Columbia RYCERZE KOLUMBA
GRUDZIEŃ 2025
Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia
SPIS TREŚCI
Columbia G R U DZ I E Ń 2 0 2 5 B TOM 105 B N U M E R 1 0
Stałe rubryki 5 Na większą chwałę Bożą
Pokorne narodziny Chrystusa w Betlejem kierują naszą uwagę na tych, którzy najbardziej potrzebują miłości.
Najwyższy Rycerz Patrick E. Kelly
6 Uczyć się wiary, żyć w wierze Światło Słowa Wcielonego rozprasza ciemność i napełnia nasze serca zachwytem, radością i nadzieją. Najwyższy Kapelan Arcybiskup William E. Lori
8 Wiadomości Rycerzy
12 Nadzieja rozkwita na pustyni
Dziesiąta rocznica powstania Katolickiego Uniwersytetu w Irbilu zwieńcza ponad dziesięć lat starań Rycerzy Kolumba o odbudowę Kościoła w Iraku.
10 Budowanie Kościoła
domowego Dział poświęcony rodzinie, przywództwu i formacji duchowej
26 Globalny zasięg Przegląd działań Rycerzy z jurysdykcji na całym świecie ukazujący Wiarę przez Uczynki
Elisha Valladares-Cormier
NA OKŁADCE
18 „Boże, daj mi siłę”
Święta Rodzina – fragment obrazu, jaki zdobi katedrę św. Wincentego w Saint-Malo we Francji.
Dzięki wierze i przytomności umysłu Rycerz uratował mężczyznę z płonącego samochodu. Michael Stechschulte
22 „Światło” katolickiej edukacji
Papież Leon XIV, zainspirowany mądrością św. Johna Henry’ego Newmana, rzuca światło na katolicką edukację w erze sztucznej inteligencji. Leonard J. DeLorenzo
25 Następna stacja: miłosierdzie
Rada z Nowego Jorku zbiera fundusze, promuje wiarę, patriotyzm i prawdziwe znaczenie Bożego Narodzenia za pomocą zabawkowych pociągów.
Członkami Rycerzy Kolumba mogą być jedynie mężczyźni, którzy ukończyli 18 lat i są praktykującymi katolikami pozostającymi w duchowej łączności ze Stolicą Apostolską. Wymóg bycia praktykującym katolikiem oznacza, że dany mężczyzna akceptuje Urząd Nauczycielski Kościoła katolickiego w sprawach wiary i moralności, dąży do życia zgodnego z przykazaniami Kościoła katolickiego, a także może przystępować do Sakramentów Świętych.
kofc.org/wstap Chronione prawami autorskimi © 2025 Wszelkie prawa zastrzeżone
ISSN 2657-5396
POWYŻEJ: Zdjęcie: Tamino Petelinšek – NA OKŁADCE: Augustin Frison-Roche, Nativité (2022), detal z katedry św. Wincentego w Saint-Malo we Francji / www.frison-roche.fr
Chrześcijańskie księgi napisane w języku arabskim i Biblia syryjska (po lewej) w bibliotece szkoły Mar Qardakh w Irbilu (Irak). Szkoła podstawowa i Katolicki Uniwersytet w Irbilu od 2015 roku otrzymują wsparcie od Rycerzy Kolumba (zob. s. 12).
Kolumba Misja i pęd – tematy półrocznego spotkania • Rycerze Kolumba wspierają Archidiecezję Wojskową USA • Sympozjum o kryzysie samotności młodych mężczyzn • Pomnik dla młodego bohatera Rycerzy
Cecilia Engbert GRUDZIEŃ 2025 B C O L U M B I A
3
E DY TO R I A L
Nadzieja stała się ciałem FILM TERRENCE’A MALICKA Drzewo życia
(2011) rozpoczyna się cytatem z Księgi Hioba: „Gdzieś był, gdy zakładałem ziemię (...) ku uciesze porannych gwiazd” (Hi 38, 4a; 7a). Następnie pojawia się maleńki płomień migoczący w ciemności i cicha refleksja matki: „Są dwie ścieżki przez życie. Możesz iść ścieżką natury albo ścieżką duszy”. Według niej natura koncentruje się na sobie samej i pragnie kontroli, natomiast dusza otwiera się na to, co dookoła, ofiaruje siebie. Malick kontrastuje te dwa ujęcia, by postawić głębsze pytanie, które rodzi się w zwyczajnej rodzinie: co nadaje znaczenie życiu? jak nauczyć się to rozpoznawać? W tym roku papież Leon XIV zadał podobne pytanie w swoim przesłaniu do watykańskich seminarzystów, Głosić Ewangelię wraz z rodzinami dzisiaj i jutra, wygłoszonym podczas jubileuszu rodzin, dzieci, dziadków i osób starszych (2-3 czerwca). Podkreślił, że w chrześcijańskich rodzinach – „pierwszych komórkach Kościoła” – w których przekazywana jest wiara, poszukiwanie sensu staje się nieuniknione. „Głębokie pragnienie nieskończoności zapisane w sercu każdego człowieka nakłada na ojców i matki obowiązek uświadomienia swoim dzieciom Ojcostwa Boga, zgodnie z tym, co napisał św. Augustyn: »U Ciebie bowiem jest zdrój życia, w Twojej Światłości oglądamy światłość« (Wyznania XIII, 16). Co w sytuacji, gdy dzieci wychowywane są poza Kościołem albo gdy nigdy nie poznają w domu Światła, o którym pisał św. Augustyn? Papież Leon XIV zauważa, że „nasze czasy charakteryzują się rosnącym poszukiwaniem duchowości, widocznym szczególnie wśród młodych ludzi, spragnionych autentycznych relacji i przewodników w życiu”. Wyzwanie i tragedia, zauważa, polegają na tym, że bez zaproszenia
do spotkania z Bogiem ludzie pokładają ufność „w fałszywych podporach, które nie wytrzymują ciężaru ich najgłębszych tęsknot”. Zamiast poszukiwać kierunku i celu, oddalają się od Boga – stają się „rozbitkami na morzu trosk tego świata” albo „wyobcowani przez złudne wzorce życia, w których nie ma miejsca na wiarę”. W tym kontekście Leon XIV ostrzega przed szerzącą się prywatyzacją wiary i podkreśla znaczenie misyjnego wymiaru Kościoła. Nie tylko duchowni, ale również świeccy są wezwani do bycia „rybakami rodzin”, „»rybakami« małżeństw, młodzieży, dzieci, kobiet i mężczyzn w każdym wieku i w każdym stanie, aby wszyscy mogli spotkać Tego, który jako jedyny może zbawić”. Ta prawda określa chrześcijańską rodzinę – „wspólnotę ewangelizowaną i ewangelizującą”, jak św. Jan Paweł II napisał w encyklice Familiaris consortio (53) – ale także parafię, „rodzinę rodzin”. Jest to prawda także o Rycerzach Kolumba, których misją jest formacja katolickich mężczyzn do uczniostwa, do umacniania w wierze parafii i rodzin, do pokazywania światła Chrystusa poprzez codzienne świadectwo miłosierdzia. Papież Leon XIV, znowu cytując św. Augustyna, ostrzegał przed „twierdzeniem, że łaska Chrystusa polega na Jego przykładzie, a nie na darze Jego osoby”. Chrześcijańskie życie nie jest zbiorem reguł, lecz spotkaniem z Jezusem – „Bogiem, który daje się nam” – oraz z samą wiarą, która „jest przede wszystkim odpowiedzią na spojrzenie miłości”. Jubileuszowy Rok Nadziei niedługo się skończy. Kościół znowu zwraca się do Betlejem – Święta Rodzina odkrywa przed nami drogę łaski, a w jej sercu jest Chrystus, nasza nadzieja, źródło życia i światła. B
Życie bł. ks. Michaela McGivneya ukazane w formie barwnego komiksu to znakomity sposób na zapoznanie dzieci, młodzieży i nowych Rycerzy z misją naszego założyciela. Komiks przedstawia także rozwój Zakonu w Polsce, historię ocalenia dziecka „wymodlonego” za wstawiennictwem ks. McGivneya, tło społeczne jego misji i problemy rodzin, na jakie odpowiadali nasi założyciele. To ponadczasowa opowieść o sile Miłosierdzia, Jedności i Braterstwa. Wydawnictwo już dostępne na stronie skleprycerski.com. C O L U M B I A B GRUDZIEŃ 2025
WYDAWCA Rycerze Kolumba WYDAWCA WERSJI POLSKIEJ KofC Polska Sp. z o.o. ul. Domaniewska 47/10 02-672 Warszawa NAJWYŻSI FUNKCJONARIUSZE Patrick E. Kelly Najwyższy Rycerz JE abp William E. Lori Najwyższy Kapelan Arthur L. Peters Zastępca Najwyższego Rycerza John A. Marrella Najwyższy Sekretarz Ronald F. Schwarz Najwyższy Skarbnik Anthony R. Picarello Jr. Najwyższy Adwokat ZESPÓŁ REDAKCYJNY Alton J. Pelowski Redaktor naczelny Matthew Kirby Andrew J. Matt Elisha Valladares-Cormier Cecilia Engbert Megan Stibley Redaktorzy Paul Haring Fotoedytor Angelika Kowalska Gabriela Kozielska Redaktorzy wersji polskiej
Alton J. Pelowski, Redaktor naczelny
Komiks o bł. ks. McGivneyu: Ojcowskie serce
4
Columbia
Błogosławiony ks. Michael McGivney (1852-1890) – Apostole Młodych, Obrońco życia chrześcijańskich rodzin, Założycielu Rycerzy Kolumba, wstawiaj się za nami! kofc.pl/columbia ZMIANA ADRESU DOSTAWY, W TYM DO PACZKOMATU: pomoc@kofc.org.pl
NA WIĘKSZ Ą CHWAŁĘ BOŻ Ą
„Świadkowie czułości Boga” Pokorne narodziny Chrystusa w Betlejem kierują naszą uwagę na tych, którzy najbardziej potrzebują miłości Najwyższy Rycerz Patrick E. Kelly
Zdjęcie: Michael Collopy
GDY CZEKAMY NA Boże Narodzenie, moje
myśli naturalnie kierują się ku jesiennej wizycie w Ziemi Świętej, jaką odbyłem wraz z naszym Najwyższym Kapelanem, abpem Williamem Lorim oraz Najwyższym Sekretarzem Johnem Marrellą. Towarzyszył nam ks. Peter Vaccari, prezes Catholic Near East Welfare Association–Pontifical Mission. W Roku Jubileuszowym naszym celem było zaniesienie przesłania nadziei i solidarności cierpiącym wspólnotom chrześcijańskim, które zostały dotknięte konfliktem w Gazie i na Zachodnim Brzegu. Jednym z najbardziej pamiętnych przystanków był dom dziecka w Betlejem. Prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo zapewnia pełną miłości atmosferę dla około 50 opuszczonych dzieci z różnych trudnych środowisk. Niektóre to noworodki anonimowo pozostawione na progu. Inne mają rodziców, którzy nie są w stanie się nimi opiekować. Są też takie, które padły ofiarą przemocy i zostały umieszczone w domu dziecka przez władze lokalne. Niezależnie od przeszłości tych dzieci siostry dają podopiecznym to, czego potrzebują najbardziej: uzdrowienie płynące z dorastania w domu pełnym miłości i autentyczne poczucie przynależności. Praca sióstr jest trudna. Widziałem to w ich twarzach. Nikt nie jest bardziej ubogi ani bardziej bezbronny niż porzucone dziecko – zwłaszcza w kraju rozdartym przez społeczny i polityczny konflikt. Mimo to siostry dają swoim podopiecznym nowe życie i poczucie bezpieczeństwa, którego potrzebuje każde dziecko. Być może po raz pierwszy w życiu mają nadzieję. Uświadomiły mi to radosne głosy i śmiech na dziedzińcu. W homilii wygłoszonej podczas Mszy Świętej z okazji Jubileuszu Ubogich w ubiegłym miesiącu papież Leon XIV zastanawiał się nad nękającymi nasz świat formami ubóstwa – materialnego, moralnego i duchowego. Zauważył, że wszystkie one mają wspólny mianownik, tragedię przenikającą każdą z nich –
doświadczenie samotności. „Aby przełamać mur samotności” – powiedział Ojciec Święty – „musimy rozwijać kulturę wrażliwości (...). Dlatego chcemy być wyczuleni na innych, na każdego, tam gdzie jesteśmy, tam gdzie żyjemy, przekazując tę postawę już w rodzinie, aby konkretnie ją realizować w miejscu pracy i nauki, w różnych wspólnotach, w świecie cyfrowym, wszędzie, posuwając się aż na marginesy i stając się świadkami czułości Boga”. To jest sedno powołania Rycerza Kolumba: być wrażliwym na potrzeby bliźnich i nigdy nie żyć tylko dla siebie. Zakon został założony właśnie po to, aby patrzeć na zewnątrz – troszczyć się o wdowy, sieroty, osoby bezbronne i zmarginalizowane. Tak jak Bóg nie zostawia nas w trudnościach, tak i my nie możemy zostawiać innych w ich cierpieniu. Chrystus nas przynagla: „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem” ( J 15, 12). W naszej adwentowej wędrówce, gdy oczekujemy na Boże Narodzenie i zakończenie tego wielkiego Roku Jubileuszowego, pamiętajmy, że to sam Jezus Chrystus jest prawdziwym źródłem naszej nadziei. On może burzyć mury naszej samotności i dać nam łaskę wrażliwości na rzeczywiste potrzeby innych. On nas nie opuszcza. Przyszedł jako jeden z nas, aby nas zbawić – ubogi i bezbronny, zrodzony w betlejemskim żłobie w czasach wielkiego niepokoju. Święty Paweł pisze: „Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić” (2 Kor 8, 9). Chrystus przyszedł, aby ofiarować nam nową drogę – Dobrą Nowinę, która ma moc uzdrawiania i wyzwalania spod władzy grzechu i śmierci. Obyśmy szeroko otwierali serca na bogactwo Jego łaski, uważni na to, w jaki sposób możemy hojnie dzielić się tym skarbem z potrzebującymi bliźnimi. Vivat Jezus!
