzialność za ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa. W czasach drugiej wojny światowej, ks. kardynał Hudal miał jako posłannictwo, przygotować drogę do ucieczki dla Gestapowców – ich misja, jak wiadomo polegała na eksterminacji Żydów i nie tylko. Pius XII złagodził to uprzedzenie. W Wielkim Piątku (Viernes Santo), została zmodyfikowana modlitwa o nawróceniu wiarołomnych Żydów, na stojąco, tj. Żydzi nie są godny do zaufania, a więc trzeba być na stojąco, aby lepiej się bronić w przypadku niespodziewanego ataku. Pozostał słowo wiarołomny, ale na klęcząco. Teraz używa się terminu - zaślepionego ludu, na klęcząco122. Dialog międzyreligijny 250. Podstawa otwarcia w prawdzie i miłości powinna charakteryzować dialog z wierzącymi przedstawicielami innych religii niechrześcijańskich, pomimo różnych przeszkód i trudności, zwłaszcza fundamentalizmów z obu stron. Dialog międzyreligijny stanowi konieczne warunki pokoju w świecie i dlatego jak i innych wspólnot religijnych […] Dialog ten jest przede wszystkim 121 Zob. Ks. dr L. Villa, Pius XII a Holokaust. Prawda o wielkim papieżu, Komorów, 2010; Pius XII i druga wojna światowa w tajnych archiwach Watykańskich, Katowice 2000; E. Guz, Pius XII – Nieznany wątki polskiej, dz. cyt., Rozdz. XI «Papież nie milczał». Notabene: milczenie był warunkiem, aby działać. 122 Omnipotens sempiterne Deus, qui Iudaeos etiam a tua misericordia non repelis: exaudi preces nostras, quas pro illius populi obcaecatione deferimus; ut, agnita vertitatis tua luce, quae Christus est, a suis tenebris eruantor. Per eudem Dominum…, Mszał Rzymski. Przekład i objaśnienia OO Benedyktyni, Poznań 1963.


rozmową o ludzkim życiu, albo po prostu, jak proponują biskupi Indii «podstawa otwarcia wobec ich radości i smutków»123. O sprawach religijnych, międzywyznaniowych, nie można dialogować. Διάλογος - rozmowa może doprowadzić do πολεμικóς – polemiki i w najgorszym przypadku do prześladowania oraz do zagłady124 Dialog społeczne w kontekście wolności religijnej 255. […] Zdrowy pluralizm, naprawdę szanujący innych wartości jako takie, nie oznacza prywatyzacji religii, żądania sprowadzenia ich do milczenia alb do zakamarków sumienia każdego, lub ograniczenia do zamkniętej przestrzeni kościołów czy meczetów […] W Polsce, moim zdaniem, istnieją w niektórych kręgach – trzy obsesje: Niemcy, Żydzi i Masoneria. Jest jedna modlitwa: za masonami i poleconymi tobie… Islam – w tym momencie w Polsce, nie ma żadnego ryzyka. Polska jest członkiem Unii Europejskiej… 256. […] klasyczne teksty religijne mogą oferować sens dla wszystkich, posiadających siłę motywującą, która otwiera zawsze nowe horyzonty, pobudza myśl poszerza umysł i wrażliwość. Są pogardzane ze względu na ograniczoność spojrzenie racjonalistów. To bardzo niefortunna i nieroztropna idea. Jeśli idzie o teksty religijne – muszą mieć imprimatur125 i nihil obstat126. To samo AD127. Jeśli idzie o Pismo Święte – tylko ewangeliści oraz protestanci, interpretują po swojemu. Racjonalizm jest bardzo daleko od magisterium Kościoła katolickiego. 257. Jako wierzący, czujemy się bliscy również tych, których nie należą do żadnej tradycji religijnej, szukają szczerze prawdy, dobra i piękna, które dla nas znajdują swój najwyższy wyraz i swoje źródło w Bogu. Postrzegamy ich cennych sprzymierzeńców w dziele obrony godności ludzkiej, w budowaniu pokojowego współżycia między narodami i w strzeżeniu stworzenie. Szczegółowa przestrzeń stanowią tak zwane Aeropagi, jak, i «dziedzińce Pogan», gdzie wierzący i niewierzący mogą prowadzić dialog na podstawowe tematy etyki, sztuki i nauki oraz o poszukiwaniu transcendencji. Jak się wydaje, wracamy do starożytności. Aeropagos Ἂραις Πάγος – Concilium. Na czele Εύπατρίδαι - Arystokracja. Aby dyskutować, dialogować, polemizować i w najgorszym przypadku bojować, jeśli istnieją diametralnie rozróżnienia między światopoglądami – mamy miejsce tzw. άγoρά – rynek, plac. „W Polsce, Stanisław Wyspiański, projektował odbudować Wawel, aby przekształcać Pałac w 123 Konferencja Biskupów Indii, Deklaracje końcowa XXX Zgromadzenia: The Church’s Role for a better India (8 III 2012), 8,.9. 124 Daniel H. Valsecchi, Lumen Fidei – ostatnia encyklika Benedykta XVI, ISSUU 2017. Zob też U. Huppert, Izrael w cieniu fundamentalizmów, przed. Stefan Brakowski, Warszawa 2007. 125 Niech będzie odbyte. 126 Nie ma żadnej przeszkody. 127Anno Domini.


Ẩκροπόλις – Akropolis – Wawel jako swego rodzaju ołtarz ojczyzny i jej tradycji. Utwór tajemny oraz oryginalny, akcja rozwija się w nocy Zmartwychwstania. Chrystus i Apollo, Kalwaria, bohaterowie wojen trojańskich – i w zakończeniu, pojawia się wielką orkiestrę symfoniczną. Wyspiański chciał akropolizować Wawel, hellenizować Polską kulturę”128. Konkluzja ogólna Trudny i skomplikowany tekst. Papież dla biednych... Ma kategorię rozprawy doktorskiej. Pogląd? Ekumenizm, wolność religijna, kolegialność, dialog, personalizm... Kto dziś czyta dokumenty II Soboru Watykańskiego? Trzeba powiedzieć, że Adhortacja ma plusy i minusy. Chaotyczny tekst? Mało konkretne tekst? Labirynt? Puzzle? Wszystko należy od woli i rozumu każdego czytelnika. Fiodor Dostojewski w epilogu Zbrodni i Kary – tu się zaczyna już nowa historia... Bernardo Neustadt (1925-2008), słynny dziennikarz, często powiedział: ¡Lo dejamos ahí! zostawmy – tę kwestię tam!

128 Zob. Okulic-Kozarzyn, Where the King Spirit becomes manifest: Stanisław Wyspiański and the search of Polish Bayreuth [w:] Wagner in Russia, Poland and the Czech Lands, Musical, Literary and Cultural Perspectives, ed. by Stephen Muir, Anastasia Belina Johnson [foreword by Richard Taruskim], Burlington. England 2013, pages 145148.


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Adhortacja apostolska Ewangelium Gaudium - by Daniel Valsecchi - Issuu