Skip to main content

Przyjaciel rodziny 2/2015

Page 1

ISSN: 2391-9906

nr 2/2015

ISSN: 2391-9906


TEMAT NUMERU

BOŻE NARODZENIE. UWIERAJĄCE ŚWIĘTO

4

PORADY RODZINNE

Paweł Kwaśniak

JAK NIE ZMARNOWAĆ CZASU ŚWIĄT W RODZINIE?

Prezes Zarządu Fundacji

9

Szanowni Państwo! Z przyjemnością przekazuję na Państwa ręce nowy, zmieniony numer Przyjaciela Rodziny. Dzięki Państwa uwagom i sugestiom udało nam się stworzyć jego nową formułę. Teraz oprócz informacji o naszej działalności, znajdą w nim Państwo wiele ciekawych artykułów, które pozwolą m.in. lepiej poznać Polskę dzięki kącikowi patriotycznemu i krajoznawczemu. Podzielimy się z Państwem również przepisami kulinarnymi i podpowiemy jak radzić sobie z problemami rodzinnymi i wychowawczymi. Przypomnimy rodzinne obyczaje, które pozwolą budować w naszych domach silne więzi. Teraz Przyjaciel Rodziny jest naszym wspólnym dziełem, dlatego wciąż prosimy o uwagi: co się Państwu podoba, co należy zmienić, a może mają Państwo jakieś nowe pomysły?

PROBLEMY WYCHOWAWCZE

ZAPRZECZANIE UCZUCIOM DZIECKA DROGĄ OBUSTRONNEJ FRUSTRACJI

12

Zbliżające się święta Bożego Narodzenia są czasem kultywowania tradycji i pielęgnowania wartości rodzinnych. Niestety, wszyscy obserwujemy, że coraz więcej naszych znajomych i bliskich w tym czasie zatraca się w wirze zakupów i prezentów, zapominając o tym co najważniejsze: o tym, że nasza uwaga powinna skupić się na celebrowaniu narodzin Zbawiciela oraz na najbliższych. Zapraszam do przeczytania artykułu „Boże Narodzenie. Uwierające święto”, w którym poruszony jest ten problem.

22

SŁOWO KAPŁANA

ŚWIĘTY DZIEŃ

24

POZNAJ POLSKĘ

BOŻE NARODZENIE AKTYWNIE

26

POLSKIE TRADYCJE

NAJWAŻNIEJSZE TRADYCJE BOŻEGO NARODZENIA

LISTY

Z DZIEJÓW POLSKI

15

29

LISTY OD PRZYJACIÓŁ CENTRUM

ZWYCIĘSKIE POWSTANIE

AKTUALNOŚCI

ZE SMAKIEM

18

IN/WA/2303/01/01

TAJEMNICA BOŻEGO NARODZENIA

NASZE DZIAŁANIA

NASZE AKCJE

Drodzy Czytelnicy zechciejcie przyjąć życzenia od całego zespołu Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny. Życzymy, by Miłość Boga, która objawiła się w Noc Betlejemską poprzez Dzieciątko Jezus, napełniła Was radością i pokojem, a Nowy 2016 Rok był obfity w wiarę, nadzieję i miłość. By wszystko co piękne, dobre i szlachetne przemieniało szarą codzienność i budziło nadzieję na lepsze jutro.

DOKUMENTY KOŚCIOŁA

Z KRAJU I ŚWIATA

20

32

WIGILIJNE RACUCHY

34


4

5

BOŻE NARODZENIE. UWIERAJĄCE ŚWIĘTO Łukasz Karpiel

Powiedzenie „idą Święta, diabeł wyje” z każdym rokiem znajduje swe coraz bardziej zdecydowane potwierdzenie. Postępująca erozja tradycji bożonarodzeniowych dokonująca się na naszych oczach stanowi jeden z przejawów kryzysu toczącego naszą cywilizację.

Jeśli wyznawcy Chrystusa nie podejmą natychmiastowych i radykalnych działań na rzecz przywrócenia świątecznemu czasowi jego religijnego charakteru, to już wkrótce Boże Narodzenie może stać się słowem znanym tylko badaczom przebrzmiałych dialektów... Walka z Bożym Narodzeniem nie jest wynalazkiem naszych czasów. Dziedzictwo Heroda, chcącego

zgładzić Dziecię oraz wszelką pamięć o nim, miało – i wciąż posiada – wielu twórczych naśladowców. Na kartach historii odcisnęło się sporo śladów zawodowych wrogów Bożego Narodzenia: siedemnastowieczni angielscy purytanie, oraz ich amerykańscy odpowiednicy, a także owładnięci szatańskim szałem francuscy rewolucjoniści. Wszyscy oni wiele energii poświęcili, by pamięć o Dniu Narodzin naszego Pana Jezusa Chrystusa nie tylko zbezcześcić,

ale i wymazać z kalendarza oraz z umysłów „nowego człowieka”. Święty czas Bożego Narodzenia był solą w oku także dla komunistycznych hord. Już w latach 20. młodzi sowieccy komsomolcy urządzali pochody z czerwonymi choinkami i śpiewali prześmiewcze „kolędy”. To tylko zaledwie kilka przykładów potwierdzających, iż stara maksyma nihil novi sub sole znajduje swoje potwierdzenie także i w antybożonarodzeniowej nawałnicy.

Przyjaciel nr 2

Nie można się jednak łuwaniu „tych dni”. Trzeba dzić, że metodyczna walka przyznać, że ta potyczka z bożonarodzeniowymi tra- została przegrana. Komerdycjami należy do zamierz- cjalizacja świątecznego chłej przeszłości. Bynajczasu stała się niepodwamniej! Na naszych oczach żalnym faktem. Dokonastaje się ona swoistym naka- nych na tej płaszczyźnie zem, na straży którego staje zniszczeń nie będzie łatwo władza, ta samorządowa, Walka o Boże ale również ta obejmująNarodzenie skłaca swoją jurysdykcją całe da się bowiem państwa czy organizacje z wielu małych ponadnarodowe. Tradycje, potyczek, z któktóre dla wielu pokoleń starych większość nowiły emanację świątecznej radości zyskały etykietkę – trzeba szczerze powiedzieć – „nietolerancyjnych zjawisk obrońcy tradycji obrażających mniejszości”. przegrywają. To jednak nie stało się z dnia na dzień! Proces sekularyzacji świątecznych zwy- naprawić. Co oczywiście czajów, na który od dawna nie znaczy, że nie warto zwracano uwagę, doskona- próbować. Zacząć wypada le przygotował grunt pod od własnego podwórka. otwartą wojnę z Bożym Czy naprawdę uginające Narodzeniem. Postchrześci- się od wszelkiego jadła jańska Europa zapomniała i napitku stoły są tym czego co tak właściwie świętuje najbardziej oczekuje od nas się 25 grudnia. Czas ten Nowonarodzony? Na to przestał kierować oczy zbla- pytanie trzeba koniecznie zowanych mieszkańców sobie odpowiedzieć zwłaszStarego Kontynentu ku be- cza jeśli po bożonarodzetlejemskiemu żłóbkowi. Ich niowym czasie dopada nas uwagę znacznie bardziej refleksja typu: święta, święta przykuwały wszechobecne i po świętach... oraz problepromocje i okazje do wymy finansowe i gastryczne. dania całej góry pieniędzy. To kiedy te święta? Każda wydana w tym czasie suma miała – zgodPatrząc na sklepowe dekonie z reklamową obietnicą racje trudno nie odnieść – przybliżyć nabywcę ku wrażenia, że bożonarodzeprzyjemniejszemu święto-

grudzień 2015

niowy okres trwa mniej więcej od listopada. Z każdym rokiem ta granica wydaje się przesuwać. Na Zachodzie już dawno zahacza o październik, w naszym kraju „na przeszkodzie” zdają się stawać znicze nagrobkowe. Nadejście „świąt” od wielu już lat można poznać po intensywności pojawiania się w mediach, ale i na ulicach osobników udających Świętego Mikołaja. Czego nie potrafili dokonać towarzysze spod znaku sierpa i młota, lansujący Dziadka Mroza, to udało się pewnej firmie produkującej bardzo znany napój gazowany. Wizerunek ich krasnala na dobre zagościł również i pod polską strzechą, a gromkie hohohoh przyprawia dzieci o szybsze bicie serc. Czy można wzorem kibiców zaśpiewać „nic się nie stało”? Wręcz przeciwnie! Walka o Boże Narodzenie składa się bowiem z wielu małych potyczek, z których większość – trzeba szczerze powiedzieć – obrońcy tradycji przegrywają. Choinka, co obraża muzułmanów

Kiedy patrzymy na rozświetlające polskie miasta


6

7 i wioski dekoracje bożonarodzeniowe wydawać się może, iż jedyną przyczyną, dla której może ich zabraknąć są ewentualne cięcia budżetowe. Jednak zjawi-

sko znikania z przestrzeni publicznej wspomnianych artefaktów dotyka miejsca, gdzie trudno dopatrzeć się problemów o naturze finansowej. Dania, Francja

Zgodnie z holenderską tradycją u boku św. Mikołaja występuje Czarny Piotruś. Uploaded by Jan Arkesteijn, by Wikimedia Commons

to tylko dwa przykłady krajów, gdzie świąteczne dekoracje są usuwane w imię „tolerancji dla wszystkich”. Coraz częściej pod pojęciem wspomnianych „wszystkich” kryje się muzułmańska mniejszość. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w 2012 roku, kiedy to na jednym z osiedli duńskiego miasteczka Kokkedal muzułmanie mający większość w radzie zdecydowali, że obchody Bożego Narodzenia w tym roku nie zostaną zorganizowane. Aksjologiczna pustynia, którą stała się Europa Zachodnia stanowi doskonały cel dla zintegrowanych wokół islamskiej wizji świata wyznawców Mahometa. Protesty nawet najmniejszych grup muzułmańskich wymierzone w tradycje bożonarodzeniowe stają się dla decydentów okazją do rugowania chrześcijańskiej narracji z przestrzeni publicznej. Dotyczy to nie tylko mniejszości mahometańskiej, w antybożonarodzeniowej nagonce biorą udział różnego autoramentu „osobiści wrogowie Pana Boga” spod znaku lewicy. Niechaj doniesienia o bluźnierczym ataku aktywistek z Femenu z 2014 roku po-

służą za ilustrację lewackiej wściekłości wymierzonej w chrześcijańskie obyczaje: Aktywistka w „stroju” toples – podczas błogosławieństwa Urbi et Orbi — porwała figurkę Dzieciątka Jezus z Szopki Bożonarodzeniowej ustawionej na Placu Świętego Piotra w Watykanie i ściskając ją wrzeszczała: „Bóg jest kobietą”. Niestety tego typu doniesień z każdym rokiem przybywa. Trudno nie wspomnieć także o dyskusji, która przetoczyła się w ubiegłym roku przez Holandię. Cóż ją wywołało? Otóż „postępowe” środowiska zaatakowały Czarnego Piotrusia, tradycyjnego pomocnika świętego Mikołaja. Dlaczego? Jest czarny, więc propaguje rasizm. Do ONZ wpłynęło ponad dwieście skarg , biurokraci zażądali oficjalnych wyjaśnień od holenderskich władz. Holendrzy zachowali jednak sporo zdrowego rozsądku i zorganizowali akcję w obronie swoich tradycji. Skalę społecznego protestu ujawniło Stowarzyszenie Civitas Christiana, które przeprowadziło akcję zatytułowaną „Uratuj Czarnego Piotrusia”. Organizatorom protestu udało się zebrać ponad 200 000

Karykaturalne przebranie parodiujące św. Mikołaja.

Przyjaciel nr 2

grudzień 2015

podpisów. Straszne święta! Widać wyraźnie, że sposobów, których chwyta się antybożonarodzeniowa koalicja dla osiągnięcia swego celu jest wiele. Ich spektrum

Tradycje, które dla wielu pokoleń stanowiły emanację świątecznej radości zyskały etykietę „nietolerancyjnych zjawisk obrażających mniejszości” jest bardzo szerokie. Wielu z nich w naszym kraju jeszcze nie obserwujemy. To „mądrość etapu”, nie miejmy złudzeń. Subtelne sygnały wysyłane z medialnych imperiów uderzające w tradycje bożonarodzeniowe, a propagujące alternatywne – w domyśle bardziej nowoczesne – sposoby wykorzystania „tego czasu” są już faktem. Zobaczmy jak wiele pojawia się w tym czasie materiałów pod wspólnym tytułem „jak nie zwariować w święta, bo to straszny czas”. Faktycznie, z perspektywy liberalnych i lewicowych centrów dowodzenia, zasiadający przy

wigilijnym stole Polacy, czy tłumy na Pasterce, muszą stanowić widok trudny do zniesienia. To przecież nie tak miało być, zdają się pojękiwać zawiedzeni „tym krajem” poprawiacze rzeczywistości. Niedostrzeganie wyłomów dokonanych przez procesy rewolucyjne, przejawiające się w erozji bożonarodzeniowej tradycji jest stanowiskiem dalece nieroztropnym. Bagatelizowanie ich przypomina lekceważenie pojawiających się w naszym ciele natrętnych stanów bólowych. Aplikowanie środków przeciwbólowych przynosi ulgę, jednak odwraca uwagę chorego od faktycznych przyczyn złego stanu zdrowia. Co gorsze usuwa sprzed jego oczu możliwe konsekwencje utrzymywania takiego status quo. Możemy puszczać mimo uszu lewackie brednie o „nietolerancyjnym charakterze świąt”, wolno nam nurzać się w supermarketowych okazjach i wyprzedażach, nikt nam nie zabroni w świątecznym czasie jeść i pić w ilościach przemysłowych, tylko wtedy nie dziwmy się tego konsekwencjom. Walka z Bożym Narodzeniem to jedna z wielu płaszczyzn konfron-


8 tacji cywilizacji chrześcijańskiej z jej wrogami. Brak dbałości oraz daleko posuniętej troski o nasze tradycje jest mimowolną zgodą na powolne lecz systematyczne przyjmowanie „postępowej agendy”: homomałżeństw, aborcji, seksualizacji dzieci itp. Nie ma w tym stwierdzeniu ani krzty przesady. „Nowa świecka tradycja” chcąca zastąpić Boże Narodzenie jeńców z pewnością nie będzie brała. Zatem póki można warto zmo-

bilizować wszelkie siły, by dać odpór opisywanemu tu zjawisku. Ciekawe, że jedną z pierwszych ofiar antybożonarodzeniowej hucpy jest język. Ileż to frazeologicznych łamańców powstaje na całym świecie mających ukryć chrześcijański wymiar świąt. Niestety, można odnieść wrażenie, że także określanie ich mianem „rodzinnych” jest wykorzystywane dla niezbyt czystych zamiarów – odwracania uwagi od sakralnego wy-

miaru uroczystości. Warto także zwrócić uwagę na składane przez nas życzenia. Czy rzeczywiście: „zdrowych i wesołych”, to wszystko na co nas stać? „Bóg się rodzi, moc truchleje”... Czy można wyobrazić sobie niosące większą pociechę słowa? To pociecha niosąca nadzieję. Dużo jednak zależy od naszych wysiłków i starań. Musimy obronić Boże Narodzenie!

Galeria Lafayette - jedna z najsłynniejszych paryskich galerii handlowych w pierwszych dniach Adwentu. Uploaded by Benh, by Wikimedia Commons.

JAK NIE ZMARNOWAĆ CZASU ŚWIĄT W RODZINIE? Janusz Wardak

Czy zbliżające się święta Bożego Narodzenia ponownie skwitujemy smętnym stwierdzeniem „Święta, Święta i po Świętach”? Czy największą po nich pamiątką będzie poczucie straconego czasu, bezsensowne wydanych pieniędzy i problemy żołądkowe?

O to, aby święta te nie minęły w sposób rutynowy i powierzchowny, musimy zadbać już sporo wcześniej – w czasie Adwentu. Pytanie jednak, co naprawdę oznacza dla nas Adwent – czy jest to głównie okres podziwiania wystaw i świątecznych zakupów, czy też potrafimy ukazać dzieciom jego głęboki wymiar duchowy. Jeśli np. postaramy się codziennie wspólnie uczestniczyć w roratach, to z pewnością ich myśli będą bardziej skupione na tym,

Przyjaciel nr 2

grudzień 2015

że „Chrystus się rodzi” niż na tym, „co przyniesie Mikołaj”. Jest to również dobra okazja do kształtowania w dzieciach nawyków hojności i wytrwałości w dotrzymywaniu podjętych postanowień. Nietrudno zauważyć, że presja konsumpcyjna osiąga w tym okresie monstrualne rozmiary. Jeśli nie zadbamy o klimat umiarkowania i wstrzemięźliwości, nasze dzieci będą postrzegać święta głównie jako niekończący się festiwal zakupów. Nie ma chyba sensu walka z samą ideą prezentów, ale z pewnością powinniśmy

mieć zasadniczy wpływ na ilość podarunków, jakie otrzymują nasze dzieci. Nie pozwalajmy na zasypywanie dzieci stertą zabawek. Może lepiej umówić się z rodziną, że to my sami wybierzemy i kupimy prezent, a inni mogą się do niego dołożyć. Dzięki temu podarunki będą bardziej przemyślane i lepiej dobrane, a dziecko nie utonie w powodzi bezsensownych zabawek, które po kilku dniach znudzone porzuci w kącie. Atmosferę świąteczną w każdym domu wspaniale budują zwyczaje rodzinne, takie jak wysy-

9


10 łanie oryginalnych kartek z życzeniami, wspólne pieczenie pierniczków, przygotowywanie (a nie kupowanie) prezentów itp. Im bardziej włączymy w to wszystko dzieci, tym większą będą miały z tego radość i tym bardziej święta będą miały dla nich charakter uroczysto-rodzinny, a nie sprzątająco-konsumpcyjny. Ogólnie warto myśleć o naszych dzieciach jako o współautorach świątecznych przygotowań, a nie tylko biernych obserwatorach, czy nawet „przeszkadzaczach”. Ma to także duży związek z naszym podejściem do świątecznych porządków. Jeśli nie uda nam się odpowiednio zaplanować wszystkich prac, bardzo łatwo o nerwową i nieprzyjemną atmosferę, która pozostawia duży niesmak w całej rodzinie. Wydaje się, że znacznie sensowniejsze jest zrezygnowanie z niektórych prac porządkowych czy nawet potraw, niż przystępowanie do stołu wigilijnego z poczuciem przemęczenia, irytacji i wzajemnych pretensji. Wreszcie sam sposób spędzenia dni świątecznych

11 ma duży wpływ na to, w jaki sposób zapiszą się one w naszej pamięci. Wydaje się, że dziś mamy skłonność do popadania w jedną z dwóch skrajności: albo spędzamy Święta „na lenia” albo chcemy, by były one „superaktywne”.

