5 minute read

Stracona Utrata

NIK o planowaniu przestrzennym w Polsce

„W ocenie Najwyższej Izby Kontroli, funkcjonujący system planowania i zagospodarowania przestrzennego nie zapewnia racjonalnego gospodarowania przestrzenią jako dobrem publicznym. Polska przestrzeń jest źle zarządzana, a chaos i brak ładu przestrzennego negatywnie wpływają na szeroko rozumianą jakość życia mieszkańców.” Tak o raporcie NIK pisał w roku 2018 portal urbnews.pl

Advertisement

Wymienione przez NIK skutki tej sytuacji to m.in.: niekontrolowana urbanizacja, lokowanie inwestycji na obszarach zagrożony powodzią, dewastację ładu przestrzennego, brak pełnej ochrony zabytków przyrody. czyli sukcesy planowania przestrzennego w korytarzu ekologicznym 2026?

Ilustracja tego zjawiska widoczna jest dobrze na przedstawionych poniżej zdjęciach przedstawiających pas doliny Utraty, naturalny korytarz ekologiczny, pokryty łąkami i wypełniony stawami, sukcesywnie zamieniany w tereny inwestycyjne, z hektarami hal magazynowych, do których konieczne jest doprowadzenie nowej czteropasmowej drogi przecinającej dolinę i sąsiednie lasy.

Lasy gospodarcze pod Warszawą

W ostatnim roku głośno zrobiło się o Lesie Komorowskim, głównie z powodu uruchomienia przez samorząd województwa mazowieckiego prac projektowych nad drogą “Paszkowianka”, której wybudowanie wyrządziłoby temu niewielkiemu podmiejskiemu obszarowi leśnemu nieodwracalną szkodę.

Nie jest to niestety jedyna zła wiadomość dla powiększającej się rzeszy spacerowiczów, biegaczy i rowerzystów - mieszkańców okolicznych osiedli, korzystających każdego dnia z leśnych ścieżek i duktów - a także licznych mieszkańców Warszawy pojawiających się w tym lesie podczas weekendów.

Oni wszyscy traktują las jako miejsce fizycznej i psychicznej odnowy - jednak zarządzający nim leśnicy widzą miejscowe drzewostany jako plon, dojrzały do pozyskania. I energicznie pozyskują drewno, zgodnie ze swoimi wieloletnimi planami. Na serwerze ArcGis dostępne są zdjęcia z lata 2021, na których widać dokładnie skalę najnowszych wyrębów, prowadzonych obok ogród ków działkowych Komorów-Wieś - oraz wyręby z lat ubiegłych w sąsiedztwie. zdjęcie: ArcGis z serwisu GPSVisualizer

Według planów Nadleśnictwa Chojnów w najbliższych latach wycięta zostanie do końca, w ramach tak zwanej rębni uprzątającej, duża część lasu pomiędzy działkami, Utratą a ulicą Na Skraju. Podobnie stanie się pomiędzy ogródkami działkowymi Kanie a Granicą. Nie wiadomo jaki los spotka ostatecznie ponad 120 letnie, pomnikowe dęby przy ulicy Na Skraju.

To samo dotyczy lasu Uroczysko Chlebów, ulubionego miejsca spacerów mieszkańców Warszawy. Środek tego lasu zmieni się w ciąg rozległych polan, gdzie pojawią się sadzonki, z których dojrzały las powstanie za lat kilkadziesiąt. Drewno pozyskane z obydwu obszarów leśnych zasili rynek krajowy i zagraniczny, finansując dalsze funkcjonowanie Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Polskie i kolejne wycinki.

Idylla na łąkach?

Dla mieszkańców aglomeracji warszawskiej, szukających kontaktu z naturą - a nie mogących patrzeć na znikający pod łańcuchami harvesterów las, pozostaje spacer wśród łąk nad Utratą, gdzie jest szeroka zielona przestrzeń zamknięta dwoma odległymi ścianami lasu i niebem.

Zbliżając się do rzeki obserwować można wiele śladów intensywnej działalności bobrów, a wiosną, w nadrzecznych kępach drzew, słychać głośną krzątaninę ptaków, które później odwiedzają komorowskie ogrody.

Tyle, że na horyzoncie pojawia się również kres łąkowej idylli, bo te przestrzenie, dla jednych bezcenne - dla innych mają skończoną wartość cen gruntu budowlanego. Aby zdać sobie sprawę z nieuchronności tego procesu warto cofnąć się w czasie by zobaczyć, co już bezpowrotnie zostało utracone.

Krajobraz, którego już nie ma

Wystarczy spojrzeć na dawne mapy i zdjęcia. Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych malownicza, otoczona lasami dolina Utraty pomiędzy Walendowem a Komorowem miała otwarty zielony charakter stawów i użytków zielonych, na których gospodarował klasztor w Walendowie, powstały na bazie dawnego majątku, oraz PGR utworzony na miejscu dawnego Folwarku Paszków.

1995 2020

O długiej historii Folwarku Paszków pisze ciekawie Dominika Małgowska, w opracowaniu „Historia Paszkowa – dawny folwark wśród lasów doliny Utraty”. Do jej opowieści warto jedynie dodać, że majątek przejęty został podczas wojny przez Wehrmacht, a oprócz łąk i pól w 150 hektarowym gospodarstwie znajdowały się sady owocowe. Po wojnie krótko gospodarowało tu Ludowe Wojsko Polskie, do czasu kiedy powołano do życia Państwowe Gospodarstwo Rolne.

W latach osiemdziesiątych na gruntach dawnego PGR, po kilku zmianach właścicieli, powstał ośrodek jazdy konnej/stadnina Paszków, wskazując kierunek najwłaściwszego współcześnie sposobu wykorzystania tego sporego odcinka doliny Utraty - podobnie jak istniejące do tej pory dwa inne takie ośrodki w sąsiedniej dolinie Zimnej Wody, której walory przyrodnicze i rekreacyjne zostały zachowane.

Największy w Europie Środkowej

Niestety, kiedy Polska wchodziła do Unii Europejskiej pojawił się w gminie Nadarzyn czarodziej z Turcji, który przed samorządem roztoczył wizję inwestycji na miarę nowego stulecia, obezwładniając rozmachem i skalą działania. Tak na 111 hektarach gruntu nad Utratą, błyskawicznie powstały cztery potężne hale po 2,5 hektara pod dachem każda, a potem kolejne - jeszcze większe. Od tego czasu Nadarzyn miał nieodłącznie kojarzyć się z Centrum Handlu Hurtowego Maximus.

Jak można się było spodziewać, największa inwestycja turecka w Polsce dość szybko ogłosiła upadłość, nie zmieniło to jednak faktu, że 111 hektarów łąk i zadrzewień doliny Utraty zniknęło bezpowrotnie, przykryte betonem i blachą. A to był dopiero początek. Kolejne 16 hektarów położonych pomiędzy Lasem Sękocińskim a Utratą w Walendowie zajęło osiedle domów jednorodzinnych o wysokim standardzie, gdzie i las, i rzekę, i stawy deweloper doliczył do ceny domów.

Kolejną inwestycją są magazyny budowane przez dewelopera logistycznego Panattoni na 14 hektarowej działce pomiędzy lasem a węzłem Paszków. W dawnym Centrum Maximus działa obecnie Ptak Expo, wykorzystując część hal na cele wystawiennicze i targowe. Część hal nadal nie ma jednak zastosowania biznesowego.

Miasto nad Utratą - czy kolejne hale?

To jednak nie koniec. Po dawnym Folwarku Paszków pozostały jeszcze łąki i mokradła nadrzeczne po obu stronach ulicy Na Skraju, wiodącej z Paszkowa do Strzeniówki (śladem planowanej Paszkowianki).

Biznesmen z Turcji ma tu całkiem nową wizję inwestycji, którą jak kiedyś czaruje samorządowców. Wybuduje mianowicie osiedle mieszkaniowe na 12 000 mieszkańców, wykorzystując program rządowy Mieszkanie+. Gmina całkiem realnie traktuje te wizje, choć oznaczałoby to w skrócie wybudowaniu niewielkiego miasta na powierzchni 0,32 km2, co jest pomysłem całkiem szalonym, zważywszy dodatkowo niestabilny charakter tamtejszego gruntu.

Niedoszły inwestor sam chyba to zrozumiał, bo złożył ostatnio wniosek do Rady Gminy Nadarzyn o zmianę kategorii terenu z “zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej” na “zabudowę produkcja i usługi”, deklarując zamiar budowy centrum logistyczno magazynowego pomiędzy lasami nad Utratą!

Teraz, w roku 2022 mamy pełen obraz tego już zostało zrobione w dolinie Utraty i tuż obok niej - oraz tego co zostanie zrobione w najbliższych latach, o ile nie przyjdzie na koniec opamiętanie. Idąc w dół rzeki:

1. Walendów - osiedle mieszkaniowe,

2. Paszków - hale Maximus/Ptak,

3. Nadarzyn- magazyny Segro,

4. Paszków - magazyny Panattoni (w budowie),

5. Paszków - hotel (plan),

6. Paszków - osiedle na 12 000 mieszkańców Mieszkanie+ /zmiana na centrum logistyczne (plan),

7. Paszków - droga czteropasmowa “Paszkowianka” (plan),

8. Nadarzyn - centrum logistyczne (plan)

Czas ostatecznej decyzji

Poniższa mapa pokazuje kolorem zielonym położenie jednolitego kompleksu lasów i łąk przylegającego od południa do intensywnie zabudowanych terenów Aglomeracji Warszawskiej - Pruszkowa, Piastowa, Ursusa i innych południowych dzielnic Warszawy. Na widocznym na mapie obszarze liczba mieszkańców wynosi około 200 tysięcy.

Są to: Las Sękociński, las Uroczysko Chlebów, Las Komorowski, las nad Zimną Wodą, Las Młochowski - połączone siecią szlaków turystycznych. Do pasa lasów przylega pas Miast Ogrodów, gdzie wartości przyrodnicze łączą się z kulturowymi.

Pokazana jest też dolina Utraty. Zielonym obrysem zaznaczony został odcinek pomiędzy Paszkowem a Parkiem Potulickich w Pruszkowie - cały ten odcinek pozostaje wciąż zielony - to znaczy wolny od zabudowy i wykorzystywany do rekreacji. Stanowią go: miejscami meandrujące koryto Utraty, łęgi i zakrzewienia nadrzeczne, łąki i zbiorniki wodneZalew Komorowski, stawy pęcickie, stawy Parku Potulickich.

Czerwonym obrysem zaznaczone zostały tereny inwestycyjne gminy Nadarzyn, zabudowane i przeznaczone pod zabudowę. Podwójną czerwoną linią schematycznie naniesiony został planowany przebieg czteropasmowej Paszkowianki, łączącej węzeł A2 Pruszków z węzłem S8 Paszków - oraz tereny przemysłowo-magazynowe Pruszkowa i Brwinowa z terenami magazynowymi Nadarzyna.

Jak pokazuje mapa krytyczny punkt dla dalszego losu zielonej doliny Utraty znajduje na łąkach w Paszkowie, gdzie czteropasmowa droga wprowadzi TIRy do planowanych kolejnych hal magazynowych pomiędzy lasami.