Skip to main content

Columbia Lipiec/Sierpień 2026

Page 1

Columbia RYCERZE KOLUMBA

LIPIEC/SIERPIEŃ 2026


WIADOMOŚCI RYCERZY KOLUMBA

Zakończenie peregrynacji historyczną procesją Krakowa w procesji ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa – pierwszej takiej od 87 lat. Procesja zorganizowana przez Rycerzy Kolumba 20 czerwca 2026 roku nawiązała do tradycji uroczystych przemarszów organizowanych w mieście w latach 1886-1939. Wydarzenie zakończone Mszą Świętą pod przewodnictwem abpa Marka Jędraszewskiego było uroczystym zwieńczeniem trwającej przez ponad 15 miesięcy ogólnopolskiej peregrynacji wizerunku Najświętszego Serca Pana Jezusa zainicjowanej przez Rycerzy. W tym czasie obraz nawiedził ponad 200 parafii w całej Polsce. „Ten rok peregrynacji był niezwykle ważny dla naszej jurysdykcji i był kolejnym krokiem na drodze naszej formacji” – powiedział Delegat Stanowy elekt Michał Bartoszko. „Wiemy, że nasz założyciel, bł. ks. Michael McGivney, żywą czcią otaczał Najświętsze Serce Pana Jezusa. Dlatego dla nas, Rycerzy Kolumba, jest to szczególne wyzwanie i zobowiązanie do tego, by kult Serca Jezusowego szerzyć w Polsce, w naszych parafiach i naszych rodzinach” – dodał. W procesji uczestniczyli mieszkańcy Krakowa, rodziny, czciciele Najświętszego Serca Pana Jezusa, duchowni oraz siostry z różnych zgromadzeń – między innymi sercanki. „To było dla mnie wielkie przeżycie i radość móc przejść z Braćmi Rycerzami ulicami Krakowa z obrazem Serca Pana Jezusa” – powiedział Tomasz Konturek, Delegat Rejonowy Rycerzy Kolumba w Krakowie i główny organizator procesji. „Cieszę się również, że trwałą pamiątką naszej peregrynacji jest ufundowany przez Rycerzy witraż. Mam wielką nadzieję, że uda nam się w kolejnych latach kontynuować tą odnowioną krakowską tradycję i w ten sposób oddawać cześć Sercu Bożemu”. Uroczystości zakończyły się nabożeństwem czerwcowym oraz Mszą Świętą pod przewodnictwem abpa Marka Jędraszewskiego, emerytowanego metropolity krakowskiego. B 2

C O L U M B I A B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026

Powyżej: Rycerze Kolumba wskrzesili przedwojenną tradycję. Dzięki naszym Braciom po zakończeniu ogólnopolskiej peregrynacji ulicami Krakowa przeszła procesja ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. • Po lewej: Delegat Rejonowy Tomasz Konturek, Delegat Stanowy Michał Bartoszko oraz Skrabnik Stanowy Rafał Szczypta w procesji z darami. • Poniżej: Mszy św. w Bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa przewodniczył abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski senior. Pod koniec liturgii poświęcił witraż ufundowany przez Rycerzy Kolumba.

Zdjęcia: Sebastian Nycz

KILKASET OSÓB przeszło ulicami


SPIS TREŚCI

Columbia L I P I E C / S I E R P I E Ń 2 0 2 6 B TOM 10 6 B N U M E R 6

Spis treści 5 Na większą chwałę Bożą

Od obrony wolności religijnej po służbę społecznościom lokalnym – Zakon realizuje wizję ks. McGivenya wierności obywatelskiej.

Najwyższy Rycerz Patrick E. Kelly

6 Uczyć się wiary, żyć w wierze Postawa wdzięczności umacnia nasze więzi, pogłębia wiarę i przygotowuje nas do życia w wieczności. Najwyższy Kapelan Arcybiskup William E. Lori

8 Wiadomości Rycerzy

Kolumba Spotkanie Organizacyjne Delegatów Stanowych • Rycerze nagrodzeni za działalność pro-life • Katoliccy liderzy promują inwestowanie zgodne z wiarą

10 Budowanie Kościoła domowego Dział poświęcony rodzinie, przywództwu i formacji duchowej Posąg Krzysztofa Kolumba autorstwa Lorada Tafta przed Union Station w Waszyngtonie. Pomnik został odsłonięty w 1912 roku, po zakończonej sukcesem kampanii Rycerzy Kolumba, którzy zabiegali o jego wzniesienie i niedawno odnowiony z okazji 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych.

28 Delegaci Stanowi 2026-2027

12 250 lat Ameryki: Chrystus w centrum

Podczas gdy amerykańscy Rycerze świętują 250. rocznicę USA, biskupi zawierzają kraj Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.

NA OKŁADCE

Wykonana z brązu figura bł. Michaela McGivneya pod Katedrą św. Patryka w Nowym Jorku przed instalacją w lutym 2025 r.

Katie Yoder

Zjednoczeni pod jednym Bogiem Redakcja „Columbii” Czas świadectwa Najwyższy Kapelan Arcybiskup William E. Lori Amerykańscy święci i błogosławieni Redakcja „Columbii” Żołnierze i weterani z USA pragną pokoju i duchowej przemiany podczas corocznej Pielgrzymki Wojskowej do Lourdes. Cecilia Engbert

26 Wspaniałe człowieczeństwo

W swojej pierwszej encyklice papież Leon XIV pyta, co budujemy, i przypomina, że nasza wielkość jest darem, nie osiągnięciem. Leonard DeLorenzo

Członkami Rycerzy Kolumba mogą być jedynie mężczyźni, którzy ukończyli 18 lat i są praktykującymi katolikami pozostającymi w duchowej łączności ze Stolicą Apostolską. Wymóg bycia praktykującym katolikiem oznacza, że dany mężczyzna akceptuje Urząd Nauczycielski Kościoła katolickiego w sprawach wiary i moralności, dąży do życia zgodnego z przykazaniami Kościoła katolickiego, a także może przystępować do Sakramentów Świętych.

kofc.pl/wstap

ISSN 2657-5396

U GÓRY: Zdjęcie: Matthew Barrick – NA OKŁADCE: Zdjęcie: Chas Fagan

22 Podróż ku uzdrowieniu

Chronione prawami autorskimi © 2026 Wszelkie prawa zastrzeżone

LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 B C O L U M B I A

3


E DY TO R I A L

Columbia

Budowla wciąż wznoszona KRZYŻ NA SZCZYCIE środkowej wieży

Jezusa Chrystusa Bazyliki Sagrada Família, ukończony w lutym i pobłogosławiony 10 czerwca przez papieża Leona XIV, wznosi się na wysokości 172,5 metra nad Barceloną. Budowana 140 lat bazylika jest najwyższym kościołem na świecie, wyróżniającym się architektonicznym wdziękiem i witającym rocznie blisko 5 milionów turystów. Jej głównym architektem był Czcigodny Sługa Boży Antoni Gaudí (1852-1926) – wiedział, że projekt wymaga „współpracy kilku pokoleń” i wierzył, że „nie godzi się”, aby to on go ukończył. Według biografki, Chiary Curti, Gaudí był przekonany, że twórczość „rodzi się ze spotkań, ze współdzielonego życia, ze wspólnoty”. Być może najbardziej wymowne jest to, że architekt celowo ograniczył wysokość wieży – tak, by pozostała nieznaczenie niższa od Montjuïc, wzgórza wznoszącego się nad Barceloną – pamiętając, że żadne ludzkie dzieło nie przewyższa Bożego dzieła. Tym sposobem wieża Jezusa Chrystusa jest przeciwieństwem wieży Babel – próby budowy miasta i wieży, która sięgałaby niebios, zdobyłaby ludziom chwałę i zabezpieczyła ich przyszłość w oderwaniu od Boga (Rdz 11, 1-9). To dokładnie ten obraz, którym papież Leon rozpoczyna Magnifica humanitas, swoją pierwszą encyklikę opublikowaną w maju (zob. s. 26). Rozmyślając o osobie ludzkiej w erze sztucznej inteligencji, pisze: „Wspaniałe człowieczeństwo stworzone przez Boga staje dziś wobec decydującego wyboru: wznieść nową wieżę Babel albo budować miasto, w którym Bóg i ludzkość zamieszkują razem”. Ojciec Święty przypomniał o tym kilka tygodni później, gdy celebrował Mszę Świętą w Sagrada Família w rocznicę śmierci Gaudíego i na okoliczność błogosławieństwa nowej wieży Jezusa Chrystusa. 4

C O L U M B I A B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026

„O wiele bardziej niż pomnikiem, Bazylika Sagrada Família pozostaje także dziś budowlą wciąż wznoszoną. Przypomina nam ona, że życie chrześcijańskie jest zawsze drogą, ponieważ chodzi o projekt, który realizuje sam Bóg” – powiedział papież. Fakt, że bazylika pozostaje nieukończona, „nie jest brakiem, (...) lecz wyraża obietnicę”. Już dzień później biskupi ze Stanów Zjednoczonych spotkali się w Orlando na Florydzie, by z okazji zbliżającej się 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych zawierzyć swój naród Najświętszemu Sercu Pana Jezusa (zob. s. 12). W homilii wygłoszonej na Mszy Świętej w przeddzień zawierzenia Najwyższy Kapelan abp William Lori powiedział: „Dziękujemy za błogosławieństwa minionych 250 lat, ale czynimy to w uniżeniu wiary, uznając, że każdy naród potrzebuje Bożego miłosierdzia, mądrości i przewodnictwa”. Zauważył: „Gromadzimy się publicznie, by ogłosić, ze nasze szczere nadzieje nie pochodzą od nas, ale od Boga samego”. Ta świadomość zainspirowała 75 lat temu kampanię Zakonu, by dodać słowa „a nad nim Bóg” do przysięgi wierności sztandarowi (zob. s. 17). W gruncie rzeczy jest ona integralną częścią tożsamości Rycerzy Kolumba od czasu założenia Zakonu przez bł. Michaela McGivneya w marcu 1882 roku – w tym samym miesiącu, w którym rozpoczęto budowę Bazyliki Sagrada Família. Dziś, gdy oddajemy cześć naszej historii i myślimy o przyszłości, stoimy przed wyzwaniami dostrzeżonymi przez papieża Leona w Magnifica humanitas: możemy albo wybudować nową wieżę Babel, albo uznać, że „nasze budowanie musi mieć dziś jako fundament relację z Bogiem” (236). B Alton J. Pelowski, Redaktor naczelny

WYDAWCA Rycerze Kolumba WYDAWCA WERSJI POLSKIEJ KofC Polska Sp. z o.o. ul. Domaniewska 47/10 02-672 Warszawa NAJWYŻSI FUNKCJONARIUSZE Patrick E. Kelly Najwyższy Rycerz JE abp William E. Lori Najwyższy Kapelan Arthur L. Peters Zastępca Najwyższego Rycerza John A. Marrella Najwyższy Sekretarz Ronald F. Schwarz Najwyższy Skarbnik Anthony R. Picarello Jr. Najwyższy Adwokat ZESPÓŁ REDAKCYJNY Alton J. Pelowski Redaktor naczelny Matthew Kirby Andrew J. Matt Elisha Valladares-Cormier Cecilia Engbert Megan Stibley Redaktorzy Paul Haring Fotoedytor Angelika Kowalska Gabriela Kozielska Jarosław Herman Redaktorzy wersji polskiej

Błogosławiony ks. Michael McGivney (1852-1890) – Apostole Młodych, Obrońco życia chrześcijańskich rodzin, Założycielu Rycerzy Kolumba, wstawiaj się za nami! kofc.pl/columbia ZMIANA ADRESU DOSTAWY, W TYM DO PACZKOMATU: pomoc@kofc.org.pl


NA WIĘKSZ Ą CHWAŁĘ BOŻ Ą

Jeden naród, a nad nim Bóg Od obrony wolności religijnej po służbę społecznościom lokalnym – Zakon realizuje wizję ks. McGivenya wierności obywatelskiej Najwyższy Rycerz Patrick E. Kelly

Zdjęcie: Michael Collopy

W MAJU pojechałem do Francji, by uczest-

niczyć w Międzynarodowej Pielgrzymce Wojskowej do Lourdes – naszym corocznym wydarzeniu współfinansowanym przez Rycerzy Kolumba i Archidiecezję Wojskową USA. Tam właśnie ranni, chorzy i okaleczeni weterani poszukiwali uzdrowienia i ukojenia fizycznych i psychologicznych ran wojennych. Poruszającym doświadczeniem było towarzyszenie mężczyznom i kobietom, którzy poświęcili tak wiele w służbie swojemu narodowi. Dało to także możliwość refleksji nad 250. rocznicą powstania Stanów Zjednoczonych i wkładem, jaki w rozwój narodu wnieśli przez lata Rycerze Kolumba. Błogosławiony Michael McGivney założył Zakon, by – w czasie wielkich podziałów – jednoczyć mężczyzn z parafii Najświętszej Maryi Panny w wierze i służbie. W świadomości ks. McGivneya i jego Rycerzy nadal żywa była niedawna wojna secesyjna. Rewolucja przemysłowa przyniosła trudne warunki pracy i brak wsparcia dla okaleczonych czy zabitych robotników. Katolicy stawiali czoła szerzącej się dyskryminacji i barierom społecznym, które ograniczały ich możliwości oraz izolowały społeczności. Dominująca kultura protestancka często spoglądała na nich podejrzliwie i pytała, czy katolicy – w dużej mierze imigranci – mogą być dobrymi obywatelami amerykańskimi. W kolejnych dziesięcioleciach Rycerze Kolumba udowodnili swoją wartość. Walczyliśmy i umieraliśmy za nasz kraj w czasie wojny, promowaliśmy jego ideały w czasie pokoju. Promowaliśmy wolność religijną i wsparliśmy w Sądzie Najwyższym Stanów Zjednoczonych sprawę, która doprowadziła do uchylenia prawa stanowego zakazującego edukacji katolickiej. Działaliśmy przeciwko dyskryminacji rasowej w czasach, gdy wielu ludzi odwracało wzrok od tego problemu. Ze względu na naszą historię wolność religijna zawsze była sprawą, o którą szczególnie się troszczyliśmy. W 1954 roku Rycerze odegrali kluczową rolę w dodaniu słów „a nad nim Bóg”

do przysięgi wierności sztandarowi. Do dziś mówi się: „jeden naród, a nad nim Bóg”. Zakon bardzo przyczynił się do dobra naszego narodu. Jednak prawdopodobnie najważniejszy jest wkład, o którym często nie mówi się głośno. Mam na myśli codzienne działania rad lokalnych i zgromadzeń łączących mężczyzn i rodziny w służbie parafii i społeczności. Ta praca umacnia więzi społeczne, służy potrzebującym i osobom pozostającym na marginesie. Wspiera solidarność i cnotę obywatelską, pomagając nam stać się lepszymi obywatelami i przyczyniać się do dobra wspólnego w sposób, którego nie da się zmierzyć. Z tej przyczyny nie będzie przesadą powiedzieć, że patriotyzm jest zapisany w DNA Rycerzy Kolumba i że bycie Rycerzem oznacza bycie patriotą. Niektórzy mogą zawahać się przed użyciem tego słowa w obawie, że zakłada ono ślepe posłuszeństwo czy przynależność partyjną. Lecz nie w taki sposób Kościół – i Rycerze – rozumieją patriotyzm. W istocie patriotyzm jest właściwie ukierunkowaną wdzięcznością. To obowiązek wierności naszej ojczyźnie, jaki jesteśmy jej winni za wszelkie otrzymane błogosławieństwa – to wdzięczność Bogu i wdzięczność ojczyźnie, która umożliwia rozwój wielu dobrych rzeczy: naszych rodzin, naszego Kościoła, naszych rad i naszych społeczności. Dla Zakonu patriotyzm jest czymś więcej niż sentymentem. Oznacza pomoc w budowaniu sprawiedliwego i kwitnącego społeczeństwa. Dzięki naszym zasadom i służbie wspieramy kształtowanie charakterów naszych członków, a oni z kolei kształtują swoje rodziny – podstawowe komórki naszego społeczeństwa. Umacniając rodziny i służąc naszym społecznościom, pomagamy w kształtowaniu kultury naszego narodu. Świętujmy 250. rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych z wdzięcznością za tak wiele darów otrzymanych od Boga. Jako Zakon na nowo zaangażujmy się w dzieło, które jest przed nami, by zyskać pewność, że nasza ojczyzna nadal będzie jak „jeden naród, a nad nim Bóg”. Vivat Jezus!

Dla Zakonu patriotyzm jest czymś więcej niż sentymentem. Oznacza pomoc w budowaniu sprawiedliwego i kwitnącego społeczeństwa. (…) Umacniając rodziny i służąc naszym społecznościom, pomagamy w kształtowaniu kultury naszego narodu.

LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 B C O L U M B I A

5


U C Z Y Ć S I Ę W I A R Y, Ż Y Ć W W I E R Z E

Znaczenie wdzięczności Postawa wdzięczności umacnia nasze więzi, pogłębia wiarę i przygotowuje nas do życia w wieczności Najwyższy Kapelan Arcybiskup William E. Lori

dzice mogą nauczyć swoje dzieci, jest wdzięczność – umiejętność dziękowania za okazywaną życzliwość, zarówno w wielkich, jak i drobnych sprawach, na przykład poprzez wysłanie dziadkom listu z podziękowaniem za prezent urodzinowy, odmówienie modlitwy dziękczynnej przed posiłkiem czy podziękowanie bratu lub siostrze za pomoc w odrabianiu lekcji. Wdzięczność jest jak oliwa w trybach ludzkich relacji. Sprawia, że wszystko działa sprawniej. Szczere słowo podziękowania przynosi radość. Ale nasza wdzięczność musi być szczera. W przeciwnym razie przynosi więcej szkody niż pożytku. Prawdziwa wdzięczność płynie z serca. Łatwiej dziękujemy tym, których kochamy – na przykład przyjaciołom, którzy pomagają nam w czasie choroby lub trudności. Jednak nasza wdzięczność powinna sięgać głębiej. Powinniśmy pielęgnować wdzięczność za dar przyjaźni i być wdzięczni bliskim nam osobom po prostu za to, że są tym, kim są. Powinniśmy doceniać ich obecność, ich dary, a nawet ich słabości. Nasza wdzięczność jest wyrazem naszej miłości. Wdzięczność może nas zaskoczyć. Czasami, zupełnie niespodziewanie, ktoś obcy okazuje nam życzliwość, nie oczekując niczego w zamian. Może to być coś prostego, jak pomoc we włożeniu bagażu do schowka nad głową. Albo coś bardziej dramatycznego, jak uratowanie nas z niebezpieczeństwa. Wdzięczność może nagle zrodzić się w naszych sercach wobec tych, którzy giną na służbie, nawet jeśli nigdy ich nie spotkaliśmy. Możemy być zdumieni, gdy ktoś, z kim nie potrafimy się porozumieć, wyciąga rękę, by zażegnać spór. Za każdym razem, gdy ustaje wrogość, powinniśmy odczuwać szczególną wdzięczność. Wdzięczność jest czymś więcej niż tylko dobrym uczuciem; jest świadomym aktem woli. Prawdziwe podziękowanie drugiej osobie to decyzja, która rodzi się w naszych sercach. Jest to sposób życia. Człowiek wdzięczny jest człowiekiem kochającym. Wdzięczność hamuje naszą skłonność do zazdrości wobec innych lub nadmiernej krytyki. Pomaga przezwyciężyć ludzką skłonność do plotkowania, a tym samym do siania podziałów. 6

C O L U M B I A B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026

Mam nadzieję, że zgodzicie się, iż wdzięczność jest fundamentem szczęśliwszego życia, szczęśliwszych rodzin i bardziej spójnego społeczeństwa. Jednak ludzka wdzięczność często bywa zawodna. Wcześniej czy później nasza ludzka natura, osłabiona przez grzech, skłoni nas do niewdzięczności. Zanim się zorientujemy, nasze nastawienie do życia może stać się negatywne. Zaczynamy odnosić wrażenie, że nic nie jest wystarczająco dobre. Gdy takie uczucia trwają, mogą zniekształcać sposób, w jaki widzimy zarówno siebie, jak i dary, którymi obdarzył nas Bóg. To prowadzi nas do źródła wdzięczności: naszej wiary. W samym sercu wiary znajdują się uwielbienie i dziękczynienie. Osoby Trójcy Świętej są zjednoczone w wiecznej wymianie miłości. Jezus odzwierciedlał to w swojej modlitwie; nieustannie dziękował i oddawał chwałę swojemu Ojcu, a nas nauczał czynić to samo. Zganił dziewięciu trędowatych, którzy nie podziękowali Mu za uzdrowienie (zob. Łk 17, 11–19). Słowo „Eucharystia” oznacza dziękczynienie, a Mszę Świętą określamy jako „ofiarę uwielbienia”. Na początku modlitwy eucharystycznej kapłan mówi: „Dzięki składajmy Panu Bogu naszemu”, a my odpowiadamy: „Godne to i sprawiedliwe”. Ale to nie wszystko! Okazuje się, że wdzięczność nie jest jedynie chwilowym aktem pobożności. Jest naszym przeznaczeniem. Zostaliśmy stworzeni do wdzięczności. Gdy, jeśli Bóg pozwoli, znajdziemy się w niebie, spędzimy całą wieczność, dziękując Bogu i oddając Mu chwałę z niewyobrażalną radością. Wszystko to ma szczególne znaczenie dla nas, rodziny Rycerzy Kolumba. W końcu naszą pierwszą zasadą jest miłosierdzie. Tylko serce pełne wdzięczności jest otwarte na Bożą miłość. Tylko serce, które z wdzięcznością przyjmuje Jego miłość, będzie dzielić się nią z innymi. Gdy jesteśmy wdzięczni za dar życia, będziemy starać się je chronić. Gdy jesteśmy wdzięczni za naszą wiarę, będziemy dążyć do jej pogłębiania i głoszenia. Gdy dziękujemy za Boże błogosławieństwa, będziemy dzielić się nimi z innymi. Miłosierdzie i wdzięczność idą ze sobą w parze. Dzięki zatem składajmy Panu Bogu naszemu, bo godne to i sprawiedliwe! B

Gdy jesteśmy wdzięczni za dar życia, będziemy starać się je chronić. Gdy jesteśmy wdzięczni za naszą wiarę, będziemy dążyć do jej pogłębiania i głoszenia. Gdy dziękujemy za Boże błogosławieństwa, będziemy dzielić się nimi z innymi.

Zdjęcie: Paul Haring

JEDNĄ Z NAJWAŻNIEJSZYCH lekcji, jakich ro-


Wyzwanie Najwyższego Kapelana Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki”. (Ewangelia z 30 sierpnia, Mt 16, 23)

OD GÓRY: Zdjęcie dzięki uprzejmości Rouen – Zdjęcie: Matthew Barrick – OSV News photo / Remo Casilli, via Reuters

Kto zna Boży zamysł? Bóg jest poza ludzkim zrozumieniem, lecz najdoskonalej objawił się nam w osobie Jezusa Chrystusa. Dzięki modlitwie możemy pełniej poznawać Boga, a gdy wyrobimy w sobie nawyk poddawania naszej woli Jego świętej woli, wzrastamy w rozumieniu Jego planu. Idziemy za Chrystusem jako Jego uczniowie, gdy codziennie modlimy się do Ojca, tak jak On się modlił: „nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!” (Łk 22, 42b).

Katolik miesiąca Sługa Boży Jacques Hamel (1930-2016) GDY 10 LAT TEMU ks. Jacques Hamel

pojawił się w Kościele św. Szczepana w Saint-Étienne-du-Rouvray we Francji, by odprawić tam poranną Mszę Świętą, nie miał pojęcia, że na ołtarzu złoży ofiarę z własnego życia. Urodził się w Darnétal na północy, był pierwszym dzieckiem pracownika kolei i tkaczki. Mały Jacques posługiwał jako ministrant i często bawił się w odprawianie Eucharystii. Do seminarium wstąpił jako nastolatek, lecz w 1952 roku przerwał naukę, by odbyć czteroletnią służbę wojskową, w tym 18 miesięcy w Algierii. Jako jedyny ocalał z zasadzki, w której zginęło kilku innych żołnierzy – zawsze zastanawiało go, dlaczego to właśnie on uszedł z życiem. Po powrocie do Francji i ukończeniu seminarium został wyświęcony na księdza archidiecezji Rouen w 1958 roku. Posługiwał w parafiach przez kolejne 60 lat. Zyskał sobie reputację łagodnego i empatycznego kapłana, szczególnie kochającego Eucharystię. „Gdy odprawiał Mszę Świętą” – wspominała jego siostra Roseline – „wydawał się jakby przemieniony przez swoją wiarę”. Jak

Kalendarz liturgiczny

Wyzwanie: W tym miesiącu wzywam was do poznania życia i przykładu naszego założyciela, bł. ks. Michaela McGivneya, którego wspominamy 13 sierpnia. Pomoże wam w tym Przewodnik po sesjach Cor o bł. Michaelu McGivneyu (dostępny na kofc.pl/cor) ukazujący jego bezgraniczne poddanie się woli Bożej. Wszystkie wyzwania znajdziesz na stronie: kofc.pl/wyzwanie

1 sie 4 sie 6 sie 8 sie 10 sie 11 sie 13 sie 14 sie 15 sie 17 sie 20 sie 21 sie 22 sie 24 sie 26 sie 27 sie 28 sie 29 sie

św. Alfonsa Marii Liguoriego św. Jana Marii Vianneya święto Przemienienia Pańskiego św. Dominika święto św. Wawrzyńca św. Klary bł. ks. Michaela McGivneya św. Maksymiliana Marii Kolbego uroczystość Wniebowzięcia NMP św. Jacka św. Bernarda św. Piusa X Najświętszej Maryi Panny Królowej święto św. Bartłomieja uroczystość NMP Częstochowskiej św. Moniki św. Augustyna męczeństwa św. Jana Chrzciciela

sam powiedział w jednej z homilii z 2002 roku: „Jedynie przez Eucharystię można prawdziwie żyć Ewangelią”. W wieku 75 lat, zamiast przejść na emeryturę, z miłości do swojego powołania zdecydował się kontynuować posługę w Kościele św. Szczepana. Gdy 26 lipca 2016 roku celebrował Mszę Świętą, do kościoła wtargnęło dwóch bojowników Państwa Islamskiego. Wzięli za zakładników niewielką grupę zgromadzonych wiernych. Kapłan próbował stawić im opór, krzycząc: „idź precz, Szatanie!”, lecz napastnicy zmusili go do uklęknięcia przed ołtarzem i poderżnęli mu gardło. Jego proces beatyfikacyjny został otwarty 13 kwietnia 2017 roku, po tym, jak papież Franciszek pozwolił skrócić standardowy pięcioletni okres oczekiwania po śmierci kandydata. B

Intencje modlitewne Ojca Świętego

Módlmy się, abyśmy w dużych miastach, często naznaczonych anonimowością i samotnością, znaleźli nowe sposoby głoszenia Ewangelii, odkrywając twórcze ścieżki budowania wspólnoty. LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 B C O L U M B I A

7


WIADOMOŚCI RYCERZY KOLUMBA

Spotkanie Organizacyjne Delegatów Stanowych PRZYWÓDCY RYCERZY KOLUMBA

8

C O L U M B I A B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026

Najwyżsi Funkcjonariusze i Delegaci Stanowi przed kościołem Najświętszej Maryi Panny w New Haven (Connecticut) podczas Spotkania Organizacyjnego Delegatów Stanowych, 5 czerwca.

Zakonu w minionym roku: ponad 200 milionów dolarów przekazanych na cele charytatywne i ponad 48 milionów godzin wolontariatu na całym świecie. Wskazał również na Cor – program działający w ponad 6200 radach – jako kluczową inicjatywę, która pomaga mężczyznom spotkać Chrystusa i pogłębiać wiarę. „To przełomowy moment dla Rycerzy Kolumba” – powiedział Najwyższy Rycerz. „Jesteśmy w wyjątkowej sytuacji, która pozwala nam pomagać młodym mężczyznom wprowadzać wiarę w czyn razem z przyjaciółmi. Sądzę, że w tym momencie dziejów naszej kultury i Rycerzy Kolumba Pan otwiera przed nami drzwi. Teraz do nas należy wykorzystanie tej szansy i wspólne podążanie naprzód”. Sesje robocze i warsztaty dały Delegatom Stanowym dodatkowe narzędzia do rozwijania programów formacji w wierze, zwiększania liczby członków w jurysdykcjach oraz zacieśniania współpracy. Hasło spotkania – „Razem naprzód” – odzwierciedlało zaangażowanie Zakonu w kontynuowanie misji księdza McGivneya:

dzieła miłosierdzia, ewangelizacji, formacji w wierze i braterstwa, a także zapewniania katolickim rodzinom bezpieczeństwa finansowego. „Ochrona naszych rodzin dzięki ubezpieczeniom Rycerzy Kolumba jest wyrazem naszego zobowiązania do Miłosierdzia i stanowi sedno założycielskiej wizji księdza McGivneya” – zaznaczył Najwyższy Rycerz. W ramach odbywającego się równolegle Spotkania Kapelanów Stanowych abp Lori poprowadził ponad 40 Kapelanów Stanowych w pielgrzymce do miejsc związanych z życiem i posługą bł. Michaela McGivneya. Podczas Mszy Świętej w Kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Terryville w stanie Connecticut abo Lori mówił o nabożeństwie księdza McGivneya do Najświętszego Serca Jezusa. „Pozostawił po sobie dziedzictwo kapłańskiej miłości i ofiary z samego siebie” – powiedział abp Lori. „Rycerze Kolumba odzwierciedlają prawdę i miłość Najświętszego Serca, które znalazły dom w kapłańskim sercu ks. McGivneya”. B

Zdjęcie: Paul Haring

zgromadzili się w New Haven w stanie Connecticut na dorocznym Spotkaniu Organizacyjnym Delegatów Stanowych, które odbyło się w dniach 4-7 czerwca. Ponad 70 Delegatów Stanowych reprezentujących jurysdykcje z Ameryki Północnej, Europy i Azji jednoczyło się w modlitwie i braterstwie, a podczas warsztatów, sesji organizacyjnych i spotkań towarzyskich przygotowywało się do nadchodzącego roku bratniego. Wielu z nich spotkało się również ze swoimi Kapelanami Stanowymi, których doroczne obrady odbywały się w New Haven w dniach 3-6 czerwca. 5 czerwca, na zakończenie Mszy Świętej w kościele Najświętszej Maryi Panny – miejscu narodzin Zakonu – zaprzysiężono 33 nowo wybranych Delegatów Stanowych. Liturgii przewodniczył Najwyższy Kapelan abp William Lori, metropolita Baltimore, a koncelebrowało ją ponad 35 Kapelanów Stanowych i Kapelanów Stanowych Pomocniczych. W homilii Najwyższy Kapelan wskazał na Najświętsze Serce Pana Jezusa jako wzór prawdziwej pokory – cechy niezbędnej każdemu przywódcy. „To dzięki tej pokorze – Boskiej i ludzkiej – Jezus odważnie wkroczył w dolinę ciemności (...) nie siłą, lecz ofiarną miłością” – powiedział abp Lori. „Jeśli chcemy być wielkimi przywódcami Zakonu Rycerzy Kolumba, nasze serca muszą upodobnić się do Serca Jezusa, które jest ciche i pokorne”. Po Mszy Świętej i wręczeniu insygniów urzędowych Najwyższy Rycerz Patrick Kelly pochwalił Delegatów Stanowych i Kapelanów za ich osiągnięcia. Zaznaczył, że w minionym roku do Zakonu wstąpiło ponad 101 tysięcy nowych Rycerzy – najwięcej od zakończenia I wojny światowej. „Ludzie często pytają mnie: »Jak wam się to udaje?«” – powiedział Najwyższy Rycerz Patrick Kelly. „Tak naprawdę odpowiadamy na wyzwania chwili, w której żyjemy – w naszej kulturze i społeczeństwie. (...) Dajemy młodym mężczyznom poczucie sensu, poczucie wewnętrznego ładu i poczucie celu”. Najwyższy Rycerz zwrócił uwagę na rekordową skalę działalności charytatywnej


Rycerze nagrodzeni za działalność pro-life SIOSTRY ŻYCIA przyznały Najwyższe-

mu Rycerzowi Patrickowi Kelly’emu Nagrodę im. kard. Johna O’Connora podczas dorocznej gali, która odbyła się 5 czerwca w Rye w stanie Nowy Jork. Nagroda wręczana jest osobom wcielającym w życie ideały kard. O’Connora, który w 1991 roku jako metropolita Nowego Jorku założył to zgromadzenie. „Z dumą przyznajemy Nagrodę im. kard. Johna O’Connora Najwyższemu Rycerzowi Patrickowi Kelly’emu w uznaniu dla jego niestrudzonego zaangażowania w budowanie kultury życia” – powiedziała matka Mary Concepta, przełożona generalna zgromadzenia. „Pod pańskim przywództwem Rycerze Kolumba pozostają liderami ruchu pro-life w słowie i czynie. Wasze niezachwiane zaangażowanie

na rzecz życia ludzkiego, małżeństwa i rodziny jest naszą inspiracją”. W swoim przemówieniu Najwyższy Rycerz pochwalił kard. O’Connora jako wiodącą postać ruchu pro-life, której wpływ odczuwalny jest nawet wiele lat po śmierci. Podkreślił także kilka obszarów współpracy między Zakonem a Siostrami Życia, w tym ośrodek rekolekcyjny Villa Maria Guadalupe w Stamford w stanie Connecticut powierzony Siostrom przez Rycerzy Kolumba w 2004 roku. „To wielki zaszczyt móc przyjąć tę nagrodę w imieniu Rycerzy Kolumba” – powiedział. „Rycerze Kolumba współpracują z wieloma organizacjami. Jednak żadne partnerstwo nie cieszy nas tak, jak nasza bliska przyjaźń z Siostrami Życia”. B

Najwyższy Rycerz Patrick Kelly odbiera Nagrodę im. kard. Johna O’Connora z rąk matki Mary Concepty, przełożonej generalnej Sióstr Życia.

Katoliccy liderzy promują inwestowanie zgodne z wiarą

OD GÓRY: Zdjęcie: Tamino Petelinšek – Zdjęcie: Antoine Mekary

NAJWYŻSZY RYCERZ Patrick Kelly 20 maja wygłosił przemówie-

nie inaugurujące Konferencję Mensuram Bonam, której gospodarzem był kard. Peter Turkson, kanclerz Papieskiej Akademii Nauk. Na wydarzeniu spotkało się 80 przedstawicieli konferencji episkopatu, instytucji religijnych oraz ekspertów z całego świata zajmujących się inwestowaniem zgodnym z wiarą, by dzielić się wynikami badań i refleksjami w świetle Mensuram Bonam, wydanego przez Akademię w 2022 roku dokumentu o ekonomii i finansach z perspektywy Ewangelii i katolickiej nauki społecznej. „Mensuram Bonam to tekst kluczowy, ponieważ wzywa wiernych do głębszego zrozumienia tego, kim jesteśmy i co musimy robić” – powiedział Najwyższy Rycerz. Nazwał także inwestowanie zgodne z wiarą „procesem ciągłego rozeznawania”, zwracając uwagę na potrzebę czujności w związku z rozwojem sztucznej inteligencji. „Musimy połączyć nasze znaczne zasoby finansowe, aby przyczynić się do budowania ekonomii, która służy osobie ludzkiej” – powiedział Kelly. W czasie konferencji Akademia rozdała gościom dokument programowy Inwestowanie z wiarą napisany we współpracy z KoCAA (Knights of Columbus Asset Advisors), a także organizacjami CAPTRUST Religious Services Investment Consulting oraz Catholic Investment Services. Dokument czerpie z praktycznego doświadczenia organizacji finansowych – w tym KoCAA – praktykujących zgodne z wiarą inwestowanie, by udowodnić,

Najwyższy Rycerz Patrick Kelly opowiada o inwestowaniu zgodnym z wiarą na Konferencji Mensuram Bonam w Watykanie. Konferencja, której gospodarzem był kard. Peter Turkson (z przodu), zgromadziła liderów inwestowania zgodnego z wiarą.

że prowadzenie inwestycji według katolickiej nauki społecznej nie przynosi z czasem mniejszych zysków. Deepak Devaraj, prezes i Dyrektor ds. Inwestycji KoCAA, także wziął udział w konferencji. „Nasze doświadczenie pokazuje, że w ciągu pełnego cyklu rynkowego inwestowanie zgodne z wiarą nie ustępuje pod względem wyników strategiom tradycyjnym” – powiedział. „Pod przywództwem KoCAA inwestorzy instytucjonalni i indywidualni mogą inwestować z szacunkiem dla wiary katolickiej, jednocześnie zaspokajając swoje długoterminowe potrzeby”. Dokument programowy można przeczytać na stronie: kocaa.com/investwithfaith. B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 B C O L U M B I A

9


BUDOWANIE DOMOWEGO KOŚCIOŁA

PRZYWÓDZTWO W WIERZE

MISJA RODZINY

Ryzyko odrzucenia

O dzieciach na poważnie

Steve Dawson

Odpowiadając na pytania dotyczące wiary, rodzice muszą rozumieć punkt widzenia dzieci Steven R. Hemler

Lęk przed odrzuceniem powoli osłabia przywództwo. Sprowadza misję do tego, co wydaje się bezpieczne i łatwe do opanowania. Z czasem rodzi niepewność, która ogranicza jasność rozeznania i zdecydowane działanie. Chrystus został odrzucony i nie przeformułował swojego przekazu, by tego uniknąć. Nadal opowiadał się po stronie prawdy, mimo że ludzie go opuszczali. Jego misja nie była kształtowana przez reakcje innych ludzi, lecz przez posłuszeństwo Ojcu i miłość do tych, których przyszedł zbawić. Gdy liderzy obawiają się odrzucenia, zaczynają troszczyć się o swój wizerunek zamiast przewodzić. Unikają trudnych rozmów, odkładają pilne sprawy i łagodzą to, co powinno zostać wypowiedziane stanowczo. Zaczynają podawać w wątpliwość proste decyzje, wahają się w kluczowych momentach. To osłabia zaufanie i spowalnia misję. W ewangelizacji lęk przed odrzuceniem często oznacza niepodejmowanie rozmowy albo niewypowiadanie prawdy. W sferze biznesu to decyzje odłożone na później czy ignorowanie problemu. Oczekujcie odrzucenia i idźcie dalej, z życzliwością, łagodnością i miłosierdziem. Oceniajcie swoje przywództwo na podstawie wierności misji, nie reakcji innych ludzi. Ta wolność pozwoli wam działać w najważniejszych momentach i zachować opanowanie pod presją. B — Steve Dawson jest założycielem i przewodniczącym St. Paul Street Evangelization oraz członkiem rady 2569 im. bpa Gallaghera w Royal Oak w Michigan. 10

C O L U M B I A B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026

jącym się społeczeństwie ważne, by rodzice, dziadkowie, świadkowie bierzmowania, katecheci, nauczyciele, rodzice chrzestni i inni dorośli, którzy są dla młodych wzorem, odpowiadali na pytania dotyczące wiary. Badania pokazują, że 43% Amerykanów wychowanych jako katolicy nie identyfikuje się w ten sposób, a blisko połowa osób, które odeszły, wskazuje, że powodem utraty wiary było nauczanie Kościoła. Z tego względu pomoc młodym ludziom w zrozumieniu i przyjęciu wiary jest kluczową sprawą. Rodzice często mierzą się z pytaniami o istnienie Boga, relację między nauką a wiarą, dowody na zmartwychwstanie Jezusa, o to, dlaczego Bóg przyzwala na cierpienie, o obowiązek uczestnictwa w niedzielnej Mszy Świętej, a także o tak gorące tematy jak małżeństwa jednopłciowe oraz ideologia gender. Na szczęście dostępnych jest wiele pomocnych materiałów apologetycznych. Ale co ważniejsze, dzieci muszą czuć się kochane i szanowane, gdy otwierają się, ujawniając swoje pytania i niepokoje. Muszą czuć takie bezpieczeństwo, by podzielić się wątpliwościami – nawet jeśli wydają się one tabu albo zawstydzające. Jednym z najistotniejszych zadań rodziców jest zapewnienie dzieciom poczucia bezwarunkowej miłości. Nie wystarczy, by je kochali – każde z dzieci musi czuć tę miłość. Można to pielęgnować, biorąc dzieci i cały ich świat na poważnie, poprzez nierozproszoną uwagę i empatyczne słuchanie. Gdy dzieci będą gotowe na rozmowy o wierze, ważne, by miały świadomość, że będziecie obok, wysłuchacie i pomożecie, zamiast dyskutować

czy oceniać. Dlatego tak kluczowe jest rozumienie ich punktu widzenia, a nie kolejnych punktów własnego wykładu. Świetnym sposobem na pokazanie, że jesteście aktywnymi słuchaczami, jest parafrazowanie słów dzieci i zadawanie konkretnych pytań o przyczyny poglądów czy przekonań. Pamiętajcie, że wykonujecie małe kroki ku nawróceniu – nie przyspieszajcie tego procesu. Czasem najlepszą rzeczą, jaką mogą zrobić rodzice – zwłaszcza dla swoich dorosłych dzieci – jest „zasianie ziarna” i modlitwa do Ducha Świętego, by uczynił resztę. Kompetentne odpowiadanie na pytania dotyczące wiary, zadbanie, by dzieci czuły się słuchane i kochane oraz zaufanie w Boże prowadzenie poprzez modlitwę są kluczowe, by pomóc naszym synom i córkom stać się – i pozostać – katolikami. B STEVEN R. HEMLER jest przewodniczącym Catholic Apologetics Institute of North America (cainaweb.org), autorem The Busy Parent’s Guide to the Catholic Faith: Short Answers to the Big Questions (Scepter, 2026) i członkiem rady 6328 im. Johna J. Cempre’a w Culpeper w Wirginii.

OD LEWEJ: Carl Bloch (1834-1890), Wyszydzenie Chrystusa (1880), olej na płótnie / incamerastock / Alamy Stock Photo – SDI Productions / E+ via Getty Images

WE WSPÓŁCZESNYM sekularyzu-


MODLITWA, FORMACJA I INTEGRACJA

Odważ się być świadkiem Tomasz Adamski

Wokół nas żyją tysiące mężczyzn, którzy „grają w ciuciubabkę” z sensem życia i szukają go po omacku. Bywa, że kryją tę tęsknotę za maską sukcesu zawodowego i zasobności portlefa, a czasem obserwują świat z pozycji cichego wycofania. Lecz w głębi serca – jak każdy – pragną prawdy, spokoju i bliskości z Bogiem. Jako Rycerze Kolumba jesteśmy wezwani, by wyjść im naprzeciw – nie z wykładem i katechezą, lecz z autentycznym świadectwem żywej wiary. Kiedy po raz ostatni usłyszałeś człowieka, który mówił o tym, jak Bóg działa

w jego życiu? Zauważ jak bardzo brakuje tego w dzisiejszym świecie. Mężczyźni potrzebują usłyszeć inną opowieść niż ta, którą słyszą od świata na co dzień. Potrzebują zobaczyć mężczyznę, który nie wstydzi się klęknąć do modlitwy, a jednocześnie bierze odpowiedzialność za siebie i rodzinę. To zadanie wymaga wspólnoty. Misjonarzem nie możesz być w pojedynkę. Jezus wybrał grupę apostołów, wysyłał uczniów po dwóch. Zakon Rycerzy Kolumba powstał właśnie po to, by nikt tą drogą nie musiał iść sam. Wzajemne wsparcie tworzy przestrzeń, w której łatwiej otworzyć się na drugiego człowieka. Pomyśl z wdzięcznością o wszystkich, którzy zadali sobie trud, byś mógł dzisiaj być bliżej Boga – o rodzicach, którzy

przynieśli Cię do chrztu i wychowali w wierze, o kapłanach, od których przyjmowałeś sakramenty. O nauczycielach i świadkach. Pomyśl o nich i zapragnij być dla kogoś jednym z nich. Inicjatywa Cor daje Ci szansę, by właśnie tak się stało. Nie lekceważ jej. Po więcej informacji wejdź na stronę: kofc.pl/cor. B — Tomasz Adamski jest członkiem rady 17667 w Krakowie i administratorem inicjatywy Cor w Polsce.

DLA DOBRA MAŁŻEŃSTWA

Przygody zwyczajnej miłości Codzienne obowiązki mogą umacniać przyjaźń między małżonkami Jared Zimmerer

OD GÓRY: Zdjęcie: Chris Porter – Sebastian Nycz

Z SZEŚCIORGIEM DZIECI W DOMU ja i moja żona rzadko znajduje-

my czas na spokojną, nieprzerywaną konwersację. Większość naszych rozmów odbywa się podczas zmywania naczyń, przygotowywania kolacji, składania wypranych ubrań albo opieki nad dziećmi. Dyskutujemy na temat domowych potrzeb, harmonogramów, pieniędzy i modlitwy, a czasami po prostu cieszymy się swoją obecnością. Ale po blisko 20 latach razem nauczyliśmy się jednej rzeczy – jeśli nie wygospodarujemy sobie czasu na te chwile miłości i rozmowy, one same do nas nie przyjdą. Możemy stać się zdystansowani nie dlatego, że zniknęła nasza miłość, lecz ze względu na to, że przytłoczyło ją życie. Miłość często jest przedstawiana jako spontaniczna i czasem rzeczywiście tak jest. Jednak podobnie jak wiele innych dobrych rzeczy, opiera się na dyscyplinie. Małe, niedostrzegalne nawyki – sprzątanie w łazience, wysłuchanie mimo zmęczenia, wspólna modlitwa, szybkie wybaczanie, całowanie żony przed wyjściem z domu – składają się na miłość, która nabiera niezwykłego wymiaru poprzez ponawiane akty daru z siebie.

W naszej kulturze obecny jest mit, że miłość powinna przychodzić bez wysiłku i być stale ekscytująca. Tymczasem najsilniejsze małżeństwa, jakie znam, przetrwały, ponieważ mąż i żona zdecydowali, by – dzień za dniem – przyjmować prozę życia. G.K. Chesterton często dostrzegał przygodę ukrytą w codzienności i, jak sądzę, miał rację. W Ortodoksji pisał: „Rzeczy zwyczajne są o wiele cenniejsze niż nadzwyczajne; więcej nawet: są od nich bardziej nadzwyczajne”. W świecie naznaczonym zdradą, kłamstwami i grzechem, święte małżeństwo staje się cichą rewolucją. Wierny mąż i wierna żona uosabiają niezwykłe cnoty: lojalność, przebaczenie, ofiarność, przyjaźń. Małżeństwo jest szkołą cnoty, w której kolejnej lekcje są przyswajane dzięki wiernemu powtarzaniu. Obowiązki domowe, rozmowy, modlitwy i pocałunki przy drzwiach nie gaszą miłości. Właśnie one czynią ją prawdziwą. B JARED ZIMMERER pracuje jako content marketing director i wykładowca programu Great Books w Benedictine College w Atchison (Kansas), gdzie mieszka z żoną i sześciorgiem dzieci. Należy do rady 7099 im. św. Franciszka z Asyżu w Grapevine w Teksasie. LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 B C O L U M B I A

11


JEDEN NARÓD, A NAD NIM BÓG

250 LAT USA:

Chrystus w centrum Podczas gdy amerykańscy Rycerze świętują 250. rocznicę USA, biskupi zawierzają kraj Najświętszemu Sercu Pana Jezusa Katie Yoder

12

C O L U M B I A B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026


G

Zdjęcie: Paul Haring

Abp Paul S. Coakley z Oklahoma City, przewodniczący Konferencji Episkopatu USA, prowadzi ceremonię zawierzenia Stanów Zjednoczonych Najświętszemu Sercu Pana Jezusa podczas Mszy św. w Narodowym Sanktuarium Maryi Królowej Wszechświata w Orlando (Floryda), 11 czerwca.

dy jeden z braci Rycerzy zaproponował Cyrilowi Macaraegowi, by zawierzył swoją rodzinę i dom Najświętszemu Sercu Jezusa, ten nie wahał się ani chwili. „Właściwie zawsze chciałem to zrobić” – powiedział Macaraeg, były Wielki Rycerz rady 8437 im. ks. Ailbe’a M. McGratha w Seattle. „Modlę się, by pomogło nam to wzmocnić i pogłębić relację z Bogiem”. Domowa intronizacja Najświętszego Serca Pana Jezusa – uroczystość, w trakcie której rodzina wiesza w swoim domu obraz Serca Jezusowego, uznając, że Chrystus jest jej Panem i poświęcając się Jego służbie – to jeden ze sposobów, w jakie amerykańscy Rycerze Kolumba świętują 250. rocznicę ogłoszenia Deklaracji Niepodległości. W oczekiwaniu na rocznicę przypadającą 4 lipca Rycerze – zarówno na poziomie krajowym, jak i lokalnym – czcili nie tylko niepodległość, ale również Boga, szczególnie podkreślając prawdziwą obecność Chrystusa w Eucharystii i promując kult Najświętszego Serca. 6 czerwca, w ramach Krajowej Pielgrzymki Eucharystycznej, w wigilię uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, odprawiona została w Waszyngtonie Msza Święta. Rycerze brali w niej udział w wielu rolach: głównego celebransa, kaznodziei, porządkowych. 11 czerwca amerykańscy biskupi zebrali się w Orlando na Florydzie, by razem zawierzyć naród Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Najwyższy Kapelan abp William Lori wygłosił homilię. Dzień później Najwyżsi Funkcjonariusze i pracownicy Rady Najwyższej zebrali się, by zawierzyć Najświętszemu Sercu główną siedzibę Rycerzy Kolumba, a Rycerze w całym kraju – jak Macaraeg – zrobili to samo, poświęcając swoje domy. Najwyższy Rycerz Patrick Kelly zachęcił Rycerzy do wsparcia prowadzonej przez biskupów kampanii, w której wzywają oni wszystkie parafie do przeprowadzenia 250 godzin adoracji eucharystycznej i wykonania 250 dzieł miłosierdzia z okazji rocznicy. „To niezwykle ważne, że można zobaczyć tak zaangażowanych Rycerzy – mężów i ojców żyjących wiarą. To przecież oni są fundamentem życia religijnego rodziny” – powiedział Raymond Martinez II, kleryk LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 B C O L U M B I A

13


Zgodnie z ruchem wskazówek zegara, od lewej: Biskup Michael F. Burbridge z Arlington prowadzi procesję Bożego Ciała w Stafford (Wirginia), 7 czerwca. • Raymond Martinez II, kleryk i członek rady 13750 przy seminarium w Conception (Missouri), niesie krzyż na przedzie procesji eucharystycznej w Savannah (Georgia), 27 maja. • Pielgrzymi wieczyści (pierwszy rząd) modlą się razem z setkami wiernych podczas Mszy św. w wigilię uroczystości Bożego Ciała w Narodowym Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia w Waszyngtonie, 6 czerwca.

i Rycerz z diecezji San Angelo w Teksasie, który posługiwał jako jeden z dziewięciu pielgrzymów wieczystych towarzyszących Najświętszemu Sakramentowi w drodze wzdłuż wschodniego wybrzeża. Rycerze upamiętniają 250. rocznicę powstania kraju dziękując Bogu i ponawiając swoje zobowiązanie do modlitwy i uczynków miłosierdzia. Jednak przede wszystkim pragną uczcić to święto, stawiając Chrystusa na pierwszym miejscu. 14

C O L U M B I A B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026

PIELGRZYMI PRAWDZIWEJ OBECNOŚCI Dźwięk dzwonków wypełniał Narodowe Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny 6 czerwca, gdy ówczesny biskup elekt Gary R. Studniewski z archidiecezji waszyngtońskiej podnosił konsekrowaną hostię. Wpatrywał się w Ciało Pańskie wraz z setkami pielgrzymów zgromadzonymi na Eucharystii w wigilię uroczystości Bożego Ciała.

U GÓRY PO PRAWEJ: Zdjęcie: Jeff Bruno – POZOSTAŁE: Zdjęcia: Matthew Barrick NA SĄSIEDNIEJ STRONIE, U GÓRY PO LEWEJ: Zdjęcie: Mike Ross Photography – POZOSTAŁE: Zdjęcia: Paul Haring

JEDEN NARÓD, A NAD NIM BÓG


Ta właśnie Msza Święta była ważnym punktem na trasie Krajowej Pielgrzymki Eucharystycznej. Rycerze byli w nią zaangażowani na każdym szczeblu, także poprzez biskupa elekta Studniewskiego, Rycerza Stopnia Patriotycznego. Rycerze dołączali na trasie, witali pielgrzymów podczas postojów, a także gościli ich w Narodowym Sanktuarium św. Jana Pawła II w Waszyngtonie. „Jezus chciał nam coś pozostawić” – mówił w homilii bp Studniewski, były Kapelan Stanowy Dystryktu Kolumbii. „Chciał, żebyśmy wiedzieli, widzieli, nawet czuli, że wciąż jest pośród nas. Nie jako symbol, nie jako pół wisiorka z obietnicą, że drugie pół dostaniemy, gdy znajdziemy się w niebie, ale w postaci swojego prawdziwego Ciała i Krwi”. Echo jego słów nosiło się przez największą katolicką świątynię w Ameryce Północnej, wybudowaną w stylu romańsko-bizantyńskim. Posiadający ponad 80 kaplic i oratoriów kościół poświęcony Matce Bożej jako patronce Stanów Zjednoczonych roztaczał dokoła wiernych błyszczące mozaiki i marmurowe kolumny. Rycerze stanowili część historii bazyliki jeszcze przed jej wybudowaniem. W 1920 roku 1500 Rycerzy z Nowego Jorku było obecnych na Mszy Świętej polowej i poświęceniu działki pod budowę sanktuarium. Podczas pielgrzymki jako porządkowi wskazywali drogę i rozdawali książeczki przed

rozpoczęciem Mszy. Jedenastu członków Korpusu Reprezentacyjnego Czwartego Stopnia poprowadziło procesje na rozpoczęcie i zakończenie liturgii. Był wśród nich Zastępca Najwyższego Mistrza Fritz Leach przepasany błękitnym pendentem. „Ciało i Krew naszego Pana i Zbawiciela są dla nas wszystkim” – powiedział Leach, zauważając, że tego samego dnia przypadła 82. rocznica lądowania w Normandii, które stanowiło punkt zwrotny II wojny światowej. „Wraz z Bożym Ciałem, z Krajową Pielgrzymką Eucharystyczną, która tu przybywa, mamy wiele do świętowania, wiele rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni”. Celebrowana na trasie pielgrzymki Msza Święta przyciągnęła Rycerzy z całego kraju. Raymond Martinez II, członek rady uniwersyteckiej 13750 działającej przy seminarium w Conception w Missouri, posługiwał przy ołtarzu. 20-letni kleryk określił swoją pierwszą wizytę w bazylice jako spełnienie marzeń. „Dla mnie jako Rycerza i jako katolika, jako kleryka, to było bardzo ważne, żebyśmy jednoczyli nasz naród pod Bogiem” – powiedział Martinez. „Ta pielgrzymka jest okazją, by zacząć to realnie promować”. Pielgrzymka upamiętniająca 250. rocznicę powstania państwa przeszła przez większość z oryginalnych 13 kolonii.

U góry po lewej: Najwyższy Kapelan abp William Lori z Baltimore wygłasza homilię w czasie Mszy św. w Narodowym Sanktuarium Maryi Królowej Wszechświata w Orlando (Floryda), 11 czerwca. Za nim zajduje się umbraculum z wizerunkiem bł. Michaela McGivneya i godłem Zakonu. • Po lewej: Amerykańscy biskupi oddają cześć relikwiom św. Małgorzaty Marii Alacoque po Mszy św. w bazylice. Relikwie francuskiej zakonnicy i wizjonerki, która propagowała kult Serca Jezusowego, zostały sprowadzone z Francji przez Rycerzy. • U góry: Najwyższy Rycerz Patrick Kelly w towarzystwie Najwyższych Funkcjonariuszy i bratnich liderów odsłania obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa podczas ceremonii intronizacji w siedzibie Rady Najwyższej w New Haven (Connecticut), 12 czerwca. LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 B C O L U M B I A

15


JEDEN NARÓD, A NAD NIM BÓG

Dziesiątki tysięcy osób, w tym wielu Rycerzy, dołączyło na trasie nazwanej imieniem pierwszej obywatelki amerykańskiej ogłoszonej świętą – Frances Xavier Cabrini. Rozpoczęła się 24 maja w St. Augustine na Florydzie, prowadziła daleko na północ, aż do Portland w stanie Maine, a zakończyła się 4-5 lipca w Filadelfii, gdzie 250 lat temu podpisano Deklarację Niepodległości. Hasło pielgrzymki („Jeden naród, a nad nim Bóg”) było ukłonem w stronę Rycerzy, którzy 75 lat temu rozpoczęli kampanię, by dodać tę frazę do tekstu przysięgi wierności sztandarowi USA. Biskup elekt Studniewski rozpoczął Mszę Świętą od wspomnienia o rocznicy i powitania pielgrzymów, natomiast zakończył ja szczególnym przesłaniem dla wszystkich obecnych. „Chrystusa, którego przyjęliśmy, zabierzemy ze sobą w świat. Będziemy pokazywać Bożą miłość przez Chrystusa, który łączy nas wszystkich”.

16

C O L U M B I A B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026

Cyril Macaraeg, Były Wielki Rycerz rady 8437 im. ks. Ailbe’a M. McGratha w Seattle, modli się wraz z rodziną i ks. Josém Alvarezem (proboszczem parafii Świętej Rodziny i Rycerzem Kolumba) podczas domowej ceremonii intronizacji Najświętszego Serca, 15 czerwca.

encykliki Dilexit nos papieża Franciszka traktującej właśnie o Sercu Jezusa. Rycerze w szczególny sposób zaangażowali się w świętowanie w New Haven w stanie Connecticut. 12 czerwca, dzień po zawierzeniu, Najwyżsi Funkcjonariusze, bratni liderzy, pracownicy Rady Najwyższej i ich rodziny wzięli udział w intronizacji Serca Jezusowego w budynku siedziby Rady Najwyższej. Po odsłonięciu oprawionego w złotą ramę obrazu Najświętszego Serca Pana Jezusa Najwyższy Rycerz Patrick Kelly wygłosił przemówienie w Kościele Najświętszej Maryi Panny – miejscu narodzin Zakonu. „Intronizacja Najświętszego Serca Pana Jezusa, którą dziś przeprowadziliśmy, powinna zwrócić nas, jako cały Zakon, do Serca Chrystusa – pomimo naszych słabości, ograniczeń, naszych braków” – mówił. „Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, zachęcam do przeprowadzenia intronizacji w swoim domu. Każdego dnia starajmy się, by nasza miłość była jak miłość Boga, czyńmy nasze serca podobne do Jego Serca”. Tydzień później Cyril Macaraeg zrobił to ze swoją rodziną – żoną Michelle i dwoma synami, 5-letnim Mateo i 3-letnim Milesem. W czasie ceremonii w ich domu w Renton w stanie Waszyngton towarzyszył im ks. José Alvarez, proboszcz Kościoła Świętej Rodziny w Seattle, który uroczyście umieścił obraz Serca Jezusowego na półce nad ich kominkiem. „Intronizacja pomogła naszej rodzinie pogłębić wiarę” – powiedział Macaraeg. „Mamy nadzieję, że dzięki niej będziemy tylko wzrastać”. B KATIE YODER jest niezależną dziennikarką z okolic Waszyngtonu.

