Skip to main content

Vademecum VAR-ów i integratorów Q3/2018

Page 1

5 lat WYDANIE SPECJALNE wrzesień 2018 ISSN 1640-9183

CHMURA KOMUNIKACJA BEZPIECZEŃSTWO ZASILANIE PRAWO

Rozwiązania IT

dla małych i średnich firm


SPIS TREŚCI

Vademecum 3/2018 ROZMOWA Z... 6 Glennem Fitzgeraldem, Chief Technology Officerem Fujitsu w regionie EMEIA PRZETWARZANIE I PRZECHOWYWANIE DANYCH 10 Serwerownia kontra chmura: pojedynek wciąż wyrównany 13 QNAP: skalowalność według potrzeb 14 TeamViewer da zarobić partnerom (Prianto) 15 Synology DiskStation dla każdej firmy CHMURY PRYWATNE, PUBLICZNE, HYBRYDOWE 16 Chmury pełne możliwości 20 Jak obliczyć koszt migracji do chmury? (Atman) 21 Chmura prywatna i publiczna od IBM (Tech Data) 22 Aruba Cloud stawia na małe i średnie przedsiębiorstwa 24 Tech Data ułatwia zarabianie na chmurze (Microsoft)

Ilustracje AdobeStock

KOMUNIKACJA I PRACA GRUPOWA 26 Integrowanie komunikacji – można się wykazać 30 Prezentacje też mogą być bezprzewodowe (Barco, Konsorcjum FEN) 31 Profesjonalna komunikacja dla każdego (Polycom, Veracomp) 32 Projekty UCC nie muszą być skomplikowane (Lifesize, Nuvias) DRUKOWANIE, SKANOWANIE I ZARZĄDZANIE DOKUMENTAMI 34 Sprawdzi się podejście systemowe 39 Ricoh: bezpieczeństwo i efektywność 40 Drukowanie i obieg dokumentów według Epsona 42 Skanery Fujitsu: przemyślane od początku do końca (Alstor)

OCHRONA SYSTEMÓW INFORMATYCZNYCH 44 Nowe sposoby na hakerów 48 Gaszenie wirtualnych pożarów: czy klienci są gotowi? (G DATA) 50 Nowe rozwiązania ESET dla firm (Dagma) 51 Fortinet – najszersza oferta zintegrowanych rozwiązań ochronnych (Veracomp) INFRASTRUKTURA SIECIOWA 52 Sieci to niełatwy biznes 55 Szybka sieć Wi-Fi w każdym zakątku biura (Netgear) 56 Cisco, czyli sieciowe standardy (ABC Data) 58 Allied Telesis – wysoka jakość za rozsądną cenę 59 Wydajne i bezpieczne sieci także w małych firmach (TP-Link) ZASILANIE AWARYJNE 60 Sprzedaż zasilana wiedzą 64 Z innowacją w przyszłość (CyberPower, Konsorcjum FEN) 65 Zasilanie gwarantowane Legrand dla małych i średnich firm 66 Rozwiązania Delta dla serwerowni i małych centrów danych 67 PowerWalker także dla najmniejszych (Impakt) PRAWO 68 Przedsiębiorcy a RODO: jest pole do manewru 70

Indeks firm

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

3


EDYTORIAL

Chmura z grubej rury

M

ark Templeton, były prezes Citrixa, powiedział dziesięć lat temu, że korzystanie z wirtualnych desktopów przez Internet to jak jedzenie masła orzechowego przez słomkę. Dziś producent ten, wspólnie z Microsoftem, rozpoczyna świadczenie usługi Windows as a Service. To kolejny dowód, że w branży IT co dekadę mamy do czynienia z prawdziwą rewolucją. Dobrze pamiętam czasy, gdy zasłużoną popularność zyskiwała wirtualizacja. Na początku z niemałymi problemami. Pamięć operacyjna była droga. Opóźnienia transmisji w sieci powodowały, że trzeba było ograniczać paletę barw do 256, a czasem wręcz 16, aby przesłać obraz aplikacji przez sieć (a i tak informacja o poruszeniu myszką docierała do serwera z sekundowym opóźnieniem). Coraz większą uwagę zaczęto zwracać na kwestie braku komfortu użytkownika (user experience), czego przykładem jest zacytowana na wstępie opinia. Nie przeszkodziło to jednak snuć wizji, że już wkrótce możliwe będzie prowadzenie firmy, w której w ogóle nie ma infrastruktury IT. Serwery i pamięci masowe miały znajdować się w chmurze, o której złośliwi mówili, że dobrze się nie kojarzy – w końcu spodziewamy się po niej deszczu, gradu, śniegu… I, niestety, przynajmniej przez pewien czas ich „prognozy” się sprawdzały. Nie dość, że często zawodziły łącza internetowe ze względu na zbyt duże opóźnienia, to ceny usług, po wykonaniu skrupulatnych obliczeń i porównań, wcale nie okazywały się specjalnie korzystne. Na domiar złego zasoby przechowywane w chmurze stały się łatwym łupem cyberprzestępców, nie było więc tygodnia bez wiadomości o kradzieży poufnych lub kompromitujących danych. Obecnie to wszystko już za nami. Tam, gdzie nie ma kablowego połączenia z Internetem, coraz lepiej radzi sobie telefonia

komórkowa. Nauczono się analizować całkowite koszty posiadania rozwiązań IT przez przedsiębiorstwa i porównywać z rachunkami wystawianymi przez usługodawców (oni natomiast trochę spuścili z tonu, jeśli chodzi o ceny). Języczkiem u wagi nadal pozostaje bezpieczeństwo, chociaż i w tym zakresie widać zdecydowaną poprawę. Przestępcy atakują w miejscu, gdzie łatwiej o zysk. Dlatego dwa zagrożenia uznane obecnie za największe – ransomware i cryptojacking – dotykają urządzeń końcowych, a nie serwerów, czy infrastruktury sieciowej. Przez pewien czas uznawano, że dużym problemem dla usług w chmurze będą ataki DDoS, ale i w tym przypadku firmy nauczyły się sobie radzić. Przeprowadzenie rozległego ataku, który na długo zablokuje chmurową usługę, wymaga posiadania dostępu do ogromnej liczby zainfekowanych komputerów zombie. A zysk niewielki, raczej niewspółmierny do wartości cyfrowych monet z ukradzionej energii czy okupu za odszyfrowanie danych. Rozwiązania chmurowe bronią się dziś przede wszystkim łatwością pokazania klientowi korzyści oraz zademonstrowania pracy nowego środowiska. Uruchomienie projektu proof of concept trwa minuty lub godziny. Dlatego coraz więcej wokół nas firm o statusie „cloud native”. Wystarczy prosty serwer NAS do lokalnego przechowywania dużych plików (zresztą wykorzystując go można też robić ich backup do chmury) oraz szczególnie chronionych informacji, a cała pozostała infrastruktura bez problemu jest udostępniana w formie usługi przez firmy trzecie. Model „Wszystko as a Service”, dzięki grubej internetowej „rurze”, stał się powszechny.

Fot. Marek Zawadzki

Z dużej chmury zero deszczu.

4

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

KRZYSZTOF JAKUBIK redaktor prowadzący


Raport z badania: â&#x20AC;&#x17E;UsĹ&#x201A;ugi chmurowe oczami maĹ&#x201A;ych i Ĺ&#x203A;rednich firm w Polsceâ&#x20AC;? 52'=$-( 86ĂĄ8* &+0852:<&+

27%

55% STaaS 32% SaaS 31% BaaS 21% PaaS 18% IaaS 9% DRaaS

),50 .25=<67$ = 52=:,Ä&#x2026;=$Ä&#x201D; ,7 : &+085=(

(/(0(17< 352&(68 '(&<=<-1(*2

52'=$-( :<.25=<67<:$1<&+ &+085

50%

Prywatna

26%

23%

1$-&(11,(-6=( &(&+< ,1)5$6758.785< : &+085=(

47%

Rekomendacja ekspertĂłw

53%

Wysoka GRVWÄ&#x2039;SQRÄ&#x;Ă˝

45%

Samodzielna analiza rynku

42%

'XÄŤD VNDORZDOQRÄ&#x;Ă˝

38%

Opinia specjalisty ] ZHZQÄ&#x2020;WU] ILUP\

36%

(ODVW\F]QRÄ&#x;Ă˝

36%

Testy wybranych UR]ZLÄ&#x2020;]DÄ&#x2022;

31%

Korzystna relacja mocy obliczeniowej do kosztĂłw

35=<6=ĂĄ2Ä&#x17E;Ăź 86ĂĄ8* &+0852:<&+

Publiczna Hybrydowa

@ 67%

40%

28%

25%

2EFLÄ&#x2020;ÄŤHÄ&#x2022; VWDQRZLÄ&#x2020; dane

2EFLÄ&#x2020;ÄŤHÄ&#x2022; VWDQRZLÄ&#x2020; kopie zapasowe

2EFLÄ&#x2020;ÄŤHÄ&#x2022; VWDQRZLÄ&#x2020; serwery VPS

2EFLÄ&#x2020;ÄŤHÄ&#x2022; VWDQRZLÄ&#x2020; maszyny wirtualne

52%

Backup w chmurze

44%

Poczta w chmurze

31%

33%

Pakiety biurowe

Odzyskiwanie danych

%$5,(5< : .25=<67$1,8 = 86ĂĄ8* &+0852:<&+

&2 =$&+Ä&#x160;&$ '2 :'5$ÄŞ$1,$ 86ĂĄ8* &+0852:<&+"

39%

,67271( &(&+< 86ĂĄ8* &/28' , &(175Ă?: '$1<&+

62%

44%

&HUW\ILNDW Polskie QLH]DZRGQRÄ&#x;FL centrum danych

38% 36%

72%

=JRGQRÄ&#x;Ă˝ z RODO

29%

352),/ 5(6321'(17Ă?: 250 pracownikĂłw L ZLÄ&#x2039;FHM

100-249 pracownikĂłw

24% 29% 27% 20%

63% 'RVWÄ&#x2039;SQRÄ&#x;Ă˝ XVâXJ SU]H] LQWHUQHW

35% %H]SLHF]HÄ&#x2022;VWZR GDQ\FK

28% 1LÄŤV]H NRV]W\ ZVWÄ&#x2039;SQH

27% =DXIDQ\ GRVWDZFD

18% 10-49 pracownikĂłw

50-99 pracownikĂłw

9%

14% 24%

13%

22%

29%

Hosting www

2EDZD R EH]SLHF]HÄ&#x2022;VWZR GDQ\FK

=DOHÄŤQRÄ&#x;Ă˝ RG ]HZQÄ&#x2039;WU]QHJR GRVWDZF\

Przyzwyczajenie do lokalnych UR]ZLÄ&#x2020;]DÄ&#x2022; ,7 :\VRNL NRV]W ZGURÄŤHQLD L NRU]\VWDQLD z chmury

%DGDQLH ]RVWDâR SU]HSURZDG]RQH PHWRGÄ&#x2020; &$7, na prĂłbie SU]HGVWDZLFLHOL SU]HGVLÄ&#x2039;ELRUVWZ, NWyUH SRVLDGDMÄ&#x2020; ZâDVQÄ&#x2020; REVâXJÄ&#x2039; LQIRUPDW\F]QÄ&#x2020; W]Q QLH SU]HND]XMÄ&#x2020; W\FK XVâXJ QD ]HZQÄ&#x2020;WU] ZrĂłdĹ&#x201A;o: Aruba Cloud

VADEMECUM CRN wrzesieĹ&#x201E; 2018

5


NA TEMAT

Rynek IT

dopiero wchodzi w zakręt Partnerzy nie będą już rozmawiali z klientami o tym, jaki procesor i ile pamięci ma być w serwerze. W kwestiach technicznych rynek IT będzie skoncentrowany na całych rozwiązaniach, a w warstwie biznesowej wyłącznie na usługach – mówi GLENN FITZGERALD, CHIEF TECHNOLOGY OFFICER FUJITSU W REGIONIE EMEIA. CRN Słuchając komunikatów przekazywanych obecnie przez producentów rozwiązań IT, można odnieść wrażenie, że zapomnieli o potrzebach małych i średnich przedsiębiorstw. Czy rzeczywiście, w czasach sztucznej inteligencji, Internetu rzeczy i wysokowydajnych centrów danych, właściciele firm z segmentu MŚP mogą poczuć się jak przedsiębiorcy drugiej kategorii? GLENN FITZGERALD Na pewno nie zapominamy o nich, bo sektor małych i średnich przedsiębiorstw generuje największą część obrotów takich firm jak nasza. Natomiast

6

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

naturalne jest, że współpracujemy z nimi w innym modelu niż z większymi klientami, dlatego czasami rzeczywiście może się wydawać, że nie interesujemy się nimi tak bardzo. Zapewniam jednak, że równowaga zostaje zachowana. Po prostu sprzedaż mniejszym podmiotom ma charakter powtarzalny, rzadko zdarzają się unikalne projekty, więc jest to przestrzeń do współpracy z resellerami oraz integratorami. CRN W jakich zatem dziedzinach partnerzy obsługujący mniejsze firmy oraz ich klienci mogą liczyć na wsparcie?

GLENN FITZGERALD W trzech obszarach. Pierwszy to edukacja. Kładziemy bardzo duży nacisk na to, aby pracownicy zatrudniani przez partnerów mieli wiedzę gwarantującą obsługę klientów na najwyższym poziomie. Uważamy, że to podstawa poprawnych relacji resellerów i integratorów z klientami. Fachowość przedstawicieli firm IT wpływa także na bardziej efektywne wykorzystanie systemów IT w obsługiwanych przez nich przedsiębiorstwach. Druga dziedzina to tworzenie jak najbardziej zintegrowanych, ale elastycznie skalowalnych rozwiązań zawierających


serwery, pamięć masową, sieć i oprogramowanie nimi zarządzające. Dzięki temu użytkownik dostaje gotowy do pracy system IT i nie musi inwestować w serwerownię oraz zespół, który zaprojektuje infrastrukturę IT, wdroży ją i skonfiguruje. Przynosi to ogromną oszczędność czasu i pieniędzy, co zauważają też klienci, bo liczba zamówień na takie rozwiązania cały czas rośnie. Trzecia dziedzina zaś to szeroko rozumiana sztuczna inteligencja. CRN W małych firmach? GLENN FITZGERALD Tak, chociaż zdaję sobie sprawę, że wciąż jest wiele niejasności wokół tego zagadnienia. Wątpliwości dotyczą zarówno terminu „sztuczna”, jak i „inteligencja”. Ale od zmian nie uciekną nawet mniejsze przedsiębiorstwa. Nastąpi zmiana całego modelu relacji biznesowych między nami, czyli producentami, partnerami w kanale sprzedaży i użytkownikami końcowymi. Wprowadzenie zaawansowanych technik analitycznych do nowych rozwiązań przekreśli wiele dotychczas stosowanych metod współpracy. Klienci będą wymagali od naszych partnerów głównie konsultacji, a dostawy sprzętu i oprogramowania zdecydowanie zejdą na drugi plan. Także my szkolimy naszych pracowników w kwestiach związanych z konsultingiem, aby iść z partnerami do klienta, dobrze zrozumieć jego problemy i zaproponować różne rozwiązania techniczne, które te problemy rozwiążą. CRN Czy obecnie partnerzy są już gotowi na taką formę współpracy z firmami? GLENN FITZGERALD I tak, i nie. Wiele zależy od partnera i sposobu, w jaki podchodzi do rozwoju swojego biznesu, oraz otwartości na inwestycje. Jest wielu partnerów, z którymi już teraz bardzo aktywnie współpracujemy w realizacji projektów związanych ze sztuczną inteligencją. Przeprowadzamy wdrożenia proof of concept, tworzymy centra demonstracyjne nowych rozwiązań i to nie w oddziałach Fujitsu, lecz także u partnerów. Ale dla niektórych tego typu inwestycja jest obecnie zbyt ambitna. Naszym zadaniem jest wspólne rozważenie, czy partnerzy będą zainteresowani rozwijaniem się w nowych obszarach, jeśli dostaną od nas stosowną pomoc. Widzimy

też jednak partnerów, którzy ignorują te nieuchronne zmiany na rynku. Z nimi też rozmawiamy i próbujemy wyjaśnić, że nie mają wyjścia… CRN Jak obecnie, w kontekście wciąż rozwijającego się rynku, mają się chmury obliczeniowe? GLENN FITZGERALD Chmura publiczna stała się dojrzałym projektem, a więc zyskała już status zwykłego narzędzia, z którego korzysta się, gdy jest taka potrzeba. Pewne wyzwanie wciąż stanowi integracja rozwiązań wdrożonych w firmie z usługami świadczonymi przez firmy trzecie. Chmura na pewno nie zniknie, co ostatnio prognozowali niektórzy, ale też nie rozwiąże

Potrzeba nam zdecydowanie więcej firm partnerskich, które sprawnie radzą sobie w kwestiach biznesowych, a nie tylko technicznych. wszystkich problemów. Jest natomiast świetnym narzędziem dla firm integratorskich, bo dzięki niej mogą stworzyć pełniejszą ofertę dla klientów, uzupełniając ją usługami chmurowymi, jeśli w jakimś zakresie brak im wiedzy. CRN Coraz częściej mówi się jednak o wadach chmury, a nie o jej zaletach… GLENN FITZGERALD Cóż, chmura pojawiła się na rynku już około dekady temu, więc mieliśmy wystarczająco dużo czasu, aby poznać jej wady. Uważam zresztą, że największą nie jest brak bezpieczeństwa, ale często niekorzystny stosunek wydajności do kosztów. Trzeba pamiętać, że od strony technicznej w centrach danych usługodawców są takie same rozwiązania jak te wdrażane w firmach – serwery, pamięci masowe itd. Klienci odczuwają głównie zmianę modelu biznesowego. Czasami korzystanie z usług chmurowych jest korzystniejsze, szczególnie dla małych, startujących firm, ale czasami lepiej mieć własną serwerownię. Dlatego na pewno

wiele rozwiązań IT zostanie w siedzibach klientów i tylko czasami będą wspierane usługami chmurowymi w zależności od tego, jaki model biznesowy w danym momencie najbardziej odpowiada klientowi. Z pewnością dziś w chmurze opłaca się przechowywać aplikacje do najbardziej standardowych działań, np. fakturowania lub komunikacji z klientem. Sprawdzają się tym samym głoszone od kilku lat prognozy, że przyszłość należy do chmury hybrydowej. CRN Skoro resellerzy i integratorzy nadal są „skazani” na współpracę z klientami i wdrażanie u nich rozwiązań IT, na co powinni zwracać uwagę, wybierając konkretnego producenta? Nietrudno zauważyć, że oferty wielu dostawców są zbliżone… W jakich dziedzinach jest dziś największa konkurencja między producentami? GLENN FITZGERALD Rzeczywiście, podobieństwo ofert poszczególnych dostawców np. serwerów jest dość duże. Nawet wyniki testów wydajnościowych są zbliżone, bo wpływa na nie głównie wydajność procesorów, a wszyscy korzystają z takich samych. Pamięci masowe rządzą się trochę innymi prawami. To urządzenia bardziej innowacyjne, więc u poszczególnych dostawców zauważalne są różnice nawet w koncepcji ich funkcjonowania oraz zarządzania nimi. Generalnie uważam, że partner powinien dokonywać wyboru dostawcy, uwzględniając głównie jakość wsparcia, z dużym naciskiem na edukację, oraz ceny. Skoro rozwiązania technicznie są zbliżone, cena odgrywa znaczącą rolę, ważna jest także dla mniejszych klientów. Trzeba też pamiętać, że rośnie liczba firm unikających dużych inwestycji i pragnących ograniczyć wydatki wyłącznie do kosztów operacyjnych. To oznacza, że trzeba wzbogacić portfolio o usługi, a oferta finansowania projektów dostępna u niektórych dostawców może okazać się tu bardzo pomocna. CRN Czy małe firmy mają szansę skorzystać z trwającej cyfrowej rewolucji, czy raczej nie ze względu na niewielką skalę działalności? GLENN FITZGERALD Jest wiele przykładów małych firm, które podeszły do swojego VADEMECUM CRN wrzesień 2018

7


NA TEMAT biznesu innowacyjnie i albo znacznie zmieniły model biznesowy albo wykorzystały różnego typu narzędzia do modyfikacji świadczonych usług bądź stworzenia zupełnie nowych, niespotykanych dotychczas na rynku. Ogromny potencjał widzę w wykorzystaniu różnego typu sensorów do zbierania i przetwarzania informacji. To urządzenia niewielkie i tanie, więc nie ma tu bariery inwestycyjnej, a korzyści z uzyskanej wiedzy bywają bardzo duże, tym bardziej że do informacji dostęp można uzyskiwać za pomocą urządzeń mobilnych. Integratorzy powinni łączyć siły z przedsiębiorstwami z bardzo różnych branż. Na przykład w Londynie powstała bardzo mała, ale skutecznie działająca firma, która pobiera od pacjenta próbkę kodu DNA, analizuje ją i przygotowuje indywidualne zalecenia: żeby pił więcej wody lub mniej alkoholu, przyjmował witaminę C itd. Integrator sam takiego rozwiązania nie stworzy. CRN W branży IT za przykład często podawane są takie firmy jak Uber i Airbnb, które zmieniły zasady funkcjonowania rynków, na których operują. A przecież z technicznego punktu widzenia wcale nie były innowacyjne… GLENN FITZGERALD Zgadza się. Te firmy wykorzystały urządzenia mobilne, powszechnie dostępną łączność internetową, usługi w chmurze i dość prostą aplikację, aby całkowicie przekształcić model biznesowy w swoim segmencie rynku. Ale stanowią właśnie idealny przykład tego, o czym wspomniałem wcześniej. IT to dziś tylko narzędzie. Liczy się kreatywność, pomysł i zdolność do jego zastosowania w biznesie, w branżach, które teoretycznie z IT nie mają nic wspólnego. Dzięki temu możemy obecnie optymalizować trasę ciężarówki rozwożącej towar do sklepów w mieście oraz sposób rozmieszczenia towaru w samochodzie, aby ten, który jest w danym momencie potrzebny, był łatwo dostępny. Wcześniej albo trzeba było zatrudniać do takiej optymalizacji dodatkowe osoby, albo nikt się tym nie przejmował. Dziś globalny rynek jest bardzo konkurencyjny i każda minuta oraz zaoszczędzona kwota mają znaczenie. Dlatego wielu producentów, także my, idzie w kierunku usług konsultingowych.

8

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

Potrzeba nam zdecydowanie więcej firm partnerskich, które sprawnie radzą sobie w kwestiach biznesowych, a nie tylko technicznych. A tak naprawdę potrzebna jest bardzo solidna korelacja między tymi dwiema umiejętnościami. CRN Niemniej jednak nie wszystkie wdrożenia innowacyjnych rozwiązań kończą się sukcesem. Jakie są najczęstsze przyczyny porażek? GLENN FITZGERALD Jest ich bardzo dużo, a najczęstsza to brak wiedzy na temat tego, co klient posiada i co potrzebuje. Wiele przedsiębiorstw od lat korzysta z tych samych aplikacji, do których trudno dodać nowe funkcje i które trudno zabezpieczyć przed rozpowszechnionymi dziś zagrożeniami. Jednocześnie, z różnych powodów, nie rozważają zakupu nowych rozwiązań. Mamy do czynienia z takim przypadkiem w brytyjskiej policji, gdzie funkcjonuje bardzo stara aplikacja pracująca na mainframe’ach z lat 70. Od tamtego czasu zmieniało się prawo, wprowadzano jakieś poprawki i przez kilka dekad powstało monstrum, o którym nie wiadomo, jak wewnątrz funkcjonuje, a którego projektanci… już nie żyją. Natomiast stworzenie takiego rozwiązania od nowa to nie tylko gigantyczny projekt, ale też ogromne wyzwanie związane z przeniesieniem danych ze starego systemu.

Jeśli ktoś nie chce się zmieniać, niech lepiej zmieni branżę, bo w ten sposób uniknie rozczarowania. CRN Mniejsze firmy, szczególnie w Polsce, raczej nie będą narażone na kłopoty w takiej skali… GLENN FITZGERALD W takiej oczywiście nie, ale mechanizmy występowania problemów mogą być podobne. Dużym wyzwaniem jest też to, że zarządcy w małych firmach do wielu rzeczy podchodzą entuzjastycznie, tracąc czasem zdolność do realnego postrzegania rzeczywistości. Po-

rywają się na projekty, które bardzo szybko ich przerastają. A nie zawsze łatwe jest samodzielne napisanie np. dodatkowego oprogramowania służącego do rozwiązania różnych problemów. Zresztą brak efektywności w zarządzaniu projektami to też jedna z dużych bolączek mniej doświadczonych firm. CRN Czy małe i średnie przedsiębiorstwa są tak samo zagrożone jak duże, jeśli chodzi o cyberataki? GLENN FITZGERALD Zapewnienie cyberbezpieczeństwa jest bardzo ważne, lecz jednocześnie niezmiernie trudne, szczególnie dla MŚP. Ostatnie przypadki ataków dowodzą, że dziś nie wystarczy zastosowanie firewalla na styku z Internetem i zainstalowanie antywirusa, chociaż naturalnie nie wolno z nich rezygnować. Luki w zabezpieczeniach są obecnie tak intensywnie wykorzystywane przez cyberprzestępców, że konieczny jest nowy sposób myślenia o ochronie. Dlatego pojawiają się rozwiązania do zabezpieczania


GLENN FITZGERALD w 1979 r. dołączył do zespołu firmy ICL, która w 2002 r. została przejęta przez Fujitsu. Obecnie pełni funkcję Chief Technology Officera na region EMEIA w dziale produktów biznesowych, wcześniej zaś pracował w działach projektowania oraz produkcji i testowania sprzętu, oprogramowania i firmware’u oraz wdrażania zaawansowanych rozwiązań IT dla biznesu. Został wyróżniony tytułem Fujitsu Engineering Fellow, jest też członkiem Brytyjskiego Towarzystwa Komputerowego.

na poziomie aplikacji, które potrafią odróżnić działanie złośliwego kodu od typowego zachowania użytkownika. Na razie jednak takie systemy są bardzo drogie i skomplikowane, więc zainteresowanie nimi mniejszych firm jeszcze przez pewien czas nie będzie duże. CRN Niezbędne jest też zapewnienie ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstwa. Czy poprawiła się sytuacja małych i średnich firm w tym zakresie? GLENN FITZGERALD Tak, tutaj widzimy wyraźne zmiany. Rozwiązania typu disaster recovery są obecnie o wiele tańsze i łatwiejsze w zarządzaniu, więc mniejsze firmy powinny rozważać ich zastosowanie. Stworzenie pełnej, spójnej kopii danych oraz obrazów kluczowych serwerów i umieszczenie ich gdzieś w chmurze publicznej lub wyniesionej chmurze prywatnej nie stanowi obecnie żadnego problemu. Co więcej, istnieją już rozwiązania, dzięki którym w przypadku katastrofy nie trzeba przywracać stanu pierwotnego całego

środowiska, można uruchomić je w trybie awaryjnym, korzystając z wykonanych kopii i spokojnie eliminować skutki problemu. To jeden z najbardziej sensownych sposobów wykorzystania chmury publicznej. Co prawda część osób boi się o bezpieczeństwo i poufność danych, ale mogę zapewnić, że dostawcy usług w chmurze gwarantują znacznie lepszą ochronę zasobów niż niedoświadczony w tej kwestii administrator w małej firmie. CRN Czy zmiany na rynku, z jakimi mamy obecnie do czynienia, czynią życie resellerów i integratorów łatwiejszym, czy trudniejszym? GLENN FITZGERALD Każda zmiana niesie wyzwania, dlatego trzeba uznać, że będzie trudniej. Wszyscy musimy zdobywać nową wiedzę, partnerzy nie są tu wyjątkiem. Jeżeli ktoś temu nie podoła, z pewnością zniknie z rynku. Chmura generalnie zmieniła postrzeganie roli osób odpowiedzialnych za IT. Nauczyła przedsiębiorców, że kiedy pojawia się kłopot, należy skorzystać z usługi, a wówczas to na usługodawcę spada także obowiązek rozwiązywania bieżących problemów. Między innymi dlatego w firmach coraz rzadziej mamy do czynienia z Chief Technology Officerami, a pojawiają się Chief Information Officerowie. CRN Co czeka firmy partnerskie, które nie będą chciały poddać się temu trendowi? GLENN FITZGERALD Prawda jest brutalna: jeśli ktoś nie chce się zmieniać, niech lepiej zmieni branżę. Być może powiem coś zaskakującego, ale moim zdaniem rynek IT dopiero wchodzi w bardzo ostry zakręt. Co gorsza, jeszcze nie wiemy, jak ostry on będzie i co się za nim znajduje… Zmiany na pewno będą fundamentalne – będziemy mieli komputery kwantowe, sieci neuronowe, nowe sposoby przechowywania danych. Za przykład mogę podać serwery, które dziś są zwykłymi komputerami, tylko bardziej trwałymi. Mają procesory, pamięci, dyski, karty sieciowe i służą do uruchamiania aplikacji. Jestem pewien, że w pewnym momencie zrewolucjonizuje się sposób konstruowania serwerów i opracowywania aplikacji na nie. Urządzenia będą oferowane w postaci „rozproszonej”, będzie to po prostu moc

obliczeniowa procesorów, pojemność pamięci i dysków – wszystko połączone ze sobą z bardzo małym opóźnieniem i wysoką przepustowością, ale bez klasycznej architektury komputera PC. Jeżeli wystąpi potrzeba wykonania obliczeń dla jakiejś aplikacji, po prostu na pewien czas będą alokowane odpowiednie zasoby. Można powiedzieć, że będzie to taka sprzętowa wersja wirtualizacji. CRN Czy nie jest to zła informacja dla takich firm jak Fujitsu, skoro nie produkujecie procesorów, pamięci, dysków? GLENN FITZGERALD Oczywiście, że to wyzwanie także dla nas. I dla wielu innych firm. Widać chociażby, że Intel traci dominację na rynku serwerowym, do gry wraca AMD, coraz popularniejsze są procesory w architekturze ARM, a o wielu innych projektach jeszcze usłyszymy. Tej zmianie również my będziemy musieli stawić czoła, ale to też informacja dla partnerów, że nie będą już rozmawiali z klientami o tym, jaki procesor i ile pamięci ma być w serwerze. Bo to będzie kompletnie bez znaczenia. W kwestiach technicznych rynek IT będzie nastawiony na całe rozwiązania, a w warstwie biznesowej – wyłącznie na usługi. CRN A jak szybko ta zmiana może nastąpić? GLENN FITZGERALD Nad prototypami różnego typu innowacyjnych rozwiązań wciąż pracujemy, ale korzystanie z nich wymaga również przepisania dużej ilości oprogramowania. Szacujemy, że jeszcze w bieżącym roku pokażemy kilka ciekawych rzeczy. Komercyjne rozwiązania mogą być gotowe za 3–4 lata. Ale nie ma co czekać, bo do tej zmiany mentalnie przygotować się trzeba teraz, uświadamiać klientom, że powinni myśleć o rozwiązaniach, a nie o konkretnym sprzęcie. Tym bardziej że systemy typu Software Defined są już łatwo dostępne i bardzo się rozpowszechnią w ciągu najbliższych lat. Oczywiście proces zastępowania starych rozwiązań nowymi może potrwać nawet ponad dekadę, ale już niedługo nasza branża będzie wyglądała zupełnie inaczej.

ROZMAWIAŁ

KRZYSZTOF JAKUBIK VADEMECUM CRN wrzesień 2018

9


Ilustracja AdobeStock

PRZETWARZANIE I PRZECHOWYWANIE DANYCH

Serwerownia kontra chmura:

pojedynek wciąż wyrównany Różnorodność oferowanych na rynku IT rozwiązań i usług powoduje, że zaspokojenie potrzeb małych firm w zakresie przetwarzania i przechowywania danych nie stanowi żadnego problemu. Wystarczy dokładnie poznać ich wymagania i budżet. Najtrudniejsza jest właściwa ocena skali i tempa rozwoju w ciągu najbliższych lat. KRZYSZTOF JAKUBIK

W

chmurze można dziś znaleźć wszystko – serwery fizyczne i wirtualne, pamięci masowe, wirtualne desktopy i aplikacje. Teoretycznie wystarczy, żeby użytkownikowi zapewnić dobrze działającą sieć, gwarantowane, bardzo wydajne łącze internetowe oraz różnego typu urządzenia końcowe (komputery, tablety, telefo-

10

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

ny, czasem telewizory). I dzięki usługom w chmurze firma może funkcjonować, praktycznie nie inwestując we własną infrastrukturę IT. Co prawda, może się zdarzyć, że w praktyce taki model wyjdzie trochę drożej niż firmowe centrum danych. W końcu po drugiej stronie też muszą być wykorzystywane jakieś urządzenia. Oczywiście dostawca

usług chmurowych jest na uprzywilejowanej pozycji, jeśli chodzi o zakupy sprzętu (może wynegocjować lepsze ceny), natomiast konieczne jest zapewnienie przestrzeni w centrum danych, opłacenie zasilania, klimatyzacji oraz wykwalifikowanego personelu technicznego. Ale w tym właśnie tkwi różnica między infrastrukturą funkcjonującą on-site (w siedzi-


bie klienta) i off-site (w firmie trzeciej). Gdyby klient sam musiał zainwestować we wszystkie zabezpieczenia oraz opłacić dobrych specjalistów, całe przedsięwzięcie kosztowałoby więcej. Zwłaszcza, że dzięki chmurze nie ma konieczności dokonywania jednorazowej inwestycji. Czy to oznacza, że wszystkich klientów należy nakłaniać do natychmiastowej rezygnacji z własnej infrastruktury? Na pewno nie. Zresztą u wielu z nich jest to niemożliwe lub niewskazane z powodu regulacji prawnych albo zbyt dużej ilości danych, do których potrzebny jest stały i szybki dostęp, np. dużych plików multimedialnych. Takim klientom warto zaproponować jeden z ogromnej liczby dostępnych na rynku serwerów NAS. Praktycznie w każdym przypadku spełni on swoją rolę. Nie tylko przechowa setki terabajtów danych. Sprzęt dwóch liderów rynku – firm QNAP i Synology – wyposażony jest w wirtualizator, dzięki któremu użytkownicy mogą korzystać nawet z kilkunastu wirtualnych maszyn zawierających serwerowy system operacyjny i aplikacje. To rozwiązanie świetnie sprawdzi się także w firmach, w których z centralnie zgromadzonych zasobów korzysta ponad 100 użytkowników. Dostawcy tradycyjnych serwerów nie muszą jednak czuć się zagrożeni. Według IDC w II kwartale bieżącego roku wartość światowego rynku serwerów zwiększyła się o rekordowe 38,6 proc. Ilościowy wzrost wyniósł 20,7 proc., z czego wniosek, że najlepiej sprzedawały się duże maszyny, prawdopodobnie zamawiane przez operatorów usług chmurowych do ich centrów danych. Nastąpiło też duże przetasowanie wśród dostawców. W pierwszej połowie 2018 r. na pozycję lidera wybił się Dell EMC, chociaż sprzedaż tego producenta zwiększyła się nieznacznie. Przyczyna zmiany na pozycji lidera to duży spadek sprzedaży sprzętu HPE. Na dalszych miejscach, ze zbliżonymi udziałami, znalazły się: IBM, Lenovo i Cisco. W danych prezentowanych przez IDC widać ogromny wzrost udziału white boxów. Zdaniem analityków to efekt zmiany klasyfikacji tego typu urządzeń, więc rzeczywisty wzrost, mimo że wciąż notowany, nie jest aż tak duży.

Zdaniem integratora Adam Kotecki, CEO, Cloudica Małe i średnie firmy, jako nabywców rozwiązań IT, można podzielić na dwie grupy. Do pierwszej należą przedsiębiorstwa, które funkcjonują na rynku już od dłuższego czasu i w zakresie IT praktycznie się nie rozwijają. W nich komputer służy do pisania dokumentów i korzystania z Internetu, a brakuje świadomości związanej z bezpieczeństwem danych i ryzykiem wystąpienia awarii sprzętu lub problemów z oprogramowaniem. Druga grupa to firmy „świeższe” i startupy, w których z reguły dominują młodzi pracownicy, a zarząd widzi konkretne korzyści płynące z rozwiązań IT i umie przekształcić je w przewagę konkurencyjną swojego przedsiębiorstwa. A prawda już od paru lat jest oczywista – bez IT trudno będzie wygrać praktycznie w każdej dziedzinie biznesu. Ostatnio przekonują się o tym chociażby restauratorzy, hotelarze i taksówkarze.

ZDALNY

DOSTĘP TO OSZCZĘDNOŚĆ CZASU

Świadczone zdalnie usługi wsparcia znajdują się w ofercie firm IT od wielu lat, a do korzystania z nich wystarczy dobre połączenie z Internetem. Także producenci zapewniają sobie możliwość zdalnego podłączenia się przez VPN do urządzeń infrastruktury centrum danych (serwerów, macierzy dyskowych, sprzętu sieciowego), aby weryfikować poprawność ich pracy, w ramach podpisanej z klientem umowy SLA.

W dobie chmury firmowy informatyk jest jak lekarz pierwszego kontaktu. Na rynku jest wiele narzędzi, które gwarantują zdalne połączenie się z komputerem. Część jest bezpłatnych, czasami pod warunkiem użytkowania wyłącznie do celów prywatnych (na rozwiązanie do działań komercyjnych trzeba wykupić stosowną licencję). I, jak nietrudno się domyślić, to bardzo częste pole do nadużyć. – Klienci starają się zaoszczędzić na licencjach i szukają możliwości obejścia modelu licencjonowania. Efektem tego jest zaskoczenie, gdy usługa zostaje zablokowana, a producent sugeruje przejście na wersję zapewniającą większe uprawnienia. Na szczęście większość klientów,

gdy zauważy, że nie uda się nic wykombinować, kupuje licencje odpowiednie do swoich potrzeb. Niestety zdarzają się też przedsiębiorcy, którzy stawiają sprawę na ostrzu noża i straszą prawnikami, zupełnie bezpodstawnie – mówi Rafał Goszyk, Sales Manager w Prianto. Bezpłatne usługi zdalnego dostępu, oprócz tego, że najczęściej nie są dopuszczone do komercyjnego użycia, mają bardzo ograniczone funkcje. Limitowana jest liczba komputerów, do których można uzyskać dostęp, brakuje zaawansowanych narzędzi gwarantujących bezpieczeństwo ( jest tylko ochrona dostępu za pomocą hasła), często nie jest także zapewniony transfer plików do oddalonego komputera. Oczywistym jest też, że nowe funkcje trafiają najpierw do płatnych usług. Jedną z nich, która ostatnio cieszy się coraz większą popularnością, jest uzyskanie zdalnego dostępu do telefonów i tabletów, bo obowiązek zarządzania nimi coraz częściej przechodzi z działów administracyjnych do działów IT.

CHMURA

UŁATWIA ROZWÓJ

Już od kilku lat analitycy uważają za oczywistych odbiorców usług chmurowych małe i średnie firmy. Często są po prostu zbyt małe, aby budować własną rozbudowaną infrastrukturę IT, a na zatrudnienie wykwalifikowanych informatyków, którzy profesjonalnie zabezpieczą całe środowisko, ich nie stać. Zresztą tacy eksperci nie mieliby szansy wykazania się, gdyż systemy IT w mniejszych przedsiębiorstwach nie są rozbudowane i nie wymagają ciągłego VADEMECUM CRN wrzesień 2018

11


PRZETWARZANIE I PRZECHOWYWANIE DANYCH Rafał Goszyk Sales Manager, Prianto

Płatne rozwiązania zapewniające zdalny dostęp mają szereg funkcji, które „domowym” informatykom są po prostu niepotrzebne. Jednym z przykładów jest możliwość dostania się z uprawnieniami administratora do komputera, na którym zalogowany jest zwykły użytkownik, bez takich praw. Korporacyjne rozwiązania z reguły wyposażone są także w prosty system zarządzania zadaniami podczas świadczenia usług wsparcia, dzięki czemu nie potrzeba kolejnego narzędzia do obsługi zgłoszeń użytkowników.

firmę trzecią. Jednocześnie zyska więcej czasu na pomoc zarządowi w rozwijaniu przedsiębiorstwa, dzięki czemu jego pozycja w przedsiębiorstwie wzrośnie, być może wręcz zasłuży na awans i podwyżkę. Uprawniona jest tu analogia do świata medycyny – usługodawcy mają lekarzy specjalistów, podczas gdy zatrudniony lokalnie informatyk będzie firmowym lekarzem pierwszego kontaktu.

ZDALNE WSPARCIE OD PARTNERÓW

nadzoru oraz analiz występującego ryzyka. Z drugiej strony małe firmy mogą paść ofiarą takich samych ataków jak duże. Złośliwy kod ransomware czy cryptojacking nie będzie „zwracał uwagi” na wielkość przedsiębiorstwa, po prostu zainfekuje podatny komputer. Bezpieczeństwo (a właściwie jego brak) długo było wskazywane jako główna wada chmury. Tymczasem dziś świadomi przedsiębiorcy coraz częściej podnoszą tę kwestię jako argument „za”. Ale korzyści jest znacznie więcej. Należy do nich również zwiększona gwarancja ciągłości działania firmy, a przecież nawet najmniejsze muszą dbać o niezakłóconą obsługę klientów. – Kiedyś jeden z naszych klientów, którego infrastrukturę pocztową przenieśliśmy do chmury, z ulgą zwierzył się nam, że wreszcie może spokojnie pracować. Gdy miał serwery pocztowe zainstalowane w swojej serwerowni, usługa była niedostępna przynajmniej raz w tygodniu, a informatycy często przeprowadzali naprawę dopiero na drugi dzień po wystąpieniu

awarii. Obecnie jest to nie do zaakceptowania – podkreśla Adam Kotecki, CEO w firmie Cloudica, która świadczy usługi wsparcia IT dla przedsiębiorstw oraz aktywnie promuje rozwiązania chmurowe. Problemem jedynie może być to, że szefowie firm najczęściej nie mają większej wiedzy dotyczącej IT niż ta, która wynika z codziennego użytkowania komputera. Dla nich zaufanym doradcą będzie głównie informatyk, jeśli go zatrudniają. A on będzie się bronił przed migracją wybranych usług do chmury z obawy o własne stanowisko. Dlatego, idąc do klienta z ofertą cloud computingu należy unikać podawania oczywistego argumentu, że przeniesienie usług do chmury wyeliminuje konieczność zatrudniania ekspertów. Wręcz przeciwnie, od samego początku należy podkreślać jak ważnym ogniwem we współpracy stanie się zatrudniony w firmie informatyk, bo to on jako osoba merytoryczna będzie pierwszym punktem kontaktu i to on będzie w stanie skutecznie wyegzekwować właściwy poziom świadczenia usług przez

Feniks powstaje z popiołów Podczas gdy Intel obchodzi 40. rocznicę wyprodukowania pierwszego procesora x86, AMD wydaje się powoli wracać do łask użytkowników. W II kwartale 2018 r. przychody producenta procesorów do komputerów i kart graficznych wzrosły aż o 53 proc. w porównaniu z notowanymi w tym samym okresie roku ubiegłego. U Intela w tym samym czasie wzrost wyniósł tylko 15 proc. Trzeba jednak przyznać, że AMD znalazło się na uprzywilejowanej pozycji, bowiem procesory graficzne tego dostawcy są bardzo często wykorzystywane do kopania kryptowalut (na tym rynku AMD konkuruje z Nvidią). Jednocześnie nietrudno zauważyć, że coraz więcej producentów pecetów, serwerów oraz NAS-ów wprowadza do oferty modele wyposażone w układy AMD. Intel z kolei wybrał dwie inne nisze: pamięci flash oraz rozwiązania Internetu rzeczy.

12

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

Integratorzy powinni być zainteresowani świadczeniem usług zdalnego wsparcia, ponieważ są gwarancją stałego zysku. Każdy dostawca umożliwiającego to oprogramowania i usług zapewnia partnerom odpowiednie licencje właśnie do tego celu. Powodzeniu tego typu biznesu sprzyja ograniczona liczba informatyków na rynku pracy oraz wysokie koszty ich zatrudnienia. Dlatego firmy IT powinny coraz poważniej rozważać taką formę świadczenia usług. – Nowoczesne narzędzia oraz chmura zdecydowanie ułatwiły świadczenie usług wsparcia oraz zwiększyły ich efektywność – mówi Adam Kotecki. – Jeżeli klient ma całe środowisko w chmurze, sytuacja dla nas jest optymalna, bo mamy do jego zasobów łatwy i bezpieczny dostęp. W innych sytuacjach korzystamy z VPN-ów i narzędzi do zdalnego dostępu do komputerów. Postawiliśmy sobie za cel, aby jak najwięcej prac administracyjnych robić zdalnie. Klienci nie mają z tym problemów. Zwycięża argument, że dzięki temu usługa jest tańsza i na życzenie świadczona przez całą dobę. W takim modelu obecność w siedzibie firmy administratora byłaby albo bardzo droga, albo kłopotliwa ze względów logistycznych. Prezes Cloudica podkreśla, że w przypadku niektórych klientów zatrudnieni przez usługodawcę informatycy pełnią dyżury administracyjne. Wszyscy pracownicy przedsiębiorstwa wiedzą, że w podanych godzinach do dyspozycji jest informatyk i mogą zwrócić się do niego z dowolną prośbą lub pytaniem związanym z IT. Specjalista wykonuje też prace planowe, takie jak konserwacja sprzętu, wymiana tonerów, klawiatur itp. Dzięki temu w małych firmach nie trzeba zatrudniać informatyków na stałe.


QNAP – skalowalność według potrzeb Rozwój każdej firmy z reguły związany jest z rosnącymi potrzebami w zakresie przechowywania danych. Mniejsze podmioty najczęściej korzystają z serwerów NAS, warto zatem wybrać model przyszłościowy, który zagwarantuje nieskrępowany wzrost.

K ARTY

SIECIOWE I PRZEŁĄCZNIKI

QNAP ma w ofercie dużą paletę kart sieciowych ze złączem PCIe, dzięki którym można zapewnić serwerom NAS zwiększoną wydajność transmisji danych. Wśród nich są karty z dwoma portami 1 GbE, jednym lub dwoma portami 10 GbE (interfejs SFP+ lub 10GBase-T), a nawet dwuportowe karty 40 GbE, w których została wykorzystana technika ConnectX-3 firmy Mellanox. W marcu 2018 r. tajwański producent wprowadził do oferty 8- i 12-portowe przełączniki sieciowe 10 GbE: QSW-804-4C (cztery światłowodowe porty SFP+

i cztery porty combo SFP+/RJ45) oraz QSW-1208-8C (cztery porty SFP+ i cztery porty combo). To urządzenia niezarządzalne, zgodne ze standardami 10GBase-T i NBase-T, dzięki czemu zapewniony jest szybki transfer danych za pomocą wykorzystywanych już wcześniej w przedsiębiorstwie kabli Cat 5e i 6a (160 Gb/s w modelu QSW-804-4C i 240 Gb/s w modelu QSW-1208-8C). Zgodność ze stan-

(dzięki temu nie trzeba korzystać z wnęki na dyski). Pojemność modułu SSD wykorzystywana jest jako przestrzeń na dane lub cache odczytu. Można także posłużyć się mechanizmem Qtier gwarantującym automatyczne rozmieszczanie danych na nośnikach o różnej wydajności, w zależności od częstotliwości korzystania z nich. W ofercie QNAP są trzy rodzaje kart QM2 – z dwoma lub czterema układami SSD M.2 oraz wyposażone w dwa gniazda na pamięci SSD M.2 i moduł sieciowy 10GBase-T. Wbudowane w kartę czujniki monitorują temperaturę M.2 SSD w czasie rzeczywistym, a cichy moduł chłodzący (radiator i inteligentny wentylator) minimalizuje ryzyko przegrzania układów. Kontrolowanie stanu modułów M.2 SSD umożliwiają także diody LED.

WSPARCIE dardem IEEE 802.3az zapewnia tym przełącznikom dużą energooszczędność. Dla serwerów QNAP ze złączem PCIe przeznaczona jest też karta QWA-AC2600 – dwupasmowy (2,4/5 GB) adapter sieci bezprzewodowej, zgodny ze standardami MIMO oraz 802.11ac. Za jej pomocą można podłączyć serwer NAS do infrastruktury sieciowej drogą bezprzewodową albo zamienić go w punkt dostępowy Wi-Fi (konieczne jest wówczas zainstalowanie aplikacji WirelessAP Station). To dobry sposób na wyeliminowanie wąskiego gardła, jakim często bywa router Wi-Fi, do którego podłączony kablem jest serwer NAS, a drogą bezprzewodową urządzenia klienckie.

FLASH

NA NAJWYŻSZYM POZIOMIE

We wrześniu br. QNAP rozszerzył swoją ofertę dotyczącą wsparcia gwarancyjnego. Użytkownicy mogą wykupić opcje Next Business Day oraz Next Business Day Onsite, dzięki którym otrzymają sprawne urządzenie kolejnego dnia roboczego od momentu zgłoszenia awarii (w opcji onsite nowy sprzęt dostarczy pracownik QNAP i odbierze uszkodzony). Oba rodzaje gwarancji można wykupić na wszystkie modele w obudowie rack i modele pięciownękowe lub większe w obudowie tower. Autoryzowanymi dystrybutorami rozwiązań QNAP w Polsce są: AB, ABC Data, Action, EPA Systemy i Konsorcjum FEN.

NA KARCIE

Kolejnym ciekawym rozwiązaniem firmy QNAP jest rodzina kart rozszerzeń QM2. Zapewniają instalowanie w serwerach NAS modułów SSD M.2 z pamięcią flash

Dodatkowe informacje: GRZEGORZ BIELAWSKI, COUNTRY MANAGER, QNAP, GBIELAWSKI@QNAP.COM VADEMECUM CRN wrzesień 2018

13

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ QNAP.

T

akie właśnie są serwery firmy QNAP. Producent rozpoczął działalność od rozwiązań dla małych przedsiębiorstw, a później rozbudował ofertę o systemy, z których mogą korzystać nawet duże korporacje, ale nadal nie zapomina o mniejszych firmach. Dlatego w strategię tworzenia portfolio serwerów QNAP wpisana jest ich maksymalna skalowalność. Zapewnia ją nie tylko swobodny dobór pojemnych twardych dysków oraz dołączanie do macierzy kolejnych półek dyskowych, ale w wielu modelach użytkownicy mogą także dołożyć moduły z pamięcią RAM lub SSD M.2 czy rozbudować interfejsy sieciowe, wykorzystując gniazda PCIe. Dzięki temu serwery QNAP są wystarczająco wydajne do hostowania nawet bardzo intensywnie wykorzystywanych danych lub plików maszyn wirtualnych. Przykładem jest m.in. nowy dwudyskowy model QNAP TS-251B. To jedyny na rynku tak mały serwer NAS wyposażony w złącze PCIe, który można łatwo rozbudować za pomocą opisanych dalej rozwiązań.


PRZETWARZANIE I PRZECHOWYWANIE DANYCH

TeamViewer da zarobić partnerom

Działająca od 2005 r. firma TeamViewer wypracowała status lidera na rynku usług zdalnego dostępu do pulpitu, dzięki którym administratorzy IT i działy wsparcia użytkowników oszczędzają wiele cennych godzin. Od pewnego czasu TeamViewer do współpracy zaprasza także firmy partnerskie.

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMAMI TEAMVIEWER I PRIANTO.

O

sukcesie TeamViewera świadczy statystyka. Aplikacja dająca dostęp do usługi została zainstalowana na ponad 1,7 mld urządzeń (dla każdego z nich generowany jest unikalny identyfikator), a obecnie codziennie przybywa 750 tys. nowych. Średnio na świecie nawiązanych jest 20 mln połączeń. Z tego rozwiązania korzysta 90 proc. korporacji z listy Fortune 500. Oprócz niego firma TeamViewer oferuje dwie dodatkowe usługi – przejęte w 2011 r., bazujące na chmurze rozwiązanie Monitis do bezagentowego monitorowania stron WWW, serwerów i aplikacji, a także samodzielnie stworzoną zintegrowaną platformę ITbrain do zarządzania środowiskiem IT. TeamViewer 13 to najnowsza wersja aplikacji, którą wyposażono w ponad 20 nowych funkcji. Jedną z najważniejszych jest zdalny dostęp do ekranu urządzeń z systemem iOS – TeamViewer jest obecnie jedynym na rynku umożliwiającym to programem. Usprawniono też procedurę ponownego łączenia się z urządzeniami, gdy sesja zostanie przerwana, ułatwiono przesyłanie plików, uproszczono logowanie oraz zapewniono zdalne drukowanie dokumentów w wyższej niż dotychczas jakości.

LICENCJA NA ZDALNE WSPARCIE TeamViewer prowadzi program partnerski, w ramach którego firmy resellerskie i integratorskie mogą uzyskać tytuł certyfikowanego partnera na jednym z czterech poziomów: zarejestrowany, srebrny, złoty, platynowy. Aby dołą-

14

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

czyć do programu, należy podpisać stosowną umowę z dystrybutorem – firmą Prianto (można rozpocząć współpracę od razu od poziomu srebrnego). Członkostwo w programie gwarantuje uzyskanie rabatów na usługi TeamViewer do dalszej odsprzedaży w wysokości od 6 do nawet 20 proc. ceny katalogowej. Resellerzy, którzy nie zarejestrują się w programie, mogą liczyć tylko na 4 proc. rabatu. Wszystkie faktury wySebastian Pacanek Sales Manager, Prianto

TeamViewer od lat wyznacza standardy w zakresie zdalnego wsparcia użytkowników. Współpraca z producentem jest chętnie podejmowana przez partnerów, którzy dzielą się na dwie kategorie. Pierwsza to typowi resellerzy, którzy zarabiają na odsprzedaży licencji i realizują kilka lub kilkanaście zamówień w miesiącu. Druga to integratorzy, dla których TeamViewer jest kluczowym elementem większego projektu – z reguły korzystają z tej platformy do świadczenia wsparcia dla klientów końcowych. Jako dystrybutor doskonale rozumiemy zasady licencjonowania i zawsze wybieramy licencję adekwatną do projektu. Często przed złożeniem zamówienia pomagamy partnerom w konsultacjach z klientem, aby mieć pewność, że realizacja jego pomysłu jest możliwa z wykorzystaniem danej licencji.

stawiane są w złotówkach, z dogodnym terminem płatności. Firmy o statusie Registered Partner, oprócz rabatu w wysokości 6 proc., zyskują możliwość sprzedaży licencji instytucjom z sektora rządowego. Mogą też liczyć na wsparcie dystrybutora w organizowaniu spotkań i webinariów, przygotowywaniu materiałów promocyjnych i realizacji wspólnych akcji marketingowych. Partnerzy o statusie srebrnym i wyższych, oprócz większych rabatów, zyskują szereg dodatkowych przywilejów. Mogą kupować licencje nie do odsprzedaży (NFR) z 50-proc. rabatem (subskrypcja na jeden rok) oraz negocjować warunki wyceny w przypadku dużych projektów i specjalnych potrzeb klientów. Sprzedaż przez kanał partnerski w Polsce prowadzona jest od niedawna ( jeszcze do 2016 r. 95 proc. transakcji firma TeamViewer zawierała z klientami bezpośrednio). Producent deklaruje, że jest gotów nawet w całości przejść na sprzedaż kanałową, jeśli zaangażowanie partnerów będzie wystarczająco wysokie. A perspektywy biznesu są bardzo dobre, bo 90 proc. sprzedawanych licencji jest odnawianych.

Dodatkowe informacje: SEBASTIAN PACANEK, SALES MANAGER, PRIANTO, TEL. 666 057 053, SEBASTIAN.PACANEK@PRIANTO.COM, KONTAKT@PRIANTO.PL


Synology DiskStation dla każdej firmy

F

unkcje umożliwiające wykonywanie kopii zapasowych zawsze były obecne w serwerach Synology, ale producent cały czas je rozbudowuje, zgodnie z bieżącym zapotrzebowaniem klientów. Dzięki temu niebawem zostanie zaprezentowana bezpłatna aplikacja Active Backup dla Biznesu – uniwersalne rozwiązanie, które umożliwia ochronę danych z komputerów PC i Mac, serwerów fizycznych i wirtualnych z systemami Windows i Linux, serwerów NAS firmy Synology oraz różnych usług świadczonych w chmurach publicznych. Backup danych z komputerów z systemem macOS jest przeprowadzany za pomocą Time Machine. Natomiast zabezpieczenie informacji z urządzeń z systemem Windows realizowane jest na dwa sposoby. Zainstalowany na komputerze agent może wykonywać pełną kopię wolumenu z systemem operacyjnym i danymi, korzystając przy tym z minimalizującej ilość przesyłanych danych funkcji Change Block Tracking dostępnej w ramach działającej w Windows Pro usługi VSS (Volume Shadow Copy Service). Drugim sposobem jest wykonywanie kopii tylko plików, bez pośrednictwa agenta – za pomocą protokołu CIFS w Windows i rsync w Linuksie. Oprogramowanie Active Backup dla Biznesu zapewnia ochronę wirtualnych maszyn, ale nie wymaga instalowania agentów w każdej z nich. Obecnie współpracuje ze środowiskiem VMware vSphere (od wersji 4.x), a w przyszłości będzie możliwe wykonywanie kopii maszyn również ze środowiska Microsoft Hyper-V. Także w tym przypadku wykorzystywany jest mechanizm Change Block Tracking.

W aplikacji Active Backup dla Biznesu wprowadzono też mechanizm globalnej deduplikacji, która obejmuje zabezpieczane dane ze wszystkich dostępnych źródeł. Aby skorzystać z deduplikacji podczas wykonywania kopii danych z komputerów i serwerów, konieczne jest stosowanie agentów, w przypadku kopii z wirtualnych maszyn i serwerów NAS nie ma takiej potrzeby. Ważne natomiast jest, aby wszystkie zabezpieczane dane trafiały do jednego folderu.

WIRTUALNE MASZYNY W SERWERZE NAS W 2017 r. Synology rozbudował stosowany w serwerach NAS system DSM o funkcję hypervisora wirtualnych maszyn, bazującego na środowisku KVM. Virtual Machine Manager umożliwia stworzenie lub zaimportowanie wirtualnych maszyn zawierających większość użytkowanych obecnie wersji systemów operacyjnych Windows i Linux, a także wirtualnych instancji systemu DSM (Virtual DSM). Produkcyjne wykorzystanie wirtualnych maszyn zarządzanych przez VMM wymaga wcześniejszego zaplanowania całej infrastruktury oraz doboru serwera z odpowiednio wydajnym procesorem i właściwą ilością pamięci RAM. Serwery Synology DiskStation z procesorami Intel Celeron i Atom nadają się do przechowywania wirtualnych maszyn obciążonych w niewielkim stopniu, np. serwerów Active Directory, serwerów wydruku, prostych środowisk VDI. Na pozostałych (z procesorami Intel Core i Xeon) można uruchamiać także bardziej obciążone wirtualne maszyny, przy czym w tej sytuacji reko-

mendowane jest skorzystanie z dysków SSD jako podstawowego nośnika. Wybór właściwego urządzenia, dostosowanego do potrzeb klienta, ułatwia specjalna porównywarka znajdująca się na stronie producenta. Środowisko, w którym funkcjonują wirtualne maszyny, powinno być zabezpieczone przed przestojem. Serwery NAS firmy Synology można łączyć w klastry, dzięki którym awaria jednego czy dwóch urządzeń nie powoduje utraty danych. W ramach klastra wirtualne maszyny oraz ich kopie migawkowe są replikowane na pozostałe serwery. W systemie operacyjnym DSM dostępna jest darmowa wersja VMM (obsługująca 32 migawki), ale można wykupić licencję wersji płatnej (256 kopii migawkowych), która umożliwia połączenie trzech lub siedmiu węzłów w klastrze (kosztuje odpowiednio 149 i 299 dol.). W przypadku maszyn z Virtual DSM przełączanie w razie awarii jednego NAS-a jest wykonywane w tle i bez odczuwalnej dla użytkownika przerwy w pracy. Dystrybutorami serwerów Synology w Polsce są firmy: AB, ABC Data, EPA Systemy i Veracomp. Producent poleca także forum dla partnerów i użytkowników końcowych (pl.forum.synology.com) oraz usługę wsparcia technicznego dla partnerów w języku polskim.

Dodatkowe informacje: MAGDALENA O’DWYER, PRODUCT MANAGER, SYNOLOGY, MAGDALENAD@SYNOLOGY.COM VADEMECUM CRN wrzesień 2018

15

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ SYNOLOGY.

Synology nieustannie rozwija funkcjonalność swoich serwerów NAS przeznaczonych dla firm. Mniejsze przedsiębiorstwa powinny zwrócić uwagę na nową aplikację Active Backup dla Biznesu oraz środowisko VMM do zarządzania wirtualnymi maszynami.


CHMURY PRYWATNE, PUBLICZNE, HYBRYDOWE

Ilustracja AdobeStock

Chmury pełne możliwości Trendy w segmencie rozwiązań chmurowych przyczyniły się do uchylenia drzwi do nowych, ciekawych projektów. Dlatego integratorzy otwarci na innowacje nie powinni obawiać się ekspansji cloud computingu. WOJCIECH URBANEK

C

hmura publiczna zapewnia niższe koszty korzystania z infrastruktury IT, niemal nieograniczoną skalowalność i wysoką niezawodność. To argumenty setki razy powtarzane przez promotorów tego modelu przetwarzania danych. O ile trafiają do świadomości przedsiębiorców zza oceanu, o tyle rodzime firmy podchodzą do nich z dużą rezerwą. Według Eurostatu w 2016 r. Polska zajmowała 28 miejsce w Unii Europejskiej pod względem poziomu adaptacji usług chmurowych (8 proc. firm).

16

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

Nieporównywalnie lepiej na tle naszego kraju wypadają Finlandia (57 proc.), Dania (42 proc.) i Holandia (35 proc.). Zdaniem Jarosława Świerada, współwłaściciela firmy Contrust, dostarczającej rozwiązania do automatyzacji usług chmurowych klientom w Skandynawii, krajach Beneluksu i Polsce, rzeczywisty obraz jest jeszcze gorszy niż pokazują statystyki. – Polscy przedsiębiorcy sceptycznie podchodzą do usług chmurowych, a ich wiedza na ten temat jest często ograniczona do ta-

kich pojęć jak Dropbox, Google Drive oraz iCloud – ocenia Jarosław Świerad. Nieco inaczej widzą to duże koncerny oferujące w Polsce rozwiązania chmurowe. – Nie postrzegamy Polski jako outsidera, ponieważ wszystkie nowo powstające firmy wykorzystują model chmurowy – twierdzi Tomasz Dorf, dyrektor sprzedaży SME w polskim oddziale Microsoftu. – Brak wiedzy lub obawy przed chmurą zauważamy jedynie w przedsiębiorstwach długo działających na rynku. Taki problem nie występuje w państwach Europy Zachodniej


i Stanach Zjednoczonych, gdzie menedżerowie dostrzegają zależność pomiędzy rozwojem firmy a wdrażaniem najnowszych rozwiązań technologicznych. Według IDC sprzedaż rozwiązań chmurowych w latach 2017–2021 będzie rosła w Polsce średnio o ponad 18 proc. rocznie. W przyszłym roku wartość tego segmentu rynku ma wynieść ok. 300 mln dol., czyli mniej niż 4 proc. ogólnej wartości całej branży IT w naszym kraju. Nie ma się co dziwić, że globalni usługodawcy, poza Microsoftem, nie wykazują się w Polsce zbyt dużą aktywnością. Nawet taki potentat jak Amazon działa na naszym rynku z mniejszym rozmachem niż jego konkurent z Redmond. Z kolei Google, ze swoim pakietem Cloud Platform, jest u nas kompletnie niewidoczne. Nie powinno to jednak martwić rodzimych integratorów. Niskie nasycenie rozwiązaniami chmurowymi daje im cenny czas, umożliwiający przystosowanie się do nowych reguł, które prędzej lub później zaczną w Polsce obowiązywać.

KTO RZĄDZI

W CHMURACH?

Gdyby oceniać układ sił na rynku usług chmurowych przez pryzmat polskiego rynku, zdecydowanym liderem byłby Microsoft. Jednak globalne zestawienia sprzedaży pokazują wyraźną dominację Amazona. Według Gartnera firma Jeffa Bezosa kontrolowała na koniec ubiegłego roku niemal 52 proc. światowego rynku Infrastructure as a Service, osiągając przychód w wysokości 12,2 mld dol. Grupa pościgowa, którą tworzą Microsoft (z udziałem 13,3 proc.), Alibaba (4,6 proc.) i Google (3,3 proc), pozostaje daleko za Amazonem. W ubiegłym roku lwią część klientów tego ostatniego stanowiły firmy migrujące dane z tradycyjnych centrów danych do chmury publicznej. Gartner ocenia, że do 2025 r. aż 80 proc. przedsiębiorstw zrezygnuje z własnego data center. Do tej pory na taki krok zdecydowali się nieliczni – zaledwie 10 proc. firm. Najbliższe lata dla dostawców usług chmurowych rysują się zatem w jasnych barwach, tym bardziej, że wśród ich klientów pojawia się coraz więcej przedsiębiorstw realizujących projekty cyfrowej transformacji.

Zdaniem integratora Tomasz Dwornicki, prezes zarządu, Hostersi Część klientów wie, czego oczekuje od dostawcy usług chmurowych. Ale istnieje grupa firm, z którą należy wykonać „pracę u podstaw”. Trzeba z nimi rozmawiać o potrzebach biznesowych i celu migracji do chmury. Przyczyny bywają bardzo różne. Nie zawsze w grę wchodzą oszczędności, bowiem chmura czasami kosztuje więcej niż własna infrastruktura. Nierzadkie są przypadki, że przedsiębiorca poszukuje dodatkowych usług, bezpieczeństwa, skalowalności bądź chce uniezależnić się od konkretnego dostawcy. Kluczowe w procesie migracji jest odpowiednie zarządzanie całym procesem i jego realizacja, która nie może zakłócać działania operacji biznesowych klienta.

Niekwestionowany prymat Amazona potwierdzają dane Synergy Research Group. Według analityków tej firmy w II kwartale 2018 r. przychody ze sprzedaży usług chmury publicznej (z pominięciem SaaS) oraz hostowanej chmury prywatnej wyniosły 16 mld dol. – o 50 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2017 r. Amazon kontrolował 34 proc. rynku, czyli więcej niż łacznie czterech kolejnych dostawców znajdujących się w czołówce zestawienia (Microsoft, Google, Alibaba, IBM).

Chmura nie uśmierca biznesu resellerskiego. Wraz z rosnącą popularnością nowego modelu usług dostawcy wydają więcej pieniędzy na infrastrukturę IT. Canalys oblicza, że w II kwartale bieżącego roku przeznaczyli na ten cel 20 mld dol., o 48 proc. więcej niż rok wcześniej. Co ciekawe, aż 57 proc. tej kwoty stanowiły wydatki Amazona, Google’a i Microsoftu. Czym tłumaczyć tak znaczny wzrost? Z jednej strony zwiększa się liczba klientów, a z drugiej dostawcy wprowadzają do swojej oferty nowe rodzaje usług. Co ważne, liderzy na rynku nie toczą przy tym zaciekłej wojny cenowej, gdyż stawiają na rywalizację w zakresie jakości i bezpieczeństwa usług, a także integracji produktów z systemami pracującymi w środowisku lokalnym. Diane Greene, CEO Google Cloud, przyznała podczas konferencji Google

Cloud Next ’18, że nowa strategia dostawców chmury publicznej jest reakcją na zmieniające się wymagania klientów. – Nie chcemy wygrywać ceną, lecz wartością produktu. Klienci korporacyjni oczekują, że zapewnimy im wysoki poziom usług, konsulting i pomoc w zakresie integracji. W związku z tym są gotowi zapłacić za coś więcej niż moc obliczeniowa lub powierzchnia do przechowywania danych – mówi Diane Greene.

KLIENCI WYBIERAJĄ

HYBRYDĘ

Jeszcze do niedawna dostawcy usług i producenci sprzętu debatowali na temat zalet i wad chmury publicznej, prywatnej i hybrydowej oraz wyboru optymalnego modelu. Jednak w ostatnim czasie tego typu dyskusje nieco ucichły. Większość przedsiębiorców preferuje bowiem model mieszany, łączący infrastrukturę lokalną z centrum danych dostawcy usług. Według raportu „RightScale 2017 State of the Cloud Report” aż siedem na dziesięć firm używających chmury obliczeniowej korzysta z rozwiązań hybrydowych. Natomiast MarketsandMarkets prognozuje, że globalna wartość rynku chmury hybrydowej osiągnie w 2021 r. wartość 91,7 mld dol., niemal o 60 mld dol. więcej niż w 2016 r. Przedsiębiorcy wybierający tę opcję kierują się zazwyczaj kilkoma przesłankami. Środowisko lokalne umożliwia przetwarzanie ogromnych ilości danych bez uiszczania wysokich opłat za ruch generowany w sieci. Niektóre operacje muszą być wykonywane bez opóźnień, a taką wydajność trudno uzyskać w przypadku, kiedy jeden z serwerów pracuje VADEMECUM CRN wrzesień 2018

17


CHMURY PRYWATNE, PUBLICZNE, HYBRYDOWE

Jola Uździcka, dyrektor sprzedaży i marketingu, Sinersio

JOLA UŹDZICKA Na ogół firmy same decydują jaki rodzaj chmury będzie dla nich najbardziej odpowiedni. Klienci są bardzo ostrożni i najczęściej decydują się na zakup usług chmurowych od jednego dostawcy, ponieważ nie chcą rozpraszać swoich zasobów. Oczekują, że wybrany usługodawca rozwiąże ich dotychczasowe problemy. Nie chodzi przecież o to, aby pokonywać kolejne trudności. Multi-cloud ma szanse sprawdzić się w korporacjach oraz instytucjach, a w sektorze MŚP występuje sporadycznie. LESZEK WIŚNIEWSKI Usługobiorcy nie mają stuprocentowego zaufania do usługodawcy, który zawsze może podnieść cenę lub zmienić warunki świadczenia usług, a w ekstremalnych przypadkach w ogóle zaprzestać działalności. Poza tym oferty dostawców usług chmurowych się różnią. Niekiedy realizacja usługi u jednych ogranicza się do kilku ruchów, u innych wymaga dużego nakładu pracy. Dlatego wydaje się, że multi-cloud stanie się standardem w przedsiębiorstwach bazujących na usługach chmurowych, niezależnie od kosztów związanych z podpisaniem dwóch lub kilku umów.

Leszek Wiśniewski, inżynier systemowy, Tech Data

Marcin Zmaczyński, Head of Marketing CEE, Aruba Cloud

w lokalnym centrum danych, drugi zaś u usługodawcy. Wreszcie właściciele firm mają ograniczone zaufanie do dostawców usług chmurowych i najcenniejsze dane przechowują na własnych urządzeniach. Taki rozwój wypadków wydaje się korzystny dla integratorów, ponieważ łączenie różnych środowisk jest procesem złożonym i klienci zaczną interesować się usługami fachowców, którzy będą umieli sprawnie to zrobić. Natomiast coraz więcej wątpliwości budzi sens tworzenia chmury prywatnej. Tomasz Starzec, Account Manager z Amazon Web Services w Polsce, uważa, że nieznacznie różni się ona od tradycyjnego modelu infrastruktury w środowisku lokalnym. – W obu przypadkach spotykamy się z wyzwaniami dotyczącymi skalowalności infrastruktury i „z góry” płacimy za sprzęt, nie znając przyszłych potrzeb. Poza tym znaczna część pracy działu IT wiąże się z utrzymaniem systemu, a nie udzielaniem wsparcia dla biznesu – wyjaśnia przedstawiciel AWS. Ale nie wszyscy podzielają tego typu opinie. W grupie producentów przywią-

18

Zdaniem specjalistów

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

MARCIN ZMACZYŃSKI Z badania Aruba Cloud wynika, że jedynie 27 proc. małych i średnich firm działających w Polsce używa rozwiązań chmurowych. Jednakże gonimy europejskich liderów i to w tempie nawet kilku punktów procentowych rocznie. Od dłuższego czasu widzimy, że klienci coraz bardziej doceniają rozwiązania chmurowe, przede wszystkim ich bezpieczeństwo. Bardzo popularne stają się usługi backupu i disaster recovery. Jednak na tle Europy wypadamy nadal dość niekorzystnie. Dobrze obrazują to wyniki badań Europejskiej Komisji Cyfryzacji z 2016 r., dotyczących korzystania z usług w chmurze.

zujących dużą wagę do budowy chmury prywatnej znajduje się m.in. IBM. – To nie jest slogan, lecz idea opracowana dla firm, gotowych za takie rozwiązanie zapłacić. Co ważne, istnieją przesłanki, chociażby w postaci regulacji prawnych, uzasadniające koszt inwestowania w chmurę prywatną – twierdzi Przemysław Galiński, IBM Watson & Cloud Platform Sales Leader Poland and Baltics. Należy w tym miejscu wspomnieć o infrastrukturze komponowalnej, opracowywanej m.in. przez HPE czy DriveScale. Bazujący na tej architekturze system wdrażany jest w środowisku lokalnym posiadającym cechy chmury publicznej, takie jak skalowalność, elastyczność oraz szybkość wdrożenia. To rozwiązanie, z którym warto się zapoznać, bowiem już wkrótce może odgrywać niepoślednią rolę w centrach danych.

MULTI-CLOUD, CZYLI WOLNOŚĆ W CHMURACH Przez długie lata przedsiębiorcy obawiali się uzależnienia od jednego producenta sprzętu bądź oprogramowania, ze względu na ryzyko wzrostu kosztów utrzyma-

nia tego typu rozwiązań oraz trudności związane z migracją do innego systemu. Analogiczna sytuacja występuje w przypadku usług chmurowych. Niemniej jednak użytkownicy, zafascynowani nowym modelem, zdają się nie dostrzegać problemu. Wprawdzie globalni usługodawcy zapewniają o niezawodności swoich platform, jednak każdy z nich ma na koncie większe lub mniejsze wpadki. Na początku ubiegłego roku media obiegła informacja o awarii usług Amazona, która 28 lutego sparaliżowała pracę 54 spośród 100 największych detalistów internetowych, a także Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Startup Cyence oszacował, że w wyniku przestoju przedsiębiorstwa z listy S&P 500 straciły 150 mln dol., a instytucje finansowe o 10 mln dol. więcej. Możliwość szybkiego przeniesienia zasobów do innego dostawcy pozwoliłaby uniknąć tak dużych strat. Klienci nie są bezbronni, bowiem od pewnego czasu istnieją aplikacje umożliwiające płynne przenoszenie obciążeń z lokalnego centrum danych do chmury publicznej, a także pomiędzy usługami


Przyczyny rezygnacji przedsiębiorstw z korzystania z usług w chmurze obliczeniowej Niewystarczający poziom wiedzy w zakresie chmury obliczeniowej

35%

Obawy związane z naruszeniem bezpieczeństwa

31,3%

Niepewność co do lokalizacji przechowywanych danych

31,2%

Niepewność dotycząca kwestii prawnych Wysokie koszty zakupu usług

SZUKASZ PRACOWNIKÓW W BRANŻY IT?

27,8% 25,8% Źródło: GUS, 2017

należącymi do różnych dostawców (np. C3DNA, CloudEndure). Należy podkreślić, że tego typu rozwiązania zdają egzamin nie tylko w ekstremalnych sytuacjach. Przedsiębiorstwa dysponujące rozproszonymi zasobami cyfrowymi przestają sobie radzić z migracją danych oraz aplikacji. Środowiska docelowe często bardzo różnią się od wyjściowych, co wymaga narzędzi przeznaczonych do konwersji formatów. Ponadto procesy związane z transferem zajmują dużo czasu i zmniejszają wydajność innych, równolegle przeprowadzanych operacji. Resellerzy oraz integratorzy mogą wzbogacić ofertę o specjalistyczne oprogramowanie lub świadczyć usługi związane z migracją cyfrowych zasobów. Nie mniej ciekawie przedstawiają się perspektywy rozwoju SaaS. Gartner szacuje, że do 2025 r. ponad połowa dużych przedsiębiorstw stworzy kompleksową strategię dotyczącą tego modelu. Jednak analitycy ostrzegają, że uruchamianie aplikacji pochodzących od różnych dostawców prowadzi do chaosu. Integratorzy mogą uporządkować ten swoisty bałagan, dostarczając wartość dodaną w postaci help desku czy wsparcia dla wielochmurowego SaaS oraz zarządzania zamówieniami i umowami dotyczącymi wykorzystania chmury.

WYKORZYSTAĆ

SZANSE

Czasy, kiedy resellerzy zarabiali ogromne pieniądze na sprzedaży sprzętu

i oprogramowania, powoli odchodzą w niepamięć. Niektóre firmy, zamiast zaopatrywać się w serwery i macierze dyskowe, kupują moc obliczeniową bądź powierzchnię dyskową w formie usługi. Chmura jest katalizatorem zmian w branży IT. Jednak wbrew obiegowym opiniom nie uśmierca biznesu resellerskiego. Co więcej, otwiera przed nim wiele możliwości. Największe szanse na sukces mają integratorzy zdobywający kwalifikacje techniczne oraz umiejętnie poruszający się w środowisku, gdzie trzeba konkurować z firmami nastawionymi wyłącznie na sprzedaż usług chmurowych. Resellerzy, którzy rozumieją nowe mechanizmy rynkowe, też powinni poszerzać swoją wiedzę. W krótkim okresie pozwoli im to ochronić swoje przychody i marże, a w dalszej perspektywie – pozostać w biznesie. Lista nowatorskich rozwiązań jest bardzo obszerna. Dużą popularność zyskuje m.in. technologia software defined storage jako alternatywa dla tradycyjnych macierzy dyskowych. Nie mniej ważne są kwestie związane z obsługą i ochroną danych znajdujących się w rozproszonych środowiskach, bazami NoSQL czy DevOps. Integrator nie musi specjalizować się we wszystkich wymienionych dziedzinach, wystarczy, że zdefiniuje własną niszę. Dzięki temu łatwiej mu będzie przekonać użytkownika końcowego, że zakup usług chmurowych za pośrednictwem partnera to najlepsza opcja.

Mając konto na CRN.pl, możesz BEZPŁATNIE zamieszczać OFERTY PRACY w naszym portalu.


CHMURY PRYWATNE, PUBLICZNE, HYBRYDOWE

Jak obliczyć koszt

migracji do chmury? Przeniesienie środowiska IT do chmury to projekt, który powinien być bardzo dokładnie przeanalizowany nie tylko pod względem technicznym, ale także kosztowym.

N

ależy rozpocząć od skrupulatnej weryfikacji kosztów ponoszonych na utrzymanie zasobów IT, z uwzględnieniem wszystkich czynników na nie wpływających. Następnie trzeba sprawdzić koszty stałe, związane z obecnością rozwiązań IT w chmurze, i jednorazowe, poniesione podczas migracji. Konieczne jest także wzięcie pod uwagę czynników niematerialnych i niepoliczalnych, takich jak planowane korzyści i pojawiające się szanse biznesowe oraz różnego typu ryzyko, które może spowodować wystąpienie dodatkowych kosztów. W efekcie otrzymamy zestawienie, które może być podstawą analizy i finalnej decyzji. Dotychczasowa praktyka pokazuje, że bardzo często firmy wybierają rozwiązania chmurowe (takie jak oferowane przez Atman), które są tańsze w utrzymaniu niż własne środowisko IT.

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ ATMAN.

ILE

TO KOSZTUJE?

Zasadniczą sprawą jest obliczenie wszystkich kosztów związanych z infrastrukturą IT, które będą porównywane z ceną usług świadczonych w chmurze. Należy sprawdzić, co ile kosztuje, ale też jakiego rodzaju jest to koszt ( jednorazowy czy cykliczny) oraz czy i jak może się zmieniać w czasie.

