Skip to main content

ZooBranża Czerwiec_2026

Page 1


Szanowni Państwo,

emocje po Interzoo 2026 jeszcze nie opadły, głowy są pełne inspiracji, a rozmowy prowadzone w Norymberdze dla wielu z nas przerodzą się w nowe doświadczenia biznesowe. Tegoroczna edycja największych targów branży zoologicznej po raz kolejny udowodniła, że świat pet care pozostaje jedną z najbardziej dynamicznych i odpornych gałęzi gospodarki. Rekordowa frekwencja, tysiące wystawców i dziesiątki tysięcy odwiedzających z całego świata pokazały nie tylko skalę rynku, lecz przede wszystkim ogromną potrzebę wymiany doświadczeń i wspólnego poszukiwania odpowiedzi na wyzwania przyszłości. W centrum uwagi znalazły się zdrowie zwierząt, profilaktyka, zrównoważony rozwój, cyfryzacja oraz nowe modele usług, które coraz śmielej uzupełniają tradycyjną sprzedaż produktów. Patrząc na globalne trendy, trudno nie zauważyć, że branża wchodzi w kolejny etap dojrzałości. Jeszcze kilka lat temu rozmawialiśmy głównie o produktach. Dziś równie ważne są usługi, dane, logistyka, edukacja klientów i budowanie długofalowych relacji. Zwierzęta towarzyszące stały się pełnoprawnymi członkami rodzin, a ich opiekunowie oczekują coraz wyższego poziomu jakości, bezpieczeństwa i profesjonalnego wsparcia. Jednocześnie świat nie pozwala nam zapominać o tym, jak ważna jest odporność biznesu. Jeszcze niedawno z niepokojem obserwowaliśmy problemy w łańcuchu dostaw czy gwałtowne wzrosty kosztów. Dziś wiele firm może powiedzieć, że najtrudniejsza lekcja została odrobiona. Nie oznacza to jednak końca wyzwań. Wręcz przeciwnie – doświadczenia ostatnich lat nauczyły przedsiębiorców większej elastyczności, dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia oraz budowania partnerstw opartych na zaufaniu. To właśnie podczas wydarzeń branżowych, takich jak Interzoo, czy krajowych spotkań networkingowych najczęściej rodzą się rozwiązania, które później przekładają się na realne przewagi konkurencyjne. Dlatego szczególnie zachęcamy Państwa do udziału w kolejnych edycjach inicjatywy integrującej środowisko. Pet Net Poland – wydarzenie, które potwierdza, jak wielką wartość mają bezpośrednia rozmowa, wymiana wiedzy i możliwość spojrzenia na własny biznes oczami innych profesjonalistów. W czasach wszechobecnej komunikacji cyfrowej nic nie zastąpi spotkania twarzą w twarz. To właśnie tak rodzą się pomysły, które później napędzają rozwój całego rynku.

Mówiąc o rozwoju, nie sposób nie spojrzeć szerzej na gospodarkę. Ostatnie tygodnie przyniosły wiele publikacji podkreślających sukces Polski dostrzegany poza granicami kraju. Coraz częściej zagraniczni analitycy i media wskazują Polskę jako przykład konsekwentnego wzrostu, skutecznego wykorzystania potencjału przedsiębiorczości i budowania nowoczesnej gospodarki. Zainteresowanie tym, jak udało się osiągnąć tak dobre wyniki gospodarcze, pojawia się nawet w debacie publicznej w Stanach Zjednoczonych. To ważny sygnał również dla naszej branży. Sektor zoologiczny od lat rozwija się szybciej niż wiele innych obszarów rynku konsumenckiego, a polskie firmy coraz odważniej zaznaczają swoją obecność na arenie międzynarodowej. Eksport, innowacje produktowe, inwestycje w produkcję oraz profesjonalizacja usług sprawiają, że „made in Poland” coraz częściej staje się atutem, a nie tylko oznaczeniem kraju pochodzenia. Trend ten doskonale wpisuje się w obserwowany globalnie wzrost rynku pet care, którego wartość nadal rośnie mimo gospodarczych turbulencji. Coraz mocniej zaznacza się również trend pet travelling. Zwierzęta podróżują dziś z opiekunami częściej niż kiedykolwiek wcześniej. Hotele przyjazne zwierzętom, udogodnienia w transporcie, specjalistyczne akcesoria podróżne czy usługi wspierające mobilny styl życia stają się ważnym segmentem rynku. To zjawisko było doskonale widoczne również podczas Interzoo, gdzie rozwiązania związane z podróżowaniem ze zwierzętami należały do najczęściej komentowanych nowości. Rozpoczynające się lato przypomina nam jednak o jeszcze jednej kwestii. Wysokie temperatury każdego roku stanowią realne zagrożenie dla zdrowia i życia naszych podopiecznych. Edukowanie klientów w zakresie ochrony przed przegrzaniem, zapewnienia odpowiedniego nawodnienia oraz bezpiecznego transportu zwierząt powinno pozostać jednym z priorytetów całej branży. W tym numerze „ZooBranży” dużo miejsca poświęcamy na tematykę wakacyjnych wyjazdów.

Zapraszamy do lektury!

SPIS TREŚCI

10

16

16

20

26

Zoomark 2027: globalne ambicje, nowe kierunki i jeszcze silniejsze połączenia branży

Niewidzialne ryzyko, realne konsekwencje. Najważniejsze zagrożenia bezpieczeństwa w karmach dla zwierząt

Szybki skan organizacji. Jak w dwa dni znaleźć problemy, których nie widać na co dzień?

Cyfrowy lider w pułapce, czyli jak wygląda przywództwo w 2026 roku?

Od trendu do strategii – jak owady zmieniają biznesowy krajobraz branży zoologicznej?

38 Immunożywienie w onkologii weterynaryjnej

44

Bezpieczny i spokojny pies na wakacjach – jak rozpoznać stres i zadbać o jego dobrostan podczas wyjazdu?

52 Przygotowanie do wakacji z kotem

58

62

66

Kot i niemowlę pod jednym dachem: najważniejsze zasady

Kleszcze „na wakacjach”. Miejskie wyspy ciepła a ekspansja kleszczy w okresie wakacyjnym

Co zamiast chomika? Cz. 3. Dwa ciekawe gatunki z rodziny chomikowatych

70 Wyprawa akwarystyczna – potoki Long Kong i Klong Roots w Tajlandii

74 Co nowego na rynku?

82 Krzyżówka

Podziel się wiedzą!

Zostań autorem magazynu

Skontaktuj się z nami: redakcja@zoobranza.com.pl

Małgorzata Biegańska-Hendryk

Techniczka weterynarii, behawiorystka zwierząt towarzyszących i zoodietetyczka kotów. Autorka książek i artykułów o kociej tematyce, twórczyni kierunku studiów podyplomowych „Behawiorystyka zwierząt towarzyszących – koty” na SWPS, prelegentka konferencji i szkoleń dotyczących kociego zachowania, zdrowia i żywienia. Od 2012 roku tworzy markę kocibehawioryzm.pl, prywatnie opiekunka czterech kotów: Stefana, Buni, Gaska i Imbira.

mgr Adrianna Iwan

Mikrobiolog, technik weterynarii, zoopsycholog, studentka medycyny weterynaryjnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. Absolwentka studiów podyplomowych z Praw Zwierząt na Uniwersytecie SWPS w Warszawie. Autorka edukacyjnego profilu Mikrobiolog z przypadku. Członek Polskiej Rady Konsultacyjnej ds. Parazytoz Zwierząt Towarzyszących (ESCCAP Polska).

Gniewomir Kuciapski

11 lat doświadczenia w sprzedaży eksportowej, z czego połowa przypada na branżę zoologiczną. Druga połowa życia zawodowego to doradztwo. Od 8 lat działa jako konsultant dla polskich firm, które chcą być jeszcze lepsze. Specjalizuje się w zakresie sprzedaży, marketingu i strategii, a jego główne specjalności to Revenue Growth Management, Zintegrowane Planowanie Biznesowe oraz eksport i zarządzanie wielokulturowe.

Dominika Maciejak

Pasjonatka handlu detalicznego, trenerka, blogerka. Pomaga zwiększyć sprzedaż w sklepach stacjonarnych, internetowych oraz omnichannel. www.skillpoint.pl

mgr Berenika Niesłuchowska-Kasprzycka

Dietetyk zwierzęcy, specjalizuje się w żywieniu psów i kotów. Układa plany żywieniowe dla zdrowych i chorych zwierząt. Dyplomowana behawiorystka kotów, ukończyła studia podyplomowe na WSE w Krakowie. Autorka edukacyjnego bloga Kotuszkowo.pl. Prywatnie opiekunka 3 kotów i pieska.

Ewelina Stanclik

Absolwentka technikum weterynaryjnego. Weterynaria jest jej stylem życia, a pasją wypełniającą każdą wolną chwilą są psy i wszystko, co z nimi związane; ich sposób zachowania oraz szkolenie. Oprócz pracy w gabinecie weterynaryjnym spełnia się w przygotowywaniu artykułów do czasopism zawodowych oraz razem z Chesapeake bay Retrieverem od czasu do czasu odwiedza dzieci w przedszkolach.

dr Jacek Wilczak

Specjalista w zakresie żywienia, dietoprofilaktyki schorzeń metabolicznych i promocji zdrowia. Adiunkt w Zakładzie Biochemii i Dietetyki Instytutu Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie. Opiekun czekoladowego labradora retrievera – więc z autopsji wie, jak ważna jest właściwie zbilansowana dieta dla prawidłowego wzrostu i rozwoju psa. Autor publikacji naukowych i popularno-naukowych z zakresu żywienia, dietoprofilaktyki, wykorzystania związków biologicznie czynnych w żywieniu człowieka i zwierząt.

mgr inż. Paweł Wróblewski

Katedra Genetyki i Ochrony Zwierząt, Instytut Nauk o Zwierzętach, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Od najmłodszych lat związany z akwarystyką. Pasjonat i hodowca pielęgnic z jeziora Tanganika.

dr n. wet. Joanna Zarzyńska

Od 2006 r. pracuje naukowo na stanowisku adiunkta w Katedrze Higieny Żywności i Ochrony Zdrowia Publicznego IMW SGGW w Warszawie. Interesuje się tematyką nowej żywności, badaniami konsumenckimi, zagadnieniami One Health i wpływem produkcji żywności na klimat. Pasjonatka kynologii, jeździectwa oraz teatru.

dr Hubert Zientek

Autor 8 książek i ponad 300 artykułów o tematyce hobbystycznej. Od 2011 r. prowadzi autorskiego bloga hodowlanego: www.multihobby.net. Ma także swój kanał na YouTube. Obecnie pracuje na stanowisku redaktora naczelnego „Magazynu Weterynaryjnego” (www.magwet.pl) w wydawnictwie medycznym Medical Tribune Polska. W kręgu jego zainteresowań leżą: akwarystyka słodkowodna, chów egzotycznych ptaków ozdobnych, małych ssaków terraryjnych oraz płazów ogoniastych, a ponadto fotografia i wędkarstwo.

Akademia Kleszczowa – edukacyjne filmy

Portica w social mediach

Jak prawidłowo usunąć kleszcza? Czy smarowanie go masłem naprawdę działa? Jak chronić siebie i zwierzęta przed chorobami odkleszczowymi? Na te i wiele innych pytań odpowiada nowy projekt edukacyjny firmy Portica – Akademia Kleszczowa. W ramach projektu powstała seria krótkich filmów publikowanych w mediach społecznościowych, które w przystępny sposób obalają popularne mity dotyczące kleszczy oraz pokazują, jak skutecznie zapobiegać zagrożeniom związanym z tymi pasożytami. Temat jest szczególnie aktualny, ponieważ populacja kleszczy stale rośnie, a kontakt z nimi możliwy jest dziś nie tylko w lesie, ale także w parkach czy na osiedlowych terenach zielonych. Właściwa profilaktyka oraz prawidłowe usunięcie kleszcza mogą mieć istotne znaczenie dla zdrowia ludzi i zwierząt.

Portica od 2007 roku, wraz z wprowadzeniem do oferty haczyków Tick Twister Kleszczołapki, angażuje się w edukację dotyczącą profilaktyki chorób odkleszczowych. Firma współpracuje m.in. ze stacjami Sanepidu, lekarzami oraz przedstawicielami środowisk naukowych, prowadząc wykłady i działania edukacyjne dla różnych grup odbiorców.

Filmy Akademii Kleszczowej można oglądać na Facebooku, Instagramie oraz TikToku na profilach Portica – psy, koty i my.

STREFY SPECJALNE NA ZOOMARK 2027

Twoja marka zasługuje na wyjątkową ekspozycję: Next i Atelier powracają!

Po sukcesie edycji 2025 targi Zoomark 2027 ponownie zaprezentują dwie najbardziej charakterystyczne strefy specjalne: Next oraz Atelier. Przestrzenie te, dedykowane odpowiednio innowacjom i doskonałości w branży zoologicznej, wracają w nowej odsłonie, oferując jeszcze więcej możliwości zwiększenia widoczności marki oraz rozwoju biznesu dla firm, które chcą wyróżnić się na arenie międzynarodowej. Next – miejsce, w którym innowacja spotyka rynek

Next to specjalna strefa przeznaczona dla start-upów i rozwijających się firm, które zmieniają oblicze branży dzięki nowym technologiom, usługom, produktom i modelom biznesowym. To dynamiczne środowisko stworzone z myślą o nawiązywaniu kontaktów między wystawcami a kupcami, dystrybutorami, inwestorami oraz profesjonalistami z branży poszuku -

jącymi trendów i innowacji, które będą kształtować przyszłość rynku zoologicznego.

Nowość w 2027 roku!

Odświeżona formuła obejmująca dwa warianty uczestnictwa dostosowane do różnych potrzeb biznesowych.

Atelier – przestrzeń dedykowana najwyższej jakości i wyjątkowości

Atelier to ekskluzywna strefa prezentująca marki premium i wyjątkowe kolekcje, wyróżniające się designem, kreatywnym podejściem oraz produktami, które przekuwają jakość i innowacyjność w realną przewagę konkurencyjną.

Chcesz wystawiać się w strefie Atelier? Prześlij swoje zgłoszenie na exhibitor@zoomark.it Więcej informacji: zoomark.it

Wirus wysoce zjadliwej grypy ptaków H5N1 przekracza kolejną barierę. Pierwszy udokumentowany przypadek transmisji wirusa z kota na człowieka

Amerykańskie służby zdrowia publicznego odnotowały wydarzenie, które może mieć istotne znaczenie dla branży weterynaryjnej i zoologicznej. Badanie przeprowadzone przez CDC oraz Departament Zdrowia Publicznego hrabstwa Los Angeles potwierdziło pierwszy udokumentowany przypadek transmisji wysoce zjadliwej grypy ptaków H5N1 z kota na człowieka. Zakażenie wykryto u pracownika weterynaryjnego, który miał kontakt z chorym zwierzęciem, jednak nie rozwinął żadnych objawów klinicznych. Obecność przeciwciał przeciwko H5N1 wskazuje jednak, że doszło do zakażenia, mimo że wykonany po ekspozycji test PCR był ujemny. Dochodzenie epidemiologiczne objęło 19 kotów, które zachorowały po spożyciu surowego mleka, surowego mięsa lub komercyjnych surowych karm. U dziewięciu zwierząt laboratoryjnie potwierdzono obecność wirusa H5N1. Wiele kotów wykazywało ciężkie objawy neurologiczne i oddechowe, a część przypadków zakończyła się śmiercią lub eutanazją. Łącznie zidentyfikowano 139 osób mających kontakt z zakażonymi zwierzętami. Spośród 25 osób, które zgodziły się na badania serologiczne, przeciwciała wykryto tylko u jednego pracownika weterynaryjnego. Szczególnie istotny jest fakt, że zakażony pracownik nie stosował pełnego wyposażenia ochrony osobistej, w tym ochrony oczu i dróg oddechowych, podczas kontaktu z chorym kotem. Eksperci podkreślają, że choć ryzyko zakażenia ludzi wirusem H5N1 nadal jest oceniane jako niskie, przypadek ten stanowi wyraźny sygnał ostrzegawczy dla środowiska weterynaryjnego. Potwierdza bowiem, że koty mogą być nie tylko ofiarami zakażenia, lecz także potencjalnym źródłem transmisji wirusa na ludzi.

Pet Fair Asia uruchamia program EcoPaws Asia

Największe targi zoologiczne w Azji coraz mocniej stawiają na zrównoważony rozwój. Organizatorzy Pet Fair Asia 2026, które odbędą się w dniach 19–23 sierpnia w Szanghaju, ogłosili uruchomienie programu EcoPaws Asia – nowej inicjatywy mającej promować firmy i produkty spełniające wysokie standardy środowiskowe oraz społeczne. Program powstaje we współpracy z amerykańską organizacją Pet Sustainability Coalition (PSC), jedną z najbardziej rozpoznawalnych instytucji wspierających zrównoważony rozwój w globalnej branży zoologicznej. Uruchomienie EcoPaws Asia odzwierciedla szersze zmiany zachodzące na rynku azjatyckim, a szczególnie w Chinach. Kraj konsekwentnie realizuje strategię osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2060 roku,

Wyniki badania wpisują się w coraz częstsze obserwacje dotyczące rozszerzania się H5N1 na gatunki ssaków. Koty należą do zwierząt szczególnie wrażliwych na zakażenie, a przebieg choroby często jest u nich bardzo ciężki. W ostatnich latach naukowcy wielokrotnie wskazywali na związek między zachorowaniami kotów a spożywaniem niepasteryzowanego mleka oraz surowych produktów pochodzenia zwierzęcego. Dla branży zoologicznej i producentów karm to kolejny argument przemawiający za ostrożnym podejściem do żywienia opartego na surowcach niepoddanych obróbce termicznej. Eksperci podkreślają również znaczenie monitorowania takich zdarzeń w ramach koncepcji „One Health”, która zakłada ścisłe powiązanie zdrowia ludzi, zwierząt i środowiska. Choć nie ma obecnie przesłanek wskazujących na wzrost zagrożenia dla społeczeństwa, pojawienie się pierwszego udokumentowanego przypadku transmisji H5N1 z kota na człowieka pokazuje, że wirus nadal zaskakuje swoją zdolnością do przekraczania barier międzygatunkowych.

zaostrzając jednocześnie wymagania dotyczące efektywności środowiskowej, raportowania ESG oraz odpowiedzialności w łańcuchach dostaw. Coraz większa presja regulacyjna przekłada się na konkretne działania producentów artykułów dla zwierząt, którzy inwestują w biodegradowalne materiały, opakowania nadające się do recyklingu, bardziej efektywne energetycznie procesy produkcyjne oraz odpowiedzialne pozyskiwanie surowców. Wybrane stoiska zostaną oznaczone jako „Must Visit”, a specjalna strefa EcoPaws Asia Showcase zaprezentuje najbardziej innowacyjne produkty odpowiadające na wyzwania związane ze zrównoważonym rozwojem. Organizatorzy zapowiadają również dedykowane spotkania biznesowe łączące producentów z kupcami poszukującymi ekologicznych rozwiązań, a także konkursy i panele eksperckie poświęcone przyszłości branży. Rosnące oczekiwania konsumentów, wymagania partnerów handlowych oraz regulacje prawne sprawiają, że firmy inwestujące w transparentność, ekologiczne rozwiązania i mierzalne cele środowiskowe mogą zyskać przewagę zarówno na rynku azjatyckim, jak i globalnym. Pet Fair Asia chce wykorzystać swoją pozycję największej platformy branżowej w regionie, aby przyspieszyć ten proces i uczynić zrównoważony rozwój jednym z filarów dalszego wzrostu sektora pet.

Sklep zoologiczny 2030: od punktu sprzedaży do centrum doświadczeń, usług i błyskawicznej realizacji zamówień

Branża zoologiczna wchodzi w etap głębokiej transformacji, w której tradycyjne podziały między sprzedażą stacjonarną i internetową przestają mieć znaczenie. Najnowszy raport NielsenIQ „Retail 2030: Reimagining the Pet Store Experience” pokazuje, że przyszłość rynku pet care będzie należeć do detalistów potrafiących połączyć szybkość, wygodę, eksperckie doradztwo oraz spersonalizowane doświadczenia zakupowe. Już dziś sprzedaż online odpowiada za 45% wartości amerykańskiego rynku zoologicznego i rośnie ponad trzykrotnie szybciej niż cały rynek, podczas gdy sprzedaż stacjonarna notuje spadki. Jednocześnie aż 65% klientów korzysta zarówno z kanałów online, jak i offline, generując blisko 85% wydatków w kategorii pet care. To wyraźny sygnał, że konsumenci nie myślą już kategoriami kanałów sprzedaży, lecz konkretnych potrzeb – szybkiego uzupełnienia zapasów, poszukiwania informacji, konsultacji eksperckiej czy wygodnej dostawy. Paradoksalnie, mimo dynamicznego rozwoju e-commerce, znaczenie sklepów stacjonarnych nie maleje. Blisko jedna trzecia opiekunów zwierząt deklaruje, że pilna potrzeba zakupu uniemożliwia im korzystanie z internetu, a 28% po prostu preferuje zakupy w sklepie. Szczególnie młodsze pokolenia, w tym generacja Z, nadal chętnie odwiedzają placówki zoologiczne, oczekując jednak czegoś więcej niż tylko szerokiej oferty produktowej. Dla tych konsumentów liczą się personalizacja, wartości związane ze zrównoważonym rozwojem, wygoda cyfrowa oraz autentyczne doświadczenia.

Raport wskazuje, że do 2030 roku sklepy zoologiczne będą pełnić trzy kluczowe funkcje: lokalnych centrów realizacji zamówień, showroomów produktowych oraz miejsc budowania relacji między opiekunem a zwierzęciem. Rosnące oczekiwania dotyczące szybkości dostawy sprawiają, że sklepy stają się naturalnymi hubami mikro-logistycznymi, umożliwiającymi odbiór tego samego dnia

oraz błyskawiczne dostawy lokalne. W świecie, w którym konsumenci coraz bardziej cenią czas, szybkość realizacji zamówienia staje się równie ważna jak cena produktu.

Dane NielsenIQ pokazują, że 83% konsumentów uznaje jakość obsługi za ważny czynnik wyboru sklepu, a ponad jedna piąta klientów odwiedza sklepy zoologiczne właśnie ze względu na możliwość rozmowy z ekspertem. Usługi weterynaryjne, groomerskie, szkoleniowe czy związane z opieką nad zwierzętami stają się skutecznym narzędziem budowania lojalności i generowania ruchu w placówkach. W praktyce oznacza to, że przyszłość sklepów zoologicznych będzie zależeć nie tyle od liczby produktów na półce, ile od jakości doświadczeń oferowanych klientom. Kolejnym przełomowym czynnikiem będzie sztuczna inteligencja. Coraz więcej konsumentów deklaruje gotowość korzystania z narzędzi AI przy podejmowaniu decyzji zakupowych. Według NielsenIQ AI zacznie przejmować rolę przewodnika po rynku, rekomendując konkretne produkty i ograniczając liczbę opcji widocznych dla klienta. To zjawisko określane jest jako „kompresja półki” – podczas gdy tradycyjny sklep prezentuje dziesiątki produktów, systemy AI mogą rekomendować zaledwie jedną lub dwie najbardziej trafne propozycje. Dla producentów i detalistów oznacza to konieczność jeszcze większego dbania o jakość danych produktowych, przejrzystą komunikację korzyści i budowanie silnej rozpoznawalności marek. Sklepy, które połączą wygodę zakupów, szybkość realizacji, eksperckie wsparcie, wartościowe usługi i wykorzystanie nowych technologii, będą budować przewagę konkurencyjną w nadchodzącej dekadzie. Rynek zoologiczny 2030 to nie tylko miejsce sprzedaży – to ekosystem doświadczeń, relacji i inteligentnych rozwiązań odpowiadających na codzienne potrzeby współczesnych opiekunów zwierząt.

Źródło: Raport NielsenIQ „Retail 2030: Reimagining the Pet Store Experience” (2026)

Active Gain – nowa linia karm od Uniszek

Uniszki wprowadzają Active Gain – nową linię odżywczych, mokrych karm w puszkach, stworzoną dla psów aktywnych oraz tych, które potrzebują wsparcia w okresie regeneracji.

Każda puszka zawiera 90% mięsa, a skład uzupełniają jaja, owoce i zioła. Receptury są wolne od zbóż, cukru i sztucznych dodatków. Powstają z polskiego surowca, w polskich zakładach.

Linia obejmuje aktualnie dwa warianty : wieprzowina z jagnięciną oraz wieprzowina z wołowiną. Wysokobiałkową bazę wzbogacono m.in. o jaja, jagody goji, banana i morwę białą. Tak złożone kompozycje skutkują walorami smakowymi, które satysfakcjonują wymagające psy.

Active Gain to konkretna odpowiedź na potrzeby psów, które dają z siebie dużo. Energia, siła mięśni, zdrowie – to właśnie znajdziesz w każdej puszce.

Więcej na: www.uniszki.pl

Masz produkt, który wyróżnia się jakością, innowacyjnością lub zdobył zaufanie opiekunów zwierząt?

Zgłoś go do prestiżowego plebiscytu Best for Pets 2026 – jedynego w Polsce, w którym głos ekspertów i opinia opiekunów zwierząt wspólnie decydują o najlepszych produktach roku!

Wyróżnienie w BEST FOR PETS to:

rekomendacja środowiska specjalistów z branży zoologicznej, weterynaryjnej i behawioralnej, zaufanie tysięcy opiekunów zwierząt, którzy codziennie wybierają mądrze, wzmocnienie pozycji Twojej marki na konkurencyjnym rynku, możliwość wykorzystania znaku jakości Best for Pets 2026 w komunikacji i marketingu.

GALA FINAŁOWA PET NET POLAND 2026

23.10.2026 HOTEL WINDSOR****

JACHRANKA K/WARSZAWY

Zgłosznia do plebiscytu przyjmowane są poprzez formularz na stronie petnetpoland.pl do dnia 29 sierpnia 2026 r. Pełny regulamin konkursu znajduje się na stronie petnetpoland.pl

Zgłoś produkt

Zoomark 2027: globalne ambicje, nowe kierunki i jeszcze silniejsze połączenia branży

Konferencja prasowa Zoomark, zorganizowana 14 maja podczas Targów Interzoo 2026, nie była jedynie zapowiedzią kolejnych targów. Antonio Bruzzone, prezes BolognaFiere, oraz Luisa Bersanetti, dyrektor targów Zoomark, przedstawili międzynarodowe partnerstwa i kierunki rozwoju wydarzenia. Konferencja była przede wszystkim prezentacją wizji rozwoju branży, która coraz wyraźniej przekracza granice państw, kontynentów i tradycyjnych modeli biznesowych.

Nowe hasło przewodnie targów – „Connecting minds, shaping futures ” („Łączymy umysły, tworzymy przyszłość”) nie jest wyłącznie marketingowym sloganem. Jak podkreślali przedstawiciele BolognaFiere i zespołu Zoomark, ma ono odzwierciedlać ambitną wizję targów, których celem jest wspieranie rozwoju branży zoologicznej poprzez budowanie relacji między ludźmi, ideami i kulturami na skalę globalną. W świecie, gdzie innowacje pojawiają się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, a konsumenci oczekują produktów odpowiadających zarówno potrzebom zwierząt, jak i własnym wartościom, staje się to kluczowe. To właśnie te połączenia mają dziś tworzyć przewagę konkurencyjną. Podczas spotkania nie zabrakło również spojrzenia na sytuację rynkową. Giorgio Massoni, prezes Assal -

co, przedstawił analizę włoskiego rynku pet food i pet care, który pozostaje jednym z najważniejszych w Europie. Choć cała branża funkcjonuje obecnie w otoczeniu pełnym wyzwań gospodarczych, sektor produktów dla zwierząt towarzyszących nadal wykazuje dużą odporność. Z przedstawionych danych wynika, że wartość włoskiego rynku produktów dla zwierząt towarzyszących, obejmującego segmenty pet food i  pet care, osiągnęła w 2025 roku poziom 5,3 mld euro, co oznacza wzrost o 2,5% w porównaniu z rokiem poprzednim. Segment karm dla zwierząt odnotował powrót do organicznego wzrostu wolumenowego po dwóch latach stabilizacji, która była napędzana głównie wzrostem cen. Największe zainteresowanie uczestników wzbudziły informacje dotyczące samego Zoomark 2027. Organizatorzy postawili na sprawdzoną formułę, jednocześnie rozwijając obszary, które w ostatnich latach okazały się szczególnie istotne dla wystawców i odwiedzających. Powróci więc Factory – strefa skupiająca producentów i dostawców działających w całym łańcuchu produkcyjnym branży zoologicznej. To miejsce, gdzie spotykają się producenci surowców, dodatków, opakowań, technologii i usług wspierających rozwój rynku. Nie zabraknie również Pawfect , przestrzeni poświęconej groomerom i specjalistom zajmującym się pielęgnacją oraz dobrostanem zwierząt. To segment, który rozwija się niezwykle dynamicznie na całym świecie. Szczególne miejsce zajmie odświeżona strefa Next . Organiza -

torzy zapowiadają jej gruntowną reorganizację, aby jeszcze skuteczniej łączyć start-upy, inwestorów i firmy poszukujące nowych technologii. Powróci także Atelier – showroom prezentujący najwyższej klasy produkty z obszaru pet fashion, designu i beauty. To przestrzeń promująca marki premium, które łączą rzemieślniczą jakość wykonania z najwyższymi standardami wzornictwa. Ważnym punktem programu pozostanie również Aqua Project , prezentujący rozwiązania dla akwarystyki, terrarystyki oraz szeroko rozumianego rynku zwierząt egzotycznych. Sercem innowacji ma być ponownie Pet Vision – projekt, który z roku na rok zyskuje coraz większe znaczenie. To swoiste laboratorium trendów, pozwalające spojrzeć na przyszłość rynku pet care przez pryzmat nowych produktów czy zmieniających się potrzeb konsumentów. W 2027 roku projekt zostanie wzbogacony o nową perspektywę – głos detalistów, którzy odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu przyszłych trendów konsumenckich. Zupełnie nową strefą będzie Beyond – przełomowa nowa strefa poświęcona usługom związanym z żałobą po zwierzętach oraz upamiętnianiem ich życia. Zoomark nabiera globalnego wymiaru, czego zapowiedzią jest inicjatywa PetBridge Powered by Zoomark , która zadebiutuje jesienią 2026 roku w Mumbaju (25–26 listopada Bombay Exhibition Centre). Indie, których rynek pet care według analiz przedstawionych przez Sahibę Puri, Global Manager Pet Care w Euromonitor osiągnął wartość 3,6 miliarda dolarów w 2024 roku i należy dziś do najszybciej rozwijających się na świecie, stają się naturalnym kierunkiem ekspansji dla międzynarodowych firm. Organizatorzy nie ukrywają, że chcą wykorzystać doświadczenia zdobyte w Europie do budowania mostów biznesowych między rynkami rozwiniętymi i wschodzącymi.

Już dziś warto zarezerwować czas w kalendarzu. Zoomark 2027 zapowiada się nie tylko jako targi, lecz także jako wydarzenie, które będzie współtworzyć przyszłość branży pet care.

Zoomark 2027 spodziewa się udziału ponad 1500 wystawców oraz 33 000 odwiedzających, co oznacza wzrost o 23% w porównaniu z poprzednimi edycjami targów. Ponad 50% powierzchni wystawienniczej zostało już zarezerwowane, co potwierdza bardzo duże zainteresowanie wydarzeniem ze strony branży zoologicznej z całego świata. Do zobaczenia w dniach 11–13 maja 2027 w Bolonii!

Z MYŚLĄ O… TOBIE!

VET-AGRO PETS – JAKOŚĆ, WIEDZA I RELACJE

Rynek zoologiczny i weterynaryjny zmienia się dziś niezwykle dynamicznie. Opiekunowie zwierząt są coraz bardziej świadomi, oczekują produktów skutecznych, bezpiecznych i tworzonych w oparciu o najwyższe standardy jakości. Równocześnie rośnie znaczenie edukacji, transparentności i odpowiedzialnej komunikacji. Współczesny biznes zoologiczny to już nie tylko sprzedaż produktów – to budowanie zaufania i długofalowych relacji.

Na te potrzeby odpowiadają marki łączące ekspercką wiedzę z praktycznym wsparciem codziennej opieki nad zwierzętami. Liderem tego grona jest Vet-Agro PETS – marka oferująca rozwiązania tworzone z myślą o zdrowiu, komforcie i dobrostanie zwierząt towarzyszących oraz oczekiwaniach ich opiekunów.

TEKST: Aleksandra Kula

Zastępca Kierownika Działu Marketingu

Vet-Agro PETS jako odpowiedź na potrzeby rynku

Vet-Agro rozwija swoją działalność od ponad 35 lat. Dzięki licznym inwestycjom i systematycznemu poszerzaniu portfolio firma stała się największym polskim producentem leków weterynaryjnych, łącząc doświadczenie farmaceutyczne z praktycznym podejściem do potrzeb branży zoologicznej i lekarzy weterynarii.

Zmieniający się rynek i rosnące oczekiwania wobec leczenia zwierząt towarzyszących stały się impulsem do rozwoju marki Vet-Agro PETS – podejścia skoncentrowanego na potrzebach psów i kotów oraz ich opiekunów. To nie tylko szerokie portfolio produktów, lecz przede wszystkim filozofia działania oparta na trzech filarach:

JAKOŚCI, WIEDZY i RELACJACH

Kierując się tymi wartościami, zorganizowano wydarzenie dla partnerów rynku zoologicznego pod hasłem „Z myślą o… Tobie!”, które stało się przestrzenią do rozmowy o wyzwaniach branży, potrzebach klientów oraz kierunkach rozwoju rynku zoologicznego.

Z myślą o… Tobie!

Dwa dni inspirujących spotkań, wymiany doświadczeń i odkrywania kulis działalności Vet-Agro PETS zgromadziły w Lublinie partnerów rynku zoologicznego z różnych części Polski. Wydarzenie „Z myślą o… Tobie!” zostało stworzone w intencji budowania bliższych relacji, dzielenia się wiedzą oraz rozmów o wyzwaniach i możliwościach rozwoju branży.