To jest sedno powołania Rycerza Kolumba: być wrażliwym na potrzeby bliźnich i nigdy nie żyć tylko dla siebie.
GRUDZIEŃ 2025 B C O L U M B I A
5
U C Z Y Ć S I Ę W I A R Y, Ż Y Ć W W I E R Z E
Wolni od strachu Światło Słowa Wcielonego rozprasza ciemność i napełnia nasze serca zachwytem, radością i nadzieją Najwyższy Kapelan Arcybiskup William E. Lori
nas z powrotem do tamtej rozgwieżdżonej nocy w Betlejem, kiedy Chrystus przyszedł na świat. Ta noc była wyjątkowo ciemna, a zimno przeszywało na wskroś, gdy Maryja i Józef skulili się w grocie, ponieważ nie było dla nich miejsca w gospodzie. To tam Maryja urodziła Jezusa, Wcielonego Syna Bożego. Słowo stało się ciałem. Jego narodzenie przyniosło wielką radość. Aniołowie zeszli z nieba, głosząc dobrą nowinę: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania!” (Łk 2, 14). Bieda groty kryła największy ze wszystkich skarbów. Ciszę przeszył śpiew aniołów, a ciemność nocy rozświetliło światło. Pierwszymi, którzy ujrzeli to objawienie Bożej chwały i usłyszeli radosną nowinę, byli pasterze czuwający przy swoich stadach w czasie nocnej warty. Pismo Święte mówi: „W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan” (Łk 2, 8-11). Podobnie jak pasterze także i my możemy zostać napełnieni przez Ducha Świętego bojaźnią Bożą – zdumieniem i zachwytem nad wielkością oraz chwałą naszego Pana i Jego Jednorodzonego Syna. Taka bojaźń jest bliska miłości. Jest zadumą nad głębią Bożej troski o nas. Jest zdumieniem, że Bóg posunął się tak daleko, by nas zbawić. Jest tym zachwytem, który rozbrzmiewa w Psalmach: „[Panie,] czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, i czym – syn człowieczy, że się nim zajmujesz?” (Ps 8, 5). Święta bojaźń napełnia nas radosnym uwielbieniem i dziękczynieniem wobec Boga, który jest miłością. 6
C O L U M B I A B GRUDZIEŃ 2025
Jednak istnieje jeszcze inny rodzaj bojaźni – strach, który zaciemnia naszą nadzieję i graniczy z rozpaczą. Może on wynikać z choroby, kłopotów finansowych, utraty bliskich lub narastających trudności zawodowych. Czasem także wchłaniamy lęki otaczającego nas świata – świata często balansującego na granicy konfliktu lub upadku. Papież Franciszek odniósł się do tej rzeczywistości w przemówieniu z 2016 roku: „Świat odczuwa wielki lęk i go rozsiewa. Często czyni z niego klucz do interpretacji historii, a nierzadko przyjmuje go jako strategię budowania rzeczywistości opartej na murach i okopach. My także możemy dostrzegać przyczyny lęku, lecz nie możemy mu się poddać”. Ojciec Święty dodał: „Lęk zamieszkuje mroki przeszłości, ale ma jedną słabość: jest przemijający. Przyszłość należy do światła! Przyszłość należy do Chrystusa!”. Jubileuszowy Rok Nadziei, rozpoczęty przez papieża Franciszka i kontynuowany przez papieża Leona XIV, osiąga swój szczytowy punkt, gdy zmierzamy przez Adwent ku olśniewającemu blaskowi Bożego Narodzenia. To święty czas, aby zebrać nasze lęki i niepokoje – również te przejęte od świata – i powierzyć je Panu historii, Odkupicielowi świata. Dzięki Niemu należą już one do przeszłości. Oto Zbawiciel, który jest naszą przyszłością. Nasz założyciel, bł. Michael McGivney, był wśród swojego ludu świadkiem nadziei. W obliczu prawdziwych lęków i trosk pomagał mu zwrócić oczy ku Chrystusowi. Swoją ofiarną posługą i obecnością prowadził parafian do Chrystusa, w którym pokładał całą swoją ufność. Chrystus narodził się dla nas. Bóg jest z nami. Niech narodzenie Chrystusa, Światła świata, przyniesie nadzieję naszym lękom, pokój dla naszych zmagań i światło dla naszej ciemności. Do Chrystusa należy przyszłość – przyszłość pełna nadziei – „a nadzieja zawieść nie może” (Rz 5, 5). B
Podobnie jak pasterze także i my możemy zostać napełnieni przez Ducha Świętego bojaźnią Bożą – zdumieniem i zachwytem nad wielkością oraz chwałą naszego Pana i Jego Jednorodzonego Syna. Zdjęcie: Paul Haring
LITURGIA BOŻEGO NARODZENIA zabiera
Wyzwanie Najwyższego Kapelana „Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone” (Ewangelia z 7 grudnia, Mt 3, 10).
OD GÓRY: Zdjęcie dzięki uprzejmości diecezji Viviers – Mattia Preti (1613-1699), Święty Jan Chrzciciel podczas modlitwy, Alamy Stock Photo – CNS photo/Lola Gomez
W tegorocznych rozważaniach rozmyślaliśmy nad znaczeniem naszej wiary, która rodzi owoce w postaci dobrych uczynków. W pewnym sensie słowa św. Jana Chrzciciela zawarte w powyższym fragmencie Ewangelii mogą wydawać się nie na miejscu w czasie Adwentu. Jednak przez cały ten okres rozważamy nie tylko tajemnicę Wcielenia Chrystusa, lecz pochylamy się także nad obietnicą Jego ponownego przyjścia w dniu Sądu Ostatecznego. Módlmy się i pracujmy, aby nasze życie jako uczniów Jezusa było przepełnione wiernością i przynosiło owoce.
Katolik miesiąca Ksiądz Louis Doumain (1920-1944) GESTAPO OBIECAŁO wolność księdzu Louisowi Doumainowi, ale pod jednym warunkiem – że przestanie celebrować. „Cokolwiek chcecie, ale nie to” – odpowiedział. „Właśnie dlatego zostałem księdzem”. 24-letniego kapłana zesłano jako robotnika do niemieckiego miasteczka nieopodal Lipska. Po odprawieniu w lesie potajemnej Mszy Świętej został aresztowany. Doumain, urodzony w Morinville w kanadyjskiej prowincji Alberta w rodzinie francuskich imigrantów, jako młody chłopak powrócił z rodzicami do ojczyzny. Potem wstąpił do wyższego seminarium duchownego w Viviers na południowym zachodzie Francji. Święcenia przyjął w 1942 roku, w wieku 22 lat. Rok później Doumain został wcielony do Service du Travail Obligatoire – prowadzonego przez państwo Vichy systemu wywózek robotników do Niemiec – i wysłany do fabryki aluminium w Bitterfeld. Gdy dowiedziano się, że jest księdzem, przydzielono go do pracy przy piecu hutniczym – było to jedno z najbardziej uciążliwych zadań. Z początku ks. Doumain starał się obejmować robotników opieką duszpasterską – odprawiał Msze Święte w pobliskim
Kalendarz liturgiczny 3 gru
św. Franciszek Ksawery, prezbiter
6 gru
św. Mikołaj, biskup
8 gru
uroczystość Niepokalanego Poczęcia
kościele i wysłuchiwał spowiedzi. Ale 3 grudnia 1943 roku, przez rozporządzenie Ernsta Kaltenbrunnera, pełnienie posługi kapłańskiej wobec francuskich robotników stało się czynem zakazanym. 19 września 1944 roku, po odprawieniu potajemnej Mszy Świętej w lesie pod Bitterfeld dla grupy 40 członków JOC (Chrześcijańskiej Młodzieży Robotniczej), ks. Doumain został aresztowany przez Gestapo. Kiedy odmówił rezygnacji z pełnienia obowiązków kapłana, przeniesiono go do obozu pracy w Spergau, a następnie do Zöschen, gdzie zachorował, przeszedł operację gardła i ostatecznie utracił zdolność mowy. Zmarł w Zöschen 20 grudnia 1944 roku Jest jednym z 50 francuskich męczenników prześladowań nazistowskich, którzy zostaną beatyfikowani w katedrze Notre-Dame w Paryżu, 13 grudnia tego roku. B
Intencje modlitewne Ojca Świętego
Najświętszej Maryi Panny 9 gru
św. Jana Diego Cuauhtlatoatzin
12 gru Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe
Wyzwanie: W tym miesiącu wzywam was do refleksji nad prawdą o rzeczach ostatecznych – śmierci, sądzie, niebie lub piekle – aby lepiej przygotować się do wieczności. Wszystkie wyzwania znajdziesz na stronie: kofc.pl/wyzwanie
13 gru św. Łucji, dziewicy i męczennicy 25 gru uroczystość Narodzenia Pańskiego 26 gru święto św. Szczepana, pierwszego męczennika 27 gru święto św. Jana, apostoła i ewangelisty 28 gru święto Świętej Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa
Módlmy się, aby chrześcijanie żyjący w strefie wojny lub konfliktu, szczególnie na Bliskim Wschodzie, byli siewcami pokoju, nadziei i pojednania. GRUDZIEŃ 2025 B C O L U M B I A
7
WIADOMOŚCI RYCERZY KOLUMBA
Misja i pęd – tematy półrocznego spotkania RYCERZE KOLUMBA osiągają rekordo-
8
C O L U M B I A B GRUDZIEŃ 2025
Powyżej: Najwyższy Rycerz Patrick Kelly przemawia na półrocznym spotkaniu Delegatów Stanowych podczas pierwszej sesji roboczej, 15 listopada. • Po lewej: Najwyższy Kapelan abp William Lori, metropolita Baltimore, wygłasza homilię podczas otwierającej spotkanie Mszy św. we wspomnienie św. Alberta Wielkiego. W tle widać obraz patronki Zakonu, Matki Bożej z Guadalupe.
podjął ks. McGivney, jest nierozerwalnie związana z misją bratnią i dziełami miłosierdzia. „Nasza reputacja jako organizacji charytatywnej opiera się na sile naszego programu ubezpieczeniowego, a ten z kolei opiera się na sile naszej organizacji bratniej i jej zdolności do przyciągania nowych członków. Potrzebujemy obu płuc – braterstwa i ubezpieczeń – by razem oddychać, by wspólnie jak najlepiej wypełniać naszą misję”. Najwyższy Kapelan abp William Lori w przemówieniu wygłoszonym 15 listopada zwrócił uwagę na klimat polaryzacji politycznej oraz jednoczesny wzrost liczby nawróceń na katolicyzm w młodszych pokoleniach.
„Wiele diecezji informuje o wzroście liczby osób młodych, zwłaszcza młodych mężczyzn, którzy wracają do Kościoła lub pojawiają się w nim po raz pierwszy” – powiedział abp Lori. „Jako duchowi synowie bł. Michaela McGivneya mamy okazję, by się wykazać – oto chwila, by przyciągnąć do naszej organizacji młodych mężczyzn (...), którzy poszukują relacji z Bogiem i zdrowych przyjaźni”. Najwyższy Kapelan zauważył również, że 4 czerwca 2026 roku przypadnie 250. rocznica podpisania Deklaracji niepodległości Stanów Zjednoczonych oraz że Zasady, na których opiera się Zakon, są źródłem odnowy postawy obywatelskiej. „Błogosławiony Michael McGivney umieścił w naszych rękach klucze do odnowy naszej zranionej kultury politycznej” – mówił arcybiskup. „Tymi kluczami są Miłosierdzie, Jedność, Braterstwo i Patriotyzm – nasze Zasady uświęcone przez czas”. B
Zdjęcia: Ryan Dearth
we wyniki wzrostu członkostwa, a Najwyższy Rycerz Patrick Kelly poleca bratnim przywódcom, by utrzymali to tempo. Liderzy Rycerzy Kolumba reprezentujący niemal 70 jurysdykcji zebrali się w Denver w dniach 14-16 listopada na półrocznym spotkaniu Delegatów Stanowych. Uczestniczyli w liturgii, warsztatach oraz w innych modlitewnych i bratnich wydarzeniach. W przemówieniu wygłoszonym podczas pierwszej sesji roboczej Najwyższy Rycerz ogłosił, że Zakon jeszcze przed końcem roku kalendarzowego ma przyjąć ponad 100 tysięcy nowych członków. „Nie ma prostego przepisu na przyjmowanie nowych członków” – przyznał. „Zapraszamy mężczyzn pojedynczo, Rycerza po Rycerzu i wymaga to wiele ciężkiej pracy, wiele samozaparcia”. Wzrost wynika z wierności wizji błogosławionego Michaela McGivneya, który „powołał Rycerzy, by wzmocnić wiarę katolickich mężczyzn i przełożyć tę wiarę na uczynki” – mówił Najwyższy Rycerz. Rycerze Kolumba, jak dodał, proponują odpowiedź na dominującą kulturę, w której wielu młodych mężczyzn cierpi na samotność potęgowaną przez sztuczną inteligencję. „Łączymy się z naszymi braćmi Rycerzami w Bogu i z Kościołem oraz – co bardzo ważne – z podobnie myślącymi mężczyznami, którzy podzielają naszą misję. Właśnie z tego wynika nasz rozwój w tym dniu i w tej epoce”. Inicjatywa Cor – według Najwyższego Rycerza – pomaga przyciągać mężczyzn do Zakonu i promuje męskie przyjaźnie zakorzenione w wierze. „Stworzyliśmy Cor dla mężczyzn w każdym wieku, ale ta inicjatywa przyciąga zwłaszcza młodych” – wyjaśnił. „To przepustka do prawdziwych przyjaźni i prawdziwych spotkań, o których mówi papież”. Najwyższy Rycerz potwierdził także, że misja ochrony bezpieczeństwa finansowego katolickich rodzin, jaką
Rycerze Kolumba wspierają Archidiecezję Wojskową USA
Arcybiskup Timothy Broglio, ordynariusz Archidiecezji Wojskowej USA, wita się z kadetem Thomasem Gehrke, członkiem rady 6900, po Mszy św. w Charleston, 23 października.
Sympozjum o kryzysie samotności młodych mężczyzn NAJWYŻSZY RYCERZ Patrick Kelly wy-
głosił wykład inauguracyjny, a także wziął udział w dyskusji na pierwszym Sympozjum o Młodych Amerykanach, które odbyło się 3 listopada w National Press Club w Waszyngtonie. Wydarzenie zorganizowane przez Lafayette Company zgromadziło przedstawicieli obu największych partii w kraju, parlamentarzystów, naukowców i liderów organizacji dla mężczyzn, którzy dyskutowali o kryzysie samotności, jaki dotyka młodych mężczyzn w USA. „Nie jest tajemnicą, że wielu młodych mężczyzn w Ameryce mierzy się z problemami” – powiedział w swoim przemówieniu Najwyższy Rycerz, zwracając uwagę, że Rycerze Kolumba proponują drogę
prowadzącą przez umocnione wiarą braterstwo i działalność dobroczynną. „Jesteśmy zaprogramowani – jako mężczyźni – do pewnego celu i misji. Działając ramię w ramię i poświęcając się potrzebującym, mężczyźni mogą odnaleźć to, czego szukają”. W popołudniowym panelu zatytułowanym Rola wiary i instytucji obywatelskich w odbudowie męskiej społeczności Najwyższy Rycerz podkreślił, że wielu młodych mężczyzn poszukuje antidotum na relatywizm, które znajduje w takich organizacjach jak Rycerze. „Wielu młodych wyrasta w relatywizmie, jaki prezentują ich rodzice” – powiedział. „To właśnie oni pragną zakotwiczenia”. B
OD GÓRY: Zdjęcie: Jessica Yurinko – Zdjęcie: Matthew Barrick – Zdjęcie: Timothy Hurst/MediaNews Group/The Denver Post via Getty Images
FUNDACJA ŚWIĘTEGO JANA XXIII, która wspiera posługę
duszpasterską wśród katolików będących członkami sił zbrojnych, 23 października – w czasie przyjęcia w Charleston w Karolinie Południowej – ogłosiła Najwyższego Rycerza Patricka Kelly’ego swoim Honorowym Patronem Roku 2025. Zarząd fundacji podziękował Rycerzom Kolumba za wspieranie Archidiecezji Wojskowej USA od jej powstania w 1985 roku. Zakon intensywnie wspomaga fundusz dla seminarzystów przygotowujących się do podjęcia posługi kapelanów w armii amerykańskiej. Rycerze – wraz z archidiecezją – są fundatorami pielgrzymki wojskowej do Lourdes od 2013 roku oraz wielu innych inicjatyw. „Właściwe jest, aby Najwyższy Rycerz Patrick Kelly i Rycerze Kolumba zostali uhonorowani tą nagrodą” – powiedział abp Timothy Broglio, ordynariusz polowy od 2008 roku. „Rycerze wciąż są wsparciem dla naszego wojska i archidiecezji w zakresie katechezy, programów powołań i na wiele innych sposobów”. B
Najwyższy Rycerz Patrick Kelly uczestniczy w panelu dyskusyjnym na Sympozjum o Młodych Amerykanach. Na zdjęciu również (od lewej): moderator Michael Mayer; przewodniczący bractwa studenckiego Theta Chai i Rycerz Kolumba, senator James Lankford z Oklahomy; szef bractwa studenckiego Kappa Alpha Order Larry Wiese oraz krajowy przewodniczący YMCA dla chłopców i młodych mężczyzn o innym kolorze skóry niż biały, Michael DeVaul.
Pomnik dla młodego bohatera Rycerzy John Castillo, członek rady 4844 w południowo-zachodnim Denver, kładzie dłoń na pomniku poświęconym Kendrickowi Castillo, jaki odsłonięto 14 listopada w Civic Green Park w Highlands Ranch (Colorado). Kendrick, syn Johna, zginął w wieku 18 lat, broniąc kolegów z klasy przed zamachowcem, który 7 maja 2019 r. zaatakował ich liceum w Highlands Ranch. Kendrick, który miał zamiar dołączyć do Zakonu, został pośmiertnie mianowany Rycerzem w 2019 r., podczas 137. Najwyższej Konwencji. GRUDZIEŃ 2025 B C O L U M B I A
9
BUDOWANIE KOŚCIOŁA DOMOWEGO
PRZYWÓDZTWO W WIERZE
MISJA RODZINY
Jedni drugich brzemiona noście
Formacja w czasie meczu
David Kimbell
Rodzinne oglądanie sportu może stać się przestrzenią przekazywania dzieciom wiary poprzez rozrywkę Jason Godin
Liderzy często odczuwają presję prezentowania idealnego wizerunku, co może prowadzić do polegania na własnych siłach, a nie na Bogu. Przywódcy w Kościele – zarówno duchowni, jak i świeccy – nie są wolni od tej pokusy. Jesteśmy jednak wezwani do naśladowania pokornej postawy Chrystusa, która polega na ofiarowaniu siebie. Szczerość co do własnej słabości szczególnie dobrze wpływa na pełnienie przeze mnie ról męża, ojca, parafianina i lidera w diecezji. Uznanie potrzeby zbawienia daje mi pokorę i wrażliwość na Boga i bliźniego, które torują drogę do przewodzenia ze współczuciem, z słuchającym sercem oraz gotowością do dzielenia się wizją i odpowiedzialnością. Dzielenie się odpowiedzialnością z innymi nie oznacza jedynie delegowania zadań czy motywowania zespołu – wymaga ono zaufania wynikającego z bycia uczniem. Dla osób świeckich oznacza także wspólną odpowiedzialność za misję Kościoła w świecie – we współpracy z duchownymi. Ta wizja stała się fundamentem Rycerzy Kolumba i odzwierciedla wiarę, której nauczyłem się od własnego ojca. Dostrzegam ją również u wielu moich Braci Rycerzy. Zainspirowany ich przykładem wciąż proszę Boga o łaskę przemiany potrzeby kontrolowania – w domu, w pracy i w mojej wspólnocie – w postawę służby i ofiarnej miłości. B — David Kimbell jest dyrektorem finansowym diecezji Pensacola-Tallahassee i członkiem rady 11125 działającej przy katedrze Najświętszego Serca Pana Jezusa w Pensacoli na Florydzie. Razem z żoną Erin oczekują narodzin siódmego dziecka. 10
C O L U M B I A B GRUDZIEŃ 2025
lewizji lecą mecze NFL i amatorskich rozgrywek. Odtąd zajmują nasze wieczory – od czwartku do poniedziałku. Jako że w grudniu walka o fazę playoff osiąga swoje apogeum, przedstawiam rodzinny poradnik dla fanów futbolu – jak zwyczajny mecz uczynić okazją do umocnienia wiary i wartości w rodzinie. Zacznij niedzielę Mszą Świętą. Niezliczone badania potwierdzają, że kiedy dwoje rodziców – a zwłaszcza ojcowie – chodzą do kościoła, łatwiej przekazać wiarę (a nie nakazać) wiarę kolejnym pokoleniom. Od 2007 roku coraz więcej meczów NFL rozgrywa się w niedzielne poranki. Od blisko 20 lat mamy więc szansę pokazać dzieciom, że relacja z Bogiem przewyższa priorytetem jakikolwiek mecz. Pokaż rodzinie, że cenisz czas spędzony z nią. Dla wielu rodzin typowy tydzień oznacza zawożenie dzieci na wszelkie zajęcia, lekcje, zabawy i aktywności pozaszkolne. Tempo bywa mordercze. Wspólne oglądanie meczu może posłużyć jako chwila przerwy – szansa, by po prostu być razem. Pokaż dzieciom, że ten czas jest dla ciebie ważny i że masz nadzieję, że dla nich też. Szczerze komentuj reklamy. Gdy trwa przerwa, pomóż dzieciom pomyśleć krytycznie. Można się pośmiać z dobrego hasła, ale nie wahaj się „pokazać żółtą kartkę”, gdy reklama przekracza granicę albo wysyła zły przekaz na temat ludzkiego życia lub miłości. Taka rozmowa pomaga wprowadzić
mądrość wiary z niedzielnego kazania do twojego domu. Nie marnuj czasu na porażkę. Tylko trzy zespoły w dziejach NFL zdołały zwyciężyć mimo 25-punktowej lub większej przewagi przeciwnika w przerwie lub po niej. Jeśli już jest „po meczu”, wyłącz telewizor. Wykorzystaj czas na zmywanie naczyń, spacer, sport z dziećmi. Katechizm Kościoła Katolickiego wskazuje, że w życiu rodzinnym „można nauczyć się wartości moralnych, zacząć czcić Boga i dobrze używać wolności” (2207). Czasem proste oglądanie meczu staje się szansą do spojrzenia na kulturę przez pryzmat wiary. Wystarczy skorzystać z okazji – przejmij piłkę. B JASON GODIN jest ojcem dwojga dzieci i członkiem rady 10031 im. abpa Johna Roacha w Chanhassen w stanie Minnesota.
OD LEWEJ: pixelfit/E+ via Getty Images – SelectStock/E+ via Getty Images
OD POCZĄTKU WRZEŚNIA w te-
MODLITWA, FORMACJA I INTEGRACJA
Trudno wrócić samemu Tomasz Adamski
Nasze życie duchowe jest wystawione na ciągłą próbę. W świecie pełnym pośpiechu i hałasu, potrzeba silnej wspólnoty opartej na fundamencie wiary jest dziś być może większa niż kiedykolwiek. Rycerze Kolumba od chwili swojego powstania mają jedno zasadnicze powołanie: wspierać i umacniać katolickich mężczyzn w drodze do świętości poprzez sakramentalną posługę Kościoła. Dziś wielu mężczyzn czuje się w Kościele zagubionych – czasem wręcz nie widzą w nim dla siebie miejsca. Przekonani o przestarzałości Ewangelii, poddani presji otoczenia szukają sensu poza Kościołem (lub nie szukają
go wcale). To wielkie pole do działania dla Rycerzy, których misja nie kończy się na pomocy wdowom i sierotom, ale rozciąga się na misję duszpasterstwa. Usłyszałem niedawno myśl, że „do wiary trudno wraca się samemu”. Wiele parafii widzi tego owoce po niedawnej pandemii, która „wyrwała wiernych z nawyku” niedzielnej Mszy Świętej. Niektórzy nie wrócili. Ci zaś, którzy próbują, jeśli są samotni, mogą łatwo ulec zniechęceniu. Powrót do praktykowania wiary często jest skazany na porażkę, jeśli powracającemu nie towarzyszy wspólnota umacniająca go w drodze. Właśnie dlatego inicjatywa Cor jest niezwykłą okazją dla naszych rad, a przede wszystkim dla tych, którzy stoją dziś na duchowym rozdrożu. Cor to propozycja głębokiego nawrócenia
ugruntowanego w modlitwie, formacji i braterskiej integracji. W ten sposób nie tylko umacniamy się nawzajem, ale przede wszystkim wyciągamy rękę do tych, którzy są daleko. Po więcej informacji napisz na cor@kofc.pl. B — Tomasz Adamski jest członkiem rady 16650 w Krakowie i administratorem inicjatywy Cor w Polsce.
DLA DOBRA MAŁŻEŃSTWA
W drodze do Betlejem W tym świętym czasie Maria i Józef zachęcają nas do ufnego podążania za Bogiem Soren i Ever Johnsonowie
OD GÓRY: FatCamera/E+ via Getty Images – CNS photo/Lisa A. Johnston
ZNOWU ADWENT. Kolejny rok, w którym najłatwiej byłoby
pozostać w Nazarecie – prozie życia pełnej list, projektów i wizji tego, jak „powinno” wyglądać Boże Narodzenie. Niestety, znamy ten schemat aż za dobrze – wiemy, jak potrafi zawładnąć tym świętym czasem, prowadząc nas ku świątecznemu porankowi wyczerpanych serc opakowanych w papier prezentowy. A gdybyśmy tym razem przyjęli zaproszenie i naprawdę wyruszyli w podróż, opuszczając Nazaret, by wspólnie z Maryją i Józefem udać się do skromniejszego domu? Zbyt często odbywamy tę podróż w pośpiechu – lub w ogóle – już będąc myślami przy betlejemskim poranku. A co, gdybyśmy wybrali się w drogę z Maryją i Józefem i wspólnie z nimi oczekiwali narodzin Dzieciątka? Widzimy Maryję na zmianę jako radośnie rozmodloną albo bardzo zmęczoną, Józefa – czułego, uważnego, opiekuńczego. Musieli często zatrzymywać się na odpoczynek. A gdy wreszcie dotarli do Betlejem, drzwi były przed nimi zamknięte. Uderza nas jednak to, że – ponieważ mieli serca otwarte
na Boga i na siebie nawzajem – ich zaufanie Bożej obietnicy pozostało niewzruszone. To adwentowy wybór, przed którym stoimy jako małżonkowie. Możemy zostać w Nazarecie – polegać na sobie przekonani, że od nas zależy naprawienie tego, co doskwiera naszej rodzinie, by przeżyć „doskonałe” Boże Narodzenie. Możemy też zaryzykować, dołączyć do Świętej Rodziny i ufać, że gdy w Święta dotrzemy do nowego domu przemienieni obecnością Chrystusa, Pan się nami zaopiekuje. B SOREN I EVER JOHNSONOWIE mają pięcioro dzieci i są założycielami wspólnoty rodzin. Soren należy do rady 6831 im. Świętej Rodziny w Leesburgu w stanie Wirginia. GRUDZIEŃ 2025 B C O L U M B I A
11
Nadzieja rozkwita na pustyni Dziesiąta rocznica powstania Katolickiego Uniwersytetu w Irbilu zwieńcza ponad dziesięć lat starań Rycerzy Kolumba o odbudowę Kościoła w Iraku Elisha Valladares-Cormier 12
C O L U M B I A B GRUDZIEŃ 2025
Alex McKenna, członek rady 11828 im. św. Johna Neumanna w Steubenville (Ohio), stoi przed kościołem Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Irbilu (Irak).
Zdjęcie:Tamino Petelinšek
P
odróżny, który stawia pierwszy krok w Irbilu w Iraku, od razu czuje zapach spalonej słońcem równiny. Wszechobecny kurz towarzyszy mu wszędzie. Kiedy wkracza do miasta, otaczają go obrazy, dźwięki i aromaty Bliskiego Wschodu. Z kramów na bazarze słychać nawoływania kupców, podczas gdy zapach kadzidła łączy się z wonią licznych przypraw. Muzyka niesie się ulicami, od czasu do czasu przerywana przez wezwania do modlitwy. Jednak coś innego przyciąga wzrok – coś, co początkowo ledwie błyszczy, a w miarę zbliżania się do miasta jest coraz bardziej widoczne: ogromny, oświetlony krzyż górujący nad kościołem Świętych Apostołów Piotra i Pawła, katolicką parafią obrządku chaldejskiego położoną niedaleko lotniska. Krzyż jest znakiem powitania dla przyjezdnych i miejscowych chrześcijan.
Nieco ponad dziesięć lat temu, jesienią 2014 roku, chrześcijaństwo w Iraku znalazło się na krawędzi zagłady. Bojownicy Państwa Islamskiego systematycznie unicestwiali chrześcijańskie wspólnoty na rozległych obszarach Syrii i północnego Iraku – tam, gdzie urodził się Abraham, gdzie niegdyś św. Tomasz Apostoł głosił Ewangelię w drodze do Indii. Ponad milion Irakijczyków zostało zmuszonych do ucieczki, a 125 tysięcy chrześcijan i przedstawicieli innych mniejszości religijnych schroniło się w Irbilu, stolicy Regionu Kurdystanu na północy kraju. Mimo przemocy i przesiedleń abp Irbilu Bashar Matti Warda – pasterz miejscowej wspólnoty chaldejskich katolików – był głęboko przekonany, że ucieczka nie jest właściwym rozwiązaniem. GRUDZIEŃ 2025 B C O L U M B I A
13
PODRĘCZNIKOWA ODBUDOWA Na początku pierwszej dekady XXI wieku populacja chrześcijan w Iraku zbliżała się do 1,5 miliona, ale po rozpoczęciu ofensywy w 2014 roku zmalała do około 300 tysięcy. Szacuje się, że po ataku terrorystycznym Państwa Islamskiego 125 tysięcy chrześcijan uciekło z Mosulu i Równiny Niniwy do Irbilu. Kościoły były bombardowane i podpalane, bezczeszczono krzyże oraz inne symbole religijne. Chrześcijańskie domy rabowano i oznaczano arabską literą nun – – نpierwszą literą słowa Nasara („Nazarejczycy”), która wskazywała, że mieszkańców czeka zagłada lub wygnanie. W pierwszej kolejności należało zapewnić przesiedlonym Irakijczykom żywność i schronienie. Ale od razu stało się jasne, że dla długofalowego przetrwania i dalszego rozkwitu Kościoła w jego ojczystej ziemi konieczne będzie działanie na większą skalę. W miejscach, gdzie trwają prześladowania, mniejszości religijne nierzadko spotykają się z ograniczeniami w dostępie do pracy, ochrony zdrowia, edukacji i wielu innych usług. Arcybiskup Warda dostrzegł w szkolnictwie wyższym klucz do przerwania tego zaklętego kręgu. Myśl o założeniu uniwersytetu katolickiego towarzyszyła mu przez dwa lata. Gdy tysiące chrześcijańskich studentów nie miało środków ani możliwości, by kontynuować naukę, Kościół musiał zareagować. Aby to urzeczywistnić, abp Warda zwrócił się o pomoc do Stephena Rasche’a – prawnika ze Stanów Zjednoczonych, który od lat pracował pro bono dla archidiecezji i regularnie przebywał w Iraku. Gdy Rasche przybył jesienią do Irbilu, zdziwiła go wiadomość o planach arcybiskupa dotyczących utworzenia uniwersytetu. „Myślałem, że mam pomagać przy ewakuacjach, bo wydawało 14
C O L U M B I A B GRUDZIEŃ 2025
Figura Matki Bożej niesiona jest w procesji ulicami Irbilu, w towarzystwie setek irackich katolików, którzy co roku koronują Maryję na Królową Nieba i Ziemi, 31 maja.
się, że chrześcijanie nie mają tam żadnej przyszłości” – powiedział Rasche, członek rady 9804 im. bpa Johna Kinga Mussio w Steubenville w stanie Ohio. „Ludzie byli po prostu przerażeni. Ale zapytałem arcybiskupa, co mogę zrobić, a on odparł: »Cóż, zamierzam zbudować uniwersytet, a ty możesz mi pomóc«”. W ciągu pół roku Rasche zrezygnował z własnej praktyki prawniczej i zamieszkał na stałe w Iraku. Rozpoczął organizowanie mieszkań dla przesiedlonych, dystrybucję żywności i niezbędnych artykułów oraz przygotowywał fundamenty przyszłego CUE. Rycerze Kolumba udzielili kluczowego wsparcia, a Rasche pełnił rolę łącznika między Zakonem a archidiecezją. Rada Najwyższa uruchomiła w sierpniu 2014 roku Fundusz na rzecz Pomocy Chrześcijańskim Uchodźcom i już w listopadzie przekazała archidiecezji chaldejskiej pierwszą darowiznę w wysokości 2 milionów dolarów. Od tego czasu wsparcie Rycerzy dla chrześcijan w Iraku przekroczyło 20 milionów dolarów. Arcybiskup Warda był gościem specjalnym na 133. Najwyższej Konwencji zorganizowanej w Filadelfii w sierpniu 2015 roku. W swoim wystąpieniu podczas uroczystego bankietu podkreślił: „brak edukacji i analfabetyzm są w dłuższej perspektywie najgroźniejszymi wrogami, z którymi mierzymy się na Bliskim Wschodzie”. Następnie ogłosił, że dzięki darowiźnie od Konferencji Episkopatu Włoch oraz wsparciu Rycerzy Kolumba Katolicki Uniwersytet w Irbilu otworzy swoje podwoje jeszcze w tym samym roku. Uniwersytet rozpoczął działalność skromnie – w momencie oficjalnego otwarcia w grudniu 2015 roku zapisanych było zaledwie
Zdjęcie: Tamino Petelinšek
„Przecież należymy do najstarszych chrześcijan na ziemi” – zwrócił się wówczas do swoich doradców. „Otrzymaliśmy Ewangelię w pierwszym wieku od Apostoła Tomasza i jego uczniów. Nasza historia nie może skończyć się w ten sposób”. Arcybiskup doszedł do wniosku, że częścią odpowiedzi na tę trudną sytuację będzie utworzenie nowego uniwersytetu katolickiego w Irbilu, zwłaszcza biorąc pod uwagę napływ licznych uchodźców, w tym wielu młodych ludzi. Kształcenie kolejnego pokolenia irackich chrześcijańskich liderów to – jego zdaniem – klucz do lepszej przyszłości. Dzięki pomocy Rycerzy Kolumba i ich Funduszu na rzecz Pomocy Chrześcijańskim Uchodźcom Katolicki Uniwersytet w Irbilu (CUE) rozpoczął działalność w roku akademickim 2015-2016. Uroczyste otwarcie miało miejsce 8 grudnia 2015 roku, w święto Niepokalanego Poczęcia. Dziesięć lat później uniwersytet pozostaje latarnią nadziei dla Kościoła katolickiego w Iraku. Wspierany przez Rycerzy Kolumba od samego początku CUE przyczynił się również do sukcesu kilku archidiecezjalnych inicjatyw edukacyjnych, które pomagają irackim chrześcijanom przezwyciężać skutki dawnych i obecnych prześladowań religijnych. „Nadzieja nie jest życzeniem. Nadzieja jest zobowiązaniem” – powiedział abp Warda w niedawnym wywiadzie. „Mam nadzieję, że ujrzę chrześcijan jako znaczącą społeczność w historii Iraku. Osiągniemy to dzięki kształceniu chrześcijańskich przywódców oddanych przyszłości naszego kraju”.
Zdjęcie dzięki uprzejmości Katolickiego Uniwersytetu w Irbilu
11 studentów. Od tego czasu ich liczba rośnie z roku na rok. Dziś prawie tysiąc osób wypełnia sale wykładowe, a około 260 ukończyło studia – w tym 114 w 2025 roku. „To był nie tylko projekt edukacyjny, ale również żywa odpowiedź na zagrożenia, które kiedyś próbowały wykorzenić chrześcijan z ich ojczystej ziemi” – stwierdził abp Warda 30 września, podczas ceremonii wręczenia dyplomów połączonej ze świętowaniem 10-lecia CUE. „Naszą odpowiedzią było zasadzenie drzewa wiedzy w naszym ukochanym Irbilu. Byliśmy, jesteśmy i pozostaniemy aktywnymi obywatelami tego kraju”. Większość absolwentów, wierna wizji i misji założycielskiej abpa Wardy, pozostaje w Iraku i wykorzystuje swoje wykształcenie, by służyć rodzimym wspólnotom. „Nigdy nie zapomnę pierwszego dnia w CUE – poczułem, że jestem częścią tego miejsca i uczucie to towarzyszyło mi przez wszystkie lata tutaj spędzone, ponieważ było zgodne z moją wiarą” – powiedział 28-letni Raaed Asaad Kamil, tegoroczny absolwent kierunku stosunki międzynarodowe. „Chcę wnosić to, czego się nauczyłem, do mojej społeczności, szczególnie w Kirkuku, gdzie potrzebujemy pokoju (...), prawdziwego, dobrego pokoju”. CUE przyjmuje także studentów innych wyznań, w tym Jasima Hasana Ilyasa, 24-letniego jezydę z Sindżaru – miejsca, gdzie w 2014 roku dżihadyści z Państwa Islamskiego zamordowali 2 tysiące osób.
„Jako ocalały z ludobójstwa mogę coś zmienić po powrocie do mojej społeczności” – podkreślił Hasan, student rachunkowości. „Próbuję zdobyć doświadczenie, umiejętności i kontakty, które uczynią mnie lepszym człowiekiem, bym mógł im pomóc”. Od 2020 roku Rada Najwyższa przekazała CUE ponad 1,3 miliona dolarów. Sfinansowała wzniesienie budynków dydaktycznych, szkolenie dla personelu oraz stypendia dla studentów. Solidarność i wsparcie moralne Zakonu zachęcały do wytrwałości. „Rycerze Kolumba byli jednym z naszych pierwszych i najważniejszych partnerów w czasie wojny z ISIS i pozostają nimi również dzisiaj” – stwierdził abp Warda. „Nieprzerwane funkcjonowanie i sukcesywny rozwój CUE to jasny komunikat dla chrześcijan, że Kościół w Iraku jest zdecydowany utrzymać swoją obecność na tych ziemiach”. MISJONARZE W KLASACH Edukacja chrześcijańska w Iraku nie ogranicza się wyłącznie do uniwersytetu, który jest jedyną katolicką uczelnią w kraju. Archidiecezja prowadzi kilka szkół, kształcących uczniów w różnym wieku. Niektóre z nich mają charakter międzywyznaniowy – przyjmują dzieci chrześcijańskie, muzułmańskie i należące do innych kościołów. Pozostałe to tradycyjne szkoły parafialne, w tym szkoła Mar Qardakh w Irbilu – flagowa placówka archidiecezji, która odpowiada za edukację od zerówki do dwunastej klasy.
30 września abp Bashar Matti Warda z Irbilu wygłosił przemówienie do absolwentów Katolickiego Uniwersytetu w Irbilu. Wydarzenie to było również okazją do uczczenia 10. rocznicy powstania uczelni dzięki wsparciu Rycerzy Kolumba. GRUDZIEŃ 2025 B C O L U M B I A
15
„Jesteśmy tu jako iraccy chrześcijanie i z pomocą Boga tu pozostaniemy. A jeśli możemy być światłem – tak długo, jak On będzie tego chciał – będziemy nim”. 16
C O L U M B I A B GRUDZIEŃ 2025
Paul Laubenthal, członek rady 18673 im. św. Piera Giorgia Frassatiego w Platteville (Wisconsin), prowadzi zajęcia dla dzieci w szkole Mar Qardakh w Irbilu.
w Steubenville, służył w misji przez kolejne trzy lata i nadal pełni rolę doradcy dla archidiecezji i uniwersytetu. Zamieszkał w McGivney House, 140-mieszkaniowym kompleksie apartamentowym w Irbilu, który zbudowano w 2019 roku przy wsparciu Rycerzy Kolumba przede wszystkim dla przesiedlonych rodzin chrześcijańskich. Dziś wielu dawnych uczniów McKenny studiuje na CUE dzięki stypendiom ufundowanym przez Rycerzy Kolumba. „Przez trzy lata spędzone tutaj zobaczyłem działalność Rycerzy w sposób, w jaki większość ludzi nie ma okazji jej poznać” – powiedział. „Gdy widziałem, jak pomagają, jakie mają zasoby i jak działają w obronie irackich chrześcijan, zapragnąłem stać się częścią tego dzieła”. Rozpoczynająca piąty rok działalności Misja św. Tomasza skupia dziś osoby z coraz większej liczby amerykańskich uczelni. Jednym z tegorocznych uczestników jest Peter Laubenthal pochodzący z Davenport w stanie Iowa, były misjonarz we wspólnocie Fellowship of Catholic University Students (FOCUS). „W Ameryce rzadko doświadczamy cierpienia ze względu na wiarę” – powiedział Laubenthal, członek rady 18673 im. św. Piera Giorgia Frassatiego w Platteville w stanie Wisconsin. „Przebywanie wśród osób, które rzeczywiście cierpiały oraz patrzyły na mękę i śmierć swoich bliskich za wiarę, bardzo uczy pokory”. Misjonarze zanurzają się w irackiej kulturze, uczestniczą w chaldejskiej Boskiej Liturgii – sprawowanej w sureth (syriackim), dialekcie języka aramejskiego – oraz regularnie odwiedzają historyczne i sakralne miejsca w okolicach Irbilu, aby lepiej zrozumieć starożytne chrześcijańskie dziedzictwo regionu. „Nie ograniczamy się wyłącznie do lekcji w klasie” – stwierdził Laubenthal. „Chodzi o to, by pokazać, jak naprawdę wygląda życie katolika – nie tylko w wymiarze kulturowym. Oczywiście nie jesteśmy lepszymi chrześcijanami od ludzi tutaj, ale – mam nadzieję – pomagamy dzieciom zdobyć solidną edukację i dajemy im dobry wzór życia zgodnego z wiarą”.
Zdjęcie dzięki uprzejmości szkoły Mar Qardakh
Założona w 2011 roku Mar Qardakh liczyła w 2020 zaledwie 230 uczniów. Dziś liczba ta wzrosła ponad dwukrotnie, do 580. „Naszym zadaniem jest wspierać rodziny, aby pozostały [w Iraku] i pomagać im wychowywać dzieci na wybitnych przywódców” – podkreśliła Hala Warda, dyrektor Mar Qardakh. „Nasza szkoła nie sprowadza się jedynie do nauczania. Jej misją jest formowanie liderów, którzy zostaną tutaj, będą walczyć o przyszłość kraju i będą poszukiwać rozwiązania problemu, a nie potęgować go”. Jednym z powodów rozwoju szkoły jest posługa młodych misjonarzy zaangażowanych w Misję św. Tomasza. Zainaugurowana w 2021 roku we współpracy z Uniwersytetem Franciszkańskim w Steubenville inicjatywa co roku wysyła do Iraku od siedmiorga do dziewięciorga świeżych absolwentów, którzy uczą angielskiego, teologii i innych przedmiotów oraz wspierają archidiecezję w formacji młodzieży i dodatkowych projektach. Dla części z nich jest to pierwszy wyjazd za granicę, a dla prawie wszystkich pierwszy kontakt z Irakiem. Do grona pierwszych misjonarzy należał Alex McKenna, rodowity mieszkaniec Steubenville i absolwent Uniwersytetu Franciszkańskiego 2022 roku. Na wiosnę 2021 roku – krótko po tym, jak jego profesor podzielił się doświadczeniem uczestnictwa w wizycie apostolskiej papieża Franciszka w Iraku – McKenna poczuł wezwanie, by natychmiast podjąć sześciotygodniową misję. Czekało go zaliczenie końcowych egzaminów na trzecim roku studiów, a jednocześnie przygotowanie się do życia w kraju, w którym nigdy wcześniej nie był. McKenna nastawiał się na surowe, niebezpieczne warunki, mając w pamięci lata medialnych obrazów wojny i zniszczenia. „Gdy tylko przyjechałem, szybko zorientowałem się, że tutaj będę żył zupełnie inaczej niż dotychczas” – powiedział. Te sześć tygodni okazało się czasem przemiany. Podczas jednego ze spacerów uczennica zapytała McKennę, czy wróci w następnym roku. „Jeśli będę mógł, to przyjadę” – odparł. „Każdy tak mówi” – skwitowała dziewczynka. „Uderzyła w czułą strunę” – stwierdził McKenna. „Ale dla mnie to było coś więcej. Duch Święty przyszedł i powiedział: »Ci ludzie cię potrzebują, a ja chcę, żebyś dalej był z nimi«”. McKenna, należący do rady 11828 im. św. Johna Neumanna
Zdjęcie: Tamino Petelinšek
Alex McKenna śmieje się wraz ze studentami na terenie kampusu Katolickiego Uniwersytetu w Irbilu, jedynej katolickiej uczelni w Iraku.
ŚWIATŁO NARODÓW Wszyscy zdają sobie sprawę, że misja zachowania wiary i obecności chrześcijan w Iraku daleka jest od zakończenia. Chrześcijanie stanowią dziś mniej niż 1% ludności, a ci, którzy pozostali, wciąż podnoszą się po ranach zadanych przez ISIS. Choć ta organizacja terrorystyczna przestała istnieć jako siła militarna w 2019 roku, stojąca za nią ideologia nadal stanowi zagrożenie. „Świat przeniósł wzrok gdzie indziej, ale ci ludzie w Iraku wciąż próbują się podnieść, a my w pewnym sensie o nich zapomnieliśmy” – wyjaśnił Rasche. „Chrześcijanie w Iraku mogą zniknąć za naszego życia i jeśli nie skierujemy na nich znów naszego spojrzenia, (...) wszystko może okazać się daremne”. McKenna, który obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych, poczuwa się do odpowiedzialności. Niedawno rozpoczął studia prawnicze na Katolickim Uniwersytecie Ameryki w Waszyngtonie, aby móc wrócić do Irbilu i wspierać archidiecezję w inny sposób. Mimo odległości angażuje się w dążenia CUE do uzyskania pełnej akredytacji, a także pomaga uczniom i pracownikom Mar Qardakh w zakresie procedur wizowych.
„Naprawdę wierzę, że moi uczniowie staną się następnym pokoleniem chrześcijańskich przywódców w Iraku” – stwierdził. „Jak podkreślił abp Warda: »Jesteśmy tu jako iraccy chrześcijanie i z pomocą Boga tu pozostaniemy. A jeśli możemy być światłem – tak długo, jak On będzie tego chciał – będziemy nim«”. Światło to świeci w przedszkolakach, których głosy wypełniają korytarze, gdy na rozpoczęcie dnia śpiewają Ojcze nasz. Jaśnieje również w studentach uniwersytetu, którzy przygotowują się do prowadzenia swoich poranionych społeczności ku przyszłości pełnej pokoju. Widać je również w rozświetlonym krzyżu na wieży kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła, który cicho świadczy o trwałej obecności Chrystusa na ziemi – w miejscu, gdzie niegdyś św. Tomasz Apostoł głosił Ewangelię i gdzie stąpał Abraham. Jest to światłość, która „w ciemności świeci” ( J 1, 5), a ciemność, pomimo wielkich wysiłków, jej nie ogarnęła. B ELISHA VALLADARES-CORMIER jest starszym redaktorem „Columbii” i członkiem rady 546 w Sandusky w stanie Ohio. GRUDZIEŃ 2025 B C O L U M B I A
17
„BOŻE, DAJ MI SIŁĘ” Dzięki wierze i przytomności umysłu Rycerz uratował mężczyznę z płonącego samochodu Michael Stechschulte
18
C O L U M B I A B GRUDZIEŃ 2025
W
e wczesnych godzinach porannych w niedzielę, 22 czerwca, niedaleko Howell w stanie Michgan, jadący do pracy Adam Parzuchowski nie miał pojęcia, że za chwilę stanie się czyimś „aniołem”. Ale gdy 21-letni Rycerz z gminy Deerfield wyciągnął nieprzytomnego młodego mężczyznę z płonącej ciężarówki na chwilę przed tym, jak cały pojazd ogarnęły płomienie, zdawało się, że to boska interwencja. „Jeszcze 30 czy 60 sekund i byłaby z tego bardzo przykra historia i po prostu tragiczne zdarzenie” – opowiada ojciec Adama, John Parzuchowski, wspominając, jak jego syn bohatersko uratował mężczyznę z Michigan, którego ciężarówka wjechała tego dnia w drzewo. John, tak jak Adam i dwaj inni jego synowie, jest członkiem rady 13450 im. św. Augustyna w Deerfield. „Fakt, że akurat Adam jechał tamtędy do pracy i spóźnił się kilka minut (...). Wierzę w Bożą Opatrzność i w to, że jakiś anioł opiekował się tamtym młodym człowiekiem”. O dramatycznej akcji ratunkowej nie informowały media ogólnokrajowe – wspomniano o nim tylko w lokalnym radiu – ale John wierzy, że odwaga jego syna jest świadectwem chrześcijańskiego obowiązku i Bożej Opatrzności. Można by sądzić, że Adam, harcerz i Rycerz Kolumba od 18. roku życia, był wyjątkowo przygotowany do ocalenia życia człowiekowi uwięzionemu za kierownicą płonącego pojazdu. „W harcerstwie uczą cię przywództwa i tego, jak robić to, co trzeba” – powiedział John. „U Rycerzy Adam co chwila widział służbę, w której nie oczekiwano czegokolwiek w zamian. Myślę, że po prostu zrobił to, co należało”. Wyposażony we właściwą wiedzę, narzędzia i temperament – oraz modlitwę o ochronę – Adam ruszył do akcji, a dziś dziękuje za łaskę, dzięki której ani jemu, ani kierowcy nic się nie stało.
Zdjęcie: Justin Wan
Adam Parzuchowski (21 lat) w miejscu, w którym uratował kierowcę z płonącej ciężarówki.
SZYBKIE MYŚLENIE Niemal nie zauważył ciężarówki. Tuż po 5:15 rano, jadąc na wschód przez Clyde Road niedaleko Howell – wsi położonej na północny zachód od Detroit, Adam Parzuchowski natrafił na duże drzewo leżące na drodze. Poprzedniej nocy GRUDZIEŃ 2025 B C O L U M B I A
19
ZAKORZENIENI W BRATERSTWIE W kolejnych tygodniach i miesiącach po akcji ratunkowej Adam nie chciał być uznawany za bohatera, ale jego przyjaciele i tak promienieli dumą. „Kiedy usłyszałem, jak odważnie się zachował, aż zaniemówiłem” – powiedział David Parzuchowski, najstarszy
„Wydaje mi się, że Adam nie myślał, że ryzykuje życie (…). Po prostu tak postępujemy w Zakonie i w naszym Kościele. Ktoś był w potrzebie, a on pomógł”. 20
C O L U M B I A B GRUDZIEŃ 2025
Zdjęcie z telefonu komórkowego zrobione na miejscu wypadku nieopodal Howell w stanie Michigan już po tym, jak Adam Parzuchowski przeniósł kierowcę w bezpieczne miejsce, a ciężarówka stanęła w płomieniach.
brat Adama i Zastępca Wielkiego Rycerza rady 13450. „To był heroiczny czyn. Jestem naprawdę dumny, że jestem jego bratem”. David twierdził, że gdy minął już pierwszy szok, wcale nie zdziwiło go, że Adam zachował spokój i opanowanie. „Przypomniał mi się cały trening, jaki odbyliśmy jako harcerze, a o to właśnie chodzi i w harcerstwie, i w rycerstwie”. Przyznaje jednak, że nie wie, czy sam byłby w stanie zachować się jak Adam w takiej sytuacji. W dzieciństwie Adam, David i ich rodzeństwo, Jack i Sally, zawsze bawili się na dworze. „Czasem było trochę zamieszania” – mówił ze śmiechem David. „Jeździliśmy na północ na biwaki, chodziliśmy w góry, na kajaki – to wszystko złożyło się na jego odwagę i dało mu to, czego potrzebował.” John Parzuchowski, który jest Rycerzem od 2010 roku, zgadza się, że bohaterstwo syna bardzo do niego pasuje. „Adam jest najmłodszy z czworga moich dzieci, a jego bracia byli, tak jak on, harcerzami” – mówił. „Zawsze ciągnęło go do przygody, ma wielkie serce – zawsze podchodzi po cichu i przytula cię, kiedy najbardziej tego potrzebujesz”. Jak dodaje John, uwaga, jaka skupiła się na Adamie, była dość przytłaczająca dla tego zazwyczaj cichego mężczyzny.
Zdjęcie dzięki uprzejmości Adama Parzuchowskiego
szalała wichura, więc Adam, nie zastanawiając się długo, chciał ominąć przeszkodę. W tym momencie coś odbiło się w lusterku: światła samochodu oraz dym. „Wtedy zdałem sobie sprawę, że to nie tylko zwalone drzewo. Ktoś się rozbił” – powiedział Adam. Opuścił szybę i próbował zawołać kierowcę, ale nikt nie odpowiadał. Wysiadł z samochodu i szybko znalazł nieprzytomnego mężczyznę opartego o poduszkę powietrzną – 21-latka, który wracał właśnie z nocnej zmiany. Drzwi były zamknięte. Dym wznosił się w świetle wschodzącego słońca, a Adam zauważył pomarańczową poświatę migającą pod komorą silnika. Wiedział, że ma tylko chwilę. „Najpierw pomodliłem się do Boga o siłę, żebym wiedział, co robić i żebym zdążył” – opowiadał Adam. „Przez cały ten czas się modliłem”. Ruszając do akcji, zadzwonił szybko pod numer alarmowy i podjął próbę otworzenia drzwi ciężarówki. Nagle przypomniał sobie o narzędziu, które trzymał w samochodzie na wypadek takich okoliczności. „Wszystko robiło się coraz jaśniejsze, więc pobiegłem do samochodu po młotek bezpieczeństwa, który dostałem od mamy na szesnaste urodziny. Wróciłem do ciężarówki, rozbiłem w niej okno i otworzyłem drzwi” – opowiadał. Tym samym narzędziem Adam przeciął pas kierowcy i wyciągnął go z samochodu – w samą porę. „Cały czas odzyskiwał i tracił przytomność. Zacząłem wyciągać go z auta, do tego momentu płomienie zdążyły już sięgnąć błotników” – wspomina Adam. „Zaciągnąłem go do mojej ciężarówki i w tym momencie zaczął się już budzić”. Adam został z mężczyzną do przybycia służb ratunkowych, a następnie pojechał do pracy.
„Ludzie wysyłali mu wiadomości z gratulacjami, ale on przyjmował je z dużą rezerwą. Nie chciał rozgłosu. Wydaje mi się, że Adam nie myślał, że ryzykuje życie (...). Po prostu tak postępujemy w Zakonie i w naszym Kościele. Ktoś był w potrzebie, a on pomógł”.
Zdjęcie: Emily Elconin
POWINNOŚĆ RYCERZA Parzuchowscy często udzielają się jako wolontariusze w parafii św. Augustyna i w lokalnej społeczności. Według Wielkiego Rycerza Paula Bokuniewicza członkowie rodziny regularnie uczestniczą w grillach i wieczorkach polskich, a młodzi Parzuchowscy zorganizowali niedawno dla dzieci i rodzin przejażdżkę na wozie z sianem. „Są zaangażowani w życie Kościoła” – powiedział Bokuniewicz. „To dobrze mieć taki zastrzyk młodej energii, młodych mężczyzn w naszej radzie – zwłaszcza kiedy organizuje się wozy z sianem, gdy trzeba przerzucić sto bel!”. Jak mówi Bokuniewicz, poświęcenie swojego czasu na organizację grilla to jedno. Uratowanie człowieka z płonącego samochodu to już zupełnie inna sprawa. „To, co zrobił Adam, to jest właśnie przekładanie wiary na uczynki” – powiedział. „Bardzo nas to wszystkich poruszyło, jesteśmy naprawdę dumni”. Bokuniewicz dodaje też, że czyn Adama najlepiej pokazuje, co to znaczy być Rycerzem Kolumba.
„Uratować komuś życie, wspomóc brata w potrzebie – to wszystko wpisuje się w Zasady Zakonu. Miłosierdzie w dawaniu, narażanie się dla drugiego człowieka; Jedność w uznawaniu godności, jaką ma każde życie. Tego dnia był dobrym Samarytaninem”. Sam Adam stanowczo twierdzi, że zrobił po prostu to, co zrobiłby każdy chrześcijanin – zwłaszcza Rycerz. Mocno wierzy też, że to Bóg postawił go w sytuacji, w której mógł pomóc komuś, kto tego potrzebował. „Wierzę, że Bóg sprawił, że znalazłem się na tej drodze tamtego ranka, o konkretnej godzinie. Rzadko kiedy pracujemy w niedziele” – powiedział Adam. „Gdyby tak było, to zaczynalibyśmy później. Ja tamtego dnia wyjechałem do pracy wcześnie rano i dzięki temu mogłem uratować tego człowieka”. Gdy pojawili się ratownicy medyczni, Adam chciał zadzwonić do swojego szefa, żeby wyjaśnić, dlaczego się spóźni, ale przypadkiem zadzwonił do taty. Kiedy minął początkowy szok i pojawiła się ulga, John Parzuchowski rozłączył się, przepełniony dumą. „Dosłownie zacząłem płakać, bo uświadomiłem sobie, co zrobił mój syn”. B MICHAEL STECHSCHULTE jest redaktorem naczelnym Detroit Catholic, cyfrowego serwisu informacyjnego archidiecezji Detroit.
Członkowie rady 13450 im. św. Augustyna w swoim kościele parafialnym. Adam Parzuchowski stoi po prawej stronie swojego ojca Johna i brata Davida, Zastępcy Wielkiego Rycerza. John trzyma zdjęcie swojego trzeciego syna, Jacka, również członka rady, obecnie odbywającego służbę w U.S. Air Force. GRUDZIEŃ 2025 B C O L U M B I A
21
„ŚWIATŁO” katolickiej edukacji Papież Leon XIV, zainspirowany mądrością św. Johna Henry’ego Newmana, rzuca światło na katolicką edukację w erze sztucznej inteligencji Leonard J. DeLorenzo
22
C O L U M B I A B GRUDZIEŃ 2025
The Print Collector/Alamy Stock Photo
A
edukacja stawia czoła cyfrowej rewolgorytm wcześniej od Ciebie wie, czego chcesz. Podsuwa lucji, wizja Newmana niesie strategię ci kolejny short, scrollujesz – zaangażowania zamiast ucieczki. wszystko obliczone na zaangażowanie, nie mądrość. Dla milionów uczniów „LABORATORIUM właśnie taka stała się edukacja: bezstreROZEZNANIA” Gdy w 1965 roku opublikowano sowa, zindywidualizowana, głęboko Gravissimum educationis, dokument samotna. Toniemy w informacjach, zapoczątkował – jak nazwał to papież łaknąc znaczenia. – „okres zaufania”. Obecne środo60 lat temu Sobór Watykański II w deklaracji Gravissimum educationis wisko cyfrowe wystawia ten okres (O wychowaniu chrześcijańskim) na próbę. Technologia miała służyć stwierdził, że edukacja jest uniwersaldemokratyzacji wiedzy. Zamiast tego osłabiła uważność i zubożyła relacje. nym ludzkim prawem i że katolickie Nawet katolicka szkoła naraża się „na szkoły powinny być wspólnotami, bezduszny efektywizm, standaryzację w których kwitną prawda, wolność wiedzy, która prowadzi do duchowego i przyjaźń. Dziś, gdy sztuczna intezbiednienia” (9.1). ligencja może pisać wypracowania, Papież przy tym odrzuca pesymizm, tworzyć sztukę i uczyć, stawiamy gdyż tu właśnie edukacja katolicka czoła pytaniu, czemu naprawdę służy może stać się „nie nostalgiczną przyedukacja. Odpowiedź ma znaczenie, bo pokazuje, jak rozumiemy to, kim stanią, ale laboratorium rozeznania, jest człowiek. innowacji pedagogicznej i proroczego 28 października, w 60. rocznicę wyświadectwa” (11.1). „Decydującą kweŚwięty John Henry Newman – niedawno dania Gravissimum educationis, papież stią nie jest technologia, ale sposób, ogłoszony przez papieża Leona XIV doktorem Leon XIV opublikował list apostolski w jaki ją wykorzystujemy” (9.3). PoKreślić nowe mapy nadziei. Ojciec Świę- Kościoła oraz, obok św. Tomasza z Akwinu, kusa, by korzystać z niej niewłaściwie patronem edukacji katolickiej – przedstawiony – redukować naukę do umiejętności, ty rozwiewa mgłę modnego dyskursu w 1887 r., pod koniec życia. uczniów do danych, sukces do zatrud– nie jesteśmy wyłącznie „profilami kompetencji” przeznaczonymi do nienia – sięga głęboko. Chociaż nowe optymalizacji algorytmem, ale osobatechnologie potęgują problem, jego istota się nie zmienia – to redukowanie wiary do jednej z wielu mi obdarzonymi twarzą, historią i powołaniem (4.1). rzeczy. W tym kontekście Leon zacytował dzieło Idea uniwersyteCztery dni później, w uroczystość Wszystkich Świętych, papież ogłosił św. Johna Henry’ego Newmana – kanonizowanego w 2019 tu Newmana z 1852 roku: „prawda religijna nie jest tylko częścią, roku – doktorem Kościoła i uczynił go, obok św. Tomasza z Akwiale warunkiem ogólnej wiedzy” (3.1). Newman nie twierdzi, że podczas lekcji biologii powinny być nu, patronem katolickiej edukacji. Newman, XIX-wieczny angliprzerwy na katechizm. Jego oświadczenie jest bardziej radykalkanin, który zapłacił wysoką cenę za nawrócenie na katolicyzm, rozumiał, że droga ku mądrości zawsze wiąże się z powołaniem – ne – najgłębsze pytania o znaczenie i cel nie są dodatkami do prawdziwej wiedzy, ale szkieletem, który czyni wiedzę możliwą. powszechnym wezwaniem do świętości. Dziś, gdy katolicka
Papież Leon XIV prezentuje list apostolski Kreślić nowe mapy nadziei, który upamiętnia 60. rocznicę wydania przez Sobór Watykański II deklaracji o wychowaniu chrześcijańskim. Obok stoi kard. José Tolentino de Mendonça, prefekt Dykasterii ds. Kultury i Edukacji. Papież podpisał list w Bazylice św. Piotra, przed Mszą św. z udziałem studentów rzymskich uczelni papieskich, 27 października.
CNS photo/Vatican Media
Co to znaczy być człowiekiem? Co zasługuje na naszą miłość? Dlaczego prawda ma znaczenie? Te pytania są horyzontem, za którym znajduje się każde inne pytanie. Edukacja, której brakuje pytań uniwersalnych, staje się płytka. Historia Newmana pokazuje coś odwrotnego. Urodził się w 1801 roku, był znanym intelektualistą na Oxfordzie i anglikańskim pastorem, którego kazania przyciągały tłumy. Później, w 1845 roku, nawrócił się na katolicyzm. Zapłacił za to wsparciem rodziny i przyjaciół, a także posadą na Oxfordzie. Ale Newman potrafił odróżniać wygodę od prawdy. Szedł tam, dokąd wiodło go sumienie – choćby i na banicję. Nazwanie Newmana drugim patronem edukacji u boku Tomasza z Akwinu nie oznacza zastępstwa, ale rozwój, czyli dokładnie to, czego Newman nauczał o doktrynie. Akwinata daje nam architekturę – syntezę odkrywającą, że łaska udoskonala naturę i że wiara współgra z rozumem. Newman zaś daje nam historię o tym, jak prawda wzrasta w życiu Kościoła i w czym autentyczny rozwój różni się od zepsucia. Wspólnie stanowią wzór dla katolickiej edukacji – takiej, jaka powinna być: ukorzeniona, lecz rosnąca; wierna, lecz twórcza. „OKREŚLONA SŁUŻBA” W homilii na uroczystość Wszystkich Świętych papież zacytował dobrze znaną medytację Newmana: „Bóg stworzył mnie, abym wypełnił dla Niego jakąś określoną służbę; powierzył mi jakąś pracę, której nie powierzył nikomu innemu. Mam swoje posłannictwo”. Oto lekarstwo na algorytmiczne redukowanie edukacji: twoje życie jaśnieje, bo odkrywasz, że zostałeś powołany, że twoje życie jest naznaczone osobową miłością Boga. Właśnie to proponuje papież Leon XIV poprzez swój list apostolski i nową godność Newmana – edukację, która formuje człowieka całościowo do sensownego życia, a także przekonanie,
że każda osoba ludzka ma nieredukowalną godność i powołanie, które zasługuje na szacunek, rozwój i realizację w świecie. Ojciec Święty wskazuje trzy priorytety katolickiej edukacji rozumianej raczej jako formacja niż optymalizacja. Pierwszym jest rozwój wewnętrznego życia uczniów. Młodzi ludzie są zanurzeni w hałasie. Cisza – a wraz z nią zdolność rozeznawania – jest niemal nieosiągalna. W homilii na uroczystość Wszystkich Świętych papież przywołał hymn Prowadź mnie, światło, który Newman napisał w 1833 roku w poczuciu osobistego mroku i niepewności. Cytował: „Noc mroczna, dom mój tak bardzo daleko, więc Ty mnie prowadź”. Zadaniem edukacji jest „oferowanie tego błogiego Światła tym, którzy w przeciwnym razie mogliby pozostać uwięzieni w szczególnie podstępnych mrokach pesymizmu i lęku”. Algorytm może przewidzieć, co klikniesz następnym razem – często karmiąc tym twoje największe słabości – ale jedynie Boża mądrość pozwala ci zobaczyć siebie takim, jakim mógłbyś się stać. Drugim priorytetem jest ukierunkowanie technologii na służbę ludzkości. Technologia powinna wzbogacać naukę, nie zastępować spotkanie. Papież kwestionuje pojmowanie edukacji jedynie jako tworzenie siły roboczej. Umiejętności nie są bez znaczenia, ale gdy edukacja pozostaje jedynie procesem ich zdobywania, zdradzamy ludzką naturę. Żaden algorytm nie zastąpi poezji, ironii, miłości, sztuki, wyobraźni, odkrycia, a nawet nauki na własnych błędach. Trzecim priorytetem jest przywrócenie edukacji jako wyrazu miłosierdzia. Edukacja może budować mosty lub wznosić mury. W homilii papież cytuje własną adhortację Dilexi te (Umiłowałem Cię): „Czy ci, którzy urodzili się z mniejszymi możliwościami, są mniej warci jako istoty ludzkie i muszą jedynie ograniczać się do przetrwania? Od odpowiedzi, jaką damy na te pytania, zależy wartość naszych społeczeństw, i od niej zależy także nasza przyszłość” (95). Innymi słowy: tam, gdzie edukacja pozostaje przywilejem niewielu, katolickie szkolnictwo sprzeniewierza się swej misji. Co jest ostatecznym celem tych priorytetów? Powszechne wezwanie do świętości. Ojciec Święty przywołał słowa, jakie Benedykt XVI wypowiedział podczas beatyfikacji Newmana w 2010 roku: „Dla każdego z was Bóg chce najbardziej, abyście mogli stać się świętymi”.
Oto lekarstwo na algorytmiczne redukowanie edukacji: twoje życie jaśnieje, bo odkrywasz, że zostałeś powołany, że twoje życie jest naznaczone osobową miłością Boga. GRUDZIEŃ 2025 B C O L U M B I A
23
Wobec osaczającej ciemności edukacja musi oferować nie ogólnikowy optymizm, lecz to, czego szukał Newman – Chrystusa, łagodne światło, które prowadzi pośród mroku. Wymaga to rozpoznawania „konstelacji”, jak nazwał je papież Leon XIV, czyli świateł podobnych do światła Chrystusowego, jakie już jaśnieją w mroku. Każda edukacja może stać się drogą do dialogu i pokoju, ponieważ Chrystus jest obecny i działa przez tych, którzy Mu służą. Szkoły i nauczyciele nie są w stanie samodzielnie rozwiązać problemu: wskazują na Światło, które oświetla, przemienia, które nadaje. Wymaga to rozpoznawania „konstelacji”, jak nazwał je Leon XIV, czyli miejsc Chrystusowej jasności już rozbłyskującej w mrocznych czasach. W każdych okolicznościach edukacja może być bramą do dialogu i pokoju, ponieważ Chrystus jest w nich obecny, działając przez tych, którzy Mu służą. Szkoły i nauczyciele nie rozwiążą problemu samodzielnie – niech wskazują na Światło, które oświetla, przemienia i które nadaje znaczenie naszym poszukiwaniom i odkryciom. Bez Chrystusa nie możemy zaoferować niczego poza lepszą techniką poruszania się w mroku. Z Nim nawet nasze potknięcia są okazją do spotkania z Tym, który jest drogą, prawdą i życiem. B LEONARD J. DELORENZO jest Rycerzem od 2023 roku, profesorem na McGrath Institute for Church Life (mcgrath.nd.edu) oraz na Wydziale Teologii Uniwersytetu Notre Dame.
Uczniowie i pracownicy Szkoły im. Świętych Młodzianków stoją przed matami osłaniającymi ogrodzenie podarowanymi w 2022 r. przez radę 3629 im. ks. Johna Cawleya w Lakewood (Kalifornia). Osłony zapewniają potrzebną prywatność na boisku szkoły położonej w pobliżu silnie zurbanizowanej części Long Beach. W ubiegłym roku rady Rycerzy Kolumba przekazały ponad 10 mln dolarów i przez ponad milion godzin pracowały w ramach wolontariatu na rzecz katolickich szkół i seminariów. 24
C O L U M B I A B GRUDZIEŃ 2025
Zdjęcie: Gina Allen
„JAKO ŹRÓDŁA ŚWIATŁA” Wizja katolickiej edukacji Leona XIV polega głównie na ludziach, którzy przekazują wiedzę. W homilii skierowanej bezpośrednio do nauczycieli wezwał ich, by byli „jako źródła światła w świecie” (Flp 2, 15b) – nie przez spektakularne osiągnięcia, lecz przez autentyczne oddanie się poszukiwaniu prawdy i dzieleniu się nią; nie przez dominację, lecz przez służbę, szczególnie młodym i ubogim. Ewangelia na uroczystość Wszystkich Świętych, będąca punktem wyjścia w homilii Leona, mówi o ośmiu błogosławieństwach – owych pozornie paradoksalnych stwierdzeniach, że to ubodzy, prześladowani i wprowadzający pokój są błogosławieni. To, co absurdalne w logice świata, w zetknięciu z Królestwem Bożym zyskuje nowe znaczenie. Jezus nie jest kolejnym nauczycielem. Jest Mistrzem i Nauczycielem par excellence – Tym, którego życie i nauczanie jest światłem, w którym widzimy wszystko inne. Nauczyciele nie jaśnieją własnym blaskiem, ale przez odbicie Jego światła. W tym kontekście hymn Newmana nabiera nowej głębi. Gdy w poczuciu mroku i bezładu pisał Prowadź mnie, światło, nie prosił ani o więcej lamp, ani o ogólne oświecenie. Szukał tego Światła – samego Chrystusa, jedynego Przewodnika, gdy nasze kroki są niepewne, a ścieżka nieznana. Ojciec Święty wspominał ostrzeżenie papieża Franciszka przed nihilizmem, który jest zagrożeniem dla nadziei i najgroźniejszą bolączką współczesności.
NASTĘPNA STACJA:
MIŁOSIERDZIE
Rada z Nowego Jorku zbiera fundusze, promuje wiarę, patriotyzm i prawdziwe znaczenie Bożego Narodzenia za pomocą zabawkowych pociągów Cecilia Engbert
Zdjęcie: Gregory A. Shemitz
M
odel pociągu z logotypami Rycerzy Kolumba przejeżdża przez kolorową makietę w Muzeum Kolei na Long Island. Frank Kotnik pilnuje wszystkich kontrolek i ustawia wagonik na torach. W tej chwili przenosi się do lat 60. – czasów dzieciństwa, kiedy razem z ojcem tworzyli podobne modele w swojej piwnicy. Niemal 60 lat po tym, jak otrzymał swój pierwszy zabawkowy pociąg, Kotnik – obecnie członek rady 5103 im. ks. Shermana w Glendale w Queens – wciąż pozostaje entuzjastą modeli pociągów i dzieli się tą pasją z Braćmi Rycerzami podczas dorocznej zbiórki pieniędzy.
Pomysł narodził się dziesięć lat temu w czasie wizyty w tym samym muzeum na Long Island, gdzie Kotnik zainspirował się wystawą pamiątkowych wagonów wyprodukowanych dla różnych organizacji. Podczas rozmowy z dyrektorem muzeum doznał olśnienia. „Kampania Keep Christ in Christmas (Pamiętaj o Jezusie w Boże Narodzenie) zawsze była dla mnie ważna” – powiedział. „Kiedy rozmawiałem z dyrektorem muzeum, pomyślałem sobie, że świetnie byłoby zorganizować świąteczną zbiórkę”. Jako, że rada 5103 i tak co roku prowadziła program Keep Christ in Christmas, Kotnik uznał, że to świetna okazja, by
U góry: Modele wagoników Keep Christ in Christmas toczą się po torze typu O-gauge w Muzeum Kolei na Long Island. GRUDZIEŃ 2025 B C O L U M B I A
25
zintensyfikować jej działalność charytatywną w okresie świątecznym. Po otrzymaniu poparcia od swoich braci Rycerzy zaprojektował – z pomocą Dona Fishera, dyrektora Muzeum Kolei – pierwszy wagon towarowy, a w 2018 roku pierwszy model z motywem bożonarodzeniowym. Na boku wagoniku typu Lionel O-scale – w głębokim niebieskim kolorze – była oszałamiająca scena Bożego Narodzenia. Model z miejsca stał się hitem wśród Rycerzy, parafian i kolekcjonerów. Od tamtej pory wagoniki stały się tradycją rady 5103, która zyskała rozgłos jako „rada kolejowa”. „Chciałem zrobić tylko jeden, ale od 2018 roku stworzyliśmy 12 różnych projektów” – powiedział Kotnik. „To takie same zabawkowe pociągi, jakimi bawiły się dzieci w latach 50., 60. i 70., produkowane są specjalnie dla Rycerzy Kolumba”.
„Te pociągi pozwalają nam co roku zatrzymać się i skupić, przypomnieć sobie, że Boże Narodzenie to nie jest tak naprawdę tylko jeden dzień. To codzienna rzeczywistość”. 26
C O L U M B I A B GRUDZIEŃ 2025
Powyżej: Najwyższy Mistrz Michael McCusker wraz z członkami rady 5103 im. ks. Shermana jest w Centrum Pielgrzymkowym bł. Michaela McGivneya w New Haven. W ręku trzyma kolekcjonerski wagonik upamiętniający 125. rocznicę Stopnia Patriotycznego. • Na sąsiedniej stronie: Frank Kotnik ustawia lokomotywę z motywem rycerskim, która ciągnąć będzie świąteczne wagoniki jego projektu.
„Boże Narodzenie to nie tylko prezenty. Tu chodzi o obecność Chrystusa w naszym życiu” – powiedział Kotnik. „Zatraciliśmy prawdziwe znaczenie Świąt, ale teraz ono powraca”. Rada 5103 stara się promować to przesłanie i żyć nim przez cały rok, nie tylko w grudniu. Wielki Rycerz Chris Russo zauważa, że inicjatywa jest zaproszeniem do refleksji i odnowy. „Te pociągi pozwalają nam co roku zatrzymać się i skupić, przypomnieć sobie, że Boże Narodzenie to nie jest tak naprawdę tylko jeden dzień. To codzienna rzeczywistość – Chrystus przyszedł na świat wezwać nas do życia w głębszych relacjach”. Projekt pokazuje też, jak Rycerze mogą wykorzystywać swoje indywidualne talenty w realizowaniu misji Zakonu. Engesser wskazuje wagoniki jako przykład kreatywności w służbie innym ludziom. „To coś wyjątkowego, coś poza standardową działalnością Rycerzy Kolumba” – stwierdził. „To też wiadomość dla innych rad, które mogą zapytać swoich członków: »Hej, jakie masz hobby? Co lubisz robić?«. Może znajdą się podobnie myślący ludzie i jakoś to wykorzystasz”. Kotnik z natury jest innowatorem. Gdy pracował w nowojorskim Wydziale Transportu, projektował i wytwarzał ogrodzenia dla całego miasta oraz uchwyty dla znaków drogowych, z czego ponad 100 zamontowano wzdłuż Szóstej Alei na Manhattanie – zawieszono na nich kultowe tablice z godłami wszystkich państw obu Ameryk. Po ataku na World Trade Center 11 września 2001 roku nie tylko pracował po godzinach, by stworzyć i zainstalować
Zdjęcie: Mike Ross
MISJA NA WŁAŚCIWYCH TORACH Każdy grosz, który rada 5103 zbiera dzięki wagonikom, zostaje przeznaczony na Knights of Columbus Charities bądź bezpośrednio na inną inicjatywę wspieraną przez Zakon. Rada sprzedała jak dotąd niemal 2,2 tysiąca wagoników, dzięki którym zebrała ponad 37 tysięcy dolarów na różnorakie inicjatywy, w tym Fundusz na rzecz Pomocy Chrześcijańskim Uchodźcom, Fundusz Solidarności z Ukrainą, przeciwdziałanie skutkom klęsk żywiołowych i Olimpiady Specjalne. Ostatnie dochody zostały przeznaczone na pomoc ofiarom huraganu Melissa na Jamajce oraz na pomoc bratu Rycerzowi z innej rady, sparaliżowanemu po wypadku na nartach. „Ponad połowa tych pieniędzy została przeznaczona na wsparcie chrześcijańskich uchodźców” – powiedział Ken Engesser, Skarbnik rady. „Zawsze mieliśmy właśnie taką wizję projektu – jego głównym celem miała być sprzedaż wagoników i przeznaczenie środków na globalne potrzeby Zakonu”. Wagoniki są nie tylko unikatowymi przedmiotami kolekcjonerskimi, ale też narzędziami ewangelizacji, gdyż wielu kupujących nie jest katolikami, a nawet chrześcijanami. Rycerze mają nadzieję, że wagoniki z motywami religijnymi będą przypominać wszystkim, że Boże Narodzenie to coś więcej niż zwykły dzień wolny.
Zdjęcie: Gregory A. Shemitz
tymczasowe znaki drogowe dookoła miejsca tragedii. Był też jednym z wolontariuszy, którzy nocą cięli przeznaczone do usunięcia elementy stalowe. Chociaż w inicjatywie rady 5301 najważniejsze jest Boże Narodzenie, Kotnik zaprojektował także wagoniki upamiętniające ważne wydarzenia religijne i narodowe: beatyfikację bł. Michaela McGivneya w 2020 roku, poparcie Rycerzy dla dodania słów „tak mi dopomóż Bóg” do tekstu przysięgi wierności w 1954 roku oraz 140. rocznicę powstania Zakonu w 2022 roku. WIARA W RUCHU W 2024 roku Kotnik został poproszony o zaprojektowanie wagonika upamiętniającego 125. rocznicę powstania Stopnia Patriotycznego. Pierwsza edycja wyprzedała się bardzo szybko, tak więc rada 5103 zamówiła drugi projekt, by uczcić uroczystości rocznicowe, które odbyły się 22 lutego 2025 roku w katedrze św. Patryka w Nowym Jorku. „Zadzwonili do mnie, żebym zaprojektował wagonik z motywem Stopnia Patriotycznego. Wstępny projekt miałem gotowy w niecałe dwie godziny” – wspomina Kotnik, który jest również członkiem Zgromadzenia 4020 im. sierż. Johna Basilone w Glendale. Limitowana edycja wagoników przedstawiała fotografie z pierwszej ceremonii Stopnia Patriotycznego w 1900 roku oraz z egzemplifikacji w katedrze św. Patryka w 2025 roku. W czerwcu Kotnik oraz inni członkowie rady odwiedzili New Haven w stanie Connecticut i wręczyli prototypowy wagonik Najwyższemu Mistrzowi Michaelowi McCuskerowi, entuzjaście pociągów, którego rodzina od pokoleń pracowała w kolejach pensylwańskich. Rada 5103 rozpromowała
też swoje pociągi i zebrała zamówienia na przedświąteczne przesyłki. „Wyjątkowe w tych wagonikach jest to, że przemawiają do naszej rycerskiej historii” – mówi Najwyższy Mistrz Michael McCusker. „Podkreślają wagę programu Keep Christ in Christmas, ale także dają okazję, by świętować beatyfikację ks. McGivneya i promować 125. rocznicę Stopnia Patriotycznego”. „Pociągi zbudowały ten kraj – tak jak Rycerze Kolumba otworzyli drogę dla wielu osób, które kiedyś były pozbawione praw. Te wagony przypominają o tym, jak Rycerze utrzymywali mężczyzn na właściwych torach wiary i braterstwa przez prawie 150 lat” – dodaje. Ze względu na czas i środki potrzebne do wyprodukowania modeli z motywem Czwartego Stopnia w 2025 roku rada musiała zrezygnować z przygotowania wagoników świątecznych. Jednakże już teraz powstają plany na przyszły rok, a także projekty na Wielki Tydzień oraz Wielkanoc. „Zawsze spoglądam przed siebie i do góry” – mówi Kotnik. Zdradza, że przygotował już projekty z Ostatnią Wieczerzą Leonarda da Vinci i Pietą Michała Anioła. „Wszystko zależy od tego, jaką otrzymamy odpowiedź, ale jestem dobrej myśli”. Kotnik trzyma na biurku jeszcze jeden projekt na wydarzenie, na które czekają z nadzieją i modlitwą Rycerze na całym świecie – kanonizację bł. Michaela McGivneya. „Już zaprojektowałem ten wagonik, więc gdy to się wydarzy, będę gotowy”. Więcej informacji znajdziesz na stronie: kofc5103.org/ trains. B CECILIA ENGBERT pracuje w dziale komunikacji Rycerzy Kolumba. GRUDZIEŃ 2025 B C O L U M B I A
27
K NC I GEH ND AC AB L AI M A CZTA S I Ę G RY RT ZS E IW Z ITAI ŁOANN IBU GBL O GB LO L NP Y
Członkowie rady 9270 im. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Riverview (Nowy Brunszwik) przygotowują drewno na wydarzenie Błogi Sen w Moncton. Ponad 30 Rycerzy z bliskimi pomogło w złożeniu 15 łóżek, które zostaną przekazane ubogim rodzinom z okolicy.
Kanada
Polska
Członkowie rady 8157 im. Ducha Świętego w Duncanville (Teksas) wymieniają uszkodzone przez wiatr gonty dachowe. Od 2009 r. ta rada zrealizowała ponad 500 projektów pomocowych na rzecz społeczności lokalnej – od pomocy w zakresie hydrauliki po budowanie podjazdów dla wózków inwalidzkich.
USA
28
C O L U M B I A B GRUDZIEŃ 2025
OD GÓRY: Zdjęcie: Dale Preston – Zdjęcie: Sławomir Maj – Zdjęcie: Anton Schlesinger
Rycerze z rady 18652 im. św. Andrzeja Boboli w Gdyni wspólnie z rodzinami uczestniczyli w poświęceniu placu zabaw przez ks. Krzysztofa Łaszcza SJ, proboszcza parafii św. Stanisława Kostki. Boisko nazwano imieniem bł. Michaela McGivneya. Budowa zajęła kilka miesięcy, a sam plac zabaw poświęcono podczas festynu parafialnego.
Filipiny
Członkowie rady 18617 im. Najświętszej Maryi Panny Królowej w Virac (Luzon Południowy) przekazują żywność kobiecie ze swojej społeczności lokalnej, śpiewając kolędy. W zeszłym roku odwiedzili tak 140 domów.
Meksyk
Rycerze z rady 2419 im. brata Alonsa Brionesa z Chihuahua (północno-zachodni Meksyk) dostarczają jedzenie, ubrania i inne artykuły organizacji non profit Edyfica, która zapewnia ubogim edukację, szkolenia oraz potrzebne im formy wsparcia. Dar od rady zostanie przekazany rodzinom poszkodowanym przez ulewne deszcze w Vistas Cerro Grande i okolicy.
Ukraina
NA DOLE PO PRAWEJ: Zdjęcie: Igor Mashtalier
Francja
Rycerze z rady 16501 im. św. Ludwika Króla w Saint-Cyrsur-Mer przygotowują 350 udek z kurczaka i 700 kiełbasek dla ponad 370 kleryków oraz gości corocznego turnieju seminariów w piłce nożnej na stadionie św. Maksymina w Saint-Maximin-laSainte-Baume. Kilka rad z diecezji Fréjus-Toulon przekazało 2 tys. euro na wyżywienie uczestników turnieju, którzy przyjechali z całego kraju.
Członek rady 17652 im. bł. Grzegorza Łakoty we Lwowie daje uczniom plecaki z wyprawką szkolną opatrzone logotypem Rycerzy Kolumba. To działanie było częścią inicjatywy Rady Stanowej mającej na celu pomoc dzieciom doświadczonym wojną przy wsparciu Funduszu Solidarności z Ukrainą. GRUDZIEŃ 2025 B C O L U M B I A
29
Podarujmy świąteczną radość światu Wiele rad Rycerzy Kolumba przygotowuje paczki świąteczne dla potrzebujących dzieci na całym świecie
ŚWIĘTY MIKOŁAJ ma w tym roku
dodatkowych pomocników – ponad 130 amerykańskich rad Rycerzy Kolumba wspiera Cross Catholic Outreach. Od blisko dziesięciu lat Bracia przemieniają sale parafialne w miejsca przygotowywania prezentów dla dzieci z całego świata. Wolontariusze pakują zabawki, ubrania, artykuły szkolne, różańce oraz inne
rzeczy, które Cross Catholic Outreach wysyła później do ośmiu krajów rozwijających się, w tym na Haiti, do Gwatemali i Dominikany. „W wielu przypadkach taka paczka jest jedynym prezentem, jaki dzieci dostaną na Święta” – powiedział Ashley Stinnett, Zastępca Wielkiego Rycerza rady 9483 im. bpa Josepha H. Hodgesa
w Hurricane w Wirginii Zachodniej, który pełni także funkcję łącznika między Zakonem a Cross Catholic Outreach. „Otrzymują fajne rzeczy, ale także głębokie przesłanie Ewangelii”. Współpraca Rycerzy Kolumba oraz Cross Catholic Outreach rozpoczęła się w 2017 roku, trzy lata po tym, jak organizacja non profit z Florydy zaczęła akcję Paczki Radości. W tym roku partnerzy przygotowali ponad 327 tysięcy posiłków podczas wydarzeń związanych z pakowaniem paczek. Obecnie 132 rady pomagają w przygotowaniu blisko 25 tysięcy prezentów – około 15% wszystkich zadeklarowanych paczek przed Bożym Narodzeniem. Jedną z uczestniczących w inicjatywie jurysdykcji jest Pensylwania, gdzie rada 17028 im. św. Filipa Apostoła z parafii o tej samej nazwie w Lancaster przygotowuje paczki od pięciu lat. Łącznie było ich 1,1 tysiąca, a ta liczba rośnie. „Po Mszy Świętej dzieci biegną do paczek i ekscytują się, pomagając rodzicom w przygotowywaniu prezentów” – powiedział Brian Smith, Skarbnik Stanowy z Pensylwanii i członek rady 17028. „To wspólny wysiłek całej parafii, i wspaniałe doświadczenie”. W tym roku rady do każdej paczki dodają obrazek modlitewny z wizerunkiem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Szerzą w ten sposób obecny Program Peregrynacyjny Zakonu. „Rycerze i Cross Catholic Outreach dzielą tę samą misję pomocy ludziom w potrzebie poprzez dzieła miłosierdzia” – powiedział Smith. „Te paczki mają przypomnieć dzieciom, że Serce Jezusa zawsze jest zawsze przy nich, że Chrystus je kocha”. B — Megan Stibley jest redaktorką „Columbii”.
Rycerze z rady 17028 im. św. Filipa Apostoła przygotowują 250 Paczek Radości z produktów zebranych przez członków rady i parafię św. Filipa Apostoła w Lancaster (Pensylwania). 30
C O L U M B I A B GRUDZIEŃ 2025
PO LEWEJ: Zdjęcie: Matthew Barrick
Megan Stibley
RYCERZE MIŁOSIERDZIA
Zdjęcie Brent Clark
Rycerze Miłosierdzia Każdego dnia Rycerze na całym świecie mają okazję, by coś zmienić – przez pracę społeczną, zbieranie funduszy czy modlitwę. Doceniamy każdego Rycerza za jego siłę, współczucie i oddanie w budowaniu lepszego świata.
W wigilię uroczystości Wszystkich Świętych, 31 października, Miguel Flores – agent terenowy z Winston-Salem w Karolinie Północnej – poprowadził procesję ze świecami zorganizowaną przez radę 2829 im. Najświętszej Marii Panny. W wydarzeniu udział wzięli wierni z parafii św. Benedykta Massariego, w tym dzieci przebrane za świętych i błogosławionych. Przed procesją odbyła się Msza Święta, później – poczęstunek i zabawy.
Aby zaprezentować działania Twojej rady w tej sekcji, przyślij zdjęcie z akcji wraz z opisem na adres columbia@kofc.pl
WSPIERAJ MODLITWĄ I DZIAŁANIEM POWOŁANIA KAPŁASKIE I ZAKONNE. TWOJE ZAANGAŻOWANIE MOŻE CZYNIĆ CUDA.
„Zaprosiłam Go do każdej przestrzeni mojego życia” Na początku 2020 roku wróciłam do Stanów Zjednoczonych. Moja rodzina została w Ghanie, miała dojechać tydzień później, ale następnego dnia zamknięto lotniska ze względu na wybuch COVID-19. Modliłam się o szybki i bezpieczny powrót moich bliskich, a jednocześnie zmagałam się z nieznanym, pracując jako pielęgniarka. W ciszy pustego domu zwracałam się do Jezusa, który – jak wiedziałam – zna odpowiedzi. Nasza relacja się pogłębiła, zaprosiłam Go do każdej przestrzeni mojego życia. Zawsze będę pamiętała o naszej „pierwszej randce” – o stoliku dla dwojga i pysznej kolacji. Tego wieczoru Duch Święty zachęcił mnie do obejrzenia filmu o Czcigodnej Służebnicy Bożej Henrietcie Delille, która założyła Sisters of The Holy Family. Poruszona jej odwagą i wytrwałością rozważyłam powołanie do życia zakonnego i w 2021 roku dołączyłam do zgromadzenia. Obecnie posługuję w najstarszym w kraju katolickim domu spokojnej starości. Spełniam się w opiece nad osobami wymagającymi pomocy i w zachęcaniu młodych ludzi, by rozważyli swoje powołanie, by dali szansę Jezusowi. On przekroczy wasze oczekiwania.
Zdjęcie: Zack Smith
Siostra Seyram Mary Adzokpa Sisters of the Holy Family Nowy Orlean