podróże
Safari nurkowe po Morzu Czerwonym „ZŁOTY TRÓJKĄT” Tekst SYLWIA KOSMALSKA-JURIEWICZ Zdjęcia ADRIAN JURIEWICZ
Ż
32
yjemy na tym samym świecie, ale to od naszej interakcji
tą niezwykłą przygodę wraz z grupą wspaniałych osób, przyja-
z tym światem zależy jak będzie nam się na nim żyło.
ciół, którzy po chwili dołączają do mnie, aby wspólnie podziwiać
Od ponad roku praktykuję wdzięczność, wcześniej też
wschód słońca.
to robiłam, ale nie z taką intensywnością i wiarą w sercu, z jaką
Wczoraj wczesnym popołudniem wylądowaliśmy na lot-
robię to teraz. Odkąd wdzięczność stała się moją mantrą, me-
nisku w Hurghadzie we wschodnim Egipcie, droga do portu
dytacją i nieodzownym elementem codzienności, to w moim
zajęła nam około piętnastu minut jazdy busem. Po drewnia-
życiu zaczęły dziać się cuda...
nym, lekko chwiejącym się trapie weszliśmy na pokład pięk-
Bezszelestnie, z filiżanką pysznej, porannej kawy w dłoni
nej łodzi o nazwie Seea Serpent Grand, którą dzisiaj wypły-
wspinam się po drewnianych schodach na sundeck, z którego
wamy w siedmiodniowy rejs po Morzu Czerwonym. Trasa
rozpościera się przepiękny widok na Morze Czerwone, niskie
safari nurkowego to „Złoty Trójkąt” ze względu na trzy
kolorowe budynki i okazały meczet w porcie. Towarzyszy mi
niewiarygodnie piękne miejsca, przy których będziemy
błoga cisza przerywana od czasu do czasu odgłosami przela-
nurkowali – Brothers, Dedalus i Elphistone. Harmonogram
tujących ptaków i delikatnych fal uderzających o burtę łodzi.
dnia podczas safari nurkowego jest z góry ustalony i wszyscy
To moja chwila samotności, w której zatapiam się bez reszty
go przestrzegają, chyba że wydarzy się coś nieoczekiwanego
i odczuwam nieopisaną wdzięczność, patrząc na otaczający
co sprawi, że ulegnie zmianie (np. pogorszenie pogody czy
mnie piękny świat. Dziękuję za to, że tu jestem i mogę przeżyć
bardzo silne prądy, które uniemożliwią nurkowanie w zapla-