10/2026
SPECJALISTYCZNY MAGAZYN BRANŻY ZOOLOGICZNEJ DLA MANAGERÓW FIRM ORAZ WŁAŚCICIELI I PRACOWNIKÓW SKLEPÓW ZOOLOGICZNYCH
NR 10 (120) ISSN 2450-0372
BUILDING A SUCCESSFUL BUSINESS OF THE FUTURE JACHRANKA 23.10.2026 R.
PODEJMOWANIE SKUTECZNYCH DECYZJI
NOWE KOMPETENCJE HANDLOWCA W ERZE MACHINE CULTURE
CZY TWÓJ PIES JEST PRZEBODŹCOWANY?
Szanowni Państwo, coraz wyraźniej widzimy, że branża zoologiczna wchodzi w kolejną fazę rozwoju – mniej opartą na prostym zwiększaniu sprzedaży, a coraz mocniej na danych, usługach, lojalności, specjalizacji i umiejętności budowania wartości dla klienta. Dobrym barometrem kierunków zmian był tegoroczny PATS w Birmingham. Ponad 140 marek debiutujących na targach, tysiące prezentowanych produktów i silna międzynarodowa reprezentacja pokazały, że innowacja w pet care nie zwalnia. Jednocześnie coraz wyraźniej widać, że sama nowość nie jest już wystarczającym argumentem. W centrum uwagi znajdują się rozwiązania odpowiadające na konkretne potrzeby: zdrowie i profilaktykę, dobrostan, funkcjonalne żywienie, pielęgnację, wzbogacanie środowiska czy wygodę opiekuna. Ten obraz dobrze koresponduje z szerszymi tendencjami na globalnym rynku. Wrześniowe analizy Euromonitor pokazują branżę, która nadal rośnie, ale wzrost ten staje się bardziej selektywny. Presja cenowa i zmieniająca się struktura populacji zwierząt ograniczają dynamikę wolumenów, podczas gdy konsumenci coraz uważniej oceniają, co rzeczywiście otrzymują w zamian za wyższą cenę. Konkurencja nie będzie przebiegać wyłącznie między markami. Coraz częściej będzie dotyczyć całych modeli biznesowych – sposobu docierania do klienta, budowania lojalności, wykorzystania danych, zarządzania ofertą i tworzenia wartości wykraczającej poza sam produkt. W tym układzie pojawia się kolejny istotny czynnik: sztuczna inteligencja. Klient coraz częściej korzysta z niej na etapie poszukiwania informacji, porównywania produktów i podejmowania decyzji. AI przestaje być więc ciekawostką technologiczną, a staje się częścią środowiska, w którym funkcjonuje konsument. Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność przejścia od eksperymentowania z AI do świadomego wdrażania jej w codzienne procesy, z umiejętnością przełożenia technologii na lepszą decyzję biznesową, niższy koszt albo dodatkową wartość dla klienta.
Równolegle przedsiębiorcy muszą trzymać rękę na pulsie zmian regulacyjnych. Europejskie otoczenie prawne również wchodzi w fazę dynamicznych transformacji. Dobrym przykładem jest wrześniowe stanowisko Rady UE dotyczące pakietu Omnibus X. Rada przyjęła stanowisko negocjacyjne obejmujące m.in. przepisy o bezpieczeństwie żywności i pasz, dodatków paszowych oraz maksymalnych poziomach pozostałości pestycydów. Dla branży pet food szczególnie interesujące są propozycje na temat dodatków paszowych: odejście od systematycznego odnawiania większości zezwoleń, uproszczenie procedur zmian istniejących autoryzacji oraz możliwość cyfrowego znakowania określonych informacji. Rada proponuje też m.in. zmiany dotyczące pozostałości niektórych szczególnie niebezpiecznych pestycydów w importowanej żywności i paszach. Dla branży zoologicznej oznacza to konieczność jeszcze uważniejszego zarządzania łańcuchem dostaw, kwalifikowania dostawców oraz kontroli jakości i pochodzenia surowców. Regulacje stają się elementem zarządzania ryzykiem, kosztami i konkurencyjnością. Warto przy tym pamiętać, że mówimy na razie o kierunku zmian, a nie o obowiązującym prawie. Rada przyjęła stanowisko negocjacyjne, a kolejnym etapem będą negocjacje z Parlamentem Europejskim. Celem jest osiągnięcie wstępnego porozumienia w sprawie pakietu do końca 2026 roku. Dla firm oznacza to jednak, że warto obserwować te procesy już teraz. Biznes, który śledzi kierunek regulacji wcześniej, może się do niej przygotować. I właśnie gotowość do zmiany staje się dziś jedną z najważniejszych kompetencji przedsiębiorstwa. „ZooBranża” od lat patrzy na rynek właśnie z perspektywy, co będzie kształtować biznes jutra. Potwierdza to również idea Pet Net Poland – wydarzenia, które stawia na wymianę doświadczeń, rozwój kompetencji, współpracę i rozmowę o tym, jak będzie wyglądał biznes zoologiczny kolejnych lat.
PET NET POLAND
TU SPOT YK A SIĘ BRANŻA ZOOLOGICZNA!
22.10
2027 www.petnetpoland.pl
SPIS TREŚCI
prof. dr hab. inż. Wioletta Biel Prowadzi zajęcia dydaktyczne dla studentów kierunków: biotechnologia, kynologia i zootechnika oraz na studiach podyplomowych, m.in. na „Rehabilitacji Zwierząt” na Wydziale Biotechnologii i Nauk o Zwierzętach, ZUT w Szczecinie. Współtwórca kierunku kynologia – jedynego takiego kierunku praktycznego w Polsce. Laureatka Zachodniopomorskiego Nobla 2023 r. za znaczący wkład w opracowanie naukowych podstaw żywienia psów. Autorka licznych publikacji naukowych i popularno-naukowych związanych z żywieniem i dietetyką zwierząt i ludzi.
mgr Adrianna Iwan
03
Od redakcji
06
Echa Branży
14
O skutecznym podejmowaniu decyzji
22
Nowe kompetencje handlowca w erze machine culture: pięć umiejętności, które warto rozwijać już teraz
26
Antybiotykooporność a pet care. Nowa odpowiedzialność całej branży opieki nad zwierzętami
32
Tłuszcze dobre dla psów i kotów
40
Adaptacja żywieniowa kota – dlaczego zmiana diety nie zawsze jest prosta?
44
Czy Twój pies jest przebodźcowany? Epidemia psów, które nie potrafią odpoczywać
48
Pies ze schroniska jako klient. Specyfika pracy z opiekunem, który adoptował psa po przejściach
52
Niewidzialni lokatorzy. Czy życie ze zwierzęciem zwiększa ekspozycję na zoonozy pasożytnicze?
56
Przegląd najpopularniejszych gatunków papug – część 4. kakadu
58
Lotopałanka karłowata – misja edukacyjna
62
Serce i płuca domowej rafy: wszechstronny przewodnik po odpieniaczach białek
66
Co nowego na rynku?
74
Krzyżówka
Podziel się wiedzą! Zostań autorem magazynu Skontaktuj się z nami: redakcja@zoobranza.com.pl
Mikrobiolog, technik weterynarii, zoopsycholog, studentka medycyny weterynaryjnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. Absolwentka studiów podyplomowych z Praw Zwierząt na Uniwersytecie SWPS w Warszawie. Autorka edukacyjnego profilu Mikrobiolog z przypadku. Członek Polskiej Rady Konsultacyjnej ds. Parazytoz Zwierząt Towarzyszących (ESCCAP Polska).
Sylwia Kowalska Behawiorystka i trenerka. Praca z psami to dla mnie przede wszystkim sztuka dialogu. Pomagam opiekunom interpretować emocje i potrzeby ich podopiecznych, budując mosty porozumienia tam, gdzie pojawiają się trudności. W praktyce zawodowej stawiam na głębokie zrozumienie psiej psychiki, traktując zachowanie zwierzęcia jako element złożonego systemu komunikatów. rudakura.com
Gniewomir Kuciapski 11 lat doświadczenia w sprzedaży eksportowej, z czego połowa przypada na branżę zoologiczną. Druga połowa życia zawodowego to doradztwo. Od 8 lat działa jako konsultant dla polskich firm, które chcą być jeszcze lepsze. Specjalizuje się w zakresie sprzedaży, marketingu i strategii, a jego główne specjalności to Revenue Growth Management, Zintegrowane Planowanie Biznesowe oraz eksport i zarządzanie wielokulturowe.
Katarzyna Lipska Konsultantka biznesowa z doświadczeniem w projektowaniu wizualnych systemów zarządzania oraz wspieraniu rozwoju kompetencji pracowników, a także analiz strategicznych. Posiada doświadczenie łączące różne perspektywy: od środowiska start-upowego po duże organizacje – w każdym kontekście potrafi dostosować metodykę do sytuacji klienta. Absolwentka Politechniki Warszawskiej i Akademii Leona Koźmińskiego. Pasjonatka gotowania i pływania.
Dominika Maciejak Pasjonatka handlu detalicznego, trenerka, blogerka. Pomaga zwiększyć sprzedaż w sklepach stacjonarnych, internetowych oraz omnichannel. www.skillpoint.pl
Natalia Młodnicka Behawiorystka, zoopsycholog, trenerka psów, zoodietetyk. Absolwentka Polskiej Akademii Zoopsychologii i Animaloterapii w Krakowie. Od lat związana z branżą zoologiczną. Prowadzi bloga Na każdą łapę, gdzie dzieli się wiedzą z zakresu wychowania oraz opieki nad psami. Prywatnie opiekunka dwóch psów.
Berenika Niesłuchowska-Kasprzycka Specjalistka żywienia psów i kotów, przygotowująca indywidualne plany dietetyczne dla zwierząt zdrowych i chorych. Od ponad dekady związana z branżą zoologiczną. Posiada tytuł dyplomowanej kociej behawiorystki. Prowadzi edukacyjną stronę internetową, gdzie popularyzuje wiedzę na temat żywienia i zachowania psów i kotów. Jest również autorką artykułów branżowych, prowadzi wykłady i angażuje się w inicjatywy na rzecz zwierząt.
Ada Włoch Biolog, zoopsycholog, technik weterynarii. Od 2017 roku pracuje z papugami. Członek World Parrot Trust, a także IAABC. Prowadzi kanał na YT, bloga na FB oraz IG. Udziela konsultacji opiekunom prywatnym i placówkom zajmującym się papugami. Wielokrotny gość programów radiowych i telewizyjnych. Prywatnie opiekunka sześciu adopciaków: Żako Karola, afrykanek kongijskich Buby, Kajko i Kokosza, a także piony niebieskogłowej Aryi i piony brązowoskrzydłej Fiony.
dr n. wet. Joanna Zarzyńska Od 2006 r. pracuje naukowo na stanowisku adiunkta w Katedrze Higieny Żywności i Ochrony Zdrowia Publicznego IMW SGGW w Warszawie. Interesuje się tematyką nowej żywności, badaniami konsumenckimi, zagadnieniami One Health i wpływem produkcji żywności na klimat. Pasjonatka kynologii, jeździectwa oraz teatru.
N O W O Ś
Ć
DBAMY O ICH NATURĘ
PODĄŻAJ ZA KOCIM INSTYNKTEM
K ION OSTN L U MIKROBIOM JELIT
-i
KI
P
RE
Y
B
ŻYWIENIE WSPIERAJĄCE RÓWNOWAGĘ MIKROBIOMU JELITOWEGO
P O ST BI OT
Y
Odkryj najsmaczniejszą, bezzbożową mokrą karmę bogatą w białko.
ECHA BRANŻY Nowe rozwiązanie Pana Mięsko Pan Mięsko stawia na rozwiązanie odpowiadające na jedną z podstawowych potrzeb opiekunów – karmę, która łączy pełnowartościowy codzienny posiłek, wygodę stosowania i atrakcyjną, smakowitą formę oraz skusi nawet najwybredniejszego psa. To szczególnie atrakcyjna forma posiłku dla psów, które preferują delikatniejszą teksturę niż klasyczna sucha karma. Receptura bazuje na suszonej wołowinie oraz suszonej jagnięcinie uzupełnionych m.in. o hydrolizowane białka zwierzęce, bataty i marchew, bez zbóż. Dostępne opakowania: 1 kg, 9 kg.
Poznaj Grande Finale Od 2005 roku tworzymy w Polsce odzież i akcesoria dla zwierząt, łącząc funkcjonalność, jakość i doświadczenie. Nasza oferta obejmuje produkty dla opiekunów zwierząt, sklepów zoologicznych oraz branży weterynaryjnej. Zapraszamy do współpracy sklepy zoologiczne, hurtownie, dystrybutorów oraz gabinety i kliniki weterynaryjne. Szukasz sprawdzonego polskiego producenta? Poznaj ofertę Grande Finale i zostań naszym partnerem.
6
Partner BIOFEED – rośniemy razem w biznesie! BIOFEED rozwija program partnerski skierowany do polskich stacjonarnych sklepów zoologicznych, które chcą wzmacniać swoją pozycję na rynku i rozwijać sprzedaż przy wsparciu doświadczonego partnera. Program Partner BIOFEED opiera się na współpracy, wzajemnym wsparciu i wspólnym rozwoju, przy jednoczesnym zachowaniu pełnej niezależności sklepu. Uczestnicy programu mogą liczyć m.in. na korzystne warunki zakupu, wsparcie w zwiększaniu widoczności punktu sprzedaży, lokalne kampanie online, gotowe treści do mediów społecznościowych oraz bezpłatne materiały marketingowe z indywidualnym brandingiem. Program obejmuje także specjalne strefy Partner BIOFEED w sklepach, które pomagają wyróżnić ekspozycję produktów. Do programu mogą dołączyć sklepy prowadzące sprzedaż stacjonarną, rozwijające ekspozycję produktów BIOFEED oraz otwarte na wdrażanie nowości, promocji i udział w szkoleniach produktowych oraz sprzedażowych. ZYSKAJ WIĘCEJ Z SOLIDNYM PARTNEREM BIZNESOWYM – DOŁĄCZ DO PROGRAMU BIOFEED Więcej informacji: biofeedzoo.pl/partnerbiofeed Kontakt: bokpetfood@biofeed.pl, tel. +48 58 573 31 07
BIOFEED przejmuje zakład w Kutnie i wzmacnia potencjał w segmencie pet food BIOFEED sfinalizował przejęcie zakładu produkcyjnego w Kutnie, należącego wcześniej do BASF, a następnie Trouw Nutrition – firmy będącej producentem marki ARION. Inwestycja stanowi kolejny ważny krok w rozwoju BIOFEED i otwiera nowe możliwości również w obszarze karm dla zwierząt domowych. Zakład w Kutnie zwiększa zaplecze produkcyjne firmy, która dysponuje obecnie siedmioma zakładami w Polsce. Jego dużym atutem jest także lokalizacja w centralnej części kraju, zapewniająca sprawną logistykę i dostęp do kluczowych szlaków transportowych. Przejęcie obiektu pozwoli BIOFEED dalej rozwijać możliwości produkcyjne, zwiększać skalę działalności oraz poszerzać ofertę w dynamicznie rosnącym segmencie pet food. W połączeniu z własnym Centrum Badawczo-Rozwojowym w Pasłęku daje to firmie dodatkowe możliwości tworzenia nowych receptur, wdrażania innowacyjnych rozwiązań żywieniowych oraz dalszego rozwoju marek karm dla psów i kotów.
Animonda z Diamentami Zoologii za dwie nowości dla kotów Marka Animonda otrzymała podczas targów PetExpo nagrodę Diamenty Zoologii za dwie nowości w ofercie karm dla kotów – tacki Vom Feinsten 85 g oraz Carny 85 g. Wyróżnienie przyznawane jest produktom po ocenie eksperckiej i należy do najważniejszych nagród na polskim rynku zoologicznym. Vom Feinsten 85 g to nowy, mniejszy format, uzupełniający dotychczasową linię 100 g. Porcje dostępne są w trzech różnych teksturach: delikatnego pasztetu, kawałków w sosie oraz w galaretce, co pozwala wprowadzić do diety kota większą różnorodność, bez rezygnacji ze znanej jakości linii Vom Feinsten i marki Animonda. Carny 85 g poszerza ofertę o nowe, starannie dobrane połączenia smakowe. Wśród premierowych wariantów znalazły się zarówno klasyczne zestawienia, jak
kurczak z dorszem, jak i bardziej wykwintne receptury – wołowina z bażantem czy kurczak z dziczyzną. Obie nowości są już dostępne w sprzedaży.
7
ECHA BRANŻY Super Benek Pure Naturalny – jesienna premiera Jesienią na rynku zadebiutuje nowość od marki Super Benek – Pure Naturalny. To wysokiej jakości mineralny żwirek opracowany w innowacyjnej technologii Pure, łączącej wyselekcjonowane surowce, w tym materiały ponownie zagospodarowane, z wysoką funkcjonalnością produktu. Żwirek skutecznie pochłania wilgoć i neutralizuje nieprzyjemne zapachy, a dzięki dobrym właściwościom zbrylającym tworzy małe, zwarte bryłki, ułatwiające codzienne sprzątanie kuwety. Neutralne pH i optymalna wielkość ziaren zapewniają komfort kocim łapom. Naturalna formuła nie zawiera dodatków zapachowych. Super Benek Pure Naturalny to kolejny krok w rozwoju oferty marki, odpowiadający na potrzeby opiekunów poszukujących skutecznych, komfortowych i bardziej świadomych środowiskowo rozwiązań.
CIPS 2026: coraz bliżej jubileuszowej edycji 30. edycja China International Pet Show (CIPS) odbędzie się już 12–15 listopada w Guangzhou. Organizatorzy zapowiadają ponad 1400 wystawców i ponad 80 tys. profesjonalnych odwiedzających ze 120 krajów i regionów, a program obejmie ponad 30 konferencji, konkursów i wydarzeń branżowych. Tegoroczna edycja ma być nie tylko jubileuszem 30-lecia CIPS, lecz także platformą intensywnego B2B – uruchomiono m.in. program B2B Matchmaking, umożliwiający kupującym wcześniejsze zgłaszanie potrzeb zakupowych i umawianie indywidualnych spotkań z wystawcami. W ostatnich tygodniach CIPS ogłosił również kolejne wydarzenia towarzyszące. W ramach targów odbędzie się międzynarodowa konwencja małych zwierząt, organizowana wspólnie z SRBA, obejmująca konkursy królików, świnek morskich i chomików. Do Guangzhou powróci także PANGOL Cup CIPS Global Grooming Conference, której ósma edycja zgromadzi międzynarodowych sędziów i ekspertów groomingu. Miłośnicy akwarystyki mogą natomiast oczekiwać kolejnej Asia Clownfish Competition. Istotnym elementem tegorocznego CIPS będzie również promocja innowacji. W strefie NEWⁿ New Product Showcase prezentowane będą produkty wprowadzone na rynek od 1 stycznia 2026 r., a odświeżone CIPS Innovation Awards mają mocniej eksponować rozwiązania technologiczne i produktowe. CIPS 2026 coraz wyraźniej pozycjonuje się więc nie tylko jako targi zakupowe, ale jako międzynarodowy hub łączący producentów, marki, kupców, technologie, usługi i wiedzę – z Chinami jako jednym z kluczowych centrów globalnego rynku zoologicznego. „ZooBranża” jest partnerem medialnym wydarzenia.
8
Świąteczny prezent dla kota? Xmas Box od Natua! W te Święta warto pamiętać także o tych, którzy każdego dnia są blisko nas. Koty to przecież też rodzina! Dlatego Natua przygotowała wyjątkowy, świąteczny zestaw 6 puszek karmy z linii Luxury, zapakowanych w efektowne, bożonarodzeniowe opakowanie. W środku czekają wyjątkowe smaki: tuńczyk z przegrzebkami, tuńczyk z homarem oraz tuńczyk z ośmiornicą. XmasBox to pyszny i zdrowy upominek, który pozwoli także naszym mruczącym domownikom poczuć magię Świąt. Naturalne surowce, brak konserwantów i aromatów oraz apetyczne receptury sprawia-
ją, że Natua Christmas Edition to prezent, który ucieszy kota i jednocześnie wprowadzi do domu jeszcze więcej świątecznego nastroju.
PEDIGREE z nową kampanią i innowacyjnym narzędziem, by wspierać zdrowie psów
8/10* DOBRYCH PSÓW MA
PODAJ MU ZUPEŁNIE NOWE
TWÓJ TEŻ? *Wallis, C. V., et al. “Real-world diagnostic potential of bacterial biomarkers of canine periodontitis.” Frontiers in Veterinary Science, vol. 11, 2024, artykuł 1377119.
Więcej smaku
Bardziej naturalne
Tak samo dobre dla zębów
Aż 8 na 10 psów cierpi z powodu chorób przyzębia, a większość opiekunów nie zdaje sobie z tego sprawy. Aby zmienić te niepokojące statystyki, marka PEDIGREE inauguruje kampanię edukacyjną pod hasłem „8 na 10 psów ma problem w mordce” oraz wprowadza przełomowe, darmowe narzędzie cyfrowe – PEDIGREE Toothscan – oparte na zaawansowanej sztucznej inteligencji. Pozwala ono na szybką, domową analizę stanu dziąseł i zębów pupila na podstawie jednego zdjęcia boku jamy ustnej. System wykrywa m.in. oznaki kamienia nazębnego i podrażnienia, ułatwiając podjęcie decyzji o ewentualnej wizycie u lekarza weterynarii. W ramach całościowego planu wsparcia opiekunów do sklepów trafia właśnie nowa wersja kultowych przysmaków PEDIGREE DENTASTIX, które stosowane codziennie pomagają ograniczyć osadzanie się kamienia nazębnego nawet o 80%. Marka PEDIGREE ułatwia codzienną profilaktykę chorób przyzębia, budując zdrowe nawyki i wspierając dobrostan psów.
© 2026 Mars or Affiliates.
PET NET POLAND
TU SPOT YK A SIĘ BRANŻA ZOOLOGICZNA!
22.10
2027 www.petnetpoland.pl
23.10.2026 HOTEL WINDSOR**** JACHRANKA K/WARSZAWY
P E T N E T P O L A N D 2 026
TU SPOTYKA SIĘ BRANŻA Pet Net Poland 2026 to konferencja i spotkanie ludzi z branży zoologicznej, którzy aktywnie myślą o rozwoju i budowaniu biznesu przyszłości. To wydarzenie dla profesjonalistów otwartych na zmiany, innowacje i nowe modele współpracy.
WIEDZA. BIZNES. RELACJE. INSPIRACJE. PA RTN ER Z Y S TR ATEG I C ZN I :
PA RTN ER Z Y ZŁO CI :
PA RTN ER Z Y W Y DA R ZEN IA :
POLSKIE P UN KTY
PA RTN ER Z Y M ERY TO RYC ZN I I M EDIA LN I
12
13
WSPARCIE SPRZEDAŻY
O SKUTECZNYM PODEJMOWANIU DECYZJI Dzień przed startem promu Challenger w styczniu 1986 roku inżynierowie i menedżerowie NASA patrzyli TEKST: TEKST: na te same dane dotyczące zachowania uszczelek podKatarzyna Lipska Gniewomir Kuciapski czas wcześniejszych lotów. Wiedzieli, że następnego ranka temperatura ma być wyjątkowo niska i że może to wpłynąć na ich elastyczność. Z tych samych danych wyciągnęli jednak inne wnioski. Część inżynierów uważała, że skoro nie ma danych potwierdzających bezpieczne działanie uszczelek w tak niskiej temperaturze, start powinien zostać odwołany. Inni uznawali, że dane nie dowodzą, że start jest niebezpieczny. Drobna różnica w sposobie postawienia pytania, ale ogromna różnica w decyzji. Następnego dnia Challenger wystartował. A po 73 sekundach uległ katastrofie. Przykład skrajny, ale dobrze pokazuje coś, o czym w dyskusjach o decyzjach opartych na danych często zapominamy. Możemy patrzeć na ten sam raport i wyciągnąć inne wnioski, bo inaczej oceniamy ryzyko, stawiamy pytania i interpretujemy to, czego w danych nie ma. Same dane decyzji nie podejmują. Trzeba jeszcze umieć z nimi pracować. 14
Decyzje biznesowe dotyczą przyszłości, a przyszłości nikt jeszcze nie zmierzył. Większość danych, na które patrzymy na co dzień, to wskaźniki opóźnione (lagging), np. przychód, marża, liczba reklamacji czy wynik kwartału. Są ważne, ale zawsze spóźnione. Mówią, co już się wydarzyło, a nie co się wydarzy. Jeśli ten przypadek wydaje się zbyt abstrakcyjny, przypomnijcie sobie własny. Ja (czyli Gniewko – bo mamy tu dwóch autorów tego artykułu) pamiętam, kiedy tuż przed wylotem w długą i atrakcyjną delegację połamałem oczodół. Byłem u 9 okulistów. Pięć razy usłyszałem, że jeśli wsiądę do samolotu, to zmiana ciśnień wypchnie mi oko przez szczelinę w kości. Czterech uznało, że nie ma żadnego problemu z tym, żebym poleciał. Ostateczna decyzja należała do mnie i, podobnie jak w przypadku Challengera, musiała się oprzeć także na mojej interpretacji i ocenie ryzyka. Niektórzy z czytelników chyba pamiętają ostateczne rozwiązanie.
Co nam utrudnia podejmowanie decyzji?
Gdyby podejmowanie decyzji było proste, nie byłoby o czym pisać. A jednak w wielu organizacjach decyzje są odkładane „na kolejne spotkanie”, wracają jak bumerang albo zapadają nie wiadomo gdzie i nie wiadomo przez kogo są podejmowane. Dlaczego tak się dzieje? Powodów jest kilka i zwykle nie występują pojedynczo – nakładają się na siebie i wzajemnie wzmacniają. Pierwszym z nich są dane, a dokładniej ich brak albo ich jakość. Czasem informacji po prostu nie mamy, bo nikt ich nie zbiera. Czasem mamy je, ale rozproszone w kilku plikach, systemach i mailach, a każdy dział przychodzi na spotkanie z własną wersją prawdy. Czasem dane są wadliwe – niepełne, nieaktualne albo zbierane w sposób, który niewiele mówi o rzeczywistości. Weźmy przykład z sieci sklepów zoologicznych. Raport pokazuje, że dana karma słabo się odsprzedaje ze sklepu. Tyle że jeśli przez pół miesiąca nie było jej na półce, to taki raport nie mówi nic o popycie – mówi o dostępności. Decyzja o wycofaniu produktu podjęta na takiej podstawie byłaby logiczna, a jednocześnie zupełnie chybiona.
Drugim powodem jest niepewność. Decyzje biznesowe dotyczą przyszłości, a przyszłości nikt jeszcze nie zmierzył. Większość danych, na które patrzymy na co dzień, to wskaźniki opóźnione (lagging), np. przychód, marża, liczba reklamacji czy wynik kwartału. Są ważne, ale zawsze spóźnione. Mówią, co już się wydarzyło, a nie co się wydarzy. Dlatego warto sięgać także po wskaźniki wyprzedzające (leading), o których pisałam (ja, czyli Kasia) przy okazji celów strategicznych. To sygnały, które pojawiają się wcześniej i podpowiadają, dokąd zmierzamy: • liczba zapytań o daną kategorię produktów, • frekwencja w salonie groomerskim czy • liczba porzuconych koszyków w sklepie internetowym. Ale nawet one nie dają pewności, tylko zwiększają szansę, że zareagujemy na czas. Musimy więc przyjąć założenia i zaakceptować, że część z nich może okazać się błędna. Dla wielu osób to bardzo niekomfortowe. Do tego dochodzą presja czasu i emocje. Pilna sprawa, telefon od kluczowego dostawcy, niezadowolony klient, kolejny pożar do ugaszenia, a czasami nawet i sprawa prywatna. W trybie strażaka nie ma przestrzeni na analizę, więc decydujemy szybko albo odkładamy decyzję, licząc, że problem rozwiąże się sam. Strach przed pomyłką, przywiązanie do własnego pomysłu czy chęć zadowolenia przełożonego potrafią skutecznie przesłonić to, co mówią fakty. I wreszcie, rozmyta odpowiedzialność. Kiedy nie wiadomo, kto podejmuje decyzję, a z kim jedynie konsultujemy przed podjęciem decyzji, temat krąży między działami i spotkaniami. Każdy ma zdanie, ale nikt nie ma mandatu. W praktyce często okazuje się, że największą przeszkodą nie jest brak wiedzy, ale brak jasności, kto i na jakiej podstawie ma powiedzieć: „DECYDUJEMY!”.
15
WSPARCIE SPRZEDAŻY Kiedy danych nie ma lub są bardzo skąpe… A co się dzieje, gdy danych brakuje? Jak nasz mózg próbuje tę lukę wypełnić? Dla niektórych to problem nie do przeskoczenia. Są tak wrażliwi na ich jakość, że wolą podjąć decyzję o… niepodejmowaniu decyzji. Co skądinąd również jest decyzją. Są jednak i tacy, którzy nie mają przekonania, że dane są niezbędne. Intuicja wystarcza. Intuicja to szybki, automatyczny osąd lub przeczucie, które pojawia się bez świadomego przechodzenia przez pełny proces analizy. Nie oznacza to jednak, że żadnych danych nie posiadamy. W praktyce intuicja często opiera się na wcześniejszych doświadczeniach, rozpoznawaniu wzorców i skojarzeniach zapisanych w pamięci. Może być bardzo wartościowa, szczególnie gdy ktoś ma duże doświadczenie w powtarzalnym środowisku. Problem pojawia się wtedy, gdy traktujemy ją jak pewną wiedzę, mimo że sytuacja jest nowa, złożona albo nieprzewidywalna. Intuicja nie odtwarza w naszej głowie całej historii podobnych sytuacji ani nie przelicza wszystkich prawdopodobieństw. Żeby działać szybko, nasz mózg upraszcza rzeczywistość i korzysta ze skrótów myślowych, nazywanych heurystykami. To samo w sobie nie jest niczym złym. Gdybyśmy przed każdą decyzją analizowali wszystkie scenariusze, prawdopodobieństwa i konsekwencje, mielibyśmy problem nawet z wyborem pieczywa na śniadanie. Kłopot polega na tym, że mechanizm świetnie działający w codziennych decyzjach zabieramy ze sobą również na spotkanie zarządu, do negocjacji z klientem czy rozmowy o wielomilionowej inwestycji.
Eksperymenty behawioralne
Badacze D. Kahneman i A. Tversky pokazali to w serii prostych eksperymentów. W jednym z nich uczestnikom powiedziano, że badana osoba została wylosowana z grupy 30 inżynierów i 70 prawników. Następnie dostawali opis człowieka, który swoim zachowaniem przypominał stereotypowego inżyniera. W drugiej grupie proporcje odwrócono – było w niej 70 inżynierów i 30 prawników. Można by oczekiwać, że proporcje bardzo wpłyną na ocenę prawdopodobieństwa. Okazało się jednak, że miały niewielki wpływ na odpowiedzi. Znacznie bardziej działał opis osoby, która po prostu brzmiała jak inżynier. To heurystyka reprezentatywności. Zamiast zastanawiać się nad trudniejszym pytaniem o prawdopodobieństwo, że ta osoba jest inżynierem (w pierwszej grupie szansa na wylosowanie inżyniera wynosiła przecież 30%, a w drugiej grupie 70%), nasz mózg odpowiada na pytanie łatwiejsze – jak bardzo ten człowiek przypomina mi inżyniera? Nawet nie zauważamy, że zmieniliśmy pytanie.
Podobne zjawiska nie znikają wraz z doświadczeniem zawodowym. W badaniu obejmującym ponad 1300 lekarzy przedstawiono im informacje o bardzo dokładnym teście diagnostycznym o czułości 99%. Zmieniano jednak częstość występowania choroby w populacji: od 1% do 95%. Mimo tej ogromnej różnicy większość lekarzy oceniała prawdopodobieństwo choroby po pozytywnym wyniku testu na 95–99,9%. Bardzo skupiali się na skuteczności testu, znacznie mniej uwzględniając to, jak rzadka lub częsta była sama choroba. W biznesie działa to podobnie. Handlowiec mówi, że klient jest bardzo zainteresowany, bo zadawał dużo pytań i poprosił o szczegółową ofertę. Brzmi jak klient, który kupi. Tyle że jeżeli historycznie tylko 5% klientów na tym etapie ostatecznie kupowało, ta informacja również powinna znaleźć się w naszej ocenie. Drugim uproszczeniem jest dostępność. Jeżeli niedawno straciliśmy dużego klienta, łatwiej przypominamy sobie właśnie ten przypadek i możemy przeceniać ryzyko utraty kolejnych. Jeżeli dwa ostatnie wdrożenia się opóźniły, możemy uznać, że podobne projekty generalnie się opóźniają. To, co świeże, spektakularne albo emocjonalne, łatwiej przywołać z pamięci i dlatego często wydaje się bardziej prawdopodobne. Widać to również przy projektowaniu zmian w firmach. Pojawia się pomysł nowej procedury i natychmiast ktoś przypomina przypadek, w którym ona na pewno nie zadziała. Każdy wyjątek wydaje się ważny i burzący całą koncepcję. Znacznie rzadziej pada pytanie, jak często taki wyjątek rzeczywiście występuje? Innym ciekawym błędem poznawczym jest zakotwiczenie. Pierwsza liczba, którą zobaczymy lub usłyszymy, staje się punktem odniesienia dla kolejnych ocen. Jeżeli pierwsza wersja budżetu zakłada 100 mln zł sprzedaży, dyskusja łatwo zaczyna się toczyć wokół 95 czy 105 mln, zamiast wokół pytania, jaka sprzedaż rzeczywiście wynika z sytuacji rynkowej. Podobnie w negocjacjach – oferta 80 może wydawać się atrakcyjna głównie dlatego, że wcześniej usłyszeliśmy 100. Do tego dochodzi efekt potwierdzenia. Kiedy już wyrobimy sobie zdanie, zaczynamy preferować informacje, które je wspierają. Jeżeli wierzymy w sukces produktu, dobry wynik pilotażu będzie ważnym dowodem, a słaby łatwiej wytłumaczymy pogodą, złym klientem czy pechem. Jeżeli uważamy, że pracownik sobie nie radzi, szybciej zauważymy jego kolejne potknięcie niż sytuację, w której zrobił coś dobrze.
Decyzyjny podstęp
Błędy poznawcze są podstępne. Nie polegają na tym, że świadomie robimy coś nieracjonalnego. Wręcz przeciwnie. W chwili podejmowania decyzji nasze rozumowa-
Kiedy już wyrobimy sobie zdanie, zaczynamy preferować informacje, które je wspierają.
16
Błędy poznawcze są podstępne. Nie polegają na tym, że świadomie robimy coś nieracjonalnego. Wręcz przeciwnie. W chwili podejmowania decyzji nasze rozumowanie zwykle wydaje się całkowicie logiczne. nie zwykle wydaje się całkowicie logiczne. Mamy argumenty, potrafimy je uzasadnić i często możemy wskazać dane, które je wspierają. Problem polega na tym, że niekoniecznie korzystamy ze wszystkich danych w taki sam sposób i niekoniecznie zadajemy sobie właściwe pytanie. Intuicja nie jest przeciwieństwem decyzji opartych na danych. Może być wartościowym źródłem informacji, szczególnie jeżeli została zbudowana przez lata doświadczenia w środowisku, w którym można obserwować skutki wcześniejszych decyzji. Nie powinniśmy jednak mylić szybkości, z jaką pojawia się odpowiedź, z jej jakością. Jeżeli więc coś przeczuwamy, warto potraktować to jako hipotezę. Zapytać, z czego wynika to przekonanie, jakie dane je wspierają, jakie mu przeczą i co musiałoby się wydarzyć, żebyśmy zmienili zdanie. Jeżeli na ostatnie pytanie nie potrafimy odpowiedzieć, istnieje spore ryzyko, że nie analizujemy już danych, tylko szukamy argumentów potwierdzających decyzję, którą tak naprawdę podjęliśmy wcześniej.
Dlaczego dane są potrzebne?
Skoro intuicja potrafi nas zwieść, a błędy poznawcze działają po cichu, potrzebujemy czegoś, co pozwoli sprawdzić własne przeczucia. Tę funkcję pełnią właśnie dane. Nie zastępują myślenia ani doświadczenia, ale dają im punkt odniesienia. Amerykański statystyk W. Edwards Deming miał podobno powtarzać: „Bez danych jesteś tylko kolejną osobą z opinią”. Trudno o trafniejsze podsumowanie wielu spotkań zarządu. Po pierwsze, dane przenoszą rozmowę z poziomu opinii na poziom faktów. Bez nich dyskusja łatwo zamienia się w zawody na argumenty, w których wygrywa ten, kto mówi najgłośniej, ma najwyższe stanowisko albo opowiada najbardziej przekonującą historię. Kiedy na stole leżą liczby (albo wykres na wizualnej tablicy ), rozmawiamy o sytuacji, a nie o tym, kto ma rację. Po drugie, dane budują wspólny obraz sytuacji. Jeśli sprzedaż, logistyka i e-commerce patrzą na te same wskaźniki, łatwiej zrozumieć, że brak żwirku w magazynie to nie jest problem logistyki, tylko problem całej firmy, bo uderza w zadowolenie klientów w sklepach i w opinie o sklepie internetowym. Pisałam o tym przy okazji Obeya Room: jedno źródło prawdy sprawia, że zespoły przestają się spierać o to, jak jest, i zaczynają rozmawiać o tym, co z tym zrobić. Po trzecie, dane pozwalają zauważyć problem, zanim uderzy w wynik. Wspomniane wskaźniki wyprzedzające działają jak wczesny alarm: kto patrzy na nie regularnie, ma czas na reakcję. Kto czeka na wynik kwartału, może już tylko tłumaczyć, co się stało. I po czwarte, dane po-
zwalają się uczyć i wyciągać refleksje. Decyzję opartą na zapisanych założeniach i mierzalnych efektach można po czasie sprawdzić. Czy kampania przed sezonem kleszczowym rzeczywiście zwiększyła sprzedaż preparatów, czy po prostu sezon zaczął się wcześniej? Bez danych nie odpowiemy na to pytanie, a każda kolejna decyzja będzie zaczynać się od zera. Warto przy tym pamiętać, że dane to nie tylko liczby w arkuszu. To również obserwacja w miejscu, w którym powstaje wartość: na sali sprzedaży, w magazynie, przy kasie, w rozmowie z klientem. W naszym konsultanckim żargonie to gemba (słowo z japońskiego, czyli miejsce powstawania wartości). Czasem kwadrans spędzony w sklepie powie więcej niż godzina nad raportem. Ale same dane jeszcze niczego nie przesądzają! O tym, czy nam pomogą, czy zaszkodzą, decyduje to, jak je odczytamy.
Interpretacja danych
Wróćmy na chwilę do Challengera. Dzień przed startem analizowano wykres, na którym znalazły się wyłącznie loty zakończone uszkodzeniem uszczelek. Na takim wykresie związek z temperaturą nie był oczywisty. Gdyby jednak dodać do niego loty bez żadnych uszkodzeń, obraz zmieniłby się diametralnie: każdy wcześniejszy start w temperaturze poniżej ok. 18°C kończył się problemami z uszczelkami. Te dane były dostępne. Po prostu nie zostały zwizualizowane. To pokazuje coś bardzo ważnego: interpretacja zaczyna się nie od odpowiedzi, ale od tego, które dane wybraliśmy, a których nie wzięliśmy pod uwagę. Dlatego zanim zaczniemy wyciągać wnioski, warto zapytać co ta liczba mówi, a czego nie mówi? Skąd pochodzi? Czego w tym zestawieniu brakuje? Kolejna sprawa to kontekst. Pojedyncza liczba sama w sobie znaczy niewiele. Jeśli sprzedaż w tym miesiącu to 240 tys. zł, to czy to dużo, czy mało? Odpowiedź zależy od tego, do czego ją porównamy – z celem finansowym, z tym samym miesiącem rok temu, z trendem z ostatnich tygodni? Podejrzewam, że w Państwa branży szczególnie łatwo wpaść tu w pułapkę sezonowości. Wzrost sprzedaży preparatów przeciw kleszczom w kwietniu nie świadczy jeszcze o skuteczności nowej ekspozycji, wiosną ta sprzedaż po prostu i tak rośnie. Trzecia pułapka to przekonanie, że jeśli dwie rzeczy wydarzyły się w tym samym czasie, to jedna musiała wywołać drugą. Jeśli w sklepach, w których przeszkoliliśmy pracowników z żywienia zwierząt, wzrosła sprzedaż karm premium, kusi, by uznać szkolenia za sukces. Może tak
17
WSPARCIE SPRZEDAŻY
jest. Ale może do szkoleń wybraliśmy akurat największe i najlepiej zarządzane sklepy, w których sprzedaż i tak by wzrosła? Bez porównania ze sklepami, w których szkoleń nie było, pewności nie mamy. Ostrożnie trzeba też podchodzić do średnich. Średnia wartość koszyka na poziomie 120 zł brzmi konkretnie, ale potrafi zmylić. Wyobraźmy sobie dziesięciu klientów: ośmiu kupuje za 40 zł, a dwóch hodowców za 440 zł. Średnia wyniesie 120 zł, choć żaden klient nie wydał tyle. Dlatego obok średniej warto spojrzeć na medianę, czyli wartość środkową: gdy ustawimy wszystkie koszyki od najmniejszego do największego, mediana leży dokładnie pośrodku. W naszym przykładzie to 40 zł i ta liczba znacznie lepiej opisuje typowego klienta. A te dwa duże koszyki? To osobna grupa klientów, która zasługuje na osobną decyzję. Co w takim razie pomaga? Przede wszystkim rozmowa. Ta sama liczba widziana oczami logistyki, sprzedaży i obsługi klienta opowiada zupełnie inne historie i dopiero ich połączenie daje pełny obraz. Pomaga też wizualizacja – trend na wykresie mówi więcej niż tabela pełna liczb. I wreszcie pomaga pokora wobec danych, czyli gotowość, by przyznać, że nasza pierwsza interpretacja może być błędna. Bo dane rzadko kłamią. Znacznie częściej to my zadajemy im niewłaściwe pytania.
Dobry proces podejmowania decyzji
Dobry proces podejmowania decyzji nie zaczyna się od szukania argumentów za rozwiązaniem, które już nam się podoba. Zaczyna się od możliwie precyzyjnego zdefiniowania problemu i pytania, na które naprawdę chcemy odpowiedzieć. Bardzo często już na tym etapie popełniamy błąd, bo rozwiązujemy nie ten problem, który faktycznie wymaga decyzji. Kolejny krok to oddzielenie faktów od interpretacji. Co naprawdę wiemy, czego tylko się domyślamy, a czego w ogóle nie wiemy? Warto też świadomie ustalić kryteria decyzji, bo bez nich łatwo później uzasadnić praktycznie każdy wybór. Następnie trzeba zbudować kilka realnych wariantów działania, a nie ograniczać się wyłącznie
18
do TAK lub NIE, i ocenić ich potencjalne korzyści, koszty, ryzyka oraz konsekwencje. Dobry proces powinien również uwzględniać możliwość, że się mylimy. Dlatego warto aktywnie szukać danych przeczących naszej pierwszej hipotezie, dopuścić głos osoby, która widzi sytuację inaczej. Zadajmy sobie pytanie, jakie informacje mogłyby skłonić nas do zmiany zdania. To jest właśnie ta faza, kiedy różne działy mogą inaczej interpretować dane i warto się nawet nieco pospierać! Na końcu decyzja powinna mieć właściciela, termin i jasno zapisane założenia. Dzięki temu po czasie można nie tylko sprawdzić wynik, ale też wrócić do sposobu myślenia, który do decyzji doprowadził. Dobra decyzja to nie wyłącznie trafny wybór. To również proces, który pozwala zrozumieć, dlaczego właśnie ten wybór został dokonany i czego możemy się z niego nauczyć. Jeżeli w Waszej firmie decyzje nie zapadają, grzęzną, wracają po kilka razy albo umierają, warto przyjrzeć się nie tylko jakości danych, ale całemu procesowi decyzyjnemu. To temat, który można uporządkować, przećwiczyć i przełożyć na konkretne zasady pracy zespołu. Jeśli chcesz o tym porozmawiać, chętnie pokażemy, jak można taki proces zaprojektować i wdrożyć w praktyce.
Zeskanuj jeden z kodów, żeby się z nami skontaktować przez LinkedIn:
19
20
21
WSPARCIE SPRZEDAŻY
NOWE KOMPETENCJE HANDLOWCA W ERZE MACHINE CULTURE PIĘĆ UMIEJĘTNOŚCI, KTÓRE WARTO ROZWIJAĆ JUŻ TERAZ W poprzednim numerze pisałam o tym, jak budować w zespole zaufanie do rekomendacji algorytmów: o lead scoringu, dynamicznej wycenie i o tym, dlaczego jeden zaobserwowany błąd systemu potrafi zniszczyć zaufanie budowane miesiącami. Zaufanie do narzędzia to jednak dopiero połowa historii. Druga połowa to konkretne umiejętności, bez których handlowiec, niezależnie od tego, czy stoi za ladą w sklepie zoologicznym, czy jeździ do klientów z ramienia hurtowni, będzie w tym środowisku gubił się częściej, niż musi. 22
TEKST:
Dominika Maciejak Skillpoint
Gotowość do korzystania z feedbacku od AI zależy od tego, na ile sprzedawca rozumie, skąd rekomendacja się bierze, a ta gotowość wiąże się z adaptacyjną sprzedażą, czyli dopasowywaniem stylu rozmowy do konkretnego klienta zamiast do skryptu. Chodzi o pięć konkretnych kompetencji, które odróżniają handlowca korzystającego z AI od handlowca, którym AI faktycznie kieruje. 1. Kalibrowana ocena rekomendacji. To umiejętność trafnego wyczucia, kiedy podpowiedzi systemu warto zaufać, a kiedy potraktować ją z rezerwą, bez odruchowego przyjmowania każdej sugestii i bez odruchowego jej odrzucania. Badanie Hall, Harrison, Ajjan i Marshalla na próbie 246 handlowców B2B pokazało, że gotowość do korzystania z feedbacku od AI zależy od tego, na ile sprzedawca rozumie, skąd rekomendacja się bierze, a ta gotowość wiąże się z adaptacyjną sprzedażą, czyli dopasowywaniem stylu rozmowy do konkretnego klienta zamiast do skryptu. Jak to ćwiczyć: zanim skorzystasz z systemowej podpowiedzi, zapytaj siebie: co wiem o tym konkretnym kliencie, czego system nie może wiedzieć? Jeśli masz konkretną odpowiedź, sprawdź ją, zanim zadziałasz zgodnie z rekomendacją. Jeśli nie masz, prawdopodobnie system ma rację i możesz działać. Pamiętaj o tym, że myślenie krytyczne jest Twoją siłą, a odrobina sceptycyzmu w pracy z AI z reguły doprowadza do lepszych ostatecznych wyników. 2. Diagnoza zamiast automatycznego wykonania. System sugeruje: ten sklep jest gotowy na poszerzenie zamówienia. Traktujemy jednak rekomendację jak hipotezę. Kompetentny handlowiec nie prezentuje od razu pełnej oferty, dopytuje, sprawdza kontekst, zanim zareaguje. Może sklep właśnie ograniczył powierzchnię półki, może zmienił dostawcę karmy premium? Zadaniem handlowca jest wejście w rolę detektywa i sprawdzenie hipotez. Co pomoże w rozwoju tej kompetencji? Zanim posłużysz się wprost systemową rekomendacją, zadaj klientowi jedno pytanie weryfikujące i dopiero potem reaguj. Przez co najmniej tydzień zapisuj, ile razy to pytanie zmieniło Twoją decyzję. To najprostszy dowód, że diagnoza działa. 3. Personalizacja i autentyczność komunikacji. Handlowiec korzysta z AI, żeby przygotować szkic wiadomości, ale redaguje go tak, żeby brzmiał jak jego własny głos i uwzględniał historię współpracy z konkretnym klientem. Na przykład uwzględnienie tego, że dany klient zawsze pyta najpierw o marże, a nie o nowości będzie świadczyć o indywidualnym podejściu i uwzględnianiu preferencji klienta. To buduje relacje i poczucie bycia dobrze obsłużonym. Eksperyment Purcell, Jakesch, Dong, Nussberger i Köbisa pokazał, że wiadomości pisane w całości przez AI wypadają gorzej pod względem autentyczności języ-
kowej, mimo że brzmią cieplej i pewniej siebie, a zaufanie odbiorcy spada wraz z rosnącym udziałem tekstu wygenerowanego przez maszynę. Jak ćwiczyć personalizację i autentyczność komunikacji? Nigdy nie wysyłaj szkicu od AI bez zmiany choć jednego zdania na coś, co wiesz tylko Ty o tym kliencie. Jeśli nie potrafisz wskazać takiego zdania, nie wysyłaj jeszcze tej wiadomości. To samo tyczy się mediów społecznościowych. Jeśli udzielasz się w nich i chcesz wejść w interakcję z klientami, wystrzegaj się bezpośredniego wklejania treści tworzonych w 100% przez AI. Takie treści są generyczne, łatwo je rozpoznać, najczęściej brakuje im Twojego unikalnego stylu. 4. Transparentność i odpowiedzialność za decyzję. System sugeruje twardą negocjację warunków z hurtownią, której akurat brakuje płynności i przechodzi przez trudny okres. Handlowiec o tym wie i decyduje inaczej. Nie może potem zasłonić się algorytmem, gdyby rekomendacja okazała się błędna. Jego kompetencją jest weryfikacja, korekta i jasne wyjaśnienie klientowi, co jest jego oceną, a co wsparciem narzędzia. Jak to rozwijać? Raz w tygodniu zapisz jedną decyzję, w której odszedłeś od rekomendacji systemu i jednym zdaniem uzasadnij, dlaczego. To krótka notatka, budująca nawyk nazywania własnej oceny. 5. Utrzymanie własnej eksperckości. Jak pisałam poprzednio, opór wobec AI często bierze się z zagrożonej tożsamości zawodowej. Z poczucia, że im więcej robi system, tym mniej znaczy wiedza sprzedawcy. Odpowiedzią na to zagrożenie jest świadome rozwijanie tego, w czym człowiek jest lepszy od maszyny. Rozpoznawanie nietypowych przypadków, których system jeszcze nie widział. Wyczuwanie kontekstu relacji, którego żadne dane nie uchwycą, na przykład, że stały klient przechodzi trudny sezon i potrzebuje dziś rozmowy, a nie oferty. Raisch i Krakowski nazywają to paradoksem automatyzacji-augmentacji. AI przejmuje zadania, ale to świadoma decyzja, gdzie wzmacniać kompetencje człowieka, decyduje o wyniku. Luo, Qin, Fang i Qu dodają do tego ważny szczegół z badań terenowych nad AI-coachami: sama algorytmiczna podpowiedź nie wystarcza, a najlepsze efekty daje połączenie AI z rozmową rozwojową z menedżerem. Jak rozwijać eksperckość? Na spotkaniu z przełożonym lub/i zespołem opowiedz o nietypowym przypadku, którego żaden system by nie rozwiązał. To prosty rytuał, który pomaga budować swoją reputację niezastąpionego specjalisty i wymieniać doświadczenia w zespole.
23
WSPARCIE SPRZEDAŻY Kompetencja
Pytanie do samooceny
Kalibrowana ocena rekomendacji
Jak często, zanim wykonasz podpowiedź systemu, sprawdzasz, co Ty wiesz o tym kliencie, czego system nie wie?
Diagnoza zamiast automatycznego wykonania
Jak często dopytujesz klienta, zanim zareagujesz na rekomendację, zamiast od razu ją wykonać?
Personalizacja i autentyczność komunikacji
Jak często zmieniasz coś w szkicu wiadomości od AI, zanim go wyślesz do klienta?
Transparentność i odpowiedzialność za decyzję
Jak często mówisz klientowi wprost, że dana propozycja to Twoja ocena, a nie tylko podpowiedź systemu?
Utrzymanie własnej eksperckości
Jak często rozmawiasz z przełożonym o nietypowym przypadku, którego żaden system by nie rozwiązał?
Ocena (1–5)
Co podnosi ocenę o 1 punkt?
Krótki audyt pokazujący, w którym miejscu jesteście z zespołem Zanim zaczniesz wdrażać którąkolwiek z tych kompetencji na poważnie, sprawdź swój punkt wyjścia. Na najbliższej odprawie poproś każdego sprzedawcę, żeby ocenił się od 1 do 5 przy każdej z pięciu kompetencji, szczerze i bez porównywania się z innymi. Potem zastanówcie się wspólnie, jakie konkretne zachowanie podniosłoby te oceny o jeden punkt? Ta prosta ankieta powyżej zajmie góra 15 minut i nakreśli Ci mapę tego, którą kompetencję warto trenować w zespole jako pierwszą.
Czego uczą globalne akademie sprzedaży?
Jak konkretnie rozwijać te kompetencje dalej? Warto spojrzeć na to, czego uczą już dziś duże platformy szkoleniowe. Salesforce Trailhead – Become a Selling Specialist. Ścieżka rozwija jednocześnie sprzedaż i współpracę, analizę danych i projektowanie systemu sprzedażowego z AI. Handlowiec uczy się nie tylko klikać w CRM, ale projektować proces, w którym AI wspiera identyfikację szans sprzedażowych. Salesforce Trailhead – Drive Pipeline Efficiency with Analytics and AI. Program uczy zaawansowanego prognozowania i rekomendacji next best action, która sugeruje handlowcowi kolejne działania z naciskiem na interpretację raportów i podejmowanie decyzji. Microsoft Learn – Work Smarter With Copilot Prompts For Sales Professionals. Moduł uczy, jak formułować polecenia dla AI, które pomagają przygotować się do rozmowy z klientem i spersonalizować pierwszy kontakt z nim. Uczestnik ćwiczy takie polecenia, które pomagają lepiej zrozumieć klienta, a nie tylko szybciej napisać tekst. Salesforce Trailhead – Get Started with Agentforce Sales. Ścieżka obejmuje strategię wdrożenia i konfigurację środowiska dla menedżerów i administratorów, którzy projektują system wzmacniający relacyjną sprzedaż, zamiast tylko automatyzować zadania.
24
Te platformy nie powstały z myślą o branży zoologicznej, ale mechanizmy, których uczą, są uniwersalne i zgodne z bieżącymi trendami. Pełne środowisko klasy Salesforce Agentforce to koszt i zaplecze IT, na które stać duże korporacje, nie każdą polską hurtownię czy jednoosobową działalność, pod którą zarejestrowany bywa sklep zoologiczny. Warto jednak inspirować się dużym biznesem: same moduły Trailhead i Microsoft Learn można przejść za darmo, bez zakupu licencji. Płaci się dopiero za certyfikat albo za sam produkt, jeśli firma zdecyduje się go wdrożyć. To dobry punkt startowy, żeby zrozumieć logikę tych mechanizmów, zanim w ogóle padnie pytanie o wdrożenie czy budżet na licencję. Branża jest rozdrobniona i w dużej mierze rodzinna. U większości firm pełne systemy dopiero się pojawią, jeśli w ogóle. Bardziej prawdopodobna jest uproszczona, tańsza forma: prostszy CRM z modułem rekomendacji, arkusz kalkulacyjny z prognozą sezonową, automatyczny mailing z segmentacją klientów. Zasada pozostaje jednak ta sama niezależnie od skali narzędzia: im prostszy system, tym mniej podpowie automatycznie, a tym więcej pozostanie do rozstrzygnięcia po stronie człowieka. Im lepiej rozwiniemy pięć z omawianych kompetencji, tym lepsze wyniki osiągniemy.
REKLAMA
ZWROTY, KTÓRE POMOGĄ W ROZMOWIE Z KLIENTEM · Kalibrowana ocena: „System to sugeruje, ale sprawdzę, czy to pasuje akurat do Was.” · Diagnoza: „Widzę, że warto by rozszerzyć zamówienie. Zanim to zaproponuję, dopytam o jedną rzecz...” · Transparentność: „To, co teraz proponuję, to moja ocena sytuacji, nie tylko podpowiedź systemu.” · Odpowiedzialność przy błędzie: „System się tu pomylił, moja wina, że tego nie złapałem wcześniej, poprawiam.” Jak to wszystko wdrażać? Kolejność, która sprawdzi się w praktyce, moim zdaniem, wygląda tak: 1. Tydzień 1.–2.: kalibrowana ocena i diagnoza. Wymagają tylko nawyku zadawania pytania, bez testowania żadnego nowego narzędzia. 2. Tydzień 3.–4.: autentyczność komunikacji, jeśli zespół już korzysta z AI do pisania wiadomości. 3. Na bieżąco ćwiczymy naturalnie transparentność, rozwijając kalibrowaną ocenę i diagnozę. Obie budują nawyk nazywania własnej oceny. 4. Raz w miesiącu, na stałe rozwijamy kompetencję nr 5, czyli eksperckość. To rytuał, który wymaga stałego miejsca w kalendarzu. Rolą menedżera jest pilnowanie tego rytmu. Zadanie handlowca to codzienna praktyka pierwszych dwóch punktów, zanim przejdzie do reszty. AI działa trochę jak nawigacja w samochodzie – proponuje trasę, przelicza ją w sekundę, ale to kierowca odpowiada za to, czy skorzysta z jej podpowiedzi, analizując, co dzieje się na drodze, i za to, czy dojedzie tam, gdzie naprawdę chciał.
Zakończenie
Machine culture nie odbiera handlowcom znaczenia. Przesuwa je w stronę kompetencji, których żaden model nie skopiuje: kalibrowanej oceny, diagnozy, autentyczności, odpowiedzialności i własnej eksperckości. Które z nich Twój zespół ma już opanowane, a nad którą warto popracować na najbliższej odprawie? Wybrane źródła naukowe: • Luo X., Qin M.S., Fang Z., Qu Z. (2021), Artificial Intelligence Coaches for Sales Agents: Caveats and Solutions, Journal of Marketing, 85(2), 14–32. DOI: https://doi. org/10.1177/0022242920956676 • Hall K.R., Harrison D.E., Ajjan H., Marshall G.W. (2022), Understanding salesperson intention to use AI feedback and its influence on business-to-business sales outcomes, Journal of Business & Industrial Marketing, 37(9), 1787–1801. DOI: https://doi.org/10.1108/JBIM-04-20210218 • Syam N., Sharma A. (2018), Waiting for a sales renaissance in the fourth industrial revolution: Machine learning and artificial intelligence in sales research and practice, Industrial Marketing Management, 69, 135–146. DOI: https://doi.org/10.1016/j.indmarman.2017.12.019 • Raisch S., Krakowski S. (2021), Artificial Intelligence and Management: The Automation–Augmentation Paradox, Academy of Management Review, 46(1), 192–210. DOI: https://doi. org/10.5465/AMR.2018.0072 • Purcell Z.A., Jakesch M., Dong M., Nussberger A.-M., Köbis N. (2025), Writing with AI boosts trust-building efficiency, iScience, 28(12), 114092. DOI: https://doi.org/10.1016/j. isci.2025.114092 • Knickrehm C. (2023), How May AI Help You? Human-AI Collaboration in B2B Sales, Proceedings of the European Marketing Academy, 52nd Conference. PDF: https://proceedings.emac-online.org/pdfs/A2023-112989.pdf Case studies akademii i platform szkoleniowych: • Salesforce Trailhead – Agentforce Sales: Become a Selling Specialist. https://trailhead.salesforce.com/content/learn/trails/become-a-selling-specialist • Salesforce Trailhead – Drive Pipeline Efficiency with Analytics and AI. https://trailhead. salesforce.com/content/learn/trails/agentforce-sales-drive-pipeline-efficiency-withanalytics-and-ai • Microsoft Learn – Work Smarter With Copilot Prompts For Sales Professionals. https://learn.microsoft.com/en-us/training/modules/work-smarter-copilot-sales/ • Salesforce Trailhead – Get Started with Agentforce Sales. https://trailhead.salesforce.com/ content/learn/trails/get-started-with-sales-cloud
25
WSPARCIE SPRZEDAŻY
ANTYBIOTYKOOPORNOŚĆ A PET CARE NOWA ODPOWIEDZIALNOŚĆ CAŁEJ BRANŻY OPIEKI NAD ZWIERZĘTAMI Jeszcze niedawno antybiotykooporność (AMR) kojarzyła się przede wszystkim ze szpitalami, niewłaściwym stosowaniem antybiotyków u ludzi oraz intensywną produkcją zwierzęcą. Dziś ten obraz jest już niepełny. Coraz więcej uwagi poświęca się psom i kotom – zwierzętom, które żyją z nami bardzo blisko, korzystają z opieki weterynaryjnej, otrzymują leki przeciwdrobnoustrojowe, a jednocześnie funkcjonują w tym samym środowisku co ich opiekunowie. W 2026 r. Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt (WOAH) opublikowała opracowanie poświęcone antybiotykooporności u zwierząt towarzyszących. Autorzy zwracają uwagę, że psy i koty pozostają znacznie słabiej objęte monitoringiem AMR niż ludzie czy zwierzęta gospodarskie, mimo ich bliskiego kontaktu z człowiekiem. Jednocześnie podkreślają znaczenie takich czynników, jak stosowanie antybiotyków, zakażenia, żywienie surowym mięsem i możliwość wymiany opornych mikroorganizmów między zwierzętami, ludźmi i środowiskiem. 26
TEKST:
Joanna Zarzyńska
W maju 2026 r. państwa członkowskie WHO przyjęły zaktualizowany Global Action Plan on Antimicrobial Resistance na lata 2026–2036. Plan przygotowany wspólnie przez organizacje WHO, FAO, UNEP i WOAH – został oparty właśnie na podejściu One Health, a wśród priorytetów znalazły się m.in. zapobieganie zakażeniom, higiena, szczepienia, bioasekuracja, odpowiedzialne stosowanie antybiotyków, monitoring oraz edukacja. Antybiotykooporność nie jest już wyłącznie problemem medycyny i weterynarii. To problem całego ekosystemu pet care. A skoro tak, warto zadać pytanie, które dotyczy również handlu zoologicznego: co może zrobić branża, która sama nie leczy zwierząt, ale każdego dnia wpływa na decyzje ich opiekunów?
Pies i kot włączone w One Health
W przypadku AMR koncepcja One Health to sposób na zrozumienie problemu. Bakteria nie rozpoznaje granicy między medycyną człowieka i weterynarią. Gen oporności nie jest „ludzki” ani „zwierzęcy”. Może znajdować się w bakteriach kolonizujących człowieka, psa, kota, w żywności czy środowisku, a następnie – za pośrednictwem różnych dróg – trafić do kolejnego gospodarza. Dlatego Unia Europejska od kilku lat buduje przepisy dotyczące produktów leczniczych weterynaryjnych właśnie w logice One Health. Rozporządzenie (UE) 2019/6, stosowane od 28 stycznia 2022 r., jest jednym z podstawowych elementów unijnej strategii walki z AMR. Ogranicza m.in. profilaktyczne stosowanie środków przeciw-
drobnoustrojowych w grupach zwierząt, wprowadza ograniczenia metafilaktyki i umożliwia zarezerwowanie określonych substancji przeciwdrobnoustrojowych wyłącznie dla leczenia ludzi. Przewiduje również monitorowanie sprzedaży i stosowania leków przeciwdrobnoustrojowych u zwierząt. Należy podkreślić ważny fakt, nie chodzi o prostą zasadę „antybiotyki ludzkie są zakazane dla zwierząt”. Unijne przepisy wprowadzają konkretne kategorie i ograniczenia dotyczące poszczególnych substancji oraz sposobów ich stosowania. Od 9 lutego 2023 r. obowiązuje rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2022/1255. Zarezerwowało ono dla leczenia określonych zakażeń u ludzi wybrane substancje przeciwdrobnoustrojowe, m.in. karbapenemy, monobaktamy, glikopeptydy, lipopeptydy, oksazolidynony, a także określone nowoczesne cefalosporyny. Substancje wymienione w tym rozporządzeniu nie mogą być stosowane w weterynaryjnych produktach leczniczych, a stosowanie u zwierząt produktów leczniczych dla ludzi zawierających te substancje zostało zakazane. To jednak nie koniec zmian. Dla lekarzy weterynarii zajmujących się zwierzętami towarzyszącymi szczególne znaczenie ma rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2024/1973, które zaczęło być stosowane 8 sierpnia 2026 r. Dokument ustanawia listę substancji przeciwdrobnoustrojowych, których stosowanie w ramach art. 112 i 113 rozporządzenia 2019/6 jest zakazane albo możliwe wyłącznie pod określonymi warunkami. Dlaczego jest to istotne?
REKLAMA
27
WSPARCIE SPRZEDAŻY Przepisy dotyczą m.in. sytuacji, w których lekarz weterynarii stosuje produkt poza warunkami jego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, czyli korzysta z tzw. kaskady. Dla części antybiotyków, w określonych zastosowaniach, wymagane jest – jeśli jest to możliwe – wcześniejsze zidentyfikowanie patogenu i wykonanie badania jego wrażliwości na środki przeciwdrobnoustrojowe. Dotyczy to m.in. niektórych zastosowań aminopenicylin z inhibitorami β-laktamaz, cefalosporyn III i IV generacji, polimyksyn, amfenikoli czy fluorochinolonów. Nie oznacza to jednak, że każde leczenie musi zostać wstrzymane do czasu uzyskania wyniku antybiogramu. Jeżeli stan kliniczny zwierzęcia wymaga rozpoczęcia terapii wcześniej, lekarz może ją rozpocząć, ale musi mieć podstawy do wyboru danego antybiotyku, a po uzyskaniu wyników odpowiednio zmodyfikować leczenie, jeśli będzie to konieczne. Ta precyzja jest ważna również w komunikacji z klientem sklepu zoologicznego. UE nie zabrania lekarzom weterynarii stosowania antybiotyków ludzkich, tylko ogranicza stosowanie określonych substancji przeciwdrobnoustrojowych u zwierząt, a od sierpnia 2026 r. wprowadziła dodatkowe warunki dotyczące niektórych zastosowań, szczególnie poza wskazaniami rejestracyjnymi. To kolejny krok w kierunku tzw. antimicrobial stewardship – czyli takiego stosowania leków przeciwdrobnoustrojowych, aby zachować ich skuteczność możliwie długo, jednocześnie zapewniając zwierzęciu właściwe leczenie. Dla lekarza weterynarii oznacza to większe znaczenie diagnostyki i uzasadnienia wyboru terapii. Dla opiekuna może oznaczać więcej pytań, badań i sytuacji, w których nie otrzyma „od razu” antybiotyku. Dla branży zoologicznej jest to sygnał, że trzeba zmienić również sposób rozmowy z klientem.
Zwierzęta towarzyszące wchodzą do globalnej mapy AMR
Jak poważna jest skala problemu u psów i kotów? Bardzo interesujących danych dostarczyła opublikowana w sierpniu 2026 r. analiza genomowa badania zespołu Bournemouth University i University Hospitals Dorset. Naukowcy przeanalizowali 712 genomów K. pneumoniae pochodzących od psów i kotów z 25 krajów i porównali je z ponad 38 tys. genomami bakterii pochodzących od ludzi. Około 87% izolatów zwierzęcych należało do linii wykrywanych również u ludzi, co pokazuje, że zwierzęta towarzyszące mogą być istotnym elementem globalnego obrazu antybiotykooporności. Szczególnie niepokojący jest poziom oporności. Prawie połowa próbek pochodzących od zwierząt zawierała geny oporności na antybiotyki o znaczeniu klinicznym, a oporność wielolekowa była częstsza wśród izolatów od kotów – dotyczyła 80% próbek – niż od psów, gdzie odsetek wyniósł 56%. Badacze zwrócili także uwagę na szczep ST147, należący do wysokiego ryzyka: blisko spokrewnione izolaty wykryto u kotów, psów i ludzi, a część z nich była niemal identyczna genetycznie. Nie oznacza to jednak, że zwierzęta zakażają swoich opiekunów. Badanie pokazuje współwystępowanie i bliskie pokrewieństwo genetyczne bakterii, ale nie pozwala ustalić kierunku transmisji ani udowodnić, że bakteria została przeniesiona ze zwierzę-
28
cia na człowieka lub odwrotnie. Autorzy podkreślają więc, że nie ma podstaw do alarmowania opiekunów. Wyniki wskazują natomiast, że zwierzęta towarzyszące powinny być uwzględniane w systemach monitorowania i przeciwdziałania antybiotykooporności (AMR). To bardzo dobry przykład podejścia One Health, w którym zdrowie ludzi, zwierząt i środowiska traktuje się jako wzajemnie powiązany system. Problem nie kończy się bowiem na samym nosicielstwie. Antybiotykooporność może ograniczać możliwości leczenia zarówno w medycynie, jak i weterynarii, dlatego znaczenie mają odpowiedzialne stosowanie antybiotyków, diagnostyka mikrobiologiczna i monitorowanie oporności. Na przykład w Wielkiej Brytanii już wcześniej uruchomiono specjalny program nadzoru nad antybiotykoopornością u zdrowych psów i kotów, co pokazuje, że rola zwierząt towarzyszących w AMR zaczyna być traktowana jako istotny element polityki zdrowotnej.
Współczesne podejście do stosowania antybiotyków
Antybiotyki pozostają jednym z najważniejszych narzędzi współczesnej medycyny weterynaryjnej. Pies z ciężkim zakażeniem bakteryjnym, kot z poważną infekcją czy zwierzę wymagające leczenia po określonym zabiegu może ich potrzebować. Celem antimicrobial stewardship nie jest więc walka z antybiotykami. Chodzi o coś znacznie bardziej racjonalnego: antybiotyk ma być użyty wtedy, gdy jest potrzebny, w odpowiednim wskazaniu i z możliwie najlepszym uzasadnieniem. Badanie opublikowane w JAVMA w 2025 r. objęło 2599 psów i kotów z 52 amerykańskich praktyk. Antybiotyki otrzymało 29,2% zwierząt – 24,6% w postaci leczenia ogólnoustrojowego i 6,3% miejscowo. Najczęściej leczone antybiotykami były problemy skórne, żołądkowo-jelitowe, zabiegi chirurgiczne, choroby uszu, oczu, układu moczowego i układu oddechowego. Co szczególnie interesujące, wśród 478 zwierząt, którym antybiotyk podano w celu leczenia infekcji, badanie bakteriologiczne z oceną wrażliwości wykonano tylko u 13,4%. Nie można tych danych bezpośrednio przenosić na polskie lecznice. Pokazują jednak, dlaczego stewardship stał się jednym z ważnych kierunków rozwoju współczesnej weterynarii małych zwierząt. I właśnie w tym miejscu zaczyna się rola sklepu. Podczas rozmowy z opiekunem w przypadku przewlekłych problemów skórnych, biegunek czy nawracających problemów z układem moczowym pupila odpowiedzialny doradca powinien pytać, czy zwierzę zostało zbadane i czy lekarz określił przyczynę nawrotów.
Humanizacja: wielka szansa, ale również pułapka
To szczególnie istotne, ponieważ współczesny pet care jest w dużej mierze napędzany humanizacją. Pies i kot coraz częściej są traktowani jak członkowie rodziny. To zjawisko ma wiele pozytywnych konsekwencji. Opiekun jest bardziej zainteresowany profilaktyką, żywieniem, jakością karmy, diagnostyką, dobrostanem i długością życia zwierzęcia. Ale ta sama więź może powodować trudniejsze decyzje. W badaniu Scarborough i współautorów 558 opieku-
REKLAMA
nów zwierząt odpowiadało na pytania dotyczące antybiotykoterapii. Ponad połowa – 54% – deklarowała, że podczas ostatniej nierutynowej wizyty weterynaryjnej ich zwierzę otrzymało antybiotyk. Jednocześnie 25% badanych przyznawało, że byli zaskoczeni, rozczarowani lub sfrustrowani, gdy lekarz nie zastosował antybiotyku, a 15% przyznało, że wyraźnie o niego prosiło. Co istotne, połowa respondentów uważała, że ryzyko związane z antybiotykami dotyczy wyłącznie leczonego zwierzęcia. To bardzo ciekawa informacja dla całego rynku. Opiekun może jednocześnie być świadomy AMR i oczekiwać antybiotyku dla swojego psa. Dlaczego? Bo w sytuacji choroby uruchamiają się emocje. Chcemy zrobić „wszystko”, aby pomóc zwierzęciu. Antybiotyk może wówczas zostać psychologicznie utożsamiony z intensywnością i skutecznością leczenia. Badanie jakościowe Dickson i współautorów dobrze pokazuje ten mechanizm. Rozmowy z 23 brytyjskimi opiekunami zwierząt ujawniły trzy powiązane obszary: antropomorfizację zwierzęcia jako „fur baby”, bardzo bliskie zachowania między człowiekiem a zwierzęciem oraz podejmowanie decyzji dotyczących antybiotykoterapii „na wszelki wypadek”. Nawracający problem zdrowotny nie staje się wskazaniem do antybiotykoterapii tylko dlatego, że opiekun bardzo się martwi. Rola odpowiedzialnego doradcy polega na tym, by emocji nie negować, lecz przełożyć je na dobre decyzje.
„Naturalne” nie znaczy „wolne od bakterii”
Szczególnego znaczenia nabiera to w segmencie karm dla zwierząt. Rosnąca popularność karm surowych jest jednym z przykładów, w których preferencje konsumenckie spotykają się z rzeczywistym zagadnieniem bezpieczeństwa mikrobiologicznego. I znów: problemem nie jest samo istnienie tego segmentu rynku. Problemem byłoby udawanie, że ryzyka mikrobiologicznego nie ma. Na przykład duży brytyjski przegląd rynku surowej karmy dla psów i kotów dostarcza tu bardzo konkretnych danych. Food Standards Agency zbadała 380 produktów – 277 karm dla psów i 103 dla kotów, obejmujących 50 marek, zakupionych w sklepach i przez internet. Salmonella została wykryta w 20,8% próbek, Campylobacter w 13,7%, a STEC, czyli szczepy E. coli produkujące toksynę Shiga, w 11,8%. ESBL- i/lub AmpC-dodatnie E. coli wykryto w 14% próbek. W 8,9% próbek wykryto wielolekooporne szczepy Salmonella, a wśród badanych bakterii stwierdzono również oporność na kolistynę. W żadnej próbce nie wykryto natomiast oporności na karbapenemy. Nie oznacza to, że każdy produkt surowy stwarza takie samo ryzyko ani że źródłem wykrytych bakterii musi być konkretny etap produkcji. Badanie miało pokazać skalę zjawiska w sprzedaży detalicznej. Podobny sygnał pochodzi z Japonii. W badaniu 129 komercyjnych karm – w tym 48 diet opartych na surowcach mięsnych – połowa RMBD przekraczała 10⁶ CFU/g w ogólnej liczbie bakterii. E. coli wyizolowano z 62,5% diet surowych, a enterokoki z 89,6%. W czterech dietach znaleziono oporne na cefalosporyny E. coli posiadające geny oporności, w jednym przypadku również gen mcr związany z opornością na kolistynę. W czterech dietach wykryto też niewrażliwe na linezolid E. faecalis z genami optrA lub poxtA.
Dobre marki Wspólne możliwości
Dystrybucja produktów zoologicznych Karmy • Przysmaki • Zabawki Akcesoria • Kosmetyki
Produkt wysokiego ryzyka wymaga wysokiej jakości informacji
Jeśli sklep sprzedaje surową karmę, doradztwo nie powinno kończyć się na pytaniu, który smak pies lubi najbardziej. Klient powinien wiedzieć, jak bezpiecznie przechowywać produkt, jak go rozmrażać, jak myć miskę i powierzchnie mające kontakt z karmą oraz jak ograniczać możliwość zanieczyszczenia żywności przeznaczonej dla ludzi. To nie jest „straszenie BARF-em”. To standardowa higiena żywności i pasz. Właśnie takie działania idealnie wpisują się w nowy globalny plan WHO. Przyjęty w maju 2026 r. GAP-AMR 2026–2036 nie ogranicza się do racjonalizacji antybiotykoterapii. Jednym z jego głównych kierunków jest zapobieganie infekcjom, poprzez m.in. higienę, wodę i sanitację, szczepienia oraz bioasekurację.
Zapraszamy sklepy
zoologiczne do współpracy. Zarejestruj się na platformie B2B i poznaj naszą ofertę.
Profilaktyka jest najbardziej niedocenianym narzędziem AMR
Właściwe żywienie, kontrola masy ciała, higiena, pielęgnacja skóry i uszu, profilaktyka pasożytnicza, szczepienia, odpowiednia opieka stomatologiczna
Rejestracja B2B www.betta.pl 29
WSPARCIE SPRZEDAŻY czy szybka konsultacja w przypadku nawracających objawów mogą ograniczać liczbę sytuacji, w których zwierzę choruje i wymaga leczenia przeciwdrobnoustrojowego. W tym kontekście warto wspomnieć o produktach wspierających mikrobiom czy funkcję przewodu pokarmowego. To obszar intensywnie rozwijających się badań, często wiązany ze wzmacnianiem bariery jelitowej i zwiększaniem liczby tzw. dobrych bakterii w jelitach.
Sklep zoologiczny jako ogniwo One Health
Sklep zoologiczny nie jest gabinetem weterynaryjnym. Sprzedawca nie rozpoznaje infekcji, nie ordynuje antybiotyków. Nie powinien również podważać zaleceń lekarza weterynarii. Ma jednak wpływ na to, co klient kupuje, jak interpretuje informacje i jak korzysta z produktu. Jeżeli klient kupuje surową karmę, sklep może przekazać zasady higieny. Jeśli wybiera przysmaki pochodzenia zwierzęcego, może zwrócić uwagę na prawidłowe przechowywanie. Jeżeli szuka suplementu „na przewlekłe zapalenie ucha”, może zasugerować, że przy nawracającym problemie najważniejsza jest diagnoza. Globalny plan AMR na lata 2026–2036 wymienia sześć głównych celów: zwiększanie świadomości i zmiany zachowań, rozwój nadzoru i laboratoriów, intensyfikację zapobiegania infekcjom, właściwy dostęp i stosowanie środków przeciwdrobnoustrojowych, rozwój badań i innowacji oraz wzmocnienie współpracy międzysektorowej. Branża zoologiczna może znaleźć swoje miejsce w kilku z nich jednocześnie. Pies może otrzymać antybiotyk w klinice. Jego bakterie mogą być źródłem genów oporności. Zwierzę wraca do domu, gdzie żyje z człowiekiem. Opiekun kupuje karmę, przysmaki i suplementy w sklepie. Wybór produktu i sposób jego użycia wpływają na higienę i ekspozycję. Jeżeli zwierzę zachoruje, opiekun wraca do gabinetu weterynaryjnego. Jeżeli terapia okaże się nieskuteczna, znaczenie może mieć diagnostyka mikrobiologiczna. Wszystkie te elementy tworzą jeden system. AMR może więc zmienić także sposób, w jaki branża patrzy na jakość. Do tej pory jakość karmy kojarzyliśmy przede wszystkim ze składem, źródłem surowców, strawnością, smakowitością, funkcjonalnością czy atrakcyjnością opakowania. W przypadku produktów szczególnie podatnych na skażenie coraz ważniejsze stają się również bezpieczeństwo mikrobiologiczne, transparentność informacji i sposób komunikowania zasad użytkowania. Dobra karma to nie tylko produkt o interesującym składzie. Dobry produkt to także taki, przy którym klient wie, jak go prawidłowo przechowywać i podawać. Dobre doradztwo to nie tylko znajomość receptur, to również umiejętność rozpoznania momentu, w którym klient potrzebuje nie kolejnego produktu, ale konsultacji weterynaryjnej. A odpowiedzialna marka to nie tylko marka, która mówi o zdrowiu zwierząt. To marka, która potrafi jasno określić granice tego, co jej produkt rzeczywiście może zrobić. Najnowsze dane pokazują realne powiązania między zdrowiem ludzi i zwierząt, ale nie pozwalają powiedzieć, że każdy pies lub kot stanowi zagrożenie dla swojej rodziny. Badania nad współdzieleniem opornych bakterii wskazują, że transmisja jest możliwa, ale nie jest nieuchronnym skutkiem wspólnego mieszkania. Znacznie
30
Sklep zoologiczny nie jest gabinetem weterynaryjnym. Sprzedawca nie rozpoznaje infekcji, nie ordynuje antybiotyków. Nie powinien również podważać zaleceń lekarza weterynarii. Ma jednak wpływ na to, co klient kupuje, jak interpretuje informacje i jak korzysta z produktu. większe znaczenie mają konkretne czynniki ryzyka, takie jak zakażenie, kolonizacja, stosowanie antybiotyków czy określone drogi ekspozycji. Dlatego branża zoologiczna potrzebuje kampanii kompetencji. Opiekun powinien wiedzieć, dlaczego antybiotyk nie działa na każdą infekcję. Powinien rozumieć, dlaczego lekarz może zalecić badanie mikrobiologiczne. Powinien wiedzieć, jak bezpiecznie postępować z surową karmą. Powinien rozumieć, że suplement nie zastępuje diagnostyki. I powinien mieć świadomość, że troska o zwierzę nie polega na maksymalizowaniu liczby interwencji medycznych, lecz na wybieraniu tych, które są rzeczywiście potrzebne. Wybrane pozycje literatury: • Daireaux A.G., Nobrega D.B. (2026). Antimicrobial resistance in companion animals: trends, threats and takeaways. Scientific and Technical Review, WOAH, 44. DOI: 10.20506/rst.44.3706. • Fordham S.M.E., Sheridan E., Drobniewski F. (2026). Companion Animals Harbour Globally Circulating Human-Associated Klebsiella pneumoniae Lineages and High-Risk Antimicrobial Resistance Clones. Transboundary and Emerging Diseases. DOI: 10.1155/ tbed/5383720. • Fukuda A., Yamaura K., Tokumoto K. et al. (2025). Bacterial contamination level and characterization of antimicrobial-resistant bacteria in commercial pet foods in Japan. One Health, 21, 101197. DOI: 10.1016/j.onehlt.2025.101197. • Jorgensen F., Kesby M., Aranega-Bou P. et al. (2026). A survey of microbiological and antimicrobial resistance (AMR) contamination found in raw dog and cat food on retail sale in the UK. FSA Research and Evidence. DOI: 10.46756/001c.155340. • Granick J.L., Beaudoin A.L., Nielsen L.K., Bollig E.R. (2025). Measurement of antibiotic use in cats and dogs presenting to US primary care and referral practices provides insights for antimicrobial stewardship. Journal of the American Veterinary Medical Association, 263(5), 640–649. DOI: 10.2460/javma.24.11.0716. • Scarborough R., Hardefeldt L., Browning G., Bailey K. (2021). Pet Owners and Antibiotics: Knowledge, Opinions, Expectations, and Communication Preferences. Antibiotics, 10(11), 1326. DOI: 10.3390/antibiotics10111326. • Dickson A., Smith M., Smith F. et al. (2019). Understanding the relationship between pet owners and their companion animals as a key context for antimicrobial resistance-related behaviours. Health Psychology and Behavioral Medicine, 7(1), 45–61. DOI: 10.1080/21642850.2019.1577738. Dokumenty regulacyjne i strategiczne: • European Union. Commission Implementing Regulation (EU) 2022/1255 of 19 July 2022 – antimicrobials reserved for treatment of certain infections in humans; stosowanie od 9 lutego 2023 r. • European Union. Commission Implementing Regulation (EU) 2024/1973 of 18 July 2024 – warunki stosowania określonych środków przeciwdrobnoustrojowych w ramach art. 112 i 113 Regulation (EU) 2019/6; stosowanie od 8 sierpnia 2026 r. • World Health Organization. Global Action Plan on Antimicrobial Resistance 2026–2036, przyjęty przez World Health Assembly 23 maja 2026 r. • World Organisation for Animal Health (WOAH). Antimicrobial resistance in companion animals: trends, threats and takeaways, 2026. DOI: 10.20506/rst.44.3706. • European Commission. Veterinary medicines – EU action on antimicrobial resistance and One Health.
NOWOŚĆ tacki jednoporcjowe 85 g
Premium produkt Vom Feinsten | Atrakcyjna cena | Mała porcja - zawsze świeża 31 Bez resztek - bez wysychającej karmy | Różnorodność tekstur (pasztet, sos, galaretka).
PIES/KOT
TŁUSZCZE DOBRE DLA PSÓW I KOTÓW Zwiększa się świadomość opiekunów zwierząt towarzyszących co do kwestii związanych z żywieniem. Powszechnie wiadomo, że codzienna dieta jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na stan zdrowia zwierzęcia. Musi być ona niezależnie od modelu czy formy pełnoporcjowa, czyli dopasowana zarówno pod względem ilości, proporcji, jak i jakości składników odżywczych do aktualnych potrzeb żywieniowych psa czy kota. Kompletna i prawidłowo zbilansowana dawka pokarmowa powinna zawierać wszystkie niezbędne składniki odżywcze. Składnikiem, bez którego nie można skomponować diety jest tłuszcz. Jest to makroskładnik dostarczający przede wszystkim energii (1 g – 9 kcal). Tłuszcz dostarcza też niezbędnych kwasów tłuszczowych, bez których nie jest możliwe wchłanianie znajdujących się w pokarmie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (witaminy: A, D, E i K) oraz cennych składników bioaktywnych. Poza tym tłuszcz jest nośnikiem smaku i zapachu, przez co zwiększa smakowitość karmy. Przywiązujemy coraz większą wagę do profilu kwasów tłuszczowych w żywieniu psa i kota. Karmy bytowe często są wzbogacane w różne źródła tłuszczu, już nie tylko w oleje roślinne czy rybne. 32
TEKST:
prof. dr hab. inż. Wioletta Biel Wydział Biotechnologii i Nauk o Zwierzętach, ZUT w Szczecinie
Z żywieniowego punktu widzenia najbardziej istotne są kwasy tłuszczowe z grupy n-3 i n-6. Zaliczane są do niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (EFAs), ponieważ w organizmach psów i kotów nie ma możliwości ich syntezy lub syntetyzują się w niewystarczającej ilości i muszą być dostarczane wraz z pożywieniem. Budowa chemiczna cząsteczki tłuszczu. Kwasy tłuszczowe Podstawową cząsteczką tłuszczu są triacyloglicerole (triglicerydy), estry zbudowane z jednej cząsteczki glicerolu i trzech reszt kwasów tłuszczowych. Kwasy tłuszczowe (ang. fatty acids, FA) stanowią do 95% tłuszczu. Klasyfikacja jest oparta na (1.) liczbie atomów węgla w łańcuchu, (2.) liczbie wiązań podwójnych, (3.) pozycji pierwszego wiązania podwójnego, licząc od końca metylowego łańcucha oraz (4.) możliwości syntetyzowania przez organizm zwierzęcia. 1. W zależności od długości łańcucha dzieli się kwasy tłuszczowe na: • krótkołańcuchowe (ang. short-chain fatty acids, SCFA), o 2–6 atomach węgla, • średniołańcuchowe (ang. medium-chain fatty acids, MCFA), o 8–12 atomach węgla, • długołańcuchowe (ang. long-chain fatty acids, LCFA), o 14–24 atomach węgla, w tym coraz częściej wyodrębnia się bardzo długołańcuchowe (ang. very long chain fatty acids, VLCFA), od 20 atomów węgla. 2. Właściwości kwasów tłuszczowych są determinowane przez obecność podwójnego wiązania w łańcuchu węglowym i dzieli się je na kwasy: • nasycone (ang. saturated fatty acids, SFA), które zawierają wyłącznie pojedyncze wiązania,
• jednonienasycone (ang. monounsaturated fatty acids, MUFA), które zawierają jedno podwójne wiązanie,
• wielonienasycone (ang. polyunsaturated fatty acids,
PUFA), które zawierają więcej niż jedno podwójne wiązanie. 3. Pozycja pierwszego wiązania podwójnego daje kwasy tłuszczowe z rodziny: • n-3, • n-6, • n-7/n-9. 4. Biorąc pod uwagę dostępność w organizmie, dzieli się kwasy tłuszczowe na: • endogenne, • egzogenne (niezbędne, ang. essential fatty acids, EFAs). Z żywieniowego punktu widzenia najbardziej istotne są kwasy tłuszczowe z grupy n-3 i n-6. Zaliczane są do niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (EFAs), ponieważ w organizmach psów i kotów nie ma możliwości ich syntezy lub syntetyzują się w niewystarczającej ilości i muszą być dostarczane wraz z pożywieniem. Zwierzęta te mają jednak zdolność syntezy kwasu arachidonowego i eikozapentaenowego przez wydłużanie łańcuchów kwasów linolowego (LA, C18:2 n-6) oraz α-linolenowego (ALA, C18:3 n-3).
33
PIES/KOT Źródło tłuszczu i kwasów tłuszczowych w karmach W zależności od źródła tłuszczu w diecie/ karmie zwierzęcia dostarczamy mu różnej ilości i jakości kwasów tłuszczowych. Można też stosować suplementację zarówno olejami zwierzęcymi, jak i z roślin. Wszystko zależy od tego, co opiekun chce uzyskać przez ten dodatek tłuszczu. Tłuszcz drobiowy W składzie karm komercyjnych często można znaleźć tłuszcz drobiowy (kurzy) – jeden z produktów ubocznych w przemyśle mięsnym. Tłuszcz drobiowy jest popularnym składnikiem w komercyjnych karmach dla psów i kotów. Zawarte w nim nasycone kwasy tłuszczowe – SFA (ok. 30 % w tłuszczu kurzym) i cholesterol są uznawany za nieatrakcyjne przez konsumentów i opiekunów zwierząt. Natomiast w porównaniu z tłuszczem ssaków tłuszcz drobiowy odznacza się bardzo pożądanym składem kwasów tłuszczowych. Tłuszcz drobiowy charakteryzuje się korzystnym stosunkiem wielonienasyconych (PUFA) kwasów tłuszczowych do nasyconych (SFA) wynoszącym od 0,4 do 0,8 oraz większym udziałem długołańcuchowych kwasów nienasyconych (LC-PUFA). Zawiera ok. 66% UFA i ma wyższy stopień nienasycenia niż tłuszcz wołowy (45%). Warte podkreślenia jest to, że tłuszcz kurzy cechuje większy udział wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (PUFA, ok. 40% całkowitej zawartości UFA) niż tłuszcz wieprzowy czy wołowy (poniżej 20%). Ma też wyższą zawartość tych kwasów niż inne tłuszcze drobiowe, takie jak tłuszcz z kaczki (ok. 17%) czy gęsi (ok. 10%). Z kolei najwyższą zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych (SFA) stwierdza się w tłuszczu wołowym (46– 55%), a najniższą w tłuszczu drobiowym (30%). Najbardziej niepożądanym kwasem tłuszczowym ze względu na silne działanie hipercholesterolemiczne spośród SFA jest kwas mirystynowy, którego udział wynosi zaledwie 1,3% w drobiowym tłuszczu (dla porównania 3% w tłuszczu wołowym i 3,5% w tłuszczu wieprzowym). Co ważne, tłuszcz drobiowy zawiera znacznie więcej kwasu LA (23%) niż wspomniany tłuszcz wołowy czy wieprzowy (odpowiednio 2–4 i 8–11%) oraz ALA (alfa-linolenowego). Pojawia się często pytanie: Czy tłuszcz drobiowy może być źródłem alergii u psów i kotów? Czysty tłuszcz drobiowy nie powoduje alergii pokarmowej ani u psów, ani u kotów. Większość głównych alergenów pokarmowych to białka zaszeregowane do dwóch klas: 1 i 2 (specyficzne białka lub glikoproteiny), które układ odpornościowy omyłkowo uznaje za zagrożenie. Dlatego to białko mięsa z kurczaka wywołuje alergie, a nie sam tłuszcz. Tłuszcze, w tym tłuszcz drobiowy, są pozbawione białek i dlatego rzadko wywołują alergie. Jednakże tłuszcz drobiowy
W porównaniu z tłuszczem ssaków tłuszcz drobiowy odznacza się bardzo pożądanym składem kwasów tłuszczowych. może być zanieczyszczony śladowymi ilościami białka drobiowego w procesie produkcji, jeśli nie zostanie odpowiednio oczyszczony. Taka kontaminacja może stanowić zagrożenie dla zwierząt, które mają nadwrażliwość na białka drobiowe. Co ciekawe, większość opiekunów myśli, że za przypadki reakcji alergicznych u psów i kotów odpowiada właśnie kurczak. Dane wskazują jednak, że większość przypadków reakcji alergicznych u psów jest wywoływana przez wołowinę (36%), produkty mleczne (28%), ziarna pszenicy (15%), jaja (10%) i dopiero przez kurczaka (9,6%) U kotów za rozwój alergii odpowiadają: wołowina (20%), produkty mleczne (14,6%), ryby (13%), jagnięcina (6,7%) i drób (4,5%). Oleje rybne Suplementacja olejami z tłustych ryb morskich, z kryla i innych organizmów morskich wzbudza coraz większe zainteresowanie opiekunów zwierząt. Na uwagę zasługują zwłaszcza ryby morskie, między innymi makrela, śledź, sardela i łosoś, zawierające najwięcej kwasów tłuszczowych n-3. Tłuszcz w rybach gromadzi się głównie w mięśniach, pod skórą oraz w wątrobie i gonadach. Tłuszcz pochodzący z ryb i zwierząt morskich zawiera unikalne długołańcuchowe wielonienasycone kwasy tłuszczowe (LC-PUFA), tj. eikozapentaenowy (EPA, C20:5 n-3) oraz dokozaheksaenowy (DHA, C22:6 n-3). Kwasy te, syntetyzowane przez algi morskie, są spożywane przez zooplankton, a następnie przez ryby. Wartość odżywcza olejów rybich jest zróżnicowana i zależy od takich czynników, jak: gatunek ryby, jej wiek, rodzaj spożywanego pokarmu czy miejsce żerowania. W dietetyce weterynaryjnej największe znaczenie mają oleje pozyskiwane z ryb tłustych morskich. Badania dotyczące olejów rybnych produkowanych w Polsce z takich gatunków, jak: śledź, szprot, łosoś norweski i pstrąg, wykazały, że najwyższą zawartością kwasów tłuszczowych rodziny n-3 charakteryzował się olej wytworzony ze śledzia (prawie 29%), a najniższą olej wytworzony z łososia norweskiego (prawie 21%). Ponadto w tych olejach stwierdzono znaczne ilości witamin D3 i E. Dużo tych kwasów tłuszczowych ma też wątroba dorsza atlantyckiego (Gadus morhua) i olej z niej pozyskiwany. Tran, ciekły tłuszcz otrzymywany ze świe-
Tłuszcz w rybach gromadzi się głównie w mięśniach, pod skórą oraz w wątrobie i gonadach.
34
żej wątroby dorsza lub innych ryb z rodziny dorszowatych (Gadidae), zawiera różnego rodzaju kwasy tłuszczowe, w tym właśnie: EPA, DHA i dokosapentaenowy (DPA, C22:5 n-3) oraz witaminy A i D. W badaniach przeprowadzonych na zdrowych psach rasy beagle zaobserwowano, że istotny wzrost stężeń DHA i EPA w surowicy następuje już w ciągu pierwszego tygodnia od zastosowania dodatku oleju rybnego. Po zaprzestaniu ośmiotygodniowej suplementacji podwyższone stężenie DHA utrzymuje się przez siedem tygodni, a EPA przez trzy tygodnie. Również w przypadku kotów wzbogacenie dawki pokarmowej w olej rybny jest skutecznym sposobem na zwiększenie zawartości tych kwasów we krwi. Stwierdzono, że procentowy udział DHA w sumie kwasów tłuszczowych w osoczu kotów po miesiącu podawania oleju z łososia, charakteryzującego się szczególnie wysoką jego zawartością, w dawce dziennej wynoszącej 1,5 ml jest ponad trzykrotnie wyższy niż przed rozpoczęciem suplementacji. Procentowy udział EPA w sumie kwasów tłusz-
czowych w osoczu tych kotów jest wówczas ponad pięciokrotnie wyższy niż przed rozpoczęciem podawania oleju rybiego. Wzrost zawartości tych kwasów następuje stosunkowo szybko, gdyż już w siódmym dniu suplementacji osiąga wartość zbliżoną do maksymalnej. Badania kliniczne na psach i kotach wykazały, że regularne podawanie kwasów tłuszczowych n-3 z olejem rybim poprawia stan psów z zapaleniem stawów oraz pozwala na redukcję dawki środków przeciwbólowych. Suplementacja diety kotów z osteoartrozą (OA) kwasem EPA i DHA wykazała zwiększoną sprawność ruchową. Koty chętniej poruszały się po schodach, ich chód był mniej sztywny, następowała zwiększona interakcja z opiekunem. Warto wspomnieć, że COAST Development Group (ang. Canine OsteoArthritis Staging Tool – COAST) rekomenduje suplementację EPA i DHA u zwierząt z OA. Podatność na utlenianie tłuszczu rośnie w postępie geometrycznym proporcjonalnie do liczby wiązań nienasyconych w poszczególnych
Karma półwilgotna Pan Mięsko Wołowina z Jagnięciną – pełnoporcjowa karma dla dorosłych psów o półwilgotnej, miękkiej formie i wysokiej smakowitości.
LOKOWANIE PRODUKTU
kwasach tłuszczowych. Dlatego trzeba mieć na uwadze, że olej rybi ze względu na obecność kwasów tłuszczowych o dużej liczbie wiązań REKLAMA
www.lordsatthetable.com
35
PIES/KOT Joanna Sztelmach Brand Manager Laboratorium DermaPharm Sp. z o.o.
Różne źródła tłuszczu i odmienne profile kwasów tłuszczowych pozwalają lepiej dopasować suplementację do potrzeb konkretnego psa czy kota. Oleje dr Seidel różnią się składem i przeznaczeniem, dzięki czemu można wybrać rozwiązanie odpowiednie do aktualnych potrzeb zwierzęcia: • Salmon Oil to 100% olej z łososia, naturalne źródło kwasów tłuszczowych omega-3. Może być uzupełnieniem codziennej diety, a dzięki wysokiej smakowitości sprawdza się również jako dodatek do karmy dla wybrednych zwierząt. Kwasy omega-3 uczestniczą m.in. w procesach metabolicznych i regulacji procesów zapalnych. • Omega 3-6-9 Oil łączy oleje rybne – z łososia i wątroby dorsza – z olejami roślinnymi, w tym lnianym. Dzięki różnorodnym źródłom kwasów tłuszczowych stanowi szersze uzupełnienie diety, wspierając m.in. prawidłowe funkcjonowanie organizmu oraz kondycję skóry i sierści. • Skin & Coat Oil to preparat z linii PARNUT, przeznaczony do szczególnych potrzeb żywieniowych związanych ze skórą. Łączy olej z łososia, będący źródłem EPA i DHA, z olejem z wiesiołka dostarczającym kwasu linolowego (LA) oraz biotyną. Taki dobór składników pozwala ukierunkować żywienie na potrzeby skóry i okrywy włosowej, m.in. przy dermatozach, nadmiernym wypadaniu sierści czy pogorszeniu jej jakości. • Arthro Oil to preparat z linii PARNUT, przeznaczony do szczególnych potrzeb żywieniowych związanych ze stawami. Łączy olej z łososia i olej lniany z chondroityną, L-metioniną i manganem, wspierając prawidłowe funkcjonowanie i metabolizm stawów, m.in. przy zaburzonym metabolizmie stawów oraz zapaleniu kości i stawów.
nienasyconych oraz brak endogennego przeciwutleniacza jest na ten proces podatny. Ograniczenie utleniania można osiągnąć poprzez dodatek przeciwutleniacza (np. wit. E) lub/i proces mikrokapsułkowania. Mikrokapsułkowanie zatrzymuje wrażliwe materiały, takie jak długołańcuchowe kwasy tłuszczowe w ścianie matrycy i ściana ta służy jako bariera dla tlenu i wilgoci, co powoduje zwiększenie stabilności oksydacyjnej. Wybierając suplement z tłuszczem rybim, warto zwrócić uwagę na formę i skład produktu. Kwasy tłuszczowe, zwłaszcza z rodziny n-3, w dużych ilościach występują w algach morskich oraz fitoplanktonie. Olej z kryla Do najlepiej zbadanych gatunków kryla pod kątem spożycia należy kryl antarktyczny (Euphausia superba). Kryl jest teoretycznie lepszym źródłem EPA i DHA niż ryby i coraz częściej mówi się o prozdrowotnej przewadze oleju z kryla nad olejami z ryb. Olej z kryla zawiera więcej kwasu EPA niż olej rybi (odpowiednio 240 mg/g, a w oleju rybnym średnio 180 mg/g). Poza tym ryby zawierają kwasy n-3 w formie triacylogliceroli (ang. triacylglycerols, TAGs), zaś kryl zawiera je jako fosfolipidy. Zawartość fosfolipidów w oleju z kryla wynosi ok. 40%,
a dla porównania oleje z ryb morskich zawierają ich od 1 do 5%, od 10 do 15% TAGs. Takie połączenie pozwala na większą biodostępność kwasów n-3 dla organizmu w stosunku do triacylogliceroli z olei rybich. Olej z kryla zawiera dodatkowo inne substancje bioaktywne o silnych właściwościach antyoksydacyjnych, w tym astaksantynę nazywaną „królową karotenoidów”. Algi Ostatnio zauważalne jest wzrastające zainteresowanie substancjami pozyskiwanymi z alg morskich. Algi morskie są bogatym źródłem białek, witamin, składników mineralnych i niezbędnych kwasów tłuszczowych. Do niedawna znane było ich wykorzystanie jako surowce do produkcji hydrokoloidów, w tym alginianu, agaru i karagenu oraz barwników, które stanowią alternatywę dla dodatków syntetycznych w karmach. Obecnie zwraca się uwagę na ich suplementację jako źródło m.in. kwasów tłuszczowych o wysokiej jakości. Pod względem rozmiaru algi morskie można podzielić na: mikroalgi (Cyanophyta) oraz makroalgi (Rhodophyta, Ochrophyta, Chlorophyta). Spośród alg największe zainteresowanie w diecie zwierząt towarzyszących wzbudzają algi zielone, a wśród nich oprócz Chlorella vulgaris – artrospira (znana pod nazwą handlową jako spirulina).
Kwasy tłuszczowe, zwłaszcza z rodziny n-3, w dużych ilościach występują w algach morskich oraz fitoplanktonie.
36
Spirulina jest mikroalgą, która od dłuższego czasu jest wykorzystywana w różnych krajach jako dodatek w żywieniu ludzi i zwierząt ze względu na dużą wartość odżywczą. Cechuje się również bezpieczeństwem stosowania. Spirulina jest bardzo dobrym źródłem kwasów tłuszczowych. Spośród jednonienasyconych kwasów tłuszczowych (MUFA) warto zwrócić uwagę na poziom kwasu oleinowego (C18:1 n-9), który – co istotne – warunkuje stabilność oksydacyjną danego tłuszczu i dzięki temu tłuszcz spiruliny odznacza się dużą opornością na utlenianie kwasów tłuszczowych. Tłuszcz obecny w spirulinie cechuje około 28% wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (PUFA). Artrospira to bardzo dobre źródło kwasu γ-linolenowego (GLA, C18:3 n-6), który może stanowić 10–30% wszystkich kwasów tłuszczowych. Jego zawartość w spirulinie jest ponad 100 razy większa niż w mleku suki. Liczne badania naukowe sugerują skuteczne działanie GLA w zapobieganiu i wspomaganiu leczenia wielu chorób, m.in. atopowego zapalenia skóry, cukrzycy, chorób układu krwionośnego czy nowotworów u zwierząt. Spirulina to także źródło kwasu linolowego (LA), kwasu α-linolenowego (ALA) oraz spośród VLCFA: kwasu eikozapentaenowego (EPA) i kwasu dokozaheksaenowego (DHA). Wykazano, że dodatek spiruliny w diecie psów ilości 0,4% (dostarczając 814 mg DHA/kg) do komercyjnej karmy suchej dla psów spowodował lepszą stabilność oksydacyjną próby. Wyższy potencjał antyoksydacyjny w porównaniu np. z olejem z sardeli to ważna informacja z punktu widzenia bezpieczeństwa żywieniowego oraz dla branży pet food. Wykazano, że dodatek 0,4% spiruliny zwiększył smakowitość, strawność składników odżywczych oraz energii, a także wpływa obniżająco na poziom cholesterolu we krwi badanych psów. Dzięki suplementacji spiruliną zwiększa się liczba fagocytów, które chronią organizm przed rozwojem infekcji. Spirulina może być więc przykładem naturalnego dodatku w diecie, który wzmacnia układ odpornościowy psa. W innych badaniach dodatek zaledwie 0,2% suchej biomasy spiruliny (spray-dried) do pełnoporcjowej komercyjnej diety przez dwa miesiące wpłynął na wzrost IgA w kale, a ich wzrost świadczy o większej aktywności tkanki limfatycznej jelit (ang. gut associated lymphoid tissue, GALT).
Olej kokosowy zawiera witaminy E i K oraz substancje fenolowe. Wspomaga też barierę hydrolipidową naskórka, ma także właściwości przeciwzapalne w związku z zawartym w nim kwasem laurynowym oraz poprawą właściwości barierowych naskórka. Jedne z nowszych badań na psach i kotach wykazały, że podawana w postaci tabletek spirulina (samodzielnie i/lub wymieszana z karmą) jest dobrze akceptowana przez oba gatunki zwierząt. Jednocześnie nie stwierdzono negatywnego wpływu suplementacji na konsystencję kału i częstotliwość wypróżnień.
Źródłem kwasów n-3 są również hodowlane mikroalgi Crypthecodinium cohnii, których olej zawiera 40% DHA (przy nieznacznej ilości innych nienasyconych kwasów tłuszczowych). Takie źródło DHA nazywa się DHASCO (ang. docosahexaenoic acid single cell oil). Ogórek morski Strzykwy (Holothuroidea) (ang. sea cucumbers, SC) – gatunki jadalne, należące do szkarłupni (Echinodermata) zawierają dużą ilość kwasów n-3. Kwasy PUFA przeważają w tłuszczu strzykw jadalnych (ok. 50% sumy FA), z czego dominującymi z rodziny n-3 są EPA i DHA. Stosunek n-6 do n-3 wynosi od 1,1 : 1 do 2 : 1w zależności od miejsca bytowania. Preparaty i suplementy z ogórkiem morskim mogą więc pomóc przy problemach ze stawami u psów i kotów. Oprócz zwierząt morskich dobrym źródłem kwasów tłuszczowych n-3 i n-6 są także oleje roślinne, np. słonecznikowy 70% LA, wiesiołkowy 67% LA i 14% GLA, sojowy 50% LA, rzepakowy 20% LA i 9% ALA, z ogórecznika 25% GLA czy lniany (nieoczyszczony, tłoczony na zimno) 16% LA i 57% ALA.
Spirulina może być przykładem naturalnego dodatku w diecie, który wzmacnia układ odpornościowy psa. Olej kokosowy Kokos właściwy (Cocos nucifera L.) to surowiec o wszechstronnym wykorzystaniu. Od jakiegoś czasu szczególną uwagę zwraca się na profil kwasów tłuszczowych miąższu kokosa. Olej kokosowy (ang. coconut oil, CO) to biały tłuszcz o stałej, kremowej konsystencji pozyskiwany z owoców palmy kokosowej. Jest tłoczony z kopry (twardego miąższu orzecha kokosowego). Na rynku dostępny jest olej nierafinowany i rafinowany. Jak powszechnie wiadomo, proces rafinacji pozbawia produkt większości steroli, polifenoli, witaminy E i karotenoidów. Zaletą oleju kokosowego jest jego stabilność oksydacyjna. Wynika to z faktu, że olej kokosowy składa się głównie z nasyconych kwasów tłuszczowych (SFA) oraz zawiera kwas oleinowy (z grupy UFA). Mimo że największy udział stanowią SFA, to jednak ich skład różni się od innych głównych źródeł tłuszczu nasyconego, jak olej palmowy, masło czy smalec. Ponadto przeważają średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe (MCFA), podczas gdy w innych źródłach kwasów nasyconych występują większe ilości długołańcuchowych kwasów tłuszczowych (LCFA). Dominującym kwasem SFA jest laurynowy (C12:0), który wspomaga układ immunologiczny poprzez swoje silne działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze i antyseptyczne. Olej z kokosa zawiera go w zakresie 44–52%. Warto podkreślić, że olej kokosowy zawiera witaminy E i K oraz substancje fenolowe. Co ważne, wspomaga też barierę hydrolipidową naskórka, ma także właściwości przeciwzapalne w związku z zawartym w nim kwasem laurynowym oraz poprawą właściwości barierowych naskórka. Olej kokosowy to doskonały nawilżacz/ emolient. Właściwości te wynikają głównie z obecności w dużej ilości w oleju kokosowym
37
PIES/KOT Maciej Reimus Product Manager BIOFEED
W żywieniu psów i kotów liczy się nie tylko ilość tłuszczu, ale przede wszystkim jego jakość i profil kwasów tłuszczowych. Tłuszcze zwiększają smakowitość karmy, dostarczają energii i są ważne dla prawidłowego funkcjonowania skóry, sierści czy układu nerwowego. Wśród tłuszczów szczególne znaczenie mają kwasy tłuszczowe omega-3. Ich skoncentrowanym źródłem są oleje rybie, takie jak Omega-3 BIOFEED Euphoria Veterinary Diet, oparty w 100% na oleju z ryb pelagicznych i dostarczający EPA, DHA oraz DPA. W przypadku olejów równie ważna jak skład jest ochrona przed utlenianiem: światło, tlen i wysoka temperatura przyspieszają jełczenie tłuszczów. Dlatego ważnym elementem ochrony tłuszczów są przeciwutleniacze, które spowalniają procesy utleniania i pomagają zachować jakość oleju przez cały okres jego stosowania. W recepturach wykorzystuje się m.in. tokoferole, czyli związki z grupy witaminy E, a także ekstrakt z rozmarynu. Ich zadaniem jest ograniczanie degradacji wrażliwych kwasów tłuszczowych, zwłaszcza wielonienasyconych. Istotne znaczenie ma również sposób przechowywania – ograniczenie dostępu światła, tlenu i wysokiej temperatury pozwala dodatkowo chronić olej przed jełczeniem.
kwasu mirystynowego (C14:0) zaliczanego właśnie do emolientów tłustych, a jego stosowanie na skórę i włosy skutkuje wytworzeniem warstwy okluzyjnej (filmu), co zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody i działa pośrednio nawilżająco. Dlatego olej kokosowy nabłyszcza włos i chroni go, ma naturalny filtr przeciwsłoneczny. Jest szczególnie zalecany dla psów długowłosych, aby chronić włos przed uszkodzeniem. Badania wskazują, że olej kokosowy jest naturalnym preparatem w profilaktyce atopowego zapalenia skóry u zwierząt. Olej kokosowy pozytywnie wpływa na szybkość gojenia się ran, a jego właściwości przeciwutleniające, dzięki obecności m.in. witaminy E oraz związków polifenolowych, wpływają pozytywnie na jakość skóry. Olej MCT Oleju kokosowego nie należy utożsamiać z olejem MCT. Olej kokosowy stanowi bowiem grupę kwasów tłuszczowych, głównie SFA (90–95%) składających się zarówno z kwasów tłuszczowych MCFA, jak i LCFA. Wśród tych kwasów ponad 50% stanowią średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe (MCFA), które właśnie określane są MCT. Olej MCT jest jedną z frakcji oleju kokosowego. Występują w nim głównie kwasy o długości łańcucha węglowego C8-C10, tj. kwas kaprylowy (C8:0), kaprynowy (C10:0) oraz kwas laurynowy (C12:0), będący jego podstawowym kwasem tłuszczowym. Olej MCT jest bezbarwny, pozbawiony zapachu oraz smaku. W porównaniu z innymi tłuszczami zwierzęcymi czy roślinnymi, których średnia kaloryczność wynosi 9 kcal/1 g, wykazuje niższą kaloryczność (brutto 8,3 kcal/1 g). Niższa wartość energetyczna (kaloryczność) MCT względem LCT wynika z różnic wykorzystania energii podczas metabolizowania kwasów tłuszczowych, w tym również zwiększonej termogenezy. Olej MCT jest bezpośrednio wchłaniany z komórek nabłonka jelitowego i transportowany do wątroby. W przeciwieństwie do kwasów długołańcuchowych metabolizm kwasów MCFA przebiega bez udziału lipazy trzustkowej. Jest to istotne z punktu widzenia żywienia pacjentów z upośledzeniem funkcjonowania trzustki czy zwierząt starszych (seniorów). Kwasy te zawarte w oleju MCT mają również duże znaczenie w odbudowie nabłonka jelita. W badaniach na zwierzętach stwierdzono, że na skutek stresu dochodzi do zmniejszenia wysokości kosmków
38
jelitowych oraz masy nabłonka jelita. Udokumentowano wzrost wysokości kosmków jelitowych po podaniu tych kwasów w diecie psów. Wykazano, że podawanie psom z padaczką idiopatyczną przez trzy miesiące do diety oleju MCT w ilości odpowiadającej 9% zapotrzebowania na energię metaboliczną jest pomocne w ograniczaniu napadów drgawkowych, ogranicza współwystępujące zaburzenia behawioralne oraz usprawnia funkcje poznawcze. U psów dojrzałych podawanie oleju MCT znacząco poprawia zdolności wzrokowo-przestrzenne, koncentrację, uczenie się i uczenie się odwrotne. Olej MCT jest uważany za „tłuszcz funkcjonalny”. W 1996 r. MCT zostało uznane za nutraceutyk. Właściwie dobrane tłuszcze są ważnym elementem prawidłowo zbilansowanej diety psów i kotów, dostarczając energii oraz niezbędnych kwasów tłuszczowych. Nie każdy tłuszcz będzie jednak równie korzystny – liczą się jego jakość, stabilność, proporcje poszczególnych kwasów tłuszczowych oraz ilość dostosowana do potrzeb zwierzęcia. Dlatego przy wyborze karmy czy suplementu warto patrzeć nie tylko na ogólną zawartość tłuszczu, ale przede wszystkim na jego źródło i profil kwasów tłuszczowych oraz zastanowić się, jakiego efektu oczekujemy. Wybrane pozycje literatury: • Kępińska-Pacelik J. i Biel W. Fatty acid profiles and fat contents in fish, modification methods and potential uses in the nutrition of dogs and cats. Folia Pomer. Univ. Technol. Stetin., Agric., Aliment., Pisc., Zootech. 2024. 370(69)1, 46-60. • Lefort-Holguin M. i wsp. Efficacy and safety of a diet enriched with EPA and DHA, turmeric extract and hydrolysed collagen in management of naturally occurring osteoarthritis in cats: a prospective, randomised, blinded, placebo-and time-controlled study. Animals. 2024. 14(22), 3298. • Peña-Saldarriaga L.M.i wsp. Quality of Chicken fat by-products: lipid profile and colour properties. Foods 2020, 9, 1046. • Rozporządzenie Komisji (UE) 2022/1104. z dnia 1 lipca 2022 r. zmieniające rozporządzenie (UE) nr 68/2013 w sprawie katalogu materiałów paszowych. • Satyaraj E. i wsp. Supplementation of diets with spirulina influences immune and gut function in dogs. Frontiers in Nutrition. 2021. 8, 667072. • Souza C.M.M. i wsp. Microalgae Schizochytrium sp. as a source of docosahexaenoic acid (DHA): Effects on diet digestibility, oxidation and palatability and on immunity and inflammatory indices in dogs. Animal Science Journal. 2019. 90(12), 1567-1574. • Stefanutti D. i wsp. Oral palatability and owners’ perception of the effect of increasing amounts of spirulina (Arthrospira platensis) in the diet of a cohort of healthy dogs and cats. Animals 2023, 13,1275. • Vecchiato C.G. i wsp. Fecal microbiota, bile acids, sterols, and fatty acids in dogs with chronic enteropathy fed a home-cooked diet supplemented with coconut oil. Animals. 2023. 13(3), 502.
39
KOT
ADAPTACJA ŻYWIENIOWA KOTA DLACZEGO ZMIANA DIETY NIE ZAWSZE JEST PROSTA? Zmiana karmy u kota często wydaje się prosta, zanim się nie zacznie. W praktyce jednak nawet dobrze zbilansowana dieta może zostać odrzucona albo wywołać przejściowe zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego. Biegunka, wymioty, zaparcia czy brak apetytu nie zawsze świadczą o tym, że nowa karma jest niewłaściwa. Często są związane ze zbyt gwałtowną zmianą lub trudnością w zaakceptowaniu nowego pokarmu. Koty rzadko z entuzjazmem podchodzą do nowości w misce. Jako obligatoryjni mięsożercy mają naturalną tendencję do wybierania pokarmu znanego i sprawdzonego, zamiast poszukiwania nowych smaków. Z tym zachowaniem wiąże się neofobia pokarmowa, czyli ostrożność wobec nieznanego pożywienia. Na akceptację nowej diety wpływają również jej zapach, temperatura i konsystencja. Dla kota zmiana karmy może więc oznaczać znacznie więcej niż tylko pojawienie się nowego produktu w misce. 40
TEKST:
Berenika Niesłuchowska-Kasprzycka Kotuszkowo
Kot potrzebuje czasu Nowy pokarm to dla organizmu nie tylko inny smak i zapach, lecz także inny rozkład składników odżywczych. Zmiana proporcji białka, tłuszczu czy włókna pokarmowego wpływa na proces trawienia i środowisko przewodu pokarmowego. U części kotów może się to objawiać luźniejszym kałem, częstszym wypróżnianiem, a niekiedy również wymiotami. Znaczenie może mieć również ilość podrobów w diecie. Ich zbyt mała ilość może sprzyjać zaparciom, natomiast większy udział u niektórych kotów może prowadzić do luźniejszego kału lub biegunki. Nie oznacza to jednak, że każda zmiana karmy musi powodować problemy trawienne. Zdrowy przewód pokarmowy potrafi dostosować się do nowego sposobu żywienia, ale potrzebuje na to czasu.
Daj kotu czas
Stopniowe wprowadzanie nowej diety jest dobrym rozwiązaniem w przypadku większości zdrowych kotów. Nie powinno być jednak traktowane jako sztywna zasada obowiązująca w każdej sytuacji. Innego podejścia może wymagać kocię, senior czy zwierzę, które wcześniej miało problemy z przewodem pokarmowym. Szczególnej uwagi wymagają również koty, u których dieta jest elementem leczenia. Nie zawsze możliwe jest spokojne mieszanie starej i nowej karmy. W przypadku niektórych diet eliminacyjnych nawet niewielka ilość dotychczasowego pokarmu
może zaburzyć wynik próby. Z kolei w określonych sytuacjach zdrowotnych ważniejsze od stopniowego przejścia jest możliwie szybkie rozpoczęcie żywienia odpowiadającego aktualnym potrzebom kota. Sposób i tempo zmiany powinny być więc dopasowane do stanu zdrowia zwierzęcia oraz celu, dla którego dieta została zmieniona.
Dlaczego zmieniamy dietę?
Powodów zmiany żywienia może być wiele. Czasem nowa dieta jest elementem leczenia i zostaje wprowadzona ze względu na konkretny problem zdrowotny. Innym razem opiekun chce poprawić sposób żywienia kota lub znaleźć produkt lepiej dopasowany do jego potrzeb. Zdarza się również, że dotychczasowa karma znika ze sprzedaży, zmienia się jej receptura albo kot przestaje ją chętnie jeść. W przypadku diet związanych z chorobą kota proces przestawiania korzystnie jest zaplanować podczas konsultacji z dietetykiem zwierzęcym. Specjalista może pomóc dobrać odpowiednią dietę, a także ustalić sposób jej wprowadzania, tak aby ograniczyć ryzyko pogorszenia stanu zwierzęcia. Nieco bardziej elastycznie można podejść do zmiany karmy z innych powodów, kiedy nie ma konieczności szybkiego przejścia na nowy produkt.
Nie zmieniaj wszystkiego naraz
Jednym z najczęstszych błędów jest całkowite zastąpienie dotychczasowej karmy nowym produktem z dnia na dzień. Dla opiekuna jest to najprostsze rozwiązanie, ale dla kota oznacza jednocześnie zmianę smaku, zapaREKLAMA
41
KOT Małgorzata Skowron Certech
Super Benek Pure Naturalny – odpowiedź na zmieniające się potrzeby opiekunów kotów Obserwujemy, że współcześni opiekunowie kotów coraz większą uwagę zwracają nie tylko na skuteczność żwirku, ale również na jego skład, komfort użytkowania i kwestie związane z bardziej świadomym wyborem produktów. To właśnie z myślą o tych potrzebach powstał Super Benek Pure Naturalny. Nowy żwirek mineralny został opracowany w technologii Pure, która łączy starannie wyselekcjonowane surowce, w tym materiały ponownie zagospodarowane, z właściwościami oczekiwanymi od produktu do codziennego stosowania. Skuteczne pochłanianie wilgoci i neutralizacja nieprzyjemnych zapachów, a także dobre właściwości zbrylające sprawiają, że sprzątanie kuwety jest wygodniejsze i mniej czasochłonne. Istotnym elementem produktu jest również naturalna formuła bez dodatków zapachowych. Neutralne pH oraz odpowiednio dobrana wielkość ziaren zostały zaprojektowane z myślą o komforcie kocich łap. Super Benek Pure Naturalny to dla nas kolejny etap rozwoju marki i jednocześnie odpowiedź na rosnące zainteresowanie rozwiązaniami, które łączą funkcjonalność z bardziej świadomym podejściem do wyboru produktów dla zwierząt. Premiera tej nowości jest więc nie tylko rozszerzeniem portfolio, ale także wyrazem kierunku, w którym rozwija się kategoria żwirków dla kotów.
chu i składu posiłku. Jeżeli nowa dieta różni się znacząco, przewód pokarmowy musi w krótkim czasie dostosować się do kilku zmian. Bezpieczniej jest stopniowo zwiększać udział nowej karmy, zmniejszając jednocześnie ilość dotychczasowego pokarmu. Nie ma jednak potrzeby sztywnego trzymania się jednego harmonogramu. U jednego kota zmiana przebiegnie sprawnie w ciągu kilku dni, u innego potrzebne będzie kilkanaście dni lub więcej. Jeżeli po zwiększeniu udziału nowej karmy pojawiają się problemy, można zatrzymać się na danym etapie albo wrócić do wcześniejszej proporcji i spróbować ponownie po kilku dniach. Dodatkowym czynnikiem może być stres związany ze zmianą. Wpływa on zarówno na apetyt, jak i na funkcjonowanie przewodu pokarmowego. Kot może jeść mniej, podchodzić do miski z rezerwą albo całkowicie odmówić nowego pokarmu.
Alergia czy nietolerancja?
Biegunka lub wymioty po zmianie karmy często prowadzą do podejrzenia alergii pokarmowej. Sam fakt wystąpienia takich objawów nie pozwala jednak na jej rozpoznanie. Niepożądane reakcje na pokarm mogą mieć różne przyczyny. Alergia wiąże się z reakcją układu odpornościowego na określony składnik, natomiast nietolerancja obejmuje reakcje, które nie mają podłoża
immunologicznego. Objawy obu problemów mogą być podobne, dlatego nie da się ich wiarygodnie rozróżnić wyłącznie na podstawie pojedynczego epizodu biegunki czy wymiotów. W przypadku alergii pokarmowej objawy mogą dotyczyć nie tylko przewodu pokarmowego. U kotów często obserwuje się również uporczywy świąd i zmiany skórne, szczególnie w obrębie głowy, szyi i uszu. Jeżeli problemy powtarzają się po określonych pokarmach, utrzymują mimo prawidłowego wprowadzania diety lub współwystępują z objawami skórnymi, warto poszukać ich przyczyny wspólnie z lekarzem weterynarii. Podstawą diagnostyki alergii pokarmowej jest odpowiednio przeprowadzona dieta eliminacyjna, a następnie kontrolowane ponowne wprowadzenie podejrzanego składnika. W czasie takiej próby kot powinien otrzymywać wyłącznie ustaloną dietę, bez przypadkowych smakołyków, resztek ze stołu czy innych produktów mogących wpłynąć na wynik.
Zachęć kota do jedzenia
Niektóre koty potrzebują czasu, zanim zaakceptują nowy pokarm. W przypadku karmy mokrej pomocne może być jej delikatne podgrzanie lub dodanie niewielkiej ilości ciepłej wody. Wyższa temperatura zwiększa uwalnianie substancji zapachowych, co może ułatwić
Joanna Biesiada Koordynator sprzedaży marki Animonda w Badis Sp. z o.o. INTEGRA PROTECT Sensitive opiera się na monobiałkowych recepturach i nie zawiera zbóż, co ułatwia diagnostykę eliminacyjną i ogranicza ekspozycję na potencjalne alergeny. Taka prosta formuła sprzyja złagodzeniu objawów skórnych i z przewodu pokarmowego. Linia dostępna jest w wariantach dla kociąt, kotów dorosłych i seniorów, w smakach: czysty kurczak, czysty indyk, czysta wieprzowina, jagnięcina z ryżem, indyk z ryżem oraz indyk z ziemniakami. Monobiałkowy skład to nie tylko ułatwienie diagnostyki, to realne ograniczenie stresu dla organizmu kota podczas całej terapii eliminacyjnej – podkreślają eksperci ds. żywienia Animonda.
42
zainteresowanie się karmą. Nową dietę można również delikatnie dosmaczyć niewielką ilością dobrze znanego pokarmu, przysmakiem lub specjalną posypką. Warto jednak zachować umiar. Jeżeli kot potrzebuje coraz większej liczby dodatków, żeby w ogóle zjeść posiłek, należy zastanowić się, co utrudnia mu zaakceptowanie nowej karmy. Przyczyną może być jej smak, zapach lub konsystencja, ale również tempo zmiany, stres czy niedopasowanie diety do potrzeb zwierzęcia. W przypadku diet leczniczych i eliminacyjnych z dodatkami trzeba zachować szczególną ostrożność. Znaczenie ma także samo miejsce karmienia. Spokojne otoczenie i możliwość zjedzenia posiłku bez obecności innych zwierząt mogą ułatwić kotu zaakceptowanie nowej sytuacji.
Najczęstsze błędy opiekunów
Zmiana diety często wiąże się z dobrymi intencjami, ale zbyt duża liczba działań jednocześnie może utrudnić cały proces. Nowa karma, nowe smakołyki, inna miska, zmiana miejsca karmienia i dodatkowe suplementy sprawiają, że w przypadku pojawienia się biegunki czy wymiotów trudno ustalić, co było przyczyną. Dlatego podczas zmiany żywienia dobrze jest ograniczyć liczbę dodatkowych modyfikacji. Nie pomaga również ciągłe proponowanie kolejnych produktów. Kot odmawia jednej karmy, więc następnego dnia pojawia się kolejna, a później jeszcze następna. Zamiast spokojnego procesu adaptacji powstaje seria
krótkich prób. Jeżeli kot, który wcześniej jadł prawidłowo, nagle traci apetyt, nie należy jednak traktować tego wyłącznie jako niechęci do nowej karmy. Nie można również zakładać, że kot w końcu zje, kiedy zgłodnieje. Dłuższe ograniczenie pobierania pokarmu jest dla kota niebezpieczne i nie powinno być wykorzystywane jako metoda przyzwyczajania do nowej karmy. Jeżeli zwierzę konsekwentnie odmawia jedzenia, ważniejsze od przekonania go do konkretnego produktu jest ustalenie przyczyny takiego zachowania.
Co może niepokoić?
Nie każdy problem pojawiający się po zmianie karmy można uznać za element adaptacji. Jednorazowo luźniejszy stolec u zdrowego kota może być przejściową reakcją na zmianę sposobu żywienia. Inaczej należy potraktować powtarzające się wymioty, nasiloną lub utrzymującą się biegunkę, ból, wyraźną apatię czy odmowę jedzenia. Szczególnie nie należy długo czekać w sytuacji, gdy kot przestaje pobierać pokarm. Konsultacji wymagają również problemy, które regularnie powracają po określonym pokarmie lub utrzymują się mimo spowolnienia zmiany diety. Ich przyczyną może być nie tylko niewłaściwie dobrana karma, ale również choroba przewodu pokarmowego, reakcja na składnik pokarmowy lub inny problem zdrowotny. W takiej sytuacji kolejne samodzielne zmiany karmy mogą utrudnić ustalenie przyczyny. REKLAMA
43
PIES
CZY TWÓJ PIES JEST PRZEBODŹCOWANY? EPIDEMIA PSÓW, KTÓRE NIE POTRAFIĄ ODPOCZYWAĆ Obecnie możemy spotkać coraz większą liczbę psów, które sprawiają wrażenie tykających bomb zegarowych. Zamiast zrównoważonych czworonogów, obserwujemy coraz częściej zwierzęta chronicznie pobudzone, niezdolne do samodzielnego wyciszenia się. Problem ten urasta do rangi jednego z najpoważniejszych wyzwań współczesnego życia z psem, dotykając zarówno zwierząt miejskich, jak i tych mieszkających na przedmieściach czy wsiach. Współczesny świat stawia przed naszymi pupilami wymagania, do których ich ewolucyjna biologia po prostu nie została przystosowana. 44
TEKST:
Natalia Młodnicka Trenerka, behawiorystka, dietetyk zwierzęcy nakazdalape.pl
Przebodźcowanie, czyli stan, w którym układ nerwowy jednostki przyjmuje więcej informacji, niż jest w stanie przetworzyć, stało się cichym zabójcą psich emocji. Problem przestymulowania
Gatunkowa potrzeba snu
Funkcjonujemy w kulturze niekończącej się stymulacji i – co gorsza – nieświadomie przenosimy ten tryb życia na nasze psy. Przebodźcowanie, czyli stan, w którym układ nerwowy jednostki przyjmuje więcej informacji, niż jest w stanie przetworzyć, stało się cichym zabójcą psich emocji. Nadmiar bodźców powoduje, że w organizmie czworonoga stale krążą hormony stresu, takie jak kortyzol i adrenalina. Ich wysoki poziom sprawia, że pies wchodzi w stan permanentnej gotowości do działania. Dodatkowo należy pamiętać o tym, że substancje te potrzebują nawet kilkudziesięciu godzin, a czasem dni, aby całkowicie zniknąć z krwiobiegu. Jeśli w tym czasie pies jest wystawiony na wiele kolejnych trudnych dla niego bodźców, doprowadzamy do kumulacji stresu, z którą organizm nie jest w stanie sobie poradzić.
Aby móc zrozumieć istotę tego zjawiska, musimy zdać sobie sprawę, jaka jest fizjologia snu i odpoczynku. Dorosły pies potrzebuje średnio od 14 do nawet 18 godzin snu na dobę. Wiele z tych zwierząt śpi zaledwie kilka godzin, a resztę czasu spędza w stanie czujności, kontrolując otoczenie. Brak właściwej ilości snu głębokiego sprawia, że kora mózgowa nie odpoczywa, a funkcje poznawcze ulegają pogorszeniu. Pies staje się nadwrażliwy na dotyk, dźwięki czy ruch. Zwykłe szczekanie innego psa w oddali, które wcześniej wywoływało co najwyżej zaciekawienie, teraz staje się zapalnikiem do furii lub paniki. Próg reakcji na bodźce drastycznie spada, a próg tolerancji kurczy się do minimum. W efekcie mamy do czynienia z psem, który na każdy impuls reaguje wybuchem emocjonalnym.
Niezwykle szkodliwe jest przekonanie o tym, że zmęczony pies to grzeczny i szczęśliwy pies. Jest to mit powtarzany już od lat, który niestety wyrządza więcej szkody niż pożytku. Przez to zamiast zapewnić zwierzęciu zdrowy balans, fundujemy mu maratony aktywności, myląc zmęczenie fizyczne z przebodźcowaniem psychicznym. Pies przebodźcowany wcale nie śpi głębokim, regenerującym snem. Często drga, piszczy przez sen, reaguje na najcichszy szelest w mieszkaniu i jest gotowy do akcji w ułamku sekundy. Paradoksalnie, im bardziej staramy się go ustatkować poprzez zapewnianie „rozrywek”, tym bardziej nakręcamy jego układ nerwowy. Organizm, który jest przebodźcowany, traci naturalną umiejętność samoregulacyjną. Zamiast po prostu odpocząć, taki pies może chodzić za opiekunem krok w krok, domagać się nieustannej atencji, demolować mieszkanie czy wykazywać zachowania stereotypowe.
Warto zwrócić uwagę na to, w jaki sposób kreujemy środowisko, w którym muszą żyć nasze psy. Spacer często wygląda jak prawdziwy poligon doświadczalny. Przestaje być czasem na relaks, eksplorację i węszenie, a zamienia się w festiwal bodźców. Wszędobylskie piszczące zabawki, bezrefleksyjne rzucanie piłek nakręcające instynkt łowiecki w nieskończoność, smycze automatyczne pozwalające na niekontrolowane zrywy, a także nieustanne spotkania z innymi psami na wybiegach – to wszystko bombarduje delikatny układ nerwowy czworonoga. Do tego dochodzi przebodźcowanie środowiskowe w samych domach: grający telewizor, hałaśliwe sprzęty, gwałtowne zabawy z dziećmi i brak wyznaczonego, bezpiecznego azylu, w którym pies mógłby legalnie odciąć się od bodźców. Wiele psów nie ma w domu swojego miejsca, w którym nikt nie będzie ich niepokoił, co uniemożliwia im głęboki relaks.
Zmęczony pies to grzeczny pies?
Czy wyciszasz psa na spacerze?
Warto zwrócić uwagę na to, w jaki sposób kreujemy środowisko, w którym muszą żyć nasze psy. Spacer często wygląda jak prawdziwy poligon doświadczalny. Przestaje być czasem na relaks, eksplorację i węszenie, a zamienia się w festiwal bodźców. 45
PIES Joanna Biesiada Koordynator sprzedaży marki Animonda w Badis Sp. z o.o. BugBell Magic Relax to funkcjonalna linia produktów opracowana z myślą o psach narażonych na nadmiar bodźców i trudności w regulacji emocji. Receptury są bezzbożowe, bez cukru, soi i sztucznych wzmacniaczy smaku, a składniki roślinne – lawenda, rumianek, passiflora oraz konopne, wspierają naturalny proces wyciszenia. W skład linii wchodzi karma sucha, mokra, terrine oraz miękkie przysmaki. Siła tej linii leży w jej kompletności. To nie pojedynczy produkt doraźny, a spójny system żywieniowy, wspierający wyciszenie na co dzień – podkreślają eksperci Animonda.
Daj psu luz Zupełnie odrębną kwestią jest rola człowieka w tworzeniu tej presji. Niezwykle często jesteśmy niecierpliwi, wymagamy od psa nieustannej gotowości do pracy, szkolenia czy zabawy. Zapominamy, że pies to istota czująca, która ma prawo odczuwać zmęczenie, znużenie i potrzebę świętego spokoju. Presja oczekiwań, brak jasnych granic oraz niespójna komunikacja ze strony opiekuna również generują potężny stres. Zwierzę, które nie wie, czego się za chwilę spodziewać, żyje w stanie ciągłej niepewności. Nadmierna kontrola, ciągłe komendy, zakazy i korekty, zamiast uczyć spokoju, wprowadzają chaos emocjonalny. Problem ten pogłębia fakt, że współcześnie psy niezwykle rzadko mają okazję do tego, aby autentycznie zaznać samodzielnej eksploracji terenów zielonych bez presji i stawianych granic ze strony opiekuna. Często są trzymane na krótkich smyczach lub poddawane reżimowi niekończących się poleceń nawet podczas spacerów po parku czy lesie. Człowiek często nie rozumie, że mózg psa potrzebuje momentów, podczas których nikt od zwierzęcia niczego nie chce i nie oczekuje. Brak takich momentów sprawia, że akumulatory psychiczne zwierzęcia nigdy nie są w pełni naładowane. Zamiast tego dochodzi do powolnego, ale systematycznego przeciążenia układu limbicznego.
Wpływ stanu zdrowia
Należy również przyjrzeć się zdrowiu somatycznemu psów oraz ich diecie. Przewlekły ból, stany zapalne orga-
nizmu, alergie czy nietolerancje pokarmowe drastycznie obniżają odporność psychiczną zwierzęcia. Pies cierpiący na subkliniczny ból kręgosłupa, dysplazję czy alergie skórne ma stale podwyższony poziom kortyzolu. Jeśli do tego dojdzie przebodźcowanie środowiskowe, otrzymujemy mieszaninę wybuchową. Zwierzę nie jest w stanie odróżnić dyskomfortu fizycznego od emocjonalnego, co skutkuje nagłymi wybuchami agresji lub paniki, które dla zaskoczonego opiekuna wydają się pojawiać znikąd. Holistyczne podejście do problemu wymaga zatem nie tylko pracy behawioralnej, lecz także skrupulatnego wykluczenia przyczyn medycznych stojących za nadreaktywnością.
Rola sklepów zoologicznych
Zmieniająca się świadomość opiekunów sprawia, że coraz większą odpowiedzialnością obarczany jest rynek handlowy, a tradycyjne podejście nastawione wyłącznie na generowanie obrotu za wszelką cenę powoli odchodzi w przeszłość. Współczesne sklepy zoologiczne stoją dziś przed unikalną szansą ewolucji z miejsc bezrefleksyjnej sprzedaży masowych akcesoriów w realne, merytoryczne punkty wsparcia świadomego dobrostanu zwierząt. Zamiast promować kolejne wysokoenergetyczne gadżety stymulujące, hałaśliwe piszczące piłki bezustannie nakręcające instynkt łowiecki czy skomplikowane łamigłówki pogłębiające i tak już ogromny stres poznawczy zmęczonych psów, placówki te mogą zyskać bezwzględne zaufanie klientów poprzez całkowite przeorientowanie swojej oferty na produkty realnie wspie-
Aleksandra Żok-Płaszewska Senior Portfolio Manager Pet Nutrition Central Europe Nie wszyscy opiekunowie zwierząt zdają sobie sprawę z tego, że pielęgnacja jamy ustnej jest ważnym elementem troski o zdrowie ich pupila. To właśnie dlatego przysmaki PEDIGREE® DENTASTIX® zostały opracowane we współpracy z lekarzami weterynarii i specjalistami ds. żywienia, aby wspierać zdrowie jamy ustnej psów każdego dnia. Ich charakterystyczny kształt litery X, sprężysta tekstura i składniki aktywne pomagają mechanicznie oczyszczać zęby podczas żucia oraz docierać do trudno dostępnych miejsc. Przy codziennym stosowaniu pomagają ograniczyć przyrost kamienia nazębnego nawet o 80 %, wspierając zdrowie dziąseł i świeży oddech. Gama DENTASTIX® obejmuje warianty dla małych, średnich i dużych ras, dzięki czemu można odpowiednio i bezpiecznie dopasować przysmak do wielkości psa. Nowy DENTASTIX® łączy sprawdzone działanie z udoskonaloną recepturą zawierającą kurczaka lub wołowinę oraz atrakcyjnym aromatem. To połączenie skuteczności i smakowitości, dzięki któremu codzienna pielęgnacja zębów może stać się przyjemnym elementem rutyny pielęgnacyjnej psa.
46
Monika Polkowska Brand Manager Azanki
Chrupanie przysmaków stymuluje wydzielanie endorfin i serotoniny, pomagając rozładować stres u czworonogów. Taka wyciszająca aktywność wspomaga równoważenie codziennego pobudzenia. Doskonałym wsparciem opiekuna są w 100% naturalne kości do żucia Azanki, które nie zawierają zbóż, sztucznych barwników i konserwantów. W ofercie znajdują się kości z białkiem owadów i dodatkami superfoods, hipoalergiczne, ze skórą jelenia lub końską z owocami i ziołami oraz rybne. Oprócz podstawowego portfolio czekają również kości „z misją specjalną”, celującą w specyficzne potrzeby czworonogów, jak np. wsparcie mobilności lub zdrowia skóry i sierści. Każdy wariant zawiera kolagen, będący budulcem stawów, kości, więzadeł i skóry. Pomóż swojemu pupilowi, wŻUĆ na luz i podaruj mu zdrowy relaks.
rające wyciszenie oraz regenerację układu nerwowego. Nowoczesny asortyment zoologiczny powinien opierać się przede wszystkim na wysokiej jakości naturalnych gryzakach, które dzięki rytmicznej pracy żuchwy zaspokajają fundamentalną potrzebę żucia i działają na psychikę czworonoga jak naturalny środek uspokajający, a także na długich linach spacerowych i szelkach typu guard zamiast tradycyjnych, krótkich smyczy i kolczatek potęgujących frustrację. Ogromną rolę odgrywają tu również właściwa aranżacja przestrzeni sprzedażowej oraz mądra edukacja kupujących prowadzona bezpośrednio przy półce sklepu lub za pomocą materiałów informacyjnych, polegająca na otwartym tłumaczeniu, że sukcesu nowoczesnego opiekuna wcale nie mierzy się imponującą liczbą kupionych zabawek aktywizujących czy drogich maszynek do miotania piłek, ale umiejętnością doboru akcesoriów pomagających psu w osiągnięciu upragnionego spokoju. Personel sklepów zoologicznych, przeszkolony w duchu nowoczesnego behawioryzmu, może stać się pierwszym ogniwem profilaktyki stresu, odradzając klientom nietrafione zakupy nakręcające pupila, a zamiast tego rekomendując bezpieczne, zaciszne legowiska tworzące realne azyle domowe, maty węchowe stosowane z umiarem czy naturalne preparaty wyciszające. Taka zmiana optyki nie tylko buduje długofalową lojalność klientów poszukujących rzetelnej wiedzy i zrozumienia ich problemów, ale przede wszystkim sprawia, że biznes zoologiczny aktywnie włącza się w rozwiązywanie realnych problemów współczesnych czworonogów, stając się sprzymierzeń-
cem zdrowia psychicznego psów, a nie cichym współwinnym ich chronicznego przebodźcowania. Co w takim razie zrobić, aby przerwać ten błędny ciąg i pomóc odzyskać psu równowagę? Przede wszystkim konieczna jest brutalna szczerość z samym sobą i drastyczna redukcja bodźców, często nazywana detoksem dopaminowym. Oznacza to radykalne ograniczenie aktywności nakręcających: odstawienie piłek, rezygnację z hałaśliwych miejsc, zastąpienie dynamicznych spacerów spokojnymi wyjściami na długiej linie, kiedy pies może swobodnie węszyć we własnym tempie. Węszenie jest bowiem jedną z najbardziej wyciszających czynności dla psa – obniża tętno, pozwala przetworzyć emocje i naturalnie zmęczyć psychikę bez wchodzenia w stan pobudzenia. Zjawisko przebodźcowania psów to lustro, w którym przeglądamy się my sami. Nasz własny pośpiech, lęk przed nudą i potrzeba ciągłej stymulacji zostały przepisane na cztery łapy. Zamiast traktować psa jak partnera do relaksu, uczyniliśmy z niego projekt samorozwoju i wiecznej rozrywki. Czas najwyższy zatrzymać się, wyłączyć hałas, odłożyć piłki i dać naszym psom to, czego potrzebują najbardziej – święty spokój, przestrzeń do bycia sobą oraz zrozumienie ich biologicznych potrzeb. Bez tego żaden, nawet najbardziej zaawansowany trening posłuszeństwa czy behawioralny nie przyniesie trwałych rezultatów, ponieważ będziemy jedynie leczyć objawy, ignorując fundamenty psiego dobrostanu i naturalnego spokoju, bez którego żaden organizm nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować.
mgr inż. Agata Lewandowska Junior marketing specialist dr Seidel, zoopsycholog i trener zwierząt Dostarczamy psom coraz więcej: dźwięków, zapachów czy zabawek. Teraz przychodzi czas na drugą stronę medalu: spokój. Przebodźcowanie to stan, w którym liczba bodźców przekracza zdolność psa do ich przetworzenia. Układ nerwowy pozostaje w podwyższonym pobudzeniu, a pies nie potrafi „zejść" z poziomu napięcia. Opiekun widzi to jako trudność z wyciszeniem w domu, m.in. ciągłe szczekanie, skakanie, gryzienie ubrań czy rąk, „szalone" zabawy, płytki sen i reagowanie na drobne bodźce. Opiekunowie przychodzą do sklepu z konkretnym problemem: „Mój pies nie umie odpoczywać", „Ciągle biega i chce się bawić”. Większość z nich działa w dobrej wierze. Widząc nadmiar energii, zwiększają aktywność, by pies się „wybiegał", a to często nakręca błędne koło: więcej bodźców to więcej pobudzenia. Należy pamiętać, że oprócz aktywności i zabawy pies potrzebuje także przewidywalności, rutyny, spokoju i nauki odpoczywania. Tu zaczyna się rola doradcy. Zamiast kolejnej zabawki, która pobudza, warto zaproponować zestaw, który wycisza: wygodne legowisko, matę węchową lub do lizania, dopasowany i bezpieczny gryzak do żucia i produkt wspierający proces adaptacji oraz spokoju. Ważne miejsce w takim zestawie mają produkty adaptacyjne, np. ewaporyzator, obroża czy spray do legowiska z kompozycją naturalnych substancji, będących odpowiednikami psich feromonów. Dla zwierząt wrażliwych i doświadczających stresu warto sięgnąć także po linię Stress Out, przeznaczoną m.in. jako wsparcie w terapii problemów behawioralnych. To elementy uzupełniające cały proces zmiany środowiska. Nie rozwiążą problemu same, ale mogą dać psu dodatkowe poczucie bezpieczeństwa i spokoju, a opiekunowi realne wsparcie w codziennej pracy nad wyciszeniem.
47
PIES
PIES ZE SCHRONISKA JAKO KLIENT SPECYFIKA PRACY Z OPIEKUNEM, KTÓRY ADOPTOWAŁ PSA PO PRZEJŚCIACH Proces adopcji psa nie kończy się w momencie podpisania umowy. Prawdziwe wyzwanie zaczyna się w chwili, gdy opiekun i zwierzę zostają sami. Adopcja to nie tylko zmiana adresu zamieszkania dla psa. To moment, który otwiera zupełnie nowy rozdział w życiu... całej rodziny. Opiekunom często towarzyszy głęboka potrzeba otoczenia psa miłością i wynagrodzenia mu trudnej przeszłości. Szybko jednak okazuje się, że pies „po przejściach” potrzebuje czegoś więcej niż tylko pluszowego posłania, karmy i zabawek. Pies wnosi własny bagaż doświadczeń. Jak świadomie przeprowadzić czworonoga i całą rodzinę przez ten wymagający proces? 48
TEKST:
Sylwia Kowalska behawiorystka, trenerka, kynoedukatorka rudakura.com
Schronisko z perspektywy psa Schronisko dla zwierząt – niezależnie od tego, jak dobrze jest zarządzane – pozostaje dla psa środowiskiem trudnym fizycznie i psychicznie. Życie w boksie wiąże się z hałasem, brakiem dostatecznej ilości ruchu, deprywacją sensoryczną oraz odcięciem od bezpośredniego kontaktu z człowiekiem. Większość psów trafiających do schroniska przechodzi przez specyficzne fazy adaptacji do jego warunków, m.in. fazę walki, gdzie próbują wydostać się z kojca przy każdej okazji, głośno wokalizują, reagują emocjonalnie na każdego przechodzącego człowieka i próbują forsować kraty. Z czasem, gdy próby nie przynoszą rezultatu, część psów popada w tzw. wyuczoną bezradność – wycofuje się, a wewnątrz organizmu utrzymuje się stały, wysoki poziom hormonów stresu. Kiedy pies opuszcza schronisko, nie wiedząc, dokąd zmierza i dlaczego jego otoczenie po raz kolejny się zmienia, przeżywa ogromny stres. Aby zrozumieć, co czuje, warto posłużyć się metaforą. Wyobraźmy sobie sytuację, w której do domu wchodzi orangutan, przypina człowiekowi smycz do paska od spodni i prowadzi go do dżungli. Człowiek czuje się wyrwany z bezpiecznego miejsca i porzucony w zupełnie obcej kulturze, gdzie nie rozumie ani języka, ani zasad panujących w nowym miejscu, a zewsząd otaczają go przytłaczające bodźce i zapachy. Dokładnie tak wygląda zderzenie psa ze schroniska z nową rzeczywistością. Trafiając z klatki do obcego domu, zwie-
rzę przeżywa szok poznawczy i sensoryczny. Pierwsze tygodnie po adopcji wymagają od opiekuna ogromnych pokładów empatii, cierpliwości oraz pełnego otwarcia na potrzeby tego konkretnego psa.
Mapa drogowa adaptacji
Adaptacja psa wymaga czasu. Znajomość jej faz pozwala opiekunowi zdjąć z siebie presję „natychmiastowych efektów”. Faza 0 Przemyślana procedura adopcyjna powinna obejmować spacery i spotkania zapoznawcze, które pozwalają zwierzęciu stopniowo oswoić się z głosem oraz zapachem nowych opiekunów. Niezwykle ważną rolę odgrywa tu również kompletna dokumentacja medyczna i behawioralna przekazana przez placówkę – to na jej podstawie opiekunowie mogą właściwie przygotować się na indywidualne potrzeby swojego podopiecznego. Samo przewiezienie psa do nowego domu to moment obarczony najwyższym ryzykiem ucieczki. Dlatego jeszcze na terenie schroniska należy zastosować tzw. podwójne zabezpieczenie (jednocześnie założoną obrożę i szelki). Podczas jazdy pies powinien przebywać w klatce transportowej lub być przypięty pasami. Planując dłuższą trasę, warto unikać komunikacji zbiorowej – autobus czy pociąg generują u zwierzęcia ogromny stres. Najbezpieczniejszym i najbardziej komfortowym rozwiązaniem pozostaje transport samochodem (własnym lub pożyczonym).
REKLAMA
NE
ST
NUTRIT
ION
W
A N DA RD
49
PIES Joanna Biesiada Koordynator sprzedaży marki Animonda w Badis Sp. z o.o. Adopcja psa z trudną historią to często proces budowania zaufania od zera. Nagradzanie pożądanych zachowań jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi w tym procesie. Bug Bell SOFT MAGIC RELAX to miękka przekąska funkcjonalna, która dzięki elastycznej konsystencji i łatwemu rozdrabnianiu sprawdza się jako nagroda nawet dla psów ostrożnych wobec nowych smaków. W pełni bezmięsna i bezglutenowa receptura łączy amarantus ze słodkimi ziemniakami oraz kompleksem roślin konopnych i ziół o działaniu relaksacyjnym, dzięki czemu każda nagroda dodatkowo wspiera spokój psa w nowych, stresujących sytuacjach. To rzadkie połączenie – przysmak, który jednocześnie nagradza i wycisza, pomaga budować pozytywne skojarzenia z treningiem już od pierwszych dni w nowym domu – podkreślają eksperci Animonda.
Przed pierwszym przekroczeniem progu nowego domu warto zadbać o odpowiednie wprowadzenie psa do nieznanego środowiska. Dobrym pomysłem może być zabranie go na spacer po najbliższej okolicy (nie dotyczy psów bardzo lękliwych). Możliwość poznania zapachów otoczenia i rozładowania napięcia w ruchu sprawia, że pies wchodzi do budynku ze zdecydowanie niższym poziomem pobudzenia. Eksploracja powinna być kontynuowana również we wnętrzu. Po przekroczeniu progu nie należy od razu spuszczać psa ze smyczy – opiekun powinien spokojnie oprowadzić go po kolejnych pomieszczeniach, pozwalając na powolne obwąchanie ich. Taki ustrukturyzowany proces sprawia, że człowiek od pierwszej minuty przyjmuje rolę przewodnika, który ułatwia psu odnalezienie się w nowej przestrzeni i zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa. Pierwsze trzy doby W tym kluczowym okresie najważniejszą zasadą jest „mniej znaczy więcej”. Należy całkowicie zrezygnować z prób uszczęśliwiania psa na siłę, odwiedzin znajomych, głośnej muzyki, kąpieli czy narzucania pieszczot. Bezpieczną adaptację ułatwi przygotowanie cichego legowiska lub klatki kennelowej w miejscu o niskim natężeniu ruchu, gdzie pies może obserwować domowników, nie będąc niepokojonym przez dzieci czy inne zwierzęta. Poczucie kontroli i stabilności najszybciej buduje stały rytm dnia – powtarzalne pory posiłków, spacerów oraz odpoczynku. W relacji z psem opiekun powinien przyjąć postawę biernego obserwatora i pozwolić zwierzęciu na swobodne badanie otoczenia węchem oraz wchodzenie w kontakt wyłącznie na własnych zasadach. Należy pamiętać, że ludzkie gesty bliskości, takie jak tulenie, ciągły dotyk czy patrzenie w oczy, mogą być przez psa po przejściach odbierane jako bezpośrednie zagrożenie. Kluczowe jest respektowanie psich sygnałów uspokajających, takich jak ziewanie, oblizywanie się czy odwracanie głowy – ignorowanie ich i zmuszanie zwierzęcia do interakcji może skłonić je do obrony poprzez warczenie, kłapanie zębami lub ugryzienie. Warto pamiętać, że obniżony apetyt jest naturalną konsekwencją napięcia emocjonalnego. Dopiero sytuacja, w której pies całkowicie odmawia przyjmowania pokarmu przez ponad 48 godzin, wymaga konsultacji weterynaryjnej. Pierwsze trzy tygodnie Po około trzech tygodniach od adopcji w zachowaniu psa dochodzi do przełomu – zwierzę zaczyna rozumieć, że zmiana otoczenia ma charakter stały. Wraz ze spad-
50
Dobrym pomysłem przed przekroczeniem progu nowego domu może być zabranie psa na spacer po najbliższej okolicy (nie dotyczy psów bardzo lękliwych). kiem poziomu stresu pojawia się naturalna ciekawość otoczenia oraz chęć nawiązywania interakcji społecznych. To właśnie ten etap opiekunowie często nazywają „końcem miodowego miesiąca”, ponieważ odzyskujący pewność siebie pies zaczyna prezentować swoje rzeczywiste nawyki i ewentualne problemy behawioralne. Jednym z najczęstszych błędów w tym okresie jest uleganie wzruszeniu, gdy pies chodzi za domownikami krok w krok. Bywa to odbierane jako objaw miłości, w rzeczywistości stanowi prostą drogę do wypracowania wtórnego nadmiernego przywiązania i zaburzeń separacyjnych. Dla psa po przejściach każde zniknięcie opiekuna za drzwiami kuchni czy łazienki może być postrzegane jako zapowiedź kolejnego porzucenia, wywołując u niego ataki paniki. Dlatego spokojne stawianie granic i przyzwyczajanie psa do chwilowej samotności są wyrazem realnej troski o jego stabilność emocjonalną. Fundamentem zaufania jest przewidywalność czasowa i przestrzenna. Ustalenie stałego rytmu dnia – wyznaczonych pór karmienia, spacerów oraz odpoczynku – przywraca psu poczucie kontroli nad własnym życiem. Równie istotna jest konsekwencja w domowych zasadach od pierwszego dnia. Jeśli pies docelowo ma nie korzystać z mebli, należy mu to łagodnie, lecz stanowczo uniemożliwiać od początku. Niekonsekwencja w pierwszych tygodniach jest bowiem głównym źródłem późniejszych konfliktów i frustracji w relacji z człowiekiem. Okres ten stanowi również idealny moment na wprowadzenie podstawowego szkolenia. Nauka prostych haseł i wspólna praca to nie tylko wyznaczanie reguł, ale przede wszystkim budowanie wspólnego języka i platformy komunikacyjnej, która daje psu jasne wskazówki, jak bezpiecznie funkcjonować w nowym świecie. Pierwsze trzy miesiące Upływ około trzech miesięcy to czas, w którym pies „zapuszcza korzenie” w nowym domu, a wstępna aklimatyzacja płynnie przechodzi w stabilną, wspólną codzienność. Zmiany zachodzące na tym etapie są widoczne nie tylko w zachowaniu, ale i na poziomie fizjologicznym – sierść zwierzęcia zyskuje zdrowy wygląd, jego sen staje się głębszy i regenerujący, a cała mowa ciała wyraża czytelne rozluźnienie.
Głębokie poczucie bezpieczeństwa oraz utrwalona więź z opiekunem otwierają przestrzeń na nowe wyzwania. To właściwy moment, aby stopniowo zwiększać intensywność spacerów, oswajać psa z bardziej wymagającymi środowiskami (takimi jak miejski zgiełk czy parki) oraz rozwijać dotychczasowe szkolenie o bardziej zaawansowane elementy.
Rozpiska na lodówce
U psów ze schroniska powszechnym zjawiskiem jest natychmiastowe przywiązanie się do jednej osoby – zazwyczaj tej, która daje najwięcej jedzenia, czułości i uwagi. Jeśli pies nie ma zbudowanej relacji z pozostałymi domownikami, wkrótce może zacząć traktować wybranego opiekuna jak cenny zasób, którego należy bronić. Dlatego wszyscy członkowie rodziny od pierwszego dnia powinni brać czynny udział w opiece. Rozpiska na lodówce określa, kto danego dnia karmi psa, kto wychodzi na spacer, a kto wydaje gryzaki. Dzięki temu pies czuje się bezpiecznie w obecności każdego domownika.
Ciepło czy zimno?
Psy po przejściach często cierpią na brak poczucia kontroli nad własnym życiem. Przywrócenie im możliwości podejmowania prostych decyzji buduje ich pewność siebie i obniża poziom lęku. Świetnym narzędziem w codziennej praktyce jest gra w „Ciepło – zimno” na spacerach: 1. Spacer należy rozpocząć w spokojnym, bezpiecznym miejscu. 2. Zamiast bezustannie narzucać psu trasę na krótkiej smyczy, opiekun proponuje kierunek (np. robi krok w stronę parku) i uważnie obserwuje reakcję psa. 3. Jeśli pies chętnie dołącza, przyspiesza i porusza się swobodnie – oznacza to reakcję entuzjastyczną („ciepło”). 4. Jeśli pies usztywnia się, wycofuje lub waha – opiekun powinien uszanować ten komunikat („zimno”) i wybrać inną drogę.
Spacer i relacja
Spacer z psem ze schroniska powinien mieć jasną strukturę. W przestrzeni miejskiej, przy ruchliwych ulicach pies idzie na luźnej smyczy obok lub za opiekunem, co zdejmuje z niego ciężar podejmowania decyzji. Gdy dochodzą do parku, na łąkę lub do lasu, opiekun przepina psa na długą, kilkumetrową taśmę i daje mu swobodę. Węch to dla psa podstawowe narzędzie poznawania świata i czytania „zapachowych wizytówek” pozostawionych przez inne zwierzęta. Spokojny spacer węchowy (sniffari) angażuje psią głowę, działa wyciszająco i przynosi psu ogromną satysfakcję emocjonalną.
Uczciwy przewodnik
Zbudowanie głębokiego zaufania wymaga uczciwości. W trudnych i stwarzających dyskomfort sytuacjach (np. podczas wizyty w gabinecie weterynaryjnym czy w momencie nagłego zagrożenia) nie należy oszukiwać psa piskliwym głosem „wszystko jest dobrze”. Zamiast tego opiekun powinien zaoferować psu realne wsparcie: delikatnie pogłaskać po klatce piersiowej, zmienić kierunek marszu lub osłonić go własnym ciałem. Aby szybko obniżyć stres opiekuna na spacerze, warto zastosować
Kamizelka uciskowa CanisCalm Marka – Grande Finale
LOKOWANIE PRODUKTU
fizjologiczne westchnienie – wykonać dwa szybkie, głębokie wdechy nosem, a następnie długi, powolny wydech ustami.
Czytaj subtelne sygnały
Psy komunikują się z otoczeniem nieustannie, wykorzystując mowę ciała. Zanim pies zacznie głośno szczekać lub powarkiwać, wysyła otoczeniu całą serię drobnych sygnałów ostrzegawczych i informacyjnych. Kiedy pies czuje niepokój, dyskomfort lub presję środowiska, w jego ciele pojawiają się: • Napięcie pyszczka i oczu Ściągnięta skóra na czole, mocno spięte mięśnie wokół pyszczka, unikanie kontaktu wzrokowego lub tzw. wielorybie oko (ukazywanie białkówek oczu). • Sygnały uspokajające Częste oblizywanie nosa lub górnej wargi, szybkie wysuwanie języka, ziewanie, odwracanie głowy w bok czy spowolnienie ruchów. • Obniżona postawa ciała Obniżenie sylwetki, podwijanie ogona pod brzuch, kulenie się lub całkowite zastygnięcie w bezruchu (tzw. zamrożenie). Zrozumienie tych komunikatów pozwala opiekunowi zareagować z wyprzedzeniem – zwiększyć dystans od trudnego bodźca i zapobiec wybuchowi silnych emocji u psa.
Podsumowanie
Sukces w terapii behawioralnej rzadko zależy od samego psa. W rzeczywistości aż 95 proc. procesu to praca z opiekunem – zmiana jego nawyków, reakcji, wyobrażeń i emocji. Praca specjalisty polega na zdjęciu z barków opiekuna niepotrzebnej presji, urealnieniu jego oczekiwań i przeprowadzeniu go przez wyzwania adopcyjnej codzienności. Proces wychowania psa „po przejściach” wymaga od opiekuna cierpliwości oraz konsekwencji. Zrozumienie bagażu doświadczeń czworonoga, postawienie jasnych granic i wprowadzenie rutyny to fundament poczucia bezpieczeństwa. Choć pierwsze tygodnie mogą wydawać się sporym wyzwaniem, konsekwentna praca w tym początkowym okresie to inwestycja, która zwraca się przez wszystkie kolejne lata wspólnego życia.
51
PIES/KOT
NIEWIDZIALNI LOKATORZY CZY ŻYCIE ZE ZWIERZĘCIEM ZWIĘKSZA EKSPOZYCJĘ NA ZOONOZY PASOŻYTNICZE? Pasożyty są bardzo szeroko rozpowszechnione w środowisku. Nasi pupile w mniejszym lub większym stopniu są narażeni na kontakt z nimi. Czy zwierzę może zarazić nas chorobą? Jak najbardziej tak! Są to zoonozy, czyli choroby odzwierzęce. Do dziś znanych jest ok. 200 chorób odzwierzęcych. Każdego roku pojawiają się nowe choroby, z czego aż 75% to właśnie zoonozy. Szacuje się, że 3 z 4 nowych lub pojawiających się chorób to choroby odzwierzęce. Mogą być powodowane przez wirusy, bakterie, grzyby oraz pasożyty. Choroby pasożytnicze u zwierząt i ludzi mogą wywoływać pasożyty, które należą do różnych grup systematycznych, wśród których wymienia się: pierwotniaki, przywry, tasiemce, nicienie, owady, pajęczaki i inne. Z uwagi na lokalizację wyróżnia się pasożyty wewnętrzne (endopasożyty, do których zalicza się m.in. glisty, tasiemce, pierwotniaki) i zewnętrzne (ektopasożyty, do których zalicza się pchły, nużeńce, świerzbowce, kleszcze). 52
TEKST:
Adrianna Iwan
Joanna Biesiada Koordynator sprzedaży marki Animonda w Badis Sp. z o.o. Skin Hero to linia BugBell stworzona z myślą o psach z wrażliwą skórą i problemami dermatologicznymi. W składzie znajdziemy rozmaryn, który – obok działania przeciwbakteryjnego i przeciwgrzybiczego – naturalnie odstrasza pasożyty zewnętrzne, takie jak pchły czy kleszcze. Uzupełnieniem jest olej kokosowy wspierający barierę lipidową skóry, czystek o właściwościach łagodzących i przeciwzapalnych, białko owadzie (Hermetia illucens) o niskim potencjale alergizującym oraz marchewka i drożdże wspierające kondycję sierści. Rozmaryn to jeden z niewielu składników roślinnych o realnie potwierdzonym działaniu odstraszającym pasożyty zewnętrzne – jego obecność w recepturze to naturalne wsparcie, nie zastępujące, ale uzupełniające profilaktykę przeciwpasożytniczą – podkreślają eksperci Animonda.
Pasożyty naszych pupili Niestety, my, ludzie zapominamy o tym, że nasi pupile mogą być żywicielami pasożytów stanowiącymi zagrożenie również dla nas. Psy mogą być żywicielami pasożytów takich, jak: Toxocara canis, Trichuris vulpis, Ancylostoma caninum, Uncinaria stenocephala, Dipylidium caninum, Giardia intestinalis, Taenia spp., Echinococcus granulosus. Z kolei u kotów mogą występować m.in. Toxocara cati, Tritrichomonas foetus, Dypylidium caninum, G. intestinalis. Jednym z istotnych źródeł zarażenia ludzi pasożytami jest sierść zwierząt. Większości pasożytów nie jesteśmy w stanie dostrzec gołym okiem. Życie ze zwierzęciem domowym może zwiększać ryzyko ekspozycji na zoonozy pasożytnicze, ale samo posiadanie zwierzęcia nie oznacza automatycznie zarażenia. Kluczowe w tym zakresie są przestrzeganie zasad higieny oraz regularna profilaktyka weterynaryjna.
Objawy inwazji pasożytniczych
W pierwszych tygodniach, a nawet miesiącach opiekun wcale nie musi zaobserwować niepokojących objawów u swojego pupila. U zwierząt w dobrej kondycji, ze sprawnie działającym układem odpornościowym, niewielkie inwazje pasożytnicze najczęściej przebiegają bezobjawowo. Z kolei młode zarobaczone zwierzęta często wykazują wiele objawów niespecyficznych, które mogą wskazywać na inne choroby. Wśród objawów, które mogą wskazywać na inwazję pasożytniczą, są przede wszystkim: wychudzenie zwierzęcia, powiększony brzuch, przemijające biegunki, pogorszenie stanu okrywy włosowej, zwiększony apetyt. Przy intensywnych inwazjach mogą pojawić się objawy ze strony układu nerwowego. Z czasem jednak można zauważyć zmatowienie okrywy włosowej, wychudzenie (zwłaszcza, gdy inwazje te
Odrobaczanie zwierząt i kontrola parazytologiczna kału mogą znacznie obniżyć odsetek zarażonych zwierząt. trwają już jakiś czas), ogólne pogorszenie kondycji zwierzęcia. Częstymi objawami inwazji pasożytniczych są również kaszel, biegunki (z domieszką śluzu lub krwi), wymioty, bóle brzucha, wzdęcia. Można zauważyć brak apetytu lub wręcz przeciwnie – nadmierne łakomstwo. Kaszel, duszność czy krztuszenie się mogą wskazywać na inwazje pasożytami płucnymi. Ponadto obecność pasożytów może powodować u psa zmianę zachowania. Zwierzę może wygryzać sobie łapy lub okolicę ogona albo być bardziej ospałe. Zdarza się, że pasożyty można zauważyć gołym okiem, np. w przypadku tasiemca w kale można zaobserwować jego człony (często porównuje się je z ziarenkami ryżu lub nasionkami ogórka). Objawy zarażenia będą się różnić w zależności od stadium zaawansowania choroby, gatunku pasożyta, wieku i kondycji zwierzęcia.
Dlaczego warto odrobaczać zwierzęta?
Odrobaczanie psów to jeden z podstawowych filarów odpowiedniej profilaktyki. Przeprowadzane w Polsce badania w lecznicach czy laboratoriach diagnostycznych potwierdzają, że odrobaczanie zwierząt i kontrola parazytologiczna kału może znacznie obniżyć odsetek zarażonych zwierząt. Tak naprawdę nie da się uniknąć kontaktu z pasożytami. Jaja pasożytów mogą znajdować się na miejskich trawnikach, w glebie w parku, a także coraz częściej w piaskownicach. Należy również pamiętać o tym, że opiekunowie mogą przynieść pasażerów na gapę na podeszwach swojego obuwia do domu, a to, że czegoś nie
Jednym z istotnych źródeł zarażenia ludzi pasożytami jest sierść zwierząt.
53
PIES/KOT widać, nie oznacza, że tego nie ma. Profilaktyczne badanie parazytologiczne kału i profilaktyka przeciwpasożytnicza powinna być więc normą. Przyjęło się, że odrobaczanie zwierząt co trzy miesiące w zupełności wystarcza. Istnieją badania, które wykazują, że czterokrotne odrobaczanie w ciągu roku może w stopniu znacznym zapobiec występowaniu patentnych zarażeń, ale taka częstotliwość odrobaczania nie zabezpiecza psów w pełni przed nawrotem zarażenia. Ponadto trzeba mieć na uwadze znaczenie w tej kwestii lisów i bezpańskich psów. Według obecnych zaleceń schematy profilaktyki przeciwpasożytniczej powinno się dostosowywać do danego zwierzęcia, jego wieku, sposobu żywienia oraz miejsca zamieszkania. Tak naprawdę nie istnieje jeden uniwersalny schemat odrobaczania psów i kotów, zawsze trzeba spojrzeć na każde zwierzę indywidualnie. Warto również wykonywać badania parazytologiczne kału i odpowiednio dobierać schemat leczenia.
Jak chronić zwierzęta przed pasożytami?
Zwalczanie pasożytów wewnętrznych stanowi wyzwanie, które wymaga rozpoznania zarażenia, oceny ryzyka dla zwierzęcia, a także opiekuna, ponieważ wiele z nich wykazuje potencjał zoonotyczny, co oznacza, że stanowią także zagrożenie dla zdrowia człowieka. Stosowanie preparatów przeciwpasożytniczych jest najważniejszym elementem skutecznej profilaktyki. Odrobaczanie psów to jeden z podstawowych filarów odpowiedniej profilaktyki. Pasożyty zewnętrzne również stanowią poważny problem zdrowotny. Niestety, duża rozpiętość gatunków ektopasożytów może stwarzać trudności w doborze środków przeciwpasożytniczych. Wśród najczęściej stosowanych substancji czynnych wymienia się: permetrynę (toksyczna dla kotów, należy zwracać na nią uwagę w domach, w których obecny jest i kot, i pies), fipronil, iwermektynę, selamektynę, moksydektynę, imidacloprid. Wybór preparatów jest bardzo szeroki, na rynku są dostępne preparaty w postaci kropli spot-on, obroży, tabletek doustnych, a od niedawna także leku podawanego w iniekcji. Należy zaznaczyć, że nie ma środków działających w 100% z taką samą skutecznością u wszystkich. Nieodpowiedni dobór dawki lub nieprecyzyjne podanie środka zawsze będą wpływać ujemnie na skuteczność preparatu. Preparaty przeciw ektopasożytom muszą być podawane w odpowiednim czasie. Na przykład preparaty typu spot-on nie powinny być podawane bezpośrednio przed kąpielą lub po niej. Z kolei obroże insektobójcze muszą być dobrane do odpowiedniej masy ciała zwierzęcia. Zbyt duża obroża wiąże się z obecnością większej ilości substancji czynnej, która może być przyczyną zatrucia u danego zwierzęcia. Regularne stosowanie preparatów przeciwpasożytniczych u zwierząt towarzyszących znacząco minimalizuje ryzyko zarażenia opiekuna, jednak nie oznacza to, że możliwość zarażenia znika całkowicie. Należy zawsze pamiętać o podstawowych zasadach higieny.
Psie odchody – zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt
Oszacowano, że pies wytwarza średnio około 200 g kału dziennie. Jeśli pomnożymy to przez długość życia czworonogów, to ilości te będą liczone w tysiącach kilogramów. W psich odchodach mogą znajdować się cysty Giardia intestinalis, jaja Toxocara canis (zwłaszcza u młodych zwierząt), larwy tęgoryjców – Ancylostoma caninum
54
i Uncinaria stenocephala. Jaja włosogłówki czy Toxocara canis mogą pozostawać inwazyjne przez kilka lat. T. canis to jeden z najbardziej powszechnych pasożytów jelitowych u psów. Zarażenie się człowieka tym pasożytem może spowodować wystąpienie u niego groźnej choroby – toksokarozy. Jaja tych glist zachowują inwazyjność w piasku i glebie bardzo długo. W kale psów można znaleźć także człony tasiemców bąblowcowych i jaja tasiemca wielojamowego (Echinococcus multilocularis). Tasiemiec ten jest dla człowieka najgroźniejszym pasożytem występującym w naszym kraju. W odchodach zarażonych zwierząt często znajdują się ogromne ilości jaj pasożytów. Osłonki jaj pasożytów, zwłaszcza glist, są odporne na działanie czynników środowiskowych. Mogą pozostawać w glebie przez wiele lat i nie tracić swojej inwazyjności.
Tasiemiec wielojamowy jest dla człowieka najgroźniejszym pasożytem występującym w naszym kraju. Na kontakt z psimi odchodami szczególnie narażone są dzieci, które nie mają nawyku przestrzegania zasad higieny. Przedmioty mające kontakt z „zaminowaną” glebą stwarzają ryzyko zarażenia się wspomnianymi pasożytami. Ponadto opiekun zwierzęcia może przenieść jaja pasożytów na butach, jeśli wdepnie w taką „minę”. Psy bardzo często obwąchują kupy innych czworonogów. Robią to, ponieważ jest to źródło informacji o tym, kto daną „minę” wytworzył. Niektóre psy liżą lub nawet jedzą kał. W taki sposób zwierzę może nabawić się niestety różnych chorób, ponieważ my o „autorze” tej „miny” nie wiemy nic. Z tego względu nie powinno się pozwalać na zbyt intensywny kontakt z odchodami innych zwierząt. Sprzątanie po psie to nie tylko kwestia estetyki. To przede wszystkim wyraz szacunku i odpowiedzialności dla innych zwierząt, ludzi i środowiska. Wyobraź sobie, jak wyglądałyby trawniki i chodniki, gdyby nie było obowiązku sprzątania po psach… Spacer nie powinien przypominać przeprawy przez pole minowe. Sprzątanie po swoim pupilu to konieczność.
Jak unikać chorób odzwierzęcych?
Oto kilka zasad, które pozwalają zminimalizować ryzyko zarażenia pasożytami: • higiena rąk po każdej zabawie czy kontakcie ze zwierzęciem, • dokładne mycie rąk przed posiłkami, • sprzątanie odchodów po swoim zwierzaku, • higiena kocich kuwet, misek i legowisk zwierząt, • nauka dzieci częstego mycia rąk i niewkładania ich do ust, • odrobaczanie zwierząt i badanie parazytologiczne kału, • stosowanie środków przeciw pchłom i kleszczom u zwierząt. Literatura: • Adaszek Ł., Szczepaniak K., Pisarek M., Teodorowski O. (2023), Jak często odrobaczać psy i koty? Czy przeprowadzenie zabiegu co miesiąc to zbyt często?, Weterynaria w Praktyce; 9. • ESCCAP Guideline 01, Worm control in dogs and cats, third edition, March 2017, www.esccap.org
55
PTAKI EGZOTYCZNE
PRZEGLĄD NAJPOPULARNIEJSZYCH GATUNKÓW PAPUG CZĘŚĆ 4. KAKADU Kakadu to jedne z najbardziej charakterystycznych papug – inteligentne, silnie społeczne i obdarzone niezwykle wyrazistą osobowością. Choć łączy je efektowny czub, mocny dziób i ogromna potrzeba kontaktu, poszczególne gatunki potrafią znacząco różnić się wielkością, temperamentem, wymaganiami i sposobem zachowania. Warto je poznać bliżej, zanim zachwycimy się konkretnym ptakiem – bo za spektakularnym wyglądem kakadu kryją się także bardzo konkretne potrzeby, którym przyszły opiekun musi sprostać. Małe kakadu Kakadu należą do ptaków Starego Świata. Podział na małe i duże kakadu jest podziałem luźnym, umownym i niestosowanym naukowo, jednak pozwala łatwo rozróżnić i podzielić gatunki względem ich wielkości i wagi. Kakadu w Polsce nie są tak bardzo popularnymi ptakami, jak amazonki czy ary – jednak warto znać przynajmniej te najpopularniejsze gatunki. Do małych kakadu możemy zaliczyć: różową, ognistoczubą, solomońską, żółtolicą, Goffina, sinooką. Małe kakadu to gatunki, które osiągają od 250 (Goffina) do ok. 500 g (sionooka) wagi.
56
TEKST I ZDJĘCIA:
Ada Włoch Master of Parrot Diseaster certyfikowana behawiorystka papug
Zasiedlają one bardzo różne biotopy, od wilgotnych lasów tropikalnych, przez lasy eukaliptusowe i sawanny, aż po suche stepy i tereny półpustynne Australii. Wiele gatunków świetnie przystosowało się też do życia w krajobrazie rolniczym i na terenach zurbanizowanych, gdzie są traktowane jako szkodniki. Kakadu żywią się ziarnem i owocami, a na terenach rolniczych zbożem, korzonkami, kiełkującymi roślinami, kłosami traw oraz owadami. Ich dieta jest zależna od miejsca występowania, bowiem kakadu żyją naturalnie w Australii, ale też na Nowej Gwinei, w Indonezji i na Filipinach. To jedyna rodzina papug, która występuje głównie na obszarze Australazji.
Kakadu Goffina
Duże gatunki kakadu
Kakadu ognistoczuba
Duże gatunki kakadu to ptaki ważące od 0,5 kg wzwyż. W hodowli kakadu są cenione za wysoką inteligencję, silne więzi z opiekunem i ekspresyjne zachowania. Uchodzą za papugi bardzo emocjonalne, potrafią być niezwykle czułe i „przylepne”, a przy okazji bardzo wymagające. Wokalizacje kakadu są głośne i donośne – to jedne z najgłośniejszych papug, co czyni je trudnymi do utrzymania. Potrafią naśladować mowę, lecz nie tak precyzyjnie jak żako czy amazonki. Słyną ze swoich akrobatycznych zachowań, tańców i poczucia rytmu. Jednak są to papugi o niezwykłej wrażliwości. Nie nadają się dla mało doświadczonych opiekunów, ponieważ ich potrzeba atencji i uwagi może być naprawdę przytłaczająca. Biorąc pod uwagę ich niezwykłe potrzeby społeczne, kakadu mogą stanowić nie lada wyzwanie dla opiekunów w domu. Cie-
kawostką jest, że kakadu słyną z zachowań manipulacyjnych i zdolności do rozwiązywania problemów – potrafią otwierać zamki, przesuwać zasuwy i korzystać z prostych narzędzi za pomocą swoich stóp. Należą też do papug długowiecznych, wiele gatunków dożywa 50–70 lat, a w hodowli odnotowano osobniki żyjące ponad 80 lat. Do dużych gatunków kakadu możemy zaliczyć: białą, niebieskooką, molucką, żółtoczubą. Dieta kakadu w naturze obejmuje nasiona, orzechy, owoce, jagody, bulwy, kłącza, a także owady. Mocne dzioby umożliwiają im rozłupywanie twardych łupin i penetrowanie gleby w poszukiwaniu pokarmu. W hodowli wymagają diety niskotłuszczowej, bogatej w świeże warzywa, zielonki, ponieważ są podatne na choroby wątroby i otyłość. Należy też pamiętać, że są to ptaki pudrujące, a brak pudru może oznaczać stan chorobowy. Po pogłaskaniu kakadu powinniśmy mieć rękę białą od pudru.
Kakadu różowa
Kakadu molucka
Kakadu żółtoczuba
Kakadu biała
57
ZWIERZĘTA EGZOTYCZNE
LOTOPAŁANKA KARŁOWATA MISJA EDUKACYJNA Mała, nocna i niezwykle efektowna – lotopałanka karłowata łatwo zdobywa sympatię klientów, którzy pierwszy raz widzą ją w Internecie lub na żywo. Jej atrakcyjny wygląd może jednak przesłonić fakt, że mamy do czynienia z wymagającym, społecznym torbaczem. Historia Lotek Psotki i Egzocity pokazuje, jak ważne w przypadku tego gatunku są wiedza, właściwe żywienie, odpowiednie warunki utrzymania i odpowiedzialne podejście do rozmnażania. Dla sklepu zoologicznego to również przykład, że sprzedaż zwierzęcia egzotycznego powinna zaczynać się od rzetelnej rozmowy o jego potrzebach, a nie od samego produktu. 58
TEKST I ZDJĘCIA:
Stanisław Wolski
Lotopałanka jest aktywna, ciekawska i potrzebuje możliwości wspinania się, skakania oraz eksplorowania otoczenia. Istotny jest również jej społeczny charakter.
Zanim zachwyci, trzeba ją poznać Lotopałanka karłowata jest niewielkim torbaczem pochodzącym z regionu Australii i Nowej Gwinei. W środowisku naturalnym żyje na terenach leśnych, prowadzi nocny tryb życia i jest silnie związana ze środowiskiem nadrzewnym. Charakterystyczna błona lotna pozwala jej szybować między drzewami. Nie jest to więc lot w takim znaczeniu, w jakim odbywają go ptaki czy nietoperze, lecz kontrolowane przemieszczanie się między punktami, przede wszystkim w koronach drzew. Jej niewielkie rozmiary – mieści się na ludzkiej dłoni – mogą być mylące. Bo potrzeby zwierzęcia są znacznie większe, niż może sugerować wielkość. Lotopałanka jest aktywna, ciekawska i potrzebuje możliwości wspinania się, skakania oraz eksplorowania otoczenia. Istotny jest również jej społeczny charakter. Zwierzęta powinny być utrzymywane co najmniej w parach, ponieważ kontakt z przedstawicielami własnego gatunku jest ważnym elementem ich dobrostanu.
Lotopałanka może żyć około 15 lat, a jej rytm aktywności jest odwrotny do ludzkiego. Dla przyszłego opiekuna oznacza to konieczność przygotowania nie tylko odpowiedniego budżetu, lecz przede wszystkim warunków i czasu. Lotopałanka może żyć około 15 lat, a jej rytm aktywności jest odwrotny do ludzkiego. To nie jest zwierzę, którego potrzeby można
dopasować do trybu życia opiekuna bez żadnych zmian po jego stronie.
Nocny tryb życia zmienia zasady opieki
Największa aktywność lotopałanek przypada na wieczór i noc. Wtedy zwierzęta zaczynają intensywnie się poruszać, wspinać, skakać i eksplorować przestrzeń. W domu oznacza to potrzebę zapewnienia bezpiecznej, odpowiednio urządzonej woliery, która umożliwi realizowanie naturalnych zachowań. Mała klatka przeznaczona dla gatunków naziemnych czy zwierząt o zupełnie innym trybie aktywności nie odpowiada potrzebom lotopałanki. Znaczenie mają również elementy wyposażenia. Jak pokazuje doświadczenie Egzocity, nawet wybór kołowrotka nie powinien być przypadkowy. Lotopałanki korzystają z niego przede wszystkim nocą, dlatego istotne są konstrukcja, bezpieczeństwo i ograniczenie hałasu. W przypadku zwierzęcia aktywnego wtedy, gdy domownicy śpią, rozwiązania techniczne wpływają zarówno na komfort zwierzęcia, jak i funkcjonowanie całego gospodarstwa domowego. Lotopałanka potrzebuje także przestrzeni do aktywności poza wolierą, ale taki czas powinien odbywać się w odpowiednio zabezpieczonym otoczeniu i z poszanowaniem zachowania zwierzęcia. Jednym z ważnych przekazów Lotek Psotek jest sprzeciw wobec traktowania lotopałanki jak rekwizytu do zdjęć czy filmów. W szczególności nie powinno się podrzucać zwierzęcia w powietrze dla efektu wizualnego. To człowiek odpowiada za bezpieczeństwo zwierzęcia. Lotopałanka powinna sama decydować, kiedy chce skoczyć, gdzie i na jaką odległość.
Największa aktywność lotopałanek przypada na wieczór i noc. Wtedy zwierzęta zaczynają intensywnie się poruszać, wspinać, skakać i eksplorować przestrzeń.
59
ZWIERZĘTA EGZOTYCZNE Żywienie wymaga wiedzy, nie improwizacji Jednym z najbardziej wymagających elementów opieki jest prawidłowe żywienie. Dieta lotopałanek powinna uwzględniać odpowiednio dobrane źródła białka, owoce i warzywa oraz właściwą suplementację witaminowo-mineralną. Nie jest to obszar, w którym warto kierować się pojedynczym filmem z mediów społecznościowych albo przypadkową poradą znalezioną w Internecie. Lotki Psotki i Egzocity zwracają szczególną uwagę na znaczenie regularnej obserwacji zwierząt. W grupie trzeba kontrolować, czy wszystkie osobniki mają dostęp do pokarmu, czy jedno zwierzę nie jest wypierane przez pozostałe oraz czy nie pojawiają się zmiany w zachowaniu. Przy młodych konieczna jest dodatkowa czujność. Jeżeli samica odrzuci młode, opiekun może zostać postawiony przed koniecznością bardzo intensywnej opieki, włącznie z karmieniem w krótkich odstępach czasu również w nocy. To ważna informacja również z punktu widzenia doradcy w sklepie zoologicznym. Sprzedaż karmy, suplementu czy wyposażenia nie powinna być oderwana od informacji o sposobie jego zastosowania. W przypadku gatunków o bardziej złożonych wymaganiach klient potrzebuje przede wszystkim właściwego kontekstu: co kupuje, po co jest dany produkt i jakie potrzeby zwierzęcia ma zaspokajać.
Para zamiast samotnego pupila
Silny społeczny charakter lotopałanek powinien być jednym z pierwszych tematów poruszanych z osobą zainteresowaną ich utrzymywaniem. Zwierzęta powinny być utrzymywane co najmniej w parach. Sam kontakt z człowiekiem nie zastępuje relacji z przedstawicielem własnego gatunku. Samotne utrzymywanie może prowadzić do problemów behawioralnych, psychicznych i zdrowotnych. Ta kwestia ma szczególne znaczenie przy zakupie pierwszej lotopałanki. Klient może być przyzwyczajony do modelu, w którym jedno zwierzę staje się domowym pupilem i całą uwagę kieruje na opiekuna. W przypadku lotopałanki trzeba od początku wyjaśnić, że jej potrzeby społeczne są częścią codziennej opieki. Warto również rozmawiać o przestrzeni, bezpieczeństwie, czasie aktywności i kosztach utrzymania, zanim zapadnie decyzja o zakupie.
Internet pokazuje wygląd, ale nie pokazuje kosztu opieki
Popularność lotopałanek w mediach społecznościowych ma dwie strony. Z jednej może budować zainteresowanie gatunkiem i skłaniać do zdobywania wiedzy. Z drugiej łatwo prowadzi do uproszczenia: zwierzę jest małe, kontaktowe i efektowne, więc wydaje się łatwe w utrzymaniu. Tymczasem krótkie nagranie nie pokazuje wielkości woliery, nocnego trybu życia, kosztów żywienia, potrzeby odpowiedniej suplementacji ani odpowiedzialności związanej z wieloletnią opieką. Lotki Psotki i Egzocity podczas spotkań edukacyjnych starają się właśnie tę perspektywę odwrócić. Najpierw przedstawiają naturalne zachowania i potrzeby zwierzęcia, a dopiero później pokazują je z bliska. To podejście dobrze wpisuje się również w rolę profesjonalnego sklepu zoologicznego. Zachwyt może być początkiem zainteresowania gatunkiem, ale decyzję o jego utrzymywaniu powinny poprzedzać wiedza i przygotowanie.
60
Dieta lotopałanek powinna uwzględniać odpowiednio dobrane źródła białka, owoce i warzywa oraz właściwą suplementację witaminowo-mineralną. Od pasji do odpowiedzialnej hodowli Historia Lotek Psotek zaczęła się od fascynacji lotopałankami, która z czasem przerodziła się w doświadczenie hodowlane i działalność edukacyjną. Stanisław Wolski i Krzysztof Begejowicz rozwijają projekt od 2022 roku. Obecnie opiekują się ponad 20 lotopałankami, w tym zwierzętami, które trafiły do nich w następstwie trudnych sytuacji, zaniedbań lub potrzeby interwencji. Średnio w ciągu roku do nowych domów trafiają około cztery osobniki. Niewielka liczba nowych domów nie jest w tym przypadku traktowana jako ograniczenie. Twórcy Lotek Psotek podkreślają, że nie chcą rozmnażać zwierząt wyłącznie dlatego, że istnieje popyt. Przed przekazaniem zwierzęcia znaczenie ma przygotowanie przyszłego opiekuna oraz jego świadomość dotycząca wymagań gatunku. Elementem odpowiedzialnej hodowli jest również dokumentacja rodowodowa i genetyczna oraz świadome dobieranie par hodowlanych. Genetyka nie dotyczy wyłącznie uzyskiwania określonych odmian barwnych. W przedstawianym przez hodowców podejściu jest przede wszystkim narzędziem planowania hodowli i ograniczania przypadkowych połączeń.
Egzocity: wiedza powinna towarzyszyć produktowi
Współpraca Lotek Psotek z Klaudią Bernatek i Egzocity opiera się na połączeniu doświadczenia hodowlanego, wiedzy o opiece oraz dostępu do specjalistycznego wyposażenia i produktów. W ofercie sklepu znajdują się m.in. suplementy, żywienie, przysmaki i wyposażenie przeznaczone dla lotopałanek. Część suplementów jest sprowadzana z Australii, ponieważ na rynku europejskim nie zawsze łatwo było znaleźć rozwiązania odpowiadające potrzebom tego gatunku. Z perspektywy branży zoologicznej warto podkreślić, że przy wymagających gatunkach wartość profesjonalnego sklepu nie kończy się na dostępności produktu. Klient potrzebuje również informacji o jego przeznaczeniu i prawidłowym stosowaniu. Doradztwo staje się częścią opieki nad zwierzęciem, a jakość tego doradztwa może bezpośrednio wpływać na późniejsze decyzje opiekuna.
Edukacja zamiast impulsu
Jednym z najważniejszych obszarów działalności Lotek Psotek są spotkania edukacyjne. Pierwsze zgłoszenia ze strony przedszkoli pojawiły się w 2022 roku, a od 2025 roku program przyjął bardziej rozbudowaną formę. Uczestnicy poznają środowisko naturalne lotopałanki, jej zachowanie, żywienie i potrzeby związane z utrzymywaniem w domu. Spotkanie trwa około godziny i kończy się możliwością obserwowania, a pod nadzorem prowadzących także dotknięcia zwierzęcia.
W zajęciach uczestniczyło już ponad tysiąc osób. Lotki Psotki odwiedzają szkoły, przedszkola, sale zabaw, placówki edukacyjne i wydarzenia w różnych częściach Polski, zwracając szczególną uwagę na mniejsze miejscowości, gdzie kontakt z egzotycznymi gatunkami jest dla dzieci mniej oczywisty. Jedna z historii dobrze pokazuje znaczenie takiej edukacji. Dziewczynka, której lotopałanka weszła do kieszeni bluzy i nie chciała wyjść, tak się zachwyciła, że zadeklarowała oddanie wszystkich oszczędności i zabawek za możliwość zabrania lotopałanki do domu. Były łzy ogromnych emocji. Po roku rodzice odezwali się do Lotek Psotek, okazało się, że dziewczynka pamiętała o lotopałankach, rysowała je i rok zdobywała informacje o gatunku. Dopiero później jej rodzice zdecydowali się na przyjęcie do domu dwóch samców. W tym przypadku zachwyt nie zakończył się impulsywnym zakupem. Stał się początkiem przygotowania do odpowiedzialnej opieki. Historia Lotek Psotek i Egzocity pokazuje też znaczenie opieki po zakupie. Kontakt z przyszłym i obecnym opiekunem nie powinien kończyć się w momencie przekazania zwierzęcia. W przypadku bardziej wymagających gatunków warto wskazać wiarygodne źródła wiedzy, przypomnieć o konieczności konsultacji weterynaryjnej przy problemach zdrowotnych i zachęcić do obserwowania zachowania zwierzęcia. Dobra sprzedaż nie polega na tym, aby klient kupił więcej. Polega na tym, aby kupił świadomie i potrafił właściwie wykorzystać to, co kupuje.
Pomoc dla zwierząt, które już znalazły się w potrzebie
Doświadczenie Lotek Psotek obejmuje również przyjmowanie zwierząt wymagających interwencji. Współpraca z Egzocity pozwala reagować w sytuacjach, w których opiekun nie radzi sobie z zapewnieniem właściwej opieki. Takie przypadki stały się jednym z powodów planów utworzenia fundacji. Twórcy projektu podkreślają, że ma ona pomagać lotopałankom chorym, zaniedbanym, porzuconym, odrzuconym przez matki lub odebranym
opiekunom, którzy nie byli w stanie zapewnić im odpowiednich warunków. Planowane zaplecze ma obejmować bezpieczne pomieszczenia i woliery, żywienie, diagnostykę, leczenie oraz czas potrzebny na powrót do zdrowia i socjalizację. Na obecnym etapie fundacja jest w fazie formalnego tworzenia i rejestracji. Kolejnym długofalowym celem jest stworzenie azylu oraz miejsca łączącego pomoc zwierzętom z edukacją. W planach pojawia się również gospodarstwo agroturystyczne, które miałoby pozwolić na kontakt z naturą i zwierzętami oraz prowadzenie działań edukacyjnych.
Podsumowanie
Lotopałanka karłowata jest gatunkiem, którego popularność łatwo budować za pomocą atrakcyjnych zdjęć i krótkich nagrań. Profesjonalna edukacja powinna jednak pokazywać pełny obraz. Lotki Psotki i Egzocity budują swoją działalność właśnie wokół takiego podejścia: łączą doświadczenie, edukację, hodowlę, doradztwo i pomoc zwierzętom. Niezależnie od tego, czy przyszły opiekun poznaje lotopałankę podczas spotkania edukacyjnego, czy na wydarzeniu branżowym, najważniejsza informacja pozostaje ta sama: atrakcyjny wygląd może być początkiem zainteresowania, ale odpowiedzialna opieka zawsze zaczyna się od poznania potrzeb gatunku.
61
AKWARYSTYKA
SERCE I PŁUCA DOMOWEJ RAFY WSZECHSTRONNY PRZEWODNIK PO ODPIENIACZACH BIAŁEK Współczesna akwarystyka morska opiera się na precyzji, stabilności parametrów i odpowiedniej technologii. Spośród wszystkich urządzeń pracujących w szafce pod akwarium jedno odgrywa rolę absolutnie kluczową. Odpieniacz białek (ang. protein skimmer) bywa powszechnie nazywany „sercem i płucami” zbiornika rafowego. Dlaczego jest tak istotny, jak działa i na co zwrócić uwagę przy jego wyborze oraz regulacji? 62
TEKST I FOTO:
Piotr Młynarczyk Sales manager
Fizykochemiczne podstawy: jak działa odpieniacz? Odpieniacz białek wykorzystuje proces fizykochemiczny znany jako flotacja ciśnieniowa. Jego głównym zadaniem jest fizyczne usuwanie rozpuszczonych zanieczyszczeń organicznych z wody, zanim zdążą się one rozłożyć do toksycznych i szkodliwych związków azotu (amoniaku, azotynów, azotanów NO3) oraz fosforanów (PO 4). Zasada działania opiera się na specyficznych właściwościach cząsteczek organicznych oraz granicy faz woda – powietrze: 1. Iniekcja mikropęcherzyków: pompa ze specjalnym wirnikiem (igiełkowym lub typu mesh) bądź zwężka Venturiego miesza wodę morską z ogromną liczbą drobnych pęcherzyków powietrza. 2. Adsorpcja na granicy faz: cząsteczki białek, tłuszczów i aminokwasów posiadają cechy amfipatyczne – ich jeden koniec jest hydrofilowy (przyciąga wodę), a drugi hydrofobowy (odpycha wodę); część hydrofobowa przyczepia się do powierzchni pęcherzyka powietrza. 3. Wynoszenie piany: unoszące się pęcherzyki tworzą na szczycie komory reakcyjnej gęstą pianę. 4. Gromadzenie odcieku: piana przelewa się przez stożkową szyjkę do kubka odpieniacza, skraplając się w postać ciemnej, brunatno-zielonej cieczy (tzw. skimmatu). Kluczowe korzyści dla akwarium • Usuwanie organiki przed rozkładem (białka, odchody, aminokwasy). • Silne, ciągłe natlenianie wody (O2) i wydmuchiwanie CO2 (stabilizacja pH). • Klarowanie wody i usuwanie kwasów huminowych (lepsza penetracja światła). • Bufor bezpieczeństwa podczas awarii (np. nagła śmierć ryby).
Dlaczego odpieniacz jest niezastąpiony?
W przeciwieństwie do tradycyjnej filtracji biologicznej czy mechanicznej, która zatrzymuje detrytus i pozwala bakteriom rozkładać go wewnątrz obiegu wody, odpieniacz usuwa materię organiczną całkowicie poza system. • Zapobieganie plagom glonów: fizyczne wyłapanie białek, zanim przejdą w NO3 i PO4 drastycznie ogranicza obciążenie biologiczne i przeciwdziała rozwojowi glonów oraz cyjanobakterii. • Klarowność wody: z biegiem czasu w wodzie morskiej gromadzą się żółte kwasy huminowe. Odpieniacz skutecznie je usuwa, sprawiając, że woda staje się krystalicznie przezroczysta. • Reakcja w kryzysie: w przypadku niezauważonej śmierci ryby lub przedawkowania pokarmu odpieniacz gwałtownie zwiększa wyrzut piany, chroniąc zbiornik przed tzw. załamaniem (crashem). Czy akwarium morskie może działać bez odpieniacza? Tak, istnieją metody prowadzenia zbiorników bez odpieniania (np. głębokie refugia glonowe, systemy oparte wyłącznie na dużych podmianach wody). Są one jednak znacznie bardziej podatne na wahania parametrów i wymagają ogromnego doświadczenia.
63
AKWARYSTYKA Anatomia i budowa nowoczesnego odpieniacza Nowoczesny odpieniacz wewnętrzny (dedykowany do montażu w sumpie) to przemyślana konstrukcja mechaniczna (ryc. 1.). Element
Funkcja
Komora reakcyjna
Korpus w kształcie stożka zapobiegający pękaniu pęcherzyków.
Pompa z wirnikiem
Serce urządzenia rozbijające powietrze na mikropianę.
Zwężka Venturiego
Element wywołujący podciśnienie zasysające powietrze.
Tłumik (silencer)
Wycisza dźwięk zasysanego powietrza.
Płyta dyfuzyjna
Usuwa zawirowania i kieruje pęcherzyki pionowo do góry.
Szyjka (riser neck)
Miejsce zagęszczania się piany przed wejściem do kubka.
Kubek na odciek
Demontowalny zbiornik zbierający nieczystości (skimmat).
Zawór regulacji
Umożliwia precyzyjne podnoszenie lub obniżanie słupa wody.
Budowa nowoczesnego odpieniacza
Ryc. 1.
Przegląd rozwiązań technologicznych Rodzaje konstrukcji (ryc. 2.)
• Z pompą igiełkową (needle-wheel): standard rynkowy – wysoka wydajność przy niskim zużyciu prądu.
• Z kostką lipową: stosowane w małych zbiornikach
(nano-reef); ciche i tanie, wymagają częstej wymiany kostki.
64
• In-Sump vs Hang-On: modele montowane w sumpie
są najbezpieczniejsze; modele zawieszane (Hang-On) stosuje się przy braku szafki filtracyjnej. Typy pomp: AC czy DC? Tradycyjne pompy na prąd zmienny (AC) są trwałe, ale pozbawione regulacji elektronicznej. Nowoczesne pompy prądu stałego (DC) oferują płynną regulację obrotów, funkcję pauzy na czas karmienia (Feed Mode) oraz znacznie cichszą pracę.
Ryc. 2.
Jak właściwie dobrać odpieniacz do akwarium? Sugerowanie się wyłącznie deklaracją producenta często prowadzi do błędów. Sprzęt należy dobierać na podstawie rzeczywistej objętości obiegu oraz planowanej obsady. Typ Obsady
Zalecenie doboru
Mała / Korale miękkie
Dobieraj 1:1 (np. 300 l akwarium = model na 300 l).
Średnia / LPS i ryby
Wybierz model o 20–30% większy niż objętość wody.
Duża / SPS i gęsta obsada
Wybierz model o 50–100% większy niż objętość wody.
Przepływ powietrza: należy przyjąć przelicznik ok. 1 l zasysanego powietrza na godzinę na każdy 1 l wody w systemie dla umiarkowanej obsady.
Praca 24/7: dlaczego NIE można wyłączać odpieniacza na noc? Wyłączanie urządzenia na noc z powodu hałasu jest niebezpieczną praktyką z trzech powodów: 1. Nocny spadek poziomu tlenu (O2): w nocy fotosynteza ustaje, wyłączenie odpieniacza grozi uduszeniem obsady (ryb i koralowców). 2. Spadek pH: odpieniacz wydmuchuje nadmiar CO2, utrzymując stabilne pH na poziomie 8.1–8.4. 3. Ciągłość filtracji: wyłączenie urządzenia na osiem godzin sprawia, że zgromadzona piana opada, wracając do obiegu i gwałtownie się rozkładając.
Poradnik praktyczny: regulacja krok po kroku
Prawidłowe dostrojenie polega na zbalansowaniu ilości wody, powietrza oraz wysokości słupa wody.
Rodzaje piany
• Piana MOKRA (Wet Skimming): poziom wody wyżej
(w połowie szyjki), odciek jasny, wodnisty; stosowana przy wysokich poziomach NO3/PO4. • Piana SUCHA (Dry Skimming): poziom wody niżej (u podstawy szyjki), odciek ciemny, gęsty; stosowana w dojrzałych, czystych zbiornikach. Instrukcja ustawienia (dla pomp DC) 1. Ustaw moc pompy DC na wartość początkową 70– 80%. 2. Otwórz całkowicie wylot wody, po czym powoli go przymykaj, obserwując podnoszenie się słupa mikropiany. 3. Punkt wyjścia: ustaw granicę między wodą a pianą dokładnie u podstawy szyjki odpieniacza. 4. Pozostaw urządzenie na 12–24 godziny do ustabilizowania przed kolejną korektą.
Szybka diagnostyka usterek Element
Prawdopodobna przyczyna
Działanie zaradcze
Przelewanie (overflow)
klej do korali, chemia, leki
Zmniejsz moc pompy do min. (30%) i otwórz wylot.
Brak piany
tłuszcz z pokarmu, zatkana zwężka
Przepłucz zwężkę gorącą wodą, opłucz pokarm.
Buczenie i wibracje
piasek na wirniku, rezonans
Wyczyść wirnik w kwasku cytrynowym.
Niestabilna praca
wahania poziomu wody w sumpie
Zastosuj automatyczną dolewkę (ATO).
Podsumowanie Odpieniacz białek to inwestycja w stabilność biologiczną i bezpieczeństwo całego systemu akwariowego. Wybierając nowoczesne urządzenie z wydajną pom-
pą DC, przemyślaną stożkową konstrukcją oraz dbając o jego regularną konserwację, zyskujemy krystalicznie czystą wodę i idealne warunki do rozwoju nawet najbardziej wymagających korali SPS i LPS.
65
CO NOWEGO NA RYNKU NOWOŚĆ
Fileciki dla psów Indyk Light 280 g
Pełnoporcjowa mokra karma dla dorosłych psów, opracowana z myślą o psach mniej aktywnych oraz z tendencją do nadwagi, u których istotna jest kontrola kaloryczności codziennej diety. Monoproteinowa receptura oparta na indyku dostarcza wartościowego, lekkostrawnego białka, a obniżona zawartość tłuszczu pomaga dopasować posiłek do potrzeb psów wymagających mniej kalorycznej diety. Receptura zawiera 50% indyka oraz aż 15% filetu z indyka. Połączenie delikatnego pasztetu z apetycznymi kawałkami filetu tworzy wyjątkowo smakowitą i interesującą konsystencję, która uatrakcyjnia każdy posiłek. Formułę uzupełniają starannie dobrane dodatki, takie jak dynia, cykoria oraz olej z łososia. To połączenie prostego składu, wysokiej smakowitości i funkcjonalnych składników w wygodnej porcji 280 g – idealnej na pełnoporcjowy posiłek dla dorosłego psa.
NOWOŚĆ
Karma półwilgotna Pan Mięsko Wołowina z jagnięciną
Pełnoporcjowa karma półwilgotna, która łączy pełnowartościowy codzienny posiłek, wygodę stosowania i miękką, smakowitą formę, która skusi nawet najbardziej wybrednego psa. To szczególnie atrakcyjna forma posiłku dla psów, które preferują delikatniejszą teksturę niż klasyczna sucha karma. Receptura bazuje na suszonej wołowinie oraz suszonej jagnięcinie, nie zawiera zbóż, a jej skład uzupełniają m.in. bataty, suszona marchew oraz cykoria będąca źródłem inuliny. MIĘKKOŚĆ, KTÓRĄ PIES POKOCHA, SKŁAD, KTÓREMU ZAUFASZ. Dostępne opakowania: 1 kg, 9 kg
NOWOŚĆ
Pan Mięsko Kremowa Przekąska dla kotów
Kremowa Przekąska łączy smakowitość, wygodę podania i atrakcyjną formę. Delikatna konsystencja i intensywny smak sprawiają, że przysmak może stać się chwilą prawdziwej przyjemności. Dostępne opakowania: 5 x 15 g, 30 x 15 g
NOWOŚĆ
Pan Mięsko Przysmaki liofilizowane dla psów
Linia liofilizowanych przysmaków dla psów, stworzoną z myślą o opiekunach, którzy poszukują smakowitej nagrody dla swojego pupila. Receptura opiera się na prostym połączeniu – 95% mięsa i 5% warzyw. Proces liofilizacji pomaga zachować naturalny smak, aromat oraz cenne właściwości składników. Przysmaki są wyjątkowo atrakcyjne dla psów i doskonale sprawdzają się jako smakowita nagroda na co dzień. Dostępne opakowania: 50 g NOWOŚĆ
Pan Mięsko Kawałki w galaretce dla kotów
Pełnoporcjowa karma Pan Mięsko Kawałki w galaretce to propozycja, której nie oprze się nawet najbardziej wybredny kot. Soczyste kawałki zatopione w delikatnej, smakowitej galaretce sprawiają, że każdy posiłek staje się prawdziwą przyjemnością. Receptura zawiera do 80% mięsa i składników pochodzenia zwierzęcego w kawałkach, zapewniając kotu pełnowartościowy i smakowity posiłek każdego dnia. Dostępne opakowania: 85 g NOWOŚĆ
Pan Mięsko Mięsne kąski dla psów
Pełnoporcjowa karma mokra dla dorosłych psów. Do 85% mięsa i składników pochodzenia zwierzęcego w kawałkach tworzy wyjątkowo apetyczną bazę, uzupełnioną o owoce i warzywa. Duże, soczyste kawałki w aromatycznym sosie zapewniają atrakcyjną formę posiłku i wyjątkową smakowitość. Linia jest dostępna w kilku różnorodnych wariantach smakowych, dzięki czemu każdy pies może znaleźć swoją ulubioną kompozycję. Dostępne opakowania: 300 g
66
NOWOŚĆ
NOWA MARKA W OFERCIE BETTA SP. Z O.O.
Betta Select to linia naturalnych, delikatnie suszonych powietrzem przysmaków dla psów i kotów. Produkty powstają z wysokiej jakości składników human grade, takich jak skóra dorsza i okonia morskiego, całego szprota bałtyckiego czy śledzia. Bogate w białko, kwasy tłuszczowe omega-3 i -6, witaminy oraz minerały wspierają zdrową skórę, lśniącą sierść, odporność, trawienie i higienę jamy ustnej psa. Nie zwierają konserwantów i sztucznych dodatków, odpowiednie także dla zwierząt o wrażliwym układzie pokarmowym. Na wprowadzenie marki oferujemy doskonałe oferty promocyjne oraz stały rabat hurtowy! Produkty marki Betta Select uzyskały prestiżowy tytuł Diamenty Zoologii w kategorii gryzaki i przysmaki dla psów. Wybierasz sprawdzony produkt do oferty swojego sklepu! www.betta.pl / biuro@betta.pl / tel. 22 763 19 90
NOWOŚĆ
Carnilove Active Salmon – moc łososia dla aktywnych psów!
Marka Carnilove poszerza linię zaawansowanych karm Active, wprowadzając do oferty długo wyczekiwaną nowość: suchą, pełnoporcjową karmę Carnilove Active Salmon dla dorosłych psów wszystkich ras. Receptura oparta jest w co najmniej 70% na wysokiej jakości składnikach pochodzenia zwierzęcego, w tym przypadku jest to bogaty w cenne kwasy tłuszczowe łosoś oraz wyselekcjonowane dodatki roślinne, warzywa, owoce i zioła. Naturalne tłuszcze i składniki odżywcze doskonale odpowiadają naturalnym potrzebom psów, dbając przy tym o ich kondycję, zdrową skórę i lśniącą sierść. Nowa karma doskonale uzupełni dotychczasowe portfolio serii Active, stając się unikalną pozycją opartą na jednym rodzaju białka pochodzenia zwierzęcego. Azan 1 Sp. z o.o., azan.com.pl; 48 366 48 99; sklep@azan.com.pl
NOWOŚĆ
Czyścik do zębów z opatentowaną technologią cynku
Czyścik do zębów Grande Finale to proste rozwiązanie do codziennej higieny jamy ustnej zwierząt. Wykonany ze specjalnej dzianiny wysyconej tlenkiem cynku pomaga redukować bakterie odpowiedzialne za nieprzyjemny zapach z pyska, wspiera kondycję dziąseł i przy regularnym stosowaniu spowalnia odkładanie się kamienia nazębnego. Właściwości cynku utrzymują się nawet do 6 tygodni, mimo codziennego użytkowania i płukania pod bieżącą wodą. Czyścik nie wymaga past ani dodatkowych preparatów. Zakłada się go na palec i delikatnymi, okrężnymi ruchami oczyszcza zęby oraz linię dziąseł. To wygodna alternatywa dla zwierząt, które nie tolerują tradycyjnego szczotkowania. Dostępny w trzech rozmiarach: S, M i L. Można go prać w temperaturze 30–90°C. Produkt stworzony we współpracy z lekarzami weterynarii i naukowcami.
NOWOŚĆ
Body pooperacyjne EKO
Body pooperacyjne EKO Grande Finale to komfortowe wsparcie dla psów, kotów, królików, świnek morskich i innych małych zwierząt w okresie rekonwalescencji. Chroni pole operacyjne oraz zmiany skórne przed lizaniem, drapaniem i zabrudzeniem, jednocześnie zapewniając zwierzęciu swobodę ruchu. Miękka i elastyczna dzianina (95% bawełna, 5% lycra) delikatnie dopasowuje się do sylwetki i nie ogranicza naturalnej aktywności pupila. Body zakłada się przez głowę, a regulacja obwodu szyi oraz zapięcia na rzep na grzbiecie ułatwiają dopasowanie. Konstrukcja pozwala również na swobodne załatwianie potrzeb fizjologicznych. Produkt został zaprojektowany i uszyty w Polsce. Dostępny w rozmiarach XS–XXL. Grande Finale – komfort i bezpieczeństwo zwierzęcia w czasie rekonwalescencji.
67
CO NOWEGO NA RYNKU Monoproteinowe saszetki dla psów Euphoria – prosta receptura, pełnia troski NOWOŚĆ
Euphoria Monoprotein Hypoallergenic to pełnoporcjowe karmy mokre z galaretką, stworzone z myślą o psach o szczególnych potrzebach żywieniowych. Bezzbożowe, monoproteinowe receptury bazują na jednym źródle białka zwierzęcego i łączą prosty skład z wysoką smakowitością. Formuły zostały wzbogacone o postbiotyki, minerały w formie chelatów oraz olej z łososia. Dzięki temu wspierają prawidłowe trawienie i mikroflorę jelitową, odporność, a także kondycję skóry i sierści. Wysoki udział mięsa, podrobów i bulionu sprawia, że saszetki dobrze wpisują się w potrzeby opiekunów poszukujących przejrzystych i funkcjonalnych receptur. W ofercie dostępne są trzy warianty Adult: jagnięcina, kaczka i kangur oraz wersja Puppy & Junior z indykiem, przygotowana dla szczeniąt i psów w okresie wzrostu. Opakowanie: 300 g
Saszetki dla kotów Tasty Cats Life – formuły dopasowane do potrzeb kota NOWOŚĆ
Tasty Cats Life to nowa linia pełnoporcjowych karm mokrych dla kotów w wygodnych saszetkach. Receptury mają formę delikatnej galaretki i zawierają 96% mięsa, podrobów i bulionu, a w wybranych wariantach również ryby. Formuły wzbogacono o taurynę, postbiotyki oraz minerały w formie chelatów. Zróżnicowane warianty odpowiadają na konkretne potrzeby kotów na różnych etapach życia. W ofercie dostępne są: Sterilised & Light dla dorosłych kotów sterylizowanych i wymagających lekkiej, zbilansowanej diety, Hairball dla kotów z tendencją do tworzenia kul włosowych oraz Kitten dla kociąt w okresie wzrostu i rozwoju. Receptury występują w 5 smakach: z indykiem, białą rybą, jagnięciną, łososiem i kurczakiem, łącząc funkcjonalność z różnorodnością smakową. Tasty Cats Life to propozycja dla opiekunów, którzy szukają mokrej karmy dopasowanej do wieku i indywidualnych potrzeb żywieniowych kota. Opakowanie: 85 g
Przysmaki dla psów i kotów MNYAM – kremowa przyjemność w funkcjonalnym wydaniu NOWOŚĆ
MNYAM to nowa linia kremowych przysmaków dla psów i kotów, dostępnych w wygodnych saszetkach. Delikatna konsystencja sprawia, że przekąskę można podawać bezpośrednio z ręki, dodać do codziennego posiłku lub zabrać ze sobą na spacer. Warianty dla psów zawierają 35% królika, a propozycje dla kotów – 35% łososia. Receptury powstały bez dodatku zbóż, barwników, cukrów i konserwantów. Linia obejmuje cztery funkcjonalne warianty: Dog Rabbit Multivitamin, wspierający witalność i dobrą kondycję psa, Dog Rabbit Gut Health, stworzony z myślą o prawidłowym trawieniu i codziennym komforcie układu pokarmowego, Cat Salmon Multivitamin, wspierający witalność, skórę i kondycję sierści kota oraz Cat Salmon Hairball, wspomagający trawienie i naturalne usuwanie połkniętej sierści. MNYAM łączy wysoką smakowitość z funkcjonalnymi dodatkami, odpowiadając na różne potrzeby psów i kotów. Opakowanie: 15 g
NOWOŚĆ
Euphoria Omega-3 – zdrowie i witalność w każdej porcji
Euphoria Omega-3 to olej z ryb pelagicznych przeznaczony do uzupełniania codziennej diety psów i kotów. Stanowi bogate źródło cennych kwasów tłuszczowych EPA, DHA oraz DPA, a ich profil został potwierdzony badaniem laboratoryjnym. Regularne stosowanie preparatu wspiera zdrową skórę i lśniącą sierść, pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu serca, mózgu i wzroku, a także korzystnie wpływa na naturalną odporność organizmu. Dzięki temu olej może być wartościowym elementem codziennej suplementacji zwierząt na różnych etapach życia. Olej można łatwo dodać do codziennego posiłku, a praktyczna pompka ułatwia precyzyjne dawkowanie i wygodne stosowanie. Euphoria Omega-3 to proste i wygodne rozwiązanie dla opiekunów, którzy chcą uzupełnić dietę psa lub kota o wartościowe kwasy Omega-3. Opakowanie: 250 ml | 500 ml
68
ULTRA HEATER PRO BT – inteligentne ogrzewanie z myślą o wygodzie NOWOŚĆ
Aquael ULTRA HEATER PRO BT to nowa linia inteligentnych grzałek akwariowych, łącząca precyzyjny elektroniczny termostat, cyfrowy wyświetlacz oraz sterowanie z poziomu aplikacji Aquael BT. Urządzenie pozwala wygodnie kontrolować temperaturę w akwarium ze smartfona lub tabletu, zapewniając jednocześnie stabilne i bezpieczne warunki dla jego mieszkańców. Grzałka pracuje w zakresie 19–33°C, a termostat elektroniczny zapewnia dokładność do ±0,25°C. Zastosowano w niej podwójne zabezpieczenie termiczne, które automatycznie odłącza element grzejny w przypadku przegrzania lub pracy urządzenia poza wodą. Odporna na pęknięcia obudowa jest wodoszczelna w klasie IPX8, a płaski kształt ułatwia dyskretne umieszczenie urządzenia w akwarium. Za pomocą aplikacji Aquael BT można regulować temperaturę, ustawiać maksymalną moc grzałki, monitorować bieżące parametry, przeglądać historię temperatury oraz określać progi alarmowe. Tryb Day&Night pozwala niezależnie ustawić temperaturę dla dnia i nocy oraz zaprogramować płynne przejście między nimi, odwzorowując naturalne dobowe zmiany temperatury wody. Seria obejmuje cztery modele o mocy 25, 50, 75 i 100 W, przeznaczone do akwariów o pojemności od 10 do 100 litrów. Zobacz więcej: https://www.aquael.pl/produkty/akwarystyka/akwarystyka/ultra-heater-bt/
NOWOŚĆ
TURBO MINI BIO – więcej biologii w małym akwarium
Aquael TURBO MINI BIO to nowy, kompaktowy filtr wewnętrzny przeznaczony do małych akwariów słodkowodnych, krewetkariów oraz zbiorników z delikatną obsadą. Powstał na bazie sprawdzonego modelu Turbo Mini, który został rozbudowany o dodatkowy pojemnik na media biologiczne. Dzięki temu niewielkie urządzenie łączy skuteczną filtrację mechaniczną z filtracją biologiczną, pomagając utrzymać czystą wodę i stabilne warunki w akwarium. Filtr pracuje z wydajnością 320 l/h i został wyposażony w dwa stopnie filtracji gąbkowej. Łatwo dostępny prefiltr zatrzymuje większe zanieczyszczenia i pomaga chronić krewetki, narybek oraz małe ryby przed zassaniem, natomiast gęstsza gąbka w zasobniku dokładniej oczyszcza wodę. W pojemniku znajduje się około 100 ml BioCeraMAX 1600 – wysokoporowatego wkładu ceramicznego zapewniającego dużą powierzchnię do rozwoju pożytecznych bakterii. TURBO MINI BIO posiada regulację wydajności i kierunku strumienia wody, a dzięki dołączonej rurce może również wspomagać napowietrzanie akwarium. Cechują go kompaktowe wymiary 5,7 × 5,5 × 19 cm, jest zalecany do użycia w zbiornikach 10-80 l. To najmniejszy filtr z rodziny Turbo wyposażony w pojemnik na media biologiczne. Zobacz więcej: https://www.aquael.pl/produkty/akwarystyka/akwarystyka/turbo-mini-bio-2/
NOWOŚĆ
Nowy wariant zapachowy w ofercie Super Benek
Linie żwirków Super Benek Standard i Super Benek Compact zostały rozszerzone o nowy wariant zapachowy – mydło marsylskie. Nowość odpowiada na oczekiwania opiekunów kotów, którzy poszukują skutecznych i sprawdzonych rozwiązań do codziennej pielęgnacji kociej kuwety, a jednocześnie zwracają uwagę na świeży i przyjemny zapach produktu. Nowy wariant uzupełnia dobrze znane linie Super Benek Standard i Super Benek Compact, zachowując ich dotychczasowe właściwości. Żwirki wyróżniają się wysoką chłonnością i skutecznym zbrylaniem, zapewniając wygodę codziennego użytkowania. Nowością jest kompozycja zapachowa inspirowana klasycznym, świeżym aromatem mydła marsylskiego. Rozszerzenie oferty o kolejny wariant zapachowy wpisuje się w rozwój portfolio marki Super Benek i jej odpowiedź na zmieniające się potrzeby konsumentów. Połączenie sprawdzonych właściwości użytkowych z nową propozycją zapachową pozwala opiekunom kotów wybrać wariant odpowiadający ich indywidualnym preferencjom.
NOWOŚCI W OFERCIE PUPIL FOODS: linia Natural karma mokra dla kota NOWOŚĆ
Receptura oparta na wysokiej zawartości mięsa i podrobów, dzięki czemu posiłek charakteryzuje się wysoką smakowitością i bardzo dobrą strawnością. Produkt bez konserwantów i sztucznych dodatków, idealny do codziennego żywienia. Produkt dostępny w wygodnych saszetkach, co bardzo dobrze sprawdza się nie tylko w domu, lecz także w podróży.
69
CO NOWEGO NA RYNKU NOWOŚĆ
Marka CESAR® powraca w zupełnie nowej odsłonie!
Poza uwielbianymi tackami od teraz karma mokra CESAR® jest dostępna w formie saszetek stworzonych z myślą o wygodnym karmieniu, również poza domem i podczas wspólnych podróży. Na opakowaniach wita Was nowa, urocza ambasadorka – westie Louna, która zachęca do spróbowania ulepszonych przepisów w nowoczesnych opakowaniach. To nie wszystko – CESAR® prezentuje również zupełną nowość – suchą karmę ze świeżym mięsem i kompozycją ponad 30 niezbędnych składników odżywczych. Unikalne połączenie delikatnych i chrupiących małych kąsków sprawia, że jest ona idealna dla małych pyszczków, ale zachwyci każdego psiaka. Nowości i odświeżone produkty CESAR® to idealny sposób na zbilansowaną i pełną smaku dietę dla każdego psa każdego dnia. Więcej informacji na stronie: https://www.cesar.pl/kontakt
Wyjątkowa nowość od DREAMIES™: Party Pack i Junior Box! NOWOŚĆ
Marka DREAMIES ™ prezentuje wyjątkowe, limitowane zestawy przysmaków, które gwarantują eksplozję radości u każdego mruczka. Zarówno DREAMIES™ Party Pack, jak i Junior Box to starannie skomponowane miksy uwielbianych przez koty smaczków, zamknięte w atrakcyjnych i poręcznych opakowaniach. Każdy zestaw zawiera różnorodne warianty tekstur i smaków – od kultowych poduszeczek z pysznie chrupiącą otoczką i aksamitnym, kremowym wnętrzem, po supergładkie, kremowe smakołyki Creamy Snacks oraz mięsne pałeczki Meaty Sticks. • DREAMIES ™ Party Pack to idealna propozycja dla dorosłych kotów – łączy w sobie wszystkie formaty przysmaków i oferuje różnorodność smaków, które uatrakcyjnią codzienne chwile zabawy. • DREAMIES ™ Junior Box został stworzony specjalnie z myślą o najmłodszych pupilach (już od 8. tygodnia życia) – pomaga budować więź z młodym kotkiem i wspiera jego rozwój dzięki dodatkowi witamin i minerałów. Przekąski charakteryzują się niską kalorycznością i nie zawierają sztucznych aromatów. To doskonały wybór dla opiekunów pragnących podarować swoim kotom wyjątkową, urozmaiconą i bezpieczną przyjemność każdego dnia. Więcej informacji na stronie: https://www.dreamies.pl/skontaktuj-sie-z-nami
Rozpieszczaj z miłości: odkryj kulinarny sekret SHEBA® Filets 60 g NOWOŚĆ
Nowa SHEBA® z kurczakiem i tuńczykiem w poręcznej tacce 60 g to nie tylko codzienny przysmak, ale prawdziwy kulinarny rytuał stworzony z myślą o najbardziej wymagających kocich koneserach. Każda porcja kryje w sobie kompozycję starannie wyselekcjonowanych, delikatnych filetów, zanurzonych w pysznym, niezwykle aromatycznym sosie. To tekstura, którą Twój kot pokocha od pierwszego kęsa! Dlaczego SHEBA® to najlepszy wybór dla Twojego kota? • Prawdziwe filety z kurczaka i tuńczyka: wyjątkowe połączenie delikatnego drobiu i wykwintnej ryby w aksamitnym sosie. • Zrównoważone składniki i receptura: przygotowana ze 100% naturalnym kurczakiem i rybami ze zrównoważonych połowów z certyfikatem MSC lub ASC, bez sztucznych barwników i konserwantów. • Receptura opracowana przez ekspertów: we współpracy ze specjalistami ds. żywienia z renomowanego Instytutu Nauki o Zwierzętach Waltham. • Wygoda i troska o naszą planetę: poręczne tacki pozwalają na serwowanie zawsze świeżego posiłku bez marnowania żywności, a opakowania w 100% nadają się do recyklingu. Więcej informacji na stronie: https://www.sheba.pl/kontakt
70
NOWOŚĆ
Poznaj najlepszy WHISKAS® w historii!
Od momentu swojego debiutu w latach 60. XX wieku marka WHISKAS® zawsze była pionierem w świecie kociej karmy, nieustannie przesuwając granice kategorii i odpowiadając na potrzeby wszystkich kotów. W tym roku podnosi poprzeczkę jakości, wprowadzając ulepszoną recepturę produktów oraz nowy profil aromatyczny, który stymuluje kocie zmysły i jest przyjemniejszy dla właścicieli czworonogów, a zoptymalizowana tekstura zapewnia jeszcze lepsze wrażenia sensoryczne. Badania z udziałem ponad 1000 kotów dowodzą: 9 na 10 kotów UWIELBIA nowy WHISKAS® (na podstawie badania Nielsen IQ 2026). Jednak nie chodzi tylko o wyjątkowy smak – WHISKAS® zapewnia pełnoporcjowe i zbilansowane żywienie kotów na każdym etapie ich życia: • z witaminami i minerałami, w tym C, E, B1, żelazem i cynkiem, • z tauryną oraz naturalnym źródłem niezbędnych kwasów tłuszczowych, • 90% białka pochodzi ze źródeł zwierzęcych, • bez dodatku sztucznych barwników i konserwantów. Dowiedz się więcej o WHISKAS®: Karma dla kotów i pielęgnacja | WHISKAS® NOWOŚĆ
PEDIGREE® DENTASTIX™ w nowej odsłonie
Mars wprowadza zupełnie nową wersję PEDIGREE® DENTASTIX ™ – przysmaku dentystycznego stworzonego z myślą o codziennej higienie jamy ustnej psa. Ulepszona receptura łączy sprawdzone działanie z większą smakowitością, jeszcze lepiej odpowiadając na potrzeby psów i ich opiekunów. Charakterystyczny kształt litery X, tekstura oraz unikatowe składniki aktywne pomagają w mechanicznym oczyszczaniu zębów i docieraniu do trudno dostępnych miejsc, redukując przyrost kamienia nazębnego nawet do 80%. Skuteczność produktu potwierdzają badania naukowe, a produkt otrzymał również znak akceptacji Veterinary Oral Health Council (VOHC). Nowa receptura, z dodatkiem kurczaka lub wołowiny, zwiększa smakowitość produktu i przyjemność, którą odczuwają psy. Odświeżone opakowanie ułatwia opiekunom zrozumienie kluczowych zalet tego produktu. PEDIGREE® DENTASTIX ™ to prosty i smaczny sposób na stworzenie codziennej rutyny pielęgnacji jamy ustnej psa – jeden przysmak dziennie wspiera jego zdrowie i dobre samopoczucie. Więcej informacji na stronie www.pedigree.pl NOWOŚĆ
Nowość w ofercie Natua – Velvety
Do oferty Natua dołącza Velvety – nowa linia mokrej karmy dla kotów o delikatnej, aksamitnej konsystencji. Receptury powstają ze 100% naturalnych składników, bez dodatku barwników i konserwantów, a dzięki wysokiej smakowitości sprawdzą się także u bardziej wymagających kotów. W składzie wykorzystywane są wyselekcjonowane surowce wysokiej jakości – wyłącznie pierś z kurczaka lub filet z tuńczyka. Najważniejsze zalety Natua Velvety: • 100% naturalnych składników, • bez dodatku barwników i konserwantów, • formuła bez zbóż i bez glutenu, • gotowane na parze, • delikatna, gładka konsystencja i wysoka smakowitość, • dostępne warianty uzupełniające oraz pełnoporcjowe, • różnorodne smaki: tuńczyk, tuńczyk z krewetkami, tuńczyk z łososiem oraz kurczak.
NOWOŚĆ
Nowość w ofercie – mokre karmy Opti Life
Do oferty Opti Life dołącza nowa generacja pełnoporcjowych karm mokrych dla kotów, stworzona z myślą o ich codziennym zdrowiu, wysokiej smakowitości oraz wsparciu mikrobiomu jelitowego. Receptury łączą prebiotyki, postbiotyki, bulion kostny i dynię, zapewniając kompleksowe wsparcie układu pokarmowego. Nowe karmy Opti Life wyróżniają się wysoką zawartością mięsa – nawet do 92%, dużą ilością białka i niską zawartością węglowodanów. Są bez zbóż, wspierają zdrowie układu moczowego i zostały dopasowane do potrzeb kotów na różnych etapach życia – od kociąt, przez koty dorosłe i sterylizowane, aż po seniorów. W ofercie znalazły się także dwie różne tekstury oraz wariant monoproteinowy, dzięki czemu łatwo dobrać karmę do indywidualnych preferencji pupila.
71
CO NOWEGO NA RYNKU NOWOŚĆ
CARINIO Żwirek bentonitowy Premium 5l/10l | 4 zapachy
Poznaj Żwirek Carinio Premium – to nowy produkt wśród żwirków bentonitowych klasy premium, który przyciągnie do Twojego sklepu wymagających klientów. Błyskawiczne zbrylanie, wydajność i niemal bezpyłowa formuła gwarantują zadowolenie kupujących oraz wysoką rotację na półce. Uzupełnij asortyment o 4 warianty: Active Carbon, Baby Powder, Lavender oraz Aloe Vera. www.carinio.pl Producent: CARINIO SP. Z O.O.
Gryzaki naturalne marki JURAJSKIE RANCZO | różne gramatury NOWOŚĆ
100% naturalne, polskie gryzaki premium! W ofercie m.in. skóry suszone, paski, uszy, tchawice, kurze łapki i wiele innych przysmaków naturalnych. Gwarantujemy dobrą marżę dla Twojego biznesu oraz bardzo ładne, estetyczne opakowania, które przyciągają wzrok na półce. Dodatkowo przy większych zamówieniach zapewniamy dedykowane ekspozytory gratis. Poszerz ofertę o bezpieczne produkty bez chemii, których szukają klienci. www.jurajskieranczo.pl Producent: CARINIO SP. Z O.O.
NOWOŚĆ
Wózek dla zwierząt CARINIO Zoom
Innowacyjny wózek dla psa CARINIO ZOOM! Ta nowoczesna konstrukcja wyróżnia się na rynku i skutecznie przyciąga wymagających klientów ceniących bezpieczeństwo oraz styl. Wózek posiada wypinany kosz, ułatwia wejście z pupilem na zakupy i pozwala na prowadzenie jedną ręką. Wózek dostępny jest w 4 modnych kolorach, a my gwarantujemy dużą dostępność magazynową! Postaw na design premium i funkcjonalność. www.carinio.pl Producent: CARINIO SP. Z O.O
NOWOŚĆ
Jurajskie ranczo karma dla psów MONO | 400 g
Mokra karma Jurajskie Ranczo to 4 smaki monoproteinowe, idealne na diety eliminacyjne. Czysty skład to aż 65% mięsa, 27% bulionu oraz funkcjonalne dodatki. Zero zbóż, GMO i ukrytych alergenów! Zaoferuj swoim klientom sprawdzony, wysokomięsny produkt na diety eliminacyjne, po który z chęcią do Ciebie wrócą! www.jurajskieranczo.pl Producent: CARINIO SP. Z O.O.
NOWOŚĆ
Legowisko meblowe dla zwierząt CARINIO Oval
To designerski produkt PREMIUM, który przyciągnie najbardziej wymagających klientów. Wysoka jakość rzemiosła, luksusowe tkaniny tapicerskie i stylowe nóżki sprawiają, że legowisko to pełnoprawny, elegancki mebel do każdego wnętrza. Dostępne w 4 kolorach, z łatwą do prania poduchą. OVAL to wyjątkowy produkt, który wyróżnia się wśród typowych legowisk dla zwierząt. www.carinio.pl Producent: CARINIO SP. Z O.O
72
NOWOŚĆ
Tropical Shrimp-UP!
Kompletny program 6 pokarmów dla krewetek, które możesz dowolnie łączyć. Pokarmy funkcyjne Kompletna dieta na wszystkie potrzeby krewetek: • 3 pokarmy funkcyjne do codziennego stosowania, • autorskie formuły Tropical’s Booster, • solidna baza białkowa – owady, kryl i kalmary, • codzienne wsparcie linienia i budowy pancerza, • smak i zapach, którym krewetki nie potrafią się oprzeć. Pokarmy superfoods • smaki natury dla zdrowia i kondycji Twoich krewetek, • 3 pokarmy superfoods dla urozmaicenia diety krewetek, • algi, kwiaty, liście, warzywa i zioła – to, co smakuje krewetkom, • solidna baza białkowa – owady, kryl, kalmary i małże, • codzienne wsparcie linienia, wzrostu, dojrzewania i rozrodu, • smak i zapach, którym krewetki nie potrafią się oprzeć. Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl
TropiDog Supplements PROCARE – codzienne wsparcie potrzeb psa NOWOŚĆ
Nowe produkty TropiDog Supplements PROCARE, stworzone z myślą o dorosłych psach i łatwym włączeniu suplementacji do codziennej rutyny żywieniowej. Powstaniu linii przyświecała idea: Ty znasz swojego psa. My tworzymy rozwiązania odpowiadające jego potrzebom. Opiekun najlepiej zna zachowanie, temperament i potrzeby swojego zwierzęcia, a PROCARE oferuje rozwiązania dopasowane do różnych aspektów jego codziennego funkcjonowania. • JOINT FLEXI PROCARE wspiera stawy oraz pomaga utrzymać sprawność i mobilność. • FRESH BREATH PROCARE wspiera higienę jamy ustnej i świeży oddech. • CALM BALANCE PROCARE wspiera łagodniejsze reakcje na bodźce w wymagających sytuacjach, takich jak podróż, zmiana otoczenia czy nowe doświadczenia. • SALMON OIL PROCARE z kolei korzystnie wpływa na skórę, sierść oraz pomaga utrzymać dobrą kondycję psa. Wspólnym mianownikiem produktów jest łatwość stosowania. Zalecaną porcję suplementu można połączyć z codziennym posiłkiem. Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl
NOWOŚĆ
Biorept W Young
Pokarm z larwami hermetii (BSF) dla młodych żółwi wodnych i wodno-lądowych: • larwy Hermetia illucens (BSF) charakteryzują się korzystnym stosunkiem wapnia do fosforu oraz wysoką przyswajalnością składników mineralnych. • Skorupiaki wzbogacają karmę o wartościowe białko, chitynę oraz nienasycone kwasy tłuszczowe (omega-3 i omega-6). • Składniki użyte w recepturze karmy odpowiadają naturalnej diecie żółwi wodno-lądowych i wodnych. Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl
NOWOŚĆ
Sucha karma BONETO by TropiDog 10 kg
BONETO by TropiDog to odpowiedź na potrzeby klientów poszukujących dobrej karmy dla psa w rozsądnej cenie. To pełnoporcjowa sucha karma stworzona z myślą o codziennym żywieniu dorosłych psów wszystkich ras. Dostępna w dwóch wariantach smakowych: wołowina oraz kurczak. Produkowana w Polsce, dostępna w praktycznych 10-kilogramowych opakowaniach oraz wzbogacona o olej z łososia i drożdże piwne, będące cennym uzupełnieniem codziennej diety psa. Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl
73
KRZYŻÓWKA Na trzy osoby, które jako pierwsze prawidłowo rozwiążą krzyżówkę i prześlą jej zdjęcie na adres redakcja@zoobranza.com.pl, czekają nagrody książkowe od redakcji ZooBranży.
Poziomo 1)
oszczerstwa
2)
szacowanie wartości parametru
5)
ciepła posadka
6)
pomieszczenie techniczne
1
2
3
4
28
5
19
7
6 24
10) liczą na nią przestępcy
29
11) postać z mitologii Śródziemia
2
7
12) zamiast żelazka 8
13) jeden z zębów 14) korzysta z technik obalenia i rzutów
9
21
10
26
11 5
15) bawią się w niej dzieci
12
19) kapusta rzymska potocznie
13
21) przemyt
17
13
18
22) wytyczona trasa wycieczki 24) jeden z rodzajów kontroli
23
14 8
15 22
25) w tym łańcuchu górskim leżą cztery ośmiotysięczniki
17
26) kojarzą się z wczesną jesienią
6
16
18
11
19
9
20
27) na drobne pieniądze Pionowo
21 3
1)
bliższa ciału
3)
na stopy
4)
przytulanka
7)
nauka o człowieku
8)
większa niż strach
9)
wybierasz się na nie jesienią do lasu
14
22 30
23
1
16
24
10 20
25
12
13) do podlewania
25
16) obdzielanie 17) odroczenie terminu, np. spłaty
31
18) prowadzi prywatne śledztwa 20) stadion w Warszawie
26 4
27 15
23) czyni mistrza
Fundatorem nagród jest:
27
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
13
14
15
17
18
19
Laureatami poprzedniej edycji naszej krzyżówki zostali Państwo: Mateusz Wojtala, Magdalena Pakuła, Joanna Bielińska. Zwycięzcy otrzymali nagrody-niespodzianki ufundowane przez MPPK Group.
Życzymy miłej zabawy!
WWW.ZOOBRANZA.COM.PL Wydawnictwo: FIDELIS PRESS Sp. z o.o. Redaktor naczelna i prowadząca: dr n. wet. Joanna Zarzyńska joanna.zarzynska@zoobranza.com.pl Reklama: Bernadeta Stańko-Łuczka bernadeta.stanko@zoobranza.com.pl tel. 606-448-000 Adres redakcji: ZooBranża ul. Warszawska 11B lok. 13 05-090 Dawidy Bankowe Copyright © FIDELIS PRESS Sp. z o.o.
ISSN 2450-0372 Nakład: 4000 egz. Zdjęcie okładkowe powstało z modyfikacją AI.
74
16
/ZOOBRANZA
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych. W przypadku Współpraca autorska: materiałów opublikowanych redakcja zastrzega sobie prawo do prof. dr hab. Michał Jank ich skracania i zmiany tytułów. Warunkiem przyjęcia materiału dr n. wet. Grzegorz Madajczak do druku jest złożenie przez autora oświadczenia, że nie został on prof. dr hab. Piotr Ostaszewski złożony do opublikowania w innej redakcji. dr inż. Jacek Wilczak Materiały publikowane w magazynie Z ooBranża mogą by wykorzydr n. wet. Joanna Zarzyńska stywane publicznie pod warunkiem podania źródła. Adrianna Iwan, Natalia Młodnicka, Opinie wyrażane na łamach pisma nie zawsze są zgodne z poglądr inż. Rafał Maciaszek, dami redakcji. Gniewomir Kuciapski, mgr Berenika Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za treść opublikowanych Niesłuchowska-Kasprzycka, dr Agnieszka Kurosad, Laura Zarzyńska ogłoszeń i reklam. Jednocześnie zastrzega sobie prawo odmowy przyjęcia lub odmowy publikacji albo też wstrzymania publikacji i inni. ogłoszenia, reklamy lub insertu na wcześniej uzgodnionych wa-
Projekt graficzny: PRO CREO Piotr Łuczka piotr.luczka@procreo.pl Skład i łamanie: Łukasz Wójcik Korekta: Ewa Wilczyńska
runkach, bez ponoszenia jakiejkolwiek odpowiedzialności z tego tytułu, z przyczyn siły wyższej, sprzeczności ogłoszenia, reklamy lub insertu z prawem bądź zasadami współżycia społecznego (dobrymi obyczajami), albo też sprzeczności z linią programową bądź charakterem publikacji, a także z negatywną oceną przez redakcję tytułu treści zawartych w ogłoszeniu, reklamie lub insercie, oraz sądowego zabezpieczenia bądź zgłoszenia przez osoby trzecie przeciwko Wydawcy, lub osobom trzecim roszczeń lub uprawdopodobnionych zastrzeżeń związanych z ogłoszeniem, reklamą lub insertem bądź ich emisją w zakresie objętym umową.
Nowa obroża lecznicza przeciwko kleszczom i pchłom dla psów i kotów 7 do 8 miesięcy ochrony przed pchłami Do 8 miesięcy ochrony przed kleszczami Zmniejsza ryzyko babeszjozy i erlichiozy u psów przez 7 miesięcy Zmniejsza ryzyko leiszmaniozy u psów przez okres do 8 miesięcy Długotrwała ochrona Wygodna w stosowaniu i łatwa w aplikacji
W przystępnej cenie Zeskanuj kod QR aby sprawdzić ChWPL produktów Octollar.
Octollar, Elanco i ukośny znak są znakami towarowymi Elanco i spółek powiązanych. | © 2026 Elanco | PM-PL-26-0253