Issuu on Google+

J U S T Y N A

K I L I A ” C Z Y K-Z I } B A


J U S T Y N A

K I L I A Ń C Z Y K-Z I Ę B A

ILUSTRACJE

JONA JUNG

W Y D A W N I C T W O

Z N A K

K R A K Ó W

2 0 1 4


Wszystko zaczęło się, kiedy byłem jeszcze całkiem mały. Gdy mnie przywieźli ze szpitala, nasza sąsiadka, pani Makowska, powiedziała: – Jaki śliczny i grzeczny! I do tego z 18 maja – jak nasz Lolek! Może też papieżem zostanie? No i było już po mnie. Bo wszyscy zaczęli mnie porównywać z Papieżem. Jak rozbiję coś w domu, mówią: „Uspokój się! Przecież Ojciec Święty był bardzo grzeczny!”. Jak zdenerwuję mamę: „A mama Ojca Świętego umarła, kiedy był młodszy od ciebie!”. Jak nie pójdzie mi sprawdzian: „A Papież miał same dobre oceny!”. Najgorzej, jak zwieję z lekcji. Wiadomo: „Ojciec Święty...”.


Tym bardziej, że mieszkamy w Wadowicach. Właśnie tutaj urodził się Papież – Karol Wojtyła. Teraz już tak się nie nazywa, tylko ma dwa imiona – Jan Paweł II. Nie mieszka też w naszym mieście, ale daleko – we Włoszech, w maleńkim państwie Watykan. Został tam po tym, jak wybrali go na papieża, czyli „głowę Kościoła katolickiego”. To znaczy – tak mówi mój kumpel Tomek – że jest szefem wszystkich księży (naszego katechety też) i troszczy się o  wszystkich ludzi, i powinniśmy go słuchać. Tym bardziej, że jest mądry – zna dużo języków, ciągle czyta książki i dużo występuje w telewizji.


O Janie Pawle II wiem sporo. Najwięcej od babci, która znała go, kiedy był tylko trochę starszy ode mnie. Czasem mi o nim opowiada; że urodził się w domu stojącym na Rynku, że miał starszego brata lekarza i tatę wojskowego. Papieża pamiętają też wszystkie koleżanki mojej babci. Czasem zresztą opowiadają o nim całkiem fajne historie. Pani Makowska mówiła, że Papież lubi piłkę nożną. Ogląda mecze, a jak był młodszy, grał w nogę nawet w Watykanie – rano, gdy wszyscy jeszcze spali. Kiedy był mały, taki mniej więcej jak ja, lubił grać w piłkę z kolegami i najczęściej był bramkarzem, bo miał długie ręce. Ja nie lubię stać na bramce – jak się przegra mecz, to wszyscy mają pretensje, że człowiek źle bronił.


Najfajniejszą przygodę z  Papieżem miał wujek Krzysiek. To było dawno temu, kiedy wujek miał tyle lat co ja. Ojciec Święty był wtedy młody i pierwszy raz przyjechał do Polski jako papież. Wujek wręczał mu kwiaty przed Mszą i Papież, który bardzo lubi rozmawiać z dziećmi, zapytał go: – Co najbardziej lubisz robić?


– Chodzić po drzewach – powiedział wujek. – To dobrze, to bardzo zdrowo – pochwalił go Papież i zaczął się śmiać. Wujek bardzo się zdziwił, bo babcia i dziadek zawsze na niego krzyczeli, kiedy właził na drzewa. I  potem miał już spokój: chodził sobie po najwyższych drzewach i mówił, że to Papież mu pozwolił. I nigdy już nie dostał za to w  skórę. Nawet wtedy, kiedy trzeba było wezwać straż pożarną z długą drabiną, żeby zdjęła go z największej jabłoni w sadzie. Ja też widziałem Papieża. Na żywo, nie na zdjęciu. To było w czasie Mszy na Błoniach w Krakowie, kiedy jeszcze byłem całkiem mały. Papież przyleciał helikopterem, a ja machałem do niego chorągiewką. Siedziałem u  taty na barana i widziałem, że Papież mi odmachał!


MÓJ PRZYJACIEL ¥WI}TY

Projekt okładki i opracowanie graficzne książki Jona Jung Redakcja Elżbieta „Wszystko zaczÚïo siÚ, Przybył kiedy byïem jeszcze caïkiem maïy. Gdy mnie przywieěli ze Adiustacjapani Makowska szpitala, nasza sÈsiadka, powiedziaïa: Paulina Gwóźdź – Jaki Ăliczny i grzeczny! I do tego z 18 Łamanie maja – jak nasz Lolek! Moĝe teĝ papieĝem Daniel Malak zostanie? No i byïo juĝ po mnie. Bo wszyscy zaczÚli mnie porównywaÊ z Papieĝem”. Copyright © by Justyna Kiliańczyk-Zięba

Nigdy nie poznaïem Papieĝa osobiĂcie, nie 978-83-240-2921-1 to co moja ISBN babcia, która pamiÚta go jeszcze z czasów, gdy nie byï nawet ksiÚdzem. Czasami wpadam do niej na pierogi, a potem pijemy razem herbatÚ i wspominamy Jana Pawïa II.

Książki z dobrej strony: www.znak.com.pl Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, 30-105 Kraków, ul. Kościuszki 37 Dział sprzedaży: tel. (12) 61 99 569, e-mail: czytelnicy@znak.com.pl Wydanie II, Kraków 2014 Druk i oprawa: Edica

Cena 24,90 zï


Justyna Kiliańczyk-Zięba, "Za rękę z Papieżem"