Page 12

24

1. Drogi do Cassino

Italii wszczęli operację „Asche” polegającą na rozbrajaniu siłą i neutralizacji włoskich sił zbrojnych. Niemcy błyskawicznie przystąpiły do przejmowania włoskich stref okupacyjnych na Bałkanach i w południowej Francji oraz do „neutralizowania” włoskich wojsk w Italii. W akcie rażącego zaniedbania otumanione najwyższe dowództwo włoskie nie wydało swoim podwładnym rozkazów instruujących, co należy uczynić na wypadek zawarcia rozejmu (o którym w każdym razie większość wiedziała – lub się spodziewała – że rysuje się na horyzoncie). Według raportów 10. Armii bardzo niewiele oddziałów próbowało stawiać opór, większość nie robiła nic lub też rozproszyła się. W Rzymie Kesselring przekonał 5 włoskich dywizji, aby rozbroiły się i rozeszły do domu. W tym czasie Rommel postąpił tak samo w północnych Włoszech. Armia, która mogła stanowić zagrożenie i pomagać aliantom, została z dnia na dzień zneutralizowana. Około 720 000 włoskich wojskowych zostało natychmiast przewiezionych do niemieckich obozów jenieckich, gdzie wszyscy zostali zmuszeni do wykonywania niewolniczej pracy – 1/10 z nich zmarła w niewoli. Inne włoskie garnizony w Albanii, Słowenii, Jugosławii, Chorwacji i na wyspach na Morzu Egejskim albo poddały się Niemcom, albo dołączyły do oddziałów partyzanckich, albo stawiały opór i ich żołnierze zostali zastrzeleni. Między 15 a 22 września 1500 Włochów zginęło, walcząc z Niemcami na greckiej wyspie Kefalonia, ale ponad 5000 innych, w tym dowódca włoskiej 33. Dywizji Piechoty „Acqui” i nawet chorzy na szpitalnych łóżkach, zostali zmasakrowani przez swoich byłych sojuszników z Osi. W sumie, w następstwie rozejmu niemieckie siły spowodowały 35  000 zgonów Włochów w  rejonie śródziemnomorskim. OKW interesowało się również losem 80 000 żołnierzy alianckich, przebywających w obozach jenieckich zarządzanych przez Włochów. Szacuje się, iż prawdopodobnie 50 000 zbiegło – często przy pomocy ich byłych strażników – nim zjawili się nowi niemieccy strażnicy wyznaczeni w ramach operacji „Asche”. Z tej liczby 36 000 zostało wkrótce wziętych znowu do niewoli i wysłanych na północ do Rzeszy, co pozostawiło 14 000 żołnierzy kręcących się po okolicy, którzy trwali dzięki pomocy włoskiej ludności cywilnej. Większość usiłowała dołączyć do szeregów aliantów lub też przedostać się do neutralnej Szwajcarii, a niektórzy wstępowali w szeregi partyzantów. W miarę jak alianci atakowali

Peter Caddick-Adams, "Monte Cassino. Dziesięć armii, jedno zwycięstwo"