Skip to main content

Columbia Czerwiec 2015

Page 1

RYC E R Z E KO LU M BA

C ZERWIEC 2015

COLUMBIA


RYC E R Z E KO LU M BA CZERWIEC 2015 ♦ TOM 95 ♦ NUMER 6

6 września 2014: Uchodźcy chrześcijańscy na modlitwie w budynku szkolnym w irackim mieście Irbil po ucieczce przed wojskiem Kalifatu Islamskiego.

A R t y K u ł y

2 Nadzieja „Nowego Świata” Wpatrzeni w Najświętszą Dziewicę z Guadalupe, św. Juan Diego i bł. Junipero Serrę ewangelizujmy i leczmy naszą kulturę. Najwyższy rycerz carl a. aNdersoN

9

amerykański bohater witany w domu Dzięki partnerstwu Zakonu z fundacją Gary Sinise Foundation, ranny w wojnie weteran otrzymuje „inteligentny dom”. colleeN rowaN

3 rodziny ewangelizują rodziny Rodzina chrześcijańska pełni zasadniczą rolę w naszym chrzcielnym powołaniu do bycia misjonarzami. Najwyższy kapelaN arcybiskup william e. lori

5 dobroczynność na ziemi Nowych męczenników Program Zakonu Christian Refugee Relief Fund zapewnia pomoc dla wysiedlonych w wyniku religijnych prześladowań Chrześcijan. aNdrew j. matt 1 ♦ COLUMBIA ♦

CzerwIeC 2015

12 dobry ojciec 13 dar życia konsekrowanego

Świadectwo konsekrowanych kobiet i mężczyzn niesie nieodzowny znak misji i tożsamości Kościoła. briaN fraga i zespół columbii.

Photo by Reuters/Ahmed Jadallah — COVER: Photo courtesy of the Council of Major Superiors of Women Religious

COLUMBIA


BuDuJąC LePSZy ŚWIAt

Nadzieja „Nowego Świata” Wpatrzeni w Najświętszą Dziewicę z Guadalupe, św. Juan Diego i bł. Junipero Serrę ewangelizujmy i leczmy naszą kulturę Najwyższy Rycerz Carl A. Anderson MIeSIąC teMu MIAłeM przyjemność uczestniczyć w międzynarodowej konferencji z Papieskim Kolegium Północnoamerykańskim w Rzymie. Konferencja poświęcona życiu i spuściźnie bł. Junipera Serry odbyła się w obliczu nadchodzącej kanonizacji Serry, która jest zaplanowana podczas wrześniowej pielgrzymki papieża Franciszka do uSA. Z tej okazji wystąpiłem z prelekcją na temat: „Najświętsza Dziewica z Guadalupe: Matka i nauczycielka o. Junipero Serry”. Od objawień maryjnych Guadalupe (azteckie: „tej, która miażdży węża”) w Meksyku w 1531 r. rozpoczęła się nagła i masowa konwersja milionów Indian na katolicyzm. Wpłynęła też na charakter misji w Ameryce. Dzięki Maryi wiara zakorzeniła się w indiańskiej kulturze i doceniono godność ludzką tubylców. Przed tymi objawieniami maryjnymi misjonarze nie odnosili większych sukcesów. Hiszpanie co prawda powalili wielkie stare królestwa Indian, ale nie zdobyli serc i dusz dla wiary chrześcijańskiej. Rozpacz i zniechęcenie skłoniły w 1529 roku biskupa Meksyku (hiszpańskiego arystokratę) Juana de Zumárragę do pisania w trwodze królowi: „Jeśli sam Bóg nas nie wesprze, to stracimy te ziemie”. Bóg wszakże wysłuchał modlitw. „Objawienie się Maryi indiańskiemu prostaczkowi Juanowi Diego w 1531 r. nadało impet ewangelizacji”, napisał Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej Ecclesia in America. „Ameryka, która była przez wieki i nadal jest tyg-

lem ludów, w metyskich rysach twarzy Matki Bożej, Dziewicy Guadalupe, dojrzała przykład ewangelizacji inkulturującej się spójnie i z rozmachem” (11). NMP Guadalupe zmieniła całkowicie kierunek rzeki dziejów Zachodniej Półkuli, czyniąc ją prawdziwie „Nowym Światem”. Za pomocą „spójnej inkulturacji” uchroniła ówczesną Amerykę łacińską – zwaną wtedy Nową Hiszpanią – od zderzenia cywilizacji. A jej słowa były nie mniej ważne, niż jej objawienie się jako śniada Metyska. Powiedziała do Juana Diego: „Czy ja nie jestem z tobą? Ja, która nosi tytuł twojej Matki. Czyś nie skrył się w fałdach mego płaszcza? Czy nie tulisz się do mnie? Do mnie, która wysuszam twoje łzy i daję ci ukojenie? Czego więcej jeszcze mógłbyś chcieć”? Ani do kolonizatorów, ani do misjonarzy Maryja nie przyszła. Najświętsza Dziewica ukazała się jako obrończyni i matka, bo taki tytuł jej przysługuje. Misjonarze tacy jak ojciec Serra, którzy ewangelizowali Indian w Jej Najświętsze Imię wiedzieli, że jej posłanie do Juana Diego odnosi się do innych. Bo ewangelizacja zawsze musi opierać się na szacunku dla bliźnich, dążyć do pojednania z Bogiem, do sakramentalnego zjednoczenia. NMP Guadalupe wskazuje: Wyrzekając się grzechu w chrzcie stajemy się jednym Ludem Bożym. Gdy byłem w Rzymie, to w Baltimore wybuchły zamieszki [na tle rasowym; wprowadzono stan wyjątkowy

na 5 dni – przyp. tłum.]. Choć eksperci i politycy dalej sprzeczają się nad powodami starć, to trudno nie myśleć o tym, że własnie misjonarz Junipero Serra był tym, który potrafił jednoczyć rasy. „Ameryka, która była przez wieki i nadal jest tyglem ludów” wciąż staje przed niespełnioną obietnicą szacunku, solidarności i pojednania. Wielkie katolickie zamierzenie misyjne, by przekształcić całą Półkulę Zachodnią w prawdziwie „Nowy Świat” wciąż domaga się wypełnienia. Słowa Maryi dźwięczą w uszach: „Czyś nie skrył się w fałdach mego płaszcza? Czy nie tulisz się do mnie? Czego jeszcze więcej chcesz”? Wiemy, że odpowiedzią Juana Diego i Junipero Serry na te pytania było wejście na drogę świętości, która ma moc przemieniać świat. Na zakończenie rzymskiej konferencji do naszego kolegium przybył papież Franciszek odprawić Mszę świętą. Podczas homilii papież zaliczył Junipero Serrę „jako jeszcze jednego z ojców-założycieli uSA” i wezwał, by katolicy angażowali się dziś „równie szczodrze i odważnie”. Wkrótce papież Franciszek przyjedzie do Stanów Zjednoczonych. Wezwie Amerykanów do nowego misyjnego dzieła. Nastał czas na szczodrość i odwagę – dwie cechy bliskie Rycerzom Kolumba. Vivat Jesus!

CzerwIeC 2015

♦ COLUMBIA ♦ 2


uCZyć SIę WIARy, żyć W WIeRZe

Rodziny ewangelizują rodziny Rodzina chrześcijańska pełni zasadniczą rolę w naszym chrzcielnym powołaniu do bycia misjonarzami Najwyższy Kapelan Arcybiskup William e. Lori

PAPIeż FRANCISZeK JeSt nie tylko papieżem niespodzianek, ale również wyzwań. Przypomina nam o chrzcielnym powołaniu do bycia „uczniami w misji”, naśladując i świadcząc o Chrystusie. Mamy rozapalać duch ewangelii w naszych wspólnotach parafialnych, nieść ją do tych, którzy zarzucili praktykowanie wiary, albo błądzą, szukając po omacku prawdy i miłości w życiu. Co znamienne, nie można być misjonarzem w pojedynkę. życie ewangelią i głoszenie ewangelii to dzieło wspólnotowe. Dlatego Jezus Chrystus posłał w świat swoich uczniów „po dwu przed sobą” (zob. łk 10:1). Mądrość Kościoła ujawnia się w nauce o rodzinie. W przesłaniu do Papieskiej Rady ds. Rodziny w 2011 roku papież Benedykt XVI powtórzył za św. Janem Pawłem II, że „owoce nowej ewangelizacji będą zależały od kościoła domowego” (zob. s. 21). Rodzina chrześcijańska to podstawa, gdyż zrozumienie swej roli jako ucznia Chrystusa, który daje świadectwo wynosi się z domu. ODZWIeRCIeDLAJąC PRAWDę I MIłOŚć W swoim posłaniu z 2011 r. papież Benedykt podjął temat zaciemnienia i wykluczenia Boga w naszej kulturze oraz rozbicia struktur rodzinnych. Coraz więcej dzieci wychowuje się w rodzinach dysfunkcjonalnych i niepełnych, a czasami bez żadnych wzorców. tam 3 ♦ COLUMBIA ♦

CzerwIeC 2015

gdzie nie ma miłości i opieki matki oraz ojca, nie sposób kształtować charakter i umiłowanie trwałego dobra. Wtedy dzieci lgną do namiastki miłości, która wyraża się w zanurzeniu w grzech i odrzuceniu zobowiązań rodzinnych. tak zapada mrok, przez który z trudem przebija się światło Bożej prawdy i miłości do dzieci Bożych. W ciemnościach łatwiej człowiekowi wyzuć się z godności. Zanika radość i prawość. Mimo smutnej diagnozy papież Benedykt daje nam nadzieję. Mówi, że należy nieść w świat ewangelię taką jaką ona jest, pełną nadziei i klarowną. trzeba doceniać miłość małżeńską i rodzicielską. Bo to sama ewangelia zachęca, by kobieta i mężczyzna mieli udział w miłości Bożej przez wzajemne, wierne, trwałe i owocne uczucie. Są oni odzwierciedleniem miłości, którą Chrystus ma dla swego Kościoła. takie właśnie jest źródło sakramentów, czyli znaków żarliwej i szczodrej miłości Boga do swych dzieci – Boga, który przepełniony jest tęsknotą, by „wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 tm 2:4; por. ef 5:32). Piękna jest miłość kobiety i mężczyzny, wpleciona w Bożą miłość, którą karmi się Kościół – tworząca przestrzeń cnoty, pokoju i bezpieczeństwa, w której rodzą się dzieci na świat, by wzrastać w prawdzie i w miłości. taka jest misja kościoła domowego, by rodzice pomagali

dzieciom otwierać serce na Chrystusa, by naśladowały Go, by przystępowały do sakramentów, a wiarę wyznawały wobec świata. Rodzina ma udział w miłości Chrystusa i jest najmniejszą wspólnotą, proszącą o zbawienie. Dom to nie wszystko. Zdrowy, pełen radości dom nie zaciąga zasłon i barykaduje się przed światem. Dom, który jest napełniany uczestnictwem w Męce Pańskiej promieniuje miłością i radością na całe sąsiedztwo. Jak napisał św. Jan Paweł II w Familiaris consortio o chrześcijańskich małżeństwach i rodzicach: „nie tylko otrzymują miłość Chrystusa, stając się wspólnotą zbawioną, ale są też powołani do przekazywania braciom tej samej miłości Chrystusa, stając się w ten sposób wspólnotą zbawiającą” (49). WIeRNe ŚWIADeCtWO Jest jeszcze jedna nadzieja: Rodziny, które żyją ewangelią naprawdę istnieją! Co roku na Konwencji Rady Najwyższej Rycerzy Kolumba oglądam i z zachwytem słucham ceremonii ogłoszenia nagrody Rodziny Roku. to rodziny, które otwierają się na dzieci – przyjmują ten dar życia od Boga – modlą się co dzień, razem uczestniczą w Mszy świętej, dbają o nieustawanie w dobrych uczynkach i czytają Biblię oraz Katechizm. Angażują się w życie parafii. Mają szacunek dla każdego


uCZyć SIę WIARy, żyć W WIeRZe

życia ludzkiego. troszczą się o biednych i skrzywdzonych, zapraszając ich do rodzinnego stołu. Są dobrymi obywatelami, którzy sumiennie pracują, głosują, płacą podatki, ale też czynnie budują lokalne wspólnoty i rozwiązują sąsiedzkie problemy. Świadectwo wierze, które dają, nie pozostaje bez echa. Księża modlą się na brewiarzu w podzięce Bogu za wiernych w rodzinach naszych parafii. Wiele z tych rodzin, co nie jest chyba niespodzianką, to rodziny Rycerzy Kolumba, które kultywują miłosierdzie, jedność i

INteNCJe MODLIteWNe OJCA ŚWIęteGO

POPE FRANCIS: CNS photo/Paul Haring – BLESSED VASYL: Photo courtesy of the Bishop Velychkovsky Martyr’s Shrine, Winnipeg, Canada

Ofiarowane w jedności z papieżem Franciszkiem OGóLNA: Aby migranci i uchodźcy spotykali się z dobrym przyjęciem i byli traktowani z szacunkiem w krajach, do których przybywają. MISyJNA: Aby osobiste spotkanie z Jezusem wzbudzało w wielu młodych ludziach pragnienie ofiarowania Mu własnej egzystencji w kapłaństwie lub w życiu konsekrowanym.

braterstwo w swych domach. W parafiach takie rodziny naprawdę są „mocarnym ramieniem Kościoła”. Rycerze spajają rodziny, które prowadzą życie sakramentalne, żyją swym powołaniem i ewangelizują dla Chrystusa. A dawanie świadectwa jest niezmiernie ważne! Obecne młode pokolenie jest niechętne przyjmowaniu sakramentu małżeństwa, woli żyć „na kocią łapę”, często zmieniając partnerów. Inni z kolei dążą do przedrzeźniania małżeństwa, do nadawania nazwy sakramentu innym

aktom, w zaślepieniu, bez pomyślunku o konsekwencjach dla dzieci i społeczeństwa. W wielu amerykańskich miastach młodzież żyje w rozbitych rodzinach, a dewastacja społeczna jest powszechna. ewangelia w rodzinie przynosi owoce, przemianę i życie. Głoszą ją najskuteczniej rodziny, w których kwitnie wierność i radość. Niech rodziny Rycerzy Kolumba dalej niosą przykład i dają świadectwo miłości, wszczepienia w Chrystusa, które pozwala się dzielić dobrą nowiną z bliźnimi.♦

KAtOLICy MIeSIąCA

Błogosławiony Wasyl Wełyczkowski (1903-1973) NAJStARSZy Z tROJGA rodzeństwa urodził się w austro-węgierskim Stanisławowie 1 czerwca 1903 roku. Wychował się w bogobojnej atfmosferze modlitwy i ofiarności dla bliźnich. W okresie II Rzeczpospolitej Wełyczkowski wstąpił do seminarium redemptorystów we Lwowie, a w 1925 r. został wyświęcony na księdza. Był kapelanem inteligencji ukraińskiej oraz przywracał do życia dawne wspólnoty unickie na Wołyniu, zniszczone przez carat. Po bitwie pod Stalingradem, gdy Sowieci wkroczyli na ukrainę, NKWD aresztowało Wełyczkowskiego „za działalność kontrrewolucyjną”, po czym zaoferowało wolność za wyrzeczenie się wiary. „Nigdy” odpowiadał. W kijowskich kazamatach poddano go torturom, ale nie załamał się w śledztwie, tylko dalej katechizował współwięźniów. Został skazany na śmierć, co zamieniono na karę łagru. Na zesłaniu ojciec Wełyczkowski pracował i ewangelizował w kopalniach węgla w Workucie, leżących za kołem podbiegunowym. Słuchał spowiedzi w szybach kopalni, odprawiał Mszę świętą używając metalowej łyżki jako kielicha

oraz wina z jagód leśnych. Modlił się na różańcu z czarnego chleba nawleczonego na sznurek. Wypuszczony z gułagu po śmierci Stalina, przyjechał do Lwowa w 1955 r., gdzie jego mieszkanie stało się ośrodkiem Kościoła podziemnego. Potajemnie wyświęcony na biskupa w 1963 r. posługiwał intensywnie do ponownego aresztowania w 1969 r. Ponownie torturowany przez trzy lata. Wstrzyknięto mu truciznę, po czym wydalono do Kanady. Przez kilka miesięcy umierał, aż 30 czerwca 1973 r. wyzionął ducha w kanadyjskim mieście Winnipeg. Wyniesiony na ołtarze przez papieża Jana Pawła II podczas pielgrzymki na ukrainę w 2001 r. Jest patronem kapelanów więziennych.♦

CzerwIeC 2015

♦ COLUMBIA ♦ 4


Dobroczynnosc ´´ na Ziemi ´ Nowych Meczennikow c

Program Zakonu Christian Refugee Relief Fund zapewnia pomoc dla wysiedlonych w wyniku religijnych prześladowań Chrześcijan Andrew J. Matt

5 ♦ COLUMBIA ♦

CzerwIeC 2015


Wygnane z domów syryjskie dzieci otaczają wóz pomocy humanitarnej, by zdobyć śpiwory i środki czystości. Obóz uchodźców w Atimie w Syrii. żając w nim zapewnienie o bliskości Kościoła oraz pamięć o tym, że ich cierpienie „woła do Boga i apeluje o zaangażowanie nas wszystkich, poprzez modlitwę i wszelkiego rodzaju inicjatywy”. Odpowiadając na ten kryzys humanitarny, i niosąc pomoc prześladowanym Irakijczykom, Syryjczykom i innym wypędzonym, program Zakonu Christian Refugee Relief Fund przeznaczył kwotę ponad 3 milionów dolarów. Rada Najwyższa nawołuje także członków Zakonu oraz ich rodziny do modlitwy za dotkniętych prześladowaniami. „Nasze dwojakie starania są konkretną odpowiedzią na prośbę papieża Franciszka o modlitwę i materialne wsparcie dla cierpiących w wyniku tych straszliwych prześladowań,” wyjaśnił Najwyższy Rycerz Carl A. Anderson. „Prosimy naszych członków i ludzi dobrej woli o modlitwę za prześladowanych oraz wsparcie naszych starań aby pomoc im także poprzez donacje na rzecz tego funduszu”. Jak dotąd z zasobów funduszu skorzystały Katolicka Archidiecezja obrządku Chaldejskiego w Irbil, Iraq oraz Grecko-Katolicka Archidiecezja obrządku Melchickiego w Aleppo w Syrii. Inne dary wsparły działania Stolicy Apostolskiej podejmowane na Bliskim Wschodzie a także pomoc dla wspólnot katolickich cierpiących z powodu konfliktu na ukrainie gdzie Zakon po raz pierwszy zaznaczył swą obecność w 2013 roku.

AP Photo/Muhammed Muheisen

O

d chwili kiedy w sierpniu 2014 roku zainaugurowano program pomocowy Rycerzy Kolumba nazwany Christian Refugee Relief Fund powstały po to by wesprzeć cierpiących prześladowania w Iraku i Syrii, antychrześcijańska przemoc w tamtym rejonie sięgnęła niewyobrażalnych rozmiarów. Przez ponad rok kampania czystek prowadzona przez Państwo Islamskie sterroryzowała wspólnoty chrześcijańskie i inne mniejszości religijne w tym rejonie. Wobec trudnego ultimatum – postawionego wyboru przejścia na Islam, opłacenia okupu jizya (przymusowy podatek), ucieczki lub groźby utraty życia – setki tysięcy osób pozostawiło swą chrześcijańską ziemię ojców. Na krótko przed świętami Bożego Narodzenia 2014 roku, papież Franciszek napisał „List do Chrześcijan Bliskiego Wschodu,” wyra-

PRZeŚLADOWANIA NA ŚWIeCIe W książce z 2013 roku zatytułowanej The Global War on Christians (Globalna wojna z Chrześcijanami), analityk John L. Allen wyjaśnia, że chrześcijaństwo jest stereotypowo kojarzone ze światem zachodu, często łączonym z występującą tam opresją. Jednakże dzisiejsza demografia i społeczna rzeczywistość wskazuje na coś zupełnie innego. Nie tylko 2.3 miliarda Chrześcijan żyje dziś poza obszarem świata zachodniego, ale są to zazwyczaj ludzie ubodzy, często należący do mniejszości etnicznych, lingwistycznych i kulturowych. W rezultacie stają się oni celem coraz to częstszej przemocy. W Poniedziałek Wielkanocy w dniu 6 kwietnia papież Franciszek poprosił o modlitwę za tych „którzy są prześladowani, wygnani, zabici, ścina ich się głowy z jedynego tylko powodu że są Chrześcijanami”. Dodał też, „są dzisiejszymi męczennikami i jest ich tak wielu, moglibyśmy nawet powiedzieć, że są bardziej liczni niż we wczesnych wiekach”. Szacowana liczba Chrześcijan zabitych dzisiaj za wiarę rożni się, ale wedle Allen’a „nawet te najniższe szacunki podają, iż codziennie z powodu nienawiści religijnej zabijanych jest 20 osób, czyli prawie jedna osoba na godzinę”. Aby uniknąć prześladowań, wielu Chrześcijan opuściło miejsca gdzie od wieków odgrywali istotną role społeczną, polityczną i kulturową. Wedle raportu z 2014 roku sporządzonego przez u.N. Refugee Agency, liczba osób na świecie zmuszonych do opuszczania domostw przekroczyła 50 milionów po raz pierwszy od czasu II wojny światowej. CzerwIeC 2015

♦ COLUMBIA ♦ 6


Przed wojną w Iraku w 2003 roku, wśród populacji liczącej 25 milionów Chrześcijanie stanowili milion osób. We wrześniu 2014 roku, oszacowano, że w kraju pozostało jedynie 300 tysięcy Chrześcijan. W starożytnym mieście Mosul, gdzie do 2003 roku żyło 60 tysięcy Chrześcijan nie ma już ani jednej osoby tego wyznania. I podobnie przedstawia się sytuacja w Syrii, gdzie w wyniku trwającej pięć lat wojny domowej z Państwem Islamskim, liczby zamordowanych są przerażające. Wojna zabrała życie 220 tysiącom osób, 7,6 milionów zostało przesiedlonych a 3.9 miliona to uchodźcy. Podczas gdy dawniej, przed wojną Chrześcijanie stanowili 10% z 22 milionowej populacji Syrii, agresorzy Państwa Islamskiego sprawili, iż wielkie połacie kraju stały się teraz „strefami wolnymi od Chrześcijan”. Chrześcijanie w Aleppo, ostatnio zwanym także przez papieża Franciszka „miastem męczenników” obawiają się, iż podzielą ten sam los jak mieszkańcy Mosul. SCHRONIeNIe DLA uCHODZCóW Z IRAKu W odpowiedzi na okrucieństwo wobec religijnych mniejszości i szerzący się exodus Chrześcijan z ziemi ewangelizowanej kiedyś przez św. Pawła i św. tomasza Apostoła, Rycerze Kolumba ustanowili w sierpniu 2014 roku fundusz „Knights of Columbus Christian Relief Fund”. „to, że ludzie podlegają systematycznym czystkom i po prostu z powodu ich religii, rugowani są z miejsc gdzie całe rodziny żyły od tysiącleci, wstrząsnęło sumieniem świata,” powiedział Najwyższy Rycerz. „to obecnie imperatyw abyśmy byli z nimi solidarni broniąc wolności religii i sumienia i byśmy zabezpieczali wszelką możliwą pomoc”. 7 ♦ COLUMBIA ♦

CzerwIeC 2015

Prócz wkładu Rady Najwyższej wynoszącego 1,1 miliona dolarów, fundusz Christian Refugee Relief Fund zgromadził ponad dwa i pół miliona dolarów zebranych wśród Rycerzy i innych osób. Do chwili obecnej 2 miliony z funduszu zostały przeznaczone aby wspomóc uchodźców z Iraku a dwieście tysięcy dolarów przekazano Archidiecezji Aleppo w Syrii. Podczas prywatnej audiencji w dniu 12 grudnia 2014 jaka miała miejsce w Watykanie Najwyższy Rycerz wręczył papieżowi Franciszkowi 400 tysięcy dolarów na potrzeby pomocy Stolicy Świętej dla Bliskiego Wschodu. W mieście Irbil, kontrolowanym przez Kurdów w północnym Iraku, pomoc przeznaczono na napływ 125 tysięcy chrześcijańskich uchodźców z Mosulu i rejonu Niniwy. „Dach nad głową to pierwsza potrzeba,” wyjaśniał Arcybiskup Bashar Matti Warda, redemptorysta. „Darowizna Rycerzy Kolumba przeznaczona jest na projekt Konferencji Irackich Biskupów Katolickich obejmujący stworzenie stałego, taniego zakwaterowanie aby pomóc pozostać tu Chrześcijanom. Miejsce zamieszkania potrzebne jest dla ponad 9 500 rodzin które gnieżdżą się teraz w domach, przyczepach kampingowych albo schroniskach”. Arcybiskup Warda podkreślił następnie, że projekt dotyczący zakwaterowania ma na celu także powstrzymanie fali zdesperowanych uchodźców próbujących wydostać się z kraju. „Mierzymy się z wieloma wyzwaniami a emigracja jest jednym z nich,” powiedział. „Dzisiaj nie ma planu aby wyzwalać miasta takie jak Niniwa co pozwoliłoby ludziom na powrót do swych domów, kościołów i miejsc pracy. Po 10 miesiącach wielu także zapłaciło krocie aby otrzymać wizę wjazdową do europy”. Arcybiskup Warda chwali heroiczną wiarę swoich rodaków w konfrontacji z agresją grupy Państwa Islamskiego, lokalnie znanej jako Daesh. „Daesh daje im trzy opcje: Islam, jizya albo wyjazd,” mówi. Więc wybierają wyjazd bo pozostając nic prócz swej wiary w Chrystusa nie mają do stracenia, albo utraty godności gdy płacą jizya. Jestem bardzo dumny z mych ludzi”. POMOC DLA SyRII I NIe tyLKO Aleppo, raz największe miasto Syrii i jej komercyjne zaplecze stało się miejscem głównych walk wojny domowej która jedynie w tym mieście zabrała życie co najmniej 3 600 cywilów. Od 2011 roku ponad jedna trzecia Chrześcijan Aleppo – około 400 tysięcy osób – opuściła miasto. Melchicko-Katolicki Arcybiskup Jean-Clément

Photo by Gail Orenstein/NurPhoto/Sipa USA via AP Images

Procesja maryjna w obozie dla uchodźców w Iraku w sierpniu 2014 roku w intencji tysięcy chrześcijan prześladowanych i wygnanych przez Państwo Islamskie.


Photo by Matthew Aslett/Demotix/Corbis

Obóz uchodźców w Ankawa, chrześcijańskiej dzielnicy miasta Irbil w Iraku, na zdjęciu z września 2014 roku. W mieście przebywa 125 tysięcy chrześcijańskich uchodźców, których ojczyzną była Równina Niniwy.

Jeanbart wykorzystuje fundusz Christian Refugee Relief Fund na wiele sposobów, także na dystrybucję żywności i artykułów medycznych. „Możemy też wypłacać comiesięczne stypendium dla 480 ojców rodzin którzy nie mają źródła zarobkowania bo zniszczone zostały ich zakłady pracy”. Arcybiskup Jeanbart powiedział: „Ponadto możemy też dać im trochę pieniędzy żeby zimą ogrzali swe domostwa. Fundusz umożliwił także stypendia dla tysiąca studentów wspomagając ich edukację”. Aby osiągnąć znacznie większy cel to znaczy odbudowę i przywrócenie zakładów pracy oraz domostw co pozwoli rodzinom Chrześcijan na pozostanie w Aleppo, Arcybiskup zapoczątkował projekt nazwany „Budowa by pozostać”. „Obecny etap obejmuje szkolenie stolarzy, elektryków, kowali, i hydraulików,” wyjaśnił. „Drugi etap obejmuje zabezpieczenie skromnych pożyczek dla rzemieślników i lokalnych biznesmanów aby znów mogli podjąć pracę i nie byli uzależnieni od jałmużny”. Arcybiskup Jeanbart dodał, że jeśli ten projekt zadziała, taki model będzie można zastosować w całej Syrii i poza jej granicami. to zapewni pomoc pozwalającą na to aby Chrześcijanie byli nadal obecni w Ziemi Świętej. „Dziękuje Rycerzom Kolumba, że są z nami, że są świadomi na-

szego obecnego cierpienia oraz za daną pomoc swym braciom i siostrom w Syrii i na Bliskim Wschodzie,” powiedział. „Nigdy nie zapomnimy co dla nas zrobiliście”. W lutym darowizny funduszu Christian Refugee Relief Fund zabezpieczyły także dach nad głową, żywność i lekarstwa uchodźcom, dzieciom i rodzinom cierpiącym z powodu konfliktu na ukrainie. Dary w wysokości 200 tysięcy dolarów przekazano ukraińskiemu Greckokatolickiemu Arcybiskupowi Większemu, Światosławowi Szewczukowi z Kijowa oraz Rzymskokatolickiemu Arcybiskupowi Mieczysławowi Mokrzyckiemu z Lwowa. Obaj są członkami Zakonu Rycerzy. „Nasze wsparcie pozwala biskupom ukrainy zabezpieczyć pomoc dla swych rodaków i jest praktyczną realizacją wezwania Ojca Świętego aby pomagać tym najbardziej potrzebującym,” powiedział Najwyższy Rycerz Anderson. Wspólnoty uchodźców chrześcijańskich w Iraku, Syrii i na ukrainie oraz w wielu innych miejscach nadal bardzo potrzebują wsparcia. Prócz solidarnej modlitwy Rycerze i ich rodziny zaproszeni są do udziału w funduszu Zakonu Knights of Columbus Christian Refugee Relief Fund który nadal gromadzi darowizny.♦ ANDReW J. MAtt jest naczelnym redaktorem magazynu Columbia. CzerwIeC 2015

♦ COLUMBIA ♦ 8


´ AMERYKANSKI BOHATER WITANY W DOMU Dzięki partnerstwu Zakonu z fundacją Gary Sinise Foundation, ranny w wojnie weteran otrzymuje „inteligentny dom” Colleen Rowan

a krótko zanim w lutym 2011 roku, przydzielono go do berry krążąca po wspólnocie szybko dotarła do człowieka oddanego służby w Afganistanie starszy szeregowy Kyle Hockenberry sprawie wsparcia rannych weteranów kraju. Aktor Gary Sinise, zrobił sobie tatuaż. Wytatuował jedno zdanie: „Poświęcę się dla znany ze swych ról w filmach takich jak Forrest Gump i Apollo 13, tych których kocham”. to zdanie wiele dla niego znaczyło, było skontaktował się z weteranem jeszcze podczas jego rekonwalescenobietnicą złożoną rodzinie, kochanemu cji i powiedział mu że jest mu bardzo krajowi i ludziom. wdzięczny za jego służbę. On sam osobiście Z taką bliską jego sercu obietnicą wytaale także cały kraj. tuowaną w kilku słowach, 19 letni wówPaństwo Hockenberry wkrótce potem czas Hockenberry z Newport Ohio, dowiedzieli się, że wybrano ich jako odbiorprzemierzył pół świata aby stawić się na ców komputerowo sterowanego „inteligensłużbie. Poświecenie jakie przyszło mu potnego domu” który zostanie zbudowany w nieść kilka miesięcy później na zawsze Newport township. W partnerstwie z Funzmieniło jego życie. dacją Gary Sinise, Rycerze Kolumba zabez15 czerwca gdy patrolował Haji Ramudpieczyli dwieście tysięcy dolarów dotacji aby din w prowincji Kandahar, znalazł się pod wesprzeć ukończenie domu. Jest zbudoostrzałem. Gdy próbował się schronić trafił wany tak aby w pełni spełniać wymogi i być na minę. Został katapultowany ponad przystosowany do potrzeb osoby poruszajądwupiętrowy grape hut* (przyp. tłumacza: cej się na wózku inwalidzkim. Kyle i Ashley typowa dla Afganistanu suszarnia winomierzą się bowiem co dnia ze szczególnymi gron, wykorzystywana na składy broni). trudnościami. Szafy mogą więc być podnoPodczas wybuchu stracił obie nogi oraz szone i obniżane, przedpokoje i drzwi są lewą rękę. Przechodzący długą i wyczerpuszersze, a łazienka jest także zaadaptowana jącą rekonwalescencję młody żołnierz spędo ich potrzeb. dził dwa i pół roku w szpitalu Brooke „ten dom to.. wielka sprawa,” powiedział Ówczesny szeregowy Kyle Hockenberry Army Medical Centre w teksasie. tam w Kyle. „Nigdy bym nie prosił o coś tak wielna zdjęciu z 2011 r., sprzed wysłania sierpniu 2011 roku wręczono mu nagrodę kiego. to szaleństwo, jest taki wielki, ale daje go do Afganistanu. Purple Heart. mi znowu wiele wolności jakiej nie mogę I mimo wszystko Hockenberry nadal mieć w innych pomieszczeniach. tu mogę się bardziej troszczył się o tych których kochał idealnie poruszać …to więc już jedna sprawa niż o samego siebie. „Bardziej martwiłem się o swoją rodzinę, co mniej w których muszę prosić o pomoc, tak więc to znaczy dla myślą i jak im leci,” – powiedział. „Kto by do mnie nie przyszedł to mnie bardzo wiele”. pytałem ‘jak tam u wszystkich? Powiedzcie im żeby się nie martwili. ukończony i oddany w czerwcu 2014 roku dom ma także windę Ja będę Ok.’” a Kyle może kontrolować temperaturę, oświetlenie, telewizję i sysWkrótce jednak Hockenberry i jego żona Ashley przekonają się o temy alarmowe poprzez swój iPad. Garaż także jest szerszy tak więc tym jak bardzo ludzie dla których się poświecił troszczą się o niego”. Kyle może dzięki specjalnemu podnośnikowi bezpiecznie wejść i wyjść ze swego pojazdu. ‘MOżeMy RAZeM PRACOWAć’ Dwa miesiące po tym jak państwo Hockenberry otrzymali swój Wieść o odwadze, poświeceniu i rekonwalescencji Cpl. Hocken- nowy dom, podczas Najwyższej Konwencji w Orlando, Najwyższy 9 ♦ COLUMBIA ♦

CzerwIeC 2015

Photos courtesy of the Gary Sinise Foundation

N


Na kolejnej stronie: Kapral Hockenberry z żoną Ashley na podjeździe do „inteligentnego domu” w czerwcu 2014 roku. Dom zbudowano i wyposażono z pomocą Gary Sinise Foundation oraz z pomocą Rycerzy Kolumba.

CzerwIeC 2015

♦ C O L U M B I A ♦ 10


Rycerz Carl A. Anderson podkreślił zobowiązanie Zakonu do czynnej służby na rzecz weteranów. Gdy prawie ponad wiek temu toczyła się I Wojna Światowa Rycerze zabezpieczali „olbrzymie wsparcie charytatywne dla służących w siłach zbrojnych,” wspomniał Anderson w swym dorocznym raporcie w dniu 5 sierpnia 2014 roku. „Służba na rzecz wojska i weteranów trwa od tamtej pory nieprzerwanie”. Zauważył też, że tysiące Rycerzy działa każdego roku jako wolontariusze w programie Veteran Affairs Voluntary Service. W rzeczywistości więc Zakon zaznaczając swą obecność w prawie każdym szpitalu VA w Stanach Zjednoczonych, stał się największym partnerem charytatywnym urzędu ds. Weteranów. „to od dawna znana w amerykańskim wojsku prawda, że nikt nie pozostaje na polu bitwy – każdy wraca do domu,” dodał Najwyższy Rycerz. „teraz współpracując z fundacją Gary Sinise możemy także zapewnić to, że domy do których wracają nasi bohaterowie są warte ich poświecenia”. tego wieczoru Najwyższy Rycerz przedstawił także wszystkim specjalnego gościa dorocznej Kolacji Stanowej, pana Sinise. Sinise mówił o istocie pracy jaką wykonuje Fundacja i o tym co można jeszcze uzupełnić dzięki partnerstwu z Rycerzami Kolumba. „to od nas zależy czy pomożemy naszym obrońcom w niesieniu ich krzyża, czy pomożemy im postawić pierwsze kroki na nowej drodze, gdy przystosowują się do życia w cywilu,” powiedział. „Rycerze Kolumba mają długą, dumną, wiekową tradycję pomocy i wsparcia weteranów. Partnerstwo z Fundacją Gary Sinise pozwala więc na współpracę ze wspólnotami w całym kraju, na służbę potrzebującym i oddanie czci weteranom i wojskowym oraz ich rodzinom”. ZAINSPIROWANI DO SPłACeNIA DłuGu WDZIęCZNOŚCI Podczas swej bardzo osobistej mowy wygłoszonej w trakcie Kolacji Stanowej, Sinise przypomniał jak sam stopniowo stawał się żarliwym stronnikiem weteranów. Dorastając w czasie ostatnich lat haniebnej wojny wietnamskiej nie myślał zbyt wiele o poświeceniu tych którzy w niej walczyli. Jednak rozmawiając z członkami rodzin żołnierzy służących w wojsku, został zainspirowany do rozpoczęcia w 1984 roku pracy z weteranami. Dziesięć lat później, gdy miał możliwość zagrania w Forrest Gump roli Lt Dan’a, weterana z amputowanymi nogami, zawalczył o to by zagrać rolę głęboko i w pewien choćby 11 ♦ C O L U M B I A ♦

CzerwIeC 2015

sposób spłacić dług wdzięczności wobec poświecenia weteranów. Po zamachach terrorystycznych we wrześniu 2001 roku Sinise był jeszcze bardziej zdeterminowany aby zrobić coś dla tych którzy służyli dla kraju. „Nasi ludzie, kobiety i mężczyźni w mundurach odpowiedzieli na wezwanie narodu i stanęli do konfrontacji z siłami zła,” powiedział. „Byłem bardzo poruszony ich wolą poświecenia, trwania na stanowisku i zwycięstwa”. W rezultacie stworzył zespół muzyczny Lt Dan Band i rozpoczął turę po Stanach Zjednoczonych. Odwiedzał szpitale oraz strefy wojenne poza granicami kraju. Niósł chwilę rozrywki oddziałom uSO. Sinise podzielił się także tym jak on i jego rodzina także pogłębili swą wiarę. Jego żona została Katoliczką w 2000 roku, on sam był bierzmowany w wigilię 2010. W 2011 zjednoczył swe charytatywne działania i zapoczątkował Gary Sinise Foundation obejmującą swym programem pomoc dla rodzin wojskowych, ratowników i ciężko rannych w bitwach weteranów. Na przykład, inteligentny dom państwa Hockenberry został zabezpieczony dzięki programowi fundacji nazwanemu RISe (Restoring Independence Supporting empowerment). Do końca 2014 roku na użytek potrzebujących weteranów ukończono 34 takie domy. RISe zabezpiecza także specjalnie dostosowane pojazdy, przystosowuje do potrzeb domy, sponsoruje wózki inwalidzkie na gąsienicach i wózki inwalidzkie dla weteranów. tata i dziadek Ashley którzy są członkami Rycerzy Kolumba powiedzieli, że ten dom wszystko bardzo im ułatwił. „ten dom jest niesamowitym darem a nasza wdzięczność nie ma granic,” powiedziała Ashley. „Naprawdę bardzo chcielibyśmy podziękować Rycerzom Kolumba. Bez waszej pomocy nie moglibyśmy żyć w tym niesamowitym, zaadaptowanym do naszych potrzeb domu”. także Kyle pochwalił partnerstwo Rycerzy Kolumba dzięki którego pomocy jego „inteligentny dom” stał się rzeczywistością. „Wszyscy weterani potrzebują pomocy,” powiedział. „I to jest znakomity sposób dzięki któremu możecie zmienić ich życie i uczynić je łatwiejszym”. Kyle i Ashley Hockenberry którzy w lipcu spodziewają się swego pierwszego dziecka nigdy nie oczekiwali takiego wielkiego wsparcia jakie otrzymała ich rodzina. „to było bardzo zaskakujące, że troszczy się o nas tak wiele osób,” powiedział Kyle. „I jest to bardzo budująca wiedza, że w Stanach Zjednoczonych są ludzie którzy tak bardzo troszczą się o tych którzy bronili wspólnej wolności”.♦ COLLeeN ROWAN jest redaktorem The Catholic Spirit, gazety diecezji Wheeling-Charleston.

Photo by Laura Rauch/Stars and Stripes. Used with permission.

Zdjęcie rannego od bomby szeregowego Kyle'a Hockenberry'ego 15 czerwca 2011 roku, transportowanego śmigłowcem do szpitala polowego w Kandaharze w Afganistanie. Tatuaż głosi: Za tych, których kocham, gotowym oddać życie.


D O B RY O J C I E C

„O, szczęśliwa wina” Dzięki błędom, które popełniłem, wiele nauczyłem się o byciu ojcem tom Hoopes

J

Thinkstock

ako ojciec zaliczyłem porażki zarówno dotkliwe jak i nieznaczące. Najważniejsze, to „powstawać znów”, mimo wielu upadków (por. Prz 24:16) i odnajdywać się na nowo w trudnym powołaniu do rodzicielstwa. Ze swych porażek wyprowadziłem pięć nauczek: Miłość może znaczyć: wyłącz telefon. Dwa lata temu jedno z moich mołych dzieci złapał telefon i zaczął smyrać palcem po ekranie jakby grał na komórce. Wykrzyknął: „Jestem jak tata”! Auć. Jesteśmy z żoną dumni, że ograniczyliśmy udział telewizji w życiu domowym, ale chyba że smartfonem już mi nie wyszło. Myślę nawet, że uzależnienie od komórki jest gorsze od włączonego cały czas telewizora. telewizję oglądało się wspólnie na kanapie, a smartfon separuje rodzinę. teraz odkładam telefon po przyjściu do domu na szafkę nocną, żeby nie korcił. A jeśli się zapomnę, to znów go odnoszę. Dzieci naśladują to, co zobaczyły. Przeżyłem olśnienie po obejrzeniu z dziećmi telewizyjnego show skateboardzistów. uczestnicy pokonywali ścieżkę pełną przeszkód, podskakując na ślizgawce i robiąc uniki przed rękawicami bokserskimi na sprężynach. Wkrótce moje dzieciaki skakały po fotelach wśród kołowrotku z kijów do mopa. Skończyło się na płaczu, tupaniu nogami i ustanowieniu zasady, że odtąd takich programów nie oglądamy. Bo dzieci zawsze będą naśladować. Oglądając westerny będą bawić się w kowbojów, kryminały – w gangsterów, a nastolatki oglądając goliznę przywiążą zbyt wielką wagę do cielesności. Moje wymówki stają się ich bronią. Pewnego razu odwołałem weekendowy wyjazd rodzinny, żeby „odsapnąć” po wyjątkowo stresującym tygodniu w pracy. Odtąd moje dzieciaki przy obowiązkach domowych nagle się męczyły i musiały „odsapnąć”. to samo się dzieje, jeśli bez ważnego powodu zaniedbujemy niedzielną Mszę świętą. Dziecko od razu stwierdza, że najwidoczniej uczestnictwo w Ofierze Jezusa nie jest aż tak ważne.

Staram się więc wyznaczać jasne reguły, żyjemy według nich, a wyznaczone obowiązki są od tego, żeby je spełniać. Własny przykład ważniejszy od pouczania. tę porażkę odczułem wyjątkowo boleśnie. Po atakach na Dwie Wieże 11 września 2001 roku papież Jan Paweł II wezwał do codziennej modlitwy różańcowej za pokój i za rodziny. Powtarzałem to w niemal każdym artykule i w rozmowach. W końcu moja 12-letnia córeczka powiedziała: „tato, tyle mówisz o sile różańca, to może kiedyś byśmy się na nim pomodlili”? Również wtedy dowiedziałem się o ojcu Matki teresy z Kalkuty, który zmarł, gdy miała 8 lat. Pilnował on, żeby w domu zawsze były przekąski, warzywa i owoce do rozdania ubogim. uświadomiłem sobie, że wielka święta we własnym domu nauczyła się jak skutecznie pomagać. teraz po latach zmawiamy codzienną modlitwę różańcową za pokój i za rodziny, przekazujemy jedzenie ubogim. Mam nadzieję, że dzieci będą miały serca jak Matka teresa. Dzieci nie mają być „nabożne”, ale naturalne. Jakiś czas próbowaliśmy narzucić dodatkową modlitwę po Mszy świętej niedzielnej, żeby podkreślić jej wagę, i wynagradzać pełne skupienie podczas różańca. Ale rychło się nauczyliśmy, że chęć wyjścia w niedzielę do kościoła jest większa, jeśli później nagrodą za uczestnictwo są pączki. A różaniec stał się lubianą modlitwą, odkąd biorą w nim udział gumowe figurki świętych oraz lalki-szmacianki. Msza święta i różaniec nigdy nie będą „fajne” na równi z zabawą. Dzieci mają inne, niż nasze, ale jednak prawdziwe poczucie duchowości. Celem jest takie przyswajanie praktyk wiary, by dzieci uznały je za swoje. Jeśli macie w zanadrzu inne rady, podzielcie się pozostałymi ojcami. Wszyscy musimy się wspierać w przeżywaniu ojcostwa.♦ tOM HOOPeS jest rezydentem College’u Benedyktynów w Atchison w Kansas, ale związany jest z Radą nr 10705 księdza McGivneya w New Haven.

dALszyCh ArtykUłów I MAterIAłów źródłOwyCh dLA kAtOLIków I ICh rOdzIn szUkAj nA www. dOBryOjCIeC . Org .

CzerwIeC 2015

♦ C O L U M B I A ♦ 12


. DAR ZYCIA Konsekrowanego Świadectwo konsekrowanych kobiet i mężczyzn niesie nieodzowny znak misji i tożsamości Kościoła

G

dy w marcu 2013 roku, Kardynał Jorge Bergoglio został papieżem był on nie tylko pierwszym papieżem z Zachodniej Półkuli, ale także pierwszym spośród Jezuitów. Niektórzy komentatorzy żartowali, że nowemu papieżowi łatwo będzie żyć w zgodzie z tym specjalnym „czwartym ślubem” jaki Jezuici tradycyjnie podejmują prócz ubóstwa, czystości i posłuszeństwa – a mianowicie ze szczególnym posłuszeństwem wobec Następcy św. Piotra. Papież Franciszek to pierwszy od połowy XIX wieku, papież pochodzący ze zgromadzenia zakonnego, a także pierwszy który przyjął imię ukochanego XIII wiecznego świętego będącego ojcem zakonu i zgromadzeń franciszkańskich na całym świecie. Nic dziwnego więc, że aby uczcić powołania mężczyzn i kobiet którzy bez reszty oddali się Bogu, Ojciec Święty ogłosił Rok życia Konsekrowanego. „Liczę na was, że „przebudzicie świat”, napisał papież Franciszek do wszystkich osób konsekrowanych w Liście Apostolskim inaugurującym ten szczególny rok. Rozpoczął się on 30 listopada 2014 roku, w pierwszą niedzielę Adwentu i zakończy 2 lutego 2016 roku podczas Światowego Dnia życia Konsekrowanego. „to jest pierwszorzędna rzecz, obecnie potrzebna: «być prorokami, którzy świadczą, że Jezus żył na tej ziemi».” życie konsekrowane, umocowane przez chrzest święty przybiera różne formy i najczęściej charakteryzuje się „publiczną profesją rad ewangelicznych: ubóstwa, czystości i posłuszeństwa w trwałym stanie życia uznawanym przez Kościół”. (Katechizm Kościoła Katolickiego, 944). Obecnie, nawet w czasach gdy powołanie by radykalnie podążać za Chrystusem staje się coraz to bardziej kontrkulturowe, życie konsekrowane w Stanach Zjednoczonych ujawnia symptomy odrodzenia. POWOłANI PRZeZ „GłOS MIłOŚCI: Rok życia Konsekrowanego zbiega się z 50 rocznicą ogłoszenia Lumen Gentium, Konstytucji Kościoła Drugiego Soboru Watykańskiego oraz Perfectae Caritatis, dekretu dotyczącego odnowy życia duchowego. Siostry zakonne, księża i bracia bez wątpienia świadczą o najbardziej widocznej i uznanej formie życia konsekrowanego. Wedle badań prowadzonych na uniwersytecie Georgetown (the Center 13 ♦ C O L U M B I A ♦

CzerwIeC 2015

for Applied Research in the Apostolate (CARA), Georgetown university) tylko w samych Stanach Zjednoczonych w roku 1965 kiedy to obradował Drugi Sobór Watykański, było 179,954 sióstr zakonnych, 22 707 księży oraz 12 271 zakonników. Całe pokolenia Katolików kształciły się w szkołach prowadzonych przez siostry i zakonników np. przez Siostry Miłosierdzia czy Braci Szkolnych. Wiele osób kontynuowało edukację w szkołach wyższych i na uniwersytetach prowadzonych przez zakony Jezuitów, Dominikanów, Benedyktynów oraz ojców ze zgromadzenia Świętego Krzyża. Ale w ostatnim półwieczu w wyniku różnych społecznych i demograficznych czynników liczba osób duchownych, (zarówno kobiet jak i mężczyzn) w Stanach Zjednoczonych zmalała. W 2014 roku badanie CARA doliczyło się 49,883 sióstr zakonnych oraz 12,010 księży oraz 4 318 zakonników. Niemniej jednak, powyższe statystyki nie oddają całej prawdy, bo w ostatnich latach obserwowane jest ciche odrodzenie życia religijnego. Wedle brata Paul’a Bednarczyka, dyrektora wykonawczego Krajowej Konferencji Powołań Zakonnych (National Religius Vacations Conference) od czasu Drugiego Soboru Watykańskiego, na świecie zawiązano ponad 200 nowych zgromadzeń. „Duch Święty nadal wzywa i przynosi dary w Kościele,” mówi brat Bednarczyk ze Zgromadzenia Świętego Krzyża w prowincji Moreau. Badanie CARA z 2012 roku wskazuje, że pokolenie zwane Millennials – czyli osoby urodzone po 1981 roku – z większym prawdopodobieństwem będzie rozważać powołanie duchowe niż wcześniejsze generacje. Badanie zidentyfikowało także główne czynniki powszechnie występujące wśród młodych Katolików myślących o powołaniu. Jest to więc: regularne uczestnictwo we Mszy Świętej, życie w rodzinie w której rozmawia się i wspiera wiarę, formalna edukacja katolicka podejmowana na pewnym etapie nauki. Pewna ilość znaczących duchownych także mówi, że widać rosnące zainteresowanie w tych kwestiach. Zakonnice z różnych zakonów na modlitwie w kaplicy Matki Bożej z Guadalupe w bazylice Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w stołecznym Waszyngtonie.

Photo by Jeanine Roufs, courtesy of the Council of Major Superiors of Women Religious

Brian Fraga i Zespół Columbii


CzerwIeC 2015

♦ C O L U M B I A ♦ 14


„Głos Jezusa, ten sam głos miłości który w przeszłości powołał mężczyznę i kobietę aby z odwagą i bezinteresownie pomagali słabym, mały i ubogim nadal wzywa młodych,” powiedziała matka Agnes Mary Donovan, przełożona generalna zgromadzenia Sióstr życia które od momentu swego powstawania w 1991 roku skupiło 80 członkiń. Matka Agnieszka przewodniczy obecnie radzie (Council of Major Superiors of Women Religious) reprezentującej 125 zgromadzeń żeńskich w Stanach Zjednoczonych. W wielu z nich liczba sióstr wzrasta. Prawie tysiąc z sześciu tysięcy sióstr CMSWR jest na początku swej drogi formacyjnej, a ponad 80 procent aktywnie działa w duszpasterstwach. I nawet zakładając że ogólna liczba osób duchownych maleje, to ilość osób w zgromadzeniach jest sukcesywnie zasilana nowymi powołaniami młodych. „Widzę przejawy odnowy w grupach które mają wyraźną tożsamość i duszpasterstwach które myślą wspólnotowo,” powiedział przewodniczący władz zgromadzeń męskich (Conference of Major Superiors of Men) ojciec James J. Greenfield, oblat, ze zgromadzenia Św. Franciszka Salezego. W tym roku w Stanach Zjednoczonych, wśród ponad 500 mężczyzn wyświęconych do kapłaństwa, około 100 to ojcowie ze zgromadzeń zakonnych. RóżNORODNOŚć DARóW W instytucjach tradycyjnie zwanych zakonami albo zgroma15 ♦ C O L U M B I A ♦

CzerwIeC 2015

dzeniami występuje różnorodność charyzmatów oraz duchowych darów. Będąc aktywnie zaangażowanymi w działania apostolskie niektórzy duchowni służą w ośrodkach zdrowia oraz szkolnictwie. Inni posyłani są na obrzeża społecznie aby pracować na rzecz osób marginalizowanych i odrzuconych. Kolejne wspólnoty to mnisi czy zakonnice żyjące w zamkniętych klasztorach. Są oni powołani do życia kontemplacyjnego w bliskości z Chrystusem i do modlitwy za Kościół i świat. Podczas gdy korzenie instytucji religijnych sięgają pierwszych wieków chrześcijaństwa w XX wieku wyłoniła się nowa forma życia konsekrowanego i są nią instytuty świeckie. Instytuty świeckie, formalnie aprobowane przez papieża Piusa XII w 1947 roku, umożliwiają ludziom życie wedle rad ewangelii i pracę w społeczeństwie. W swej Adhortacji Apostolskiej z 1966 roku Vita Consecrata, Św. Jan Paweł II napisał, że członkowie świeckich instytutów są „zaczynem mądrości i świadkami łaski w ramach życia kulturalnego, gospodarczego i politycznego”.(10) „Wszyscy jesteśmy powołani do świętości a ja mam piękną drogę, strukturę zapewniona przez Świętą Matkę Kościół. Jestem w środku świata, ale nie ze świata,” powiedziała Jessica Swedzinski członkini świeckiego instytutu Schoenstatt Sisters of Mary w Sleepy eye, Minn. Swędzinski pracuje jako sekretarka Konferencji Instytutów Świeckich uSA (u.S. Conference of Secular Institutes) reprezentującej ponad 30 świeckich instytutów działających obec-

Photo courtesy of the Institute on Religious Life (ReligiousLife.com)

Mnisi benedyktyńscy w opactwie Conception w Missouri w tamtejszej bazylice pw. Niepokalanego Poczęcia Maryi.


© Servizio Fotografico – L’Osservatore Romano

nie w Stanach Zjednoczonych. tak samo jak życie duchownych braci i sióstr, życie członków świeckich instytutów jest znakiem obecności Bożej na świecie. „życie duchowe i instytuty świeckie, będące zaczynem w społeczeństwie, niosą świadectwo Kościoła, ewangelii oraz niepodważalności Boga. I o tym powinniśmy pamiętać,” wyjaśnia siostra Sharon Holland, członkini Servants of the Immaculate Heart of Mary pełniąca także funkcję prezesa konferencji Leadership Conference of Women Religious (LCWR). Prócz instytucji zgromadzeń duchowych i świeckich, Kościół uznaje także inne formy indywidualnego życia konsekrowanego, a mianowicie status dziewicy konsekrowanej czy pustelnika. Odwołując się do czasów apostolskich, kobiety które złożyły dar życia w nieustającym dziewictwie samemu Chrystusowi były z Nim zaręczone mistycznie w liturgicznym rytuale konsekracji. Rytuał konsekracji dziewic a zarazem kobiet żyjących w świecie sprawowany jedynie przez biskupów, został przywrócony w latach siedemdziesiątych po II Soborze Watykańskim. Dziś w 40 krajach żyje około 3 500 dziewic konsekrowanych, 230 z nich zamieszkuje w Stanach Zjednoczonych. „Dziewictwo konsekrowane jest prawdopodobnie najwcześniejszą formą życia konsekrowanego w Kościele,” powiedziała Judith M. Stegman, przewodnicząca amerykańskiego Stowarzyszenia Dziewic Konsekrowanych (united States Association of Consecrated Virgins.) „żyjemy w cieniu świata, indywidualnie z naszym unikalnym powołaniem,” dodała Stegman która pracuje jako CPA w Lansing, Mich. Chociaż dziewice nie są kojarzone z życiem wspólnotowym ani też specjalnym charyzmatem, oddają się modlitwie i są wyraźnym znakiem Kościoła, Oblubienicy Chrystusa. ROZBuDZAJąC ŚWIAt tak jak ponad 2 tysiące lat temu Chrystus powołał Apostołów aby zostawili wszystko i ruszyli za nim tak i dziś wzywa uczniów aby bez reszty dla Niego przystąpili do aktu konsekracji i nieśli Świadectwo ewangelii. „życie konsekrowane dotyczy poszukiwania Chrystusa i życia w pełni jego życiem,” powiedział Norbertyn, ojciec thomas Nelson, O. Praem, z opactwa St. Michael’s Abbey w Siverado, Kalifornia. Pełni on także funkcję krajowego dyrektora Instytutu życia Duchowego (Institute on Religious Life). „to najbliższe naśladowanie Chrystusa. Jest nadnaturalne w swej istocie i ujawnia się to we wszystkich formach życia konsekrowanego”. Jednocześnie osoby konsekrowane naśladują Błogosławioną Dziewicę Maryję, którą Kościół określa „wzniosłym przykładem doskonałej konsekracji” oraz tym że „jawi się jako wzór przyjęcia łaski przez człowieka” (Vita Consecrata, 28). W ten sposób konsekrowane osoby zarówno kobiety jak i mężczyźni są powołani by stać się ikonami nauczania chrześcijańskiego.

Papież Franciszek przyjmuje w październiku 2014 roku raport z rąk matki Agnes Mary Donovan (w środku) i innych członkiń zarządu Rady Przełożonych Zakonów Żeńskich.

Jak powiedział papież Franciszek w swym Liście Apostolskim, życie konsekrowane „jest w samym sercu Kościoła jako decydujący element jego misji, ponieważ wyraża najgłębszy charakter powołania chrześcijańskiego i dążenie całego Kościoła-Oblubienicy do jedności z jedynym Oblubieńcem”. Jednym z celów Roku życia Konsekrowanego jest pomoc wiernym chrześcijanom w budzeniu świadomości, iż otrzymaliśmy „dar, jakim jest obecność tak wielu osób konsekrowanych, spadkobierców wielkich świętych, którzy tworzyli historię Chrześcijaństwa”. Ponadto, Ojciec Święty wzywa osoby konsekrowane aby odniosły się do znaczenia swych własnych powołań i zważały na prowadzenie Ducha Świętego. „Papież Franciszek prosi osoby duchowne aby «rozbudziły świat», wyjaśnia ojciec Greenfield. „Mówi nam, że wiodąc nasze życie i wypełniając śluby powinniśmy być prawdziwymi świadkami”. W swym liście papież podkreśla główne sposoby dzięki którym konsekrowani mężczyźni i kobiety mogą nieść świadectwo Chrystusa. „Również jego skuteczność apostolska nie zależy od skuteczności i potęgi jego środków,” pisze „to wasze życie powinno przemawiać – życie, z którego promieniuje radość i piękno życia ewangelią i podążania za Chrystusem”. Odnosząc się do wielu wyzwań z jakimi mierzy się dziś życie konsekrowane, papież Franciszek zachęca także Kościół by patrzył na przyszłość z nadzieją. „Nadzieja, o której mówimy, nie opiera się na liczbach czy dziełach, ale na tym, komu zawierzyliśmy” – pisze. „Kontynuujmy naszą drogę i podejmujmy ją wiąż na nowo z ufnością w Panu”.♦ BRIAN FRAGA mieszka i pisze z Massachusetts, gdzie jest także członkiem rady Father John F. Hogan nr 14236 w Dartmouth.

CzerwIeC 2015

♦ C O L U M B I A ♦ 16


RóBMy

WSZyStKO CO MOżeMy ABy WSPIeRAć POWOłANIA .

WASZe

MODLItWy I WSPARCIe Są BeZCeNNe .

u t R Z y M u J M y W I A R ę ż y Wą

„OPuŚCIł MNIe LęK I POCZułeM SPOKóJ” Jeszcze w gimnazjum odezwało się we mnie wołanie. Im bardziej czas mijał, to starałem się być racjonalny, czyli wykształcić się na nauczyciela i założyć rodzinę. Ale im bardziej starałem się nie myśleć o kapłaństwie, tym mocniej chciałem oddawać cześć Bogu i sprawować Jego Mękę. Wyjechałem na studia. Ale nie zaniedbywałem modlitwy. Dlatego zobaczyłem, że moje plany mogą zapewnić mi pewną satysfakcję. Są jednak miałkie wobec miłości i radości, którą daje Bóg. Opuścił mnie lęk i poczułem spokój. O ile moja mama ucieszyła się, że rozważam powołanie do kapłaństwa, o tyle ojciec zmartwił się, bo jestem jedynakiem, a chciał doczekać wnuków. W poczuciu ufności wobec Opatrzności uszanował jednak moją decyzję i wspiera mnie na każdym kroku z niezmienną miłością. Rozważając drogę powołania zakonnego lub kapłańskiego uklęknij przed ołtarzem i módl się również słowami św. Jana Pawła II: „Nie lękajcie się”!

Photo by Slav Zatoka Images

PAtRICK AyALA Kleryk w seminarium archidiecezji Los Angeles


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Columbia Czerwiec 2015 by Columbia Magazine - Issuu