Issuu on Google+

1

Dwutygodnik we Wschodniej Anglii - Peterborough, Bedford, Cambridge, Huntingdon, Northampton, Corby, Wisbech, Soham, St.Ives, Wellingborough, Kettering, Ely, Bourne

ISSN 2043-8540

Wydanie Nr 45

2 marzec 2012

Cena / Price 30 p PETERBOROUGH WIELKA GALA BOKSERSKA

POLOWANIE NA PROSTYTUTKI OPERACJA GLACIER GOTOWY NA GALĘ

Już 9 marca w Peterborough odbędzie się profesjonalna gala bokserska, w której weźmie udział między innymi polski bokser Marcin ‘The Polish Express’ Marczak.

Str.3

PETERBOROUGH VITALIJA NIE ŻYJE

więcej na str.5

więcej na str.3

Wiadomość o śmierci i odnalezieniu zwłok mieszkanki Peterborough na terenie Polski, podana przez rzecznika policji za pośrednictwem lokalnych mediów, to smutny �inał poszukiwań zaginionej kobiety.

Str.2

EAST ENGLAND POLEMIKA O POLONII

MONOPOLOWE DO ZAMKNIĘCIA

więcej na str.15

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

Po opublikowaniu artykułu pt.: Polonia Pokoleniami Niezintegrowana, do naszej redakcji dotarła korespondencja z Bedford, dzięki której odsłaniamy kulisy działań naszych rodaków w klubach i domach polskich.

Str.19

2

nasze strony

vitalija nie żyje tragiczny finał

Poszukiwany Polak

z Peterborough

peterborough

Wiadomość o śmierci i odnalezieniu zwłok mieszkanki Peterborough (Vitaliji Baliutaviciene) na terenie Polski, podana przez rzecznika policji za pośrednictwem lokalnych mediów, to smutny finał poszukiwań zaginionej kobiety. Mieszkaniec Lutola Suchego gm. Trzciel w lesie w okolicy stacji kolejowej ujawnił szczątki ciała ludzkiego. Przybyły na miejsce prokurator wraz z grupą dochodzeniowo-śledczą i powołanym biegłym dokonał oględzin miejsca ujawnienia zwłok. Stwierdzono, iż jest to częściowo przykryte ziemią, znajdujące się w rozkładzie ciało całkowicie nagiej, młodej kobiety w wieku około 25 lat, o nieustalonej wtedy tożsamości. Przeprowadzona w toku wszczętego w tej sprawie przez Prokuratora Rejonowego w Międzyrzeczu śledztwa sekcja zwłok wykazała, iż kobieta ta poniosła śmierć w wyniku uduszenia. KONFERENCJA Konferencja prasowa policji w Peterborough, którą przeprowadzono 23 lutego 2012 o godzinie 14.00 przyniosła tragiczny finał historii o zaginionej w sierpniu ub. roku obywatelki Litwy. 29-letnia Vitalija Baliutaviciene została odnaleziona przez funkcjonariuszy polskiej policji. Ciało odnaleziono na terenie województwa wielkopolskiego, w okolicy Poznania. Po odnalezieniu zwłok kobiety, polscy policjanci podjęli próbę identyfikacji, wykorzystując techniki porównawcze próbek DNA. Po uzyskaniu wzorca genetycznego rozpoczęto porównywanie go z posiadanymi w bazie danych informacjami o osobach zaginionych w Polsce i na terenie Europy. Pobrane próbki wykazały zgodność, kiedy system porównał je z materiałem zebranym podczas śledztwa prowadzonego na terenie wschodniej Anglii. Oba wzorce wskazały, iż odnalezione ciało należy do Vitaliji Baliutaviciene. W ubiegły poniedziałek informację tę polscy funkcjonari-

ENACA45.indd 2

usze przekazali do wiadomości brytyjskich policjantów. W chwili obecnej brytyjscy policjanci z grupy operacyjnej mają za cel wyjazd do Polski, gdzie podjęte zostaną kolejne czynności zmierzające do zabezpieczenia dowodów w sprawie. Poszukiwany pojazd, którym przewożona była przetrzymywana kobieta odnaleziono na terenie Niemiec. Sprawcę podejrzewanego o dokonanie mordu, 46-letniego mężczyznę, zatrzymano na terenie Litwy. Tym sposobem kolejne części policyjnego śledztwa zostały ułożone w całość. Więcej szczegółów, a także nagranie z konferencji policyjnej w Peterborough zamieścimy już wkrótce w relacji video na portalu obadajto.com. HIPOTEZY Jako jedną z wielu nieoficjalnych hipotez dotyczących przebiegu wydarzeń przyjąć można następujące okoliczności tej tragicznej historii. Kiedy w dniu 12 sierpnia 2011r. Vitalija wychodziła z domu, gdzie

mieszkała, a było to przy ulicy Burmer Road w dzielnicy New England, Peterborough. Spotkała tam Rimasa Venclovas, któremu przypisuje się udział w porwaniu, Mężczyzna postanowił siłą umieścić swoją ofiarę w samochodzie. Kiedy odjeżdżali z miejsca porwania ktoś zapamiętał, iż był to biały van marki mercedes. Plan porwania nie został jednak przeprowadzony w taki sposób jak pierwotnie zaplanował Venclovas. Podczas przekraczania kolejnych granic w mercedesie typu van doszło najprawdopodobniej do szeregu prób wyzwolenia się kobiety z rąk oprawcy. Jedna z prób, już na terenie Polski, zakończyć mogła się na tyle tragicznie, że Vitalija próbująca wyrwać się porywaczowi straciła życie. Ten, chcąc pozbyć się ciała porzucił je przy drodze w okolicy Poznania. Gubiąc ślad sprzedał mercedesa, który odnaleziony został na terenie Niemiec. Mężczyzna kontynuować mógł swoją podróż w kierunku Litwy, gdzie w wyniku prowadzonych czynności policyjnych we współpracy z angielskimi policjantami, aresztowały go litewskie organy ścigania. I choć wypierał się, jakoby to on miał jakikolwiek związek z porwaniem, tak policjanci zbierali przeciw niemu kolejne dowody, aresztując dodatkowe osoby. Odnalezienie zwłok Vitaliji to zasadniczy przełom w sprawie, dający odpowiedź na wiele stawianych do tej pory pytań. Najważniejszym pytaniem jest to w jakim celu Vanclovas dokonał porwania i jakie tajemnice skrywała ich znajomość? Mateo

Peterborough

Krzysztof Zdrojkowski, znany również jako “Gumiś”, który zaginął 30 stycznia 2012 nie żyje – podała Cambridgeshire Police Ciało Krzysztofa zostało znalezione w środę (27 lutego) około godziny 13.45, między drzewami przy drodze Eastfield Road w Peterborough. Przyczyną śmierci

najprawdopodobniej było samobójstwo. Policja nie bierze pod uwagę możliwości udziału osób trzecich w tej sprawie. Sprawa został przekazana do koronera. Redakcja gazety Nasze Strony pragnie złożyć najszczersze kondolencje rodzinie i znajomym Krzysztofa. K.Sz.

Zaginiona 15-latka

cała i zdrowa

staffordshire

Shannon Watkins, lat 15, odnalazła się cała i zdrowa na terenie Staffordshire. Zaginięcie nastolatki zgłoszono 7 lutego. Policja z Cambridgeshire prosiła o pomoc w poszukiwaniach zwłaszcza na terenie Peterbor-

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

ough, gdzie zaginiona ma liczną rodzinę i wielu przyjaciół. Zorganizowano dość dużą kampanię poszukiwawczą poprzez portale społecznościowe takie jak Facebook czy Tweeter. Najprawdopodobniej to właśnie dzięki tej kampanii odnaleziono nastolatkę. K.Sz.

01/03/2012 18:36:49

3

WIELKA BRYTANIA

OBADAJTO.COM DO ZAMKNIĘCIA EAST ENGLAND

Już niebawem działalność portalu obadajto.com zostanie zawieszona. W efekcie trwających prac po stronie administracji portalu, popularna strona informacyjna dla Polonii zamieszkującej East England zostanie zlikwidowana. Właściciele portalu podjęli taką decyzję w związku z migracją i integracją dotychczasowych działań na rzecz współpracującej z portalem gazety Nasze Strony. To co w gruncie rzeczy brzmi jak kres działalności oznacza zupełnie nowy jej rozdział. - Nie ukrywamy dużej zależności portalu od gazety Nasze Strony. Portal Obadajto.com wspierał na co dzień lokalny dwutygodnik. W zasadzie było tak od samego początku istnienia gazety Nasze Strony – mówi Krzysztof Szczepaniak, założyciel Obadajto.com. - Po dwóch latach działalności przyszedł czas na wprowadzenie zmian. Dzięki połączeniu sił obu mediów powstanie nowy produkt, który będzie spełniał

wszystkie dotychczasowe funkcje Obadajto.com. Nowy portal rusza już niebawem. Połączenia z domeną Obadajto.com zostaną przekierowane na nową stronę, dzięki czemu stali użytkownicy wpisując w przeglądarkę dotychczasowy adres: www.obadajto.com ,zostaną automatycznie skierowani na nowy portal prezentujący witrynę gazety Nasze Strony. Do zakończenia prac integracyjnych, związanych z migracją bazy danych artykułów oraz elementów typu reklamy i ogłoszenia, Obadajto.com w dalszym ciągu będzie wczytywał się w swoim pierwotnym wyglądzie. Po zakończeniu prac nie będzie już uaktualniany, a w efekcie całkowicie przestanie istnieć. - To co przez kilkanaście miesięcy, blisko dwa lata udało nam się stworzyć, pomogło wielu nowopowstającym �irmom, a także tym cieszącym się dotychczasową dobrą reputacją, zwiększyć ilość klientów, do których dotarli z reklamą swoich przedsięwzięć i produktów – mówi założyciel i właściciel portalu. – Przede wszystkim o

atrakcyjności portalu świadczyła ilość odwiedzających, którzy odnajdywali na Obadajto.com aktualne wiadomości z regionu. Zespół redakcyjny portalu pragnie podziękować wszystkim za wszystkie odwiedziny, kliknięcia, komentarze, listy i emaile. Konsolidacja z gazetą Nasze Strony ma na celu powrót w lepszej formie i zdwojonej sile. Nowy portal gazety Nasze Strony, który powstanie w miejsce Obadajto.com przez pierwszych kilka dni będzie w fazie testów. Proces rozbudowy nie powinien jednak zakłócić normalnej pracy. Codzienna opieka administratorów serwisu umożliwi dostosowanie serwisu do potrzeb użytkowników. Nowe funkcje, które będą dodawane z biegiem czasu, zwiększą atrakcyjność i funkcjonalność, z jaką mieszkańcy regionu dowiedzą się o istotnych wydarzeniach w okolicy. - Nie planujemy otworzyć kolejnej strony, która zaśmieci wasze „ulubione”. To będzie miejsce, które powinniście ustawić na stronę „startową” - kwituje nieco przekornie, ale pewnie Krzysztof Supa�ly Szczepaniak. Mateo

POLKA NAGRAŁA PODPALACZA

LONDYN

Polka, która podczas zamieszek w Londynie skakała przez okno, by uwolnić się z płomieni, znów tra�iła do gazet jako bohaterka. Fotogra�ia Moniki Kończyk stała się jednym z symboli zamieszek w Londynie. Zdjęcie obiegło cały świat. Dziś Monika ponownie pojawia się w brytyjskich gazetach. To dzięki niej przed wymiarem sprawiedliwości stanął podpalacz sklepu z meblami. Rodzinny interes meblowy przetrwał dwie wojny, lecz sklep doszczętnie spłonął podczas letnich zamieszek. 32-letnia Polka nagrała na swoim telefonie �ilm, na którym widać Gordona Thompsona podpalającego 150-letni sklep meblowy naprzeciwko jej domu w Croydon w południowym Lon-

ENACA45.indd 3

dynie. Po s�ilmowaniu mężczyzny podpalającego sofę, od której zaczął się pożar, Monika wróciła do swojego mieszkania. Myślała, że tu będzie bezpieczna. Jednak rozprzestrzeniający się ogień dotarł również do budynku, w którym mieszkała. Uwieziona w płomieniach kobieta musiała uciekać z płonącego budynku. Jedną możliwą drogą ucieczki było okno. Polka skoczyła z pierwszego piętra w ramiona policjantów. Moment ten został uwieczniony przez fotografów, a zdjęcie szybko obiegło cały świat i stało się symbolem londyńskich zamieszek. Postępowanie w sprawie podpalenia trwa nadal. Znany z niechęci do Polaków portal gazety Daily Mail również opisał historię dzielnej Polki. Niewiele tak pozytywnych wiadomości o

Polakach publikowanych jest w tym wydawnictwie. Zazwyczaj są to artykuły obwiniające Polaków o całe zło świata. Czytelnicy portalu komentując artykuły, nigdy nie pozostawiają suchej nitki na Polakach. Może to zwykły zbieg okoliczności, lecz gdy pojawia się pozytywny artykuł o Polce nie można go komentować „z powodów prawnych”. J.O.

GOTOWY NA GALĘ

PETERBOROUGH

Marcin Marczak, który w dniu 17 lutego wygrał pojedynek z doświadczonym bokserem Stevenem Spence, weźmie udział w Gali Bokserskiej w Peterborough. 9 marca, która będzie okazją do podziwiania go na żywo w ringu. Do tej pory Marcin, który na walkę ze Stevenem przyleciał do Londynu, spotkał się również z dziećmi z Polskiej Szkoły Sobotniej w Peterborough. Była to doskonała okazja do promocji sportu pośród najmłodszych. Wspaniała zabawa, autografy, pozowanie do zdjęć - to wszystko na stałe zapisało się w pamięci wielu uczniów PSS w Peterborough. Wspólne spotkanie ze wschodzącą gwiazdą boksu możliwe było dzięki zaangażowaniu dyrektor PSS w Peterborough Anety Weigelt, która z pełną sympatią przyjęła bardzo przyjacielską pozę, będąc twarzą w twarz z Marcinem Marczakiem. Czy zafascynowani obecnością Marcina Marczaka młodzi Polacy pójdą w ślady odnoszącego sukcesy boksera? Z pewnością przyłączą się do dopingu na zbliżającej się Gali Bokserskiej. Dla osób, które z różnych przyc-

zyn nie będą mogły uczestniczyć w imprezie na żywo, organizatorzy przygotowali dodatkową atrakcję w postaci transmisji pojedynków Marcina na portalu Youtube. Linki do plików video, tra�ią w dniu walki za sprawą organizatora imprezy, Roberta Watermana, na stronę gazety: www. naszestrony.co.uk. Przypomnijmy, że Gala odbędzie się 9 marca w Peterborough Arena, East of England Showground, która jest w stanie pomieścić nawet 2000 kibiców. Bilety można nabyć w sklepie Seven Eleven przy 335 Lincoln Road PE1 2PF oraz w Polskim Sklepie Kogel Mogel przy 29 Broadway PE1 1SQ. Bilety również można zamówić telefonicznie dzwoniąc pod numer 01733 882565. Wejściówki dostępne są w cenie £30, £50 (pierwsze rzędy widowni) oraz £75 (w tym stolik i trzy posiłki). Mateo

POLSKI ZESPÓŁ W POTRZEBIE

PETERBOROUGH

Polski zespół rockowy poszukuje gitarzysty i klawiszowca. Grający muzykę w klimacie zespołów: Dżem, Perfect, Ira, Pink Floyd, R E M... Poszukujemy chętnych do

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

współpracy. Zespół nie ma jeszcze nazwy. Próby odbywają się w Peterborough. Zainteresowanych prosimy o kontakt telefoniczny z zespołem pod numerem 07979271859 - Boguslaw Ledzki. K.Sz.

01/03/2012 11:07:54

4

NASZE STRONY

NOWE MIASTO W SPALANIE CIAŁ DO OGRZEWANIA CAMBRIDGESHIRE CAMBRIDGE

Plany budowy największego nowego miasta w UK od powstania Milton Keynes zostały złożone na ręce South Cambridgeshire District Council. Deweloper Gallagher i Homes and Communities Agency (HCA) 27 lutego złożyli wniosek o zatwierdzenie planów budowy pierwszych 1500 domów oraz planu zagospodarowania całego miasta. W Northstowe, bo tak ma nazywać się nowe miasto, po ukończeniu budowy powstanie 10.000 domów, szkoła podstawowa, centrum miasta, sklepy, miejsca pracy, centrum sportowe i centrum recyklingu. Populacja mieszkańców osiągnie około 25 000 ludzi. Miasto zostanie wybudowane osiem kilometrów na północny zachód od Cambridge na terenie dawnych koszar wojskowych w Okington do 2010 służących jako centrum aresztu imigracyjnego. Będzie to w pełni nowoczesne i zarazem

ekologiczne miasto, które ma być wzorem w zakresie wykorzystania odnawialnych źródeł energii i zmniejszenia emisji dwutlenku węgla. Miasto zostało zaprojektowane tak, by zwiększyć oszczędność energii i wody aż o 50% w porównaniu do budynków konwencjonalnych. Northstowe połączone będzie z Cambridge i St Ives linią autobusową Guided Busway. Pierwsze 1500 domów zostanie wybudowanych w okoli-

cach przystanku Longstanton. South Cambridgeshire District Council w ciągu tygodnia powinien sprawdzić i ocenić wniosek oraz plany zagospodarowania. Po zakończeniu tego procesu i zatwierdzeniu złożonego wniosku wraz z planami rozpoczną się konsultacje ze społeczeństwem. Dokumenty dostępne będą na stronie http://www.scambs.gov. uk Joanna Owsiana

CAMBRIDGE MA NAJWIĘCEJ KAMER

CAMBRIDGE

Stosunek kamer CCTV do liczby mieszkańców w Cambridge jest największy w całej Wielkiej Brytanii. W mieście funkcjonuje 141 takich kamer, co oznacza, że jedno „oko” przypada na 850 mieszkańców. W ciągu ostatnich czterech lat koszt kamer i ich obsługi sięgnął prawie 5 milionów funtów. To bardzo dużo, a wręcz za dużo. Tylko Birmingham, Leeds, Edinburgh oraz trzy okręgi Londynu (Croydon, Westminster,En�ield) wydają więcej od Cambridge. Należałoby teraz zadać pytanie, czy niewielkich rozmiarów miasto wymaga aż takiego dużego nadzoru i czy jego koszta mają odzwierciedlenie

ENACA45.indd 4

w poprawieniu bezpieczeństwa? 5 milionów funtów wydane w ciągu czterech lat równie dobrze mogłoby być przeznaczone na zwi��kszenie liczby funkcjonariuszy patrolujących ulice. W wielu przypadkach w razie potrzeby policja i tak korzysta z nagrań z prywatnych kamer bezpieczeństwa zawieszonych na sklepowych szyldach. City Council jednak widzi potencjał w miejskim Big Brotherze i nie zamierza zmniejszyć liczby kamer CCTV. Zapowiedział natomiast redukcje kosztów z nimi związanych i to aż o 20 procent. Czyli teraz miasto będzie co cztery lata wydawać tylko 3,75 milona funtów. Wielka Brytania jest najbardziej podglądanym krajem na świecie.

BEDFORD

Spalanie ciał w krematorium być może posłuży do ogrzewania kaplicy, w której gromadzą się żałobnicy. Nowy pomysł Bedford Borough Council ujrzał światło dzienne i spotkał się ze sporą krytyką mieszkańców. Krematorium przy ulicy Norse Road miałoby być ogrzewane za pomocą paliwa wygenerowanego podczas spalania ciał zmarłych. Pozostaje jednak pytanie jak bliscy zmarłych przybyli na uroczystości żałobne będą czuli się przebywając w pomieszczeniu ogrzewanym ciałami

FARMACEUTYCZNY GIGANT

OPUSZCZA CAMBRIDGE

CAMBRIDGE

Patrząc na i tak dużą liczbę funkcjonariuszy oraz CCTV z powodzeniem można powiedzieć, że żyjemy w państwie policyjnym. K.Sz.

zmarłych? Zastępca burmistrza Charles Royden powiedział, że zmarli „mogą spoczywać w pokoju trochę lepiej, wiedząc, że pomagają środowisku”. Mieszkańcy protestują jednak przed tym, by miasto obniżało swoje rachunki za energię wykorzystując do tego zmarłych. Poprzez tak zwane „ulepszenia” miasto zaoszczędzi £2,000 na ogrzewaniu oraz wpłynie to pozytywnie na środowisko zmniejszając emisję dwutlenku węgla. Lokalne władze w innych częściach kraju już od dawna stosują takie rozwiązania. J.O.

Aż 60 osób straci pracę po ogłoszeniu planów zamknięcia oddziału potężnej �irmy farmaceutycznej Genzyme. Rzecznik �irmy motywuje ową decyzję tym, że �irma pragnie skupić wszystkie swoje mniejsze pododdziały w 4 głównych bazach w USA, Niemczech, Francji oraz w Azji. Genzyme wprowadziło się do Cam-

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

bridge w 2005 roku zakładając swój oddział w popularnym Science Park. Teraz 60 pracowników tego oddziału martwi się o swoją przyszłość. Firma obiecuje, że postara się o transfery do innych dużych korporacji na terenie miasta, lecz nie obiecuje, że każdy dostanie taką szansę. Genzyme ma się wyprowadzić z Cambridge do końca 2012 roku. Will O.

29/02/2012 13:43:20

5

WIELKA BRYTANIA

Raport specjalny Operacja Glacier peterborough

Do operacji Glacier (lodowiec przyp. tłum), która odbyła się w piątek, 24 lutego, policjanci przygotowywali się od tygodnia. Jest to pierwsza operacja z udziałem zewnętrznych agencji walczących z prostytucją i oferujących pomoc kobietom trudniącym się tym zawodem. Problem prostytucji w mieście stale wzrasta. Policja regularnie patroluje okolice ulicy Lincoln Road, która tworzy tak zwaną Red Area, obszar na którym pracuje najwięcej prostytutek. W swojej bazie danych policja posiada kartoteki kilkunastu kobiet prostytuujących na ulicach Peterborough. Wśród nich znajduje się również jedna Polka. Obecność kobiet w tej części miasta jest stale monitorowana. Zostaną wysyłane do więzienia w przypadku ponownego pojawienia się na terenie „czerwonego obszaru” w celach prostytucji. Godzina 21:10 Rozdzielamy się na dwie grupy i wyruszamy w teren. Pierwsza grupa nieoznakowanych policyjnych wozów z policjantami pod przykryciem, wyrusza na zwiady. Obiektem zainteresowania policji są kierowcy pojazdów krążących po „czerwonym obszarze” w celu skorzystania z usług pracujących na ulicy dziewczyn. Te również są na celowniku funkcjonariuszy. Druga grupa policjantów w oznakowanych radiowozach i mundurach czeka w gotowości na sygnały o podejrzanych samochodach i prostytutkach obecnych na ulicach.

Godzina 22:26 Grupa zwiadowcza zauważyła pierwszy podejrzany samochód krążący powolnym tempem po ulicy Lincoln Road. Kierowca za-

ENACA45.indd 5

trzymuje się na pograniczu ulic Henry Street i Burghley Road i rozmawia ze znaną już policji prostytutką. Policjanci wkraczają do akcji. Dziewczyna, która dostała już wcześniej ostrzeżenie i złamała zakaz przebywania na „czerwonym obszarze” w godzinach od 19 do 7 rano zostaje aresztowana. - Za złamanie zakazu prostytutka trafi do więzienia i otrzyma ASBO (Anti-Social Behaviour Order), na tyle pozwala brytyjskie prawo – mówi główny dowodzący akcją Pc Indi Singh. - Chcemy oczyścić ulice z prostytutek i pomóc tym dziewczynom – dodaje Singh. Kilka chwil później policja fotografuje i odnotowuje kierowcę, który w „czerwonej strefie” pojawił się po to by skorzystać z usług prostytutek. To Polak. Policja będzie go miała odtąd na oku. Jeśli znów będzie chciał skorzystać z usług prostytutek będzie łatwo go odnaleźć bazie danych. Godzina 23:20 Jadąc wzdłuż ulicy Lincoln Road z patrolem policjantów pod przykryciem, zauważamy idącą wolnym krokiem kobietę w wyróżniającym się stroju. Po drodze podejrzana o uprawianie nierządu kobieta rozmawia z różnymi mężczyznami. Takie zachowanie wzbudza czujność policjantów. Tuż po chwili kobieta, nie znana do tej pory policji jako prostytutka, skręciła w boczną uliczkę i wsiadła do samochodu, który zatrzymał się na Alma Road. Policjanci postanawiają interweniować. Zeznania kierowcy i dziewczyny nie pokrywają się. Ona twierdzi, że zna mężczyznę od kilku lat. On twierdzi, że zna ją trzy tygodnie. To wzbudza zasadne podejrzenia. Policjanci spisują i fotografują kierowcę. Jest narodowości czeskiej. Kobieta okazuje się być również Czeszką. Trafia do

kartoteki policyjnej. Dostaje ostrzeżenie i nakaz opuszczenia „czerwonego obszaru” w ciągu dziesięciu minut. Kobieta zostanie aresztowana jeśli sytuacja się powtórzy a policjanci natkną się na nią ponownie w tej części miasta.

Godzina 00:15 Kolejny samochód poruszający się po Lincoln Road wzbudził pojeżenia funkcjonariuszy. Kierowca mający problemy z jazdą prosto, zatrzymuje się przy jednym ze sklepów. Sprawdzając ubezpieczenie w bazie danych okazuje się, że kierowca nie jest ubezpieczony. Policjanci podejrzewają, że mężczyzna jest pod wpływem alkoholu. Po chwili na miejscu pojawia się drogówka. Mundurowi przeprowadzają test na zawartość alkoholu. Kierowca narodowości polskiej znacznie przekroczył dozwolony limit. Dozwolona granica, na poziomie 35 mg została niemalże trzy krotnie przekroczona, Wynik testu wskazał u mężczyzny 101 mg substancji alkoholu w wydychanym powietrzu. Kierowca został aresztowany pod zarzutem jazdy pod wpływem alkoholu i bez ubezpieczenia. Godzina 01:00 Czeszka zostaje ponownie zauważona przez policyjny patrol na ulicy St Paul’s Road. Znajduje się w towarzystwie innej dziewczyny i kilku mężczyzn narodowości Czeskiej. St Paul’s Road to ulica, którą licznie zamieszkują obywatele Czech. Podczas przeszukania torebki kobiety funkcjonariusze znajdują dwie łyżki służące prawdopodobnie do przygotowania narkotyków oraz puste opakowanie po prezerwatywach. Tym razem jednak nikt nie został aresztowany. Joanna Owsiana

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain 28/02/2012 17:27:45

6

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

7

nasze strony

mój ojciec bohaterem pozytywnie

o polakach

Banbury

Grzegorz Piechowicz (26.l) i jego ojciec Andrzej (54.l) stali się w ubiegłą niedzielę (26 lutego) bohaterami miejscowości Banbury. Wszystko za sprawą starszego z Piechowiczów, Andrzeja. Kiedy wyszedł przed dom, by zapalić papierosa usłyszał krzyki dochodzące z pobliskiego domu. Towarzyszył im dźwięk wzbudzonego alarmu przeciwpożarowego. Andrzej rzucił się z pomocą bez namysłu. Andrzej Piechowicz słysząc nawoływania w języku angielskim: “Spalimy się, spalimy” ruszył z pomocą. Sąsiadów, których odnalazł w zadymionym mieszkaniu wypchnął odruchowo z płonącego mieszkania. Do zdarzenia doszło około godziny 20-stej w suterenie budynku przy West Street, w miejscowości Banbury. O bohaterskim czynie poinformowały jako pierwsze media z Oxford. Wraz z innym sąsiadem Andrzej Piechowicz pomógł ocalałym odejść na bezpieczną odległość. Pracownik pobliskiego magazynu,

wielka brytania

relacjonując przebieg wydarzeń, opowiedział, że Piechowicz wbiegł do budynku i mimo niebezpieczeństwa podjął za rękę przerażonego mężczyznę, który przebywał wewnątrz zadymionego pomieszczenia. Do walki z ogniem, który zajął firankę w jednym z pomieszczeń, Andrzej wykorzystał gaśnicę. Strażacy oraz pracownicy służb medycznych, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, zgodnie stwierdzili, że zdarzenie mogło mieć o wiele tragiczniejszy finał, gdyby

nie pomoc sąsiada Polaka. Dziś syn Andrzeja, Grzegorz (na zdjęciu wraz z ojcem) jest bardzo dumny ze swojego rodzica. Dziennikarzom z gazety Oxford Mail, powiedział: “Jestem dumny z ojca. Jest bohaterem. Prawdopodobnie uratował im życie”. Dzięki interwencji Andrzeja Piechowicza poszkodowani nie odnieśli większych obrażeń. W zadymionym pomieszczeniu przebywali zaledwie przez kilka minut. Mateo

W natłoku codziennych wiadomości niezwykle trudno o pozytywne wiadomości informujące o dokonaniach naszych rodaków w Wielkiej Brytanii. Jako, że trudno nie oznacza niemożliwe, tak poniżej w telegraficznym skrócie przedstawiamy wiadomości, które wypełniają jedynie pozytywy.

Z RĄK KRÓLOWEJ Urodzona w Polsce projektantka odzieży i wnętrz Barbara Hulanicka została wyróżniona przez królową Elżbietę II prestiżowym Orderem Oficerskim Imperium Brytyjskiego (OBE) za osiągnięcia projektanckie. W ten sposób nagrodzony został całokształt pracy artystycznej. Barbara Hulanicka urodziła się w Warszawie w 1936 r. Wychowała

i wykształciła w Wielkiej Brytanii, w 1964 r. Wraz z mężem Stephenem Fitz-Simonem założyła w Londynie butik „Biba”, który rozrósł się do rozmiarów pięciopiętrowego domu towarowego z wystrojem w stylu Art Deco i Art Nouveau, który zdobył sobie popularność wśród bohemy. FOTOGRAFIA Magdalena Wasiczek wygrała International Garden Photographer of the Year za zdjęcie cytrynowego motyla. Magdalena wygrała nagrodę o wartości 5000 funtów. Na zwycięskim zdjęciu ujęła motyla, który przysiadł na kwiat zwisając w pozycji głową do dołu. Ujęcie wzbudziło zachwyt jurorów. Jest ciepłe, delikatne a motyl komponuje się z kwiatem na tyle doskonale jakby tworzył z nim nierozerwalną całość. Mateo

Jeśli znasz osobę o nieprzeciętnych dokonaniach, które wyróżniają ją spośród innych - to napisz nam o tym. Wraz z opisem prosimy o przesłanie zdjęć dokumentujących nadzyczajne osiągnięcia, którymi podzielimy się z naszymi czytelnikami. info.naszestrony@gmail.com

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

8

nasze strony

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii ENACA45.indd 8

29/02/2012 21:13:52

9

wielka brytania

skazana za odszkodowania benefity 5 milionów funtów

Rumney

Helen Ryan, matka sześciorga dzieci została skazana za wielokrotne składanie fałszywych deklaracji finansowych w celu uzyskania benefitów. 40-letnia kobieta zamieszkała w Rumney, Cardiff w wynajętym mieszkania wraz z trójką swoich dzieci w wieku 10, 13 oraz 17 lat przez szereg lat bezprawnie pobierała benefity. Ich łączna wysokość to około £96,000. Nie byłoby w tym nic nielegalnego, gdyby Helen Ryan nie posiadała 9 kont bankowych, na których przechowywała oszczędności. W 2003 roku, czyli dwa lata po złożeniu pierwszej fałszywej deklaracji i po rozpoczęciu pobierania benefitów, łączna suma znacznie przekraczała dopuszczalny próg £12,000, a mianowicie wynosiła ponad £50,000. Wyciągi bankowe pokazują, że oszczędności skazanej kobiety przekroczyły £184,000. Adwokat Peter Davis, dowodził, iż oskarżona odkładała pieniądze dla swoich dzieci, aby zapewnić im start w życiu, gdy już dorosną. Dodatkowo pieniądze miały pochodzić od jaj brata Jamesa, który z powodzeniem obstawiał wyścigi koni. Jednak Department of Work and Pensions przeprowadził dochodzenie, którego wyniki jasno wykazały, że James nie był znany bukmacherom przyjmującym zakłady ani też innym pracownikom torów

west midlands

wyścigowych. Na niekorzyść Helen Ryan wpłynął również fakt, iż przy otwieraniu kolejnych rachunków bankowych, z których 3 były na jej nazwisko, a pozostałych 6 na jej dzieci, podawała nieprawdziwe dane odnośnie miejsca zamieszkania. Było to więc działanie z premedytacją, mające na celu ukrycie rzeczywistego majątku. Sędzia David Wynn Morgan w uzasadnieniu wyroku skazującego kobietę na 24 tygodnie pozbawienia wolności, stwierdził, że w sposób zaplanowany przez okres 10 lat wyłudziła ona z kieszeni podatników £96,479 i niezależnie od tego, skąd pochodziły oszczędności ulokowane na 9 kontach bankowych, powinny zostać zadeklarowane. Po sprawie minister Depart-

ment of Work and Pensions powiedział, że każdego roku złodzieje benefitów kosztują podatników przeszło bilion funtów. Stwierdził także, iż są to środki przeznaczone na pomoc dla osób najbardziej tego potrzebujących, a nie na wypełnianie portfeli przestępców. Marek Rogala

To kwota jaką otrzymała 6 letnia dziewczynka z West Midlands, poszkodowana w wypadku. Jest to najwyższe odszkodowanie za skutki wypadku drogowego w UK! Dziecko ma uszkodzony mózg. Nie może poprawnie funkcjonować, mówić, ma też kłopoty z poruszaniem. Wszystkie komplikacje i niepełnosprawności są wynikiem wypadku, który miał miejsce w 2006 roku w Birmingham. Batalia o odszkodowanie trwała łącznie 7 lat. Od dnia wypadku matka dziecka, Cerys Edwards op-

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

iekuje się dziewczynką w sposób jeszcze bardziej wzmożony, niż miało to miejsce przed tragicznym w skutkach dniem. ”24 na dobę, tyle trwa opieka nad córką. Walczyliśmy aż 7 lat o sprawiedliwość. Życie mojego dziecka zostało zrujnowane. Koszta opieki są ogromne, ale cieszę się, że przynajmniej sąd mamy już za sobą.” - mówi Carys Edwards. Sprawca wypadku - Antonio Singh Boparan z Little Aston, prowadząc pojazd w miejscu ograniczenia do 30 mil na godzinę, pędził dużo ponad 70 mil na godzinę! Wyrokiem sądu skazany został na 21 miesięcy więzienia. Rodzice poszkodowanej nie poprzestają jednak na odszkodowaniu. Postanowili rozpocząć kampanię mającą na celu zmianę prawa, tak by kierowcy będący sprawcami wypadków, łamiący zakazy ograniczenia prędkości, skazywani byli na minimum 2 lata więzienia. W tej sprawie poparł ich Jack Straw, sekretarz sprawiedliwości. Mateo

10

nasze strony

Dziki kot straszy

mieszkańców Spalding

Narodziny żyrafy na safari

spalding

W okolicach Spalding kilkukrotnie spostrzeżono, jak go opisują świadkowie, „dużego, czarnego kota”, wyglądem przypominającego sporych rozmiarów panterę. Pierwszy raz kota zauważyła Louise Gann z Holbeach, gdy jechała w piątek rano (24 lutego) wraz z córką do szkoły. Kot biegł przez okoliczne pola. Jak sama opisuje, zwierzę było tak dużych rozmiarów, że od razu zwróciło jej uwagę. „To nie był normalny kot. To było coś egzotycznego” – mówi Louise. Kobieta niezwłocznie poinformowała o tym policję. Kolejny taki przypadek zdarzył się trzy dni później. Jeremy Greaves wychodząc do pracy około 6.30 rano zauważył wielkiego, czarnego kota w swoim ogródku próbującego wejść do zamkniętej, dużej szopy. W szopie Jeremy przechowuje jedzenie dla swoich hodowlanych zwierząt. On także opisuje zwierzę, jako bardzo dużego, czarnego kota przewyższającego rozmiarami dobermana. Jeszcze tego samego dnia policja odebrała zgłoszenie od trzeciej osoby z okolic Spalding odnośnie dziwnego zwierzęcia. Zdarzenie to miało miejsce w jednym z ogródków przy Chapel Drove. Świadek

także twierdzi, że do jego szopy próbował się dostać potężny dziki kot o brązowo czarnej sierści. Kot ewidentnie poszukiwał jedzenia. Policja ostrzega, aby w przypadku spostrzeżenia dzikiego zwierzęcia pod żadnym pozorem nie zbliżać się do niego. W takiej sytuacji należy niezwłocznie powiadomić policję lub służby RSPCA pod numerem 01522 544862. Nasza redakcja już niejednokrotnie publikowała podobne zdarzenia spostrzeżone na terenie Wschodniej Anglii. Pisaliśmy o dużym kocie kilkukrotnie zauważonym przy drodze A47 pomiędzy Peterborough a Wisbech. Pisaliśmy także o kangurze zauważonym w okolicach Wellingborough i Corby. W Wielk-

iej Brytanii bardzo często zdarzają się ucieczki dzikich i egzotycznych zwierząt z prywatnych hodowli. Niestety, ale nie wszyscy hodowcy podchodzą do sprawy serio i często bezmyślnie ignorują wszelkie zasady bezpieczeństwa. Dzikie zwierzęta przybywają także na Wyspy w transportach towarów. Dużym problemem są jadowite pająki schowane w kiściach bananów. Niejednokrotnie w UK ewakuowano magazyn, gdzie podczas rozładunku kontenerów zauważono właśnie duże pająki, które potem okazały się jadowite. W transportach towarów przybywały także szympansy, węże, pantery, surykatki, a nawet małe tygrysy. K.Sz.

bedfordshire

W zeszłym tygodniu w Woburn Safari Park na świat przyszła żyrafa. „Maleństwo” mierzy 182 cm wysokości. Były to pierwsze narodziny na safari w 2012 roku. Młoda żyrafa została przyjęta z Kochana Juleczko. W dniu Twojego święta powiedział baranek, że życzy Tobie uśmiechu od ucha do ucha i byś radośnie rozpoczynała poranek. A siedem małych słoników życzy Ci codziennych zabaw bez liku. A misio ze świnkami, dużego tortu ze świeczkami. Natomiast siedem małych małpeczek Tobie życzy dużo zabawy i mnóstwo słodyczy, i żebyś każdego dnia i o każdej porze, była roześmiana i bawiła się dobrze. A my do życzeń się dołączamy

miłością do stada liczącego 13 osobników. Nowej członkini żyrafiej rodziny nie nadano jeszcze imienia, lecz wiadomo już, że urodzone w tym roku żyrafy będą nosiły imiona zaczynające się na literę „m”. J.O.

i sto buziaków Ci przesyłamy. Mama, tata, braciszek Szymuś, babcie, dziadziusiowie, ciocie oraz wujkowie.

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii ENACA45.indd 10

01/03/2012 17:45:59

11

nasze strony

Wiadomości z Polskiej Szkoły

Sobotniej w Peterborough Zespół wokalno - taneczny Nikola Kaczmarska (zerówka, grupa A) Julia Bal (zerówka grupa B) Jan Kowalik (zerówka, grupa A) Daria Grzęda (klasa 1b) Ilona Falkowska (kl. 1a) Oliwia Półgęsek ( kl. 1a) Patrycja Kural (kl. 1a) Ola Pękała (kl. 1a) Jakub Kot (kl. 4a) Karolina Hernik (kl. 4a)

zajęcia

zabawa

Bal Karnawałowy z hasłem przewodnim “Podróże do magicznych krain” 11 lutego dzieci należące do grup 3-latków “A” i “B” uczestniczyły w Balu Karnawałowym zorganizowanym przez wychowawczynie, Agnieszkę Surdy i Katarzynę Łobejko. Bal odbył się w sali od rytmiki w godzinach od 9:00 do 10:30 rano. Dzieci były przebrane w kolorowe stroje: dziewczynki ubrały długie, kolorowe sukienki, a chłopcy ubrani w garnitury starali się elegancko wyglądać u boku małych księżniczek. Uczestnicy balu “jechali pociągiem”, który woził ich po magicznych krainach. Uczniowie wraz z opiekunami odwiedzili krainę Czerwonego Kapturka, Kopciuszka, Jasia i Małgosi, Królewny Śnieżki oraz Królowej Śniegu. W każdej krainie dzieci musiały wykonać różne zadania, na przykład odwiedzając Jasia i Małgosię dzieci musiały zjeść (bez pomocy rąk) biszkopty

ENACA45.indd 11

zawieszone na nitce. W krainie Czerwonego Kapturka trzylatki próbowały uwolnić babcię z brzucha wilka. Kopciuszkowi dzieci starały się pomóc w oddzielaniu fasoli od makaronu. Taniec krasnoludków i zaśpiewanie piosenki “My jesteśmy krasnoludki” to zadanie w krainie Królewny Śnieżki. Natomiast wizyta u Królowej Śniegu związana była z zabawą w “zamrażanie”: dzieci musiały stać nieruchomo, ponieważ królowa zamrażała je swoim wzrokiem.... Podróż po krainach była ponadto związana z poszukiwaniem magicznego skarbu. Były nim magiczne kotyliony, które otrzymał każdy uczeń pod koniec balu. Następnie uczniowie dokonali wyboru Króla i Królowej Balu. Całej zabawie towarzyszyła muzyka, taniec, zabawy w dużym kole, więc czas upłynął bardzo szybko i bal jest miło wspominany przez wszystkich uczestników. A najlepiej oddaje to zdjęcie powyżej. Dyrekcja i pedagodzy PSS Peterborough

W lutym został utworzony zespół wokalno - taneczny, który składa się z ponad 30 uczniów w różnym wieku. W celu wyłonienia najbardziej umuzykalnionych dzieci, nauczycielki rytmiki, Joanna Bernat i Emilia Długosz, przez 3 tygodnie przeprowadzały przesłuchania. Rywalizowały ze sobą aż 83 osoby. Samo przesłuchanie było podzielone na cztery etapy: 1. Śpiew bez akompaniamentu 2. Śpiew z akompaniamentem 3. Klaskanie rytmów 4. Taniec. Trzeba przyznać, iż panie od rytmiki miały twardy orzech do zgryzienia. Chętnych osób było bardzo wiele, a ilość miejsc ograniczona. Pani Joanna cały czas podkreśla, iż “zespół jest tworzony po to, aby mógł reprezentować naszą szkołę >na zewnątrz<. Czyli czekają nas występy i koncerty przed zarówno polską jak i angielską publicznością.” Ostatecznie do zespołu zakwalifikowało się 33 uczniów. Listę nazwisk publikujemy obok artykułu. Próby zespołu rozpoczęły się w sobotę 25 lutego. Będą odbywać się regularnie co tydzień po lekcjach w godzinach 12:30 - 13:30 w sali od rytmiki. Dzieci, które ładnie śpiewają, potrafią grać na różnych instrumentach, radzą so-

bie z tremą na scenie, są zdyscyplinowane, zainteresowane tym, co dzieje się na zajęciach, czeka ciężka, żmudna praca. Uczniowie w najbliższym czasie muszą przygotować się do występu w Peterborough Museum (6 maja), z okazji III Międzynarodowego Dnia Dziecka w Central Park (2 czerwca) oraz uroczystości zakończenia roku szkolnego (14 lipca). Mamy nadzieję, iż możliwość “żywego” kontaktu z muzyką, nauki, samorozwoju, kontakt ze sceną oraz małe “występy estradowe”, będą dla dzieci wspaniałą przygodą i wynagrodzą wszystkie trudy. Dyrekcja i pedagodzy PSS Peterborough

Na zdjęciu: Joanna Bernat

Marta Synowiec (kl. 4a) Irmina Falkowska (kl. 3b) Maja Kucmus (kl. 3b) Emilia Wolkowicz (kl. 3b) Jakub Piechota (kl. 4 )

Martyna Rydzoń (kl. 3c) Dominik Brandt (kl. 3a) Mateusz Majewski (kl. 3a) Nadia Szymiec (kl. 3a) Joanna Zając (kl. 3a)

Maria Jankowska (kl. 2a) Oliwia Kirsza (kl. 2a) Maria Florek (kl. 5) Nikola Detka (kl. 5) Dominika Małachowska (kl. 5) Zuzanna Borowiec (kl.5) Jakub Jojko (kl. 2a) Maja Barcikowska (kl. 2a) Natalia Detka (kl.3a) Gabriela Gil (kl.6) Dagmara Aulich (kl.6) Klaudia Stępień (kl.6) Dominika Król (kl.6)

Na zdjęciu: Emilia Długosz

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain 29/02/2012 18:31:01

12

nasze strony

Pożar największej

„zielonej” elektrowni tilbury

W godzinach porannych w poniedziałek, 27 lutego w niemalże wszystkich mediach pojawiły się nagrania prezentujące obraz płonącej, największej w Europie „zielonej” elektrowni. Oddana do użytku w 1969 roku elektrownia umiejscowiona na terenie podlondyńskiej, portowej miejscowości Tilbury do pozyskiwania energii używała początkowo węgla. Po jej dostosowaniu do spalania biomasy stała się największą, ekologiczną elektrownią w Europie. Paliwo w niej używane to tzw. „pelety”. Granulki składające się z drewnianych drobin połączonych ze sobą za pomocą kleju. I to właśnie

w jednym ze zbiorników, gdzie były składowane wybuchł pożar. Była to godzina około 7:45 rano Ewakuacja pracowników, oraz akcja straży pożarnej przebiegły wyjątkowo sprawnie. W walce z ogniem uczestniczyło jednocześnie ponad 120 strażaków. Na miejsce wysłano 15 wozów strażackich oraz 3 jednostki latające. Pomimo utrudnionego dostępu do płonącej biomasy znajdującej się na górnych poziomach budynku, pożar został opanowany już we wczesnych godzinach popołudniowych. Przedstawiciel koncernu RWE, do którego należy elektrownia w Tilbury, powiedział, iż na szczęście żaden z pracowników, ani też żaden ze strażaków biorących udział w walce z żywiołem nie został ranny. Jednocześnie dodał, że dym wydobywający się z

płonącej biomasy nie stanowi zagrożenia biologicznego. Pomimo iż zaraz po wykryciu ognia, produkcja energii została wstrzymana, to nie było i nie będzie problemu z jej dostarczaniem do odbiorców. Jest to możliwe dzięki uruchomieniu innej elektrowni należącej do tego samego koncernu. Wskutek pożaru zniszczona została w całości północna część budynku. Pozostała, południowa część nie uległa uszkodzeniu. Może więc funkcjonować oddzielnie. Elektrownia w Tilbury miała zostać zamknięta w 2015. Biorąc jednak pod uwagę, że był to już drugi pożar, jaki wybuchł w tym miejscu w przeciągu ostatnich 3 lat, zarząd RWE powinien rozważyć jej likwidacje już teraz. Marek Rogala

wiadukt na a14 huntington

Zarząd Dróg Krajowych zaakceptował plany wzmocnienia i ulepszenia wiaduktu na trasie A14 na wysokości Huntingdon. Wiadukt ten jest położony nad głównymi torami kolejowymi docierającymi do samego Huntingdon. Jego wzmocnienie i przebudowa jest konieczna. Podczas gdy projektowano wiadukt, nie

brano pod uwagę, że liczba kierowców codziennie przejeżdżająca przez niego po kilkunastu latach zwiększy się kilkukrotnie. Wiadukt wzmocnią dodatkowe belki, które przedłużą jego żywotność. Modernizacja wiaduktu zostanie zaprojektowana jeszcze w tym roku. Prace budowlane mają ruszyć w 2013 roku. Will O.

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii ENACA45.indd 12

29/02/2012 21:43:28

13

wielka brytania

Telefoniczne przekręty

Wyłudzenie zamiast

uważaj na swoje pieniądze odszkodowania

wielka brytania

Oszuści dwoją się i troją, aby tylko wyciągnąć podstępem od nas jak najwięcej informacji, a co za tym idzie, nasze ciężko zapracowane pieniądze znikają z kont bankowych. W ostatnich dniach policja z Cambridgeshire otrzymała liczne zgłoszenia od mieszkańców hrabstwa odnośnie wyłudzeń danych przez telefon. W skrócie wygląda to tak, że oszuści dzwonią do klientów banków, już posiadając ich imię, nazwisko, datę urodzenia oraz adres. Potencjalne ofiary prosi się o zweryfikowanie danych bankowych w celu otrzymania zwrotu nadpłaconych opłat narzuconych przez banki. Oszuści zazwyczaj proszą o potwierdzenie numeru konta, sort code i trzech ostatnich cyferek na odwrocie karty debetowej. W przypadku odmowy podania powyższych informacji dzwoniący grozi odbiorcy umieszczeniem go na czarnej liście dłużników. Będąc na takiej liście osoba ta nie otrzyma ani kredytu ani telefonu na abonament itp. Policja prosi o czujność i rozwagę. Przypominamy, że żaden bank nie ma prawa zadzwonić do nas i wymagać od nas podania szczegółowych danych. To samo tyczy się stron internetowych

jak i maili. W trakcie przygotowywania tej informacji na naszą skrzynkę akurat przyszedł taki podstępny mail. This e-mail has been sent to you by Santander Bank UK to inform you that we were unable to verify your account details. This might be due to either of the following reasons: 1. Submitting incorrect information during register process. 2. A recent change in your personal information. (eg: address, phone) Due to this, to ensure that your Online Banking service is not interrupted, we request you to confirm and update your information today by following the link below

h t t p s : / / s a n t a n d e r. c o . u k / webbanker/online/ verif y&puser=ksz1@hotmail. co.uk If you have already confirmed your information then please disregard this message. Regards, Santander UK member services Ktoś przesłał tą wiadomość, podając się za reprezentanta banku Santander. Nikt z naszej redakcji nie posiada konta w tym banku. Jest to jeden z wielu trików oszustów. Nie daj się oszukać. Nie wierz nikomu, kto dzwoni do ciebie w sprawie danych bankowych czy personalnych. Nawet, jeśli ta osoba mówi w języku polskim. K.Sz.

wielka brytania

Wraz z rozwojem techniki, rozwija się również pomysłowość oszustów, którzy w sposób coraz bardziej wyrafinowany próbują zagarnąć pieniądze z naszej kieszeni. Jeśli w ostatnim czasie na Twoim aparacie komórkowym pojawiło się kilka połączeń spod nieznanego numeru, a w słuchawce usłyszałeś słowa “claiming compensation” lub „compensation for Lorans”, bądź pewien, że jeśli nie zgłaszałeś wypadku do firmy ubezpieczeniowej to na Twoją naiwność polują nieuczciwi pseudo biznesmeni.

Metoda jest prosta. Jeśli odebrałeś kilka podobnych rozmów lub wiadomości tekstowych zachęcających Cię do podania danych lub do oddzwonienia na podany w wiadomości numer, to zamiast oczekiwanej rekompensaty możesz otrzymać wyższy niż zazwyczaj rachunek za usługi telefoniczne. Kontakt pod wskazanym numerem wiąże się bowiem z koniecznością uregulowania rachunku za połączenia z płatną infolinią lub też dobrowolne przekazanie danych w niepożądane ręce. Strzeż się wiec i bądź bardziej czujny przy tego typu próbach wyłudzenia. Mateo

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain ENACA45.indd 13

01/03/2012 17:44:49

14

nasze strony

580 imigrantów Komórkę Każdego dnia zmieniać jak

Wielka brytania

Liczbę 580 osób niebędących Brytyjczykami, a znajdującymi pracę każdego dnia na terenie Wielkiej Brytanii, podano jako wynik statystyk opublikowanych w ubiegłym tygodniu przez Krajowe Biuro Statystyczne (ONS). Tymczasem wśród Brytyjczyków bezrobocie wciąż rośnie. Z opublikowanych ostatnio danych wynika, że w 2011 roku pracę straciło 208 tys. Brytyjczyków. Pracodawcy w tym samym okresie zatrudnili 212 tys.

obcokrajowców. – To zaskakujące, że przy tak dużym bezrobociu wśród Brytyjczyków i zwalnianiu brytyjskich pracowników, pracodawcy nadal chętnie korzystają z agencji rekrutujących osoby z zagranicy – komentuje Andrew Green z organizacji Migrationwatch. Z przytaczanych obliczeń ONS wynika, że brytyjscy pracodawcy zatrudniają codziennie 580 imigrantów. Tymczasem z danych za miesiąc styczeń 2012 wynika, że wskaźnik bezrobocia zwiększył się do 8,4 procent. Bez pracy na Wyspach pozostaje już 2 mln 67 tysięcy osób. Jest to najgorszy wynik od 1984 roku.

Analitycy prognozują złowrogo, że jeśli ta tendencja się utrzyma, to do końca roku liczba bezrobotnych sięgnie 3 milionów. Mimo rosnącego bezrobocia wśród rodowitych mieszkańców Wielkiej Brytanii, firmy poszukujące pracowników na nowo powstałe miejsca pracy, kwalifikują do jej wykonywania głównie imigrantów. Wśród zatrudnianych najczęściej i najchętniej są między innymi Polacy, Czesi, Słowacy i Litwini. Podawane statystyki są wolne od komentarzy. Przygotowany jest zestaw liczb, który podawany jest pod komentarz opinii publicznej i politykom odpowiedzialnym za kształtowanie przyszłości , jak i codzienności Wielkiej Brytanii. Trudno jednak powstrzymać się od wyrażenia zdania, które w wyraźny sposób zobrazuje właściwy obraz bezrobocia w Wielkiej Brytanii. Bezrobocie, które dotyka niejeden kraj europejski, nie spowodowali jedynie imigranci. Przyjezdni, często decydując się na stały pobyt w UK, zatrudniani są jako pracownicy agencyjni na najniższej stawce krajowej, na co nie godzą się tak łatwo Brytyjczycy. Mateo

rękawiczki?

wielka brytania

Brytyjskim rajem dla komórkowych maniaków, tak nazwać można sieć Phones4u, która w swojej ofercie przygotowała możliwość zmiany telefonu... Uwaga! - co pół roku. Jeżeli telefon komórkowy jest częścią Ciebie i Twojego codziennego wizerunku, a na dodatek nie możesz się bez niego obejść w żadnej sytuacji - to na pewno ucieszy i zainteresuje każdego wiadomość, że jest okazja, by bez zbędnych opóźnień podążać za wciąż zmieniającą się modą. Jeśli identyfikujesz się z tymi słowami, to pora by ruszyć na spotkanie ze sprzedawcą w sieci Phones4u. JUMP - Just Upgrade My Phone, czyli „po prostu unowocześnij mój telefon” - to nowa oferta niezależnego sprzedawcy telefonów komórkowych Phones4u. W ofercie dla mieszkańców Wysp znalazła się wyjątkowo atrakcyjna i ciekawą oferta. Jeśli

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

jesteś gotów podpisać umowę na 24 miesiące, to otrzymasz możliwość wymiany telefonu co pół roku. Wystarczy, że podpiszesz niedrogi abonament z operatorem komórkowym, po czym ze sklepu „wynajmujesz” telefon - operacja taka, co trzeba nadmienić, wychodzi drożej niż tradycyjna umowa z telefonem. Jednak jeśli chcesz być na bieżąco i wciąż zaskakiwać swoich znajomych - to warto w budżecie zarezerwować kilka dodatkowych funtów. Mateo

15

wielka brytania

Monopolowe sklepy

do zamknięcia?

Wyciekły dane z DVLA

unia europejska

Wielka Brytania oraz wszystkie kraje Unii Europejskiej zaakceptowały dokument Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), odnoszący się do działań związanych z redukcją szkodliwości alkoholu. Jeśli opisane w nim regulacje wejdą w życie, oznaczać to może ograniczenie w handlu alkoholem. Czy oznacza to procedury zmierzające do zamknięcia sklepów monopolowych? Czy w ich miejsce powstaną znane nam z Polski meliny oferujące alkohol na tzw.: czarnym rynku? Jako pierwsza metody mające na celu zwalczanie nadmiernego spożycia alkoholu przez swoich obywateli wypróbowała Skandynawia. Obecnie reszta krajów Unii Europejskiej opowiedziała się za przyjęciem tej właśnie strategii. Już w kwietniu Bruksela może wprowadzić w życie nowe przepisy, zgodnie z którymi sklepy z alkoholem będą prowadzone jedynie przez państwo. Dodatkowym utrudnieniem ma być wypchnięcie tych sklepów po za centra miast. Oznacza to, że sklepy będą mogły funkcjonować jedynie na obrzeżach. Sklepy wg.

nowych regulacji będą mogły być otwierane jedynie na osiem godzin dziennie. Surowe restrykcje dotyczą także zmian w reklamie alkoholu. Przy okazji nowych przepisów pod uwagę brana jest również ewentualność zaprzestania wydawania licencji na sprzedaż alkoholu w barach i restauracjach. Zapowiadane zmiany brzmią, jak zapowiedź powrotu zakazów znanych nam z czasów PRL, kiedy sprzedaż alkoholu możliwa była dopiero od godziny 13stej. Czy zatem od kwietnia w mieście będzie można kupić jedynie zagrychę, a po alkohol za mi-

asto? Czy tak będzie - trudno na chwilę obecną przesądzać. Jedno jest pewne. By się o tym przekonać pozostało niewiele czasu. Czy Unia Europejska jest gotowa na starcie się z problemem kiedy rozpocznie się egzekwowanie tego prawa w terenie? Czy gotowi są na to właściciele sklepów, którzy wstrzymać będą musieli sprzedaż piwa i wódek? Jak z definicji prawa o sprzedaży alkoholu ujmuje się obrzeża miast? Te i inne pytania znajdą swoje odpowiedzi 1 kwietnia, w dniu kiedy nikomu nie będzie do śmiechu. Mateo

196 osób straci pracę

Cambridge

Placówka Royal Mail w Cambridge na Clifton Road, w której odbywa się sortowanie poczty może zostać zamknięta w ciągu najbliższych 2 lat. W związku z tym aż 196 osób jest zagrożonych utratą pracy. Mark Toner, sekretarz Communication Workers Union został poinformowany o możliwej likwidacji placówki we wtorek, 21 lutego. Zgodnie z jego zapowiedzią związki zawodowe zrobią wszystko co w ich mocy, by blisko 200 osób nie utraciło

ENACA45.indd 15

pracy. Dodał również, iż mogą ucierpieć na tym standardy dostarczania przesyłek do odbiorców na terenie Cambrigde. Jeśli likwidacja dojdzie do skutku, sortowanie przesyłek może zostać przeniesione do Peterborough, z czym wiąże się zwiększenie miejsc pracy w tamtejszej placówce. Takie rozwiązanie niesie ze sobą problemy natury transportowej. Ruch pomiędzy Peterborough, a Cambridge odbywa się zakorkowaną drogą A14, co może powodować spore opóźnienia. Royal Mail zapowiada, że będzie ściśle współpracować ze związkami zawodowymi oraz

swansea

Wygląda na to, że DVLA złamało ustawę o ochronie danych osobowych. Całkiem nie dawno pracownicy DVLA strajkowali przeciwko zapowiadanym zwolnieniom blisko 1200 pracowników, a dziś okazuje się, że swojej pracy nie potrafią wykonywać w sposób należyty. Czworo urzędników z placówki DVLA w Swansea nie dopilnowało dostatecznie bazy danych ponad 5000 kierowców. Informacje zawierające dane osobowe oraz pojazdów i ich ubezpieczycieli trafiły do sieci. Urzędnicy, którzy nie dopilnowali w sposób należyty danych, nad którymi operowali na co dzień, zostali odsunięci od swoich codziennych obowiązków. W momen-

Dopłaty do kredytów

wielka brytania

że każdej ze 196 osób zostanie zaproponowana możliwość przekwalifikowania się, a co za tym idzie możliwość dalszej pracy. Marek Rogala

cie ujawnienia nieprawidłowości został postawiony im zarzut złamania ustawy o ochronie danych (Data Protection Act). W trakcie czynności wyjaśniających ujawniono ponadto, że w korespondencji DVLA zapanował chaos, który spowodował, iż dokumenty listy z korespondencją trafiały pod złe adresy. Zdarzało się też, że nie tylko pomieszano, czy też zamieniono adresatów, ale również wysyłano je pod adresy nieistniejące. Opisane czynności naraziły kierowców (głównie z terenu Walii na udostępnienie ich danych osobom postronnym). Nad sprawą pracuje specjalnie powołana grupa policjantów. Tymczasem dyrekcja DVLA w Swansea nie udziela żadnych komentarzy w tej sprawie. Mateo

Projekt dopłat do kredytów mieszkaniowych „Local Land A Hand” został okrzyknięty sukcesem po kilku tygodniach od rozpoczęcia. Od daty rozpoczęcia, czyli 15 grudnia odnotowano 94 zapytania dotyczące programu. Siedmiu osobom przyznano już

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

kredyty i obecnie są bardzo blisko przeprowadzki do nowego domu. 24 kolejnym osobom przyznano kredyt lecz wciąż szukają odpowiedniego dla siebie domu. Na dopłaty do 31 kredytów zostanie wykorzystanych £360.000 z początkowej puli £1 miliona, która w przyszłości może wzrosnąć do £10 milionów. J.O.

28/02/2012 16:28:29

16

nasze strony

kolejna plantacja

Marihuany

Policja wchodzi

na Facebook

peterborough

W Thorney koło Peterborough policja odkryła nielegalną plantacje marihuany. Funkcjonariusze skonfiskowali ponad 200 dość dużych rozmiarów krzaczków, które wycenia się na 60 tysięcy funtów. Policjanci biorący udział w akcji nie tylko zarekwirowali uprawiane rośliny, ale również zdemontowali stoły, lampy oraz folie aluminiową służącą do zatrzymania ciepła w pomieszczeniu. Do tej pory policja aresztowała dwie osoby pochodzenia wschodnio-europejskiego. Dokładnych informacji na temat obywatelstwa aresztowanych na tym etapie śledztwa policja nie może ujawnić. Plantacja mieściła się przy Causeway w budynku firmy Jasow Motors, która zajmuje się sprzedażą używanych samochodów. Była to już kolejna udana akcja w naszym regionie z udziałem Cambridgeshire Police wymierzona przeciwko producentom marihuany, używki o wciąż niesłabnącym zainteresowaniu. K.Sz.

cambridgeshire

Cambridgeshire Police chce być bardziej interaktywne i mieć większy kontakt z lokalną społecznością. W tym celu właśnie powstała strona CambsCops na Facebooku. Do tej pory policja korzystała z portalu społecznościowego Twitter, gdzie na dzień dzisiejszy ma około 15 tysięcy znajomych. Obecność policji na Twitter-

Spotkanie z policją

peterborough

4 Litwinów przyznało się peterborough

Czterech Litwinów z Peterborough przyznało się do pobicia mężczyzny. Andrius Buozys i Tadas Urniezius, obaj z Lincoln Road oraz Vytautas Pavielka z Orton Goldhay i Aivaras Kuseliovas z Harris Street zostali przywiezieni do sądu w Peterborough, aby usłyszeć zarzuty. Prokurator oskarża ich o

ze niejednokrotnie pomogła w ujęciu przestępców na terenie Cambridgshire. Konto na Facebooku ma służyć temu samemu. Na nowym profilu policja będzie zamieszczać informacje dotyczące prowadzonych śledztw, osób zaginionych lub poszukiwanych, zdjęcia i filmy z różnych zdarzeń. Aby dodać policję na Facebooku wystarczy wpisać CambsCops w wyszukiwarkę portalu. Will O.

brutalne pobicie z premedytacją i z zamiarem dotkliwego uszkodzenia ciała ofiary. Pobicie miało miejsce w Peterborough 16 lutego. Policja jednak nie chce ujawnić szczegółów zdarzenia. Wszyscy czterej przebywają w areszcie i tam pozostaną do czasu kolejnej rozprawy, którą wyznaczono na 21 marca. K.Sz.

Cambridgeshire Police serdecznie zaprasza wszystkich mieszkańców dzielnicy Hampton w Peterborough na spotkanie w lokalnej szkole. Na spotkaniu będą poruszane podstawowe kwestia bezpieczeństwa dzielnicy. Każdy z uczestników spotkania będzie mógł wypowiedzieć się w tej kwestii. Spotkanie odbędzie się 7 marca o 19.00 w Hampton Vale Primary School. K.Sz.

4 skipy śmieci z rzeki

spalding

Motocykle, opony, znaki drogowe, śmieci, wózki z marketów, a nawet łóżko wyłowili pracownicy Environment Agency z rzeki Welland i kanału Coronation. Wszystkie te „znaleziska”

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

zdołały wypełnić 4 przemysłowe śmietniki inaczej zwane skipami. Czyszczenie rzeki i kanału jest prowadzone ze względu na próby obniżenia poziomu wody, która teoretycznie może zagrażać lokalnymi podtopieniami, a nawet powodzią. Will O.

17

wielka brytania

Sanitariusze rozbijają się ambulansami

przewrócona

ciężarówka

east england

Każdy czasami lubi wcisnąć gaz do dechy lub wykonać jakiś niestandardowy manewr swoim (lepiej czyimś) samochodem. Kierowcy karetek to też ludzie i mogą poszczycić się niezłym wynikiem jeśli chodzi o wypadki drogowe. W przeciągu ostatnich dwóch lat karetki East of England Ambulance wzięły udział w 646 wypadkach lub mniejszych kolizjach drogowych na terenie Wschodniej Anglii. Dane te są bardzo okrojone. Nie ma w nich informacji, ile z pośród tych wszystkich zdarzeń było z winy kierowców karetek. Podano natomiast ile wydano na naprawy powypadkowe w ciągu dwóch lat. 240 tysięcy funtów trafiło na konta blacharzy, mechaników i serwisów sprzętów wykorzystywanych do ratowania życia. Mało tego, dodatkowe 243 tysiące wydano na same odszkodowania dla poszkodowanych w wypadkach. W tej

wansford

kwocie zawarte są także wypłaty za uszkodzenia nieruchomości. Rzecznik East of England Ambulance zapewnia, że każdy kierowca, który spowoduje wypadek, niezwłocznie wysyłany jest na dodatkowy kurs poprawiający umiejętności prowadzenia pojazdów. W wypadkach drogowych, gdzie wina jest ewidentnie

po stronie kierowcy ambulansu, często stosuje się zwolnienie dyscyplinarne. Liczba incydentów i koszta z nimi związane na pewno szokują. Aż trudno w to uwierzyć, ale East of England wypada najlepiej w tej kwestii w porównaniu z resztą kraju. K.Sz.

Przewrócona ciężarówka blokowała zjazd łączący A1 z A47 koło Wansford (Peterborough), który został zamknięty z powodu wypadku, do którego doszło o godzinie 13:20. Ciężarówka przewożąca 26 ton kompostu przewróciła się na swój prawy bok. W wyniku wypadku kierowca został uwięziony w kabinie. Jednostka straży pożarnej, która przybyła na miejsce, akcję ratowniczą

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

rozpoczęła od rozcięcia kabiny, co pozwoliło uwolnić zablokowanego mężczyznę. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policja zamknęła zjazd z powodu wycieku ponad 200 litrów oleju napędowego, który rozlał się po jezdni. Na miejsce zostali wezwani również pracownicy Highways Agency, by usunąć olej napędowy i umożliwić ponowne otwarcie drogi. Nagranie wideo z tego zdarzenia można zobaczyć na naszym kanale youtube 24infons. J.O.

18

nasze strony

knebworth

20 lutego, dokładnie o godzinie 20-tej, na stronie internetowej festiwalu pojawił się, długooczekiwany Line-up. Na długo przed tym dniem, w Internecie gorąco było od plotek na temat kto zagra na tegorocznym festiwalu. Przypomnę tylko, że w zeszłym roku organizatorzy Sonisphere zaprosili takie gwiazdy jak: Metallica, Slayer, Megadeth, Anthrax, Slipknot, Sisters of Mercy, Biffy Clyro, Limp Bizkit, Volbeat. Tegoroczny program imprezy zapowiada się naprawdę imponująco. W dniach od 6 do 8

Lipca, w Knebworth zobaczymy: Kiss, Wolfmother, Evanescence, Faith No More, Marilyn Manson, Mastodon, Cypress Hill... Największą niespodzianką jest, zaplanowany na sobotę, występ zespołu Queen. Brian May i Roger Taylor wyjdą na scenę po długiej przerwie. W postać Freddyego Mercury – wokalisty Queen, wcieli się Adam Lambert. Adam Lambert był uczestnikiem amerykańskiej wersji Idola. Bilety na festiwal pojawił się w sprzedaży już w zeszły czwartek (23-lutego). Szczegóły na stronie www.sonisphere.co.uk/ Jarek

DJ Angelo Mike w Peterboorugh peterborough

Jarek Czechowski znany bardziej jako Angelo Mike przyjeżdża do Peterborough, aby nieźle zamieszać w klubie Pulse8. Angelo Mike jest jednym z najlepszych polskich Dj-ów reprezentujących muzykę klubową. Jest także pro-

ENACA45.indd 18

ducentem muzycznym i promotorem imprez takich jak Sensation White. Obecnie Angelo skupia się na tworzeniu i promowaniu własnej muzyki i idzie mu to bardzo dobrze. Ma stałą audycję w polskim radiu Planeta FM o nazwie “Connect with Angelo Mike”, która cieszy się dużą popularnością. Teraz fani

Dj-a będą mogli go posłuchać na żywo w Peterborough i porządnie poimprezować przy dźwiękach muzyki Electronica, Progressive House i Techno. Impreza już 24 marca. Detale na plakacie powyżej. Will O.

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii 01/03/2012 18:58:57

19

wielka brytania

Polemika o Polonii bedford

Po opublikowaniu artykułu pt.: Polonia Pokoleniami Niezintegrowana, do naszej redakcji dotarła korespondencja z Bedford. Był też sygnał z Wellingborough, ale do tego wrócimy innym razem. A zatem. Przysłowiowe uderzenie w stół, którego publicystyczne fundamenty powstały w Wellingborough, dało nam odzew miasto Bedford. Postawione pytanie „Co zrobić, by nie zamknięto kolejnego Klubu Polskiego w UK?” zachęciło seniorów Polonii w Bedford do odsłony kulis bliskiego ich sercu miasta i działającego tam klubu. Na terenie gdzie ukazuje się gazeta Nasze Strony, funkcjonuje kilka znanych nam bliżej i nieco mniej bliżej, a to już znaczy tyle samo co „dalej”, stowarzyszeń polonijnych. Jedno stowarzyszenie funkcjonuje w Cambridge, dwa w Peterborough, a w trzeciej metropolii, w Bedford, Polski Klub. Warto nadmienić, że swego czasu były w Bedford dwa miejsca, gdzie gromadziła się Polonia. Drugim był Dom Polski. O ile o Cambridge i Peterborough za sprawą szeregu publikacji głośno już było i o wyborach prezesów, o działaniach Stowarzyszeń, sukcesach i drobnych wpadkach, tak o Bedford jakby mniej. Przyjrzyjmy się zatem Polskiemu Klubowi w Bedford na tyle, na ile nam to się umożliwia, na ile blisko nam – redakcji gazety popularyzującej wszelkie przejawy pozytywu i energii wkładanej w integrację Polonii z Polakami i Brytyjczykami, oraz wszystkimi innymi społecznościami, które są w stanie wyciągnąć rękę na powitanie – tę możliwość dano. Kiedy powstawała gazeta Nasze Strony, pierwsza styczność z polonijną organizacją miała miejsce w Cambridge. Chcieliśmy pomóc bezdomnym Polakom z Peterborough i szukającej pomocy w załatwieniu urzędowych formalności młodej Polce, ale okazało się, że nie leżało to w interesie EEPCO z Cambridge. Było to na tyle niefortunne, że sprawa o

mało nie wylądowała w Sądzie za wyrażone na łamach gazety rzekome pomówienia. Wyjaśnione niedomówienia dały jednak kres bezpodstawnej waśni, a po zmianie prezesa coś w kwestii współpracy między gazetą i stowarzyszeniem drgnęło. Kiedy z kolei raczkujące w Peterborough Stowarzyszenie PACA pokazało na ile stać tamtejszą Polonię, tak z wielu stron napływać zaczęli kolejni, chętni do pomocy rodacy. Firmy, instytucje, a w efekcie pełne zaufanie lokalnej społeczności – tym zaowocowała praca kilku mocno zdeklarowanych osób. Wprawdzie PACA doczekała się bliźniaka, a raczej klona lub też czarnej owcy w stadzie, stowarzyszenia jakby konkurencyjnego i niewspółpracującego, to starsze rodzeństwo z Cambridge podało rękę i podjęto deklarację o współpracy PACA i EEPCO. Tymczasem media doniosły o sprzedaży Klubu Polonijnego w Wellingborough, gdzie po wielu miesiącach od powstania dotarły Nasze Strony. To skłoniło nas do przemyśleń, jak uratować to co do tej pory wielu udało się stworzyć? Kontakt z redakcją nawiązał mieszkaniec Wellingborough, który poczuł się zainspirowany, może nieco dotknięty i zawiedziony tym co wydarzyło się w jego miejscowości. TRÓJKĄT BERMUDZKI Kiedy powstawał artykuł pt. „Polonia Pokoleniami Niezintegrowana”, naszym zamysłem było przysłowiowe uderzenie pięścią w stół, tak by na drugim końcu odezwały się nożyce. I tak też się stało. Odezwali się seniorzy z Bedford, miasta które na mapie East of England, wspólnie z Cambridge i Peterborough tworzy trójramienną figurę geometryczną. I bynajmniej, choć mowa o trójkącie, to nie jest on bermudzki, gdzie ludzie giną bez wieści. Teren, o którym mowa to wspaniałe miejsce, w którym codziennie odkrywamy coraz więcej Polskich akcentów. Polacy, którzy zdecydowali się tu osiąść prowadzą własne firmy, ich dzieci uczą się w szkołach i mimo incydentalnych wybryków, którym żyją media ogólnokrajowe, teren

wschodniej Anglii należy do umiarkowanie spokojnych. I wszystko w tym niemalże sielankowym obrazie byłoby dopracowane w każdym detalu, jak obrazek z bajki prawie, ale wydaje się, że miejscami jest nieco rozmazany. Otóż seniorzy z Bedford podjęli z redakcją rozmowę o tym co jest dla nich ważne, oraz o tym co ważne jest dla ich potomstwa, godnych następców, młodych ludzi, którzy powinni skorzystać z nadarzającej się okazji, by objąć stery kiedy zmęczona po latach starsza Polonia nie ma już sił spierać się i kłócić. I to jest właśnie ten rozmazany fragment obrazu. Zanim opowiemy co obecnie w Bedfordzkiej Polonii słychać spróbujmy użyć literackiego przeskoku w czasie. Niech kilka zdań będzie jak retrospekcja pokazująca „jak to było kiedyś”. Przed laty w Bedford Polacy mieli dwie bezpieczne przystanie. Jedną z nich był Dom Polski (Polish House Bedford Limited). Zamknięto go jednak mimo, iż uważano go za bardziej kulturalne miejsce. Powodem jak zwykle były waśnie między Polakami. Spory toczyły się między osobami sympatyzującymi z „dyrektorstwem” z Domu Polskiego a tymi, którzy skupiali się przy Klubie Polskim, o którym mówiono, iż skupia klasę robotniczą. Z biegiem lat Dom Polski zamknięto, a na horyzoncie polonijnych instytucji w Bedford pozostał jedynie Klub Polski. Tu jednak o mały włos nie posypały się głowy, choć te i też zmieniały się jak w kalejdoskopie. Wszystko poszło o finanse i rachunki. Księgowość leżała dosłownie na kolanach. Udało się jednak uporządkować bałagan i mimo braku sprawozdań zakończyć wewnętrzną kontrolę rewizyjną z wynikiem pozytywnym. Dziś tajemnicą poliszynela jest, na co tak naprawdę Klub Polski wydał posiadane środki, bo o tym wiedzą tylko, ci którzy mieli bezpośredni dostęp do kasy.

CZARNE CHMURY Martwi natomiast niesamowicie, że kiedy w dobrej wierze podejmowane są próby zaradzeniu nadciągającym czarnym

chmurom wijącym się nad ośrodkami polonijnymi, tak by nie podzieliły losów Polskiego Klubu z Wellingborough, to szybciej dowiadujemy się o waśniach personalnych niż o sukcesach poszczególnych ośrodków. Prawa do wychwalania nikomu nie odbieramy. Chwalcie się. Opisujcie sukcesy. Zapraszajcie na imprezy. Dookoła jest wiele osób, które są gotowe pomóc. Sygnalizujcie swoje problemy i potrzeby. Korzystajcie z dostępnych mediów, by nadać temu rozgłos. Po raz kolejny więc walimy pięścią w stół, niech odezwą się nożyce we wszystkich miastach gdzie we wschodniej Anglii mieszkają Polacy. Do odważnych świat należy! Czyżbyśmy zapomnieli o tym powiedzeniu? Czyżby przestało to być naszym codziennym mottem? Jako przykład wspomnijmy czasy, gdy w Bedford szefował na całego Edward Zawadzki. Przed laty brał udział w walkach pod Monte Casino. Dziś ma już 86 lat. Sprawuje funkcję Honorowego Prezesa Klubu Polskiego w Bedford. Jest to funkcja ceremonialna, honorowa, którą otrzymał ze względu na swój wiek. Członkiem Klubu Polskiego w Bedford jest od 28 maja 1966 roku. Ożenił się z Irlandką. Jak to mówią: „na stare lata” wyjechał do Polski, gdzie na rodzinnej wsi pragnął zamieszkać ze swoją żoną. Po 3 latach pobytu w kraju postanowił powrócić do Anglii, bo to tutaj spędził większość swojego życia. Przez wiele lat jako gospodarz Polskiego Klubu w Bedford zarządzał remontami i porządkiem. Robił to wzorowo. Parkiety na sali tanecznej błyszczały się tak jak lustro. To niezaprzeczalne fakty. Krąży powiedzenie, że można było tańczącym paniom oglądać majtki – bo podłoga była jak lustro – tak ze swojej pracy szczycił się Edward Zawadzki, który lubi czystość. I takich w Bedford ludzi potrzeba. Odważnych, zdecydowanych, z poczuciem humoru i pełnych wigoru, bez względu na okoliczności. Prawych i uczciwych, a przede wszystkim młodych. Zbliżają się bowiem w Bedford wybory do Zarządu. Powinny się odbyć w

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

kwietniu w budynku przy Alexandra Rd. Swoich kandydatów mogą zgłaszać członkowie Polskiego Klubu w Bedford. Trudno dziś zastanawiać się jakie kto ma szanse. Ważniejsze jest, by wspomnieć, że starsi członkowie już nie raz zmagali się z próbami sprzedaży budynku i rozwiązania Klubu. Rośnie atmosfera napięcia w związku z nadchodzącymi wyborami. Pojawiają się obawy jakoby sali obrad nie zastawił nikt rosłymi dwumetrowcami z ochrony, by utrudnić doń dostęp niesprzyjającym osobom. KAWAŁEK HISTORII Słowami czytelniczki … W roku 1954, Panowie Klocek i Majewicz założyli Klub Polski w Bedford dla szerzenia i pogłębiania w Wielkiej Brytanii wiedzy o Polsce. Ich celem było również popieranie, organizowanie działalności społecznej i towarzyskiej wśród Polaków przebywających w Bedford. Klub miał dostarczać członkom udogodnień w zakresie życia towarzyskiego i kulturalnego celem ściślejszego zbliżenia polskobrytyjskiego oraz organizowanie odczytów, zebrań dyskusyjnych i towarzyskich, przedstawień teatralnych i koncertów. Minęło 58 lat. Starzy żołnierze i piloci już w większości odeszli, a nowa fala Polaków przyjechała na skutek umowy europejskiej po 2004 roku. Jak wielu ich poprzedników, niektórzy nie znają języka angielskiego i szukają wsparcia w lokalnym społeczeństwie rodaków. Młodzi Polacy – przyszli i obecni członkowie proszeni są o przejęcie kontroli i zarządzania w Polskim Klubie. Jeżeli cele Klubu są im bliskie, to mamy nadzieję, że podtrzymają oni dobrą opinię jaką cieszył się Klub Polski w społeczeństwie od 1954 roku. Jeżeli uważacie, że jest wam to miejsce potrzebne musicie o nie dbać uparcie pokonując przeszkody. Walne Zebranie może się przerodzić w bitwę o budynki. Była Rewidentka przy Alexandra Rd. Nazwisko znane redakcji EPILOG Brak. Ciąg dalszy nastąpi … Adam Andrzejko

20

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii ENACA45.indd 20

29/02/2012 21:24:26

21

wielka brytania

Dwujęzyczne dzieci oddział onkologiczny dla młodzieży uczą się dużo lepiej edukacja

Najnowsze badania wykazały, że dzieci posługujące się dwoma językami lepiej i szybciej przyswajają wiedzę niż ich rówieśnicy mówiący tylko w jednym języku. W badaniu wzięło udział 104 dzieci z Toronto w wieku 6 lat. Wśród nich znajdowały się dzieci mówiące wyłącznie po angielsku oraz dzieci dwujęzyczne posługujące się angielskim i francuskim, angielskim i hiszpańskim, a także angielskim i chińskim. Dzieci dwujęzyczne osiągały wyższe wyniki w testach oceniających funkcje poznawcze. Lepiej rozumieją również struktury języka, niż dzieci mówiące wyłącznie po angielsku, a to wpływa pozytywnie na cały proces kształcenia. Podczas eksperymentów badano wpływ podobieństwa języków, podłoża kulturowego oraz doświadczenia edukacyjnego na zdolności werbalne i niewerbalne. Wyniki pokazały, że dzieci dwujęzyczne wyprzedzały swoich jednojęzycznych rówieśników pod względem koncentracji, lepiej

east anglia

radziły sobie z rozwiązywaniem zadań. Prof. Ellen Bialystok i prof. Raluca Barac doszły do wniosku, że dwujęzyczność sama w sobie odpowiedzialna jest za podwyższony poziom kontroli wykonawczej. Nabycie umiejętności posługiwania się dwoma językami jest łatwiejsze, gdy języki są podobne pod względem pochodzenia, jak na przykład angielski i hiszpański. Wcześniejsze badania prof. Bialystok dowiodły również,

że dorośli ludzie posługujący się dwoma językami również czerpią z tego korzyści. A mianowicie dłużej cieszą się zdrowiem i później się starzeją. Dwujęzyczność może opóźnić pojawienie się choroby Alzheimera. Ludzie mówiący w dwóch językach ciągle przechodzą z jednego języka do drugiego, dlatego ich mózgi są lepiej przygotowane do radzenia sobie z objawami Alzheimera. Joanna Owsiana

określonych dawkach. Nadużycie leku powoduje między innymi euforię, halucynacje i pobudzenie organizmu. Psychoaktywne działanie utrzymuje się nawet do ośmiu godzin po zażyciu leku w zwiększonej dawce. Właściciele

polskich sklepów dostali nakaz wycofania Tantum Rosa ze sprzedaży. Sklepikarze, którzy nie zastosują się do zaleceń trafią na drogę sądową. J.O.

Addenbrooke’s Hospital otworzył pierwszy oddział onkologiczny w East Anglia przeznaczony specjalnie dla młodzieży. 11-osobowy oddział ma stać się głównym centrum leczenia raka u młodych ludzi w wieku od 14 do 24 lat zamieszkujących obszar wschodniej Anglii. Otwarcie obiektu kosztowało £2.9 miliona. Projekt sfinansowany został przez

Teenage Cancer Trust wspólnie z Cambridge University Hospitals NHS Trust. Teenage Cancer Trust otworzyło już 22 takie oddziały w całym kraju. Zaprojektowany całkowicie z myślą o nastolatkach oddział składa się z 11 łóżek, strefy towarzyskiej i edukacyjnej oraz obszaru dla rodziców. Wszystko po to aby nastolatki mogły czuć się jak nastolatki i by pomóc im przejść przez ten ciężki okres w życiu. J.O.

dla najmłodszych

Pokoloruj ... Boba Budowniczego

Tantum Rosa wycofane

zdrowie

Policja wycofała ze sprzedaży lek na kobiece dolegliwości rozprowadzany w polskich sklepach w Southampton. Lek był używany przez nastolatki do odurzania się, ujawniło śledztwo brytyjskiej policji. Na trop wpadł funkcjonariusz Hampshire Police, Jim Goodacre, który dokonywał oględzin zdewastowanego lokalnego cmentarza. Na jego terenie policjant znalazł puste saszetki po leku, który w wielu krajach używany jest jako narkotyk. Tantum Rosa musi zniknąć z półek polskich sklepów, gdyż nie posiada licencji na sprzedaż na terenie Wielkiej Brytanii. Lek w medycynie stosowany jest w leczeniu kobiecych narządów rozrodczych ze względu na działanie przeciwzapalne i jest całkowicie bezpieczny jeśli zażywany jest w

ENACA45.indd 21

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain 29/02/2012 17:38:51

22

nasze strony

organizujesz imprezę lub wydarzenie kulturalne ? Poinformuj o tym naszych czytelników:napisz na adres: info.naszestrony@gmail.com

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

ENACA45.indd 22

01/03/2012 20:26:05

23

wielka brytania

poznaj swoje prawa cambridge

Rozmowy z ofiarami poważnych wypadków w miejscu pracy są chyba dla mnie największym wyzwaniem, którego muszę podejmować się częściej niż bym tego sobie życzyła. Wolę nie wspominać o rozmowach z wdowami, które w pracy straciły swoich mężów, wdowami z dwójką lub trójką maleńkich dzieci. Pobieranie zeznań i wywiady z okaleczonymi przez wypadek pracownikami to dla przedstawiciela brytyjskiego HSE konieczność, nie zaś wybór. Podczas swojej pracy w HSE (brytyjski odpowiednik polskiej Państwowej Inspekcji Pracy) wielokrotnie obserwowałam zniechęcone losem twarze młodych ofiar, którym wypadek pomieszał plany na przyszłość. Trudno zrozumieć ból człowieka, który w wyniku wypadku pozbawiony został ramienia bądź obu kończyn. Kalectwo oznacza dla niego utratę dochodu, a bez stałego przypływu pieniędzy, nie będzie on w stanie utrzymać rodziny i godnie żyć. A godne życie to jeden z powodów, dla którego młodzi Polacy przybyli na Wyspy. Kalectwo trudno również nam pojąć z tego powodu, iż otaczająca nas codzienność - mimo iż brutalna – bezpośrednio nas nie dotyczy. Czytamy i słyszymy o wypadkach, śmierci i ludzkich tragediach, jednak nie wzbudzają w nas one już silnych uczuć. Jest ich zbyt wiele, uodporniliśmy się.

Wypadek w Essex? Ah, to przecież nie nasz region. Sąsiedzi u nas wszyscy zdrowi, mąż przyjaciółki pracuje przy rzodkiewkach już szósty rok i żyje, a do tego dosyć dobrze zarabia bo „łapie” nadgodziny. Nie żyjemy w luksusie, ale dzieciaki mają nowego iPhone’a, ja mogę sobie kupić mały zgrabny kobiecy samochód, a mojego faceta stać na częstsze wypady do B&Q (zmieniamy podłogę w salonie). Człowiek ma w sobie to coś, że jak już się do czegoś przyzwyczai i to polubi, to jak mu to odebrać, to wychod-

ENACA45.indd 23

zi z niego 5-letnie dziecko, rzuca się na podłogę i krzyczy wniebogłosy. Całkowicie normalna reakcja. No cóż, nikt nam nie powiedział, że gatunek ludzki to gatunek doskonały. Mamy swoje małe niedociągnięcia. To wyobraźcie sobie teraz, że wasz partner wstaje o szóstej rano w poniedziałek, cmoka was w zaspany policzek i mknie do pracy, jak zawsze. W pracy jak codzień - nie siedzi się, a pracuje – szybko i ciężko. Kultura bezpiecznej pracy nieistniejąca, znikoma lub grupowo ignorowana – brak przykładu z góry. A co tam, ważne, żeby „nałapać” godzin. Pięć minut po przerwie – Bam! Wałek złapał za kawałek rękawa i zanim zdążył ktoś zwrócić uwagę, ręka delikwenta znalazła się pod ciężkim kawałkiem żelaza – nie tylko całkowicie zgnieciona i pogruchotana – ale kręcąca się w koło wraz z ruchem wałka przy maszynie dopóty, dopóki ktoś nie naciśnął czerwony przycisk STOP. Ofiara w szoku z wiszącym kikutem, reszta ręki gdzieś w okolicach nieszczęsnego wałka. Sadystyczny opis? Owszem, ale prawdziwy. Prawdopodobna przyczyna wypadku: brak osłony na wałku, pracownik nieprzeszkolony, albo szkolenia nie zrozumiał, bo było szybko i do tego po angielsku. Pracownik ląduje w szpitalu, resztka ramienia amputowana, kilka miesięcy na chorobowym – ½ pensji (jeśli ofiara ma szczęście), i to jedynie przez parę tygodni. Rezultat: brak pracy, iPhone’a trzeba będzie „opchnąć”, bo potrzebne są pieniądze. Pojeździć nowym Smartem też się już tak często nie da, bo paliwo drogie, a nam jedno źródło dochodu diabli wzieli. Trzeba będzie również ograniczyć wizyty w Jane Norman/ JD Sports. O Hollisterze i French Connection mogę już zapomnieć. „Z tą historyjką to lekko przegięłaś” – powiecie. No może i troszeczkę (zwłaszcza z tym iPhonem), ale przesłanie pozostaje takie samo. Większość z nas nie zna swoich podstawowych praw BHP. Nasze obowiązki również są nam obce. Kaszlemy (po dniu pracy w kurzu z wyładowywanych

cebul lub warsztacie malarskim) i nie wiemy, że to może być astma. Łamie nas w krzyżu i nie zdajemy sobie sprawy z tego, że przez cztery lata w nieprawidłowy sposób podnosiliśmy przeciążone skrzynki lub nasza praca polegała na nieustannym schylaniu się. Czerwone i spuchnięte ręce od pracy z żonkilem lub noszenia lateksowych rękawiczek to nie na zmianę pogody, a spowodowane zapaleniem skóry lub alergią. Wymienione problemy to jednak pryszcz w porównaniu z uciętymi palcami, poparzeniem żrącym środkiem, złamaniem nogi lub biodra (piekielny kierowca widłaka nie patrzył gdzie jedzie), utratą dwóch nóg (łącznie z fragmentami pośladków) i co najgorsze – śmiercią. Mam wymieniać dalej? Nie. Całą resztę zostawię sobie na deser. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej na temat swoich praw pracowniczych, usłyszeć ode mnie, że zrobiono was (do tego nielegalnie) w przysłowiowego konia w momencie, kiedy zarządano od was pieniędzy za odzież roboczą lub narzędzia, tudzież kazano wam je sobie kupić, lub macie pytania dotyczące warunków w pracy, przyjdźcie na darmową sesję informacyjno-poradniczą. Sesja dotyczyć będzie głównie waszych praw BHP (i wszystkiego co tyczy się HSE) ale nie będę stronić również od kwestii dotyczących praw pracowników agencyjnych i innych problemów dotyczących pracy. Współpracujemy z wieloma agencjami, więc na lodzie pozostawieni nie będziecie. Sesja trwać będzie dwie godziny i wzbogacona zostanie poczęstunkiem przygotowanym przez Klub Polonia (tak, domowe jedzenie...hmmmm). O mnie jako osobie prezentującej – krążą słuchy, że mam „lekki język” i zjadliwą osobowość. Nie jestem fanem sztywnych sesji, więc oczekujcie spotkania na luzie i z lekką dozą spontanu (dajcie mi jedynie 10 minut na rozruszanie szarych komórek). Będzie również czas na pogawędkę twarzą w twarz, a także darmowe materiały informacyjne, wraz z DVD, dla zapaleńców i zwolenników kształcenia ustawicznego

(czyt. nieustannego).

UWAGA: Niestety I: ilość miejsc jest ograniczona, więc tradycyjnie – kto pierwszy ten lepszy. Niestety II: udział w imprezie trzeba potwierdzić (sms/email/telefon/”strzałka” na moją komórkę). Zdaję sobie sprawę, że sesja to nie wesele, ale jestem w sytuacji „jak pan każe, sługa musi”. „Góra” wymaga RSVP (fr. respondez, s’il vous plait) to i o RSVP was proszę, najlepiej do 12 marca, abym miała czas na zamówienie jedzenia. Przejdźmy zatem do detali. Sesja pt. „Poznaj swoje prawa”

Gdzie: Klub Polonia, Chesterton Rd., Cambridge (sala na lewo przy wejściu) Kiedy: Niedziela, 18 marca 2012 Jak długo: 14:00- 16:00

Sesja rozpocznie się krótką prezentacją i rozmową. Następnie „wjedzie” poczęstunek. Po nakarmieniu głodu przedstawię przykłady wypadków, aby wam nieco otworzyć oczy, a zakończymy standardowo na dyskusji (pytania, odpowiedzi, konfrontacje, zatargi itp.). Po sesji możecie do mnie podejść indywidualnie, albo chwycić moją wizytówkę, jak spieszno do domu bo dziecko płacze. Zapraszam serdecznie!

Kasia Urbaniak Health and Safety Executive Rosebery Court 2nd Floor St. Andrew’s Business Park Norwich NR7 0HS E-mail: kasia.urbaniak@hse. gsi.gov.uk Tel: 07767 618537 lub 01603 828058

Królewska para Barbie i Ken

cambridge

Na pierwszą rocznicę ślubu Księżnej i Księcia w Cambridge do sprzedaży trafi specjalne wydanie Barbie i Kena przedstawiające Kate i Williama w dniu królewskiego ślubu. Jak ogłosiła firma Mattel, twórca zabawki, lalki oficjalnie trafią do sprzedaży 7 kwietnia tego roku, lecz ist-

nieje już możliwość złożenia wcześniejszego zamówienia. Cena podobizny królewskiej pary to £99.99. Strój lalek wiernie odzwierciedla ubiór Kate i Williama podczas ceremonii w Opactwie Westminsterskim. Księżna Kate i Książę William dołączą do niewielu gwiazd, które doczekały się swojej plastikowej podobizny. J.O.

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain

01/03/2012 17:39:56

24

OGŁOSZENIA PRACA - EAST ENGLAND Oferty PRACY

Górników do tunelu

Poszukujemy górników do pracy przy budowie tunelu na terenie Norwegii. Zapewniamy bardzo dobre wynagrodzenie 14,00 euro net., bezpłatny transport, oraz bezpłatne zakwaterowanie. System rotacyjny 4 tyg. Pracy na 2. Odpowiedni kandydat powinien posiadać min. 5 lata dośw. na podobnym stanowisku oraz znajomość branży!!!. Praca polega na montaży kotw, oraz mocowaniu siatek osłaniających tunel i montowaniu instalacji odwadniających. Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie cv na adres : mkacer@rimec.pl lub. Tel.: + 48 607 777 669 Marcin

Sprzątacze Peterborough Praca polega na sprzątaniu popularnej sieci marketów mieszczących się w Peterborough na Bretton, Lincoln Road i Rivergate. Obowiązki obejmują mycie okien i podłóg, opróżnianie kubłów na śmieci itp. Mile widziane doświadczenie, lecz nie wymagane. Zainteresowani mogą dzwonić na 0845 6055 255 podając numer referencyjny PCH/46490. Sprzątanie Peterborough Mitie Cleaning Ltd zatrudni osobe do sprzątania. Wymagane doświadczenie. Praca polega na sprzątaniu widowni w teatrze. Stawka 6,08 za godzinę. Kontakt 07771 371367 Denise Harris Budowlaniec Peterborough Praca dla doświadczonego budowlańca na czas nie określony. Wymagana karta CSCS oraz referencje od

dwóch poprzednich pracodawców. Zainteresowani proszeni są o kontakt 01908 354754 Donna Burrows.

prawo jazdy i licencja na wózki widłowe. Praca polega na zawieszaniu tusz na hakach, ważeniu i pakowaniu. Więcej szczegółów Dostawca można uzyskać telefonicPeterborough znie pod numerem 01733 Popularna sieci marketów 340555 mieszczących się w Peterborough na Bretton, Lincoln Pomocnik Kuchenny Road i Rivergate zatrudni Spalding kierowcę/dostawcę. Praca Springfield’s Restaurant polega na dowożeniu do zatrudni asystenta do pradomów klientów zamówio- cy w kuchni. Wymagane nych towarów. Stawka 7,50 doświadczenie w pracy w za godzinę. Kontakt pod takim charakterze. Praca numerem 0845 6055 255 polega na przyrządzaniu podając numer referen- podstawowych sałatek owocyjny PCH/46509. cowo warzywnych. Aplikant musi być rzetelny i musi Projektant chcieć się rozwijać w tego Peterborough typu zawodzie. Aplikant Magnet Careers zatrud- będzie miał możliwość podni projektanta aneksów noszenia swoich kwalifikuchennych. Jeżeli masz kacji. Zainteresowani proumiejętności i wiedzę szeni są o przesyłanie CV na na temat projektów me- Mandy.Cannon@festivalbli kuchennych, zgłoś się gardencentre.co.uk niezwłocznie. Praca czeka. Więcej szczegółów i ap- Picker/Packer likacje znajdują się na stro- Spalding nie internetowej www.mag- TaskForce Recruitment netcareers.co.uk. zatrudni osobę do zbierania i pakowania zamówioPraca w rzeźni nych towarów. Mile widSpalding ziane doświadczenie lecz Poszukiwany asystent do nie wymagane. Wymagana pracy w rzeźni. Wymagane wiedza na temat obsługi

elektronicznego paleciaka. Praca od 45 do 55 godzin tygodniowo od poniedziałku do piątku. Kontakt 01733 201780 Daisy Cox

Budowlańcy Bedford Praca dla budowlańców wyburzeniowych posiadających kartę CCDO. Praca przy wyburzeniach budynków. Start natychmiastowy. Stawka 10,00 na godzinę. Mile widziane doświadczenie w podobnych pracach. Zadzwoń 01454 203456 Ben Cox Organizator Imprez Bedford National Hairdressers Federation zatrudni osobę z doświadczeniem w organizowaniu imprez. Praca na pół etatu polegająca na promocji projektów przy użyciu dostępnych mediów oraz przygotowywaniu projektów marketingowych i samej organizacji imprezy. Zainteresowani mogą przesyłać CV na adres stephanie.munno@nhf.info Ogrodnik Bedford Praca dla osoby potrafiącej

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii ENACA45.indd 24

01/03/2012 16:04:41

25

OGŁOSZENIA PRACA - EAST ENGLAND

Ogrodnik Bedford Praca dla osoby potrafiącej zająć się ogrodem i wszelkimi niezbędnymi naprawami. Praca 18 godzin tygodniowo. Prześlij CV na adres miltonernesthall@majesticare.co.uk Asystent Kuchenny Wellingborough Johnson Underwood Limited poszukuje osoby do pomocy przy kateringu. Stawka 6,40. Praca do 20 godzin tygodniowo. Prześlij CV na carol@johnsonunderwood. co.uk

Kierowca Cambridge Secure Valeting Plc poszukuje osoby do sprzątania i odprowadzania samochodów. Wymagane prawo jazdy Kat. B. Idealny kandydat musi mieć doświadczenie w pracy zespołowej. Zainteresowani proszeni są o przesyłanie Cv na rick.holden@secureplc.com.

Elektryk Cambridge Interaction Recruitment poszukuje elektryka do pracy przy nowym osiedlu na terenie Cambride. Wymagane doświadczenie, umiejętności oraz karta ECS. Praca zawiera wszelkie aspekty pracy elektryka. Praca oferowana na okres 2 miesięcy. Kontakt 01223 Kieron Burton.

Administration Assistant Murarz Huntingdon Cambridge Firma Catz Consulting M J S Recruitment zatrudLtd zatrudni pracownika ni murarza na okres jeddo biura. Wymagane nego miesiąca do pracy doświadczenie oraz przy nowym osiedlu. Praca Spawacz znajomość obsługi komzawiera wszelkie aspekty Wellingborough putera w tym Windows pracy murarza. Wymagane Extra Staff zatrudni spawac- 7 i Excel. Praca 16-32 doświadczenie oraz karta za TIG/MIG do pracy w loka- godziny tygodniowo od CSCS. Stawka do negocjacji. lnym zakładzie w Welling- poniedziałku do piątku od Zainteresowanych prosimy borough. Mile widziane 9 do 17. Stawka £6.50 za o przesyłanie CV na appliwłasne ubranie ochronne godzinę. cation@mjsrecruitment. w postaci maski, lecz nie Kontakt Caroline Sinclair co.uk. wymagane. Praca pięć dni 0135 4659400. w tygodniu. Stawka 8,00 za godzinę. Zadzwoń 01604 INFORMACJA DLA CZYTELNIKÓW NASZYCH STRON 604090 Matt Burrows. Stolarz Corby Praca dla doświadczonego stolarza na terenie Corby. Praca przy projektach budowlanych. Wymagane odpowiednie umiejętności i karta CSCS. Stawka 11,00 na godzinę. Praca 47,5 godziny w tygodniu. Więcej info pod 0207 9875253 Construction Team.

Web Master Corby Elm UK Ltd to rozwijająca się firma obecnie kompletująca mocną kadre, aby wyjść na przeciw oczekiwaniom klientów. Poszukiwany wykwalifikowany Web Master ze świeżymi pomysłami. Praca stała, pięć dni w tygodniu. Wynagrodzenie roczne £14000 - £18000. Prześlij CV na mel.robinson@elmuk.com

Odkąd publikujemy ogłoszenia dotyczące ofert pracy, odbieramy coraz więcej telefonów dotyczących pomocy w przeprowadzeniu pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej z podanymi w ogłoszeniach pracodawcami. Niejednokrotnie zdarzają się również prośby o potwierdzenie szczegółów dotyczących poszczególnych pracodawców. Pytania dotyczą informacji na temat okresowości wypłat (tygodniówka, dwutygodniówka), czasu i miejsca pracy (wymiar godzin, adres gdzie praca będzie wykonywana), lub też czy jest to praca na kontrakt stały czy tymczasowy? Dlatego też w niniejszym ogłoszeniu chcielibyśmy wyjaśnić, iż redakcja gazety Nasze Strony nie prowadzi czynności wyżej opisanych i nie dysponuje dodatkowymi informacjami ponad te, które są publikowane. redakcja

Kierowca Cambridge Secure Valeting Plc poszukuje osoby do sprzątania i odprowadzania samochodów. Wymagane prawo jazdy Kat. B. Idealny kandydat musi mieć doświadczenie w pracy zespołowej. Zainteresowani proszeni są o przesyłanie Cv na rick. holden@secureplc.com. Elektryk Cambridge Interaction Recruitment poszukuje elektryka do pracy przy nowym osiedlu na terenie Cambride. Wymagane

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

26

nasze strony na sportowo

Wisła nie przegrała Mecze łagodzą

i nie awansowała liga europy

Skończyli swoje występy w Lidze Europejskiej piłkarze mistrza Polski, Wisły Kraków. W 1/16 finału tych rozgrywek nie przegrali meczu z Standardem Liege, a mimo to do następnej rundy awansował belgijski zespół. Odpadli z marną drużyną, dwukrotnie remisując, a powinni z nią tyleż razy zwyciężyć, gdyż Standard nic nie pokazał, a zainteresowany był tylko tym, aby nie stracić gola. Bardzo rzadko jego zawodnicy wykazywali ochotę do ofensywnej gry, pokazując taki „włoski” futbol. Pełen prowokacji, udawania, traktowania ry-

wali jak wrogów, których trzeba zniszczyć, żeby ich pokonać. I zdaje się, że jest to cecha immanentna Standardu, bo tak zachowują się ludzie z nim związani, w tym jego kibice – apologeci zbrodniarza Che Guevary – szukający okazji do awantur. Decydujący był wynik z Krakowa 1-1, bo w rewanżu obyło się bez bramek. Ale zadecydowały o tym słabości krakowian. Obydwa mecze kończyli w dziesiątkę, w czym najwięcej było zasługi Gervasio Nuneza. U siebie „przysłużył się” tym, że w 26. min wyleciał z boiska Michał Czekaj, a Wisła straciła gola z karnego. Na wyjeździe sam, w 63. min, musiał zejść z murawy, głupio, tak znów po „włosku”,

łapiąc czerwoną kartkę. Co ciekawe, „Biała Gwiazda” w obu przypadkach po tych zdarzeniach uzyskiwała wielką przewagę. Odważnie szła do przodu. W domu wyrównała, w Liege brakło jej czasu i strzałów w światło bramki. Niestety, na wyjeździe po prostu zmarnowała godzinę gry. Była za ostrożna i diabeł jeden wie, z czego to wynikało. Czy obawiała się nadziać na kontry gospodarzy, czy przyjęła taktykę szturmu w końcówce, o czym mogłoby świadczyć, że na ostatni kwadrans wszedł jej najlepszy strzelec, Dudu Biton? A wydaje się, że powinien grać od początku, skoro potrafi celnie uderzyć. (bp)

Legia sama się załatwiła

liga europy

Niestety, nie dla Legii Warszawa wiosenne granie w Lidze Europejskiej i występ na Wyspach. Sporting Lizbona okazał się lepszy w kolejnej fazie tych rozgrywek i po wyjazdowym remisie 2-2, wygrał u siebie 1-0. To Portugalczycy zagrają teraz z Manchesterem City. Nadzieje były spore i liczono, że legioniści po dobrym występie na Łazienkowskiej, także w rewanżu pokażą dobry futbol. Ale wszystko potoczyło się podobnie, jak w przypadku Wisły Kraków, a nawet gorzej. O wszystkim przesądził jednak również pierwszy występ, w którym Legia dwa razy obejmowała prowadzenie, ale nie dowiozła go do końca. W Lizbonie już tak dobrze nie poszło, chociaż coś tam próbowała zdziałać, lecz rzadko zagrażała i bramki nie zdobyła, a znowu o jej niepowodzeniu przesądziła końcówka spotkania. Piłka długo leciała przez pole karne, ale żaden z warszawiaków

ENACA45.indd 26

nie potrafił jej zatrzymać. Przykre, bo w ten sposób nie ma już żadnej polskiej drużyny i nadzieje zostały rozwiane w bolesny sposób. Trzeba jednak podkreślić, że w przypadku Legii najbardziej do tego przyczynili się właściciele klubu i jego szefowie. Zrobili rzecz, jakiej do tej pory w rodzimej piłce nie było. Często w naszym kraju narzeka się, że przed europejskimi występami zespoły sprzedają graczy. Tyle, że dzieje się to miesiąc wcześniej, albo więcej. W Warszawie najpierw sprzedano Ariela Borysiuka,

ale jeszcze trochę do meczów czasu było. Tuż przed pierwszym spotkaniem okazało się jednak, że odchodzą Marcin Komorowski i Maciej Rybus. Obaj, co prawda zagrali w meczach ze Sportingiem, ale takie wieści na pewno dobrze na drużynę nie wpłynęły, a gdzieś tam w ich podświadomości zapewne tkwiły obawy przed kontuzją, zanim przeniosą się do nowego pracodawcy. Za takie działania właściciele Legii powinni dostać statuetkę osła za najgłupsze przedsięwzięcie w polskim sporcie. (bp)

obyczaje

poza boiskiem

Spotkania piłkarskie to zdarzenia, które niektórzy spokojni obywatele wolą obchodzić głębokim łukiem. Nie wiadomo co może się podczas takiego widowiska zdarzyć. Nie tylko na stadionie, ale i obok. Tymczasem jak się okazuje, w Manchesterze podczas meczów United i City przestępczość... spada. Badania dotyczące liczby wykroczeń w obszarach wokół Old Trafford i Etihad Stadium dowodzą, że poziom wykroczeń typu „anti-social behaviour” jest o jedną trzecią niższy w okresach kiedy zespoły grają na własnych stadionach. Statystyki Home Office pokazują, że w lipcu i sierpniu, w promieniu mili od obiektu ManUnited były 123 takie wykroczenia, a 163 w podobnym obszarze wokół stadionu The Blues. Po rozpoczęciu bieżących rozgrywek, od sierpnia do listopada, liczby te spadły odpowiednio do 95 i 121. Można pomyśleć, że po prostu w lecie jest spokojniej, bo źli ludzie wyjechali na wakacje. Ale nie. Otóż kiedy w październiku MU grało u siebie tylko raz, doszło do 282 przestępstw. Zaś kiedy w następnym miesiącu wystąpili na Old Trafford aż pięciokrotnie,

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

liczba spadła do 226... To dla wielu zaskakujące. Jednak kiedy bierze się pod uwagę nagromadzenie policji, przeniesienie obszaru zainteresowania publiki na ważne wydarzenie w rejonie; obecność w okolicy wielu postronnych osób, które widzą i słyszą co się dzieje, to taki stan rzeczy wydaje się bardziej zrozumiały. - Wkładamy wiele wysiłku w doglądanie wydarzeń na tych dwóch ważnych w skali kraju stadionach – wyjaśnia Chief Superintendent Mark Roberts, który zajmuje się operacjami Greater Manchester Police podczas spotkań. - To satysfakcjonujące dowiedzieć się, że ta praca ma taki wpływ na zmniejszenie przestępczości. Badania będą miały pewnie też wpływ na lokalizację stadionu FC United – klubu powstałego na bazie opozycji do amerykańskich właścicieli Manchesetru United. Obiekt ma znaleźć się w Moston, dzielnicy o nienajlepszej sławie i opozycjoniści obawiali się, że podobna lokalizacja jeszcze podniesie przestępczość. Tymczasem okazuje się, że może być wprost przeciwnie. - To udowadnia nam coś, z czego zdawaliśmy sobie sprawę przez długi czas - mówi Malcolm Clarke, mieszkający w Manchesterze prezes Football Supporters Federation. - A mianowicie, że większość sympatyków futbolu, to obywatele przestrzegający prawa. Badania wskazują również, że mecze piłkarskie mają pozytywny wpływ na społeczności lokalne. Mam nadzieję, że wieści o tym uzyskają podobny rozgłos, jak inne, bardziej sensacyjne i negatywne doniesienia. Jac

29/02/2012 21:23:37

nasze strony na sportowo

Widziane spod Wawelu

O tym jak gwiazdeczka klubowi na głowę weszła

RED. KRZYSZTOF MRÓWKA INTERIA.PL

FELIETON Patryk Małecki już długo w Polsce nie pogra. Cynicznie postępuje od dawna - jest oczywiste, że chce odejść na zasadzie prawa Webstera do zagranicznego klubu. Krokodyle łzy nie są potrzebne - zdolny zawodnik, ale dziwny, niesubordynowany człowiek. Ma wiele na sumieniu, ostatnio dopisał nowy występek. Podczas meczu Wisły ze Standardem Liege został słusznie zmieniony. Nie podał trenerowi ręki, wykąpał się i wyniósł z klubu, chociaż spotkanie jeszcze trwało. Na spotkanie ze szkoleniowcem nie przyszedł, lecz przekazał przez kolegów z drużyny, że wiślacka przygoda już go nie interesuje. Podkreślam - został słusznie zmieniony, grał bowiem słabo. Poczuł się rozczarowany, może nawet obrażony przez tę zmianę. Niesłusznie. Nawet gdyby grał do-

brze, a trener go zmienił i tak racja będzie zawsze po stronie trenera. On bowiem zarządza całym tym bałaganem, a Małecki tylko swoim zadaniem na kawałku boiska. Małeckiemu w Wiśle pozwalano zawsze na bardzo dużo, za dużo. W 2010 r. odmówił wejścia z ławki na boisko w sparingu z Hanowerem (trener Henryk Kasperczak). W minionym roku zaliczył kolejny wyskok. - Kibice, którzy przychodzą na stadion tylko po to, by zjeść kiełbasę i obejrzeć mecz, powinni przenieść się na drugą stronę Błoń, bo tam jest ich miejsce! - wypalił Małecki po spotkaniu z Lechią. - Chciałbym, by “pikniki” w góle nie przychodziły na stadion Wisły. Irytują mnie, bo gdy wszystko jest dobrze, to klepią nas po plecach, a gdy tylko coś się nie uda, to gwiżdżą - dodawał (zespół prowadził Robert Maaskant). Wielu, bardzo wielu kibiców “Białej Gwiazdy” do dzisiaj jest obrażonych na klub za to, że nie ukarał Małeckiego w sposób stanowczy i przykładowy, co jest oczywistym błędem. Piłkarz uznał kiedyś, że zarabia za mało i drażniło go, iż inni mają więcej. Mówił o tym bez ogródek. Każdy może kłócić się z pracodawcą o pieniądze. Dostał podwyżkę, lecz wyraźnie nie taką, jakiej oczekiwał od swojej zawodowej kariery. Teraz - zapewne prowadzony przez menedżera - wszedł na inną ścieżkę. Skoro w zimie klub go nie sprzedał (nikogo nie sprzedał, nikogo nie kupił - taki pomysł na sukces w Lidze Europy i ekstraklasie przy 10 punktach straty do lidera) on

odejdzie w lecie wykorzystując korzystne dla siebie przepisy. Zrobił tak kiedyś Adam Kokoszka, który via Włochy trafił do Polonii Warszawa. Ważne - nie były to Włochy pod Warszawą...

Jakie morały płyną z tej, bynajmniej nie bajkowej, opowieści? Że szalikowcy z Reymonta 22 nie mieli racji obdarzając Małeckiego miłością, a potem mikrofonem do prowadzenia dopingu. On się bowiem cynicznie posłużył kibicami do swojej walki z klubem. Z jednej strony wystawiał pierś z białą gwiazdą, z drugiej knuł na boku przeciw “Białej Gwieździe”. Druga nauczka - nie musi być świętym ten, kto nosi święte obrazy. Małecki wielokrotnie bigoteryjnie modlił się na murawie i przyoblekał w podobizny Jana Pawła II, co nie przeszkodziło mu ostatnio wypiąć się na kibiców, kolegów z drużyny i trenera. Trzeci morał - jeśli ktoś, komu podałeś dłoń, właśnie pożera ci rękę powyżej łokcia, nie wkładaj do jego paszczy drugiej ręki, bo stracisz życie. Tego długo nie mógł zrozumieć patron Małeckiego w Wiśle, zresztą krajan piłkarza. Prezes długo mu pomagał, ale Patryk zrozumiał to opacznie - jako przyzwolenie na sobiepaństwo i gwiazdorstwo. Tymczasem Małecki nigdy gwiazdą nie był i nie jest. Nie spełnia bowiem podstawowego warunku - nie umie tyle, ile umieją prawdziwe gwiazdy futbolu. Jest co najwyżej gwiazdeczką.

Genialny analfabeta

piłka nożna

W brytyjskim futbolu zespoły prowadzą ludzie określani mianem „menadżerów”. Bo zajmują się oni czymś więcej, niż tylko trenowaniem piłkarzy. Znaczenie tego słowa najlepiej odzwierciedla osoba Harry’ego Redknappa. Menadżer Tottenhamu sam w piłkę grał i wie, co to znaczy trening. Ale zdaje sobie sprawę również znakomicie, jak budować zespół i jak robić na tym interesy. I to mimo, że szkół żadnych nie kończył. Nie tylko takich biznesowych – z edukacją ogólną też było u niego krucho. Redknapp urodził się w 1947 roku we wschodnim Londynie i tam wychowywał się na komunalnym osiedlu. Takie osiedla (ang. council estates), to coś gorszego niż nasze bloki komunalne, w których trafi się i robotnik i profesor i biznesmen. Tymczasem niektóre takie miejsca w UK, to po prostu „Trzeci Świat”. Przypominają opisy z peerelowskich książek do geografii, wg. których na obrzeżach kapitalistycznych miast miały znajdować się slumsy. Dopiero po naszym akcesie do UE i otwarciu granic, wielu przekonało się, że jest w tym ziarno prawdy. I Harry, syn dokera i pracownicy fabryki ciastek, właśnie na takim osiedlu się wychowywał. Dzięki zdolnościom piłkarskim wyrwał się z tego zaklętego dla niektórych kręgu. Ale poziomem wyedukowania pozostał wciąż tam, co zresztą sam przyznaje. Na to nakłada się chaos i brak organizacji w codziennych sprawach. Do liter nie przywykły Podczas niedawnego procesu w sprawie domniemanych oszustw podatkowych, stwierdził, że nie umie nawet wypełnić formularza ze składem zespołu. Podczas przesłuchań ujawnił, że nie umie pracować na komputerze, nie wie co to jest e-mail, w życiu nie wysłał faksu – bo nie umie – i również nigdy nie wysłał sms-a. To pół biedy, gorsze jest bowiem dlaczego tak się dzieje. - Mam wielki problem. Nie umiem pisać – przyznał. - Dlatego też nie trzymam żadnych notatek i jestem tak niezorganizowany. Tak dokładnie Harry jednak coś potrafi, bo podobno „pisze jak dwulatek”, tylko nie umie literować... W życiu nie widział swojego kwitka wypłaty, zostawiając tę sprawę księgowemu. Czeki wypisuje też księgowy albo żona Harry’ego. To zaufana osoba, bo ta sama od 44 lat. I najwyraźniej nie są to rewelacje zmyślone na potrzeby procesu, bo wg. menadżera taki stan rzeczy może poświadczyć wiele osób ze

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain ENACA45.indd 27

27

świata futbolu. Jakoś tam liczy A jednak Redknapp jest chyba najlepszym trenerem-biznesmenem w obecnym brytyjskim futbolu. Umiejętność liczenia gdzieś tam u niego najwyraźniej przebłyskuje i ma znakomitego nosa do piłkarzy. Pokazał to we wszystkich pięciu klubach, które do tej pory prowadził: Bournemouth, West Ham, Portsmouth, Southampton i Totenham. - Można powiedzieć, że podczas każdego sezonu kupował i sprzedawał tylu graczy, ze starczyłoby na całą drużynę – uważa były właściciel West Hamu, Terry Brown. Może jest to nieco przesadzony pogląd, ale faktem jest, że Redknapp kupił lub sprzedał 401 graczy w ciągu 28 lat pracy jako menadżer. Transakcje te warte były 475 milionów funtów! Jedne z jego najbardziej spektakularnych posunieć na tym rynku, to sprzedaż Rio Ferdinanda z West Ham do Leeds (18 mln), kupno Petera Croucha z Liverpoolu do Portsmouth (11 mln), przeprowadzka Jermaina Defoe ze Spursów do Portsmouth i z powrotem (łączna wartość 21.75 mln) oraz Wilsona Palaciosa z Wigan do Tottenham i później do Stoke (razem 20 mln). Sumy w obecnych czasach nie są rekordowe, ale chodzi o zmysł w wynajdywaniu piłkarzy i wykombinowaniu dobrego transferu. No a później Harry jeszcze całkiem nieźle ten zespół prowadzi. Stąd i Spursi nie będą go chcieli łatwo puścić do reprezentacji. Jednocześnie nie uważa się za cudotwórcę i przytacza rzecz ewidentną: Jeżeli masz dobry materiał, to łatwiej być i dobrym trenerem. Inna sprawa, że z tym prowadzeniem zespołu to u niego podobna sprawa, jak z księgowością. On po prostu wie komu powierzyć robotę. - Redknap potrafi znakomicie ocenić umiejętności piłkarza, a 80-90 procent sukcesów w prowadzeniu zespołu to właśnie dobór odpowiednich ludzi – uważa Johnny Giles były gracz Leeds United i menadżer Irlandii. - On nie bawi się w skomplikowane rozwiązania taktyczne, czy ustawianie formacji. A futbolowy interes to nie wszystko. Redknapp zarabia pomiędzy 3 a 4 mln funtów rocznie i znakomicie mu idzie kupno i sprzedaż nieruchomości. Sam mieszka w 26-pokojowym domu w Sandbanks, Dorset i na tym rejonie się koncentruje. Dla przyjemności posiada jeszcze willę w Hiszpanii. A kiedyś mieszkał na osiedlu Burdett w East Ham... Jacek Przybyło, Manchester

01/03/2012 16:19:53

28

nasze strony na sportowo

Red. Gortat Giganci idą na Europę

poza boiskiem

Nasz najlepszy polski koszykarz, Marcin Gortat, nie od dziś stara się być aktywny także poza boiskiem. Jego ostatnim ciekawym posunięciem sporotowo-marketingowym jest własna telewizja internetowa. To znaczy - czy ciekawa, możecie ocenić sami, wchodząc na www. gortattv.pl. Telewizja wystartowała w dniu 28. urodzin zawodnika, który zdecydował się na taki krok jako pierwszy polski sportowiec. Z założenia będzie ona podzielona na siedem tematycznych kanałów, które mają przybliżyć fanom sylwetkę sportowca, jak i świat wielkiej koszykówki. Obecnie zobaczymy tu dwa panele podzielone na kilka działów. Ten pierwszy zawiera następujące części (m.in takie, które powinny być obecne na każdej stronie tego typu): Aktualności, Biografia, Partnerzy, NBA.TV, Galeria i Kontakt. Drugi zawiera, oprócz strony głównej, tematy: Gortat w Sporcie., Video Blog, Po Godzinach, Akademia Gortata, Fundacja MG13, Fan Zone, Studio, Komentuj na Fb. Pierwsze dwie nieco się pokrywają tj. dotyczą aktualnych wydarzeń stricte sportowych z udziałem koszykarza, np. jego wypowiedzi nt. meczów. Z tym, że pierwszy bardziej po-, a drugi przed spotkaniami. W kolejnym dziale bywają takie wydarzenia, jak: „Pączki dla Marcina - Niespodzianka urodzinowa dla Marcina od przyjaciela”... Albo - co Gortat kupował w klubowym sklepie Phoenix Suns. Widać koszykarz da nam poznać swoje życie dokładnie. „Akademia” najwyraźniej będzie miała charakter instruktażowy. „Fundacja MG13” to chwalebne przedsięwzięcie, które ma na celu „pomóc innym młodym ludziom w realizacji własnych marzeń sportowych”, promocję zdrowego trybu życia itd. Do Fan Zone

sympatycy mogą nadsyłać swoje materiały, np. życzenia. Ci którzy nie są tak zaawansowani, mogą wypowiedzieć się na Facebooku, poprzez linka. Kanał „Studio” jeszcze nie działał w momencie pisania tego materiału, ale życzymy jak najlepiej. Zobaczymy jak rozwinie się ten pomysł. Póki co, wydaje się być w fazie początkowej. Gortat ma z pewnością spore szanse na przyciągniecie sponsorów. Paru już jest. W końcu od nich zależy powodzenie przedsięwzięcia medialnego. A i fanów chyba też nie zabraknie. Fachowcy na razie powstrzymują się z pochwałami. - Pomysł z uruchomieniem telewizji skupionej wokół naszego najlepszego zawodnika występującego w najlepszej lidze świata uważam za trafiony. Ale sam pomysł to nie wszystko. Twórcy serwisu próbowali pójść drogą wyznaczoną przez NBA, niestety ewidentnie im nie wyszło – portal „SportMarkering” cytuje Przemysława Śmita z agencji Autentyk.com - Strona zamiast być lekka, przejrzysta i łatwa w nawigacji, przytłacza i rozprasza. Dla przykładu pomysł z animowanym logo jest bardzo dobry, ale żyjemy w dobie interaktywnych rozwiązań, w czasie, w którym animowany gif nie jest szczytem rozwiązań technologicznych. Pod względem wyglądu serwis prezentuję się bardzo słabo, na szczęście jego przewaga mają być materiały wideo, które stoją na dużo wyższym poziomie niż wykonanie samej strony. Mamy nadzieję, że przedsięwzięcie sięr rozwinie. Pokażemy rzeczy, których jeszcze nikt inny nie pokazał - zapowiada środkowy Phoenix Suns. Obiecuje on umieszczanie wywiadów z trenerami i zawodnikami, meczowych relacji i pokazanie jak wygląda NBA “od kuchni”. Opr. JP

futbol amerykański

Futbol amerykański w Polsce? Tak, istnieje, na meczach pojawiają się tysiące ludzi, a zespoły występują nawet w europejskich rozgrywkach. Giants Wrocław będzie w 2012 roku reprezentować nasz kraj w Pucharze EFAF. Zagrają również w bardzo silnej czeskiej lidze. To sport, który większość z nas zna najbardziej z amerykańskich filmów. No bo rzeczywiście tam, w miejscu swojego powstania, jest wciąż najbardziej popularny. Do tego stopnia, że nawet rozgrywki uniwersyteckie gromadzą tłumy, o jakich nie śniło się naszym piłkarzom, a Super Bowl to święto narodowe. W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie sport ten nazywany jest po prostu futbolem (football). Tylko poza tymi krajami dyscyplina określana jest najczęściej jako futbol amerykański, a to dla odróżnienia od innych gier piłkarskich – szczególnie piłki nożnej, która w USA nosi nazwę soccer.

Naprzód Orły! Polski Związek Futbolu Amerykańskiego działa od listopada 2004 roku. To stowarzyszenie powstało z inicjatywy dwóch drużyn: Warsaw Eagles i 1. KFA Wielkopolska. Mecze czterozespołowej Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego rozegrano po raz pierwszy w sezonie 2006. Oprócz wyżej wymienionych, grały jeszcze The Crew Wrocław i Pomorze Seahawks. We Wrocławiu na meczu potrafiło pojawić się ponad 3000 widzów. Pierwszym mistrzem zostali jednak Warsaw Eagles. Od tego czasu liczba zespołów zwiększyła się (choć niektórzy zakończyli działalność), np.w kwietniu 2006 r. powstała pierwsza małopolska drużyna - Kraków Tigers i pierwsza na

Śląsku - Silesia Miners. Dołączyły też Kozły Poznań, Devils Wrocław oraz Husaria Szczecin; a w 2008 r. powołano nawet drugą ligę z kolejnymi zespołami!

Zjednoczone siły Giganci Wrocław to drużyna będąca połączeniem wszystkich zawodników mistrza Polski The Crew oraz wielu czołowych graczy wicemistrza Devils Wrocław oraz działaczy i szkoleniowców obu drużyn. „To projekt, który ma pokazać, że Wrocław i Polska są już gotowi zaistnieć na europejskich boiskach i z powodzeniem walczyć w Pucharach Europy. Chcemy naszą inicjatywą pokazać, jak wspaniałym sportem jest futbol i dotrzeć do dużo większego grona kibiców.” - czytamy w oficjalnym wydawnictwie klubowym. Podczas prezentacji ekipy na wrocławskim Stadionie Miejskim pojawiło się aż 20 tys. kibiców! Sympatia fanów nie dziwi, biorąc pod uwagę popularność tego sportu w tym mieście i to, że Giganci to pierwsza od trzech lat drużyna, która będzie reprezentowała Polskę w Pucharze Europy. W losowaniu wrocławianie trafili do Grupy C, gdzie zagrają z wicemistrzami Danii, Gold Diggers (22.04 w Kopenhadze) oraz mistrzami Czech, Prague Black Hawks (05.05 we Wrocławiu).

został wybrany do pierwszej drużyny Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. W futbol gra już 20 lat. Najmłodszy z całej trójki 22-letni wide reciever (skrzydłowy) Ondrej Chvojka zadebiutuje na polskich boiskach. – Wiele klubów, które pewnie z chęcią zatrudniłyby Adama i Waltera nie mogło im tego zagwarantować – mówi wiceprezes klubu Jakub Głogowski, który nie kryje zadowolenia z obu transferów. – Ten duet to świetni, doświadczeni futboliści, którzy w ogromnym stopniu podnieśliby wartość każdej polskiej drużyny. Mimo młodego wieku, Chvojka powinien być dla nas wzmocnieniem. W swojej poprzedniej drużynie był drugim najlepiej punktującym zawodnikiem.- mówi Głogowski. Tak więc Wrocław Giants mają skład, chyba trochę grosza i dar przekonywania. Życzymy wszystkiego najlepszego na europejskich boiskach! Jacek Przybyło

W skład Wrocław Giants (nie bardziej amerykańsko brzmi?) wchodzą Polacy z The Crew i Devilsów, ale także zagraniczne nabytki. Są tu m.in. Amerykanie z przeszłością uniwersytecką. Natomiast Czesi, to byli lub obecni reprezentanci swojego kraju: Adam Synacek, Walter Harazim oraz Ondrej Chvojka, znani także z polskich boisk. Running back Synacek odrzucił wcześniej ofertę Prague Panthers, na rzecz właśnie wrocławian. Eksreprezentant Walter Harazim to potężny linebacker (środkowy obrońca), który w sezonie 2011

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii ENACA45.indd 28

26/02/2012 13:35:37

29

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain ENACA45.indd 29

01/03/2012 16:22:32

30

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii

31

dział usługi - ogłoszenia dla twojej firmy

Fiszka reklamowa za jedyne 10 GBP zadzwoń i zleć ogłoszenie:

07402180554

projekt bezpłatnie i od ręki

wymiary fiszki: 50 mm x 60 mm

MIEJSCE NA TWOJĄ FISZKĘ REKLAMOWĄ

Nasze Strony - Local Polish Newspaper in Great Britain ENACA45.indd 31

01/03/2012 20:27:04

32

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna w Wielkiej Brytanii ENACA45.indd 32

29/02/2012 21:22:22


NS45