Z rozważań należy natomiast wyeliminować koszty już poniesione. Jeżeli np. firma kupiła specjalne gaśnice do serwerowni, wyposażyła ją w system CCTV i UPS-y, nie powinna dołączać tych wydatków do zestawienia kosztów – aż do momentu, gdy nadejdzie konieczność ich wymiany. Można spróbować tego typu zasoby sprzedać lub przenieść do innego działu, który i tak planował ich zakup. Wszystko zależy od aktualnej sytuacji w przedsiębiorstwie, więc konieczne jest elastyczne podejście do obliczeń. Warto też wziąć pod uwagę fakt, że struktura poniesionych wydatków znacznie się różni w zależności od rodzaju firmy. Dla jednych największy koszt stanowi opłata za powierzchnię serwerowni lub za energię elektryczną, a dla drugich instalacja wydajnego łącza internetowego lub nabycie licencji niszowego oprogramowania. Zebrane informacje o kosztach firmowej infrastruktury należy zestawić z symulacją kosztów otrzymaną od dostawców usług chmurowych. Jej głównym składnikiem będzie rozliczenie za wykorzystane zasoby (procesory, pamięć, przestrzeń dyskową) – miesięczny ryczałt, np. za wykupioną wirtualną maszynę, lub opłata za rzeczywiste zużycie zasobów. Do tego mogą dojść

Typowe składniki kosztów funkcjonowania IT w firmie >> opłata miesięczna za wynajem przestrzeni na infrastrukturę serwerową i okołoserwerową >> płatność za energię elektryczną zużywaną zarówno przez infrastrukturę IT, jak i inne urządzenia (np. klimatyzatory, UPS-y)

>> koszt zakupu rozwiązań (jeśli firma ich nie posiada) i ewentualnej wymiany w przyszłości

Jakub Bryła kierownik produktu, Atman

Porównanie kosztów funkcjonowania własnego środowiska IT i usług w chmurze powinna uzupełniać analiza szans i zagrożeń, które – po ziszczeniu się – mogą skutkować dodatkowym kosztem, wzrostem istniejącego kosztu lub wręcz przeciwnie – optymalizacją wydatków. Najczęściej odnoszoną korzyścią jest daleko idące uproszczenie zarządzania infrastrukturą, zapewnienie szybszej reakcji na problemy i zagwarantowanie bezawaryjnej pracy systemów IT. Ryzyko natomiast z reguły związane jest z samym procesem migracji, ponieważ klienci często nie znają niuansów funkcjonowania rozwiązań IT w ich firmie i powiązanych z nimi procesów biznesowych.

opłaty za dostęp do Internetu lub wykorzystywane dodatkowo narzędzia (np. firewall lub system anty-DDoS), dlatego zawsze należy skrupulatnie zapoznać się z cennikiem usługodawcy. Zwykle konieczne jest także przeanalizowanie kosztów migracji środowiska IT do chmury. W niektórych przypadkach klient będzie potrzebował pomocy ekspertów, dodatkowego oprogramowania wspierającego migrację i zapewniającego ciągłość działania firmy, a nawet specjalnego łącza, aby w miarę szybko przenieść swoje dane do środowiska chmurowego.

(serwerów, pamięci masowych, infrastruktury sieciowej i zasilającej, UPS-ów, szaf serwerowych, wideomonitoringu, klimatyzacji, gaśnic i innych składowych systemu przeciwpożarowego) oraz koniecznych usług pomocy technicznej

>> nakłady na oprogramowanie (systemy operacyjne, środowisko wirtualizacji, aplikacje) >> instalacja i utrzymanie łącza internetowego >> zatrudnienie, wyszkolenie i wynagradzanie administratorów oraz innego personelu IT

20

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

Dodatkowe informacje: JAKUB BRYŁA, KIEROWNIK PRODUKTU, ATMAN, JAKUB.BRYLA@ATMAN.PL


Chmura prywatna i publiczna od IBM

G

rupa produktów IBM Cloud (wcześniej oferowana pod marką Bluemix) została opracowana z myślą o przedsiębiorstwach każdej wielkości, także małych i średnich. Zapewnia połączenie usług realizowanych z wykorzystaniem firmowej infrastruktury z oferowanymi w chmurze publicznej IBM lub przechowywanymi w centrum danych producenta, pozostającymi wyłącznie do dyspozycji danego klienta (w wyniesionej chmurze prywatnej pod marką IBM Cloud Private). Aby zacząć używać te rozwiązania, często nie trzeba dokonywać żadnych zmian w aplikacjach, strukturze danych i procesach biznesowych. Wszystkie dane użytkowników przechowywane są w IBM Cloud Data Center. Klient może wybrać, w którym centrum danych będą umieszczone, a także skorzystać z usług dwóch placówek i np. uruchomić replikację swojego środowiska między nimi. Centra danych IBM spełniają rygorystyczne wymogi dotyczące bezpieczeństwa i są zgodne z prawem obowiązującym w krajach, z których pochodzą ich klienci.

IAAS, PAAS I SAAS

OD JEDNEGO DOSTAWCY

Usługami Infrastructure as a Service powinny zainteresować się wszystkie przedsiębiorstwa, które nie chcą mieć własnej serwerowni lub centrum danych albo nie mają wystarczającej przestrzeni na nowe rozwiązania. Dzięki IBM mogą skorzystać z fizycznych serwerów, dostępnych na wyłączność, i maszyn wirtualnych uruchomionych w wydzielonej bądź współużytkowanej infrastrukturze sprzętowej. Usługodawca ponosi pełną odpowiedzialność za warstwę sprzętową, klient odpowiedzialny jest za system operacyjny, aplikacje i dane. Uruchomienie usługi na standardowym serwerze fizycznym lub w maszynie wirtualnej trwa dosłownie kilka minut. Konfigurację używanego serwera fizycznego można zmieniać – czas potrzebny na ten proces oraz dołączenie urządzenia do globalnej infrastruktury to 2–4 godziny. Rozliczanie za wykorzystane zasoby odbywa się w trybie godzinowym lub miesięcznym. Więcej informacji o charakterystyce usługi IaaS podajemy w tabeli.

Charakterystyka oferty IBM w ramach platformy IaaS Serwery fizyczne

Serwery wirtualne

Użytkownik

jeden

jeden lub wielu

Rodzaj obciążenia

aplikacje intensywnie korzystające z danych

aplikacje o zmiennym zapotrzebowaniu na wydajność

Najważniejsze cechy

wydajność, niezawodność

elastyczność, skalowalność

Opcje konfiguracyjne

w zakresie dostępnego sprzętu

rdzenie CPU, ilość pamięci RAM, pojemność pamięci masowej

Moc obliczeniowa

od jednego 4-rdzeniowego CPU do czterech 12-rdzeniowych CPU

do 56 rdzeni na serwer wirtualny (minimum 2,0 GHz na rdzeń)

HDD

do 36 napędów

brak

SSD

od 800 GB do 1,2 TB

od 25 do 400 GB (w wybranych centrach danych)

Pamięć RAM

do 3 TB

do 242 GB

Transfer w sieci publicznej wejście/wyjście

gratis/500 GB gratis (rozliczanie miesięczne)

gratis/250 GB gratis (rozliczanie miesięczne)

Transfer w sieci prywatnej

gratis (nieograniczona przepustowość)

gratis (nieograniczona przepustowość)

Użytkownicy świadczonych przez IBM usług Platform as a Service zyskują dostęp nie tylko do zlokalizowanego w centrum danych sprzętu, ale też zarządzanego przez dostawcę oprogramowania narzędziowego i baz danych, które można wykorzystać do stworzenia konkretnych aplikacji, serwisów internetowych lub świadczenia usług. Dlatego ta oferta skierowana jest przede wszystkim do twórców aplikacji oraz usługodawców internetowych. PaaS zapewnia także aplikacjom dostęp do zasobów chmury, często programiści nie muszą w tym celu dodawać żadnego specjalnego kodu. Dzięki temu rozwiązania określane jako „born on the cloud” zdoła zbudować osoba nieposiadająca specjalistycznych umiejętności. Bazując na tak stworzonym środowisku, można dołączać do oferty usługi w modelu Software as a Service. Decyzja o stworzeniu każdej z nich powinna być zawsze poprzedzona szczegółową analizą opłacalności nowego rozwiązania i wydajności zasobów przeznaczonych na jego potrzeby. Warto jednak zaznaczyć, że obecnie infrastruktura chmurowa jest idealnym rozwiązaniem do przechowywania udostępnianych przez Internet aplikacji, głównie ze względu na niemal nieskończoną skalowalność. Integratorzy zainteresowani korzystaniem z usług chmurowych IBM powinni zarejestrować się w programie partnerskim producenta, aby uzyskać status IBM Business Partner. Następnie warto zapisać się do serwisu My Sales Activity (MySA), w którym zyskają dostęp do wielu narzędzi sprzedażowych. Wsparcie gwarantują eksperci dystrybutora – firmy Tech Data.

Dodatkowe informacje: ANDRZEJ BUGOWSKI, IBM BUSINESS UNIT MANAGER, TECH DATA, ANDRZEJ.BUGOWSKI@TECHDATA.COM VADEMECUM CRN wrzesień 2018

21

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMAMI IBM I TECH DATA.

Innowacyjna platforma chmurowa firmy IBM łączy wiele usług, dzięki którym możliwe jest udostępnianie użytkownikom nawet najbardziej wymagających aplikacji.


CHMURY PRYWATNE, PUBLICZNE, HYBRYDOWE

Aruba Cloud stawia na małe i średnie przedsiębiorstwa Firmy coraz przychylniej podchodzą do rozwiązań chmurowych, ponieważ zapewniają one poważne oszczędności oraz uproszczenie a nawet redukcję infrastruktury informatycznej.

U

sługi chmurowe cieszą się coraz większym zainteresowaniem sektora MŚP. Dzieje się tak, ponieważ zmienia się sposób myślenia o bezpieczeństwie danych. Poza tym małych i średnich przedsiębiorstw zazwyczaj nie stać na utrzymanie kosztownej infrastruktury informatycznej. Stąd rosnące zainteresowanie rozwiązaniem Disaster Recovery as a Service, które w przeciwieństwie do Backup as a Service przywraca infrastrukturę, łącznie ze wszystkimi hostowanymi aplikacjami, systemami plików i bieżącymi konfiguracjami systemu. W ramach tego rozwiązania usługodawcy oferują stworzenie zapasowego centrum danych na bazie własnej infrastruktury, w którym umieszczane są replikowane dane. Co więcej, w celu za-

spokojenia indywidualnych potrzeb klientów model DRaaS wyosażono w funkcję wykonywania kolejnej kopii danych na serwerach w centrum danych dostawcy usługi. Za tym, żeby firma z sektora MŚP skorzystała z DRaaS, zamiast tworzyć własny system wysokiej dostępności, przemawia m.in. różnica w doświadczeniu pracowników. Renomowani dostawcy usług dysponują certyfikowanym zespołem, który niejeden raz poradził sobie z typowymi oraz niestandardowymi sytuacjami kryzysowymi.

CHMURA

W MŚP

Na jesieni 2017 r. agencja badawcza ARC Opinia i Rynek na zlecenie Aruba Cloud przeprowadziła badanie „Użytkowanie usług chmurowych w przedsiębiorstwach

działających w Polsce”. Wynika z niego, że w firmach wykorzystujących chmurę odsetek usług IT działających na bazie rozwiązania wdrożonego lokalnie wynosi 69 proc. Pozostała część usług (31 proc.) jest realizowana w chmurze. Wśród ankietowanych przedsiębiorstw najpowszechniejszą usługą w chmurze (55 proc.) jest przechowywanie danych (Storage as a Service – STaaS). Mniej popularne jest oprogramowanie jako usługa (Software as a Service – SaaS) jak też backup w chmurze (Backup as a Service – BaaS), których używa odpowiednio 32 i 31 proc. ankietowanych. Co istotne, aż ponad połowa respondentów uważa, że najpopularniejszą usługą chmurową w przyszłości będzie właśnie backup. Z kolei z platform informatycznych w modelu usługowym (Platform as a Ser-

Porównanie usług przechowywania danych w chmurze Storage as a Service

Disaster Recovery as a Service

Scenariusz wykorzystania

Kopia zapasowa plików z komputerów, urządzeń mobilnych lub serwerów NAS (wykonywana przez aplikację do backupu online), przechowywana w chmurze publicznej. W przypadku awarii pliki przywracane są do oryginalnego środowiska.

Backup as a Service

Dane przechowywane są na nośniku dostępnym w chmurze publicznej. Można korzystać z tych danych bez konieczności ich przywracania do oryginalnego środowiska.

Aktualizowana w miarę możliwości na bieżąco kopia całych środowisk (komputerów, serwerów, serwerów NAS) oraz ich ustawień konfiguracyjnych w chmurze publicznej. Możliwe jest uruchomienie danego środowiska bezpośrednio w chmurze (w celu zapewnienia ciągłości funkcjonowania firmy) i późniejsze przywrócenie oryginalnego środowiska.

Rodzaj przechowywanych danych

pliki

pliki, obiekty, bloki

pliki, obiekty, bloki, maszyny wirtualne

Charakter przechowywanych danych

kopia zapasowa

dane aktywne, kopia zapasowa, archiwum

dane aktywne

Umowa SLA

opcjonalnie

opcjonalnie

tak

Możliwość korzystania z danych w chmurze bez przywracania ich do środowiska lokalnego

nie

tak

tak

22

VADEMECUM CRN wrzesień 2018


DR AAS

MA SENS

Co wpłynęło na zmianę stanowiska rodzimych przedsiębiorców odnośnie do usług chmurowych? Przede wszystkim rosnący poziom wiedzy na ich temat. Zarządy firm zorientowane w realiach i korzyściach wynikających z wykorzystywania chmury coraz częściej dochodzą do wniosku, że taki model może pomóc im zoptymalizować koszty IT i usprawnić procesy biznesowe. Obecnie coraz więcej małych i średnich przedsiębiorstw decyduje się na zreplikowanie swojego środowiska IT i przeniesienie go do chmury, a przez to przerzucenie odpowiedzialności za zapewnienie dostępności aplikacji i danych na usługodawcę. Klient nie musi samodzielnie utrzymywać zapasowego centrum danych i dbać o jego bezpieczeństwo, a usługa Disaster Recovery as a Service w chmurze kosztuje niewiele. Dlatego można zaobserwować, że świadomość potrzeby posiadania rozwiązań DRaaS bardzo szybko rośnie w sektorze MŚP. I to właśnie te firmy mogą być największym beneficjentem usługi przywracania dostępności środowisk po awarii. W przypadku DRaaS usługobiorca ponosi głównie koszty związane z wyborem i oceną dostawcy. Także czas pełnego wdrożenia usługi jest zdecydowanie krótszy niż w przypadku projektów realizowanych lokalnie, co jest kolejnym czynnikiem, który firmy biorą pod uwa-

Marcin Zmaczyński Head of Marketing CEE, Aruba Cloud

Backup dziś jest wykonywany praktycznie przez każdy dział IT, chmura obliczeniowa zapewnia zaś przedsiębiorstwom dodatkowe możliwości w tym zakresie. Te firmy, które wdrożyły już politykę składowania i obiegu informacji, mogą potraktować usługi chmurowe jak dodatkowy „nośnik”, znajdujący się poza ich macierzystym centrum danych. Dzięki temu możliwe jest stworzenie usługi przywracania środowisk IT do pracy po awarii, np. przez natychmiastowe uruchomienie wirtualnej instancji serwera bezpośrednio z chmury, co jest znacznie szybsze niż kopiowanie jego obrazu z powrotem do centrum danych firmy i wdrażanie jej na lokalnych serwerach.

gę, decydując się na chmurę. Tak jak mało kto obecnie instaluje serwery pocztowe we własnym centrum danych, podobnie niewiele podmiotów z sektora MŚP stać na uruchomienie odrębnej infrastruktury do przetestowania jednej usługi lub aplikacji, czy nawet jej produkcyjne wdrożenie. We współczesnym, dynamicznym świecie biznesu nikt nie ma czasu na budowę niezbędnych zasobów przez 2–3 miesiące (a nawet i dłużej). Chmura publiczna umożliwia uruchomienie zasobów IT w kilka minut, bez ponoszenia gigantycznych kosztów inwestycyjnych. Może też posłużyć do szybkiego dostarczenia w zasadzie każdej aplikacji, której potrzebuje klient końcowy.

PROGRAM PARTNERSKI W CHMURZE Aruba Cloud, jako jeden z wiodących na rynku dostawców usług DRaaS, jest otwarta na budowanie długotrwałych relacji w ramach programu partnerskiego. Dostępność usług typu white-label przyciąga głównie te firmy IT, które chcą sprzedawać rozwiązania chmurowe, np. oprogramowanie SaaS, ale nie mają do tego odpowiedniej infrastruktury. Wykorzystując sprawdzoną usługę IaaS od Aruba Cloud oraz przygotowany dla nich interfejs API, mogą połączyć swój produkt z rozwiązaniem Aruby, a następnie sprzedawać własną usługę w chmurze i nie informować klienta, jaka firma gwarantuje moc obliczeniową w chmurowym centrum danych. Posiadanie ciekawego portfolio produktów, także działających w chmurze,

ma bardzo duże znaczenie, jednak na polskim rynku równie istotne są marże. Rodzimy klient jest bardzo wrażliwy na koszt usługi, więc reseller musi zaoferować mu korzystną cenę, jednocześnie dbając o własny zysk. W ramach współpracy w modelu white-label reseller sam kształtuje ceny oferowanych przez siebie usług, mogą nawet być inne dla każdego klienta. Bazując na europejskiej sieci centrów danych Aruba Cloud, może stworzyć własne wirtualne data center, w którym zaoferuje klientowi końcowemu np. usługi chmurowe w modelu SaaS. Plan taryfowy ustalony przez Aruba Cloud zapewnia resellerowi zaoferowanie korzystnych cen użytkownikom końcowym, a jednocześnie uzyskanie satysfakcjonującej marży. Do współpracy z operatorem centrum danych często motywuje partnerów świadomość, że wynajmowana przez nich infrastruktura jest wydajna i niezawodna, a ich klienci są zadowoleni zarówno z jakości, jak i ceny jego usług. Poczucie zaufania jest nie mniej cenne niż zysk i skłania partnerów do kontynuowania współpracy z Aruba Cloud oraz dalszego inwestowania w ich własne usługi i produkty, które mogą sprzedawać, korzystając z modelu white-label.

Dodatkowe informacje: MARCIN ZMACZYŃSKI, HEAD OF MARKETING CEE, ARUBA CLOUD, MARCIN.ZMACZYNSKI@ARUBACLOUD.PL VADEMECUM CRN wrzesień 2018

23

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ ARUBA CLOUD.

vice – PaaS) oraz z infrastruktury informatycznej jako usługi (Infrastructure as a Service – IaaS) korzysta kolejno 21 i 18 proc. badanych. Najrzadziej wykorzystywaną usługą jest awaryjne odzyskiwanie danych w chmurze (Disaster Recovery as a Service – DRaaS) – wdrożyło ją tylko 9 proc. respondentów. Najczęściej w chmurze umieszczane są dane produkcyjne (67 proc. wskazań). Kopie zapasowe w ten sposób wykonuje 40 proc. ankietowanych. 28 proc. firm umieszcza w chmurze wirtualne prywatne serwery (VPS), a jedna czwarta – maszyny wirtualne. Generalnie, pomimo że przedsiębiorstwa w Polsce nadal korzystają głównie z własnej infrastruktury informatycznej, widać stopniowy i stały wzrost popularności chmury.


CHMURY PRYWATNE, PUBLICZNE, HYBRYDOWE

Tech Data ułatwia zarabianie na chmurze Jednym z ojców chmurowej rewolucji jest Microsoft. To własnie wprowadzenie do oferty tej firmy usług Office 365 i Microsoft 365 pokazało prawdziwą siłę drzemiącą w cloud computingu.

N

ajwiększe korzyści płynące z usług chmurowych mogą odnieść przede wszystkim małe i średnie firmy. Dzięki temu modelowi przetwarzania danych zyskały dostęp do rozwiązań klasy enterprise zarezerwowanych do tej pory dla dużych przedsiębiorstw. Ten nowy rynkowy segment to także prawdziwa szansa dla integratorów. Jest wiele argumentów, którymi mogą się posługiwać, składając oferty klientom. Infrastruktura informatyczna firm staje się coraz bardziej fragmentaryczna, ponieważ starają się poprawić wydajność pracowników, ale jednocześnie borykają się z ograniczeniami budżetowymi. Tymczasem zakup niewspółpracujących ze sobą rozwiązań oznacza, że mimo inwestycji przedsiębiorstwo nie generuje większych zysków. Dlatego integratorzy powinni zainteresować klientów pakietami agregującymi wiele usług od jednego dostawcy, z centralną konsolą zarządzającą. Pracownicy obecnie wykonują służbowe zadania w różnych miejscach, niekoniecznie przy firmowym biurku. Oczekują elastycznych form współpracy i mobilności, chcą też korzystać z różnych urządzeń, np. rozpocząć edycję dokumentu w trakcie podróży komunikacją miejską

na tablecie i kontynuować ją w biurze na komputerze. Praktyka pokazuje, że zapewnienie im takich możliwości sprawia, że pracują zdecydowanie bardziej efektywnie, co jest korzystne dla firm. Przeprowadzone przez Boston Consulting Group badania wykazały, że przedsiębiorstwa, których pracownicy aktywnie korzystają z nowych rozwiązań, rozwijają się średnio o 15 proc. szybciej niż bardziej konserwatywne firmy. Dlatego subskrypcyjny model licencjonowania pakietu biurowego oraz uzupełnienie aplikacji o szereg usług było rewolucyjne i okazało się strzałem w dziesiątkę. Tworząc swoją ofertę, Microsoft nie zapomniał o małych firmach – do 300 stanowisk. Dla nich także powstało kilka odmian usługi dostosowanych do możliwości mniejszych podmiotów. Są to: – Office 365 Business – usługa zawierająca aktualizowane na bieżąco wszystkie aplikacje pakietu Office (Outlook, Word, Excel, PowerPoint, OneNote, Access oraz Publisher), dostęp do rozwiązania Sway, a także usługę przechowywania i udostępniania plików w chmurze (OneDrive for Business) o pojemności 1 TB, dzięki której można je współużytkować na wszystkich popularnych dziś platformach (Android,

Wsparcie oferowane partnerom Microsoft CPS przez Tech Data >> Szkolenia biznesowe i techniczne (stacjonarne i online) >> Wsparcie projektowe (biznesowe i techniczne) >> Konsultacje projektowe (Azure, Office 365, Microsoft 365) >> Wsparcie dla usług CSP w trybie 24/7 (jeden punkt kontaktowy dla partnera – telefon i e-mail) >> Wsparcie przy migracji subskrypcji >> System StreamOne do zarządzania usługami chmurowymi

24

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

iOS i Windows); pliki automatycznie synchronizowane są z komputerem, w związku z tym możliwa jest praca również w trybie offline; – Office 365 Business Essentials – zapewnia użytkownikom aplikacje pakietu Office dostępne tylko przez przeglądarkę, a także rozwiązania do komunikacji: Exchange Online – pocztę elektroniczną klasy biznesowej (50 GB) z ochroną antyspamową i antywirusową, Skype for Business – czat, spotkania online (komunikator, audio- i wideokonferencje), Microsoft Teams – usługę do współpracy grupowej, OneDrive dla Firm i SharePoint – rozwiązania do przechowywania i udostępniania plików w chmurze; Planner i Microsoft To-Do – narzędzia do zarządzania zadaniami; – Office 365 Business Premium – połączenie funkcjonalności pakietów Business i Business Essentials z takimi dodatkami jak aplikacje biznesowe: Microsoft Bookings i Outlook Customer Manager. Dzięki usługom Office 365, małe i średnie przedsiębiorstwa mogą podjąć rozsądną decyzję dotyczącą sposobu wykonywania zadań przez pracowników, którego ewolucja może szybko przełożyć się na biznesowy sukces. Wymienione pakiety są bardzo łatwe we wdrożeniu i zarządzaniu, a także w sprzedaży przez resellerów i integratorów. Potwierdzają to statystyki – obroty wygenerowane przez firmy ze statusem Microsoft Cloud Solution Provider wzrosły o 234 proc. w skali roku.

GDY OFFICE

NIE WYSTARCZA …

W 2017 r. Microsoft skonsolidował ofertę usług chmurowych. Na rynku pojawiła się usługa Microsoft 365, która zapewnia


>>> Trzy pytania do… CRN Dlaczego resellerzy powinni zainteresować się usługami chmurowymi Microsoftu? DOROTA WYSOCKA Dla partnerów, którzy nie postawili jeszcze pierwszego kroku w usługach, to wyjątkowa okazja, by rozpocząć oferowanie rozwiązań z opłatą abonamentową. Resellerom działającym aktywnie w obszarze usługowym dają one możliwość poszerzenia portfolio o ciekawe produkty w przystępnej cenie. Gartner przewiduje, że światowy rynek usług w chmurze wzrośnie w 2018 r. o 21,4 proc. Także klienci coraz lepiej rozumieją korzyści płynące z modelu chmurowego, nie obawiają się już problemów związanych z bezpieczeństwem i poufnością danych. Dostawcy usług poświęcają też wiele energii, żeby dostosować je do przepisów obowiązujących w kraju, z którego pochodzi klient – stąd m.in. tak wiele centrów danych Microsoftu na świecie. CRN Jeszcze kilka lat temu mówiło się, że dystrybutorzy będą pomijani w łańcuchu dostaw usług chmurowych. Tak się nie stało. Dlaczego? DOROTA WYSOCKA Rola dystrybutora nieustannie ulega zmianom, na początku pojawiają się pewne obawy, to naturalne. Tech Data doskonale odnalazła się w nowej sytuacji, czego dowodem jest nagroda partnera roku 2018 – Microsoft Global Partner of the Year Award as the Indirect Provider Partner of the Year. Przeszliśmy głęboką transformację, z dystrybutora klasycznych „pudełek” staliśmy się cenionym i godwiek zmian w już funkcjonujących usługach pakietu Office). Natomiast migracja ze środowiska „stacjonarnego” do chmurowego wymaga pewnych przygotowań i to zadanie powinni wykonywać doświadczeni partnerzy. Konieczne jest przede wszystkim zaplanowanie strategii udostępniania produktów poszczególnym użytkownikom, założenie im kont i skonfigurowanie na urządzeniach, z których będą korzystać. Jeżeli klient zde-

Doroty Wysockiej, Business Development Cloud Managera w Tech Data nym zaufania doradcą w zakresie projektów związanych z usługami chmurowymi. Nie boimy się wyzwań. Wspieramy naszych partnerów, aby wykorzystali okazję, jaką dają usługi chmurowe w transformacji ich biznesu. CRN Na jakie cechy dystrybutora powinni zwracać szczególną uwagę resellerzy, którzy zainteresowani są odsprzedażą i integracją usług chmurowych? DOROTA WYSOCKA Resellerzy zainteresowani działaniem w obszarze Cloud Solution Provider powinni przede wszystkim szukać u dystrybutora wysokiej jakości wsparcia, rozbudowanej funkcjonalności systemu do zarządzania chmurowym biznesem oraz upewnić się co do kompetencji jego zespołu. Tech Data może wiele zaoferować w tych dziedzinach. W naszym zespole mamy osoby na stanowiskach Business Development Manager i Solution Sales, odpowiedzialne za budowę kanału i biznesowe wsparcie partnerów w realizacji projektów. Z kolei osoby na stanowiskach Solution Architect oraz Presales Manager – specjaliści od najtrudniejszych projektów – służą profesjonalnym wsparciem technicznym. Na co dzień o poziom zadowolenia i obsługi dbają Customer Success Managerowie. Nieustannie poszerzamy zespół, aby sprostać oczekiwaniom rynku, ponieważ liczba projektów chmurowych wzrasta w bardzo szybkim tempie. cyduje się na pakiet Microsoft 365, partner powinien mieć też kwalifikacje w zakresie zabezpieczania środowisk IT.

Dodatkowe informacje: DOROTA WYSOCKA, BUSINESS DEVELOPMENT CLOUD MANAGER, TECH DATA DOROTA.WYSOCKA@TECHDATA.COM, WWW.TECHDATA.PL VADEMECUM CRN wrzesień 2018

25

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ TECH DATA.

nie tylko dostęp do Office 365. Użytkownik uzyskuje również prawo do aktualizacji systemu Windows i narzędzia z pakietu Enterprise Mobility and Security. Składniki Microsoft 365 są do nabycia również oddzielnie, co wiąże się jednak z wyższą ceną. Dzięki usłudze Microsoft 365 firma zyskuje możliwość ujednolicenia pakietu Office i systemu operacyjnego, ale także narzędzia do podniesienia poziomu bezpieczeństwa. Pakiet pozwala na skuteczną ochronę danych użytkowników, urządzeń (również mobilnych) oraz dokumentów i zabezpieczenie środowiska pracy w firmie. W usłudze Microsoft 365 administratorzy otrzymują jedną, prostą konsolę administracyjną do zarządzania kontami użytkowników, urządzeniami i wszystkimi usługami potrzebnymi do codziennej pracy przedsiębiorstwa. Usługa Windows AutoPilot pomoże zaoszczędzić czas, dzięki pełnej automatyzacji instalacji systemu Windows. Microsoft 365 gwarantuje ochronę danych firmowych dzięki automatycznym aktualizacjom zabezpieczeń usługi Office 365 i systemu Windows. Jej subskrybenci zyskują również prawo upgrade’u do wyższej wersji posiadanego systemu Windows (od wersji 7 Pro wzwyż). W Microsoft 365 wprowadzono szereg mechanizmów ochronnych. Wszystkie załączniki i linki znajdujące się w korespondencji e-mail są skanowane przez oprogramowanie Windows Defender pod kątem obecności złośliwego kodu. Dodatkowy poziom zabezpieczeń dostępu do dokumentów wprowadzono też w urządzeniach przenośnych. Administratorzy mogą definiować reguły polityki ochronnej (w tym wykonywanie kopii zapasowych i archiwizowanie firmowych danych) oraz sposoby uzyskiwania przez użytkowników dostępu do informacji. Który pakiet warto zarekomendować klientom? To zależy od ich potrzeb oraz tego, z jakich usług obecnie korzystają. Jeżeli są wśród nich elementy składowe pakietu Microsoft 365, inwestowanie w niego będzie miało sens. Jeśli nie – można zaproponować klientowi na początek Office 365, a gdy jego oczekiwania lub potrzeby wzrosną, dokonać migracji do Microsoft 365 (wówczas nie trzeba będzie wprowadzać jakichkol-


Ilustracja AdobeStock

KOMUNIKACJA I PRACA GRUPOWA

Integrowanie komunikacji – można się wykazać Odkąd rozwiązania Unified Communications przekształciły się w Unified Communications and Collaboration to współpraca ich użytkowników stała się najważniejszą dziedziną, która wykorzystana jest w zintegrowanych platformach służących do komunikacji. TOMASZ JANOŚ

W

trakcie swojego rozwoju platformy UCC obejmowały kolejne kanały komunikacji: głos, e-mail, faks, wiadomości SMS i komunikatory internetowe oraz multimedialny przekaz audio i wideo. Collaboration w nazwie oznaczało coraz większy nacisk na pracę w zespole i wykorzystanie możliwości kalendarza, harmonogramów, przepływu pracy, interaktywnych zapowiedzi głosowych, funkcji presence, telekonferencji i innych narzędzi, które zwiększały jej efektywność. Użycie multimediów ułatwiło upowszechnianie się przenośnych urządzeń – laptopów, smartfonów i tabletów wyposażonych w kamery, mikrofony i głośniki. Do dźwięku i obrazu doszła możliwość pracy nad udostępnianymi w grupie treściami.

26

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

Systematycznie zwiększała się rola wideokonferencji. Co prawda do dziś nie sprawdziło się lansowane jakiś czas temu hasło „video is the new voice”, ale użytkownicy generalnie zaakceptowali tę formę komunikacji. W efekcie na rynku znajdziemy mnóstwo rozwiązań, które służą do prowadzenia wideokonferencji, do pracy grupowej oraz prezentacji. Zaliczają się do dwóch kategorii produktów – wyposażenia profesjonalnych sal konferencyjnych albo desktopowych lub mobilnych systemów do pracy grupowej przeznaczonych do wykorzystania w dowolnym miejscu i czasie. Większe znaczenie komunikacji wideo nie oznacza, że VoIP przestał być podstawowym komponentem wszystkich


systemów UCC. Nic nie wskazuje na to, że mamy do czynienia ze schyłkiem telefonii. Przykładowo producenci rozwiązań dla call center wykazują, że choć klienci w poszukiwaniu wsparcia coraz częściej korzystają z cyfrowych narzędzi, takich jak e-maile czy social media, rozmowa telefoniczna wciąż pozostaje najważniejszą formą komunikacji. Często jest po prostu najszybszym i najłatwiejszym sposobem opisania sytuacji i rozwiązania problemu. W systemach do komunikacji głosowej trudno już wprowadzić nowe funkcje, więc przez lata dostawcy i ich partnerzy, chcąc się wyróżnić na rynku, rozwijali je za pomocą dodawania kolejnych możliwości porozumiewania się oraz współpracy. Stawiano na uzyskanie jak największej mobilności i na nowe media, przystosowane do przełączania się z jednego na drugie.

DEMOKRATYZACJA

WIDEOKONFERENCJI

Kiedyś korzystanie z wideo stwarzało więcej problemów niż obecnie. Opóźnienia i buforowanie, spowodowane kiepską jakością transmisji i koniecznością jednoczesnego przetwarzania pakietów wideo i audio HD – przy ograniczonych zasobach obliczeniowych – zmieniały streaming „na żywo” w niezbyt przyjemne doświadczenie. Utrudnieniem było także to, że wideokonferencje prowadzono za pomocą zamkniętych firmowych platform, co wymagało użycia tego samego oprogramowania i sprzętu we wszystkich miejscach, w których przebywali uczestnicy wirtualnego spotkania. Strategia producentów polegała na tym, że ich software działał tylko z ich urządzeniami wideokonferencyjnymi – sprzętem audio i wideo, kamerami i ekranami, w efekcie wybór był ograniczony, a ceny rozwiązań wywindowane. Wideokonferencje prowadzono zatem tylko w dużych, bogatych przedsiębiorstwach i to wyłącznie do komunikacji wewnętrznej. Drogie platformy wymagały specjalistycznego wsparcia. Ich planowaniem, instalowaniem i utrzymaniem mogli się zajmować tylko odpowiednio przeszkoleni pracownicy działu IT albo firmy zewnętrzne. Obecnie obserwujemy rynkowy wysyp wysokiej jakości produktów, których instalacja, konfiguracja i utrzymanie są znacznie prostsze. Żeby wdrożyć takie rozwiązania, potrzeba dziś godzin, a nie dni, jak wcześniej. Duży wpływ na upowszechnienie się połączeń wideo ma także pojawienie się chmury obliczeniowej i bazującej na przeglądarkach internetowych komunikacji WebRTC (Web Real Time Communication). Za ich sprawą platformy wideokonferencyjne w coraz większym stopniu stosują otwarte standardy i współpracują ze sobą. Pracownicy firm na ogół korzystają z mobilnych urządzeń przystosowanych do komunikacji wideo, więc zmniejsza się potrzeba posiadania specjalizowanego sprzętu konferencyjnego. A gdy maleje rola sprzętu, rośnie znaczenie oprogramowania, którego rozwój doprowadził do pojawienia się aplikacji umożliwiających wielu użytkownikom nawiązywanie połączeń wideo po naciśnięciu jednego przycisku na ekranie smartfona lub tabletu. Także postęp w technikach streamingu sprawił, że uzyskanie przekazu zarówno audio, jak i wideo o jakości HD nie jest już wielkim problemem. Co więcej, można go prowadzić przy użyciu sieci bezprzewodowych, więc miejsce wirtualnego spotkania jest dowolne. Ostatecznie wideokonferencje przestały być luksusem i są dostępne dla każdego klienta.

Kolejne wcielenie telepresence? W telepresence, narzędziu służącym do organizowania wirtualnego spotkania, które najbardziej będzie przypominać realne, wykorzystywano dotąd najwyższej jakości instalacje wideokonferencyjne (czytaj: najdroższe), z wielkimi ekranami, zaawansowanymi urządzeniami audio i wideo. Stosowano w nich nawet pomieszczenia z taką samą aranżacją wnętrz, np. w wielu oddziałach firmy, by uzyskać wrażenie, że odbywają się w jednym pokoju. Teraz pojawiły się nowe możliwości uzyskania efektu telepresence – dzięki wykorzystaniu technik Virtual Reality (wirtualnej rzeczywistości) oraz Augmented Reality (rozszerzonej rzeczywistości). Zintegrowane oprogramowanie wideokonferencyjne z goglami VR/AR sprawia, że wszyscy uczestnicy zyskują nowe sposoby interakcji w wirtualnej przestrzeni spotkania. Kolejna ciekawa możliwość to cyfrowa projekcja wizerunków użytkowników wideokonferencji w rzeczywistym pomieszczeniu konferencyjnym.

G ŁOS I OBRAZ Z CHMURY Streaming wideo jest najbardziej wymagającą składową ze wszystkich tworzących rozwiązanie UCC. Dlatego hostowane usługi wideo nie upowszechniały się tak szybko jak np. VoIP świadczony z chmury. Z tego samego powodu również rozwiązania on-premise tak długo były wykorzystywane podczas wideokonferencji. Obecnie jednak, ze względu na gwałtowny rozwój cloud computingu, postęp w zakresie programowych kodeków oraz wprowadzanie innych usprawnień, problemy związane z jakością streamingu bazującego na chmurze w dużej mierze należą już do przeszłości. W rezultacie powiększa się liczba rozwiązań Video Conferencing as a Service i grono dostawców oferujących wideokonferencje w formie usługi. Oprócz obniżenia kosztów wideokonferencji usługi VCaaS mają też tę zaletę, że bez znaczenia jest marka wykorzystywanego sprzętu, co umożliwia używanie do spotkań na odległość w zasadzie dowolnej kamery internetowej, ekranu lub innego urządzenia końcowego. Eliminują także potrzebę stosowania drogich VADEMECUM CRN wrzesień 2018

27


KOMUNIKACJA I PRACA GRUPOWA

W opinii branży Natalia Pawlicka, Account Manager, Konsorcjum FEN

Jakub Abramczyk, Sales Director Eastern Europe, Polycom

Konrad Olszewski, specjalista ds. sprzedaży, Cisco

Wojciech Puch, Territory Channel Account Manager, Unify

NATALIA PAWLICKA Żyjemy w świecie bezprzewodowym. Aby połączyć się z Internetem, nie potrzebujemy gniazdka w ścianie. Ale w przypadku rozwiązań do prezentacji pozostał nawyk szukania kabla od projektora, który właśnie wtedy, gdy jest potrzebny, lubi zapaść się pod ziemię. Użytkownicy rozwiązań do pracy grupowej chcą zmiany, ich komputery coraz częściej mają inne wyjścia wideo niż HDMI czy VGA. Pragną też prezentować treści z urządzeń mobilnych. Z pomocą przychodzą rozwiązania umożliwiające wyświetlanie obrazu przez sieć WLAN. Inne pożądane przez klientów funkcje to m.in. wyświetlanie obrazu z kilku urządzeń jednocześnie na jednym ekranie, nanoszenie adnotacji i interakcja z prezentacją za pomocą dotyku. JAKUB ABRAMCZYK Trend nawiązywania komunikacji z dowolnego miejsca nie odnosi się tylko do zdalnej współpracy. Nawet w biurowcu pracownicy chcą pracować tam, gdzie w danym momencie przebywają. Tę potrzebę zaspokajają mniejsze, elastyczne rozwiązania wideokonferencyjne typu plug-and-play o jakości HD, zapewniające efektywną współpracę. Z kolei pracownicy korzystający z rozwiązań mobilnych często rozpoczynają wykonywanie swoich zadań jeszcze w drodze do biura. Dzięki UCC kontynuują wirtualne spotkanie w firmowym pokoju oraz udostępniają treści za pomocą jednego gestu. KONRAD OLSZEWSKI Nowoczesna platforma komunikacyjna umożliwia użytkownikom, którzy dołączają do spotkania, wybranie nie tylko urządzenia, ale także kanału komunikacji. Celem jest maksymalne uproszczenie – wystarczy nacisnąć jeden wirtualny przycisk „dołącz” i użytkownik staje się uczestnikiem wybranej konferencji. Do tej samej elastycznej platformy w chmurze jest dostęp zarówno za pomocą aplikacji mobilnej, jak i terminalu wideo. W rezultacie tylko od preferencji oraz specyfiki klienta zależy, które rozwiązanie jest dla niego optymalne. WOJCIECH PUCH Obecnie pracownicy chcą równolegle korzystać ze wszystkich kanałów komunikacyjnych, w każdym miejscu i za pośrednictwem każdego urządzenia mobilnego. Zapewni to nowe, cyfrowe miejsce pracy, gdzie są niezbędne narzędzia komunikacyjne w formie ujednoliconej platformy. W tego typu rozwiązaniu wszystkie kanały komunikacyjne się przenikają, a rozmowa wideo jest tylko jednym z elementów, który można nagrać i zachować w historii konwersacji wraz z komunikacją tekstową i głosową.

mostków i kodeków sprzętowych, a usługodawcy oferują wirtualne pokoje konferencyjne, które łatwo rezerwować i używać. Wykorzystanie chmury wpływa też na postępującą konsolidację narzędzi do wideokonferencji i pracy grupowej. Z jednej strony komunikatory stają się aplikacjami coraz bardziej nastawionymi na wielostronną komunikację wideo, z drugiej – usługi VCaaS obrastają funkcjami z obszaru Collaboration. W ten trend wpisuje się coraz większa dostępność programowych interfejsów API, zapewnianych przez dostawców platform wideokonferencyjnych w celu umożliwienia współpracy tych systemów z innym oprogramowaniem firmowym. Samodzielne dotąd narzędzie staje się w ten sposób kanałem komunikacji wbudowanym np. w firmowy system CRM albo ERP.

D UŻE

POLE DO POPISU

Multidyscyplinarna natura UCC wymaga łączenia umiejętności dotyczących infrastruktury sieciowej, zarządzania systemami, zapewniania ochrony, wdrażania oprogramowania oraz usług

28

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

chmurowych, a do tego specjalistycznej wiedzy o działaniu różnych urządzeń końcowych, przede wszystkim z obszaru audio-wideo. Szerokie kompetencje, wymagane przy implementacji i utrzymaniu platform zintegrowanej komunikacji i współpracy, czynią z integratora IT idealnego kandydata do dostarczania klientom nowoczesnych rozwiązań do pracy grupowej i zapewniania wszelkich usług związanych z zarządzaniem nimi. Firmom IT, które zdecydują się oferować klientom rozwiązania UCC, zintegrowana komunikacja daje spore możliwości wykraczające poza sprzedaż, wdrażanie i integrowanie rozwiązań. System powstały w wyniku instalacji podstawowego zestawu UC, bazującego głównie na telefonii IP, może z czasem być bez problemów rozbudowywany w coraz bardziej zaawansowaną platformę do pracy grupowej. Wyzwaniem bywa uświadomienie klientowi, na czym powinna polegać zintegrowana komunikacja i współpraca, a przede wszystkim, jakie korzyści niesie. Odkąd praca grupowa przestała być domeną dużych przedsiębiorstw, mniejsze i średnie


PRENUMERATA BEZPŁATNEGO MAGAZYNU Zdaniem integratora Bartosz Sokołowski, kierownik zespołu integracji systemów głosowych, Atende Na pytanie, czy klienci z sektora MŚP powinni zwiększać swoje możliwości organizowania wideokonferencji, tworząc salki z odpowiednim wyposażeniem, czy iść w stronę platformy mobilnej (wideokonferencje na urządzeniach klienckich), nie ma prostej odpowiedzi. Profesjonalne zestawy wideokonferencyjne nie zostaną wyparte przez aplikacje mobilne, choć ich rola będzie się zmniejszać na korzyść rozwiązań zapewniających uczestnictwo w wirtualnych spotkaniach za pomocą dowolnego urządzenia i w dowolnym miejscu, w przypadku których jedynym wymogiem jest dostęp do Internetu. Oba warianty mają swoje zalety, dlatego małe i średnie firmy powinny otwierać się na rozwiązania chmurowe. Zwłaszcza hybrydowe, w ramach których usługi wideokonferencyjne w chmurze łatwo zintegrować z systemami wykorzystywanymi w biurze klienta. Zapewnia się wówczas klientom bezpieczne, tanie i proste użycie systemów wideokonferencyjnych na urządzeniach mobilnych, a jednocześnie komfort korzystania z sal wideokonferencyjnych z dużymi ekranami. Pamiętajmy o bardzo ważnej, a często pomijanej kwestii właściwego wyposażenia sali, czyli dobrym nagłośnieniu i wysokiej jakości mikrofonach. Wbrew pozorom to, jak uczestnicy wideokonferencji słyszą się nawzajem, jest ważniejsze od jakości obrazu. Ważne, że rozwiązania chmurowe znacznie ułatwiają prowadzenie wideokonferencji z udziałem osób z różnych przedsiębiorstw, więc systemy zunifikowanej komunikacji przestają służyć wyłącznie do firmowych spotkań. Chmura oznacza większą otwartość, co przekłada się na łatwiejszą komunikację między przedsiębiorstwami, a to z kolei zwiększa produktywność biznesu i obniża koszty.

firmy stanowią dla integratora segment o dużym potencjale. Jednak problemem pozostaje to, że klienci z sektora MŚP mniej doceniają wzrost produktywności uzyskiwany dzięki UCC, a przy tym są dużo bardziej wrażliwi na koszty takiego rozwiązania. Barierą trudną do pokonania jest przekonanie ich, że zwrotu z inwestycji w zintegrowaną komunikację nie można się spodziewać natychmiast po zakupie. Na to, by wydatki na system się zwróciły, potrzeba trochę czasu. Dlatego warto podczas rozmów kłaść nacisk na wyjątkowe możliwości skalowania rozwiązań do pracy grupowej. W ostatnich latach nastąpiły duże zmiany na rynku UCC, gdyż wielu producentów postanowiło zmienić strategię rozwoju swoich rozwiązań, łącząc je bardziej z oprogramowaniem niż z tradycyjnym sprzętem do komunikacji. Korzyścią dla resellerów jest to, że bardzo zmalały koszty nabycia systemu zunifikowanej komunikacji i współpracy, a wykorzystanie bazujących na chmurze usług umożliwia dotarcie do znacznie większej grupy klientów i tworzenie dla nich elastycznych narzędzi.

WYŁĄCZNIE DLA FIRM Z BRANŻY IT

=Dïöĝ NRQWR QD VWURQLH CRN.pl Z\SHïQLDMÈF RGSRZLHGQL IRUPXODU]

3UHQXPHUDWD MHVW DNWXDOQD SU]H] PLHVLÚF\ 3RG NRQLHF WHJR RNUHVX Z\V\ïDQH MHVW SU]\SRPQLHQLH R PRĝOLZRĂFL MHM SU]HGïXĝHQLD.

:LÚFHM LQIRUPDFML tel.: 22 36 03 992, prenumerata@crn.pl

NAJLEPIEJ POINFORMOWANE PISMO W BRANŻY IT!


KOMUNIKACJA I PRACA GRUPOWA

Prezentacje też mogą być bezprzewodowe Niemal każda prezentacja w firmie zaczyna się od „rytualnego” podłączania kabli – do projektora, głośników, myszki... Tymczasem nic nie stoi na przeszkodzie, aby skorzystać z istniejących od lat w przedsiębiorstwach sieci bezprzewodowych.

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMAMI BARCO I KONSORCJUM FEN.

S

ieci Wi-Fi są powszechnie wykorzystywane w firmach, ale zaskakuje to, że najczęściej prezentacje prowadzone są z wykorzystaniem przewodowego projektora podłączanego do laptopa. Rozpowszechniło się przekonanie, że do modernizacji sal konferencyjnych i wykładowych w szkołach lub na uniwersytetach potrzebni są specjaliści AV, a koszt ich pracy oraz sprzętu sięga dziesiątek tysięcy złotych. Znana z produkcji profesjonalnych monitorów, projektorów kinowych i paneli LCD firma Barco postanowiła zmienić ten stan rzeczy. Wprowadziła do oferty przystępne cenowo i łatwe w instalacji rozwiązanie wePresent, które służy do przesyłania lub udostępniania obrazu przez sieć Wi-Fi, bez potrzeby wydzielania sieci (wymagają tego niektóre projektory z funkcją bezprzewodowej transmisji). Urządzenia zapewniają prezentowanie treści i jednoczesne korzystanie z Internetu lub udostępnionych zasobów. Współpracują ze wszystkimi platformami: Windows, Android oraz natywnie macOS i iOS (przez AirPlay). Łukasz Niegowski Corporate Regional Channel Manager, Barco

wePresent sprawdza się wszędzie, gdzie jest potrzeba przeprowadzenia nowoczesnej, multimedialnej prezentacji. Wielu interesuje system ClickShare, który uzupełnia wePresent – oba mogą być zarządzane przez konsolę Management Suite. Partnerów wspieramy narzędziami do rejestracji projektów, szkoleniami oraz możliwością zakupu urządzenia za 50 proc. ceny.

30

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

Zdaniem resellera Piotr Góźdź, właściciel GTIT Firma Barco zdecydowanie ułatwia rozpoczęcie rozmów z klientem. Marka ta jest znana z jakości, dzięki czemu łatwo

POPULARNE NA I W POLSCE

przekonać rozmówców do zapoznania się

ŚWIECIE

Z rozwiązania wePresent korzysta wiele hoteli, banków i uniwersytetów na świecie, ze względu na cenę, unikalną funkcjonalność oraz jakość, z której znana jest firma Barco. Jest popularne także w Polsce, gdzie działa blisko 5 tys. urządzeń z rodziny wePresent. Są używane m.in. w salach konferencyjnych sieci hoteli Novotel i Puro, w których doceniono prostotę korzystania z niego przez prelegentów podczas konferencji. Stosuje je także Bridgestone, ze względu na łatwość zarządzania przez zespół IT. Jeden z największych polskich banków zainstalował 117 urządzeń wePresent w swoich oddziałach po pomyślnych testach szyfrowania za pomocą protokołu Salsa20. Wykorzystywane są też w wielu kościołach, gdyż często niedozwolone jest instalowanie w nich przewodów. Najnowszym modelem w rodzinie wePresent jest WiCS-2100. Zapewnia wiele funkcji, np. wykorzystanie Wi-Fi bez wydzielania osobnej sieci, wieloplatformowość, obsługę ekranów dotykowych i tablic interaktywnych, a także bardziej zaawansowanych, takich jak dynamiczne layouty oraz wyświetlanie wielu ekranów za pomocą AirPlay. Dzięki temu urządzeniu można zrobić tablicę interaktywną z każdego telewizora czy projektora. Model WiCS-2100 wyposażono też w pakiet „Education Pack”, który służy do kontroli treści wyświetlanych przez studentów.

z rozwiązaniem wePresent. Wsparcie techniczne zapewniane przez Konsorcjum FEN, m.in. prezentacje produktów u klientów, sprawia, że jesteśmy bardzo zadowoleni z dotychczasowej współpracy.

– Często widzimy, że partner kupuje model wePresent na własny użytek, a potem przekazuje do testów klientowi końcowemu – mówi Natalia Pawicka, Account Manager w Konsorcjum FEN. – Ten zaś z reguły, po zapoznaniu się z możliwościami urządzenia, już nie chce go oddać. Partner wraca i kupuje kolejne za pełną cenę. Aktualne ceny SRP netto rozwiązań Barco wePresent wynoszą: WiPG-1000P – 500 euro, WiPG-1600W – 800 euro, WiCS-2100 – 1100 euro. Przygotowano również specjalny cennik dla placówek edukacyjnych. Szczegółowych informacji udzielają przedstawiciele Konsorcjum FEN, wyłącznego dystrybutora wePresent w Polsce. Resellerzy mogą też poznać pełnię możliwości rozwiązań tej marki, oglądając webinar pod adresem wepresent.fen.pl.

Dodatkowe informacje: NATALIA PAWLICKA, ACCOUNT MANAGER, KONSORCJUM FEN, NATALIA.PAWLICKA@FEN.PL


Profesjonalna komunikacja

dla każdego

P

olycom od ponad 15 lat jest liderem rynku komunikacji głosowej oraz wideo i systematycznie wyznacza na nim nowe standardy. Tak też stało się w przypadku telefonów z rodziny VVX, które bazują na opatentowanej przez producenta szerokopasmowej technice transmisji głosu HD Voice. Dzięki dopracowanemu zestawowi kodeków gwarantuje ona płynność komunikacji i czystość dźwięku oraz pozwala zapomnieć, że rozmówca jest oddalony o setki kilometrów. Uczestnicy spotkania słyszą każde słowo bez konieczności powtarzania, co oszczędza czas i ogranicza ryzyko nieporozumień. Różnica między standardowymi rozwiązaniami a systemem bazującym na HD Voice jest taka, jak między dźwiękiem z radia AM a tym o jakości CD. Polycom ma w ofercie telefony konferencyjne, stacjonarne telefony IP oraz wideoterminale – wszystkie wykorzystują mechanizm Polycom HD Voice. Zastosowana w urządzeniach producenta technika Acoustic Clarity zapewnia dwukierunkową transmisję głosu (pełen dupleks), eliminację echa i redukcję szumów w tle, a funkcja Acoustic Fence umożliwia korzystanie z telefonu nawet w głośnych pomieszczeniach. Wszystkie urządzenia w natywny sposób współpracują z usługą Skype for Business, można je też zarejestrować w tym samym czasie na dwóch platformach SIP. Więcej informacji o Polycom HD Voice – na stronie www.polycom.com/hdvoice.

DLA MAŁEGO I DUŻEGO BIZNESU Urządzenia Polycom VVX x50 mają ceny dostosowane do możliwości małych i średnich firm. Wszystkie telefony charakteryzują się nowoczesnym, ergonomicznym wzornictwem, są wyposażone w intuicyjny, przejrzysty interfejs użytkownika, dzięki czemu nie ma potrzeby prowadzenia długotrwałych szkoleń dla użytkowników. W aparatach zainstalowano gigabitowe porty Ethernet (tylko w podstawowym modelu jest interfejs 10/100 Mb/s) oraz gniazda USB umożliwiające ładowanie telefonu komórkowego lub podłączenie akcesoriów (nagrywarki rozmów, modułu Wi-Fi itp.). Telefony VVX x50 mogą być konfigurowane i administrowane lokalnie lub zdalnie, np. przez współpracującego z klientem

dostawcę usług. Urządzenia współpracują także z nową wersją (5.8.0) oprogramowania Polycom UC Software do zarządzania środowiskiem ujednoliconej komunikacji w firmie. Na nową rodzinę telefonów Polycom VVX x50 składają się cztery modele o zróżnicowanym i bardzo bogatym zestawie funkcji (często występujących tylko w najbardziej zaawansowanych produktach innych marek): – VVX 150 – podstawowe urządzenie przeznaczone do incydentalnego prowadzenia rozmów (do instalacji w lobby, na korytarzach i w publicznie dostępnych pomieszczeniach lub jako telefon alarmowy), umożliwia podłączenie dwóch linii VoIP, jest wyposażone w 2,5-calowy monochromatyczny wyświetlacz, – VVX 250 – telefon do użytku w domu lub małym biurze (SOHO), w recepcji, w placówkach handlowych i usługowych, ma kolorowy wyświetlacz 2,8 cala, zapewnia podłączenie czterech linii VoIP i jednego urządzenia USB, – VVX 350 – aparat dla pracowników wymagających częstej łączności telefonicznej, umożliwia podłączenie sześciu linii VoIP, jest wyposażony w 3,5-calowy kolorowy wyświetlacz i dwa porty USB, – VVX 450 – telefon dla osób, dla których komunikacja głosowa to podstawowe narzędzie pracy, zapewnia podłączenie 12 linii VoIP, jest wyposażony w kolorowy wyświetlacz 4,3 cala i dwa porty USB. Telefony z rodziny VVX x50 są objęte roczną gwarancją, ale producent oferuje także dodatkowe pakiety serwisowe. Dystrybutorem rozwiązań Polycom w Polsce jest Veracomp.

Dodatkowe informacje: BARTŁOMIEJ BIERNAT, PRODUCT MANAGER, VERACOMP, BARTLOMIEJ.BIERNAT@VERACOMP.PL VADEMECUM CRN wrzesień 2018

31

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMAMI POLYCOM I VERACOMP.

Prowadzony globalnie biznes oraz zdalna współpraca zyskują na popularności. W efekcie klarowny przekaz w porozumiewaniu się na odległość stał się znacznie ważniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Urządzenia do komunikacji głosowej z rodziny Polycom VVX x50 wiernie oddają dźwięk i zapewniają znacznie większą jego czystość niż typowe zestawy telefoniczne.


KOMUNIKACJA I PRACA GRUPOWA

Projekty UCC

nie muszą być skomplikowane Może się wydawać, że termin Unified Communications & Collaboration, oznaczający zintegrowaną komunikację i pracę grupową, opisuje prosty projekt. W rzeczywistości jednak jego realizacja jest wyjątkowo trudna. Dla większości firm wdrażanie jednego rozwiązania UCC dla wszystkich użytkowników i rodzajów zastosowań to wciąż bardzo ambitny cel.

N

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMAMI LIFESIZE I NUVIAS.

arzędzia UCC umożliwiają pracownikowi produktywną pracę zarówno w domu, jak i w podróży. Zespoły projektowe działają w coraz większym rozproszeniu, a oczekuje się, że elastyczne formy pracy wpłyną na zwiększenie produktywności firm. Dlatego korzystanie z intuicyjnych, niezawodnych, bezpiecznych i interoperacyjnych rozwiązań UCC staje się coraz ważniejsze. Pracownicy oczekują dziś, że będą mogli komunikować się za pomocą własnych urządzeń zarówno w przedsiębiorstwie, jak i poza nim. Bez wybierania wielu numerów wewnętrznych lub przesiadywania w sali konferencyjnej i czekania na „zielone światło” od działu IT dbającego o zestawienie połączenia. W niektórych firmach dochodzi wręcz do niekontrolowanego przechodzenia na aplikacje używane prywatnie, które nie odpowiadają standardom przedsiębiorstwa. Zjawisko to, czyli shadow IT, stanowi duże wyzwanie dla działów IT, ponieważ zwiększa ryzyko naruszenia bezpieczeństwa informacji i prowadzi do złamania przepisów.

NIE

TYLKO DO KOMUNIKACJI WEWNĘTRZNEJ

Ankieta przeprowadzona w zeszłym roku przez Lifesize oraz społeczność IT Spiceworks wykazała, że przedsiębiorstwa – by sprostać wymaganiom stawianym przez pracowników w kwestii komunikacji i współpracy – korzystają średnio z więcej niż czterech różnych narzędzi od trzech różnych producentów. Cztery funkcje takich systemów najczęściej wykorzystywane przez firmy to: wysyłanie wiadomości tekstowych (74 proc.), udostępnianie ekranu online (72 proc.), połączenia głosowe (72 proc.) oraz wideorozmowy (70 proc.). Wdrażanie rozwiązań UCC w przedsiębiorstwach należy rozpocząć od planowania strategicznego, w którym brana jest pod uwagę infrastruktura IT danej firmy, a skończyć na dostosowywaniu ich do indywidualnych preferencji użytkownika. Systemy UCC często są wprowadzane, aby lepiej i wydajniej komunikować się nie tylko w firmie, ale także z partnerami, dostawcami lub klientami. Zdarza się też, że różne działy jednego przedsiębiorstwa preferują różne narzędzia UCC z powodu specyficznych wymagań lub przyzwyczajeń.

32

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

Równoległe wykorzystywanie wielu rozwiązań UCC stanowi dla firmy źródło wysokich kosztów. Powoduje także problemy dla działu IT, związane z niekompatybilnością narzędzi, i wymaga poświęcenia czasu na zagwarantowanie, aby rozwiązania UCC działały nie tylko osobno, ale w różnych kombinacjach, we wszystkich pomieszczeniach konferencyjnych i na przenośnych urządzeniach używanych do komunikacji oraz współpracy przez pracowników, firmy partnerskie czy klientów.

PEŁNA

ELASTYCZNOŚĆ

Jedno rozwiązanie zapewniające wszystkie funkcje (konferencje audio, wideo, wielopunktowe i czat) ułatwia pracę grupową, ponieważ ich użytkownicy nie muszą ciągle zmieniać narzędzi UCC. Mogą pracować intuicyjnie, bez zbędnych przerw w pracy i korzystać przy tym z wielu kont usług komunikacyjnych. W przeciwieństwie do narzędzi, które zapewniają osobno funkcję wideokonferencji i telekonferencji, w rozbudowanym rozwiązaniu UCC są one połączone. Przykładowo w wideo-


konferencji może brać udział (tylko głosowo) osoba, która nie ma dostępu do transmisji wideo, bo znajduje się w samochodzie. Taki system jest o wiele bardziej elastyczny niż narzędzia UCC, które umożliwiają tylko korzystanie z pojedynczych funkcji. Uzyskanie takiej prostoty nie zawsze przychodzi łatwo. Szukając uniwersalnego rozwiązania, warto zwrócić uwagę na dwa najważniejsze zagadnienia – odpowiednią funkcjonalność oraz spełnienie wymogów wszystkich przyszłych użytkowników. To właśnie ich akceptacja przesądza o decyzji wprowadzenia w przedsiębiorstwie systemu UCC, który ma zastąpić dotychczas używane narzędzia do pracy grupowej.

WIELE

SPYXMSR )Iǻ RIH )MWXVMFYXMSR

SPOSOBÓW WSPÓŁPRACY

Bazujące na chmurze rozwiązania UCC, takie jak to stworzone przez firmę Lifesize, są kompatybilne z najróżniejszymi urządzeniami końcowymi i systemami operacyjnymi. Pracownicy, przedsiębiorstwa partnerskie i klienci mogą bez przeszkód komunikować się ze sobą, korzystając ze zdalnego pulpitu, wyszukiwarki internetowej (przez protokół WebRTC), aplikacji na smartfony lub tablety z systemem Android oraz iOS, wewnętrznego numeru telefonu (tylko połączenia audio), Skype’a dla firm, a także urządzeń konferencyjnych takich producentów jak Polycom, Cisco, Avaya lub Radvision. W celu przeprowadzenia szkoleń lub narad w różnych strefach czasowych rozsądne wydaje się wybranie rozwiązania UCC wyposażonego w funkcję nagrywania. W ten sposób pracownicy, którzy nie mogli wziąć udziału w konferencji, mogą zapoznać się z omawianymi zagadnieniami w dogodnym dla nich momencie. Wykorzystanie rozwiązania UCC bazującego na chmurze sprawia też, że dział IT nie musi przeznaczać tak wiele czasu na instalację, wsparcie techniczne i serwis wykorzystywanych urządzeń. Aktualizacje są wgrywane automatycznie przez dostawcę. Firma oferująca rozwiązania UCC powinna umożliwiać przeprowadzanie wdrożeń testowych. Dzięki temu przedsiębiorstwa mogą w praktyce sprawdzić ich działanie. Do testów warto włączyć, oprócz pracowników działu IT, także grupę późniejszych użytkowników, a ich opinia powinna mieć wpływ na ostateczną decyzję kierownictwa firmy. Oprócz funkcjonalności ważnymi kryteriami wyboru rozwiązań UCC, na które sprzedawca powinien zwrócić uwagę klienta, są oferowane przez dostawcę szkolenia i zakres wsparcia technicznego. Dużą zaletą jest także możliwość dyskusji z użytkownikami danego systemu na forach internetowych.

;]TV¾FYN ETPMOEGNé 1MJIWM^I TV^I^ HRM ^E HEVQS

LXXT FMX P] 3YZMEW1MJIWM^I

Dodatkowe informacje: WOJCIECH WOJTYŁA, SALES DIRECTOR, NUVIAS, WOJCIECH.WOJTYLA@NUVIAS.COM VADEMECUM CRN wrzesień 2018

33


DRUKOWANIE, SKANOWANIE I ZARZĄDZANIE DOKUMENTAMI

Dokumenty papierowe stają się, wraz z dokumentami cyfrowymi, składnikiem zintegrowanego systemu obiegu informacji w przedsiębiorstwie. Korzystają z nich coraz mniejsze firmy, co zwiększa szanse integratorów na przychody ze sprzedaży zarówno urządzeń, jak i usług. ANDRZEJ GONTARZ

34

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

Ilustracja AdobeStock

Druk: sprawdzi się podejście systemowe


P

rognozy szybkiego zmniejszania się liczby papierowych dokumentów w przedsiębiorstwach na rzecz cyfrowych, a nawet wizje biur bez drukarek pojawiają się już od dawna. Jednak mimo postępującej digitalizacji procesów biznesowych nie widać wcale oznak realizacji owych wizji i zapotrzebowanie na drukowane dokumenty nie maleje. Przekaz cyfrowy i przekaz drukowany to bowiem dwa różne media, dwa różne kanały komunikacji. Funkcjonują i będą nadal funkcjonować równolegle, obok siebie. Każdy z nich sprawdza się lepiej we właściwych dla swej specyfiki sytuacjach i warunkach, stąd nieustające zapotrzebowanie na oba. Potwierdzeniem tego stanu rzeczy jest obecna sytuacja na rynku urządzeń i systemów do drukowania. Nic nie wskazuje na to, że w przyszłości nastąpi zapowiadane odejście od dokumentów papierowych w firmach, wręcz przeciwnie. Z raportu firmy Quocirca „Print 2025 Spotlight Report: Millennials Matter” wynika, że osoby na decyzyjnych stanowiskach z pokolenia „millenialsów” są mniej sceptycznie nastawione do druku i dokumentów drukowanych niż badani z innych grup wiekowych. Pokolenie urodzone na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku wierzy, że papierowe dokumenty będą nadal odgrywać znaczącą rolę w biurach.

OPTYMALIZACJA POD NADZOREM

Zmienia się, oczywiście, kontekst funkcjonowania papierowych dokumentów. Zostają włączone, razem z dokumentami cyfrowymi, w ujednolicony, cyfrowy system zarządzania obiegiem informacji w firmie. Trend upowszechniania się takich rozwiązań będzie miał decydujący wpływ na sytuację na rynku druku. Wraz z rosnącą, w ślad za upowszechnianiem się technik cyfrowych, łatwością tworzenia i udostępniania informacji zwiększa się potrzeba zarządzania dostępem do nich. Objęcie dokumentów drukowanych cyfrowym „nadzorem”, sprawia, że łatwiej i efektywniej można z nich korzystać. Właściciele wielu przedsiębiorstw zaczynają także rozumieć, że usystema-

Zdaniem integratora Robert Jastrzębski, właściciel RobiCan Niezmiennie największym zainteresowaniem MŚP cieszą się rozwiązania do druku typowo biurowego. Zmienia się jednak sposób podejścia do niego. Widać coraz większe zainteresowanie urządzeniami do druku w kolorze. Klienci częściej kładą nacisk na jakość wydruków i koszty obsługi urządzenia. Sprzedaż sprzętu nadal dominuje nad usługami, ale przedsiębiorcy już zauważają korzyści z modelu usługowego. Łatwość rozliczania kosztów druku i nieograniczone wsparcie ze strony dostawcy to coraz bardziej istotne argumenty. Zazwyczaj ci, którzy raz zdecydowali się na model usługowy, już z niego nie rezygnują.

Alan Pajek, wiceprezes zarządu Ediko Zauważamy, że im większa instytucja publiczna, tym bardziej skłania się ku modelowi usługowemu i korzysta nie tylko z możliwości użytkowania urządzeń w ramach najmu lub leasingu, ale także z opcji kontraktowego rozliczania się za wykonane wydruki. Mniejsze instytucje publiczne częściej korzystają z dotacji i dofinansowań na nowoczesny sprzęt, a ich charakter w pewnym sensie wymusza dokonanie jednorazowego zakupu. Natomiast firmy są obecnie bardzo zainteresowane optymalizacją kosztów. Im większe przedsiębiorstwo, tym większa chęć kupna urządzeń w celu zaliczenia ich do środków trwałych. Następnie oddawane są pod opiekę profesjonalnej firmie, która zapewnia nie tylko usługi serwisowe, ale także wszelkie komponenty i rozwiązania informatyczne do tego sprzętu. Warto podkreślić, że sektor MŚP jest traktowany przez integratorów MPS wyjątkowo, głównie z uwagi na jego rozległość. Producenci i ich partnerzy tworzą przeznaczone specjalnie dla takich firm usługi oraz oferty, próbując precyzyjnie przedstawić zasadność i efektywność długoterminowej współpracy. Z kolei propozycje firm świadczących usługi outsourcingu druku dotyczą głównie wyposażenia przedsiębiorstw w optymalne dla nich maszyny drukujące i skanujące oraz dostarczenia bezpiecznych rozwiązań do obiegu dokumentów.

tyzowanie procesów zarządzania dokumentami to nie tylko usprawnienie działań biznesowych, ale także wymierne korzyści ekonomiczne. W firmach zaczyna się doceniać znaczenie jednego, zintegrowanego systemu obiegu dokumentów. Świadczy o tym także rosnące zainteresowanie korzystaniem z wielofunkcyjnych kombajnów zamiast wyspecjalizowanych drukarek. Coraz większą popularnością cieszą się urządzenia wielofunkcyjne, które umożliwiają nie tylko drukowanie, kopiowanie i skanowanie, ale także zarządzanie prawami dostępu do wydruków i do przetwarzania określonych dokumentów oraz ułatwiają archiwizację. Potwierdzają to prognozy opracowane przez firmę Xerox, według których kluczowe znaczenie dla wyboru dostawcy urządzeń drukujących będzie miało to, czy oferuje cały pakiet usprawniający pracę firmy. Zdaniem tego producenta klientów z sektora biznesowego nie interesuje już tylko zakup urządzeń, lecz

możliwość skorzystania z „inteligentnych asystentów biurowych”. Z kolei z raportu „The Evolution of the Digital Workplace – Office Insights 2018” firmy Canon wynika, że 45 proc. przedsiębiorstw zamierza w najbliższych latach inwestować w rozwój systemów obiegu dokumentów. Duże i średnie firmy zazwyczaj stosują już takie rozwiązania. Jednak rosnąca ilość dokumentów do przetworzenia i przechowania (chociażby z uwagi na regulacje prawne) może zmotywować podmioty z tego sektora do inwestowania w rozwój bądź modernizację systemu obiegu dokumentów. Z punktu widzenia resellerów czy integratorów szczególnie interesująca jest grupa małych i średnich firm, które jeszcze takich systemów nie wdrożyły. Tym bardziej że optymalizacja procesów druku nie jest możliwa bez dokładnej informacji o używanych przez przedsiębiorstwo dokumentach i uzasadnionych biznesowo sposobach ich wykorzystywania. VADEMECUM CRN wrzesień 2018

35


DRUKOWANIE, SKANOWANIE I ZARZĄDZANIE DOKUMENTAMI

Zdaniem specjalistów Robert Reszkowski, Business Sales Manager, Epson

KAROLINA TROJANOWSKA W najbliższych latach sukcesywnie będzie się rozwijał rynek skanerów dokumentowych. Rośnie bowiem liczba dokumentów wymagających automatycznego przetwarzania. Widoczna jest także coraz większa rola oprogramowania. Trudno obecnie wprowadzić jakieś istotne zmiany w konstrukcji skanera, które pozwoliłyby wyjść na pozycję lidera. Producenci skupiają się więc na funkcjonalności i oprogramowanie staje się elementem wnoszącym istotną wartość dodaną do skanerów. Jednocześnie zwiększa się liczba źródeł, z których dane trafiają do systemu obiegu dokumentów, w związku z czym zmienia się istota oprogramowania do przechwytywania obrazów. Oprócz swojej pierwotnej funkcji musi pełnić również rolę efektywnego systemu zarządzania procesem ich przetwarzania.

Karolina Trojanowska, dyrektor marketingu, Alstor

Roman Kasprzyk, Sales Director, Ricoh Polska

Integratorzy mogą pomóc klientom z sektora MŚP w zebraniu potrzebnych danych i ich analizie oraz podpowiedzieć, jak skutecznie zarządzać np. udostępnianiem dokumentów, czyli m.in. ich drukowaniem lub skanowaniem.

POTENCJAŁ

DO ZAGOSPODAROWANIA

Pytanie o najefektywniejszy w obecnej sytuacji model biznesowy, który pozwoli na jak największy zarobek firmom działającym na rynku druku, wciąż pozostaje otwarte. Kurczenie się marż związanych ze sprzedażą urządzeń spowodowało, że atrakcyjnym rozwiązaniem stało się świadczenie usług drukowania. Reseller w ramach szeroko pojętego najmu udostępnia klientowi drukarkę, a ten płaci tylko za faktycznie wykonane wydruki.

36

ROBERT RESZKOWSKI Zarówno w dużych, jak i w małych firmach obserwujemy przede wszystkim zapotrzebowanie na optymalizację procesów druku. Coraz więcej przedsiębiorstw nie kupuje urządzeń na własność, lecz zaczyna korzystać z modelu usługowego – wynajmu usług drukowania rozliczanego od strony. Systemy MPS stają się coraz bardziej popularne także w mniejszych firmach, a użytkownicy zwracają większą niż dotąd uwagę na dostarczane ze sprzętem pakiety aplikacji. Ważnym trendem jest nacisk na bezpieczeństwo urządzeń wielofunkcyjnych. Szczególnie tych, które są wykorzystywane w systemach obiegu dokumentów. To istotne zwłaszcza w świetle wymogów RODO. Przydatna jest szczególnie funkcja wydruku poufnego i oprogramowanie do wydruku podążającego.

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

ROMAN KASPRZYK W ciągu ostatniej dekady zmieniły się możliwości i zadania, które wykonują nabiurkowe drukarki i wielofunkcyjne urządzenia drukujące. Te ostatnie służą nie tylko do drukowania, ale również cyfryzacji i archiwizacji dużej części dokumentów. W związku z tym stanowią jedno z najistotniejszych, lecz często niedostrzeganych ogniw łańcucha obiegu dokumentów i zabezpieczania danych. Jeśli środowisko druku nie funkcjonuje efektywnie, ma to wpływ na cały system pracy z dokumentami w przedsiębiorstwie. Badania przeprowadzone na zlecenie firmy Ricoh wśród kadry zarządzającej europejskimi przedsiębiorstwami pokazują, że rośnie świadomość tego faktu. Większość ankietowanych uważa, że innowacyjne funkcje urządzeń drukujących umożliwiają ich przedsiębiorstwu szybsze działanie. W sumie 39 proc. z nich przyznaje, że dzięki temu mogło wprowadzić automatyzację procesów.

W modelu kompleksowego zarządzania środowiskiem druku (Managed Print Services) resellerzy bądź integratorzy mogą zarabiać również na serwisie sprzętu, uzupełnianiu materiałów eksploatacyjnych oraz audycie środowiska druku. Rozwiązanie to daje usługodawcy stałe, przewidywalne dochody w ściśle określonym czasie. Korzystanie z usług staje się też opłacalne dla klientów. W ocenie ekspertów może przynieść firmie nawet 60 proc. oszczędności wynikających ze zmniejszenia kosztów druku i wydatków na zakup oraz utrzymanie sprzętu. Z danych statystycznych wynika, że około połowa przedsiębiorstw na świecie korzysta już z systemów zarządzania drukiem. Kolejne 25 proc. zamierza zainwestować w rozwiązania MPS w najbliż-

szym czasie. W skali globalnej to wciąż duży potencjał do wykorzystania przez przedsiębiorców zainteresowanych tego typu działalnością. A jak sytuacja wygląda na polskim rynku? Badanie przeprowadzone w ubiegłym roku przez Brothera wśród polskich małych i średnich firm pokazało, że połowa z nich nie jest zainteresowana usługą zarządzania drukiem. Czterech na dziesięciu badanych uważa jednak, że usługi outsourcingu druku są kluczowe lub ważne dla przedsiębiorstw. Autorzy badania oceniają, że polskie małe i średnie przedsiębiorstwa rzadko kalkulują całkowite koszty druku. Około 40 proc. respondentów przyznało, że nie ma żadnego planu zmniejszania wydatków na drukowanie. A małe i średnie przedsiębiorstwa w naszym kraju wciąż dużo


DRUKOWANIE, SKANOWANIE I ZARZĄDZANIE DOKUMENTAMI Istotne kryteria wyboru urządzeń drukujących w polskich małych i średnich firmach 64%

Koszt materiałów eksploatacyjnych

40%

Niska awaryjność sprzętu

38%

Szybkość drukowania

36%

Cena urządzenia Kwestie bezpieczeństwa

drukują i wygląda na to, że w najbliższym czasie sytuacja nie ulegnie zmianie. Dla 80 proc. uczestników omawianego badania druk jest nadal kwestią kluczową lub bardzo ważną. A obieg papierowych dokumentów został przez nich uznany za istotny element sprawnego funkcjonowania biznesu. Słabe dzisiaj zainteresowanie usługami zarządzania drukiem może, wbrew pozorom, stanowić szansę dla integratorów i resellerów. Perspektywicznie patrząc, jest to niewątpliwie istotny segment rynku do zagospodarowania. Tym bardziej że zdaniem przedstawicieli branży druku sytuacja w polskich MŚP będzie się powoli, acz systematycznie, zmieniać zgodnie z trendami światowymi. Będzie też rozpowszechniać się przekonanie o korzyściach biznesowych wynikających z optymalizacji procesów drukowania. O potencjale w tym obszarze mogą świadczyć doświadczenia rodzimych firm, które działają na rynku druku. Jedne już zdecydowaną większość (nawet 90 proc.) przychodów uzyskują ze sprzedaży usług druku, dla innych podstawowym źródłem zarobków jest wciąż sprzedaż urządzeń. Jedni i drudzy przyznają jednak, że jeśli ktoś już raz zdecydował się na usługę, nie chce się potem z niej wycofać.

INFORMACJA MA

ZNACZENIE

Eksperci są przekonani, że przyszłością tego biznesu będzie oferowanie usług zarządzania środowiskiem druku. Resellerzy i integratorzy zarobią przy tym na dodatkowych usługach związanych z przetwarzaniem i zarządzaniem obiegiem dokumentów. Do najczęściej ostat-

38

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

7%

Źródło: Badanie Brother

nio wskazywanych obszarów należy bezpieczeństwo danych. Zwiększone zainteresowanie firm tymi rozwiązaniami wynika m.in. ze strachu przed wysokimi karami, które grożą za niedostosowanie się do wymogów RODO. Innym obszarem niedocenianym obecnie, ale wydającym się mieć pozytywny wpływ na potencjał biznesowy omawianego segmentu urządzeń i usług, jest zarządzanie informacją. Możliwość szybkiego dotarcia do potrzebnych danych ma w wielu sytuacjach kluczowe znaczenie biznesowe. W dużych systemach obiegu dokumentów są zazwyczaj wbudowane mechanizmy zarządzania – w mniejszym lub większym zakresie – informacją o zawartości obsługiwanych

Sprzedaż urządzeń nadal dominuje nad usługami. dokumentów. Dla mniejszych przedsiębiorstw są to jednak przeważnie rozwiązania za drogie i za bardzo rozbudowane. Jednak rosnąca liczba wytwarzanych w trakcie prowadzenia biznesu pism skłania również te podmioty do szukania skutecznych sposobów zaprowadzenia porządku w dokumentacji. Uzupełnienie systemu zarządzania drukiem, dopasowane do potrzeb sektora MŚP rozwiązania do klasyfikowania i wyszukiwania informacji zapisanych w przetwarzanych dokumentach może stanowić dodatkowy argument za wyborem oferowanego rozwiązania. W ten spo-

sób pozwoli integratorowi na osiągnięcie dodatkowych przychodów. Możliwość szybkiego znalezienia potrzebnego dokumentu w cyfrowych zasobach zwiększa prawdopodobieństwo, że zostanie on wydrukowany, a reseller pobierze za ten wydruk opłatę. Zwłaszcza że zawsze będą istniały dokumenty, których treść łatwiej przyswoić w wersji papierowej niż elektronicznej.

W STRONĘ AUTOMATYZACJI Resellerzy i integratorzy, którzy perspektywicznie myślą o swoim biznesie, powinni zainteresować się automatyzacją procesów biznesowych. Tutaj również mogą się pojawić nowe możliwości zarabiania, przy okazji zarządzania środowiskiem druku i obiegiem dokumentów. Wiele przedsiębiorstw planuje wdrożenie systemów do automatycznego skanowania i narzędzi do odczytywania tekstu z zeskanowanych dokumentów i obrazów (Optical Character Recognition). W dużej części dotyczy to chociażby faktur. Przedstawiciele firm z różnych branż uważają, że drukowane faktury (papierowe i z PDF-ów) jeszcze długo nie znikną z obiegu. Żeby wprowadzić je do systemu automatycznej obsługi, trzeba im nadać cyfrową formę oraz wydobyć z nich dane potrzebne do automatycznego przetworzenia. W związku z tym należy spodziewać się wzrostu zainteresowania skanerami dokumentowymi. Zapewniają one prostą, wygodną digitalizację dokumentów i wprowadzenie ich do jednolitego, cyfrowego obiegu w firmie. Poza tym wiele z tych urządzeń jest już standardowo wyposażonych w systemy OCR. Automatyzacja procesów biznesowych może być w przyszłości kolejną funkcją pakietów rozwiązań do wspomagania pracy biurowej. Inne pomysły zapewne pojawią się, gdy użytkownicy przestaną myśleć o druku jak o osobnej dziedzinie funkcjonowania firmy i zaczną go traktować jak element zintegrowanego systemu obiegu dokumentów i zarządzania nimi. Zmiana perspektywy może ułatwić wykorzystanie nowych możliwości biznesowych, w których realizacji pomogą resellerzy i integratorzy. Paradoksem jest to, że im więcej cyfrowych dokumentów jest w obiegu, tym więcej okazji do ich drukowania.


