Skip to main content

Akademicki Przegląd Sportowy 08/2013

Page 1

Powodzenia w Nowym Roku!


AKADEMICKI PRZEGLĄD SPORTOW

Gratulujemy sukcesów na zimowej uniwersjadzie w Trentino. Relacje w nastepnym numerze APS Foto na okładce: archiwum APS

Pismo Zarządu Głównego AZS

[od redakcji]

W szczegółach

J

ak mówi przysłowie: diabeł tkwi w szczegółach. Od kilku lat – wzorem innych dziedzin społecznych – wokół sportu i wychowania fizycznego przetaczają się przez nasz kraj dyskusje i akcje kreowane przez instytucje państwowe, firmy prywatne, organizacje pozarządowe. Każdy stara się ciągle coś wymyślać na nowo i – stosując modne słownictwo – tworzy projekty i strategie. Dawno temu w każdej szkole były zajęcia SKS dla dzieci w różnym wieku, do tego były podwórka, gdzie stał trzepak i były jakieś wrota, które mogły udawać bramkę, a jak kraj długi i szeroki były kluby – wiejskie, miejskie i te najbogatsze – fabryczne. Dzisiaj zwykłą naukę pływania zamienił projekt Umiem pływać, kopanie piłki nazywa się Spotkaniem na Orliku, a radosne bezinteresowne bieganie po boisku szkolnym określa się projektami Multisport albo Mały mistrz. Często te projekty trwają rok, a prawo udziału w ich realizacji uzyskuje się po wielostopniowych konkursowych aplikacjach.. Czy od tego zmienia się sportowa rzeczywistość? I tak i nie, a diagnoza, od czego aktywność fizyczna tak na prawdę zależy, nie jest jednoznaczna. Dzień powszedni, godzina 8.00 na zegarze. Pływalnia już od 6.30 rano tętni życiem. Sportują się ci, co chcą zażyć ruchu przed pracą, ci, co nie mogą spać, albo ci, co wykorzystują tańsze bilety wstępu o tej porze dnia. Pływalnia jest uczelniana, zatem od 8.00 zaczynają się zajęcia z wychowania fizycznego. Basen czysty, woda ciepła, wokół atrakcje, jacuzzi, zjeżdżalnia, bicze wodne, przeciwprądy, za oknami słońce świeci. Mała konsternacja, w tym dniu punktualnie przyszły 2 albo 3 osoby. Jak to jest z tym studenckim wychowaniem fizycznym? Uczelnia daje darmowy wstęp, pływanie pod okiem trenera lub instruktora, a zainteresowania nie ma. W obowiązującym w Polsce systemie oświaty, z tego co pamiętam, na zajęcia z wychowania fi-

zycznego zarezerwowano 4 godziny tygodniowo: 2 obowiązkowe programowo i 2 dodatkowo. Ponoć jesteśmy jako kraj w tym ustawodawstwie w czołówce Europy. Smutna konstatacja z raportu Naczelnej Izby Kontroli z jednego raportu z poprzednich lat jest taka, że 50% uczniów w ogóle nie chodzi na te zajęcia. Do tego nie wszystkie szkoły potrafią ten wymiar godzinowy we właściwy sposób zagospodarować. Jaka jest naprawdę skala problemu, nie wie chyba nikt. Z jednej strony gołym okiem widać, że tysiące ludzi jeździ na rowerach, biega, uprawia ćwiczenia fitness. Ale coś musi być na rzeczy, skoro resorty ministerialne odpowiedzialne za sport i oświatę prześcigają się co roku w akcjach i inicjatywach. Oprócz pomysłu liczy się nazwa i środki finansowe. Minister edukacji stawia w 2014 roku na szkołę w ruchu. Minister sportu głosi stop zwolnieniom z wychowania fizycznego. Nazwy programów należy co roku zmieniać, bo to daje znakomite zajęcie urzędnikom ogłaszającym kolejne konkursy, a ponadto nie trzeba się specjalnie zastanawiać, co z tego tak naprawdę wynika. Za większością programów stoją pieniądze. W Polsce uczy się w szkołach ponad 4 miliony uczniów. Nakłady łączne obu tych ministerstw na upowszechnianie sportu wśród dzieciaków to razem około 20–30 milionów złotych, średnio po 5–8 zł na ucznia, czyli po złotówce na miesiąc, bo podczas wakacji i ferii to niech już sami rodzice realizują pomysły dla swoich pociech. W tym samym czasie minister kultury ogłosił program upowszechniania czytelnictwa wśród młodzieży. Kwota zaproponowana na najbliższe 6 lat to miliard złotych. Obie liczby skłaniają do refleksji. Może w okresie świątecznym będzie na to czas. Redaktor

Redaktor naczelny: Bartłomiej Korpak Adres redakcji: 00-056 Warszawa ul. Kredytowa 1a tel./faks 22 828 02 76 502 250 604 www.azs.pl e-mail: aps@azs.pl Projekt graficzny i skład: Andrzej Kubatko © FALL tel. 12 413 35 00 www.fall.pl Numer zamknięto 18 grudnia 2013 r. Wydawnictwo zrealizowano ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki, nakład 3000 egz. ISSN 0209-0546

Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo skracania artykułów.

aps nr 08 2013 (315)


U Prezydenta RP 27 listopada przedstawiciele sportu szkolnego i akademickiego goszczeni byli w Warszawie przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Ze strony AZS powodów było kilka.

G

łówny to pełen dobrych wyników i medalowych pozycji start w Letniej Uniwersjadzie w Kazaniu. Każdy medal to polski sportowiec, to student konkretnej uczelni, to członek społeczności klubowej. Każdy medal to także trener, opiekun i ludzie stwarzający na co dzień warunki do szkolenia sportowego. Każdy medal to także nakłady finansowe, w większości ponoszone w polskich realiach najpierw przez rodziców, a w dorosłym sportowaniu przez państwo. Tak więc sukces sportowy to też powód do dumy i radości nie tylko władz państwowych, ale i całego społeczeństwa. W tle spotkania był także niedawny jubileusz 100-lecia Akademickiego Związku Sportowego. Minęły od niego co prawda cztery lata, ale powody do radości z tego tytułu cały czas wydają się uzasadnione. Drugie środowisko w tym dniu goszczone w Pałacu Prezydenckim – Szkolny Związek Sportowy – jako główny argument spotkania podnosił przypadający na rok 2013 jubileusz 60-lecia tej organizacji. Sport, aktywność fizyczna, zdrowie, ale też poczucie dumy i społecznej identyfikacji – o tym prezydent Bronisław Komorowski mówił witając ponad 250 zaproszonych osób. Wybrani nagrodzeni zostali flagą i odpowiednim certyfikatem, co ma symbolicznie podkreślać więź z naszym krajem. Przedstawiciele Szkolnego Związku Sportowego wyróżniani są w związku z jubileuszowymi dokonaniami, a AZS – głównie za sukcesy kończącego się roku. W sposób specjalny, bardzo osobisty, pan prezydent mówi o dwukrotnym złotym medaliście uniwersjadowym, Pawle Fajdku, mistrzu w rzucie młotem. Jest rówieśnikiem Polski Niepodległej. Urodził się 4 czerwca 1989 roku i jest symbolem sukcesu, który – patrząc na przemiany ostatnich 25 lat – powinniśmy uznać za swoje. W imieniu jednostek AZS wyróżnienia z rąk prezydenta odebrali działacze i sportowcy wymienieni w tabeli obok. www.azs.pl

W podziękowaniu prezes ZG AZS Marek Rocki powiedział m.in.: Prof. Marek Rocki Piotr Mikołajek

Szanowny Panie Prezydencie! Dziękując za dzisiejsze zaproszenie chcę podziękować nie tylko za zainteresowanie sportem akademickim, ale także wyrazić wielką satysfakcję z docenienia przez Pana Prezydenta tego wszystkiego, co od ponad 100 lat Akademicki Związek Sportowy robi na rzecz spor-

Prezes Zarządu Głównego w imieniu Akademickiego Związku Sportowego za działalność ogólnopolską i międzynarodową Trener gimnastyki sportowej, współpracujący od wielu lat z AZS AWFiS Gdańsk, współtwórca światowych sukcesów m.in. Leszka Blanika i Marka Łyszczarza

Czesław Cybulski

Twórca polskiej szkoły rzutu młotem, trener medalistów igrzysk olimpijskich, związany z AZS Poznań

Piotr Kurkiewicz

Medalista uniwersjady w Shenzhen, judoka, zawodnik klubu AZS Łódź, student Politechniki Łódzkiej, laureat stypendium sportowego AZS

Paweł Korzeniowski

Pięciokrotny medalista Letniej Uniwersjady, pływak klubu AZS AWF Warszawa, student Akademii im. Leona Koźmińskiego

Kinga Kołosińska

Srebrna medalistka uniwersjadowego turnieju piłki siatkowej plażowej w Kazaniu, wychowanka i zawodniczka klubu AZS UMCS Lublin

Konrad Wełpa

Aleksander Fangor

Weronika Wedler

Kamila Stepaniuk

Dyrektor Biura Sportu Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek władz Akademickiego Związku Sportowego, współorganizator imprez ogólnopolskich i europejskich Pracownik Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, członek władz Akademickiego Związku Sportowego, współorganizator sportowych imprez ogólnopolskich i europejskich Lekkoatletka, medalistka uniwersjady w Kazaniu, studentka Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, członkini klubu AZS tej uczelni Złota medalistka Letniej Uniwersjady w Kazaniu, lekkoatletka, skoczkini wzwyż, absolwentka Wyższej Szkoły Wychowania Fizycznego i Turystyki w Białymstoku

Urszula Bhebhe

Lekkoatletka, wychowanka AZS Olsztyn, zawodniczka klubu AZS AWF Warszawa, studentka Politechniki Warszawskiej, stypendystka AZS

Marek Zachara

Trener kajakarstwa, wychowawca medalistów igrzysk olimpijskich i uniwersjad, dyrektor klubu AZS AWF Gorzów Wlkp.

Jerzy Kowalski

Wioślarz, srebrny medalista Letniej Uniwersjady w Kazaniu, student Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy.

Michał Kądzioła Dwukrotni złoci medaliści letniej uniwersjady w siatkówce plażowej, Jakub Szałankiewicz studenci Wyższej Szkoły Sportowej w Łodzi Absolwent Politechniki Opolskiej, członek władz AZS, współorganiTomasz Wróbel zator wielu ogólnopolskich imprez sportowych Dwukrotny złoty medalista uniwersjady w rzucie młotem, student Paweł Fajdek Wyższej Szkoły Edukacja w Sporcie, szkolony w akademickim centrum AZS Poznań Andrzej Szewiński

Senator RP, członek władz AZS, przez wiele lat siatkarz AZS Częstochowa, reprezentant Polski, medalista uniwersjadowy


tu polskiego, a przede wszystkim dla środowiska studentów. Pamiętając o tradycji i wielu wspaniałych dokonaniach, żyjemy jako stowarzyszenie przede wszystkim dniem dzisiejszym. Wyrazem tego jest delegacja, która przybyła do Pałacu Prezydenckiego, a więc: • Medaliści Letniej Uniwersjady, która odbyła się w 2013 roku w rosyjskim Kazaniu. • Trenerzy, których wiedza i zaangażowanie pomagają w sukcesach sportowych. Nie byłoby tych i innych medali bez tych znakomitych fachowców.

-sportowca na przykładzie zawodników AZS znajduje potwierdzenie. Widzimy też konieczność podjęcia zdecydowanych działań na rzecz zwiększenia aktywności fizycznej środowiska studenckiego. To, że nie więcej niż 10– –20% studentów na co dzień uprawia sport, ten rekreacyjny dla własnego zdrowia, nie jest chlubną statystyką. Świadomość młodzieży w tym zakresie powinna być kształtowana już na poziomie edukacji szkolnej, a uczelnie powinny stwarzać znacznie lepsze warunki dla kontynuowania sportowych

• Pracownicy i władze uczelni, którzy swoimi decyzjami sprzyjają i pomagają rozwijać pasje sportowe studentów. • Wolontariusze, w większości studenci, na co dzień angażujący swój czas i wielki wkład pracy w funkcjonowanie 300 jednostek AZS w całej Polsce. • Pracownicy AZS, którzy na co dzień tworzą administrację niezbędną w tak rozwiniętej działalności. Dzięki pomocy instytucji państwowych, a w szczególności Ministerstwa Sportu i Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Akademicki Związek Sportowy może realizować swoje cele statutowe zarówno w rywalizacji w akademickim sporcie światowym, jak i w działalności na terenie szkół wyższych. Za to serdecznie dziękuję. Chciałbym, aby podpisane w 2011 roku porozumienie obu tych ministerstw na rzecz sportu akademickiego jeszcze pełniej odpowiadało na artykułowane przez AZS potrzeby zarówno na poziomie ogólnopolskim, jak i lokalnym, uczelnianym. Wydaje się, że potencjał szkolnictwa wyższego oraz doświadczenia Akademickiego Związku Sportowego powinny być w większym zakresie wykorzystane w strategii rozwoju polskiego sportu. Model dwutorowej kariery studenta-

pasji w okresie studenckim. Tylko tak wyedukowane młode pokolenie może zmienić panujące w Polsce stereotypy. Za nadzieją w tym zakresie spoglądamy w kierunku Szkolnego Związku Sportowego. Gratulując członkom i władzom tego stowarzyszenia jubileuszu 60-lecia, deklarujemy wsparcie i każdą możliwą współpracę. Hasło „Od młodzika do olimpijczyka” powinno nam wszystkim przyświecać. Panie Prezydencie!

Uroczystość kończy sesja zdjęciowa. Pan prezydent na większości fotografii jest uśmiechnięty, co daje szansę na następne spotkania. BK Foto Kancelaria Prezydenta RP

Możliwość spotkania z Panem to dla Akademickiego Związku Sportowego wielkie wyróżnienie i potwierdzenie, że jesteśmy docenianym partnerem władz państwowych. Przed nami kolejny rok wielu zawodów sportowych, ale także sportowych wyzwań na miarę własnych możliwości każdego z nas. aps nr 08 2013 (315)


Ciche marzenia

Rozmowa z kolegą Tomaszem Krasuckim, przewodniczącym Konwentu Członków Honorowych AZS Co bardziej świętujesz – 70 urodziny czy 50 lat w AZS? Tak realnie to jesteś w stowarzyszeniu przez połowę jego historii, i to niewątpliwie tej bardziej radosnej, bo bez wojen światowych. Czy sens działania AZS w 2013 roku jest jakiś inny niż w 1963 roku?

Trudno oddzielić świętowanie 70 lat życia od 50 w AZS, skoro jestem w nim 5/7 tego życia. AZS to drugi dom, a to czego doznałem, przeżyłem, nauczyłem się w czasie swojej działalności, przekładało się wprost na sukcesy w życiu zawodowym. Droga od klubu uczelnianego – poprzez wszystkie szczeble – do zaszczytnej funkcji wiceprezesa Związku dała mi umiejętność współpracy, dyskusji, wysłuchiwania innych racji, ale i też podejmowania decyzji i brania za nie odpowiedzialności. Ten jubileusz to przenikanie życia prywatnego, zawodowego i społecznego. Być może tak jest, bo zawsze starałem się być sobą, bez względu na miejsce i czas. Nie ukrywam, nie spodziewałem się tak miłych uroczystości, za co jestem wszystkim bardzo wdzięczny. Co do sensu działania to moim zdaniem nie ma różnicy między moimi latami a dniem dzisiejszym. To te same emocje w zależności od szczebla działalności i te same cele. Oczywiście skok technologiczny wiele zmienił, szczególnie w zakresie komunikacji i możliwości technicznych, ale podstawą tak jak zawsze jest grupa działaczy realizujących wspólnie swoje programy. To pierwsze pytanie było małą prowokacją; wszystko po to, by wiedzieć czego Ci bardziej gratulować. Obchody jubileuszowe pokazały, że twój AZS z lat 60. to znaczna grupa przyjaciół z tamtego okresu: robicie spotkania, bale, uroczystości. Skąd tyle entuzjazmu?

Często sam się nad tym zastanawiam. Wydaje mi się, że to atmosfera Klubu Uczelnianego z lat 1960–1970. Byliśmy – moi poprzednicy również – autentyczną grupą ludzi uprawiających sport w klubie i pracujących dla jego rozwoju, organizujących całkowicie społecznie imprezy ogólnopolskie (Mistrzostwa Typu Uczelni), środowiskowe i uczelniane. Na tamte lata byliśmy silni organizacyjnie i sportowo, co pomagało w realizacji naszych zadań. Byliśmy partnerem dla władz uczelni i Studium Wychowania Fizycznego, organizowaliśmy duże akcje obozowe www.azs.pl

latem i zimą, imprezy pozasportowe w czasie roku akademickiego, bardzo dużo czasu spędzaliśmy razem, lubiliśmy się i – co bardzo ważne moim zdaniem: była ciągłość działania – kolejni prezesi to oczywiście studenci wybierani z grona zarządu Klubu. Do dziś dnia mam przyjacielski kontakt z Jurkiem Goliszewskim, który mnie przyjmował do AZS, i mam do dziś legitymację z jego podpisem. Coś, czego nie umiem określić, było w tych 10 latach uczelnianych. Ba, dalej lubimy przebywać w swoim gronie i jeszcze nam się chce. Tak poważnie to pewnie pozostaliśmy nawzajem częścią swojego życia związanego z wspaniałymi wspomnieniami. Oprócz grona znajomych i przyjaciół na pewno jeszcze dwie osoby radośnie będą wspominały twój jubileusz. Efekt obchodów to powstały fundusz stypendialny Twojego imienia, a w efekcie zbiórki pieniędzy – dwa stypendia sportowe. W roku akademickim 2013/2014 pierwszymi laureatami zostali Urszula Bhebhe, lekkoatletka AZS AWF Warszawa, i Piotr Kurkiewicz, judoka AZS Łódź. Skąd pomysł, skąd pieniądze i dlaczego ci sportowcy?

Trudno mi o tym mówić, ale skoro padło pytanie, to powiem, że bardzo ważne są konkrety, szczególnie w sytuacjach, w których można pomóc w realizacji wspaniałych planów, w tym wypadku sportowych – Igrzyska Olimpijskie w Rio. Na moim jubileuszu zorganizowaliśmy aukcję i zebraliśmy sporo pieniędzy. Skoro fundusz mojego imienia, to – nobles oblige – wpłaciłem swoją kwotę, a dołożył się Zarząd Główny AZS. Dlaczego akurat Ula i Piotrek? Bo byli kolejni na liście wytypowanych do stypendium przez Radę Sportu Zarządu Głównego AZS. Teraz pozostaje mi walczyć o pieniądze dla nich i kolejnych stypendystów w latach następnych. Mam nadzieję, że z sukcesem. Co zrobić, aby takie pomysły i akcje stały się zaraźliwe? Nikt z naszych sporowców głodem nie przymiera, ale bardzo wielu zdolnych młodych ludzi z trudem godzi studiowanie ze szkoleniem sportowym i dodatkowo pracą zawodową. Licznik do Igrzysk w Rio już bije coraz mocniej, szanse ma wielu, ale z medalami olimpijskimi powrócą tylko najlepsi.

To ważne pytanie o szerszym aspekcie. Warto zwrócić uwagę, że nie potrafimy w skali ogólnopolskiej dotrzeć do swoich działaczy, sportowców, absolwentów. Nie budujemy żadnych więzi z uczelnią, klubem. Tracimy naszych działaczy z pola widzenia po zakończeniu ich studiów, oni nie identyfikują się z AZS. Gdybyśmy mieli autentyczne Koła Absolwentów – członków AZS, to zbiórka pieniędzy na tak szlachetny cel jak sty-

Piotr Kurkiewicz, Tomasz Krasucki i Urszula Bhebhe

pendia sportowe byłaby dużo łatwiejsza. Tu nie chodzi o duże pojedyncze wpłaty (te też są miłe), ale o decyzje darczyńcy o wpłacie 20 czy 50 złotych miesięcznie przez cały rok na ten cel. W 2014 roku wystosuję list do kolegów z „mojego” okresu działania w Zarządzie Głównym AZS z takim apelem. Może chwyci. Ciągle wydaje się, że sytuacja sportu akademickiego w Polsce mogłaby być znacznie lepsza zarówno w wymiarze pomocy uczelnianej, jak tej ministerialnej i państwowej. Na ostatnich spotkaniach proponowałeś w tym zakresie pewne rozwiązania?

No tak, zapewne. Co do pomocy państwowej, obawiam się, że nie możemy liczyć na znaczną poprawę – dobrze, aby pozostało tak jak w 2013 roku. Brak strategii działania dla sportu powszechnego w skali państwa nie poprawi naszej sytuacji. Moją idée fixe jest związanie się z naszym naturalnym partnerem, jakim jest uczelnia. Jesteśmy od lat organizatorem największej imprezy sportu masowego w kraju, czyli mistrzostw szkół wyższych (celowo nie używam nazwy akademickie mistrzostwa Polski, bo moim zdanie nie oddaje ona zakresu naszych działań). Obecne władze Związku powinny opracować projekt współpracy między uczelniami a Zarządem Głównym AZS, w którym uczelnie wpłacałyby co rok uzgodnioną kwotę na realizację programu sportu uczelnianego w skali ogólnopolskiej. To takie moje ciche marzenie, początek drogi do systemu sportu studenckiego w USA. Zbliża się Zjazd AZS i jest to dobry moment, by rozpocząć dyskusję o przyszłości Związku. Co do sportu wyczynowego, to jestem za daleko od tych spraw, ale wydaje mi się, że system ACSS w wielu przypadkach się sprawdził, i jak wszystko, co nas otacza, wymaga pewnie stosownych poprawek. AZS zawsze łączył sport kwalifikowany z masowym, bo tego wymaga środowisko, w którym działamy. Dziękuję za rozmowę. I jeszcze raz gratulujemy jubileuszowo, z podziwem za to, co robisz dla AZS.

Rozmawiał Bartłomiej Korpak Foto APS


Cóż to była za gala Podczas Gali Sportu Akademickiego, która odbyła się w Lublinie, uroczyście zainaugurowano nowy sportowy rok akademicki. Wydarzenie to skupiło w hali Globus prawie 600 osób.

1974 w trójskoku), Kindze Kołosińskiej (srebrna medalistka ostatniej uniwersjady w siatkówce plażowej) oraz Arkadiuszowi Godlowi (mistrz olimpijski w szermierce, 1972). Nie obyło się również bez podziękowań dla samego Prezesa AZS Lublin, który w imieniu środowiska otrzymał nagrody od przedstawicieli władz samorządowych.

woją obecnością zaszczycili nas: minister sportu i turystyki Joanna Mucha, przedstawiciel Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. Jacek Guliński, marszałek województwa lubelskiego Krzysztof Hetman, zastępca prezydenta Miasta Lublina ds. kultury, sportu i relacji zewnętrznych Katarzyna Mieczkowska-Czerniak. Rolę gospodarzy pełnili: prezes Zarządu Głównego AZS – prof. Marek Rocki oraz prezes Zarządu Organizacji Środowiskowej AZS w Lublinie – prof. Zdzisław Targoński. Nie przez przypadek tak wielka uroczystość odbywała się właśnie w Lublinie. Gala kończyła bowiem obchody jubileuszu 90-lecia AZS Lublin.

Kolejną częścią uroczystej gali było rozdanie wyróżnień zasłużonym sportowcom i działaczom. Za brązowy medal na uniwersjadzie w Kazaniu nagrodę w imieniu wszystkich medalistów odebrała pochodząca z Lubelszczyzny lekkoatletka Małgorzata Kołdej (medalistów uniwersjady uhonoruje niebawem Prezydent RP). Dzięki partnerowi AZS ufundowano także cztery stypendia AXA-AZS dla naszych nadziei na najbliższe uniwersjady. Przyznano je Karolinie Sztokfisz (AZS Zakopane, snowboard), Rafałowi Omelce (AZS AWF Wrocław, lekkoatletyka), Damianowi Rosolskiemu (AZS AWF Gorzów Wlkp., wioślarstwo) oraz Tomaszowi Szczepaniakowi (AZS Opole, judo).

Z tej okazji wręczono wyróżnienie w kategorii Trener 90-lecia AZS ą otrzymał y w Lublinie,, którą Wiesław Doliński (lekkoatletyka). Wyróżnienia ni ia w kat k atego tegori rii ii Zawo Z awod dnik 9 dnik 0-le leci cia ia kategorii Zawodnik 90-lecia AZS AZ S w Lu Lubl blin bl inie in ie pr przy zypa zy padł pa dły dł y An Andr drze dr zejo ze jojo Lublinie przypadły Andrzejowii S onttago on tagowii ((brązowy brązow brąz owy y me med dalist dali sta ta ME Sontagowi medalista

Środowisko AZS Poznań zostało wyróżnione za wzorową organizację AME w wioślarstwie,, a AZS Katowice za AME w piłce ręcznej. Wręczone zostały równiieżż wyróżnienia wyr y óżni nien ieniia ia zza a wy ybi bittne tne os osi iąg ią gn nię ięci cia ia nież wybitne osiągnięcia podc po dcza dc zass ostatnich za osta os tatn ta tnic tn ich ic h Akademickich Akad Ak adem ad emic em icki ic kich ki ch MiMipodczas

S

strzostw Europy. Odebrały je Wyższa Szkoła Gospodarki w Bydgoszczy za potwierdzenie prymatu w wioślarstwie, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu za świetne wyniki podczas AME w wioślarstwie oraz Politechnika Rzeszowska za obronę złota i medalowy dorobek podczas AME w tenisie stołowym. Trzecią część gali rozpoczął film o Akademickich Mistrzostwach Polski 2012/2013, po czym na scenie zaroiło się od przedstawicieli najlepszych uczelni, którzy odbierali puchary i medale w kilku klasyfikacjach. Typ uniwersytetów zdominował Uniwersytet Warszawski, pokonując UAM Poznań i UMCS Lublin. Typ uczelni technicznych wygrała AGH Kraków z przewagą ponad 100 pkt nad Politechniką Gdańską i Politechniką Śląską Gliwice. Wśród uczelni medycznych pierwsze miejsce zajął Uniwersytet Medyczny Łódź, przed WUM Warszawa i GUM Gdańsk. Najlepszymi wśród uczelni społeczno-przyrodniczych zostały SGGW Warszawa, UEK Kraków i UP Lublin. Wśród wyższych szkół zawodowych poraz kolejny tryumfowała PWSZ Leszno, wyprzedzając PWSZ Nysa i PWSZ Tarnów. Najlepszą uczelnią wychowania fizyczneg go została AWF Katowice p przed AWF Kraków i AWF Warszawa. Typ uczelnii niepublicznych niepu iepu p bl bliiczn icznyc y h zdecydowanie yc zdec zd decyd ydow owan aniie ie wywyy

aps nr 08 2013 (315)


grała zaś ALK Warszawa, wyprzedzając WSG Bydgoszcz i WSPiA Poznań. Zanim ogłoszono wyniki najważniejszych rankingów AMP, uhonorowano osoby i jednostki AZS, które w ubiegłym roku w szczególny sposób zasłużyły się AZS. Wyróżnienie dla najlepszych organizatorów AMP otrzymali katowiczanie z Organizacji Środowiskowej AZS, KU AZS Uniwersytetu Śląskiego i KU AZS Uniwersytetu Ekonomicznego. Nie zabrakło podziękowań dla weryfikatorów AMP. Na scenie pojawiło się 17 osób, które w ubiegłym sezonie czuwały nad prawidłowym przebiegiem imprez AMP. Wśród nich znaleźli się najaktywniejsi: Tomasz Wróbel i Elżbieta Deleżuch. Jak co roku przyznano także stypendium im. Eugeniusza Pietrasika. Tym razem decyzją Zarządu nagrodę otrzymało aż pięć osób: Ewelina Wróbel (Uniwersytet Opolski), Joanna Domiza (Politechnika Łódzka), Anna Lipka (WUM Warszawa), Ewa Witoszyńska (UŚ Katowice) i Michał Filarski (Politechnika Św. Kielce). Na koniec wręczono największe nagrody. Klasyfikację medalową AMP wygrała AWF Kraków (7 złotych, 5 srebrnych i 1 brązowy medal), wyprzedzając Uniwersytet Szczeciński i UWM Olsztyn. Zwycięzcą klasyfikacji generalnej AMP po raz pierwszy w historii została Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, w imieniu której na najwyższym stopniu podium stanęli prorektor prof. Zbigniew Kąkol, kierownik Działu Spraw Studenckich Tadeusz Lachowicz oraz prezes KU AZS AGH Maciej Woźniak. Drugim miejscem musiał się tym razem zadowolić niepokonany przez pięć ostatnich lat Uniwersytet Warszawski, który tylko o 2,5 pkt wyprzedził UAM Poznań. Przedstawiciele trzech najlepszych uczelni odebrali specjalne czeki na łączną kwotę 60 tys. zł. Ostatnim punktem gali było wręczenie odznaczenia za zasługi dla rozwoju sportu akademickiego. Z rąk Marka Rockiego odebrał je Rektor UMCS Lublin prof. Stanisław Michałowski. Prewww.azs.pl

zes AZS otworzył nowy rok akademicki, życząc wszystkim sukcesów w nadchodzących zmaganiach. DS, PK Foto AZS Lublin


Stwarzanie

możliwości

Rozmowa APS z prof. dr. hab. Andrzejem Tretynem – rektorem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu

APS Przede wszystkim gratulacje i wyrazy uznania od całej społeczności związanej ze sportem akademickim. Uniwersyteckie Centrum Sportowe uroczyście otwarte 27 września to wspaniały prezent na nowy rok akademicki dla studentów i pracowników Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Kiedy podjęto decyzję o budowie i co ostatecznie w ramach Uniwersyteckiego Centrum Sportowego powstało?

Już dawno planowano, że na terenie dzisiejszego kompleksu sportowego miała powstać hala widowiskowo-sportowa. Ten pomysł jednak na przestrzeni lat zarzucono. Powrócono do tej idei zaledwie 3 lata temu wraz z przygotowaniami do obchodów 65-lecia Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Pomysł ten został podniesiony przez pana rektora prof. Włodzimierza Karaszewskiego (ówczesny prorektor ds. ekonomicznych i rozwoju – przyp. red.). W tym czasie nasza uczelnia gościła rektorów polskich uniwersytetów i na jednym z posiedzeń komisji minister Barbara Kudrycka na pytanie, czy Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego będzie wspierać tę inwestycję, zgodziła się. Nowy rok akademicki 2013/2014 zaczynamy ze sportowym obiektem, na którym można trenować na pełnowymiarowej hali, pływalni wraz z atrakcjami wodnymi, w siłowni czy sali służącej do przeprowadzania zajęć z fitnessu. Inwestycja ta była ważna, gdyż nie można sobie wyobrazić, aby na renomowanych uniwersytetach nie istniało profesjonalne zaplecze sportowe. Poprzez organizację wielu imprez propagujących sport – od konferencji naukowej Jakość w Sporcie, którą tworzy Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania, Wydział Nauk Pedagogicznych oraz Wydział Kultury Fizycznej, Zdrowia i Turystyki UKW, poprzez organizację wydarzeń sportowych (jak ostatni toruński Test Coopera, który przyciągnął prawie 200 osób) – widać, że są osoby chętne do kreowania na Uniwersytecie sportowej pasji. Co robić, aby takich przejawów było więcej?

Sport powinien być nieodzowną częścią życia studenta. Trzeba nie tylko stwarzać możliwości do uprawiania sportu przez jeden rok, ale być otwartym i umożliwić treningi przez wszyst-

kie lata, w których młody człowiek wiąże się z uczelnią. Patrząc na nasze zaplecze sportowe, w przeszłości nie byliśmy uczelnią, którą wybierali młodzi ludzie chcący pogodzić sport z nauką. Nowe centrum sportowe może być magnesem, dzięki któremu młodzież będzie chciała studiować na naszej uczelni. Statystyki podają liczbę ponad 30 tysięcy studiujących na Uniwersytecie, z tego około 24 tysiące na studiach stacjonarnych, w tej grupie jest ponad 16 tysięcy studentek. Do uczelnianego AZS z tej grupy należy niewiele ponad 200 osób, to poniżej 1% całej populacji. To bardzo słabe zainteresowanie.

Tak, to jest zdecydowanie za mało i to wpływa na nasze oceny w rankingach, w których brana jest pod uwagę także baza sportowa. Przez to w tej dziedzinie, znajdowaliśmy się do tej pory na samym końcu uniwersytetów. Liczymy, że dzięki zmianom organizacyjnym i powstałym obiektom sportowym, studenci mocniej zainteresują się uprawianiem sportu. Obiekty sportowe to także pokusa marzeń o sukcesach olimpijskich. Do tej pory toruński sport akademicki kojarzy się z wioślarstwem (medal olimpijski, wielu zawodników w kadrowych osadach). Czy Uniwersyteckie Centrum Sportowe ma w planach uruchomienie szkolenia sportowego w jakichś innych dyscyplinach?

Trwają prace, by zjednoczyć siły i w tym sezonie wspólnie z Football Club Toruń (były KS Marwit, grający w ubiegłym sezonie w ekstraklasie futsalu) powołać zespół występujący w I lidze, który będzie miał w nazwie AZS UMK. Nasze akademickie zespoły także rosną w rankingach. Mamy już w ligach zespoły piłki siatkowej mężczyzn i piłki ręcznej. Będziemy też rozmawiać z naszymi wioślarzami – pierwszy krok podjęliśmy, zatrudniając w Uniwersyteckim Centrum Sportowym olimpijczyka – Michała Słomę, który jest absolwentem Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania UMK. Nowością jest też uruchomienie od przyszłego roku akademickiego nowej specjalności na studiach pedagogicznych, czyli pedagogiki sportu. Liczymy na to, że wielu młodych ludzi, którzy muszą dużo czasu poświęcać na uprawianie sportu, będzie go godzić ze studiami.

Mamy zapewnienie prezydenta Torunia Michała Zaleskiego, że w przypadku gdy uzdolniona sportowo młodzież ze szkół średnich zostanie w mieście na czas studiów, to zostaną dla niej ufundowane specjalne stypendia. W ramach tej nauki chcemy jako uczelnia być elastyczni, tak aby student nie tylko trenując, ale często wyjeżdżając na zawody mógł sprostać programom studiów, pamiętając o tym, aby nie odbyło się to kosztem jakości kształcenia. Tworząc dla studentów-sportowców możliwość studiów pierwszego stopnia, chcemy również stworzyć warunki do nauki na studiach magisterskich w tym samym ośrodku. Taki człowiek, który u nas będzie studiował, nie musi na całe życie związać się ze sportem. U nas zdobędzie takie wykształcenie, które pozwoli mu, aby mógł swój niesportowy zawód realizować. Powracając do wioślarstwa, pokładamy duże nadzieje w rozwoju tej sekcji. Postanowiłem, że baza, w której trenują zawodnicy AZS UMK Energa Toruń, zostanie użyczona na 25 lat miastu. Dzięki temu ma dojść do rewitalizacji przystani, aby stała się ona zapleczem z prawdziwego zdarzenia do uprawiania sportów wodnych. Wiemy, że sportowcy czasem pojawiają się nagle – to są talenty. Posiadanie bazy pozwala takie talenty wychwytywać. Liczymy teraz na to, że będziemy w stanie nie tylko więcej zaoferować studentom, ale jeśli studenci będą w stanie ujawnić się jako talenty sportowe, to zapewnimy im miejsce na rozwijanie swojej pasji. Mamy nowy rok akademicki. Co zdaniem Jego Magnificencji należy zrobić, aby sportowy entuzjazm władz uniwersyteckich przeniósł się w jakimś stopniu na środowisko studenckie?

Chociażby inicjatywa prezydenta Zaleskiego dotycząca stypendiów dla studentów-sportowców powinna przyciągnąć więcej osób. Uniwersytet co roku wybiera najlepszego studenta-sportowca i warto zaznaczyć, że są to bardzo dobrzy studenci z konkretnymi osiągnięciami zarówno w sporcie, jak i w nauce. Za rok akademicki 2012/2013 nagrodę otrzymała Andżelika Dzięgiel. Były rektor i zarazem prezes Organizacji Środowiskowej AZS profesor Stanisław Łęgowski jest niezmiernie aktywny i zabiega o to, aby sport akademicki na naszej uczelni był na najwyższym poziomie i aby stworzyć warunki do jego uprawniania, tak by były widoczne efekty w postaci medali. Jako Uniwersytet musimy poświęcić trochę pieniędzy, a studenci ze swojej strony trochę czasu, by zbudować renomę UMK jako miejsca, w którym sport akademicki jest naprawdę na wysokim poziomie. Rozmawiał: Mateusz Tomanek Foto UMK Toruń aps nr 08 2013 (315)


Jakość w sporcie Pod patronatem prezesa Zarządu Głównego AZS prof. Marka Rockiego odbyła się w Toruniu w dniach 6–8 XI br. Konferencja Naukowa Jakość w sporcie.

C

ałościową inicjatywę i koordynację przedsięwzięcia zawdzięczać należy owocnej współpracy studentów i pracowników trzech jednostek uniwersyteckich: Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania oraz Wydziału Nauk Pedagogicznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, a także Wydziału Kultury Fizycznej, Zdrowia i Turystyki Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Warto podkreślić interdyscyplinarność i kompleksowość poruszanych referatów i dyskusji. Konferencja cieszyła się dużym zainteresowaniem pracowników naukowych z różnych obszarów Polski, m.in. z Bydgoszczy, Krakowa, Koszalina, Olsztyna, Poznania, Torunia, Warszawy, Włocławka czy Wrocławia. Podczas panelu naukowego poruszono problematykę w zakresie trzech bloków: zarządzania jakością w sporcie, sportu jako formy autokreacji oraz psychorehabilitacji i pomocy psychopedagogicznej, a także prawa sportowego. Z kolei uczestnicy panelu studencko-doktoranckiego w swoich prelekcjach i posterach przedstawiali aspekty związane z komercjalizacją sportu, deregulacją uprawnień trenerskich, wolontariatem i wpływem sportu akademickiego na politykę państwa. Interesującą część stanowiło porównywanie stosowanych rozwiązań w sporcie w Polsce i na arenie międzynarodowej. Zarządzanie jakością w sporcie to problem złożony. Wnikliwe badania nad jakością w klubach sportowych zaprezentowali prelegenci z wrocławskiej AWF (prof. ndzw. dr hab. Wojciech B. Cieśliński, prof. ndzw. dr hab. Kazimierz Witkowski, mgr Wacław Nosek) uznając, że suma wartości, jaką „sprzedaje” klub sportowy swoim klientom, to jakość produktu (usługi), wartość pracowników (zawodników) i wartość medialna klubów sportowych. Co więcej, owi badacze udowodnili także, że platforma e-AZS to doskonałe narzędzie wspomagające monitorowanie organizacji działań klubów sportowych, a także podnoszące ich standardy działania. Nie zabrakło również odniesienia praktycznego – metod zarządzania klubem sportowym na przykładzie Indykpolu AZS Olsztyn (refererat Adama Wiśniewskiego z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. www.azs.pl

Dalsze rozważania obejmowały marketing sportowy i promocję poprzez sport, a także kształtowanie pozytywnego wizerunku miasta, uczelni czy innych jednostek propagujących aktywność fizyczną. Sport staje się nowym i skutecznym kanałem komunikacji ze społeczeństwem, co przyczynia się do jego rozwoju. Jednakże trudno dokonać parametryzacji jakości w sporcie. Nie jest też łatwo przeprowadzić standaryzację, a następnie przyznać odpowiednie certyfikaty w zakresie zarządzania jakością w sporcie.

Istnieje wiele uregulowań prawnych obejmujących swoim zakresem sport. Podczas drugiego dnia konferencji podjęto kilka dyskusji – od korupcji w sporcie, poprzez prawo karne stosowane w „sportach górskich” (dr Michał Leciak). Niezmiernie interesująca okazała się prelekcja przedstawiająca system wyborczy władz PZPN, a także referat obejmujący zagadnienie nad jakością widowiska sportowego wynikającej z decyzji dokonanych przez sędziego sportowego (mgr Szymon Raniszewski). Interesujący referat na temat sportu kobiecego przedstawił prof. ndzw. dr hab. Tadeusz Huciński z Politechniki Koszalińskiej. Na uwagę zasługuje tu zwłaszcza innowacyjna, psychospołeczna, autorska metoda wzajemnych oddziaływań, doskonalenia i kształcenia zawodnika oraz zespołu w koszykówce – IMOPEKSIS. Owo narzędzie stanowi syntezę najnowszych osiągnięć z zakresu psychologii sukcesu, biznesu i sportu.

Podczas ostatniej sesji w panelu naukowym poruszono również aspekt aktywnego działania na rzecz osób wykluczonych społecznie, zawodowo i cyfrowo przez instytucje stanowiące tzw. przestrzeń publiczną sportu (Wojciech B. Cieśliński). Prof. ndzw. dr hab. Piotr Błajet przedstawił także interesujący wykład Od technologii do sztuki w sporcie (foto). Panel studencko-doktorancki rozpoczęto od referatu nt. roli sportu w kreowaniu postaw przedsiębiorczych. Okazuje się bowiem, że posiadanie określonych cech, wartości, specyficznych umiejętności wykształconych w wieku szkolnym może w znaczący sposób wpłynąć na kształtowanie cech przyszłego przedsiębiorcy. Dalsze prelekcje dotyczyły zastosowania metody SERVPERF w ocenie jakości usług rekreacyjnych oraz prawno-karnej ochrony znaków towarowych w prawie sportowym. Nie zabrakło również przedstawienia profilu turysty sportowego, niezbędnego do dokonania segmentacji rynku i sprecyzowania, do kogo należy kierować oferty dotyczące imprez propagujących sport powszechny. Kolejny referat przybliżał ideę coachingu, ukazywał zestawienie roli trenera sportowego oraz menedżera zespołu, a także poruszał problematykę wpływu sportu na zarządzanie w XXI wieku. Niezwykle ciekawa okazała się również sesja posterowa. Podczas pierwszej prelekcji pokazano – na przykładzie wybranych, światowej klasy zawodników – przenikanie się świata sportu, mediów i biznesu. Okazuje się, że zawodowi sportowcy już od dawna nie są kojarzeni tylko i wyłącznie z rywalizacją sportową, ale także z celebrytami i biznesmenami, którzy kreują własne marki rynkowe. Dłuższa dyskusja nastąpiła po referacie na temat wpływu deregulacji uprawnień trenerskich we współczesnym sporcie na bezpieczeństwo oraz jakości szkolenia najmłodszych zawodników. Nie zabrakło również badań dotyczących wolontariatu sportowego i sportu akademickiego. Kolejne referaty stanowiły oceny zajęć z wychowania fizycznego w oczach studentów oraz porównanie europejskich i amerykańskich uczelni pod kątem kultury fizycznej. Streszczenia artykułów dostępne na oficjalnej stronie Konferencji Naukowej Jakość w sporcie www.sport.umk.pl. Andżelika Dzięgiel Foto Archiwum WNEiZ UMK


Warszawa, 12.10.2013 r.

26. Mistrzostwa Polski AZS

w Badmintonie

Jak zwykle na zawody stawiło się kilkoro reprezentantów Polski. Tym razem byli to przedstawiciele młodszego pokolenia. W zgarnięciu tytułów mistrzowskich próbowali im przeszkodzić doświadczeni zawodnicy, tacy jak Małgorzata Janiaczyk (AZS Uniwersytet Warszawski) i Dariusz Janik (AZS AGH Kraków).

M

ałgorzata Janiaczyk, która największe sukcesy odnosiła jeszcze pod panieńskim nazwiskiem Kurdelska i była swego czasu jednym z filarów żeńskiej reprezentacji Polski, doświadczeniem i techniką nadrabiała braki treningowe. W półfinale ograła aktualną reprezentantkę Polski Emilię Korpus, a w finale zagroziła byłej wicemistrzyni Polski, 20-letniej Weronice Grudzinie (obie MLKS Solec Kujawski, Uniwersytet Warszawski).

Nigdy wcześniej nie grałam singla z Gosią Janiaczyk, ale wiedziałam, że nie będzie łatwo – opowiadała Grudzina. – Jest to była zawodniczka kadry narodowej, z wielokrotnie większym doświadczeniem niż ja. Mimo że nie trenuje już wyczynowo, wciąż nie jest łatwą przeciwniczką. Spodziewałam się wyrównanej gry na początku meczu, miałam nadzieję, że później przeciwniczka opadnie z sił i nie będzie już dla mnie zagrożeniem. Pierwszy set poszedł nadspodziewanie łatwo, dlatego w drugim ciężko było mi się skoncentrować i zagrać tak skutecznie jak na początku. Na szczęście w trzecim udało mi się zmobilizować i ostatecznie wygrać 21:15 – podsumowała Weronika Grudzina, która zdobyła dwa złote medale; drugi w grze podwójnej w parze z Korpus. Podobnie jak Grudzina na MP AZS debiutował inny młody kadrowicz, Mateusz Dubowski (Hubal Białystok, Uniwersytet Opolski) i tak samo jak studentka Uniwersytetu Warszawskiego od razu zdobył dwa tytuły mistrzowskie. Jednak w finale także męczył się trzy sety. Jego rywalem był starszy od bia-

łostocczanina o sześć lat wspomniany Dariusz Janik. Dwa złote medale to dla mnie podwójna radość, tym bardziej że pierwszy raz grałem w tych mistrzostwach – cieszył się Mateusz Dubowski. – Uczestniczyłem jednak już wcześniej w drużynowych akademickich mistrzostwach Polski. Wiadomo, że podczas turnieju indywidualnego gra się dla samego siebie, natomiast w turnieju drużynowym gra się dla drużyny i ta odpowiedzialność jest znacznie większa. Tak czy inaczej nie stanowi dla mnie problemu, czy gram w drużynie, czy gram w turnieju indywidualnym – wyznał Dubowski, który marzy teraz o startach w największych zawodach akademickich: – Mam nadzieję, że w przyszłości otrzymam szansę, żeby zagrać w mistrzostwach świata. Chciałbym też pojechać wraz z moją uczelnią, Uniwersytetem Opolskim, do Rotterdamu na mistrzostwa europejskie. Nie mniej niż Dubowski zadowolona była Magdalena Gałek (Orlicz Suchedniów), jjego partnerka mikstowa. Były to jej tr trzecie mistrzostwa: W tym roku udało się wreszcie zdobyć złoty medal w grz grze mieszanej. Rok temu co prawda były dwa srebra, ale jednak cały czas „szukaliśmy” „szu tego pierwszego miejsca. Tera Teraz na pewno dużo lepiej się lep grało, jest lepsza hala, lepsze oświetlet nie i dzięki temu mogliśmy grać dużo szybciej niż rok temu. Poza tym miafajn łam też fajnego partnera w tym roku D – Mateusza Dubowskiego. Mistrzostw Polski AZS to bardzo Mistrzostwa fajny turniej akademicki, szansa na med zdobycie medali, dzięki czemu również studenc mamy stypendia zapewjako studenci nione przez nasze uczelnie. Poza tym fa zawsze jest fajna organizacja tego typu akade imprez akademickich i przyciągają one Ta jest też zarówno w przywiele osób. Tak padku AMP, których najbliższy półfiro nał będzie rozgrywany we Wrocławiu, studiuj na Uniwersytecie Ekonogdzie studiuję micznym, jak również w Dolnośląskiej Badmi Lidze Badmintona, którą prowadzi dr Naw Henryk Nawara; tam też reprezentuję uczeln – powiedziała Gałek. naszą uczelnię mim przegranej w finale sinJanik mimo sta gla zdołał stanąć na najwyższym stopd niu podium dzięki zwycięstwu w deblu. Mistrzostwa zaliczył do udanych, choć – jak wyznał – pozostał mu mały niesingl gdzie drugi rok z rzędu dosyt w singlu, fina przegrał finałowe spotkanie. aps nr 08 2013 (315)


O kim mowa? O Tomku Błaszkiewiczu, wiceprezesie KU AZS Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach i szkoleniowcu uczelnianej drużyny szczypiornistów. Od pewnego czasu także trener w ośrodku szkoleniowym dla najlepszych adeptów piłki ręcznej na pozycji bramkarza w naszym kraju.

Medale zdobywam regularnie od ik. kilku lat – powiedział Dariusz Janik. est – Za każdym razem priorytetem jest dal u mnie gra pojedyncza, ale medal szy w grze podwójnej tak samo cieszy im jak i w singlu. W tym roku moim partnerem w deblu był Tomek Persona, z którym aktualnie trenuję w Krakowie, tak że nie było problemu, żeby się zgrać. Poziom jak co roku był wysoki, szkoda tylko, że w mistrzostwach z powodów osobistych nie mogli uczestniczyć zeszłoroczni mistrzowie z AZS AGH Kraków: Barbara Kulanty, Dominika Guzik-Płuchowska, Hubert Pączek. MP AZS traktuję tak samo poważnie jak każde zawody rangi mistrzowskiej i osobiście uważam je – ze względu na termin – za świetny sprawdzian formy przed sezonem – dodał zawodnik AZS AGH. – Powoli do głosu dochodzi młode pokolenie; cieszy, że właśnie z mojego klubu są Mariusz Kabat i Marcin Kalitka. Myślę, że w przyszłości będą regularnie zdobywać medale na tych www.azs.pl

Jak zaczęła się twoja przygoda z Ośrodkiem Szkolenia Bramkarzy w Kielcach?

Cała historia rozpoczęła się ponad rok temu. Zostałem zaproszony do współpracy z ośrodkiem przez głównego trenera Rafała Bernackiego. Myślę, że miały na to wpływ sukcesy w AZS-ie na ligowych parkietach i moja współpraca z trenerem Pawłem Tetelewskim w klubie ekstraklasy kobiet KSS, a także fakt, że byłem bramkarzem.

niie cztern cczzzte teerrTrenujemy obecnie bra ramk mkar karrzzy y. nastkę młodych bramkarzy. ylk ko wyselekwy ysseele lekkCi chłopcy nie są tty tylko zg glę l du lędu du na na swosw woo-cjonowani ze względu zn ne, e, w w ieku ie eku ku je warunki fizyczne, wieku użż p 1 ,90 90 0m 16–17 lat mają już poo 1, 1,90 eed de ws w szy zyst ysttwzrostu, ale przede wszystu na na umieum mieiieekim ze względu jętności. Jak często odbywają ywaj w ą się wają siię ę szkolenia?

dokończenie na s. 14

Nasz człowiek szkoli następców Sławka Szmala

Są to najlepsi w naszym kraju chłopcy z roczników 1994 i 1996. Wśród nich znajdują się tacy zawodnicy, jak: Mateusz Kornecki czy Adam Morawski. Są oni już powoływani do kadry seniorów.

Szkolenia odbywają odb bywa wają ją ą znie zn i raz się systematycznie trzy tr zy zy– w miesiącu. Są too trzy– gru upoowa wa-–pięciodniowe zgrupowana nich h nia. Ćwiczymy na im przede wszystkim

zawodach. Na koniec dodam, że nie mam zamiaru się poddawać i celuję w przyszłym roku w złoto w singlu mężczyzn – zapowiedział Janik. Z powodu braku pieniędzy w mistrzostwach nie startowali zawodnicy z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, co dotkliwie obniżyło poziom turnieju. Wszak to właśnie azetesiacy z Olsztyna zwyciężyli drużynowo w MP AZS jeszcze dwa lata temu. Tym razem mistrzostwo zdobyła (po raz pierwszy w dziejach imprezy!) Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie, wyprzedzając ubiegłorocznych tryumfatorów – azetesiaków z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i Uniwersytet Warszawski. Janusz Rudziński Foto Janusz Rudziński /Piotr Kopyt

M Medaliści Singiel mężczyzn: 1. Dubowski (HuS bal/UO); b 2. Janik (AZS AGH); 3. Kabat (A (AZS AGH) i Adam Ciok (AZS UW). S Singiel kobiet: 1. Grudzina (MLKS S Solec Kuj./UW); 2. Janiaczyk (AZS U UW); 3. Korpus (MLKS/UW) i Anna Dę Dębska (Milenium Warszawa) Debel mężczyzn: 1. Janik (AZS AGH); Persona (Orlicz/Polit. Krakowska); 2. Mateusz Szydłowski (Technik Głubczyce/AWF Wrocław), Michał Szymczak (Chojnik Jelenia Góra/AWF Wrocław), 3. Ciok (AZS UW), Michał Suski (AZS WAT) i Mateusz Pietruszka (Chojnik/ UO), Michał Walentek (Kolejarz/Polit. Częstochowska) Debel kobiet: 1. Grudzina, Korpus; 2. Dębska/Adrianna Tataj (Milenium); 3. Gałek (Orlicz/UE), Martyna Persona (Orlicz/AWF Kraków) i Karolina Kowalska/Agata Lipowska (AZS WAT). Mikst: 1. Dubowski/Gałek; 2. Maciej Królak, Lipowska (AZS WAT); 3. Marcin Kołodziejek (AZS UW), Aleksandra Goszczyńska (Milenium) i Mateusz Stempel, Kowalska (AZS WAT)

W jakim wieku szkolicie zawodników?


2013

Rok

ORTOWYM P S U K Z Ą I W Z ADEMICKIM

W AK

Styczeń Justyna Kowalczyk skończyła 30 lat i po raz czwarty z rzędu wygrała morderczy Tour de Ski. Po kilku tygodniach zawodniczka AZS AWF Katowice zdobyła srebro MŚ i po raz czwarty sięgnęła po Kryształową Kulę. Pomiędzy jej sukcesami o superniespodziankę postarała się jej klubowa i szkolna koleżanka. Krystyna Pałka została wicemistrzynią świata w biatlonie.

Luty Rozegrano pierwsze finały AMP w grach zespołowych. Zmagania futsalowe zostały zdominowane przez dwie strefy: u kobiet rządziła strefa A (zwycięstwo PWSZ Konin), a u mężczyzn strefa C (tryumf PWSZ Tarnów). Tarnowianie zdobyli w ten sposób pierwsze w historii swojej uczelni złoto w klasyfikacji generalnej AMP.

Marzec To też był miesiąc narciarski. Po raz dziesiąty rozegrano AZS Winter Cup (wygrał Jakub Ilewicz z AWF Katowice), po raz pierwszy brąz MŚ (za konkurs drużynowy) zdobył Maciej Kot z AZS Zakopane, a na podium AMP stanęła po raz pierwszy uczelnia artystyczna. W radosnej, zabawowej atmosferze po brąz sięgnęły alpejki Akademii Sztuk Pięknych z Warszawy.

Kwiecień W tym miesiącu rozdano aż 14 kompletów medali AMP. Królami polowania zostali studenci ALK Warszawa, którzy w zdobyli 2 złote, 1 srebrny, 1 brązowy krążek. Dwukrotnie wygrywały także WSG Bydgoszcz (dominacja w ergometrze) i AWF Kraków w przełajach kobiet i aerobiku. Te ostatnie zawody zakończyły się nietypowo – złoto ex aequo przypadło także Politechnice Warszawskiej.

Maj W Częstochowie odbył się jubileuszowy Polsko-Ukraiński Festiwal Siatkówki Studenckiej. Pierwszego zwycięstwa w tej imprezie doczekały się grające w niej od początku zawodniczki AZS WSBiP Ostrowiec Św. Turniej męski wygrała Politechnika Częstochowska, co złożyło się na pierwszy w historii podwójny polski tryumf w tych zawodach.

Czerwiec Osiem medali zdobyli Polacy podczas AME w Tenisie Stołowym. W tureckim Zonguldaku gwiazdą był Tomasz Lewandowski z Politechniki Rzeszowskiej, który wywalczył złoto z drużyną i w singlu, a brąz w deblu. To był dopiero początek sukcesów. W organizowanych w Katowicach AME w Piłce Ręcznej srebro ugrały szczypiornistki WSSP Lublin, a brąz mężczyźni z Politechniki Opolskiej. aps nr 08 2013 (315)


Lipiec Uniwersjada w Kazaniu przyniosła nam rekordowy dorobek 30 medali. Po złote sięgnęli kulomiot Paweł Fajdek (wkrótce został mistrzem świata), skoczkini wzwyż Kamila Stepaniuk, pływak Paweł Korzeniowski (niebawem został wicemistrzem świata), kajakarze Mariusz Kujawski i Paweł Szandrach oraz plażowicze Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz. Medalowa passa na piasku trwała do rozgrywanych w Porto AME, gdzie zdobyliśmy złoto i dwa srebra.

Sierpień Natan Węgrzycki-Szymczyk został mistrzem świata juniorów. Wioślarz AZS AWF Warszawa wcześniej wywalczył srebro ME juniorów, wpisując się w medalową serię naszych młodzieżowców na międzynarodowych arenach. Żniwo zebraliśmy m.in. podczas MME w szermierce, taekwondo i judo. Sukces w World Games odniosła także Emilia Maćkowiak (AZS AWF Wrocław), zdobywając srebro w ju-jitsu.

Wrzesień 12 medali, w tym sześć złotych, zdobyli Polacy podczas rozgrywanych Poznaniu AME w Wioślarstwie. Klasyfikację uczelnianą wygrała WSG z Bydgoszczy, w klasyfikacji krajowej ustąpiliśmy zaś jedynie Niemcom. Poznański AZS m.in. poprzez tę imprezę ubiegał się o prawa do organizacji AMŚ w roku 2016. Prawa te otrzymał niebawem, podobnie zresztą jak Łódź, gdzie odbędą się AMŚ w Brydżu.

Październik Gala Sportu Akademickiego była zwieńczeniem jubileuszu 90-lecia AZS w Lublinie. Podczas tej uroczystości nagrodzono najwybitniejszych sportowców, trenerów i działaczy AZS za miniony sezon. Główne laury przypadły krakowskiej AGH, która po raz pierwszy w historii tryumfowała w klasyfikacji generalnej współzawodnictwa, wyprzedzając zwycięzcę pięciu poprzednich edycji – Uniwersytet Warszawski i UAM Poznań.

Listopad

Grudzień Finał Igrzysk Studentów I Roku odbył się w Katowicach. Po raz pierwszy wystartowali w nim przedstawiciele ośmiu środowisk. Najlepsi okazali się gospodarze, którzy wcześniej wyprzedzili studentki i studentów ze stolicy, z listopadowej Varsoviady. Na dobre ruszył sezon sportów zimowych, a w nim największą sensację sprawił Krzysztof Biegun. Lider Pucharu Świata w skokach pojechał na Uniwersjadę, która jest najważniejszym wydarzeniem końca 2013 roku. www.azs.pl w ww.azs.pl

Dariusz Sokołowski Foto archiwum APS

Specjalne wyróżnienia z rąk Prezydenta RP odebrali przedstawiciele środowisk AZS. Z sukcesów cieszyliśmy się także dzięki naszym zespołom, które przewodziły tabelom ekstraklasy (siatkarze AZS Olsztyn, futsaliści AZS UG) i I ligi (koszykarki AZS Poznań, siatkarki AZS Ostrowiec Świętokrzyski). W roku 2013 medale zdobywaliśmy głównie w dyscyplinach niszowych (złoto i srebro drużyn hokeja na trawie AZS Politechniki Poznańskiej i złoto korfballowej ekipy AZS Balluff Wrocław). Jak będzie po tym sezonie?


dokończenie ze s. 10

technikę bramkarzy i motorykę. Dla nas istotne jest też ustawienie zawodników w bramce. Szkoleniowcy nie mają czasu na co dzień na treningach tego ćwiczyć. Wprowadziliśmy kilka autorskich pomysłów w treningu. Są to między innymi: system stabilizacji i trening siłowy dostosowany pod bramkarzy. Opracowaliśmy również multimedialny trening ustawienia w bramce, dzięki któremu bramkarz jest w stanie obserwować na

ningi rzutowe. I powiem, że moi podopieczni mieli nie lada wyzwanie, aby ich pokonać. Wiadomo, że w bramce nie ma ludzi niepokonanych. Myślę, że gdyby Sławek Szmal stanął między słupkami, to na pewno paru azetesiaków by go pokonało. To nie jest tak, że on stoi i zamurowuje bramkę. To też człowiek, którego da się pokonać. Fajne jest to, że moi chłopcy mogą się zderzać z tymi kadrowiczami. Z niecierpliwością czekają, kiedy będzie następna szansa porzucać kadrowiczom.

bieżąco, jak w tej bramce wygląda, gdzie się ustawić.

Słyszałem, że sam jako zawodnik miałeś możliwość sprawdzenia się w kadrze.

Stosujecie jakieś nowatorskie metody treningowe?

Widać już wśród tych zawodników następców Sławka Szmala i Marcina Wicharego?

Na pewno tak. Adam Morawski został kupiony przez Wisłę Płock i ma dużą szansę „wygryźć” Wicharego. Jest też Mateusz Kornecki. On także gra w ekstraklasie. Pozostali chłopcy grają w zespołach juniorskich. Część ogrywa się już w drużynach pierwszoligowych. Dla tak młodych graczy jest to na pewno duże wyróżnienie. Są to zawodnicy, którzy wchodzą w wiek seniorski. Przygotowujemy ich do tego. Robimy dobrą podwalinę dla trenerów poszczególnych grup wiekowych w kadrach juniorskich i seniorskich. Wróżysz im karierę reprezentacyjną?

Grupy zawodników zaczynają pojawiać się już w kadrze reprezentacji grupy B czy w głównej kadrze. Trener Biegler skorzystał już z jednego, a drugi z naszych podopiecznych jest w rezerwie. Czy któryś z tych bramkarzy może zagrać w klubach AZS występujących w I lidze, a może nawet w Superlidze?

Myślę, że na pewno chłopaki zasilą kluby piłki ręcznej AZS grające w tych wyższych ligach – jako zawodnicy czy jako trenerzy. Dajemy im także takiego kopa, żeby poszli na AWF. Stamtąd do AZS jest bardzo niedaleko. Wiem, że twoi podopieczni z drużyny AZS UJK mieli możliwość treningu z młodymi bramkarzami. Jak zareagowali na taką możliwość?

Na pewno byli pod dużych wrażeniem. Parę razy przeprowadziliśmy tre-

Otarłem się o kadrę. Było to co prawda dawno, jeszcze za czasów, kiedy trenerem bramkarzy był Jerzy Eliasz. To były epizody, kilka razy mnie powoływano. Nigdy jednak nie udało mi się rozegrać meczu w reprezentacji. Jak się czujesz jako trener pracujący z kadrą?

Koszulka z orzełkiem to na pewno olbrzymie wyróżnienie. Cieszę się, że ta współpraca nie trwała dwa czy trzy zgrupowania, ale trwa i jest szansa, że jeszcze potrwa. Myślę, że w jakiś sposób się sprawdziłem. Jest to zachęta do dalszej pracy z tą młodzieżą w AZS-ie, żeby móc zaistnieć w takim środowisku jak kadra Polski. Rozmawiał Maciej Wadowski Foto arch. Tomasza Błaszkiewicza

Klasyfikacja generalna: 1. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, 2. Wyższa Szkoła Pedagogiki i Administracji, 3. Politechnika Poznańska Klasyfikacja uczelni niepublicznych: 1. Wyższa Szkoła Pedagogiki i Administracji, 2. Wyższa Szkoła Handlu i Usług, 3. Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa Od lewej: wiceprezes ds. organizacyjnych OŚ AZS Poznań Ryszard Wryk, Anna Gomołysek reprezentantka AWF w Poznaniu (puchar za zwycięstwo w street baskecie kobiet), prorektor Wyższej Szkoły Pedagogiki i Administracji im. Mieszka I Sławomir Hinc

Studenci UAM najlepMsPoiznań okazali Zawodnicy UA w Akadesię bezkonkurencyjni h Wielkomickich Mistrzostwac polski 2012/2013.

A

kademickie Mistrzostwa Wielkopolski to największa tego typu impreza w Polsce. W trakcie uroczystego podsumowania rozgrywek 2012/2013, które odbyło się 22 października w poznańskim klubie studenckim „Trops”, rozdano puchary i nagrody dla najlepszych. Rywalizację prowadzono w dwóch kategoriach: generalnej i uczelni niepublicznych. W tej pierwszej zwyciężyli studenci z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, którzy triumfowali łącznie w 19 dyscyplinach, a 13 razy kończyli zawody na drugiej pozycji. Za nimi znaleźli się przedstawiciele poznańskiej Wyższej Szkoły Pedagogiki i Administracji. Wprawdzie zwyciężali oni tylko siedem razy, ale za to jako jedyna uczelnia wystartowali we wszystkich dyscyplinach. Na trzeciej pozycji zameldowała się z kolei Politechnika Poznańska (15 wygranych i 14 razy na drugim miejscu). Warto odnotować też wynik Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu (6. miejsce w klasyfikacji generalnej), która wygrywała osiem razy i za każdym razem była to zasługa samych zawodniczek. W klasyfikacji uczelni niepublicznych na podium znaleźli się wyłącznie przedstawiciele Poznania. Tryumfowała, podobnie jak w poprzednich latach, Wyższa Szkoła Pedagogiki i Administracji. Na drugim miejscu, po bardzo dobrym występie, znalazła się zaś Wyższa Szkoła Handlu i Usług. Trzecia lokata przypadła Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa. W minionych rozgrywkach Akademickich Mistrzostw Wielkopolski udział wzięło 27 szkół wyższych z całego województwa (Gniezno, Kalisz, Konin, Leszno, Piła, Poznań). Łącznie rywalizowano w 59 dyscyplinach. Największą popularnością cieszyły się rozgrywki futsalu, w których swoich przedstawicieli wystawiło 20 uczelni. W lidze międzyuczelnianej futsalu, koszykówki, piłki nożnej, piłki ręcznej i siatkówki rozegrano łącznie 300 spotkań. Tekst Melania Biel Foto AZS Poznań

aps a ap ps nr nr 08 08 2013 20 2 013 13 ((315) 31 3 15 5))


Walne Zebranie w P o ządnu,ananjdłuiżsuza w historii lista wniosków Wybory Zarz ści – d 120 delegatów i go na po az or ia en al hw do uc Poznaniu. Zebranie OŚ AZS w tak wyglądało Walne

www.azs.pl

Kolejnym punktem zebrania były wybory nowego zarządu. W jego skład weszli przedstawiciele władz uczelni (m.in. Jego Magnificencja Rektor Politechniki Poznańskiej prof. dr hab.

Tomasz Łodygowski), pracownicy naukowi, przedsiębiorcy, trenerzy, byli zawodnicy, a także studenci z klubów uczelnianych. Skład uzupełniają z klucza prezesi dziesięciu największych klubów AZS z Wielkopolski. Prezesem AZS Poznań na kolejną kadencję wybrano Tomasza Szpondera. Gratulujemy!

a f e z ó J . m i ł a i r o m e M Martyły

K

oszykarki INEA AZS Poznań zajęły 2 miejsce w silnie obsadzonym Memoriale im. Józefa Martyły dla roczników 2000, który odbył się w hali XX Liceum Ogólnokształcącego w Poznaniu. Turniej wygrały zawodniczki MKS MOS Wrocław. W imieniu klubu chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim sponsorom i partnerom naszego Memoriału, m.in. Spółce INEA, Urzędowi Miasta Poznania, Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Wielkopolskiego, Bronchopect Junior, a specjalne podziękowania należą się pani radnej Lidii Dudziak, która ufundowała nagrodę specjalną. Poziom sportowy turnieju był bardzo wysoki, dzięki czemu w Poznaniu gościliśmy najprawdopodobniej przyszłych finalistów Mistrzostw Polski do lat 14. Dziękuje również Dyrekcji XX Liceum Ogólnokształcącego za możliwość rozegrania turnieju na terenie szkoły – podsumował Łukasz Zarzycki, dyrektor sportowy sekcji koszykówki AZS Poznań. – Mamy nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się zorganizować przynajmniej ze trzy podobne turnieje towarzyskie w tak silnej ogólnopolskiej obsadzie. Klasyfikacja końcowa 1. MKS MOS Elektrim Ślęza Wrocław 2. INEA AZS Poznań 3. UKS Trójka Żyrardów 4. MKS KUSY Szczecin 5. MUKS Bydgoszcz

8 pkt 7 pkt 6 pkt 5 pkt 4 pkt

Aleksandra Zięmborska Inea AZS Poznań

N

a Zebraniu, wyznaczonym na 3 grudnia w Sali Lubrańskiego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, podsumowano dwuletnią kadencję władz. Do najważniejszych osiągnięć zaliczono: utrzymanie najszerszego w kraju systemu rozgrywek regionalnych dla studentów (Akademickie Mistrzostwa Wielkopolski, Mistrzostwa Studentów Pierwszych Lat, zawody o puchary magnificencji rektorów), sukcesy wielkopolskich uczelni w klasyfikacji generalnej AMP (UAM dwukrotnie na 3. miejscu, Politechnika na 5. i 7. miejscu na niemal 200 sklasyfikowanych uczelni, a PWSZ Leszno po raz siódmy pod rząd najlepsza w typie wyższych szkół zawodowych), a także rekordową liczbę zawodników poznańskich AZS na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie (łącznie dziewięciu: siedmiu z AZS Poznań i dwóch z AZS AWF Poznań). Doceniono również medale zdobyte na MŚ i ME w różnych kategoriach wiekowych oraz na Uniwersjadzie w Kazaniu (3. miejsca Bartosza Kołeckiego w taekwondo i Szymona Ziółkowskiego w rzucie młotem na ME seniorów), a także dwukrotne miejsca obydwu klubów w pierwszej dziesiątce ogólnopolskiej klasyfikacji sportu dzieci i młodzieży na ponad 3000 klubów (AZS Poznań w 2013 r. na najwyższym 4. miejscu w kraju). Po stronie plusów zaliczono przejęcie trzech sekcji (hokej na trawie kobiet i mężczyzn oraz szachy) „Pocztowca” Poznań, które występują obecnie pod nazwą AZS Politechnika Poznań (uczelnia zapewnia warunki bazowe i bierze udział we współfinansowania sekcji) oraz udaną organizację AME w Wioślarstwie w 2013 r. i uzyskanie praw do organizacji AME w Futsalu w 2015 r., jak i AMŚ w Wioślarstwie w 2016 r. Wymienione osiągnięcia sprawiają, że OŚ AZS w Poznaniu jest w tej chwili jedną z najsilniejszych w Polsce jednostek zajmujących się sportem. Niewykluczone, że jest też jedyną, która w tak udany sposób łączy jednoczesną działalność na trzech polach: sportu wyczynowego (do poziomu olimpijskiego włącznie), sportu dzieci i młodzieży oraz sportu powszechnego – w tym przypadku studenckiego. Największymi problemami pozostają: skromny stan bazy sportowej, niedobór środków finansowych, a także sytuacja demograficzna na uczelniach. W zgodnej opinii zgromadzonych powodują one zmniejszenie liczby jednostek AZS.

p o k l e e i i k w wielkopols


e i k s r o m ppo omorskie S Wielkie czyny...

... powstają z wielkich marzeń. Ten cytat z Demostenesa zdobi jedną ze ścian budynku Uniwersytetu Gdańskiego, w którym mieści się siedziba Klubu AZS. Jakże te słowa wiernie oddają to, czego dokonali futsaliści AZS. Kilka lat temu grupa piłkarzy poznawała tajniki piłki nożnej halowej, którą nieśmiało gdzieniegdzie nazywano w Polsce futsalem. Dziś zawodnicy Uniwerku plasują się w ścisłej czołówce ekstraklasy futsalu! Pod wodzą kapitana Wojciecha Pawickiego (dziś już pracownika Uczelni) zawodnicy Uniwersytetu Gdańskiego w tym sezonie pokonali już kilku pretendentów do tytułu mistrza kraju i z pewnością niejednemu z nich jeszcze pokrzyżują plany. Czy będą walczyć w tym roku o medale? W Gdańsku nikt o tym głośno nie mówi, ale – jak wiadomo – apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jedno jest pewne. Wielkie marzenie sprzed lat grupy studentów się spełnia. Dzięki wsparciu władz uczelni, klubu, sponsorów, ale przede wszystkim własnej pracy awansowali do ekstraklasy. Dziś wsparci rutyniarzem w bramce i reprezentantem kraju w polu, a także kilkoma innymi zawodnikami zasiadają w fotelu lidera. Wielkie marzenia miały też studentki Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, które dzięki swojej pracy na treningach i wytrwałości najpierw zdobywały medale na Akademickich Mistrzostwach Polski, by potem wkroczyć na salony światowe w Belgradzie. Wart podkreślenia jest fakt, iż studia medyczne do najłatwiejszych nie należą, a jednak studentkom z Gdańska udało się spełnić marzenia i zrealizować sportowe cele. Agnieszka Wojewódka i Marta Stachowicz z pewnością nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa w rywalizacji ogólnopolskiej i międzynarodowej. Podobne historie znacie z pewnością ze swojego podwórka, gazet czy telewizji, ale to tylko pokazuje, że warto marzyć i marzenia wcielać w życie. Do realizacji celu (marzenia) potrzebna jest wytrwałość, praca i zaangażowanie. Bez tych elementów ostateczny sukces jest niemożliwy, ale żeby osiągnąć sukces, na początek trzeba go sobie... wymarzyć. Piotr Walczak

APS – Wydanie Regionalne Redaktor: Piotr Walczak

i k s ń a d G t e t y s r e w i n AZ U y! liderem Ekstraklas

F

utsaliści AZS Uniwersytet Gdański po 7 kolejkach ligowych zostali liderem najwyższej klasy rozgrywkowej. Ostatnie mecze z udziałem zawodników Uniwerku to znakomita promocja piłki nożnej halowej. Co ciekawe, bramki w zespole zaczęli zdobywać także... bramkarze. W meczu w Zduńskiej Woli z miejscową Gattą zawodnicy AZS po dramatycznym spotkaniu pokonali gospodarzy 3:2, a bramkę na wagę zwycięstwa zdobył golkiper AZS Jacek Burglin. W kolejnym meczu już jako lider ekstraklasy piłkarze pokonali GKS Tychy (4:3), a jedną z bramek zdobył drugi bramkarz AZS – Marcin Wolski. Zespół Uniwersytetu zaskoczył fachowców futsalu już w pierwszej kolejce, kiedy to w Chorzowie pokonał faworyzowany Clearex (3:1), jednak nikt nie spodziewał się, że zespół po raz pierwszy w historii zasiądzie w fotelu lidera najwyższej klasy rozgrywkowej. Michał Olszewski, zapytany o czynniki, jakie wpłynęły na dobrą dyspozycję zespołu w tym sezonie, odpowiedział: Po pierwsze wzmocnienia, a co za tym idzie szersza i bardziej stabilna kadra. Dodatkowo taktyka oparta na prostszej grze, co jak na razie daje efekt. Najistotniejsza zmiana wg mnie to lepsza gra w obronie. Wiadomo: sezon jest jeszcze długi i może zdarzyć się tak, że stracimy w jakimś meczu dużo bramek, ale mimo wszystko, patrząc na poprzedni sezon, to w dotychcza-

sowych meczach pewnie stracilibyśmy ze trzy razy więcej bramek. A jaka jest recepta zawodników na zwycięstwa? Bardzo prosta: Zawsze skupiamy się na tym, żeby w każdym kolejnym meczu zdobyć punkty, niezależnie kto będzie naszym przeciwnikiem i z jakim bagażem problemów „z tyłu głowy” będzie do meczu przystępował – mówi kapitan zespołu Wojciech Pawicki. Miejmy nadzieję, że ta recepta wciąż będzie skuteczna i drużyna z Gdańska nadal będzie postrachem rywali w Futsal Ekstraklasie. Aktualności na temat zespołu na oficjalnej stronie: www.ugfutsal.pl PW Foto Bohumil Trunecka Wyniki AZS Uniwersytet Gdański w Futsal Ekstraklasie 2013/2014 Clearex Chorzów – AZS UG 1 : 3, AZS UG – AZS UŚ Katowice 2 : 4, AZS UG – GAF Jasna Gliwice 2 : 1, Red Devills Chojnice – AZS UG 2 : 2, AZS UG – Euromaster Chrobry Głogów 3 : 2, Gatta Zduńska Wola – AZS UG 2 : 3, AZS UG – GKS Tychy 4 : 3

zie d a r g l e B w i k z c y d e M AZS Gdańskiego Klubu Uczelnianego

Reprezentantki tnich latach regularta os w o eg zn yc ed M Uniwesytetu wym. P w Aerobiku Sporto AM um di po na ą aj nie st

T

renujące pod okiem trenerki Anety Korewo – Agnieszka Wojewódka (czterokrotna akademicka mistrzyni Polski) i Marta Stachowicz (dwukrotna brązowa medalistka AMP) – zadebiutowały w tegorocznych Mistrzostwach Świata w Belgradzie. Zawodniczki Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego zaprezentowały się w najbardziej prestiżowej kategorii solistek, w której rywalizowało 57 zawodniczek. O wysokim poziomie zmagań w Serbii może świadczyć fakt, iż ubiegłoroczna mistrzyni świata zajęła w Belgradzie dopiero dziewiąte miejsce. Polki uplasowały się na 19 miejscu – Marta Stachowicz i 21 miejscu – Agnieszka Wojewódka. Jak na debiut na międzynarodowej arenie to dobry rezultat – oceniła występ Aneta Korewo. – Warto podkreślić, iż obserwatorzy i sędziowie ocenili występ naszych

zawodniczek jako najlepszy polski występ w historii aerobiku. Stwierdzili, iż pod względem technicznym Polki dorównują czołówce światowej, a układy przez nie wykonywane wymagają tylko niewielkich korekt w zakresie aerobikowym i artystycznym – dodała trener Marta Stachowicz. Doświadczenie zdobyte podczas MŚ z pewnością zaprocentuje w następnych występach. Kolejna szansa na występy międzynarodowe już w maju 2014 roku podczas Mistrzostw Europy. PW Foto z archiwum AZS GUM

aps nr 08 2013 (315)


ać Staramy się zacphęędczania studentów do s owo czasu na spmańoskrimt, dyrektorem KU AZS Le Rozmowa z Markiem ogórskiego Uniwersytetu Zielon

Panie dyrektorze, jak pan podsumuje poprzedni rok akademicki?

Naszym największym osiągnięciem z poprzedniego roku akademickiego jest to, że niemal podwoiliśmy liczbę członków AZS. Na uczelniach jest coraz mniej studentów, a nam się udaje zajęcia na tyle ciekawie zorganizować, że liczba członków rośnie. Ten rok zapowiada się podobnie. Rozpoczęły się nowe rozgrywki ligowe. Jakie cele są postawione przed zespołami AZS UZ?

Otworzyliśmy nową sekcję ligową, zgłosiliśmy futsalowców do II ligi. Jeszcze tych rozgrywek nie znamy, bo wszystkie zespoły są nowe. Na razie szacujemy siły rywali. Piłkarzom ręcznym za cel został postawiony awans do I ligi. Celem siatkarzy jest zajęcie miejsca w pierwszej czwórce, czyli osiągnięcie awansu do fazy play-off. Tenisiści stołowi i rugbyści mają prezentować się z jak najlepszej strony w II lidze, i liczymy na stały rozwój tych sekcji. Zgłosiliście futsalowców do rozgrywek, to dodatkowe koszty dla klubu. Jak AZS UZ wygląda pod względem finansowym?

Na koniec roku kalendarzowego zdajemy sprawozdanie JM Rektorowi Uniwersytetu i na początku roku rozmawiamy o umowie na kolejny rok. Na razie jeszcze nie wiemy, jakie będą środki w przyszłym roku. Mamy zapewnione finanse do końca tego roku, a sytuacja jest na tyle dobra, że futsalowcy mogli wystartować w lidze i to jest bardzo cenne. Zwracacie coraz więcej uwagi na studentów niepełnosprawnych. Jaki jest plan AZS dla tych osób?

Naszą misją jest to, żeby jak najwięcej zajęć było skierowanych do studentów niepełnosprawnych. Chcemy, by te sekcje sportowe były prowadzone jak najszerzej. Jesteśmy w stałym kontakcie z Radą Studentów Niepełnosprawnych UZ. Mamy cztery sekcje dla nich, są to: pływanie, boccia, strzelectwo i tenis stołowy. Staramy się dopasowywać zajęcia do oczekiwań studentów niepełnosprawnych. W zeszłym roku powstała sekcja boccii i mamy już sukcesy, ponieważ nasi studenci zostali mistrzami województwa lubuskiego. Co pojawi się w kalendarzu AZS w tym roku akademickim?

Największą naszą imprezą będą AMP w Jeździectwie, które odbędą się w dniach 30.05–1.06 w Drzonkowie. Jest to bardzo duże wydarzenie sportowe, po raz pierwszy będziemy gospodarzami takiej imprezy. Chcemy pokazać środowisku akademickiemu jeden z piękniejszych ośrodków jeździeckich w Europie. Poza tym mamy mnóstwo imprez środowiskowych, jak np. uczelniana liga futsalu, ligi środowiskowe w koszykówce, futsalu i siatkówce. Co roku także pojawiamy się podczas studenckich Bachanaliów. Uczestniwww.azs.pl

czymy w ogólnopolskich akcjach. Staramy się być aktywni. Mamy stałe audycje w Radiu Index. Staramy się dużo mówić o sporcie i przede wszystkim zachęcać studentów do spędzania czasu na sportowo. Chcemy, aby każdy znalazł coś dla siebie: czy to na poziomie najniższym, czy ligowym. Zapraszamy również na naszą stronę internetową, gdzie można znaleźć wszystkie najważniejsze informacje – www.azs.zgora.pl Jesteśmy blisko granicy polsko-niemieckiej. Jak układa się współpraca z sąsiadami?

Ponieważ w Niemczech nie ma takiej organizacji jak AZS, to staramy się pozyskać partnerów. Mamy kontakty z uczelniami i klubami sportowymi z regionu Branderburgii. Korzystamy w tej współpracy z funduszy unijnych. Zakończyliśmy już projekt turnieju międzynarodowego w siatkówce mężczyzn i kobiet, a w pierwszy weekend stycznia będziemy mieli turniej międzynarodowy w piłce ręcznej mężczyzn. My z kolei gościliśmy na turnieju siatkarskim w Saksonii, gdzie grały miksty, i też powoli będziemy się starali z tego regionu pozyskać jakieś pieniądze. Stawiamy bardzo mocno na współpracę polsko-niemiecką. Ona coraz bardziej się rozwija. Najważniejszym problemem było dla nas zdobycie zaufania strony niemieckiej. Myślę, że już to zaufanie udało nam się zdobyć. Na pewno będziemy z tych środków korzystać. Rozmawiał Dawid Lis Foto AZS UZ Polecamy stronę internetową zielonogórskiego AZS: http://www.azs.zgora.pl/

i k s u b e i u llubusk Trudny sezon gorzowianek

Miała być faza play-off, być może miała być pierwsza czwórka, a po cichu myślano nawet o medalu. Tak było przed sezonem Basket Ligi Kobiet. Z każdym kolejnym meczem te plany coraz bardziej się oddalały. Akademiczki rozpoczęły ligowe zmagania od porażki w Szczecinie z beniaminkiem, potem uległy Wiśle Kraków we własnej hali. Dopiero w trzeciej kolejce podopieczne Dariusza Maciejewskiego cieszyły się ze zwycięstwa, a i tak była to jedyna wygrana w ciągu pierwszych sześciu kolejek. W każdym meczu było blisko sukcesu, ale zawsze czegoś brakowało. Najczęściej skuteczności i sił, ponieważ gorzowski zespół gra w małym składzie liczbowym. Wszystkie mecze przegraliśmy do tej pory maksymalnie ośmioma punktami. Widać, że bardzo walczymy w każdym spotkaniu o zwycięstwo. Trochę brakowało nam szczęścia, ale przede wszystkim zdrowia przez kontuzje – oceniał szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ Gorzów. Siódma seria spotkań okazała się szczęśliwa dla gorzowianek. Akademiczki pokonały Artego Bydgoszcz i rozpoczęły serię zwycięstw. Szkoda, że ta seria trwała tylko przez trzy pojedynki. – Po raz pierwszy w tej rundzie kontrolowaliśmy mecz. Nie było mocnej obawy z mojej strony o wynik – mówił po meczu z MKS MOS Konin Dariusz Maciejewski. Wtedy gorzowskie koszykarki pewnie pokonały beniaminka (91:73), aby tydzień później przegrać z innym beniaminkiem. King Wilki Morskie Szczecin po raz drugi ograły Akademiczki. I w ten sposób pokrzyżowały plany gorzowianek. – Kolejna porażka komplikuje plan realizacji naszych celów. Liga jeszcze trwa. Będziemy cały czas starali się grać o zwycięstwo – przyznał trener KSSSE AZS PWSZ. Tydzień później gorzowianki uległy w Krakowie miejscowej Wiśle aż 110:75. Do końca rundy zasadniczej jeszcze daleko, ale niewątpliwie koszykarki z Gorzowa nie mogą już notować porażek, jeśli nadal chcą się liczyć w walce o play-off, a tak na pewno jest. Po 11 kolejkach Akademiczki z dorobkiem 15 punktów zajmują siódmą pozycję. Dawid Lis

APS – Wydanie Regionalne Redakcja: Dawid Lis e-mail: dawid-lis6@wp.pl


e i k s l o p mmaa³o³poolskie CRACOVIADA Coś nie tak…

Coś nie tak z tym pływaniem. To moje bardzo krótkie podsumowanie rywalizacji w Cracoviadzie w pływaniu. W zawodach wystartowało niewielu zawodników, ale do tego się już przyzwyczailiśmy. Nie zdarzyło się jednak, by na dystansie 50 metrów stylem klasycznym kobiet popłynęły tylko dwie studentki pierwszego roku. Co gorsza żadnej uczelni z Małopolski nie udało się wystawić sztafety kobiecej na dystansie 4x50 metrów stylem dowolnym, a wśród mężczyzn była tylko jedna… Może czas, aby ktoś się tym problemem zajął na poważnie. Popieram szeroko promowaną akcję Stop zwolnieniom z wychowania fizycznego. Może jednak w tej akcji lub innej należałoby też promować pływanie. W końcu to nie tylko piękny sport z drugą po lekkoatletyce liczbą widzów na igrzyskach olimpijskich, ale także doskonała forma rekreacyjna czy rehabilitacja wszelkich schorzeń. Może obecność byłego trenera Otylii Jędrzejczak w Ministerstwie Sportu i Turystyki pomoże. Panie Pawle, czas coś z tym zrobić, bo coś jest nie tak… Marek Szlachta

APS – Wydanie Regionalne Redakcja: Marek Szlachta e-mail: krakow@azs.pl

2013… 10 roku odbyły

reaktywacji w 20 Już po raz czwarty od ich Igrzysk olskie do Ogólnopolsk op ał m je ac in im el . się , czyli CRACOVIADA ku Ro o eg sz w er Pi w Studentó

S

woim korzeniami sięga wiele lat wstecz, ale nie przerwała tak jak VARSOVIADA. W pierwszy dniu zmagań rywalizacja toczyła się w 6 dyscyplinach sportu na pięciu różnych obiektach. Jako pierwsi na parkiet w hali UEK wybiegli specjaliści od futsalu. Po emocjonujących meczach zwycięstwo i awans do finału wywalczył zespół AZS AWF Kraków, który decydującą bramkę zdobył na dwie sekundy przed końcem spotkania z AZS UEK. Za AWF: AZS Uniwersytetu Rolniczego i AZS Politechniki Krakowskiej oraz AZS Uniwersytetu Ekonomicznego (przy wyłonieniu kolejności potrzebna była mała tabela). Kolejnym turniejem drużynowym była rywalizacja koszykarek. Najlepszy okazał się zespół AZS UJ, który pokonał AZS PK i AZS UEK. W turnieju męskim AZS UEK nie dał szans AZS PK i AZS AWF, choć najbardziej emocjonujące spotkanie to mecz AZS PK z AZS AWF rozstrzygnięte dopiero w dogrywce. W turnieju indywidualnym w tenisie stołowym wśród studentek najlepsza okazała się Aleksandra Mozdyniewicz (UJ), która w finale pokonał 3:2 Agnieszkę Bełzowską (UR). Trzecie miejsce dla Gabrieli Matlak (PWSZ Oświęcim). Wśród studentów Marcin Dobek pokonał w finale grupowego rywala Kacpra Gołdę (obaj UEK) 3:0. Trzecie miejsce dla Bartosza Kazalskiego (KA). Pomimo zimna rywalizacja w biegach przełajowych zgromadziła licznie trenerów poszczególnych ekip. Na trasie wyznaczonej na

terenach z i e lonych krakowskiej AWF oraz w Parku Lotników rywalizowano na dystansie 1000 i 2000 metrów. Wśród kobiet najlepsza okazała się Katarzyna Dulak (AGH), wyprzedzając dwie reprezentantki PK: Monikę Koronobis i Agnieszkę Cuber. Rywalizację studentów wygrał

Michał Górkiewicz (AGH) przed Marcinem Combikiem (PK) i Tomaszem Amsem (UR). Na zakończenie dnia odbyła się rywalizacja w pływaniu. Gościnny basen w Zabierzowie przywitał uczestników sztucznym światłem, a nie dziennym jak dotychczas. Niestety do rywalizacji zgłosiło się niewielu zawodników, o czym świadczy fakt, że popłynęła tylko jedna sztafeta męska (kobiecych w ogóle nie było) oraz tylko dwie studentki stylem klasycznym. Coś z tym pływaniem jest nie tak… Drugi dzień rywalizacji w ramach Igrzysk Studentów Pierwszego Roku minął pod znakiem walki w piłce siatkowej i ergometrze wioślarskim. W równolegle prowadzonych turniejach siatkówki kobiet i mężczyzn na halach UEK i PK najlepsze okazały się zespoły Akademii Wychowania Fizycznego. W turnieju kobiecym na miejscu drugim uplasowała się reprezentacja gospodarzy z Uniwersytetu Ekonomicznego, a na trzecim Uniwersytet Rolniczy. Wart podkreślenia jest start w turnieju reprezentacji Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej z Oświęcimia, która jako pierwsza spoza Krakowa brała udział w Cracoviadzie. W turnieju męskim AWF wygrał z gospodarzami z Politechniki i reprezentacją Uniwersytetu Ekonomicznego. W rywalizacji na ergometrach, połączonej z pierwszym rzutem Akademickich Mistrzostw Małopolski, wśród studentek dominowały zawodniczki AZS AWF Kraków. W wadze lekkiej najlepsza okazała się brązowa medalistka wioślarskich Mistrzostw Europy Katarzyna Wełna. W wadze normalnej najlepsza okazała się Julia Styła (srebrna medalistka Mistrzostw Polski Juniorów). W wadze lekkiej studentów wygrał Antoni Liśkiewicz (srebrny medalista Młodzieżowych Mistrzostw Polski), a w wadze normalnej Dawid Parzych z UR. Gościem specjalnym zawodów, a jednocześnie sędzią sekretarzem była olimpijka z Londynu Kamila Soćko. Marek Szlachta Foto AZS Kraków aps nr 08 2013 (315)


Gala Małopolskicekgioego… Sportu Akademi

P

o raz trzeci z rzędu władze – uczelni, województwa małopolskiego oraz miasta Krakowa – spotkały się w sali bursztynowej Hotelu Efekt Express w Krakowie, aby podsumować to wszystko, co zdarzyło się w małopolskim sporcie akademickim w roku akademickim 2012/2013. Przede wszystkim zaś podsumowano rywalizację w Akademickich Mistrzostwach Małopolski. W sezonie 2012/2013 w 33 dyscyplinach rywalizowało 2865 studentów-sportowców z małopolskich uczelni, co dało rekordową w ostatnich latach liczbę 11743 „osobo-startów”. Bezapelacyjnym zwycięzcą Akademickich Mistrzostw Małopolski został zespół AZS Akademii Górniczo-Hutniczej, który wygrał nie tylkoo klasyfikację druży-nową, ale także me-dalową, zwyciężającc w 18 z 33 dyscyplin.. Zwycięstwo AGH niee było niespodzianką,, bo od kilku lat w tejj rywalizacji liczą sięę F zespoły AGH, AWF i UJ, czasami zmie-niając się tylko miej-scami na podium. Poza podsumo-waniem AMM wrę-y czono też nagrody indywidualne. Pierwsza z nich trafiła do Janusza Wolfa, który w tym roku obchodzi jubileusz 20-lecia pracy organizacyjnej na rzecz Ligi Międzyuczelnianej, Małopolskiej Ligi Akademickiej i Akademickich Mistrzostw Małopolski. Kolejno wręczono również medale z okazji 60-lecia SWFiS, które Zarząd AZS Kraków na wnioski KU AZS przyznał trenerom prowadzącym w KU od wielu lat sekcje. Medale otrzymali: Jerzy Buwaj, Stanisław Cenda, Krzysz-

Klasyfikacja drużynowa AMM 2012/2013

tof Cięszki, Leszek Kałka, Przemysław Markowicz, Piotr Nowacki, Kazimierz Mróz i Jacek Urbanowicz. Adresy trafiły też na ręce przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego i Urzędu Miasta w podziękowaniu za pomoc finansową przy organizacji Akademickich Mistrzostw Małopolski, Akademickich Mistrzostw Polski i Mistrzostw Polski AZS. Marek Szlachta Foto Piotr Gibas

1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14.

AZS Akademii Górniczo-Hutniczej AZS Akademii Wychowania Fizycznego AZS Uniwersytetu Jagiellońskiego AZS Uniwersytetu Ekonomicznego AZS Politechniki Krakowskiej AZS Uniwersytetu Rolniczego AZS Uniwersytetu Pedagogicznego AZS Collegium Medicum UJ AZS Krakowskiej Akademii AZS Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie AZS Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu AZS Wyższej Szkoły Zarządzania i Bankowości w Krakowie AZS Akademii Sztuk Pięknych AZS Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Oświęcimiu

562 459 417 382 357 284 181 163 112 75 40 39 36 0

Klasyfikacja medalowa AMM 2012/2013 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 8. 8. 11. 11.

www.azs.pl

AZS Akademii Górniczo-Hutniczej 18, 6, 3 AZS Akademii Wychowania Fizycznego 8, 4, 9 AZS Uniwersytetu Jagiellońskiego 3, 7, 5 AZS Uniwersytetu Ekonomicznego 2, 4, 8 AZS Politechniki Krakowskiej 1, 8, 1 AZS Uniwersytetu Rolniczego 1, 0, 2 AZS Krakowskiej Akademii 0, 2, 0 AZS Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie 0, 1, 1 AZS Collegium Medicum UJ 0, 1, 1 AZS Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu 0, 1, 1 AZS Uniwersytetu Pedagogicznego 0, 0, 1 AZS Akademii Sztuki Pięknych 0, 0, 1


e i k s y z r k o t ê i e œœwwiêtokrzyski SiatklaernkiLizdzmearzeniami… Liczby

W poprzednim numerze APS redaktor naczelny w swoim felietonie niejako do tablicy wywołał Politechnikę Świętokrzyską. Jako że wywodzę się z niej i jestem we władzach tamtejszego Klubu Uczelnianego, czuję się zobowiązany do wyjaśnień. Celowo lub nie Politechniki Świętokrzyskiej użyto do porównania, w mojej opinii bardzo niesprawiedliwego, dotyczącego liczby członków AZS. Porównanie kieleckiej uczelni z jej opolskim odpowiednikiem trochę zakłamuje rzeczywistość. Oczywiście nie umniejszam tu zasług kolegi Tomasza Wróbla z Politechniki Opolskiej – wykonuje świetną robotę, o czym świadczy nie tylko największa w Polsce liczba członków, ale imprezy, które co jakiś czas organizuje… W Opolu jest jednak na pewno łatwiej – także z powodu Wydziału Wychowania Fizycznego, który ta uczelnia posiada. Ale skoro mówimy o imprezach – uważam, że wyznacznikiem dobrej pracy każdego klubu uczelnianego są właśnie wydarzenia, które organizuje. I tu, jak na nasze warunki, naprawdę mamy się czym pochwalić. Nie będę wymieniał wszystkich, ale jednym z ostatnich sukcesów są na pewno turnieje „Przez Sport… na Politechnikę”, w którym maturzyści rywalizują ze studentami. To jest namacalna promocja sportu, uczelni i AZS. Plony przyjdą za jakiś czas, ale ziarenka zostały posiane. Kielce są specyficznym środowiskiem, małym, ale chcącym się rozwijać. Nigdy nie będziemy jak Kraków czy Poznań, ale to wspomniane Opole może być wzorem. Oczywiście przyjmujemy krytykę z pokorą, ale apelujemy, aby dać nam spokojnie pracować. Zmieniamy się na lepsze, odzyskujemy zaufanie po „ciemnych latach”, coraz więcej studentów jest zaangażowanych w sprawy AZS. Idzie nowe… i nigdy nie pokażą tego suche liczby. To nie jest tak, że mała liczba członków oznacza, że nic się tu nie udaje… Dla nas liczy się jakość nie ilość. Ale jak już przy liczbach jesteśmy – spójrzmy na polubienia naszego fanpage’a na facebooku. Jeszcze rok temu było niewiele ponad 100, a dziś mamy już prawie 600 fanów. To też świadczy o zmianie w postrzeganiu naszego klubu. Liczba liczbie nierówna, a my wiemy, że jedynym prawdziwym wyznacznikiem jest… sportowa radość. A tej Ci u nas pod dostatkiem! Michał Filarski

Wydanie Świętokrzyskie Redakcja: Michał Filarski, Maciej Wadowski e-mail: mt.filarski@gmail.com

o Or

iętokrzyKSZO Ostrowiec Św iP SB W S AZ ki cz ni Zawod i od wielu lat. W zelig I ch ta ie rk pa na warte ski występują ły w tej rywalizacji cz ję za ki icz em ad ak ku szłym ro zne trenera Dariusza ec pi do po e ni zo se m wczyny miejsce. W ty e wysokie cele. Dzie bi so ją ia aw st o eg Parkitn Orlen Ligi. chcą awansować do

I

jak na razie są na najlepszej drodze do realizacji tego celu. W zmaganiach ligowych idą od zwycięstwa do zwycięstwa. Akademiczki z Ostrowca pokonały między innymi: AGH Wisłę Kraków, po zaciętym pojedynku TSK-T Budowlanych Toruń, a w spotkaniu na szczycie Devolpores Rzeszów 3:0. Mecz zapowiadał się bardzo emocjonująco, ale miejscowi kibice zobaczyli jednostronne widowisko. Ostrowiecki zespół przed startem nowego sezonu wzmocnił się kilkoma nowymi zawodniczkami. Do klubu dołączyły między innymi: Magdalena Soter, Kamila Ganszczyk i Kinga Hatala. Siatkarki z Ostrowca Świętokrzyskiego nie pozostają także bez sukcesów w zmaganiach akademickich. W tym roku zwyciężyły w rozegranym w Częstochowie X Polsko-Ukraińskim Festiwalu Siatkówki Studenckiej. W finale

podopieczne Dariusza Parkitnego pokonały swoje akademickie koleżanki z Uniwersytetu Pedagogicznego w Charkowie. Natomiast w półfinale po zaciętym spotkaniu wyszły zwycięsko z pojedynku z Uniwersytetem Ekonomicznym z Tarnopola. W 2012 roku akademiczki w poprzedniej edycji Polsko-Ukraińskiego Festiwalu Siatkówki Studenckiej zajęły trzecie miejsce. Natomiast podczas rozegranych w Krakowie XV Mistrzostwa Polski AZS w Grach Zespołowych zdobyły brązowe medale. Przed siatkarkami AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Świętokrzyski jest jeszcze bardzo długa droga do awansu do Orlen Ligi. Jednak, jeśli akademiczki będą prezentowały taką formę jak dotychczas, powinny spełnić swoje marzenia. Maciej Wadowski

ez z r p a r e d i l u l e t o f Na całą zimę… a może i dłiejuAZżSePojlit!echniki Świętokrzy-

sk z Artura Tradycja sekcji piłkar arze prowadzeni prze łk pi iś Dz . 70 t la ga skiej się yżej sklasyfiw A klasie i są najw ją pu tę ys w a nk za ar i radzą Ob spod znaku Gryfa. No ą sk ar łk pi ą yn uż dr lu kowaną nnej zasiedli na fote sie je ie zie nd ru po e: jest sobie znakomici err i piłkarze – to nie ne en tre da ia w po za k ja – lidera i w z Kielc. emików ostatnie słowo akad

D

rużyna piłkarzy nożnych Politechniki Świętokrzyskiej od wielu lat występuje na ligowych boiskach. Dwa lata temu podopiecznym Artura Obarzanka udało się awansować do A klasy. Był to duży sukces, wystarczy wspomnieć, że nasza drużyna jest najwyżej występującą ekipą akademicką w kraju! I wielu mogłoby to zadowolić. Nasi piłkarze nie spoczęli jednak na laurach i ku zaskoczeniu wszystkich, choć nie samego trenera, kapitalnie wystartowali w obecnym sezonie. Tak dobre wyniki to nie było dla mnie zaskoczenie. Opłaciła się ciężka praca na treningach i to, co sobie założyliśmy przed sezonem. Pytany o różnicę w poziomie pomiędzy ligami, tłumaczy: W A klasie aps nr 08 2013 (315)


jest przede wszystkim więcej drużyn, spotkań. Trzeba mieć szeroką kadrę, żeby to wszystko wytrzymać – twierdzi. Jego drużyna jest prawdziwą mieszanką rutyny z młodością, jest w niej trochę ludzi doświadczonych, trochę młodych, mamy nawet trzech licealistów. Trzon drużyny stanowią jednak studenci i absolwenci Politechniki Świętokrzyskiej. W składzie występuje aktualnie siedmiu studentów, są też absolwenci, którzy skończyli naszą uczelnię, ale dalej czują przywiązanie do barw i chcą nam pomóc. Cały czas szukamy też nowych twarzy. Takim przetarciem może być nowy projekt, w który chcemy wejść, czyli ligowa drużyna futsalu dedykowana wyłącznie studentom. Będą nam mogli tam pomóc także studenci grający na co dzień w zespołach wyższych lig, co na pewno pomoże w dobrym przygotowaniu do Akademickich Mistrzostw Polski – mówi trener. I choć teraz piłkarze z Kielc są liderami, to początki nie były wymarzone. Nasza drużyna na inaugurację uległa w Masłowie 1:3. I chyba ta porażka podziałała na chłopaków tak mobilizująco. W kolejnych dziesięciu spotkaniach zanotowała aż 10 zwycięstw i tylko jedną porażkę – w meczu z faworyzowanym Wichrem Miedziana Góra. Tak dobre wyniki spowodowały, że akademicy na dobre zadomowili się w czubie tabeli, a dzięki stracie punktów przez długo prowadzący Wicher – od kilku kolejek przewodzą tabeli A klasy. Po 13 kolejkach mają na koncie 33 punkty, o jeden więcej niż Wicher i aż o siedem więcej niż trzecia Lechia Strawczyn. Trener tonuje jednak hurraoptymizm. Wiadomo, że runda rewanżowa będzie trudna. Myślę jednak, że ten zapas punktowy, jaki mamy, plus jeszcze dobra praca wykonana w zimie zaowocuje. Dziś nie myślimy o awansie, ale jeśli rzeczywiście nadarzy się okazja ku temu, to na pewno z tej szansy skorzystamy – mówi z uśmiechem trener Obarzanek. I dodaje: Inne drużyny na pewno będą się teraz na nas specjalnie przygotowywać, wiadomo – zasada „bij mistrza”. My jesteśmy spokojni, robimy swoje. Dla mnie najważniejsze jest zaangażowanie chłopaków w trening, ciężka praca. Jeśli to utrzymamy, to powinno być dobrze. Pytany o przyczyny tak dobrej gry swoich podopiecznych, przede wszystkim podkreśla ciężką pracę wykonywaną na treningach. Przyznaje jednak, że swoje zrobiły też wzmocnienia. Przed tym sezonem doszło do nas kilku doświadczonych piłkarzy-studentów, którzy grali w wyższych ligach, ale nie powiodło im się tam, jak tego oczekiwali. Na pewno wnieśli dużo jakości do naszej gry – mówi. Nie chce zarazem wyróżniać swoich najlepszych zawodników. Nie chciałbym chwalić indywww.azs.pl

Sport mam we krwi od dziróeżncyckh aza…wodacchh Wygrywa na o-bo ójjb alizacji trró w całej Polsce w ryw e kż bku ma ta istów. W swoim doro akademickich. medal w zmaganiach m. kiim occk rtem Poto Rozmawiamy z Albe

Zająłeś pierwsze miejsce na AMP w wadze do 93 kg w kategorii uniwersytetów. Jak ocenisz rywalizację?

Był bardzo wysoki poziom. W zawodach brali udział zawodnicy, którzy startują na Mistrzostwach Polski. Udało się zdobyć złoto. Jestem z tego bardzo zadowolony. Trudno było o medal?

Pierwsze pięć miejsc było ciężkich do zdobycia, niewielkie różnice nas dzieliły. Reszta startujących prezentowała niższy poziom. Trójbój siłowy jest dyscypliną mniej znaną w szerszym gronie. Przybliż nam na czym on polega.

Jest to konkurencja, która łączy w sobie trzy boje. Jest to przysiad, wyciskanie ciężaru na ławce leżąc i martwy ciąg. Liczy się suma ciężarów, które zawodnik podnosi w tych trzech bojach. W każdym podejściu ma po trzy próby. Jeśli ciężar został zaliczony, wygrywa ten, który podniesie najwięcej po zsumowaniu wyników w swojej wadze. Dlaczego akurat wybrałeś trójbój siłowy?

Sport mam we krwi. Mój tata trenował wcześniej. Akurat nie trójbój siłowy, ale zapasy i podnoszenie ciężarów. Od dziecka zarażał mnie pasją do sportu. Oglądałem kiedyś transmisję z zawodów trójboju w telewizji. Zaciekawiła mnie ta dyscyplina. Spróbowałem, spodobało mi się to i tak już zostało. Od jak dawna trenujesz trójbój siłowy?

Zacząłem od 19. roku życia, tutaj w Kielcach w miejscowym klubie Tęcza.

widualnie. Wszyscy razem pracujemy, aby osiągnąć założony cel – tłumaczy. Co ciekawe, trener Artur Obarzanek sam przez kilka sezonów występował w barwach Politechniki Świętokrzyskiej, awansował z nią nawet do okręgówki. Teraz podobny awans ma szansę przeżyć jako trener. – Taki awans na pewno byłby dla mnie sentymentalnym powrotem po latach... Moim zdaniem tam właśnie jest miejsce tej drużyny – mówi. Jak sam przyznaje, nie spodziewał się, że będzie miał szansę tego dokonać. Grając w piłkę, nie myślałem o tym, że kiedyś będę miał okazję prowadzić zespół. Na pewno było to marzenie, w końcu w tym kierunku studiowałem. Politechnika dała mi szansę, a czy ją

Trenowałeś wcześniej inne dyscypliny sportowe?

Piłkę nożną, koszykówkę, piłkę ręczną. Trochę też pływałem i biegałem. Jak przygotowujecie się do zawodów?

Zawodnik musi mieć specjalną wagę. Nie może jej przekroczyć. Jeśli przekracza, to wiadomo: musi ją zbijać. Zaczyna wtedy troszeczkę mniej jeść. Łatwo jest pogodzić studia z trenowaniem?

Na początku było ciężko. Musiałem się przyzwyczaić do nowego planu, ale jakoś w to wszedłem. Jest dobrze, bo mam wszystko ustalone z prowadzącymi zajęcia. Jak zachęciłbyś studentów do trenowania trójboju siłowego?

To jest sport indywidualny. Trzeba mieć na pewno bardzo silną wolę. Nie należy oczekiwać, że od początku będą bardzo duże przyrosty siły i osiągnie się dobre wyniki. Niestety trzeba się zawziąć. Trenować i tyle. Jest to sport ogólnorozwojowy. Rozwija on akurat całe ciało od stóp do głowy. Nie polega to na początku na tym, żeby dźwigać duże ciężary. Tylko na tym, żeby powoli rozwijać całe swoje ciało. Tekst i foto Maciej Wadowski

wykorzystam, to już zależy ode mnie. Na razie wszystko dobrze się układa… – mówi z uśmiechem trener Obarzanek. I jak sam podkreśla, w jego drużynie najważniejsza jest przyjemność z gry. – W innych drużynach zawodnicy dostają pieniądze za granie, u nas tego nie ma. Dostają za to świetne warunki do treningu i możliwość wypromowania się do lepszych zespołów – tłumaczy trener i dodaje: – Tutaj zawsze najważniejsza była atmosfera i radość z grania. Było tak za moich czasów, jest i teraz. Pod tym względem czas zatrzymał się w miejscu. I bardzo dobrze – kończy zadowolony trener Obarzanek. Michał Filarski Foto Michał Dygas


Tytuł pozostał w Katowicach! Sukcesem gospodarzy zakończył się IV Ogólnopolski Finał Igrzysk Studentów Pierwszego Roku, który był rozgrywany w dniach 29.11– –1.12.2013 r. w Katowicach.

R

eprezentacja Środowiska AZS Katowice zwyciężyła z dorobkiem 83,5 punktów, wyprzedzając dosłownie o włos AZS Warszawa (81 punktów) i broniąc po raz pierwszy w historii ubiegłoroczny tytuł dla najlepszego środowiska wśród pierwszoroczniaków. Tegoroczny finał był wyjątkowy również z innych względów. Po raz pierwszy w imprezie podsumowującej zmagania studentów pierwszego roku w różnych województwach Polski gościliśmy środowisko łódzkie. Dzięki temu w finałowej rywalizacji brało udział aż 8 reprezentacji AZS, co zaowocowało rekordową liczbą 690 uczestników. Sobotnie zmagania najwcześniej rozpoczęli przedstawiciele gier zespołowych, którzy rozgrzewali się na halach już od godziny 8.00. W czasie kiedy drużyny toczyły swoje debiutanckie mecze na Igrzyskach, na pływalni katowickiego AWF mieliśmy już pierwsze rozstrzygnięcia indywidualne. Klasą samą dla siebie byli pływacy z Warszawy, którzy zdobywając 8 medali indywidualnych wygrali rywalizację drużynową zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. W tym samym czasie na hali Uniwersytetu Śląskiego o najwyższe laury walczyły najpierw tenisistki, a później i tenisiści stołowi. Złote medale trafiły do Kingi Jabłońskiej (UMCS Lublin) i Piotra Chodorskiego (UE Wrocław). Ostatnie medalowe rozstrzygnięcia tego dnia śledziliśmy w Parku Kościuszki, gdzie trasę mieli przełajowcy. W wyjątkowo jesiennej jak na tę porę roku aurze najszybsi okazali się Katarzyna Dulak (Kraków) i Grzegorz Kaczan (Katowice). Po długim i męczącym dniu rozgrywek gospodarze przygotowali dla pierwszaków odrobinę wytchnienia. Wszyscy uczestnicy, wolontariusze i orga-

nizatorzy bawili się wspólnie podczas imprezy integracyjnej w Hotel Park Diament w Katowicach. Impreza połączona była z oficjalnym otwarciem zawodów, w ramach którego przedstawiciele każdej z ekip, czasem w oryginalny sposób, prezentowali swoje środowiska. Po części oficjalnej wszyscy mogli się skupić już na integracji zarówno na parkiecie pod znakiem hitów granych z konsoli DJ-a, jak i na stanowisku Fotobudki4U. Ci, którzy integrując się, jednym okiem mimo wszystko śledzili na internecie punktację środowisk, zauważyli z pewnością ogromną przewagę ekipy z Warszawy po pierwszym dniu rozgrywek. Stołeczna reprezentacja AZS wygrała 5 z 6 rozegranych dyscyplin i była murowanym faworytem do końcowego tryumfu. Jednak drugiego dnia zawodów do głosu doszły sporty zespołowe. I tak kolejno zaczęły spływać informacje o zwycięzcach finałów. Wśród siatkarzy najlepszy okazał się Poznań, a wśród futsalowców Wrocław. Jednak już wśród siatkarek i na obu koszykarskich parkietach niepodzielnie królowały drużyny z Katowic. Przesunęło to środowisko śląskie niespodziewanie na czoło wyścigu. Nie zmieniły już tego nawet rozstrzygnięcia w ergometrze wioślarskim, gdzie królowały ponownie drużyny Warszawy, a także Krakowa. Po zakończeniu ostatnich meczów w grach zespołowych wszyscy zawodnicy zgromadzili się w hali gimnastycznej Spodka, gdzie dokonano uroczystego podsumowania Igrzysk. Na podium stawali kolejno zwycięzcy poszczególnych

dyscyplin indywidualnych i drużynowych. Dla najlepszych studentów czekały dyplomy i medale oraz nagrody rzeczowe ufundowane przez miasto Katowice. Tradycyjnie trzy najlepsze środowiska w klasyfikacji generalnej wyjechały ze Śląska z okazałymi pucharami. Organizatorem zawodów była Organizacja Środowiskowa AZS w Katowicach. Patronat nad zawodami obejmowali: Zygmunt Łukaszczyk – wojewoda śląski, Piotr Uszok – prezydent Miasta Katowice, prof. Marek Rocki – prezes Zarządu Głównego AZS, prof. Adam Zając – rektor AWF w Katowicach, oraz prof. Wojciech Dyduch – prorektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Patronem medialnym imprezy była TVP Katowice. Szczegółową klasyfikację i zdjęcia z poszczególnych dyscyplin znajdziecie na stronie www.azs.katowice.pl/ igrzyska Tekst i foto Michał Walusza Klasyfikacja generalna środowisk AZS 1. Katowice 2. Warszawa 3. Poznań 4. Gdańsk 5. Kraków 6. Lublin 7. Wrocław 8. Łódź

aps nr 08 2013 (315)


Zmagania o akademickie

mistrzostwa świata W dniach 7–11 października br. w Brukseli w siedzibie FIDSU (powstałej w listopadzie 2012 r. Międzynarodowej Fundacji Rozwoju Sportu Akademickiego, a urzędującej w Château de la Solitude, czyli w dawnej kwaterze głównej FISU) specjalnie powołana Komisja Oceniająca FISU „przesłuchiwała” reprezentantów kilkudziesięciu miast-kandydatów z całego globu, ubiegających się o prawa do organizacji Akademickich Mistrzostw Świata w 2016 roku.

W

śród tych kandydatów znalazły się aż trzy reprezentacje polskich miast zamierzających przeprowadzić w sumie 4 imprezy w ramach AMŚ 2016. Komisja zaprosiła wszystkich Polaków do Brukseli na spotkanie w dniu 10 października, a swoje propozycje przedłożyli przedstawiciele następujących organizacji środowiskowych i klubów AZS: OŚ AZS Katowice (Jakub Lubas i Dawid Biały) – AMŚ w Piłce Ręcznej; KU AZS Politechniki Łódzkiej (Przemysław Jagielski i Dawid Żółtowski) – AMŚ w Brydżu i w Zapasach; OŚ AZS Poznań (Kacper Czarnota i Piotr Kuś) – AMŚ w Wioślarstwie.

www.azs.pl

Polacy – dobrze przygotowani, dysponujący świetnymi materiałami, prezentacjami oraz głęboką wiedzą na temat swoich miast, problemów organizacyjnych, kwestii finansowych AMŚ itp. – dzielnie walczyli w dwuosobowych zespołach o sukces. Zostali wysłuchani przez Komisję Oceniającą, w skład której wchodzili: Leonz Eder, wiceprezydent FISU i szef Komisji Technicznej FISU ds. Akademickich Mistrzostw Świata; Luciano Cabral, wiceprezydent FISU i zastępca szefa Komisji Technicznej FISU ds. AMŚ; Aitor Canibe Sanchez, zastępca szefa Komisji Technicznej FISU ds. AMŚ; Paulo Ferreira, dyrektor Akademickich Mistrzostw Świata. Po wysłuchaniu poszczególnych kandydatów – co trwało 5 dni – Komisja ma niemal miesiąc na przedstawienie swoich rekomendacji Komitetowi Wykonawczemu FISU, a Komitet podejmie decyzje o tym, kto zorganizuje Akademickie Mistrzostwa Świata w 2016 roku, na posiedzeniu w Brukseli. Wyniki poznaliśmy 9 listopada 2013 na uroczystej gali, która odbyła się również w stolicy Belgii. Wszyscy kontrkandydaci Polaków (z Hiszpanii, Turcji i Malezji) byli bardzo silni i kompetentni, dlatego nie należy oczekiwać na ogłoszenie rezultatów z nadmiernym optymizmem. Dodajmy, że na tej samej gali zaprezentowani zostaną rówy uniwersjady j y zimowejj nież organizatorzy i letniej w 2019 roku. Z ostatniej chwili. Komitet Wykonawczy FISU ogłosił, że AMŚ 2016 w brydżu zorganizuje

Łódź, w piłce ręcznej hiszpańska Malaga (porażka Katowic), w wioślarstwie Poznań, a w zapasach tureckie Corum (porażka Łodzi). Uniwersjady 2019: zimowa w Krasnojarsku (Rosja), a letnia w Brasilii (Brazylia). Na marginesie brukselskich prezentacji wypada zaprezentować uwagi. Po pierwsze, do tej pory FISU nie praktykowała wysłuchiwania kandydatów do organizacji AMŚ osobiście. Czytano po prostu złożone na papierze aplikacje i decyzje zapadały prawie wyłącznie na tej podstawie. Rok 2013 przyniósł więc nową formułę. Papier jest cierpliwy, znosi wszystko, przyjmuje nawet brednie i obietnice nie z tej planety, dlatego decyzje Komitetu Wykonawczego niekoniecznie były zawsze najbardziej trafne. Wiele kwestii rozstrzygano także w kuluarach. Wydaje się więc, że nowa metoda wyłaniania gospodarzy AMŚ, głównie na podstawie osobistych spotkań i rozmów z nimi, jest przejrzystsza i sprawiedliwsza. Po drugie, FISU szczodrze opłaciło dwudniowy pobyt w Brukseli dwóch osób z każdej delegacji. Kandydatom do organizacji AMŚ zafundowano drogi hotel, transport w mieście i nawet oficjalną wykwintną kolację. Wydaje się, że w związku z wprowadzeniem nowego sposobu oceniania kandydatur y to jedynie j y p była promocja tejże procedury i za dwa lata koszty pobytu zostaną jjuż przerzucone na tych, którzy będą się ubiegać o organizację AMŚ. Obym się jednak mylił. Tekst i foto Piotr Kuś


<CWHCP[ RCTVPGT Y RQFTร ล [ RT\G\ ล [EKG

%JTQPKO[ K FDCO[ Q DG\RKGE\Gฤ UVYQ LWล OKNKQPร Y -NKGPVร Y Y MTCLCEJ

#:# VQ LGFPC \ PCLYKรตMU\[EJ ITWR WDG\RKGE\GPKQY[EJ PC ฤฐYKGEKG 9 UYGL QHGTEKG RQUKCFCO[ U\GTQMK YCEJNCT\ WDG\RKGE\Gฤ QTC\ OQล NKYQฤฐรฃ \CT\รกF\CPKC CMV[YCOK 2Q\PCL PCU\G YCTVQฤฐEK -KGTWLรกE UKรต VCMKOK YCTVQฤฐEKCOK LCM RTCEC \GURQฤ QYC KPPQYCE[LPQฤฐรฃ RTQHGULQPCNK\O WE\EKYQฤฐรฃ K|RTCIOCV[\O UVCTCO[ UKรต RQOCICรฃ 6QDKG K 6YQKO PCLDNKล U\[O PC MCล F[O GVCRKG ล [EKC 1FMT[L PQYG OQล NKYQฤฐEK 9[DKGTCLรกE #:# OCU\ FQ F[URQ\[ELK Tร ล PQTQFPG WDG\RKGE\GPKC QEJTQPPG \FTQYQVPG K|VWT[UV[E\PG QTC\ QVYCTV[ HWPFWU\ GOGT[VCNP[ #:# VQ VCMล G PQYQE\GUPG TQ\YKรก\CPKC KPYGUV[E[LPG FQRCUQYCPG FQ \Tร ล PKEQYCP[EJ RQVT\GD -NKGPVร Y

RANKING INTERBRAND 2013 2KรกV[ TQM \ T\รตFW #:# \QUVCฤ C W\PCPC \C| PCLDCTF\KGL YCTVQฤฐEKQYรก OCTMรต WDG\RKGE\GPKQYรก PC ฤฐYKGEKG

www.axa.pl www.axatravel.pl

YKรตEGL

PKล UVCPFCTF


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Akademicki Przegląd Sportowy 08/2013 by AZS-APS - Issuu