Page 18

30

1. Drogi do Cassino

do Neapolu biegnie Via Appia, jedna z najstarszych rzymskich dróg, docierając w końcu do portu Brindisi na południowym wschodzie Italii. Nazywana też Trasą 7 przedziera się wzdłuż wąskiej nadbrzeżnej równiny, a kilka jej skrzyżowań wrzyna się w góry wznoszące się stromo niemal bezpośrednio z dna Morza Tyrreńskiego. Taki korytarz dla ruchu z jego częstymi przewężeniami i na całej długości zdominowany przez wysokie wzniesienia jest mało przydatny dla przemieszczającej się armii, ponieważ względnie małe pozycje obronne mogą spowodować znaczne opóźnienia. Na taki problem alianci natknęli się już w poszarpanym terenie Sycylii w okresie lipiec–sierpień 1943. O ile Trasa 7 była odstręczająca dla strategów, o tyle istniała dla niej kusząca niczym syrena alternatywa. Około 20 kilometrów w głąb półwyspu równolegle do wybrzeża znajdowało się kilka dolin rzek o płaskich dnach prowadzących akurat z miejsc położonych na północ od Neapolu przez Casertę aż do samego Rzymu – długości prawie 200 kilometrów. W większości doliny te były szerokie od 3 do 10 kilometrów. Najbardziej godna uwagi prowadziła wzdłuż rzeki Liri. Wzdłuż tych geologicznych struktur biegnie inna stara rzymska droga, Via Casilina, czyli Trasa 6. Chociaż otoczona po obydwu stronach wysokimi wzniesieniami, stanowiła lepszy korytarz dla ruchu dla spieszącej się armii niż droga na wybrzeżu – chociaż daleko jej było do ideału. Korzystanie z tych dróg usuwało jakiekolwiek szanse zaskoczenia broniących się Niemców. Obecnie, po zabezpieczeniu przyczółka w  Salerno, 19  września 5. Armia Clarka ruszyła na północny zachód w  kierunku Neapolu. Tymczasem lewe skrzydło 8. Armii Montgomery’ego nawiązało współdziałanie z 36. Dywizją Clarka i jej prawe skrzydło 27 września zdobyło ważne lotnisko koło Foggii8. Następnie alianci skierowali się przez Półwysep Apeniński na północ: angloamerykańskie wojska Clarka po stronie zachodniej, a Montgomery’ego – po wschodniej. W czasie gdy jego wrogowie przemieszczali się ostrożnie na północ, generał pułkownik Heinrich von Vietinghoff wykorzystywał swój czas, skutecznie staczając serię sprytnych opóźniających bitew, w miarę jak wojska niemieckie cofały się spod Salerno na północ. Za nimi na zboczach wzgórz saperzy kopali i wiercili stanowiska dla dział, gniazd karabinów maszynowych i punktów obserwacyjnych oraz zakładali pola minowe, zatapiali doliny, tworząc pasy obronne

Peter Caddick-Adams, "Monte Cassino. Dziesięć armii, jedno zwycięstwo"