ISSN: 2391-9906
nr 1/2015
ISSN: 2391-9906
31
maja
Paweł Kwaśniak Prezes Zarządu Fundacji Szanowni Państwo! Z radością oddaję w Państwa ręce biuletyn Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny. Ostatnie miesiące to dla naszego Centrum czas wyzwań i nowych, ważnych działań. Wciąż zbieramy podpisy przeciwko wprowadzeniu do obrotu pigułki „ellaOne”. W Kancelarii Prezydenta złożyliśmy petycje w sprawie zmiany ustawy oświatowej. Udało nam się również zachęcić kolejne miasta do przyłączenia się do Ruchu Marszowego. To jednak tylko wycinek naszej działalności. Rezultaty, które osiągnęliśmy były możliwe dzięki ludziom, którzy uwierzyli, że warto wziąć odpowiedzialność za swoje otoczenie. Osoby te – wśród których jesteście i Państwo – dały wyraz przekonaniu, że własną pracą i zaangażowaniem można zmieniać świat na lepszy. To z troski o drugiego człowieka płynęło zaangażowanie wyrażające się w wysyłaniu petycji, organizacji prorodzinnych wydarzeń bądź wspieraniu naszych działań finansowo. Chciałbym, aby nie zabrakło i mi i Państwu radości i wiary w to, że możemy zwyciężyć. Pamiętajmy o słowach błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki: „Wolność jest w nas”. Korzystajmy z naszej wolności, bierzmy na siebie odpowiedzialność i zmieniajmy Polskę.
06
12
14
Marsz dla Życia i Rodziny
Stop „pigułce śmierci”
Szkoła Przyjazna Rodzinie
Samorządowiec Przyjazny Rodzinie
Szkoła wolna od deprawacji
16
W „Przyjacielu Rodziny” przedstawiamy najważniejsze akcje, jakie udało nam się przeprowadzić w ostatnich miesiącach. Chciałbym, aby mieli Państwo świadomość, że mogliśmy je zrealizować jedynie dzięki Państwa hojności, za którą pragnę serdecznie podziękować. Zachęcam do lektury i proszę, abyście czuli się Państwo współautorami tych przedsięwzięć.
Lekcja 1
T: Szkoła wolna od deprawacji!
18
ISSN: 2391-9906 Adres redakcji: ul. Nowogrodzka 42 lok. 501, 00-695 Warszawa Tel. 22 629 11 76 e-mail: przyjaciel@centrumzyciairodziny.org
IN/WA/2302/01/01
Redakcja: Marek Plotzke, Julita Łozińska Opracowanie graficzne: Michał Kupidura Korekta: Julita Łozińska Wydawca: Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny
LISTY OD PRZYJACIÓŁ CENTRUM
Szanowny Panie!
Szanowni Państwo,
Cieszę się z Waszych inicjatyw. Mieliśmy różne sytuacje w dziejach Polski i Naród ocalał, bo rodzina była mocna wewnętrzną więzią i fundamentem religijnym. Teraz to ginie! Tracimy wartości najważniejsze. Ojcostwo i Macierzyństwo schodzi na daleki plan, a bogiem jest pieniądz. Młodzi nie znają bohaterów narodowych. Ja mam czworo dzieci i 50 lat. Jedno jest pewne, nawet w dobrych rodzinach dzieci są motywowane, żeby się dobrze uczyły, bo trzeba mieć dobrą pracę i dobrze zarabiać i ... na tym się kończy! Zatracamy ducha w dzieciach i młodzieży. Mówcie o tym, szukajmy rozwiązań. Z wyrazami szacunku.
dziękuję za oryginalny kalendarz. Dziękuję za szeroką działalność na rzecz obrony rodziny, inicjatyw, które wymagają dużej determinacji w obliczu wszechobecnych zagrożeń. Nigdy w mojej wyobraźni nie powstał obraz takich niegodziwości choć mam 76 lat. Przeżywaliśmy bardzo trudne czasy. Mnie za praktyki religijne w internacie (Szkoła Pedagogiczna) grożono wyrzuceniem ze szkoły. Jednak moje argumenty i powoływanie się na prawo Konstytucji – w jakimś stopniu przekonało Dyrekcję i Wychowawców – szkołę ukończyłam. Czasy komunistyczne trudne, ale nie było takiej niegodziwości. Dlatego rozumiem działania Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny.
Pani Teresa
Pani Zofia
Przyjaciel nr 1
Szanowny Panie Prezesie,
Szanowni Państwo!
witam Pana bardzo serdecznie. Dziękuję za te miłe, serdeczne słowa, które Pan zawsze kieruje do tych, którzy wspierają Pana akcje dla życia i rodziny – cieszę się, że jestem w tym gronie chociaż moje datki i zaangażowanie jest skromne […]. Bardzo przeżywam to, co dzieje się z Polską, z rodzinami, z młodzieżą. Mieliśmy w małżeństwie czworo dzieci – mimo komuny udało się je wychować w duchu Bożym, a teraz co będzie? Wnuki dorosłe nie zakładają rodziny, bo modne jest życie singla… Jestem wdową już 33 lata. Jest mi bardzo smutno patrząc na to, co dzieje się w rodzinach. Raczej króluje „telewizornia” i ogłupiające seriale. Jako była nauczycielka chciałabym czasem walnąć pięścią w stół i przywołać do porządku w różnych sytuacjach – ale przecież uprawia się politykę tolerancji i miłości – przez małe „m”. Przepraszam, że piszę do Pana z taką irytacją, ale nie spodziewałam się, że tak się będzie działo w Polsce i z Polską. Ponieważ historia lubi się powtarzać, więc – „nierządem Polska stoi”, a może to już 4-ty rozbiór? Serce mi pęka, żeby chociaż przedszkola i szkoły nie deprawowały. Kończę, przepraszam, dziękuję za Waszą piękną akcję i w miarę możności będę wspierać. Oby wartości rodzinne wróciły do polskich domów! Pozdrawiam i szczęść Boże!
Dziękujemy serdecznie za korespondencję, a przede wszystkim za działalność Centrum w obronie cywilizacji życia i rodziny. Z niepokojem obserwujemy postępujący w naszej Ojczyźnie proces destabilizacji państwa, a także niebezpieczne próby przemycania do polskiej oświaty patologicznej doktryny „gender” w programie edukacyjnym „równościowe wychowanie” – wbrew woli rodziców i ostrzeżeniom ludzi nauki i Kościoła […]. Sytuacja staje się groźna kiedy elity rządzące ignorują pojawiające się zagrożenia i nie wykazują konstytucyjnej troski o dobro wspólne jakim jest Ojczyzna, rodzina, dzieci i młodzież – przyszłość Polski […]. Nasz naród w 90 % katolicki przetrwał wiele nawałnic i ciężkich doświadczeń dzięki wierności Bogu i Jego nauce. Dlatego dzisiaj, po długich latach zniewolenia i deprawacji trzeba zbudować w Polsce nowy ład społeczny, oparty na uniwersalnym i ponadczasowym Dekalogu, który Bóg w trosce o człowieka skierował wieki temu do całej ludzkości. Mamy nadzieję, że instynkt samozachowawczy naszych rodaków i przemyślane decyzje wszystkich odpowiedzialnych wyborców uchronią naszą Ojczyznę przed nową klęską jaką jest samounicestwienie narodu. Jeszcze raz dziękujemy Państwu za patriotyczne zaangażowanie i życzymy dużo sił i skuteczności w dalszej walce o Polskę. Łączymy serdeczne pozdrowienia.
Pani Mieczysława
Państwo Irena i Antoni
czerwiec 2015
Na przełomie maja i czerwca w ponad 140 polskich miejscowościach odbyły się Marsze dla Życia i Rodziny. W tym roku zgromadziły one ponad 150 000 uczestników. Inicjatywa ta, która odbyła się już po raz dziesiąty przypomina o znaczeniu rodziny w życiu społecznym i upomina się o prawo do życia od momentu poczęcia do naturalnej śmierci. Tegoroczne Marsze szły pod hasłem „Rodzina – Wspólnota – Polska”..
Rozmowa z Jarosławem Kniołkiem, koordynatorem 7 Marszów dla Życia i Rodziny.
MARSZ DLA ZYCIA I RODZINY
Przyjaciel Rodziny: Za nami tegoroczne Marsze dla Życia i Rodziny. Czy impreza się udała? Jarosław Kniołek: Jeszcze nie do końca za nami, ponieważ kilka miejscowości będzie maszerowało pod koniec czerwca. Jednak rzeczywiście w większości miast Marsze już się odbyły. Pogoda tym razem nam dopisała i przez Polskę przemaszerowało w ostatni weekend maja kilkadziesiąt tysięcy osób. Cieszymy się, przede wszystkim z tego, że po raz kolejny udało się zachęcić nowe miasta do przyłączenia się do naszej inicjatywy. PR: To już dziesiąta edycja Marszów dla Życia i Rodziny... JK: Z pewnością mamy powody do dumy. Po pierwsze, że udało nam się dobrnąć w dobrej formie do pierwszego małego jubileuszu. Po drugie, że z roku na rok nasza inicjatywa rozwija się, pozyskując kolejnych partnerów. W tym roku przekroczyliśmy liczbę stu czterdziestu miast i mam nadzieję, że to nie jest nasze ostatnie słowo.
Przyjaciel nr 1
czerwiec 2015
PR: Co roku Marszom towarzyszy jakieś przesłanie. Jak było tym razem?
PR: Nie sposób nie zauważyć, że politycy jednak o rodzinie wiele mówią…
8
W tym roku przekroczyliśmy liczbę stu czterdziestu miast i mam nadzieję, że to nie jest nasze ostatnie słowo.
JK: W tym roku przypominaliśmy o znaczeniu roli wychowawczej rodziców. Instytucje takie jak szkoła powinny rodzinę wspierać, ale nie mogą jej zastępować. Chcieliśmy dobitnie przekazać rządzącym, że dzieci nie są państwowe, tylko rodziców. PR: To dość oczywiste. Czy są powody, żeby takie kwestie w ogóle podnosić?
JK: Niestety tak. Po pierwsze z całego kraju za pośrednictwem mediów docierają sygnały o tym, że dzieci są deprawowane w trakcie zajęć z wychowania seksualnego, gdzie często wulgaryzuje się seksualny wymiar życia człowieka. Drugi powód to zignorowanie przez rządzących podpisów miliona sześciuset tysięcy Polaków w sprawie sześciolatków. To przejaw
arogancji władzy i ewidentnego lekceważenia woli rodziców – chcieliśmy poprzez Marsze dać wyraz naszemu oburzeniu i solidarności z rodzicami. Widać zresztą, że te sprawy niepokoją ludzi. Każdego roku uczestnicy przynoszą na Marsze własnoręcznie wykonane transparenty. Z tego zapamiętam najbardziej tablicę z napisem: „Mama i Tata – nie biurokrata”.
Przyjaciel nr 1
JK: Wiele mówią, ale kiedy przychodzi do podejmowania decyzji to podpisywana jest np. „konwencja przemocowa”. Jej ratyfikacja oznacza, że treści, które tak bardzo niepokoją nas jako rodziców, w perspektywie dwóch, trzech lat, zostaną umieszczone w podstawie programowej i będą wtłaczane do głów kolejnych roczników dzieci. Inny przykład to niedawne działania ministerstwa zdrowia. Dlatego w trakcie Marszów rozpowszechnialiśmy apel do ministra zdrowia o wycofanie z obiegu pigułki „ellaOne”, która może działać poronnie. PR: A zatem w tym roku były to Marsze protestu… JK: Niestety sytuacja jest taka, że musieliśmy położyć akcent na te wszystkie sprawy, które zagrażają rodzinie. Niemniej, nasze Marsze to przede wszystkim święto i spo-
czerwiec 2015
tkanie rodzin. Pokazujemy jak wielką jest ona wartością – to miejsce, w którym dzieci przychodzą na świat, rozwijają się, wzrastają, odkrywają swoje talenty; to miejsce, w którym kobieta może być naprawdę kobietą, a mężczyzna może być naprawdę mężczyzną. To jest radosna podstawa naszych Marszów, ale nie możemy zapominać o rzeczach, które wymagają naprawy. PR: W tym roku Marsze odbyły się w ponad 140 miastach. Koordynowanie takiego przedsięwzięcia to duże wyzwanie? JK: Rzeczywiście, wkładamy dużo pracy w to, aby nasza inicjatywa się