Spotkanie pozwoliło lepiej poznać firmę, jej wartości oraz ludzi, którzy na co dzień tworzą markę Vet-Agro PETS. Program łączył część merytoryczną z elementami integracji i lokalnych doświadczeń, pozwalając uczestnikom nie tylko zdobyć nowe inspiracje, lecz także wymienić się perspektywami z innymi. Nie bez znaczenia był również sam Lublin – miasto od lat związane z historią i działalnością firmy, które stało się naturalnym tłem dla wspólnych rozmów, spotkań i budowania relacji. Jakość, którą można zobaczyć

Jednym z najważniejszych filarów działalności Vet-Agro od zawsze pozostaje JAKOŚĆ. Produkty powstają zgodnie ze standardami obowiązującymi w przemyśle farmaceutycznym, z dbałością o bezpieczeństwo, skuteczność i powtarzalność każdej serii.

W nowoczesnym zakładzie produkcyjnym w Lublinie powstają produkty lecznicze i pielęgnacyjne dla zwierząt, spełniające rygorystyczne normy jakości oraz wy -

Firma stała się największym polskim producentem leków weterynaryjnych, łącząc doświadczenie farmaceutyczne z praktycznym podejściem do potrzeb branży zoologicznej i lekarzy weterynarii.

magania Dobrej Praktyki Wytwarzania (GMP). Każdy etap produkcji podlega ścisłej kontroli – od opracowania receptury po końcowe badania jakościowe. Nowoczesne linie technologiczne, laboratoria oraz systemy kontroli środowiska produkcyjnego pozwalają utrzymać najwyższe standardy bezpieczeństwa.

Fabryka Vet-Agro podzielona jest na pięć odizolowanych linii produkcyjnych, wyposażonych w systemy kontroli sterylności i rozwiązania zapewniające odpowiednie klasy czystości powietrza, a każda seria produktów przechodzi rygorystyczne badania. Najwyższa jakość produktów nie jest wyłącznie obowiązkiem wynikającym z procedur – to świadomy wybór.

Jakość w Vet-Agro PETS to nie tylko procedury, lecz także transparentność działań i zobowiązań wobec partnerów. Firma konsekwentnie pokazuje, że za każdym produktem stoją konkretni ludzie, wiedza, doświadczenie i odpowiedzialne procesy.

To podejście mieli okazję poznać uczestnicy spotkania „Z myślą o… Tobie!”. Firma otworzyła dla nich drzwi swojej fabryki, aby pokazać, jak w praktyce wygląda produkcja leków weterynaryjnych. Szczególne zainteresowanie wzbudziły rozwiązania dotyczące sterylności produkcji, klas czystości powietrza oraz systemów kontroli środowiska produkcyjnego.

Firma konsekwentnie pokazuje, że za każdym produktem stoją konkretni ludzie, wiedza, doświadczenie i odpowiedzialne procesy.

Wiedza, która wspiera rozwój biznesu

Współczesny rynek potrzebuje dziś nie tylko dobrych produktów. Ważna jest także rzetelna WIEDZA i profesjonalne wsparcie. Vet-Agro PETS aktywnie uczestniczy w edukacji i rozwoju branży zoologicznej i weterynaryjnej. Liczne konferencje, szkolenia, webinary oraz inne inicjatywy edukacyjne to część działalności firmy.

Podczas wydarzenia „Z myślą o… Tobie!” wiedza miała swoje szczególne miejsce. Drugi dzień poświęcono merytorycznym wykładom dotyczącym leczenia zwierząt oraz marketingu leków OTC. Konferencję poprowadził Przemysław Lekan, który sprawnie przeprowadził uczestników przez cały dzień merytorycznych wystąpień. Swoją wiedzą weterynaryjną dzielił się lek. wet. Filip Czurczak, który opowiedział o ochronie przeciwpasożytniczej oraz pielęgnacji skóry i uszu zwierząt. Natomiast r. pr. Aleksandra Bieniek z kancelarii Moyers przybliżyła zagadnienia prawne związane z prowadzeniem działalności zoologicznej i reklamą produktów leczniczych. Nie zabrakło również serca – czyli marketingu tworzonego „w trosce o tych, których kochasz” w wykonaniu Aleksandry Kuli, a także informacji o wsparciu dla produktu Fiprex, z którego mogą skorzystać partnerzy z udziałem Klaudii Belowskiej. Swoje wystąpienie przedstawił również Maciej Szczur, przybliżając uczestnikom perspektywę opiekunów zwierząt, którzy co roku wybierają produkty Fiprex oraz InPar jako jedne z najbardziej zaufanych i godnych polecenia.

Ważna jest rzetelna WIEDZA i profesjonalne wsparcie. Vet-Agro PETS aktywnie uczestniczy w edukacji i rozwoju branży zoologicznej i weterynaryjnej.

Liczne konferencje, szkolenia, webinary oraz inne inicjatywy edukacyjne to część działalności firmy.

Tutaj wiedza nie jest dodatkiem, lecz jednym z najważniejszych elementów biznesu – narzędziem wspierającym rozwój partnerów oraz całej branży zoologicznej. Bo Vet-Agro PETS to marka tworzona przez ludzi, którzy kochają zwierzęta – i właśnie ta autentyczność sprawia, że działania firmy wykraczają daleko poza typową komunikację produktową.

Relacje, które budują przyszłość

Kluczową rolę w budowaniu nowoczesnego biznesu odgrywają dziś RELACJE , a wydarzenie „Z myślą o… Tobie!” pokazało, że współpraca z klientami może opierać się na czymś znacznie więcej niż standardowych relacjach handlowych. Vet-Agro PETS rozwija partnerstwo budowane na zaufaniu, otwartości, wzajemnym wsparciu i indywidualnym podejściu do potrzeb partnerów.

Duże znaczenie podczas wydarzenia miały bezpośrednie rozmowy i możliwość spotkania w mniej formalnej atmosferze. Wspólne kolacje, bankiet oraz program integracyjny stworzyły przestrzeń do wymiany doświadczeń i budowania bliższych relacji. Dzięki połączeniu edukacji i lokalnych doświadczeń uczestnicy mogli nie tylko lepiej poznać firmę, lecz także miejsce, które od lat stanowi centrum jej działalności.

To właśnie wspólne doświadczenia, inspirujące rozmowy i autentyczne spotkania sprawiły, że relacje stały się jednym z najważniejszych filarów całego wydarzenia. Relacje budowane na wzajemnym zaufaniu, wspólnych wartościach i zaangażowaniu, które pozostają na długo po zakończeniu spotkania i stanowią fundament dalszej współpracy.

Refordog – nowy produkt od Vet-Agro PETS

Jednym z najważniejszych momentów wydarzenia „Z myślą o… Tobie!” była premiera produktu Refordog – kropli spot-on dla psów, stworzonych z myślą o kompleksowej ochronie przeciwpasożytniczej. Uczestnicy wydarzenia mieli okazję jako jedni z pierwszych poznać produkt, jego właściwości oraz korzyści dla opiekunów i ich pupili.

Podczas premiery został zaprezentowany spot reklamowy, a uczestnicy otrzymali wyjątkowe podarunki. Merytoryczne wprowadzenie przedstawił lek. wet. Filip Czurczak, a rozwiązania marketingowe wspierające rozwój produktu oraz ofertę promocyjną omówiły Aleksandra Kula, Klaudia Belowska oraz Julia Mazurek. Dzięki temu uczestnicy mogli poznać nie tylko sam produkt, lecz także kompleksowe działania wspierające jego skuteczne wdrożenie i promocję.

Refordog* odpowiada na rosnące potrzeby opiekunów zwierząt oraz specjalistów branży zoologicznej, zapewniając ochronę 6 w 1: zwalcza pchły, kleszcze, komary, muchy stajenne, muchy piaskowe oraz wszy. Produkt nie tylko zabija, ale i odstrasza pasożyty, wspierając bezpieczeństwo i komfort psów podczas codziennych spa cerów i w okresach zwiększonej aktywności pasożytów.

Vet-Agro PETS pokazuje, że nowoczesna marka zoologiczna może skutecznie łączyć farmaceutyczną jakość, ekspercką wiedzę i partnerskie relacje. To nie tylko hasło, ale filozofia działania oparta na wartościach, które od lat pozostają niezmienne.

W trosce o zwierzęta. Z myślą o Tobie

Vet-Agro PETS pokazuje, że nowoczesna marka zoologiczna może skutecznie łączyć farmaceutyczną jakość, ekspercką wiedzę i partnerskie relacje. To nie tylko hasło, ale filozofia działania oparta na wartościach, które od lat pozostają niezmienne – trosce o zdrowie zwierząt, wsparciu partnerów biznesowych oraz jakości, której można zaufać.

W świecie dynamicznych zmian coraz większe znaczenie mają nie tylko produkty, lecz także zaufanie i zaangażowanie. Sukces osiągają marki, które potrafią budować coś więcej niż portfolio produktów – łączyć nowoczesność z doświadczeniem, biznes z empatią, a innowacyjne rozwiązania z troską o zwierzęta i ich opiekunów.

Vet-Agro PETS konsekwentnie udowadnia, że można odpowiadać na potrzeby nowoczesnego rynku, nie tracąc tego, co najważniejsze – autentyczności, jakości i bliskości z ludźmi.

Bo wszystko, co robi Vet-Agro PETS, powstaje z jednej, niezmiennej potrzeby – troski o tych, których kochasz.

* Szczegółowe informacje o lekach dostępne na IV stronie okładki

NIEWIDZIALNE RYZYKO, REALNE KONSEKWENCJE

NAJWAŻNIEJSZE ZAGROŻENIA BEZPIECZEŃSTWA

W KARMACH DLA ZWIERZĄT

Karma dla psów i kotów to w obecnym podejściu „Jedno zdrowie” element łańcucha bezpieczeństwa zdrowotnego, który w Unii Europejskiej podlega wymaganiom bardzo zbliżonym do tych znanych z sektora żywności. Karmy dla zwierząt są traktowane jako pasze, a więc obowiązują je zasady higieny pasz, identyfikowalności oraz oficjalnych kontroli. Fundamentem tego systemu są m.in. rozporządzenie (WE) nr 183/2005 w sprawie higieny pasz, rozporządzenie (UE) 2017/625 o urzędowych kontrolach oraz przepisy dotyczące ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego, czyli rozporządzenie (WE) nr 1069/2009 i rozporządzenie wykonawcze (UE) nr 142/2011. To właśnie one porządkują odpowiedzialność producenta, zakres nadzoru i wymagania wobec surowców wykorzystywanych w karmie.

Bezpieczeństwo karmy – więcej niż kwestia techniczna

Bezpieczeństwo karmy dla zwierząt nie jest już wyłącznie problemem technicznym – stało się kwestią zdrowia publicznego, ekonomii i społeczeństwa. Jest to szczególnie istotne w Polsce, jednym z czołowych producentów i konsumentów karmy dla zwierząt w Europie. W branży o takiej skali zagrożenia wpływają nie tylko na zdrowie zwierząt, lecz także na cały łańcuch dostaw oraz zaufanie konsumentów.

Wraz z tym, jak zwierzęta domowe są coraz częściej traktowane jak członkowie rodziny, jakość i bezpieczeństwo ich pożywienia stają się priorytetem. Pewne zagrożenia powracają regularnie, stąd wyróżnia się główne kategorie ryzyk, w tym zanieczyszczenia mikrobiologiczne wywołane przez bakterie z rodzaju Salmonella, zagrożenia chemiczne, jak mykotoksyny produkowane przez pleśnie – takie jak aflatoksyna – oraz chemiczne zanieczyszczenia środowiskowe, w tym metale ciężkie i pozostałości pestycydów. Dodatkowo ryzyko zwiększa fakt, że niektóre patogeny – takie jak Salmonella spp. – mogą być przenoszone ze zwierząt na ludzi. W efekcie poziom kontroli karmy dla zwierząt stopniowo zbliża się do standardów obowiązujących w żywności dla ludzi.

W Unii Europejskiej kluczową rolę w monitorowaniu zagrożeń odgrywa system RASFF (Rapid Alert System for Food and Feed), który każdego roku rejestruje tysiące alertów. Dane te nie tylko wskazują pojedyncze incydenty, lecz także ujawniają powtarzające się schematy w całym łańcuchu dostaw. Eksperci z AGROLAB – europejskiej sieci laboratoriów specjalizujących się w badaniu żywności i pasz – potwierdzają, że wyniki analiz laboratoryjnych konsekwentnie odzwierciedlają te wzorce.

Znaczna część przypadków dotyczy przekroczeń dopuszczalnych norm, co wskazuje na powtarzalny charakter problemu na różnych etapach produkcji.

Salmonella – numer jeden wśród zagrożeń mikrobiologicznych

Najczęściej zgłaszanym zagrożeniem mikrobiologicznym jest Salmonella, która stanowi złożone ryzyko, ponieważ może dotyczyć zarówno zwierząt, jak i ludzi. To jeden z powodów, dla których bezpieczeństwo karmy nie może być rozpatrywane wyłącznie w kontekście zdrowia zwierząt.

Nie ma wątpliwości, że zagrożenia w karmie nie są zjawiskiem okazjonalnym. W systemie RASFF widać, że

W Unii

Europejskiej kluczową rolę w monitorowaniu zagrożeń odgrywa system

RASFF.

temat pozostaje aktualny także w 2026 roku: 22 maja zgłoszono Salmonella spp. w surowej karmie dla zwierząt z Niemiec, 12 lutego 2026 r. pojawiło się zgłoszenie Salmonella spp. w petfood z Chin, a 2 grudnia 2025 r. notowano Salmonella w gryzakach dla psów. To ważny sygnał dla branży, bo pokazuje, że problem nie dotyczy jednego kraju, jednej kategorii produktu czy jednego etapu produkcji, i wymaga stałego monitorowania.

Zanieczyszczenie Salmonella spp. rzadko wynika z jednego błędu – może pojawić się na wielu etapach, w surowcach pochodzenia zwierzęcego, podczas przetwarzania (przy niewystarczającej higienie) czy przechowywania i transportu. W przypadku karm dla zwierząt obecność Salmonella spp. oznacza nie tylko ryzyko zdrowotne. To również jeden z najczęstszych powodów uruchamiania procedur wycofania produktu z rynku oraz dodatkowych kontroli u producenta.

Wykrywanie laboratoryjne Salmonelli odbywa się poprzez klasyczne metody mikrobiologiczne oraz metodą real time PCR w standardach ISO. Nowoczesne technologie pozwalają wykryć nawet bardzo niskie poziomy bakterii.

Salmonella pozostaje najpoważniejszym zagrożeniem mikrobiologicznym w tej grupie produktów, ponieważ łączy ryzyko weterynaryjne z ryzykiem dla ludzi. Karmy dla zwierząt domowych są klasyfikowane jako pasze, z tego wynika podleganie restrykcyjnym przepisom unijnym, dotyczącym higieny produkcji oraz bezpieczeństwa produktu. Ze względu na ryzyka związane z zagrożeniem salmonelloz restrykcje są bardzo wyraźne i Salmonella powinna być nieobecna w 25 g próbki.

Mykotoksyny – problem, który zaczyna się na polu

Dla producentów problem mykotoksyn jest szczególnie trudny, ponieważ zanieczyszczenie grzybami powstaje często już na etapie uprawy, zbioru i przechowywania surowców roślinnych. EFSA wskazuje, że toksyczne związki wytwarzane przez grzyby, jak aflatoksyny, trafiają do łańcucha żywnościowego wraz z zakażonymi roślinami i są szczególnie niebezpieczne, ponieważ mogą przetrwać proces produkcyjny, a w gotowym produkcie nie wykryjemy ich w badaniu organoleptycznym. Dlatego kontrola opiera się na reprezentatywnym pobieraniu próbek i na precyzyjnych technikach analitycznych, przede wszystkim chromatografii i spektrometrii mas, które pozwalają wykrywać także śladowe ilości toksyn.

Zanieczyszczenia środowiskowe – metale ciężkie i pestycydy

Osobną grupę stanowią zanieczyszczenia chemiczne środowiskowe, przede wszystkim metale ciężkie i niektóre pozostałości pestycydów. Metale ciężkie i pozostałości pestycydów odzwierciedlają wpływ środowiska na bezpieczeństwo karmy. Mogą przedostawać się do surowców poprzez glebę, wodę czy zanieczyszczenia przemysłowe. Zanieczyszczenia te kumulują się w organizmach (bioakumulacja), w tym w surowcach do produkcji karm. Surowce rybne bardziej narażone są na występowanie zanieczyszczeń metalami ciężkimi, a surowce roślinne obciążone są ryzykiem występowania pestycydów.

Prawo unijne dotyczące substancji niepożądanych w żywieniu zwierząt przewiduje dla nich maksymalne poziomy. W praktyce oznacza to, że bezpieczeństwo karmy zależy nie tylko od samej fabryki, lecz także od jakości surowców, z których karma powstaje, oraz od skuteczności całego systemu monitoringu. Unijne wytyczne i akty wykonawcze porządkują pobieranie próbek oraz metody analityczne dla mykotoksyn, metali ciężkich i pozostałości pestycydów tak, aby wyniki były porównywalne i wiarygodne w całej Wspólnocie. Do oceny wykorzystywane są metody instrumentalne, chromatografia, spektrometria mas, które umożliwiają jednoczesną analizę wielu związków.

Powtarzające się alerty w systemie RASFF wskazują, że problemy dotyczą struktury całego łańcucha dostaw, co oznacza, że zarządzanie ryzykiem musi być ciągłe, a kontrola powinna dotyczyć wszystkich etapów produk-

Najczęściej zgłaszanym zagrożeniem mikrobiologicznym jest Salmonella.

cji. Złożoność problemu jest zwiększana przez globalizację rynku.

Laboratoria pełnią nie tylko funkcję kontrolną, lecz także doradczą – pomagają identyfikować źródła problemów i wdrażać działania naprawcze.

Laboratorium jako kluczowy element bezpieczeństwa

Właśnie dlatego laboratorium nie jest dodatkiem do produkcji, lecz jednym z filarów bezpieczeństwa. RASFF powstał po to, by umożliwić szybkie przekazywanie informacji o zagrożeniach wynikających z żywności i pasz, a oficjalne kontrole w UE mają sprawdzać zgodność z prawem, bezpieczeństwo i identyfikowalność produktów w całym łańcuchu. To wyraźny znak, że unijny nadzór przesuwa się w stronę coraz bardziej precyzyjnego i szybkiego wykrywania zagrożeń.

Z perspektywy producenta, dystrybutora i laboratorium najważniejsze pytanie nie brzmi więc, czy zagrożenia istnieją, lecz jak wcześnie można je wykryć i skutecznie wyeliminować. Bezpieczeństwo karmy buduje się dziś na kilku poziomach jednocześnie: na jakości surowca, na higienie procesu, na wiarygodnej analizie laboratoryjnej i na sprawnym nadzorze urzędowym. Dopiero takie połączenie pozwala ograniczyć ryzyko do poziomu akceptowalnego i utrzymać zaufanie opiekunów, którzy oczekują od karmy tego samego, czego oczekują od żywności dla ludzi: przewidywalnej jakości i realnej ochrony zdrowia. Dlatego regularne badania laboratoryjne stają się dziś nie tylko wymogiem jakościowym, lecz także narzędziem ochrony marki i budowania zaufania klientów.

SZYBKI SKAN ORGANIZACJI

JAK

W DWA DNI ZNALEŹĆ PROBLEMY, KTÓRYCH NIE WIDAĆ NA CO DZIEŃ?

Czy byliście kiedyś u lekarza? Hmmm, pytanie retoryczne… Trudno mi uwierzyć, by wśród czytelników był ktoś, kto u lekarza nigdy nie był. Albo w czasie choroby, albo prewencyjnie, choć niestety ten drugi przypadek jest wielu Polakom stosunkowo mało znany. A jeśli nie pamiętacie ani jednego, ani drugiego, to lekarz oglądał Was tuż po narodzinach. Właśnie z tą prewencją jest najtrudniej. Oszczędzamy, ociągamy się, bo po co się badać, skoro wszystko wydaje się być w porządku. Aż pojawia się ciężkie schorzenie, z którego może być trudno się wygrzebać.

TEKST: Gniewomir Kuciapski

Z organizacjami jest podobnie. Rodzą się. Umierają. A między tymi dwoma zjawiskami przechodzą przez różne cykle choroby i zdrowienia. Organizacje także mogą ciężko „zachorować”, jeśli nie poddają się działaniom prewencyjnym.

I teraz najciekawszy wniosek. Z analizą chorującej organizacji jest jak z chorym pacjentem. Jeśli nie jest śmiertelnie chory albo po ciężkim wypadku, dostaje zielony znacznik podczas triażu i czeka godzinami, a czasami i miesiącami na kolejne badania. Jeśli lekarz nieprawidłowo zdiagnozuje schorzenie, w tym czasie pacjent zaczyna chorować bardziej albo, w skrajnym przypadku, umiera. Rekonesans – skan zdrowia organizacji

Firmę również można gruntownie i głęboko badać. Zajmuje to jednak czas. Dokładnie ten kawałek czasu, którego w firmach nigdy nie ma. Często również nie ma danych. A moja praktyka pokazuje, że nawet jako konsultant niewiele pomogę, kiedy dane nie istnieją, są pełne chaosu, nieuporządkowane albo wybrakowane. Wtedy przychodząc z zamiarem głębokiej analizy i tak potrzebuję znaczącego zaangażowania zasobów firmowych, aby istotne dane wydobyć lub wręcz wyprodukować.

Stąd właśnie pomysł szybkiego skanu zdrowia organizacji, czyli rekonesansu. Mając już masę doświadczeń z różnych branż, jedziemy do firmy po to, aby zamiast wielotygodniowej analizy wykonać bardzo szybkie i sprawne badania, dzięki którym w ciągu dwóch dni wypracowujemy pierwsze pomysły na poprawę sytuacji.

Co ciekawe, ten sposób pracy sprawdza się zarówno w sklepach zoologicznych, jak i u producentów karm, żwirków, akcesoriów czy preparatów weterynaryjnych. Problemy bywają różne, ale ich źródła często okazują się zaskakująco podobne. Niejasne priorytety, słaba komunikacja, brak odpowiedzialności za procesy, decyzje podejmowane na podstawie intuicji zamiast danych albo odwrotnie – ogromna ilość danych, z których nikt nie potrafi wyciągnąć sensownych wniosków.

Czy Twoja organizacja jest zdrowa?

Zanim jednak zaprosimy kogokolwiek z zewnątrz, warto wykonać prosty test.

• Czy wszyscy kierownicy potrafią w podobny sposób opowiedzieć o celach firmy na najbliższy rok?

• Czy pracownicy wiedzą, jakie trzy największe problemy utrudniają dziś rozwój organizacji?

• Czy istnieją procesy, których przebieg zależy bardziej od konkretnej osoby niż od ustalonych zasad?

• Czy wiadomo, kto odpowiada za najważniejsze procesy?

• Czy kluczowe decyzje są podejmowane na podstawie danych, czy raczej doświadczenia i intuicji?

• Czy różne działy podobnie rozumieją pojęcia takie, jak marża, rentowność, klient strategiczny czy dostępność towaru?

Jeżeli przy większości pytań pojawia się odpowiedź „to zależy”, „nie jestem pewien” albo „każdy powiedziałby coś innego”, to jest to pierwszy sygnał ostrzegawczy. Rozmowy z ludźmi

Przede wszystkim musimy zdiagnozować kulturę organizacyjną, komunikację, pozytywność i świadomość pracowników co do kierunku, w którym zmierza firma.

Skan zdrowia organizacji, czyli rekonesans.

Mając już masę doświadczeń z różnych branż, jedziemy do firmy po to, aby zamiast wielotygodniowej analizy wykonać bardzo szybkie i sprawne badania, dzięki którym w ciągu dwóch dni wypracowujemy pierwsze pomysły na poprawę sytuacji.

Bardzo często właścicielom i prezesom wydaje się, że już kiedyś zakomunikowali cele i oczekiwania swoim pracownikom. Jednak z jakichś powodów większość pracowników tego nie potwierdza. Więc albo komunikat nie był jasny i klarowny, albo, co bardziej prawdopodobne, firmy nie pracują nad realizacją swoich strategii w rutynowy i zorganizowany sposób. Przez to pracownicy łatwo zapominają o tym, co i kiedy zakomunikował szef. I o tym trzeba porozmawiać. Nic nie daje lepszej informacji niż bezpośrednia rozmowa.

Konsultanci, wchodząc z zewnątrz, napotykają z reguły na mniejszy opór. Mogłoby się wydawać, że pracownicy niezbyt chętnie opowiedzą o swojej pracy oraz o funkcjonowaniu organizacji osobie z zewnątrz, a jednak jest dokładnie odwrotnie. Organizacja okazująca symptomy choroby bywa różnie oceniana. Wielu pracowników żywi szczerą nadzieję, że ktoś z zewnątrz pomoże firmie wrócić na właściwe tory. Otwierają się więc znacznie chętniej i szczerze opowiadają o tym, co trawi organizację od środka.

W sklepie zoologicznym może się okazać, że właściciel chce rozwijać akwarystykę, podczas gdy pracownicy od miesięcy skupiają się wyłącznie na psach i kotach. Producent może odkryć, że sprzedaż walczy o nowych klientów, podczas gdy produkcja nie nadąża z obsługą obecnych. Obie sytuacje mają wspólny mianownik. Organizacja nie działa wokół jednego obrazu rzeczywistości.

Czy da się to zrobić samodzielnie?

To zależy od tego, jak przez ostatnie lata była budowana kultura organizacyjna.

Jeśli budowano ją w oparciu o szczerość, autentyczność, otwarty feedback i odpowiedzialność, wtedy najprawdopodobniej można samodzielnie przeprowadzić wywiady z pracownikami bez większego ryzyka skrzywienia obrazu rzeczywistości.

Jeżeli jednak firma funkcjonuje w kulturze oceniania, szukania winnych albo unikania trudnych rozmów, nie ma co liczyć na pełną szczerość. Najczęściej szef usłyszy od pracowników to, co chce usłyszeć, a nie to, co naprawdę chcieliby mu powiedzieć.

Właśnie dlatego zewnętrzny obserwator bywa tak pomocny. Nie uczestniczy w firmowych konfliktach, nie ocenia premii, nie podejmuje decyzji kadrowych i nie jest stroną żadnego sporu. Dzięki temu ludzie często mówią mu rzeczy, których nigdy nie powiedzieliby własnemu przełożonemu.

WSPARCIE SPRZEDAŻY

Nie oznacza to oczywiście, że konsultant wie wszystko lepiej. Jego rolą jest raczej zadawanie pytań, których od dawna nikt już nie zadaje, oraz pomaganie organizacji zobaczyć rzeczy, które przez lata stały się niewidzialne dla osób znajdujących się w środku.

Ankiety

Cóż pozostaje, jeśli nie możemy liczyć na pełną otwartość? Ankiety. Mogą być jawne, mogą być półanonimowe (kiedy sprawdzamy przynajmniej staż w organizacji oraz dział).

A często są w pełni anonimowe. Zdarzyła mi się sytuacja, kiedy pracownicy zgodzili się na wypełnienie ankiety dopiero wtedy, kiedy została wydrukowana i mogli ją wrzucać do specjalnej skrzynki. Efekt? 250 wypełnionych ankiet, zamiast kilkunastu.

Badamy między innymi gotowość organizacji do zmian, poziom współpracy, odpowiedzialności, produktywności czy pozytywności (ryc. 1.).

Oczywiście jest w tym pewna doza subiektywności. Można się zgadzać lub nie zgadzać z poszczególnymi pytaniami. Ale ponownie wracamy do punktu wyjścia. Albo poświęcimy ogromną ilość czasu, aby dojść do doskonałości, albo wykonujemy szybki rzut oka na organizację i wyciągamy pierwsze wnioski.

W przypadku firm, w których głównym wyzwaniem jest system planowania, przeprowadzamy ankietę dojrzałości procesu S&OP (ryc. 2.). Skupiamy się na tym, aby każdy wypowiedział się na temat każdego z etapów systemu planowania, jeśli w nim uczestniczy. A więc prosimy pracowników o ocenę np. tego, jak firma prognozuje popyt albo jak planuje współpracę z dostawcami.

7,0 6,5 5,7 5,4

współpraca odpowiedzialność produktywność pozytywność

Po pierwszych wnioskach zabieramy się do działania i obserwujemy, czy nowe sposoby pracy przynoszą inne rezultaty.

Dodatkową zaletą takich ankiet jest to, że można je powtarzać po wielu miesiącach i obserwować zmiany. To też nie będzie narzędziem doskonałym, ponieważ mogą się zmienić pracownicy, może się pojawić zrozumienie, którego wcześniej nie było, i to wpłynie na odpowiedzi – ale jednak jakiś ogólny obraz organizacji mamy.

Mapowanie i obserwacja procesów

Bardzo istotną częścią szybkiego skanu organizacji jest obserwacja i mapowanie procesów. Zadanie to wydaje się niekiedy stratą czasu, bo „przecież wszyscy wiemy, jak pracujemy”. Tymczasem zwykle okazuje się, że ile osób na sali, tyle zdań na

Your answers – S&OP Maturity poll

temat tego, jak przebiega proces albo kto jest za co odpowiedzialny. Najbardziej klasycznym dla mnie doświadczeniem było odkrycie, że „zysk netto” dla sprzedaży oraz dla finansów oznaczał dwie kompletnie różne rzeczy. Dopóki każdy pracuje w swoim silosie, dopóty nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak różnie patrzymy na te same zjawiska. Ale uwaga. Obserwacja i mapowanie procesów to nie to samo. Obserwacje prowadzimy tam, gdzie proces rzeczywiście zachodzi. Musimy go najpierw zrozumieć. Dopiero później przechodzimy do wspólnego mapowania. Obserwacja daje możliwość indywidualnych refleksji i komentowania w mniejszych zespołach. A mapowanie robimy w zespole wszystkich uczestników procesu. Jest taka szkoleniowa metoda „One – Some – All”, polegająca na tym, że najpierw angażujemy każdego z uczestników do pracy własnej, dzięki czemu unikamy sytuacji, gdy najbardziej wygadani zajmują przestrzeń, a 80% uczestników mapowania procesu siedzi bez słowa. W drugim kroku przyzwyczajamy ludzi do pracy w grupie, ale tym razem niewielkiej, bo 2–3-osobowej. Wtedy każdy już ma jakieś przemyślenia – własne lub nabyte. Na koniec, pracując wspólnie, mamy większą gwarancję, że niemal każdy się wypowie.

Nie istnieje jedna najlepsza metoda mapowania procesów. Każda odpowiada na inne pytanie biznesowe (ryc. 3.).

Ryc. 1.
Ryc. 2.

3.

• Jeśli chcemy zrozumieć strukturę procesu, wybieramy klasyczne mapy procesowe lub SIPOC.

• Jeśli chcemy skrócić czas realizacji i poprawić przepływ, wykorzystujemy VSM albo MCT.

• Jeśli chcemy usprawnić współpracę między działami, sięgamy po Makigami.

• Jeśli chcemy lepiej zrozumieć potrzeby klienta, korzystamy z Customer Journey Map lub Live Job Map. Najbardziej dojrzałe organizacje nie ograniczają się do jednej metody. Dobierają narzędzie do problemu, który próbują rozwiązać.

To, czego nie pokaże żaden raport

Często myślimy o tym, że dobry skan organizacji wymaga skrupulatnego zaglądania w dane. Teoretycznie tak jest. W praktyce jednak bardzo często ważniejsze okazuje się obserwowanie tego, jak ludzie z tych danych korzystają.

Podczas rekonesansów regularnie odkrywamy, że problem zgłaszany przez właściciela jest jedynie objawem. Ktoś mówi o niskiej sprzedaży, a okazuje się, że handlowcy nie wiedzą, które produkty są strategiczne. Ktoś narzeka na wysokie zapasy, a problemem jest brak zaufania do dostawców. Ktoś chce poprawić terminowość dostaw, a przyczyną jest pięć poziomów akceptacji jednej decyzji.

Żaden raport systemowy nie pokaże takich zależności. Widać je dopiero wtedy, kiedy obserwuje się ludzi przy pracy, uczestniczy w spo -

tkaniach i słucha, jak rozmawiają ze sobą różne działy.

Dlatego podczas szybkiego skanu znacznie częściej pytamy ludzi o ich wnioski niż prosimy o kolejne raporty. Jeśli przygotowanie podstawowych analiz sprawia trudność, nie ma sensu od razu wdrażać zaawansowanych narzędzi analitycznych. Najpierw trzeba nauczyć organizację pracy na prostych danych, a dopiero później przechodzić na wyższy poziom.

Małe kroki zamiast wielkiej rewolucji

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Bo szybki skan organizacji bardzo rzadko kończy się listą spektakularnych i rewolucyjnych zmian. Znacznie częściej prowadzi do kilku prostych wniosków, które wydają się wręcz banalne.

Problem w tym, że właśnie te banalne rzeczy najczęściej nie działają:

• niejasne cele,

• brak odpowiedzialności,

• słaba komunikacja,

• niewidoczne problemy,

• brak czasu na doskonalenie.

To właśnie od takich elementów zaczyna się zdrowienie organizacji. Bywa wręcz tak, że większe doświadczenie konsultanta staje się zagrożeniem, bo prowadzi do nadmiernych oczekiwań. Nie każda organizacja jest gotowa na wielką transformację. Większość firm wyzdrowieje szybciej dzięki serii małych kroków niż dzięki jednej ogromnej rewolucji.

A małe kroki zaczynają się od prostego pytania: czy naprawdę wiemy, jak funkcjonuje nasza organizacja?

W medycynie istnieje powiedzenie, że wczesna diagnoza zwiększa szanse na skuteczne leczenie. W biznesie działa to dokładnie tak samo. Nie trzeba od razu rozpoczynać wielomiesięcznego programu transformacji. Czasami wystarczy zatrzymać się na dwa dni, spojrzeć na organizację świeżym okiem i uczciwie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy firma działa tak dobrze, jak nam się wydaje. Największym zagrożeniem nie jest organizacja, która ma problemy. Największym zagrożeniem jest organizacja, która ma problemy i jeszcze o nich nie wie. Jeśli chcesz podjąć samodzielną próbę uzdrowienia swojej firmy, zapraszam do bezpłatnej 30-minutowej rozmowy. A jeśli czujesz, że jest to wyzwanie ponad Wasze siły, zaproś nas na dwudniowy rekonesans zakończony wspólnym raportem. Zeskanuj poniższy kod QR, żeby odwiedzić mój profil LinkedIn, gdzie znajdziesz więcej szczegółów na temat tego, co robimy. Gniewomir.kuciapski@4results.pl

Ryc.

CYFROWY LIDER W PUŁAPCE

CZYLI JAK WYGLĄDA PRZYWÓDZTWO W 2026 ROKU?

Według badania NBER cytowanego w raporcie Gallup 2026, 89% menedżerów nie obserwuje wpływu AI na produktywność ich firm. Znasz to uczucie? Wdrażasz oprogramowanie, które ma ułatwić pracę. Klienci widzą stany magazynowe online, synchronizacja z e-commerce działa, wszystko gra. Kilka tygodni później przychodzi pierwsza negatywna opinia w Google: Lubię tę markę, ale ostatnio nikt nie odbiera telefonu. Co się dzieje? Potem kolejna. I jeszcze jedna.

TEKST: Dominika Maciejak Skillpoint

Zaczynasz się zastanawiać, co się stało? Obsługa w Twoim sklepie była dotychczas na wysokim poziomie, tymczasem od kilku dni klienci, widząc dostępność towaru w czasie rzeczywistym, zaczęli masowo dzwonić po potwierdzenie. Obsługa zajęta przy kasie nie nadążała z odbieraniem telefonu. Priorytety się posypały, nastroje w zespole też. Menedżer zaczął wywierać presję. Technologia, która miała pomóc, stała się zarzewiem konfliktu, a konflikt uderzył wprost w jakość obsługi.

Kiedy efektywność niszczy to, co ważne

Oto paradoks cyfrowego przywództwa: jako właściciel lub zarządzający biznesem wdrażasz narzędzie, żeby ograniczyć chaos. Tymczasem wywołujesz inny rodzaj chaosu, którego nie przewidziałeś. Początkowo kierujesz się logiką efektywności: mniej pytań klientów, więcej samoobsługi, porządek, lepsza kontrola. Na papierze proces wygląda doskonale. Jednak rzadziej myślisz o tym, jak nowe narzędzie zmieni przepływ emocji, priorytetów i codziennych interakcji między ludźmi. A to właśnie tam rodzą się tarcia.

Podobny mechanizm widać na przykładzie dużych sieci retailowych. Kiedy Target, jeden z największych detalistów w USA, intensywnie rozwijał usługę Drive Up i synchronizację stanów online, pracownicy sklepów stacjonarnych znaleźli się w podwójnej roli: obsługiwali klientów przy kasie i jednocześnie kompletowali zamówienia online. W 2024 roku klienci mówili wprost, że pracownicy „mają wzrok wbity w urządzenia mobilne”. Przytłaczający wolumen zamówień Drive Up niepoparty wystarczającymi zasobami kadrowymi był jednym z głównych źródeł pogorszenia doświadczenia w sklepie. Sprzedaż Target spadała przez dwa kolejne lata.

Target ma działy HR, działy operacyjne i setki milionów dolarów na korektę kursu. Ty masz siebie, swój zespół i ograniczony czas. Badanie opublikowane w 2024 roku w  Journal of Product Innovation Management pokazuje, że większość strategii cyfrowej transformacji nie osiąga celów dlatego, że firmy zaniedbują perspektywę na poziomie pojedynczego pracownika: jego obaw, nawyków i codziennych rutyn, które nowe narzędzie zmienia z dnia na dzień. Pracownicy badani w sektorze mobilności (ScienceDirect, 2024) stawiają sprawę jasno: „Wymagania związane z nauką nowych technologii były wyższe niż oczekiwane korzyści." W sektorze MŚP ten problem ma dodatkowy wymiar. Nie ma tu działu HR, który przeprowadzi zmianę, ani budżetu na wielomiesięczne wdrożenia. Jest za to coś innego, co może mieć duży wpływ na sukces wdrożeń: bezpośredni kontakt lidera z zespołem. I bywa, że to właśnie ten kontakt bywa pierwszą ofiarą pospiesznie wdrożonej technologii.

57% polskich MŚP wciąż jest w początkowej

fazie transformacji cyfrowej, a co piąta firma nie korzysta z żadnych narzędzi cyfrowych w ogóle.

Liczby, które budują kontekst

Raport Polcom „Transformacja cyfrowa sektora MŚP w latach 2024–2026” pokazuje, że 66% polskich firm wskazuje brak specjalistów IT jako główną barierę wdrożeń, 53% przyznaje, że brak czasu uniemożliwił pełną realizację planów, a 46%, że blokują je koszty. Raport BGK (2024) uzupełnia tę perspektywę o ważną statystykę: 57% polskich MŚP wciąż jest w początkowej fazie transformacji cyfrowej, a co piąta firma nie korzysta z żadnych narzędzi cyfrowych w ogóle Gallup mówi wprost o kryzysie przywództwa: od 2022 roku zaangażowanie pracowników spadło o 9 punktów procentowych. Między 2024 a 2025 rokiem z 27% do 22% . Wynik? Liderzy są dziś tak samo wypaleni jak ludzie, którymi kierują, i jednocześnie jeszcze bardziej samotni. Menedżerowie o 7 punktów procentowych częściej niż szeregowi pracownicy wspominają o tym, że odczuwają przewlekły stres . Przywództwo daje sprawczość, ale niesie też za sobą dystans i odpowiedzialność za decyzje, których konsekwencje odczuwają inni. Jak w to wszystko wpisuje się AI, które weszło szturmem na biznesowe salony?

Badanie NBER obejmujące niemal 6000 menedżerów z USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Australii, przytoczone w raporcie Gallup 2026, pokazuje, że 89% liderów nie obserwuje wpływu AI na produktywność pracy w swojej firmie w ciągu ostatnich trzech lat. Pracownicy, których lider aktywnie wspiera wdrożenie w nową technologię są 8,7 razy bardziej skłonni uznać, że AI realnie zmieniła sposób działania organizacji i 7,4 razy bardziej skłonni czerpać z niej codzienną wartość w swojej pracy. Kiedy nikt nie chce być szefem

Masz już problem z zaangażowaniem menedżerów. Teraz dochodzi kolejny: coraz mniej ludzi w ogóle chce nimi zostać. Unbossing to trend, który zaczął się od dużych korporacji – Della, Amazona, Microsoftu, Googla. Firmy te agresywnie spłaszczały struktury, eliminując kierownictwo średniego szczebla w imię zwinności i cięcia kosztów. Badanie Korn Ferry (2025) pokazuje, że 41% pracowników potwierdza, że ich firmy już ograniczyły warstwy zarządzania.

Ale unbossing ma też drugie oblicze: oddolne zmiany w organizacjach. Badanie Robert Walters (2024) pokazuje, że 52% pracowników z pokolenia Z nie chce zostawać menedżerami średniego szczebla. Dlaczego? Bo 69% z nich uważa te role za zbyt stresujące w stosunku do oferowanych korzyści. Prowadząc warsztaty, często słyszę określenie „strefa zgniotu” i widzę w nim dużo racji. Kadra menedżerska zmaga się z naciskami „góry”, jednocześnie próbując sprostać wymaganiom swoich

Pytania, które warto zadać zespołowi w czasie wdrożenia

· Co jest trudniejsze niż przed wdrożeniem?

· Co sprawia, że tracisz czas, którego nie traciłeś wcześniej?

· Co byś zmienił, gdybyś mógł?

· Gdzie czujesz, że klient jest zdezorientowany przez nowe rozwiązanie?

· Co powinniśmy zachować, bo nowe narzędzie tego nie zastąpi?

· Gdybyś miał się pozbyć jednego narzędzia pracy, które by to było i dlaczego?

zespołów i innych interesariuszy w organizacjach. Gen Z  jest świadkiem takich sytuacji, a wiedząc, że ceni sobie komfort i nie chce się tak szybko wypalać, wypada z gry. Co to znaczy dla właściciela małej firmy handlowej? Po pierwsze, Twoi pracownicy z pokolenia Z, dzisiejsi ekspedienci i sprzedawcy, patrzą na rolę menedżera bardziej przez pryzmat stresu niż prestiżu. Jeśli Twój styl zarządzania polega na wywieraniu presji i kontroli, pokolenie Z  będzie źle kojarzyło tę rolę, a Ty zostaniesz bez naturalnych następców. Po drugie, zbliżające się spłaszczenie struktur w dużych sieciach oznacza, że presja na wydajność trafi bezpośrednio na pracowników pierwszej linii. Bez bufora w postaci menedżera, który tłumaczy, wspiera i łagodzi napięcia. Wreszcie po trzecie, ludzie potrzebują naturalnego prowadzenia. Rola lidera jest potrzebna i ciężko zastąpić ją technologią.

Dlaczego małe firmy są na pierwszej linii?

W korporacji nieudane wdrożenie CRM to problem jednego działu. W sklepie z dziesięcioma pracownikami to problem całej firmy, widoczny natychmiast w opiniach Google, atmosferze w pracy i wynikach sprzedaży.

Badania nad cyfrową transformacją MŚP (MDPI, 2024, próba 66 firm europejskich) pokazują, że główne bariery to brak czasu, zasobów i kompetencji miękkich lidera do przeprowadzenia zespołu przez zmianę. Firmy z wysoką dojrzałością cyfrową różnią się od pozostałych zdolnością do uczenia się w czasie rzeczywistym. Badanie opublikowane w Information Systems Journal (2024) potwierdza: zaangażowanie pracowników w procesie transformacji zależy od dwóch czynników: jakości przywództwa i środowiska ciągłego uczenia się. Bez tych elementów nawet najlepsze narzędzie staje się kulą u nogi.

Trzy zasady, żeby nie wpaść w pułapkę

Testuj, zanim wdrożysz w całej firmie

Pilotaż to metoda, żeby zobaczyć, jakie napięcia wywoła nowe narzędzie, zanim dotkną całego zespołu. Gdyby w omawianym na wstępie przypadku widoczność stanów magazynowych uruchomiono najpierw w jednej lokalizacji i obserwowano przez cztery tygodnie, zalew telefonów dałoby się przewidzieć i opanować, zanim pojawił się w opiniach klientów.

Zatem zanim zdecydujesz się na pełne wdrożenie, zadaj sobie te pytania:

• Jak to narzędzie zmieni przepływ pracy w ciągu jednej zmiany?

• Jakie nowe zachowania wywoła u klientów?

• Jakie nowe pytania i napięcia przyniesie pracownikom?

• Czy mamy zasoby, żeby obsłużyć nieplanowane konsekwencje?

• Co się stanie, jeśli wdrożenie nie pójdzie zgodnie z planem i kto jest za to odpowiedzialny?

Kiedy jakiś czas temu wdrażaliśmy z pewną firmą handlową standardy obsługi klienta z wykorzystaniem technologii cyfrowej, nie zapomnieliśmy o zaangażowaniu zespołu w wypracowywanie nowej wersji standardu i przetestowaniu elementów technologicznych wspierających proces. Przeprowadziliśmy testy i warsztaty wdrożeniowe, a wszystko było zwieńczone tzw. fazą miękkiego wdrożenia, kiedy był czas na wykrycie potencjalnych błędów. Dzięki wsparciu kadry kierowniczej i wysiłkom zespołu wszystko poszło zgodnie z planem. Ludzie czuli się częścią tego projektu, byli w pełni zaangażowani i osiągnęli dwucyfrowy wzrost sprzedaży w pierwszym kwartale.

Słuchaj zespołu – to się opłaca!

Gallup pokazuje, że pracownicy, których menedżer aktywnie wspiera wdrożenie, są 8,7 razy bardziej skłonni uznać, że AI realnie zmieniła sposób działania ich firmy. W praktyce oznacza to krótkie, regularne rozmowy z zespołem co tydzień przez pierwsze miesiące wdrożenia.

Patrz nie tylko na wskaźniki, lecz także na relacje Liczba zamówień, czas obsługi, konwersja to ważne wskaźniki, które najlepiej opisują przeszłość i teraźniejszość. Bieżące relacje w zespole i z klientem pozwalają przewidzieć to, co dopiero nastąpi. Pierwsze tarcia pojawiają się szybciej niż pierwsze dane w raportach.

Badanie opublikowane w International J ournal of Retail & Distribution Management (2025, analiza blisko 500 artykułów) wskazuje, że kluczową i najczęściej pomijaną barierą wdrożeń wielokanałowych jest zmiana mentalności i kompetencji organizacyjnych . Konflikty o priorytety kanałów i zasoby są jedną z głównych przyczyn niepowodzeń. W dużej firmie ten konflikt toczy się między działami. Silosy organizacyjne u jednego z moich klientów prowadziły do tego, że marketing wspierał kanał online, podczas gdy kanał stacjonarny, który odpowiadał za większość wyniku finansowego, był niedoinwestowany. Wszystko ze szkodą dla marki.

Korekta kursu to symptom dojrzałości

Wróćmy do sklepu z początku. Lider, widząc problem z zalewem telefonów, nie wycofał wdrożenia. Pracuje teraz nad centralką telefoniczną, która filtruje typy zapytań i kieruje część klientów na stronę, gdzie samo -

Checklista przed wdrożeniem

□ Zdefiniowałem konkretny problem, który rozwiązuje dane narzędzie. Potrafię opisać go np. zgodnie z metodologią SMART.

□ Zapytałem zespół, jak wygląda ich dzień pracy dziś, i wiemy, co zmieni się po wdrożeniu.

□ Przetestowałem narzędzie przez minimum dwa tygodnie w jednym miejscu lub na jednym procesie.

□ Mam plan awaryjny i wiem, co zrobimy, jeśli klienci zareagują inaczej, niż zakładałem.

□ Ustaliłem, kto zbiera feedback od zespołu i jak często.

□ Pracownicy wiedzą, po co to wdrożenie i co mają teraz robić.

□ Wiem, co zmierzę po wdrożeniu.

dzielnie sprawdzą dostępność towaru, godziny otwarcia i odpowiedzi na najczęstsze pytania. Technologia odpowiada na problem wywołany przez inną technologię, ale tym razem z diagnozą i z myślą o tym, jak zmieni się praca zespołu.

To jest właśnie dojrzałość cyfrowego lidera, który umie szybko wykrywać napięcia i korygować kurs, zanim staną się trwałym problemem. Badanie opublikowane w Tandfonline (2024) opisuje ten styl jako „paradoxical leadership”, czyli paradoksalne przywództwo. To zdolność do nawigowania między sprzecznościami: efektywnością a relacjami, szybkością wdrożenia a gotowością zespołu, cyfrowym i ludzkim wymiarem organizacji. W sektorze MŚP ta zdolność ma szczególną wagę, bo dystans między liderem a pracownikiem jest krótki. Słuchanie ludzi może się okazać Twoją dużą przewagą.

Gdy zespół i technologia testują lidera

Paradoks cyfrowego przywództwa polega na tym, że każde nowe narzędzie odsłania jakość Twojego zarządzania. Firma, w której lider wdraża system bez rozmowy z zespołem, bez pilotażu, bez przestrzeni na feedback ma problem przywódczy. Unbossing, paradoks AI, kryzys zaangażowania menedżerów to trzy różne nazwy jednego zjawiska. Biznes zdaje się szybko pozbywać warstw zarządzania, bo zakłada, że technologia je zastąpi. Gallup pokazuje, że to błąd: w firmach, które traktują zaangażowanie jako element strategii, 79% menedżerów jest zaangażowanych w pracę. To niemal czterokrotność globalnej średniej. Warto wziąć to pod uwagę.

„Nie chodzi o to, żeby pracować więcej, ale żeby zarządzać mądrzej” – to zdanie najlepiej podsumowuje, moim zdaniem, realia, w których przyszło nam funkcjonować. Jeśli decydujesz się na wdrożenie, zacznij od rzetelnej diagnozy sytuacji. Zdefiniuj, jaki konkretny problem rozwiązuje narzędzie. Zapytaj zespół, jak wygląda ich dzień pracy i co zmieni wdrożenie. Uruchom pilotaż przez minimum dwa tygodnie. Zbieraj feedback co tydzień. Mierz nie tylko KPI, lecz także jakość relacji. A jeśli potrzebujesz więcej liderskich inspiracji, zapraszam Cię do zapisu do narzędziowego newslettera: https://skillpoint.pl/newsletter

Źródła

• Gallup (2026), State of the Global Workplace: 2026 Report – The Human Side of the AI Revolution : https://www.gallup.com/workplace/349484/state-of-the-global-workplace.aspx

• National Bureau of Economic Research (NBER), Badanie dot. wpływu AI na produktywność organizacji – cytowane w raporcie Gallup 2026 (zob. wyżej). Próba: ~6000 menedżerów z USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Australii.

• Gartner (październik 2024), Gartner Unveils Top Predictions for IT Organizations and Users in 2025 and Beyond, Prognoza dot. eliminacji stanowisk middle managementu przez AI do 2026 roku. https://www.gartner.com/en/newsroom/press-releases/202410-22-gartner-unveils-top-predictions-for-it-organizations-andusers-in-2025-and-beyond

• Deloitte (2025), Gen Z and Millennial Survey 2025: https://www. deloitte.com/global/en/issues/work/content/genzmillennialsurvey.html

• Robert Walters (2024), Badanie dot. postaw Gen Z wobec roli menedżera średniego szczebla – cytowane w: Fortune, 25.09.2024, „ Gen Z are 'conscious unbossing'-avoiding stressful middle management roles ": https://fortune.com/2024/09/25/gen-z-conscious-unbossing-avoiding-stressful-middle-management-rolesrobert-walters/

• Korn Ferry (2025), Workforce Survey 2025 – dot. redukcji warstw zarządzania w organizacjach, cytowane w: Fast Company, „ AI and the death (and rebirth) of middle management ": https://www. fastcompany.com/91380376/ai-and-the-death-and-rebirth-ofmiddle-management

• Klein M. i in. (2024), Badanie dot. perspektywy pracownika w strategiach transformacji cyfrowej, Journal of Product Innovation Management : https://onlinelibrary.wiley.com/journal/15405885

• Benitez J. i in. (2024), Przywództwo i zaangażowanie pracowników w transformacji cyfrowej, Information Systems Journal : https://onlinelibrary.wiley.com/journal/13652575

• Herhausen D. i in. (2025), Bariery wdrożeń omnichannel w retailu – analiza systemowa, International Journal of Retail & Distribution Management : https://www.emerald.com/insight/publication/ issn/0959-0552

• Badanie dot. transformacji cyfrowej w sektorze mobilności (2024), ScienceDirect : https://www.sciencedirect.com

• Polcom / Computerworld (2024), Transformacja cyfrowa sektora MŚP w latach 2024–2026. Inwestycje IT, chmura, nowe technologie, Badanie na próbie ponad 100 polskich MŚP, kwiecień 2024: https://polcom.com.pl/wiedza/cloud-computing/raport-transformacja-cyfrowa-sektora-msp-w-latach-2024-2026-inwestycje-itchmura-nowe-technologie/

• Bank Gospodarstwa Krajowego – Departament Badań i Analiz (luty 2024), Cyfryzacja w sektorze MŚP – szanse i ograniczenia : https:// www.bgk.pl/aktualnosc/cyfryzacja-w-sektorze-msp-szanse-iograniczenia-raport-z-badania-bgk/ Pełny PDF raportu: https:// www.bgk.pl/files/public/Raporty/Raport_cyfryzacja_BGK.pdf

• Mastercard (2025), Stan cyfryzacji w Polsce: Głos małych przedsiębiorstw i konsumentów. Badanie ilościowe i jakościowe, próba 1000 przedsiębiorców i 2000 konsumentów, luty 2025. Omówienie: https://300gospodarka.pl/news/stan-cyfryzacji-w-polsce-2025

NOWY ETAP ROZWOJU VERSELE

JEDNA MARKA, WIĘKSZE AMBICJE, TE SAME WARTOŚCI

Belgijska firma rodzinna Versele-Laga rozpoczyna nowy etap działalności i od teraz będzie funkcjonować pod nazwą Versele. To znacznie więcej niż rebranding – za zmianą stoi nowa strategia biznesowa, której celem jest budowanie jednej, silnej marki parasolowej, wspierającej rozwój wszystkich kategorii produktowych. Dla partnerów handlowych oznacza to przede wszystkim większą spójność oferty, silniejsze wsparcie marketingowe oraz dalsze inwestycje w rozwój produktów. Firma zapowiada koncentrację na innowacjach, jakości i budowaniu rozpoznawalności marki na rynkach międzynarodowych. Co istotne z perspektywy detalistów i dystrybutorów, firma konsekwentnie stawia na rozwój specjalistycznego kanału sprzedaży. Właśnie ten segment ma pozostać jednym z filarów strategii wzrostu.

Jedna marka dla wszystkich kategorii

Przez lata Versele-Laga zbudowała silną pozycję w wielu segmentach rynku zoologicznego. Dziś firma jest światowym liderem w kategorii żywienia ptaków i gołębi, a równocześnie rozwija produkty dla psów, kotów, małych ssaków, koni oraz innych zwierząt domowych. Wprowadzenie jednej marki nadrzędnej ma uporządkować komunikację i jeszcze mocniej wykorzystać potencjał zgromadzony w poszczególnych liniach produktowych. Jak podkreśla Francis D’Hoore, CEO Versele: Już dziś jesteśmy jedynym producentem na świecie, który opraco -

wuje produkty żywieniowe i pielęgnacyjne dla tak wielu różnych zwierząt domowych. Chcemy dalej rozwijać tę wyjątkową pozycję. Co więcej, ponad 95% naszych produktów wytwarzamy we własnych zakładach produkcyjnych w Belgii i poza nią.

To właśnie szerokie kompetencje w różnych kategoriach zwierząt mają być jednym z najważniejszych wyróżników firmy w kolejnych latach. Producent zamierza wykorzystać doświadczenia zdobyte w poszczególnych segmentach do tworzenia nowych rozwiązań odpowiadających na zmieniające się potrzeby opiekunów zwierząt.

Obecnie Versele sprzedaje aż 2000 różnych produktów do sklepów zoologicznych i specjalistycznych punktów sprzedaży w niemal 100 krajach.

Od rodzinnego sklepu do globalnego lidera

Historia Versele sięga 1932 roku, kiedy Prudenta Versele założył niewielki sklep spożywczy w belgijskim Deinze. W ciągu czterech pokoleń firma przekształciła się w jednego z największych producentów karm i produktów pielęgnacyjnych dla zwierząt na świecie.

Obecnie Versele dysponuje 12 zakładami produkcyjnymi i 11 centrami dystrybucyjnymi zlokalizowanymi w Europie, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Chinach. Każdego dnia produkty firmy trafiają do milionów zwierząt, a portfolio obejmuje około 2000 produktów dostępnych w niemal 100 krajach.

Producent podkreśla, że przyszły wzrost chce opierać nie tylko na nowych produktach, lecz także na dzieleniu się wiedzą ekspercką i wspieraniu klientów w rozwoju ich biznesów.

Francis D’Hoore zwraca uwagę, że siłą firmy jest połączenie zaplecza naukowego z praktycznym doświadczeniem zdobywanym w wielu kategoriach produktowych: Dzięki 1100 pełnym pasji pracownikom na całym świecie, w tym lekarzom weterynarii i ekspertom ds. żywienia, przekładamy wiedzę naukową na konkretne, wysokiej jakości rozwiązania dla zwierząt domowych i ich opiekunów. Działając w wielu kategoriach, możemy budować unikalną wiedzę i transferować ją na istotne innowacje produktowe.

18 nowości i ambitne plany rozwoju

Nowa strategia zakłada również intensyfikację działań w obszarze badań i rozwoju. Podczas targów Interzoo 2026 firma zaprezentowała 18 nowych produktów w ośmiu kategoriach zwierząt. Wśród nowości znalazły się m.in. udoskonalone receptury dla małych ssaków, specjalistyczne żywienie dla psów i kotów wspierające

Komitet wykonawczy Versele z CEO

mikrobiom jelitowy oraz rozwiązania premium dla koni sportowych.

Szczególną uwagę zwrócono na rozwój marek Opti Life CAT, Opti Life DOG, Crispy, NutriBird oraz Cavalor Sport Line, które zostały wyróżnione podczas targów w ramach prezentacji najciekawszych premier produktowych.

Co zmiana oznacza dla rynku?

Zmiana nazwy na Versele nie oznacza odejścia od dotychczasowych wartości firmy. Wręcz przeciwnie – producent podkreśla swoje rodzinne korzenie i blisko stuletnie doświadczenie, jednocześnie stawiając na dalszy rozwój, innowacje i wzmacnianie współpracy ze specjalistycznym kanałem sprzedaży. Dla sklepów zoologicznych, dystrybutorów i partnerów biznesowych oznacza to dalsze inwestycje w rozwój produktów, silniejsze wsparcie marketingowe oraz konsekwentne wzmacnianie marek obecnych w portfolio producenta.

Francisem D’Hoore’em – trzecim od lewej.

OD TRENDU DO STRATEGII

JAK OWADY ZMIENIAJĄ BIZNESOWY KRAJOBRAZ

BRANŻY ZOOLOGICZNEJ?

Jeszcze kilka lat temu karmy i przysmaki z dodatkiem owadów należały do kategorii ciekawostek prezentowanych na targach branżowych. Przyciągały uwagę innowacyjnością, ale niewielu obserwatorów rynku spodziewało się, że tak szybko staną się pełnoprawnym elementem strategii produktowych największych producentów pet food. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Białko owadzie przestało być egzotycznym dodatkiem, a coraz częściej staje się odpowiedzią na kilka kluczowych wyzwań współczesnego rynku: poszukiwanie nowych źródeł białka, rosnące zainteresowanie żywieniem funkcjonalnym oraz konieczność ograniczania wpływu produkcji żywności i pasz na środowisko. Dla sklepów zoologicznych jest to szczególnie interesujący trend. Kategorie związane z żywieniem premium od lat należą do najszybciej rozwijających się segmentów rynku. Klienci są gotowi zapłacić więcej za produkty oferujące konkretną wartość – lepszą strawność, wsparcie zdrowia, prostszy skład czy korzyści środowiskowe. Białko owadzie wpisuje się w każdą z tych potrzeb jednocześnie.

Sektor wyszedł poza etap obietnicy

Według IPIFF europejski sektor insect feed w 2022 roku wytwarzał około 4 tysiące ton owadziego PAP i niemal 10 tysięcy ton produktów paszowych, w prognozach na 2030 rok mówi się o 650 tys. ton owadziego PAP. Sektor jest mocno doinwestowany, wskazuje się na inwestycje przekraczające 1,5 miliarda euro, możliwy obrót rzę -

TEKST: Joanna Zarzyńska

du 2 miliardów euro rocznie pod koniec dekady i nawet 30 tysięcy miejsc pracy bezpośrednich i pośrednich do 2030 roku. W praktyce to właśnie pet food jest jednym z najciekawszych kierunków dla branży owadziej. IPIFF wprost pokazuje, że segment zwierząt towarzyszących jest w Europie postrzegany jako jeden z najbardziej obiecujących rynków zbytu dla produktów owadzich. Jednocześnie Komisja Europejska przypomina, że w całej UE

Joanna Biesiada

Koordynator sprzedaży marki Animonda w Badis Sp. z o.o.

Bugbell seria SkinHero

Specjalna karma dla psa dla zdrowej skóry i pięknej sierści, dedykowana dla zwierząt z problemami skórnymi. Jej wegańska receptura na bazie owadów jest w 100% transparentna. 12 monoprotein, a dodatkowa korzyść to specjalne składniki, jak olej z czarnuszki, który zwalcza kleszcze. Karma opracowana i wyprodukowana w Niemczech, we współpracy z lekarzami weterynarii i dietetykami zwierząt. Opakowanie w 100% nadaje się do recyklingu.

działa już szczegółowy system prawa paszowego i znakowania, a materiałami paszowymi i karmą dla zwierząt trzeba zarządzać tak samo rygorystycznie jak każdą inną kategorią żywieniową. W USA sygnał jest podobny: FDA w swoim aktualnym rejestrze GRAS prowadzi pozycje dotyczące oleju z larw czarnej muchy żołnierskiej dla psów i kotów oraz suszonych larw BSF jako źródła białka i tłuszczu dla psów i kotów, co pokazuje, że kategoria nie jest już wyłącznie eksperymentem R&D.

IPIFF wskazuje, że pod koniec 2024 roku w UE było już 6 autoryzowanych składników novel food opartych na owadach i 9 pozytywnych opinii EFSA, a w 2025 liczby te wzrosły odpowiednio do 7 autoryzacji i 10 pozytywnych opinii. Komisja Europejska podkreśla, że taki system ma chronić konsumenta, wymuszać bezpieczeństwo i prawidłowe znakowanie oraz skracać drogę innowacyjnych składników na rynek.

W 2025 roku opublikowano nowe metody analityczne oparte na technikach qPCR, pozwalające precyzyjnie identyfikować obecność Tenebrio molitor i  Hermetia illucens w karmach oraz materiałach paszowych. To ważny krok dla rynku premium, gdzie rosną wymagania dotyczące identyfikowalności surowców i transparentności etykiet.

Karma czy przysmaki?

Często pierwszym krokiem w decyzji włączenia przez klienta surowca owadziego do diety jego pupila są przysmaki i przekąski funkcjonalne. To właśnie w tej kategorii konsumenci najłatwiej akceptują nowy składnik. Smakołyk kupowany okazjonalnie wiąże się z mniejszym ryzykiem niż całkowita zmiana diety psa czy kota czy ryzykiem, że karma nie będzie chętnie jedzona. Coraz więcej firm włącza białko owadzie do protfolio karm suchych i wilgotnych. Ten trend był już widoczny na Interzoo 2024 i silniejszy na tegorocznych targach. Szczególnie widoczny był rozwój pełnoporcjowych karm suchych, zarówno dla psów, jak i kotów. Jednocześnie producenci coraz częściej podkreślają konkretne korzyści funkcjonalne produktów – wsparcie trawienia, zdrowia skóry i sierści, aktywności czy dobrostanu zwierzęcia. Zatem zmienia się komunikacja – nie bazujemy jedynie na efekcie prośrodowiskowym. To ważna zmiana. Rynek przestaje sprzedawać samą ideę owadów, a zaczyna sprzedawać rozwiązania konkretnych problemów żywieniowych. Dla sklepu zoologicznego oznacza to łatwiejszą komunikację z klientem. Rozmowa nie dotyczy już nietypowego składnika, ale potrzeb zwierzęcia. Z punktu widzenia żywieniowego

owady mają kilka cech, które sprawiają, że coraz częściej pojawiają się w recepturach nowoczesnych karm.

Białko owadzie charakteryzuje się wysoką strawnością i korzystnym profilem aminokwasowym. Badania wskazują, że strawność białka owadziego mieści się w zakresie porównywalnym z konwencjonalnymi źródłami białka, ale jednocześnie w recepturach trzeba pilnować limitujących aminokwasów, takich jak metionina, treonina czy leucyna. Badania wskazują, że jest ono dobrze tolerowane przez psy i koty, a smakowitość produktów opartych na owadach często okazuje się bardzo wysoka. To szczególnie istotne w przypadku zwierząt wybrednych lub wymagających specjalistycznego żywienia. W praktyce oznacza to możliwość wykorzystania ich w dietach dla zwierząt z nadwrażliwościami pokarmowymi lub podejrzeniem alergii na częściej stosowane surowce. Europejska Komisja przypomina jednak, że mogą występować alergie krzyżowe, mogą dotyczyć osób i zwierząt wrażliwych na białka skorupiaków, roztoczy kurzu czy mięczaków – warto o tym pamiętać przy doradzaniu karmy. Doradca w sklepie zoologicznym powinien sprzedawać nie „owady”, tylko rozwiązanie problemu. Dla części klientów będzie to dieta dla psa z podejrzeniem nadwrażliwości pokarmowej, dla innych karma premium z krótszą etykietą i innym profilem tłuszczowym, a dla jeszcze innych sposób na połączenie jakości z odpowiedzialnością środowiskową. Badania konsumenckie pokazują, że to działa tylko wtedy, gdy łączy się trzy rzeczy: wiarygodność, smakowitość i poczucie korzyści zdrowotnej. W brytyjskim modelu akceptacji karm z insektami autorzy pokazali, że zainteresowanie rośnie wraz z postrzeganiem jakości, a w australijskim badaniu opiekunowie psów byli generalnie bardziej przychylni karmom z białkiem owadów niż karmom roślinnym; przy zakupie najbardziej liczyły się dla nich zdrowie i żywienie, smakowitość oraz jakość produktu. To bardzo praktyczna wskazówka dla handlu: najpierw funkcja, potem narracja. Hermetia, mącznik i świerszcze – liderzy rynku

Choć na świecie badanych jest wiele gatunków owadów, obecny rynek pet food opiera się przede wszystkim na trzech. Największą rolę odgrywa larwa czarnej muchy żołnierskiej (Hermetia illucens), często określana skrótem BSF (Black Soldier Fly). To właśnie ona stała się symbolem przemysłowej produkcji owadów. Hermetia charakteryzuje się szybkim wzrostem, wysoką efektywnością wykorzystania paszy i możliwością produkcji na dużą skalę.

Bjarne Gravesen Jensen

Co-founder | CEO globebuddy.dk Dystrybutor w Polsce: PORTICA

Globe Buddy to duńska marka karmy dla zwierząt, specjalizująca się w żywieniu funkcjonalnym oraz produktach opartych na białku owadów, obejmujących przysmaki i koncepcje karm suchych. Marka realizuje jasno określoną misję wspierania bardziej zrównoważonych rozwiązań w zakresie żywienia zwierząt domowych. Z naszego doświadczenia wynika, że najważniejsza dyskusja nie dotyczy już tego, czy białko owadzie może być wykorzystywane w karmach dla zwierząt, lecz tego, w jakich zastosowaniach przynosi ono największe korzyści. Wysoka strawność, dobra smakowitość oraz rola nowego źródła białka sprawiają, że jest ono szczególnie interesujące w żywieniu psów z wrażliwym układem pokarmowym oraz w produktach żywienia funkcjonalnego.

Uważamy, że białko owadzie będzie nadal zwiększać swój udział zarówno w segmencie przysmaków, jak i pełnoporcjowych karm. Początkowo rozwój tej kategorii był napędzany głównie innowacyjnością i aspektami zrównoważonego rozwoju, jednak dziś coraz większy nacisk kładzie się na wartość odżywczą, funkcjonalność oraz efektywność produktów.

Jednym z trendów, które obserwujemy, jest stopniowy wzrost dostępności białka owadziego. Wraz ze zwiększaniem skali produkcji i dojrzewaniem rynku koszty jego wytwarzania systematycznie spadają. Chociaż produkty oparte na białku owadów są obecnie pozycjonowane głównie w segmencie premium, spodziewamy się, że z czasem ich ceny będą stawały się coraz bardziej konkurencyjne.

Oprócz białka dostarcza także cennego tłuszczu wykorzystywanego w żywieniu zwierząt.

Drugim ważnym gatunkiem jest mącznik młynarek (Tenebrio molitor ), który zdobył popularność zarówno w sektorze żywności dla ludzi, jak i pasz oraz karm dla zwierząt. Coraz częściej pojawia się w recepturach premium oraz produktach funkcjonalnych.

Trzecią grupę stanowią świerszcze, przede wszystkim Acheta domesticus. Ich wysoka zawartość białka oraz korzystny profil aminokwasowy sprawiają, że są interesującym składnikiem dla producentów karm i przysmaków premium.

W ostatnich latach sektor owadów rozwija się jednak nie tylko pod względem skali produkcji. Coraz większe znaczenie mają technologie automatyzacji chowu, sztuczna inteligencja monitorująca rozwój larw, zaawansowane systemy przetwarzania oraz produkcja składników funkcjonalnych, takich jak chityna, chitosan czy peptydy bioaktywne.

Jedwabnik – stary gatunek w nowej roli

Coraz częściej eksperci zwracają uwagę także na jedwabnika morwowego (Bombyx mori ). Choć od stuleci kojarzony jest przede wszystkim z produkcją jedwabiu, dziś pojawia się w dyskusjach dotyczących zrównoważonych źródeł białka.

Poczwarki pozostające po produkcji włókna zawierają znaczące ilości białka i tłuszczu, dzięki czemu znalazły zastosowanie w żywieniu zwierząt. Istnieją już firmy, które wprowadziły takie produkty na rynek.

Skala produkcji jest obecnie niewielka w porównaniu z hermetią czy mącznikiem, jednak jedwabnik doskonale pokazuje kierunek rozwoju całej branży. Coraz większe znaczenie ma bowiem nie tylko tworzenie nowych źródeł

białka, lecz także zagospodarowanie istniejących strumieni biomasy bez konieczności budowania całkowicie nowych łańcuchów produkcyjnych.

Przyszłość należy do produktów blendowanych?

Jednym z najciekawszych kierunków rozwoju rynku są tzw. produkty blendowane, czyli receptury łączące tradycyjne składniki mięsne z białkiem owadów.

Z perspektywy technologicznej rozwiązanie hybrydowe ma kilka przewag. Białko owadzie wnosi wysoką koncentrację aminokwasów, tłuszcze oraz składniki funkcjonalne, natomiast tradycyjne surowce mięsne utrzymują smakowitość i znajomy profil sensoryczny. Dzięki temu producent może obniżyć udział konwencjonalnych surowców zwierzęcych bez radykalnej zmiany percepcji produktu przez opiekuna zwierzęcia.

To również sposób na stopniowe oswajanie konsumentów z nową kategorią. Badania pokazują, że opiekunowie zwierząt znacznie łatwiej akceptują produkty, w których owady stanowią część receptury, niż karmy oparte wyłącznie na białku owadzim.

Wiele firm postrzega właśnie segment karm hybrydowych jako najbardziej perspektywiczny kierunek rozwoju w najbliższych latach. Sklepom zoologicznym daje to możliwość wykorzystania kategorii premium, łączącej zalety tradycyjnych receptur z korzyściami środowiskowymi.

Coraz częściej mówi się również o „blended sustainability ”, czyli stopniowym obniżaniu śladu środowiskowego karm poprzez zastępowanie części składników zwierzęcych owadami. Jest to podejście znane już z rynku żywności dla ludzi, gdzie rozwijane są produkty zawierające jednocześnie mięso i białko alternatywne.

Gdzie naprawdę kryje się wartość środowiskowa?

Argument ekologiczny jest jednym z głównych motorów rozwoju rynku owadów. Produkcja białka owadziego wymaga znacznie mniej powierzchni, wody i zasobów niż produkcja wielu tradycyjnych źródeł białka. Dodatkowo owady mogą wykorzystywać surowce o niższej wartości ekonomicznej, przekształcając je w wysokiej jakości składniki żywieniowe.

Najciekawszym symbolem gospodarki obiegu zamkniętego jest jednak frass – produkt uboczny hodowli owadów składający się z odchodów, pozostałości paszy i oskórków po linieniu. Jeszcze kilka lat temu traktowany był jako odpad. Dziś znajduje zastosowanie jako nawóz organiczny i środek poprawiający właściwości gleby, do zastosowania w rolnictwie i ogrodnictwie. Badania prowadzone w Europie wskazują, że może on wspierać rozwój systemu korzeniowego roślin, zwiększać aktywność mikrobiologiczną gleby i częściowo zastępować nawozy mineralne.

Komisja Europejska w rozporządzeniu 2021/1925 zdefiniowała frass i wprowadziła dla niego unijne standardy, w tym wymóg obróbki termicznej 70°C przez godzinę, aby umożliwić bezpieczny obrót tym produktem jako nawozem organicznym lub polepszaczem gleby. IPIFF podkreśla przy tym jego potencjał nawozowy: profil NPK, obecność chityny i możliwość wpisania się w gospodarkę obiegu zamkniętego. To właśnie frass pokazuje, że hodowla owadów nie jest jednowymiarowa – tworzy kilka produktów rynkowych z jednej biomasy.

W praktyce oznacza to, że z jednej hodowli można uzyskać kilka wartościowych produktów jednocześnie: białko i tłuszcz dla sektora pet food i przemysłu paszowego oraz frass dla rolnictwa. Taki model pozwala maksymalnie wykorzystać zasoby i poprawia ekonomikę całego przedsięwzięcia. Dobrym przykładem jest fińska firma Volare, która w 2025 roku pozyskała 26 mln euro na budowę zakładu przemysłowego wykorzystującego larwy czarnej muchy żołnierskiej do produkcji białka, tłuszczu i nawozów w modelu „zero waste”.

To właśnie dlatego coraz więcej firm określa swoje zakłady nie jako fermy owadów, lecz biorafinerie produkujące wiele składników w ramach jednego procesu technologicznego.

Polska chce wykorzystać swoją szansę

Choć liderami europejskiego rynku pozostają Francja, Holandia czy kraje skandynawskie, Polska coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w tym sektorze. Inwestycje realizowane w ostatnich latach pokazują, że Polska chce odgrywać istotną rolę w europejskim łańcuchu dostaw białka owadziego dla sektora paszowego i pet food.

To dobra wiadomość dla całej branży zoologicznej. Lokalna produkcja oznacza większą dostępność surowców, krótsze łańcuchy dostaw i większą odporność rynku na globalne zawirowania.

Co to oznacza dla sklepów zoologicznych?

Największym błędem byłoby postrzeganie produktów owadzich wyłącznie jako kolejnej mody. Wszystkie sygnały płynące z rynku wskazują, że mamy do czynienia z trwałą zmianą strukturalną.

Kategoria pozostaje segmentem premium i prawdopodobnie jeszcze przez kilka lat cena będzie ograniczać jej masową popularyzację. Jednocześnie liczba produktów rośnie, a argumenty przemawiające za ich stosowaniem stają się coraz bardziej przekonujące. Wysoka strawność, funkcjonalność, nowe możliwości dietetyczne oraz korzyści środowiskowe tworzą kombinację, którą trudno ignorować.

Dla doradców w sklepach zoologicznych oznacza to potrzebę zdobywania wiedzy o nowych składnikach i umiejętności przekładania ich właściwości na język korzyści dla klienta. W najbliższych latach sukces odniosą nie te firmy, które będą najgłośniej mówić o owadach, ale te, które najlepiej pokażą, jakie problemy pomagają one rozwiązać. Owady stają się jednym z elementów nowoczesnego biznesu zoologicznego – biznesu, który musi jednocześnie odpowiadać na potrzeby zwierząt, oczekiwania opiekunów i wyzwania środowiskowe przyszłości. Owady nie zastąpią całej branży mięsnej, nie rozwiążą wszystkich problemów z białkiem i nie powinny być sprzedawane jako magiczna odpowiedź na wszystko. Ale już dziś zmieniają układ sił: łączą branżę pet care z biogospodarką, wspierają dywersyfikację surowców, dają sprzedawcom poszerzoną półkę produktów premium i pomagają budować bardziej odporne łańcuchy dostaw.

Nowe Zdrowe

CRUNCH

PRZYSMAKI WEGAŃSKIE

Spirulina – superfood Veggie – warzywa i owoce

CRUNCH

PRZYSMAKI Z OWADAMI

Białko owadów – hipoalergiczne

PÓŁWILGOTNE PRZYSMAKI Z OWADAMI

wyjątkowo smaczne i aromatyczne

Rewards – z rokitnikiem, przeciwutleniacze i witamina C

Dental Sticks – z miętą, zdrowe zęby i świeży oddech

Zamów do swojego sklepu: biuro@portica.pl, tel. 42 631 00 13

Producent: Globe Buddy, Dania Dystrybutor w Polsce: PORTICA

OD WÓZKÓW DZIECIĘCYCH DO BRANŻY PET

CARINIO ROZWIJA POLSKĄ OFERTĘ PRODUKTÓW DLA ZWIERZĄT

CARINIO to nowa polska marka w branży zoologicznej, za którą stoi ponad 20 lat doświadczenia w projektowaniu i produkcji wózków dziecięcych oraz akcesoriów użytkowych dla najmłodszych. Wiedza zdobywana przez lata w wymagającym

segmencie dziecięcym dziś znajduje zastosowanie w produktach dla zwierząt: od legowisk, przez torby i transportery, po rozwiązania spacerowe oraz samochodowe.

Przez lata zespół tworzący CARINIO rozwijał własne marki obecne na rynkach europejskich, zdobywając kompetencje w obszarze technologii, bezpieczeństwa, ergonomii, funkcjonalności i jakości wykonania. Produkty dziecięce wymagają szczególnej odpowiedzialności, starannie dobranych materiałów i dopracowanych konstrukcji. Te same standardy marka przenosi do świata pet, w którym opiekunowie psów i kotów coraz częściej oczekują nie tylko atrakcyjnego wyglądu, ale przede wszystkim komfortu, trwałości i bezpieczeństwa. CARINIO to marka ekspertów w dziedzinie transportu pupili. Wieloletnie doświadczenie zespołu staje się dziś fundamentem rozwiązań dla branży pet i pozwala wyznaczać nowe standardy

bezpieczeństwa, wygody i funkcjonalności. To know-how daje CARINIO realną przewagę i potencjał, by budować polskie produkty na poziomie najlepszych marek. Produkty dziecięce nauczyły nas, że konstrukcja, materiał i sposób użytkowania muszą być dopracowane od początku do końca. Nie można traktować ich przypadkowo. Dokładnie takie podejście stosujemy dziś w produktach dla zwierząt – mówi Dariusz Gabrysiak, pomysłodawca CARINIO.

Rynek zoologiczny zmienia się bardzo dynamicznie. Opiekunowie nie szukają już wyłącznie podstawowych akcesoriów, takich jak legowisko, miska czy smycz. Coraz częściej wybierają produkty, które ułatwiają codzienne funk-

cjonowanie: podróże, aktywność w mieście, wyjazdy wakacyjne, weekendowe wypady czy przemieszczanie się samochodem, rowerem lub komunikacją. Zwierzęta towarzyszą ludziom w coraz większej liczbie sytuacji, dlatego akcesoria pet muszą odpowiadać na realny styl życia współczesnych opiekunów. W tym obszarze CARINIO konsekwentnie buduje swoją ofertę. Marka tworzy produkty projektowane z myślą o codziennym użytkowaniu, wygodzie właściciela i komforcie zwierzęcia. W asortymencie znajdują się nie tylko legowiska, ale także transportery lotnicze, torby, foteliki samochodowe, rozwiązania rowerowe oraz wózki spacerowe dla psów. CARINIO traktuje kategorię pet jako pełnoprawny segment

produktów użytkowych, w którym liczą się ergonomia, stabilność, estetyka oraz dopracowany detal.

Widzimy, jak zmienia się sposób życia ze zwierzętami. Ludzie podróżują z psami, zabierają je do miasta, do samochodu czy na rower. Dlatego tworzymy rozwiązania, które pomagają robić to wygodniej i bezpieczniej. Dla nas produkt pet musi być zaprojektowany, stabilny, praktyczny i estetyczny – podkreśla Dariusz Gabrysiak.

Ważnym elementem tożsamości CARINIO jest produkcja w Polsce. Marka korzysta z własnego zaplecza szwalniczego i produkcyjnego, w którym powstają autorskie modele. Pozwala to kontrolować proces, dopracowywać detale, testować konstrukcje i szybciej reagować na potrzeby rynku. Dzięki temu CARINIO rozwija produkty w oparciu o własne know-how, a nie wyłącznie o gotowe rozwiązania dostępne na rynku.

Równolegle firma rozwija import starannie wybranych produktów, aby odpowiadać na różne oczekiwania cenowe klientów i partnerów handlowych. Europejska produkcja wiąże się z wyższymi kosztami, dlatego uzupełnienie oferty o sprawdzone rozwiązania zagraniczne pozwala budować szerszy i bardziej elastyczny asortyment. Kluczowe pozostaje zachowanie odpowiedniego standardu jakości oraz spójności z filozofią marki.

CARINIO jest już obecne w branży i aktywnie poznaje jej potrzeby. Marka pojawiła się na targach Interzoo w Norymberdze, uznawanych za najważniejsze i największe międzynarodowe targi branży pet, gdzie mogła skonfrontować swoje produkty, rozwiązania i pomysły z globalnym rynkiem zoologicznym. Kolejnym ważnym etapem jest prezentacja oferty podczas PetExpo w Bydgoszczy, największych targów zoologicznych w Polsce. Bezpośredni kontakt z kontrahentami, dystrybutorami i klientami pozwala firmie rozwijać produkty w oparciu o realne rozmowy, potrzeby rynku i praktyczne doświadczenia osób pracujących na co dzień w branży zoologicznej. Istotnym kierunkiem rozwoju CARINIO są innowacje. Marka analizuje potrzeby konsumentów i obserwuje rozwiązania stosowane przez zaawansowane technologicznie firmy europejskie, ale nie poprzestaje na inspiracji. Jednym z projektów rozwijanych przez CARINIO jest polskie rozwiązanie inspiro -

wane systemem mocowania typu ISOFIX dla zwierząt. Firma pracuje nad wózkiem, który będzie mógł pełnić także funkcję fotelika mocowanego w samochodzie. Na rynku europejskim podobne rozwiązania oferuje zaledwie kilka firm, a CARINIO rozwija własną propozycję, dopasowaną do oczekiwań klientów szukających jakości w rozsądnej cenie.

Nie budujemy marki na samych deklaracjach. Projektujemy, szyjemy, testujemy, jeździmy na targi i rozmawiamy z rynkiem. Polska marka może konkurować z dobrymi europejskimi producentami, jeśli rozwija się krok po kroku, na bazie doświadczenia i konkretnych produktów – mówi Dariusz Gabrysiak.

CARINIO wprowadza do branży pet doświadczenie wyniesione z jednego z najbardziej wymagających segmentów rynku użytkowego. Marka łączy zaplecze produkcyjne, znajomość technologii i wyczucie potrzeb współczesnych opiekunów zwierząt, tworząc produkty, które mają realnie ułatwiać wspólne życie człowieka i pupila. To polska propozycja dla rynku, który coraz mocniej docenia funkcjonalność, bezpieczeństwo i dobrze zaprojektowane rozwiązania na co dzień.

IMMUNOŻYWIENIE W ONKOLOGII WETERYNARYJNEJ

Choroby nowotworowe psów stanowią jeden z głównych obszarów zainteresowania współczesnej weterynarii klinicznej. Szacuje się, że dotyczą one co czwartego psa w ciągu jego życia, a w grupie zwierząt starszych (powyżej 10. roku życia) odsetek ten sięga nawet 50% (www.aaha.org/ resources/2026-aaha-oncology-guidelines-for-dogs-and-cats).

Dynamiczny rozwój onkologii weterynaryjnej ostatnich dekad zaowocował znaczącym postępem zarówno w diagnostyce, jak i w metodach leczenia, w tym zasad związanych z żywieniem zarówno w czasie choroby, jak i bezpośrednio po.

TEKST: dr inż. Jacek Wilczak

Zakład Biochemii i Dietetyki, Katedra Nauk Fizjologicznych, Instytut Medycyny Weterynaryjnej, SGGW w Warszawie

Problem niedożywienia

Zjawiskiem często obserwowanym u psów z chorobą nowotworową jest niedożywienie. Wynika ono zarówno z anoreksji i kacheksji nowotworowej – kompleksowego zaburzenia metabolicznego wywołanego przez guz, jak i z działań niepożądanych stosowanego leczenia farmakologicznego. Utrata masy ciała, zaniki mięśniowe, zaburzenia immunologiczne i osłabienie zdolności regeneracyjnych organizmu przekładają się bezpośrednio na gorsze odpowiedzi terapeutyczne i skrócony czas przeżycia. Właściwe żywienie onkologiczne staje się zatem integralną częścią planu leczenia, a nie jedynie opcjonalnym uzupełnieniem. W ostatnich latach szczególne zainteresowanie wzbudza koncepcja immunożywienia, polegająca na celowym wzbogacaniu diety w substancje biologicznie aktywne o udowodnionym działaniu immunomodulującym, „przecikatabolicznym” i ochronnym wobec układu pokarmowego.

Immunoskładniki i właściwa dieta

Do najlepiej przebadanych immunoskładników odżywczych należą: arginina, glutamina, aminokwasy rozgałęzione (BCAA), wielonienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny n-3 oraz nukleotydy.

Zanim zostaną omówione poszczególne immunoskładniki, konieczne jest podkreślenie kluczowej zasady: żaden suplement ani pojedynczy składnik odżywczy nie zastąpi kompletnej, dobrze zbilansowanej diety. Wszelkie preparaty i wzbogacenia stanowią jedynie uzupełnienie prawidłowo skomponowanej diety. Pies z chorobą nowotworową wymaga diety, która przede wszystkim zapewnia odpowiednią ilość energii, właściwy profil makroskładników i pokryje zapotrzebowanie na wszystkie niezbędne mikroelementy i witaminy. Wartość energetyczna diety musi być dostosowana do aktualnego stanu metabolicznego zwierzęcia – u pacjentów wyniszczonych preferuje się dietę o zwiększonej gęstości energetycznej. Zawartość białka powinna być wysoka: wytyczne zakładają, że białko powinno stanowić co najmniej 30–45% suchej masy w diecie psów z już rozwiniętą chorobą nowotworową. Głównym celem jest zahamowanie katabolizmu mięśniowego i podtrzymanie prawidłowej odpowiedzi immunologicznej. W przypadku wykorzystania węglowodanów w bilansowaniu energetycznym dawki pokarmowej istnieje wiele kontrowersji. Z pewnością nie będzie właściwym postępowaniem całkowite ograniczenie węglowodanów

Koncepcja immunożywienia polega na celowym wzbogacaniu diety w substancje biologicznie aktywne o udowodnionym działaniu immunomodulującym, „przeciwkatabolicznym” i ochronnym wobec układu pokarmowego.

w diecie psa z chorobą nowotworową. Raczej zalecane jest ograniczanie źródeł węglowodanów łatwostrawnych przy zachowaniu minimalnego pokrycia energetycznego z węglowodanów o wyższym indeksie glikemicznym. Chociaż to założenie i tak wymagałoby zindywidualizowania oraz uwzględnienia indywidualnych potrzeb żywieniowych psa z daną jednostką chorobową. Co prawda, komórki nowotworowe wykazują wyższą preferencję do wykorzystania jako składnika energetycznego produktów glikolizy beztlenowej (efekt Warburga), a cykl Coriego jest bardzo energetycznie niekorzystny, to nie jest to powód do całkowitego wykluczenia węglowodanów z diety psa z chorobą nowotworową. Tłuszcze, zwłaszcza o korzystnym profilu kwasów tłuszczowych, stanowią preferowane źródło energii oraz zachowują wysoką smakowitość diety, u psów z anoreksją stopień akceptacji diety staje się czynnikiem priorytetowym.

Dopiero na tak przygotowanym fundamencie dietetycznym celowe i uzasadnione staje się wprowadzenie immunoskładników odżywczych, które jak wykazują liczne badania mogą wzmacniać efekty terapeutyczne, ograniczać powikłania i poprawiać jakość życia pacjentów onkologicznych.

Arginina

Arginina jest względnie egzogennym aminokwasem, którego synteza endogenna jest w zdrowym organizmu wystarczająca do pokrycia potrzeb fizjologicznych. Jednak w warunkach stresu metabolicznego, urazu, sepsy lub choroby nowotworowej zdolność organizmu do samodzielnego wytwarzania argininy ulega istotnemu zmniejszeniu, co czyni ją warunkowo niezbędną. W kontekście chorób nowotworowych niedobór argininy jest szczególnie groźny z uwagi na wielość jej biologicznych ról, chociaż, co warto podkreślić, arginina należy do tych składników odżywczych, które w świetle współczesnych wyników badań powinny być przede wszystkim dostarczane jako integralne części surowców spożywczych. Suplementacja diety czystą argininą powinna być bardzo ostrożna. Arginina jest bezpośrednim prekursorem tlenku azotu (NO) – cząsteczki sygnałowej o kluczowym znaczeniu dla regulacji ukrwienia guza, funkcji śródbłonka i odpowiedzi zapalnej. Tlenek azotu wykazuje działanie cytotoksyczne wobec niektórych komórek nowotworowych poprzez mechanizmy nitrozylacji białek i indukcji apoptozy. Ale arginina jest prekursorem poliamin (sperminy, spermidyny, putrescyny) i puryn niezbędnych do syntezy kwasów nukleinowych oraz proliferacji komórek

– co ma podwójne oblicze: sprzyja regeneracji tkanek zdrowych, ale może też wspierać wzrost guza przy nadmiernej dostępności substratu. Na samym końcu arginina stymuluje wydzielanie hormonu wzrostu, prolaktyny i insuliny, co przyczynia się do utrzymania masy mięśniowej i korzystnego bilansu azotowego w organizmie. Szczególnie istotne jest immunologiczne działanie argininy. Zwiększa ona liczebność i aktywność cytotoksycznych limfocytów T (CD8+) oraz komórek NK, które stanowią pierwszą linię obrony układu odpornościowego przed komórkami nowotworowymi. Badania na modelach zwierzęcych i kliniczne obserwacje u ludzi wskazują, że suplementacja argininy u chorych onkologicznych – zwłaszcza poddawanych zabiegom chirurgicznym lub chemioterapii – zmniejsza ryzyko powikłań infekcyjnych, skraca czas hospitalizacji i poprawia parametry immunologiczne. Arginina przyspiesza również gojenie ran pooperacyjnych poprzez stymulację syntezy proliny i hydroksyproliny – komponentów tkanki łącznej i kolagenu. W praktyce weterynaryjnej suplementacja argininy jest uzasadniona przede wszystkim u psów poddawanych rozległym zabiegom operacyjnym w obrębie układu pokarmowego, intensywnej chemioterapii oraz u zwierząt wykazujących objawy kacheksji nowotworowej z towarzyszącymi zaburzeniami odporności. Dawkowanie powinno być dostosowane indywidualnie, a wprowadzenie suplementacji poprzedzone oceną stanu klinicznego pacjenta.

Glutamina

Glutamina jest najbardziej rozpowszechnionym wolnym aminokwasem w płynach fizjologicznych i tkankach ssaków. Jest syntetyzowana głównie w mięśniach szkieletowych i w warunkach fizjologicznych produkowana w ilościach wystarczających do pokrycia potrzeb organizmu. Jednak stany kataboliczne – takie jak choroba nowotworowa, sepsa, rozległe zabiegi operacyjne, oparzenia czy głodzenie – wiążą się z intensywnym zużyciem glutaminy, które przewyższa możliwości jej endogennej syntezy. W efekcie dochodzi do znaczącego spadku stężenia glutaminy w osoczu i mięśniach, co prowadzi do osłabienia funkcji immunologicznych, zaburzeń integralności śluzówki jelitowej i nasilenia katabolizmu białko -

wego. Glutamina odgrywa rolę głównego substratu energetycznego dla szybko proliferujących komórek – enterocytów, kolonocytów oraz komórek układu odpornościowego (limfocytów i makrofagów). Bez odpowiedniego zaopatrzenia w glutaminę komórki te tracą zdolność do sprawnego podziału i pełnienia swoich funkcji. W kontekście onkologicznym jest to szczególnie istotne, gdyż chemioterapia i radioterapia uszkadzają enterocyty, prowadząc do zapalenia błony śluzowej jelit, biegunek i zaburzeń wchłaniania. Glutamina chroni integralność strukturalną i funkcjonalną bariery jelitowej, zapobiegając translokacji bakterii i endotoksyn z przewodu pokarmowego do krwiobiegu – zjawisko to, obserwowane u osłabionych pacjentów onkologicznych, może prowadzić do ciężkich powikłań septycznych. Badania kliniczne i doświadczalne potwierdzają, że suplementacja glutaminy u chorych poddawanych chemioterapii lub radioterapii redukuje nasilenie stanu zapalnego jelita, skraca czas trwania biegunek i zmniejsza konieczność przerywania leczenia. Kolejną ważną funkcją glutaminy jest jej rola jako prekursora glutationu – tripeptydowego przeciwutleniacza o kluczowym znaczeniu dla ochrony komórek przed stresem oksydacyjnym indukowanym zarówno przez guz, jak i przez cytostatyki. Glutamina uczestniczy ponadto w amoniakogenezie nerkowej, regulując gospodarkę kwasowo-zasadową w stanach metabolicznego obciążenia organizmu. Jako prekursor puryn, pirymidyn i nukleotydów odgrywa kluczową rolę w syntezie materiału genetycznego komórek regenerujących. W weterynarii suplementacja glutaminy jest szczególnie wskazana w okresach intensywnego leczenia systemowego, po zabiegach operacyjnych na przewodzie pokarmowym oraz w przypadku objawów ze strony przewodu pokarmowego towarzyszących chemioterapii. Należy mieć na uwadze, że glutamina może stanowić substrat energetyczny dla niektórych komórek nowotworowych, co jest przedmiotem dyskusji w piśmiennictwie naukowym; dostępne dane kliniczne sugerują jednak, że korzyści dla organizmu gospodarza – szczególnie dla układu immunologicznego i śluzówki jelit – zdecydowanie przeważają nad potencjalnymi zagrożeniami.

Suplementacja argininy u chorych

onkologicznych – zwłaszcza poddawanych zabiegom chirurgicznym lub chemioterapii – zmniejsza ryzyko powikłań infekcyjnych, skraca czas hospitalizacji i poprawia parametry immunologiczne. Arginina przyspiesza również gojenie ran pooperacyjnych poprzez stymulację syntezy proliny i hydroksyproliny – komponentów tkanki łącznej i kolagenu.

Aminokwasy rozgałęzione (BCAA)

Aminokwasy rozgałęzione (ang. branched-chain amino acids, BCAA) – leucyna, izoleucyna i walina – stanowią około 35% niezbędnych aminokwasów wchodzących w skład białek mięśniowych. W odróżnieniu od pozostałych aminokwasów egzogennych BCAA są metabolizowane przede wszystkim w mięśniach szkieletowych, a nie w wątrobie, co nadaje im szczególne znaczenie w stanach katabolizmu mięśniowego – typowego dla kacheksji nowotworowej. W organizmie psa z chorobą nowotworową dochodzi do systemowego przestawienia metabolizmu energetycznego: guz „kradnie” substraty energetyczne, a mięśnie szkieletowe stają się głównym źródłem aminokwasów dla procesów glukoneogenezy i syntezy białek ostrej fazy. Mięśnie zużywają BCAA do syntezy glutaminy – związku niezbędnego dla komórek immunologicznych i enterocytów. W warunkach deficytu BCAA mięśnie ulegają postępującej degradacji, a zwierzę traci masę mięśniową, siłę i zdolność do sprawnego funkcjonowania. Spośród BCAA szczególne miejsce zajmuje leucyna, która wykazuje działanie anaboliczne niezależne od insuliny, stymulując syntezę białek mięśniowych i hamując ich rozpad. Jest to właściwość wyjątkowo pożądana u psów z kacheksją nowotworową, u których mięśnie są nieustannie narażone na katabolizm. Suplementacja leucyny lub mieszanin BCAA może zatem spowalniać utratę masy mięśniowej i przyczyniać się do utrzymania sprawności fizycznej i jakości życia chorych zwierząt. Ponadto BCAA są bezpośrednimi prekursorami glutaminy w mięśniach. Zapewnienie ich odpowiedniej podaży z dietą zmniejsza tym samym potrzebę poświęcania własnych białek mięśniowych na produkcję glutaminy, co przyczynia się do zachowania masy mięśniowej. Efekt ten ma szczególne znaczenie u psów poddawanych długotrwałej chemioterapii lub zmagających się z guzami o dużej aktywności metabolicznej. Diety bogate w wysokiej jakości białko zwierzęce (drób, ryby, jaja) naturalnie zawierają znaczne ilości BCAA; niekiedy zasadne jest jednak dodatkowe wzbogacenie racji pokarmowej w te aminokwasy, szczególnie gdy zwierzę wykazuje zaawansowaną sarkopenię.

Wielonienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny n-3

Wielonienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny n-3 to przede wszystkim kwas eikozapentaenowy (EPA) i kwas dokozaheksaenowy (DHA), pozyskiwane głównie z oleju rybiego – należą do najlepiej przebadanych immunoskładników odżywczych w onkologii weterynaryjnej. Są one chętnie i łatwo wbudowywane w błony komórkowe, gdzie zastępują kwas arachidonowy. Ta konkurencja o miejsce w błonach komórkowych ma dalekosiężne konsekwencje dla metabolizmu eikozanoidów. Kwas arachidonowy (n-6) jest substratem do syntezy prostaglandyn i leukotrienów serii 2 i 4, które wykazują silne działanie prozapalne i mogą promować angiogenezę nowotworową, proliferację komórek guza, hamowanie apoptozy oraz immunosupresję – zjawisko dobrze udokumentowane w patofizjologii nowotworów. Kwasy EPA i DHA, jako antagoniści tych szlaków, konkurencyjnie hamują syntezę prozapalnych eikozanoidów, a jednocześnie stanowią substraty dla alternatywnej rodziny mediatorów (eikozanoidy serii 3 i 5, rezolwiny, protektyny), które wykazują słabsze lub wręcz przeciwzapalne działanie biologiczne. Efektem suplementacji EPA i DHA jest zatem modulacja środowiska zapalnego: zmniejszenie nasilenia przewlekłego zapalenia, które sprzyja progresji nowotworu i kacheksji, przy jednoczesnym zachowaniu zdolności układu odpornościowego do odpowiedzi na zagrożenia infekcyjne. Badania przeprowadzone u psów z nowotworami tkanek miękkich i chłoniakami wykazały, że diety wzbogacone w n-3 PUFA przyczyniają się do poprawy parametrów metabolicznych, ograniczenia kacheksji i wydłużenia pierwszego okresu remisji. Kwasy tłuszczowe n-3 wywierają również bezpośredni wpływ na komórki nowotworowe: zaburzają integralność ich błon komórkowych (bogatych w kwas arachidonowy), nasilają stres oksydacyjny selektywnie w komórkach guza oraz mogą indukować apoptozę. Jednocześnie komórki zdrowe, wyposażone w sprawniejsze mechanizmy przeciwutleniające, są w znacznie mniejszym stopniu podatne na te efek-

REKLAMA

ty. Ważnym aspektem praktycznym jest podatność kwasów n-3 na utlenianie ze względu na dużą liczbę wiązań podwójnych – preparaty oleju rybiego powinny zawierać odpowiednie ilości witaminy E jako przeciwutleniacze i być przechowywane w warunkach minimalizujących kontakt z tlenem i światłem. Zalecana dobowa dawka EPA + DHA dla psów onkologicznych wynosi zazwyczaj 40–100 mg na kg masy ciała, choć dokładne wytyczne różnią się w zależności od publikacji i rodzaju nowotworu. Stosunek kwasów n-6 do n-3 w diecie psów zdrowych wynosi często 10:1 lub więcej; u psów z nowotworami celem jest jego obniżenie do wartości 3:1–5:1 poprzez zmniejszenie podaży kwasów tłuszczowych n-6 (oleje roślinne bogate w kwas linolowy) i zwiększenie udziału kwasów tłuszczowych n-3 z oleju rybiego.

Nukleotydy

Nukleotydy to niskocząsteczkowe związki organiczne, których obecność jest niezbędna do syntezy RNA i DNA, a zatem do funkcjonowania każdej komórki żywego organizmu. W warunkach zdrowia komórki są zdolne do de novo syntezy nukleotydów ze związków prekursorowych; jednak w stanach katabolicznych – takich jak choroba nowotworowa, stany pooperacyjne, niedożywienie i intensywna farmakoterapia – szlak de novo jest poważnie upośledzony, a komórki stają się zależne od zewnętrznej podaży gotowych nukleotydów. Szybko proliferujące komórki – enterocyty, limfocyty, komórki wątroby – mają szczególnie duże zapotrzebowanie na nukleotydy, ponieważ ich wysoka „aktywność podziałowa” wymaga stałej dostępności składników budulcowych DNA i RNA. Niedobór nukleotydów przekłada się zatem na spowolnienie odnawiania śluzówki jelitowej, osłabienie proliferacji limfocytów i upośledzenie odpowiedzi immunologicznej. Podobnie jak glutamina, nukleotydy egzogenne chronią integralność bariery jelitowej, zapobiegając jej uszkodzeniu i towarzyszącej translokacji bakteryjnej. Szczegółowe badania wykazały, że suplementacja nukle -

Stosunek kwasów n-6 do n-3 w diecie psów zdrowych wynosi często 10:1 lub więcej; u psów z nowotworami celem jest jego obniżenie do wartości 3:1–5:1 poprzez zmniejszenie podaży kwasów tłuszczowych n-6 (oleje roślinne bogate w kwas linolowy) i zwiększenie udziału kwasów tłuszczowych n-3 z oleju rybiego.

otydów poprawia proliferacyjną odpowiedź limfocytów T na antygeny i mitogeny, zwiększa aktywność komórek NK, wzmacnia odpowiedź humoralną (syntezę immunoglobulin) oraz poprawia stosunek limfocytów pomocniczych do supresorowych (CD4+/CD8+). Z perspektywy onkologicznej jest to szczególnie wartościowe, gdyż skuteczna nadzorcza funkcja układu odpornościowego jest jednym z kluczowych czynników ograniczających progresję nowotworu i ryzyko nawrotu. Nukleotydy uczestniczą również w regulacji cyklu komórkowego i mogą odgrywać rolę w modulacji ekspresji genów związanych z apoptozą komórek nowotworowych. Ich suplementacja w diecie psów onkologicznych jest szczególnie uzasadniona w okresach intensywnej terapii, gdy organizm nie nadąża z własną produkcją tych związków i gdy integralność jelitowa i odporność komórkowa są szczególnie zagrożone.

Synergia działania immunoskładników

Omawiane immunoskładniki odżywcze nie działają w izolacji – między nimi istnieją liczne powiązania metaboliczne tworzące sieć wzajemnych zależności. Zrozumienie tych relacji jest kluczowe dla racjonalnego

projektowania diety onkologicznej. Arginina i glutamina wzajemnie się uzupełniają: arginina stymuluje funkcje limfocytów T i produkcję tlenku azotu, podczas gdy glutamina zapewnia energię tym samym komórkom i chroni tkankę jelitową, przez którą wszystkie składniki odżywcze muszą przeniknąć do krwiobiegu. Bez sprawnej bariery jelitowej wchłanianie pozostałych immunoskładników jest upośledzone. Aminokwasy rozgałęzione odgrywają rolę puli, z której mięśnie syntetyzują glutaminę – ich odpowiednia podaż zmniejsza zatem zapotrzebowanie na endogenną produkcję glutaminy kosztem białek mięśniowych. Nukleotydy zapewniają materiał budulcowy DNA i RNA niezbędny do proliferacji komórek immunologicznych, których aktywność jest stymulowana przez argininę i glutaminę. Kwasy tłuszczowe n-3, modulując skład błon komórkowych, wpływają na efektywność receptorów i kanałów jonowych we wszystkich komórkach układu odpornościowego, wpływając tym samym na działanie pozostałych immunoskładników.

Komercyjne preparaty immunożywieniowe przeznaczone dla psów onkologicznych na ogół zawierają kompozycję kilku lub wszystkich wymienionych składników, co pozwala uzyskać efekt synergistyczny niemożliwy do osiągnięcia przy podawaniu każdego z nich oddzielnie. Lekarz weterynarii decydujący się na immunożywienie pacjenta onkologicznego powinien wybierać preparaty o przejrzystym składzie, z podaną dokładną zawartością poszczególnych składników aktywnych, a decyzję o wdrożeniu suplementacji poprzedzić oceną aktualnego stanu klinicznego i żywieniowego pacjenta.

Podsumowanie

Żywienie onkologiczne psów ewoluuje od prostego pokrycia kalorycznego do wielowymiarowej interwencji terapeutycznej. Dobrze zbilansowana, kompletna dieta o odpowiedniej wartości energetycznej i optymalnym profilu makroskładników stanowi bezwzględny fundament, bez którego żadne działania suplementacyjne nie przyniosą oczekiwanych efektów. Immunoskładniki odżywcze – arginina, glutamina, aminokwasy rozgałęzione, wielonienasycone kwasy tłuszczowe n-3 i nukleotydy – stanowią cenne uzupełnienie tej diety, działając synergistycznie na rzecz zachowania odporności, integralności jelitowej, masy mięśniowej i ogólnej odporności organizmu na obciążenia związane z chorobą i leczeniem. Każdy z omawianych składników wnosi unikatowy wkład w utrzymanie homeostazy immunologicznej i metabolicznej psa onkologicznego. Arginina wzmacnia odpowiedź komórkową układu odpornościowego i stymuluje regenerację tkanek; glutamina chroni barierę jelitową i dostarcza energii komórkom immunologicznym; BCAA ograniczają katabolizm mięśniowy i dostarczają substratów do syntezy glutaminy; kwasy n-3 modulują procesy zapalne i bezpośrednio oddziałują na komórki nowotworowe; nukleotydy zapewniają materiał do replikacji DNA niezbędny dla prawidłowej proliferacji komórek odpornościowych i jelitowych. Razem tworzą kompleksową sieć wsparcia, której właściwe zastosowanie – w ramach indywidualnie skrojonego planu żywieniowego i pod nadzorem lekarza weterynarii – może realnie poprawić jakość i komfort życia psa zmagającego się z chorobą nowotworową.

REKLAMA

BEZPIECZNY I SPOKOJNY PIES NA WAKACJACH

JAK ROZPOZNAĆ STRES I ZADBAĆ

O JEGO DOBROSTAN PODCZAS WYJAZDU?

Sezon wakacyjny jest dla ludzi najbardziej oczekiwanym momentem w roku. Dla nas to czas mobilizujący do aktywności fizycznych, urlopów wypoczynkowych, wyjazdów, podczas których wielokrotnie towarzyszy nam pies. Natomiast dla wielu psów okres ciepłych miesięcy jest trudny pod względem wytrzymałości i znoszenia wysokich temperatur. Innym zupełnie obliczem sezonu urlopowego jest tolerancja nowych bodźców, zdarzeń i zmian.

TEKST: tech. wet. Ewelina Stanclik

Przychodnia Trzech Diamentów

Wakacje – jakie mogą być, a jakie być nie powinny?

Podróże z psem mają swoje plusy. W pierwszej kolejności zacieśniają więzi, budują mocniejsze relacje, stymulują umysł psa. Wspólne eksplorowanie nowego otoczenia, czyli wspólne wędrówki, odkrywanie, działają na korzyść relacji człowiek – pies. Nowe miejsca często są trudnym wyzwaniem zarówno dla nas, jak i psa, więc w praktyce musimy na sobie polegać oraz zwracać uwagę na wzajemne reakcje, kierować poleceniami, zwracać uwagę na sygnały, które wysyła pies. Dla psów wychowywanych w rozsądnych rękach i o dobrej, stabilnej psychice będzie to korzystny czas, jednak należy pamiętać o tym, że nie wszystkie zwierzęta są zrównoważone i gotowe na konfrontacje z trudnymi, nowymi bodźcami, jeżeli na co dzień nie mają takich doświadczeń... W niektórych przypadkach wspólny wyjazd może być okupiony intensywnym stresem, nerwami, czasem nawet frustracją dla obu stron. Jeżeli pies jest obdarzony delikatniejszą psychiką i zetknie się z trudnymi sytuacjami, mogą one spiętrzyć widoczne już złe zachowania, co z kolei może realnie wywołać frustracje u opiekuna, tym samym pogłębiając już trudny stan psa. Będzie to wyraźnie widoczne, zwłaszcza jeśli zwierzę na co dzień prezentuje jakieś zaburzenia zachowania i nie są one wyrównane.

Jak się przygotować?

Zatem jakie kroki podjąć, aby wakacje były dobrym czasem? Najpierw zawsze praca u podstaw, to znaczy, aby mieć dobre wakacje z psem, należy pracować z nim od pierwszych dni, kiedy trafia do naszego domu. Budowanie relacji z psem to proces wieloetapowy, oparty na codzienności. Pies uczony pracy z człowiekiem, któremu poświęcamy czas na naukę, treningi oraz poznawanie świata, radzi sobie lepiej w nowym, nieznanym otoczeniu. Oprócz troski o kondycję psychiczną, czyli wspomnianą pracę z psem, należy zawsze dbać także o kondycję fizyczną. Podczas wyjazdów wakacyjnych zwykle sporo się spaceruje, eksploruje, przemieszcza się pieszo. Dla psa, który prowadzi raczej tryb życia monotonny, stateczny, nagła aktywność fizyczna może się wiązać ze złym samopoczuciem fizycznym, przetrenowaniem i ich konsekwencjami. W związku z tym przed planowanym urlopem z psem warto zwrócić uwagę na kondycję naszego psa i w wypadku słabej oceny rozpocząć stopniowe treningi usprawniające. Na początek wystarczą dłuższe spacery na smyczy, jeśli to możliwe – spacery po różnym podłożu (beton, trawa, piasek, kamienie, gleba) oraz różnym ukształtowaniu terenu (pod górkę, z górki, po schodach). W ten sposób nie tylko przygotujemy lepiej psa na wyjazd, lecz także zadbamy o jego zdrowie fizyczne.

REKLAMA

Natalia Rejmer

Brand manager Brit

Planując wakacje z psem, skupiamy się na logistyce, często zapominając, jak silnie stres i zmiana otoczenia wpływają na układ pokarmowy zwierzaka. Nagłe rewolucje żołądkowe to częsta zmora wyjazdów, dlatego kluczową zasadą jest utrzymanie stałej diety. Zabierzmy zapas znanej psu karmy, by uniknąć dodatkowego obciążenia organizmu.

Warto jednak zabezpieczyć psią apteczkę na wypadek stresogennych zaburzeń trawienia. Doskonałym wsparciem są specjalistyczne diety weterynaryjne, takie jak linia Brit Veterinary Diet Gastrointestinal . Produkty te bazują na wysoko strawnych źródłach białka bez kurczaka i glutenu, co minimalizuje ryzyko alergii. Zawierają pre- i postbiotyki, które stabilizują mikrobiotę jelitową i wspierają barierę ochronną w trudnych momentach podróży. W zależności od potrzeb psa, linia oferuje warianty z kontrolowaną zawartością tłuszczu, wysoką zawartością włókna czy wersję Small Breeds o mniejszych granulach i skoncentrowanej energii. To bezpieczna baza na spokojny wyjazd.

Takie rozwiązanie jest inwestycją w czas wakacyjny, bowiem pies słabo przygotowany do intensywniejszego ruchu może łatwo doznać kontuzji lub po prostu nietolerancji wysiłku fizycznego, która istotnie wpłynie na jego funkcjonowanie, wywołując np. ból.

Wyprawka

Przed wyjazdem kolejnym ważnym elementem jest przygotowanie akcesoriów istotnych dla psa, tzn. wyprawki spacerowej – szelek, obroży, smyczy, długiej linki, smyczy miejskiej, misek podróżnych, bidonu na wodę, lekkiego koca, kagańca (pamiętajmy, żeby przygotować psa do noszenia kagańca), opcjonalnie transportera miękkiego, adresówki przypiętej do obroży. Choć są to podstawowe akcesoria użytku codziennego, warto zwrócić uwagę, żeby były w dobrej kondycji – sprawnie działające zapięcia, karabińczyki, dobry rozmiar szelek, kagańca, wyraźna adresówka. Na ten moment jeszcze nie obowiązuje rozporządzenie UE dotyczące oznakowania wszystkich zwierząt, w praktyce są głównie znakowane psy pochodzące z hodowli i schronisk. Jednakże przed wyjazdem z psem ważnym elementem jest oznakowanie psa mikroczipem oraz rejestracja numeru mikroczipu w bazie, w razie sytuacji, w której pies się zgubi, ucieknie – numer microchipa oraz jego rejestracja daje szansę na odnalezienie pupila. Kolejny ważny temat to profilaktyka – aktualne szczepienia przeciwko chorobom zakaźnym, w tym szczepienie przeciwko wściekliźnie. W sezonie cie -

Joanna Biesiada

Koordynator sprzedaży marki Animonda w Badis Sp. z o.o.

płym bardzo ważnym punktem jest profilaktyka przeciwkleszczowa. W wielu częściach naszego kraju ogromnym zagrożeniem jest ryzyko zakażenia bakterią przenoszoną przez kleszcze – Babesia canis, która jest realnym zagrożeniem nie tylko zdrowia, lecz także życia psa. Choroba ma przebieg intensywny i postępujący.

BugBell BugTerrine to innowacyjna karma dla psów w formie lekkiej, suchej mieszanki z białkiem owadów, którą wystarczy wymieszać z wodą, aby uzyskać świeży, pełnowartościowy posiłek. Formuła zawiera 33% mąki z insektów jako ekologiczne źródło białka, bez zbóż i glutenu, a także owoce, warzywa i nasiona wspierające zdrowie oraz dobre samopoczucie psa.

BugTerrine wyróżnia się wygodą stosowania – nie wymaga chłodzenia, zajmuje mało miejsca i świetnie sprawdza się zarówno w domu, jak i w podróży. Produkt można wykorzystać nie tylko jako codzienny posiłek, lecz także do przygotowania domowych przysmaków, lodów dla psa czy wypełnienia mat do lizania. Dzięki suszonej formule karma zachowuje wartości odżywcze przy minimalnej ilości odpadów i bardziej przyjaznym środowisku opakowaniu.

Opieka weterynaryjna w miejscu pobytu

Planując podróż z psem, musimy mieć wiedzę dotyczącą opieki weterynaryjnej w miejscu pobytu. Sytuacji niebezpiecznych i nagłych niestety nie sposób przewidzieć i uniknąć. Przebywanie w obcym miejscu jest już pierwszym elementem dodatkowego stresu, więc aby zminimalizować skutki intensywnych emocji, należy być przygotowanym. W związku z tym przed wyjazdem należy wykonać rozeznanie dotyczące zakładów leczniczych dla zwierząt, w tym zakładów całodobowych. Oprócz informacji zebranych w Internecie istotne jest, aby upewnić się drogą telefoniczną, czy dany zakład leczniczy prowadzi opiekę nocną oraz czy świadczy pomoc w przypadkach nagłych. Kontakty potwierdzone osobiście należy mieć zachowane w telefonie lub książeczce zdrowia psa, która podczas wyjazdu powinna być stale pod ręką (informacje o szczepieniu przeciwko wściekliźnie). Podczas urlopu z psem oprócz książeczki zdrowia oraz zaświadczenia o szczepieniu przeciwko wściekliźnie pod ręką powinniśmy mieć zawsze apteczkę pierwszej pomocy. Kierowcy zwykle nią dysponują, tyle że podczas wędrówki z psem nie mają już do niej dostępu. Dlatego też w plecaku oprócz miski i bidonu z wodą zawsze musi być dobrze wyposażona apteczka.

Obecnie w sklepach zoologicznych są dostępne apteczki, w których podstawowy asortyment jest już skompletowany, ale można również przygotować je samo -

Planując podróż z psem, musimy mieć wiedzę dotyczącą opieki weterynaryjnej w miejscu pobytu.

dzielnie w dostępnej kosmetyczce. Akcesoria w apteczce powinny być dostosowane do potrzeb danego psa i jego rodziny. W wypadku zdrowych psów skupiamy się na artykułach opatrunkowych (plaster, gazy, bandaże, rękawiczki, worek nylonowy, małe nożyczki, środki dezynfekujące, termometr). Biorąc pod uwagę chore zwierzęta, musimy mieć pod ręką dostępne leki stosowane w chorobie przewlekłej zawsze z naddatkiem! Dodatkowo w obu przypadkach warto przed wyjazdem wybrać się na wizytę do lekarza weterynarii, który prowadzi zwierzę, prosząc o wsparcie w organizacji apteczki. Podczas wyjazdów mogą się zdarzyć różne sytuacje, w części z nich można poradzić sobie bez wizyty w gabinecie weterynaryjnym pod warunkiem, że będziemy mieć dostępne odpowiednie produkty. W związku z tym warto poprosić lekarza weterynarii o wydanie leków do stosowania w razie niedyspozycji żołądkowo-jelitowej, gorączki, bólu, kontuzji. Ważne, żeby każdy lek miał rozpisane dawkowa -

STRESS OUT

pomaga, gdy świat staje się zbyt stresujący

REKLAMA

lek. wet. Filip Pawłowski

Wyjazd wakacyjny bywa dla psa ekscytujący, ale też obciążający. Zmiana miejsca, długa podróż, nowe zapachy, hałas, tłum ludzi czy inne zwierzęta mogą powodować napięcie u psów, które na co dzień funkcjonują spokojnie.

Opiekun powinien zwracać uwagę na subtelne sygnały stresu: dyszenie bez związku z temperaturą, ziewanie, oblizywanie nosa, trudność z odpoczynkiem, unikanie kontaktu, nadmierną czujność albo przeciwnie – wycofanie. Podstawą jest przewidywalność. Warto zabrać psu jego legowisko, miskę, ulubioną zabawkę i utrzymać możliwie stały rytm karmienia oraz spacerów. Dobrym elementem codziennej rutyny mogą być przysmaki wspierające, takie jak Uniszki Functional Spokój . To suszone mięso królika wzbogacone o ashwagandhę i melisę – składniki o udowodnionym działaniu wyciszającym. Nie zastępują one pracy behawioralnej ani konsultacji lekarskiej, ale mogą być cennym uzupełnieniem opieki nad psem, który potrzebuje więcej równowagi w sytuacjach pełnych nowych wrażeń.

nie dostosowane do potrzeb danego zwierzęcia. Warto, aby apteczka posiadała takie elementy, jak:

• probiotyk,

• lek zestalający kał, łagodzący ból brzucha, nudności,

• leki absorbujące toksyny,

• leki przeciwbólowe, przeciwzapalne,

• nawilżające krople do oczu,

• w wypadku zwierząt uczulonych na jad pszczół/ os itp., warto mieć dostępne leki sterydowe do podania doraźnego podczas pobytu np. w lesie, górach. Pamiętajmy, aby podczas wędrówek oraz aktywności fizycznej zapewnić psu dostęp do wody lub napojów izotonicznych czy elektrolitowych (są dostępne formy proszku do rozpuszczenia w wodzie lub gotowe napoje butelkowe).

Joanna Biesiada

Koordynator sprzedaży marki Animonda w Badis Sp. z o.o.

Karma dla zestresowanych psów: Zioła dla wrażliwych czworonożnych przyjaciół

Jeżeli dany pies prezentuje jakieś zaburzenia zachowania, zwłaszcza o charakterze lękowym, należy ze szczególną troską podjąć przygotowanie do wyjazdu. Dlatego też, jeśli to możliwe, trzeba starać się zachować znane psu rytuały.

Kluczowy temat w podróżach z psem to także zasady udzielania pierwszej pomocy, które każdy opiekun powinien znać. W niektórych wypadkach najważniejsze są pierwsze sekundy/ minuty po zdarzeniu, zanim uda się zwierzę przetransportować do lekarza weterynarii. Pierwsza pomoc w wypadku stresu

Oprócz kwestii medycznej oraz stanu ogólnego zdrowia podczas wyjazdów należy mieć jeszcze na uwadze potrzeby psychiczne. Dla części pacjentów wyjazd w nieznane środowisko, rozłąka z jakimś domownikiem, jazda innymi środkami transportu (pociąg, autobus, samolot), przebywanie w obcych warunkach mogą być źródłem dużego niepokoju i stresu. W związku z tym planując wyjazd, zawsze należy zastanowić się, jaki temperament

Niepokój, stres czy lękowe zachowania – psy również mogą być wrażliwe na zmiany lub bodźce w swoim codziennym życiu. Nasza karma dla psów zestresowanych została opracowana specjalnie z myślą o takich sytuacjach: połączenie starannie dobranych, relaksujących składników, takich jak konopie, szpinak i uspokajające zioła, może przyczynić się do wewnętrznego spokoju i większej równowagi. Niezależnie od tego, czy podawana jako karma mokra, sucha czy w formie przysmaków – MagicRelax to świadomy wybór dla psów, które potrzebują większej równowagi w codziennym życiu.

Brand

Laboratorium DermaPharm Sp. z o.o

Wakacyjne wyjazdy z psem to nie tylko zmiana otoczenia, ale przede wszystkim zmiana ilości i intensywności bodźców – nowe miejsca, długa podróż, zatłoczone przestrzenie czy nieregularny rytm dnia. W takich warunkach łatwo o przeciążenie układu nerwowego i trudność w wyciszeniu, nawet u psów na co dzień dobrze adaptujących się do zmian.

Stress Out SHOT dr Seidla to wsparcie w sytuacjach nagłych wywołujących stres, w których kluczowe jest szybkie łagodzenie reakcji stresowej. Zawiera alfa-kazozepinę, L-tryptofan oraz witaminy z grupy B, poprawiające dobrostan emocjonalny. Zaletą preparatu jest dostępność w dwóch wygodnych formach – smacznej pasty oraz tabletek, co pozwala dopasować sposób podania do preferencji psa i sytuacji. To praktyczne rozwiązanie, które warto mieć pod ręką w sezonie letnim, kiedy liczba sytuacji stresowych wyraźnie rośnie, a reakcje psa bywają trudne do przewidzenia.

prezentuje nasz pies i czy dana podróż będzie dla niego komfortowa oraz korzystna. Jeżeli dany pies prezentuje jakieś zaburzenia zachowania, zwłaszcza o charakterze lękowym, należy ze szczególną troską podjąć przygotowanie do wyjazdu. Dlatego też, o ile to możliwe, trzeba starać się zachować znane psu rytuały. Jeżeli jest taka możliwość i pies zna klatkę/ transporter, warto zabrać to ze sobą w podróż i dać psu szansę skorzystać ze znanego

stres i ograniczające lęk. Ponadto w czasie podróży można sięgnąć po feromony, np. obroże feromonowe, olejki eteryczne. W niektórych przypadkach pomocne mogą być kamizelki uciskowe, np. thundershirt. Wyjazd z psem może być wspaniałym doświadczeniem lub wręcz przeciwnie – trudnym emocjonalnie i fizycznie doświadczeniem. W związku z tym, aby ten czas był przyjemny dla wszystkich, należy siebie oraz

PRZYGOTOWANIE DO WAKACJI Z KOTEM

Choć powszechnie uważa się, że koty nie lubią podróży i źle czują się poza domem, to jednak nie jest to reguła bez wyjątków. Zdarzają się zwierzaki, które nie mają problemu z przebywaniem w nowych miejscach, traktując to jako atrakcję, albo też są tak silnie związane ze swoimi opiekunami, że nie wyobrażają sobie nawet krótkiej rozłąki. W takich przypadkach wspólny urlop może być dobrym pomysłem. Jak się do niego przygotować? Oto krótki poradnik.

TEKST: tech. wet. Małgorzata Biegańska-Hendryk

Czy mój kot nadaje się do wspólnego podróżowania?

Od tego pytania należy zacząć jakiekolwiek planowanie wspólnego wyjazdu. Jeśli bowiem okaże się, że Twój kot nie jest typem otwartego na świat odkrywcy, a przed takie atrakcje przedkłada wygodną kanapę lub ulubione kryjówki rozsiane po domu, narażanie go na stres związany z podróżą oraz zmianą miejsca może zupełnie mijać się z celem. Nie możemy zapominać, że co do zasady koty są zwierzętami terytorialnymi i wiele z nich najlepiej czuje się w dobrze znanym otoczeniu. Nie oznacza to jednak, że każdy kot będzie źle znosił wakacyjny wyjazd. Jeśli więc Twój podopieczny jest dobrze zsocjalizowany, odważny, ciekawski, lubi nowości i nie boi się obcych, a opuszczanie domu nie robi na nim wrażenia, wspólna podróż może się okazać dobrą rozrywką.

Jak sprawdzić, czy Twój kot może zostać podróżnikiem? Warto przeprowadzić kilka prostych testów, które opisuję niżej:

• Zacznij od szelek

Jeśli planujesz wspólne wyjazdy, pierwszym krokiem powinno być przyzwyczajenie kota do noszenia szelek. Dzięki nim będziesz mógł zadbać o jego bezpieczeństwo poza domem.

Kiedy kot zaakceptuje szelki, możesz zaprosić go na krótką wycieczkę w pobliżu mieszkania. W przypadku bloku może to być klatka schodowa, a w domu jednorodzinnym – taras, weranda lub najbliższe otoczenie budynku. Ważne, aby kot miał możliwość samodzielnego wycofania się do bezpiecznej przestrzeni, jeśli poczuje się niepewnie.

Obserwuj jego zachowanie. Ciekawość, zainteresowanie otoczeniem i chęć eksploracji to dobre sygnały. Jeżeli jednak kot wyraźnie się boi, przyjmuje skuloną postawę, porusza się bardzo nisko przy ziemi, wokalizuje lub wykazuje inne oznaki silnego stresu, prawdopodobnie nie będzie czerpał przyjemności z dalszych podróżniczych przygód.

Warto pamiętać, że koty przyzwyczajone do spacerów na szelkach zwykle łatwiej adaptują się do nowych miejsc niż zwierzęta, które całe życie spędzają wyłącznie w domu.

• Oswój kota z samochodem

Dla wielu kotów największym wyzwaniem nie jest samo nowe miejsce, lecz podróż samochodem. Jeśli Twój pupil źle reaguje na ten środek transportu, warto spróbować stopniowo zmienić jego skojarzenia. Wbrew pozorom samochód to często najlepszy środek transportu, bo

Jeśli Twój podopieczny jest dobrze zsocjalizowany, odważny, ciekawski, lubi nowości i nie boi się obcych, a opuszczanie domu nie robi na nim wrażenia, wspólna podróż może się okazać dobrą rozrywką.

posiadając go na miejscu, jesteś maksymalnie mobilny i, w razie potrzeby, możesz szybko przemieszczać się np. do pobliskiej lecznicy weterynaryjnej. Dlatego trening odwrażliwiania podróży autem to ważny element wspólnych wyjazdów.

Zacznij od krótkich sesji w zaparkowanym samochodzie. Pozwól kotu spokojnie zapoznać się z wnętrzem pojazdu. Następnie możesz uruchomić silnik, a gdy zwierzak będzie czuł się komfortowo, przejść do bardzo krótkich przejażdżek – na przykład wokół parkingu lub po najbliższej okolicy. Długość tras zwiększaj stopniowo.

Podczas jazdy kot zawsze powinien być odpowiednio zabezpieczony. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest transporter ustawiony na podłodze za siedzeniem pasażera. Jeśli chcesz, by kot podróżował na siedzeniu, zamiast plastikowego transportera wybierz jego bezpieczną, w pełni zamykaną, materiałową wersję. Taki transporter możesz bezpiecznie przypiąć pasami bezpieczeństwa, ponieważ dzięki elastycznym ściankom w momencie wypadku nie zostanie on zmiażdżony przez napinający się pas, jak ma to miejsce przy pojemnikach plastikowych. Pamiętaj też, żeby nigdy nie przewozić kota luzem w samochodzie, ponieważ stanowi to zagrożenie zarówno dla zwierzęcia, jak i dla wszystkich pasażerów.

Komfort podróży mogą dodatkowo poprawić syntetyczne analogi feromonów policzkowych przeznaczone dla kotów, stosowane zgodnie z zaleceniami producenta. Ich aktywny czas działania to około dwóch godzin od rozpylenia, więc jeżeli podróż trwa dłużej, pamiętaj, by po tym czasie rozpylić je ponownie.

• Odwiedź z pupilem nowe miejsca blisko domu

Kolejnym etapem może być krótka wizyta w spokojnym, nieznanym kotu miejscu. Dobrym wyborem będzie mieszkanie znajomych lub członków rodziny mieszkających niedaleko. Najlepiej, aby podczas takich prób w odwiedzanym domu nie przebywały inne zwierzęta oraz małe dzieci, które mogą przestraszyć zwierzaka. Celem nie jest bowiem zapoznawanie kota z nowymi towarzyszami zabaw (zwierzęcymi i ludzkimi), ale sprawdzenie, jak reaguje na zmianę otoczenia. Pierwsza wizyta powinna być krótka. Zwracaj uwagę na sygnały stresu, takie jak częste oblizywanie nosa, intensywne linienie, pojawienie się łupieżu, spocone opuszki łap, wycofanie czy uporczywe miauczenie. Jeśli zauważysz takie objawy, zakończ wizytę i wróć do domu. Jeśli natomiast kot zachowuje się spokojnie i z zainteresowaniem eksploruje nowe miejsce, kolejne wizyty można stopniowo wydłużać.

Joanna Biesiada

Koordynator sprzedaży marki Animonda w Badis Sp. z o.o.

Animonda prezentuje nową linię chrupiących przekąsek dla kotów – Carny ® Crunchy Snacks! To smakowita i pożywna przekąska, idealna na małe co nieco w ciągu dnia. Dzięki wysokiej zawartości składników pochodzenia zwierzęcego i świeżemu mięsu, produkty te cechują się wysoką akceptacją wśród kotów.

Najważniejsze cechy Carny ® Crunchy Snacks:

• Bez wzmacniaczy smaku.

• Bez sztucznych barwników.

• Bez konserwantów.

• Bez soi i cukru.

Dobrym testem jest też poczęstowanie kota zdrowymi smaczkami. Zwierzak, który jest silnie zestresowany, raczej nie podejmie jedzenia. Natomiast kot, który czuje się swobodnie, nie tylko chętnie coś przekąsi, ale sam przysmak stanie się nagrodą za jego odwagę i dobre zachowanie.

• Bądź dla kota „bezpieczną bazą”

Nawet najbardziej pewny siebie kot potrzebuje poczucia bezpieczeństwa. W nowych sytuacjach szczególnego znaczenia nabiera w związku z tym relacja z opiekunem.

To właśnie Ty możesz stać się dla swojego kota „bezpieczną bazą” – przewidywalnym i znanym elementem otoczenia, do którego może się odwołać, gdy poczuje niepewność. Spokojne zachowanie opiekuna, respektowanie granic zwierzęcia i zapewnianie mu wsparcia pomagają kotu lepiej radzić sobie z nowymi doświadczeniami.

Powyższe punkty to jednak dopiero wstęp. Bo jeśli potwierdzi się, że Twój kot lubi podróżnicze wyzwania, musisz przejść do odpowiedniego zaplanowania całej eskapady.

Jak zaplanować wyjazd z kotem?

Bezpieczeństwo w czasie podróży to jedno, ale wspólne wakacje, to także logistyka przebywania poza domem. Oto kilka punktów, o których nie możesz zapomnieć, gdy przygotowujesz się do wyjazdu:

• Wybierz odpowiednie miejsce

Coraz więcej obiektów noclegowych akceptuje gości podróżujących ze zwierzętami. Warto jednak pamiętać, że określenie „pet friendly” nie zawsze oznacza otwartość na wszystkie gatunki. Część miejsc przyjmuje wyłącznie psy, dlatego przed dokonaniem rezerwacji upewnij się, że kot również będzie mile widzianym gościem.

Dobrze jest także zwrócić uwagę na samą przestrzeń. Bezpieczne okna, właściwy układ pomieszczeń (np. dodatkowe drzwi przed wyjściem na zewnątrz domku lub na korytarz w hotelu czy pensjonacie, które utrudniają ucieczkę), możliwość odizolowania kota od ruchliwych części obiektu czy spokojne otoczenie mogą znacząco wpłynąć na komfort zwierzęcia podczas pobytu.

Dostępne w trzech wariantach smakowych:

• Koktajl Mięsny – z dziczyzną i kaczką.

• Kurczak + Łosoś – delikatna kompozycja drobiu i ryby.

• Wołowina + Kurczak – klasyczne połączenie dla miłośników mięsa.

Każda przekąska zawiera wysokiej jakości białko oraz cenne witaminy (A, D3, E) i taurynę – niezbędną dla zdrowia kota.

Opakowanie: 50 g

Kraj pochodzenia: Austria

Wzbogać codzienną dietę swojego pupila o chrupiące i pyszne przekąski od Animonda!

Checklista przed wyjazdem z kotem

Czy mój kot jest gotowy do podróży?

□ Kot dobrze toleruje szelki i smycz.

□ Spokojnie eksploruje nowe miejsca.

□ Nie wykazuje silnych oznak stresu podczas krótkich wyjazdów.

□ Jest stopniowo przyzwyczajony do jazdy samochodem.

□ Potrafi odpoczywać i czuć się komfortowo poza domem.

Organizacja wyjazdu

□ Wybrane miejsce noclegowe akceptuje koty.

□ Sprawdziłem/-am, czy obiekt jest bezpieczny dla zwierzęcia (okna, balkon, możliwość zamknięcia drzwi).

□ Znam adres i numer telefonu najbliższej lecznicy weterynaryjnej.

□ Zaplanowałem/-am wyjazd tak, aby mieć czas na wspólne przebywanie z kotem.

• Zadbaj o zdrowie i bezpieczeństwo Przed wyjazdem warto umówić kota na kontrolną wizytę u lekarza weterynarii. Nawet niewielki stres związany z podróżą może obniżyć odporność i nasilić rozwijającą się infekcję, dlatego dobrze upewnić się, że pupil jest całkowicie zdrowy. Nie zapomnij również o profilaktyce przeciwpasożytniczej oraz szczepieniach przeciwko chorobom zakaźnym, które warto omówić z lekarzem weterynarii. Zakres

zabezpieczeń warto dostosować do miejsca, do którego się wybieracie, oraz planowanych aktywności (jeśli np. kot ma wychodzić z Tobą na przechadzki po okolicy, bezwzględnie potrzebuje zabezpieczenia przeciwko ektopasożytom oraz szczepienia przeciwko wściekliźnie).

Jeżeli pupil nie jest jeszcze zaczipowany, przed wyjazdem warto to nadrobić. Sam mikroczip nie wystarczy jednak do identyfikacji zwierzęcia – kluczowe jest zarejestrowanie go w odpowiedniej bazie i wpisanie aktualnych danych opiekuna. Jedną z najpopularniejszych baz międzynarodowych jest Safe Animal, w której, po wniesieniu odpowiedniej opłaty abonamentowej, można wprowadzić wszystkie potrzebne informacje.

Dobrą praktyką jest także sprawdzenie, gdzie w okolicy miejsca wakacyjnego wypoczynku znajduje się najbliższa lecznica weterynaryjna. W sytuacji nagłej pozwoli to zaoszczędzić cenny czas. Pamiętaj również o zabraniu książeczki zdrowia lub paszportu, jeśli zwierzak go posiada.

• Dopasuj wakacyjne plany do kocich potrzeb

Zanim zdecydujesz się zabrać kota na urlop, zastanów się, jak planujesz spędzać czas na miejscu. To właśnie opiekun jest dla kota najważniejszym zasobem i gwarantem bezpieczeństwa w nowym otoczeniu, dlatego wspólny wyjazd ma sens przede wszystkim wtedy, gdy rzeczywiście zamierzacie spędzać czas razem.

Jeśli planujesz całodzienne zwiedzanie, górskie wyprawy od świtu do zmierzchu lub aktywności, podczas których kot przez większość dnia będzie pozostawał sam w pokoju hotelowym, warto rozważyć pozostawienie go w domu pod opieką zaufanej osoby. Dla wielu zwierzaków będzie to rozwiązanie znacznie mniej stresujące niż podróż i pobyt w nieznanym miejscu w samotności.

Udane wakacje z kotem powinny uwzględniać jego potrzeby i możliwości. Wspólne spacery, odpoczynek na trawie lub plaży, obserwowanie ptaków za oknem czy spokojne wieczory spędzane razem mogą być dla zwierzęcia wartościowym doświadczeniem. Jeżeli jednak charakter wyjazdu nie pozwala na poświęcenie kotu czasu i uwagi, lepszym wyborem może okazać się pozostawienie go w dobrze znanym i bezpiecznym domu, z dochodzącą opieką.

Niezbędny ekwipunek na wyjazd z kotem

Gdy miejsce noclegowe jest już wybrane, a plan podróży dopracowany, pozostaje spakować bagaże. W przypadku wyjazdu z kotem działa bardzo ważna zasada: im więcej znanych, domowych elementów zabierzesz ze sobą, tym łatwiej zwierzęciu będzie odnaleźć się w nowym otoczeniu. Dla kota podróż to nie tylko zmiana miejsca, lecz także zmiana zapachów, dźwięków i codziennych rytuałów. Dlatego podczas wyjazdu warto stworzyć mu możliwie jak najwierniejszą namiastkę domu. Oznacza to, że koci bagaż może czasem okazać się większy niż walizka opiekuna. Oto co warto zabrać: Kuweta i żwirek – to absolutna podstawa. Jeśli używasz popularnego żwirku, dostępnego w większości sklepów zoologicznych, nie musisz zabierać dużego zapasu. Jeżeli jednak Twój kot korzysta z konkretnego rodzaju podłoża, którego może zabraknąć w miejscu pobytu, warto zaopatrzyć się w odpowiednią ilość na cały wyjazd. Nagła zmiana żwirku może być dla kota źródłem stresu, a w niektórych przypadkach prowadzić do problemów z korzystaniem z kuwety.

Zdrowie i bezpieczeństwo

□ Kot przeszedł kontrolę weterynaryjną przed wyjazdem.

□ Ma aktualną profilaktykę przeciwpasożytniczą.

□ Jest zaczipowany.

□ Mikroczip został zarejestrowany, a dane kontaktowe są aktualne.

□ Spakowałem/-am książeczkę zdrowia lub paszport zwierzęcia.

Ekwipunek, czyli co spakować?

□ Kuweta.

□ Odpowiednia ilość żwirku.

□ Miski na wodę i jedzenie.

□ Zapas karmy i smaczków na cały pobyt.

□ Fontanna do picia (jeśli kot z niej korzysta).

□ Bezpieczny transporter.

□ Szelki i smycz.

□ Legowisko, kocyk lub inne przedmioty pachnące domem.

□ Drapak lub mata do drapania.

□ Ulubione zabawki.

□ Preparat z syntetycznymi feromonami (opcjonalnie).

Miski, karma i ulubione smaczki – podczas podróży najlepiej unikać eksperymentów. Zabierz miski, których kot używa na co dzień, oraz karmę, do której jest przyzwyczajony. Nie zapomnij też o ulubionych, zdrowych przysmakach, którymi możesz zachęcać kota do aktywności, a także nagradzać go za dobre zachowanie. Jeśli Twój pupil pije wodę wyłącznie z fontanny, warto również uwzględnić ją na liście bagażu.

Bezpieczny transporter – nawet jeśli kot dobrze czuje się w szelkach, transporter pozostaje niezbędnym elementem wyposażenia. Przydaje się podczas podróży samochodem, przenoszenia zwierzęcia między pojazdem a miejscem noclegowym oraz w każdej sytuacji awaryjnej. Wybierając transporter, zwróć uwagę na jego stabilność, trwałość i odpowiedni rozmiar. Kot powinien móc w nim swobodnie stanąć, obrócić się i wygodnie położyć. Pamiętaj też, by jego wnętrze wyścielić chłonnym

Joanna Biesiada

Koordynator sprzedaży marki Animonda w Badis Sp. z o.o.

OSTRA BIEGUNKA | INTEGRA PROTECT® INTESTINAL

Dieta wspomagająca leczenie ostrej biegunki to program żywieniowy opracowany tak, aby wspomóc organizm w czasie ostrej niewydolności układu pokarmowego. Podwyższona zawartość elektrolitów wyrównuje braki, a lekkostrawne składniki chronią przeciążony przewód pokarmowy. Pokarm jednocześnie zapobiega tworzeniu się kamieni w układzie moczowym.

podkładem higienicznym – to może uratować sytuację, jeśli zwierzak podczas podróży zwymiotuje lub też odda mocz czy kał.

Przedmioty pachnące domem – koty w dużej mierze budują swoje poczucie bezpieczeństwa za pomocą zapachów. W nowym miejscu szczególnie pomocne mogą więc okazać się przedmioty noszące znajomy zapach: ulubione legowisko, kocyk, poduszka czy drapak. Jeżeli planujesz częstsze podróże, dobrym rozwiązaniem może być lekki drapak tekturowy. Zajmuje niewiele miejsca, a jednocześnie pozwala kotu pozostawiać własne ślady zapachowe, co zwiększa jego poczucie bezpieczeństwa. No i chroni też elementy wyposażenia kwatery przed śladami kocich pazurów. Ulubione zabawki – kilka sprawdzonych, ulubionych zabawek pomoże kotu szybciej odnaleźć się w nowym otoczeniu. Wspólna zabawa nie tylko zapewnia aktywność fizyczną, lecz także pomaga redukować napięcie i budować pozytywne skojarzenia z nowym miejscem. Syntetyczne feromony – preparaty zawierające syntetyczne analogi kocich feromonów policzkowych mogą wspierać proces adaptacji i zwiększać poczucie bezpieczeństwa u części kotów. Warto stosować je zgodnie z zaleceniami producenta.

Pierwsze chwile na miejscu – jak się zachować?

Po przyjeździe nie spiesz się z prezentowaniem kotu całego obiektu. Znacznie lepiej sprawdza się stopniowe oswajanie nowej przestrzeni. Na początek przygotuj jedno pomieszczenie, ustaw w nim najważniejsze elementy wyposażenia – kuwetę, miski, legowisko i transporter – a następnie pozwól kotu samodzielnie zapoznać się z otoczeniem.

Nie zdziw się, jeśli pierwszą reakcją będzie schowanie się pod łóżkiem lub za meblami. Dla wielu kotów jest to naturalna strategia radzenia sobie z nieznaną sytuacją. Daj zwierzęciu czas i możliwość działania we własnym tempie. Nie wyciągaj go z kryjówki i nie zmuszaj do eksploracji.

Pamiętaj również, aby nigdy nie wypuszczać kota bez nadzoru w nieznanym miejscu. Nawet zwierzęta, które na co dzień dobrze odnajdują się na spacerach, mogą w sytuacji stresowej spanikować i oddalić się od opiekuna.

NIETOLERANCJA POKARMOWA | INTEGRA PROTECT® SENSITIVE

Dieta dla zwierząt wrażliwych na alergie pokarmowe to program żywieniowy opracowany tak, aby wspomóc organizm w czasie nasilenia choroby uczuleniowej. Silne objawy, tj. pokrzywka i biegunka, uzależnione są od rodzaju i jakości podawanego pokarmu. Środkiem zaradczym jest eliminacja karmy wywołującej reakcje alergiczne. Pomaga w tym receptura z jednym źródłem białka i bez zbóż.

Po przyjeździe na miejsce

□ Najpierw przygotowałem/-am kotu jedno bezpieczne pomieszczenie.

□ Ustawiłem/-am kuwetę, miski i legowisko.

□ Pozwalam kotu eksplorować nowe miejsce we własnym tempie.

□ Nie wyciągam go z kryjówek i nie zmuszam do kontaktu.

□ Nie wypuszczam kota bez nadzoru w nieznanym miejscu.

Najważniejsza zasada

□ Obserwuję swojego kota i dostosowuję plany do jego samopoczucia.

Każdy kot jest

inny

Podróżowanie z kotem nie jest rozwiązaniem dla wszystkich zwierząt. Niektóre mruczki doskonale odnajdują się w nowych miejscach i z każdym kolejnym wyjazdem nabierają doświadczenia. Inne natomiast najlepiej czują się we własnym domu i nawet staranne przygotowania nie sprawią, że polubią podróże. Dlatego najważniejsza zasada brzmi: obserwuj swojego kota i szanuj jego indywidualne potrzeby. Jeśli okaże się urodzonym podróżnikiem, wspólne wyjazdy mogą stać się dla Was wspaniałą przygodą. Jeżeli jednak zdecydowanie preferuje domowe zacisze, warto zaakceptować jego temperament i zapewnić mu wypoczynek w miejscu, w którym czuje się najbezpieczniej. Udany wyjazd z kotem nie polega na zabraniu go jak najdalej od domu, lecz na zapewnieniu mu poczucia bezpieczeństwa i komfortu w nowym miejscu, a odpowiedzialny opiekun nigdy o tym nie zapomina.

KOT I NIEMOWLĘ POD JEDNYM DACHEM

NAJWAŻNIEJSZE ZASADY

Pojawienie się dziecka w domu to dopiero początek właściwego procesu adaptacji kota do nowej sytuacji. To moment, w którym wcześniejsze przygotowania spotykają się z rzeczywistością: nowymi bodźcami, zmianą organizacji dnia i inną dostępnością opiekuna. Oznacza to konieczność odnalezienia się w dynamicznie zmieniającym się środowisku.

TEKST: Berenika Niesłuchowska-Kasprzycka Kotuszkowo

Jak kot postrzega noworodka?

Dla kota noworodek nie jest członkiem rodziny. To raczej nowe źródło zapachów, dźwięków i nagłych ruchów. Najczęstsze trudności obserwowane w tym okresie wynikają zwykle z przeciążenia bodźcami, braku możliwości wycofania się, zaburzenia rutyny oraz obniżenia jakości kontaktu z opiekunem. Dlatego szczególne znaczenie ma świadome zarządzanie czasem, przestrzenią i zasobami w taki sposób, aby ograniczyć poziom stresu i umożliwić kotu stopniową adaptację. Najważniejsze: nie chodzi o to, żeby zachęcać kota do kontaktu z dzieckiem. Celem jest stworzenie takich warunków, w których obecność niemowlęcia stanie się dla niego czymś neutralnym i przewidywalnym.

Dla kota noworodek nie jest członkiem rodziny. To raczej nowe źródło zapachów, dźwięków i nagłych ruchów. Najczęstsze trudności obserwowane w tym okresie wynikają zwykle z przeciążenia bodźcami, braku możliwości wycofania się, zaburzenia rutyny oraz obniżenia jakości kontaktu z opiekunem.

Nie przerywaj przygotowań

Narodziny dziecka to moment, w którym wcześniej wprowadzone działania warto po prostu kontynuować i w razie potrzeby dostosowywać do nowej rzeczywistości. Stabilność, przewidywalność i dbałość o dobrostan kota mają w tym czasie szczególne znaczenie. W praktyce bardzo pomaga przemyślany podział obowiązków między domownikami. Okres połogu i opieki nad noworodkiem jest obciążający fizycznie i emocjonalnie, dlatego opieka nad kotem nie powinna spoczywać wyłącznie na jednej osobie. Część zadań, takich jak sprzątanie kuwety, podawanie leków czy suplementów, może przejąć drugi opiekun. Dzięki temu łatwiej utrzymać ciągłość opieki nad zwierzęciem bez dodatkowego przeciążenia.

REKLAMA

Jednocześnie warto zadbać o to, żeby główny opiekun kota nie zniknął nagle z jego życia. Nawet krótki, codzienny kontakt, kilka minut zabawy, głaskania czy spokojnej obecności ma duże znaczenie dla utrzymania relacji.

Zdrowie pod kontrolą

W natłoku nowych obowiązków łatwo o nieświadome zaniedbania w opiece zdrowotnej nad kotem. Tymczasem regularne podawanie leków, suplementów i kontrola stanu zdrowia nadal pozostają kluczowe. Nagłe pogorszenie zachowania, takie jak: unikanie kontaktu, agresja czy zmiana nawyków higienicznych może mieć podłoże somatyczne, dlatego nie powinno być automatycznie interpretowane wyłącznie jako reakcja na dziecko.

Jeśli przed porodem wprowadzono farmakoterapię, suplementy lub feromony, nie należy ich nagle odstawiać bez konsultacji ze specjalistą. Okres po narodzinach dziecka to dla kota dodatkowe obciążenie, dlatego kontynuacja wsparcia bywa bardzo pomocna. W niektórych przypadkach takie wsparcie wprowadza się dopiero po porodzie, szczególnie jeśli pojawią się objawy stresu, takie jak wycofanie, spadek apetytu czy wzrost reaktywności. Decyzja powinna być zawsze podejmowana indywidualnie, we współpracy z lekarzem weterynarii i behawiorystą.

Rutyna daje bezpieczeństwo

Zmiana rytmu dnia po narodzinach dziecka jest nieunikniona, ale warto zadbać o możliwie stałe elementy dnia kota. Szczególnie ważne są pory karmienia oraz możliwość rozładowania energii poprzez zabawę. W praktyce pomocne mogą być rozwiązania wspierające opiekunów, takie jak automatyczne karmniki, które pozwalają utrzymać stałe godziny podawania posiłków

Zmiana rytmu dnia po narodzinach dziecka jest nieunikniona, ale warto zadbać o możliwie stałe elementy dnia kota. Szczególnie ważne są pory karmienia oraz możliwość rozładowania energii poprzez zabawę.

niezależnie od aktualnej dostępności czasowej. Warto również planować krótkie, ale regularne sesje zabawy. Nawet kilka minut dziennie może istotnie wpłynąć na redukcję napięcia i poprawę samopoczucia kota. Choć czasu dla kota jest zwykle mniej, kluczowa staje się jakość kontaktu. Regularność, nawet w niewielkim zakresie, działa stabilizująco i pomaga zwierzęciu odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Pozwól kotu się wycofać

W okresie zwiększonej liczby bodźców szczególnego znaczenia nabiera możliwość wycofania się i odpoczynku. Kot powinien mieć stały dostęp do bezpiecznych miejsc , zarówno na poziomie podłogi, jak i na wysokości, które umożliwiają izolację od aktywności domowników. Równie ważne jak ich stworzenie jest ich respektowanie. Kot, który śpi lub przebywa w kryjówce, nie powinien być niepokojony ani zachęcany do kontaktu. Możliwość samodzielnej regulacji dystansu i poziomu stymulacji stanowi jeden z najważniejszych czynników wpływających na dobrostan zwierzęcia w tym okresie.

Pierwsze spotkanie

Jeszcze przed powrotem dziecka do domu warto wprowadzić bodźce zapachowe związane z noworodkiem. Może to być kocyk, ubranko lub inny materiał ze szpitala. Dla kota zapach to podstawowe źródło informacji, dlatego taka forma „zapoznania” pozwala oswoić nowy element środowiska w spokojnych warunkach. Po powrocie ze szpitala należy zadbać o możliwie spokojne i przewidywalne wprowadzenie dziecka do przestrzeni domowej. Kot powinien sam decydować, czy chce się zbliżyć, czy pozostać na dystansie. W pierwszym etapie szczególnie ważne jest umożliwienie obserwacji z bezpiecz-

Nie powinno się przynosić dziecka do kota ani zachęcać do kontaktu na siłę. Zamiast tego warto skupić się na wzmacnianiu spokojnych reakcji, np. poprzez podanie smakołyka w momencie, gdy kot przebywa w obecności dziecka bez oznak stresu.

nej odległości, bez inicjowania bezpośredniego kontaktu. Nie powinno się przynosić dziecka do kota ani zachęcać do kontaktu na siłę. Zamiast tego warto skupić się na wzmacnianiu spokojnych reakcji, np. poprzez podanie smakołyka w momencie, gdy kot przebywa w obecności dziecka bez oznak stresu. Istotne jest również uważne obserwowanie sygnałów wysyłanych przez kota. Oznaki napięcia, takie jak sztywność ciała, unikanie, nadmierna czujność czy próby wycofania się, powinny skutkować zwiększeniem dystansu i obniżeniem intensywności bodźców.

W kolejnych dniach i tygodniach kontakt powinien mieć charakter stopniowy i w pełni kontrolowany. Kota i dziecka nie powinno się pozostawiać razem bez nadzoru, niezależnie od dotychczasowego przebiegu adaptacji. Jednocześnie nie należy całkowicie izolować kota. Brak kontaktu nie sprzyja przyzwyczajeniu się do nowej sytuacji.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Bezpieczeństwo dziecka i kota to absolutny priorytet. Nawet stabilny kot może zareagować nieprzewidywalnie w sytuacji silnego stresu, a niemowlę nie jest w stanie odczytywać jego sygnałów. Podstawową zasadą jest brak bezpośredniego kontaktu bez nadzoru osoby dorosłej oraz aktywne monitorowanie sytuacji. Warto też regularnie kontrolować długość pazurów kota, aby zmniejszyć ryzyko przypadkowych zadrapań.

Duże znaczenie ma także odpowiednie zarządzanie przestrzenią. Można wprowadzić strefy niedostępne dla

kota, takie jak łóżeczko dziecka, ale tylko pod warunkiem, że zasady są spójne i wprowadzone odpowiednio wcześnie. Równocześnie należy unikać sytuacji, w których kot traci dostęp do kluczowych zasobów lub zostaje całkowicie wykluczony z części przestrzeni bez zapewnienia alternatywy. W takich przypadkach trzeba zapewnić atrakcyjne zastępcze lokalizacje, takie jak półki, drapaki czy miejsca obserwacyjne.

Budowanie relacji dziecko – kot

Relacja między dzieckiem a kotem to proces, który wymaga czasu. Na początku nie chodzi o interakcję, tylko o spokojne współistnienie i budowanie neutralnych skojarzeń. W pierwszych miesiącach kontakt powinien być pośredni i w pełni kontrolowany. Podstawą jest umożliwienie kotu obserwacji dziecka w bezpiecznych warunkach, bez presji zbliżania się.

Wraz z rozwojem dziecka rola opiekuna stopniowo się zmienia. To on odpowiada za moderowanie kontaktu i uczenie właściwych zachowań: delikatnego dotyku, nienaruszania przestrzeni kota i respektowania jego granic. Równocześnie należy dbać o to, aby kot zawsze miał możliwość wycofania się z interakcji. Warto wykorzystywać sytuacje, w których obecność dziecka może kojarzyć się kotu pozytywnie. Karmienie czy podawanie smakołyków w spokojnych momentach wspólnej obecności to proste, ale skuteczne rozwiązanie. Dzięki temu relacja buduje się na poczuciu bezpieczeństwa, a nie przymusie, i to jest najważniejszy fundament na przyszłość.

REKLAMA

KLESZCZE „NA WAKACJACH”

MIEJSKIE WYSPY CIEPŁA A EKSPANSJA KLESZCZY

W OKRESIE WAKACYJNYM

Wiele osób nadal myśli, że w okresie zimowym kleszcze nie stanowią zagrożenia. Jeszcze do niedawna uważano, że sezon aktywności kleszczy trwa od marca do października. Obecne zimy są jednak coraz cieplejsze, przez co sezon na kleszcze może trwać przez cały rok. Niczym nadzwyczajnym jest więc kontakt z kleszczem w grudniu czy lutym. Gdy temperatury spadają poniżej zera, nieaktywne kleszcze chowają się w ściółce, aby przetrwać. Kleszcz pospolity może przetrwać 24 godziny w temperaturze ok. –20°C, a nawet do 30 dni w temperaturze –10°C. Wystarczy jednak, że temperatura wzrośnie do pięciu stopni i aktywność kleszczy wzrasta. Wtedy też zaczynają poszukiwać swoich żywicieli. Najnowsze badania wykazują, że kleszcze atakują najczęściej w miejscach, gdzie spędzamy czas na co dzień – w otoczeniu naszego domu. Większość osób, które doświadczyły pokłucia przez te groźne pajęczaki, przyznaje się do „złapania” ich w okolicy własnego miejsca zamieszkania. Kleszcze nie wyjeżdżają na wakacje. Są aktywne niemal przez cały rok i stanowią zagrożenie zarówno dla nas, jak i naszych zwierząt.

TEKST: Adrianna Iwan

Gdzie można znaleźć kleszcze?

Wbrew powszechnej opinii nie trzeba wcale wyjeżdżać z miasta, aby być narażonym na ukłucie kleszcza. Wiele osób wciąż sądzi, że kleszcze występują przede wszystkim w lasach. Tak naprawdę wystarczy, aby dane miejsce było odwiedzane przez zwierzęta, które są naturalnym żywicielem kleszczy, np. drobne gryzonie lub ptaki. Kleszcze można więc spotkać w miejskich parkach czy ogrodach, a nawet na osiedlowych skwerkach czy trawnikach. Często kleszcze przenoszą się na ludzi z najbliższego otoczenia – ze zwierząt domowych, jak psy czy koty, a nawet z ptaków, które mają gniazdo na balkonie. Żywicielami kleszczy są też jeleniowate, które żyją w lasach miejskich. Do miast coraz częściej wchodzą dziki lub lisy, a w niektórych miastach, np. w Warszawie, widuje się też łosie. Zwierzęta te również zasilają miejską faunę kleszczy.

Kleszcze najchętniej wybierają zacienione, wilgotne i ciepłe miejsca, z bujną roślinnością, takie jak lasy, okolice zbiorników wodnych oraz parki. Będą wszędzie tam, gdzie często przechodzą zwierzęta, które są ich żywicielami. Wbrew utartej opinii kleszcze nie spadają z drzew. Czekają na swoją ofiarę na końcach źdźbeł traw, gałęziach krzewów i spodniej części liścia. Pajęczaki te są ślepe, ale posiadają bardzo dobrze rozwinięty organ węchu, dzięki czemu potrafią wyczuć swojego potencjalnego żywiciela po wydychanym przez niego dwutlenku węgla oraz drganiach. Nimfa kleszcza może mieć zaledwie 1 mm, łatwo ją przeoczyć. Kleszcze w miastach

Przed kleszczami należy się chronić również w miastach. Badania przeprowadzone przez Państwowy Instytut Higieny wskazują, że w parkach miejskich również znajdziemy kleszcze. Na przykład w Warszawie, w Lasku Bielańskim i Łazienkach Królewskich, ryzyko pokłucia przez kleszcze jest oceniane odpowiednio jako duże i bardzo duże. Bardzo dużym ryzykiem pokłucia cechowały się również Uroczysko Golęcin i Uroczysko Malta na terenie Poznania. Zagęszczenia kleszczy są również zależne od typu siedliska. W siedliskach rolnych (np. pola uprawne) występowanie kleszczy jest niższe w porównaniu z siedliskami półnaturalnymi (np. lasy wiejskie, ugory). Wysokie zagęszczenia kleszczy coraz częściej odnotowuje się w miastach. W badaniach przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego, odnotowano, że zagęszczenie kleszczy w parkach miejskich było prawie dziesięciokrotnie wyższe niż na

Kleszcze można więc spotkać w miejskich parkach czy ogrodach, a nawet na osiedlowych skwerkach czy trawnikach. Często kleszcze przenoszą się na ludzi z najbliższego otoczenia – ze zwierząt domowych, jak psy czy koty, a nawet z ptaków, które mają gniazdo na balkonie.

terenach leśnych. Co ciekawe, naukowcy z Uniwersytetu Gdańskiego wykazali, że kleszcz łąkowy jest równie często zakażony wirusem kleszczowego zapalenia mózgu w miastach (m.in. w Warszawie), jak i w bardziej naturalnych obszarach (Białowieża). Badania wskazują, że w polskich miastach odsetek zakażonych kleszczy waha się od 1,6% do 28,7%, dlatego tak bardzo trzeba pamiętać o profilaktyce dla siebie i zwierząt. O zabezpieczeniu naszych pupili przeciwko kleszczom trzeba więc pamiętać przez cały rok.

Kleszcze stopniowo zajmują obszary coraz bardziej wysunięte na północ. Spotykane są na terenach położonych coraz wyżej w górach. Badania prowadzone przez czeskich naukowców pokazują, że przed latami 90. XX wieku nie spotykano ich powyżej 700 m n.p.m. Obecnie są widywane na wysokości nawet 1100 m n.p.m.

Nowe zagrożenia

Zmiany klimatu otwierają furtkę dla ciepłolubnych gatunków kleszczy, które wcześniej nie były w stanie przetrwać na terenie Polski. Suche i upalne lata sprzyjają rozprzestrzenianiu się gatunków kleszczy, które występują w Afryce. Kleszcze Amblyomma czy Hyalomma już są obecne w Europie. Kleszcze wędrowne dawniej odnajdywano wyłącznie w stadium rozwojowym nimfy. Zawlekane przez ptaki wędrowne z Afryki nie były w stanie u nas przetrwać. Obecnie, dzięki wyższym temperaturom, są w stanie nie tylko przetrwać, lecz także przeobrazić się w postać dorosłą i szukać żywicieli. Obecnie nie ma jeszcze danych, które wskazywałyby na to, że kleszcze te są w stanie przejść swój cały cykl rozwojowy, czyli od larwy, przez nimfę, po postać dorosłą, ale nie oznacza to, że za jakiś czas do tego nie dojdzie. Kleszcze te przenoszą wirus Zachodniego Nilu oraz gorączkę krymsko-kongijską, co stanowi dodatkowe zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt.

Rosnąca świadomość i wzrost wykonywanych badań molekularnych sprawiły, że zaczęto odkrywać nowe patogeny przenoszone przez kleszcze, do których należą Neoehrlichia mikurensis i  Borrelia miyamotoi. Neoehrlichia mikurensis to nowo pojawiająca się Gram-ujemna bakteria przenoszona przez kleszcze. Jej głównym wektorem jest I. ricinus. Po raz pierwszy w Polsce wykazano obecność N. mikurensis także w kleszczach Dermacentor reticulatus. W Polsce do tej pory nie zarejestrowano przypadku neoerlichiozy, jednak w molekularnych badaniach przesiewowych u osób zdrowych stwierdzono bezobjawowe zakażenia. Z kolei Borrelia miyamotoi należy do grupy krętków wywołujących gorączki powrotne. Wywołuje

Hanna Kantor

Dyrektor Marketingu PORTICA s.c

Jeśli się zdarzy, że znajdziemy kleszcza w skórze pupila, usuńmy pasożyta w sposób, który nie zwiększy ryzyka zakażenia. Możemy to zrobić samodzielnie, ale potrzebny jest do tego dobry przyrząd, który działa szybko, jest prosty w obsłudze i usunie każdego kleszcza z każdego miejsca. Najlepszy wybór to francuskie haczyki TICK TWISTER® KLESZCZOŁAPKI ®, np. w wersji Clipbox w breloczku . Są niezawodnym i bezpiecznym narzędziem, a dodatkowo posługiwanie się nimi jest banalnie proste. Pod warunkiem jednak, że polecimy klientom produkt oryginalny, bo tylko on daje gwarancję bezpieczeństwa.

boreliozę Miyamotoi (BMD). Pierwszy przypadek BMD w Polsce stwierdzono w 2016 roku u pacjenta z powodu zaburzeń widzenia.

Profilaktyka to podstawa!

Podsumowanie

Kleszcze to nie tylko problem łąk i lasów. Najnowsze badania potwierdzają, że występują one bardzo licznie również w miastach. O obecność kleszczy najbardziej obawiamy się, udając się na wypoczynek poza miastem, a tak naprawdę te groźne pajęczaki bez trudu znajdziemy w przestrzeni miejskiej. Choć choroby odkleszczowe stanowią poważne zagrożenie, nie należy unikać kontaktu z przyrodą. Aby ustrzec się przed kleszczami, trzeba pamiętać o odpowiednim ubiorze, najlepiej w jasnych barwach, dzięki niemu łatwiej dostrzec wędrującego kleszcza, oraz stosować repelenty przeciw kleszczom. W przypadku zwierząt należy pamiętać o całorocznej ochronie przeciwkleszczowej, którą najlepiej omówić z lekarzem weterynarii. Jeśli zachowamy środki ostrożności, to spotkanie z kleszczem nie musi być niebezpieczne. Po powrocie z łąki lub lasu nauczyliśmy się już sprawdzać, czy nie złapaliśmy kleszcza. Warto ten nawyk wprowadzić także po powrocie z parku miejskiego czy placu zabaw, obecność kleszczy w tych miejscach wcale nie jest rzadkością.

Literatura

• Biernat B., Cieniuch S. i Stańczak J. (2014), Annals of Agricultural and Environmental Medicine 21: 689–692.

• Grochowska A. i wsp. (2020), Comparison of tick-borne pathogen prevalence in Ixodes ricinus ticks collected in urban areas in Europe, Sctientific Reports; 10(6975).

• Karbowiak G. i Siuda K. (2001), NICE, Bydgoszcz, s. 150–154.

• Szczotko M., Dmitryjuk M. (2025), Patogeny odkleszczowe – Borrelia miyamotoi i Neoehrlichia mikurensis. Weterynaria w Praktyce; 5.

• Szczotko M., Kubiak K., Michalski M.M., Moerbeck L., Antunes S., Domingos A., Dmitryjuk M. (2023), Neoehrlichia mikurensis –a new emerging tick-borne pathogen in north-eastern Poland?, Pathogens; 12(2), 307.

• Wężyk D. i wsp. (2025), Are you ready for the tick season? Spring dynamic of tick diversity and density in urban and suburban areas, Parasites&Vectors; 18 (144).

Kleszcze to wektory wielu groźnych chorób. Pojedynczy kleszcz może być wektorem kilku patogenów. Najlepszym sposobem ochrony jest zapobieganie pokąsaniu przez kleszcze. Warto więc stosować preparaty przeciwko tym pasożytom przez cały rok. Na rynku weterynaryjnym dostępnych jest wiele preparatów przeciwko kleszczom w postaci kropli spot-on, sprayów na skórę, obroży, tabletek, a od niedawna także w postaci zastrzyku. Aby preparat był naprawdę skuteczny, warto skonsultować się z lekarzem weterynarii. Dlaczego to takie ważne? Dla jednych zwierząt bardziej sprawdzą się tabletki, dla drugich krople, a dla trzecich sprawdzi się połączenie obu preparatów. Tabletki mogą być bardziej odpowiednie dla osobników, u których z powodu alergii nie można zastosować kropli lub obroży. W przypadku obroży trzeba pamiętać o tym, że na efektywność jej działania wpływa jej właściwe założenie. Bardzo ważne, aby wymiary obroży były dostosowane do wielkości zwierzęcia. Z kolei preparaty typu spot-on mogą być lepszą opcją dla zwierząt z dolegliwościami ze strony układu pokarmowego, u których z różnych względów trzeba ograniczyć podawanie tabletek. Podwójne zabezpieczenia przeciwko kleszczom są zwykle zalecane dla zwierząt przebywających na terenach o dużym zagęszczeniu tych ektopasożytów. Warto dodać, że preparaty parazytologiczne przeznaczone dla zwierząt różnią się od tych przeznaczonych dla ludzi. Niektóre substancje zawarte w lekach dla ludzi dla zwierząt mogą być toksyczne. Zawsze należy stosować preparaty przeznaczone dla danego gatunku zwierzęcia. Jest to bardzo ważne zwłaszcza w przypadku kotów, dla których np. permetryna stosowana w niektórych preparatach przeciwko ektopasożytom jest toksyczna. Diagnostyka chorób odkleszczowych nie należy do najłatwiejszych, dlatego tak ważna jest świadomość profilaktyki oraz objawów, które mogą naprowadzić lekarza na konkretną chorobę, zwłaszcza jeśli opiekun zauważył kleszcza u swojego pupila. Warto po każdym spacerze przeglądać skórę i sierść pupila, aby sprawdzić, czy przypadkiem nie wrócił z pasażerem na gapę do domu. Ślina kleszcza ma właściwości znieczulające, stąd ukłucie kleszcza często pozostaje niezauważone. Gdzie najczęściej lokalizują się kleszcze? Najchętniej wybierają miejsca dobrze ukrwione i mniej owłosione. Można je więc znaleźć pod pachami, na brzegu małżowiny usznej i w małżowinie, wokół oczu, na powiekach, wokół pyska, na brzuchu, pod obrożą oraz pod ogonem. Warto zaglądać również od jamy ustnej, bo w niej również czasami można znaleźć kleszcza. Co robić, kiedy już się go znajdzie? Nie panikować i spróbować go wyjąć. Ważnym postępowaniem w zapobieganiu chorobom odkleszczowym jest szybkie usuwanie tych pajęczaków. Nie wolno kleszczy rozgniatać ani czymkolwiek polewać lub smarować.

CO ZAMIAST CHOMIKA? CZ. 3.

DWA CIEKAWE GATUNKI

Z RODZINY CHOMIKOWATYCH

W poprzednich częściach, dla osób znudzonych chomikami (chomicznikami vel chomiczkami) i szukających innego, nietuzinkowego pupila, o jednocześnie ciekawej biologii i behawiorze, omówiłem dwa alternatywne gatunki małych gryzoni. Byli to przedstawiciele rodziny myszowatych (Muridae), a mianowicie tłustogon afrykański (Pachyuromys duprasi) i szczotkogon skalny (Sekeetamys calurus). Teraz chciałbym omówić dwóch równie oryginalnych i nader interesujących przedstawicieli, tym razem rodziny chomikowatych (Cricetidae). Są to piestruszka (Lagurus lagurus), zwana również lemingiem stepowym, oraz nornik wschodni (Microtus fortis). O tym, jak zapewnić im optymalny dobrostan w terrarium i dochować się zdrowego potomstwa traktuje niniejszy artykuł.

TEKST I ZDJĘCIA: dr Hubert Zientek www.multihobby.net

https://www.youtube.com/ @hubertzientek7231

Dieta zbyt bogata w cukry proste i tłuszcze niechybnie prowadzi u piestruszek do otyłości i cukrzycy typu 2.

Cechy gatunkowe

Piestruszka (leming stepowy) w warunkach naturalnych występuje w Azji (Chiny, Kazachstan, Kirgistan, Mongolia, Rosja) oraz Europie (Wschodnia Ukraina). Nazwa gatunku w języku angielskim brzmi Steppe Lemming Gryzoń ten dorasta do około 10 cm. Dodatkowo na krótki, pokryty delikatnym meszkiem ogon przypada do 1,5 cm. Dorosły osobnik osiąga masę ciała do niewiele ponad 30 g. Charakterystycznym elementem ubarwienia ciała jest czarna pręga biegnąca wzdłuż grzbietu. Małe, czarne, nieco wyłupiaste oczy są wysoko osadzone na głowie. Uszy zaś są bardzo małe i widoczne jako fałdy skóry.

Nornik wschodni z kolei zasiedla w naturze tereny wilgotne i zarośnięte (podmokłe łąki, brzegi zbiorników i cieków wodnych, trzcinowiska, tereny bagienne itp.) na obszarze Azji Wschodniej (Chiny, Mongolia, Rosja, obydwie Koree). Nazwa gatunku w języku angielskim brzmi Reed Vole, Far-Eastern Vole. Ssak ten jest większy od piestruszki i dorasta bez ogona do niewiele ponad 20 cm (samiec). Ogon zaś mierzy około 5 cm. Dorosły samiec może osiągnąć masę ciała do 60 g. Oczy i uszy są zdumiewająco małe. Gdyby nie krótki, słabo owłosiony i białawy od spodu ogon, to z wyglądu nornik wschodni łudząco przypominałby bobra europejskiego (Castor fiber ) w miniaturze. Cechy wspólne obydwu gatunków

Obywa omawiane gatunki gryzoni są z natury łagodne i generalnie bardzo ufne wobec człowieka. Przy prawidłowym obchodzeniu się z nimi łatwo się oswajają – można je głaskać i brać na ręce, choć niektóre osobniki wyraźnie tego nie lubią. Rzadko gryzą – moim zdaniem zdarza się to jedynie w celach poznawczych lub gdy zwierzę przeżywa silny stres. Lecz nawet wtedy opiekun odczuwa to zazwyczaj jako lekkie i niegroźne przyszczypanie. Piestruszki i norniki wschodnie odznaczają się bardzo żywym usposobieniem, są niezwykle ciekawskie, wszędobylskie i aktywne niemal przez całą dobę. Z zainteresowaniem i jak na komendę wychodzą z kryjówek, gdy tylko opiekun poda im świeżą porcję jedzenia. Dobrze biegają i niezmordowanie przekopują ściółkę we wszystkich kierunkach (w naturze kopią podziemne systemy nor i komór, służących im do różnych celów, np. odchowu młodych, magazynowania pokarmu). Oddają kał i mocz

Para norników wschodnich – samiec jest nieco większy (po prawej).

zwykle w określonym miejscu, choć w terrarium/ klatce ze względu na stale rozrzucaną ściółkę nie zawsze można to stwierdzić z całą pewnością. Zostawiają ślady zapachowe, ale ich mocz nie roztacza tak przykrego zapachu jak np. u myszy lub szczurów. Nie zapadają też w sen zimowy (hibernację). Są ciche i jedynie w silnym stresie mogą wydawać piski o wysokich tonach (np. w czasie walki z pobratymcem). Samce niebędące rodzeństwem mogą być wobec siebie agresywne. Nie powinno się dołączać obcego osobnika do grupy o ustalonej już hierarchii, gdyż często kończy się to jego śmiercią, zwłaszcza w małym terrarium. Gryzonie te nie żyją długo – w niewoli rzadko powyżej 2,5 roku. Żywienie

Zarówno piestruszki, jak i norniki wschodnie to gatunki roślinożerne. Odznaczają się szybko przebiegającym metabolizmem – praktycznie przez cały czas coś jedzą, aby na bieżąco pokryć zapotrzebowanie na szybko spalane kalorie. W ich diecie możliwy jest jednak niewielki dodatek pokarmu pochodzenia zwierzęcego – nie częściej niż dwa razy w tygodniu. Mogą to być larwy owadów karmowych (mącznika, drewnojadów itp.), odrobina ugotowanego na twardo jaja kurzego, białego twarogu lub suchej karmy dla kotów (o jak najmniejszej zawartości tłuszczu). Z moich obserwacji wynika jednak, że piestruszki jedzą go znacznie mniej, a bywa, że całkowicie ignorują i na pewno mogą się bez niego całkowicie obejść. U gryzoni tych nierzadki jest za to inny poważny problem zdrowotny. Otóż podobnie jak koszatniczki pospolite (Octodon degus) są one szczególnie wrażliwe na zawartość w diecie cukrów prostych (glukoza, fruktoza, galaktoza i inne) oraz tłuszczy. Składniki te bowiem wyjątkowo szybko prowadzą u nich do otyłości i rozwinięcia się cukrzycy typu 2 (insulinoniezależnej). Ma to bardzo negatywne następstwa dla zdrowia zwierzęcia, jeśli szybko nie podejmie się działań zaradczych. A chodzi tu głównie o szybką zmianę diety i podawanie lemingom stepowym przede wszystkim dobrej jakości siana i suszy oraz zielonki i warzyw, a wykluczenie z niej nasion roślin oleistych (np. słonecznika), słodkich owoców oraz wszelkich smakołyków (w tym suszonych owoców i orzechów). Ziarna zbóż powinny być traktowane jedynie jako

KRÓLIKI/GRYZONIE

dodatek do diety. Najlepiej jest, moim zdaniem, podawać im standardowe mieszanki dla szynszyli i/lub koszatniczek (nawet zmieszane). Od czasu do czasu serwujemy naszym podopiecznym świeże gałązki drzew liściastych, w tym owocowych. Jeśli zaś chodzi o norniki wschodnie, to nie są one aż tak wrażliwe na cukry proste i tłuszcze, niemniej jednak nieprawidłowo żywione także mogą szybko ulec otłuszczeniu. Wiąże się to oczywiście z określonymi problemami zdrowotnymi, których odpowiedzialny hodowca nigdy nie powinien lekceważyć.

Warunki chowu

Omawiane ssaki są zwierzętami stadnymi i utrzymywanie pojedynczego osobnika jest niedopuszczalne. Najlepiej chowają się one w haremach złożonych z samca i 2–4 samic. Jeśli nie planujemy rozmnażania naszych podopiecznych, wówczas samca można poddać kastracji lub utrzymywać rodzeństwo jednopłciowe, połączone ze sobą na wczesnym etapie życia. Starsze samce niebędące rodzeństwem mogą być wobec siebie agresywne – tu osobniki trzeba długo do siebie przyzwyczajać (łączenie pod kontrolą opiekuna, kontakt wzrokowy i węchowy przez ażurowe klatki itp.). Hierarchia w grupie pobratymców jest dość luźna, jednak dołączenie do niej obcego osobnika dojrzałego płciowo (zwłaszcza samca) nierzadko kończy się jego śmiercią (częściej u norników). Agresja między samcami jest tym silniejsza, im mniejsze jest pomieszczenie i panuje w nim przegęszczenie obsady gryzoni.

Jako pomieszczenie do chowu najlepiej sprawdza się terrarium z dobrą wentylacją lub puste akwarium (zawsze szczelnie przykryte ramą z naciągniętą nań drobną siateczką) o wymiarach dla samca i 2–3 samic co najmniej 80 x 40 x 30 cm (dla piestruszek może być nieco mniejsze – wystarczy 60 x 35 x 30 cm). Standardowe klatki dla chomików nie nadają się zwłaszcza dla piestruszek, które bez trudu potrafią przecisnąć się między prętami. Dla młodych norników wschodnich także nie będzie to stanowiło większego problemu. Z klatek mogę polecić jedynie modele przeznaczone dla myszy. Elementy klatek plastikowych (nie mówiąc o drewnianych) mogą zostać zgryzione i zniszczone przez gryzonie, o czym zawsze należy pamiętać. Miseczka na karmę suchą musi być metalowa lub kamionkowa, a poidło kulkowe zamocowane od zewnątrz. Szczególnie wrażliwe na brak wody są norniki. W czasie letnich upałów powinny one mieć dodatkowo zapewnioną miseczkę z wodą do kąpieli (stabilnie umocowaną). Ssaki te dobrze pływają, niechętnie wspinają się i bywa, że skaczą. Piestruszki natomiast dobrze biegają, ale prawie wcale się nie wspinają i słabo skaczą. Upadki z wysokości mogą być dla nich bardzo niebezpieczne. Podstawowym elementem zachowania prawidłowego dobrostanu omawianych zwierząt jest zapewnienie im odpowiednio grubej warstwy ściółki (co najmniej 10 cm). Jej podstawę mogą stanowić odpylone trociny z niewielkim dodatkiem torfu (lub ziemi próchnicznej), kory, suchych liści oraz siana. Oczywiście można użyć także wszelkich innych rodzajów ściółek dostępnych w handlu. Jakkolwiek byśmy ich nie ułożyli, to gryzonie i tak bardzo szybko przekopią je po swojemu. Pewnym niebezpieczeństwem staje się wtedy zakopywanie w podłożu karmy, która w przypadku zielonki i warzyw szybko ulega zaparzeniu. Należy zatem codziennie usuwać niedoje -

dzony pokarm, aby nie doszło do jego zepsucia, co mogłoby narazić zwierzęta na zatrucia i pogorszyć warunki higieniczne w terrarium. W zależności od wielkości tego ostatniego oraz liczby utrzymywanych w nim osobników ściółkę wymieniamy na świeżą co 1–2 tygodnie. Bardzo wskazane, a wręcz nieodzowne są wszelkie kryjówki, np. rurki z PCW o średnicy około 4 cm, tekturowe tunele, korzenie, wyszczerbiona doniczka lub przewrócony na bok gliniany dzban, fragmenty pni z wydrążonym wnętrzem. Dobrze sprawdzi się także niewielki kołowrotek lub dysk dla gryzoni (o litych ścianach, co zapobiega wkręceniu się ogona (norniki) lub kończyny. Zapewnienie naszym podopiecznym warunków zachęcających je do częstego ruchu w znacznym stopniu oddala widmo ich otłuszczenia i związanych z tym, a omówionych wyżej poważnych problemów zdrowotnych.

Przenoszenie zwierząt nie jest wyzwaniem dla opiekuna. Piestruszki i norniki są na tyle nieduże i spokojne, że w celu złapania można po prostu ostrożnie zagarniać je dłońmi. Ewentualnie dopuszcza się, zwłaszcza na krótkie odległości, delikatne uchwycenie gryzonia palcami za skórę na karku i asekuracyjne przytrzymanie zwierzęcia drugą dłonią od spodu.

Rozród

Samiec jest nieco większy. Dobrze widoczne są u niego jądra, tworzące podskórne, ciemne uwypuklenia, a odległość między odbytem a prąciem jest znacznie większa niż u samicy. Dojrzałość płciową piestruszki osiągają w 5.–6. tygodniu życia (norniki wschodnie w 6.–7. tygodniu). Do rozrodu powinny przystępować jednak po ukończeniu trzech miesięcy życia (u norników wschodnich osobniki rodzicielskie powinny być nieco starsze – co najmniej ukończone cztery miesiące). Wyborem miejsca i budową gniazda zajmuje się samica. W warunkach hodowlanych opiekun nie musi wstawiać do terrarium/ klatki drewnianej skrzyneczki, domku czy innej tego typu kryjówki. Samica bowiem rodzi najczęściej w gnieździe przygotowanym bezpośrednio w ściółce. Ciąża trwa około 21 dni. Jest to szczególny okres w życiu samicy. Hodowca powinien zapewnić jej w tym czasie jak najlepszy dobrostan. Masa ciała zwierzęcia zwiększa się i wyraźnie wzrasta jego ostrożność i nerwowość. Niekiedy daje się także zaobserwować zmniejszoną aktywność, a nawet agresję w stosunku do współplemieńców lub opiekuna. Kiedy hodujemy dwie samice i samca piestruszek razem, może się zdarzyć, że w momencie zajścia w ciążę jednej z nich idealna dotąd harmonia współżycia między osobnikami zostaje raptownie zburzona – wolna samica zostaje zagryziona przez parę rodzicielską. Do tak dramatycznego obrotu spraw dochodzi zwłaszcza w zbyt małym terrarium, co uniemożliwia prześladowanemu osobnikowi ucieczkę i znalezienie bezpiecznej kryjówki. Omawiane ssaki charakteryzują się wysoką płodnością i plennością – w miocie może być nawet ponad 10 młodych. Najczęściej jednak rodzi się ich 2–4 (zwykle 5–6). Lemingi stepowe i norniki wschodnie to typowe gniazdowniki – ich potomstwo przychodzi na świat nagie, ślepe, głuche, niedołężne i wymaga czynnej opieki ze strony matki. Samiec zwykle nie bierze udziału w jego wychowie, ale nierzadko przebywa w gnieździe razem z samicą i młodymi. Prawdopodobnie dodatkowo ogrzewa w ten sposób potomstwo.

Piestruszki to ssaki stadne i nie należy trzymać ich nigdy pojedynczo.

Młode zaczynają widzieć około 12. dnia życia. Szybko rosną i samodzielne stają się po około miesiącu. Tydzień później można odłączyć je od rodziców. W małym pomieszczeniu dorosły samiec często okazuje agresję wobec starszych synów (zwłaszcza w przypadku nornika wschodniego), stąd młode należy oddzielić, gdy się usamodzielnią. Praktycznie możliwych jest sześć miotów w roku, ale odpowiedzialny hodowca nie powinien do tego nigdy dopuszczać. Samice, które rodzą kilka razy z rzędu, szybko się bowiem wyczerpują i krótko żyją. Tak jak i u innych gryzoni ma miejsce tzw. ruja poporodowa, która pojawia się zwykle kilka do kilkudziesięciu godzin po wydaniu na świat potomstwa. Jej skuteczność bywa różna, ale zwykle sięga około 70%. Zapłodnienie samicy wkrótce po porodzie jest dopuszczalne, ale tylko wówczas, gdy znajduje się ona w dobrej kondycji, a urodzony przez nią miot nie jest zbyt liczny i któryś z kolei.

U gniazdowników nierzadki jest kanibalizm, czyli zjadanie noworodków, najczęściej przez matkę. Powodem tak skrajnego zachowania jest przede wszystkim stres wynikający np. nadmiernego niepokojenia jej przez opiekuna. Nie należy zatem zbyt często zaglądać do gniazda, dotykać młodych (obcy zapach), zmieniać w tym czasie wystroju terrarium ani nawet wymieniać ściółki. Kanibalizm może być także wynikiem braku wody do picia, skąpego żywienia (niedobór białka), a w naturze poczucia poważnego zagrożenia spowodowanego np. panoszącymi się wokół drapieżnikami, niebezpiecznymi zdarzeniami, jak pożar, powódź, susza. Samica zjada wówczas potomstwo, aby sama mogła przeżyć i ponownie wydać na świat kolejny miot w bezpieczniejszych warunkach. Matka może również instynktownie pożerać chore lub słabe osobniki, dokonując w ten sposób naturalnej selekcji i dostarczając cennego białka swemu produkującemu mleko organizmowi. W czasie odchowu młodych samicy należy więc zapewnić ciszę i spokój oraz ustronne miejsce na gniazdo. Im liczniejszy miot, tym noworodki mają niższą masę urodzeniową i są po prostu słabsze. Walkę o dostęp do sutek wygrywają osobniki najsilniejsze. Słabsze z powodu ograniczonego dostępu do pokarmu coraz bardziej opadają z sił i wkrótce giną. U opisywanych gatunków można podkładać nadliczbowe oseski innym samicom z mniej licznymi miotami, będące jednak w podobnym

W swojej ojczyźnie piestruszki i norniki wschodnie są uważane za groźne szkodniki upraw rolnych. Z drugiej jednak strony, stanowią znaczące źródło pokarmu dla wielu drapieżnych ssaków i ptaków. Wykorzystuje się je także w placówkach badawczych jako zwierzęta laboratoryjne.

wieku. W hodowli amatorskiej rzadko jednak jest to możliwe. Podobnie nie ma tu praktycznego zastosowania tzw. karmienie regulowane, które polega na naprzemiennym (co 2–6 godzin) dopuszczaniu do samicy raz silnych, a raz słabych młodych. Ciekawostki

Bliskimi krewniakami piestruszek są lemingi właściwe (Lemmus lemmus), zwane górskimi. Nierzadko są one przedstawiane jako gryzonie świadomie „popełniające samobójstwo”, co oczywiście nie jest prawdą. W naturze, w latach obfitości pokarmu, podczas łagodnej zimy i przy braku naturalnych wrogów ich populacja nadzwyczaj się powiększa. W obliczu widma głodu gryzonie są zmuszone podejmować dalekie wędrówki w poszukiwaniu pokarmu. Często giną wtedy masowo przy pokonywaniu naturalnych przeszkód, np. rzeki, jeziora. Natura nie wyposażyła ich bowiem w umiejętność racjonalnej oceny zagrożenia – początkowo płyną bardzo żwawo, ale szybko słabną i masowo toną.

Innym, rzadziej utrzymywanym gatunkiem jest nornik śródziemnomorski (Microtus guentheri, ang. Günther’s Vole, Levant Vole). Występuje on na rozległym obszarze od południowej i wschodniej części Półwyspu Bałkańskiego po Turcję, a następnie dalej na południe – w Syrii, Libanie i Izraelu. Izolowana populacja żyje w północno-wschodniej Libii (Cyrenajka). W naturze kopie system nor z komorą lęgową i wieloma wejściami, ale nie gromadzi w nich pokarmu. Jest to bardzo płodny gatunek – w warunkach hodowli amatorskiej samica może odchować siedem miotów w roku, do czego, jak wspomniano, nigdy nie należy dopuszczać. U noworodka widać kilka wibrysów o długości 1–2 mm. Tygodniowe młode są pokryte delikatnym meszkiem, a oczy i uszy otwierają im się po 12–14 dniach. Gryzoń ten uchodzi za groźnego szkodnika pól uprawnych w naturze.

U omawianych gryzoni brak jest odmian (mutacji) barwnych. Co najwyżej spotyka się lokalne ich podgatunki. Dobrostan utrzymywanych w terrarium zwierząt znakomicie podnosi dostarczanie im kawałków darni, które z upodobaniem eksplorują. Należy pamiętać, aby darń pochodziła z miejsc, gdzie nie używa się nawozów sztucznych ani środków ochrony roślin.

WYPRAWA AKWARYSTYCZNA

POTOKI LONG KONG I KLONG ROOTS

W TAJLANDII

Tajlandia od dziesięcioleci odgrywa ważną rolę w światowej akwarystyce.

To nie tylko kraj słynący z hodowli ryb ozdobnych, lecz także miejsce występowania wielu gatunków, które stały się popularne w akwariach na całym świecie. Tropikalny klimat, rozbudowana sieć rzek, strumieni i terenów podmokłych stworzyły warunki do powstania niezwykle bogatej fauny oraz flory wodnej. Wiele z tych organizmów nadal pozostaje słabo poznanych, a niektóre gatunki zostały opisane naukowo dopiero w ostatnich dekadach.

TEKST I ZDJĘCIA: Paweł Wróblewski

Obserwacja ekosystemów w naturze

Tajlandia jest uznawana za kraj, w którym kultura akwarystyczna jest bardzo rozwinięta. To właśnie z Tajlandii pozyskiwane są gatunki ryb i skorupiaków, które utrzymujemy w naszych akwariach w Europie. Egzotyczne bojowniki, dzikie odmiany gurami, barwne razbory czy niezwykle ciekawe krewetki od lat fascynują akwarystów na całym świecie. Jednak dopiero bezpośredni kontakt z naturalnym środowiskiem tych zwierząt pozwala zrozumieć, jak niezwykle różnorodne i delikatne są tajlandzkie ekosystemy wodne. Podczas mojej akwarystycznej wyprawy miałem okazję odwiedzić dwa wyjątkowe potoki południowej Tajlandii w prowincji Krabi – Long Klong oraz Klong Roots. Oba miejsca słyną z krystalicznie czystej wody, bujnej tropikalnej roślinności oraz niezwykłej przejrzystości. Potoki te są domem dla wielu gatunków ryb, bezkręgowców i roślin wodnych, które przystosowały się do życia w specyficznych warunkach panujących w tropikalnych lasach deszczowych. Spokojny nurt, doskonała jakość wody oraz bogactwo naturalnych kryjó -

Tajlandia jest uznawana za kraj, w którym kultura akwarystyczna jest bardzo rozwinięta.

wek sprawiają, że organizmy te rozwijają się w środowisku niemal nienaruszonym przez działalność człowieka. Obserwacja ich zachowań w naturze pozwala spojrzeć na akwarystykę z zupełnie innej perspektywy i lepiej zrozumieć potrzeby zwierząt, które na co dzień utrzymujemy w domowych akwariach. Celem mojej wyprawy było nie tylko fotografowanie podwodnego świata, lecz także poznanie środowiska, w którym żyją gatunki znane z akwariów. Obserwowanie ryb w naturze pozwala zwrócić uwagę na zachowania trudne do zaobserwowania w zamkniętym zbiorniku, takie jak sposób żerowania, wybór kryjówek czy relacje między poszczególnymi gatunkami. To doświadczenie pozwala lepiej zrozumieć wymagania zwierząt i spojrzeć na akwarystykę z perspektywy biologii oraz ekologii.

Autor nurkujący w potoku Long Klong.
Brzanki w potoku Long Klong lawirowały pośród wulkanicznych głazów.
To podwodne zdjęcie pokazuje dwa gatunki brzanek Barbodes lateristringa (w czarne pasy) i Osteochilus vaandersii

Potok Long Klong

Zacznijmy od potoku Long Klong, który zachwycił mnie spokojnym nurtem i ogromną liczbą podwodnych zakamarków. Między korzeniami zatopionych drzew można było dostrzec niewielkie ławice ryb, które doskonale maskowały się wśród roślinności. Wiele gatunków zachowywało się niezwykle spokojnie, jakby obecność człowieka nie robiła na nich większego wrażenia. To właśnie w takich miejscach najlepiej można zrozumieć, dlaczego akwarystyka biotopowa staje się coraz bardziej popularna – naturalne środowisko ryb jest pełne subtelnych detali, których nie oddadzą nawet najlepiej urządzone akwaria. Miejsce, gdzie nurkowałem, jest naturalnym obszarem występowania Betta Simplex, czyli Bojownika z Krabi, który jest tam gatunkiem endemicznym (niewystępującym nigdzie indziej na świecie). Niestety, nie udało mi się go sfotografować. Ryby te prowadzą bardzo skryty tryb życia, a ich głównym miejscem występowania są mocno zarośnięte odcinki rzek oraz wody stojące. Do tego dochodzi ich niewielki rozmiar. Pod wodą znalazłem inne ryby znane w akwarystyce, między innymi Brzanki

(Barbodes lateristringa), Danio (Devario regina), Razbora (Rasbora pawiana) i półdziobki (Dermogenys siaensis).

Potok Klong Roots

Klong Roots okazało się miejscem jeszcze bardziej spektakularnym. To jedno z najbardziej klimatycznych miejsc przyrodniczych w prowincji Krabi i słynie z niezwykle przejrzystej, turkusowej wody, wypływającej z naturalnych źródeł w środku dżungli. Charakterystyczne korzenie drzew zanurzone w przejrzystej wodzie tworzą prawdziwy podwodny labirynt.

W wielu miejscach nurt był niemal niewyczuwalny, co pozwalało spokojnie fotografować i obserwować. To właśnie w Klong Roots udało mi się zaobserwować kilka niezwykle interesujących gatunków ryb znanych akwarystom na całym świecie. Jednym z największych odkryć była Channa lucius – drapieżna ryba z rodziny wężogłowowatych, która w naturalnym środowisku prezentuje się znacznie bardziej majestatycznie niż w akwariach. To ryba drapieżna, odżywiająca się innymi rybami, a także ptakami i drobnymi ssakami. Obserwowany przeze mnie osobnik miał około 50 cm długości.

Potok Klong Roots w głębokiej dżungli.
Channa lucius podczas polowania.
Szczupieńczyk indyjski był jedną z najliczniej spotykanych przeze mnie ryb.
Popularny w akwarystyce Danio regina pływał w stadach liczących około 30 osobników.

Wśród spokojniejszych fragmentów potoku można było również dostrzec Aplocheilus panchax, czyli popularnego szczupieńczyka indyjskiego, patrolującego powierzchnię wody w poszukiwaniu drobnych owadów. Na potrzeby zdjęć został on na chwilę odłowiony. Ryba ta świetnie prezentuje się w akwariach i łatwo jest ją rozmnożyć, dlatego poleca się ją początkującym akwarystom.

Ogromne wrażenie zrobiły także ławice Danio regina, które dzięki swojej ruchliwości i błyszczącym bokom pięknie prezentowały się w promieniach tropikalnego słońca przebijających przez wodę. Danio preferuje dobrze natlenioną wodę oraz miejsca o umiarkowanym nurcie, gdzie może swobodnie poruszać się w stadzie. W naturalnym środowisku ryby te często przebywają w środkowych partiach toni wodnej, żerując na drobnych bezkręgowcach unoszonych przez nurt. Ich obecność jest często uznawana za wskaźnik dobrej jakości wody, ponieważ gatunek ten najlepiej rozwija się w czystych i stosunkowo mało przekształconych ekosystemach. Co więcej, potok Klong Roots słynie z niezwykle bujnej roślinności podwodnej. W wielu miejscach dno niemal całkowicie pokrywały gęste skupiska roślin akwariowych, doskonale znanych miłośnikom akwarystyki. Prawdziwą królową tego biotopu była Cryptocoryne cordata, która tworzyła rozległe podwodne łąki falujące delikatnie wraz z nurtem wody. W naturze kryptokoryny często zasiedlają płytkie strumienie i rzeki o czystej wodzie, gdzie ich rozbudowane systemy korzeniowe stabilizują podłoże i stanowią schronienie dla licznych bezkręgowców oraz narybku ryb. Co ciekawe, wiele gatunków kryptokoryn potrafi przystosowywać się zarówno do życia pod wodą, jak i w środowisku okresowo zalewanym. W zależności od poziomu wody ich liście mogą przyjmować zupełnie różny kształt i wielkość, co przez lata utrudniało ich prawidłową identyfikację botaniczną.

Podwodne zdjęcia wykonane podczas nurkowania najlepiej oddają atmosferę odwiedzonych miejsc. Każda fotografia pokazuje nie tylko piękno tropikalnych poto -

ków, lecz także niezwykłe bogactwo świata, który na co dzień pozostaje ukryty pod taflą wody. Dla miłośnika akwarystyki taka wyprawa to coś więcej niż podróż – to możliwość zobaczenia naturalnego domu gatunków, które znamy z własnych akwariów. Tajlandzkie potoki Long

W naturze kryptokoryny często zasiedlają płytkie

strumienie i rzeki o czystej wodzie, gdzie ich

rozbudowane systemy korzeniowe stabilizują podłoże i stanowią schronienie

dla licznych bezkręgowców oraz narybku ryb.

Co ciekawe, wiele gatunków kryptokoryn potrafi przystosowywać się zarówno do życia pod wodą, jak i w środowisku okresowo zalewanym.

Klong i Klong Roots pozostawiły po sobie niezapomniane wrażenia. To miejsca, gdzie natura nadal zachowała swoją pierwotną formę, a podwodny świat zachwyca autentycznością i spokojem. Dla każdego akwarysty odwiedzenie takich lokalizacji może stać się inspiracją do jeszcze lepszego poznawania biologii ryb oraz tworzenia bardziej naturalnych zbiorników we własnym domu. Odwiedzone miejsca są również doskonałym przykładem tego, jak ważna jest ochrona tropikalnych ekosystemów słodkowodnych. Występujące tam gatunki często mają ograniczony zasięg występowania, a nawet niewielkie zmiany środowiskowe mogą wpływać na ich liczebność. Zachowanie takich miejsc w możliwie naturalnym stanie ma znaczenie nie tylko dla lokalnej przyrody, ale również dla badań naukowych i rozwoju akwarystyki, która od wielu lat czerpie inspirację z naturalnych biotopów Azji Południowo-Wschodniej.

Kryptokoryna cordata – to właśnie w jej liściach ukrywały się szczupieńczyki.

NOWOŚĆ YDOLO FLEXI JOINT SUPER OIL – przywróć psom komfort i płynność ruchu

YDOLO Flexi Joint Super Oil został stworzony, aby przywrócić psom płynność i komfort ruchów. Wspomaga elastyczność stawów, swobodę ruchów i łatwiejsze wstawanie. To kompletna formuła zawierająca wiele składników, wspierających stawy na wiele sposobów: olej z sardynek, małże zielonowargowe, glukozaminę, MSM, olej z kurkumy, kwas hialuronowy, czarci pazur, olej z pokrzywy, ekstrakt z bambusa (źródło krzemu).

Olej YDOLO FLEXI przywraca psu bardziej płynne ruchy i większą chęć do spacerów, wspomaga nawilżenie stawów i daje widoczną mniejszą sztywność po przebudzeniu. Idealny dla starszych psów, psów dużych ras i psów sportowych. Pomocny w przypadku sztywności, starości, intensywnego obciążenia i wrażliwych stawów. Zalecany do podania, gdy pies wstaje z trudem, ma mniejszą ochotę na skakanie czy chodzenie po schodach, odmawia dłuższych spacerów. Efekty regularnego stosowania są szybko zauważalne dla opiekuna: wiele psów już po 2–4 tygodniach łatwiej wstaje i porusza się płynniej. Jeśli chodzi o wsparcie strukturalne (chrząstki i mazi stawowej), efekty widać po 6–8 tygodniach codziennego stosowania.

Postać oleju jest lepiej przyswajalna, łatwo miesza się z karmą i jest prostsza w codziennym podawaniu. Zwiększa to regularność stosowania i spożycia – a regularność przynosi efekty.

Producent: YDOLO Belgia

Importer i dystrybutor w Polsce: Best 4 Animal Care Sp. z o.o. www.b4ac.pl, kontakt@b4ac.pl, tel. 782 633 779

NOWOŚĆ DOG’S LOVE Smart Chews Collagen – gryzaki kolagenowe dla psów – przyjemność żucia i wsparcie stawów

Dla psów, które uwielbiają żuć: DOG’S LOVE Smart Chews łączą przyjemność żucia z cennym wsparciem dla stawów, kości i ścięgien. Specjalna formuła zawierająca 70% kolagenu wołowego zapewnia psom długotrwałą aktywność i naturalną pielęgnację od wewnątrz. Wyjątkowo długi czas żucia wspomaga naturalne usuwanie płytki nazębnej i dba o zdrowie zębów. Gryzaki są w pełni naturalne, wyprodukowane ze starannie wyselekcjonowanych surowców, nie są poddawane obróbce chemicznej, nie są stosowane żadne wybielacze. Dzięki temu zachowane są naturalne właściwości produktu, a pies otrzymuje bezpieczną, naturalną przekąskę do żucia zawierającą kolagen. Dostępne w dwóch rozmiarach: small dla małych psów oraz maxi dla średnich i większych psów.

Producent: PetCo GmbH Austria Importer i dystrybutor w Polsce: Best 4 Animal Care Sp. z o.o. www.b4ac.pl, kontakt@b4ac.pl, tel. 782 633 779

NOWOŚĆ WOW DOG Chews Bone – gryzaki dla psów z efektem WOW!

Tylko to, co najlepsze, jest wystarczająco dobre dla naszych pupili. Zgodnie z tą zasadą powstają wszystkie produkty WOW, również nowe gryzaki w trzech wersjach: ze skóry jelenia, łososia oraz skóry, żwaczy i penisa wołowego. Wszystkie gryzaki WOW DOG zapewniają bezpieczną przyjemność z długiego żucia i wspierają codzienną pielęgnację zębów. Są niskotłuszczowe, wersje ze skóry wołowej i jelenia zawierają 0,5% tłuszczu.

• WOW DOG Chews Bone Hirsch ze 100% skóry jelenia: średnia twardość, idealne do dłuższego żucia, polecane także dla wrażliwych psów.

• WOW DOG Chews Bone Rind ze 100% skóry, żwaczy i penisa wołowego: bardzo twarde, do długiego żucia, polecane dla psów średnich i większych ras.

• WOW DOG Natural Chews Bone Lachs ze 100% skóry łososia: średnia twardość, z kwasami tłuszczowymi Omega-3 dla zdrowej skóry i lśniącej sierści, dla mniejszych i średnich psów. Gryzaki zostały wyprodukowane ręcznie, w 100% z certyfikowanych surowców z UE. Całkowicie wolne od wybielaczy, zbóż, dodatku cukru i sztucznych dodatków. Szczelne opakowanie zapewnia zachowanie świeżości i naturalnego aromatu, co jest niezwykle ważne dla psów. Atrakcyjny design opakowań wyróżnia produkty na półce i przyciąga uwagę klientów. Zapraszamy do skorzystania z promocji z okazji premiery: zestaw trzech wersji gryzaków z rabatem 10%!

Producent: PetCo GmbH Austria Importer i dystrybutor w Polsce: Best 4 Animal Care Sp. z o.o. www.b4ac.pl, kontakt@b4ac.pl, tel. 782 633 779

NOWOŚĆ Przysmaki liofilizowane – Lords at the Table

Jeden składnik. Zero kompromisów. Maksymalny smak.

Liofilizowane przysmaki dla psa to naturalna nagroda w najczystszej postaci – bez wypełniaczy, konserwantów i sztucznych dodatków. Dzięki procesowi suszenia przez zamrażanie zachowują intensywny smak, aromat i wartości odżywcze świeżego mięsa, a jednocześnie są lekkie, trwałe i wygodne w podawaniu.

To propozycja dla opiekunów, którzy chcą mieć pełną kontrolę nad tym, co trafia do miski ich psa. Prosty skład sprawia, że liofilizaty doskonale sprawdzają się u psów alergicznych, na dietach eliminacyjnych, wybrednych oraz tych z obniżonym apetytem. Można podawać je na sucho jako wyjątkowo smakowitą nagrodę treningową lub po nawodnieniu – jako aromatyczny topper do codziennej karmy.

Minimum składu. Maksimum motywacji. Naturalny smak, któremu pies nie odmówi. www.loardsatthetable.com

Producent: CARINIO SP. Z O.O.

NOWOŚĆ Przysmaki i gryzaki 100 g/500 g – Jurajskie Ranczo

Przysmak, który nagradza. Gryzak, który zajmuje. Naturalny wybór na co dzień.

Gama naturalnych przysmaków i gryzaków Jurajskie Ranczo została opracowana z myślą o codziennym nagradzaniu, wspieraniu potrzeby żucia oraz urozmaiceniu psiej diety. To produkty dla opiekunów, którzy szukają prostych, funkcjonalnych i atrakcyjnych rozwiązań dopasowanych do różnych psich potrzeb.

W linii znajdują się przekąski o zróżnicowanej strukturze, smaku i twardości –od delikatnych mięsnych kąsków, przez aromatyczne rybne filety, po gryzaki wspierające naturalne żucie i higienę jamy ustnej. Różne gramatury i formy pakowania pozwalają dobrać produkt do wielkości psa, okazji oraz oczekiwanego czasu zajęcia.

Jurajskie Ranczo. Więcej smaku. Więcej funkcji. Więcej powodów, by sięgnąć naturalny gryzak.

www.jurajskieranczo.pl

Producent: CARINIO SP. Z O.O.

NOWOŚĆ Żwirki bentonitowe Carinio Premium

Żwirki bentonitowe Carinio Premium 10 l to połączenie skutecznej higieny, wysokiej chłonności i codziennej wygody użytkowania. Naturalny bentonit tworzy zwarte, trwałe bryłki, które ułatwiają szybkie czyszczenie kuwety i pomagają utrzymać świeżość w domu na dłużej. Gama obejmuje warianty Aloe Vera, Lavender, Baby Powder oraz Active Carbon z węglem aktywnym – dla opiekunów, którzy oczekują jeszcze skuteczniejszej neutralizacji zapachów. Drobna granulacja jest przyjazna dla kocich łapek, a formuła o niskiej zawartości pyłu wspiera czystość wokół kuwety. Mocne zbrylanie. Skuteczna kontrola zapachu. Premium higiena każdego dnia. www.carinio.pl

Producent: CARINIO SP. Z O.O.

NOWOŚĆ Ręcznie plecione legowisko PLAYGROUND – CARINIO

Stylowe miejsce odpoczynku dla psa i kota, stworzone z myślą o komforcie pupila i estetyce domowego wnętrza. Wykonane z wysokiej jakości bawełnianego sznurka, łączy miękkość, stabilną formę i wyjątkowy, dekoracyjny charakter. Okrągły kształt daje zwierzęciu poczucie bezpieczeństwa, a podwyższone ścianki zapewniają wygodne podparcie podczas snu i relaksu. Dwukolorowe wykończenie, ozdobne „uszka” oraz elegancki detal sprawiają, że PLAYGROUND wyróżnia się na tle klasycznych legowisk. Dodatkowa kulka na sznurku zachęca do aktywności, dzięki czemu legowisko staje się nie tylko miejscem odpoczynku, lecz także małą strefą zabawy. Przytulność. Design. Zabawa. Jedno legowisko – trzy powody, by je pokochać. www.carinio.pl

Producent: CARINIO SP. Z O.O.

NOWOŚĆ Insect Menu Colour Flakes, Insect Menu Colour Granules size S, Insect Menu Colour Granules size XXS

Pokarm wybarwiający z owadami dla ryb wszystkożernych i mięsożernych:

• dostępny w formie płatków i granulatów w rozmiarach S i XXS,

• na bazie trzech owadów: hermetii, jedwabnika i mącznika młynarka, z wybarwiającą formułą Tropical’s Colour Booster,

• formuła Tropical’s Colour Booster to nowatorskie połączenie surowców,

• bogaty w naturalne karotenoidy, które w krótkim czasie intensyfikują barwy ryb,

• zawiera wyłącznie białko owadzie o wysokiej strawności,

• bogaty w niezbędne dla ryb aminokwasy.

Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl

NOWOŚĆ Biorept W Young

Pokarm z larwami hermetii (BSF) dla młodych żółwi wodnych i wodno-lądowych:

• larwy Hermetia illucens (BSF) charakteryzują się korzystnym stosunkiem wapnia do fosforu oraz wysoką przyswajalnością składników mineralnych.

• Skorupiaki wzbogacają karmę o wartościowe białko, chitynę oraz nienasycone kwasy tłuszczowe (omega-3 i omega-6).

• Składniki użyte w recepturze karmy odpowiadają naturalnej diecie żółwi wodno-lądowych i wodnych.

Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl

NOWOŚĆ

Shrimp-UP!

Innowacyjna linia pokarmów dla krewetek karłowatych: Breeding & Colour, Growth & Immunity, Minerals & Molting, Algae & Phytobiotics, Herbs & Vegetables, Leaves & Flowers.

• Trzy podstawowe pokarmy funkcyjne z autorskimi formułami, które wspierają rozmnażanie, wzrost, wybarwienie, odporność i linienie krewetek.

• Trzy pokarmy uzupełniające oparte na lubianych przez krewetki składnikach naturalnych, takich jak liście, kwiaty, warzywa i zioła.

• Formuły pokarmów powstały w oparciu o najnowszą wiedzę o żywieniu skorupiaków.

Dostępne wkrótce!

Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl

NOWOŚĆ Terra Lava, Coco Carb Terra, Bacto-Active Terra, Nitri-Active Terra

Produkty do terrariów bioaktywnych opracowane z myślą o odtworzeniu naturalnych procesów obiegu materii, takich jak rozkład, obieg pierwiastków i samooczyszczanie.

• Lepsze samopoczucie zwierząt i wzrost roślin.

• Ograniczenie konieczności wymiany całego podłoża.

• Mniej przykrych zapachów, pleśni i ingerencji w terrarium.

• Naturalne warunki naśladujące środowisko zwierząt.

Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl

NOWOŚĆ Tropifit Naturals Rolls Cavia, Tropifit Naturals Rolls Hamster, Tropifit Naturals Rolls Rabbit Adult, Tropifit Naturals Rolls Rabbit Junior

Jednorodne karmy granulowane metodą cold press dla chomików, kawii i królików:

• jednorodne granulaty zapobiegają selektywnemu wyjadaniu,

• cold press (granulowanie na zimno) chroni delikatne składniki roślin,

• wysoka zawartość włókna pokarmowego dla wsparcia trawienia,

• bez dodatku cukru, barwników i konserwantów – tylko smak natury.

Skontaktuj się: dzial.handlowy@tropical.pl

NOWOŚĆ FINU Wózek dla zwierząt – CARINIO

Komfort psa, wygoda opiekuna i cena, która ma sens. Wózek dla psa FINU marki CARINIO to praktyczne rozwiązanie na każdy spacer, stworzone z myślą o bezpieczeństwie pupila i codziennym komforcie opiekuna. Lekka konstrukcja, łatwe składanie i kompaktowy rozmiar sprawiają, że FINU świetnie sprawdza się w mieście, w podróży, podczas zakupów oraz w zatłoczonych miejscach. To idealny wybór dla małych psów, seniorów, pupili po zabiegach lub zwierząt, które szybciej się męczą. Zamykany kosz pomaga chronić psa w intensywnym otoczeniu, a wygodne prowadzenie i praktyczny koszyk ułatwiają codzienne użytkowanie. Bezpiecznie w mieście, wygodnie w podróży. Mały pies, duża mobilność. Model jest dostępny w stylowych wariantach: FINU Carbon, FINU Storm, FINU Hunter oraz FINU Mousse.

www.carinio.pl

Producent: CARINIO SP. Z O.O.

NOWOŚĆ Tropifit Naturals Sticks Herbal, Tropifit Naturals Sticks Veggie, Tropifit Naturals Sticks Insect

Zdrowe przekąski dla królików i gryzoni.

• Sticks Herbal i Sticks Veggie są przeznaczone dla królików, świnek i szynszyli – nie zawierają zbóż.

• Sticks Insect są przeznaczone dla myszy, chomików i szczurów – zawierają dodatek larw mącznika młynarka; 100% naturalne – bez cukru, barwników i konserwantów.

• Suszone, a nie pieczone, dzięki czemu zachowują bioaktywne składniki roślin, aktywują do zabawy i ruchu.

• Sznurek z włókna konopnego jest bezpieczny w razie zjedzenia. Skontaktuj się Działem Handlowym: dzial.handlowy@tropical.pl

TROPICAL Tadeusz Ogrodnik ul. Opolska 25, 41-500 Chorzów www.tropical.pl

NOWOŚĆ Drapaki Panther Premium od M-Pets

Łączą solidną konstrukcję z eleganckim, nowoczesnym wyglądem. Mocny sizalowy słupek sprawdzi się u kotów każdej wielkości, a gruby, miękki plusz zapewnia komfort użytkowania. Wysoka jakość wykonania i estetyczne wykończenie sprawiają, że drapak stanowi stylowy element wnętrza, skutecznie chroniąc meble.

Dostępne wysokości drapaków: 65cm /63,5cm/ 96cm/ 98cm/ 130cm

Import i dystrybucja: Betta Sp. z o.o. / B2B: www.betta.pl / 22 763 19 90

NOWOŚĆ Brit Care Cat – smakowite karmy wilgotne i kremowe przysmaki dla Twojego kota!

Marka Brit rozszerza linię Brit Care o pięć serii produktów uzupełniających i jedną pełnoporcjową, stworzonych z myślą o zdrowiu i nawodnieniu kotów. Nowości obejmują:

• Real Meat Mousse: aksamitne musy w porcjach 6 x 25 g, idealne dla wymagających kotów i rekonwalescentów.

• Real Meat in Gravy: soczyste filety w aromatycznym bulionie (puszki 80 g), wspierające układ moczowy dzięki wysokiej wilgotności.

• Real Meat Loaf: delikatne, jednolite pasztety (2 x 37 g) o wyjątkowej apetyczności.

• Creamy Duo Mousse: dwusmakowe przysmaki w tubkach (4 x 14 g), doskonałe jako topper lub nagroda budująca więź.

• Velvet Mousse: gładkie musy z warstwą smakowitego sosu (2 x 80 g). Warianty z kurczakiem wspierają trawienie, a rybne (z kwasami omega-3) dbają o zdrową skórę i lśniącą sierść. Produkty są łatwe do spożycia nawet dla zwierząt z problemami stomatologicznymi.

Azan 1 Sp. z o.o., azan.com.pl; 48 366 48 99; sklep@azan.com.pl

NOWOŚĆ Animonda CARNY 85 g – jeszcze więcej różnorodności dla wymagających kotów

Linia Animonda CARNY została wzbogacona o nowe tacki 85 g, stworzone z myślą o kotach ceniących wysoką jakość i różnorodne smaki. Wśród premierowych wariantów znalazły się zarówno klasyczne połączenia, jak kurczak z dorszem, serem czy krewetkami, jak i bardziej wyszukane receptury, m.in. wołowina z bażantem, kurczak z dziczyzną, pstrągiem oraz gęsią. Nowością jest również wyjątkowa kompozycja z dodatkiem kocimiętki. Receptury bazują na wysokiej zawartości składnikach mięsnych i zostały opracowane z uwzględnieniem naturalnych potrzeb żywieniowych kotów. Uzupełnieniem oferty jest multipak „Wiejska różnorodność”, zawierający trzy nowe warianty smakowe, dzięki czemu opiekunowie mogą łatwo wprowadzać do diety swoich pupili większą różnorodność.

Nowe tacki CARNY 85 g to połączenie sprawdzonej jakości marki Animonda z atrakcyjnymi, starannie dobranymi składnikami, które zapewniają kotom wyjątkowe doznania smakowe każdego dnia.

NOWOŚĆ Tacka 85 g – wejście do premium świata Vom Feinsten

Dzięki nowej tacce 85 g rozszerzamy ofertę produktów Vom Feinsten o modny format porcji dostępny w trzech różnych teksturach – pasztet, sos i galaretka. Doskonale uzupełnia ona obecną linię produktów 100 g, zapewniając wymagającym kotom jeszcze większą różnorodność oraz dodatkowe impulsy zakupowe dzięki świeżości i wygodnej wielkości porcji.

Zalety produktu:

• Mała porcja – maksymalna świeżość.

• Bez resztek – bez wysychającej karmy.

• Mniej resztek → większa świeżość → lepsza akceptacja.

• Wspiera zakupy impulsowe dzięki dodatkowej motywacji zakupowej.

• Nowa różnorodność tekstur (pasztet, sos, galaretka).

Kontakt: biuro@badis.com.pl; tel. (22) 619 66 61; https://badis.com.pl/

Problemy gastryczne psów na wyjazdach. Co warto polecić opiekunom?

Zmiana otoczenia, podróż, stres czy nowe przysmaki mogą powodować u psów problemy ze strony układu pokarmowego. Jednym z najczęstszych jest ostra biegunka, która może szybko prowadzić do osłabienia i odwodnienia organizmu. Dlatego w psiej apteczce warto mieć preparat wspierający pracę jelit. Intestinal Paste dr Seidla pomaga ograniczyć ostre zaburzenia wchłaniania jelitowego oraz wspiera organizm w okresie rekonwalescencji. Zawarta w paście dekstroza dostarcza energii, sód i potas pomagają uzupełnić elektrolity, a naturalny bentonit wiąże szkodliwe substancje i wspomaga ich usuwanie z organizmu. Preparat działa szybko i skutecznie niezależnie od przyczyny biegunki – od stresu związanego z podróżą po błędy żywieniowe, nietolerancje pokarmowe czy infekcje przewodu pokarmowego. To praktyczny element psiej apteczki podczas każdego wyjazdu.

Feromony – wsparcie dla kota w stresujących sytuacjach

Elektryczny ewaporyzator adaptacyjny dr Seidla wspiera koty w sytuacjach związanych ze stresem i zmianą otoczenia. Zawiera kompozycję naturalnych substancji będących odpowiednikami kocich feromonów frakcji F3, które pomagają budować poczucie bezpieczeństwa i komfortu. Preparat wspiera ograniczenie zachowań związanych z niepokojem, takich jak znakowanie moczem, drapanie mebli, nadmierna wokalizacja czy wylizywanie. Jego zastosowanie warto rozważyć szczególnie w okresie wakacyjnym, gdy rutyna kota ulega zaburzeniu. Wyjazd opiekuna, pobyt w kocim hotelu, obecność petsittera czy zmiany w otoczeniu mogą być dla zwierzęcia źródłem napięcia. Zapewnienie kotu poczucia bezpieczeństwa ułatwia przejście przez ten okres i zmniejsza ryzyko wystąpienia problemów behawioralnych związanych ze stresem. To proste rozwiązanie, które działa przez całą dobę. Wystarczy umieścić ewaporyzator w kontakcie w pomieszczeniu, w którym kot przebywa najczęściej.

NOWOŚĆ Josera Mini Herring – bezzbożowa karma ze śledziem dla małych ras

Bezzbożowa, wysokoenergetyczna sucha karma dla dorosłych małych psów – małe, chrupiące granulki. Śledź jako źródło wysokiej jakości białka, jodu i kwasów omega-3 (DHA, EPA) wspiera serce, mózg i przemianę materii. Bataty dostarczają łatwo przyswajalnej energii. L-karnityna i tauryna wspomagają metabolizm i pracę serca aktywnych, sportowych psów. Witaminy i kwasy tłuszczowe dbają o skórę i lśniącą sierść. Josera IMMUNE PLUS (beta-glukany, mannany/MOS) wspiera odporność. Stosunek białko/ tłuszcz 28/18. Idealna dla małych ras o dużej aktywności – zapewnia energię do zabawy, spacerów i treningu.

Josera petfood Sp. z o.o. | 61 47 83 770 | bok@josera.pl | www.josera.pl

NOWOŚĆ Josera Herring – 100% śledź, bezzbożowa karma

Bezzbożowa sucha karma dla dorosłych psów wszystkich ras. Josera Herring jest oparta wyłącznie na świeżym śledziu jako jedynym źródle białka zwierzęcego, co gwarantuje wysoką strawność i pełen profil aminokwasów. Bataty dostarczają dobrze tolerowanych węglowodanów i błonnika. Olej z łososia (DHA, EPA) wspiera serce, mózg, skórę i sierść. L- karnityna i tauryna dbają o metabolizm i zdrowie serca. Josera IMMUNE PLUS (ściany drożdżowe: beta - glukany, MOS) oraz witaminy C i E wspomagają odporność. Dobrze tolerowana receptura idealna dla psów z wrażliwym żołądkiem wspiera kondycję i energię.

Josera petfood Sp. z o.o. | 61 47 83 770 | bok@josera.pl | www.josera.pl

NOWOŚĆ Josera Vegetarian – bezzbożowa karma wegetariańska

Bezzbożowa sucha karma dla dorosłych psów wszystkich ras – w pełni wegetariańska, bez mięsa i składników pochodzenia zwierzęcego. Bataty i groszek z ziołami i owocami tworzą zbilansowaną, pełnowartościową recepturę roślinną, idealną dla psów reagujących na białka zwierzęce. Zawiera witaminy, kwasy tłuszczowe, cynk i miedź dla zdrowej skóry i lśniącej sierści. Josera IMMUNE PLUS (ściany drożdżowe: beta - glukany, mannany/MOS) oraz witaminy C i E wspierają odporność.

Josera petfood Sp. z o.o. | 61 47 83 770 | bok@josera.pl | www.josera.pl

NOWOŚĆ Josera Medi/Maxi Senior Duck & Potato – bezzbożowa karma dla starszych psów

Bezzbożowa karma dla psów seniorów – łagodnie odciąża organizm i wspiera kondycję. Obniżona zawartość białka i energii chroni narządy starszych psów, a lekkostrawna kaczka i ziemniaki zapewniają wysoką przyswajalność. L-karnityna i tauryna wspierają pracę serca i metabolizm, witaminy C i E działają przeciwutleniająco. Josera IMMUNE PLUS (beta-glukany, mannany/MOS) wzmacnia odporność. Idealna kontynuacja Duck & Potato. Formuła ma umiarkowaną zawartość minerałów, przeciwdziała stresowi komórkowemu i pomaga zachować masę mięśniową, co wspiera witalność i sprawność w starszym wieku.

Josera petfood Sp. z o.o. | 61 47 83 770 | bok@josera.pl | www.josera.pl

NOWOŚĆ Josera Sea Fish & Rice – karma dla dorosłych psów z rybą morską i ryżem

Bezglutenowa sucha karma dla dorosłych psów wszystkich ras. Josera Sea Fish & Rice łączy śledzia i łososia z lekkostrawnym ryżem, dostarczając aż 74% białka pochodzenia zwierzęcego. Olej z łososia to źródło DHA i EPA, a śledź obfituje w jod i kwasy omega -3 wspierające serce, funkcje mózgu oraz przemianę materii. Kwasy omega -3 mają działanie przeciwzapalne i wspomagają odporność. Umiarkowana wartość energetyczna i stosunek białko/tłuszcz 22/11 idealnie odpowiadają potrzebom psów o normalnej aktywności. Dzięki wysokiej zawartości ryb morskich karma sprzyja zdrowiu skóry i lśniącej sierści.

Josera petfood Sp. z o.o. | 61 47 83 770 | bok@josera.pl | www.josera.pl

NOWOŚĆ Active Gain Wieprzowina z wołowiną – konkretna miska dla silnego psa

Active Gain Wieprzowina z Wołowiną to mokra karma dla psów aktywnych, pracujących, regularnie trenujących lub potrzebujących wsparcia w okresie regeneracji. Powstała z myślą o pupilach, które mają dużo ruchu, duży apetyt na życie i miskę, która musi za tym nadążyć.

Receptura zawiera 90% mięsa, a jej skład uzupełniają jaja, jabłko, banan i morwa biała.

To połączenie daje psu pożywny, bogaty posiłek oparty na naturalnych komponentach – bez zbóż, cukru i niepotrzebnych dodatków. Wysoki udział mięsa sprzyja utrzymaniu masy mięśniowej, a odżywcza formuła wspiera codzienną energię.

Wieprzowina z Wołowiną to wariant o konkretnym, satysfakcjonującym smaku.

Active Gain. Bo kiedy pies daje z siebie dużo, jego karma też musi.

Dowiedz się więcej: www.uniszki.pl

NOWOŚĆ Trenerki Kaczka – mały kąsek, duża motywacja

Jedne z ulubionych smaczków Uniszek są teraz dostępne w poręcznych doypackach 90 g. Trenerki Podaj Łapę Kaczka łatwo zabrać na spacer, trening, wyjazd albo mieć zawsze pod ręką – dokładnie wtedy, gdy pies przypomina sobie, że za „siad” zwykle coś się należy. To drobne, mięsne kąski stworzone do szybkiego nagradzania. Mała forma sprawdza się podczas nauki komend, ćwiczenia skupienia, przywołania i codziennej współpracy z psem. Łatwo podać je małemu pupilowi, a intensywny smak kaczki daje satysfakcję także większym psom.

Receptura opiera się na 93% suszonej kaczki bez kości. Skład uzupełniają korzeń łopianu i minerały. Bez zbóż, cukru i polepszaczy smaku – po prostu dużo mięsa i dobrze dobrane dodatki. Przysmak powstaje z polskiego surowca i jest odpowiedni dla psów wszystkich ras oraz w każdym wieku.

Trenerki Kaczka. Prosta droga do psiej uwagi.

Dowiedz się więcej: www.uniszki.pl

NOWOŚĆ Waggles Kurczak – miękki kabanos stworzony do

merdania

Waggles Kurczak to bezosłonkowy, miękki kabanos, który łatwo wygina się w dłoni –stąd nazwa nawiązująca do radośnie merdającego ogona, czyli wagging tail. Konsystencja ułatwia gryzienie, dlatego dobrze sprawdzi się u małych psów, seniorów i pupili, które wolą bardziej miękkie przekąski.

Kurczak to najbardziej klasyczny wariant w linii – lekki, dobrze znany i chętnie wybierany przez psy. Dzięki zawartości 98% mięsa mięśniowego Waggles Kurczak ma wyraźny aromat i konkretny smak, więc sprawdzi się nie tylko u delikatniejszych psiaków, lecz także u większych pupili, które oczekują solidnej nagrody.

Skład nie zawiera zbóż ani glutenu. Wysoka zawartość białka wspiera sytość i regenerację mięśni. Polski surowiec jest pozyskiwany od sprawdzonych dostawców i przetwarzany lokalnie.

Waggles Kurczak sprawdzi się po spacerze, podczas nauki… albo jako codzienny przysmak za samo bycie wspaniałym psem.

Dowiedz się więcej: www.uniszki.pl

NOWOŚĆ Chewsday Sarna – dla psów, które

lubią dziką stronę żucia

Chewsday Sarna to mięsny pasek do żucia dla psów, które nie szukają kolejnego zwykłego smaczka na dwa kłapnięcia paszczą. Ten wariant ma wyrazisty, lekko dziki charakter i intensywny aromat, który od razu przyciąga psią uwagę. Sprężysta forma paska sprawia, że pies może naprawdę się nim zająć: gryźć, żuć, skupić się i zaspokoić naturalną potrzebę pracy szczęką. To codzienny rytuał, który daje nie tylko smak, lecz także chwilę satysfakcji. Receptura opiera się na 99% mięsa, bez zbóż, cukru i zbędnych wypełniaczy. Przekąski powstają z polskiego surowca wysokiej jakości, przetwarzanego lokalnie. Sarna dobrze sprawdzi się u psów, które lubią bardziej aromatyczne smaki i szybko tracą zainteresowanie klasycznymi wariantami. Chewsday Sarna. Bo dobre żucie nie potrzebuje specjalnej okazji – wystarczy solidny skład.

Dowiedz się więcej: www.uniszki.pl

NOWOŚĆ For

Good Moments

Jeleń – na dni pełne przygód

Są takie psy, które najbardziej ożywiają się wtedy, gdy dzień pachnie lasem, błotem i długim spacerem bez pośpiechu. Dla nich powstał For Good Moments Jeleń – najbardziej wyrazisty wariant w tej linii kabanosów.

To przysmak na momenty, które chce się zapamiętać: wspólną wyprawę, udany trening albo po prostu dzień, w którym pies zasłużył na coś pysznego. Intensywny aromat jelenia dobrze sprawdza się u psów, które szybko nudzą się klasycznymi przekąskami i szukają w misce czegoś bardziej charakternego.

Kabanosy mają prosty skład oparty na 100% mięsie wysokiej jakości. Bez zbóż, cukru, glutenu i zbędnych dodatków. Surowiec pochodzi z Polski i jest lokalnie przetwarzany. Forma kabanosa ułatwia podawanie oraz dzielenie na mniejsze porcje.

For Good Moments Jeleń to mały sposób na powiedzenie psu „dobrze, że jesteś”. Dowiedz się więcej: www.uniszki.pl

NOWOŚĆ Leddy Slim BT. Inteligentne oświetlenie akwariowe w technologii

WRGB + UV-A

Lampy akwarystyczne LED WRGB + UV-A do akwariów otwartych z możliwością montażu w zestawach Opti Set i Glossy dzięki nowemu adapterowi

Idealne dopasowanie barwy światła do potrzeb zbiornika poprzez sterowanie lampą za pomocą aplikacji Aquael BT. Łączy nowoczesne spektrum światła, wysoki współczynnik oddawania barw oraz łatwą obsługę za pomocą smartfona lub tabletu. Smukła obudowa, energooszczędne i długo działające diody LED, szeroki panel świetlny, regulowana długość oraz klasa szczelności IP67 zapewniają wygodę, bezpieczeństwo i nowoczesny wygląd oświetlenia. Nowością w oświetleniu Aquael jest pasmo UV-A, które wpływa na wyraźniejsze oddanie barw, szczególnie zieleni, oraz poprawia kondycję roślin i ich wybarwienie. Nowy jest także tryb Nature, dający naturalne, ciepłe światło z najwyższym współczynnikiem oddawania barw: 4000 K, CRI 97. Lampy oferują także znane funkcje, jak wstępnie ustawione tryby oświetlenia: Sunny, Plant, Custom, Marine, a także Custom i Moon. Tryb Day & Night pozwala imitować różnice intensywności oświetlenia między dniem a nocą, aby maksymalnie zbliżyć się do natury. Lampy można dostosować do wielu różnorodnych zbiorników. Można je zaczepić na dołączonych nóżkach na rancie zbiornika, ale także (dzięki dodatkowym akcesoriom) zawiesić ponad taflą wody lub zamocować pod pokrywą w zestawach z serii Opti Set lub Glossy. Oświetlenie ma regulowany zakres szerokości, co sprawia, że łatwo da się go używać także w zbiornikach o nietypowych wymiarach. W linii Leddy Slim BT znalazło się aż 8 modeli – 4 różne moce (14, 18, 26 oraz 34 W) i powiązane z nimi długości (460, 560, 760 oraz 960 mm) oraz dwa kolory obudowy (czarny i biały).

Sprawdź więcej: https://www.aquael.pl/produkty/akwarystyka/nowosci/

NOWOŚĆ Przysmaki LUXX z białkiem owadów – dwie NOWOŚCI!

LUXX Energy – półwilgotna, smakowita przekąska z dodatkiem ŻURAWINY. Także dla psów aktywnych. Zawiera L-karnitynę dla energii i lepszej regeneracji, elektrolity dla nawodnienia i wsparcia mięśni oraz minerały dla prawidłowego metabolizmu i witalności zwierzęcia!

LUXX Easy – półwilgotne smaczki z dodatkiem BORÓWEK. Nawet dla szczeniaków od 12. tygodnia życia. Zawierają L-tryptofan dla łagodzenia stresu, konopie i korzeń waleriany dla naturalnego uspokojenia i rumianek dla relaksu. Receptura bez zbóż. Zawierają łatwo przyswajalne, wysokiej jakości białko owadów. Delikatne dla żołądka i odpowiednie dla psów z wrażliwym układem trawiennym. Bez GMO, bez soi i sztucznych barwników. Niski ślad węglowy. Skandynawska jakość!

Psy to lubią!

Producent: Globe Buddy, Dania Dystrybucja: Portica, biuro@portica.pl

Poziomo

2) w niej list

5) niewielkie wzniesienie

7) pomocnik

8) w niej cement

13) lęk przed szkłem

15) kalkulacja wydatków

18) osprzęt jednostki pływającej

19) kojarzy się z Puzyńską

20) wykładasz do niej mydło

23) sztuczne płuco

24) upał

26) straganiarka

27) teatr Krystyny Jandy

28) platfus

Pionowo

1) przeciwieństwo sowy

3) sprawdzenie terenu

4) w sądzie

6) koronka wenecka

9) polecisz nią na Księżyc

10) np. hotelu

11) dzieła zebrane

12) na wyższej uczelni

14) weselna tradycja

16) pomoże ci, gdy toniesz

17) rodzaj wody

21) tęsknota

22) z niego cenna wełna

25) popularne warzywo będące owocem jagodowym

Fundatorem nagród jest:

Życzymy miłej zabawy!

Na trzy osoby, które jako pierwsze prawidłowo rozwiążą krzyżówkę i prześlą jej zdjęcie na adres redakcja@zoobranza.com.pl , czekają nagrody ufundowane przez Best 4 Animals Care

Laureatami poprzedniej edycji naszej krzyżówki zostali Państwo: Mateusz Wojtala, Marek Góralczyk, Agnieszka Kowalczyk. Zwycięzcy otrzymali nagrody-niespodzianki ufundowane przez Fundację Zdrowy Ląd.

Wydawnictwo: FIDELIS PRESS Sp. z o.o. Redaktor naczelna i prowadząca: dr n. wet. Joanna Zarzyńska joanna.zarzynska@zoobranza.com.pl

Reklama: Bernadeta Stańko-Łuczka bernadeta.stanko@zoobranza.com.pl tel. 606-448-000

Adres redakcji: ZooBranża ul. Warszawska 11B lok. 13 05-090 Dawidy Bankowe

Copyright © FIDELIS PRESS Sp. z o.o.

Zdjęcie na okładce: psitulne.kadry ISSN 2450-0372 Nakład: 4000 egz.

WWW.ZOOBRANZA.COM.PL /ZOOBRANZA

Współpraca autorska: prof. dr hab. Michał Jank dr n. wet. Grzegorz Madajczak prof. dr hab. Piotr Ostaszewski dr inż. Jacek Wilczak dr n. wet. Joanna Zarzyńska Adrianna Iwan, Natalia Młodnicka, dr inż. Rafał Maciaszek, Gniewomir Kuciapski, mgr Berenika Niesłuchowska-Kasprzycka, dr Agnieszka Kurosad, Laura Zarzyńska i inni.

Projekt graficzny: PRO CREO Piotr Łuczka piotr.luczka@procreo.pl

Skład i łamanie: Łukasz Wójcik

Korekta: Ewa Wilczyńska

Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych. W przypadku materiałów opublikowanych redakcja zastrzega sobie prawo do ich skracania i zmiany tytułów. Warunkiem przyjęcia materiału do druku jest złożenie przez autora oświadczenia, że nie został on złożony do opublikowania w innej redakcji.

Materiały publikowane w magazynie ZooBranża mogą by wykorzystywane publicznie pod warunkiem podania źródła.

Opinie wyrażane na łamach pisma nie zawsze są zgodne z poglądami redakcji.

Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za treść opublikowanych ogłoszeń i reklam. Jednocześnie zastrzega sobie prawo odmowy przyjęcia lub odmowy publikacji albo też wstrzymania publikacji ogłoszenia, reklamy lub insertu na wcześniej uzgodnionych warunkach, bez ponoszenia jakiejkolwiek odpowiedzialności z tego tytułu, z przyczyn siły wyższej, sprzeczności ogłoszenia, reklamy lub insertu z prawem bądź zasadami współżycia społecznego (dobrymi obyczajami), albo też sprzeczności z linią programową bądź charakterem publikacji, a także z negatywną oceną przez redakcję tytułu treści zawartych w ogłoszeniu, reklamie lub insercie, oraz sądowego zabezpieczenia bądź zgłoszenia przez osoby trzecie przeciwko Wydawcy, lub osobom trzecim roszczeń lub uprawdopodobnionych zastrzeżeń związanych z ogłoszeniem, reklamą lub insertem bądź ich emisją w zakresie objętym umową.

Dołącz do programu Polskie

i nagradzaj swoich klientów!

Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook