ISSN 1640-9183
WYDANIE SPECJALNE
marzec 2017
ADMINISTRACJA OCHRONA ZDROWIA EDUKACJA INFRASTRUKTURA
RozwiÄ…zania IT
dla sektora publicznego
SPIS TREŚCI
Vademecum 1/2017 ROZMOWA Z... Agatą Michałek-Budzicz, 6 właścicielką firmy doradczej Kontrakt Doradztwo – Konsultacje
Fot. © contrastwerkstatt, © sudok1, © Sergey Yarochkin – Fotolia.com
ADMINISTRACJA PUBLICZNA 10 Jak nie stracić w trudnych czasach 14 Przetargi publiczne w cieniu działań cyberprzestępców 16 Inteligentne centrum konferencyjne Polycom 17 Wirtualne desktopy w urzędach (QNAP) 18 Urząd online czynny przez 24 godziny na dobę (Veeam) 19 Niezniszczalne przełączniki Allied Telesis OCHRONA ZDROWIA 20 Cyfrowa przyszłość medycyny 23 EIZO – cyfrowy asystent lekarza 24 Obraz w szpitalu – profesjonalne wyświetlanie z NEC 26 Alstor – lider dystrybucji na rynku medycznym 28 Infrastruktura IT w placówkach medycznych 32 Bezpieczne serwery plików Synology dla placówek medycznych
33 34
36 37
Avnet: Rozwiązania IT bez kompromisów Szpital też potrzebuje profesjonalnej sieci (Aruba, a Hewlett Packard Enterprise Company) Fujitsu – proste rozwiązania bywają najlepsze Partnerstwo z Asseco – recepta na udany biznes
EDUKACJA 38 Sprzęt interaktywny dla każdego ucznia? 42 Interaktywne środowisko kształcenia z Acer 44 Nowoczesne i ekonomiczne rozwiązania Epson 46 Szkoła w cyfrowym świecie 50 Urządzenia Lenovo podnoszą jakość edukacji 51 Arcabit – polska szkoła cyberbezpieczeństwa INFRASTRUKTURA 52 Internet rzeczy – już czas na wdrażanie ZDANIEM BRANŻY 56 Producenci, dystrybutorzy i integratorzy o sytuacji na rynku 58
Indeks firm
VADEMECUM CRN marzec 2017
3
EDYTORIAL
Jest nadzieja...
P
ierwszą rzeczą, która przychodzi do głowy, gdy pomyślimy o przetargach publicznych, jest polityka. W tej dziedzinie aktualna sytuacja w kraju pozostawia wiele do życzenia, nie tylko w kwestii podejmowanych decyzji (np. o likwidacji gimnazjów, przez którą być może część instytucji będzie musiało zwracać unijne dotacje), ale także jakości dotyczącego ich przekazu, co powoduje, że wielu obywateli przyrównuje sektor publiczny do innej instytucji z tym samym przymiotnikiem w nazwie… Obserwowana w ostatnich miesiącach zapaść na rynku przetargów publicznych oczywiście może być odczytywana jako ważna, a jednocześnie niedobra informacja gospodarcza, chociaż uważam, że trzeba być optymistą i patrzeć na ten problem w dalszej perspektywie. W 2016 r. zaburzenia w ogłaszaniu i rozstrzyganiu przetargów spowodowało m.in. pojawianie się nowych władz spółek publicznych, na co bez wątpienia wpływ miała zmiana ekipy rządzącej. Sytuację pogorszyła też nowelizacja ustawy o zamówieniach publicznych. Ze względu na napiętą przez lata atmosferę wokół przetargów ryzyko, że ogłoszone postępowanie okaże się niezgodnie z prawem, skłaniało odpowiedzialne za nie osoby w instytucjach państwowych do wstrzymania się z wszelkimi decyzjami. Czy najgorsze już za nami? Patrząc na wyborczy kalendarz polityczny oraz związane z nim zawirowania, a także słuchając doniesień mediów, można dojść do przekonania, że jeszcze nie. Ważne będą wybory samorządowe, bo to właśnie lokalnym władzom podlegają placówki edukacyjne i ochrony zdrowia. Wybory zaplanowane są na 2018 r., ale coraz częściej słyszy się, że rządzący chcieliby przeprowadzić je jeszcze w roku bieżącym. W 2019 r. mamy wybory parlamentarne, których wyników nie są w stanie przewidzieć nawet najlepsi jasnowidzowie,
w 2020 r. zaś – wybory prezydenckie oraz zakończenie obecnie trwającej perspektywy unijnej 2014–2020. Jaki jest zatem prognozowany scenariusz wydarzeń? W najbliższych czterach latach prawdopodobnie będziemy świadkami poprawy sytuacji na rynku przetargów publicznych. Możliwe, że w 2017 r. będzie jeszcze stagnacja, ale w końcu musi nastąpić jej przełamanie. Natomiast największa fala zamówień powinna przypaść na koniec obowiązywania perspektywy unijnej, czyli lata 2019 i 2020. Tym bardziej że dysponujące głosami społeczeństwo nie wybaczyłoby rządzącym zmarnowania szans na uzyskanie dużych funduszy na inwestycje. Do tego pozostaje mieć nadzieję, że w przepychance między politykami a społeczeństwem wygra społeczeństwo, które wywrze niemałą presję na regionalne placówki z sektora państwowego. Polacy wiele podróżują i widzą, jak dobrym wzorem do naśladowania są podmioty publiczne z innych rozwiniętych krajów, zapewniające wygodę korzystania z udostępnianych zasobów informacyjnych, upraszczające wszelkiego typu procedury i formalności, a także usprawniające np. transport publiczny. Na koniec trzeba jednak oddać rządzącym sprawiedliwość – to nie tylko obecna ekipa odpowiada za aktualny stan rzeczy. Na uporządkowanie sytuacji w przetargach publicznych mieli szansę wszyscy jej poprzednicy i, niestety, wszyscy przyczynili się do zachowania niekorzystnego status quo. Faktem jest, że naprawę przepisów wymusiły dopiero instytucje Unii Europejskiej. Ale za naprawę atmosfery wokół sektora publicznego będziemy odpowiedzialni my sami.
Fot. Marek Zawadzki
Największa fala zamówień powinna przypaść na koniec obowiązywania perspektywy unijnej, czyli lata 2019 i 2020.
4
VADEMECUM CRN marzec 2017
KRZYSZTOF JAKUBIK redaktor prowadzący
Prawo zamówień publicznych
Zmiany w ustawie
28 lipca 2016 r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy Prawo zamówień publicznych oraz niektórych innych ustaw. Ma ona przede wszystkim na celu wdrożenie do polskiego porządku prawnego postanowień dyrektyw Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej. Przedstawiamy wybrane, najistotniejsze wprowadzone zmiany w prawie zamówień publicznych. 1. Obowiązkowa komunikacja elektroniczna
6. Zespół projektowy
W postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego cała komunikacja będzie musiała odbywać się drogą elektroniczną, ale wprowadzenie tego wymogu zostało odroczone do 18 października 2018 r. (z wyjątkiem przesyłania ogłoszeń, udostępniania dokumentów zamówienia oraz prowadzenia takich działań jak aukcja elektroniczna, katalogi elektroniczne czy dynamiczny system zakupów).
W zamówieniach na roboty budowlane i usługi, których wartość przekracza milion euro, wprowadzono obowiązek powoływania projektowego zespołu osób do nadzoru nad realizacją udzielonego zamówienia. Wyjątkiem jest przypadek, gdy zamawiający zapewnia udział co najmniej dwóch członków komisji przetargowej w nadzorze nad realizacją udzielonego zamówienia.
2. Krótsze terminy składania ofert
7. Ograniczenia dla kryterium ceny
W postępowaniach powyżej progów unijnych skrócono terminy składania ofert do 35 dni w przetargu nieograniczonym. Umożliwiono także ustalanie krótszych terminów składania ofert (15 dni), np. w przypadku opublikowania wstępnego ogłoszenia informacyjnego lub w sytuacji tzw. pilnej potrzeby udzielenia zamówienia.
Zastosowanie ceny jako jedynego kryterium oceny ofert lub kryterium o wadze przekraczającej 60 proc. dopuszczalne jest tylko wówczas, gdy zamawiający określi w opisie przedmiotu zamówienia standardy jakościowe odnoszące się do jego wszystkich istotnych cech. Musi także wykażać w załączniku do protokołu, w jaki sposób zostały uwzględnione w opisie przedmiotu zamówienia koszty cyklu życia przedmiotu zamówienia.
3. Obowiązkowe plany postępowań Jednostki sektora finansów publicznych zostały zobligowane do sporządzania i publikacji na stronie internetowej planów postępowań o udzielenie zamówień, jakie przewidują przeprowadzić w danym roku finansowym w terminie 30 dni od dnia przyjęcia budżetu lub planu finansowego.
8. Ocena zdolności wykonawcy Zamawiający może na każdym etapie postępowania uznać, że wykonawca nie posiada wymaganych zasobów technicznych lub kadrowych, jeżeli uczestniczy on w innych przedsięwzięciach, które mogą mieć negatywny wpływ na realizację zamówienia publicznego.
4. Nowe kryteria oceny ofert Wprowadzono nowe rozwiązania w zakresie kryteriów oceny ofert. Wyróżniono w szczególności: – jakość (w tym parametry techniczne, właściwości estetyczne i funkcjonalne), – aspekty społeczne (w tym integrację zawodową i społeczną osób, dostępność dla osób niepełnosprawnych), – aspekty środowiskowe (w tym efektywność energetyczną), – aspekty innowacyjne, – organizację, kwalifikacje zawodowe i doświadczenie osób wyznaczonych do realizacji zamówienia, jeżeli mogą mieć znaczący wpływ na jakość wykonania, – serwis posprzedażny oraz pomoc techniczną i warunki dostawy (m.in. termin i sposób dostawy lub okres realizacji zamówienia).
5. Podział zamówienia na części Zamawiający ma prawo podzielić zamówienie na części, określając ich zakres i przedmiot oraz informując, czy ofertę można składać w odniesieniu do jednej, kilku czy wszystkich części zamówienia. Dodatkowo może określić maksymalną liczbę części zamówienia, którą może udzielić jednemu wykonawcy. Natomiast jeżeli zamawiający nie dokonał podziału zamówienia na części, ma obowiązek wskazania w protokole zamówienia powodów swojej decyzji.
9. Partnerstwo innowacyjne Nowy tryb postępowania, celem którego jest umożliwienie instytucjom zamawiającym nawiązania trwałej współpracy (partnerstwa) w celu opracowania, a następnie zakupu nowego, innowacyjnego produktu, usługi lub robót budowlanych, bez konieczności przeprowadzania odrębnego postępowania w celu ich zakupu. Partnerstwo innowacyjne nie jest typową procedurą udzielania zamówień publicznych, gdyż jej cel stanowi nie tylko nabycie określonych aktywów przez podmioty sektora publicznego, lecz również rozpoczęcie procesu zmierzającego do realizacji określonych innowacyjnych projektów.
10. Procedura samooczyszczenia (self-cleaning) Wykonawca nie podlega wykluczeniu z postępowania (nawet gdy istnieją ku temu podstawy), jeżeli w przypadku wystąpienia problemów przedstawi dowody na to, że podjęte przez niego środki są wystarczające do uznania rzetelności wykonawcy (w szczególności może udowodnić naprawienie szkody, zapewnić zadośćuczynienie pieniężne, podjąć konkretne kroki, które zapobiegną dalszym problemom). Procedura samooczyszczenia nie ma zastosowania do podmiotów zbiorowych skazanych prawomocnym wyrokiem, w którym orzeczono zakaz ubiegania się o udzielenie zamówienia i nie upłynął okres obowiązywania tego zakazu. VADEMECUM CRN marzec 2017
5
NA TEMAT
Firmy mają narzędzia do ochrony swoich interesów Rozmowa z AGATĄ MICHAŁEK-BUDZICZ, WŁAŚCICIELKĄ FIRMY DORADCZEJ KONTRAKT DORADZTWO – KONSULTACJE z Krakowa, na temat specyfiki sektora przetargów publicznych. 6
VADEMECUM CRN marzec 2017
CRN Rynek zamówień publicznych w Polsce jest uznawany za trudny i nieprzejrzysty. Na ile jest to efekt demonizowania sytuacji przez tych, którzy dobrze się na tym nie znają, a na ile odzwierciedlenie rzeczywistego stanu rzeczy? AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Trzeba rozgraniczyć dwa różne aspekty. Niewątpliwie info-afera, jedna z największych w Polsce afer korupcyjnych dotyczących środków unijnych i do tego jeszcze byłego MSWiA oraz Komendy Głównej Policji, spowodowała, że przetargi publiczne są kojarzone z korupcją. Pojawiło się też przeświadczenie, że zamawiającemu wolno wszystko i że wszystko w przetargach jest ustawione.
Fot. Anna Szymańska
CRN Ktoś jednak musiał to głośno powiedzieć… AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Oczywiście dobrze, że te ogromne nieprawidłowości zostały ujawnione, ale to jednak tylko część prawdy o przetergach. Mamy do wykorzystania olbrzymie środki publiczne, czyli środki własne zamawiającego i środki unijne zapisane w regionalnych i ogólnopolskich programach operacyjnych. W interesie zamawiających jest właściwe przeprowadzenie postępowań przetargowych, by nie narazić się na ryzyko utraty pieniędzy z funduszy unijnych. W przypadku wykrycia nieprawidłowości następuje tzw. korekta, czyli uszczuplenie budżetu projektu o niemałe kwoty. Instytucje publiczne coraz bardziej pilnują, by nie narazić się na straty. CRN Nieufność jednak pozostała. Szczególnie ci, którzy nie brali dotychczas udziału w przetargach, z rezerwą podchodzą do postępowań o zamówienia publiczne. AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Mają do tego pełne prawo. Powinni jednak wiedzieć, że przedsiębiorcy mają do dyspozycji różne narzędzia prawne, dzięki którym mogą bronić własnych interesów i walczyć o uczciwy przebieg postępowania przetargowego. Przede wszystkim jest to ustawowe prawo do zadawania pytań do SIWZ-u oraz środki ochrony prawnej (odwołanie do KIO i skarga do sądu). Nie należy się bać z nich korzystać. Jeżeli cokolwiek w ogło-
szonym zamówieniu publicznym budzi najmniejsze choćby wątpliwości, należy wszelkimi sposobami dążyć do ich wyjaśnienia. To się ostatecznie opłaca wszystkim wykonawcom. Jest to bowiem dobrze pojęta troska o własne interesy i nikt w tym przedsiębiorców nie zastąpi. CRN Jak przekonać wahających się do udziału w przetargach? Od czego powinni zacząć? AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Przede wszystkim powinni zapewnić sobie stały, bieżący dostęp do ogłoszeń o przetargach. Podstawowe źródła informacji to ogłoszenia o zamówieniu zamieszczane w: Biuletynie Zamówień Publicznych (zamówienia krajowe) oraz Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej (zamówienia o zasięgu unijnym). Sięganie do tego źródła tylko z pozoru wydaje się banalne. Wielu wykonawców lekceważy je, a potem ma problemy z przygotowaniem i złożeniem oferty. Najważniejszym dokumentem, z którym wykonawca powinien się jak najszybciej zapoznać, jest ogłoszenie o zamówieniu. Tam znajdują się wszystkie istotne terminy – składania ofert w przetargu nieograniczonym i składania wniosków o dopuszczenie do udziału w przetargu ograniczonym lub w trybie negocjacji z ogłoszeniem. I zazwyczaj są to terminy bardzo krótkie. Zdecydowanie za krótkie, ale na ich stosowanie pozwala obowiązujące prawo. CRN Czy jest możliwość wcześniejszego zapoznania się z kalendarzem planowanych przetargów? AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Dotychczas nie było takiej możliwości, ale dzięki nowelizacji ustawy Prawo zamówień publicznych od stycznia 2017 roku zamawiający będzie zobowiązany do publikowania planów postępowań o udzielenie zamówień publicznych. To wielki przełom, rozwiązanie, na które wszyscy działający na rzecz transparentności zamówień publicznych bardzo czekali. Plany przetargów mają być publikowane w terminie 30 dni od zatwierdzenia planu rzeczowo-finansowego. Z podziałem na dostawy, usługi, roboty budowlane. Zamawiający musi orientacyjnie określić przedmiot zamówienia, jego wartość i planowany
termin wszczęcia postępowania w układzie miesięcznym lub kwartalnym. CRN Jaki to będzie miało wpływ na przejrzystość procesów przetargowych? AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Przede wszystkim zamawiający zostaną zmuszeni do grupowania zamówień. Jednym z największych dotychczas problemów było dzielenie zamówienia na części w celu uniknięcia procedur przetargowych. Dzieląc wydatki na mniejsze, poniżej 30 tys. euro, można zlecić jednemu, wybranemu wykonawcy zadania nawet za wiele milionów złotych. To łamanie prawa, ale zamawiający tłumaczą się, że nie byli w stanie zaplanować zakupów. Oczywiście mijają się z prawdą, bo wszystkie przewidywane wydatki są co roku umieszczane w planie rzeczowo-finansowym. Gdy wejdzie w życie obowiązek publikowania planów zamówień publicznych nie będzie można tak bezkarnie jak dotychczas stosować tzw. zamówień podprogowych z naruszeniem przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych. CRN Wiadomo, że kluczowe znaczenie dla zamierzających startować w przetargu ma tzw. SIWZ, czyli Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia. Jak czytać i interpretować znajdujące się w niej zapisy? Jakie pułapki mogą się w niej kryć? AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Pułapek może być wiele. Pierwsza, to termin realizacji zamówienia. Musi być realny, czyli umożliwiać wykonanie zadania przez wykonawcę. Często jest tak, że te terminy są wyjątkowo krótkie i wykonawcy nie składają ofert albo wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu. Rezygnują w obawie przed karami umownymi. A mogą przecież spróbować wpłynąć na zmianę terminu realizacji, składając odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej. CRN Na ile realne jest uwzględnienie takiego odwołania? AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Wnoszący odwołanie musi wykazać nierealność podanego terminu. Dla specjalistów, posiadających odpowiednią wiedzę, nie jest to trudne zadanie. Warto więc podjąć VADEMECUM CRN marzec 2017
7
NA TEMAT taką próbę. To może spowodować, że zamawiający wycofa się z pierwotnego terminu, bo będzie się bał przegranej w KIO i związanych z nią pewnych kosztów, których nie zamierza ponosić. Jeżeli termin jest nierealny, a zamawiający nie chce go wydłużyć, zazwyczaj chodzi o to, że istnieje firma, która ma już gotowy produkt i może w tak krótkim czasie wykonać zamówienie. Natomiast przedsiębiorstwa, które dopiero muszą zbudować odpowiednie rozwiązanie, nie są w stanie wykonać zadania w podanym terminie. Opisane działanie stanowi jedno z bardzo poważnych naruszeń zasady uczciwej konkurencji. Nie mówię, że zdarza się bardzo często, ale niewątpliwie powinno być brane pod uwagę przy czytaniu SIWZ-u. Gdy tylko zauważy się jego oznaki, trzeba od razu interweniować. CRN Czy wykonawcy mogą równie skutecznie podważać proponowane przez zamawiającego warunki umowy? AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Umowa jest integralną częścią SIWZ-u. Trzeba dokładnie sprawdzić, czy nie zawiera klauzul, które – chociażby przez niedopowiedzenie lub niedoprecyzowanie – mogą spowodować, że wykonawca będzie odpowiadał za wszystko, na przykład za niewiedzę zamawiającego, za brak jego przygotowania do postępowania. Taki dokument powinien być przygotowany perfekcyjnie i zawierać jak najwięcej szczegółowych ustaleń, z pełnym określeniem praw i obowiązków, zarówno wykonawcy jak i zamawiającego. CRN Od czego właściwie trzeba zacząć? AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Umowa, generalnie, powinna zaczynać się od słownika, czyli definicji używanych pojęć. Żeby potem nie było rozbieżności interpretacyjnych. Żeby zamawiający wiedział, co faktycznie zamawia, a wykonawca zdawał sobie sprawę, co dokładnie ma dostarczyć. Bardzo ważne jest także dokładne określenie w umowie kwestii praw autorskich w przypadku budowania systemów informatycznych. CRN Przed jakimi klauzulami w umowie pani bezwzględnie przestrzega?
8
VADEMECUM CRN marzec 2017
AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Przestrzegam przed umowami długotrwałymi bez możliwości dokonywania odbiorów częściowych i składania faktur częściowych za poszczególne etapy prac. Należy bezwzględnie wnioskować o zmianę takiego warunku. Jeżeli pozostanie, to po podpisaniu umowy nie można będzie już nic zrobić. I wtedy firma może pracować półtora roku, dwa lata bez wynagrodzenia, pokrywając wszystkie wydatki z własnych środków. A kiedy przychodzi do odbioru, zamawiający zaczyna nagle wymyślać, co jego zdaniem powinno być jeszcze zrobione. I wykonawca, chcąc otrzymać wynagrodzenie, godzi się na realizację prac, które nie były nazwane wprost. Zdecydowanie odradzam podpisywanie umów, jeżeli zamawiający nie zaakceptuje odbiorów i faktur częściowych. CRN Co może zrobić wykonawca, jeżeli ma uwagi do zaproponowanych w SIWZ-ie klauzul umownych? AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ W tym wypadku należy zadawać zamawiającemu pytania. Do połowy terminu na składanie ofert wykonawca ma prawo zgłaszać pytania dotyczące Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia. A zamawiający
Gdy wejdzie w życie
obowiązek publikowania planów zamówień publicznych nie będzie można
tak bezkarnie jak dotychczas
stosować tzw. zamówień podprogowych.
musi na te pytania odpowiedzieć. Po tym czasie wykonawca też może zadawać pytania, ale zamawiający już nie musi odpowiadać. CRN W jakim zakresie odpowiedzi zamawiającego są wiążące dla przebiegu postępowania przetargowego? AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Odpowiedzi są wiążące i dla zamawiającego, i dla wszystkich innych uczestników przetargu, bez względu na to, kto zadał pytanie. Stają się bowiem integralną częścią SIWZ-u. Znam postępowania, w których składano po kilkaset pytań i doprowadzały one do zmiany pierwotnego stanowiska zamawiającego albo wręcz do unieważnienia przetargu. Warto, by firmy zadawały pytania i składały odwołania, aby tym sposobem zmuszać zamawiających do ustalenia jak najbardziej przejrzystych warunków rozstrzygania przetargów, ale również jako element edukacji branży. CRN Złożenie uzasadnionego odwołania wymaga niejednokrotnie sporej wiedzy prawniczej. Małe lub średnie firmy nie zawsze stać na dobrego doradcę prawnego… AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Mogą sobie wtedy pomóc w inny sposób: w swoim dobrze pojętym interesie popierać odwołania konkurencji, która wie, jak zawalczyć o korzystne warunki postępowania. Procedura odwoławcza umożliwia bezpłatne przyłączanie się innych wykonawców do już złożonego odwołania. Wtedy zwiększa się siła oddziaływania. Jeżeli nawet ten, kto startuje po raz pierwszy, nie będzie umiał zawalczyć o swoje, zawalczy o to jego konkurencja, która już wie, jak wymusić poprawność specyfikacji. Dzięki temu również nowicjusz będzie miał większe szanse, jeżeli nie w tym, to w następnych postępowaniach, bo już się czegoś nauczy. CRN Uważne czytanie SIWZ-u stanowi więc podstawę… AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Z drugiej strony, do zauważenia pułapek w SIWZ-ie i interwencji u zamawiającego często wystarczy fachowa wiedza informatyczna. Specyfikacje na dostawę sprzętu są zazwyczaj bardzo proste. Trzeba dokładnie przeczytać, co tak naprawdę za-
mawiający chce kupić. Bo to, co zaoferuje wykonawca, musi być całkowicie zgodne z wymaganiami zamawiającego. To bardzo istotna sprawa. To nie jest swobodna współpraca taka jak między podmiotami komercyjnymi. Tutaj jakakolwiek, minimalna nawet niezgodność ze specyfikacją powoduje odrzucenie oferty. CRN To faktycznie ma tak duże znaczenie? AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Część wykonawców z sektora komercyjnego, którzy zainteresowali się przetagrami publicznymi, tego nie rozumie. Uważają, że jak w dziesięciu punktach dali o wiele wyższe parametry, ten jedenasty, niższy nie ma znaczenia. Dla działania sprzętu faktycznie nie ma, tylko że taka oferta z mocy prawa musi być odrzucona. CRN W jakich jeszcze przypadkach rygoryzm formalno-prawny ma znaczenie? Brak podpisu na jednej stronie już nie eliminuje z postępowania. W jakim punkcie oferent nie będzie miał jednak możliwości uzupełnienia lub poprawienie wniosku? AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Jeżeli chodzi o dokumenty formalne, rzeczywiście w tej chwili są bardzo duże ułatwienia. Zamawiający ma obowiązek wezwać do uzupełnienia niepoprawnie złożonego czy źle wypełnionego dokumentu. Nie dotyczy to jednak opisu przedmiotu zamówienia, ktory musi być od samego początku zgodny z żądaniem zamawiającego. Nie ma możliwości jego uzupełniania czy poprawiania, żeby nie było ryzyka manipulacji. Z formalnego punktu widzenia bardzo istotna jest też kwestia wadium. Firmy często wypadają z przetargu, bo dają za krótki termin dostępności wadium. Składając, na przykład, gwarancję bankową czy ubezpieczeniową, trzeba dopilnować, aby obowiązywała dokładnie przez okres związania ofertą. Jeżeli będzie chociażby o jeden dzień krótsza, to stanie się podstawą do wykluczenia z postępowania. CRN Co zrobić, gdy opis przedmiotu zamówienia jest niejasny? To się może zdarzyć, szczególnie w przypadku systemów informatycznych. Zama-
Przestrzegam przed umowami długotrwałymi
bez możliwości dokonywania odbiorów częściowych
i składania faktur częściowych za poszczególne etapy prac. wiający nie jest w stanie precyzyjnie określić swoich potrzeb, bo użytkownicy mnożą różne, często rozbieżne oczekiwania. AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ To zależy, jaki układ przetargu przyjmie zamawiający. Część zamawia wcześniej projekt systemu i na jego podstawie wykonawca ma zbudować system. Zdecydowana większość zamawiających wybiera jednak model „zaprojektuj i wybuduj”. Wykonawca musi sam opracować kartę projektu, koncepcję wdrożenia, szczegółowy harmonogram i później zrealizować wdrożenie na bazie tej koncepcji. W moim przekonaniu to lepszy sposób, bo unika się problemów, które bardzo często pojawiają się przy gotowym projekcie. Przykładowo, projekt jest wadliwy i wykonawca musi wykonać dodatkowe czynności, za które zamawiający mu nie zapłaci. Wtedy z reguły rodzą się konflikty i spory. Projektant twierdzi, że projekt jest dobry, tylko wykonawca nie potrafi albo nie chce go zrealizować. Uchronić przed tego typu problemami może studium wykonalności systemu. Jego opracowanie powinno być obowiązkowym elementem przygotowania przetargu przez zamawiającego. CRN Jak powinna wyglądać oferta składana przez wykonawcę, żeby
zwiększyć jego szanse na wygraną? Wiadomo, że wszyscy starają się proponować najniższą cenę, najkrótszy czas realizacji i najdłuższą gwarancję. Czym jeszcze można zachęcić zamawiającego do wybrania naszej oferty? AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Jeżeli przedsiębiorca chce zmaksymalizować swoje szanse na wygraną, musi ściśle dostosować ofertę do wybranych przez zamawiającego kryteriów oceny. Nawet jeżeli wykonawca oferuje niestandardowe, innowacyjne rozwiązanie, powinien je opisać w kategoriach dających się ocenić według obowiązujących w przetargu wymogów. Jeżeli zamawiający stosuje mądre kryteria, które rzeczywiście zapewniają ocenę parametrów technicznych i funkcjonalnych systemu, to wtedy można zbudować swoją ofertę, wykorzystując wysoki poziom zaawansowania technicznego rozwiązań. Generalnie chodzi o takie jej skonstruowanie, by uzyskać maksymalną liczbę punktów w poszczególnych kryteriach oceny. Nie ma innej możliwości sporządzenia oferty. Problem w tym, żeby zamawiający zastosował kryteria, które rzeczywiście pozwolą na otrzymanie produktu lub rozwiązania najwyższej jakości. CRN Na czyją pomoc może liczyć przedsiębiorca w swoich staraniach o zamówienia publiczne? AGATA MICHAŁEK-BUDZICZ Nie ma w zasadzie żadnej instytucji społecznej, która by w szczególny sposób wspierała wykonawców. Początkowo mogą korzystać z wiedzy i doświadczenia firm doradczych, głównie w zakresie poprawności tworzenia dokumentacji. Kiedy już jednak po kilku przetargach nabiorą wiedzy i doświadczenia, doradztwo będzie im potrzebne tylko w jakichś szczególnych przypadkach. Nie ma innej drogi do zamówień publicznych, jak branie udziału w przetargach. Nie zawsze się wygrywa, ale wiedza, którą się zdobywa podczas postępowań, będzie z pewnością procentować. Trzeba startować mimo że raz się wygrywa a raz przegrywa. Taka jest specyfika tego rynku.
ROZMAWIAŁ
ANDRZEJ GONTARZ VADEMECUM CRN marzec 2017
9
Fot. © Sergey Yarochkin– Fotolia.com
ADMINISTRACJA PUBLICZNA
Przetargi:
jak nie stracić w trudnych czasach W zeszłym roku na rynku zamówień publicznych nastąpiło załamanie. Teraz wszyscy zainteresowani zadają sobie pytanie, jak długo potrwa. Odpowiedzi są różne i zależą od kilku czynników. ANDRZEJ JANIKOWSKI
W
edług raportu Grupy Marketingowej TAI w 2016 r. rozstrzygnięto 9298 przetargów dotyczących rozwiązań IT w sektorze publicznym o wartości blisko 4 mld zł. Dla porównania, w 2015 r. zakończono 15 538 takich postępowań o wartości 8 mld zł, zaś wartość tego segmentu rynku w 2014 r. wyniosła prawie 6,9 mld zł. W słabym ostatnim kwartale ubiegłego roku poza
10
VADEMECUM CRN marzec 2017
aglomeracją warszawską nie działo się zbyt wiele. Z kwoty miliarda złotych wydanej w tym czasie na systemy IT, prawie 700 mln przypadło właśnie na województwo mazowieckie. Najmniej zamówień publicznych zrealizowano w województwie lubuskim, w którym rozstrzygnięto zaledwie 11 przetargów o sumarycznej wartości nieco tylko przekraczającej milion złotych. W całym zeszłym roku na
modernizację systemów IT w urzędach państwowych wydano tam 17 mln zł. Niewiele lepiej było w województwie świętokrzyskim, gdzie na rozwiązania informatyczne administracja przeznaczyła niespełna 2 mln zł, i w opolskim – około 2,5 mln zł. Jak długo potrwa dekoniunktura? Opinie ekspertów są podzielone. Jedni uważają, że w bieżącym roku można liczyć na
ożywienie, inni sądzą, że nie należy się tego spodziewać. Daniel Żukowski, wiceprezes zarządu ds. sprzedaży w Konsorcjum FEN, wątpi, aby taka poprawa nastąpiła, i liczy się tym, że ostatni kwartał zeszłego roku stanowi zapowiedź kolejnych słabych miesięcy. Z kolei Mariusz Kochański, członek zarządu Veracompu, uważa, że dopiero zrozumienie przyczyn kryzysu umożliwi określenie jego końca. A ten, według przedstawicieli krakowskiego dystrybutora, jest już bliski. Za kluczowy czynnik spowalniający ogłaszanie przetargów przez placówki administracji uważają bowiem nowelizację ustawy o zamówieniach publicznych, która weszła w życie w połowie 2016 r. pod naciskami Brukseli. – Polscy urzędnicy nie chcieli rozpisywać przetargów zgodnych ze starą ustawą, ze względu na ryzyko utraty dotacji unijnych – twierdzi Mariusz Kochański. – To niemal reguła, że kiedy wchodzi nowe prawo, decydenci muszą mieć czas, aby poznać wszystkie jego niuanse. Myślę jednak, że sektor publiczny ma to już za sobą. Inne przyczyny zamrożenia przetargów publicznych wskazuje Tomasz Odzioba, szef Allied Telesis w Polsce, na Litwie, Łotwie i Ukrainie. Jego zdaniem wynikało ono z faktu, że nowy rząd po prostu wymieniał ludzi. – Zmiana warty dobiega końca – mówi Tomasz Odzioba. – Wydaje mi się więc, że nadchodzi ożywienie. Już to zresztą widać, na przykład w zamówieniach dla wojska.