Jeśli nie zadbamy o klimat umiarkowania i wstrzemięźliwości, nasze dzieci będą postrzegać Święta głównie jako niekończący się festiwal zakupów Święta „na lenia”, to czas spędzony niemal wyłącznie na oglądaniu telewizji i nic-nie-robieniu. Nawet jeśli film „Kevin sam w domu” oglądaliśmy już pięć razy, to wydaje się nam, że bez obejrzenia go po raz szósty święta nie będą do końca udane. Oglądamy więc wszystko jak leci, śpimy jak najdłużej, a jeśli się ruszamy, to tylko do stołu po kolejną porcję ciasta. Niejako w opozycji do tej postawy, rozwinął się styl superaktywny, polegający na traktowaniu świąt głównie jako okazji do

wyjazdu na narty lub do ciepłych krajów. „Wigilię możemy sobie przecież urządzić wszędzie” – twierdzą niektórzy. Zapominają jednak o tym, że zazwyczaj bardzo mocno ogranicza to przeżycia duchowe związane ze świętami, a także utrudnia lub uniemożliwia spotkania z dalszą rodziną czy przyjaciółmi. A przecież bez głębszego przeżycia duchowego święta tracą istotną część swojej wartości. Są one również szczególną okazją do pogłębienia relacji z nieco dalszą rodziną – naszymi rodzicami, teściami, dziadkami, wujkami itd. Wiele z tych osób – nieraz starszych i samotnych – czeka na takie spotkania niemal cały rok, a my możemy dać im to, co dzisiaj jest wyjątkowo cenne – nasz czas, a przy okazji pokazać naszym dzieciom, co to znaczy żyć dla innych. Dość nowym, ale niezwykle rozpowszechnionym i skutecznym sposobem zmarnowania świąt w rodzinie jest szczególnie intensywne korzystanie w tym czasie z mediów cyfrowych. Tylko pozornie łączy się to z opisanym

Przyjaciel nr 2

wcześniej stylem „na lenia”. Można bowiem spędzać długie godziny przed ekranem smartfona lub tableta w domu, ale można równie dobrze robić to niemal przez cały czas długiego świątecznego wyjazdu. Dlatego właśnie uruchomiona została kampania „Czas Świąt: Mniej ekranu, więcej rodziny”. Jej celem jest uświadomienie możliwych zagrożeń związanych z intensywnym korzystaniem z mediów cyfrowych oraz zachęcanie do umiarkowanego korzystania z nich w trakcie świąt Bożego Narodzenia. Oprócz powodów, dla których warto ograniczać korzystanie z mediów cyfrowych w rodzinach, w materiałach kampanii można też znaleźć zachętę do podejmowania konkretnych postanowień w okresie przed, w trakcie i po świętach. Oto propozycje tych postanowień: Ustalę i wprowadzę domowe zasady korzystania z mediów elektronicznych. Zainstaluję w komputerze (tablecie, smartfonie) program kontroli rodzicielskiej.

grudzień 2015

Wyślę kilka tradycyjnych kartek świątecznych.

dzieciom lub czytania rodzinnego.

Stworzę w domu „Strefy wolne od ekranu”.

Dowiem się więcej o wpływie mediów elektronicznych na życie rodzinne i rozwój dzieci.

Zagram w rodzinną grę planszową.

Wydaje się, że znacznie sensowniejsze jest zrezygnowanie z niektórych prac porządkowych czy nawet potraw, niż przystępowanie do stołu wigilijnego z poczuciem przemęczenia, irytacji i wzajemnych pretensji. Zrezygnuję z zakupu sprzętu elektronicznego jako prezentu. Wprowadzę zwyczaj codziennych posiłków dla całej rodziny, wyłączę wtedy media elektroniczne. Porozmawiam z dzieckiem o zagrożeniach związanych z korzystaniem z mediów cyfrowych. Wprowadzę lub rozszerzę zwyczaj czytania

Więcej informacji o samej kampanii oraz o sposobach włączenia się w nią można znaleźć na stronie internetowej MniejEkranu. pl i stronie na Facebooku – facebook.com/mniejekranu. Podsumowując: także dziś można przeżyć święta Bożego Narodzenia bez poczucia zmarnowanego czasu. Także dziś, może to być czas wzrostu duchowego oraz budowania i zacieśniania relacji rodzinnych i przyjacielskich. Wymaga to jednak głębszej refleksji i być może oparcia się presji tego, „co robią wszyscy”. Janusz Wardak – od 20 lat szczęśliwy mąż i ojciec dziewięciorga dzieci. Jeden z założycieli i prezes Stowarzyszenia Akademia Familijna. Inicjator kampanii „Mniej ekranu, więcej rodziny”. Prowadzi serwis internetowy MniejEkranu.pl i stronę Wardakowie.pl.


13

ZAPRZECZANIE UCZUCIOM DZIECKA Agnieszka Caban

DROGĄ DO OBUSTRONNEJ FRUSTRACJI Chyba każdy rodzic doświadczył kiedyś mało skutecznej próby uspokojenia zapłakanego lub rozzłoszczonego dziecka. Im bardziej je uspokajał, tym bardziej płakało lub złościło się. Brzmi znajomo?

W

yobraźmy sobie, że nasze dziecko przewróciło się i starło kolano. Jak zazwyczaj wtedy reagujemy? Próbujemy uspokoić je mówiąc: „Nic się nie stało”, „Do wesela się zagoi”. Niektórzy powiedzą może:

„Nie bądź beksą”, „Daj spokój, przesadzasz, nic się nie stało”, „Kochanie, to taka mała ranka, nie ma co płakać...”, „Nie becz, wszyscy się patrzą”. Nam rodzicom wydaje się, że takie wypowiedzi powinny uspokoić dziecko i sprawić, że natychmiast przestanie płakać. Może się jednak okazać, że nasze słowa spowodują jeszcze większe rozżalenie. A jeśli przykładowo nasze dziecko bardzo zawiodło się na swym przyjacielu i przyszło się nam zwierzyć, to czy nie mówimy mu: „Nie martw się”, „On nie był

ciebie wart”, „Na pewno już niedługo zaprzyjaźnisz się z kimś innym”? A teraz odwrócę sytuację celowo ją przerysowując. Wyobraź sobie drogi czytelniku, że właśnie obudziłeś się w szpitalu, nie pamiętasz co się stało, ale zdążyłeś zauważyć, że masz amputowane nogi... Przeżywasz szok. Przy twoim łóżku czuwa kilka bliskich ci osób i każdy ma dla ciebie natychmiastową „cenną” uwagę w stylu: „Najważniejsze, że żyjesz”, „Zawsze możesz na mnie liczyć, kupię Ci najlepszy

Przyjaciel nr 2

wózek”, „Nie martw się, nie ty pierwszy, nie ty ostatni”, „Znam chłopaka bez nóg i rąk, który jest szczęśliwy, ty też sobie poradzisz”. Czy te słowa nie wydają się niedelikatne i wypowiedziane zanim miałeś szansę przeżyć swoją stratę i przyjąć nową sytuację? Każdy z nas zapewne nie raz znalazł się w niekomfortowym położeniu, gdy zdał sobie sprawę, że jego uczucia wobec jakiejś trudnej sytuacji jeszcze bardziej go przygniotły pod wpływem wypowiedzi innych osób. Czy naprawdę uczucia i reakcje naszych dzieci mogą się tak bardzo różnić od naszych? Istnieje prosta zależność między uczuciami a zachowaniem dzieci. Kiedy dzieci dobrze się czują, to również ich zachowanie jest poprawne. Dlatego warto pomóc dzieciom „czuć się dobrze” akceptując ich uczucia... Problem tkwi w tym, że rodzice bardzo często nie akceptują uczuć swoich dzieci. Czy nasze dziecko nie usłyszało od nas nigdy: „Nie masz powodu by tak się martwić”, „Nie wierzę, że tak myślisz”, „Nie płacz”? Co w takim razie ma po-

grudzień 2015

wiedzieć rodzic, którego dziecko stłukło kolano? Ja mówię: „Rozumiem, że cię bardzo boli, musisz bardzo cierpieć...” i okazuję akceptację. Dziecko ma prawo przeżywać swój ból i dla niego jest on wielki. Jestem blisko, staram się wyrazić swoje zainteresowanie, przytulam dziecko,

Zaprzeczanie uczuciom własnych dzieci to postawa, która może przynieść naprawdę katastrofalne skutki w psychice, relacjach i wzajemnych więziach. nie wyrzucam z siebie potoku słów, nie naciskam by natychmiast przestało płakać, ale staram się panować nad swoimi emocjami, by mogło się poczuć przy mnie bezpiecznie. To niesamowite jak szybko się uspokaja i wycisza... Przekonałam się o tym wielokrotnie w różnych okolicznościach i w towarzystwie całej plejady uczuć moich pięciorga dzieci obojga płci i niezależnie od ich wieku. Dziecko słysząc, że to co czuje zostało nazwane, doznaje pociechy, bo mama potwierdziła jego przeży-

cie, co wyzwoliło w nim siłę do przezwyciężania problemu. Choć nie daję żadnej rady dziecku, ono samodzielnie wypracowuje własne rozwiązanie. Czy to nie jest genialne? Co się stanie jeśli my rodzice nadal będziemy zaprzeczać uczuciom naszych dzieci? Niestety mogą zamknąć się w sobie i przestać dzielić się z nami tym co przeżywają, albo będą targane kolejnymi falami trudnych uczuć, tak iż zaczną reagować z jeszcze większą złością, smutkiem lub żalem? Zaprzeczanie uczuciom własnych dzieci to postawa, która może przynieść naprawdę katastrofalne skutki w psychice, relacjach i wzajemnych więziach. Jednocześnie należy ono do najbardziej istotnych problemów do rozwiązania. Pracując nad sobą obserwowałam moje uczucia i reakcje własne oraz innych osób na przeróżne sytuacje życia codziennego. Dzięki temu lepiej zrozumiałam co przeżywają moje dzieci, stałam się wobec nich bardziej empatyczna. Uczciwiej spojrzałam na to jak dotąd próbowałam łagodzić


14

15

urazy jakich doświadczały. Postanowiłam przy pierwszej nadarzającej się okazji wypróbować nowy sposób odrzucając wszystkie, nawet najbardziej zakamuflowane sposoby zaprzeczania uczuciom. Moje zdziwienie było ogromne. To zadziałało i wciąż działa! To zaskakujące jak wiele jest takich codziennych sytuacji. Moje dzieci zwracając się do mnie mają teraz szansę poczuć się rozumiane i akceptowane z uczuciami, które przecież nie zależą od nich. Uznaję, że uczucia po prostu pojawiają się, są informacją, czasem ostrzeże-

To zupełnie tak jakbym swoją postawą obniżyła ogromne „uczuciowe ciśnienie” dziecka w sposób łagodny, szybki i skuteczny. To podejście jest bardzo uniwersalne, ponieważ doskonale sprawdza się również w relacjach z dorosłymi.

niem. Nie są ani dobre ani złe. Ocenie może podlegać jedyne to co z nimi potem robimy. Przekonałam się, że akceptując uczucia dzieci buduję z nimi głębsze więzi, uczę szacunku do samych siebie oraz innych ludzi, daję szansę samodzielnego dojścia do rozwiązania problemu, który wzbudził „trudne” emocje, a także przekonuję je w bardzo delikatny i dojrzały sposób o mojej miłości i akceptacji.

sobie z własnymi uczuciami trzeba je akceptować i doceniać. Jak to zrobić?

A więc drodzy rodzice, dziadkowie, wychowawcy! Zamiast zaprzeczać uczuciom dzieci ... NAZWIJCIE TE UCZUCIA. Wasze dzieci potrzebują kogoś kto rozpoznaje, czego doświadczają. Aby pomóc dzieciom radzić

1. SŁUCHAJ DZIECKA SPOKOJNIE I Z UWAGĄ. 2. ZAAKCEPTUJ UCZUCIA DZIECKA SŁOWAMI: „och”, „mmm”, „rozumiem”. 3. NAZWIJ TE UCZUCIA: np.: „To frustrujące”.

4. ZAMIEŃ PRAGNIENIA DZIECKA W FANTAZJĘ: „Pragnę natychmiast wyczarować dla ciebie twoje ulubione czekoladki”.

Wszystkie uczucia można zaakceptować, a pewne działania należy ograniczyć: „Widzę, że jesteś wściekły na brata. Powiedz mu o tym słowami, nie pięściami”. Ten oraz inne sekrety skutecznego rozwiązywania przeróżnych problemów wychowawczych mogłam przemyśleć i wypraktykować uczestnicząc m.in. w warsztatach „Szkoła dla Rodziców i Wychowawców” oraz dzięki związanej z nimi lekturze „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać żeby dzieci do nas mówiły” Adele Faber i Elaine Mazlish. Gorąco je polecam wszystkim bez wyjątku rodzicom i nauczycielom! Agnieszka Caban mama piątki dzieci, wolontariusz w Niepublicznej Szkole Podstawowej „Źródła” w Skierniewicach, lider kampanii społecznej „Cała Polska czyta dzieciom”

Przyjaciel nr 2

Stop pigułce śmierci

9 października w gmachu Sejmu zorganizowaliśmy konferencję prasową podsumowującą akcję „Stop pigułce śmierci”. W konferencji wzięli udział przedstawiciele organizacji społecznych zaangażowanych w zbieranie podpisów pod protestami przeciw temu

grudzień 2015

niebezpiecznemu preparatowi: Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, CitizenGO, Fundacja Pro – Prawo do Życia, Instytut Ordo Caritatis oraz profesor Bogdan Chazan. Julita Łozińska reprezentująca Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny podkreśliła, że w związku z przedstawionymi faktami i analizami organizacje pozarządowe podjęły działania uświa-

damiające społeczeństwo ws. toksyczności pigułki „ellaOne” oraz okoliczności jej wprowadzenia do powszechnego obrotu na polskim rynku. Poprzez strony internetowe, a także przy pomocy petycji w formie papierowej uruchomiły akcje zbierania podpisów pod apelem do pani premier i ministra zdrowia o wycofanie z rynku pigułki wczesnoporonnej „ellaOne”. Akcje zbierania podpisów pod protestem


16 przeciwko pigułce „ellaOne” przyniosły razem ponad 172 tys. podpisów. Po konferencji podpisy zostały przekazane ministrowi zdrowia.

Szkoła Przyjazna Rodzinie

Jesienią 2015 roku, dzięki wsparciu przyjaciół Fundacji wysłaliśmy do szkół z ośmiu województw zaproszenia do programu Szkoła Przyjazna Rodzinie. Jednocześnie przedstawiciele Centrum spotykali się z księżmi, samorządowcami i rodzicami w różnych miejscach Polski, aby promować program. W spotkaniu z dyrektorami szkół z Dzielnicy Włochy w Warszawie uczestniczyli Burmistrz Michał Wąsowicz, wiceprzewodniczący Rady Damian Pietrzyk oraz Pani Joanna Siennicka – Naczelnik Wydziału Oświaty i Wychowania. Uczestnicy zadawali liczne pytania, dzielili się własnym doświadczeniem oraz wyrażali oburzenie

17 na treści, które mogą być przekazywane najmłodszym w ramach „postępowej” edukacji. Pierwsze zgłoszenie do Programu otrzymaliśmy już dwie godziny po zakończonej prezentacji. Nie było to nasze jedyne spotkanie z przedstawicielami władz. 23 października skorzystaliśmy z zaproszenia Starostwa Powiatowego w Opocznie na konferencję „Powiat Opoczyński Przyjazny Rodzinie”. W prezentacji uczestniczyło ponad 200 osób – w tym poseł Robert Telus, wicestarosta – Marcin Baranowski, przewodnicząca Rady Powiatu – Maria Barbara Chomicz oraz liczni dyrektorzy szkół i innych placówek wychowawczych. Władze Starostwa Opoczyńskiego są zdeterminowane by promować wartości prorodzinne i w pełni popierają program, jakim jest Szkoła Przyjazna Rodzinie. Program Szkoła Przyjazna Rodzinie prezentowany był również na spotkaniach m.in. w Grupie Górnej i Ożarowie Mazowieckim. Równocześnie trwają przygotowania do wydania Vademecum dobrych praktyk

edukacyjnych i wychowawczych, które roześlemy do dyrektorów i pedagogów z polskich szkół.

Kalendarz Rok z rodziną 2016

Rozpoczęliśmy wysyłkę kalendarza Rok z rodziną na rok 2016. Wydany w 115 tysiącach egzemplarzy, przypomina o wartości wspólnych, rodzinnych posiłków i zachęca do spędzania czasu razem przy domowym stole. Kalendarz zilustrowany jest reprodukcjami obrazów najlepszych polskich pejzażystów oraz pomysłami na rodzinne spędzanie czasu. Można go zamówić za pośrednictwem strony internetowej www.rokzrodzina.pl. Obrońcy Cywilizacji Życia

W sierpniu powołaliśmy do życia specjalną grupę

Przyjaciel nr 2

Obrońców Cywilizacji Życia im. Św. Joanny Beretty Molli. To oferta dla osób, które w sposób szczególny chcą zaangażować się i wspomagać działania Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny. Dzięki regularnej pomocy tych osób możemy skuteczniej realizować naszą misję. W intencji Obrońców Cywilizacji Życia co miesiąc odprawiana jest Msza Święta w kaplicy Świętej Rodziny przy grobie abp. Kazimierza Majdańskiego na Wydziale Studiów nad Rodziną w Łomiankach, a także otrzymują oni specjalne upominki. Grupa ta liczy już ponad półtora tysiąca członków. Do Obrońców Cywilizacji Życia można się przyłączyć, dzwoniąc pod numer telefonu 12 38 53 999. Stop odbieraniu dzieci STOP ODBIERANIU DZIECI

We wrześniu rozpoczęliśmy zbiórkę podpisów pod apelem do prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie powstrzymania procederu odbierania rodzicom dzieci w nieuzasadnionych

grudzień 2015

przypadkach. Wspólnie z Instytutem na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris przygotowaliśmy założenia projektu zmian prawnych,

(...) instytucje broniące rodziny, w przeciwieństwie do lewicy, nie korzystają z pieniędzy rządowych a dobrowolnych składek ludzi ideowych. które położą kres działaniom nadgorliwych urzędników ingerujących w autonomię życia rodzinnego. Dzięki wsparciu przyjaciół Centrum byliśmy w stanie zamieścić w prasie ponad 100 tysięcy formularzy z apelem. Zebrane w ten sposób petycje zostaną przekazane prezydentowi na początku przyszłego roku. Petycję można również podpisać na stronie internetowej stopodbieraniudzieci.pl.

Wydarzenia, spotkanie, konferencje

Jesienią przedstawiciele Centrum Wspierania Ini-

cjatyw dla Życia i Rodziny uczestniczyli w rozmaitych wydarzeniach organizowanych na terenie Polski. Prezes Paweł Kwaśniak brał udział m.in. w VII Wielkopolskim Forum Samorządowych Inicjatyw Papieskich w Gnieźnie oraz XII Kongresie Konserwatywnym w Niepołomicach. W trakcie tego ostatniego wystąpienia mobilizował i zachęcał działaczy społecznych, ostrzegając przed zbytnim pokładaniem ufności w rządzących. Wielu polityków zapewnia o swoim poparciu dla ochrony życia, a gdy przyjdzie sprawdzian to zawodzą – stwierdził. Dodał, że instytucje broniące rodziny, w przeciwieństwie do lewicy, nie korzystają z pieniędzy rządowych a dobrowolnych składek ludzi ideowych. Uczestnicy panelu zgodzili się, że istnieje szansa na zatrzymanie i odwrócenie złych trendów. Potrzebna jest jednak ciężka i konsekwentna praca.


19

Pan Prezes Paweł Kwaśniak

Szczęść Boże

Serdecznie dziękuję za książeczkę, którą otrzymałam w prezencie, bardzo mi się przydała podczas zbierania podpisów pod listem do Ojca Świętego wśród moich krewnych i znajomych. Mam nadzieję, że zdążyłam w terminie je zebrać i będą zaliczone do tych i tak już licznie zebranych 50 000 w Polsce. Postanowiłam wpłacać co miesiąc na konto Centrum 20 złotych i zleciłam to mojej Kasie, do której należę i posiadam konto. Przepraszam, że jest to bardzo niska kwota, ale jestem emerytką i pobieram niedużą emeryturę. Jednakże Wasze działania są zgodne z moimi poglądami, więc pragnę choć maleńkim wkładem służyć pomocą i niech dobry Bóg błogosławi w tej słusznej pracy dla dobra innych. Łącząc pozdrowienia, pozostaję w nieustannej modlitwie za wszystkich posługujących w Centrum.

Przesyłam podpisy zebrane pod Synowską Prośbą do Ojca Świętego. Podpisy zostały zebrane dzięki akcji zorganizowanej przez oddział Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży działającego w Łabiszynie. Podpisy były zbierane w dniach od 21 września do 30 września. Akcja spotkała się z ogromną przychylnością księdza Proboszcza oraz Wikariusza naszej parafii. W niedzielę 21 września ksiądz Wikariusz w oparciu o czytania mszalne naświetlił w homilii, jak ważny jest to temat oraz zachęcił do wzięcia udziału. Przygotowaliśmy również dla wiernych kopie broszury Opcja preferencyjna…, z którą mogli zapoznać się parafianie. Przygotowaliśmy również małe karteczki „ulotki” z nazwą akcji, adresem strony Ratujmy rodzinę oraz informacją skąd można pobrać e-book Opcja preferencyjna… Udało się zebrać 195 podpisów. Serdecznie pozdrawiamy i życzymy błogosławieństwa Bożego na dalszą pracę.

Wiesława, Grudziądz

Szanowny Panie

Szanowny Panie

Moja Żona otrzymała kalendarz na rok 2016 wraz z pismem o interesującej treści. Odpisuję w Jej i swoim imieniu.

Dziękuję za listy, które tu, u Mamy, na mnie czekały. Brałem udział w Marszu dla Życia i Rodziny w Brodnicy. Było nas około sto osób i orkiestra strażacka. Marsz szedł spod fary do pomnika św. Jana Pawła II, gdzie złożono kwiaty i podpisano petycję. Potem poszliśmy do nowo wybudowanego kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Fatimskiej, gdzie była Msza i uraczono nas wielkim tortem z napisem „W obronie życia i rodziny”. Inicjatywy tego typu są bardzo potrzebne, bo rodzina, a więc rodzice i dzieci, była zawsze fundamentem każdej społeczności i narodu.

W piśmie jest cytowany fragment z Pana Tadeusza, bardzo dobrze dobrany do tekstu. Przypomniało mi to jeszcze jeden wiersz do którego być może warto sięgnąć. To Pieśń o chlebowym stole – chyba pierwszy dokument staropolskiej poezji dworskiej. Można bez trudu znaleźć pełny tekst w Internecie. Skopiowałem fragment, może poczta elektroniczna przeniesie go bez zniekształceń. Przetoć stoł wieliki świeboda: Staje na nim piwo i woda, I k temu mięso i chleb, I wiele jinych potrzeb Dalej są zasady zachowania się przy stole i uzasadnienie szacunku okazywanego niewiastom jako nieodłącznej części reguł dobrego wychowania (lepiej nie pokazywać feministkom, bo mogą dostać zawału). Przesyłamy przez Internet bardzo skromny datek, żeby choć symbolicznie poprzeć działania Centrum. Z wyrazami szacunku Państwo Zofia i Jacek

Członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Łabiszyn

Przyjaciel nr 2

grudzień 2015

Oglądałem na DVD film przesłany w liście i robi niesamowite wrażenie. Na końcu mądre słowa Wojciecha Cejrowskiego, że samo się nic nie zrobi, ale poprzez solidarne działanie, a więc Marsze i deklarowanie woli na każdym kroku będzie można obronić polską rodzinę. Łączę wyrazy szacunku Andrzej, Myślenice


21

Zmiana polityki rodzinnej Chin

Chiny zmieniają politykę rodzinną. Po ponad 20 latach od wprowadzenia zakazu posiadania więcej niż jednego dziecka, przepisy zostają złagodzone. Jeżeli jeden ze współmałżonków jest jedynakiem, małżeństwo będzie mogło mieć dwoje dzieci. Jest to spowodowane starzeniem się społeczeństwa i zmniejszeniem ilości osób w wieku produkcyjnym.

Płeć nijaka we Francji

Po raz pierwszy w historii francuski sąd w Tours uznał, że w oficjalnych dokumentach oprócz płci „kobieta” i „mężczyzna”, można się posługiwać pojęciem płci „nijakiej”. Ta precedensowa decyzja była związana z wnioskiem osoby, która urodziła się z narządami obydwu płci. Sąd podkreśla, że nie jest to

tożsame z uznaniem istnienia „trzeciej płci”, jednak pojawiają się obawy, że jest to pierwszy krok do zmiany tego stanowiska.

Portugalia – homoseksualiści mogą wychowywać dzieci

W październiku br. w Portugalii weszła w życie ustawa umożliwiająca homoseksualistom opiekę nad dziećmi ich współmałżonków. Ze względu na ograniczone uprawnienia (np. brak prawa do dziedziczenia) taki udział w wychowaniu jest nazwany koadopcją. Osoby homoseksualne mogą decydować o wychowaniu dzieci na takich samych prawach, jak ich biologiczni rodzice.

We Włoszech tylko małżeństwa heteroseksualne

„Warunkiem zawarcia związku małżeńskiego

jest różnica płci”, tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny we Włoszech. Jest to odpowiedź na odwołanie się osób homoseksualnych od decyzji prefekta Rzymu. Decyzja dotyczyła rejestracji małżeństw osób tej samej płci zawartych poza granicami kraju.

Synod Biskupów na temat Rodziny

W dniach 4-25 października 2015 r. w Watykanie obyło się XIV Zwyczajne Zgromadzenie Ogólnego Synodu Biskupów. Tematem przewodnim było małżeństwo i rodzina. W czasie obrad poruszano kwestie m.in. związane z duszpasterstwem osób rozwiedzionych, żyjących w powtórnych związkach oraz osób homoseksualnych. Zarówno w jednym, jak i w drugim wypadku, takie osoby i ich rodziny należy otoczyć troską.

Przyjaciel nr 2

Fiasko MEN w sprawie 6-latków

Zgodnie z przewidywaniami, dzieci w wieku 6 lat nie są gotowe do podjęcia nauki w klasie pierwszej. Już teraz możemy zauważyć różnicę między zachowaniem uczniów w tym wieku, a o rok starszymi. 6-latkom trudniej jest skupić uwagę, potrzebują więcej ruchu i swobody. Mimo licznych wypowiedzi ekspertów oraz protestów rodziców, MEN postanowiło zniwelować ten problem i wprowadzić reformę w roku szkolnym 2015/2016. Nowy rząd zapowiada wycofanie tej zmiany. Akcja Świecka Szkoła naruszyła prawo

Przedstawiciele inicjatywy „Świecka Szkoła” złożyli w Sejmie ponad 150 tys. podpisów pod petycją, która ma na celu zniesienie finansowania katechezy z bu-

grudzień 2015

dżetu państwa, a jednocześnie zlaicyzowanie edukacji w Polsce. Jak się okazało zbieranie podpisów było przeprowadzone nielegalnie. Odbyło się dwa razy dłużej niż pozwala na to ustawa, kampania została uruchomiona 2 miesiące przed zarejestrowaniem komitetu, a sama domena, na której były zbierane podpisy należy do kwartalnika „Liberte”, który otrzymuje wsparcie z budżetu państwa.

do zamknięcia „Okien Życia”. Według niego „naruszają prawo dzieci do tożsamości”. W naszym kraju istnieje kilkadziesiąt miejsc, w których matki mogą anonimowo pozostawić swoje nowonarodzone dzieci. Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka, podkreśla, że od prawa do tożsamości, ważniejsze jest prawo do życia, a Okna są alternatywą, które mogą służyć jego ratowaniu.

Trybunał orzekł, że lekarz ma prawo powołać się na swoje sumienie

In vitro nadal finansowane

7 października Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż lekarz może powołać się na klauzulę sumienia i odmówić wykonania zabiegu bez wskazania alternatywnego miejsca. Lekarz powinien zrobić to w formie pisemnej, podając uzasadnienie swojej decyzji. ONZ wzywa Polskę do zamykania Okien Życia

Komitet Praw Dziecka ONZ wezwał Polskę

Ustępujący z urzędu Minister Marian Zembala przedłużył program finansowania ze środków publicznych zabiegów in vitro na lata 2016-2019. Swoją decyzję uzasadnił „własnym sumieniem lekarskim i wiedzą”. In vitro wbrew powszechnym opiniom nie jest metodą leczenia niepłodności, a jedynie sztucznym zapłodnieniem, które wiąże się z wieloma powikłaniami i zagrożeniami.

POLSKA

ŚWIAT

20


22

23

TAJEMNICA BOŻEGO NARODZENIA

nawet tego niezbędnego minimum, jakie każda rodzina przygotowuje na przyjęcie nowego dziecka. Maryja i Józef, dla których nie było miejsca w gospodzie, muszą szukać schronienia w ubogiej stajni. Pierwszą kołyską Nowo Narodzonego staje się żłób (por. Łk 2, 7). W takiej właśnie scenerii skrajnego ubóstwa Bóg stał się jednym z nas. Tak przychodzi na świat Jednorodzony Syn Ojca, oczekiwany przez narody, Święta Brama zbawienia, która prowadzi nas do pełni nieśmiertelnego życia.

Jan Paweł II 24 XII 2000 — Rozważanie przed modlitwą «Anioł Pański»

1. Dzień dzisiejszy, IV Niedziela Adwentu, która w tym roku przypada w Wigilię Bożego Narodzenia, zachęca nas do wejścia w klimat głębokiego skupienia i modlitwy, abyśmy mogli dobrze się przygotować na bliskie już przyjście Pana. Ze wzruszeniem i radością oczekujemy narodzin

Odkupiciela. Na ulicach i w domach wszystko mówi o Bożym Narodzeniu. Światła, ozdoby i prezenty tworzą niepowtarzalną gwiazdkową atmosferę. Te zewnętrzne przygotowania, choć nieodzowne, nie powinny jednak odwracać naszej uwagi od istotnego i nadzwyczajnego wydarzenia, którego pamiątkę obchodzimy, to

znaczy od narodzin Jezusa — bezcennego daru, jaki Ojciec ofiarował ludzkości. 2. Liturgia, a zwłaszcza czytanie z Ewangelii pomaga nam lepiej przeżyć Wigilię Bożego Narodzenia. Oddajmy się na chwilę kontemplacji betlejemskiej stajenki. Królowi Wszechświata nie zapewniono

Przyjaciel nr 2

W stajence jest przy Jezusie Maryja, Dziewicza Matka, która potrafiła przyjąć słowo Boże z całkowitym posłuszeństwem. Jest też Józef, Jej czysty oblubieniec, posłuszny tajemnym zamysłom Wszechmocnego nawet w obliczu wydarzeń niezrozumiałych i trudnych do przyjęcia. 3. Ta scena, w całej swojej prostocie, jest milczącym wezwaniem, abyśmy dostrzegli rzeczywistą wartość tajemnicy Bożego Narodzenia — tajemnicy pokory i miłości, radości i troski o ubogich.

grudzień 2015

Podczas gdy w domach są już prawie gotowe betlejemskie szopki i wszyscy przygotowują się, aby spędzić Boże Narodzenie w spokojnej, rodzinnej atmosferze, niech nie zabraknie też gestu solidarności wobec tych, którzy niestety przeżywają te dni w samotności i cierpieniu. Tym większa stanie się radość tych świąt, im bardziej

Ta scena, (...) jest milczącym wezwaniem, abyśmy dostrzegli rzeczywistą wartość tajemnicy Bożego Narodzenia — tajemnicy pokory i miłości, radości i troski o ubogich. będziemy umieli dzielić się nią nie tylko w rodzinie i z przyjaciółmi, ale także z tymi, którzy oczekują od nas konkretnego dowodu pamięci. Prośmy Maryję Pannę, aby pomogła nam w taki sposób świętować narodziny swego Boskiego Syna. O to się módlmy, odmawiając razem «Anioł Pański».


24

25

ŚWIĘTY DZIEŃ ks. Maciej Dalibor SDS Inicjator i koordynator Tygodnia Modlitw o Powołania do Sakramentu Małżeństwa

Z

a miesiąc, od dnia, w którym piszę te słowa, będziemy świętować Niedzielę Świętej Rodziny. Usłyszmy wtedy, że w Świętej Rodzinie Bóg dał nam wzór życia i poprosimy Boga, żebyśmy w naszych rodzinach mogli naśladować cnoty Świętej Rodziny. Będziemy w samym sercu Oktawy Narodzenia Pańskiego. Przez osiem dni począwszy od 25 XII w kościele towarzyszyć nam będą słowa: „… zjednoczeni z całym Kościołem uroczyście obchodzimy ŚWIĘTY DZIEŃ, w którym Najświętsza Maryja Dziewica wydała na świat Zbawiciela”.

co jest ważne w obchodzeniu ŚWIĘTEGO DNIA. Wśród innych odpowiedzi znalazły się stwierdzenia: „wspólne śpiewanie kolęd”, „wigilijna wieczerza”, „Pasterka z całą rodziną”, „wyjątkowa atmosfera”, „Pierwsza Modlitwa Eucharystyczna”, „spowiedź”, „pokój”, „żeby wzajemnie się nie pozabijać”. Byli i tacy, którzy stwierdzili, że „rodzinne święta trudne są”. Z jednej strony mamy więc ŚWIĘTY DZIEŃ, wzór życia rodzinnego, wyjątkową atmosferę, a z drugiej obawę, przyzwyczajenie, napięcie…

Jak obchodzić ten ŚWIĘTY DZIEŃ, by był to DZIEŃ pełen radości i pokoju? „Jak uniknąć banału: świętowania przy stole, życzeń typu: zdrowia, szczęścia i pieniędzy…” jak napisała jedna z osób na społecznościowym portalu, gdzie zapytałem o to,

o co tu chodzi?

Skąd to napięcie, ten strach, że będzie jak dotychczas, że święta są trudne? Sięgnijmy do początku, kiedy to Bóg „stworzył człowieka na swój obraz (…) stworzył mężczyznę i niewiastę (…).

A widział Bóg, że wszystko co uczynił było bardzo dobre.” (Rdz 1, 27. 31). Tak stworzony człowiek doświadczał pierwotnej niewinności, którą utracił wskutek grzechu. Wtedy zostały zachwiane relacje w których dotychczas uczestniczył. Dostrzegamy to, gdy czytamy, że mężczyzna i niewiasta poznali, że są nadzy i zrobili sobie przepaski (zob. Rdz 3, 7). Cóż to znaczy w perspektywie tego, że wcześniej „chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu.” (Rdz 2, 25)? Znaczy to, że tym, co pozwalało mężczyźnie i kobiecie nie odczuwać wstydu była wspomniana niewinność, czyli umiejętność życia w całkowitym, bezinteresownym darze wobec drugiego. Utrata tej umiejętności sprawiła, że drugi człowiek został zepchnięty z pozycji daru do roli przedmiotu, którego mogę użyć.Tutaj zagnieżdżają się nasze lęki

Przyjaciel nr 2

przed tym, że zostaniemy przez kogoś wykorzystani. W wyniku grzechu pierworodnego staliśmy się nieufni. Przestaliśmy ufać Bogu, że jest dobry, a także sobie nawzajem. W tej ciemności grzechu potrzebujemy światła, bo „gdy brakuje światła, wszystko staje się niejasne, nie można odróżnić dobra od zła”.

wejść w Tajemnicę

Pierwszym krokiem, aby pokonać banalizację świąt i z radością obchodzić ten ŚWIĘTY DZIEŃ jest wejście w przestrzeń tajemnicy Bożego Narodzenia. Nieocenione w tym ruchu jest dobre przeżycie Adwentu. Przecież „jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz”! Chodzi o to, by pozwolić, aby ogarnęła mnie ta Tajemnica. To tak, jak wchodząc do oceanu pozwalamy, aby woda ogarnęła nas, otoczyła, dotknęła każdej cząstki naszego ciała. Tutaj chodzi o ten sam ruch. Zgodzić się na to, by Bóg mnie przeniknął. Doświadczać Jego Obecności, tak jak doświadcza się wody na swoim ciele wchodząc do oceanu.

grudzień 2015

Na czym polega ta Tajemnica? W liturgii będziemy słyszeć: „Zajaśniał oczom naszej duszy nowy blask Twojej światłości; abyśmy (…) zostali porwani do umiłowania rzeczy niewidzialnych”, Jezus „będąc niewidzialnym Bogiem, ukazał się naszym oczom w ludzkim ciele (..) aby podźwignąć wszystko, co grzech poniżył, odnowić całe stworzenie i zbłąkaną ludzkość doprowadzić do królestwa niebieskiego”, „gdy Nieskończony przyjął granice ludzkiej natury, śmiertelny człowiek stał się królem nad wiekami”. Chodzi o to, by dać się porwać, by zobaczyć, że „zabłysło światło”, że wszystko zostaje podniesione, odnowione, że nieufność maleje, bo Bóg - Światłość ze Światłości - stał się człowiekiem, a ja mam stać się królem nad wiekami!!!

tajemnica bliskości

Bóg stał się człowiekiem, Emmanuelem, Bogiem z nami (zob. Mt 1, 23) tutaj jest sedno Bożego Narodzenia; Obecność bliskość Boga. Wydaje się, że dziś człowieka dotyka kryzys obecności. Trudno

dziś o dobre spotkania, czyli dobrą obecność, o bliskość. Wolimy dla świętego spokoju włączyć TV, pozwolić dzieciom bawić się smartfonami, tabletami, uciec w pracę, przygotowania do świąt, a w nich chodzi przecież o to, by być razem. Widziałem ostatnio reklamę pod tytułem Inny list (zasługuje na to, by ją odnaleźć w internecie i zobaczyć). Polecono w niej napisać dzieciom listy z prośbami o prezenty. Jeden list do Trzech Króli, a drugi do rodziców. Zobaczcie proszę, co i komu dzieci napisały. „Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami. Wszystkim, którzy je przyjęli dało moc” (zob. J 1, 1-14). Świętowanie Bożego Narodzenia polega na OBECNOŚCI. Obecności wszystkich członków rodziny i obecności całej rodziny z Nowonarodzonym. To dlatego Matka Teresa z Kalkuty powiedziała, że „zawsze ilekroć uśmiechasz się do swego brata i wyciągasz do niego rękę jest Boże Narodzenie”. Wtedy jesteś blisko swego brata. To może być trudna obecność, ale On daje moc! Ważne, by być blisko. Błogosławionych Świąt!


26

27

BOŻE NARODZENIE AKTYWNIE

rozpowszechnił się w średniowieczu, w Polsce zaszczepili go franciszkanie. Do dziś tradycja ta jest u nas bardzo żywa. Szopki budowane są w każdym kościele, jednak w niektórych miejscowościach mają szczególny charakter, przez co są znane w całej Polsce. Właśnie one mogą być celem wyprawy całej rodziny. Warto wskazać kilka z nich.

Julita Łozińska

Gloria, Gloria, Gloria in excelsis Deo!

Święta Bożego Narodzenia to czas, w którym jednoczymy się zebrani wokół stołu domowego i stołu eucharystycznego. Spędzamy je wspólnie – rodzice z dziećmi, dziadkami, wujkami, ciociami. Po przeżyciach religijnych, często pozostaje czas wolny. Możemy wykorzystać go na zacieśnianie, a w dzisiejszych czasach zabiegania, może bardziej należałoby powiedzieć – budowanie, wspólnoty rodzinnej.

J

edną z form tworzenia więzi może być zwiedzanie szopek. Jest to dla rodziny okazja do aktywnego przeżywania świąt, tworzenia „wspólnoty zwiedzających”, pozostając nadal w atmosferze religijnej. Według przekazów Chrystus narodził się w grocie. Na cześć tego wydarzenia i aby pobudzić ludzi do miłości Boga, trzynaście wieków później św. Franciszek z Asyżu zbudował stajenkę betlejemską. W leśnej grocie

nieopodal miejscowości Greccio, we Włoszech, ułożył figurkę Dzieciątka Jezus w żłóbku na sianie, położył słomę oraz przyprowadził żywe zwierzęta: woła, osła i owce. A dla zebranych wokół groty mieszkańców Greccio zainscenizował noc Bożego Narodzenia odprawiając mszę świętą, czytając Ewangelię i głosząc homilię. Od tamtej pory na całym świecie odgrywane są jasełka, a w klasztorach, kościołach i domach wystawiane szopki. Zwyczaj ten

Przyjaciel nr 2

Licznie odwiedzana w czasie świąt jest szopka w bazylice ojców franciszkanów w katowickich Panewnikach. Słynie ona z wielkości. Według specjalistów jest to naj-

większą w Europie szopka ołtarzowa zbudowana

Według przekazów Chrystus narodził się w grocie. Na cześć tego wydarzenia i aby pobudzić ludzi do miłości Boga, trzynaście wieków później św. Franciszek z Asyżu zbudował stajenkę betlejemską. wewnątrz świątyni, ma 18 metrów wysokości i 30 metrów szerokości. Wewnątrz niej rozstawiane są figury z gipsu, drewna i masy żywicznej. Znana jest także z pięk-

nej formy i wierności Ewangelii. Co roku franciszkańscy zakonnicy wraz z wiernymi tworzą szopkę od nowa, powstaje więc niepowtarzalne dzieło. Tradycją w Warszawie jest odwiedzanie ruchomej szopki w podziemiach kościoła ojców kapucynów przy ul. Miodowej. Szczególną popularnością cieszy się ona wśród dzieci. Jej wyjątkowość polega m.in. na tym, że przed figurkami Świętej Rodziny przechodzi pochód znanych postaci historycznych, a także współczesnych. W ten sposób możemy odbyć wędrówkę od czasów przeszłych do współczesności. Są duchowni, papieże, święci i błogosławieni. Co roku dodawany jest inny element. Po katastrofie smoleńskiej umieszczono w niej kopię ogonu samolotu Tu-154. Charakterystyczne cechy, odróżniające je od innych, mają szopki budowane w Krakowie. Nawiązują one do wyglądu krakowskich zabytkowych kościołów, są w formie smukłej budow-

grudzień 2015


28

29 li z dominującymi wieżami, np. nawiązującymi do wież kościoła mariackiego. U stóp pomnika Adama Mickiewicza na rynku co roku organizowany jest konkurs na najpiękniejszą szopkę krakowską. W ubiegłym roku, w 72. konkursie, wzięło udział 188 prac. Oczywiście szopki budowane są nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Jak wyglądają można obejrzeć wybierając się do Torunia na wystawę „Szopki Świata”. Pochodzą one ze zbiorów muzeum jezuitów w Starej Wsi koło Brzozowa. Wystawa zawiera blisko 100 obiektów z całego świata, wśród nich z tak egzotycznych krajów jak Zambia czy Madagaskar. Te najbardziej oryginalne zostały pozyskane dzięki jezuitom pracującym na misjach. To tylko kilka przykładowych miejsc, dokąd można się wybrać z rodziną, aby tworzyć „wspólnotę zwiedzającą” szopki. Na pewno jest to godna polecenia forma spędzania Świąt Bożego Narodzenia.

Przyjaciel nr 2

NAJWAŻNIEJSZE TRADYCJE BOŻEGO NARODZENIA Sylwia Zborowska Ilekroć zbliżają się święta Bożego Narodzenia tyle razy możemy zagubić się w plątaninie girland, świecidełek, poczuciu obowiązku dobrze posprzątanego domu, bądź kupieniu prezentu, który będzie cieszył obdarowanego. Okazji do zatracenia się w tej pogoni jest całe mnóstwo ale ponad tym wyrasta wielokrotnie większe bogactwo naszych tradycji i obyczajów, których naj-

grudzień 2015

większą obroną jest kultywowanie i przeżywanie ich we własnych domach wśród rodziny i przyjaciół, bowiem własny przykład jest naszą największą odpowiedzialnością wobec kolejnych pokoleń. Jeśli przygotowując się do świąt będziemy mieli poczucie odpowiedzialności za ich kształt i oddziaływanie w rodzinach naszych dzieci, wnuków, przyjaciół, czy sąsiadów, to „święta odzyskają świętość”… Czyniąc pierwszy krok w tę stronę powinniśmy

zacząć od przeżycia Adwentu, oczekiwania, radości i wielkiej tęsknoty za cudem Pańskich Narodzin oraz przeżywania samych świąt Narodzenia Jezusa Chrystusa – nie dla zasady, ale dla duchowego bogactwa, podpory i źródła wszystkich zewnętrznych znaków, które w tym czasie wyrażamy. Bez duchowego przeżycia świąt nie można w pełni czerpać z bogactwa ich symboli, bo wówczas choinka staje się dla nas koloro-


30 wą dekoracją, podczas gdy jej symbolika jest nieprawdopodobnie bogata i ważna. Symbolika Chrystusa - drzewa życia wyrażona drzewkiem choinkowym pojawiła się przed wiekami. Wówczas w przedsionkach niektórych kościołów ustawiano choinki z zawieszonymi na nich opłatkami, które miały symbolizować łaski udzielone przez Chrystusa. Około 1495 r. w Alzacji zaczęto przenosić ten zwyczaj do domów. Wówczas drzewka zdobiono jabłkami na pamiątkę drzewa rajskiego. Później na terenie Niemiec pojawiły się na choince również przyozdobienia gwiazdami i świecami. Pierwsze choinki w Polsce były dekorowane jabłkami, kolorowymi opłatkami zwanymi światami, w formie kuli, łańcuchami ze słomy oraz światełkami. Nieprzypadkowo na drzewko bożonarodzeniowe wybierano zawsze zieloną jodłę, która swoją żywotnością przypominać miała o Chrystusie – drzewie życia, zaś rozświetlenie drzewka lampkami miało symbolizować Chrystusa

31 – światłość świata. W tradycyjnym polskim domu w wieczór wigilijny i święta Narodzenia Pańskiego możemy dopatrzeć się również zielonego akcentu w postaci jemioły, która jest

Jeśli przygotowując się do świąt będziemy mieli poczucie odpowiedzialności za ich kształt i oddziaływanie w rodzinach (...), to święta odzyskają świętość. symbolem wdzięczności za życie. Według wierzeń celtyckich była ona zapowiedzią płodności ziemi w nadchodzącym roku, zaś w krajach anglojęzycznych przeobraziła się w symbol szczęścia i miłości w narzeczeństwie i małżeństwie, jeśli para pocałuje się pod jej gałązką, i jako taka zagościła w większości polskich domów. Wieczerza wigilijna i wspólne spotkanie przy stole łączy kilka istotnych, a często niewypowiedzianych lub nieobjaśnionych symboli i zwyczajów.

