AKADEMICKI PRZEGLĄD SPORTOW
Foto na okładce Grzegorz Cysewski
[od redakcji]
Okruchy!
N
oc. Aula Politechniki Warszawskie. Łzy wzruszenia. Dlaczego? Andrzej nie przyjechał, światełka pamięci na krużgankach, gwar, my chcemy tańczyć, my chcemy wspominać, nic nie słychać, kopę lat, jak ty się fantastycznie nic nie zmieniłeś, wpadłam tylko na chwilę, jestem na obozie, co to za sztafeta, czy jest na sali nasz mistrz Tomasz Majewski, co robisz zawodowo, no to „sto lat” na 100 lat, kim jest ta cała młodzież, ja bym to zrobił zupełnie inaczej, brawo dla odznaczonych, zatrzymajcie na chwilę te zdjęcia, my chcemy tańczyć, kim jest ten śpiący młodzieniec, powspominajmy, dlaczego orkiestra przestała grać? Bo już rano, godzina 5.00. Trochę podziękowań, trochę słów o zawiedzionych odczuciach, pośpiesznych pożegnań, wymiany wizytówek. Jubileuszowe spotkanie przeszło do historii. Już następnego dnia kilkuset lekkoatletów rywalizowało na Bielanach w mistrzostwach AZS, wieczorem wioślarze Politechniki jeszcze raz wygrali z rywalami z Uniwersytetu w ósemkach na Wiśle, a kilkaset kilometrów od Warszawy we Wrocławiu spotkali się azetesiacy z Politechniki na swoim pikniku.
Nic nie zatrzyma biegnącego czasu, nie ograniczy natłoku zdarzeń, nie zastopuje zwariowanego tempa. Cywilizacja XXI wieku tak już ma. Chociaż symbolicznie, jak pokazało życie, jest to możliwe. Dzięki historycznym pasjom Ryszarda Wryka do uczestników jubileuszowych spotkań dotarło bogato ilustrowane wydawnictwo Sport akademicki w relacjach i wspomnieniach. Na 600 stronach zatrzymano w czasie wiele wydarzeń, faktów i emocji, jakie towarzyszyły członkom naszego Stowarzyszenia w tych kilkudziesięciu latach. Taka swoista stop-klatka. Bez trudu możemy się przenieść w klimat Galicji, pionierski okres II Rzeczypospolitej, ponure lata wojny i te powojenne okresy, które wielu z nas zna już z autopsji. Wspominają w większości wybitni sportowcy, trenerzy, współtwórcy AZS, ale są też osoby, które budowały swój maleńki świat wokół przyjaźni, sportu, uczelni. Nie w rekordach i medalach tkwi siła tradycji, ale w tych cegiełkach budowanych przez dziesiątki lat w wielu miejscach w Polsce. Byłoby marzeniem, aby w efekcie jubileuszowych dokonań jak najwięcej takich wspomnień utrwalonych zostało na zawsze. Redaktor
Koszykarki
kp. AZS Gorzów WlPolski wicemistrzem
Pismo Zarządu Głównego AZS Redaktor naczelny: Bartłomiej Korpak Sekretarz redakcji: Halina Hanusz Adres redakcji: 00-056 Warszawa ul. Kredytowa 1a tel./faks (22) 828-02-76 502-250-604 www.azs.pl e-mail: aps@azs.pl
Projekt graficzny i skład: Paweł Piętka © FALL tel. (12) 413-35-00, 294-15-28, www.fall.pl Numer zamknięto 22 czerwca 2009 r. Wydawnictwo zrealizowano ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki, nakład 5000 egz. ISSN 0209-0546
aps nr 05 2009 (273)
[XXV XXV letnia uniwersjada uniwersjada]
Bądźmy dobrej myśli! Rozmowa APS z kolegą Adamem Roczkiem, szefem akademickiej reprezentacji Polski.
Za kilka dni, 1 lipca br., w Belgradzie odbędzie się ceremonia otwarcia Uniwersjady. Czy Polska będzie na niej widoczna?
Nie znam scenariusza tej uroczystości, wiem tylko, że otwarcie będzie na hali sportowej, a nie jak zawsze w przypadku tej imprezy na stadionie. Gdyby wszystkim uczestnikom pozwolono defilować, to Polska byłaby bardzo widoczna, ponieważ do Belgradu wybiera się rekordowo duża reprezentacja. Samych zawodników blisko 190, do tego trenerzy, sędziowie, służby medyczne, łącznie 265 osób. Od kilku uniwersjad, dzięki wsparciu Ministerstwa Sportu i dobrej współpracy z polskimi związkami sportowymi, akademicka reprezentacja jest liczna i z powodzeniem rywalizuje o prymat w wielu dyscyplinach sportu. Na kogo najbardziej powinniśmy liczyć w walce o uniwersjadowe podium?
Zadania wynikowe dostał każdy z zawodników, w wielu dyscyplinach indywidualnych trzeba było uzyskać minimum kwalifikacyjne, by być zgłoszonym. W zdecydowanej większości polscy reprezentanci to zawodnicy objęci centralnym szkoleniem, członkowie kadry narodowej, w niektórych przypadkach kadry olimpijskiej. Szanse medalowe ma wielu z nich, najbardziej liczymy na lekkoatletów, szermierzy, pływaków, przedstawicieli sportów walki, łuczników. Dla tych wszystkich, którzy myślą o sukcesach w Igrzyskach Olimpijskich w Londynie w 2012 roku, zdobycie medalowej pozycji w rywalizacji uniwersjadowej byłoby potwierdzeniem predyspozycji. Z komunikatów wynika, że w Belgradzie wystartuje ponad 8000 zawodników z całego świata, zatem będzie z kim rywalizować. Życzę wszystkim zawodnikom, by stanęli na podium, chociaż to nierealne, ponieważ swoich faworytów będzie miała każda reprezentacja narodowa. Poważna część ekipy to zawodniczki i zawodnicy w grach zespołowych.
www.azs.pl
Tak. Wystartujemy w pięciu grach sportowych. To efekt wielu czynników. Z jednej strony szkoleniowcy pracujący w polskich związkach docenili znaczenie rywalizacji akademickiej. Turnieje uniwersjadowe to wspaniała okazja do szkolenia zaplecza kadry narodowej. Z drugiej strony ważne są ambicje samych zawodników, a także klubów AZS, z których ci sportowcy się wywodzą. Koszykarski z Gorzowa i Poznania (AZS PWSZ Gorzów – wicemistrz Polski), piłkarki nożne z Wrocławia i Białej Podlaskiej (AZS Wrocław – zdobywca Pucharu Polski), siatkarze z Warszawy, Olsztyna, Częstochowy. Dla przypomnienia: jedziemy do Belgradu bronić złotego medalu w siatkówce kobiet i brązowego w koszykówce kobiet. Docierają do Polski informacje o kłopotach organizatorów. Kilka miesięcy temu zrezygnowano z rozgrywania zawodów sportowych w kilku wcześniej zapowiedzianych dyscyplinach (wioślarstwo, kajakarstwo, strzelectwo, piłka ręczna). Teraz słychać o problemach dotyczących zakwaterowania i wyżywienia.
Każdy z nas wie, że żyjemy w okresie kryzysu światowego. Gospodarze też w określony sposób go odnotowali, nie przewidując aż takich perturbacji w czasie ubiegania się o prawa organizacji tak wielkiej imprezy w małym kraju europejskim, jakim jest Serbia. Przygotowanie udziału w Uniwersjadzie to spore przedsięwzięcie.
Odkąd pamiętam, całą stroną organizacyjną zawsze zajmowaliśmy się jako AZS sami. Biuro Zarządu Głównego, wspierane osobami z kierownictwa Związku i wolontariuszami, do tej pory z sukcesami organizowało te przedsięwzięcia. Ponieważ uniwersjady są co dwa lata (letnie i zimowe), stworzył się zespół ludzi, który ma doskonałe kwalifikacje do realizacji takich dużych przedsięwzięć. Myślę, że i tym razem tak będzie. Jest wiele sprzyjających okoliczności. Pozyskaliśmy ważnego partnera: Polskie Linie Lotnicze LOT, które jakby specjalnie z myślą o Uniwersjadzie 8 maja tego roku uruchomiły rejsowe połączenie z Belgradem. To wielka pomoc, wiele spraw udaje się realizować w bezpośrednim kontakcie z pracownikami tego przewoźnika. Nawiązaliśmy współpracę z firmami, które wyposażają polską reprezentację w ubiory. A że moda sportowo-młodzieżowa nie jest zbyt wymagająca, nie powinno być większych kłopotów, by w ubiorach w takim stylu cała ekipa czuła się dobrze. Czyli bez kłopotów i problemów?
Tych dużych dzisiaj nie dostrzegam, a tych małych, codziennych jest bez liku. Od wielu lat nie udaje nam się przeko-
Zaledwie kilka dni dzieli nas od największego studenckiego widowiska sportowego tego lata – XXV Uniwersjady Letniej, która będzie rozgrywana w serbskim Belgradzie. W imprezie weźmie udział imponująca liczba 9000 zawodników-studentów, reprezentujących 140 krajów, którzy będą rywalizować w 15 dyscyplinach i 208 konkurencjach: gimnastyce artystycznej i sportowej, judo, koszykówce, łucznictwie, piłce nożnej, piłce wodnej, pływaniu, siatkówce, skokach do wody, szermierce, tenisie stołowym i ziemnym oraz taekwondo. Zanim jednak damy się porwać sportowym emocjom, przyjrzyjmy się miejscu rozgrywek, które ze względu na swoje położenie miało burzliwe dzieje. Belgrad to stare, bo liczące około 7000 lat miasto, leżące w północnej Serbii przy ujściu Sawy do Dunaju. Pod obecną nazwą miasto jest znane dopiero od IX wieku. Na początku XVI wieku Belgrad został zdobyty przez Turków i pozostawał w ich władaniu do roku 1878, kiedy stał się stolicą niepodległej Serbii. Ta zaś w wyniku zawirowań politycznych zmieniała kilkakrotnie nazwę na: Królestwo Serbów Chorwatów i Słoweńców (w latach 1918–1929), Jugosławię (1929–2003), Serbię i Czarnogórę (2003–2006). Od 2006 r. kraj istnieje pod nazwą Republiki Serbii. Belgrad to kolebka serbskiej kultury, oświaty, a także centrum przemysłu metalurgicznego, maszynowego, elektronicznego. Stolica republiki dzieli się na 3 części: Zemun, Novi Beograd i Stari Grad, czyli Stare Miasto. Zemun był niepodległym miastem należącym do Austro-Węgier. Dlatego też architektura tej części Belgradu jest podobna do austriackiej. Novi Beograd (Nowy Belgrad) to nowoczesna część miasta. Stari Grad to część stara, usytuowana po drugiej stronie Sawy. To tam powstało miasto i tam znajduje się słynny Kalemegdan (kamienna forteca z czasów imperium ottomańskiego). Belgrad to prawdziwy narodowościowy tygiel. W półtoramilionowym mieście mieszkają oprócz najliczniej reprezentowanych Serbów różne nacje, głównie z południa Europy: Jugosłowianie, Czarnogórcy, Romowie, Chorwaci, Mecedończycy, Słoweńcy i inni. nać polskich mediów do propagowania sportu akademickiego. Przekaz z uniwersjad z trudem przebija się na naszym rynku medialnym. Redakcje nie kwapią się z wysyłaniem własnych dziennikarzy, niezbyt wiele miejsca poświęcają polskim występom na uniwersjadowych arenach. Od kilku lat z każdej uniwersjady wiele godzin transmisji emituje Eurosport 2, ale zasięg tego kanału w Polsce nie jest zbyt duży. Między innymi z tego powodu AZS od kilku lat próbuje realizować własny przekaz informacyjny. We współpracy z portalami budujemy w oparciu o własną stronę internetową bieżący serwis uniwersjadowy. W przypadku Belgradu też to będzie funkcjonowało. Ale najważniejsze, byśmy wszyscy byli dobrej myśli i żeby nawet pewne mankamenty nie przesłoniły faktu, że Polska będzie uczestniczyła w największej tegorocznej imprezie sportowej. Powodzenia!
Redakcja APS
Projekt ustawy o sporcie z 4 czerwca 2009 r. (www.msport.gov.pl) został skonstruowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki w oparciu o założenia przedstawione i poddane konsultacjom społecznym blisko rok temu. Omawiany projekt jest już czwartą w ostatnich latach próbą kodyfikacji w zakresie prawa sportowego. Przypomnieć należy, że prace nad poprzednim projektem ustawy Prawo sportowe z 21 czerwca 2007 r., w związku z wyborami do parlamentu RP, nie zostały sfinalizowane. Ponadto w obecnej kadencji poddano społecznym konsultacjom projekt z 5 marca 2009 r., na kanwie którego powstał
na nie musi być regulowana, tym bardziej przepisami rangi ustawowej, zaś projektowana ustawa będzie regulować także niektóre inne przejawy kultury fizycznej poza sportem, czyniąc to w sposób fragmentaryczny tam, gdzie ingerencja ustawodawcy jest niezbędna. Projekt ustawy konsekwentnie nie przewiduje regulacji dotyczących pozostałych elementów składowych kultury fizycznej, jednak nie daje także podstaw do powstania regulacji rangi podustawowej (np. rozporządzeń). Zamiarem ustawodawcy jest zatem brak regulacji w tym zakresie, z wyjątkiem enigmatycznego i nad wyraz ogólnego stwierdzenia dotyczącego wspierania kultury fizycznej przez władze publiczne (art. 3 ust. 3). Przełomem wydaje się wprowadzenie w art. 2 projektu definicji „sportu”. Według tej normy „sport” ma oznaczać wszelkie formy aktywności fizycznej, które poprzez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycji
tomiast, że ta działalność będzie podlegała takiemu samemu reżimowi jak rywalizacja prowadzona przez polskie związki sportowe. Podobnie jak dwa poprzednie projekty ustawy o sporcie – obecny nie definiuje kultury fizycznej. Wymienia jedynie elementy, które na pojęcie „kultury fizycznej” się składają, czyli sport i wychowanie fizyczne. Znajduje to wierne odzwierciedlenie także w proponowanej zmianie nazw działów administracji rządowej (art. 63 projektu) oraz uzasadnieniu projektu. Oznacza to więc, że nowa ustawa będzie obejmować znaczną część „kultury fizycznej”, pozostawiając w odrębnych przepisach jedynie uregulowania dotyczące wychowania fizycznego. W świetle poprzedniego projektu z 5 marca 2009 r. i obecnie obowiązującego ustawodawstwa takie rozwiązanie należy uznać za zasadne i pozwalające wreszcie rozwiać wszelkie wątpliwości co do zakresu ustawy i jej siatki pojęciowej.
Projekt ustawy o sporcie z punktu widzenia Akademickiego Zwia˛zku Sportowego projekt z 7 maja 2009 r. oraz najnowszy – z 4 czerwca br. Obecnie obowiązujące regulacje, tj. ustawa z 18 stycznia 1996 r. o kulturze fizycznej oraz ustawa z 25 lipca 2005 r. o sporcie kwalifikowanym, budziły w praktyce sporo wątpliwości, co przełożyło się na liczne wyroki sądów administracyjnych i rozstrzygnięcia nadzorcze wojewodów. Zgodzić się więc należy, iż uchwalenie nowej, spójnej i kompletnej ustawy w zakresie prawa sportowego jest koniecznością. Co do generaliów – większość jest zgodna, natomiast znaczne rozbieżności pojawiają się przy regulacjach szczegółowych. Powstaje także pytanie, co nowy projekt zmieni w działalności Akademickiego Związku Sportowego?
Tylko sport Projekt, w art. 91 zakłada uchylenie obu obowiązujących obecnie ustaw w zakresie prawa sportowego – ustawy o kulturze fizycznej i ustawy o sporcie kwalifikowanym. W zamian będziemy mieli regulacje dotyczące jedynie sportu. Powstaje więc pytanie: co z pozostałymi zagadnieniami, w tym rekreacją ruchową i rehabilitacją ruchową? W założeniach do projektu ustawy oraz uzasadnieniu wyraźnie stwierdzono, że szeroko rozumiana kultura fizycz-
fizycznej i psychicznej, rozwój stosunków społecznych lub osiąganie wyników sportowych na wszelkich poziomach. Polski ustawodawca zrezygnował więc z długoletniego podziału na sport i rekreację ruchową, wprowadzając definicję funkcjonującą na gruncie prawa międzynarodowego. Tak szeroka definicja sportu została bowiem przejęta z Europejskiej Karty Sportu (European Sports Charter) ustanowionej przez Komitet Ministrów Rady Europy 24 września 1992 r. (https://wcd.coe.int/), a następnie zmienionej w 2001 r. Definicję tę wprowadza także Biała Księga na temat sportu przedstawiona przez Komisję Wspólnot Europejskich z 11 lipca 2007 r. (http://ec.europa.eu). Ustawodawca po 25 latach (pojęcie to zostało bowiem po raz pierwszy zdefiniowane w ustawie z 3 lipca 1984 r. o kulturze fizycznej) zamierza więc zrezygnować z definiowania rekreacji ruchowej, co zdecydowanie należy uznać za rozwiązanie trafne i pozwalające uniknąć wprowadzania niezbyt zrozumiałego w społecznym odbiorze podziału na sport i rekreację ruchową. Oznacza to, że działalność AZS w sferze „sportu powszechnego” będzie mieściła się w spójnej definicji „sportu”, a nie jak dotąd kryła się pod pojęciem rekreacji ruchowej. Nie oznacza to na-
Kluby sportowe Ustawodawca, w rozdziale drugim projektu, zrezygnował z enumeratywnego wyliczenia form prawnych, w jakich może funkcjonować klub sportowy. Zrezygnowano także z forsowanej w poprzednim projekcie koncepcji przywrócenia sportowych spółek akcyjnych. Klubem sportowym mogą być także stowarzyszenia, a co za tym idzie ich terenowe jednostki organizacyjne, co nie przyniesie istotnych zmian z punktu widzenia funkcjonowania jednostek organizacyjnych AZS. Niezwykle daleko idącą zmianę wprowadza natomiast art. 5 ust. 7 projektu, przyznając osobowość prawną klubom sportowym – stowarzyszeniom, zarejestrowanym w ewidencji właściwego starosty. Te kluby nie będą mogły jednak prowadzić działalności gospodarczej. Tym samym otwieramy, i to w sposób znaczący możliwości tworzenia nowych klubów sportowych z osobowością prawną. Należy przy tym zauważyć, że Krajowy Rejestr Sądowy powstał m.in. w celu uporządkowania i usystematyzowania działających w Polsce organizacji non profit. Rejestr jest jawny i każdy może z niego skorzystać. W związku z rejestracją w KRS na organizacji spoczywają liczne obowiązki, tj. zgłaszanie zmian w składach władz, zmian statut, przedmiotu działalności, aps nr 05 2009 (273)
itd. W wyciągu z KRS zawarte są najistotniejsze informacje o sytuacji takiej organizacji, publikacja sprawozdań, informacje o likwidacji, wierzycielach, itp. To wszystko wpływa na transparentność obrotu prawnego, którego elementem są przecież organizacje non profit. Ma to także ogromne znaczenie dla ewentualnych wierzycieli i ochrony ich interesów prawnych. Powstaje więc pytanie: jakimi zasadami będzie się kierował rejestr starosty? Na jakiej podstawie osoby trzecie będą mogły uzyskać informacje o organizacji? Czy będzie się to ograniczało tylko do wydawania zaświadczeń o figurowaniu organizacji w rejestrze (Dział VII Kodeksu postępowania administracyjnego)? Należy także wskazać, że projekt nie zawiera szczegółowych uregulowań w zakresie obowiązków i terminów zgłaszania zmian w rejestrze starosty. Projekt nie przewiduje także zmiany w Prawie o stowarzyszeniach w omawianym zakresie. Wskazać przy tym należy na wyraźną niekonsekwencję autorów projektu, którzy z jednej strony wprowadzają obowiązek badania przez biegłego rewidenta sprawozdania finansowego polskich związków sportowych, co jak wskazano w uzasadnieniu projektu ma wpłynąć na „urzeczywistnianie zasady transparentności i dobrego zarządzania w organizacjach sportowych”, natomiast w odniesieniu do klubów sportowych tendencja wydaje się wręcz odwrotna. Zamiast wzmacniania kontroli, w sytuacji gdy część klubów zaciąga zobowiązania zewnętrzne przy braku możliwości ich pokrycia, mamy rezygnację z ich rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym. Intencja art. 8 ust 1 projektu wydaje się jasna – zapewnienie finansowania klubom – dotychczasowym stowarzyszeniom zwykłym (bez osobowości prawnej), wpisanym do rejestru starosty. W celu utworzenia nowego stowarzyszenia obecnie wymagane jest spełnienie znacznej liczby formalności, a przede wszystkim wymaga to czasu. Nowe rozwiązania przykładowo będą pozwalały skutecznie ominąć zakaz przyznawania dotacji od władz publicznych. Wówczas w krótkim czasie istnieje możliwość założenia kolejnego stowarzyszenia i ubiegania się o ww. dotacje. Obecny system co prawda to utrudnia, ale nie wyklucza takich praktyk, o czym dobitnie można się przekonać w Lublinie w przypadku utworzenia Sportowej Spółki Akcyjnej SPR Lublin na gruncie stowarzyszenia SPR Lublin.
Finansowanie sportu Art. 36 ust. 3 projektu ogranicza finansowanie sportu przez władze publiczne jedynie do klubów sportowych mających siedzibę na obszarze właściwości jednostki samorządu terytorialnego. Tym samym eliminuje to stowarzyszenia o chawww.azs.pl
rakterze regionalnym i ogólnopolskim. Istotnym kryterium jest moim zdaniem działanie na rzecz mieszkańców danej jednostki samorządu terytorialnego, a nie siedziba klubu sportowego. Wskazać przy tym należy na orzecznictwo sądów administracyjnych i rozstrzygnięcia nadzorcze wojewodów w zakresie stypendiów sportowych, które jednoznacznie sprzeciwiają się ograniczeniu kręgu uprawnionych do reprezentantów klubów z siedzibą w danej gminie, podkreślając element zamieszkiwania na terenie gminy. W tym przypadku powinno być podobnie. Decydujący powinien być element działania na rzecz mieszkańców danej jednostki samorządu terytorialnego. To umożliwiłoby jednostkom organizacyjnym AZS, ale także i polskim związkom sportowym, LZS i SZS na szerszą możliwość realizacji projektów w zakresie sportu. Pozytywnie należy ocenić enumeratywne wyszczególnienie form wspierania klubów sportowych przez organy władzy publicznej, zawarte w art. 36 ust. 4–6 projektu. Przepisy te należy traktować łącznie z art. 65 projektu, który zakłada nabywanie udziałów w klubach sportowych działających w formie spółek kapitałowych. Ustawodawca mógł jednak ten element wskazać w art. 36, a nie dopiero w rozdziale 12 – Zmiany w przepisach obowiązujących. Należy jednak zauważyć, że powyższe uregulowania pozwolą uniknąć wątpliwości powstałych w ciągu ostatnich lat, dotyczących chociażby zakupu przez jednostki samorządu terytorialnego akcji w sportowych spółkach akcyjnych, czy też braku szczegółowej podstawy prawnej do udzielania określonego rodzaju wsparcia z budżetu jednostek samorządu terytorialnego. Art. 37 ust. 2 projektu daje podstawę do wspierania sportu szkolnego i akademickiego. Jest tutaj mowa jedynie o „możliwości” a nie o „powinności”. Z perspektywy AZS jest to dobry sygnał, lecz powstaje pytanie, czy minister nauki i szkolnictwa wyższego zdecyduje się na taki krok? W świetle brzmienia tego przepisu i stanu finansów publicznych należy podchodzić do tego zagadnienia (niestety) z dużą ostrożnością. Obym się mylił…
Zasady bezpieczen´stwa w rozgrywkach AZS Rozdział ósmy projektu reguluje sprawy związane z bezpieczeństwem w sporcie. W kontekście szerokiej definicji sportu przyjętej w art. 2 projektu należy zwrócić uwagę na bezpieczeństwo w ramach prowadzenia tej części działalności AZS, która dziś nosi nazwę „rekreacji ruchowej”. W związku z uchyleniem ustawy o kulturze fizycznej, straci moc rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 12 września 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad i warunków prowadzenia działalności w dziedzinie
rekreacji ruchowej (DzU z 2001 r., nr 101, poz. 1095). Nie będzie więc regulacji dotyczących szczegółowych zasad organizacji, w tym m.in.: regulaminu zawodów, bezpieczeństwa, ubezpieczenia od NNW, oświadczenia o stanie zdrowia / zaświadczenia lekarskiego. Powstaje zatem pytanie, jak będzie wyglądała odpowiedzialność organizatora rozgrywek sportowych w tym zakresie w kontekście ewentualnych roszczeń odszkodowawczych? W art. 46 projektu jest jedynie mowa o ciążącym na organizatorze rozgrywek obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa ich uczestnikom. Z pewnością pod tym pojęciem będzie się kryła opieka medyczna podczas zawodów, ale na pewno nie pozostałe ww. kwestie.
Wnioski Podsumowując, należy stwierdzić, że nowa ustawa o sporcie, dostosowana do współczesności, jest niezwykle potrzebna. Projekt z 4 czerwca 2009 r. jest o wiele bardziej dopracowany niż poprzednie dwa projekty, zawierając przy tym regulacje w najbardziej newralgicznych kwestiach. Przełomem jest nowy podział w zakresie kultury fizycznej, a także szeroka definicja sportu przejęta z prawa międzynarodowego. O ile do zakresu regulacji i kwestii natury ogólnej nie można mieć obecnie żadnych zastrzeżeń, to niezbędne wydają się zmiany w przepisach szczególnych. Zasadnicze zmiany dotyczą funkcjonowania polskich związków sportowych, czego ze zrozumiałych względów nie omówiłem w tym artykule. Dla AZS projekt ten nie przynosi rewolucyjnych zmian, ale brak jest także regulacji, które w znaczący sposób wpłynęłyby na dynamiczny rozwój sportu akademickiego. Cieszyć może jedynie fakt, że na etapie prac nad projektem Ministerstwo Sportu i Turystyki uwzględniło część uwag zgłaszanych przez Zarząd Główny AZS. Niestety nie uwzględniono tej najistotniejszej, a związanej z obligatoryjnym finansowaniem sportu studenckiego przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Pozostaje nam liczyć na to, że poprawka ta znajdzie zwolenników na etapie prac legislacyjnych w sejmie i senacie, co byłoby zmaterializowaniem wypowiedzi bardzo wielu parlamentarzystów o istotnej roli sportu akademickiego w naszym kraju. Jakub Kosowski
[siatkówka]
Akademickie Mistrzostwa Europy w Piłce Siatkowej Kobiet i Mężczyzn, Hamburg, 17–24 maja 2009
Dziewczyny z WSG – akademickimi mistrzyniami Europy Europy!
W Hamburgu odbywały się Akademickie Mistrzostwa Europy w Piłce Siatkowej Kobiet. Polskę reprezentowały drużyny Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy (jako zeszłoroczny brązowy medalista AME oraz mistrz szkół wyższych z tego roku), a także Politechnika Częstochowska (trzeci zespół MPSzW 2008/2009). Siatkarki z Bydgoszczy wróciły ze złotym medalem! Częstochowa wywalczyła czwarte miejsce.
M
imo trudnych rywali w grupie zespół WSG zwyciężył we wszystkich trzech spotkaniach. W pierwszym dniu turnieju bydgoszczanki bez większych problemów pokonały reprezentację Uniwersytetu Minho (Portugalia) 3:0. Spokojne zwycięstwo zawdzięczały przede wszystkim przewadze wzrostu, co zaowocowało skutecznym blokiem. Udało się też wywalczyć wiele punktów atakiem. – Miejmy nadzieję, że to tylko ta daleka podróż wpłynęła na formę zawodniczek i dalej będziemy grać zdecydowanie lepiej. Mieliśmy troszkę szczęścia w losowaniu, że trafiliśmy na łatwego rywala w pierwszej kolejce fazy grupowej. Nie da się jednak ukryć, że myśląc o medalu, musimy grać zdecydowanie lepiej, bo jeśli tak dalej pójdzie, to nie zajdziemy za daleko. Musimy wyelimi-
nować błędy własne oraz postarać się bronić więcej piłek. Kilka akcji przespaliśmy zupełnie. Oby to był najsłabszy mecz w naszym wykonaniu. Wiemy, po co tu przyjechaliśmy, a z taką grą możemy mieć problemy z wyjściem z grupy – nerwowo komentował mecz mgr Maciej Pawlak (opiekun sekcji WSG) spoglądając w statystyki. Drugie spotkanie fazy grupowej drużyna z Bydgoszczy zakończyła zwycięstwem 3:0, tym razem wygrywając spotkanie z Instytutem Ekonomicznym z Kazania (Rosja). Zespół rozegrał jednak nieporównanie lepszy mecz i zarówno na twarzach zawodniczek, jak i trenerów pojawił się szeroki uśmiech. W tym momencie zespół WSG był już pewny awansu do decydującego etapu rozgrywek i spokojnie mógł podejść do ostatniej batalii fazy grupowej – z gospodyniami mistrzostw, drużyną Uniwersytetu z Hamburga. Miał być to rewanż za zeszłoroczne AME, w których nasze siatkarki przegrały z Niemkami półfinał po pasjonującym i trudnym spotkaniu (2:3). Niby mecz o nic, bo Niemki również wygrały dwa spotkania i awans miały zapewniony, ale zwycięstwo w tym meczu dawało pierwsze miejsce w grupie i tym samym łatwiejszego, przynajmniej teoretycznie, rywala w półfinale. W grupie B było już jasne… Faworytki turnieju, zeszłoroczne akademickie mistrzynie Europy – Rosjanki (Russian State University of Physical Education, Sports and Tourism) – zajęły pierwsze miejsce, a drugie przypadło Politechnice Częstochowskiej. W bezpośrednim starciu dziewczyny spod Jasnej Góry przegrały z Rosjankami 3:1. Zwycięzca grupy A miał zagrać z brązowym medalistą MPSzW, a przegrany skazany był z góry na pożarcie przez zespół z Moskwy,
który udział w AME traktował jako przygotowanie do tegorocznej Letniej Uniwersjady w Belgradzie. Spotkanie WSG z Hamburgiem był prawdziwym thrillerem! Siatkarki z Bydgoszczy dwa pierwsze sety wygrały bez większych problemów i zapowiadała się powtórka z poprzednich spotkań i łatwe zwycięstwo. W trzecim secie zawodniczki z Hamburga nie oddały jednak meczu i rozpoczęła się prawdziwa walka. Trzeci i czwarty set należał do Niemek, wśród których na wyróżnienie zasługiwała szczególnie przyjmująca – mająca polskie korzenie Weronika Olszewska. Przed tie-breakiem zawodniczki z Bydgoszczy wyglądały na bardzo zdenerwowane i nie wszystkie wierzyły już, że uda się wygrać to spotkanie, jednak dzięki motywacji najbardziej doświadczonej w zespole Magdaleny Sadowskiej oraz kapitan Moniki Naczk decydującą partię zagrały bezbłędnie pokonując Hamburg 15:8. Spotkaniu towarzyszyła fantastyczna atmosfera. Na trybunach zebrało się około 200 kibiców z flagami i bębnami, rodzin zawodniczek oraz innych drużyn uczestniczących w zawodach. – To spotkanie można określić sowami: niesamowita walka, determinacja, dramaturgia. Mecz wart finału. Dziękujemy! – głośno krzyczał spiker po piłce meczowej. W pierwszym półfinale Uniwersytet Hamburg niespodziewanie wygrał z faworyzowaną drużyną Russian State University of Physical Education, Sport and Tourism 3:1. Drugi mecz tego dnia to bratobójczy pojedynek między WSG Bydgoszcz a Politechniką Częstochowską o wejście do finału. Wygrały po zaciętej walce w tie-breaku siatkarki z Bydgoszczy, choć przegrywały w setach już 1:2. To był kolejny fascynujący mecz, aspirujący o miano finałowego. Finał i mecz o złoto to powtórka spotkania grupowego. Wtedy WSG pokonała Uniwersytet z Hamburga po tie-breaku. Spotkanie określano w codziennie wydawanym informatorze mistrzostw jako „wielki rewanż rewanżów”. Oczekiwano jeszcze ciekawszego widowiska. Jednak ku zdziwieniu chyba nawet samych zawodniczek mecz w trzech setach wygrały bydgoszczanki. Siatkarki WSG tylko w pierwszej partii nieco męczyły się z Niemkami, by wygrać mecz 3:0 i zdobyć historyczne złoto AME. To pierwszy od 2005 roku najwyższy laur polskich siatkarek na tej imprezie (w 2004 i 2005 roku wygrywała AWFiS Gdańsk) i drugi z rzędu medal WSG, która na poprzednich mistrzostwach była trzecia.
aps nr 05 2009 (273)
[wioœlarstwo]
I Mistrzostwa Polski AZS w Wioślarstwie, Kruszwica, 13–14 czerwca 2009
Zwycięstwo nad sobą i wiatrem W długi czerwcowy weekend wioślarscy akademicy zjechali do Kruszwicy, by powalczyć o tytuły mistrzów Polski AZS. To już 58. raz, kiedy najlepsi wioślarze klubów AZS stają w sportowe szranki. Zawody z tak długą tradycją wcale nie tracą na popularności, wręcz przeciwnie, są wciąż żywe i przyciągają nowe rzesze pasjonatów tego sportu.
T
ym razem pogoda nie była łaskawa dla nikogo. Trudne, bardzo wietrzne warunki okazały się niesprzyjające nie tylko dla wagi lekkiej, miotanej każdym podmuchem wiatru, ale też dla tych, którzy zaliczają się do cięższego kalibru. Tym razem na wiatr nie było mocnych. Azetesiacy ścigali się w 25 różnych konkurencjach w kategorii juniorów i seniorów, reprezentujących 11 klubów akademickich. Łącznie na wioślarskie tory wypłynęło 121 osad! Były jedynki, dwójki, czwórki i ósemki, bez sternika i ze sternikiem, waga lekka i waga ciężka, kobiety i mężczyźni, juniorki i juniorzy… Rywalizację rozpoczęły czwórki podwójne mężczyzn, w której co prawda zabrakło naszych mistrzów olimpijskich (reprezentujących różne kluby AZS), przygotowujących się do kolejnych regat z cyklu PŚ, ale sportowych emocji nie zabrakło. Walcząc przez cały dystans nie tylko z przeciwnikami, ale i z niesprzyjającym wiatrem wiejącym mocno w plecy, zawodnicy pokonali odległość toru – 2000 metrów. W niewielkich odstępach linię mety przekroczyli kolejno reprezentanci AZS Szczecin (6:42), AZS
W czasie ceremonii zamknięcia przyznano nagrody indywidualne, wśród których dwie przypadły Polkom. Najlepszą libero uznano Michalinę Jagodzińską, studentkę I roku Uzupełniających Studiów Magisterskich Wyższej Szkowww.azs.pl
AWF Warszawa (6:47) i AZS AWFiS Gdańsk (6:49), zdobywając pierwsze tytuły mistrzów i wicemistrzów Polski AZS 2009. Natomiast w kolejnej kategorii czwórek – czwórce bez sternika mężczyzn tryumfowała osada AZS AWF Gorzów (6:45) przed AZS AWFiS Gdańsk (6:51) i AZS Politechnika Wrocławska (7:01). Wśród kobiet największym zainteresowaniem cieszyła się konkurencja jedynek wagi lekkiej (maksymalnie 59 kg), w której to wyniki rozłożyły się i w metrach, i w czasie, pozwalając reprezentantce AZS AWF Gorzów – Darii Zielonce, swobodnie i niezagrożenie dopłynąć do mety w czasie 9:00. Pokonała ona dwie gdańszczanki (AZS AWFiS Gdańsk) – drugą na mecie Monikę Myszk (9:08) i trzecią Magdalenę Łopato (9:33). Największe emocje wzbudził finałowy wyścig ósemek męskich, rozgrywany zawsze na zakończenie zawodów, jako wisienka stawiana na torcie zmagań wioślarskich. Tym razem w szranki 58. Mistrzostw stanęły 3 silne załogi reprezentujące kluby AZS rozsiane na 3 różnych końcach Polski – Toruń, Gdańsk i Wrocław. Wszystkie osady ruszyły mocno ze startu, walcząc zacięcie o zwycięstwo. Nieukrywanym faworytem była ósemka AZS UMK Toruń, aktualni mistrzowie Polski seniorów (tytuł ten zdobyli zaledwie tydzień wcześniej na poznańskiej Malcie). Od samego początku toruńska osada
wysunęła się na prowadzenie i dokładnie wiedząc co robi, nie oddała go już do samej mety. Przekroczyła linię 2000 metrów jako pierwsza (6:42), pokonując AZS AWFiS Gdańsk (6:51) i AZS Politechnika Wrocławska (6:57). Trudne warunki pogodowe dały się we znaki wszystkim zawodnikom, ale cóż lepiej kształtuje charaktery niż trudne warunki właśnie? Spokojna jestem, jak to doświadczenie wpłynie na startujących tu wioślarzy. Wielu z tych zawodników, reprezentujących kluby AZS, jest równocześnie członkami kadry narodowej, walczącymi o najwyższe sportowe trofea. A tymczasem kolejne zmagania studentów i azetesiaków można będzie oglądać już we wrześniu, podczas organizowanych po raz piąty, a pierwszy raz w Polsce zawodów rangi Akademickich Mistrzostw Europy (2–5 września, Kruszwica). Najlepsi studenci-wioślarze będą tam reprezentować swoje uczelnie. I będziemy się zastanawiać, czy są to najlepsi wioślarze wśród studentów, czy też najlepsi studenci wśród wioślarzy… Tekst i foto Małgorzata Pawlak
ły Gospodarki, a Dorota Malinowska z Politechniki Częstochowskiej została najlepszą atakującą. Wyniki WSG Faza grupowa: WSG – Minho 3:0 (14, 14, 24), WSG – Kazań 3:0 (10, 13, 19),
WSG – Hamburg 3:2 (27, 22, –24, –21, 8). Półfinał: WSG – Politechnika Częstochowska 3:2 (26, –22, –19, 20, 13) Finał: WSG – Uniwersytet Hamburg Szymon Nowicki 3:0 (24, 20, 19). Foto KU AZS WSG
[lekkoatletyka]
I Mistrzostwa Polski AZS w Lekkoatletyce, Warszawa, 23–24 maja 2009
Pierwsze Zaczynamy liczyć od początku. Na stulecie AZS historyczna już nazwa centralnej imprezy sportu kwalifikowanego, jaką były Akademickie Mistrzostwa Polski, została przejęta przez pion sportu powszechnego w zamian za Mistrzostwa Szkół Wyższych. Na potrzeby sportu kwalifikowanego powrócono do nazwy stosowanej w okresie dwudziestolecia międzywojennego – Mistrzostw Polskich AZS. Zachowano jednak dotychczasowy regulamin z warunkami uczestnictwa dopuszczającymi do startu zawodników-studentów o innej niż AZS związkowej przynależności klubowej.
T
ym samym zakończył się pewien kierunek poszukiwań nowych rozwiązań organizacyjnych w systemie imprez AZS, zapoczątkowany w latach 90. wspólnymi mistrzostwami niemiecko-polskimi (Cottbus, 1991), następnie wspólnymi dla sportu powszechnego i kwalifikowanego mistrzostwami lekkoatletycznymi w roku 1993 w Łodzi. Ten kierunek zmian organizacyjnych miał swoje uzasadnienie w sferze fi-
nansowej, gdy zabrakło środków na oddzielne imprezy w poszczególnych typach uczelni, organizowano – jedne dla wszystkich, ale z odrębnymi punktacjami i klasyfikacjami – zawody zarówno dla studentów profesjonalnie uprawiających lekkoatletykę, jak i amatorów ćwiczących w sekcji klubu uczelnianego, czy nawet z tzw. łapanki – studentów ogólnie sprawnych fizycznie, przyuczonych podstawowych zasad techniki danej konkurencji, którym start w zawodach mógł dać zaliczenie z wf., uczelni zaś przysporzyć kilku punkcików do klasyfikacji. Kilkanaście lat poszukiwań złotego środka, zmian w punktacji, poprawiania formuły organizacyjnej (były nawet próby rozszerzenia tej formy wspólnych zawodów na inne dyscypliny sportowe) i… akademickie mistrzostwa Polski są teraz centralną imprezą w sporcie powszechnym. Sport kwalifikowany zaś zaczyna niejako od początku. Zaproszony do współpracy pion sportu powszechnego, przygarnięte w czasach kryzysu mistrzostwa szkół wyższych zawładnęły nazwą, która w ostatnich dziesięcioleciach historii AZS była wizytówką sportu kwalifikowanego. Wątek 100lecia AZS pobrzmiewał podczas Mistrzostw także z powodu
centralnej uroczystości, która odbyła się dzień wcześniej w Warszawie. W Gali 100-lecia AZS w Auli Głównej Politechniki Warszawskiej wzięło udział wielu trenerów i działaczy lekkoatletyki, którzy podczas zawodów dzielili się swoimi wrażeniami z obecnymi na stadionie kolegami. – Jaka gala? Ja nic nie wiem. Nie zaproszono mnie. Skandal! Kto to widział, żeby nie zaprosić trenerów... Takie i podobne komentarze dało się słyszeć wśród braci trenerskiej AZS. Gdzie mogłem, tam prostowałem, tłumaczyłem zasady. Warto jednak jeszcze raz przy tej okazji poinformować, że Gala 100-lecia AZS była imprezą otwartą dla wszystkich, ale organizowaną na zasadach pełnej odpłatności. Środowiska i kluby AZS przyjmowały wpłaty od swoich członków, zamawiały pojedyncze miejsca czy całe 10-osobowe stoliki, wpłacały należność i przyjeżdżały na galę. Niektóre – w składzie miejscowych władz akademickich czy nawet administracyjnych, jak np. Poznań, na czele którego delegacji stał sam prezydent miasta Ryszard Grobelny. Zarząd Główny AZS zapraszał i ponosił koszty udziału gości, wśród których znajdowali się przedstawiciele władz państwowych, polskich związków sportowych i innych stowarzyszeń sportowych, członkowie honorowi AZS i aktualne władze Związku. Jak zwykle przy tego typu imprezie znalazło się kilka hien bankietowych, które przechytrzyły ochronę i podstępem znalazły się na sali. Byli też tacy, którzy na sali znaleźli się przez nieporozumienie (?). Nie mieliśmy jednak czasu ani determinacji, by wypraszać ani pierwszych, ani drugich. aps nr 05 2009 (273)
Kobiety 100 200 400 800 1500 3000 100 ppł. 400 ppł. 4x100
4x400
W dal Wzwyż Trójskok Tyczka Kula Dysk Młot Oszczep
Tytuły mistrzowskie Iwona Ziółkowska Anna Kiełbasińska Agata Bednarek Angelika Cichocka Agnieszka Ciołek Agnieszka Ciołek Kaja Tokarska Marta Chrust-Rożej Aneta Jakóbczak Iwona Ziółkowska Monika Wieczorkiewicz Dorota Jędrusińska Marzena Wolska Joanna Kus Jolanta Handzlik Tina Polak Teresa Dobija Karolina Błażej Monika Olkiewicz Joanna Piwowarska Magdalena Sobieszek Żaneta Glanc Małgorzata Zadura Magdalena Czenska
Mężczyźni 100 Maciej Samborski 200 Dariusz Kuć 400 Patryk Baranowski 800 Artur Ostrowski 1500 3000 110 ppł. 400 ppł. 4x100
W dal Wzwyż Trójskok Tyczka
Szymon Sznura Szymon Sznura Maciej Wojtkowski Rafał Ostrowski Michał Bielczyk Piotr Oganiaczyk Jarosław Kulesza Michał Lukasiak Kamil Gawryś Bartosz Witkowski Michał Podolak Kacper Kozłowski Konrad Podgórski Adam Jabłoński Paweł Kruhlik Łukasz Michalski
Kula Dysk Młot Oszczep
Kamil Bełz Kamil Bełz Arkadiusz Milkiewicz Paweł Rakoczy
4x400
Wracając do Mistrzostw trzeba podkreślić, że organizacji zawodów została warszawskiej sekcji niejako narzucona. Należą się więc słowa podziękowania za wysiłek organizacyjny wniesiony przede wszystkim przez koordynatora sekcji Andrzeja Wołkowyckiego z zespołem trenerskim, jak również służbom finansowym Klubu. Zainteresowanie Mistrzostwami wykazały także władze Klubu z prezesem Adamem Krzesińskim i dyrektorem Maciejem Hartfilem oraz władze uczelni poprzez obecność na zawodach zarówno byłego rektora AWF Warszawa prof. Henryka Sozańskiego, jak i obecnej pani rektor prof. Alicji Przyłuskiej-Fiszer. www.azs.pl
AZS Poznań AZS AWF Warszawa AZS Łódź AWFiS Gdańsk (ULKS Talex Borzytuchom) AZS AWF Wrocław AZS AWF Wrocław AZS AWF Warszawa AZS AWF Wrocław
11.56 23.93 55.49
AZS Poznań
45.78
1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14.
3:49.30 6.49 1.82 12.71 4.30 16.56 60.59 65.82 52.51
1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10.
AZS AZS AZS AZS AZS AZS AZS AZS AZS
AWF Katowice Łódź AWF Kraków AWF Gorzów AWF Warszawa UMCS Lublin Poznań AWF Warszawa AWF Warszawa
2:04.74 4:34.79 9:27.91 13.76 58.61
AZS AWF Kraków AZS AWF Kraków AZS Łódź WSHiU Poznań (Olimpia Poznań) AZS Poznań AZS Poznań AZS AWF Warszawa AZS AWF Katowice
10.58 20.93 47.83 1:50.35 3:53.44 8:16.58 14.41 51.70
AZS AWF Warszawa
40.68
AZS UW-M Olsztyn AZS AWF Biała Podlaska AZS Poznań AZS AWF Wrocław CM Bydgoszcz (WKS Zawisza Bydgoszcz) AZS AWF Biała Podlaska AZS AWF Biała Podlaska PWSZ Wałcz (Żak Wałcz) AZS AWFiS Gdańsk
3:13.43 7.40 2.08 16.57
Punktacja klubów AZS AWF Warszawa 204,5 AWF Wrocław 192 Poznań 145 AWF Kraków 137,5 AWF Biała Podlaska 130 AWF Katowice 103 Łódź 79 AWFiS Gdańsk 78 UW-M Olsztyn 69 AWF Gorzów 56 UMCS Lublin 40 Polit. Opolska 24 AWF Poznań 15 PWSZ Gorzów 5
AZS AZS AZS AZS AZS AZS AZS AZS AZS AZS AZS AZS AZS AZS
Punktacja uczelni AWF Warszawa AWF Wrocław AWF Kraków AWF Katowice UW-M Olsztyn ZWKF Biała Podlaska ZWKF Gorzów AWFiS Gdańsk AWF Poznań PWSZ Gorzów
650 624 510 397 259 220 164 158 112 39
Tydzień wcześniej – 15 maja br. w Katowicach odbyły się mistrzostwa w chodzie sportowym na 5 km. Wśród kobiet zwyciężyła Katarzyna Kwoka, CWKS Resovia Rzeszów, Uniwersytet Rzeszowski, 22:13.69; wśród mężczyzn – Grzegorz Sudoł, AZS AWF Kraków, 19:15.48
5.60 18.75 58.38 64.46 79.73
Zmiana nazwy Mistrzostw nie ograniczyła startu zawodnikom-studentom z klubów nieakademickich, szczególnie tym, którzy szukali szansy uzyskania wskaźnika kwalifikacyjnego do Letniej Uniwersjady w Belgradzie. Niestety, początek sezonu i niekorzystne warunki atmosferyczne nie sprzyjały dobrym wynikom. Najwartościowszymi wg tabel punktowych IAAF okazały się wśród kobiet – 11.56 na 100 m uzyskany przez Iwonę Ziółkowską, AZS Poznań – 1100 pkt; wśród mężczyzn – 5.60 w skoku o tyczce uzyskany przez
Łukasza Michalskiego, CM Bydgoszcz (WKS Zawisza Bydgoszcz) – 1128 pkt. Stanisław Petka Foto Dorota Hartfil
[pi³ka no¿na]
Akademickie Mistrzostwa Polski w Piłce Nożnej, Olsztyn, 25–28 maja 2009
Piłkarze z Opola najlepsi Zwycięstwem Politechniki Opolskiej zakończyły się AMP w Piłce Nożnej. W finałowym turnieju wzięło udział 8 najlepszych drużyn wyłonionych z eliminacji środowiskowych oraz z rozgrywek strefowych.
T
rudno było określić faworyta finału, tym bardziej że zespoły nie mogły skorzystać z kilku zawodników grających na co dzień w ligowych klubach. Mecze rozegrano na boiskach Warmii, OSiR – stadionu, gdzie kilka lat temu mecze ekstraklasy rozgrywali piłkarze Stomilu Olsztyn, oraz w Kortowie na stadionie lekkoatletycznym, mającym jedną z lepszych muraw w województwie.
[wioœlarstwo]
W obu grupach trwała bardzo zacięta walka. W grupie A zdecydowanie najlepiej prezentowali się piłkarze Politechniki Opolskiej, którzy dwa spotkania wygrali, a jedno zremisowali, strzelając 7 bramek. Kompletu porażek doznała Politechnika Gdańska. W grupie B walka o wyjście z grupy trwała do ostatniego meczu, w którym po ostatnim gwizdku nastąpiła kuriozalna sytuacja. Dwie ekipy – PWSZ Konin i WSEZ Łódź – miały ten sam bilans punktów, bramek oraz remis w bezpośrednim pojedynku. Sytuacja była o tyle niekorzystna, iż jedna z ekip dopiero co zakończyła mecz, druga natomiast była już po kolacji. Ostatecznie postanowiono rozegrać rzuty karne pomiędzy zainteresowanymi drużynami na drugi dzień, godzinę przed półfinałem – wygrał zespół WSEZ Łódź 4:3. Mecze półfinałowe były bardzo widowiskowe. Padło w nich 11 bramek. WSEZ Łódź pokonała Politechnikę Warszawską 4:0, natomiast Politechnika Opole wygrała z PWSZ Konin 5:2, tracąc – ciekawostka – dwie bramki po strzałach samobójczych. W meczach o miejsca 5–8 spotkały się dwie ekipy z Lublina (zwycięstwo Uniwersytetu Przyrodniczego) oraz Politechnik z Gdańska i Gliwic. W tym drugim spotkaniu pierwsze zwycięstwo w turnieju odnieśli piłkarze z Gdańska, którzy ostatecznie wygrali także w rzutach karnych mecz o 5 miejsce.
Akademickim mistrzem została Politechnika Opolska, która w finale po zaciętym spotkaniu wygrała z WSEZ Łódź 2:1, będąc nie tylko najlepszą drużyną w turnieju, ale i drużyną, która zdobyła najwięcej bramek w zawodach (14). W meczu o 3 miejsce Politechnika Warszawska wygrała z PWSZ Konin 2:0. Pamiątkowe medale, puchary i dyplomy wręczyli na zakończenie imprezy prof. Szczepan Figiel – prorektor UWM Olsztyn, Waldemar Buszan – dyrektor Departamentu Sportu Urzędu Marszałkowskiego oraz Marek Roguski – kierownik AZS UWM Olsztyn. Czterech zawodników z 3 bramkami zostało królami strzelców: Radosław Kaczmarczyk (UP Lublin), Łukasz Bojar, Jakub Suldorf, Adam Steczek (wszyscy Politechnika Opolska) Wśród nich organizatorzy wyróżnili Łukasza Bojara: w nagrodę otrzymał karton, w którym znajdowało się kino domowe firmy Panasonic. Roman Firlus (trener Politechniki Opolskiej): – Cieszę się oczywiście ze zdobycia złotego medalu; byliśmy faworytem do złota jak każdy pozostały zespół; graliśmy przede wszystkim skutecznie, co odzwierciedla klasyfikacja strzelców; dziękuję chłopakom za zaangażowanie i walkę – ciężko rozegrać 5 meczów w cztery dni, mając jeszcze w nogach mecz ligowy z minionego weekendu. Klasyfikacja końcowa 1. Politechnika Opole 2. WSEZ Łódź 3. Politechnika Warszawska 4. PWSZ Konin 5. Politechnika Gdańska 6. Uniwersytet Przyrodniczy Lublin 7. Politechnika Gliwice 8. UMCS Lublin. Tomasz Jankowski Foto Aleksander Grot
Akademickie Mistrzostwa Polski w Wioślarstwie, Poznań, 30–31 maja 2009
Zmiana nazwy bez zmiany bandery Tegoroczne zmagania, choć pod zmienioną nazwą, wciąż przyciągają rzesze studentów chętnych wioślarskich emocji. Akademickie Mistrzostwa Polski, które zastąpiły Mistrzostwa Polski Szkół Wyższych w Wioślarstwie, odbyły się w Poznaniu.
T
radycyjnie, studenci reprezentując swoje uczelnie (a nie kluby) ścigali się na dystansie 1000 metrów. Na poznański tor regatowy Malta przyjechały reprezentacje 18 uczelni. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni mieli możliwość startu
w dwóch konkurencjach; dla kobiet była to jedynka albo dwójka podwójna, natomiast dla mężczyzn jedynka albo ósemka. Łącznie wystartowało 55 osad (w tym 23 kobiece i 32 męskie) tworzonych przez 162 zawodników (34 kobiety i 128 mężczyzn). Pogoda zawodników nie rozpieszczała, było jak w bollywoodzkim filmie – czasem słońce, czasem deszcz… Największą popularnością cieszyły się konkurencje jedynek. W konkurencji męskiej rozegrano aż 4 finały (od A do D), bo zgłosiło się 20 zawodników. Najlepszy na mecie okazał się reprezentant gospodarzy Adam Chodysz z Politechniki Poznańskiej, wyprzedzając dwóch studentów z Bydgoszczy – drugiego na mecie Dawida Kalinowskiego (Uniwersytet Kazimierza Wielkiego) i trzeciego Łukasza Zuba (Wyższa
Szkoła Gospodarki). W kategorii kobiet jedynki zdecydowanie zwyciężyła Natalia Maciukiewicz (Wyższa Szkoła Gospodarki Bydgoszcz) wpływając na metę 4 sekundy przed Aleksandrą Skrajną (Uniwersytet Warszawski) i 7 sekund przed debiutującą Karoliną Janią (AWF Wrocław). Zacięta walka w kategorii dwójek podwójnych kobiet rozegrała się między Poznaniem a Bydgoszczą. Ostatecznie tryumfowała osada z AWF Poznań (Piątek, Kaleta). Sekundę po zwyciężczyniach na metę wpłynęły ich rywalki z WSG w Bydgoszczy (Liniewska, Słabińska), pokonując o 2 sekundy koleżanki z bydgoskiego Uniwersytetu (Kitowska, Sudoł). Najwięcej emocji wzbudziły wyścigi ósemek – koronnej konkurencji studenckich zmagań. Do startu zgłosiło się 12 aps nr 05 2009 (273)
[jeździectwo]
Akademickie Mistrzostwa Polski w Jeździectwie, Wrocław, 22–24 maja 2009
aplanowano rozegranie dwóch dyscyplin jeździeckich: skoków przez przeszkody oraz ujeżdżenia – w dwóch kategoriach (amator, profi). Organizatorem był KS AZS Politechnika Wrocławska. Mimo pogodnego tygodnia uczestników przywitały chmury i deszcz. – Popadało nam pierwszego dnia troszkę. Mieliśmy błoto w boksach u koni i my też troszkę pływaliśmy – wspominał piątkowe wydarzenia Mieszko Dąbrowski z Uniwersytetu Przyrodniczego z Lublina. Kolejne dni wyglądały już zdecydowanie lepiej i zawody mogły być rozegrane zgodnie z planem. W poprzednich latach w MPSzW startowali tacy zawodnicy jak: Jacek Zagor – trzykrotny mistrz Polski seniorów w skokach przez przeszkody, Łukasz Jończyk – uczestnik Finału Pucharu Świata w Las Vegas 19–22.04.2007 (3 edycje MPSzW), czy Sławomir Uchwat (2), Robert Uchwat, Monika Przysada. W tym roku również nie zabrakło jeźdźców z doświadczeniem międzynarodowym, jak Dawid Kubiak, który zaliczył starty w ME w kategorii juniorów, ani młodych jeźdźców. Dlatego zacięta rywalizacja trwała do ostatnich przejazdów. Najlepszym przykładem był finał w skokach przez przeszkody w kategorii profi.
Duży kłopot sprawiła zawodnikom ostatnia przeszkoda. – W każdym sporcie ta ostatnia przeszkoda, ten ostatni wysiłek jest najtrudniejszy. Trzeba się zmobilizować. Każdy chce pokazać, że jest mistrzem, że chce to zrobić jak najlepiej, a czasami po prostu nie wychodzi – tłumaczył Marek Ruda, sędzia zawodów w konkurencji ujeżdżenia. Nieco bardziej technicznie tłumaczy trudność przeszkody zwycięzca tej konkurencji Mieszko Dąbrowski z Lublina na koniu Rivera L: – To jest tak zwana bramka. Trudność skoku tej przeszkody polega na tym, że jest bardzo wąska. Drąg jest bardzo krótki, a zatem jest bardzo lekki i przy delikatnym trąceniu konia kopytem spada. Ta przeszkoda wygląda trudno optycznie dla konia i często popełniają błędy. Zarówno jeźdźcy, jak i konie. Widziałem, że nikt wcześniej przede mną nie przejechał parkouru bezbłędnie. W pierwszej wersji myślałem, by pojechać spokojniej, a dokładniej i przejechać na zero, ale stwierdziłem, że ta ostatnia przeszkoda jest już na dosyć dużej wysokości i że też mogę tam popełnić błąd. Wiedziałem, że jeśli tak będzie muszę, mieć dobry czas. Ta taktyka się opłaciła. Tym samym Mieszko pogodził miasta rywalizujące ze sobą podczas całych mistrzostw i od początku należące do faworytów – Warszawę i Wrocław. Drugie miejsce przypadło Stanisławowi Przedpełskiemu z SGGW Warszawa na Landloverze. Na podium stanęła również Magdalena Lipińska z Uniwersytetu Przyrodniczego z Wrocławia jeżdżąca na koniu Grandezza. W kategorii amatorów najlepszy okazał się Piotr Dębicki z AWFiS Gdańsk na Nietschem, przed Emilią Walczuk z Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania Białystok na Pireusie oraz Anną Gawron z Politechniki Wrocławskiej na Caromine-S. W ujeżdżeniu wśród profi po zaciętej rywalizacji wygrał Marek Wacławik
z Uniwersytetu Medycznego Warszawa na koniu Major przed Anną Marią Weber z Uniwersytetu Warszawskiego na Norycie i Danutą Kosecką z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego z Olsztyna na Desdemonie. Najlepsza wśród gospodarzy była Karolina Mazurek z Uniwersytetu Przyrodniczego na Lousianie 0037. W kategorii amatorów zwyciężyła Natalia Knypińska z WSNHiD z Poznania na Ruczaju przed Gabrielą Frasunkiewicz z Uniwersytetu Warszawskiego na Gryplanie oraz reprezentantką Politechniki Gdańskiej Anną Skrzeszewską na koniu Castor Z. – Jestem pod wrażeniem, że naprawdę tak udały nam się te zawody. Wszystko zgodnie z planem – w każdym dniu czasówka była idealnie ustawiona. Naprawdę nie było żadnych problemów. Widzimy, że z roku na rok poziom zawodów jest coraz wyższy. To już nasza siódma edycja i muszę przyznać, że w tym roku poziom był naprawdę bardzo wysoki – skomentował mistrzostwa jeden z organizatorów – Michał Grembowski z KS AZS Politechnika Wrocławska. – To naprawdę były wspaniałe zawody. Startowali sami profesjonaliści, bo tak się składa, że jeźdźcy, którzy jeżdżą wysokie konkursy to inteligentni ludzie, studenci. Tutaj mieliśmy przegląd tego, co w Polsce najlepsze. Tytuł mistrza akademickiego jest prestiżowy. Zawodnicy zabiegają o niego, bo daje również pewne profity na uczelni. Oprócz tego startują normalnie w konkursach zawodowych, są w kadrze Polski. Myślę, że sponsorzy też patrzą i rozliczają z wyników – dodał Marek Ruda. Klasyfikacja generalna potwierdza dominację dwóch miast. W pierwszej piątce znalazły się bowiem po dwie warszawskie i wrocławskie uczelnie. Klasyfikacja końcowa 1. SGGW Warszawa 2. Uniwersytet Warszawski 3. Uniwersytet Przyrodniczy Wrocław 4. Uniwersytet Ekonomiczny Wrocław 5. Uniwersytet Szczeciński Barbara Dudziak
osad, rozegrano 2 pełne finały, do których osady trafiły po wcześniejszych biegach eliminacyjnych. Pozwala to na wyłonienie 6 najlepszych osad, które potem stają obok siebie, ramię w ramię, wiosło w wiosło na starcie finału A – w walce o medale. Osady ruszyły bardzo mocno, w końcu 1000 metrów to dystans, na którym nie ma czasu na żadne błędy i późniejsze odrabianie strat. Tu każdy chwyt musi być wykonany poprawnie i ze 100% wkładem siły. Od samego początku, kiedy to 48 wioseł poszło w ruch i 6 sterników rozbrzmiało na Malcie, wiadomo było, że czeka nas ekscytujący wyścig. W połowie dystansu różnice pomiędzy osadami zaczęły być już dostrzegalne i ósemka WSG Bydgoszcz zaczęła nieznacznie wysuwać się na pro-
wadzenie, ale jeszcze wszystko mogło się zdarzyć. Dopóki osady nie przekroczą linii mety, wszystko jest możliwe. Ale pokonanie ósemki WSG Bydgoszcz okazało się jednak niemożliwe dla pozostałych osad i to ona właśnie utrzymała prowadzenie do samego końca. Niewiele ponad sekundę po WSG Bydgoszcz na celowniku pojawiła się kulka osady reprezentującej Akademię Morską ze Szczecina, a pół sekundy po nich – Uniwersytetu Wrocławskiego, który to po raz pierwszy stanął na podium w historii tych rozgrywek. Wszystkie ósemki nie kryły swojej radości na mecie i dumnie prężąc pierś z medalem na podium, a aby tradycji wioślarskiej stało się zadość – sternik zwycięskiej osady musiał zostać wrzucony przez swoich kolegów do wody.
Klasyfikacja generalna (1x MA, 8+ MA, 1x KA, 2x KA) 1. WSG Bydgoszcz – 104 pkt, 2. Politechnika Poznańska – 53, 3. Uniwersytet Warszawski – 49, 4. Akademia Morska Szczecin – 48, 5. UAM Poznań – 48, 6. Uniwersytet Wrocławski – 46, 7. Politechnika Wrocławska – 39, 8. Politechnika Warszawska – 34, 9. AWF Warszawa – 32, 10. UKW Bydgoszcz – 21, 11. Politechnika Gdańska – 20, 12. AGH Kraków – 17, 13. AWF Poznań – 12, 14. AWF Wrocław – 10, 15. Toruńska Szkoła Wyższa – 8, 16. WSB Wrocław – 7, 17. Akademia L. Koźmińskiego Warszawa – 5, 18. Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy Bydgoszcz – 4 Tekst i foto Małgorzata Pawlak
Zacieta rywalizacja 180 koni, 170 zawodników z 45. uczelni z całej Polski – to najważniejsze dane Akademickich Mistrzostw Polski w Jeździectwie rozgrywanych na obiektach Wrocławskiego Toru Wyścigów Konnych Partynice.
Z
www.azs.pl
Koleżanki i Koledzy! 100 lat temu 15 maja grupka studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego po kilkumiesięcznych staraniach doprowadziła do powołania, a potem zarejestrowania Akademickiego Związku Sportowego. Patrząc na miniony czas możemy odetchnąć z ulgą: udało się mimo dwóch wojen światowych i wielu trudnych momentów – idea i organizacja przetrwały do dziś. Z wielkim szacunkiem odnosimy się do dokonań sportowych i organizacyjnych tych wszystkich, którzy od wielu lat budowali Akademicki Związek Sportowy. Na najwyższym podium stoją zarówno medaliści zmagań olimpijskich, uniwersjadowych, mistrzowie i rekordziści Polski, zwycięzcy rywalizacji w rozgrywkach uczelnianych, ale także ich trenerzy i ludzie, którzy z bezgraniczną pasją warunki do tych sukcesów tworzyli. Przesłanie założycieli AZS o rozbudzanie wśród młodzieży zamiłowania do sportu i dawania członkom materialnej możności do wspólnej pracy w kierunku rozwijania sił fizycznych za pomocą wszelkich zdrowych a odpowiednich sportów, zabaw i gier ruchowych jest nadal aktualne. Dlatego jesteśmy przekonani o konieczności dalszego rozwoju sportu i wychowania fizycznego wśród młodzieży akademickiej. Przez minione stulecie korzystaliśmy z wielkiej pomocy przede wszystkim szkół wyższych, dzięki aprobacie władz i środowiska ludzi nauki łatwiej było rozwiązywać wszelkie problemy dnia codziennego zarówno samych sportowców, jak i klubów akademickich. Realizując politykę państwa wobec młodzieży studenckiej, byliśmy wspierani materialnie i organizacyjnie, stając się partnerem dla Ministerstwa Sportu, Polskiego Komitetu Olimpijskiego, polskich związków sportowych i samorządu lokalnego. Wszystkim składam serdeczne podziękowanie. Jesteśmy w trakcie roku jubileuszowego. Uroczystości rozpoczęły się 1 lipca 2008 roku w Krakowie Kongresem Międzynarodowej Federacji Sportu Uniwersyteckiego (IX Forum FISU), w którym uczestniczył prezydent światowej federacji George Killian i delegaci z ponad 50 państw członkowskich. We wrześniu 2008 roku w Częstochowie odbył się I Zjazd Klubów Seniora AZS, a jubileuszowy rok akademicki 2008/2009 zainaugurowano w Gdańsku w dniach 17–19 października. W wielu środowiskach i klubach organizowane są wydarzenia sportowe i koleżeńskie promujące tradycje i współczesną działalność AZS. Zachęcam członków stowarzyszenia do takiej aktywności, to najlepiej służy sprawom, dla których 100 lat temu powołano AZS. W specjalny sposób chcę podziękować Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej Panu Lechowi Kaczyńskiemu za objęcie Honorowego Patronatu, a także wszystkim członkom Honorowego Komitetu 100-lecia. To wielka nobilitacja i zarazem docenienie Akademickiego Związku Sportowego. Dziękuję za obecność na Gali 100-lecia AZS członkom Komitetu Honorowego Jubileuszu: Barbarze Kudryckiej – Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Tomaszowi Zdrojewskiemu – Doradcy Prezydenta RP, Michałowi Kleiberowi – Prezesowi Polskiej Akademii Nauk, Leszkowi M. Rouppertowi i Markowi Konopczyńskiemu – byłym prezesom ZG AZS, Krystynie Lipskiej-Skład, Jerzemu Skorowskiemu – Członkom Honorowym AZS oraz medalistom olimpijskim: Jarosławie Jóźwiakowskiej, Krystynie Krupie, Tomaszowi Kucharskiemu, Zbigniewowi Skrudlikowi i Kajetananowi Broniewskiemu, jak również Rektorowi Politechniki Warszawskiej prof. Włodzimierzowi Kurnikowi, gospodarzowi naszego spotkania na uczelni, w której murach od 90 lat działa Akademicki Związek Sportowy. Marek Rocki Prezes ZG AZS aps nr 05 2009 (273)
Szanowni Państwo! Koleżanki i Koledzy! Należę do grona osób wyróżnionych przez Zarząd Główny Akademickiego Związku Sportowego powołaniem do Honorowego Komitetu obchodów stulecia naszego Związku. W imieniu nas wszystkich chciałabym gorąco podziękować przede wszystkim Panu prezesowi prof. Markowi Rockiemu za ten niemały zaszczyt – będąc w pełni świadoma, że sto lat może być tylko raz. Pozwolę sobie przytoczyć fragment wiersza, który napisał sławny ułan, polityk i dyplomata, będący także poetą*. Myślę, że słowa wiersza dotrą do tych, którzy są podmiotem wszelkich działań naszego Akademickiego Związku Sportowego: Przeżyłem swoją wiosnę szumnie i bogato dla własnej przyjemności a durniom na złość. W żarze pocałunków minęło mi lato i prawdę powiedziawszy mam wszystkiego dość. To „dość” oczywiście dotyczy tylko mnie. Wy młodzi – studentki i studenci – jesteście jeszcze ciągle w okresie wiosny. Życzę wam, abyście ten wspaniały okres wykorzystali w pełni między innymi uprawiając sport, i to nie tylko dla sławy, ale dla przeżywania wspólnej radości. Traktujcie sport jako szaloną, wspaniałą zabawę w gronie przyjaciół, których się nigdy nie zapomina. Mam nadzieję, że wasze rodziny uporają się z kryzysem, który nam, a zwłaszcza uczelniom wyższym dokucza. Życzę Wam, kiedy będziecie występować w okresie pełnego lata, by życie było wolne od dzisiejszych problemów. Oby było zasobne i inspirujące. Wprawdzie będzie także pełne wzlotów, a także upadków, ale niech Was te przeszkody i życiowe zakręty nie zniechęcają, bo życie potrafi być wspaniałe. Miejcie serca otwarte, bo nawet stare serce potrafi być młode, tak jak nasz Stulatek. Niech Akademicki Związek Sportowy żyje wiecznie dla nas i dla następnych pokoleń. Dziękuję Krystyna Lipska-Skład Honorowy Członek AZS * Bolesław Wieniawa-Długoszowski (1881–1942), generał, legionista związany z marszałkiem Józefem Piłsudskim. Od 1938 r. ambasador Polski we Włoszech. Poeta i tłumacz.
Foto Grzegorz Cysewski www.azs.pl
Konferencja została zorganizowana przez Wydział Wychowania Fizycznego Uniwersytetu Rzeszowskiego, PWSZ w Krośnie, Podkarpackie Towarzystwo Naukowe Kultury Fizycznej w Rzeszowie oraz Zarząd Główny Akademickiego Związku Sportowego. Sympozjum odbyło się pod patronatem Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach programu obchodów 100-lecia AZS.
C
elem konferencji była wymiana opinii na temat kultury fizycznej z perspektywy historycznej, socjologicznej, pedagogicznej, organizacyjno-prawnej oraz w odniesieniu do procesów zmian społecznych. Bardzo bogaty program nie pozwala na omówienie wszystkich interesujących prezentacji, których przedłożono ponad 30. Przewodniczącym komisji inauguracyjnej i jednym z inicjatorów konferencji był prof. dr hab. Kazimierz Obodyński. W swoim wystąpieniu przedstawił olbrzymią rolę AZS w kształtowaniu kultury fizycznej w szkołach wyższych w Polsce. Według niego ewolucja AZS ściśle korelowała z przebiegiem zmian politycznych, gospodarczych i społecznych. Negatywnie odbiły się na jego działalności przemiany gospodarcze lat 90. Uważa jednak, że mimo wielu trudności AZS stanowi wciąż jedną z głównych sił kultury fizycznej w Polsce oraz pośrednio sportu kwalifikowanego. Bardzo ciekawe było wystąpienie prof. nadzw. dr. hab. Stanisław Zaborniaka. W swoim doniesieniu przedstawił sportowe organizacje studenckie Lwowa i Krakowa działające przed rejestracją Akademickiego Związku Sportowego. Z jego badań wynika, iż zorganizowane formy współzawodnictwa pomiędzy polskimi studentami, datują się 50 lat wcześniej. Uzupełnieniem tej tematyki było doniesienie mgr Haliny Hanusz na temat: Polska w światowym systemie współzawodnictwa sportu studenckiego w latach 1924–2007, przybliżające ideę międzynarodowego ruchu sportowego, w którym Polska odegrała niepoślednią rolę. Postulat na Kongresie Międzynarodowej Konfederacji Sportu (CIE) dotyczący rozgrywania akademickich mistrzostw świata został zgłoszony przez Polaków. Pierwsze międzynarodowe mistrzostwa akademickie odbyły się w Warszawie w 1924 roku. Dały one początek światowej rywalizacji studentów-
Ogólnopolska Konferencja Naukowa Akademicka kultura fizyczna na przełomie stuleci – stan i perspektywa zmian, Rzeszów, 4–6 czerwca 2009
sportowców. Siedzibą władz Komisariatu Sportowego CIE w latach 1924–1925 była Warszawa. Zawody rozgrywane w latach 20. były protoplastą dzisiejszych uniwersjad. Również w przypadku ruchu uniwersjadowego Polska miała swój wkład. Autorka przedstawiła Polaków, członków AZS, ich działalność na rzecz FISU, zorganizowanych przez Polskę AMŚ i uniwersjad, jak i osiągnięć medalowych za sprawą wspaniałych sportowców-studentów, którzy wpisali się na trwałe w historię ruchu uniwersjadowego. Następny z poruszanych tematów, który stanowił przedmiot ożywionych dyskusji w kuluarach, zawarty został w wystąpieniu dr. Zbigniewa Barabasza pt. Kultura fizyczna studentów w europejskich szkołach wyższych. Opierając się na wynikach swoich badań, zaproponował wprowadzenie modelu z uczelni europejskich do polskich szkół wyższych. Nie funkcjonuje tam obligatoryjny system zajęć z wf. Zajęcia prowadzone są wspólnie ze studentami wolontariuszami i bazują na pozytywnej motywacji studenta. Zajęcia są zbliżone do ofert składanych przez profesjonalne kluby, np. fitness. Student jest podmiotem, klientem o którego względy zabiegają centra sportowe na uczelniach. Oferta programowa jest częściowo odpłatna i realizowana według upodobań studenta. Z tymi rozwiązaniami nie zgadzali się pedagodzy, m.in. mgr Bogusław Berdel i dr Iwona Tabaczek-Bejster. W swoim doniesieniu przedstawili, że najważniejsze znaczenie w procesie wychowania stanowi dobry pedagog. To od jego umiejętności zależy rola sportu wżyciu studenta. Uzupełnieniem tej tezy stał się referat prof. dr. hab. Mestwina Stanisława Kostki i Sebastiana Humbli (WSFiZ Białystok), którzy stwierdzili, że sport jako abstrakcja nie jest ani dobry, ani zły. Można tylko mówić o pewnym potencjale, jaki w nim występuje. Ważny jest sposób prowadzenia zajęć sportowych. Szczegól-
ne znaczenie ma sport akademicki, który przede wszystkim trzeba chronić w procesie edukacyjno-wychowawczym. Należy go traktować w kategoriach dobra społecznego, którym się nie handluje ani którego się nie komercjalizuje. To właśnie nadmierna komercjalizacja stanowi największe zagrożenie sportu akademickiego. Model z krajów Unii Europejskich nie musi być wzorem do naśladowania. Może się okazać już niedługo, że właśnie one będą czerpać przykład z polskiego systemu wychowania fizycznego. Polityka krajów rozwiniętych, nastawiona głównie na wzrost gospodarczy, coraz bardziej budzi wątpliwości. Wszystko podporządkowane jest naturalnym siłom rynku. Mało uwagi poświęca się pozawzrostowym celom społecznym. Niewidzialna ręka rynku ma stanowić remedium w rozwiązywaniu wszelkich problemów. Z tym nie można się zgodzić. Innym rozwiązaniem według uczestników Konferencji byłoby wprowadzenie zapisów ustawowych zwiększających liczbę godzin programowych i obejmujących wf. studentów II stopnia studiów. W trakcie swojego wystąpienia mgr Bartłomiej Korpak mówił: – Nie ulega wątpliwości, że minima w wymiarze 60 godzin nie spełniają żadnej funkcji. Tylko co dziesiąty studiujący z blisko 2 milionów młodych ludzi uczestniczy systematycznie w jakichkolwiek formach aktywności fizycznej. Taki stan można określić zdaniem: niska efektywność działalności. Dodatkowo obowiązkowe zajęcia z wf. rozliczane są według kryterium obowiązkowości, a nie umiejętności. Powinny być stworzone i aplikowane na uczelniach wyższych nowe standardy z zakresu wychowania fizycznego, oparte na ocenie pozyskiwanych umiejętności. Dzięki temu student poszerzałby swoje kwalifikacje, a nie jedynie brał udział w zajęciach. O aspektach prawnych wychowania fizycznego, jego perspektywach i zmianach wypowiadał się prof. nadzw. dr hab. Andrzej Nowakowski. Stwierdził, że nie ma pewności, czy wychowanie fizyczne na uczelniach wyższych zostanie utrzymane w grupie przedmiotów o charakterze obligatoryjnym, czy też zostanie przesunięte do grupy zajęć pozostawionych w uznaniu samym studentów. Z kolei mgr Renata Kopczyk przedstawiła sport w perspektywie dyrektyw Unii Europejskiej. Spełnia on funkcję w kształceniu formalnym i pozaformalnym. Wartości, których sport jest nośnikiem, wpływają na rozwój wiedzy, motywacji, umiejętności i gotowości do osobistego wysiłku. Wzmacnia on więzi pomiędzy ludźmi oraz rozwija świadomość europejskiej jedności kulturowej. Poza wystąpieniami przewidziane były różne inne atrakcje, m.in. zawody w kręgle. Organizatorzy włączyli też uczestników konferencji w uroczyste otwarcie Festiwalu Polsko-Ukraińskiego w Piłce Siatkowej na pięknym krośnieńskim Rynku. Sebastian Humbla aps nr 04 2009 (272)
U
kr
aiń
cy znowu wygrali
Ekipy z Ukrainy kolejny raz wygrały Polsko–Ukraiński Festiwal Siatkówki Studenckiej. Szóstą edycję tej imprezy zorganizowano w Krośnie.
W
turnieju wystartowało ostatecznie siedem męskich i pięć żeńskich drużyn. Dzień przed imprezą okazało się, że dwa zespoły z Ukrainy nie dostały wiz i nie mogły przekroczyć granicy. Ci, którym się udało, dotarli na miejsce dużo wcześniej, niż to przewidywał program i już na wstępie domagali się treningu, wprowadzając gospodarzy w lekkie zakłopotanie. Faworytkami były występujące w ukraińskiej ekstraklasie siatkarki Uniwersytetu Wołyńskiego z Łucka, które triumfowały w trzeciej i czwartej edycji festiwalu. Ukrainki swoją dominację potwierdziły w stu procentach, pewnie pokonując kolejnych rywali i wygrywając dwie partie do... ośmiu. Jedynego seta oddały dopiero w ostatnim meczu, gdy było już wiadomo, że nic im już nie odbierze pierwszego miejsca. Tego jedynego seta udało się ugrać zespołowi WSBiP Ostrowiec Św., który w historii polsko-ukraińskich zmagań trzy razy grał o zwycięstwo i trzy razy zajmował drugie miejsce. W Krośnie zespołowi Romana Murdzy przytrafiła się wpadka w meczu z UEK Kraków (przegrana po tie-breaku), co znacznie zmniejszyło szanse na triumf w zawodach. Znów skończyło się więc drugą lokatą. Trzecia przypadła ekipie z Krosna. Gospodarze cieszyli się zresztą z dubletu, bowiem wywalczyli także trzecie miejsce w turnieju mężczyzn. W walce o nie pokonali dwukrotnego finalistę www.azs.pl
ostatnich festiwali – Uniwersytet Gospodarki Wodnej z Równego. Było to drugie i ostatnie zwycięstwo drużyny polskiej nad ukraińską w tych zawodach. Wcześniej ekipę z Równego, która tym razem przyjechała w nieco słabszym niż dotąd składzie, pokonali po tie-breaku rzeszowianie, zapewniając sobie awans do finału. Gracze Adama Maryniaka spotkali się w nim z Uniwersytetem Pedagogicznym z Czernichowa i przez większość meczu prowadzili nawet wyrównaną walkę. W końcówkach setów Polacy popełniali jednak proste błędy, przesądzając o drugim z rzędu sukcesie zawodników grających na zapleczu ukraińskiej ekstraklasy. – Zrobiliśmy to, co było można. Wyniki wskazują, że byliśmy niewiele gorsi od przeciwników – komentował trener Uniwersytetu Rzeszowskiego. Najlepszym zawodnikiem turnieju został Maxim Nikolajczuk. U pań triumfowała zablokowana dopiero w ostatnim meczu Anna Dowgopoluk. Siatkarka z Łucka odebrała tym samym specjalną nagrodę im. Agaty Mróz – zmarłej rok temu dwukrotnej mistrzyni Europy, którą wybrano najlepszą zawodniczką w pierwszym polsko-ukraińskim festiwalu (a grała wtedy w barwach Ostrowca Świętokrzyskiego). Annę i innych wyróżniających się graczy obserwowano w Krośnie bardzo uważnie. Festiwal odwiedziło bowiem kilku łowców talentów, oferując najlepszym siatkarkom i siatkarzom zmianę barw klubowych. Gospodarzem VI Polsko-Ukraińskiego Festiwalu Siatkówki Studenckiej był Klub Uczelniany AZS PWSZ Krosno. Rozpoczęło się od uroczystego otwarcia na krośnieńskim rynku, w którym uczestniczyli m.in. wiceprezydent miasta Bronisław Baran, sekretarz generalny AZS Bartłomiej Korpak i przewodniczący Komitetu Wychowania Fizycznego i Sportu Ministerstwa Oświaty i Nauki Ukrainy Viatcheslav Gamov. W wyda-
rzeniu wzięli udział także uczestnicy odbywającej się równolegle Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej Kultura fizyczna studentów na przełomie stuleci – stan i perspektywa zmian. W ramach atrakcji na jednym ze wzniesień koło Iwonicza Zdroju zorganizowano ognisko, podczas którego Polacy i Ukraińcy razem śpiewali (pod batutą niezawodnego trenera Maryniaka) i świętowali, kolejny raz udowadniając, że studenckie relacje między naszymi narodami układają się wyśmienicie. Słynący dotąd z ostrego reżimu Ukraińcy poczuli wreszcie istotę festiwalu i nie poszli spać tak wcześnie, jak zwykle to robili. Za rok pojedziemy do naszych sąsiadów. Już w Krośnie mówiło się, że organizacji mogą się podjąć Równe lub Lwów. Zgłaszają się także chętni do przeprowadzenia kolejnego festiwalu w Polsce. Festiwalowe granie przypadło bowiem wszystkim do gustu. Dariusz Sokołowski Foto Maciej Samsonowicz Finały mężczyzn o 5. miejsce WSIiZ Rzeszów – AZS Częstochowa 2:0 (17, 20) o 3. miejsce PWSZ Krosno – Równe 3:0 (22, 22, 14) o 1. miejsce Uniwersytet Rzeszowski – Czernichów 1:3 (–22, –21, 18, –20) Kolejność turnieju mężczyzn 1. Uniwersytet Pedagogiczny Czernichów 2. Uniwersytet Rzeszowski 3. PWSZ Krosno 4. Uniwersytet Gospodarki Wodnej Równe 5. WSIiZ Rzeszów 6. AZS Częstochowa 7. Politechnika Lubelska Kolejność turnieju kobiet (grano każdy z każdym) 1. Uniwersytet Wołyński Łuck 2. WSBiP Ostrowiec Św. 3. PWSZ Krosno 4. UEK Kraków 5. Uniwersytet Rzeszowski
To już koniec Mimo że mamy połowę roku kalendarzowego, to dla dolnośląskiego środowiska AZS rok już się zakończył. 15 czerwca br. na tarasie Tawerny przy ul. Wybrzeża Wyspiańskiego odbyło się uroczyste podsumowanie Dolnośląskiej Ligi Międzyuczelnianej, i tym samym zakończono sportowy rok akademicki 2008/2009. Dla najlepszych czekały puchary i dyplomy. Jednak nie każdy tego dnia znalazł wolną godzinę na odebranie wyróżnienia. Mam nadzieję (chociaż nadzieja to matka głupich), że za rok na podsumowaniu ligi będą wszyscy laureaci i wyróżnieni. A jeżeli już ktoś nie będzie mógł przybyć osobiście, to przynajmniej znajdzie zastępstwo koleżanki lub kolegi z drużyny czy trenera lub opiekuna sekcji. Był to rok niespodzianek sportowych, bo za takie należy uznać m.in. mistrzostwo PWSZ Wałbrzych w futsalu mężczyzn i piłce siatkowej mężczyzn. Warto podkreślić, że po dwóch latach nieobecności na dolnośląskich arenach akademicy z Wałbrzycha zakończyli mocnym akcentem. Był to rok dużej frekwencji na zawodach, które wielokrotnie trwały po kilkanaście godzin. To bardzo cieszy i napawa optymizmem przed kolejnym sezonem. Życzeniem każdego organizatora jest, by kolejne edycje przynosiły same pozytywne akcenty i sprawiały, żeby w rozmowach studentów nie znikał temat rozgrywek środowiskowych. Mimo takich sukcesów nie obyło się bez wpadek, które muszą zostać wyeliminowane, by liga stała się jeszcze bardziej profesjonalna. Słowa te są przede wszystkim kierowane do trenerów oraz kierowników sekcji. W dobie informatyzacji oraz szybkiej komunikacji niedopuszczalne jest, by wyniki z meczów ligowych lub turniejów sportowych były przesyłane z kilkudniowym opóźnieniem. Takie błędy sprawiają, że strona DLM jest nieaktualna i nie może stanowić żadnego źródła informacji dla zainteresowanych osób. Liczę na to, że trenerzy będą chętniej promowali swoich zawodników i drużyny, bo jak na razie na apel o przesyłanie zdjęć lub jakichkolwiek informacji na ich temat odpowiedziało zaledwie kilka osób. Czy to znaczy, że nie chcą być zauważeni i pochwaleni za dobrze wykonywaną pracę? Trwa dwumiesięczna przerwa wakacyjna służąca dogłębnemu przeanalizowaniu wszystkich sukcesów, a także błędów, na podstawie których będzie zrobiony rachunek sumienia. No i co najważniejsze: żal za grzechy, bo bez tego trudno będzie o jakąkolwiek poprawę. Tomasz Chochołek
iłki p e i n a p o k e w o i l a n Juwe r play, tak w skróz walką w duchu fai zona Świetna zabawa połąc ry był pierwszą Studente.pl Cup, któ ać ow um ds po a żn cie mo ocławia w Piłce ickich Mistrzostw Wr em ad Ak ch rty wa Ot edycją e: AZS Wrocław, Młoji podjęli się wspólni ac niz ga or go Je ej. Nożn portal studente.pl. macji i Rozwoju oraz for In m ru nt Ce e ow dzież
K
alendarz imprez, które towarzyszyły wrocławskim juwenaliom, został w tym roku wzbogacony o turniej piłkarski. W imprezie udział wzięło 17 drużyn głównie wrocławskich uczelni. W środę 13 maja br. rozegrali oni mecze na stadionie AZS przy ul. Mianowskiego 2 B. I choć nazwy niektórych drużyn wskazywały na dość swobodne podejście do sprawy (gościliśmy m.in. Wielkie Żniwo, Perskich Wojowników czy Emerytów w Pieluchach), to walka od pierwszych minut była niezwykle zacięta. – Turniej był idealnym połączeniem amatorskiego podejścia do piłki nożnej i zaciętej rywalizacji na boisku. Pomimo zróżnicowanego poziomu gry wszyscy piłkarze na równi wykazali się duchem walki i zaciętością, czego wynikiem niejednokrotnie okazywała się drobna kontuzja, ale przede wszystkim strzelone bramki – zauważa Mateusz Szponder z AZS Wrocław. Zainteresowanie turniejem bardzo mile zaskoczyło organizatorów. Zawodnicy podkreślali, że we Wrocławiu ciągle zbyt rzadko organizuje się podobne spotkania. – Od czterech lat gram w juwenaliowych turniejach piłkarskich. W tym roku poziom był zdecydowanie najwyższy – stwierdził w rozmowie dla portalu studente.pl Tomasz Suchiński z ekipy Politologii, która ostatecznie uplasowała się na drugim miejscu przegrywając w finale z drużyną Euroroboli 2:4. Organizatorzy nagrodzili również indywidualnych zawodników. Królem strzelców ogłoszono Tomasza Wołkowicza z 13 bramkami na koncie, a za najlepszego bramkarza turnieju uznano Rafała Gawlika. – Świetna pogoda, wszędobylski zapach pieczonych kiełbasek oraz znajome twarze kolegów z poszczególnych wrocławskich uczelni nadawały imprezie swoistej atmosfery piłkarskiego pikniku i chyba, jak przystało na imprezę organizowaną przy współudziale portalu studenckiego studente.pl i MCIiR oraz DOŚ AZS, właśnie o to chodziło. Dodatkowym miłym
akcentem dla piłkarzy biorących udział w imprezie mógł być fakt, iż grali dokładnie na tych samych boiskach, które już niebawem, w lipcu, będą gościć piłkarzy z całej Europy biorących udział w AME w piłce nożnej. Miejmy nadzieję, że głodni piłkarskich wrażeń wyjadacze ze Studente.pl Cup będą w nich brać udział z równym zaangażowaniem, np. kibicując naszej drużynie – mówił Mateusz Szponder. Impreza reklamowana jako największe wydarzenie sportowe tegorocznych juwenaliów okazała się dużym sukcesem. – Bardzo się cieszę, że wspólnymi siłami z AZS i MCIiR udało nam się zorganizować taki turniej. Dzięki doskonałym warunkom gry Studente.pl Cup zaliczony został do jednego z najbardziej udanych turniejów juwenaliowych w historii. Mam nadzieję, że impreza na trwałe wpisze się w program juwenaliów i za rok będziemy mogli gościć na Studente.pl Cup reprezentacje wszystkich wrocławskich uczelni – przyznaje Radosław Kołyszko z portalu studente.pl. Strona organizacyjna pierwszej edycji Otwartych Akademickich Mistrzostw Wrocławia w Piłce Nożnej była bez zarzutów. Dopisali zawodnicy, a nawet pogoda. A wszystko to nabrało szczególnego smaku, kiedy około południa UEFA potwierdziła, że Wrocław będzie jednym z miast goszczących Euro 2012. Anna Halewicz Foto Marcin Siemieniec
Redaktor: Tomasz Chochołek e-mail: t.chocholek@azs.wroclaw.pl aps nr 04 2009 (272)
mfuje! Turniej kobiecy również przyniósł u y r t i k s w a ł c o r W t wlingu. kilka niespodzianek. Tytułu sprzed Uniwersyte ramach DLM w Bo roczne zmagania w akademickiej Dobiegły końca tego najlepszej drużyny ie en ni ło wy ło by czyzn i kobiet. Celem zawodów graczy wśród męż ch zy ps jle na az or Dolnego Śląska
M
istrzowskiego tytułu broniła Wyższa Szkoła Bankowa we Wrocławiu, jednak już po pierwszej edycji wiadomo było, że studentom WSB trudno będzie powtórzyć sukces sprzed roku, zwłaszcza, że drużyna odnotowała znaczną stratę do prowadzącej „Palestry” z Uniwersytetu Wrocławskiego. Uczelnia ta od pierwszego turnieju liderowała w tabeli, sukcesywnie powiększając swoją przewagę i wygrywając całą Ligę. Pucharami za drugie i trzecie miejsce podzielili się jednak reprezentanci WSzB. Niemałych wrażeń dostarczyła indywidualna rywalizacja mężczyzn. Rewelacją pierwszej kolejki okazał się reprezentant Politechniki Wrocławskiej Paweł Lisowski, który średnią 222,33 pkt z trzech gier zdeklasował rywali i wydawał się
pewnym kandydatem do zwycięstwa. Niestety, zgodnie z postanowieniami regulaminu, Paweł, który opuścił pozostałe tury, nie został sklasyfikowany. Druga tura nie przyniosła rozstrzygnięć. Po trzeciej ex equo miejsce pierwsze ze średnią 158,89 pkt zajmowali Piotr Dąbrowa i Krzysztof Sobucki (obaj z UWr.), tuż za nimi uplasował się zwycięzca zeszłorocznych zawodów Łukasz Karolczak z WSB ze średnią 153,56. Najwyższa gra w „Mirażu” i jednocześnie rekord zawodów w wykonaniu Pawła Lisowskiego (235 pkt) padł już w grudniu (I edycja). Blisko pobicia tego wyniku był Piotr Dąbrowa, który podczas kwietniowego turnieju w „Creatorze” strącił tylko 3 piny mniej. Ostatnia, najbardziej pasjonująca tura przyniosła zwycięstwo w zawodach Krzysztofowi Sobuckiemu (średnia 163,92 pkt). Piotr Dąbrowa (średnia 162,17) ostatecznie musiał się zadowolić drugim miejscem. Najlepszy okazał się student Uniwersytetu Przyrodniczego Piotr Ryglowski (161,89).
trójkę? w ” i k r ó w z c ł a n i „F iej Ligi Mięce Kobiet Dolnośląsk
w Koszyków ium KarkoW turnieju Final Four trzy drużyny, a Koleg ko tyl ł zia ud y ięł wz dzyuczelnianej era. cję koszykarskiego lid noskie obroniło pozy
Z
e względu na liczbę drużyn lepiej byłoby rozegrać turniej na zasadach każdy z każdym – mówi Tomasz Chochołek, rzecznik prasowy AZS Wrocław. – Nie możemy zmieniać reguł, dlatego uznaliśmy że Uniwersytet Ekonomiczny przegrał obydwa mecze walkowerem, a Kolegium Karkonoskie zagrało w meczu o pierwsze miejsce bez wcześniejszego udziału w eliminacjach. Koszykarki z Jeleniej Góry miały spotkać się w meczu o złoto ze zwycięzcą starcia: Uniwersytet Wrocławski – Uniwersytet Przyrodniczy. Mecz eliminacyjny od początku był bardzo wyrównany. Pierwsza kwarta zakończyła się remisem 19:19, od drugiej ćwiartki zawodniczki UP odskoczyły przeciwniczkom na kilka punktów i nie oddały wygranej już do końca. Bardzo emocjonująca okazała się czwarta kwarta. Właśnie wtedy liderki ligi wrocławskiej zaczęły skutecznie odrabiać 14-punktową stratę z trzeciej kwarty. W samej końcówce zabrakło im jednak zimnej krwi i kilku
www.azs.pl
zawodniczek z podstawowego składu. Uniwersytet Przyrodniczy awansował wygrywając mecz 71:62. Potem koszykarki z UP dzielnie stanęły wobec rywalek z Jeleniej Góry. KK nie dała sobie jednak wyrwać zwycięstwa. W drugiej kwarcie koszykarki KK pozwoliły przeciwniczkom zdobyć jedynie trzy kosze. Mecz zakończył się wynikiem 70:51. Zawodniczki UP musiały się zadowolić drugim miejscem, Uniwersytet Wrocławski – trzecim. W rozgrywkach mężczyzn Uniwersytet Ekonomiczny zaskoczył wszystkich, pokonując najpierw w eliminacjach najlepszą wśród wrocławskich ekip, Politechnikę Wrocławską, aby potem w finale rozprawić się z regionalnym liderem DLM, Kolegium Karkonoskim. Mecz na szczycie wygrała ekipa z UE 91:82 mimo świetnej gry zespołowej jeleniogórzan. Walka była bardzo zacięta: w trzeciej kwarcie czterech kluczowych zawodników miało na koncie po 4 faule, przez co musieli odpuścić przeciwnikom w obronie.
roku broniła zawodniczka Uniwersytetu Wrocławskiego Justyna Łabentowicz, jednak po pierwszej kolejce brylowała Agata Stasiewicz ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu. Kolejne edycje odmieniły losy rywalizacji. W kręgielni „Creator Klub” Justyna odrobiła straty, a następnie powiększyła swoją przewagę nad rywalkami. W ostatnim, majowym turnieju dobrą formę zaprezentowała Agata Siejka, dając nadzieję UWr. na kolejny udany sezon. Po finale w „Mirażu” puchar powędrował do Justyny Łabentowicz (średnia 159,92 pkt), wicemistrzostwo przypadło Magdalenie Kaweckiej z Wyższej Szkoły Handlowej (średnia 139,25), na trzecim miejscu Agata Stasiewicz (średnia 137,11). Oprócz rekordów punktowych w tym roku w zawodach padło wiele innych: 19 drużyn, 8 uczelni wyższych, około 70 uczestników rywalizujących na torach wrocławskich kręgielni. Ale DLM w Bowlingu to także coś, czego nie sposób poddać statystyce: eksplozje radości po strike’ach, satysfakcja z wygranej, niesamowicie pozytywne emocje połączone ze wspaniałą zabawą, ale także ciężka praca podczas treningów. Justyna Łabentowicz Foto Tomasz Chochołek
Mecz mógłby wyglądać inaczej, gdyby ekipa z Jeleniej Góry przyjechała na turniej w pełnym składzie. Osłabienie tej drużyny było widać również w meczu eliminacyjnym, w którym KK zmierzyło się z AWF. W starciu pomiędzy najlepszą a najsłabszą drużyną zawodów po pierwszej połowie – remis po 39. Ostatecznie wygrała drużyna z Karkonoszy, jednak tylko 6 punktami – 85:79. Ekipa Politechniki, podobnie jak Kolegium, prezentowała na turnieju zdecydowanie słabszą formę niż w sezonie zasadniczym. Przegrała w meczu eliminacyjnym z Uniwersytetem Ekonomicznym 77:82. Największą niespodzianką okazał się mecz o trzecie miejsce. Starcie pomiędzy Politechniką z reprezentacją AWF było tak wyrównane, że potrzebne były dodatkowe minuty. Akademicy nie dotrzymali tempa przeciwnikom, którzy pozwolili na zdobycie tylko jednego kosza, wygrywając 94:85. Bardzo ciekawe starcia, dużo dobrej zabawy i koszykarskich emocji. W końcu to Final Four – niby finał, ale przede wszystkim podsumowanie sezonu. Zawodnicy i trenerzy traktują je bardziej jako okazję do spotkania się niż rywalizację o złote gacie. Edyta Drzymała
e i k s a l ppood dlaskie Odszedł… Pierwotnie miał to być felieton o czymś zupełnie innym. Kiedy miałem już wciskać „wyślij”, w moim programie pocztowym zadzwonił telefon. Po krótkiej chwili postanowiłem, że muszę napisać coś zupełnie innego. Zmarł dr Zbigniew Wollny. Mój nauczyciel w supraskiej uczelni, mój mentor, mój przyjaciel… Dr Wollny był świadkiem powstawania Akademickiego Związku Sportowego na Podlasiu. Był legendą naszej organizacji. Nie sposób w krótkim tekście opisać sylwetkę tego człowieka, bo był postacią niezwykłą. Poznałem go zaraz po moim wstąpieniu w szeregi azetesiaków i skłamałbym, gdybym napisał, że mi nie imponował. Spędziliśmy wiele godzin na wspólnych rozmowach o AZS-ie i jego dziejach w naszym regionie. Doktor z niezwykłą precyzją potrafił odtwarzać kolejne fakty z czasów, kiedy nie było jeszcze na świecie moich rodziców. Imponowało mi, że pierwsze kroki, tuż po wejściu do WSWFiT w Supraślu, kierował do redakcji „Wuefiaka”, by napić się z nami wspólnie kawy, zapalić papierosa, pogadać, pośmiać się. Być może dlatego, że nasze drzwi były najbliżej. Ale myślę, że chyba raczej dlatego, że lubił towarzystwo młodzieży, która potrafiła zadawać pytania. Bardzo szybko znaleźliśmy z Nim wspólny język. Pamiętam, jak siadaliśmy w kilka osób w redakcji i słuchaliśmy historii, jak Melcer rzucał kolejne bramki, jak w komunistycznych czasach powstawał w Białymstoku AZS i ile było wtedy problemów, a sam doktor Wollny musiał uciekać przez płot swojej uczelni, żeby nie „zapięli go w kamasze”. Szkoda, że nie ma Go już z nami… Wollny był bardzo znaną postacią w podlaskim środowisku sportowym. Przez długie lata pełnił funkcję kierownika Studium WF w białostockiej Akademii Medycznej. Był jednym z niewielu doktorów nauk o kulturze fizycznej. Często opowiadał z humorem, jak obiecał swojej mamie, że zostanie lekarzem. Swoją przygodę ze studiami zaczynał na Akademii Medycznej, ale ostatecznie ukończył WSWF we Wrocławiu. Kiedy otrzymał tytuł doktora pojechał do rodzinnego domu i powiedział do mamy: – Chciałaś doktora? Proszę, jestem doktorem. Wielokrotnie rozmawialiśmy nad powstaniem książki, nad spisaniem Jego wspomnień. Z pewnością wyszłoby z tego opasłe tomisko, bo Doktor znał podlaski AZS od podszewki. Na zawołanie sypał datami, nazwiskami, wydarzeniami. Spóźniłem się. Udało mi się przeprowadzić z Nim zaledwie krótki wywiad. Doktor Wollny był wówczas już bardzo ciężko chory. Spotkaliśmy się jednak w towarzystwie jednego z Jego licznych kolegów, również AZS-iaka dr. Zbigniewa Bujnowskiego i „pomacaliśmy” zaledwie temat, który z pewnością zasługuje na publikację. Niestety, nie było już możliwości na kolejne nasze spotkania. Wiadomość o Jego śmierci przyjąłem ze spokojem, jak pewnie wielu Jego znajomych. Przerwała ona walkę Doktora z bardzo ciężką chorobą, z którą zmagał się od wielu miesięcy. Z pewnością będzie nam wszystkim brakowało Jego poczucia humoru, Jego wiedzy, ale przede wszystkim uśmiechu, którym bardzo często obdarowywał studentów. Paweł Surynowicz
o Co roszkejuSzkoływAdmPinistarapcjiaPugblaiczynej
Studenci Wyż wyróżrok akademicki. Były wy to or sp ali ow um pods adycyjnie ia i dobra zabawa. Tr nienia, podziękowan yo. ianym klubie Papaga spotkali się w uczeln
A
kademicki Związek Sportowy przy Wyższej Szkole Administracji Publicznej w Białymstoku podsumował sportowy rok akademicki. Rozdano nagrody i wyróżnienia najlepszym sportowcom uczelni i pogratulowano studentom wyników w mijającym już sezonie współzawodnictwa sportowego. Jego Magnificencja Rektor WSAP prof. Jerzy Kopania uhonorował również absolwentów uczelni. Cała sportowa rodzina białostockiej WSAP każdego roku spotyka się na czerwcowym podsumowaniu roku sportowego. Nagradzani są wówczas najlepsi studenci i ogłaszane wyniki plebiscytu na najlepszych sportowców. Najlepsza szóstka otrzymuje podziękowania i nagrody przygotowane przez uczelniany AZS. – Co prawda szczególnych osiągnięć w tym roku nie mieliśmy, ale należy odnotować fakt, że trzykrotnie stawaliśmy jako uczelnia na podium regionalnej ligi akademickiej – mówi Józef Fiedorowicz, szef Studium WFiS na białostockiej uczelni. – Dwukrotnie byliśmy drudzy, w halowej siatkówce i ergometrze wioślarskim kobiet i mężczyzn, a w dwuboju zajęliśmy trzecie miejsce – podsumowuje. W sportowym podsumowaniu WSAP chętnie uczestniczą władze uczelni. Nie inaczej było tym razem. Obok wspomnianego rektora uczelni swoją obecność zaznaczyła również prorektor WSAP, prof. Halina Święczkowska. Na podsumowaniu obecni byli również przedstawiciele podlaskiego AZS: prezes Antoni Prokop, sekretarz Organizacji Środowiskowej Halina Fiedorowicz oraz Wojciech Piotrowski. Oprócz nich wraz ze studentami WSAP sportowy rok akademicki podsumował również szef Studium Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania Tadeusz Cimoszuk oraz białostocki radny, były piłkarz Jagiellonii Jacek Chańko. Warto wspomnieć, że WSAP reprezentują znane nazwiska. Studentami białostockiej uczelni są między innymi Anna Narel (członkini kadry
narodowej w badmintonie), Łukasz Lemieszko (kadra narodowa karate kyokushin) oraz znane siatkarki Iza Żebrowska i Anna Manikowska (obie do niedawna AZS Białystok). Plebiscyt na najlepszego sportowca WSAP (szóstka najlepszych): Anna Narel (badminton), Ewelina Borkowska (ergometr, lekkoatletyka), Katarzyna Obacz (siatkówka), Mariusz Rutkowski (ergometr, LA, trójbój siłowy), Kamil Iwańczuk (ergometr, LA, trójbój siłowy), Łukasz Lemieszko (karate kyokushin, ergometr). Najwszechstronniejsi sportowcy WSAP: Mariusz Rutkowski, Kamil Iwańczuk, Maciej Komła PS (piłka nożna, LA, ergometr). aps nr 04 2009 (272)
[podlaskie]
y Lekkana StsadpionioedMiejskrimywnBinałym stoku odby12 maja br. akademików tletyczne podlaskich ły się zawody lekkoa cznej. nej Ligi Lekkoatlety ia ln ze uc zy ęd Mi h ac w ram
P
ogoda niestety nie dopisała. Zapowiadało się dość ciekawie i optymistycznie. Słońce wyszło zza chmur, pojawił się uśmiech na twarzach zawodników i organizatorów. Rozpoczęły się zawody i ostra rywalizacja. Zadowolenie nie trwało długo, po paru minutach zerwała się burza, która przemieniła się w ulewę. Momentami można było dostrzec nawet grad. Zabrakło tylko śniegu i białych niedźwiedzi w całości organizacyjnej zawodów. Obserwując wysiłki studentów wydaje się, że były to raczej zmagania z siłami natury niż rywalizacja między studentami. Zmarznięci i przemoknięci zawodnicy szukali schronienia przed deszczem pomiędzy kolejnymi startami. Trenerzy biegali z rozgrzewającymi napojami, dopingując swoich zawodników. Myśli skupione były na domu i ciepłej wannie. Rezultaty zawodów nie były oszała-
miające. Chodziło raczej o ukończenie niż jakiś oszałamiający wynik. Niektórzy zawodnicy rezygnowali ze startów. Nie ma co się dziwić, bo zdrowie ważniejsze. W sumie: tartan mokry, deszcz silny, wiatr mroźny, ryzyko duże – łatwo o kontuzje. Dlatego należą się olbrzymie brawa dla uczestników. Wykazali się olbrzymią determinacją i zacięciem, że w ogóle wystartowali. Najlepsza na dystansie 100 m okazała się Magdalena Siemion z WSWFiT w Białymstoku uzyskując czas 12.14. W tej samej konkurencji wśród mężczyzn tryumfował Łukasz Nabiałek z NKRiR Białystok (11.40). Czasy niezbyt imponujące, ale trudno cokolwiek osiągnąć w ulewie. Zła pogoda zdominowała również wyniki innych uczestników. Anna Wojtulewicz wygrała 800 m (2:19.41), natomiast Marcin Krajewski z Politechniki, na tym samym dystansie zwyciężył uzyskując wynik 02:04.78. W pchnięciu kulą dominowała Malwina Sobierajska z WSFiZ. Udało jej się w ostatniej próbie pchnąć kulę na odległość 12.22 m. Skoki również niezbyt dalekie. Najlepszy wynik wyskakał Rafał
Zmagania na piasku Siatkówka plażowa
12
maja br. w Białymstoku wystartowały regionalne eliminacje do Akademickich Mistrzostw Polski w Siatkówce Plażowej Kobiet, organizowane przez białostockie środowisko AZS. Zawody uświetniły swoją obecnością między innymi dziewczyny na co dzień reprezentujące barwy AZS Białystok – Magda Saad oraz Katarzyna Kalinowska. Zawody odbyły się na terenie II Liceum Ogólnokształcącego im. ks. Anny z Sapiehów Jabłonowskiej. Pogoda zdecydowanie nie pomagała w rozgrywaniu turnieju. Jeszcze przed samymi zmaganiami z nieba lał mocno deszcz,
www.azs.pl
stąd mecze zostały przesunięte w czasie. Zdaje się, że właśnie zła aura była przyczyną niestawienia się o czasie i oddania walkowerem punktów przez 4 dziewczęce ekipy. W trakcie zawodów na zmianę świeciło słońce i wiał mocny chłodny wiatr. Do zmagań na piasku stanęło dwanaście z szesnastu zapowiedzianych drużyn, z czego trzy posiadały tak zwany wolny los, który pozwala drużynom przejść do drugiej rundy eliminacji bez rozegrania pierwszego meczu. Uprzywilejowane zespoły wywodziły się z Politechniki Białostockiej, Uniwersytetu w Białymstoku oraz Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania. Mecze eliminacyjne rozgrywane były do jednego
Borkowski z Politechniki Białostockiej 6.86. Wśród kobiet wygrała Kamila Stepaniuk – 5.29 m, która bezkonkurencyjna była także w skoku wzwyż 1.70, choć stać ją było na dużo więcej. Zdając sobie jednak sprawę, że wygrała, trener wycofał ją z kolejnych prób. W rzucie oszczepem kobiet zwyciężyła Joanna Fiedorow WSWFiT (35.56). Najlepszym mężczyzną w tej konkurencji był Rafał Doroszczyk WSFiZ (55.02). Sebastian Humbla Foto Adam Meredyk Klasyfikacja drużynowa Kobiety 1. WSWFiT Białystok, 2. Politechnika Białystok, 3. PWSIiP Łomża Mężczyźni 1. Politechnika Białystok, 2. UM Białystok, 3. WSWFiT Białystok
seta, natomiast finał do dwóch. Zwyciężczyniami zawodów zgodnie z przewidywaniami okazały się dziewczęta z zespołu AZS Białystok, w zawodach reprezentujące barwy Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Białymstoku – Magda Saad wraz z Kasią Kalinowską. O dobrej formie obu zawodniczek świadczy ponadto fakt, że dla Kasi Kalinowskiej były to pierwsze mecze siatkówki plażowej rozegrane w tym sezonie. Obie zawodniczki stwierdziły, że poziom turnieju był na dobrym, zdecydowanie lepszym niż rok temu poziomie. Zawodniczkom gratulujemy i dalej kibicujemy, tym bardziej że z obozu AZS Białystok dochodzą niepokojące wieści o brakach w składzie, jak również o odejściu obu trenerów. Jakub Ławniczak
wyniki
wyniki
wyniki
wyniki
14–15.03.2009, Białka. W Mistrzostwach Polski w Snowboardzie medale Karolina Sztokfisz, zdobyli: Złote AZS AWF Kraków/ Zakopane – w slaK. Sztoklomie gigancie równoległym Andrzej fisz – w slalomie równoległym Gąsienica-Daniel, AZS AWF Kraków/ ZaMakopane – w slalomie równoległym ciej Jodko, AZS AWF Kraków/ ZakopaMałgorzata ne – w crossie, Srebrne Kukucz-Legień, AZS AWF Katowice – Małgorzata w slalomie równoległym Kołacz, AZS AWF Katowice – big air, Magdalena Pasko, AZS Brązowe AWF Katowice – w crossie Rafał Skarbek-Malczewski, AZS AWF Kraków/ Zakopane – w crossie. W kategorii młodzieżowej medale zdobyli: Złote Karolina Jasion, AZS AWF Kraków/ Zakopane – w slalomie równoleM. Kołacz – w slope style Jan głym Poniński, AZS AWF Kraków/ Zakopane – Mariusz Kołodziejczak, AZS w crossie AWF Katowice – w slalomie gigancie Mateusz Adamski, AZS równoległym AWF Katowice – w slalomie równoległym, Nina Orzeł, AZS AWF KatoSrebrne K. Jasion – w slalomie wice – w crossie Marcin Bocian, gigancie równoległym AZS AWF Kraków/ Zakopane – w crosA. Gąsienica-Daniel – w slalomie sie A. Gąsienicagigancie równoległym ToDaniel – w slalomie równoległym masz Tylka, AZS AWF Kraków/ ZakopaPaulina ne – w slope style, Brązowe Różyło, AZS AWF Katowice – w crosM. Adamski – w crossie N. Orzeł sie J. – w slalomie gigancie równoległym Poniński – w slalomie równoległym. 19–20.03.2009, Szczyrk. W Mię-
dzynarodowych Mistrzostwach Polski w Narciarstwie Alpejskim medale Agnieszka Gąsienica-Daniel, zdobyli: AZS AWF Katowice – złoty w slaloMichał Kałwa, AZS AWF Katomie Aleksandra wice – złoty w slalomie Kluś-Zamiedzowy, AZS AWF Kraków/ JaZakopane – srebrny w slalomie kub Ilewicz, AZS AWF Katowice – brązowy w slalomie. 29.03.2009, Łódź. W Mistrzostwach
Polski w Karate WKF medale zdobyMarta Szymczak, AZS UW li: Złote M. SzymWrocław – w kata indyw. Sebastian Mrozewski, czak – 61 kg AZS UW Wrocław – +84 kg, SrebrMichalina Łoboda, AZS UP Wrocne ław – w kata indyw. Magdalena Ojak, AZS UP Wrocław – 61 kg, BrąPrzemysław Gładoch, AZS UP zowe Artur TruWrocław – w kata indyw. bicki, AZS UP Wrocław – 67 kg Rafał Roztropiński, AZS UW Wrocław – 75 Damian Sołtysiak, AZS UW Wrockg AZS UP Wrocław – w kuław – 84 kg AZS UW Wrocław mite druż. kobiet – w kumite druż. mężczyzn.
23.03–2.04.2009, Jakuszyce. W Mistrzostwach Polski w Biegach Narciarskich medale zdobyli, wszyscy AZS AWF Justyna Kowalczyk Katowice: Złote – złoty w sprincie J. Kowalczyk – złoty J. Kowalczyk – złoty na 15 km st. klas. na 30 km st. dow. J. Kowalczyk – złoty Janusz Krężelok – złona 5 km st. dow. Piotr Kocoń, J. Krężelok, ty w sprincie Krzysztof Stec, Mariusz Michałek – złoty J. Kowalczyk, w sztafecie 4 x 10 km Agnieszka Szymańczak, Aleksandra Prokurat, Kornelia Marek – złoty w sztafecie Sylwia Jaśkowiec 4 x 5 km, Srebrne – srebrny w sprincie S. Jaśkowiec – AZS AWF srebrny na 15 km st. klas. Katowice II – srebrny w sztafecie 4 x 5 km S. Jaśkowiec – srebrny na 30 km kobiet S. Jaśkowiec – srebrny na 5 km st. dow. st. dow. M. Michałek – srebrny na 30 J. Krężelok – srebrny na km st. dow. J. Krężelok – srebrny 10 km st. dow. K. Mana 15 km st. klas., Brązowe K. rek – brązowy na 30 km st. dow. K. Marek – brązowy na 5 km st. dow. M. Stec – brązowy na 30 km st. dow. Michałek – brązowy na 15 km st. klas. 2–5.04.2009, Wisła. W Mistrzostwach Polski w Biathlonie medale zdobyli, wszyscy AZS AWF KatowiKrystyna Pałka – na 7,5 ce: Złote Weronika Nowakowska – na km Paulina Bobak, K. Pałka, Pa15 km trycja Honisz, W. Nowakowska – w sztaW. Nowakowska – na fecie 4 x 6 km W. No7,5 km w klas. młodzieżowej wakowska – na 10 km w klas. młodzieW. Nowakowska – na 15 km żowej K. w klas. młodzieżowej, Srebrne K. Pałka – na 15 Pałka – na 10 km, Tomasz Puda, Sebastian Witek, km Grzegorz Bril, Łukasz Witek – w sztaŁ. Witek – na 10 fecie 4 x 7,5 km km w klas. młodzieżowej Ł. Witek Ł. – na 12,5 km w klas. młodzieżowej Witek – na 20 km w klas. młodzieżoMarta Koza, AZS AWF Wrocwej ław – na 10 km w klas. młodzieżowej, P. Bobak – na 7,5 km P. Brązowe P. Bobak – na 15 Bobak – na 10 km Ł. Witek – na 12,5 km Ł. Wikm Piotr Kotas, Mateusz tek – na 20 km Stec, Mariusz Leja, Mateusz Matusik; AZS AWF Wrocław – w sztafecie 4 x 7,5 Grzegorz Bril – na 20 km w klas. km P. Honisz – na 15 km młodzieżowej w klas. młodzieżowej Marta Koza, AZS AWF Wrocław – na 7,5 km w klas. M. Leja – na 10 km młodzieżowej M. Leja – na w klas. młodzieżowej 12,5 km w klas. młodzieżowej. 5–6.04.2009, Opole. W Mistrzostwach
Polski Juniorów w Judo tytuły mistrzowZuzanna Pawlikowska, skie zdobyli: KatarzyAZS AWFiS Gdańsk – 52 kg na Furmanek, AZS AWFiS Gdańsk – 78 Jacek Cal, AZS Łódź – 73 kg. kg
12–14.04.2009, Belfast. Ewa Nelip,
AZS AWF Warszawa, zdobyła srebrny, a Dominika Mosler – brązowy medal Mistrzostw Świata Juniorów w Szermierce, w konkurencji szpady. W turnieju drużynowym zawodniczki te oraz Katarzyna Dąbrowa, AZS AWF Wrocław i Marta Szymańska, AZS AWF Katowice, zdobyły srebrne medale.
17–19.04.2009, Wrocław. W Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w SzermierJakub Cerace medale zdobyli: Złote nowicz, AZS AWF Katowice – w szabli Piotr Kruczek, AZS AWF Kraindyw. Rafał Żelazków – w szpadzie indyw. ko, AZS AWFiS Gdańsk – we florecie Agata Kantorska, AZS AWF indyw. Poznań – we florecie indyw. Magdalena Piekarska, AZS AWF Warszawa – w szpadzie indyw. Izabela Sajewicz, AZS AWF AZS AWF Warszawa – w szabli indyw. AZS Poznań – we florecie kobiet druż. AWF Warszawa – we florecie mężczyzn AZS AWF Warszawa – w szpadruż. AZS AWF Wrocław dzie kobiet druż. – w szpadzie mężczyzn druż., SrebrAleksandra Żak, AZS AWF Warne Michał szawa – w szpadzie indyw. Adamek, AZS AWF Wrocław – w szpaAZS AWF Warszawa – dzie indyw. AZS AWF Warw szabli kobiet druż. szawa – w szabli mężczyzn druż., BrąMartyna Synoradzka, AZS AWF zowe Natalia Poznań – we florecie indyw. Rajczak, AZS AWF Warszawa – we floreAgnieszka Zdrojewska, AZS cie indyw. Filip CieszPoznań – w szabli indyw. kowski, AZS AWF Warszawa – w szabMichał Kosman, AZS AWF li indyw. Piotr NeWarszawa – w szabli indyw. mec, AZS AWF Wrocław – w szpadzie AZS AWF Katowice – w szabli indyw. AZS AWFiS Gdańsk mężczyzn druż., – we florecie mężczyzn druż. 18–19.04.2009, Dębica. Seweryn Szreder, AZS AWF Warszawa, zdobył brązowy medal w wadze 96 kg podczas Mistrzostw Polski w Zapasach w Stylu Klasycznym.
24.04.2009, Tbilisi. Tomasz Kowalski, AZS Opole, zdobył srebrny medal w wadze 66 kg podczas Mistrzostw Europy w Judo. 24–27.04.2009, Opole. W Mistrzo-
stwach Polski w Szermierce medale zdobyMałgorzata Wojtkowiak, AZS li: Złote AlekAWFiS Gdańsk – floret indyw., sandra Socha, AZS AWF Warszawa – Danuta Dmowska-Anszabla indyw., drzejuk, AZS AWF Warszawa – szpada Adam Skrodzki, AZS AWF indyw., Tomasz Katowice – szabla indyw., Motyka, AZS AWF Wrocław – szpada Radosław Glonek, AZS AWFiS indyw., Małgorzata Gdańsk – floret indyw., aps nr 05 2009 (273)
stwach Polski w Kajakarstwie Slalomowym medale zdobyli, wszyscy AZS AWF Brzeziński Patryk/ Kraków: Srebrny Chlebek Dariusz, Brzeziński Andrzej/Brzeziński Filip, Wrzosek Dariusz/Pytel Piotr Agnieszka Nosal – – C2x3; Brązowe K1 Agnieszka Stanuch, A. Nosal, KlauPaweł Olchowa, dia Marecka – K1x3 Jakub Chojnowski, Łukasz Dudziński – Mariusz Wieczorek – C1. K1x3 www.azs.pl
3.05.2009, Sochaczew. AZS AWF Warszawa zwyciężył w finałowym turnieju Mistrzostw Polski w Rugby-7. 8–10.05.2009, Debreczyn. W Młodzie-
żowych Mistrzostwach Europy w Szermierce reprezentanci Polski i AZS zdobyli Ewa Nelip, AZS trzy srebrne medale: MartyAWF Warszawa – w szpadzie na Synoradzka, AZS AWF Poznań – we Piotr Kruczek, AZS florecie kobiet AWF Kraków – w szpadzie. 12.05.2009, Wrocław. W Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w Judo tytuły Agata Ozdoba, mistrzowskie zdobyli: Izabela Herdzik, AZS Opole – 63 kg Robert WanAZS PŚ Gliwice – 70 kg Michał Parador, AZS Opole – 60 kg Maciej Sardowski, AZS Łódż – 81 kg nacki, AZS AWF Warszawa – 100 kg. 17.05.2009, Wrocław. AZS Politechnika Wrocławska zdobył drużynowe wicemistrzostwo Polski w brydżu sportowym. 20.05.2009. Zakończyły się rozgrywki ekstraklasy tenisa stołowego. Zespoły AZS zajęły trzecie miejsca. AZS AJD Częstochowa w ekstraklasie kobiet, AZS Politechnika Rzeszowska – w ekstraklasie mężczyzn. 21–24.05.2009, Ostrowiec Świętokrzyski. W Mistrzostwach Polski w Pły-
waniu medale zdobyli: Złote Karolina Szczepaniak, AZS AWF Warszawa – 200 K. Szczepaniak – 400 zm., zm., 2:16.19 4:47.78 Sławomir Wolniak, AZS AWFiS S. WolGdańsk – 100 klas., 1:00.66 Paweł Koniak – 200 klas., 2:10.66 rzeniowski, AZS AWF Warszawa – 200 P. Korzeniowski – 50 mot., 1:55.65 Maciej Lewandowski, AZS mot., 24.11 AWF Warszawa – 24.11 Mariusz Winogrodzki, AZS AWF Warszawa – 50 klas., AZS AWF Warszawa – w szta28:41 AZS fecie 4x100 dow. kobiet, 3:55.30 AWF Warszawa – w sztafecie 4x200 AZS AWF Wardow. kobiet, 8:25.39 szawa – w sztafecie 4x100 dow. mężczyzn, AZS AWF Warszawa – w szta3:22.44 fecie 4x200 dow. mężczyzn, 7:20.99 AZS AWF Katowice – w sztafecie 4x100 zm. Aleksanmężczyzn, 3:43.23, Srebrne dra Cisowska, AZS AGH Kraków – 1500
24.05.2009, Lublin. Marta Niewczas, AZS Uniw. Rzeszowski zdobyła mistrzostwo Polski w karate tradycyjnym, w konkurencji kogo kumite. SP
wyniki
2–3.05.2009, Kraków. W Mistrzo-
3.05.2009. Zakończyły się rozgrywki PlusLigi w siatkówce mężczyzn. Po raz piaty zwyciężyła Skra Bełchatów. Zespoły AZS zajęły lokaty: 5. AZS Częstochowa 6. AZS UWM Olsztyn 8. AZS Politechnika Warszawa.
Agata Korc, AZS AWF dow., 17:34.87 Katarzyna Wrocław – 50 dow., 25.52 Dulian, AZS AWFiS Gdańsk – 50 klas., M. Winogrodzki – 100 klas., 32.47 1:01.79 Łukasz Gimiński, AZS AWF SłaWarszawa – 200 dow., 1:49.98 womir Kuczko, AZS AWF Warszawa – Ł. Gimiński – 400 200 klas., 2:11.51 P. Korzeniowski – 400 dow., 3:53.29 zm., 4:17.96 Marcin Unold, AZS AWF AZS AWF Katowice – 50 grzb., 25.56 Katowice – w sztafecie 4x100 dow. mężKarolina Urczyzn, 3:22.86, Brązowe bańska, AZS AWFiS Gdańsk – 100 grzb., Dominika Gawełczyk, AZS 1:02.81 K. AWF Katowice – 400 dow., 4:21.37 D. GaSzczepaniak – 800 dow., 9:01.29 S. Kuczwełczyk – 100 grzb., 2:04.09 Karol Zaczyńko – 100 klas., 1:02.03 ski, AZS AWF Katowice – 1500 dow., Paweł Rurak, AZS AWF 15:41.20 M. WiWarszawa – 200 dow., 1:50.11 Matenogrodzki – 200 klas., 2:15.40 usz Kierzkowski, AZS AWFiS Gdańsk P. Korzeniowski – 200 mot., 2:01.02 Przemysław Gor– 200 zm., 2:01.85 czyca, AZS AWF Katowice – 50 klas., 28.72 AZS AWFiS Gdańsk – w sztafecie 4x100 zm. mężczyzn, 3:45.82. W kategorii młodzieżowej medale zdobyTomasz Gaszyk, AZS AWFiS li: Złote AZS AGH Gdańsk – 200 grzb., 2:06.83 Kraków – w sztafecie 4x100 zm. kobiet, AZS AGH Kraków – w sztafe4:34.95 AZS cie 4x100 zm. mężczyzn, 4:00.39 AGH Kraków – w sztafecie 4x200 dow. Alekmężczyzn, 8:03.98, Srebrne sandra Cisowska, AZS AGH Kraków A. Cisowska – 1500 dow., 17:34.87, A. Cisowska – 400 – 200 dow., 2:05.34 A. Cisowska – 800 dow., dow.,4:32.54 Marlena Świderska, AZS AGH 9:12.59 KaroliKraków – 200 mot., 2:20.36 na Mazurek, AZS AGH Kraków – 400 Dominika Żak, AZS AWF zm., 5:07.43 T. Gaszyk Warszawa – 50 dow., 26.92 T. Gaszyk – 50 grzb., – 100 grzb., 58.19 27.70 Przemysław Gorczyca, AZS AWF Katowice – 50 klas., 28.72 AZS AWF Katowice – w sztafecie 4x100 dow. kobiet, AZS AWF Katowice – w szta4:15.26 fecie 4x200 dow. kobiet, 9:15.90, Brązowe Sandra Pietrzak, AZS AWF KaMagda towice – 1500 dow., 18:18.44 Kędracka, AZS AWF Warszawa – 200 mot., 2:22.93 Krzysztof Wilk, AZS AGH K. Wilk – Kraków – 100 dow., 50.61 200 dow., 1:51.43 K. Wilk – 50 dow., Sebastian Krawczyk, AZS AGH 23.19 Kraków – 200 klas., 2:22.71 Michał Zawadka, AZS AWF Warszawa – 200 mot., Paweł Dębniak, AZS AWF Ka2:06.17 P. Gorczyca towice – 50 mot., 25.42 – 100 klas., 1:04.16.
wyniki
wicemistrzostwo Polski w koszykówce kobiet.
na Górniak i Urszula Kędzierska, AZS UW Warszawa, zdobyły brązowy medal w Mistrzostwach Polski w Brydżu Sportowym.
wyniki
27.04.2009. AZS PWSZ Gorzów zdobył
2–3.05.2009, Warszawa. Katarzy-
wyniki
Kozaczuk, Izabela Sajewicz, Aleksandra Socha, Irena Więckowska, AZS AWF MagdaWarszawa – w szabli druż., lena Piekarska, D. Dmowska-Andrzejuk, Małgorzata Stroka, Aleksandra Żurakowska; AZS AWF Warszawa – w szpaSylwia Gruchała, Katadzie druż., rzyna Kryczało, Anna Rybicka, Małgorzata Wojtkowiak; AZS AWFiS Gdańsk Jakub Cerano– we florecie druż., wicz, Jan Karkosz, Marcin Koniusz, A. Skrodzki; AZS AWF Katowice – w szabli Karol Kostka, Piotr Kruczek, druż. Piotr Maciejczyk; AZS AWF Kraków – Małgorzata w szpadzie druż.; Srebrne Bereza, AZS AWF Katowice – w szpadzie Karolina Kryczało, AZS AWindyw., KaFiS Gdańsk – we florecie indyw., tarzyna Kędziora, AZS Poznań – w szabli Bartłomiej Olejnik, AZS AWF indyw., Michał Warszawa – w szabli indyw., Adamek, AZS AWF Wrocław – w szpaAnna Polis, Beata Tereba, dzie indyw., Magdalena Tereba; AZS AWF Kraków Justyna Januszew– w szpadzie druż., ska, Magdalena Knop, Agnieszka Kulczycka, Monika Paliszewska; AZS AWFiS R. Glonek, Gdańsk – we florecie druż., Paweł Osmański, Krzysztof Pietrusiak, Andrzej Witkowski; AZS AWFiS Gdańsk Beata – we florecie druż., Brązowe Tereba, AZS AWF Kraków – w szpadzie Irena Więckowska, AZS AWF indyw., Ewa NeWarszawa – w szabli indyw., lip, AZS AWF Warszawa – w szpadzie Anna Rybicka, AZS AWFiS indyw., MagdaleGdańsk – we florecie indyw., na Knop, AZS AWFiS Gdańsk – we floreMarcin Koniusz, AZS AWF cie indyw., Karol Katowice – w szabli indyw., Kostka, AZS AWF Kraków – w szpadzie indyw., Krzysztof Pietrusiak, AZS AWPaFiS Gdańsk – we florecie indyw., weł Osmański, AZS AWFiS Gdańsk – we M. Adamek, Robert florecie indyw., Andrzejuk, T. Motyka, Maciej Szumski; AZS AWF Wrocław – w szpadzie Michał Janda, Filip Płocharski, druż., Tomasz Sinoracki, Rafał Żelazko; AZS KaAWFiS Gdańsk – we florecie druż., tarzyna Kędziora, Ewelina Owczarek, Katarzyna Różycka, Agnieszka Zdrojewska; AZS Poznań – w szabli druż.
kalendarium
kalendarium
kalendarium
kalendarium
Czerwiec Rok temu (29 czerwca 2008 r.) dru-
żyna hokeistów na trawie AZS AWF Poznań zdobyła trzecie miejsce w Mistrzostwach Polski w Hokeju na Trawie.
2 lata temu (30 czerwca – 1 lipca 2007 r.)
w Ponteverdzie Łukasz Woszczyński, AZS AWF Gorzów Wlkp., zdobył srebrny medal Mistrzostw Europy w Kajakarstwie w składzie osady C-4.
4
lata temu (4 – 5 czerwca 2005 r.) w Kielcach złotymi medalistami Mistrzostw Polski w Wielobojach Lekkoatletycznych zostali: Magdalena Szczepańska, AZS AWFiS Gdańsk, siedmiobój (6090 pkt) oraz Łukasz Płaczek, AZS AWFiS Gdańsk, dziesięciobój (7289).
6
lat temu (28–29 czerwca 2003 r.) w Bydgoszczy tenisiści AZS Poznań zdobyli srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Polski Mężczyzn, ulegając w finale MKT Łódź 1:4.
8
lat temu (9 czerwca 2001 r.) w Krakowie Beniamin Kuciński, AZS AWF Katowice, ustanowił rekord AZS juniorów (do lat 19) w chodzie na dystansie 10 000 m z czasem 40:10.00.
10
lat temu (12–13 czerwca 1999 r.) we Wrocławiu Michał Modelski, AZS AWF Katowice, zdobył złoty medal w dziesięcioboju (7515 pkt), a Ireneusz Żurawicz, AZS AWF Gorzów Wlkp. brązowy medal (7310) podczas Mistrzostw Polski w Wielobojach Lekkoatletycznych.
15
lat temu (23 czerwca 1994 r.) posiedzenie Zarządu Głównego AZS rozpoczęło się spotkaniem ze złotym medalistą ME w Judo Pawłem Nastulą, zawodnikiem AZS AWF Warszawa, któremu prezes Aleksander Ronikier i wiceprezes ds. sportu Zbigniew Sikora wręczyli okolicznościowy adres i ufundowaną przez ZG AZS nagrodę.
20
lat temu (10 czerwca 1989 r.) AZS Gliwice zdobył tytuł mistrza Polski w tenisie stołowym. Drugie miejsce w I lidze zajął KS AZS AWF Gdańsk.
45
lat temu (na dzień 30 czerwca 1964 r.) Klub AZS Politechniki Wrocławskiej zrzeszał 1229 członków. Na uczelni studiowało 2351 studentów.
76
lat temu lat temu (18 czerwca 1933 r.) w Krakowie w ramach obchodów jubileuszu 25-lecia AZS Kraków odbyło się uroczyste otwarcie i poświęcenie stadionu (urządzenia lekkoatletyczne – bieżnia o wymiarach olimpijskich, która zaliczana była do najlepszych w kraju, boiska do gier ruchowych oraz domek stróża z szatnią). Ha-ha
Witryna książek sportowych
O
historii AZS, postaciach, wydarzeniach z nim związanych pisało już wielu i w różny sposób. Powstały opasłe tomy skrupulatnie odnotowujące najdrobniejsze wydarzenia z życia organizacji i wspomnienia ludzi związanych z zielonym gryfem, w których dygresje, anegdoty, opowiastki bohaterów zwykle górowały nad datami, faktami historycznymi. Czy można wspominać AZS w oryginalny sposób? Okazuje się, że tak. Znalazł go prof. Jerzy Pawłowski, który przy pomocy Żółtej Księgi AZS przybliża działalność krakowskiego AZS we wczesnych latach jego działalności (1910–1914). Na próżno jednak szukać dat, opisów, które dawałyby jakiś konkretny obraz krakowskiej organizacji sprzed I wojny światowej. Ba, na pierwszy rzut oka trudno nawet znaleźć logiczny sens w publikowanych tu materiałach. Żółta Księga to dokument dość szczególny, również losy jego powstania – a raczej odnalezienia – są bardzo ciekawe. Żółta Księga to zeszyt o wymiarach 330 mm x 200 mm, tworzony przez członków AZS w pierwszych latach XX wieku w celu udokumentowania różnych postaci i wydarzeń z życia krakowskiej organizacji. Ponieważ zeszyt nie miał wartości historycznej ani nie był dokumentem oficjalnym – nie funkcjonował w archiwach AZS i nie było o nim wzmianki w sprawozdaniach prowadzonych ówcześnie przez Związek. Prof. Pawłowski przypadkowo znalazł go w krakowskim AZS i – urzeczony zawartością zbioru – postanowił go wydać. Czym zatem jest Żółta Księga AZS? To „zbiór okolicznościowych wierszy i humoryst.[ycznych] opisów wydarzeń sportowych we wszystkich Sekcyach AZS. Z illustracyami” – jak zapewniają jej twórcy. Autor przedmowy prof. Józef Lipiec dodaje, że Księga – jest dość amatorskim, nader swobodnie prowadzonym zapisem kilkunastu zdarzeń
wypełniających życie kilkudziesięciu młodych, pełnych fantazji i odwagi ludzi, złączonych ideą sportu akademickiego w całkiem prehistorycznych, jeszcze galicyjskich latach początków sportu polskiego (...) [Księga] nie była wszak nigdy przeznaczona do publikacji, stanowiąc rodzaj rodzinno-koleżeńskiej kroniki, w której zarówno teksty, jak i rysunki pełniły raczej funkcję podobną do albumów z fotografiami, albo dzisiejszych komputerowych zapisów wydarzeń (w stylu „Naszej Klasy”), z kontekstami i niuansami dostępnymi w zasadzie tylko bezpośrednio zainteresowanym. Rzeczywiście zeszyt ma dość luźną, niezobowiązującą formę: humorystyczne obrazki z życia krakowskich sekcji przeplatają się z migawkami z obozów, ćwiczeń, a także karykaturalnymi przedstawieniami głównych postaci krakowskiego środowiska: Walerego Goetla, Wacława Majewskiego i innych. Niedbałe kreski utalentowanych rysowników raz po raz dzielą porozrzucane swobodnie po zeszycie mniej lub bardziej kąśliwe komentarze do różnych wydarzeń, a także wiersze, fraszki przybliżające problemy i radości ówczesnych studentów-sportowców. Swoisty bałagan pozostający na kartach Księgi sprawia, że czytelnik może odnieść wrażenie, jakby miał do czynienia nie z kroniką wydarzeń, ale niedbale zapisanym studenckim zeszytem. W takiej formie przedstawienia zdarzeń tkwi jednak urok kroniki. Pozorny brak staranności w rysowaniu, niewyraźnie spisane myśli, pojawiające się skreślenia nadają wydawnictwu autentyczności, spontaniczności – rzeczy rzadko spotykanych w wydawnictwach poddawanych kolejnym korektom czy cenzurze. Tutaj to autorzy dokonali wyboru tego, co i kogo chcą pokazać w kronice i jak przedstawić zdarzenia. Mimo że Księga nie jest dokumentem historycznym, lektura zawartych w nim opowiastek umożliwia wyobrażenie sobie ówczesnych realiów, warunków, w jakich trenowali młodzi sportowcy; ich stosunku do otaczającego świata, a także – w głębszym wymiarze – sfery obyczajowej, społecznej, w jakiej żyli. Lekki, czasem rubaszny język, jakim pisana jest kronika, powoduje, że czytelnik z łatwością identyfikuje się z autorami i bohaterami Księgi, a także – jak zauważa prof. Józef Lipiec – chwyta się refleksji: Czy to nie jest aby zapis także naszej – mojej i twojej MM – młodości? Jerzy Pawłowski
Żółta Księga AZS
Kraków 2009, stron 88, ilustracje, okładka miękka aps nr 05 2009 (273)
Dr Zbigniew Wollny (1932 – 2009)
Z
e smutkiem przyjęliśmy informację, że 17 czerwca br. zmarł dr Zbigniew Wollny. Były zawodnik, nauczyciel akademicki, dr nauk o kulturze fizycznej, trener, wychowawca, działacz, wielki sympatyk ludzi i sportu. Członek AZS od 1952 roku. Był zawodnikiem z dużymi sukcesami sekcji koszykówki i piłki ręcznej AZS Wrocław. Absolwent WSWF Wrocław. Od 1960 roku związany ze środowiskiem sportu akademickiego Białegostoku, w którym rozpoczął pracę zawodową i działalność na rzecz kultury fizycznej. Nauczyciel akademicki Studium Wychowania Fizycznego WSI, filii Uniwersytetu Warszawskiego, później kierownik SWFiS Akademii Medycznej.
Trener sekcji piłki ręcznej AZS Białystok, wychowanek olimpijczyka Jerzego Melcera. Ligowa drużyna piłki ręcznej AZS Białystok prowadzona przez trenera Zbigniewa Wollnego w latach 1969–1983 odnosiła wiele sukcesów na arenie krajowej. Był także trenerem akademickiej reprezentacji Polski biorącej udział w akademickich mistrzostwach świata i uniwersjadzie w Sofii. Przez wiele lat pełnił wiele znaczących funkcji w Zarządzie Środowiskowym AZS Białystok, Podlaskiej Radzie PKOl w Białymstoku oraz był członkiem władz Zarządu Głównego AZS. W późniejszym okresie nauczyciel akademicki białostockich uczelni niepublicznych. Ostatnio był wykładowcą historii kultury fizycznej w Wyższej Szkole Wychowania Fizycznego i Turystyki w Supraślu. Pod Jego kierunkiem powstało wiele prac licencjackich nt. historii sportu akademickiego na Podlasiu. Członek Honorowy AZS (1998). Laureat Nagrody Zarządu Głównego Akademickiego Związku Sportowego im. Eugeniusza Piaseckiego (1999).
Maciej Frankiewicz (1958 – 2009)
B
olesnym ciosem okazała się również informacja o śmierci Macieja Frankiewicza, zastępcy prezydenta Poznania, przyjaciela sportu akademickiego. Z jego nazwiskiem łączyło się wiele inicjatyw promowania Poznania poprzez sport akademicki. Poznań wielokrotnie organizował ważne dla sportu akademickiego światowe imprezy, w tym czterokrotnie ubiegał się o prawo organizacji Letniej Uniwersjady. W tym roku Maciej Frankiewicz skończyłby 51 lat.
Cześć Ich pamięci! Koleżanki i Koledzy z Zarządu Głównego AZS
U ambasadora Serbii
19
czerwca delegację Akademickiego Związku Sportowego przyjął Ambasador Republiki Serbskiej Radojko Bogojević. Prezes Zarządu Głównego prof. Marek Rocki poinformował o przygotowaniach polskiej reprezentacji akademickiej do udziału w XXV Letniej www.azs.pl
Uniwersjadzie w Belgradzie. Rozmawiano o przygotowaniach Serbii do tego wydarzenia sportowego, a także o szansach polskich studentów-sportowców w światowej rywalizacji uniwersjadowej. Pan Ambasador potwierdził swój udział w ceremonii pożegnania polskiej reprezentacji w dniu 27 czerwca br., która odbędzie się w Centrum Olimpijskim PKOl. W spotkaniu uczestniczyli ponadto: Nikola Zurovac – radca minister Ambasady Republiki Serbii, i Bartłomiej Korpak – sekretarz generalny AZS.
W Senacie RP o 100-leciu AZS
Z
inicjatywy Zarządu Głównego AZS posiedzenie Senackiej Komisji Nauki, Edukacji i Sportu w dniu 16 czerwca br. poświęcone było 100-leciu Akademickiego Związku Sportowego. W posiedzeniu uczestniczyli ze strony AZS – prezes Marek Rocki i sekretarz generalny Bartłomiej Korpak. Prof. Marek Rocki dokonał wprowadzania, przybliżając najważniejsze fakty z historii AZS w prezentacji multimedialnej. Członkowie Komisji w ramach dyskusji wskazali na znaczenie AZS zarówno w sporcie, jak i społeczności akademickiej. Refleksjami na tematy związane ze sportem akademickim podzielili się m.in. senatorowie: Zbigniew Szaleniec (absolwent AWF Katowice), Andrzej Szewiński (były zawodnik i dyrektor klubu AZS Częstochowa), Kazimierz Wiatr (profesor AGH), Adam Massalski (profesor Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach, były prezes AZS Uniwersytetu Jagiellońskiego), Antoni Piechniczek (absolwent AWF Warszawa). Komisja jednogłośnie przyjęła stanowisko wspierające Zarząd Główny AZS w inicjatywach związanych z rozwojem sportu i wychowania fizycznego w szkołach wyższych.
www.lot.com
LOT do zwycięstwa Jesteśmy dumni, że możemy wspierać naszą reprezentację. Życzymy wielu sukcesów w Belgradzie. LOT - Oficjalny Przewoźnik Akademickiej Reprezentacji Polski na Uniwersjadę Belgrad 2009