Skip to main content

Akademicki Przegląd Sportowy 09/2008

Page 1

AKADEMICKI PRZEGLĄD SPORTOW

[od redakcji]

Akademicki

J

ubileusz 100-lecia zobowiązuje. Patrzymy na AZS z każdej możliwej strony, a to śledzimy historię, a to przypominamy ludzi, spieramy się trochę o daty, nieraz z popiołów próbujemy odczytać, co nasi starsi koledzy mieli na myśli kilkadziesiąt lat temu. Najczęściej poświęcamy się gruntownym analizom związanym z literką „S”. Sport dominuje, bo to olimpijczycy, medaliści, mistrzowie z różnych epok i różnych imprez, a oprócz wszystkiego to ludzie, których znaliśmy lub znamy, ba, zna ich świat, Polska i okolica. Dowiadujemy się o tych herosach z wielu pamiątek, zdjęć, opisów gazetowych, relacji filmowych. Gwiazdy sportu mają wymiar światowy i ponadczasowy, ale często bliżsi nam są ci z naszego klubu, z naszej uczelni. Identyfikujemy się z kolegą, który został mistrzem Polski uniwersytetów – to on był z mojego klubu, a najczęściej jakiś kontakt utrzymujemy z kolegą z drużyny czy z bieżni. Nic tak nie umacnia przyjaźni, jak wspólne godziny w szatni, prycza w pryczę na obozie czy w autobusie wiozącym na zawody sportowe. Do medalu olimpijskiego Jacka Wszoły mamy bardzo emocjonalny stosunek, ale bardziej jako kibice niż koleżanki i koledzy z AZS. Do literki „S” będziemy wracali jeszcze wielokrotnie, dziś zajmijmy się pierwszą literką naszego znaku firmowego, czyli rozważaniami na temat akademickości. To, że AZS zrodził się w głowach kilku studentów podczas wspólnych wypraw turystycznych w góry – to fakt powszechnie znany. Ale, aby marzenia Wacława Majewskiego, Szymona Pawlicy, Walerego Goetla mogły się ziścić, potrzebna była przychylność profesorów i władz Uniwersytetu Jagiellońskiego. Scenariusz powtarzał się za każdym razem podobny – zapał studentów, pomysły i inicjacja, a na końcu autonomiczna decyzja władz akademickiej uczelni: – Tak, chcemy mieć swój AZS. Znane i opisane historie powoływania klubów, te sprzed 90, 50 i 5 lat potwierdzają tę prawidłowość.

Jak rozumiemy akademickość dzisiaj? Bardzo różnie. Każda szkoła wyższa jest inna – tradycja, ludzie, profil, siedziba, zaplecze to tak najogólniej istotne kryteria pozwalające dokonać charakterystyki. To wszystko buduje się latami. No i taka jest też ta akademickość w naszym AZS, tym uczelnianym. Ale nie ma takiego klubu, nie ma takiej uczelni, na której ktoś z pracowników naukowych, dydaktycznych czy administracyjnych nie identyfikowałby się z AZS lub ze sportem. Przykład z ostatnich dni: swoje 40 lat obchodził uczelniany AZS Politechniki Koszalińskiej. Zrodził się dzięki pracownikom uczelni w 1968 roku i do dzisiaj znajduje się pod szczególną opieką koszalińskiej profesury. Przed laty Leszek Wojciechowski, Henryk Wierowski, Ludwik Cendrowski, ostatnio Tadeusz Piecuch, Bogusław Polak, Leon Kukiełka czy aktualny prezes Michał Jasiulewicz, oprócz pasji naukowych i dydaktycznych budowali i budują na miarę swoich możliwości sport w Koszalinie. Dziś nikogo nie dziwi, że rektor prof. Tomasz Krzyżyński jest członkiem AZS, a prorektor prof. Przemysław Borkowski na parkiecie siatkarskim, nawet w koszuli z krawatem wykonuje pad i wstaje z uśmiechem, mając na prawym skrzydle kanclerza dr. Artura Wezgraja. I to wszystko na oficjalnej gali 40-lecia. Nikogo też w Koszalinie nie dziwi, że zawodniczki piłki ręcznej na co dzień są częścią uczelnianej społeczności. Na ile twój klub, na ile ty sam, Czytelniku, jesteś akademicki – odpowiedzieć pewnie łatwo, chociaż jak to bywa w naszym środowisku, trochę wątpliwości się pojawi. W felietonie ich nie rozwiejemy. Sam jestem pod wielkim wrażeniem ostatnich igrzysk. Sportowcy przez to największe „S”, polscy medaliści z Pekinu to nadzwyczajny przykład akademickości. Tomasz Majewski, świeżo upieczony absolwent politologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Adam Korol, Marek Kolbowicz, Leszek Blanik absolwenci – pracownicy naukowo-dydaktyczni, Michał Jeliński – obiecujący student bankowości, pozostali podobnie. Bierzmy przykład. Redaktor

Pismo Zarządu Głównego AZS Redaktor naczelny: Bartłomiej Korpak Sekretarz redakcji: Halina Hanusz Adres redakcji: 00-056 Warszawa ul. Kredytowa 1a tel./faks (22) 828-02-76 502-250-604 www.azs.pl e-mail: aps@azs.pl

Projekt graficzny i skład: Piotr Rachwaniec © FALL tel. (12) 413-35-00, 294-15-28, www.fall.pl Numer zamknięto 28 listopada 2008 r. Wydawnictwo zrealizowano ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki, nakład 5000 egz. ISSN 0209-0546

aps nr 09 2008 (267)


Dla dobra polskiego sportu Rozmowa z prof. Tadeuszem Hucińskim, rektorem AWFiS Gdańsk 2 października br. zainaugurował pan profesor wraz ze społecznością gdańskiej akademii nowy rok akademicki. Co czuje nowo wybrany rektor w takim uroczystym dniu, rozpoczynając już w pełni sprawowanie urzędu?

Dotychczas spotkałem się z niezadowoleniem ze strony środowiska akademickiego, które sygnalizowało, że uczelnie mają zbyt mały wpływ merytoryczny na działalność szkoleniową Akademickiego Związku Sportowego. Rozliczanie współpracy na podstawie wyników sportowych, liczby sekcji i trenujących zawodników, a także poziomu wyszkolenia kadr trenerskich jest niewystarczające. W momencie kiedy AZS chce wnieść odpowiednie kompetencje merytoryczne do procesu szkolenia, powinien oprzeć się mocniej na doświadczeniach uczelni typu AWF. Przez to rozumiem cały system współpracy z polskimi związkami sportowymi, Instytutem Sportu oraz samorządami, które dysponują coraz większym funduszem na rozwój sportu dzieci i młodzieży. Ogromny potencjał metodyczno-dydaktyczny, naukowo-badawczy i organizacyjny, a także infrastruktura sportowa, jakimi dysponuje AWFiS w Gdańsku, są do wykorzystania dla dobra polskiego sportu na wszystkich płaszczyznach szkolenia. Przykładem są zdobyte medale na igrzyskach w Pekinie przez naszych studentów (4 osoby) oraz dwóch pracowników naukowo-dydaktycznych. Sportowcy Klubu AZS AWFiS do tej inauguracji wnieśli wspaniały prezent w postaci dwóch złotych medali z igrzysk w Pekinie. Zarówno Adam Korol, jak i Leszek Blanik od wielu lat związali się z Gdańskiem. Czy patrząc na ich kariery można potwierdzić tezę formułowaną od lat przez Akademicki Związek Sportowy, że uczelnia to dobre miejsce na uprawianie sportu?

Nie tylko Adam Korol i Leszek Blanik, ale także nasi studenci: Natalia Partyka, Patrycja Fiodorow, Łukasz Pawłowski oraz Bartłomiej Pawełczak odnieśli wielki sukces podczas igrzysk w Pekinie. Osiągnięcia sportowe tego formatu pokazują, że uczelnia jest doskonałym miejscem do uprawiania sportu, ale jako rektor mam szersze spojrzenie: niezbędne są wcześniej wspomniane rozwiązania systemowe współpracy z instytucjami wspierającymi sport. Oczekuję od AZS konsekwencji w dążeniu do uzyskiwania następnych sukcesów, poprawienia bazy treningowej, aparatury diagnostycznej i zdecydowanie zwiększenia środków na realizację koncepcji zaproponowanej przez AWFiS dla AZS i Ministerstwa Sportu i Turystyki. Skoro mówimy o sporcie i Pekinie, jaka jest refleksja Pana Profesora po

www.azs.pl

zakończonych igrzyskach: wyjątkowe, oczekiwane czy zaskakujące?

Przede wszystkim nie stać nas na to, abyśmy objęli opieką wszystkie dyscypliny sportowe i później grali w totolotka, licząc na sukces. Patrząc na tradycję dyscyplin, bazę treningową oraz kadrę należy zdiagnozować i wybrać kilkanaście dyscyplin, które powinny być objęte szczególną opieką. Nie można czekać, aż z masowego traktowania sportu wyłonią się następne talenty. Można przytoczyć tu takie nazwiska jak Robert Kubica, Agnieszka Radwańska czy Adam Małysz, które są przykładem indywidualnego podejścia do sytemu szkolenia sportowego. Zajmując się wszystkimi dyscyplinami sportu, dotacje na nie będą odpowiednio niższe, a wyniki bardziej przypadkowe. Wróćmy na uczelnię, po wielu latach starań Akademia Wychowania Fizycznego w Gdańsku, jako jedyna w Polsce, ma dodatkowo „sport” w nazwie. W oparciu o klub AZS powstało tu liczące się w sporcie światowym centrum szkolenia w wioślarstwie, lekkoatletyce, szermierce, z gier – w piłce ręcznej, z innych dyscyplin otworzono szanse przed żeglarstwem, gimnastyką, judo. Jakie kolejne kroki w tym procesie chciałby Pan Profesor w czasie swojej kadencji uczynić?

Powstałe centra szkoleniowe, ich prestiż są potwierdzeniem słuszności zachodzących zmian. Jako rektor uważam, że są to zalążki systemowego szkolenia. To jest dopiero początek drogi i nie można liczyć na to, że bez odpowiedniej opieki finansowej ze strony AZS, ministerstwa oraz pomocy ze strony władz samorządowych – uda się powtórzyć sukces sportowy. Akademicki Związek Sportowy inauguruje setny rok swojej działalności. Powstał z inicjatywy studentów, ale swój rozwój zawdzięcza wielkiemu wsparciu ze strony uczelni i ich władz. Czy w aktualnej sytuacji finansowo-organizacyjnej państwowych uczelni mogą być one w dalszym ciągu mecenasem dla stale rozwijającego się sportu akademickiego? Jakiej pomocy w tym zakresie uczelnie oczekiwałyby od resortu szkolnictwa wyższego i Ministerstwa Sportu?

Całą koncepcję rozwiązań systemowych przedstawiłem wiceministrowi sportu i turystyki, senatorowi RP Zbigniewowi Paceltowi, oraz wiceprezesowi ZG AZS ds. sportu Witoldowi Zimnemu. Zawiera zasady naboru, selekcji, szkolenia, diagnozowania postępu, optymalizacji w indywidualizacji szkolenia. Oczekuję teraz na pozytywne działania w tym zakresie. Na całym świecie sport zaczyna i kończy się na uczelniach, i nie chodzi tylko o AWF, które są najlepiej przygotowane do realizacji koncepcji, ale również inne szkoły wyższe mają coraz lepsze warunki do uprawiania sportu. Dziękujemy za rozmowę.

Bartłomiej Korpak Foto archiwum AWFiS Gdańsk


Centralna Inauguracja Sportowego Roku Akademickiego 2008/2009 Gdańsk, 17–19 października 2008

Startujemy! Prezentacją zwycięzców XXV Mistrzostw Polski Szkół Wyższych w trakcie Centralnej Inauguracji Sportowego Roku Akademickiego 2008/2009 w Gdańsku rozpoczęliśmy kolejny, tym razem jubileuszowy rok w działalności Akademickiego Związku Sportowego. Dwór Artusa Przed uroczystym spotkaniem podsumowującym XXV Mistrzostwa Polski Szkół Wyższych przedstawiciele miejskich władz i zarząd świętującego wiek istnienia Akademickiego Związku Sportowego gościli w gdańskim Dworze Artusa na uroczystej akademii 100-lecia AZS. W sali ze słynnym 11-metrowym piecem uczestnicy mogli wysłuchać historii najstarszego stowarzyszenia sportowego, którego prekursorami byli studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego. Także wśród obrazów, zbroi i statków znajdujących się w Dworze zaproszeni goście mogli się dowiedzieć o przeszłości Organizacji Środowiskowej AZS Gdańsk, jak i o sukcesach studentów tutejszej Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu

– kuźni wybitnych sportowców. Na samych wspomnieniach spotkanie się nie zakończyło, w gdańskim Dworze – marszałek województwa pomorskiego Jan Kozłowski uhonorował naszą organizację Gryfem Pomorskim za rozwój polskiego sportu. Natomiast Stowarzyszenie Czerwona Róża wręczyło Organizacji Środowiskowej AZS Gdańsk „Czerwoną Różę” – jest to prestiżowa nagroda z bogatymi tradycjami, przyznawana najlepszym studentom i kołom naukowym w Trójmieście. AZS nie zapomniał o swoich podopiecznych – podczas akademii wyróżnił olimpijczyków z Pekinu, których złoty medal w wioślarstwie przysporzył nam wiele radości.

Akademia Muzyczna Minirecitalem JM Rektora gdańskiej Akademii Muzycznej prof. Bogdana Kułakowskiego rozpoczęła się ceremonia podsumowania XXV Mistrzostw Polski Szkół Wyższych. Podczas gali zostały wręczone statuetki najlepszym uczelniom zarówno w klasyfikacji typów uczelni, jak i generalnej. W Akademii Muzycznej najważniejsze trofea odebrali przedstawiciele Politechniki Warszawskiej, którzy wygrali klasyfi-

kację generalną oraz ranking typu politechnik. Stołeczna uczelnia wyprzedziła Politechnikę Śląską Gliwice i dotychczasowego mistrza – Uniwersytet Warszawski, któremu na osłodę pozostał tytuł najlepszej uczelni w typie uniwersytetów.

Zmiany Rozpoczęcie 26. cyklu mistrzostw otwiera nowy etap – zawody od tego roku będą się nazywać Akademickimi Mistrzostwami Polski. Zmiana formuły imprezy, regulaminów była jednym z powodów odświeżenia nazwy imprezy, w której sklasyfikowanych w tym roku było prawie 200 uczelni wyższych.

VI Sejmik AKF Wydarzeniom inauguracji roku sportowego towarzyszył VI Sejmik Akade-

aps nr 09 2008 (267)


mickiej Kultury Fizycznej. Przedstawiciele najsilniejszych w kraju klubów uczelnianych AZS i studiów wychowania fizycznego dyskutowali o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości akademickiego sportu, jak np. na temat różnych modeli współpracy studiów wychowania fizycznego i sportu z Akademickim Związkiem Sportowym.

Sesje robocze W czasie kolejnego dnia inauguracji przedstawiciele klubów uczelnianych mogli dowiedzieć się o wydarzeniach AZS związanych z jubileuszem, jak np. sztafeta na 100-lecie AZS „STOpa” czy innych organizowanych imprezach łączących sport z dobrą zabawą. Na sesjach roboczych uczestnicy zapoznali się z projektami wdrożonymi przez Związek – m.in. udziale AZS w kampaniach społecznych – obecnie realizowany jest „Kodeks Walki z Rakiem” oraz kampania „Wybierz dobrą metę”. Przedsięwzięć jest wiele, a to dopiero początek... Mateusz Tomanek Foto APS

www.azs.pl

Wyróżnienia Zarządu Głównego AZS 1. Konrad Wełpa – za organizację FORUM FISU Kraków, lipiec 2008 2. Mateusz Tomanek – nagroda „Akademickiego Przeglądu Sportowego” Zielone Pióro 2008/2009 Sportowy sukces AME 2008 w grach zespołowych AZS Wyższej Szkoły Edukacji Zdrowotnej w Łodzi – brązowy medal w futsalu AZS Wyższej Szkoły Społeczno-Przyrodniczej w Lublinie – złoty medal w piłce ręcznej kobiet AZS Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu – srebrny medal w koszykówce kobiet AZS Wyższej Szkoły Gospodarki – brązowy medal w piłce siatkowej kobiet AZS AWF Wrocław – brązowy medal w piłce nożnej kobiet

Konkurs na najlepszą stronę internetową AZS I miejsce – AZS AWF Kraków www.azs-awf.pl

II miejsce – AZS Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie www.triobasket.pl

III miejsce – AZS Politechniki Łódzkiej www.azs.p.lodz.pl


Głos w dyskusji

Sport akademicki, Akademicki Związek Sportowy są integralne z systemem edukacji i sportu, wpisane w tradycję i historię Polski (może lepiej: w tradycję akademicką Polski).

T

endencja rozwojowa AZS i jego sukcesy wiążą się z wieloma zagrożeniami, na które należy zwrócić uwagę, by nie zaprzepaścić dotychczasowego dorobku. Dlatego należy podejść z pewną rezerwą i świadomością konsekwencji do niektórych nowych decyzji, podjętych i ogłoszonych w trakcie inauguracji sportowego roku akademickiego w Gdańsku w dniach 17–19 października br.

Po co zmiany? Edukacja jest procesem wielostronnym, interdyscyplinarnym, trwającym nieustannie przez całe życie. Zadaniem edukacji akademickiej jest utrwalanie i rozwijanie zdobytych już umiejętności, stwarzanie możliwości wszechstronnego rozwoju, budowanie integracji i spójności środowiska uczelnianego. Zmiany i wprowadzane przepisy winny służyć jedności wspólnoty akademickiej, wspierając i motywując w dążeniu do wspólnego celu. Powinny budować wspólnotę nastawioną na jak najściślejszą współpracę w realizacji pasji i zainteresowań ponad wszelkimi podziałami. Edukacja fizyczna w procesie kształtowania człowieka odegrała znaczącą rolę w różnych epokach na przełomie tysięcy lat. Sport był zawsze nieodłącznym elementem kultury o najwyższych walorach wychowawczych, stanowił integralną część w osiągnięciu pełni rozwoju jednostki i społeczności. Sport akademicki, wraz z AZS-em, jest integralną częścią systemu edukacji akademickiej i systemu sportowego wpisanego w tradycję i historię Polski. Jego walory i wartości przekazywane w drodze formalnej i nieformalnej edukacji pozostają niepodważalne. Szczególnie w obecnych czasach te wartości i idee zyskują na znaczeniu. Świadomość tych zagadnień zmusza do poważnego potraktowania przyszłości, jak i zmian wprowadzanych w AZS. Rozwój AZS na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat wygląda imponująco. Jesteśmy pod wrażeniem jego rozwoju, poziomu współzawodnictwa, wyników, nowych możliwości stworzonych dla studentów-

-sportowców, liczby zawodników i uczelni biorących udział w rozgrywkach międzyuczelnianych. Trzeba przyznać, że jest to wielki sukces środowiska, działaczy i władz Związku. Wzrostowa tendencja rozwojowa AZS, sukcesy Związku wiążą się również z wieloma zagrożeniami i wyzwaniami, na które należy zwrócić uwagę ze szczególną starannością, by nie zaprzepaścić obecnego dorobku. Spotkanie inaugurujące sportowy rok akademicki w Gdańsku przyniosło kilka jak najbardziej słusznych modyfikacji dotyczących rozgrywek międzyuczelnianych. Niektóre zmiany budzą jednak wiele wątpliwości i mogą wpłynąć negatywnie na przyszły kształt i kierunki rozwoju sportu akademickiego. W związku z tym należy podejść z pewną rezerwą i świadomością konsekwencji niektórych zapisów, które brzmią następująco: – wprowadzenie ograniczenia wiekowego do 28 lat dla studentów uczestniczących w rywalizacji międzyuczelnianej, – wykluczenie z rozgrywek międzyuczelnianych studentów studiów podyplomowych. Koleje życia każdego z nas przebiegają inaczej, kariera sportowa również. Niektórzy studenci wyjeżdżają za granicę w celach zarobkowych, inni trochę później dostrzegają zalety edukacji akademickiej, jeszcze inni w wyniku ciągłych zgrupowań, wyjazdów, obozów później kończą studia, a są też tacy, którzy ciągle podnoszą poziom swojego wykształcenia, rozpoczynając studia na nowych kierunkach lub studiach podyplomowych. Zawody i rywalizacja sportowa są impulsem i motywacją do ciągłego doskonalenia siebie samego zgodnie z zasadą w zdrowym ciele zdrowy duch. Pozbawiając możliwości startu części studentów, hamujemy ich determinację w osiągnięciu tego celu. Obecne zmiany ograniczają możliwość rozwoju całej wspólnocie studenckiej. Zaprzeczają również idei sportu akademickiego, uniemożliwiając propagowanie sportu wśród całej społeczności akademickiej. Wykluczenie studentów studiów podyplomowych z rozgrywek międzyuczelnianych jest dyskryminacją tych wybitnych jednostek, które osiągnęły już wysoki poziom wykształcenia i wciąż chcą podnosić swoje kwalifikacje, łącząc je z kontynuacją własnych zainteresowań i pasji sportowych. Czy to nie oni są właśnie wzorem godnym naśladowania dla młodych studentów – przykładami równomiernego, zrównoważanego kształcenia umysłowego i fizycznego? Wdrażane zmiany mogą prowadzić do podziału wspólnoty sportowców akademickich na starych i młodych, a nawet do

jawnej dyskryminacji sportowców powyżej 28. roku życia. Z czasem może dla nich zabraknąć miejsca na pływalni, kawałka sali, boiska lub piłki do gry... Sportowcem jest się przez całe życie, a nie tylko do 28. roku życia. Sport akademicki powinien być zakorzenioną pasją na całe życie, z równym dostępem dla wszystkich, a nie tylko w wyznaczonym okresie życia. Poza wszystkim sport powinien łączyć międzypokoleniowe elity intelektualne, wspomagając jedność i integrację całej wspólnoty akademickiej. Zmiany zostały wprowadzone po to, by ograniczyć skalę oszustw i ujednolić przepisy dla zawodników startujących w akademickich mistrzostwach świata i Europy. Według prezentacji przeprowadzonej w Gdańsku, liczba studentów powyżej 28. roku życia startujących w mistrzostwach Polski szkół wyższych w 2008 roku wynosiła około 150 osób, liczba studentów studiów podyplomowych to około 90 osób na 10 tys. uczestników tych zawodów. Jest to z pewnością mały procent, mały problem, mała szkoda. Należy jednak zadać pytanie: jak wiele z tych 240 osób oszukiwało? Wszyscy? Ma to z pewnością marginalne znaczenie w porównaniu do 10 tysięcy uczestników MPSzW. Po co więc wprowadzać ograniczenia, jeśli nie przyniesie to żadnych istotnych rezultatów, a jedynie skrzywdzi i ograniczy rozwój wielu studentów. Sport akademicki jest najczystszy ze wszystkich odłamów sportu kierujących się pięknymi ideami. Nie niszczmy ich wyznaczając za priorytet akademickie mistrzostwa świata czy Europy. Czyż nie prowadzi to do jeszcze większej specjalizacji i komercjalizacji sportu akademickiego? Biorąc pod uwagę zagrożenia i możliwe konsekwencje nowych przepisów, zmiany są nieadekwatne w stosunku do zamierzonego celu. Ponadto obecnie wprowadzone reguły są rażąco sprzeczne z historią AZS, jego ideami, informacjami umieszczonymi na ulotkach i stronie AZS z wytycznymi Parlamentu Europejskiego i Rady Europy (zalecenie z 2006 r. w sprawie kompetencji kluczowych w procesie uczenia się przez całe życie), czy też z planem zrównoważonego rozwoju „AGENDA 21”. Powstanie AZS było wyrazem dążenia środowiska akademickiego do upowszechniania nowego modelu człowieka, mając za cel kształtowanie więzi międzypokoleniowej wśród członków, ze szczególną uwagą na równomierne kształcenie umysłowe i fizyczne studentów. Swoich sympatyków i sprzymierzeńców AZS jednoczył uniwersalnymi celami: rozwojem kultury fizycznej, promocją zdrowego stylu bycia, wychowaniem młodzieży w atmosferze sportu i aktywności fizycznej. Czy to, co było celem środowiska akademickiego przed stu laty, jest już nieaktualne? Sebastian Humbla aps nr 09 2008 (267)


Niech żyje pasja i AZS! Stulecie Akademickiego Związku Sportowego w pełni i pora już chyba najwyższa, aby studenci uczcili szacownego jubilata.

M

ożna oczywiście poprzestać na wielkim urodzinowym torcie i odśpiewaniu znanej formuły Niech mu gwiazdka pomyślności…, ale brać studencka od zawsze potrafiła wykazać sporą oryginalność w działaniu. Nie inaczej będzie i tym razem. Urodzinowy hołd Akademickiemu Związkowi Sportowemu złożymy w postaci Sztafety Stulecia.

Co? Gdzie? Kiedy? Badania dotyczące koncepcji rozwoju AZS przeprowadzone na zlecenie Zarządu Głównego przez firmę NONAMENOGAME.pl pokazały, że ludzie mimo znajomości logo AZS nie potrafią powiedzieć, czym tak naprawdę jest nasza organizacja. Zdaniem ekspertów, dzięki setnemu jubileuszowi mamy niepowtarzalną szansę szerszego zaistnienia w świadomości Polaków. Trzeba ją tylko odpowiednio wykorzystać. Jak pisał Czesław Miłosz: – Lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach. Trasa sztafety ma mieć długość 1700 km i trwać będzie 10 dni. Zaczynamy 13 maja 2009 roku w Cieszynie, a zakończenie zaplanowane jest 22 maja w Warszawie. Poszczególne etapy prezentujemy na mapce. Mamy zamiar poruszać się wszystkimi znanymi człowiekowi środkami transportu (rower, kajak, balon, katamaran, łódź, traktor itd.) oraz siłą własnych mięśni. Będziemy na ziemi, na wodzie, pod ziemią i w powietrzu, pokazując, że nie ma miejsc, do których nie da się dotrzeć. www.azs.pl

Na całej trasie towarzyszyć będzie nam specjalna flaga AZS, nieustannie niesiona przez członków sztafety. Oprócz miast ujętych na mapie liczymy, że inne ośrodki akademickie w Polsce również włączą się do akcji prowadząc swoje flagi do Warszawy bądź poszczególnych gospodarzy etapowych. Kluby uczelniane z całego kraju mają doskonałą szansę pokazania się, i to nie tylko na własnym podwórku.

Znak rozpoznawczy Logo sztafety to Stopa AZS autorstwa Marcina Strządały z Cieszyna, który jest również jednym ze współorganizatorów przedsięwzięcia. – Pomysł narodził się na tegorocznym marcowym obozie prezesów w Zieleńcu. Okazało się, że wiele osób chce zaangażować się w to przedsięwzięcie, dlatego też zaczęliśmy działać – wyjaśnia Strządała. – Trasę zmienialiśmy kilkakrotnie, aby była wygodna logistycznie i jednocześnie wykonalna. Wszystkich i tak nie damy rady zadowolić. Mam nadzieję, że do naszej głównej sztafety dobiegną reprezentanci takich miast jak: Szczecin, Lublin, Częstochowa, Jelenia Góra, Gorzów Wielkopolski, Rzeszów czy Białystok. Bez tych ośrodków ciężko mówić o AZS w Polsce, dlatego liczymy na ich obecność. Plan przewiduje, że całą trasę pokona około 15 osób. Zapewnie chętnych będzie więcej, ale ograniczenie wiąże się z naszymi możliwościami logistycznymi. Na każdym odcinku ta piętnastka będzie

miała licznych towarzyszy w osobach studentów, sportowców zarówno znanych, jak i anonimowych, ale także wszystkich ludzi, którzy kochają aktywność i utożsamiają się z Akademickim Związkiem Sportowym.

Memorandum W ciągu 100 lat w AZS było wielu fantastycznych sportowców. Wystarczy przyjrzeć się wynikom ostatnich Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, na których o dorobku medalowym biało-czerwonych decydowali głównie akademicy. Nie sposób wymienić wszystkich zasłużonych w historii AZS. Ludziom tym zawdzięczamy dużo więcej niż sukcesy sportowe. Przy okazji jubileuszu po kraju krąży wystawa wspomnień. Sztafeta to również okazja do przypomnienia wybitnych postaci. Dlatego każdy z dziesięciu etapów będzie miał swojego patrona. W tym roku AZS zaangażował się w kilka kampanii społecznych: Wybierz dobrą metę w ramach Kodeksu Walki z Rakiem. Wspaniała akcja poruszająca problemy, których nie sposób nie dostrzec, a z którymi tak trudno walczyć. Chcielibyśmy podczas naszych zmagań na trasie, a także podczas juwenaliów zbierać pieniądze, za które będziemy mogli wysłać 1000 dzieci na sportowe wakacje. Cel jest ambitny, ale wierzymy, że nam się uda. Na samą myśl o możliwości uszczęśliwienia tysiąca dzieci nogi gotowe są do biegu... Zapraszamy do udziału w sztafecie wszystkie osoby aktywne, z pasją i z ciekawymi pomysłami. Zapraszamy szaleńców i ludzi pozytywnie zakręconych, bo przecież w każdym z nas jest odrobina wariata. Zapraszamy też znane persony ze świata sportu, biznesu i polityki z prośbą o udzielenie wsparcia mentalnego, logistycznego, finansowego. Niech ta sztafeta będzie manifestacją młodości nieznającej granic. Jak bowiem pisał Juliusz Słowacki: – Póki jesteśmy młodzi, wszystko jest przed nami. I tego się trzymajmy. Tomasz Wróbel


[koszykówka]

Runda najlepsza w historii Gorzowskie koszykarki zaliczyły najlepszą rundę w historii występów w ekstraklasie. Z 12 meczów pierwszej rundy sezonu zasadniczego wygrały aż 11!

P

rzegrały dopiero na półmetku z Polkowicami. Gorzej ekipie KSSSE AZS PWSZ poszło w Pucharze Europy FIBA – w tych rozgrywkach akademiczki wygrały zaledwie dwa spotkania i nie przeszły fazy grupowej. Przed sezonem w gorzowskim obozie doszło do rewolucji. Zmiany były jakościowe. Odeszły zawodniczki, które razem potrafiły dokonać cudu, za jaki można niewątpliwie uznać pierwszy w historii klubu brązowy medal mistrzostw Polski. Mieliśmy bowiem w Gorzowie zawodniczki solidne i ambitne, i zespołowo zasłużyły na brąz. Nie było jednak indywidualności. Teraz jest zupełnie inaczej. Do KSSSE AZS trafiły koszykarki z niesamowitym potencjałem i znanymi w Europie nazwiskami. Dwa najpoważniejsze transferowe strzały to najwyższa koszykarka polskiej ligi, mierząca 203 cm Amerykanka Lindsay Taylor i niemiecka skrzydłowa Anne Breitreiner, która do Gorzowa trafiła z ekipy wicemistrzyń Polski Lotosu PKO BP Gdynia. Gorzowscy działacze namówili także do gry w zespole dwie koszykarki, które trener Dariusz Maciejewski wypatrzył na ostatniej uniwersjadzie – australijską rozgrywającą Samanthę Richards i Czeszkę Katerinę Zohnovą. Jak wybuchowa to mieszanka, koszykarska Polska przekonała się już na starcie ligi. Gorzowianki w premierowej kolejce pokonały u siebie Lotos Gdynia, a po trzech dniach w Krakowie ograły Wisłę Can-Pack! PWSZ wygrywał z dwiema najlepszymi ekipami ubiegłego sezonu po dogrywkach, za każdym razem siedmioma punktami. To było coś niesamowitego! Obie drużyny gorzowianki ograły pierwszy raz w historii. Mimo takiego startu kapitan drużyny Justyna Żurowska twardo stąpała po ziemi. – To dopiero początek ligi. Nasza ekipa mocno się zmieniła, to dla nas wielkie szczęście pokonać Wisłę

i Lotos, ale zostało jeszcze sporo grania – tak odpowiadała na pytania dziennikarzy o walkę gorzowianek o finał ekstraklasy w tym sezonie. Decydujące rozstrzygnięcia dopiero na wiosnę 2009 roku, ale już teraz z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że Gorzów w półfinale będzie się mocno bił o przepustkę do wielkiego finału. I nieważne jest, z kim na tym etapie będzie musiał się zmierzyć. Dlaczego zdecydowaliśmy się to ogłosić jeszcze w listopadzie (tekst oddaliśmy do druku przed rozpoczęciem rundy rewanżowej fazy zasadniczej w elicie)? Argumentów jest kilka.

ce. Ekipa CCC wykorzystała niesamowitą niemoc gorzowianek i wygrała z KSSSE AZS PWSZ 65:63. To był najgorszy mecz lidera w tym sezonie, który popełnił w Polkowicach aż 20 strat i przegrał walkę na tablicach 22:40... Każda seria się kiedyś kończy. Ale i tak za to, co gorzowianki pokazały w pierwszej odsłonie sezonu, należy im się burza braw. Na dokładkę ekipa z Gorzowa rywalizowała w październiku i listopadzie w Pucharze Europy FIBA. W poprzednim roku przygodę z pucharami akademiczki zakończyły na 1/8 finału. Teraz już wiemy, że tak daleko nie uda im się zajść. Gorzowianki trafiły na mocną grupę, na czele z najlepszą drużyną tej edycji – Dynamem Moskwa. Zajęły w niej trzecie miejsce. Teoretycznie także z tej pozycji była szansa na awans do fazy finałowej. Kciuki za naszą drużynę ściskaliśmy do ostatniego meczu w innych grupach. Niestety, rozstrzygnięcia nie były dla nas korzystne. Lider polskiej ekstraklasy zajął pierwsze miejsce, które nie dawało przepustki na dalszą grę w Europie... Tekst Kamil Siałkowski Foto Bartosz Zakrzewski, gorzow24.pl

Pierwszy, najważniejszy? To jest zupełnie inna drużyna. Z koszykarkami bez kompleksów, które o wysokie cele już w swojej karierze grały. Niespotykaną wcześniej moc PWSZ potwierdza przebieg fazy zasadniczej ligi. Gorzowianki wygrały 11 pojedynków z rzędu! Pokonały kolejno: Gdynię u siebie, Kraków na wyjeździe, Łódź u siebie, groźny w tym sezonie Toruń u siebie, MUKS Poznań na wyjeździe, mocny Rybnik na wyjeździe (wtedy jeszcze ze świetną Amerykanką Jią Perkins i kadrowiczką Elżbietą Międzik), Pabianice u siebie, mocno napinające się na Gorzów Leszno na wyjeździe (trzy nowe Amerykanki wzmocniły Dudę przed tym meczem, grały w Lesznie dwie eksgorzowianki Drzewińska i Czarnecka, a do tego odżyły wspomnienia z małego finału elity z ubiegłego sezonu), Brzeg u siebie, Ineę AZS w poznańskiej Arenie, niezłą w tym sezonie Jelenią Górę.... 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 i... to musiało wystarczyć! W ostatnim meczu pierwszej rundy, w 12. kolejce lepsze okazały się Polkowi-

Wyniki gorzowianek w lidze: KSSSE AZS PWSZ – Lotos PKO BP Wisła Can Pack – KSSSE AZS 83:76 KSSSE AZS PWSZ – PWSZ 70:77 ŁKS Siemens AGD 84:66 KSSSE AZS MUKS PWSZ – Energa Toruń 80:69 Poznań – KSSSE AZS PWSZ 76:83 Utex Row Rybnik – KSSSE AZS PWSZ 80:82 KSSSE AZS PWSZ – PTK AfloPKM farm Vicard Pabianice 77:56 Duda Super Pol – KSSSE AZS PWSZ KSSSE AZS PWSZ – Cukier68:75 INEA AZS Poznań ki Odra 83:53 KSS– KSSSE AZS PWSZ 63:70 SE AZS PWSZ – Finepharm AZS KK CCC – KSSSE AZS PWSZ 84:72 65:63 Wyniki gorzowianek w Pucharze Europy FIBA: KSSSE AZS PWSZ – MBK RużomMunicipal Targoviste berok 82:76 KSS– KSSSE AZS PWSZ 70:67 SE AZS PWSZ – Dynamo Moskwa MBK Rużomberok – KSSSE 64:93 AZS PWSZ 91:81 KSSSE AZS PWSZ Dy– Municipal Targoviste 77:74 namo Moskwa – KSSSE AZS PWSZ 85:58 aps nr 09 2008 (267)


Zmiany w olsztyńskim zespole Rozpoczął się kolejny sezon siatkarski pod nazwą Plus Liga. Inauguracja rozgrywek odbyła się 10 października br. w Olsztynie, gdzie miejscowy AZS UWM Olsztyn pokonał Jadar Radom 3:0. W porównaniu z poprzednim sezonem w AZS Olsztyn nastąpiły zmiany nie tylko w składzie zespołu, ale i w nazwie drużyny.

P

o roku przerwy dobiegła końca współpraca akademików z Olsztyna ze Spółdzielnią Mleczarską Mlekpol. Zakończenie współpracy ze strategicznym sponsorem postawiło klub w bardzo trudnej sytuacji, gdyż SM Mlekpol poinformowała AZS Olsztyn o wycofaniu się ze sponsorowania drużyny na dwa i pół tygodnia przed rozpoczęciem sezonu. Działacze klubu zastanawiali się nad przyszłością drużyny, jednak osta-

tecznie postanowiono zgłosić zespół do rozgrywek Plus Ligi pod nazwą: AZS UWM Olsztyn. Po zakończeniu poprzedniego sezonu z zespołem pożegnali się: Michał Ruciak, Marcin Lubiejewski, Marcin Kudłacik, Paweł Kuciński oraz obcokrajowcy: Richard Lambourne, Sinan Tanik, Bjoern Andre i Frank Denne. Na dodatek na kilka tygodni przed rozpoczęciem rozgrywek, widząc niepewną sytuację w klubie, odszedł do Skry Bełchatów Marcin Możdżonek. Nowymi graczami w AZS UWM Olsztyn zostali: reprezentant Finlandii Olli Kunnari, Tomasz Józefacki, Jakub Oczko, Tomasz Kowalczyk, Marcin Mierzejewski i Michał Chaberek. Zmienił się także kierownik drużyny a jednocześnie II trener, którym został Leszek Urbanowicz, były zawodnik AZS Olsztyn, 252-krotny reprezentant Polski, uczestnik igrzysk olimpijskich w Atlancie. Takich zmian w drużynie nie było od lat, dlatego kibice zastanawiali się przed rozpoczęciem sezonu, jak pomimo kłopotów finansowych spisywać się będzie drużyna z Olsztyna. W pierwszych sześciu meczach Plus Ligi w tym sezonie olsztynianie odnieśli pięć zwycięstw, pokonując Jadar Radom i AZS Częstochowę po 3:0, JW Construction AZS Politechnikę Warszawską, Trefl Gdańsk i jastrzębski Węgiel po 3:1 i ponosząc jedyną porażkę z mistrzem Polski Skrą Bełchatów 1:3.

Po sześciu kolejkach to właśnie AZS UWM Olsztyn został liderem tabeli, co wprawiło w zdumienie znawców siatkówki w Polsce, lecz nie trenera Mariusza Sordyla: – Wierzę w ten zespół, wierzę że nasza praca na treningach będzie przynosić korzyści. Cieszę się, że jesteśmy liderem po 6 kolejkach, lecz liga dopiero się rozpoczęła i trzeba się koncentrować na każdym meczu – mówi Mariusz Sordyl. Przed drużyną dwa trudne mecze: w Rzeszowie z Resovią oraz w Olsztynie z rewelacyjnie spisującą się w tym roku ZAK SA Kędzierzyn Koźle. Cel, jaki postawiono zespołowi w tegorocznych rozgrywkach, to półfinał Plus Ligi, a potem walka o medal. Drużyna występuje w tym sezonie także w rozgrywkach europejskich pucharów. Losowanie nie było szczęśliwe dla AZS Olsztyn. W Pucharze CEV nasi akademicy trafili na bardzo silny Lokomitiv Biełgorod, przegrywając dwukrotnie 0:3. Po odpadnięciu z Pucharu CEV drużyna olsztyńska przeszła do rozgrywek Challenge CUP, gdzie w grudniu rozegra mecze z kolejnym silnym przeciwnikiem – Sisley Treviso. Ze względu na trudną sytuację finansową, pomocną dłoń wyciągnęły do klubu władze miasta, województwa warmińsko-mazurskiego oraz Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Trwają jednak poszukiwania sponsora strategicznego. Miłosz Chmielewski

Praca przynosi efekty Białostocki zespół siatkarek, który w minionym sezonie po raz kolejny uratował się od degradacji z siatkarskiej ekstraklasy dzięki barażom, w bieżącym sezonie spisuje się znacznie lepiej.

E

fekty przynosi z pewnością praca trenerskiego duetu Dariusz Luks – Rafał Prus, młodych, ambitnych trenerów, którzy za cel postawili sobie budowę silnego ligowca w Białymstoku. www.azs.pl

Dobra postawa akademiczek w drugiej połowie minionego sezonu dawała duże nadzieje na zbudowanie solidnej ekipy w sezonie 2008/2009. Tym razem jednak działacze byli mądrzejsi o pewne doświadczenia i wiedzieli, że aby zachować płynność w zespole i zapewnić siatkarkom komfortowe przygotowanie, muszą zatrzymać człowieka, bez którego PlusLigi Kobiet nie byłoby w tym roku na Podlasiu – Dariusza Luksa. Szkoleniowiec długo wahał się, czy przedłużyć kontrakt w Białymstoku, jednak ku uciesze siatkarek i kibiców wreszcie złożył podpis na kontrakcie gwarantującym jego dalszą pracę w AZS-ie. Przed sezonem gruntownie przebudowano skład zespołu. Do ekipy akademiczek doszły przede wszystkim dwie zawodniczki, które mają za sobą występy w reprezentacji narodowej – ata-

kująca Izabela Żebrowska oraz przyjmująca Agata Karczmarzewska-Pura. Klub potrzebował także dwóch nowych rozgrywających. Na tę pozycję pozyskano więc grającą już niegdyś w białostockim zespole Annę Manikowską, a także Czeszkę Lucie Muhlstein. Z tej samej drużyny, z której odeszła Muhlstein, ściągnięto również młodą przyjmującą Katarinę Truchanovą, reprezentującą barwy Słowacji. W klubie zrezygnowano z usług Olgi Leżenkiny, Marty Wrzesińskiej, Doroty Wierkin, Tatiany Hardiejevej i Justyny Sachmacińskiej, na Białoruś zaś, mimo ważnego kontraktu w Białymstoku, wróciła Olga Palczewska. – Zespół jest znacznie zmieniony w porównaniu do ubiegłego sezonu i trochę to przypomina sytuację piłkaDokończenie ze s. 24


I Zjazd Klubów Seniora AZS W dniach 25–27 września 2008 r. w Częstochowie odbył się pierwszy Zjazd Klubów Seniora AZS. Impreza zorganizowana została w ramach obchodów Jubileuszu 100-lecia Akademickiego Związku Sportowego.

w dziejach sportu polskiego. Po mszy uczestnicy zjazdu udali się do Akademickiego Centrum Sportowego Akademii im. Jana Długosza, gdzie w obecności władz uczelni i miasta nastąpiło otwarcie wystawy 100-lecia AZS. Na wystawie wyeksponowane zostały również dokonania AZS Częstochowa. W następnym dniu zjazdu w sali senatu Akademii im. Jana Długosza odbyła się konferencja Klubów Senio-

D

o Częstochowy zjechali się seniorzy z kilku ośrodków akademickich kraju. Najliczniej reprezentowane było Koło Seniora AZS Warszawa. Impreza rozpoczęła się 25 września br. mszą św. koncelebrowaną przez metropolitę częstochowskiego ks. arcybiskupa dr. Stanisława Nowaka w kaplicy Najświętszej Marii Panny w klasztorze na Jasnej Górze. Podczas mszy azetesiakom towarzyszyły sztandary Zarządu Głównego AZS, AZS Częstochowa, AZS Rzeszów i Koła Seniorów AZS Kraków. Metropolita częstochowski homilię poświęcił uniwersalnym wartościom sportu. Podkreślił także rolę środowiska akademickiego

ra AZS. Zebranych przywitał rektor uczelni prof. dr hab. Zygmunt Bąk. W konferencji, oprócz seniorów AZS z różnych ośrodków kraju, udział wzięli przedstawiciele władz Częstochowy oraz senator RP Andrzej Szewiński. Konferencję prowadził wiceprezes ZG AZS kolega Tomasz Szponder. Wygłosił referat nt. „100 lat Akademickiego Związku Sportowego” wraz z prezentacją multimedialną. Następnie głos zabierali przedstawiciele kół seniora AZS. Prezentowali swoje dokonania, formy pracy oraz planowane na rok jubileuszowy różnorodne przedsięwzięcia. W wystę-

pach nie zabrakło także akcentów wspomnieniowych. Z dużym zainteresowaniem zebrani wysłuchali m.in. współzałożyciela AZS Częstochowa Mieczysława Hrehorowa oraz dwukrotnego medalisty olimpijskiego w szermierce Zbigniewa Skrudlika. Niemałą sensacją było zaprezentowanie przez Roberta Gawkowskiego półminutowego filmu dokumentalnego z otwarcia przystani wioślarskiej AZS Warszawa z 1923 r. (?). Po zakończeniu obrad seniorów podjął obiadem JM Rektor Akademii im. Jana Długosza prof. dr hab. Zygmunt Bąk. Natomiast w godzinach wieczornych odbyło się

spotkanie towarzyskie „W gościnie u Seniorów AZS Częstochowa”. Pierwszy Zjazd Klubów Seniora AZS był imprezą ze wszech miar udaną. Tego typu spotkania godzi się kontynuować nie tylko z okazji jubileuszy, ale w każdym roku. Formuła tych spotkań powinna być przyporządkowana danym okresom historycznym, dyscyplinom sportu lub środowiskom. Zebrany na tych spotkaniach materiał w postaci relacji, wspomnień i wypowiedzi może stanowić cenne źródło dla przyszłych badaczy dziejów naszej organizacji. Imprezę z ogromnym zaangażowaniem przygotował kolega Wiesław Pięta, któremu należą się słowa szczególnej wdzięczności i podziękowań. Ryszard Wryk Foto Wojciech Zawadzki aps nr 09 2008 (267)


Chwila wspomnień Jednym z gości I Zjazdu Klubu Seniora AZS był kolega Mieczysław Zbigniew Hrehorów. To bardzo ważna osoba w powstaniu i rozwoju sportu akademickiego w Częstochowie. Między innymi z jego inicjatywy w 1945 roku powstał przy Wyższej Szkole Administracyjno-Handlowej Akademicki Związek Sportowy w Częstochowie.

– Tematem spotkania, tak jak zaplanowano, były przede wszystkim kluby seniorów AZS. Członkami tych klubów, kół są byli zawodnicy, działacze, pracownicy, sympatycy. Chcemy zaprezentować aktualny stan, w jakiej kondycji są w tej chwili kluby i co należałoby jeszcze zrobić, poprawić, by tę działalność kontynuować. Mówię tylko w imieniu Klubu Seniora AZS Częstochowa, który założyliśmy, by integrować całe środowisko AZS i inne instytucje działające w sporcie – tymi słowami rozpoczął swoją wypowiedź kolega Mieczysław Hrehorów. – W Częstochowie AZS rozpoczął swoją działalność w 1945 roku. Częstochowa nie posiadała do okresu wojny żadnej wyższej uczelni. Dopiero taki fakt w historii miasta miał miejsce w okresie powojennym. Wtedy powstała pierwsza wyższa uczelnia – Wyższa Szkoła Administracyjno-Handlowa. Wówczas, po przeżyciu okropności II wojny światowej, młodzież studencka, która w części powróciła z niewoli, z Armii Polskiej na Zachodzie, czy też przymusowo była repatriowana, pełna entuzjazmu, chęci wyżycia się w sporcie, utworzyła orgawww.azs.pl

nizację sportu akademickiego. Słuchacze pookupacyjnych, działających czasowo w naszym mieście Szkoły Głównej Handlowej z Warszawy byli pionierami tworzenia się Akademickiego Związku Sportowego. Hołdowali oni założeniu przyjętemu przez AZS: dążeniu do wzorca człowieka sprawnego nie tylko intelektualnie, ale również fizycznie. Wyczyn w harmonijnym zespołowym współdziałaniu, wzajemna współpraca, koleżeństwo i serdeczność współdziałania wykazywane podczas treningów, zawodów, rozgrywek działających w sekcji, w klubie były przykładem i zachętą dla studentów nowo otwartych uczelni wyższych w Częstochowie – mówił Mieczysław Hrehorów. Mieczysław Zbigniew Hrehorów wywodzi się z wielopokoleniowej rodziny patriotycznej. Jego przodkowie walczyli o niepodległość naszego kraju. Pochodzi z Kresów Wschodnich, skąd zmuszony sytuacją, przeniósł się do „Miasta Świętej Wieży”. Tu też rozpoczął studia w Wyższej Szkole Administracyjno-Handlowej w 1945 roku. W tym samym roku z inicjatywy studentów WSAH powstał Akademicki Związek Sportowy, który rok później otrzymał akceptację Centrali Akademickich Związków Sportowych. Mieczysław Hrehorów był wtedy wiceprezesem AZS, a w latach 1948–1950 przyjął funkcję prezesa. Pionier powstania AZS w Częstochowie był bardzo aktywnym działaczem Klubu. Był inicjatorem licznych sportowych imprez uczelnianych, będąc jednocześnie ich organizatorem i uczestnikiem. Łączył pracę w Związku z obowiązkami uczelnianymi. Był uczestnikiem wielu turniejów, m.in. w tenisie stołowym, siatkówce, koszykówce, szczypiorniaku i narciarstwie.

Nie poprzestawał jednak jedynie na czynnym uczestnictwie w życiu sportowym uczelni. Brał udział w licznych kursach instruktorskich, m.in. z piłki siatkowej. Pozyskiwał liczne środki finansowe na potrzeby AZS. – Po zakończeniu edukacji w WSAH nadal współdziałałem z AZS. Przewodniczył Komitetowi Organizacyjnemu Jubileuszu 25-lecia AZS. W kwietniu 1970 roku zorganizowaliśmy uroczystości jubileuszu 25-lecia. Kiedy po 15 latach spotkaliśmy się, my, działacze klubów AZS, postanowiliśmy doprowadzić do powstania Koła Seniora AZS w Częstochowie dla współdziałania z Organizacją Środowiskową AZS, jak również w celu przygotowania i ufundowania sztandaru organizacyjnego – mówił o powstaniu Klubu Seniora Mieczysław Hrehorów. Kolega Mieczysław Hrehorów pełni także społecznie funkcje w Organizacji Środowiskowej AZS, jest prezes Klubu Seniora AZS. – W społecznej działalności klubu uczestniczy zarząd, reprezentowany przez prezesa, czyli mnie, oraz Ryszarda Adamczyka, Marię Krowicką, Alicję Borkowską, Edwarda Zabielskiego. Współorganizujący imprezy sportowe i integracyjno-towarzyskie to oprócz zarządu również Bożena Adamczykowa, Krystyna Hrehorowa, Jerzy Ostrowski, Teresa Kratoń, Adam Stępniak, już wspomniany przy organizacji 25-lecia, redaktor Wojciech Tobolewski, Jan Szyma, były piłkarz – przy organizacji Jubileuszu 60-lecia. Seniorzy naszego klubu pełnią funkcje społeczne w organizacjach AZS, w Organizacji Środowiskowej AZS, dla przykładu Grzegorz Lipowski, były senator, jest prezesem. Adam Stępień jest wiceprezesem, Maciej Zajęcki – wiceprezesem. Wiesław Pięta jest członkiem zarządu i członkiem Zarządu Głównego AZS w Warszawie – dodaje Mieczysław Hrehorów. Za swoje liczne zasługi i wkład w powstanie i rozwój AZS otrzymał godność Członka Honorowego AZS, wcześniej Plakietkę „Za zasługi w rozwoju sportu akademickiego”. Małgorzata Michno Foto Wojciech Zawadzki


[tenis]

XXI Akademickie Mistrzostwa Polski w Badmintonie, Kraków 11–12.10.2008

Szczęśliwy finał To już niemal tradycja, że wybór organizatora tej imprezy waży się między Krakowem a Warszawą. Tym razem wybrano Kraków, miasto, w którym jak w żadnym innym można poczuć atmosferę przyjazną studentom.

M

imo braku większości członków kadry narodowej, spowodowanego startami w zawodach międzynarodowych, impreza stała na wysokim, wyrównanym poziomie. W finale singla mężczyzn Wojciech Poszelężny (WSSE Warszawa) zmierzył się z Piotrem Kowenickim (AZS UWM Olsztyn). Ze względu na to, że obaj zawodnicy prezentują zbliżony poziom, kibice zgromadzeni na sali mieli nadzieje na wyrównany mecz. Niestety u Piotrka wyraźnie było widać trudy wcześniejszego, bardzo ciężkiego pojedynku z Dariuszem Janikiem (AZS AGH Kraków). Ten ostatni jest znany z umiejętności utrzymania lotki w korcie, czym potrafi zmęczyć każdego przeciwnika. Wojtek w pierwszym secie miał olbrzymią przewagę, o czym może świadczyć wynik 21:10. W drugiej partii zawodnik z Olsztyna stawił większy opór i zdołał ugrać 15 punktów. – Bardzo chciałem zdobyć na tych mistrzostwach dwa złote medale, niestety plan wykonałem tylko w połowie, ale i z tego się bardzo cieszę. Mam teraz jeszcze większą motywację do treningu na przyszłe mistrzostwa – powiedział Wojtek po wygranym meczu. Kowenickiemu udało się w pełni powetować niepowodzenie z singla w grze deblowej, gdzie grał w parze z Janem Rudzińskim (UKS Hubal Białystok). Co prawda mało brakowało, aby tam nie doszli za sprawą pary Damian Broj (UE Wrocław), Rafał Skrzek (Uniwersytet Rzeszowski). W trzecim,

decydującym secie para wrocławsko-rzeszowska wygrywała już 17:12, ale dzięki silnym nerwom i odrobinie szczęścia ich przeciwnicy wygrali tę partię do 19. W finale już nie pozwolili rozwinąć skrzydeł młodemu, perspektywicznemu zawodnikowi z AZS UW Warszawa Jackowi Kołumbajewowi oraz Mateuszowi Czachorowi (Uniwersytet Rzeszowski) i wygrali w dwóch setach. – Organizacja turnieju stała na wysokim poziomie, jak to zawsze bywa na zawodach w Krakowie. Obsada może nie była bardzo liczna, ale przyjechało wielu dobrych zawodników z czołówki Polski i można było zobaczyć kilka pasjonujących i wyrównanych pojedynków. Osobiście jestem bardzo zadowolony z występu na AMP w Krakowie. Naszej drużynie (AZS UWM Olsztyn) zgodnie z założeniami udało się zdobyć aż 6 medali – podsumował występ Kowenicki. Przed turniejem główną faworytką do złotego krążka w singlu kobiet była członkini kadry narodowej Anna Narel. Przeciwniczki Ani potrafiły zdobyć w każdym ze swoich setów najwyżej 11 punktów! Zdecydowanie najbardziej porywający był mecz półfinałowy, gdzie zmierzyła się z zawodniczką gospodarzy Dominiką Guzik-Płuchowską (AZS AGH Kraków) i był to jedyny pojedynek, w którym straciła więcej punktów. Pierwszego seta wygrała minimalnie Dominika 21:19, w drugim sytuacja się odwróciła i nieznacznie wygrała go Anna. W oba sety bardzo waleczna krakowianka włożyła mnóstwo wysiłku, co okupiła brakiem sił w trzecim, przegrywając go już dość gładko do 13. W finale miksta spotkała się doświadczona i bardzo groźna para Barbara Kulanty, Maciej Piekło (AZS AGH Kraków) z Magdaleną Jaworek (UAM Poznań) i Lechem Dryżałowskim (AZS UWM Olsztyn). Tutaj ci drudzy nie dali już pograć przeciwnikom i wygrali zdecydowanie. Na pewno można usprawiedliwiać parę krakowską za tę porażkę bardzo ciężką drogą do finału. Basia Kulanty chwilę wcześniej schodziła z kortu centralnego, gdzie już grała finał razem z Katarzyną Wójcik. Po drugiej stronie siatki znalazły się Anna Szymańska i Dominika Guzik-Płuchowska. Z tej czwórki jedynie Anna (AZS UW Warszawa) nie była zawodniczką AGH Kraków. Wygrały te pierwsze, nietrudno też się dziwić, że w klasyfikacji drużynowej AGH zajęła pierwsze miejsce. Pojedynki, które odbywały się w hali, obyły się bez przykrych niespodzianek. Co jednak nie do końca musiało być tak oczywiste. Niedługo po zawodach dach uległ uszkodzeniu i z tego powodu organizato-

rzy musieli odwołać lutowe indywidualne mistrzostwa Polski seniorów. Na zakończenie imprezy organizator, zarazem sędzia główny Krzysztof Hodur wręczył medale oraz upominki dla medalistów. Już po ceremonii można było wyczuć, że wszyscy zawodnicy z niecierpliwością czekają na kolejny turniej (co prawda pod inną już nazwą), na którym będzie okazja do spotkania i oczywiście odegrania się. Tekst Jan Rudziński Foto Lech Dryżałowski Klasyfikacja końcowa Gra pojedyncza mężczyzn: 1. Wojciech Poszelężny (WSSE Warszawa), 2. Piotr Kowenicki (AZS UWM Olsztyn), 3. Adrian Wasilewski (AZS UWM Olsztyn)/Dariusz Janik (AZS AHG Kraków). Gra pojedyncza kobiet: 1. Anna Narel (WSAP Białystok), 2. Magdalena Jaworek (UAM Poznań), 3. Dominika Guzik-Płuchowska (AZS AGH Kraków), Urszula Onichimiuk (WSWFiT w Supraślu). Gra podwójna mężczyzn: 1. Piotr Kowenicki (AZS UWM Olsztyn)/Jan Rudziński (UKS Hubal Białystok), 2. Mateusz Czachor (Uniwersytet Rzeszowski)/ Jacek Kołumbajew (AZS UW Warszawa), 3. Damian Broj (UE Wrocław)/Rafał Skrzek (Uniwersytet Rzeszowski), Arkadiusz Smoliński/ Adrian Wasilewski (AZS UWM Olsztyn). Gra podwójna kobiet: 1. Barbara Kulanty/ Katarzyna Wójcik (AZS AGH Kraków), 2. Dominika Guzik-Płuchowska (AZSAGH Kraków)/Anna Szymańska (AZS UW Warszawa), 3. Agata Doroszkiewicz (KS Masovia Płock)/Katarzyna Garbacka (AZS AGH Kraków), Magdalena Dakowicz (Politechnika Białostocka)/ Anna Narel(WSAP Białystok). Gra mieszana: 1. Lech Dryżałowski (AZS UWM Olsztyn)/ Magdalena Jaworek (UAM Poznań), 2. Maciej Piekło/Barbara Kulanty (AZS AGH Kraków), 3. Jan Rudziński (UKS Hubal Białystok)/Agata Doroszkiewicz (KS Masovia Płock), Dariusz Janik/Katarzyna Płonka (AZS AGH Kraków). aps nr 09 2008 (267)


www.azs.pl


Wybierz dobrą metę! Cele AZS zawarte w statucie dopełnia 10 punkt o treści: przeciwdziałanie patologiom społecznym, w szczególności narkomanii, alkoholizmowi i nikotynizmowi zagrażającym środowisku młodzieży uczącej się.

D

o tej pory zapis ten był częściowo realizowany przy okazji prowadzenia zajęć, rozgrywek o charakterze sportowym i rekreacyjnym, poprzez stwarzanie różnorodnych okazji do spędzania aktywnie czasu wolnego. Spotkanie na sportowej arenie, placu ćwiczeń nie wystarcza jednak do tego, abyśmy mogli powiedzieć, że cel ten zostaje przez nas osiągnięty. Co więcej, nieraz zdarza się, że organizowane zawody, obozy stają się okazją nie do przeciwdziałania, ale przeciwnie – do tworzenia przestrzeni wspomagającej rozwój wspomnianych patologii. Najbardziej widoczny problem istniejący w środowisku sportowym – jak i w całym naszym społeczeństwie – to problem alkoholowy. Przykre przykłady pokazują nie tylko media, ale także nasze historie podpatrzone, zasłyszane przy różnych okazjach. Problem jest powszechny i dotyka każdej grupy – studentów sportowców, trenerów, kierowników ekip i działaczy. Często dotyka bardzo boleśnie – wykraczając poza

ból głowy – o czym mogą się przekonać głównie organizatorzy imprez odbierający po ich zakończeniu informacje o zniszczonym mieniu w miejscach zakwaterowania czy też innych aktach wandalizmu godzących w wizerunek nie tylko organizacji, ale całej społeczności akademickiej. Po tego typu pamiątkach w wielu miejscach zamykają się cenne drzwi do współpracy przy kolejnych okazjach. „Młodość pełna pasji”, „najlepszy czas na rozwój” to piękne hasła, idealne na obchody stulecia AZS. W tym roku rozwiesimy wiele banerów, przygotujemy tysiące koszulek, aby uczcić rok jubileuszowy. Zorganizujemy setki imprez regionalnych i ogólnopolskich ogłaszając przy okazji, że mamy wielkie urodziny. Wystąpimy w lepszym ubraniu. Ważne, aby przy okazji tej zmiany zewnętrznej spróbować, mimo wielu barier, schematów, zmienić to, co wewnątrz. Często może się to okazać trudne, gdyż w pewnych przypadkach trzeba będzie zacząć od siebie – ciężko promować zdrowie, samemu chorując.

Wysiłek ten może jednak pozwoli, aby nie tylko godnie uhonorować rok jubileuszu, ale także wejść w nowe stulecie z godnym naśladowania podejściem do rozwoju własnego, jak i całej organizacji. Aby punkt dziesiąty statutu AZS nie był tylko martwym zapisem, rozpoczęliśmy kampanię społeczną skierowaną do całego środowiska akademickiego, biorąc udział w europejskim programie Kodeks Walki z Rakiem. Nie sposób w kilka miesięcy zwrócić skutecznie uwagi na wszystkie problemy i wskazówki w nim zawarte, stąd też rozpoczynamy od tych, które nas najbardziej nurtują. Na początek koncentrujemy się szczególnie na punkcie piątym kodeksu, wzmacniając go własnym, sportowym hasłem „Wybierz dobrą metę”. W tym wyborze wspomaga nas partner – Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Już wkrótce skupimy się na zadymionym punkcie otwierającym Europejski Kodeks Walki z Rakiem, na wystrzeganiu się otyłości oraz tym, do czego mamy największe zdolności i predyspozycje: codziennej aktywności ruchowej i uprawiania ćwiczeń fizycznych. Na dobry początek spróbujmy ograniczyć liczbę toastów za stulecie AZS. Mariusz Walczak

Europejski kodeks 1. Nie pal! Jeśli palisz, rzuć! Jeśli jeszcze nie rzuciłeś, nie pal przy niepalących. 2. Wystrzegaj się otyłości. 3. Bądź codziennie aktywny ruchowo, uprawiaj ćwiczenia fizyczne. 4. Spożywaj więcej warzyw i owoców: jedz co najmniej 5 porcji dziennie. 5. Jeśli pijesz alkohol – piwo, wino lub napoje wysokoprocentowe – ogranicz jego spożycie: mężczyźni do dwóch porcji dziennie, kobiety do jednej porcji dziennie; nigdy się nie upijaj. 6. Unikaj nadmiernej ekspozycji na promienie słoneczne.

aps nr 09 2008 (267)


5

Jeśli pijesz alkohol – piwo, wino lub napoje wysokoprocentowe – ogranicz jego spożycie: mężczyźni do dwóch porcji1 dziennie, kobiety do jednej porcji dziennie; nigdy się nie upijaj.

A

lkohol jest substancją rakotwórczą! Picie go zwiększa ryzyko rozwoju nowotworów złośliwych, m.in. jamy ustnej, gardła, krtani, przełyku czy wątroby i piersi. Im więcej wypitego alkoholu, tym gorzej. Potoczne myślenie, że picie alkoholu jedynie w połączeniu z paleniem tytoniu bywa rakotwórcze, jest nieprawdziwe. Alkohol zwiększa bowiem ryzyko nowotworów górnego odcinka przewodu pokarmowego i układu oddechowego także u osób niepalących. Natomiast picie w połączeniu z paleniem tytoniu dodatkowo zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory, a każdy z tych czynników potęguje działanie drugiego.

walki z rakiem: 7. Przestrzegaj ściśle przepisów dotyczących ochrony przed narażeniem na znane substancje rakotwórcze. 8. Bierz udział w programach szczepień ochronnych przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. 9. Kobiety po 25. roku życia powinny uczestniczyć w badaniach przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy.

W porównaniu z osobami, które nigdy nie paliły tytoniu i nie piły alkoholu, u regularnie palących i nadużywających przy tym alkoholu ryzyko zachorowania jest 10–100-krotnie wyższe. Mechanizm rakotwórczego działania alkoholu polega prawdopodobnie na potęgowaniu rakotwórczego działania tytoniu i innych tzw. kancerogenów, na jakie narażony jest górny odcinek przewodu pokarmowego i drogi oddechowe. Przypuszczalnie istotne znaczenie ma też dieta uboga w warzywa i owoce, typowa dla osób pijących alkohol w dużych ilościach, które zazwyczaj nie dbają o to, co jedzą. Pod względem wpływu na ryzyko wystąpienia nowotworów nie ma różnicy między piwem, winem i alkoholami wysokoprocentowymi. Głównym czynnikiem zwiększonego ryzyka jest bowiem ilość spożywanego etanolu (nie ma znaczenia, czy jest to wódka czy piwo, podobnie zresztą jak w przypadku rozwoju choroby alkoholowej). Zależność tego typu obserwować można np. przy raku jelita grubego,

gdzie ryzyko zachorowania jest wprost proporcjonalne do ilości spożytego alkoholu, niezależnie od jego rodzaju. Z kolei w przypadku raka piersi u kobiet pijących alkohol nawet w niewielkich ilościach występuje wzrost ryzyka zachorowania.

Niewielkie ilości Inaczej ma się sprawa stylu picia. Upijanie się, spożywanie dużej ilości alkoholu w czasie jednej sesji (tzw. binge drinking2), jest zawsze niebezpieczne. W piciu niewielkiej ilości alkoholu codziennie (tzw. śródziemnomorski styl picia alkoholu) dopatruje się nawet pewnych korzyści zdrowotnych w wypadku chorób kardiowaskularnych. Niestety taki styl używania alkoholu nie należy do polskiej tradycji. W Polsce – wśród niealkoholików – do codziennego picia niewielkich ilości alkoholu przyznaje się mniej niż 1%. W Italii 1 czy 2 kieliszki wina (ale tylko!!!) do obiadu pije codziennie 70–80% Włochów.

10. Kobiety po 50. roku życia powinny uczestniczyć w badaniach przesiewowych w kierunku raka piersi. 11. Kobiety i mężczyźni po 50. roku życia powinni uczestniczyć w badaniach przesiewowych w kierunku raka jelita grubego.

1

2

Porcja alkoholu: 8 g czystego alkoholu (kieliszek wódki, 1 małe piwo lub kieliszek wina) Binge drinking – picie w nadmiarze, aby być pijanym, ciężkie epizody pijaństwa. Nadmiar jest definiowany jako więcej niż 6 porcji alkoholu dla kobiet i ponad 8 porcji dla mężczyzn.

Wkładka finansowana ze środków Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych www.azs.pl


Jak piję alkohol?

W

yróżnia się trzy podstawowe wzory spożywania alkoholu rodzące zagrożenia, które wymagają interwencji i zmiany:

Ryzykowne spożywanie alkoholu to picie nadmiernych ilości alkoholu (jednorazowo i łącznie w określonym czasie) niepociągające za sobą chwilowo negatywnych konsekwencji, przy czym można oczekiwać, że konsekwencje te pojawią się, o ile obecny model picia alkoholu nie zostanie zmieniony. Picie szkodliwe to taki wzorzec picia, który już powoduje szkody zdrowotne, fizyczne bądź psychiczne, ale również psychologiczne i społeczne, przy czym nie występuje uzależnienie od alkoholu. Uzależnienie od alkoholu jest następstwem długotrwałego szkodliwego spożywania alkoholu, w którym picie uzyskuje zdecydowane pierwszeństwo przed zachowaniami, które niegdyś były dla osoby pijącej ważniejsze. Wzorzec picia osób uzależnionych i pijących szkodliwie może być dość podobny. To, co przede wszystkim różni obie te grupy, to występowanie u osób uzależnionych głodu alkoholowego, objawów zespołu abstynencyjnego i upośledzenia kontroli nad zachowaniami związanymi z ilością i częstotliwością picia. Mówiąc bardziej opisowo: osoba uzależniona odczuwa silny, nieodparty przymus sięgania po alkohol, doświadcza szeregu nasilających się dolegliwości fizycznych i psychicznych po przerwaniu lub znacznym ograniczeniu picia (drżenie mięśniowe, wzmożona potliwość, zaburzenia snu, niepokój, drażliwość, lęki), które ustępują po wypiciu kolejnej porcji alkoholu, oraz pije alkohol inaczej niż tego naprawdę pragnie (więcej i dłużej niż planuje, ma

problemy z utrzymaniem zaplanowanej abstynencji). Osoby pijące alkohol mogą wielokrotnie w ciągu swojego życia zmieniać wzorzec spożywania alkoholu, przemieszczając się na continuum od abstynencji, poprzez picie o niskim poziomie ryzyka, do spożywania alkoholu w sposób wysoce ryzykowny i szkodliwy. Niektóre z nich się uzależnią. Jest to wędrówka w dwie strony. Ktoś, kto dzisiaj pije alkohol na poziomie niskiego ryzyka, może w wyniku różnego rodzaju okoliczności zwiększyć swoje picie do poziomu wysokiego ryzyka. Ktoś, kto dziś pije ryzykownie lub szkodliwie, może na tyle ograniczyć swoje picie, aby radykalnie zmniejszyć wynikające z niego szkody. Abstynent może w każdej chwili zacząć pić, a osoba uzależniona może zostać abstynentem. Najmniej prawdopodobna jest sytuacja, że osobie uzależnionej uda się trwale ograniczyć spożywanie alkoholu, a więc wrócić na stałe do picia kontrolowanego, o niskim ryzyku szkód. Picie alkoholu staje się problemem kiedy: zwiększa się ilość i częstotliwość spożywania alkoholu, zmienia się funkcja picia i rola alkoholu w życiu (picie nie jest już tylko elementem wzorca kulturowego, ale staje się lekarstwem na stres, smutek, samotność, lęk), postępuje przywiązanie do sytuacji picia (narasta koncentracja na sytuacjach związanych z piciem, oczekiwanie na moment picia, celebrowanie picia, niepokój w sytuacji niemożności napicia się), alkohol spożywany jest w nieodpowiednich sytuacjach, jak: okres ciąży i karmienia piersią, prowadzenie

pojazdów, przy spożywaniu leków wchodzących w reakcje z alkoholem, pomimo chorób wykluczających spożywanie alkoholu itp. nasilają się incydenty upojenia, pojawia się zaniepokojenie piciem i uwagi krytyczne wyrażane przez osoby bliskie oraz sygnały sugerujące ograniczenie ilości lub powstrzymanie się od picia, używanie alkoholu staje się sposobem usuwania przykrych skutków poprzedniego picia (klinowanie), pojawiają się trudności w przypominaniu sobie, co się działo poprzedniego dnia w sytuacjach związanych z piciem, rosną negatywne konsekwencje nadużywania alkoholu, a mimo to picie jest kontynuowane. Więcej informacji na ten temat znajduje się na stronie Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych www.parpa.pl. Na stronie tej znajdują się też adresy placówek lecznictwa odwykowego, do których można się zgłaszać w razie pojawiających się wątpliwości i niepokojów związanych z własnym piciem lub piciem osoby bliskiej. Jadwiga Fudała, PARPA

aps nr 09 2008 (267)


Sportowe emocje w biznesie W dniach 6–7 listopada 2008 r. w Centrum Olimpijskim PKOl w Warszawie odbywała się Międzynarodowa Konferencja VII Dni Marketingu Sportowego.

P

artnerem konferencji, obok takich liderów w swoich branżach jak European Sponsorship Association, Payment Solution czy ARBOmedia, był Akademicki Związek Sportowy. – Konferencja poruszy najważniejsze zagadnienia związane z prowadzeniem biznesu w sporcie i z wykorzystaniem sportu. Pokażemy to, co najlepsze w marketingu sportowym w Polsce i za granicą – mówił Krzysztof Kropielnicki, jeden z organizatorów konferencji. Pierwszy dzień konferencji podzielony był na trzy bloki tematyczne: marketing i zarządzanie w organizacjach sportowych, marketing sportowy a firmy i korporacje oraz powierzchnia reklamowa w sporcie. Wśród prelegentów znaleźli się cenieni zagraniczni eksperci, m.in.: John Simmons (dyrektor The Writer – instytucji doradczej zajmującej się językiem biznesu; współpracował z takimi markami jak: Guinness, Starbucks, Innocent Drinks i Arsenal Londyn), mówiący o kształtowaniu wizerunku marki sportowej, Andrew Hudson (dyrektor marketinwww.azs.pl

gu i sprzedaży w Icon Display – jednym z największych europejskich dostawców rozwiązań w zakresie brandingu), udowadniający, że branding jest niezwykle istotny w komunikacji, czy Philip Savage (dyrektor wydawniczy w SportBusiness Group, głównego globalnego dostawcy informacji, mediów oraz usług B2B dla biznesu sportowego), przybliżający szczegóły budowania wartości dla oferty marketingu sportowego. Istotnym i ważnym z punktu widzenia przyszłości AZS był panel dyskusyjny „Marketing w polskich organizacjach sportowych – gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy?” Poruszono w nim kwestie m.in. jakości zarządzania, pozyskiwania środków finansowych oraz działań w obszarze public relations. O międzynarodowym i niezwykle profesjonalnym charakterze konferencji świadczy także wystąpienie gościa specjalnego, którym była Sofia Moya – dyrektor generalny FC Barcelona Merchandising – spółki partnerskiej FC Barcelona i Nike. Przedstawiła studium przypadku: „Zwiększanie przychodów z merchandisingu”, które jako wzór może sobie stawiać każdy polski klub sportowy. Zwieńczeniem pierwszego dnia konferencji była V Gala Sportu i Biznesu, która odbyła się w Multikinie Złote Tarasy. Kolejny raz przyznano Nagrody Biznesu Sportowego DEMES 2008. Są one tradycyjnym wyróżnieniem profesjonalnych i konsekwentnych przedsięwzięć związanych z biznesowym podejściem do sportu. Wśród laureatów znaleźli się przedstawiciele firm i instytucji, które w sposób szczególny przyczyniają się do rozwoju polskiego sportu – sponsorzy, organizatorzy wielkich imprez. W poszczególnych kategoriach zwyciężyli: Sportowy Wizerunek: Robert Kubica; Sponsor Roku: Polkomtel SA – Plus GSM; Wydarzenie Sportowe: Red Bull X-Fighters Super Session Warsaw; Sport & Business: Bartosz Remplewicz – Remes Sp. z.o.o.; Projekt Sponsoringowy: Warka – Grupa Żywiec za współpracę z KKS Lech Poznań; Sportowy Projekt Medialny: Telewizja Polsat za relacje z Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej; Sportowa Marka: Red Bull; Osobowość Mediów: Tomasz Zimoch (Polskie Radio Program 1); Klub Sportowy: KKS Lech Poznań SA; Sportowy VIP: Prezes Rady

Ministrów Donald Tusk; Sportowe Przeżycie Roku: Zwycięstwo Roberta Kubicy w Grand Prix Formuły 1 w Kanadzie; DEMES Zagraniczny: FC Barcelona. Wśród laureatów był również Akademicki Związek Sportowy, którego nagrodzono DEMES-em Honorowym za całokształt 100-letniej działalności! Drugi dzień konferencji składał się z sześciu różnych modułów: kreowanie marki w sporcie, sport w życiu firmy, międzynarodowe imprezy sportowe w Polsce, merchandising, licensing & ticketing, sponsoring sportowy oraz sport w miastach i regionach. W ramach nich prezentowano 4–5 tematów, z których większość dotyczyła obszarów istniejących również w sporcie akademickim (znaczenie wolontariatu w organizacji imprez sportowych, finansowanie sportu przez jednostki samorządowe czy promocja miast i kraju poprzez sport). Akademicki Związek Sportowy jako partner konferencji był na niej obecny ze swoim stoiskiem promocyjnym. Z nową oprawą wizualizacyjną prezentowano filmy i zdjęcia z różnych imprez sportowych – krajowych i zagranicznych. Nawiązano liczne kontakty z przedstawicielami firm sponsorujących sport oraz z organizacjami zajmującymi się projektami z obszaru marketingu sportowego. Podjęto również kolejne kroki współpracy ze Sport & Business Foundation, w myśl których AZS będzie partnerem I Ogólnopolskiej Konferencji „Wolontariat w sporcie”. Podczas wydarzenia zaplanowanego na 25 listopada br. w Poznaniu przedstawiciele AZS podzielą się z uczestnikami konferencji licznymi doświadczeniami z zakresu wolontariatu – na przykładzie organizacji AMŚ, AME czy Forum FISU. Międzynarodowa Konferencja VII Dni Marketingu Sportowego stanowiła doskonałą okazję do pogłębienia wiedzy o marketingu sportowym. Udział blisko 40 prelegentów i 350 uczestników – przedstawicieli świata sportu, biznesu, nauki i mediów – dał możliwość nawiązywania kontaktów zawodowych oraz wymiany doświadczeń i poglądów. Grzegorz Miedziński Foto Maciej Samsonowicz www.dms.sbf.pl


sezonu a j c a r u g u a n I Czas nieubłaganie ademickie Mistrzostwa Regionu Ak płynie

Ostatnie wydarzenie, jakie miało miejsce we Wrocławiu, wywołało u mnie pewne refleksje. Otóż 20 października br. podczas podsumowania Dolnośląskiej Ligi Międzyuczelnianej 2007/2008 został wręczony list gratulacyjny koledze Olgierdowi Furmankowi za pięćdziesiąt lat pracy na rzecz Akademickiego Związku Sportowego. 50 lat to niezła liczba, wydawałoby się – szmat czasu. Ale prawda jest taka, że w środowisku akademickim czas płynie bardzo szybko, niepostrzeżenie rok za rokiem. Wiem to z autopsji, bo nie tak dawno podejmowałem pracę w środowisku AZS Wrocław. Tak mi się w każdym razie zdawało, ale po dokładniejszym sprawdzeniu w kalendarzu zobaczyłem, że minął już rok, odkąd tu jestem. W ciągu tego roku przeszedłem prawdziwą szkołę życia. W końcu zamieniłem mały legnicki klub uczelniany AZS na duży klub środowiskowy, w którym czekały na mnie nowe plany i projekty do zrealizowania. Wykorzystawszy doświadczenie nabyte w legnickiej PWSZ, ostro zabrałem się do pracy. A było jej mnóstwo: od zawodów regionalnych przez wojewódzkie, ogólnopolskie, a skończywszy na imprezach międzynarodowych. Dzięki licznym turniejom mogłem się realizować i doskonalić swój warsztat pracy na rzecz sportu akademickiego. Najważniejsze było jednak obcowanie z nowymi ludźmi, dzięki którym to wszystko się kręci. Jaki był poprzedni sportowy rok akademicki? To pytanie – już nie do mnie! Ocenę pozostawiam Czytelnikom. Przed nami nowy rozdział pt. Rok akademicki 2008/2009, który na Dolnym Śląsku zapowiada się bardzo ciekawie. Oprócz stałych punktów programu, czyli Dolnośląskiej Ligi Międzyuczelnianej i Akademickich Mistrzostw Regionu Dolnego Śląska, oraz zreformowanych Akademickich Mistrzostw Polski czekają nas nowości w postaci organizacji po raz pierwszy w Polsce – Pucharu Świata w Gimnastyce Estetycznej i Akademickich Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Kobiet i Mężczyzn. Ale o tym wszystkim na pewno przeczytacie już wkrótce w APS. Zatem pora zabierać się ostro do pracy i szukać nowych pokładów energii, nowych wolontariuszy, bez których nie sposób sobie wyobrazić już żadnej poważniejszej imprezy. Powodzenia! Ze sportowym pozdrowieniem. Tomasz Chochołek Redaktor: Tomasz Chochołek e-mail: t.chocholek@azs.wroclaw.pl

Dolnego Śląska

13

listopada br. w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej im. Witelona w Legnicy nastąpiła uroczysta Inauguracja Akademickich Mistrzostw Regionu Dolnego Śląska 2008/2009. Na zaproszenie Dolnośląskiej OŚ AZS we Wrocławiu na spotkaniu byli przedstawiciele KU AZS i kierownicy studiów wychowania fizycznego i sportu z Jeleniej Góry, Wałbrzycha i Legnicy. Gospodarzem posiedzenia był dr Andrzej Wnuk – prezes KU AZS PWSZ Legnica. Oprócz prezesa na inauguracji stawił się prawie w komplecie cały zarząd Klubu. Legnicki region reprezentował też Bolesław Pałka z Zamiejscowego Ośrodka Dydaktycznego Politechniki Wrocławskiej w Legnicy. Przedstawicielami regionu Wałbrzycha byli Cyprian Kaleta z PWSZ Wałbrzych oraz Piotr Zieliński z Zamiejscowego Ośrodka Dydaktycznego Politechniki Wrocławskiej w Wałbrzychu; natomiast region Jeleniej Góry reprezentowali Wojciech Lara z Kolegium Karkonoskiego oraz Piotr Miedziński z Wydziału Gospodarki Regionalnej i Turystyki UE w Jeleniej Górze. Na inaugurację przybyły także władze uczelni: prof. dr hab. inż. Ryszard K. Pisarski – rektor, mgr Robert Burba – kanclerz, mgr inż. Renata Supranowicz – dziekan Wydziału Zarządzania i Informatyki oraz mgr Leszek Gramza – prodziekan Wydziału Pedagogiki, Turystyki i Rekreacji. Na wstępie przemówił dr Andrzej Wnuk, a po nim przedstawiciel Dolnośląskiej OŚ AZS – Piotr Marszał. wiceprezes ds. upowszechniania kultury fizycznej. Przedstawił program spotkania, które zostało podzielone na dwie części: pierwsza – organizacyjno-techniczna, druga – podsumowanie VI Akademickich Mistrzostw Regionu Dolnego Śląska 2007/2008. W pierwszej części zostały poruszone m.in. sprawy związane ze zmianami w regulaminie ogólnym DLM 2008/2009, które szeroko omówił Tomasz Chochołek – koordynator ds. Dolnośląskiej Ligi Międzyuczelnianej. Wstępnie ustalono kalendarz imprez sportowych w ramach grupy terenowej oraz kalendarz imprez wojewódzkich. Zebrani zapoznali się też ze zmianami w regulaminie XXVI MPSzW (AMP) oraz z podsumowaniem udziału uczelni dolnośląskich w rozgrywkach XXV MPSzW. Poinformowano o zmianach w systemie ewidencji członkowskiej AZS oraz

o Centralnej Inauguracji Sportowego Roku Akademickiego 2008/2009 i VI Sejmiku Akademickiej Kultury Fizycznej w Gdańsku. Później odbyła się dyskusja, w której głos zabrał m.in. Adam Roczek – wiceprezes ZG AZS. W drugiej części uroczyście podsumowano ubiegłoroczne AMRDŚ 2007/2008. Pamiątkowe dyplomy oraz statuetki w klasyfikacji kobiet, mężczyzn i ogólnej wspólnie wręczyli prof. dr hab. inż. Ryszard Pisarski – rektor PWSZ im. Witelona w Legnicy oraz Piotr Marszał. Drugi raz rozgrywki 2007/2008 wygrała PWSZ im. Witelona w Legnicy (116 pkt) przed Kolegium Karkonoskim Jelenia Góra (106) i Zamiejscowym Ośrodkiem Dydaktycznym Politechniki Wrocławskiej w Jeleniej Górze (66), który po raz pierwszy w historii AMRDŚ zajął tak wysokie miejsce w klasyfikacji ogólnej. Kolejne miejsca w rankingu zajęły: 4. WGRiT UE Jelenia Góra, 5. ZOD PWr Legnica, 6. ZOD PWr Wałbrzych, 7. WWSZiP, 8. PWSZ Wałbrzych, 9. PWSZ Głogów. Wszyscy uczestnicy podsumowania otrzymali też pamiątkowe gadżety przygotowane przez Dział Promocji i Wydawnictw PWSZ Legnica. Od tego roku wprowadzono wyróżnienia indywidualne za aktywny udział w AMRDŚ. Otrzymała je piątka studentów: Elżbieta Raszowska – tenis stołowy (PWSZ Legnica), Karolina Kobieracka – pływanie (KK Jelenia Góra), Marek Cholewa – tenis stołowy (PWSZ Legnica), Dawid Pietrusiak – pływanie (ZOD PWr Jelenia Góra) i Marcin Ławicki – biegi przełajowe/pływanie (PWSZ Legnica). Laureaci prócz dyplomów otrzymali książki i gadżety PWSZ. Na zakończenie prezes dr Andrzej Wnuk zaprosił wszystkich zebranych na drobny poczęstunek do kawiarni CoolBar, gdzie w rozmowach kuluarowych snuto plany oraz prezentowano pomysły na nadchodzący sezon. Tomek Chochołek Foto Zbigniew Gol

aps nr 09 2008 (267)


50 lat na stulecie Jubileusz

W

czasie uroczystego Podsumowania Dolnośląskiej Ligi Międzyuczelnianej 2007/2008 miało miejsce ważne wydarzenie dla dolnośląskiego środowiska akademickiego. Otóż list gratulacyjny z rąk prezesa Dolnośląskiej Organizacji Środowiskowej AZS prof. dra hab. Romualda Gellesa otrzymał mgr Olgierd Furmanek. To podziękowanie za 50 lat przynależności do AZS. Rzadko się zdarza obchodzić jubileusz pięćdziesięciolecia pracy na rzecz AZS. Kolega Olgierd Furmanek jest nauczycielem akademickim SWFiS Uniwersytetu Przyrodniczego (WSR, AR) od 1966 r. Trener koszykówki. Od 1968 r. zastępca kierownika ds. sportowych, opiekun i kurator KU AZS, a od 1991 r. kierownik Studium oraz zarządzający obiektami sportowymi uczelni (hala i kryta pływalnia). W pracy trenerskiej osiągnął wiele sukcesów szkoleniowych, m.in. mistrzostwo

Polski AR oraz mistrzostwa ligi międzyuczelnianej Wrocławia. W latach 1991–1996 zaangażowany był w budowę hali sportowej uczelni. Współinicjator i od 2004 roku senior budowy krytej pływalni, którą oddano do użytku w 2006 roku. Romuald Gelles i Olgierd Furmanek W pracach organizacyjnych uczelni: opiekun KU AZS, człoZarządu Głównego AZS im. prof. Eugeniunek senatu, senackich Komisji ds. Stu- sza Piaseckiego (2003), w 2005 r. otrzymał denckich i Nauczania oraz „Strategii godność Honorowego Członka AZS. Uczelni – 2000”. Za pracę dydaktyczno-wychowawczą, Od 1958 r. członek Akademickiego organizacyjną, sportową i społeczną wyZwiązku Sportowego, w latach 1958– 962 różniony nagrodami JM Rektora WSR/AR, zawodnik drugoligowej drużyny koszyków- m.in. indywidualną – I stopnia (2006), ki AZS Wrocław, 1970–1976 członek Zarzą- II stopnia (1974–1981) oraz Ministra du AZS Wrocław, 1976–1981 wiceprezes Oświaty i Szkolnictwa Wyższego, zespoZŚ ds. sportowych, 1983–1998 członek, łową III stopnia (1971) i indywidualną a od 1998 r. przewodniczący ŚKR. Od 1997 III stopnia (1977). Tomek Chochołek również członek Głównej Komisji RewizyjFoto Paweł Łączny nej AZS. Jest laureatem m.in. Nagrody

Powrót LiganaMiędztyurczoelnniana Dolnośląska

T

o już jest koniec można by zaśpiewać znaną piosenkę Elektrycznych Gitar. Puchary rozdane, klasyfikacje ogłoszone, sportowy rok akademicki 2007/2008 w Dolnośląskiej Lidze Międzyuczelnianej oficjalnie podsumowany i zamknięty. Uroczystość ta miała miejsce 20 października br. w Hotelu GEM, a gospodarzem był prezes Dolnośląskiej OŚ AZS – prof. dr hab. Romuald Gelles. Na spotkanie zostały zaproszone władze wrocławskich uczelni wyższych, przedstawiciele Urzędu Miasta, Urzędu Marszałkowskiego oraz kierownicy SWFiS, prezesi KU AZS. W gronie zaproszonych znaleźli się laureaci: studenci-sportowcy oraz ich trenerzy i kierownicy sekcji, a także wrocławskie media – blisko sto osób. Uroczystego otwarcia dokonał prezes prof. dr hab. Romuald Gelles, który przywitał zebranych gości, a imiennie: prof. dr hab. Teresę Łoś-Nowak – prorektor ds. studenckich UWR, prof. dr hab. Józefę Chrzanowską – prorektor ds. studenckich i nauczania UP, dr. Andrzeja Rokitę – prorektora ds. studenckich i sportu AWF. Później przemawiał prowadzący spotkanie Piotr Marszał, wiceprezes Dolnośląskiej OŚ AZS. Po krótkim wstępie historycznym nt. Dolnośląskiej Ligi Międzyuczelnianej, zaprezentowaniu danych statystycznych nastąpiła prezentacja każdej dyscypliny sportowej. A było ich sporo, bo aż trzydzieści siedem. Na ekranie multimedialnym pojawiały się kolejne www.azs.pl

prezentacje oraz wyniki poszczególnych konkurencji. Podobnie jak to miało miejsce w poprzednich latach, zostali wyróżnieni także najlepsi studenci-sportowcy. Otrzymali dyplomy i książki o tematyce sportowej, a kobiety dodatkowo uhonorowano pięknymi bukietami kwiatów. I tak w badmintonie najlepszymi okazali się: Katarzyna Bukowska i Marcin Ociepa, którzy są studentami AWF. W nowej dyscyplinie – bowlingu, który został wprowadzony do programu rozgrywek od roku 2007/2008 – wyróżniono studentkę Uniwersytetu Wrocławskiego Justynę Łabentowicz, u mężczyzn zaś pierwsze miejsce zajął Łukasz Karolczak z Wyższej Szkoły Bankowej. W pływaniu zostali wyróżnieni najlepsi, którzy wygrali swoje konkurencje. W stylu dowolnym Alina Biskupska z AWF i Jakub Piątkowski z Politechniki. W stylu klasycznym Małgorzata Gościniak – PWr i Marek Jaworowski – AWF. Stylem motylkowym najlepiej popłynęła Katarzyna Jakubiuk – AWF i Wojciech Dunajewski z UP. W stylu grzbietowym na pływalni królowała Nina Burghardt – AWF i Marcin Boniak z PWr. Ostatnią konkurencją pływacką, która została nagrodzona, było 100 metrów stylem zmiennym. Tu najlepsza okazała się Sandra Pęczek z UWr i ponownie Marek Jaworowski z AWF. W tenisie stołowym najlepsza okazała się Daria Łuczakowska

i Piotr Bereziuk, oboje z AWF. W tenisie pań najlepsze okazały się exequo Marta Leśniak i Natalia Kołat, a u panów Marek Pokrywka, wszyscy z AWF Jeżeli chodzi o sporty zimowe, to najlepszą snowboardzistką została Sandra Futerhendler z UE, a najlepszą w narciarstwie alpejskim została jej koleżanka z uczelni Dorota Hochół. U mężczyzn tytuły mistrzów przypadły zawodnikom z AWF: Bartłomiejowi Kwiekowi w narciarstwie i Maciejowi Niebudkowi w snowboardzie. Wyróżniono także króla strzelców finału ligi – Sławomira Kałwaka z AWF, który w rozgrywkach zdobył 28 bramek. Wręczono też pamiątkowe statuetki i puchary oraz dyplomy w trzech klasyfikacjach generalnych: kobiet, mężczyzn i ogólnej. W klasyfikacji generalnej kobiet: 1. AWF Wrocław, 2. Uniwersytet Wrocławski, 3. Politechnika Wrocławska. W klasyfikacji generalnej mężczyzn: 1. Politechnika Wrocławska, 2. AWF Wrocław, 3. Uniwersytet Wrocławski Po roku przerwy na najwyższe miejsce na podium w klasyfikacji ogólnej, a tym samym na tron powróciła Akademia Wychowania Fizycznego z Wrocławia, która dwoma maleńkimi punktami wyprzedziła ubiegłorocznego zwycięzcę ligi – Uniwersytet Wrocławski. Ostatnie – trzecie miejsce na podium przypadło Politechnice Wrocławskiej. Na koniec prezes zaprosił wszystkich uczestników do pamiątkowego zdjęcia i na podsumowanie VII Dolnośląskiej Ligi Międzyuczelnianej – w czerwcu 2009 r. Tomek Chochołek


e i k s l e lluubbelskie Kilka słów Studencka Strefuablinie o stypendiach... Aktywności w L Stypendia sportowe od momentu ich wprowadzenia wzbudzają wiele wątpliwości. Właściwie to nie same stypendia, a zasady ich przyznawania. Przez kilka ostatnich lat wykształciło się bardzo wiele systemów ich przyznawania. Od bardzo liberalnych, zakładających stypendium np. za medal w rozgrywkach środowiskowych, po niezwykle radykalne, zawężające katalog uprawnionych do mistrzów olimpijskich i mistrzów Polski. Oczywiście uczelnie, zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym, mają pełne prawo do kształtowania tych zasad. Warunkiem jest jedynie porozumienie z samorządem studentów. Swoboda w kształtowaniu zasad to jedno, a chęć maksymalnego ograniczenia liczby studentów-sportowców pobierających stypendia – to drugie. Dziwić może fakt, że uczelnie chcą wprowadzać tak wygórowane kryteria, wiedząc, że są małe szanse, że mistrz kraju będzie ich studentem. Zasady przyznawania stypendiów sportowych muszą być więc ściśle powiązane z potencjałem sportowym uczelni i jej bieżącymi wynikami w rywalizacji akademickiej. Wiadomo, że dla mniejszych uczelni olbrzymim sukcesem będzie medal w lidze środowiskowej lub w klasyfikacji danego typu uczelni. Dla najlepszych w klasyfikacji ostatnich mistrzostw Polski szkół wyższych kryteria te muszą być odpowiednio wyższe. Zasady można jasno określić, natomiast życie pokazuje wiele ciekawych rzeczy. Mieliśmy w Lublinie przypadek studentki, która nie spełniając wymogów regulaminu (nie reprezentowała uczelni, tylko własny klub sportowy) wystartowała poza konkurencją w akademickich mistrzostwach Polski w lekkoatletyce. Na marginesie należy dodać, że nie przewidywał tego regulamin zawodów! Brak zrozumienia tych zasad doprowadził sprawę do smutnego finału w sądzie administracyjnym, który ma zająć się jej rozpatrzeniem w najbliższym czasie. Jakub Kosowski

Zespół redakcyjny: Jakub Kosowski e-mail: kosowskij@tlen.pl Katarzyna Rutkowska e-mail: kasia.rutkowska@wp.pl

P

aździernik to nie tylko start zajęć w sekcjach sportowych klubów AZS. To także początek zajęć w ramach Studenckiej Strefy Aktywności w Lublinie. Ideą tego programu jest stworzenie studentom wszystkich lubelskich uczelni możliwości uczestnictwa w zajęciach, na co dzień niedostępnych w ich klubach AZS z uwagi na specjalistyczny sprzęt czy też kwalifikacje instruktorskie/trenerskie. Zajęcia te nie mają charakteru wyczynowego, ideą jest zaś upowszechnianie kultury fizycznej oraz promocja zdrowego sposobu spędzania wolnego czasu w społeczności akademickiej. W roku ubiegłym w Lublinie prowadzono zajęcia w ramach Studenckiej Strefy Aktywności w tańcu towarzyskim, tenisie ziemnym (obie KU AZS KUL JP II), wspinaczce sportowej i ergometrze wioślarskim (obie KU AZS UMCS Lublin). Większość z tych dyscyplin cieszyła się dużym zainteresowaniem naszych studentów i m.in. zaowocowało ich startem w Akademickich Mistrzostwach Województwa Lubelskiego 2007/2008. Tym samym do rywalizacji włączyły się uczelnie, które do tej pory nie zgłaszały swoich reprezentacji (np. we wspinaczce sportowej czy ergometrze wioślarskim). W 2008 roku Studencka Strefa Aktywności w Lublinie obejmuje następujące dyscypliny: taniec towarzyski (KU AZS KUL JP II oraz KU AZS Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) oraz ergometr wioślarski (KU AZS UMCS Lublin). W oczach włodarzy AZS nie zdobył uznania pomysł zajęć w unihokeju, zaproponowany przez KU AZS Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Byłaby to jednak bardzo ciekawa dyscyplina, szczególnie że na innych lubelskich uczelniach nie ma osób posiadających kwalifikacje do prowadzenia zajęć z tej dyscypliny, pomimo że niektóre z nich… mają zakupiony sprzęt do unihokeja. Ale to taka polska kolejność… Zajęcia w ramach Studenckiej Strefy Aktywności zostały wznowione po wakacjach w drugiej połowie października. Pomysłem na zachęcenie większej liczby studentów z naszego miasta do udziału w zajęciach było stworzenie projektu jednolitego plakatu, którego będą używać organizatorzy zajęć. Akcja informacyjna obejmuje tym samym wszystkie prowadzone zajęcia i jest prowadzona na wszystkich lubelskich uczelniach. Liczba studentów, którzy już zgłosili się do prowadzących, świadczy, że po kilku już latach prowadzenia tego programu studenci przekonali się do zajęć i widzą w tym ciekawy sposób spędzania wolnego czasu. Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszą się zajęcia z tańca towarzyskiego. O przyczynach tej popularności rozmawia-

łem z Moniką Wietrzyk – prezesem KU AZS KUL JP II, osobą odpowiedzialną za zajęcia Studenckiej Strefy Aktywności z tańca towarzyskiego. Skąd pomysł na prowadzenie zajęć w ramach Studenckiej Strefy Aktywności w tańcu towarzyskim?

Jak tylko usłyszałam o programie SSA, od razu wpadłam na pomysł, by utworzyć taką sekcję. Taniec towarzyski jest teraz bardzo popularny. Miałam pewność, że będzie to spełnienie oczekiwań studentów i sekcja będzie cieszyła się dużym zainteresowaniem. Tak też zresztą się stało. Od ilu lat klub prowadzi te zajęcia?

Zajęcia zaczęliśmy prowadzić w 2007 roku. W 2008 roku postanowiliśmy je kontynuować i także okazał się to strzał w dziesiątkę. Sądzę, że w kolejnych latach nie zrezygnujemy z tego pomysłu. Jak przebiega ich organizacja? Kiedy i gdzie zajęcia się odbywają? Ile razy w tygodniu?

Zajęcia są prowadzone przez studentów, tak jak zakłada to program. Odbywają się w środy o godz. 19:00 oraz w niedzielę o godz. 17:00 i 18:00 w Hali Sportowej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Obecnie mamy trzy grupy: dwie początkujące i jedną zaawansowaną, którą prowadzimy od początku programu. Pod koniec roku organizujemy wewnętrzne turnieje, aby uczestnicy mogli sprawdzić swoje umiejętności. Na zajęcia te uczęszcza duża liczba studentów. Skąd może wynikać to zainteresowanie tańcem towarzyskim?

Myślę, że decydującą rolę pełnią media, głównie program „Taniec z gwiazdami”, który przykuł uwagę wielu młodych ludzi. Tak jak wspomniałam – taniec towarzyski stał się modny. Jednak przyczyną może być również chęć wykorzystania aktywnie swojego wolnego czasu. Studenci z których uczelni uczęszczają na zajęcia?

Dużo osób jest z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, jednak są też osoby z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Uniwersytetu Przyrodniczego, Politechniki Lubelskiej czy Uniwersytetu Medycznego. Jaka jest przewaga zajęć w ramach Studenckiej Strefy Aktywności nad zajęciami prowadzonymi komercyjnie w wielu funkcjonujących szkołach tańca?

Z pewnością miła i luźna atmosfera, którą tworzą wyłącznie studenci, oraz koszt zajęć. Zajęcia komercyjne są bardzo drogie, natomiast u nas głównym wymogiem jest posiadanie legitymacji ISIC-AZS. Dziękuję za rozmowę.

Jakub Kosowski aps nr 09 2008 (267)


[lubelskie]

Zainaugurowaliśym!y i nagrodziliśm

ego ego roku akademickiowaw to or sp a cj ra gu au In lskim oraz podsum zód w województwie lube istrzostwach Wojew M ch ki ic em ad Ak e ni /2008 twa Lubelskiego 2007

30

października br. w auli Centrum Języka i Kultury Polskiej dla Polonii i Cudzoziemców odbyła się inauguracja sportowego roku akademickiego w województwie lubelskim, połączona z podsumowaniem Akademickich Mistrzostw Województwa Lubelskiego 2007/2008. Gospodarzem spotkania był KU AZS UMCS, z uwagi na zwycięstwo uczelni w klasyfikacji końcowej Mistrzostw. Uroczystość zaszczycili przedstawiciele władz rektorskich lubelskich uczelni: prof. dr hab. Stanisław Michałowski – prorektor ds. studenckich UMCS w Lublinie, prof. dr hab. Józef Fert – prorektor ds. studenckich KUL Jana Pawła II oraz prof. dr hab. Jacek Roliński – prorektor ds. kształcenia Uniwersytetu Medycznego. Na inauguracji byli obecni także przedstawiciele władz samorządowych – Waldemar Paszkiewicz i Grzegorz Łata (Departament Kultury, Edukacji i Sportu Urzędu Marszałkowskiego Woj. Lubelskiego) oraz Juliusz Szajnocha (Dyrektor Wydziału Sportu i Turystyki Urzędu Miasta Lublin). Uroczystość nie mogłaby się także odbyć bez udziału kierowników studiów wychowania fizycznego i sportu, prezesów klubów uczelnianych AZS oraz – rzecz jasna – trenerów i zawodników najlepszych drużyn. Podczas uroczystości zaprezentowano największe osiągnięcia sportowe studentów z naszego regionu na arenie międzynarodowej i ogólnopolskiej. Gratulacje i pamiątkowe dyplomy z rąk prof. Zdzisława Targońskiego (prezesa Zarządu Klubu Środowiskowego AZS Woj. Lubelskiego) otrzymali: Wyższa Szkoła Społeczno-Przyrodnicza z Lublina za zdobycie złotego medalu Akademickich Mistrzostw Europy w Piłce Ręcznej Kobiet (Serbia) Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II za awans zespołu tenisistów do Akademickich Mistrzostw Europy w Tenisie, które odbędą się w grudniu 2008 r. w Dublinie (Irlandia) Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji z Zamościa za sukcesy sekcji karate tradycyjnego, w tym zdobycie w grudniu 2007 r. pucharu świata przez studentkę tej uczelni – Ilonę Sakowicz Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie za zdobycie srebrnego medalu Drużynowych Mistrzostw Polski w Szachach oraz liczne sukcesy w krajowww.azs.pl

wych i międzynarodowych indywidualnych turniejach szachowych. W przemówieniu inauguracyjnym prof. Zdzisław Targoński zwrócił uwagę na sukcesy sportu akademickiego na Lubelszczyźnie i to nie tylko w aspekcie czysto studenckim, lecz także wyczynowym. Wspomniał o udanych występach sekcji uczelni z naszego regionu w ligach państwowych w sezonie 2007/2008. Mowa była o PWSZ Biała Podlaska (piłka nożna kobiet), UMCS (lekkoatletyka, szachy, piłka ręczna kobiet i mężczyzn), Politechnice Lubelskiej (siatkówka mężczyzn), AWF Biała Podlaska (lekkoatletyka, pika ręczna, siatkówka mężczyzn, koszykówka mężczyzn, gimnastyka sportowa, podnoszenie ciężarów). Spotkanie było także okazją do podsumowania Akademickich Mistrzostw Województwa Lubelskiego 2007/2008. Najlepsze uczelnie w klasyfikacji końcowej otrzymały z rąk prof. Zdzisława Targońskiego oraz Waldemara Paszkiewicza (zastępcy dyrektora Departamentu Kultury, Edukacji i Sportu Urzędu Marszałkowskiego Woj. Lubelskiego) puchary ufundowane przez Marszałka Województwa Lubelskiego. Klub Środowiskowy AZS woj. lubelskiego – organizator całego cyklu rozgrywek uhonorował także instytucje, które wsparły Akademickie Mistrzostwa Województwa Lubelskiego 2007/2008. Podziękowania dla Urzędu Marszałkowskie-

go Woj. Lubelskiego odebrał Waldemar Paszkiewicz, który następnie odczytał list gratulacyjny od Marszałka Województwa kierowany na ręce prezesa KŚ AZS Woj. Lubelskiego – prof. Zdzisława Targońskiego. W liście Marszałek Krzysztof Grabczuk pogratulował udanych zawodów, a także życzył dalszych sukcesów, w tym emocjonującej rywalizacji odbywającej się też pod patronatem Marszałka. Uhonorowano także związki sportowe, które okazały ogromną pomoc w realizacji Mistrzostw: Lubelski Związek Koszykówki, Lubelski Okręgowy Związek Lekkiej Atletyki, Wojewódzki Związek Piłki Siatkowej w Lublinie. Następnie trzy najlepsze uczelnie w poszczególnych dyscyplinach otrzymały szklane statuetki ufundowane przez TRYUMF Lublin oraz dyplomy. Statystycznie najczęstszymi gośćmi na podium (zajmowali miejsca I–III) byli przedstawiciele UMCS – 22 razy. W dalszej kolejności byli to studenci: KUL (15), UP z Lublina (14) oraz Politechniki Lubelskiej (12). Szczegółowe wyniki Akademickich Mistrzostw Województwa Lubelskiego 2008/2009 znajdują się na stronie www. azs.lublin.pl. Jakub Kosowski Foto AZS Woj. Lubelskiego Klasyfikacja końcowa 1. Uniwersytet Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie, 2. Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, 3. Uniwersytet Przyrodniczy Lublin, 4. Politechnika Lubelska, 5. Uniwersytet Medyczny Lublin, 6. Wyższa Szkoła Społeczno-Przyrodnicza im. W. Pola w Lublinie, 7. Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie, 8. Wyższa Szkoła Ekonomii i Innowacji w Lublinie, 9. ZWWF Biała Podlaska, 10. PWSZ Chełm, 11. PWSZ Biała Podlaska im. Jana Pawła II


l o p o k l e wwiielekopolski

i l i n o r b o i c a b o r k a Miłość (kibiców) Poznańscy jest ślepa tytuł akademickiego mistrza Polski!

Oglądając zmagania polskiej reprezentacji piłkarskiej w Bratysławie, po raz kolejny zadałam sobie pytanie, dlaczego to właśnie ten sport cieszy się w naszym kraju taką popularnością? Rozumiem nieustające zainteresowanie piłką nożną na świecie, tam, gdzie zarówno zmagania ligowe, jak i występy narodowych jedenastek rozgrywane są na najwyższym poziomie. Jednak czasy świetności polskiego futbolu dawno minęły, a większości z dzisiejszych najbardziej zagorzałych kibiców na świecie nie było, kiedy polscy kickerzy królowali na stadionach świata. Skąd zatem ta wielka, bezwarunkowa miłość? Nie jest to kwestia poczucia przynależności do narodu polskiego, dumy narodowej. Gdyby tak było, wiele innych dyscyplin, w których Polacy mają znaczne osiągnięcia, dawno temu powinno zająć miejsce piłki nożnej w sercach rodaków. Nie chodzi też o głód sukcesu, który przyciągał rzesze przed telewizory, kiedy Adam Małysz wyskakiwał sobie raz za razem Kryształową Kulę, a teraz zaciska kciuki zaklinającym los widzom podczas relacji wyścigów Formuły 1. Piłka nożna, jak żaden inny sport, od lat rozczarowuje fanów, a oni mimo wszystko z nadzieją powracają na stadiony wspierać naszych. Jestem w stanie zrozumieć, dlaczego takie dyscypliny jak wioślarstwo, szermierka, akrobatyka sportowa pozostają niszowe, mimo że polscy zawodnicy odnoszą w nich większe sukcesy niż w piłce nożnej (nie licząc może Klosego i Podolskiego). Nie wystarczy mieć piłkę i trochę miejsca przed blokiem, by zacząć uprawiać fechtunek. Nie są to także dyscypliny w tak dużym stopniu oparte na grze drużynowej, jak wszechobecna na polskich osiedlach gała. Ale nie zapominajmy o innych dyscyplinach zespołowych, kontaktowych i nie, w których jesteśmy dobrzy. Jednak mimo sukcesów w ostatnich sezonach nikomu nie udało się odebrać palmy pierwszeństwa piłkarzom. Każda dyscyplina może pozazdrościć piłkarzom zawsze wiernych kibiców. Szkoda, że miłość piłkarzy do fanów nie przekłada się na wyniki na boisku. Anna Kwasik

Zespół redakcyjny: Przemysław Soczyński, Anna Kwasik, Joanna Kozłowska

P

owoli zbliżamy się do końca roku kalendarzowego, jednak na salach sportowych i boiskach nadal trwają rozgrywki o tytuł najlepszych w akademickich mistrzostwach Polski. Tym razem przyszedł czas na akrobatów. Poznańska sekcja akrobatyki sportowej zwyciężyła w tegorocznych AMP, zdobywając największą liczbę punktów w skokach akrobatycznych na ścieżce oraz na trampolinie. W dniach 17–18 października br. w Śremie udział w zawodach wzięli także reprezentanci klubów AZS AWF Wrocław, Katowice, Kraków oraz Biała Podlaska. W skokach na trampolinie największe zagrożenie dla gospodarzy stanowili rywale z Dolnego Śląska. Dla nikogo nie było zaskoczeniem zwycięstwo 23-letniego wrocławianina Łukasza Tomaszewskiego, który zdobył złoto również w skokach synchronicznych w parze z klubowym kolegą Tomaszem Adamczykiem. Zaraz za nimi uplasowali się poznaniacy – Jakub Kubiak i Walter Pinto. Kubiakowi udało się wywalczyć srebro także w skokach indywidualnych. U kobiet na największą uwagę zasługuje młodziutka poznanian-

ka, 16-letnia Justyna Grutzmann. Bez najmniejszych problemów pokonała dużo starsze i bardziej doświadczone rywalki. Zaprezentowała układ o zdecydowanie największej trudności, a także perfekcyjne wykonania. W skokach synchronicznych Justyna stanęła na pierwszym miejscu podium ze swoją rówieśniczką Beatą Wojtyniak. W rozgrywkach młodszych zawodników poznańscy juniorzy nikomu nie ustąpili pierwszych miejsc. W skokach akrobatycznych na ścieżce największe pojedynki toczyły się pomiędzy zawodnikami z Katowic oraz Poznania. Ostatecznie wśród mężczyzn zwyciężył Adrian Bryłka, reprezentujący klub AZS AWF Katowice, który we wrześniu na pucharze świata w Portugalii zdobył wicemistrzostwo. Zaraz za nim uplasowali reprezentanci Wielkopolski – Sebastian Sondel oraz Wojciech Sobierajski. Poznaniance Sylwii Kowalewskiej nie udało się wygrać jedynie ze Ślązaczką Patrycją Wilusz. Wyniki zawodników AZS AWF Poznań przedstawiamy poniżej. Joanna Kozłowska Foto gt.foto.media.pl, www.pzas.org.pl

SENIORZY Konkurencja

miejsce

Skoki akrobatyczne

2

Sebastian Sondel

2

Sylwia Kowalewska

3

Wojciech Sobierajski

1

Justyna Grutzmann

2

Jakub Kubiak

1

Justyna Grutzmann, Beata Wojtyniak

Trampolina indywidualna Trampolina synchron

zawodnik

2

Jakub Kubiak, Walter Pinto

3

Paulina Ludwiczak, Oktawia Pawlaczyk

JUNIORZY Konkurencja

miejsce

zawodnik

Trampolina indywidualna

1

Filip Tratwa

Trampolina indywidualna

1

Magdalena Świtalska

Trampolina synchron

1

Jakub Guzikowski, Przemysław Ludwiczak

Trampolina synchron

1

Paulina Styczyńska, Aneta Jankowska

Trampolina indywidualna

2

Jakub Guzikowski

Trampolina indywidualna

2

Paulina Styczyńska

Trampolina synchron

2

Filip Tratwal, Szymon Łopaciuch

Trampolina synchron

2

Magdalena Świtalska, Sandra Ślesińska

Skoki akrobatyczne

3

Marcin Wesołowski

Trampolina indywidualna

3

Aneta Jankowska

aps nr 09 2008 (267)


[wielkopolskie]

nań! z o P y ł a w o k a t a a z i Smok

D

okładnie 26 sierpnia br. ruszyły Mistrzostwa Świata Smoczych Łodzi na Torze Regatowym Malta w Poznaniu. W konkurencjach na 200, 500, 1000 i 2000 metrów swoje siły zaprezentowali przedstawiciele ponad 11 krajów świata w kategoriach: junior, senior oraz master. Ciekawym widowiskiem były zmagania drużyn mieszanych, gdzie w jednej łodzi ścigały się zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Najlepiej spośród polskich ekip biegi zakończyły drużyny juniorskie zajmując w każdej możliwej konkurencji pierwsze miejsce. Swoją mocą oraz precyzją

popisały się nie tylko drużyny kobiece i męskie, ale także ekipy mieszane. Z pozostałych polskich składów jedynie męskiej drużynie mastersów udało się zdobyć złoty medal na 200 m oraz srebrny na dystansie 200 m, a także na 2000 m w mixtach. Z pozostałych krajów na uwagę zasługują dokonania przede wszystkim reprezentantów Niemiec, Ukrainy, Rosji, Węgier oraz Kanady. Tekst i foto Joanna Kozłowska Więcej informacji na stronie: www.dragonboat2008.com

! a i n e i c z ą z d o h c y W

R

ok akademicki 2007/2008 obfitował w wydarzenia sportowe w Klubie Uczelnianym AZS Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Nowe sekcje, nowe nietypowe turnieje, rekordowa liczba członków i coraz większe możliwości. To od kilku miesięcy cechy charakteryzujące działalność KU AZS AE.

– To, od czego zaczęliśmy, to przede wszystkim utworzenie pierwszej amatorskiej ligi uczelnianej w siatkówce i futsalu dla studentów i pracowników AE. KU AZS, w odpowiedzi na coraz większe zainteresowanie organizowanymi do tej pory turniejami piłki siatkowej oraz futsalu, zdecydował się na stworzenie cyklu imprez sportowych mających na celu propagowanie sportu wśród studentów i pracowników Akademii, konfrontację i wypróbowanie sił z innymi żakami, jak również możliwość dobrej zabawy w gronie przyjaciół. Inicjatywa ta jest wspierana przez Parlament Studencki AE – tłumaczy Jarek Skowroński, prezes klubu od listopada 2007 roku. – Na początku postanowiliśmy uruchomić dwie najbardziej popularne dyscypliny – kiedy formuła się przyjmie i będziemy mieli sygnały, że jest zainteresowanie kolejnymi, w przyszłych sezonach postaramy się uruchomić więcej lig. Turnieje rozgrywane są w piątki. Liga futsalu, której rozgrywki wzbudzają wielkie emocje, zrzesza ponad 130 zawodników podzielonych na 17 zespołów, natomiast w lidze piłki siatkowej jest około 90 osób – dodaje. Te działania nie były jednak jedyną przyczyną usprawnienia organizacji www.azs.pl

sportowej na uczelni. Największą sensację wśród studentów wzbudziły nocne turnieje w siatkówce i futsalu. Odbywające się najczęściej z piątku na sobotę rozgrywki często trwały do wczesnych godzin porannych. Zapał i entuzjazm zawodników zawsze do końca trzymał ich w bojowych nastrojach. Poza tym na Akademii Ekonomicznej przeprowadzono w formie elektronicznej Plebiscyt na Sportowca Roku AE, zakończony 15 maja galą finałową. Profile kilkudziesięciu najbardziej charakterystycznych sportowców tej uczelni mogli oceniać wszyscy jej studenci zaraz po zarejestrowaniu się w systemie. W uroczystości uczestniczyli rektorzy AE, a także wiceprezes OŚ AZS Wojciech Weiss oraz kierownik SWFiS AE Bogdan Sękowski. Sportowcem roku wybrany został zawodnik sekcji karate Łukasz Chrzanowski. AZS Akademii Ekonomicznej w Poznaniu zajął się również organizacją Akademickich Mistrzostw Karate. Zawodnicy walczyli o Puchar JM Rektora AE. – Była to pierwsza tego typu impreza w Wielkopolsce. Niezmiernie cieszy fakt, że to właśnie my zostaliśmy gospodarzami tych Mistrzostw – tłumaczy Jarek. – Była to impreza przełomowa ze względu na jej pilotażowy charakter przed przyszłorocznymi AMW w Karate. Ponadto AZS już po raz drugi pomagał SWFiS przy organizacji Ogólnopolskiego Turnieju Tenisa Volk Student Open. W ostatnich dniach na AE najgłośniej dyskutuje się na temat raczkującej sekcji żeglarstwa. Duża liczba uzdolnionych w tym kierunku chętnych, a także dobra organizacja bardzo dobrze wróży tej sekcji na przyszłość. W roku akademickim 2008/2009, na wiosnę, AZS AEP planuje zorganizować tygodniowy rejs morski po Bałtyku dla

studentów i pracowników na żaglowcu, np. Zawiszy Czarnym! Akademia pochwalić się może także sporą ilością zdobytych miejsc medalowych przez jej studentów w różnego rodzaju zawodach, zarówno lokalnych, jak i ogólnopolskich. Jarek Skowroński chwali sobie współpracę przede wszystkim z SWFiS – Daje nam ona możliwość rozwoju klubu i otwiera drogę do organizacji kolejnych studenckich imprez sportowych. Dzięki porozumieniu tych dwóch stron władze uczelni mogą integrować się ze studencką społecznością, a studenci mogą spełniać swoje sportowe marzenia. To właśnie oni udostępniają nam uczelnianą halę na zawody, sprzęt, trenerów sekcji itp. Sport na uczelni jest również dodatkowo wspierany przez nowo wybranego rektora – prof. dr. hab. Mariana Gorynię, który jako czynny sportowiec nie jest obojętny na problemy organizacji. Poza tym prorektor dr hab. Piotr Banaszyk, prof. AE, który jest bezpośrednim przełożonym KU AZS, zawsze chętnie i z pełnym zaangażowaniem pomaga swoim studentom. – Duża przychylność ze strony władz uczelnianych, które nas wspierają i umożliwiają rozwój sportu akademickiego na AE, sprawia, że powoli wychodzimy z cienia – mówi Jarek. Joanna Kozłowska Foto Archiwum AZS AEP


Sławomir Guttmejer (1918–2008)

Akademickie środowisko sportowe Łodzi pożegnało 17 października 2008 roku na miejscowym cmentarzu rzymskokatolickim przy ul. Lodowej zasłużonego działacza sportowego Sławomira Guttmejera. Urodzony 14 kwietnia 1918 roku, ukończył I Liceum im. M. Kopernika w Łodzi w 1936 roku i rozpoczął studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Został członkiem polskiej YMCA, w której za swoją działalność otrzymał godność Członka Rzeczywistego. W czasie wojny był członkiem Armii Krajowej. Do emerytury pracował zawodowo w Narodowym Banku Polskim. Sławomir Franciszek Guttmejer – Kolega Sławek – znany wśród przyjaciół jako Gucio, będąc studentem III roku Wydziału Prawa Uniwersytetu Łódzkiego, wstąpił do AZS w styczniu 1946 roku. Już w październiku 1946 roku jako przedstawiciel AZS Łódź wchodzi w skład Centrali AZS w Polsce. W roku 1949 Kolega Sławek Guttmejer zostaje powołany, wraz z kolegami Zdzisławem Straszakiem i J. Ru-

Dokończenie ze s. 9 rzy Jagiellonii i ich trenera Michała Probierza. Nie od razu drużyna, która jeszcze niedawno rozpaczliwie walczyła o utrzymanie, włączy się w walkę o mistrzostwo. Na to potrzeba czasu i z pewnością już za rok sytuacja będzie lepsza – mówił dziennikarzom trener siatkarek Dariusz Luks. – Rozpoczynamy rozgrywki o mistrzostwo Polski i taki cel przyświeca wszystkim drużynom. W naszym przypadku bardziej realne jest raczej miejsce w rejonach 5–8. Pierwsze spotkania ligowe AZS mógł zaliczyć do bardzo udanych. Nie dość, że w pierwszej kolejce siatkarki z Białegostoku ograły faworyzowane pilanki z Farmutilu 3:1, ale na dokładkę w kolejnej serii spotkań gładko rozprawiły się z Calisią Kalisz, choć dopiero w piątym secie. Białostockich kibiców ogarnęła euforia, lecz trener Luks przekonywał, że najtrudniejsze

nowskim, do składu Głównej Komisji Rewizyjnej AZS. Jako wiceprezes AZS Łódź do spraw finansowych i członek GKR AZS uczestniczy w I Krajowym Zjeździe AZS. Na kolejnych II, III i IV Zjazdach AZS Kolega Sławek był wybierany do Zarządu Głównego AZS pełniąc równocześnie funkcję Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej AZS Łódź. Delegaci na V, VII, VIII, IX, X, XI, XII i XIII Zjazd AZS powierzali Koledze Sławkowi obowiązki członka Głównej Komisji Rewizyjnej AZS, w której od X Zjazdu pełnił funkcję Zastępcy Przewodniczącego. Wybrany na VI Zjeździe do składu Zarządu Głównego zostaje wiceprezesem ZG AZS ds. organizacyjnych. Kolejne XIV i XV Zjazdy wybierają Kolegę Sławka do Głównego Sądu Koleżeńskiego. Po 47 latach zakończyła się przygoda Sławka z AZS jako działacza społecznego we władzach AZS na różnych stanowiskach. Był autentycznym świadkiem historii Akademickiego Związku Sportowego. Kolega Sławek, niezależnie od pełnionych w AZS funkcji, czynnie uczestniczył w pracach komitetów organizacyjnych obchodów 25-lecia i 40-lecia AZS w Łodzi, przygotowując wspaniałe referaty okolicznościowe. Swą wiedzą o AZS wspierał od 1986 roku działalność Komisji Historycznej ZG AZS. Za działalność w Akademickim Związku Sportowym Kolega Sławek Guttmejer był wielokrotnie wyróżniany i odznaczany. Posiadał m.in. Złotą Odznakę AZS, Złotą Odznakę Jubileuszową 50 lat AZS, Odznakę 100-lecia Sportu Polskiego, Zło-

jeszcze przed zespołem. W kolejnych spotkaniach AZS uległ pewniakowi do mistrzowskiego tytułu z Bielska-Białej na wyjeździe i nieoczekiwanie w domu 0:3 MKS z Dąbrowy Górniczej. Kolejne spotkanie siatkarki wygrały w Żukowie z miejscową Gedanią, jednak w następnej kolejce przy własnej publiczności uległy Centrostalowi Bydgoszcz. Sześć rozegranych spotkań, a więc półmetek pierwszej rundy sezonu zasadniczego dał białostoczankom 8. lokatę w tabeli. Troszeczkę niżej, niż oczekiwano przed rozgrywkami. Pamiętajmy jednak, że do końca rozgrywek będzie jeszcze mnóstwo okazji, by poprawić bilans punktowy. Czy rozegrane do tej pory spotkania oddają realne możliwości zespołu? AZS ma jeszcze wiele do poprawienia, lecz im dłużej będzie trwała liga, tym więcej będziemy mogli powiedzieć o tym, czy siatkarki z Białegostoku rzeczywiście są ekipą na miarę piątej pozycji w lidze.

tą Odznakę Zasłużonego Działacza Kultury Fizycznej, Medal Komisji Edukacji Narodowej i Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Obradujący 13 grudnia 1985 r. XII Zjazd AZS nadał Koledze Sławkowi Guttmejerowi godność Członka Honorowego AZS. Uczestnicząc w trzech ostatnich Zjazdach AZS Kolega Sławek stał się jedynym członkiem AZS, który brał udział we wszystkich Krajowych Zjazdach Akademickiego Związku Sportowego. Nieliczni azetesiacy wiedzą o zasługach wojskowych podporucznika Wojska Polskiego Sławomira Guttmejera. Był posiadaczem Medalu Wojska przyznanego w Londynie po raz I, II, III i IV, Krzyża Armii Krajowej – 1984 r., odznaki Weterana Walk o Niepodległość – 1995 r. Natomiast wszyscy azetesiacy wiedzą, że Kolega Sławek był człowiekiem niezwykle wesołym i dowcipnym, który w każdej chwili był gotów zaserwować serię doskonałych anegdot. Nie znam nikogo, kto w tej dyscyplinie sportu mógłby Go pokonać. Ostatni raz miałem okazję z Nim rozmawiać 14 kwietnia br. w dniu Jego dziewięćdziesiątych urodzin. Sławek był człowiekiem otwartym, bardzo serdecznym i niezwykle życzliwym dla wszystkich, zarówno swoich bliskich, jak i zawodników oraz działaczy sportowych. Te cechy charakteru zjednały Mu wielu przyjaciół, do grona których i ja się zaliczałem. Byłem ze Sławkiem związany wieloletnią działalnością w Akademickim Związku Sportowym. Jego śmierć 12 października 2007 r. wyłączyła Go z grona przyjaciół wielu pokoleń sportowej Łodzi akademickiej. Aleksander Pyć

Skład zespołu sezon 2008/2009 1. Agata Karczmarzewska-Pura 2. Anna Manikowska 3. Marlena Mieszała 4. Katarina Truchanova 5. Joanna Szeszko 6. Katarzyna Kalinowska 7. Katarzyna Walawender 8. Magdalena Saad 9. Ilona Gierak 10. Dominika Koczorowska 11. Lucie Muhlsteinova 12. Izabela Żebrowska I trener: Dariusz Luks II trener: Rafał Prus Masażysta: Piotr Bitdorf Statystyk: Krzysztof Żabiński Lekarz: Paweł Świątkiewicz Źródła: azs-bialystok.pl, Sportowe Fakty, Kurier Poranny aps nr 09 2008 (267)


WYNIKI 6.09.2008, ZAMOŚĆ. Po drugim rzucie pierwszej ligi lekkoatletycznej w punktacji po raz siódmy w historii zwyciężył AZS AWF Warszawa, 6886 pkt. Pozostałe zespoły AZS zajęły lokaty: 2. AZS AWF Kraków, 6526; 3. AZS AWF Wrocław, 6258; 6. AZS AWF Biała Podlaska, 5937; 9. AZS AWF Katowice, 5433; 11. AZS AWF Gorzów, 5204; 14. AZS Łódź, 4994. 6.09.2008, CZĘSTOCHOWA. Po drugim rzucie drugiej ligi lekkoatletycznej zespoły AZS zajęły lokaty: 2. AZS UMCS Lublin, 297,5 pkt., 3. AZS AWFiS Gdańsk, 291, 3. AZS Opole, 251. 7.09.2008, PIŁA. Marzena Kłuczyńska, AZS Poznań, zdobyła brązowy medal w Mistrzostwach Polski w Półmaratonie, 1:15:20. 13–14.09.2008, GRUDZIĄDZ. W Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w Lekkoatletyce medale zdobyli: Złote Kamila Chudzik, AZS AWFiS Gdańsk – 100 ppł., 13.78 K. Chudzik – w dal, Agata Bednarek, AZS Łódź – 400, 6.20 Katarzyna Janecka, AZS AWF Kra55.54 ków – 400 ppł., 58.32 Izabela Trzaskalska, AZS UMCS Lublin – 5000, 17:02.03 Patrycja Marciniak, AZS AWFiS Gdańsk – 7-bój, 4948 pkt. Marta Jaworska, AZS AWF Warszawa Magdalena Sobieszek, AZS – dysk, 49.74 AWF Warszawa – kula, 17.08 Agnieszka Lewandowska, AZS AWFiS Gdańsk – oszczep, 49.88 Patrycja Moskała, AZS AWF Katowice – tyczka, 3.61 Robert Kubaczyk, AZS R. Kubaczyk – 200, Poznań – 100, 10.15 21.11 Dawid Pyra, AZS AWF Wrocław – 10bój, 7524 pkt. atryk Baranowski, AZS Łódź Jarosław Cichosz, AZS AWFiS – 400, 47.19 Gdańsk – 400 ppł., 51.59 Mateusz Mikos, MiAZS AWF Biała Podl. – kula, 18.32 chał Wiercioch, AZS AWF Gorzów – młot, 61.64 Paweł Rakoczy, AZS AWFiS Gdańsk Radosław Drapała, R. Ku– oszczep, 75.80 baczyk, Błażej Tyburski, Jakub Adamski; AZS Poznań – 4x100, 41.24 Piotr Smoliński, Rafał Rudowski, Mateusz Wroński, Daniel Sołodko; AZS AWF Warszawa – 4x400, 3:12.80; Srebrne Monika Nabiałek, AZS AWF Wrocław – 100 ppł., 14.14 Tina Polak, AZS AWF Katowice – 400, 55.9 T. Polak – 400 ppł., 59.00 Joanna Kacperek, M. Nabiałek, Joanna Trawińska, Monika Jurasik, AZS AWF Wrocław – 4x100, 48.69 Paulina Kinast, Agata Tomczyk, Agata Bednarek, Magdalena AngeChałas, AZS Łódź – 4x400, 3:52.50 lika Przygódzka, AZS UWM Olsztyn – 5000, 17:05.78 Kamila Sznabel, AZS AWFiS Gdańsk – 7-bój, 4891 pkt. Katarzyna Jaworowska, AZS AWF Warszawa – dysk, Dorota Stonoga, AZS AWF Gorzów 49.28 – młot, 55.67 Joanna Bałdyga, AZS AWF Olga MikołajWarszawa – oszczep, 49.09 czyk, AZS AWF Wrocław – tyczka, 3.30 DaD. riusz Kuć, AZS AWF Kraków – 100, 10.20 Kuć – 200, 21.45 Kacper Kozłowski, AZS UWM Olsztyn – 400, 47.33 Marcin Dudek, Krzysztof Tomaszewski, Paweł Stempel, Rafał Krekora, AZS AWF Biała Podl. – 4x100, Przemysław Czajkowski, AZS AWF 41.74 Biała Podl. – dysk, 60.25 Sebastian Jachimowicz-Głogowski, AZS AWFiS Gdańsk – oszczep, 69.48 Cezary Tomczyk, AZS Poznań – trójskok, 15.70 Łukasz Jurga, AZS

www.azs.pl

M. Dudek AWFiS Gdańsk – tyczka, 5.10 – w dal, 7.65; Katarzyna Janecka, AZS Brązowe AWF Kraków – 100 ppł., 14.20 A. Przygódzka, AZS UWM Olsztyn – 3000 prz., Barbara Blicharska, Gabriela Bli10:38.75 charska, Katarzyna Świostek, Alicja Sakowicz, JoAZS AWF Warszawa – 4x100, 49.48 anna Kacperek, Monika Nabiałek, Monika Głuchowska, Joanna Trawińska, AZS AWF Wrocław – 4x400, 3:53.89 Alicja Sakowicz, AliAZS AWF Warszawa – 7-bój, 4723 pkt. cja Filipkowska, AZS AWF Poznań – młot, 54.76 K. Chudzik, AZS AWFiS Gdańsk – oszczep, 48.04 Katarzyna Cudna, AZS AWF Warszawa – tyczka, 3.20 Urszula Domel, Radosław AZS AWF Wrocław – wzwyż, 1.76 Toczek, AZS AWF Wrocław – 10-bój, 6728 pkt. Maciej Giza, AZS AWF Kraków – 110 Sebastian Porzadny, AZS Łódź ppł., 14.05 – 400 ppł., 52.37 Kamil Bełz, AZS AWF Biała Podl. – dysk, 56.63. 14.09.2008, NOWA DĘBA. Dawid Tomala, AZS AWF Katowice, zdobył mistrzostwo Polski juniorów w chodzie sportowym na 20 km, 1:27:36. 14.09.2008, WARSZAWA. W Mistrzostwach Europy Juniorów w Judo brązowe medale zdobyli Tomasz Domański, AZS AWFiS Gdańsk – w kat. 90 kg Katarzyna Furmanek, AZS AWFiS Gdańsk w kat. 78 kg. 19–20.09.2008, BRÓJCE-TRZCIEL. W Mistrzostwach Polski w Zapasach Kobiet medale zdobyły, wszystkie AZS AWF Warszawa: Małgorzata Kruza – w kat. Srebrny 59 kg; Brązowe Anna Łukasiak – w kat. Monika Skiba – w kat. 63 kg. 48 kg 19–21.09.2008, BIELSKO BIAŁA. W Mistrzostwach Polski w Judo medale zdobyli: Złote Katarzyna Furmanek, AZS AWFiS Tomasz Kowalski, Gdańsk – w kat. 78 kg AZS Opole – w kat. 66 kg Krzysztof Wiłkomirski, AZS UW Warszawa – w kat. 73 Łukasz Bałanda, AZS UW Warszawa kg – w kat. 81 kg Wiktor Tworzydło, AZS AWF Warszawa – w kat. 90 kg; Monika Cabaj, AZS AWFiS Srebrne Gdańsk – w kat. 52 kg Monika Woźniak, PauliAZS AWFiS Gdańsk – w kat. 57 kg na Rainczuk, AZS AWFiS Gdańsk – w kat. 63 kg Małgorzata Górnicka, AZS AWF Wrocław – w kat. +78 kg Magdalena Kozioł, AZS AWFiS Gdańsk – w kat. open Ignacy RudaTomasz wiec, AZS Gliwice – w kat. 66 kg Domański, AZS AWFiS Gdańsk – w kat. 90 kg Paweł Smoliniec, AZS AWFiS Gdańsk– w kat. open; Brązowe Justyna Kojro, AZS AWFiS Joanna Maciej, AZS Gdańsk – w kat. 48 kg Opole – w kat. 52 kg Małgorzata Bielak, AZS AWFiS Gdańsk – w kat. 57 kg Sylwia Deptuła, AZS AWFiS Gdańsk – w kat. 63 kg Izabela Herdzik, AZS Gliwice – w kat. 70 kg M. Kozioł – w kat. +78 kg M. Bartosz Garsztecki, Górnicka – w kat. open AZS Gliwice – w kat. 73 kg. 20–21.09.2008, ATENY. Patryk Brzeziński, AZS AWF Poznań i Michał Stawowski, AZS UMK Toruń, zdobyli w składzie osady 8+ brązowe medale Mistrzostw Europy w Wioślarstwie.

26–28.09.2008, WROCŁAW. W Mistrzostwach Polski w Zapasach w st. Klasycznym medale zdobyli, wszyscy AZS AWF Warszawa: Andrzej Jaworski – w kat. Srebrny 84 kg; Seweryn Szreder – w kat. Brązowe 96 kg Przemysław Malinowski – w kat. 96 kg. 5.10.2008, WARSZAWA. W Długodystansowych Mistrzostwach Polski w Wioślarstwie medale zdobyli, wszyscy AZS AWFiS Gdańsk: Złoty Monika Myszk – w jedynce wl.; Magdalena Łopato – w jedynce Srebrne wl. Piotr Licznerski – w jedynce. 10–11.2008, WROCŁAW. W Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w Judo medale zdobyli: Złote Agata Ozdoba, AZS Opole – w kat. Wiktor Tworzydło, AZS AWF War63 kg szawa – w kat. 90 kg Robert Wandor, AZS Opole – w kat. 60 kg Tomasz Kowalski, AZS Opole – w kat. 66 kg; Srebrne Ewelina Lech, AZS AWF Wrocław Karolina Koszela, AZS AWF – w kat. 48 kg Wrocław – w kat. 63 kg Małgorzata Ślebocka, AZS Łódź – w kat. +78 kg Paulina Zawadzka, AZS UW Warszawa – w kat. 57 kg Ignacy Rudawiec, AZS Gliwice – w kat. 66 kg, – Michał Paradowski, AZS Łódź – w kat. 81 kg Mateusz Pacholak, AZS UW Warszawa – w kat. 73 kg; Brązowe Justyna Kojro, AZS AWFiS Gdańsk – w kat. 48 kg Justyna Radecka, KaAZS AWF Warszawa – w kat. 70 kg tarzyna Eibin, AZS AWF Wrocław – w kat. 78 kg Izabela Herdzik, AZS Gliwice – w kat. Marta Licznar, AZS Opole – w kat. 63 kg 52 kg Joanna Maciej, AZS Opole – w kat. Agata Kalemba, AZS UW Warszawa 52 kg – w kat. 57 kg Mateusz Stypułkowski, AZS Łódź – w kat. 100 kg Jan Skorupski, AZS Łódź – w kat. 90 kg Łuczak Nowak, AZS Opole – w kat. 73 kg. 26.10.2008, WARSZAWA. Przemysław Barański, AZS AWF Biała Podlaska, zdobył brązowy medal w kat. 65 kg podczas Młodzieżowych Mistrzostw Polski w Podnoszeniu Ciężarów. 3–8.11.2008, AMSTERDAM. W Mistrzostwach Europy Juniorów w Szermierce medale zdobyli: Złote Paweł Osmański, AZS AWFiS Gdańsk Ewa Nelip, AZS AWF – we florecie indyw. Warszawa; Katarzyna Dąbrowa, AZS AWF Wrocław; Dominika Mosler, AZS AWF Katowice – w składzie drużyny szpady, Srebrny Justyna Anuszewska, AZS AWFiS Gdańsk – w składzie drużyny floretu, Brązowy Ewa Nelip – w szpadzie indyw. 16.11.2008, WARSZAWA. AZS AWF Warszawa zdobył tytuł Drużynowego Mistrza Polski w Zapasach w st. Klasycznym. 23.11.2008, ZAGRZEB. Tomasz Kowalski, AZS Opole, został Młodzieżowym Mistrzem Europy w Judo w kat. 66 kg. 23.11.2008, BYDGOSZCZ. AZS AWF Kraków został Drużynowym Mistrzem Polski w Gimnastyce sportowej. SP


kalendarium

kalendarium

kalendarium

kalendarium

Listopad Rok

temu (10–11 listopada 2007 r.) w Drużynowych Mistrzostwach Polski w Judo w kategorii kobiet, rozegranych w Bytomiu, zwyciężyły zawodniczki AZS AWFiS Gdańsk. W kategorii mężczyzn zawodnicy AZS AWFiS Gdańsk zajęli trzecie miejsce.

2

lata temu (27 listopada 2006 r.) do siedziby w Brukseli dotarła polska sztafeta z Poznania, zorganizowana w celu promowania kandydatury miasta Poznania do organizacji letniej uniwersjady w 2011 roku.

3

lata temu (1 listopada 2005 r.) Michał Majewski, AZS AWF Warszawa, zdobył brązowy medal w turnieju indywidualnym floretu w Młodzieżowych Mistrzostwach Europy w Szermierce. W turnieju drużynowym zdobył srebrny medal.

4

lata temu (6–7 listopada 2004 r.) w Mistrzostwach Polski w Kickboxingu w formule light contact – Piotr Walczak zdobył srebrny medal w kat. 89 kg. Medale brązowe zdobyła Katarzyna Ruszel w kat. +70 kg i Damian Ciesielka w kat. 74 kg. Wszyscy AZS AWF Poznań.

5

lat temu (29–30 listopada 2003 r.) w Dziwnówku odbyło się szkolenie działaczy klubów uczelnianych AZS województwa zachodniopomorskiego, którego organizatorem był ZŚ AZS Szczecin.

6

lat temu (15–17 listopada 2002 r.) w Gdańsku odbyły się Mistrzostwa Mistrzów Lig Międzyuczelnianych w Koszykówce Kobiet. Najlepszym zespołem były studentki AWFiS Gdańsk przed Politechniką Łódzką, AWF Warszawa, Uniwersytetem Szczecińskim i Uniwersytetem Gdańskim.

7

lat temu (17–18 listopada 2001 r.) w Gdańsku tytuł drużynowego mistrza Polski w gimnastyce sportowej zdobyli zawodnicy AZS AWF Gdańsk w składzie: Leszek Blanik, Roman Kulesza, Robert Kornatowski. Trzecie miejsce zajęła drużyna AZS AWF Kraków w składzie: Krzysztof Brożyna, Maciej Talik, Jacek Różański.

8

lat temu (15 listopada 2000 r.) w sali gdańskiej AWF rozegrano zawody judo dla sympatyków tej dyscypliny sportu pod nazwą Turniej Zielonych Pasów. Wystartowało 50 studentów z pięciu gdańskich uczelni.

9

lat temu (19 listopada 1999 r.) starterem w XII Mili Uniwersyteckiej był nowo wybrany rektor Uniwersytetu Warszawskiego prof. dr. hab. Piotr Węgleński.

10

lat temu (13–15 listopada 1998 r.) Klub Szermierczy oraz Wydział Sportu i Nauki o Sporcie Uniwersytetu w Bernie zorganizowały coroczny międzynarodowy turniej drużyn akademickich w szpadzie, w którym wzięła udział akademicka reprezentacja Polski, zawodniczki i zawodnicy kadry uniwersjadowej Majorka 1999. Opiekunami i trenerami Polaków byli: Weronika Medyńska Ha-ha i Zbigniew Czajkowski.

WITRYNA KSIĄŻEK SPORTOWYCH

P

ośród wydanych w ostatnim czasie monografii opisujących środowiska AZS na uwagę zasługuje publikacja Sport i indeks w życiorysach pod redakcją Janusza Rybickiego. Wydawnictwo pojawiło się z okazji 85. rocznicy powstania AZS w Gdańsku. Książka nietypowa, gdyż zasadniczą jej część stanowią wspomnienia osób, które przewinęły się przez AZS Gdańsk – jako zawodnicy, trenerzy, działacze. Książka nie jest więc tylko podręcznikowym zbiorem dat, statystyk, nazwisk członków organizacji, ale przede wszystkim zapisem wspomnień o ośrodku i ludziach, którzy go tworzyli. Na kartach publikacji znalazły się takie osobistości jak pierwszy prezes AZS Gdańsk Witold Umiński, a także zawodnicy i działacze: Janusz Badora, Ryszard Bielański, Jarosława Jóźwiakowska, Anna Jegorow, Krystyna Krupowa, Zbigniew Markowski, Adam Giersz, Alicja Pęczak, Adam Korol, Sylwia Gruchała czy Leszek Blanik. Ze wspomnień czytelnik dowie się, jakie były początki i losy organizacji, jak rozwijała się baza sportowa i samo środowisko gdańskie; znajdzie też nazwiska osób, które w barwach AZS zdobywały laury na arenie krajowej i międzynarodowej. Wszystko to okraszono ciekawostkami i anegdotami z życia naszych bohaterów, które doskonale oddają ducha minionych czasów i warunki, w jakich studenci-sportowcy realizowali swoje sportowe pasje. Dodają one monografii niepowtarzalnego charakteru i powodują, że czyta się ją chwilami jak powieść. Ze zdumieniem dowiaduje się czytelnik o tym, jak sportowcy pożyczali sobie stroje sportowe, jak jeździli na jedyny w Trójmieście basen kolejką parową czy o najróżniejszych sposobach radzenia sobie z brakiem sprzętu i warunków do trenowania. Współczesnemu czytelnikowi takie opowieści mogą wydawać się nieprawdopodobne, abstrakcyjne – ale jeszcze kilkadziesiąt lat temu potrzeba było dużo pomysłowości i wyobraźni, by zapewnić sobie odpowiednie warunki do realizowania sportowych zainteresowań. Z lektury wspomnień w monografii płynie jeszcze jedna refleksja – przynależność do AZS była dla naszych bohaterów nie tylko okazją do trenowania, ale i miejscem kształtowania charakteru, zdobywania doświadczeń, umiejętności przydatnych w dorosłym życiu. To właśnie dzięki AZS i promowanemu przezeń sposobowi życia i postępowania wiele opisywanych w książce postaci osiągało sukcesy zawodowe, naukowe, społeczne.

Janusz Rybicki (pod red.)

Sport i indeks w życiorysach, Gdańsk 2008, stron: 273, zdjęcia, oprawa twarda Hart ducha, wola walki i wytrwałość – wykształcone w czasie przygody ze Związkiem – pomogły też niejednemu azetesiakowi w trudnych momentach życiowych. Wreszcie AZS skojarzył wiele par, małżeństw, stał się miejscem zawiązywania się znajomości, przyjaźni trwających nawet kilkadziesiąt lat. Monografię uzupełniają pisma i inne dokumenty uwieczniające działalność gdańskiego ośrodka – zaproszenia na bale sylwestrowe, imprezy. Dużym atutem są też zdjęcia – upamiętniające gdańskich azetesiaków, ich zabawy, imprezy, także śluby. W wielu miejscach książki pojawiają się podziękowania dla kolegów, trenerów, działaczy i w ogóle całego AZS. Bohaterowie są im wdzięczni za wszystko, czego mieli okazję się nauczyć, co udało się im zrealizować, oraz za to, kim się dzięki Związkowi stali. Myślę, że takie podziękowania mógłby złożyć każdy azetesiak – zarówno ten, kto wiązał się ze Związkiem na okres studiów, szukając sposobów na aktywne spędzanie wolnego czasu, jak i ten, kto przez AZS utorował sobie drogę na sportowy szczyt. Bez względu jednak na stopień zażyłości myślę, że każdy wspomina ów okres jako fascynującą przygodę, nie tylko sportową. Dlatego gorąco polecam tę pozycję każdemu, kto chciałby się dowiedzieć czegoś o gdańskim ośrodku, ale przede wszystkim o sporcie uprawianym dla pasji i dobrej zabawy. MM aps nr 09 2008 (267)


[z

azs.pl...]

Prezesi w Zieleńcu

P

onad 70 osób uczestniczyło w seminarium szkoleniowym studentów-działaczy AZS. W Zieleńcu zetknęli się z nową akcją „Wybierz dobrą metę”. Jesienne szkolenie studentów-działaczy AZS w Zieleńcu było okazją do omówienia akcji „Wybierz dobrą metę” – wprowadzonej przez nasz Związek na początku nowego roku akademickiego. Podczas spotkań warsztatowych oraz debat grupa młodych liderów AZS z całej Polski dyskutowała o uwolnieniu sportu od problemów alkoholowych. Wsparcia w tym zakresie (poprzez przekazanie broszur i ulotek oraz wykład lekarza i terapeuty Wiesławy Krajewskiej) udzielił nasz partner – Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Tylko Ty, posiadaczu aktualnej karty ISIC-AZS, możesz wykupić na stronie www.isic.pl specjalny pakiet ubezpieczeniowy! Za

jedyne 35 zł wykupisz ubezpieczenie w zakresie kosztów na 250 000 zł *

leczenia za granicą

Dodatkowo otrzymasz od nas możliwość wykupienia po nieprzyzwoicie studenckich cenach: ubezpieczenia w zakresie uprawiania sportów ekstremalnych i wyczynowych odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym (120 000 zł) Pamiętaj, że karta ISIC (International Student Identity Card) to jedyny dokument potwierdzający status studenta i ucznia na całym świecie oraz gwarancja dostępu do kilkudziesięciu tysięcy zniżek za granicą oraz ponad 5000 w Polsce. ISIC jest uznawany w 120 krajach świata i co roku korzysta z niego ponad 10 milionów osób na całym świecie.

* z wyłączeniem USA, Kanady, Australii i Japonii (na podane kraje za dodatkową opłatą)

Bogaty program szkolenia nie nawiązywał wyłącznie do problematyki antyalkoholowej. Skupiał się w ogromnej mierze na wizerunku AZS w roku obchodów jego stulecia. Sztafeta przez Polskę, społecznościowy system komunikacji internetowej „Pasja AZS”, akademickie mistrzostwa Polski, pokaz koszykówki na wózkach, historia i współczesność AZS, marketing sportowy w AZS – pod tymi hasłami kryły się spotkania, burze mózgów i nowe motywacje do działania. Trzydniowy program został zamknięty bardzo mocnym akcentem, jakim było spotkanie z czterokrotną mistrzynią świata w snowboardzie Szwajcarką Ursulą Bruhin. Tę wyjątkową osobę mogliśmy poznać dzięki współpracy AZS z organizacją Athletes in Action. Spotkanie w Zieleńcu było pierwszym punktem jej wizyty w Polsce i dało uczestnikom możliwość poznania nie tylko wybitnego sportowca, ale także wrażliwego człowieka potrafiącego dzielić się z innymi swoimi troskami, pasjami i motywacjami. Foto Maciej Samsonowicz

Work & Travel USA Work & Travel USA jest programem wymiany kulturowej, oferowanym studentom z całego świata. Umożliwia poznanie Stanów Zjednoczonych, legalne zatrudnienie w czasie wakacji letnich oraz praktyczną naukę języka angielskiego. Zapewniamy szybką i sprawną obsługę, ciekawe oferty prac oraz atrakcyjne promocje. Dla osób zapisujących się na program do 15 grudnia 2008 roku oferujemy SUPERCENĘ

– 645 USD!

Szczegóły: www.almatur.pl

www.almatur.pl

Zgłoś się na program on-line, a otrzymasz ciekawą promocję cenową!!! Więc nie czekaj i... zgłoś się on-line

www.almatur.pl www.azs.pl

Będąc w USA korzystaj z ISIC – międzynarodowej legitymacji studenckiej! Uzyskasz zniżki m.in. na muzea, transport i noclegi. Więcej na www.isic.pl


Autorka – Sabina Szałajko – jest studentką V roku Wydziału Grafiki krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Akademicki Przegląd Sportowy 09/2008 by AZS-APS - Issuu