Page 1

nka, która rozmawia ze zwierzętami y z c w e i z D

Znik aj

k e z c ący król i

HOLLY WEBB


nka, która rozmawia ze zwierzętami Dziewczy

Zn i k a j ąc

y k r ól iczek

HOLLY WEBB Ilustracje Erica Jane Waters Przełożyła Katarzyna Janusik


Rozdział pierwszy

Przyjęcie urodzinowe Molly włożyła ulubione różowe dżinsy i podkoszulkę z  pieskami, którą kupiła za kieszonkowe podczas ostatnich zakupów z  mamą. Pieski wyglądały zupełnie jak Gwiazdka i  Stella, jej zaprzyjaźnione spanielki, i  po prostu nie mogła im się oprzeć. Dziewczynka uśmiechnęła się do swojego odbicia. Od dawna nie widziała szczeniaczków i  miała nadzieję, że za

7


bardzo nie męczyły nowej właścicielki. Pani Hunter nie była już młoda. Jakiś czas temu Molly pomogła Gwiazdce odnaleźć siostrę. Pani Hunter kupiła tylko jedną z bliźniaczek, bo nie wiedziała, że są magicznymi szczeniętami spełniającym życzenia i  że nie mogą bez siebie żyć. Tylko Molly odgadła, co dolega Gwiazdce, gdy pani Hunter przyprowadziła ją do kliniki weterynaryjnej taty. Dar rozmawiania z  magicznymi zwierzętami już nie raz bardzo się przydał.

8


Dziewczynka znów uśmiechnęła się do siebie. Na przyjęciu urodzinowym Kitty na pewno pobrudzi się lodami i ciastem, ale przynajmniej na początku będzie wyglądać ładnie. Jej siostra kręciła się na dole, ubrana w  fioletową urodzinową sukienkę z  sześcioma naklejkami z  napisem „Mam już cztery lata!”. Mama ją przekonywała, żeby nie naklejała wszystkich naraz, ale Kitty uparła się i  powiedziała, że to jej urodziny, więc może robić, co chce. – Przyjechał już? Przyjechał? Kiedy w  końcu przyjedzie? – Kitty niecierpliwie podskakiwała przed oknem, z  którego widać było drogę. – Widzisz go? Molly wyjrzała przez okno. – Nie. A  kogo mam widzieć? – No przecież Fantastycznego Feliksa! Magika! – Dziewczynka rzuciła siostrze pełne niedowierzania spojrzenie. A  potem

9


znów popatrzyła przez okno. – Widzę jakiś samochód! To na pewno on! Zza zakrętu wyjechał piękny czerwony rolls royce i zatrzymał się przed Kliniką Larkfield po drugiej stronie podwórka. Kitty popędziła do tylnych drzwi i  wybiegła na dwór. Z  samochodu wysiadł starszy pan, ubrany w  czerwony frak. Miał długie siwe wąsy podkręcone na obu końcach – Molly nigdy wcześniej takich nie widziała. Natychmiast dostrzegł dziewczynki i  ukłonił się im nisko. Zachwycona Kitty dygnęła w  odpowiedzi, przytrzymując falbankę sukienki. Tato również wyszedł z  domu, żeby pomóc magikowi wypakować pudła. No i  zaczęli się pojawiać goście. Molly pokazywała im, gdzie położyć prezenty i  gdzie mogą usiąść, ale od czasu do czasu zaglądała do ogródka. Kiedy mama oznajmiła, że na przyjęciu będzie magik,

10


nie była specjalnie zachwycona, lecz na widok Fantastycznego Feliksa zmieniła zdanie. Wyglądał – cóż, wyglądał zupełnie magicznie! Pogoda była piękna, a słońce przygrzewało, choć zaczął się już

11


październik. Pokaz magii miał się odbyć w ogródku i  wkrótce dzieci usiadły w  półkolu na czerwonych błyszczących poduszkach, które magik przywiózł ze sobą. Tato śmiał się, że jego samochód też musi być zaczarowany, skoro tyle się w  nim mieści, ale Fantastyczny Feliks tylko się uśmiechnął. Przed pokazem włożył jeszcze na głowę czerwony cylinder. Wyglądał niesamowicie! Goście Kitty byli zachwyceni, gdy wyczarował bukiet kwiatów (podarował go mamie Molly). Potem żonglował płonącymi pochodniami i  jeździł na monocyklu. Aż w  końcu zgasił pochodnie i  kucnął tuż przed dziećmi. – Podoba się wam mój cylinder? – spytał bardzo poważnym głosem i  wszyscy skinęli głowami. Zdjął go i  odwrócił do góry dnem. – Chcecie zobaczyć, co jest w  środku?

12


– Króliczek! – zawołała podekscytowana Kitty, a magik roześmiał się. – Jeszcze nie. Popatrzcie, jest zupełnie pusty. Ale teraz… – Włożył rękę do środka i  zaczął macać dno, marszcząc brwi. – Gdzież on się podziewa? – Wsadził nos do cylindra i  wszyscy się roześmiali. – Śnieżek! Gdzie jesteś? Aha! – I  wyciągnął ze środka pięknego śnieżnobiałego

13


króliczka. Jego futerko błyszczało w słońcu. – Przedstawiam wam Śnieżka! Zwierzątko rozejrzało się dookoła, ruszając z  zainteresowaniem noskiem. Molly nigdy wcześniej nie widziała równie pięknego króliczka. Miał wielkie ciemne oczy i  srebrzyste futerko. – Kitty, ponieważ dziś są twoje urodziny, chcielibyśmy ze Śnieżkiem, żebyś nam pomogła. I  może twoja starsza siostra też – dodał Fantastyczny Feliks, patrząc Molly prosto w  oczy. – Podejdźcie, proszę, do mnie. Schowam teraz Śnieżka z  powrotem… – Najpierw przykrył cylinder czerwoną jedwabną chustką, a  potem nagle ją zerwał. – Jak widzicie, znów jest pusty. A  teraz dziewczynki, spróbujcie raz jeszcze wyciągnąć z  niego królika. Molly włożyła rękę do cylindra i  dotknęła jedwabistego futerka Śnieżka. Natychmiast zorientowała się, że nie jest

14


on zwyczajnym zwierzęciem. Poczuła cudowne ciepło lekko łaskoczące ją w palce i  zobaczyła różowe iskierki – jej dłonie błyszczały jak pokryte brokatem. A  kiedy wyciągnęła Śnieżka z  kapelusza, wcale nie miał białego futerka. Było różowe! Publiczność westchnęła z  zachwytu, a  Molly wstrzymała oddech. Kiedy Śnieżek

15


spojrzał na nią, była prawie pewna, że do niej mrugnął. A potem niewinnie odwrócił głowę ku siedzącym wokół dzieciom. Przez resztę pokazu ledwo mogła usiedzieć w  miejscu. Śnieżek bez wątpienia jest magicznym zwierzęciem! Nie wszyscy tak uważali. Jej kuzyn Luis, który siedział niedaleko, wyglądał na znudzonego. Był kilka lat starszy od Molly, ale zazwyczaj dobrze się rozumieli. – Jest fantastyczny, prawda? – wyszeptała zachwycona Molly. Luis spojrzał na nią z  niesmakiem. – Daj spokój. Chyba nie wierzysz, że on naprawdę czaruje? To tylko sztuczka! Od razu widać! Nie można zmienić koloru futra królika. Dziewczynka popatrzyła przed siebie i  delikatnie się uśmiechnęła. Pewnie nie można. Ale magiczny królik potrafi zrobić to sam… 16


Pod koniec pokazu Feliks pozwolił dzieciom podejść bliżej i pogłaskać Śnieżka. Molly marzyła o  tym, ale jednak została z  tyłu. Miała nadzieję, że goście szybko pójdą na podwieczorek, a  jej uda się porozmawiać ze Śnieżkiem, gdy nikt nie będzie podsłuchiwał. Wkrótce została w  ogrodzie sama. Nieśmiało podeszła do stołu, na którym Fantastyczny Feliks zostawił Śnieżka, żeby spakować swoje rzeczy. Czy tylko jej się wydawało, czy królik też na nią patrzył? – Mogę go pogłaskać? – spytała grzecznie, a  magik uśmiechnął się. – Oczywiście! – powiedział i  zakręcił wąsa, przyglądając się dziewczynce w  zamyśleniu. Molly wyciągnęła rękę, żeby pogłaskać uszy Śnieżka, ale króliczek potrząsnął głową i  wskoczył prosto w  jej ramiona. Westchnęła, gdy poczuła jego magię.

17


Molly ma magiczne zdolności potrafi rozmawiać ze zwierzątkami! Na urodzinowym przyj¿ciu swojej siostrzyczki Molly poznaje magika. Fantastyczny Feliks wyci­ga z kapelusza maÙego króliczka, który jednak bardzo dziwnie si¿ zachowuje. Nie doï°, Če wci­Č ma czkawk¿, to na dodatek caÙy czas znika. …eby unikn­° kÙopotów, Molly musi jak najszybciej odnaleĊ° psotne zwierz­tko.

Jeśli kochasz zwierzęta, pokochasz też pełen magii świat małej Molly! cena detal. 13,90 zÙ

Magic Molly. Znikający króliczek  

Holly Webb: Magic Molly. Znikający króliczek Molly ma magiczne zdolności – potrafi rozmawiać ze zwierzątkami! Na urodzinowym przyjęciu swoj...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you