Skip to main content

Akademicki Przegląd Sportowy 04/2004

Page 1

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

Kwiecień 2004

2

Tragiczna śmierć trenera 2 kwietnia br. w godzinach przedpo³udniowych w wypadku samochodowym ko³o Skwierzyny w województwie lubuskim zgin¹³ Tomasz Zaj¹czkowski, trener sekcji pi³ki siatkowej mê¿czyzn KU AZS UAM. W wypadku ciê¿kie obra¿enia odnieœli tak¿e czterej podró¿uj¹cy z Nim zawodnicy. Zespó³ UAM podró¿owa³ z Poznania do Sulêcina. Poznaniacy jechali na fina³owy turniej, któ- Foto AZS UAM Poznañ ry mia³ przes¹dziæ o awansie zespo³u do II ligi. Za kierownic¹ jednego z dwóch samochodów, swojego prywatnego citroena, siedzia³ Trener. – Kierowca, jad¹cy samochodem osobowym z naprzeciwka, wyprzedza³ ciê¿arówkê. Prowadz¹cy citroena zjecha³ gwa³townie na pobocze, chc¹c unikn¹æ czo³owego zderzenia. Kiedy wróci³ na szosê, straci³ panowanie nad pojazdem i zderzy³ siê czo³owo z TIR-em. – To s³owa oficera dy¿urnego Komendy Powiatowej Policji w Miêdzyrzeczu. Tomasz Zaj¹czkowski by³ pasjonatem siatkówki. Zosta³ wyró¿niony tytu³em najlepszego trenera roku 2003 UAM Poznañ. To g³ównie jego upór sprawi³, ¿e zaledwie po dwóch latach gry w ni¿szej klasie wiosn¹ 2004 r. zespó³ KU AZS UAM tak zdecydowanie zapuka³ do bram II ligi. W lutym br. siatkarze Tomasza Zaj¹czkowskiego zdecydowanie, chocia¿ niespodziewanie, wygrali w Toruniu Turniej o Puchar JM Rektora Uniwersytetu Miko³aja Kopernika. W kwietniu mieli walczyæ w kolejnym takim turnieju w Poznaniu o Puchar JM Rektora UAM. PóŸniej w Szczecinie – w XXII MPSzW Uniwersytetów. Z kolei w maju w fiñskim Tampere – w miêdzynarodowym turnieju studenckim. Nag³a œmieræ Trenera jest ciosem dla wszystkich jego wspó³pracowników i zawodników, szokiem dla ca³ego œrodowiska. Pozostawi³ po sobie niedokoñczone wspania³e Dzie³o, które bêdziemy musieli jakoœ kontynuowaæ. Tomku, czy podo³amy? Piotr Kuś

Zapraszamy do Gdyni 12–16 maja br. rozegrane zostan¹ Eliminacje Polskie do Studenckich ¯eglarskich Mistrzostw Œwiata. Zwyciêska za³oga otrzyma tytu³ reprezentacji Polski i prawo startu w 25 edycji Studenckich ¯eglarskich Mistrzostw Œwiata. Jest o co walczyæ. Rywalizacja zaczê³a siê ju¿ na l¹dzie. W eliminacjach mo¿e wzi¹æ udzia³ tylko 12 za³óg (zg³osi³o siê ich 18). Wystartuj¹: Politechnika Gdañska, Akademia Morska w Gdyni, Politechnika Œl¹ska w Gliwicach, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, Olsztyñska Szko³a Wy¿sza im. J. Rusieckiego, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytet Rzeszowski, Akademia Morska w Szczecinie, Politechnika Szczeciñska, Europejska Wy¿sza Szko³a Prawa i Administracji w Warszawie, Politechnika Warszawska i Uniwersytet Warszawski. Po zamkniêciu kwestii zg³oszeñ uczestników reszta spraw jest dopinana na ostatni guzik. – Z tego chaosu i nat³oku ró¿nych zadañ, pomys³ów i spraw do za³atwienia „na wczoraj”, zaczyna siê wy³aniaæ konkretny kszta³t imprezy. Muszê przyznaæ, ¿e jest on bardzo ciekawy Zapraszamy na nasz¹ stronê, która w czasie regat bêdzie na bie¿¹co aktualizowana www.EliminacjePolskie.pl – mówi koordynator projektu Zuzanna £opieñska z Sekcji ¯eglarskiej AZS Uniwersytetu Warszawskiego. Urszula Rodak

Biegiem do Unii! 14 kwietnia br. nasi lekkoatleci Magdalena Garska (studentka UMK Toruñ i WPSzTiH Bydgoszcz) i Piotr Pietrzak (student UWM Olsztyn) wyruszyli do Budapesztu w odpowiedzi na zaproszenie, jakie przyj¹³ AZS od Wêgierskiego Zwi¹zku Sportu Studenckiego (HUSF) do udzia³u w Miêdzynarodowej Flagowej Sztafecie Biegowej Budapeszt – Bruksela (Budapeszt–Brussels UE–Joint Flag–relay Race), organizowanej z okazji przyjêcia do Unii Europejskiej nowych cz³onków. Sztafeta sk³ada siê z 2-osobowych reprezentacji (dziewczyna i ch³opak) z organizacji sportu studenckiego z 10 krajów wstêpuj¹cych do Unii Europejskiej oraz 5 krajów le¿¹cych na trasie biegu. Celem sztafety jest integracja m³odzie¿y i spo³eczeñstw, prezentowanie kultury, edukacji, sportu krajów wstêpuj¹cych do UE. Trasa sztafety obejmuje oko³o 2000 km. Na trasie biegaczom towarzysz¹ kolarze, media, w tym tak¿e telewizja (m.in. Eurosport Channel). Magda i Piotr w miarê mo¿liwoœci przekazuj¹ relacje z przebiegu imprezy dla polskich mediów. 15 kwietnia br. odby³a siê ceremonia otwarcia Flagowej Sztafety Biegowej oraz start do biegu – 9.30 rano na Placu Bohaterów w Budapeszcie. Trasa biegu prowadzi m.in. przez Bratys³awê, Wiedeñ, Krems, Linz, Passau, Ratyzbonê, Augsburg, Donaueschingen, Strassburg, Saverne, Metz, Luksemburg, Wiltz, Liege, Maastricht, Louvain-la-Neuve. 1 maja nasi lekkoatleci wbiegn¹ do Brukseli przez £uk Triumfalny z flagami w rêkach. Tam wezm¹ udzia³ w oficjalnych imprezach oraz w programie kulturalnym zwi¹zanym z rozszerzeniem Unii, m.in. w g³ównych uroczystoœciach, które odbêd¹ siê oko³o godz. 15. na Parc du Cinquantenaire, „Joyerse Entree” – Triumph Gate, central podium w Brukseli. Relacja w majowym „APS”.

Muzeum Sportu i Turystyki w przededniu zmiany siedziby 19 kwietnia br. w Muzeum Sportu i Turystyki przy ul. Wawelskiej odby³o siê uroczyste spotkanie muzealne. Ostatnie w budynku warszawskiej „Skry” – obiekcie, który przez 38 lat by³ siedzib¹ Muzeum. Ró¿ne by³y koleje losu tej wa¿nej i zas³u¿onej dla sportu i ruchu olimpijskiego placówki. Przez 52 lata dzia³alnoœci Muzeum zgromadzi³o prawie 45 tysiêcy eksponatów, ponad 16 tysiêcy woluminów, wiele dzie³ sztuki, fotografii i filmów. Znaczn¹ ich czêœæ uratowano (m.in. poprzez prace konserwatorskie) przed ca³kowitym zniszczeniem. Ale Muzeum Sportu i Turystyki to nie tylko eksponaty. To równie¿ jak¿e wa¿na edukacja dzieci i m³odzie¿y. Ogromnym zainteresowaniem szkó³ i przedszkoli ciesz¹ siê lekcje muzealne, które s¹ doskona³ym uzupe³nieniem programu nauczania. Ponadto Muzeum organizuje konkursy plastyczne i poetyckie, spotkania z wybitnymi sportowcami, a tak¿e prowadzi zajêcia w ramach akcji „Lato w mieœcie” i „Zima w mieœcie”. Wa¿n¹ czêœci¹ dzia³alnoœci Muzeum s¹ wystawy okazjonalne oraz coroczny, organizowany ju¿ od ponad 10 lat, Przegl¹d Filmów Alpinistycznych im. Wandy Rutkiewicz. Muzeum prowadzi o¿ywione kontakty, wspó³pracuje i wymienia doœwiadczenia z podobnymi placówkami w wielu krajach Europy. Publikuje prace o charakterze naukowym, prowadzi równie¿ sta³e kontakty z gronem kolekcjonerów pami¹tek sportowych, którzy od lat systematycznie spotykaj¹ siê w MSiT na Gie³dach Kolekcjonerów. By³y wspomnienia o tym, co minione, by³y podziêkowania za wspólne dzia³ania, by³y uroczyste przemówienia, by³y te¿ oczywiœcie plany na przysz³oœæ i toasty za spe³nienie tych planów i nadziei. Najbardziej zas³u¿eni pracownicy MSiT zostali udekorowani Krzy¿ami Zas³ugi RP. Muzeum zaœ uhonorowa³o swoich najwytrwalszych wspó³pracowników i przyjació³ z³otymi odznakami. Dzisiaj – w przededniu przeprowadzki do nowej, doskonale wyposa¿onej siedziby Centrum Edukacji Olimpijskiej – Muzeum ma nadziejê nie tylko na lepsze warunki lokalowe, ale równie¿ na mo¿liwoœæ poszerzenia dotychczasowych dzia³añ edukacyjnych i naukowych. Jacek Ślubowski

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ aps@aps.azs.pl


redakcji

Spotkamy się w Łodzi! Buchnęła wiosna FISU (Œwiatowa Federacja Sportu Studenckiego) przyzna³a Polsce prawo organizacji Akademickich Mistrzostw Œwiata w Zapasach w roku 2004. Akademickie Mistrzostwa Œwiata w Zapasach s¹ imprez¹ sportow¹ kalendarza FISU i bêd¹ przeprowadzone zgodnie z przepisami sportowymi tej Federacji. W rozwi¹zaniach szczegó³owych organizatorzy pos³ugiwaæ siê bêd¹ zapisami kontraktu miêdzy FISU a AZS, regulaminem Mistrzostw oraz innymi dokumentami zatwierdzonymi przez FISU. Niespe³na miesi¹c pozosta³y do rozpoczêcia w £odzi Akademickich Mistrzostw Œwiata w Zapasach. W zwi¹zku z rozpoczêciem ostatniego etapu prac przedstawiamy najwa¿niejsze informacje dotycz¹ce przygotowañ do imprezy.

Zgłoszenia Otrzymaliœmy 40 zg³oszeñ i zapytañ z ca³ego œwiata. Swój przyjazd potwierdzi³y: Belgia, Brazylia, Chorwacja, Czechy, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Holandia, Iran, Japonia, Kanada, £otwa, Mo³dawia, Mongolia, Niemcy, Rosja, Serbia i Czarnogóra, Somalia, S³owacja, Tajwan, Turcja, Ukraina, USA, Wêgry, W³ochy i Polska. Z powodu problemów finansowych wycofa³a siê Albania, podobne trudnoœci maj¹ reprezentacje Gwinei Bissau, Kambod¿y, Pakistanu i Wybrze¿a Koœci S³oniowej, które zwróci³y siê z proœb¹ o pomoc finansow¹ do organizatorów imprezy oraz do Œwiatowej Federacji Sportu Studenckiego (FISU). Czekamy równie¿ na ostateczne zg³oszenia z Gruzji, Austrii, Nigerii i Syrii. £¹cznie spodziewamy siê przyjazdu 250 zawodników i zawodniczek z 30 krajów. Œwiatowa Federacja Zapaœnicza przyzna³a ³ódzkim mistrzostwom najwy¿sz¹ kategoriê, równ¹ mistrzostwom œwiata seniorów oraz Europy.

Łódzkie uczelnie W pomoc w przygotowaniu imprezy w³¹czy³y siê czynnie ³ódzkie uczelnie: n Uniwersytet £ódzki – miejsca w domach studenckich i wy¿ywienie w sto³ówce na osiedlu studenckim, pomoc w przygotowaniu imprez towarzysz¹cych, n Politechnika £ódzka – pomoc w przygotowaniu sprzêtu komputerowego, obs³ugi internetowej i pomoc logistyczna, n Akademia Muzyczna – ca³oœæ oprawy muzycznej podczas uroczystego rozpoczêcia i zakoñczenia mistrzostw, n Akademia Sztuk Piêknych – przygotowanie projektu plakatu, folderu, zaproszenia i medali. Podczas organizacji mo¿emy liczyæ tak¿e na pomoc pozosta³ych uczelni. AMŒ s¹ doskona³¹ okazj¹ do promocji ca³ego ³ódzkiego œrodowiska akademickiego.

Poszukiwani wolontariusze Kluby Uczelniane AZS na poszczególnych uczelniach prowadz¹ nabór wolontariuszy do pracy podczas Mistrzostw. Wszystkie zainteresowane osoby, które mog¹ poœwieciæ swój wolny czas na pomoc w sprawnym przeprowadzeniu imprezy i opiekê nad uczestnikami mistrzostw, prosimy o zg³aszanie siê do AZS na swojej uczelni lub bezpoœrednio do OŒ AZS £ódŸ, ul. Lumumby 22/26, www.lodz.azs.pl. Wszyscy uczestnicy mistrzostw bêd¹ mogli bezp³atnie korzystaæ ze œrodków komunikacji miejskiej. W najbli¿szym czasie zorganizowana zostanie konferencja prasowa, podczas której zaprezentowany zostanie sk³ad reprezentacji Polski. Łukasz Janczar Miejsce zawodów: Centrum Zajêæ Sportowo-Rekreacyjnych przy ul. Ma³achowskiego. Zawody zostan¹ przeprowadzone na trzech matach, zgodnie z regulaminem FISU.

I

nikt ju¿ tego nie zawróci. Nawet zimne noce i ch³odne poranki nie przestrasz¹ odkrytych dziewczêcych pêpków, ró¿nego kroju krótkich spodni, kolorowych T-shirtów. Moda bez zmian. Na sportowo. Zaroi³o siê pod warszawskimi pomnikami od deskarzy. To irracjonalne, ale najlepiej jeŸdzi siê pod Witosem, pod kolumn¹ Zygmunta, na schodach pod Pa³acem Kultury. Dlaczego? Dlatego. Szkolne boiska podczas d³ugiej przerwy roj¹ siê niczym pasieka od biegaj¹cej za pi³kami m³odzie¿y. Jak przemycaj¹ te kolorowe pi³ki do szko³y, nie wiadomo. A mo¿e im wolno z tym sprzêtem przychodziæ? Go³ym okiem widaæ, ¿e wiosna wzbudzi³a potrzebê ruchu, biegania, sportowania siê. Na chwilê kiepskie statystyki id¹ do k¹ta. Ka¿da dziewczyna chce byæ Gosi¹ Glink¹, ka¿dy ch³opak Paw³em Papke, a na pewno m³odym Smolarkiem, nie mówi¹c o wielonarodowych bohaterach ligi koszykówki, których nazwisk nie ma co przytaczaæ. Tak wiêc entuzjazm jest. Ale czy jest jakaœ oferta dla tej m³odzie¿y? Normalna lekcja wf. na szkolnym boisku ju¿ tak radoœnie nie wygl¹da. Po³owa æwiczy w tym, w czym chodzi do szko³y, a ju¿ dziewczyny w butach z obcasami to wrêcz ryzyko ciê¿kiej kontuzji. Wiele zajêæ polega na w³asnej inwencji uczniów lub tzw. zajêciach na „macie”, czyli macie pi³kê i grajcie. Gra w siatkówkê bez umiejêtnoœci odbijania palcami, gra w koszykówkê bez umiejêtnoœci koz³owania i rzucania, skok w dal bez odbicia z belki, biegi sprinterskie po asfalcie i jeszcze kilka dziwnych konkurencji, po prostu zniechêca! No i w tym miejscu, nie tylko z racji pisanek wielkanocnych i œwi¹tecznych kurczaków, pojawia siê rozterka z jajkiem i kur¹. Czy mo¿na prze³amaæ marazm w szkolnym wychowaniu fizycznym bez stworzenia w³aœciwej kadry nauczycieli, instruktorów, trenerów? A czy mo¿na ich namówiæ do pracy bez zaplecza materialnego? Œwiadomoœæ znaczenia wychowania fizycznego m³odzie¿y najlepiej poznaæ po zbiorowej m¹droœci decydentów. W wielu samorz¹dowych bud¿etach nic siê nie zmienia, a œrodków finansowych jest realnie coraz mniej. Pobudowane z subwencji pañstwowych obiekty sportowe s¹ teraz elementem dzia³alnoœci gospodarczej, miejscem komercyjnych targów, wystaw. Sytuacjê próbuje ratowaæ Minister Edukacji Narodowej i Sportu docelowym wsparciem ró¿nych zadañ sportowych, subwencjami dla stowarzyszeñ, pomocy w konkretnych programach. Ale to droga do nik¹d. Nikt z Warszawy nie bêdzie tworzy³ oferty dla m³odzie¿y w Ustce czy Kroœnie. A ponadto rokowania dla bud¿etu pañstwa w ocenie fachowców nie s¹ najlepsze. Coraz czêœciej s³ychaæ wo³ania o koniecznoœæ zmian systemowych. O takie mechanizmy prawne, fiskalne, mo¿liwoœci formalne, aby dzia³alnoœæ wœród m³odzie¿y mog³a rozwijaæ siê bardziej zdecydowanie. Z refleksjami ta wiosna buchnê³a. Redaktor

Miesiêcznik Zarz¹du G³ównego AZS Redaktor naczelny: Bart³omiej Korpak Sekretarz redakcji: Halina Hanusz Korespondenci: Agata Adamczyk (Zielona Góra), Tomasz Aftañski (Gdañsk), Pawe³ Boroœ (Czêstochowa), Tomasz Jankowski (Olsztyn), Ma³gorzata Jaworska (Wroc³aw), Grzegorz Ostach, Krzysztof Ostach (Wroc³aw), Ma³gorzata Pawlak (Wroc³aw), Janusz Rudziñski (Warszawa), Katarzyna Rutkowska (Lublin), Kamil Sia³kowski (Gorzów Wlkp.), Pawe³ Surynowicz (Bia³ystok), Adam Szymborski (Szczecin), Zbigniew Zaj¹c (Warszawa) Adres redakcji: 00-056 Warszawa, ul. Kredytowa 1a tel./fax (22) 828-02-76, (502) 250-604 www.azs.pl, e-mail: aps@azs.pl Projekt graficzny i sk³ad: Piotr Rachwaniec, FALL, tel. (12) 413-35-00, 294-15-28, fall@fall.pl Numer zamkniêto: 23.04.2004 r. Redakcja nie zwraca materia³ów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania artyku³ów. Redakcja nie odpowiada za treœæ zamieszczonych og³oszeñ. Wydawnictwo zrealizowano ze œrodków MENiS

ISSN 02009-0546

kwiecień 2004 ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

od

3


○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

4

Sport zawsze będzie na naszej uczelni! Rozmowa z prof. dr. hab. MARIANEM BUKOWCEM, rektorem Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie

APS: Za nami kolejny sezon startowy w sportach zimowych. Uczelnię na międzynarodowych imprezach udanie reprezentują snowboardziści z Jagną Kolasińską-Marczułajtis i alpejką Dagmarą Krzyżyńską na czele. Jak uczelnia pomaga takim studentom – sportowcom? Udanie reprezentuj¹ nas tak¿e inni studenci uprawiaj¹cy sporty zimowe. Do wymienionych nazwisk muszê do³¹czyæ jeszcze Mateusza Ligockiego oraz Jakuba i £ukasza Ho³ych w snowboardzie, Rafa³a G¹siora i Konrada NiedŸwiedzkiego w ³y¿wiarstwie szybkim, czy te¿ biegacza Adama Kwaka. Wszystkim im (tak jak i najlepszym zawodnikom z innych sekcji ) zapewniamy indywidualny tok studiów, oddajemy do dyspozycji obiekty sportowe, miejsca w domach studenckich oraz mniej zamo¿nym dop³acamy do obiadów. 10 cz³onkom kadry olimpij-

Dagmara Krzyżyńska

skiej wyp³acamy stypendia ze specjalnie utworzonego dla nich funduszu. I w sumie jest to pomoc du¿a. Przy okazji podzielê siê refleksj¹, ¿e dziêki dobrej wspó³pracy Akademii Wychowania Fizycznego z klubami AZS AWF, szkolenie w tych klubach jest najtañsze w Polsce. Powtarzam to ostatnio wielokrotnie, ¿e nasz klub AZS AWF Kraków prowadz¹c szkolenie w 11 sekcjach – przy dotacji oko³o 600 tysiêcy z³otych – dokonuje cudów. Przecie¿ wielu pi³karzy ligowych ma kontrakty opiewaj¹ce na wy¿sze kwoty, a u nas ta dotacja – wsparta ró¿nymi (wymienionymi wy¿ej) formami pomocy ze strony uczelni starcza na szkolenie oko³o 450 studentów i uczniów – w tym kilkunastu reprezentantów Polski i kilku olimpijczyków. APS: Start studentów-sportowców krakowskiej uczelni w sportach zimowych w minionych zimowych miesiącach zostanie przeliczony na punkty w różnych rankingach. Zatem czas na refleksję na temat kończącego się sezonu. Panie Rektorze, jaki to był sezon? Moim zdaniem dobry, bo nie tylko w snowboardzie, ale i w narciarstwie alpejskim oraz w ³y¿wiarstwie szybkim nasze studentki i studenci odnieœli wiele sukcesów. Szkoda, ¿e w tym doborowym gronie jest tylko jeden przedstawiciel narciarstwa klasycznego. APS: W latach dziewięćdziesiątych, by odbudować sporty zimowe w Polsce, powstał pomysł mariażu szkoleniowego pod hasłem AZS AWF Kraków/Zakopane. Wyniki studentów-sportowców na ostatniej Zimowej Uniwersjadzie w Tarvisio w 2003 roku pokazały stan rzeczywisty.

Generalnie jest pewien niedosyt. Czy nadal warto prowadzić tę strategię? Odbudowa sportów zimowych w Polsce nie mo¿e opieraæ siê tylko na jednej sekcji AZS AWF Kraków/Zakopane, a wspomniany maria¿ mia³ g³êboki sens i usankcjonowa³ naturalny zwi¹zek, gdy¿ Zakopane nie mia³o dot¹d szko³y wy¿szej (od przysz³ego roku dopiero bêdzie tam zamiejscowy oœrodek Uniwersytetu Jagielloñskiego) i m³odzi sportowcy spod Tatr po zdaniu matury najliczniej wybieraj¹ studia w Krakowie – w³aœnie u nas. Ja nie widzê bezpoœredniego zwi¹zku miêdzy utworzeniem wspólnych sekcji AZS z Krakowa i Zakopanego a wynikami ostatniej Zimowej Uniwersjady, co nie znaczy, ¿e z wyników na Uniwersjadzie jestem zadowolony. Odpowiedzialnoœæ za te wyniki spoczywa tak¿e na innych oœrodkach akademickich, na Polskich Zwi¹zkach Sportowych, a tak¿e na Zarz¹dzie G³ównym AZS. W tym miejscu mo¿na te¿ analizowaæ poziom dotacji na szkolenie w sportach zimowych w klubach szkolnych i akademickich. S¹dzê, ¿e jest jeszcze wiele innych czynników warunkuj¹cych rozwój sportów zimowych w Polsce. APS: Klub AZS AWF ofensywnie stara się by na uczelni powołano Centrum Szkolenia Sportowego w Sportach Zimowych, czyli w narciarstwie alpejskim, biegowym, snowboardzie. Rok temu powołano sekcję łyżwiarstwa szybkiego, a jej członkowie – studenci już mają sukcesy i zdobywają medale, a tym samym punkty na mistrzostwach Polski. OdpowiedŸ na to pytanie rozpocznê od sprostowania. To nie na uczelni ma powstaæ Akademickie Centrum Szkolenia Sportowego, ale w Zakopanem. W liœcie intencyjnym do pani minister Krystyny £ybackiej (wspólnie z prezesem PZN-u panem P. W³odarczykiem i dyrektorem COS-u w Zakopanem A. Kozakiem) z³o¿yliœmy deklaracjê naszej pomocy na rzecz przysz³ego Centrum. Obecnie szkoleniem w Centrum zainteresowany jest te¿ Polski Zwi¹zek £y¿wiarstwa Szybkiego i Polski Zwi¹zek Biathlonu. Chcê tu wyraŸnie podkreœliæ, ¿e bez znacz¹cej pomocy Polskiej Konfederacji Sportu wszystkie wymienione tu podmioty nie s¹ w stanie zapewniæ material-

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ aps nr 4 (218)


APS: Uczelnia, klub to pojęcia ogólne. Jaka grupa, kto z imienia i nazwiska stoi za sprawą sportów zimowych na Pańskiej uczelni? A czy sporty zimowe w ogóle są potrzebne w Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie? OdpowiedŸ na pytanie: „Czy sporty zimowe w ogóle s¹ potrzebne w AWF Kraków?” – jest oczywista. Równie dobrze mogê zapytaæ, czy s¹ one potrzebne AZS-owi. A przecie¿ nasza uczelnia jest najbli¿ej Tatr i si³¹ rzeczy stanowi szkoleniowe i naukowe zaplecze dla m³odzie¿y uprawiaj¹cej sporty zimowe w ca³ej Polsce Po³udniowej. Najbardziej zaanga¿owan¹ osob¹ w rozwój sportów zimowych i w opiekê nad sportowcami dyscyplin zimowych jest na naszej uczelni szef Katedry Sportów Zimowych prof. Szymon Krasicki. Wiele zas³ug ma te¿ doc. Roman Kwapuliñski, czy te¿ drugi trener kadry alpejek mgr Jan Bisaga oraz pozostali pracownicy Katedry. W ostatnich latach wspó³pracowa³ z Katedr¹ Sportów Zimowych Apoloniusz Tajner, a od nowego

roku akademickiego wolê takiej wspó³pracy wyrazi³ trener kadry biegaczek Aleksander Wierietielny. APS: Dwa lata temu uczelnia była organizatorem IV Akademickich Mistrzostw Świata w Kajakarstwie Górskim. W środowisku krakowskim trwa dyskusja dotycząca dalszego wykorzystania i gospodarza wybudowanego na tę imprezę toru kajakowego. Co z niej wynika? To nie uczelnia organizowa³a te mistrzostwa, tylko klub AZS AWF we wspó³pracy z Polskim Zwi¹zkiem Kajakarstwa Górskiego, i by³a to organizacja wzorowa. Problemem teraz staje siê utrzymanie toru i „doposa¿enie” go w obiekty towarzysz¹ce. Na to jednak potrzeba œrodków. Du¿e zaanga¿owanie i pomys³y wiceprezesów klubu AZS AWF Andrzeja D¹browskiego i Kazimierza Szewczyka oraz ¿yczliwoœæ w³adz Krakowa gwarantuj¹ dobre rozwi¹zanie tej kwestii. Historia rekordowo szybkiej budowy tego toru oraz dobre wyniki sportowe i organizacyjne sekcji kajakarstwa górskiego pokazuj¹, ¿e w dzia³alnoœci sportowej potrzebne s¹ nie tylko kompetencje merytoryczne, ale i du¿e zaanga¿owanie. APS: Zbliża się czas Igrzysk Olimpijskich w Atenach. Zawsze w składzie polskiej reprezentacji olimpijskiej są sportowcy-studenci. Nominacje olimpijskie mają już kajakarze. Czy znajdą się w niej reprezentanci uczelni w innych dyscyplinach sportu? Oczywiœcie, oprócz kajakarzy liczymy na lekkoatletów. Grzegorz Sudo³ uzyska³ minimum w chodzie, a Marcin Urbaœ i Marcin Nowak to potencjalni cz³onkowie naszej sprinterskiej sztafety. Wierzê, ¿e nasi olimpijczycy bêd¹ nas w Atenach godnie reprezentowaæ i ¿e bêd¹ walczyæ w fina³ach olimpijskich o najlepsze miejsca.

Blanka Isielonis

promocję sportu akademickiego w regionie, w kraju? Sport mia³ i bêdzie zawsze mia³ wa¿ne miejsce w dzia³alnoœci naszej uczelni. Naszym zadaniem jest stwarzaæ jak najlepsze warunki studiowania dla sportowców, a tak¿e ¿yczliwie wspó³pracowaæ i pomagaæ klubowi AZS AWF. Nie bierzemy natomiast bezpoœredniej odpowiedzialnoœci za rozwój sportu wyczynowego, bo to s¹ zadania dla zwi¹zków i klubów sportowych. Naszym zadaniem ustawowym jest nowoczesne kszta³cenie (nauczycieli, instruktorów, trenerów oraz specjalistów rekreacji, turystyki i fizjoterapii), prowadzenie badañ naukowych – tak¿e na rzecz sportu – oraz dbanie o rozwój kadry naukowej i dydaktycznej. Dziękujemy za rozmowę. Redakcja APS Foto APS

APS: Jakie są plany krakowskiej Akademii na najbliższe lata? Czy jest w nich miejsce na dalszą

kwiecień 2004 ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

nych podstaw funkcjonowania takiego Centrum. Popieramy te¿ starania naszego klubu o utworzenie takiego Centrum w Krakowie dla przedstawicieli sportów letnich (LA, kajakarstwa górskiego, wioœlarstwa i gimnastyki). Zawodniczki i zawodnicy zakwalifikowani do tych Centrów bêd¹ mieli u nas du¿¹ pomoc organizacyjn¹ i dydaktyczn¹ oraz (na miarê mo¿liwoœci uczelni) socjaln¹ i naukow¹. Bêd¹ te¿ mogli uzyskaæ kwalifikacje trenerskie.

5


○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

S p o r t o w i e c

6

z

i n d e k s e m

Rozmowa z Krzysztofem Wiłkomirskim, zawodnikiem klubu AZS Uniwersytetu Warszawskiego, reprezentantem Polski w judo na Igrzyska Olimpijskie w Atenach Wygrana w Tbilisi zapewniła ci wyjazd do Aten. Twoi koledzy – Paweł Nastula, Przemysław Matyjaszek i Grzegorz Eitel – muszą jeszcze walczyć o punkty. To pewnie duża ulga, że wyjazd masz już zapewniony? Naprawdê cieszê siê, ¿e mam to ju¿ za sob¹. Ciê¿ko by³oby mi walczyæ ze œwiadomoœci¹, ¿e majowe Mistrzostwa Europy to ostatnia szansa, je¿elibym przegra³, bêdzie po mnie. Bardzo trudno wtedy atakowaæ, przecie¿ atak to ryzyko ods³ony. Z drugiej strony nie atakuj¹c, nie mo¿na wygraæ. Sporty walki dużo bardziej obciążają psychikę niż np. gry zespołowe. Jak sobie z tym radzisz? To prawda. Mam zawsze najwiêkszy problem z pierwsz¹ walk¹, nawet ze s³abszym zawodnikiem. Natomiast, jeœli przez ni¹ przebrnê, to w drugiej ju¿ mogê biæ siê z ka¿dym, choæby z mistrzem œwiata. Denerwujê siê tylko przed walk¹. PóŸniej ju¿ nie zastanawiam siê, nie analizujê z kim siê bijê i jakim jest przeciwnikiem. Jestem wtedy w pe³ni skoncentrowany. Myœlê, jak oszukaæ przeciwnika, zaskoczyæ itd. Wydaje mi siê, ¿e jestem bardzo specyficznym zawodnikiem. Nigdy do koñca nie wiem, czy jestem w dobrej formie. Czasem przed turniejem wydaje mi siê, ¿e bêdzie œwietnie, a potem wychodzê na matê i jest fatalnie. Jestem spiêty, sztywny i nie mam czucia. Kiedy indziej jest tak, jak by³o w Tbilisi. Rano na rozgrzewce nie potrafi³em zrobiæ nic. A jednak z walki na walkê by³o coraz lepiej. Koñczy³em zawody w ¿yciowej formie, miêkko i czuciowo. ... czuciowo? Tak, w judo mo¿na byæ zawodnikiem si³owym, bardziej wytrzyma³ym. Tacy zawodnicy potrafi¹ wymêczyæ przeciwnika i w koñcu go z³amaæ. Zawodnicy techniczno-czuciowi... To tacy, którzy wygrywają walki przez ipon? W³aœnie. Takie walki s¹ o wiele ³adniejsze. W ten sposób bij¹ siê Japoñczycy i Brazylijczycy. Uwa¿am, ¿e to jest w³aœnie prawdziwe judo. Chcia³bym, ¿eby tylko takie judo by³o na œwiecie. Niestety muszê byæ przygotowany do walki z ka¿dym, równie¿ z zawodnikami si³owymi. Có¿ z tego, ¿e bêdê œwietnie wyszkolony technicznie, sprytniejszy itd., jeœli przeciwnik bêdzie na tyle silny, ¿e mnie podniesie i po prostu przewróci. Wiem, że bardzo wspiera cię w karierze tata... Tata zawsze chcia³ byæ chirurgiem albo sportowcem. Zosta³ profesorem. Mo¿e to zabrzmi banalnie, ale to, ¿e od pocz¹tku mi kibicowa³ i pomaga³, to jakby realizowa³ w³asne marzenia. Najpierw mia³em trenowaæ p³ywanie, potem tenis. Stanê³o na judo. Byæ mo¿e dlatego, ¿e tata sam æwiczy³ je na studiach. Wiedzia³, ¿e nie bêdê wysoki i mam wiêksze szanse w dyscyplinach z kategoriami wagowymi. Na pocz¹tku

pilnowa³ mnie, przywozi³ i odwozi³ z treningów. Ale nie było tak, że tacie bardziej zależało niż tobie? Nigdy tak nie by³o. Zawsze traktowaliœmy sport jak zabawê, nigdy nie czu³em ze strony ojca presji. Tata zawsze powtarza³, co mnie bardzo œmieszy³o, ¿e bêdê mistrzem olimpijskim. Natomiast ¿adnej presji nie by³o. Bawiliœmy siê w ró¿ne ksi¹¿eczki, rankingi, w których zapisywa³ moje wyniki. PóŸniej, kiedy ju¿ nie mia³ czasu mnie pilnowaæ, przysz³y wyniki i to mnie przyci¹ga³o do klubu. Na treningi przychodzi³em równie¿, aby spotkaæ siê z moimi przyjació³mi. Oczywiœcie sukcesy poci¹gnê³y za sob¹ powa¿niejsze zobowi¹zania w stosunku do klubu, no i trenera. Trenera Sławomira Pacholaka, z którym pracujesz już od 12 lat. Tak, trener Pacholak prowadzi mnie w³aœciwie od pocz¹tku. Nie wyobra¿am sobie, zmiany klubu, ale gdyby coœ mnie do tego zmusi³o, to stara³bym siê poci¹gn¹æ za sob¹ trenera. Zawdziêczam mu wszystko. Jest nie tylko dobrym trenerem, ale i œwietnym wychowawc¹. Trenowa³ mnie przecie¿ od dziecka, a na pocz¹tku by³o to bardziej wychowywanie. W przysz³oœci te¿ chcia³bym zaj¹æ siê trenerk¹ i bardzo zale¿a³oby mi na wspó³pracy z trenerem Pacholakiem. Uwa¿am, ¿e doskonale kszta³towa³ moj¹ karierê. Zawsze mówi³, ¿e mam byæ dobrym seniorem, a nie kadetem czy m³odzikiem. Nie forsowa³ mojego organizmu, jak niektórzy trenerzy swoich m³odych wychowanków tylko po to, by zdobywaæ medale ju¿ jak najwczeœniej. Jednak nie uniknąłeś poważnej kontuzji kolana? Tak, ale to zupe³nie inna historia. Kontuzji kolana nabawi³em siê w bardzo g³upi sposób podczas zabawy na treningu z wa¿¹cym 160 kg koleg¹ z kadry Jankiem Wojnarowiczem. Walczyliœmy w parterze i w pewnym momencie kolano nie wytrzyma³o wagi Janka. Mia³em bardzo powa¿n¹ operacjê. Nie da siê ukryæ, ¿e to kolano ju¿ nie jest takie samo. Zastanawiasz się czasem, co będzie jeżeli organizm nie wytrzyma? Nie myœlê o tym. Nie zak³adam, ¿e przytrafi mi siê kontuzja nie do wyleczenia. Wiem, ¿e bêdê cierpia³ na staroœæ. Zdajê sobie sprawê, ¿e nadwerê¿am œciêgna, stawy. Mam powybijane wszystkie palce, poniszczone nadgarstki, ale mimo to chcia³bym trenowaæ jak najd³u¿ej... No tak, zaręczyłeś się z dziewczyną, która jest rehabilitantką! Tak. Mamy zamiar siê pobraæ zaraz po igrzyskach – 18 wrzeœnia – w dniu moich urodzin. Poznaliœmy siê w liceum i spotykamy siê ju¿ 7 lat. Muszê powiedzieæ, ¿e oprócz tego, ¿e jest rehabilitantk¹, jest równie¿ bardzo kochana.

I co, twoja przyszła żona będzie się tobą opiekowała? Tak, zaraz po zakoñczeniu kariery i na staroœæ, jak nie bêdê móg³ chodziæ. Myœlê, ¿e jest to doskona³y materia³ na ¿onê... No wiesz... A jak ona to przeczyta? Dlatego muszê jeszcze dodaæ, ju¿ zupe³nie serio, ¿e jest dobrym specjalist¹, choæ jeszcze bez doœwiadczenia. Bardzo prze¿ywa swoj¹ pracê. Zawsze chcia³a byæ rehabilitantk¹. Jest bardzo zdeterminowana. Je¿eli czegoœ nie wie, dr¹¿y to, dopóki nie uzyska odpowiedzi. Co rusz zapisuje siê na ró¿ne kursy doszkalaj¹ce u znanych specjalistów. Na moje szczêœcie bardzo lubi kolana i ju¿ du¿o o nich wie. A jak w ogóle rozwiązujesz konflikty? Hm... Jestem trochê zawziêty. W domu mama czêsto powtarza: – Po co jesteœ taki zawziêty i przez to taki g³upi? – I to skutkuje. Moja narzeczona te¿ zawsze znajduje sposób, ¿ebym siê opanowa³. Na ulicy jestem spokojny i czêsto wychodzê – jak to siê mówi – na leszcza. Nigdy nie szukam zwady. Wy³adowujê siê na macie. Sport wyczynowy jest często bardzo wyniszczający dla organizmu, jest czasochłonny, wiąże się z rezygnacją z wielu przyjemności. Absolutnie niczego nie ¿a³ujê. To prawda, ¿e treningi na najwy¿szym poziomie bywaj¹ niestety przykre. Z drugiej strony nic nie mo¿na porównaæ do satysfakcji ze sprawnoœci, osi¹gniêtych wyników, atmosfery walki. Co wiêcej – sport to nie tylko satysfakcja i praca. To sposób na ¿ycie. Coœ, co umo¿liwia nam normalne funkcjonowanie. Bardzo boli mnie to, ¿e studenci czasem robi¹ wszystko, by unikn¹æ zajêæ wf. Brakuje nam – Polakom – ruchu. Prawie wcale nie æwiczymy. Przez co, jako spo³eczeñstwo, jesteœmy schorowani, sfrustrowani i generalnie niezadowoleni z ¿ycia. Apelujesz, zatem o więcej ruchu? Tak, przede wszystkim na powietrzu. Polecam wszystkim biegi prze³ajowe – w lesie poza miastem, to wyj¹tkowo poprawia samopoczucie. Dziękuję za rozmowę i życzę złotego medalu olimpijskiego. Tekst i foto Ryszard Waniek

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ aps nr 4 (218)


M

a nie tylko œliczne br¹zowe oczy, ale równie¿ d³ugie kruczoczarne w³osy. Nic wiêc dziwnego, ¿e jest obiektem westchnieñ wielu mê¿czyzn. Kiedy zak³ada judogê i wchodzi na tatami – zamienia siê w lwicê, która ³atwo nie sprzedaje skóry. Adrianna Dadci, zawodniczka AZS AWFiS Gdañsk, w ci¹gu ostatnich 4 miesiêcy nie tylko wygra³a 3 turnieje miêdzynarodowe, ale przede wszystkim zdoby³a kwalifikacjê na Igrzyska Olimpijskie w Atenach.

Jak zaczęłaś swoją przygodę z judo? Zaczyna³am od jazdy konnej, a mój brat po namowach taty rozpocz¹³ treningi w³aœnie judo. Przypadkowo znalaz³am siê na jego zajêciach. Spodoba³o mi siê i dla judo zrezygnowa³am z jêzyków obcych i jazdy konnej. Od początku trenowałaś w AZS AWFiS Gdańsk? Tak. Zaczyna³am u trenera Zbigniew Olszewskiego. PóŸniej bêd¹c juniork¹ trenowa³am u pana Czepukojcia, a teraz moim trenerem jest obecny szkoleniowiec kadry Janusz Laskowski, z którym wspó³pracujê od kilkunastu sezonów. Który z tych trenerów ukształtował cię jako zawodniczkę? Na pewno trener Laskowski ma najwiêkszy wk³ad w moje obecne sukcesy. Jednak ka¿dy ze szkoleniowców, u których trenowa³am, mia³ wp³yw na moje judo. Czy specjalnie przygotowywałaś się do Turnieju Warszawskiego? (rozmowa odbyła się na dzień przed zawodami – przyp. red.) Nie by³o jakichœ specjalnych przygotowañ. Od stycznia br. przygotowujemy siê pod k¹tem kwalifikacji olimpijskich. W tej chwili bazujê na formie wypracowanej wczeœniej. Masz już kwalifikację do Aten 2004, więc najprawdopodobniej możesz potraktować ten turniej jako kolejne przetarcie? To, ¿e zdoby³am tak¹ iloœæ punktów, która praktycznie zapewnia mi start w zawodach olimpijskich, pozwala startowaæ z mniejszym obci¹¿eniem psychicznym. Jednak na pewno nie uda siê unikn¹æ stresu przed sam¹ walk¹. Zawsze prze¿ywam ka¿dy swój start – bez wzglêdu na jego rangê. Które zawody przed IO traktujesz bardzo poważnie? Na pewno bardzo dobrze chcia³abym zaprezentowaæ siê na ME. W tej chwili starujesz w roli faworytki, musi się to wiązać z dużym stresem? Mo¿e nie to, ze jestem pierwsza w rankingu. Jeœli ktoœ przegrywa i poznaje smak pora¿ki, wtedy mo¿e ³atwiej jest wygrywaæ, bo jest siê przygotowanym i na pora¿kê, i na zwyciêstwo. Mam ju¿ za sob¹ pewien etap i wiem, jak siê wygrywa i jak siê przegrywa, wiêc nie ma powodów do stresu. Natomiast w odró¿nieniu od wielu moich kole¿anek mnie mobilizuj¹ zwyciêstwa. Inni mówi¹, ¿e maj¹ „kopa” po pora¿kach. Pokazałaś, że jesteś zawodniczką największego formatu w judo kobiecym. Jednak ten rok jest chyba najlepszym w dotychczasowej karierze? Wola³abym takie podsumowanie mieæ dopiero na koniec roku. Nie spodziewa³am siê, ¿e

z

i n d e k s e m

Faworyt(k)a

tak dobrze zacznê i jest to na pewno dobry prognostyk przed kolejn¹ czêœci¹ sezonu. Cieszê siê z tego, co osi¹gnê³am w tym roku, tym bardziej ¿e poprzedniego nie mogê zaliczyæ do udanych. Teoretycznie masz już zapewniony start na IO w Atenach. Jak traktujesz ten start? W judo kwalifikacje og³asza siê w maju po ME, wiêc oficjalnie siê o tym nie mówi. Aczkolwiek w kuluarach i prasie głośno o tym? Sporo osób pyta i podpytuje o start w Atenach. Dla mnie jest to jeszcze bardzo odleg³a sprawa. Oczywiœcie od dawna przygotowujê siê do tej najwa¿niejszej dla ka¿dego sportowca imprezy i na pewno chcia³bym tam wypaœæ jak najlepiej. Startowałaś na AMŚ i na MŚ. Porównaj te dwie imprezy? Presti¿ mistrzostw œwiata jest wiêkszy ni¿ jego akademickiego odpowiednika. Na AMŒ zajê³am 5 miejsce, przegra³am walkê o br¹z ma³ymi punktami. Na AMŒ równie¿ startuj¹ najlepsi zawodnicy i nie ma co umniejszaæ rangi tych zawodów. Na pewno jest tam przyjemna atmosfera i jedzie siê tam bardziej na luzie. Masz wiele startów i mało czasu na naukę. Jak godzisz te sprawy? Jestem rzadko na uczelni, a gdy ju¿ uda mi siê tam zawitaæ, to jestem daleko myœlami od nauki. Oczywiœcie, gdy ju¿ jestem – staram siê zebraæ w sobie i zaliczaæ egzaminy. Przez najbli¿sze pó³ roku nie bêdzie to priorytetowa sprawa, mimo ¿e bardzo bym chcia³a. Po igrzyskach chcê nadrobiæ wszystkie zaleg³oœci i skoñczyæ studia. Czy w związku z sukcesami udało ci się zaliczyć jakiś egzamin? Nie ma tak dobrze. Wynik sportowy to jedno, a uczelnia to drugie. Oczywiœcie mam pewne udogodnienia zwi¹zane na przyk³ad z moimi nieobecnoœciami, bo wiadomo, ¿e jestem na zgrupowaniu kadry. Mo¿e gdybym zdoby³a medal olimpijski, to wtedy... Twój największy sukces? Zdobycie mistrzostwa Europy, chocia¿ równie wa¿ne by³o dla mnie zdobycie br¹zowego medalu na moich pierwszych ME. By³ to pierwszy mój start w seniorach na takiej imprezie.

A porażka? Nie lubiê o tym mówiæ. Poprzedni rok mog³abym nazwaæ w pewnym sensie pora¿k¹. By³am dobrze przygotowana, a nie uda³o mi siê na ¿adnej z wa¿nych imprezê osi¹gn¹æ dobrego rezultatu. Chcia³abym, ¿eby ta z³a passa ju¿ minê³a. Wydaje mi się, że już ją przełamałaś! Nie lubiê oceniaæ siebie. W którym z elementów judo najlepiej się czujesz – stójce, parterze? Bardzo lubiê walkê w parterze i ratuje mi ona czêsto skórê. Kiedy nie najlepiej radzê sobie z dan¹ przeciwniczk¹ walcz¹c w pozycji wysokiej, to zawsze mogê liczyæ, ¿e zakoñczê j¹ zwyciêstwem w parterze. Dźwignia, trzymanie, duszenie... Wszystko zale¿y od sytuacji, ale przewa¿nie trzymanie lub dŸwignia. Kiedy masz chwilę wolnego czasu, to co robisz? Wolnego czasu mam bardzo ma³o. Zdarza siê, ¿e wracam do Gdañska tylko na kilka godzin, ¿eby siê przepakowaæ. Uwielbiam kino. Czasem siêgam po dobr¹ ksi¹¿kê. Poza tym oczywiœcie rodzina, ch³opak i przyjaciele. Co w najbliższym czasie? Ograniczam siê myœlowo do igrzysk. PóŸniej na pewno bêdê chcia³a nadgoniæ studia. A co potem? Zobaczê. Mam pewne plany, ale nie chcia³bym ich teraz ujawniaæ. W kuluarach mówi się, że chcesz wziąć ślub? A kto tak powiedzia³? Nie mogę ujawniać źródła. Z Pawłem Smolińcem (także judoka – przyp. red.) spotykacie się od dawna. Trenujecie razem? Niestety on jest w wy¿szej kategorii wagowej i nawet gdyby dawa³ mi fory, to i tak nie moglibyœmy razem trenowaæ. Razem chodzimy na si³owniê, biegamy. Na macie nie mo¿emy wspólnie trenowaæ, chyba ¿e siê wyg³upiamy. Na razie oboje jesteœmy skupieni na wyniku sportowym. Chcielibyœmy razem pojechaæ do Aten. Na pewno by³aby to wielka frajda. Razem trenujecie tę samą dyscyplinę, w tym samym klubie. To pomaga czy przeszkadza? Nie wiem, jak to jest w innych przypadkach. My staramy siê wspieraæ. Czêsto ³atwiej jest zrozumieæ zachowania drugiej osoby. Wiadomo: obozy, starty, stres, napiêcia. Na razie nam to pomaga. Dziękuję za rozmowę. Tekst i foto Zbigniew Zając

kwiecień 2004 ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

S p o r t o w i e c

7


○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

S p o r t o w i e c

8

z

i n d e k s e m

Rozmowa z Tomaszem Majewskim, AZS AWF Warszawa, czwartym kulomiotem tegorocznych Halowych ME w Lekkoatletyce

Od kiedy zajmujesz się sportem? W podstawówce wcale nie bawi³em siê w sport. Gra³em od czasu do czasu w koszykówkê. Tak naprawdê wszystko zaczê³o siê w liceum. Mam kuzyna, który jest trenerem lekkoatletyki, i u niego zacz¹³em siê bawiæ, bo trudno wtedy by³o to nazwaæ trenowaniem. Mia³em warunki, wiêc mog³em spróbowaæ siê w wielu konkurencjach. Tam w³aœnie trafi³em na pana Suskiego, który w tym czasie by³ trenerem kadry w rzutach dyskiem. I tak siê zaczê³o. Bawi³em siê dyskiem, kul¹ i zosta³a w koñcu kula. Jeżeli chodzi o trenerów, to zacząłeś od tych najlepszych... Tak. Mia³em po prostu szczêœcie. Trafi³em na œwietnego trenera i wszystko siê dobrze potoczy³o. Czwarte miejsce na Halowych Mistrzostwach Świata w Budapeszcie, i zostałeś okrzyknięty największym objawieniem polskiej ekipy. Jak się z tym czujesz? Có¿, nie mogê narzekaæ (œmiech). Z jednej strony to bardzo fajna sprawa, a z drugiej jednak zaczyna siê nagonka mediów. Mo¿na to jednak unieœæ. Nie jest to szczególnie uci¹¿liwa sprawa, tak ¿e zdecydowanie czujê siê z tym dobrze. Wiadomo, ¿e potrzebujê teraz odrobiny spokoju i cieszê siê, ¿e to wszystko ju¿ trochê ucich³o i mogê normalnie trenowaæ. Spodziewałeś się tak wysokiej pozycji? Nie. Chcia³em wejœæ do fina³u – taki mia³em cel i to siê uda³o. Jak ju¿ by³em

w finale, to postanowi³em powalczyæ. I te¿ siê uda³o. Jak zareagowali na ten sukces twoi znajomi, trenerzy? Wszyscy byli zadowoleni i bardzo szczêœliwi. Trener nie by³ zaskoczony z wyniku. Wszystko sz³o dobrze i to nie wziê³o siê z niczego. Ju¿ na treningach czu³em siê mocny. Wiem, ¿e z miejsca by³ zaskoczony, ale to chyba tak jak wszyscy (œmiech). W finale uzyskałeś znakomity wynik, ustanawiając tym samym nowy rekord Polski. Czy w związku z nadchodzącymi igrzyskami możemy liczyć na jeszcze dalsze pchnięcia? Myœlê, ¿e jak wszystko bêdzie dobrze, bêdê zdrowy – to powinna ta kula lecieæ dalej. Szczyt moich mo¿liwoœci z pewnoœci¹ jest du¿o, du¿o dalej. No właśnie, a jakie są twoje osobiste marzenia związane z Igrzyskami w Atenach? Podobnie jak w Budapeszcie, chcia³bym wejœæ do fina³u. Jak bêdzie, tego nie wie nikt. Jak godzisz treningi z normalnym życiem, studiami? Studiujê zaocznie na Uniwersytecie Kardyna³a Stefana Wyszyñskiego. Jak to godzê ze sportem?... Có¿, mam normalnie sesje-zjazdy, a potem mam wolne. Je¿eli chodzi o zwyk³e dni, to trening zajmuje mi prawie ca³y dzieñ, wiêc wybraæ siê do biblioteki jest mi raczej ciê¿ko, szczególnie ¿e mieszkam daleko. Teraz mo¿e byæ trochê trudniej, bo szykuje siê du¿o wyjazdów i bêdê musia³ opuœciæ parê zjazdów, ale jestem dobrej myœli i jestem przekonany, ¿e jakoœ sobie poradzê. Czy kariera sportowa w jakiś sposób ułatwia zdawanie egzaminów? Czy prowadzący przychylniej na Ciebie patrzą? (œmiech) Nie, raczej nie. Niektórzy oczywiœcie wiedz¹, co robiê, ale nie ma to ¿adnego znaczenia. Jaki kierunek dokładnie studiujesz? Politologiê. Jak dużo masz wolnego czasu i jak starasz się go wykorzystywać? Czasu wolnego mam bardzo ma³o. Ca³y dzieñ podporz¹dkowany jest treningowi, a kiedy koñczê, to jest godzina dwudziesta. Wtedy mam wolny czas. Jest to jednak z³udne, bo kiedyœ muszê odpocz¹æ. Nie jest wiêc tak, ¿e mogê siê pobawiæ czy spotkaæ ze znajomymi. W trakcie dnia te¿ s¹ oczy-

wiœcie przerwy, ale pozwalaj¹ mi one co najwy¿ej coœ poczytaæ, pos³uchaæ muzyki. Staram siê regularnie chodziæ do kina lub teatru. Do kina, jeœli mogê, chodzê przynajmniej raz w tygodniu, ale przede wszystkim du¿o czytam. Z jakiego miasta przyjechałeś do Warszawy? To nawet nie jest miasto. Przyjecha³em ze wsi S³oñczewo. To oko³o 80 km od Warszawy. Zaczynałeś swoją zawodniczą karierę w Płońsku? Tak, w klubie WMK P³oñsk. To by³ klub wojewódzki. Tak naprawdê trenowa³em w Ciechanowie.

Niejednokrotnie zdobywałeś mistrzostwo Polski... Tak. Wywalczy³em mistrzostwo kraju dla Skry Warszawa, rok póŸniej dla Warszawianki, a w tym roku, jak siê uda, a mam tak¹ nadziejê, dla AZS AWF Warszawa. Czy uważasz, że przejście do AZS było trafnym wyborem? Myœlê, ¿e to by³a trafna decyzja. Nie oszukujmy siê. We wszystkich polskich klubach sytuacja finansowa jest bardzo ciê¿ka, czêœæ klubów siê rozpada. AZS jest takim klubem, który ma doœæ ustabilizowan¹ sytuacjê i znakomite, wieloletnie tradycje. Poza tym trenujê i mieszkam tutaj, wszystko w pobli¿u. Wiem, że poszukujesz sponsora... Tak, to prawda. Prowadzone s¹ pewne rozmowy, ale póki co nie chcê nic o tym mówiæ, ¿eby nie zapeszyæ. Z twoimi warunkami fizycznymi jesteś z pewnością osobą rozpoznawalną medialnie, a przy tak znakomitych wynikach, wydawałoby się, nie powinieneś mieć problemów ze sponsorami. Nie mam tak naprawdê ¿adnego mened¿era, któryby siê tym zajmowa³. Póki co dbaj¹ o te sprawy zaprzyjaŸnione osoby i myœlê, ¿e w najbli¿szym czasie coœ siê wyklaruje. Dziękuję za rozmowę. Tekst i foto Maciej Hatfil

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ aps nr 4 (218)


Nic

na siłę

Rodzina Stanis³aw Goœciniak urodzi³ siê 18 lipca 1944 r. w Poznaniu. Jest ¿onaty, ma dwóch synów. Pochodzi z usportowionej rodziny. Jego rodzice czynnie uprawiali sport, dlatego œmia³o mo¿na powiedzieæ, ¿e talent sportowy ma w genach. – Rzeczywiœcie mi³oœæ do sportu przej¹³em od rodziców. O ile moja mama p³ywa³a jedynie rekreacyjnie, to o moim ojcu mo¿na powiedzieæ, ¿e w sport by³ wszechstronnie zaanga¿owany. Boksu uczy³ siê u samego Feliksa Stamma, poza tym uprawia³ kajakarstwo oraz lekkoatletykê. Synowie nie poszli w œlady ojca i obaj zajmuj¹ siê na co dzieñ innymi dziedzinami ¿ycia. Fakt ten nie martwi trenera. – Kierujê siê zasad¹: „nic na si³ê”. Nie jestem zwolennikiem praktykowanego czêsto planowania kariery swoim dzieciom. Owszem, mo¿na i trzeba przekazywaæ podstawy sportu, tak by dzieci mia³y zapewniony prawid³owy rozwój, ale to one same powinny zadecydowaæ, czy sportem chc¹ siê zaj¹æ zawodowo. Moi synowie zajmuj¹ siê swoimi pasjami. Dla jednego jest to re¿yseria, drugi natomiast zajmuje siê technikami multimedialnymi.

Dojrzałe decyzje W ¿yciu czêsto decyduje œlepy los. W przypadku szkoleniowca polskich siatkarzy scenariusz napisa³ on sam. Pomimo bardzo m³odego wieku podj¹³ niezwykle dojrza³¹ decyzjê. Maj¹c zaledwie 14 lat, wiedziony dzieciêcymi marzeniami, zadecydowa³ przeprowadziæ siê z rodzinnego Poznania do Wroc³awia. – Moim marzeniem z dzieciñstwa by³o zostaæ pilotem. Szko³¹, która by³a bliska tych marzeñ, by³o wroc³awskie technikum budowy silników lotniczych. Mimo m³odego wieku konsekwentnie realizowa³ zaplanowane zadania. Kiedy po raz pierwszy zobaczy³ w akcji siatkarzy wroc³awskiej Gwardii, ju¿ wiedzia³, ¿e siatkówka to jest jego nowa fascynacja, która póŸniej przeobrazi³a siê w sposób na ¿ycie. – Przygoda z siatkówk¹ by³a bardzo udanym strza³em. Z dyscyplin, które by³y popularne, w³aœnie siatkówka zwróci³a moj¹ uwagê. Kiedy zobaczy³em pierwsze mecze siatkarskie, wiedzia³em, ¿e chcê trenowaæ. Szczególnie przypad³o mi do gustu to, ¿e wtedy, w przeciwieñstwie do innych gier, by³a to bardzo techniczna gra, bezkontaktowa, bezurazowa. Mimo ¿e zaczyna³em przygodê od lekkoatletyki i od trenera Jana Œliwki wynios³em wiele – przede wszystkim solidne przygotowanie ogólnorozwojowe, to – w³aœnie zespo³owoœæ zadecydowa³a, ¿e zacz¹³em uprawiaæ i mnie siatkówka zafascynowa³a.

Zawodnik Na siatkarskim parkiecie zadebiutowa³ we wroc³awskiej Gwardii maj¹c zaledwie 16 lat. W bar-

wach tego klubu gra³ w sezonach 1961–1968. W 1968 r. przeniós³ siê do Resovii Rzeszów, z któr¹ czterokrotnie siêgn¹³ po z³oty medal MP. Jako jeden z najlepszych polskich rozgrywaj¹cych reprezentowa³ kraj na IO, MŒ i ME. – Najwiêcej przyjemnoœci sprawi³y mi MŒ w Meksyku w roku 1974. Z³oto dla Polski. Ca³a dru¿yna zagra³a na najwy¿szym poziomie, a mnie wybrano najlepszym zawodnikiem. Nie do przecenienia wydaj¹ siê byæ tak¿e sukcesy odniesione z Resovi¹. – W Resovii uda³o siê zbudowaæ bardzo ciekaw¹ dru¿ynê. Nie chodzi tylko o samych zawodników, ale i sztab szkoleniowy. Graj¹c w tym klubie, mog³em nie tylko osi¹gaæ sukcesy jako zawodnik, ale mia³em tak¿e mo¿liwoœæ realizowania siê pod k¹tem przysz³ej pracy szkoleniowej. To w tym czasie powsta³a tzw. „podwójna krótka”. Przygl¹daj¹c siê grze kombinacyjnej bardzo dobrze graj¹cych wtedy Japoñczyków, postanowi³em u³atwiæ sobie nieco grê, utrudniaj¹c przy tym zadanie rywalom.

Filozofia trenerska Kto œledzi losy reprezentacji oraz rozgrywki siatkarskiej ligi, na pewno zwróci³ uwagê na spokojne zachowanie trenera Goœciniaka. Opanowany, nawet w najtrudniejszej sytuacji spokojnie t³umaczy podopiecznym za³o¿enia taktyczne. W jego przypadku kluczem do wszystkiego wydaje siê byæ podejœcie do sportu. Ambicja, konsekwencja i spokój – to czynniki, które niegdyœ definiowa³y sposób gry Goœciniaka, a teraz determinuj¹ pracê trenersk¹ z zawodnikami. – Ka¿dy ma inny charakter. Ja nie jestem ani cholerykiem ani flegmatykiem, ale jestem gdzieœ poœrodku. Wychodzê z za³o¿enia, ¿e siatkówka to jest taka dziedzina, w której trzeba umieæ wspó³pracowaæ, porozumieæ siê z innymi, z którymi siê pracuje. To nie jest sport indywidualny, gdzie staje siê i oddaje 500 strza³ów z karabinu i ma siê innych

w nosie. Sport zespo³owy wymaga trochê innych cech, a przede wszystkim umiejêtnoœci wspó³¿ycia w grupie. To póŸniej przek³ada siê nie tylko podczas samego meczu, ale i w ¿yciu. Wiadomo, ¿e nie ka¿dy z ka¿dym bêdzie siê lubi³, ale mimo to zawsze znajdzie siê w grupie bliski przyjaciel, a ktoœ inny bêdzie tylko koleg¹ z dru¿yny. Sport zespo³owy uczy bycia i dzia³ania w grupie.

Trener Po zakoñczeniu kariery zawodniczej i po zakoñczeniu studiów na warszawskiej AWF wybra³ czêstochowski AZS, z którym zwi¹zany jest ju¿ ponad 26 lat. Nie ¿a³uje ówczesnego wyboru. – Z mojego punktu widzenia uda³o mi siê zrealizowaæ wszystkie zaplanowane cele. Mia³em do wyboru: albo trafiæ do klubu przyzak³adowego, albo znaleŸæ klub taki jak AZS. Wybieraj¹c drugie rozwi¹zanie, mia³em œwiadomoœæ, ¿e bêd¹ pracowa³ w klubie, w którym zawodnicy poza szkoleniem sportowym otrzymaj¹ tak¿e akademickie wykszta³cenie, które pomo¿e im w póŸniejszym ¿yciu. Bêd¹ mieli szansê studiowania. To, ¿e ci zawodnicy mieli i maj¹ mo¿liwoœæ zdobywania wykszta³cenia, by³o i nadal jest dla mnie bardzo wa¿ne. Akademicki rodowód Stanis³awa Goœciniaka zaowocowa³ m.in. nominacj¹ trenera kadry akademickiej. Ze studentami œwiêci³ wiele tryumfów zdobywaj¹c m.in. srebro na Letniej Uniwersjadzie w Buffalo w 1993 r. Wczeœniej, bo w latach 1985–1987 prowadzi³ ju¿ kadrê narodow¹ Polski (8 m. na MŒ w Pary¿u w 1986 r.). Mimo ¿e przys³owie mówi: „Nie wchodzi siê dwa razy do tej samej rzeki”, od listopada 2003 bez obaw ponownie prowadzi zespó³ narodowy. – Temat objêcia kadry nie by³ dla mnie problemem. Na co dzieñ mam do czynienia z potencjalnymi kadrowiczami. Znam œrodowisko siatkarskie, jego plusy i minusy. Z chêci¹ podj¹³em to wyzwanie. Cel, jaki postawiono przed tym doœwiadczonym szkoleniowcem, jest jasny: zdobycie kwalifikacji olimpijskiej podczas turnieju w Portugalii. Mo¿na powiedzieæ, ¿e losowanie Polacy mieli szczêœliwe. Rywale podopiecznych Stanis³awa Goœciniaka na pewno s¹ w zasiêgu naszej dru¿yny. – Losowanie nie mia³o dla mnie znaczenia. Owszem, sprzyja³o nam szczêœcie, jednak nie zapominajmy, ¿e poziom sportowy siê wyrówna³. Rywale robi¹ ci¹gle postêpy, dlatego nie mo¿na nikogo lekcewa¿yæ. Cieszê siê, ¿e nie trafiliœmy do grupy dru¿yn, która mecze rozgrywaæ bêdzie w Japonii. Tam mielibyœmy wiêcej spotkañ do rozegrania. W Portugalii bêdzie o ten awans na pewno ³atwiej. Wiadomo, ¿e lepiej graæ z Portugali¹ i Wenezuel¹ ni¿ z Holandi¹ czy Kub¹, ale nie wolno nam nikogo zlekcewa¿yæ. Teoretycznie korzystne losowanie – mo¿e okazaæ siê najwiêkszym wrogiem. Nie wiadomo do koñca, czy nasi siatkarze bêd¹ potrafili skoncentrowaæ siê w czasie majowej rywalizacji. Niejednokrotnie ogl¹daliœmy niemoc zawodników wynikaj¹c¹ z nazbyt ulgowego traktowania przeciwnika. – Ka¿dy z powo³anych zawodników zdaje sobie sprawê z szansy, jaka siê przed nim otwiera. Wiedz¹ doskonale o tym, ¿e dla wielu z nich jest to „ostatni dzwonek” i drugiej takiej okazji mieæ nie bêd¹ Bardziej motywowaæ ich nie trzeba. Moim zadaniem jest przygotowaæ ich mentalnie, by uwierzyli w to, ¿e s¹ w stanie ten awans wywalczyæ. Oni maj¹ tê œwiadomoœæ, a jeœli jej nie maj¹, to mogê powiedzieæ tylko – szkoda. Tekst i foto Paweł Boroś

kwiecień 2004 ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

Przed ostatni¹ szans¹ uzyskania kwalifikacji olimpijskiej stan¹ polscy siatkarze. Do tych zmagañ przyst¹pi¹ pod wodz¹ Stanis³awa Goœciniaka, jednego z najlepszych rozgrywaj¹cych w historii polskiej siatkówki, który od ponad 26 lat zwi¹zany jest z AZS-em.

9


○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

XXII MPSzW AE, AM Filii Politechnik w Pływaniu, Szczecin, 2.04.2004

10

Pływacki

express

Rekord Polski, kilkanaœcie wyników ¿yciowych, niesamowita atmosfera i wspania³a organizacja! To najlepszy obraz zawodów na basenie Akademii Morskiej w Szczecinie o tytu³ mistrza Polski szkó³ wy¿szych w typie Akademii Ekonomicznych, Morskich i Filii Politechnik.

P

o zaciêtej rywalizacji spoœród dziewiêciu zg³oszonych ekip najlepsi okazali siê p³ywaczki z poznañskiej Akademii Ekonomicznej i p³ywacy z Akademii Morskiej ze Szczecina. Od pocz¹tku zawodom towarzyszy³a niesamowita, sportowa atmosfera oraz wielkie emocje, które udzieli³y siê chyba wszystkim przebywa-

j¹cym tego dnia na widowni. Ju¿ pierwsza konkurencja pokaza³a, jak zaciêta bêdzie walka o podium. Ró¿nica czasu miêdzy pierwsz¹ na mecie Karolin¹ Augoff (AM Gdynia) i Ewelin¹ Dziadosz (AE Poznañ) wynosi³a 22 setne sekundy. Kolejne biegi umacnia³y pozycjê „ekonomistek” z Poznania, które wygra³y 5 z 10 przeprowadzonych konkurencji. Inna sytuacja by³a wœród mê¿czyzn. Tutaj od pocz¹tku w konkurencjach indywidualnych wyró¿niali siê reprezentanci SGSP Warszawa:

Grzegorz Cisek i Patryk Maruszak, którzy zdobyli po dwa z³ote medale. Grzegorz ukoñczy³ bieg na 100 m stylem dowolnym w czasie 0:55,09, stylem zmiennym w czasie 1:01,97, a Patryk ten sam dystans stylem klasycznym przep³yn¹³ w 1:10,36, wyprzedzaj¹c drugiego na mecie J. Klawitera (AE Poznañ) o prawie 6 sekund. Jednak reprezentacja sk³adaj¹ca siê zaledwie z szeœciu osób, w tym dwie kobiety, nie by³a w stanie walczyæ o miejsce na podium w klasyfikacji dru¿ynowej. Tu wœród mê¿czyzn basen zdominowali gospodarze. Podopieczni Jakuba Chuty wygrali piêæ konkurencji, a do tego wywalczyli cztery srebrne i jeden br¹zowy medal. Emocje siêga³y szczytu podczas sztafety 4 × 50 m stylem dowolnym, od pocz¹tku szczecinianom po piêtach deptali podopieczni Marka Tadyszaka z Poznania, do tego na trzeciej zmianie szybko zaczêli odrabiaæ straty „stra¿acy” z Warszawy, którzy w rezultacie zajêli drugie miejsce za gospodarzami, którzy za swoje osi¹gi dostali ogrom braw i okrzyków. To podziêkowania od dzielnie wspieraj¹cej publicznoœci. Tu¿ po przerwie obiadowej mieliœmy okazjê zobaczyæ, jak studentka AM

Szczecin Ma³gorzata Makowska, rekordzistka Polski w p³ywaniu pod wod¹ kobiet (132 m), tym razem przep³ynê³a pod wod¹ 151 m i jest to nieoficjalny rekord naszego kraju. kpt. Piotr Wawrzyńkiewicz, trener SGSP Warszawa: – Jesteœmy bardzo zadowoleni, zrobiliœmy kilka ¿yciowych wyników, a Grzegorz Cisek poprawi³ swój czas o 3 sekundy. Jesteœmy w Szczecinie drugi raz na zawodach i tym razem wywozimy st¹d szeœæ medali (4 z³ote, 1 srebrny, 1 br¹zowy), co na szeœcioosobow¹ ekipê jest bardzo dobrym wynikiem. Wyjazd uwa¿am wiêc za udany, a za organizacjê imprezy spokojnie postawi³bym 6! Robert Działo, trener AE Wrocław: – Jestem debiutantem na imprezie sportowej tego typu. Jestem bardzo zadowolony z organizacji: wspania³a atmosfera, no i m³odzie¿, która wykaza³a siê niesamowit¹ wol¹ walki! Tekst i foto Adam Szymborski

Klasyfikacja końcowa Kobiety: 1. AE Poznañ, 2. AE Wroc³aw, 3. AM Szczecin, 4. AE Katowice, 5. AE Kraków, 6. AM Gdynia, 7. SGH Warszawa, 8. PŒ Katowice, 9. SGSP Warszawa Mê¿czyŸni: 1. AM Szczecin, 2. PŒ Katowice, 3. AE Wroc³aw, 4. AE Poznañ, 5. SGH Warszawa, 6. AE Katowice, 7. AE Kraków, 8. SGSP Warszawa, 9. AM Gdynia ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ aps nr 4 (218)


Złotka z Poznania W ostatni weekend marca we Wroc³awiu zorganizowano XIII Mistrzostwa Akademii Medycznych w Siatkówce. Wœród kobiet bezkonkurencyjna okaza³a siê dru¿yna z Poznania.

D

o stolicy Dolnego Œl¹ska przyjecha³y reprezentacje dziesiêciu uczelni. Gry toczy³y siê w piêknej hali przy ul. Wojciecha z Brudzewa. Zmagania obserwowa³o sporo kibiców – ze wzglêdu na bliskoœæ akademików. Szczególnie miejscowi mogli liczyæ na gor¹cy doping. Zespo³y podzielono na dwie grupy, ka¿da po piêæ zespo³ów. W nich rywalizacja toczy³a siê systemem ka¿dy z ka¿dym. Gospodynie nie mia³y szczêœcia i trafi³y do trudnej grupy z Poznaniem i Krakowem, póŸniejszymi medalistami. Ju¿ pierwszy mecz pokaza³, ¿e trudno bêdzie im awansowaæ do pó³fina³u. Wroc³aw przegra³ g³adko z Poznaniem. Wiele emocji dostarczy³o spotkanie miejscowych z Bydgoszcz¹. Wroc³aw g³adko wygra³ pierwszego seta i zapowiada³o siê ³atwe zwyciêstwo. Nie do zatrzymania by³a najlepsza zawodniczka

A mężczyźni?

P

ierwszy mecz rozegra³y ekipy ³ódzka i wroc³awska. Po zaciêtym pierwszym secie (25:27) mecz zakoñczy³ siê wynikiem 2:0 dla Wroc³awia. Potem Bia³ystok stoczy³ z Zabrzem dwusetowy pojedynek, z którego wyszed³ zwyciêsko (31:29, 26:24). Bydgoszcz g³adko odda³a mecz z Lublinem – w setach do 12 i 13. Dla wroc³awskich kibiców emocje zaczê³y siê po po³udniu, kiedy to ich dru¿yna stanê³a w szranki z zespo³em krakowskim. W pierwszej ods³onie obie ekipy walczy³y równo, zdobywaj¹c punkt za punkt. W koñcówce lepsi okazali siê wroc³awianie, wygrywaj¹c seta 26:24. W drugim gospodarzom posz³o nieco ³atwiej, choæ zwyciêstwo do 22 kosztowa³o ich wiele wysi³ku. W fazie eliminacyjnej Lublin bez problemów wygra³ wszystkie spotkania, ale poznaniacy zdo³ali urwaæ im seta do 20, co zmobilizowa³o faworyta do walki, który ponownie pokaza³ klasê wygrywaj¹c dwie nastêpne partie do 13 i 12. Na zakoñczenie eliminacji w najlepszej formie wydawa³y siê byæ ekipy z Lublina, Bia³egostoku i Wroc³awia, ale dalsze rozgrywki szybko zweryfikowa³y tê opiniê. Wroc³awianie po bardzo zaciêtym meczu oddali dwa sety Gdañskowi. Spotkanie wywo³a³o ogromne emocje, tak u zawodników, jak i u kibiców. Pierwszego seta panowie z Trójmiasta wygrali do 20, ale wroc³awianie nie oddali go bez walki – kolega £ukasz Jamkowy ju¿ po kilku minutach spotkania rozci¹³ o parkiet podbródek. Zmobilizowa³o to

Aleksandra Wabik. Nie tylko dominowa³a na siatce, ale i skutecznie zagrywa³a oraz przyjmowa³a serwy przeciwniczek. W drugiej partii bydgoszczanki zagra³y lepiej, szczególnie w przyjêciu, i wyrówna³y na 1:1. Decyduj¹cy set grano – o dziwo – do 25, ale tak ustalili organizatorzy. Od pierwszych pi³ek niewielk¹ przewagê mia³y wroc³awianki. W koñcówce to jednak Bydgoszcz wysz³a na 21:18. Gospodynie zdoby³y kolejno szeœæ punktów. Przy wyniku 24:21 mia³y trzy meczbole i nie potrafi³y skoñczyæ akcji. Fatalnie przyjmowa³y zagrywki rywalek i uleg³y 24:26. Po koñcowym gwizdku zwyciêska ekipa szala³a z radoœci na œrodku parkietu. Po pierwszym dniu Wroc³aw mia³ na koncie dwie pora¿ki i by³ w trudnej sytuacji. W grupie „A” liderowa³y Poznañ i Bydgoszcz (po dwie wygrane), a w grupie „B” – Bia³ystok. W drugim dniu gospodynie bez problemu pokona³y £ódŸ (2:0). W ostatnim meczu spotka³y siê z Krakowem i uleg³y po walce 1:2. Grupê zdecydowanie wygra³ Poznañ, który straci³ tylko jednego seta. Do pó³fina³u wszed³ te¿ Kraków. Z grupy „B” awansowa³y Bia³ystok i Lublin, a o ich dalszej grze zadecydowa³ lepszy bilans setów od Gdañska. W pó³finale poznanianki bez problemu ogra³y Lublin, a Kraków po dramatycznym meczu wygra³ z Bia³ymstokiem. W spotkaniu o z³oty medal Poznañ zdecydowanie dominowa³ nad Krakowem i podobnie jak w grupie zwyciê¿y³ 2:0. Nie mog³o byæ inaczej, jeœli w swoim sk³a-

ekipê, która walczy³a o tie-breaka. Niestety, sêdziowie odgwizdali czysto odbit¹ pi³kê jako niesion¹. W konsekwencji mocno zdenerwowana dru¿yna wroc³awska przegra³a seta do 23 i ca³e spotkanie 0:2. Krótko po meczu, gdy emocje opad³y, kontrowersyjny arbiter przyzna³ siê trenerowi dolnoœl¹zaków, Alojzemu Biñkowi, do b³êdu, ale by³a to „musztarda po obiedzie”. Tego feralnego dla gospodarzy dnia odby³o siê jeszcze kilka ciekawych spotkañ. Bia³ystok ogra³ Warszawê 2:1 w bardzo emocjonuj¹cy meczu (22:25, 25:23, 26:24). Lublin g³adko pokona³ Zabrze. Wroc³awianie przegrali 0:2 z Warszaw¹, walcz¹c zaciêcie w pierwszym secie (25:27). W drugim pogubili siê i stracili werwê. Nie mo¿na mieæ do nich wielkich pretensji, poniewa¿ w podstawowej szóstce gra³o dwóch kontuzjowanych zawodników: kapitan zespo³u Mateusz Patkowski gra³ z kontuzjowanym stawem skokowym, a wspomniany wczeœniej £ukasz Jamkowy pomimo bólu nie opuœci³ dru¿yny. Medycy z Lublina bez problemów ograli poznaniaków 25:14, 25:16. W niedzielê pierwsi na parkiet wyszli zawodnicy z Wroc³awia i Zabrza. Wroc³awianie stracili chyba wolê walki, bo ³atwo oddali spotkanie reprezentantom Œl¹ska, nie stracili jednak poczucia humoru. Rozgrywaj¹cy ekipy gospodarzy, Pawe³ Zduna, stan¹³ jak wryty na œrodku boiska i patrzy³, jak pi³ka spada mu pod nogi, po czym zacz¹³ skakaæ z radoœci ze zdobytego punktu. Koledzy z boiska stali jak s³upy soli patrz¹c, co ich rozgrywaj¹cy robi najlepszego. Po chwili wszyscy le¿eli na parkiecie ze œmiechu. Okaza³o siê, ¿e Pawe³ us³ysza³ gwizdek

dzie mia³ najwszechstronniejsz¹ zawodniczkê imprezy Aleksandrê Kwiczak oraz najlepsz¹ atakuj¹c¹ – Martynê Wardak. Najlepsz¹ rozgrywaj¹c¹ wybrano siatkarkê z Krakowa Agnieszkê Targosz. Wroc³awiankom po pora¿ce z Gdañskiem pozosta³a walka o siódme miejsce. Zwyciê¿y³y Zabrze w trzech setach. Trener Zbigniew Pawlak, który bardzo ¿ywo reagowa³ na grê swoich podopiecznych, nie kry³ rozczarowania: – Pechowo przegraliœmy z Bydgoszcz¹ i dziewczyny pod³ama³y siê. Liczyliœmy na wiêcej. Zmagania siatkarek dostarczy³y widzom wielu wra¿eñ. Zaanga¿owanie i poœwiêcenie zawodniczek nie by³y mniejsze ni¿ na parkietach ekstraklasy. Pozytywnie oceni³ mistrzostwa jeden z organizatorów, Wojciech Wójcik: – Mamy dobr¹ ekipê, która wie, jak organizowaæ imprezy rangi mistrzostw, i nie sprawia nam to trudnoœci. W³adze uczelni chêtnie popieraj¹ takie przedsiêwziêcia, a m³odzie¿ nam pomaga. Mistrzostwa ciesz¹ siê powodzeniem wœród braci studenckiej we Wroc³awiu, która gor¹co dopinguje swoich kolegów i pasjonuje siê rozgrywkami. W po³¹czeniu z osi¹gniêciami sportowymi daje to dobre rezultaty. Przy okazji oszczêdzamy pieni¹dze, bo mniej kosztuje organizacja imprezy ni¿ wyjazd do innego miasta. Dziêki temu wystawiamy reprezentacje uczelni we wszystkich dyscyplinach. Klasyfikacja końcowa: 1. AM Poznañ, 2. AM Kraków, 3. AM Bia³ystok, 4. AM Lublin, 5. AM Gdañsk, 6. AM Bydgoszcz, 7. AM Wroc³aw, 8. Œl. AM Zabrze, 9. UM £ódŸ, 10. AM Warszawa. Grzegorz Ostach

z s¹siedniego boiska i by³ pewien, ¿e przeciwnik pope³ni³ jakiœ b³¹d. Sytuacja rozbawi³a obie ekipy, sêdziów i widzów, a gospodarze zostali nagrodzeni gromkimi brawami. O pi¹te miejsce walczy³ Kraków z Warszaw¹ i pokona³ stawiaj¹cych opór przecinków – 2:1. Bardzo zaciêty by³ mecz o trzecie miejsce (do trzech wygranych setów). Dru¿yny zdobywa³y punkt za punkt, kibice g³oœno dopingowali swoich faworytów, atmosfera spotkania przypomina³a mecze rozgrywane w ramach PLS. W pierwszym secie Bia³ystok zwyciê¿y³ 32:30. Drugi set to wojna nerwów, ale i tym razem bia³ostoccy medycy okazali siê lepsi, wygrywaj¹c do 27. Zwyciê¿yli tak¿e w trzeciej ods³onie do 26 i ca³e spotkanie 3:0. Poznaniacy musieli niestety obejœæ siê tylko smakiem medalu, ale mieli tak¿e satysfakcjê z tego, ¿e walczyli jak równy z równym. Lublin, który w tym turnieju nie mia³ sobie równych, przyst¹pi³ do fina³owej walki z Gdañskiem. Ch³opcy z Pomorza prawie nie podjêli walki. Pierwszego seta oddali do 12, w drugim przegrali do 16. Na pocz¹tku trzeciego seta wydawa³o siê, ¿e dru¿yna odzyska³a ducha walki, ale znów coœ pêk³o w zespole i oddali kolejnego i ostatniego seta do 16. Po finale wrêczono medale i wyró¿nienia. Najlepszym rozgrywaj¹cym zosta³ £ukasz Matuszewski z AM Lublin, tytu³ najlepszego atakuj¹cego przypad³ Dariuszowi Ja³ozie, te¿ z Lublina, a najwszechstronniejszym zawodnikiem zosta³ Jaros³aw Dêbniak z Gdañska. Małgorzata Jaworska

kwiecień 2004 ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

XIII Mistrzostwa Akademii Medycznych w Siatkówce

11


○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

MPSzW PWSZ i KN w Piłce Siatkowej Kobiet, Kalisz, 21–24.03.2004

12

Kalisz, najstarsze miasto w Polsce, od niedawna jest oœrodkiem akademickim. Dominuj¹c¹ uczelni¹ przez wiele lat by³ zamiejscowy Wydzia³ Pedagogiczno-Artystyczny poznañskiego UAM. Wszystko siê zmieni³o z momentem powo³ania do ¿ycia Pañstwowej Wy¿szej Szko³y Zawodowej.

I

stniej¹ca od czterech lat uczelnia bardzo szybko zaczê³a zdobywaæ zaufanie maturzystów, którzy z wielk¹ przyjemnoœci¹ poœród bogatej oferty kierunków i specjalizacji znajduj¹ jednostkê najstarszej i najliczniejszej organizacji studenckiej w naszym kraju, jak¹ jest AZS. KU AZS PWSZ Kalisz bardzo szybko rozwija siê i inwestuje w bazê sportow¹. Z pewnoœci¹ tak szybki rozwój jest mo¿liwy dziêki temu, ¿e w ostatnich wyborach samorz¹dowych bataliê o fotel Prezydenta Miasta Kalisza wygra³ dotychczasowy Prorektor PWSZ Kalisz Janusz Pêcherz. Miasto przekaza³o uczelni by³e obiekty wojskowe, gdzie powstaje baza sportowo-rekreacyjna, któr¹ zarz¹dza Klub AZS. Kalisz jest miastem z tradycjami siatkarskimi. Sukcesy dru¿yny Augusto Kalisz (obecnie Winiary Kalisz) w serii A siatkówki kobiet sprawi³y, ¿e na osiedlowych boiskach m³odzie¿ najczêœciej gra w siatkówkê. Nie dziwi wiêc fakt, ¿e w³aœnie ta dyscyplina cieszy siê najwiêkszym zainteresowaniem poœród wszystkich sekcji KU AZS kaliskiej uczelni i st¹d inicjatywa organizacji Mistrzostw MPSzW PWSZ i KN kobiet podjêta przez kaliski PWSZ. Ju¿ w zesz³ym roku organizatorzy zebrali pochlebne opinie po zorganizowaniu impre-

Impreza

godna podziwu zy mistrzowskiej w siatkówce pla¿owej. W bie¿¹cym roku akademickim kaliscy azetesiacy podjêli siê organizacji siatkówki halowej dla ekip kobiecych. Ciê¿ar organizacyjny spoczywa³ na barkach trzech osób: dr. Piotra Szewczyka, Arkadiusza Janika i Przemys³awa Œwierczaka. Panowie niewiele spali przed sam¹ imprez¹ i podczas jej trwania, a wszystko dlatego, ¿e chcieli dopilnowaæ, aby nie by³o ¿adnych niedoci¹gniêæ. I nie by³o. Jedyne niedoci¹gniêcia by³y dzie³em samych uczestników,

którzy na 24 godziny przed rozpoczêciem imprezy zg³aszali rezygnacjê z Mistrzostw, co psu³o wszelkie plany i przygotowane dokumenty. Nale¿a³o je na nowo przygotowywaæ. Organizatorzy zadbali o najmniejsze szczegó³y. Wiedzieli, kiedy poszczególne ekipy przybêd¹ do Kalisza, zadbano o ich odbiór, w biurze organizacyjnym sztab ludzi dba³ o przekazanie wszystkim uczestnikom niezbêdnych materia³ów, ka¿da z ekip mia³a swojego pilota, organizatorzy zapewnili

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ aps nr 4 (218)


PWSZ Sulechów

transport z hotelu na halê, wieczorami organizowali zajêcia towarzysz¹ce (emisje filmów, zajêcia na basenie itp.). Uczestników zakwaterowano w hotelu Orbis „Prosna”, zapewniaj¹c doskona³e warunki noclegowe i gastronomiczne. Na odprawie technicznej zespo³y podzielono na dwie grupy, które rywalizowa³y ze sob¹ na dwóch boiskach. Fina³y rozegrano na ligowym parkiecie Winiar Kalisz. W Mistrzostwach wziê³o udzia³ 10 reprezentacji. Niestety, nie zg³osi³a siê ¿adna reprezentacja KN. W grupie A triumfowa³a dru¿yna Nowego S¹cza, która nie straci³a seta, ale w pierwszym swoim meczu stoczy³a niezwykle zaciête spotkanie z Sulechowem, zwyciê¿aj¹c 2:0 w setach do 23 i 25. Jak siê póŸniej okaza³o, by³ to mecz o pierwsze miejsce w tej grupie, w której drugie miejsce zaj¹³ w³aœnie Sulechów. Grupê B wygra³a ekipa z Kalisza, w której wyst¹pi³y dwie siatkarki Winiar: Marta Kuehn i Anna WoŸniakowska. Kaliszanki g³adko poradzi³y sobie ze wszystkimi rywalkami i te¿ nie straci³y seta.

PWSZ Kalisz

te w decyduj¹cym secie nie da³y rady swoim s¹deckim kole¿ankom. Przegra³y 25:18, i ca³y mecz 1:2. W finale znalaz³y siê wiêc siatkarki z Nowego S¹cza i czeka³y na tryumfatorki drugiego pó³fina³u. To spotkanie mia³o jednostronny charakter. Kaliszanki w ka¿dym secie kontrolowa³y sytuacjê i nie pozwoli³y pograæ przeciwniczkom z Sulechowa. Do fina³u awansowa³y siatkarki z Kalisza, które zwyciê¿y³y 2:0 (11, 16). Spotkania fina³owe rozgrywano ju¿ do trzech wygranych. W ma³ym finale o trzecie miejsce walczy³y zespo³y Sulechowa i Jeleniej Góry. Najpierw wygra³ Sulechów (25:18), drugi set nale¿a³ do Jeleniej Góry (18:25), ale dwa kolejne znów do Sulechowa i tym samym dziewczyny z Sulechowa zmieœci³y siê na podium. Fina³ zapowiada³ siê emocjonuj¹co, ale nieco rozczarowa³. Dwie dotychczas niepokonane dru¿yny stworzy³y ciekawe, aczkolwiek jednostronne widowisko, sprawa rozegra³a siê zaledwie w trzech setach. Siatkarki z Nowego S¹cza ca³y czas kontrolowa³y wywalczon¹, bezpieczn¹ przewagê i pomimo szczerych chêci miejscowych, ani razu wynik seta nie by³ zagro¿ony.

PWSZ Nowy Sącz

Ostatecznie PWSZ Nowy S¹cz pokona³ PWSZ Kalisz 3:0 (18, 15, 20). Tytu³ mistrzowski pojecha³ do Nowego S¹cza. Wrêczaniem medali i dyplomów zaj¹³ siê prezydent Kalisza Janusz Pêcherz, który by³ honorowym patronatem imprezy. Tekst i foto Andrzej Ceglarek

Klasyfikacja końcowa 1. PWSZ Nowy S¹cz, 2. PWSZ Kalisz, 3. PWSZ Sulechów, 4. PWSZ Jelenia Góra, 5. PWSZ Tarnów, 6. PWSZ Krosno, 7. PWSZ Konin, 8. PWSZ Elbl¹g, 9. PWSZ Legnica, 10. PWSZ Leszno

kwiecień 2004 ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

Z drugiego miejsca w grupie awansowa³y siatkarki z Jeleniej Góry. Ostatnie zespo³y obu grup spotka³y siê w walce o miejsce 9. Mecz by³ niezwykle zaciêty i zakoñczy³ siê zwyciêstwem Legnicy, która pokona³a 2:1 Leszno (–22, 28, 21). Zespo³y z miejsc 3–4 rywalizowa³y o miejsca 5–8. Najpierw Tarnów wygra³ 2:1 z Elbl¹giem (–18, 11, 19), a Konin przegra³ z Krosnem 1:2 (20, –22, –12). W meczu o pi¹te miejsce spotka³y siê wiêc dziewczyny z Tarnowa i Krosna, zwyciê¿y³y pierwsze 2:0 (22, 18). Mecz o siódme miejsce wygra³y siatkarki z Konina, pokonuj¹c Elbl¹g 2:0 (19, 26). Pierwszy pó³fina³ by³ bardzo emocjonuj¹cy. Dziewczyny z Nowego S¹cza dosyæ g³adko upora³y siê z siatkarkami z Jeleniej Góry w pierwszym secie (25:18), by w drugim uznaæ wy¿szoœæ rywalek (23:25). Jednak

13


○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

XXII MPSzW na Ergometrze Wioślarskim, Szczecin, 3.04.2004 r.

14

„Ciężki ergometr” 338 studentek i studentów reprezentuj¹cych 34 uczelnie z ca³ego kraju stawi³o siê w hali szczeciñskiego Domu Sportu na MPSzW na Ergometrze Wioœlarskim.

O

d rana wielkie nerwy i emocje towarzyszy³y zawodom, które w czasie siedmiu godzin mia³y wy³oniæ najlepiej wios³uj¹cych akademików kraju. Na porannej odprawie technicznej wysz³y na jaw nieœcis³oœci, a raczej brak precyzji w regulaminie Mistrzostw i próby naci¹gania przepisów „pod siebie”. Myœlê, ¿e to jeden z tematów dla komisji regulaminowej kolejnej edycji Mistrzostw. Tu¿ po wyjaœnieniu kwestii spornych po godzinie 10.00 wystartowa³ pierwszy bieg w kategorii lekkiej kobiet. Tu pierwsza niespodzian-

ka: najszybciej na metê dop³ynê³a Paulina Gozdur z UMCS Lublin z czasem 3:38,07 min, ustanawiaj¹c nowy rekord kraju. Paulina na co dzieñ trenuje koszykówkê, a ergometr traktuje jak urz¹dzenie podtrzymuj¹ce kondycjê! W wadze ciê¿kiej niespodzianek nie by³o. Faworytk¹ by³a Agnieszka Roszczak z bydgoskiej Akademii i to ona pierwsza przekroczy³a liniê 1000 m z czasem 3:19,00, wyprzedzaj¹c a¿ o ponad 20 s drug¹ na mecie Joannê Bieñkowsk¹, reprezentuj¹c¹ Uniwersytet Warszawski. W przerwie miêdzy biegami dokonano uroczystego otwarcia Mistrzostw, chór szczeciñskiej Politechniki odœpiewa³ „Gaudeamus”, a wystêpy sekcji aerobiku Uniwersytetu i Politechniki rozluŸni³y nerwow¹ atmosferê panuj¹c¹ na parkiecie i trybunach. Druga czêœæ zawodów to jeszcze wiêksze emocje towarzysz¹ce biegom obsadzonym przez wioœlarzy ciê¿kich. To oni stanowili najliczniejsz¹ czêœæ uczestników regat (136 zawodników)

Popłynęli po zwycięstwo Zawodniczki i zawodnicy z Wroc³awia zdominowali XXII Mistrzostwa Polski Szkó³ Wy¿szych Akademii Medycznych w P³ywaniu K i M, które odby³y siê w stolicy Dolnego Œl¹ska 13–14 marca br.

W

rywalizacji mê¿czyzn gospodarze nie dali szans reprezentacjom z innych miast i pewnie zwyciê¿yli. Wœród pañ wroc³awianki uplasowa³y siê na drugim miejscu. Dokona³y tego, mimo ¿e wyst¹pi³y w mocno os³abionym sk³adzie. W porównaniu do ekipy, która dwa lata wczeœniej tryumfowa³a, zabrak³o a¿ piêciu zawodniczek. Cztery z nich skoñczy³y studia, a jedna zasz³a w ci¹¿ê. Tym samym re-

prezentanci Akademii Medycznej z Wroc³awia zdominowali zawody p³ywackie przeprowadzone na basenie przy hotelu Gem. Zamienili siê tylko miejscami, poniewa¿ dwa lata wczeœniej to panie tryumfowa³y, a panowie uplasowali siê na drugiej pozycji. Do gwiazd imprezy mo¿na zaliczyæ Aleksandrê Rzeszut, która wywalczy³a trzy z³ote medale, oraz Paulinê Adamaszek, zdobywczyniê dwóch z³otych kr¹¿ków i jednego srebrnego. Wœród ch³opców b³ysn¹³ Jacek Sokulski,

i tu spodziewano siê te¿ nowego rekordu. Zawodnicy nie zawiedli oczekiwañ kibiców i trenerów, a na najwiêksze owacje zas³u¿y³ Jan Linowski, reprezentuj¹cy Politechnikê Wroc³awsk¹. Dystans 1000 m pokona³ w czasie 2:48,01, i jest to nowy rekord Polski. W wadze lekkiej triumfowa³ £ukasz Juszczakiewicz, student warszawskiej WSPiZ. Na wyniki zespo³owe zawodnicy niestety musieli czekaæ ponad godzinê. Zawiod³a technika! Wszystkich zainteresowanych zapraszam wiêc do przeczytania komunikatu koñcowego na stronie internetowej www.kuazs.ps.pl Tekst i foto Adam Szymborski

Klasyfikacja końcowa kobiet: 1. Akademia Bydgoska, 2. Uniwersytet Wroc³awski, 3. UMCS Lublin, 4. WSHiP Warszawa, 5. Uniwersytet Warszawski, 6. Akademia Morska Szczecin, 7. Akademia Medyczna Bydgoszcz, 8. Politechnika Wroc³awska Klasyfikacja końcowa mężczyzn: 1. Akademia Bydgoska, 2. Akademia Morska Szczecin, 3. Uniwersytet Warszawski, 4. Politechnika Gdañska, 5. UAM Poznañ, 6. Politechnika Wroc³awska, 7. Uniwersytet Wroc³awski, 8. Politechnika Lubelska

który wygra³ na dwóch dystansach, a na jednym zameldowa³ siê na drugim miejscu. Niestety, nie oby³o siê bez nieprzyjemnych akcentów. Po zawodach okaza³o siê, ¿e w reprezentacji Poznania wyst¹pi³ nieuprawniony zawodnik. O sprawie mówi Wojciech Wójcik, kierownik SWFiS wroc³awskiej Akademii Medycznej: – Jeden z p³ywaków nie mia³ prawa startowaæ w imprezie, co wysz³o na jaw dopiero po jej zakoñczeniu. Sprawdzimy jeszcze raz dok³adnie ca³¹ sytuacjê, bo na zawodach studenckich nie powinno dochodziæ do takich rzeczy. Poznañ rywalizuje z Wroc³awiem o zwyciêstwo w klasyfikacji XXII MPSzW Akademii Medycznych. Jak widaæ, niektórym walka o pierwsze miejsce przes³ania piêkne zasady rywalizacji sportowej w duchu fair play. Tym bardziej jest to dziwne, ¿e rywalizuj¹ studenci, m³odzi ludzie, dla których przede wszystkim powinna byæ to zabawa, a nie pogoñ za wszelk¹ cenê za wygran¹. GO

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ aps nr 4 (218)


Drugie złoto gorzowian PWSZ Gorzów najlepsz¹ pi³karsk¹ dru¿yn¹ wœród Pañstwowych Wy¿szych Szkó³ Zawodowych i Kolegiów Nauczycielskich. W ubieg³ym roku studenci tej uczelni wywalczyli z³oty medal na boiskach pe³nowymiarowych (otwartych). Teraz nie mieli sobie równych równie¿ w hali.

D

o Gorzowa zjecha³o 14 ekip z ca³ego kraju, w tym a¿ dwie z Przemyœla, oddalonego o ponad 700 km! Rozlosowano cztery grupy. Przez trzy dni w dwóch nowoczesnych gorzowskich halach kibice mieli okazjê ogl¹daæ dru¿yny prezentuj¹ce bardzo zró¿nicowany poziom. Z pierwszej grupy bez wiêkszych problemów do æwieræfina³ów awansowa³ PWSZ Gorzów, wygrywaj¹c swoje mecze „g³adko” 7:4 z Lesznem i 4:1 z Sulechowem. Do kolejnej fazy turnieju awansowa³ równie¿ PWSZ Leszno, wygrywaj¹c decyduj¹cy mecz z PWSZ Sulechów wysoko, bo a¿ 8:2. Rozgrywki w drugiej grupie toczy³y siê pod dyktando studentów z PWSZ Kalisz. Wygrali oni wszystkie trzy mecze fazy zasadniczej, pozostawiaj¹c w pokonanym polu KN Przemyœl, PWSZ Legnica i PWSZ z Bia³ej Podlaskiej. Do czo³owej „ósemki” wskoczyli równie¿ pi³karze z Przemyœla, w jednym z meczów „demoluj¹c” wrêcz ekipê z Bia³ej Podlaskiej 10:1. By³o to najwy¿sze zwyciêstwo w tej fazie rozgrywek i jak siê póŸniej okaza³o, równie¿ w ca³ym turnieju. Trzecia z grup zakoñczy³a siê zwyciêstwem ekipy PWSZ Konin (7 pkt), która wraz z nowos¹deckim PWSZ (6 pkt) awansowa³y do fina³u. W ostatniej z grup Jelenia Góra pewnie rozprawi³a siê z KN £owicz (3:1), PWSZ Tarnów (6:0) i PWSZ Przemyœl (10:1 – jeleniogórzanie powtórzyli wiêc wyczyn teamu KN Przemyœl w meczu z Bia³¹ Podlask¹) i zapewni³a sobie miejsce w kolejnym etapie rozgrywek. Gdy KN £owicz wygra³ z PWSZ Tarnów 2:1, sta³o siê jasne, ¿e to w³aœnie ³owiczanie równie¿ zagraj¹ o pó³fina³ z gospodarzami turnieju PWSZ Gorzów. Mecz, rozegrany drugiego dnia imprezy, przez ca³y czas trzyma³ w napiêciu, a jego wynik do samego koñca by³ spraw¹ otwart¹. Ostatecznie zwyciê¿yli gorzowianie (3:2), a jednym z bohaterów w dru¿ynie gospodarzy by³ kapitan zespo³u Krzysztof KuŸmiñczuk, który strzeli³ gola otwieraj¹cego wynik meczu. Spotkanie zakoñczy³o siê niespe³na trzy sekundy przed up³ywem regulaminowego czasu gry. Wtedy to pi³karze z £owicza na znak protestu opuœcili bo-

isko po tym, jak sêdziowie nie odgwizdali rzutu karnego po ewidentnym wed³ug nich faulu w polu karnym gorzowian. – W momencie przewrócenia kolegi z £owicza mia³em ju¿ kontakt z pi³k¹, a gdy bramkarz ma kontakt z pi³k¹, nie ma mowy o faulu – broni³ sêdziów sprawca ca³ego zamieszania – Tomasz Narkun (bramkarz gospodarzy). W pozosta³ych meczach æwieræfina³owych wygrywali faworyci ka¿dej konfrontacji. Kalisz pokona³ Nowy S¹cz 3:1, a Jelenia Góra nie mia³a problemów z ekip¹ z Leszna, gromi¹c j¹ 6:1. Najwiêcej emocji towarzyszy³o spotkaniu PWSZ Konin z KN Przemyœl. Po pierwszej po³owie na tablicy wyników widnia³ wynik 2:1 dla studentów z po³udnia naszego kraju. Zryw koninian spowodowa³, ¿e mecz zakoñczy³ siê remisem i o awansie do pó³fina³u musia³y zadecydowaæ rzuty karne. Te lepiej egzekwowali pi³karze PWSZ Konin i w nagrodê mogli zagraæ w meczu o fina³ z jeleniogórzanami. Trzeci dzieñ turnieju – 1 kwietnia (Prima Aprilis). Na parkiecie nie mog³o byæ jednak mowy o ¿adnych ¿artach, gdy¿ tego dnia mia³y zapaœæ decyduj¹ce rozstrzygniêcia. Z samego rana rozegrano pó³fina³y. Przepustki do „wielkiego fina³u” zdoby³y dwie, zdaniem wiêkszoœci obserwatorów najlepsze, dru¿yny turnieju – PWSZ z Gorzowa i Jeleniej Góry. Gospodarze ³atwo rozprawili siê ze studentami z Kalisza 3:1, a ich zwyciêstwo nie podlega³o tym razem ju¿ ¿adnej dyskusji. Doskona³e widowisko zgromadzeni na hali przy ul. Chopina kibice ogl¹dali w drugim meczu dnia. Prowadzenie zmienia³o siê jak w kalejdoskopie, ale po koñcowym gwizdku cieszyæ ze zwyciêstwa mogli siê tylko „karkonoscy górale”. Wygrali z PWSZ Konin 3:2. Rozgrywki wesz³y ju¿ w decyduj¹c¹ fazê. W meczu o siódme miejsce PWSZ Nowy S¹cz wygra³ z KN Przemyœl 3:1, a pi¹t¹ lokatê wywalczy³ sobie KN £owicz pokonuj¹c PWSZ Leszno 4:2. W spotkaniu o br¹zowy medal PWSZ Konin rywalizowa³ z PWSZ Kalisz. Mecz by³ bardzo wyrównany, a na trybunach z ka¿d¹ up³ywaj¹c¹ minut¹ zasiada³o coraz wiêcej obserwatorów. Rozstrzygniêcia zapad³y dopiero w ostatnich trzech minutach. Ostatecznie koninianie wykazali wy¿szoœæ nad kaliszanami (3:2) i po zakoñczeniu zawodów to w³aœnie na ich piersiach zawis³y br¹zowe kr¹¿ki. Nadkomplet publicznoœci ogl¹da³ wielk¹ konfrontacjê: Gorzów – Jelenia Góra. Pocz¹tek meczu nie napawa³ optymizmem zgromadzonych na hali kibiców gospodarzy. To jeleniogórzanie mieli inicjatywê i na pocz¹tku drugiej po³owy prowadzili 3:1. Jednak zryw gorzowian by³

niesamowity i zdo³ali oni w ostatnich sekundach meczu doprowadziæ do remisu 3:3. O wywalczeniu tytu³u decydowa³y rzuty karne. Do wy³onienia zwyciêzcy potrzeba by³o a¿ dwunastu serii. Skuteczniejsi byli gospodarze i to w³aœnie im przypad³ w udziale z³oty medal. – Jest to dla nas du¿y sukces i wszyscy jesteœmy bardzo szczêœliwi. Tytu³ ten chcielibyœmy zadedykowaæ naszemu trenerowi Tadeuszowi Babijowi z okazji urodzin, które niedawno obchodzi³ – mówi³ po ostatnim gwizdku Krzysztof KuŸmiñczuk, kapitan zwyciêskiej dru¿yny. Najlepszym zawodnikiem uznano Macieja Sowiñskiego z PWSZ Kalisz, a najlepszym wœród bramkarzy zosta³ Tomasz Narkun z PWSZ Gorzów. Najcelniej w turnieju strzela³ £ukasz B¹k (KN Przemyœl) – autor 11 bramek. Wybrano równie¿ pierwsz¹ pi¹tkê imprezy, a w jej sk³ad weszli: Grzegorz Klimkiewicz (Kalisz), £ukasz Cichos (Konin), Sebastian Tylutki (Jelenia Góra), Krzysztof KuŸmiñczuk i Tomasz Narkun (obaj Gorzów). Tadeusz Babij, trener PWSZ Gorzów: – Poziom zespo³ów, które przyjecha³y na mistrzostwa, by³ bardzo zró¿nicowany. Jednak pierwsza ósemka to ju¿ dru¿yny bardzo wyrównane, z których ka¿da mog³a zagraæ w finale. Zwyciêstwo mojej dru¿yny w turnieju to nasz wspólny wielki sukces. Ka¿de kolejne zwyciêstwo przybli¿a³o nas do strefy medalowej, wygraliœmy wszystkie szeœæ meczy. W kolejnym roku potwierdziliœmy, ¿e jesteœmy najlepszymi pi³karzami wœród PWSZ i KN. Tomasz Narkun, PWSZ Gorzów: – Dru¿yna gra³a solidnie, konsekwentnie w obronie. Mieliœmy du¿o szczêœcia w koñcówce w finale, gdy wyrównaliœmy. Karne to wielka loteria, ale wygraliœmy tê loteriê. Jestem zaskoczony, ¿e uznano mnie najlepszym bramkarzem. Dobr¹ formê prezentowa³ równie¿ kolega z jeleniogórskiej bramki. Tekst Kamil Siałkowski Foto Marek Obremski, Gazeta Wyborcza

Klasyfikacja końcowa 1. PWSZ Gorzów Wlkp., 2. PWSZ Jelenia Góra, 3. PWSZ Konin, 4. PWSZ Kalisz, 5. KN £owicz, 6. PWSZ Leszno, 7. PWSZ Nowy S¹cz, 7. KN Przemyœl, 8. PWSZ Legnica, 9. PWSZ Krosno, 10. PWSZ Sulechów, 11. PWSZ Tarnów, 12. PWSZ Elbl¹g, 13. PWSZ Bia³a Podlaska, 14. PWSZ Przemyœl

kwiecień 2004 ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

MPSzW PWSZ i Kolegiów Nauczycielskich w Futsalu, Gorzów Wlkp., 30.03–01.04.2004

15


○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

Lublin

16

Wtorek. Dochodzi godzina 20.00. Zapada zmierzch. Jest coraz zimniej. Tymczasem pi³karska reprezentacja UMCS Lublin trenuje wytrwale... na klepisku usytuowanym tu¿ obok AOS-u.

py s¹ w naszym zasiêgu i bêdziemy na pewno z nimi walczyæ jak równy z równym.

Pokory nigdy za wiele Lubelscy pi³karze maj¹ na swoim koncie wiele sukcesów – w lidze miêdzyuczelnianej, w TKKF-ie, w rozgrywkach krajowych i turniejach zagranicznych. – Czujemy siê docenieni. Pasmo sukcesów zaczê³o siê w 1999 r. Wygraliœmy wiele imprez. Zd¹¿yliœmy do tego przyzwyczaiæ œrodowisko – mówi trener Bielecki. – Sport jest taki, ¿e niesie z sob¹ niespodzianki. My siê cieszymy, a jednoczeœnie znamy swoje miejsce w szyku. Nieraz doœwiadczaliœmy pora¿ek. Zdajemy sobie sprawê, ¿e nie zawsze bêdziemy wygrywali.

C

o chwilê pi³ka wypada poza boisko, przelatuje przez przyleg³y park i l¹duje na ruchliwej ulicy. Czasem trzeba po ni¹ pobiec, innym razem jakiœ przechodzieñ zlituje siê i przyniesie. Kiedy na dworze robi siê naprawdê ciemno – ktoœ zapala dwie mêtnie ¿arz¹ce siê latarnie. Ch³opcy mog¹ graæ dalej. Nie maj¹ do dyspozycji w³asnej pe³nowymiarowej hali, ani boiska. Trenuj¹ na zewn¹trz. Przez ca³y rok. Nawet przy niesprzyjaj¹cej aurze. Oczywiœcie korzystaj¹ te¿ z obiektów zamkniêtych – si³owni, tartanu czy sal gimnastycznych.

Monolit z klepiska

Doktorski team Oprócz sukcesów sportowych dru¿yna, a dok³adnie trener ma na swoim koncie osi¹gniêcie naukowe – doktorat. – Moje sukcesy s¹ ich i odwrotnie – mówi œwie¿o upieczony doktor Bielecki. – Ch³opcy nie mog¹ siê do tego przyzwyczaiæ. Niektórzy próbuj¹ siê do mnie zwracaæ: „panie doktorze”. Oczywiœcie nie chcia³bym, ¿eby tak by³o, tak ¿e tonujê ich zapêdy od razu. Chcia³bym, ¿eby by³a tradycyjna formu³a „panie trenerze”.

Latarnicy z Lublina

Warunki do treningu pi³karskiego nie s¹ najlepsze, ale za to atmosfera w dru¿ynie – fantastyczna. Nie ma gwiazd i gwiazdeczek. Wszyscy tworz¹ prawdziwy monolit. Uœmiechniêci, chêtni do wspó³pracy. – Atmosfera jest podstaw¹ naszych sukcesów. Ch³opcy pomagaj¹ sobie nawzajem zarówno na boisku, jak i poza nim. Jest zawsze weso³o, a jednoczeœnie wszyscy wiedz¹, ¿e czasami trzeba t¹ weso³oœæ odstawiæ na bok – komentuje trener Tomasz Bielecki. Efekty tego po raz kolejny znalaz³y odzwierciedlenie w sportowych wynikach.

– Na przestrzeni ostatnich lat poziom sportowy wzrós³ niewspó³miernie. Ponadto do niedawna by³o tak, ¿e zawodnicy, którzy mieli do wyboru studia i grê w pi³kê, czasami wybierali sport. Teraz jest tak, ¿e pi³ka no¿na jest na drugim miejscu. Zawodnicy, którzy graj¹ w klubach II, III-ligowych jednak przede wszystkim stawiaj¹ na studiowanie. Nale¿a³oby chyba zmieniæ coœ w formule MPSzW dotycz¹cej pi³ki no¿nej 11-osobowej. Ten regulamin, który obowi¹zuje, zmusza zespo³y do grania przez kilka dni po 1–2 mecze dziennie. Dru¿yny w zawodowej pi³ce no¿nej tak nie graj¹. Jest to niezgodne z jakimikolwiek regu³ami dotycz¹cymi fizjologii wysi³ku fizycznego cz³owieka.

Zuchy – nie piłkarze Pod koniec lutego br. zajêli V miejsce w Mistrzostwach Polski Szkó³ Wy¿szych Uniwersytetów w Chorzowie. Tam walczyli nie tylko z uniwersyteckimi dru¿ynami. Zmagali siê równie¿ z przeciwnoœciami losu. Zostali zakwaterowani w hotelu (pod³¹czonym do tej samej stacji transformatorowej co obiekty niep³ac¹cego za energiê Ruchu Chorzów), w którym przez dwie doby nie by³o pr¹du. Zostali zaopatrzeni w latarki, œwieczki. Poradzili sobie. Wspomnienia tych pamiêtnych chwil nawet dziœ wywo³uj¹ w dru¿ynie szczere uœmiechy.

Akademicka piłka nożna

Wakacje nie dla nich Kierunek Poznań Tydzieñ po wystêpach na Œl¹sku wygrali turniej w Kielnerowej i tym samym zakwalifikowali siê do ósemki najlepszych zespo³ów walcz¹cych w ALF-ie. Nie by³ to ich debiut w tych rozgrywkach. Wystêpowali ju¿ w trakcie inauguracyjnego sezonu. Jednak wtedy nie zdo³ali siê utrzymaæ. Maj¹ nadziejê, ¿e w przysz³ym sezonie bêdzie lepiej. – Poziom jest bardzo wysoki, ale czujê, ¿e nie stoimy na straconej pozycji. Nie poddamy siê. W ka¿dym meczu bêdziemy walczyli do koñca i bêdziemy siê starali osi¹gaæ jak najlepsze rezultaty. Niech nas nie lekcewa¿¹, bo postaramy siê o kilka niespodzianek – tak anonsuje lubelsk¹ dru¿ynê Tomasz Bielecki. Czuj¹ jedynie respekt przed UAM Poznañ. – Jest to zespó³, który pokaza³ innym ekipom, jak wygl¹da prawdziwy futsal. Wskazali kierunek, w którym trzeba pójœæ, aby nawi¹zaæ walkê z najlepszymi – mówi trener. Po chwili przezornie dodaje: – Nie chcia³bym jednak, ¿eby to zabrzmia³o tak, ¿e skazujemy siê na pora¿kê. Myœlê, ¿e to bêd¹ wyrównane spotkania. (...) Pozosta³e eki-

Zbli¿a siê koniec roku akademickiego. Jednak dla lubelskich pi³karzy nie jest to jednoznaczne ze zbli¿aj¹cymi siê wakacjami. W maju br. wyst¹pi¹ podczas miêdzynarodowego turnieju w Holandii. W lipcu wezm¹ udzia³ w Akademickich Mistrzostwach Europy w Pi³ce No¿nej we Wroc³awiu. Poza tym oczywiœcie trenuj¹ wytrwale, aby w przysz³ym roku godnie broniæ barw UMCS-u podczas wszystkich sportowych imprez akademickich. Powodzenia! Tekst i foto Katarzyna Rutkowska Dr Tomasz Bielecki – ur. 30.08.1965 r. w Lublinie; ¿onaty; ojciec Ani i £ukasza; absolwent AWF Warszawa; szkoleniowiec w Budowlanym Klubie Sportowym; od 1989 r. pracownik akademicki SWFiS UMCS; od 3 lat zastêpca kierownika SWFiS ds. dydaktycznych.

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ aps nr 4 (218)


Nie brakuje fantazji trójmiejskim dzia³aczom. Po raz pierwszy w historii zorganizowali Akademickie Mistrzostwa Pomorza w Futsalu... Kobiet! Na goœcinnych obiektach Akademii Morskiej najlepsze okaza³y siê gospodynie.

A one kopać chcą!

U

dzia³ w imprezie zapowiedzia³o wstêpnie 5 ekip, jednak d³ugie przygotowania i treningi nadw¹tli³y si³y dwóch zespo³ów. W ten sposób na starcie stanê³y dru¿yny Akademii Morskiej, Politechniki Gdañskiej oraz Wy¿szej Szko³y Turystyki i Hotelarstwa – relacjonuje Piotr Walczak, organizator zawodów. Jednoczeœnie wyjaœni³ nam, jak dosz³o do tego niecodziennego wydarzenia. – Pomys³ narodzi³ siê na szkoleniu trójmiejskich dzia³aczy w Cetniewie. Jak siê okaza³o, trafiliœmy w dziesi¹tkê – doda³ wyraŸnie zadowolony. – By³ to fantastyczny sposób na spêdzenie sobotniego popo³udnia. Po³¹czenie sportu, ruchu i dobrego klimatu bardzo nam siê spodoba³o. Mam nadziejê, ¿e ta idea bêdzie kontynuowana – powiedzia³a nam Izabela Chabrewicz, zawodniczka Akademii Morskiej.

Emocji na parkiecie nie brakowa³o, a o dobry humor zarówno zawodniczek, jak i zgromadzonych kibiców zadbali tak¿e panowie. Trójmiejscy dzia³acze rozegrali – oczywiœcie w damskim przebraniu – towarzyskie spotkanie ze zwyciêsk¹ dru¿yn¹. – Ciasne spódnice, spadaj¹ce na oczy peruki, lataj¹ce kapcie i urok przeciwniczek nie pozwoli³y skupiæ nam siê na grze – dodaje z uœmiechem Walczak. Dwa okaza³e puchary, w tym jeden przechodni, zgarnê³y zawodniczki Akademii Morskiej, które solidnie przygotowa³y siê do imprezy. – Szkielet dru¿yny to zawodniczki sekcji koszykówki. Na ka¿dym treningu gra³yœmy po kilkanaœcie minut w³aœnie w pi³kê no¿n¹ na sali – doda³a Iza, prezes KU AZS AM oraz cz³onek Zarz¹du G³ównego AZS.

Na drugim miejscu znalaz³y siê studentki Politechniki Gdañskiej, a trzecie zajê³y dzielnie walcz¹ce dziewczêta z Wy¿szej Szko³y Turystyki i Hotelarstwa. – Jednak nie wynik by³ tu wa¿ny. Okaza³o siê, ¿e jesteœmy w stanie zrealizowaæ nawet najbardziej szalone pomys³y, w realizacje których niewiele osób wierzy³o. My ¿a³ujemy, ¿e z powodu innych zobowi¹zañ nasza dru¿yna dzia³aczy nie mog³a wyst¹piæ w najsilniejszym sk³adzie. Jednak zapewniam rywalki, ¿e podczas nastêpnej imprezy bêdziemy ju¿ w komplecie – doda³ Piotr Walczak. Tomasz Aftański Foto Piotr Walczak

Bezkonkurencyjny Stefanowicz Barbara Twardochleb i Krzysztof Stefanowicz tryumfowali w V Biegu o Puchar Rektora Uniwersytetu Wroc³awskiego.

O

boje obronili tym samym tytu³y wywalczone przed rokiem. Pierwsze na trasê ruszy³y panie, które mia³y do pokonania 2 km w pobli¿u Wydzia³u Nauk Spo³ecznych Uniwersytetu Wroc³awskiego usytuowanego przy ul. Kosza-

rowej. Na czo³o od pierwszych metrów wysunê³y siê trzy zawodniczki, które zajê³y póŸniej pierwsze pozycje. Na drugim okr¹¿eniu pozosta³a dwójka: Barbara Twardochleb i Agnieszka Fulbiszewska. Po emocjonuj¹cym finiszu lepsza okaza³a siê zawodniczka Akademii Ekonomicznej i powtórzy³a tym samym wynik sprzed roku. Wœród panów biegn¹cych na dystansie 4 km d³ugi czas prowadzi³a grupka szeœciu zawodników. Na ostatnim okr¹¿eniu Krzysztof Stefanowicz odskoczy³ od rywali i pewnie wygra³, uzyskuj¹c czas 11:15 min. By³o to ju¿ jego czwarte zwyciêstwo w piêciu edycjach zawodów! Za jego plecami finiszowali: Dariusz Krajewski i Adam Dembiñski. Co ciekawe, wszy-

scy s¹ zawodnikami jednego klubu: AZS AWF Wroc³aw. Puchary, dyplomy i nagrody dla najlepszych wrêczali przedstawiciele wroc³awskich uczelni oraz Mieczys³aw £opatka, znakomity przed laty koszykarz i olimpijczyk. Wszystkim uczestnikom dziêkowa³ organizator Tomasz Herman: – Pogoda nam dzisiaj dopisa³a i cieszê siê, ¿e wystartowali równie¿ tacy zawodnicy, którzy biegaj¹ dla przyjemnoœci. GO Wyniki Kobiety: 1. B. Twardochleb (AZS AE Wroc³aw), 2. A. Fulbiszewska, 3. S. Ejdys (obie AZS AWF Wroc³aw) Mê¿czyŸni: 1. K. Stefanowicz, 2. D. Krajewski, 3. A. Dembiñski (wszyscy AZS AWF Wroc³aw)

kwiecień 2004 ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

Gdañsk / Wroc³aw

17


○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

Bydgoszcz / Kraków

18

Akademia Bydgoska obroniła tytuł 18 marca br. odby³y siê Akademickie Mistrzostwa Woj. Kujawsko-Pomorskiego w P³ywaniu. Imprezê zorganizowa³a Wy¿sza Pomorska Szko³a Turystyki i Hotelarstwa z Bydgoszczy przy wspó³udziale Akademii Bydgoskiej, na której to obiektach rozegrano zawody.

O

bok gospodarzy udzia³ w zawodach wziê³y tak¿e Akademia Techniczno-Rolnicza i Akademia Medyczna oraz toruñska ekipa UMK. Tytu³ów sprzed roku, zarówno wœród kobiet jak i mê¿czyzn, bronili p³ywacy AB. Jednak zawodnicy ATR-u i AM szykowali siê do detronizacji faworytów. Mocn¹ ekipê przygotowa³a tak¿e WPSTiH, która chcia³a, jak to okreœli³ jej opiekun Maciej Mackiewicz, zamieszaæ na podium. Punktualnie o 16.00 uroczystego otwarcia zawodów dokona³ by³y rekordzista œwiata w trójskoku, a obecnie wiceprezes Zarz¹du Œrodowiska AZS, Micha³ Joachimowski. Zawody pocz¹tkowo przebiega³y w doœæ niemrawym tempie, jednak z czasem rywalizacja nabiera³a coraz wiêkszego rozmachu. Rozpoczê³o siê nerwowe liczenie punktów, a trenerzy wszystkich ekip po ka¿dej konkurencji z nadziej¹ zerkali na tablicê wyników. Jak to zwykle bywa najwiêksze emocje wzbudzi³y biegi sztafet. Szczególnie dramatyczna by³a rywalizacja na dystansie 4 × 50 m stylem zmiennym mê¿czyzn, gdzie u³amki sekund zadecydowa³y o zwyciêstwie dru¿yny WPSTiH nad ekip¹ AB. Gor¹ca atmosfera udzieli³a siê tak¿e kibicom, którzy ostatnie metry p³ywaków obserwowali ju¿ na stoj¹co.

W klasyfikacji generalnej kobiet i mê¿czyzn ponownie najlepsza okaza³a siê Akademia Bydgoska. Choæ trzeba przyznaæ, ¿e rywale ³atwo zwyciêstwa nie odpuœcili, ca³y czas depcz¹c faworytom po piêtach. Po zawodach trener zwyciêskiej ekipy Aleksandra Sendor powiedzia³a: – By³y to nasze pierwsze powa¿ne zawody w tym sezonie. Jestem zadowolona, mimo ¿e nie pada³y rekordowe wyniki, ale by³y zbli¿one do rekordów ¿yciowych. Rezultat koñcowy mówi sam za siebie, zadowoleni s¹ zarówno zawodnicy, jak i trenerzy, niczego wiêcej nam do szczêœcia nie trzeba. To by³ du¿y sprawdzian przed MPSzW, ale przed nami jeszcze miesi¹c treningów. Poziom tych zawodów by³ zró¿nicowany. Jak zawsze u studentów s¹ wyniki naprawdê œwietne, s¹ i trochê gorsze, ale chyba najwa¿niejsze jest to, ¿e studenci p³ywaj¹ i ¿e jest ich coraz wiêcej. Paweł Kowalski Wyniki 100 m st. dow. Ewa Masternak – UMK Konrad Dolecki – UMK 100 m st. klas. Marika Boñkowska – AB Karol Juhnke – UMK

1:04,38 0:58,01 1:38,45 1:11,70

Bieg Nadwiślański 25 kwietnia 1925 roku z inicjatywy dzia³aczy i trenerów lekkoatletyki AZS Kraków po raz pierwszy zosta³ zorganizowany Nadwiœlañski Bieg na Prze³aj.

T

rasa przebiega³a wzd³u¿ prawego brzegu Wis³y z met¹ na wysokoœci obecnego mostu Dêbnickiego. To ju¿ 79 lat tradycji i 49 edycji Biegu, który na trwa³e wpisa³ siê w pejza¿ Krakowa. Do 1939 roku odby³o siê 10 edycji. W 1958 roku reaktywowano Bieg Nadwiœlañski i do 1995 roku odby³o siê kolejnych 37 imprez. W 1963 zmianie uleg³a lokalizacja, zawody przeniesiono na B³onia Krakowski, i tak by³o do 1995 roku. W dotychczasowych Biegach startowa³o wielu znakomitych zawodników, m.in.: Jerzy Chromik, Stanis³aw O¿óg, Edward Stawiarz, Henryk Szordykowski. W roku 2003 z inicjatywy dzia³aczy KS AZS AWF Kraków i KO-

ZLA zawody przeniesiono na obiekty AWF. W tym roku KS AZS AWF przy wspó³udziale AZS Kraków i KOZLA zorganizowa³ Bieg na 4 dystansach: n 1000 m kobiet o Puchar Prezesa AZS AWF Kraków dr. Andrzeja Mleczki, n 2000 m kobiet o Puchar Rektora AWF prof. Mariana Bukowca, n 2000 m mê¿czyzn o Puchar Prezesa KOZLA mgr. Romana Ko³odzieja, n 4000 m o Puchar Prezydenta m. Krakowa prof. Jacka Majchrowskiego. W ramach Biegu Nadwiœlañskiego na ww. dystansach rozegrano: Ma³opolskie Otwarte Mistrzostwa Akademickie w Biegach Prze³ajowych o Puchary Prezesa AZS Kraków prof. Jana Ku-

50 m st. mot. Monika D³utkowska – AM 0:32,99 £ukasz Malicki – WPSTiH 0:28,11 100 m st. grzb. Joanna Z³onkiewicz – WPSTiH 1:20,13 Andrzej Marchewka – UMK 1:09,86 100 m st. zm. Ewa Masternak – UMK 1:12,05 Sebastian Jordan – WPSTiH 1:02,79 50 m st. dow. Dorota Szuniewicz – AM 0:29,96 Konrad Dolecki – UMK 0:25,17 50 m st. klas. Magdalena Bolewska – UMK 0:37,69 Sebastian Jordan – WPSTiH 0:31,95 50 m st. grzbiet. Anna Borowicz – AM 0:35,80 Andrzej Marchewka – UMK 0:33,41 Sztafeta 4 × 50 m st. dow. K AM 2:45,15 M UMK 1:45,58 Sztafeta 4 × 50 st. zm. K UMK 2:27,54 M WPSTiH 2:03,73 KLASYFIKACJA DRU¯YNOWA Kobiety 1. Akademia Bydgoska 130 pkt 2. Akademia Medyczna 125 3. Uniwersytet Miko³aja Kopernika 93 4. Akademia Techniczno-Rolnicza 88 5. WPSTiH 82 Mê¿czyŸni 1. Akademia Bydgoska 142 2. Akademia Techniczno-Rolnicza 131 3. Uniwersytet Miko³aja Kopernika 109 4. WPSTiH 87 5. Akademia Medyczna 14

siñskiego. W zawodach startowa³o blisko 200 studentów i zawodników ma³opolskich klubów. Bieg by³ zaliczany równie¿ do krakowskiej ma³opolskiej Ligi Miêdzyuczelnianej. Jacek Majka Wyniki 49 Biegu Nadwiślańskiego: 1000 m kobiet 1. Anna Hazior – Politechnika Krakowska/ /Cracovia 2. Barbara Gruca – AWF/KS AZS AWF Kraków 3. Marta Kurdziel – CM UJ 2000 m kobiet 1. Katarzyna Broniatowska – Cracovia 2. Agnieszka Stafa – AWF/KS AZS AWF Kraków 3. Katarzyna Batorska – Politechnika/Cracovia 2000 m mê¿czyzn 1. Jakub Ba³aziñski – WSZ Hum.-Filozoficzna/Cracovia 2. £ukasz Matusiewicz – UJ 3. Grzegorz Dela – AZS AWF Kraków 4000 m mê¿czyzn 1. Kamil Murzyn – Cracovia 2. Rafa³ Snochowski – AGH/Wawel 3. Andrzej Lachowski – AZS AWF Kraków

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ aps nr 4 (218)


II Akademickie Mistrzostwa Woj. Lubuskiego w Futsalu – Gorzów Wlkp. – 26.03.2004 r .

Drżyjcie rywale!

Trwa panowanie gorzowskiej PWSZ w studenckim futsalu w woj. lubuskim.

W

turnieju rozgrywanym na hali PWSZ w Gorzowie wyst¹pi³o 6 ekip. Rozlosowano dwie sk³adaj¹ce siê z 3 dru¿yn grupy. W pierwszej z nich gospodarze nie mieli sobie równych, odnosz¹c dwa zwyciêstwa: 6:0 z Wy¿sz¹ Szko³¹ Biznesu i 2:0 z sulechowskim PWSZ. W drugiej grupie najlepszy okaza³ siê zielonogórski Uniwersytet. W bezpoœrednim meczu o pierwsze miejsce jedynie zremisowa³ z Zamiejscowym Wydzia³em Kultury Fizycznej

(dawniej IKF Gorzów – filia AWF Poznañ) 4:4, ale wy¿sze zwyciêstwo z WISZ Gorzów zadecydowa³o o tym, ¿e to w³aœnie goœcie z Zielonej Góry mogli zagraæ w finale turnieju. Mecze decyduj¹ce o podziale miejsc zosta³y rozegrane w sesji popo³udniowej. Jako pierwsze na parkiet wysz³y dwie gorzowskie dru¿yny (walka o 5 miejsce): WISZ i WSB. Wygrali ci pierwsi 6:3, a ojcem zwyciêstwa by³ Patryk Rzepecki, który zosta³ te¿ królem strzelców imprezy. W kolejnej ods³onie 3 miejsce zapewnili sobie pi³karze – studenci z ZWKF, wygrywaj¹c z PWSZ Sulechów wysoko, bo a¿ 7:3. Ostatnie spotkanie zawodów to popisowa gra zawodników PWSZ Gorzów, którzy postaw¹ w tym turnieju potwierdzili doskona³e przygotowanie do MPSzW. Ich zwyciêstwo z Uniwersytetem Zielonogórskim (3:1) ani przez chwilê nie by³o zagro¿one. Goœcie zdobyli honorow¹ bramkê dopiero w ostatniej minucie gry, kiedy gorzowianie grali ju¿ na du¿ym „luzie”. Tekst Kamil Siałkowski, Foto Marek Obremski, Gazeta Wyborcza

Zabrakło rutyny II-ligowi siatkarze Uniwersytetu Zielonogórskiego zakoñczyli sezon. W grupie pó³nocno-zachodniej spotka³y siê dwie akademickie dru¿yny: Politechnika Poznañ i AZS Gwardia Gubin Zielona Góra.

G

dyby na AMP-ie w Olsztynie ktoœ powiedzia³, ¿e siatkarze Politechniki Poznañ przez ca³¹ rundê zasadnicz¹ bêd¹ liderowali w tej grupie, nie uwierzy³abym. Tymczasem podopieczni trenera Marka Jankowiaka, po nieudanych wystêpach w Olsztynie, zaskoczyli wszystkich w sezonie zasadniczym. Dru¿ynê wzmocni³o dwóch doœwiadczonych zawodników – Damian Lisiecki i Tomasz Soko³owski, którzy wiedli prym i w decyduj¹cych momentach skutecznie wspomagali grê. Do zwyciêstwa i awansu do serii B I ligi zabrak³o niewiele – ostatniego play-offu. W pierwszej rundzie play-off poznaniacy po piêciomeczowej przeprawie z akademika-

mi z Zielonej Góry awansowali do œcis³ego fina³u. Tutaj zaczê³y siê problemy. Po drugiej stronie siatki stanê³a druga lubuska dru¿yna – MOW Orze³ Miêdzyrzecz, która po trzynastoletniej grze w II lidze nie pozwoli³a odebraæ sobie szansy na awans. Poznaniacy nie potrafili znaleŸæ recepty na grê podopiecznych Niko³aja Mariaskina i w drugiej rundzie play-off nie wygrali ¿adnego meczu, koñcz¹c rozgrywki na drugiej pozycji w lidze. Tu¿ za nimi w tabeli uplasowali siê siatkarze AZS-u Gwardii Gubin Zielona Góra. Zesz³oroczni wiceliderzy w tym sezonie mocno odm³odzili sk³ad, co spowodowa³o chwilowy spadek formy na pocz¹tku sezonu. – Pocz¹tki by³y trudne. Zanim wszyscy siê zgrali, musieliœmy przegraæ kilka spotkañ. Teraz ju¿ jest dobrze i mam nadziejê, ze w przysz³ym sezonie bêdziemy w stanie powalczyæ o najwy¿sze trofeum – mówi³ po ostatnim spotkaniu Pawe³ Serewis, jeden z czo³owych zawodników AZS-u. Trener Tomasz Paluch, mimo ogólnie pozytywnej oceny sezonu, zawiedziony jest koñcowym wynikiem, gdy¿ gra w finale by³a blisko: – ¯a³ujemy tego, ¿e nie graliœmy w wielkim finale z Miêdzyrzeczem, gdy¿ by³aby to nie lada atrakcja zarówno dla nas, jak i dla naszych kibiców. Teraz pozostaje nam tylko przygotowywaæ siê do nastêpnego sezonu, szykowaæ formê, aby za rok znaleŸæ siê na

Klasyfikacja końcowa 1. PWSZ Gorzów, 2. Uniwersytet Zielonogórski, 3. ZWKF Gorzów, 4. PWSZ Sulechów, 5. WISZ Gorzów, 6. WSB Gorzów

szczycie. Teraz mamy czas, by przeanalizowaæ i poprawiæ wszystkie b³êdy – mówi³ Tomasz Paluch po zakoñczonych play-offach. Podsumowuj¹c ca³oroczn¹ pracê trener podkreœla, ¿e najwa¿niejsze by³o ogranie m³odego zespo³u: – Nabraliœmy du¿o doœwiadczenia graj¹c w play-offie z Poznaniem i mam nadziejê, ¿e zaprocentuje to w przysz³ym sezonie. ¯a³ujê tylko, ¿e zabrak³o nam rutyny, by wygraæ pi¹ty mecz, natomiast wierzê, ¿e ci m³odzi ch³opcy z tegorocznym doœwiadczeniem w przysz³ym roku powinni sobie radziæ. Jedyn¹ obaw¹ Tomasza Palucha s¹ zawodnicy, którzy w tym roku koñcz¹ studia. Mimo grupy m³odych siatkarzy, którzy nabieraj¹ II-ligowego doœwiadczenia (w barwach dru¿yny w tym sezonie prezentowa³o siê trzech juniorów – przyp. red.) nie da siê ukryæ, ¿e najwa¿niejsz¹ rolê odgrywali zawodnicy z kilkuletnim sta¿em w AZS-ie. – Bêdziemy rozmawiaæ z ka¿dym z zawodników, co planuj¹ zrobiæ? Chcemy, ¿eby ten sk³ad zosta³ w takim personalnym ustawieniu, jakie by³o do tej pory, mo¿e wzmocnimy siê jeszcze jednym lub dwoma zawodnikami. No i zobaczymy, wszystko zale¿y od finansów i mo¿liwoœci. Jakie mo¿liwoœci bêdziemy mieli, tak ten zespó³ bêdzie wygl¹da³. Sezon zakoñczony, ale zawodnicy i trenerzy nie myœl¹ jeszcze o odpoczynku. Teraz czas, by przygotowaæ siê do MPSzW. – Nastroje s¹ dobre. Wydaje mi siê, ¿e wszyscy ch³opcy wiedz¹, ¿e jedziemy tam walczyæ i zaj¹æ jak najlepsze miejsce. Jest to dla nasz szansa, by wypromowaæ Uniwersytet Zielonogórski i pokazaæ siê z jak najlepszej strony. Dla zielonogórzan bêdzie to debiut w tym typie MPSzW. Agata Adamczyk

kwiecień 2004 ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

Gorzów Wlkp. / Zielona Góra

19


Mariusz Pawelski, ur. 08.01.1980 r., student IV roku Akademii Podlaskiej w Siedlcach, w latach 2001–2003 skarbnik KU AZS przy Akademii Podlaskiej w Siedlcach, a od czerwca 2003 r. prezes tego klubu. W AZS – od 2000 r. W zwi¹zku z rozbudow¹ obiektu sportowego na swojej uczelni chcia³by organizowaæ coraz wiêcej imprez sportowych, które rozs³awi³yby imiê uczelni, a równie¿ samego AZS-u. Zainteresowania: sporty dru¿ynowe, a przede wszystkim pi³ka no¿na. Ryszard

Malec, ur. 18.05.1954 r., dyrektor KS AZS Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdañsku. W AZS jest od 1975 r. Jako dyrektor Klubu marzy o tym, by sportowe gry zespo³owe powróci³y na „w³aœciwe im miejsce” w strukturze AZS. Zainteresowania: wêdkarstwo. Odznaczenia: Br¹zowy Krzy¿ Zas³ugi, Srebrna Odznaka „Zas³u¿ony Dzia³acz Kultury Fizycznej”, Odznaczenie PZ Sport. Katarzyna Jackowska ur. 27.07.1979 r., absolwentka pedagogiki Akademii Podlaskiej w Siedlcach (spec. kszta³cenie zintegrowane). W latach 2001– –2003 prezes KU AZS przy Akademii Podlaskiej w Siedlcach. Obecnie instruktor fitness w Miejskim Oœrodku Kultury w Siedlcach. W AZS od 1999 r. Chcia³aby w dalszym ci¹gu budziæ zainteresowanie sportem wœród studentów. W przysz³oœci planuje poszerzaæ swoje kwalifikacje jako instruktor fitness i nadal pracowaæ w tym zawodzie, by ludzie uprawiaj¹cy ten rodzaj rekreacji – mieli radoœæ i satysfakcjê.

Tomasz Mikołajko ur. 12.02.1981 r., student IV roku Akademii Ekonomicznej w Krakowie, prezes KU AZS AE w Krakowie, obecnie tak¿e wiceprezes AZS Kraków ds. promocji. Z³oty i br¹zowy medalista w biegu na 100 m w mistrzostwach by³ego województwa bielskiego. Zdoby³ równie¿ br¹zowy medal w biegach sprinterskich na 100 i 200 m podczas AMP i MPSzW w LA Wroc³aw w V typie uczelni. Jako prezes chcia³by podnosiæ atrakcyjnoœæ AZS przez upowszechnianie jej wszelkich form. Planuje kontynuowaæ organizacjê imprez sportowo-integracyjnych, w których by³by jeszcze wiêkszy udzia³ studentów. Zainteresowanie: muzyka, sport, pi³ka no¿na.

Śladami Pomników Naczelnika po raz XXVIII

J

ak co roku i tym razem Naczelnik Tadeusz Koœciuszko nie zawiód³ krakowian i niemal w samo po³udnie 24 marca br. po raz kolejny zapewni³ mieszkañców, ¿e bêdzie walczy³ o niepodleg³oœæ Polski. Tym razem wraz z Naczelnikiem na krakowski Rynek przybyli kosynierzy spod Rac³awic, a z nimi armata, która nawet wypali³a po przemówieniu Wodza. Od 28 lat Politechnika Krakowska, której Tadeusz Koœciuszko jest patronem, organizuje w tym dniu Uliczny Bieg Sztafetowy Œladem Pomników Pamiêci Tadeusza Koœciuszki. W tym roku w imprezie wziê³y udzia³ 22 sztafety ¿eñskie i 28 mêskich, w tym sztafeta z Uniwersytetu w Kijowie. Kluczem do zwyciêstwa w tym biegu jest zawsze dobra taktyka, bo zmiany s¹ bardzo mêcz¹ce. Od 1998 r. równie¿ panie dosta³y mo¿liwoœæ wystartowania w biegu, jednak na dystansie du¿o krótszym, bo 4 × po jednym okr¹¿eniu Rynku. Nie jest prost¹ spraw¹ wygraæ ten bieg, bo jest w regulaminie zapis, i¿ zwyciêzc¹ mo¿e siê okazaæ zawodnik dopiero wtedy, gdy ca³a sztafeta dobiegnie do mety biegu. Kiedy zawodnicy przygotowywali siê do startu, z nieba zacz¹³ padaæ ca³kiem mocny deszcz. Nie przeszkadza³o to najlepszym, którzy nawet mówili po biegu, ¿e woleli biec w deszczu ze wzglêdu na mniejsze mêczenie organizmu. Na ca³ej d³ugoœci ul. Floriañskiej prowadzi³ zawodnik Uniwersytetu Rzeszowskiego – Mariusz Pêkala, za którym jak cieñ pod¹¿a³ Rafa³ Snochowski z pierwszej sztafety AGH. Na finiszowych metrach to w³aœnie ten drugi okaza³ siê minimalnie szybszy i tym samym od wygrania Biegu Memoria³owego dzieli³ go ju¿ tylko fakt dotarcia do mety na Kopcu Koœciuszki sztafety AGH I. Koledzy nie zawiedli Rafa³a i biegacz klubu Wawel Elite Cafe Kraków móg³ siê cieszyæ z wygranej. Bieg kobiet bez niespodzianek, bo maj¹ce od kilku lat monopol na jego wygrywanie biegaczki AWF Kraków i tym razem okaza³y siê najlepsze. Tymczasem na trasie trwa³a pasjonuj¹ca walka o zwyciêstwo w biegu g³ównym. Najlepsz¹ wytrzyma³oœæ i taktykê zaprezentowali zawodnicy Uniwersytetu Rzeszowskiego, którzy tym samym powetowali sobie pora¿kê Mariusza Pêkali w biegu memoria³owym wygrywaj¹c g³ówne zawody. Tu¿ za nimi na metê po³o¿on¹ w najwy¿szym punkcie Krakowa dotar³a sztafeta Akademii Bydgoskiej I, a trzecie miejsce zajêli biegacze Politechniki Poznañskiej.

Foto Jan Zych

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

20

Tw a r z e A Z S

Po biegu uczestnicy spotkali siê w hali Politechniki na wrêczeniu nagród. Dla zwyciêzców biegu g³ównego ogromny puchar ufundowa³ JM Rektor PK prof. dr hab. in¿. Marcin Chrzanowski i to w³aœnie z jego r¹k biegacze Uniwersytetu Rzeszowskiego go odebrali.

Po biegu powiedzieli: Keneath Fairfax (Konsul Generalny USA w Krakowie): – Tadeusz Koœciuszko to wielki bohater w Ameryce. Wszyscy o nim wiedz¹, i o Pu³askim. Koœciuszko jest teraz bohaterem nie tylko w Polsce i Ameryce, ale we Francji, Anglii i innych krajach. Nie wiem dok³adnie, czy dziœ obchodzone s¹ uroczystoœci na czeœæ Koœciuszki, ale jest parada w Nowym Yorku upamiêtniaj¹ca jego osobê. Aleksander Szeremiet (Narodowy Uniwersytet Pedagogiczny im. Dragomanowa w Kijowie): – Przyjechaliœmy na zaproszenie Akademii Pedagogicznej z okazji 50-lecia SWFiS i oprócz biegu z polskimi studentami gramy w koszykówkê i p³ywamy. Biega³em pierwszy raz po chorobie i organizm szybko siê zmêczy³. Rafa³ Snochowski (zwyciêzca Biegu Memoria³owego im. Piotra Je¿a): – Dla mnie to by³o takie przetarcie przed nowym sezonem. Ostatnie biegi trwa³y po 15–20 min, dzisiejszy 3, wiêc cieszê siê, ¿e uda³o siê wygraæ. By³ to specyficzny bieg, bo na du¿ej prêdkoœci i w grê nie wchodzi³a tylko wytrzyma³oœæ. Tutaj o przemêczenie organizmu jest du¿o ³atwiej. Bardzo szybko by³o na Floriañskiej, na zbiegu, gdzie biegliœmy z koleg¹ z Rzeszowa, na Rynku ja utrzyma³em prêdkoœæ, a on troszkê zwolni³ i uda³o siê wygraæ. Mój plan by³ taki, ¿eby trzymaæ siê jak najd³u¿ej za czo³ówk¹, a na finiszu, jak zdrowie pozwoli – powalczyæ o zwyciêstwo. ¯eñska sztafeta AWF Kraków: – Mia³yœmy dzisiaj najlepsz¹ sztafetê. Wszystkie dziewczyny trenuj¹ biegi. Uczelnia sportowa nie mog³a przegraæ! Przed ostatni¹ zmian¹ mia³yœmy przewagê 100 metrów nad reszt¹ dziewczyn, wiêc bieg³o siê ju¿ ³atwiej i trzeba to by³o tylko utrzymaæ. Uda³o siê. Co roku sk³ad siê zmienia, ale mo¿na powiedzieæ, ¿e mamy „patent” na wygrywanie tego biegu. Piotr Tokarski Wyniki: Bieg Koœciuszkowski 1. Uniwersytet Rzeszowski: Mariusz Pêkala, Edward Sudo³, Krzysztof Kuleta, Jakub Wurkat, Piotr Kowal 2. Akademia Bydgoska I: Micha³ Jakubiak, Mariusz G¹siorek, Rafa³ Jagusik, Marek Jaroszewski, Robert Stêpniak 3. Politechnika Poznañska: Daniel Angielczyk, Micha³ Ko³aciñski, Kornel szabel, Mariusz Ko³aciñski, Rafa³ Jarka. Bieg sztafetowy kobiet 1. AWF I: Barbara Gruca, Agnieszka Staffa, Marcela Nowakowska, Anna Podoba 2. Cracovia: Julia Szymura, Anna Klimczok, Katarzyna Kaszowska, Katarzyna Broniatowska 3. MKS-MOSM Bytom: Roksana Matuszewska, Dagna Sztykiel, Anna Wlê¿ek, Magdalena Cisek

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ aps nr 4 (218)


Witryna książek sportowych Wacław Sonelski, Krzysztof Sas-Nowosielski WSPINACZKA SPORTOWA – ZAGADNIENIA WYBRANE Format B5, objętość 234 s. Podrêcznik dotyczy zagadnieñ z dziedziny wspinaczki sportowej. Poszczególne rozdzia³y prezentuj¹ podstawow¹ wiedzê o wspinaniu i technice asekuracji, omówienie techniki ruchu, zasady optymalnego od¿ywiania i treningu oraz przepisy dotycz¹ce organizacji i prowadzenia zawodów wspinaczkowych. Ksi¹¿ka ta mo¿e byæ przydatna: studentom AWF, instruktorom wspinaczki halowej i plenerowej, nauczycielom prowadz¹cym zajêcia w szko³ach i klubach, wspinaczom oraz mi³oœnikom tego sportu, tym bardziej ¿e na polskim rynku wydawniczym nie ma ich wiele. Adam Zając, Zbigniew Waśkiewicz DIETETYCZNO-TRENINGOWE WSPOMAGANIE ZDROWIA I SPRAWNOŚCI FIZYCZNEJ Format B5, objętość 250 s. Ksi¹¿ka prezentuje gotowe zestawy zachowañ treningowo-¿ywieniowych, które pomóc maj¹ w utrzymaniu proporcjonalnej sylwetki do wzrostu masy cia³a. W ksi¹¿ce przeplata siê kompleksowo obraz profilaktyki zdrowotnej, gdzie poza metodycznymi, biologicznymi i pedagogicznymi uwarunkowaniami aktywnoœci ruchowej zwrócono znaczn¹ uwagê na poszczególne sk³adniki naszego od¿ywiania. Omówiono energetyczn¹ wartoœæ wêglowodanów, t³uszczów i bia³ek oraz rolê wody, mikroelementów i witamin w organizmie. Autorzy podaj¹ podstawowe zasady ¿ywieniowe, które maj¹ dope³niæ obraz cz³owieka zdolnego podo³aæ wyzwaniom stawianym przez wspó³czesn¹ cywilizacjê. Dorota Olex-Mierzejewska FITNESS Format B5, objętość 220 s. Niniejszy podrêcznik stanowi zwarte kompendium wiedzy teoretycznej i praktycznej dotycz¹cej prowadzenia wszelkich typów zajêæ fitness, z szerszym omówieniem najpopularniejszych obecnie modu³ów. Zebrane s¹ w nim wszystkie elementarne informacje i zasady metodyczne uniwersalne dla ka¿dego rodzaju zajêæ grupowych fitness. Podrêcznik pomo¿e nie tylko w opanowaniu umiejêtnoœci prowadzenia pojedynczych lekcji, ale równie¿ w ustalaniu ca³ych programów treningowych dla osób w ró¿nym wieku i o ró¿nym poziomie sprawnoœci fizycznej i zdrowia. Ksi¹¿ka jest praktycznym poradnikiem dotycz¹cym zasad instrukta¿u fitness, a instruktorom aktywnym zawodowo pomo¿e usystematyzowaæ posiadan¹ wiedzê i j¹ utrwaliæ. Albert Łarionow, P. Wirolajnen, N. Semenow NARCIARSTWO BIEGOWE. TECHNIKA KROKÓW NARCIARSKICH I METODYKA ICH NAUCZANIA Format B5, objętość 90 s. Narciarstwo biegowe jest jednym z najbardziej popularnych sportów zimowych na œwiecie. Dla milionów ludzi jest œrodkiem do zachowania zdrowia i zdolnoœci do pracy. Technika klasyczna narciarstwa biegowego by³a przez wiele lat podstawowym i jedynym sposobem pokonywania przestrzeni. Z czasem pojawi³ siê nowy krok – ³y¿wowy, który jest szybszy, a w innych aspektach przewy¿sza tradycyjny sposób przemieszczania siê na nartach. Decyzj¹ FIS na zawodach narciarstwa biegowego na równych prawach dopuszczono dwa sposoby poruszania siê na nartach. O obu tych technikach, jak równie¿ o metodyce nauczania kroków narciarskich traktuje prezentowany podrêcznik. Zaprezentowane publikacje pochodz¹ z Wydawnictwa Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach ul. Miko³owska 72A, 40-060 Katowice, tel. (032) 207 51 00

Turniej w rotundzie

B

ezapelacyjnym zwyciêstwem Klubu Uczelnianego AZS Akademii Œwiêtokrzyskiej w Kielcach zakoñczy³ siê zorganizowany we Lwowie turniej pi³ki rêcznej. Zawody rozgrywano w hali sportowej zlokalizowanej w pawilonie wybudowanym w 1894 r. z okazji wielkiej wystawy krajowej. To tutaj w³aœnie po raz pierwszy pokazano publicznie namalowan¹ przez Wojciecha Kossaka i Jana Stykê „Panoramê Rac³awick¹”! Dzisiaj dawn¹ rotundê gruntownie przebudowano, na zapleczu zlokalizowano szatnie, a na trzeciej kondygnacji wylano stropy. Na tej wysokoœci mieszcz¹ siê teraz boiska do gry w pi³kê rêczn¹, koszykówkê i siatkówkê. W dawnym pa³acu sztuki eksponowano przed wojn¹ prawie czterysta p³ócien Matejki, a gdy we Lwowie urz¹dzano s³ynne Targi Wschodnie – mieœci³a siê tu prezentacja polskiego przemys³u w³ókienniczego. Z czasem administracja Politechniki Lwowskiej urz¹dzi³a tu rekreacyjn¹ kryt¹ p³ywalniê….. W inauguracyjnym spotkaniu kielczanie bez trudu pokonali akademików z Pañstwowego Uniwersytetu Pedagogicznego im. Fedkowicza z Czerniowców 37:23. Dzieñ póŸniej stoczyli zaciêty i dramatyczny zarazem pojedynek ze studentami lwowskiej Akademii Wychowania Fizycznego. Przez ca³y mecz ¿adna z dru¿yn nie zyska³a wyraŸnej przewagi, spotkanie toczy³o siê bramka za bramkê, a kielczanie poza siódemk¹ rywali musieli jeszcze pokonaæ wyraŸnie drukuj¹cy spotkanie duet miejscowych arbitrów. Sêdziowie gwizdali bez opamiêtania, na ³awkê kar odsy³ali praktycznie ca³¹ graj¹c¹ w polu dru¿ynê. Ukraiñcom zaliczyli 3 nieprawid³owo zdobyte bramki, a Polakom w rewan¿u nie uznaj¹c czterech. O dramaturgii meczu najlepiej œwiadczy fakt, ¿e jeden z najlepiej spisuj¹cych siê w ca³ym turnieju zawodników w kieleckiej ekipie – Bartek Kutwin, decyduj¹c¹, zwyciêsk¹ bramkê rzuci³ w ostatnich piêciu sekundach dramatycznego pojedynku. Ostatecznie Akademia Œwiêtokrzyska pokona³a studentów AWF Lwów 23:22. Koñcowy mecz turnieju by³by pewnie spotkaniem bez historii, gdyby nie wzmocnienia, jakich dokonali gospodarze. W teamie Politechniki Lwowskiej pojawili siê bowiem trzej zawodnicy I-ligowej ekipy wojskowego klubu SKA Lwów. Znakomicie przygotowani przez trenera Stanis³awa Hojdê kielczanie, niesieni na dodatek dopingiem sympatyków z Czerniowiec i Lwowa, skutecznie jednak rozmontowali obronê przeciwników, i ostatni mecz wygrali ró¿nic¹ 10 bramek (34:24). Warto wspomnieæ, ¿e dwaj zawodnicy kieleckiej ekipy: Pawe³ Smogów i Bartek Kutwin – mogli wyjechaæ do Lwowa dziêki przychylnoœci zarz¹du MKS Koñskie. Obydwaj graj¹ na co dzieñ w tym w³aœnie klubie. Kielecki AZS zwyciê¿y³ w ca³ym turnieju, a bramkarz naszej ekipy Pawe³ Smagór bezapelacyjnie wybrany zosta³ najlepszym zawodnikiem rozgrywek. Kielecka ekipa wyst¹pi³a we Lwowie w sk³adzie: bramkarze Pawe³ Smagór, Piotr Su³owski, zawodnicy z pola: Bart³omiej Kutwin – 27 bramek, Marcin Pniak – 7, Marek Glita – 22, Pawe³ Czypruñski – 4, Piotr B¹blewski – 2, Robert Mazur – 3, Daniel Boszczyk – 12, Marcin Æwik – 16. Trenerzy: Stanis³aw Hojda i Tomasz B³aszkiewicz. Tekst i foto Ryszard Biskup

Rotunda Panoramy Racławickiej we Lwowie pełni dzisiaj funkcję kompleksowego obiektu sportowego.

kwiecień 2004 ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

z zagranicy

21


K A L E N D A R I U M n

K A L E N D A R I U M n

K A L E N D A R I U M n

K A L E N D A R I U M n

K A L E N D A R I U M

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

22

Kwiecień Rok

temu (12–13 kwietnia 2003 r.) w Pu³awach Marta Niewczas, AZS UR Rzeszów, zdoby³a dwa z³ote medale w Mistrzostwach Polski w Karate Tradycyjnym: w kumite indywidualnym i w fuku-go.

2

lata temu (27 kwietnia 2002 r.) siatkarze AZS Czêstochowa, po pora¿ce 2:3 z Mostostalem Azoty Kêdzierzyn KoŸle w drugim spotkaniu play off serii A I ligi, zdobyli wicemistrzostwo Polski. Zespó³ AZS Olsztyn zaj¹³ w tej serii 7 miejsce.

3

lata temu (1 kwietnia 2001 r.) w Podbieradach na Mistrzostwach Polski w Chodzie Sportowym z³oty medal na dystansie 20 km zdoby³a Joanna Baj, AZS AWF Bia³a Podlaska, (1:36.56), a srebrny – Agnieszka Olesz, AZS AWF Katowice (1:41.11).

4

lata temu (30 kwietnia 2000 r.) w £êcznej Wioletta Pietrzak, AZS AWF Gorzów Wlkp., zdoby³a br¹zowy medal w kat. 75 kg na Mistrzostwach Polski w Zapasach w Stylu Wolnym.

5

lat temu (27 kwietnia 1999 r.) w Toruniu zawodniczki AZS Warszawa zajê³y drugie miejsce w fina³owym turnieju o wejœcie do II ligi siatkówki kobiet i uzyska³y awans.

6 lat temu (1 kwietnia 1998 r.) zakoñczy³y

siê rozgrywki II ligi koszykówki mê¿czyzn. AZS Lublin zwyciê¿y³ w grupie „A” i awansowa³ do I ligi.

7

lat temu (30 kwietnia 1997 r.) zakoñczy³y siê rozgrywki II ligi pi³ki rêcznej kobiet. W grupie „A”: AZS AWF Katowice zaj¹³ 3 m., a AZS AWF Poznañ – 9. W grupie „B”: AZS AWF Kraków – 7, a AZS AWF Warszawa – 9.

8

lat temu (20 kwietnia 1996 r.) w £odzi na Mistrzostwach Polski w Karate Tradycyjnym br¹zowy medal w kumite dru¿ynowym zdoby³ zespó³ AZS AGH Kraków. Para: Wojciech Szarek i Pawe³ Janusz – br¹z w konkurencji enbu.

9

lat temu (1–2 kwietnia 1995 r.) w Jakuszycach na Mistrzostwach Polski w Narciarskich Biegach D³ugodystansowych z³oty medal na 50 km wywalczy³ Krzysztof Wañczyk, AZS AWF Katowice, 1:54;08.7, a br¹zowy na 30 km Marta Naglik, AZS Zakopane, 1:17;14.1.

10 lat temu (17 kwietnia 1994 r.) w War-

szawie Marek £ojek, AZS AWF Warszawa, zdoby³ wicemistrzostwo Polski w skokach do wody z trampoliny 1 m oraz br¹zowy medal w skokach z trampoliny 3 m.

II Seminarium FISU W dniach 2–3 kwietnia br. w Ostendzie odby³o siê II Seminarium FISU. Ze strony polskiej udzia³ w nim wziêli: Marian Dymalski, cz³onek Komitetu Wykonawczego FISU, oraz Zofia Kie³piñska, przewodnicz¹ca Komisji Technicznej Biegów Narciarskich FISU. G³ównym celem seminarium by³o zapoznanie nowych cz³onków Komitetu Wykonawczego oraz Komisji FISU ze struktur¹ organizacji, jej administracj¹, zakresem dzia³alnoœci i wdro¿enie ich do jak najefektywniejszej pracy na rzecz œwiatowego sportu akademickiego. Imprezê rozpoczê³o przemówienie Rocha Campany, sekretarza generalnego FISU. Prócz niego œcis³e w³adze organizacji reprezentowa³o jej dwóch wiceprezydentów: Hasan Chikh z Algierii oraz Stefan Bergh ze Szwecji. Uczestnicy seminarium dowiedzieli siê wiele na temat swoich powinnoœci, a tak¿e mieli okazjê poznaæ siê wzajemnie. Swoimi doœwiadczeniami dzielili siê

WYNIKI 16–17.03.2004, SOPOT. W Halowym Dru¿ynowych Mistrzostwach Polski w Tenisie srebrny medal w kategorii seniorów zdoby³ AZS Poznañ. 27–28.03.2004, KRAKÓW. W MP w Tenisie Sto³owym medale zdobyli: Z³oty: Joanna Paulina Narkiewicz, AZS WSP Czêstochowa – w grze pojedynczej; Srebrne: Renata Krawczyk, AZS AE Wroc³aw – w grze podwójnej (z Monik¹ Perzyn¹, GLKS Nadarzyn), Magdalena Cichocka, AZS AE Wroc³aw – w grze mieszanej (z Danielem Górakiem, Garde Du Voeu Hennebont), Piotr Chmiel i Maciej Pietkiewicz, AZS PW Wroc³aw – w grze podwójnej; Br¹zowe: Karol Szotek, AZS PŒ Gliwice i Xu Jie, AZS WSP Czêstochowa – w grze mieszanej, Micha³ Go³dyn, AZS PŒ Gliwice – w grze podwójnej (z Markiem Pr¹dziñskim, Têcza Nowa Wieœ Lêborska), Magdalena Cichocka – w grze pojedynczej. 27–28.03.2004, OPOCZNO. W MP w Taekwondo WTF medale zdobyli: Z³ote: Anna Wenecka, AZS Gdañsk – 59 kg, Ewa Koz³owska, AZS AWF Poznañ – 67 kg, £ukasz Walkowiak, AZS Poznañ – 54 kg, Rados³aw Ga³¹zka, AZS UWM Olsztyn – 58 kg, Maciej Ruta, AZS UWM Olsztyn – 62 kg, Waldemar £akamy, AZS AWF Poznañ – 67 kg, Kamil Chwesiuk, AZS UWM Olsztyn – 72 kg, Marcin Chorzelewski, AZS UWM Olsztyn – 78 kg, Dariusz Paluszkiewicz, AZS AWF Poznañ – 84 kg, Karol Franz, AZS AWF Poznañ – plus 84 kg; Srebrne: Agnieszka Wojtas, AZS AWF Poznañ – 47 kg, Barbara D¹bek, AZS Poznañ – 59 kg, Katarzyna Kalinowska, AZS UWM Olsztyn – 72 kg, Roman Warot, AZS AWF Poznañ – 62 kg, Karol Œliwoniuk, AZS AWF Poznañ – 78 kg; Br¹zowe: Luiza S¹dowska, AZS Poznañ – 59 kg, Ewelina Miko³ajska, AZS Poznañ – 59 kg, Dominika Bia³ek, AZS £ódŸ – 67 kg, Jaros³aw Zmy-

wieloletni delegaci techniczni: Bernard Messner (judo) i John Warnock (pi³ka no¿na oraz futsal). Christian Pierre, rzecznik medialny FISU, wyst¹pi³ z wyk³adem na temat narzêdzi komunikacyjnych, jakimi pos³uguje siê organizacja, by stale byæ obecn¹ w mediach. Organizatorom uda³o siê stworzyæ bardzo rodzinn¹ atmosferê, w czym du¿a zas³uga samej Ostendy, zwanej „królow¹ belgijskich kurortów”. Seminarium okaza³o siê strza³em w dziesi¹tkê i kolejnym dowodem niezwyk³ej sprawnoœci organizacyjnej FISU.

EUSA Potrzebni wolontariusze KŒ AZS Wroc³aw w dniach 4–11 lipca br. organizuje II Akademickie Mistrzostwa Europy w Pi³ce No¿nej K i M. Organizatorzy zapraszaj¹ oko³o 10 komunikatywnych i aktywnych m³odych osób, które bêd¹ siê opiekowaæ poszczególnymi ekipami. Koszty wy¿ywienia i pobytu wolontariuszy we Wroc³awiu pokrywa KŒ AZS we Wroc³awiu. Dalsze informacje pod adresem wm@azs.wroc.pl ankieta wolontariusza do pobrania na stronie aps@azs.pl w dziale Aktualnoœci. Marian Dymalski

s³owski, AZS Gdañsk – 62 kg, Robert Jankowski, AZS Poznañ – 67 kg, Erwin Cegielski, AZS Gdañsk – 72 kg, Marcin Swêdrzyñski, AZS Poznañ – 78 kg, Jacek Jarzyñski, AZS Gdañsk – 84 kg. 31.03.2004, PABIANICE. W Halowych M³odzie¿owych Mistrzostwach Polski w Tenisie trzy medale zdobyli zawodnicy AZS Poznañ. W grze pojedynczej – z³oty zdoby³a Olga Brózda, srebrny – Robert Godlewski; w grze podwójnej – br¹zowy zdoby³ £ukasz Wodnicki (z Micha³em Piotrowskim, SKT Sopot). 3–10.04.2004, PLOVDIV. Karol Kostka, AZS AWF Kraków, zdoby³ w sk³adzie dru¿yny szpady br¹zowy medal MŒ Juniorów w Szermierce. 17–18.04.2004, GORZÓW. W MP w Karate WKF medale zdobyli: Z³ote: Agnieszka Wolna – w kata ind., Micha³ G³owacki – w kumite open; Srebrne: £ukasz Klujew – w kumite 60 kg, M. G³owacki, £ukasz Lulek, Dawid Graczyk, Jaros³aw Szymañski, Rafa³ Pietkowski – w kumite dru¿ynowym; Br¹zowe: £ukasz Wolny – w kata ind., Przemys³aw G³adoch – w kata ind., £. Wolny, P. G³adoch, Piotr Lichota – w kata dru¿. Wszyscy AZS AR Wroc³aw. 17–18.04.2004, LUBLANA. Leszek Blanik, AZS AWFiS Gdañsk, zdoby³ br¹zowy medal w skoku ME w Gimnastyce Sportowej. 17–18.04.2004, CHEŁM. W MP w Zapasach w Stylu Klasycznym srebrny medal w kat. 84 kg zdoby³ Jakub KuŸnicki, a br¹zowy – Andrzej Jaworski. Obaj AZS AWF Warszawa. 20.04.2004. Zakoñczy³y siê rozgrywki ekstraklasy siatkówki mê¿czyzn. Srebrne medale i tytu³ wicemistrza Polski zdoby³ AZS UWM Olsztyn, trzecie miejsce i medale br¹zowe – AZS Czêstochowa. Zespó³ AZS Politechniki Warszawskiej zaj¹³ 8 miejsce, utrzymuj¹c siê w ekstraklasie. SP

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ aps nr 4 (218)


że ktoś sobie rozmawia, gdy ktoś inny stara się jak najwięcej przekazać informacji. T: No tak, ale tego niestety nie zmienisz. Może parę słów o grupach i oczywiście o sposobie prezentacji. Zacznijmy od grupy mającej projekt uczelniany. Widziałem, że podglądałaś nas, jak pracujemy. K: No tak..., to fotka była pretekst.... T: Przyznam że też jestem pod wrażeniem, jak twórcza to była ekipa. K: Ten brzuszek Darka P... laptop... Rewelacja! Konkurencje również były... bardzo ciekawe. T: „Warzywna zadyma” K: Zadyma – szał publiczności. T: Pomysłów jest zawsze dużo. W sumie najważniejsza była cała otoczka. Przygotowanie imprezy to rzecz, która może się przydać uczestnikom wszystkich grup. K: Myślę, że każdy mógł czegoś nowego się nauczyć i na pewno to wykorzysta. A ile śmiechu przy tym było, to już tylko my wiemy. T: Potem turniej unihokeja i grupa druga. To już aspekt środowiskowej imprezy. K: No, przecież azetesiaki zawsze sobie dadzą radę! T: Następnie grupa miała myśleć nad formułą obozu. Też mierzyli się z nie lada problemem, bo tak na prawdę każdy z nas ma jakieś przemyślenia na ten temat. K: To fakt. „Młody” zabrał ten raport przez nich przygotowany... może skorzysta... T: Prezentujący materiał „Mopsiu” zresztą i tak lubi występy publiczne. K: O, tak! Nadaje się do tego jak najbardziej! T: No i słynna „grupa węgierska”, czyli pomysł na imprezę o skali krajowej. K: Lekcja języka gratis. T: Przyznam, że sposób prezentacji ponownie mnie zaskoczył. Myślałem, że już trochę w życiu widziałem, ale to co wymyślili „Stra-

żak” ze Stefanem, to po prostu cudo. Naprawdę w tym związku i w tych ludziach drzemie SPORY POTENCJAŁ! K: Uprzedziłeś mnie... T: ... czyli zgadzamy się. No proszę, jak fajnie. K: ... a wszyscy razem – stanowią mieszankę wybuchową! T: Dokładnie. A teraz ostatnia grupa: projekt imprezy międzynarodowej. Sportowy festiwal w Wilkasach. K: Jak ci się podobała nasza impreza? T: Rewelacyjny pomysł i przyznam, że ma szanse powodzenia.

K: Chyba to właśnie ma na tym ma polegać. Nasze działania wspierał nieoceniony „Adaś Małysz”. Pod takim przywództwem nie mogło być źle. T: Po prezentacji „Kondzia” jestem pewien, że ta grupa spokojnie poradziłaby sobie z taką imprezą. Wszystko policzone, przewidziane, preliminarz, terminy, logistyka... Jednym słowem: brawo! K: Jest taka złota myśl, dokładnie jej nie przytoczę, ale chodzi o to, żeby iść tam, gdzie nie ma szlaku i zostawić ślad. T: To właśnie działanie AZS-u, zwłaszcza w mniejszych ośrodkach. Tam trzeba często rozpychać się łokciami. Ale od czego są prezesi!? K: No właśnie, podobało mi się to, że nawet jeżdżąc na nartach, w przerwie można było przy herbacie z cytryną pogadać o różnych sprawach. Siła jest wielka i będzie jeszcze większa, a w moim telefonie już nie ma miejsca na nowe numery... T: Pamiętaj, że jeszcze jest połączenie wykładów ze sportem. Choć przyznam, że tym razem troszkę się w tej materii zaniedbałem. K: No, właśnie. Tylko chwilkę widziałam cię na stoku. Nieładnie. T: Śnieg nie był rewelacyjny. Zresztą bałem się, że mnie rozjedziesz... K: Wiesz, jak jest z tą baletnicą... Dostałam kilka rad i teraz „śmigam” jak szalona. T: No, a teraz twoje pomysły. K: Muszę je jeszcze przemyśleć.... No i wiesz, jako nowa w tym gronie muszę się trochę rozeznać i wtedy przystąpić do akcji. T: Pamiętaj, że obiecałaś wziąć gitarę. Przyznam, że takiego akcentu mi zabrakło.

K: Zawsze zabieram ze sobą gitarę. Tym razem nie, bo nie wiedziałam, jak bym była przyjęta. Następnym razem będzie gitara i śpiewy do rana! T: ...czyli będzie następny raz? K: Co za pytanie! Jasne! K: Mogę ci powiedzieć jedną rzecz. Niedawno byłam na Ogólnopolskim Zlocie Harcerzy Akademików i myślę, że nasze obozy szkoleniowe mogą wyglądać programowo podob-

nie. Robimy tam zawsze dwa bloki, kilka zajęć odbywa się jednocześnie, a uczestnicy mogą dokonywać wyboru. T: To dobre. K: Zajęcia się powtarzają, więc można ze wszystkich skorzystać. Wieczorem mamy wspólną imprezę. Tym razem była karaoke. Zespoły rywalizowały w śpiewie i inscenizacji. Wiesz jakie były pomysły! Było super! T: Można skorzystać z dobrych wzorców i udoskonalić je na własny użytek, dodając oczywiście tzw. case study, czyli pracę w grupach. Tak teraz robi wiele firm, zajmujących się rekrutacją pracowników. K: W ostatni dzień robimy zawsze małe igrzyska, czyli przeróżne konkurencje sportowe, wymyślone na zlocie... T: Nie zdradzaj może wszystkiego. K: Dużo jest pomysłów, i jestem pewna, że następny obóz będzie równie udany. Do zobaczenia wkrótce. T: Do zobaczenia. Rozmawiali: Kasia Bindek, absolwentka AWF Poznań. Kiedyś zawodniczka, dziś trenerka i pracownik Zakładu Lekkiej Atletyki AWF w Poznaniu. Sekretarz Rady Środowiskowej KU AZS Poznań. Ma wiele zainteresowań: maluje, robi zdjęcia, pisze artykuły... Lubi: wiatr, wodę, góry, bieganie i gitary granie. Tomek Aftański, absolwent AWFiS w Gdańsku. Kiedyś zawodnik, dziś sekretarz KU AZS Uniwersytetu Gdańskiego, dziennikarz-hobbysta. Uwielbia sport w każdej postaci, taniec i poznawanie nowych ludzi. Foto Katarzyna Bindek

kwiecień 2004 ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○ ○

T: Minęło już trochę czasu. Ciągle pamiętam ostatni Zieleniec. A ty? K: Oj, co chwilkę przeglądam zdjęcia i od razu mi się jakoś radośniej robi. T: No właśnie. Coś magicznego w tym miejscu jest, prawda? K: Wiesz, jestem w AZS-ie od 1998 r., ale przez te wszystkie lata zajęta byłam tylko trenowaniem. Nie miałam pojęcia o takich rzeczach, które się dzieją w AZS-ie! T: To był twój pierwszy wyjazd do Zieleńca i pierwsi „prezesi”? K: Tak, wszystko pierwszy raz. T: No proszę, a jak to jest obserwować zawody od strony organizatora? K: Hmmm... widać, że AZS to nie tylko sportowcy walczący o medale, to również wspaniali ludzie. Do tańca, i do różańca – jak mawiają. T: Przypominasz sobie, co myślałaś, kiedy jechałaś do Zieleńca, znałaś kogoś? K: Przyznam, że trochę się bałam. Nie wiedziałam, co mnie czeka. T: ... ale wcześniejszy obóz Rady UKF nastawił cię chyba optymistycznie do AZS-u. Góry, sala, a do tego słoneczko, no i ta otwartość ludzi na nowego człowieka. K: Uwielbiam góry, słoneczko,... może nie będę wszystkiego wymieniać. T: Jak ci się podoba taki „zlot” ludzi z całej Polski? Czy ma on sens? K: Oj tak. A ludzie! T: To tak jak na mnie! Zresztą osoby, które przyjeżdżają, już mają pozytywne nastawienie. To najważniejsze. Coraz mniej jest takich, którzy odstają od reszty. K: Ja siedzę też w harcerstwie i takie zloty to dla mnie normalka. Od harcerzy można dużo się nauczyć pod tym względem, więc będę służyła pomocą. T: Jak podoba ci się podział na grupy? Przyznam, że po raz pierwszy miały one charakter zadaniowy, warsztatowy – twórczy, a nie tylko odbiorczy. K: Taka praca jest najlepsza! Sam widziałeś, że niektórzy na ogólnych wykładach zajmowali się czym innym. Oj, wkurzało mnie to,

23


Krzysztof Wiłkomirski

Foto Ryszard Waniek

AZS UW Warszawa


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook