Issuu on Google+

b e z p ł atn y e- k wartaln i k 1/2014

Zdrowie ma w y d a n i e

s p ec j a l n e

Wiosna

ZDJĘCIE: FOTOCHANNELS

21 MARCA – 22 CZERWCA 2014

www.zdrowiemasens.pl 1


od redakcji

cztery pory roku wiosna

w

iosna, to już ty? W tym roku pospiesznie, bez marudzenia, dzień wcześniej nawet? I bardzo dobrze, na zdrowie! Plan mamy taki: najpierw pobudka po zimie, ale powoli, bez stresu i nagłych zaskoczeń dla organizmu. Przebudzeni, rozkręceni, przeciągamy się i rozglądamy po zielonym świecie. Słońce jest? Ciepło jest, pachnie wiosną? W takim razie start! Będziemy inwestować w siebie, w myśl odwiecznego prawa, że co posiejesz, to zbierzesz. Nic zdrowszego niż cieszyć się każdą wiosenną chwilą. Odporność, ucieczka od alergii, wiosennych przeziębień – to wszystko jest w zasięgu ręki, a raczej głowy, bo zdrowie też zależy od myśli, a człowiek to CUD – Ciało, Umysł i Dusza. A zatem: uważni na kolory, zmysły, dźwięki i własne ciało zaczynamy trening dla zdrowia, pełen ruchu. Kto lubi – tańczy, kto lubi – biega. Medytacje, joga, śmiech i seks! Blisko natury, bo właśnie wiosną tęsknimy za nimi najbardziej. I także teraz możemy czerpać z jej najświeższych darów w kuchni. Gotujmy zdrowo, sezonowo, lokalnie i ekologicznie. Wszystko dla własnego zadowolenia, dobrego samopoczucia, wszystko dlatego, że „Zdrowie ma SENS!”. Będziemy o nie dbać cały rok w naszym E-kwartalniku. Zapraszam do wydania wiosennego

Katarzyna Droga ZDJĘCIE: Rafał Masłow

redaktor naczelna magazynu SENS

4


spis treści

6–11

Przemiany i przełomy

Psycholog i lekarz o tym, dlaczego przesilenie wiosenne jest takie ważne

14–28

marzec POBUDKA PO ZIMIE

Odradzaj się powoli – oczyść swój organizm z toksyn, buduj odporność, witamin szukaj w lodówce, zmień myślenie o alergenach, poczytaj o sposobach na obudzenie energii

30–46

kwiecień DBAJ O SIEBIE

Zatroszcz się o duszę, umysł i ciało, bo co teraz posiejesz, to później zbierzesz. Ćwicz uważność, słuchaj dźwięków, które leczą, naucz się wcześnie wstawać, śmiej się, medytuj, niech cieszy cię seks!

48–56

maj RUSZAJ SIĘ

Zacznij od świadomości emocji w ciele, poćwicz jogę, która da ci harmonię i otworzy na siebie, zadbaj o nogi i biegaj!

58–70

czerwiec NATURALNIE

Korzystaj z tego, co blisko, sięgaj po to, co lokalne, co daje natura, hoduj zioła na balkonie i zdrowo gotuj! 3


dbaj o siebie radość

uśmiechnij się!

Posępni są passé pogodni ludzie żyją dłużej i lepiej! łatwiej znoszą ból i przeciwności losu. weseli mają też więcej przyjaciół i dobre relacje z partnerem

Do

niedawna głośny śmiech, pogoda ducha, radość i jednoznaczna afirmacja życia były postrzegane raczej jako przejawy płytkości, infantylizmu. Przyjęło się, że posępność i powaga dodają człowiekowi godności i inteligencji. Na szczęście to już przeszłość. Śmiech stał się nowym symbolem – świadomego życia pełnią. Argumentem za takim właśnie postrzeganiem śmiechu są nie tylko jego właściwości zdrowotne, ale też – motywujące. Ś miech poprawia samopoczucie, ponieważ tworzy nie tylko pozytywne widzenie świata, ale również samych siebie. Ludzie często się śmiejący bardziej podobają się sobie fizycznie, mają większy poziom akceptacji swojego ciała i mniej cierpią z powodu kompleksów. To przekłada się na silniejszą chęć do działania oraz wychodzenia do ludzi i większe zaufanie do swojej sprawczości. Okazuje się, że chętniej chodzimy do pracy, jeśli mamy okazję się w niej pośmiać. Wspólny śmiech scala grupę i daje silne poczucie więzi. Efektywność terapii śmiechem można wzmocnić, jeśli świadomie skorzystamy z pomocy „trenera”. Może nim być twoje dziecko, partner czy znajomi. Wystarczy, że będziecie się systematycznie motywować do śmiechu.

Cezary Pazura a k t o r , s ta n d - u p e r

Kawał jest wtedy, kiedy sobie rozmawiamy we dwójkę po piwku i możemy powiedzieć coś pieprznego. Wyżej stoi żart, który opowiada się u cioci na imieninach. Najwyżej w tej gradacji stoi dowcip. A dowcip to z kolei scena 38


dbaj o siebie radość

Paweł Konjo Konnak a r t y s ta r e w i o w y z  K a s z u b

Słyszałem, że ludzie dowcipni są prywatnie smutni, ale się z tym nie zgadzam. Jestem szczęśliwy, że doprowadziłem się do takiej harmonii, że nawet gdy ostatnio bank okradł mnie na sto tysięcy, stać mnie było na poczucie humoru

Po co ten śmiech?

Weseli, pogodni ludzie żyją nie tylko lepiej, ale i dłużej. Dlaczego? Oto kilka najważniejszych powodów: Przede wszystkim mają lepiej dotlenione wszystkie organy. Gromki śmiech stymuluje przeponę, jej ruchy sprawiają, że krew jest wypychana z okolic brzucha i przepychana do obszarów nawet tak odległych od tułowia jak palce u nóg. Są szczęśliwsi. Śmiech sprawia bowiem, że mózg tworzy chemiczne substancje szczęścia, czyli endorfiny. Ponieważ jest ściśle zsynchronizowany z konkretną pracą mięśni, nawet prowokowany tworzy w mózgu informację, że jest nam dobrze. Działanie tego odwróconego mechanizmu można bardzo łatwo sprawdzić: stań przed lustrem i zacznij się do siebie uśmiechać. Tylko przez pierwszych kilka sekund będziesz się czuła niezręcznie. Jeśli wytrzymasz, uśmiechając się do siebie przez minutę, wyraźnie poczujesz zwyżkę nastroju, którą wywołała praca mięśni policzków.

ZDJĘCIA: FOTOCHANNELS, MICHAŁ DYJUK, DIANA DOMIN/EAST NEWS, GRZEGORZ KLUKOWSKI

Mają zdrowe serca. Śmiech zapobiega chorobom układu krwionośnego, gdyż nie tylko poprawia krążenie, ale też zmniejsza ciśnienie krwi i znacząco obniża poziom hormonu stresu.  epiej znoszą ból i szybciej się kurują. W czasie śmiechu L organizm produkuje gamma-globuliny, odpowiedzialne za skuteczne działanie układu odpornościowego. Śmiech jest więc zalecany przy cukrzycy, przeszczepie narządów, po operacjach, a także w leczeniu żylaków. A ponieważ uśmierza ból, zaczyna być też zalecany przy przewlekłych bólach zębów czy migrenach. S ą bardziej energiczni. Wielominutowy śmiech wywołuje w organizmie taki sam efekt jak odczuwalny wysiłek fizyczny. Mają lepszy apetyt. Terapię śmiechem, czyli gelotologię, zaleca się osobom zagrożonym lub dotkniętym anoreksją oraz dzieciom niejadkom. 39

Marcelina Stoszek wokalistka

Śmieszą mnie panie, które śmieją się jak wiewiórki „hihii, hihii”, żeby nie zrobiły im się zmarszczki. Albo panowie, którzy opowiadają totalnie suche dowcipy i dyskretnie robią: „hohohoo”, a myślą przy tym: „Ale ja to jestem szalooony”


dbaj o siebie tu i teraz

ćwicz

uważność Stosując techniki mindfulness, poprawisz swoją umiejętność koncentracji. Po co? By zachwycić się światem na wiosnę!

t

empo życia wymusza opanowanie bardzo wielu czynności jednocześnie. Tymczasem myślowy minimalizm i skupienie się na chwili obecnej – obniża poziom stresu, wprowadza spokój ducha oraz wycisza. Skupienie daje możliwość zajmowania się tylko jedną rzeczą w danym momencie i to w taki sposób, żeby była ona w absolutnym centrum uwagi.

Sposób dla każdego Mindfulness – technika stosowana przez buddyjskich mnichów od ponad 2500 lat – jest coraz bardziej doceniany przez zachodnią cywilizację. Skuteczność mindfulness w walce ze stresem potwierdziło wiele badań naukowych, m.in. tych prowadzonych przez Jona Kabat-Zinna w klinice redukcji stresu w Ośrodku Medycznym przy uniwersytecie stanu Massachusetts. Nie tylko pomaga zredukować poziom stresu, niweluje depresje i lęki, ale i wzbogaca życie w rodzinie i związkach. Praktykę uważności rozpoczyna się od podstaw – skupiania uwagi na swoim ciele, na prostych czynnościach, takich jak siedzenie, oddychanie, jedzenie. Dopiero potem przechodzi się do bardziej skomplikowanych ćwiczeń na koncentrację. Efekty? Zaczynasz dostrzegać w otoczeniu więcej smaków, zapachów, dźwięków. W zwykłym liściu domowego kwiatka zauważasz zawrotną ilość kolorów, odcieni. Gotowa? Możesz skorzystać z poniższych propozycji.

Ćwiczenia na uważność Wykonuj je w miejscu cichym, czystym, wypełnionym miłymi zapachami i inspirującymi symbolami. W praktykowaniu uważności najważniejsze jest właściwe nastawienie: nieosądzanie, bycie obecnym tu i teraz oraz otwartość na wszystko, co się zdarza. Tę umiejętność, można przenieść na każdą czynność, nawet uważne prasowanie, gotowanie czy pisanie tekstu. Praktykuj medytowanie niezależnie od nastroju i samopoczucia. Pamiętaj, by ciało nie było napięte.

1

Świadomość własnego ciała

Celem pierwszego ćwiczenia jest uzyskanie świadomości ciała. Najlepiej wykonywać je w pozycji leżącej, nie relaksując się, nie odpływając myślami, a zachowując świadomość obecności w ciele w danym miejscu i czasie. Skupiasz się na palcach lewej stopy i powoli przesuwasz uwagę wzdłuż nogi, aż do miednicy, rejestrując po drodze wszystkie wrażenia, kierując wdechy i wydechy w stronę „skanowanego” obszaru. To samo powtarzasz z drugą nogą i z każdą inną częścią ciała aż po czubek głowy. Takie „skanowanie” uwagą całego ciała trwa 40–60 minut. Jednak dla osób, które nigdy nie medytowały, ćwiczenie niech trwa 10–15 minut. Można je także wykonywać przez pół godziny w pozycji siedzącej i drugie pół – spokojnie chodząc.

2

Świadomość siedzenia

Jeżeli jesteś już w kontakcie ze swoim ciałem, następnym krokiem będzie nauczenie się świadomego siedzenia. Pozycja siedząca powinna być bardzo stabilna. Najlepiej siąść na poduszce, z nogami skrzyżowanymi w taki sposób, by podpierać się także kolanami. Kręgosłup musi być prosty, trzeba go wyciągnąć, wyprężyć. Ramiona mają być rozluźnione, oczy skierowane w jedno miejsce, ale niezbyt mocno w nim utkwione. Język oparty na podniebieniu – w ten sposób łatwiej łyka się ślinę. Dłonie, ułożone około trzech palców poniżej pępka, tworzą koszyk – palce zachodzą na siebie, a wyprostowane kciuki się stykają.

32


reklama

dbaj o siebie tu i teraz

Polski Instytut Mindfulness POLIM jest jedynym ośrodkiem oferującym w Polsce profesjonalne szkolenie, dające uprawnienia do prowadzenia kursów MBSR (Mindfulness Based Stress Reduction) w całej Europie i USA.

3

Koncentracja na oddechu

Uzyskanie świadomości oddechu nie jest łatwe. Postaraj się przez 5 minut nie robić absolutnie nic i być tylko ze swoim oddechem. Skup się na „teraz”, na oddechu. Wdech, jego początek, środek i koniec. Wydech, jego początek, środek i koniec. Można podkreślić każdą fazę oddechu np. liczeniem.

4

Koncentracja na jedzeniu

Ważnym fragmentem rzeczywistości jest jedzenie – mindfulness uczy się na nim skupiać. W tym ćwiczeniu rodzynkę zjada się przez 20 minut. Najpierw uważnie się rodzynce przyglądaj, dostrzegaj jej fakturę, odcienie, kształty. Potem zauważ jej zapach, dźwięki, jakie ona wydaje, i doznania, jakie uzyskuje się w trakcie jedzenia. Jaki ma smak, jeśli ją tylko trzymać w ustach, a jaki – jeśli ją pogryźć? Co czujesz w gardle?

5

Świadomość fragmentów rzeczywistości

Muzycy uczą się gam, żeby zagrać cały utwór. A osoby, które ćwiczą mindfulness, dzielą rzeczywistość na mniejsze fragmenty i uczą się na nich skupiać. Można skupić się np. na kolorze zielonym w pokoju, w którym właśnie siedzimy. Dopiero wówczas zacznie się dostrzegać, w jak wielu miejscach ten kolor jest obecny.

6 ZDJĘCIE: FOTOCHANNELS

Systematyczność

Ćwiczenia wykonuj codziennie albo przynajmniej trzy razy w tygodniu o tej samej porze, co najmniej przez 10 minut. Bądź też uważna w ciągu dnia: kilka razy dziennie na 3 minuty zatrzymaj się, bez względu na sytuację. W pierwszej – bądź świadoma wszystkiego, co widzisz, w drugiej – oddychania, w trzeciej – swojego ciała, tego, jak ono się czuje.

Naszym kluczowym partnerem POLIM jest The Institute for Mindfulness-Based Approaches – IMA, europejski ośrodek zapewniający najwyższej jakości szkolenia dla specjalistów w obszarze zastosowań Mindfulness we współpracy i zgodnie ze standardami uznanymi przez The Center for Mindfulness - CFM, założonym przez Jona Kabat-Zinna, autora programu MBSR. Najbliższe szkolenie nauczycielskie rusza 8 maja 2014 – są jeszcze wolne miejsca. CERTYFIKOWANE SZKOLENIA NAUCZYCIELSKIE MBSR • Międzynarodowe uprawnienia • Najwyższe standardy edukacji • Najlepsi wykładowcy DOSKONALENIE WIEDZY I UMIEJĘTNOŚCI • Konferencje • Seminaria • Warsztaty PRAKTYKA • Kursy MBSR • Treningi • Odosobnienia Oferta POLIM kierowana jest do osób zainteresowanych Mindfulness zawodowo i prywatnie.

Zapraszamy na www.polski-instytut-mindfulness.pl


dbaj o siebie sensualnie

Ć w i c z e n i a

zmysłowe medytacje

Jesteśmy co dzień bombardowani dźwiękami, zapachami, smakami. nauczmy się je doceniać i naprawdę poczuć!

Przyglądanie się własnym zmysłom pozwala prawdziwie doświadczać życia. Chcesz się odprężyć i doznać sensualnej współobecności? Pięknie się ubierz, zapal świece i zaproś ukochanego do zmysłowych medytacji

W ę c h

S m a k

Zmysł węchu uruchamia pamięć, a wraz z nią uczucia i emocje. Naukowcy twierdzą, że zapachy nie tylko przenikają do krwi, ale też sterują pracą mózgu, wywołując silną reakcję neurofizjologiczną. Wpływają na nastrój – np. lawenda głęboko relaksuje, a mięta regeneruje układ nerwowy i cały organizm. Mogą mobilizować organizm do walki z chorobami. Aromatyczne zapachy wykorzystuj w sypialni – do stworzenia zmysłowego nastroju pewnie najlepiej nada się woń drzewa sandałowego, ale sama musisz przetestować, które zapachy najbardziej wam odpowiadają. Być może znajdziesz takie, które zaskoczą ciebie i twojego partnera – podobnie jak naukowców amerykańskich, którzy odkryli, że mężczyzn najbardziej pobudza zapach… placka z dynią połączony z lawendą (40 proc.), czarnej lukrecji i pączka (31,5 proc.) oraz pomarańczy.

Uważność tego zmysłu można ćwiczyć, jedząc i żując powoli. Już w trakcie przygotowania potrawy warto starannie dobierać składniki – zwracaj uwagę na to, co jesz, dbaj o zrównoważone posiłki, bo w ten sposób pomagasz ciału przygotować się do trawienia, a więc czerpania wszelkiego bogactwa z pokarmu i odżywiania organizmu. Kiedy masz już potrawę na talerzu, skup się na tym, co jesz, nie koncentruj się na niczym innym. Bądź w stu procentach w czynności jedzenia Wyłącz inne zmysły, jedz powoli i spróbuj nazywać smaki. Uważne jedzenie pozwala dostrzec ich sześć odcieni – słodki, gorzki, słony, kwaśny, ostry i cierpki. Każdy z nich ma do odegrania ważną rolę w ludzkim ciele. Ale i umyśle! Przygotuj romantyczną kolację dla dwojga, wykorzystując właściwości poszczególnych smaków, kontemplując je z ukochanym podczas niespiesznej kolacji.

pomaga stracić na wadze, oczyszcza krew, ochładza organizm, działa jak antyoksydant (usuwa toksyny), uwydatnia smak potrawy. Jedz gorzkie potrawy w małych ilościach, by nie doprowadzić ciała do przeziębienia, a ducha do niepokoju i niezadowolenia. Użyj cykorii, sezamu, kurkumy, mniszka lekarskiego, brokuł, rzepy, selera, oliwek, chrzanu i piwa.

Smak gorzki

w niedużych ilościach stymuluje trawienie, nawilża tkankę, koi nerwy, sól poprawia smak potraw. Zwiększa apetyt, a także wydzielanie śliny. W nadmiarze może uszkadzać nerki, zatem sól stosuj z umiarem. Na kolację świetne będą wodorosty, kraby, małże, ostrygi, sardynki i dodana do potraw sól morska.

Smak słony

Smak ostry, pikantny w małych ilościach stymuluje metabolizm, oczyszcza organizm, rozgrzewa, poprawia krążenie krwi, działa ściągająco. Pomaga schudnąć, usuwa obrzęki, ale w nadmiarze drażni żołądek i jelita, zwiększa lęki. Bardzo uintensywnia emocje. By odczuć pełnię ostrego smaku, sięgnij po czosnek, imbir, kminek, chilli, pieprz, miętę, musztardę, pora i rozmaryn. Smak cierpki pomaga oczyścić umysł i ciało, działa pobudzająco, ale w nadmiarze może zwiększać niepokój, powodować bóle i zawroty głowy. Cierpkość znajdziesz w niedojrzałych bananach, starym miodzie, orzechach włoskich i jabłkach. 40


reklama

dbaj o siebie sensualnie

pobudza apetyt, wzmacnia serce, wyostrza zmysły. Łagodzi skurcze i drżenia. Nadmiar kwasu zanieczyszcza krew, szkodzi wątrobie. Wzmaga złość, chęć rywalizacji. Ale i zachęca do zadowalania zmysłów, bo… budzi pragnienia. Na zmysłową kolację postaraj się o kiszone ogórki lub kapustę, mango, cytryny i pomarańcze, szpinak, kefir i biały ser.

Smak kwaśny

przywołuje poczucie bezpieczeństwa, zadowolenia. Odżywia ciało i umysł. Buduje i wzmacnia, karmi. Zmniejsza bezsenność i nerwowość. Jednak cukier przyjmowany w nadmiarze wytwarza toksyny, powoduje mdłości. Przyczynia się do chorób serca i cukrzycy. Słodki smak znajdziesz w dojrzałych bananach, ryżu, pszenicy, migdałach, miodzie, kokosach, cukrze trzcinowym, daktylach, dojrzałym mango, ale także w ziemniakach, marchewce, ananasach i burakach.

Smak słodki

W z r o k Podczas zmysłowej kolacji niezbędne są świece. Ich płomień doskonale sprawdzi się przy medytacji wzroku. Wpatruj się w ciepły płomień świecy. To swoista joga wzroku, relaksuje oczy. Poza tym partnerzy w blasku świec pięknieją, więc patrz w skupieniu na swojego ukochanego – z miłością, akceptacją, bez oceniania. Wpatruj się coraz głębiej i głębiej. Nie ma słów, jest tylko kontakt wzrokowy. Odczuj urodę osoby, którą kochasz. Innym sposobem, by poświęcić swoim oczom nieco uważności jest… mruganie, które pomaga oczyścić i nawilżyć oczy, rozluźnia także ich mięśnie.

S ł u c h Możesz medytować zmysł słuchu przy bardzo przyjemnej muzyce, w porze wieczornej, gdy będziesz odpoczywać, relaksować się. Wybierz moment wyciszenia, kiedy inne zmysły nie są już pobudzane. Wsłuchuj się w dźwięki. Można też medytować odgłos morskich fal – z głośników lub z pamięci – od nadejścia do zniknięcia pierwszej fali i następnej, następnej… Fale będą przychodzić i odchodzić, przychodzić i odchodzić. Do medytacji słuchu możesz zaprosić partnera – poproś, by wolno czytał twoje ulubione wiersze. Zamknij oczy i wsłuchuj się w jego głos – jaki ma tembr, jak brzmi, jaką ma barwę, czy jest ciepły, zmysłowy, kojący…? Potem zamieńcie się rolami.

ILUSTRACJE: ASIA GWIS

D o t y k By lepiej odczuwać zmysł dotyku, zamknij oczy. Zawiąż oczy partnerowi, np. jedwabnym szalem, weź jego dłoń w swoją i kieruj w stronę swoich bioder, ramion, ud… Niech odgadnie, jaką część ciebie dotyka, niech opowie, jaka jest twoja skóra, gdy muska ją jednym palcem albo grzbietem dłoni, jaką ma temperaturę, co on odczuwa, gdy cię dotyka lub zanim cię dotknie. Jeśli tylko zdołacie dokończyć tę medytację i nie wpadniecie sobie w miłosne objęcia, odwróćcie role – zamknij oczy i spróbuj skupić się jedynie na zmyśle dotyku. Opowiedz mu, co czujesz. I jak? Czy zmysłowe medytacje działają?

MA-URI® NAVIGATE YOUR LIFE

Dołącz do grona „Nawigatorów Życia” i naucz się, jak podnosić swoją energię witalną i świadomie kreować swoje doświadczanie życia, uzdrawiać ograniczające wzorce emocjonalne na poziomie komórkowym i cieszyć się zdrowiem fizycznym, psychicznym i duchowym, a także jak służyć innym jako lider wewnętrznej wolności. MA-URI® - Kompletny system przemiany świadomości poprzez pracę z ciałem trwale podniósł jakość życia wielu tysięcy osób w Polsce i na świecie! Zapraszamy na Trening Podstawowy w sercu puszczy nadnoteckiej!

Terminy i informacje: www.ma-uri-treningi.pl Zapisy pod adresem: info@ma-uri-treningi.pl


dbaj o sieb ie uważność

powrót

do ciała

P

arę lat temu, na zajęciach z rebirthingu, w których brałam udział, dostaliśmy zadanie, by narysować samego siebie. Do dyspozycji mieliśmy kartki i kredki oraz 15 minut. Ja swój obrazek miałam skończony w pięć i spokojnie czekałam na dalszą część ćwiczenia. Ewa Najder, prowadząca, przeszła się po sali, zaglądając każdemu w kartki, i gdy przechodziła obok mnie, ni to powiedziała, ni zapytała: „A ty ciała nie masz?”. Zdziwiona spojrzałam na swój rysunek – rzeczywiście, całą przestrzeń kartki wypełniała jedynie narysowana głowa. Gdzie się podziało moje ciało? Po prostu CUD

Adi Śankara, indyjski mędrzec, który żył prawdopodobnie w VIII wieku, widział w człowieku trzy warstwy: ciało fizyczne (Ciało), ciało subtelne (Umysł) i ciało swobodne (Dusza, Serce). Ciało,

Umysł i Duszę. Po prostu CUD. My, ludzie XXI wieku, żyjemy w świecie intelektualnym, zdobyczy technicznych, nauki – z dala od kontaktu z Ziemią. Nie zawsze tak było. Kiedyś, dawno temu, zanim tradycja chrześcijańska „odcięła” ciało od głowy, wmawiając, że jest grzeszne, byliśmy częścią natury, świadomi odwiecznego cyklu umierania i odradzania. Dziś popadliśmy w skrajności: albo swego ciała w ogóle nie zauważamy, albo czynimy je obiektem kultu. W obu tych sytuacjach nie ma przepływu harmonii Ciała, Duszy i Umysłu. Nie ma CUD-u. Nie traktujemy swojego ciała jak czegoś swojego, część siebie – tylko jak coś obok, oddzielnego, co ma nam służyć lub spełniać oczekiwania. Albo je całkowicie ignorujemy, chowając się pod płaszczykiem tłuszczu, w zgarbionej postawie, albo – drugie ekstremum – nie pozwalamy mu się starzeć, wstrzykując botoks, wycinając żebra, odsysając tłuszcz. Ciała brzydkie, ciała stare nie istnieją w mediach. Gabinety dentystyczne i kliniki chirurgii estetycznej zbijają fortuny na naszej potrzebie bycia akceptowanym lub podziwianym – czyli… kochanym. Ale jeśli 44

ZDJĘCIE: FOTOCHANNELS

Ciało i ty – to związek na całe życie. a my albo o swoim ciele nie pamiętamy wcale, albo przeciwnie – poświęcamy mu nadmierną uwagę. najlepiej być w harmonii z ciałem, ale jak?


dbaj o sieb ie uważność

nie pokochamy samych siebie, miłością tłumów nie zdołamy się nakarmić. Wystarczy jednak spojrzeć choćby na Ewę Foley czy Małgorzatę Braunek, by z pełnym przekonaniem stwierdzić, że piękno i wdzięk ciała płyną z harmonii umysłu i ducha. Z łączności ze sobą i światem. Z akceptacji tego, kim się jest. Z radości świadomego życia. Powróć do siebie

Jak? Usiądź w spokoju i zacznij od zadania sobie kilku pytań: Kim jestem? Co czuję? Czy lubię siebie? Czy słucham, co mówi moje ciało? Czy dbam o siebie? Jak dbam? Co jem? Ile śpię? Przytulaj się często do bliskich, spaceruj, biegaj, tańcz. Masuj swoje ciało, bierz aromatyczne kąpiele, nacieraj balsamami i kremami – czerp z tego świadomą przyjemność. Zwracaj uwagę na to, co jesz – ciesz się smakiem i aromatem, wyobrażaj sobie, co dobrego dostarczasz swojemu ciału. Skupiając się na ciele, nawiązujemy z nim kontakt. Słuchając go, możemy zdać sobie sprawę z tego, co czujemy, czego potrzebujemy, i wyrażać to. Dążyć do bycia w zgodzie ze sobą. Moje ciało i ja…

…to jedno. Mieszkanie dla mojej duszy, mój dom. Mamy związki w rodzinie, relacje w pracy, pieniądze, mieszkania i przedmioty, ale nie mamy związku z własnym ciałem. A, jak mówi Ewa Najder, bez uczuć – czyli bez czucia, bez ciała – dusza nie może się spełnić. My nie możemy się spełnić. Warto o to zadbać. Więcej spacerujmy, zapiszmy się na taniec, kupmy skakankę i chodźmy częściej na masaż!

15 zasad

zdrowego kontaktu z ciałem 1. Uruchom zmysły. Bądź świadomą tego, co słyszysz, czego dotykasz, co wąchasz, na co patrzysz, co smakujesz. 2. Oddychaj głęboko i powoli, jak najczęściej wzdychaj i ziewaj. 3. C  hodź regularnie na masaż lub poproś ukochanego czy przyjaciółkę, by od czasu do czasu masowali ci stopy, plecy, ramiona. 4. Codziennie spaceruj. Choćby część drogi do pracy pokonaj pieszo. 5. Śpiewaj, krzycz. Nie umiesz w mieście wydobyć z siebie głośnego dźwięku? Pokrzycz czasem pod mostem, w lesie. 6. Codziennie się śmiej, praktykuj jogę śmiechu. 7. Dbaj o bliski kontakt z naturą. Zimą lep bałwana, jesienią zbieraj liście, wiosną lub latem poleż czasem na rozgrzanej słońcem ziemi. 8. Wypróżniaj się, gdy poczujesz potrzebę, i nie spiesz się nigdy w toalecie. 9. Z  aspokajaj swoje potrzeby na bieżąco. Gdy jesteś spragniona – pij, głodna – jedz, senna – śpij. 10. O  bserwuj swoje ciało: w jakiej kondycji jest twoja skóra, włosy, paznokcie? Czy nie zauważasz żadnych zmian, korzystnych lub przeciwnie? 11. Bądź wdzięczna swojemu ciału – nogom, że cię niosą, rękom, że możesz nimi kroić chleb, oczom, które widzą, uszom, które słyszą. 12. Jeśli nie wiesz, jak rozwiązać jakiś problem – idź na spacer, poćwicz trochę, a odpowiedź przyjdzie sama. 13. Dotykaj siebie, głaszcz, przytulaj. 14. Kochaj się bardziej świadomie – odczuwaj swoje ciało w każdej sekundzie aktu seksualnego. 15. Nie eksploatuj nadmiernie ciała, odpoczywaj, kiedy tylko masz ochotę. reklama

Świadomość poprzez ruch „Nareszcie polski czytelnik moze zapoznac się z głęboko mądrym, skutecznym i praktykowanym przez tysiące ludzi na zachodzie Europy i w Stanach, rozumieniem relacji ciałoruch-swiadomosc. Obowiązkowa lektura dla wszystkich zainteresowanych wszechstronnym rozwojem swoich mozliwosci.” – fragment recenzji Wojciecha Eichelbergera

Przeczytaj całą recenzję i rozdział z książki na stronie www.virgobooks.pl


ruszaj się świadomość

terapia tańcem Ciało to lustro duszy. Zatańcz, a uruchomisz energię wnętrza

ruch może leczyć

Organizacja Narodów Zjednoczonych zaleca terapię tańcem i ruchem nawet w najbardziej trudnych sytuacjach, np. w pracy z dziećmi, które były żołnierzami. I nie chodzi nawet o katharsis, które jest jednorazowe, ale o długotrwałą przemianę, o to, by uzewnętrznić coś, co się wydarzyło,

nazwać w symboliczny sposób i zintegrować ze sobą. Nie możemy zlikwidować przeszłości, jest częścią nas i tego, co się z nami dzieje. – Ta metoda kładzie szczególny nacisk na połączenie ciała z psychiką – mówi Aleksandra Łukasiewicz, która dwa lata studiowała Dance Movement Therapy na Pratt Institute w Nowym Jorku. – W Stanach ta terapia jest obecna w szpitalach i instytutach psychiatrii, gdzie terapeuta ma własny gabinet, współpracuje z lekarzem i korzysta z opinii swoich kolegów. A tutaj osoby, które do nas dzwonią, sądzą często, że nauczą się... tańczyć! Wciąż spotykam się z pytaniem, czy na końcu będzie pokaz, czy nauczymy się tanga. A to zupełnie nie to! – mówi Łukasiewicz. – Istota metody tkwi w wykorzystaniu ruchu jako uniwersalnego języka komunikacji niewerbalnej. Symbolu i metafory, które podążają za ruchem. Włączam muzykę i mówię: zatańczcie brzydko, jak najgorzej, bez rytmu, krzywcie się, róbcie miny... Ja nie jestem tancerką, nie oceniam, chodzi o to, by poruszyć się emocjonalnie, we wnętrzu. Na warsztatach pokonuje się bariery, odrzuca blokady. Osoby, które mają kompleksy swego wyglądu, pracują z lustrem, najpierw zasłoniętym. Na zajęciach jest dużo tupania i ekspresji. – Jedna z uczestniczek zaczęła z pasją maszerować, doszła do lustra, zdarła z niego zasłonę i… ukłoniła się swojemu odbiciu, okazując szacunek i hołd ciału. Popatrzyła na siebie, czego zazwyczaj na co dzień nie robimy – mówi Łukasiewicz.

świadomość ciała

Świadomość ciała to jeden z celów zajęć. Zauważyć swoje ciało, usłyszeć, co mówi, kiedy siedzę i chodzę. Coś mnie boli, czy może to ignorowałem? Zwykle tego nie słyszymy. Kto zadaje sobie takie pytania: „Jak ja 48

ZDJĘCIA: FOTOCHANNELS

T

en człowiek jest zmęczony i zły. To widać – kuli ramiona, by zamknąć się w sobie, odgrodzić od świata. Inny z kolei tryska energią. Związek ciała i psychiki widzimy, mijając przechodniów na ulicy. Ktoś zgarbiony, przemykający pod murem ze spuszczoną głową wyda nam się smutny – tak odczytamy mowę jego ciała. – W terapii tańcem i ruchem odwracamy ten schemat. Zaczynamy od ciała, to ono staje się narzędziem pracy nad psychiką – mówi psycholożka Aleksandra Łukasiewicz. – Przez ruch ciała możemy uruchomić psyche, dotrzeć do spraw trudnych, traumatycznych, głęboko ukrytych, nawet tak strasznych jak to, że ktoś przez całe życie był bity i wykorzystywany seksualnie.


ruszaj się świadomość

chodzę?”, „Dlaczego zawsze idę bardzo szybko?”... Czy zdajemy sobie sprawę, że taka postawa coś o nas mówi? Analiza ruchu podpowiada, uczy wrażliwości na sygnały płynące z ciała. – Pytam: „Czy zwróciłaś uwagę na to, że w drodze do pracy sztywniejesz, czy myślałaś o emocjach związanych z pracą?”. A gdy ktoś powtarza jakiś ruch, charakterystyczny gest, mówię: „Z czym ci się kojarzy? To znak. Może czas spróbować gestu odwrotnego?”. Ruch wiele mówi. Z drobnych szczegółów można się wiele o sobie dowiedzieć: że zawsze chcę przejmować kontrolę albo tego unikam, że staram się dopasować do danej osoby, że rywalizuję z nią. Nie w tym rzecz, aby to zmieniać – ale uświadomić sobie, zauważać to, co się powtarza. Wówczas dajemy sobie szansę na wybór. To, czego się uczymy, przenosimy do dnia codziennego. Niekoniecznie chodzi o odejście od dotychczasowych zachowań, czasem wystarczy je po prostu zauważyć. Chyba że zmiana jest potrzebna.

Zdjąć cementowe buty

Co się pojawi, co może uruchomić proces zmian – tego nigdy nie wiadomo. Czasem jest trudno. – Pracowałam z kobietą bardzo zamkniętą, odciętą od siebie, mówiła, że ma buty z betonu, czuje się unieruchomiona, cement ją wciąga – wspomina terapeutka. – Pracowałyśmy, stojąc w jednym miejscu, nie odrywając stóp od podłogi... Tak wyglądało jej życie – zatrzymała się i ani rusz. Zaczęłyśmy od powolnych ruchów. Mały kroczek do przodu to był przełom. Ruszyłyśmy. – Ale później każdy sam decyduje, czy chce to wykorzystać, czy nie. Jeśli ktoś myśli, że po zajęciach znajdzie nowego mężczyznę, nową kobietę, świetną pracę, urodzi trójkę dzieci i stworzy szczęśliwy dom, to ja tego obiecać nie mogę. Chodzi o to, żeby człowiek wziął za siebie odpowiedzialność. 

Istota metody tkwi w wykorzystaniu ruchu jako uniwersalnego języka komunikacji niewerbalnej. Chodzi o to, by poruszyć się emocjonalnie, we wnętrzu

49


ruszaj się endorfiny

niezbędnik dla aktywnych W zdrowym ciele zdrowy duch? Tak! Bo dbając o kondycję fizyczną, dbamy jednocześnie o dobrostan psychiczny – wszystko za sprawą endorfin, wytwarzanych przez obszary w mózgu odpowiedzialne za odczuwanie przyjemności

W grupie raźniej Łatwiej ci się zmobilizować, jeśli ćwiczysz z przyjaciółką? Kampania marki Adidas „all in for #mygirls” umożliwia podobnie myślącym dziewczynom nawiązywanie znajomości, dzielenie się pasją do sportu i wzajemną motywację. Na stronie www.adidas.com/mygirls możesz też wymienić się doświadczeniami z innymi uczestniczkami kampanii lub spytać o opinię zaprzyjaźnionych z marką Adidas sportowców.

ZDJĘCIA: MATERIAŁY PRASOWE

Więcej informacji na stronach: www.adidas.com/mygirls, www.facebook.com/adidaswomen, www.instagram.com/adidaswomen, www.twitter.com/adidasWomenPL

54


ruszaj się endorfiny

Słoiczek

z pomysłami Brakuje ci czasu dla siebie, partnera, nie mówiąc już o aktywności fizycznej? A gdyby tak połączyć przyjemne z pożytecznym? Tomasz Brzózka, instruktor fitness, zachęca pary do budowania bliskości podczas wspólnego treningu: „A może by tak umówić się, że w tym zabieganym świecie jedno jest pewne: znajdujemy dla siebie czas. Ustalamy, że będziemy spotykać się w każdy wtorek wieczorem na wspólny trening, a potem kolację. I będą to wtorkowe spotkania, z których nie ma zwolnienia”. Jak się do tego zabrać? Kto prowadzi trening, a kto gotuje? Stwórz skarbczyk z pomysłami – przygotuj małe kartki z zadaniami: wypisz na nich propozycje ćwiczeń i propozycje dań na wtorkowe wieczory – to, co komu przyjdzie do głowy, co lubi, o czym marzy. A potem, przed kolejnymi wtorkami, wystarczy losować – i realizować!

Mali

pomocnicy Te przyrządy to prawdziwe fitnessowe must have! Wspólnie z instruktorką fitness oraz autorką popularnej za oceanem metody „Tonique” – Sylwią Weisenberg – Empik przygotował kolekcję akcesoriów sportowych dla amatorów wszelkich form ruchu. W kolekcji znajdziesz m.in. wytrzymałą na uszkodzenia matę do ćwiczeń, która sprawdzi się zarówno podczas aerobiku, zajęć jogi, jak i w trakcie górskiej wędrówki, designerski, a jednocześnie przyjazny dla środowiska bidon z ustnikiem oraz żeliwne hantle pokryte miękką, antypoślizgową pianką. Kolekcja Empik FIT&FUN, mata do ćwiczeń 99,99 zł, bidon, 49,99 zł, hantle 29,99 zł

Bakcyl biegania Biegać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej… No cóż, z bieganiem wcale tak prosto nie jest. Wie o tym każdy, kto choć raz podjął próbę pokonania mniejszego lub większego dystansu i wrócił do domu zziajany, czerwony na twarzy i bez dalszej chęci powrotu na sportową ścieżkę. Wie o tym również Beata Sadowska, dziennikarka i miłośniczka sportu, która w przeszłości również popełniała błędy typowe dla nowicjuszów biegania. Ale mimo to nie odpuściła. Zawzięła się, skorzystała z porad trenera biegowego Kuby Wiśniewskiego i dzisiaj ma na swoim koncie 12 ukończonych maratonów. Jak wyglądała jej droga do dzisiejszej formy? Wszystko można wyczytać z książki „I jak tu nie biegać!”, która stanowi zapis kroków poczynionych na drodze do budowania formy, motywacji i narodzin życiowej pasji. Beata Sadowska, „I jak tu nie biegać!”, Wydawnictwo Otwarte 2014, 39,90 zł 

reklama

Tylko z nami!

warsztaty psychodietetyki

Tańcz dla linii i radości! warsztaty taneczne

Zapraszamy na JEDYNY w POLSCE holistyczny, aktywny wypoczyneK

Viva la Vita Attiva! trening energy fitness

Poczuj się lekko

dieta naturalna – kuchnia śródziemnomorSka

Obudź w sobie piękno! warsztaty rozwojowe

terminy, zapisy: tel.kom. +48 510 051 737 e-mail: kontakt@fiturlop.pl

www.FitUrlop.pl


A gdzie RESZTA MAGAZYNU

?


Jeszcze 60 stron ZA DARMO POBIERZ TERAZ!


Zdrowie ma SENS. 1/2014 WIOSNA