IDĄ INNOWACJE Wspomniany raport TAI pokazuje, że w zeszłym roku prawie 40 proc. przetargów dotyczyło kupna komputerów i serwerów. Przedmiotem 23 proc. postępowań było dostarczenie akcesoriów i urządzeń komputerowych, a 17 proc. – oprogramowania. Natomiast co dziesiąty przetarg dotyczył dostarczenia materiałów eksploatacyjnych. Specjaliści z branży IT są zdania, że w bieżącym roku proporcje będą podobne. Urzędy będą wydawały pieniądze m.in. na urządzenia sieciowe, przewodowe i bezprzewodowe. Te ostatnie posłużą przede wszystkim do stworzenia sieci miejskich i samoobsługowych bezprzewodowych kiosków. Na przykład w Kra-
kowie rozpoczęto budowę sieci radiowej na przystankach autobusowych. Placówki administracji już niedługo będą potrzebowały rozwiązań wideo ułatwiających pracę grupową i to zarówno do komunikacji wewnętrznej, jak i zewnętrznej. W pierwszym przypadku chodzi o szybką wymianę informacji między różnymi działami. W tym drugim o coś więcej. – Urzędy różnych szczebli chcą mieć własne sale wideo – wyjaśnia Mariusz Kochański. – Burmistrz, czy prezydent miasta traktują taki system nie tylko jako nowoczesną metodę komunikacji. Za jej pośrednictwem można szybko i wygodnie skontaktować się na przykład z potencjalnym inwestorem zza granicy. Można też zaprezentować samą salę. Chodzi więc nie tylko o przekaz informacji, ale też o wizerunek. Rzecz jasna nie wszystkie urzędy kupią to samo. Jednemu wystarczy Skype for Business, inny wybierze raczej duży system wideokonferencyjny. I tu jest miejsce dla firm wdrożeniowych, które mogą doradzać urzędom, na jakie systemy się zdecydować.
OCHRONA DZIURAWA JAK SER Polscy urzędnicy dość wysoko oceniają poziom zabezpieczeń w urzędach. W badaniu PBS przeprowadzonym na zlecenie Fortinetu w 200 mniejszych urzędach w Polsce, 67 proc. ankietowanych stwierdziło, że stan zabezpieczeń sieci administracji jest dobry albo bardzo dobry. Tej opinii nie podzielają jednak ani dostawcy, ani wdrożeniowcy, którzy uważają, że zabezpieczenia naszej administracji są marne i to zarówno w jednostkach centralnych, jak i w małych urzędach powiatowych. Wynika to z faktu, że przez lata brakowało spójnej strategii informatycznej ochrony kraju i ośrodka, który by ją tworzył. W lipcu zeszłego roku rozpoczęło działalność Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa. To krok w dobrą stronę, bo instytucje państwowe są celem same w sobie, jak pokazał styczniowy atak na serwery IPN-u, ale nie tylko. Ryzyko ataku zwiększa bowiem położenie Polski między Wschodem a Zachodem. Mogą to wykorzystać służby specjalne innych państw, które planowałyby atak na kraj członkowski NATO, a Polska mogłaby im posłużyć jako cel pośredni.
– Wielu szefów działów IT w urzędach nawet nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń – twierdzi szef Allied Telesis. – Dlatego uważam, że w takim samym stopniu jak nowoczesnych systemów administracja potrzebuje szkoleń. I to nie na darmowych konferencjach, ale podczas dobrze sprofilowanych płatnych kursów. Daniel Ratajczyk, Major Account Manager z Fortinetu, zwraca uwagę, że nowe regulacje prawne i zmiana rodzajów kanałów komunikacji z użytkownikami to główne czynniki, które powodują, że urzędy po prostu muszą kupować coraz lepsze rozwiązania. Zapory ogniowe, NGFW, IPS i systemy chroniące pocztę elektroniczną już nie wystarczają. Zwiększonym zainteresowaniem cieszą się bardziej zaawansowane i wyspecjalizowane rozwiązania, takie jak systemy typu sandbox, a także narzędzia do ochrony przed atakami DDoS. – Urzędy coraz częściej pytają o webowe firewalle aplikacyjne – mówi Daniel Ratajczyk. – Obsługują bowiem coraz większą liczbę serwisów online, poza
Zdaniem integratora Dominik Żochowski, właściciel Engave Zamówienia publiczne mają specyficzną konstrukcję, czego konsekwencją jest to, że interes urzędnika nie jest tożsamy z interesem państwa. Dlatego nie ma większej różnicy, czy urząd wyda milion, czy dwa miliony na podobny system. Urzędnik nie tylko nie jest premiowany za dokonanie oszczędności, ale nawet jest w pewien sposób karany. Jeśli nie wyda wszystkich środków z budżetu, w następnym roku zostaną mu przyznane mniejsze. Pracownik administracji, któremu ograniczono budżet, w następnych latach wyda pieniądze do ostatniego grosza w obawie, żeby się to nie powtórzyło. I to bez względu na to, czy potrzebuje danego produktu, czy nie. A najłatwiej wydać pieniądze w firmie, która już kiedyś wdrożyła w jego placówce jakiś system informatyczny. I dlatego jest tak źle.
VADEMECUM CRN marzec 2017
11
ADMINISTRACJA PUBLICZNA tym muszą zabezpieczać aplikacje, za pośrednictwem których często przesyłane są wrażliwe dane. Można zaobserwować także zwiększony popyt na rozwiązania do dwuetapowej weryfikacji użytkowników. Administracja przesyła coraz więcej danych cyfrowych, co zmusza urzędy do inwestowania w rozwiązania odpowiednio wyskalowane, których fundamentem jest akceleracja sprzętowa. Sporym zainteresowaniem cieszą się też systemy łączące różne funkcje zabezpieczające, np. przez zagrożeniami APT.
OKRUCHY Z PAŃSKIEGO STOŁU Wdrożeniowcy narzekają, że przez lata dobrej koniunktury potentaci rynku integracji i duże zagraniczne korporacje w zasadzie podzieliły rynek zamówień publicznych między siebie, spychając wielu mniejszych integratorów do roli podwykonawców. W okresie dekoniunktury miejsca dla drobnych firm integratorskich jest jeszcze mniej, bo giganci zaczęli uczestniczyć w coraz mniejszych przetargach, którymi w czasach prosperity nie byliby zainteresowani. Liczby dowodzą, że twierdzenia te nie są bezpodstawne. Przykładowo według danych TAI Asseco w 2016 r. wygrało 135 przetargów o łącznej wartości ok. 143 mln zł. Zatem średnia wartość wdrożenia nieco tylko przekraczała 1 mln zł.
Rodzaje wdrożeń w polskiej administracji w ujęciu procentowym (2016 r.) 2% Serwis, naprawa 3% Części komputerowe 6% Usługi informatyczne, Internet
39% Komputery i serwery
10% Tonery, tusze, kartridże 17% Oprogramowanie komputerowe
23% Urządzenia, akcesoria biurowe i komputerowe Źródło: PressInfo
12
VADEMECUM CRN marzec 2017
Z rynku dochodzą głosy, że specyfikacje dotyczące nawet niewielkich przetargów faworyzują potentatów. Dominik Żochowski, właściciel firmy wdrożeniowej Engave, mówi, że sektor publiczny z niewiadomych względów nie traktuje zbyt poważnie niewielkich przedsiębiorstw. Dlatego pozostaje im jedynie podwykonawstwo. W polskich urzędach pokutuje przekonanie, że tylko gigant informatyczny poradzi sobie z wdrożeniem. Tymczasem wielkiemu integratorowi bardzo często nie opłaca się korzystać z własnych pracowników ze względu na wysokie stawki godzinowe, więc chętnie korzysta się z usług małych wdrożeniowców. Niestety, referencje otrzymuje tylko główny wykonawca i koło się zamyka. Układ ten działał dopóty, dopóki z urzędów płynął strumień gotówki. – Teraz sytuacja jest krytyczna. Marże z niskich skurczyły się do niemal głodowych – twierdzi nasz rozmówca. Szef Engave uważa ponadto, że przez lata dominowały wdrożenia, w których dobro klientów było raczej na drugim planie. Jeszcze mocniejszych słów używa Tomasz Odzioba, który ocenia, że w przypadku bardzo wielu wdrożeń działy IT w urzędach dbały przede wszystkim o własne interesy. – Nie chodziło o zakup optymalnego rozwiązania, ale o bezpieczeństwo ludzi zamawiających systemy – utrzymuje przedstawiciel Allied Telesis.
ZAROBIĆ NA SERWISIE Co ciekawe, obecna dekoniunktura może osłabić działania na zasadach towarzystwa wzajemnej adoracji, które polegały na tym, że integratorzy ciągle oferowali systemy tego samego dostawcy, a urzędy je kupowały. – Mam wrażenie, że w urzędach wcale nie dokonywano analiz powdrożeniowych – mówi szef Engave. – Bez względu na to, czy poprzednie było sukcesem, czy nie, dalej korzystano z usług tej samej firmy instalatorskiej. Według niego kryzys uderza przede wszystkim w duże firmy integracyjne, powiązane z konkretnymi producentami, ale po kieszeni dostają też ich podwykonawcy. Bardziej uniwersalni wdrożeniowcy
Rafał Wójcik Solution Engineer, Allied Telesis
Częstym motywem wielu przetargów było to, że urząd musiał wydać pieniądze. Potem okazywało się, że kupiono sprzęt bogato wyposażony, z funkcjami, z których nikt nie korzysta. Nazwałbym to „dysonansem pozakupowym”. Nabywano nie to, co potrzeba, czyli wprawdzie produkt z logo znanej firmy, ale niekoniecznie dostosowany do potrzeb. Cele jednostek budżetowych nie zawsze są bowiem zbieżne z celami klientów, których one obsługują. Punkt widzenia pracowników działów IT w urzędach różni się znacznie od punktu widzenia obywateli. Wydaje mi się, że to właśnie dlatego niemało pieniędzy zmarnowano na źle dobrane do potrzeb systemy.
cierpią mniej. Zmiana, która następuje, premiuje firmy zdobywające nowe umiejętności. Coraz więcej jest postępowań, które nie determinują z góry wyboru producenta i wykonawcy. Jeszcze półtora roku temu było to niemożliwe. – Można powiedzieć, że nadeszła odwilż – ocenia Dominki Żochowski. – Wpływy korporacji i dużych polskich integratorów na rynku przetargów w sektorze publicznym maleją. Wspomniany raport TAI pokazuje też, że ok. 2 proc. wszystkich postępowań dotyczy serwisu. Dominik Żochowski przekonuje, że to właśnie serwis mógłby być żyłą złota dla firm integratorskich i to nawet wtedy, a może zwłaszcza wtedy, kiedy popyt na nowe systemy IT w administracji słabnie. Wiele zależy jednak od urzędów, które mogą przecież podpisywać umowy na serwis już istniejących systemów, zamiast ogłaszać przetargi na zakup nowego sprzętu. To by się opłaciło zarówno administracji, jak i branży informatycznej, pod warunkiem jednak, że będą się tym zajmowały polskie firmy wdrożeniowe. Usługi utrzymaniowe świadczone przez duże korporacje to dla administracji znacznie droższe rozwiązanie.
Najwięksi siłacze na rynku pamięci masowych
Outsourcing usług IT groźny dla projektów?
Miliardy dolarów dla startupów z branży bezpieczeństwa IT
Darmowa chmura zachętą dla resellerów
Dell EMC rozpoczyna ofensywę na polskim rynku Cisco pod presją
NAJLEPIEJ POINFORMOWANY PORTAL W BRANŻY IT
ADMINISTRACJA PUBLICZNA
Przetargi publiczne
w cieniu
działań cyberprzestępców Korzystanie z nielegalnego oprogramowania nie powinno być już rozpatrywane wyłącznie w kategoriach moralnych czy konsekwencji karnych. Jego użytkownicy ryzykują bowiem zarażenie komputerów złośliwym oprogramowaniem, co w przypadku instytucji publicznych grozi poważnymi konsekwencjami zarówno im samym, jak i obywatelom.
Z
badań przeprowadzonych przez IDC we współpracy z Państwowym Uniwersytetem w Singapurze wynika, że instalacja nielicencjonowanego oprogramowania powoduje znaczny wzrost ryzyka zainfekowania komputera złośliwym kodem w celu wykorzystania go do działalności cyberprzestępczej. Według badaczy może on trafić nawet do trzeciego komputera. Rodzi to ryzyko zablokowania jego pracy (ransomware) lub, co najgorsze w przypadku instytucji publicznych, kradzieży poufnych danych. Bywa, że straty wynikające z udanego ataku hakerów wielokrotnie
przewyższają pozorną oszczędność wynikającą z dokonywania zakupów oprogramowania z niepewnych źródeł. Do sprzedaży nielegalnego oprogramowania najczęściej dochodzi na skutek oszustwa. Resellerzy za „okazyjną” cenę kupują na portalach aukcyjnych lub od zagranicznych dostawców pakiety podrabianych certyfikatów autentyczności oprogramowania z nadrukowanymi kluczami produktu. Następnie nabywają od producentów zestawy komputerowe albo laptopy bez systemu operacyjnego lub z systemem Linux (producenci potwierdzają, że w ostatnim czasie sprzedaż takich
„Ja nic nie wiem...” Organy ścigania znają wiele sposobów tłumaczenia się firm resellerskich handlujących nielegalnym oprogramowaniem. Oto najpopularniejsze z nich: – Sprawdziłem klucz aktywacyjny u producenta oprogramowania i uzyskałem potwierdzenie, że jest prawdziwy (klucze często są wykradane od producentów komputerów albo firm z nich korzystających, więc sam klucz może być prawdziwy, ale certyfikat autentyczności już nie). – Zachodni dystrybutor oprogramowania zapewniał, że wszystko jest legalne i oferował na nie tradycyjną fakturę VAT (faktura nie świadczy o legalności oprogramowania). – Niska cena była tłumaczona przez zagranicznego dystrybutora likwidacją zapasów magazynowych (oprogramowanie w najnowszych wersjach rzadko podlega temu procesowi) albo różnicami kursowymi (te nigdy nie są tak duże, jak różnica w cenie między oryginalnym i nielegalnym oprogramowaniem). – Do odsprzedaży zostało zaoferowane mi używane oprogramowanie (sama sprzedaż używanego oprogramowania nie jest nielegalna, natomiast zachodzi konieczność spełnienia szeregu warunków – szczegóły w treści artykułu). – Kupiłem pakiet podrobionych certyfikatów autentyczności na aukcji, żeby... zobaczyć czym handluje konkurencja.
14
VADEMECUM CRN marzec 2017
zestawów znacznie wzrosła) bądź sami je składają. W takim sprzęcie instalują oprogramowanie, naklejają nieoryginalny certyfikat autentyczności i gotowy zestaw wprowadzają na rynek. Użytkownicy nielegalnego oprogramowania, oprócz wspomnianego zagrożenia za strony cyberprzestępców, ryzykują też sprawy karne. Ale na te szczególnie wystawieni są właśnie oferujący je resellerzy. Sprzedaż komputerów z oprogramowaniem bez ważnej licencji i z fałszywymi certyfikatami stanowi naruszenie nie tylko art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ale także art. 305 ustawy o prawie własności przemysłowej oraz stanowi przestępstwo oszustwa według art. 286 kodeksu karnego.
ŹRÓDŁO NIELEGALNEGO OPROGRAMOWANIA
Podrobione certyfikaty autentyczności produkowane są często w Chinach. Najczęściej to tam kradzione klucze aktywacyjne do takich produktów jak Windows czy Office są nadrukowywane na podrabianych naklejkach i w hurtowych ilościach dostarczane do Europy. Tutaj przechodzą swoistą „ścieżkę zdrowia” – są odsprzedawane z kraju do kraju i z firmy do firmy, aby utrudnić organom dojście do ich źródła. Do Polski najczęściej trafiają z Niemiec lub Włoch. – Prowadzenie międzynarodowych spraw oczywiście jest trudniejsze, ale nie niemożliwe, ponieważ organom policji w poszcze-
Paweł Sawicki, adwokat w kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak Tłumaczenie się, że reseller nie był świadomy braku legalności oferowanego towaru, jest – delikatnie mówiąc – naiwne. Na przykład oryginalne systemy operacyjne są łatwe do odróżnienia, bo przestępcy z reguły nie podrabiają całych pakietów – pudełek i nośników danych, lecz jedynie certyfikaty autentyczności i tylko je wprowadzają na rynek. Osoba, która kupuje samodzielną naklejkę, musi zdawać sobie sprawę, że jest ona falszywa, gdyż produkty oryginalne w takiej formie nie występują w dystrybucji. Resellerom znane są też ich ceny rynkowe. Oferowane przez różne podmioty, w tym na aukcjach internetowych, same naklejki certyfikatów autentyczności z kluczami aktywacyjnymi, których cena jest często kilkakrotnie niższa od cen rynkowych, powinny budzić wątpliwości każdego rozsądnego przedsiębiorcy.
gólnych krajach też zależy na wyeliminowaniu tego procederu – mówi Paweł Sawicki, adwokat z kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak. – W przeszłości zdarzało się, że policja podchodziła zbyt pobieżnie do tego typu spraw. Przykładowo, gdy pokazywano funkcjonariuszom oryginalną fakturę VAT pochodzącą od sprzedawcy z Niemiec – nie podejmowała tego tropu. Dziś policja jest już znacznie bardziej podejrzliwa i skrupulatna. Stało się tak, ponieważ skala tego typu przestępczości w przetargach publicznych szybko urosła. Na szczęście ostatnio udało się w dużej części proceder zastopować i podjąć wiele postępowań karnych. Spora grupa resellerów, którzy brali w tym udział, przestała to robić – ryzyko było zbyt duże.
SPRZEDAŻ UŻYWANYCH
PROGRAMÓW KOMPUTEROWYCH
Jednym z argumentów stosowanych czasem przez nieuczciwych sprzedawców jest to, że oferują do odsprzedaży używane oprogramowanie. Taka sprzedaż może być legalna, jeżeli są spełnione pewne wa-
runki. Zasady tego typu obrotu częściowo uregulował Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 3 lipca 2012 r. w sprawie UsedSoft vs. Oracle (sygnatura C-28/11). W świetle tego wyroku, legalne odsprzedawanie używanego programu, wymaga łącznego spełnienia szeregu warunków. Powołując się na tzw. prawo wyczerpania, należy bowiem udowodnić, że: – pierwotne wprowadzenie oprogramowania do obrotu nastąpiło na obszarze Unii Europejskiej za zgodą osoby, której przysługują prawa autorskie (w postaci fizycznego nośnika danych lub przez udostępnienie w Internecie), – udzielenie licencji na oprogramowanie nastąpiło odpłatnie, za kwotę odpowiadającą wartości gospodarczej kopii oprogramowania, – licencja przewiduje nieograniczone w czasie korzystanie z oprogramowania, – pierwotny licencjobiorca oraz każdy następny usunął swoje kopie programu w czasie odsprzedaży. Najistotniejsze jest, że sprzedawca musi być w stanie wykazać legalne źró-
Krzysztof Janiszewski właściciel IPR Ekspert
W dużych instytucjach publicznych coraz rzadziej dochodzi do oszustw związanych z legalnością oprogramowania. Wspólnie z policją i prokuraturą producenci prowadzą szeroko zakrojoną akcję edukacyjną od ponad roku i widać poprawę w tej materii. Ale ofiarami wciąż padają mniejsze państwowe placówki, takie jak urzędy gmin, biblioteki czy szkoły, gdzie często sprzęt nie jest dostarczany w ramach pełnego postępowania przetargowego. Nie ustajemy w działaniach edukacyjnych kierowanych nie tylko do państwowych funkcjonariuszy, ale także do resellerów i ich klientów.
dło nabycia programu oraz udokumentować proces jego odinstalowania ze swojego komputera. Ważne jest też, że w przypadku nabywania oprogramowania przez przedsiębiorcę, sprzedaży musi podlegać co do zasady pełnowartościowa licencja, a nie np. do użytku edukacyjnego lub darmowa, nie przeznaczona do odsprzedaży.
PO PROSTU: NIE WARTO Skuteczność wykrywania dostaw nielegalnego oprogramowania w ramach postępowań przetargowych jest coraz większa. Aktywni są zarówno producenci, którzy jeszcze podczas przetargu podejmują akcje informacyjne wobec kupujących, jak też uczciwi resellerzy buntujący się przeciwko nierównym zasadom gry. – Firmy IT biorące udział w przetargach są bardzo cennym źródłem informacji – mówi Krzysztof Janiszewski, właściciel IPR Ekspert, przedsiębiorstwa zajmującego się doradztwem w zakresie legalności oprogramowania. – Niektóre regularnie przysyłają informacje o podejrzanych ofertach, jeśli widzą, że przy tych samych konfiguracjach sprzętowych różnice w cenie finalnej wynoszą kilkaset złotych. Producenci natomiast często robią zakupy testowe. W ubiegłym roku jeden z nich dokonał ponad stu takich transakcji i wszystkie wykazały naruszenie prawa, co skończyło się licznymi zawiadomieniami do prokuratury o popełnieniu przestępstwa. O tym, jak bardzo nieopłacalny dla resellerów może być to interes, świadczą wydarzenia z lipca ub.r. Do jednego z olsztyńskich urzędów firma, która zwyciężyła w przetargu, próbowała dostarczyć 188 zestawów komputerowych z oprogramowaniem i podrabianymi certyfikatami autentyczności. Cały sprzęt został zabezpieczony przez policjantów Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą i Cyberprzestrzenią Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie oraz Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. Proces trwa, reseller jest podwójnie stratny – nie dość, że musiał zapłacić za sprzęt dystrybutorowi (na wynagrodzenie od zamawiającego w tej sytuacji oczywiście nie może liczyć), to jeszcze prowadzone jest w tej sprawie postępowanie karne. VADEMECUM CRN marzec 2017
15
ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ MICROSOFT.
Zdaniem prawnika
ADMINISTRACJA PUBLICZNA
Inteligentne centrum konferencyjne Polycom Rozwiązania komunikacyjne firmy Polycom znane są od lat ze swojej niezawodności. Najnowszym produktem dostawcy jest RealPresence Trio 8800 – inteligentne centrum telekonferencyjne dla firm i urzędów każdej wielkości.
U
rządzenie Polycom RealPresence Trio wyewoluowało z tradycyjnych telefonów konferencyjnych, docenionych przez wielu klientów przede wszystkim za prostotę obsługi. Jest pierwszym rozwiązaniem tego producenta, które umożliwia podłączenie w prosty sposób kamery USB oraz urządzenia RealPresence Trio Visual+ służącego do współużytkowania treści na ekranie monitora. Dzięki elastyczności i szybkości działania RealPresence Trio może służyć jako narzędzie współpracy zarówno w dużych salach zarządu, jak również mniejszych, kilkuosobowych pokojach konferencyjnych. Urządzenie wyróżnia się eleganckim wyglądem, a 5-calowy kolorowy
ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMAMI POLYCOM I VERACOMP.
Bartłomiej Biernat Product Manager Polycom, Veracomp
Rozwiązania audio- oraz wideokonferencyjne Polycom są szeroko wykorzystywane w polskich instytucjach publicznych. Znajdują zastosowanie m.in. w służbach mundurowych – zapewniają niezawodną komunikację między jednostkami zlokalizowanymi w różnych miastach, z zachowaniem należnego poziomu bezpieczeństwa gwarantowanego przez szyfrowanie połączeń. Z kolei urzędy sięgają po te rozwiązania z uwagi na integrację z oprogramowaniem Microsoft – głównie ze Skype for Business oraz chmurą Office 365. Sądy natomiast używają produktów Polycom np. do prowadzenia rozpraw na odległość.
16
VADEMECUM CRN marzec 2017
ekran dotykowy LCD o wysokiej rozdzielczości i intuicyjna nawigacja (wirtualna klawiatura) sprawiają, że jest jeszcze prostsze w użyciu niż oferowane wcześniej modele. Menu w panelu nawigacyjnym jest w języku polskim, dzięki czemu użytkownicy potrzebują tylko minimalnego przeszkolenia z obsługi, popełniają mniej błędów i szybciej rozpoczynają spotkanie. W każdym z trzech ramion urządzenia umieszczono wygodne, podświetlone przyciski wyciszenia, tak aby uczestnicy mogli komfortowo brać udział w spotkaniach. RealPresence Trio umożliwia przewodową i bezprzewodową łączność z osobistymi urządzeniami mobilnymi za pomocą interfejsów Bluetooth 4.0 lub USB. RealPresence Trio zapewnia 6-metrowy zasięg zbierania dźwięku dzięki trzem wbudowanym mikrofonom kardioidalnym. W urządzeniu zastosowano też szereg opatentowanych przez Polycom rozwiązań, m.in. HD Voice, NoiseBlock i Acoustic Clarity. Zapewniają one jednoczesną dwukierunkową komunikację (full duplex), małe opóźnienia w przesyłaniu pakietów audio, akustyczną redukcję echa i tłumienie szumu z tła. System RealPresence Trio łączy się z siecią telekomunikacyjną przez otwarty standard SIP, jak również natywnie komunikuje się z Microsoft Lync 2013, Skype for Business i Office 365. Wysoka jakość połączeń (QoS) zapewniana jest dzięki zgodności ze standardem IEEE 802.1p/q. Urządzenie łączy się z siecią bezprzewodową Wi-Fi z wykorzystaniem protokołu 802.11a/b/g/n, z przewodową zaś – przez port Gigabit Ethernet. RealPresence Trio może być zasilane przez sieć komputerową za pomocą standardu Power over Ethernet (PoE Class 4).
Polycom RealPresence Trio 8800 – najważniejsze korzyści • Czysty dźwięk wysokiej jakości • Pełny system komunikacji wideo i udostępniania treści w jakości HD • Przewodowa lub bezprzewodowa łączność z urządzeniami mobilnymi (BYOD) • Prosty dotykowy interfejs – przyspiesza proces łączenia się i minimalizuje liczbę błędów • Zasilanie przez sieć Ethernet (PoE) • Bezdotykowa autokonfiguracja • Korzystna cena
Dla pracowników urzędów administracji publicznej bardzo ważne jest bezpieczeństwo połączeń. Oprócz tradycyjnego hasła logowania RealPresence Trio zapewnia uwierzytelnianie zgodne ze standardami 802.1X, EAP oraz Digest. Dane multimedialne przesyłane są za pomocą bezpiecznego, szyfrowanego protokołu SRTP, zapewniona jest też szyfrowana komunikacja z siecią bezprzewodową.
Dodatkowe informacje: BARTŁOMIEJ BIERNAT, PRODUCT MANAGER POLYCOM, VERACOMP, BARTLOMIEJ.BIERNAT@VERACOMP.PL
Wirtualne desktopy w urzędach
P
lacówki administracji publicznej należą do tych podmiotów, które powinny ze szczególną uwagą podchodzić do ochrony przetwarzanych przez nie danych. Dlatego tym odbiorcom QNAP rekomenduje serwery plików ES1640dc, których kontrolery wykorzystują najbezpieczniejszy obecnie 128-bitowy system zapisu plików ZFS. Jest on m.in. odporniejszy na awarie niż system EXT4, co minimalizuje ryzyko utraty informacji. Został zaprojektowany ze szczególnym naciskiem na zapewnienie integralności plików – wykorzystuje sumy kontrolne do wykrywania i korygowania tzw. cichego uszkodzenia danych. System ZFS jest wyposażony w zestaw wszystkich mechanizmów związanych z zarządzaniem danymi w pamięciach masowych, niezbędnych w każdym przedsiębiorstwie, m.in.: rozbudowane opcje dynamicznego przydzielania przestrzeni dyskowej, elastyczne pule storage, wysokowydajny cache SSD, prawie nieograniczoną liczbę migawek oraz klonów, blokową deduplikację danych, kompresję w locie. Na dyskach mogą być przechowywane zarówno bloki danych (iSCSI LUN), jak i pliki we współużytkowanych folderach. Macierz ES1640dc została przygotowana do sprawnej pracy w środowiskach wymagających ogromnej wydajności (np. wirtualnych desktopów) i zapewnia stałą dostępność systemu, niezależnie od nagłych zmian potrzeb dostępu do danych. Serwer można wyposażyć wyłącznie w dyski SSD, a dodatkowo skorzystać z funkcji akceleracji cache, która zwiększa wydajność operacji wejścia-wyjścia (buforowane dane są chronione przez pamięć NVRAM i moduły mSATA SSD).
Dzięki zgodności ze standardem VAAI (VMware vSphere Storage APIs Array Integration) możliwe jest zintegrowanie macierzy ze środowiskiem wirtualnych serwerów VMware, co ułatwia zarządzanie nimi oraz pozytywnie wpływa na wydajność ich pracy.
SETKI DESKTOPÓW NA JEDNEJ MACIERZY Wydajność pracy serwerów QNAP w środowisku wirtualnych desktopów sprawdziła niezależna organizacja badawcza Login VSI. Testy przeprowadzono z wykorzystaniem serwera QNAP ES1640dc (wyposażonego w dyski SSD zgrupowane jako jedna pula storage), podłączonego do serwera wirtualizacji przez port 10 Gb/s iSCSI. Środowisko VDI zbudowano za pomocą oprogramowania VMware Horizon View 6. Badanie wydajności wykazało, że na serwerach QNAP można przechowywać i udostępniać nawet 500 wirtualnych desktopów. Cały proces wdrożenia i testów został szczegółowo opisany przez Login VSI w dokumencie „All-flash Solution for 500 VDI Seats with VMware Horizon View”. Serwer QNAP ES1640dc w czasie testów był wyposażony w dwa kontrolery. Jeden służył do udostępniania hypervisorowi 500 wirtualnych desktopów, a na drugim uruchamiano wirtualne ser-
wery infastruktury VMware vSphere oraz Horizon View. Proces wdrażania i uruchamiania 500 wirtualnych desktopów pokazał ogromne możliwości pojedynczego kontrolera Enterprise ZFS NAS. Ich zainstalowanie i skonfigurowanie trwało tylko godzinę, a uruchamianie – mniej niż 7 minut. Po stworzeniu 500 stanowisk VDI w puli storage zajętych było tylko 290 GB alokowanej przestrzeni dyskowej, co jest potwierdzeniem zalet systemu plików ZFS, oferującego m.in. takie funkcje jak: thin provisioning, over provisioning, kompresja oraz deduplikacja danych działająca w trybie inline. Dzięki nim możliwe jest zaoszczędzenie nawet do 99 proc. przestrzeni dyskowej w środowiskach VDI. Warto podkreślić, że wspomnianych 500 wirtualnych desktopów było udostępnianych wyłącznie przez jeden kontroler. Angażując w tę pracę oba, można liczbę desktopów podwoić. Autoryzowanymi dystrybutorami serwerów plików QNAP w Polsce są: ABC Data, Action, EPA Systemy oraz Konsorcjum FEN.
ZAPRASZAMY DO ZAPOZNANIA SIĘ Z PEŁNĄ TREŚCIĄ RAPORTU
„ALL-FLASH SOLUTION FOR 500 VDI SEATS WITH
VMWARE HORIZON VIEW”.
Dodatkowe informacje: GRZEGORZ BIELAWSKI, COUNTRY MANAGER, QNAP, GBIELAWSKI@QNAP.COM VADEMECUM CRN marzec 2017
17
ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ QNAP.
Serwery plików QNAP z powodzeniem mogą być wykorzystywane do przechowywania obrazów wirtualnych desktopów. Tak zbudowane środowisko dzięki deduplikacji zapewnia duże oszczędności w urzędach, w których pracownicy korzystają z kilkuset komputerów.
ADMINISTRACJA PUBLICZNA
Urząd online czynny przez 24 godziny na dobę W instytucjach publicznych trwa proces cyfrowej transformacji. Jednak realizacja tej strategii niesie ze sobą wiele wyzwań, wśród których jest zapewnienie stałej dostępności danych. Zadanie to ułatwiają rozwiązania firmy Veeam Software.
D
la właścicieli firm priorytetem jest, aby ich dane były dostępne przez 24 godziny na dobę. Niestety, nawet najdroższy i najbardziej nowoczesny sprzęt zawodzi. Awarie i związane z nimi przestoje mogą mieć różnorakie przyczyny – od usterek technicznych przez klęski naturalne po błędy ludzkie. Dlatego kluczową rolę w centrach danych odgrywają rozwiązania zapewniające nieprzerwaną dostępność informatyczną, które w sytuacjach awaryjnych umożliwiają szybkie odzyskanie danych i przywrócenie systemów do życia. Oprogramowanie Veeam realizuje to zadanie w czasie poniżej 15 minut.
DOSTĘPNOŚĆ DANYCH
ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ VEEAM SOFTWARE.
W URZĘDZIE
Wbrew stereotypom zapewnienie wysokiej dostępności danych nie jest wyłącznie problemem przedsiębiorców. W ostatnich latach wzrasta liczba usług cyfrowych świadczonych przez urzędy państwowe, a obywatele coraz częściej oczekują ciągłego i łatwego dostępu do nich. – Zgłasza się do nas coraz większa liczba klientów z sektora publicznego. Urzędnicy zaczynają dostrzegać potrzeby społeczeń-
Pakiet Veeam Availability Suite v9.5 – wybrane korzyści dla instytucji publicznych Stały dostęp do danych oraz ciągłość działania systemów IT, m.in. dzięki możliwości uzyskania wskaźników czasu i punktu przywracania (Recovery Time and Point Objective) krótszego niż 15 minut dla wszystkich aplikacji i danych. Ochrona przed utratą danych zapewniana przez usługę odzyskiwania zasobów po awarii (DRaaS). To sprawia, że budowa zapasowego centrum danych staje się zbędna. Gwarancja odzyskania na żądanie każdego pliku, aplikacji i serwera wirtualnego. Możliwość proaktywnego monitorowania środowiska maszyn wirtualnych i ostrzegania o problemach, zanim wpłyną na działalność operacyjną. Zapewnienie dwukrotnego (wobec tradycyjnego modelu) zwiększenia wydajności tworzenia kopii zapasowych i obniżenia wydatków na pamięci masowe.
stwa w zakresie korzystania z nowych technologii. Ludzie robią zakupy w sklepach internetowych, realizują przelewy online. To zrozumiałe, że wzrasta zapotrzebowanie na e-usługi świadczone przez państwowe placówki – tłumaczy Krzysztof Rachwalski, dyrektor regionalny w Veeam Software. Oprogramowanie Veeam wykorzystywane jest w wielu instytucjach publicznych na całym świecie, również w Polsce. Jeden z najświeższych przykładów stanowi wdrożenie rozwiązania Veeam
Krzysztof Rachwalski dyrektor regionalny w Veeam Software
Projekt e-Państwo nabiera rozpędu, a Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada większą dostępność usług elektronicznych dla obywateli, koordynację zarządzania rządowymi systemami IT i walkę z cyberprzestępcami. Ten ambitny plan wymaga wdrożenia nie tylko nowoczesnej infrastruktury, ale także odpowiedniego oprogramowania. Wiele instytucji publicznych korzysta z wirtualnych serwerów. To rozwiązanie tańsze i łatwiejsze w zarządzaniu w porównaniu z fizycznymi serwerami. Niemniej jednak wymaga zastosowania odpowiednich dla tego środowiska aplikacji do skutecznego zabezpieczenia zasobów.
18
VADEMECUM CRN marzec 2017
w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie. System odpowiada za tworzenie kopii zapasowych danych i zapewnienie ciągłości działania 16 placówek sądowych w 22 miejscach. – Oprogramowanie Veeam potrafi szybko odzyskać dane, co ma dla nas kluczowe znaczenie. Ponadto jest bardzo łatwe w instalacji oraz konfiguracji. Nie znaleźliśmy produktu o podobnej funkcjonalności, który cechowałby się tak dużą szybkością działania i prostotą wdrożenia. Byliśmy kompletnie zaskoczeni, że wystarczą zaledwie 4 minuty, żeby za pomocą funkcji Instant VM Recovery przywrócić użytkownikom wszystkie usługi – podsumowuje Rafał Makowski, kierownik działu IT w warszawskim Sądzie Apelacyjnym.
Dodatkowe informacje: SYLWESTER DERDA, MARKETING MANAGER BALTICS & SEE, VEEAM SOFTWARE, SYLWESTER.DERDA@VEEAM.COM
Niezniszczalne przełączniki
Allied Telesis
W
obecnych czasach możliwość szybkiej i prostej rozbudowy sieci komputerowej o nowe komponenty zaczęła mieć szczególne znaczenie. Administratorzy zawsze muszą być gotowi na wprowadzenie do sieciowej infrastruktury elementów zapewniających dodatkową wydajność czy większe bezpieczeństwo. Osiągnięcie tego celu ułatwiają rozwiązania klasy Software Defined Network, dzięki którym wszystkie komponenty sieciowe są zwirtualizowane, a zarządza nimi centralny kontroler.
Tomasz Odzioba Country Manager Poland, Latvia, Lithuania & Ukraine, Allied Telesis
Allied Telesis jest jednym z wiodących partnerów w organizacji Smart Cities Council, która skupia dostawców rozwiązań pomagających w tworzeniu infrastruktury inteligentnych miast. Producent ma wieloletnie doświadczenie w dostarczaniu rozwiązań sieciowych, które funkcjonują w ramach infrastruktury miejskiej – służą do przesyłania informacji z kamer IP w systemach monitoringu wideo oraz z różnego typu czujników. Dzięki stworzonej przez Allied Telesis rodzinie produktów EtherGRID administratorzy odpowiedzialni za miejskie systemy mogą zintegrować historyczne informacje zebrane w danej miejscowości z wartościami odczytywanymi w czasie rzeczywistym z sieci czujników. Wnioski z analizy tych danych można wykorzystać w dalszym procesie rozwoju miasta.
SDN to szybko zyskujący uznanie model zarządzania firmową siecią – obecnie jedyny, który zapewnia administratorom bardzo dużą elastyczność działania, co przekłada się m.in. na oszczędności finansowe. Rozwiązania w tej dziedzinie oferuje także Allied Telesis. Bazują one na kilku elementach: autorskim kontrolerze SDN dla sieci korporacyjnych, oprogramowaniu do zarządzania Allied Telesis Management Framework (AMF) oraz powszechnie przyjętym w branży protokole OpenFlow umożliwiającym wymianę danych między różnymi sieciowymi urządzeniami przewodowymi i bezprzewodowymi (także sprzętem różnych dostawców). Jednym z czynników wyróżniających ofertę Allied Telesis jest system zarządzania AMF z interfejsem graficznym Vista Manager. Jego funkcje umożliwiają obniżenie kosztów implementacji oraz utrzymania sieci. System zapewnia jednoczesne konfigurowanie całych grup przełączników, w tym automatyczne wprowadzenie odpowiednich ustawień do nowego urządzenia, podłączonego do sieci po awarii poprzedniego.
WOJSKOWA JAKOŚĆ Niektóre urządzenia Allied Telesis wyposażone są w bardzo interesującą funkcję Active Fiber Monitoring (AFM), która zapewnia wykrywanie fizycznego podsłuchu łącza światłowodowego (rozszczepienia wiązki światła). Na świecie miały już miejsce przypadki, że służby dokonywały włamania do sieci światłowodowej, korzystajac z faktu, że siła przesyłanego sygnału świetlnego może spaść nawet o 8 dB, a i tak zostanie on prawidłowo odczytany. W infrastruktu-
rze światłowodowej instalowały specjalne urządzenie, które rozszczepiało sygnał i „zabierało” z niego ok. 5 dB. W standardowych instalacjach światłowodowych taki zanik siły sygnału jest nie do wykrycia – wymagałoby to specjalistycznego, drogiego sprzętu diagnostycznego. Tymczasem jego funkcje za darmo są dostępne w wybranych przełącznikach Allied Telesis z systemem operacyjnym AlliedWare Plus. AFM jest w stanie wykryć tak małą stratę siły sygnału jak 2 dB i zaalarmować administratora oraz dokonać odpowiednich zmian konfiguracyjnych, aby ochronić dane przed kradzieżą. Między innymi dzięki tej funkcji wybrane przełączniki Allied Telesis (x310, x510, x930, AT-DC2552) uzyskały NATO-wski certyfikat JITC, klasyfikujący je jako przystosowane do pracy w sieciach o charakterze obronnym (Defense Switched Network). Autoryzowanymi dystrybutorami Allied Telesis w Polsce są firmy Action, Eptimo i RRC.
Dodatkowe informacje: TOMASZ ODZIOBA, COUNTRY MANAGER POLAND, LATVIA, LITHUANIA & UKRAINE, ALLIED TELESIS, TOMASZ_ODZIOBA@ALLIEDTELESIS.COM VADEMECUM CRN marzec 2017
19
ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ ALLIED TELESIS.
Od 30 lat producent dostarcza wydajne i niezawodne rozwiązania sieciowe, dzięki którym wiele instytucji z sektora publicznego i przedsiębiorstw ma nieprzerwaną, gwarantowaną łączność między oddziałami na całym świecie.
Fot. © Sergey Nivens – Fotolia.com
OCHRONA ZDROWIA
przyszłość medycyny Branża medyczna stoi u progu rewolucji, która odbędzie się na wielu frontach. Nowoczesne techniki diagnostyczne pozwalają na zmianę punktu ciężkości w ochronie zdrowia: z długotrwałego leczenia na wczesne wykrywanie chorób (przede wszystkim ognisk nowotworowych). Rozwiązania IT pełnią w tym procesie kluczową rolę. KRZYSZTOF JAKUBIK
W
wielu zachodnich krajach rządy rozumieją korzyści takiego podejścia: zdrowe społeczeństwo pracuje wydajniej, a dzięki temu szybciej i lepiej rozwija się gospodarka. W Polsce, niestety, w branży medycznej na razie powszechne jest podejście, że im dłużej pacjent jest leczony (i to jak najbardziej skomplikowanymi metodami), tym więcej zarobią placówki
20
VADEMECUM CRN marzec 2017
ochrony zdrowia. Na szczęście to jednak może szybko się zmienić, głównie za sprawą nacisków z Unii Europejskiej. Tymczasem skuteczniejsza diagnostyka niesie ze sobą konieczność jeszcze większej niż dotychczas specjalizacji personelu medycznego. A lekarzy brakuje coraz bardziej. Część z nich wybrała karierę w bogatszych krajach, reszta jest przeciążona zbyt dużą liczbą pacjentów.
Rozwiązania IT przyczynią się do rozwiązania problemu, bo pomagają w optymalizacji czasu pracy personelu medycznego. Wśród nich może być zarówno oprogramowanie automatyzujące wypełnianie formalności (prowadzenie dokumentacji medycznej), jak i wszelkiego typu systemy telemedyczne. To dwa główne kierunki, którymi powinni zainteresować się resellerzy i integratorzy IT.
PACJENT PRZEZ INTERNET Deficyt kadry medycznej to problem globalny, dotyczy wielu krajów i specjalizacji. Wykorzystanie najnowszych technik komunikacyjnych i wizualizacyjnych to podstawowy sposób sprostania wyzwaniu. Dlatego telemedycyna jest dziedziną, która będzie rozwijała się szczególnie szybko, wprowadzając organizacyjną i ekonomiczną rewolucję w podejściu zarówno do pomocy pacjentom, jak i szkolenia lekarzy. Obecnie pojawia się coraz więcej projektów, w ramach których studenci medycyny z całego świata mogą obserwować prowadzone przez najlepszych chirurgów operacje w okularach wirtualnej rzeczywistości – w rozdzielczości 4K i technologii wyświetlania obrazu wideo 360 st. Japończycy idą dalej – chcą zatrudnić do obsługi pacjentów roboty. Rolą maszyn ma być dostarczanie przepisanych leków, udzielanie podstawowych informacji albo pomoc osobom zagubionym w gąszczu szpitalnych korytarzy. Za pomocą nowoczesnych środków komunikacji możliwe jest już stawianie diagnozy, prowadzenie rehabilitacji, profilaktyka oraz kształcenie specjalistów. Rozwijają się takie dziedziny jak teleradiologia, telechirurgia, telerehabilitacja i teleedukacja. Według najnowszego raportu szwedzkiej firmy analitycznej Berg Insight na świecie już ponad 3 mln pacjentów jest monitorowanych zdalnie z domu. To ogromne ułatwienie dla osób starszych, z chorobami przewlekłymi, dla kobiet w ciąży, mieszkańców dużych, zakorkowanych miast, a także obszarów wiejskich, jeśli osobista wizyta u lekarza nie jest konieczna lub możliwa. Usługi telemedyczne można podzielić na trzy kategorie, w zależności od sposobu wymiany informacji. Najprostszy to proces gromadzenia i wstępnego opisywania danych oraz wyników badań przez mniej wyspecjalizowany personel, a następnie przesyłanie lekarzowi specjaliście do interpretacji. Drugą kategorię usług stanowi zdalne monitorowanie stanu zdrowia pacjentów za pomocą urządzeń elektronicznych, które zbierają i przekazują dane medyczne w czasie rzeczywistym przez łącza komórkowe lub Internet. Bardzo szybko będzie rósł segment usług interaktywnych, w ramach których przesyłany
jest obraz i dźwięk (podobnie jak w systemach wideokonferencyjnych). Taka intuicyjna forma komunikacji z lekarzem jest szczególnie ważna dla osób starszych. Coraz łatwiejszy dostęp do szybkich łączy internetowych, nawet na słabo zurbanizowanych terenach, powinien korzystnie wpłynąć na rozwój usług telemedycznych. Niestety, jak to często w przypadku rozwiązań IT bywa, prawo nie nadąża za rzeczywistością. Nadal brakuje np. precyzyjnych regulacji odnośnie do rozliczeń takich usług z NFZ oraz spójnych wytycznych dotyczących bezpieczeństwa przesyłanych danych. Dlatego, nawet jeśli rozwiązanie umożliwiające świadczenie usług telemedycznych nie będzie zbyt drogie, placówkom publicznym szybko się ta inwestycja nie zwróci. Najszybszy rozwój w tym zakresie zanotują podmioty lecznictwa prywatnego. Zmiany prawdopodobnie zostaną zainicjowane dopiero przez Komisję Europejską, która coraz uważniej przygląda się korzyściom z telemedycyny. W Europejskiej Agendzie Cyfrowej tego typu usługi są promowane jako sposób poprawy jakości opieki medycznej i zwiększenia jej dostępności. Jednak kraje członkowskie mają prawo do samodzielnego decydowania o modelach świadczenia usług medycznych, więc wszystko zależy od woli polskiego ustawodawcy.
STACJE BEZ KOMPROMISÓW Wciąż wyższe wymagania stawiane są także stacjom komputerowym, które służą do przeglądania i opisywania wyników badań. Objętość tych danych jeszcze niedawno liczono w megabajtach, dziś nierzadko już w gigabajtach. Dlatego wspomniane urządzenia nie powinny być przedmiotem kompromisowych decyzji. Należy wyposażyć je w najnowsze generacje procesorów, dużą ilość pamięci RAM, specjalistyczne medyczne karty graficzne oraz wydajne dyski. Oprócz tego niebagatelne znaczenie ma dziś sieć komputerowa. Jeżeli wyniki badań są przechowywane w centrum danych, ich przeniesienie na stację komputerową nie powinno trwać dłużej niż kilka minut. To oznacza, że wydajne, kablowe gigabitowe łącze to minimum, a infrastruktura sieciowa powinna być tak
Bez kalibracji nie ma diagnozy Stabilną jakość wyświetlanych wyników badań na monitorach medycznych gwarantuje kalibracja, której przebieg powinien być zgodny z zasadami opisanymi w standardzie DICOM Part 14. Zgodnie z obowiązującymi przepisami w placówkach ochrony zdrowia monitory zainstalowane w stacjach opisowych i przeglądowych należy kalibrować co najmniej raz w roku i wykorzystywać do tego sprzętowe kalibratory. Natomiast radiolodzy przed każdym rozpoczęciem pracy powinni przeprowadzić wizualną kontrolę wyświetlacza, korzystając z obrazów testowych, które można wyświetlić za pomocą dołączonego do monitorów medycznych oprogramowania.
skonstruowana, aby zapewniać nieprzerwany i gwarantowany przesył danych. Od wielu lat specjaliści podkreślają, że dla poprawności opisu badań radiologicznych największe znaczenie ma odpowiedni monitor. Urządzenia te powinny być zgodne z normą DICOM (Digital Imaging and Communications in Medicine – Obrazowanie Cyfrowe i Wymiana Obrazów w Medycynie), która stosowana jest głównie przy przetwarzaniu obrazów tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, pozytonowej tomografii emisyjnej, cyfrowej angiografii subtrakcyjnej, radiografii cyfrowej, ale także w endo- i mikroskopii. Monitory należą do urządzeń, w których sprzedaży po prostu muszą się wyspecjalizować resellerzy i integratorzy chcący obsługiwać placówki medyczne. Jednak ich zadaniem może być nie tylko pomoc w doborze, ale także w kalibracji, której VADEMECUM CRN marzec 2017
21
OCHRONA ZDROWIA wszystkie monitory powinny być systematycznie poddawane. Typ rekomendowanego monitora zależy od rodzajów stacji roboczych. Stacje diagnostyczne powinny być wyposażone w dwa lub cztery ekrany o jak najlepszej rozdzielczości i jasności. Natomiast w stacjach opisowych do radiologii ogólnej (zdjęcia RTG) stosowane są najczęściej dwa sparowane monitory medyczne oraz trzeci – nawigacyjny lub przeglądowy. Wiele placówek medycznych jest też zainteresowanych nabyciem projektorów zgodnych ze standardem DICOM.
WCIĄŻ STARCZY MIEJSCA
DLA NOWYCH PARTNERÓW
Mogłoby się wydawać, że karty na rynku systemów medycznych są rozdane. Swoje miejsce mają już zarówno producenci specjalistycznych rozwiązań, ich dystrybutorzy, jak i partnerzy. Ale obserwatorzy rynku wskazują, że wciąż jest miejsce dla nowych firm IT, które chciałyby się wyspecjalizować w tym zakresie. – Raz w roku robimy nabór partnerów serwisowych – mówi Wojciech Kulbiński, menedżer ds. sprzedaży w Asseco. – Podczas ostatnich szkoleń około 10 proc. partnerów rozpoczynało działalność wśród podmiotów medycznych. Z naszych obserwacji wynika, że podstawową obsługę tych klientów będą mogli zacząć po mniej więcej dwóch miesiącach, ale oczywiście zalecamy im dalszy rozwój i specjalizację. Także na świecie powstaje mnóstwo przedsiębiorstw, które szukają swojej niszy w branży medycznej. Ciekawy przykład mamy na polskim rynku. Rok temu Ericsson zdecydował się wykupić polską firmę Ericpol, która – oprócz tego, że świadczyła wiele usług Ericssonowi – miała duży dział zajmujący się rozwojem oprogramowania dla placówek ochrony zdrowia. Przedstawiciele obu przedsiębiorstw podkreślają, że na razie dla partnerów i klientów nic się nie zmienia. Ale transakcja może oznaczać, że szwedzki producent planuje ekspansję w dziedzinie systemów medycznych. Zwłaszcza, że rozwiązania telekomunikacyjne zaczynają w nich odgrywać szczególną rolę. W Polsce działa kilkaset firm resellerskich i integratorskich, które specjalizują się w obsłudze segmentu medycznego.
22
VADEMECUM CRN marzec 2017
Zdaniem specjalisty Wojciech Kulbiński, menedżer ds. sprzedaży, Asseco Zmiana dostawcy oprogramowania do zarządzania dokumentacją medyczną pacjentów nie jest częstym zjawiskiem, ale spotykanym, szczególnie w mniejszych placówkach. Zdarza się, że rezygnują one z oprogramowania, które nie spełnia ich wymagań bądź nie jest rozwijane w oczekiwanym przez nich stopniu. Oczywiście jest to trudny proces, szczególnie w kontekście migracji danych do nowego oprogramowania. Nie ma bowiem formalnych standardów definiujących sposób przechowywania informacji, co ułatwiłoby przenoszenie ich między dowolnymi pakietami oprogramowania. Na razie w tym zakresie każdy dostawca musi radzić sobie sam, tworząc odpowiednie narzędzia migracyjne.
Jest on bardzo rozległy – składają się na niego nie tylko szpitale, ale i przychodnie, gabinety stomatologiczne (a także weterynaryjne), placówki rehabilitacji, punkty odnowy biologicznej itd. Skoro wciąż na tym rynku jest miejsce dla nowych integratorów, na co powinni zwrócić uwagę? – Firmy, które chcą wyspecjalizować się w obsłudze placówek medycznych powinny zaczynać działać umiarkowanie, krok po kroku – radzi Jan Siwek, dyrektor dzia-
Co roku do grupy integratorów oferujących medyczne rozwiązania IT dołącza kilkadziesiąt firm. łu medycznego w Alstorze. – Z powodów logistycznych powinny najpierw nawiązać kontakt z lokalnymi placówkami, do których pracownicy są w stanie szybko dojechać i tam nabierać doświadczenia. Dopiero po pewnym czasie zarząd firmy będzie w stanie stwierdzić, czy dobrze się „czuje” na tym rynku, a następnie, czy chce pozostać przy kompleksowej obsłudze okolicznych podmiotów, czy też może wybrać specjalizację i współpracować w skali kraju także z innymi partnerami, którzy mają swoich lokalnych klientów. W praktyce każdy z tych modeli się sprawdza. Medycznych nisz, w których integratorzy mogą się wyspecjalizować, jest kilka. Każda oczywiście wiąże się z pewnymi kosztami inwestycji w szkolenia i sprzęt demonstracyjny (w skrajnych przypad-
kach mogą one sięgnąć nawet kilkuset tysięcy złotych). Dłużej też trwa pozyskanie klienta, ale marże są zdecydowanie wyższe niż w przypadku całościowej, ale „płytszej” obsługi klientów. Do dziedzin, w których warto się specjalizować, należy wyposażenie sal operacyjnych. To newralgiczne miejsca w każdym szpitalu, dlatego ich funkcjonowanie obwarowane jest mnóstwem przepisów. Znajomość owych regulacji i umiejętność zaprezentowania zgodnej z nimi oferty gwarantuje firmom partnerskim, że zostaną wysłuchane przez zarząd szpitala. Główne systemy IT, które mogą być wykorzystywane do usprawnienia funkcjonowania sal operacyjnych, służą do wyświetlania obrazów z wszelkiego typu badań oraz wideorejestracji przebiegu operacji. Warte zainteresowania są również długoterminowe archiwa cyfrowych danych medycznych. Prawdopodobnie nigdy nie dojdzie do skutku zgłoszony kiedyś pomysł stworzenia centralnego państwowego repozytorium wszystkich badań, aby np. ekipa ratująca pacjenta miała do nich szybki dostęp. Taka baza musiałaby być przechowywana w ogromnym centrum danych i prawdopodobnie byłaby poddawana ciągłym atakom przestępców próbujących wykraść poufne informacje. Dlatego, jeśli chodzi o placówki medyczne, każda z osobna będzie musiała przechowywać w swoich archiwach wyniki badań, których liczba nieustannie rośnie. Wyzwaniem staje się więc zarówno zarządzanie takim archiwum (w tym przenoszenie danych na nowe nośniki), jak i zapewnienie jego logicznej integralności i łatwego dostępu do danych.
EIZO – cyfrowy asystent lekarza
W
nowoczesnych salach operacyjnych używa się wielu urządzeń z różnymi interfejsami. Oprogramowanie CuratOR Caliop umożliwia szybką, płynną i bezproblemową współpracę między nimi, zapewniając w ten sposób komfort pracy członkom zespołu chirurgicznego, którzy mają więcej czasu, by zająć się pacjentem. CuratOR Caliop składa się z dwóch elementów funkcjonujących niezależnie od siebie. CuratOR Caliop vm to system zarządzania wideo, dzięki któremu użytkownik może z łatwością wybierać spośród podłączonych źródeł sygnału i korzystać z różnych urządzeń wyjściowych, takich jak monitory i sprzęt nagrywający. Możliwe jest także wyświetlanie wielu sygnałów wideo na jednym monitorze EIZO 8MP w różnych układach obrazu. Natomiast CuratOR Caliop doc ułatwia zebranie i dokumentowanie obrazów ze wszystkich źródeł sygnału wideo obsługiwanych przez CuratOR Caliop w celach szkoleniowych, ubezpieczeniowych itp. Ponadto Caliop doc umożliwia jednoczesne nagrywanie 8 sygnałów wideo wyświetlanych na monitorze EIZO 8MP. Oprogramowanie CuratOR Caliop jest instalowane na komputerze zintegrowanym z CuratOR Surgical Panel, który składa się z jednego lub kilku monitorów oraz elementów IT i rozwiązań do zarządzania obrazem wideo. Kluczową cechą CuratOR Surgical Panel jest wyjątkowa elastyczność – liczbę i wielkość wyświetlaczy, materiały, konfiguracje i akcesoria można dobrać do warunków panujących w danej sali operacyjnej.
Klienci mają też do wyboru urządzenia z ekranem dotykowym pojemnościowym, który można łatwo czyścić i obsługiwać w rękawiczkach stosowanych na bloku operacyjnym. Oprócz standardowych konfiguracji paneli dostępnych jest wiele nietypowych. Liczba i rozmiar monitorów, materiał, kolor, zintegrowane akcesoria, interfejsy, a wreszcie komputer PC i jego komponenty mogą być dobierane indywidualnie dla klienta, zgodnie z jego potrzebami i oczekiwaniami.
WORK-AND-FLOW DLA DIAGNOSTÓW
Ostatnio rodzina wyświetlaczy medycznych EIZO powiększyła się o nowy model do wyświetlania wyników badań: 6-megapikselowy RadiForce RX660 z 30-calowym ekranem. W dołączonym do urządzenia pakiecie oprogramowania RadiCS LE znajduje się nowa, autorska aplikacja EIZO o nazwie Work-and-Flow. Dzięki niej lekarz radiolog może w każdej chwili pokazać lub schować okno PinP
(Picture in Picture), przesuwając kursor myszki w róg ekranu. W ten sposób można oglądać obrazy z dwóch różnych źródeł na jednym ekranie, co zapewnia wyeliminowanie dodatkowego, rzadziej używanego wyświetlacza, służącego np. do wyświetlania listy badań. Poza tym przełączanie urządzeń podłączonych przez port USB odbywa się wewnątrz monitora, dlatego lekarz obsługuje kilka komputerów jednocześnie za pomocą jednej myszki i klawiatury (kursor porusza się między ekranami). W marcu br. do oferty EIZO trafił nowy 5-megapikselowy monochromatyczny monitor RadiForce GX550 przeznaczony do wyświetlania obrazów z badań mammograficznych. Urządzenie zapewnia wyjątkową jakość odtwarzania zdjęć dzięki wysokiemu współczynnikowi kontrastu oraz mechanizmowi redukcji zanieczyszczeń obrazu. Tak jak inne monitory medyczne EIZO, także ten model jest wyposażony w moduł kalibracyjny oraz czujnik badający oświetlenie otoczenia, który pozwala na dostosowywanie jasności wyświetlanego obrazu do warunków zewnętrznych. Wyłącznym dystrybutorem rozwiązań EIZO w Polsce jest Alstor. Więcej informacji na stronie www.eizo.pl.
Dodatkowe informacje: DOMINIK TROJANOWSKI, EIZO BUSINESS UNIT DIRECTOR, ALSTOR, D.TROJANOWSKI@EIZO.PL VADEMECUM CRN marzec 2017
23
ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMAMI EIZO I ALSTOR.
W skład oferty EIZO dla rynku medycznego wchodzą nie tylko specjalistyczne monitory. Są w niej też rozbudowane systemy zawierające wykorzystywane na salach operacyjnych panele CuratOR ze zintegrowanymi wyświetlaczami do prezentowania wyników badań oraz oprogramowanie Caliop do zarządzania obrazami medycznymi.
OCHRONA ZDROWIA
Obraz w szpitalu
– profesjonalne wyświetlanie z NEC
Wysokiej jakości urządzenia do wyświetlania danych medycznych są niezbędne przede wszystkim w zakładach diagnostyki obrazowej.
ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMAMI NEC DISPLAY SOLUTIONS I VERACOMP.
Z
uwagi na szczególną rolę, jaką odgrywają w pracy radiologa monitory diagnostyczne, które są podstawowym narzędziem zapewniającym opisywanie zdjęć, a w konsekwencji – postawienie diagnozy, nie może być tu miejsca na niesprawdzone rozwiązania. Na wysokie wymagania wobec tego sprzętu wpływają nie tylko oczekiwania diagnostów, ale także przepisy wskazujące minimalne parametry, które powinny spełnić monitory stosowane w stacjach opisowych i przeglądowych. Co więcej, muszą one być również zgodne z obowiązującymi przepisami dotyczącymi kontroli jakości monitorów medycznych. Tomasz Gut Professional Desktop Monitors Key Account Manager, NEC Display Solutions
Cyfrowy obraz w przestrzeni publicznej towarzyszy nam na każdym kroku. Angażuje naszą uwagę reklamami, prezentuje informacje, a także edukuje. Podobnie jest w placówkach medycznych, gdzie obraz ułatwia diagnozę, pomaga w wykonywaniu zabiegów, ale może być także źródłem dodatkowego dochodu, np. w ramach telewizji szpitalnej. Aby to było możliwe, niezbędne jest zastosowanie profesjonalnych rozwiązań – dostosowanych do pracy ciągłej, umożliwiających kalibrację w standardzie DICOM oraz zapewniających łatwe centralne zarządzanie.
24
VADEMECUM CRN marzec 2017
NEC Display Solutions ma w ofercie urządzenia spełniające wszystkie wymagania stawiane systemom radiografii, tomografii, rezonansu magnetycznego oraz mammografii. Szpitale poszukują także oszczędnych i ergonomicznych monitorów desktopowych, które będą wykorzystywane do codziennej pracy przez lekarzy, pielęgniarki oraz personel administracyjny. Argumentem przy wyborze jest obecność trybu symulacji DICOM. Dzięki temu monitory biurkowe w lekarskiej dyżurce czy u lekarza specjalisty będą służyły do przeglądania obrazów medycznych w warunkach znacznie bliższych optymalnym. W tej kategorii rozwiązań NEC ma do zaproponowania monitory z serii EA (również w kolorze białym) o przekątnej ekranu od 19 do 30 cali oraz serii EX, której przedstawicielem jest 24-calowy monitor z ultracienką maskownicą.
INFORMACJA I
WIEDZA
W salach operacyjnych techniki audiowizualne ułatwiają przeprowadzanie zabiegów oraz konsultacje i wymianę doświadczeń w czasie trwania operacji lub po ich wykonaniu. Odpowiedni monitor to pomoc dla chirurgów w podejmowaniu właściwych i szybkich decyzji. Impulsem do inwestycji w tym zakresie może być nie tylko koniecz-
ność dostosowania sal operacyjnych do wymogów unijnych, ale i potrzeba archiwizacji zabiegów (np. w celach edukacyjnych lub na potrzeby ubezpieczyciela), zarządzania obrazem z różnych źródeł (np. laparoskopu), a także jego prezentacji na bieżąco, np. podczas wideokonsultacji. Natomiast wielkoformatowe monitory typu public display z powodzeniem wykorzystywane są w systemach informacji szpitalnej, salach konferencyjnych, wykładowych i na potrzeby konsyliów lekarskich. Zastosowane w przychodniach służą nie tylko do wyświetlania komunikatów z systemu kolejkowego, ale także prezentowania treści multimedialnych oczekującym pacjentom. Ponadto monitory wielkoformatowe znajdują zastosowanie w ortopedii i na oddziałach patologii, gdzie znaczenie ma większa przekątna obrazu i wyższa rozdzielczość. Dla placówek medycznych szczególnie interesujące będą monitory z wbudowanym trybem DICOM z serii V, o przekątnej od 32 do 80 cali, oraz serii P, o wysokiej jasności – 700 cd/m2 (ekran 40–80 cali).
Dodatkowe informacje: TOMASZ GUT, PROFESSIONAL DESKTOP MONITORS KEY ACCOUNT MANAGER, NEC DISPLAY SOLUTIONS, TOMASZ.GUT@NEC-DISPLAYS-PL.COM JAKUB DURAJ, PRODUCT MANAGER, VERACOMP, JAKUB.DURAJ@VERACOMP.PL
M21,725< 0('<&=1( NEC NEC Display Solutions oferuje najszerszą paletĊ rozwiązaĔ do wyĞwietlania obrazu dedykowanych rynkowi ochrony zdrowia - monitory diagnostyczne DICOM, monitory DICOM do przeglądania obrazów medycznych, wielkoformatowe monitory DICOM UHD, monitory do sal operacyjnych oraz symulacyjne projektory DICOM. Monitory medyczne NEC to przede wszystkim: Seria MD: monochromatyczne i kolorowe monitory diagnostyczne od 21 ” do 32”, z rozdzielczością do 8 MP. Seria MDview: kolorowe monitRU\ SRGJOąGowe od 19” do 27”. 6HULD 0' 25 PRQLWRU SRGJOąGowy 46” do sal operacyjnych. www.nec-display-solutions.pl Z\áąF]Q\ G\VWU\EXWRU PRQLWRUyZ PHG\F]Q\FK 1(&
OCHRONA ZDROWIA
Alstor
– lider dystrybucji na rynku medycznym Alstor ma kilkunastoletnie doświadczenie we współpracy z placówkami ochrony zdrowia. Wspólnie z partnerami zdobył je w trakcie realizacji wielu projektów obejmujących dostawy innowacyjnych rozwiązań IT. Jest jedynym w Polsce dystrybutorem z tak bogatą ofertą kierowaną do sektora medycznego. Zapewnia swoim partnerom nie tylko sprzęt i oprogramowanie, ale także pełne wsparcie podczas całego procesu sprzedaży.
O
bsługa takich podmiotów w zakresie dostaw IT to zajęcie zapewniające stały zysk i bardzo przyszłościowe. Rosną oczekiwania pacjentów dotyczące jakości obsługi medycznej, czego konsekwencją jest po-
trzeba gromadzenia jak największej ilości danych o chorych, które mogą być wykorzystane w procesie leczenia. Wpływają na to również odszkodowania wypłacane pacjentom przez placówki ochrony zdrowia albo ich ubezpieczycieli. Coraz czę-
ściej dokonywana jest także rejestracja wideo przebiegu skomplikowanych operacji zarówno w celach archiwizacyjnych, jak i edukacyjnych. Sprzedaż rozwiązań IT szpitalom to jednak niemałe wyzwanie. Większość
Wybrane rozwiązania dla placówek medycznych w ofercie Alstor Stacje diagnostyczne i lekarskie Kompletne stacje ortopedyczne, echokardiograficzne, mammograficzne, CT/MRI, RTG (specjalistyczne komputery HP, monitory EIZO, medyczne karty graficzne, oprogramowanie diagnostyczne, zasilacze awaryjne Eaton i Socomec) Monitory diagnostyczne, referencyjne i mammograficzne EIZO Projektory Canon z trybem DICOM Zestawy kalibracyjne do monitorów EIZO Medyczne karty graficzne Xenia Pro
Oprogramowanie Przeglądarki obrazów DICOM Diagnostyczne (kardiologia, mammografia, neurologia, onkologia, koronarografia, densytometria, wentrykulografia) Systemy do planowania przedoperacyjnego (ortopedia, kardiologia) Cyfrowe obrazowanie na sali operacyjnej Urządzenia wspomagające zarządzanie obrazem (koncentratory, konwertery, transmitery i duplikatory sygnału wideo EIZO) Oprogramowanie do rejestracji obrazu eSaturnus NUCLeUS Stacje aseptyczne i monitory medyczne EIZO do sal operacyjnych Ucyfrowienie dokumentacji szpitalnej Duplikatory płyt CD/DVD Rimage Interfejsy sieciowe Silex (USB i szeregowe) Skanery dokumentowe Fujitsu Skanery do klisz Vidar Szyfrowane pamięci i dyski twarde USB Kingston Infrastruktura informatyczna szpitala Serwery, pamięci masowe, infrastruktura sieciowa, zasilacze UPS Oprogramowanie do backupu i antywirusowe
26
VADEMECUM CRN marzec 2017
PRZEDE WSZYSTKIM SZKOLENIA
Problemów i wyzwań, z którymi resellerzy i integratorzy mogą się spotkać podczas konstruowania oferty dla placówek ochrony zdrowia, jest wiele. Dotyczą głównie wiedzy związanej z oferowanymi rozwiązaniami, ale także umiejętności rozmawiania ze specyficznym klientem, jakim niewątpliwie są instytucje medyczne. Ich pracownicy bowiem często niechętni są wdrażaniu rozwiązań inicjujących zmiany pewnych utartych od lat procedur, nawet jeśli długofalowo nowe urządzenia i systemy zapewnią optymalizację pracy placówki i jej personelu. W umiejętnym zaprezentowaniu korzyści płynących z wdrożenia nowoczesnych specjalistycznych rozwiązań IT może pomóc właśnie Alstor, jako dystrybutor z wartością dodaną, od lat wspierający resellerów w tym zakresie. Resellerzy i integratorzy, którzy chcą obsługiwać placówki medyczne, sami muszą wykazać się wiedzą dotyczącą rozwiązań, które oferują. W tej dziedzinie nie ma certyfikatów wystawianych przez państwowe instytucje, takie jak Ministerstwo Zdrowia czy Narodowy Fundusz Zdrowia. Można je natomiast uzyskać od producentów, ich przedstawicieli lub dystrybutorów za udział w szkoleniach, często zakończonych egzaminem (taki certyfikat, potwierdzający wiedzę partnera, może być też potrzebny do dokumentacji przetargowej). Warto również poświęcić czas na zdobycie wiedzy, któ-
>>> Trzy pytania do… CRN Czy partner bez doświadczenia ma szansę zaistnienia na rynku jako dostawca rozwiązań IT dla placówek ochrony zdrowia? JAN SIWEK Oczywiście tak, chociaż musi poświęcić wiele czasu na edukację, a także być gotowy na sukcesywne odświeżanie tej wiedzy, bo postęp techniczny jest w tej dziedzinie błyskawiczny. Zdobyte wcześniej doświadczenie oczywiście nie stanie się bezużyteczne, ale trzeba liczyć się z koniecznością np. przestawienia się z dostaw rozwiązań transmitujących dane w klasycznej sieci przewodowej na wdrażanie systemów przesyłających informacje w bezpieczny sposób w sieci bezprzewodowej. Do tego dochodzą zupełnie nowe zadania, takie jak telekonsultacje, zdalna obsługa urządzeń zainstalowanych w domu pacjenta itp. CRN Czyli zatem jest szansa, że już zinformatyzowana placówka dopuści do współpracy takiego nowego partnera? JAN SIWEK Jeżeli firma IT wskaże zarządowi szpitala możliwe do uzyskania oszczędności lub sposoby zwiększenia efektywności pracy lekarzy dzięki wprowadzeniu innowacyjnych systemów, na pewno zostanie wysłuchana i kierujący placówką medyczną zastanowią się, czy nie dokonać jakichś ra nie jest bezpośrednio związana z techniczną obsługą rozwiązań, ale obejmuje zasady ich funkcjonowania w placówce medycznej. Przede wszystkim należy zapoznać się z obowiązującym prawem, które precyzyjnie określa np. jakie monitory medyczne powinny być instalowane przy stacjach komputerowych służących do przeglądania wyników badań. Partnerzy powinni być także gotowi do prowadzenia szkoleń (głównie dla lekarzy i personelu technicznego) z zakresu wdrażanych rozwiązań. Podstawowymi informacjami na ten temat
Jana Siwka, dyrektora działu medycznego, Alstor
zmian. Ale będzie to trudne do przeprowadzenia. Jeżeli wdrożenie systemów obsługi pacjentów lub poszczególnych oddziałów szpitala trwa pół roku albo dłużej, oczywiście decyzja o ich wymianie nie jest szybko podejmowana. Natomiast z pewnością szpitale będą poszukiwały dostawców nowych rozwiązań w dziedzinach, w których wchodzą w życie zmiany prawne, takich jak telemedycyna. W tych obszarach na pewno będą gotowe na współpracę z nowymi partnerami, którzy zechcą się wykazać. CRN Skąd nowi partnerzy powinni czerpać wiedzę? JAN SIWEK Z naszych informacji wynika, że najczęściej zdobywają ją dwutorowo. Uczestniczą we wszelkiego typu szkoleniach bezpośrednio związanych z produktami, które będą oferować, ale równolegle muszą zapoznać się ze standardowymi dla typowego szpitala procedurami. Dlatego powinni zacząć od mniejszych projektów, np. w jakiejś niszowej dziedzinie albo jako podwykonawcy większych partnerów, którzy mają doświadczenie w zakresie wdrożeń rozwiązań medycznych i ugruntowaną pozycję. Gdy rozpoczną współpracę z daną placówką medyczną, szybko będą mogli zidentyfikować dziedziny, w których mogą się wykazać, a stąd już bliska droga do bezpośredniej współpracy. powinni umieć dzielić się samodzielnie, natomiast w przekazaniu wiedzy bardziej specjalistycznej mogą liczyć na pomoc dystrybutora.
Dodatkowe informacje: JAN SIWEK, DYREKTOR DZIAŁU MEDYCZNEGO, ALSTOR, J.SIWEK@ALSTOR.COM.PL VADEMECUM CRN marzec 2017
27
ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ ALSTOR.
resellerów ma kompetencje umożliwiające dostarczenie komputerów, drukarek czy stworzenie prostej sieci. Niewielu jest w stanie oferować specjalistyczne rozwiązania dla placówek ochrony zdrowia, które należy dostosować do warunków w każdej z nich i konsultować z różnymi specjalistami. Trzeba brać przy tym pod uwagę takie czynniki, jak: bezpieczeństwo danych, niezawodność, stałość różnych parametrów w czasie, szybkość działania oraz specyfikę funkcjonowania poszczególnych oddziałów szpitalnych i stosowanych w nich procedur medycznych.
Fot. © sudok1 – Fotolia.com
OCHRONA ZDROWIA
Infrastruktura IT
w placówkach medycznych Wraz z niemal rewolucyjnym rozwojem technik obrazowania medycznego przyszła konieczność coraz bardziej profesjonalnego spojrzenia na serwerownie i centra danych w placówkach ochrony zdrowia. Od ich sprawnego funkcjonowania w coraz większym stopniu zależy bezpieczeństwo nie tylko gromadzonych informacji, ale też pacjentów, gdyż brak dostępu do wyników badań podczas operacji może zakończyć się tragicznie. KRZYSZTOF JAKUBIK
O
tym, że warto, a w zasadzie trzeba na nowo przeanalizować jakość infrastruktury IT w placówkach medycznych, decyduje kilka czynników. Przede wszystkim fakt, że wy-
28
VADEMECUM CRN marzec 2017
niki badań diagnostycznych już od kilku lat generowane są prawie wyłącznie w cyfrowej postaci. Po drugie wejście w życie elektronicznej dokumentacji medycznej, która po kilku przesunięciach terminu
„raczej na pewno” będzie obowiązkowa od 1 stycznia 2018 r. Trzeci czynnik to potrzeba bezpieczeństwa, zarówno w sensie zachowania poufności przechowywanych informacji, jak i gwarancji dostępu
do nich. Czwarty – konieczność zapewnienia szybkiej łączności z Internetem, przede wszystkim w celu realizowania usług telemedycznych. W sumie wychodzi na to, że placówki ochrony zdrowia powinny dysponować lepszą infrastrukturą niż wiele przedsiębiorstw. Dużego znaczenia nabierają przy tym kwestie związane z pamięciami masowymi, bo to tam są przechowywane wszystkie wyniki badań. Rozwiązania powinny zapewniać dużą skalowalność i ciągłość pracy. Ekstremalnie ważna stała się infrastruktura sieciowa. Do przewodowej dołączone są stacje komputerowe, na których dokonuje się opisów badań. Do bezprzewodowej urządzenia przenośne chcą podłączać zarówno lekarze podczas obchodu, jak i pacjenci oraz ich goście. Rośnie więc znaczenie poprawnej izolacji ruchu z danymi medycznymi od generowanego przez osoby niebędące personelem szpitala. Do tego dochodzą serwery, które muszą z dużą wydajnością przetwarzać i dostarczać wszystkie informacje, ale jednocześnie powinny być optymalnie wykorzystywane, konieczne więc staje się stosowanie wirtualizacji. – Pierwsza duża fala wdrożeń w branży medycznej miała miejsce wtedy, gdy zapowiedziano wymóg prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej – mówi Adrian Motylewski, specjalista ds. rozwiązań IT dla rynku medycznego w Veracompie. – Wówczas w wielu szpitalach powstały serwerownie, a obecnie mamy do czynienia z procesem ich unowocześniania. Nie jest to zjawisko masowe, jednakże są placówki zainteresowane zwiększaniem pojemności macierzy dyskowych i serwerów w związku z przyrostem danych. Aby stawić czoła tym wyzwaniom, placówki medyczne powinny zadbać o strategię informatyzacji. Do tej pory bowiem często działano w tym zakresie po partyzancku – komputery pojawiały się, gdy wymagało tego prawo (np. obowiązek rozliczeń z NFZ) albo były realizowane jakieś projekty, na które udało się zdobyć finansowanie z Unii Europejskiej. To główne zadanie, w którym nieocenioną rolę mogą spełnić integratorzy. Co więcej, dyskusje na ten temat powinny rozpocząć się jeszcze przed organizowaniem
kolejnych przetargów, aby nie okazało się znów, że – zgodnie z niechlubną polską tradycją – zostało kupione coś, co albo od razu nie odpowiada potrzebom albo za krótką chwilę im nie sprosta i konieczna będzie ich rozbudowywa.
WCIĄŻ WIELE DO ZROBIENIA W listopadzie 2016 r. Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia opublikowało obszerny raport prezentujący wyniki drugiej edycji badania ankietowego dotyczącego stopnia informatyzacji podmiotów medycznych (pierwsza miała miejsce w 2014 r.). Jego ogólne wnioski nie napawają optymizmem – przez dwa lata w kontekście rozwoju rozwiązań IT w placówkach ochrony zdrowia wydarzyło się bardzo niewiele. Odsetek podmiotów, które stworzyły strategię informatyzacji, wzrósł o… 1,5 punkta procentowego i nadal jest bardzo niski, wynosi tylko 41,57 proc. Co czwarty szpital nie ma działu IT, a za sukces można uznać posiadanie przez szpitale… stron internetowych. Ma je bowiem 97,71 proc. placówek (w 2014 r. – 81,3 proc.). Niestety, większość podmiotów ma obecnie inne problemy wynikające z wydłużającego się okresu niepewności w zakresie finansowania. Nieudolnie prowadzone negocjacje w sprawie przepisów wykonawczych dotyczących finansowania z perspektywy UE 2014–2020 spowodowały, że w 2016 r. nastąpił marazm. Realizowane były przede wszystkim projekty z własnych (szpitalnych) pieniędzy. Obserwatorzy rynku twierdzą, że fundusze unijne zostaną uruchomione dopie-
Krzysztof Majek dyrektor handlowy, Alstor
Objętość diagnostycznych danych medycznych cały czas rośnie, ale na szczęście powoli zbliżamy się do pewnych limitów. Obecnie dysponujemy już tak szczegółowymi informacjami, np. na obrazie z tomografii komputerowej, że gwarantowane jest wykrycie patogenu. A wówczas można przeprowadzić dodatkowe badanie celowane fragmentu ciała pacjenta z jeszcze większą rozdzielczością, ale finalnie zajmie ono mniej miejsca niż skan całego ciała.
ro w 2018 r., a najwięcej przetargów ma być realizowanych w latach 2019–2020. To oznacza, że można jeszcze przygotować się do tego zadania, nawet jeżeli do tej pory integrator nie współpracował z podmiotami medycznymi. Przed nami jednak kolejny deadline – obowiązkowe wprowadzenie elektronicznej dokumentacji medycznej, przekładane już kilkakrotnie. Pierwszy termin ustalony był na 1 sierpnia 2014 r. Tymczasem ze wspomnianego badania wynika, że pod koniec ubiegłego roku zakończonego wdrożenia EDM-u nie miało jeszcze 38,26 proc. szpitali, 58,31 proc. innych całodobowych placówek medycznych i 51,82 proc. przychodni ambulatoryjnych. To oznacza, że integratorzy już zaawansowani we wdrożeniach tego typu systemów będą mieli w 2017 r. pełne
Grzegorz Bielawski Country Manager, QNAP
W mniejszych placówkach medycznych nie ma konieczności instalowania zaawansowanych, rozbudowanych systemów IT. Tam, gdzie przechowywanych danych jest niewiele, wystarczą dwa zwykłe, wielofunkcyjne serwery NAS, koniecznie z uruchomioną między nimi replikacją danych w czasie rzeczywistym. Takie urządzenia można też wykorzystać jako serwer stron internetowych lub nośnik obrazu z wideomonitoringu. Wybrane modele serwerów NAS oferują także mechanizm wirtualizacji, dzięki któremu można uruchamiać na nich aplikacje do zarządzania danymi pacjentów.
VADEMECUM CRN marzec 2017
29
OCHRONA ZDROWIA ręce roboty, a placówki, które są „w lesie” zaczną usilnie poszukiwać dostawców. To szansa dla początkujących, ale muszą pamiętać o materii, z którą przyjdzie się im zmierzyć. Nawet jeśli wiele wdrożeń nie będzie realizowanych w ramach przetargów, nadal spoczywa na nich ogromna odpowiedzialność. Jeżeli są odważni, natychmiast powinni rozpocząć proces certyfikacji partnerskiej u któregoś dostawcy oprogramowania do prowadzenia EDM, aby za kilka miesięcy być gotowymi do realizowania wdrożeń.
BEZ KOMPROMISÓW Niewątpliwie dziedziną, w której nie powinno się pozwolić na żadne oszczędności, jest bezpieczeństwo danych, a pośrednio – pacjentów. Podstawowym sposobem zapewnienia go jest oczywiście ciągłość dostępu do danych gwarantowa-
Wciąż jest dużo do zrobienia
Adrian Motylewski specjalista ds. rozwiązań IT dla rynku medycznego, Veracomp
W ubiegłym roku w branży medycznej prawie nie było rozstrzygnięć przetargów, które miały być finansowane z dotacji unijnych. Rok bieżący zapowiada się trochę lepiej, chociaż inwestycje w dwóch pierwszych kwartałach nadal mogą być ograniczone. W związku z dużą niepewnością co do finansowania i przedłużającymi się terminami rozpoczęcia naboru wniosków, dyrektorzy placówek wstrzymują się z decyzjami. Nie mogą jednak czekać w nieskończoność, szczególnie z inwestowaniem w rozwiązania, od których zależy zdrowie i życie pacjentów. Dlatego trzeba zakładać, że sprzedaż zwiększy się dopiero w 2018 r., a jej prawdziwe apogeum przypadnie na lata 2019–2020, gdy będzie kończył się okres wsparcia z perspektywy UE 2014–2020.
na dzięki redundancji poszczególnych elementów w serwerowni (wirtualizacja serwerów, macierze dyskowe z włączoną replikacją danych, zdublowana infrastruktura sieciowa, zasilanie awaryjne). Cały czas trzeba pamiętać, że to, co w zwykłej firmie w najgorszym przy-
Czy placówka ma strategię informatyzacji na najbliższych kilka lat?* 2016 r.
41,57%
58,43%
2014 r.
40,19%
59,81%
tak
P
lacówki ochrony zdrowia mogą prowadzić dokumentację medyczną w postaci papierowej lub elektronicznej tylko do 31 grudnia 2017 r. (mówi o tym ustawa z dnia 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia z 28 kwietnia 2011 r.). Z tej okazji Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia we współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia przeprowadziło badanie podmiotów leczniczych w celu pozyskania informacji o stanie zaawansowania prac związanych z ich dostosowywaniem do wprowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej. Ankietowani udzielili także wielu informacji związanych z kierunkiem rozwoju działań telemedycznych. Firmy zainteresowane obsługą placówek ochrony zdrowia powinny zapoznać się z wynikami badań opubliko-
30
VADEMECUM CRN marzec 2017
padku spowoduje opóźnienie, w szpitalu może przynieść zagrożenie życia pacjenta. Dlatego, prowadząc wdrożenia szczególnie w rejestracji, w izbie przyjęć czy na OIOM-ie, nie można dopuścić do instalacji rozwiązań niskiej jakości. Ich wytrzymałość ma ogromne znaczenie,
nie *dotyczy placówek każdego rodzaju
Czy władze placówki korzystają z outsourcingu usług IT lub współużytkowania centrum danych, aplikacji i serwerów z innymi placówkami? placówki ambulatoryjne całodobowe placówki (inne niż szpitale)
67,46%
16,37%
13,95% 2,22%
68,34%
18,50% 24,54%
szpitale tak
12,23% 0,93%
64,63% nie
rozważana możliwość
wanymi w raporcie – można go pobrać ze strony www.csioz.gov.pl (publikacja w aktualnościach z 8 listopada 2016 r.). Jak widać na powyższych wykresach, jeśli chodzi o stan przygotowań do wprowadzenia elektronicznej dokumentacji
10,06% 0,77% w planach
medycznej, sytuacja nie napawa optymizmem (szczególnie pacjentów). Wszystkie badane placówki ochrony zdrowia dysponują komputerami służącymi chociażby do rozliczeń z NFZ, ale ponad połowa nie ma jakiejkowiek strategii informa-
bo w przypadku awarii zaburzone zostaną procesy szpitalne, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Do tego oczywiście dochodzi bezpieczeństwo danych na styku z Internetem. Coraz rzadziej stosuje się popularne w latach 90. rozwiązanie polegające na funkcjonowaniu galwanicznie oddzielonych od siebie dwóch sieci – jednej do przesyłania danych wewnętrznych i drugiej do komunikacji z Internetem. Ponieważ przez Internet coraz częściej płyną medyczne dane pacjentów, obowiązkowe jest wyposażenie centrum danych szpitala czy serwerowni należących do mniejszych placówek w urządzenia ochronne, które w inteligentny sposób będą śledziły ruch w sieci i informowały administratorów o wszelkich anomaliach. Liczba różnego typu rozwiązań, wykorzystujących Internet do transmisji danych medycznych, z pewnością będzie
Rewolucyjna cyfrowa medycyna Ponad 200 mld dol. ma być wart rynek cyfrowych usług związanych ze zdrowiem do 2020 r. według szacunków analityków firmy doradczej Roland Berger. Dziś liczba ta sięga 80 mld dol., medycynę czeka zatem duży skok. Oferty producentów urządzeń medycznych coraz częściej charakteryzuje to, że jest w niej więcej urządzeń mobilnych i tabletów, a coraz mniej kabli. Eksperci Roland Berger w swoim raporcie przewidują, że na zwiększenie wartości sprzedaży będzie wpływał właśnie szybki wzrost zainteresowania bezprzewodowymi i mobilnymi rozwiązaniami stosowanymi w placówkach opieki zdrowotnej.
rosła. Przykładem może być kupiona przez Apple spółka Glimpse, która oferuje rozwiązanie chmurowe pozwalające na gromadzenie przez pacjentów swoich danych medycznych i udostępnianie ich lekarzowi w razie potrzeby. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa ostrzegają, że tego typu rozwiązania będą ciągle wystawione na próbę, bo wartość ukradzionych
danych medycznych będzie rosła (zapłacą za nie „pod stołem” firmy ubezpieczeniowe), a dostępu do samych danych – w przeciwieństwie do informacji o kartach płatniczych – w przypadku kradzieży nie powinno się w żaden sposób zablokować (może bowiem zaistnieć potrzeba dostępu do nich w każdej chwili).
NADZIEJA W CHMURZE? Czy w strukturze organizacyjnej placówki została wyodrębniona komórka ds. IT? placówki ambulatoryjne
82,47%
17,53%
całodobowe placówki (inne niż szpitale)
69,28%
30,72%
27,44%
72,56%
szpitale tak
nie
Czy placówka ma opracowaną i wdrożonąwewnętrzną politykę bezpieczeństwa informatycznego? placówki ambulatoryjne
43,70%
56,30%
całodobowe placówki (inne niż szpitale)
36,99%
63,01% 82,01%
szpitale tak
17,99%
nie Źródło: CSIOZ (listopad 2016)
tyzacji. To oznacza, że w drugiej połowie bieżącego roku gwałtownie będą poszukiwały partnerów, który pomogą im w spełnieniu chociażby podstawowych wymogów wymienionej ustawy. Integratorzy, którzy są zainteresowani
obecnością na tym rynku, powinni niemal natychmiast rozpocząć proces edukacji i certyfikacji u jednego z dostawców oprogramowania do zarządzania dokumentacją medyczną. Od wakacji na brak pracy nie będą narzekać.
Według analityków IDC do 2020 r. 80 proc. wszystkich danych medycznych na świecie będzie w jakiś sposób związanych z usługami w chmurze. Świadczone w niej usługi będą w coraz większym stopniu wykorzystywane do zbierania, agregowania i analizowania danych, przede wszystkim w celu obserwacji różnych trendów. Dlatego warto przyglądać się rynkowi informacji medycznych w chmurze już obecnie, nawet jeśli jego status prawny nie zawsze jest do końca uregulowany. Finalnie wszystko będzie zależało od ustawodawców, na zaangażowanie których liczy zarówno branża medyczna, jak też IT i telekomunikacyjna. Osoby odpowiedzialne za technikę twierdzą, że istnieje możliwość takiego zabezpieczenia danych, aby wyeliminować ryzyko niepowołanego dostępu, ale z drugiej strony ofiarami cyberprzestępców co miesiąc pada jakiś bank na świecie. Czy przeważą tu elementy merytoryczne, czy ekonomiczne, czas pokaże. Prawdopodobnie dojdzie do kompromisu i, pomijając rozwiązania czysto telemedyczne, chmura będzie głównie wykorzystywana do przechowywania danych anonimizowanych, służących do badania trendów bądź do celów edukacyjnych dla studentów medycyny. VADEMECUM CRN marzec 2017
31
OCHRONA ZDROWIA
Bezpieczne serwery plików Synology dla placówek medycznych Serwery NAS firmy Synology mogą stanowić centralne repozytorium danych systemu PACS w placówkach ochrony zdrowia. Ich niezawodność potwierdza fakt, że spełniają wymogi amerykańskiej ustawy HIPAA regulującej zasady dostępu do danych pacjentów.
D
ane medyczne w serwerach Synology mogą być chronione na kilka sposobów. Jednym z podstawowych jest szyfrowanie przechowywanych na dyskach plików z wykorzystaniem 256-bitowego klucza AES. Dzięki temu złodziej nie uzyska dostępu do poufnych informacji, nawet jeśli uda mu się ukraść zainstalowane w macierzy dyski. Dane szyfrowane są także podczas transmisji (klucz SSL), co chroni je przed przechwyceniem przez niepowołane osoby. W wybranych modelach zainstalowano sprzętowe moduły szyfrujące, które odciążają główny procesor macierzy. Dzięki temu proces kodowania nie wpływa negatywnie na szybkość transmisji danych, a zaoszczędzona moc obliczeniowa może zostać przeznaczona do innych ważnych zadań.
Renata Krajewska ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ SYNOLOGY.
Product Manager, Synology
Partnerzy, którzy zarejestrują się w naszym programie, mogą liczyć na większe niż dostępne bez rejestracji marże (nie tylko w dużych projektach), szybsze wsparcie techniczne, łatwiejszy dostęp do sprzętu demonstracyjnego oraz pomoc w organizowaniu spotkań dla klientów, szkoleń czy innych przedsięwzięć marketingowych. Zapewniamy także dostęp do systemu rejestracji projektów. Poza tym prowadzimy aktywną działalność marketingową. W najbliższym czasie (30.03–1.04) będziemy uczestniczyć w jednych z największych targów medycznych w Europie – Hosmedic.
32
VADEMECUM CRN marzec 2017
ZARZĄDZANIE UPRAWNIENIAMI I KONTAMI UŻYTKOWNIKÓW
Dzięki zgodności serwerów NAS firmy Synology z funkcjami Windows ACL oraz File Access Logging (FAL) administratorzy mogą zarządzać tysiącami plików i zadbać o to, aby dostęp do nich miały tylko odpowiednie osoby. W przypadku konieczności korzystania z tych samych danych przez różnych użytkowników funkcja FAL rejestruje informacje na temat ich działań: kto i o której godzinie dany plik odczytywał, edytował, zapisywał, przenosił i usunął. W placówkach, w których konta użytkowników domeny zarządane są za pomocą Windows Active Directory (AD) lub LDAP, serwer NAS firmy Synology może zachowywać się jak klient LDAP oraz AD i bez problemu integrować własne oprogramowanie z istniejącym systemem kont.
INTELIGENTNE KOPIE ZAPASOWE Wybrane modele serwerów Synology NAS są wyposażone w mechanizm wykonywania migawek (snapshot), który umożliwia automatyczne tworzenie do 256 kopii danych w określonym momencie (minimalnie jedna migawka na pięć minut) bez zużywania zasobów systemowych. Możliwe jest też tworzenie klasycznych kopii zapasowych plików na innym serwerze NAS firmy Synology, znajdującym się w tym samym lub w innym miejscu za pomocą funkcji Hyper Backup, Shared
Folder Sync lub Cloud Station. Pliki mogą być backupowane w wielu wersjach, dzięki czemu, w razie przypadkowego nadpisania lub usunięcia ważnego dokumentu, wystarczy przejrzeć poprzednie wersje na osi czasu i przywrócić żądany plik. Ponadto funkcje te zapewniają zminimalizowanie zużycia przestrzeni dyskowej, gdyż zapisywane są tylko te bloki danych, które zostały zmienione podczas edycji plików. Kolejną funkcją ochronną jest replikacja danych na drugi, pasywy serwer Synology. Dzięki modułowi Synology High Availability szpitale ograniczają przestoje w świadczeniu usług – gdy podstawowy serwer ulegnie awarii lub musi być poddany pracom serwisowym, po jego przejściu w tryb offline dostęp do plików automatycznie jest zapewniany przez serwer pasywny. Nieprzerwaną pracę wybranych serwerów zapewniają też zduplikowane komponenty, np. interfejsy SAS, porty LAN, wentylatory i zasilacze. Autoryzowanymi dystrybutorami Synology w Polsce są: ABC Data, EPA Systemy oraz Veracomp.
Dodatkowe informacje: RENATA KRAJEWSKA, PRODUCT MANAGER, SYNOLOGY, RENATAK@SYNOLOGY.COM
Rozwiązania IT bez kompromisów
W
iele placówek publicznych jest zainteresowanych skorzystaniem z architektury chmury hybrydowej, gdyż umożliwia efektywną współpracę z rozproszonymi geograficznie oddziałami. Ograniczają je jednak przepisy dotyczące ochrony przesyłanych danych, zarówno za pośrednictwem Internetu, jak i w firmowej sieci. Rozwiązanie tego problemu zaprezentowała firma Brocade. Oferowany przez nią przełącznik Brocade ICX 7450 ma zintegrowany moduł usługi IPsec VPN, która zapewnia tunelowanie ruchu sieciowego i szyfrowanie go. Daje to niespotykaną dotychczas łatwość wdrażania sieci VPN i obniżenie kosztów jej obsługi, gdyż eliminuje potrzebę inwestycji w specjalistyczne rozwiązania szyfrujące. Moduł usługowy w przełączniku Brocade ICX 7450 zwiększa wydajność ruchu IPSec – odciąża procesy potrzebujące dużej mocy obliczeniowej i zapewnia ciągłość przesyłania danych (wykorzystywany jest do tego wbudowany procesor).
TREŚCI CORAZ BARDZIEJ CYFROWE
W państwowych placówkach coraz więcej informacji przechowywanych jest w archiwach cyfrowych, a wszelkie organizacje badające rynek IT prognozują, że ilość plików i danych niestrukturalnych rośnie i będzie rosła w przyszłości. – W XXI wieku odchodzi się, jeśli jest to możliwe, od archiwów w formie papierowej i przechodzi na cyfrowe – mówi Marcin Zieliński, Solution Business Unit Manager w Avnecie. – Wewnętrzne regulacje przedsiębiorstw oraz obowiązujące przepisy prawne narzucają z góry, w jaki sposób i jak długo takie informacje mają być przechowywane. Za przykład mogą posłużyć dane dotyczące nieruchomości, katastralne czy medyczne. W każdym z tych przy-
Marcin Zieliński Solution Business Unit Manager, Avnet
Instytucje administracji publicznej, uczelnie oraz placówki ochrony zdrowia świadczą w Internecie coraz więcej usług. Dlatego rosną ich oczekiwania wobec własnej infrastruktury IT. Jako dystrybutor z wartością dodaną oferujemy szereg rozwiązań, które zapewniają łatwiejsze zarządzanie infrastrukturą oraz poprawiają jej bezpieczeństwo w dużych instytucjach każdego typu, także tych o rozproszonej strukturze.
padków informacja w formie niezmienionej musi być przechowywana przez określoną liczbę lat i w tym czasie muszą być dostępne odpowiednie mechanizmy, które umożliwią dostęp do niej, ale tylko upoważnionym użytkownikom. Wartym polecenia rozwiązaniem jest Hitachi Content Platform, spełniająca nawet najbardziej wyśrubowane wymagania stawiane archiwom cyfrowym, w których przechowywane są dane wrażliwe, podlegające szczególnej ochronie. Natomiast dla danych, które powinny mieć charakter ogólnodostępny lub dostępny wewnątrz określonej instytucji, HDS proponuje rozwiązanie bliźniacze – Hitachi Content Platform Anywhere.
i dostarczanie ich użytkownikom końcowym. Mogą oni także korzystać za pomocą dowolnych urządzeń z aplikacji hostowanych przez protokół RDS, dostępnych w modelu SaaS lub zwirtualizowanych z wykorzystaniem rozwiązań Citrix i VMware ThinApp. Ciekawa jest także platforma wirtualizacji sieci VMware NSX. Odtwarza model sieci w oprogramowaniu i zapewnia stworzenie dowolnej topologii w ciągu paru sekund, niezależnie od stopnia złożoności. Rozwiązanie zawiera bibliotekę sieciowych elementów i usług, takich jak logiczne przełączniki, routery, firewalle, load balancery i moduły VPN, które mogą być wykorzystywane przez wirtualne maszyny. W ofercie VMware jest również rozwiązanie Virtual SAN umożliwiające zwirtualizowanie przestrzeni dyskowej i udostępnienie jej wirtualnym maszynom vSphere. Zainteresowanie wielu podmiotów publicznych przyciąga też oprogramowanie kategorii MDM (Mobile Device Management) z rodziny VMware AirWatch, które pozwala na zarządzanie urządzeniami mobilnymi i zainstalowanymi na nich aplikacjami. W kontekście wirtualizacji wartym odnotowania elementem oferty Avnetu jest najnowsza wersja oprogramowania Veeam Availability Suite 9.5, które zapewnia ochronę danych przechowywanych w wirtualnych środowiskach i szybkie przywrócenie ich do pracy po ewentualnej awarii.
W WIRTUALNYM ŚWIECIE Kolejny ważna kwestia jest związana z wirtualizacją – nie tylko serwerów, ale także desktopów, pamięci masowych i sieci. Od lat liderem tego rynku jest VMware. Jednym z flagowych rozwiązań tego producenta jest VMware Horizon 7, które zapewnia wirtualizowanie stacji roboczych
Dodatkowe informacje: MARCIN ZIELIŃSKI, SOLUTION BUSINESS UNIT MANAGER, AVNET, MARCIN.ZIELINSKI@AVNET.COM VADEMECUM CRN marzec 2017
33
ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ AVNET.
Avnet oferuje szereg rozwiązań, które zapewniają zbudowanie łatwej w zarządzaniu i bezpiecznej infrastruktury IT dla dużych, rozproszonych instytucji.
OCHRONA ZDROWIA
Szpital też potrzebuje profesjonalnej sieci Aruba, a Hewlett Packard Enterprise Company dostarcza bezprzewodowe rozwiązania sieciowe, które idealnie zaspokajają potrzeby placówek ochrony zdrowia. Zapewniają niezawodną infrastrukturę, gotową do obsługi dowolnej liczby użytkowników, urządzeń i aplikacji.
P
acjenci mają coraz większe wymagania wobec placówek ochrony zdrowia, przede wszystkim w zakresie jakości obsługi medycznej, ale także różnych dodatkowych usług. Dlatego „przebadania” często wymaga również wdrożona w szpitalach infrastruktura sieciowa. Najczęściej nie jest przystosowana do obsługi dużej liczby urządzeń mobilnych, z których korzystają lekarze, pielęgniarki, laboranci, pracownicy administracyjni, a także pacjenci i ich goście. Tym bardziej zazwyczaj nie jest gotowa na przesyłanie coraz większych ilości poufnych danych i zapewnianie im nieprzerwanej ochrony.
>>> Trzy pytania do… CRN Czy w placówkach ochrony zdrowia rzeczywiście jest zapotrzebowanie na tak zaawansowane rozwiązania, jakie oferuje Aruba? MAREK GENEROWICZ Oczywiście, i to z kilku powodów. Przede wszystkim trzeba być świadomym charakteru przesyłanych w szpitalnej sieci informacji – konieczności zapewnienia ich bezpieczeństwa i poufności oraz nieprzerwanego dostępu do nich. Do tego dochodzą oczekiwania pacjentów i lekarzy związane z możliwością korzystania z nowoczesnych, najczęściej bezprzewodowych urządzeń IT, które zapewniają m.in. większą efektywność pracy personelu. Dlatego ważne jest zagwarantowanie profesjonalnej infrastruk-
34
VADEMECUM CRN marzec 2017
Aby infrastruktura sieciowa mogła spełnić swoje zadanie w placówce medycznej, musi być „świadoma” rodzaju danych, które są w niej przesyłane. Jest to możliwe z urządzeniami sieciowymi Aruby. Wbudowany w nie firewall chroni medyczne dane pacjentów przed nieautoryzowanym dostępem. Zapewnia też prowadzenie rozmów bez żadnych zakłóceń, bowiem punkty dostępowe i kontrolery sieci rozróżniają typ komunikacji i nadają odpowiedni priorytet, jeżeli sytuacja tego wymaga (a tak jest, jeśli transmitowany głos ma być wysokiej jakości). W nowoczesnych sieciach możliwe jest też nieprzerwane przesyłanie da-
Marka Generowicza, LAN Department Managera w Veracompie
tury sieciowej, która sprosta tym wszystkim wyzwaniom. CRN Jakiego typu innowacyjnymi rozwiązaniami w tym zakresie są obecnie zainteresowane placówki medyczne? M AREK G ENEROWICZ Widać rosnący popyt na systemy do nawigacji wewnątrzbudynkowej. Dzięki nim można zbudować lub rozszerzyć funkcjonalność już działających aplikacji, np. o automatyczną rejestrację pacjentów, gdy tylko zjawią się w budynku, lub wyznaczanie drogi w chorzy labiryncie, w którym pacjenci często się gubią. Ważne jest, aby firmy integratorskie uczulały klientów, żeby nie skupiali się wyłącz-
nych telemetrycznych, które zapewniają ciągłe monitorowanie stanu zdrowia pacjentów, bez nadmiernego angażowania personelu medycznego. Dzięki bezprzewodowej transmisji chorzy mogą poruszać się po terenie całej placówki, a dane dotyczące ich zdrowia i tak trafią w odpowiednie miejsce. W podobny sposób zapewnione jest śledzenie różnego typu przenośnych urządzeń i akcesoriów wyposażonych w tagi RFID, takich jak wózki inwalidzkie, pompy infuzyjne, sprzęt diagnostyczny. Kolejną ważną nową dziedziną jest telemedycyna. W odległych miejscach, skąd dane powinny trafiać do szpitala (w miesznie na cenie, ale na możliwościach danego rozwiązania. Dzięki unikalnej ofercie zainteresowanie pacjentów daną placówką wzrośnie, a jak wiadomo w tej branży pieniądze „idą” za pacjentem. CRN Na jaki zakres wsparcia Veracompu jako dystrybutora mogą liczyć integratorzy? MAREK GENEROWICZ Wspólnie z producentem zapewniamy wsparcie w bardzo szerokim zakresie. Robimy szkolenia techniczne, a podczas naszych roadshow przedstawiamy różne idee związane z możliwościami wykorzystania sprzętu Aruby w placówkach ochrony zdrowia. Dysponujemy też dużą liczbą produktów demonstracyjnych – punktów dostępowych, kontrolerów, oprogramowania w wersji trial czy beaconów do nawigacji wewnątrzbudynkowej. Oczywiście firmy integratorskie powinny też postarać się o status partnerski w HPE, który jest właścicielem marki Aruba, aby uzyskać preferencyjne ceny.
MEDYCZNA WYDAJNOŚĆ I NIEZAWODNOŚĆ
Zapchana sieć to główny problem większości administratorów infrastruktury, do której podłączanych jest zbyt wiele urządzeń mobilnych. Brak kontroli nad dużą liczbą telefonów i tabletów może spowodować, że przeznaczone dla użytkowników pasmo okaże się zbyt małe. Dlatego rozwiązania Aruby zostały przygotowane w taki sposób, aby poradzić sobie z dużą koncentracją wymagających szerokiego pasma urządzeń, bez szkody dla przesyłanych równolegle priorytetowych medycznych danych. Szpitalna bezprzewodowa sieć musi sprostać także mieszaninie podłączonych do niej nowych i starych urządzeń, których charakterystyki transmisji radiowej są zupełnie inne, oraz systematycznie zmieniającym się rodzajom aplikacji, z których przesyłane są dane. To powoduje, że infrastruktura sieciowa musi być elastyczna i zawsze gotowa na wprowadzanie zmian konfiguracyjnych. Dba o to funkcja Aruba AppRF, która zapewnia optymalizację transmisji danych z każdego urządzenia podłączonego do sieci, daje również administratorom informacje o tym, jakie aplikacje są intensywnie użytkowane i jaki ruch generują poszczególni użytkownicy. Z kolei opatentowana przez Arubę funkcja ClientMatch dba o to, aby często przemieszczający się pracownicy placówek medycznych, intensywnie korzystający z urządzeń przenośnych transmitujących informacje, byli automatycznie podłączani do bardziej wydajnych lub mniej obciążonych punktów dostępowych. Gwarantuje to, że przesyłanie
danych jest niezakłócone i odbywa się z pełną prędkością, nawet z urządzeń wyposażonych w starsze moduły radiowe. Punkty dostępowe Aruby dbają też o to, aby wysyłane przez nie sygnały nie zakłócały się nawzajem. Wyposażone są w funkcję Adaptive Radio Management, która automatycznie dokonuje zmian konfiguracyjnych (dobiera kanał i siłę sygnału), żeby zapewnić pełną wydajność transmisji danych z podłączonych do sieci urządzeń.
ŁĄCZNOŚĆ BEZ WZGLĘDU NA LOKALIZACJĘ
W sieciach bezprzewodowych, w których przesyłane są wrażliwe dane, najbardziej newralgiczne jest podłączanie do nich „nieznajomych” urządzeń. Dzięki rozwiązaniu Network Access Control
ClearPass Policy Manager z licencjami Aruba ClearPass Guest ruch generowany przez korzystających z sieci pacjentów i ich gości jest izolowany od przesyłanych danych medycznych. Zapewnia ono również dostęp do szpitalnej sieci po łatwym procesie logowania się, w który nie jest angażowany personel IT. Natomiast dla pracowników placówek medycznych, którzy chcą korzystać w pracy z prywatnych urządzeń i muszą mieć dostęp do informacji o pacjentach, przeznaczony jest moduł ClearPass Onboard.Zapewnia on bezpieczną łączność i gwarantuje zgodność z regułami polityki bezpieczeństwa (dostęp do danych w zależności od zdefiniowanej roli użytkownika, jego lokalizacji, aktualnej pory dnia itp.). Bardzo ciekawym narzędziem jest kupiona przez firmę Aruba w 2013 r. platforma Meridian. Umożliwia ona tworzenie aplikacji mobilnych do nawigacji wewnątrzbudynkowej, korzystających z systemu beaconów komunikujących się za pomocą standardu Bluetooth. Dzięki takiemu oprogramowaniu pacjentowi na wyświetlanej na ekranie telefonu mapie można wskazywać najkrótszą drogę do gabinetu lekarskiego, kiosku lub restauracji, a lekarzowi – aktualne miejsce pobytu pacjenta lub położenie mobilnego sprzętu medycznego, który jest wykorzystywany na różnych oddziałach. Dzięki platformie Meridian możliwe jest też wysyłanie spersonalizowanych komunikatów do personelu medycznego i do pacjentów (np. przypomnienia o zabiegu lub informacji o możliwości odebrania lekarstwa z apteki). Szpitalni informatycy mogą wykorzystać także jej interfejs programistyczny do tworzenia własnych aplikacji mobilnych.
Dodatkowe informacje: MAREK GENEROWICZ, LAN DEPARTMENT MANAGER, VERACOMP, MAREK.GENEROWICZ@VERACOMP.PL VADEMECUM CRN marzec 2017
35
ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMAMI ARUBA, A HEWLETT PACKARD ENTERPRISE COMPANY I VERACOMP.
kaniach lekarzy lub pacjentów, przychodniach, ambulatoriach), instaluje się tzw. zdalne punkty dostępowe (Remote Access Point). Administratorzy mogą zdalnie nimi zarządzać, zapewniając m.in. zgodność ich konfiguracji z przyjętymi w placówce regułami polityki bezpieczeństwa.
OCHRONA ZDROWIA SKANERY W PLACÓWKACH OCHRONY ZDROWIA
Fujitsu – proste rozwiązania bywają najlepsze Fujitsu ma w swoim portfolio szeroką gamę urządzeń. Są to m.in. przenośne skanery dla mobilnych pracowników i do wykorzystania w domu, kompaktowe rozwiązania biurowe oraz skanery produkcyjne, których dzienne obciążenie przekracza 100 tys. kartek.
ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMAMI FUJITSU I ALSTOR.
S
kanery dokumentowe często są kojarzone z maszynami produkcyjnymi, przetwarzającymi dziennie tysiące dokumentów. Takie urządzenia przewyższają potrzeby większości firm, a często wystarczającym rozwiązaniem jest mniejszy skaner. Rodzina Fujitsu ScanSnap to skanery przeznaczone dla mniejszych przedsiębiorstw i instytucji. Najbardziej wszechstronnym urządzeniem jest iX500. Model ten idealnie sprawdzi się w każdym biurze – służy zarówno do skanowania kilkustronicowych dokumentów, jak i przetwarzania wsadowego (podajnik mieści 50 kartek). Wbudowany moduł Wi-Fi umożliwia bezpośrednie skanowanie do urządzeń mobilnych iPad/iPhone lub w systemie Android oraz do komputerów PC i Mac. Warto zwrócić uwagę na model ScanSnap SV600. Wyposażony jest w głowicę skanującą umieszczoną na statywie, która zapewnia bezdotykowe skanowanie. Takie rozwiązanie umożliwia bezpieczne skanowanie cennych i de-
36
VADEMECUM CRN marzec 2017
likatnych dokumentów oraz wygodne przetwarzanie czasopism, książek, zszytej dokumentacji lub dokumentów nietypowych (np. o wysokiej gramaturze czy w dużym formacie). Natomiast ScanSnap N7100 to samodzielny skaner sieciowy, który skanuje dokumenty bez konieczności podłączenia do komputera. Przetwarza je z szybkością 25 kartek na minutę (50 obrazów na minutę) w rozdzielczości 200/300 dpi. Nie należy więc do rozwiązań najszybszych, ale za to może służyć wielu użytkownikom w obrębie jednego oddziału przedsiębiorstwa. Urządzenie ma intuicyjny wyświetlacz graficzny i można je skonfigurować w taki sposób, żeby cały proces skanowania był aktywowany po naciśnięciu jednego przycisku. ScanSnapN7100 zapewnia wiele różnych trybów pracy (skanuje m.in. do wiadomości e-mail, folderu sieciowego, FTP, SharePoint) i zaawansowanych funkcji (np. uwierzytelnianie użytkowników, tak by nikt niepowołany nie miał możliwości skorzystania z urządzenia).
Profesjonalne skanery dokumentowe znajdują zastosowanie w wielu placówkach ochrony zdrowia – szpitalach i przychodniach. Priorytety we wszystkich tego typu jednostkach na świecie są podobne – usprawnienie obsługi pacjentów, dzięki czemu optymalizowany jest czas pracy personelu, co umożliwia szybsze zapewnienie pomocy potrzebującym. Dobrym przykładem jest przypadek przychodni Square Clinic z japońskiego miasta Kawasaki, której problemem były duże ilości papierowej dokumentacji. Pacjenci podlegający określonym procedurom medycznym musieli wypełniać formularze liczące czasem 20 stron. Co więcej, równie obszerną dokumentację tworzyli lekarze różnych specjalności i teczka każdego pacjenta rozrastała się niewiarygodnie szybko. Zdecydowano się zatem na wykorzystanie skanerów Fujitsu z serii ScanSnap iX500. Dzięki znajdującemu się w komplecie oprogramowaniu OCR medyczne formularze przetworzone zostały do postaci edytowalnej. Do dokumentacji dołączono również odręcznie sporządzone notatki. Z kolei Sakurashinmachi Urban Clinic Healthcare to przychodnia specjalizująca się w wizytach domowych. W niej problemem było skuteczne rozpowszechnianie wśród personelu informacji o pacjentach, tak aby mogli być obsługiwani 24 godziny na dobę. Duża część informacji znajdowała się w papierowych dokumentach. Klinika kupiła przenośne skanery Fujitsu z serii iX100, które umożliwiają skanowanie dokumentów bezpośrednio z domu pacjenta. Przetworzony materiał przechowywany jest obecnie w należącej do kliniki prywatnej chmurze, a personel medyczny ma do niego dostęp w dowolnej chwili i z dowolnego miejsca. Dystrybutorem skanerów dokumentowych Fujitsu w Polsce jest firma Alstor. Więcej informacji na stronie www.alstor.pl.
Dodatkowe informacje: BARTŁOMIEJ CHOLEWA, PRODUCT MANAGER, ALSTOR, B.CHOLEWA@ALSTOR.COM.PL
Partnerstwo z Asseco – recepta na udany biznes Placówki medyczne w coraz większym zakresie wykorzystują nowoczesne rozwiązania informatyczne, które wspomagają proces obsługi i leczenia pacjentów oraz działania administracyjne. Wybór odpowiedniego oprogramowania w równej mierze uzależniają od jego jakości oraz funkcjonalności, jak i możliwości współpracy z profesjonalnym partnerem wdrożeniowym.
Korzyści dla partnerów wdrażających system mMedica Flagowy produkt Asseco – lidera rynku ochrony zdrowia Pełna swoboda w kształtowaniu katalogu świadczonych usług Transparentne zasady współpracy Wsparcie biznesu ze strony Asseco Silna sieć partnerska, działająca od 10 lat Specjalistyczne szkolenia
Zdaniem partnera Mateusz Merz, właściciel firmy Akoma Jesteśmy młodą firmą, która od samego początku jest związana z Asseco w zakresie oprogramowania mMedica. Rozpoczynając działalność, znaliśmy rynek oprogramowania do obsługi placówek medycznych i założyliśmy, że będzie ono jej podstawowym filarem. Szukaliśmy więc firmy, która stanie się dla nas strategicznym partnerem i wsparciem. Dzisiaj mogę powiedzieć, że dokonaliśmy właściwego wyboru. Dzięki współpracy z Asseco dostarczamy oprogramowanie, które spełnia potrzeby klientów. To zaś przekłada się na ciągłe poszerzanie ich grupy i nasz dynamiczny rozwój.
komfort pracy partnerów. Aby rozpocząć jego wdrażanie, wystarczy proste szkolenie.
10 LAT WSPÓŁPRACY System mMedica ma ok. 45-proc. udział w rynku i z powodzeniem działa w placówkach medycznych w całej Polsce, m.in. dzięki partnerom biznesowym Asseco. Współpracują oni z firmą w unikalnym modelu, który umożliwia kreowanie własnej ścieżki rozwoju. Partnerzy sami kształtują katalog swoich usług w obszarach, w których się specjalizują. Mogą świadczyć podstawowe usługi serwisowe, hostingowe lub wirtualizacyjne, oferować audyt oraz zaawansowane konsultacje, a nawet tworzyć rozszerzenia do mMedica. Sieć partnerska Asseco działa i rozwija się już od dziesięciu lat. Zachowuje dobrą kondycję m.in. dzięki transparentnym zasadom współpracy. Uczestnictwo w niej przynosi integratorom wymierne korzyści. Cenią sobie oferowaną im swobodę oraz wsparcie ze strony Asseco, a także dodatkową wartość, wynikającą z możliwości prowadzenia wspólnych działań. W zależności od potrzeb i zakładanych
celów tworzą grupy biznesowe, a nawet tak zaawansowane formy współpracy jak konsorcja. To wszystko sprawia, że w ciągu dekady funkcjonowania sieć firm wdrażających oprogramowanie mMedica bardzo urosła – obecnie jest ich 220 w całym kraju. Asseco przykłada dużą wagę do utrzymywania wysokich kompetencji przez partnerów. Regularnie organizowane są specjalistyczne szkolenia dające im możliwość rozwoju umiejętności, a tym samym oferowania usług najwyższej jakości. Firmy wdrażające oprogramowanie mMedica mają również zapewnione wsparcie w postaci przygotowanych specjalnie dla nich narzędzi sprzedażowych i różnych sposobów kontaktu z serwisem centralnym. Raz w roku prowadzone są także testy certyfikacyjne.
Dodatkowe informacje: SKONTAKTUJ SIĘ Z ASSECO I DOŁĄCZ DO SIECI AUTORYZOWANYCH PARTNERÓW MMEDICA: MMEDICA@ASSECO.PL. VADEMECUM CRN marzec 2017
37
ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ ASSECO.
J
ednym z flagowych produktów Asseco jest system mMedica. To nowoczesne oprogramowanie dla placówek ochrony zdrowia, służące do prowadzenia Elektronicznej Dokumentacji Medycznej, rozliczeń z płatnikami i pełnej komunikacji z Narodowym Funduszem Zdrowia przy zachowaniu bezpieczeństwa gromadzonych danych. Zapewnia placówkom medycznym przyspieszenie obsługi pacjenta, a dzięki dużej elastyczności, można je swobodnie rozbudowywać – nie ma potrzeby nabywania dodatkowych programów. Pakiet mMedica oferowany jest w pięciu wersjach dostosowanych do potrzeb konkretnych użytkowników. – To bardzo elastyczne rozwiązanie – mówi Wojciech Kulbiński, menedżer ds. sprzedaży w Asseco. – Dzięki uniwersalnej konstrukcji oprogramowania mMedica mogą korzystać z niego zarówno małe, jak i duże placówki. Przekłada się to także na
EDUKACJA
Sprzęt interaktywny dla każdego ucznia?
„Chciałoby się powiedzieć: zamiast 100 mln zł, które miałyby pójść na referendum, może 100 mln zł na tablice multimedialne dla szkół”. Ta niedawna wypowiedź minister edukacji Anny Zalewskiej teoretycznie powinna dobrze wróżyć sprzedaży rozwiązań multimedialnych dla edukacji. W praktyce jest z tym bardzo różnie. RAFAŁ JANUS
D
yrektorzy szkół coraz częściej dostrzegają potencjał nowoczesnych rozwiązań, ale mają do dyspozycji ograniczony budżet, z którego rozliczają się z władzami samorządowymi. Żeby sytuacja zmieniła się znacząco, potrzebne jest strukturalne wsparcie ze strony władz. Być może jest na to szansa, bo choć dotychczas niemal każda szkoła budowała swoje zaplecze
38
VADEMECUM CRN marzec 2017
techniczne indywidualnie i bez długoterminowej strategii, to zaczyna się to powoli zmieniać. Tablice multimedialne, rzutniki, monitory interaktywne, sprzęt komputerowy bywają już dobierane według kryteriów zawartych w projektach edukacyjnych inicjowanych przez poszczególne jednostki samorządu terytorialnego lub będące efektem współpracy np. kilku gmin.
Takich inicjatyw, obejmujących zasięgiem kilkadziesiąt placówek edukacyjnych, jest na razie niewiele. To pojedyncze wdrożenia, jak np. Kujawsko-Pomorska Platforma Edukacyjna Edupolis. Beneficjentami projektu było ponad 500 szkół podstawowych z regionu. Zapowiada się jednak, że będzie ich coraz więcej, chociażby ze względu na budowę Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej.
PROJEKTORY I TABLICE Tablica i rzutnik to od lat podstawowy zestaw interaktywny oferowany szkołom. Ich globalna sprzedaż, według analityków z Technavio, powinna w ciągu najbliższych kilku lat stabilnie rosnąć w średnim tempie ok. 8 proc. rocznie. W przypadku tablic multimedialnych różnice sprzętowe są niewielkie, dopiero dołączone aplikacje sprawiają, że jedne modele cieszą się dużym popytem, a inne zalegają w magazynach. Tablice zapewniają przede wszystkim pisanie po białej powierzchni, a także możliwość używania wirtualnych przyborów geometrycznych (linijki, ekierki) i wstawiania obrazów. Warto natomiast oferować modele, których możliwości są rozszerzone np. o szablony interaktywnych zadań i quizów, czy też bibliotekę multimediów (zdjęcia, grafiki, animacje, dźwięki). Tablica z projektorem stanowi zatem swego rodzaju fundament, na którym można tworzyć rozwiązania dostosowane do potrzeb użytkownika, dodawać kolejne elementy, np. systemy do przeprowadzania testów i specjalistyczne oprogramowanie. Niektóre pakiety zapewniają wybieranie odpowiedzi za pomocą pilotów, a nawet smartfonów i tabletów. Kolejne ciekawe możliwości to wideokonferencje, praca z wizualizerem itd. Im bardziej rozbudowany zestaw, tym większa potrzeba uzyskania wiedzy na temat użytkowania kupionych urządzeń. W efekcie resellerzy mają okazję zaoferować klientom skrojone na ich miarę pakiety szkoleń. Z drugiej strony zaproponowanie kompletnego rozwiązania może wiązać się z trudnościami, gdyż zwykle wymaga integracji kilku urządzeń różnych producentów. W takiej sytuacji z pomocą może przyjść dystrybutor, zapewniając resellerom kompleksowe rozwiązania, które oni z kolei zaoferują placówkom oświatowym. Szans na dodatkowy zarobek można upatrywać także w usługach związanych z montażem, bieżącą obsługą i serwisem sprzętu, np. wymianą lamp w projektorach.
MONITORY INTERAKTYWNE Istotnym trendem na rodzimym rynku jest zastępowanie tablic multimedialnych i projektorów ekranami interaktywnymi. W Polsce zainteresowanie tymi urządze-
Zdaniem integratora Radosław Janicki, ekspert Integrated Solutions W kontekście sprzętu dla placówek edukacyjnych kluczowa jest ergonomia. Jeśli dostarczamy tablice interaktywne do przedszkoli, musimy je dostosować do środowiska, w jakim funkcjonuje dziecko w tym wieku. Spędza ono wiele czasu na zabawie, może mieć problem z posługiwaniem się długopisem. Dlatego proponujemy tablice z funkcją pisania palcem. Z kolei w szkole podstawowej istotna jest mobilność tablicy. Jej zmienne położenie umożliwi uczniom w różnym wieku i różnego wzrostu bezpieczne korzystanie z tego sprzętu.
niami rośnie, nawet w dwucyfrowym tempie, o czym przekonują specjaliści ViDiS-u, dystrybutora specjalizującego się w sprzedaży sprzętu prezentacyjnego. Dostawca ten w 2016 r. zanotował 75 proc. wzrost sprzedaży modeli o przekątnej ekranu 55 cali, zaś w przypadku 65-calowych monitorów wzrost rok do roku sięgnął 35 proc. Kilkakrotnie zwiększyła się także sprzedaż największych monitorów, o przekątnej ekranu 75 cali i więcej. Bardzo prawdopodobne, że w 2017 r. również nastąpi bardzo duży przyrost sprzedaży w tym segmencie, ze względu na spadek cen. Podobnymi obserwacjami dzieli się ABC Data. Według dystrybutora w drugiej połowie 2016 r. zarysował się wyraźny trend wzrostowy w segmencie monitorów interaktywnych. Dotyczy to
przede wszystkim modeli o przekątnych 65−70 cali. Coraz niższe ich ceny sprawiają, że wiele szkół decyduje się na zamianę posiadanej tablicy interaktywnej na nowoczesny monitor lub kupno tego urządzenia jako dodatkowego wyposażenia. Konkurencja na rynku monitorów interaktywnych nadal nie jest duża, a marże relatywnie wysokie. W dodatku, ponieważ ta kategoria produktów nie jest powszechnie znana wśród odbiorców, nadszedł dobry moment dla resellerów, którzy chcą rozszerzyć ofertę, aby zaistnieć na rynku jako ich dostawca. Tym bardziej, że te urządzenia mają wiele zastosowań również poza sektorem edukacyjnym: do prezentacji w sali konferencyjnej, w galerii handlowej czy w muzeum. Rosnąca popularność monitorów to efekt z jednej strony malejących cen i niższych (niż w przypadku projektorów) kosztów użytkowania, z drugiej zaś ich dużej funkcjonalności. Znacznie przekracza ona możliwości zestawów, składających się z tablicy i projektora. Wielkoformatowe monitory z nakładką dotykową i specjalnie do nich przeznaczonym oprogramowaniem spełniają wszystkie zadania tradycyjnych tablic interaktywnych. Oferują nie tylko pasywną prezentację treści na ekranie, ale również zapisywanie, drukowanie i współużytkowanie obrazu z osobą pracującą na stanowisku odległym nawet o setki kilometrów. Dzięki funkcjom interaktywnym na materiale pierwotnym można zapisać uwagi, przesłać je e-mailem, wydrukować. Obraz o rozmiarze nawet 100 cali jest na tyle wyraźny, że zapewnia dobrą widoczność z końca szkolnej klasy. Monitory interaktywne nadają się również do wielu innych zastosowań.
Andrzej Bieniek Business Account Manager, Epson
W kontaktach z klientami kluczowe jest, żeby nie mówić o sprzedaży pojedynczego urządzenia, lecz o całościowym rozwiązaniu wspomagającym edukację. System może się składać z projektora oraz oprogramowania i urządzeń peryferyjnych, np. wizualizerów. Wyświetlają one na wielkim ekranie obraz rzeczywistych przedmiotów albo, po zintegrowaniu z mikroskopem, przesyłają na ekran powiększony widok. Dodatkowym elementem pakietu może być wsparcie serwisowe realizowane przez resellera.
VADEMECUM CRN marzec 2017
39
EDUKACJA
Dystrybutorzy o sytuacji na rynku
Maciej Materna, Digital Signage Business Development Manager, ABC Data
MACIEJ MATERNA Z doświadczeń naszych partnerów wynika, że sprzedaż w sektorze edukacyjnym – z wyłączeniem jednostek prywatnych – niemal zawsze odbywa się w ramach zapytań ofertowych i przetargów. W ubiegłym roku firmy z branży obserwowały wyraźną stagnację w przetargach publicznych. Integratorzy i resellerzy, z którymi rozmawiałem, liczą jednak, że w 2017 r. sytuacja się unormuje, a rynek będzie bardziej stabilny.
Marcin Stefanow, dyrektor marketingu, ViDiS
Marcin Brzeziński, Corporate Sales Director, Action
Łączenie z urządzeniami mobilnymi, wyświetlanie dowolnych treści – dokumentów, prezentacji, animacji, klipów lub całych filmów – to tylko niektóre z nich. Dlatego praktyczna prezentacja możliwości sprzętu jest jedną ze skuteczniejszych metod przekonania szkoły czy jednostki edukacyjnej do zamiany zestawu tablica i projektor na nowoczesny monitor, a następnie wybór określonego modelu. Warto także oferować szkolenia nie tyle z obsługi sprzętu, ile z jego efektywnego wykorzystania, np. pokazując, gdzie szukać ciekawych materiałów edukacyjnych i jak dostosować je do potrzeb uczniów, a nawet jak tworzyć własne pomoce naukowe. Trzeba jednak pamiętać, że monitory interaktywne wciąż są droższe niż projektor i tablica. Dlatego wiele jednostek edukacyjnych wybiera to drugie rozwiązanie. Poza tym w przypadku dużych sal szkoleniowych komplet projektor z tablicą wciąż sprawdza się lepiej. Umożliwia np. wyświetlanie znacznie większych obrazów.
DLA PRZEDSZKOLAKA, UCZNIA I STUDENTA
Potrzeby klientów różnią się w zależności od rodzaju placówki edukacyjnej. Inny sprzęt sprawdzi się w przedszkolu, inny
40
VADEMECUM CRN marzec 2017
MARCIN STEFANOW Popyt na urządzenia interaktywne dla edukacji nadal rośnie. Atrakcyjną alternatywą typowych zestawów interaktywnych – tablica plus projektor – są monitory interaktywne. Widać znaczący wzrost sprzedaży tych rozwiązań, jednak nadal głównie w segmencie podstawowych modeli, o przekątnej ekranu 55 lub 65 cali. W miarę upowszechniania się tych urządzeń wzrastać będzie zapotrzebowanie na większe ekrany, które będą tanieć i staną się łatwiej dostępne dla użytkowników. MARCIN BRZEZIŃSKI Obserwując rynek, można zauważyć pewną stagnację, która wynika zapewne z ograniczenia wydatków z budżetu państwa i samorządów. Niedofinansowanym placówkom edukacyjnym brakuje środków na zakup nowego sprzętu IT, co skutkuje przestojem na rynku przetargów publicznych w tym zakresie. Szansą na zmianę sytuacji są duże środki finansowe z Unii Europejskiej, które mogą zostać wykorzystane na ten cel.
w sali wykładowej. Wynika to m.in. z wielkości pomieszczenia oraz liczby odbiorców. Wspólna jest tylko potrzeba wysokiej jakości wyświetlanego obrazu, zarówno pod względem jasności, jak i nasycenia kolorów. Dla każdego rodzaju placówek istnieją odpowiednie rozwiązania, np. mobilne projektory krótkiego i ultrakrótkiego rzutu, które można przenosić z klasy do klasy, lub modele stacjonarne, tzw. instalacyjne urządzenia z laserowym źródłem światła. Dla każdej placówki istotnym kryterium jest cena, niekiedy jedyny czynnik decydujący o wyborze rozwiązania. Na szczęście takie sytuacje mają miejsce coraz rzadziej, ponieważ rośnie świadomość użytkowników. Potwierdzają to specyfikacje projektowe, dużo precyzyjniejsze niż jeszcze kilka lat temu. Co istotne, sektor edukacyjny zaczyna określać nie tylko swoje bieżące potrzeby, ale również przyszłe. Warto zwrócić uwagę, że najmłodsze dzieci (przedszkolaki i uczniowie klas 1−3 w szkołach podstawowych) potrzebują tablic z ekranami nie większymi niż 78 cali. Chodzi o to, że młodsze dzieci nie dosięgną do górnego krańca dużej tablicy, a tam mogą znajdować się punkty uruchamiające opcje, których będą chciały użyć. Tablice dla maluchów warto montować niżej niż przewiduje standard dla doro-
słego człowieka. Pozostali uczniowie, ze względu na wzrost, mogą korzystać z tablic z ekranami powyżej 78 cali. Przedszkola, szkoły podstawowe i średnie są odbiorcami przede wszystkim podstawowego sprzętu wspomagającego naukę. Nieco inaczej wygląda zapotrzebowanie uczelni i instytutów naukowych. W kręgu ich zainteresowania jest nie tylko sprzęt, ale i usługi informatyczne. Najdroższy w 2016 r. przetarg w sektorze edukacyjnym (ponad 6 mln zł) został ogłoszony przez Uniwersytet Jagielloński i dotyczył usług utrzymania Zintegrowanego Informatycznego Systemu Wspomagania Zarządzania Uczelnią opartego na oprogramowaniu SAP – informuje Grupa Marketingowa TAI. Coraz częściej szkoły wyższe, które przetwarzają duże ilości danych, szukają miejsca do ich przechowywania, stąd rośnie popyt np. na usługi backupu oraz kolokacji. Zmniejszają się inwestycje związane z rozbudową uczelnianego zaplecza teleinformatycznego, a rośnie zainteresowanie usługami oferowanymi z chmury, np. platformami Unified Communication as a Service. W przyszłości można spodziewać się również większego zainteresowania tych podmiotów usługami bezpieczeństwa.
XXXXXXXXX
OD 1 8 L A T
WSPIERAMY
resellerĂłw
i integratorĂłw
CRN
DAJE MI POTRZEBNEGO „KOPA�
GR GDOV]HM SUDF\
A DODATKOWO POSZERZA MOJE
KOMPETENCJE. Piotr Tacij, inĹźynier systemĂłw, AdvaCom, Komorniki
KORZYSTAJĄC
Z CRN-a
dobieramy sobie
EH]SRĤUHGQLFK dostawców sprzętu
i rozwiązań IT. Przemysław Gąsiewski, informatyk – serwisant, GPkomputery – sklep i serwis komputerowy, Świnoujście
DziÄ™ki CRN UDAĹ O MI SIĘ
QDZLĈ]DĂž ZVSyĂŁSUDFÄ?
] QRZ\PL G\VWU\EXWRUDPL
I JEDNOCZEĹšNIE
zwiększyć przychody firmy. Rafał Grabowski, właściciel, IT Assistance, Stargard Szczeciński
CRN
TO PRAWDZIWE OKNO NA ŚWIAT IT. 2NQR ] ]DZV]H ĤZLHİ\P
SRZLHZHP ZLHG]\ newsów a jednocześnie wpływowy kreator tendencji
na tak dynamicznym
I CIEKAWYM RYNKU Mieczysław Banaszczuk kierownik działu obsługi klienta biznesowego, JB Multimedia Jerzy Bielecki, Biała Podlaska
Korzystaj z naszej wiedzy i rozwijaj swĂłj biznes z CRN Polska, najlepiej poinformowanym pismem B2B IT!
EDUKACJA
Interaktywne środowisko kształcenia z Acer Acer oferuje specjalistyczne rozwiązania dla placówek edukacyjnych, w tym tablety, notebooki, komputery stacjonarne, monitory i projektory. Producent koncentruje się na rozwoju nowych technologii, które pobudzają ciekawość uczniów i umożliwiają im poznawanie świata.
P
rodukowane przez Acer urządzenia odpowiadają potrzebom edukacyjnym użytkowników na każdym poziomie kształcenia: intuicyjne tablety służą uczniom szkół podstawowych, lekkie i wydajne notebooki są w sam raz dla uczniów szkół ponadpodstawowych, a najwydajniejsze komputery PC pomagają studentom szkół wyższych i uniwersytetów w codziennych zadaniach. Rozwiązania dla pracowni obejmują niezawodne komputery stacjonarne, tablice interaktywne i projektory, które ułatwiają szkołom zapoczątkowanie nowych metod kształcenia, wspomagających angażowanie uczniów w proces edukacyjny. Wszystkie produkty Acer są niezawodne, a korzystanie z nich i zarządzanie nimi jest proste i intuicyjne. Ułatwiają uczniom i nauczycielom zdobywanie informacji oraz dzielenie się nimi, co sprawia, że proces nauczania w większym stopniu oparty jest na współpracy, a dzięki temu staje się ciekawszy.
PROSTE ZARZĄDZANIE CYFROWĄ PRACOWNIĄ
Acer Classroom Manager to niezwykle funkcjonalne bezpłatne oprogramowanie (do pobrania ze strony internetowej Acera) stworzone z myślą o różnych potrzebach nauczycieli, uczniów i pracowników admi-
42
VADEMECUM CRN marzec 2017
nistracji szkół. ACM zapewnia integrację funkcji zarządzania komputerami oraz ich monitorowania za pośrednictwem łatwego w obsłudze interfejsu. Dzięki temu nauczyciele mogą skupić się na kształceniu, a nie zarządzaniu całą masą urządzeń. Oprogramowanie ACM gwarantuje nauczycielom nadzór nad uczniami oraz interakcje z każdym z nich, z wybranymi grupami lub całą klasą. Mogą oszczędzić czas, uruchamiając aplikacje lub otwierając z wyprzedzeniem strony internetowe jednocześnie na wszystkich komputerach w klasie. Mogą także śledzić poczynania i postępy uczniów oraz weryfikować opanowanie materiału i wiedzę za pomocą testów.
W oprogramowaniu Acer Classroom Manager nauczyciele cenią przede wszystkim scentralizowany model udostępniania i prezentowania treści oraz wydawania poleceń uczniom. ACM zapewnia monitorowanie ich poczynań, pomaga nakierowywać ich na właściwe tematy i ułatwia zachęcanie do dyskusji. Dzięki łatwiejszemu dostępowi do treści czas lekcji wykorzystywany jest optymalnie. Ciekawym narzędziem do współpracy nauczycieli z uczniami jest rozwiązanie Acer TeachSmart, opracowane wspólnie z firmą InfoPower Corp. Wykorzystuje ono czterokolorowe diody LED znajdujące się na obudowach laptopów uczniów. Dzięki nim za pomocą kolorów
CRN Jaki wpływ na procesy edukacyjne mają dziś rozwiązania IT? KONRAD WIERZCHOWSKI Różnego typu nowoczesne rozwiązania wkraczają we wszystkie aspekty naszego życia. Aby przygotować najmłodsze pokolenia do tych zmian, należy sprawić, aby proces ich edukacji był bardziej elastyczny, twórczy, stawiał przed młodzieżą większe wyzwania. W takich warunkach technika jest narzędziem, które zapewnia stworzenie nowych możliwości i warunków aktywnego uczenia się. CRN Jaką rolę dla siebie w tej dziedzinie widzi Acer? KONRAD WIERZCHOWSKI Misją firmy Acer jest pomaganie w obalaniu barier między ludźmi a techniką. Jesteśmy doskonałym partnerem dla współczesnych instytucji edukacyjnych. Wierzymy, że najcenniejszą cechą komputerów jest możliwość szerzenia za ich pomocą wiedzy i poczuwamy się do odpowiedzialności za wyposażenie
mogą oni odpowiadać na pytania zadane przez nauczyciela. Rozwiązanie obejmuje również specjalnie zaprojektowany interfejs dla nauczyciela, który ułatwia rozsyłanie materiałów lekcyjnych oraz tworzenie i wysyłanie komunikatów, ankiet i testów. Dostępna jest także funkcja losowego wyboru, która wskazuje uczniów do udzielenia odpowiedzi lub łączy ich w grupy.
KOMPUTERY DLA SZKÓŁ Acer ma w ofercie wiele komputerów przeznaczonych dla placówek edukacyjnych. Portfolio notebooków otwiera seria
Konrada Wierzchowskiego, Key Account Managera w Acerze obecnego pokolenia w umiejętności, których będzie potrzebowało w przyszłości. Dlatego między innymi uruchomiliśmy projekt „Acer dla edukacji”. CRN Na czym polega ta inicjatywa? KONRAD WIERZCHOWSKI Jej celem jest rozwijanie nowej formy interakcji między nauczycielami a uczniami oraz zapewnianie im niezawodnych i prostych w użyciu rozwiązań, na których mogą polegać. Opracowaliśmy więc pełną linię innowacyjnych produktów dla branży edukacyjnej, które wspierają każdy etap nauczania, aby proces ten był ciekawy i zajmujący. Naszym zdaniem nauka z wykorzystaniem nowoczesnych rozwiązań informatycznych to prawo, a nie przywilej uczniów, dlatego nasze produkty są niezawodne i niedrogie, a oprócz tego zapewniamy solidną obsługę klienta i wsparcie techniczne. Dla instytucji edukacyjnych jest to niezwykle istotne, ponieważ proces nauczania nie powinien być zakłócany przez problemy techniczne.
o nazwie TravelMate B1. Laptopy te – dzięki lekkiej konstrukcji i ekranom, które otwierają się do 180 (B117) oraz 360 (B118) stopni – ułatwiają pracę w grupie. Gumowy, wytrzymały pasek chroni notebook przed upadkami i wstrząsami, a klawiatura jest odporna na przypadkowe zalanie. Co więcej, zawiasy zostały zaprojektowane tak, aby wytrzymać nawet 25 tys. otwarć pokrywy. Dodatkowo bezprzewodowe anteny 802.11ac 2x2 oraz moduły MIMO zapewniają szybką i bezproblemową łączność bezprzewodową. Uczniowie docenią też płynne przesuwanie, przewijanie oraz powiększanie treści na ekranie za pomocą panelu Precision Touchpad. Przyciski na klawiaturach Acer Chiclet Keyboard są optymalnie rozmieszczone i doskonale reagują na dotyk. Hybrydowy laptop Aspire Switch 10 V, dzięki czterem różnym sposobom usta-
Dodatkowe informacje: KONRAD WIERZCHOWSKI, KEY ACCOUNT MANAGER, ACER, KONRAD.WIERZCHOWSKI@ACER.COM VADEMECUM CRN marzec 2017
43
ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ ACER.
>>> Trzy pytania do…
wienia do pracy, szybko można dostosować do każdego zadania. Umożliwia uczniom zarówno wydajną pracę w klasie, jak i rozrywkę w wolnym czasie. W urządzeniu zastosowano wysokiej rozdzielczości ekran IPS (In-Plane Switching) wyposażony w technikę Zero Air Gap, gwarantującą, że między panelem dotykowym a modułem LCD nie ma pustej przestrzeni. Z kolei notebook TravelMate P648 pomaga nauczycielom sprawnie przygotowywać, prezentować i udostępniać materiały w klasie. Przystosowana do współpracy z nim stacja dokująca umożliwia ekspresowe rozpoczęcie zajęć, bez konieczności podłączania kabli oraz dodatkowych urządzeń. Seria Veriton N to komputery stacjonarne dużej mocy w małej, modułowej obudowie, którą można postawić na biurku lub zamocować z tyłu monitora marki Acer. To wydajne, bezpieczne i uniwersalne rozwiązanie dla każdej szkoły. Natomiast serię Veriton Z tworzą komputery typu All-in-One. To wielofunkcyjne urządzenia, które zapewniają oszczędność miejsca, elastyczność użytkowania i charakteryzują się optymalną wydajnością. Komputery serii edukacyjnej Acer są wyposażone w system Windows 10 Pro, który jest najlepszą i ciągle rozwijaną wersją systemu Windows w historii. Najwyższy poziom bezpieczeństwa, większa efektywność oraz wielozadaniowość umożliwia niezawodną i efektywną pracę w placówkach edukacyjnych. Ze wszystkimi komputerami Acer świetnie współpracują zaprojektowane z myślą o codziennym użytkowaniu monitory serii B6. Dzięki panelom o szerokim kącie widzenia zapewniają uczniom komfort pracy w grupach i bezproblemowe współużytkowanie treści.
EDUKACJA
Nowoczesne i ekonomiczne rozwiązania Epson Dawno minęły już czasy, w których instytucje administracji publicznej, placówki edukacyjne, naukowe i medyczne pozostawały technicznym skansenem, nieco zaniedbywanym przez dostawców rozwiązań IT. Epson jest firmą, która od lat wprowadza je w XXI w.
P
lacówki sektora publicznego z powodzeniem korzystają obecnie z najnowocześniejszych zdobyczy techniki. Pewnym wyzwaniem dla nich może być jednak bogactwo rynkowej oferty, co utrudnia zbudowanie z różnych elementów spójnego, sprawnie działającego „organizmu” informatycznego. Dlatego kluczowe dla nich jest uważne weryfikowanie otrzymanych ofert i korzystanie z usług tego dostawcy, który zapewnia przemyślany i spójny system urządzeń i usług, gwarantujący
44
VADEMECUM CRN marzec 2017
bogaty zestaw funkcji i narzędzi, a także ich niezawodność oraz wszechstronność. Doskonałym przykładem takiej firmy jest Epson, w ofercie którego można znaleźć komplet rozwiązań m.in. do skanowania, drukowania oraz wizualizacji obrazu.
PROJEKTOR W EDUKACJI W wielu polskich szkołach standardem stało się wykorzystywanie podczas lekcji projektorów zapewniających wygodne prezentowanie uczniom materiałów
audiowizualnych, filmów, grafik, wykresów itp. Jednak samo wyświetlanie obrazu to proces jednostronny, a proces nauczania zakłada wszak interakcję na linii nauczyciel – uczeń/student. Dlatego Epson stworzył całą serię projektorów interaktywnych, które idealnie nadają się do pracy grupowej, umożliwiając wyświetlanie obrazu z różnych źródeł, modyfikowanie go dotykowo w czasie rzeczywistym i zapisywanie wszelkich zmian w pliku. Doskonałym rozwiązaniem do zastosowań edukacyjnych są skomponowane z myślą o szkołach zestawy, na które składają się projektory Epson dostarczane w pakiecie z profesjonalnym oprogramowaniem edukacyjnym SMART Notebook. Taki zestaw pozwala nauczycielom i uczniom w pełni wykorzystywać możliwości najnowocześniejszych projektorów oraz wszechstronnego oprogramowania wspomagającego pracę grupową i proces nauczania. Przykładem takiego urządzenia jest interaktywny projektor Epson EB-696Ui o ultrakrótkim rzucie, zapewniający prezentację materiałów w niebywale realistycznych kolorach, na ekranach do 100 cali, w rozdzielczości Full HD – taka jakość jest poza zasięgiem monitorów i telewizorów z płaskim ekranem. Dotykowa obsługa i dwa interaktywne pióra ułatwiają korzystanie z tego rozwiązania i umożliwiają pisanie w różnych kolorach na wyświetlanym obrazie lub rysowanie na nim bez użycia urządzeń mobilnych lub komputerów (dzięki czemu łatwo odróżnić notatki uczniów i nauczyciela). Dołączone oprogramowanie EasyMP Multi-PC Projection pozwala moderatorowi łatwo wyświetlać materiały aż z 50 urządzeń uczniów, co znacznie zwiększa możliwości wymiany informacji między osobami w klasie. Nowoczesne projektory Epsona, wyposażone w autorskie rozwiązanie 3LCD, gwarantują, że wyświetlany obraz będzie zawsze czytelny, z doskonale odwzorowanymi kolorami – nawet w jasnej klasie czy sali wykładowej. Dzięki nim intensywne korzystanie z projektorów nie męczy wzroku i nie wpływa niekorzystnie na oczy. Atutem są także niewielkie koszty eksploatacji, co jest możliwe dzię-
DRUKOWANIE – DOSKONAŁA JAKOŚĆ W ŚWIETNEJ CENIE
Epson oferuje bogaty wybór urządzeń wielofunkcyjnych, które doskonale sprawdzą się podczas drukowania oraz skanowania zarówno setek lub tysięcy sprawdzianów czy kart pracy, jak i dokumentów, które przygotowywać muszą pracownicy działów administracji, księgowości czy sekretariatu.
Andrzej Bieniek Business Account Manager, Epson
Nowoczesna drukarka, generujący wyraźny obraz projektor oraz szybki, bogato wyposażony skaner to urządzenia, które są niezbędnym elementem wyposażenia praktycznie każdej nowoczesnej instytucji i firmy. Są jednak branże, w których jakość, funkcjonalność i niezawodność takiego sprzętu jest wyjątkowo istotna – to sektory administracji publicznej, edukacyjny oraz medyczny. Tego typu placówki szczególnie często sięgają po przygotowane zgodnie z ich oczekiwaniami rozwiązania firmy Epson, która stara się podchodzić do potrzeb klientów całościowo. I to właśnie dlatego mogą liczyć na bezproblemową, sprawną pracę całego systemu informatycznego – mają pewność, że wszystkie jego elementy będą doskonale do siebie pasować i świetnie się „dogadywać”.
Świetnym przykładem są profesjonalne drukarki Epson z serii WorkForce Pro RIPS, korzystające z wymiennych, wysokowydajnych pakietów RIPS (Replaceable Ink Pack System), dzięki którym można wydrukować 75 tys. stron bez wymiany atramentu. Warto podkreślić, że to wynik 4,5-krotnie lepszy od kolorowych drukarek laserowych i nawet 17-krotnie lepszy od wydajności konkurencyjnych drukarek atramentowych. Kupujący je klient może od razu korzystać z urządzenia, ponieważ tusze pigmentowe o pełnej wydajności dostarczane są w komplecie. Dodatkowy atut sprzętu z serii WorkForce Pro RIPS stanowi fakt, że jest on zdecydowanie bardziej przyjazny środowisku niż drukarki laserowe (zużywa mniej energii i generuje mniej szkodliwych odpadów). W druku na mniejszą skalę sprawdzą się z kolei drukarki Epsona z systemem ITS (Ink Tank System) bazującym nie na klasycznych kartridżach, lecz na wbudowanych pojemnikach z tuszem, które można w razie potrzeby uzupełnić, dolewając atrament z oferowanych przez producenta butelek (w cenie poniżej 30 zł za sztukę). Co ważne, drukarki z systemem ITS sprzedawane są z kompletem takich butelek, który powinien wystarczyć nawet na dwa lata drukowania (później koszty druku wynoszą poniżej 1 gr za stronę czarno-białą i 2 gr za kolorową). Najwyższą jakość działania urządzenia zapewnia opracowana w laboratoriach Epsona autorska technologia Micro-Piezo, która eliminuje konieczność nagrzewania głowicy oraz gwarantuje wydruki charakteryzujące się doskonałą ostrością, wyrazistymi kolorami oraz wysoką trwałością. Istotną zaletą drukarek Epson jest również możliwość skorzystania z oprogramowania Epson Device Admin, które ułatwia zarządzanie flotą drukarek i skanerów oraz monitorowanie stanu pracy urządzeń. Oprogramowanie to zapewnia znaczące zwiększenie wydajności pracy użytkowników (dzięki skróceniu czasu przestojów i rozwiązywaniu problemów na bieżąco), a także redukcję kosztów eksploatacji sprzętu drukującego i skanerów, np. przez kontrolę dostępu do usług druku.
EPSON TAKŻE DLA MEDYCYNY Wszystkie przedstawione rozwiązania i urządzenia doskonale sprawdzą się także w palcówkach ochrony zdrowia. Istnieją jednak pewne kategorie sprzętu, które w takich placówkach są wyjątkowo przydatne. Pracownicy placówek medycznych szczególnie cenią możliwości świetnych narzędzi edukacyjnych, jakimi są nowoczesne wizualizery, czyli miniaturowe kamery, pozwalające na wygodne, równoczesne prezentowanie na kilku zewnętrznych ekranach (monitorze, wyświetlaczu komputera, projektorze) tego, co znajduje się w polu widzenia kamery. Oferowane przez Epsona urządzenia tego typu (np. modele ELPDC21 i ELPDC13) zapewniają obraz w rozdzielczości Full HD. W szpitalach bardzo przydatne są również drukarki do etykiet ColorWorks C3500. Umożliwiają błyskawiczne przygotowanie trwałych, niezmywalnych bransolet identyfikacyjnych dla pacjentów, z zakodowanymi danymi personalnymi i medycznymi (dzięki dobieraniu odpowiednich kolorów można oznaczyć, z jakiego oddziału jest pacjent, rodzaj przepisanej mu diety, zapisać listę przyjmowanych przez niego leków). Te same urządzenia można wykorzystać do drukowania etykiet na pojemnikach laboratoryjnych, opakowaniach lub naklejek na szuflady z narzędziami lub dokumentacją. W służbie zdrowia XXI wieku istotne sa zadania archiwizacji, m.in. dlatego, że analiza „big data” pozyskiwanych z pojedynczych przypadków pozwala zaobserwować globalne zjawiska i lepiej je rozumieć. Dlatego sprzęt Epsona ceniony jest również przez pracowników laboratoriów diagnostycznych, którzy wyniki badań zapisują na nośnikach cyfrowych. Chętnie korzystają oni m.in. z duplikatorów dysków z serii Epson PP100II współpracujących z aplikacjami zgodnymi z formatami RIS/PACS.
Dodatkowe informacje: ANDRZEJ BIENIEK, BUSINESS ACCOUNT MANAGER, EPSON, BIZNES@EPSON.PL VADEMECUM CRN marzec 2017
45
ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ EPSON.
ki wysokiej trwałości wykorzystywanych w urządzeniach lamp, których czas pracy wynosi nawet 10 tys. godzin. To znaczna oszczędność, tym bardziej że ich ceny wynoszą 300–350 zł, czyli stanowią ok. 10 proc. wartości urządzenia, a nie ponad połowę, co się zdarza w przypadku sprzętu innych marek. W ofercie japońskiej firmy znaleźć można również projektory instalacyjne do zastosowania np. w dużych aulach czy salach wykładowych. W tym zakresie świetnie sprawdzą się urządzenia z serii Epson EB-1400 (modele EB-1460Ui, EB-1450Ui i EB-1440Ui).
Fot. © contrastwerkstatt – Fotolia.com
EDUKACJA
Szkoła w cyfrowym świecie Wiele placówek edukacyjnych cierpi na deficyt nowoczesnych rozwiązań IT. W najbliższych latach przyjdzie im uzupełnić braki. WOJCIECH URBANEK
46
VADEMECUM CRN marzec 2017
Z
apotrzebowanie na komputery, infrastrukturę sieciową, interaktywne tablice zgłasza dużo rodzimych placówek edukacyjnych. Niestety, ich ambitne plany zazwyczaj rozmijają się z możliwościami finansowymi. Dlatego zarówno branża IT, jak i oświata z utęsknieniem czekają na ruch ze strony państwa, czyli uruchomienie środków unijnych. Jedną z największych bolączek polskich placówek edukacyjnych jest brak szerokopasmowego dostępu do Internetu. Ministerstwo Cyfryzacji planuje poprawić stan infrastruktury w szkołach podstawowych oraz ponadpodstawowych i doprowadzić do nich łącza o przepustowości 1 Gb/s. W pierwszej kolejności zostaną podłączone do Internetu łącza o przepustowości co najmniej 100 Mb/s. – Placówki edukacyjne będą potrzebować routerów do budowy lub modernizacji istniejącej infrastruktury. Trzeba pamiętać, że ze względu na funkcje filtrowania treści oraz wbudowane zapory sieciowe routery są często uważane za pierwszy element systemu zabezpieczeń – utrzymuje Grzegorz Całun, Pre-Sales Engineer w D-Linku. Wysłużone modele działające w standardzie 802.11g i pracujące w częstotliwości 2,4 GHz, których wciąż nie brakuje w placówkach edukacyjnych, sukcesywnie będą zastępowane przez dwuzakresowe modele 802.11ac. W nieodległej przyszłości w szkołach zagoszczą także przełączniki gigabitowe z funkcją Power over Ethernet. – Popyt na produkty sieciowe w sektorze edukacji nieustannie rośnie. Wynika to m.in. z postępującej cyfryzacji i informatyzacji, która umożliwia szkołom korzystanie z nowoczesnych technik i prowadzenie zajęć w sposób bardziej interaktywny z wykorzystaniem komputerów lub tabletów – tłumaczy Robert Gawroński, Account Manager w TP-Linku. Wymagania klientów z sektora edukacyjnego wobec rozwiązań sieciowych są zbliżone do zgłaszanych przez użytkowników indywidualnych. I nie chodzi wyłącznie o parametry techniczne, ale również o łatwość konfiguracji i obsługi sprzętu. Placówki oświatowe zazwyczaj nie dysponują personelem technicznym, który zajmuje się zarządzaniem sprzę-
Szkoły czekają na szybki Internet Początki informatyzacji szkół w Polsce sięgają lat 80. ubiegłego wieku. Wówczas pojawiły się komputery Elwro 800 Junior. Na tego typu luksus mogły pozwolić sobie jednak nieliczne placówki. Nauka informatyki w szkołach rozpoczęła się w latach 90. Wówczas powstały wojewódzkie ośrodki doskonalenia nauczycieli prowadzące kursy przygotowujące kadrę do nauki przedmiotu. W 2008 r. miały miejsce duże centralne zakupy sprzętu IT dla edukacji. Natomiast cztery lata później rozpoczęto realizację programu „Cyfrowa szkoła”. Jego głównym celem było wyposażenie podstawówek w przenośne komputery i inny sprzęt „informacyjno-komunikacyjny”. W ramach programu placówki wydały na budowę sieci oraz wyposażenie klas 61 mln zł. Stopień wykorzystania komputerów, a także dostęp do szerokopasmowego Internetu nadal pozostawiają jednak wiele do życzenia. MEN informuje, że 41 proc. nauczycieli szkół gimnazjalnych wykorzystuje komputery do nauczania przynajmniej raz w tygodniu. Spośród 30 tys. szkół podstawowych i ponadpodstawowych zaledwie 1 proc. ma stałe łącze o przepustowości 1 Gb/s, a połowa dysponuje dostępem do Internetu umożliwiającym jedynie komunikację e-mailową.
tem IT. Niektórzy producenci wychodzą naprzeciw potrzebom specyficznych odbiorców. Przykładowo Netgear oferuje placówkom oświatowym routery z wieczystą gwarancją, a specjalny zespół składający się z pracowników producenta wspiera administratorów.
UCZNIOWIE KORZYSTAJĄ
Z PRZESTARZAŁYCH LAPTOPÓW
Ostatnia znacząca wymiana sprzętu w placówkach oświatowych nastąpiła podczas realizacji programu „Cyfrowa szkoła”. Z badań przeprowadzonych w sierpniu 2013 r. przez Instytut Badań
Odsetek szkół, które zakupiły komputery w ramach programu „Cyfrowa szkoła” Przeznaczenie sprzętu
Rodzaj komputera
Dla nauczycieli
Dla uczniów
laptop*
65,5%
49,2%
notebook
33,4%
37,1%
netbook
1,1%
10,8%
tablet
3,2%
7,6%
brak zakupów
0,8%
0,0%
* komputer przenośny o przekątnej ekranu powyżej 14” Źródło: Instytut Badań Edukacyjnych
Edukacyjnych wynika, że szkoły najczęściej wybierały laptopy o przekątnej ekranu powyżej 14 cali. ponad 65 proc. szkół kupiło je dla nauczycieli, a prawie połowa dla uczniów. W drugiej kolejności nabywano mniejsze modele notebooków (ponad 33 proc. dla nauczycieli, ponad 37 proc. dla uczniów). Szkoły rzadko decydowały się natomiast na netbooki czy tablety. Warto zaznaczyć, że zakupy poczynione w ramach programu „Cyfrowa szkoła” nie rozwiązały do końca kwestii komputeryzacji placówek edukacyjnych. Według danych Ministerstwa Edukacji Narodowej na jeden komputer przypada średnio 11 uczniów, a dużą część urządzeń stanowią desktopy pochodzące jeszcze z lat 2006–2008. Tymczasem na przykład w Stanach Zjednoczonych dużą popularnością cieszą się chromebooki. Najnowsze modele tych komputerów są wytrzymałe na upadki, zalania, pracują 12 godzin na baterii i są stosunkowo tanie. Google podaje na swoim blogu, że z chromebooków korzysta ok. 20 mln uczniów i studentów na całym świecie. W Polsce są jednak produktem niszowym. – Rodzime szkoły coraz częściej przekonują się do tego typu rozwiązań, ale poziom zainteresowania nie jest taki, jak na rynku amerykańskim – mówi Konrad Wierzchowski, Key Account Manager w Acerze. VADEMECUM CRN marzec 2017
47
EDUKACJA Sześć najważniejszych trendów w edukacji
CELE
Krótkoterminowe 2016–2018 ŵ 1DXND SURJUDPRZDQLD ŵ 8F]QLRZLH MDNR WZµUF\ Średnioterminowe 2016–2019 ŵ 1DXND SRSU]H] ZVSµĄSUDFÛ ŵ 3RJĄÛELRQD QDXND
Długoterminowe 2016–2021 ŵ 7UDQVIRUPDFMD SU]HVWU]HQL V]NROQHM ŵ =PLDQD P\ĝOHQLD R IXQNFMRQRZDQLX V]NRĄ\
TECHNOLOGIE
2016
2017
Krótkookresowe (rok lub mniej) ŵ ,QQRZDF\MQH ZDUV]WDW\ ŵ 1DXND RQOLQH
2018
2019
Średniookresowe (2–3 lata) ŵ 5RERW\ND ŵ :LUWXDOQD U]HF]\ZLVWRĝÉ
2020
Długoterminowe (4-5 lat) ŵ 6]WXF]QD LQWHOLJHQFMD ŵ 8U]ÇG]HQLD XELHUDOQH ZHDUDEOHV
Źródło: Horizon Report 2016 Edycja K-12
Przykładowo w NTT System nie odnotowano ani jednego zapytania o chromebooki. Producent wprowadził do oferty cloudbooki własnej marki, ale na nie również brakuje chętnych. Dell nie promuje w Polsce chromebooków ze względu na znikome zainteresowanie wśród rodzimych szkół. Co gorsza, trudno o jakąś pewną alternatywę, bo placówki oświatowe nie doczekały się jednolitej polityki w zakresie zamawiania sprzętu. Nie ma też centralnej jednostki koordynującej zakupy. – Szkoły zamawiają to, co aktualnie cieszy się największą popularnością na rynku. Dekadę temu były to komputery stacjonarne, pięć lat temu tanie laptopy, dwa lata temu tablety, a rok temu modele All-in-One. Widać więc, że szkoły kierują się obowiązującą modą – tłumaczy Tadeusz Kurek, prezes NTT System. Producenci stosują różne zachęty, aby zainteresować klientów z sektora edu-
48
VADEMECUM CRN marzec 2017
kacyjnego. Acer oferuje darmowe oprogramowanie Acer TeachSmart oraz Acer Classroom. W ostatnim czasie placówki oświatowe zaopatrujące się w urządzenia tego producenta najczęściej wybierają sprzęt All-in-One i komputery stacjonarne w obudowach typu Small Form Factor. Swojego rodzaju ciekawostką jest fakt, że nauczyciele coraz chętniej wybierają urządzenia hybrydowe Acera. Natomiast klienci z sektora edukacyjnego zaopatrujący się w Dellu zwykle decydują się na ekonomiczne produkty, takie jak laptopy w prostych konfiguracjach z dyskami o małej i średniej pojemności, mniej wydajnymi procesorami oraz wytrzymałą obudową. Natomiast z oferty komputerów stacjonarnych największym popytem cieszą się urządzenia w obudowach SFF lub mikro, gdyż nie zajmują zbyt dużo miejsca.
PLACÓWKA EDUKACYJNA POD NADZOREM
Monitoring w szkołach staje się coraz powszechniejszy. Instalacja kamer poprawia bezpieczeństwo dzieci i młodzieży. Nadzór wideo ułatwia wychwycenie osób niepowołanych, które dostały się na teren placówki, np. dilerów narkotyków, a także nieodpowiedzialne zachowania i działania uczniów. Interesujące, że nieco inaczej widzi to Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich. Wprawdzie nie jest całkowitym przeciwnikiem monitoringu w szkołach, aczkolwiek uważa, że należy wprowadzić regulujące jego stosowanie przepisy. Problem pozostaje nierozwiązany od 2011 r., kiedy prace w tym zakresie rozpoczęło MSWiA. Brak reguł prawnych, a także naciski ze strony niektórych środowisk, w tym rzecznika praw obywatelskich, sprawiły, że dofinansowanie do monitoringu w szkołach usunięto w ubiegłym roku z programu „Bezpieczna+”, który ma być zrealizowany do końca 2018 r. Decyzja ta jednak nie zahamowała sprzedaży systemów do nadzoru dla sektora edukacyjnego. – Popyt na systemy monitoringu ze strony placówek oświatowych w ciągu ostatnich 18 miesięcy utrzymuje się na podobnym poziomie, a w 2016 r. nastąpił nawet delikatny wzrost. Najwięcej zakupów dokonywanych jest w okresie przedwakacyjnym – twierdzi Piotr Kotas, Monitoring IP Product Manager w EPA Systemy. Nie jest to opinia odosobniona, podobne spostrzeżenia mają przedstawiciele Netgeara i Axis Communications. W ciągu ostatnich kilku lat ceny systemów nadzoru bardzo spadły. Obecnie w przedziale 1–2 tys. zł można już kupić rozwiązanie dobrej klasy. Nie są to kwoty przyprawiające o zawrót głowy dyrektorów szkół czy przedszkoli. Ale nie tylko niższe ceny zachęcają placówki edukacyjne do zakupów. – Bardzo często słyszymy, że instalacja systemów monitoringu została wymuszona przez ubezpieczycieli lub rodziców – mówi Piotr Kotas. Wymagania wobec sprzętu są uzależnione od specyfiki jednostki oświatowej. Przedszkola kupują najczęściej systemy umożliwiające zdalny podgląd rodzicom.
Szkoły poszukują rozwiązań z pojemnym dyskiem, przechowujących nagrania w dłuższym okresie, a także tzw. wandaloodpornych kamer. Następuje proces wymiany systemów analogowych na sieciowe. Obecnie 60 proc. instalowanych rozwiązań bazuje na technologii sieciowej, dzięki czemu można śledzić pomieszczenia z dowolnego miejsca z dostępem do Internetu. – Sytuacja w placówkach edukacyjnych jest mocno zróżnicowana. Niektóre w ogóle nie mają systemu dozoru wizyjnego lub korzystają z archaicznych rozwiązań analogowych. Są też szkoły wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt. Nabywcy z reguły zwracają uwagę na format kompresji wideo, poklatkowość oraz rozdzielczość – wyjaśnia Jakub Kozak, Sales Manager w Axis Communications.
PRZYSZŁOŚĆ POD ZNAKIEM ONLINE
Wykorzystanie nowych technologii w edukacji niesie wiele nowych wyzwań. Co czeka nas w najbliższej przyszłości? Ponad połowa pracowników sektora edukacyjnego z regionu EMEA, biorących udział w badaniu „Edukacja w 2025 r. – innowacje technologiczne”, jest przekonana, że współpraca online w czasie rzeczywistym oraz urządzenia mobilne będą podstawowymi narzędziami dostępu do treści edukacyjnych w 2025 r. Ciekawe spostrzeżenia na temat dalszego rozwoju innowacyjnych narzędzi w szkołach zawiera opracowanie „Horizon Report 2016 Edycja K-12”, sporządzone przez 59 ekspertów edukacji oraz nowych technologii z 18 krajów położonych
na 6 kontynentach. W raporcie znalazło się wiele informacji dotyczących najważniejszych trendów we współczesnej edukacji. Na pierwszy plan wysuwa się nauka oprogramowania. Według code.org już za trzy lata na programistów czekać będzie ok. 1,4 mln miejsc pracy. Programowanie ma trafić do podstawy programowej w szkołach podstawowych. Wiadomo, że również polski rząd przymierza się do wprowadzenia tego przedmiotu do szkół. Autorzy dokumentu wspominają także o włączeniu edukacji online w proces globalnej nauki. Nowoczesne narzędzia i środki komunikacji ułatwią kontakt z rówieśnikami nie tylko z innych miast, ale również z innych kontynentów. Ale nauka programowania czy wymiana treści online to tylko część planów. Ministerstwo Edukacji Narodowej wspólnie z Ministerstwem Cyfryzacji zapowiada realizację przedsięwzięć, które mają na celu poprawę stanu infrastruktury oraz dostarczenie nowoczesnych środków dydaktycznych do klas. Plany obejmują budowę Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej, a także stworzenie 14 nowych podręczników oraz 13,5 tys. różnych materiałów dydaktycznych w formie elektronicznej. Wśród nich znajdą się opracowania dotyczące muzyki, plastyki, historii sztuki, wiedzy o kulturze, łaciny, a także lekcje przyrodnicze, humanistyczne, matematyki i informatyki w zakresie rozszerzonym. Powstaną również materiały dydaktyczne dla szkolnictwa zawodowego – 150 nowych e-podręczników, 800 e-zasobów zawierających filmy, nagrania, zdjęcia, grafiki, schematy, dokumenty oraz
Jakub Skwarczyński specjalista ds. projektów i rozwiązań Enterprise w Incom Group
Najczęstszym błędem w przypadku przetargów ogłaszanych przez placówki oświatowe są mało precyzyjne opisy przedmiotu zamówienia. Osoby przygotowujące owe zamówienia zbyt rzadko korzystają z wiedzy specjalistów, w efekcie szkoły otrzymują najtańszy sprzęt, którego podzespoły nie zawsze idealnie działają w oferowanej konfiguracji, a do tego nieprzetestowany, bez certyfikatów dotyczących ergonomii oraz bezpieczeństwa. Poza tym placówki często otrzymują środki w ostatniej chwili, tuż przed terminem ich wykorzystania, i nie mają czasu dokładnie przygotować zamówień.
Odsetek szkół, które zakupiły sprzęt IT (inny niż komputery) w ramach programu „Cyfrowa szkoła” szafka do przemieszczania komputerów
98,4%
tablica interaktywna
91,1%
router
85,2%
punkt dostępowy
79,2%
projektor krótkoogniskowy
79,1%
głośniki
78,6%
sieciowe urządzenia wielofunkcyjne
78,0%
kontroler WLAN
73,8%
wizualizer
72,6%
ekran projekcyjny
59,8%
projektor multimedialny
58,7%
system do zbierania i analizowania odpowiedzi
41,0%
drukarka
40,3%
skaner
20,9%
urządzenia do wideokonferencji
11,2%
Źródło: Instytut Badań Edukacyjnych
ćwiczenia. Strategia rozwoju edukacji zaproponowana przez rząd napawa umiarkowanym optymizmem przedstawicieli branży IT, którzy uważają, że planowane systemowe rozwiązania mogą stanowić szansę dla sektora edukacji. – W unijnej perspektywie na lata 2014–2020 mamy do wykorzystania 82,5 mld euro w ramach polityki spójności. Część z tych środków ma wesprzeć rozwój gospodarki elektronicznej, a co za tym idzie wygeneruje dodatkowe wzrosty sprzedaży u naszych partnerów. Placówek edukacyjnych dotyczą przede wszystkim działania związane w realizacją Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa, dzięki którym wszystkie szkoły w Polsce mają niebawem dysponować łączem internetowym o przepustowości co najmniej 100 Mb/s – mówi Adam Nowacki Product Manager Enterprise Business Group w AB. Wyraźnie widać, że przemiany w sektorze edukacji to woda na młyn dla firm ICT. Instytucje, które przez długie lata pozostawały bastionem konserwatyzmu, otwierają się na nowe rozwiązania techniczne. Jedynym zmartwieniem mogą być możliwości budżetowe państwa. VADEMECUM CRN marzec 2017
49
EDUKACJA
Urządzenia Lenovo podnoszą jakość edukacji
Skuteczność nauczania jest tym większa, im bardziej uda się zaangażować uczniów. Właśnie dlatego eksperci z Lenovo przygotowali dla nich zestaw narzędzi ułatwiających prowadzenie ciekawych zajęć lekcyjnych.
L
ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ LENOVO.
enovo znane jest z szerokiej oferty rozwiązań sprzętowych, które nie tylko zaspokajają potrzeby przedsiębiorstw w zakresie IT, ale także wspomagają ich rozwój – zarówno techniczny, jak i organizacyjny (np. usprawniają przepływ informacji i upraszczają działania pracowników). Na portfolio producenta składają się takie urządzenia jak pecety, tablety, telefony, serwery, pamięci masowe i mnóstwo różnego rodzaju akcesoriów. Co ważne, Lenovo ma zawarte partnerskie umowy z takimi firmami, jak Intel, Microsoft czy Google, dlatego odgrywa ważną rolę na rynku rozwiązań dla edukacji. Zwykły sposób przekazywania wiedzy uczniowi przez nauczyciela jest obecnie zastępowany bardziej nowoczesnym podejściem, bazującym w dużej mierze na rozwiązaniach informatycznych, takich jak tablety i hybrydowe laptopy. Uczniowie mają dziś powszechny dostęp do urządzeń ułatwiających uzyski-
Maciej Polak PC Business Development Manager, Lenovo
Oferta Lenovo dla sektora edukacji powstała po to, aby zainspirować zarówno partnerów IT, jak i nauczycieli oraz instytucje do innowacyjnego podejścia do nauczania. Postawiliśmy sobie za cel pomoc w zrozumieniu, jak ważnym narzędziem edukacyjnym w procesie przekazywania wiedzy mogą być różnego typu nowoczesne urządzenia.
50
VADEMECUM CRN marzec 2017
wanie informacji. Dlatego rolą szkoły stało się nauczanie – z zastosowaniem podobnych rozwiązań – sposobów korzystania z informacji, ich zrozumienia oraz obiektywnej oceny, a także umiejętności „cyfrowej współpracy” w grupie.
NARZĘDZIA DLA EDUKACJI Lenovo ma w ofercie wiele rozwiązań, które zostały zaprojektowane i zbudowane z myślą o wykorzystaniu ich w procesie edukacyjnym. Dzięki temu nauczyciele mogą dostosować lekcje do oczekiwań uczniów i zapewnić ich unikalny przebieg. Przykładem urządzenia stworzonego wyłącznie dla szkół (głównie podstawowych) jest najnowszy model 11-calowego hybrydowego laptopa Lenovo N23 z systemem Windows 10 Pro. Producent zadbał o specjalne wzmocnienie obudowy tego komputera. Warty polecenia jest także biznesowy ultrabook ThinkPad 13, który doskonale sprawdza się w salach konferencyjnych i lekcyjnych. Pozytywnie przeszedł 12 testów trwałości według wojskowej specyfikacji MIL-STD 810G. Jest niezwykle lekki (1,4 kg) i ma baterię, która umożliwia pracę przez cały dzień (9 godzin). Jest wyposażony w wielodotykowy wyświetlacz IPS FHD (1920 x 1080) zapewniający kąty widzenia zbliżone do 180 stopni. Ciekawym rozwiązaniem dla szkół jest ThinkPad Stack Mobile Projector – modularne kieszonkowe urządzenie umożliwiające wyświetlanie obrazu z rozdzielczością 720 pikseli i światłem 150 lumenów. Jest ono przydatne np. podczas zajęć wyjazdowych w trakcie „zielonej szkoły”. Projektor można połączyć z in-
Mobilne efektywne nauczanie W procesie edukacji wydajne tablety oraz hybrydowe laptopy (dwa w jednym) mogą być wykorzystywane przez uczniów na wiele sposobów i mają szereg zalet. Zastępują tradycyjne komputery stacjonarne w szkole i domu. Zapewniją prostą łączność z Internetem. Wzmocniona obudowa gwarantuje trwałość urządzeń. Dołączone rysiki umożliwiają odręczne notatki i rysowanie diagramów. Dotykowe ekrany wpływają na większą intuicyjność obsługi i ułatwiają korzystanie z aplikacji (prostota nawigacji). Pojemne baterie gwarantują wielogodzinną pracę bez ładowania.
nymi modułami rodziny ThinkPad Stack – pobierać pliki z twardego dysku, odtwarzać muzykę przez głośniki czy zapewnić zasilanie przez 2,5 godz. z powerbanku. Lenovo ma także bogate portfolio serwerów, które placówki edukacyjne mogą wykorzystać do przechowywania plików, poczty elektronicznej, wirtualizacji lub do zarządzania drukiem. Więcej informacji dotyczących oferty Lenovo dla edukacji można znaleźć na stronie lenovo.com/education. Autoryzowanymi dystrybutorami tych rozwiązań w Polsce są: AB, ABC Data, Action, ALSO, NTT System i Tech Data.
Dodatkowe informacje: MACIEJ POLAK, PC BUSINESS DEVELOPMENT MANAGER, LENOVO, MPOLAK@LENOVO.COM
Arcabit – polska szkoła cyberbezpieczeństwa Polska branża antywirusowa liczy ponad 30 lat. Obecnie jej głównym przedstawicielem jest firma Arcabit, która w swoich szeregach gromadzi specjalistów analizujących zagrożenia, projektujących mechanizmy obronne i tworzących oprogramowanie zabezpieczające.
A
WSPÓLNY CEL, RÓŻNE POTRZEBY Pakiet Arcabit Bezpieczna Szkoła umożliwia wszechstronne zabezpieczenie każdej placówki przedszkolnej, szkolnej i oświatowo-wychowawczej. Zawiera potężne, stale aktualizowane silniki i bazy antywirusowe, zaawansowaną funkcję kontroli rodzicielskiej (szczególnie wrażliwą na treści nieodpowiednie dla uczniów), mechanizmy ochrony poczty, przeglądarki i pendrive’ów oraz szeroką paletę narzędzi do zarządzania ochroną. Grzegorz Michałek prezes zarządu, Arcabit
„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” – prawie każdy, kto jest związany z edukacją, zna ten ponad 400-letni cytat. Te słowa są aktualne także dziś, zwłaszcza gdy rzeczywistość stawia przed nami kolejne wyzwania. Jednym z nich jest cyberbezpieczeństwo, bez zapewnienia którego współczesna szkoła nie ma szansy na stabilne realizowanie swojej misji. Nauczyciele i uczniowie muszą być świadomi zagrożeń, które niesie ze sobą Internet. Muszą wiedzieć, w jaki sposób mogą zostać zaatakowani i co mogą stracić. Powinni również dysponować odpowiednimi narzędziami, które zapewnią im budowanie skutecznej bariery przed nieustającą i coraz bardziej agresywną falą cyberataków penetrujących kolejne dziedziny życia, również te, które jeszcze do niedawna wydawały się być wolne od zagrożeń.
Arcabit od lat jest ceniony za nieszablonowe podejście do wyzwań związanych z nowymi zagrożeniami. Przykładem jest nowatorski mechanizm Safe Storage (www.arcabit.pl/safestorage) gwarantujący najwyższy poziom zabezpieczenia przed atakami szyfrującymi pliki użytkowników (ransomware) oraz nowy moduł Safe Browser – bezpieczna przeglądarka oferująca ochronnę w czasie przeglądania zasobów Internetu (www.arcabit.pl/ /safebrowser). Wszystkie narzędzia zabezpieczające zainstalowane w placówce mogą być zarządzane za pomocą modułu Arcabit Administrator – nauczyciel lub opiekun pracowni w każdej chwili ma dostęp do bieżącej konfiguracji i aktualnych raportów obejmujących poziom ochrony sieci. Nauczyciele i opiekunowie pracowni, pytani o główne zalety współpracy z firmą Arcabit, podkreślają zazwyczaj dwa elementy: skuteczność i niezawodność oferowanych rozwiązań oraz wsparcie techniczne producenta w budowaniu i utrzymaniu polityki bezpieczeństwa placówek. – Polska firma zawsze będzie priorytetowo podchodzić do problemów rodzimej branży edukacyjnej i aktywnie ją wspierać – podkreśla Grzegorz Michałek, prezes zarządu Arcabitu. – Wiemy, że osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo pracowni i sieci komputerowych często pełnią różne obowiązki w placówkach, w których pracują, i nie zawsze mają czas, aby śledzić to, co się dzieje w branży cyberbezpieczeństwa. Jesteśmy od tego, aby im pomagać.
Dodatkowe informacje: GRZEGORZ MICHAŁEK, PREZES ZARZĄDU, ARCABIT, GRZESIEK@ARCABIT.PL VADEMECUM CRN marzec 2017
51
ARTYKUŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ ARCABIT.
rcabit oferuje dwie grupy produktów – pełne spektrum pakietów bezpieczeństwa w ramach tożsamej z nazwą firmy marki Arcabit (Antivirus, Internet Security, Endpoint Security) oraz – od niedawna – rozwiązanie mks_vir stanowiące nawiązanie do najstarszego polskiego programu ochronnego (www.mks-vir.pl). Specjaliści producenta zawsze podkreślają, że szczególnie bliska jest im rodzima branża edukacyjna i wiele rozwiązań opracowanych w ramach programów badawczych firmy powstało właśnie z myślą o polskich placówkach – przy aktywnej współpracy nauczycieli, dyrektorów i opiekunów szkolnych pracowni komputerowych. Owocem tego współdziałania jest oprogramowanie Arcabit Bezpieczna Szkoła (www.arcabit.pl/arcabit-bezpieczna-szkola).
INFRASTRUKTURA
już czas na wdrażanie Minął czas składania obietnic związanych z Internetem rzeczy. Nadeszła pora na ich praktyczną realizację. Dla integratorów to spora szansa z dość banalnego powodu: nowe technologie niewiele znaczą bez integracji oraz łączenia ze sobą zbiorów danych generowanych przez szereg podłączonych do sieci urządzeń. TOMASZ JANOŚ
J
ak przekonują analitycy Gartnera do 2020 r. ponad połowa nowych procesów i systemów informatycznych będzie wykorzystywać IoT. Dynamicznemu rozwojowi sprzyja fakt, że koszt wyposażenia „rzeczy” w sensory i połączenia ich z innymi „rzeczami” – urządzeniami i systemami – sukcesywnie spada. Szacuje się, że w ciągu ostatnich 10 lat ceny czujników zmalały dwukrotnie, 40-krotnie zmniejszyły się koszty transferu danych, a 60 razy tańsze
52
VADEMECUM CRN marzec 2017
jest przetwarzanie i składowanie danych, łatwiejsza jest też ich analiza. Choć Gartner wspomina o nowych procesach i systemach, to wdrożenia IoT nie będą się ograniczać jedynie do nich. Część będzie dotyczyć infrastruktury, która do tej pory działała w zupełnym oderwaniu od systemów informatycznych. Obecnie aż 85 proc. urządzeń pracuje w takiej izolacji. Możliwość ich połączenia z siecią i pozyskiwania informacji oznacza dla przedsiębiorstw i instytucji bardziej
przemyślane i trafniejsze decyzje, lepsze wykorzystanie posiadanych zasobów oraz zwiększenie wydajności.
CZY POLSKA JEST GOTOWA NA IOT? IDC przewiduje, że wartość rynku Internetu rzeczy w Polsce w latach 2014–2018 niemal się podwoi. W 2014 r. była szacowana na 2 mld dol., a w 2018 r. ma wynieść 3,7 mld dol. To całkiem sporo, ale dla in-
Fot. © ChenPG – Fotolia.com
tegratorów ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, w jak wielu związanych z tym projektach będą mogli wziąć udział? W ocenie IDC w najbliższych latach najszybciej rozwijającym się segmentem IoT w Polsce będą rozwiązania do monitoringu floty transportowej. Jego wartość ma w 2018 r. osiągnąć 344 mln dol. W tym przypadku połączone z siecią sensory zapewniają zdalny monitoring pojazdów i ładunków, umożliwiając m.in. optymalizację tras przejazdów. Lwią część polskiego rynku Internetu rzeczy na pewno będą stanowić wdrożenia smart meteringu (zdalnego odczytu różnego rodzaju liczników zużycia mediów użytkowych) i smart grids, czyli sieci elektrycznych zintegrowanych z komunikacyjnymi. Przykładowo Energa zapowiada, że w latach 2016–2025 przeznaczy na takie systemy 1,2 mld zł. IoT oznacza dla energetyki wielkie korzyści, nic więc dziwnego, że ten sektor gospodarki inwestuje w nowe technologie relatywnie dużo. Dostawcy energii elektrycznej planują modernizację sieci przesyłowych (lub już ją przeprowadzają), co ma je uczynić bardziej wydajnymi, bezpiecznymi i dynamicznie reagującymi na zmiany zapotrzebowania na energię. Właśnie tym celu tworzą smart grids, które dzięki wykorzystaniu danych w czasie rzeczywistym i analityce predykcyjnej umożliwiają lepsze zarządzanie produkcją oraz dystrybucją energii. Natomiast dzięki automatyzacji ułatwiają wykrywanie przyczyn awarii i błędów w działaniu, w efekcie są bezpieczniejsze od wykorzystywanych dotychczas sieci przesyłowych i dystrybucyjnych. Ale IoT to nie tylko transport, logistyka i sieci energetyczne. Szansą dla integratorów jest powstanie rynku zaspokajającego najróżniejsze potrzeby klientów w wielu specyficznych niszach. Choć transformacja przemysłu, administracji i gospodarstw domowych za sprawą Internetu rzeczy dopiero się zaczyna, to już teraz stwarza wiele okazji biznesowych. IDC przestrzega jednak, że firmy działające na tym rynku powinny zdawać sobie sprawę, iż oferowany przez IoT potencjał rozwoju nie wszędzie jest jednakowy. Niektóre obszary rozwijają się bardzo szybko, inne znacznie
wolniej ze względu na bariery regulacyjne, opór liderów rynku, kwestie bezpieczeństwa, brak dobrych praktyk albo po prostu niedojrzałość rozwiązań technologicznych. Na razie na tym rynku mamy do czynienia przede wszystkim z rozproszonymi wdrożeniami, bazującymi na rozwiązaniach w dużym stopniu niestandardowych, a tym samym trudnych do skomunikowania z innymi systemami.
TYLKO 7 PROC. POLSKICH RESELLERÓW OFERUJE IOT Z najnowszego raportu CompuBase wynika, że mimo inwestowania znacznych kwot przez dostawców w Internet rzeczy, odsetek resellerów sprzedających rozwiązania IoT bądź deklarujących do tego gotowość w całym regionie EMEA wynosi jedynie 8 proc., a w Polsce jeszcze mniej – 7,1 proc. Badanie miało duży zasięg, objęło prawie 110 tys. resellerów z regionu EMEA. Liderem okazują się Niemcy, gdzie 10 proc. badanych firm IT z kanału partnerskiego twierdzi, że czynnie działa w obszarze Internetu rzeczy. Taki wynik jak Polska mają Węgry, a w naszym regionie lepsi od nas są Czesi (8,5 proc.). Co ciekawe, według raportu mimo wszystko nie jesteśmy tacy ostatni, bo we Włoszech i Hiszpanii resellerzy jeszcze mniej interesują się działaniem w sektorze IoT – ich wyniki wynoszą (odpowiednio) 6,9 i 7 proc. Jakie przedsiębiorstwa IT wiążą swą przyszłość z Internetem rzeczy? Naj-
Artur Czerwiński dyrektor rozwoju rynku w Cisco
Inteligentne rozwiązania sprawdzą się w każdym mieście, niezależnie od jego wielkości. Jednak w przypadku dużych miast model wykorzystania technologii będzie inny niż w mniejszych miejscowościach. Metropolie mogą sobie pozwolić na instalację całej infrastruktury sprzętowej wraz z aplikacjami, co bardzo przypomina wdrożenia on-premise stosowane w dużych przedsiębiorstwach. Mniejsze miasta, z oczywistych względów, skłaniają się ku chmurze.
więcej, bo 16 proc., jest dostawców integrujących infrastrukturę ICT. Firmy zdefiniowane w badaniu jako resellerzy sprzętu, oprogramowania i usług dla klienta biznesowego stanowią jedynie 3,8 proc. przedsiębiorstw z ofertą związaną z Internetem rzeczy. Okazało się też, że największy procent dostawców rozwiązań IoT działa w branży logistyki (21 proc.) oraz w sektorze obronnym i przemyśle chemicznym (po 19 proc.). W raporcie CompuBase można przeczytać: „Choć Internet rzeczy jest obecnie bardzo modnym pojęciem, to wciąż stanowi nowość, co wiąże się z ryzykiem przy wdrażaniu tej technologii i tworzeniu strategii wprowadzania jej na
Warto postawić na tego konia Internet rzeczy znajduje coraz więcej praktycznych zastosowań. Choć rynek jest wciąż w początkowej fazie rozwoju i cechuje go jeszcze duża fragmentaryczność, systematycznie wzrasta wiedza klientów i zmienia się ich nastawienie. Badanie IDC „Global IoT Decision-Maker Survey 2016” pokazuje, że większość przedsiębiorstw zaczyna postrzegać IoT jak strategiczny kierunek rozwoju swojego biznesu (56 proc. respondentów). Rola integratorów będzie polegać na zapewnianiu, by różne rozwiązania mogły ze sobą współpracować (o co łatwiej będzie przy wykorzystaniu produktów bazujących na otwartych standardach i oprogramowaniu). Dostępne są już potrzebne rozwiązania: sieciowe (szerokopasmowe sieci bezprzewodowe, WiFi, LPWAN – Low Power WAN), półprzewodniki, platformy chmurowe, systemy do zarządzania urządzeniami, platformy do rozwijania aplikacji i narzędzia analityczne. Szybkie zdobycie odpowiednich umiejętności i narzędzi do wdrażania IoT, zapewni integratorom przewagę konkurencyjną.
VADEMECUM CRN marzec 2017
53
INFRASTRUKTURA rynek. Obserwujemy, że w oferowaniu IoT przodują większe firmy, które mają odpowiednie zasoby do tworzenia, rozwijania i dostarczania nowej technologii klientom”. Pomimo słabego startu IoT to rynek o dużym potencjale. Tomasz Kotarski, ekspert rynku ICT w Integrated Solutions, uważa, że jego udział w przychodach uzyskiwanych przez integratorów będzie rósł z roku na rok. Na razie największe zyski odnotowują producenci sprzętu (inteligentnych czujników, podzespołów, sensorów) i oprogramowania oraz operatorzy telekomunikacyjni, którzy zapewniają transmisję danych. Rola integratorów w projektach IoT będzie wzrastać wraz z postępującą dojrzałością rynku i rosnącą wiedzą klientów. – Dziś realizowane są głownie wdrożenia punktowe, obejmujące konkretne procesy. Niektóre przedsiębiorstwa dopiero testują możliwości zastosowania IoT i rozważają korzyści, które może im przynieść – ocenia ekspert z Integrated Solutions.
MIASTA CORAZ
INTELIGENTNIEJSZE
Celem integratora chcącego rozwijać biznes związany z IoT w sektorze publicznym jest edukacja klienta instytucjonalnego. Gdy urzędnicy posiądą wymaganą wiedzę, to dostrzegą korzyści, jakie przynosi Internet rzeczy, i znajdą sposób finansowania tego rodzaju projektów (wykorzystując np. krajowe i unijne programy finansowania). Mamy coraz więcej przykładów wdrożeń zaliczających się do kategorii smart city (m.in. w Bielsku-Białej, Rzeszowie, Trójmieście, Krakowie, Środzie Wielkopolskiej), polegających najczęściej na tworzeniu inteligentnych systemów transportowych (ITS). To dlatego, że tego rodzaju rozwiązania są już od dawna dostępne. W miastach działają też systemów sterowania oświetleniem miejskim i rozwiązania IoT zapewniające szybkie lokalizowanie i usuwanie awarii infrastruktury. Jak twierdzi Artur Czerwiński, dyrektor rozwoju w Cisco, większość miast w Polsce
uwzględnia wykorzystanie IoT w planach inwestycyjnych na najbliższe lata. – O ile świadomość zalet, jakie daje zastosowanie rozwiązań smart city, staje się powszechna, o tyle ich realizacja zależy bezpośrednio od możliwości budżetowych poszczególnych miejscowości. Na skutek tego proces wdrożeniowy jest długi, rozłożony nierzadko na kilka lat – zauważa przedstawiciel polskiego oddziału Cisco. Przeciągający się w czasie proces powoduje, że IoT jest wykorzystywany w miastach wycinkowo. Miejscowościom, w których są już stosowane takie rozwiązania, daleko więc jeszcze do miana „smart city”. To pojęcie oznacza bowiem, że wszystkie systemy są ze sobą skomunikowane i umożliwiają sprawne zarządzanie całością dzięki zastosowaniu spójnego oprogramowania. Możliwości zastosowania IoT w przestrzeni publicznej jest bardzo wiele, a źródłem inspiracji mogą być chociażby… serwisy informacyjne. Przykładowo: od pewnego czasu jesteśmy bombardowani
Terminale mobilne w systemach IoT – profesjonalne kontra konsumenckie
R
ozpowszechniający się IoT powoduje wzrost zapotrzebowania na urządzenia mobilne, które będą zwiększać „widoczność” zasobów i umożliwiać odczytywanie danych, dzięki takim rozwiązaniom jak laserowe skanery kodów kreskowych i dwuwymiarowych oraz czytniki pasywnych i aktywnych tagów RFID.
Firmy z sektora publicznego doceniają korzyści, jakie daje wykorzystywanie specjalizowanych terminali mobilnych do zbierania danych w miejscu ich powstania. Mają też coraz większą wiedzę o dostępnych rozwiązaniach. Potrzebują handheldów i tabletów typu rugged, czyli profesjonalnych, wzmocnionych urządzeń. Choć przyjmuje się, że cykl ży-
Tomasz Dzideczek Senior Sales Engineer Poland & Baltics, Zebra Technologies
Zdarza się, że klienci, zamiast wybrać specjalizowane terminale, decydują się na rozwiązania klasy konsumenckiej, które mają służyć im do pracy. Szybko jednak następuje rozczarowanie i wtedy sięgają po rozwiązania profesjonalne. Mają one czas życia liczony na 3–5 lat, przy założeniu codziennego, wielogodzinnego wykorzystywania nawet w trudnych warunkach. Dlatego, pomimo wyższej ceny zakupu, całkowity koszt ich użytkowania jest dla klienta niższy niż urządzeń z rynku konsumenckiego.
54
VADEMECUM CRN marzec 2017
cia specjalizowanych terminali wynosi od 3 do 5 lat, są one często wykorzystywane znacznie dłużej. Przykładem jest polska policja, która tych samych terminali używa już od dekady. Z jednej strony świadczy to bez wątpienia o skromnych możliwościach budżetowych naszych służb publicznych, ale z drugiej jest dowodem na to, jak trwałe są te urządzenia. Klient, szczególnie instytucjonalny, jest zwykle wrażliwy na cenę i rynek terminali do zastosowań profesjonalnych nie jest wyjątkiem od tej reguły. Dlatego sprzedaż relatywnie drogiego specjalistycznego sprzętu kończy się sukcesem, jeśli VAR potrafi uzasadnić konieczność poniesienia większego wydatku i przekona klienta, że od ceny zakupu znacznie ważniejszy jest całkowity koszt posiadania rozwiązania (TCO). Wzmocnione urządzenia mobilne mają tę przewagę nad sprzętem masowym, że
Krzysztof Jonak dyrektor Intela w regionie Europy Środkowo-Wschodniej
Sprzedaż usług IoT jest dla resellerów szansą na nawiązanie długotrwałych i opłacalnych relacji z klientami. Wdrażanie rozwiązań Internetu rzeczy to jednak wieloetapowy proces. Składa się na niego zarówno dobranie sprzętu jak i odpowiedniego oprogramowania, a następnie instalacja oraz implementacja systemów. Kolejnymi etapami mogą być: analiza zebranych przez czujniki danych, dostrajanie systemu, powiększanie infrastruktury lub dalsza optymalizacja.
doniesieniami o smogu. W wielu miastach Polski normy jakości powietrza zostały przekroczone nawet o kilkaset procent. Rząd ogłosił rozpoczęcie prac nad projektem, który ma polepszyć sytuację, a samorządy przygotowują uchwały antysmogowe. Zapewne administracja będzie zmuszona wdrażać coraz więcej instalacji zdalnego monitoringu zanieczyszczonego powietrza, integratorzy zyskają zatem okazję oferowania przeznaczonych do tego rozwiązań IoT. Miniaturowe sondy, które wychwytują smog z dokładnością
nawet do 1 cząstki na miliard (1 Particle Per Billion), mogą być gęsto rozmieszczane na terenie gmin i powiatów, dzięki czemu powstaną wyjątkowo precyzyjne i zgodne ze stanem faktycznym mapy zanieczyszczeń. Można się także spodziewać zapotrzebowania na systemy do monitorowania stanu rzek i zbiorników wodnych oraz do pomiarów czystości wody, składające się z czujników i kontrolerów podłączonych bezprzewodowo do sieci. IoT to dla administracji przede wszystkim szansa na optymalizację kosztów
Zdaniem integratora Tadeusz Tiuchty, właściciel Takma Obecnie nie ma potrzeby nakłaniania instytucji z sektora publicznego do korzystania z handheldów czy tabletów typu rugged, bo obserwujemy rosnące zainteresowanie tego typu urządzeniami. Klient zwraca uwagę na jakość, która gwarantuje niezawodną pracę i uniknięcie strat z powodu przestojów spowodowanych oczekiwaniem na naprawę. Nie zawsze znaczenie ma marka produktu, bo ważne są przede wszystkim korzyści wynikające z wdrożenia. Integrator, chcący odnieść sukces na tym rynku, powinien wypracować indywidualne podejście dotyczące obsługi placówek z sektora publicznego. Niezbędna w tym przypadku jest wiedza i praktyczne umiejętności, nie tylko z zakresu przedstawianej oferty, zarządzania czy marketingu. Istotna jest także znajomość prawa zamówień publicznych. Ponadto żaden klient, zwłaszcza z tego sektora, nie chce być traktowany jak jednorazowy nabywca. Dlatego niezbędne jest jak najbardziej precyzyjne rozpoznanie jego potrzeb w celu zaprezentowania kompletnej oferty, która je zaspokoi i nie będzie ograniczała się tylko do dostawy sprzętu.
znacznie dłużej się z nich korzysta. Dłuższy cykl życiowy rekompensuje z nawiązką wyższą cenę zakupu, minimalizując koszty napraw i wymiany. VDC Research ocenia, że TCO wzmocnionego komputera mobilnego jest o 44 proc. niższy niż wydatki związane z eksploatacją zwy-
kłego urządzenia mobilnego. W okresie 5 lat koszt sprzętu to zaledwie 10 proc. TCO, podczas gdy mniej oczywiste (tzw. miękkie) koszty operacyjne – związane z utratą produktywności, wsparciem IT lub naprawą urządzeń – składają się na pozostałe 90 proc.
dostarczania usług miejskich, np. wywozu śmieci. Tomasz Kotarski, z Integrated Solutions, daje przykład stworzonej w takim celu aplikacji. Jego firma wprowadziła do oferty rozwiązanie, które nie tylko umożliwia znaczne obniżenie wydatków na zarządzanie gospodarką komunalną w mieście, ale także jest ekologiczne. To inteligentny kosz na śmieci (Big Belly Smart Bin) wyposażony w specjalny moduł zgniatający odpady oraz w baterię słoneczną. Za pomocą sensorów monitorowany jest poziom zapełnienia pojemnika. Gdy system oceni, że należy go opróżnić, do centrali wysyłany jest stosowny komunikat. Rozwiązanie służy optymalizacji tras przejazdu służb porządkowych. Dzięki funkcji zdalnego zamknięcia, kosze można w każdej chwili wyłączyć z użytku, np. podczas imprez masowych, kiedy istnieje ryzyko ukrycia w którymś z nich ładunku wybuchowego.
INTELIGENCJA Z CHMURY Rozwiązania dla miast są także oferowane jako usługi, jednak model chmurowy, na którym opiera się ta forma dostarczania IT, nie jest jeszcze popularny. Do tej pory miasta kupowały zwykle cały system (zarówno sprzęt, jak i aplikacje), co wiązało się także z potrzebą posiadania zespołu utrzymaniowego. Dopóki realizowano projekty prostsze, obejmujące jeden konkretny obszar techniczny, nie napotykano większych problemów. Gdy projekty stały się bardziej złożone, bo obejmują wiele obszarów funkcjonalnych i technicznych, dotychczasowe zasoby (sprzętowe i personalne) przestały wystarczać lub ich utrzymanie stało się zbyt kosztowne. Zdaniem Artura Czerwińskiego z Cisco w najbliższych latach model usługowy będzie coraz bardziej rozpowszechniony, nie tylko w mniejszych miastach. Coraz częściej słychać bowiem, że włodarze miast interesują się konkretnymi rozwiązaniami, ale nie stać ich na wdrożenie w modelu on-premise. W Europie Zachodniej często z pomocą w tej sytuacji przychodzą podmioty zwane operatorami usług miejskich (Urban Service Providers) i taki model zapewne rozwinie się także w Polsce. VADEMECUM CRN marzec 2017
55
ZDANIEM BRANŻY Renata Krajewska, Product Manager, Synology Instytucje publiczne zwracają coraz większą uwagę na kwestie związane z bezpiecznym przechowywaniem danych i ich kopiami zapasowymi, chętnie korzystają również z aplikacji ułatwiających pracownikom współużytkowanie informacji. Wydajność i skalowalność rozwiązań wybieranych przez państwowe placówki zależy bezpośrednio od ich wielkości. Urzędy i placówki ochrony zdrowia decydują się na większe systemy, zapewniające możliwość łatwej rozbudowy, a w szkołach instalowane są raczej mniejsze urządzenia, ze względu na ograniczone budżety i małą ilość przechowywanych danych. Dla wszystkich odbiorców z tego sektora ważne jest lokalne wsparcie świadczone przez integratorów. Magda Taczanowska, dyrektor sektora publicznego, Microsoft Współpraca z placówkami sektora publicznego w Polsce nie jest prosta, ale czy dziś są jeszcze branże, z którymi współpracuje się łatwo? Wbrew powszechnej opinii podmioty te są otwarte na transformację cyfrową i mamy na to wiele przykładów. Tylko w ostatnim czasie podpisaliśmy porozumienia o współpracy z Polską Grupą Zbrojeniową w zakresie
Paweł Piętka, prezes zarządu, S4E Sektor publiczny jest obecnie w słabej kondycji, więc warto śledzić zamówienia, dla których przewidziane są dotacje unijne. Partnerzy, którzy korzystają z naszego wsparcia, często realizują projekty w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Składają wnioski o dofinansowanie w wielu obszarach, takich jak analiza danych, system monitoringu lub optymalizacja energetyczna, a nie jedynie wniosek o dofinansowanie np. tylko rozwiązania sieciowego. W obecnej sytuacji w sektorze publicznym właśnie takie podejście sprawdza się najlepiej. Krzysztof Konieczny, CEO, Sun Capital Na rynku zabezpieczeń i komunikacji IT działamy od 13 lat i od początku pośrednio lub bezpośrednio obsługujemy klientów z sektora publicznego. Niestety, w ciągu ostatniego roku jako dystrybutor sprzedaliśmy placówkom publicznym za pośrednictwem naszych partnerów dosłownie kilka nowych licencji lub urządzeń. Rok 2016 pod względem sprzedaży w tym sektorze był zdecydowanie najsłabszy w całej historii działalności naszej firmy.
Dariusz Maroń, właściciel Servcomp W sektorze publicznym coraz częściej obserwujemy wysoki poziom świadomości potrzeb związanych z bezpieczeństwem IT. Pojawiają się zapytania o specjalistyczne narzędzia, takie jak szyfrowanie danych czy DLP, zapewniające pełną ochronę przed wyciekiem danych. Wynika to z obecności coraz bardziej fachowej kadry IT w sektorze publicznym, co znacznie ułatwia wybór odpowiedniego rozwiązania i umożliwia sprawne poprowadzenie całego procesu zakupu: od prezentacji do wdrożenia. Mimo że czasem poziom formalności, których należy dopełnić szczególnie przy postępowaniach przetargowych, z naszego punktu widzenia mógłby być mniejszy, uważam, że warto poświecić uwagę podmiotom z sektora publicznego.
56
VADEMECUM CRN marzec 2017
Artur Kozłowski, wiceprezes zarządu, Integrity Partners Współpraca z instytucjami administracji publicznej znacząco różni się od pracy z podmiotami komercyjnymi. Tam, gdzie mamy do czynienia z postępowaniami przetargowymi, musimy liczyć się ze skomplikowanymi i często przedłużającymi się procedurami, koniecznością zadawania wielu pytań, obowiązkiem spełniania wielu wymogów formalnych, często nieadekwatnych do przedmiotu postępowania. W ostatnim okresie w instytucjach administracji publicznej, sektora finansowego i spółkach Skarbu Państwa obserwujemy znaczący wzrost zainteresowania rozwiązaniami chmurowymi oraz cyberbezpieczeństwa. Dlatego w tych dziedzinach chcemy zwiększyć naszą współpracę z sektorem publicznym. Michał Wiatr, prezes zarządu, Softtutor Consulting Marazm w obszarze zamówień publicznych związanych z IT, znajdujący swoje apogeum w ostatnim półroczu 2016, powinien wreszcie ustąpić – widać już pierwsze symptomy ożywienia. Niestety, pomimo nowelizacji ustawy Prawo zamówień publicznych w dalszym ciągu mamy do czynienia z dominacją kryterium ceny oraz terminu wykonania. Zazwyczaj każdy deklaruje termin możliwie najkrótszy, a jeśli chodzi o kwestie merytoryczne, często wszyscy wykonawcy dostają jednakową punktację. Brakuje też racjonalnego podejścia do budowania relacji zamawiający – wykonawca, co przejawia się w skrajnie restrykcyjnych zapisach umów, takich jak nieograniczona odpowiedzialność wykonawcy i kary niewspółmierne do winy.
cyberbezpieczeństwa, a w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa pomogliśmy uruchomić Centrum Kompetencyjne. Obserwujemy także duże zainteresowanie polskich miast koncepcją smart city. Na przykład Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji we Wrocławiu, dzięki systemowi, który umożliwia przewidywanie i szybkie identyfikowanie awarii, zaoszczędziło tylko w 2016 r. pół miliarda litrów wody. Dagmara Pomirska, Office Business Director, Xerox Współpraca z sektorem publicznym to obszar, który wymaga od dostawcy usług wyjątkowej dbałości o jakość. Przykładowo, digitalizacja danych w placówkach medycznych jest podyktowana z jednej strony ustawą, z drugiej realnymi oszczędnościami finansowymi. To świetna grupa klientów, zainteresowana wprowadzeniem systemu zarządzania drukiem, który zoptymalizuje procesy obiegu dokumentów, pomoże usystematyzować kartoteki medyczne i zabezpieczy dostęp do poufnych informacji. Sektor usług dla placówek ochrony zdrowia będzie się zresztą dalej rozwijać. Z definicji ich obsługa to praca w obszarze wrażliwych danych, dlatego kluczową kwestią dla integratora jest wybór partnera, któremu jako dostawca możemy całkowicie zaufać.
Krzysztof Hałgas, dyrektor, Bakotech Sytuacja w sektorze rządowym i samorządowym oraz związane z nią problemy budżetowe wywołały wśród integratorów i resellerów większe zainteresowanie rozwiązaniami spoza mainstreamu, niszowymi i bardziej dostosowanymi do konkretnych potrzeb klienta. Spadek liczby ogłaszanych przetargów wpłynął na to, że znacznie większa grupa naszych partnerów chce startować w tym samym postępowaniu. Wówczas, starając się być bardziej konkurencyjnymi, nie tylko obniżają marżę. Szukają również alternatywnych roz-
Sebastian Kisiel, Senior Sales Engineer, Citrix Systems Już kilka miesięcy temu można było zaobserwować znaczne ograniczenie liczby przetargów. Część z podmiotów przełożyła je na później, a część – z obawy o najbliższą przyszłość, jak również ze względu na ostatnie zmiany w przepisach oraz inne niejasności – po prostu z nich zrezygnowała. Miały na to wpływ takie czynniki jak nowelizacja ustawy Prawo zamówień publicznych czy niejasności związane z dofinansowaniem inwestycji ze środków UE, o zmianach w edukacji nie wspominając. Te ostatnie rozregulowały rynek i doprowadziły do swoistej zapaści w decyzjach placówek szkolnych.
wiązań, które niekoniecznie były planowane lub konsultowane przez klienta, np. w trakcie dialogu technicznego, ale potrafią za mniejszą cenę zapewnić większą niż oczekiwana przez odbiorcę funkcjonalność. Andrzej Bugowski, Business Unit Manager, Avnet We współpracy z podmiotami z sektora publicznego ważne jest, żeby posiadać w swojej ofercie rozwiązania wielu producentów, dzięki czemu można dokładniej zaspokoić indywidualne potrzeby klientów. Obecnie poszukują oni głównie systemów z kategorii „software defined”, które zapewniają dynamiczne zarządzanie infrastrukturą i serwerownią. Ważny jest też fakt, że tego rodzaju placówki często nie chcą lub wręcz nie mogą korzystać z rozwiązań w chmurze publicznej. Dlatego integratorzy muszą być gotowi na stworzenie pełnego, elastycznego w zarządzaniu środowiska typu private cloud. Klienci z sektora publicznego często oczekują nie tylko zrealizowania wdrożenia, ale także przeprowadzenia szkoleń dla pracowników danej instytucji.
Radosław Kluczny, dyrektor handlowy, Alterkom Jakość współpracy z sektorem publicznym poprawia się każdego roku. Rośnie poziom wiedzy i świadomości jego przedstawicieli, dzięki czemu mają większe merytoryczne oczekiwania i są lepszym partnerem do dyskusji o sensie wdrożenia danego rozwiązania. Niezaprzeczalnie problemem jest brak budżetów o odpowiedniej wysokości, co znacząco utrudnia zaplanowanie inwestycji oraz oszacowanie przynoszonych przez nie korzyści w kilkuletniej perspektywie. Jednak rosnąca „biznesowa” świadomość przedstawicieli placówek sektora publicznego oraz pojawiające się regulacje prawne ułatwiają rozmowy poświęcone zaawansowanym rozwiązaniom oraz, co ciekawe, wykorzystaniu chmury publicznej. Tomasz Dymek, wiceprezes zarządu, ITPunkt Wartość sprzedaży placówkom sektora publicznego stanowi jedynie 1 proc. rocznych przychodów naszej spółki. Niski wynik spowodowany jest przede wszystkim złożonymi procedurami przetargowymi, w ramach których bardzo często musimy kwestionować przedstawione założenia techniczne. Taki stan rzeczy wynika głównie z braku wiedzy zespołu opracowującego zapytanie przetargowe, czego skutkiem jest tworzenie specyfikacji technicznej pod dyktando konkretnego producenta, zamiast określenia potrzeb oraz podania ogólnych parametrów. Dopóki nie zostaną wprowadzone racjonalne zasady tworzenia zapytań, dopóty sektor publiczny będzie przepłacał za dostarczane rozwiązania. VADEMECUM CRN marzec 2017
57
Indeks firm AB ..............................................................................2, 49, 50 ABC Data............................................17, 32, 39, 40, 50 Acer ...............................................................42, 43, 47, 48 Action..............................................................17, 19, 40, 50 Akoma ..................................................................................37 Allied Telesis...........................................................11, 12, 19 ALSO ....................................................................................50 Alstor .............................................22, 23, 26, 27, 29, 36 Alterkom .............................................................................57 Apple ......................................................................................31 Arcabit ...................................................................................51 Aruba, a Hewlett Packard Enterprise Company ...................................................................34, 35 Asseco ....................................................................12, 22, 37 Avnet .............................................................................33, 57 Axis Communications.......................................48, 49 Bakotech.............................................................................57 Brocade ...............................................................................33 Canon....................................................................................26 Cisco......................................................................53, 54, 55 Citrix Systems ..........................................................33, 57 Dell..........................................................................................48 D-Link....................................................................................47 Eaton .....................................................................................26 EIZO................................................................................23, 26 Engave..............................................................................11, 12 EPA Systemy.....................................................17, 32, 48 Epson ...................................................................39, 44, 45 Eptimo ...................................................................................19 Ericpol...................................................................................22 Ericsson................................................................................22 eSaturnus............................................................................26 Fortinet....................................................................................11 Fujitsu...........................................................................26, 36 Glimpse .................................................................................31 Google ..........................................................................47, 50 HDS.........................................................................................33 HP Inc. ...................................................................................26 Incom....................................................................................49 InfoPower Corp. ............................................................ 42
COMPUTER RESELLER NEWS POLSKA WYDANIE SPECJALNE, marzec 2017 ISSN 1640-9183 REDAKCJA: 02-674 Warszawa, ul. Marynarska 15 tel. (22) 360-38-00, redakcja@crn.pl, www.CRN.pl Tomasz Gołębiowski (redaktor naczelny) tomasz.gołebiowski@crn.pl, tel. (22) 44-88-488 Krzysztof Jakubik (redaktor prowadzący) krzysztof.jakubik@crn.pl, tel. (22) 244-29-23 Dorota Smusz (sekretarz redakcji) dorota.smusz@crn.pl, tel. (22) 44-88-350 Andrzej Gontarz, andrzej.gontarz@crn.pl Andrzej Janikowski, andrzej.janikowski@crn.pl Tomasz Janoś, tomasz.janos@crn.pl Rafał Janus, rafal.janus@crn.pl Wojciech Urbanek, wojciech.urbanek@crn.pl
58
KIEROWNIK PROJEKTU VADEMECUM: Jacek Goszczycki, tel. (22) 360-36-78 jacek.goszczycki@burdamedia.pl ŁAMANIE I GRAFIKA: Aneta Mikulska ILUSTRACJA NA OKŁADCE: © littlestocker – Fotolia.com FOTOGRAFIE: Anna Szymańska, Marek Zawadzki, archiwum KOREKTA: Lidia Sadowska-Szlaga KIEROWNIK PRODUKCJI: Tomasz Gajda, tomasz.gajda@burdamedia.pl KOORDYNATOR PRODUKCJI: Jan Kutyna, jkutyna@burdamedia.pl PRENUMERATA: Andrzej Janikowski, andrzej.janikowski@crn.pl, prenumerata@crn.pl
VADEMECUM CRN marzec 2017
Integrated Solutions...................................39, 54, 55 Integrity Partners.......................................................... 56 Intel.................................................................................50, 55 IPR Ekspert .........................................................................15 ITPunkt .................................................................................57 Kingston ..............................................................................26 Konsorcjum FEN .......................................................11, 17 Kontrakt Doradztwo-Konsultacje........................ 6 Lenovo.................................................................................50 Lexmark..................................................................................2 Microsoft ................................................14, 15, 16, 50, 56 NEC.................................................................................24, 25 Netgear ........................................................................47, 48 NTT System .............................................................48, 50 Oracle .....................................................................................15 Polycom................................................................................16 QNAP ..............................................................................17, 29 Rimage .................................................................................26 RRC..........................................................................................19 S4E......................................................................................... 56 SAP ........................................................................................40 Servcomp .......................................................................... 56 Softtutor Consulting .................................................. 56 Sołtysiński Kawecki & Szlęzak ...............................15 Sun Capital........................................................................ 56 Synology .....................................................................32, 56 Takma....................................................................................55 Tech Data ...........................................................................50 TP-Link .................................................................................47 UsedSoft ..............................................................................15 Veeam Software .....................................................18, 33 Veracomp..............11, 16, 24, 25, 29, 30, 32, 34, 35 Vertiv.....................................................................................60 Vidar.......................................................................................26 ViDiS..............................................................................39, 40 VMware..........................................................................17, 33 Xenia Pro .............................................................................26 Xerox......................................................................................57 Zebra Technologies ....................................................54
WYDAWCA: Burda Media Polska Sp. z o.o. 02-674 Warszawa, ul. Marynarska 15 ZARZĄD: Chief Executive Officer: Alexander Sorg General Director Poland: Justyna Namięta Chief Financial Officer: Dobrosława Snarska-Pełka Doradca Zarządu ds. Edytorskich: Krystyna Kaszuba Dyrektor Zarządzająca segmentów: popularnonaukowy, podróżniczy, IT oraz psychologiczny: Edyta Pudłowska Brand Manager: Ewa Korzańska, tel. (22) 360-36-55, ewa.korzanska@burdamedia.pl REKLAMA: Burda Media Polska Sp. z o.o. 02-674 Warszawa, ul. Marynarska 15 tel. (22) 360-36-03, faks (22) 360-39-80 Commercial Director of Advertising Sales, Sales Director Men & Special Interest: Katarzyna Nowakowska
HANDLOWCY: Head of Sales: Agata Myśluk, tel. (22) 360-36-75, agata.mysluk@burdamedia.pl Account Executive: Szymon Zięborak, tel. (22) 360-36-76, szymon.zieborak@burdamedia.pl PROJEKTY SPECJALNE: Senior Marketing & Sales Development Manager: Jacek Goszczycki, tel. (22) 360-36-78 jacek.goszczycki@burdamedia.pl Reklamy przyjmowane są w siedzibie wydawnictwa. Za treść ogłoszeń redakcja nie ponosi odpowiedzialności. © Copyright 1998 Burda Communications sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Computer Reseller News Polska contains articles under license from CMP Media Inc. © 1998 CMP Media Inc. All rights reserved. Burda Communications należy do: Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wydawców i Izby Wydawców Prasy
WYBIERZ NAJLEPSZE FIRMY
oferujące zaawansowane rozwiązania w 2016 roku w poszczególnych kategoriach
Szczegóły i termin głosowania na www.crn.pl
GDY TECHNOLOGIE WSPÓŁPRACUJĄ NIEZAWODNIE, ŁATWIEJ O NASZĄ WSPÓŁPRACĘ Misją firmy Vertiv, znanej do tej pory jako Emerson Network Power, jest tworzenie świata, w którym technologie o znaczeniu krytycznym działają niezawodnie. Zintegrowaliśmy możliwości kompleksowej infrastruktury technologicznej pod jedną marką, aby ułatwić naszym Partnerom dotarcie do rynku z najbardziej innowacyjnymi rozwiązaniami i wspierać ich gotowość do podejmowania codziennych wyzwań ich Klientów. Dokładamy wszelkich starań, aby pomóc naszym Partnerom w rozwoju ich działalności, zwiększeniu zysków i zdobyciu pozycji lidera w swoim segmencie rynku.
Avocent®
Liebert®
Trellis™
Knürr
OPROGRAMOWANIE KONSOLIDUJĄCE
ZDALNE ZARZĄDZANIE INFRASTRUKTURĄ IT
Zarządzanie infrastrukturą IT Zasilanie gwarantowane Szafy rackowe i rozwiązania zintegrowane Oprogramowanie i sterowniki Klimatyzacja precyzyjna
Zostań partnerem Vertiv: www.vertivco.com/partnerzy
YOUR VISION, OUR PASSION © 2017 Vertiv Co. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nazwa oraz logotyp Vertiv są znakami towarowymi lub zastrzeżonymi znakami towarowymi firmy Vertiv Co. Wszystkie inne nazwy oraz logotypy, o których mowa są nazwami handlowymi, znakami towarowymi lub zastrzeżonymi znakami towarowymi ich właścicieli.