09/2026
SPECJALISTYCZNY MAGAZYN BRANŻY ZOOLOGICZNEJ DLA MANAGERÓW FIRM ORAZ WŁAŚCICIELI I PRACOWNIKÓW SKLEPÓW ZOOLOGICZNYCH
NR 09 (119) ISSN 2450-0372
WYWIAD:
DYNAMICZNY ROZWÓJ MPPK BEZ KOMPROMISÓW MACHINE CULTURE W SPRZEDAŻY
EMOCJE ZWIERZĄT POD LUPĄ NAUKI
SALE EKSPLORACJI DLA PSÓW
Szanowni Państwo, wrzesień to dobry moment, żeby spojrzeć na branżę zoologiczną z większego dystansu. Nie tylko przez pryzmat tego, co dobrze rotuje na półce, jakie produkty właśnie wchodzą do oferty albo jakie promocje przygotowuje konkurencja. Dziś trzeba patrzeć szerzej. Na gospodarkę, regulacje, technologie, zmieniające się zachowania konsumentów i kierunki, w których podąża światowy pet care. Bo rynek nie zmienia się już liniowo. Zmienia się jednocześnie na kilku poziomach – i właśnie to czyni najbliższe lata tak interesującymi. Dane gospodarcze pokazują obraz niejednoznaczny, ale daleki od pesymizmu. W lipcu sprzedaż detaliczna w Polsce wzrosła realnie o 3,9 proc. rok do roku, a w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 r. była wyższa o 3,7 proc. niż rok wcześniej. Sprzedaż hurtowa rosła jeszcze szybciej – o 12,7 proc. rok do roku. Jednocześnie inflacja w lipcu wyniosła 3 proc., przy wzroście cen usług o 5,5 proc. To oznacza, że konsument wraca do zakupów, ale nie wraca do bezrefleksyjnego wydawania pieniędzy. Nadal liczy wartość. Nadal porównuje. Nadal chce wiedzieć, za co właściwie płaci. I właśnie w tym miejscu zaczyna się prawdziwa rozmowa o przyszłości pet care. Oczekiwany wzrost rynku nie będzie już prostą konsekwencją tego, że „ludzie kochają zwierzęta”. Taki przekaz emocjonalny jest już zbyt banalny. Prawdziwa konkurencja rozgrywa się dziś między markami, które potrafią tę emocję przełożyć na konkretną wartość: lepsze żywienie, zdrowie, wygodę, bezpieczeństwo, personalizację czy dłuższe życie zwierzęcia. Tegoroczne targi SUPERZOO dobrze to pokazały. Na rynku pojawiają się kolejne produkty odpowiadające na bardzo konkretne potrzeby, od funkcjonalnych przysmaków i nowych formatów karm, po rozwiązania wpisujące się w coraz silniejszą humanizację zwierząt. Tak obecnie wygląda mechanizm tworzenia nowych kategorii. Zmiana, której polscy przedsiębiorcy nie mogą już traktować jako odległej perspektywy, to nowe regulacje prawne. Firmy będą musiały inwestować nie tylko w nowe produkty, ale także w zdolność do funkcjonowania w coraz bardziej wymagającym otoczeniu regulacyjnym. 4 września Sejm uchwalił nowelizację przepisów dotyczących tzw. greenwashingu. Jeżeli ustawa przejdzie dalszą ścieżkę legislacyj-
ną, nowe przepisy mają zacząć obowiązywać 27 września 2027 r. To wdrożenie unijnej dyrektywy 2024/825, która ma ograniczyć stosowanie nieprecyzyjnych i nieweryfikowalnych deklaracji środowiskowych. Zrównoważenie przestaje być jedynie językiem marketingu, a staje się obszarem odpowiedzialności biznesowej. Podobnie działa PPWR, czyli unijne rozporządzenie w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych. Nowe przepisy obejmują wszystkie rodzaje opakowań, a od sierpnia 2026 r. zaczęły obowiązywać m.in. pierwsze wymagania dotyczące substancji PFAS w opakowaniach przeznaczonych do kontaktu z żywnością. W kolejnych latach znaczenia nabiorą także wymogi dotyczące możliwości recyklingu, zawartości materiałów z recyklingu, ograniczania odpadów i projektowania opakowań. Nowe unijne przepisy będą wpływać także na koszty, logistykę, produkcję i komunikację z klientem, stając się elementem rachunku ekonomicznego. I tutaj dochodzimy do sedna. W świecie, w którym jednocześnie rosną wymagania regulacyjne, możliwości technologiczne i oczekiwania konsumentów, najdroższą strategią może okazać się brak decyzji. Dojrzały biznes polega na świadomych wyborach. Do tego potrzebna jest wiedza. Dane. Kontakty. Umiejętność czytania rynku. I rozmowa z ludźmi, którzy widzą go z innej perspektywy, porównywanie modeli biznesowych, konfrontowanie własnych pomysłów z praktyką innych przedsiębiorców. Właśnie dlatego przypominamy o zbliżającym się Pet Net Poland 2026. To nie jest kolejne wydarzenie do odhaczenia w kalendarzu. To okazja, żeby zatrzymać się na chwilę w codziennym biegu, spojrzeć na swój biznes z dystansu i porozmawiać z ludźmi, którzy mierzą się z podobnymi wyzwaniami. Dobre decyzje bardzo często zaczynają się od dobrej rozmowy! W „ZooBranży” wierzymy, że profesjonalna prasa branżowa powinna być narzędziem do inspiracji oraz pomocą w podejmowaniu decyzji. Rynek jest wymagający, konsument jest bardziej świadomy, ale wielu przedsiębiorców interpretuje to jako dużą skalę możliwości biznesowych. Wspieramy te firmy, które rozumieją, o co chodzi w dobrym biznesie, i chcą zdobyć przewagę rynkową, świadomie przygotowując się do biznesu przyszłości już dziś.
Z
y! r u t k e l y do m a z s a r ap
SPIS TREŚCI
Małgorzata Biegańska-Hendryk Techniczka weterynarii, behawiorystka zwierząt towarzyszących i zoodietetyczka kotów. Autorka książek i artykułów o kociej tematyce, twórczyni kierunku studiów podyplomowych „Behawiorystyka zwierząt towarzyszących – koty” na SWPS, prelegentka konferencji i szkoleń dotyczących kociego zachowania, zdrowia i żywienia. Od 2012 roku tworzy markę kocibehawioryzm.pl, prywatnie opiekunka czterech kotów: Stefana, Buni, Gaska i Imbira.
Monika Dachowska
03
Od redakcji
06
Echa Branży
20
Dlaczego producent i sklep zgodnie tracą marżę, zamiast wspólnie budować przyszłość?
26
Machine culture w sprzedaży
30
Białko białku nierówne. Dlaczego sama zawartość białka nie mówi wszystkiego?
34
Co z tym psieckiem?
38
Emocje zwierząt pod lupą nauki
44
Pet biznes po japońsku
46
Rośliny bezpieczne i toksyczne dla kotów i psów
52
Psi nastolatek. Dlaczego dojrzewanie jest największym wyzwaniem w życiu psa i jego opiekuna?
58
Sale eksploracji. Biznes, który odpowiada na naturalne potrzeby psów
62
Białko AIM i krople lipidowe w nerkach u kotów. Nowe spojrzenie na patogenezę i leczenie przewlekłej choroby nerek
66
Odporność kota pod lupą. Co naprawdę wspiera układ immunologiczny kotów?
74
Pasożyty i mikrobiota jelitowa. Niewidzialna wojna o zdrowie psa i kota
78
Drugie życie królików laboratoryjnych
Anna Sabara
82
Namorzyny w Tajlandii. Ekosystem, który warto poznać przed założeniem akwarium
Magister polonistyki. Jest osobą zaangażowaną, komunikatywną i dobrze zorganizowaną. Lubi zdobywać nowe doświadczenia, a szczególne miejsce w jej sercu zajmują króliki. Działa w Stowarzyszeniu Pomocy Królikom Sopockie Uszakowo.
86
Co nowego na rynku?
Ewelina Stanclik
98
Krzyżówka
Podziel się wiedzą! Zostań autorem magazynu Skontaktuj się z nami: redakcja@zoobranza.com.pl
Absolwentka kognitywistyki i dziennikarstwa, zawodowo związana z marketingiem oraz tworzeniem treści. Pisząc o kynologii, skupia się na relacjach między psami a ich opiekunami, bo wierzy, że partnerstwo zaczyna się od zrozumienia siebie nawzajem. Prywatnie miłośniczka psów, koni i książek oraz właścicielka owczarka szetlandzkiego Noxa.
Agnieszka Becler Kulturoznawczyni, semiotyczka, strateg i trenerka w Adres:Media. Specjalizuje się w analizie megatrendów, kultury i zachowań konsumenckich. Łączy doświadczenie badawcze, dziennikarskie i projektowe, tworząc raporty, narracje i rekomendacje o wysokiej wartości rynkowej. Life-learnerka, pasjonatka systemowego myślenia i nowych modeli edukacji.
mgr Adrianna Iwan Mikrobiolog, technik weterynarii, zoopsycholog, studentka medycyny weterynaryjnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. Absolwentka studiów podyplomowych z Praw Zwierząt na Uniwersytecie SWPS w Warszawie. Autorka edukacyjnego profilu Mikrobiolog z przypadku. Członek Polskiej Rady Konsultacyjnej ds. Parazytoz Zwierząt Towarzyszących (ESCCAP Polska).
Małgosia Karczewska Stylistka roślin, autorka i twórczyni marki Ogród w doniczkach. Specjalizuje się w tworzeniu zielonych przestrzeni bezpiecznych dla kotów i psów. Autorka książki „Kocia dżungla” oraz e-booka „Koci balkon: bezpieczny dla kota”. Jej artykuły i wypowiedzi ukazywały się m.in. w „Moim Pięknym Ogrodzie”, „Werandzie”, serwisie Zielony Ogródek oraz na portalu Koty.pl.
Gniewomir Kuciapski 11 lat doświadczenia w sprzedaży eksportowej, z czego połowa przypada na branżę zoologiczną. Druga połowa życia zawodowego to doradztwo. Od 8 lat działa jako konsultant dla polskich firm, które chcą być jeszcze lepsze. Specjalizuje się w zakresie sprzedaży, marketingu i strategii, a jego główne specjalności to Revenue Growth Management, Zintegrowane Planowanie Biznesowe oraz eksport i zarządzanie wielokulturowe.
dr n. wet. Agnieszka Kurosad Obecnie pracuje w dziale R&D Vet Planet Sp. z o.o.; wcześniej adiunkt UPWr., autor i współautor publikacji naukowych i popularno-naukowych, w tym trzech książek związanych z żywieniem i dietetyką zwierząt.
Dominika Maciejak Pasjonatka handlu detalicznego, trenerka, blogerka. Pomaga zwiększyć sprzedaż w sklepach stacjonarnych, internetowych oraz omnichannel. www.skillpoint.pl
Absolwentka technikum weterynaryjnego. Weterynaria jest jej stylem życia, a pasją wypełniającą każdą wolną chwilę są psy i wszystko, co z nimi związane; ich sposób zachowania oraz szkolenie. Oprócz pracy w gabinecie weterynaryjnym spełnia się w przygotowywaniu artykułów do czasopism zawodowych oraz razem z Chesapeake bay Retrieverem od czasu do czasu odwiedza dzieci w przedszkolach.
mgr inż. Paweł Wróblewski Katedra Genetyki i Ochrony Zwierząt, Instytut Nauk o Zwierzętach, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Od najmłodszych lat związany z akwarystyką. Pasjonat i hodowca pielęgnic z jeziora Tanganika.
ECHA BRANŻY
Linia żwirków Super Benek CORN powiększyła się o dwa nowe warianty – DUST FREE i ODOUR CONTROL Oba bazują na naturalnym, biodegradowalnym surowcu i zachowują cenione właściwości linii: wysoką chłonność, skuteczne zbrylanie oraz wygodę użytkowania. DUST FREE odpowiada na potrzebę ograniczenia pylenia – według metody producenta nawet o 50% w porównaniu z Super Benek Corn Classic. Wygładzone, drobne granulki pomagają także ograniczyć wynoszenie żwirku poza kuwetę. Wariant jest rekomendowany m.in. dla kociąt i kotów wrażliwych. ODOUR CONTROL został opracowany z myślą o jeszcze skuteczniejszej neutralizacji nieprzyjemnych zapachów. Nowa formuła zapewnia do 50% wyższą skuteczność w tym zakresie, przy zachowaniu wysokiej chłonności i dobrego zbrylania. Oba warianty są spłukiwalne i pozytywnie przeszły siedem testów spłukiwalności według standardu INDA/EDANA (GD4). Nowości rozwijają ofertę Super Benek CORN, odpowiadając na kluczowe potrzeby opiekunów: mniej pyłu, lepszą kontrolę zapachów i większy komfort codziennej pielęgnacji kuwety.
6
Ostatni dzwonek! Sklepy, widzimy się na Pet Net Poland 2026! Jeśli prowadzisz sklep zoologiczny i chcesz wiedzieć, co będzie napędzać rynek, czego oczekują klienci i jak rozwijać swój biznes w kolejnych latach – nie może Cię zabraknąć! Pet Net Poland to konkretna wiedza, inspirujące spotkania i przede wszystkim ludzie, którzy na co dzień tworzą i rozwijają branżę pet care. Jeden dzień może przynieść nowe pomysły, wartościowe kontakty i rozwiązania, które wykorzystasz w swojej firmie już następnego dnia. 23 października 2026 Hotel Windsor, Jachranka k. Warszawy Zarejestruj się i buduj z nami biznes przyszłości! Dołącz teraz: https://petnetpoland.pl
Betta sp. z o.o. na Pet Expo w Bydgoszczy – stoisko B10 Spotkajmy się na PetExpo w Bydgoszczy! Będzie to doskonała okazja do zapoznania się z naszą ofertą prestiżowych marek karm, przysmaków, kosmetyków i akcesoriów dla zwierząt. U nas znajdziesz najlepsze produkty dla swojego sklepu, w tym marki: Almo Nature, Betta Select, FidoVet, Gosbi, M-Pets, Menforsan, Naturo, Oasy! Jak zawsze możesz liczyć na miłą rozmowę i wyjątkową ofertę targową. Zapraszamy! www.betta.pl / biuro@betta.pl / tel. 22 763 19 90
Pełnoporcjowa karma na każdy dzień
z olejem z łososia i drożdżami piwnymi praktyczne opakowania 10 kg dwa warianty smakowe: wołowina i kurczak atrakcyjna cena
7
ECHA BRANŻY Grande Finale zaprasza sklepy zoologiczne, sklepy specjalistyczne i hurtownie do współpracy Grande Finale, polski producent odzieży i akcesoriów dla zwierząt, rozwija współpracę z rynkiem zoologicznym. Firma od lat tworzy funkcjonalne rozwiązania dla zwierząt towarzyszących, odpowiadające na różnorodne potrzeby ich opiekunów. W ofercie Grande Finale znajdują się m.in. ubranka na różne pory roku oraz produkty wspierające zwierzęta wymagające dodatkowej opieki w okresie rekonwalescencji. Szerokie portfolio pozwala sklepom zoologicznym, sklepom specjalistycznym i hurtowniom uzupełniać asortyment o produkty odpowiadające na konkretne, codzienne potrzeby klientów. grandefinale.pl
Animonda zaprasza na PetExpo 2026 – świętujmy razem 35. urodziny! W dniach 25–27 września 2026 r. Animonda zaprasza na VI edycję targów zoologicznych PetExpo w Bydgoskim Centrum Targowo-Wystawienniczym przy ul. Gdańskiej 187. W tym roku spotkanie będzie wyjątkowe – marka świętuje swoje 35. urodziny! Na stoisku A16 odwiedzających czekają urodzinowe niespodzianki, prezenty oraz możliwość poznania najnowszych produktów Animonda. Wśród premier szczególne miejsce zajmą Vom Feinsten 85 g – nowe karmy premium dla kotów w wygodnych, jednoporcjowych tackach. Aż osiem wariantów i trzy apetyczne tekstury – kremowy pasztet, delikatne kawałki w sosie oraz galaretce – zapewniają różnorodność dla kociąt, kotów dorosłych i seniorów. To nie wszystko: na stoisku będzie można poznać także wiele innych nowości Animonda i porozmawiać z przedstawicielami marki.
8
Zapraszamy do Bydgoszczy – PetExpo, 25–27 września, stoisko A16. Świętujcie z nami 35 lat Animonda!
9
ECHA BRANŻY Pies i kot w centrum nauki. Ponad 100 uczestników na konferencji ZUT Zdrowie, dobrostan, behawior, mikrobiota, diagnostyka i profilaktyka – interdyscyplinarne spojrzenie na kondycję psów i kotów było tematem II Interdyscyplinarnej Konferencji Naukowej „Pies i Kot w Nauce i Praktyce”, która odbyła się na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym w Szczecinie. W wydarzeniu, zorganizowanym pod hasłem „Kondycja i Zdrowie Zwierząt Towarzyszących w Ujęciu Holistycznym”, uczestniczyło ponad 100 osób reprezentujących ośrodki naukowe i środowiska praktyków z całej Polski. Program połączył różne perspektywy – od behawioru i komunikacji człowiek – zwierzę, przez genetykę i diagnostykę mikrobiologiczną, po profilaktykę chorób zakaźnych, żywienie oraz leczenie onkologiczne psów i kotów. Tematyka konferencji obejmowała również mikrobiotę, anatomię, dietetykę oraz wykorzystanie psów w służbach mundurowych.
Szczególnie interesującym akcentem programu był wykład inauguracyjny prof. dr. hab. Pawła Nawrotka „Pod opieką bakteriofagów: wsparcie zdrowia i dobrostanu zwierząt bez antybiotyków”, wpisujący się w aktualną dyskusję na temat alternatywnych metod wspierania zdrowia zwierząt i ograniczania wykorzystania antybiotyków. Istotną częścią wydarzenia była Sesja Młodych Naukowców, do której zakwalifikowano aż 34 plakaty. Pierwsze miejsce zdobyli Adam Wojtuń i Martyna Hrycenko z ZUT za pracę dotyczącą adaptacji psów w nowym środowisku na przykładzie petsittingu. Drugie miejsce przyznano Klaudynie Kubackiej z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu za badania dotyczące starzenia się psów i różnic w parametrach krwi między rasami małymi i dużymi oraz za pracę dotyczącą lekooporności gronkowców izolowanych z mokrych karm dla psów. Trzecie miejsce zajęła Sara Homik z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie za
10
analizę wpływu czynnika ludzkiego na wyniki psów uczestniczących w zawodach nosework. Wśród wyróżnionych tematów znalazły się także dogoterapia, obecność bisfenolu A w sierści psów oraz zagadnienia związane z żywieniem zwierząt. Konferencję uzupełniły pokazy psów służb mundurowych, Ochotniczej Straży Pożarnej i grupy poszukiwawczo-ratowniczej, a także warsztaty edukacyjne #KupujŚwiadomie przygotowane przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Wydarzenie zorganizował Wydział Biotechnologii i Nauk o Zwierzętach ZUT we współpracy z Politechniką Bydgoską, SGGW w Warszawie, Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim oraz Uniwersytetem w Siedlcach. Jak podkreślają organizatorzy, jedną z najważniejszych wartości konferencji była możliwość bezpośredniej wymiany wiedzy między środowiskiem naukowym a praktykami. Konferencja pokazuje również szerszy kierunek rozwoju współczesnego pet care: zdrowie i dobrostan psa czy kota coraz częściej analizowane są nie jako pojedyncze problemy, lecz jako efekt współdziałania żywienia, profilaktyki, środowiska, zachowania i relacji człowiek – zwierzę. To właśnie interdyscyplinarne podejście było jednym z najważniejszych przesłań szczecińskiego spotkania. Źródło: ZUT Fot. Jerzy Muszyński/ZUT Przewodniczącą Komitetu Organizacyjnego konferencji była Pani Profesor Wioletta Biel. "ZooBranża" była patronem medialnym wydarzenia. Więcej informacji na ten temat: https://piesikot.zut.edu.pl/
11
ECHA BRANŻY Bozita i Opti Vital partnerami akcji Wspieram Pieski w aplikacji MyPetStory! Trwa XIX edycja akcji „Wspieram Pieski”, realizowanej przez MyPetStory. Tym razem partnerem i sponsorem inicjatywy jest firma Partner in Pet Food, właściciel marek Bozita i Opti Vital, która przekazuje karmę dla podopiecznych Fundacji Azylu Pod Psim Aniołem.
Mechanizm akcji od lat angażuje społeczność opiekunów zwierząt w prostą formę pomagania. Użytkownicy odwiedzają MyPetStory i poprzez codzienne kliknięcia wspólnie napełniają wirtualne miski. Ich aktywność przekłada się następnie na realną pomoc w postaci karmy przekazywanej potrzebującym zwierzętom. Zaangażowanie PPF w akcję dobrze wpisuje się w filozofię marek Bozita i Opti Vital, których wspólnym mianownikiem jest świadome i odpowiedzialne żywienie psów i kotów. Bozita to szwedzka marka z wieloletnią tradycją, łącząca starannie wyselekcjonowane składniki z troską o zdrowie i dobrostan zwierząt. Opti Vital oferuje natomiast pełnoporcjowe karmy dopasowane do codziennych potrzeb psów i kotów. Obie marki stawiają na połączenie jakości, smaku i odpowiednio zbilansowanego żywienia, wspierającego zdrowe i szczęśliwe życie pupili. „Wspieram Pieski” łączy więc zaangażowanie użytkowników MyPetStory, potrzebę realnej pomocy zwierzętom oraz odpowiedzialność biznesu. Każde kliknięcie użytkownika przybliża kolejną miskę do napełnienia, a dzięki wsparciu marek Bozita i Opti Vital wirtualne zaangażowanie społeczności zamienia się w rzeczywistą pomoc dla podopiecznych fundacji. Klikaj. Napełniaj miskę. Pomagaj.
🐾❤️
BOKSER-ZOO otwiera sklep w Regułach. Nowy punkt na zoologicznej mapie regionu Bokser-Zoo konsekwentnie rozwija swoją sieć, a za kolejnym otwarciem stoi Sylwia Truszkowska – jedna z najaktywniejszych i dobrze rozpoznawalnych postaci niezależnego handlu zoologicznego. We wrześniu marka uruchomiła nową placówkę w Regułach pod Warszawą, rozszerzając swoją obecność na kolejną
lokalizację w aglomeracji warszawskiej. To kolejny etap rozwoju biznesu, budowanego od ponad dwóch dekad. Pierwszy sklep Bokser-Zoo powstał w 2002 r., a jednym z ważniejszych punktów sieci pozostaje rozpoznawalna placówka na Placu Szembeka, otwarta w 2021 r. i wyróżniająca się szerokim portfolio produktów. Jak podkreślała wcześniej właścicielka, właśnie możliwość zaoferowania klientom szerokiego wyboru marek i kategorii była jednym z powodów inwestowania w większe formaty sklepów. Nowy Bokser-Zoo w Regułach kontynuuje tę strategię. To przykład modelu, w którym szeroki i różnorodny asortyment jest jednym z istotnych narzędzi konkurowania sklepu specjalistycznego w czasach dynamiki omnichannel. Konsekwencja i biznesowa energia Sylwii są szeroko znane branży zoologicznej. Sylwii gratulujemy kolejnej inwestycji! Tym bardziej cieszy nas, że już 23 października spotkamy się z nią podczas Pet Net Poland 2026, gdzie pojawi się jako laureatka Złotego Biletu. Lokalizacja: BOKSER-ZOO Reguły przy ul. Regulskiej 2D w Regułach.
Fot. Ewa Pawlak.
12
13
23.10.2026 HOTEL WINDSOR**** JACHRANKA K/WARSZAWY
P E T N E T P O L A N D 2 026
TU SPOTYKA SIĘ BRANŻA Pet Net Poland 2026 to konferencja i spotkanie ludzi z branży zoologicznej, którzy aktywnie myślą o rozwoju i budowaniu biznesu przyszłości. To wydarzenie dla profesjonalistów otwartych na zmiany, innowacje i nowe modele współpracy.
WIEDZA. BIZNES. RELACJE. INSPIRACJE. PA RTN ER Z Y S TR ATEG I C ZN I :
PA RTN ER Z Y ZŁO CI :
PA RTN ER Z Y W Y DA R ZEN IA :
POLSKIE P UN KTY
PA RTN ER Z Y M ERY TO RYC ZN I I M EDIA LN I
14
W YBÓR EKSPERTÓW, G ŁOS O PIEKU NÓW ZAGŁOSUJ
NAJ LEPSZE PRODU KT Y. T WÓJ WYBÓR! B E S T FO R P E T S 2 026 ! Głosując wspierasz rozwój innowacji, jakości i odpowiedzialnych marek, które każdego dnia zmieniają życie zwierząt na lepsze. Twój wybór ma znaczenie. Twoja decyzja kształtuje przyszłość. Formularz oraz pełny regulamin konkursu znajduje się na stronie petnetpoland.pl
G A L A F I N A ŁOWA
PET N ET POLAN D 2026 23.10.2026 HOTEL WINDSOR**** JACHRANKA K/WARSZAWY
petnetpoland.pl
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
DYNAMICZNY ROZWÓJ BEZ KOMPROMISÓW JAK SKALOWAĆ BIZNES PET FOOD, ZACHOWUJĄC NAJWYŻSZE STANDARDY JAKOŚCI I ZAUFANIE KLIENTÓW? Inwestor finansowy, rosnące ambicje i rynek, który wciąż przyciąga uwagę. MPPK Group nie zwalnia tempa. Po wejściu do grupy Avallon firma wkroczyła w kolejny etap rozwoju, w którym liczą się nie tylko wzrost i skala, lecz także konsekwentne budowanie pozycji na coraz bardziej wymagającym rynku. Jakie decyzje stoją dziś przed spółką i co będzie napędzać jej rozwój w najbliższych latach – o tym rozmawiamy z Marcinem Skowronem, prezesem MPPK Group. 16
ZooBranża: Panie Marcinie, kiedy patrzy Pan dziś na MPPK, co jest dla Pana największym powodem do satysfakcji, skala biznesu, siła marek, zespół czy pozycja firmy na rynku? Marcin Skowron: Trudno byłoby mi wskazać jeden element, który jest dziś największym powodem do satysfakcji. Skala biznesu, siła naszych marek, pozycja rynkowa i rozwój firmy są oczywiście bardzo ważne, ale za każdym z tych obszarów stoją przede wszystkim ludzie. Jestem przekonany, że biznes robi się z ludźmi. Dlatego szczególnie cenię nasz zespół, ludzi, którzy nie tylko realizują zadania, ale przede wszystkim potrafią analizować dane, słuchać rynku, rozmawiać z klientami i na tej podstawie podejmować decyzje. To właśnie połączenie kompetencji, doświadczenia i dobrej współpracy pozwala nam rozwijać MPPK w sposób świadomy i odpowiedzialny. Zresztą jako wielki fan piłki nożnej i Widzewa Łódź wiem, że sukcesu nie buduje się dzięki jednej gwieździe. Najważniejsza jest gra zespołowa, każdy ma swoją pozycję, swoje zadania i odpowiedzialność za wynik, ale ostatecznie wygrywa cały zespół. I dokładnie tak patrzę na biznes. Z jednej strony, mamy ludzi wewnątrz organizacji, którzy tworzą i rozwijają nasze marki, a z drugiej – naszych klientów i partnerów biznesowych. To z nimi rozmawiamy, od nich zbieramy informacje i dzięki nim możemy lepiej rozumieć zmieniające się potrzeby rynku. Dlatego moja satysfakcja wynika przede wszystkim z tego, że udało nam się zbudować zespół i sposób działania, które pozwalają nam rosnąć bez utraty tego, co najważniejsze – jakości, odpowiedzialności i zaufania. Skala jest efektem tej pracy, a nie jej celem samym w sobie. ZB: MPPK bardzo dynamicznie rośnie. Co z perspektywy czasu uznałby Pan za najważniejszy czynnik tego wzrostu? MS: Będę może trochę monotonny, ale w dużej mierze odpowiedziałem już na to pytanie wcześniej. Jeśli miałbym jednak wskazać jeden najważniejszy czynnik wzrostu, byłby to zespół, ludzie proaktywni, zaangażowani i gotowi brać odpowiedzialność za swoje obszary. To właśnie połączenie kompetencji, energii i wspólnego podejścia do rozwoju pozwala nam tak dynamicznie rosnąć. ZB: Jak ważna z Pana doświadczenia zawodowego jest analiza danych z rynku oraz trendów i jak się to ma do słuchania potrzeb rynku? MS: Zdecydowanie bardzo ważna. Z uwagi na to, że jestem pasjonatem liczb, analizy danych oraz obserwowania trendów rynkowych zarówno polskich, jak i zagranicznych, uważam, że są one jednym z fundamentów podejmowania właściwych decyzji biznesowych. Zawsze jednak wracam do słów mojego profesora ze studiów, który powiedział: „Kluczem nie jest posiadanie danych, ale umiejętność wyciągania z nich właściwych wniosków”. I właśnie to jest dla mnie najważniejsze. Dane pokazują nam, co się wydarzyło i w jakim kierunku zmierza rynek, natomiast słuchanie potrzeb rynku pozwala zrozumieć, dlaczego tak się dzieje i czego w rzeczywistości oczekuje konsument. Dopiero połączenie tych dwóch perspektyw twardych danych i bezpośredniego słuchania rynku daje pełny obraz i pozwala podejmować decyzje, które nie są tylko reakcją na trendy, ale pozwalają je również wyprzedzać. ZB: Jak skalować biznes bez kompromisów w obszarze jakości? Co jest dziś największym wyzwaniem MPPK związanym z dalszym wzrostem?
MS: Skalowanie biznesu bez kompromisów w obszarze jakości wymaga przede wszystkim tego, aby jakość nie była elementem, który nadąża za wzrostem, ale żeby była zaprojektowana w całym procesie od początku. W MPPK oznacza to bardzo dużą dyscyplinę w obszarze doboru surowców, receptur, kontroli jakości oraz współpracy z naszymi partnerami produkcyjnymi. Przy dynamicznym wzroście szczególnie ważna jest powtarzalność, klient musi otrzymać dokładnie ten sam standard produktu niezależnie od tego, czy kupuje go dzisiaj, czy za rok. Największym wyzwaniem przy dalszym wzroście MPPK jest więc odpowiednie skalowanie organizacji i procesów. Chcemy rosnąć szybko, ale nie chcemy, aby wzrost odbywał się kosztem jakości, kontroli czy szybkości podejmowania decyzji. To wymaga budowania coraz bardziej dojrzałych procesów, wzmacniania zespołów, rozwijania kompetencji oraz bardzo świadomej współpracy z naszymi partnerami i łańcuchem dostaw. W naszej branży zaufanie klienta buduje się latami, a można je stracić bardzo szybko. Dlatego dla mnie wzrost ma sens tylko wtedy, kiedy wraz ze skalą biznesu rośnie również poziom kontroli, jakości i odpowiedzialności za produkt. ZB: Które kategorie i trendy będą Pana zdaniem napędzać rynek pet food w najbliższych latach i jak MPPK chce się w nie wpisywać?
17
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
MS: Moim zdaniem w najbliższych latach rynek pet food będą napędzać przede wszystkim trzy obszary: premiumizacja, zdrowie i funkcjonalność oraz coraz większa personalizacja żywienia. Widać również bardzo wyraźnie dalszą humanizację zwierząt. Opiekunowie traktują je jak członków rodziny i oczekują dla nich produktów o jakości oraz składzie porównywalnym z tym, czego sami szukają w żywności. Coraz większego znaczenia będą nabierały produkty odpowiadające na konkretne potrzeby zwierząt, funkcjonalność przestaje być niszą i staje się jednym z ważnych kierunków rozwoju całej kategorii. Drugim istotnym kierunkiem jest rozwój kanału online i coraz lepsze wykorzystanie danych do rozumienia zachowań konsumentów. W Polsce e-commerce pozostaje jednym z najszybciej rozwijających się kanałów sprzedaży pet food. Jeżeli chodzi o MPPK, chcemy przede wszystkim nie tylko podążać za tymi trendami, ale być jednym z podmiotów, które je współtworzą. Naszą przewagą jest bardzo dobre rozumienie konsumenta i jego potrzeb, a następnie przekładanie tej wiedzy na rozwój produktów naszych marek: Wiejskiej Zagrody i Pana Mięsko. Będziemy więc rozwijać portfolio w kierunku produktów wysokiej jakości, funkcjonalnych i odpowiadających na konkretne potrzeby psów i kotów, jednocześnie zachowując to, co jest dla nas kluczowe: jakość, wiarygodność składu i realną wartość dla zwierzęcia. Nie chcemy tworzyć produktów tylko dlatego, że dany trend jest modny. Chcemy mieć pewność, że za produktem stoi rzeczywista potrzeba konsumenta i zwierzęcia. Uważam, że właśnie umiejętność połączenia trendów rynkowych, danych, potrzeb konsumentów i kompetencji R&D będzie w kolejnych latach jednym z najważniejszych źródeł przewagi konkurencyjnej MPPK. ZB: MPPK dynamicznie rozwija swoje portfolio. Jak decydujecie, które produkty i potrzeby konsumentów powinny znaleźć się w ofercie? Czy w przyszłości portfolio wyjdzie również poza segment pet food? MS: W MPPK nie rozwijamy portfolio poprzez dokłada-
18
nie kolejnych produktów tylko po to, żeby było ich więcej. Każdy projekt musi odpowiadać na konkretną potrzebę konsumenta i mieć swoje uzasadnienie biznesowe. Patrzymy na kilka elementów jednocześnie: dane i trendy rynkowe, zachowania konsumentów, potrzeby zwierząt, potencjał danej kategorii, możliwości technologiczne oraz oczywiście rentowność projektu. Bardzo ważne jest dla nas również to, czy dana innowacja pasuje do DNA naszych marek i czy możemy zaoferować konsumentowi realną wartość, a nie tylko kolejny produkt na półce. Jako firma mamy ambicję budować portfolio długoterminowo i konsekwentnie. Dlatego zanim zdecydujemy się na wprowadzenie nowej kategorii, zadajemy sobie pytanie: czy rzeczywiście znamy tę potrzebę, czy potrafimy ją dobrze zaadresować i czy mamy kompetencje, aby zrobić to lepiej niż konkurencja. Jeżeli chodzi o wyjście poza segment pet food, oczywiście nie wykluczamy takiej możliwości. Bardzo uważnie obserwujemy rynek i analizujemy kierunki, w których możemy się rozwijać. Mamy również własne plany w tym zakresie, ale na tym etapie nie chcielibyśmy jeszcze dzielić się szczegółami. Mogę natomiast powiedzieć, że jeśli zdecydujemy się wejść w nowy obszar, będzie to przemyślana decyzja wynikająca z naszych kompetencji, potrzeb konsumentów i długoterminowej strategii MPPK, a nie przypadkowe rozszerzenie działalności. ZB: Jak zmieniają się kanały sprzedaży i rola sklepu zoologicznego? Jak MPPK wykorzystuje e-commerce i nowe kanały dotarcia do konsumenta. Jakiej współpracy i wsparcia mogą oczekiwać partnerzy detaliczni? MS: Kanały sprzedaży bardzo dynamicznie się zmieniają i dziś nie możemy już patrzeć na sklep zoologiczny i e-commerce jako na dwa odrębne światy. Konsument oczekuje przede wszystkim wygody, dostępności i możliwości wyboru. Widać to również na rynku pet food,
znaczenie kanału online systematycznie rośnie, a sklepy zoologiczne działające w Internecie odpowiadają już za ponad połowę zakupów realizowanych w całym kanale specjalistycznym. Jednocześnie jestem przekonany, że sklep zoologiczny pozostanie bardzo ważnym elementem rynku, szczególnie w przypadku produktów premium i specjalistycznych. Jego rola będzie jednak coraz bardziej ewoluować z miejsca, w którym wyłącznie dokonujemy zakupu, w kierunku miejsca, w którym konsument otrzymuje wiedzę, rekomendację i profesjonalne doradztwo. To właśnie specjalistyczny detalista ma możliwość zbudowania relacji z opiekunem zwierzęcia i dobrania odpowiedniego produktu. W MPPK rozwijamy e-commerce przede wszystkim jako uzupełnienie i wzmocnienie naszych marek oraz kolejny sposób dotarcia do konsumenta. Wykorzystujemy kanały cyfrowe nie tylko do sprzedaży, ale również do budowania świadomości marek, edukacji konsumentów i poznawania ich potrzeb. Dla nas szczególnie ważne jest połączenie danych z e-commerce z wiedzą, którą zdobywamy z rynku i od naszych partnerów. Nie chcemy jednak budować strategii, w której jeden kanał konkuruje z drugim. Chcemy budować model omnichannel, w którym poszczególne kanały się wzajemnie wspierają. Dlatego od naszych partnerów detalicznych oczekujemy przede wszystkim długofalowej współpracy. Z naszej strony chcemy zapewniać im dobre produkty, wsparcie marketingowe i sprzedażowe, materiały do komunikacji, aktywacje konsumenckie oraz działania zwiększające rotację produktów w sklepie. Ważna jest dla nas również wspólna praca nad ekspozycją, widocznością marek i właściwym wykorzystaniem promocji. Chcemy być dla detalisty nie tylko dostawcą produktu, ale partnerem w rozwijaniu kategorii. To oznacza wspólne planowanie działań, dzielenie się wiedzą i danymi oraz reagowanie na zmieniające się potrzeby konsumentów. Wierzę, że przyszłość należy do tych producentów i detalistów, którzy będą potrafili połączyć siłę specjalistycznego sklepu, doświadczenie i doradztwo człowieka z wygodą oraz możliwościami, jakie daje e-commerce. ZB: Jak Avallon podchodzi do rozwoju MPPK, jakie są cele na kolejne pięć lat? MS: Fundusz od początku traktował MPPK jako biznes z dużym potencjałem wzrostu, ale dla mnie bardzo ważne jest to, że rozwój nie oznacza wzrostu za wszelką cenę. Avallon jest dla nas przede wszystkim partnerem, który daje dostęp do kapitału, doświadczenia i kompetencji potrzebnych do dalszego skalowania biznesu, natomiast strategię realizujemy wspólnie jako zarząd i organizacja. To podejście jest spójne z filozofią Avallon, który aktywnie angażuje się w budowanie wartości spółek, zarówno poprzez rozwój organiczny, jak i inwestycje. Patrząc na kolejne pięć lat, chcemy przede wszystkim dalej rozwijać własne marki, wzmacniać ich pozycję i zwiększać ich udział w rynku. Nie chodzi jednak o nieograniczone poszerzanie portfolio. Chcemy inwestować w te kategorie i produkty, które mają rzeczywisty potencjał rynkowy i odpowiadają na zmieniające się potrzeby opiekunów zwierząt. Drugim kierunkiem jest dalsze zwiększanie skali działalności zarówno w Polsce, jak i poprzez rozwój eksportu. Polska pozostaje dla nas kluczowym rynkiem, ale w perspektywie pięciu lat chcemy znacznie mocniej wykorzystać potencjał naszych marek poza Polską. Ko-
lejny obszar to inwestycje w organizację, technologie, kompetencje oraz możliwości produkcyjne. Wraz ze wzrostem firmy musimy budować strukturę, która będzie w stanie ten wzrost obsłużyć bez utraty jakości, elastyczności i szybkości działania. Dla mnie najważniejsze jest, żeby za pięć lat MPPK było nie tylko większą firmą, ale przede wszystkim silniejszą organizacją: z mocnymi markami, lojalnymi konsumentami, profesjonalnym zespołem, efektywnymi procesami i bardzo dobrą pozycją rynkową. ZB: Coraz większą rolę odgrywają wydarzenia, które łączą biznes, wiedzę i networking. MPPK jest partnerem tegorocznej edycji Pet Net Poland, wydarzenia, które tworzy przestrzeń do spotkania przedstawicieli całej branży. Jak z Pana perspektywy takie spotkania wpływają na rozwój rynku i wymianę doświadczeń między jego uczestnikami? MS: Uważam, że takie wydarzenia mają bardzo duże znaczenie dla rozwoju całej branży. Rynek pet food dynamicznie się zmienia, dlatego możliwość bezpośredniego spotkania producentów, dystrybutorów, detalistów i innych uczestników rynku pozwala nie tylko wymieniać doświadczenia, ale przede wszystkim lepiej rozumieć kierunek, w którym zmierza branża. Dla mnie szczególnie cenna jest możliwość konfrontowania własnych obserwacji i danych z doświadczeniami innych uczestników rynku. Takie rozmowy często pozwalają spojrzeć na pewne zjawiska z innej perspektywy, szybciej dostrzec nowe trendy i lepiej rozumieć potrzeby zarówno partnerów biznesowych, jak i konsumentów. Networking jest oczywiście ważnym elementem takich wydarzeń, ale równie istotna jest budowa wzajemnego zaufania i przestrzeni do otwartej rozmowy o wyzwaniach, z którymi mierzy się branża. Dlatego cieszymy się, że MPPK jest partnerem tegorocznej edycji Pet Net Poland. Wierzę, że tego typu spotkania nie tylko scalają rynek, ale realnie przyczyniają się do jego profesjonalizacji i dalszego rozwoju. ZB: Dziękujemy za rozmowę!
19
WSPARCIE SPRZEDAŻY
DLACZEGO PRODUCENT I SKLEP ZGODNIE TRACĄ MARŻĘ, ZAMIAST WSPÓLNIE BUDOWAĆ PRZYSZŁOŚĆ? Relacja producenta ze sklepem jest z pozoru bardzo prosta. Producent chce sprzedać jak najwięcej swojego produktu, a sklep chce kupić go w dobrej cenie i sprzedać z możliwie wysoką marżą. Na końcu całego łańcucha jest klient, który powinien dostać produkt odpowiadający jego potrzebom i zaakceptować jego cenę. Problem zaczyna się wtedy, gdy każda ze stron próbuje zoptymalizować wyłącznie swój fragment tego równania. Producent naciska na większe zamówienie, proponuje kolejny rabat, dodatkowy bonus albo promocję. Sklep wykorzystuje swoją pozycję negocjacyjną, oczekuje lepszych warunków zakupu, bierze więcej produktu, jeżeli cena jest atrakcyjna, a później próbuje ten produkt sprzedać. Obie strony mogą być przy tym przekonane, że dobrze wykonują swoją pracę. Producent realizuje sell-in, kupiec poprawia warunki zakupu. Tyle że dobry wynik jednej negocjacji nie musi oznaczać dobrego wyniku całego biznesu. 20
TEKST:
Gniewomir Kuciapski
Kluczowe jest to, że rozmowa o rentowności współpracy producenta i handlu powinna zaczynać się dużo wcześniej niż od pytania o to, jaki rabat może dać producent.
W branży zoologicznej ten mechanizm jest szczególnie ciekawy, ponieważ spotykają się w niej bardzo różne modele biznesowe. Mamy dużych producentów i importerów, sieci handlowe, e-commerce, hurtownie, franczyzy, sklepy niezależne, a obok nich niewielkich producentów specjalistycznych marek i całą masę nowych graczy, próbujących czegoś nowego. Dochodzi do tego ogromna liczba produktów, wariantów, gramatur, smaków, formatów opakowań i nowości. Każdy nowy produkt może wyglądać atrakcyjnie w prezentacji sprzedażowej, ale po kilku miesiącach okazuje się, że część z nich nie zwiększyła sprzedaży kategorii, tylko podzieliła istniejący popyt między większą liczbę indeksów. Producent ma kolejną pozycję w portfolio, sklep kolejną pozycję na półce i w magazynie, a pieniądze zostały zamrożone w zapasie, którego rotacja jest niższa niż oczekiwano. A kluczowe jest to, że rozmowa o rentowności współpracy producenta i handlu powinna zaczynać się dużo wcześniej niż od pytania o to, jaki rabat może dać producent.
Rabat jest bardziej widoczny niż konsekwencje, do których doprowadza
Wyobraźmy sobie produkt sprzedawany klientowi za 100 zł netto. Jeżeli sklep kupuje go za 70 zł, jego marża kwotowa wynosi 30 zł. Producent proponuje dodatkowe 5% rabatu i z perspektywy kupca sytuacja wygląda bardzo atrakcyjnie. Cena zakupu spada do 66,50 zł, więc przy niezmienionej cenie sprzedaży marża rośnie do 33,50 zł. O ponad 11%. Trudno dziwić się kupcowi, że jest zainteresowany taką propozycją. Jeżeli jednak warunkiem otrzymania rabatu jest zwiększenie zamówienia ze 100 do 150 sztuk, rachunek przestaje być tak oczywisty. Przy niezmienionym popycie sklep nie zarobił dodatkowych pieniędzy, tylko kupił taniej większą ilość towaru. Część korzyści została zamieniona w zapas, który trzeba sfinansować, przechować i w końcu sprzedać. Jeżeli dodatkowe 50 sztuk będzie rotowało przez następne miesiące, pojawia się koszt kapitału, powierzchni, obsługi oraz ryzyko przeceny. W przypadku produktów z terminem przydatności dochodzi jeszcze ryzyko odpisu. To, co w momencie negocjacji wyglądało jak poprawa rentowności, po uwzględnieniu całego przepływu produktu może okazać się znacznie mniej atrakcyjne. Producent również niekoniecznie wygrał. Owszem, w danym miesiącu sprzedał 150 zamiast 100 sztuk. Jeżeli
jednak końcowy popyt się nie zmienił, to nie zwiększył sell-outu, tylko przesunął w czasie kolejne zamówienie sklepu. Następny miesiąc może być słabszy właśnie dlatego, że kanał został wcześniej zatowarowany. Jeżeli firma zarządza sprzedażą przede wszystkim poprzez miesięczne targety, łatwo uznać pierwszy miesiąc za sukces, a spadek w kolejnym za nowy problem, na który odpowiedzią będzie następna promocja. W ten sposób można stworzyć system, w którym wszyscy bardzo intensywnie pracują nad poprawą wyniku, a jednocześnie sami zwiększają jego zmienność.
Sell-in to jeszcze nie sprzedaż w układzie producent – sklep – konsument
Jednym z ważniejszych pytań w relacji producenta z handlem jest to, gdzie właściwie kończy się odpowiedzialność producenta za produkt. Formalnie odpowiedź wydaje się prosta – w momencie sprzedaży do klienta. Odpowiedź biznesowa jest inna. Produkt znajdujący się w magazynie dystrybutora albo sklepu nie został jeszcze skonsumowany przez rynek. Różnica między sell-in i sell-out staje się szczególnie istotna wtedy, gdy system premiowy producenta wynagradza przede wszystkim pierwszą z tych wartości. Handlowiec ma target miesięczny lub kwartalny, do jego realizacji brakuje mu kilkudziesięciu tysięcy złotych, więc pojawia się oferta dodatkowego rabatu za większe zamówienie. Z punktu widzenia pojedynczego handlowca jest to zachowanie racjonalne. Z perspektywy całego łańcucha dostaw może oznaczać jedynie przesunięcie zapasu z magazynu producenta do magazynu klienta. Problem robi się większy, kiedy później próbujemy na podstawie takiej sprzedaży planować przyszłość. Nagły wzrost zamówień może zostać odczytany jako wzrost popytu. Prognoza idzie w górę, zakupy surowców lub produktów również, produkcja reaguje zwiększeniem podaży, podczas gdy konsumpcja końcowa praktycznie się nie zmieniła. Po kilku tygodniach sklep ogranicza zamówienia, ponieważ ma pełny magazyn. Producent obserwuje spadek sprzedaży i zaczyna korygować plan w przeciwną stronę. Zamiast informacji o rynku mamy coraz większą amplitudę generowaną przez własne decyzje. A to zwykle oznacza wyższe koszty zapasów, wyższe koszty operacyjne i spadek rentowności biznesu. To klasyczny problem zarządzania łańcuchem dostaw, ale w praktyce bardzo często zaczyna się od czegoś znacznie bardziej przyziemnego – targetu sprzedażowego, promocji albo negocjacji rabatowej.
21
WSPARCIE SPRZEDAŻY Kiedy konsument nie wie, co wybrać, rośnie ryzyko, że zrezygnuje z zakupu. A na tym traci i sklep, i producent. Kolejne produkty nie zawsze oznaczają dodatkową sprzedaż
Promocja może zwiększać sprzedaż i jednocześnie niszczyć wartość
Podobny mechanizm działa w przypadku portfolio produktowego. Producent chce się rozwijać, więc wprowadza nowe produkty. Jest to zupełnie naturalne, bo część innowacji rzeczywiście buduje kategorię, pozwala dotrzeć do nowych klientów albo odpowiada na zmianę ich potrzeb. Problem pojawia się wtedy, gdy miernikiem sukcesu innowacji staje się samo wprowadzenie jej do dystrybucji. Z punktu widzenia sklepu półka nie jest nieograniczona (mawiamy zwykle „nie jest z gumy”), magazyn również nie, a przede wszystkim ograniczony jest portfel klienta. Jeżeli obok sześciu wariantów karmy pojawia się siódmy, nie można automatycznie założyć, że sprzedaż całej kategorii wzrośnie o sprzedaż nowego SKU. Część klientów po prostu wybierze nowy wariant zamiast jednego z dotychczasowych. Sprzedaż kategorii może pozostać podobna, ale jej zapas zostanie rozłożony na siedem indeksów zamiast sześciu. Powiem więcej – przekroczenie pewnego krytycznego punktu może oznaczać, że wprowadzenie kolejnego produktu do sprzedaży powoduje spadek sprzedaży całkowitej. Dlaczego? Ponieważ drastycznie spada komfort wyboru po stronie konsumenta. Kiedy konsument nie wie, co wybrać, często wycofuje się ze sklepu z pustym koszykiem. A na tym traci i sklep, i producent. Sam miałem dzisiaj koszmarny problem z wyborem opon samochodowych (z tego zakupu akurat nie mogłem się wycofać, ale stopień irytacji był wysoki), natomiast wycofałem się z zakupu dezodorantu do butów oraz plecaka, nie będąc w stanie zrozumieć różnic między nadmiernie rozrośniętą liczbą opcji. Ma to wszystko bardzo konkretne konsekwencje. Rotacja części SKU spada, wzrasta zapas całej kategorii, pogarsza się produktywność półki, a prognozowanie na poziomie pojedynczego indeksu staje się trudniejsze. Producent widzi jednak sukces, ponieważ uzyskał listing nowego produktu, natomiast kupiec może być zadowolony, ponieważ wynegocjował atrakcyjne warunki jego wprowadzenia. Po raz kolejny obie strony wykonały swoje zadania, ale niekoniecznie poprawiły wynik kategorii. Przed rozmową o wprowadzeniu kolejnego produktu warto odpowiedzieć na kilka innych pytań. Jaką potrzebę klienta zaspokaja nowy produkt? Czy przyciągnie do kategorii nowych kupujących, zwiększy częstotliwość zakupu albo wartość koszyka? Które produkty może kanibalizować? Co powinno zniknąć z półki, jeżeli nowy produkt zajmie ich miejsce? Jaki poziom sprzedaży i rotacji uznamy po sześciu miesiącach za sukces, a przy jakim wyniku wycofamy produkt? Tutaj zaczyna się zarządzanie kategorią (czyli sens i wartość!), a kończy rozmowa o listingu nowego produktu (często bezsens i brak wartości!).
Promocje są kolejnym obszarem, w którym cele producenta i sklepu pozornie są zbieżne. Obie strony chcą przecież sprzedać więcej. Problem polega na tym, że wzrost wolumenu nie odpowiada jeszcze na pytanie, czy promocja była opłacalna. Jeżeli obniżenie ceny o 10% zwiększa sprzedaż o 20%, to wynik wydaje się dobry. Trzeba jednak sprawdzić, ile z dodatkowej sprzedaży rzeczywiście było inkrementalne (czyli wykraczające poza naturalną sprzedaż). Część klientów przecież kupiłaby produkt również bez promocji. Część zrobiła zapas i w kolejnych tygodniach kupi mniej. Część wybrała przeceniony produkt zamiast innego produktu z tej samej kategorii. Do tego dochodzi koszt samej obniżki, dodatkowej ekspozycji, materiałów, logistyki i ewentualnych bonusów. W efekcie promocja może jednocześnie zwiększyć obrót, liczbę sprzedanych sztuk i udział produktu w sprzedaży, a zmniejszyć wypracowaną marżę. Jeżeli mierzymy wyłącznie pierwsze trzy parametry, uznamy ją za sukces. Mało kto jednak sprawdza, czy przypadkiem wzrost sprzedaży nie był zbyt mały i właśnie dlatego obniżka de facto zjadła marżę! Znacznie ciekawiej robi się wtedy, gdy każda strona liczy promocję inaczej. Producent patrzy na dodatkowy wolumen lub wartość sprzedaży, sklep na swoją marżę procentową lub kwotową, marketing na widoczność marki, a sprzedaż na realizację targetu. Każdy może przedstawić zestaw danych potwierdzający własną ocenę. Brakuje natomiast wspólnej odpowiedzi na pytanie, czy na tej konkretnej aktywności cały układ „producent + sklep + kategoria” zarobił więcej niż bez niej.
22
Lokalna optymalizacja jako wróg wspólnego wyniku
Nie jest nawet potrzebna zła wola żadnej ze stron, żeby wyjaśnić większość tych zjawisk. Wystarczy źle zaprojektowany system celów. Handlowiec producenta jest rozliczany z wartości sprzedaży, więc zależy mu na maksymalizacji zamówień. Kupiec może być rozliczany przede wszystkim z warunków zakupu (rzadziej z całego zestawu warunków zakupowych), więc naciska na rabat. Category Manager może odpowiadać za sprzedaż kategorii. Supply Chain chce ograniczać zapas i zmienność. Finanse pilnują marży i kapitału obrotowego. Marketing chce rozwijać markę i wprowadzać innowacje. Każdy z tych celów ma sens, dopóki nie zaczyna być realizowany w oderwaniu od pozostałych. To wszystko są powody, dla których firmy potrzebują procesów integrujących decyzje. W dużej organizacji
może to być w pełni rozwinięty model S&OP lub Zintegrowane Planowanie Biznesowe. W mniejszej firmie może nie potrzeba od razu pięciu formalnych spotkań z dużą liczbą KPI, ale potrzebna jest regularna rozmowa o tym, czego spodziewamy się po rynku, co rzeczywiście sprzedaje się klientowi końcowemu, jakie działania handlowe planujemy, jaki będzie ich wpływ na popyt, ile zapasu potrzebujemy, które produkty warto rozwijać, a które wycofać i jaki wynik finansowy chcemy na tym osiągnąć. Wspólne planowanie producenta ze sklepem może zaczynać się dokładnie w ten sam sposób – od uzgodnienia kilku decyzji, które obie strony chcą podejmować lepiej.
Od negocjacji warunków do zarządzania kategorią
W tradycyjnym modelu spotkanie producenta ze sklepem sprowadza się do negocjacji. Producent przychodzi z ofertą, nowościami i planem promocji, kupiec odpowiada oczekiwaniami dotyczącymi ceny, rabatu, bonusu i ekspozycji. Obie strony negocjują podział wartości, która już istnieje. Ale czy możemy wspólnie zwiększyć wartość, którą później będziemy dzielić? Tak, możemy. Odpowiedzią jest Category Management. Nie chodzi o planogram ani o tabelę z udziałami producentów w kategorii, tylko o spojrzenie na kategorię oczami klienta. Które segmenty rosną? Jak zmieniają się potrzeby właścicieli zwierząt? Gdzie klient przechodzi do wyższej półki cenowej, a gdzie szuka tańszej alternatywy? Jaką rolę odgrywa konkretny produkt w kategorii? Czy zwiększa koszyk, buduje częstotliwość, przyciąga klienta, czy jedynie odbiera sprzedaż sąsiedniemu SKU? W takim modelu rozmowa producenta ze sklepem wygląda inaczej. Pytanie o to, ile sklep dostanie za wprowadzenie nowego produktu zamienia się w pytanie o to, co ten produkt zrobi z kategorią. Zamiast pytania o rabat za większe zamówienie pojawia się pytanie o to, jaki zapas jest potrzebny do osiągnięcia zakładanego poziomu dostępności dla konsumentów. Nie rozmawiamy już o kalendarzu promocji, ale o efektach, jakie chcemy osiągnąć, i sprawdzamy, czy rzeczywiście udaje się je zrealizować. I wcale nie jest to śmierć negocjacji. Producent i handel zawsze będą mieli również sprzeczne interesy. Zmienia się jednak przedmiot rozmowy. Zanim zaczniemy negocjować, jak podzielić między siebie sto złotych, warto sprawdzić, czy wspólnie możemy sprawić, żeby do podziału było sto dwadzieścia.
Mniej akcji, a więcej rutyn
Współpraca bardzo często jest budowana poprzez wydarzenia. Jakaś kwartalna promocja, duża kampania, wprowadzenie nowej marki, negocjacje roczne. A tymczasem jakość zarządzania częściej zależy od rzeczy mniej spektakularnych – od regularnych rutyn i konsekwencji w podejmowaniu decyzji. Raz w miesiącu można wspólnie spojrzeć na sprzedaż kategorii, rotację, zapas, dostępność i wyniki najważniejszych promocji. Raz na kwartał przejrzeć portfolio i zdecydować, które SKU rozwijamy, które wymagają działania, a które powinny zniknąć. Przed promocją określić oczekiwany efekt, a po niej sprawdzić, czy został osiągnięty. Przy wprowadzeniu nowego produktu ustalić nie tylko warunki handlowe, ale również mierniki sukcesu i moment, w którym wspólnie ocenimy wyniki.
Nie brzmi to tak atrakcyjnie jak kolejna duża inicjatywa strategiczna. Jest natomiast powtarzalne, a powtarzalność jest jednym z fundamentów skalowania biznesu. Jeżeli dobra decyzja zależy za każdym razem od doświadczenia konkretnego właściciela, kupca albo handlowca, to mamy kompetentnych ludzi. Jeżeli potrafimy stworzyć warunki, w których podobnie dobre decyzje są podejmowane niezależnie od tego, kto akurat siedzi przy stole, to zaczynamy mieć dobrze zaprojektowany system zarządzania.
Wspólna architektura marży zamiast promocji
Być może największym problemem relacji producenta ze sklepem nie jest więc konflikt interesów. Konflikt jest naturalny. Problemem jest brak wspólnego obrazu ekonomiki kategorii i brak mechanizmu, który pozwala podejmować decyzje z perspektywy czegoś większego niż wynik pojedynczej transakcji.
Wspólna architektura marży oznacza zrozumienie, skąd w całym modelu bierze się wartość i gdzie ją tracimy. Wspólna architektura marży nie oznacza, że producent i sklep mają ujawnić sobie wszystkie koszty i zrezygnować z negocjacji. Oznacza zrozumienie, skąd w całym modelu bierze się wartość i gdzie ją tracimy. Zaczynamy rozumieć, jaką rolę odgrywają poszczególne poziomy cenowe, które SKU generują sprzedaż i marżę, a które przede wszystkim zapas. Dochodzi świadomość, jak promocje wpływają na wolumen, marżę i późniejszą sprzedaż, jak często dodatkowy rabat rzeczywiście prowadzi do większej konsumpcji, a jak często tylko przesuwa produkt w łańcuchu. To wszystko składa się na to, jakie działania producenta pomagają sklepowi zwiększyć wartość kategorii zamiast wyłącznie zwiększać udział jednej marki. To wymaga danych, ale nie wymaga ich nieskończenie dużo. W wielu firmach problemem nie jest brak danych. Problemem jest brak wspólnego sposobu ich wykorzystania do podejmowania decyzji. Można mieć świetny system ERP, pulpit sprzedażowy i dziesiątki raportów, a nadal podejmować decyzje o promocjach, zapasie czy portfolio dokładnie tak samo jak dziesięć lat wcześniej. Dobra współpraca producenta ze sklepem powinna więc łączyć trzy perspektywy. Pierwszą jest Category Management, które odpowiada na pytanie, jak rozwijać kategorię i tworzyć wartość dla klienta. Drugą jest Revenue Growth Management, czyli świadome zarządzanie ceną, promocją, miksem, opakowaniami i warunkami handlowymi. Trzecią jest wspólne planowanie, które przekłada decyzje handlowe na popyt, zapas, dostępność i przepływ produktu. Oddzielnie każde z tych podejść poprawia fragment biznesu. Połączone pozwalają zobaczyć jego opłacalność i kończą grę między producentem a sklepem o to, kto odda więcej marży drugiemu. Największa rezerwa rentowności leży dokładnie między producentem a sklepem. Tylko trzeba się nauczyć ją zwiększać, a nie dzielić.
23
24
25
WSPARCIE SPRZEDAŻY
MACHINE CULTURE W SPRZEDAŻY JAK BUDOWAĆ ZAUFANIE DO REKOMENDACJI ALGORYTMÓW W ZESPOŁACH HANDLOWYCH? Coraz więcej sklepów i hurtowni zoologicznych korzysta z systemów, które podpowiadają sprzedawcy, co zaproponować klientowi. Lead scoring, czyli metoda przypisywania potencjalnym klientom punktowej oceny na podstawie ich zachowań i cech (np. odwiedzanych podstron, wielkości firmy, aktywności), pokazująca sprzedawcy, który kontakt ma największą szansę na zakup i powinien być obsłużony w pierwszej kolejności. 26
TEKST:
Dominika Maciejak Skillpoint
Machine culture to kultura organizacyjna, w której zespół wie, kiedy zaufać algorytmowi, a kiedy zaufać własnemu doświadczeniu. Dynamiczna wycena w hurtowni, która polega na tym, że algorytm automatycznie proponuje handlowcowi indywidualną cenę lub rabat dla danego klienta na podstawie takich czynników, jak historia zakupów, wielkość zamówienia czy aktualny popyt, zamiast sztywnego cennika jednakowego dla wszystkich. Rekomendacja przy kasie w sklepie stacjonarnym, bazująca na analizie danych historycznych o podobnych transakcjach i klientach, takich jak wcześniejsze zakupy, profil klienta (np. gatunek, wiek, waga zwierzęcia) czy to, co najczęściej kupują razem inni klienci o podobnym profilu, na podstawie czego system wskazuje produkt najbardziej dopasowany do bieżącej sytuacji. To wybrane przykłady zastosowania technologii, która wspiera pracę handlowca. Firmy wdrażają te rozwiązania lub rozważają ich zastosowanie, nie biorąc pod uwagę dwóch kluczowych zjawisk, które wiążą się ze współpracą człowiek – maszyna. Pierwszy, gdy pracownik nie ufa podpowiedzi, i drugi, gdy ufa jej bezgranicznie. Oba scenariusze kosztują firmę pieniądze, tylko w różny sposób. Przyjrzyjmy się im bliżej.
Gdy system podpowiada coś innego niż twoje doświadczenie
Wyobraź sobie sprzedawcę z dziesięcioletnim stażem w sklepie zoologicznym. Klientka pyta o karmę dla starszego kota z problemami trawiennymi. System rekomendacji w kasie podpowiada konkretny produkt, oparty na analizie tysięcy podobnych transakcji. Sprzedawca ma jednak inne zdanie, bo z doświadczenia wie, że ten kot może nie tolerować składu. Kto ma rację? To pytanie zadaje sobie dziś coraz więcej zespołów handlowych w branży zoologicznej, w miarę jak systemy rekomendacji, dynamiczne wyceny i narzędzia typu Next Best Action wchodzą do codziennej pracy sprzedawców, kierowników sklepów i przedstawicieli handlowych hurtowni. Odpowiedź leży w zbudowaniu tego, co badacze nazywają machine culture, czyli kultury organizacyjnej, w której zespół wie, kiedy zaufać algorytmowi, a kiedy zaufać własnemu doświadczeniu. Potraktuj to zaufanie jak walutę. Twoim zadaniem jako właściciela czy menedżera jest nauczyć zespół, jak nią gospodarować.
Prawdziwy powód oporu, czyli zagrożona tożsamość zawodowa
Zanim zajmiesz się techniczną stroną wdrożenia, zrozum, skąd bierze się opór sprzedawców. Najnowsze badanie Dasa Narayandasa i Shunyuan Zhang z Harvard Business School1 zmienia sposób myślenia o wdrożeniach AI w sprzedaży. Warto traktować je jako świeży, obiecujący trop. Na podstawie: D. Narayandas, S. Zhang, Selling Self-Disruptive Technologies, Harvard Business School Working Paper nr 26-050, luty 2026.
1
Autorzy sprawdzali, dlaczego nawet dobrze działające narzędzia AI w sprzedaży B2B trafiają na opór, mimo że obiektywnie poprawiają wyniki. Odpowiedź leży w zagrożeniu, jakie stwarza ono dla poczucia tożsamości zawodowej pracownika. Badacze wskazują trzy konkretne mechanizmy tego zagrożenia: • Kompresję roli, która ma miejsce, gdy algorytm przejmuje analizę i podejmowanie decyzji, sprzedawcy zostaje mniej pracy, a to, co zostaje, wydaje się mniej wartościowe. • Utratę kontroli nad decyzją – sprzedawca formalnie nadal obsługuje klienta, ale to system decyduje, co polecić. • Erozję zasięgu wpływów – im więcej osób w firmie polega na systemie, tym mniejsze znaczenie ma indywidualna wiedza eksperta. W hurtowni zoologicznej wygląda to na przykład tak: przedstawiciel handlowy, który latami budował relacje i osobiście wiedział, do którego klienta zadzwonić z jaką ofertą, nagle staje się jedną z wielu osób wykonujących to, co podpowie system. W obliczu takiego zagrożenia pracownicy rzadko otwarcie się buntują. Znacznie częściej pozornie wdrażają narzędzie, jednocześnie je sabotując, na przykład ignorując rekomendacje przy każdej możliwej okazji, żeby nie stać się „gorszą wersją siebie" w pracy. Rozwiązaniem, które proponują Narayandas i Zhang, jest pokazanie sprzedawcy, że jego eksperckość zyskuje na znaczeniu, a nie traci je, kiedy część rutynowej pracy przejmuje maszyna. Kolejna warstwa oporu jest czysto poznawcza: to, jak nasz mózg reaguje na sam widok błędu maszyny.
Jeden błąd wystarczy, żeby zniszczyć zaufanie
Berkeley Dietvorst, Joseph Simmons i Cade Massey2 wykazali w serii eksperymentów zjawisko nazwane awersją do algorytmów. Ludzie tracą zaufanie do algorytmu dużo szybciej po jednym zaobserwowanym błędzie niż do człowieka, który pomylił się dokładnie w ten sam sposób. W praktyce sklepu zoologicznego może wyglądać to tak: jeśli system raz zaproponuje klientowi ewidentnie nietrafiony produkt, sprzedawca zapamięta to na długo. Nawet jeśli w większości przypadków stosowania narzędzia rekomendacje były trafne. W kolejnym badaniu z 2018 roku3 ci sami autorzy pokazali jednak rozwiązanie. Ludzie znacznie chętniej korzystają z niedoskonałych 2
B.J. Dietvorst, J.P. Simmons, C. Massey (2015), Algorithm aversion: People erroneously avoid algorithms after seeing them err, Journal of Experimental Psychology: General, 144(1), 114–126.
3
B.J. Dietvorst, J.P. Simmons, C. Massey (2018), Overcoming algorithm aversion: People will use imperfect algorithms if they can (even slightly) modify them, Management Science, 64(3), 1155–1170.
27
WSPARCIE SPRZEDAŻY Co to oznacza dla Ciebie w praktyce? Zanim poprosisz zespół o codzienne korzystanie z systemu rekomendacji, pokaż mu wyniki z pierwszych tygodni testów, najlepiej w liczbach: ile transakcji zakończyło się zgodnie z podpowiedzią, a ile wymagało korekty sprzedawcy. Konkretne dane budują poczucie kompetencji systemu znacznie skuteczniej niż zapewnienia dostawcy oprogramowania. Cel, do którego warto dążyć, John Lee i Katrina See8 nazwali w swojej klasycznej pracy z 2004 roku zaufaniem kalibrowanym: żeby zespół ufał algorytmowi dokładnie tyle, ile na to zasługuje w danej sytuacji, nie trwoniąc waluty zaufania przy każdym potknięciu systemu, ale i nie zamrażając własnego osądu.
algorytmów, jeśli mogą je choćby w niewielkim stopniu modyfikować. Możliwość korekty rekomendacji drastycznie zwiększa gotowość do jej zaakceptowania, nawet gdy zakres tej korekty jest mocno ograniczony. Bywa jednak i odwrotnie. Raj Parasuraman i Dietrich Manzey4 opisali w swoim przeglądzie badań z 2010 roku zjawisko nazywane skrzywieniem automatyzacji. Człowiek przestaje weryfikować podpowiedzi systemu i bezkrytycznie je akceptuje, nawet gdy zdrowy rozsądek podpowiada co innego. To moment, w którym zespół zamraża swoje zaufanie na najwyższym poziomie i przestaje z niego realnie korzystać, choć pozornie wygląda to na coś przeciwnego. W sprzedaży detalicznej oznacza to sprzedawcę, który zignoruje wyraźny sygnał od klienta, bo system nadał mu niski priorytet, albo zaoferuje produkt bez zastanowienia, bo „tak podpowiedziała kasa”.
Na czym tak naprawdę opiera się zaufanie do maszyny?
Skoro wiemy już, skąd bierze się opór, warto zapytać: na czym w ogóle buduje się zaufanie, które nie jest ślepe? Odpowiedź daje klasyczny model Rogera Mayera, Jamesa Davisa i F. Davida Schoormana5 z 1995 roku. Wskazuje on trzy filary zaufania w relacjach zawodowych: kompetencję, czyli przekonanie, że druga strona faktycznie się na czymś zna, uczciwość działania oraz życzliwość intencji, czyli poczucie, że druga strona działa na naszą korzyść. Ella Glikson i Anita Woolley 6 sprawdziły w 2020 roku, jak ten model przekłada się na relację człowieka z systemem AI. Ich przegląd badań pokazał, że przejrzystość działania, niezawodność i namacalność efektów systemu kształtują to, co nazywają zaufaniem poznawczym do AI, czyli przekonaniem, że narzędzie faktycznie się na czymś zna.
Co dzieje się w branży zoologicznej już teraz?
To, co dla wielu branż jest jeszcze teorią, w handlu zoologicznym dzieje się na oczach klientów. Raport NielsenIQ „Retail 2030 Unleashed: Fetching the Future of Pet Stores” opisuje, jak w miarę przenoszenia się odkrywania produktów do telefonu i agentów AI widoczny asortyment się kurczy. Wygrywają te produkty, które zdobędą rekomendację dzięki jasności i trafności opisu, a nie liczbie sztuk na półce. Petco7 już to odczuwa we własnej sprzedaży. Firma udokumentowała to w case study z dostawcą Constructor. Po wdrożeniu wyszukiwarki opartej na AI, analizującej zachowania klientów w czasie rzeczywistym, konwersje z wyszukiwania wzrosły o 13%. Podobny mechanizm dotyczy dynamicznej wyceny w hurtowniach: algorytm proponujący przedstawicielowi konkretny rabat opiera się na tej samej logice, tylko przedmiotem podpowiedzi jest 4
R. Parasuraman, D.H. Manzey (2010), Complacency and bias in human use of automation: An attentional integration, Human Factors, 52(3), 381–410.
5
R.C. Mayer, J.H. Davis, F.D. Schoorman (1995), An integrative model of organizational trust, Academy of Management Review, 20(3), 709–734.
6
E. Glikson, A.W. Woolley (2020), Human trust in artificial intelligence: Review of empirical research, Academy of Management Annals, 14(2), 627–660.
7
https://constructor.com/customers/petco-constructor
28
8
J.D. Lee, K.A. See (2004), Trust in automation: Designing for appropriate reliance, Human Factors, 46(1), 50–80.
cena, nie produkt. Dla mniejszego sklepu czy hurtowni oznacza to jedno: „jak nauczyć zespół korzystać z systemów dynamicznej wyceny, zanim zrobi to konkurencja?”
Ćwiczenie: audyt zaufania do algorytmu w Twoim zespole
Zanim zabierzesz się za wdrażanie zmian, zrób ze swoim zespołem krótkie ćwiczenie diagnostyczne. Zajmie góra pół godziny, najlepiej na najbliższej odprawie. Poproś każdego sprzedawcę, żeby odpowiedział na cztery pytania, najpierw pisemnie, potem w rozmowie: 1. Kiedy ostatnio system zaproponował coś, co uznałeś za trafne? Co konkretnie o tym zdecydowało? 2. Kiedy ostatnio system się pomylił? Co wtedy zrobiłeś: zignorowałeś podpowiedź, wykonałeś ją mimo wątpliwości czy skorygowałeś? 3. Czy wiesz, dlaczego system podaje akurat taką rekomendację? Jeśli nie, czego brakuje Ci do zrozumienia? 4. Co musiałoby się zmienić, żebyś ufał systemowi trochę bardziej niż teraz? Odpowiedzi na trzecie pytanie pokażą Ci, gdzie brakuje przejrzystości. Odpowiedzi na drugie ujawnią, czy w zespole dominuje awersja do algorytmu, czy przeciwnie, bezkrytyczne poleganie na nim. Ta mapa zaufania w Twoim zespole jest dużo bardziej wiarygodna niż domysły zza biurka. Dopiero z tą mapą w ręku warto brać się za sześć kroków, o których piszę dalej.
REKLAMA
ZWROTY, KTÓRE POMOGĄ ROZMAWIAĆ Z ZESPOŁEM O ALGORYTMIE · System podpowiada, Ty decydujesz. Jeśli widzisz, że się myli, popraw go i powiedz mi o tym. · To narzędzie ma Cię odciążyć od rutyny, nie zastąpić Twoją wiedzę o klientach. · Jeśli posłuchasz systemu i transakcja nie wyjdzie, porozmawiamy o tym bez konsekwencji. Uczymy się razem. Sześć kroków, które budują machine culture w praktyce Poniższe działania mają oparcie w badaniach nad wdrażaniem technologii w zespołach sprzedażowych. Możesz zacząć je wdrażać już w tym miesiącu, niezależnie od tego, jak wypadł audyt. 1. Daj zespołowi możliwość korekty rekomendacji. Jeśli sprzedawca może dostosować podpowiedź systemu, nawet w niewielkim zakresie, jego zaufanie do narzędzia rośnie skokowo. Jeśli Twój obecny system tego nie umożliwia, to pierwsza rzecz do wynegocjowania z dostawcą przy najbliższej aktualizacji umowy. 2. Pokaż, że eksperckość sprzedawcy ma dla Ciebie znaczenie. Nie mów zespołowi, że będzie „robić bardziej strategiczne rzeczy”. To obietnica bez treści. Powiedz konkretnie, jaka wiedza sprzedawcy staje się teraz ważniejsza, na przykład rozpoznawanie nietypowych przypadków, których system jeszcze nie widział. 3. Pokaż wiarygodną ścieżkę przekwalifikowania. Ludzie obawiają się, że automatyzacja zabierze im pracę. Samo zapewnienie, że to się nie wydarzy, nie wystarczy. Sprzedawca musi zobaczyć konkretny plan: w jakiej kompetencji firma go teraz szkoli i jak wygląda jego rola za rok. Bez tego elementu nawet najlepsze intencje brzmią jak puste słowa. 4. Pokazuj, dlaczego system coś rekomenduje. Podpowiedź z jasnym wyjaśnieniem, na przykład „ten produkt ma wysoką ocenę u zwierząt w podobnym wieku i z podobną wagą”, buduje zrozumienie i akceptację. 5. Zbuduj przestrzeń na błędy testowe. Jeśli sprzedawca posłucha rekomendacji systemu i transakcja się nie uda, a Ty ukarzesz go za brak wyniku, cały zespół błyskawicznie wykształci trwałą niechęć do narzędzia. Otwarte zgłaszanie błędów algorytmu jest warunkiem jego dalszego doskonalenia, nie oznaką niekompetencji zespołu. 6. Zaangażuj się osobiście jako ambasador zmiany. Analiza Gallupa z listopada 2025 roku w „Manager Support Drives Employee AI Adoption” 9 potwierdza, że wsparcie bezpośredniego przełożonego jest jednym z najsilniejszych czynników decydujących o tym, czy pracownicy faktycznie zaczną korzystać z nowych narzędzi. Narayandas i Zhang dodają ważny szczegół: to nie dział IT, tylko Twoje widoczne, publiczne zaangażowanie sprawia, że nowa rola przy komputerze wygląda jak awans, a nie cicha degradacja. Systemy rekomendacji w sprzedaży zoologicznej nie są już nowinką zarezerwowaną dla największych sieci. Za kilka lat będą standardem tak samo oczywistym, jak dziś program lojalnościowy czy kasa fiskalna. Firmy, które już teraz uczą swoje zespoły gospodarować tą walutą zaufania rozważnie, zbudują przewagę, której konkurencja nie nadrobi samym zakupem licencji na oprogramowanie. Warto spojrzeć na ten trend jako na szansę. Opór przed użyciem technologii jest naturalną reakcją na zmianę w handlu, która dzieje się na naszych oczach. Da się przejść przez ten proces mądrze. Jeśli potrzebujesz wsparcia zmiany technologicznej od strony ludzkiej, napisz do mnie: dominika@skillpoint.pl. 9
A. Kemp (2025, 8 listopada), Manager Support Drives Employee AI Adoption, Gallup. Oparte na Gallup Workforce Study, fala WF Q2 2025, N=19 043, USA. gallup.com/workplace/694682/ manager-support-drives-employee-adoption.aspx
29
WSPARCIE SPRZEDAŻY
BIAŁKO BIAŁKU NIERÓWNE DLACZEGO SAMA ZAWARTOŚĆ BIAŁKA NIE MÓWI WSZYSTKIEGO? Kupując karmę dla psa lub kota, wielu opiekunów patrzy przede wszystkim na deklarowaną przez producenta zawartość białka. Jak zwracają uwagę specjaliści AGROLAB Polska, wysoka zawartość białka na etykiecie karmy może dobrze wyglądać w komunikacji marketingowej. Nie odpowiada jednak na najważniejsze pytanie: jaką wartość żywieniową ma to białko i czy rzeczywiście odpowiada potrzebom psa lub kota? Dla konsumenta liczba podana w analizie składu wydaje się prostym punktem odniesienia. Z perspektywy producenta sprawa jest znacznie bardziej złożona. O wartości żywieniowej receptury decydują nie tylko ilość białka ogólnego, lecz także jego jakość, profil aminokwasowy oraz strawność i dostępność poszczególnych składników. To właśnie dlatego dwie karmy o zbliżonej deklarowanej zawartości białka mogą różnić się wartością żywieniową. I warto edukować klientów w tym obszarze, żeby dokonywali świadomych wyborów. 30
Nie każde białko jest tak samo wartościowe Białka są zbudowane z aminokwasów, które pełnią w organizmie zwierzęcia znacznie więcej funkcji niż tylko rolę budulcową. Są niezbędne między innymi do syntezy białek organizmu, funkcjonowania mięśni, skóry i sierści, a także produkcji enzymów, hormonów, neuroprzekaźników czy innych biologicznie aktywnych związków. Są niezbędne do prawidłowego wzrostu, funkcjonowania układu odpornościowego oraz regeneracji tkanek u wszystkich gatunków zwierząt. Szczególne znaczenie mają aminokwasy egzogenne, których organizm psa lub kota nie syntetyzuje w ilości wystarczającej do pokrycia swoich potrzeb. Muszą więc zostać dostarczone wraz z dietą. I właśnie tutaj zaczyna się zasadnicza różnica między samą ilością białka a jego wartością żywieniową. Jeśli choć jednego z niezbędnych aminokwasów egzogennych jest zbyt mało, organizm nie może efektywnie wykorzystywać pozostałych aminokwasów do budowy własnych białek. Duża zawartość białka nie gwarantuje bowiem, że dieta dostarcza aminokwasów w odpowiednich proporcjach. Jeśli profil aminokwasowy nie odpowiada potrzebom zwierzęcia, wykorzystanie białka przez organizm może być ograniczone.
Aminokwas limitujący może ograniczyć wartość całej receptury
W praktyce żywieniowej szczególne znaczenie ma pojęcie aminokwasu limitującego. Jest nim ten niezbędny aminokwas, którego ilość w danej diecie jest relatywnie najniższa w stosunku do zapotrzebowania zwierzęcia. Do tej grupy należą między innymi: lizyna, metionina, cysteina czy tryptofan. Niewystarczająca ilość tych aminokwasów ogranicza możliwość wykorzystania pozostałych aminokwasów do syntezy białek. W efekcie organizm nie jest w stanie w pełni wykorzystać potencjału białka zawartego w karmie. Innymi słowy, receptura może zawierać dużo białka, ale jeśli brakuje w niej jednego kluczowego elementu, organizm nie wykorzysta w pełni potencjału pozostałych składników. To jedna z najważniejszych przyczyn, dla których porównywanie karm wyłącznie na podstawie procentowej zawartości białka prowadzi do zbyt daleko idących uproszczeń. Dla producentów oznacza to konieczność spojrzenia na recepturę szerzej – nie tylko przez pryzmat deklarowanej zawartości składników analitycznych, lecz także ich rzeczywistego znaczenia żywieniowego. Z tego powodu producenci wysokiej jakości karm coraz częściej analizują nie tylko całkowitą zawartość białka, ale również szczegółowy profil aminokwasowy swoich produktów.
Rzetelne dane to podstawa dobrej receptury
Współczesna produkcja karm dla zwierząt opiera się na wiedzy żywieniowej, nowoczesnych technologiach oraz precyzyjnej kontroli laboratoryjnej. Opracowanie odpowiednio zbilansowanej receptury jest punktem wyjścia. Równie ważne pozostaje jednak utrzymanie jej parametrów w rzeczywistej produkcji. Surowce wykorzystywane w przemyśle pet food mogą różnić się składem, a zmienność parametrów poszczególnych partii stanowi
jedno z wyzwań związanych z kontrolą jakości. Dlatego producenci potrzebują wiarygodnych danych zarówno na etapie oceny surowców, jak i kontroli gotowego produktu. Samo oznaczenie zawartości białka nie wystarcza już do pełnej oceny wartości produktu. Badania laboratoryjne są dziś istotnym elementem zarządzania jakością, a nie jedynie końcowym potwierdzeniem parametrów karmy. Oznaczanie białka ogólnego dostarcza ważnej informacji, ale nie wyczerpuje oceny wartości receptury. W zależności od potrzeb analiza może obejmować również szczegółowy profil aminokwasowy, skład chemiczny surowców czy weryfikację zgodności gotowego produktu z założeniami recepturowymi. Dla biznesu oznacza to konkretne korzyści: większą kontrolę nad powtarzalnością produktu, możliwość szybszego wykrywania odchyleń oraz lepszą podstawę do podejmowania decyzji dotyczących receptur i surowców.
AGROLAB Polska – partner producentów dbających o jakość
Za rzetelną oceną jakości karm stoją specjalistyczne laboratoria. Jednym z nich jest laboratorium AGROLAB Polska, należące do międzynarodowej grupy laboratoriów AGROLAB. Laboratorium wspiera producentów karm, pasz oraz surowców wykorzystywanych w żywieniu zwierząt poprzez wykonywanie szerokiego zakresu badań chemicznych. Wśród wykonywanych analiz znajdują się oznaczenia zawartości białka oraz badania profilu aminokwasowego. Uzyskane wyniki mogą stanowić ważne narzędzie wspierające ocenę surowców, kontrolę jakości i weryfikację założeń recepturowych. Dzięki nowoczesnej aparaturze i wysokim standardom jakości AGROLAB Polska dostarcza wiarygodnych wyników, które pomagają producentom tworzyć bezpieczne i pełnowartościowe produkty dla zwierząt.
Patrz szerzej niż tylko na zawartość białka
Zawartość białka pozostaje ważnym parametrem karmy. Sama w sobie nie mówi jednak wszystkiego o jej wartości żywieniowej. Wysoka zawartość białka na etykiecie może być wskazówką, ale nie powinna być jedynym kryterium wyboru karmy. O jej wartości decydują także jakość wykorzystanych surowców, profil aminokwasowy oraz możliwość efektywnego wykorzystania składników przez organizm zwierzęcia. Równie ważna jest kontrola jakości, która pozwala producentowi sprawdzić, czy założenia recepturowe znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistym produkcie. W konkurencyjnym rynku pet food nie wystarczy już wiedzieć, ile białka znajduje się w karmie. Coraz większego znaczenia nabiera pytanie, jakie jest to białko – i czy producent potrafi potwierdzić jego jakość wiarygodnymi danymi. Dlatego producenci stawiający na najwyższe standardy coraz częściej współpracują z wyspecjalizowanymi laboratoriami, takimi jak AGROLAB Polska. Bo w żywieniu zwierząt liczy się nie tylko ilość składników odżywczych, ale przede wszystkim pewność, że rzeczywiście służą one zdrowiu naszych czworonożnych towarzyszy.
31
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
MOCNE ZAPLECZE, ODWAŻNA MARKA W segmencie premium piękne opakowanie już nie wystarcza. Podobnie jak długa lista deklarowanych benefitów produktu. Konsument coraz częściej chce wiedzieć nie tylko, co kupuje, lecz także kto stoi za marką, skąd bierze się jej jakość i czy może jej zaufać. Jednocześnie oczekuje czegoś więcej niż poprawnego produktu – chce marki, która ma osobowość, wzbudza emocje i daje mu powód, by do niej wracać. FOLK budujemy dokładnie na styku tych dwóch światów. Z jednej strony technologiczne, produkcyjne i surowcowe doświadczenie PUPIL Foods, dodatkowo wzmocnione poprzez połączenie z Animex Foods. Z drugiej – zupełnie nowy sposób myślenia o marce pet food: bardziej emocjonalny, kulturowy, ludzki i projektowany jako całościowe doświadczenie. Siła marki zaczyna się dużo wcześniej niż na półce W przypadku karmy premium wszystko zaczyna się od produktu, a ten od surowca. Połączenie PUPIL Foods z Animexem ma więc znaczenie dużo szersze niż sama zmiana właścicielska. Daje
32
dostęp do mocniejszego zaplecza surowcowego i produkcyjnego oraz tworzy możliwości dalszego integrowania procesów, które w branży pet food mają bezpośredni wpływ na jakość produktu. Krótsza droga od surowca do gotowej karmy oznacza większą kontrolę, możliwość dbania o jego świeżość,
powtarzalność parametrów i bezpieczeństwo. To właśnie tutaj zaczyna się jakość, której konsument finalnie doświadcza, otwierając opakowanie FOLK. Połączenie z Animexem daje nam więc coś bardzo cennego: możliwość odważniejszego budowania marki na mocnym fundamencie.
MONOPROTEIN zostaną pokazane w przestrzeni inspirowanej pokojem dziecięcym z książkami, bo przecież submarki FOLK to kolejne rozdziały książki o „Życiu z dobrym smakiem”. To celowy kontrast. Za marką stoją bowiem poważne zaplecze produkcyjne, doświadczenie i kontrola jakości, siła Animex Foods, ale odbiorca ma wejść do przestrzeni, która go zaciekawi, przytuli, sprowokuje do zatrzymania się i odkrywania kolejnych elementów. W tym miejscu pojawia się dopamine design – koncepcja oparta na przyjemności, intuicji, humanizacji i pozytywnych emocjach związanych z kontaktem z marką.
Dzieło Całościowe to nie tylko design
Większa skala bez utraty własnego charakteru Nowe zaplecze otwiera także możliwości rozwoju w większej skali. Dla marki FOLK jest to szczególnie ważne, ponieważ jako marka parasolowa staje się całym ekosystemem, pod którym funkcjonować będą różne submarki odpowiadające na odmienne potrzeby klientów. To właśnie tutaj znaczenie zaplecza Animexu spotyka się ze strategią marki. Im bardziej rozbudowana staje się oferta, tym ważniejsza jest możliwość zachowania jakości i powtarzalności przy jednoczesnym rozwijaniu nowych konceptów produktowych. Skala nie ma więc prowadzić do ujednolicenia. Przeciwnie – ma umożliwiać większą różnorodność.
Dlatego mówiąc o Dziele Całościowym, nie mamy na myśli wyłącznie spójnej identyfikacji wizualnej. To szersze podejście. Z jednej strony obejmuje rzeczy niewidoczne na pierwszy rzut oka: surowiec, produkcję, technologię, kontrolę jakości i możliwości skalowania. Z drugiej – wszystko to, czego doświadcza odbiorca: nazwę, opakowanie, język, ilustrację, przestrzeń, e-commerce, komunikację czy targowe stoisko. Dopiero gdy te dwa światy funkcjonują razem, możemy mówić o naprawdę kompletnej marce. W naszej strategii Dzieło Całościowe ma prowadzić do sytuacji, w której klient natychmiast rozumie komunikat, buduje emocjonalną więź i intuicyjnie odnajduje się w ofercie. Właśnie dlatego Pet Expo nie będzie dla nas tylko prezentacją nowej karmy. Będzie pierwszym tak szerokim pokazaniem tego, czym FOLK jest: marką z mocnym zapleczem, ale bez korporacyjnego chłodu. Skalowalną, ale pełną charakteru. Premium, ale bliską człowiekowi i wreszcie – o relacji w pełnym tego słowa znaczeniu.
FOLK MONOPROTEIN – jakość nie musi być nudna
Pierwszym wyraźnym przykładem tego podejścia jest FOLK MONOPROTEIN. Produkt ma bardzo konkretne podstawy żywieniowe: jeden rodzaj mięsa, recepturę bezzbożową, naturalne prebiotyki czy kwasy tłuszczowe Omega-3. Nie chcemy jednak komunikować tych cech w sposób chłodny, laboratoryjny i przeładowany technicznymi informacjami. Prosty skład może mieć przecież własny styl. Dlatego FOLK MONOPROTEIN jest ciepły, przyjemny i intuicyjny. Parametry pozostają pierwszorzędne, ale ich zadaniem jest potwierdzić jakość produktu, a nie stanowić całej osobowości marki. To istotna zmiana perspektywy: nie chcemy zmuszać odbiorcy do studiowania opakowania przez kilka minut, żeby zrozumiał, dlaczego powinien wybrać produkt. Marka ma prowadzić go znacznie bardziej intuicyjnie.
Targi jako przestrzeń, a nie ekspozycja produktów
Na Pet Expo 2026 zamiast tradycyjnego stoiska tworzymy miejsce z własną atmosferą. FOLK oraz FOLK
33
WSPARCIE SPRZEDAŻY
CO Z TYM PSIECKIEM? „Psiecko” zrobiło karierę w mediach jako samozwańczy trend: „pies zamiast dziecka”. Jedne teksty mówiły o rosnącej popularności zjawiska i wieszczyły „koniec demografii”, inne pokazywały, że to skrót i uproszczenie, które nie wyjaśnia realnych zmian w sposobie życia i osobistych wyborach. W socialmediowych postach, a nawet w artykułach prasowych brakowało konkretnych badań i liczb, które mogłyby to rozstrzygnąć, ale hasło podchwyciła cała Polska. A potem przyszła olimpiada (zimowa) i zdjęcia swojego psiaka pokazała do kamery nasza reprezentantka w łyżwiarstwie figurowym, Ekaterina Kurakova. Wydawało się wówczas, że sprawa jest przesądzona – na całe szczęście, tylko publicznie lub w żartach. Ostatnio ważną rolę psa w swoim życiu deklarowała znana polska lekkoatletka, Ewa Swoboda. 34
TEKST:
Agnieszka Becler Adres:Media Smartraporty.pl
Nie zmieniło to jednak pytania o zjawisko w kontekście całej branży pet care: Czy faktycznie zmiana demograficzna jest nieunikniona? Jakie miejsce i rolę będą miały zwierzęta towarzyszące? Dlatego warto wziąć „psiecko” na warsztat i sprawdzić, co naprawdę jest istotne dla sklepów zoologicznych, producentów i brand managerów.
W Polsce w 47% gospodarstw domowych jest zwierzę, a w 67% z nich mieszka pies. Jednocześnie posiadanie zwierząt deklaruje 42% przedstawicieli pokolenia Z – to o 5 pp. mniej niż w populacji ogółem.
Co z tymi Zetkami?
W Polsce w 47% gospodarstw domowych jest zwierzę, a w 67% z nich mieszka pies1. Jednocześnie posiadanie zwierząt deklaruje 42% przedstawicieli pokolenia Z – to o 5 pp. mniej niż w populacji ogółem. Komentarze pod hasłem „psiecko” szczególnie łatwo „przykleja się” jednak do młodych dorosłych, ponieważ dobrze pasuje do medialnego obrazu zmian pokoleniowych. Jednak warto zauważyć, że decyzje o dziecku przesuwa się niezależnie od posiadania czy nieposiadania zwierzaka (małżeństwa zawierane są później, a rodzice później decydują się na dzieci2).
Z naszych analiz wynika, że identyfikacja z „psieckiem” dotyczy około 1% populacji: młodych dorosłych 18–29, w związku, bez dzieci, którzy mają psa. To grupa ciekawa, widoczna i kulturowo nośna, ale zbyt mała, żeby przesądzać o całym rynku. Medialny „petparent od psiecka” ma dość wyrazisty profil: to młody dorosły (18–29), bez dzieci, często w związku, z psem wpisanym w codzienne rytuały, wybory zakupowe i autoopis. W socialach ta postać jest koDane: Target Group Index, styczeń–grudzień 2025, grupa celowa: populacja 15–75 lat, N=20 016.
1
2
Dane: GUS, Wyższe wykształcenie, wtorkowe poranki i… 6-kilogramowe bobasy. Odkryj obraz macierzyństwa | GUS - Portal Informacyjny i Dzień Ojca w liczbach. Polscy ojcowie są starsi niż kiedyś | GUS - Portal Informacyjny.
dowana miejsko: kawiarnie dog-friendly, wyjazdy z psem, akcesoria, lepsza karma, dobrostan, estetyczne zdjęcia i język „psiej mamy” albo „psiego taty”. To opiekun wrażliwy, świadomy, często premiumizujący relację ze zwierzęciem, ale niekoniecznie po prostu „bogaty”. Ważniejsze jest to, że pies zajmuje u niego wysokie miejsce w hierarchii wydatków, czasu i emocji. Ten obraz jest jednak bardziej medialny niż rynkowo reprezentatywny. Z naszych analiz wynika, że identyfikacja z „psieckiem” dotyczy około 1% populacji: młodych dorosłych 18–29, w związku, bez dzieci, którzy mają psa3. To grupa ciekawa, widoczna i kulturowo nośna, ale zbyt mała, żeby przesądzać o całym rynku. Nie jest to więc narodowy kryzys demograficzny ani lifestyle’owy armagedon, a raczej mała grupa młodych ludzi o dużej wrażliwości, z własnymi wyborami życiowymi i mocną relacją ze zwierzęciem. To ważny sygnał kulturowy, ale zbyt wąski, żeby opisywać za jego pomocą cały rynek i planować pod niego kategorię. Dla branży bardziej adekwatne jest pytanie o to, w jakim typie gospodarstwa relacja ze zwierzętami realnie współorganizuje codzienność i zakupy – i to, jakimi klientami są Zetki.
Co z ofertą do młodych?
Nie oznacza to oczywiście, by do Zetek nie kierować produktów, marek ani komunikacji. Oznacza to jedynie, że wieści o udziale „psiecka” w narodowej katastrofie demograficznej są przesadzone. 3
Dane: Target Group Index, styczeń–grudzień 2025. Grupa celowa 15–75 (N=20 016).
Samoocena sytuacji materialnej
Zwierzęta domowe na gospodarstwo domowe
45%
38%
13% wystarcza na wszystkie wydatki
na co dzień wystarcza
nie wystarcza na wszystkie wydatki
-5pp 43%
44%
58%
kobieta mężczyzna
35
WSPARCIE SPRZEDAŻY Choć Zetki nie są grupą o najwyższych dochodach rozporządzalnych i często wciąż na życiowym „rozruchu”, to jako opiekunowie mają swój profil. Częściej są to osoby mieszkające w co najmniej czteroosobowym gospodarstwie domowym, w którym są dzieci (ale uwaga! wcale niekoniecznie ich własne). Częściej to osoby mieszkające w domu jednorodzinnym i takie, którym pieniędzy wystarcza na co dzień lub wystarcza też na większe wydatki – wszystko oczywiście w ich skali. Zetki widzimy zresztą coraz częściej w spotach reklamowych właśnie w otoczeniu zwierząt, najczęściej to psy lub koty (zwierzęta z terrarium lub akwarium są zdecydowanie niedoreprezentowane), towarzyszące im w codzienności. I uwaga – nie zawsze są to reklamy karmy! Zwierzaki obok Zetek pojawiają się najczęściej w reklamach produktów FMCG.
Rodzina wielogatunkowa to gospodarstwo domowe, w którym ludzie i zwierzęta towarzyszące współtworzą codzienne życie, więzi, obowiązki i tożsamości. Wspólne życie ludzi i zwierząt to przecież współzamieszkiwanie, rytuały, opieka zdrowotna, miłość, dbanie i podział zasobów. Pies w rodzinie: konsumpcja na plus, nie tylko w petcare
Czy młody dorosły z psem to już rodzina wielogatunkowa?
Odpowiedź brzmi: tak. I właśnie to podejście ma teraz najwięcej siły marketingowej – niezależnie zresztą od tego, czy w rodzinie wielogatunkowej uczestniczą ludzie młodzi, starsi, psy, koty czy pozostałe zwierzaki. Rodzina wielogatunkowa to gospodarstwo domowe, w którym ludzie i zwierzęta towarzyszące współtworzą codzienne życie, więzi, obowiązki i tożsamości. Wspólne życie ludzi i zwierząt to przecież współzamieszkiwanie, rytuały, opieka zdrowotna, miłość, dbanie i podział zasobów. Humanizacja, rozumiana raczej jako uznanie potrzeb i podmiotowości zwierząt, staje się fundamentem praktyk domowych. Dobrostan zwierząt, w tym ich potrzeby gatunkowe, organizuje domową codzienność, decyzje zakupowe i finansowe: w końcu wszyscy domownicy korzystają z jednego, tego samego budżetu.
36
Czy to posiadanie samochodu, wyjazdy wakacyjne, czy wizyty w kawiarni: ci, którzy mają psy, robią to częściej4. Dla branży zoologicznej to dobra wiadomość, ale też sygnał, że kategoria nie działa już w izolacji. To uruchamia potrzeby daleko poza klasycznym pet care. Transport, turystyka, gastronomia, finanse, ubezpieczenia, zdrowie, wyposażenie domu i technologie zaczynają konkurować o budżet rodziny wielogatunkowej. Jeśli pies współdecyduje o tym, gdzie jedziemy, jak mieszkamy, czym podróżujemy i jak planujemy wolny czas, staje się realnym aktorem konsumpcji, a sklep zoologiczny może być jednym z miejsc, które tę zmianę najlepiej rozumie. 4
Raport „Pets! Nasze zwierzaki i ich opiekunowie”, Adres: Media i Kantar, 2026.
37
WSPARCIE SPRZEDAŻY
EMOCJE ZWIERZĄT POD LUPĄ NAUKI JAK NOWE TECHNOLOGIE ZMIENIAJĄ SPOSÓB, W JAKI ROZUMIEMY PSY I KOTY? Jeszcze kilkanaście lat temu pytanie o to, co naprawdę czuje pies albo kot, należało przede wszystkim do świata etologii i behawiorystyki. Dziś do pracy naukowców dołączają algorytmy sztucznej inteligencji, kamery termowizyjne, systemy analizy mimiki, urządzenia monitorujące parametry fizjologiczne oraz modele uczące się na tysiącach godzin nagrań. Zmienia się więc nie tylko technologia. Zmienia się także samo pytanie. Nie chcemy już wiedzieć wyłącznie, co zwierzę robi i jak reaguje. Coraz częściej chcemy wiedzieć, dlaczego to robi, co w danej chwili odczuwa i czy możemy nauczyć się lepiej odpowiadać na jego potrzeby. To ważna zmiana również z punktu widzenia rynku pet care. Zwierzęta są dziś traktowane jak członkowie rodziny, a ich dobrostan staje się jednym z najważniejszych obszarów wydatków opiekunów. Wraz z tym rośnie zainteresowanie technologiami, które obiecują wgląd w emocje, a przecież tak wiele mówi się teraz, jak bardzo biznes zoologiczny jest oparty na emocjach. 38
TEKST:
Joanna Zarzyńska
Jednym z najbardziej rozwijanych kierunków jest automatyczna analiza mimiki zwierząt. W przypadku psów naukowcy wykorzystują m.in. Dog Facial Action Coding System, czyli DogFACS. System ten opisuje konkretne ruchy mięśni twarzy, zamiast nadawać zwierzęciu od razu etykietę „szczęśliwy”, „smutny” czy „zły”. Czy potrafimy już „czytać” emocje psa lub kota? Coraz lepiej potrafimy wykrywać sygnały związane ze stanem emocjonalnym, ale wciąż jesteśmy daleko od prawdziwego tłumacza zwierzęcych emocji. I właśnie ta różnica może okazać się najważniejsza dla przyszłości branży. Człowiek od zawsze interpretował zachowanie swoich zwierząt. Widząc psa merdającego ogonem, mówimy, że jest szczęśliwy. Kot, który ociera się o nogi, „okazuje miłość”. Pies chowający się pod stół „boi się”, a kot syczący na człowieka „jest zły”. Problemem bywa właśnie „ludzka” interpretacja albo powtarzanie utartych mitów (jak z tym merdającym ogonem) oraz brak rozumienia mowy ciała zwierząt. Zachowanie zwierzęcia zawsze trzeba odczytywać w kontekście. Merdanie ogonem jest przede wszystkim sygnałem pobudzenia, a nie uniwersalnym odpowiednikiem ludzkiego uśmiechu. Z kolei unikanie kontaktu może oznaczać lęk, ból, niepewność albo po prostu reakcję na nieznaną sytuację. Dlatego współczesna nauka coraz częściej odchodzi od pytania: „co oznacza ten jeden sygnał?” i próbuje analizować cały wzorzec zachowania. Znaczenie mogą mieć jednocześnie pozycja uszu, napięcie mięśni twarzy, ustawienie ogona, ruch ciała, wokalizacja, częstość oddechu, rytm serca, temperatura powierzchni ciała czy poziom kortyzolu. Dopiero zestawienie tych informacji pozwala znacznie ostrożniej wnioskować o stanie zwierzęcia. I właśnie tutaj pojawia się ogromny potencjał sztucznej inteligencji
Na takich danych mogą następnie pracować algorytmy uczenia maszynowego. W jednym z badań dotyczących psów model głębokiego uczenia osiągnął ponad 89% trafności w rozróżnianiu dwóch zdefiniowanych eksperymentalnie stanów emocjonalnych. Nie oznacza to jednak, że AI potrafiło rozpoznać wszystkie emocje psa z dokładnością 89%. Model nauczył się klasyfikować konkretne wzorce w określonych warunkach. To zastrzeżenie powinno towarzyszyć praktycznie każdej informacji o „AI rozpoznającej emocje zwierząt”. Bo między wykrywaniem wzorca a rozumieniem emocji znajduje się ogromny dystans poznawczy.
Kocia komunikacja mimiką
Znacznie bardziej zaawansowane zastosowania technologii pojawiają się w medycynie weterynaryjnej. Tutaj stawka jest szczególnie wysoka, ponieważ zwierzę nie może powiedzieć lekarzowi, że coś je boli, opieramy się na obserwacjach i zdaniu opiekunów. Jednym z narzędzi opracowanych w tym celu jest Feline Grimace Scale. Skala pozwala oceniać ból u kota na podstawie zmian mimiki. Analizuje się m.in. ułożenie uszu, zwężenie oczu, napięcie kufy, zmianę pozycji wibrysów oraz ustawienie głowy. To rozwiązanie zostało
Czy AI rzeczywiście widzi więcej niż człowiek?
Człowiek potrafi świetnie rozpoznawać ogólne wzorce, ale ma ograniczoną zdolność do jednoczesnej analizy wielu drobnych zmian. Algorytm może natomiast przeanalizować tysiące obrazów i nauczyć się zależności, których człowiek nie jest w stanie zauważyć. Jednym z najbardziej rozwijanych kierunków jest automatyczna analiza mimiki zwierząt. W przypadku psów naukowcy wykorzystują m.in. Dog Facial Action Coding System, czyli DogFACS. System ten opisuje konkretne ruchy mięśni twarzy, zamiast nadawać zwierzęciu od razu etykietę „szczęśliwy”, „smutny” czy „zły”. To pozornie niewielka zmiana, ale ma ogromne znaczenie. Zamiast interpretować emocję, najpierw opisujemy obserwowalny sygnał.
39
WSPARCIE SPRZEDAŻY Duże zainteresowanie naukowców budzi termografia w podczerwieni. Kamera termowizyjna pozwala bezdotykowo obserwować zmiany temperatury powierzchni ciała. A ponieważ stres i pobudzenie wpływają na układ autonomiczny oraz przepływ krwi, mogą powodować mierzalne zmiany temperatury określonych obszarów. następnie wykorzystane do trenowania modeli sztucznej inteligencji. W badaniu opublikowanym w Scientific Reports wykorzystano 3447 zdjęć twarzy kotów. Model oparty na głębokim uczeniu i algorytmie XGBoost osiągnął 95,5% trafności w rozróżnianiu kotów z bólem i bez bólu. Autorzy wskazywali, że podobne rozwiązanie może w przyszłości znaleźć zastosowanie w narzędziach wykorzystujących smartfony. Badanie pokazuje, że odpowiednio wytrenowany system może bardzo skutecznie rozpoznawać określone wzorce wizualne związane z bólem.
Kiedy sztuczna inteligencja się myli
W 2025 r. naukowcy sprawdzili, jak popularne chatboty radzą sobie z oceną bólu u kotów przy wykorzystaniu Feline Grimace Scale. Modele miały ocenić 50 zdjęć zwierząt, a ich wyniki porównano z oceną eksperta. Rezultaty nie były szczególnie imponujące. Modele wykazywały istotne różnice względem eksperta i miały tendencję do zaniżania poziomu bólu. To ważne, ponieważ pokazuje różnicę między wyspecjalizowanym systemem AI a uniwersalnym chatbotem. Jeżeli algorytm został zaprojektowany specjalnie do analizy określonych punktów anatomicznych i trenowany na odpowiednio oznaczonych zdjęciach, może działać bardzo dobrze. Nie oznacza to jednak, że dowolny system generatywnej AI będzie równie skuteczny. Dla branży zoologicznej płynie z tego bardzo praktyczny wniosek. Deklaracja producenta „wykorzystuje sztuczną inteligencję” nie jest jeszcze dowodem skuteczności produktu. Liczy się sposób jej wykorzystania, jakość danych treningowych, populacja, na której przeprowadzono walidację, oraz to, czy wyniki zostały opublikowane i niezależnie zweryfikowane.
Termowizja i termografia
AI nie jest jedyną technologią zmieniającą sposób badania emocji zwierząt. Duże zainteresowanie naukowców budzi termografia w podczerwieni. Kamera termowizyjna pozwala bezdotykowo obserwować zmiany temperatury powierzchni ciała. A ponieważ stres i pobudzenie wpływają na układ autonomiczny oraz przepływ krwi, mogą powodować mierzalne zmiany temperatury określonych obszarów. W badaniach psów obserwowano m.in. zmiany temperatury okolic oczu podczas badania weterynaryjnego. Zauważano także zmiany podczas krótkiej separacji od opiekuna. Należy pamiętać, że termokamera nie pokazuje emocji. Pokazuje reakcję fizjologiczną, która może
40
Kamizelka uciskowa Grande Finale – wsparcie psa w sytuacjach stresowych. Marka – Grande Finale
LOKOWANIE PRODUKTU
towarzyszyć emocjom. To subtelna, ale fundamentalna różnica. Podobnie jest z kortyzolem, częstością pracy serca czy zmiennością rytmu serca. Wszystkie te parametry mogą powiedzieć bardzo dużo o stanie organizmu, ale żaden pojedynczy biomarker nie jest uniwersalnym miernikiem „szczęścia” albo „stresu” zwierzęcia
Przyszłość należy do danych łączonych
Najbardziej obiecującym kierunkiem jest więc nie pojedyncza technologia, ale ich połączenie. Wyobraźmy sobie psa, którego kamera obserwuje przez cały dzień. Algorytm analizuje ruch i mimikę. Obroża monitoruje aktywność oraz parametry fizjologiczne. Mikrofon rejestruje wokalizacje. Termokamera może dostarczyć dodatkowych danych. Każdy z tych pomiarów osobno jest niedoskonały. Razem mogą jednak stworzyć znacznie bardziej wiarygodny obraz. Jeżeli pies jednocześnie ogranicza aktywność, częściej dyszy, zmienia sposób poruszania się, wykazuje określony wzorzec mimiki i wokalizacji, a zmiany utrzymują się przez kilka dni, mamy znacznie więcej informacji niż po jednym zdjęciu opatrzonym etykietą „stres”. To właśnie multimodal AI może w przyszłości stać się jednym z najważniejszych terminów w pet tech. Nie chodzi o stworzenie maszyny, która „rozumie psa” w taki sposób, jak człowiek rozumie drugiego człowieka. Chodzi o stworzenie systemu, który potrafi jednocześnie analizować wiele rodzajów danych i wychwytywać zmiany niewidoczne dla ludzkiego oka.
Czy zwierzęta mają własny język emocji?
Podobny kierunek rozwija się w analizie wokalizacji. W 2025 r. naukowcy z University of Copenhagen wykorzystali uczenie maszynowe do analizy tysięcy wokalizacji siedmiu gatunków kopytnych. Model próbował rozróżniać sygnały związane z pozytywną i negatywną walencją emocjonalną i osiągnął 89,49% trafności. Nie były to badania na psach ani kotach. Nie można więc powiedzieć, że naukowcy stworzyli już „AI tłumaczące szczekanie”. Badanie jest jednak ważne z innego powodu. Pokazuje, że algorytmy potrafią wykrywać w sygnałach głosowych zależności, które mogą być powiązane ze stanem emocjonalnym zwierzęcia.
Dla psów i kotów oznacza to potencjalnie zupełnie nową ścieżkę rozwoju technologii. W przyszłości aplikacje mogą wykrywać zmianę parametrów wokalizacji i łączyć ją z zachowaniem, porą dnia, aktywnością i kontekstem.
Największe wyzwanie – antropomorfizacja
Paradoks polega na tym, że technologia rozwija się w czasie, gdy sami jesteśmy coraz bardziej skłonni postrzegać zwierzęta jak ludzi. Według danych Euromonitora z 2025 r. 68% przedstawicieli Gen Z i 69% millenialsów deklarowało, że traktuje swoje zwierzęta jak członków rodziny. Dla pet care jest to potężny impuls rozwojowy. Humanizacja zwiększa zainteresowanie zdrowiem, dietą, profilaktyką, komfortem i produktami premium. Ale ma także drugą stronę. Jeśli pies/ kot staje się „psieckiem/ kocieckiem”, łatwo przypisać mu ludzkie motywacje. Mówimy, że „obraził się”, „zemścił”, „robi coś na złość” albo „manipuluje”. Tymczasem naukowe podejście wymaga większej ostrożności. Pies czy kot nie jest małym człowiekiem. Ich emocje są realne, ale ich sposób odbierania świata, komunikowania się i reagowania na środowisko jest gatunkowo odmienny. Paradoksalnie AI może pomóc ograniczyć antropomorfizację i komunikować emocje bardziej naukowo – tylko czy tego właśnie opiekun oczekuje?
Dlaczego emocje zwierząt są dziś tak ważne dla ludzi? Jest jeszcze jeden powód, dla którego zainteresowanie emocjami psów i kotów rośnie tak szybko. To nie tylko rozwój technologii. To także zmiana społeczna. W wielu krajach rozwiniętych rośnie problem samotności i izolacji ludzi. Zwierzęta coraz częściej stają się ważnym źródłem codziennej relacji, kontaktu i poczucia odpowiedzialności. Niedawne badania wskazują, że posiadanie zwierzęcia może wiązać się z niższym odczuwalnym poziomem samotności u osób mieszkających samodzielnie. Nie oznacza to oczywiście, że pies czy kot jest „lekiem na samotność”. Relacja człowiek – zwierzę jest znacznie bardziej złożona. Ale zmiana jest wyraźna: coraz częściej oczekujemy od zwierzęcia nie tylko obecności, ale także emocjonalnej wzajemności. Badacze z University of Arizona opracowali system AURAL-Pet do analizy codziennej komunikacji człowieka ze zwierzęciem. Według ich badań ludzie przeznaczają około 9,2% czasu swojej mowy na komunikowanie się ze zwierzętami. To niezwykle wymowna liczba. Pokazuje, że pies czy kot nie jest już tylko odbiorcą naszych poleceń. Staje się uczestnikiem codziennej komunikacji. A to z kolei oznacza, że chcemy coraz lepiej rozumieć nie tylko jego zachowanie, ale także jego odpowiedzi.
REKLAMA
41
WSPARCIE SPRZEDAŻY
Emotional AI – nowa broń marketingu? Marketing od dawna wykorzystuje emocje. W przypadku pet care jest to szczególnie oczywiste. Sprzedajemy przecież nie tylko karmę, legowisko czy zabawkę. Sprzedajemy obietnicę zdrowia, bezpieczeństwa, komfortu, wspólnego czasu i dobrej relacji. Emocje są więc naturalnym językiem tej kategorii. Rozwój Emotional AI może jednak zmienić sposób ich wykorzystywania. Jeżeli technologia potrafi wykryć, że pies jest bardziej pobudzony podczas samotności, marka może zacząć komunikować produkt nie poprzez techniczny opis funkcji, lecz poprzez korzyść emocjonalną: większy spokój zwierzęcia i większy spokój opiekuna. Jeżeli system monitorujący kota wykryje zmianę aktywności, komunikacja może koncentrować się na wcześniejszym zauważeniu problemu. Dane stają się więc podstawą komunikacji emocjonalnej. I tutaj pojawia się ryzyko, ponieważ im lepiej potrafimy mierzyć emocje, tym łatwiej można je także komercjalizować. Branża będzie musiała odpowiedzieć sobie na pytanie, gdzie kończy się pomoc opiekunowi, a zaczyna sprzedaż oparta na jego lęku czy nadwrażliwości. Jeżeli aplikacja codziennie informuje opiekuna, że jego pies jest „zestresowany”, może skłonić go do zainteresowania problemem. Ale może też wywoływać niepotrzebny niepokój i prowadzić do zakupów produktów, których zwierzę w rzeczywistości nie potrzebuje. Dlatego im bardziej emocjonalna staje się technologia, tym większe znaczenie ma jej transparentność.
Nowa rola doradcy w sklepie
Ta zmiana będzie miała konsekwencje także dla handlu zoologicznego. Klient przyszłości może przyjść do sklepu nie z pytaniem, jaką karmę wybrać, ale poszukując rozwiązań problemu, np. z lękiem zwierzęcia, który wykryło urządzenie monitorujące. Tutaj warto podkreślić nieocenioną rolę dobrze przeprowadzonego wywiadu. Dzięki temu unikniemy polecania czegoś na „zdiagnozowany” jednokrotnie problem, tylko dojdziemy do kontekstu. Od kiedy występuje zmiana? Czy zwierzę inaczej je? Czy śpi więcej albo mniej? Czy zmieniła się aktywność? Czy pojawiły się problemy z higieną? Czy zwierzę reaguje niechętnie na dotyk? Czy w domu wydarzyło się coś nowego? Dopiero taka rozmowa może wskazać, czy mamy do czynienia z potencjalnym problemem behawioralnym, stresem środowiskowym, zmianą fizjologiczną czy czymś, co wymaga konsultacji weterynaryjnej. Technologia nie zmniejszy więc znaczenia dobrego doradcy. Tutaj
42
pojawia się też wyzwanie dla dobrego doradcy, będzie on bowiem musiał rozumieć nie tylko produkty, lecz także jakość danych, ograniczenia technologii i podstawy zachowania zwierząt.
Branża stoi przed zmianą języka komunikacji
Technologie analizujące emocje mogą w najbliższych latach stać się ważnym elementem pet tech. Ale ich największa wartość prawdopodobnie nie będzie polegała na stworzeniu cyfrowego tłumacza psa czy kota. Znacznie ważniejsze będzie wcześniejsze wykrywanie zmian, ponieważ technologia jest czulsza niż ludzkie oko. Ból, stres, spadek aktywności, zaburzenia snu, zmiana zachowania, nietypowa wokalizacja – wszystko to może zostać wychwycone wcześniej, niż zauważy to człowiek. A wcześniejsze zauważenie problemu może oznaczać szybszą konsultację weterynaryjną i lepszą opiekę. Dla branży zoologicznej jest to ogromna szansa. Ale również test wiarygodności. W świecie, w którym zwierzęta stają się członkami rodziny, opiekunowie będą chcieli wiedzieć coraz więcej o ich samopoczuciu. Marki będą chciały odpowiadać na te potrzeby. Technologia dostarczy nowych narzędzi. Najważniejsze będzie jednak to, czy potrafimy korzystać z nich bez przekraczania granicy między nauką a projekcją własnych emocji na zwierzę. Bo być może największą wartością Emotional AI nie będzie to, że pewnego dnia komputer powie nam, co czuje pies, tylko czy potrafimy to powiązać z gatunkowymi potrzebami i oddzielić od antropomorfizacji. Najważniejsze publikacje naukowe wykorzystane w artykule:
• Steagall P.V.M. et al. Fully automated deep learning models with
• • • • •
•
smartphone applicability for prediction of pain using the Feline Grimace Scale. Scientific Reports, 2023. DOI: 10.1038/s41598-02349031-2 Feighelstein M. et al. Automated recognition of pain in cats. Scientific Reports, 2022. DOI: 10.1038/s41598-022-13348-1 Ngai S.T. et al. Agreement of Feline Grimace Scale scores between chatbots and an expert rater. Scientific Reports, 2025. DOI: 10.1038/s41598-025-27404-z Travain T., Valsecchi P. Infrared Thermography in the Study of Animals’ Emotional Responses: A Critical Review. Animals, 2021. DOI: 10.3390/ani11092510 Lefèvre R.A., Sypherd C.C.R., Briefer É.F. Machine learning algorithms can predict emotional valence across ungulate vocalizations. iScience, 2025. DOI: 10.1016/j.isci.2025.111834 Jonkoski D.S. et al. Cross-species conversations: the development of the AURAL-Pet coding system to capture how people talk to pets in daily life. Frontiers in Psychiatry, 2026. DOI: 10.3389/ fpsyt.2026.1881870 L. i J. Wong N.M.L. The mediating role of loneliness in the relationship between pet ownership and human well-being. Scientific Reports, 2025. DOI: 10.1038/s41598-025-19692-2
Bohater cross-sellingu w Twoim sklepie:
Jak DeliGuard® podnosi wartość koszyka? Zwiększaj przychody przy kasie. Oferuj klientom innowacyjne rozwiązanie. Proponuj to, czego naprawdę potrzebują ich pupile! Jak jednym pytaniem przy kasie zwiększyć wartość paragonu, jednocześnie zyskując wdzięczność klienta? Kluczem do sukcesu w profesjonalnym sklepie zoologicznym jest sprzedaż łączona (cross-selling). Nie chodzi o bezrefleksyjne „wciskanie” produktów, ale o trafne doradztwo i odpowiadanie na ukryte potrzeby opiekuna. Niezastąpionym bohaterem tej strategii i Twoim sojusznikiem jest DeliGuard® – pierwszy na polskim rynku płynny postbiotyk dla psów i kotów.
Czym są postbiotyki i dlaczego zachwycą Twoich klientów? Większość opiekunów zwierząt słyszała o probiotykach (żywe bakterie) i prebiotykach (pożywka dla nich). Jednak w przewodzie pokarmowym to dopiero z ich połączenia powstają POSTBIOTYKI – cenne, bioaktywne związki (enzymy, witaminy, kwasy organiczne…), i to one bezpośrednio stymulują zdrowie i odporność organizmu zwierzęcia.
Wspomaga zdrowie skóry i sierści, nawodnienie i funkcjonowanie wątroby. Pomaga w alergiach, sprzyja higienie zębów i jamy ustnej, pomaga obniżyć stres... i wiele więcej.
Rozmawiaj z klientem, proponuj DeliGuard®! Ten produkt pasuje do niemal każdego zakupu. Zobacz, co klient kładzie na ladzie, posłuchaj jaki ma problem. Zadaj odpowiednie pytanie i zaproponuj DeliGuard®: • Szampon lub kosmetyki? – Kosmetyki działają z zewnątrz, a DeliGuard® od środka. Zdrowa skóra i miękka, lśniąca sierść zaczynają się w zdrowych jelitach. Efekt już po ok. 10 dniach! • Odrobaczanie / zmiana karmy? DeliGuard® to tarcza ochronna dla brzuszka – ureguluje trawienie i zapobiegnie biegunkom. Pomoże przejść przez te trudne doświadczenia.
Probiotyki + Prebiotyki = Postbiotyki (Gotowe do działania!) Suplementacja samych bakterii nie daje gwarancji, że wytworzą one odpowiednią ilość potrzebnych organizmowi substancji postbiotycznych. DeliGuard® (powstający w naturalnym procesie fermentacji mikrobiologicznej bakterii Bacillus subtilis) jest właśnie postbiotykiem. Trafia do organizmu bezpośrednio i od razu zaczyna działać! DeliGuard® jest bardzo bezpiecznym produktem, nawet przy codziennym stosowaniu. Bez przeciwwskazań, bez skutków ubocznych, na każdym etapie życia – od juniora do seniora. Działa natychmiast i jest łatwy w podawaniu – z wodą lub karmą.
Dlaczego warto go polecać? DeliGuard® jest bezkonkurencyjny na półce suplementacyjnej! Jeden produkt, a tyle korzyści: wspiera trawienie, wzmacnia odporność. Pomaga niwelować stany zapalne, działa na oś jelito–mózg, poprawia wchłanianie składników odżywczych.
Zamów DeliGuard® do swojego sklepu: biuro@portica.pl | Tel.: 502 305 165
• Suplementy, witaminy, oleje? Poprawia wchłanianie, żeby organizm maksymalnie wykorzystał dobrodziejstwa zawarte w tych produktach. • Gryzaki dentystyczne? – Gryzak czyści zęby, a DeliGuard® wpływa na mikrobiom przewodu pokarmowego i redukuje nieświeży oddech. Zapobiega też odkładaniu kamienia nazębnego. • Przysmaki na uspokojenie? – Jelita to drugi mózg! DeliGuard® działa na oś jelito-mózg – wzmacnia efekt wyciszenia i chroni brzuszek przed biegunkami na tle nerwowym. • Planowana sterylizacja? – Tkanki skóry lepiej się zregenerują, to przyspieszy gojenie ran i powrót do formy. Zalecamy podawanie już teraz, jako przygotowanie przed zabiegiem! • Chorował na babeszjozę? – Wątroba bardzo ucierpiała w trakcie tej choroby. Postbiotyk pomoże jej się zregenerować i podjąć właściwe funkcje. • Senior nie ma apetytu? – To często wynika ze słabszego trawienia. DeliGuard® reguluje pracę jelit i przyswajanie składników odżywczych, co przywraca równowagę organizmu i naturalnie budzi apetyt. • Ma Pani buldożka? – DeliGuard® to must-have dla delikatnych brzuszków i przy skłonnościach do alergii. Wspiera wyciszenie stanów zapalnych, usprawnia trawienie i podnosi odporność. • Legowisko dla malucha? – DeliGuard® pomoże budować odporność w jelitach, chroni przed biegunką stresową i zwiększa wchłanianie składników potrzebnych do zdrowego wzrostu. Więcej pomysłów? Miej przewodnik zawsze pod ręką! Stres, wsparcie adopciaka, wsparcie suk i kotek w ciąży i w trakcie karmienia, alergie, biegunki, zaparcia, urlopowe niespodzianki, upał, zwierzak w trakcie antybiotykoterapii… Jeden produkt, a wiele korzyści. Chcesz mieć ściągę z bogatą listą pomysłów? Pobierz nasz bezpłatny poradnik.
43
Dystrybucja: PORTICA s.c. Producent: BioDose, Polska
FELIETON
PET BIZNES PO JAPOŃSKU LEKCJA Z RYNKU PRZYSZŁOŚCI TEKST I ZDJĘCIE:
Japoński rynek produktów dla zwierząt jest jednym z największych i najbarEwelina Garbicz dziej stabilnych na świecie. W 2025 roku jego wartość szacowano na około od 9 lat mieszka w Japonii, gdzie aktywnie działa wolontariuszka w organizacji NPO Friends 22,3 mld USD, a prognozy wskazują, że do 2034 roku może wzrosnąć nawet ofjakoAnimals, zajmującej się ratowaniem i adopcją bezdomnych psów oraz kotów. Na co dzień do ponad 33 mld USD. Choć populacja Japonii ciągle spada, rynek produktów obserwuje japońskie podejście do opieki nad dla zwierząt rośnie. W 2024 roku w Japonii żyło ok. 15,7 mln psów i kotów, zwierzętami, a zdobytą wiedzą i doświadczeniami dzieli się w publikacjach oraz mediach podczas gdy dzieci poniżej 15. roku życia było tylko ok. 13,7 mln. Wynika to społecznościowych, przybliżając polskim czytelnikom życie w Japonii i tamtejszą kulturę. z głębokiej zmiany demograficznej, która pociągnęła za sobą zmiany społeczne i kulturowe. Jednym z przejawów tych zmian jest traktowanie zwierząt jak członków rodziny (tzw. humanizacja zwierząt), co bezpośrednio przekłada się na różnorodność, ilość oraz jakość produktów dedykowanych zwierzętom. Wydatki na pupila Japończycy bardzo chętnie wydają pieniądze na swoich pupili. Według badań Japońskiego Stowarzyszenia Producentów Karmy dla Zwierząt roczny koszt utrzymania psa wynosi średnio ok. 192 tys. jenów (ok. 4800 zł), a kota ok. 120 tys. jenów (ok. 3000 zł), co wyraźnie pokazuje wysoką gotowość Japończyków do ponoszenia wydatków na swoich podopiecznych. Duża liczba oraz łatwa dostępność sklepów zoologicznych, które niekiedy swoim charakterem oraz wyglądem przypominają ekskluzywne butiki odzieżowe dla ludzi, sprawia, że tym chętniej opiekunowie czworonogów decydują się na zakupy.
Torty urodzinowe i ubezpieczenia zdrowotne
Jednym z kluczowych segmentów rynku dóbr dla zwierząt są karmy. Sektor ten stanowi 70% całego
44
rynku i został wyceniony w 2025 na ok. 5,12 mld USD. Opiekunowie chętnie inwestują w karmę organiczną, suplementy oraz produkty rozwiązujące konkretne problemy zdrowotne (np. na stawy, lepsze trawienie). Sięgają przy tym zarówno po międzynarodowe marki, jak i rodzime produkty. Liderem w tym sektorze jest firma Mars Incorporated, która posiada ok. 32% japońskiego rynku karm dla zwierząt, a do której należą m.in. takie marki, jak Royal Canin, Pedigree czy Whiskas. Wśród japońskich producentów karm jedną z najbardziej znanych firm jest Inaba Petfood, właściciel najpopularniejszych przysmaków dla zwierząt w Japonii, „Ciao” i „Churu”. Postrzeganie przez Japończyków zwierząt jako „zastępstwa” dzieci sprawiło, że wzrosło zapotrzebowanie również na produkty przypominające jedzenie dla ludzi lub związane z ludzkimi zwyczajami świątecznymi. Według badań 72% japońskich opiekunów uważa swoje zwierzęta za członków rodziny, a 67% opieku-
nów psów obchodzi urodziny swojego pupila. W odpowiedzi na ten trend japońscy producenci poszerzyli swój asortyment o takie produkty, jak torty urodzinowe, świąteczne kolacje dla zwierząt, np. bożonarodzeniowe „kurczaki” czy tradycyjne zestawy Osechi ryōri (jap. 御節料理) spożywane w japońskich domach w okresie Nowego Roku. Japonia jest także jednym z najbardziej rozwiniętych rynków ubezpieczeń dla zwierząt na świecie i niezaprzeczalnie dominuje w tym zakresie w regionie Azji i Pacyfiku. Rynek ten wyceniono w 2024 roku na ok. 718 mln USD w 2024 roku, a prognozy wskazują na dalszy dynamiczny wzrost. Liderem w tym segmencie jest firma Anicom Holdings, która kontroluje ponad 42% rynku i ubezpiecza ponad 900 tysięcy zwierząt. Ubezpieczenia weterynaryjne działają na podobnych zasadach jak ubezpieczenia zdrowotne Japończyków. Polisy pokrywają 50–70% kosztów leczenia, w tym wizyty u lekarza weterynarii, operacje oraz hospitalizację. Wysokość składki zależy natomiast od wieku zwierzęcia, gatunku oraz rasy. Przeciętny miesięczny koszt wynosi 2000–4000 jenów, czyli ok. 47–93 zł. Jednym z charakterystycznych elementów ubezpieczeń weterynaryjnych jest tzw. Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego Zwierzęcia. Pozwala ona, po okazaniu w gabinecie weterynaryjnym, na bezpośrednie rozliczenie części kosztów leczenia między kliniką a ubezpieczycielem. Opiekun zwierzęcia płaci tylko pozostałą część rachunku, która nie jest objęta polisą. Wiele japońskich firm coraz chętniej inwestuje także w nowe technologie związane z opieką nad zwierzętami i wczesną diagnostyką chorób. Powstają m.in. systemy oparte na sztucznej inteligencji, analizujące emocje psów i kotów na podstawie nagrań wideo czy badania mikrobiomu jelitowego, które mają pomóc w wykrywaniu chorób na bardzo wczesnym etapie. Dodatkowo kliniki weterynaryjne zatrudniają tzw. personel pomocniczy, czyli pielęgniarki oraz asystentów, którzy nie tylko pomagają w przeprowadzaniu badań, ale dbają również o komfort psychiczny czworonożnych pacjentów.
Kimona i wózki dla psów
Analizując japoński rynek dóbr dla zwierząt, nie można pominąć takich segmentów, jak ubrania czy akcesoria. Rynek ubranek dla zwierząt w Japonii osiągnął w 2024 roku wartość 96,1 mln USD. Szacuje się, że do 2030 roku wartość tego segmentu może wzrosnąć do niemal 149 mln USD. Stale rośnie zapotrzebowanie na tzw. odzież funkcjonalną dla starzejących się zwierząt, zapewniającą wsparcie mobilności oraz ochronę skóry, a także na ubrania inspirowane japońską kulturą. Wiele zwierząt nosi ubrania przez cały rok. W okresie letnim bardzo popularne są ubrania chłodzące, które mają zapewnić komfort termiczny psu podczas spaceru. Japońscy producenci stosują zaawansowane tkaniny, które odbijają promienie UV oraz wykorzystują efekt chłodzenia przez parowanie poprzez zmoczenie ubranka wodą. Dla opiekunów jednak nie liczy się tylko funkcjonalność, ale również atrakcyjność danego ubioru, co przekłada się na unikalną modę dla czworonogów. Z każdym
rokiem rośnie zapotrzebowanie na ubranka inspirowane japońską kulturą takie jak minikimona i yukaty. Tak samo jak w przypadku ludzi dostępne są różne wzory i splot, a miniaturowe wersję kimon projektowane są z nie mniejszą dbałością o detale niż w przypadku ludzkich konsumentów. Marki zoologiczne regularnie wypuszczają serie inspirowane poszczególnymi porami roku, np. kwitnącą wiśnią (sakura) w okresie wiosennym czy motywami liści klonu (momiji) jesienią. Na japońskich ulicach często można spotkać czworonogi ubrane w tradycyjną Hakama (jap. 袴) czy Haregi (jap. 晴れ着), wyglądające dokładnie tak samo jak ich ludzkie odpowiedniki. Jednym z najbardziej charakterystycznych widoków na japońskich ulicach są wózki dla psów. Stanowią one bardzo ważny element japońskiej kultury opieki nad zwierzętami i choć dla wielu cudzoziemców widok zdrowego psa w wózku wydaje się ekstrawagancją, w Japonii stały się one popularnym akcesorium. W dużych miastach, takich jak Tokio, pojawiają się niejednokrotnie głosy o większej liczbie wózków dla psów niż dla niemowląt na ulicach, co unaocznia zmiany demograficzne zachodzące w Kraju Kwitnącej Wiśni. Szacuje się, że rynek wózków dla zwierząt osiągnął w 2024 roku wartość około 20 mln dolarów, a według prognoz jego wartość ma rosnąć w tempie 5,6% rocznie w najbliższych latach. Globalnie Japonia wraz z Chinami odpowiada za około 20% światowego rynku rozwiązań do transportu zwierząt. Co prawda nie ma dokładnych danych dotyczących liczby użytkowników wózków dla zwierząt. Biorąc jednak pod uwagę dane udostępnione przez jedną z wiodących marek premium w tym segmencie – Airbuggy, która deklaruje posiadanie ponad 150 000 aktywnych użytkowników swoich wózków w Japonii, a także dużą liczbę konkurencyjnych marek, należy stwierdzić, że całkowita liczba opiekunów korzystających z wózków jest znacząca. Wózki dla zwierząt w Japonii pełnią wielorakie funkcje. Jedną z nich jest ułatwienie w transportowaniu pupila, szczególnie w publicznych środkach transportu. Według obowiązujących przepisów zwierzęta mogą być przewożone jedynie, gdy znajdują się w zamkniętych transporterach. Dostępne na rynku wózki umożliwiają całkowite zamknięcie przedniej części, przekształcając wózek w transporter na kółkach. Podobne obostrzenia funkcjonują w wielu sklepach i miejscach publicznych. Dodatkowo wózki w okresie letnim chronią zwierzęta przed poparzeniami łapek, których mogłyby dostać w zetknięciu z rozgrzanym chodnikiem. Dzięki takim akcesoriom jak przenośne wiatraczki i chłodzące maty wózki umożliwiają spacer nawet w gorące, upalne dni.
Podsumowanie
Japoński rynek produktów dla zwierząt jest zwierciadłem, w którym można zaobserwować zachodzące w społeczeństwie zmiany demograficzne oraz kulturowe. Stale zmniejszająca się liczba dzieci przy starzejącej się populacji sprawiają, że zwierzęta zajmują miejsce pełnoprawnych członków rodziny. Zjawisko to napędza dynamiczny rozwój branży zoologocznej, obejmującej nie tylko podstawowe produkty, takie jak karma, ale również zaawansowane usługi medyczne, ubezpieczenia, nowoczesne technologie czy segment dóbr premium.
45
PIES/KOT
ROŚLINY BEZPIECZNE I TOKSYCZNE DLA KOTÓW I PSÓW CO WARTO O NICH WIEDZIEĆ W BRANŻY ZOOLOGICZNEJ? Rośliny doniczkowe stały się ważnym elementem współczesnych wnętrz, balkonów i ogrodów. Od kilku lat domowe dżungle zyskują coraz więcej zwolenników. W tych samych przestrzeniach żyją jednak koty i psy, które mogą interesować się liśćmi, kwiatami, podłożem, nawozami, a nawet wodą zgromadzoną w osłonkach. Dlatego wiedza o roślinach bezpiecznych i toksycznych nie jest wyłącznie domeną branży ogrodniczej. To również istotny obszar edukacji opiekunów zwierząt. Branża zoologiczna może pomagać im tworzyć przestrzenie, które są jednocześnie zielone, estetyczne i odpowiedzialnie urządzone. 46
TEKST:
Małgosia Karczewska stylistka roślin, autorka i twórczyni marki Ogród w doniczkach
REKLAMA
Zwierzęta nie potrafią rozpoznać, które rośliny są dla nich bezpieczne.
Co właściwie oznacza „roślina toksyczna”? Roślina toksyczna zawiera substancje, które po spożyciu mogą wywołać u zwierzęcia niepożądane objawy. Związki te należą do różnych grup – mogą to być m.in. alkaloidy, glikozydy, saponiny, olejki eteryczne czy szczawiany wapnia. Mogą występować w całej roślinie albo gromadzić się przede wszystkim w jej określonych częściach, np. cebulach, nasionach, liściach lub kwiatach. Dla roślin stanowią one m.in. element ochrony przed roślinożercami, szkodnikami i patogenami. Samo określenie „roślina toksyczna” nie mówi jeszcze, jak ciężkie może być zatrucie. Niektóre gatunki powodują głównie podrażnienie jamy ustnej lub dolegliwości żołądkowo-jelitowe, inne mogą doprowadzić do poważnego uszkodzenia narządów, a nawet niestety śmierci zwierzęcia. Znaczenie ma również to, jaka część rośliny została zjedzona i w jakiej ilości. Działanie tej samej rośliny może być odmienne u różnych gatunków zwierząt. Dobrym przykładem są lilie właściwe z rodzaju Lilium oraz liliowce Hemerocallis. Są one wyjątkowo niebezpieczne dla kotów i mogą doprowadzić do ostrego uszkodzenia nerek. Zagrożenie stanowią nie tylko liście i kwiaty, lecz także pyłek kwiatów oraz woda z wazonu. U psów spożycie tych roślin może spowodować dolegliwości żołądkowo-jelitowe, ale nie wywołuje większych problemów zdrowotnych. Zwierzęta nie potrafią rozpoznać, które rośliny są dla nich bezpieczne. Przebieg zatrucia zależy m.in. od gatunku zwierzęcia, jego masy ciała, wieku i stanu zdrowia, a także od rodzaju rośliny, spożytej ilości oraz czasu, jaki upłynął od zdarzenia. Jeżeli podejrzewamy, że kot lub pies miał kontakt z rośliną toksyczną albo z rośliną, której nie potrafimy rozpoznać, należy jak najszybciej skontaktować się z lekarzem weterynarii. Warto zabezpieczyć fragment rośliny, zapisać jej nazwę lub zrobić zdjęcie. Nie należy samodzielnie wywoływać wymiotów ani podawać zwierzęciu leków lub domowych środków bez konsultacji ze specjalistą. W przypadku niektórych zatruć czas reakcji ma kluczowe znaczenie.
Dlaczego zwierzęta podgryzają rośliny?
Problem ten najczęściej kojarzymy z kotami, ale roślinami mogą interesować się również psy, szczególnie szczenięta poznające otoczenie za pomocą pyska. Moja goldenka także podgryzała paprocie, kiedy była mała. Przyczyny zjadania trawy i innych roślin przez koty nie zostały jednoznacznie wyjaśnione. Niektóre koty wymiotują po zjedzeniu trawy, a w wymiocinach może znajdować się również połknięta podczas pielęgnacji sierść. Nie oznacza to jednak, że koty jedzą trawę właśnie po to, aby pozbyć się kul włosowych. Jedną z przyczyn podgryzania roślin może być również nuda i brak dostatecznej liczby bodźców. Szczególnie atrakcyjne bywają dla kotów rośliny o długich, wąskich lub przewieszających się liściach. Poruszają się one pod wpływem powietrza albo po dotknięciu łapą, przez co mogą przypominać kotu zabawkę lub potencjalną zdobycz. W takim przypadku warto nie tylko ograniczyć zwierzęciu dostęp do roślin, lecz także zapewnić mu więcej bezpiecznych form aktywności: regularną zabawę, drapaki, miejsca do wspinania się, punkty obserwacyjne
47
PIES/KOT Wśród roślin domowych uznawanych za nietoksyczne dla kotów i psów znajdują się m.in. nefrolepis, pachira wodna, bananowiec, storczyk Phalaenopsis, hoja, hibiskus oraz areka. Bezpieczne propozycje na balkon to m.in. petunie, cynie, nachyłki, róże, niecierpki i fuksje. oraz zabawki angażujące instynkt łowiecki. Samo przestawienie doniczki nie zawsze rozwiązuje problem, jeżeli zachowanie kota wynika z niezaspokojonej potrzeby zabawy, ruchu lub eksploracji. Jeżeli kot nie ma dostępu do odpowiedniej trawy, może zacząć interesować się roślinami domowymi lub balkonowymi. Trzeba jednak pamiętać, że każde zwierzę jest inne. Znam koty, które nie przepadają za typową trawą dla kotów, ale chętnie podgryzają młody owies, oraz takie, które mimo dostępu do niego nadal wybierają rośliny ozdobne.
Popularne rośliny toksyczne
Wiele popularnych roślin domowych jest toksycznych dla kotów i psów. Należą do nich m.in. monstera, sansewieria, skrzydłokwiat, epipremnum oraz fikusy. Do najbardziej niebezpiecznych należą sagowce, w tym popularny sagowiec odwinięty (Cycas revoluta), nazywany również palmą sago. Toksyczne są wszystkie części tej rośliny, a szczególnie jej nasiona. Spożycie nawet niewielkiej ilości może doprowadzić do ciężkiego uszkodzenia wątroby, a nawet śmierci zwierzęcia. Wśród toksycznych roślin balkonowych i ogrodowych znajdują się natomiast m.in. oleander, cyklamen, chryzantemy, pelargonie, begonie, powojniki, funkie czy też bluszcze. Ważna jest również wiedza o kwiatach ciętych, które często trafiają do naszych domów w formie bukietów. Szczególne zagrożenie dla kotów stanowią lilie właściwe i liliowce. Toksyczne dla zwierząt są także m.in. tulipany, hiacynty, piwonie i żonkile. W przypadku roślin cebulowych największe stężenie substancji toksycznych często znajduje się właśnie w cebulach. Czasem niebezpieczeństwo stanowi nie tylko sama roślina. Zwierzę może również zainteresować się wodą w wazonie albo osłonce, podłożem, nawozem czy zastosowanym środkiem ochrony roślin. Dlatego przy urządzaniu przestrzeni przyjaznej zwierzętom trzeba spojrzeć szerzej niż tylko na listę gatunków toksycznych i nietoksycznych.
Bezpieczna nie oznacza jadalna
Należy pamiętać, że roślina bezpieczna, czyli uznawana za nietoksyczną, nie powinna stanowić pożywienia dla kota ani psa. Spożycie większej ilości materiału roślinnego może spowodować wymioty, biegunkę lub inne dolegliwości żołądkowo-jelitowe również wtedy, gdy roślina nie zawiera znanych substancji toksycznych.
48
Kotu można zapewnić dostęp do przeznaczonej dla niego, świeżej i wolnej od środków ochrony roślin trawy o miękkich źdźbłach lub młodego owsa. Gotowe doniczki z trawą oraz tacki do samodzielnego wysiewu można coraz częściej kupić w sklepach zoologicznych. Z mojej perspektywy, zarówno jako autorki zajmującej się bezpiecznymi przestrzeniami dla zwierząt, jak i opiekunki kotów, jest to bardzo wygodne rozwiązanie. Wśród roślin domowych uznawanych za nietoksyczne dla kotów i psów znajdują się m.in. nefrolepis, pachira wodna, bananowiec, storczyk Phalaenopsis, hoja, hibiskus oraz areka. Bezpieczne propozycje na balkon to m.in. petunie, cynie, nachyłki, róże, niecierpki i fuksje. Warto jednak zawsze sprawdzać dokładną nazwę rośliny, najlepiej również jej nazwę botaniczną. Podobne nazwy zwyczajowe mogą odnosić się do różnych gatunków, a nie każda roślina określana potocznie jako paproć, palma czy lilia jest bezpieczna. Na przykład nefrolepis jest uznawany za nietoksyczny, natomiast tzw. paproć szparagowa nie jest prawdziwą paprocią i może być toksyczna dla kotów i psów.
Rola branży zoologicznej
Wiedza dotycząca roślin toksycznych dla kotów i psów nadal nie jest powszechna. Sklepy zoologiczne mogą odegrać ważną rolę w edukowaniu klientów oraz zwracaniu ich uwagi na świadomy wybór roślin domowych, balkonowych i ogrodowych. Nie oznacza to, że sklep zoologiczny musi wprowadzić do oferty rośliny ozdobne. Może jednak proponować klientom bezpieczne trawy i zestawy do ich wysiewu, osłony ograniczające zwierzętom dostęp do doniczek, stabilne osłonki, akcesoria do zabezpieczania balkonów, a także materiały edukacyjne dotyczące tworzenia przestrzeni przyjaznej zwierzętom. Jednym ze źródeł, z których sama regularnie korzystam, jest baza ASPCA, czyli Amerykańskiego Towarzystwa Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt. Znajdziemy w niej nazwy roślin podzielone na toksyczne i nietoksyczne dla kotów, psów oraz koni. Trzeba jednak pamiętać, że baza ta nie obejmuje wszystkich istniejących gatunków, a brak rośliny na liście nie jest równoznaczny z potwierdzeniem jej bezpieczeństwa. Kluczowe znaczenie ma również prawidłowe rozpoznanie gatunku. W razie wątpliwości dotyczących kontaktu zwierzęcia z nieznaną rośliną najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest konsultacja z lekarzem weterynarii.
Idealny wybór. Dla każdego kota.
Spotkajmy się podczas targów PET Expo B2B w Bydgoszczy! Zapraszamy na stoisko B6.
49
50
51
PIES
PSI NASTOLATEK DLACZEGO DOJRZEWANIE JEST NAJWIĘKSZYM WYZWANIEM W ŻYCIU PSA I JEGO OPIEKUNA? Szczenięta oraz młode psy wywołują w społeczeństwie znaczące rozczulenie, idące w parze z zachwytem. Opiekunowie szczeniąt są zwykle zupełnie pochłonięci magią uroczej, nieporadnej kulki, potykającej się o własne kończyny, często puchatej i ze słodkim spojrzeniem. Bardzo przeżywają ten pierwszy moment, kiedy odbierają około ośmio-, dziesięciotygodniowe nieporadne szczeniątko, które rozpoczyna nową przygodę nauki życia w innej rodzinie. W zasadzie jest to czas bardzo intensywnych zmian dla szczenięcia, które potrzebuje przewodnika, wsparcia, opiekuna i solidnej nauki nowego systemu życia. Częstokroć okazuje się, że wielu zwłaszcza początkujących opiekunów ten „uroczy” czas niestety spędza, patrząc niejako „przez różowe” okulary, pozwalając maluchowi na wszystko i skupiając się na zabawach i rozpieszczaniu. Równocześnie wielokrotnie zapomina się właśnie o tej potrzebie zbudowania nowego świata, granic, zaufania i współpracy z nowym przewodnikiem. 52
TEKST:
tech. wet. Ewelina Stanclik Przychodnia Trzech Diamentów
Małe rasy rozwijają się szybciej i szybciej osiągają dojrzałość niż molosy, które stają się w pełni ukształtowanymi psami dopiero w okolicy 2. roku życia. Etapy rozwoju psa
Faza dojrzewania
Życie psa płynie szybciej w porównaniu z naszym, co daje efekt przyspieszonych okresów rozwoju behawioralnego i w gruncie rzeczy, w zależności od wielkości psa i rasy, uzyskujemy dorosłego ukształtowanego psa między 12.–24. miesiącem życia. Pies od narodzin przechodzi przez etapy rozwoju behawioralnego. Bardzo ogólnie można podzielić je na okresy: neonatalny, przejściowy, socjalizacji, młodzieńczy, dojrzałości i starzenia się. Etapy są przypisane mniej więcej do wieku szczeniąt od narodzin, jednak ich rzeczywista długość i moment wystąpienia mogą się nieco różnić w zależności od rasy i wielkości. Małe rasy rozwijają się szybciej i szybciej osiągają dojrzałość niż molosy, które stają się w pełni ukształtowanymi psami dopiero w okolicy 2. roku życia.
W tym artykule skupimy się na fazie dojrzewania / ucieczek/ lęku. Różnie się ją określa, ale samo dojrzewanie wiąże się z „przebudowaniem” całego organizmu i niejako aktualizacją tego, co już powstało i zostało ukształtowane. W związku z tym moment dojrzewania jest trudny, zarówno dla samego psa, jak i jego przewodnika. W tym okresie dzieje się zwykle bardzo dużo nowości, zachodzą zmiany fizyczne w organizmie, zmiany psychiczne, ogólnie rzecz ujmując następuje burza w ciele i mózgu psa. Oczywiście przekłada się to na to, co pies robi, jak się zachowuje, w jaki sposób funkcjonuje z człowiekiem. Ten czas, choć krótki, jest niezwykle intensywny, potrafi bardzo namieszać w relacji oraz pozostawić konsekwencje na późniejsze życie.
REKLAMA
53
PIES PUPIL Foods Sp. z o.o. Podczas treningów i zabaw angażujących umysł psa kluczowa jest szybka, wygodna nagroda. Suszone treserki – naturalne suszone smaczki treningowe – doskonale sprawdzają się zarówno w domu, jak i na spacerach. Dzięki zwartej formie nie kruszą się i nie brudzą rąk, co docenią opiekunowie ćwiczący z psem w terenie. Wysoka smakowitość ułatwia utrzymanie koncentracji psa podczas nauki nowych umiejętności. To praktyczne wsparcie treningu umysłowego, który – obok aktywności fizycznej – odgrywa kluczową rolę w zrównoważonym rozwoju psa.
Okres dojrzewania to jeden z trudniejszych momentów, który często wywołuje bunt nie tylko w samym psie, ale i w jego człowieku. Opiekunowie wielokrotnie czują się zagubieni, sfrustrowani i bezradni podczas niektórych wybryków swoich psów.
Dojrzewanie – o co właściwie chodzi?
Przyjmuje się, że czas dojrzewania przypada na okres między 6. a 18. miesiącem życia oraz przebiega w różnym tempie. Sam rosnący organizm cały czas intensywnie się zmienia i wykonuje codziennie dużo pracy, „rosnąc”. W zasadzie opiekun widzi tylko zmiany fizyczne i psychiczne, ale wewnątrz w każdym układzie odbywa się przebudowa. We wspomnianym okresie oprócz tych widocznych zmian wewnątrz odbywa się intensywna zmiana w układzie nerwowym, mózgu, między innymi poprzez usuwanie niepotrzebnych połączeń i wzmocnienie tych aktywnych. Ponadto kora przedczołowa rozwija się najpóźniej, a tuż przed nią rusza do pracy ciało migdałowate, odpowiadające za emocje. Zachodzące zmiany w mózgu dają widoczny dla opiekuna efekt „złych zachowań”, bo tak zwykle określa się to, co się dzieje z psem na tym etapie. Zachowania, które frustrują opiekuna, tj. impulsywność, brak skupienia, nadmierne reakcje na bodźce, lękliwość, trudność w wykonaniu znanych poleceń wynikają z tego, że mózg psiego nastolatka wykonuje intensywną pracę nad rozwojem i dodatkowo w tle zachodzą jeszcze zmiany hormonalne. Układ dokrewny także rozpoczyna intensywną pracę, w której ruszają do działania między innymi hormony płciowe – testosteron, estrogeny, dodatkowo w tym czasie nadnercza mogą produkować zwiększoną ilość kortyzolu. Ponadto do całego tego koktajlu emocjonalno-hormonalnego należy dołączyć środowisko, w którym zwierzę żyje, predyspozycje genetyczne, charakter czy relację z opiekunem.
Pies i opiekun
Każdy pies przechodzi ten okres dojrzewania zupełnie inaczej, a intensywność zależy między innymi od
wspomnianych wcześniej elementów. Należy wziąć pod uwagę także umiejętności oraz doświadczenie opiekuna. Kwestie zmian zachodzących w młodym organizmie oraz intensywnych wahań nastroju to jedno, ale jakże istotną sprawą jest opanowany przewodnik, z dużymi umiejętnościami, który wskaże psu właściwy sposób zachowania, jak i reakcji na otoczenie, a także pomoże wyjść z trudnej sytuacji. W praktyce na konsultacji behawioralnej często widać sytuacje, kiedy opiekun jeszcze nie dysponuje doświadczeniem w prowadzeniu psów i zgłasza się po pomoc w związku z nagłą zmianą zachowania psa. W rzeczywistości zgłaszany problem w rozumieniu zachowań psów nie jest problemem, ale jest normalnym etapem rozwojowym, choć jest on trudny do zaakceptowania przez opiekuna. Sęk w tym, że zmiany zachodzące w psie często przytłaczają opiekuna, czasem są wręcz powodem zaburzenia budującej się relacji.
Co widzi opiekun dojrzewającego psa?
Jak już wspomniano, w organizmie psa zachodzi ogrom zmian, które dotyczą każdego układu i są to w większości zmiany niewidzialne dla oka opiekuna. Jednak na zewnątrz pies daje wiele sygnałów, które przeciętnie są rozumiane jako rozwijające się problemy z zachowaniem lub nieposłuszeństwo. W zależności od rasy i wielkości psa pierwsze objawy „buntu” mogą być widoczne już po 6. miesiącu życia, a im większy pies, tym mogą być one później. Jest to moment, w którym opiekunowie często mówią, że nie poznają swojego psa, że zachowuje się on, jakby zapomniał wszystkiego, co już potrafił. Jest to też moment, w którym chwilę wcześniej pies sprawiał wrażenie opanowanego, poukładanego, dobrze reagującego na polecenia i chętnie współpracującego z opiekunem. W okresie dojrzewania to wszystko może się zupełnie zachwiać i najczęściej jest tylko przejściowe, jednak zmiany zachodzące w mózgu – naprawa połączeń oraz usuwanie niepotrzebnych połączeń sprawiają, że pies naprawdę może się czuć zagubiony oraz mieć realne kłopoty ze skupieniem uwagi. Problemy te nie wynikają z prosto
Zachowania, które frustrują opiekuna, tj. impulsywność, brak skupienia, nadmierne reakcje na bodźce, lękliwość, trudność w wykonaniu znanych poleceń wynikają z tego, że mózg psiego nastolatka wykonuje intensywną pracę nad rozwojem i dodatkowo w tle zachodzą jeszcze zmiany hormonalne. 54
rozumianego buntu, ale zmian, które zachodzą w rozwijającym się organizmie. Kolejne zmiany w układzie hormonalnym, czyli wzrost hormonów płciowych i skoki kortyzolu, odpowiadają za zmienne nastroje, impulsywność, trudność w opanowaniu emocji. Kora przedczołowa jeszcze się rozwija, a szybciej reaguje ciało migdałowate (odpowiedzialne za emocje). W tym czasie pojawiają się też pierwsze zachowania związane z płcią, np. podnoszenie nogi przy oddawaniu moczu u samca, zainteresowanie zapachem samic w cieczce, przygotowanie organizmu do pierwszej cieczki u suk. Równocześnie z zachowaniami kolokwialnie nazywanymi buntem mogą iść w parze zachowania lękowe, pojawienie się
Dojrzewanie to czas, w którym pies może próbować przeciągać ustalone granice i testować nowe rozwiązania niekoniecznie nam odpowiadające i tutaj rola opiekuna polega na tym, żeby utrzymać konsekwencje, ale i działać zgodnie z potrzebami psa. reakcji strachu, która wcześniej nie występowała w odpowiedzi na znany już bodziec. Czas dojrzewania to niezwykle trudny i delikatny moment wymagający sporego zrozumienia oraz zaangażowania ze strony opiekuna. Nieodpowiednie reakcje, brak konsekwencji, brak zaangażowania ze strony opiekuna mogą przyczynić się do utrwalenia złych zachowań i rozwinięcia problemu, który wcale nie musiał zostać.
W jaki sposób być dobrym opiekunem nastolatka?
W dużym skrócie należałoby powiedzieć: być obecnym, zaangażowanym przewodnikiem, w którym pies ma zaufanie i oparcie. Jednak w rzeczywistości jest to sprawa nieco bardziej skomplikowana, zależna od wielu czynników, bowiem w prowadzeniu każdego psa należy patrzeć na jego charakter oraz predyspozycje. Jednak na pewno w pracy z dojrzewającym psem należy kłaść nacisk
LOKOWANIE PRODUKTU
na czas, w którym będziemy dbać o kondycję fizyczną oraz psychiczną. W praktyce oznacza to, że w codzienności dojrzewającego psa nie może zabraknąć spacerów, eksplorowania terenu, poznawania świata, wspólnych wędrówek po nowym terenie, nauki nowych poleceń, nauki rozwiązywania problemów, treningu pewności siebie, ale też konsekwencji, nauki współpracy, stawiania wymagań, nagradzania za wykonanie „pracy”, motywowania i stawiania granic. Chyba że w tym okresie zwierzę wykazuje nadmierne reakcje lękowe, wtedy raczej należy ograniczyć możliwość zderzenia z nowymi bodźcami, a wprowadzać je bardzo stopniowo, adekwatnie do możliwości psa. Dojrzewanie to czas, w którym pies może próbować przeciągać ustalone granice i testować nowe rozwiązania niekoniecznie nam odpowiadające i tutaj rola opiekuna polega na tym, żeby utrzymać konsekwencje, ale i działać zgodnie z potrzebami psa. Jeżeli w okresie dojrzewania pies wykazuje wiele zachowań lękowych i codzienność go przytłacza, to warto trochę zwolnić tempo pracy i skupić się na ćwiczeniach budujących pewność siebie oraz pracę nad rozwiązywaniem zadań, problemów, wprowadzić więcej ćwiczeń umysłowych. Zwykle ten etap lęku jest przejściowy, ale jego czas trwania jest bardzo indywidualny i nie sposób ocenić, jak będzie przebiegał. W czasie dojrzewania bardzo ważne jest, aby nie wystawiać psa na duże próby, nie konfrontować z nagłymi intensywnymi bodźcami, bowiem sposób reakcji może być trudny do przewidzenia, co więcej – intensywny stres lub mocne negatywne przeżycie może pozostać zapamiętane lub uruchomić nadwrażliwość na dany bodziec.
Często opiekunowie samców mocniej przeżywają czas dojrzewania, ponieważ samce z uwagi na skoki testosteronu w połączeniu z przebudową układu nerwowego mogą wykazywać sporą liczbę zachowań impulsywnych, pobudzenia, czasem tendencji do zachowań ostrzegawczych i grożących. W tym czasie zaczynają często reagować na samice w cieczce, co utrudnia im jeszcze bardziej skupianie się i skrupulatną pracę treningową. Będąc opiekunem nastolatka, należy uzbroić się w dużą dozę cierpliwości oraz czasu na powtarzalność treningów. Dostosowujemy natężenie pracy do możliwości psa i jego predyspozycji, jednak z dużym naciskiem na konsekwencje i powtarzalność. Utrzymujemy obecne rytuały i zasady przyjęte w domu, utrwalamy poznane już umiejętności, nie pozwalamy na przesuwanie granic.
Dieta
W opiece nad dorastającym psem nie wolno nam także zapomnieć o aspekcie zdrowia oraz troski o prawidłowy rozwój. Dbajmy o odpowiednią zrównoważoną dietę, która będzie odżywiać cały organizm. Jeżeli tylko jest możliwość, warto, aby dieta psiego nastolatka była urozmaicana o naturalne bogato mięsne produkty, składniki pełne antyoksydantów i polifenoli, dodatkowo cennym dla rozwoju mózgu produktem zawsze są kwasy tłuszczowe omega-3 pochodzenia zwierzęcego. Zwykle są składnikiem wielu karm komercyjnych, niemniej jednak warto uzupełniać dietę o dobrej jakości oleje, bowiem kwasy EPA i DHA mają ogromne korzyści dla rozwoju oraz pracy mózgu i układu nerwowego. Ponadto wykazują działanie przeciwzapalne. Czas kształtowania się organizmu to droga trudna i długa, wymagająca nie tylko dla psa, ale przede wszystkim dla jego przewodnika. Opiekun musi być uzbrojony w wiedzę merytoryczną oraz narzędzia do pracy z nastolatkiem. Przetrwanie tego trudnego okresu oraz ustalenie jednoznacznych granic zwykle jest już drogą „z górki” w wychowaniu młodego organizmu. Najważniejsze jest zbudowanie trwałej relacji z psem oraz chęci współpracy między człowiekiem i jego czworonożnym opiekunem.
55
ZOO SALON Targi Artykułów dla Zwierząt Domowych
28-29
podczas
‘26
listopada
XXVI i XXV Międzynarodowej Wystawy Psów Rasowych
Poprzednia edycja:
56
Kontakt: Bartłomiej Terlecki +48 797 339 454
57
WSPARCIE SPRZEDAŻY
SALA EKSPLORACJI BIZNES, KTÓRY ODPOWIADA NA NATURALNE POTRZEBY PSÓW Trend humanizacji zwierząt domowych – widoczny m.in. w rosnących wydatkach na jedzenie, akcesoria, ubezpieczenia zdrowotne czy usługi fryzjerskie – sprawia, że opiekunowie psów zaczynają równie poważnie traktować kwestię dobrostanu psychicznego swojego psa. Gdy mówimy o spełnianiu potrzeb czworonoga, coraz częściej myślimy nie tylko o żywieniu czy spacerach, ale też o szeroko pojętym psychicznym dobrostanie. Jak ta zmiana wpłynęła na rynek pet i dlaczego dobrym przykładem zmiany sposobu myślenia opiekunów są sale eksploracji? 58
TEKST:
Monika Dachowska
Miłość, która jest troską 97% opiekunów zwierząt w USA uważa je za część rodziny, a 51% – że są tak samo ważne jak jej pozostali członkowie (Pew Research Center, 2023). Ma to odzwierciedlenie w wydatkach: wydajemy na nasze zwierzęta coraz więcej. Ten trend funkcjonuje również w Polsce, gdzie zwierzę przestało być dodatkowym wydatkiem. Zmianę widać również w języku: mówimy o psim synku/córce czy psiecku/psynku (również w formie prześmiewczej). Jak przekłada się to na decyzje biznesowe? Marki beauty coraz bardziej interesują się rynkiem pet care (jak Rituals i kolekcja The Dog Spa, która miała premierę we wrześniu 2026). Z kolei producenci karm i akcesoriów zaczęli przejmować estetykę beauty. Marka Skipper z kampanią Feed them Beautiful postawiła w żartobliwy sposób na claimy dobrze znane z sektora kosmetycznego: liczy się wnętrze, a przecież efekty dbania o zwierzę widać właśnie na zewnątrz. Kampania połączyła świat karm, zdrowia i beauty w jednym przekazie, pokazując, że lśniące oczy i sierść, to mocny wskaźnik dobrego stanu zdrowia. Komunikacja kampanii jest skierowana wprost do opiekunów, dla których pies i kot są pełnoprawnymi członkami rodziny, a rynek pokazuje, że autentyczna troska o dobrostan zwierząt jest dzisiaj przewagą konkurencyjną. Dobrym przykładem są usługi i inicjatywy, które opierają się na zaspokajaniu psich potrzeb psychicznych, takie jak sale eksploracji.
Czym jest sala eksploracji?
To specjalnie przygotowana przestrzeń, w której znajdują się różne przedmioty, powierzchnie i zapachy. Pies
Rynek pokazuje, że autentyczna troska o dobrostan zwierząt jest dzisiaj przewagą konkurencyjną. Dobrym przykładem są usługi i inicjatywy, które opierają się na zaspokajaniu psich potrzeb psychicznych, takie jak sale eksploracji. eksploruje salę we własnym tempie, zdobywając jednocześnie schowane tam smakołyki. Eksploracja jest bardzo angażująca dla psa i opiera się na wykorzystaniu zmysłów węchu i dotyku, czyli głównych modalności zmysłowych u psów. W sali eksploracji możemy znaleźć m.in. skrzynkę wypełnioną szyszkami, trawę, ziemię, kamienie, folię bąbelkową, nietypowe przedmioty (takie jak parasol czy wózek dziecięcy), tunele, basen z kulkami albo namiot. Możliwości są wręcz nieograniczone, a część salek decyduje się na eventy tematyczne (motywem przewodnim może być las albo camping). W czasie pobytu w salce pies może poznawać i odkrywać nowe bodźce bez pośpiechu i presji ze strony opiekuna. W przeciwieństwie do klasycznego spaceru czy zabawy, pies przebywa na ograniczonej przestrzeni przygotowanej specjalnie dla niego – w sali znajdują się również różnorodne przedmioty do manipulacji (np. rolki po papierze toaletowym lub zagadki logiczne). W czasie wizyty opiekun może wspierać psa głosem lub zachęcać do pokonywania kolejnych elementów, ale z zasady psy uczą REKLAMA
59
WSPARCIE SPRZEDAŻY się tam samodzielnego podejmowania decyzji. Same wybierają, co je interesuje i w jakim tempie chcą to poznać. Swobodna eksploracja obniża poziom stresu i buduje pewność siebie, szczególnie u psów lękliwych lub reaktywnych. Sala eksploracji odpowiada na kilka kluczowych psich potrzeb: • Węszenie – swobodne, niekontrolowane węszenie dostarcza informacji, jest formą regulacji, uspokaja i męczy psychicznie w pozytywny sposób. • Sprawczość – w sali eksploracji to pies podejmuje decyzje, gdzie idzie, w jaki sposób pokona przeszkodę i który element będzie kolejny. W ten sposób buduje pewność siebie oraz poczucie wewnętrznej sprawczości. Na żadnym etapie nie czeka go nic złego, a wybory są wzmacniane za pomocą znajdowanych smakołyków. Właśnie dlatego sale eksploracji są polecane lękowym lub niepewnym psom. • Eksploracja i stymulacja – nowe bodźce (faktury, zapachy, przedmioty) angażują mózg i męczą psa psychicznie. Bezpieczne, przewidywalne środowisko dostarcza nowych bodźców bez nadmiernych emocji, dlatego psy opuszczają salę eksploracji wyciszone. Możliwość węszenia, szukania, grzebania (np. w szyszkach) i obwąchiwania to naturalne zachowania, które zaspokajają wiele psich potrzeb. Wizyta w sali eksploracji jest dobrym wyborem dla psa w każdym wieku, zwłaszcza jeśli czworonóg musi mieć ograniczony ruch (ze względu na kontuzję, wiek czy rekonwalescencję).
Sala eksploracji jako osobny model biznesowy lub uzupełnienie oferty
Sale eksploracji funkcjonują jako samodzielne punkty usługowe, ale pojawiają się też np. w schroniskach dla zwierząt lub w szkołach dla psów, jako element oferty. W schroniskach pełnią szczególnie ważną rolę, bo życie w kojcu to dla psa środowisko skrajnie ubogie sensorycznie i społecznie. Regularne wizyty w takim miejscu są dla psów miłą odmianą i sposobem na nudę oraz zaspokojenie podstawowych potrzeb. W szkołach dla psów i świetlicach sale eksploracji funkcjonują jako element usługi albo osobne zajęcia do wyboru. Ponieważ to aktywność dla psów w każdym wieku, cieszą się dużą popularnością wśród opiekunów. Sala eksploracji świetnie łączy się też z innymi usługami: konsultacjami behawiorystycznymi, treningiem, wynajmem przestrzeni innym trenerom czy behawiorystom. Zajęcia w salce mają charakter cykliczny – węszenie jest dla psa ważne przez cały czas, a opiekunowie mogą obserwować pozytywny wpływ wizyt w sali eksploracji na zachowanie swojego czworonoga. Dlaczego opiekunowie są skłonni zapłacić za ten rodzaj aktywności? • Opiekunowie psów są coraz bardziej świadomi; większość z nich zdaje sobie sprawę z tego, że pies potrzebuje stymulacji węchowej oraz mentalnej tak samo, jak zmęczenia fizycznego. • Chcą wynagradzać psom czas spędzony samotnie, podczas gdy oni spędzają część dnia w biurach i pracy. Po zrealizowaniu zawodowych obowiązków chcą zaoferować psu ciekawie spędzony czas. • Psy stały się pełnoprawnymi członkami rodzin – zaję-
60
• •
•
•
cia dodatkowe dla dzieci nikogo nie dziwią. Zajęcia „dla psów” stają się równie popularne! Większy portfel opiekunów – wydajemy na nasze psy i koty coraz więcej, chcąc zapewnić im to, co najlepsze. Zmęczenie życiem w mieście – beton i ograniczona infrastruktura sprzyjają poszukiwaniu alternatywy. Nie zawsze opiekunowie mogą wybrać się z psem do lasu. Wtedy sala eksploracji lub psi wybieg są dobrą alternatywą. Właściciele chcą być…dobrymi opiekunami. Zachowanie i kondycja naszych zwierząt świadczą o nas – to przekonanie, jakie żywią opiekunowie psów i kotów. Trend psich aktywności jest podsycany przez social media oraz modę na pracę z psem do tego stopnia, że czasem tych dodatkowych zajęć jest wręcz zbyt wiele. Jak wszędzie, ważny jest balans. Opiekunowie nie są również obojętni na wszechobecny pet marketing. Sale eksploracji zwykle są kolorowe i wyglądają jak sale zabaw dla dzieci. Psie zabawki też często przypominają akcesoria znane ze sklepów dziecięcych. Chętniej kupujemy produkty przyjemne dla oka, zwłaszcza jeśli znamy je z innych kategorii produktowych.
Model biznesowy zgodny z psią naturą
Opieranie modelu biznesowego na psich potrzebach to jednocześnie odpowiedź na to, na czym najbardziej zależy opiekunom czworonogów. Mówiąc wprost, opiekunom zależy, żeby ich pupil był szczęśliwy. Stąd rosnąca popularność mat węchowych, ścieżek sensorycznych, wybiegów dla psów z przemyślaną infrastrukturą, dogtrekkingów czy pobytów w hotelach połączonych z ofertą szkoleniową. Obserwujemy też przeniesienie trendów beauty & wellness z człowieka na psa i osadzenie psa w roli równorzędnego odbiorcy tych usług. Opiekunowie, którzy sami korzystają z serum, suplementów i rytuałów pielęgnacyjnych, oczekują podobnego poziomu jakości i doświadczenia dla swojego psa albo kota. Stąd popularność suplementów i kosmetyków przypominających produkty dla ludzi (np. balsam na psie łapki). Ten trend jest widoczny też w samych składach produktów. Marki coraz częściej sięgają po składniki znane wcześniej wyłącznie z kosmetyków dla ludzi, np. rumianek, białą herbatę czy drzewo sandałowe, które znajdziemy w balsamie do łap z nowej kolekcji Rituals. Nawet w karmie pojawia się kolagen morski – składnik kojarzony dotąd głównie z suplementami beauty. Biznes oparty na psich potrzebach psychicznych to na pewno nowa kategoria na polskim rynku. Nie ma jednak wątpliwości, że będzie stawać się coraz popularniejsza, co można już zaobserwować, próbując zapisać się na tego typu zajęcia. W zasadzie wszystkie przedsięwzięcia, które opierają się na zaspokajaniu naturalnych psich potrzeb mogą okazać się trafione. Opiekunowie psów są coraz bardziej świadomi, chętnie angażują się we wspólne aktywności ze swoimi psami: w psie sporty, wspólne biegi na orientację, biegi z przeszkodami albo rajdy. Spędzanie czasu z psem (najczęściej pod postacią spaceru) przestało być obowiązkiem, a stało się przyjemną formą aktywności, w czasie której potrzeby psów są na pierwszym miejscu. Pet rynek na pewno może nas jeszcze w tym sektorze zaskoczyć!
NOWOŚĆ
w misce Twojego PSA
Doradca klienta:
+48 538 188 285 +48 883 315 760
kontakt@pupilhurt.pl pupilkarma.pl
KOT
BIAŁKO AIM I KROPLE LIPIDOWE W NERKACH U KOTÓW NOWE SPOJRZENIE NA PATOGENEZĘ I LECZENIE PRZEWLEKŁEJ CHOROBY NEREK Przewlekła choroba nerek jest typową chorobą starszych kotów, a zapadalność na nią rośnie wraz z wiekiem. Jej odsetek u kotów w wieku od 10 do 15 lat wynosi ok. 30–40%, ale już powyżej 15 lat szacuje się go na ok. 80%. Badania nad tą jednostką chorobową koncentrowały się dotychczas wokół zrozumienia procesów starzenia się organizmu i sposobów jego spowolniania. Jednak ostatnie lata to okres intensywnych badań związanych z tematem atypowych lipidów gromadzonych w tkance nerek u kotów oraz białkiem fAIM (feline AIM). Badania te mają istotne znaczenie nie tylko ze względu na możliwość wyjaśnienia patogenezy przewlekłej choroby nerek, lecz przede wszystkim na nowe perspektywy leczenia, inne niż dotychczas stosowane. 62
TEKST:
dr n. wet. Agnieszka Kurosad Vet Planet sp. z o.o.
Joanna Biesiada Koordynator sprzedaży marki Animonda w Badis Sp. z o.o.
Choroby nerek u kotów są poważnym problemem zdrowotnym, który wymaga szczególnej uwagi i odpowiedniego podejścia żywieniowego. Na rynku są dostępne specjalistyczne karmy opracowane z myślą o kotach z chorobami nerek. Warto zwrócić uwagę na karmę Integra. INTEGRA PROTECT Nieren to specjalistyczna dieta przeznaczona dla kotów z przewlekłą niewydolnością nerek. Obniżona zawartość białka zmniejsza ilość szkodliwych produktów rozpadu białka, a obniżony poziom fosforu pomaga spowolnić pogarszanie się funkcji nerek. To sprzyja poprawie stanu zdrowia kota i wydłuża jego życie. Dodatkowo ten dietetyczny pokarm jest bezglutenowy, co czyni go idealnym wyborem dla kotów z alergią na zboża. Współpraca z lekarzem weterynarii jest kluczowa w zarządzaniu chorobą nerek u kota. Lekarz pomoże Ci monitorować postęp choroby, dostosować dietę oraz zaleci odpowiednie leczenie i suplementację. Dzięki regularnym kontrolom i dostosowywaniu diety możesz znacząco poprawić komfort życia Twojego kota i spowolnić postęp choroby.
Białko AIM Białko AIM, znane również jako CD5L, odgrywa kluczową rolę w usuwaniu martwych komórek. U większości ssaków podczas ostrego uszkodzenia nerek białko AIM odłącza się od kompleksu, który tworzy z immunoglobuliną M, i przechodzi do miejsca uszkodzenia. To ułatwia makrofagom usuwanie zalegających w kanalikach proksymalnych uszkodzonych komórek, a proces regeneracji nabłonka kanalikowego przebiega efektywnie. U kotów mechanizm ten jest zaburzony. Badania Sugisawy i wsp. z 2016 roku wykazały, że „kocie” AIM (fAIM) wiąże się z IgM tak silnie, że nie dochodzi do jego odłączenia w przypadku ostrego uszkodzenia nerek. W konsekwencji białko to nie dociera do światła kanalików, uszkodzenia nie są skutecznie usuwane i nie zachodzi efektywna regeneracja nabłonka. To zwiększa ryzyko przejścia ostrego uszkodzenia nerek w fazę przewlekłą. Znaczenie kliniczne tego procesu potwierdzono w badaniach Tezuki i wsp. opublikowanych w 2026 r. W badaniu tym uczestniczyły koty z przewlekłą chorobą nerek, będące w różnym stadium niewydolności, w którym stężenie kreatyniny wahało się od 2,9 do 5,0 mg/dl. Grupie badanej aplikowano rekombinowane białko rAIM pochodzenia mysiego w formie iniekcyjnej. Mediana przeżycia w grupie nieleczonej wynosiła 167 dni, podczas gdy w grupie otrzymującej rekombinowane AIM sięgała
ok. roku u 80% zwierząt. Wykazano również spowolnienie progresji choroby mierzone z użyciem klasycznych biomarkerów. Zaobserwowano ograniczenie wzrostu stężenia toksyn mocznicowych, w tym siarczanu indoksylu, oraz przywrócenie korzystnego profilu sfingolipidów w surowicy. Należy zaznaczyć, że sfingolipidy te są szczególnie ważne ze względu na swoje miejscowe działanie przeciwzapalne i hamujące włóknienie nerek. Wyniki przeprowadzonych badań były na tyle obiecujące, że w Japonii powstał strat-up, którego zadaniem będzie produkcja rekombinowanego białka AIM w formie iniekcyjnej. To może realnie wpłynąć na zmianę profilu terapii przewlekłej choroby nerek u kotów.
Lipidy w nerkach kotów
Równolegle z pracami nad białkiem rAIM są prowadzone badania nad składem lipidowym tkanki nerek u kotowatych. Praca Brociek i wsp. (2026r) wykazała, że w nerkach kotów domowych oraz żbików występują atypowe lipidy. Ich szczegółowa analiza pokazała, że są to zmodyfikowane, mniej polarne triacyloglicerole, w tym mono-alkilo-diacyloglicerole oraz inne rozgałęzione kwasy tłuszczowe. Takie lipidy wykazano już w nerkach u młodych kotów. U dorosłych lipidy te były gromadzone w dużych ilościach, natomiast u żbików ich liczba była zdecydowanie niższa, a skład chemiczny – mniej złożony. Związki te praktycznie nie występowały w tkance nerek u psów.
Hanna Kantor Dyrektor Marketingu PORTICA s.c
Czego byśmy kotu nie podawali, to i tak najważniejsze pytanie brzmi – co z tego się wchłonie, by miało szansę zadziałać w organizmie. Bez zdrowych, prawidłowo funkcjonujących jelit nawet najlepsza karma czy suplement nie spełnią zadania. Proponujemy podawać zwierzęciu krople postbiotyczne DeliGuard®. DeliGuard® wspiera odbudowę mikrobiomu i tworzy warunki dla jego bioróżnorodności. Związki aktywne regenerują komórki jelit i wspierają odbudowę śluzówki oraz kosmków jelitowych. A to wszystko przekłada się na lepsze trawienie, lepszy metabolizm i wchłanianie składników odżywczych. Zdrowe jelita to także ogólne zdrowie organizmu, odporność, uregulowany apetyt, zapobieganie problemom trawiennym i alergiom. Ponadto zdrowa skóra, higiena jamy ustnej, a nawet energia i dobre samopoczucie. DeliGuard przyda się również w czasie choroby. Można go podawać jednocześnie z antybiotykiem – jelita będą wdzięczne. Deliguard to płynny, czysty postbiotyk, bez żadnych dodatków. W 100% naturalny. Dystrybutor: Portica, tel. 502 305 165, e-mail: biuro@poartica.pl Producent : BioDose, Polska
63
KOT Ekspert Bozita radzi: Wybierając karmę dla kota, warto zwracać uwagę nie tylko na smak, ale przede wszystkim na skład i dopasowanie receptury do jego indywidualnych potrzeb. Bozita Sterilised & Chicken Free z wołowiną to pełnoporcjowa karma sucha opracowana z myślą o kotach sterylizowanych, a także tych, których opiekunowie poszukują receptury bez dodatku kurczaka. Recepturę wzbogacono również o FOS i MOS, czyli włókna prebiotyczne wspierające prawidłową florę jelitową. Dodatek włókna celulozowego pomaga ograniczyć ryzyko powstawania kul włosowych, co ma szczególne znaczenie u kotów intensywnie dbających o sierść. Zbilansowany poziom składników mineralnych wspiera zdrowie dróg moczowych, a odpowiednio opracowana receptura odpowiada potrzebom kotów po zabiegu sterylizacji.
Krople lipidowe znajdujące się w komórkach służą głównie jako magazyn energii, uczestniczą również w przekazywaniu sygnałów wewnątrz komórki itd. Niemniej jednak nadmierne nagromadzenie zmodyfikowanych triacylogliceroli i rozgałęzionych kwasów tłuszczowych może prowadzić do zmian w składzie błon mitochondrialnych. To upośledza funkcję łańcucha oddechowego, powoduje zwiększoną produkcję wolnych rodników tlenowych oraz spadek efektywności fosforylacji oksydacyjnej. W dłuższej perspektywie zaburzenia te przyczyniają się do dysfunkcji energetycznej komórek nabłonka, nasilają stan zapalny i sprzyjają włóknieniu śródmiąższowemu.
Procesy starzenia nerek
W kontekście procesu starzenia się nerek zjawisko to nabiera szczególnego znaczenia. I mimo że zawartość lipidów w nerkach kotów maleje wraz z wiekiem, to jednak ich obecność u młodych kotów oznacza, że nerki kotowatych są przez całe życie poddawane dodatkowemu obciążeniu metabolicznemu i oksydacyjnemu. Może to przyspieszać procesy starzenia się tkanki nerkowej, obniżać ich rezerwę funkcjonalną i zwiększać podatność na uszkodzenia. W rezultacie nawet stosunkowo nie-
wielkie bodźce uszkadzające mogą prowadzić do nieodwracalnych zmian. To może też tłumaczyć, dlaczego u starszych kotów częstość występowania przewlekłej choroby nerek jest tak wysoka.
Patogeneza przewlekłej choroby nerek u kotów
Współistnienie tych dwóch mechanizmów – zaburzonej funkcji białka fAIM oraz nadmiernego gromadzenia atypowych lipidów – tworzy spójny obraz patogenezy przewlekłej choroby nerek u kotów. Niewystarczające usuwanie uszkodzonych komórek prowadzi do przewlekłego stanu zapalnego i włóknienia tkanki. Gromadzenie atypowych lipidów skutkuje dodatkowym uszkodzeniem komórek nabłonka kanalików. To wyjaśnia, dlaczego u kotów ostre uszkodzenie nerek zazwyczaj przechodzi w fazę przewlekłą, a nie następuje faza zdrowienia. Odkrycia te mają istotne znaczenie również dla przyszłości leczenia przewlekłej choroby nerek u kotów. Obecnie standardowa terapia koncentruje się przede wszystkim na łagodzeniu objawów choroby, kontroli nadciśnienia, płynoterapii, odpowiedniej diecie itd. Badania nad rekombinowanym białkiem AIM dają możliwość innej formy terapii, która realnie wpłynie na mechanizm leżący u podłoża tej
choroby. Jednocześnie badania związane z ograniczeniem gromadzenia atypowych lipidów poprzez modyfikację diety lub wprowadzenie związków farmakologicznych, które zmienią metabolizm lipidów w komórkach kanalikowych, mogą stanowić jej istotne uzupełnienie. Konieczne są jednak większe, randomizowane badania kliniczne z tym związane. Podsumowując, badania nad białkiem rAIM i składem lipidowym tkanki nerek u kotów wskazały, że przewlekła choroba nerek ma podłoże biologiczne. Wyniki dotychczasowych badań dają też nadzieję, że pojawi się alternatywna forma terapii przewlekłej choroby nerek, co może istotnie wpłynąć na czynniki rokownicze chorych kotów. Piśmiennictwo:
• Sugisawa R., Hiramoto E., Matsuoka S.,
•
•
Iwai S., Takai R., Yamazaki T. et al., Impact of feline AIM on the susceptibility of cats to renal disease, Sci Rep. 2016;6:35251. doi:10.1038/srep35251. Tezuka T., Arakawa H., Kudo K., Takehara H., Morioka M., Ikeda K. et al., A clinical impact of apoptosis inhibitor of macrophage on feline chronic kidney disease, Vet J. 2026;315:106545. doi:10.1016/j. tvjl.2026.106545. Brociek R.A., Alborough R., Kotowska A.M., Ferreira A., Martinez-Jarquin S., Walczak M. et al., Lipid droplets in felid kidneys: prevalence and composition by lipidomics, Front Vet Sci. 2026;13:1711591. doi:10.3389/fvets.2026.1711591.
Natalia Rejmer brand manager Brit
Linia Brit Veterinary Diets to specjalistyczne karmy weterynaryjne stworzone z myślą o kotach zmagających się z konkretnymi problemami zdrowotnymi. Oferta obejmuje diety celowane w najczęstsze schorzenia dietozależne, takie jak przewlekła choroba nerek (Renal), cukrzyca (Diabetes), otyłość (Obesity), zaburzenia trawienne (Gastrointestinal) czy kamica moczowa (Struvite). Produkty te charakteryzują się starannie dobranym składem, bazującym na wysokiej jakości białku oraz precyzyjnie kontrolowanych poziomach minerałów, tłuszczu czy błonnika. Dostępność form zarówno suchych, jak i mokrych pozwala na skuteczną personalizację żywienia oraz ułatwia podawanie pokarmu chorym zwierzętom, stanowiąc solidny filar terapii.
64
KOT
ODPORNOŚĆ KOTA POD LUPĄ CO NAPRAWDĘ WSPIERA UKŁAD IMMUNOLOGICZNY KOTÓW? Jesień to ten czas w roku, który wielu osobom kojarzy się z przeziębieniem i spadkiem odporności. Chłodniejsze dni i duże różnice temperatur między wnętrzem mieszkania a przestrzenią na zewnątrz faktycznie mogą sprzyjać problemom ze zdrowiem. Jednak czy koty również zmagają się z takimi problemami? A jeżeli tak, to jak im pomóc? Przekonajmy się wspólnie. 66
TEKST:
tech. wet. Małgorzata Biegańska-Hendryk
Małe kociaki pierwszy kryzys immunologiczny przechodzą już między 6. a 8. tygodniem życia. Okres ten nazywamy „siodłem immunologicznym” i jest to czas, w którym trzeba ze wzmożoną uwagą obserwować kociaki, a każdy niepokojący objaw powinien być natychmiastowo zgłaszany lekarzowi weterynarii. Kocia odporność i jej zawiłości Choć koty to zwierzęta wyglądające na dość odporne, to jednak w rzeczywistości ich układ immunologiczny może zmagać się z wieloma problemami. Część z nich jest połączona z konkretnymi okresami życia. Na przykład małe kociaki pierwszy kryzys immunologiczny przechodzą już między 6. a 8. tygodniem życia. Wtedy to zanika odporność matczyna, którą kotka przekazuje maluchom wraz z pierwszym mlekiem, pojawiającym się bezpośrednio po porodzie – tzw. siarą. Jeżeli kocięta nie mają możliwości jego spożycia, ich organizmy nie posiadają praktycznie żadnego mechanizmu obronnego. Jeśli natomiast wszystko pójdzie dobrze, a maluchy rozwijają się i rosną, to jednak z czasem skuteczność pierwotnej ochrony zanika, a ich układ odpornościowy musi zacząć produkować samodzielnie przeciwciała i nauczyć się walczyć z infekcjami. Okres ten nazywamy „siodłem immunologicznym” i jest to czas, w którym trzeba ze wzmożoną uwagą obserwować kociaki, a każdy niepokojący objaw powinien być natychmiastowo zgłaszany lekarzowi weterynarii. Drugim okresem, w którym kocia odporność jest obniżona, jest wiek określany jako dojrzały (powyżej ok. 11–14 lat) oraz geriatryczny (15 lat i więcej). Wtedy koci organizm może wymagać dodatkowego wsparcia w tym zakresie, co jest w stanie wydatnie poprawić jakość życia staruszka. Jednak problemy z odpornością to nie tylko kwestia wieku czy indywidualnych predyspozycji organizmu, ale też warunków, w których zwierzę przebywa. Słaba jakość diety, kontakt z zewnętrznymi patogenami, a także duże różnice temperatur, których mogą doświadczać zwierzęta wychodzące, również może odbić się negatywnie na kocim samopoczuciu. Do tego dochodzą problemy takie, jak wychudzenie, przechłodzenie, kwestia ewentualnych pasożytów (zewnętrznych i wewnętrznych) oraz wcześniejsza historia chorób – na przykład u zwierząt, które przechorowały w swoim życiu zakażenie Herpeswirusem (FHV-1), często obserwuje się utrzymujące się osłabienie układu odpornościowego, przez co w kolejnych latach wymagają one dodatkowego wsparcia. Zaburzenia kociej odporności mogą być również powiązane z chorobami autoimmunologicznymi. Zaliczamy do nich m.in. przewlekłe zapalenie jelit (IBD), atopowe zapalenie skóry, chorobę zwyrodnieniową stawów (na tę dolegliwość narażone są w szczególności zwierzęta
starsze niż 10–12 lat), a także inne zaburzenia związane choćby z powstawaniem limfocytarno-plazmocytarnych nacieków komórkowych (np. w obrębie opuszek łap lub w jamie ustnej). Ostatnia na tej liście jest nieuleczalna na chwilę obecną choroba, znana jako wirus nabytego niedoboru immunologicznego kotów, w skrócie FIV (od angielskiej nazwy: feline immunodeficiency virus). Jest to choroba wywoływana przez patogen z grupy lentiwirusów, który powoduje trwałe i postępujące uszkodzenia układu odpornościowego, co w konsekwencji prowadzi do śmierci z powodu wtórnych infekcji. Przyjmuje się, że na świecie choroba ta jest obecna u ok. 11% kociej populacji (w tym u dużych kotów dzikich). Jak widać istnieje sporo okoliczności, w obliczu których należy dbać o kocią odporność i aktywnie ją wspierać. Rynek suplementów i nutraceutyków odpowiada na to zapotrzebowanie, warto jednak poznać nieco bliżej niektóre substancje, aby świadomie dokonywać wyborów, dopasowując jednocześnie preparaty pod konkretne potrzeby zwierzaka.
Przegląd wybranych suplementów i dodatków wspomagających odporność u kotów
Niżej zamieszczam krótki przegląd wybranych substancji wspomagających koci układ immunologiczny. I choć większość z nich można swobodnie kupić na własną rękę, to jednak zdecydowanie zalecam skonsultowanie ich podawania (zarówno konkretnego preparatu, jak i dawki oraz czasu suplementacji) z prowadzącym lekarzem weterynarii. • Beta glukan (najczęściej oznaczany jako beta glukan 1,3/1,6) to wielocukier, który pozyskuje się ze ścian komórkowych drożdży Saccharomyces cerevisiae standaryzowanych na zawartość tego składnika. Charakteryzuje się on bardzo dobrymi właściwościami stymulującymi odporność poprzez aktywację układu immunologicznego bez negatywnych skutków ubocznych. Dzięki jego obecności organizm lepiej radzi sobie z ewentualnymi zagrożeniami, takimi jak drobne uszkodzenia czy też groźne dla zdrowia mikroorganizmy. Beta glukan można łatwo znaleźć w preparatach wieloskładnikowych, które najczęściej stosuje się przy nawracających infekcjach i osłabieniu organizmu, ale także w czasie i po kuracji antybiotykowej, a nawet
67
KOT Joanna Sztelmach Brand Manager Laboratorium DermaPharm Sp. z o.o.
IMMUNO SYRUP marki dr Seidel to połączenie β-1,3/1,6-D-glukanu i kwasów tłuszczowych omega-3 (EPA i DHA) – dwóch składników o potwierdzonym naukowo działaniu, które wzajemnie uzupełniają swoje funkcje. Betaglukan aktywuje mechanizmy odpowiedzi immunologicznej, natomiast EPA i DHA pomagają regulować procesy zapalne i wspierają kondycję organizmu. Dzięki temu preparat może być stosowany jako wsparcie organizmu w okresach obniżonej odporności, m.in. podczas jesiennych i wiosennych przesileń, przewlekłego stresu czy rekonwalescencji. Dodatkowo kwasy tłuszczowe omega-3 wspierają kondycję skóry i sierści, stanowiącą pierwszą barierę ochronną organizmu. IMMUNO SYRUP to także wygoda stosowania. Płynna forma ułatwia podawanie, a smak sprawia, że preparat jest chętnie zjadany przez koty. To praktyczne rozwiązanie dla opiekunów, którzy szukają suplementacji łatwej do regularnego stosowania.
przy terapii nowotworowej. Istnieją również badania wskazujące, że suplementacja beta glukanu w połączeniu z koncentratem siary bydlęcej (colostrum bovinum) może dawać u kotów efekt prebiotyczny. Co ważne suplementacja beta glukanem jest bezpieczna również podczas ciąży i laktacji. • CaHMB – pod tym skrótem kryje się sól wapniowa kwasu beta-hydroksy-beta-metylomasłowego. Jest to składnik często spotykany w suplementach stosowanych przez sportowców w celach regeneracyjnych. U zwierząt korzysta się głównie z jego działania antykatabolicznego (chroni mięśnie przed rozpadem poprzez katabolizm białek) oraz z działania wspomagającego regenerację tkankową, co wpływa korzystnie również na układ immunologiczny. Występuje przede wszystkim w preparatach wieloskładnikowych, zwykle w parze z beta glukanem. • Lizyna – jest to aminokwas egzogenny, a więc taki, który do organizmu musi trafić z zewnątrz, wraz z pokarmem. Wysoką zawartość lizyny udało się potwierdzić w mięsie (w szczególności drobiu i ryb) oraz w jajach. Ze względu na fakt, że jest to jednocześnie jeden z trzech aminokwasów limitujących, oznacza to, że może wymagać dodatkowej suplementacji ze względu na indywidualne, wysokie zapotrzebowanie organizmu. W suplementach stosuje się go w formie L-Lizyny, która jest łatwiej przyswajalna. Ma szerokie
właściwości, w tym m.in. poprawia apetyt, wspiera rozwój kociąt, chroni przed anemią i hipoglikemią, wspomaga przyswajanie i utrzymanie wapnia, pomaga w produkcji przeciwciał, hormonów i enzymów, a także stymuluje podział komórek. Występuje szczególnie często w preparatach stosowanych przy chorobach górnych dróg oddechowych, a także w leczeniu zakażeń Herpeswirusem. Testy pokazują, że regularna suplementacja L-lizyny u kotów zarażonych wirusem FHV-1 zmniejsza jego siewstwo, replikację i całkowity przebieg infekcji. • Nukleotydy – są to organiczne związki chemiczne, stanowiące podstawowe jednostki budulcowe kwasów nukleinowych, takich jak DNA i RNA. Ich właściwości są bardzo szerokie, jednak można wśród nich wyróżnić m.in. efekt stymulacji produkcji komórek odpornościowych (przede wszystkim limfocytów T i komórek NK), co skutecznie pomaga w walce z infekcjami bakteryjnymi i wirusowymi, na które natrafia organizm. Ponadto nukleotydy przyspieszają odbudowę nabłonka jelitowego i kosmków jelitowych, co jest szczególnie ważne przy walce z chorobami przewodu pokarmowego, a także wspierają procesy gojenia ran i odbudowę tkanek w okresach dużego stresu fizjologicznego. I choć w preparatach stymulujących odporność u zwierząt nie są jeszcze powszechnie stosowane, to wydaje się, że mają spory potencjał.
L-Lizyna jest łatwiej przyswajalna. Ma szerokie właściwości, w tym m.in. poprawia apetyt, wspiera rozwój kociąt, chroni przed anemią i hipoglikemią, wspomaga przyswajanie i utrzymanie wapnia, pomaga w produkcji przeciwciał, hormonów i enzymów, a także stymuluje podział komórek. 68
Hanna Kantor Dyrektor Marketingu PORTICA s.c.
Bez dobrze funkcjonujących jelit nie ma odporności. Podawanie suplementów to nie jedyny sposób na jej budowanie. Odpowiednie składniki w karmach mogą odgrywać tę samą rolę. Takim składnikiem są owady, główny składnik karm z linii TOMOJO. Karmy te, oparte na mączce z larw Hermetia illucens, w codziennej diecie dostarczą ważnych dla odporności substancji: kwasu laurynowego, chityny i peptydów przeciwdrobnoustrojowych AMP. Ten zestaw to aktywny, wielofunkcyjny stymulator układu immunologicznego. Kwas laurynowy nazywany jest naturalnym antybiotykiem i jest mistrzem w hamowaniu patogenów. Substancje te znakomicie znoszą wysokie temperatury i opuszczają maszynę produkcyjną w formie aktywnej i stabilnej. Bez uszczerbku dla ich cennych właściwości. Porównując karmę z owadami z karmami z tradycyjnym źródłem białka zwierzęcego – to nie ustępują im pod względem wartości odżywczej, a w kwestii stymulacji odporności wykazują unikalne, przewyższające je właściwości. Dla tych, którzy nie zdecydują się na włączenie karm z owadami lub bardziej wierzą w suplementację polecamy krople postbiotyczne DeliGuard. Postbiotyki to gotowe do działania substancje, które od razu i niezawodnie wspierają naturalną ochronę i funkcjonowanie jelit. Nie wywołują żadnych skutków ubocznych. Mają potwierdzoną skuteczność i są bezpieczne do codziennego podawania. A co ważne dla opiekunów, którzy jednak skłaniają się do karm suchych, DeliGuard wspomagać będzie nawodnienie organizmu zwierzęcia. Producent: BioDose, Polska; Invers, Francja Dystrybucja: PORTICA, e-mail: biuro@portica.pl, tel 502 305 165
• Suplementacja mikrobioty jelitowej – współcze-
śnie nie ma już najmniejszych wątpliwości, że układ immunologiczny i prawidłowa mikrobiota jelitowa to elementy ściśle ze sobą powiązane. Co więcej – wiadomo też, że odpowiednie szczepy bakterii znajdujące się w przewodzie pokarmowym pomagają w tworzeniu bariery immunologicznej. Stąd też w przypadku jakichkolwiek problemów z odpornością, w szczególności jeżeli są one powiązane z dolegliwościami ze strony przewodu pokarmowego, zaleca się włączenie odpowiedniego preparatu: probiotyku, prebiotyku, synbiotyku lub postbiotyku – w zależności od zaistniałej potrzeby. Ze względu na ogromną liczbę produktów tego typu na rynku oraz ich zróżnicowany skład (różne preparaty zawierają w sobie m.in. różne szczepy bakteryjne, a także różne dodatki) zaleca się konsultację takiej suplementacji z lekarzem weterynarii lub zoodietetykiem. • Antyoksydanty i preparaty przeciwzapalne – jest to grupa preparatów, która ma wielu zwolenników przekonanych o ich korzystnym wpływie na organizm (w tym na odporność) poprzez zmniejszenie lub wygaszenie stanów zapalnych oraz zwalczanie wolnych rodników i, co za tym idzie, redukcję stresu oksydacyjnego. Jednym z jej najczęściej wymienianych przedstawicieli jest czystek, uznawany za naturalne, roślinne źródło polifenoli. Czystek ma nie tylko poprawiać odporność, ale też działać przeciwgrzybiczo i przeciwwirusowo. Problem polega jednak na tym, że brakuje wiarygodnych badań, które potwierdziłyby faktyczny korzystny wpływ suplementacji czystka na koci organizm. Jest to więc preparat z grupy: „nie zaszkodzi, ale istnieje ryzyko, że również specjalnie nie pomoże”. • Inaczej ma się natomiast sytuacja z nienasyconymi kwasami tłuszczowymi Omega-3 – tutaj faktycznie mamy potwierdzone działanie o charakterze przeciwzapalnym, antyoksydacyjnym i odżywczym. Dlatego też wybór tego suplementu wydaje się lepszy. Trzeba jednak pamiętać, by w celu suplementacji wybierać olej pochodzący ze źródeł odzwierzęcych: najlepiej
z ryb łososiowatych, sardynek lub kryla. Jeśli Omegi będą pochodzenia roślinnego, koci organizm nie będzie w stanie prawidłowo ich wykorzystać. • Preparaty redukujące stres i napięcie – od dawna wiadomo, że układ immunologiczny działa jak lustro, w którym odbijają się wszelkie negatywne skutki stresu. Dzieje się tak w szczególności wtedy, gdy zwierzę jest narażone na stres przewlekły, który z czasem odbija się na jego zdrowiu. Stąd też w walce o lepsze działanie układu immunologicznego konieczna może być nie tylko terapia behawioralna, ale także być może składniki, których celem jest redukcja stresu i napięcia. Do ich grona zaliczamy m.in. będący naturalnym inhibitorem zwrotnego wychwytu serotoniny tryptofan (w postaci L-tryptofanu), melatoninę odpowiedzialną za regulację rytmu snu i czuwania, alfa-kazozepinę, która pomaga w zmniejszeniu reakcji lękowych, oraz witaminy z grupy B, których zadaniem jest przede wszystkim odżywienie i regeneracja układu nerwowego. Okazuje się, że połączenie suplementacji stymulującej odporność z preparatami antylękowymi i redukującymi psychiczne napięcie potrafi dawać bardzo dobre efekty. UWAGA! Nigdy nie należy podawać na własną rękę ŻADNYCH ludzkich suplementów ani leków. Wiele substancji bezpiecznych dla ludzi jest dla kociego organizmu silnie toksycznymi, przez co, chcąc pomóc zwierzęciu, opiekun może nieświadomie doprowadzić m.in. do silnego zatrucia lub wręcz do śmierci zwierzęcia. Szczególnie ważne jest niepodawanie żadnych preparatów zawierających w składzie pochodne roślin cebulowych (np. wyciąg z czosnku), jak również niepodawanie samodzielnie żadnych źródeł witaminy C, ponieważ może to ostatecznie doprowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych.
Objawy sugerujące spadek odporności u kota
Nie od dziś wiadomo, że koty są mistrzami w ukrywaniu dolegliwości, a gdy te zaczynają być widoczne, często stan pacjenta jest już naprawdę kiepski. Dlatego, aby za-
69
KOT Małgorzata Skowron Certech
Rozwój kategorii żwirków naturalnych pokazuje, że opiekunowie kotów oczekują dziś nie tylko skuteczności, ale również większego komfortu codziennego użytkowania. Dlatego wprowadzając do linii Super Benek CORN dwa nowe warianty – DUST FREE i ODOUR CONTROL – skupiliśmy się na konkretnych potrzebach, które pojawiają się przy codziennej pielęgnacji kuwety. DUST FREE odpowiada na problem pylenia. Dzięki specjalnej formule ogranicza jego poziom nawet o 50%*, pomagając utrzymać większą czystość wokół kuwety i ograniczyć unoszenie się drobinek w powietrzu. To szczególnie istotne w przypadku kociąt, kotów wrażliwych czy opiekunów zwracających uwagę na jakość powietrza w domu. Z kolei ODOUR CONTROL koncentruje się na jeszcze skuteczniejszej neutralizacji nieprzyjemnych zapachów – jego skuteczność w tym zakresie jest do 50% wyższa*. Oba warianty bazują na naturalnym, biodegradowalnym surowcu i zachowują kluczowe cechy Super Benek CORN: wysoką chłonność i skuteczne zbrylanie. Są również spłukiwalne i pozytywnie przeszły 7 testów według standardu INDA/EDANA. To rozwiązania, które łączą naturalność z funkcjonalnością i odpowiadają na realne potrzeby współczesnych opiekunów kotów. * Według metody producenta, w porównaniu z Super Benek Corn Classic; dotyczy frakcji poniżej 1,0 mm.
uważyć na czas spadek odporności, trzeba być naprawdę uważnym obserwatorem oraz znawcą kocich zachowań. Oto lista wybranych objawów, które mogą niepokoić: • osowiałość i niechęć do kontaktów społecznych, • drażliwość w kontaktach z innymi domownikami, • porzucenie dotychczasowych rytuałów, • spadek apetytu lub jego całkowita utrata, • wysięk z oczu/ nosa, przechodzący w katar lub kaszel, • wysunięta trzecia powieka, • matowa i szorstka sierść, łupież, świąd lub nagłe, intensywne linienie (w tym także miejscowe), • zaburzenia pracy przewodu pokarmowego (w tym wymioty, biegunka), • nawracające infekcje, • problemy dermatologiczne (w tym grzybica skóry), • nagła pozakuwetowa urynacja lub defekacja. Wszystkie te symptomy powinny bezwzględnie stać się przyczynkiem do wizyty w gabinecie weterynaryjnym. Należy przy tym pamiętać, że spadku odporności nie da się określić „na oko”. Aby potwierdzić lub wykluczyć ów problem, konieczne jest co najmniej badanie krwi (morfologia i biochemia), a czasami także dodatkowa, poszerzona diagnostyka, o której zakresie każdorazowo powinien zadecydować lekarz weterynarii.
Czy są „leki na odporność” dla kotów?
Jak najbardziej w przypadku zwierząt, które cierpią na poważne, nawracające problemy z układem immunologicznym, wskazane mogą być terapie z wykorzystaniem odpowiednich preparatów leczniczych, które są w stanie stymulować układ immunologiczny. Preparaty dobiera
70
lekarz prowadzący, po analizie objawów i dolegliwości konkretnego pacjenta. Nie wolno też zapominać, że ważnym elementem profilaktyki zdrowotnej u kotów (także tych niewychodzących), są regularnie wykonywane szczepienia przeciwko popularnym chorobom wirusowym (głównie przeciwko herpeswirozie, kaliciwirozie i panleukopenii). Ich zadaniem jest przygotowanie układu odpornościowego na ewentualny kontakt z danym patogenem w przyszłości tak, by organizm w razie zakażenia miał gotową odpowiedź immunologiczną, co znacząco obniża intensywność objawów oraz skraca czas trwania infekcji i podnosi szanse na pełne wyleczenie. W związku z tym, mimo iż szczepienia u kotów nie są w Polsce obowiązkowe, to jednak warto wykonywać je dla dobra zwierzaka. O kalendarzu szczepień oraz doborze właściwego preparatu również najlepiej porozmawiać z lekarzem weterynarii.
Podsumowanie
Jak widać, istnieje wiele sposobów na to, by dbać o kocią odporność, i wiele powodów, aby pochylić się nad tym zagadnieniem. Nie wolno jednak zapominać, że na to, w jakiej kondycji będzie organizm, składa się wiele czynników: warunki bytowania, brak zewnętrznych zagrożeń, brak styczności z chorymi osobnikami i patogenami obecnymi w środowisku, odpowiednio prowadzona profilaktyka zdrowotna oraz zdrowa, zbilansowana, wysokomięsna i mokra dieta. Świadoma opieka nad kotem nie sprowadza się zatem do jednego, wybranego obszaru, ale jest efektem połączenia wielu kwestii, o które trzeba dbać równolegle każdego dnia.
71
Bo każdy dzień to nowa przyjemność Dla małych smakoszy, którzy oczekują tego, co najlepsze. 72
Tacka 85 g – wejście do premium świata Vom Feinsten Dzięki nowej tacce 85 g rozszerzamy ofertę produktów Vom Feinsten o modny format porcji dostępny w trzech różnych teksturach – pasztet, sos i galaretka. Doskonale uzupełnia ona obecną linię produktów 100 g, zapewniając wymagającym kotom jeszcze większą różnorodność oraz dodatkowe impulsy zakupowe dzięki świeżości i wygodnej wielkości porcji.
Mała porcja – maksymalna świeżość. Bez resztek – bez wysychającej karmy. Mniej resztek → większa świeżość → lepsza akceptacja. Wspiera zakupy impulsowe dzięki dodatkowej motywacji zakupowej. Nowa różnorodność tekstur (pasztet, sos, galaretka). Dociera do nowych grup klientów w ramach marki. Większy wybór → większe prawdopodobieństwo zakupu.
NOWOŚĆ od lipca: tacki jednoporcjowe 85 g
73
PIES/KOT
PASOŻYTY I MIKROBIOTA JELITOWA NIEWIDZIALNA WOJNA O ZDROWIE PSA I KOTA W jelitach naszych pupili żyją miliardy mikroorganizmów, które codziennie wspierają ich zdrowie. Mikrobiota jelitowa to złożony, specyficzny i unikatowy dla każdego zwierzęcia ekosystem. Odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu dobrego zdrowia i samopoczucia. Stanowi nieodłączony element prawidłowego funkcjonowania organizmu. Charakteryzuje się ona najliczniejszą i najbogatszą liczebnością gatunków. W jej skład wchodzą bakterie, archeony, grzyby, wirusy i pierwotniaki. Pasożyty przewodu pokarmowego stanowią jeden z czynników wpływających na zdrowie psów i kotów. Ich obecność może prowadzić do zmian w mikrobiocie jelitowej. Zależności między pasożytami a mikrobiotą jelitową mają bardzo złożony charakter. Ich poznanie może się przyczynić do opracowania skuteczniejszych metod profilaktyki i leczenia chorób pasożytniczych w przyszłości. 74
TEKST:
Adrianna Iwan
Mikrobiota jest złożoną społecznością mikroorganizmów, którą tworzą głównie bakterie, ale również archeony, grzyby, wirusy i pierwotniaki. Mikrobiom natomiast to zestaw genów mikroorganizmów, które zamieszkują przewód pokarmowy. Mikroflora, mikrobiota a mikrobiom Wciąż bardzo często można spotkać się z pojęciem „mikroflora” w kontekście mieszkańców przewodu pokarmowego. W świetle współczesnej wiedzy biologicznej poprawnym terminem jest jednak „mikrobiota”. Pojęcie „flora” odnosi się do świata roślin, natomiast „biota” oznacza wszystkie formy życia w danym środowisku. I tym jest właśnie mikrobiota – złożoną społecznością mikroorganizmów, którą tworzą głównie bakterie, ale również archeony, grzyby, wirusy i pierwotniaki. Mikrobiom natomiast to zestaw genów mikroorganizmów, które zamieszkują przewód pokarmowy.
Skład i rola mikrobiomu jelitowego
Dominujące typy bakterii to: Firmicutes, Bacteroidetes, Actinobacteria, Fusobacteria oraz Proteobacteria. Skład mikrobiomu jelitowego różni się w zależności od lokalizacji w przewodzie pokarmowym. Każdy odcinek charakteryzuje się unikalnymi warunkami środowiskowymi, dlatego liczba bakterii i skład gatunkowy będzie różnił się w zależności od odcinka przewodu pokarmowego. W dwunastnicy przeważają bakterie Firmicutes, Proteobacteria i Fusobacteria. W jelicie czczym dominującymi typami są Proteobacteria, Spirochaetes i Fusobacteria. Z kolei w jelicie krętym dominują Firmicutes, Tenericutes, Proteobacteria. Mikrobiom końcowych odcinków jelit składa się głównie z Firmicutes (najliczniejszy), Bacteroidetes, Actinobacteria, Fusobacteria i Proteobacteria.
Mikrobiom jelitowy to jeden z najważniejszych czynników, od których zależy zdrowie psa czy kota. Wśród podstawowych zalet mikrobiomu jelitowego wymienia się: • produkcję krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych (SCFA), które dostarczają energii komórkom nabłonka jelitowego, • metabolizm kwasów żółciowych, • ochronę przewodu pokarmowego przed wzrostem mikroorganizmów patogennych, • stymulację układu immunologicznego poprzez aktywację tkanki limfatycznej, która jest związana z błoną śluzową przewodu pokarmowego (GALT), • produkcję bakteriocyn, które mają działanie bakteriobójcze lub bakteriostatyczne na mikroorganizmy patogenne, • rolę w syntezie witamin, głównie z grupy B oraz witaminy K i enzymów, • regulację metabolizmu glukozy i lipidów, • wpływ na zachowanie i zdrowie psychiczne, poprzez oś jelitowo-mózgową (oddziaływanie na syntezę neuroprzekaźników).
Wpływ wybranych pasożytów jelitowych na mikrobiotę jelitową u psów i kotów
Pasożyty jelitowe mogą oddziaływać na skład mikrobioty jelitowej, a ich obecność wiązać się ze zmianami w różnorodności i proporcjach poszczególnych grup bakterii. Niektóre pasożyty wchodzą w symbiozę z określonymi grupami mikroorganizmów, co również może
75
PIES/KOT Choć wiele pasożytów jelitowych może wpływać na mikrobiotę jelitową zwierząt towarzyszących, to właśnie w przypadku G. intestinalis obserwuje się najwyraźniejsze zmiany.
prowadzić do zmodyfikowania struktury mikrobioty jelitowej. Zmiany te mogą mieć swoje odzwierciedlenie w funkcjonowaniu układu immunologicznego oraz wpływać na stan zdrowia zwierzęcia. Z kolei skład mikrobioty jelitowej także wpływa na zdolność pasożytów do kolonizowania przewodu pokarmowego. Niektóre bakterie mogą konkurować z pasożytami o składniki odżywcze przez modulowanie odpowiedzi immunologicznej gospodarza czy też wytwarzanie substancji, które ograniczają rozwój pasożytów. 1. Giardia intestinalis Choć wiele pasożytów jelitowych może wpływać na mikrobiotę jelitową zwierząt towarzyszących, to właśnie w przypadku G. intestinalis obserwuje się najwyraźniejsze zmiany. Kolp i wsp. przeanalizowali skład mikrobioty jelitowej rosnących szczeniąt, które naturalne zarażono G. intestinalis. Zarażenie było związane z występowaniem dysbiozy, która charakteryzowała się zwiększoną liczebnością bakterii względnie beztlenowych wykazujących potencjał prozapalny. Zaobserwowano równocześnie spadek liczebności bakterii Lactobacillus johnsonii, która stanowi typowy element mikrobioty jelitowej psów młodych i odgrywa istotną rolę w kształtowaniu odporności jelitowej. L. johnsonii wykazuje zdolność do ograniczania przylegania patogenów do komórek nabłonka jelitowego. Jej zmniejszona liczebność sprzyja zaburzeniom równowagi mikrobioty jelitowej. Należy zaznaczyć, że zarażenie G. intestinalis prowadzi do zaburzeń wchłania składników odżywczych, elektrolitów i wody oraz niedoborów argininy i disacharydaz. Takie zmiany wpływają na dostępność substratów metabolicznych dla
bakterii jelitowych. W pośredni sposób zmiany te również mogą modyfikować skład mikrobioty jelitowej. Istnieją również doniesienia o korelacji między intensywnością wydalania cyst pasożyta a liczebnością bakterii z rodzaju Prevotella i Anaerobiospirillum succiniproducens. Bakterie te, degradując warstwę śluzu jelitowego, mogą prowadzić do osłabienia bariery jelitowej i tym samym ułatwić skolonizowanie jelita przez Giardia, a także inne patogeny. W tych kwestiach są konieczne jednak dalsze badania, które pozwolą określić, czy zmiany mikrobioty jelitowej związane z zarażeniem tym pierwotniakiem mogą zwiększać predyspozycję psów do rozwoju chorób związanych z dysbiozą. 2. Cystoisospora spp. To kolejne powszechnie występujące pierwotniaki u psów i kotów, szczególnie u kociąt i szczeniąt. Zarażenie tym pasożytem również może prowadzić do zaburzeń w składzie mikrobioty jelitowej. Obecność Cystoisospora u kotów może być związana z innym profilem mikrobioty jelitowej w porównaniu z kotami, które nie były zarażone. Stan zapalny i uszkodzenie nabłonka jelitowego prowadzą do zmian wtórnych w strukturze mikrobioty. Jednak po eliminacji pasożyta możliwa jest stopniowa normalizacja mikrobioty. 3. Tritrichomonas spp. Tritrichomonas foetus to pierwotniak zasiedlający błonę śluzową okrężnicy kotów domowych. Następstwem tego zarażenia może być przewlekła biegunka z jelita grubego. Bierlein i wsp. scharakteryzowali różnice między kałem kotów zarażonych tym pierwotniakiem i kotów niezarażonych. U kotów zarażonych badacze zaob-
Obecność Cystoisospora u kotów może być związana z innym profilem mikrobioty jelitowej w porównaniu z kotami, które nie były zarażone. Stan zapalny i uszkodzenie nabłonka jelitowego prowadzą do zmian wtórnych w strukturze mikrobioty. Jednak po eliminacji pasożyta możliwa jest stopniowa jej normalizacja. 76
serwowali zmniejszoną liczebność bakterii z rodzaju Helicobacter i Megamonas. Megamonas wytwarza duże ilości krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych (SCFA), takich jak propionian i mleczan. Stanowią one źródło energii dla kolonocytów (komórek nabłonka), a także wykazują właściwości przeciwzapalne. Wysoka liczebność tych bakterii stanowi cechę charakterystyczną dla mikrobioty kotów zdrowych. Autorzy badania postawili hipotezę, że pierwotniak ten sprzyja rozwojowi dysbiozy, konkurując o substraty fermentowalne, które są wykorzystywane przez bakterie komensalne, a powstające metabolity mogą przyczyniać się do rozwoju zapalenia okrężnicy i przewlekłej biegunki. Zarażenie T. foetus skutkuje również znacznym wzrostem względnej liczebności bakterii Bacteroidetes, Proteobacteria i Phascolarctobacterium przy jedoczesnym obniżeniu stosunku Firmicutes do Bacteroidetes. Niektóre bakterie z typu Bacteroidetes mogą promować produkcję metabolitów, które są niekorzystne dla jelit.
Wpływ leczenia przeciwpasożytniczego na mikrobiotę jelitową
W przypadku giardiozy, z którą opiekunowie psów mają najczęściej do czynienia, stosownym lekiem przeciwpasożytniczym jest zwykle fenbendazol. Do tej pory tylko jedno badanie oceniało wpływ fenbendazolu na skład mikrobioty jelitowej. Nie wykazało ono istotnych zmian w strukturze mikrobioty jelitowej u psów. Należy jednak wspomnieć o tym, że niewielka liczba psów włączonych do badania to szczenięta w wieku poniżej 10 ty-
godni. Dobrze udokumentowany wpływ na mikrobiotę ma metronidazol, który polega na spadku różnorodności mikrobioty, w tym Fusobacteria. Leczenie substancjami takimi, jak: pyrantel, prazykwantel i febantel wpływa na mikrobiotę w sposób zróżnicowany, ponieważ z jednej strony przyczynia się do zmniejszenia różnorodności bakterii, a z drugiej zwiększa różnice składu mikrobioty. Wzajemne interakcje między pasożytami a mikrobiotą jelitową są złożone i dwukierunkowe. Wciąż istnieje potrzeba badań, które oceniałyby zarówno skutki eliminacji pasożyta, jak i wpływ farmakoterapii na równowagę i funkcjonowanie mikrobioty jelitowej. Literatura:
• Bierlein M., Hedgespeth B.A., Azcarate-Peril M.A., Stauffer S.H.,
• •
•
•
Gookin J.L. (2021). Dysbiosis of fecal microbiota in cats with naturally occurring and experimentally induced Tritrichomonas foetus infection. PLoS One, Feb 19, 16 (2). Hylińska K., Kadelska A., Wachek K. (2026). Interakcje pasożyt – mikrobiom gospodarza – wpływ pasożytów jelitowych na skład mikroflory jelitowej u psów i kotów. Magazyn Weterynaryjny; 5. Kolp M., Marcello M., Holt A., Rossi K., Zurawski C., Cancelliere K., Telemeco S., Swift J.F., Purple K., Faulkner C. (2025). Evidence of canine intestinal parasites and associated fecal bacteria among urban and rural dog parks in central Appalachia. U.S. Vet Parasitol Reg Stud Reports, Jul, 62, 101280. Morton E.R., Lynch J., Froment A., Lafosse S., Heyer E., Przeworski M., Blekhman R., Ségurel L. (2015). Variation in Rural African Gut Microbiota Is Strongly Correlated with Colonization by Entamoeba and Subsistence. PLoS Genet. Nov 30, 11 (11). Šlapeta J., Dowd S.E., Alanazi A.D., Westman M.E., Brown G.K. (2015). Differences in the faecal microbiome of non-diarrhoeic clinically healthy dogs and cats associated with Giardia duodenalis infection: impact of hookworms and coccidia. Int J Parasitol., 2015, 45, 585–94.
REKLAMA
NE
ST
NUTRIT
ION
W
A N DA RD
77
KRÓLIKI/GRYZONIE
DRUGIE ŻYCIE KRÓLIKÓW LABORATORYJNYCH CO SIĘ Z NIMI DZIEJE PO ZAKOŃCZENIU BADAŃ? Króliki od wielu dziesięcioleci należą do zwierząt wykorzystywanych w badaniach naukowych. Ze względu na swoje cechy biologiczne, łagodny temperament oraz stosunkowo łatwą hodowlę są wykorzystywane między innymi w badaniach biomedycznych, farmaceutycznych, toksykologicznych i weterynaryjnych. Współcześnie coraz większą uwagę zwraca się jednak nie tylko na sam przebieg eksperymentów, lecz także na los zwierząt po ich zakończeniu. Pytanie o to, co dzieje się z królikami laboratoryjnymi po zakończeniu badań, stało się ważnym elementem debaty dotyczącej etyki nauki, dobrostanu zwierząt i odpowiedzialności instytucji badawczych. Króliki w badaniach naukowych Króliki laboratoryjne są wykorzystywane przede wszystkim w badaniach medycznych oraz farmaceutycznych. Umożliwiają naukowcom ocenę bezpieczeństwa nowych leków, szczepionek i metod leczenia. W niektórych dziedzinach są także wykorzystywane do produkcji przeciwciał oraz badań nad chorobami zakaźnymi. Najczęściej wykorzystywaną rasą jest New Zealand White (królik nowozelandzki biały), ceniony za łagodne usposobienie, dobry stan zdrowia i jednolite cechy biologiczne. W badaniach stosuje się również rasy Californian, Dutch Belted i Rex. Po zakończeniu doświadczeń wiele takich królików może zostać przygotowanych do adopcji i funkcjonować jako zwierzęta domowe. Dobór rasy zależy od rodzaju prowadzonych badań oraz cech
78
TEKST:
Anna Sabara
biologicznych potrzebnych do realizacji konkretnego projektu badawczego. Współczesna nauka opiera się na zasadzie 3R (Replacement, Reduction, Refinement), opracowanej przez Williama Russella i Rexa Burcha w 1959 r. Zasada ta stanowi podstawę etycznego podejścia do wykorzystywania zwierząt w badaniach naukowych. Pierwszy element, Replacement (zastępowanie), polega na wykorzystywaniu metod alternatywnych wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, na przykład modeli komputerowych, hodowli komórkowych czy zaawansowanych technik obrazowania. Drugi element, Reduction (ograniczanie), zakłada zmniejszenie liczby zwierząt wykorzystywanych w badaniach poprzez odpowiednie planowanie eksperymentów i stosowanie metod statystycznych, pozwalających na uzyskanie wiarygodnych wyników przy użyciu mniej-
szej liczby osobników. Z kolei Refinement (udoskonalanie) obejmuje działania mające na celu ograniczenie bólu, stresu i cierpienia zwierząt poprzez poprawę warunków utrzymania oraz stosowanie mniej inwazyjnych procedur badawczych. Szczególne znaczenie dla dobrostanu królików laboratoryjnych ma właśnie zasada Refinement. Współczesne wytyczne zalecają zapewnianie królikom przestronnych pomieszczeń, odpowiedniego podłoża, kryjówek oraz elementów wzbogacających środowisko, takich jak platformy, tunele, drewniane gryzaki czy siano. Dzięki temu mogą realizować swoje naturalne potrzeby behawioralne, co sprzyja ich zdrowiu fizycznemu i psychicznemu. Króliki są zwierzętami społecznymi, dlatego – jeśli pozwala na to charakter badań – zaleca się ich utrzymywanie w parach lub grupach. Kontakt z innymi osobnikami zmniejsza stres i poprawia dobrostan. Istotne znaczenie ma także delikatne obchodzenie się ze zwierzętami oraz stopniowe przyzwyczajanie ich do obecności człowieka, co poprawia zarówno ich dobrostan, jak i wiarygodność wyników badań. Przestrzeganie zasady 3R wpływa również na los królików po zakończeniu badań. Coraz więcej ośrodków naukowych oraz organizacji zajmujących się dobrostanem zwierząt uznaje, że odpowiedzialność za zwierzę nie kończy się wraz z zakończeniem eksperymentu. Jeśli stan zdrowia królika na to pozwala, powinien on otrzymać szansę na dalsze życie poza laboratorium, między innymi poprzez udział w programach adopcyjnych. W ten sposób idea 3R obejmuje nie tylko okres prowadzenia badań, lecz także troskę o przyszłość zwierząt po ich zakończeniu. Choć zasada 3R znacząco poprawiła warunki utrzymywania zwierząt laboratoryjnych i ograniczyła ich cierpienie, nie eliminuje wszystkich problemów etycznych związanych z wykorzystywaniem zwierząt w badaniach naukowych. Nawet w laboratoriach stosujących wysokie standardy dobrostanu zwierzęta nie mogą realizować wszystkich swoich naturalnych potrzeb. Z tego powodu część badaczy i organizacji prozwierzęcych postrzega zasadę 3R nie jako rozwiązanie problemu, lecz jako próbę ograniczenia jego negatywnych skutków.
Co się dzieje z królikami po zakończeniu eksperymentów?
Los królików laboratoryjnych po zakończeniu badań zależy od wielu czynników. Najważniejsze znaczenie mają: rodzaj przeprowadzanego eksperymentu, stan zdrowia zwierzęcia, obowiązujące przepisy prawne oraz polityka danej instytucji badawczej. W części przypadków zwierzęta są poddawane eutanazji. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy badania wymagają analizy narządów wewnętrznych po zakończeniu eksperymentu lub gdy stan zdrowia królika nie pozwala na jego dalsze funkcjonowanie poza laboratorium. Eutanazja jest wykonywana zgodnie z procedurami weterynaryjnymi, mającymi na celu ograniczenie cierpienia zwierzęcia. Nie wszystkie króliki kończą jednak życie w laboratorium. Coraz więcej instytucji naukowych wdraża programy adopcji, dzięki którym zdrowe zwierzęta mogą zostać przekazane nowym opiekunom. Takie rozwiązania są wspierane przez liczne organizacje naukowe i weterynaryjne, które wskazują, że zdrowe zwierzęta nada-
jące się do dalszego życia powinny otrzymać szansę na znalezienie domu.
Adopcja królików laboratoryjnych
Adopcja jest obecnie jednym z najważniejszych sposobów zapewnienia królikom laboratoryjnym „drugiego życia”. Proces ten nie polega jednak jedynie na przekazaniu zwierzęcia nowemu opiekunowi. Wymaga odpowiedniego przygotowania zarówno zwierzęcia, jak i przyszłego opiekuna. Przed adopcją lekarze weterynarii oceniają stan zdrowia królika oraz jego zdolność do funkcjonowania poza środowiskiem laboratoryjnym. Sprawdzane są między innymi występowanie chorób zakaźnych, urazów oraz zaburzeń behawioralnych. Dopiero po uzyskaniu pozytywnej opinii specjalistów zwierzę może zostać przeznaczone do adopcji. W wielu krajach powstają organizacje specjalizujące się w ratowaniu królików laboratoryjnych. Zwierzęta trafiają najpierw do domów tymczasowych lub ośrodków rehabilitacyjnych, gdzie uczą się funkcjonowania w nowych warunkach.
Wyzwania związane z adaptacją
Mimo że adopcja stanowi szansę na nowe życie, proces przystosowania królików laboratoryjnych do warunków domowych nie zawsze przebiega łatwo. Należy pamiętać, że zwierzęta te przez znaczną część życia funkcjonowały w środowisku laboratoryjnym, które znacznie różni się od warunków panujących w domu. Wiele królików początkowo wykazuje niepewność wobec nowych bodźców. Mogą obawiać się dźwięków odkurzacza, telewizora czy obecności innych zwierząt. Część z nich nie zna podstawowych zachowań charakterystycznych dla królików domowych, takich jak korzystanie z kuwety czy zabawa zabawkami. Dodatkowym wyzwaniem jest ograniczony kontakt społeczny. Chociaż współczesne standardy dobrostanu zalecają utrzymywanie królików w grupach lub parach, nie wszystkie zwierzęta miały taką możliwość podczas pobytu w laboratorium. Badania nad dobrostanem królików wskazują, że odpowiednia socjalizacja i utrzymywanie kontaktów z innymi przedstawicielami gatunku mają duże znaczenie dla ich zdrowia psychicznego. Może się zdarzyć tak, że królik nie będzie znał króliczych zachowań, takich jak królicze całuski – polega to na lizaniu drugiego partnera, partnerki. Jest to oznaka wczesnego odsunięcia od matki i brak poznania podstawowych odruchów. Adaptacja wymaga zatem cierpliwości ze strony nowych opiekunów. W pierwszych tygodniach po adopcji szczególnie ważne jest zapewnienie zwierzęciu spokojnego otoczenia, odpowiedniego schronienia oraz możliwości stopniowego poznawania nowych sytuacji. Wbrew powszechnemu przekonaniu króliki laboratoryjne nie różnią się znacząco od królików domowych. Po opuszczeniu laboratorium muszą jednak nauczyć się funkcjonowania w zupełnie nowych warunkach. Często po raz pierwszy mają możliwość swobodnego biegania, zabawy i nawiązywania bliższych relacji z człowiekiem. Dzięki odpowiedniej opiece oraz programom adopcyjnym wiele z nich z powodzeniem przystosowuje się do życia poza laboratorium i staje się pełnoprawnymi zwierzętami towarzyszącymi.
79
KRÓLIKI/GRYZONIE Rola organizacji prozwierzęcych Organizacje prozwierzęce odgrywają istotną rolę w poprawie losu zwierząt laboratoryjnych po zakończeniu udziału w badaniach naukowych. Ich działalność nie ogranicza się jedynie do ratowania zwierząt przed eutanazją, ale obejmuje również edukację społeczeństwa, promowanie wysokich standardów dobrostanu oraz poszukiwanie nowych domów dla zwierząt, które mogą bezpiecznie funkcjonować poza laboratorium. W Polsce szczególną rolę w tym zakresie odgrywa Fundacja Lab Rescue – Adopcje Zwierząt Laboratoryjnych. Jest to jedyna organizacja w kraju zajmująca się kompleksowo adopcjami zwierząt po doświadczeniach laboratoryjnych. Fundacja współpracuje z laboratoriami, uczelniami i instytutami badawczymi, odbierając zdrowe zwierzęta po zakończonych badaniach i znajdując im nowe domy. Pomaga również przyszłym opiekunom w procesie adopcji oraz edukuje społeczeństwo na temat potrzeb zwierząt laboratoryjnych. Do tej pory pod jej opiekę trafiły tysiące zwierząt, w tym również króliki. Oprócz Fundacji Lab Rescue ważną rolę odgrywają również organizacje zajmujące się ratowaniem i adopcją królików, takie jak Stowarzyszenie Pomocy Królikom oraz jego regionalne oddziały działające w różnych częściach Polski. Chociaż organizacje te nie specjalizują się wyłącznie w zwierzętach laboratoryjnych, mogą uczestniczyć w opiece nad królikami pochodzącymi z laboratoriów lub wspierać ich adopcje. Zapewniają opiekę weterynaryjną, prowadzą domy tymczasowe, organizują procesy adopcyjne oraz edukują społeczeństwo na temat potrzeb królików. Działalność organizacji prozwierzęcych pokazuje, że troska o dobrostan zwierząt obejmuje również okres po zakończeniu badań. Dzięki adopcjom, opiece weterynaryjnej, edukacji oraz współpracy ze środowiskiem naukowym wiele królików laboratoryjnych otrzymuje szansę na rozpoczęcie nowego życia jako zwierzęta towarzyszące. Fundacje i stowarzyszenia stanowią ważne ogniwo łączące świat nauki z ideą ochrony zwierząt, przyczyniając się do poprawy ich dobrostanu także po zakończeniu badań.
Przepisy prawne i regulacje dotyczące adopcji zwierząt laboratoryjnych
Wykorzystywanie zwierząt do celów naukowych podlega ścisłym regulacjom prawnym, mającym na celu zapewnienie ich dobrostanu oraz odpowiednich warunków utrzymania. Coraz więcej przepisów i wytycznych dopuszcza również możliwość adopcji zwierząt po zakończeniu doświadczeń, jeśli ich stan zdrowia na to pozwala i nie stanowią one zagrożenia dla ludzi, innych zwierząt ani środowiska. W krajach Unii Europejskiej kwestie te reguluje Dyrektywa 2010/63/UE, która umożliwia przekazywanie zwierząt do nowych domów po zakończeniu procedur badawczych. W Polsce przepisy te zostały wdrożone poprzez ustawę o ochronie zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych lub edukacyjnych. Decyzję o adopcji podejmuje lekarz weterynarii lub osoba odpowiedzialna za dobrostan zwierzęcia, oceniając jego stan zdrowia oraz zdolność do życia poza laboratorium. Przed adopcją zwierzę przechodzi ocenę weterynaryjną, a przyszły opiekun otrzymuje informacje dotyczące jego potrzeb. Procedura obejmuje również przygoto-
80
Programy adopcyjne wpływają pozytywnie na wizerunek instytucji naukowych. Pokazują, że badacze i laboratoria dostrzegają etyczny wymiar swojej działalności oraz starają się ograniczać negatywne skutki wykorzystywania zwierząt w badaniach. wanie dokumentacji medycznej oraz formalne przekazanie odpowiedzialności za zwierzę nowemu właścicielowi. Organizacje naukowe i weterynaryjne podkreślają również, że szczególnie ważna jest ocena zdolności zwierzęcia do przystosowania się do życia w warunkach domowych. Współczesne regulacje coraz częściej wskazują adopcję jako najlepsze rozwiązanie dla zdrowych zwierząt laboratoryjnych, podkreślając odpowiedzialność człowieka za ich los także po zakończeniu badań naukowych.
Znaczenie etyczne „drugiego życia”
Kwestia dalszego losu królików laboratoryjnych ma ważny wymiar etyczny. Zwolennicy adopcji podkreślają, że zwierzęta, które przyczyniły się do rozwoju medycyny i nauki, zasługują na możliwość życia poza laboratorium, jeśli ich stan zdrowia na to pozwala. Podejście to wynika z przekonania, że dobrostan zwierzęcia nie powinien być rozpatrywany wyłącznie podczas eksperymentu, lecz przez cały okres jego życia. Zapewnienie królikom szansy na adopcję stanowi wyraz odpowiedzialności człowieka wobec istot żywych, które były wykorzystywane do celów naukowych. Warto również zauważyć, że programy adopcyjne wpływają pozytywnie na wizerunek instytucji naukowych. Pokazują, że badacze i laboratoria dostrzegają etyczny wymiar swojej działalności oraz starają się ograniczać negatywne skutki wykorzystywania zwierząt w badaniach.
Zakończenie
Drugie życie królików laboratoryjnych jest zagadnieniem coraz częściej obecnym w debacie publicznej i naukowej. Choć część zwierząt po zakończeniu badań nadal jest poddawana eutanazji, rośnie liczba instytucji i organizacji dążących do zapewnienia im możliwości adopcji. Dzięki działaniom organizacji prozwierzęcych zdrowe króliki mogą opuścić laboratoria i rozpocząć życie w nowych domach, gdzie mają szansę doświadczać naturalnych zachowań, swobody ruchu oraz bliskiego kontaktu z człowiekiem. Rozwój takich inicjatyw pokazuje, że współczesna nauka coraz większą wagę przywiązuje do kwestii dobrostanu zwierząt. Adopcja królików laboratoryjnych nie rozwiązuje wszystkich problemów związanych z wykorzystywaniem zwierząt w badaniach, ale stanowi ważny krok w kierunku bardziej humanitarnego i odpowiedzialnego podejścia. Można więc stwierdzić, że dla wielu królików zakończenie eksperymentu nie oznacza końca życia, lecz początek nowego etapu, w którym ze „zwierząt laboratoryjnych” stają się ukochanymi domowymi pupilami.
094/2025
ZMRK25R2S1
AKWARYSTYKA
NAMORZYNY TAJLANDII EKOSYSTEM, KTÓRY WARTO POZNAĆ PRZED ZAŁOŻENIEM AKWARIUM Namorzyny, zwane także lasami mangrowymi, to jeden z najbardziej niezwykłych ekosystemów strefy tropikalnej. Tworzą je drzewa i krzewy rosnące na styku lądu i morza, w słonawych wodach zatok, ujść rzek i przybrzeżnych lagun. W Tajlandii rozległe obszary namorzynów pełnią funkcję naturalnej bariery chroniącej wybrzeże, ale przede wszystkim stanowią schronienie dla niezliczonych gatunków zwierząt. Dla akwarystów ten świat może być szczególnie fascynujący. Wśród korzeni mangrowców żyją bowiem organizmy doskonale znane z europejskich akwariów, w tym wodno-lądowe ryby i rozmaite gatunki krabów. Funkcjonowanie zwierząt w strefie namorzynowej zależy od przypływu i odpływu. 82
TEKST I ZDJĘCIA:
Paweł Wróblewski
Las mangrowy dostępny do eksploracji w czasie odpływu.
Stroszący płetwy samiec poskoczka mułowego.
Rano, kiedy woda wzbiera, większość zwierząt chowa się w swoich kryjówkach, aby wieczorem opuścić swoje lokum, gdy poziom wody się obniży. Wtedy namorzyny są dostępne także dla ludzi. Dla wielu osób pierwsze spotkanie z tym miejscem staje się początkiem większego zainteresowania przyrodą tropikalnych wybrzeży. Poznanie naturalnych warunków życia tych zwierząt jest szczególnie ważne dla akwarystów, ponieważ pozwala lepiej zrozumieć ich potrzeby i stworzyć zbiornik, który będzie nie tylko atrakcyjny wizualnie, lecz także możliwie wiernie odwzoruje ich naturalne środowisko.
Najliczniejszym gatunkiem są poskoczki mułowe. To ryby wodno-lądowe coraz bardziej popularne w akwarystyce. W Azji należą do najbardziej charakterystycznych zwierząt tropikalnych wybrzeży. Można je zobaczyć je przede wszystkim w Azji Południowo-Wschodniej: w Indonezji, Malezji, Tajlandii, Wietnamie, na Filipinach, w Mjanmie oraz w południowych Chinach i Japonii. Poskoczki mułowe są ważną częścią ekosystemów namorzynowych. Zjadając drobne organizmy i glony, pomagają utrzymywać równowagę biologiczną. W niektórych regionach Azji poskoczki mułowe są znane lokalnie jako ciekawostka przyrodnicza, a w przeszłości bywały także poławiane jako pokarm. Dziś coraz częściej traktuje się je
jako symbole zdrowych lasów namorzynowych, które są zagrożone przez zabudowę wybrzeży i zanieczyszczenia. To jedne z najlepszych przykładów ewolucji „na granicy światów”, ryby, które częściowo opanowały życie na lądzie, ale nadal pozostają silnie związane z morzem. Żyją głównie na błotnistych równinach pływowych, w ujściach rzek. Są doskonale przystosowane do miejsc, gdzie ląd i morze ciągle się zmieniają. W środowisku naturalnym ich tryb życia zależy od przypływu i odpływu. W czasie przypływu chowają się one w norach wykopanych w mule. Z kolei w czasie odpływu wychodzą one z kryjówek, aby żerować. Ryby te osiągają do 20 cm długości. Oddychają przez skórę oraz błonę jamy gębowej i gardła, dzięki czemu mogą przebywać poza wodą przez dłuższy czas, jeśli pozostają wilgotne. Poruszają się po błocie i lądzie za pomocą silnych płetw piersiowych. Samce są bardzo terytorialne. W okresie godowym wykonują charakterystyczne podskoki i „tańce”, aby przyciągnąć samice, rozpościerają płetwy i pokazują jaskrawe ubarwienie, bronią wejścia do swojej nory. Szacuje się, że ryby te potrzebują akwarium o powierzchni 100 x 40 cm dla dwóch osobników. Zbiornik powinien posiadać płytką część wodną oraz wilgotną część lądową przygotowaną z użyciem piasku, mułu lub mieszanki podłoża umożliwiającej kopanie. Poskoczki bardzo lubią tworzyć własne kryjówki i nory, dlatego głębsza warstwa miękkiego podłoża jest bardzo ważna.
Samica zamieszkująca mulistą norę.
Samiec Uca vocans z charakterystycznym szczypcem.
Gatunki akwariowe obecne na namorzynach
83
AKWARYSTYKA
Niebieski osobnik kraba Uca.
Krab zajmujący swoją bagnistą kryjówkę.
Warto umieścić w zbiorniku korzenie, kamienie, kawałki drewna oraz rośliny odporne na słonawą wodę, aby stworzyć bardziej naturalne środowisko. Woda dla poskoczka mułowego powinna być słonawa, ponieważ ryby te naturalnie żyją w miejscach, gdzie woda morska miesza się ze słodką wodą rzeczną. Do przygotowania akwarium używa się specjalnej soli akwarystycznej. Parametry wody powinny być stabilne, a temperatura utrzymywana zwykle w granicach około 24–28°C. Ważna jest również dobra filtracja, ponieważ poskoczki są wrażliwe na pogorszenie jakości wody. Pokarm poskoczka mułowego powinien przypominać jego naturalną dietę. W środowisku naturalnym żywi się on głównie małymi skorupiakami, owadami, larwami, robakami oraz innymi drobnymi bezkręgowcami. W akwarium można podawać mu mrożonki, takie jak artemia, kryl czy ochotka, a także żywy pokarm, na przykład małe owady i larwy. Kolejnym gatunkiem są kraby Uca vocans, tak zwane ,,Blue Fiddler Crabs’’, a także wiele innych z rodziny Uca. To gatunek kraba z rodziny krabów skrzypków, występujący w namorzynach i na mulistych wybrzeżach Indo-Pacyfiku. Samce mają charakterystyczny wygląd, jeden szczypiec jest bardzo duży i służy do popisów oraz obrony terytorium, natomiast samice mają dwa małe szczypce. Mimo że nie są one bardzo popularne w Europie, to w Azji są niezwykle chętnie utrzymywane w akwariach. W Polsce spotyka się rodzaj Uca w handlu, lecz są to sporadyczne oferty osobników dziko złapanych w Tajlandii. Rozmiary tych krabów nie przekraczają 4 cm. Kolor: od szarobrązowego do niebieskiego, duży szczypiec samców jest zwykle jasny. Nadaje się do akwaterrarium o powierzchni dna 60 x 30 cm dla haremu, w którym jest jeden samiec i trzy samice. W akwarium Uca vocans wymaga specjalnie przygotowanego zbiornika. Nie jest to typowy krab wodny, dlatego nie powinien być trzymany wyłącznie pod wodą. Najlepszym rozwiązaniem jest akwaterrarium, czyli zbiornik łączący część wodną i lądową. Większa część powierzchni powinna być przeznaczona na ląd z wilgotnym piaskiem, ponieważ krab większość czasu spędza poza wodą. Zbyt mała ilość suchego miejsca może powodować stres i problemy zdrowotne. Podłoże powinno być wykonane z drobnego piasku, najlepiej o grubości umożliwiającej kopanie nor. Kraby skrzypki są zwierzętami, które naturalnie tworzą własne kryjówki, dlatego możliwość kopania jest dla nich bardzo ważna. W zbiorniku warto umieścić kawałki korzeni, kamie-
nie, liście oraz inne naturalne elementy, które zapewnią schronienie i urozmaicą środowisko. Woda dla Uca vocans powinna być lekko słonawa. Nie może być to zwykła woda kranowa ani typowa woda słodkowodna. Do przygotowania odpowiednich warunków stosuje się sól przeznaczoną do akwariów morskich lub słonawych. Parametry wody powinny być stabilne, a temperatura utrzymywana mniej więcej w zakresie 24–28°C. Pokarm Uca vocans jest dość różnorodny. W naturze krab przesiewa piasek za pomocą małych szczypiec i zjada znajdujące się w nim drobne organizmy, glony oraz resztki organiczne. W akwarium można podawać mu specjalne pokarmy dla skorupiaków i drobne granulaty.
84
Podsumowanie
Poznanie naturalnego środowiska pozwala zupełnie inaczej spojrzeć na hodowlę w warunkach domowych. Akwarium odtwarzające fragment tropikalnego wybrzeża nie powinno być jedynie efektowną aranżacją, ale przede wszystkim próbą odwzorowania warunków, w których dany gatunek wykształcił swoje wyjątkowe przystosowania. Poskoczki mułowe, kraby i inne organizmy związane ze strefą pływową pokazują, jak fascynujące może być życie na granicy wody i lądu. Obserwując te zwierzęta, można dostrzec zachowania, których często nie pokazują typowi mieszkańcy akwariów. Wykorzystanie zarówno części wodnej, jak i lądowej zbiornika to naturalne elementy ich codziennego życia. Właśnie dlatego odpowiednio przygotowane akwarium daje nie tylko możliwość utrzymywania ciekawych gatunków, lecz także pozwala lepiej zrozumieć ich biologię i potrzeby. Jednocześnie warto pamiętać, że każdy osobnik trafiający do akwarium pochodzi ze środowiska, które przez tysiące lat kształtowało jego sposób życia. Tropikalne wybrzeże Tajlandii jest miejscem niezwykle bogatym przyrodniczo, ale jednocześnie narażonym na presję człowieka – rozwój miast, zanieczyszczenia oraz niszczenie naturalnych siedlisk powodują stopniową utratę wielu cennych obszarów. Odpowiedzialna akwarystyka powinna więc opierać się nie tylko na chęci posiadania wyjątkowych zwierząt, ale także na szacunku do miejsc, z których pochodzą. Stworzenie w domu niewielkiego fragmentu tropikalnego wybrzeża jest dużym wyzwaniem, ale może stać się niezwykłą przygodą. Wymaga cierpliwości, wiedzy i dokładnego poznania potrzeb mieszkańców zbiornika.
Innowacyjna filtracja i ogrzewanie - z myślą o wygodzie Wydajny filtr kubełkowy z wbudowanym ogrzewaniem do najbardziej wymagających akwariów
Aplikacja za pomocą aplikacji bluetooth Sterowanie
BT
szukaj w:
BT
szukaj w:
Aquael BT
Apple and Apple logo are trademarks of Apple Inc., App Store is a service mark of Apple Inc. / Google Play and the Google Play logo are trademarks of Google LLC.
Install
dowiedz się więcej
www.aquael.pl
85
CO NOWEGO NA RYNKU NOWOŚĆ
ACTIVE GAIN – karma, która nadąża za aktywnym psem
Active Gain to pełnoporcjowa mokra karma dla dorosłych psów aktywnych, trenujących i pracujących oraz potrzebujących dobrego odżywienia w okresie regeneracji. Podstawą obu receptur jest 90% mięsa. Wariant wieprzowina z wołowiną uzupełniają jaja, jabłko, banan i morwa biała, a wariant wieprzowina z jagnięciną – jaja, jagody goji, gruszka i żurawina. Karmy nie zawierają zbóż, cukru ani sztucznych dodatków. Powstają z polskiego surowca i są dostępne w puszkach 400 oraz 800 g. Uniszki zaprezentują obie receptury Active Gain na Pet Net Poland 2026.
NOWOŚĆ
TRENERKI PODAJ ŁAPĘ – najlepsza motywacja do nauki
Trenerki Podaj Łapę mają formę małych kąsków, więc można podać je psu natychmiast po prawidłowej reakcji i sprawnie kontynuować pracę. Każdy kąsek zawiera 93% suszonego mięsa bez kości, uzupełnionego minerałami i ziołami. Receptury nie zawierają zbóż, cukru, sztucznych polepszaczy smaku ani konserwantów. Powstają z polskiego surowca. Intensywny aromat pomaga utrzymać uwagę psa, a niewielki format sprawdza się podczas regularnej pracy. Linia obejmuje pięć wariantów: królik, wołowina, dzik, jagnięcina i kaczka. Są dostępne w zamykanych doypackach 90 g. Zobacz na Pet Net Poland 2026 wszystkie pięć wariantów Trenerek Podaj Łapę.
NOWOŚĆ
FRUGGLE Sticks – mały kabanos, wielka akcja
Szelest opakowania wystarczy, by pies zerwał się z legowiska. Fruggle to giętkie kabanosy bez osłonki przeznaczone dla psów wszystkich ras i w każdym wieku. Każdy wariant zawiera 98% mięsa mięśniowego oraz 2% alg – bez zbóż czy sztucznych dodatków. Są łatwe do gryzienia również dla małych i starszych czworonogów. Linia obejmuje cztery warianty: kurczak, wieprzowina, wołowina i dzik. Intensywny mięsny aromat budzi psią ekscytację jeszcze przed pierwszym kęsem. Fruggle znajdzie się wśród nowości Uniszek na Pet Net Poland 2026.
NOWOŚĆ
CHEWSDAY – każdy dzień jest dobry na żucie
Chewsday to sprężyste paski dla psów, które chcą nacieszyć się przekąską dłużej niż przez jeden szybki kęs. Zawierają 99% mięsa od polskich hodowców, bez wypełniaczy, zbóż i cukru. Aromat suszonego mięsa przyciąga uwagę, a elastyczna struktura pozwala psu skupić się na gryzieniu i realizować naturalną potrzebę pracy szczęką. Linia obejmuje cztery smaki: sarnę, jagnięcinę, koninę i królika. Receptury są odpowiednie dla psów wszystkich ras i w każdym wieku. Wszystkie cztery smaki Chewsday będzie można zobaczyć na stoisku Uniszek na Pet Net Poland 2026.
NOWOŚĆ
FOR GOOD MOMENTS – 100% mięsa na dobre chwile
Linia For Good Moments powstała z myślą o codziennych chwilach spędzanych z psem, gdy opiekun chce po prostu sprawić przyjemność ukochanemu pupilowi. Każdy kabanos zawiera 100% mięsa. Receptury nie zawierają wypełniaczy, zbóż, glutenu ani cukru. Powstają z polskiego surowca, pozyskiwanego i przetwarzanego lokalnie pod kontrolą na każdym etapie produkcji. Linia obejmuje cztery warianty: cielęcina, kurczak, królik i jeleń – każdy rodzaj mięsa jest połączony z wieprzowiną. Kabanosy są dostępne w opakowaniach 70 g. Można łatwo dzielić je na mniejsze porcje, dlatego sprawdzają się również u małych psów. For Good Moments będzie jedną z linii prezentowanych przez Uniszki na Pet Net Poland 2026.
86
Animonda Carny Creamy – nowe smaki, zwiększona porcja! NOWOŚĆ
Kremowa przekąska dla kotów, która urozmaica codzienną dietę i sprawia, że każdy posiłek staje się wyjątkową chwilą. Dzięki wygodnym, jednoporcjowym saszetkom jest łatwa w podaniu i idealnie sprawdza się jako przysmak lub dodatek do karmy. Receptura nie zawiera dodatku zbóż, cukru ani soi. Linia została rozszerzona o dwa nowe smaki – wołowina z tauryną oraz kaczka z tauryną – a zawartość każdej saszetki została zwiększona do 16 g, oferując jeszcze większą porcję przyjemności dla kota. badis.com.pl NOWOŚĆ
Tacka 85 g – wejście do premium świata Vom Feinsten
Dzięki nowej tacce 85 g rozszerzamy ofertę produktów Vom Feinsten o modny format porcji dostępny w trzech różnych teksturach – pasztet, sos i galaretka. Doskonale uzupełnia ona obecną linię produktów 100 g, zapewniając wymagającym kotom jeszcze większą różnorodność oraz dodatkowe impulsy zakupowe dzięki świeżości i wygodnej wielkości porcji. Dlaczego warto wprowadzić ją do swojej oferty? • nowoczesny, jednoporcjowy format 85 g – dokładnie taki, jakiego oczekują opiekunowie kotów, • aż 8 nowych wariantów, obejmujących produkty dla Adult, Kitten i Senior, • 3 najbardziej poszukiwane tekstury: pasztet, sos, galaretka, • atrakcyjniejszy próg cenowy niż linia 100 g, dzięki czemu produkt trafia do nowych klientów premium, • mniejsza porcja = większa świeżość i mniej marnowanej karmy, • nowoczesne opakowanie doskonale prezentuje się na półce i wyróżnia markę Vom Feinsten. badis.com.pl
NOWOŚĆ
ANIMONDA CARNY CAT DRINK – NOWOŚĆ dwa nowe smaki!
Animonda Carny Cat Drink to funkcjonalny napój dla kotów, który wspiera codzienne nawodnienie organizmu. Zawiera delikatne kawałki mięsa, zachęcając nawet wybredne koty do częstszego picia. Nie zawiera mleka, zbóż ani soi, dzięki czemu doskonale uzupełnia codzienną dietę. Linia została rozszerzona o dwa nowe smaki, a wszystkie warianty są dostępne w wygodnych opakowaniach zbiorczych po 12 sztuk. • Smaki: z kurczakiem, z tuńczykiem, z kaczką, z łososiem. • Opakowania wysyłkowe zmniejszone z 24 do 12 sztuk! • Zachęca koty do częstszego picia. • Napój dla kotów z drobnymi kawałkami mięsa. • Nie zawiera mleka, zbóż ani soi. badis.com.pl
Linia Animonda CARNY została poszerzona o nowe tacki 85 g NOWOŚĆ
Tacki stworzone z myślą o kotach ceniących wysoką jakość i różnorodne smaki. Wśród premierowych wariantów znalazły się zarówno klasyczne połączenia, jak kurczak z dorszem, serem czy krewetkami, oraz bardziej wyszukane receptury, m.in. wołowina z bażantem, kurczak z dziczyzną, pstrągiem oraz gęsią. Nowością jest również wyjątkowa kompozycja z dodatkiem kocimiętki. Receptury bazują na wysokiej zawartości składnikach mięsnych i zostały opracowane z uwzględnieniem naturalnych potrzeb żywieniowych kotów. Uzupełnieniem oferty jest multipak „Wiejska różnorodność”, zawierający trzy nowe warianty smakowe, dzięki czemu opiekunowie mogą łatwo wprowadzać do diety swoich pupili większą różnorodność. Nowe tacki CARNY 85 g to połączenie sprawdzonej jakości marki Animonda z atrakcyjnymi, starannie dobranymi składnikami, które zapewniają kotom wyjątkowe doznania smakowe każdego dnia. badis.com.pl
87
CO NOWEGO NA RYNKU NOWOŚĆ
FLAWITOL DLA SZCZENIĄT
Nowy standard suplementacji – ukierunkowana profilaktyka na każdym etapie życia. Produkt opracowany zgodnie z najnowszymi wytycznymi FEDIAF (Europejskiej Federacji Producentów Karm dla Zwierząt Domowych), określającymi bezpieczne i naukowo uzasadnione poziomy składników odżywczych w diecie zwierząt. Flawitol dla szczeniąt to witaminy, flawonoidy oraz mikro- i makroelementy, dostosowane do zwiększonych potrzeb rosnącego organizmu. Dodatek flawonoidów chroni młode psy przed szkodliwym działaniem wolnych rodników i zwiększa naturalną odporność organizmu. Preparat przeznaczony do codziennego stosowania u szczeniąt ras małych i średnich oraz u suk ciężarnych i karmiących. Dowiedz się więcej: www.drseidel.pl
NOWOŚĆ
FLAWITOL DLA SZCZENIĄT RAS DUŻYCH
Nowy standard suplementacji – ukierunkowana profilaktyka na każdym etapie życia. Produkt opracowany zgodnie z najnowszymi wytycznymi FEDIAF (Europejskiej Federacji Producentów Karm dla Zwierząt Domowych), określającymi bezpieczne i naukowo uzasadnione poziomy składników odżywczych w diecie zwierząt. Flawitol dla szczeniąt dużych ras szczeniąt to witaminy, flawonoidy oraz mikroi makroelementy, dostosowane do zwiększonych potrzeb rosnącego organizmu. Zwiększona zawartości miedzi i żelaza wspiera witalność oraz syntezę kolagenu – kluczowego składnika szybko rosnących kości psów ras dużych. Dodatek flawonoidów chroni młode psy przed szkodliwym działaniem wolnych rodników i zwiększa naturalną odporność organizmu. Do codziennego podawania szczeniętom oraz sukom ciężarnym i karmiącym ras dużych. Dostępny w postaci tabletek i proszku. Dowiedz się więcej: www.drseidel.pl
NOWOŚĆ
FLAWITOL DLA PSÓW DOROSŁYCH
Nowy standard suplementacji – ukierunkowana profilaktyka na każdym etapie życia. Produkt opracowany zgodnie z najnowszymi wytycznymi FEDIAF (Europejskiej Federacji Producentów Karm dla Zwierząt Domowych), określającymi bezpieczne i naukowo uzasadnione poziomy składników odżywczych w diecie zwierząt. Flawitol dla dorosłych psów to witaminy, flawonoidy oraz mikro- i makroelementy, które wspierają utrzymanie zdrowia i dobrej kondycji organizmu. Dodatek flawonoidów wzmacnia barierę ochronną i pomaga spowalniać procesy starzenia. Do stosowania jako codzienne uzupełnienie diety psa. Dostępny w postaci tabletek i proszku. Dowiedz się więcej: www.drseidel.pl
NOWOŚĆ
FLAWITOL DLA PSÓW SENIORÓW
Nowy standard suplementacji – ukierunkowana profilaktyka na każdym etapie życia. Produkt opracowany zgodnie z najnowszymi wytycznymi FEDIAF (Europejskiej Federacji Producentów Karm dla Zwierząt Domowych), określającymi bezpieczne i naukowo uzasadnione poziomy składników odżywczych w diecie zwierząt. Flawitol dla seniorów to witaminy, flawonoidy oraz mikro- i makroelementy, dostosowane do potrzeb starszych psów. Wspiera utrzymanie dobrej kondycji organizmu i sprawności stawów. Dodatek flawonoidów chroni organizm przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, wzmacnia barierę ochronną organizmu i pomaga spowalniać procesy starzenia. Do codziennego stosowania u psów seniorów (powyżej 7. roku życia). Dostępny w postaci tabletek i proszku. Dowiedz się więcej: www.drseidel.pl
88
Wiejska Zagroda Karma sucha dla kota po sterylizacji – kurczak z przepiórką 800 g, 3 kg NOWOŚĆ
Pełnoporcjowa, bezzbożowa karma dla dorosłych kotów po sterylizacji i kastracji, stworzona z myślą o utrzymaniu prawidłowej masy ciała i dobrej kondycji. Receptura zawiera aż 71% mięsa i składników zwierzęcych – połączenie kurczaka i przepiórki, które dostarcza wartościowego białka i zapewnia wyjątkową smakowitość. Obniżona zawartość tłuszczu – 14% oraz odpowiednio zbilansowana kaloryczność pomagają w kontroli codziennej dawki energii. L-karnityna wspiera prawidłowy metabolizm, a dodatek włókna z wysłodków buraczanych i nasion babki płesznik sprzyja uczuciu sytości oraz prawidłowej pracy jelit. Recepturę uzupełniają probiotyk i prebiotyki, które wspierają mikrobiom jelitowy, a olej z łososia i siemię lniane dostarczają kwasów tłuszczowe Omega-3 i Omega-6, wspierając zdrową skórę i lśniącą sierść.
NOWOŚĆ
Wiejska Zagroda Fileciki Indyk Light 280 g
Pełnoporcjowa mokra karma dla dorosłych psów, opracowana z myślą o psach mniej aktywnych oraz z tendencją do nadwagi, u których istotna jest kontrola kaloryczności codziennej diety. Monoproteinowa receptura oparta na indyku dostarcza wartościowego, lekkostrawnego białka, a obniżona zawartość tłuszczu pomaga dopasować posiłek do potrzeb psów wymagających mniej kalorycznej diety. Receptura zawiera 50% indyka oraz aż 15% filetu z indyka. Połączenie delikatnego pasztetu z apetycznymi kawałkami filetu tworzy wyjątkowo smakowitą i interesującą konsystencję, która uatrakcyjnia każdy posiłek. Formułę uzupełniają starannie dobrane dodatki, takie jak dynia, cykoria oraz olej z łososia. To połączenie prostego składu, wysokiej smakowitości i funkcjonalnych składników w wygodnej porcji 280 g – idealnej na pełnoporcjowy posiłek dla dorosłego psa.
NOWOŚĆ
Wiejska Zagroda Jagnięcina z dzikiem 500 g
Pełnoporcjowa, bezzbożowa karma mokra dla dorosłych psów wszystkich ras, która łączy delikatną jagnięcinę z aromatycznym mięsem dzika. Receptura zawiera aż 68% mięsa i podrobów, w tym 54% jagnięciny oraz 14% dzika. Jagnięcina dostarcza wartościowego białka, a dziczyzna nadaje karmie wyjątkowy, intensywny smak, który może przypaść do gustu także bardziej wymagającym psom. Formułę wzbogacono o babkę płesznik, wspierającą prawidłowe trawienie i pracę jelit, a także olej z łososia, spirulinę, żurawinę, drożdże piwne oraz prebiotyki MOS i FOS. To starannie skomponowany posiłek oparty na wysokiej zawartości składnikach zwierzęcych, bez zbóż i z dodatkami funkcjonalnymi wspierającymi codzienną kondycję psa. Opakowanie 500 g pozwala wygodnie dopasować porcję do potrzeb pupila.
NOWOŚĆ
Wiejska Zagroda Bażant z jagnięciną i jagodami 380 g
Pełnoporcjowa karma mokra dla dorosłych psów, będąca wyjątkowym połączeniem szlachetnego mięsa bażanta i delikatnej jagnięciny. To propozycja dla opiekunów, którzy szukają ciekawego smaku, wysokiej zawartości mięsa i starannie dobranych dodatków funkcjonalnych. Receptura zawiera 40% mięsa z bażanta oraz 27,5% jagnięciny, w tym mięso, wątrobę i serca. Dodatek jagód wzbogaca kompozycję, a olej z łososia, cykoria, drożdże piwne oraz małż zielonowargowy uzupełniają recepturę o składniki wspierające codzienną kondycję psa. Karma charakteryzuje się prostym składem i wysoką smakowitością, dlatego może być ciekawą alternatywą dla bardziej popularnych źródeł białka. Edycja limitowana w wygodnej puszce 380 g to pełnowartościowy posiłek dla dorosłego psa, który lubi odkrywać nowe smaki.
89
CO NOWEGO NA RYNKU NOWOŚĆ
CARINIO Marche Schodki/ Legowisko 2 w 1!
Szukasz hitu sprzedażowego? Wprowadź innowacyjne schodki dla psa, będące jednocześnie wygodnym legowiskiem. Produkty 2 w 1 oferują wartość dodaną, a co za tym idzie – zwiększają szansę na sprzedaż. To idealna odpowiedź na potrzeby klientów dbających o stawy swoich pupili. Produkt wyróżnia stabilna pianka, łatwy do prania pokrowiec oraz unikalna modułowość. Zaoferuj swoim odbiorcom doskonałą jakość oraz funkcjonalność. Zapraszamy do owocnej współpracy! Producent: CARINIO SP. Z O.O. www.carinio.pl
NOWOŚĆ
LORDS karma mokra Holistics
Wzbogać swoją ofertę o karmy premium Lords at the Table Holistics i przyciągnij wymagających klientów. To unikalna linia monobiałkowa z wysoką zawartością mięsa oraz składnikami funkcjonalnymi. Holistyczna formuła kompleksowo wspiera stawy, trawienie i odporność psów, wpisując się w trend świadomego żywienia. Oferta obejmuje pięć smaków: dzik, indyk, wołowina, kaczka oraz jagnięcina. Zaproponuj najwyższą jakość, która pomoże zbudować lojalność klientów. www.lordsatthetable.com Producent: CARINIO SP. Z O.O.
NOWOŚĆ
Wózek dla zwierząt CARINIO Sante
Zaoferuj klientom innowacyjny wózek CARINIO SANTE dostępny w trzech kolorach. Przestronny kosz pozwala na komfortowe przewożenie zarówno małych, jak i średnich psów. Model wyróżnia unikalna regulacja wysokości zawieszenia kosza oraz teleskopowa rączka dopasowująca się do wzrostu. Duże amortyzowane koła świetnie radzą sobie w każdym terenie. Dwustronnie wpinany kosz i bezpieczne zamknięcia umożliwiają wstęp z pupilem do sklepów. Postaw na niezwykłą funkcjonalność i zachęć kupujących do wyboru najwyższej jakości. www.carinio.pl Producent: CARINIO SP. Z O.O
NOWOŚĆ
Torba transportowa/ na podłokietnik CRUISE
Poszerz ofertę „travel” w swoim sklepie o unikalną torbę transportową CARINIO CRUISE dla psów i kotów do 6 kg. Ten wyjątkowy produkt łączy funkcję legowiska na podłokietnik samochodowy z praktycznym transporterem. Bliskość opiekuna podczas jazdy skutecznie redukuje stres zwierzaka. Wbudowana smycz, wyjmowana poduszka oraz przytulna tkanina tapicerska gwarantują pełne bezpieczeństwo i wygodę. www.carinio.pl Producent: CARINIO SP. Z O.O.
NOWOŚĆ
Jurajskie Ranczo – treserki 70 g
Prezentujemy naturalne treserki dla zwierząt, dostępne w wielu różnych formach. W naszej ofercie znajdziesz kostki, serduszka, pałeczki i roladki z kaczki, królika, jagnięciny czy wołowiny, zawierające nawet 90% mięsa, bez sztucznych dodatków. Przysmaki zapakowane są w praktyczne słoiczki, co zapewnia łatwe przechowywanie i gwarantuje, że zawsze pozostają świeże oraz pełne aromatu. Zaskocz swoich klientów doskonałą jakością oraz szerokim asortymentem. www.jurajskieranczo.pl Producent: CARINIO SP. Z O.O.
90
Naturality Fileciki bogate w wołowinę oraz kurczaka w sosie NOWOŚĆ
Marka Naturality poszerza swoją ofertę o nową propozycję dla dorosłych kotów. Bezzbożowa, pełnoporcjowa karma w saszetce to receptura oparta na wysokiej zawartości mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego oraz starannie dobranych składnikach. Soczyste filety w sosie są dostępne w dwóch wariantach smakowych: bogatym w wołowinę z dodatkiem dyni oraz w kurczaka z dodatkiem marchewki. Recepturę uzupełniają m.in. inulina, składniki mineralne oraz witaminy. Wysoka zawartość składników pochodzenia zwierzęcego sprawia, że karma odpowiada na potrzeby dorosłych kotów, a bezzbożowa formuła stanowi atrakcyjną propozycję dla opiekunów poszukujących jakościowego i pełnowartościowego posiłku dla swojego pupila. Naturality to połączenie starannie skomponowanej receptury z atrakcyjną dla kota formą delikatnych filetów w sosie. Nowa saszetka może być elementem codziennego jadłospisu dorosłego kota. Produkt jest dedykowany tylko dla sieci Rossmann. Producent Partner in Pet Food Poland S.A. Więcej informacji dostępnych na info@ppfeurope.com NOWOŚĆ
Naturality Mielonka monoproteinowa z wołowiną dla psa
Marka Naturality poszerza swoją ofertę o pełnoporcjową mokrą karmę dla psów, stworzoną z myślą o prostym składzie oraz potrzebach zwierząt z wrażliwym układem pokarmowym i nietolerancjami żywieniowymi. Receptura jest bez glutenu, zbóż i soi, a jej dodatkowym atutem jest jedno źródło białka zwierzęcego. Karma zawiera aż 98% produktów pochodzenia zwierzęcego i bulionu, zapewniając pełnowartościowy i smakowity posiłek. Mokra konsystencja sprzyja również uzupełnianiu płynów w codziennej diecie psa. Formułę opracowano bez dodatku cukru, polepszaczy smaku, barwników i konserwantów. Naturality łączy wysoką zawartość składników pochodzenia zwierzęcego z prostą, monoproteinową recepturą, odpowiadając na potrzeby opiekunów, którzy zwracają szczególną uwagę na skład codziennej diety swojego pupila. Produkt jest dedykowany tylko dla sieci Rossmann. Producent Partner in Pet Food Poland S.A. Więcej informacji dostępnych na info@ppfeurope.comFood Poland S.A. NOWOŚĆ
Naturality IMMUNITY
Marka Naturality poszerza ofertę o karmę IMMUNITY, stworzoną z myślą o codziennym wsparciu naturalnej odporności psów. Receptura łączy składniki funkcjonalne wspierające organizm na kilku poziomach. Naturalne antyoksydanty – dzika róża, borówki, maliny i rokitnik – pomagają chronić komórki przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Naturalne beta-glukany pochodzące ze ścian komórkowych drożdży Saccharomyces cerevisiae wspierają mechanizmy odpornościowe. Formułę uzupełniają składniki wspierające układ pokarmowy: babka płesznik oraz błonnik z korzenia cykorii, będący źródłem inuliny. Sprzyjają one prawidłowemu trawieniu i równowadze mikroflory jelitowej. Karma zawiera również witaminy A, C, D3 i E, wspierające naturalną odporność i kondycję psa. Produkt jest dedykowany tylko dla sieci Rossmann. Producent Partner in Pet Food Poland S.A. Więcej informacji dostępnych na info@ppfeurope.comPet Food Poland S.A.
Nosidło rehabilitacyjne Grande Finale – wsparcie dla psów z ograniczoną mobilnością NOWOŚĆ
Nosidło rehabilitacyjne Grande Finale to praktyczne rozwiązanie dla opiekunów psów, które potrzebują dodatkowego wsparcia w poruszaniu się. Sprawdzi się m.in. w przypadku zwierząt po zabiegach i urazach, w czasie rehabilitacji, a także u psów starszych lub osłabionych. Nosidło ułatwia podtrzymanie psa podczas wstawania, spacerów, pokonywania schodów czy przemieszczania się w sytuacjach, w których samodzielne poruszanie jest dla zwierzęcia utrudnione. Odpowiednia konstrukcja pozwala opiekunowi wspierać zwierzę w codziennym funkcjonowaniu, jednocześnie zapewniając mu możliwość ruchu dostosowanego do jego aktualnej kondycji. Produkt jest dostępny w rozmiarach od XS do XXL, dzięki czemu można dopasować go do psów o różnej wielkości i budowie. Nosidło rehabilitacyjne Grande Finale uzupełnia ofertę marki o funkcjonalny produkt odpowiadający na potrzeby opiekunów zwierząt wymagających dodatkowego wsparcia podczas rekonwalescencji i w codziennym funkcjonowaniu.
91
CO NOWEGO NA RYNKU NOWOŚĆ
Przysmaki LUXX z białkiem owadów – dwie NOWOŚCI!
LUXX Energy – półwilgotna, smakowita przekąska z dodatkiem ŻURAWINY. Także dla psów aktywnych. Zawiera L-karnitynę dla energii i lepszej regeneracji, elektrolity dla nawodnienia i wsparcia mięśni oraz minerały dla prawidłowego metabolizmu i witalności zwierzęcia! LUXX Easy – półwilgotne smaczki z dodatkiem BORÓWEK. Nawet dla szczeniaków od 12. tygodnia życia. Zawierają L-tryptofan dla łagodzenia stresu, konopie i korzeń waleriany dla naturalnego uspokojenia i rumianek dla relaksu. Receptura bez zbóż. Zawierają łatwo przyswajalne, wysokiej jakości białko owadów. Delikatne dla żołądka i odpowiednie dla psów z wrażliwym układem trawiennym. Bez GMO, bez soi i sztucznych barwników. Niski ślad węglowy. Skandynawska jakość! Psy to lubią! Producent: Globe Buddy, Dania Dystrybucja: Portica, biuro@portica.pl
Wyjątkowa nowość od DREAMIES™: Party Pack i Junior Box! NOWOŚĆ
Marka DREAMIES ™ prezentuje wyjątkowe, limitowane zestawy przysmaków, które gwarantują eksplozję radości u każdego mruczka. Zarówno DREAMIES™ Party Pack, jak i Junior Box to starannie skomponowane miksy uwielbianych przez koty smaczków, zamknięte w atrakcyjnych i poręcznych opakowaniach. Każdy zestaw zawiera różnorodne warianty tekstur i smaków – od kultowych poduszeczek z pysznie chrupiącą otoczką i aksamitnym, kremowym wnętrzem, po supergładkie, kremowe smakołyki Creamy Snacks oraz mięsne pałeczki Meaty Sticks. • DREAMIES ™ Party Pack to idealna propozycja dla dorosłych kotów – łączy w sobie wszystkie formaty przysmaków i oferuje różnorodność smaków, które uatrakcyjnią codzienne chwile zabawy. • DREAMIES ™ Junior Box został stworzony specjalnie z myślą o najmłodszych pupilach (już od 8. tygodnia życia) – pomaga budować więź z młodym kotkiem i wspiera jego rozwój dzięki dodatkowi witamin i minerałów. Przekąski charakteryzują się niską kalorycznością i nie zawierają sztucznych aromatów. To doskonały wybór dla opiekunów pragnących podarować swoim kotom wyjątkową, urozmaiconą i bezpieczną przyjemność każdego dnia. Więcej informacji na stronie: https://www.dreamies.pl/skontaktuj-sie-z-nami
Rozpieszczaj z miłości: odkryj kulinarny sekret SHEBA® Filets 60 g NOWOŚĆ
Nowa SHEBA® z kurczakiem i tuńczykiem w poręcznej tacce 60 g to nie tylko codzienny przysmak, ale prawdziwy kulinarny rytuał stworzony z myślą o najbardziej wymagających kocich koneserach. Każda porcja kryje w sobie kompozycję starannie wyselekcjonowanych, delikatnych filetów, zanurzonych w pysznym, niezwykle aromatycznym sosie. To tekstura, którą Twój kot pokocha od pierwszego kęsa! Dlaczego SHEBA® to najlepszy wybór dla Twojego kota? • Prawdziwe filety z kurczaka i tuńczyka: wyjątkowe połączenie delikatnego drobiu i wykwintnej ryby w aksamitnym sosie. • Zrównoważone składniki i receptura: przygotowana ze 100% naturalnym kurczakiem i rybami ze zrównoważonych połowów z certyfikatem MSC lub ASC, bez sztucznych barwników i konserwantów. • Receptura opracowana przez ekspertów: we współpracy ze specjalistami ds. żywienia z renomowanego Instytutu Nauki o Zwierzętach Waltham. • Wygoda i troska o naszą planetę: poręczne tacki pozwalają na serwowanie zawsze świeżego posiłku bez marnowania żywności, a opakowania w 100% nadają się do recyklingu. Więcej informacji na stronie: https://www.sheba.pl/kontakt
92
NOWOŚĆ
LINIA PUPIL PREMIUM® MONO GOLD KARMA MOKRA DLA KOTA
Receptura oparta wyłącznie na jednym rodzaju mięsa pomaga zminimalizować ryzyko alergii i nietolerancji pokarmowych, dzięki czemu posiłek jest bezpieczny nawet dla wrażliwych żołądków. Mięso w formie delikatnie szarpanych kawałków zanurzonych w aromatycznym sosie zachęca do jedzenia nawet najbardziej wybredne zwierzaki. To połączenie naturalnego smaku i odpowiedniej konsystencji sprawia, że posiłek staje się dla pupila prawdziwą przyjemnością. Wygodne szalki o idealnej wielkości ułatwiają codzienne porcjowanie i podawanie karmy, a ich praktyczna forma sprawdza się nie tylko w domu, lecz także w podróży. pupilfoods.pl
NOWOŚĆ
PEDIGREE® DENTASTIX™ w nowej odsłonie
Mars wprowadza zupełnie nową wersję PEDIGREE® DENTASTIX ™ – przysmaku dentystycznego stworzonego z myślą o codziennej higienie jamy ustnej psa. Ulepszona receptura łączy sprawdzone działanie z większą smakowitością, jeszcze lepiej odpowiadając na potrzeby psów i ich opiekunów. Charakterystyczny kształt litery X, tekstura oraz unikatowe składniki aktywne pomagają w mechanicznym oczyszczaniu zębów i docieraniu do trudno dostępnych miejsc, redukując przyrost kamienia nazębnego nawet do 80%. Skuteczność produktu potwierdzają badania naukowe, a produkt otrzymał również znak akceptacji Veterinary Oral Health Council (VOHC). Nowa receptura, z dodatkiem kurczaka lub wołowiny, zwiększa smakowitość produktu i przyjemność, którą odczuwają psy. Odświeżone opakowanie ułatwia opiekunom zrozumienie kluczowych zalet tego produktu. PEDIGREE® DENTASTIX ™ to prosty i smaczny sposób na stworzenie codziennej rutyny pielęgnacji jamy ustnej psa – jeden przysmak dziennie wspiera jego zdrowie i dobre samopoczucie. Więcej informacji na stronie www.pedigree.pl
NOWOŚĆ
Poznaj najlepszy WHISKAS® w historii!
Od momentu swojego debiutu w latach 60. XX wieku marka WHISKAS® zawsze była pionierem w świecie kociej karmy, nieustannie przesuwając granice kategorii i odpowiadając na potrzeby wszystkich kotów. W tym roku podnosi poprzeczkę jakości, wprowadzając ulepszoną recepturę produktów oraz nowy profil aromatyczny, który stymuluje kocie zmysły i jest przyjemniejszy dla właścicieli czworonogów, a zoptymalizowana tekstura zapewnia jeszcze lepsze wrażenia sensoryczne. Badania z udziałem ponad 1000 kotów dowodzą: 9 na 10 kotów UWIELBIA nowy WHISKAS® (na podstawie badania Nielsen IQ 2026). Jednak nie chodzi tylko o wyjątkowy smak – WHISKAS® zapewnia pełnoporcjowe i zbilansowane żywienie kotów na każdym etapie ich życia: • z witaminami i minerałami, w tym C, E, B1, żelazem i cynkiem, • z tauryną oraz naturalnym źródłem niezbędnych kwasów tłuszczowych, • 90% białka pochodzi ze źródeł zwierzęcych, • bez dodatku sztucznych barwników i konserwantów. Dowiedz się więcej o WHISKAS®: Karma dla kotów i pielęgnacja | WHISKAS®
NOWOŚĆ
Marka CESAR® powraca w zupełnie nowej odsłonie!
Poza uwielbianymi tackami od teraz karma mokra CESAR® jest dostępna w formie saszetek stworzonych z myślą o wygodnym karmieniu, również poza domem i podczas wspólnych podróży. Na opakowaniach wita Was nowa, urocza ambasadorka – westie Louna, która zachęca do spróbowania ulepszonych przepisów w nowoczesnych opakowaniach. To nie wszystko – CESAR® prezentuje również zupełną nowość – suchą karmę ze świeżym mięsem i kompozycją ponad 30 niezbędnych składników odżywczych. Unikalne połączenie delikatnych i chrupiących małych kąsków sprawia, że jest ona idealna dla małych pyszczków, ale zachwyci każdego psiaka. Nowości i odświeżone produkty CESAR® to idealny sposób na zbilansowaną i pełną smaku dietę dla każdego psa każdego dnia. Więcej informacji na stronie: https://www.cesar.pl/kontakt
93
CO NOWEGO NA RYNKU Hypermax BT Thermo. Inteligentna filtracja i ogrzewanie dla najbardziej wymagających akwariów NOWOŚĆ
Nowoczesny filtr kanistrowy, który łączy wydajną filtrację, skuteczne ogrzewanie i wygodne sterowanie – zarówno z poziomu urządzenia, jak i aplikacji Aquael BT. Hypermax BT Thermo zapewnia idealną klarowność wody oraz świetne warunki do rozwoju ryb i roślin dzięki ogromnej pojemności filtra wynoszącej 31 l oraz dużej przestrzeni na media filtracyjne – aż 16 l. Urządzenie jest przeznaczone do akwariów o pojemności od 200 do 1500 l, dzięki czemu doskonale sprawdza się zarówno w rozbudowanych zbiornikach roślinnych, jak i akwariach z dużą obsadą. Nowoczesny, energooszczędny silnik zapewnia filtrację na najwyższym poziomie. Maksymalna wydajność pompy wynosi 4500 l/h (2400 l/h przy pracy z mediami filtracyjnymi), a pobór mocy przy najwyższych obrotach nie przekracza 36 W. Dzięki programowalnej pracy silnika urządzenie może pracować bardzo cicho – na poziomie od 24 do 44 dB. Najważniejszym wyróżnikiem Hypermax BT Thermo są dwie wbudowane grzałki elektroniczne o łącznej mocy 300 W (2 x 150 W). Grzałki pracują w zakresie 20–33°C, co pozwala wygodnie utrzymać odpowiednią temperaturę wody bez konieczności montowania dodatkowych elementów grzewczych wewnątrz akwarium. Filtr posiada sprawdzone rozwiązania, znane z poprzednich wersji Hypermaxa – pojemny prefiltr, skuteczny system automatycznego zalewania, podwójne zawory kulowe, kółka na dnie kubła ułatwiające przesuwanie. Sterowanie z poziomu aplikacji umożliwia ustawienie różnych trybów falowania oraz zaprogramowanie pracy w dzień i w nocy przy użyciu funkcji Day & Night. Zaprojektowany z myślą o najbardziej wymagających akwariach oraz użytkownikach, którzy oczekują maksymalnej funkcjonalności. Sprawdź więcej: https://www.aquael.pl/produkty/akwarystyka/nowosci
NOWOŚĆ
COMFY GRYZOŃ
Comfy Appetit Herbal Choice to zupełnie nowa linia produktów dla królików i gryzoni. Stworzona z myślą o małych ssakach mających różne potrzeby żywieniowe. W ofercie znajdują się karmy pełnoporcjowe dla królików, świnek morskich oraz chomików oparte o naturalne zioła, owoce, warzywa i nasiona oraz karmy uzupełniające – kolby i dropsy. Dla królików, kawii domowych, szynszyli i koszatniczek opracowano receptury bez zbóż, oparte na sianie, ziołach i składnikach roślinnych. Z kolei chomiki, myszy i szczury otrzymują produkty zawierające odpowiednio dobrane składniki zbożowe. Wszystko to pozwala na dokładny wybór produktów dla wszystkich klientów i ich małych pupili.
NOWOŚĆ
COMFY MONO
Comfy Appetit MONO puppy, senior oraz cat! Znana i lubiana seria karm mokrych dla psów została rozszerzona o produkty dla najmłodszych i starszych psów mających specjalne potrzeby żywieniowe, a teraz swój debiut ma również linia Mono dla kotów. Comfy Appetit Mono Puppy – pełnoporcjowa mokra karma monoproteinowa stworzona specjalnie dla szczeniąt wymagających diety opartej na jednym źródle białka. Młode psy również potrafią mieć problemy z nietolerancjami lub alergiami, dzięki tym produktom możliwe jest przeprowadzenie diety eliminacyjnej lub stałe karmienie oparte o jeden gatunek mięsa i krótką listę dodatków - tylko tych, które są niezbędne dla prawidłowego rozwoju. Comfy Appetit Mono Senior – karma mokra pełnoporcjowa stworzona specjalnie dla starszych pieskow o delikatnych układach trawiennych. Pozwala na żywienie jednym źródłem białka, a jednocześnie uwzględnia potrzeby starszych organizmów - wspiera stawy i nawodnienie, a formuła lekkiego pasztetu sprawia, że z jedzeniem poradzą sobie nawet bezzębne psiaki. Comfy Appetit Mono Cat – pełnoporcjowa mokra karma monobiałkowa dla dorosłych kotów. Receptura zawiera tylko jedno źródło białka zwierzęcego i nie zawiera zbóż, glutenu, barwników ani konserwantów.Karma sprawdzi się zarówno podczas diety eliminacyjnej, jak i w ramach stałego żywienia monobiałkowego, a dodatek tauryny oraz wysoka wilgotność wspierają pracę serca, wzroku i codzienne nawodnienie.
94
NOWOŚĆ
Super Benek Pure+ Naturalny – jesienna premiera
Jesienią na rynku zadebiutuje nowość od marki Super Benek – Pure+ Naturalny. To wysokiej jakości mineralny żwirek opracowany w innowacyjnej technologii Pure+, łączącej wyselekcjonowane surowce, w tym materiały ponownie zagospodarowane, z wysoką funkcjonalnością produktu. Żwirek skutecznie pochłania wilgoć i neutralizuje nieprzyjemne zapachy, a dzięki dobrym właściwościom zbrylającym tworzy małe, zwarte bryłki, ułatwiające codzienne sprzątanie kuwety. Neutralne pH i optymalna wielkość ziaren zapewniają komfort kocim łapom. Naturalna formuła nie zawiera dodatków zapachowych. Super Benek Pure+ Naturalny to kolejny krok w rozwoju oferty marki, odpowiadający na potrzeby opiekunów poszukujących skutecznych, komfortowych i bardziej świadomych środowiskowo rozwiązań. www.certech.com.pl
NOWOŚĆ
NOWA MARKA W OFERCIE BETTA SP. Z O.O.
Betta Select to linia naturalnych, delikatnie suszonych powietrzem przysmaków dla psów i kotów. Produkty powstają z wysokiej jakości składników human grade, takich jak skóra dorsza i okonia morskiego, całego szprota bałtyckiego czy śledzia. Bogate w białko, kwasy tłuszczowe omega-3 i -6, witaminy oraz minerały wspierają zdrową skórę, lśniącą sierść, odporność, trawienie i higienę jamy ustnej psa. Nie zwierają konserwantów i sztucznych dodatków, odpowiednie także dla zwierząt o wrażliwym układzie pokarmowym. www.betta.pl / biuro@betta.pl / tel. 22 763 19 90
NOWOŚĆ
Brit Care Dog Dental – przysmaki dentystyczne dla psów!
Brit Care Dog Dental Care to innowacyjne szczoteczki do zębów, które zamieniają codzienną higienę w przyjemny rytuał (#Britual). Nowości obejmują dwa warianty: • Morning Routine – Energy Boosting: z masłem orzechowym i kokosem, poranny zastrzyk energii przed spacerem lub treningiem. • Evening Routine – Calming Effect: z miętą i algami kelp (Ascophyllum nodosum), wieczorne wyciszenie przed snem. Unikalny kształt i teksturowana powierzchnia wspierają mechaniczne czyszczenie zębów, ograniczając płytkę i kamień nazębny. Receptury są w 100% naturalne, bez zbóż, soi, GMO i sztucznych barwników, z dodatkiem SHMP. Dedykowane psom ras małych i średnich (S/M). Opakowanie zawiera 7 sztuk (140 g) na tydzień pielęgnacji (1 szt./dzień). Azan 1 Sp. z o.o., azan.com.pl; 48 366 48 99; sklep@azan.com.pl
NOWOŚĆ
Nowe opakowanie Drontal®
Drontal® ma nowe, bardziej ekologiczne opakowanie, które pomaga ograniczyć wpływ produktu na środowisko, bez zmian w jego skuteczności i wygodzie stosowania. Opakowanie zostało przeprojektowane tak, aby było lżejsze i lepiej dopasowane do zawartości, dzięki czemu wykorzystuje mniej materiałów i zajmuje mniej miejsca w transporcie. Pozwala to zmniejszyć emisję CO₂ na kolejnych etapach łańcucha dostaw. Zastosowano również blister bez PVC, nadający się do recyklingu. Nowe rozwiązania obejmują optymalne wymiary opakowania oraz efektywny transport – od pojedynczego pudełka aż po paletę. To kolejny krok w stronę zrównoważonej opieki nad zwierzętami. Jednocześnie Drontal® pozostaje łatwą do podania, smaczną tabletką w kształcie kostki o smaku wołowym, przeznaczoną do szybkiego i skutecznego odrobaczania psów. Jego działanie obejmuje zwalczanie mieszanych inwazji nicieni i tasiemców oraz Giardia spp. u szczeniąt i dorosłych psów. Nowe, odnawialne opakowanie – niezmiennie pewne odrobaczanie. Producent: Vetoquinol
95
CO NOWEGO NA RYNKU NOWOŚĆ
Tropical Shrimp-UP!
Kompletny program 6 pokarmów dla krewetek, które możesz dowolnie łączyć. Pokarmy funkcyjne Kompletna dieta na wszystkie potrzeby krewetek: • 3 pokarmy funkcyjne do codziennego stosowania, • autorskie formuły Tropical’s Booster, • solidna baza białkowa – owady, kryl i kalmary, • codzienne wsparcie linienia i budowy pancerza, • smak i zapach, którym krewetki nie potrafią się oprzeć. Pokarmy superfoods • smaki natury dla zdrowia i kondycji Twoich krewetek, • 3 pokarmy superfoods dla urozmaicenia diety krewetek, • algi, kwiaty, liście, warzywa i zioła – to, co smakuje krewetkom, • solidna baza białkowa – owady, kryl, kalmary i małże, • codzienne wsparcie linienia, wzrostu, dojrzewania i rozrodu, • smak i zapach, którym krewetki nie potrafią się oprzeć. Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl
Terra Lava, Coco Carb Terra, Bacto-Active Terra, Nitri-Active Terra NOWOŚĆ
Produkty do terrariów bioaktywnych opracowane z myślą o odtworzeniu naturalnych procesów obiegu materii, takich jak rozkład, obieg pierwiastków i samooczyszczanie. • Lepsze samopoczucie zwierząt i wzrost roślin. • Ograniczenie konieczności wymiany całego podłoża. • Mniej przykrych zapachów, pleśni i ingerencji w terrarium. • Naturalne warunki naśladujące środowisko zwierząt. Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl
NOWOŚĆ
Sucha karma BONETO by TropiDog 10 kg
BONETO by TropiDog to odpowiedź na potrzeby klientów poszukujących dobrej karmy dla psa w rozsądnej cenie. To pełnoporcjowa sucha karma stworzona z myślą o codziennym żywieniu dorosłych psów wszystkich ras. Dostępna w dwóch wariantach smakowych: wołowina oraz kurczak. Produkowana w Polsce, dostępna w praktycznych 10-kilogramowych opakowaniach oraz wzbogacona o olej z łososia i drożdże piwne, będące cennym uzupełnieniem codziennej diety psa. Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl
NOWOŚĆ
DISCUS FLAKES WILD
Tropical Discus Flakes Wild to wieloskładnikowy pokarm w formie płatków z dodatkiem alg, kalmarów i czosnku do codziennego karmienia dzikich dyskowców i innych ryb o wysokich wymaganiach pokarmowych. Delikatna struktura płatków oraz wyjątkowa smakowitość pokarmu sprawiają, że ryby z odłowu chętnie go akceptują. • Chętnie akceptowany przez ryby z odłowu. • Formuła inspirowana naturalną dietą dyskowców. • Reguluje trawienie. • Wzmacnia odporność. • Intensyfikuje wybarwienie. • Wpływa korzystnie na kondycję. Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl
96
Insect Menu Colour Flakes, Insect Menu Colour Granules size S, Insect Menu Colour Granules size XXS NOWOŚĆ
Pokarm wybarwiający z owadami dla ryb wszystkożernych i mięsożernych: • dostępny w formie płatków i granulatów w rozmiarach S i XXS, • na bazie trzech owadów: hermetii, jedwabnika i mącznika młynarka, z wybarwiającą formułą Tropical’s Colour Booster, • formuła Tropical’s Colour Booster to nowatorskie połączenie surowców, • bogaty w naturalne karotenoidy, które w krótkim czasie intensyfikują barwy ryb, • zawiera wyłącznie białko owadzie o wysokiej strawności, • bogaty w niezbędne dla ryb aminokwasy. Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl
NOWOŚĆ
Biorept W Young
Pokarm z larwami hermetii (BSF) dla młodych żółwi wodnych i wodno-lądowych: • larwy Hermetia illucens (BSF) charakteryzują się korzystnym stosunkiem wapnia do fosforu oraz wysoką przyswajalnością składników mineralnych. • Skorupiaki wzbogacają karmę o wartościowe białko, chitynę oraz nienasycone kwasy tłuszczowe (omega-3 i omega-6). • Składniki użyte w recepturze karmy odpowiadają naturalnej diecie żółwi wodno-lądowych i wodnych. Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl
TropiDog Supplements PROCARE – codzienne wsparcie potrzeb psa NOWOŚĆ
Nowe produkty TropiDog Supplements PROCARE, stworzone z myślą o dorosłych psach i łatwym włączeniu suplementacji do codziennej rutyny żywieniowej. Powstaniu linii przyświecała idea: Ty znasz swojego psa. My tworzymy rozwiązania odpowiadające jego potrzebom. Opiekun najlepiej zna zachowanie, temperament i potrzeby swojego zwierzęcia, a PROCARE oferuje rozwiązania dopasowane do różnych aspektów jego codziennego funkcjonowania. • JOINT FLEXI PROCARE wspiera stawy oraz pomaga utrzymać sprawność i mobilność. • FRESH BREATH PROCARE wspiera higienę jamy ustnej i świeży oddech. • CALM BALANCE PROCARE wspiera łagodniejsze reakcje na bodźce w wymagających sytuacjach, takich jak podróż, zmiana otoczenia czy nowe doświadczenia. • SALMON OIL PROCARE z kolei korzystnie wpływa na skórę, sierść oraz pomaga utrzymać dobrą kondycję psa. Wspólnym mianownikiem produktów jest łatwość stosowania. Zalecaną porcję suplementu można połączyć z codziennym posiłkiem. Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl
Tropifit Naturals Rolls Cavia, Tropifit Naturals Rolls Hamster, Tropifit Naturals Rolls Rabbit Adult, Tropifit Naturals Rolls Rabbit Junior NOWOŚĆ
Jednorodne karmy granulowane metodą cold press dla chomików, kawii i królików: • jednorodne granulaty zapobiegają selektywnemu wyjadaniu, • cold press (granulowanie na zimno) chroni delikatne składniki roślin, • wysoka zawartość włókna pokarmowego dla wsparcia trawienia, • bez dodatku cukru, barwników i konserwantów – tylko smak natury. Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl
97
KRZYŻÓWKA Na trzy osoby, które jako pierwsze prawidłowo rozwiążą krzyżówkę i prześlą jej zdjęcie na adres redakcja@zoobranza.com.pl, czekają nagrody ufundowane przez MPPK Group.
Poziomo 1)
maruda
5)
dotyczyło złośnicy
8)
przeciwieństwo zakończenia
9)
napój z owoców
1
2
3 27
4
11) rozważania
5
6 26
1
7
15) opisywał go Platon 8
18) słynny ser
5
19) pomaga w liczeniu
10
9
24
2
21) sportowy ciąg 22) jeden z procesów w organizmie
10
29
11
12
25) barwnik z owadów
13
26) grupa steroidowych hormonów
23
13
płciowych 14
27) neutralizuje wolne rodniki
20
15
Pionowo
16
16
2)
na czole składu pociągu
3)
niemy spektakl
4)
pomaga na dziury w skarpetach
6)
wymagają go prace precyzyjne
7)
przodkowie ptaków
3
18
17 22
19 7
6
20 18
21 15
11
10) synonim skąpca
14
22
23
24
9
12) groźna zoonoza psów 13) nie jest gryzoniem 14) człowiek porywczy, gwałtowny
19
16) defraudacja
25
25
28
21
12
17) do spania 20) kości palców
26 17
21) dzielnica Warszawy 23) kobiece ubranie
4
27
24) ptasi symbol Islandii
8
Fundatorem nagród jest:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
14
15
Laureatami poprzedniej edycji naszej krzyżówki zostali Państwo: Ewa Szozda, Mateusz Wojtala, Łukasz Stachowicz. Zwycięzcy otrzymali nagrody-niespodzianki ufundowane przez Wataha.
Życzymy miłej zabawy!
WWW.ZOOBRANZA.COM.PL Wydawnictwo: FIDELIS PRESS Sp. z o.o. Redaktor naczelna i prowadząca: dr n. wet. Joanna Zarzyńska joanna.zarzynska@zoobranza.com.pl Reklama: Bernadeta Stańko-Łuczka bernadeta.stanko@zoobranza.com.pl tel. 606-448-000 Adres redakcji: ZooBranża ul. Warszawska 11B lok. 13 05-090 Dawidy Bankowe Copyright © FIDELIS PRESS Sp. z o.o.
Zdjęcie na okładce: psitulne.kadry ISSN 2450-0372 Nakład: 4000 egz.
98
16
/ZOOBRANZA
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych. W przypadku Współpraca autorska: materiałów opublikowanych redakcja zastrzega sobie prawo do prof. dr hab. Michał Jank ich skracania i zmiany tytułów. Warunkiem przyjęcia materiału dr n. wet. Grzegorz Madajczak do druku jest złożenie przez autora oświadczenia, że nie został on prof. dr hab. Piotr Ostaszewski złożony do opublikowania w innej redakcji. dr inż. Jacek Wilczak Materiały publikowane w magazynie Z ooBranża mogą by wykorzydr n. wet. Joanna Zarzyńska stywane publicznie pod warunkiem podania źródła. Adrianna Iwan, Natalia Młodnicka, Opinie wyrażane na łamach pisma nie zawsze są zgodne z poglądr inż. Rafał Maciaszek, dami redakcji. Gniewomir Kuciapski, mgr Berenika Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za treść opublikowanych Niesłuchowska-Kasprzycka, ogłoszeń i reklam. Jednocześnie zastrzega sobie prawo odmowy dr Agnieszka Kurosad, Laura Zarzyńska przyjęcia lub odmowy publikacji albo też wstrzymania publikacji ogłoszenia, reklamy lub insertu na wcześniej uzgodnionych wai inni.
Projekt graficzny: PRO CREO Piotr Łuczka piotr.luczka@procreo.pl Skład i łamanie: Łukasz Wójcik Korekta: Ewa Wilczyńska
runkach, bez ponoszenia jakiejkolwiek odpowiedzialności z tego tytułu, z przyczyn siły wyższej, sprzeczności ogłoszenia, reklamy lub insertu z prawem bądź zasadami współżycia społecznego (dobrymi obyczajami), albo też sprzeczności z linią programową bądź charakterem publikacji, a także z negatywną oceną przez redakcję tytułu treści zawartych w ogłoszeniu, reklamie lub insercie, oraz sądowego zabezpieczenia bądź zgłoszenia przez osoby trzecie przeciwko Wydawcy, lub osobom trzecim roszczeń lub uprawdopodobnionych zastrzeżeń związanych z ogłoszeniem, reklamą lub insertem bądź ich emisją w zakresie objętym umową.
Jak bezkosztowo zwiekszyc powracalnosc klientow w Twoim sklepie zoologicznym o 25% Wielkie sieci wydają miliony na programy lojalnościowe. Ty możesz mieć lepszy – całkowicie bezkosztowo, bez abonamentu i wdrożeń technologicznych. Dołącz do ogólnopolskiej akcji Polskie Punkty!
Przejmij lokalny rynek W Twojej okolicy są setki opiekunów zwierząt, którzy korzystają z naszych rozwiązań. Pokażemy im Twój sklep na mapie i przyprowadzimy ich bezpośrednio do Twojej kasy.
0 zł abonamentu, 0 zł ryzyka Nie płacisz za obietnice. Dołączenie do systemu jest całkowicie darmowe. Rozliczasz się z nami wyłącznie za realny obrót punktowy i powracających klientów.
Wdrożenie w 3 minuty Bez integracji z kasą fiskalną, bez tabletów, bez szkolenia personelu. Twój unikalny kod QR robi całą pracę za Ciebie.
Zobacz sklepy w programie na kanale
ODBIERZ PAKIET STARTOWY DLA TWOJEGO SKLEPU! Jak zacząć zarabiać więcej w 3 krokach: 1
Zeskanuj kod QR swoim smartfonem.
2
Wpisz nazwę i adres swojego sklepu w prostym formularzu.
3
Odbierz na maila gotowy do wydruku kod QR lub zamów pakiet, umieść go na ladzie i patrz, jak klienci wracają. www.polskiepunkty.pl
Oficjalny program wsparcia tradycyjnego handlu zoologicznego w Polsce. System realizowany przy współpracy z MyPetStory i z Magazynem ZooBranża.