Page 3

Staramy się wydawać tylko takie książki, których czytanie sprawia przyjemność.

Nowości

Riko i my. O kotach, ludziach, przyjaźni i zaufaniu Joanna Chełstowska i Ludwik Kozłowski

Matemagia. Tajniki pamięciowej matematyki Arthur Benjamin, Michael Shermer

Kot, który nas zaadoptował

Nie lękajcie się matematyki!

Riko, ogromny bury kocur o kamiennym spojrzeniu, posturze atlety i złotym sercu był panem i władcą okolicy, w której, na nowym osiedlu, stanął i nasz dom. Budowa osiedla wywróciła do góry nogami jego świat, ale Riko, mimo wszelkich trudności, odnalazł się w nowym otoczeniu. Potrafił zająć się nie tylko sobą, ale i zaopiekować swoją rodziną, a nawet pomagać obcym, a słabszym od siebie kotom – silniejszych, prawdę mówiąc, nie było – i bardzo wiele nauczyć nas, ludzi, u których zamieszkał. Niesamowite wręcz uczynki Rikiego – od wychowania obcego, niemal umierającego kociaka, którego znalazł podczas patrolu i przyniósł do swojego ogrodu, poprzez zbudowanie higienicznej toalety w pokoju, w którym na prawie trzy dni zamknęli go i gdzieś pojechali roztargnieni ludzie, aż do odnalezienia i sprowadzenia do domu, po latach poszukiwań, własnego syna – stały się przedmiotem rodzinno-towarzyskich pogwarek, budzących najpierw zainteresowanie nastolatków, a potem także ich rodziców. Ktoś wreszcie wpadł na pomysł, że ponieważ tych historii jest coraz więcej i coraz trudniej wszystkie spamiętać, to może by je tak spisać… Historie zostały spisane – nie wszystkie oczywiście, sporo jeszcze pozostało do opowiedzenia – i tak powstała książka Riko i my. O kotach, ludziach, przyjaźni i zaufaniu. Wszystkie zawarte w niej zdarzenia są prawdziwe, prawdziwi są ludzie i zwierzęta, a rzeczywistymi autorami książki są Riko i jego ferajna – ferajna właśnie, gdyż Riko stworzył zgraną, mimo wielu problemów, kocią społeczność, której tylko częścią była i jest jego rodzina. Nie tylko kocią zresztą, gdyż trudno właściwie stwierdzić, czy Riko się do swoich ludzi sprowadził, czy raczej ich zaadoptował. Tak więc, Riko i jego pobratymcy stworzyli tę opowieść, a ludzie tylko spisali całość w zrozumiałym dla ludzi języku.

Dzięki tej książce uczniowie wyzbędą się lęku przed szkolną matematyką, rodzice nie dadzą się nabrać na „rewelacyjne” oferty handlowe, a dziadkowie usprawnią pamięć. Matemagik i matematyk Arthur Benjamin zachęca do zagłębienia się w świat liczb i łatwych działań arytmetycznych, by przez proste ćwiczenia udoskonalić sprawność myślenia, pamięć i zdolność kojarzenia. Sam jest mistrzem błyskawicznego liczenia. Najsłynniejszy sceptyk Ameryki Michael Shermer prezentuje natomiast wielce przydatny, zawsze i wszędzie „Zestaw do Wykrywania Bredni”. Składa się on z dziesięciu pytań, na które należy sobie odpowiedzieć, gdy napotykamy jakieś twierdzenie i nie jesteśmy pewni, czy ktoś nie robi nas przypadkiem w trąbę. Można by pomyśleć, że w czasach komputerów i arkuszy kalkulacyjnych umiejętność liczenia w pamięci jest do niczego nieprzydatna i nie warto na coś takiego tracić czasu. A jednak sprawność umysłu, precyzyjne myślenie i wyciąganie logicznych wniosków nieustannie się przydają i kalkulator nic tu za nas nie załatwi.

Okno na skrzyżowanie Joanna Rudniańska Wyobraź sobie, że spotykasz anioła. Wygląda jak zapijaczony menel i mówi, że zamierza spełnić twoje życzenie. Co ci szkodzi mu uwierzyć, zwłaszcza że Boże Narodzenie tuż tuż, a to czas, który sprzyja marzeniom. Więc zwierzasz się menelowi podającemu się za anioła ze swoich najskrytszych pragnień. Sam sobie wydajesz się śmieszny albo żałosny, przecież widzisz z kim rozmawiasz i od dawna już nie wierzysz w bajki. A jednak mówisz to, czego jeszcze nigdy nikomu nie powiedziałeś. Czy menel może być aniołem? Czy anioł może wyglądać jak menel? Co się stanie z ujawnionym marzeniem? To wie tylko Joanna Rudniańska, polskie wcielenie Stephena Kinga, autorka wszechstronna. Po wspaniałej, opartej na faktach Kotce Brygidy przygotowała zbiór opowiadań – baśni dziejących się tu i teraz. Za sprawą jej wyobraźni zwykła polska codzienność nabiera magicznej głębi. Autorka Okna na skrzyżowanie wprowadza nas w świat, w którym marzenia się spełniają, chociaż nie zawsze w tak prosty sposób, jak byśmy tego oczekiwali.

Marley i ja John Grogan Marley, wyjątkowo wielki i silny labrador retriever cierpi na nadmiar energii, demoluje dom i ogródek, kompromituje swoich właścicieli – młode, rozwojowe małżeństwo dziennikarzy. Połyka wszystko, co znajdzie się w zasięgu jego pyska, wyleciał ze szkoły tresury za brak postępów i panicznie boi się burzy. A jednocześnie jest kochanym, wrażliwym i wiernym psem, zdolnym pokazać swojemu panu, co naprawdę liczy się w życiu. Rozbawia i wzrusza do łez – pisali krytycy o tej książce, która ukazała się po raz pierwszy dwa lata temu w Stanach Zjednoczonych. Biografia psa Marleya spisana przez jego właściciela, znanego amerykańskiego dziennikarza i felietonistę, szybko podbiła serca czytelników i trafiła na pierwsze miejsca list bestsellerów. Dotąd na całym świecie sprzedano kilkanaście milionów jej egzemplarzy. Na podstawie książki powstał film z Jennifer Aniston i Owenem Wilsonem w reżyserii Davida Frankela.

Kotka Brygidy Joanna Rudniańska joanna olech, „Tygodnik Powszechny”: To piękna książka, zapełniona żywymi ludźmi. Jest tu cała galeria postaci – niegodziwcy, przyzwoici oportuniści, tchórze i mimowolni herosi. Straszna i poczciwa zarazem gosposia Stańcia – antysemitka, pobożny tłumok. A wszyscy opisani szczerze, z pokorą i zuchwałą odwagą dziecka. Dziecko nie przyznaje sobie prawa do oceny, nie sądzi i nie interpretuje. Tylko widzi i czuje. Reszta to nasza –

czytelników – sprawa. Gdybym była ministrem edukacji, wpisałabym tę książkę na listę lektur gimnazjalnych. magdalena patryas, „Lampa”: To, że świat, który przeminął oglądamy dziecięcymi oczami, jest ważne, bo ten ogląd pozbawiony jest emocjonalnego filtra, który zwykle na wydarzenia tragiczne nakładają dorośli. janusz r. kowalczyk, „Rzeczpospolita”: We wspaniałej, zadziwiającej książce Joanna Rudniańska dotyka trudnych spraw Holocaustu. Uczciwie i bez taryfy ulgowej przedstawia rozmaite sposoby podejścia do losu Żydów.

ZMOWA nr 1 2013  
ZMOWA nr 1 2013  
Advertisement