Issuu on Google+


Dział I:

Z biciem serca

1. List od redakcji…………………………………………………………………………………………….str. 2 2.Aleksandra Góźdź, Serca na gwiazdkę…?……………………………………………….str. 3 3.Justyna Braksal, Bo o książki trzeba dbać ….…………………….………………….str. 7 4.Patrycja Wędrocha, Biblioteka; Piotr Rzechuła, Książka………………….…str. 8 5. Justyna Braksal, Świat marzeń; Patrycja Wędrocha, Szkoła……………str. 9 6.Honorata Szymańska, Świat książek; Dominika Nowakowska, Biblioteka, biblioteka………………………………………………………. ………………………………………..………str. 10 7. Amanda Meksuła, Uroki wiosny………………………………………………………………..str. 10 8.Bartosz Szwargoliński, Przyjaźń……………………………………………………………….str. 11 Dział II:

Po przemyśleniu

9. Aneta Kabała, „Nie wystarczy urodzić się człowiekiem. Trzeba jeszcze

być człowiekiem”………………………………………………………………………………………….....str. 12 10. Mateusz Misiak, „Nie wystarczy urodzić się człowiekiem. Trzeba jeszcze być człowiekiem”……………………………………………….………………………….….str. 15 11. Emilia Kozieł, W literaturze można szukać życiowych drogowskazów…… …………………………………………………………………………………………………………………………….str. 16 12. Magdalena Gładosz, „Mieć czy być?”………………………………………………….. str. 17 13. Eliza Polak, Amelia…………………………………………………………..………………………..str. 18

Dział III:

Z przymrużeniem oka

14. Powiedziane przez nauczycieli…………………………………………………………….….str.20 15. Uwagi o uczniach w dzienniku………………………………………………………………...str.21 16. Językołamacze…………………………………………………………………………………………..str.22


Drodzy Czytelnicy! Powierzamy w Wasze ręce najnowszy, piąty już numer gazetki literackiej „Świetlik!. Mamy nadzieję, że zamieszczone teksty spodobają się Wam. Cieszymy się, że wielu z Was dzieli się z nami swoją twórczością, którą z wielką chęcią publikujemy na łamach naszej gazetki. To dzięki Wam nasze czasopismo ciągle się rozrasta. W naszym piśmie znajdziecie dobrze znany Wam dział „Z przymrużeniem oka!, który zamieszczamy, aby umilić Wam oczekiwanie na wakacje. W gazetce znajdziecie również śmieszne uwagi z dzienniczków szkolnych, czy językołamacze, po których, mamy nadzieję, zawita uśmiech na Waszych twarzach. W naszym czasopiśmie przeczytacie również artykuł o tym, że wartości duchowe są w życiu człowieka najważniejsze. Pamiętajmy, że „Świetlik! jest pismem literackim, zatem znajdziecie tu też wiele ciekawych wierszy i innych form pisemnych. Czytając naszą gazetkę, będziecie mogli na chwilę oderwać się od rzeczywistości i wkroczyć w niezwykły świat wyobraźni. Serdecznie zapraszamy do miłej lektury. Redakcja


Jednoaktówka Serca na gwiazdkę…? gwiazdkę ?

Aleksandra Góźdź kl. III b G )nagroda w Powiatowym Konkursie Literackim ,, Opowieści wigilijne''(

Scena pierwsza

)plac pomiędzy dwoma budynkami ,blisko śmietników, mokro, brudno( Ojciec ;Matka ;Dzieci ;Chór

Ojciec Kochanie, niedługo Wigilia ,może ludzie w ten dzień okażą choć trochę serca. Pójdę na ulicę, a ty pilnuj dzieci. Matka Tylko pamiętaj , abyś wrócił przed zmrokiem. Dzieci )radośnie wołają, robią maślane oczy( Tato, tato , a ubierzemy choinkę? Prosimy…. Ojciec )ucieszony, głaszcze po głowie( Obiecuję wam ,a teraz idźcie do mamy ,pobawcie się trochę, a ja zaraz wrócę i przyniosę coś do jedzenia. Chór Mroźna zima przyniosła im biedę mogą liczyć tylko na siebie. Nie mają dachu nad głową, dzielą się kromki połową. Marzną przykryci gazetami, grzeją się rozpalonymi sercami.

Scena druga

)ulice i plac pobliskiego sklepu ,na ulicach świąteczny tłok( Ojciec; Pan 1; Chór

Ojciec )stojąc, wyciąga ręce, płacząc, pyta ludzi( Panie, niech pan pomoże, mam czwórkę dzieci i żonę. Nie mam gdzie spać, nie mam co jeść…


Pan 1 )złośliwie( A odczep się pijaku, do roboty idź ,a nie na ulicach żebrzesz, a później do monopolowego polecisz. Ojciec )zrozpaczony( Nie, nie ,ja mówię prawdę. Moje dzieci tak długo nie jadły, proszę o choć trochę serca w ten dzień. Pan 1 )obojętnie( Dzień jak co dzień, odczep się, muszę iść do pracy w przeciwieństwie do innych. Ojciec Proszę…proszę pani…Ech, co ja teraz zrobię? Nikt nie jest choć trochę życzliwy. Co ja powiem dzieciom? Brr…robi się coraz zimniej…)okrywa ramię starą szmatą( Chór Gdyby ludzie mieli serce daliby chleba na ręce. On nie prosi o złoto czy srebro błaga o garstkę jedzenia. Lecz ludzie nie znają życzliwości, a on przemarza do kości.

Scena trzecia )plac pomiędzy budynkami( )Matka; Kasia( Matka Gdzie on jest? Robi się już ciemno, martwię się. Kasia Mamo, nie smuć się, tata niedługo wróci, nie zostawi nas. Matka )łzy w oczach( A jeśli…jeśli coś mu się stało, miał wypadek albo zamarzł, on jest taki słaby. Kasia )trzyma matkę za rękę i patrzy w oczy( Nie…tata jest mądry, on nie może nam tego zrobić ,nie może zostawić ciebie ,mnie ,Kamila, Basi i Krzysia…nie może.


Scena czwarta )Policjant; Ojciec( Policjant Niech pan stąd idzie, ludzie się skarżą, że zakłóca pan porządek. Ojciec Ale ja nie mogę… Policjant Jak to? Mam pana zaprowadzić na komisariat? Niedługo Wigilia, niech pan idzie do domu, wytrzeźwieje i zje kolację z rodziną. Ojciec Ale ja nie jestem pijany, nie mam gdzie spać, mam czwórkę dzieci i żonę, którzy nie mają co jeść. Przyszedłem, bo myślałem, że ludzie w ten dzień okażą choć trochę serca, ale chyba się myliłem. Policjant No tak, ludzie są zabiegani, nie mają czasu ,a pana traktują jak zwykłego oszusta. Zajmiemy się tym. Tymczasem proszę iść do rodziny ,robi się coraz zimniej… Szczęścia życzę…

)policjant odchodzi( Ojciec Panu też…Ech, nie mogę iść ,obiecałem, że dziś zjemy coś…

Scena piąta )Ojciec; Chó(r Ojciec Zimno…strasznie zimno…Chyba, chyba…nie mam już siły…O jedzenie i piec, a jaki cieplutki…Klara i dzieciaki, jak się cieszą i choinka… Czekajcie, nie odchodźcie!! Jak tu ciepło…chyba…światło. Ojciec zawsze powtarzał: „idź za światłem?. Tam się ktoś uśmiecha…to Klara, woła mnie…chyba muszę iść… Chór ?W tysiącu jednakowych miast ,gdy zapada zmrok, tysiąc jednakowych gwiazd zamienia się w proch ,tysiąc jednakowych szans mija nas o krok, tysiąc jednakowych plansz ,a na każdej tłok?


Umarł już ,jest wśród chmur,

leży sam, przysypany śniegiem, w ręku list, a w liście serca dwa. Pamiętaj, gdy ktoś zapuka do twych drzwi, otwórz z zamiarem ,że to list. W oku pali się iskierka, na każde pada śnieg…

zgasły… Nic mu nie potrzeba, leży teraz tam. Wśród chmur, wśród chmur…

Scena szósta )Matka; Dzieci( Matka )płacząc( Ojciec nie wrócił, zostawił nas. Dzieci )błagalnie( Nie…to nie może być prawda. On zaraz tu będzie. Matka )przytula dzieci( Nie ,nie było go w nocy. Odszedł, nie chciał. Pamiętajmy, że chciał dla nas jak najlepiej. Dzieci Co my teraz zrobimy? Nasz tata…taki dobry ,a to wszystko wina ludzi. Matka Nie wińmy ludzi tylko ich serca zatrute pieniędzmi i myślami o sobie.


Laureaci konkursu literackiego na wiersz i rymowankę o szkole lub bibliotece przeprowadzonego przez Bibliotekę naszej szkoły.

Bo o książki trzeba dbać Książka to jest klucz do wiedzy Więc słuchajcie mnie koledzy Każda książka ma swą duszę Zasłużyły na katusze?? Ksiązki małe dzieci plamią I dostają za to lanie Nie zachowuj się jak dziecko Jeszcze książka się zapali! Nie jesteście chyba mali? Tłumaczono od małego ,,Dbaj o książki mój kolego!" Więc już skończę pouczanie Trzeba brać się za czytanie! Autor: Justyna Braksal klasa 6 a SP

Książka to przyjaciel, Przecież o tym wiesz. Chcesz mieć zawsze szczęście? Czytaj kiedy chcesz! Lubisz podróżować? Zwiedzać obce kraje? książkę, Wypożycz więc ks iążkę, Pojeździsz wspaniale! Wejdź do biblioteki, Przyjrzyj się dokładnie, A książka ciekawa Sama w ręce wpadnie! Książka nie zawiedzie, Wysłucha twe żale. Nie będzie tym wrogiem, Ukoi wspaniale. Autor:: Karolina Piskorska Autor Gimnazjum klasa 1 d G imnazjum


,,Biblioteka" W bibliotece czas ucieka , Płynie szybko jak rwąca rzeka. Książek tyle że bez liku, Możesz czytać mały smyku. Jedna chuda druga gruba, Z nią ci się wszystko uda. rozchmurz rzy, I pomoże i rozchmu rzy, Gdy się mały smyk wciąż burzy. Gdy się czyta ttoo się marzy, I pojawia się uśmiech na twarzy. Więc czytaj mały smyku, To urośniesz bez liku. Autor: Patrycja Wędrocha Wędrocha Gimnazjum klasa 1 b G imnazjum

,,Książka" Książka jest wiedzy głębiną. Książka jest wyobraźni krainą. źródłeem nauki. Książka jest źródł Książka jest twierdzą kultury i sztuki. Książka uczy i wychowuje. Z książką na lekcjach lepiej się pracuje. Książka bawi i cieszy. Książka w smutku cię pocieszy. Książki to oddani i wierni przyjaciele. wiele. le. Więc czytaj ich bracie wie Autor: Piotr Rzechuła


Świat marzeń Książka jest bardzo ciekawa A czytanie to zabawa. Wyobraźni świat nas wita I marzenie w nim rozkwita. Tutaj Elfy, Czarodzieje Opowiedzą swoje dzieje. Pantofelek tu Kopciuszka Co stworzyła Chrzestna Wróżka Tu Pinokio skacze z drewna A tam tam Śpiąca śpi Królewna. W pięknym lustrze Wiedźma stoi O urodę swą się boi Wściekła chodzi sobie w kółko I zatrute ma jabłko. Jeszcze w Butach biegnie Kot Przeskakując sobie płot. Krasnoludek nam umyka No i nagle wszystko znika! Co się stało? Każdy pyta Po prostu przestałam czytać. świat,, Gdy chcesz wrócić w bajek świat Bądź z książkami za pan brat!

Książka jest jak piękny kwiat W niej zilustrowany jest cały świat. Kto tę książkę czyta, We wspaniałą podróż wnika. Książka jest jak śliczny raj, Kaj..... ..... To w niej jest Gerda, Calineczka, Kaj W niej jest KKopciuszek, opciuszek, I setki innych wspaniałych wróżek. Autor: Karolina Piskorska Gimnazjum klasa 1 d G imnazjum

Autor: Justyna Braksal klasa 6 a SP ,,Szkoła"

Co to za szkoła każdy wie, Tam nauka nauka nam rośnie . Czy to duży, czy to mały , Ucz się przez dzień cały. Czy to matma, czy fizyka, Szukaj wzoru w swych zeszytach. Czy historia, czy też nie, Dat nauczyć musisz się. Czy to polak, czy rosyjski, Znajdź przynajmniej ze dwie chwilki! Patrycja Autor: Pat rycja Wędrocha klasa 1 b Gimnazjum


Świat marzeń Książka jest bardzo ciekawa A czytanie to zabawa. Wyobraźni świat nas wita I marzenie w nim rozkwita. Tutaj Elfy, Czarodzieje Opowiedzą swoje dzieje. Pantofelek tu Kopciuszka Co stworzyła Chrzestna Wróżka Tu Pinokio skacze z drewna A tam tam Śpiąca śpi Królewna. W pięknym lustrze Wiedźma stoi O urodę swą się boi Wściekła Chodzi sobie w kółko I zatrute ma jabłko. Jeszcze w Butach biegnie Kot Przeskakując sobie płot. Krasnoludek nam umyka No i nagle wszystko znika! Co się stało? Każdy pyta Po prostu przestałam czytać. Gdy chcesz wrócić w bajek świat Bądź z książkami za pan brat!

Książka jest jak piękny kwiat W niej zilustrowany jest cały świat. Kto tę książkę czyta, We wspaniałą podróż wnika. Książka jest jak śliczny raj, Kaj..... ..... To w niej jest Gerda, Calineczka, Kaj W niej jest KKopciuszek, opciuszek, I setki innych wspaniałych wróżek. Autor: Karolina Piskorska Gimnazjum klasa 1 d G imnazjum

Autor: Justyna Braksal klasa 6 a SP Uroki wiosny

Między gałązkami młodej osiki słońce wysyła jasne swe promyki. Tulipan wdzięcznie wzbija się ku górze, a obok kielkują małe róże. Niebo przecinają dwa młode bociany, w oddali widać zazielenione lasu ściany. Wiosna do życia budzi wszystko wkolo wkolo tak, że nawet ptaki ćwierkają wesoło. wesoło. Autor: Autor: Amanda Meksuła klasa 2 b Gimnazjum


,,Biblioteka, biblioteka" ,,Świat książek" Książki to świat wielki i wesoły, Wszę Wszędzie dzie są małe i duże książki A znajdziesz je na każdej półce biblioteczki A w nich baśnie, legen legendy endy i obrazek kolorowy. kolorowy. Autor: Honorata Szymańska klasa 1 d Gimnazjum

Takie miejsce dla człowieka . Gdy do szkoły przychodzimy, Szybko do niej pędzimy. Każdy w niej jest mile widziany, I po królewsku witany. Są tam książki i książeczki, najlepsze A najleps ze są bajeczki. Bo książki to najlepsi przyjaciele, Którzy nauczą wiele. Lecz szanujcie je koledzy, koleżanki, Bo one są źródłem wiedzy. Oraz pilnie je czytajcie, I swój umysł rozwijajcie! Dominiika Nowakowska Autor: Domin Gimnazjum klasa 1 d G imnazjum

Uroki wiosny Między gałązkami młodej osiki słońce wysyła jasne swe promyki. Tulipan wdzięcznie wzbija się ku górze, a obok kiełkują kiełkują małe róże. Niebo przecinają dwa młode bociany, w oddali widać zazielenione lasu ściany. Wiosna do życia budzi wszystko wko wkoł koło tak, że nawet ptaki ćwierkają wesoło Autor: Amanda Meksuła klasa 2 b Gimnazjum


,,Biblioteka, biblioteka" ,,Świat książek" Książki to świat wielki i wesoły, Wszę Wszędzie dzie są małe i duże książki A znajdziesz je na każdej półce biblioteczki A w nich baśnie, legen legendy endy i obrazek kolorowy. kolorowy. Autor: Honorata Szymańska klasa 1 d gimnazjum

,,Szkoła" Co to za szkoła każdy wie, Tam nauka nam rośnie . Czy to duży, cczy zy to mały , Ucz się przez dzień cały. matma,, czy fizyka, Czy to matma Szukaj wzoru w swych zeszytach. Czy historia, historia, czy czy też nie, nie, Dat nauczyć musisz się. Czy to polak, cczy zy rosyjski, Znajdź przynajmniej ze dwie chwilki! Autor: Patrycja Wędrocha klasa 1 b gimnazjum

Takie miejsce dla człowieka . Gdy do szkoły przychodzimy, Szybko do niej pędzimy. Każdy w niej jest mile widziany, I po królewsku witany. Są tam książki i książeczki, najlepsze A najleps ze są bajeczki. Bo książki to najlepsi przyjaciele, Którzy nauczą wiele. Lecz szanujcie je koledzy, koleżanki, Bo one są źródłem wiedzy. Oraz pilnie je czytajcie, I swój umysł rozwijajcie! Dominiika Nowakowska Autor: Domin Gimnazjum klasa 1 d G imnazjum


Oto laureaci konkursu literackiego na interpretacje złotej myśli Kardynała Stefana Wyszyńskiego przeprowadzonego przez Bibliotekę w naszej szkole. ,,To jest prawdziwa przyjaźńprzyjaźń- osłaniać innych nawet kosztem siebie''. Prawdziwa przyjaźń, czy jest łatwa do rozpoznania? Prawdziwa przyjaźń, czy to są częste spotkania? Prawdziwa przyjaźń, czy często jej doświadczamy? Prawdziwa przyjaźń, czy kiedy nadejdzie to ją rozpoznamy? Przyjaźń, to nie tylko przywitanie Przyjaźń, to nie tylko wspólne czasu spędzanie Przyjaźń, to nie tylko dotrzymanie słowa Przyjaźń, to nie tylko szczera rozmowa Prawdziwa przyjaźń to jest coś więcej To dla drugiej osoby skłonność do poświęceń To osłanianie innych nawet kosztem siebie To pomaganie bliźniemu, gdy jest w pilnej potrzebie Prawdziwa przyjaźń jest nierozerwalna Przyjaźń nie jest krucha ani marna Uczy nas życia z drugim człowiekiem Nie można jej zakończyć, przykrywając ciężkim wiekiem Autor: Bartosz Szwargoliński kl 3 c Gim.


„Nie wystarczy urodzić się człowiekiem. Trzeba jeszcze być człowiekiem. Słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego mówią nam o tym, jak ważne jest pojęcie człowieczeństwa. Filozofie utrzymują, że każdy z nas rodzi się dobry. Dopiero wraz z upływem lat na tablicy życia pojawiają się zapiski. Wspaniale byłoby, gdyby dotyczyły one samych chlubnych czynów. Pan Bóg stworzył człowieka na swój wzór i podobieństwo oraz obdarzył go rozumem i wolną wolą. Te cechy pozwalają mu dokonywać wyborów. To od nas zależy, czy będą one dobre, czy złe. Wiara w drugiego człowieka pozwoliła często przetrwać najtrudniejsze chwile niejednemu z ludzi. Człowiek bowiem jest istotą potrafiącą dostrzec cierpienie innych, skorą do pomocy, wrażliwą na krzywdę i zło. Ma wyznaczoną listę priorytetów, na której czele stoją wartości nierozerwalnie związane z niesieniem dobra. Są wśród nas tacy, co twierdzą, że w dzisiejszych zmaterializowanych czasach, aby dość do czegoś, należy być człowiekiem twardym, mocno stąpać po ziemi, nie zwracać uwagi na innych, zmierzać do celu, na którym widnieje napis „bogactwo i „sława. Nie ma innej drogi, bo świat jest pełen nienawiści, zazdrości i rywalizacji, tak naprawdę zaczynającej się już na początku naszego życia. Są tacy, dla których bardzo ważne jest, jakie ciuchy nosi dziecko, do jakiej szkoły pójdzie, ile godzin korepetycji zapewnią mu rodzice, jakie studia wybierze i kim zostanie w przyszłości. Media niemal każdego dnia donoszą nam o przykładach bestialskich mordów, oszustwach, znieczulicy i czynach niegodnych człowieka. Bowiem miliony ludzi na świecie karierę, władzę i pieniądze stawiają sobie za główny cel. Zapominają przy tym nawet o najbliższych, rodzinie, znajomych, przyjaciołach. Są tacy, którzy osiągają to kłamstwem, bezwzględnością i nieuczciwością. Nie patrzy przy tym, ilu ludzi krzywdzą, ponieważ liczą się dla nich jedynie ich cele. Stają się przez to samolubni, a fałsz i obłuda coraz częściej wygrywają z dobrem i prawdą. Ja wierzę w to, że ludzie są dobrzy, a ci którzy czynią zło, to tylko pojedyncze jednostki. II wojna światowa dostarczyła nam wielu przykładów, gdzie człowiek dla człowieka był wilkiem. Przetrzymywanie ludzi w obozach koncentracyjnych, głodzenie, zmuszanie do nadludzkiej pracy, wysyłanie do komór gazowych, to wszystko działo się w dwudziestowiecznej Europie. Nie oszczędzano nawet dzieci, które rozdzielano od rodziny, skazywano na tortury, głód i ból. Na zagładę zsyłano całe narody, Jednak w tym mrocznym czasie byli też tacy, którzy okazali się prawdziwymi ludźmi.


Maksymilian Kolbe poświęcił swoje życie za innego więźnia. Uznał, iż ojciec rodziny będzie bardziej potrzebnym swoim najbliższym niż on. Był człowiekiem przez wielkie C. Wspaniałym przykładem jest osoba Ireny Sendlerowej, która uratowała z getta 2,5 tysiąca żydowskich dzieci. Pomagali jej też inni dobrzy ludzie, którzy te dzieci przyjęli pod swój dach i wychowali najlepiej jak tylko umieli. Nie zawahali się udzielić pomocy, chociaż postawili na szali życie swoje i swojej rodziny. W ostatnich dniach nasz kraj nawiedziła potężna powódź. Znakomicie widać, jak ludzie potrafią się jednoczyć, pomagać sobie, łączyć się w nieszczęściu. Z narażeniem życia ratują ludzi, mienie, zwierzęta. Gdy istnieje taka potrzeba, dowożą żywność, leki, wodę. Z drugiej zaś strony słychać i o tych szabrownikach, którzy jak hieny rozszarpują to co woda zostawiła i po wielkiej fali przypływają, aby rozgrabić resztki czyjegoś dobytku. Są tacy, którzy podszywają się pod wolontariuszy i wyłudzają pieniądze na „niby pomoc. Trudno w nich dostrzec ludzkie cechy, bo nawet zwierzęta w niektórych sytuacjach zachowują się godniej. Podziwiam, więc tych którzy nie szczędzą i sił i zdrowia, aby pomóc innym. Takim przykładem jest dla mnie Janina Ochojska z Polskiej Akcji Humanitarnej. Sama mocno doświadczona przez los pomaga tym, którzy potrzebują pomocy. Nieważny jest dla niej kolor skóry, wyznania religijne, przynależność państwowa. Jedzie tam, gdzie jej potrzebują. Organizuje budowy studni w miejscach, gdzie nie ma wody, dowozi leki i żywność. Zawozi dobroć i radość. Przepiękną akcją jest dla mnie wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka, podczas której organizowane są zbiórki pieniędzy na sprzęt medyczny. Od 18 lat jej organizator gra jako dyrygent w swej orkiestrze i wyposaża szpitale w nowoczesny sprzęt. Ja sama jako noworodek pierwszy miesiąc spędziłam w specjalistycznym inkubatorze od Wielkiej Orkiestry… i być może dlatego mogę cieszyć się zdrowiem i życiem. Znam również wspaniałych ludzi ze stowarzyszenia Wiosna, którego wolontariuszem jest moja mama. Ksiądz Jacek Stryczek corocznie organizuje akcję „Szlachetna paczka, podczas której jedna rodzina przygotowuje świąteczną paczkę dla drugiej – bardziej potrzebującej. Między tymi rodzinami nawiązują się bardzo serdeczne więzi. Najważniejsze jest jednak coś innego. Nieważne, jak cenną paczkę


otrzymują obdarowane rodziny, ponieważ otrzymują one coś więcej – dobroć i wiarę w człowieka. Inny przykład to praca dziennikarki Radia Lublin Ewy Dados, organizatorki akcji Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę. Chciałabym również nawiązać do kogoś niezwykłego – Matki Teresy z Kalkuty, która przez 45 lat służyła ubogim, chorym i sierotom. Była bezgranicznie oddana temu, co robi. Poświęcała się i kochała innych. Potwierdzają to jej słowa: „Wolałabym raczej popełnić błędy w imię dobroci i miłości aniżeli czynić cuda żywiąc w sercu nieżyczliwość. Wielkim człowiekiem był również papież Jan Paweł II. Pochylał się nad cierpiącymi, pomagał potrzebującym i inspirował do tego innych. Był wzorem dla wszystkich, bo uczył jak kochać ludzi i jak przejść przez życie, czyniąc dobro i pokój. Potrafił wybaczyć człowiekowi, który chciał pozbawić go życia. Odbywał dalekie pielgrzymki, aby być blisko z wiernymi. Łączył narody i wyznania. Nie zważał na własne wygody, podupadające zdrowie, nie bał się zamachów, epidemii. Nie zamykał się na innych, bo ich kochał. Szukał porozumienia z ludźmi innych wyznań, ateistów. Jako pierwszy papież odwiedził żydowską synagogę. Olbrzymią nadzieję pokładał w najmłodszych: dzieciach, młodzieży, bo wierzył, że oni mogą dalej nieść te wartości, które starał się w nich zaszczepić. Moim zdaniem niekoniecznie należy dokonywać wielkich czynów, aby zostać uznanym człowiekiem. Zwykły uśmiech, rozmowa z niepełnosprawnym, czy ustąpienie miejsca w autobusie staruszce czynią nas ludźmi. To przecież tak niewiele. Świat promuje ludzi silnych, twardych, bogatych, takich, którzy coś osiągnęli, nieważne, w jaki sposób. Gdzieś w cieniu zostają ludzie, którzy całe życie uczciwie pracowali, wyznawali pewne wartości, pochylali się nad krzywdą drugiego człowieka. Często ich głos jest jak głos wołającego na puszczy, którego nikt nie chce usłyszeć. Gdyby przysypany węglem górnik nie wierzył, że jego koledzy nie zawahają się ani chwili, aby go uratować, słowa Kardynał Stefana Wyszyńskiego nie miałyby sensu. Ostatniej zimy usłyszałam o strażaku, który uratował życie dryfującemu na krze rybakowi. Sam długo walczył o życie i zdrowie. Takich przykładów są miliony i one uświadamiają nam, że warto być człowiekiem. Bardzo znamienne są słowa pisarza Antoine de Saint – Exupéry „Nieważne jest w moich oczach, czy człowiek będzie mniej, czy więcej posiadał. Ważne jest czy będzie mniej czy bardziej człowiekiem. Ich sens jest w zasadzie ten sam, co zawierają słowa wielkiego Polaka. Autor: Aneta Kabała, klasa I „a Gim.


„Nie wystarczy urodzić się człowiekiem, trzeba jeszcze być człowiekiem. Każdy z nas, rodząc się, rodzi się człowiekiem. Ma głowę, dwie ręce i dwie nogi. Jednak bycie „człowiekiem możemy tłumaczyć na dwa sposoby. Pierwszym tłumaczeniem jest po prostu istota ludzka, człowiek jako przedstawiciel rasy ludzkiej. Drugim znaczeniem słowa „człowiek jest bycie taką osobą, która darzy szacunkiem innych i potrafi pomóc potrzebującym. Możemy tu nawiązać do przyjaźni – więzi międzyludzkiej, która często porównywana porównywana jest do „niewidzialnej nici. Przyjaciel zawsze pomaga, nawet w najtrudniejszych chwilach w życiu. Nic nie może mu przeszkodzić, aby pomóc swojemu bliźniemu. Tak więc bycie człowiekiem oznacza bycie kimś więcej niż tylko osobą, zwykłą osobą, ale kimś kto jak przyjaciel potrafi podać „pomocną dłoń. Myśl Księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego jest kluczem do współczesnego świata. Każdy z nas z pewnością uważa się za człowieka )bo rzecz jasna tak jest, ale niekoniecznie jesteśmy ludźmi „w środku, w sercu(. Możemy być egoistami, ludźmi, którzy tylko i wyłącznie myślą o sobie i nie zwracają uwagi na innych, a przecież potrzebujących wokół nas jest wielu; trzeba się tylko dokładnie rozejrzeć. Potrzeby takich ludzi to niekoniecznie rzeczy materialne jak ubranie, pieniądze czy samochód, ale może to być po prostu miłość. To bardzo proste słowo, Lae z pewnością większość z nas wstydziłaby się wypowiedzieć je w obecności wielu.. – ludźmi,, jak mówił Bo jeżeli to takie łatwe, to dlaczego nie pomożemy? Dlaczego nie będziemy ludźmi ksiądz Wyszyński? Przecież każdy jest człowiekiem i każdy może stać się nim również w środku, w swoim sercu… sercu mianowicie anowicie Ojcu Świętym, Janie Pawle II. Myślę, że mogę teraz wspomnieć o pewnej osobie, a mi Pokazał,, jak żyć i jak On tak naprawdę urodził się człowiekiem i był nim do końca swoich dni. Pokazał pomagać, bez względu na pochodzenie czy zamożność. Każdy jest przecież równy i każdemu należy się choć trochę miłości. Ojca Ojca Świętego zapamiętałem jako starszą osobę, ale zawsze uśmiechniętą. Wiedział i mówił, że nie żyje dla siebie, ale dla ludzi. Kochał każdego człowieka i nieważne było dla niego, niego, czy był to Afrykanin czy Polak, chrześcijanin czy judaista. Boga mamy jednego, więc wszyscy jesteśmy braćmi. Kończąc, mogę jednak stwierdzić, że nie każdy jest człowiekiem „w środku, ponieważ na świecie żyją ludzie o różnych charakterach. Są dobre osoby jak Jan Paweł II, ale można znaleźć również takich o zatwardziałych sercach, egoistów. Jednak musimy się starać być ludźmi nie tylko złożonymi z części ciała, ale ludźmi umiejącymi pomóc, dostrzegającymi potrzeby innych. Starajmy się zmieniać na lepszych, bo takich ludzi potrzebuje współczesny świat.

Autor: Mateusz Misiak kl. III d Gim.


W literaturze można można szukać życiowych drogowskazów… drogowskazów W literaturze można szukać życiowych drogowskazów. Myślę, że to stwierdzenie jest trafne. Postaram się udowodnić postawioną tezę na podstawie książki Antoine de Saint – Exupé Exupéry pt. „Mały Książę*. Uważam, Uważam, że dzięki lekturze można sobie uświadomić, jak ważna ważna jest umiejętność słuchania drugiej osoby. Czasem oczami drugiego człowieka zobaczymy więcej niż swoimi. Tak właśnie miał Mały Książę podczas spotkania z Lisem. To Lis uświadomił chłopcu, chłopcu, że „najważniejsze „najważniejsze jest niewidoczne dla oczu, dobrze widzi się tylko sercem*. Wtedy Mały Książę zrozumiał, iż Róża w jego życiu jest jedyna , bo z nią łączą go niewidzialne więz więzi.. i.. Sądzę, Sądzę, że kolejną podpowiedzią w sprawie poszukiwania właściwej drogi w życiu jest jest odpowiedzialność za stworzenie więzów. Gdy już z kimś się zaprzyjaźnimy, nie możemy od tej osoby się odwrócić. W chwili, gdy nawiązuje się przyjaźń pomiędzy dwojgiem ludzi, druga osoba staje się częścią pierwszej. Nie mamy prawa bawić się ludzkimi uczuciami. uczuciami. Tracąc przyjaźń, przyjaźń, tak naprawdę tracimy wszystko, wszystko, o czym przekonał się Mały Książę. Desperacko szukał przyjaciół, by podczas wędrówki nie czuć się samotnym. Według mnie książka może pomóc w szukaniu własnej drogi, drogi, samego siebie. siebie. Musimy wiedzieć, wiedzieć, czego chcemy od życia., nauczyć się wybierać to ,co da nam szczęście i pozwoli harmonijnie istnieć z innymi. innymi. Tak też zrobił Mały Książę. Chciał wiedzieć, wiedzieć, jakie jest jego ego przeznaczenie, więc wyruszył w podróż po planetach. Ta wycieczka uświadomiła mu, że jjego miejsce jest przy Róży, na własnej planecie. Dzięki temu ,że poszukiwał ,nauczył się doceniać prawdziwe wartości i nabrał pewności siebie. Podsumowując stwierdzam, że w literaturze można szukać życiowych drogowskazów. drogowskazów. Musimy w życiu szukać własnej własnej drogi, drogi, poznawać świat, by dobrze wykorzystać swój czas i poczuć radość spełnienia w różnych rolach życiowych. Możliwe jest, że nie będzie nam sprawiało przyjemności wykonywanie, wykonywanie, np. jakiejś pracy, którą wzięliśmy z desperacji. Wtedy potrzebna jest cierpliwość. cierpliwość. Uważam, że gdybyśmy nie potrafili być cierpliwi i od razu dostawalibyśmy dostawalibyśmy to, czego chcemy, w życiu byłoby nam za łatwo. Dostajemy szansę, aby móc wiele się nauczyć i powinniśmy z tej szansy skorzystać. W rozumieniu tych i innych spraw może pomóc właśnie literatura. Autor: Autor: Emilia Kozieł, klasa II „a* Gimnazjum Gimnazjum


Mieć czy być?

Magdalena Gładosz kl 2 b Gim.

Moim zdaniem zdaniem dla współczesnego człowieka ,wbrew pozorom, wartości duchowe są ważniejsze ważniejsze niż niż wartości materialne. Dzisiejszy świat, zdawałoby się się, skłania wszystkich do zapewnienia zapewnienia sobie sławy, pieniędzy, luksusu, co powoduje postawienie postawienie spraw materialnych wyżej niż duchowych. Mimo to można znaleźć argumenty, które mówią inaczej. Po pierwsze, pierwsze, ważna jest kwestia kwestia nastawienia religijnego. religijnego. Często słyszy słyszy się o zamieszkach w krajach podzielonych pod pod względem religijnym. Z jednej strony jest to dowód na brak tolerancji , zaś z drugiej przykład przykład sytuacji, w której ludziom chodzi chodzi właśnie o sprawy duchowe. Inną rzeczą jest fakt ,że antagonizmy religijne są są wykorzystywane do załatwiania interesów uprzywilejowanych grup społecznych. Jako kolejny argument można podać postawy wobec wartości ,jaką jest patriotyzm. Od Od początku historii Polski ma ona wielkie znaczenie. znaczenie. Najlepiej widać patriotyzm patriotyzm w czasie wojen. Wtedy ludzie ludzie oddają życie za ojczyznę. ojczyznę. Jednak widać znaczenie patriotyzmu również w czasie pokoju, gdy naród jednoczy się w trudnych chwilach lub wspólnie świętuje sukcesy. rzybywanie poetów, W ostatnich latach zauważa się wzrost czytelnictwa , co wiąże ze sobą pprzybywanie pisarzy i innych twórców. Dla wielu ludzi poezja, poezja, literatura czy inne formy sztuki pisanej to całe całe życie. Potrafią każdą minutę wolnego czasu zagospodarować zagospodarować na swoje zainteresowania. zainteresowania. Plusem Plusem tego hobby jest jest rozwój duchowy, duchowy, np. kształtowanie kształtowanie swojej wyobraźni, wyobraźni, czy osobiste refleksje. refleksje. Podsumowując, Podsumowując, można śmiało powiedzieć, powiedzieć, że dla współczesnego człowieka wartości duchowe mogą być ważniejsze niż niż wartości materialne. materialne. Religia, Religia, patriotyzm, patriotyzm, czy rozwój sztuki pisanej to argumenty dobrze obrazujące obrazujące tę tezę tezę.


Amelia

Eliza Polak kl.2b Gimnazjum

Kot wskoczył na poduszkę. - Już Albert, już wstaję… wstaję…-mruknął Robert. Chłopak podniósł się z łóżka i przeczesał włosy. Założył jeansy i czarną czarną koszulę. „Hmm. Jeść- -pomyślał i zszedł do kuchni, po drodze wstępując do łazienki. - Co do jedzenia?jedzenia?- rzucił szybko, nie patrząc na krzątającą się kobietę . - Zrobiłam kanapki, zaparz sobie tylko herbatę, jeśli chcesz – odparła mu babcia. - Zjem tylko tylko kanapkę. Muszę iść...iść...- złapał więc jedną i poszedł do pokoju, gdzie spokojnie ją skonsumował .Zabrał telefon, podłączył słuchawki i wyszedł z domu. Szedł. Nie patrzył pod nogi, nie zwracał uwagi na kałuże. Kierował się prosto w stronę domu jego znajomego, znajomego, na próbę ich kapeli. Jednak idąc, usłyszał wspania��y, wysoki głos pewnego dziewczęcia. Śpiewała dobrze znane mu „Why Georgia-, Johna Mayera, akompaniując sobie przy tym gitarą. Siedziała na huśtawce zawieszonej na starym dębie. Dziewczyna miała około około szesnastu lat, szczupłą buźkę i długie, blond loki. Chłopak był zdziwiony talentem młodej nieznajomej, mimo drobnych pomyłek, którymi się nie przejmowała. Robert powoli, aby jej nie przestraszyć, zbliżał się. - Cześć, Jestem Robert. - zagadał – gdzie się tego nauczyłaś? Dziewczyna zaniemówiła. Mimo starań chłopaka, wyglądała na wystraszoną, wystraszoną, a twarz miała bladą jak pusta kartka papieru. - Amelia.Amelia.- rzuciła – Tabulatury pisałam ze słuchu ... - Słuchaj...jestem perkusistą, właśnie szedłem do kumpla, na próbę przed występem, może ci się spodoba...Chciałabyś zobaczyć jak gramy? Amelia się zgodziła. Idąc, rozmawiali o muzyce i o zainteresowaniach. - Się masz Bart, sory za spóźnienie, ale po drodze spotkałem tą młodą - pokazał na Amelkę – Wiesz, ma dobry wokal, może by ją tak wziąć do kapeli? Tak w ogóle to poznajcie się: Amelia, Bartek. Może i jest trochę młoda, ale nadałaby poweru naszej smętnej muzyce – Robert uśmiechnął się pod nosem. - To się okaże. O, masz gitarę. Zapodaj coś – zaproponował Bartek. Robert uśmiechnął się do niej zachęcająco. Po tym, jak dziewczę wykonało prośbę, Bartek bezzwłocznie zaprosił ją na kolejne próby. - Ciekawe, jak zareaguje Kamila...Kamila...- powiedział Robert - Jaka Kamila?Kamila?- dopytywała Amelia - Nasza basistka. Studiujemy razem. Ona... nie lubi nowych... - Ale coś wymyślimy. Może dla Ciebie zrobi wyjątek. - Ok, dziś gramy bez basu. Będzie trochę...Akustycznie. Ami, co umiesz oprócz „Why Georgia-? - Hmm. Zależy, co wy umiecie. I po krótkich naradach zabrali się do grania. Gdy Robert wracał do domu, zastanawiał się, się, gdzie mieszka i jak ma na nazwisko ta dziewczyna. Był nią zaintrygowany. Zdawało mu się, że wie o niej tak wiele.


Jednak nie wiedział praktycznie nic. „Przecież ja tą dziewczynę widzę pierwszy raz na oczy-, oczy-, myślał „a jest niemal z sąsiedztwa...-. Całą drogę powrotną dumał o niej, nic niestety nie przyszło mu do głowy. Dzień później chciał z nią porozmawiać o jego wczorajszych przemyśleniach, jednak jej już nie było. „Gdzieś ją wywiało, wiedziałem, że ona nie nie jest stąd. Tylko dlaczego zgodziła się grać z nami w kapeli...?-. - Ale gdzie ją poznałeś?poznałeś?- pytała Kamila następnego dnia - No siedziała na huśtawce i grała, to do niej podszedłem. - Ach... no to szkoda, przydałaby się nam druga gitarzystka. Ale ona tak po prostu zniknę zniknęła? nęła? - Tak...też się dziwiłem, zachowywała się, jakby całe życie tu mieszkała... - Wiesz, Robert, nie ma się czym przejmować. - Niby tak, ale szkoda takiego talentu. – wtrącił Bartek - Może kiedyś wróci, kto wie.... – podsumował perkusista. perkusista. gazetę,, natknął Rok później, kiedy wszyscy już zapomnieli o pięknej Amelii, Bartek, czytając gazetę się na artykuł pod tytułem „ Zjawa nawiedza obrzeża miast-, miast-, w którym były zawarte informacje i opis dziewczyny poznanej przez nich przed rokiem. Bartkowi włosy włosy dęba stanęły, a twarz cała zbielała. Gdy pokazał wycinek z gazety znajomym, nie wierzyli własnym oczom. Ale jak to jest możliwe?! Przecież to przeczy wszelkiej logice... Zjawy nie istnieją.


Temat: POWIEDZIANE PRZEZ NAUCZYCIELI -Ponieważ jest trochę zimno, proszę wyciągnąć karteczki- rozgrzejemy się. - Oszczędzę ci chyba wrażeń związanych z przejściem do następnej klasy - A zeszyt gdzie masz? Na zwolnieniu lekarskim? -Przyjacielu, nic nie umiesz, ocena *dobry. -To, że noszę okulary nie znaczy, ze jestem głucha! -Odbierz najpierw mózg z pralki, gdy idziesz do tablicy. -I pamiętajcie dzieci, że kto lubi zwierzęta, ten nie powinien nigdy żabkom wyrywać skrzydełek. - Wstań i zobacz jak siedzisz! - Krzyczcie półgłosem, bo jestem zatrudniony na pół etatu. - Pamiętajcie! W zeszycie jak w życiu, margines zostaje z boku. -Dlaczego jesteś spięty jak agrafka? -Żeby było szybciej to jedną ręką będę pisać a drugą mówić -Ponieważ mamy zaległości, do wojny przystąpimy później -Po waszej lekcji trzeba iść na reanimację. -Piorun dlatego leci z nieba na ziemię zygzakiem, bo właściwie nie bardzo wie, gdzie ma trafić. -Jak wpadniesz na pomysł, to uważaj, żebyś się nie potknął. -Polubiłem waszą klasę od pierwszego wejrzenia, ale teraz widzę, że tylko dlatego, iż mam bardzo słaby wzrok. - Mówisz, jak nie przymierzając poseł w sejmie, długo, mętnie i nie do rzeczy. -Dobry wieczór moi drodzy! Mówię tak, mimo że jest rano. Ale jak was widzę, to mi się w oczach robi ciemno. -Teraz do was mówię, więc skierujcie na mnie swoje auto radary i co tam macie. -Ponieważ macie krótką pamięć, to i ja skrócę to, o czym mam mówić. -Wy, jak psy Pavłowa reagujecie tylko na dzwonki. -Ponieważ nie mam wam już nic do powiedzenia, więc siedźcie prosto i patrzcie przed siebie. -Jeśli już musicie grać w karty na lekcjach religii, to przynajmniej sprawcie sobie karty z wizerunkami świętych. -Samowolne poddawanie się operacji plastycznej twarzy jest naruszeniem praw autorskich naszych rodziców. -Kto ma lęk wysokości niech się do nieba nie wybiera. -Wymieniłem z wami myśli i teraz mam pustkę w głowie. -Kto chętny niech podniesie rękę. Nogi też mile widziane. -Nie przejmujcie się, inteligencja wykryta w podstawówce jest uleczalna. -A teraz weźcie się za trawnik i skopcie go solidnie, niech ma za swoje. -Nie pamiętam, co powiedziałem, ale powtórzę. -Mówiąc obrazowo, ta nowa odmiana zboża "pszenżyto", powstała przez skrzyżowanie bułki z chlebem.


Temat: UWAGI O UCZNIACH W DZIENNIKU -Szczerzy zęby do nauczyciela. -Naraża kolegów na śmierć, rzucając kredą po klasie. -Na wychowaniu fizycznym nosi za małe spodenki. -Zapytana dlaczego twierdzi, że takie są bardziej sexy. -Kowalska i Jóźwiak nie chcą podać swego nazwiska. -Zjada ściągi po kartkówce. - Wyrzucił koledze czapkę przez okno ze słowami: "Jak kocha, to wróci". -Zwalnia się z lekcji. Mówi, że boli ją głowa, a potem widzę ją z przystojnym brodaczem. -Z radości, że nie ma nauczyciela, zwalił tablicę. -Śmieje się parszywie. -W czasie odpowiedzi z historii, co drugi wyraz wtrąca słowo "facet". -Nie uważa i biega na lekcjach wychowania fizycznego. -Rozmawiałam z nią i nie dała mi dojść do słowa. -Na melodię hymnu szkolnego ułożył pieśń zagrzewającą uczniów do walki z nauczycielami. -Przyszła do szkoły w samym swetrze. -Na lekcji dłubie w nosie i mówi, że to jak narkotyk. -Ukradł ze szkolnego WC sedes i przechowuje go w tornistrze. -Nie wiesza się w szatni. -Stwierdził nieprzygotowanie do geografii z powodu śmierci babci, z którą to babcią jechałam dziś rano tramwajem. -Śpiewa na lekcji muzyki. -Wyrwany do odpowiedzi mówi, że nie będzie zeznawał bez adwokata.


Językołamacze Rycerz rycerskich rycerskich rycerzy ma. Pojechał ojciec synoptyk do syna. Jego syn optyk, jak tyka chłop, wzrost po sam strop. A przy tym gruby jak snop. Wpadł bąk na pąk a pąk na strąk, pękł pąk, a bąk się zląkł. W wysuszonych sczerniałych trzcinowych szuwarach sześcionogi szczwany trzmiel bezczelnie szeleścił w szczawiu, trzymając w szczękach strzęp szczypiorku i często trzepocząc skrzydłami. Poczmistrz z Tczewa, rotmistrz z Czchowa. Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie, strząsa skrzydła z dżdżu. I trzmiel w puszczy tuż przy Pszczynie straszny wszczyna szum. Mąż gżegżółki w chaszczach trzeszczy, w krzakach drzemie kszyk, a w Trzemesznie straszy jeszcze wytrzeszcz oczu strzyg. Kurkiem kranu kręci kruk, kroplą tranu, brudząc bruk, a przy kranie, robiąc pranie, królik gra na fortepianie. Czesał czyżyk czarny koczek, czyszcząc w koczku każdy loczek, po czym przykrył koczek toczkiem, lecz część loczków wyszła boczkiem. Wyrewolwerowany rewolwerowiec wyrewolwerował wyrewolwerowanego rewolwerowca. Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął. Żubr żuł żuchwą żurawinę, mając przy tym kwaśną minę. Pojadę nad morze. Jak mi morze nie pomoże, to pojadę na Pomorze. Jak Pomorze nie pomoże, to pomoże może Gdańsk. Kiedy susza wszystko suszy, każdy suszy ma po uszy. Szary szczur szybko szusuje po szosie. Czy Czesi się cieszą, że Czesi się czeszą? Suchą szosą Sasza szedł. Suszył sobie spodnie. Powiedziała pchła pchle: „Pchnij pchło pchłę pchłą! Pchła pchała pchłą pchłę i po pchle. Ta tapeta tu, tamta tapeta tam


Zespół redakcyjny: Andżelika Powałka, Michał Kniaziuk, Michał Słaby, Emilia Kozieł, Aleksandra Makuch, Opiekunowie: p. Halina Rybicka, p. Grzegorz Wojciechowski


Świetlik nr 5 - gazetka literacka (ZSKamionka) (pl)