Rodzina to nie jest wylęgarnia zła, przemocy i patologii, ale źródło szczęścia osobistego i powód do dumy. rozwijała. Pracuje nad tym cały zespół: przygotowujemy materiały promocyjne i merytoryczne, ale przede wszystkim
jeździmy, spotykamy się, poznajemy nowe osoby i środowiska, wspieramy radą i szkolimy organizatorów. Natomiast zapomina się o ciężarze tej pracy, kiedy ogląda się jej owoce. W tym roku, jeszcze na tydzień przed 31 maja odbierałem telefony od miast, które chciałyby się przyłączyć do naszego Ruchu. PR: Kto się zgłasza? Kim są organizatorzy Marszów dla Życia i Rodziny? JK: Myślę, że wspólnym mianownikiem jest to, że są to osoby zatroskane o dobro wspólne. Z pewnością są to społecznicy – zaangażowani w życie parafii, lokalnych stowarzyszeń, fundacji czy wspólnot. Wydaje mi się, że tym, co motywuje ich do organizowania Marszów jest rozdźwięk między tym, czego doświadczają w swoim życiu rodzinnym, a tym, co spotykają w sferze publicznej. Ci ludzie chcą pokazać, że kolorowe pisma i seriale nie zawsze pokazują rzeczywistość taką, jaka ona jest; że rodzina to nie jest wylęgarnia zła,
9
10
przemocy i patologii, ale źródło szczęścia osobistego i powód do dumy.
11
PR: A co z osobami mieszkającymi w miejscowościach, w których nie odbywa się Marsz dla Życia i Rodziny? JK: Jeżeli podzielają nasze przekonania, jeżeli mają wspólną z nami wrażliwość – gorąco zapraszamy do współpracy i zachęcamy do kontaktu. Jako Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny pełnimy rolę koordynatora. Chętnie podzielimy się naszym dziesięcioletnim doświadczeniem i pomożemy. Jesteśmy do dyspozycji! PR: Dziękujemy za rozmowę!
Przyjaciel nr 1
czerwiec 2015
D
opuszczona do obrotu pigułka „ellaOne” jest preparatem niebezpiecznym dla zdrowia fizycznego, psychicznego i moralnego kobiet, szczególnie tych nieletnich. Stanowi zagrożenie dla życia zarodków ludzkich, jest potencjalnie aborcyjna i embriotoksyczna. Dodatkowo powoduje szkody w organizmie kobiety. Eksperci wskazują na wiele potencjalnie niepożądanych działań preparatu. Sygnalizują, że może powodować zaburzenia i rozregulowanie cyklu menstruacyjnego; może istotnie zwiększać ryzyko wystąpienia ciąży pozamacicznej; może powodować torbiele jajników. W katalogu moż-
liwych niebezpieczeństw znalazły się także patologiczne krwawienia z macicy oraz możliwość zwiększenia ryzyka udaru mózgu. Nie sposób nie wspomnieć również o negatywnych skutkach społecznych. Stosowanie pigułki niszczy relacje międzyludzkie, sprowadzając je wyłącznie do zaspakajania popędu seksualnego oraz uwalnia od odpowiedzialności za drugiego człowieka – poczęte dziecko i jego matkę. Prowadzi do nieuporządkowanego życia seksualnego, często z wieloma partnerami.
13
2 kwietnia 2015 roku minister zdrowia Bartosz Arłukowicz podpisał rozporządzenie wprowadzające do obrotu bez recepty preparat postkoitalny tzw. „pigułkę dzień po” o nazwie „ellaOne”. Tabletka jest dostępna już od 15 roku życia. Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny zbiera protesty, które zostaną przekazane ministrowi zdrowia.
środowiska medycznego. Dobitnie wypowiedział się w tej sprawie również Episkopat Polski, jednoznacznie krytykując decyzję ministra zdrowia. W zaprezentowanym stanowisku eksperci Episkopatu zwracają uwagę m.in. na zagrożenia dla młodzieży. W dokumencie czytamy:
Udostępnienie preparatu bez recepty zostało skrytykowane przez wielu przedstawicieli
Przyjaciel nr 1
czerwiec 2015
Na szczególną uwagę zasługuje potrzeba ochrony dzieci ze względu na coraz częstszą wczesną inicjację seksualną, której ten środek również sprzyja. Nie można
dopuścić do swobodnego stosowania przez nie, bez wiedzy rodziców, preparatów tak bardzo inwazyjnych i niebezpiecznych dla rozwoju psychoseksualnego osób niepełnoletnich. Obowiązkiem rodziców jest sprzeciw wobec dopuszczalności swobodnego obrotu pigułką postkoitalną ze względu na dobro ich dzieci. Protest skierowany do ministra zdrowia można podpisać na stronie www.stoppigulce.pl. Akcję wsparł m.in. profesor Bogdan Chazan.
guracji programu, 25 marca 2014 roku, przyznano Certyfikaty pierwszym dwudziestu placówkom edukacyjnym. Ówczesny starosta, Piotr Uściński, zachęca:
A Ł O K Z S A N Z A J PRZYZINIE ROD
Warto angażować się w obronę naszych dzieci przed treściami, które mogą najzwyczajniej w świecie namieszać im w głowach. Największą rolę w wychowaniu pełnią rodzice i to oni powinni dbać nie tylko o dobre wychowanie w domu, ale również domagać się prawidłowego wychowania w szkole. Szkoła powinna przekazywać właściwe wzorce życia społecznego, pielęgnować w dzieciach szczególnie wartości rodzinne i poszanowanie dla autorytetów, głównie dla autorytetu rodziców.
Wspieramy szkoły, w których dzieci są bezpieczne. Już ponad 200 placówek przystąpiło do programu „Szkoła Przyjazna Rodzinie”.
P
omysł na kampanię zrodził się w ubiegłym roku w trakcie współpracy Centrum z powiatem wołomińskim, gdzie odbywała się konferencja poświęcona zagrożeniom związanym z wprowadzaną do szkół ideologią gender. Dyrektorzy placówek oświatowych byli zaniepokojeni działaniami grup „edukacyjnych” oferującym szkołom realizację warsztatów, zawierających treści mogące szkodzić rozwojowi dzieci.
Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny we współpracy z powiatem wołomińskim postanowiło przeciwdziałać tym zagrożeniom. Przygotowano w tym celu program „Szkoła Przyjazna Rodzinie”. Zgodnie z jego założeniami szkołom, które nie podważają autorytetu rodziców i nie wprowadzają zbyt wcześnie dzieci w świat dorosłych, seksu, dewiacji czy nieetycznych postaw przyznawane są Certyfikaty. W trakcie inau-
Przyjaciel nr 1
Dzięki wsparciu darczyńców Centrum udało się rozesłać propozycje przystąpienia do programu do szkół w województwach małopolskim, podkarpac-
Warto angażować się w obronę naszych dzieci przed treściami, które mogą najzwyczajniej w świecie namieszać im w głowach. kim i zachodniopomorskim. W chwili obecnej ponad 200 placówek przyłączyło się do programu, a kilkadziesiąt kolejnych wyraziło wolę przystąpienia. W nadchodzących miesiącach zapraszane będą szkoły z kolejnych województw.
czerwiec 2015
SZKOŁA MOŻE BYĆ DOBRA! Rozmowa z Magdaleną Piskurewicz, koordynatorem programu „Szkoła Przyjazna Rodzinie”.
15
Roman Motoła: Czy szkoła jest dzisiaj miejscem bezpiecznym dla naszych dzieci? Magdalena Piskurewicz: Niestety nie jest, m.in. dlatego, że coraz bardziej dochodzą w niej do głosu rozmaite szkodliwe ideologie, jak chociażby gender. Coraz częściej na zajęciach szkolnych promowane są niesprzyjające rodzinie treści, na przykład podważające tradycyjne role płciowe, status małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny czy też propagujące stosowanie antykoncepcji bądź wczesną inicjację seksualną. RM: Z pomocą pospieszyło rodzicom Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny… MP: W ramach zainicjowanej przez nas akcji „Szkoła Przyjazna Rodzinie” zgłaszają się szkoły i przedszkola, których dyrektorzy deklarują, że w ich placówkach nie będą propagowane żadne programy, których treści byłyby szkodliwe dla dzieci. Ponadto staramy się docierać do autorów programów szkolnych. Pomagamy wprowadzać w szkołach wartościowe inicjatywy. Nasza oferta to w tej chwili ponad 20 propozycji edukacyjnych. RM: Jak wiele placówek zaangażowało się dotychczas w Państwa inicjatywę? MP: Najpierw Certyfikaty otrzymało 20 szkół z powiatu wołomińskiego. Od tamtej pory liczba placówek biorących udział w tym przedsięwzięciu znacznie przekroczyła 200. Codziennie odbieramy telefony i listy z zapytaniami o naszą akcję, liczba jej uczestników ciągle wzrasta. RM: Dziękuję za rozmowę. Rozmowa ukazała się w: „Przymierze z Maryją” nr 78/2014.
C E I W O D Ą Z R SAMOJAZNY PRZYZINIE ROD
W Narodowy Dzień Życia, 24 marca br., przedstawiciele władz lokalnych z całej Polski otrzymali Certyfikaty Samorządowca Przyjaznego Rodzinie.
P
onad setka kandydatów, którzy w ramach kampanii „Rodzina ma głos!” zorganizowanej przez Centrum w trakcie wyborów samorządowych otrzymali Certyfikat Kandydata Przyjaznego Rodzinie, zdobyła mandat. Osoby te spotkały się w Warszawie na specjalnej gali.
Certyfikowani Samorządowcy
Przyjaciel nr 1
W trakcie spotkania Jarosław Kniołek z CWIdŻiR podsumował jesienną kampanię. Prezentowano m.in. spoty promocyjne z udziałem Krzysztofa Krawczyka, Jana Pospieszalskiego i Jerzego Zelnika.
czerwiec 2015
Prezes Centrum Paweł Kwaśniak przedstawił plany działań na rok 2015, zachęcając samorządowców do współpracy i podejmowania inicjatyw na rzecz rodziny. Z żywą reakcją zgromadzonych gości spotkały się wystąpienia europosła Marka Jurka i współpracującego z Centrum Piotra Uścińskiego – radnego sejmiku województwa mazowieckiego. Całość zakończyło wręczenie pamiątkowych dyplomów wszystkim zgromadzonym samorządowcom.
Samorządowcy Przyjaźni Rodzinie – uroczyste spotkanie w Warszawie
19
SZKOŁA WOLNA OD DEPRAWACJI Minął rok od przekazania Prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty, wzmacniającego znaczenie rodziny w procesie edukacyjnym. Dlatego 7 maja Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny złożyło w Kancelarii Prezydenta RP ponad 20 tysięcy petycji obywateli wyrażających poparcie dla tej inicjatywy.
daniem Pawła Kwaśniaka, prezesa Z CWIdŻiR, jasna deklaracja w ustawie oświatowej ma zablokować niepożądane tendencje, definiując, co jest dopuszczalne w polskiej szkole, a na co nie powinno być zgody. – Podstawowym skutkiem
proponowanych zmian, jest propagowanie naturalnego wzorca rodziny jako optymalnego środowiska dla życia każdego człowieka, jak i niezbędnej podstawy istnienia społeczeństwa. Niestety, coraz częściej słyszymy w doniesieniach medialnych o zajęciach, prowadzonych
przez podmioty pozaszkolne, podczas których młodzież zachęcana jest do podejmowania przedwczesnej inicjacji seksualnej. Promowane są również związki nieformalne i homoseksualne. Na to, jako rodzice, nie możemy się zgodzić – wyjaśnia Paweł Kwaśniak.
Przyjaciel nr 1
Były już Prezydent Broni- Prezydenta RP, byłaby sław Komorowski zarów- odzwierciedleniem tego, no podczas całej kadencji, Czy były Prezyjak i podczas kampanii dent promował wyborczej wielokrotnie podkreślał, że jest promo- „dobry klimat dla rodziny”? torem „dobrego klimatu dla rodziny”. Jak zaznajakie są w tej sprawie poczył prezes Centrum, ponadpartyjna inicjatywa glądy większości Polaków.
czerwiec 2015
– Niestety, mimo prorodzinnych deklaracji, Prezydent Bronisław Komorowski nie zareagował na inicjatywę chroniącą dzieci i młodzież. Miejmy nadzieję, że złożone petycje oraz determinacja przedwyborcza zachęcą do działania nowo wybranego Prezydenta – dodaje Kwaśniak.