$J $‑ Rokl[Nr1 ' Kwiecień
1
9 9 9
Gazeta Akademii" Muzyćznej ; im. Karola Lipińskiego We WroçłaWiu
ISSN 1507-Z713
“ CENA'2 zł 3
Wybory ` rektora
_Jubileuszowe
wspomnienie r.
Nowy
fortepian i koncertowy firmy „Steinway & Sons" `
Młode
jaleMY "I"
'5
i*
zarazem. Radość dością i tremą ra z a owa sm pi o że w postaci sł mer naszeg ufamy bowiem, a y, twa pierwszy nu an em ns yw uj Pa ow iz k ch al rą re ze e do pr Oddajemy , niż myśl wzięcia, któr ej ię uż ds dł ze wa pr ie tr ci dz ze aj oś pr y, zn ia ważn dalej i zynowi nadaliśm djętych sięgnie wynika z poczuc ów przez nas po forma, jaką maga y tk cz wą e, e ni el ta wi py go i pisane zaś rodz pamięci. Tremę tawić. tylko w ludzkiej w. my krótko przeds kó ni rciedla ch Czytel które chcielibyś ń, Subel) - odzwie że ny ło za an uznanie w ocza Jo ch ty ny ję in zy dz pr ro t e proek ł tn ef ys wo to om i jej ży Ma (p Kształt pisma Muzycznej GA dzieje i co stanow ii się iem i em an ln ad ow ze Ak Uc um ta w ds ze po co Tytuł - Ga roku i był obraz tego, y w łn zy pe ra ło ada a wa op dw da st Opismo tnia i li azywał się intencję, by czas na początku kwie by periodyk uk się t, ęga jes ał si yw ym 9, az sz /9 uk na 98 em ego 19 że będzie blemy. Zamiar roku akademicki Przewidujemy, a wi ił ru ro ćm st st zy me me pr se se em o ni eg mu dzie zimowe swym znacze wydarzen każd sa a za ór kt w a ć, ni ny oś wa co st go ię pośw uroczy do reda zasięgiem także Pierwszy numer, też, przystępując ym e ąd sw ki St ć ja ją i. ob a, ln ni ze by ze Uc cz, 50-lecia iemy zdar nieco dalej wste roku: jubileusz ować w nim będz ym on cj on la ni re mi że w e, ioszystkie inne jęliśmy założeni nia pisma, przy zaplanowanych niniejszego wyda wymagało ujęcia . ji ku ac ro ik ktom bl 98 pu 19 do ja go ma towane jważniejszym fa miały miejsce od a poświęcona na materiału przygo yk ażgo br jw łe ru ca na to ie ch ty an IA i ow ng Uporządk resie do ra WYDARZE ok . ch im ny tn cz ta 9, ty os 99 ma /1 W te iałów eczności. kiego 1998 treści w kilka dz całej naszej społ roku akademic a m a dl iu cj ym ar ra tn nt gu to me au is in ru i, emii, szego inst w życiu Uczeln : z 50-lecia Akad ły wzbogacenie na us ia le az Dz bi or . ju , bą : ch lu ły ny ch os ęk ią Sztuk Pi niejszych ur cy jest naszą em ię es ad mi Ak u z ak lk ar ie ki ch ln wspó ięwzięć o , który od przeprowadzona przez nas przeds marki Steinway h n dą ia yc bę ep an rt się ow fo ć jm ci wy de to z po a mieś o nowy koncer ocesu nauczani wać będą relacje z przebiegiem pr CERTY obejmo kierujemy m. in. ne ę za ag ią uw zw ie ty es ma kr NAUKA i KON za Te m . ym ty my zn w yc e st rz ty i ar ącym nume rapii. Referuje terze naukowym udium Muzykote KTYKA W bież A St m D e ra Y ow D og j om pr ne pl wy wa dy ło zynarodo zerwy Po w części zatytu daje nam mied dą unastu latach pr na bę lk aw ne ki ed za po ni zc es ne od mi e wa ki ięć: za na reaktywo ia dydaktyki, ja e naszych osiągn praości rozszerzen sce na prezentacj h konkursowych ej ac mi ur się la i również możliw ie h dz ac aj od zn ma gr ze na e ws o rz za e me kz ie nu ta śm każdym kich, a „Socrates'C W pi to zycieli akademic TALENTOM w ć uc M oś na Y st D ch wi O sa zy Ł ec an M rz aw ny sów, Nasza informacje o ur iał poświęco nk Dz ko ł i. ia ln ów dz ze zc Uc my ię w iś entó tów - zwyc planowal cowników i stud sylwetki studen łosć, stąd też za i m sz i ki zy ln st pr s ze zy Uc na ws a ej de ąc ze zeszłości nasz niony i czekaj pr mi przedstawiać pr as ne cz co e ię h kż św yc ta po ważn ksty bieżąca; to jącą zapowiedzi zać będziemy te nie tylko chwila którym zamieszc brykę PRZED NAMI, obejmu My przypomina postać w , IE KC PE oraz ru RETROS numer GA kdla jej historii, łość, Pierwszy cuje w swym te osobom ważnym anych na bliższą i dalszą przysz Wokalnego szki łu cią ia oś dz ln Wy ła i ia śc ow dz ło z an sz pl ze się pr ążącym wydarzeń, za ektóre epizody z ści poAkademią, ale wi szewskiej, a ni jącym się poza to, że w przyszło wa na by y od prof. Marii Toma ym m cz io Li en rz E. życia da CJ go Wy te LA . ję RE ki po ł ws do szeroko ięcimy dzia św się e ście Jan Maryno po ąc w sz tó no en od ud , informować ników i st icystyczne naszych pracow rze zamierzamy ersze teksty publ me sz nu ie yka śm ym pi żd ka ym nasz eń. W h. Osobna rubr jawią się też w ważnych wydarz obrad uchwałac do go ej je sz ze s na ar e za nt ąc dc me cz po ko rmacje doty jmowanych muzycznego i i i krótkie info Uczelni i pode śc no TU al tu NA Ak SE , H o PRACAC STUDENCKIM stteż SPRAWOM zą w sobie wszy poświęcona jest ŚCI. TO dzieję - pomieszc AI na doZM a my M RO ma A d G ró e a wś ór sz ma, tak i na alne ramy, kt ga rm pracy ujęte będą fo na cz ią , ow zy tu an mu ma st iały ego sche , jak każda Wymienione dz sma jako sztywn ości. Oczywiście pi ln y ła rm ia fo dz j j ne te ec ga ej bo zatem ob kie aspekty nasz e przyjmujemy ość alteracji. Ni iw by ulec zmianie, żl gł mo mó a e ni cz w sz pu Czytelnikó ii in op m we odniesieniu do ły który pod wp tem, zarówno w en ym er eczsp ek u ego rodzaj o należy do społ my, by każdy, kt periodyku jest sw yś o ch: ib eg ki el żd st ci ka Ch zy r . ws me ch s Pierwszy nu zależy od na ac redakcyjny pr y M ku A to G i ć k eś ja tr , wartości mość, że ymy na odzew nej miał świado koncepcji jego za h osiągnięć. Licz nia naszej cz yc zy sz Mu na i ii y em ac ad pr ej Ak naszej tworze ności wrocławski ć się w proces tym, co dotyczy zy zechcą włączy nia się z innymi ór le by pozwolić tym kt ie o, dz i, ór po ln pi i ze ęc po Uc ch ąc w aj od tó ęg en si i ud k St ja i owników h tematów, Państwa - Prac ęcia konkretnyc spirując do podj in o wn ró za , Gazety zapisu zaistnieć. ie nagrania czy treściom realnie zymać ją w form to, by tr o za y by sc zy u, ws łk si my ce. Zadbaj zeba wiele wy zy Tr . mu j na ot ne ul co ię ka św acy po Muzyka to sztu efekty naszej pr ie ulotne bywają wn Ró , go we to nu alić. a pisanego utrw je w formie słow
Od redakcji
Spis treści WYDARZENIA Wybory rektora Jubileuszowe wspomnienie Czas wykorzystaliśmy właściwie Wystąpienie JM rektora, prof. Jerzego Mrozika, wygłoszone podczas uroczystości jubileuszowych Musimy dbać 0 prawdę w sztuce Wystąpienie dra h. c. Tadeusza Strugały, wygłoszone podczas uroczystości jubileuszowych Inauguracja roku akademickiego 1998/99 Nowy fortepian koncertowy firmy „Steinway lš: Sons”
NAUKA Jubileuszowe Sympozjum Muzykoterapii Festiwal Nauki Wrocławskiej 50 lat Wydziału Wychowania Muzycznego W dziewięćdziesiątą rocznicę urodzin
Oliviera Messiaena Tropem śląskich meistersingerów Kartka z Los Angeles
16
KONCERTY Chóry i orkiestra Wydziału Wychowania Muzycznego na estradzie koncertowej Koncerty wymienne Katedry Instrumentów Dętych i Perkusji Spektakle operowe Wydziału Wokalnego Gala Operowa Radość wspólnego muzykowania
AWANSE I NAGRODY DYDAKTYKA Podyplomowe Studium Muzykoterapii Włączamy się do programu SOCRATES Seminarium tańca historycznego Katedra Wokalistyki - adeptom śpiewu
MŁODE TALENTY Sukces Malgorzaty Kogut i Elżbiety Zygadło na Konkursie im. K. Pendereckiego Katarzyna Głowicka -laureatka Konkursu Kompozytorskiego im. A. Didura Aleksandra Kurzak zwyciężczynią Konkursu Wokalnego im. St. Moniuszki
24
RETROSPEKCJE Profesor Maria Tomaszewska -legenda Akademii Historia operą pisana
RELACJE Chopinowskie Forum Młodych Pianistów Konkurs Muzyki Dawnej „Przeszłość dla Przyszłości”
nomnoścl Spotkanie opłatkowe Tydzień Chóralny w Rydze Rozstrzygnięcie Konkursu na Kompozycje i Instrumentację Multimedia - nasza przyszłość
Z PRAC SENATU
Szanowni Państwo,
kiedy w trakcie zbierania materiałów do naszego wydawnictwa jubileuszowego napotykaliśmy na liczne luki w dokumentacji minionego pięćdziesięcioleciu, po raz kolejny byłem przekonany o tym, że już teraz trzeba chronić od zapomnienia aktualne, ważne dla uczelni wydarzenia. Każdego roku życie Akademii obfituje w godne odnotowania awanse, nagrody uzyskane przez studentów i pedagogów, koncerty i przedstawienia operowe, prawykonania, laury konkursowe, ważne decyzje Senatu i wiele innych spraw, które długo można by jeszcze wymieniać. Z perspektywy kolejnego jubileuszu będą to znowu jedynie liczby, może kilka dat i nazwisk, ujętych w martwa statystykę. A przecież za takimi wydarzeniami kryje się często ludzka determinacja, siła charakteru iwoli, talent i praca, rozsadna myśl jednostki lub jakiegoś gremium, która niejednokrotnie tworzy dobro ogółu. Takie wydarzenia często decydują o karierze, o nowych życiowych możliwościach, o randze artysty, a co za tym idzie - również i jego katedry, wydziału i wreszcie całej uczelni. Suma tych jednostkowych wydarzeń tworzy nasza historię i nasze tradycje. Te zaś trzeba uchronić od statystycznych uproszczeń. Pomysł, jak to uczynić, podsunęły nam wrocławskie i opolskie uczelnie wydajace własne gazety, które regularnie otrzymujemy. Z poczucia własnej odrębności oraz uznania dla innych narodziła się myśl, aby również w naszej Akademii wydawać periodyk, który by
wypełniał informacyjna lukę.
'
O ile gazety uczelniane są na ogół miesięcznikami lub kwartalnikami, to nasza Gazeta Akademii Muzycznej GAMa będzie ukazywać się - miejmy nadzieję -jeden raz w semestrze i będzie - prawdopodobnie - pierwsza gazeta wśród uczelni artystycznych w Polsce. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do wydania GAMy Nr 1 za podjęcie trudu, by moja myśl mogła się urzeczywistnić. Życzę wszystkim naszym Czytelnikom przyjemnej lektury. Ufam też, że potomni- z myślą o których GAMa również będzie wydawana - ocenia nas życzliwie.
4
@dÄ/g
SPRAWY STUDENCKIE Działania Samorządu Studenckiego
PRZED NAMI
Rektor Prof. Jerzy Mrozik
W dniu 30. marca 1999 r Kolegium Elektorów reprezentujących wszystkich pracowników i stu-
dentów wrocławskiej Akademii Muzycznej za-
decydowało 0 powierzeniu stanowiska rektora naszej Uczelni na kolejne trzy lata aktualnie pełniącemu tę funkcję
Prof. JERZEMU MROZIKOWI. Wybór dokonany zostal zdecydowaną większością głosów (35 głosów za kandydaturą prof. Jerzego Mrozika, Z - przeciw, 1 wstrzymujący). Rezultat ten zgodny był z powszechnymi oczekiwaniami i przyjęty został przez społeczność naszej Akademii z prawdziwym zadowoleniem.
WY::atv R E KTORA CZYZNAMY NASZEGO REKTORA?
rozpoczynał tam pracę jako pierwszy flecista-solista, jaki dziś, kiedy ‐ od momentu objęcia funkcji rek-
tora Akademii w 1995 roku - tylko z daleka kibiJERZY MROZIK - profesor zwyczajny sztuki
muzycznej, flecista o bardzo bogatym dorobku artystycznym i dydaktycznym; od dnia 1. lipca 1995 roku rektor Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wroclawiu: KORZENIE: Dom rodzinny w Tucholi na Pomorzu, Dzieciństwo spędzone wraz z czworgiem
rodzeństwa blisko natury, w atmosferze życzliwości i poszanowania odrębności drugiego człowieka:
Wychowany w miłości do wszystkiego, co żyje. Interesujące drzewo genealogiczne; w rodzinie biskup, karczmarz, posiadacz ziemski z Wołynia, kilku proletariuszy; nic nie wiadomo na temat profesjonalnych muzyków. W sensie muzycznym: nauka u Leona Tejkowskiego, jednego z czołowych polskich flecistów lat pięćdziesiątych. „Relacja
pomiędzy nami daleko wykraczała poza szablon uczeń ~ nauczyciel: Leon Tejkowski był moim pedagogiem i zarazem wielkim przyjacielem. Każda lekcja trwała co najmniej dwie godziny i zawsze przynosiła jakieś olśnie-
nie, odkrycie nowych możliwości. W ciągu kilku lat nauki u tego muzyka - najpierw w Bydgoszczy, a potem we
wrocławskiej PWSM, gdzie za moją sprawa został zaangazowany - popartej niezwykle intensywnym ćwicze-
niem (w tym okresie grałem nierzadko po 8 godzin dziennie), zgromadziłem duży kapitał wiedzy muzycznej,
który procentował w całej mojej pracy zawodowej, Leon Tejkowski wpoił mi przekonanie o tym, że chcąc dobrze
grać, należy stawiać sobie samemu bezwzględne wymagania i nigdy nie godzić się na kompromisy w sztuce. W procesie kształcenia zwracał ogromną uwagę na tech-
nikę. Późniejsza nauka u prof Franišlta Ćecha ›w Pradze poszerzyła moja wiedzę w kwestiach związanych z estetyką dźwięku. ”
O FLECIE: Stara się zachować obiektywizm: ma świadomość, że Het jest instrumentem i królów, i pasterzy. Po raz pierwszy wystąpił na estradzie w wieku lat czternastu, jako muzyk wojskowej orkiestry, po tygodniu nauki gry na flecie u kolegi klarnecisty; wykonał wtedy Mazurka Dąbrowskiego, Warszawiankę i Marsz pułkowy. „Grze na flecie zawdzięczam niemal wszystko: pogłębienie wrażliwości dzięki stałemu obcowaniu ze sztuką, ogromna zawodową satysfakcję, poznanie wspaniałych ludzi wielkiego formatu. Gra na flecie - pośrednio, poprzez możliwości fi-
nansowe, jakie otwierała - pozwoliła też na realizację moich pozamuzycznych pasji: gromadzenie bardzo nieraz kosztownych zbioráw filatelistycznych oraz na inne
drobne i większe ekstrawagancje. ” O WIELKIEJ ORKIESTRZE SYMFONICZNE]
POLSKIEGO RADIA W KATOWICACH: Czołowa polska orkiestra, zarówno w roku 1970, gdy 2 ` GAMa
ważnej inwestycji zostały przygotowane; najbliższe dwa lata powinny przynieść ostateczne rozwiązanie problemów, które stoją na drodze do rozpoczęcia budowy":
cuje jej sukcesom. 25-letni staż pracy w tej orkiestrze uważa za doświadczenie życiowe o decydującym znaczeniu. „Granie w każdym, a zwłaszcza w tak znakomitym, profesjonalnym zespole, kształtuje
W sprawach wewnątrzuczelnianych: dbałość o
osobowość człowieka nie tylko w muzycznym sensie;
nych uzdolnień i możliwości. W odniesieniu do dydaktyki - wprowadzenie systemu punktowego.
wyrabia odpowiedzialność, umiejętność współdziałania, szybkie reagowanie na zmieniające się sytuacje. Pracę w WOSPRZE cechowała absolutna dyscyplina, bez której trudno byłoby cokolwiek wartościowego osiągnąc'. Muzyków tam grających łączyły niezwykle silne więzy: solidarność, koleżeństwo, całkowite zaangażowanie w kreowane wspólnie dzieło. Dzieki pracy w WOSPRZE dane mi było zaznać największej możliwej satysfakcji, płynącej zarówno z mojego indywidualnego działania,
przyszłość Akademii, o jej niekwestionowane prawo do autonomiczności, poprzez staranną politykę kadrową, opartą na preferowaniu ponadprzecięt-
„Marzy mi się uczelnia, w której każdy student oprocz tego, co z racji kształcenia się w określonym kierunku
zgłębić musi, mógł też uczyć się tego, co chce, by jego wąska specjalizacja kształtowała się na rozległym podłożu. Powinien miec' szeroki wybór przedmiotów z tzw. wiedzy ogólnomuzycznej, a także pozamuzycznej, związanej ze sferą estetyki, etyki, z innymi gałęziami sztuki oraz z nauką języków obcych. ”
jak i z faktu przynależności do tak wspaniałej zbiorowości. Z tym zespołem występowałem w najważniejszych salach koncertowych całego świata; mogłem dotrzeć do odległych zakątków kilku kontynentów, poznać choć w
pewnej części ich kulturę, co uważam za bardzo cenne życiowe doświadczenie. ” PRACA DYDAKTYCZNA: Prowadzi klasę fletu
we wrocławskiej Akademii Muzycznej. W pracy ze studentami opracowaniu każdego utworu poświęca wiele czasu i dąży do osiągnięcia perfekcyjnego wykonania. „Właściwe nawyki wykonawcze kształtują się dopiero po dłuższym czasie pracy nad utworem, a postęp w procesie uczenia się tkwi w stuprocentowym dopracowaniu każdego szczegółu. Od samego początku trzeba przyzwyczajać studentów do perfekcji, zachowując oczywiście świadomość, że w trakcie jednych zajęć nie da się osiągnąć wszystkich celów, Wpajać trzeba odpo-
wiedzialność za każdy dźwięk. Najkrótszą recenzją umiejętności muzyka może być jeden zagrany przez nie-
O STYLU PRACY: Obowiązkowy, choć nie zawsze systematyczny; mimo to - sobie tylko znanymi
sposobami- z każdą sprawą zdąża na czas. Nigdy nie podejmuje decyzji bez namysłu, zostawia sobie na ich przemyślenie tyle czasu, by mogły spokojnie dojrzeć. Wysłuchuje innych, ale przekonuje go tylko logiczna, rzeczowa argumentacja. Rozmówcę rozbraja bezpośredniością i poczuciem humoru. Formułuje myśli stosując wiele rozbudowanych porównań, ale i zaskakujących skrótów; drogą przenośni, cytatów i dygresji dochodzi do lapidar-
nych konkluzji.
$J
USPOSOBIENIE: Typowe cechy zodiakalnego Strzelca: optymizm, otwarość, aktywność. Dociekliwy, lubi każdą rzecz zgłębić do końca. Czuły na właściwe formy zachowań w między-
ludzkich relacjach. Ceni w ludziach szczerość i dążenie do ciągłego rozwoju.
go dźwięk; jeżeli objawi się w nim całe mistrzostwo, piękno i estetyka, stanowi on ziarno, z którego może wyrosnąć potężne, silne drzewo ”
BYĆ REKTOREM: „Ponosić odpowiedzialność - za in-
MUZYCZNE UPODOBANIA: Styl - impresjonizm, także klasycyzm, ale już wybiórczo. Muzyki fletowej słucha w sposób analityczny - w celu p0szerzania swojej wiedzy, pod kątem wykonaw-
nych ludzi i dobra materialne; żyć pod presja świadomości daleko idących konsekwencji każdej decyzji i każdego podjętego działania; starać się pełnić obowiązki w taki
stwa. Odpoczywa przy utworach Gustava Mahlera. Rozkoszuje się głównie śpiewem.
sposób, by nie tyle egzekwować wykonywanie poleceń, ile mobilizować innych do wytężonego działania. ”
POZA AKADEMIA: Datujące się od dawna liczne pozamuzyczne zainteresowania: szachy, filatelis-
POPRZEDNIA KADENCJA: „Wiele faktów pomyślnych dla uczelni, wśród nich: liczne awanse pracowników Akademii, pomnożenie instrumentarium, bardzo udane uroczystości jubileuszowe, a wszystko osiągane takimi metodami, by nieustannie realizowało się nadrzędne założenie, jakie przyjąłem rozpoczynając pełnienie funkcji rektora: zapewnienie właściwej atmosfery pracy. ” NAJWAŻNIEJSZE ZAMIERZENIA: Budowa sali koncertowej w bezpośrednim sąsiedztwie Akademii „Zrobiono już wiele, podstawy dla realizacji tej
tyka, malarstwo - zwłaszcza impresjonistyczne; górskie wędrówki; z powodu braku czasu odłożone na margines wszelkiej działalności na kolejne trzy lata.
CZEGO SOBIE ŻYCZY: Dobrej opinii 11 kolejnych rektorów. Odnajdzie w tym potwierdzenie sensu własnej pracy.
Na podstawie godzinnej rozmowy i blisko dwuletniej współpracy opracowała Dorota Kanafa.
Uroczystości jubileuszu 50-lecia Wrocławskiej Akademii Muzycznej
w Auli Leopoldyńskiej Uniwersyteru Włocławskiego. 9 maja 1995 r.
Rektor prof, Jerzy Mrozik dokonuje aktu promocji Tadeusza Strugały na doktora honoris causa Akademii' Muzycznej we Wrocławiu Fut. Macie/ Szwed
For. Maciej Szwed
repertuaru na uroczysty koncert, poprzez dziesiątki różnych innych kwestii, na wyborze menu uroczystego obiadu kończąc. Gdy przygotowania wkroczyły w ostatnią fazę, temperatura w Akademii wyraźnie zaczęła się podnosić: nad dzwiekami pojedynczych głosów i instrumentów zaczęły górować brzmienia chóru i orkiestry, przygotowujących się do jubileuszowego występu, a na szkolnym dziedzińcu konkurowały ze sobą motywy Obrazków z wystawy Musorgskiego i Mszy Koronucyjnej Elsnera. Gwałtowne przyspieszenie we wszystkich działaniach przeżywały także osoby pracujące w dziale administracji; szybciej, niż zazwyczaj, krążyła korespondencja i wszelkie informacje, a pracownicy działu gospodarczego musieli niezliczona ilość razy przemierzyć odległość między Uczelnią a Aulą Leopoldyńską i siedzibą Polskiego Radia, gdzie zaplanowane były kolejne jubileuszowe wydarzenia. Ten zaś, kto wieczorem zna-
JUBILEUSZOWE WSPOMNIENIE Dorota Kanału Już trzy miesiące temu wkroczyliśmy w nowy 1999 rok i w szybkim tempie zmierzamy ku nowemu tysiącleciu. Ubiegłoroczne kalendarze Odłożyliśmy ad acta i nie zajmujemy się już ich zawartością. Mieści się w nich jednak z pewnością wiele ważnych dat, momentów istotnych dla każdego z osobna: sukcesy konkursowe, osiągnięcia naukowe, pamiętne kreacje artystyczne, wydarzenia związane Z naszymi osobistymi sprawami. Była wszakże w ubiegłym roku chwila jednakowo ważna dla każdego, kto z wrocławską
Akademią Muzyczną w jakikolwiek sposób czuje się związany: Uczelnia świętowała swoje pięćdziesiąte urodziny. Jubileuszowe obchody rozciągnęły się na cały 1998 rok. Obejmowały koncerty i sesje
naukowe, a ich punktem kulminacyjnym były centralne uroczystości, jakie odbyły się 9. maja. Data to już dziś dość odległa, jednak warto utrwalić ją chociaż w formie krótkiej relacji i odświeżyć w naszych wspomnieniach to ważne wydarzenie, by zajęło ono w przeglądzie minionego roku należne mu miejsce. Jubileuszowa gorączka w Uczelni stała się wyraźnie wyczuwalna na kilka tygodni przed 9. maja, ale w rzeczywistości przygotowania do uroczystości rozpoczęły się już ponad rok wcześniej i obejmowały cały wachlarz różnorodnych działań, poczynając od spraw najważniejszych, takich jak przeprowadzenie procedury przyznania honorowego doktoratu Tadeuszowi Strugale i dokonanie wyboru
lazł się w pobliżu Uczelni, mógł dostrzec nie gasnące do późnych nocnych godzin światło w gabinecie rektora. Wreszcie nadszedł dzień 9. maja; wszystkie przygotowania dobiegły końca, a bezchmurne od samego rana niebo było obiecującą zapowiedzią mających nastąpić wydarzeń. Scenerią dla głównej oficjalnej uroczystości była przepiękna Aula Unwersytetu Wrocławskiego. Krótko przed godziną 11.00 sala zaczęła wypełniać się gośćmi. Nie zabrakło wśród nich najważniejszych osobistości naszego miasta. W honorowych pierwszych rzędach zasiedli m.in. wojewoda wrocławski Witold Krochmal,
prezydent Wrocławia senator Bogdan Zdrojewski, ksiądz kardynał Henryk Gulbinowicz, wiceminister Ministerstwa
Kultury i Sztuki Jacek Weiss oraz posłowie na sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Wśród gości obecnych było także wielu absolwentów; licznie zgromadzili się byli i obecni pracownicy Akademii, studenci i grono osób od lat zaprzyjaźnionych z Uczelnią. CAM/1 i3 W
Sygnałem do rozpoczęcia uroczystości była Haendlowska Uwertura do Muzyki na wodzie, przy dźwiękach której do Auli wkroczył orszak senatorów naszej Akademii oraz zaproszonych na uroczystość dostojnych gości, reprezentujących środowisko akademickie: rektorów i przedstawicieli władz wszystkich wyższych uczelni Wrocławia i Opola oraz wszystkich akademii muzycznych w Polsce. Uroczystości przewodniczył Jego Magnificencja prof. Jerzy Mrozik, rektor wrocławskiej Akademii Muzycznej, wespół z Jego Magnificencją prof. Romanem
cek Wota, dziekan Wydziału Instrumentalnego, zaś aktu promocji dokonał rektor,
prof. Jerzy Mrozik. Był to moment bardzo podniosły;
chór zaintonował Plurimos
skigo, przewodniczącym Kolegium Rektorów Wyższych Uczelni Wrocławia i 0pola, oraz Jego Magnificencją prof. An-
annos, a Tadeusz Strugała odebrał niezwykle serdeczną owację, jaką zgotowali mu wszyscy zgromadzeni w Auli Leopoldyńskiej, dający w ten sposób wyraz sympatii dla znakomitego dyrygenta i wyrażający uznanie dla jego niepowszednich zasług. Tadeusz Strugała nie krył wzruszenia, mówiąc, iż nigdy dotychczas żaden z zaszczytów, które go spotykały, nie poruszył go aż do tego stopnia i nie był tak silnym przeżyciem. W swym wystąpieniu zawarł wiele refleksji związanych z pracą dyrygenta, pojmowaną jako powołanie i szczególny rodzaj poszukiwania prawdy
drzejem Chorosińskim, rektorem warsza-
poprzez artystyczną kreację.
wskiej Akademii Muzycznej, przewodniczącym Kolegium Konferencji Rektorów Uczelni Artystycznych. Wszyscy zgromadzeni z uwagą wysłuchali wystąpienia rektora, prof. Jerzego Mrozika, dla którego jubileuszowe uroczystości były okazją zarówno do podjęcia
Uroczystość w Auli Leopoldyńskiej przebiegała w podniosłym nastroju, a piękną oprawę tego wydarzenia stanowiła muzyka, jaką słyszeliśmy w wykonaniu gitarzysty Kamila Bartnika, laureata między-
Dudą, rektorem Uniwersytetu Wrocław-
wątków związanych z historią Uczelni, jak
i do naszkicowania planów na przyszłość. Podczas uroczystości głos zabierali także: prof. Roman Duda, prof. Andrzej Chorosiński i minister Jacek Weiss, którzy nie
szczędzili ciepłych słów pod adresem Jubilatki i wszystkich osób z nią związanych, kierując do nich wyrazy uznania i serdeczne życzenia. Szczególnym momentem podczas jubileuszowych uroczystości było nadanie pierwszego w historii Akademii doktoratu honoris causa. Ta najwyższa godność akademicka przyznana została Tadeuszowi Strugale, wybitnemu dyrygentowi, należącemu do grona najświetniejszych absolwentów wrocławskiej Uczelni. Sylwetkę i dorobek doktoranta przedstawił prof. Ja-
narodowych konkursów, studenta III roku
z klasy prof. Piotra Zaleskiego, oraz połączonych chórów Wydziału Wychowania Muzycznego - „Feichtinum” i Chóru Studyjnego - pod dyrekcją adiunkt Bogusławy Orzechowskiej. Dopełnieniem oficjalnej części jubileuszowych uroczystości było spotkanie w Sali Banacha Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie wokół pięknie zastawionego stołu zgromadzili się wszyscy zaproszeni goście i spełnili toast wzniesiony przez Jego Magnificencję prof. Jerzego Mrozika na cześć Akademii, a także na cześć dokto-
ra honoris causa naszej Uczelni- Tadeusza Strugały, który wraz z małżonką był naszym honorowym gościem. Po emocjach związanych z przedpołudniową częścią jubileuszowych obchodów
prawdziwą przyjemnością okazał się spa-
Wemisaż wystawy historycznych batut dyrygenckim z kolekcji Tadeusza Strugały Od lewej: Zdzisław Olszanowski, Andr-ze; Chorosiński, Tadeusz Strugała, Bogdan Zdw/'ewskiv Barbara dejewska.
cer z gmachu Uniwersytetu do Rynku. Sceneria pięknie odrestaurowanych kamienic wrocławskiej Starówki, a nade wszystko mocno świecące wiosenne słońce, znakomicie podkreślały pogodny nastrój tych uroczystych chwil. O godzinie 13.30 nasi goście oczekiwani byli w Rynku, w Muzeum Sztuki Medalierskiej, gdzie nastąpiło otwarcie bardzo interesującej wystawy historycznych batut dyrygenckich, pochodzących z kolekcji Tadeusza Strugały. Artysta w ciekawych słowach opowiadał o swej kolekcjonerskiej pasji, a także o tym, jak wiele dyplomacji i cierpliwych zabiegów wymaga pozyskiwanie nowych eksponatów. Wystawa przygotowana została niezwykle starannie, a żywy komentarz Tadeusza Strugały nadał temu spotkaniu szczególny klimat. Po zwiedzeniu wystawy goście udali się na uroczysty obiad do restauracji Spiż, a po południu kontynuowalismy obchody jubileuszu w Duzym Studiu wrocławskiej rozgłośni Polskiego Radia przy ulicy Kar-
konoskiej, gdzie młodzież studencka Akademii pod batutą adiunkta Mieczysława Gawrońskiego zaprezentowała się szacownej publiczności w trakcie okolicznościowego koncertu. Program koncertu przemyślany był bardzo starannie. Jego założeniem był taki dobór utworów, by dały one możliwość zaprezentowania się studentom i pedagogom każdego z wydziałów Uczelni, a także korespondowały swym charakterem ze szczególną okazją, przy jakiej zostaną wykonane i złożyły się na atrakcyjne w odbiorze wydarzenie artystyczne. W efekcie wybór padł na dwie duże formy: Uroczystą Mszę Koronacyjną C dur op. 51 Józefa Elsnera, utwór, którego par-
tyturę zrekonstruowała prof. dr Maria Zduniak, oraz Obrazki z wystawy Modesta Musorgskiego. W Mszy Elsnera w partiach solowych wystąpiły studentki Wydziału Wokalnego - Aleksandra Kurzak (sopran) i Joanna Grzywa (mezzosopran) oraz młodzi asystenci pracujący na tym Wydziale, absolwenci wrocławskiej Akademii
- Tadeusz Pszonka (tenor) i Bogdan Makal (bas). W wykonaniu tym uczestniczyły też połączone chóry Wydziału Wychowania Muzycznego w składzie poszerzonym o studentów Wydziału Kompozycji, Dyrygentury i Teorii Muzyki, przygotowane przez adiunkt Bogusławę Orzechowską, adiunkt Ewę Grygar i asystent Jolantę Szybalską-Matczak, oraz Akademicka Or-
kiestra Symfoniczna. Obrazki z wystawy były zaś swoistym wyzwaniem dla muzyków orkiestry, którzy z wielkim zaangażowaniem popisywali się w kolejnych częściach tego efektownego dzieła. Wspominając dziś dzień 9. maja 1998 roku wydaje się, że to właśnie koncert był kulminacyjnym punktem jubileuszowych wydarzeń. Wtedy zgromadziliśmy się najliczniej: na estradzie dominowali studenci, 4 i GAMa kurwami”?
Fox. Macie; Szwed
a widownię szczelnie wypełnili absolwenci oraz byli i obecni pracownicy Uczelni i zaproszeni goście. Trudno było oprzeć się wrażeniu, że szczery, kilkunastominutowy aplauz po koncercie wyrażał nie tylko uznanie dla dyrygenta Mieczysława Gawrońskiego i zespołu wykonawców. Wydawało się, że w tym właśnie momencie znalazły swój wyraz wszystkie emocje, jakie zrodziły się w jubileuszowym dniu. Owacja przerodziła się bowiem w chwilę autentycznej radości; radości płynącej z faktu, że należymy do jednej społeczności, że wspólnie osiągnęliśmy wielei wspólnie staramy się tworzyć wartościowe dzieło, jakim jest nasza Akademia. Wieczorem, po zakończeniu koncertu,
nadszedł czas, by zwieńczyć trwające od rana uroczystości spotkaniem towarzyskim. Jako miejsce tego spotkania wybrano gmach naszej Uczelni. Nie mogło zabraknąć w jubileuszowych obchodach miejsca dla naszej pięknej siedziby, tej realnej formy istnienia Szkoły, która wraz ze sferą F0! Maciej &wed
$L$u
' ' jubiieuszawe Akademii zgromadziły wielu dosroinycn gości
W pierwszych rzędach siedzą od lewej: Serialor Lean Kieres, Wojewoda wiło/d Krochmal, Wiceminister Jacek Weiss, Pruydent Bogdan Zdrojewski
z małżonką Barbarą de/ewską,' Ludwik Turko, Leonard Smołka, Ks.
Kardynai Henryk Gulbinowicz, Maria Berny, Wojciech Dzieduszycki,
Tradycyjna iampka vw'na po ofic/'ainsi części uraczysrości jubileuszowej. Od iewej: Prorektor Helena Cesarz, Hektor Roman Duda, Dr nc, Tadeusz Slrugeia, Monika Strugała, Rektor Jeay Mrozik, Wiceminister Jacek Weiss.
For. Mecrej Szwed
myśli i ducha tworzy całość zjawiska, jakim jest Akademia Muzyczna we Wrocławiu. Tu właśnie spotkaliśmy się, by w pełni cieszyć się naszym świętem. Goście, pracownicy i absolwenci Uczelni zgromadzili się w Sali Kameralnej, gdzie na wstępie rektor prof. Jerzy Mrozik wzniósł toast za pomyślność Akademii, zaś prorektor adiunkt dr Helena Cesarz odczytała szereg depesz i listów gratulacyjnych, jakie napłynęły na adres Uczelni. Tego wieczoru mieliśmy okazję po raz kolejny docenić, jak piękny i funkcjonalny jest budynek naszej Akademii. Okazało się, że równie dobrze, jak dydaktyce i formom artystycznej prezentacji, służy relaksowi i dobrej rozrywce. Każda kondygnacja gmachu spełniała określoną rolę: parter zapewniał strawę dla ciała - tu serwowano gorące dania, a później wyśmienite torty. Po szlachetne trunki udać się można
było na pierwsze piętro do Sali Kameralnej. Piętro wyżej odbywały się spotkania w niewielkich kameralnych grupach, a Sala Teatralna na trzecim piętrze stała się tej nocy Salą Balową. Znakomicie funkcjonował też nasz piękny dziedziniec, gdzie pod rozgwieżdżonym niebem, przy specjalnie rozstawionych stolikach, toczyły się bardziej intymne rozmowy. Spotkanie trwało do białego rana i Z pewnością pozostanie na długo w pamięci uczestniczących w nim osób. Na niepowtarzalny nastrój tego wieczoru złożyło się wiele elementów: piękne wieczorowe kreacje, świetna muzyka w wykonaniu studenckiego zespołu, przy akompaniamencie którego objawiło się wiele tanecznych talentów, niecodzienność sytuacji w znanych nam z codziennej pracy warunkach, mnóstwo wrażeń z całego minionego dnia, a głównie - radosna, przyjazna at-
mosera, w której zatarły się wszystkie uczelniane hierarchie. Dziś, gdy od opisanych wydarzeń minęło już ponad 10 miesięcy, można podjąć próbę podsumowania jubileuszowych uroczystości, Czym były dla Akademii obchody jej 50-lecia? Czym stały się one dla każdego z nas? Był to z pewnością czas wielkiej mobilizacji. Uroczystości jubileuszowe to efekt intensywnej pracy bardzo wielu osób, którym później za włożony trud rektor w ciepłych słowach dziękował: „Byliście wspaniali!” Był to czas refleksji - dobra okazja do przemyśleń i podjęcia działań zmierzających do wydobycia z mroku niepamięci liczne postaci, fakty i wydarzenia, o których stale pamiętać warto. Był to Czas dumy, z jaką wspominaliśmy osiągnięcia minionych pięćdziesięciu lat, a także czas integracji, kiedy cała społeczność Akademii zjednoczyła się wekół spraw swej Uczelni. Wreszcie - całkiem po prostu - były to chwile naszej radości. Zatem - był to czas dla nas pomyślny. A dobre, pomyślne przeżycia trzeba przechowywać i gromadzić w swej pamięci, bo mają one szczególną moc: procentują w przyszłości jako ważne doświadczenia pomocne w nowych sytuacjach, stanowią mobilizację do dalszych działań, a w chwilach trudnych, których przecież nie jesteśmy w stanie uniknąć, chronią przed zwątpieniem. Zachowajmy zatem w pamięci dzień jubileuszu naszej Akademii, gdyż było to wydarzenie ważne i bardzo nam wszystkim potrzebne, GAMa iS »mmm 199g
którzy najpierw byli założycielami Zakładu Muzykologii Uniwersytetu Wrocławskiego, wówczas jeszcze z hojności Warszawy nie
‐ zenia
przeniesionego do stolicy - doprowadziła
CZAS
Wystąpienie .IM Rektora
do powstania Uczelni.
Akademii Muzycznei we Wrocławiu wygłoszone podczas uroczystości jubileuszowych w dniu 9. maia; 998 roku
sywne działania przyczyniły się w 1948 r. do powstania Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej we Wroclawiu - piątej uczelni mias-
WYKO RZYS'I'AIJSMY WŁASC IWIE Jerzy Mrozik
Nazwiska tych, których autorytet i inten-
ta i siódmej uczelni muzycznej w Polsce -
oraz tych z jej pierwszych lat pracy, zapisane zostały trwałymi zgłoskami w naszym, a częstokroć i polskim życiu muzycznym. Godzi się tu wymienić: $‑ wspomnianego już księdza prof. dr Hieronima
Feichta - jedną z najznamienit-
szych postaci związanych z kulturą Wroclawia lat powojennych, wybitnego znawcę
w dziedzinie dawnej muzyki polskiej; $‑ juliana Bidzińskiego - organistę, znakomitego organizatora i wspaniałego muzyka;
$‑ siostry Iędrzejewskie: Walerię - śpie° pokolenie ich wychowanków, którzy później
na długie lata związali swe losy ze
wentkę Wydziału Filologicznego Uniwersytetu im. Jana Kazimierza we Lwowie oraz
demickich nauczycieli,
Konserwatorium Polskiego Towarzystwa
kowe ambicje,
$‑ wreszcie pokolenie najmłodsze ~ studencka młodzież, która z Akademią utoż-
samia swe marzenia o przyszłości. Ta uroczysta chwila jednoczy wszystkich, choć każde pokolenie patrzy na Jubilatkę z nieco innej perspektywy. Nestorzy odnoszą zapewne obraz dzisiejszy do tego sprzed lat czterdziestu i pięćdziesięciu. Swój punkt
Fut. Maciej Szwed
Wysoki Senacie, Panie Ministrze,
Eminencjo, Magnificencje,
Szanowni Państwo, z całą pokorą wobec bez mała trzechset-
letniej tradycji Uniwersytetu Wrocławskiego - Alma Mater wszystkich wrocławskich uczelni, w której gościnnych murach się znajdujemy - a jednocześnie z dumą z przebytej 50-letniej drogi wrocławskiej uczelni
muzycznej, stajemy dzisiaj przed dostojnymi gośćmi naszej uroczystości, przed peda-
widzenia mają świadkowie ewolucji, dokonującej się przez kilka dziesięcioleci. W centrum uwagi młodzieży pozostaje z pewnością nasza teraźniejszość. Wszystkich zapewne jednoczy wspólna myśl - wizja przyszłosci. W chwili Jubileuszu godzi się zatem ogarnąć refleksją i początki Uczelni, i jej rozwój; podsumować dzisiejszy stan posiadania, traktując go jednocześnie jako punkt wyjścia dla naszych zamierzeń na następne lata.
Wizerunek powojennego Wrocławia znamy dziś tylko ze zdjęć i wspomnień dawnych jego mieszkańców, Dzięki ludzkiej
determinacji z ruin szybko dźwigały się gmachy, miasto odbudowywało swą materialną formę; jeszcze szybciej odradzała się sfera myśli i ducha. Powstawały szkoły, wyższe uczelnie, liczne instytucje kulturalne, a wśród nich placówki muzyczne. Intensywnie działało Dolnośląskie Towarzystwo Muzyczne z prezesem Julianem
Bidzińskim - póżniejszym wieloletnim dy-
gogami, absolwentami i studentami, przed
rektorem Państwowego Liceum Muzyczne-
wszystkimi pracownikami Uczelni, związa-
go i Państwowej Podstawowej Szkoły Muzycznej - istniały już podstawowe i średnie szkoły muzyczne, prężnie działała Państwowa Opera, zespoły orkiestrowe i chóry. Aktywność ludzi kultury - wśród nich przybyłych do Wrocławia muzykologów: doktora Zbigniewa Liebharta (późniejszego naszego rektora) oraz księdza prof. dr. Hieronima Feichta (naszego pierwszego rektora),
nymi z nią obecnie i w przeszłości, przed
przyjaciółmi naszej Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego. Jubileusz to moment radosny; moment,
w którym spotykają się wszystkie pokolenia: ° pokolenie pionierów, którzy Uczelni poświęcili swą młodość, a dziś mogą ujrzeć jak rozwinęła się ich idea, 6 i GAMa ` Imma. 1999
ławiu, oraz Marię -teoretyka muzyki, absol-
Szkołą i dziś stanowią trzon kadry jej aka$‑ pokolenie młodych pracowników Uczelni, realizujących tu swe artystyczne i nau-
Rektor prof. Jerzy Mrozik
waczkę i solistkę oper we Florencji i Wroc-
Muzycznego tamże; $‑ Alicję Hakowską-Rozgórską - koncertmistrza orkiestry Opery Wrocławskiej; $‑ Franciszkę Platównę-Rotter - śpiewa-
czkę, pierwszą odtwórczynię Halki w powojennym Wrocławiu; $‑ Kazimierza Wiłkomirskiego - wiolonczelistę, dyrygenta i kompozytora;
$‑ pianistów: Ryszarda Baksta, Teresę Rzepecką i Melanię Sacewicz;
$‑ dyrygenta - Włodzimierza Ormickiego; ° kompozytorów: Piotra Perkowskiego, Stefana Bolesława Poradowskiego i Ryszarda Bukowskiego oraz wielu innych, których wspominamy w wydanej z okazji jubileuszu publikacji. Pierwszym wydziałem działającym w Uczelni, był Wydział Pedagogiczny, na którym studia rozpoczęło 34 studentów. Dziś jego sukcesorem jest Wydział Wychowania Muzycznego. W następnym roku akademickim został powołany do Życia Wydział Wokalny, a jeszcze rok później - dwa kolejne: Wydział Teorii i Dyrygentury oraz Wydział Instrumentalny. Na przestrzeni wielu lat wydziały ulegały róznym trendom inspirowanym z zewnątrz
i od wewnątrz, ulegały różnym przetworzeniom, scaleniom i rozdzieleniem, zwięk-
szały również swą ofertę kształcenia, Dzisiaj Uczelnia nasza kształci ponad 400
studentów na pięciu kierunkach, ośmiu specjalnościach iw 27 specjalizacjach. Studia te odbywają się w ramach czterech wydziałów. Pierwszym Wydziałem jest Wydział Kompozycji, Dyrygentury, Teorii Muzyki i Muzykoterapii, Drugim - Instrumentalny,
Trzecim - Wokalny, a Czwartym - Wydział Wychowania Muzycznego. W ramach tych Wydziałów działają Kate-
dry: $‑ Kompozycji i Teorii Muzyki $‑ Fortepianu $‑ Instrumentów Smyczkowych
° Instrumentów Dętych i Perkusji $‑ Kameralistyki ° Wokalistyki
° Edukacji Muzycznej $‑ Chóralistyki i Prowadzenia Zespołów oraz Zakłady: $‑ Historii Śląskiej Kultury Muzycznej
kursów, w tym wielokrotnie laureatami pierwszych nagród. „Wtorki Muzyczne”, których liczba przekroczyła już 1560, to najstarsza impreza
muzyczna naszej Uczelni. Cykl ten powstał w 1949 roku z inspiracji doc. Marii Jędrzejewskiej. W ramach „Wtorkowych" wie-
$‑ Muzykoterapii Ogólnej i Stosowanej
czorów odbywały się różnego rodzaju kon-
$‑ Klawesynu, Organów i Akordeonu
certy oraz spotkania z wybitnymi artystami
' Międzywydziałowy Zakład Fortepianu Ogólnego.
i naukowcami. Gościli u nas nie tylko naj-
Istotnym elementem dydaktyki są rów-
Witold Lutosławski, Krzysztof Penderecki,
nież krajowe i międzynarodowe kursy prowadzone przez nasze katedry wspólnie ze Stowarzyszeniem Polskich Artystów Muzy-
wybitniejsi polscy artyści muzycy, tacy jak:
dziedzin: Aleksander Bardini, Eugeniusz Geppert, Jarosław Iwaszkiewicz, Tadeusz Kotarbiński, Henryk Tomaszewski, Krzysz-
się nią z innymi. W oddziaływaniu na innych poprzez artyzm, niepoślednią rolę
bitnymi ludźmi, słowem i wszelaką sztuką
- musimy w mozolnym trudzie kształtować
i doskonalić. Stan zaawansowania wiedzy instrumen-
nych nie może wystąpić w naszym mieście lub występuje w bardzo okrojonej formie, nie tylko w ramach „Wratislavii Cantans”,
ale i w normalnym cyklu koncertowym,
gdyż nie mamy sali koncertowej, mogącej Konstanty Andrzej Kulka, Krystian Zimer- $‑ pomieścić potężny aparat wykonawczy. man, ale również wybitne postacie z innych Wrocław, ze względu na swoje położenie
ków. W istocie sztuki tkwi potrzeba dzielenia spełnia technika, choć jej rola jest jedynie służebna. Technikę gry, śpiewu, dyrygowania, technikę władania akordami i pojedynczymi dźwiękami, barwami, cieniami i półcieniami - jaki w innych sztukach pięknych
nak spojrzeć na gmach naszej Akademii bliżej, bryła jego jawi się niepełna. Wyobraźnia podsuwa wizję okazałej sali koncertowej, która służyłaby zarówno Uczelni - pozbawionej wciąż odpowiednich warunków koncertowania - jak i miastu i regionowi. Wiele renomowanych zespołów symfonicz-
tof Zanussi i wielu innych. Spotkania z wypiękną oddziaływały na umysły naszych studentów i pedagogów, kształtowały - łącznie z cyklicznymi zajęciami - nasze poczucie estetyki, naszą wrażliwość, ukazywały
sferę wartości humanistycznych. Działalność naukowo-badawcza prowadzona w naszej Uczelni datuje się od przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych,
geograficzne i swoje intensywne życie kul-
turalne, już teraz jest pomostem, który ułatwia przenikanie polskiej kultury na Zachód i europejskiej do Polski. Budując wielką, wielofunkcyjną salę koncertową - mamy szansę, by rola i znaczenie Wrocławia
jeszcze wzrosły. Koncerty prezentowane
w kościołach nie osiągają właściwego poziomu ze względu na niekorzystną dla tych celów akustykę, a także na ograniczone możliwości ich użytkowania. Zespolenie sal koncertowych z uczelniami muzycznymi
jest na świecie częstym zjawiskiem. Tak usy-
talnej, wokalnej, kompozytorskiej i związanej z innymi dziedzinami muzyki jest weryfikowany na estradzie. I choć czasem wys-`
tj. od czasu powstawania katedr. Prace naukowe koncentrują się wokół tematów: teo-
tępy są jeszcze niedoskonałe, są one waż-
koterapia, problemy wykonawstwa muzyki
nym elementem dydaktyki, są nam - muzykom - tak potrzebne, jak rzeźbiarzom i ma-
wokalnej i instrumentalnej oraz pedagogika muzyczna. Znaczące miejsce wśród prac teoretycznych zajmują badania związane z postacią patrona Uczelni - Karola Lipiń-
certowej a jednocześnie zmniejsza się kuba-
z planowaną salą. Budując tuż obok Uczelni dużą salę koncertową Wrocław zyska wielo-
larzom wystawy, a tancerzom i aktorom scena. Na estradzie to wszystko ~ uzdolnienia,
ria muzyki, kultura muzyczna Śląska, muzy-
tuowano sale w Paryżu, Wiedniu, Berlinie,
Moskwie, Rzymie i innych miastach. Zwiększa się w ten sposób funkcjonalność sali kontura całego kompleksu o pomieszczenia, które już istnieją w Uczelni. Gmach Akademii jest przystosowany do połączenia
technika, styl, wrażliwość, poczucie estetyki
skiego. Zakład Historii Śląskiej Kultury Mu-
- pozwala utalentowanym adeptom sztuki
zycznej dokumentuje wiedzę na temat da-
muzycznej zaistnieć W ramach różnego rodzaju imprez muzy-
wnej oraz współczesnej kultury muzycznej Śląska. Ponad dwudziestoletnią tradycję
funkcyjny obiekt, który dobrze służyć bę-
cznych w wykonaniu naszych studentów
mają prace naukowe w dziedzinie muzyko-
harmonii, Akademii Muzycznej, kongresem
i pedagogów na przestrzeni pięćdziesięciu
terapii. Szereg konferencji naukowych od-
lat Akademicka Orkiestra Symfoniczna dała
bywa się cyklicznie, w tym: „Muzyka oratoryjno-kantatowa w aspekcie praktyki wy-
i innym celom, istotnym dla miasta i regionu.
ponad 150 koncertów symfonicznych, a Wy-
dział Wokalny, przy współudziale innych wydziałów, przedstawił ponad 170 spekta-
konawczej", „Tradycje Śląskiej Kultury Mu-
kli. Koncertów klas, katedr, recitali dyplo-
tach dętych”. Nieodzowną pomocą w prowadzeniu dy-
zycznej” oraz „Technika gry na instrumen-
mowych i innych nie sposób policzyć. Do stałych zespołów muzycznych naszej Uczelni należy również Orkiestra Kameralna, Chór „Feichtinum” i Big-band. Cieszy nas, że kontakty zagraniczne wroc-
i naukowej jest Biblioteka i Studio Technik
ławskiej Akademii Muzycznej pomagają
wśród których najcenniejsze są pierwodruki
konfrontować osiągnięcia i poziom naszej młodzieży i pedagogów z poziomem młodzieży innych krajów europejskich. Od szeregu lat współnie z niemieckimi chórami na-
dzieł Mozarta, Moniuszki i Szymanow-
utworów Karola Lipińskiego. Biblioteka systematycznie prowadzi dokumentację życia
daktyki oraz w działalności artystycznej Audiowizualnych. Zbiory Biblioteki obejmują przede wszystkim materiały nutowe,
skiego, a także największy w Polsce zestaw
si soliści i orkiestra wykonują wielkie formy
muzycznego Dolnego Śląska. Od 1970 r.
wokalno-instrumentalne. Missa solemnis Lu-
przy Bibliotece działa uczelniane wydawnic-
dwiga van Beethovena, Wielka Msza h-moll
two, które do dziś opublikowało ponad 70
Johanna Sebastiana Bacha czy Requiem Wolf-
Zeszytów Naukowych.
dzie Festiwalowi „Wratislavia Cantans”, Fil-
Dzięki pomocy władz miejskich przeprowadziliśmy konkurs na projekt architekto-
niczny sali koncertowej. Prosimy o dalszą pomoc i życzliwość pana wojewodę, pana prezydenta miasta oraz władze miejskie iwojewódzkie. Sala koncertowa jest naszym wyzwaniem, ideą, w której splatają się myśli wszystkich pokoleń naszego 50-lecia.
Akademia Muzyczna im. Karola Lipińskiego jest jedną z jedenastu wyższych
uczelni Wrocławia. Z wielu względów uczelnią odmienną. Tu proces kształcenia - podobnie jak w innych uczelniach artysty-
cznych - w większym stopniu niż gdzie indziej, ma szansę opierać się na zakorze-
nionej w akademickiej tradycji relacji mistrz - uczeń. Mamy głębokie przekonanie, że działanie w myśl tej relacji na przestrzeni czasu naszego istnienia dało dobre rezultaty. W chwili jubileuszu myślenie o czasie minionym, o większych i mniejszych dokona-
ganga Amadeusa Mozarta to tylko niektóre
Studio Technik Audiowizualnych wraz
z nich. Akademia nasza jest członkiem dwóch międzynarodowych stowarzyszeń wyż-
z Fonoteka - zawierającą ponad 7000 płyt i taśm - jest przystosowane jako warsztat dla
szych uczelni muzycznych. Pozwala nam to na wymianę myśli i na uczestniczenie w międzynarodowym życiu muzycznym po-
pełnia czynności usługowe dla potrzeb Uczelni. Od pięciu lat godną oprawą prawie
niach, o trudzie, o sukcesach, o sprawach
przez kursy mistrzowskie i inne wspólne
wszystkich działań Uczelni jest nasza obec-
że czas ten wykorzystaliśmy właściwie.
przedsięwzięcia.
na siedziba, piękny gmach w centrum miasta, którego funkcjonalnie zaprojektowane wnętrze zbliżyło nas do standardów euro-
cza dobrze wypełnialiśmy swą funkcję wo-
Na przestrzeni przebytych lat nasi studenci i pedagodzy zostali ponad 400 razy laureatami krajowych i międzynarodowych kon-
kompozytorów, służy dydaktyce oraz wy-
pejskiej wyższej szkoły muzycznej. Gdy jed-
ważnych dla całej Uczelni lub tylko dla jednostek, sumuje się w ogólniejsza refleksję, Wierzymy, że w ciągu minionego półwiebec młodzieży, miasta i regionu oraz kultury muzycznej Polski. GAMa kuma. I999
7
MUSIMY DBAĆ o PRAWDĘ w szruce Wystąpienie Tadeusza Strugały wygłoszone z okazji nadania artyście godności doktora honoris causa Akademii Muzycznei
im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu
Tadeusz Strugała Magnificencje,
także tym, Że współczesny dyrygent, a szczególnie dyrygent w polskiej rzeczywistości, musi
Wysoki Senacie,
sprostać zadaniom, które ze sztuką mają tyle
Szanowni Obecni!
tylko wspólnego, że pomagają jej żyć. Innymi słowy, rasowy dyrygent musi posiadać również talent organizatora, animatora, dyplomaty, w końcu dyrektora, który jest w stanie
Choć przyzwyczajony do wyróżnień i zaszczytów, których mi ludzie i życie nie skąpili, staję dzisiaj na tej trybunie zakłopotany i wielce wzruszony
zapewnić orkiestrze swoją rzutkością i umiejętnością przekonywania byt artystyczny i mate-
Stoję przed Państwem w sali, z którą wiążą
rialny, Na razie zbyt rzadko jeszcze spotkać można profesjonalnych menedżerów, którzy mogliby poprzez posiadany autorytet i konieczne doświadczenie, ale także znajomość specyfiki sztuki muzycznej, wyręczyć w tej materii dyry-
mnie emocjonalne i serdeczne wspomnienia mojej dyrygenckiej młodości To tutaj na czele orkiestry filharmonicznej asystowałem w dalekiej już przeszłości równie podniosłym uroczystościom, często wykonując napisaną dla Uniwersytetu Wrocławskiego przez genialnego Jo-
genta - artystę.
hannesa Brahmsa Uwerturę Akademicką, czy
słuchając wzruszającego hymnu Gaude Mater Polonia. W najśmielszych moich marzeniach nie mogłem wówczas przypuszczać, iż melodia ta zabrzmi w tej sali z tak dla mnie doniosłej okazji. W obecnym 1998 roku mija dokładnie 40 lat od uzyskania przeze mnie dyplomu Uczelni, która mnie dzisiaj w tak znakomity i szczególny sposób wyróżnia. Składam za to mojej Alma Mater, Jego Magnificencji i Szanownemu Senatowi gorące podziękowania Mimo iż czuję się zażenowany i skrępowany doniosłością tego wydarzenia, przyjmuję tę g0dność z satysfakcją, gdyż wyróżnia ona nie tylko mnie, ale całe moje pokolenie, którego najbardziej twórczy czas przypadał na okres trudnych życiowych wyborów, rozterek, upokorzeń, gwałtu na ludzkiej naturze i nieustannej walki o czystość własnej osobowości w zawikłanym świecie zakłamania, hipokryzji, arogancji - w świecie „żelaznej kurtyny”. Znakomity Sir George Solti pisząc o twórczości Dymitra Szostakowicza w swoich wspomnieniach zauważa, że przez wiele lat był przekonany, iż ktoś, kto w Związku Sowieckim pisał tak progresywną muzykę, musiał być związany z politycznym reżimem. Dopiero pod wrażeniem jego XIII Symfonii Babi Iar, napisanej do znanej poezji Iewgenija Iewtuszenki, stało się dlań jasne, że „muzyk, pomimo politycznego terroru, nie może milczeć”. My -to znaczy moje pokolenie i ja sam - musieliśmy słuszność tej uwagi przez wiele lat w różnych okolicznościach potwierdzać rozstrzyganiem wręcz hamletowskich dylematów. W dzisiejszym wyróżnieniu znajduję potwierdzenie ówczesnych swoich wyborów i działań, a także to, że w kontekście tamtych lat dokonania artystyczne mojego pokolenia, jeżeli
wyrosły ponad przeciętność, a w dodatku uzyskały uznanie w świecie, liczą się podwójnie. Być może dzisiejsi adepci sztuki muzycznej nie zdają sobie sprawy z tego, że w czasie, 0 jakim wspominam, karierę - jeżeli to słowo może być w ogóle w tym miejscu użyte - trzeba było robić mimo braku impresariów, nagrań płytowych, wbrew zamkniętym w kasach pancernych paszportom, w upokarzającej zależności od dobrej lub złej woli urzędników. 8 [ GAMa 5 hmm :999 i
Powstaje pytanie: czy każdy, kto posiada talent kapelmistrzowski, także, niejako z natury, posiada cechy menedżera $‑‐ organizatora? Otóż myślę, że tylko niektórzy. Często obserwuję bezradność młodych, niedoświadczonych kolegów i ich nacechowane d0brymi chęciami działania oraz fatalne 'nieraz rezultaty. Nie wiem, czy do tych problemów przygoto-
Dr h. 0. Tadeusz Strugała
Fat. Maciej Szwed
Chociaż okazja kusi, nie chciałbym jednakże tu dzisiaj dokonywać resumée swojego życia, ani poddawać przeszłości szczegółowej analizie. Wspominam o tym jedynie dlatego, gdyż chciałbym, aby młodzi wiedzieli w jak szczęśliwych czasach i okolicznościach startują, jak wspaniałe możliwości i perspektywy przed nimi się otwarły Wielkim bowiem szcześciem jest swobodny dostęp do świata, nawiązywanie kontaktów ze swoim pokoleniem, niczym nie ograniczona wymiana myśli i doświadczeń, możliwość bywania w centrach wielkiej światowej kultury, co rozwija intelekt, wiedzę i wrażliwość, budując pełnię człowieka w bezpośred-
niej konfrontacji ztym, co w sztuce najlepsze. Chciałbym jednakże podzielić się kilkoma
refleksjami, dotyczącymi mojej profesji. Iosif Brodski w jednym ze swoich publicznych
wystąpień stwierdził m.in,: „jeżeli sztuka w ogóle czegokolwiek uczy (przede wszystkim - artystę), to właśnie prywatności ludzkiego istnienia. Ta najbardziej zamierzchła - i najdosłowniejsza - forma prywatnej inicjatywy umyślnie lub mimowolnie rozbudza w człowieku poczucie indywidualności, wyjątkowości, osobliwości - czyniąc z istoty społecznej jednostkę.” Słowa te napisał wybitny poeta. Czy można je w pełni odnieść do artysty - dyrygenta? Myślę, że tylko w części, gdyż dyrygent będąc niewątpliwie jednostką, a więc artystą, jednocześnie nie może zatracić jednego ze swych ważnych atutów, a mianowicie członkostwa w społeczności, Cóż, dyrygent należy do tych artystów, którzy nie mogą realizować się W samotności; skazani są na życie zbiorowe, Życie to wyraża się nie tylko tym, że sprawują „rząd dusz” w orkiestrze, z którą pracują, ale
wuje ich dzisiaj szkoła, ale obserwuję, że za-
niknęły stanowiska asystentów i często także stanowiska drugich dyrygentów w orkiestrach - stanowiska dające możliwość obserwacji i wyciągania dla siebie wniosków na przyszłość. Dzisiejszy absolwent dyrygentury usiłuje sięgać po natychmiastowe szefostwo w orkiestrze lub status wolnego dyrygenta, co praktycznie tylko w bardzo nielicznych przypadkach dać może pozytywny rezultat. Kiedy prześledzimy życiorysy, kariery wielkich dyrygentów przeszłości, to najczęściej widzimy długą, żmudną drogę w zdobywaniu wiedzy, doświadczenia i umiejętności. Obserwujemy ich konsekwentną pracę nad własnym rozwojem, kształtowaniem swojej osobowości. Nabierali oni doświadczenia, terminując w różnych orkiestrach, u boku swoich mistrzów, pod czujnym ich okiem. Dojrzewali, ażeby ~ posiadając już wszystkie potrzebne atuty - stać się wspaniałymi kreatorami dzieł muzycznych, na czele wychowanych przez siebie znakomitych orkiestr. Dzisiejsza komercjalizacja sztuki, w tym również muzyki, w sposób sztuczny przyspie-
sza nienaturalny już proces rozwoju. Bywamy świadkami szybkich dyrygenckich karier, będących skutkiem trampoliny konkursowej, która powoduje gwałtowne zainteresowanie mediów, firm nagraniowych i impresariów, łaknących szybkiego zysku. Często nie ma już wtedy czasu na rozwijanie się w głąb. Skutkiem tego są błyskotliwe, iskrzące się wspaniałymi efektami, prowadzone pięknymi nieraz gesta-
mi, świetne, powierzchowne wykonania, rzadko zaś wielkie, głębokie interpretacje. Liczy się przede wszystkim perfekcyjna organizacja, nieskazitelna technika, szybkość przygotowania i błyskotliwy efekt. Dobrze, jeżeli adept jest odporny i ma charyzmę pozwalającą na autentyczne zaistnienie.
Inauguracja roku akademickiego 1998/1999 I
Wiem, że zjawiska powyższe są wynikiem dyktatu rynku i coraz większej dominacji gustu mas nad opinią i oczekiwaniami smakoszów wielkiej sztuki. Pośpiech ten zabija kreatywność, która może być tylko wynikiem wnikliwości w odczytaniu partytury, mozolnej pracy nad detalem i nad głębią interpretacji. Bywamy dzisiaj również świadkami sytuacji, w których nie liczy się już profesjonalizm, ale wyłącznie sensacja. Trzeba to wprost powiedzieć: nie każdy, kto jest znakomitym muzykiem, może być dyrygentem. Dyrygentem trzeba się urodzić. Tej sztuki nie można się nauczyć - jest to dar boży, tak jak darem bożym jest zdolność do komponowania, kreowania muzyki instrumentalnej, czy piękny głos. Ale impresariowie, media, firmy płytowe żądają sensacji, Więc grywają znakomite orkiestry o wysokim stopniu samokontroli pod gesty nieudolne, często im przeszkadzające, tak, że można by dojść do fałszywego wniosku, iż dyrygent nie jest aż tak bardzo potrzebny. Te smutne czasami'spektakle są jednakże komercyjnie niezwykle atrakcyjne. Oczywiście mówiąc powyższe nie tracę z pola widzenia tych dyrygentów, którzy reprezentują najwyższe wartości mojego zawodu: wybitny talent, charyzmatyczną osobowość, ogromną wiedzę, niezwyczajną intuicję, umiejętności
budujące - poprzez szlifowanie detalu - fascynujące brzmienia orkiestr, a także magię nie-
zwykłych rąk, kreujących wielkie wykonania. Celowo nie wymieniam nazwisk, gdyż wartościowanie wielkich indywidualności jest rzeczą zbyt trudną, osobistą i subiektywną. Powyższe uwagi i spostrzeżenia z konieczności są tylko dotknięciem problemów i zagrożeń we współczesnym świecie sztuki, myślę, że nie tylko muzycznej. ,
Dokonując przeglądu najważniejszych wydarzeń minionego semestru, zatrzymać trzeba się już przy dacie 12 października 1998 r., kiedy przypadła uroczysta inauguracja roku akademickiego 1998/1999. Inauguracja rokrocznie jest jednym z najważniejszych punktów w kalendarzu każdej wyższej uczelni. Na fakt ten składają się różne przyczyny. Inauguracja jest wydarzeniem o głębokim symbolicznym znaczeniu, które podkreślają zarówno zewnętrzne atrybuty w postaci uroczystych strojów rektorów i senatorów, jak i precyzyjny scenariusz, zawierający m.in. wygłaszaną przez rektora łacińską formułę rozpoczęcia roku akademickiego Quod felix faustum fortunatumque sit oraz pieśń Gaudeamus igitur, bez której nie sposób wyobrazić sobie przebieg jakiejkolwiek inauguracji. Te wprowadzające pewną dekoracyjność elementy są głęboko osadzone w akademickiej tradycji; pielęgnowanie tych tradycji jest zarówno naszym przywilejem, jak i obowiązkiem, one bowiem potwierdzają naszą przynależność do akademickiego środowiska, którego odrębność i znaczenie winniśmy rozumieć i utrwalać
Inauguracja ma jednak nie tylko wymiar symbolu; bardzo istotna jest jej rola z punktu widzenia aktualnej sytuacji uczelni. Jest to sposobność do podsumowania poprzedniego roku akademickiego, przypomnienia najważniejszych wydarzeń i szczególnych osiągnięć, ogłoszenia decyzji o przyznanych nag-rodach
i stypendiach, a także okazja do pożegnania odchodzącego rocznika studentów Zazwyczaj podczas inauguracji dowiadujemy się też o bliższych i dalszych zamierzeniach na nadchodzący czas, Inauguracja bieżącego roku akademickiego miała w naszej Uczelni wyjątkowy charakter: dokonaliśmy jej wspólnie z wrocławską Akademią Sztuk Pięknych. Pomysł zorganizowania wspólnej uroczystości zrodził się wiosną 1998 roku i początkowo miał objąć wszystkie trzy wyższe uczelnie artystyczne naszego miasta. Z idei tej zrezygnowała jednak później Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna, natomiast Senaty Akademii Muzycznej i Akademii Sztuk Pięknych jednomyślnie podjęły w tej sprawie stosowne uchwały. Postanowieniu takiemu przyświecały dwa główne cele. Pierwszy z nich można określić jako próbę zwróce-
nia uwagi opinii publicznej na sprawy kultury naszego miasta i wypowiedzenie silniejszym głosem kwestii ważnych dla środowiska wrocławskiego wyższego szkolnictwa artystycznego. Inauguracja jest po temu znakomitą okazją, jako że przybywa na nią wielu oficjalnych gości, reprezentujących władze ministerialne, wojewódzkie i miejskie. Wątki podejmowane w wystąpieniach rektorów mają zatem szansę zaistnieć na szerszym forum. Drugim celem było natomiast zbliżenie środowisk obydwu uczelni, które - choć reprezentują różne dziedziny sztuki - funkcjonują na podobnej płaszczyźnie, dzięki czemu możliwe jest wspólne podjęcie wielu działań i zapewnienie im większej skuteczności. Władze Akademii Sztuk Pięknych
i Akademii Muzycznej współpracują blisko ze sobą w ramach prac Kolegium Rektorów i Kolegium Prorektorów Wyższych Uczelni Wrocławia i Opola. Wspólna inauguracja miała natomiast stworzyć okazję do lepszego poznania się pracowników i studentów naszych szkół. Podczas inauguracji w dniu 12. października 1998 roku Aula Leopoldyńska wypełniona była po brzegi. Wśród gości przybyłych na zaproszenie władz obydwu uczelni znaleźli się m.in.: wiceminister
Ministerstwa Kultury i Sztuki Stanisław Żurowski, wojewoda Witold Krochmal, wicewojewoda Andrzej Łoś, wiceprezydent Wrocławia Zygfryd Zaporowski, senator prof. Leon Kieres, przedstawiciele władz wszystkich wyższych uczelni Wrocławia i Opola oraz wielu reprezentantów instytucji kulturalnych naszego miasta. Wszyscy zgromadzeni z uwagą wysłuchali wystąpień rektorów - prof. Konrada Jarodzkiego z Akademii Sztuk Pięknych i prof. Jerzego Mrozika z Akademii Muzycznej - którzy dokonali podsumowania ważnych wydarzeń minionego roku, przypominając główne przedsięwzięcia oraz dokonania artystyczne
i naukowe pedagogów i studentów. W przemówieniu prof. Jerzego Mrozika wśród uwag odnoszących się do przyszłości szczególnie frapująco brzmiały zapowiedzi takich nowości, jak zorganizowanie Studia Kompozycji Komputerowej, przygotowanie gruntu dla otwarcia nowych specjalności, którymi będą muzyka dawna i muzyka jazzowa, realizacja podpisanych już umów 0 wymianie zagranicznej studentów na bieżący i następny rok akademicki, a także perspektywa całkowitego skomputeryzowania Uczelni do końca 1999 roku. Rektor przypomniał też, że naszym strategicznym celem pozostaje budowa istniejacej już w formie projektu sali koncertowej, będącej inwestycją o wielkim znaczeniu dla Akademii i całego Wroc-
Dlaczego więc ich dotknąłem?
ławia.
Otóż dlatego, że chciałbym zwrócić w tych krótkich rozważaniach uwagę tym, którzy marzą o karierze dyrygenckiej, iż nadal pozostają aktualne zasady z przeszłości, a więc: powo-
Inauguracyjny wykład podczas uroczystości wygłosił Reiner Sachs, były attaché kulturalny w Konsulacie Republiki Federalnej Niemiec we Wrocławiu, który w swym wystąpieniu podjął temat „Sztuka
łanie, talent, wielka praca nad sobą, wytrwa-
łość, konsekwencja, podpatrywanie mistrzów, kształtowanie własnej osobowości, indywidualne spojrzenie na sztukę i konsekwentna droga rozwoju Ale także umiejętność adaptacji do warunków, jakie stwarza obecna rzeczywistość. Nade wszystko jednak wszyscy musimy dbać o prawdę w sztuce. I tu na zakończenie chciałbym posłużyć się cytatem - mądrą radą i jednocześnie przestrogą
wielkiego Witolda Lutosławskiego: „wszystko, co artysta wypowiada poprzez swą sztukę, powinno być wierne jego najgłębszym przekonaniom, a w każdym poszczególnym wypadku wierne jego wewnętrznej wizji danego dzieła. Gdy artysta zaczyna tę wizję przerabiać na jakąś modłę, aby komuś dogodzić, wtedy zdradza siebie, zdradza prawdę, zdradza wizję swego dzieła w jej pierwotnej czystości. W rezultacie zamiast zadowolić swego odbiorcę, daje mu fałszywą monetę.” Rio de Janeiro, maj 1998 r.
a koniec tysiąclecia”. Podczas inauguracji nie zabrakło też akcentów muzycznych. Wszyscy zgromadzeni w Auli Leopol-
dyńskiej mogli wysłuchać krótkiego występu studentki VI roku Wydziału Wokalnego Anety Góral, ktorej akompaniowała Magdalena Blum, oraz studentki III roku Wydziału Instrumentalnego, gitarzystki
Katarzyny Leszczyńskiej, Jak zazwyczaj przy okazji podniosłych uroczystości, niezastąpiony okazał się chór Wydziału Wychowania Muzycznego „Feichtinum”, który pod dyrekcją adiunkt Bogusławy Orzechowskiej wykonał hymn Gaude Mater Palnia i pieśń Gaudeamus igitur. Bezpośrednio po oficjalnej części inauguracji wszyscy zaproszeni goście udali się z Auli Leopoldyńskiej do innej pięknej sali Uniwersytetu - Oratorium Marianum, miejsca o bardzo bogatych muzycznych
tradycjach. Tam lampką wina uczczono rozpoczęcie roku akademickiego 1998/99 w dwu wyższych uczelniach artystycznych naszego miasta. W dniu 12. października w godzinach popołudniowych miało miejsce jeszcze jedno ważne wydarzenie: zgodnie z kilkuletnią tradycją, inauguracyjne uroczystości uzupełnił zorganizowany w Sali Kameralnej Akademii Muzycznej wernisaż Wystawy malarstwa artysty z kręgu wrocławskiej ASP. Tym razem swe prace przedstawił prof. Marian Wołczuk. Otwarcie wystawy zgromadziło bardzo liczne grono osób, które z uwagą wysłuchały wprowadzającego słowa rektora, prof. Jerzego Mrozika, i krótkiego komentarza
autora prac, a później obejrzały tę bardzo piękną ekspozycję. Prezentowana ona była w Akademü Muzycznej ponad miesiąc. Przyciągała uwagę pedagogów i studentów, uwrażliwiając nas na inne środki artystycznego wyrazu, niż te, którymi posługujemy się na co dzień. Wspólna inauguracja dwu wrocławskich wyższych uczelni artystycznych spełniła swój główny cel: środowiska obydwu Akademii nawzajem zwróciły na siebie baczniejszą uwagę, dostrzegły też możliwość podjęcia ściślejszej współpracy. Zarówno popołudniowy wernisaż, jak i wcześniejsze spotkanie w Oratorium Marianum, stanowiły znakomitą okazję do kuluarowych rozmów, prowadzonych poza oficjalnym porządkiem. Nierzadko na takiej właśnie płaszczyźnie rodzą się najciekawsze idee i projekty na przyszłość. Można mieć nadzieję, że nawiązane dzięki wspólnej inauguracji kontakty okażą się trwałe i zapoczątkują ważny etap w pracach obu uczelni. GAMa l 9 tummim
NOWY FORTEPIAN KONCERTOWY FIRMY
Nasz sleinway to wersia 0-274, największy z produ-
kowanych modeli. @ma w symbolu nazwy oznacza
długosć instrumentu w centymetrach. Jego szerokość wynosi 174 cm, a waga 480 kg. Model ten kosztuje ak. 137 000 DM netto.
STEINWAY 8x SONS Jun Kubica Dla całej naszej Uczelni, a szczególnie pianistów i Katedry Fortepianu, nadeszła historyczna chwila: po wielu latach narzekań na stan techniczny instrumentów w listopadzie ubiegłego roku został zakupiony nowy fortepian koncertowy uznawanej za najlepszą na świecie firmy Steinway lš: Sons. Jest to instrument spełniający najwyższe wymogi artystyczne i jego posiadanie w oczywisty sposób nobilituje naszą Uczelnię. Zakup tego niezwykle kosztownego fortepianu bylby zapewne niemożliwy bez osobistego zaangażowania rektora, prof. Jerzego Mrozika, który dużym wysiłkiem zgromadził odpowiednie środki finansowe Tym samym po raz pierwszy w historii Uczelni stworzone zostały dla pianistów warunki wykonawcze o standardzie porównywalnym z profesjonalnymi salami koncertowymi. ‹ Należy przypomnieć, że do tej pory funkcję fortepianów koncertowych w naszej Akademii pełniły instrumenty bardzo wyeksploatowane, a wręcz zniszczone. Liczne remonty, przez które przeszły, nie mogły przywrócić im dawnej wartości artystycznej. Studenci - pianiści mieli zatem możliwość spotykać się z właściwym standardem fortepianów jedynie poza murami Uczelni, na konkursach i w innych salach koncertowych Ta sytuacja spowodowana była przede wszystkim barierą finansową, związaną z ceną nowego steinwaya. Dlatego nie jest przesadą stwierdzenie o historyczności tego zakupu, a fakt ten jest powodem do radości wszystkich pianistów naszej Akademii. Poszczególne egzemplarze fortepianów firmy Steinway, jak w przypadku wszystkich instrumentów najwyższej klasy, różnią się między sobą brzmieniem i mechaniką, Aby wybrać najlepszy,
do fabryki Stainwaya w Hamburgu pojechali: prof. Włodzimierz Obidowicz, st. wykł. Juliusz Adamowski oraz dr Stefan Pilcer, znany wrocławski stroiciel i znawca fortepianów, sprawujący opiekę nad najlepszymi instrumentami w naszym mieście. Dnia 20 października, w salonie firmowym przy ulicy Rondenberg 10, mieli oni okazję przetestować 7 przygotowanych fortepianów. Według relacji profi Włodzimierza Obidowicza, testowanie trwało od godziny 9 do 16, przy współudziale pani Kasman, dyrektora ds. sprzedaży. Zadanie wyboru najwartościowszego instrumentu nie było łatwe, gdyż wszystkie były bardzo wysokiej jakości i łatwo było przyzwyczaić się do brzmienia testowanego egzemplarza. Po pewnym czasie pianiści dostrzegli jednak szczególne walory brzmienia i mechanizmu dwóch instrumentów,
z których po wielu próbach i dyskusjach wybrano ostatecznie jeden. Fortepian ten odznacza się przede wszystkim pięknym i nośnym dźwiękiem, co świadczy o bardzo dobrym wykonaniu pudła rezonansowego. Jego jasny, aksamitny dźwięk przypomina raczej fortepiany Steinway produkowane w USA, gdyż modele niemieckie mają barwę bardziej matową. Cechą wyselekcjonowanego
instrumentu jest także bardzo czuła na niuanse wykonawcze klawiatura i doskonale pracujący mechanizm. Widać zatem, że w kontekście różnic, jakie występują między poszczególnymi egzemplarzami, wybór instrumentu był kwestią niezwykle ważną. Dobrze stało się, że został dokonany z taką starannością. 10
GAMa imm. 1999
STEINWA Y - żywa legenda ]an Kubica, Michał Szczepański Firmę „Steinway 6* Sons” założył Heinrich Engelhard Steinway, który wyemigrował 2 Niemiec do LISA w 1850 r Trzy lata później stworzył wraz z synami w Nowym Iorku korporację Steinway ê* Sons. Istnieją jeszcze wczesne modele fortepianów wykonanych przez założyciela firmy. Najstarszy egzemplarz Heinrich Steinway skonstruował w kuchni własnego domu w 1836 r. Instrument ten nosi znak firmy „Steinweg, lnstrumentenmacher”. Znajduje się obecnie w Metropolitan Museum of Art w No-wym Jorku. W niespełna trzydzieści lat po powstaniu firmy w USA, w 1880 r. została otworzona fabryka fortepianáw Steinway w Hamburgu. W tej istniejącej do dzisiaj fabryce wyprodukowany został zakupiony przez naszą Uczelnię instrument. Obecnie fortepiany firmy Steinway produkowane są w kilku modelach. Ich oznaczenia są następujące: 5-155, M-170, 0-180, 14-188,
8-211, C-227 i D-274 (największy model „grand ”)‹ Cyfry występujące w symbolach określają długość instrumentu mierzona w centymetrach, Z czego zbudowany jest fortepian marki Steinway? W swej przeważającej części z drewna, o którego wyborze i składowania decydują fachowcy. Stosuje się jedynie pełnowartościowe, lite drewno, które warunkuje optymalne przenoszenie drgań, Na płytę rezonansową przeznacza się drewno z drzew iglastych. Buk, mahoń i klon stanowia budulec na obudowę i strojnicę, a whitewood - na pokrywę. Dopiero po sezonowania na wolnym powietrzu przez okres od roku do dwóch lat drewno jest obrabiane isu-
sób składowana, co służy zredukowaniu naprężeń; rama będzie musiała wytrzymywać siłę naciągu strun sięgającą 20 ton. W rezultacie zastosowania tak starannej technologii instrumenty zachowują swoje walory przez bardzo długi czas. Firma Steinway ó' Sons od chwili p0wstania uzyskała ponad 100 patentów, związa-
nych z różnymi szczegółami konstrukcji instrumentu. Każdy fortepian marki Steinway posiada obudowę wygięta i Sklejona z 18 warstw drewna. Płyta rezonansowa jest specjalnie wyprofilowana i - zgodnie z konstrukcją membra-
ny - cieńsza na obrzeżach Inne ważne patenty wprowadzone przez Steinwaya, to wzmacniająca dźwięk żeliwna płyta, krzyżowe klejenie strojnicy, pedał podtrzymujący dźwięk (soste-
nuto) i wzbogacający brzmienie fortepianu, podwójna skala, tzw. Duplex-Skala, stosowana w celu wyeksponowania składowych najwyższych dźwięko'w. Dzięki tym i innym patentom rozwinięta specjalny system produkcji, tzw. Steinway System, który stanowi do dzisiaj miarę doskonałości
Należy podkreślić, że ponad 90 procent wszystkich prac jest wykonywane ręcznie. Materiały są kompletowane oddzielnie dla każdego egzemplarza, co warunkuje jego indywidualność i niepowtarzalność. Praktycznie nie ma dwóch identycznie brzmiących fortepianów Steinway, a ostatecznego wyboru dokonuje
wykonawca - pianista. Prawie wszyscy najwybitniejsi pianiści koncertowali i koncertuja na instrumentach Steinway. Wielu z nich (npl Vladimir Horowitz) posiadało na własność
szone przez trzy do sześciu miesięcy. Aby uzys-
jeden lub więcej tych fortepianów, z którymi
kac' optymalne przenoszenie drgań, wszystkie elementy drewniane obrabiane są pod naprężeniem Również inne materiały stosowane przy produkcji są starannie wybierane i poddawane odpowiedniej obróbce. Rama - największy element metalowy - jest zgodnie ze specjalną recepturą odlewana z żeliwa i w odpowiedni spo-
łączyła ich silna więź emocjonalna. Również
wszystkie liczące się sale koncertowe posiadają instrumenty tej marki. Pomimo istnienia wielu innych dobrych firm produkujących fortepiany, Steinway pozostaje niedoścignionym wzorem i synonimem najwyższego standardu fortepianu na świecie
wykorzystania sztuki muzycznej w pracy z niewidomymi i słabowidzącymi dziećmi, wygłoszone przez dr Ewę Kłimas-Kuchtową, dr. Pawła Cylulko i Monikę Mazurkiewicz. Następnie dr Lidia Kataryńczuk-Mania (Zielona Góra)
MUZYKOTERAPIA WAGRESJI, LĘKU I CIERPIENIU Międzynarodowe Jubileuszowe Sympozjum Muzykoterapii
"
'
'
Paweł Cylulko
Punktem zwrotnym w polskiej muzykoterapii był fakt powołania do życia w roku 1972 Zakładu Muzykoterapii przy Katedrze Kompozycji i Teorii Muzyki Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej we Wrocławiu. Zakład ten był pierwszą i do niedawna jedyną placówką nauko-
wo-dydaktyczną w Polsce zajmującą się muzykoterapią. Działalność wrocławskiego Zakładu Muzykoterapii opierała się na zespole współpracowników (muzyków, lekarzy, psychologów, socjologów itp.) z terenu całego kraju. Prowadzili oni rozległe specjalistyczne prace badawcze z zakresu receptywnej i aktywnej muzykoterapii stosowanej w różnych dziedzinach życia, prezentowane później w ramach cyklicznych Ogólnopolskich Spotkań Współpracowników Zakładu (później Instytutu). Muzykoterapii, zapoczątkowanych w roku 1973. Spotkania 0dbywały się prawie każdego roku w listopadzie. Do tej pory odbyło się ich czternaście. Nawiązaniem do tradycji tych Spotkań było Międzynarodowe Jubileuszowe Sympozjum Muzykoterapii nt. Muzykoterapia w agresji, lęku i cierpieniu (20-21 listopada 1998 r.). Odbyło się ono z okazji 25-lecia Zakładu Muzykoterapii Ogólnej i Stosowanej, w ramach obchodów jubileuszu 50-lecia Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu. Honorowy patronat nad Sympozjum objął JM prof, Jerzy Mrozik, rektor wrocławskiej Akademii Muzycznej. Sympozjum zostało zorganizowane przez Zakład Muzykoterapii przy współudziale Zarządu Głównego Stowarzyszenia Muzykoterapeutów Polskich. W organizacji Sympozjum brali aktywny udział studenci I i II roku Pozawydziałowego Studium Muzykoterapii. Obsługę techniczną zapewniło Studio Technik Audiowizualnych oraz Dział Gospodarczy Uczelni. Przewodniczącym Komitetu Naukowego i Organizacyjnego Sympozjum był prof. dr hab. Sławomir Sidorowicz - kierownik Zakładu Muzykoterapii Ogólnej i Stosowanej Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Na program dwudniowego Sympozjum złożyło się 25 referatów, 2 warsztaty, pokaz filmowy, wystawa plastyczna, działanie animacyjne oraz spektakl teatralny. Udział polskich i zagranicznych gości, którzy przybyli z Litwy, Ukrainy, USA i Wielkiej Brytanii, zapewnił temu wydarzeniu międzynarodową rangę.
Obrady Sympozjum otworzył JM rektor, prof. Jerzy Mrozik. Prorektor dr Helena Cesarz odczytała list gratulacyjny rektora do dr. Andrzeja Janickiego - współtwórcy i wieloletniego kierownika Zakładu, który ze względów zdro-
wotnych nie mógł osobiście przybyć na jubileuszowe spotkanie. Referat inauguracyjny pt, Muzykoterapeuta w terapii prowadzącej wygłosił prof. dr hab. Sławomir Sidorowicz. W dalszej części pierwszej sesji, zatytułowanej 25-lecie Wrocławskiej Muzykoterapii, prof. dr hab. Wita
'
Szulc (Poznań - Kalisz) omówiła aktualną sy-
tuację kształcenia fachowych kadr muzykoterapeutów w Europie, programy nauczania i głów-
ne tendencje rozwoju tej dziedziny nauki na przykładzie Włoch, Holandii i Anglii. Następnie uczestnicy Sympozjum wzięli udziałw warsztacie pt. Analiza recepcji muzyki medytacyjnej - istotny element szkolenia muzykoterapeutów, przeprowadzonym przez dr Kingę Lewandowską (Gdańsk). Sesję zakończył referat doc. Zdzisława Drobnera (Częstochowa), według którego oddziaływanie muzyki "młodzieżowej" na organizm człowieka można określić mianem antymuzykoterapii, będącej niejako efektem ubocznym współczesnej cywilizacji. Druga sesja, zatytułowana Muzyka, tworzenie i cierpienie, została zdominowana przez półtoragodzinne wystąpienie zaprzyjaźnionego z naszym Zakładem Muzykoterapii Simona Proctera z The Nordoff-Robbins Music Therapy Centre w Londynie. Wystąpienie, wzbogacone prezentacją nagrań audio i video z sesji muzykoterapeutycznych z niepełnosprawnymi umysłowo dziećmi, zostało zatytułowane: Czy współimprowizacja może być terapia? Referent - muzykoterapeuta improwizację z pacjentem traktuje jako wspólne doświadczenie muzyczne "duende", Zakłada przy tym, że pacjent posiada od urodzenia potencjał twórczy, jest aktywny, a muzyka umożliwia mu wyrażanie "niewyrażałnego”. W dalszej części sesji wystąpili z referatami: dr Andrzej Wolański i mgr Klaudia Kukiełczyńska (Wrocław). Dr Ewa Klimas-Kuchtowa (Kraków) zaprezentowała badania doty-
czące doboru materiału muzycznego do relaksu i aktywizacji pod względem jego wymiaru dynamicznego i intelektualnego. Drugą sesję zakończyło działanie animacyjne pt. Cierpienie i współtworzenie, przygotowane przez słuchaczy Państwowego Pomaturalnego Studium Kształcenia Animatorów Kultury i Bibliotekarzy we Wrocławiu pod kierunkiem Jolanty Wesołowskiej-Michalak. Na trzecią sesję - Muzykoterapia w rehabilitacji - złożyły się referaty: dr Heleny Cesarz, lek. med. Macieja Kieryła (Warszawa - Międzylesie), mgr Ireny Zathey-Tom, mgr Iwony Polak i mgr Małgorzaty Kopacz (Wrocław). Przybyła z Nowego Jorku dr Barbara Miluk-Kolasa zapoznała uczestników Sympozjum m.in. z obecną sytuacją muzykoterapii oraz metodami pracy muzycznych terapeutów w Stanach Zjednoczonych. Wieczorem z udziałem pacjentów i studentów odbył się spektakl teatralny pt. Gdzie jesteś? wyreżyserowany przez mgr Annę Jędryczkę-Hamerę. Obfity w referaty i wystąpienia pierwszy dzień Sympozjum zakończył się spotkaniem towarzyskim w kawiarni artystycznej "Pod Kalamburem". Drugi dzień Sympozjum zainaugurowała czwarta sesja zatytułowana Muzykoterapia dzieci. Złożyły się na nią min, trzy referaty dotyczące
podjęła próbę analizy terapeutycznych walorów form aktywności muzycznej (śpiewania piosenek, ćwiczeń mowy, gry instrumentalnej, ruchu przy muzyce, słuchania i tworzenia muzyki) podczas realizacji zajęć umuzykalniających w przedszkolu. Dalszą część przedpołudniowej sesji wypełniły referaty mgr Beaty Migdalskiej (Szczecin), mgr Danieli Colonna-Kasjan (Wrocław), mgr Renaty Lato (Zielona Góra) oraz mgr Beaty Stodulskiej-Cieślik (Wrocław). Prof. dr Andrzej Stadnicki (Warszawa) przed swoim referatem zaproponował
słuchaczom Sympozjum wykonanie kilku krótkich ruchowych ćwiczeń przy akompaniamencie fortepianu. Po tym przerywniku referent przedstawił Aparaturę Musica Medica, zapre-
zentowaną na VIII Światowym Kongresie Muzykoterapii w Hamburgu w 1996 roku. Aparatura - urządzenie akustyczno-wibracyjne transmitujące dźwięki oraz przetwarzające je na drgania przekazywane bezpośrednio do organizmu człowieka - znajduje zastosowanie w surdopedagogice, logopedii oraz muzykoterapii, gdzie jest stosowana w celu nauki mowy dźwiękowej. $‑ Sesja piąta - Muzyka filmowa, terapia była ostatnią w ramach Jubileuszowego Sympozjum. Rozpoczęła się ona warsztatem na temat tera-
peutycznej funkcji inscenizacji dramatycznych do muzyki filmowej, który przeprowadziła mgr Anna Jędryczka-Hamera. Referentka zaprezentowała również trzy filmy video: Dogonić Mistrza, Śpiewy z Taizé i Ad Matrem Meum. W dalszej kolejności Oksana Zharinova z Ukrainy obecnie odbywająca staż w The Nordoff-Robbins Music Therapy Centre w Londynie - wygłosiła referat pt. Singing in creative music therapy: how does it influence the therapeutic relationship in work with psychiatric patients? Obrady podsumował i zamknął prof. dr hab. Sławomir Sidorowicz. Sympozjum towarzyszyła wystawa plasty-
czna pt. Wyobrażenia dziecka niewidomego powstajace podczas wizualizacji przy muzyce, przygotowana przez Monikę Mazurkiewicz (Jelenia
Góra-Cieplice) - ubiegłoroczną absolwentkę Pozawydziałowego Studium Muzykoterapii. Na wystawie zostały zgromadzone teksty wizualizacji, fotografie, a przede wszystkim kolorowe rzeźby z modeliny ulepione przez niewidomego chłopca podczas zajęć muzykoterapeutycznych. Międzynarodowe Jubileuszowe Sympozjum Muzykoterapii było ważne nie tylko dla Zakładu Muzykoterapii Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, ale także i całej polskiej muzykoterapii Umożliwiło specjalistom z Polski i różnych krajów świata zaprezentowanie swoich osiągnięć w dziedzinie muzykoterapii oraz wzajemną wymianę poglądów i doświadczeń. Zakład Muzykoterapii Ogólnej i Stosowanej przewiduje wydanie drukiem materiałów Międzynarodowego Jubileu-
szowego Sympozjum Muzykoterapii nt. Muzykoterapia w agresji, lęku i cierpieniu w formie kolej-
nego Zeszytu Naukowego wrocławskiej Uczelni. Można mieć nadzieję, że ostatnie listopadowe Sympozjum Muzykoterapii zainicjuje nowy etap w historii wznowionych po kilkunastu latach Spotkań Współpracowników Zakładu Muzykoterapii Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu. GAMa twm-n 1999
11
$1$zEs$Tmm$1$‑ NAUKI SRODOWISKA wnocuwsmlaeo Krystian Kiełb W środowisku akademickim Wrocławia zrodziła się idea zorganizowania zakrojonej na szeroką skalę prezentacji dokonań kręgów naukowych i artystycznych, Ideę tę poparło izaaprobowało Kolegium Rektorów Wyższych Uczelni Wrocławia. Prezentacjom postanowiono nadać formułę festiwalu. W dniach 25-27 września 1998 roku odbył się we Wrocławiu I Festiwal Nauki Środowiska Wrocławskiego. Inicjatywę jego przeprowadzenia podjęły wrocławskie wyższe uczelnie, instytuty Polskiej Akademii Nauk, a także środowiska pozauczelniane, min. Ossolineum
i Urząd Miasta. Wychodząc z założenia, że nauka i sztuka stanowią najbardziej uniwersalne sfery ludzkiej aktywności, stanowiące integralną część rozwoju kulturowego i cywilizacyjnego człowieka, organizatorzy postanowili przekazać społeczeństwu wiedzę o specyfice poszczególnych dyscyplin naukowych i artystycznych, o problemach jakie nauka rozwiązuje, o przydatności i celowości badań naukowych i pracy artystycznej, o sposobach wykorzystania wyników badań oraz 0 płynących z tego korzyściach. Za naczelny cel Festiwalu uznano szeroko pojętą promocję środowiska naukowego i artystycznego we Wrocławiu i w makroregionie. Patronat nad Festiwalem Nauki objęli: Minister Edukacji Narodowej prof. Mirosław Handke, Przewodniczący Komitetu Badań
Naukowych prof Andrzej Wiszniewski, Kolegium Rektorów Wyższych Uczelni Wrocławia oraz Prezydent Wrocławia Bogdan Zdrojewski. W ciągu trzech festiwalowych dni przeprowadzono ponad dwieście różnego rodzaju imprez: sesje popularnonaukowe, wykłady, prelekcje, interdyscyplinarne dyskusje panelowe z udziałem publiczności, pokazy, demonstracje, doświadczenia, eksperymenty,
wystawy, koncerty, spektakle, warsztaty, wycieczki, imprezy plenerowe i filmy. Poszczególne imprezy ujęto w dziewięć cykli tematycznych: $‑ Od Molekuł do Gwiazd (Biologia - Biologia molekularna, Biochemia, Genetyka, Che-
$‑ °
mia, Fizyka, Astronomia, Matematyka, Informatyka) Nauki o Ziemi (Geologia, Geografia) Medycyna i Zdrowie
° , Sztuka
$‑ $‑ $‑ ° $‑
Ochrona Środowiska Komputery i Technika Społeczeństwo i Polityka Nauki Humanistyczne Teologia Osobnym nurtem festiwalowych prezentacji był cykl wielkich dyskusji panelowych i wykładów plenarnych pracowników nauki z udziałem publiczności. W tym nurcie zaprezentowano następującą tematykę: Etyka i moralność w różnych zawodach; Powodź stulecia; Ewolucja w ujęciu różnych nauk; Prze-
szczepy narządów jako nowa forma terapii; Problemy etyczne oraz bariery techniczne; 12
GAMa Inwałd! 1999
Czy Europie potrzebna była Polska niepodległa?; Porządek i chaos; Rola i wizja nauki w fantastyce; Czy badania genetyczne mogą $‑ stanowić zagrożenie dla człowieka?; Śląsk Polska - Europa; Ojczyzna-Polszczyzna; Wroc-
ław naszych marzeń; Kierunki rozwoju miasta; Sposób na węzeł, czyli jak rozwiązać problemy transportu we Wrocławiu; Nauka - Technika - Człowieki Akademia Muzyczna im. Karola Lipińskiego czynnie uczestniczyła zarówno w działaniach programujących, jak i w samej realizacji Festiwalu. W Uczelni przygotowano bogaty i różnorodny program imprez. Przez trzy festiwalowe dni w naszym gmachu można było zwiedzić przygotowane ekspozycje prezentujące działalność artystyczną i naukową Akademii, Inaugurację Festiwalu Nauki uświetnił recital organowy Piotra Rojka - studenta V roku klasy organów prof. Andrzeja Chorosińskiego. Na organach Kościoła Uniwersyteckiego Piotr Rojek wykonał utwory J. S. Bacha, D. Buxtehude, K. Kiełba i J. Reubke. Półreci-
tale fortepianowe zaprezentowali: Piotr Klajn - absolwent klasy fortepianu prof. Włodzimie-
rza Obidowicza, oraz Paweł Zawadzki - student V roku klasy fortepianu prof. Grzegorza Kurzyńskiego. W programie koncertów znalazły się utwory D. Scarlattiego, W. A. Mo-
Dziekan Wydziału Wychowania Muzycznego Kazimiera Olejniczak w !rake/'9 jubileuszowa] ses/'I' ,
zarta, F. Chopina, I. I, Paderewskiego, F$‑ Liszta
i M. de Falli. Odbył się także koncert muzyki elektronicznej i komputerowej. W jego programie znalazły się m.in. utwory młodych kompozytorów związanych z wrocławską Akademią Muzyczną - Cezarego Duchnowskiego, Tomasza Kienika, Bartłomieja Krchy, Marcina Rupocińskiego, a także Stanisława
Krupowicza i Davida Wessela. Środowisko muzykoterapeutów przygotowało sesję popu-
larnonaukową, w trakcie której wysłuchać można było pięciu wystąpień poświęconych różnym aspektom terapeutycznego oddziaływania muzyki: ° Muzykoterapia jako forma komunikacji niewerbalnej u chorych na schizofrenię - dr Helena Cesarz o Terapeutyczna funkcja muzyki w życiu niepełnosprawnego wzrokowo człowieka - dr Paweł Cylulko ' Twórczość muzyczna osób chorych psychicznie - dr Andrzej Janicki
0
Wpływ muzykoterapii na obniżenie pozio-
mu agresji u dorastającej młodzieży - mgr Małgorzata Kopacz $‑ Wpływ muzyki na emocje człowieka - mgr Klaudia Kukiełczyńska. Sesję prowadził prof. dr hab. Sławomir Sidorowicz - kierownik Zakładu Muzykoterapii Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu. Zaprezentowany został także spektakl terapeutyczny pt. Gdzie jesteś? według scenariusza i w reżyserii mgr Anny Jędryczki-Hamery, która poprowadziła również warsztat choreoterapeutyczny.
Szeroki społeczny rezonans, jaki wzbudził I Festiwal Nauki Środowiska Wrocławskiego,
zachęcił organizatorów do kontynuowania idei. Postanowiono, iż Festiwal organizowany będzie cyklicznie - raz w roku, w ostatni week-
end września. II Festiwal Nauki Środowiska Wrocławskiego odbędzie się zatem w dniach 24-26 września 1999 roku. Już teraz trwają
prace zmierzające do zapewnienia Festiwalowi oryginalnej i ciekawej formuły programowej.
W ramach obchodów jubileuszu 50-lecia Uczelni Katedra Edukacji Muzycznej, przy współudziale Katedry Chóralistyki i Prowadzenia Zespołów, zorganizowała Ogólnopolską Sesję Naukową na temat: „Edukacyjna i artystyczna rola Wydziału Wychowania Muzycznego w pięćdziesięcioletniej działalności Akademii Muzycznej we Wrocławiu”. Sesja ta odbyła się w dniach 27 - 28 listopada 1998 roku, a jej kierownictwo naukowe sprawowała Barbara StrzyżewskaMarciniak. W pierwszym dniu sesji, po uroczystym otwarciu obrad przez JM Rektora, prof. Jerzego Mrozika, zaprezentowano następujące referaty: .EO-lecie Wydziału Wychowania Muzycznego Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu (Kazimiera Olejniczak), Udział Katedry Edukacji Muzycznej w powszechnym wychowaniu muzycznym (Barbara StrzyżewskaMarciniak), Prace magisterskie jako wkład w działalność naukowa Katedry Wychowania Muzycznego (Ewa Kofin), Działalność i historia Katedry Cháralistyki i Prowadzenia Zespołów (Zofia Urbanyi-Krasnodębska). W godzinach popołudniowych, w nieco mniej oficjalnych warunkach, przy świecach i poczęstunku, Ryszard Drobaczyński - absolwent z dyplomem nr 2 naszgo Wydziału i zarazem Uczelni przedstawił temat: Moje 50-letnie związki z Wydziałem Wychowania Muzycznego - garść wspomnień. W wystapieniu, nawiązującym do początków naszej Uczelni i swoich studiów, Ryszard Drobaczyński wspominał licznych pedagogów, którzy wprowadzali go w arkana sztuki muzycznej, oraz koleżanki i kolegów z okresu studiów (niektórzy z nich - Maria Wałcerz i Radomir Reszke - obecni byli na spotkaniu). Opowiadał też o swojej trwającej do dnia dzisiejszego wieloletniej pracy na Wydziale, a także 0 własnych wychowankach, aktywnie uczest-
niczących w życiu Wydziału.
Koncert z okazji jubileuszu Wydziału Wychowania Mwycznsgo; Chórem „Fa/'chrinum' dyryguje Bogusława Orzechowska
terskie, materiały dotyczące osiagniec' absolwentów oraz działalności naukowej i artystycznej Wydziału. Nad całością prac związanych z realizacją
sesji z ogromnym zaangażowaniem i poświęceniem czuwała Barbara Strzyżewska-Marciniak. Należy także podkreślić liczny udział pedagogów i studentów w wielu pracach organizacyjnych. Z perspektywy kilku miesięcy, jakie dzielą nas od zakończenia sesji, stwierdzić można, że
Wydziału Wychowania Muzycznego Iwona Polak
spotkanie to spełniło swój cel, jakim było zaprezentowanie dorobku Wydziału Wychowania Muzycznego. Dokonania absolwentow świadczą 0 tym, jak bardzo kierunek ten jest potrzebny. Przekonaliśmy się także, jak silne nieformalne więzi łączą pedagogów i absolwentów Wydziału, którzy z wielką radością przybyli na to spotkanie nawet z innych kontynentów. Wszystkim wydarzeniom odbywającym się w ramach konferencji towarzyszyła nadzwyczaj ciepła, niemal rodzinna atmosfera. Mogliśmy dostrzec z jak wielkim sentymentem absolwenci wspominają lata studiów. Obok wszystkich osiagniec' naukowych, artystycznych i dydaktycznych minionego półwiecza, życzliwe wspomnienie absolwentów stanowi wartość równie cenną.
W trakcie wieczornego koncertu, zorganizowanego przez Katedrę Chóralistyki i Prowadzenia Zespołów, zaprezentowały się zespoły działające na Wydziale: Chór Feichtinum, Chór Studyjny, Orkiestra Kameralna, Zespół Orffa, a także kwartety jazzowe prowadzone przez Aleksandra Mazura. Dyrygowały: Bogusława Orzechowska, Jolanta Szybalska-Matczak, Ewa
Grygar i Helena Tomaszek-Plewa. Kulminacyjnym momentem koncertu stało się nadanie Chórowi Studyjnemu imienia Profesora Stanisława Krukowskiego. W obecności żony i siostry Profesora uroczystą formułę na-
dania nazwy: "Chór im. Profesora Stanisława Krukowskiego" wygłosiła prof. Halina Bobrowiczr Licznie zgromadzona publiczność - zaproszeni goście, pedagodzy, absolwenci i studenci - gorącymi brawami nagrodziła wykonawców i prowadzącą koncert prof. Zofię Urbanyi-Krasnodębską, kierownika Katedry Chóralistyki i Prowadzenia Zespołów. Późnym wieczorem odbyło się spotkanie t0warzyskie pedagogów i absolwentów, w którym uczestniczyło około 200 osób. Do tańca przygrywał studencki zespół, a satyrycznym programem bawił zebranych sycowski kabaret „Kociuba”, prowadzony przez absolwenta Wydziału - Romana Ćwiękałę. Po pełnym wrażeń Dniu Wydziału Wychowania Muzycznego nastąpił drugi dzień sesji, nazwany Dniem Absolwentów Wydziału, wypełniony przede wszystkim muzyką. Podczas wielogodzinnego koncertu, prowadzonego przez piszącą te słowa, swoje zespoły zaprezentowali absolwenci, głównie ci, którzy ukończyli Uczelnię w latach siedemdziesiatych; w tym okresie na Wydziale kształciła się najliczniejsza rzesza studentów. Poprzez prezentację różnorodnych zespołów wykonujących różnego rodzaju muzykę, absolwenci udokumentowali swoje wszechstronne przygoto-
wanie zawodowe, jakie zdobyli podczas studiów. Z zainteresowaniem wysłuchaliśmy występów zespołów przedszkolnych, szkolnych, studenckich, chórów, orkiestry dętej, zespołów jazzowych i folklorystycznych. Dla zobrazowania tego wyjątkowego w swojej formie i treści koncertu poniżej zamieszczony został wykaz zespołów, które wystąpiły w drugim dniu sesji. Nurt rozważań teoretycznych kontynuowała tego dnia Helena Tomaszek-Plewa, przedstawiając Losy absolwentów Wydziału Wychowania Muzycznego. Opracowanie to dokonane zostało na podstawie badania ankietowego. Do absolwentów, wraz z zawiado-
mieniem o jubileuszowej sesji, rozesłano bowiem przygotowaną przez adiunkt Helenę Tomaszek-Plewę ankietę dotyczącą rodzaju i miejsca pracy wykonywanej po ukończeniu studiów. Odpowiedziało na nią ponad 160 respondentów, w większości absolwentów licz-
nego rocznika 1978. W trakcie obrad sesji przewidziano również wystąpienia samych absolwentów, którzy opowiadali 0 swojej pracy. Komunikaty i doniesienia zaprezentowali: Wiesława Sacher z Katowic, Barbara Pazur z Lublina, Jarosław Gołębiowski
z Chicago, Andrzej Barłóg z Hannoveru, a także: Krystyna Girulska, Klara Stankowska, Jadwiga Witka i Paweł Cylulko z Wrocławia. Z powodu braku czasu nie wystąpili wszyscy chętni. Swoje relacje na piśmie złożyli: Józef Jacher, Wacław Janiszewski, Henryk Stiller
i Mirosław Moszny. Znajdą się one w Zeszycie Naukowym poświęconym sesji wraz z tekstami wygłoszonych podczas konferencji' referatów. Ogólnopolskiej Sesji Naukowej towarzyszyła wystawa zorganizowana pod opieką kierownika Katedry Edukacji Muzycznej, adiunkt Heleny Tomaszek-Plewy. Wyeksponowano f0tografie, wśród nich poczet dziekanów i kierowników katedr Wydziału od początku jego istnienia, dokumenty, nagrodzone prace mag-is-
Absolwenci Wydziału Wychowania Muzycznego i zespoły, które uczestniczyły w koncercie w dniu 28 listopada 1998 r. Grażyna Rogala-Szczerek ' Chór Puellae Cantantes Państwowego Liceum Muzycznego im. Karola Szymanowskiego we Wrocławiu ° Zespół Zielona Półnutka Przedszkola nr 116 Bajka we Wroclawiu ° Zespół wokalno -instrumentalny Wratislavia Elektronicznych Zakładów Naukowych we Wrocławiu Zbigniew Zamolski $‑ Zespół folklorystyczny Wiązowianie Miejsko - Gminnego Ośrodka Kultury w Wiązowie
Kazimierz Cichoń ° Sycowska Orkiestra Dęta przy Centrum Kultury w Sycowie Dariusz Włosiniak $‑ Zespoł jazzowy Fifty-fifty Miejskiego Domu Kultury Wrocław - Sródmieście Barbara Jakóbczak-Zathey
‑
Żeński Chór Akademicki Uniwersytetu
Wrocławskiego Robert Wajler $‑ Chór chłopięcy Pueri Consonarttes przy Centrum Sztuki Impart we Wrocławiu Robert Orlikowski ° Zespól wokalny Impuls $‑ Zespół wokalno -instrumentalny Preludium Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Twardogórze Henryk Kubica $‑ Zespół piosenki i ruchu Cantabile ze Szkoły Podstawowej nr 57 we Wrocławiu Wacław Janiszewski
°
Chór kameralny Tibi Domine przy parafii św. Jadwigi we Wrocławiu Czesław Orlop ° Zespół pieśni i tańca Nysa Domu Kultury w Nysie Włodzimierz Szumański ° Spirituals Singers Band Roman Ćwiękała ‑ Kabaret Kociuba z Sycowa GAMa 13 k.$um$a.$1$m .
W dziewięćdziesiatq
pektach wykonawstwa, krytyki, opracowań mu-
rocznicę urodzin
zykologicznych, a także wpływu muzyki genialnego francuskiego artysty na twórczość innych kompozytorowi Przypomniane zostały również
Oliviera Messiaena
wizyty wybitnego kompozytora XX wieku w Czechosłowacji i Polsce Szczególnie ciekawe dla miłośników Oliviera Messiaena były wystąpienia tych referentów, którzy osobiście znali Kompozytora i - będąc stypendystami rządu francuskiego studiowali pod jego kierunkiem w słynnej klasie analizy muzycznej w Konserwatorium Paryskim.
Anna Wawrzaszek Dorota Kanafa Międzynarodowa Konferencja Naukowa na temat Recepcja twórczości Oliviera Messiaena była
jedną z imprez odbywających się w wielkich miastach europejskich pod wspólnym tytułem La Cite' céleste - Niebiańskie Jerazalem. Glównym wydarzeniem tego programu była wystawa obrazująca życie i twórczość Oliviera Messiaena, przygoto-
wana przez Fundację Guardiniego - Guardini Stif-
Spośród uczestników sesji do grona tego należeli Małgorzata iJerzy Stankiewiczowie oraz Grażyna
Pstrokońska-Nawratil. Wartym podkreślenia walorem konferencji była wyjątkowa atmosfera, która łączyła w sobie wielkie skupienie i obiektywizm należny naukowej analizie, z pewną dozą emocjonalności Nie
mogło być inaczej, gdyż wrocławskie spotkanie zgromadziło - zarówno w gronie referentów, jak i słuchaczy - osoby, dla których muzyka Messiaena i sama jego postać stanowią zjawisko będące czymś więcej, niż tylko obiektem naukowych
tung, prezentowana kolejno w Kolonii, Berlinie, Luksemburgu, Dreźnie, Görlitz, Moguncji, Salz-
rozważań. Przysłuchując się obradom, wyczuwa-
burgu, Wrocławiu i Paryżu. Wystawa, wraz z towarzyszącymi jej cyklami koncertow, spektakli i sesji naukowych, uświetniła obchody 90. rocznicy urodzin wybitnego francuskiego kompozyto- $‑ ra. Wrocławska Konferencja została zorganizowana w dniach 11 i 12 grudnia ubiegłego roku przez
kiej wartości, jaką niesie dzielo Messiaena, Zgodność ta przejawiała się nie tylko w sferze merytorycznej; na odnotowanie zasługuje niezwykle miły dla nas fakt, że wszyscy referenci, choć reprezentujący osiem rożnych krajów, posługiwali
ło się wyraźnie Zgodność przekonań co do wiel-
Uczestnicy Konferencji zwiedzili także wystawę
się znakomicie językiem polskim (jedynie Milan Slavicky wygłosił swe wystąpienie po czesku, będąc mimo to bardzo dobrze rozumianym przez słuchaczy) Szczególny klimat trwał od pierwszych chwil sesji, kiedy Paweł Zawadzki, student naszej Akademii w klasie fortepianu prof. Grzegorza Kurzyńskiego, powitał wszystkich zebranych muzyką Messiaenowskiego Preludium, aż po ostatnie godziny, gdy - po wysłuchaniu utworu lŚclairs sur l'Au-Dela'... w wykonaniu orkiestry Wrocławskiej Filharmonii pod dyrekcją Marka Pijarowskiego uczestników, gości i organizatorów konferencji
przygotowaną w ramach programu La Cite' céleste
podejmował podczas bardzo udanego przyjęcia
w Muzeum Narodowym we Wrocławiu oraz wysłuchali koncertu symfonicznego we wrocławskiej Filharmonii. Referaty podczas Konferencji wygłosili: Irina
prezes dr Józef Dziąsko, szef Dworu Polskiego, sponsorujący częściowo pobyt referentów we Wrocławiu.
Nikolska (Rosja), Jarema Jakubjak (Lwów), Ruta
Akademii miała unikatowy charakter ze względu na doniosłość tematyki. Jak podkreśliła prof. Maria Zduniak, szczególna międzynarodowa ranga
Zakład Historii Śląskiej Kultury Muzycznej, Katedrę Kompozycji i Teorii Muzyki oraz wrocławski oddział Związku Kompozytorów Polskich.
Kierownictwo naukowe objęły: prof dr Maria Zduniak oraz prof. Grażyna Pstrokońska-Nawratil. Wydarzeniu temu towarzyszyły dwa koncerty kameralne, podczas których wykonano dedykowane Mistrzowi utwory młodych artystów wroc-
ławskich oraz dzieła samego Oliviera Messiaena. Została również otwarta uczelniana wystawa obrazująca recepcję twórczości Messiaena w Polsce.
Goštautiené (Wilno), Jerzy Hryniewicz (Ryga), Martina Homma (Kolonia), Małgorzata WoźnaStankiewicz (Kraków), Grażyna Pstrokońska-
Nawratil (Wrocław), Milan Slavicky (Praga), Ivan Marton (Bratysława), Jerzy Stankiewicz (Kraków) i Ewa Kofin (Wrocław) Autorzy omawiali pro-
blem odbioru twórczości Oliviera Messiaena w krajach Europy środkowej i wschodniej oraz ewolucję tego zjawiska od restrykcyjnego traktowania przez reżim komunistyczny do pełnej recepcji końca lat dziewięćdziesiątych. Ponadto obecność Messiaenowskich dzieł w świadomości poszczególnych narodów analizowana była w as-
Sesja naukowa zorganizowana w naszej
Z doktorem
Andrzejem Wolańskim rozmawia Anna Wawrzaszek
Tropem śląskich meistersmgerow W zeszłym roku był Pan na stypendium w Niemczech. Kto może starać się o tego typu pomoc finansowa? Korzystałem ze stypendium Niemieckiej Akademii Nauk (Deutsche Akademien der Wissenschaften) w Moguncji dla młodszych naukowców z Europy Środkowej i Wschodniej, włącznie z krajami byłego Związku Radzieckiego, co najmniej dla naukowców w stopniu doktora, którym przynawano je w celu zgromadzenia materiałów do pracy
habilitacyjnej. Nie było żadnego limitu wieku, natomiast cały program stypendialny był finansowany - co jest może w tym przypadku dość zabawne - przez Fundację Volkswagena (Volkswagen-Stiftung). lakie dokumenty należy przedstawić przystępując do konkursu o przyznanie takiego stypendium? Najważniejszym przedstawianym dokumentem jest z pewnością szczegółowo sprecyzowany program pobytu, 2 jak najdokładniejszym opisem tego, co i gdzie zamierza się przez ten czas zrobic', Inne wymagane dokumenty to życiorys z dokładnym przebiegiem pracy naukowej, wykaz publikacji wraz ze streszczeniem ważniejszych - wszystko w 3 egzemplarzach w języku niemieckim, opinie niemieckich profesorów, opinia pracodawcy, a także uwierzytelnione przez tłumacza przysięgłego odpisy dyplomów, jak to zawsze bywa w takich przypadkach. W mojej sprawie występowała instytucja niemiecka, Muzykologia na Technische Universität w Chemnitz, a właściwie 0 wszystko zadbał szef tej instytucji, prof. dr Helmut Loos. Tematem mojego stypendium był śląski meisterge-
Kartka z Los Angeles Anna Granat-Janki
tego sympozjum wynikała z faktu, iż recepcja
twórczości Oliviera Messiaena w Europie środkowej i wschodniej nie była dotej pory przedmiotem analizy i opracowań. Wrocławska konferencja stała się pierwszym krokiem do całościowego ujęcia tego niezwykle waznego dla kultury muzycznej XX wieku zjawiska. Uczestnicy Konferencji ”Recepcia twórczości Oliviera Messiaena 1 ou Iewej: Ewa Kaim, Milan Slavickji, Jerzy Hryniewicz, Jerzy Stankiewicz, Banija/d Hummel (czlonek Fundacji Guardiniego), Malgorzata Woźna-Stankiewicz, Man/'na Homme, Maria Zduniak, Inna Niko/ska, Ivan Manon, Jarema Jakub/ak, Ruta Goštauliené, Grażyna Psi/okońska-Nawralil
Unikalnym w skali amerykańskiej przedsięwzięciem była międzynarodowa konferencja zatytułowana Polish/Jewish Music!, przeprowadzona w dniach 15-16 listopada 1998 roku w Los Angeles. Pomysłodawczynią i organizatorka przedsiewzięcia była Maria Anna Harley, od trzech lat pełniąca funkcję dyrektora Polish Music Reference Center, założonego w 1984 roku przez Stefana i Wandę Wilków Obok Centrum, trud organizacji konferencji wzięła na siebie także Szkoła Muzyczna Uniwersytetu z Południowej Kalifornii w Los Angeles W obradach uczestniczyło osiemnasta referentów ze Stanów Zjednoczonych, Polski, Kanady, Nie-
miec i Izraela. Konferencja przebiegała w ośmiu zróżnicowanych pod względem tematycznym sesjach. Podczas pierwszej, zatytułowanej Perspektywy historyczne, ukazana została historia stosunków polskożydowskich od średniowiecza aż po XX wiek (referaty prof R Knolla i prof P. Wróbla). Druga poświęcona była solistom i towarzystwom muzycznym (referaty prof H. Goldberg, l. K. Jacobsona, dr I. Fathera oraz prof P Cohena i prof. A Szpilberg). Na kolejną sesję ptr Z Polski do Kalifornii złożyło się wystąpienie prof M. A Harley, traktujace o tożsamości kompozytorów polsko-żydowskich w Kalifornii, oraz dr L, Schubert, dotyczące amerykańskich filmów Henryka Warsa. Muzyce folklorystycznej i klezmerskiej poświęcono cały blok referatów zamykających pierwszy dzień konferencji. Głos na ten temat zabrali: dr J. Charnofsky
Ł GAMa
imm i999 $‑
sang, szczególnie zaś droga, jaką przebył on 2 Niemiec na Śląsk, choć interesuję się także śląskim minnesangiem, zwłaszcza postacią Henryka IV, piastowskiego księcia krakowsko-wrocławskiegot
ta, na różne wyjazdy tropem króla Ludwika Bawarskiego, wielkiego - jak wiadomo - miłośnika muzyki Wagnera. Byłem także świadkiem mint wielkiego sukcesu Króla Rogera w Salzburgu.
jakie możliwości stwarzał Panu pobyt w Niemczech? Właściwie był to w moim życiu pierwszy tak poważny naukowy wyjazd zagraniczny. Stypendium trwało od 1. kwietnia do końca września ubiegłego roku. Cały kwiecień byłem w Chemnitz, skąd niemal co drugi dzień jeździłem albo do Drezna do tamtejszej Landesbibliothek, gdzie znajduje się mnóstwo meistersingerowych rękopisów, albo do Universitätsbibliothek w Lipsku W ciągu tego pierwszego miesiąca nie udalo mi się przebadać wszystkich materiałów znajdujących się w Dreźnie, ale z Wrocławia do Drezna nie jest na szczęście daleko, Trzy miesiące - maj, lipiec oraz niecały wrzesień - spędziłem w Berlinie i tam pracowałem w wielkiej i sławnej Staatsbibliothek, gdzie przechowuje się wiele ciekawych materiałów o meistergesangu, W czerwcu - co było dla mnie największym przeżyciem - byłem gościem jednego z najwybitniejszych specjalistów od meistergesangu na świecie, profi dra Horsta Brunnera, który pracuje w Institut der Deutschen Philologie na
Iakie efekty przyniósł Pański wyjazd? Przede wszystkim mam sporządzony katalog rękopisów dotyczących meistergesangu i wiem dokładnie, w których bibliotekach znajdują się poszczególne manuskrypty. Na przykład komplet bardzo istotnych źródeł dotyczących obszaru śląskiego znajduje się w Wiedniu, gdzie też pojadę w obecnym roku dzięki miesięcznemu stypendium polskiego Ministerstwa Kultury i Sztuki, Ponadto mam dokładną orientację, które z tych rękopisów mają śląskie pochodzenie, oraz w których rękopisach nie mających pochodzenia śląskiego są zanotowane teksty, rzadko także melodie, wrocławskich i śląskich meistersingerów. Prawdziwie instytucjonalna szkoła meistergesangu mieściła się je-
Uniwersytecie Juliusa Maximiliana w Würzburgu,
w części tego instytutu zajmującej się starą niemiecką filologia (Ältere Abteilung), Tam uzyskałem największą pomoc, poniewaz prof. Brunner kieruje zespołem specjalistów zajmujących się minnei meistergesangiem. W tamtejszej bibliotece znajduje się komplet materiałów, jeżeli chodzi o stan badań, jak również wszystkie najważniejsze rękopisy wydane drukiem. Czułem się tam jak u siebie w domu, nawet miałem swoje własne biurko z komputerem, z dys-
kietkami zawierającymi kompletne wykazy Źródeł
- idealne warunki do pracy. Natomiast sierpień i trochę września spędziłem w Monachium Głównie pracowałem tam w Bayerischestaatsbibłiothek, resztę czasu poświęciłem zaś na zwiedzanie mias-
i L. Chelyapoo, H. Netsky oraz B. Werb. W drugim dniu obrad odbyły się trzy sesje poświęcone życiu i twórczości pięciu kompozytorów polskich pochodze-
nia zydowskiego. Pierwsza dotyczyła Grzegorza Fitelberga (referat prof. M. Fuksa i G. Fitelberga) oraz ]ózefa Koflera (referat prof. M. Gołąba), druga - Karola Rathausa (referaty dr, Ch. Hailleya, I, Guzy-Pasiak, dr. D, Pirone, dr M. Süsslera ), trzecia $‑ Aleksandra Tansmana (referaty B. Milewski, dr A. Granat-Janki).
Ostatnia sesja rozpoczęła się od polemicznego referatu prof Mt Beckermana zatytułowanego Neuro-nacjonalizm lub dlaczego wszyscy nie mogą być przyjaciółmi? Stanowił on punkt wyjścia do dyskusji panelowej koncentrującej się wokół pytania: „czy ist-
nieje muzyka polsko-żydowska?" Szczegółowe omówienie referatów wygłoszonych na konferencji zamieszczone zostało w moim artykule pt, O polskiej i żydowskiej muzyce w Los Angeles, który ukazał się w numerze drugim „Ruchu Muzycznego" z dnia 24 stycznia 1999 roku; teraz chciałabym zwrócić uwagę tylko na dwa wystąpienia, których autorami byli pracownicy Akademii Muzycznej we Wrocławiu: prof Maciej Gołąb i pisząca te słowa Oba referaty - Kottler, pierwszy polski kompozytor muzyki 12-t0nowej prof. Macieja Gołąba oraz Tradycja i nowoczesność w muzyce Aleksandra Tansmana mojego autorstwa - zostały przyjęte z du-
żą uwagą, gdyż zarówno twórczość Kojjtlera, jaki Tansmana jest słabo znana w Stanach Zjednoczonych Konferencji towarzyszyły dwa koncerty kameralne. Pierwszy poświęcony był Aleksandrowi Tansmanowi i jego współczesnym: Ravelowi, Strawińskiemu, Kofflerowi, Rathausowi i Laksowit Na program wieczoru złożyły się m in trzy utwory Tans-
dynie we Wrocławiu, założona i kierowana przez
Adama Puschmana, ale zajmowały się tą dziedziną sztuki równiez pojedyncze osoby z Żagania, Lubania, Świdnicy, Lwówka Śląskiego, Brzegu, Część
z zachowanych rękopisów udało mi się przebadać. Niestety, zdecydowana większość z nich zawiera tylko i wyłącznie teksty słowne, mimo ze utwory te były zawsze śpiewane. Stąd rodzi się problem do rozstrzygnięcia w przyszłości: do jakich melodii śpiewano teksty zanotowane bez warstwy dźwiękowej. Mam nadzieję rozstrzygnąć te kwestie dzięki pomocy specjalistów z Würzburga. Zresztą Niemcy są bardzo zainteresowani finałem mojej pracy, gdyż śląski meistergesang jest także częścią niemieckiej kultury. Kolejnym osiągnięciem jest dokładna orientacja w stanie badań: co, kto i kiedy napisał na temat meistergesangu i gdzie teksty te są zawarte Zapoznałem się z różnego rodzaju pracami naukowymi, rozpoczynając od artykułów, skończywszy na syntezach. W sumie przywiozłem dobrze ponad 1000 stron materiałów, notatek, kserokopii, zdjęć oraz ponad 50 książek. Miłym zwyczajem tamtejszych
mana: Suita „in modo polonico” (wybrane fragmenty), a także Pięć Melodii na głos i fortepian oraz Charleston z Sonatiny transatlantyckiej w opracowaniu na gitarę. Wybór dzieł pozwolił ukazać różnorodne tendencje stylistyczne obecne w twórczości Tansmana w latach dwudziestych, trzydziestych i sześćdziesiątych, Kolejnymi punktami programu były nastepujące utwory: kantata Miłość I, Kojjlera - jedno z bardziej znanych dzieł tego kompozytora, napisane w 1931 roku, pieśń Kaddish Ravela, włączona przez kompozytora do cyklu Dwóch melodii hebrajskich w 1914 roku, IV Sonata fortepianowa Rathausa, skomponowana w 1946 roku, oraz trzy spośród Pięciu pieśni Szymona Laksa do wierszy Juliana Tuwima. Dwa popularne utwory Igora Strawińskiego: Tango z' Polka Cyrkowa, tym razem w opracowaniu na gitary, dopełniły obrazu tego udanego koncertu. Drugi koncert, zatytułowany Wielka muzyka wielkich wirtuozów, zawierał utwory kompozytorów, którzy pisali znakomitą muzykę fortepianową z myślą o sobie jako wykonawcach, a także miniatury przeznaczone do grania w salonach Z powodu choroby wykonawczyni nie usłyszeliśmy niestety utworów fortepianowych L. Gadowskiego, l. Friedmana i M. Rosenthala. Zabrzmiały natomiast Trzy ballady hebrajskie Romana Ryterbanda i pieśni Ignacego Friedmana: Trzy łodzie, Umarły moje pieśni, Polały się łzy, Przestroga, Das Mädchen am Teiche singt, P0 rosie, Z łąk i póL pisane do wersów zaczerpnietych z twórczości wielkich poetów polskich - Mickiewicza, Konopnickiej, Wyrzykowskiego i Orkana. Usłyszeliśmy ponadto dwie pieśni Marii Szymanowskiej - Romance du Saule oraz Romance a la nuit oraz utwór Grzegorza Fitelberga oparty na folklorze ży-
naukowców było, że kiedy ktoś mi się przedstawiał, wręczał mi swoją książkę na temat meistergesangu, albo w ogóle książke dotyczącą tego tematu lub faksimilowe wydania rękopisów czy traktatów. Na szczęście mogłem się rewanżować kilkoma egzemplarzami katalogów wrocławskiej wystawy Musica Sacra, które bardzo się tam podobały. Osobiście jednak najbardziej cieszę się z wiedzy zdobytej na temat wspomnianego Henryka IV. Słyszałam, że wygłosił Pan tam również kilka wykładów? Nie byłem do tego zobligowany, ale nie odmawiałem, jeśli mnie o to poproszono. Miałem wykłady w Chemnitz, Berlinie, Rostocku i Monachium. Z reguły dotyczyły one muzyki polskiej, a nie meistergesangu, a dokładniej - muzyki polskiego średniowiecza i renesansu oraz Pasji Krzy-
sztota Pendereckiego. Muszę powiedzieć, że prowadzenie tych wykładów było dla mnie bardzo bogatym doświadczeniem Tamtejsi studenci są na przykład - co było dla mnie pewnym zaskoczeniem - doskonale przygotowani do analizy retorycznej utworów wokalnych.
Czy tamtejsze warunki studiowania znacznie różnią się od polskich? W Niemczech funkcjonuje inny niż u nas system studiowania. Studenci mają ogromną swobodę, jeśli chodzi o możliwość wyboru przedmiotów iwykładowców. Ponadto rygorystycznie przestrze-
gany jest tam podział zajęć na wykłady, na które przychodzi nawet około stu osób, seminaria w grupach 20-30 osobowych i ćwiczenia dla 5-6 studentów. Olbrzymim ułatwieniem pracy jest skomputeryzowanie zbiorów oraz nieograniczony dostęp do kserografu. Dziękuję bardzo za rozmowę i życzę dalszej udanej
pracy. PS, Dr Andrzej Wolański został w bieżącym roku ponownie zaproszony przez Niemiecką Akademię Nauk, tym razem na Uniwersytet w Monachium, wlcelu kontynuowania badań nad meistergesang-iem na Sląsku.
dowskim Tzu Der Chuppa (Musikallishem Bild ). Muzyka przedstawia tu sceny z zydowskiego wesela, ukazane w dwóch częściach utworu: Kal Besetzen,
oraz Processional. Wybór utworów do programu koncertu podkreślał zarówno kosmopolityczny, miedzynarodowy wymiar sztuki wybranych kompozytorów, jak i źródła ich muzyki, które tkwią w polskiej
kulturze muzycznej. Aby dopełnić obrazu mojego pobytu na konferencji w Los Angeles, chciałabym wspomnieć o miłym spotkaniu z absolwentami naszej uczelni: flecistka Adrianna Lis (z klasy prof ]erzeg0 Mrozika), fagocistką Marzeną Wolną (z klasy prof Stanisława Lecha) i klarnecistą Ianem Iakubem Bokunem (z klasy prof Mieczysława Stachury), który wyróżnił się jako znakomity wykonawca w pierwszym ze wspomnianych wyżej koncertów. Cała trójka studiuje aktualnie w Szkole Muzycznej Uniwersytetu Południowej Kalifornii, której dziekanem jest doskonale znany we wrocławskim środowisku muzycznym profesor dyrygentury Larry ]. Livingston. Nasi absolwenci, współpracujący na co dzień z Polish Music Reference Center, bardzo aktywnie uczestniczyli w pracach związanych z organizacją konferencji. Podsumowując wrażenia z sesji naukowej nale-
ży stwierdzić, że wzbudziła ona duże zainteresowanie wśród społeczności akademickiej, w środowisku polonijnym i w środowisku żydowskim, 0 czym świadczyła dobra frekwencja na wykładach i koncertach. Wypada zaznaczyć, że konferencja mogła się odbyć dzięki poparciu wielu organizacji i osób prywatnych,
które podeszły entuzjastycznie do pomysłu Marii Anny Harley. Ze strony polskiej wśród sponsorów znalazło się Ministerstwo Kultury i Sztuki oraz polski Konsulat Generalny w Los Angeles. GAMa imm I999 I
15
CHÓRY I ORKIESTRA
rty
Wydziału Wychowania Muzycznego na estradzie koncertowej Halina Wieniawska-Michalczyk Koncerty dyplomowe studentów
Wydziału Wychowania Muzycznego Ważnym momentem roku akademickiego na Wydziale Wychowania Muzycznego są każdego roku koncerty dyplomowe studentów. Mają one od lat ugruntowaną dobrą opinię i własną stałą publiczność. W minionym roku akademickim koncerty odbyły się w dniach 31. maja oraz 1. i 2. czerwca. Program ich był bardzo rozbudowany i obejmował 4 koncerty. Wszystkie wypełnione były piękną muzyką. Choć stanowiły dla naszych studentów egzamin, charakteryzowała je pełna życzliwości atmosfera. Studenci - dyplomanci, na co dzień śpiewajacy i grający w wydziałowych zespołach, w tych dniach wystąpili w roli ich dyrygentów, zdając swój najważniejszy w trakcie studiów egzamin przed komisją, licznie zgromadzoną publicznością, a także przed swoimi kolegami, którzy byli wykonawcami w prowadzonych przez dyplomantów utworach.
KONCERTY WYMIENNE
Katedry Instrumentów Dętych i Perkusii
W pierwszej części. koncertów występowały chóry a cappella: „Feichtinum”, prowadzony stałe przez adiunkt Bogusławę Orzechowską i asystent Jolantę Szybalską-Matczak,
oraz Chór Studyjny, pracujący pod opieką adiunkt Ewy Grygar, Gościnnie śpiewał też Chór Akademii Rolniczej „Szumiący Jesion”, prowadzony obecnie przez absolwentkę naszego Wydziału, Katarzynę Krzywniak. Wykonany program obejmował utwory muzyki dawnej i współczesnej (w tym utwory pedagogów Wydziału). W drugiej części każdego z koncertów dyplomowych dominowała orkiestra smyczkowa Wydziału Wychowania Muzycznego, przygotowana przez dyplomantów pod kierunkiem jej kierownika, adiunkt Heleny Tomaszek-Plewy. Wykonano Chorał na orkiestrę smyczkową Ryszarda Bukowskiego oraz Kantatę Dietricha Buxtehudego i III Litanię Ostrobramską Stanisława
Moniuszki
Krzysztof Fiedukiewicz i Marzena Wolna,
perkusiści: Miłosz Rutkowski i Radosław Jędraś, stworzyli wiele pięknych kreacji, godnie repre~ zentując naszą Katedrę i Uczelnię,
Będąc kilkakrotnie opiekunem naszej ekipy, często z prawdziwą przyjemnością miałem
Jan Tatarczyk $, L$, Jedną z form działalności Katedry Instrumen-
tów Dętych i Perkusji są koncerty wymienne, Mają one już wieloletnią tradycję. Zapocząt-
kowane zostały blisko dwadzieścia lat temu przez ówczesnego kierownika Katedry - prof. Jerzego Mrozika, który nawiązał współpracę z analogiczną katedrą Akademii Muzycznej w Katowicach, a nieco później także z katedrą Akademii Muzycznej w Poznaniu. Kontakty z tymi placówkami zaowocowały wieloma wspaniałymi wykonaniami, zarówno goszczących u nas studentów z Katowic i Poznania, jak
i naszych instrumentalistów, rewizytujących wspomniane uczelnie. Śmiało można powiedzieć, że wiele z tych
koncertów stanowiło prawdziwe wydarzenia artystyczne. Do dziś mam w pamięci występ Piotra Szymyślika ijego wspaniałą interpretację koncertu klarnetowego Jean-René Françaix'a.
Niezapomnianych wrażeń dostarczali również: Wiesław Grochowski (róg), Michał Mazurkie-
wicz (puzon) i Sylwester Sobola (obój) - absolwenci katowickiej uczelni, obecnie zatrudnieni
we wrocławskiej Akademii. Nasi wychowankowie goszczący w Katowicach i Poznaniu także potrafili bardzo dobrze się zaprezentować. Tacy studenci, jak klarneciści: Jan Jakub Bokun, Janusz Trepiak i Arkadiusz Kwieciński, flecistki: Elwira Lubos, Joanna Tabor, Adrianna Lis, Jolanta Barłik, trębacze:
Piotr Bugaj i Kazimierz Adamski, fagociści: 16
GAME kwodll999
okazję słuchać pochlebnych pokoncertowych opinii. Również ostatni koncert naszej młodzieży w Katowicach, jaki odbył się w końcu października ubiegłego roku, został bardzo dobrze przyjęty. Wystąpili wówczas: Jolanta
Bartik-Świtała $‑ tlet, Piotr Bugaj $‑ trąbka, Mateusz Feliński - róg, Adam Gołemberski - róg,
Radosław Jędraś - perkusja, Michał Kowalski klarnet, Piotr Lenart - fagot, Harald Powrósło -
puzon, Katarzyna Sawicka - obój, Krzysztof Świtała - trąbka i Marcin Wróbel- klarnet. Wraz
ze studentami występowali pianiści: Małgorzata Dziedzińska, Ewa Prawucka, Teresa Worońko i Marek Werpulewski. Program, jaki przedstawiliśmy, obejmował utwory Antonia Vivaldiego, Józefa Haydna, Franza Berwałda, Leó Weinera, Franka Martina, Paula Hinde-
mitha, Jacquesa Castéréde, André Blocha i Paula Smodbecka. Korzyści płynące z tego typu wymiany są nie do przecenienia, Każdy koncert to sprawdzian poziomu wykonawczego studentów wszystkich specjalności, dokonany przed tak wymagajacą publicznością, jak grono pedagogów i studentów wyższych uczelni muzycznych. To również okazja do porównania opinii dotyczących zagadnień interpretacyjnych prezentowanych utworów. Służą temu organizowane tradycyjnie na zakończenie pobytu bardzo sympatyczne spotkania towarzyskie. Należy się zatem cieszyć, że kierownik naszej katedry, prof. Mieczysław Stachura, czyni starania, aby nawiązać podobną współpracę z Katedrą Instrumentów Dętych i Perkusji Akademii
Muzycznej w Warszawie.
W dniu 1. czerwca wystąpił także tzw. zespół Orffa (zespół perkusyjny instrumentów szkolnych), złożony ze studentów, którzy wykonali pod dyrekcją swoich kolegów pełne humoru utwory dziecięce. Niektóre z nich były skomponowane przez dyrygujących studentów. Koncert zespołu Orffa cieszy się z reguły szczególnym powodzeniem, jest to bowiem wspólna muzyczna zabawa zespołu i publiczności. Opiekę nad zespołem sprawuje adiunkt Marta Kierska-Witczak; tym razem program przygotowany był pod opieką asystent Jolanty Szybalskiej-Matczak. Specjalnym koncertem dyplomowym w dniu 1, czerwca był spektakl opery Dydona i Eneasz Henry Purcella. Przy współudziale studentów - wokalistów powtórzono inscenizację dyplomową Wydziału Wokalnego pod dyrekcją wyróżniających się dyplomantów Wydziału Wychowania Muzycznego. Dyrygowali: Halina Łukasik z klasy prof. Haliny Bobrowicz (akt I), Jolanta Kurzyńska z klasy adiunkt Bogusławy Orzechowskiej (akt II) oraz Jarosław Grzy-
bowski z klasy prof. Haliny Bobrowicz (akt III). W dniu 2. czerwca program koncertu dyplomowego uzupełnił występ Big-bandu Akademii Muzycznej, pracującego zwykle pod kierunkiem Aleksandra Mazura. Tym razem zespół poprowadził student z klasy prof. Haliny Bobrowicz, Jarosław Grzybowski, który przedstawił własne aranżacje utworów. Zespoły Wydziału Wychowania Muzycznego we Wrocławskim Arsenale
W dniach 13-20 maja 1998 r. we Wrocławskim Arsenale odbył się jubileuszowy festiwal naszej Akademii. W pierwszym dniu wystawiona została opera w trzech aktach Dydona i Eneasz Henry Purcella W spektaklu tym solistyczne popisy studentów Wydziału Wokalnego wsparł bardzo udany występ orkiestry Wydziału Wychowania Muzycznego, przygotowanej przez adiunkt Helenę Tomaszek-Plewę, poprowadzonej tego
dnia przez prof. Tadeusza Zatheya. Warto dodać, że dyrygent dokonał własnej instrumentacji opery, traktując swe dokonanie jako dar dla Uczelni z okazji 50-lecia jej istnienia. Partytura stała się własnością Biblioteki Akademii Muzycznej. W godzinach wieczornych tego samego dnia pod dyrekcją Aleksandra Mazura wystąpił Big-band Akademii, składający się w dużej mierze ze studentów IV Wydziału. Równie udany był debiut kwartetu wokalnego studentek IV Wydziału: Aleksandry Osieckiej, Olgi Olech, Agnieszki Kaczmarek i Magdaleny Falewicz (obem'iie studentki pedagogiki instrumentalnej). W siódmym dniu festiwalu miał miejsce ostatni, największy koncert muzyki chóralnej i instrumentalnej w wykonaniu chóru „Feichtinum” i Chóru Studyjnego oraz wydziałowej orkiestry. Wiprogramie wykonano utwory a cappella J. Swidra, F. Nowowiejskiego, St, Moniuszki, 2. Urbanyi-Krasnodębskiej i L$, Laprusa. Dyrygowały: Bogusława Orzechowska iEwa Grygar. Następnie orkiestra smyczkowa wykonała pod dyrekcją Heleny Tomaszek-Plewy Chorał i Pugę Ryszarda Bukowskiego. Finał koncertu stanowiła III Litania Ostrobramska Stanisława Moniuszki, wykonana przez oba chóry pod dyrekcją Jolanty Szybałskiej-Matczak. Przed koncertem miało miejsce rozdanie nagród I Uczelnianego Konkursu w zakresie
kompozycji i instrumentacji, ogłoszonego przez Katedrę Chóralistyki i Prowadzenia Zespołów w ramach jubileuszu SKJ-lecia Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Nagrody wręczył JM
SPEKTAKLE OPEROWE Wydziału Wokalnego
rektor, prof. Jerzy Mrozik, w obecności kierow-
nika Katedry, prof. Zofii Urbanyi-Krasnodębskiej, i przewodniczacego jury, prof. Zygmunta Herembeszty, Wspólne występy
z młodzieżą amerykańską W dniu 25 maja 1998 roku w Sali Teatralnej naszej Akademii słuchaliśmy doskonałego chóru, zespołu madrygalistów oraz tria smyczkowego z Uniwersytetu w Bradley (USA). Występ poprowadził dyrygent John Jost. W trakcie koncertu, w dalszej jego części, wystąpił także chór Wydziału Wychowania Muzycznego „Feichtinum”, który pod dyrekcją Jolanty
Szybalskiej-Matczak i z udziałem Iwony Polak (solo sopranowe) okazał się godnym partnerem
kolegów zza oceanu, wykonując trzy utwory. Warto zaznaczyć, że od dziesięciu lat „Feichtinum” regularnie występuje razem z amerykańskimi chórami uniwersyteckimi, odwiedzajacymi tę część Europy, wymieniając się z nimi re-
Jan Tomasz Adamus Dzięki muzykologom i muzykom zafascynowanym światem muzycznym minionych epok, coraz więcej wiemy o barokowych teatrach operowych, praktykach wykonawczych, zwyczajach artystów i publiczności. Coraz więcej uwagi poświęca się festiwalom odbywającym się w zabytkowych teatrach operowych, gdzie używa się historycznych instrumentów, oryginalnej maszynerii, dekoracji lub nawet świec do oświetlenia sali. Również Wydział Wokalny wrocławskiej Akademii Muzycznej w roku kalendarzowym 1998, oprócz typowego repertuaru, a więc oper od Mozarta do późnego XIX wieku, sięgnął po dzieła nieco wcześniejsze. Były to: Dido and Aeneas (Dydona i Eneasz) Purcella z roku 1689 i Teseo (Tezeusz) Händla z roku 1712.
pertuarem.
Po koncercie, starym zwyczajem, nastapiło spotkanie integracyjne obu chórów w kawiarni hotelu Monopol. „Feichtinum" śpiewa
na Festiwalu Barbórkowym Każdego roku na początku grudnia ma miejsce we Wrocławiu Barbórkowy Festiwal Chórów Studenckich. W roku 1998 odbył się on po raz dwudziesty piąty, Tradycyjnie i tym razem uczestniczył w nim chór akademicki „Feichtinum”, który tym występem obchodził swój jubileusz 10-lecia istnienia pod obecną nazwą.
Dokładnie 10 lat wcześniej, 4 grudnia 1988 roku, chór przybrał nazwę „Feichtinum” ku czci ks. . prof. dr. Hieronima Feichta, pierwszego rektora naszej Uczelni, lnicjatorką nadania tego imienia była prof. Zofia Urbanyi-Krasnodębska, ówczesna dyrygentka zespołu, a uroczystego nadania nazwy dokonał prof. Staniaław Krukowski. Podczas koncertu w trakcie ubiegłorocznej „Barbórki" występem chóru dyrygowała adiunkt Bogusława Orzechowska, a zespół przy dużym aplauzie publiczności - wykonał min. pieśni I. Swidra, L. Laprusa i Z. UrbanyiKrasnodębskiej (prawykonanie Kołysanki do tekstu K. K. Baczyńskiego). Henry Purcell - Dido and Aeneas Dydona: Dagmara Miller, Agnieszka Sobocińska; Belinda: Beata
Marciniak, Xymena Panek, Milena Rusak; Eneasz: Rafał Żurakowski; Czarownica: Anna Smagur, Elżbieta Stypułkowska, Wiedźma I: Arnika Dobras; Wiedźma II: Aleksandra Winiarska; Niewiasta: Aleksandra Kurzak, Bogusława Miśków; Marynarz:
Piotr Bunzler; Duch: Grzegorz Szachnowski; Chór Studentów Wydziału Wokalnego, Orkiestra Smyczkowa Wydziału Wychowania Muzycznego, Inscenizacja i rezyseria: Waldemar Karst,kierownictwo muzyczne: Tadeusz Zathey; przygotowanie chóru: Ian Tomasz Adamus; scenografia: Małgorzata Słoniewska; współpraca muzyczna: Anna Danielewicz; przygotowanie orkiestry: Helena Tomaszek-Plewa; konsultacja jezykowa: Andrzej Soroka. Premiera 18 kwietnia 1998 w Sali Teatralnej Akademii Muzycznej we Wroclawiu.
Georg Friedrich Hände] - 122520 Teseo: Agnieszka Kalita, Iwona Leśniowska, Magdalena Wanat,Clizia: Marzena Lubaszka; Agilea: Malgorzata Wagiel, Anna Maria Orczyk, Edyta Urszulak; Egeo: Mariusz Drzymalski, Marcin Grzywaczewski; Medea: Joanna Klisowska, Magdalena Ostajewska; Arcane: Ewa Wojtowicz, Joanna GrzyWa; Furie (role nieme): Urszula Czupryńska, Ludwika Hołub, Karina Skrzeszewska; Orkiestra Państwowej Szkoły Muzycznej Il stopnia im, Ryszarda Bukowskiego we Wrocławiu; realizacja: Mirosława Lombardo; kierownictwo muzyczne: Ian Tomasz Ada-
mus; współpraca akompaniatorska: Krystyna Adamska; prowadzenie światła: Kazimierz Piątek. Napisy na kostiumach przygotowała pracownia plastyczna przy wrocławskiej PWST. Premiera 15 grudnia 1998 w Sali Teatralnej Akademii Muzycznej we Wrocławiu.
Premiera Dydony i Eneasz/1 była niejako punktem kulminacyjnym pracy Wydziału Wokalnego w roku akademickim 1997/98 i równocześnie egzaminem dyplomowym dla wielu studentów biorących udział w wykonaniu tej opery. Przygotowano bogate dekoracje i kostiumy, a dzięki współpracy z Wydziałem Wychowania Muzycznego, spektakl uświetniła orkiestra smyczkowa tegoż wydziału. Wykonanie Dydony w bardzo wyrazisty sposób zdetermninowały warunki obsadowe, a także trudności z dotarciem do materiałów nutowych. Głosy orkiestrowe zostały opracowane przez prof. Tadeusza Zatheya na podstawie wyciągu fortepianowego z pominięciem znajdujących się
w oryginale partii instrumentów dętych, zaś partie wokalne - być może na zasadzie eksperymentu - dostosowano nieco do potrzeb wykonawców. W efekcie kilkumiesięcznych przygotowań powstało barwne widowisko gorąco oklaskiwane przez publiczność, która szczelnie wypełniała salę w każdy z wieczorów. Spektakl został powtórzony w Szczawnie Zdroju oraz w katowickiej Akademii Muzycznej, a także
w ramach obchodów 50-lecia Akademii Muzycznej we wrocławskim Arsenale - oddziale Muzeum Historycznego.
Wystawienie Tezeuszu Händla było w pracy Wydziału Wokalnego wydarzeniem nadprogramowymi Zazwyczaj nie praktykuje się obarczania studentów wykonaniem dwu oper w ciągu
roku akademickiego, ponieważ uważa się, że
ogrom pracy, jaki niesie ze sobą przygotowywanie dzieł scenicznych, jest nie do uniesienia w ramach czasowych, jakie wyznaczają dwa semesu-y nauki. Wydaje się jednak, że jedyną realną przeszkodą są trudności w dostępie do
Sali Teatralnej, która służyć musi nie tylko wszystkim studentom i pedagogom Akademii Muzycznej, ale i gościom, Sama bowiem praca nad Tezeuszem przebiegała bardzo sprawnie, a spektakl był dla studentów nie tak częstą
przecież okazją do zdobywania doświadczenia w łączeniu śpiewu z ruchem scenicznym, do stawienia czoła ewentualnej tremie, do poznawania trudnego repertuaru z czasów, gdy królowała aria da capo. Dopiero słuchanie dziesiątek takich arii w wykonaniu różnych osób, a tym samym na różne sposoby zdobionych i opatrzonych coraz to ciekawszymi, improwizowanymi kadencjami, pozwala głębiej wniknąć w styl i daje pewien fundament, który być może przyczyni się do przyszłego sukcesu w tego rodzaju repertuarze. Spektakl przygotowany został niemal dosłownie według przestrogi słynnego osiemnastowiecznego nauczy-
ciela śpiewu nazwiskiem Pier Francesco Tosi: „śpiewak zbyt dbały o wygląd i kostium oddaje oczom to, co jest winien uszom”. Stąd skromne dekoracje i kostiumy, zaś dużo muzyki - dwie godziny Zegarowe recytatywów, arii da capo i duetów, mimo że były to tylko fragmenty dzieła, które jest jedyną pięcioaktową opera Händla i jej wykonanie w całości stałoby się prawdziwym maratonem operowym. Konstrukcja oper barokowych z tego okresu określana jako 11 pezzi chiusi (zamknięte kawałki),
polegała na tworzeniu takich scen, aby mogły one być pokazywane również bez kontekstu. Dzięki temu wykonywanie tego typu utworów we fragmentach nie jest łamaniem reguł sztuki. W spektaklu wzięła udział orkiestra smyczkowa Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia we Wrocławiu, co było o tyle istotne, że młodzi instrumentaliści nie tylko mieli możliwość pracować ze śpiewakami, co prawie zawsze jest bardzo inspirujące, ale przede wszystkim zaczęli poznawać świat osiemnastowiecznej opery i sztukę wykonywania arii du capo. Studentki Wydziłu Wokalnego (od lewej): Xymena Panek i Agnieszka Sobocińska w spektaklu opery Dydona i Eneasz Henry Pumella
GALA OPEROWA Joanna Subel „Kompozycje wokalne widzę poniżej muzyki instrumentalnej i nigdy nie będę uważał ich za wielką sztukę”. Tak mówił młody Robert Schumann, dopóki ślub z ukochaną Klarą Wieck
w roku 1840 nie zmienił jego poglądów na muzykę wokalną. Od tego momentu kompozytor zupełnie zmienił rodzaj twórczości: „Maro, cóż za błogość pisać pieśni, tak długo obywałem się bez tego., jakże bardzo jestem przy tym szczęśliwy... Jest to muzyka zupełnie inna niż ta, która jest niesiona przez palce, znacznie bardziej melodyjna ibezpośredniaf' Rówieśnik Schumanna, Fryderyk Chopin, zalecał swoim uczniom słuchać oper Belliniego, aby od niego uczyć się „śpiewać na instrumencte". Dla wielu kompozytorów wszystkich epok, napisanie opery miało oznaczać najwyż-
tak, jakby klawesynista przebierał palcami na instrumencie, zaś najpiękniejsze kantyleny znajdują się w jego utworach instrumentalnych, jak np. słynna „Aria na strunie G” z III Suity orkiestrowej D-dur. Zespolenie wokalnego Z instrumentalnym może stanowić także pełna ekspresji aria altowa Erbarrne dich z Pasji Mateuszowej Bacha, której towarzyszy przepiękna, „rozdzierająca serce” kantylena skrzypiec solo. Miejscem, w którym zgodnie powinny rozbrzmiewać dźwięki zarówno głosów, jak i wszelakich instrumentów, są akademie muzyczne, w których kształci się młodych adeptów w obu dziedzinach sztuki muzycznej. Rezultat umiejętności zdobytych podczas wielu lat nauki w uczelni artystycznej, przedstawiany jest podczas koncertów czy też przedstawień operowych. Z drugiej strony publiczny występ solisty na scenie z towarzyszeniem orkiestry, jest
wyrazem uznania dla osiągnięć młodego muzyka, a jednocześnie stanowi promocję jego talentu. Wydział Wokalny każdego roku wystawia kompozycje operowe w wersji scenicznej, jed-
nak ograniczenia repertuarowe (jest to przecież szą nobilitację, mimo iż często właśnie dzieła jedno lub dwa krótkie dzieła, dostosowane do instrumentalne przyczyniły się do uznania ich $, umiejętności większości studentów) nie pozwa-
miejsca w dziejach kultury muzycznej. I choć w historii muzyki prowadzono wiele burzliwych dyskusji na tematlwartości i pierwszeństwa wokalnej bądź instrumentalnej muzyki, to jednak spór ten nie został i nie będzie rozstrzygnięty,
Odpowiedź na to pytanie przynoszą chociażby dzieła „ojca muzyki”, Jana Sebastiana Bacha, który wokalistom nakazywał śpiewać
RADOŚĆ ze wspólnego muzykowania Annu Granat-Janki Jedną z ważniejszych imprez artystycznych zorganizowanych przez Akademię Muzyczną we Wrocławiu pod koniec ubiegłego roku był koncert symfoniczny, który odbył się 19 grudnia w Dużym Studiu Polskiego Radia. Wystąpili wówczas dyplomanci Wydziału Instrumentalnego, a towarzyszyła im Akademicka Orkiestra Symfoniczna prowadzona przez studentów IV i V roku dyrygentury. Na program koncertu złożyły się bardzo znane koncerty solowe Mozarta, Szymanowskiego, Wieniawskiego i Arutuniana. Wieczór zainaugurowała flecistka Jolanta Barlik-Świtała z klasy prof. Jerzego Mrozika. Wykonała ona Koncert na flet i orkiestrę KV 314 Wolfganga Amadeusa Mozarta. Utwór ten, napisany w Mannheim w 1778 roku, nosi typowe cechy stylu francuskiego. Lekka i finezyjna gra flecistki pozwoliła uwypuklić cechy owego stylu, w który doskonale wczuła się orkiestra prowadzona przez Mateusza Sibilskiego z klasy dyrygentury prof. Marka Pijarowskiego. Po klasycznym koncercie Mozarta zaprezentowany został utwór kompozytora dwudziestowiecznego - Karola Szymanowskiego. Był to 11 Koncert skrzypcowy op. 61, skompo-
18 { GAMa ! 1(er 1999
lają w pełni ukazać walorów wykonawczych wszystkich solistów. Taką szansą dla studentów był koncert, który odbył się w dniu 14 listopada 1998 roku
w Dużym Studiu Polskiego Radia we Wrocławiu. Wychowankowie Akademii Muzycznej mogli na nim zaprezentować swoje możliwości interpretacyjne w repertuarze należącym do
arcydzieł literatury operowej. Dla instrumenta-
nowany w 1933 roku, poświęcony Pawłowi Kochańskiemu. Koncert usłyszeliśmy w interpretacji Beaty Sobieraj z klasy skrzypiec prof. Pawła Puczka. To dojrzałe dzieło Szymanowskiego, oparte na motywach podhalańskich, nastręcza wiele problemów interpretacyjnych. Wykonawczyni w pełni im sprostała, a jej bardzo ekspresyjna gra wyróżniała się liryzmem Wspólnie z solistką to arcytrudne dzieło kreowała orkiestra pod dyrekcją Roberta Kurdybachy, studenta V roku dyrygentury w klasie adiunkta Mieczysława Gawrońskiego. Po przerwie jako pierwszy wystąpił Piotr Misiarz, student V roku z klasy fagotu prof.
Czesława Klonowskiego. Wykonał on jedną z fundamentalnych pozycji solowej literatury na fagot - Koncert B-dur KV 191 W A, Mozarta z 1774 roku. Dzieło to eksponuje duże możliwości popisowe instrumentu we wszystkich jego rejestrach, co w pełni wykorzystał solista. Tym razem orkiestrę poprowadził Bartosz Jugo, student IV roku dyrygenturyrw klasie prof. Marka Pijarowskiego. II Koncert skrzypcowy d-moll op. 22 Henryka Wieniawskiego to - obok koncertów Karłowicza i Szymanowskiego - jeden z najczęściej wykonywanych polskich koncertów skrzypcowych. Podczas tego wieczoru dzieło usłyszeliśmy w wykonaniu Katarzyny Białczyk, skrzypaczki z klasy prof. Krzysztofa Bruczkowskiego. Zgodnie z romantyczną tradycją, ten wybitnie wirtuozowski utwór napisał Wieniawski z myślą o sobie jako wykonawcy. Katarzyna Białczyk ukazała całe bogactwo strony wyrazowej dzieła. Z kolei dyrygent Krzysztof Górski, student IV roku w klasie dyrygentury adiunkta Mieczysława Gawrońskiego, zmierzył się z tru-
listów grających w Akademickiej Orkiestrze Symfonicznej była to możność zgłębiania trudnej sztuki akompaniamentu, a dla wielu z nich
także jedyna okazja praktycznego poznania literatury operowej. Dzięki inicjatywie rektora, prof. Jerzego Mrozika, oraz współpracy dziekanów Wydziału
Wokalnego i Wydziału Instrumentalnego, prof. Andrzeja Janusza i prof. Jacka Woty, przedstawiono najwybitniejsze fragmenty dzieł operowych w wykonaniu najlepszych studentów Wydziału Wokalnego: Anety Góral - sopran (rok VI), Aleksandry Kurzak - sopran (rok III), Jacka Jaskuły - baryton (rok VI) oraz dyplomanta Rafała Żurakowskiego -‹ tenor, Gościnnie wystąpiła solistka Opery Wrocławskiej Dorota Dutkowska - mezzosopran. Z towarzyszeniem Orkiestry Symfonicznej Akademii Muzycznej pod dyrekcją prof, Tadeusza Zatheya soliści wykonali arie oraz ansamble z najbardziej znanych oper: Łucji z Lummermooru G. Donizettiego, Weselu Figara
i Don Giovanniego W A, Mozarta, Cyruliku sewilskiego G. Rossiniego, Mocy przeznaczeniu, Traviaty i Rigoletto G. Verdiego oraz Toski G. Pucciniego. Umiejscowienie koncertu w Dużym Studiu Polskiego Radia wzbogaciło jego wartość 0 możliwość zarejestrowania tego niezwykłego występu muzyków wrocławskiej Akademii. Gala Operowa w dniu 14 listopada 1998 w wykonaniu studentów Wydziału Wokalnego oraz Akademickiej Orkiestry Symfonicznej ma być inauguracją stałych, corocznych koncertów, poświęconych prezentacji najbardziej utalentowanych studentów Wydziału Wokalnego.
dnym zadaniem poprowadzenia orkiestry, której rola w tym utworze nie ogranicza się jedynie do akompaniowania soliście. Efektownym zakończeniem koncertu był występ utalentowanego trębacza Piotra Bugaja z klasy adiunkta Igora Cecocho. Student ten, mimo młodego wieku, posiada znaczące osiągnięcia artystyczne. W jego wykonaniu usłyszeliśmy popisowy Koncert na trąbkę i orkiestrę armeńskiego kompozytora Aleksandra Grigoriewicza Arutuniana z 1950 roku. Towarzysząca soliście orkiestra zagrała ponownie pod batutą Bartosza Jugo. Koncerty dyplomantów Wydziału Instrumentalnego mają już swoją wieloletnią tradycję. Ich organizowanie ma na celu umożliwie-
nie zaprezentowania swoich umiejętności wyróżniającym się instrumentalistom przed licznie zgromadzoną publicznością, w dużej sali koncertowej: bądź w Filharmonii, bądź w Polskim
Radiu. Takie koncerty stanowią także okazję dla studentów dyrygentury symfonicznej do doskonalenia swojego rzemiosła artystycznego. Występy dyplomantów cieszą się popularnością
wśród melomanów, ze względu na niepowtarzalną atmosferę. Jest ona wynikiem pełnego zaangażowania wszystkich muzyków w interpretacje kreowanych przez siebie dzieł. Dominuje młodzieńcza radość płynąca ze wspólnego muzykowania. Grudniowe koncerty zawsze odbywają się przy pełnej widowni. Mimo gorącego okresu związanego z przygotowaniami do świąt Bożego Narodzenia, spotykają się wówczas studenci, pedagodzy, rodziny wykonawców, ich znajomi oraz wszyscy ci, którzy kochają muzykę. Do zobaczenia na kolejnym koncercie z tego cyklu!
‐nse i nagrody Awanse
pracowników naukowo
-dydaktycznych
w roku akademickim 1 997/1998 oraz 1998/1999
Studenci, którzy zdobyli nagrody w międzynarodowych i ogólnopolskich konkursach. $‑ WmZIAŁ 1 Katarzyna Głowicka Michał Moc
Nominacię na stanowisko
- I nagroda na VII Ogólnopolskim Otwartym Konkursie Kompozytorskim im. Adama Didura (klasa kompozycji st, wykll Jana Wichrowskiego) - dwie II nagrody (w różnych kategoriach) w Konkursie Kompozytorskim z okazji Kongresu Eucharystycznego we Wrocławiu - wyróżnienie na VII Ogólnopolskim Otwartym Konkursie Kompozytorskim im. A Didura
profesora zwyczainego uzyskali: Profi Grzegorz Kurzyński Prof. Grażyna Pstrokońska-Nawratil Prof. Zofia Urbanyi-Krasnodębska.
Tomasz Kienik
Tytuł naukowy profesora uzyskał
Małgorzata Rajczyba Anna Wawrzaszek - zakwalifikowanie do III etapu Ogólnopolskiego Konkursu Prac Magisterskichw Gdańsku
Prof. Czesław Klonowski.
- II nagroda na Konkursie „Musica Sacra” w Warszawie
Paweł Łukawiec
(klasa kompozycji prof.Grażyny Pstrokońskiej-Nawratil) - Nagroda Specjalna na Ogólnopolskim Konkursie Kompozytorskim „Gdańsk 97” (klasa kompozycji st.wykł. Jana Wichrowskiego) › wyróżnienie na Konkursie Młodych Kompozytorów im. T. Bairda w Warszawie (klasa kompozycji profi Zygmunta Herembeszty)
MMœWYDZIAŁ II na Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym w Salerno (obie studentki z klasy fortepianu adiunkt Olgi Rusiny)
Nominacię na stanowisko
Na@ Otwinowska - II nagroda
profesora nadzwyczainego uzyskali:
Joanna Olędzka
- IV nagroda
Piotr Papiewski
$‑ III nagroda na Międzynarodowym Konkursie PianistycznymwNowym Jorku (klasa fortepianu prof. Włodzimierza Obidowicza) .
Joanna Baran Jadwiga Mroczka
- II nagroda w kategorii duetów gitarowych na Międzynarodowym Konkursie Zespołów Kameralnych w Przemyślu (klasa gitary prot'. Piotra Zaleskiego)
Kamil Bartnik
- dwie III nagrody na Międzynarodowych Konkursach Gitarowych w Weimarze i w Księstwie Lichtenstein (klasa gitary profi Piotra Zaleskiego)
Małgorzata Kogut Elżbieta Zygadło
- I nagroda na II Międzynarodowym Konkursie Muzyki Współczesnej im, Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie (klasa kameralistyki adiunkta Jarosława Pietrzaka i adiunkt Heleny Furmanowicz)
Adiunkt z kwalifikacjami II stopnia Jan Tatarczyk Adiunkt dr hab. Sławomir Sidorowicz, Adiunkci, którzy uzyskali kwalifikacie II stopnia: Adiunkt Waldemar Korpak Adiunkt Piotr Łykowski Adiunkt Agata Młynarska-Klonowska Adiunkt Barbara Orłukowicz. Przewód kwalifikacyiny II stopnia zrealizowali: St, wykł. Zbigniew Faryniarz St. wykł. Jan Antoni Wichrowski. Stanowiska adiunkta uzyskali: Asystent Alan Urbanek Asystent Marta Kierska-Witczak Asystent Krystian Kiełb Asystent Bogdan Makai, Przewód kwalifikacyiny I stopnia
zrealizowali: Asystent Tadeusz Pszonka Asystent Jolanta Szybalska-Matczak, W wyniku postępowania kwalifikacyjnego przeprowadzonego w innych uczelniach awanse uzyskali
także pracownicy zatrudnieni w naszej Akademii jako drugim
Małgorzata Kogut Anna Stiłer Elżbieta Zygadło Adam Szurka Adam Gołemberski
- wyróżnienie na Ogólnopolskim Konkursie Waltornistów w Łodzi (klasa rogu adiunkta Wiesława Grochowskiego) Magdalena Przydrożna - dyplom finalisty na IV Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym „Koncerteum 1998" w Atenach (klasa fortepianu adiunkt Olgi Rusiny)
$‑ WYDZIAŁ III Aleksandra Kurzak Jacek Jaskuła Rafał Żurakowski
na V Międzyuczelnianym Konkursie Wokalnym w Dusznikach Zdroju (laureatka I nagrody i laureat wyróżnienia - klasa śpiewu solowego prof. Eugeniusza Sąsiadka, laureat II nagrody - klasa śpiewu solowego asystenta Bogdana Makala) Aleksandra Kurzak - I nagroda w kategorii głosów kobiecych na III Międzynarodowym Konkursie Wokalnym im. Stanisława Moniuszki ( klasa śpiewu solowego prof. Eugeniusza Sąsiadka) Agnieszka Sobocińska - nagroda specjalna na Międzynarodowym Konkursie Pieśniarskim w Sofii (klasa śpiewu solowego st. wykł Danuty Paziuk-Zipser)
$‑ WYDZIAŁ IV Jarosław Jasiura Anna Stępień
miejscu pracy.
Tytuł naukowy profesora uzyskali: Prof. Bartosz Bryła Prof. Barbara Ewa Werner.
III nagroda w kategorii kwartetów i kwintetów fortepianowych na I Międzynarodowym Międzyuczelnianym Konkursie Muzyki Kameralnej w Łodzi (klasa kameralistyki adiunkt Ewy Prawuckiej iadiunkta Jarosława Pietrzaka)
Anna Zeimetz
- I nagroda - II nagroda - wyróżnienie
- wyróżnienie na VII Ogólnopolskim Konkursie Dyrygentów chóralnych w Poznaniu (klasa dyrygowania adiunkt Bogusławy Orzechowskiej) - wyróżnienie na Ogólnopolskim Konkursie Prac Magisterskich w Gdańsku za pracę zatytułowaną „Życie muzyczne w Cieplicach Śląskich Zdroju od jego początków do 1914 r" (promotor - proti Zofia Urbanyi-Krasnodębska) - wyróżnienie na tym samym konkursie za pracę zatytułowaną „Włodzimierz L. Puchnowski twórca polskiej szkoły akordeonowej” (promotor - prof. Zofia Urbanyi-Krasnodębska)
Nagrody uzyskane przez pracowników Akademii Prof. Jerzy Mrozik -indywidualna nagroda Ministra Kultury i Sztuki Prof. Grażyna Pstrokońska-Nawratil $‑ Nagroda im Św. Brata Alberta - Adama Chmielowskiego za rok 1998 „za całokształt twórczości muzycznej nacechowanej przesłaniem chrześcijańskim( Prof. dr Maria Zduniak - nagroda Ministra KulturyiSztuki za wystawę „Musica Sacra” Adiunkt Marla Kierska - Witczak - II nagroda prowadzonego przez dyrygentkę zespołu „Consonanza” na I Konkursie Muzyki Dawnej „Przeszłość dla Przyszłości” oraz indywidualne wyróżnienie za interesujący dobór repertuaru Asystent Marcin Bortnowski -II nagroda na Konkursie Młodych Kompozytorów imi T. Bairda -III nagroda na Ogólnopolskim Konkursie Kompozytorskim „Gdańsk 97” Asystent Robert Kurdybacha -wyróżnienie na Konkursie Młodych Kompozytorów im I Bairda w 1998 r. - II nagroda na Konkursie Młodych Kompozytorów im. 'E Bairda w 1999 r St. wykł. Juliusz Adamowski - Medal „Pro Cultura Hungarica” za zasługi dla kultury węgierskiej (nadany przez Ministra Kultury i Edukacji Republiki Węgierskiej) GAMa iwan. 1999
19
‐
tyka
pedagogika ogólna i specjalna, podstawy nauk medycznych, rehabilitacja, historia muzyki z literaturą), specjalistyczne (psychologia muzyki, psychopatologia i elementy psychiatrii klinicznej, choroby psychosomatyczne, podstawy etyki, arteterapia), ćwiczenia
DWULETNIE PODYPLOMOWE STUDIUM MUZYKO'I'ERAPII Paweł @lulko Powołanie do życia Zakładu Muzykoterapii Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej we Wrocławiu w 1972 roku zostało poprzedzone wieloma przygotowaniami. Należało do nich miin, rozpoznanie przez prof. dra Tadeusza Natansona, dra Andrzeja Ianickiego i mgr Marię Zub ówczesnego stanu muzykoterapii w Polsce oraz zapotrzebowania na tę formę terapii Zebrane informacje wykazały, że sytuację muzykoterapii w naszym kraju do początku lat siedemdziesiątych charakteryzował brak koordynacji indywidualnych działań. Nie istniał też żaden organizacyjnonaukowy program badań w tej dziedzinie. Ponadto stwierdzono, że pilną potrzebą i podstawowym warunkiem rozwoju polskiej muzykoterapii jest kształcenie wykwalifikowanych muzykoterapeutów . Celem nowo utworzonego Zakładu Muzykoterapii było miin, rozpoczęcie szkolenia kadr fachowych muzykoterapeutów. Efektem opracowania przez Zakład Muzykoterapii programu kształcenia muzykoterapeutów było powołanie w roku akademickim 1973/74 dwuletniego Podyplomowego Studium Muzykoterapii przy Wydziale Kompozycji i Teorii Muzyki PWSM we Wrocławiu, jedynego tego typu Studium w Polsce. Wcześniej kształcenie w tej dziedzinie podjęte zostało w Europie tylko w trzech krajach: w Austrii, „ Holandii i Wielkiej Brytanii, W roku 1975 Studium Muzykoterapii ukończyło 12 pierwszych absolwentów. Od tego momentu wrocławska Uczelnia znana jest nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami, jako placówka naukowo-dydaktyczna kształcąca wykwalifikowanych muzykoterapeutów, Podyplomowe Studium Muzykoterapii ukończyło w sumie 59 osób. Studium działało do 1987 roku, Kolejne lata funkcjonowania muzykoterapii jako kierunku studiów przyniosły różne przeobrażenia Zakładu Muzykoterapii i różne formy dydaktyki Od roku 1980 przez kolejnych 17 lat prowadzone były w Uczelni 5-letnie stacjonarne studia magisterskie; ostatni absolwenci tych studiów opuścili mury Akademii w roku 1996, W roku 1993 powstało natomiast istniejące do dziś dwuletnie Pozawydziałowe Studium Muzykoterapii dla studentów akademii muzycznych, którzy ukończyli co najmniej pierwszy rok studiów na innych kierunkach. W związku z coraz bardziej rosnącym zainteresowaniem studiami w zakresie muzykoterapii i zapotrzebowaniem na dyplomowanych muzykoterapeutów, Akademia Muzyczna im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu ponownie uruchomiła w obecnym roku akademickim (1998/99) dwuletnie Podyplomowe Studium Muzykoterapii. Zaplecze merytoryczne dla Studium stanowią 27-letnie doświadczenia oraz naukowe i praktyczne osiągnięcia Zakładu Muzykoterapii Ogólnej i Stosowanej naszej Uczelni. Kierownikiem Studium został prof. dr hab. Sławomir Sidorowicz, Celem Studium jest kształcenie nowych kadr w zawodzie muzykoterapeuty oraz rozwijanie muzykoterapii jako nauki i zawodur Studium jest przeznaczone min. dla muzyków, psychologów, pedagogów, lekarzy, rehabilitantów oraz przedstawicieli innych zawodów, zainteresowanych tą formą terapii. Nauka w ramach Studium jest odpłatna Prowadzi się ją systemem zaocznym. Zajęcia teoretyczne i praktyczne przewidziane programem odbywają się raz w miesiącu podczas dwóch dni (piątek i sobota). Roczny cykl nauczania obejmuje 9 comiesięcznych spotkań, Na pierwszy rok Studium Muzykoterapii zostały przyjęte 22 osoby. Kolejny nabór kandydatów przewiduje się w czerwcu 1999 roku. W programie dydaktycznym Studium zostały przewidziane cztery bloki przedmiotów: kierunkowe (muzykoterapia, programowanie muzyki do terapii, seminarium pracy dyplomowej), podstawowe (psychologia wychowawcza i kliniczna, psychoterapia, 20
GAMa
A
kwitna" 1999
praktyczne (wprowadzenie do ćwiczeń z muzykoterapii w zaburzeniach psychicznych, techniki muzykoterapii, techniki relaksacyjne, parateatralne, ćwiczenia z programowania muzyki do terapii, ćwiczenia z muzykoterapii w rehabilitacji, zaburzeniach psychicznych, nerwicach, chorobach psychosomatycznych, nerwicach dzięcięcych, u dzieci niewidomych i słabowidzących oraz z zaburzeniami rozwojowymi, ćwiczenia z choreoterapii, psychoterapii, psychiatrii, pedagogiki specjalnej), Siedzibą Studium Muzykoterapii jest budynek Akademii Muzycznej we Wrocławiu, na terenie którego prowadzone są przedmioty teoretyczne w formie wykładów, konwersatoriów i seminariów. Ćwiczenia
praktyczne realizuje się na bazie placówek leczniczych, pedagogicznych i rehabilitacyjnych Wrocławia (Klinika Psychiatryczna Akademii Medycznej, Wojewódzki Szpital Zespolony im. J. Babińskiego, Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką we Wrocławiu, Specjalistyczny Zespół Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej, Ośrodek Szkolno-Wychowawczy Dzieci Nie-
widomych), Kandydat na Studium musi legitymować się dyplomem studiów magisterskich (niekoniecznie muzycznych), powinien pomyślnie odbyć rozmowę kwalifikacyjną dotyczącą przydatności do zawodu muzykoterapeuty oraz wykazać sięI teoretyczną i praktyczną wiedzą muzyczną co najmniej z zakresu szkoły muzycznej I stopnia. Absolwenci Studium Muzykoterapii naszej Akademii po ukończeniu dwuletniego cyklu nauki posiadać będą wiedzę i umiejętności w zakresie stosowania różnorodnych technik i metod muzykoterapii przydatnych w leczeniu, wychowywaniu i rehabilitowaniu dzieci, młodzieży i osób dorosłych. Na zakończenie Studium otrzymają świadectwo uprawniające do pracy w zawodzie muzykoterapeuty. Studium od samego momentu powstania wzbudza duże zainteresowanie, głównie w środowisku muzycznym, psychologicznym i pedagogicznymi Pozwala to przypuszczać, że uruchomione po kilkunastu latach przerwy Podyplomowe Studium Muzykoterapii przyczyni się do dalszego rozwoju polskiej muzykoterapii,
Seminarium łańca historycznego Agnieszka Trawczyńska Gdyby ktokolwiek miał wątpliwości, jak blisko wykonawstwa muzycznego sytuuje się sztuka tańca, powinien w dniach 14 i 15 grudnia ubiegłego roku przybyć do Sali Kameralnej wrocławskiej Akademii Muzycznej, by uczestniczyć w seminarium tańca barokowego, zorganizowanym przez Zakład Klawesynu, Organów i Akordeonu naszej Uczelni. Na zaproszenie adiunkt Marty Czarny-Kaczmarskiej seminarium poprowadziła znakomita specjalistka w dziedzinie tańca historycznego - Romana Agnel. Artystka mieszka na stałe w Paryżu, gdzie jest solistką w zespole baletowym, specjalizujacym się w wykonawstwie tańców renesansowych i barokowych. Ukończyła też studia w dziedzinie historii sztuki na paryskiej Sorbonie. Romana Agnel, z urodzenia krakowianka, utrzymuje ścisłe kontakty z Polską, prowadząc regularnie kursy i wykłady oraz współpracując z różnymi akademiami muzycznymi, Grudniowe seminarium rozpocząl wykład zatytułowany: ”Rozwój historycznych form tanecznych i ich wpływ na wykonawstwo instrumentalne", Studenci zapoznali się z historyczną ewolucją poszczególnych tańców, sposobem zapisu układów choreograficznych, znaczeniem tańca w życiu dworskim oraz specyfiką, obyczajami i atmosferą epoki baroku. Wykład ilustrowany był ciekawymi przeźroczami, dzięki którym słuchacze mogli zobaczyć między innymi stroje z epoki oraz zapis układów tanecznych. Romana Agnel podkreślała też znaczenie znajomości układów
Włączamy się do 'programu
SOCRATES Dorota Kanału Agnieszka Syrek
Kwestia przynależności Polski do Unii Eurpoejskiej to jeden z najbardziej aktualnychi dyskutowanych w ostatnich latach tematów. Spory wokół tego problemu, rozważania nad tym, w jakim punkcie drogi ku pełnej integracji z Europą jesteśmy, czy jest to dla nas dobre, czy złe, budzą wiele emocji Nie-
zależnie od politycznych trendów i lansowanych tendencji, istnieją pewne zjawiska, które ze swojej natury są argumentami jednoznacznie potwierdzającymi słuszność idei dążenia do integracji
różnych krajów. Jednym z takich argumentow jest sztuka, a wśród różnych jej dziedzin szczególnie predestynowana do pokonywania granic narodowych jest muzyka. Jej tworzywo jest uniwersalne, a interpretacja możliwa dla każdego, niezależnie
od rożnic geograficznych i kulturowych. Dlatego właśnie przedsiewzięcia muzyczne stwarzają warunki dla udanej międzynarodowej współpracy, tak często trudnej do osiągnięcia na płaszczyźnie polityki czy gospodarki. Akademia Muzyczna we Wrocławiu od wielu już lat współdziała z zagranicznymi ośrodkami muzycznymi, Przed kilkunastu laty i jeszcze wcześniej żywe były nasze kontakty z drezdeńską Wyższą Szkołą Muzyczną oraz z Konserwatorium w Leningradzie (obecnie w Sankt Petersburgu). Znaczącym faktem było podjęcie współpracy z
Konserwatorium w Enschede (Holandia), a później rozszerzenie kontaktów o kilkanaście innych u-
czelni zrzeszonych w ramach stowarzyszenia CHAIN of Music and Dance. Stałym elementem
w międzynarodowych kontaktach stały się też od kilku lat regularne występy naszej orkiestry i wokalistów z zagranicznymi dyrygentami i chórami, z którymi nasza młodzież koncertuje w Polsce i w
Niemczech
tanecznych, a szczególnie akcentów metrycznych p0szczególnych tańców, dla prawidłowego ich wykonania instrumentalnego. Po części teoretycznej, w czasie dwudniowych zajęć praktycznych, studenci mieli okazję zapoznać się ze specyfiką tańców barokowych: samodzielnie zatańczyć menueta i kontredansa, nauczyć się kroków gigue'a, rigaudon czy sarabandy. Wbrew pozorom, pełne gracji wykonanie skomplikowanych kroków menueta okazało się zadaniem wcale niełatwym i często kończyło się salwami śmiechu z własnej nieporadnościr Jednak mimo to, wiele osób - zwłaszcza grajacych na instrumentach klawiszowych - dochodziło do wniosku, że nawet taka pobieżna znajomość choreo-
grafii bardzo ułatwia im znalezienie odpowiedniego tempa i charakteru form tanecznych w utworach instrumentalnych, I taki właśnie był cel tego seminarium - przybliżenie problematyki stylowego wykonywania tańców barokowych Zainteresowanie kursem było duże, zwłaszcza w
odniesieniu do jego części praktycznej. Wśród uczestników znaleźli się studenci Wydziału Instrumentalnego, Wychowania Muzycznego oraz Sekcji Teorii. Wszyscy wyrażali się o seminarium bardzo pozytywnie, deklarując chęć wzięcia udziału w następnych, Szkoda zatem, że było to przedsięwzięcie jednorazowe. Miejmy nadzieję, że ta ciekawa inicjatywa będzie miała szansę - wzorem innych uczelni- rozwinąć się w formę zajęć cyklicznych. Gorąco zachęcam studentów naszej Uczelni do uczestniczenia w podobnych seminariach, gdyż są one bardzo ciekawą formą poznawania muzyki dawnej, Autorka relacji jest studentką pierwszego roku Wydziału Instrumentalnego w klasie klawesynu adiunkt Marty Czumy-Kaczmarskiej.
Muzyka nie funkcjonuje jednak w oderwaniu
od rzeczywistości. Także w tej dziedzinie bardzo wiele zależy od możliwości finansowych. Zarówno udział naszych studentów i pedagogów w przedsięwzięciach realizowanych w innych państwach, jak i przyjazd do nas zagranicznych gości, uzależniony jest od zasobności uczelnianego portfela. W przezwyciężeniu tych problemów, powszechnych w polskim szkolnictwie, ale nieobcym także szkołom krajów zachodnich, przychodzi z pomocą Unia Europejska, organizując programy działania, będące sugestią podjęcia konkretnych inicjatyw i rownocześnie ofertą pomocy finansowej w ich realizacji. Jedną z takich możliwości jest program SOCRATES, obejmujący swym zasięgiem
różne płaszczyzny: od edukacji przedszkolnej po szkoły wyższe, poprzez ogólnie rozumianą problematykę oświaty i edukacji Częścią programu SOCRATES, dostosowaną do specyfiki wyższych uczelni jest program ERASMUS. Głównym jego celem jest wspieranie europejskiej współpracy wyższych uczelni poprzez wyjazdy pracowników i studentów, wspólne opracowywanie programów nauczania o charakterze europejskim oraz uznawanie studentom okresu studiów odbywanych na uczelni zagranicznej. ERASMUS jest otwarty dla wszystkich typów uczelni, dziedzin i poziomów studiów. Uczelnia,
która włącza się do programu, zawiera z Komisją
Katedra Wokalisłyki adeptom śpiewu Piotr Łykowski Katedra Wokalistyki Akademii Muzycznej we Wrocławiu rokrocznie przeżywa dwa szczególnie inten`sywne miesiące swojej działalności: wrzesień 1 luty, Tradycyjnie w tych miesiącach Katedra organizuje wespół z wrocławskim oddziałem Stowarzyszenia Polskich Artystów Muzyków i Polskim Stowarzyszeniem Pedagogów Śpiewu liczne ogólnopolskie imprezy: sympozja, konferencje i kursy wokalne Motorem wszelkich działań jest kierownik Katedry, profi Eugeniusz Sąsiadek, którego inicjatywy i starania są bardzo cenione przez pedagogów śpiewu i wokalistów w Polsce, O tym, jak bardzo aktywna jest to działalność, przekonuje choćby zestawienie wyda-
rzeń, jakim w ostatnim czasie patronowała Katedra. Od wiosny 1998 roku odbyły się bowiem: ' V Międzyuczelniany Konkurs Wokalny
(Duszniki Zdrój, 26.04.-2.05.1998), $‑ XXIII Kurs Interpretacji Muzyki Oratoryjnej iKantatowej (Wrocław, 1.091-16.O9.1998), - XXVI Kurs Pedagogiki Wokalnej (Wrocław 5,09-12091998), ° X Sympozjum Naukowe na temat "Problemy
Pedagogiki Wokalnej" (Wrocław, 10.09.-12.09.1998), 0 XXV Sesja Naukowa z cyklu "Muzyka oratoryjna i kantatowa w aspekcie praktyki wykonawczej"
(Wrocław, 7.09.- 8091998), - XVII Zimowy Kurs Wokalny
(Duszniki Zdrój, 6.02, - 141021999), $‑ XXVII Kurs Pedagogiki Wokalnej
(Duszniki Zdrój, &OZ-14021999), $‑ V Konferencja Naukowa z cyklu "Wybrane problemy wokalistyki"
(Duszniki Zdrój, 1102.44.021999). Tę bogatą działalność o charakterze ogólnopolskim uzupełniają oczywiście działania wewnątrzwydzialowe; Katedra stale koordynuje przebieg egzaminów, dyplomów, organizuje koncerty pracowników i koncerty klas śpiewu solowego. Należy wspomnieć też o przeprowadzeniu kilkunastu przewodów kwalifikacyjnych w zakresie wokalistyki. Z punktu widzenia dydaktyki szczególną wartość mają te przedsięwzięcia Katedry, które dają adeptom wokalistyki bezpośrednią możliwośc' rozwi-
Unii Europejskiej na okres trzech lat tzw. Kontrakt Uczelniany, który zawiera omówienie europejskiej polityki szkoły oraz opis działań odnoszących się
do współpracy z uczelniami innych krajów. Akademia Muzyczna im. Karola Lipińskiego przystąpiła do programu SOCRATES ponad rok temu. W dniu 10 listopada 1997 roku został złożony wniosek do Komisji Europejskiej o przyznanie funduszy na działania obejmujące wyjazdy studentów na stypendia zagraniczne, wyjazdy pedagogów na wykłady zagraniczne oraz na pokrycie kosztów administracyjnych z tym związanych. Złożenie wniosku poprzedziło podpisanie kontraktów z dwiema uczelniami : Hochschule für Musik "Carl Maria von Weber" w Dreźenie oraz Conservatorium Hogeschool w Enschede (Holandia). Już rozpoczęła się realizacja umów, na mocy których od 1. lutego br. dwóch naszych studentów przebywa w Enschede: Kamil Bartnik, student IV roku gitary, wyjechał na trzy miesiące, a Marcin Mirowski, student III roku
kompozycji - na sześć miesięcy. Natomiast od 1. marca nasza Uczelnia gości studenta gitary, Maxima Gottmera z Holandii, który uzupełnia swe
wykształcenie pod kierunkiem prof. Piotra Zaleskiego. W kwietniu zaplanowany jest także wyjazd adiunkta Igoro Cecocho, który przez okres jednego tygodnia prowadzić będzie zajęcia w Enschede. W maju przybędzie do nas z Holandii dyrygent Kerry Woordward, który z naszą Aka-
jania umiejętności wykonawczych oraz promują osiągnięcia młodych śpiewaków - a zatem kursy i konkursy wokalne Warto poświęcić chwilę uwagi tego rodzaju wydarzeniom ostatnich miesięcy. Na przełomie kwietnia i maja 1998 r, odbył się w Dusznikach Zdroju V Międzyuczelniany Konkurs Wokalny, Konkurs przebiegał w trzech etapach. Realizowany był w dwóch kategoriach: oratoryjno-pieśniarskiej i operowej. Do przesłuchań przystąpiło 49 studentów i absolwentów akademii muzycznych. Zgodnie z tradycją, jury tworzyli kierownicy katedr lub dziekani wydziałów wokalnych wszystkich polskich uczelni muzycznych Zwycięzcami konkursu zostali: Aleksandra Kurzak - sopran (studentka naszej Akademii, później zwyciężczyni III Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. St. Moniuszki w Warszawie), i Jarosław Bręk - bas-baryton (student Akademii Muzycznej w Warszawie, późniejszy laureat konkursów zagranicznych). Ponadto w gronie dziesięciu laureatów znaleźli się jeszcze dwaj wrocławianie: Jacek Jaskuła i Rafał Żurakowski. Odbywający się pod kierownictwem prof. Eugeniusza Sąsiadka konkurs w Dusznikach Zdroju utrzymuje stale swą wysoką rangę, będąc bardzo istotnym sprawdzianem dla młodych śpiewaków u progu ich dalszej kariery. Wrzesień kojarzy się wszystkim wrocławskim melomanem z Festiwalem "Wratislavia Cantans", Już od ponad dwudziestu lat imprezie tej towarzyszy Kurs Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej (odbywajacy się wraz z sympozjami i konferencjami naukowymi), W sytuacji, gdy w repertuarze opracowywanym na wydziałach wokalnych dominuje muzyka operowa, dana studentom możliwość poszerzenia umiejętności w zakresie wykonawstwa muzyki oratoryjnej jest nie do przecenienia. W bieżącym roku akademickim do Wrocławia przyjechali prowadzić zajęcia seminaryjne i mistrzowskie prof. Christiane Hampe (Karlsruhe), prof. Helena Łazarska (Wiedeń) i dyrygent Herbert Böck (Wiedeń) Rokrocznie ukoronowaniem kilkunastodniowej pracy są koncerty, wśród nich koncert w ramach Festiwalu
"Wratislavia Cantans" z orkiestrą i chórem. Często jest to pierwszy tego typu występ dla młodych śpiewaków. W minionym roku, w dniu 15. września, za-
prezentowano Magnificat Johanna Sebastiana Bacha i Magnificat Anonima Łowickiego. Obok uczestników kursu w wykonaniu udział wzięła orkiestra "Leopoldinum" i chór "Cantores Minores Wratislavienses", a całość poprowadził dyrygent H, Böck.
demicką Orkiestrą Symfoniczna poprowadzi koncert z muzyką angielską. Jeszcze w tym semestrze nastąpi prawdopodobnie wyjazd do Enschede pedagoga i studenta naszej Uczelni Praca w strukturach SOCRATESA w roku akademickim 1997/98 zaowocowała podpisaniem nowego kontraktu z Hochschule für Music "Franz Liszt" w Weimarze oraz poszerzeniem umów Z uczelniami w Enschede i w Dreźnie. W efekcie na rok akademicki 1999/2000 zaplanowane są następujące działania: wyjazd pięciu naszych studentów na dziesięciomiesięczny pobyt do Enschede oraz jednego studenta na pięciomiesięczny pobyt
do Drezna, a także wyjazd dwóch pedagogów na tygodniowe wykłady do Enschede. Do nas natomiast zawita na dziesięciomiesięczny pobyt trzech studentów z Holandii, zaś na tygodniowe okresy przyjedzie dwóch pedagogów z Enschede oraz trzech z Niemiec: 2 Drezna - muzykolog dr Stefan Weiss, a z Weimaru - dyrygent Hans Christian Steinhöfel i oboista Axel Schmidt, specjalizujący się w wykonawstwie muzyki współczesnej, Współdziałanie z zagranicznymi uczelniami w ramach SOCRATESA powoli nabiera rozpędu Liczymy, że wymiana studentów i pedagogów zacieśni jeszcze bardziej nasze kontakty i nasunie nowe pomysły, które ożywią współpracę z ośrodkami zagranicznymi.
Kursowi towarzyszyły wykłady teoretyczne, wygłoszone m.in. przez prof. Franciszka Wesołowskiego (Łódź), dr Małgorzatę Komorowską (Warszawa) oraz wrocławian: dr hab. Walentynę Węgrzyn-Klisowską, doc. Ryszarda Klisowskiego i dra Andrzeja Wolańskiego. Tradycja Zimowych Kursów Wokalnych sięga lat osiemdziesiątych. Mimo upływu czasu liczne grono śpiewającej młodzieży przyciągają nie tylko nazwiska osób prowadzących zajęcia wokalne, ale też ciepła i przyjacielska atmosfera, sprzyjająca zarówno pracy, jak i wypoczynkowi (kurs odbywa się w czasie zimowych ferii). W tym roku studenci mogli pogłębić swe umiejetności m.in. pod kierunkiem Stefanii Toczyskiej, Ryszarda Karczykowskiego i Rusko Ruskova z Sofii, Z pewnością tego typu imprezy sprzyjają integracji młodego pokolenia wokalistów studiujących na co dzień w odległych od siebie miastach Dają również szansę rzeczywistego obcowania z mistrzami poprzez półoficjalne i prywatne spotkania w trakcie kursu. Wokalnym kursem wykonawczym towarzyszą od lat kursy pedagogiczne Profi Eugeniusz Sąsiadek, oprócz interpretacyjnych zajęc' seminaryjnych z młodymi wokalistami, prowadzi również zajęcia teoretyI czne dla pedagogów śpiewui Kursy Pedagogiki Wokalnej są niezmiernie ważnym przedsięwzięciem. Umożliwiają niektórym absolwentom wydziałów wokalnych uzupełnienie wykształcenia i uzyskanie uprawnień do nauczania śpiewu. Ponadto - poprzez seminaria i konferencje - rozwijają wiedzę zainteresowanych o nowe trendy w pedagogice, psychologii i foniatrii, czy też przedstawiają mniej znane fakty z historii wokalistyki. Wreszcie stwarzają szansę kontaktu ze środowiskiem akademickim nauczycielom średnich szkół muzycznych, zwłaszcza przybyłym z mniejszych miast. Szczególnie cenne jest to, że oprócz zajęć teoretycznych - kursy umożliwiają obserwację praktycznych zajęć wokalnych, a czasem nawet czynne w nich uczestnictwo. Zarówno ilośc', jak i jakość przedsięwzięć podejmowanych przez Katedrę Wokalistyki Akademii Muzycznej we Wrocławiu sprawia, iż wyróżnia się ona w środowisku akademickim całego kraju, Z całą pewnością kursy, sympozja i konferencje dobrze służą rozwojowi sztuki i pedagog-iki wokalnej, zwłaszcza że większość prezentowanych materiałów, refe-
ratów i dyskusji znaleźć można w wydawanych cyklicznie Zeszytach Naukowych Akademii Muzycznej we Wrocławiu. GAMa hmm 1999
21
= talenty
SUKCES
' MAIEGORZA'I'Y KOGUT i ELZBIETY ZYGADŁO na Konkursie Współczesnej Muzyki Kameralnej w Krakowie Opracowała Dorota Kanafa Równolegle z odbywajacym się w drugiej połowie września ubiegłego roku w Krakowie Festiwalem Twórczości Krzysztofa Pendereckiego, w dniach 21-24 września 1998 r przeprowadzono II Międzynarodowy Konkurs Współczesnej Muzyki Kameralnej im. Krzysztofa Pendereckiego. W konkursie wzięło udział niemal 30 wykonawców: soliści, du-
ety, tria i kwartety. Wśród uczestników znalazł się duet reprezentujący naszą Uczelnię: skrzypaczka Małgorzata Kogut, studentka III roku z klasy adiunkta Jarosława Pietrzaka, oraz pianistka Elżbieta Zygadło, studentka II roku z klasy profi Grzegorza Kurzyńskiego. Jako zespół kameralny instrumentalistki pracują pod kierunkiem adiunkta Jarosława Pietrzaka, a w przygotowaniu programu konkursowego uczestniczyła też adiunkt Helena Furmanowicz. Podczas konkursu Małgorzata Kogut i Elżbieta Zygadło zaprezentowały dwa utwory: Mity Karola Szymanowskiego i Trzy Miniatury Krzysztofa Pendereckiego. Konkursowy występ naszych studentek okazał się wielkim sukcesem: jury przyznało im pierwszą nagrodę w kategorii duetów oraz nagrodę
specjalną za najlepsze wykonanie utworu polskiego kompozytora. Wynik ten budzi wielkie uznanie, zwłaszcza, że laureatki ćwiczą w duecie zaledwie
od czerwca ubiegłego roku; cały poprzedni rok akademicki pracowały nad repertuarem kameralnym grając w kwartecie. Sprawozdawcy recenzujący przebieg konkursu w prasie zgodnie podkreślali wysoki poziom rywalizacji. Podobną ocenę wyraził prot. Marek Stachowski, rektor krakowskiej Akademii .Muzycznej, przewodniczący jury krakowskiego konkursu, którego opinię przytacza dziennik „Życie” z dnia 25 września 1998 r. W wypowiedzi prof. Marka Stachowskiego czytamy: „W tym roku pojawiło się co najmniej dwóch wykonawców, których nie waham się nazwać objawieniem Myślę o pianiście Pawle Kubicy (absolwent Akademii Muzycznej w Krakowie, laureat I nagrody w kategorii solistów - przyp. red) oraz o duecie Małgorzata Koguti Elżbieta Zygadło." Ogromna to radość czytać takie słowa 0 naszych studentkachi Serdecznie gratulujemy im tego sukcesu i życzymy równie wspaniałych osiągnięć w dalszej pracy.
KATARZYNA GŁOWICKA - laureatka Konkursu Kompozytorskiego im. Adama Didura Opracowała
„Po długich poszukiwaniach, prawie tak długich jak samo pisanie, znalazłam tekst Aleksandra Wata Mopsożelazny piecyk, który od pierwszej chwili zachwycił mnie niezwykłą ekspresją i ładunkiem emocji. Napisany przez 19-letniego Wata poemat jest dość 22 l GAMa 4,_ 3 kwiecień !99? i
„Pobyt na II Międzynarodowym Konkursie im, Krzysztofa Pendereckiego wspominamy bardzo mile, Iuż pierwsze spotkanie z organizatorami wywarło na nas niemałe wrażenie. Nie odczułyśmy żadnego napię-
cia, jakie zwykle towarzyszy konkursom. W dniu przesłuchania poznałyśmy prawie wszystkich uczestników, Tu także nastąpiło miłe zaskoczenie: atmosfery rywalizacji jakby się nie czuło, a - o ile zdążyłyśmy się zorientowac' - większość uczestników stanowili znakomicie
grający studenci. Nasz duet występował jako przedostatni. Grałyśmy w pięknej zabytkowej sali krakowskiej Akademii Muzycznej, tzw „Floriance'Ć Wchodzac na
salę nie czułyśmy paraliżującej tremy. Wjury zasiadali znani nam muzycy z Polski i z zagranicy. Przesłuchania były otwarte dla publiczności, więc na sali nie brakowało słuchaczy. Obecny 'był także pan adiunkt Jarosław Pietrzak, ktáry prowadzi nasz zespół, Jeżeli chodzi
o warunki akustyczne sali, to na początku miałyśmy problem związany ze zbyt dużym pogłosem, który uniemożliwiał nam dobre zgranie i wzajemne słyszenie się,
Jednak po próbie akustycznej udało nam się ten mankament wykorzystać jako walor w interpretacji Trzech
Anna Wawrzaszek Pierwszą nagrodę VII Ogólnopolskiego Konkursu Kompozytorskiego im Adama Didura, organizowanego rokrocznie w Sanoku, przyznano we wrześniu 1998 r, studentce naszej Akademii ~ Katarzynie Głowickiejl Przedmiotem konkursu, którego patron przeszedł do historii jako jeden z najsławniejszych basów pierwszej połowy obecnego stulecia, pozostaje niezmiennie pieśr'i. Co roku wymagany jest jednak innego rodzaju akompaniament. Podczas VII Konkursu miała to być pieśń na głos z towarzyszeniem kwintetu smyczkowego (i ewentualnie jeszcze jednego instrumentu) lub z towarzyszeniem fortepianu Wyłonione podczas konkursu najlepsze pieśni wykonywane są później na didurowskim festiwalu, odbywającym się również w Sanoku, Katarzyna Głowicka zdobyła nagrodę jako studentka II roku kompozycji w klasie stl wykł. Iana Wichrowskiego. Od bieżącego roku akademickiego jest studentką III roku, kształcącą się pod kierunkiem prof. Grażyny Pstrokońskiej-Nawratil. W 1996 roku została laureatką Ogólnopolskiego Konkursu Piosenki Franciszkańskiej, gdzie zajęła I miejsce za Pieśń św. Franciszka, oraz Wrocławskiego Konkursu Kompozycji i Instrumentacji w kategorü piosenki dziecięcej na zespół Orffa (II miejsce, maj 1998 r.). Ma różnorodne zainteresowania: podejmuje działalność dziennikarską i prozatorską, pasjonuje się dendrologią i językami obcymi, Zanim będziemy mieli okazję usłyszeć nagrodzony utwór we Wrocławiu, warto przeczytać komentarz kompozytorki na temat pieśni, która przyniosła jej konkursowe laury,
Laureatki podzieliły się z nami wrażeniami z konkursu. Oto relacja Małgorzaty Kogut i Elżbiety Zygadło:
Miniatur Krzysztofa Pendereckiego, Pogłos sprzyjał wręcz charakterowi tego utworu. Po przesłuchaniach
długie Wybrałam fragment, w którym pojawia
byłyśmy w miarę zadowolone z naszego występu. Z niecierpliwościa oczekiwałys'my werdyktu jury, kto'-
się tajemnicza postać kobieca - Gindry. Od jej
ry szalenie nas zaskoczył, Nie spodziewałyśmy się tak
imienia pochodzi tytuł
I nagrodę (drugiej nie przyznano) oraz nagrodę specjalną za najlepsze wykonanie utworu kompozytora pol-
mojej kompozycji. Nie-
zwykły tekst, pełen onomatopeicznych neologizmów, rytmizacji, tajemniczy i dziki, posłużył
mi do skonstruowania sonorystycznej warstwy dźwiękowej, Przez sześć dni i niemal sześć nocy pozostawałam pod wpływem moder-
nistycznej poezji. Pisałam, odurzona tym niecodziennym tekstem, dość szybko, tym bardziej, że termin nad-
syłania prac - zmora niemal wszystkich kompozytorów - zbliżał się nieubłaganie Pragnę w tym miejscu bar-
dzo gorąco podziękować Michałowi Mocowi (notabene zdobywcy wyróżnienia na tym samym konkursie), który pomógł mi dotrzymać tego terminu). Nagrodę otrzymałam poczta, gdyż z powodu przebudowy sali koncertowej w Sanoku, Festiwal im Adama Didura w 1998 roku nie odbył się, Pozostaje mi czekać do kolejnego festiwalu,
kiedy Gindry mają być wykonane przez muzyków Opery Bytomskiej Mam nadzieje, że spotkam się wówczas
z Andrzejem Watem, mieszkającym w Paryżu synem poety, z którym nawiązałam serdeczna korespondencję i którego zaprosiłam na koncert do Sanoka. Moim marzeniemjest, by Gindry zostały wykonane także we Wrocławiu. Obecnie pracuje nad kolejnymi kompozycjami, przygotowywanymi nie tylko z myśla o konkursowej rywalizacji. Pragnę także zająć się intensywniej działalnością prozatorska i wystartować w konkursach literac-
kich. "
wysokiego wyróżnienia naszego duetu, Otrzymałyśmy skiego, Następnego dnia odbył się koncert laureatowi Najważniejszym momentem tego dnia było spotkanie z Mistrzem Pendereckim. Z dużym napięciem oczekiwałyśmy na rozmowę z twórcą, spodziewajac się nawet
krytyki. Tymczasem kompozytor okazał się człowiekiem bardzo sympatycznym i otwartym; cechuje go bezpośredni sposób bycia i duże poczucie humoru. W trakcie rozmowy Krzysztof Penderecki nawiązał do granych
przez nas Trzech Miniatur, uzupełniając autorskim komentarzem zapis nutowy i formułując pewne suges-
tie wykonawcze Przyjęłyśmy tę wypowiedź jako cenną wskazówkę, choc' przekonałyśmy się, że twórca jest bardzo liberalny w kwestii interpretacji skomponowanych przez siebie utworowi
Z całą satysfakcją przyznajemy, że udział i sam pobyt na II Międzynarodowym Konkursie Współczesnej Muzyki Kameralnej im, Krzysztofa Pendereckiego możemy zaliczyć do bardzo udanych. Nagroda, jaką nam przyznano, zaowocowała propozycjami koncertów.
W grudniu ubiegłego roku, wraz z innymi laureatami, grałyśmy w Filharmonii Narodowej w Warszawie, a w kwietniu jesteśmy zaproszone do Lipska Obecnie pracujemy nad nowym repertuarem: ćwiczymy utwory
Mozarta, Beethovena, Schuberta, Brahmsa i Szymanowskiego, które chciałybyśmy zaprezentować na kolejnych konkursach, ”
ALEKSANDRA zwyciężczynią
do naśladowania była dla mnie mama. Miałam możliwość słuchania jej wiele razy w partii Królowej Nocy (niedawno obchodziła swój jubileusz pięćsetne przedstawienie Czarodziejskiego fletu),
Miedzynarodowego Konkursu Wokalnego im. St. Moniuszki
dlatego też wydaje mi się, że bardzo dużą rolę
w uczeniu się tej arii odegrało tzw. osłuchanie. Nie ukrywam, że przygotowanie tego utworu nie
Opracowała Joanna Subel
było prostym zadaniem; praca nad tym punktem
Aleksandra Kurzak, studentka III roku w klasie
J.S.: Na pewno wielce pomocny był i jest dla ciebie fakt, iż ukończyłaś wrocławskie Liceum Muzyczne w klasie
programu wymagała najwięcej czasu i cierpliwo-
sci.
prof. Eugeniusza Sąsiadka, jest laureatką pierw-
szej nagrody w kategorii głosów kobiecych na III Międzynarodowym Konkursie Wokalnym
skrzypiec. Pamiętam, że już jako mała dziewczynka, a później nastolatka, grywałaś niemal na wszystkich popisach szkolnych. Mówiono wówczas: „Gra mała Ku-
im. Stanisława Moniuszki, który odbył się w Warszawie w dniach 2 - 11 października 1998 r. Zmagania konkursowe tak opisuje sama ich uczest-
rzakówna, chyba będzie z niej świetna skrzypaczka!” Widzac Cię często w operze, zapytałam kiedyś (było to
niczka:
chyba dwa lata przed Twoja matura) jaki kierunek studiów wybierzesz: skrzypce czy śpiew? Majac juz' pewna praktykę gry w orkiestrze, w swej młodzieńczej szczerości odpowiedziałas”: „Nie będę grala całego przedstawienia na skrzypcach; zaśpiewam sobie tylko dwie arie. ” Myślałaś oczywiście o dwóch ariach Królowej Nocy. Domyślam się, że wówczas nie zdawałaś sobie sprawy, ile wysiłku kosztuje wykonanie t y 1 k o
„Do konkursu zgłosiło się 250 kandydatów z 41 krajów. Ostatecznie, po przesłuchaniu na-
desłanych kaset, do udziału w konkursie zakwalifikowano 117 kandydatów z 20 krajów. W jury zasiadały wielkie międzynarodowe sławy: Ryszard Karczykowski, Irina Archipowa, Regina Crespin, Rene C0110, Teresa Kubiak, Stefania Toczyska i Sergio Segalini. Honorowym przewodniczącym jury był prof. Eugeniusz Sąsiadek. Program konkursu obejmował kompozycje od baroku do XX wieku. W pierwszym etapie obowiązywał następujący program: aria barokowa lub klasyczna, pieśń Stanisława Moniuszki, pieśń XIX-wieczna; w drugim etapie - aria XIXwieczna, pieśń XIX-wieczna, pieśń XX-wieczna
polskiego kompozytora; w trzecim - aria Stanisława Moniuszki, aria Giuseppe Verdiego, aria
z tzw. repertuaru światowego. Wykonywałam kolejno: arię Królowej Nocy z I aktu opery Czarodziejski flet W. A. Mozarta, Polna różyczkę St. Mo-
niuszki i Słowika A. Alabiewa, Kawatinę Rozyny z I aktu opery Cyrulik Sewilski G. Rossiniego, Gdy
ostatnia róża zwiędła I. I. Paderewskiego i Nie poj krasawica S. Rachmaninowa, a także arię Hanny 2 opery Straszny Dwór St. Moniuszki, Sicilianę Ele-
ny z V aktu opery Nieszpory sycylijskie G. Verdiego
tych dwóch utworów solo, na scenie, gdy publiczność
czeka niecierpliwie, czy śpiewaczka trafi w to słynne trzykreślnef czy też nie. Granie w orkiestrze jest czynnością zespołowa, jest więc mniej stresujace. Na konkursie s'piewałaś przed wieloma znakomitościami. jak
poradziłaś sobie z trema, która wręcz uniemożliwia niew operze Verdiego Rigoletto na scenie Teatru Wielkiego w Warszawie. Kolejną ofertą było zaproszenie mnie do występu na festiwalu Wratislavia Cantans w ramach cyklu „Laureaci konkursów".
Z okazji Roku Chopinowskiego zostałam też zaproszona na koncerty na Majorkę. Bardzo sobie cenię to, że zostałam zauważona przez prezesa fundacji „Promocja talentu” Ewę Czeszejko-Sochacką, która postanowiła
ufundować dla mnie roczne stypendium w julliard School of Music w Nowym jorku, Mój występ na Konkursie im. Moniuszki
którym jakikolwiek występ na scenie? A.K,: Przede wszystkim - nie słucham konkurencji. Nie chciałam wiedzieć z kim rywalizuje, kto jest dobry, a kto nie. Jak twierdzi mój profesor, podobno moja psychika znakomicie nadaje się do konkursowych zmagań. Moze to prawda, ponieważ raczej nie miewam tzw. paraliżującej tremy.
Moja trema zawsze mnie mobilizuje i gdy wiem, ze poszło mi dobrze, nie mogę doczekać się ko-
lejnego występu, czy też kolejnego etapu w konkursie.
został uznany za najlepszy debiut 1998 roku
oraz Kawatinę Noriny 2 opery Don Pasquale G.
(„Przegląd Tygodnia” - Bronisław Tumiłowicz),
J.S.: Konkurs jest ogromnym wysiłkiem, zaś jego wy-
Donizettiego. Oprócz pierwszej nagrody zdobyłam również szereg nagród specjalnych, min. nagrodę Krajowego Biura Koncertowego dla najlepszego polskiego uczestnika, nagrodę im. Ady Sari dla najlepszego sopranu, nagrodę Zdzisławy Donat dla najlepszego polskiego sopranu koloraturowe-
zostałam również nominowana do prestiżowej nagrody kulturalnej Paszport „Polityki" oraz znalazłam się wśród stu najpopularniejszych Polek roku 1998."
ka pytań, które nawiązują do iei konkursowego sukcesu, a także do iei wcześnieiszei
granie - szczęściem i satysfakcja Sukces konkursowy daje możliwości dalszego koncertowania, przynosi liczne propozycje występów, ale jest także wyzwaniem, by przygotować się do następnych zmagań, może jeszcze trudniejszych wykonawcza, wymagajacych poszerzenia repertuaru i wiele dalszej pracy Słyszałam, że przygotowujesz sie do nastepnego konkursu. Nie chcę pytać o szczegóły, jedynie o to, kiedy się odbędzie i jaki
cznego im. Stanisława Moniuszki dla najmłodszego laureata oraz nagrodę im. Jana Kiepury,
edukacii muzycznej i planów na przyszłość.
program bedziesz wtedy wykonywała.
ufundowaną przez fundację „Promocja talentu”
Joanna Subel: Iestes'jedna z najmłodszych wykonaw-
Ewy Czeszejko-Sochackiej, ktorą wręczyła mi osobiście Marta Eggerth-Kiepura. Wbrew opiniom, jakie słyszy się o polskich
czyń partii Królowej Nocy w operze Mozarta Czarodziejski flet, wprawdzie jeszcze nie na scenie operowej, ale na estradzie, Wiadomo, że arie Królowej Nocy należa do najbardziej znanych i jednocześnie najtrud-
A.K.: Będzie to konkurs międzynarodowy w Helsinkach. Czas jego trwania przypadnie na sierpień 1999 r. W jury zasiadać będą min.: Tom Krause, Luigi Alva, Grace Bumbry, Ileana Cotru-
go, nagrodę Warszawskiego Towarzystwa Muzy-
konkursach, że są niepotrzebne, nieważne w ka-
rierze młodego śpiewaka, konkurs im. Stanisława Moniuszki bardzo wiele zmienił w moim życiu.
Po jego zakończeniu otrzymałam ogromnie dużo
Aleksandra Kurzak odpowiedziała na kil-
niejszych partii dla sopranu kolorałurowego. W jaki sposób ćwiczyłaś, jak dochodziłaś do opanowania tych utworów?
propozycji koncertów, nagrań telewizyjnych i ra-
diowych. Znalazły się wśród nich m.in,: recital w Teatrze Bolszoj w Moskwie, udział w programie
Aleksandra Kurzak: Z arią Królowej Nocy wiąże się dłuższa historia. Już w wieku czterech lat, kie-
Lutosławskiego, po którym dostałam propozycję nagrania płytyi Otrzymałam też propozycje
dy byłam z rodzicami na Festiwalu Moniuszkowskim, nigdy nie pozwalalam mamie spokojnie ćwiczyć. Cały czas próbowałam ją naśladować i powtarzałam po niej wszystkie wprawki i fragmenty ariii Wtedy właśnie usłyszał mnie dyrektor Stefan Rachoń i zaproponował nagranie płyty,
wspólnych koncertów z wybitnymi polskimi śpiewakami - Wiesławem Ochmanem i Andrze-
min. arię Królowej Nocy. Niestety rodzice nie chcieli narażać mnie na duże stresy w tak mło-
jem Hiolskim, a także debiutu w partii Gildy
dym wieku i nie wyrazili zgody. Zawsze wzorem
„Wiolinem i basem” Lucjana Kydryńskiego wraz z Bogusławem Morką i Konstantym Andrzejem Kulką, wspólny koncert wraz z Ryszardem Karczykowskim w warszawskim Studio imi Witolda
bas, Walter Berry, Jewgeni Nesterenko i Joan
Sutherland. Program pierwszego etapu tego konkursu obejmuje arię z XVII lub XVIII wieku (z wyłączeniem klasyków wiedeńskich), dwie pieśni i arię operową lub koncertową, w drugim etapie trzeba wykonać pieśń fińskiego kompozytora, cykl bądź grupę pieśni (15 - 20 minut) oraz arię operową lub koncertową, a w trzecim - dwa
utwory z orkiestrą, z których jeden musi być ariąi J.S.$g Z Twojej wypowiedzi wynika, iż masz już wiele propozycji koncertowych, ale mimo że sa one bardzo
kuszące, niektóre z nich musisz odrzucić, po pierwsze aby nie przeforsować głosu, po drugie - musisz nadal wiele uczyć się i.„ wygrywac' następne konkursy, czego Ci serdecznie życze, dziękując za rozmowe GAMa kwitami 1999 `
23
Lwowskiej cieszyły się wielkim zainteresowaniem publiczności, a w Konserwatorium Polskiego Towa-
rzystwa Muzycznego zatrudnieni byli wybitni pedagodzy, jak twórca polskiej muzykologii prof. dr Adolf Chybiński, światowej sławy kompozytor i teoretyk dr Józef Koffler, kompozytor i dyrygent Mieczysław Sołtys, znakomity pianista, uczestnik III Konkursu Chopinowskiego w Warszawie Leopold Münzer i wielu innych, Prof. Maria Tomaszewska, niezależnie od studiów uniwersyteckich, rozpoczęła w owym czasie naukę w Konserwatorium na kursie wyższym z zakresu gry fortepianowej w klasie prof. Marii Sołtysowej, uwieńczone tzw. „złotym dyplomem ”. Nastepnie uczęszczała na kurs koncertowy tej uczelni, zdając w 1927 roku z odznaczeniem egzamin państwowy. Na ten czas przypada Jej działalność koncertowa, odnotowana pochlebnymi recenzjami na łamach prasy. Ponadto studiowała w Konserwatorium teorię muzyki pod kierunkiem prof dra Adolfa Chybińskiego i prof Mieczysława Sołtysa, którego asystentką została już w 1922 roku rozpoczynając pracę dydaktyczną; kontynuowała ją nieprzerwanie
do 1941 roku, czyli do chwili rozpoczęcia inwazji
krotnie wygłaszała referaty podczas "Wtorków Muzycznych". Niezależnie od pracy dydaktycznej, prof Maria Tomaszewska studiowała w latach 1948-52 muzykologię na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Wrocławskiego, uzyskując dyplom na podstawie
pracy magisterskiej pt. "Oficio i sekwencje o Św. Wojciechu" (na podstawie źródeł śląskich, rękopisów z XIV i XV wieku) W owym czasie współpracowała także, w ramach inwentaryzacji zabytków muzycznych, 2 Zakładem Historii i Teorii Muzyki Państwowego Instytutu Sztuki w Warszawie. Odrębnym nurtem działalności prof Marii Tomaszewskiej były tłumaczenia. Na zamówienie jednego z wydawnictw lwowskich dokonała przekładu z języka włoskiego obszernej biografii Piusa X,
natomiast z języka francuskiego szeregu opowiadań znakomitego pisarza Leona Bloy'a, prekursora francuskiej literatury katolickiej. Opowiadania te zostały opublikowane na łamach poznańskiego miesiecznika literackiego "Tęcza", Tłumaczony z języka rosyjskiego podręcznik "Harmonia" Mikołaja Rimskiego-Korsakowa doczekał się dwóch wydań: w 1958 i 1970 roku (PWM Kraków).
W uznaniu zasług przyznano prof Marii T0maszewskiej szereg nagród państwowych i regionalnych: Medal X-lecia Polski Ludowej_ (1955), Złoty
MARIA TOMASZEWSKA - legenda Akademii
Krzyż Zasługi (1959), Odznakę XV-lecia Wyzwolenia Dolnego Śląska (1960), Nagrodę Ministra
Kultury i Sztuki (1968), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1970), Złotą Odznakę "Zasłu-
żony dla Województwa Wrocławskiego i Miasta Wrocławia" (1978), Medal "Zasłużony Nauczyciel
PRL" (1981), Złotą Odznakę SPAM (1989). Prof. Maria Tomaszewska, mimo iż należała do
Maria Zduniak
pokolenia tragicznego - pokolenia, które przeżyło pierwszą wojnę światową, wojne polsko-bolszewicką
Dnia 15 stycznia br. odeszła od nas na zawsze,
w wieku 99 lat, pani prof Maria Tomaszewska, emerytowany pedagog Akademii Muzycznej im, Karola Lipińskiego we Wrocławiu. Urodziła się w Chocimiu (Besarabia) w rodzinie ziemiańskiej. Atmosfera domu rodzinnego, gdzie w szczególny sposób pielęgnowano uczucia patriotyczne, sprzyjała ukształtowaniu Jej wyjatkowej osobowości. Do gimnazjum uczęszczała w Kamieńcu Podolskim, a nastepnie w Sumach, mieście położonym w guberni charkowskiej. Po zdaniu matury wyjechała w 1919 roku do Lwowa, gdzie rozpoczeła studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jana Kazimierza. W zachowanym indeksie, noszącym numer 3777, widnieją wpisane wykłady takich autorytetów nauki polskiej, jak np. filozofa prof. Kazimierza Twardowskiego - wykłady z zakresu głównych kierunków etyki naukowej oraz filozofii nowożytnej, poety i dramatopisarza Jana Kasprowicza - wykłady monograficzne na temat „Romantyzmu europejskiego”, a także prof Juliusza Kleinera, sławnego historyka i teoretyka literatury wykłady o twórczości Juliusza Słowackiego. Zainteresowanie prof Tomaszewskiej językiem i kulturą francuską znalazło swoje odbicie w wyborze wykładów znanego historyka i tłumacza literatury prof Edwarda Porębowicza zatytułowanych „Historia językafrancuskiego” oraz „Literatura francuska okresu klasycznego”. W owym czasie zakładem muzykologii na uniwersytecie lwowskim kierował znany muzykolog prof. dr Adolf Chybiński. W wymienionym indeksie figurują także i jego wykłady zatytułowane „Epoki i style w rozwoju muzyki ”. Lwów w okresie międzywojennym był ważnym ośrodkiem życia kulturalnego na ziemiach polskich Należał do miast o bogatych tradycjach muzycznych. Działała tu opera i operetka, koncerty Filharmonii 24 ) GAMa
kmml???
hitlerowskiej na Związek Radziecki i okupacji niemieckiej we Lwowie. Głębokie poczucie obowiązku, a także wyjątkowa postawa patriotyczna prof Marii Tomaszewskiej, wyrażały się w działalności pozadydaktycznej. Podczas obrony Lwowa w 1920 roku podjęła pracę w charakterze pielęgniarki w szpitalu, kiedy to najchętniej odbywała dyżury nocne. Doświadczenia te zostały uzupełnione w ramach kursu dla sióstr PCK zaliczanego w latach 1937-1939. Podczas okupacji niemieckiej podjęła pracę w Ogrodzie Miejskim we Lwowie, a następnie uczęszczała na kurs dezynfektorów w Częstochowie i jako pielęgniarka pracowała w Piotrkowie Trybunalskim, jeżdżąc
z ekipą sanitarną po okolicznych wsiach i szczepiąc mieszkańców przeciw tyfusowi. Po zakończeniu wojny prof. Maria Tomaszewska wraz z siostrą
Wandą, komendantką działającego w konspiracji Hufca ZHP we Lwowie, przyjechała w 1946 roku do Wrocławia i rozpoczęła pracę w 5szłach muzycznych różnych stopni, A były to: Szkoła Muzyczna im. Pry-
i drugą wojnę światową, to jednak zachowała pogodę ducha i optymizm. Oddała sie bez reszty kształceniu młodzieży, żyła szkołą, identyfikowała się z nią, a pe-
dagogika była dla niej zawsze posłannictwemi Była autorytetem moralnym Uczelni, a autorytet ten budowała latami. Jej postawa budziła szacunek, bowiem
w określonych sytuacjach była nieprzejednaną, W latach 60-tych, 70-tych i 80-tych na ogół o awansie i tytule profesorskim decydowała przynależność partyjna. Określona postawa moralna i wyrażona dezaprobata spowodowała, że ~ podobnie jak wielu pedagogów starszej generacji - nie otrzymała tytułu profesora Ta postawa budzi szacunek i podziw. Prof Maria Tomaszewska pozostawiła po sobie ślad przede wszystkim w sercach swych studentów, których kochała, a oni odwzajemniali to uczucie. Dlatego też nie dziwi fakt, że swoich studentów nazywała "swoimi dziećmi", Uczyła nie tylko harmonii, lecz rów-
stwowa Średnia Szkoła Muzyczna (1950-68) oraz Państwowa Wyższa
nież dyscypliny, uczciwości i prawdomówności. Jej autorytet był niepodważalny.
Szkoła Muzyczna (1950-86), gdzie
Życie pani prof Marii
deryka
Chopina
(1946-49),
Pań-
prowadziła zajęcia na wszystkich wydziałach. Jej główną specjalnością była harmonia oraz ćwiczenia z harmonii, ponadto prowadziła również analizę dzieła muzycznego oraz wykłady z zakresu historii literatury fortepianowej i historii opery. Wielo-
Tomaszewskiej, poświęMaria Tomaszewska; zdięcie wyko-
nane we Lwowie, ok. roku 1920
cone kształceniu młodzieży, pozostaje ważne i god-
ne wdzięcznej, trwałej pamięci.
HISTORIA OPERA PISANA Historię spisywać można na wiele sposobów: czasem przebieg zdarzeń porzqdkuiq daty, czasem nazwiska bądź fakty. Prof. Jan Marynowski odtwarza dzieie Wydziału Wokalnego w sposób zupełnie nietypowy. Przedstawia historię pisaną tytułami dzieł operowych, nad którymi pracował ze studentami w minionych kilkudziesięciu latach.
Jan Marynowski Kiedy w 1951 roku rozpoczynałem pracę w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej we Wrocławiu, byłem studentem drugiego roku dyrygentury u prof. Kazimierza Wiłkomirskiego. Jako pracownik pełniłem funkcję akompaniatora na lekcjach dyrygentury, poza tym duża część moich
godzin obejmowała zajęcia ze studentami na Wydziale Wokalnym. Przypadły mi w udziale zespoły operowe i ten przedmiot dominował w ciągu całej mojej pracy w Państwowej Wyższej Szkole
Muzycznej, a potem Akademii Muzycznej. Pierwszym reżyserem, z którym miałem
przyjemność współpracować, była Adolfina Paszkowska. W nastepnych latach współpracowłem z reżyserami Janem Popielem i Janem Romejką, a od 1962 roku z Zygmuntem Bilińskim. Z okazji 10-lecia PWSM we Wrocławiu we wrześniu 1959 roku odbyło się w Operze pod moim kierownictwem uroczyste przedstawienie opery Goplana Żeleńskiego, w którym wzięły udział nasze absolwentki: Danuta Paziukówna, Maria Bosko, Helena Reczuch i Wanda Szczepanik. Poza tym przygotowywaliśmy wiele fragmentów zespołowych z różnych oper, min z tak trudnych dzieł, jak Aida, Otello czy Trubadur G. Verdiego, Flis i Straszny Dwór St. Moniuszki, Faust Ch. Gounoda, Carmen G. Bizeta i wiele innych. Powierzanie studentom tak trudnych partii zawsze było konsultowane z pedagogami - woka-
w reżyserii Z, Bilińskiego odbył się 30 czerwca 1968 roku w sali Opery Wrocławskiej, powtarzany jeszcze potem kilkakrotnie. W latach siedemdziesiątych opracowywaliśmy wiele dalszych przedstawień, do których należały m.in‹: Leśniczy w Kozienickiej Puszczy K, Kurpińskiego i Flis St. Moniuszki (reż. Z. Biliński, 1970), Wesele Figara W A. Mozarta (reż. B. Jankowski, 1973), Zamek na Czorsztynie K, Kurpińskiego (reż. Z. Biliński, 1973), Zemsta nietoperza I. Straussa (reż. B. Danielewski, 1975), Opera za
trzy grosze B. Brechta - K. Weila (reż I. Przegrodzki, 1977), Medium G. C. Menottiego (reż, L, Terpiłowski, 1978), operetka Fajerwerk P. Burkharda
(1978) oraz ponownie Potajemne małżeństwo D. Cimarosy (reż. Bl Danielewski, 1979).
Nasze zespoły operowe mogły pochwalić się jeszcze jednym sukcesem: w 1979 roku w ramach IV Włocławskiego Kwietnia Muzycznego, w którym brali udział studenci Państwowych Wyższych Szkół Muzycznych z całej Polski, w kategorii zespołów operowych zajęliśmy pierwsze miejsce, prezentując fragmenty opery Potajemne małżeństwo D. Cimarosy. W latach 1980 - 1985, kiedy przebywałem na kontrakcie w Niemczech, prace nad zespołami operowymi przejął Tadeusz Zathey, który już od 1972 roku realizował niektóre pokazy sceniczne i prowadzi je z dużym powodzeniem do chwili
listami, którzy ich prowadzili, Wielkim wydarzeniem w życiu Wydziału
obecnej.
było wystawienie opery D. Cimarosy Potajemne
działu, prof. Eugeniusz Sąsiadek, powierzył
małżeństwo w ramach Studenckiego Festiwalu Oper Kameralnych w Warszawie w kwietniu 1963 roku. Nasz występ był dużym sukcesem Uczelni.
również mnie przygotowanie szeregu pozycji,
Przedstawienie reżyserował Z. Biliński, do mnie
zaś należało poprowadzenie spektaklu od pulpitu. Potajemne małżeństwo graliśmy jeszcze kilkakrotnie w Teatrze Kameralnym we Wrocławiu oraz w Jeleniej Górze. Lata 1963 - 1966 to przygotowywanie fragmentów różnych oper. Współpracowałem wówczas z reżyserami: Lią Rotbaum i Zygmuntem Bilińskim. Wykonywaliśmy sceny z takich oper,
jak Wesołe Kumoszki z Windsoru O. Nicolaia, Telefon G. C, Menottiego, Trubadur G. Verdiego, Cyganeria G. Pucciniego, Romeo i Julia oraz Faust Ch.
Po moim powrocie ówczesny dziekan Wy-
Należały do nich m.in. Cyrulik Sewilski G. Rossiniego (1986) oraz Tragedia Carmen (1987) w re-
żyserii B. Danielewskiego. Wiele wysiłku i szczególnego zaangażowania ze strony realizatorów i wykonawców wymagał właśnie ten ostatni
spektakl, osnuty na kanwie opery G. Bizeta oraz na podstawie filmu Petera Brooka Tragedia Carmen. Ta nowa wersja, w przeciwieństwie do oryginału Bizeta, to opera eksponująca osobiste przeżycia głównych bohaterów i nie wymagająca głosów dramatycznych. Dokonałem zmiany w stosunku do wizji artystycznej Petera Brooka, dodając słynny kwintet z II aktu. Zależało mi na ro wykonawców i zaprezentować umiejetności
ność zapoznania się z różnorodnością tematyki
naszych studentów w tak trudnej pracy zespołowej. Podobnie jak Brook, wystawiliśmy Tragedie Carmen nie w dużej sali operowej, ale w naszych kameralnych warunkach, z dziesięcioosobowym
przygotowując pełną operę dla całej grupy stu-
dentów, jednym przypadną w udziale partie pierwszo- czy drugoplanowe, a pozostali skazani
będą na wykonywanie epizodów, co nie pozwoli im właściwie się rozwijać zarówno wokalnie, jak i w zakresie gry scenicznej. Niezależnie od tego decydowaliśmy się również na pełne spektakle.
Okazją był zbliżający się IV Festiwal Państwowych Wyższych Szkół Muzycznych w Poznaniu.
Wybraliśmy mało znana wówczas pozycję, jaką była opera Haydna Świat na księżycu. W lutym 1967 roku przedstawiliśmy fragmenty tego dzieła we wrocławskiej Auli Leopoldyńskiej iw Dużym Studiu Polskiego Radia, a miesiąc później na wspomnianym festiwalu w Auli Uniwersytetu w Poznaniu. Wokalistom towarzyszyła orkiestra naszej Uczelni pod moją batutą. Pełny spektakl
Będąc przez długie lata również dyrygentem Opery Wrocławskiej, miałem możliwości przygotowania niektórych studentów do dyplomowych partii operowych i zaprezentowania ich w spek-
taklach naszej Opery. Studentami tymi byli min.: Helena Reczuch, Maria Łukasik, Danuta Paziuk-
ówna, Antoni Bogucki i Małgorzata Zygmaniak. Na koniec pozwolę sobie na trochę osobistych spostrzeżeń. Prowadząc zajęcia ze studentami w zakresie zespołów operowych, operetkowych, musicalowych, czy też opracowując z nimi od strony muzycznej poszczególne arie, nieraz sięgam pamięcią do spotkań z pedagogami,
którzy na lekcjach dyrygentury kształtowali moje pojęcie o muzykowaniu, frazowaniu, wydobywaniu piękna z szeregu nut nakreślonych przez kompozytorów. Tymi pedagogami byli: wspomniany już prof. Kazimierz Wiłkomirski oraz
prof. Adam Kopyciński. W pracy ze studentami staram się przelać im tę wiedzę, poszerzoną jesz-
cze o własne doświadczenia. Nie jestem wokalistą, dlatego nie usiłuję wkraczać w nie swoje rewiry. Jednak uważam, że rolą kierownika muzycznego czy akompaniatora musi być wyraźne określenie charakteru danego utworu, a nawet
sposobu jego realizacji, oczywiście za aprobatą pedagoga - wokalisty. Dlatego nieodzowna jest
ich ścisła współpraca. Początkowo, zgodnie z zaleceniami, zajmowałem się wyłącznie utworami
operowymi. Uważając jednak, że wokalista po ukończeniu studiów może znaleźć swoje miejsce również w teatrze muzycznym, rozszerzyłem zakres opracowywanych utworów 0 operetkę i musical, gdyż właściwy rozwój zapewnia studentom śpiewanie utworów rożnych epok i stylówl Na tym kończę przegląd zadań, jakie Wy-
dział Wokalny stawiał swoim podopiecznym w zakresie zespołowego muzykowania, a mnie danym było je realizować. Niestety, ze względu na ograniczone ramy tego artykułu, mogłem wymienić zaledwie kilka nazwisk naszych stu-
dentów, a sukcesy artystyczne odnosiło przecież wielu. Niektórzy zasilili zespół solistów Opery Wrocławskiej, inni pojawili się na polskich i zagranicznych scenach operowych i operetkowych, zdobywali także laury na krajowych
i międzynarodowych konkursach wokalnych, ale to już powinno być tematem odrębnego opra-
cowania. Jan Marynowski
tym, aby włączyć do spektaklu dodatkowo kilko-
Gounoda i Carmen G. Bizetai Studenci mieli możi stylów, co uważaliśmy za bardzo potrzebne w cyklu kształcenia. Wychodziliśmy z założenia, że
(reż. Z. Bielawski, 1992), Zamek na Czorsztynie K. Kurpińskiego (1993) oraz Cyrulik sewilski G. Paisiella (1995).
zespołem instrumentalnym. Do dzisiaj marzy mi się powtorzenie tego spektaklu, oczywiście z aktualnie studiująca młodzieżą.
W szeregu naszych przedstawień, m.in. w Potajemnym małżeństwie, Cyruliku sewilskim i Tragedii Carmen ogromne zasługi oddał Waldemar Karst, pierwszy tancerz Opery Wrocławskiej, który dbało stylowy ruch sceniczny studentów, a także opracowywał choreografię,
W roku akademickim 1987/88 przygotowałem operetkę F. Lehara Wesoła Wdáwka. Następne
pozycje to: Telefon G. C. Menottiego (reż. I. Przegrodzki, 1989), bajka muzyczna Rozkoszna dziewczyna R. Benatzkiego (reż, B. Danielewski, 1990), Nędza uszczęśliwiona M. Kamieńskiego (reż. B. Danielewski), Wybór kapelmistrza I. Haydna G AMa tumax :99v
25
cje
Międzynarodowe Forum Chopinowskie Młodych Pianistów Jan Kubica
W dniach 6-13 listopada 1998 r odbyło się w naszym mieście I Międzynarodowe Forum Chopinowskie Młodych Pianistów. Imprezie patronował Prezydent Wrocławia - Bogdan Zdrojewski, a organizatorami byli: wrocławskie koło Towarzystwa im. Fryderyka
Chopina oraz Wydział Kultury i Sportu Urzędu Miasta.
W skład Honorowego Komitetu Organizacyjnego, którego przewodniczącym był Wojciech hr. Dzieduszycki, weszli także m. in, rektor naszej Uczelni, prof. Jerzy Mrozik, oraz Prezes TiFC w Warszawie, prof. Tadeusz Chmielewski. Funkcję dyrektora artystycznego pełnił Ian Popis, znany krytyk muzyczny specjalizujący się w dziedzinie muzyki fortepianowej, a sekretarza artystycznego - Michał Szczepański, asystent w Ka-
tedrze Fortepianu naszej Uczelni. Środki
zarta op. 2, a wśród utworów solowych
grano polonezy, walce, nokturny, fantazję i ballady. Podczas koncertu finałowego zabrzmiały obydwa koncerty Fryderyka
Chopina: f-moll op. 21 i e-moll op. 11. Pomimo monograficznego charakteru Forum, pokaźną część programów koncertów
stanowiły utwory innych, związanych jednak z postacią Chopina, kompozytorów: Józefa Elsnera, Ignacego Jana Paderewskie-
finansowe na zorganizowanie imprezy wyasygnowały władze samorządowe oraz
go, Ferenca Liszta i Franza Schuberta.
Międzynarodowa Fundacja im. Fryderyka Chopina. Pozyskano również licznych sponsorów, wśród których znalazły się banki, linie
monii Wrocławskiej oraz w Auli Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Pewnym urozmaiceniem w przebiegu festiwalu był Salon Muzyczny „Impromptu”, prowadzony przez ]ana Popisa, z udziałem solis-
lotnicze i różne firmy z Wrocławia, a także
The Chopin Foundation of the United States.
Celem organizatorów Forum była popularyzacja twórczości Fryderyka Chopina i promocja najlepszych młodych pianistów. Impreza wypełniła także lukę wśród festiwali muzycznych upamiętniających występy wielkiego twórcy w różnych miejscowościach; tego rodzaju wydarzenia odbywają się przecież w Żelazowej Woli, Dusznikach, Antoninie oraz na Majorce, a - jak wiadomo - Chopin kilkakrotnie koncertował również we Wrocławiu. Należy także odnotować fakt, że Forum odbyło się u progu Roku Chopinowskiego, jakim UNESCO ogłosiło rok 1999. Do udziału w Forum zaproszono wielu znakomitych młodych pianistów, wśród
których znaleźli się Piotr IGajn oraz Michał Szczepański, absolwenci naszej Uczelni w klasie fortepianu prof. Włodzimierza Obidowicza. Wystąpił także Michał Nesterowicz, ubiegłoroczny absolwent wrocławskiej Akademii w klasie dyrygentury prof. Marka
Pijarowskiego. Na koncertach i recitalach wystąpili również: Beata Bilińska, (absolwentka AM w Katowicach w klasie prof. A. Jasińskiego), Iosif Sergei (Białoruś), Robert Utter (Finlandia), Ksenia Blintsovskaja (Rosja) i Jaromyr Bożenko (Ukraina). Solistom 'towarzyszyła Orkiestra Symfoniczna Filhar-
monii Wrocławskiej pod dyrekcją Marka 26
Pijarowskiego oraz Wrocławska Orkiestra Kameralna „Leopoldinum” pod dyrekcją Michała Nesterowicza. W programach koncertów znalazły się oczywiście utwory Fryderyka Chopina: 2 towarzyszeniem orkiestry wykonano Fantazję A-dur na tematy polskich pieśni ludowych op. 13, Rondo a la Krakowiak op. 14, Wariacje B-dur na temat La ci darem la mano W A. Mo-
GAMa $1m$‑$edm$1m
Koncerty odbywały się w sali Filhar-
tów występujących w koncertach Forum.
Wszystkie imprezy cieszyły się dużym zainteresowaniem publiczności i były często omawiane w prasie przez krytyków muzycznych.
W czasie trwania Forum odbyło się kilka bardzo interesujących imprez towarzyszących festiwalowi: wernisaż wystawy akwarel
W pierwszych dniach listopada 1998 roku dotarła do nas miła wiadomość o sukcesie wrocławskiego zespołu muzyki dawnej „Consonanza” na konkursie w Warszawie,
gdzie zdobył druga nagrodę. „Consonanzę” prowadzi Marta Kierska-Witczak,
adiunkt na Wydziale Wychowania Muzycznego naszej Uczelni, uhonorowana przez jurorów konkursu wyróżnieniem za ciekawy dobór repertuaru. Laureatka dzieli się swoimi spostrzeżeniami i relacjonuje przebieg tego interesującego wydarzenia.
Zofii Szoty pt, „Rytmy”, koncert uczennic
sekcji fortepianu Liceum Muzycznego im. Karola Szymanowskiego we Wrocławiu - Barbary Mróz i Barbary Muły, projekcje filmów „Błękitna Nuta” i „Con Amore”,
którym towarzyszyły bardzo ciekawe wykłady prof. dr Marii Zduniak na temat
„Fryderyk Chopin na Śląsku” i „Recepcja utworów Fryderyka Chopina na Śląsku”, a także prawdziwy „rodzynek” dla miłośników muzyki fortepianowej: prezentacja historycznych nagrań wielkiego interpretatora Chopina - Józefa Hofmanna. Tę ostatnią
imprezę zorganizowało powstałe w 1997 r. we Wrocławiu Towarzystwo im. Józefa Hofmanna. W gronie jego założycieli i członków
znalazło się wielu pracowników i wychowanków naszej Uczelni. ` Należy bardzo wysoko ocenić wysiłek organizatorów ubiegłorocznego Forum Chopinowskiego i życzyć równie udanych imprez w następnych latach.
W dniach 5-8 listopada ubiegłego roku w Warszawie miał miejsce I Konkurs Muzyki Dawnej pod nazwą „Przeszłość dla Przyszłości”. Niewiele jest okazji aby stanąć w szranki konkursowe właśnie na tym polu. Szczęściem - dzięki inicjatywie stołecznego oddziału Polskiego Towarzystwa Muzyki Dawnej, przy współudziale Zamku Królewskiego, Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego oraz II Programu Polskieg Radia - możemy cieszyć się imprezą o sporej randze i dużym rozmachu. Zgodnie z regulaminem, w konkursie startować mogły różnego typu zespoły wykonujące muzykę od średniowiecza do klasycyzmu w sposób historycznie wiarygodny, przy użyciu dawnych technik i instrumentów. Podczas konkur-
PRZESZŁOŚĆ DLA PRZYŁSZOŚCI akompaniamencie dwóch fideli (Małorza-
Ma ria Kierska-Witczuk
sowych przesłuchań usłyszeć można było flety proste, krzywuły, fidele, szałamaje, portatyw, lutnie i bębny, towarzyszące występom solistów i zespołów wokalnych. Do rywalizacji przystąpiło 19 zespołów: 6 w kategorii zawodowej i 13 w katedorii amatorskiej.
ta Feldgebeł, Natalia Babińska), lutni (Ta-
Zieleńskiego - „A Quatro Voci” (Opole)
pod kierunkiem Urszuli Bartczak; $‑ w kategorii amatorskiej I nagrodę im. Mikołaja z Radomia zdobył zespół wo-
kalno-instrumentalny wykonujący muzykę XIII-XV wieku, kierowany przez Krzysztofa Pabisia (Zielona Góra - Gdynia),
Jury konkursu, obradujące w składzie: Ewa Obniska - przewodnicząca, Jacek Ur-
II nagrodę im. Mikołaja Gomółki uzyskała „Consonanza” (Wrocław) pod dyrekcją piszącej te słowa, III nagrodę im. Mikołaja Zieleńskiego - zespoł „Tiboryus” ze Świeradowa-Zdroju; kierownikiem jego jest Ryszard Dominik Dembiński. Wszyscy laureaci prezentowali prawdziwie wysoki poziom wykonawczy. Szczególnie poruszona byłam występem młodzieży ze Świeradowa, która swój program ułożyła w swoisty spektakl; od momentu wejścia na estradę do oklasków każdy ruch był przemyślany i zaplanowany. Zespół wykonywał muzykę średniowiecza, śpiewajac i grając na instru-
baniak - dyrektor konkursu, Zygmunt
mentach,
Kaczmarski, Piotr Kusiewicz i Marcin
(notabene dyrektor festiwalu „Międzynarodowe Świeradowskie Spotkania 2 Muzyką Dawną”) sam konstruuje, kolekcjonuje i uczy dzieci na nich grać. Całość dopełniały piękne średniowieczne stroje. Zespołu „Dekameron”, laureata pierwszej nagrody, nie trzeba nikomu przedstawiać ani rekomendować. Znakomicie śpiewająca Anna Mikołajczyk (indywidualne wyróżnienie za kunszt wokalny) przy
Konkurs składał się z dwóch etapów;
w pierwszym obowiazywał około 15-minutowy program z dwoma utworami kompozytorów polskich, a w drugim występ 25-minutowy z dowolnym programem. Początkowe przesłuchania odbywały sie w Pałacu Szustra, siedzibie
Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego. Drugi etap przeprowadzono w Zamku Królewskim. Tam także w dniu 8 listopada miał miejsce uroczysty koncert laureatów, retransmitowany w całości przez II program Polskiego Radia.
Zaleski, zadecydowało o następującym podziale nagród: ° w kategorii zawodowej I nagrodę im. Mikołaja z Radomia otrzymal Zespół Muzyki Dawnej „Dekameron” (Warsza-
wa), kierowany przez Tadeusza Czechaka, Il nagrodę im. Mikołaja Gomółki - zespół „Cantus” (Warszawa), prowadzony przez Honoratę Gustyn, III nagrodę im. Mikołaja
które
Ryszard
Dembiński
deusz Czechak) i wspaniale brzmiącej perkusji (Robert Siwak), potrafiła „zaczarować” każdego słuchacza. -Iej śpiew, pełen subtelnych niuansów i całej palety barw, wspaniale oddawał klimat wykonywanej muzyki późnego średniowiecza. Z zes-połem tym mogliśmy się spotkać we Wrocławiu i - miejmy nadzieję - usłyszymy go również podczas tegorocznego festiwalu „Maj 2 Muzyką Dawną”. Na zakończenie parę słów o występie „Consonanzy”. Pojechaliśmy w składzie 12-osobowym, śpiewając w różnych obsadach, także pojedynczej. Program nasz był dość zróżnicowany, obejmował ogółem 17 pozycji: obok chorału gregoriańskiego i śpiewów cerkiewnych wykonywaliśmy utwory G. G. Gorczyckiego, G, Ph. Telemanna, M. Lopeza, C. Monte-
verdiego, Th. Morleya i Th. Ravenscrofta. Usłyszeliśmy wiele słów uznania ze strony jurorów, którzy przede wszystkim podkreślali elastyczność i sprawność zespołu w dostosowywaniu estetyki wykonawczej do wymogów stylistycznych utworów. Udział w konkursie był dla naszego zespołu bardzo ważnym wydarzeniem, a rozdanie nagród w pięknie iluminowanej Złotej Sali Balowej Zamku Królewskiego stanowiło szczególnie satysfakcjonujące przeżycie. Życzę miłośnikom muzyki dawnej, swoim chórzystom i nam wszystkim jak najwięcej tak miłych doznań artystycznych. GAMa $1($‑.v$‑m$en 19w
27
uitości
Spotkanie opłatkowe Dorota Kanafa
Rozstrzygnięcie
Konkursu w zakresie Kompozycii i Instrumentacji Halina Wieniawska-Michalczyk są?? 4 maja 1998 r. nastąpiło rozstrzygnięcie Konkursu w zakresie Kompozycji i Instrumentacji, ogłoszonego jesienią 1997 r. z inicjatywy prof. Zofii Urbanyi-Krasnodębskiej w ramach jubileuszu 50-lecia Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Do rywalizacji przystąpili studenci Wydziału Kompozycji, Dyrygentury i Teorii Muzyki oraz studenci Wydziału Wychowania Muzycznego. Wpłynęło dwadzieścia dziewięć prac siedemnastu autorów. Jury, obradujące w składzie: prof. Zygmunt Herembeszta (przewodniczący), prof. Halina Bobrowicz, prof.
Muzyka - w większym chyba stopniu niż inne sztuki - sprzyja porozumieniu między ludźmi. Może być kontemplowana zarówno w samotności, jak i w wielkich salach koncertowych, które przyciągają setki słuchaczy. Emocje i wrażenia, jakie niesie z sobą mowa dźwięków, łączą ludzi. Potrafią uczynić z przypadkowej zbiorowości jeden organizm, poddający się oddziaływaniu muzyki. Pracując i ucząc się w Akademii Muzycznej, często uczestniczymy w tego rodzaju wydarzeniach. Gromadzą nas koncerty i codzienna praca nad muzyką, często bazująca na współdziałaniu wielu osób. Podczas takich spotkań angażują nas problemy wykonawcze, stylistyczne, warsztatowe i wszelkie inne aspekty, jakie kryje w sobie utwór muzyczny. Krótko przed końcem 1998 roku miało wszakże miejsce w naszej Uczelni spotkanie o zupełnie innym charakterze. Nasze myśli nie koncentrowały się wówczas wokół problemów sztuki. W ostatni piątek przed świętami Bożego Narodzenia, 19 grudnia ubiegłego roku, wszyscy pracownicy oraz reprezentanci studentów zaproszeni zostali przez rektora, prof. Jerzego Mrozika, do Sali Kameralnej na spotkanie opłatkowe. Przy dźwiękach kolęd, przy ozdobionej choince i pięknie nakrytym stole, którego główny akcent stanowiły świece i opłatki, nietrudno było o uroczysty nastrój. Spotkanie rozpoczął prof. Jerzy Mrozik. Podsumował krótko wydarzenia kończącego się roku, a następnie, używając słów pozbawionych wszelkiej Oficjalności, wyraził podziękowania za całoroczną pracę i złożył życzenia na nadchodzący rok, nie omijając przy tym nikogo z całej naszej akademickiej społeczności. Głos zabrał również ks. dr Waldemar Irek, prowadzący w naszej Uczelni wykłady z filozofii. Myśli, które wypowiedział, skłoniły nas do refleksji nad uniwersalnym wymiarem świąt Bożego Narodzenia i nad ich szczególnym przesłaniem. Składając sobie nawzajem życzenia, doceniliśmy, jak ważne jest, by czasem spojrzeć na siebie nie tylko przez pryzmat naszych akademickich powinności. Atmosferę wzajemnej życzliwości, w której skruszały wszystkie niepotrzebne bariery, przenieśliśmy do naszych domów, myśląc o tym, jak dobrze jest ująć Oficjalności, a wnieść nieco ciepła w ugruntowane od lat utarte ścieżki naszych zawodowych relacji. Dotychczas w naszej Uczelni nie istniał zwyczaj organizowania przedświątecznych spotkań opłatkowych wtak szerokim gronie. Mamy nadzieję, że teraz staną się one naszą trwałą tradycją.
MULTIMEDIA
Lucjan Laprus, prof. Zofia Urbanyi-Krasnodębska i wykł. Tomasz Kulikowski, oceniło 23
pieśni a cappella i 6 instrumentacji. I nagrodę w kategorii pieśni chóralnej w wysokości 450 zł otrzymał Marcin Mirowski (Wydział I) za utwór pt. Zmory wiosenne do słów Bolesława Leśmiana. W tej kategorii przyznano jeszcze dwie II nagrody ex aequo. Otrzymali je: Bartłomiej Krcha (Wydział I) za pieśń Na imieniny Rafała Wojaczku do tekstu Rafała Wojaczka oraz Agata Zubel (Wydział I) za pieśń Urodziny do słów Wisławy Szymborskiej. Dwa wyróżnienia uzyskali: Jarosław Jasiura (Wydział IV) za utwór Regina caeli oraz Tadeusz Półról (Wydział I) za pieśń Gdyby toby do własnego tekstu. W kategorii instrumentacji na zespół szkolny pierwszą nagrodę w wysokości 350 zł otrzymał Michał Moc (Wydział I) za utwór Czterech mazgajów do tekstu Jerzego Jesionowskiego; druga nagroda przypadła Katarzynie Głowickiej (Wydział I) za utwór Czapla, ryby i rak do słów Ignacego Krasickiego. Nagrody zostały uroczyście wręczone przez rektora prof. Jerzego Mrozika w dniu 20 maja 1998 r. podczas koncertu finałowego Jubileuszowego Festiwalu naszej Akademii Muzycznej, który odbywał się we Wrocławskim Arsenale.
- nasza przyszłość I Halina !Maniewska-Michalczyk W dniach 23 - 30 października 1998 r. prof. Zofia Urbanyi-Krasnodębska oraz dwoje studentów IV roku Wydziału Wychowania Muzycznego: Edyta Gomułka i Jarosław Jasiura wzięli udział w Międzynarodowym Tygodniu Chóralnym (CHAIN Choir Week) zorganizowanym w Akademii Muzycznej w Rydze na Łotwie. Do udziału w tym wydarzeniu były zaproszone wszystkie uczelnie zrzeszone w stowarzyszeniu
CHAIN of Music and Dance. Studenci uczestniczyli w warsztatach chóralnych. Prowadził je Kees Stolvijk z Enschede, który gościł we wrocławskiej Akademii w 1991 roku, kiedy był jurorem w I Turnieju Dyrygen-
tury Chóralnej "W stronę Polifonii". Prof. Zofia Urbanyi-Krasnodębska wygłosiła przed międzynarodowym audytorium wykład zatytułowany "Conducting of the recitativo accompagnato in the works of Monteverdi, Vivaldi,
Mozart, Verdi, Czajkowski and Puccini".
Ryszard Tomczyk W dniach 13 - 15 listopada 1998 r. odbyła się w Krakowie trzecia konferencja naukowa z cyklu "Multimedia w wychowaniu muzycznym i plastycznym", zorganizowana przez Katedrę Badań Muzyczno - Edukacyjnych Akademii Muzycznej w Krakowie i Katedrę Wychowania Muzycznego Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Rzeszowie. Tematyka poruszanych zagadnień dotyczyła wprowadzania i stosowania mediów elektronicznych w wychowaniu muzycznym i plastycznym. W konferencji jako przedstawiciel naszej Uczelni uczestniczył piszący te słowa, który wygłosił referat na temat: „Zastosowanie komputerów i syntezatorów w opracowaniu testów solfeżowych”, Testy takie, przygotowane i przeprowadzane przez autora
wspólnie 2 mgr Ireną Zathey-Tom, służą do doknywania ocen osiągnięć uczniów w zakresie kształcenia słuchu w szkołach muzycznych II stopnia. Równolegle z konferencją odbywał się w Krakowie Festiwal Audio-Art, w którym wzię-
li udział najwybitniejsi twórcy i wykonawcy sztuki multimedialnej z całego świata.
F""'________'___
r $‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑$‑ 1
GAMa Gazeta Akademii Muzycznej Wydawca: Akademia Muzyczna im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, 50-043 Wrocław, Plac 1 Maja 2 " Redakcja: Dorota Kanafa,współpraca: Jan Kubica, Iwona Polak, Joanna Subel, Anna Wawrzaszek. Projekt graficzny: Agnieszka Kanafa. Naświetlanie: Funnna. Druk: Atla ' Na okładce: gmach Akademii Muzycznej we Wrocławiu (fot. Jan Marynowski). ` Redakcja zastrzega sobie prawo do dokonywania skrótów i adiustacji tekstów oraz do zmiany ich tytułów.
Z PRAC SENATU
SPRAWY STUDENCKIE Działania Samorządu Studenckiego
Uchwały Senatu Akademii Muzycznei im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu w roku akademickim 1998/1999
Posiedzenie Senatu w dniu 11.09.1998 -
Zaopiniowanie wniosku o zatrudnienie prof. Grażyny Pstrokońskiej-Nawratil
na stanowisku profesora zwyczajnego, $‑
Uchwała wyrażająca zgodę Senatu
na zakupienie koncertowego fortepianu. $‑
$‑
Zatwierdzenie sprawozdania z działalności
finansowej Uczelni za rok 1997. Zatwierdzenie sprawozdania rektora z działalności Uczelni w roku akademickim 1997/1998,
Posiedzenie Senatu w dniu 5.12.1998 -
Uchwała dotycząca wykupienia legitymacji uprawniajacych do 50% ulgi na przejazdy koleją w roku 1999 dla pracowników
Akademii Muzycznej, Posiedzenie Senatu w dniu 21.12.1998 $‑
$‑
$‑ $‑
Uchwała dotycząca wszczęcia postępowania w sprawie nadania Kurtowi Masurowi tytułu doktora honoris causa Akademii Muzycznej
we Wrocławiu. Uchwała w sprawie przedłużenia do pięciu lat czasu trwania studiów na Sekcji A Wydziału Wychowania Muzycznego od roku akademickiego 1999/2000. Powołanie Senackiej Komisji ds naukowo-dydaktycznych Uchwała w sprawie utworzenia
Dwuletniego Podyplomowego Studium 0
w zakresie wokalistyki, Uchwała wyrażjąca zgodę na zlecenie
badania bilansu Akademii Muzycznej Kancelarii Biegłych Rewidentów Sp z 0.0, z siedzibą we Wrocławiu
przy ul, Kamiennej 43/45. $‑
Zaopiniowanie wniosku o zatrudnienie
prof. Mieczysława Stachury na stanowisku profesora zwyczajnego
Ewelina Niewiadomska
Październikowe wybory do Uczelnianej Rady Samorządu Studenckiego wyłoniły jej nowy skład: Ewelina Niewiadomska (przewodni-
w mediach. Nie ukrywam, że jako nowa Rada stawiamy sobie za zadanie, aby naszą uczelnię
cząca), Joanna Malec (wiceprzewodnicząca), Magdalena Mirowska, Małgorzata Andrzejewska, Piotr Bibiela (członkowie). Już na samym początku okazało się, że nowy zarząd będzie
wiu. W ostatnim czasie uczestniczyliśmy też w kolejnym ważnym wydarzeniu. W dniach 11-13 grudnia 1998 r, odbyła się we Wrocławiu I Ogólnopolska Konferencja Studentów Wyższych Szkół Artystycznych, zorganizowana przez Samorząd wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych oraz Fundację "Manns". Najważniejszym owocem tego spotkania było zawiązanie Stowarzyszenia Artystów, które w przyszłości ma wspierać nasze inicjatywy i pozyskiwać środki dla artystycznych przedsięwzięć (koncertów, wystaw plastycznych, produkcji teatralnych itp). W najbliższym czasie ustalane
miał trudne zadanie: uświadomić swoim niektórym kolegom, że Samorząd Studencki to nie tylko pięć wybranych do Rady osób, lecz naprawdę reprezentanci wszystkich i każdego z osobna. Wydział Wokalny albo nie jest o tym do końca przekonany, albo też świadomie nie wziął w tych wyborach udziału; a może po prostu ta grupa studentów nie odczuwa potrzeby być reprezentowaną? Artyści co prawda lubią chadzać własnymi drogami, ale - aby coś osiągnąć - powinni chy-
ba trzymać się razem. Być może w tej integracji przeszkadza im wpisana trochę w zawód mu-
zaprezentować i rozreklamować we Wrocła-
będą wszelkie kwestie prawne z tym związane, po czym rozpoczną się prace nad statutem.
rzecz naszych interesów. Jeśli chcemy aby nas znano, szanowano i słuchano naszej muzyki, musimy być widoczni. Dlatego tak cenne są kontakty i udział w konferencjach Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej, w których przedstawiciele na-
Warto dodać, że podczas obrad plenarnych w dniu 13 grudnia w imieniu RWSA wygłosiła przemówienie prof. Zofia Urbanyi-Krasnodębska, zaś Chór im. Prof. Stanisława Krukowskiego (dawny Chór Studyjny Wydziału Wychowania Muzycznego) wykonał pod dyrekcją adiunkt Ewy Grygar Elegie 0 chłopcu polskim Iana Antoniego Wichrowskiego. Zdajemy sobie sprawę z tego, że Akademia Muzyczna jest uczelnią specyficzną i odbie-
szej Rady starają się uczestniczyć. I tak - by-
gającą swym profilem od większości pozos-
liśmy obecni na III Krajowej Konferencji Parlamentu studentów RP w Międzyzdrojach Podczas tego spotkania omawiane były m.in. sprawy kredytów studenckich, a podjęta uchwała pomogła w przedłużeniu terminu składania wniosków. Toczyły się także rozmowy
tałych wyższych szkół w mieście, ale dzięki ży-
zyka (ale przecież nie tylko w ten) rywalizacja?
A szkoda„. Postaramy się jednak udowodnić, że Uczelniana Rada Samorządu Studenckiego nie działa sama dla siebie i dla idei, lecz właśnie na
na temat wizerunku samorządów studenckich
czliwości oraz doświadczeniom, jakimi chcą się
z nami dzielić koledzy z Akademii Sztuk Pięknych,
Uniwersytetu,
Politechniki
oraz
Akademii Ekonomicznej, mamy szczerą chęc' działać w interesie studentów naszej Uczelni i całej Akademii Muzycznej.
Posiedzenie Senatu w dniu 16.01.1999 $‑
Zatwierdzenie zmian w regulaminie egzaminów wstępnych
PRZED NAMI
na pierwszy rok studiów w Akademii Muzycznej we Wrocławiu
w roku akademickim 1999/2000. $‑
°
Zatwierdzenie terminów egzaminów wstępnych na pierwszy rok studiów
w roku akademickim 1999/2000. Zatwierdzenie tekstu informacji na temat kursu przygotowawczego
$‑ $‑
°
na Wydziale Wokalnym. Zatwierdzenie wysokości opłat za studia wieczorowe i podyplomowe. Uchwała dotycząca wykorzystania urlopu wypoczynkowego przez pracowników uczelni. Zatwierdzenie regulaminu
Samorządu Studenckiego Posiedzenie Senatu w dniu 21.01.1999 ' Uchwała dotycząca dopuszczalnego obciążenia jednego pracownika maksymalnie dwoma stanowiskami kierowniczymi.
Posiedzenie Senatu w dniu 20.02.1999 Powołanie Uczelnianej Komisji Wyborczej. $‑ '
Uchwała w sprawie powołania Studia Kompozycji Komputerowej Zaopiniowanie wniosku o zatrudnienie prof. Wilhelma Krzystka na stanowisku
profesora zwyczajnego. °
Zaopiniowanie wniosku 0 zatrudnienie adiunkta Mieczysława Gawrońskiego
na stanowisku profesora nadzwyczajnego.
16-17 kwietnia 1999 I Ogólnopolska Naukowo-Metodyczna Konferencja Solfeżowa (kontynuacja cyklu Konferencji Regionalnych); w ramach Konferencji odbędzie się m.in. autorskie seminarium prof. Franciszka Wesołowskiego. 19 kwietnia 1999 Uroczystość nadania Maestro Kurtowi Masurowi godności doktora honoris causa Akademii Muzycznej im Karola Lipińskiego we Wrocławiu. druga połowa kwietnia 1999 Zakład Klawesynu, Organów i Akordeonu zaprasza na wykład adiunkta Zygmunta Kaczmarskiego z Akademii Muzycznej w Krakowie na temat Systemy nierównomiernie temperowune u charakter tonacji. mai 1999
Wykład prof, Witolda Szalonka na temat Współczesna muzyka organom: Koncert symfoniczny Akademickiej Orkiestry Symfonicznej przygotowany i poprowadzony przez Kerry Woordwarda (Enschede); w programie utwory kompozytorów angielskich. Wystawienie Wesela Figara Wolfganga Amadeusza Mozarta przez studentów Wydziału Wokalnego. pierwsza połowa czerwca 1999 Koncert muzyki elektronicznej w dalszym terminie Kurs kompozycji komputerowej (wykładowcy z Hiszpanii, Polski, USA i Wielkiej Brytanii)