Ricoh:

bezpieczeństwo i efektywność Dzięki współpracy z Ricoh resellerzy oraz integratorzy IT mogą włączyć do oferty rozwiązania z dziedziny druku, zarządzania infrastrukturą drukującą oraz elektronicznym obiegiem dokumentów, a także zaproponować je klientom w bardzo atrakcyjnym i przejrzystym modelu rozliczeniowym.

S

SEKTOR MŚP

CHCE INWESTOWAĆ W NOWOCZESNE NARZĘDZIA

Rośnie świadomość wagi bezpieczeństwa danych oraz znaczenia, jakie dla rozwoju firmy mają efektywne procesy dokumentowe. Według badań, przeprowadzonych na zlecenie Ricoh wśród osób zarządzających europejskimi firmami z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, aż 62 proc. planuje inwestycję w rozwiązania do zarządzania dokumentami, 72 proc. – w narzędzia do automatyzacji, a 64 proc. – rozwiązania do analityki danych.

Daniel Gajkowski Product Manager, Ricoh

Klienci cały czas inwestują w tworzenie wydajnej infrastruktury do zarządzania dokumentami. Szukają rozwiązań, które pomogą im sprawnie korzystać z informacji, współużytkować dokumenty i uzyskiwać bezpieczny dostęp do nich poza biurem. Z innowacyjnym urządzeniem drukującym związana może być szeroka gama usług dotyczących zarządzania, bezpieczeństwa i dostępu do dokumentów. To ogromna szansa na rozwój. Współpraca z partnerem biznesowym, który systematycznie rozbudowuje ofertę, przekłada się na nowe możliwości dla resellerów i integratorów. Szczególnie że inwestycja w nowoczesną infrastrukturę staje się dla współczesnych firm koniecznością.

Coraz większy odsetek przedstawicieli kadry zarządzającej dostrzega, że automatyzacja, cyfryzacja i dostęp do nowoczesnych narzędzi wspierających współużytkowanie dokumentów i informacji umożliwiają przyspieszenie wykonywania wielu zadań, lepsze wykorzystanie potencjału pracowników i wydajniejsze przetwarzanie danych w firmie. A ich wolumen stale się powiększa. Szacuje się, że do roku 2020 liczba cyfrowych informacji wzrośnie 30-krotnie. Ten trend wymaga od firm odpowiedniego przygotowania. Z jednej strony muszą ustalić parametry przepływu dokumentów i ich kontroli, które pozwolą na ocenę kosztów związanych z drukiem oraz ich optymalizację, z drugiej powinny zadbać o bezpieczeństwo oraz efektywny przepływ informacji.

DUŻY

i poniosło znaczne straty związane z nieefektywnym zarządzaniem dokumentami, dla 24 proc. wiązało się to z utratą kluczowych klientów, a 19 proc. doznało poważnego uszczerbku na wizerunku. Szacuje się także, że 85 proc. informacji biznesowych jest „nieuporządkowanych”. Oznacza to, że mogą znajdować się na prywatnych urządzeniach pracowników lub w ich szufladach. Utrudnia to zrozumienie sposobu, w jaki informacje przepływają w obrębie firmy. Co więcej, takie nieuporządkowane podejście do przechowywania informacji nie tylko zwiększa ryzyko utraty lub kradzieży danych oraz ich wycieku w wyniku ataku, ale także utrudnia rejestrowanie procesów i tworzenie raportów dowodzących ich zgodności z przepisami.

POTENCJAŁ RYNKU

Statystyki pokazują, że wiele firm nadal nie posiada narzędzi zapewniających właściwą ochronę i skuteczne zarządzanie danymi. Według badań IDC 75,9 proc. przedsiębiorstw doświadczyło naruszenia integralności procesów biznesowych

Dodatkowe informacje: AGNIESZKA ŁUCZAK, OA CHANNEL SALES REPRESENTATIVE, RICOH, ALUCZAK@RICOH.PL VADEMECUM CRN wrzesień 2018

39

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ RICOH.

pecjaliści Ricoh od wielu lat projektują rozwiązania podnoszące standard ochrony informacji. Drukarki producenta już od 20 lat mają funkcję bezpiecznego nadpisywania danych na dysku twardym, a urządzenia MFP standardowo zapewniają dostęp do szeregu opcji podnoszących poziom bezpieczeństwa dokumentów. Są to m.in. skanowanie do pliku PDF zabezpieczonego hasłem, PDF z cyfrowym podpisem, bezpieczny wydruk, kontrola nieautoryzowanej kopii, szyfrowanie danych dyskowych i połączeń. Urządzenia Ricoh zapewniają nie tylko wysoki standard ochrony danych. Można je też w pełni zintegrować z funkcjonującymi w firmie systemami obiegu dokumentów i ich archiwizacji. Są wyposażone również w bogaty pakiet funkcji ułatwiających pracę z dokumentem oraz podnoszących intuicyjność ich obsługi. Producent oferuje też szeroki pakiet aplikacji zapewniających bezpieczne korzystanie z dokumentów i ich współużytkowanie oraz archiwizację.


DRUKOWANIE, SKANOWANIE I ZARZĄDZANIE DOKUMENTAMI

Drukowanie i obieg dokumentów

według Epsona Pod względem stosowania nowoczesnych rozwiązań drukujących małe i średnie firmy wciąż pozostają w tyle za dużymi, jednak sytuacja stopniowo się zmienia. Do podstawowych oczekiwań dotyczących druku, m.in. wzrostu efektywności oraz redukcji kosztów, dołączyła potrzeba zwiększenia poziomu ochrony przetwarzanych dokumentów.

T

ematyka bezpieczeństwa w ostatnim czasie została nagłośniona głównie w kontekście wejścia w życie Rozporządzenia ogólnego o ochronie danych osobowych. Unijne przepisy zobowiązują wszystkie firmy do stworzenia systemu zarządzenia danymi osobowymi klientów, jednak bez narzucania sztywnych reguł, które określałyby sposób jego implementacji. W efekcie przedsiębiorcy stoją przed dylematem, z jakich elementów taki system powinien się składać i od czego zacząć jego wdrożenie. Istotną podpowiedzią mogą tu być badania z 2017 r., w których urządzenia typu MFP uznano za jedno ze słabszych ogniw w całej infrastrukturze IT (aż w 61 proc. przebadanych firm wykryto minimum jedno naruszenie zasad bezpieczeństwa spowodowane przez urządzenia drukujące).

JAK NALEŻYCIE ZADBAĆ O BEZPIECZEŃSTWO? Urządzenia marki Epson od lat oferowane są z zestawem narzędzi zapewniających najwyższy poziom bezpieczeństwa w procesie obiegu dokumentów. W portfolio firmy znajduje się m.in. sieciowy skaner biznesowy WorkForce DS-780N, który dzięki danym z modułu uwierzytelniania rejestruje historię jego użycia, a osoby mające uprawnienia administratora IT mogą zarządzać profilami skanowania i prawami poszczególnych użytkowników. Ich tożsamość jest weryfikowana za pomocą identyfikatora i hasła użytkownika bądź loginu i kodu PIN z karty identyfikacyjnej.

40

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

WORKFORCE DS-780N - SKANER GOTOWY NA RODO

Epson udostępnia również użytkownikom biznesowym urządzeń wielofunkcyjnych WorkForce darmowe narzędzia do zarządzania drukiem w przedsiębiorstwie. Aplikacja Epson Print Admin jest skutecznym, wygodnym w obsłudze oprogramowaniem do monitorowania druku i skanowania. Natomiast Document Capture Pro to zaawansowane rozwiązanie do skanowania i zarządzania tym procesem – zapewnia obsługę wielu typów dokumentów, rodzajów i wielkości materiałów źródłowych. Stworzone pliki mogą być natychmiast bezpośrednio przekazywanie do wskazanych zasobów, np. katalogów, folderów w chmurze, zewnętrznych aplikacji, lub wysyłane do konkretnych użytkowników. Projektując szczelny system obiegu dokumentów w przedsiębiorstwie, warto także zapoznać się z możliwościami narzędzia EpsonNet Authentication Print, które

zapewnia wprowadzenie dodatkowych reguł uwierzytelniających.

WYDAJNOŚĆ I NIEZAWODNOŚĆ DAJĄ PRZEWAGĘ RYNKOWĄ

Oprócz bezpieczeństwa danych, dla każdej firmy bardzo istotna jest odpowiednia wydajność pracy. Pod tym względem drukarki Epson – w porównaniu z tradycyjnymi urządzeniami laserowymi oraz drukarkami atramentowymi starego typu – zapewniają przede wszystkim o wiele krótszy czas druku pierwszej strony, dużą liczbę wydruków na minutę oraz natychmiastową gotowość do pracy. W przypadku urządzeń z serii Epson Enterprise, które zostały wyposażone w głowicę wierszową PrecisionCore, szybkość druku osiąga aż 100 str./min. Druk atramentowy nowej generacji nie ma ograniczeń techniki laserowej w postaci


DRUK MONO – WCIĄŻ SENSOWNY WYBÓR

Chociaż w wielu dokumentach znajdują się kolorowe elementy, nie w każdej dziedzinie biznesu potrzebne są barwne wydruki. Przykładem oferty dla firm, które chcą zachować efektywność kosztową, jest seria WorkForce WF-M5000, która niedawno zadebiutowała na polskim rynku. Składające się na nią urządzenia są przeznaczone dla małych grup roboczych, którym wystarcza monochromatyczny druk w formacie A4. Podczas prac projektowych skupiono się głównie na zmniejszeniu negatywnego wpływu na środowisko oraz obniżeniu kosztów eksploatacji. Cel osiągnięto dzięki zastąpieniu kartridży z tuszem pojemnymi workami z atramentem. W efekcie seria ta zapewnia najlepszą wydajność w swej klasie, wynoszącą 40 tys. stron na jednym zasileniu w atrament. Dodatkowo, dzięki wyeliminowaniu konieczności nagrzewania elementów, drukarki zużywają o 90 proc. mniej energii elektrycznej niż urządzenia laserowe. Na optymalizację kosztów, oprócz ekologicznych rozwiązań sprzętowych, wpływają funkcje oprogramowania Epson Print Admin. Można uruchomić tryb, w którym analizuje ono drukowane dokumenty i informuje użytkownika, jakie oszczędności uda się mu osiągnąć np. w przypadku wyboru druku mono, dwustronnego itp.

system Print&Save. Zasada jego funkcjonowania jest bardzo prosta – wystarczy, że klient przed podjęciem współpracy z pomocą specjalisty Epson oszacuje swoje miesięczne zapotrzebowanie. Na podstawie tych obliczeń ustalana jest miesięczna stawka opłaty za druk. Oprócz optymalnie dobranego do jego potrzeb urządzenia, klient w ramach tej kwoty otrzymuje niezbędne materiały eksploatacyjne oraz pełne wsparcie techniczne. Fakt, że nie ponosi się dodatkowych kosztów oraz gwarancja niezawodności sprawiają, że dla wielu firm jest to najkorzystniejsza forma finansowania druku. Drugim rozwiązaniem proponowanym przez producenta jest podpisanie umowy wyłącznie na obsługę w zakresie dostaw materiałów eksploatacyjnych. To wariant dla firm, które chcą korzystać z własnych urządzeń, a dbanie o ich kondycję zlecać zewnętrznemu dostawcy.

EPSON WORKFORCE WF-M5299: EFEKTYWNY DRUK MONO

PŁAĆ ABONAMENT I… PRACUJ SPOKOJNIE

Podążając za zmieniającymi się potrzebami klientów, Epson promuje także outsourcing druku, który działa na zasadach zbliżonych do leasingu samochodów. Użytkownik końcowy nie nabywa urządzenia na własność, natomiast ma prawo stale korzystać z jego funkcji i jest rozliczany za każdą wydrukowaną stronę. Przeprowadzone obliczenia wykazują, że zmiana na model usługowy może dać znaczne oszczędności i spowodować obniżenie kosztów druku nawet o 40 proc. Dla resellerów przygotowany został specjalny

ECOTANK ITS – DLA MAŁYCH I ŚREDNICH PRZEDSIĘBIORSTW Najmniejsze, jedno- lub kilkuosobowe firmy, skorzystać mogą z urządzeń serii EcoTank ITS. Zrezygnowano w nich z często wymienianych kartridży na rzecz pojemników na atrament o dużej pojemności. Gdy skończy się tusz, wystarczy samodzielnie napełnić zasobnik za pomocą butelek z atramentem, których ceny mieszczą się w przedziale 26–45 zł. W zasobniku mieszczą się cztery pojemniki na tusze (sześć w modelach fotograficznych). Ich pojemność wynosi 70 ml,

czyli wielokrotne więcej niż pojemność kartridży. Z kolei koszt wydrukowania jednej strony formatu A4 w czerni nie przekracza 1 gr, a w kolorze – 2 gr. W nowszych modelach, takich jak L4160, zastosowano tusz pigmentowy (czerń) oraz kolorowe atramenty barwnikowe (CMY), co zapewnia wysoką jakość wydruków oraz trwałość archiwizowanych dokumentów. Na dołączanych fabrycznie tuszach wydrukować można aż 14 tys. stron w trybie mono i 5,2 tys. stron w kolorze. Korzyść z wyboru urządzeń tej klasy mogą zwiększyć trwające promocje w postaci zwrotu części ceny urządzenia i wydłużenia gwarancji do trzech lat (więcej informacji na stronie www.epson.pl/promocje).

DUŻY FORMAT DLA MAŁYCH FIRM

Epson ma w portfolio także wielkoformatowe urządzenia umożliwiające drukowanie materiałów takich jak rysunki CAD, plakaty lub banery. Modele SureColor SC-T3100 oraz SC-T5100 przeznaczone są dla mniejszych biur projektowych, które chcą uzyskać szybki i precyzyjny druk, a mają ograniczony budżet. Oferowane w atrakcyjnej cenie urządzenia wyposażone są w głowicę drukującą Precision Core Micro TFP, dzięki której wydruk strony A1 zajmuje 34 s w przypadku SC-T3100, a w przypadku SC-T5100 – zaledwie 31 s. Wkłady atramentowe UltraChrome XD2 o pojemności do 50 ml tuszu kolorowego oraz 80 ml czarnego zapewniają świetny poziom wydajności, szeroką gamę kolorów oraz odporność wydruków na działanie wody. By ułatwić obsługę, modele te wyposażono w duży wyświetlacz LCD, a dzięki modułowi Wi-Fi możliwy jest również szybki dostęp do drukarki z urządzeń mobilnych – tabletów i smartfonów. Więcej informacji na stronach www. epson.pl/wfp i www.epson.pl/business.

Dodatkowe informacje: AGNIESZKA WNUCZAK, BUSINESS ACCOUNT MANAGER, EPSON, BIZNES@EPSON.PL VADEMECUM CRN wrzesień 2018

adv_Epson.indd 41

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ EPSON.

czaso- i energochłonnego podgrzewania podzespołów oraz częstych przeglądow technicznych i napraw.

41

10.09.2018 23:48:07


DRUKOWANIE, SKANOWANIE I ZARZĄDZANIE DOKUMENTAMI

Skanery Fujitsu:

przemyślane od początku do końca Funkcjonalność i wysoka jakość wykonania produktu gwarantuje tylko połowę sukcesu. Druga połowa to zrozumienie historii użytkownika, który z tego produktu będzie korzystał. Zadanie to precyzyjnie wykonała firma Fujitsu.

S

kanery dokumentowe jako urządzenia peryferyjne wydają się prostym sprzętem: wystarczy włączyć zasilanie, włożyć dokumenty do podajnika i zlecić ich zeskanowanie. Tak wygląda to z perspektywy użytkownika, korzystającego z rozwiązania firmy, która przemyślała swój produkt od początku do końca. A pytań, na które musiała znaleźć odpowiedź, jest bardzo wiele. Jakiego typu dokumenty będą skanowane? Które informacje na nich są ważne, a które nieistotne? W jakich warunkach (technicznych, biznesowych i atmosferycznych) użytkownicy korzystają ze skanerów? Czy obsługa tych urządzeń jest w jakiś sposób dla nich stresująca? Inżynierowie Fujitsu – producenta, który jest liderem na rynku skanerów do-

kumentowych – nieustannie podkreślają, że ich celem nie jest pokazanie światu umiejętności technicznych i wynalezienie rozwiązań, które zostaną uznane za zaskakujące. Za cel stawiają sobie stworzenie skanerów, które użytkownicy będą podziwiać za wygodę podczas codziennej pracy.

Produkty zaprojektowane dla ludzi

Przed działem badań i rozwoju firmy Fujitsu stało wyjątkowo trudne zadanie. Jego inżynierowie musieli wziąć pod uwagę czynniki, których nie da się policzyć i zmierzyć, takie jak zachowanie i odczucia ludzi. Aby stworzyć produkty, podczas obsługi których użytkownicy nie będą się stresować, pracownicy Fujitsu odwiedzili wie-

lu klientów i obserwowali ich pracę oraz skrupulatnie analizowali rodzaje skanowanych i przetwarzanych dokumentów. Często przywoływany jest przykład chińskiego banku, który zrewolucjonizował sposób postrzegania potrzeb klientów przez Fujitsu. W placówce tej używano ponad 100 różnych typów dokumentów i rodzajów papieru – od wizytówek po arkusze A3 i opasłe księgi bankowe. Często łączono taśmą klejącą różne formularze i czeki związane z konkretną transakcją – łączna długość tak przygotowanego pakietu przekraczała nawet metr. Bank potrzebował zeskanować całą tego typu dokumentację, np. w przypadku złożenia przez klienta reklamacji, co skutkowało koniecznością wprowadzenia tych materiałów do elektronicznego obrotu.

Kryteria wyboru odpowiedniego skanera dokumentowego Specyfikacja produktu

Współpraca z producentem

S zybkość i wydajność

S zeroki asortyment urządzeń skanujących

P rosta ścieżka przebiegu papieru W ykrywanie zacięć papieru S kanowanie laminowanych dokumentów W spółpraca z oprogramowaniem do zarządzania

dokumentami firm trzecich W ykrywanie pobrania wielu kartek O bsługa wielu systemów operacyjnych

Ergonomia P rzyjazna obsługa (łatwe podawanie papieru

i zarządzanie skanowaniem za pomocą wyświetlacza) M ała waga i rozmiar N iski poziom hałasu M ałe zużycie energii W ysoka jakość wykonania, atrakcyjne wzornictwo B ezpieczeństwo obsługi

42

 I nnowacyjne i niezawodne produkty D uży udział w rynku  Skoncentrowanie oferty na skanerach Z aangażowanie we współpracę z partnerami P rzejrzysta komunikacja,

także dotycząca awaryjności produktów D ostępność narzędzi do zarządzania flotą skanerów Wymagania użytkowników O bsługa wielu rodzajów dokumentów o różnej grubości papieru  I nnowacyjny wygląd urządzeń S zkolenia z obsługi i zdalne wsparcie producenta lub dystrybutora Ł atwa wymiana materiałów eksploatacyjnych (najlepiej

do wykonania samodzielnie) R ozmiar dopasowany do potrzeb, niski poziom hałasu  Możliwość przeprowadzenia testów z dokumentami stosowanymi w firmie  Certyfikaty zgodności z normami i innymi rozwiązaniami IT

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

advAlstor-Fujitsu.indd 42

11.09.2018 23:33:08


PAPIER MA ZNACZENIE W trakcie prac nad rozwojem skanerów inżynierowie Fujitsu zebrali ok. 300 próbek różnego papieru – od tak cienkiego, że jest niemal przezroczysty, po bardzo grube karty, grubsze niż plastikowe identyfikatory czy karty kredytowe. Kolekcja ta jest nieustannie wykorzystywana do projektowania kolejnych modeli skanerów. Kolejnym wyzwaniem okazał się wpływ miejsca, w którym działa urządzenie, na dokumenty. Fujitsu sprzedało ponad 10 mln skanerów, z których jedne pracują tam, gdzie temperatura rzadko jest wyższa niż -20 stopni Celsjusza, inne na wysokościach powyżej 3 tys. metrów, a kolejne w otoczonych morzem, gorących i wilgotnych regionach, takich jak Azja Południowo-Wschodnia. Problemy pojawiają się głównie podczas skanowania starszych dokumentów, które z czasem mogły się pomarszczyć lub stać się kruche, co prowadzi do częstego zacinania się papieru podczas jego prowadzenia przez ska-

Wybrane skanery marki Fujitsu  ScanSnap SV600 – skaner bezdotykowy Urządzenie z głowicą umieszczoną na statywie, co umożliwia bezpieczne skanowanie cennych i delikatnych dokumentów, czasopism, książek, zszytej dokumentacji oraz dokumentów nietypowych, np. o wysokiej gramaturze papieru lub w dużym formacie.  fi-N7100 – dla wielu użytkowników Skaner sieciowy dla małych firm, skanuje dokumenty bez podłączenia do komputera. Zapewnia wiele trybów pracy (skanuje m.in. do e-maila, folderu sieciowego, FTP, SharePointa) i zaawansowanych funkcji.  ScanSnap iX100 – dla handlowców i osób pracujących zdalnie Przenośne urządzenie zasilane baterią, do użytku w biurze i w podróży. Służy do przesyłania bezprzewodowo zeskanowanych obrazów do serwisu w chmurze, smartfona, notebooka lub na podany adres e-mail. Skanuje małe dokumenty, np. paragony czy awiza, oraz arkusze formatu A4.  i-65 F – do obsługi klientów w urzędach Urządzenie do szybkiego skanowania małych dokumentów, nieprzekraczających rozmiaru A6. Skanuje np. paszporty, dowody osobiste i prawa jazdy, w trybie kolorowym lub czarno-białym. Opcjonalnie może być zasilane za pośrednictwem portu USB, a dzięki małym rozmiarom mieści się na każdym biurku.  ScanSnap iX500 – do każdego biura Wielofunkcyjne narzędzie do codziennego skanowania dokumentów – od paragonów i małych formularzy do arkuszy o wymiarach A3. Umożliwia skanowanie w kolorze, dwustronne, a nawet wsadów z mieszanymi dokumentami. W zestawie znajduje się oprogramowanie OCR przetwarzające zeskanowane obrazy w edytowalne pliki.  fi-7140/fi-7240 – do automatycznego skanowania Modele z serii 7 – najbardziej wszechstronne z rodziny fi – zapewniają zaawansowane funkcje charakterystyczne dla skanerów produkcyjnych, a jednocześnie cechują się prostą i intuicyjną obsługą. Wyróżniają je kompaktowe wymiary i dobry stosunek ceny do możliwości. Wyposażone są w innowacyjny system pobierania papieru z mechanizmami chroniącymi przed jego zacięciem i automatyczne narzędzia służące do polepszania jakości zeskanowanych obrazów. Model fi-7240 ma zintegrowany skaner płaski, dzięki któremu można skanować zszyte lub spięte dokumenty.

ner. Z kolei w miejscach, gdzie panuje duża wilgotność, papier jest bardziej podatny na sklejanie się, co powoduje jednoczesne pobieranie do zeskanowania wielu arkuszy. Dlatego w ośrodku R&D firmy Fujitsu stworzono specjalną środowiskową komorę testową, w której można symulować warunki o różnej wilgotności i temperaturze – od suchego mrozu występującego na biegunie północnym do wilgotnych tropików na równiku. Inżynierowie spędzają tam całe dnie, przeprowadzając wyłącznie testy podawania papieru do zeskanowania. Wszystkie skanery Fujitsu produkowane są w Japonii, dlatego informacje o precyzji wykonania i jakości poszczególnych elementów nie są tylko sloganami reklamowymi. Natomiast w Polsce mocnym atutem producenta jest bardzo dobre wsparcie

techniczne i rozwinięta oferta usług serwisowych oraz stała dostępność części eksploatacyjnych i ich łatwa wymiana. Alstor, dystrybutor skanerów Fujitsu w Polsce, świadczy pełny zakres tych usług. Są realizowane zgodnie z wymogami certyfikatu ISO 9001, przyznanego działowi serwisu. W kolejnym wydaniu Vademecum VAR-ów i integratorów przedstawimy szczegóły programu partnerskiego dla sprzedawców skanerów Fujitsu.

Dodatkowe informacje: KAROLINA TROJANOWSKA, MARKETING MANAGER, ALSTOR, K.TROJANOWSKA@ALSTOR.COM.PL VADEMECUM CRN wrzesień 2018

advAlstor-Fujitsu.indd 43

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMAMI FUJITSU I ALSTOR.

Dlatego Fujitsu zaczęło wyposażać wybrane modele skanerów w automatyczny podajnik dokumentów (ADF) o dużej pojemności i szybkości ich pobierania. Ale to niejedyne rozwiązanie, w którym wykorzystano zdobyte w banku doświadczenie. Równie ważny okazał się proces odbierania zeskanowanych automatycznie dokumentów. Dlatego zaprojektowano specjalną, nachyloną pod odpowiednim kątem tacę odbiorczą, wyposażoną w podnośnik, dzięki któremu dokumenty mogą swobodnie, delikatnie opadać i są elegancko układane, a nie „wyrzucane”, co mogłoby skutkować ich rozsypaniem po podłodze. Dla projektantów skanerów Fujitsu bardzo ważna jest też wygoda ich obsługi oraz serwisu. Dlatego niektóre modele są wyposażone w podajnik dokumentów, który można obracać o 180 stopni, aby ułatwić korzystanie z niego wszystkim, niezależnie od tego, czy użytkownik jest prawoczy leworęczny. Skanery zawierają wiele skomplikowanych elementów, z których część wymaga serwisu. Dlatego ich konstrukcja została zaprojektowana tak, aby możliwe było szerokie otwarcie urządzenia w celu ułatwienia dostępu do komponentów podlegających konserwacji.

43

11.09.2018 23:33:24


OCHRONA SYSTEMÓW INFORMATYCZNYCH

Nowe sposoby na hakerów Ilustracja AdobeStock

Cyberprzestępcy tworzą nowe linie frontu. Jednak dostawcy aplikacji ochronnych dzielnie przeciwstawiają się atakom, wzmacniając fortyfikacje. Wojciech Urbanek

K

reatywność cyberprzestępców nie zna granic. Wprawdzie ich ofiary nabierają się na najprostsze szwindle, takie jak „nigeryjski spadek”, ale hakerzy wciąż powiększają swój arsenał. Jedną z najskuteczniejszych broni stał się ransomware. Cybersecurity Ventures prognozuje, że firmy i instytucje zapłacą w tym roku okupy o łącznej wartości 8 mld dol. Cyberprzestępcy staną się też bardziej natarczywi. Dwa lata temu inicjowali ataki ransomware średnio co 40 sek., a w przyszłym roku będą uderzać co 14 sek. Jednak wiele wskazuje, że już niebawem Petya, WannaCry i ich następcy przestaną być największym postrachem działów IT. Od niedawna na liście najagresywniejszych sieciowych zagrożeń króluje tzw. cryptojacking. – Nasze analizy dowodzą, że koparki walut wychodzą na prowadzenie w niechlubnym rankingu cyberataków. Dzieje się tak ze względu na łatwość tworzenia kolejnych wersji wirusów, szybki i znaczący zysk wynikający ze skali infekcji – mówi Grzegorz Michałek, prezes spółek Arcabit i mks_vir. Według informacji McAfee w I kwartale 2018 r. wykryto aż 2,9 mln próbek złośliwego oprogramowania wydobywającego

44

kryptowaluty, co oznacza 629-proc. wzrost w ujęciu rocznym. Napastnicy po zainfekowaniu komputera lub serwera przejmują procesor, który generuje kryptowaluty. Eksperci ostrzegają, że przestępcy już wkrótce opracują technikę umożliwiającą im generowanie Bitcoina i jego licznych kuzynów na urządzeniach mobilnych. Innym niebezpiecznym zjawiskiem jest rozprzestrzenianie się tzw. ataków bezplikowych (fileless). Według McAfee w II kwartale 2018 ich liczba wzrosła o 432 proc. w porównaniu z notowaną w analogicznym okresie 2017 r. Malware bezplikowy trudno wykryć, bowiem ukrywa się w pamięci komputera, nie pozostawiając po sobie żadnych śladów. Specjaliści z Ponemon Institute obliczyli, że skuteczność ataków fileless jest dziesięciokrotnie większa niż tradycyjnych sposobów, kiedy ofiara pobiera zainfekowany plik. Nie bez przyczyny właśnie po tę metodę chętniej sięgają hakerzy przeprowadzający ataki typu cryptojacking lub ransomware. O ile zagrożenia te od pewnego czasu nieobce są specjalistom od bezpieczeństwa, o tyle ujawnione na początku roku informacje o lukach w zabezpieczeniach procesorów były dla nich niemałym za-

skoczeniem. Twierdzi się, że Meltdown i Spectre wręcz przewróciły do góry nogami podejście do bezpieczeństwa przechowywanych informacji. – Producenci oprogramowania byli przekonani, że procesy realizowane przez jądro systemu i użytkownika są odseparowane na poziomie warstwy sprzętowej. W związku z tym ich nie izolowali, co umożliwiało przejęcie kontroli nad dowolnym systemem, niezależnie od stosowanych zabezpieczeń – tłumaczy Bogdan Botezatu, Senior E-Threat Analyst w firmie Bitdefender. Wkrótce po ujawnieniu informacji o lukach producenci procesorów i systemów operacyjnych, a także w niektórych przypadkach antywirusów, opublikowali niezbędne aktualizacje. Załatanie luk często odbywało się kosztem spadku wydajności, w przypadku serwerów nawet o 60 proc. Kolejne łatki nie powodowały już tak drastycznych spadków, aczkolwiek nie rozwiązały do końca problemu. Jakby tego było mało, w sierpniu media poinformowały o kolejnym poważnym błędzie występującym w procesorach Intela wprowadzonych na rynek po 2015 r. Nowa luka, ochrzczona mianem Forehand, może być wykorzystana m.in. do ataków na maszyny wirtualne.

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

Txt_ bezpieczenstwo.indd 44

12.09.2018 0:10:26


Wymiana procesorów jest skomplikowaną i kosztowną operacją. Nie brakuje opinii, że zamieszanie wokół chipów zwiększy zainteresowanie przedsiębiorców systemami bezpieczeństwa, a także zachęci do częstszych aktualizacji oprogramowania i systemów operacyjnych. Ale nie wszyscy dostawcy produktów służących do ochrony sieci i punktów końcowych liczą na boom wywołany aferą procesorową. – Po szumie medialnym, a nawet lekkiej panice, wszystko wróciło do normy. Niewiele osób zrozumiało, na czym polega problem związany z lukami w procesorach. Z perspektywy czasu możemy stwierdzić, że Spectre i Meltdown nie wpłynęły w zauważalny sposób na rozwój narzędzi związanych z bezpieczeństwem oraz zachowanie użytkowników – twierdzi Grzegorz Michałek.

EDR –

nowa linia obrony

Spośród produktów bezpieczeństwa już od dłuższego czasu największe kontrowersje wzbudzają antywirusy. Do ich krytyków należą zarówno wielkie koncerny, np. Cisco, IBM, jak i reprezentanci tzw. nowej fali. Przedstawiciele FireEye jakiś czas temu stwierdzili, że funkcje oprogramowania antywirusowego bazujące na sygnaturach bardziej przydadzą się do „polowania na duchy” niż do wykrywania cyberataków i zapobiegania im. Pretendenci zapowiadają nadejście kolejnej ery w tym segmencie rynku, którą nazywają next generation antivirus. Rodzimi resellerzy z ostrożnością przyglądają się tego typu rozwiązaniom. Zresztą podobna jest postawa klientów, zazwyczaj darzących ograniczonym zaufaniem mniej znane w Polsce marki i rozwiązania. Ciekawe, że również analitycy Gartnera są dość powściągliwi w ocenach, co pokazuje tegoroczny kwadrant dotyczący rozwiązań zabezpieczających stacje robocze. Na pozycjach liderów znaleźli się: Symantec, Sophos i Trend Micro. Natomiast przedstawicieli „nowej fali”, m.in. FireEye, Carbon Black, uznano za graczy niszowych. Jednak należy dodać, że Gartner zauważa dynamiczny rozwój rozwiązań Endpoint Detection & Response, których działanie polega na aktywnym szukaniu w czasie rzeczywistym śladów włamań oraz ataków w każdym urządzeniu końcowym. Skumulowany wskaźnik wzrostu sprzedaży systemów EDR między rokiem

Zdaniem integratora q  Karol Labe, właściciel Miecz Net

Producenci aplikacji ochronnych cały czas wprowadzają nowości w swoich rozwiązaniach. W przypadku zabezpieczeń komputerów skoncentrowali się na szyfrowaniu danych, rozwijając służące do niego mechanizmy bądź narzędzia umożliwiające zarządzanie BitLockerem. Tego typu działania były związane z RODO. W najbliższym czasie największych innowacji spodziewamy się w zakresie zabezpieczania smartfonów. Nie chodzi wyłącznie o ochronę antywirusową, ale o dodatkowe funkcje związane z geolokalizacją, kopiami zapasowymi oraz kontrolą aplikacji. Niestety, wiele przedsiębiorstw przesuwa w nieskończoność wprowadzenie polityki bezpieczeństwa, ale na szczęście za sprawą RODO pojawiły się pozytywne zmiany. Niepokoi jednak podejście pracowników do wytycznych dotyczących przestrzegania bezpieczeństwa. Często, zupełnie nieświadomie, łamią podstawowe zasady, np. pozostawiają komputer niezabezpieczony przed użyciem przez niepowołane osoby.

2015 a 2020 ma wynieść 45 proc. Przewiduje się, że w 2020 r. producenci uzyskają z ich sprzedaży 1,5 mld dol. – EDR to dobra propozycja dla dużych firm. Korzystanie z niego wymaga zespołu ludzi, którzy potrafią analizować udostępniane informacje, a następnie podejmować odpowiednie decyzje. W mniejszych firmach na ogół nie ma fachowców od bezpieczeństwa, więc tego typu rozwiązania się nie sprawdzą – uważa Paweł Jurek, wicedyrektor ds. rozwoju w Dagmie. Wiele wskazuje na to, że oprogramowanie antywirusowe jeszcze długo pozostanie rozwiązaniem zabezpieczającym urządzenia końcowe. Przetrwają jednak tylko ci producenci, którzy będą umieli iść z duchem czasu. – Nowe produkty zapewniają nie tylko typową ochronę antywirusową, ale także możliwość kontroli aplikacji, nośników danych (np. USB) oraz filtrowanie zapytań stron internetowych. Wielu producentów w ramach ochrony antywirusowej proponuje klientom rozwiązania wykorzystujące mechanizmy nauczania maszynowego lub sztucznej inteligencji – wyjaśnia Maciej Kotowicz, Channel Account Executive w Sophosie.

(Nie)bezpieczna sieć Opracowanie strategii bezpieczeństwa wymaga od małych i średnich firm coraz większego wysiłku. Według badań przeprowadzonych przez Untangle, przedsiębiorcy z sektora MŚP najbardziej obawiają się popełnienia błędu w wyborze firewalla i niewłaściwego zabezpieczenia sieci

przed intruzami. Ich niepokój wydaje się jak najbardziej uzasadniony. Rozwój usług chmurowych zburzył wiele koncepcji dotyczących ochrony sieci. Dane jeszcze do niedawna znajdowały się wyłącznie na serwerze umieszczonym w siedzibie firmy. Firewall, który oddzielał infrastrukturę od świata zewnętrznego, dość skutecznie chronił cyfrowe zasoby. Jednak przeniesienie części danych do zewnętrznych usługodawców skomplikowało sytuację. – Wraz z popularyzacją chmury zmienia się logika budowy architektury zabezpieczeń. Niegdyś wystarczyło chronić styk firmowej sieci z Internetem. Obecnie takie podejście staje się archaiczne, gdyż wiele aplikacji komunikuje się ze środowiskiem znajdującym się poza przedsiębiorstwem. Dostawcy reagują na zmiany zachodzące w ruchu sieciowym, przeprojektowując swoje rozwiązania – mówi Paweł Jurek. W jakim kierunku podążają zmiany? Niektórzy producenci wprowadzili do oferty firewalle przystosowane do ochrony danych w sieciach rozproszonych, łączących infrastrukturę lokalną i chmurową. Innym zjawiskiem, występującym od pewnego czasu, jest zacieranie się różnic między firewallami i systemami UTM. W rezultacie dziś urządzenia realizują wiele funkcji sieciowych, podczas gdy wcześniej, by z owych funkcji skorzystać, trzeba było mieć kilka urządzeń. Mowa m.in. o filtrowaniu treści, zapobieganiu i wykrywaniu włamań oraz ochronie przed spamem i malware’em. Analitycy z agencji badawczej PMR zauważają, że w Polsce UTM-y VADEMECUM CRN wrzesień 2018

Txt_ bezpieczenstwo.indd 45

45

12.09.2018 0:10:27


OCHRONA SYSTEMÓW INFORMATYCZNYCH

Damian Przygodzki, inżynier wsparcia technicznego, ABC Data

Piotr Szymański, Presales Engineer, Connect Distribution

najczęściej uważa się za rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców. Ta grupa odbiorców rzadko sięga po firewalle sprzętowe, preferuje bowiem zapory ogniowe w postaci aplikacji. Według PMR wyróżnikiem polskiego rynku jest niski udział usług zarządzanych. Przedsiębiorstwa zazwyczaj we własnym zakresie wdrażają rozwiązania sieciowe i zabezpieczenia końcówek, a potem administrują nimi. INTEGRACJI

Firmy szukające rozwiązań ochronnych mają do wyboru wiele produktów. We wspomnianym wcześniej kwadrancie Gartnera znajduje się aż 21 dostawców rozwiązań zabezpieczających stacje robocze, a przecież to zaledwie wycinek rynku security. Według Cisco Annual Cybersecurity Report 16 proc. firm korzysta z rozwiązań co najmniej 11 producentów. Taka sytuacja nie jest korzystna ani z punktu widzenia klientów, ani integratorów. – Rynek jest rozdrobniony, w związku z tym mniejszy integrator ma kłopot ze

46

DAMIAN PRZYGODZKI Wyzwań związanych z ochroną infrastruktury sieciowej jest co niemiara. Najważniejsze z nich to: duża i zmienna liczba użytkowników, polityka bezpieczeństwa sieci LAN/WLAN, odpowiednia segmentacja sieci, kontrola dostępu do danych i odpowiednia konfiguracja urządzeń bezpieczeństwa. W rozwiązaniach do ochrony sieci coraz częściej wykorzystywane są mechanizmy uczenia maszynowego. Dlatego powstają inteligentne i zautomatyzowane sieci, które są skorelowane z systemami zabezpieczeń. Dzięki temu można szybciej wykryć atak i zmniejszyć liczbę błędnych alarmów. JOLANTA MALAK Według przeprowadzonego przez Fortinet badania aż 65 proc. firm w Polsce zadeklarowało inwestycje w programy edukacyjne dla pracowników z zakresu cyberbezpieczeństwa w 2018 r. Ten wynik dowodzi rosnącej świadomości przedsiębiorców, że znaczna część naruszeń bezpieczeństwa jest efektem nieostrożności, niewiedzy lub ignorancji pracowników. Z drugiej strony zdaniem respondentów, którymi byli decydenci z obszaru IT, zarządy firm wciąż nie traktują cyberbezpieczeństwa wystarczająco poważnie. W tym kontekście ciekawe, że w 58 proc. przypadków za naruszenia bezpieczeństwa zarząd w pierwszej kolejności obwiniał dział IT – albo cały zespół (46 proc.), albo konkretną osobę (12 proc.), natomiast pracowników spoza działu IT – w 23 proc.

Jolanta Malak, dyrektor regionalna, Fortinet

WIĘCEJ

Zdaniem specjalistów

PIOTR SZYMAŃSKI Jednym z największych wyzwań dla administratorów sieci jest ochrona kluczowych urządzeń, których przestój naraża przedsiębiorstwo na straty finansowe. Dlatego kontrolowanie i przestrzeganie reguł bezpieczeństwa, testowanie wdrożonych procedur – to działania, które powinny zaistnieć w świadomości właściciela każdej firmy. Rozwiązania ewoluują w kierunku integracji i automatyzacji narzędzi służących do zabezpieczenia sieci. To sprawia, że administratorzy mają dostęp do większej ilości informacji na temat zagrożeń, a tym samym potrzebują mniej czasu na wykrycie ataków i przeciwdziałanie im.

skompletowaniem całościowej oferty. Czasami jest to wręcz niemożliwe. Największą przeszkodę stanowią koszty zdobycia kwalifikacji – uważa Łukasz Bromirski, dyrektor ds. technologii w Cisco. Nikt nie ma złudzeń, że najbliższe lata przyniosą konsolidację rynku, a także zacieśnianie współpracy między dostawcami rozwiązań zabezpieczających. Produkty ochronne często żyją własnym życiem, tworząc osobne wyspy. Cisco jest jednym z producentów próbujących wciągnąć inne firmy do kooperacji, m.in. za sprawą platformy pxGrid. Wspominając o integracji, nie można zapominać o ochronie smartfonów i tabletów. – Biznes w dużej mierze zrozumiał skalę zagrożeń, jakie niosą ataki na smartfony, i zwiększa swoje oczekiwania wobec producentów. Spodziewam się, że spowoduje to dynamiczne zmiany na rynku rozwiązań Mobile Device Management – podkreśla Paweł Jurek. Według danych firmy badawczej Report-Linker na koniec 2018 r. wartość glo-

balnego rynku rozwiązań MDM wyniesie 2,8 mld dol., a pięć lat później – 7,86 mld dol.

MALI NIE

SĄ BEZPIECZNI

Mogłoby się wydawać, że fala cyberataków i towarzyszący im szum medialny wywołają lawinowy popyt na systemy bezpieczeństwa. Jednak rodzimi przedsiębiorcy bardzo często wychodzą z założenia, że hakerzy ich ominą. Taka postawa jest charakterystyczna dla firm MŚP. „U nas nie ma co wykraść”, „Jak coś się stanie, zareagujemy” lub „Zaczniemy od przyszłego miesiąca” – to bardzo częste argumenty. – Są przedsiębiorstwa przywiązujące wagę do polityki bezpieczeństwa, ale przeważają firmy, w których świadomość zagrożeń jest niska. Jeśli nawet istnieją jakieś procedury ochronne, zawodzą w najprostszych sytuacjach. Podłączanie prywatnych komputerów do sieci, udostępnianie zasobów bez uprawnień i używanie pamięci USB nieznanego pochodzenia to wciąż norma w wielu przedsiębiorstwach – podsumowuje Grzegorz Michałek.

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

Txt_ bezpieczenstwo.indd 46

12.09.2018 15:17:17


Intercept X for Server Niezrównana ochrona dla serwerów

Nowoczesna i kompleksowa ochrona krytycznych aplikacji i danych w miejscu pracy: • Neural Deep Learning Network: Chroni przed dotychczas nieznanym złośliwym oprogramowaniem • Anti-Exploit: Uniemożliwia wykorzystanie powszechnie stosowanych technik hakerskich • Server Lockdown: Tworzenie białej listy aplikacji jednym kliknięciem Przekonajcie się Państwo sami!

Bezpłatna wersja próbna www.sophos.pl/server

Najwyższe wyróżnienie “Best+++ Ransomware” dla Endpoint Protection od AVLab

Najwyższe wyróżnienie “Best+++ Cryptominers” dla Endpoint Protection od AVLab

Najwyższe wyróżnienie “Best+++ Bashware” dla Endpoint Protection od AVLab


OCHRONA SYSTEMÓW INFORMATYCZNYCH

Gaszenie wirtualnych pożarów:

czy klienci są gotowi? Sytuacje kryzysowe w małych i średnich firmach raczej nie mają wpływu na ich wizerunek, ale utrata nawet kilku znaczących klientów może być dla nich bardzo dotkliwa. Dlatego warto przygotować się zawczasu – zaplanować i przetestować działania, które należy podjąć, gdy nastąpi cyberatak.

W

ielu, szczególnie mniejszych klientów, z dystansem odnosi się do informacji o liczbie i rodzajach czyhających zagrożeń. Najczęściej podejrzewają sprzedawcę o paranoiczne podejście i twierdzą: „Nic nam się nie stanie” oraz „Nikt nie będzie sobie nami zawracał głowy”. Ci, którzy zdecydują się na opuszczenie tej strefy komfortu, szybko jednak zauważają, że rzeczywiście nikt nie będzie sobie nimi zawracał głowy, bo… atak zostanie przeprowadzony przez automat, który na pewno zadba o to, aby ofierze coś się stało. Dlatego konieczne jest przygotowanie firmy na najgorsze, a pomocne z pewnością będzie doświadczenie współpracującego z przedsiębiorstwem integratora.

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ G DATA SOFTWARE.

1. Rozpoznanie ryzyka i scenariusze działania

Czynności mające na celu zabezpieczenie firmy należy rozpocząć od ustalenia, co jest dla niej najbardziej ryzykowne, czyli na jakie zagrożenia powinna się przygotować? W jakich sytuacjach atakujący (działający wewnątrz lub z zewnątrz) będzie miał sprzyjające warunki do przysporzenia firmie strat? Należy przeanalizować głównie te zagrożenia dla ważnych danych w przedsiębiorstwie, bez których nie będzie możliwe dalsze prowadzenie biznesu.

2. Kosztorys i zyski

Zewnętrzne wsparcie kosztuje, ale należy uświadomić klientowi, że zdecydowanie mądrzej jest zainwestować pieniądze zawczasu (konsultant będzie mógł spokojnie zebrać informacje i opracować

48

plan działania), niż ponosić dużo wyższe koszty, gdy dojdzie do incydentu. Dobrze jest też wytłumaczyć mu, że w przypadku rozważania zakupu systemów ochronnych nie jest właściwe standardowe analizowanianie współczynnika zwrotu kosztów inwestycji.

3. Instrukcja

„przeciwpożarowa”

5. Uzyskanie wsparcia z zewnątrz

Należy rozważyć, czy w sytuacji awaryjnej nie byłoby wskazane, a nawet konieczne skorzystanie przez klienta ze wsparcia z zewnątrz. Ma to duży sens szczególnie w mniejszych firmach, gdzie nie opłaca się zatrudnianie ekspertów, których wiedza na co dzień nie byłaby wystarczająco efektywnie wykorzystywana.

dla sieci

Jak inspektorzy przeciwpożarowi dokonują weryfikacji każdego nowego budynku, tak powinna być prowadzona inspekcja firmowej infrastruktury IT. Rolę ekspertów w tej dziedzinie mogą pełnić doświadczeni resellerzy z wartością dodaną lub integratorzy. W efekcie powinna powstać szczegółowa dokumentacja dotycząca budowy infrastruktury, wzajemnych połączeń, współzależności, najważniejszych komponentów i usług.

4. Czas na przegląd

Przygotowywanie strategii działania na wypadek sytuacji kryzysowej to również doskonała okazja dokładnego przyjrzenia się infrastrukturze sieci oraz niektórym procesom z nią związanym. Słabe punkty pojawiają się w szczególności w tych sieciach, które rozrastały się przez wiele lat. Czasem stosowane są w nich „punktowe” środki zaradcze, często obecnie już nieskuteczne, a odpowiedzialne za ich wdrożenie osoby w firmie już nie pracują. Dlatego należy skorzystać z możliwości i zaproponować klientowi pozbycie się starych, byle jakich rozwiązań. A jeśli to niemożliwe, trzeba je w raporcie bardzo szczegółowo opisać oraz udokumentować.

6. Sprawy do rozwiązania i plany awaryjne

Wśród parametrów, które trzeba koniecznie określić, jest m.in. maksymalny tolerowany czas przestoju w przypadku usług, które firma świadczy i z których korzysta. Jego analiza ma swoje korzenie w zarządzaniu ryzykiem, a pozyskane dane mają bezpośredni wpływ na strategię postępowania w sytuacji kryzysowej. Czasem w planie działań w czasie awarii trzeba wręcz uwzględnić konieczność korzystania z papierowej dokumentacji podczas obsługi niektórych procesów (i upewnić się, że pracownicy klienta potrafią to robić).

7. Checklisty, checklisty, checklisty

W przypadku zaistnienia sytuacji kryzysowej ważne jest, by plan działania mający na celu utrzymanie ciągłości funkcjonowania firmy i wyeliminowanie problemu był tak prosty, jak to tylko możliwe (będzie wtedy łatwiejszy do wdrożenia w razie konieczności). Jest to niezwykle ważne, gdyż sytuacje kryzysowe są z reguły bardzo stresogenne, co w niektórych przypadkach odbija się

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

adv_GData.indd 48

12.09.2018 15:11:11


również na zdolności do zachowania spokoju i rozwagi przez pracowników.

8. KONIECZNY EKWIPUNEK

Do pracy mającej na celu wyeliminowanie problemu należy zawczasu przygotować wiele narzędzi. Praktyka pokazuje, że przydają się czytniki kart SD i nowe karty, czyste płyty CD, mały koncentrator sieciowy, latarki i baterie, różnego rodzaju kable sieciowe w kolorach, które nie są na co dzień wykorzystywane w serwerowni, adaptery szeregowe umożliwiające skorzystanie z konsoli sprzętu sieciowego, notatniki i długopisy oraz… zapas kawy.

9.

LINIE

KOMUNIKACYJNE

Niezbędną częścią strategii jest stworzenie przejrzystych zasad komunikacyjnych przedstawiających sposób, w jaki sytuacja awaryjna jest zgłaszana, a następnie określenie, jak będą wyglądały punkty kontaktowe agregujące informacje o procesie rozwiązywania problemu (nie jest dobrym pomysłem wysyłanie raportu e-mailem do wiadomości 25 osobom). Jeśli awaria dotknie usługi zewnętrzne, skutecznym rozwiązaniem jest zaangażowanie do pracy innych działów, takich jak PR, w celu przekazywania informacji o postępie w likwidowaniu problemu.

10. MĄDRZE

WYKORZYSTUJ LOGI

W sytuacjach kryzysowych jednym z efektywniejszych źródeł informacji są zestawy logów z zapory sieciowej i wszystkich serwerów, w tym kontrolerów domeny. Pracę często ułatwia także dostęp do logów urządzeń klienckich. Logi należy przechowywać przez minimum rok poza środowiskiem produkcyjnym, aby nie stały się celem ataku.

11. MATERIAŁ DOWODOWY

Niezależnie od specyfiki danej sytuacji kryzysowej należy unikać podejmowania prób jej rozwiązania „na skróty”, by jak najszybciej przywrócić normalne funkcjonowanie firmy. Istnieją przypadki, w których trzeba zachować informacje

G DATA dla biznesu G DATA zapewnia wielowarstwową ochronę biznesowych środowisk IT. Na uwagę zasługują szczególnie takie rozwiązania jak Firewall, Exploit Protection oraz opcjonalny moduł Patch Management do zarządzania aktualizacjami. Najnowsza wersja produktów z serii Business pomaga w spełnieniu warunków nałożonych na przedsiębiorstwa przez RODO. Oprogramowanie ułatwia zapewnienie zgodności ze znajdującymi się w rozporządzeniu zaleceniami m.in. dzięki kontroli zachowania kodu (co eliminuje zagrożenia typu ransomware), wykonywaniu centralnych kopii zapasowych (pełnych i przyrostowych) oraz obecności modułu Policy Manager ograniczającego ryzyko wycieku danych spowodowanego przez pracowników korzystających z przenośnych pamięci. Oprogramowanie antywirusowe G DATA gwarantuje ochronę skrzynek e-mailowych pracowników bezpośrednio na serwerze poczty oraz filtrowanie ruchu sieciowego na bramie WWW. Administratorzy IT docenią także moduł Mobile Device Management do zarządzania sprzętem mobilnym w sieci firmowej (w jego skład wchodzą: narzędzie do ochrony danych w przypadku kradzieży telefonu lub tabletu, antywirus, filtr aplikacji itp.). Oprogramowanie G DATA charakteryzuje się elastycznym systemem licencjonowania, w którym – w ramach zakupionych licencji – można zainstalować aplikacje na dowolnych urządzeniach (z systemami Windows, macOS, iOS, Android). Narzędzie do zarządzania tymi licencjami jest darmowe. Modułowa budowa aplikacji gwarantuje dopasowanie oferty rozwiązań ochronnych dla każdego rodzaju przedsiębiorstwa. Więcej informacji znajduje się na stronie www.gdata.pl/go/liveview. Na nową rodzinę G DATA Business składają się trzy produkty: – G DATA AntiVirus Business – automatyczna ochrona przed malware’em, spamem i phishingiem serwerów, stacji roboczych, notebooków oraz urządzeń mobilnych z systemem iOS i Android. Opcjonalnie – moduł antyspamowy. – G DATA Client Security Business – kompleksowa ochrona przed wszystkimi rodzajami zagrożeń (wirusami, trojanami, spamem oraz hakerami). Zabezpiecza także przed szpiegostwem przemysłowym i złodziejami danych. Pakiet standardowo wyposażony w moduł antyspamowy i firewall. – G DATA Endpoint Protection Business – najwyższy poziom ochrony firmowych zasobów dzięki połączeniu aktywnej ochrony hybrydowej Close Gap oraz mechanizmów gwarantujących najkrótszy czas reakcji na cyberatak. Do wszystkich pakietów można dokupić moduły: Linux Web Security Gateway, Linux Mail Security Gateway, Exchange Mail Security, Network Monitoring (zarządzanie polityką bezpieczeństwa w firmie) oraz Patch Management.

o sposobie przeprowadzenia ataku, aby móc usunąć przyczynę awarii. Przeinstalowanie oprogramowania na komputerze, który został zainfekowany przez złośliwy program, może skutkować zniszczeniem kluczowych danych, które mogą być niezbędne do opracowania strategii ochronnej na przyszłość.

12. ĆWICZENIE CZYNI MISTRZA

Każdy z opracowanych planów powinien zostać przećwiczony przez wskazanych w nim pracowników, dział IT

i zarząd. Uwidoczni to słabe punkty i pomoże poczuć się pewniej osobom, które w sytuacji awaryjnej będą rozwiązywać problem. Ćwiczenia mogą być przeprowadzone zarówno w sali konferencyjnej, jak i w środowisku produkcyjnym lub przy użyciu jego kopii wykonanej do tego właśnie celu.

Dodatkowe informacje: DZIAŁ HANDLOWY G DATA, SALES@GDATA.PL, WWW.GDATA.PL

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

adv_GData.indd 49

49

12.09.2018 15:11:27


OCHRONA SYSTEMÓW INFORMATYCZNYCH

Nowe rozwiązania

ESET dla firm

W sierpniu miała miejsce premiera nowych wersji rozwiązań ochronnych firmy ESET przeznaczonych dla przedsiębiorstw.

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMAMI ESET I DAGMA BEZPIECZEŃSTWO IT.

N

ajnowsze wersje oprogramowania ESET dla firm, podobnie jak poprzednie, korzystają z rozbudowanych metod wykrywania wirusów i ataków, bazujących na zaawansowanej heurystyce, wykorzystującej mechanizmy sztucznej inteligencji w detekcji zagrożeń. Metoda ta ewoluowała i z czasem przekształciła się w uczenie maszynowe. Bezpieczeństwo danych użytkowników zapewniane jest także przez chmurowy system wczesnego ostrzegania ESET LiveGrid oraz ekspertów ESET pracujących w trzynastu laboratoriach badawczo-rozwojowych na całym świecie, w tym w Krakowie. Główną nowością w ofercie słowackiego producenta jest ESET Security Management Center (następca ESET Remote Administrator). Rozwiązanie to, podobnie jak wcześniejsze, umożliwia administratorom nadzorowanie bezpieczeństwa wszystkich urządzeń chronionych oprogramowaniem ESET, m.in. stacji roboczych, serwerów i smartfonów, za pomocą jednej webowej konsoli. Może być instalowane w systemach Windows i Linux, a do pracy potrzebuje działających agentów w urządzeniach końcowych. ESET Security Management Center zapewnia także inwentaryzację posiadanego sprzętu oraz zarządzanie licencjami, produktami i usługami ESET. ESET Dynamic Threat Defense to nowa usługa, która zwiększa zakres ochrony stacji roboczych, serwerów pocztowych oraz serwerów plików (wymaga posiadania aktualnej licencji dla rozwiązań ESET). W ramach tej usługi podejrzane pliki, które nie były wcześniej analizowane (np. przez ESET LiveGrid czy heurystykę wbudowaną w programy ESET), są wysyłane do chmury producenta, a tam uruchamiane w specjalnym środowisku (sandbox), w którym symulowane jest ich zachowanie. Jeśli plik zachowuje się podejrzanie, ESET Dynamic Threat Defense informuje o tym, a antywirus ESET blokuje ten plik na stacji użytkownika. Mechanizm usług ESET Dynamic Threat Defense analizuje większość próbek w czasie krótszym niż 5 minut. Jeśli próbka była już sprawdzana, wystarczy tylko kilka sekund, aby wszystkie urządzenia w przedsiębiorstwie były w pełni chronione przed jej niepożądanym działaniem. W ramach nowej usługi możliwe jest także analizowanie wiadomości pocztowych. W przypadku wykrycia zagrożenia informacja przesyłana jest do rozwiązania ESET Mail Security zabezpieczającego dany serwer pocztowy, dzięki czemu złośliwe wiadomości e-mail nie trafiają do skrzynek mailowych w chronionej firmie. Producent zaprezentował także nowe wersje swoich flagowych rozwiązań. ESET Endpoint Antivirus zapewnia skuteczną ochronę stacji roboczych przed wirusami i oprogramowaniem szpiegującym, bez względu na rodzaj systemu operacyjnego

50

Grzegorz Klocek Product Manager ESET w Polsce, Dagma Bezpieczeństwo IT

Wprowadzone ostatnio do oferty produkty ESET przygotowane zostały zgodnie z aktualnymi wytycznymi Gartnera dotyczącymi ochrony firmowych sieci, tzw. Gartner CARTA (Continuous Adaptive Risk and Trust Assessment). Zabezpieczenie, które zapewniają, bazuje na czterech działaniach: przewidywaniu zagrożeń, zapobieganiu im, ocenianiu incydentów na podstawie generowanego przez nie ryzyka dla sieci firmowej oraz reagowaniu na podstawie analizy zdarzeń. Istotną rolę w całej strategii ochrony firmy odgrywa również monitoring i analiza występujących zagrożeń, minimalizująca ryzyko infekcji w przyszłości.

(Windows lub macOS). Wbudowany silnik antyphishingowy chroni poufne informacje firmy, takie jak nazwy użytkowników i hasła, przed stronami internetowymi podszywającymi się pod zaufane serwisy WWW. Natomiast program ESET Endpoint Security dodatkowo został wyposażony w dwukierunkowy firewall, kontrolę dostępu do stron internetowych według określonych kategorii, ochronę przed botnetami i wiele innych funkcji. W portfolio rozwiązań ESET dla firm znajdują się także: – ESET Threat Intelligence – zaawansowane narzędzie chroniące głównie przed atakami APT, zero-day oraz przyłączeniem do sieci botnet, – ESET Virtualization Security – bezagentowa ochrona dla środowisk wirtualnych VMware NXS, – ESET Secure Authentication – system zapewniający dwustopniową autoryzację z wykorzystaniem haseł jednorazowych w przypadku zdalnego dostępu do sieci oraz danych firmowych, – ESET Mobile Device Management – bezpłatny komponent konsoli ESET Security Management Center do zarządzania urządzeniami mobilnymi z systemami Android i iOS. Wyłącznym dystrybutorem rozwiązań ESET w Polsce jest firma Dagma Bezpieczeństwo IT.

Dodatkowe informacje: GRZEGORZ KLOCEK, PRODUCT MANAGER ESET W POLSCE, DAGMA BEZPIECZEŃSTWO IT, KLOCEK.G@DAGMA.PL

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

adv_Dagma ESET.indd 50

10.09.2018 23:41:33


Fortinet – najszersza oferta zintegrowanych rozwiązań ochronnych Oczekiwania wobec systemów Next Generation Firewall (NGFW) są bardzo duże, ale nie wszystkie urządzenia poradzą sobie z zagrażającymi przedsiębiorstwom atakami. oraz zapewniają wiele opcji, takich jak np. zarządzanie siecią bezprzewodową czy przełącznikami sieciowymi.

NA KŁOPOTY – FORTINET

Wymienione kwestie brała po uwagę firma Fortinet podczas rozwijania stosowanego w urządzeniach NGFW systemu 3. ŁATWOŚĆ ZARZĄDZANIA Connected UTM. Zapewnia on efektywne Inwestycja w różne platformy bezpie- zabezpieczenia klasy korporacyjnej, które czeństwa i urządzenia sieciowe od wie- osiągnęły najwyższe oceny w niezależnych lu dostawców może nie tylko okazać się testach. Do dziś sprzedano już ponad 3 mln kosztowna, ale również sprawić, że kon- urządzeń z systemem Connected UTM. figuracja całego systemu i bieżące zarząProducent ma najszerszą ofertę zindzanie będą czasochłonne. Warto zatem tegrowanych rozwiązań. Urządzenia zwrócić uwagę w jakim stopniu zintegro- NGFW FortiGate zapewniają pełen zewane są takie produkty oraz czy istnieje staw usług ochronnych i funkcji sieciomożliwość sterowania nimi z jednej kon- wych. Z kolei wiele specjalistycznych, soli. Zawsze trzeba zadawać sobie pyta- ale nadal zintegrowanych elementów nie, jak długo trwa wdrażanie danego systemu zabezpieczeń znajduje się m.in. 1. SPRAWDZONA SKUTECZNOŚĆ rozwiązania i ile czasu wymaga admini- w bezpiecznych bramach poczty e-mail Podstawowym zadaniem systemu Next strowanie nim. (FortiMail), zaporach aplikacji web Generation Firewall jest ochro(FortiWeb) oraz urządzeniach na zasobów IT przedsiębiorRozwiązanie Fortinet Connected UTM sieciowych (FortiSwitch oraz FortiAP). Dzięki takiej konstrukstwa. Ale nie wszystkie takie m|;]u-1f- vj ]-lb systemy działają z równą efekcji oferty przedsiębiorcy mogą, 1_l uo lb tywnością. Niektórzy dostawcy w miarę rozwoju działalności, rozszerzać system NGFW o kokorzystają bowiem z rozwiązań ,bm|;]uo -m- o1_uom- b -u .7 -mb; ru ;j.1 mbh-lb open source, aby obniżyć ich lejne zaawansowane funkcje kla,bm|;]uo -m- o1_uom- u .7 ;ॉ hoॉ1o 1_ koszt. Są też tacy, którzy oferusy korporacyjnej. Ponadto zaporę FortiGate ją zapory NGFW innych producentów jako dodatek do swojej można zainstalować w ciągu kilpodstawowej oferty. Trzeba zaku minut z domyślną, zalecaną tem szukać systemu Next Genekonfiguracją zabezpieczeń, a naration Firewall, który pomyślnie stępnie systematycznie je aktuali!o b. -mb- 1_uomb.1; hѴ 1 o ; -rѴbh-1f; przeszedł niezależne, rutynowe zować danymi przesyłanymi przez testy w zakresie skuteczności FortiGuard Labs. Zarządzanie takim rozwiązaniem wymaga niewielkiezabezpieczeń, aby poznać rzeczywisty 4. LICZBA WDROŻEŃ stopień oferowanej przez niego ochrony. W 2016 r. sprzedano ponad milion urzą- go nakładu pracy, a dodatkowe elementy dzeń NGFW, co ułatwiło przeprowadze- (takie jak przełączniki oraz punkty dostę2. ZAKRES FUNKCJONALNOŚCI nie analiz i wskazanie dostawców oraz powe Wi-Fi) są automatycznie wykrywaZagrożenia nieustannie się zmieniają, produktów zapewniających odpowied- ne i można zarządzać nimi za pomocą tego co oznacza, że producent powinien stale nią ochronę i oczekiwane korzyści. De- samego interfejsu użytkownika. rozwijać funkcje zabezpieczeń w swoich cydując się na współpracę z konkretnym systemach NGFW. Zatem warto rozwa- dostawcą, zawsze warto sprawdzić, jak żyć współpracę z dostawcami, którzy na dużą popularnością cieszy się na rynbieżąco uzupełniają własne produkty ku i – jeśli to możliwe – zasięgnąć opinii o najnowsze usługi ochronne (np. zapo- znajomych z branży. Uzyskuje się wówDodatkowe informacje: rę aplikacji WWW i bezpieczne środo- czas informacje o jego urządzeniach SZYMON POLIŃSKI, SYSTEMS ENGINEER WIRELESS, FORTINET, SPOLINSKI@FORTINET.COM wisko testowe w chmurze, tzw. sandbox) z pierwszej ręki. FortiWifi

FortiAP

FortiClient

FortiGate

FortiWeb

FortiVoice

FortiSwitch

FortiMail

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

51

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMAMI FORTINET I VERACOMP.

O

becnie na rynku jest wiele rozwiązań Next Generation Firewall oferowanych przez różnych dostawców. Część tych systemów pochodzi od dobrze znanych w branży producentów, inne – od uznanych dostawców urządzeń końcowych, a jeszcze inne są oferowane przez firmy zapewniające zabezpieczenia sieciowe przeznaczone dla małych przedsiębiorstw. W tej sytuacji wybór dobrego systemu NGFW może być bardzo trudny, nawet po uwzględnieniu rekomendacji zaufanych sprzedawców. Dlatego zalecane jest wzięcie pod uwagę czterech kwestii.


Ilustracja AdobeStock

INFRASTRUKTURA SIECIOWA

Sieci to niełatwy biznes Oferta rozwiązań sieciowych dla sektora MŚP jest szeroka. Tym bardziej integratorzy muszą uświadamiać klientom, że kierowanie się przy wyborze urządzeń tylko ceną, to działanie na krótką metę. TOMASZ JANOŚ

P

rzed laty wobec Cisco często parafrazowano popularne powiedzenie „jeszcze nikt nikogo nie zwolnił za zakup produktów IBM”. I niezależnie od tego, czy stali za tym marketingowcy giganta z San Jose czy też nie, do Cisco należała (i wciąż należy) większa część rynku sieciowego. Producentowi udało się stworzyć wielką społeczność ekspertów (Cisco Certified Internetwork Expert), którzy w naturalny sposób zostają użytkownikami urządzeń tej marki, oraz olbrzymi ekosystem partnerski. Nie znaczy to jednak, że w przypadku tego producenta można mówić o monopolu. Liczba i rynkowe udziały urządzeń sieciowych pozostałych marek zmieniają się w zależności od tego, dla jakich klientów są one przeznaczone. Jeśli chodzi o rozwiązania sieciowe dla największych firm – operatorów tele-

52

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

komunikacyjnych, centrów danych, dużych korporacji i instytucji – grono producentów jest rzeczywiście mocno ograniczone. Natomiast na rynku produktów sieciowych dla klientów z segmentu MŚP dostawców jest dużo więcej, a zmiany bardziej dynamiczne. Zdecydowana większość takich przedsiębiorstw nie potrzebuje bardzo rozbudowanego zestawu funkcji sieciowych i największych wydajności. Im mniejsza firma, tym mniej urządzeń końcowych do obsłużenia przez przełączniki i punkty dostępowe, i tym mniej używanych aplikacji. W takich przypadkach nie potrzeba rozbudowanych mechanizmów kontroli ruchu w sieci i zaawansowanego zarządzania nią. Nie oznacza to jednak, że wykorzystywany przez przedsiębiorstwo sprzęt

może być marnej jakości. Decydując się na zakup tanich produktów sieciowych, które mogą nie spełniać norm, klient musi się liczyć z kosztami przestojów, np. gdy urządzenie będzie się zawieszać. – Na nic zda się nawet dłuższa ochrona gwarancyjna, jeśli sprzęt będzie się często psuł i trafiał do serwisu. A gdy interwencje związane z nieprawidłowym działaniem sieci są częste, konieczne staje się zatrudnienie informatyka, który będzie walczył z problemami – zauważa Tomasz Odzioba, Country Manager Poland, Latvia, Lithuania & Ukraine w Allied Telesis. Tym samym koszty prowadzenia małego biznesu rosną. Z punktu widzenia resellera natomiast projekty, do realizacji których zastosuje urządzenia niskiej jakości, nie dają szansy na dalszą współpracę z klientem.


ENTERPRISE

JAKO WYRÓŻNIK

Najtrudniej wyróżnić się producentom najtańszych rozwiązań, przeznaczonych dla rynku SOHO. Ponieważ tej klasy produkty mają podobny zestaw funkcji, konkurowanie polega przede wszystkim na minimalizowaniu kosztów wytworzenia urządzeń i zmniejszaniu ich ceny. Zwłaszcza, że im mniejszy klient, tym przywiązuje do niej większą wagę. Dla resellerów oznacza to niskie marże, ale za to nie brakuje nabywców zainteresowanych korzystaniem jedynie z podstawowych funkcji za niewielkie pieniądze. Tego rodzaju użytkownicy mniej niż średnie i duże przedsiębiorstwa zwracają uwagę na kwestie niezawodności i stabilności działania sieci. Co innego w segmencie urządzeń sieciowych dla nieco większych firm. Można tu znaleźć nawet sprzęt wyposażony w funkcje do niedawna zarezerwowane dla urządzeń klasy enterprise. Dostawcy bardziej zaawansowanych produktów sieciowych robią dużo, by osiągnąć najlepszy w ich ocenie stosunek ceny do jakości i w ten sposób zdobyć zainteresowanie sektora małych i średnich firm. A trudno zaprzeczyć, że klient, zwłaszcza wywodzący się z MŚP, wybierając rozwiązania do swojej sieci, liczy się z pieniędzmi. Maciej Turski, Marketing Manager w TP-Linku, twierdzi, że niższa cena rozwiązań bardzo pomaga partnerom producenta w wygrywaniu przetargów. Podkreśla jednak przy tym, że jakość i funkcjonalność też mają znaczenie w tym segmencie urzadzeń. – Jeśli produkty sieciowe mają trafić, przykładowo do branży hotelowej, biur czy placówek handlu detalicznego, to niższa cena zakupu pozwala zaoszczędzić na instalacji, ale klienci zwracają także uwagę na niezawodność urządzeń i zabezpieczenia, które zapewniają – mówi przedstawiciel TP-Link. Firmy z sektora MŚP często potrzebują dobrego wsparcia, także przedsprzedażowego. Przykładowo w przypadku sieci bezprzewodowych integrator może pomóc takim klientom w rozplanowaniu instalacji, aby sygnał radiowy obejmował cały obiekt, a także w testach i symulacjach wydajnościowych.

Zdaniem integratora Piotr Szafran, dyrektor techniczny, Network Experts Próbujemy walczyć z takim nastawieniem klienta, według którego najważniejszym kryterium wyboru rozwiązania WLAN jest jego cena. Tłumaczymy, że w ten sposób więcej straci niż zyska. Przekonujemy też, że o wartości rozwiązania nie decyduje tylko to, czy jest zasięg. Możemy widzieć pełny „wachlarzyk” mocy sygnału na ekranie smartfona, ale i tak sieć nas nie obsłuży, bo zainstalowany punkt dostępowy nie poradzi sobie z dużą liczbą użytkowników. Liczba osób, które będą korzystać z sieci powinna być dokładnie zaplanowana. W miejscu, gdzie będzie tylko trzech użytkowników można pozwolić sobie na tani sprzęt, ale w dużej sali konferencyjnej punkt dostępowy za 300 zł absolutnie nie wystarczy. Dlatego podczas projektowania sieci najpierw pomagamy klientowi w zdefiniowaniu jego potrzeb, a potem szczegółowo określamy warunki radiowe pod kątem zarówno zasięgu, jak i gęstości. Uwzględniamy przy tym różne szczegóły, m.in. grubość i rodzaj ścian. Przygotowujemy kompleksowy projekt, z którego wynika cena sprzętu i wdrożenia. Na koniec, po zamontowaniu sprzętu, robimy pomiary, by sprawdzić, czy wszystko działa tak, jak było zaplanowane. „Site Survey” sieci WLAN, wykonany przy użyciu przenośnego komputera z odpowiednim oprogramowaniem, dostarcza danych o jakości sygnału w każdym miejscu. Te informacje nanosimy na mapki, które dostaje klient jako dokumentację powykonawczą. Brak testów po wdrożeniu może sprawić, że firma, która wydała 50 tys. zł na sieć WLAN, i tak będzie niezadowolona, bo w jakimś istotnym miejscu sieć nie działa. A wystarczyło dołożyć tam jeden punkt dostępowy…

WLAN CORAZ WAŻNIEJSZY Na rynku rozwiązań bezprzewodowych przeważają te klasyczne – z punktami dostępowymi i kontrolerem, który jest potrzebny do zarządzania nimi. Taka konfiguracja sprawia, że sieć WLAN na terenie biura, firmy lub obiektu użyteczności publicznej pracuje znacznie lepiej niż wtedy, gdy poszczególne punkty dostępowe działają niezależnie. System z kontrolerem może równie dobrze obejmować kilka punktów dostępowych, jak i dziesiątki takich urządzeń. Z czasem access pointy wyposażono w coraz lepsze wielordzeniowe procesory i więcej pamięci RAM, więc ich możliwości obliczeniowe bardzo wzrosły. Dzięki temu obecnie uruchamia się kontroler WLAN bezpośrednio w wybranym punkcie dostępowym albo rozdziela funkcje zarządzania siecią bezprzewodową na wiele takich urządzeń (rozwiązania controllerless). Nawet najmniejsi klienci oczekują od sieci bezprzewodowej dobrej jakości, więc urządzenia przeznaczone do mniejszych instalacji wyposażane są w ostatnich latach w coraz więcej funkcji adaptowanych z rozwiązań klasy enterprise. Są związane z bezpieczeństwem, kontrolą dostępu oraz zapewnianiem gościnnego dostępu do sieci, który stał się

standardem nawet w zupełnie małych firmach i instytucjach. Dla niedużych przedsiębiorstw WLAN może stanowić podstawową sieć dla urządzeń klienckich, a nawet – w zupełnie małych – jedyną. Bez względu na wielkość firmy generowany przez jej pracowników ruch bezprzewodowy zwykle systematycznie rośnie i infrastruktura, która go obsługuje, musi się cechować stabilnością, odpornością na zakłócenia i wystarczającą wydajnością. Tym bardziej, że w tym ruchu coraz większy udział mają multimedia. Ci klienci, którzy budują swoje sieci od zera, zazwyczaj wybierają najszybszy standard komunikacji bezprzewodowej. Firmy korzystające z sieci zainstalowanej przed laty, z punktami dostępowymi pracującymi zgodnie ze standardem „n”, mogą się obecnie skłaniać do ich wymiany na urządzenia w standardzie „ac”, gdyż potrzebują coraz większej wydajności. Wtedy lepszym rozwiązaniem od dodawania nowych urządzeń do starych jest stworzenie jednolitej sieci zgodnej z nowszym standardem, która będzie lepiej działać i którą łatwiej będzie zarządzać. W przypadku firm i instytucji, dla których bezawaryjne działanie WLAN ma zasadnicze znaczenie, taki wybór powinien być oczywisty. VADEMECUM CRN wrzesień 2018

53


INFRASTRUKTURA SIECIOWA SZYBSZY ETHERNET W STANDARDZIE Z wykorzystaniem sieci bezprzewodowych najnowszego standardu 802.11ac Wave 2 wiąże się konieczność użycia szybszych łączy przewodowych. Jeśli nowoczesny punkt dostępowy z dwoma układami radiowymi wpuszcza do sieci bezprzewodowej nawet 5 Gb/s ruchu, konieczne jest połączenie go przez odpowiednio wydajną sieć kablową. Coraz częściej stosowanym w sieciach WLAN nowym access pointom nie będzie wystarczać połączenie 1 Gb/s. Tym użytkownikom, którzy nie zechcą przejść na standard 10 Gb/s, z pomocą przychodzi technologia NBASE-T. Dzięki niej nie muszą wymieniać posiadanego okablowania Cat 5e na Cat 6. Wykorzystując cztery pary posiadanych przewodów, będą w stanie na dystansie 100 m osiągnąć 2,5, a nawet 5 Gb/s (w zależności od jakości zainstalowanego okablowania). Upowszechnienie się łączy wielogigabitowych nie oznacza, że z rynku zniknęły całkowicie przełączniki sieciowe standardu Fast Ethernet. Okazuje się, że w niektórych zastosowaniach nadal nie są potrzebne duże przepływności, więc zakup wolniejszego (i tańszego) sprzętu ma uzasadnienie. Popyt na 100-megabitowy sprzęt mogą generować klienci chcący stworzyć infrastrukturę dla monitoringu IP. Zwykle działa ona niezależnie od firmowej sieci komputerowej, gdyż do obsługi wyłącznie kamer najczęściej nie potrzeba gigabitowych prędkości. Należy jednak pamiętać, że kamery często wymagają zasilania dostarczanego przez skrętkę. Przełączniki typu Power over Ethernet mają oczywiście więcej zastosowań, ale

na ogół są wykorzystywane tam, gdzie potrzebny jest Gigabit Ethernet. Przykładowo telefony IP podłącza się do sieci ogólnej (gigabitowej), a bezprzewodowe punkty dostępowe potrzebują coraz większych przepustowości. Przełączników Fast Ethernet nie stosuje się już natomiast w warstwie dostępowej sieci ogólnego użytku i to nie tylko dlatego, że od dawna wszystkie nowe komputery mają zainstalowane gigabitowe karty sieciowe. Choć nie każdy użytkownik biurowy potrzebuje aż takiej przepływności, nie można zapominać o opóźnieniu. – Im większa przepływność łącza, tym opóźnienie będzie mniejsze, a tego wymagają nowe aplikacje, których większość działa w modelu klient-serwer – tłumaczy Tomasz Odzioba. Technologia 10 Gigabit Ethernet jest wykorzystywana w rdzeniu sieci oraz w serwerowniach, w których działają serwery i pamięci masowe. Przy łączeniu macierzy dyskowych z serwerami ekonomicznym rozwiązaniem jest iSCSI, więc mniejszy i średni biznes wykazuje zainteresowanie przełącznikami sieciowymi z portami 10 GbE. Firmy często wybierają tańsze rozwiązania, które takich portów nie mają zbyt wiele, bo zaspokajają ich potrzeby związane m.in. z tworzeniem połączeń iSCSI.

BEZPIECZEŃSTWO CORAZ WAŻNIEJSZE Z jednej strony szybko ewoluują urządzenia końcowe, aplikacje i usługi sieciowe, z drugiej – zagrożenia. Dlatego sieć musi być odpowiednio zaprojektowana, żeby była odporna nie tylko na ataki, ale także na wszelkie sytuacje prowadzące do przerw w jej działaniu. Odporność

Maciej Turski Marketing Manager, TP-Link

Do sieci przewodowych klienci z sektora MŚP wybierają najczęściej przełączniki gigabitowe, którymi zarządza się przynajmniej w takim zakresie, że można tworzyć sieci VLAN. Mniejsze firmy wykorzystują urządzenia działające w warstwie 2., większe natomiast używają także sprzętu działającego w warstwie 3. W przypadku sieci bezprzewodowych szybko rośnie sprzedaż punktów dostępowych, które umożliwiają centralne zarządzanie (za pomocą kontrolera programowego albo sprzętowego), zasilanie przez PoE oraz powiązanie identyfikatorów SSID z wydzielonymi sieciami VLAN.

54

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

Tomasz Odzioba Country Manager Poland, Latvia, Lithuania & Ukraine, Allied Telesis

Bardziej wymagający klient potrzebuje przede wszystkim niezawodności. Ponieważ od działania sieci zależy ciągłość funkcjonowania jego przedsiębiorstwa, ma ona po prostu działać. Najlepiej, jeśli będzie można w ogóle o niej zapomnieć, bo nie sprawia żadnych problemów. A niezawodność wprost wynika z tego, jak ważna dla producenta rozwiązań sieciowych jest jakość sprzętu i obsługującego go oprogramowania. Widać to m.in. w zakresie oferowanych przez niego gwarancji.

na awarie staje się w firmowych sieciach przewodowych i bezprzewodowych sprawą kluczową. Dla firm ważne jest głównie to, by nikt się nie włamał do sieci, więc umieszczają na jej brzegu wielofunkcyjne firewalle nowej generacji, UTM-y i inne rozwiązania ochronne. Jednak bardzo często zapomina się, że oprócz brzegu zewnętrznego jest jeszcze jeden – wewnętrzny, który łączy w firmie urządzenia końcowe (przez gniazdka sieciowe lub przez radio). Przełączniki sieciowe, których projektanci założyli, że zagrożenia z wewnątrz są nie mniej groźne niż działania internetowych włamywaczy, mogą zapobiegać atakowi na pozostałą część sieci dzięki stosowaniu segmentacji, uniemożliwiać podsłuchiwanie informacji przesyłanych przez nią, separować ruch aplikacyjny itp. Ochrona zazwyczaj realizowana jest w dynamiczny sposób, co ułatwia koncepcja Software Defined Networks. SDN przeznaczona jest na razie głównie dla większych przedsiębiorstw, ale powoli zaczyna obejmować także mniejsze systemy. Taka sieć w dalszym ciągu jest budowana z przełączników i bezprzewodowych punktów dostępowych, ale do konfiguracji i zarządzania nimi służy oprogramowanie, które administrator może dostosowywać i rozwijać zgodnie z własnymi potrzebami.


Szybka sieć

Wi-Fi w każdym zakątku biura

A

dministratorzy IT w wielu małych biurach mają dylemat, czy zainstalować jeden bardzo mocny punkt Wi-Fi, czy inwestować w rozbudowany system z wieloma punktami dostępowymi. Netgear zaproponował rozwiązanie kompromisowe, w którym funkcjonuje tylko jeden router z wbudowanymi antenami oraz połączone z nim urządzenia satelitarne. Stworzony przez Netgeara trójzakresowy system Orbi Pro (oznaczony symbolem SRK60) zapewnia wysoką jakość sygnału sieci bezprzewodowej, zgodnej z najszybszym obecnie standardem AC3000 (3 Gb/s). Jej zasięg obejmuje powierzchnię 450 m2, a z sieci może korzystać znacznie większa liczba osób niż w przypadku zastosowania tylko jednego punktu dostępowego. W głównym routerze znajduje się jeden port WLAN oraz trzy gigabitowe porty LAN (można podłączyć do niego sprzęt niezbędny do funkcjonowania firmy, np. centralny serwer NAS). Satelitarne punkty dostępowe wyposażono zaś w cztery porty LAN, do których można podłączyć drukarki lub inne urządzenia sieciowe wymagające łączności przewodowej.

SIEĆ DLA WSZYSTKICH Wyjątkowość systemu Orbi Pro tkwi w zastosowaniu satelitarnych punktów dostępowych do wzmocnienia sygnału sieci bezprzewodowej oraz zwiększenia jej pojemności, czyli zapewnienia możliwości korzystania z niej przez większą liczbę osób. W zestawie z routerem (SRR60) jest jeden satelita (SRS60), a kolejne urządzenia kupuje się oddzielnie. Punkty dostępowe mogą być instalowane na suficie, ścianie, ale można też je po prostu postawić na biurku. W zestawie z urządzeniami znajdują się także odpowiednie uchwyty instalacyjne.

Satelitarne punkty dostępowe łączą się z centralnym routerem bezprzewodowo, muszą więc znajdować się w jego zasięgu. Dzięki temu nie ma konieczności instalowania dodatkowego okablowania. Przy czym istnieją dwie topologie łączenia satelitów w cały system: łańcuch i gwiazda.

W topologii gwiazdy wszystkie punkty dostępowe muszą znajdować się w zasięgu głównego routera. Metoda ta sprawdzi się w firmach, gdzie router zlokalizowany jest w centralnej części biura, a satelity instalowane są wokół. W topologii łańcucha satelity są połączone bezpośrednio ze sobą. Dzięki temu router można umieścić na brzegu budynku (np. tam, gdzie doprowadzone są przyłącza telekomunikacyjne), a sygnał będzie rozprowadzany dalej przez połączone ze sobą punkty dostępowe. Można także zastosować instalację mieszaną, w której generalnie sieć bazuje na topologii gwiazdy, ale do wybranych satelitów dołączone są kolejne w modelu łańcuchowym.

GWARANTOWANA

SEPARACJA RUCHU

Netgear Orbi Pro zapewnia utworzenie trzech osobnych sieci bezprzewodowych

(o różnych identyfikatorach SSID), z gwarantowaną separacją ruchu, zapewniającą bezpieczeństwo danych. Dzięki temu ze stabilnego połączenia będą mogli korzystać użytkownicy o różnych uprawnieniach – administratorzy, pracownicy firmy oraz jej goście. Te trzy grupy są standardowo zdefiniowane, a ich uprawnienia prekonfigurowane w systemie Orbi Pro. Można też dostosować do własnych potrzeb portal logowania dla gości. Do wszystkich punktów dostępowych równocześnie może być podłączonych nawet 40 urządzeń dzięki zainstalowanym sześciu antenom i zastosowaniu standardu MU-MIMO (Multi-User Multiple Input Multiple Output). Instalacja oraz proces konfiguracji systemu Orbi Pro są bardzo proste. Zapewnia to stworzona przez Netgear aplikacja Orbi, oferowana w sklepach z oprogramowaniem dla urządzeń mobilnych z systemami iOS i Android. Administratorzy mogą też skorzystać z kreatora instalacji zamieszczonego na stronie orbilogin.net. Autoryzowanymi dystrybutorami firmy Netgear w Polsce są: AB, ABC Data, Action i Veracomp. Użytkownicy systemu Orbi Pro uprawnieni są do skorzystania z bezpłatnej 90-dniowej pomocy technicznej producenta, jeśli rozwiązanie kupione zostało od autoryzowanego resellera Netgear. Więcej informacji na stronie www. netgear.pl/orbi-pro.

California USA

Dodatkowe informacje: MACIEJ KACZMAREK, VAR ACCOUNT MANAGER, NETGEAR, MACIEJ.KACZMAREK@NETGEAR.COM VADEMECUM CRN wrzesień 2018

55

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ NETGEAR.

Trójzakresowy system Orbi Pro firmy Netgear gwarantuje pełne wykorzystanie pasma sieci bezprzewodowej dzięki routerowi połączonemu z satelitarnymi punktami dostępowymi.


INFRASTRUKTURA SIECIOWA

Cisco czyli sieciowe standardy Od lat wzorcem jakości w sieciach komputerowych niezmiennie pozostają rozwiązania Cisco. ABC Data wspiera swoich partnerów na każdym etapie realizacji projektu bazującego na tych produktach.

P

odstawą oferty sieciowej Cisco są kolejne generacje klasycznych produktów – przełączników z serii Catalyst, urządzeń brzegowych (routerów) z serii ISR i rozwiązań bezprzewodowych z serii Aironet. Uzupełnienie stanowi innowacyjna platforma Meraki, która dzięki wykorzystaniu chmury znakomicie upraszcza zarządzanie nawet bardzo rozbudowanymi sieciami.

LAN

CORAZ BARDZIEJ INTELIGENTNY

W projektowaniu sieci przewodowej, kiedy trzeba połączyć komputery na biurkach, telefony IP, drukarki itp., jako podstawę tworzenia LAN rekomendowane są przełączniki Catalyst. W ofercie Cisco wszystkie switche z tej serii należą do kategorii urządzeń zarządzalnych. I chociaż klienci z sektora MSP mogliby z tego powodu uważać je za produkty dla segmentu enterprise (zazwyczaj dość drogie) są one przykładem, że dziś nawet wysokiej klasy, markowy sprzęt nie musi kosztować dużo. Urządzenia z serii Catalyst charakteryzują się wyjątkową bezawaryjnością. Ich renoma nie jest efektem marketingu, ale wieloletnich doświadczeń administratorów. Co istotne, nowa generacja przełączników Catalyst 9k umożliwia budowę niezawodnych sieci kampusowych z wbudowanymi – w ramach rozwijanej przez Cisco koncepcji Software Defined Access – rozwiązaniami służącymi do ochrony infrastruktury oraz

56

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

automatyzacji czynności związanych z jej utrzymaniem. Sieć stworzona za pomocą m.in. przełączników Catalyst 9k oraz centralnego kontrolera SDN to dodatkowa warstwa programowa, zapewniająca wiele rozszerzeń funkcjonalnych, takich jak mobilność użytkownika w jej obrębie czy segmentacja ruchu. Koncepcję SDA można realizować nie tylko w największych sieciach, lecz również w mniejszych systemach, liczących kilkaset portów, obejmujących np. komputery, drukarki, coraz częściej także systemy automatyki budynkowej, monitorowania itp. SDA w dużym stopniu ułatwia zarządzanie całą siecią, która zachowuje się jak jeden wirtualny przełącznik, który – co najważniejsze – będzie działać zgodnie z przyjętą polityką bezpieczeństwa. Poza tym obejmuje swoim działaniem nie tylko przewodową część sieci zbudowaną przy użyciu przełączników Catalyst, lecz także bezprzewodową, zawierającą punkty dostępowe Aironet.

PEŁEN

POTENCJAŁ

WLAN

Sieć bezprzewodowa tworzona na bazie klasycznych produktów Cisco Aironet to również bardzo inteligentne rozwiązanie. Budowane przy ich użyciu środowisko z kontrolerem bezprzewodowym jest przygotowane do dużego obciążenia i obsługi bardzo wielu urządzeń końcowych. Punkty dostępowe są bowiem specjalnie projektowane do tego celu. Ich wydajność

i niezawodność wynikają zarówno z zastosowania stabilnego, rozbudowanego oprogramowania, jak i zaawansowanej platformy sprzętowej. Dysponujące odpowiednimi zasobami obliczeniowymi, urządzenia z serii Aironet umożliwiają wykonywanie wielu zadań bezpośrednio w punkcie dostępowym, a nie na zewnętrznym sprzęcie. W rezultacie wydajność, niezawodność i funkcjonalność, którymi cechowała się dawniej wyłącznie klasa enterprise, są dziś w zasięgu przedsiębiorstw z sektora MŚP.

WIĘCEJ

NIŻ ROUTERY

Oferta urządzeń z serii Integrated Services Router, czyli routerów ze zintegrowanymi usługami, jest na tyle rozbudowana, że każdy klient może znaleźć coś dla siebie. Ich użytkownikami mogą być zarówno małe firmy, jak i większe przedsiębiorstwa. – ISR-y są jak szwajcarski scyzoryk. Ten bardzo uniwersalny i wydajny sprzęt zapewnia nie tylko zaawansowane funkcje routingu ale może pełnić w sieci wiele innych ról – przekonuje Wojciech Kotkiewicz, menedżer Działu Wsparcia Technicznego w ABC Data. Klient, który zdecyduje się na użycie ISR, nie musi dokładać kolejnych „pudełek”, np. do akceleracji łączy WAN, ochrony poprzez sensor IPS, zestawienia tuneli VPN, uzyskania funkcjonalności centrali telefonicznej, bramy głosowej i wielu innych.


SIEĆ PROSTO Z CHMURY Obecnie każdy klient, duży czy mały, potrzebuje obsługi sieciowej, która będzie bardziej zaawansowana niż kiedyś, a jednocześnie łatwo dostarczana i zarządzana. Funkcjonalność ta znana jest z urządzeń klasy enterprise i kojarzona z koniecznością zakupu dodatkowego oprogramowania czy elementów infrastruktury oraz ich utrzymaniem. Aby tego uniknąć, warto wybrać rozwiązania Cisco Meraki. Ich wyjątkowość polega na bazującej na chmurze formie kontroli nad całym środowiskiem, co pozwala – przy zachowaniu łatwości obsługi – zachować zaawansowaną funkcjonalność. To doskonała propozycja dla partnerów Cisco pragnących specjalizować się w dostarczaniu zewnętrznych usług informatycznych. Rozwiązania Meraki umożliwiają im znaczne wzbogacenie oferty i sprawne przejście od zaspokajania potrzeb sieciowych kilku klientów do obsługi wielu firm i instytucji. Każde przedsiębiorstwo, któremu dostarczają i w którym serwisują np. program księgowy czy CRM, musi przecież dysponować niezawodną siecią przewodową i bezprzewodową. Gdy liczba klientów rośnie, wyzwaniem staje się zarządzanie rozproszonym środowiskiem mniejszych lub większych sieci. Często – prawem serii – zaczynają się problemy w kolejnych obsługiwanych przedsiębiorstwach. W takiej sytuacji ich zdiagnozowanie i likwidowanie, nierzadko wymagające fizycznej obecności u klientów, może zamienić się w koszmar. – Zupełnie inaczej będzie to wyglądało, gdy integrator zastosuje rozwiązanie, takie jak Meraki. Umożliwi mu ono centralne zarządzanie wszystkimi sieciami pozostającymi pod jego kontrolą, w bardzo prosty, intuicyjny sposób, oszczędzając przy tym również jego czas – podsumowuje Wojciech Kotkiewicz.

>>> Trzy pytania do… CRN Wielu klientów poszukujących rozwiązań sieciowych od lat wybiera urządzenia Cisco. Dlaczego? WOJCIECH KOTKIEWICZ O wartości produktów sieciowych Cisco decyduje przede wszystkim wyjątkowej jakości konstrukcja sprzętowa oraz dopracowane i stale rozwijane oprogramowanie (np. Cisco IOS, AireOS). To, że działają tak wydajnie i stabilnie, nie jest dziełem przypadku i odnosi się do wszystkich urządzeń aktywnych – zarówno brzegowych, bezprzewodowych, jak i przewodowych. Te ostatnie wyróżnia np. użycie na platformie Catalyst 9k własnych, innowacyjnych układów ASIC (UADP), które są reprogramowalne. Pozwala to na ciągłe wprowadzanie nowych możliwości, jak np. najnowszego rozwiązania SDA. Decydując się na produkty Cisco, klient dostaje więc nie tylko bardzo stabilne, funkcjonalne i wydajne rozwiązanie, lecz także ochronę swojej inwestycji. CRN A dlaczego partnerzy powinni stawiać na Cisco? W OJCIECH K OTKIEWICZ Wdrażając u klienta rozwiązania tego producenta, mogą szybko zapomnieć, że w ogóle je zainstalowali. Oczywiście będą je utrzymywać, ale jakość tych urządzeń sprawi, że niezbyt często staną w obliczu awarii. Nawet rozwiązania przeznaczone specjalnie dla sektora MŚP standardem wykonania przypominają tworzone z myślą W ofercie Meraki jest sprzęt dla sieci przewodowych i bezprzewodowych, czyli przełączniki warstwy 2. i 3., punkty dostępowe oraz urządzenia brzegowe pełniące rolę rozwiązań UTM. Zarządzanie nie jest prowadzone bezpośrednio na urządzeniach (nie trzeba łączyć się osobno z każdym, by go skonfigurować czy

Wojciecha Kotkiewicza, menedżera Działu Wsparcia Technicznego w ABC Data o klasie enterprise. Partnerzy nie muszą się więc martwić, czy będą stabilnie pracowały, a ich wydajność okaże się zgodna z tym, co podaje producent. Będą po prostu działać tak, jak się od nich oczekuje. To duży komfort dla partnera i gwarancja powodzenia w realizacji projektów. CRN Na jakie korzyści mogą liczyć integratorzy oferujący rozwiązania Cisco podczas współpracy z ABC Data? WOJCIECH KOTKIEWICZ Jesteśmy w stanie pomóc naszym partnerom od początku projektu do końca. Najpierw rekomendujemy udział w webinariach i szkoleniach, które prowadzimy. Partnerzy poznają tam wszystkie możliwości i nowe funkcje sprzętu. Taka edukacja zwiększa ich pole działania. Dzięki niej mają większą wiedzę – co wybrać i zaproponować klientowi, na jakie dodatkowe usługi postawić, sprzedając dane rozwiązania. Podczas warsztatów technicznych uczą się też wdrażać produkty tak, by potem nie mieć problemów. Jeśli partnerowi wciąż brakuje pewnych kwalifikacji, nasz zespół inżynierów pomoże mu na każdym etapie realizacji projektu, również działając u klienta końcowego pod szyldem jego firmy. Nasze wsparcie nie ogranicza się więc tylko do przedsprzedaży, czyli doboru rozwiązań. Oferujemy pomoc także we wdrożeniach i na dalszych etapach obsługi zaimplementowanych rozwiązań. rozwiązać dany problem), ale jest wyniesione do tzw. dashboardu w chmurze. Dzięki temu integrator uzyskuje wgląd w całe środowisko, a jego kontrola jest maksymalnie uproszczona. Usługodawca, jakim jest Cisco, gwarantuje ciągłość pracy, stabilność, wszelkie aktualizacje oprogramowania i całodobowe wsparcie.

Dodatkowe informacje: ABC DATA, UL. DANISZEWSKA 14, 03-230 WARSZAWA, ABCDATA-VALUEPLUS@ABCDATA.EU, TEL. (22) 676-09-00 VADEMECUM CRN wrzesień 2018

57

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ ABC DATA.

– To już trzecia generacja tych urządzeń. Są bardzo dopracowane, w przemyślany sposób zaprojektowano ich budowę. Na nowej platformie można uruchamiać nawet kontenery linuksowe, co dodatkowo rozszerza jej zastosowanie – dodaje specjalista.


INFRASTRUKTURA SIECIOWA

Allied Telesis – wysoka jakość za rozsądną cenę Japoński producent powszechnie kojarzony jest z rozwiązaniami sieciowymi dla dużych firm. Tymczasem Allied Telesis ma w ofercie także przełączniki dla małych przedsiębiorstw, których niezawodność potwierdza 5-letnia gwarancja.

M

ałe i średnie firmy mogą skorzystać z szerokiej oferty urządzeń sieciowych firmy Allied Telesis z rodziny CentreCOM. Należą do niej zarówno proste, niezarządzalne gigabitowe przełączniki, jak i kompaktowe urządzenia z portami 10 Gb/s, w pełni zarządzalne, umożliwiające budowanie małych środowisk o wysokiej dostępności.

PRZEŁĄCZNIKI Z…

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ ALLIED TELESIS.

PRZEŁĄCZNIKAMI

Unikalnym produktem jest rodzina niezarządzalnych gigabitowych przełączników CentreCOM GS920. Zmiany ich ustawień konfiguracyjnych dokonywane są za pomocą przełączników (DIP switch) umieszczonych na przednim panelu urządzenia, co eliminuje konieczność korzystania z komputera do tego celu. Zapewniają one m.in. ręczne konfigurowanie prędkości portów i trybu duplex. Możliwe jest także uruchomienie funkcji Loop Detection ułatwiającej wykrywanie pętli w sieci i automatycznie wyłączającej porty, które tę pętlę generują (po rozwiązaniu problemu porty automatycznie są przywracane do pracy). Kolejną ciekawą funkcją jest Flooding, który zapewnia analizę ruchu w sytuacji, gdy do wszystkich portów przełącznika równolegle wysyłane są dane, co może wskazywać na próbę przeprowadzenia ataku.

no w 12 portów RJ45 10 Gb/s oraz 4 gniazda SFP+. Natomiast model XS916MXS ma 4 porty RJ45 10 Gb/s i 12 gniazd SFP+. Przełączniki XS900MX obsługują mechanizm Autonomous Management Framework, który automatyzuje lub maksymalnie upraszcza wykonywanie typowych zadań administracyjnych, takich jak scentralizowane zarządzanie infrastrukturą, tworzenie kopii zapasowych ustawień konfiguracyjnych i uaktualnianie oprogramowania przełączników, wdrażanie nowych urządzeń i przywracanie ustawień po awarii. Dla administratorów bardzo ważna jest funkcja Ethernet Protection Switching Ring (EPSRing), gwarantująca wysoką dostępność i wydajność sieci korporacyjnych. Dzięki niej przełączniki z rodziny XS900MX mogą być łączone w pierścienie. W przypadku awarii jednego z nich wszystkie podłączone do sieci urządzenia wciąż mają dostęp do firmowych zasobów – czas rekonfiguracji po wykryciu problemu nie przekracza 50 ms. W przełącznikach XS900MX wprowadzono też wiele funkcji ochronnych. W czasie rzeczywistym kontrolowany jest typ ruchu sieciowego w celu wykrycia ewentualnych nieprawidłowości spowodowanych atakiem. Urządzenia te można wykorzystywać także do tworzenia wirtualnych sieci VLAN, również dla gości.

PROFESJONALNE

SIECI BEZPRZEWODOWE DLA

MŚP

Allied Telesis ma także w ofercie zaawansowane rozwiązania do budowy sieci bezprzewodowych. Warte wyróżnienia są urządzenia UTM oznaczone symbolami AR3050S i AR4050S, które zapewniają zarządzanie pięcioma punktami dostępowymi sieci Wi-Fi (lub maks. 25 punktami w przypadku modelu AR4050S, po wykupieniu dodatkowej licencji). Służy do tego oprogramowanie AWC Lite – uproszczona wersja stworzonego przez Allied Telesis narzędzia Autonomous Wave Control wykorzystującego sztuczną inteligencję do zarządzania sygnałem sieci bezprzewodowej. W asortymencie producenta jest również wiele dwuzakresowych punktów dostępowych sieci Wi-Fi, dostosowanych do potrzeb każdego przedsiębiorstwa. Trzy modele z serii MWS zapewniają przepustowość od 600 Mb/s do 2,3 Gb/s i mogą być zasilane przez PoE. Wbudowane narzędzia zarządzające umożliwiają ustawienie harmonogramu aktywowania i dezaktywowania identyfikatorów SSID (przydatne w punktach usługowych, gdzie goście nie korzystają z sieci np. w nocy) oraz restartowania punktów dostępowych. Autoryzowanymi dystrybutorami Allied Telesis w Polsce są firmy: Alstor, Eptimo i Ingram Micro.

10

GIGABITÓW TAKŻE W MAŁEJ FIRMIE

Kolejną grupą urządzeń do małej serwerowni są 10-gigabitowe przełączniki zarządzalne warstwy trzeciej z rodziny CentreCOM XS900MX. Świetnie nadają się do łączenia serwerów z pamięciami masowymi. Model XS916MXT wyposażo-

58

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

Dodatkowe informacje: TOMASZ ODZIOBA, COUNTRY MANAGER POLAND, LATVIA, LITHUANIA & UKRAINE, ALLIED TELESIS, TOMASZ_ODZIOBA@ALLIEDTELESIS.COM


Wydajne i bezpieczne sieci

także w małych firmach

Pracownicy w MŚP potrzebują tak samo wydajnych komputerowych sieci przewodowych oraz Wi-Fi, jak w dużych przedsiębiorstwach. Rozwiązania przystosowane specjalnie do ich potrzeb ma w ofercie TP-Link.

D

18-PORTOWY GIGABITOWY PRZEŁĄCZNIK TP-LINK T1600G-18TS Z DWOMA ŚWIATŁOWODOWYMI PORTAMI SFP ZAPEWNIAJĄCYMI ŁĄCZNOŚĆ Z INNYMI URZĄDZENIAMI NA ODLEGŁOŚĆ DO 10 KM

stauracjach itp. Z łatwością można je zamontować na ścianie lub suficie, a dzięki zgodności ze standardem PoE nie trzeba prowadzić kabli zasilających. Uwierzytelnianie użytkowników w sieci bezprzewodowej udostępnianej przez EAP115 może odbywać się przez stronę powitalną. Aby użytkownik uzyskał dostęp do sieci, musi wykonać wymagane działania – zatwierdzić warunki jej użytkowania, podać kod SMS lub zalogować się do systemu za pomocą danych udostępnionych przez uprawnionego pracownika. Może korzystać z sieci po zweryfikowaniu tych działań przez odpowiedni serwer lub bazę danych przygotowaną przez administratora sieci.

NAJWAŻNIEJSZA JEST JAKOŚĆ TRANSMISJI

W przedsiębiorstwach średniej wielkości administratorzy z pewnością docenią przełączniki z serii Smart, np. 18-portowy T1600G-18TS oraz 28-portowy T1600G-28TS. Poza funkcjami z niższej serii zapewniają obsługę routingu statycznego L2+ oraz użyteczne mechanizmy zabezpieczające (m.in. Storm Control chroni przed występowaniem zjawiska „burzy rozgłoszeniowej” pakietów Broadcast, Multicast oraz Unicast). Natomiast funkcja Quality of Service dla warstw od 2. do 4. gwarantuje znaczącą optymalizację transmisji danych, co ma szczególne znaczenie przy przesyłaniu dźwięku i obrazu. Warto zwrócić uwagę również na gigabitowy przełącznik T1600G-28PS, który

można wykorzystać do zasilania podłączonych do niego urządzeń zgodnych ze standardem PoE 802.3af/at (do 30 W na port, z całkowitym budżetem mocy wynoszącym 192 W). Z kolei do budowy infrastruktury Wi-Fi w średnich firmach idealnie nadaje się gigabitowy punkt dostępowy EAP225, zasilany przez PoE (802.3af ) i działający w standardzie 802.11ac. Zapewnia równoczesne rozgłaszanie sygnału sieciowego w paśmie 2,4 GHz (450 Mb/s) oraz 5 GHz (867 Mb/s), dzięki czemu łączny transfer w obu pasmach może wynieść nawet 1317 Mb/s. Gwarancję tak dużych prędkości transmisji daje również standard MU-MIMO (Multi-User MIMO). Dołączone do EAP225 oprogramowanie zapewnia centralne zarządzenie infrastrukturą bezprzewodową, składającą się z setek urządzeń firmy TP-Link. Model ten występuje również w wersji odpornej na warunki atmosferyczne (EAP225-Outdoor) oraz do montażu w puszce podtynkowej (EAP225-Wall). Autoryzowanymi dystrybutorami TP-Link w Polsce są firmy: AB, ABC Data, Komputronik, NTT System i Veracomp.

Dodatkowe informacje: ROBERT GAWROŃSKI, SMB CHANNEL MANAGER, TP-LINK, ROBERT.GAWRONSKI@TP-LINK.COM VADEMECUM CRN wrzesień 2018

59

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ TP-LINK.

la najmniejszych podmiotów producent przygotował rodzinę małych, gigabitowych przełączników z serii Easy Smart. Składają się na nią urządzenia 5-, 8-, 16- i 24-portowe, m.in. TL-SG108E, TL-SG1016DE i TL-SG1024DE. Bezpieczeństwo zasobów w sieci zapewnia opcja podzielenia jej na wirtualne segmenty (802.1Q VLAN). Przełączniki mają także funkcje ułatwiające administratorom monitorowanie ruchu sieciowego (np. mirrorowanie portów, zapobieganie pętlom) oraz diagnostyki stanu kabli. Natomiast dzięki mechanizmowi Quality of Service dla każdego portu i tagowaniu 802.1P można utrzymywać najwyższą przepustowość dla najważniejszych połączeń w firmowej sieci. Uzupełnieniem serii są przełączniki PoE, np. TL-SG108PE oraz TL-SG1016PE, służące do zasilania takich urządzeń jak kamery, telefony IP czy punkty dostępowe. Do budowy sieci bezprzewodowych w małych firmach świetnie nadają się punkty dostępowe Omada EAP115, pracujące w standardzie 802.11n (300 Mb/s). Wyposażono je w funkcję Multi-SSID zapewniającą tworzenie podsieci (powiązanych z VLAN) dla różnych grup użytkowników (administratorów, pracowników, gości). Zarządzanie punktami dostępowymi EAP115 odbywa się na dwa sposoby: za pomocą bezpłatnego oprogramowania EAP Controller lub sprzętowego kontrolera Omada Cloud OC200. Urządzenia Omada zostały zaprojektowane tak, aby zagwarantować korzystanie z sieci dużej liczbie użytkowników znajdujących się na rozległym obszarze bez problemów ze stabilnością, typowych dla często stosowanych w firmach domowych routerów. Dlatego rekomendowane są do pracy w hotelach, sklepach, szkołach, re-


Ilustracja AdobeStock

ZASILANIE AWARYJNE

Sprzedaż zasilana wiedzą Wielu potencjalnych użytkowników UPS-ów nie rozumie potrzeby stosowania ochrony zasilania. Przypomina to sytuację z backupem danych. TOMASZ JANOŚ

N

iektórzy widzą w zasilaniu gwarantowanym tylko dodatkowy koszt, bo „awarii dotąd nie było i pewnie nie będzie”. Inni obliczają ewentualne straty z powodu awarii, zestawiając je z kosztami zakupu zasilaczy i przeprojektowania instalacji, i na tej podstawie dochodzą do wniosku, że nie warto inwestować w UPS-y. Zwłaszcza jeśli przestoje z powodu braku prądu zdarzają się rzadko, właściciele firm często uznają, że poradzą sobie bez zasilaczy. Dobrze, że przynajmniej podczas budowy nowych serwerowni lub wykonywania instalacji przemysłowych, zasilanie gwarantowane jest uwzględniane z definicji, bo tak nakazują dobre praktyki. Sytuację na rynku zasilania gwarantowanego komplikują trendy biznesowe, z jakimi mamy do czynienia od kilku lat. Mimo

60

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

postępującej konsolidacji, wciąż działa wielu dostawców UPS-ów. Jedną grupę stanowią uznane marki, za którymi stoją zespoły inżynierów i laboratoria testujące nowe rozwiązania. Gwarancja takich produktów wsparta jest łatwo dostępnym serwisem producenta i sieci jego partnerów. Z drugiej strony zaś pojawiają się urządzenia nieznanych wcześniej dostawców, którzy w ofercie mają podobne rozwiązania różniące się jedynie marką. Takie produkty kuszą niższą ceną, ale trudno ocenić, jaką wartość prezentują z technicznego punktu widzenia. Niełatwo sprawdzić jakość elektroniki, która ma chronić przed zakłóceniami z sieci, i baterii, które mają podtrzymać zasilanie w razie jego zaniku. Problemem może okazać się gwarancja i dostępność wsparcia technicznego, któ-

re powinno zapewniać utrzymanie oraz serwis urządzenia.

STAWIAĆ NA

SPRAWDZONE ROZWIĄZANIA

W sytuacji, gdy tak ważne stało się ograniczanie kosztów, klient może uznać, że wybór nowej, tańszej marki i niesprawdzonego systemu zasilania gwarantowanego będzie dla niego najbardziej korzystny. Reseller powinien mu uświadomić, że UPS to element infrastruktury krytycznej, która wymaga regularnych przeglądów oraz szybkiej reakcji, gdy zaczną się problemy. Jeśli nie weźmie się tego pod uwagę, początkowe oszczędności mogą zmienić się w nieprzewidziane wydatki. Liczący się z pieniędzmi klient może także uznać, że optymalnym dla niego


rozwiązaniem jest używany UPS (ceny bywają bardzo atrakcyjne). W takim przypadku warto, by wiedział, że musi się liczyć z wymianą baterii. Nie można bowiem być pewnym ich działania, nie wiedząc, w jakich warunkach pracowały. A ponieważ nieznane są też obciążenia, z jakimi urządzenie miało w przeszłości do czynienia, trudno mieć zaufanie do jego elektroniki, zatem i ona może wymagać wymiany. Nawet jeśli klient, który zakupił używany UPS, zdecyduje się na przegląd dokonany przez producenta, nie dostanie gwarancji na urządzenie. Pewnym wyjściem może być umowa serwisowa, ale jej koszty raczej przekroczą kwotę, jaką trzeba by wydać na nowe rozwiązanie. Warto uświadomić klientowi, że szukanie za wszelką cenę oszczędności tam, gdzie chodzi o ochronę ciągłości działalności firmy, może okazać się bardzo nieopłacalnym rozwiązaniem.

POKAZAĆ ENERGOOSZCZĘDNOŚĆ W każdej sytuacji klient powinien zostać poinformowany przez sprzedawcę, co tak naprawdę składa się na końcową cenę UPS-a. W dużych centrach danych nikogo nie trzeba przekonywać, jak ważna jest energooszczędność tych urządzeń. Opłaty za prąd stanowią podstawowy koszt i możliwość obniżenia wydatków związanych z energią jest tam traktowana priorytetowo. W przypadku mniejszych serwerowni i systemów informatycznych w firmach z sektora MŚP tak już nie jest. W dodatku problemem bywa to, że wydatki na prąd często pozostają w przedsiębiorstwie w gestii działu administracji. Wtedy informatyk, który wybiera konkretne rozwiązanie, nie jest zmotywowany, by uwzględniać jego energooszczędność. Jednak wobec ogólnej tendencji cięcia kosztów świadomość znaczenia mniejszego zużycia energii rośnie także w segmencie małych i średnich firm. Producenci podkreślają, że ważne jest szkolenie partnerów, dzięki któremu będą umieli przekonać swoich kontrahentów do wyboru rozwiązań tańszych w eksploatacji. Edukowanie rynku polega na pokazaniu korzyści związanych z energooszczędnością. Warto zatem demonstrować klientom konkretne obliczenia, dzięki którym zrozumieją, że UPS-y mają wymierny wpływ na koszty działalności biznesowej. Będzie to

Dariusz Głowacki Business Development Manager, CyberPower

Reseller nie tylko dostarcza rozwiązanie, ale także może pozostać z klientem w długoterminowej relacji po wdrożeniu, zapewniając kolejne usługi – utrzymania, a nierzadko także zarządzania. Dlatego w jego interesie leży, by wszystkie komponenty, czyli również UPS-y, były odpowiedniej jakości. Od tego zależy jego całościowy obraz jako dostawcy. W relacji z klientem sprzedawca nie powinien być sam, dlatego kluczowe staje się odpowiednie wsparcie producenta czy dystrybutora.

miało duże znaczenie np. w przypadku sieci sklepów czy firmy z kilkoma oddziałami. Ale i w małych firmach każde zainstalowane, nawet niewielkie urządzenie może dać oszczędności, których żaden przedsiębiorca nie będzie lekceważył.

ODPOWIEDNI

DOBÓR

ROZWIĄZANIA

O energooszczędności nie będzie mowy, jeśli klient przeszacuje zapotrzebowanie, co nie jest takie rzadkie. Wtedy traci podwójnie – więcej wydaje w momencie zakupu urządzenia i potem podczas jego eksploatacji. Dlatego sprzedawca powinien po-

Im więcej samochodów hybrydowych i elektrycznych, tym więcej UPS-ów z bateriami Li-Ion. móc mu w ustaleniu optymalnego zakresu potrzebnej mocy. Może także zwrócić uwagę na rozwiązania, które ułatwią dostosowywanie się do zmian w przyszłości (np. modułowe) lub lepiej radzą sobie z niższym obciążeniem (dzięki większej sprawności i kompensacji mocy biernej). Dobór mocy zasilania gwarantowanego nie jest zbyt skomplikowany. Polega na właściwej ocenie zapotrzebowania na energię przez sprzęt aktywny w serwerowni i oszacowaniu wzrostu tych potrzeb w czasie. Należy przy tym wziąć pod uwagę, że ewentualna modernizacja serwerów oznacza wymianę maszyn na silniejsze i często bardziej prądożerne. Dokładanie kolejnych pamięci masowych także bę-

dzie wyraźnie zwiększać zapotrzebowanie na energię. Nawet jeśli energooszczędne dyski SSD są stosowane w serwerowniach coraz częściej, i tak większość zasobów pamięci bazuje na tradycyjnych napędach HDD. Ważne, by w obliczeniach brać pod uwagę maksymalny pobór mocy przez sprzęt, a nie ten średni. Niektórzy przyjmują, że rozsądnym zapasem jest 25 proc. dodatkowej mocy, co powinno zabezpieczać w przypadku niespodziewanych zmian w serwerowni. Oceny zapotrzebowania należy dokonywać regularnie, by nie ryzykować przekroczenia możliwości zainstalowanych u klienta UPS-ów. Istotne jest także określenie czasu podtrzymania. Ponieważ klient może mieć problemy z przeprowadzeniem dokładnej analizy swoich potrzeb, powinien skorzystać ze wsparcia na etapie projektowania.

DOBRE

BATERIE TO PODSTAWA

Akumulatory to podstawowy komponent zasilania gwarantowanego. Ich jakość przekłada się na zgodność UPS-ów z deklarowanym przez producenta czasem podtrzymania. Według statystyk, 20 proc. awarii UPS-ów powodują wadliwe baterie. Dlatego sprzedawca powinien pamiętać o ich regularnym sprawdzaniu lub poinformować klienta o takiej konieczności. W przypadku dużych instalacji z rzędami zewnętrznych akumulatorów ze zweryfikowaniem ich stanu nie powinno być problemu. W mniejszych rackowych, wolno stojących urządzeniach dostęp do baterii bywa trudny. Gdy nie można dostać się do akumulatorów, pozostaje zdać się na oprogramowanie UPS-a, które pokazuje, jak często baterie były używane, ile razy przeszły częściowy lub całkowity VADEMECUM CRN wrzesień 2018

61


ZASILANIE AWARYJNE Sławomir Franczak UPS Business Development Manager, Legrand

Oprogramowanie do UPS-ów powinno być dla resellera bardzo ważnym elementem oferty. Umożliwia m.in. wyłączenie serwerów, sprawdzenie stanu baterii i urządzenia. W przypadku zasilaczy trójfazowych zapewnia zarządzanie każdą fazą niezależnie. Wtedy systemy o mniejszym znaczeniu, do których zasilania wykorzystywana jest jedna faza, podczas awarii zasilania można odłączyć w pierwszej kolejności, by zwiększyć ochronę bateryjną tych ważniejszych, zasilanych z pozostałych faz.

cykl ładowania i zasygnalizuje, że należy je wymienić. Dla baterii bardzo ważne jest utrzymywanie właściwego przedziału temperatury otoczenia. Uwagę na to należy zwrócić szczególnie w przypadku systemów montowanych w szafach serwerowych, w których powinna być zapewniona odpowiednia cyrkulacja powietrza. Ostatnio producenci UPS-ów zaczęli energiczniej promować baterie litowojonowe, z uwagi na ich większą żywotność (ocenianą na 10 lat) i elastyczność działania. Mają też mniejsze wymagania w zakresie konserwacji i warunków przechowywania, są lżejsze i zajmują mniej miejsca. Przy ich użyciu czas podtrzymania może być precyzyjniej ustalany i nie musi być tak długi jak w przypadku tradycyjnych akumulatorów (co zmniejsza koszty rozwiązania). Na razie baterie litowo-jonowe stosowane są przede wszystkim w UPS-ach małych mocy, bo w przypadku rozwiązań do serwerowni okazują się jeszcze zbyt drogie. Oczekuje się jednak, że będą taniały. Na podaż wpływa przede wszystkim zapotrzebowanie ze strony przemysłu motoryzacyjnego. Gdy będzie przybywać samochodów hybrydowych i elektrycznych, więcej będzie też UPS-ów z bate-

riami litowo-jonowymi, a ich zakup nie będzie aż tak dużym wydatkiem, bo wraz ze wzrostem produkcji ich ceny spadną. Warto wspomnieć, że koreański LG Chem buduje pod Wrocławiem największą w Europie fabrykę baterii litowo-jonowych do pojazdów elektrycznych.

PRZEGLĄDY

TECHNICZNE UŁATWIAJĄ SERWIS

Klienci oczekują coraz dłuższej gwarancji na UPS-y, dlatego tak ważne staje się użycie baterii dobrej jakości, od sprawdzonego producenta. Jeśli dostawca nie chce mieć problemów z dużą liczbą zgłoszeń awarii, nie może pozwolić klientowi na oszczędności w tym względzie. Potrzebę interwencji serwisu ograniczają regularne przeglądy techniczne. Oprócz ludzkich błędów podczas użytkowania, powodem awarii systemów zasilania gwarantowanego są najczęściej zużywające się baterie i wadliwe części, w przypadku których przewidziany okres eksploatacji dobiega końca. Remedium na problemy stanowi odpowiednie utrzymanie UPS-ów. Przeglądy techniczne w przypadku bardziej zaawansowanych systemów są zapewnione w umowie gwarancyjnej. Dostawcy mogą wymagać ich co kwartał, co

Sebastian Warzecha dyrektor handlowy, Ever

Sprzedawca UPS-ów może samodzielnie lub przy wsparciu producenta dokonać dokładnych obliczeń bilansu mocy i czasu podtrzymania, wynikających z opomiarowania systemu IT i wiedzy o potrzebach w zakresie ochrony. Gdy klientowi zostaną przedstawione konkretne liczby, będzie wiedział, kiedy koszt zakupu UPS-a mu się zwróci i od którego momentu zacznie odnosić korzyści z posiadania bardziej energooszczędnego, choć droższego rozwiązania.

62

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

pół roku albo co 12 miesięcy. Te częstsze na ogół dotyczą wyłącznie oceny stanu baterii i innych komponentów, a przeprowadzane rzadziej wiążą się z rutynową wymianą zużywających się podzespołów.

OPROGRAMOWANIE

NIE JEST

TYLKO DODATKIEM

W zasilaniu gwarantowanym oprogramowanie do zarządzania UPS-ami także ma duże znaczenie. Ważne, by było przyjazne dla użytkownika, zapewniało wiele funkcji, monitoring i zdalne zarządzanie. W przypadku systemów informatycznych jakość software’u i gwarancja tego, że dostawca będzie go rozwijać (przez dodawanie w przyszłości kolejnych funkcji) to ochrona inwestycji klienta w zasilanie. UPS-y kupuje się na dłużej, więc nabywca oczekuje, że będą współpracować z nowymi rozwiązaniami pojawiającymi się w centrum danych. Przykładem są maszyny wirtualne, których obsługę do swojego oprogramowania jakiś czas temu dodawali kolejni dostawcy zasilaczy. Wraz z upowszechnieniem się wirtualizacji możliwości bezpiecznego zamykania VM w razie awarii zasilania, przenoszenia maszyn do działających systemów itp. stały się bardzo przydatne w serwerowniach. Dlatego, o ile w przypadku urządzeń zasilania gwarantowanego nie zachodzą rewolucyjne zmiany w warstwie sprzętowej, o tyle oprogramowanie powinno być szybko dostosowywane do pojawiających się nowych wersji systemów operacyjnych. Przy wyborze UPS-a warto więc zwrócić uwagę, czy jego producent systematycznie rozwija oprogramowanie zgodnie z nowymi trendami na rynku IT. W obszarze oprogramowania do zarządzania dostawcy odnotowują coraz więcej pytań klientów o rozwiązania całościowe, czyli DCIM. Rośnie bowiem liczba firm konsolidujących swoje zasoby, które chcą mieć wgląd w środowisko informatyczne i na bieżąco monitorować zasoby. Tym samym rosną szanse na sprzedaż tego typu systemów zarządzania. Trzymając się powyższych zasad, sprzedawca UPS-ów zyska markę profesjonalnego dostawcy i niezależnie od wciąż zbyt niskiego popytu, jak na potencjał polskiej gospodarki, będzie mógł z powodzeniem działać w tym segmencie rynku.


ZASILANIE AWARYJNE

Z innowacją w przyszłość CyberPower nieprzerwanie wprowadza do oferty kolejne innowacyjne produkty. Producent dba o to, aby były przyjazne środowisku naturalnemu i wychodziły naprzeciw zmianom na rynku, zapewniając partnerom zysk, a klientom – niezwykle atrakcyjny TCO.

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMAMI CYBERPOWER I KONSORCJUM FEN.

S

zybko zachodzące zmiany powodują, że z jednej strony chcielibyśmy pozyskiwać coraz więcej informacji, ale z drugiej mamy na to coraz mniej czasu. Starając się jak najbardziej ułatwić dostęp do istotnych danych, CyberPower odświeżył swoje oprogramowanie Power Panel Personal zarówno dla klientów biznesowych, jak i domowych. Poza wzbogaconą funkcjonalnością ma ono obecnie bardziej ergonomiczny i przyjazny użytkownikowi interfejs. Zapewnia on łatwiejszy i szybszy wgląd w informacje związane z ochroną zasilania, np. przedstawia poziom zużycia energii przez infrastrukturę IT podłączoną do UPS-a. Dzięki temu zyskuje się kontrolę nad kosztami użytkowania sprzętu. Korzystający z zasilaczy CyberPower cenią oferowane przez narzędzie Power Panel Personal zarządzanie automatycznym i planowanym wyłączaniem oraz restartowaniem sprzętu, monitorowanie stanu zasilania i podtrzymywania bateryjnego, rejestrowanie zdarzeń, wysyłanie p+owiadomień itp. Za pomocą tego oprogramowania można wymusić bezpieczne zamknięcie systemu operacyjnego, dzięki czemu wszystkie otwarte pliki zostaną zachowane i nie dojdzie do utraty danych. Ostatnio producent zaprezentował także nową wersję oprogramowania Power Panel Personal, dostosowaną do urządzeń mobilnych z systemem Android (wersja dla iOS jest w przygotowaniu), umożliwiającą zdalne monitorowanie wielu UPS-ów. Docenią ją wszyscy użytkownicy, którzy chcą mieć stały dostęp do informacji o stanie infrastruktury IT podłączonej do zasilacza awaryjnego. Dzięki mobilnej aplikacji w każdej chwili można sprawdzić, jak funkcjonuje sprzęt podłączony do UPS-a, nie czekając

64

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

aż przyjdzie SMS lub e-mail z informacją o zdarzeniu wymagającym uwagi lub interwencji administratora.

CENA, WYGLĄD, OSZCZĘDNOŚCI Nowością w ofercie CyberPower są UPS-y z rodziny UT. Są one przykładem zupełnie nowego podejścia do projektowania rozwiązań zasilania awaryjnego w segmencie SOHO. Urządzenia te wyróżniają się atrakcyjną ceną, wysoką jakością, niespotykanym w tej klasie sprzętu wzornictwem oraz energooszczędnością, którą potwierdzają testy niezależnej agencji SGS. Urządzenia te będą miały premierę w październiku br. W najbliższym czasie możemy się spodziewać w Polsce znaczącego wzrostu kosztów energii. Trend ten ma się utrzymywać przez dłuższy czas i według różnych szacunków w 2030 r. koszt 1 kWh może być wyższy o 20–30 proc. niż obecnie. Dlatego nie trzeba nikomu tłumaczyć, jak ważna staje się możliwość obniżenia zużycia prądu. Jeśli dziś, według danych GUS, średni koszt 1 kWh sięga 0,55 zł, to łatwo obliczyć, że użytkowanie rozwiązania CyberPower o mocy 650 VA w ciągu roku będzie kosztować użytkownika ok. 11 zł, a rozwiązań konkurencyjnych 4–5 razy więcej (według raportu agencji SGS). To wymierna wartość, co integratorzy powinni uświadamiać swoim klientom.

WYDAJNE, SZYBKIE, CICHE Nowa seria UPS-ów Professional Rackmount III wnosi powiew świeżości do konserwatywnego segmentu jednofazowych urządzeń biznesowych. Wprowadzono w nich wiele istotnych zmian w porównaniu z poprzednią generacją. Przede wszystkim to pierwsza seria rozwiązań CyberPower ze współczynnikiem mocy równym 1. W rezultacie moc pozorna jest taka sama jak moc czynna, co za-

Zużycie energii przez UPS-y* (W) (im mniej, tym lepiej) CyberPower UPS-B UPS-C UPS-D

2,3 10,2 10,7 9,6

UPS-E

13,1

UPS-F

9,3

UPS-G

9,4

Źródło: SGS Inspection Report *Pomiary odpowiadają sytuacji, gdy do zasilacza UPS jest podłączony komputer PC z monitorem.

pewnia obsługę większego obciążenia przez UPS. Co więcej, urządzenia mają wbudowaną szybką ładowarkę, dzięki której ładowanie akumulatorów trwa tylko 3 godziny. Warto zwrócić uwagę również na to, że rozwiązania Professional Rackmount III są niemal bezgłośne. Ponieważ UPS-y zaprojektowano jako urządzenia niewymagające w obsłudze narzędzi, bez „śrubokręta” można łatwo i szybko dokonać np. wymiany akumulatorów. Mocnych stron mają znacznie więcej, a niespotykaną w tej klasie urządzeń ergonomię i komfort użytkowania bez trudu dostrzegą zarówno partnerzy, jak i ich klienci.

Dodatkowe informacje: DARIUSZ GŁOWACKI, BUSINESS DEVELOPMENT MANAGER, CYBERPOWER, DARIUSZ.GLOWACKI@CYBERPOWER.COM


Zasilanie gwarantowane Legrand

dla małych i średnich firm

G

rupa Legrand jest jednym z największych na świecie dostawców osprzętu elektroinstalacyjnego dla branży budowlanej i przemysłowej. Przez ostatnie lata dynamicznie rozbudowywała swoją ofertę – zarówno dzięki własnym badaniom i rozwojowi, jak i akwizycji znanych marek. W ciągu minionych ośmiu lat Legrand przejął aż siedmiu producentów UPS-ów i stał się jednym z czterech największych dostawców systemów zasilania gwarantowanego. Dla małych firm przeznaczone są głównie UPS-y klasy konsumenckiej. Służą do zasilania komputerów PC, urządzeń POS, a coraz częściej również do ochrony cennego sprzętu RTV. Przedstawicielem tej grupy produktów jest Keor Multiplug, wykonany w topologii line interactive, gwarantujący ciągłą stabilizację napięcia, co znacząco wpływa na jakość pracy urządzeń elektronicznych. Występuje w dwóch wersjach: o mocy 600 oraz 800 VA. UPS-a wyróżnia elegancki wygląd, właściwy produktom marki Legrand. Dodatkowo wyposażono go we wbudowaną ładowarkę USB do urządzeń mobilnych. Niky S to rozwiązanie bardziej zaawansowane, o mocy od 1 do 3 kVA, wykonane w topologii line interactive, które zapewnia prąd o czystym przebiegu sinusoidalnym. Ma wbudowane funkcje diagnostyczne, dzięki czemu bardzo dobrze sprawdza się w zabezpieczaniu niewielkich sieci IT oraz małych serwerów. Ze względu na bardzo dobre parametry jest także chętnie wybierany do zabezpieczania pracy pieców c.o. Keor Line RT jest niezawodnym rozwiązaniem dla niewielkich firm dysponu-

Zdaniem resellera Leszek Rowiński, prezes zarządu Lynx IT Dzięki firmie Legrand nawet mniej doświadczeni partnerzy mogą skutecznie oferować systemy zasilania ochronnego. Przedstawiciele producenta zawsze są do dyspozycji i pomagają w dobraniu właściwego urządzenia dla konkretnego klienta. Towar jest zawsze dostępny, możemy też liczyć na solidne wsparcie techniczne i skuteczny serwis.

jących bardziej rozbudowanymi sieciami IT. To zasilacz line interactive w wersji rack/tower. Do komunikacji z komputerem można wykorzystać wbudowaną kartę komunikacyjną SNMP lub złącza RS232 oraz USB. Urządzenie wyróżnia duża liczba gniazd wyjściowych oraz złącze EPO. Spośród rozwiązań dla średnich firm Legrand proponuje UPS-y konwencjonalne, jedno- i trójfazowe. Najczęściej wybieranym urządzeniem o mocy od 1 do 10 kVA jest Daker DK Plus, zbudowany w topologii online o podwójnej konwersji (VFI-SS-111). Umożliwia modyfikowanie czasu podtrzymania za pomocą zewnętrznych modułów bateryjnych. Takie rozwiązanie daje dużą elastyczność firmie mającej w perspektywie rozwój infrastruktury. Dodatkowo baterie mogą być wymieniane „na gorąco”, bez wyłączania UPS-a i odłączania go od zasilanych urządzeń. Wszystkie wymienione zalety i wysoka sprawność (nawet

94 proc.) zapewniają utrzymanie rozsądnych kosztów obsługi w długim okresie użytkowania. Daker DK Plus może być zarządzany z wykorzystaniem wielu protokołów, m.in. SNMP, Ethernet, Modbus i innych. Dla systemów wymagających mocy powyżej 10 kVA, rozszerzonego zakresu sterowania i kontroli zasilania awaryjnego doskonałym rozwiązaniem jest trójfazowy UPS Keor T. Główne zalety tego modelu to wysoki poziom redundancji i możliwość zwiększania mocy przez łączenie kolejnych jednostek (aż do 480 kVA). Wszystkie urządzenia w pełni ze sobą współpracują, zapewniając równomierne rozłożenie obciążenia, co ma ogromny wpływ na żywotność baterii. Wysoka sprawność (96 proc.), przekształtniki mocy na bazie półprzewodników IGBT, niskie harmoniczne na wyjściu (THDv mniejsze niż 2 proc.) zapewniają niskie koszty użytkowania. Różnorodność protokołów komunikacyjnych daje elastyczność we włączaniu UPS-a do infrastruktury informatycznej firmy. Keor T, jak i Daker DK Plus, w pełni współpracują również z agregatami prądotwórczymi. Wszystkie produkty zasilania gwarantowanego marki Legrand dostępne są u autoryzowanych dystrybutorów: AB, ABC Data i Eptimo.

Dodatkowe informacje: LEGRAND POLSKA UL. DOMANIEWSKA 48, 02-672 WARSZAWA TEL. (22) 549 23 30, INFO@LEGRAND.COM.PL VADEMECUM CRN wrzesień 2018

65

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ LEGRAND.

Grupa Legrand ma w ofercie szeroką gamę UPS-ów zarówno dla małych jak i dużych firm. W zależności od poziomu złożoności projektu oraz dostępnego budżetu jest w stanie przygotować optymalną ofertę dla każdego klienta.


ZASILANIE AWARYJNE

Rozwiązania Delta

dla serwerowni i małych centrów danych Firma Delta Electronics ma w ofercie pełną gamę UPS-ów o zróżnicowanych parametrach, co umożliwia partnerom dopasowanie systemu zasilania do potrzeb ich klientów.

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ DELTA ELECTRONICS.

P

ortfolio Delta otwierają zasilacze jednofazowe line-interactive z serii Amplon M o mocy 1–3 kVA (do montażu w szafie rack), które można wyposażyć w dodatkowe moduły bateryjne. Do systemów wymagających wysokiej jakości zasilania jednofazowego (online) przeznaczona jest seria zasilaczy Amplon R oraz RT o mocy w zakresie od 1 do 10 kVA. Dzięki kompaktowym wymiarom, możliwości instalacji zasilaczy w układzie redundantnym 1+1 oraz opcji montażu w szafie rack idealnie nadają się do zasilania pojedynczych szaf. Do małych i średnich centrów danych, wymagających głównie zasilania trójfazowego, przeznaczone są modele typu monoblok z serii Ultron (20–120 kVA) oraz modułowe urządzenia z serii Modulon (25–200 kVA). Charakterystyczną cechą obu tych linii UPS-ów są bardzo dobre parametry techniczne, m.in. współczynnik mocy wyjściowej 1 kVA = 1 kW, sprawność AC-AC sięgająca 96 proc. oraz kompaktowe wymiary. Zaprojektowane zgodnie z nowoczesnymi trendami technologicznymi modułowe zasilacze Modulon DPH (25–200 kW) zapewniają użytkownikowi szereg korzyści wynikających z możliwości skalowania oraz niskiego kosztu utrzymania. To urządzenia w pełni modułowe i odporne na awarie pojedynczych modułów (które można wymieniać oraz dodawać kolejne w trybie hot-swap). Możliwość zwiększania mocy zasilacza w miarę rosnących potrzeb klienta, w połączeniu z wysoką sprawnością urządzenia (sięgającą 95 proc. już przy obciążeniu 30 proc.), przynosi oszczędności związane z całkowitymi kosztami posiadania systemu (TCO). Zasilacze UPS z serii Ultron HPH (20–120 kVA) znajdują szerokie zastosowanie w zasilaniu rozwiązań odpowiedzialnych za procesy technologiczne w przedsiębiorstwach oraz małych i średnich centrach danych. Są to urządzenia monoblokowe, ale o wyjątkowej na rynku konstrukcji wewnętrznej. Architektura zasilaczy HPH o mocy 60–120 kVA jest modułowa, co zdecydowanie ułatwia diagnostykę oraz wymianę uszkodzonych elementów i znacząco skraca czas przywrócenia urządzenia do pracy.

Delta ma także w ofercie rozwiązania dla dużych centrów przetwarzania danych. Do tego rodzaju obiektów producent rekomenduje zasilacze z serii Ultron DPS o mocy 160–500 kVA, które, dzięki połączeniu równoległemu jednostek, umożliwiają osiągnięcie łącznej mocy systemu zasilania o wartości 4 tys. kVA. Urządzenia te zapewniają sprawność na poziomie 94–96 proc. przy obciążeniu zasilacza 50–100 proc., co daje znaczące oszczędności kosztów operacyjnych centrum danych. Konieczność wyboru UPS-ów o tak wysokiej sprawności jest ważna ze względu na charakter ich pracy, ponieważ urządzenia w tego typu obiektach często są zasilane z dwóch linii z równomiernie rozłożonym obciążeniem.

DELTA INFRASUITE – KOMPLEKSOWE ROZWIĄZANIE Poza zasilaczami UPS kluczową rolę w skalowalności i rozbudowie centrów danych odgrywają również inne elementy infrastruktury: urządzenia chłodzące, szafy rack, a także rozdzielnice PDC i PDU. Delta InfraSuite to kompleksowy system, który charakteryzuje się zintegrowaną strukturą i modułowością. Rozwiązanie to umożliwia rozbudowę centrów danych przez stopniowe dodawanie kolejnych urządzeń, co zapewnia ciągły ich rozwój bez konieczności stosowania zbyt mocnych systemów. Wzrost ilości przetwarzanych danych wymusza także coraz większą wydajność serwerów. Wysoka gęstość mocy na szafę rack staje się nieuniknioną konsekwencją i prowadzi do powstawania ognisk wysokiej temperatury. Problem można rozwiązać, wykorzystując system chłodzenia RowCool, przeznaczony do montażu obok rozgrzanych urządzeń. Zapewnia on sprawne odprowadzanie ciepła, co gwarantuje niezawodność sprzętu. Ponadto producent rekomenduje, aby wraz ze wzrostem ilości danych dodawać modułowe szafy rack, a także zabezpieczenia zasilanych urządzeń w rozdzielnicach PDC oraz PDU. Dodatkowo całe środowisko oraz przepływ danych w nim (niezależnie od wielkości placówki) można centralnie monitorować za pomocą oprogramowania InfraSuite Manager, przeznaczonego do kompleksowego zarządzania centrami danych.

Dodatkowe informacje: MICHAŁ SEMENIUK, DYREKTOR HANDLOWY, DELTA ELECTRONICS, MICHAL.SEMENIUK@DELTAWW.COM

66

VADEMECUM CRN wrzesień 2018


PowerWalker także dla najmniejszych

Na przełomie września i października do oferty firmy Impakt – wyłącznego dystrybutora UPS-ów PowerWalker – trafi grupa nowych zasilaczy przeznaczonych dla małych i średnich firm. Łukasz Wardak dyrektor działu sieciowego, Impakt

Większość tegorocznych nowości oznaczonych jest marką PowerWalker Basic. Są przeznaczone do wykorzystania w domach i małych biurach, a także firmach z siedzibami mieszczącymi się w domach jednorodzinnych. Oczywiście wszystkie produkty nadal zapewniają bardzo wysoką jakość zasilania, ale nie mają tak wyśrubowanych parametrów jak bardziej zaawansowane rozwiązania, dzięki czemu można je zaoferować w niższej cenie.

Zasilacze UPS z rodziny PowerWalker Basic VI SB (bez wyświetlacza, o mocy 650–1000 VA) oraz PowerWalker Basic VI STL (z wyświetlaczem, o mocy od 600 do 2200 VA) zostały zaprojektowane do podtrzymywania zasilania bezpośrednio na stanowiskach komputerowych, w placówkach, gdzie nie ma centralnego UPS-a. Te kompaktowe urządzenia wyposażono w automatycznie przyciemniany panel LCD oraz wielofunkcyjny przycisk. Jedno kliknięcie powoduje podświetlenie panelu LCD, podwójne kliknięcie wycisza alarm, a długie naciśnięcie steruje parametrami wyjściowymi (on/off). Kolejnym wartym zainteresowania przez gospodarstwa domowe oraz małe firmy urządzeniem marki PowerWalker jest Inverter SW o mocy 650 VA (325 W). Został zaprojektowany tak, aby zagwarantować niezawodną ochronę zasilania przez dłuższy czas. Mimo niewielkich rozmiarów, Inverter to zaawansowane urządzenie z mocną ładowarką, zapewniające na wyjściu napięcie o pełnej sinusoidzie. Wyposażony jest w zestaw akumulatorów (w sprzedaży są pakiety o pojemności 55 i 100 Ah), co zapewnia wielogodzinny dopływ energii elektrycznej dla różnych urządzeń, takich jak: systemy grzewcze, małe pompy, bramy wjazdowe i garażowe, elektryczne rolety antywłamaniowe. Dzięki ładowarce (15 A) czas ładowania jest znacznie krótszy niż w przypadku standardowych UPS-ów.

Dodatkowe informacje: ŁUKASZ WARDAK, DYREKTOR DZIAŁU SIECIOWEGO, IMPAKT, LUKASZ.WARDAK@IMPAKT.COM.PL

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

67

ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMAMI POWERWALKER I IMPAKT.

P

rzez ostatnie lata PowerWalker mocno rozszerzał ofertę zaawansowanych urządzeń (przede wszystkim o modele online ze współczynnikiem mocy 0,9 i 1,0), a także zwiększał moc produkowanych UPS-ów. Kładł też nacisk na rozwiązania z mocniejszymi ładowarkami, bez wewnętrznych akumulatorów, które umożliwiały podłączenie większej liczby modułów bateryjnych bądź akumulatorów o dużej pojemności. W 2018 r. do oferty producenta trafiają jednak głównie nowe serie typu line-interactive, przygotowane z myślą o rozwiązaniach budżetowych. Zasilacze wyposażono w nowe oprogramowanie (PowerMaster) oraz wbudowany port USB zgodny ze standardem HID, który umożliwia natywną komunikację ze wszystkimi typowymi systemami operacyjnymi (macOS, Windows, Linux), eliminując potrzebę instalowania dodatkowych aplikacji. PowerWalker VI RLE to rodzina kompaktowych zasilaczy line-interactive, o mocy od 1200 do 3000 VA. Mają konstrukcję rack (wysokość 2U) i są przeznaczone do instalacji w szafach 19-calowych. Podczas normalnej pracy wentylator jest wyłączony, a wbudowany wyświetlacz LCD przyciemnia się automatycznie. Na panelu LCD wyświetlane są wszelkie niezbędne informacje, co ułatwia monitorowanie stanu urządzenia. Wszystkie te cechy sprawiają, że UPS-y z rodziny VI RLE są atrakcyjnym rozwiązaniem zarówno dla MŚP, jak i do użytku domowego, tym bardziej że są o 30–40 proc. tańsze od urządzeń o podobnych funkcjach z rodziny VI RT HID. UPS-y z nowej rodziny PowerWalker VI R1U, o mocy od 500 do 1500 VA (300–900 W), mają bardzo smukłą konstrukcję, unikalną na rynku (tylko 1U wysokości). Modele 500 i 750 VA zmieszczą się w 19-calowej szafie o głębokości 450 lub nawet 350 mm, a 1000 i 1500 VA – w szafie o głębokości 600 mm. Ich projektanci zadbali o skuteczne wewnętrzne odprowadzanie ciepła, nie mają więc wentylatora, a całość ciepła odprowadzana jest przez radiatory i kratki wentylacyjne w obudowie. Dzięki temu mogą być montowane w miejscach, w których ze względu na hałas nigdy wcześniej nie wykorzystywano 19-calowych zasilaczy UPS. Doskonale sprawdzą się w małych instalacjach monitoringowych czy teleinformatycznych, a ponieważ są płaskie i mają zwartą konstrukcję, można je wykorzystać również do zasilania awaryjnego np. zestawu kina domowego. Zarówno modele z serii VI RLE, jak i VI R1U podczas pracy na baterii zapewniają na wyjściu regulowane napięcie o pełnej sinusoidzie (Pure Sine Wave), dzięki czemu nadają się do zasilania m.in. urządzeń z silnikami elektrycznymi.


Przedsiębiorcy a RODO: jest pole do manewru Elastyczne podejście RODO pozwala dopasować rozwiązania do ochrony danych osobowych do sytuacji konkretnej firmy. To oznacza nowe możliwości działania dla integratorów i resellerów. Mają szanse oferować klientom z sektora MŚP produkty zaspokajające ich specyficzne potrzeby. ANDRZEJ GONTARZ

N

ie ma wyjątków. RODO nakłada na wszystkie firmy jednakowe obowiązki w zakresie ochrony danych osobowych. Czy to międzynarodowa korporacja, czy działający jednoosobowo przedsiębiorca – wszyscy muszą przestrzegać tych samych regulacji. Co nie znaczy jednak, że wszyscy muszą stosować takie same rozwiązania. Elastyczna formuła unijnego rozporządzenia umożliwia dopasowanie wykorzystywanych zabezpieczeń do specyfiki i warunków działania konkretnego przedsiębiorstwa. W efekcie mali nie muszą robić tego samego co duzi, aby pozostać w zgodzie z przepisami. Oczywiście byłoby prościej i łatwiej, gdyby sektor MŚP został ustawowo potraktowany inaczej niż duże firmy. Na początku prac nad RODO w UE były nawet plany zastosowania zwolnień od niektórych wymogów dla przedsiębiorstw zatrudniających

68

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

do 250 pracowników. Ostatecznie jednak unijny ustawodawca z nich zrezygnował. – Co prawda ostało się jedno wyłączenie, ale jest sformułowane w ten sposób, że w zasadzie nie ma firmy, która mogłaby z niego skorzystać – mówi dr Paweł Litwiński, adwokat, wspólnik w kancelarii radców prawnych i adwokatów Barta Litwiński. Chodzi o art. 30, który nakłada obowiązek prowadzenia tzw. rejestru czynności przetwarzania danych. Tego obowiązku nie mają firmy zatrudniające mniej niż 250 osób. Wystarczy jednak, że choćby jeden z pracowników będzie musiał wykonać badania wstępne albo przyniesie zwolnienie lekarskie i już jego pracodawca nie będzie mógł z tego wyłączenia skorzystać. Nie udało się też, mimo propozycji ówczesnego Ministerstwa Rozwoju, zapisać zwolnień dla MŚP w polskiej ustawie

o ochronie danych osobowych regulującej stosowanie RODO w Polsce. Żadne wyłączenie brane pod uwagę podczas prac nad projektem ustawy nie weszło do uchwalonej 10 maja 2018 i obowiązującej obecnie wersji. Wprowadzenie ulg dla sektora MŚP nie udało się zresztą w żadnym państwie Unii Europejskiej, chociaż wiele z nich takie próby podejmowało.

ZASADY ZNANE NIE OD DZISIAJ Nie wolno mieć nonszalanckiego podejścia do danych, trzeba dbać o ich ochronę – to podstawowa zasada, która obowiązywała jeszcze przed RODO. W tym zakresie nic się nie zmieniło. Integratorzy i resellerzy mogą pomóc klientom zapanować nad przechowywaniem i przetwarzaniem danych chociażby przez upowszechnianie podstawowych zasad polityki bezpieczeństwa.

Ilustracja AdobeStock

PRAWO


Aby nie doprowadzać do absurdów, które wynikają z braku wiedzy albo ze strachu przed karami, warto uświadamiać przedsiębiorcom, że nie potrzebują od swoich klientów zgody na przetwarzanie danych, gdy wykonują dla nich usługę lub coś im sprzedają. Dane nabywców są do tego potrzebne. Nie trzeba zatem mieć zgody klienta na przetwarzanie danych, by zameldować go w hotelu lub sprzedać mu polisę ubezpieczeniową. Co innego, gdyby firma chciała wysłać do klienta ofertę kolejnego noclegu albo namówić go w kolejnym roku do przedłużenia umowy OC lub AC – wtedy zgoda na przetwarzanie danych może być potrzebna.

wych, w zależności od zagrożeń, na które są narażeni, oraz wagi przetwarzanych informacji. Na przykład przedsiębiorstwo świadczące usługę zdalnego monitoringu pojazdów (dysponujące wiedzą o trasach aut i danymi ich właścicieli) jest bardziej narażone na kradzież informacji niż firma zajmująca się wymianą tłumików lub zakład krawiecki. I każdemu z tych podmiotów gospodarczych integrator najpewniej zaproponuje inne zabezpieczenia. Firmy mogą korzystać z gotowych rozwiązań oferowanych przez zewnętrznych dostawców, na przykład wyspecjalizowanego w obsłudze danego systemu usługodawcy lub usług w chmurze.

ROZWIĄZANIA SKROJONE

NAJGORSZE JEST ZANIECHANIE

Co więc może zrobić właściciel zakładu fryzjerskiego, warsztatu samochodowego, czy agencji ubezpieczeniowej, aby zapewnić sobie zgodność z wymogami RODO, nie ponosząc przy tym jednocześnie dużych, niepotrzebnych kosztów? – Unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych daje duże pole manewru. Wymaga to jednak dokładnego przeczytania i zrozumienia jego przepisów. Nie jest to oczywiście proste, gdyż zastosowany przez autorów język jest trudny i niejednoznaczny. To bariera, która odstrasza wielu przedsiębiorców. Firmy mają z tym problem – ocenia Paweł Litwiński. Fachowa pomoc ze strony znającego przepisy integratora czy resellera w przeprowadzeniu analizy i znalezieniu właściwego rozwiązania byłaby w tej sytuacji nieoceniona. Pomogłoby to klientom odpowiednio podejść do ochrony danych osobo-

Jak można zabezpieczyć się na wypadek kontroli z Urzędu Ochrony Danych Osobowych? W tym zakresie RODO również nie daje żadnych konkretnych wskazówek ani nie stawia wyraźnie określonych wymagań. To znowu jednak pozwala działać elastycznie, dostosować się do sytuacji konkretnej firmy i specyfiki jej działania. – W przypadku RODO nie ma żadnych sformalizowanych wymogów dowodowych. Zatem firma ma prawo wykazać zgodność z przepisami w dowolny sposób – wyjaśnia mecenas Litwiński. – To może być zarówno umowa z dostawcą usług przetwarzania danych, jak i uzasadnienie wyboru przyjętego rozwiązania przedstawione przez przedsiębiorcę. Przykładowo, wyjaśnieniem braku dodatkowych zabezpieczeń biura może być fakt wynajmowania go w budynku z całodobową ochroną i monitoringiem. Najgorszym podejściem do RODO jest nierobienie niczego. Każda firma powinna,

NA MIARĘ

Certyfikat pomoże w biznesie W interesie dostawców usług przetwarzania danych leży staranie się o certyfikaty przewidziane w ustawie o ochronie danych osobowych. Już niedługo takie dokumenty zaczną być wydawane w Polsce. Mogą stanowić atut w negocjacjach z klientami. Certyfikat będzie bowiem zabezpieczeniem dotyczącym świadczonych usług. Jeżeli lekarz w swym gabinecie będzie korzystał z certyfikowanej dokumentacji w chmurze, w przypadku wycieku danych powoła się na odpowiedni dokument i w ten sposób ograniczy albo nawet wyłączy swoją odpowiedzialność. Bo on dopełnił swoich obowiązków i wybrał godnego zaufania dostawcę z certyfikatem. Prawdopodobnie w przetargach publicznych oferty z certyfikatami będą lepiej oceniane lub wręcz będzie wymóg posiadania certyfikatów przez oferentów.

dr Paweł Litwiński adwokat, wspólnik w kancelarii radców prawnych i adwokatów Barta Litwiński

W rozwiązaniu problemów MŚP pomógłby czytelny poradnik, napisany prostym, zrozumiałym językiem. Przedsiębiorcy potrzebują wiedzy zero-jedynkowej. Dobrym przykładem jest „Dekalog rekrutera” opracowany jeszcze przez GIODO. Takich poradników potrzeba jednak zdecydowanie więcej. Przydałby się także prosty program komputerowy, który pozwoliłby przedsiębiorcom łatwo, za pomocą „przeklikania” kilku punktów, ocenić ryzyko. Dostępne obecnie metody analizy zagrożeń są bardzo skomplikowane, nie do zastosowania w małych czy nawet średnich firmach. To zatem obszar do zagospodarowania. Może jakaś firma, korzystając z funduszy unijnych, mogłaby taki program napisać.

na miarę własnych potrzeb i możliwości, podjąć trud zabezpieczenia danych, którymi dysponuje. Dlatego resellerzy i integratorzy, którzy są blisko swoich klientów z sektora MŚP i znają specyfikę ich działania, powinni im pomóc. Dobrym punktem wyjścia jest spisanie, czym klient dysponuje i jak można te zasoby zabezpieczyć (np. kiedy ma dane na dysku, potrzebuje antywirusa). Taki spis stanowi również dowód w postępowaniu przed UODO, gdyż nie każda firma potrzebuje od razu zaawansowanego programu informatycznego, aby sprostać wymogom RODO. – Trzeba do zagadnienia podchodzić spokojnie, żeby nie straszyć przedsiębiorców, tylko wyjaśniać i edukować – podkreśla Paweł Litwiński. Ważne jest, aby w każdym przypadku dokonać rzetelnej oceny sytuacji i wybrać rozwiązania adekwatne do ryzyka, które prowadzony biznes stwarza. To dla przedsiębiorców z branży IT również szansa na zaoferowanie MŚP rozwiązań szytych na miarę. Zrozumienie uwarunkowań poszczególnych rodzajów biznesów i przygotowanie dopasowanej do konkretnego przypadku oferty stanowi klucz do sukcesu rynkowego. VADEMECUM CRN wrzesień 2018

69


Indeks firm AB ...................................................13, 15, 55, 59, 65 ABC Data....................................................................... ........................... 13, 15, 37, 46, 55, 56, 57, 59, 65 Action..................................................................13, 55 Alibaba .......................................................................17 Allied Telesis..........................................52, 54, 58 Alstor .................................................36, 42, 43, 58 Amazon ...............................................................17, 18 AMD ........................................................................9, 12 Arcabit ......................................................................44 Aruba Cloud ......................................5, 18, 22, 23 Atende .......................................................................29 Atman .......................................................................20 Avaya..........................................................................33 Barco..........................................................................30 Bitdefender ...........................................................44 Brother ..................................................................... 38 C3DNA .......................................................................19 Canon.........................................................................35 Carbon Black........................................................45 Cisco.................................................................................. .................................. 11, 28, 33, 45, 46, 52, 56, 57 Citrix ..............................................................................4 CloudEndure ..........................................................19 Cloudica................................................................11, 12 Connect Distribution ......................................46 Contrust.....................................................................16 CyberPower................................................... 61, 64 Dagma Bezpieczeństwo IT ................45, 50

COMPUTER RESELLER NEWS POLSKA WYDANIE SPECJALNE, wrzesień 2018 ISSN 1640-9183 REDAKCJA: 02-674 Warszawa, ul. Marynarska 15 tel. (22) 360-38-00, redakcja@crn.pl, www.CRN.pl Tomasz Gołębiowski (redaktor naczelny) tomasz.gołebiowski@crn.pl, tel. (22) 44-88-991 Krzysztof Jakubik (redaktor prowadzący) krzysztof.jakubik@crn.pl, tel. (22) 244-29-23 Dorota Smusz (sekretarz redakcji) dorota.smusz@crn.pl, tel. (22) 44-88-933 Andrzej Gontarz, andrzej.gontarz@crn.pl Tomasz Janoś, tomasz.janos@crn.pl

70

Dell EMC ..................................................................... 11 Delta Electronics................................................66 DriveScale ................................................................18 Ediko ...........................................................................35 EPA Systemy................................................... 13, 15 Epson .........................................................36, 40, 41 Eptimo ..............................................................58, 65 ESET...........................................................................50 Ever.....................................................................62, 63 FireEye......................................................................45 Fortinet...............................................................46, 51 Fujitsu...........................................................6, 42, 43 G DATA Software ......................................48, 49 Google ........................................................................17 GTIT ............................................................................30 Hewlett Packard Enterprise ....................11, 18 Hostersi ......................................................................17 IBM ..............................................11, 17, 18, 21, 45, 52 Impakt........................................................................67 Ingram Micro .........................................................58 Intel..................................................................9, 12, 44 Komputronik ........................................................ 59 Konsorcjum FEN ...................2, 13, 28, 30, 64 Legrand............................................................62, 65 Lenovo......................................................................... 11 LG Chem ..................................................................62 Lifesize...............................................................32, 33 Lynx IT....................................................................... 65 Mellanox.....................................................................13

Wojciech Urbanek, wojciech.urbanek@crn.pl KIEROWNIK PROJEKTU VADEMECUM: Jacek Goszczycki, jacek.goszczycki@burdamedia.pl ILUSTRACJA NA OKŁADCE: AdobeStock FOTOGRAFIE: archiwum KOREKTA: Lidia Sadowska-Szlaga KIEROWNIK PRODUKCJI: Tomasz Gajda, tomasz.gajda@burdamedia.pl KOORDYNATOR PRODUKCJI: Jan Kutyna, jkutyna@burdamedia.pl PRENUMERATA: Maciej Grzybowski, prenumerata@crn.pl

VADEMECUM CRN wrzesień 2018

Microsoft ........................................4, 16, 17, 24, 25 Miecz Net ................................................................45 mks_vir.....................................................................44 Nakivo ...........................................................................2 Netgear .....................................................................55 Network Experts ................................................53 NTT System .......................................................... 59 Nuvias ................................................................32, 33 Nvidia...........................................................................12 Polycom.....................................................28, 31, 33 PowerWalker.........................................................67 Prianto ............................................................11, 12, 14 QNAP .....................................................................11, 13 Radvision .................................................................33 Ricoh ..................................................................36, 39 RobiCan ....................................................................35 Sinersio.......................................................................18 Sophos .............................................................45, 47 Symantec................................................................45 Synology ..............................................................11, 15 TeamViewer ............................................................14 Tech Data ........................................... 18, 21, 24, 25 TP-Link ............................................. 53, 54, 59, 72 Trend Micro............................................................45 Triumph-Adler ......................................................37 Unify ............................................................................28 Untangle..................................................................45 Veracomp....................................15, 31, 51, 55, 59 Xerox...........................................................................35

REKLAMA: Sekretariat Biura Reklamy 22 360 36 03, reklama@burdamedia.pl WYDAWCA: Burda Media Polska Sp. z o.o. 02-674 Warszawa, Marynarska 15 www.burdamedia.pl Chief Commercial Officer: Michał Helman Sales Director: Małgorzata Nocuń-Zygmuntowicz Deputy Sales Director: Katarzyna Nowakowska Senior Business Manager: Olga Sztąberska, olga.sztaberska@burdamedia.pl Brand Manager: Ewa Korzańska, ewa.korzanska@burdamedia.pl

Sales Team Manager: Agata Myśluk agata.mysluk@burdamedia.pl PROJEKTY SPECJALNE: Senior Project Manager: Jacek Goszczycki jacek.goszczycki@burdamedia.pl Reklamy przyjmowane są w siedzibie wydawnictwa. Za treść ogłoszeń redakcja nie ponosi odpowiedzialności. © Copyright 2018 Burda Media Polska sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Computer Reseller News Polska contains articles under license from The Channel Company. © 2018 The Channel Company. All rights reserved. Burda Media Polska należy do: Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wydawców i Izby Wydawców Prasy


ZAPISZ SIĘ NA BEZPŁATNY NEWSLETTER

POLSKA

OTRZYMASZ 3 RAZY W TYGODNIU: • najświeższe informacje o trendach w kanale sprzedaży rozwiązań IT w Polsce i na świecie • zapowiedzi najważniejszych konferencji i wydarzeń dla resellerów i integratorów IT • wiedzę dotyczącą biznesu, wspomagającą rozwój Twojej firmy

Jak to zrobić? To proste. Mając konto* na CRN.PL: 1. zaloguj się 2. kliknij Prenumerata 3. kliknij ikonę NEWSLETTER CRN 4. i zapisz wprowadzone zmiany

JEŚLI NIE PAMIĘTASZ HASŁA DO SWOJEGO KONTA… • możesz je odzyskać na stronie: www.crn.pl/reset • możesz wysłać mail na adres prenumerata@crn.pl z prośbą o włączenie newslettera Z otrzymywania newslettera można w każdej chwili zrezygnować, edytując profil swojego konta na CRN.pl lub wysyłając mail na adres prenumerata@crn.pl

* Jeśli jeszcze nie masz konta na crn.pl możesz je założyć na stronie www.crn.pl/login

N A J L E P I E J P O I N F O R M OWA N E P I S M O W B R A N Ż Y I T !


Przejazd zabytkowym kabrioletem, rejs katamaranem, salsa na ulicach Hawany, rum pod kaŗdâ postaciâ i{najlepsze cygara. To wszystko czeka na uczestników niezapomnianej wyprawy na Kubö z{TP-Link! Kupuj produkty TP-Link u{wskazanych partnerów, pokonaj konkurentów i{pojedŕ na 8-dniowâ przygodö na Kubö! W samolocie czeka 15 miejsc, o{które rywalizacja bödzie siö toczyä w{8 grupach w{4 kategoriach produktowych. W{swojej grupie znajdziesz wyġâcznie Ʈrmy podobne do Twojej – kaŗda, nawet maġa Ʈrma resellerska ma szansö na wygranâ! Promocja trwa od 1 lipca do 31 paŕdziernika 2018 roku. Wiöcej informacji i{regulamin na stronie programu partnerskiego TP-Partner. www.tp-partner.pl

w w w.tp - lin k .co m .pl


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook