Issuu on Google+

5. O NIEROZUMNI GALACJANIE! List do Galacjan (Galatów) 3:1–9 W pierwszym i drugim rozdziale Listu do Galacjan, co wcześniej było przedmiotem naszych rozważań, apostoł Paweł zawzięcie broni swojego apostolskiego powołania oraz Ewangelii łaski, którą głosił, wykazując że zarówno jego powołanie jak i poselstwo Ewangelii, które zwiastował pochodzą od samego Boga. Począwszy od trzeciego rozdziału, Paweł apeluje do Galacjan, by przypomnieli sobie z jakim entuzjazmem przyjęli Ewangelię, gdy po raz pierwszy ją usłyszeli (Gal. 3:1-9): 1. O nierozumni Galacjanie! Któż was omamił, was, przed których oczami został wymalowany obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego? 2. Chcę dowiedzieć się od was tego jednego: Czy przez uczynki zakonu otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie z wiarą? 3. Czy aż tak nierozumni jesteście? Rozpoczęliście w duchu, a teraz na ciele kończycie? 4. Czy daremne były tak liczne wasze doznania? Rzeczywiście, byłyby daremne. 5. Czy ten, który daje wam Ducha i dokonuje wśród was cudów, czyni to na podstawie uczynków zakonu, czy na podstawie słuchania z wiarą? 6. Tak Abraham uwierzył Bogu i poczytano mu to ku usprawiedliwieniu. 7. Z tego możecie poznać, że ci, którzy są z wiary, są synami Abrahama, 8. A Pismo, które przewidziało, że Bóg z wiary usprawiedliwia pogan, uprzednio zapowiedziało Abrahamowi: W tobie będą błogosławione wszystkie narody. 9. Tak więc ci, którzy są ludźmi wiary, dostępują błogosławieństwa z wierzącym Abrahamem, (BW) Uważnie analizując ten fragment zauważamy, że jest on podzielony na dwie części. Pierwszą z nich stanowią słowa zawarte w wersetach 1–5, które zostały sformułowane w postaci pytań i mają do czynienia z doświadczeniem Galacjan. W drugiej zaś części (w. 6–9), Paweł mówi o Abrahamie, będącym ojcem wszystkich wierzących, naszym przykładem i pierwowzorem, oraz o tym w jaki sposób Ewangelia zbawia każdego z nas indywidualnie. Paweł rozpoczyna ten fragment od bardzo surowego oświadczenia: "O nierozumni (głupi - BG) Galacjanie!" Użyte tutaj greckie słowo, które zostało przetłumaczone jako "nierozumni" oznacza "bezmyślni", lub "głupi", co sugeruje, że ich postępowanie było irracjonalne i wręcz idiotyczne, a to z tej prostej przyczyny, że każdy chrześcijanin, który odwraca się od wspaniałej Ewangelii zbawienia jedynie z łaski a dąży do zbawienia przez swoje własne "dobre" uczynki (wiodące go na zatracenie), faktycznie zasługuje na miano głupca. Jest tak, ponieważ dąży do zbawienia, którego takim sposobem nigdy nie będzie w stanie osiągnąć. Człowiek taki przypomina rolnika, który wpadł na pomysł, aby zaorać gołymi rękoma, choć wie, że ma do dyspozycji pług oraz traktor. Paweł uważa, że zachowanie Galacjan jest tak niesamowicie bezmyślne, że zastanawia się, czy ktoś nie rzucił na nich uroku, pytając: "Któż was omamił?" (Gal 3:1). Użyte


tutaj greckie słowo "któż" w oryginale zostało napisane w liczbie pojedynczej, bo judaiści, którzy spowodowali cały ten problem, stanowili w rzeczywistości jedną grupę. Używając liczby pojedynczej Paweł daje też do zrozumienia, że tym, który Galacjan "omamił" był sam wróg dusz - Szatan, który posługiwał się judaizującymi chrześcijanami w celu wypaczenia ewangelii i pozbawienia jej zbawiennej mocy. W 2 Kor 11:3–4, Paweł wyraża tę samą obawę pisząc do Koryntian, że diabeł może ich zwieść w taki sam sposób jak zwiódł Ewę: 3. Obawiam się jednak, ażeby, jak wąż chytrością swoją zwiódł Ewę, tak i myśli wasze nie zostały skażone i nie odwróciły się od szczerego oddania się Chrystusowi. 4. Bo gdy przychodzi ktoś i zwiastuje innego Jezusa, którego myśmy nie zwiastowali, lub gdy przyjmujecie innego ducha, którego nie otrzymaliście, lub inną ewangelię, której nie przyjęliście, znosicie to z łatwością. (BW) Prawda, którą Paweł przedstawił Galacjanom była poselstwem o "Jezusie Chrystusie ukrzyżowanym" (Gal 3:1), który jest jedyną nadzieją grzesznego człowieka. W 1Kor 1:17–18, Paweł identyfikuje krzyż Chrystusa z Ewangelią, która jest mocą Bożą ku zbawieniu: 17. Nie posłał mnie bowiem Chrystus, abym chrzcił, lecz abym zwiastował dobrą nowinę, i to nie w mądrości mowy, aby krzyż Chrystusowy nie utracił mocy. 18. Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. (BW) W tym samym liście Paweł mówi, że sednem zwiastowanej przez niego nauki był również Jezus Chrystus ukrzyżowany: 1. Również ja, gdy przyszedłem do was, bracia, nie przyszedłem z wyniosłością mowy lub mądrości, głosząc wam świadectwo Boże. 2. Albowiem uznałem za właściwe nic innego nie umieć między wami, jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego" (1Kor 2:1–2BW). Następnie Paweł stawia Galacjanom bardzo ważne pytanie: „Chcę dowiedzieć się od was tego jednego: Czy przez uczynki zakonu otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie z wiarą?” (Gal 3:2) Pytanie to zawiera dwie przeciwstawne metody zbawienia. Zwrot "uczynki zakonu" jest często używanym przez Pawła wyrażeniem będącym odpowiednikiem współczesnego słowa "legalizm". W jego czasach słowo "legalizm" po prostu nie istniało, więc jego dokładnym odpowiednikiem był zwrot "uczynki zakonu". Używając tego wyrażenia autor oczywiście nie miał nic przeciwko samym dobrym uczynkom czy przestrzeganiu przykazań, ale zwrotem tym wyraża on jedynie legalistyczne próby uzyskania zbawienia przez własne wysiłki. W piątym rozdziale listu do Galacjan odkryjemy również, że choć Paweł zawsze sprzeciwia się używaniu Prawa jako metody zbawienia, to wywyższa zachowywanie tego samego prawa jako normy chrześcijańskiego życia. Jeśli chodzi o to w jaki sposób grzeszny człowiek może dostać się do nieba, to według Pawła istnieje


wyłącznie jeden. ukrzyżowanego".

Zbawieni

możemy

być

tylko

"przez

Jezusa

Chrystusa

W Gal. 3:2, Paweł pyta Galacjan i nas: Czy otrzymaliście Ducha przez uczynki zakonu (wykorzystując prawo jako metodę zbawienia), czy otrzymaliście Ducha przez wiarę w Jezusa Chrystusa, jako swojego Zbawiciela? Musimy pamiętać, że kiedy dążymy do zbawienia pozostając jednocześnie "pod prawem", to prawo to wymaga wtedy od nas doskonałego i nieustannego posłuszeństwa i to bez żadnej pomocy z zewnątrz. Ducha Świętego natomiast możemy otrzymać od Boga jedynie z łaski, jako wynik akceptacji daru zbawienia. Nasze zbawienie nie jest oczywiście dziełem Ducha Świętego, gdyż jesteśmy zbawieni przez doskonałe uczynki i śmierć Chrystusa, ale zadaniem Ducha Świętego jest urzeczywistnianie w naszym życiu tego, co już jest naszym udziałem przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Zetem, odpowiedź na pytanie Pawła jest jasna, Galacjanie otrzymali Ducha Świętego wyłącznie poprzez przyjęcie Jezusa Chrystusa jako swojego Zbawiciela. Oznacza to, że dar Ducha Świętego (a tym samym nowonarodzenie) nie może stać się udziałem legalisty, ale wyłącznie tych, którzy zaakceptowali zbawienie, które jest możliwe wyłącznie z łaski przez wiarę. To właśnie z tego powodu Jezus musiał uzmysłowić Nikodemowi, że żadne ludzkie wysiłki ani osiągnięcia nie są w stanie go zbawić. Nikodem musiał się narodzić z Ducha, a to zaś mogło być wynikiem wyłącznie akceptacji zbawienia przez wiarę: "Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest" (Jan 3:6).

O tej zasadzi przypomina Paweł również Galacjanom, mówiąc (Gal. 3:2-3): 2. Chcę dowiedzieć się od was tego jednego: Czy przez uczynki zakonu otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie z wiarą? 3. Czy aż tak nierozumni jesteście? Rozpoczęliście w duchu, a teraz na ciele kończycie? (BW) Autor wyraża tutaj prawdę, według której sprawiedliwość, którą otrzymaliśmy przez wiarę w Jezusa Chrystusa jest doskonałą i zupełną sprawiedliwością, której nie można udoskonalić, i do której nie można a nawet nie da się niczego dodać. W Gal 5:4 autor ostrzega nas też, że jeśli tego nie rozumiemy i nadal uparcie staramy się dodać coś od siebie do Bożego zbawienia, to wypadamy z łaski: "Odłączyliście się od Chrystusa wy, którzy w zakonie szukacie usprawiedliwienia; wypadliście z łaski" (Gal 5:4). Nasza sprawiedliwość może być wyłącznie Chrystusowa, albo żadna!


W momencie, gdy staramy się choćby o drobinę poprawić swoją pozycję w oczach Boga przez własne osiągnięcia, tym samym podważamy prawdę o doskonałej sprawiedliwości Chrystusa, która jest jedyną wartością kwalifikującą nas do nieba. Gal. 3:3: 3. Czy aż tak nierozumni jesteście? Rozpoczęliście w duchu, a teraz na ciele kończycie? (BW) Kiedy tylko Galacjanie zaakceptowali Ewangelię, wtedy ci, którzy ją odrzucili, zaczęli ich prześladować. Galacjanie byli jednak gotowi cierpieć, jako że radość wynikająca ze zbawienia była większa niż wszystkie cierpienia, których doznawali z rąk prześladowców. Dlatego Paweł przypomina im to mówiąc: "Tak bardzo cierpieliście. Byliście gotowi oddać wszystko dla Ewangelii. Co się z wami stało?", po czym dodaje: "Czy ten, który daje wam Ducha i dokonuje wśród was cudów, czyni to na podstawie uczynków zakonu, czy na podstawie słuchania z wiarą? (Gal. 5:5). Niestety, judaistom udało się przekonać Galacjan, że zbawienie przez samą wiarę jest nierealne, i że do wiary w Chrystusa muszą dodać własne uczynki oraz obrzezanie. Dlatego też Paweł pyta Galacjan: "Powiedzcie mi, czy Bóg uznał was za swoje dzieci i usprawiedliwił wyłącznie przez waszą wiarę w Jego Syna, czy przez wiarę plus trochę waszych osiągnięć?" Te "nasze osiągnięcia" prorok Izajasz określił mianem "brudnej szmaty" (Iz. 64:6). Jest tak, dlatego że nasza własna sprawiedliwość oraz uczynki skażone są naszym wrodzonym grzechem egoizmu. Następnie, aby jeszcze lepiej uzasadnić prawdę o zbawieniu wyłącznie z łaski, Paweł posługuje się przykładem Abrahama: 6. Tak Abraham uwierzył Bogu i poczytano mu to ku usprawiedliwieniu. 7. Z tego możecie poznać, że ci, którzy są z wiary, są synami Abrahama, 8. A Pismo, które przewidziało, że Bóg z wiary usprawiedliwia pogan, uprzednio zapowiedziało Abrahamowi: W tobie będą błogosławione wszystkie narody. 9. Tak więc ci, którzy są ludźmi wiary, dostępują błogosławieństwa z wierzącym Abrahamem, (BW) Judaiści byli Żydami, którzy uwierzyli w Chrystusa. A musimy pamiętać, że według zrozumienia jakie mieli Żydzi oraz zgodnie z żydowską mentalnością, Abraham był ich ojcem, i przez niego Bóg nie tylko obdarzył ich życiem, ale ustanowił wzorem do naśladowania dla przyszłych pokoleń. Paweł więc przypomina tu Galacjanom, którzy wywodzili się z pogan, że nawet Abraham, który był ojcem i wzorem dla Żydów (w tym judaistów, którzy nauczali zbawienia z uczynków), i który przez wiarę jest też ojcem również wierzących pogan, został zbawiony wyłącznie przez wiarę. By to udowodnić Paweł cytuje 1Mojż. 15:6, gdzie wyraźnie powiedziane jest, że Abraham "uwierzył Panu, a On poczytał mu to ku usprawiedliwieniu (1Mojż 15:6)". I właśnie "z tego możecie poznać" - mówi Paweł dalej do Galacjan, - "że ci, którzy są z wiary, są synami Abrahama" (Gal 3:7). Następnie, autor cytuje fragment Starego Testamentu, zapowiadającego usprawiedliwienie jedynie przez wiarę nie tylko Żydom, ale również i wszystkim pogańskim narodom:


"A Pismo, które przewidziało, że Bóg z wiary usprawiedliwia pogan, uprzednio zapowiedziało Abrahamowi: W tobie będą błogosławione wszystkie narody" (Gal 3:8). Także w Rzym 4:13–14, apostoł Paweł przedstawia Abrahama jako ojca wszystkich wierzących (wszystkich, którzy akceptują zbawienie wyłącznie przez wiarę): "Albowiem nie na podstawie zakonu była dana obietnica Abrahamowi bądź jego potomstwu, że ma być dziedzicem świata, lecz na podstawie usprawiedliwienia z wiary. Bo jeśli dziedzicami są tylko ci, którzy polegają na zakonie, tedy wiara jest daremna i obietnica wniwecz się obróciła" (Rzym 4:13–14). W momencie, kiedy usiłujemy dodać do zbawienia swoje własne wysiłki, zaprzeczamy, że jesteśmy zbawieni z łaski. Tym sposobem narażamy się na wielkie niebezpieczeństwo, "gdyż zakon pociąga za sobą gniew; gdzie bowiem nie ma zakonu, nie ma też przestępstwa (Rzym 4:15). Prawo nie jest w stanie nas zbawić. Ono może jedynie wymagać od nas doskonałego posłuszeństwa i potępiać jeśli go w taki sposób nie zachowujemy. I dokładnie z tego powodu, w wersecie 16 Paweł dodaje: "Przeto obietnica została dana na podstawie wiary, aby była z łaski i aby była zapewniona całemu potomstwu Abrahama" (Rzym 4:16). Potomstwo Abrahama zaś, to "nie tylko ci, którzy polegają na zakonie (Żydzi jako genetyczni potomkowie Abrahama), ale również ci, którzy mają wiarę Abrahama, ojca nas wszystkich (włącznie z wierzącymi poganami)" (Rzym 4:16). To, w jakim sensie Abraham jest "naszym ojcem" czyli ojcem wszystkich wierzących wyjaśniają następne wersety (Rzym 14:17–18): 17. Jak jest napisane: Uczyniłem cię ojcem wielu narodów - przed obliczem Boga. Jemu on uwierzył jako Temu, który ożywia umarłych i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia. 18. On to wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co było powiedziane: takie będzie twoje potomstwo.(BT) Bóg przyszedł do Abrahama w momencie kiedy zarówno on jak i Sara byli bezpłodni i z ludzkiego punktu widzenia nie mogli już mieć żadnego potomstwa, i powiedział: "Czy nadal wierzysz, że mogę dać ci potomka?" I wbrew wszelkim ludzkim twierdzeniom, wbrew naukowym dowodom, "wbrew nadziei" oraz ludzkiemu rozsądkowi, Abraham powiedział: "Tak Panie, wierzę, bo u Ciebie nie ma nic niemożliwego". Prawdziwa wiara nie opiera się na uczuciach, na ludzkich osiągnięciach czy naukowych dowodach. Wiara opiera się na Słowie Bożym. Jest trzymaniem Boga za słowo. Dlatego, aby Bóg mógł usprawiedliwić grzesznika przez wiarę w Jezusa Chrystusa, musi on uwierzyć, że jest usprawiedliwiony w Chrystusie, musi wierzyć nawet jeśli jego uczucia podpowiadają mu, że tak nie jest. Abraham uwierzył i to zostało poczytane mu za sprawiedliwość. A ponieważ jest on naszym ojcem a tym samym wzorem dla nas wszystkich, to i my możemy być usprawiedliwieni tylko wtedy, gdy wierzymy Bogu oraz Jego świadectwu o tym, czego dokonał dla nas w Swoim Synu (1Jan 5:9-13).


Tym sposobem, podobnie jak Galacjanie, również i my stajemy się "synami (i córkami) Abrahama": "Z tego możecie poznać, że ci, którzy są z wiary, są synami Abrahama. A Pismo, które przewidziało, że Bóg z wiary usprawiedliwia pogan, uprzednio zapowiedziało Abrahamowi: W tobie będą błogosławione wszystkie narody. Tak więc ci, którzy są ludźmi wiary, dostępują błogosławieństwa z wierzącym Abrahamem" (Gal 3:8–9). Musimy pamiętać o tym, że słowo "potomek" czy "potomstwo" użyte w odniesieniu do obietnicy jaką Bóg dał Abrahamowi, nie odnosi się tylko do Izaaka czy wszystkich wierzących, ale również a nawet przede wszystkim do Chrystusa. Dlatego też kiedy Paweł używa słowa "nasienie" czy "potomstwo", a szczególnie "potomek" w liczbie pojedynczej, to często ma na myśli Chrystusa, przez którego, nie tylko Żydzi, ale i cały rodzaj ludzki miał być zbawiony. Zbawienie jednak może stać się rzeczywistością jedynie przez wiarę, i dlatego tylko ci, którzy są "z wiary" stają się uczestnikami tego błogosławieństwa wspólnie z wierzącym Abrahamem. Uważnie analizując Gal 3:27–29, odkrywamy, że zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie, istnieje tylko jeden sposób zbawienia człowieka, i to bez względu na płeć, narodowość, wykształcenie czy jakiekolwiek inne uwarunkowania. Wszyscy stajemy się dziećmi Bożymi wyłącznie dzięki wierze i akceptacji naszego historycznego zjednoczenia z Jezusem Chrystusem (Gal 3:26, Rzym 5:12-21, 2Kor 5:14). Dlatego też w Ewangelii Marka 16:15–16, Zbawiciel dał wszystkim swoim uczniom następujące zlecenie: "Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony" (Mar 16:15–16). Paweł więc przypomniał Galacjanom, że skoro wiarą zaakceptowali dar zbawienia i zostali ochrzczeni w Chrystusa, to tym samym "przyoblekli się" w Niego (Gal 3:27), jednocząc się z Nim. Tym sposobem Jego życie staje się naszym życiem, Jego śmierć naszą śmiercią, Jego pogrzeb naszym pogrzebem, i Jego zmartwychwstanie naszym zmartwychwstaniem. Gal. 3:26-29: 26. Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa. 27. Bo wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni, przyoblekliście się w Chrystusa, 28. Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. 29. A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy. (BW) Żydzi byli przekonani, że Izrael (lud Boży) to wyłącznie fizyczni potomkowie Abrahama. Paweł jednak, zarówno tutaj jak i w Rzym 9, mówi że posiadanie takiej wiary jaką miał Abraham, kwalifikuje nas do miana prawdziwych Izraelitów. Zgodnie z treścią 9 rozdziału listu do Rzymian prawdziwym Izraelitą jest każdy, kto ma wiarę Abrahama, w wyniku czego też narodził się na nowo. Izraelitą (zwycięzcą) jest ten kto jak Izaak narodził się w wyniku Bożego cudownego działania, a jego wiara trwa do końca. Izraelitą jest każdy grzeszny człowiek, którego imię, tak jak imię Jakuba, przez wiarę w Chrystusa zostało zmienione, tak że teraz stał się "zwycięzcą" w Chrystusie.


Ze łzami w oczach Paweł musiał oznajmić Galacjanom prawdę o tym, że odrzucając cudowną prawdę Ewangelii o zbawieniu wyłącznie z łaski przez wiarę w Chrystusa i akceptując w to miejsce fałszywą ewangelię o zbawieniu przez wiarę plus ich własne uczynki, stali się kompletnymi głupcami. Pamiętajmy jednak o tym, że takim samym głupcem może stać się każdy z nas. Dlatego musimy strzec się przed popełnieniem tego samego błędu. Bożego zbawienia nie da się ożenić z ludzkim. Istnieją cztery podstawowe przyczyny, dla których próby zbawienia w wyniku akceptacji ewangelii stanowiącej połączenie tych dwóch skrajnie przeciwnych metod zbawienia są czymś bezsensownym: 1. Ewangelia jest dobrą nowiną tylko dla tych, którzy całkowicie przestali pokładać ufność w swoich własnych możliwościach w dążeniu do zbawienia i polegają wyłącznie na dokonaniach Chrystusa. W chwili, gdy zaczynamy dodawać swoje własne zasługi, tym samym dajemy do zrozumienia, że w naszym mniemaniu Jego zbawienie jest niedoskonałe, i że przestajemy w pełni uzależniać nasze zbawienie wyłącznie od tego czego On dokonał. 2. Prawdziwa Ewangelia sprowadza się do słów "nie ja, ale Chrystus" (Gal 2:20). Głównym zaś hasłem sfałszowanej ewangelii, która skażona jest legalizmem jest zwrot "ja plus Chrystus". Powodem, dla którego tak wielu chrześcijan również dzisiaj wpada w tę pułapkę jest to, że wśród wierzących wciąż pokutuje fałszywe pojęcie na temat Bożej miłości. Boża miłość kojarzona jest jedynie z ludzką, niedoskonałą, samolubną, niestałą i uzależnioną od odwzajemniania uczuć ludzką miłością. Podstawą takiej miłości jest zasada "coś za coś". Takie zaś błędne pojęcie na temat Bożej miłości prowadzi z kolei do wypaczonego poglądu na temat zbawienia, które też staje się procesem warunkowym. Według Biblii natomiast fundamentem naszego zbawienia jest miłość Boża "agape", która jest bezwarunkowa (1Kor 13), przez co również samo zbawienie sprowadza się wyłącznie do akceptacji przez nas daru doskonałej sprawiedliwości i śmierci Chrystusa. 3. Grzeszny człowiek jest z natury dumny a także egocentryczny (skoncentrowany na sobie), i dlatego pragnie mieć jakiś udział we własnym zbawieniu. Boża metoda zbawienia natomiast wymaga od nas uznania prawdy, według której jesteśmy duchowymi bankrutami, i że możemy być zbawieni jedynie z łaski. Ewangelia nie pozwala nam na dodawanie jakichkolwiek własnych osiągnięć czy zasług, choćby ze względu na to, że wszystko to dalekie jest od doskonałości. 4. Z natury każdy z nas jest również legalistą, i dlatego mamy zawsze skłonności, by ratować się o własnych siłach. Ponieważ jednak znajdujemy się pod panowaniem grzechu, jedynym dla nas rozwiązaniem jest akceptacja Bożej metody zbawienia, które jest wyłącznie z łaski przez wiarę w to czego już dokonał dla nas Chrystus.


O nierozumni Galacjanie!