Skip to main content

LIFE IN. Łódzkie Nr (21) 5/2020

Page 62

styl życia

Nie epatuj znanym logo na torebce,

wyraź nią siebie

Ona torby wymyśla, projektuje i przygotowuje do produkcji, on zajmuje się całą resztą – sprzedaje je, promuje, dba o sprawy księgowo-administracyjne i nadzoruje produkcję. Ona jest projektantem i wykładowcą w łódzkiej ASP, on lokalnym przedsiębiorcą. Prywatnie są małżeństwem. Postanowili stworzyć własną linię produkcyjną torebek i akcesoriów. Dziś Katarzyna i Bartosz Wróblewscy opowiadają nam o swoim pomyśle na biznes i marce „Wróblewska”. LIFE IN Łódzkie: Czemu wykładowca akademicki, osoba, która tłumaczy studentom, czym jest sztuka, decyduje się na własny biznes? Katarzyna Wróblewska: Ponieważ współczesny wykładowca nie może być tylko teoretykiem. Każdy człowiek buduje swój autorytet dopiero wtedy, kiedy sam potrafi wdrożyć w życie to, o czym opowiada studentom i czego ich uczy. Dlatego dziś sztuka, którą ja uprawiam, czyli design, fashion ma sens tylko wtedy, gdy jej efekt – w moim przypadku są nim damskie torebki – potrafi znaleźć nabywcę. Uważam, że tworzenie torebek czy butów tylko po to, by stały na półce, pozbawione jest sensu. Czyli wszystko na sprzedaż? Katarzyna Wróblewska: Nie wszystko, ale nawet najpiękniejsza sztuka, jeżeli nie ma relacji z przemysłem i przede wszystkim z nabywcami, to ślepy zaułek. Sztuka musi być weryfikowana. Co z tego, że przygotuję – w moim mniemaniu – piękną torebkę, skoro nikt jej nie będzie mógł kupić? Jak ocenić wartość takiej sztuki? To wydaje się chyba proste – skoro będzie ona stała na półce i nikt nie będzie mógł jej kupić, to albo jest bardzo droga, albo nie jest fajna… Katarzyna Wróblewska: No właśnie, stąd mój pomysł na to, aby zmierzyć się z biznesem. I niech on zweryfikuje czy to, co robię, jest sztuką. Natomiast nie ukrywam, że nie podjęłabym się tego, gdyby mój mąż nie zajmował się biznesem. Nie poradziłabym sobie od strony biznesowej, finansowej i marketingowej. Czyli cała „czarna robota” spadła na Pana? Bartosz Wróblewski: Tak, ale nie mam z tym problemu, ponieważ zajmuję się tym na co dzień. Fascynujące jest jednak budowanie czegoś od początku, a w tym przypadku nowej marki „Wróblewska”. Obserwowanie jak wzrasta zainteresowanie nią, pojawiają się nowi nabywcy, a proponowane projekty zbierają pochlebne opinie.

62


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
LIFE IN. Łódzkie Nr (21) 5/2020 by LIFE IN - Issuu