Zdjęcie: M. Scott Brauer

POŚWIĘCENI BOŻEMU SERCU Kilka dni później, w innym kościele poświęconym Matce Bożej – Narodowym Sanktuarium Maryi Królowej Wszechświata w Orlando na Florydzie – amerykańscy biskupi zawierzyli Stany Zjednoczone Najświętszemu Sercu Jezusa w oczekiwaniu na 250. rocznicę uzyskania niepodległości. W czasie Mszy Świętej Najwyższy Kapelan abp William Lori z Baltimore nazwał Najświętsze Serce widzialnym znakiem Bożej miłości. Zwracał się do swoich braci biskupów tworzących w sanktuarium morze amarantowych i szkarłatnych piusek i białych szat. „Zawierzamy nasz kraj nie dlatego, że jest idealny, ale dlatego, że jest umiłowany przez Boga” – powiedział abp Lori w przeddzień uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa. „Zawierzamy Sercu Jezusowemu nasze sukcesy i porażki, nadzieje i niepokoje, dzisiejsze wyzwania i jutrzejsze aspiracje. Prosimy o uzdrowienie naszych ran, wzmocnienie tego, co dobre, o prowadzenie ku sprawiedliwej, spokojnej, wolnej przyszłości, w której szanowana będzie godność każdego człowieka, zwłaszcza dzieci nienarodzonych, imigrantów, ubogich i bezbronnych”. Arcybiskupa otaczały dyskretne ślady obecności Rycerzy. Za jego plecami stało umbraculum („mały parasol”) z wizerunkiem bł. Michaela McGivneya, założyciela Zakonu. Przy ołtarzu znajdował się relikwiarz z relikwiami św. Małgorzaty Marii Alacoque, XVII-wiecznej francuskiej zakonnicy, która miała wizje Chrystusa i Jego Serca. Opiekunem tych relikwii został Arnaud Bouthéon – Delegat Terytorialny, który przewodził delegacji francuskich Rycerzy. Zawierzenie dało impuls do świętowania w całym kraju. Rycerze również obchodzili rocznicę, odmawiając nowennę do Najświętszego Serca Jezusa i organizując w swoich parafiach adoracje. W akcji wzięły udział kościoły w całym kraju, od Katedry św. Patryka na Manhattanie po Katedrę Matki Bożej Anielskiej w Los Angeles. Wszystko to zbiegło się w czasie z 350. rocznicą objawień św. Małgorzaty Marii Alacoque oraz 2. rocznicą wydania


Zjednoczeni pod jednym Bogiem Kampania prowadzona przez Rycerzy Kolumba 75 lat temu doprowadziła do historycznej poprawki w przysiędze wierności sztandarowi

Archiwum Multimedialne Rycerzy Kolumba

Redakcja „Columbii” W 1951 roku Rycerze Kolumba rozpoczęli kampanię mającą W kwietniu 1951 roku Rada Dyrektorów Rycerzy Kolumba na celu dodanie słów „a nad nim Bóg” do przysięgi wierności zagłosowała za przyjęciem poprawki do słów przysięgi wierności sztandarowi Stanów Zjednoczonych. Oparta na historycznym wygłaszanej we wszystkich Zgromadzeniach Stopnia Patriotyczprecedensie i rosnącym w siłę ruchu oddolnym inicjatywa nego w Stanach Zjednoczonych – „a nad nim Bóg”. dotarła do Kongresu i wreszcie do prezydenta Dwighta D. W czasach powojennych ten dodatkowy akcent odkrywał konEisenhowera, który 14 czerwca 1954 roku – w Dniu Flagi – trast między ideami Ameryki oraz oficjalnie ateistycznego ZSRR, skąd rugowano religię, a fundazatwierdził poprawkę do przysięgi. „To niesamowite, że przysięga mentalne prawa traktowano jako wierności sztandarowi, która powstaprzywilej elit. Jak powiedział prezyła w Dzień Kolumba w 1892 roku, dent – a zarazem Brat Rycerz – w żaden sposób nie odwołuje się do John F. Kennedy w inauguracyjpodległości naszego narodu Bogu nym przemówieniu wygłoszonym Wszechmogącemu” – zauważył Najw 1961 roku, przodkowie Amerywyższy Rycerz Luke E. Hart rok po kanów walczyli „o wiarę, że prawa 73. Najwyższej Konwencji w Filaczłowieka nie pochodzą od rządu, ale od Boga”. delfii. „Rycerzom Kolumba pozoW 1952 roku, podczas Najwyżstało przyjąć, stosować i promować poprawkę do przysięgi wierności szej Konwencji odbywającej się sztandarowi, w której słowa »a nad w Los Angeles, Rada Najwyższa nim Bóg« powinny zostać umieszprzyjęła rezolucję dotyczącą skłonienia Kongresu do dodania czone zaraz za »jeden naród«”. słów „a nad nim Bóg” do oficjalnej Oryginalna przysięga wierności Podczas spotkania w Białym Domu 11 października 1961 r. sztandarowi została napisana przez ówczesny Najwyższy Rycerz Luke E. Hart wręczył prezydentowi narodowej przysięgi wierności sztandarowi. Kopie rezolucji przepastora baptystycznego Francisa – a zarazem Bratu Rycerzowi – Johnowi F. Kennedy’emu Bellamy’ego i opublikowana za zgo- oprawioną kopię przysięgi wierności sztandarowi. słano prezydentowi Harry’emu S. Trumanowi, wiceprezydentowi dą National Education Association. Albenowi W. Barkleyowi i przeMiliony dzieci w wieku szkolnym po raz pierwszy wyrecytowały ją w Dzień Flagi w ramach 400. wodniczącemu Izby Reprezentantów Samowi Rayburnowi. rocznicy przybycia Krzysztofa Kolumba do Ameryki: „Ślubuję Wkrótce kampania zyskała szerokie poparcie. Hart, który wierność mojej fladze oraz republice, którą symbolizuje. Jeden pełnił także funkcję przewodniczącego National Fraternal naród, naród niepodzielny, ofiarujący wolność i sprawiedliwość Congress of America, zachęcił ponad 100 członków różnych dla wszystkich”. stowarzyszeń bratnich do przyjęcia podobnej rezolucji. Brak jakiegokolwiek odniesienia do Boga jest zauważalny W kolejnym roku Rada Najwyższa wzmocniła wpływ rezolucji, zwłaszcza w świetle tradycji politycznej narodu i Deklaracji Nierozsyłając jej kopie do każdego członka Senatu i Izby Reprezentanpodległości, która zasadniczo głosi: „Stwórca obdarzył ich [wszyst- tów. Kongresmen z Michigan Louis C. Rabaut przedstawił jeden kich ludzi – przyp. tłum.] pewnymi nienaruszalnymi prawami”. z kilku projektów ustaw popierających tę poprawkę. Miliony uczniów wygłaszały tę przysięgę aż do 1923 roku, gdy Kongres przyjął ją w 1954 roku, a prezydent Eisenhower słowa „mojej fladze” zmieniono na „fladze Stanów Zjednoczonych podpisał w Dniu Flagi, 14 czerwca. Ameryki”, by uniknąć konsternacji dzieci z imigranckich rodzin. W liście skierowanym do Rycerzy Kolumba z okazji Najwyższej Wtedy to, w lutym 1948 roku, Louis A. Bowman – prawnik Konwencji w Louisville w stanie Kentucky prezydent napisał: z Illinois i członek Synów Rewolucji Amerykańskiej – zaczął „W tym roku jesteśmy Wam wdzięczni zwłaszcza za Wasz wkład w dodanie »a nad nim Bóg« do przysięgi wierności sztandarowi. dodawać słowa „a nad nim Bóg” do przysięgi wierności sztanSłowa te będą przypominały nam wszystkim, że mimo naszej darowi w swojej organizacji. Zainspirowało go do tego przeogromnej siły fizycznej musimy pozostać pokorni. Pomogą nam mówienie Abrahama Lincolna wygłoszone w Gettysburgu, stale zachować w pamięci i w sercu zasady moralne, które dają w którym polityk wyraził nadzieję, że naród „z pomocą Boga godność człowiekowi i na których opiera się nasze życie”. B przeżyje nowe narodziny wolności”. LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 B C O L U M B I A

17


JEDEN NARÓD, A NAD NIM BÓG

Czas

świadectwa Jubileusz Stanów Zjednoczonych zachęca katolików do odnowienia swojego oddania Chrystusowi, ojczyźnie i dobru wspólnemu Najwyższy Kapelan Arcybiskup William E. Lori

G

dy zbliża się 250. rocznica podpisania Deklaracji Niepodległości, stajemy przed wyjątkową okazją do głębokiej refleksji i odnowy. Rocznice nie są jedynie okazją do wspomnień czy świętowania. Prawdziwa pamięć zawsze prowadzi do odnowy. Skłania nas do zastanowienia się nie tylko nad tym, kim byliśmy i kim się stajemy, lecz także – dzięki łasce Bożej – kim powinniśmy się stać zgodnie z naszym powołaniem. Ta rocznica może stać się chwilą łaski, jeśli potraktujemy ją również jako chwilę odpowiedzialności. Bo choć słusznie jesteśmy dumni z osiągnięć naszego narodu i żywotności naszej katolickiej wiary, nie możemy ignorować podziałów, ran i kryzysów, które dotykają zarówno naszą wspólnotę narodową, jak i, niestety, czasami również życia Kościoła. Stojące przed nami zadanie nie polega na romantyzowaniu przeszłości, lecz na dawaniu dziś wiarygodnego świadectwa nadziei. U podstaw tego świadectwa znajduje się prawda, którą Kościół nieustannie głosi: człowiek odnajduje pełnię swojego sensu i godności jedynie w Jezusie Chrystusie. Sobór Watykański II naucza: „Chrystus (...) objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie” (Gaudium et spes 22). Dlatego nasze rozważania dotyczące polityki, kultury, jedności oraz odpowiedzialności obywatelskiej powinny mieć swój początek i swój kres w Chrystusie, który ukazuje zarówno godność człowieka, jak i drogę prowadzącą do prawdziwej wolności. KATOLICY W AMERYCE Już na początku swojego pontyfikatu papież Leon XIV wezwał do jedności – jedności w Kościele i jedności między narodami świata. Jedność nie jest kwestią strategii, lecz ma swoje źródło 18

C O L U M B I A B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026

w Chrystusie, który modlił się, aby Jego uczniowie stanowili jedno. Jedność nie oznacza jednolitości. Jest harmonią w różnorodności. Jest uznaniem, że jesteśmy sobie wzajemnie powierzeni, nawet jeśli różnie postrzegamy świat. Jedność wymaga odpowiedzialności. Wzywa nas przede wszystkim do wspólnoty w wierze i służbie, aby w ten sposób umacniać komunię Kościoła, a jednocześnie działać dla dobra społeczności i narodu, w którym żyjemy. Od początku katolicy w Ameryce mierzyli się z wyzwaniem, jak dochować wierności wierze w kulturze, która nie zawsze sprzyja Ewangelii. Kościół katolicki w Stanach Zjednoczonych od zawsze łączył w sobie wdzięczność i napięcie: wdzięczność za wolność, z której możemy korzystać, oraz napięcie pojawiające się wówczas, gdy wolność ta jest wykorzystywana w sposób godzący w godność człowieka. Historia uczy nas jednak także, że napięcie to można złagodzić, zachowując uczciwość. Katolicy nie są zmuszeni porzucać swojej wiary, by angażować się w życie publiczne, ani wycofywać się z życia publicznego, aby dochować wierności swojej wierze. To właśnie wiara wskazuje nam kierunek i daje kompas potrzebny, by iść tą drogą z właściwym rozeznaniem i nadzieją. Bycie katolikiem w Ameryce nigdy nie oznaczało bezkrytycznej lojalności ani wycofania się z życia publicznego. Oznacza pozwolenie, by Ewangelia kształtowała nasze sumienie, ukierunkowywała nasze wybory i inspirowała nasze zaangażowanie na rzecz dobra wspólnego. Kiedy tak postępujemy, przyczyniamy się nie tylko do jedności Kościoła, lecz także do uzdrowienia i umocnienia naszego narodu, pomagając mu stawać się tym, czym może być w swoim najlepszym wydaniu, nawet jeśli droga do tego celu jest trudna. ŚWIADECTWO BŁ. MICHAELA MCGVINEYA W tym przełomowym momencie w dziejach naszego narodu otrzymaliśmy szczególny dar w postaci bł. ks. McGivneya, którego życie ucieleśnia cnoty tak rozpaczliwie potrzebne współczesnemu światu.

Zdjęcie: Matthew Barrick

Od redakcji: Poniższy tekst jest dostosowanym do publikacji fragmentem listu pasterskiego abpa Loriego In Charity & Truth: Toward a Renewed Political Culture opublikowanego 9 lutego 2026 roku. Pełna treść listu w języku angielskim oraz materiały uzupełniające są dostępne na stronie: archbalt.org/charity-and-truth.


Zdjęcie: Marco Garcia

Jako proboszcz posługujący rodzinom imigrantów ks. McGivney dostrzegał rzeczywiste rany swoich wiernych – niepewność ekonomiczną, społeczne wykluczenie i nieufność wobec innej kultury. Nie odpowiadał na nie ideologią, lecz logiką Wcielenia. Założył Rycerzy Kolumba, których misją jest szerzenie miłosierdzia, jedności, braterstwa oraz miłości do ojczyzny zabiegającej o dobro narodu, lecz nigdy kosztem wierności Chrystusowi. Ksiądz McGivney wiedział, że miłosierdzie nie jest abstrakcyjnym uczuciem, lecz miłością, która staje się widzialna poprzez solidarność i ofiarę. Rozumiał także, że braterstwo ma swój początek w chrzcie, a nie w politycznej jedności poglądów. Rozumiał, że prawdziwy patriotyzm nie oznacza ślepej lojalności, lecz zobowiązanie do pomagania własnemu krajowi w urzeczywistnianiu jego najwyższych ideałów. W postaci ks. McGivneya dostrzegamy przeżywaną w praktyce antropologię chrystologiczną: kapłana, który wiedział, że podążać za Chrystusem oznacza służyć całej osobie – ciału i duszy – oraz budować wspólnoty, gdzie chroniona jest godność człowieka i podtrzymywana nadzieja. Jego świadectwo przypomina nam, że miłość do ojczyzny i miłość do bliźniego nie są dla siebie wrogami, lecz towarzyszami zakorzenionymi w Ewangelii. ROLA CNOTY W ŻYCIU PUBLICZNYM O sile zdrowej republiki nie decydują tylko jej instytucje, sądy czy system wyborczy. Przede wszystkim zależy ona od charakteru jej obywateli. Ojcowie założyciele doskonale to rozumieli. John Adams napisał, że konstytucja została ustanowiona „wyłącznie dla narodu moralnego i religijnego. Jest niewystarczająca do sprawowania rządów nad jakimkolwiek innym”. Ta jego myśl doskonale współbrzmi z tradycją katolicką, która od wieków naucza, że życie polityczne – podobnie jak życie osobiste – wymaga cnoty. Prawo wyznacza kierunek i ustanawia porządek, lecz to cnota je ożywia. Wiele kryzysów, z jakimi dziś zmaga się nasza kultura polityczna – polaryzacja, podejrzliwość, wrogość czy pokusa sprowadzania przeciwników do karykatur – jest w istocie kryzysami ludzkiego serca. Rodzą się one z utrwalonych wad: pychy, gniewu, pochopnych sądów, lęku i chciwości. Odnowa kultury politycznej nie rozpocznie się wyłącznie dzięki zmianom w polityce czy prawie. Wymaga ona kształtowania cnót, które zaczyna się w sercu każdego człowieka i ma swoje korzenie w rodzinie. Stamtąd cnota promieniuje na całe społeczeństwo. Dlatego odrodzenie naszej kultury politycznej nie dokona się w parlamentach ani w sądach, lecz tam, gdzie po raz pierwszy kształtowane jest ludzkie serce. Rodzina jest pierwszą szkołą cnoty, w której cierpliwości, uczciwości, odpowiedzialności, przebaczenia i troski o drugiego człowieka uczymy się w codziennym życiu. (...) Tradycja klasyczna i chrześcijańska wyróżniają cztery cnoty kardynalne – roztropność, sprawiedliwość, męstwo i umiarkowanie – tworzące moralne ramy niezbędne dla zdrowego zaangażowania w życie polityczne. Cnoty te nie są wyłączną własnością żadnej partii ani ideologii. Stanowią wspólny język moralny, który pozwala ludziom dobrej woli współdziałać na rzecz dobra wspólnego.

Kevin Clark, Skarbnik rady 6906 im. o. Damiana de Veustera w Aiea na wyspie Oahu, modli się po złożeniu flagi na grobie poległego żołnierza w ramach przygotowań do Dnia Pamięci na Narodowym Cmentarzu Pamięci Pacyfiku (Punchbowl) w Honolulu (Hawaje).

LATARNIA NADZIEI Pośród politycznych zawirowań Kościół nie wycofuje się z życia publicznego ani nie utożsamia się z żadną partią. Pozostaje tym, czym był od zawsze: sakramentem jedności, latarnią nadziei i nauczycielem prawdy. Jego posłannictwem nie jest zwyciężanie w wyborach, lecz formowanie świętych. Nie dążenie do władzy, lecz głoszenie Ewangelii. Nie powielanie społecznych podziałów, lecz ich uzdrawianie. Nasz naród potrzebuje katolików żyjących tą misją – kobiet i mężczyzn, których życie daje świadectwo godności każdej osoby ludzkiej, których miłość przezwycięża podziały, których odwaga stawia opór nienawiści i których wiara przypomina, że rozpacz nie ma ostatniego słowa. Krajobraz życia publicznego bywa niekiedy ponury, jednak Kościół przeżył już czasy o wiele mroczniejsze i wychodził z nich silniejszy, oczyszczony oraz wierny. Podobnie może być z naszym narodem. Wielu ludzi, również świętych, w ciągu dziejów nie oczekiwało, aż nadejdą sprzyjające warunki, by złożyć swoje życie w ofierze. Odpowiadali na Boże wezwanie pośród zamętu, niepewności i podziałów. Przypominają nam oni, że nadzieja nie jest optymizmem, lecz wiernością. Jest cichym, niezachwianym przekonaniem, że Bóg działa nawet wtedy, gdy nie dostrzegamy jeszcze drogi, która jest przed nami. Jako uczniowie Chrystusa i obywatele tego wielkiego narodu jesteśmy wezwani do tej samej nadziei. Jesteśmy wezwani do uczestnictwa w odnowie naszej kultury politycznej nie z lęku, lecz z miłości – miłości do Boga, miłości do bliźniego i miłości do ojczyzny, która została nam powierzona. Jesteśmy wezwani, aby być świętymi naszych czasów. Niech Bóg wam błogosławi i niech Bóg błogosławi Stanom Zjednoczonym Ameryki. B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 B C O L U M B I A

19


JEDEN NARÓD, A NAD NIM BÓG

AMERYKAŃSCY

święci i błogosławieni Kościół w Stanach Zjednoczonych został ukształtowany przez misjonarzy i męczenników, wychowawców i założycieli, których świadectwo pozostaje żywe także dziś

Męczennicy kanadyjscy: św. Renat Goupil, św. Izaak Jogues i św. Jan de Lalande Ci trzej francuscy jezuici należący do grona Męczenników kanadyjskich w XVII wieku głosili Ewangelię wśród Huronów. Pojmani podczas konfliktów z Irokezami, ponieśli śmierć na terenie dzisiejszego stanu Nowy Jork i są czczeni jako jedni z pierwszych męczenników Kościoła w Ameryce Północnej. Św. Franciszka Ksawera Cabrini (1850-1917) Urodzona we Włoszech Matka Cabrini założyła Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Najświętszego Serca Jezusowego, a w 1889 roku przybyła do Stanów Zjednoczonych, by służyć imigrantom. Jej zgromadzenie prowadziło w całym kraju szkoły, sierocińce i szpitale. Jako znaturalizowana obywatelka Stanów Zjednoczonych została pierwszą kanonizowaną osobą posiadającą obywatelstwo USA. Św. Elżbieta Anna Seton (1774-1821) Wychowana w stanie Nowy Jork w rodzinie protestantów episkopalnych przeszła na katolicyzm po śmierci męża. Założyła Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Józefa i stworzyła sieć szkół, 20

C O L U M B I A B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026

kładąc fundamenty pod katolickie szkolnictwo w USA. Kanonizowano ją w 1975 roku. Została pierwszą świętą urodzoną na terenie Stanów Zjednoczonych i do dziś pozostaje jedną z najbardziej wpływowych postaci w historii Kościoła w Ameryce. Św. Jan Neumann (1811-1860) Pochodzący z Czech Jan Neumann przybył do Ameryki jako misjonarz. Wstąpił do redemptorystów, a następnie został biskupem Filadelfii. Zapisał się w historii jako twórca pierwszego w kraju diecezjalnego systemu szkolnictwa oraz orędownik rozwoju edukacji katolickich dzieci. Św. Róża Filipina Duchesne (1769-1852) Róża Filipina Duchesne należąca do Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusa przybyła w 1818 roku z Francji do USA. Zakładała szkoły na obszarach przygranicznych. Jej duch misyjny i oddanie dziełu wychowania przyczyniły się do szerzenia wiary katolickiej w dynamicznie rozwijającym się państwie. Św. Katarzyna Drexel (1858-1955) Pochodząca z zamożnej filadelfijskiej rodziny Katarzyna Drexel wybrała drogę życia zakonnego i założyła Zgromadzenie Sióstr Najświętszego Sakramentu. Cały swój majątek przeznaczyła na tworzenie szkół, misji i placówek służących rdzennym Amerykanom oraz Afroamerykanom, w tym Uniwersytetu Xaviera w Luizjanie. Dzieło jej życia odmieniło oblicze katolickiej edukacji i działalności misyjnej w całym kraju. Św. Teodora Guérin (1798-1856) Francuska siostra zakonna i misjonarka Teodora Guérin założyła Zgromadzenie Sióstr Opatrzności z Saint Mary-of-the-Woods w stanie Indiana. Pomimo trudności i słabego zdrowia tworzyła szkoły, sierocińce oraz instytucje dobroczynne, które umacniały życie katolickie na całym Środkowym Zachodzie USA.

WEDŁUG KOLEJNOŚCI: CNS photo / Zdjęcie: Gregory A. Shemitz – Zdjęcie: Library of Congress – Zdjęcie dzięki uprzejmości Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Józefa w Prowincji St. Louise – Zdjęcie dzięki uprzejmości Friends of St. John Neumann – Wikimedia Commons – Archiwum Multimedialne Rycerzy Kolumba – CNS photo / Zdjęcie dzięki uprzejmości Zgromadzenia Sióstr Opatrzności

H

istoria katolicyzmu w USA znajduje odzwierciedlenie w życiu świętych i błogosławionych, których losy na rozmaite sposoby splatają się z dziejami Ameryki. Poniższe sylwetki, opracowane na podstawie wystawy Amerykańscy święci i błogosławieni organizowanej przez Centrum Pielgrzymkowe bł. Michaela McGivneya w New Haven w stanie Connecticut (do 6 września 2026 r.), przedstawiają 14 świętych i 9 błogosławionych związanych ze Stanami Zjednoczonymi i ich terytoriami. Kolejność odpowiada datom ich kanonizacji lub beatyfikacji. Przygotowane z okazji 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych wystawa oraz niniejsze krótkie biogramy pozwalają spojrzeć na inspirujące życie ludzi odznaczających się chrześcijańską cnotą i świętością. Ich historie, rozciągające się na przestrzeni ponad czterech stuleci, ukazują rozwój Kościoła w różnych regionach, kulturach i wspólnotach.


OD GÓRY, WEDŁUG KOLUMN: CNS photo – CNS photo / Zdjęcie dzięki uprzejmości Sisters of St. Francis of the Neumann Communities – CNS photo / Zdjęcie: Tyler Orsburn – Archiwum Multimedialne Rycerzy Kolumba – Zdęcie: Charles Johnson – CNS photo / Zdjęcie dzięki uprzejmości Narodowego Sanktuarium bł. Xaviera Seelosa – Archiwum Multimedialne Rycerzy Kolumba – Zdjęcie dzięki uprzejmości Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Elżbiety – CNS photo / Zdjęcie: Charlene Scott – Zdjęcie dzięki uprzejmości o. Solanusa Guilda – Zdjęcie dzięki uprzejmości Zgromadzenia Braci Szkół Chrześcijańskich z regionu Środkowego Zachodu – Zdjęcie: Mark Nofsinger – OSV News file photo – Pamela Gardner, Pedro de Corpa and Companions: The Georgia Martyrs (2021), fragment

Św. Damian de Veuster (1840-1889) Belgijski misjonarz o. De Veuster sam zgłosił się do posługi wśród osób cierpiących na trąd na wyspie Molokai na Hawajach. Pozostał z nimi nawet po tym, jak sam zaraził się chorobą, stając się niezwykłym świadkiem ofiarnej służby. Św. Marianna Cope (1838-1918) Pochodząca z Niemiec i wychowana w północnym Nowym Jorku podjęła dzieło o. De Veustera na Hawajach, poświęcając się opiece nad chorymi na trąd oraz wspierając powstawanie domów dla kobiet i dzieci. Jej życie stało się świadectwem współczucia, wytrwałości i praktycznego miłosierdzia. Św. Kateri Tekakwitha (1656-1680) Kateri Tekakwitha, córka Mohawka i Algonki, przyjęła wiarę katolicką pomimo silnego sprzeciwu otoczenia i osobistych cierpień. Znana jako „Lilia Mohawków”, została pierwszą kanonizowaną rdzenną mieszkanką Ameryki Północnej. Św. Junípero Serra (1713-1784) Hiszpański misjonarz franciszkański o. Junípero Serra założył dziewięć misji w Kalifornii, przyczyniając się do rozwoju Kościoła w całym regionie. Kanonizował go papież Franciszek w Waszyngtonie w 2015 roku. Był on pierwszym świętym wyniesionym na ołtarze na ziemi amerykańskiej. Św. Matka Teresa z Kalkuty (1910-1997) Założycielka Misjonarek Miłości i laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, Matka Teresa poświęciła swoje życie najuboższym. Choć nie była Amerykanką, w 1996 roku otrzymała honorowe obywatelstwo Stanów Zjednoczonych – wyróżnienie przyznawane jedynie nielicznym. Bł. Franciszek Ksawery Seelos (1819-1867) Ojciec Seelos, redemptorysta i misjonarz pochodzący z Bawarii, pełnił posługę wśród społeczności imigrantów w stanach Maryland, Pensylwania, Kentucky i Luizjana. Znany ze swojego duszpasterskiego miłosierdzia i oddania zmarł, posługując ofiarom epidemii żółtej febry w Nowym Orleanie. Bł. Karol Emanuel Rodríguez (1918-1963) Mimo przewlekłej choroby Karol Emanuel Rodríguez, człowiek świecki, odegrał kluczową rolę w szerzeniu odnowy liturgicznej w Portoryko poprzez swoją twórczość pisarską oraz działalność katechetyczną. Należał do Rycerzy Kolumba i był pierwszym świeckim urodzonym na Karaibach, który został beatyfikowany.

Bł. Miriam Teresa Demjanovich (1901-1927) Miriam Teresa Demjanovich, córka słowackich imigrantów, wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Elżbiety w New Jersey. Zmarła w wieku 26 lat, przed ukończeniem formacji zakonnej, jednak jej pisma duchowe i świętość życia doprowadziły do jej beatyfikacji w 2014 roku. Bł. Stanley Rother (1935-1981) Ksiądz Rother, kapłan z Oklahomy pełniący posługę misyjną w Gwatemali, pozostał ze swoimi wiernymi mimo narastającej przemocy podczas wojny domowej w tym kraju. Zamordowany na swojej plebanii w 1981 roku jest pierwszym kapłanem urodzonym w USA, który został beatyfikowany. Bł. Solanus Casey (1870-1957) Ojciec Solanus Casey, pokorny kapucyn ceniony za duchowe rady i miłosierdzie, przez dziesięciolecia służył tym, którzy prosili go o modlitwę i duchowe wsparcie. Był także współzałożycielem kapucyńskiej kuchni dla ubogich w Detroit, która działa do dziś. Bł. James Miller (1944-1982) Brat James Miller, członek Zgromadzenia Braci Szkół Chrześcijańskich z Wisconsin, poświęcił swoje życie katolickiej edukacji i działalności misyjnej w Ameryce Środkowej. Zginął zamordowany podczas swojej posługi w Gwatemali i jest czczony jest jako męczennik. Bł. Michael McGivney (1852-1890) Ksiądz Michael McGivney, proboszcz z Connecticut, założył w 1882 roku Rycerzy Kolumba, pragnąc umacniać katolickie rodziny i zapewnić bezpieczeństwo materialne wdowom oraz dzieciom. Beatyfikowany w 2020 roku pozostaje wzorem duszpasterskiego miłosierdzia i ewangelizacji. Arcybiskup Fulton J. Sheen (1895-1979) Głosił Ewangelię milionom ludzi za pośrednictwem radia i telewizji. Jego program telewizyjny Life Is Worth Living [pol. Warto żyć!] przyniósł mu ogromną popularność, a dziedzictwo jego ewangelizacji widać także dziś. Był członkiem Rycerzy Kolumba. Zostanie beatyfikowany 24 września 2026 r. Męczennicy z Georgii (zm. 1597) Tych pięciu franciszkańskich misjonarzy z Hiszpanii zostało zabitych podczas ewangelizacji ludu Guale na terenie dzisiejszego wybrzeża stanu Georgia. Uznani przez papieża Franciszka za męczenników w 2025 roku mają zostać beatyfikowani 31 października 2026 roku. B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 B C O L U M B I A

21


PODRÓŻ KU UZDROWIENIU Żołnierze i weterani z USA pragną pokoju i duchowej przemiany podczas corocznej Pielgrzymki Wojskowej do Lourdes

P

onad 180 rannych, chorych albo niepełnosprawnych żołnierzy i weteranów z USA uczestniczyło w corocznej Pielgrzymce Wojskowej do Lourdes we Francji w dniach 19-25 maja. Towarzyszyli im bliscy, kapelani i delegacja Rycerzy Kolumba pod przewodnictwem Najwyższego Rycerza Patricka Kelly’ego. Pielgrzymi ze Stanów Zjednoczonych dołączyli do grupy ponad 15 tysięcy żołnierzy z około 40 krajów, którzy udali się do Sanktuarium Matki Bożej w Lourdes na 66. Międzynarodową Pielgrzymkę Wojskową. Najwyższemu Rycerzowi Patrickowi E. Kelly’emu, emerytowanemu kapitanowi marynarki wojennej, towarzyszył abp Timothy Broglio z Archidiecezji Wojskowej USA, która wspólnie z Rycerzami Kolumba współfinansuje pielgrzymkę, oraz Najwyższy Mistrz Michael McCusker, emerytowany major w armii Stanów Zjednoczonych. 22

C O L U M B I A B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026

„W świecie naznaczonym konfliktem, rozłamem i różnymi sporami ta pielgrzymka daje nadzieję” – powiedział Najwyższy Rycerz Patrick Kelly, który uczestniczył w Pielgrzymce Wojskowej do Lourdes po raz pierwszy. „Oczywiście w naszym świecie wojna jest na porządku dziennym, ale jesteśmy wezwani do nadziei na pokój (...). Pielgrzymka Wojskowa daje nam szansę na uzdrowienie naszych serc, uzdrowienie naszych ciał – przybycie do Lourdes z nadzieją i świadomością niezłomności osoby ludzkiej, która pochodzi od Boga”. Hasło tegorocznej pielgrzymki „Strażnicy pokoju” zachęcało uczestników do refleksji nad ich rolą w szerzeniu pokoju w społecznościach i narodach. W modlitwie, doradzaniu, towarzyszeniu i aktywnościach grupowych szukali uzdrowienia swoich urazów fizycznych, psychologicznych i moralnych, jakie zostawiła wojna.

Zdjęcie: Tamino Petelinšek

Cecilia Engbert


Zdjęcie: Tamino Petelinšek

Zgodnie z ruchem wskazówek zegara, od góry: Wojskowi nabierają wody ze źródełka odkrytego przez św. Bernadettę Soubirous. • Arcybiskup Timothy Broglio z Archidiecezji Wojskowej USA koncelebruje z kapelanami Mszę św. w Bazylice Matki Bożej Różańcowej w Lourdes na rozpoczęcie Pielgrzymki Wojskowej, 21 maja. • Najwyższy Rycerz Patrick Kelly pasuje emerytowanego wiceadmirała Andrew L. Lewisa na Rycerza Stopnia Patriotycznego podczas ceremonii przed Bazyliką Matki Bożej Różańcowej w Lourdes, 24 maja. • Jezuita o. Brian Reedy, komandor podporucznik marynarki wojennej USA i kapelan, prowadzi drogę krzyżową. • Na sąsiedniej stronie: Pielgrzymi i żołnierze zgromadzeni na Mszy św. w grocie pod Bazyliką Matki Bożej Różańcowej w Lourdes, 24 maja

„Pielgrzymka jest prawdziwą próbą uzdrowienia ran. Daje możliwość dostrzeżenia przeszłych i obecnych ran i wstąpienia na drogę ich uzdrowienia” – powiedział abp Broglio – „ponieważ czasem ludzie mogą nie być świadomi, że cierpią”. Przez cały tydzień pielgrzymi uczestniczyli w codziennej Mszy Świętej, drodze krzyżowej, procesjach ze świecami i obmywali się wodą z Lourdes, gdzie Najświętsza Maryja Panna ukazała się św. Bernadetcie Soubirous w 1858 roku. Wojskowe uroczystości i zawody pomogły w połączeniu uczestników z różnych krajów w duchu braterstwa. „Niezwykłe w tej pielgrzymce jest to, że gromadzi ona wojskowych z całego świata w koleżeństwie, którego doświadczaliśmy jako żołnierze we wszystkich rodzajach sił zbrojnych” – powiedział Najwyższy Mistrz Michael McCusker. „Istotną częścią tego doświadczenia” – kontynuował – „jest nauka, że Bóg pragnie, żebyśmy w naszym uzdrawianiu byli cierpliwi z przy-

czyn, które nie zawsze możemy zrozumieć. Jeśli jednak pozostaniemy spokojni, cisi, będziemy słuchać jego głosu i wskazówek, z czasem objawi nam uzdrowienie i plany, jakie ma na nasze życie”. Pielgrzymom towarzyszyła dr Jo Sornborger, psycholog kliniczna specjalizująca się w traumie i dyrektor wykonawcza UCLA Health Operation Mend posługująca weteranom 11 września i wojskowym, którzy ucierpieli podczas wykonywania obowiązków. Sornborger powiedziała, że pielgrzymka pomaga w mierzeniu się z powszechnymi skutkami traumy. „Odosobnienie jest jedną z cech charakteryzujących traumę” – powiedziała. „Tutaj są otoczeni kolegami i rodzinami, które mają podobne doświadczenia. Pielgrzymka jest bezpiecznym miejscem, w którym mogą opowiedzieć swoją historię i odzyskać utraconą nadzieję”. Międzynarodowa Pielgrzymka Wojskowa rozpoczęła się w 1946 roku, by promować pojednanie i pokój po II wojnie LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 B C O L U M B I A

23


światowej. Co roku Lourdes staje się miejscem modlitwy, uzdrowienia i przyjaźni personelu wojskowego z całego świata. „Przede wszystkim nasze siły zbrojne istnieją jako linia obrony, aby zapewniać nam wolność i chronić nasz sposób życia” – powiedział abp Broglio. „Ci mężczyźni i te kobiety, którym mam zaszczyt służyć, w pierwszej kolejności pragną pokoju, bo wiedzą, ile kosztuje wojna. Niektórzy z nich zapłacili własnym zdrowiem fizycznym albo psychicznym, co – jak sądzę – sprawiło, że bardziej zdają sobie sprawę z wagi pokoju. Częścią całej tej pielgrzymki jest wspólna modlitwa o pokój na świecie”. W Lourdes Najwyższy Rycerz Patrick Kelly podarował ikonę św. Michała abpowi Broglio z okazji 25. rocznicy sakry biskupiej i w podzięce za służbę Rycerzom Kolumba. Ikona należy do 300 obrazów pobłogosławionych przez papieża Franciszka, które rozesłano do rad Rycerzy Kolumba w bazach wojskowych na całym świecie. „Rycerze Kolumba uczynili ze wsparcia personelu wojskowego tak ważną część naszej misji głównie dlatego, że jesteśmy organizacją, która została stworzona do poświęcania się dla innych” – powiedział Najwyższy Rycerz Patrick Kelly. „To właśnie jest istotą Rycerzy Kolumba – poświęcanie się dla tych, którzy potrzebują naszej pomocy”. B CECILIA ENGBERT pracuje w dziale komunikacji Rycerzy Kolumba.

Członkowie rad wojskowych i Zgromadzeń Rycerzy Kolumba w Niemczech niosą sztandary podczas maryjnej procesji ze świecami 24 maja.

„Przeciwieństwo misji bojowej” Sierżant Buster Miscusi, były żołnierz Korpusu Piechoty Morskiej USA, służył w Afganistanie, zanim w 2018 roku przeszedł na emeryturę po tym, jak zdiagnozowano u niego szereg poważnych schorzeń. Miscusi jest członkiem rady 7237 im. ks. Davida M. Stotenbura w DeWitt w stanie Michigan. W 2017 roku po raz pierwszy wziął udział w Pielgrzymce Wojskowej do Lourdes, a podczas tej edycji zajmuje się koordynowaniem działań na rzecz zwiększania świadomości dotyczącej urazów moralnych. Do Lourdes przyjechałem po raz pierwszy w 2017 roku. Jakiś czas później uczestniczyłem w prezentacji dotyczącej urazów moralnych i powiedziałem koordynatorowi, że chciałbym pomóc przekładać teoretyczne sformułowania na język zrozumiały dla żołnierza piechoty morskiej, który z trudem ukończył szkołę średnią. Uraz moralny to doświadczenie, które narusza najgłębsze przekonania człowieka. Wracamy do niego myślami, próbujemy je zrozumieć, lecz nie potrafimy nadać mu sensu. Nie wiemy, jak je przepracować. Czasami dochodzimy do przekonania, że my sami, inni ludzie albo Bóg nie jesteśmy już dobrzy, a to zmienia naszą zdolność do prawdziwego odczuwania dobra w chwili obecnej. 24

C O L U M B I A B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026

Trzeba mówić o urazie moralnym, ponieważ stawka jest wysoka. Czasami przejawia się on izolacją lub uzależnieniem. Najpoważniejszym zagrożeniem jest jednak samobójstwo. To, co robią tutaj Rycerze, jest naprawdę niezwykłe. Wyjątkowość tej pielgrzymki polega na tym, że stanowi ona całkowite przeciwieństwo misji bojowej. Podczas misji bojowej trafiasz do kraju, w którym spotykasz dopiero co poznanych ludzi i przebywasz w miejscu, gdzie nie znasz języka. Twoim zadaniem jest jednak walka. Tutaj sytuacja jest podobna: podróżujemy do nieznanego nam miejsca z prawie obcymi ludźmi, nie znając języka, lecz naszą misją są pokój, modlitwa, miłość i jedność. Chciałbym, aby tegoroczni pielgrzymi odnaleźli nadzieję w drugim człowieku, w Matce Bożej i w wodzie; aby mieli odwagę pokazać przed sobą swoje zranienia i poprosić o potrzebną im pomoc. B


„Poczułem w sobie niezwykły spokój”

OD GÓRY PO PRAWEJ: Zdjęcie: Spirit Juice Studios – POZOSTAŁE: Zdjęcia: Tamino Petelinšek SĄSIEDNIA STRONA, OD GÓRY: Zdjęcie: Tamino Petelinšek – Zdjęcie Spirit Juice Studios

Emerytowany sierżant armii USA Eduardo Bonilla przeżył zamachy z 11 września i przez 22 lata pełnił służbę wojskową. W przeszłości był Zastępcą Wielkiego Rycerza rady 821 im. ks. Johna G. Siegfrieda w King’s Park w stanie Nowy Jork. Obecnie należy do rady 12281 im. Harry’ego „Hapa” J. Hansena w Hampstead w Karolinie Północnej.

Od góry: Arcybiskup Broglio namaszcza kanadyjskich wojskowych żołnierzy podczas Mszy św. na rozpoczęcie pielgrzymki. • Żołnierze z armii USA rywalizują w 66. zawodach towarzyszących Międzynarodowej Pielgrzymce Wojskowej. • Najwyższy Rycerz Patrick Kelly i jego żona Vanessa uczestniczą wraz z pielgrzymami w Mszy św. w grocie.

Przez kilka lat ks. Michael Butler zachęcał mnie, żebym się zgłosił, ale nie byłem do tego przekonany. Wydawało mi się, że inni ranni żołnierze albo weterani bardziej zasługują na udział niż ja. Nie mam zewnętrznych blizn, ale noszę w sobie te niewidoczne. Uważałem, że ta pielgrzymka powinna być dla kogoś, kto przeszedł w życiu znacznie więcej niż ja. Większość moich ran ma swoje źródło w wydarzeniach z 11 września. Moje biuro zostało zniszczone, ale zdołałem się wydostać. Inni zginęli albo odnieśli obrażenia, a ja wyszedłem z tego cało. Od tamtej pory zmagam się z zespołem stresu pourazowego, który z czasem przerodził się w lęk i problemy zdrowotne. Przez lata tłumiłem w sobie emocje i ból. Kiedy jednak tutaj przyjechałem, wszystko zaczęło mieć wymiar duchowy. Te kąpiele – mój Boże! – naprawdę, trudno to wyrazić słowami. Włożyłem stopy do wody, była trochę chłodna, a potem poczułem w sobie niezwykły spokój. Droga krzyżowa również wywarła na mnie ogromne wrażenie. Dopiero gdy dotarliśmy do XII stacji, naprawdę poczułem jej znaczenie. Był to dla mnie bardzo poruszający moment. Najważniejsze, co chciałbym zabrać ze sobą do domu, to doświadczenie tego, że tutaj mogłem wyrazić swoje emocje. Usłyszałem od kogoś: „jeśli nosisz w sobie coś, czego chciałbyś się pozbyć, weź kamień i zostaw go tutaj”. Wziąłem kamień i rzuciłem nim przed siebie, ale uderzył w drugi kamień i odbił się, wracając do mnie. Podniosłem go, mówiąc: „o nie, ty zostajesz tutaj”, po czym rzuciłem nim jeszcze raz. Dzielenie się moją historią i słuchanie historii innych było dla mnie doświadczeniem, które nauczyło mnie pokory. Jestem bardzo wdzięczny Rycerzom Kolumba za możliwość udziału w tym programie – to coś niezwykle cennego. B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 B C O L U M B I A

25


Wspaniałe

CZŁOWIECZEŃSTWO W swojej pierwszej encyklice papież Leon XIV pyta, co budujemy, i przypomina, że nasza wielkość jest darem, nie osiągnięciem

U

podstaw pierwszej encykliki papieża Leona XIV leży pytanie tak proste, że przez omyłkę można uznać je za banalne. Zwracając uwagę na rozwój sztucznej inteligencji i pokrewnych technologii, Ojciec Święty pyta: „co właściwie wznosimy?” (90). Sytuuje tę kwestę między dwoma biblijnymi obrazami – wieży Babel wznoszonej, by „rozsławić swoje imię”bez odniesienia do Boga oraz odbudowy Jerozolimy za czasów Nehemiasza, gdy miasto podnosiło się z gruzów nie za sprawą jednej silnej ręki, ale wspólnego wysiłku wszystkich ludzi – kapłanów i rzemieślników, rodzin i młodych ludzi, z których każdy miał swoje zadanie przy murze (7-8). Wybór, jak twierdzi papież Leon, nie sprowadza się do powiedzenia „tak” albo „nie” technologii, ale raczej do decyzji między wznoszeniem wieży Babel a odbudową Jerozolimy (9). Magnifica humanitas [Wspaniałe człowieczeństwo] bierze nazwę od Magnificat – kantyku śpiewanego przez Maryję, która głosi, co Bóg jej uczynił: „wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej” (Łk 1, 48). Znajduje się tu odpowiedź na pytanie papieża ukryte w samym tytule. Wielkość osoby ludzkiej – ta wielkość, w której obronie wydano encyklikę – nie jest czymś, co możemy zbudować, zważyć, zmierzyć czy pochwycić, lecz otrzymać – podobnie jak Maryja – a następnie wysławiać w uwielbieniu. Z tej przyczyny Ojciec Święty rozważa sztuczną inteligencję zgodnie z nauką społeczną Kościoła, biorąc za miarę nie efektywność czy innowację, lecz wzrost całej osoby ludzkiej – teologii komunii w historii (27). Czytać tę encyklikę to raczej pozostawiać to pytanie otwartym, niż zbyt szybko je rozstrzygać, ponieważ – jak podkreśla papież – odnosi się ono zarówno do naszych celów, jak i do środków, którymi się posługujemy. DZIWNA POTRZEBA OGRANICZEŃ Już na początku encykliki pojawiają się najtrudniejsze kwestie, trafiające w czuły punkt: „budować na fundamencie dobra 26

C O L U M B I A B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026

znaczy przyjąć ograniczoność i kruchość człowieczeństwa, nie uznając ich za błąd, który należałoby skorygować” (12). Każdego dnia czujemy pokusę, o której pisze papież. Ciało się męczy. Wspomnienia blakną. Dzieci nie dają się ponaglać, rodzice zaczynają potrzebować nas bardziej niż jesteśmy na to gotowi. Wyobraźnia technologiczna wszędzie obiecuje nam wyjście awaryjne z każdej słabości i niedoskonałości. Papież Leon określa dwa głębsze nurty stojące za tą obietnicą – transhumanizm i posthumanizm, które mierzą ponad ludzkie warunki albo marzą o przekształceniu człowieka w maszynę. Ojciec Święty wyjaśnia: „Wszystko to, co jawi się jako »ograniczenie« – niezdolność, choroba, starość, cierpienie, podatność na zranienia – bywa odczytywane przede wszystkim jako defekt, który należy skorygować, a nie jako przestrzeń, w której człowiek dojrzewa i otwiera się na relację” (118). Usuń swoje ograniczenia, a usuniesz lepszą część siebie, która czyni cię osobą – cierpliwość, miłosierdzie i miłość znajdują pole do działania właśnie w naszej słabości. Bóg w historii ludzkości postępuje zupełnie inaczej, ponieważ Chrystus bierze na siebie nasze ograniczenia i słabości – „On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem” (Flp 2, 6). Tradycja chrześcijańska od zawsze wiedziała, że zostaliśmy stworzeni do przekraczania siebie „nie przez ucieczkę od rzeczywistości ani przez wzgardę dla ograniczeń, lecz po to, by osiągnąć pełnię w miłości” (127). Algorytm wykrywa błąd jako niedoskonałość, którą należy wyeliminować, natomiast osoba w tym samym błędzie odkrywa drzwi, przez które wchodzi łaska. „Przyszłości osoby nie da się obliczyć” – pisze Leon XIV – „ponieważ jest ona powierzona jej wolności, wyniesionej przez niewyczerpaną łaskę Bożą, oraz więziom, które pielęgnuje” (128). Odmowa przyjęcia ograniczeń ma też inne oblicze, publiczne. Papież Leon zauważa, że porządek technologiczny stał się nie tylko przestrzenią rywalizacji, lecz również przemocy –

Pieter Breugel Starszy (ok. 1525–1569), Wieża Babel (1563), olej na desce dębowej, Kunsthistorisches Museum w Wiedniu / Wikipedia Google Art Project

Leonard DeLorenzo


Na sąsiedniej stronie: XVI-wieczny obraz wieży Babel, czyli próby budowy miasta sięgającego nieba (Rdz 11, 1-9).

autonomicznych broni, dominacji komercjalizmu i przywileju posiadania. Marzenie o ulepszeniu siebie i wyścig o władzę są kolejną wieżą Babel, jedynie inaczej nazwaną. Papież przypomina: „każda decyzja projektowa wyraża określoną wizję ludzkości” (111), dlatego technologia musi służyć dobru wspólnemu. Wielu z nas nie zajmuje się tworzeniem nowych technologii, jednak te pokusy dotyczą nas w subtelniejszy sposób: poprzez odpowiedź nasuwającą się, zanim zdążymy sformułować pytanie lub poprzez niezadawanie sobie trudu, by samodzielnie napisać jakiś szkic. Papież Leon zwraca się ku zwyczajnym ludziom i urządzeniom, wskazując trzy rzeczy, które wymagają szczególnej uwagi: „łatwość uzyskania wyniku, wrażenie obiektywności oraz symulację komunikacji ludzkiej” (100). Łatwość, jaka czyni życie prostszym, może ogołocić nas z twórczości i zdolności osądu, wykształcając pragnienie osiągania efektów bez wysiłku, który ma zdolność formowania osoby. Najciszej niszczy ta trzecia kwestia, ponieważ symulacja nie zaspokaja naszego głodu realności. „Gdy słowo jest symulowane, nie buduje relacji, lecz jedynie jej pozór” – pisze papież. Największe niebezpieczeństwo nie polega na tym, że ktoś weźmie maszynę za osobę, lecz że „utraci samo pragnienie rzeczywistego szukania drugiego człowieka” (100). Sedno całej sprawy sprowadza się do tego, że te urządzenia są zupełnie różne od ludzkiej inteligencji. Papież zauważa: „tak zwane systemy sztucznej inteligencji nie przeżywają doświadczenia, nie posiadają ciała, nie odczuwają radości i bólu, nie dojrzewają w relacji (...). Mogą naśladować języki, zachowania i oceny, mogą symulować empatię albo zrozumienie, ale nie rozumieją tego, co wytwarzają, ponieważ nie żyją w sferze afektywnej, relacyjnej i duchowej, w których człowiek staje się mądry” (99). Symulowany przyjaciel nie przekracza żadnych ograniczeń, aby być z nami, więc nigdy nie stanie się prawdziwym przyjacielem.

Usuń swoje ograniczenia, a usuniesz lepszą część siebie, która czyni cię osobą – cierpliwość, miłosierdzie i miłość znajdują pole do działania właśnie w naszej słabości.

PIELĘGNOWANIE WSPÓLNOTY To prowadzi nas do gorącej zachęty zawartej w encyklice, sformułowanej nieomal jak rozkaz: „Troszczmy się o relacje!” (239). Pielęgnowanie to cierpliwa praca. Wymaga, byśmy zaakceptowali nasze ograniczenia i pokonywali pokusy zazdrości wobec cudzych osiągnięć albo życzenia sobie, by żona była mniej zapominalska, a sąsiad nie tak dziwny. Właśnie tu znajdujemy konkretny wymiar naszego człowieczeństwa, w osobliwościach naszych historii – żadna z nich nie jest zamknięta, wszystkie czekają na swoje dopełnienie w Bogu. Pielęgnowanie relacji jest przyjmowaniem cudzej niekompletności z taką cierpliwością, jaką sami mamy nadzieję otrzymać. Dokument opiera się na przekonaniu wywodzącym się z nauki Kościoła, że cała osoba ludzka jest dobra – w tym jej ciało. Rzeczywiste miejsca, rzeczywiste twarze, rzeczywisty czas nie mogą zostać zastąpione swoimi reprezentacjami. Dlatego papież Leon prosi nas, byśmy otaczali troską miejsca i chwile, „w których fizyczna obecność pozostaje niezastąpiona, a są nimi: wspólnota stołu, gromadząca się wspólnota chrześcijańska, wizyta u osób samotnych czy posługiwanie osobom biednym. Są to znaki człowieczeństwa, które wciąż wierzy, że każde ciało jest świątynią Ducha Świętego i domem Boga” (239). Dla Rycerzy i ich rodzin nie jest to abstrakcja, ale sposób życia. Zaczyna się w domu: od niespiesznego posiłku, wspólnego różańca, dyscypliny bycia w pełni obecnym dla osób mieszkających pod tym samym dachem – z wszystkimi ich ograniczeniami. Drugą szansę daje wspólne podejmowanie dzieł miłosierdzia: spotkania z ubogimi i pomoc dzieciom w dostrzeżeniu Chrystusa w głodnych, chorych, pozbawionych wolności, samotnych. Trzecią możliwością jest parafia z całym jej bogactwem: Msza Święta, na której fizycznie gromadzimy się wokół jednego ołtarza, sakramenty, przyjaźnie zawiązywane między ławkami. To nie są rzeczy mniej ważne od wielkich pytań o sztuczną inteligencję – właśnie w tym miejscu „budujemy” odpowiedź, kamień po kamieniu, w jedynym mieście, które ostatecznie ma znaczenie. Ale co my budujemy? Encyklika nie sytuuje tego pytania między naiwnym entuzjazmem a nieokreślonym lękiem, zwracając nas zamiast tego ku wyborowi między wieżą Babel a Jerozolimą. Papież Leon nadaje temu wyborowi miano tajemnicy, w której „Słowo Ciałem się stało”, czyli autentycznej alternatywy wobec każdego marzenia o przekroczeniu człowieczeństwa na własnych warunkach, jaką jest „miłość Boża, która zstępuje aż do najdelikatniejszego punktu ludzkiej historii i odnawia ją, poczynając od głębi” (232). Bóg ocala nas w Chrystusie nie poprzez ucieczkę od ograniczeń naszej natury, lecz dzięki przyjęciu ich. Wielkość człowieczeństwa jest czymś otrzymanym, nie zdobywanym siłą – o czym śpiewała Maryja – a do nas należy budowanie jej we właściwy sposób: poprzez akceptowanie naszych ograniczeń, znoszenie ograniczeń innych ludzi, wybieranie tego, co realne zamiast reprezentacji i pozostawanie dzięki temu, wbrew wszelkiej presji dehumanizacji, przede wszystkim i z wdzięcznością ludźmi. B LEONARD J. DELORENZO, Rycerz od 2023 roku, jest wykładowcą i praktykiem w McGrath Institute for Church Life oraz na Wydziale Teologii Uniwersytetu Notre Dame. Ostatnio wydał The Rule of the Sacred Heart: Finding Rest in a Restless World (OSV). LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 B C O L U M B I A

27


D E L E G AC I S TA N O W I 2 0 2 6 - 2 0 2 7

Delegaci Stanowi Rycerzy Kolumba 2026-2027 Urząd Delegata Stanowego został ustanowiony i zdefiniowany w czasie Najwyższej Konwencji w 1893 roku. Jako szef Zakonu w swojej jurysdykcji Delegat Stanowy przewodzi i inspiruje Rycerzy i ich rodziny, a także promuje misję i działa na rzecz rozwoju Zakonu. Delegaci Stanowi są wybierani każdego roku w czasie Konwencji Stanowej. Poniżej lista Delegatów Stanowych i Terytorialnych na rok bratni 2026-27.

DELAWARE

DOMINIKANA

DONALD W. RYAN JR.

MANUEL TOMÁS TEJEDA SÁNCHEZ

DYSTRYKT KOLUMBII

ALABAMA

ALASKA

ALBERTA

ARIZONA

CHARLES P. JACKSON

DOUGLAS A. WRIGHT

DAVID A. WILSON

KEVIN G. MCCARTHY

ARKANSAS

CONNECTICUT

MICHAEL W. BOWMAN

KEVIN T. GLAZIER

DAKOTA POŁUDNIOWA

DAKOTA PÓŁNOCNA

DANIEL L. JOHNSON

BRAIN J. DUKART

FLORYDA

FRANCJA

GEORGIA

GUAM

MICHAEL P. GIZEWSKI

ARNAUD BOUTHEON

KEVIN J. YORK

JUNE BAUTISTA A. YANESA

NICHOLAS S.C. SHIELDS

HAWAJE

IDAHO

ILLINOIS

INDIANA

IOWA

KALIFORNIA

KANSAS

ANGELITO A. ALVAREZ

DARYL M. STASKEY

LLOYD J. REINKENSMEIER

ROBERT J. ZIELINSKI

JEFFREY A. WELLIK

VLADIMIR F. RIVERA

KEVIN R. ROBERTS

KAROLINA POŁUDNIOWA

KAROLINA PÓŁNOCNA

KENTUCKY

KOLORADO MARC A. SOLOME

KOLUMBIA BRYTYJSKA

KOREA POŁUDNIOWA

LUIZJANA

GARY D. DYKHUIS

PATRICK J. NOONE

PAUL L. MCGRATH

LUZON POŁUDNIOWY

LUZON PÓŁNOCNY

DANILO A. SANCHEZ

PASCUAL C. CARBERO

28

C O L U M B I A B LIPIEC/SIERPIEŃ 2026

EDGAR D. NACAR

SHIN KYOUNG-SOO

MAINE

MANITOBA

MARYLAND

MASSACHUSETTS

GILMAN J. BERUBE

MARK E. DESJARDINS

JOHN F. WINFREY

NICHOLAS W. MELANCHOOK

ROBERT J. CHARPENTIER

MEKSYK POŁUDNIOWY RENÉ H. SANSORES MEDRANO JR.


MEKSYK MEKSYK PÓŁNOCNOPÓŁNOCNO-WSCHODNI ZACHODNI

MEKSYK ŚRODKOWY

MEKSYK ZACHODNI

JAVIER VALLEJO ESTRADA

FELIX G. GÁMEZ BARAJAS

GABRIEL FONSECA GÁLVEZ

ALBERTO COLMENERO PÉREZ

MICHIGAN

MINDANAO

MINNESOTA

CHARLES E. MCCUEN III

ROGELIO D. TADURA

JESSE O. KOSLOSKI

MISSISSIPPI

MISSOURI

MONTANA

NEBRASKA

NEVADA

NEW HAMPSHIRE

NEW JERSEY

KENNY J. GONZALES

LUCAS P. VOLKMAN

BERNARD L. ADAMS

MICHAEL K. SCHAEFFER

DAVID M. CLARKE

MARK W. MESSIER

JAMES P. SWEENEY

NOWA FUNDLANDIA I LABRADOR

NOWA SZKOCJA RONALD F. DOWLING

NOWY BRUNSZWIK

NOWY JORK

NOWY MEKSYK

OHIO

OKLAHOMA

GARY J. LEONARDO

CLINTON J. DEELEY

MICHAEL J. FELERSKI

PHILIP L. STRAMSKI

ANTOINE W. BENOIT

PAUL R. BALDWIN

ONTARIO

OREGON

PENSYLWANIA

POLSKA

PORTORYKO

QUEBEC

RHODE ISLAND

DAVID O. GELINAS

ROBERT C. ADAMS JR.

JOHN L. FITZPATRICK

MICHAŁ BARTOSZKO

MARCOS A. HADDOCK COLÓN

JOCELYN ROSS

ERIC A. BATTISTA

SASKATCHEWAN

TEKSAS

TENNESSEE

UKRAINA

UTAH

VERMONT

VISAYAS

GREGORY J. DOZOREC

ROBERT B. GOSS

ERIC J. PELTON

MYKOLA I. MOSTOVYAK

DOUGLAS P. SHANE

WILLIAM B. LACROIX

ODELON S. MABUTIN

WASZYNGTON

WIRGINIA

WYOMING

JOHN H. KNOX III

WIRGINIA ZACHODNIA

WISCONSIN

THOMAS C. WILLIAMS

ROSS L. LARSON

JAMES A. LARSCHEID

WYSPA KSIĘCIA EDWARDA

BRIAN L. GORDON

JERRY F. VILLARD

LIPIEC/SIERPIEŃ 2026 B C O L U M B I A

29


®

Sklep Rycerski

Kolejna edycja akcji: Kurtki dla Dzieci

Na koniec lata i początek jesieni ciepłe rycerskie bezrękawniki skleprycerski.com

Oficjalny przedstawiciel Rycerzy Kolumba

skleprycerski.com

|

zamów online:


RYCERZE MIŁOSIERDZIA

Zdjęcie: Mack Alano / Archidiecezja Portland

Rycerze Miłosierdzia Każdego dnia Rycerze na całym świecie mają okazję, by coś zmienić – przez pracę społeczną, zbieranie funduszy czy modlitwę. Doceniamy każdego Rycerza za jego siłę, współczucie i oddanie w budowaniu lepszego świata.

Rycerze Stopnia Patriotycznego z Portland (Oregon) występujący jako Korpus Reprezentacyjny nieśli baldachim nad abpem Alexandrem Samplem, metropolitą Portland, gdy 7 czerwca, podczas uroczystości Bożego Ciała, przemierzał ulice miasta z monstrancją. Tuż za nim podążał peregrynujący obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa. W procesji uczestniczyło ponad 5 tys. wiernych, a jej zwieńczeniem było błogosławieństwo udzielone przed Katedrą Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

Aby zaprezentować działania Twojej rady w tej sekcji, przyślij zdjęcie z akcji wraz z opisem na adres columbia@kofc.pl


WSPIERAJ MODLITWĄ I DZIAŁANIEM POWOŁANIA KAPŁASKIE I ZAKONNE. TWOJE ZAANGAŻOWANIE MOŻE CZYNIĆ CUDA.

„Byłem gotów, by kształtować się w szkole miłości” Jako młody mężczyzna dorastający w Wisconsin pragnąłem odnaleźć wieczną prawdę. Lecz tak jak wielu innych szukałem ukojenia w rzeczach przemijających. W końcu w Internecie odkryłem wspólnoty religijne i zacząłem rozpoznawać działanie Boga w moim sercu. Święty Augustyn z Hippony był moim przewodnikiem, który nauczył mnie, że naszym zadaniem jako chrześcijan jest kochać we właściwy sposób. Kiedy po raz pierwszy odwiedziłem augustianów, uderzyły mnie ich radość, przyjaźń i gorliwość. Pragnąłem stać się częścią tego stylu życia, a oni zaprosili mnie, bym do nich dołączył. Z natchnieniem Ducha Świętego i odrobiną pokory byłem gotów, by kształtować się w szkole miłości. Nasz charyzmat przeżywany jest poprzez życie wewnętrzne i przyjaźń. Pielęgnowanie życia wewnętrznego jest skarbem, w którym odkrywamy nasze niespokojne serce oraz łaskę Bożą prowadzącą nas ku nawróceniu. Ten dar dzielony jest we wspólnocie, gdzie wzrastamy w odpowiedzialności, miłości i radości. Razem szukamy Boga, który jako jedyny może zaspokoić najgłębsze pragnienia ludzkiego serca.

Zdjęcie: Jacob Wiegand

Ojciec Jack Tierney Zakon Świętego Augustyna Prowincja Matki Bożej Dobrej Rady Tulsa w stanie Oklahoma


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Columbia Lipiec/Sierpień 2026 by Columbia Magazine - Issuu