Nakrywając stół wigilijny pamiętamy o położeniu sianka pod obrusem, ale czy pamiętamy, że nawiązuje ono do żłóbka? Dla nas sianko to także symbol prostoty i skromności. Przypomina nam o tym, że Jezus Chrystus urodził się w ubogiej stajni, z dala od przepychu i bogactwa. Zaproszeniem do stołu jest pojawienie się pierwszej gwiazdki na niebie, która symbolicznie nawiązuje do Gwiazdy Betlejemskiej, oznaczającej narodziny Jezusa, którą według Biblii ujrzeli Trzej Królowie. Zasiadanie do stołu poprzedza wspólna modlitwa i odczytanie fragmentu Ewangelii wg św. Mateusza lub Łukasza, opisującego narodziny Jezusa. Centralnym momentem kolacji wigilijnej jest przełamanie opłatka ze wszystkimi uczestnikami wieczerzy. Dzielenie się opłatkiem ma w zamyśle zbliżać i łączyć ludzi. To znak pojednania i przebaczenia. Moment szczególnego pogodzenia się i przebaczenia, po to by do

Przyjaciel nr 2

wigilijnego stołu usiąść bez niesnasek i urazy. Żeby panowała atmosfera świątecznego ciepła i miłości, niezmącona kłótniami radość z narodzenia Jezusa. Pozostawione przy stole dodatkowe nakrycie jest przeznaczone dla niezapowiedzianego gościa. Jest wyrazem naszej pamięci o bliskich, którzy z różnych powodów nie mogli dotrzeć na wieczerzę oraz zmarłych członkach rodziny. Jest też wyrazem pamięci o osobach, które są w tym dniu samotne oraz naszej otwartości na ich przyjęcie i zaproszenie do wspólnego stołu. Wigilijna świeca jest znakiem gotowości dzielenia się miłością miłosierną z tymi, którzy nie mogą w pełni radości przeżyć świąt Bożego Narodzenia: z dziećmi, ubogimi, opuszczonymi, skrzywdzonymi. Światło kojarzone jest z nadzieją i miłością. W tradycji chrześcijańskiej zapalona świeca to uosobienie prawdy, życia wiecznego, symbol nadejścia Zbawiciela.

grudzień 2015

Przyjęło się, iż na wigilijnym stole winno się znaleźć dwanaście postnych potraw – wedle zwyczaju przyrządzonych z płodów ziemi i darów lasu. Jest to sprawa umowna bowiem w tradycji bywało różnie i często ta liczba była warunkowana zamożnością rodziny. Według tradycji chrześcijańskiej liczba 12 miała symbolizować dwunastu Apostołów. Ale niezależnie od ilości potraw na stole najważniejsze było, aby pośród domowników panowała atmosfera miłości i życzliwości, a jedzenia nie zabrakło dla nikogo. Bogactwo symboliki świąt Narodzenia Pańskiego skryte jest jeszcze w wielu gestach i wydarzeniach, które często wykonujemy jakby mechanicznie, nie dostrzegając ich duchowego źródła i wartości w czytaniu i zapatrywaniu się w tę symbolikę. Warto jednak pamiętać, że za progiem współczesnego, jakże szybkiego, tempa życia ona jest tym, co nie przemija, tym co ma wpływ na kształtowanie charakterów pojedynczych ludzi, całych rodzin i narodu.


ZWYCIĘSKIE POWSTANIE Michał Wałach

Walka o niepodległość z bronią w ręku zwykle kończyła się dla Polaków klęską. Można wręcz powiedzieć, że od XVIII do XX wieku funkcjonował w tej materii schemat: entuzjazm, walka, porażka, represje. Jednak słowa „zwykle”, „często” i „generalnie” nie są tym samym co „zawsze”. Dowodem na to jest niezwykła historia Powstania Wielkopolskiego, jednego z nielicznych narodowowyzwoleńczych aktów zakończonych sukcesem.

Powstańcy wielkopolscy w okopach podczas walk o Rawicz 9 lutego 1919 roku.

Do dzisiaj Polaków dzieli stosunek do naszej rodzimej irredenty. Nie można się temu dziwić. Najbardziej znane zrywy – konfederacja barska, insurekcja kościuszkowska, powstanie listopadowe, styczniowe czy warszawskie – to pasmo klęsk. Łatwo o refleksję, że znajdujący się w tragicznej sytuacji Polak chwyta za broń tylko po to, żeby sobie zaszkodzić lub zginąć. Zaduma nad dziejami oparta na prawdzie to jed-

szanse na niepodległość

a na zachodzie wciąż trwała walka. Kontynent rozdzierały rewolucje. Lewica planowała ostateczną rozprawę z kapitalistami. Świat monarchii upadł. W takich okolicznościach odrodziła się wolna Polska, jednak nasi dotychczasowi oprawcy nie chcieli zrezygnować z wpływów nad Wisłą.

Jesień i początek zimy w roku 1918 nie należały w Europie do spokojnych. W Rosji toczyła się wojna domowa. Zaborcy do niedawna pozostawali w konflikcie,

Jeszcze w trakcie wojny Austriacy i Prusacy powołali do życia zręby polskiej, ale i zależnej od nich władzy. Po rozpadzie imperium Habsburgów i kryzysie Prus kolejne tereny zaczęły

no, negatywne podejście do samych siebie to drugie. Dlatego świadomość trudnych losów naszego narodu musi być kompletna i nie pozbawiona pamięci o tryumfach. Miały one miejsce również w przypadków historii powstańczych zrywów.

Przyjaciel nr 2

33 przechodzić pod władzę tworzącej się właśnie polskiej administracji. Ludność Wielkopolski, z silnie rozwiniętą tożsamością narodową, nie pozostawała w tyle. Już od wczesnej jesieni życie polityczne i organizacyjne w kolebce polskiej państwowości wrzało. do boju o wolną polskę

W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia 1918 roku jadący z Francji do Warszawy czołowy polski dyplomata, znany na świecie kompozytor oraz przyjaciel prezydenta USA, Ignacy Jan Paderewski zatrzymał się w Poznaniu. Polacy spontanicznie przywitali wielkiego rodaka, który wygłosił do nich okolicznościową przemowę. W odpowiedzi na to 27 grudnia Niemcy urządzili prowokacyjną manifestację siły i zwrócili się przeciwko Polakom. Wywiązała się walka. Błyskawicznie zaczęło wrzeć również na prowincji. Polacy po zdobyciu Poznania przejęli kontrolę nad innymi miejscowościami, jednak sytuacja nie była kolorowa. Niektóre miej-

grudzień 2015

scowości przechodziły z rąk do rąk. Centralne ośrodki polskiej władzy starały się, w miarę skromnych możliwości, wspierać poznaniaków. W styczniu dowódcą powstania zostaje gen. Józef Dowbor-Muśnicki. Wobec coraz trudniejszego położenia powstańcy prosili Romana Dmowskiego, polskiego reprezentanta na paryskiej konferencji

Piękne i starannie przygotowane uroczystości organizują także kibice. Fani poznańskiego Lecha w oryginalny sposób oddają cześć swoim przodkom walczącym z bronią w rękach o Polskość. pokojowej, o pomoc w zawarciu rozejmu. Sytuację komplikował jednak fakt, że w momencie podpisywania zamieszenia broni między Niemcami a Ententą w Compiègne Wielkopolska pozostawała pod władzą Prus. W końcu 16 lutego 1919 r. w niemieckim Trewirze podpisano przedłużenie rozejmu między aliantami

a Republiką Weimarską. Zawieszenie broni objęło Wielkopolskę. Ostatecznie 28 czerwca podpisany w imieniu Polski przez Dmowskiego i Paderewskiego traktat wersalski formalnie przyłączył kolebkę naszej państwowości do II Rzeczpospolitej. Bez zorganizowania społeczeństwa jakiego w Wielkopolsce dokonali endecy, bez ofiarności i poświęcenia różnych grup społecznych, wyrwanie niemieckiemu zaborcy tej prowincji byłoby niemożliwe. cześć i chwała bohaterom

Dziś rocznicę Powstania Wielkopolskiego czczą nie tylko oficjele. Piękne i starannie przygotowane uroczystości organizują także kibice. Fani poznańskiego Lecha w oryginalny sposób oddają cześć swoim przodkom walczącym z bronią w rękach o polskość. Pokazują tym samym, że młodzi Polacy mają świadomość nie tylko heroicznych zrywów kończących się klęskami, ale także znają powody do dumy z historii Ojczyzny.


34

Do miski przesiewany kilka łyżek mąki i wsypujemy cały cukier, robimy dołeczek i wkruszamy drożdże, następnie zalewamy ½ szklanki letniego mleka. Miskę przykrywamy ściereczką lnianą i odstawiamy na 10-15 minut do wyrośnięcia. Następnie dodajemy pozostałe składniki: resztę mąki i mleka. Całość wyrabiamy łyżką lub ręką. Ponownie przykrywamy

WIGILIJNE RACUCHY DROŻDŻOWE Święta Bożego Narodzenia to najpiękniejszy czas w roku. Dorośli i dzieci czekają na spotkania rodzinne, prezenty i świąteczne frykasy. Ale zanim siądziemy do suto zastawionego świątecznego stołu czeka nas jeden wyjątkowy dzień postu Wigilia.

35

Wykonanie

Tego dnia wszyscy powstrzymują się od jedzenia, aż do chwili, gdy na niebie ukaże się pierwsza gwiazdka. Wtedy cała rodzina zasiada do kolacji. 24 grudnia każda gospodyni stara się kultywować rodzinne tradycje, szczególnie skupiając się na potrawach. W każdym

polskim domu na wigilijnym stole są pierogi z kapustą i grzybami, karp oraz śledź, pozostałe dania są różne, w zależności od tego, w której części Polski świętujemy. W moim rodzinnym domu w Puławach zawsze na wigilijnym stole były ulubione przeze mnie drożdżowe racuchy. Tę staropolską potrawę wprowadziła moja mama, której przygotowania nauczyła się od jej mamy. Teraz racuchy są w moim domu i jest to jedno z ulubionych dań mojego męża. To prawdziwie postny deser przyrządzony bez jajek, również mleko można zastąpić wodą.

Przyjaciel nr 2

Składniki: ½ kg mąki pszennej

3 łyżki cukru pudru

5 dag drożdży

1 ½ szkl. letniego mleka (lub wody)

½ szkl. cukru

grudzień 2015

miskę ściereczką i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia. Kiedy ciasto wyrośnie robimy małe placuszki i smażymy je na patelni, na rozgrzanym tłuszczu na złoty kolor. Na koniec racuchy należy oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego!


Ukryte w ciszy Betlejemskiej Nocy wraz z całym stworzeniem wielbiąc przychodzącego na świat Boga niesiemy Wam najlepsze życzenia na święta Bożego Narodzenia. Życzymy by Nowy 2016 Rok był łaskawy dla wszystkich polskich rodzin.


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook