Page 1


fot. Ewa Emche

SPIS TREŚCI ROZWÓJ OSOBISTY ZDROWIE Największa tajemnica zmiany: aktywne „Dieta blogowa” – nowy trend w odchudzaniu 44 działanie 6 Joga: twoja szansa na lepsze życie 46 Jak znaleźć więcej czasu dla bliskich 8 Przygotuj własne środki czystości – bądź eko na Mały gest, który nakręca karuzelę 12 wiosnę 49 Mniej znaczy więcej: minimalizm dla początkujących 17 Zaprzyjaźnij się ze swoimi emocjami

19

KOBIETA Marzec miesiącem kobiet! Recepta na kobiece szczęście

23

CZŁOWIEK ( NIE ) Z WYKŁY Ula Michalak – kobieta, która pasję zmieniła w sukces 26 KARIERA Bezrobotny, ale nie bezsilny

30

Od zera do bohatera, czyli własny biznes

33

Kreowanie marki osobistej w sieci, czyli ty kontra wyszukiwarka

36

Nauka języka: samodzielnie, czy na kursie?

39

PASJA Odrzuć strach i zaplanuj podróż na własną rękę 53 Nowe kolory i zapach kwiatów – naładuj dom pozytywną energią na wiosnę 58 Moja towarzyszka muzyka

60

Postcrossing – pocztówki przeżywają renesans

62

WYRAZ EKSPRESJI Idę z podniesioną głową

66

Rzecz o bezwzględności

68


Wydawca: Agnieszka Zyśk, Ceranów 213, 08-322 Ceranów Redaktor naczelna: Agnieszka Zyśk Szef redakcji: Wojciech Wawrzak Autorzy: Małgorzata Wójcik, Marta Hennig, Anna Dobrowolska, Ula Michalak, Iwona Wiśniewska, Marta Grygiel, Agnieszka Świetlik, Dagmaria Kuprian, Iga Będkowska, Aleksandra Jedlińska, Damian Moskalski, Michał Węgrzyński, Anorexic Candy, Kasia Pszonicka, Anita Demianowicz, Anna Rytel, Magda Witkowska, Beata Kuś Fotograf: Agata Dobrzańska Korekta: Anna Maraszek, Dominika Chachuła Projekt okładki i skład: Anna Klawikowska WWW: magazyn-zmiana.pl Kontakt: Telefon: +48 505 157 635 E-mail: redakcja@magazyn-zmiana.pl Dołącz do nas: www.fb.com/magazynzmiana twitter.com/magazynzmiana

Chcesz na m coś opow iedzieć, o coś zapytać, przedstawić swój punkt widzenia? A może chcia łbyś zaproponować współ pracę przy następnych numerach magazynu? Na listy czekamy pod adresem redakcja@magazyn-zmiana.pl


DRODZY CZYTELNICY!

O

d naszego ostatniego spotkania minęły cztery miesiące. Po wydaniu dwóch numerów magazynu, okazało się, że forma miesięcznika jest dla nas nie do udźwignięcia ze względów organizacyjnych. Chcąc utrzymać wysoki poziom merytoryczny i wypracować regularność w przygotowywaniu kolejnych wydań, zdecydowaliśmy, że Zmiana stanie się kwartalnikiem. Okres przejściowych trudności przypadł na koniec ubiegłego roku, a wraz z początkiem nowego przystąpiliśmy do pracy pełni energii, motywacji i zaangażowania. Wprowadzone zmiany organizacyjne pozwoliły nam złapać drugi oddech, a wsparcie udzielone z Waszej strony – uwierzyć, że to, co robimy, ma sens.

Publikując ten wiosenny numer, przedstawiamy Wam z dumą wynik naszej kilkumiesięcznej pracy. W środku znajdziecie artykuły, które pozwolą Wam poznać kolejne oblicza rozwoju osobistego. Zależało nam, by urozmaicić i zróżnicować treść magazynu, dlatego w tym numerze znalazły się tematy, których do tej pory nie poruszaliśmy, takie jak podróże, wnętrza czy muzyka. Chcieliśmy tym samym zaakcentować znaczenie pasji w codziennym życiu, stąd pomysł, aby temu tematowi poświęcić odrębny dział. Znajdziecie w nim przemyślenia, wskazówki i rady osób, które na pierwszym miejscu stawiają pasję. Motywem przewodnim większości artykułów uczyniliśmy zasadę aktywnego działania, która powinna sprawdzić się szczególnie wiosną – gdy świat budzi się na nowo do życia. Wśród artykułów, poradników i felietonów, odnajdziecie również teksty, które stały się wyrazem ekspresji ich autorów. Wyłaniają się z nich prawdziwe i szczere emocje, których prezentację uznaliśmy za wartościową. Dziękując jeszcze raz za cierpliwość i okazane nam wsparcie, zostawiamy Was z wiosennym numerem kwartalnika Zmiana. Mamy jednocześnie nadzieję, że zebrana w  nim treść zrekompensuje Wam naszą chwilową nieobecność. Kolejny numer magazynu, ukaże się w połowie czerwca. Do zobaczenia latem! Agnieszka Zyśk i Wojciech Wawrzak


ROZWÓJ OSOBISTY


ZMIANA | Rozwój osobisty

NAJWIĘKSZA TAJEMNICA ZMIANY: AKTYWNE DZIAŁANIE Tekst: Michał Węgrzyński Zdjęcia: Agata Dobrzańska

J

edna, prawdopodobnie najważniejsza rzecz, której możesz być stuprocentowo pewny to zmiana. Rzeczywistość się zmienia. Nie musisz być ani światowej sławy filozofem, ani badaczem, by dostrzec tę prawdę. Może nawet kiedyś już do tego doszedłeś. Moje olśnienie przyszło wprost z doświadczenia i wniosków z medytacji nad naturą. Dzisiejszy świat pędzi w niesłychanym tempie. Szybki postęp miniaturyzacji technologii, wielozad a n iowość u rząd zeń cz y poranny pęd

6 wiosna 2014

do pracy już nikogo nie dziwi. Przyjmujesz to za oczywistość, a może nawet przyzwyczaiłeś się do takiego stanu rzeczy. Zdarza się to przecież codziennie. Jeżeli coś się dzieje każdego dnia, przyjmujesz, że jest to stałe zjawisko. Ta stałość to jednak nic innego jak powtarzalność. A powtarzalność wcale nie jest pozbawiona dynamiki. Dynamika cechuje każde zjawisko. Paradoks polega więc na tym, że to, co z pozoru stałe i powtarzalne, zachowuje swoją dynamikę. Sztuką jest ją dostrzec, zrozumieć i odpowiednio ukierunkować. Szczególne znaczenie nabiera to w odniesieniu do rozwoju osobistego. Największa tajemnica zmiany to aktywne działanie. Jeżeli nie czujesz, że się rozwijasz, nie jesteś w miejscu, w którym chciałbyś się widzieć – możesz być pewny, że robisz coś źle albo po prostu nie robisz nic, pozostając biernym. Dynamika codzienności sama w sobie może Cię ożywiać, ale zmiana zachodzi dopiero w chwili, kiedy wykorzystując jej potencjał, weźmiesz sprawy w swoje ręce. Obrazując to w sposób bardziej prosty – czytasz artykuły o rozwoju osobistym, rozmyślasz nad sobą i próbujesz iść dalej. Robisz więc coś, ale to nie przynosi oczekiwanego efektu w postaci prawdziwej, dogłębnej przemiany. Dzieje się tak,


Rozwój osobisty | ZMIANA gdyż wymaga ona Twojego aktywnego działania. Zaprzyj się w sobie i udowodnij, że potrafisz osiągnąć wymarzony cel (początkowo, musi być on realistyczny!). Działaj każdego dnia, a przynajmniej trzy razy w tygodniu.

Pragnąc zmiany, stajesz się zobowiązany otworzyć na nowości Pomyślisz pewnie: „łatwo się o tym pisze, trudniej coś zrobić”. Jeżeli naprawdę chcesz się rozwinąć i cokolwiek zmienić, musisz zdać sobie sprawę z gorzkiej prawdy – kolejna wymówka zaprowadzi Cię do miejsca, w którym już byłeś. Zdaj sobie sprawę, że pragnąc zmiany, stajesz się zobowiązany otworzyć na nowości. Każde nowe doznanie jest w stanie zmienić perspektywę Twojego spojrzenia na rzeczywistość. Bierne działanie w postaci zdobywania wiedzy to problem wielu osób, które utkwiły w rozwoju osobistym. Z  mojego doświadczenia wynika, że więcej nauczysz się ryzykując i zmuszając się do nieznanego dotąd działania, niż zdobywając kolejną suchą wiedzę wprost z ekranu komputera. Pomyśl, który pracownik według Ciebie jest lepszy – ten, który przepracował 2 lata na stanowisku czy ten, który przeczytał o wszystkich doświadczeniach pierwszego pracownika i w taki sposób zdobył potrzebną wiedzę? Zapewne z tego artykułu chciałbyś wynieść tajemną wiedzę na temat tego, co sprawi, że ruszysz dalej. Zdradzę Ci ten sekret – taka siła nie istnieje. Sam musisz odkryć w sobie szczerą chęć do zmiany i  przenieść ją na praktyczne działanie w nowym środowisku. Samozaparcie, determinacja, zawziętość – takimi cechami opisuje się osobę, która uparcie dąży do postawionego celu. Jej największy atut to jasny plan działania – szlak, po którym stawia kolejne kroki. Oto jej podróż pomiędzy tutaj i tam. Pomiędzy stanem aktualnym i tym, którego pragnie. Nie każdy pragnie spektakularnych efektów. Niektórzy z nas chcą zmienić całe swoje jestestwo, inni tylko szczegóły. Niezależnie od Twoich

celów, nigdy nie zapominaj o swoim wewnętrznym pięknie. Z takim przekonaniem wychodź do ludzi i pracuj nad sobą. Świadomość, że jesteś niezwykły wpłynie korzystnie na twoje zachowanie. Wiedz, że zmiana zawsze zaczyna się od środka. Gdy wykiełkuje, trzeba ją pielęgnować i troszczyć się o nią. Daj jej miejsce i możliwość, by mogła pokazać, co potrafi. Jedno przyjmij za pewnik – bierność nie jest Twoim sprzymierzeńcem. Jeżeli twoje nawyki dają o sobie znać i wciąż Cię przytłaczają, to prawdopodobnie czas wyjść z rutyny i zrobić coś poza tym, co dla Ciebie znane. Mówiąc językiem fizycznym, dopiero amplituda twoich zachowań pokaże czy twoja przemiana się dokonała. A ten wynik, czyli różnica dwóch skrajności – tego, co kiedyś i tego, co teraz –– pokaże z czym musiałeś się zmierzyć na ścieżce samodoskonalenia.

Michał Węgrzyński Z natury zamiłowany do refleksji, muzyki elektronicznej i pisania. W sieci bloguje od najmłodszych lat. Jest również autorem e–booka „Odrzucone Zasady”. Poza głośną imprezą lubi uciec do natury i medytować. Z doświadczenia wie, że umysł panuje nad materią. Autor bloga wyzwolony.pl

7


fot. Agata Dobrzańska

JAK ZNALEŹĆ WIĘCEJ CZASU DLA BLISKICH Liczne filmy, książki, a nawet nasze doświadczenia pokazują, że wielu ludzi na łożu śmierci żałuje, że nie wykorzystało swojego czasu na pielęgnowanie relacji z ukochanymi osobami. Nikt o zdrowych zmysłach nie wyrzuca sobie natomiast, że nie poświęcił wystarczająco dużo uwagi papierom na swoim korporacyjnym biurku. Dlatego, jeszcze dziś, warto zastanowić się jak możemy dbać o nasze stosunki z bliskimi i jak znaleźć dla nich więcej czasu.Wbrew pozorom, nie jest to trudne – wystarczy zmienić nawyki, które pochłaniają większą część naszego życia. Tekst: Agnieszka Zyśk Zdjęcia: Agata Dobrzańska / Joanna Gałuszka


Rozwój osobisty | ZMIANA Każdego dnia, spędzamy mnóstwo czasu, goniąc za sukcesem. Chcemy się realizować i zapewnić naszym bliskim godziwy byt. A jeśli sąsiad dostanie przy tym skrętu kiszek z zazdrości – będzie to tylko miły dodatek. Tak o  sobie nawzajem mówimy my, Polacy. Za bardzo skupiamy się na karierze, dlatego coraz częściej brakuje nam czasu dla bliskich. Czytając biografie ludzi sukcesu, zwraca uwagę fakt, że przeważająca większość z nich osiągnęła sukces – stając się ikonami, ekspertami w swojej dziedzinie – i nie zaniedbała jednocześnie rodziny, przyjaciół. Niemożliwe, a b y i c h d o b a l i c z y ł a s o b i e 2 4 g o d z i n y, tak jak nasza – łatwo pomyśleć – A może sypiają

Nie masz czasu? Zrób wszystko, by go znaleźć t ylko po k ilk a godzin? Nie próbuj tł umaczyć osiągnięć ludzi sukcesu ich nadprzyrodzonymi mocami – są ludźmi takimi jak ja i Ty. Każdego dnia mają do dyspozycji zaledwie dwadzieścia cztery godziny, tak urządzony jest ten świat. Ich siła polega jednak na tym, że potrafią łączyć karierę z życiem rodzinnym. Ty też możesz się tego nauczyć. ŻYJ TU I TERAZ Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że większość z nas spędza zbyt wiele czasu online. Smartfony, tablety, laptopy i wszechobecne wifi ułatwiają nam życie w sieci. Do tego dochodzi jeszcze tzw. „czas antenowy”, czyli godziny spędzane przed telewizorem. Zbyt często żyjemy „poza ciałem”: będąc fizycznie w poczekalni u lekarza, lecz duchowo – dzięki telefonowi – z partnerem w jego pracy; będąc w domu, ale rozmawiając na portalu społecznościowym z koleżanką, z którą, co prawda, spędziliśmy pół dnia w szkole, ale wtedy myślami byliśmy przecież na zakupach, bo właśnie kończyła się aukcja na Allegro. Zapominamy o życiu tu i teraz. Czy nie przyjemniej byłoby – przekraczając próg domu – zatopić bose stopy w  miękkim dywanie, powitać z uśmiechem swoich bliskich i spędzić z nimi

choć godzinę, czy dwie? Ta piękna wizja, niczym z reklamy, czy barwnego serialu jest możliwa. I schowaj do kieszeni podstawową wymówkę pt. „ale ja nie mam czasu”. Nie masz czasu? Zrób wszystko, by go znaleźć. ODPOCZYWAJ, ALE INACZEJ Już w podstawówce na lekcjach przyrody (biologii), próbowano przekazać nam podstawy zdrowego trybu życia. Wbijano do głów, że jeśli pracujemy fizycznie, to konieczny jest wypoczynek bierny i odwrotnie – pracując umysłowo, potrzebujemy aktywnego wypoczynku. Wiemy to od dziecka, ale nie stosujemy. Teoria rozmija się z praktyką. Problemy z organizacją wypoczynku obserwujemy na co dzień – u naszych znajomych, rodziny, ale również na własnym poletku. Może warto w końcu wcielić poznane kiedyś zasady w życie, angażując dodatkowo w nasz wypoczynek bliskich? Wypoczynek bierny zacznij od wyłączenia telewizora. Jeśli nie lubisz ciszy, niech z głośników popłynie cicho twoja ulubiona muzyka. Wyjmij z szafki bierki, gry planszowe, karty – cokolwiek, co dostarczy tobie i twoim bliskim wystarczająco dużo bodźców – żebyście nie musieli szukać dodatkowych na ekranie smartfona, czy telewizora. Nie mów, że nie stać cię na taką formę rozrywki. W sklepach „wszystko po…” znajdziesz mnóstwo gier w  niskich cenach. W  ostateczności możecie wspólnie zrobić takie gry sami, wzorując się na Chińczyku, czy Scrabble. Albo wymyślić jakąś planszówkę zupełnie od nowa – na własnych zasadach – i czerpać z niej jeszcze więcej satysfakcji. Jeśli chodzi o wypoczynek aktywny, pamiętaj, że to nie tylko te dyscypliny sportowe, gdzie liczy się siła i szybkość zawodnika. Spacer po parku, kopanie piłki, wycieczki rowerowe, czy lepienie bałwana zimą to również formy wypoczynku aktywnego – co więcej, dostępne dla każdego członka rodziny. Aktywność fizyczna może łączyć pokolenia, nie zapominaj o tym. KAŻDY MUSI JEŚĆ Wspólne posiłki są czymś wyjątkowym. To czas, gdy możecie porozmawiać o tym, co wydarzyło się w ciągu dnia. Dopilnujcie więc, aby jak najczęściej siadać do stołu razem, nie łapać kęsa za kęsem i biec z powrotem do obowiązków. Dajcie

9


ZMIANA | Rozwój osobisty

Niech niedziela będzie wyjątkowym dniem nie tylko dla osób religijnych.

sobie choć pół godziny na spokojny posiłek. Przecież nikt Was nie goni, prawda? Pomyślcie również o wspólnym gotowaniu. Mimo, że zawsze gotował Twój partner, a  Ty masz do tego dwie lewe ręce i przypalasz nawet wodę na herbatę – zostań mistrzem obierania ziemniaków, siekania składników na sałatki, czy mieszania sosów. Nikt nie jest stuprocentowym beztalenciem kulinarnym. Nawet Ty. Spędzanie czasu na wspólnym gotowaniu nauczy Was współpracy, zainicjuje wartościowe rozmowy i pozwoli jeszcze bardziej zbliżyć się do siebie.

Dlaczego tak się dzieje? Najczęściej dlatego, że w pierwszym przypadku nie dajesz z  siebie stu procent. Szukasz inspiracji w Google, ale przy okazji sprawdzasz pocztę, Facebooka, ulubione strony, Kwejka i Pudelka, a godziny mijają. Dlatego pracując, dawaj z siebie zawsze sto procent. Jeśli nie musisz kończyć czegoś na już – nie rób tego tylko po to, by czymś się zająć. Zapisz sobie to zadanie na kartce, żeby nie wyleciało Ci z głowy i wróć do niego, kiedy przyjdzie pora. W tym czasie możesz efektywnie pracować nad projektem o wcześniejszym terminie finalizacji.

DAJ Z SIEBIE 100% Na co dzień borykamy się z ponadprzeciętną liczbą obowiązków, to fakt. Ale z wieloma z nich można rozprawić się w czasie o wiele krótszym niż ten, który im poświęcamy. Dowody? Jeśli zabierasz się za projekt tydzień przed terminem, zazwyczaj siedzisz nad nim cały dzień, a efektów nie widać – nadal pozostaje nieukończony. Natomiast gdy przypominasz sobie, że termin oddania projektu upływa następnego dnia – udaje Ci się zrobić go od zera w kilka godzin.

CELEBRUJ NIEDZIELĘ Nasze państwo jest państwem katolickim. I niezależnie od tego, czy jesteśmy Katolikami, czy nie, powinniśmy cieszyć się, że nadal większość z nas może mieć przynajmniej jeden dzień w tygodniu wolny od pracy. Tego dnia możemy spokojnie zrezygnować z aktywności w sieci. Niech niedziela będzie wyjątkowym dniem nie tylko dla osób religijnych. Uczyń z niedzieli święto rodzinne. Niech tradycją będzie wspólne

10 wiosna 2014


fot. Joanna Gałuszka

Rozwój osobisty | ZMIANA Jeśli w pogoni za miłością, pieniędzmi, czy samospełnieniem znalazłeś się na drugim krańcu świata, zostawiając daleko rodzinę i przyjaciół, warto czasem skorzystać z portali społecznościowych. Jednak nie tylko po to, żeby niczym szpieg podglądać swoich znajomych z ukrycia, ale również po to, żeby po ludzku wysłać wiadomość z pytaniem „co u ciebie słychać?”. Kiedy sam odpowiadasz na podobną wiadomość, napisz coś więcej niż „nic nowego”. Niech to będzie początek inspirującej dyskusji. Każdy dzień jest nowym cudem, ale nie zapominajmy, że cud ten tworzą nie rzeczy materialne, a ludzie, którzy nas otaczają. Warto pamiętać o  okazywaniu im miłości i  wdzięczności. Podtrzy my wanie relacji pow inno być obustronną pracą, dlatego podsuń ten artykuł bliskim. Razem na pewno wymyślicie wspólne sposoby spędzania wolnego czasu, które z czasem mogą przerodzić się w Wasze tradycje. Zbudujcie wspólne relacje od nowa.

gotowanie, jedzenie, wieczór z grami planszowymi, książką, czy jakakolwiek inna aktywność – byle wspólna. DZIEL SIĘ PASJĄ Każdy z nas ma coś, w czym lubi się zatracić. Dla jednego fascynujący może być kolejny znaczek pocztowy z limitowanej edycji, dla drugiego książka, a jeszcze inna osoba wybierze chwile spędzone z gitarą. Oto rzeczy, które sprawiają, że nasz czas wolny staje się wyjątkowy. Warto się tym podzielić z bliskimi. Zabrać ich na koncert, opowiedzieć historię naszej kolekcji, zorganizować domowe karaoke, zarazić entuzjazmem i poznać siebie bliżej. NIE DEMONIZUJ WSZYSTKIEGO Pamiętaj również, że nie wszystko jest czarne albo białe – wyłącznie dobre albo wyłącznie złe. Internet jest okropnym zjadaczem czasu, ale może też być wspaniałym narzędziem do osiągania celów – trzeba tylko umiejętnie z niego korzystać.

Agnieszka Zyśk Redaktor naczelna. Nie wyobraża sobie życia bez liter, bo życie bez czytania i pisania byłoby takie puste. Z uśmiechem na twarzy idzie przez życie i skrycie marzy o tym, żeby zdobyć świat. Zaczyna przyjaźnić się z minimalizmem. Nienawidzi marnować czasu, więc dzielnie walczy ze swoim lenistwem. Każdego dnia powtarza sobie: „jeszcze o mnie usłyszycie”. Autorka bloga zyskabloguje.pl

11


ZMIANA | Rozwój osobisty

MAŁY GEST, KTÓRY NAKRĘCA KARUZELĘ Tekst: Dagmara Kuprian Zdjęcia: Agata Dobrzańska

Chcę powiedzieć Ci dzisiaj coś, dzięki czemu będziesz się częściej uśmiechał. Nie przeczytasz tu nic, czego przynajmniej raz w życiu nie słyszałeś, ale jestem pewna, że od czasu do czasu i Tobie trzeba coś przypomnieć. Życie składa się z małych gestów. Znasz to uczucie, kiedy ktoś na ulicy uśmiechnie się do Ciebie i Twój zły humor znika jak za przyłożeniem magicznej różdżki? Albo gdy ktoś niespodziewanie proponuje Ci udział w przedsięwzięciu, które – jak się potem okazuje – otwiera Ci drzwi do kariery? Albo gdy wreszcie – po długim oczekiwaniu – słyszysz od bliskiej ci osoby słowa „zacznijmy od nowa” gdy tak długo na to czekałaś? Oto mały gest, który trzęsie całym Twoim światem.

dobrym samopoczuciem – przecież ciężko się nie uśmiechnąć, gdy ktoś uśmiecha się do Ciebie – właśnie dziś wyślesz kilka aplikacji w sprawie pracy. Może kilka minut później, gdzieś tysiące kilometrów dalej, ktoś przeczyta jedną z nich i wkrótce odpowie: „Zapraszamy Panią na rozmowę”. Spróbuj. Dobro przyciąga. Każdy miewa gorsze dni. Każdemu zdarza się nie mieć na nic ochoty i na każdą próbę poprawienia mu nastroju reagować nieprzyjemnym słowem. Co więcej, nasze samopoczucie często uwarunkowane jest bezpośrednio samopoczuciem bliskich nam osób. Pomyśl jednak, jakby to było, gdybyś zamiast denerwować się, że przyjaciel nie zadzwonił do Ciebie wbrew wcześniejszej obietnicy – sam napisał do niego wiadomość. Albo gdybyś zamiast spędzać wieczór w samotności przed telewizorem, zaprosił kogoś na kolację. Może akurat Twoja przyjaciółka potrzebuje z kimś porozmawiać? Pamiętaj, że Twoje zachowanie ma wpływ nie tylko na Twoje samopoczucie, ale również na samopoczucie osób, którymi się otaczasz.

TO DZIAŁA NIE TYLKO W FILMACH W „Wyznaniach gejszy” do dwunastoletniej Chiyo, płaczącej nad potokiem, podchodzi Prezes. Są lata trzydzieste – w tamtym czasie w Gion zwykle nikt nie zniżał się do rozmowy z dziećmi. Prezes natomiast próbuje pocieszyć dziewczynkę, ociera jej łzy i darowuje chusteczkę oraz monetę, DOBRO PRZYCIĄGA za którą ma kupić sobie kruszony lód polany Wszystko, co robisz, niesie za sobą konsekwen- owocowym syropem. Dziewczynka kupuje deser, cje. Efekt motyla, na pewno słyszałeś. „Trzepot a resztę przeznacza na ofiarę w świątyni, modląc skrzydeł motyla w Ohio może wywołać burzę się, by mogła zostać prawdziwą gejszą. Po rozmopiaskową w Teksasie”. Lubię to zdanie. A raczej wie z Prezesem ma w sobie nadzieję: „To niezwylubię myśleć, że jeden maleńki ruch może pocią- kłe, że czasem przypadkowe spotkanie na ulicy gnąć za sobą lawinę dobrych zdarzeń, których zupełnie się nie spodziewasz. Jedna decyzja może wpłynąć na to, co wydarzy się w przyszłości. Skoro więc dobro przyciąga dobro – warto rozpocząć serię dobrych zdarzeń. Kupujesz rano świeże pieczywo? Skomplementuj sprzedawczynię. Być może Twój komplement sprawi, że poczuje się lepiej. Może właśnie dzięki tym kilku słowom uwierzy w swoje piękno, pomaluje rzęsy tuszem następnego dnia i  zacznie się więcej uśmiechać. I  może może zaowocować taką przemianą. Los płata w tedy prz ystojny br u net , któr y cod zien- różne figle, nie sądzisz?”. W tamtej chwili Chiyo nie o siódmej rano przychodzi po drożdżówki, postanawia zostać gejszą, częścią życia Prezesa. zaprosi ją w końcu na kawę. A Ty powodowany Wkrótce jej życie układa się w zaskakujący dla

Twoje zachowanie ma wpływ na samopoczucie osób, którymi się otaczasz

12 wiosna 2014


Otwórz się na dobre słowa i dobre zdarzenia. Nawet, gdy masz zły dzień, spróbuj zrobić choć jedną pozytywną rzecz. Ten jeden drobiazg może wiele zmienić.


ZMIANA | Rozwój osobisty niej samej sposób, a ona powoli, dzień za dniem zaczyna realizować swój cel. Już słyszę, jak szepczesz pod nosem, że życie to nie książka czy film, w którym wszystko układa się pomyślnie. Jasne – nie wszystko zmienia się zawsze tylko za sprawą drobnego gestu. Często potrzeba wiele wysiłku, wytrwałości i pracy. Nikt nie jest chyba na tyle naiwny, by sądzić, że wystarczy jednorazowy trud, by potem już tylko popijać drinki z palemką. Co nie zmienia faktu, że drobne gesty naprawdę mają znaczenie. Nie tylko w książkach i na ekranie. Potrzebujesz przykładów? Proszę bardzo. 1. G dyby nie jeden maleńki komentarz, jaki zostawiłam kiedyś pod czyimś tekstem, nie poznałabym jednej z najwspanialszych osób w  moim życiu, nie pojechałabym do Indii i nie przekonała się, na ile mnie stać. To długa historia, pełna szalonych zbiegów okoliczności, ale wszystko zaczęło się od zaledwie kilku słów.

kilka świetnych projektów, które rozwijamy po dziś dzień. NAKRĘĆ KARUZELĘ Małe decyzje tworzą nowy porządek świata. Mał y ruch może w y wołać wielką zmianę. Każdego dnia możesz sprawić, że zadzieje się coś dobrego. Być może efekty nie będą dostrzegalne od razu, ale pozytywna wiadomość na pewno prędzej, czy później Cię zaskoczy. Otwórz się na dobre słowa i dobre zdarzenia. Nawet, gdy masz zły dzień, spróbuj zrobić choć jedną pozytywną rzecz. Ten jeden drobiazg może wiele zmienić. A przecież tak dobrze mieć świadomość, że nakręciło się karuzelę pozytywnych zdarzeń.

2. Gdyby nie to, że zupełnie obcy człowiek zdecydował się pomóc mi w zdobyciu informacji potrzebnej do bardzo ważnej dla mnie pracy, prawdopodobnie porzuciłabym swój pomysł i wszystko potoczyłoby się inaczej. Wyczerpałam wtedy już wszelkie dostępne mi możliwości, aż trafiłam w  Internecie na czyjś adres e-mail na forum sprzed kilku lat. Napisałam na ten adres. Zupełnie przypadkiem poznałam kogoś, kto stał się dla mnie ogromnym wsparciem w  sprawach naukowych. 3. Gdyby nie pewna wycieczka, jeszcze długo głow ilibyśmy się z moim narzeczony m nad nazwą dla naszego wspólnego projektu. Kombinacjom nie było końca, a żadne z nas nie było zadowolone. Któregoś dnia zabraliśmy butelkę wody, notes, długopis i wyruszyliśmy na górską wędrówkę. „Zobaczysz, tam nam się uda”. Intuicyjnie wyczuwaliśmy, że potrzebujemy zmiany środowiska. Olśnienie przyszło na szczycie. Usiedliśmy i zapisaliśmy nazwę, jakby od dawna istniała w naszych głowach. Decyzja o wyjściu w góry – mimo zmęczenia i niechęci – okazała się pomysłem najlepszym z możliwych. Spędziliśmy razem cudowny dzień, a przy tym opracowaliśmy

14 wiosna 2014

Dagmara Kuprian Psycholog społeczny. Pisze, rysuje, jest autorką książki „Sen na jawie. Tuż za rogiem”, a także jednym z założycieli stowarzyszenia Mankolam, promującego kulturę Indii. Wierzy w ludzi i w to, że czasem nawet maleńki dobry kuksaniec może spowodować całe morze pozytywnych zdarzeń. Autorka bloga dagonfly.pl


Sen na jawie. Tuż za rogiem Książka Dagmary Kuprian na podstawie opowieści Sukdeba Sen Jest rok 1980. Młody Hindus, Sukdeb, rzuca pracę w Indiach i wyrusza w długą, wyczerpującą podróż na inny kontynent. Kierowany uczuciem, pełen determinacji i wiary pokonuje kolejne przeciwności. Właśnie wtedy, gdy wydaje się, że już nic nie może pójść niezgodnie z planem, zwykle okazuje się, że jest dokładnie odwrotnie. Dla kogo Sukdeb przemierza dziesięć tysięcy kilometrów niepewny, co zastanie na miejscu i dokąd zaprowadzi go seria nieprzewidzianych zdarzeń? Ta ciepła, pełna emocji opowieść pozwala wierzyć, że z każdej sytuacji jest wyjście, a odwagą i wytrwałością można osiągnąć to, co nieraz wydaje się niemal niemożliwe. „Sen na jawie. Tuż za rogiem” to pierwsza z serii książeczek powstałych na podstawie opowieści Sukdeba Sen, pochodzącego z Kalkuty w Indiach. Historie te obfitują w nieprawdopodobne wydarzenia i niosą przesłanie, że trzeba mocno wierzyć w to, na czym nam zależy. Książki dostępne są w sprzedaży na stronie firmy Sen Studio (www.sen-studio.pl)

DRUGA CZĘŚĆ SERII SEN NA JAWIE JUŻ NIEBAWEM! KONKURS – WYGRAJ KSIĄŻKĘ Dla Czytelników Zmiany mamy konkurs, w którym do wygrania jest książka Sen na jawie. Tuż za rogiem.Wystarczy napisać krótko o sytuacji, w której bardzo potrzebna była Wam wiara w siebie. Odpowiedzi konkursowe prosimy przesyłać na adres e-mail magazynu Zmiana : redakcja@magazyn-zmiana.pl do 31 marca 2014. Do wiadomości prosimy dołączyć swoje dane (imię i nazwisko, adres) – zostaną one wykorzystane do wysyłki nagrody. Najciekawszą odpowiedź opublikujemy na profilu Zmiany na Facebooku i w czerwcowym numerze magazynu oraz nagrodzimy książką! Zwycięzca wyłoniony zostanie najpóźniej do 5 kwietnia 2014 r. Do tej daty otrzyma wiadomość zwrotną z prośbą o podanie adresu do wysyłki nagrody. Uczestnictwo w konkursie jest równoznaczne z akceptacją jego regulaminu dostępnego pod adresem: www.magazyn-zmiana.pl/regulamin-konkursu-marzec.pdf


MaK: prezenty z duszą

Drobiazgi, które wnoszą w codzienność nutę piękna i uśmiechu.

MaK, czyli Magda Kasprzyk. Studentka psychologii i filologii chińskiej, której pasją są ręcznie wykonywane prezenty. Projektuje, szyje i przyprawia w ten sposób o uśmiech obdarowanych. Najnowsza kolekcja „Open Mind” to wyjątkowe poduszki z inspirującymi myślami. Staną się pięknym akcentem w twoim pokoju oraz niezastąpionym towarzyszem drzemek. Wykonane z przyjemnej w dotyku bawełny w kwiaty, o wymiarach ok. 38 cm x 38 cm, wypełnione sztucznym puchem (o właściwościach antyalergicznych) najwyższej jakości potwierdzonej certyfikatami.

Czytelnicy Zmiany mają okazję dokonać zakupu wyjątkowej poduszki w cenie obniżonej o 10%. By skorzystać z promocji, wystarczy powołać się na hasło zmiana w rozmowie z  Magdą. Kontakt przez profil na Facebooku: www.facebook.com/MaK.sercem.robione, bądź drogą mailową:mak.sercem.robione@gmail.com. Poduszkę można zamówić z dowolnym napisem. Możliwy również indywidualny dobór wzoru tkaniny. Cena: 55 z ł − 10% = 49,50 z ł


Rozwój osobisty | ZMIANA

MNIEJ ZNACZY WIĘCEJ: MINIMALIZM DLA POCZĄTKUJĄCYCH Tekst: Aleksandra Jedlińska Zdjęcia: Agata Dobrzańska

Nie da się ukryć, że żyjemy w konsumpcyjnym świecie, który gna w niebezpiecznym kierunku i  w y wiera na nas ogromną presję. Wciąż chcemy mieć wszystkiego więcej, być bardziej, czuć mocniej. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że zatracamy się w pogoni za ilością, nie zwracając uwagi na jakość. Ulegamy też różnorodnym modom. Poniekąd zalicza się do nich tak że minimalizm – przeciwieństwo dzisiejszych czasów, lekarstwo na bylejakość.

Podczas gdy jedni zachwycają się minimalizmem, drudzy nie mają oporów, by krytykować go bez chwili zastanowienia. Nie sztuką jest zaszufladkowanie czegoś bez wcześniejszego poznania. Warto więc – zanim ocenimy, że minimalizm zupełnie do nas nie pasuje – zaznajomić się z jego głównymi założeniami, a najlepiej spróbować wprowadzić w życie kilka zmian, które przybliżą nas do zrozumienia jego idei. A co jeśli okaże się, że właśnie tego potrzebowaliśmy? Najkrócej mówiąc: minimalizm to styl życia. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest pozbycie się niepotrzebnych przedmiotów. Tym sposobem stworzymy miejsce na coś wartościowego, co lubimy i  co da nam radość.

Nie ma przepisu szytego na miarę na to, by stać się minimalistą, bo każdy jest inny i ma odmienny styl bycia

Niekoniecznie będzie to inna rzecz. W myśl zasady, że jakość naszego otoczenia wpływa na jakość naszych myśli – oczyścimy nie tylko przestrzeń wokół siebie, lecz również umysł, a otwarty umysł jest w stanie zdziałać cuda.

MINIMALIZM NA RÓŻNYCH PŁASZCZYZNACH: PORADNIK W PIGUŁCE Rozejrzyj się wokół siebie Czy to, co widzisz jest ci rzeczywiście niezbędne do życia? Jeżeli nie potrafisz odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie, spójrz na nią przez pryzmat zasady 3p. Zerknij na bibelot i  zastanów się, czy można mu przypisać jeden z następujących przymiotników:

piękny, pamiątkowy, pożyteczny. Jeśli nie – pozbądź się go bez sentymentów! Pamiętaj, że wyrzucenie do śmieci nie jest jedyną opcją. Sprzedaj – zyskasz trochę pieniędzy, oddaj – sprawisz komuś radość. Zadbaj o mieszkanie Nie chodzi o sterylne wysprzątanie, po którym wygrałbyś test bi a łej ręk aw iczk i, a le o  jego funkcjonalne urządzenie. Każda rzecz powinna mieć swoje miejsce i przede wszystkim zastosowanie. Pamiętaj, że nie po to masz szafki, pudła i segregatory, żeby zagracać przestrzeń widoczną dla oka. Strzałem w dziesiątkę będą gładkie,

17


ZMIANA | Rozwój osobisty jednokolorowe powierzchnie – nie będą cię rozpraszać i dodadzą szyku wnętrzom.

Jakość naszego otoczenia wpływa na jakość naszych myśli

swój wizerunek i już nigdy nie miej problemu z porannym doborem stroju. Nie ma przepisu szytego na miarę na to, by stać się minimalistą, bo każdy jest inny i ma odmienny styl bycia. Droga jest jednak prosta. Wystarczy chcieć. Chcieć coś odmienić. I  pamiętać, że jakość zawsze góruje nad ilością. Proste, oszczędne, zrównoważone życie to szczęśliwe życie. Dobre dla ciebie, jak i otoczenia. Jesteś gotowy na tę zmianę?

Planuj zakupy Jeszcze wcześniej, najlepiej z tygodniowym wyprzedzeniem, planuj posiłki. Będziesz wiedzieć, czego naprawdę potrzebujesz. Koniec z zalegającym jedzeniem, nic się nie zmarnuje, a ty będziesz jeść świadomie. Przejrzyj swoje kosmetyki Nie potrzebujesz dwóch tuszy do rzęs, ani trzech podkładów. Jedna sztuka produktu z każdej kategorii wystarczy. Dzięki temu możesz zainwestować w jakość. Nie stroń od naturalnych specyfików i tych, które dasz radę przyrządzić samodzielnie, np. peeling z kawy lub płatków owsianych. Podziękujesz sobie przed podróżą, zniknie problem wyboru i walizka będzie o wiele lżejsza. Oczyść szafę Nie domyka się, a często i tak uważasz, że nie masz co na siebie włożyć. Pozbądź się ubrań, w których nawet siebie nie pamiętasz. Nie będą potrzebne, a zajmują cenne miejsce. Zastanów się jakie kolory do ciebie pasują, w jakich czujesz się dobrze i dopiero wtedy kompletuj nową garderobę. Bez impulsywnych zakupów twórz od nowa

18 wiosna 2014

Aleksandra Jedlińska Studentka filologii polskiej. Zapalona czytelniczką literatury wszelakiej. Uwielbia celebrować proste chwile i docenia wartość małych rzeczy. Wierzy, ze dobro wraca ze zdwojoną siłą, a ciężka praca zawsze przynosi efekty. Trudne zadania traktuje jak wyzwania. Zmiany uważa za nieodłączny element rozwoju. Autorka bloga thestateofcelebration.pl


ZAPRZYJAŹNIJ SIĘ ZE SWOIMI EMOCJAMI Tekst:Beata Kuś Zdjęcia: Agata Dobrzańska

J

eśli chcemy coś zmienić i stać się szczęśliwymi ludźmi, musimy zacząć od siebie. Nie będąc ze sobą w zgodzie, nie rozumiejąc siebie, trudno o harmonijny rozwój. Dlatego ważna jest świadomość emocjonalna, czyli trudna umiejętność rozpoznawania własnych stanów emocjonalnych. Wiedza o  uczuciach, wartościach, możliwościach. Istotne jest, aby świadomie kontrolować emocje oraz kształtować je zgodnie z własnymi zasadami. Na początku trzeba zadać sobie pytanie o kierunek, w którym zmierzamy – odpowiedzi poszukać w emocjach. Spoglądając w głąb siebie, próbować uchwycić wszystko, co czujemy. Nie chodzi o to, by emocje odciąć, ale by je zrozumieć. Wtedy wszystko staje się łatwiejsze. Emocje to dobry drogowskaz, bo od tego w jaki sposób sobie z nimi radzimy, zależy nasz sukces. Źle ukierunkowane, bądź niekontrolowane w ogóle – prowadzą do konfliktów i zagubień. Czym są emocje, każdy z nas intuicyjnie wyczuwa. Jednak ich definicja wcale nie jest taka prosta. Bardzo często mylimy je z uczuciami. Chociaż jedne i drugie są blisko ze sobą spokrewnione, istnieje między nimi różnica. Uczucia się posiada, a emocje – wyraża i  przejawia. Uczucia są trwałe, stałe, niezmienne – emocje wprost przeciwnie. Właściwe zrozumienie przyczyn ich powstania jest jednym z najważniejszych kroków do ich opanowania. Emocje – słabe i bardzo silne, dobre i złe, świadome i te, z których nie zdajemy sobie sprawy. Otaczają nas, bo jesteśmy, myślimy, czujemy. Niczym cień lub odbicie w lustrze – zawsze są z nami. To nierozerwalna część życia. Możemy je stłumić, zatrzymać w sobie, ale nie możemy zaprzeczyć, że istnieją. Bez względu na to, jaki rodzaj emocji nam towarzyszy, wpływa to zarówno na życie osobiste, jak i zawodowe. Dlatego niezwykle ważne jest, aby umieć nad nimi panować. Do tego potrzebna jest samoświadomość, ale żeby ją osiągnąć, trzeba się zastanowić, czy to emocje kontrolują nas, czy to my mamy na nie wpływ.


ZMIANA | Rozwój osobisty Jeżeli wybrałeś odpowiedź pierwszą – musisz zacząć pracę nad zmianą i nauczyć się kontaktować ze swoimi emocjami. Nie wolno ich tłumić albo traktować jak wroga – wręcz przeciwnie, uczynić z nich swo-

Od tego w jaki sposób radzimy sobie z emocjami, zależy nasz sukces jego przyjaciela. Trzeba je za wszelką cenę zrozumieć, ponieważ dopiero wtedy łatwiej będzie nam znaleźć odpowiedzi na dręczące pytania. Zmiana podejścia sprawi, że zaczniemy być bardziej świadomi. To ważny krok do tego, aby napisać siebie na nowo. Zrozumienie emocji nie jest łatwe. Często, pod wpływem przeróżnych sytuacji, znacznie łatwiej jest od nich uciec, szczególnie od tych negatywnych. Czasami dusimy w sobie silne emocje, tak długo

i wytrwale, że wystarczy byle pretekst, by rozlecieć się na tysiące kawałeczków. Zagłuszane emocje często zaczynają obracać się przeciwko nam. Bo to, że próbujemy się od nich odciąć, zwykle prowadzi do tego, że podświadomie, mimo wszystko, kierujemy się pod ich wpływem na oślep. Paradoksalnie, nabierają one na sile wtedy, kiedy próbujemy je ukryć. Dlatego ani ucieczka, ani zagłuszanie emocji nie jest dobrym rozwiązaniem – prowadzi do tego, że budujemy wewnętrzne blokady i nie rozwijamy swoich skrzydeł. Brakuje nam również motywacji. Żeby dać sobie radę z emocjami, musimy je zrozumieć. Dopiero po racjonalnym uświadomieniu sobie ich istnienia, przyjdzie czas, by nad nimi zapanować. Dopiero wtedy będziemy w stanie zobaczyć inną rzeczywistość. Na tym polega nasza wolność. Wyciszone emocje są kłamstwem. Zacierają prawdziwy obraz naszego życia. Przez ich zagłuszanie, stoimy w miejscu. A człowiek który nie rozwija się – tkwi w błędnym kole, nie będąc w stanie zrobić żadnego kroku do przodu. Jakakolwiek zmiana możliwa jest tylko w momencie, gdy chcemy pracować nad swoją osobowością, lękami i poczuciem wartości. Do tego potrzebna jest samokontrola. Ogromną sztuką jest panowanie nad emocjami, szczególnie tymi silnymi, które odbierają nam jasność myślenia i pchają do ryzykownych czynów. Ale nie jest to niemożliwe – trzeba spróbować je zrozumieć. To jasne, że nie każdy będzie chciał iść taką trudną ścieżką. Niektórzy wybiorą drogę na skróty, pozwalając by to emocje kierowały ich życiem. Być może im to nawet wystarczy. Każdy ma wybór. Ale jeżeli oczekujemy prawdziwej zmiany, najwyższy czas wziąć sprawy w swoje ręce i zaprzyjaźnić się ze swoimi emocjami. Dopiero umiejętność ich kontrolowania pozwala rozwijać się w pełni.

Beata Kuś Dla każdego ma tyle dobrych słów i rad, że powinna być najszczęśliwszą osobą na ziemi. Wciąż uparcie pokonuje zakręty swojego życia, bo już wie, że nigdy nie jest za późno na zmiany i najważniejsze to robić to, w co się wierzy, czasem wbrew wszystkiemu i wszystkim – dla siebie. Pisze pogrywając na swoich emocjach. Autorka bloga emocjamipisane.blog.pl

20 wiosna 2014


KOBIETA


MARZEC MIESIĄCEM KOBIET! RECEPTA NA KOBIECE SZCZĘŚCIE Tekst: Iga Będkowska Zdjęcia: Agata Dobrzańska

Mam dla Was dobrą wiadomość – my, kobiety, jesteśmy szczęściarami z natury. Jako posiadaczki tzw. „genu szczęścia”, który warunkuje wysoki poziom optymizmu oraz zadowolenia, czerpiemy z życia więcej radości niż mężczyźni. Jakie to ma dla nas znaczenie? Takie, że już przez ewolucję zostałyśmy wybrane do bycia szczęśliwymi. Dlaczego więc poziom odczuwanego przez kobiety szczęścia spada konsekwentnie od kilkunastu lat, niezależnie od ich wieku, zawodu czy stanu cywilnego? Drogie Panie, czas narzekania i wymówek się skończył. Nastał czas działań oraz intensywnych zmian.

Współczesny obraz kobiety szczęśliwej i spełnionej przedstawia kobietę piękną, zadbaną (czyt. fit!), na wysokim szczeblu zawodowym, aktywną (nie tylko w  pracy). Powinna być ona także „idealną panią domu”, która gotuje jak Gordon Ramsay, sprząta jak Rozenek i radzi sobie z dziećmi niczym Super Niania. Kobiety stawiają sobie coraz więcej wymagań, których konsekwentne spełnianie ma warunkować ich poczucie szczęścia. Zależy ono więc od tego, jakimi są matkami, córkami, pracownicami, szefami, gospodyniami, czyli ogólnie mówiąc – jak dobrze (ich zdaniem) wywiązują się ze swoich społecznych ról i przypisanych obowiązków. Daje im to złudne poczucie szczęścia – chwilowe i kruche, uzależnione tylko od pewnych zewnętrznych czynników. Zapominają o sobie i własnych potrzebach, za


ZMIANA | Kobieta to wybierają wyścig pomiędzy „Ja idealnym” oraz „Ja powinnościowym”. W takim życiu brak miejsca na ref leksję, wgląd w  siebie, chwilę lenistwa i relaksu. A przecież to właśnie kobiety, które są świadome siebie oraz swoich potrzeb, potrafiące się zatrzymać i pozostające wierne własnym zasadom charakteryzują się stałym, wysokim poczuciem szczęścia i satysfakcji z życia. Co zrobić, by wstąpić do ich grona?

Pozwól sobie od czasu do czasu na odrobinę słabości SZANUJ SIEBIE Najpierw, naucz się mówić: „stop – teraz chwila dla mnie, zasłużyłam na nią”. Poświęć trochę czasu sobie. Popatrz na siebie jak na kobietę delikatną, potrzebującą odrobiny uwagi, z pewnymi potrzebami – nie cyborga przeskakującego kolejne kłody rzucane mu pod nogi, którego byt zależy od tego, czy potknie się, czy nie. Nie musisz być zawsze silna. Nie musisz nawet brać udziału w tym wyścigu. Pozwól sobie od czasu do czasu na odrobinę słabości. Kobieta szczęśliwa wie, ile jest w stanie unieść i nie bierze zbyt wiele na swoje barki. W dodatku nie uwłacza jej to w żaden sposób, ponieważ nie przejmuje się tym, na co nie ma wpływu. Szanuje siebie, dlatego, między innymi nie porównuje się z nikim i umie powiedzieć nie, gdy zachodzi taka potrzeba.

24 wiosna 2014

NAUCZ SIĘ PRZEBYWAĆ Z SOBĄ Nie bój się samotności. Oswój się ze sobą, przebywając przez pewien czas z dala od wszechobecnego hałasu i  tłumu. W  ciszy, spokoju, bez dystraktorów w postaci innych osób, najlepiej wsłuchasz się w swoje wnętrze. Może brzmi to górnolotnie albo nieco ezoterycznie, ale nie chodzi mi o to, by wyjeżdżać gdzieś na odludzie, rozkładać matę i fundować sobie kilkudniowy maraton medytacji. Mam raczej na myśli krótkie chwile w ciągu dnia, podczas których będziesz w stanie skupić się tylko na sobie i które nie pozwolą Ci zapomnieć o tym, że istniejesz (obok wszystkich pełnionych ról) jako, po prostu ty – np. niska, niebieskooka brunetka, lubiąca tańczyć salsę i oglądająca wszystkie kinowe nowinki. Nie żona, nie matka ani córka. Ty.

SZKODA CZASU NA UZALEŻNIENIE Nie uzależniaj swojego zachowania od oceny innych osób. Nie myśl w kategoriach „tak wypada”, „co sobie pomyślą”, „tak się nie robi”. To kłamstwo. Normy społeczne są tylko pewnego rodzaju regulatorem naszych zachowań. Źle się dzieje, gdy trzymamy się ich kurczowo i grzeszymy brakiem jakiekolwiek elastyczności oraz swobody. A przy tym także autentyczności. Nie porównuj się z innymi – ani w górę, ani w dół. Szczęśliwe kobiety wiedzą, że każda z  nas jest piękna na swój własny sposób i  nie czują potrzeby zestawiania swojej buzi, włosów, nóg, piersi z  cudzymi. Owe kobiety są posiadaczkami adekwatnej, zdrowej samooceny i  pewności siebie – w nich tkwi seksapil i to coś, co wyróżnia je spośród innych

i sprawia, że tryskają pozytywną energią i pięknem.

ODKRYJ W SOBIE PASJĘ Kobieta szczęśliwa to taka, która robi coś z miłością. Jest to w stanie całkowicie ją pochłonąć, nawet na kilka długich godzin i gdyby nie pewne rzeczy do załatwienia, pewnie trzeba by było ją odrywać od tego siłą. Jest to rzecz, dla której będzie w  stanie (bez wyrzutów sumienia) urwać się wcześniej z pracy, nie ugotować obiadu, nie w yprasować sterty ubrań. I wreszcie – należy to tylko do niej i sprawia, że czuje się wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju. Może to być umiejętność robienia niezwykłych rzeczy na drutach albo zaawansowany pole dance. Masz coś takiego?

CZAS NA POSTANOWIENIE Marzec, miesiąc kobiet, jest idealnym czasem na skupienie się na sobie, Drogie Panie, od samego przeczytania tego artykułu niestety nic się nie zmieni. Trzeba działać! Co zamierzacie dla siebie, jeszcze w tym miesiącu, zrobić? Którą z  powyższych rzeczy weźmiecie na warsztat? Życzę Wam, abyście w końcu doceniły siebie i znalazły w sobie ten „szczęśliwy gen”. Powodzenia!

Iga Będkowska Właścicielka Brain Waves, bloger i trener rozwoju osobistego, pasjonatka coachingu zgłębiająca psychologię zmiany. www.brainwaves.pl


CZŁOWIEK ( NIE ) Z WYKŁY Ula Michalak / fot. Artur Męski


ZMIANA | Człowiek (nie)zwykły

ULA MICHALAK – KOBIETA, KTÓRA PASJĘ ZMIENIŁA W SUKCES Tekst: Wojciech Wawrzak Zdjęcia: Robert Łabuz

Dokładnie miesiąc przed premierą wiosennego numeru Zmiany jej blog obchodził pierwsze urodziny. W ciągu roku obecności w sieci zdobyła grono oddanych czytelników, którzy szukają u niej inspiracji oraz pomysłów na aranżację i dekorację wnętrz. Interiors desing – to dziś w świecie blogosfery wnętrzarskiej dobrze rozpoznawalna marka. Pierwszym ogólnopolskim zjazdem blogerów wnętrzarskich meetblogin rozpoczęła proces ekspansji i aktywizacji tej niedostrzeganej dotąd części blogosfery. Poznajcie Ulę Michalak – kobietę, która dzięki swojej energii, pomysłowości i zaangażowaniu w ciągu roku osiągnęła to, o czym niektórzy boją się nawet pomyśleć.

Moja pasja znalazła ujście na moim blogu – interiorsdesignblog.com. To dla mnie przygoda, radość i spełnienie. Pokazuję wnętrza, które zrobiły na mnie duże wrażenie, stylizacje, które mogą inspirować. Często sama aranżuję lub kreuję kawałek przestrzeni, aby pokazać czytelnikom moją wizję. Pewnego razu zapytałem ją, co osiągnęła dzięki blogowi i czy nigdy nie miała chwil zwątpienia związanych z olbrzymim nakładem pracy, jaki trzeba włożyć w jego funkcjonowanie.

Co z tego mam? Pewnego dnia dostałam maila od małżeństwa, które niedawno przeprowadziło się do nowego mieszkania. Przypadkwo w internecie natknęli się na mojego bloga. Ponoć spędzili pół nocy przeglądając post po poście. A nad ranem napisali do mnie maila. Przemiłego. Pełnego cieUlę poznałem podczas jednego ze spotkań łódz- płych słów i wdzięczności. Pisali, że dzięki moim kich blogerów. Już w pierwszej chwili zrobiła publikacjom znaleźli własny styl. Już wiedzą, jak na mnie wrażenie kobiety sukcesu. Elegancka, ma wyglądać ich mieszkanie. I, że bardzo mi za to z  klasą, o  nienagannej sylwetce, zdecydowa- dziękują. Trudno sobie wyobrazić lepszą zapłatę nym i lekko zadziornym spojrzeniu – skupiała i większą motywację do dalszej pracy. na sobie uwagę wszystkich obecnych na sali osób. Moda. Ona pisze o modzie – pomyślałem. Moment, w którym jej twórczy wysiłek spotkał Pomyliłem się. się z  pozytywnym odzewem ze strony czytelników stał się momentem przełomowym w funkWnętrza, ich aranżowanie, stylizowanie, dekoro- cjonowaniu bloga. Postanowiła wówczas, że pójwanie – to moja pasja i hobby. Na pchlich targach, dzie o krok dalej i wyjdzie ze swoją pasją poza targach staroci, w  antykwariatach czy sklepach wirtualną przestrzeń co pozwoli jej jednocześnie z  wyposażeniem wnętrz mogę spędzać godziny. uczyć się nowych rzeczy od innych ludzi. Okazało Zamiast nowego płaszcza wolę kupić stolik kawowy. się, że nie jest to wcale takie proste. Napotkane trudności, stały się jednak dla Uli dodatkoGdy przy okazji naszych spotkań opowiadała mi wym motorem do działania. Postanowiła wziąć o swoim blogu, zazdrościłem jej tego charakte- sprawy w swoje ręce, pobudzając blogosferę wnęrystycznego błysku w oku, po którym poznaje trzarską do wspólnego działania. się bezwarunkowo oddanych swojemu zajęciu pasjonatów. Pasjonatów, którzy ze względu na Każdy mail od czytelników był dla mnie ogromnym swoje zaangażowanie skazani są na sukces. zastrzykiem energii i zachętą do samodoskonalenia. Zaczęłam szukać szkoleń, wykładów, spotkań dla blogerów wnętrzarskich, aby korzystając z ich

26 wiosna 2014


Człowiek (nie)zwykły | ZMIANA

doświadczenia, ulepszać własny blog, doskonalić swoje umiejętności, rozwijać się. Nie natrafiłam nawet na ślad takich warsztatów. Zdecydowałam zatem, że sama zainicjuję spotkanie o charakterze merytorycznym – właśnie dla blogerów, którzy podzielają moje zainteresowania i tak jak ja odczuwają niedosyt i potrzebę samodoskonalenia. W ten sposób powstał meetblogin.

To był dopiero początek mojego działania na linii blogosfera wnętrzarska-biznes. Po drodze zorganizowałam kilka spotkań, dwudniowe warsztaty stylizacji oraz wyjazd blogerów wnętrzarskich na największe na świecie targi dóbr konsumpcyjnych Ambiente we Frankfurcie. W listopadzie ubiegłego roku, spotkałem się z Ulą na Blog Forum Gdańsk, gdzie po raz kolejny zelektryzowała otoczenie. Bezkompromisowa, bezpośrednia, z nieustającym uśmiechem na twarzy brylowała w towarzystwie, skupiając wokół siebie coraz więcej osób. Nawet jeśli dotąd ktoś o niej nie słyszał, po dwudniowej konferencji, ta sytuacja musiała się zmienić. Ula Michalak stała się rozpoznawalną twarzą blogosfery, promując i windując w górę jej wnętrzarską część, która do tej pory pozostawała w cieniu, ustępując miejsca modzie czy kulinariom.

meetblogin, pierwszy zjazd polskich blogerów wnętrzarskich, odbył się w dniach 19 – 20 października 2013 r. w Łodzi, w ramach Łódź Desing Festival. Spotkał się nie tylko z zainteresowaniem blogerów, ale również mediów i firm z branży wykańczania wnętrz, które sfinansowały jednocześnie całe przedsięwzięcie. Spotkanie okazało się strzałem w dziesiątkę, a entuzjazm uczestników, mediów (relacja w telewizji domo+ oraz magazynie Elle Decoration), osób z branży wnętrzarskiej i organizatorów festiwalu sprawił, że inicjatywa wpisana została na stałe w jego P rz y za a nga żowa n iu, ent u zja zm ie i  bijąprogram (kolejna edycja już za rok!). Uli wciąż cej wręcz od Uli pozytywnej energii, rok 2014 jednak było mało. niewątpliwie okaże się okresem kolejnych sukcesów. Dziedzina, którą się zajmuje, ma w sobie olbrzymi potencjał, którego lepiej niż ona nie wykorzystałby nikt inny. Nasza ostatnia

27


ZMIANA | Człowiek (nie)zwykły rozmowa przypadła na początku lutego, ale Ula zdradziła mi wtedy swoje plany na najbliższy miesiąc. Kiedy puścisz nowy numer „Zmiany” w świat, będzie już po Bloggers Zone. To kolejna moja inicjatywa z udziałem blogerów wnętrzarskich. Pięć opiniotwórczych blogerek, wyłonionych na drodze konkursu, wykreuje pięć stylizacji podczas targów Arena Design i Home Decor w Poznaniu. Na specjalnie przygotowanych stanowiskach powstaną autorskie aranżacje z  wykorzystaniem mebli i dodatków z oferty wystawców. Jestem bardzo ciekawa rezultatów. A więc kolejna duża impreza. Kiedy ona znajduje na to wszystko czas? – zastanawiam się, pamiętając, że prywatnie Ula jest żoną i matką dwójki dzieci. O  swojej rodzinie opowiada z  ogromnym ciepłem i zaangażowaniem, obalając tym samym mit „kariera albo rodzina”. Uśmiecha się promiennie, opowiadając o swoim wieszającym się na szufladzie synku, a ja przypominam sobie sytuację z naszego pierwszego spotkania, gdy wszyscy obecni, jak jeden mąż wzięliśmy ją za studentkę. Taka właśnie jest Ula – pełna energii, życia, pasji, zaangażowania, młodzieńczej wręcz werwy, a przy tym zrównoważona, poukładana i  stawiająca na harmonijny rozwój we wszystkich dziedzinach życia. Na koniec naszej ostatniej rozmowy, zapytałem ją, czy czuje się organizatorką życia wnętrzarskiej blogosfery? Myślę, że ta teza może być przewrotnie rozumiana. Bo przecież siłą blogera jest jego indywidualność, subiektywność, a przez to wiarygodność. Ja po prostu świetnie się bawię w gronie osób, które powoli stają się moimi przyjaciółmi. Łączy nas wspólna pasja. Dzięki temu, tematów do rozmów nigdy nie brakuje. Obraz Uli dopełnia rzeczowość i profesjonalizm. Tutaj nie ma miejsca na puste przechwałki, kreowanie się na gwiazdę i tworzenia na temat swojej osoby legend. Ula Michalak cieszy się swoim życiem, swoją pasją i swoimi marzeniami, które konsekwentnie realizuje każdego kolejnego dnia. Legenda pisze się sama.

28 wiosna 2014

Wojciech Wawrzak Szef redakcji. Skorpion z pierwszego tygodnia listopada. Indywidualista i perfekcjonista. Pasjonat słowa, entuzjasta kultury, filozof lepszego życia. Autor blogów mysleiczuje.pl i prakreacja.pl


KARIERA fot. Ewa Emche


ZMIANA | Kariera Utrata pracy lub niemożność jej znalezienia jest dla człowieka źródłem silnego stresu. Od wielu lat powstają więc badania mające na celu analizę sytuacji ludzi, którzy zmagają się z tym problemem. Nietrudno jest się domyślić, że brak Tekst: Małgorzata Wójcik zatrudnienia u większości osób przynosi bardzo Zdjęcia: Agata Dobrzańska niekorzystne skutki. W odróżnieniu od osób pracujących, bezrobotni mają gorsze samopoczucie, są wyraźnie mniej zadowoleni z życia rodzinnego i gorzej oceniają swoje zdrowie (nawet jeśli Z danych GUS wynika, że co ósma osoba nie mają po temu powodów). W codziennym między 25 a 34 rokiem życia pozostaje bez funkcjonowaniu często towarzyszy im lęk, są pracy. Przerażające? Niekoniecznie. Czas też bardziej podatni na depresję. Z bezrobociem spędzony na bezrobociu może przypomnieć o wiele gorzej radzą sobie ci, dla których praca nam, co tak naprawdę jest dla nas w życiu jest ważnym elementem życia i obrazu samego ważne i może pozwolić nam otworzyć się na siebie. Tym, co z  kolei pomaga przetrwać ten nowe możliwości. moment w życiu, jest wsparcie społeczne, stabilność finansowa i dobra organizacja czasu. Nie bez znaczenia jest też podejście do tej sytuacji – Jesteś młodą, inteligentną osobą. Masz swoje obwinianie się za zaistniały stan rzeczy oraz skupasje i uwielbiasz się rozwijać. Zawsze byłeś pianie się na negatywach, nie odbija się dobrze aktywny. Kiedy skończyłeś szkołę średnią, posta- na psychice osoby bezrobotnej. nowiłeś pójść na studia – przede wszystkim po to, żeby zgłębiać dziedzinę, która Cię interesuje, Z PERSPEKTYWY BEZROBOTNEGO po drugie – ponieważ byłeś przekonany, że w ten Każdy, kto znalazł się w takiej sytuacji, wie sposób zapewnisz sobie stabilną przyszłość. Na doskonale, jak trudne jest to doświadczenie i nie uczelni zaliczałeś wzloty i upadki. Z niektórymi potrzebuje wcale naukowych artykułów, żeby się przedmiotami miałeś pod górkę, podczas gdy o tym przekonać. Osoba bezrobotna musi znainne dawały ci mnóstwo satysfakcji. Ogólnie leźć sposób na uporanie się z całym mnóstwem rzecz ujmując, jesteś jednak zadowolony ze stu- negatywnych emocji. Przede wszystkim na diów i dumny z tytułu, który udało ci się zdobyć. samym początku pojawia się poczucie bezużyPrzystępujesz do kolejnego etapu rozwoju swojej teczności, które w efekcie może doprowadzić do kariery i zabierasz się za szukanie pracy. I tutaj znacznego spadku naszej samooceny. Możemy zaczynają się schody. Może ty sam borykasz mieć wrażenie, że cały świat mówi: „nie potrzesię z problemem bezrobocia? A może problem bujemy cię”. Jest to tym bardziej przygnębiające, dotyka twoich znajomych? Jeżeli tak, jeżeli masz jeśli dziedzina, w której się kształciliśmy jest w swoim bliskim otoczeniu bezrobotną osobę naszą prawdziwą pasją. Kiedy nie możemy znalub po prostu chciałbyś dowiedzieć się, z czym leźć pracy odpowiadającej naszym oczekiwawiąże się taki stan – ten artykuł jest właśnie dla niom, jesteśmy po prostu pozbawieni możliwociebie. ści robienia tego, co umiemy i lubimy. Jeśli w procesie poszukiwania pracy zetkniemy PONURE STATYSTYKI się z brakiem kultury i nieuprzejmością, pojawia Według danych Głównego Urzędu Statystycz- się w nas również złość. Postawa roszczeniowa nego z 2013 r. spośród osób, które są w stanie osoby poszukującej pracy nie jest oczywiście podjąć pracę, ok. 12% pozostaje bez zatrudnie- na miejscu, ale z pewnością można oczekiwać nia. Wartość ta jest bardzo prawdopodobna, jeśli traktowania z pewnym elementarnym szacunweźmiemy pod uwagę tylko osoby w wieku 25 – 34 kiem. Tymczasem część potencjalnych pralat. Oznacza to, że spośród osób, które kończyły codawców traktuje nas w lekceważący sposób. studia w ciągu ostatnich kilku lat, średnio co Każdej osobie bezrobotnej towarzyszy także fruósma pozostaje bez zatrudnienia. stracja i lęk przed przyszłością. Naturalne jest, że młody człowiek marzy o niezależności – jest

BEZROBOTNY, ALE NIE BEZSILNY

30 wiosna 2014


Kariera | ZMIANA

to konieczny warunek rozwoju w tym wieku. Tymczasem bez stabilności finansowej, którą zapewnia praca, nie da się zaplanować zbyt wiele. Staje się to powodem ogromnego stresu i  dyskomfortu, które utrudniają codzienne funkcjonowanie.

To, że jesteśmy bezrobotni, nie oznacza, że jesteśmy bezsilni, że nie możemy działać Natomiast jeżeli mamy w sobie dość siły, a wokół siebie ludzi, którzy nas wspierają, może pojawić się w  nas wiara w  siebie i  wola przetrwania pomimo wszelkich przeciwności. Nie możemy zapominać o tym, ile jesteśmy warci i dążyć do tego, aby jak najlepiej wykorzystać swój potencjał i – choć brzmi to paradoksalnie – wyciągnąć z tego okresu naszego życia tyle, ile tylko się da. Jest to zadanie, które często wymaga ogromnego wysiłku. Nie trzeba się przejmować, jeśli czasem ogarnie nas naturalne w tej sytuacji zwątpienie, musimy jednak ze wszystkich sił dążyć do tego, aby nie dać mu się opanować.

Jeżeli wbrew wszystkiemu uda nam się pomyślnie przetrwać ten czas, wyjdziemy z całej sytuacji silniejsi. SPÓJRZ W PRZYSZŁOŚĆ Tym, co powinno wyznaczać codzienne działania osoby bezrobotnej, jest aktywność. Nie jest to wcale łatwe, ponieważ nie ma żadnych narzuconych z góry reguł, które porządkowałyby kolejne dni (takich jak choćby obowiązek porannego wstawania). Aby uniknąć popadania w bezczynność, musimy pamiętać, że tylko od nas zależy, jak wykorzystamy ten czas. Najlepszym sposobem na rozwiązanie tej sytuacji jest znalezienie pracy. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić – powie każda osoba poszukująca zatrudnienia. Setki rozesłanych CV pozostające bez odpowiedzi wcale nie zachęcają do tego, żeby każdego dnia od nowa przeglądać listę ogłoszeń. Może warto wtedy zmienić nieco swoje metody działania. Zamiast odpowiadać na istniejące ogłoszenia, spróbuj samemu wysłać swoją ciekawą ofertę pracodawcy, który cię interesuje. Jeśli po raz kolejny nie dostajesz odpowiedzi na swoją aplikację, pomyśl o dopracowaniu swoich dokumentów – być może da się sprawić, żeby stały się bardziej atrakcyjne? Ciekawym pomysłem wydaje się być również graficzne CV – jeśli jesteście zainteresowani, polecam poszukać przykładów w sieci. Sprawdźcie, czy na pobliskiej uczelni nie odbywają się targi kariery, które są świetną okazją, żeby zorientować się

31


ZMIANA | Kariera w możliwościach rozwoju zawodowego i oczekiwaniach pracodawców. Jeśli macie wystarczająco dużo odwagi, spróbujcie umówić się na spotkanie z osobą, która zajmuje się czymś, co sami chcielibyście robić – nie po to, żeby pytać o pracę, ale po to, aby dowiedzieć się czegoś więcej o interesującej was dziedzinie. Jeśli nie lubicie siedzieć bezczynnie w domu, świetnym rozwiązaniem jest wolontariat. Jako wolontariusze przede wszystkim macie okazję zrobić coś dobrego dla innych. Jednak dla was też nie pozostanie to bez korzyści – zdobędziecie nowe doświadczenie oraz wiedzę i poszerzycie swoje zawodowe kontakty. Okres poszukiwania pracy świetnie nadaje się też do odświeżenia języków, których uczyliśmy się w zamierzchłej przeszłości – teraz mamy dosyć czasu, żeby do nich wrócić, udoskonalić ich znajomość i przez to stać się bardziej atrakcyjnym kandydatem do pracy. Przede wszystkim jednak zadbajcie o siebie – o swój rozwój. Odkopcie zapomniane pasje: pisanie programów komputerowych, blogowanie, filcowanie czy gotowanie. Być może okaże się, że właśnie to, co zawsze kochaliście, jest waszym sposobem na życie. Szukając pracy często myślimy tak, jakbyśmy mieli klapki na oczach: widzimy dla siebie tylko jedną drogę. Tymczasem dróg jest mnóstwo i teraz właśnie jest czas na to, żeby je odkrywać. Każdy, kto doświadczył bezrobocia na własnej skórze, wie doskonale, jak ciężko zachować wtedy optymizm, wytrwałość i wiarę w siebie. Jednak właśnie te trzy cechy stanowią klucz, który otworzy przed nami drzwi nowych możliwości. To, że jesteśmy bezrobotni, nie oznacza, że jesteśmy bezsilni, że nie możemy działać. Wciąż możemy zrobić wiele dla siebie i dla innych. Jeśli będziemy o tym pamiętać, na pewno wyjdziemy z tej sytuacji silniejsi oraz bardziej świadomi swojej wartości i celów.

Małgorzata Wójcik Psycholog i muzyk, lubiąca ludzi introwertyczka. Kiedy była mała chciała zostać baletnicą lub bibliotekarką. Teraz najchętniej zostałaby muzykoterapeutką, właścicielką kawiarni z własnymi wypiekami lub pisarką, a najlepiej wszystkim naraz. Autorka bloga 365dnipisania.pl

32 wiosna 2014


OD ZERA DO BOHATERA, CZYLI WŁASNY BIZNES Własna firma marzy się większości z nas, ale zasmakowało jej relatywnie niewielu. Ty także chcesz otworzyć swój biznes, jednak zżerają Cię strach i wątpliwości? Spokojnie, wszystko przyjdzie z czasem. Musisz tylko zrobić pierwszy krok, a niebawem staniesz się swoim własnym bohaterem.

Tekst: Kasia Pszonicka Zdjęcia: Agata Dobrzańska


ZMIANA | Kariera Gdyby poproszono cię o przypomnienie sobie najważniejszych zmian w twoim życiu, co by to było? Narodziny dziecka? Zakończenie edukacji? Pierwsza praca? Na pewno mógłbyś wymienić co najmniej kilka przełomowych momentów. Czytasz ten felieton i jesteś świadomy, że z  większością zmian doskonale sobie poradziłeś. Gratulacje! Człowiek to zdolna bestia, której umiejętność przystosowania się często pozostaje niedoceniana – najczęściej przez niego samego. Prowadzi to do sytuacji, w której niezmuszony przez okoliczności, nie wychodzi poza strefę własnego komfortu. Pół biedy, jeśli strach przed zmianą objawia się w sferze nieszczególnie istotnej dla codziennej egzystencji. Jeśli jednak w grę wchodzą pieniądze, samorealizacja bądź bezpieczeństwo – konsekwencje bezczynności i poddania się losowi (niech się dzieje co chce) mogą być dramatyczne. Jedyną sferą, mającą związek ze wszystkimi trzema wcześniej wymienionymi wrażliwymi punktami naszego życia, jest działalność biznesowa. Potrafi dać – bądź zabrać – pieniądze i wynieść na szczyty samorealizacji – albo brutalnie sprowadzić na ziemię. Ryzyko diametralnej zmiany swojego życia na rzecz spróbowania czegoś, co zawsze chcieliśmy robić i uczynienia z tego swojej pracy jest niewątpliwie warte przekroczenia własnych granic. Tym bardziej, że może zapewnić bezpieczeństwo do końca życia za cenę przejściowych (czasem krótszych, czasem dłuższych) zawirowań. Jak się za to zabrać? Jak bezpiecznie przejść drogę zmiany od zera do bycia swoim własnym bohaterem?

opłacalności. Pamiętaj jednak, że czasem od z pozoru pewnego zysku ważniejsza jest pasja. Jeśli będą to Twoje pierwsze doświadczenia z działalnością na własny rachunek, ryzyko niepowodzenia znacznie zmaleje, jeśli będziesz robić coś, na czym się znasz i czemu możesz poświęcić się w całości. ODDAJ Z SIEBIE TAK DUŻO JAK MOŻESZ! Naprawdę warto. Oczywiście nie znaczy to, że już na samym starcie powinieneś rzucić pracę – wręcz przeciwnie. Po prostu sprawdź, ile masz wolnego czasu i gdy już zdecydujesz się na realizację przedsięwzięcia, poświęć mu go w całości. Nie rozmieniaj się na drobne! HAJS MUSI SIĘ ZGADZAĆ, ALE NIE JEST NAJWAŻNIEJSZY Najlepszym rozwiązaniem jest dokony wanie zmian w otaczającym nas świecie, usprawnianie go, ułatwianie życia innym. Jeśli Twoim jedynym celem będzie zarobienie pieniędzy – co zrobisz, kiedy się nie pojawią? Co zmotywuje Cię do przetrwania trudniejszych czasów? Porzucisz swój biznes? Wiadomo, że działalność musi się opłacać, ale na wszelki wypadek niech Twoim nadrzędnym celem będzie coś więcej niż tylko chęć zysku.

AMBICJE TRZEBA CZASEM SCHOWAĆ DO KIESZENI Na początku, w zachwycie nad własnym pomysłem, może kusić cię chęć budowy drugiego Facebooka albo Amazona, ale nie tędy droga. Marzenia to miła sprawa, ale pamiętaj, by mierzyć siły na zamiary. Dużo łatwiej odnieść sukces, 0 (ZERO) WĄTPLIWOŚCI Najlepiej byłoby, gdyby właśnie tyle towarzyszyło chcąc być latającą mrówką niż latającym słoCi już na samym początku. Pamiętaj jednak, by niem. Zminimalizuj ryzyko porażki wyznaczaswoich wątpliwości nie ignorować, a racjo- jąc sobie mądre i realne cele, które osiągniesz nalnie je rozwiązywać. Nie wiesz, czy dasz sobie małymi krokami. radę z formalnościami? Poproś kogoś o pomoc. Obawiasz się strat? Skalkuluj przedsięwzię- TERAZ cie tak, by je zminimalizować, a potem zrezy- To kluczowe słowo dla działania. Nawyk odkłagnuj z niepotrzebnych inwestycji i polub się dania spraw na jutro hamuje zmiany, a  przecież chcesz czegoś dokładnie odwrotnego, z oszczędzaniem. prawda? Wiedz, że nie musisz od razu napisać całego biznesplanu, czy brać kredytu na start. BĄDŹ SOBĄ! Nie startuj z biznesem, który nie jest Ci bliski. Po prostu zacznij przygotowania, zrób cokolŚwietnie, że masz pomysł, który wydaje Ci wiek, byle teraz. Gdy przyzwyczaisz się do stasię zaspokajać zaniedbywane dotąd na rynku wiania małych kroczków w czasie teraźniejszym potrzeby. Świetnie, że jesteś przekonany o jego – zamiast codziennie odkładać te większe na

34 wiosna 2014


Kariera | ZMIANA jutro – zanim się obejrzysz, odnotujesz na koncie pierwsze sukcesy! ENTUZJAZM Jeśli uda Ci się tak zaplanować działania, by Twój entuzjazm nie dość, że nie opadał, to jeszcze był podsycany przez różne wydarzenia (np. małe sukcesy) – spokojnie możesz uważać, że jesteś o krok bliżej od zwycięstwa! ROZWÓJ Kiedy już wystartujesz, nigdy nie spoczywaj na laurach. Żyj zmianą, ciesz się nią, eksperymentuj. Udoskonalaj siebie, swój pomysł, swój biznes. Twoje przedsięwzięcie powinno rozwijać się przez cały czas jego trwania – tak samo jak Ty chcesz rozwijać się przez całe życie. Pamiętaj o tym, a wszystko pójdzie zgodnie z planem – zostaniesz swoim własnym bohaterem. Oczywiście to tylko garść dobrych i na dodatek mało oryginalnych rad. Podobne słowa usłyszysz od każdego, kto odniósł sukces w biznesie. Prawda jest taka, że zanim zostaniesz swoim własnym szefem, czeka Cię droga składająca się z konkretnych kroków, np. zdefiniowania produktu, liczenia kosztów przedsięwzięcia, oceny rynku, testów i wielu innych rzeczy, które opisane i uporządkowane znajdziesz na moim blogu w serii postów „DIY Business – Własna firma krok po kroku”. Codziennie spotykam przedsiębiorcze osoby chcące wystartować z własnym biznesem i jedyne co robię, to ich do tego zachęcam. Gdy porównuję moje życie z czasów, gdy pracowałam w  dużej korporacji i  obecne, gdy zajmuję się rodzinną firmą, działam na rzecz kolejnych przedsięwzięć – wiem, że warto było spróbować obu form działania. Nie mam jednak wątpliwości przy jakim stylu życia chcę pozostać. Tobie również życzę takiej pewności, a przede wszystkim odwagi, by sprawdzić, które życie Ci odpowiada!

Kasia Pszonicka Kobieta przedsiębiorcza w szerokim tego słowa znaczeniu. Dużo mówi, więcej myśli, często pisze. Kocha biznes, koty i prawo podatkowe. Babcia mówiła jej, że ma się nie ograniczać, więc realizuje plany i pomysły, bez względu na to co ludzie powiedzą. Autorka bloga www.catherinetheowner.pl

35


ZMIANA | Kariera

KREOWANIE MARKI OSOBISTEJ W SIECI, CZYLI TY KONTRA WYSZUKIWARKA Tekst: Agnieszka Świetlik

Wyobraź sobie następującą sytuację: przychodzisz na rozmowę kwalifikacyjną, po wymianie kilku grzecznościowych zdań, twój potencjalny szef odwraca w twoją stronę laptopa i pokazuje na nim twój profil na Facebooku. W zależności od tego co się na nim znajduje – możesz w tej chwili poczuć napływającą falę zażenowania lub po prostu uśmiechnąć się i przyznać, że tak, to ty. Co wybierasz? Opisana we wstępie sytuacja przytrafiła mi się naprawdę. Żyjemy w  czasach, w  których pracodawcy chętniej wpisują nazwisko potencjalnego pracownika w wyszukiwarce internetowej, niż sięgają po jego CV. Nie ma w tym nic dziwnego, szczególnie w branżach, które są ściśle powiązane z działaniami w sieci. Dlatego to bardzo istotne, aby umiejętnie budować swoją markę osobistą i kontrolować informacje, które pojawiają się na nasz temat w  internecie. Zanim jednak przystąpisz do pracy nad własną marką, musisz zadać sobie kilka ważnych pytań: ¨¨ Jakie są moje cele, co chcę osiągnąć w życiu zawodowym? ¨¨ Co jest moją mocną stroną? ¨¨ W czym się specjalizuję? ¨¨ Co na mój temat powinni wiedzieć moi potencjalni klienci lub pracodawcy? Jeśli potrafisz na nie odpowiedzieć – to już połowa sukcesu. Na drugą połowę składa się przede wszystkim umiejętne wykorzystanie dostępnych narzędzi.

36 wiosna 2014

PORTALE SPOŁECZNOŚCIOWE: WROGOWIE CZY PRZYJACIELE KARIERY ZAWODOWEJ? To, czy twoja obecność w internecie zaszkodzi, czy pomoże twojej karierze, zależy wyłącznie od ciebie. Już teraz w  ramach małego ćwiczenia wpisz w wyszukiwarce Google.pl swoje imię i  nazwisko, a  następnie przeanalizuj wyniki.

Budowa marki osobistej to proces, który trwa praktycznie przez cały okres aktywności zawodowej Jeśli nie pokazują one jak rewelacyjnie bawiłeś się na ostatnim weselu siostry – to już dobra wiadomość. Jeśli jednak nie mówią też o twoim wieloletnim doświadczeniu zawodowym na specjalistycznym stanowisku – jest to powód do niepokoju. Wygląda na to, że musisz pomóc wyszukiwarkom, np. Google, w pokazaniu ciebie od jak najlepszej strony. Na początku postaraj się, aby twoje profile na portalach społecznościowych (szczególnie tych biznesowych) były jak najbardziej spójne. Pamiętaj o kilku prostych zasadach: 1. Zrób sobie jedno dobre zdjęcie – na gładkim tle, w stroju, który z powodzeniem możesz założyć na rozmowę kwalifikacyjną. To zdjęcie możesz wykorzystać w swoim CV oraz wszędzie tam, gdzie wypowiadasz się w charakterze zawodowym.


Kariera | ZMIANA

2. Zadbaj, aby informacje na twój temat we wszystkich miejscach były spójne – wybierz jeden oficjalny adres e-mail (najlepiej niech opiera się on na twoim imieniu i nazwisku), sprawdź, czy wszystkie dane dotyczące wykształcenia i doświadczenia się zgadzają. 3. Zastanów się, jakie zainteresowania chcesz wyeksponować. Jeśli masz ich wiele, wybierz te, które są ci najbliższe lub które są związane z twoją specjalizacją. Przynależność do 50 różnych grup na portalu GoldenLine (od wędkowania aż po fizykę kwantową) wcale nie sprawi, że będziesz postrzegany jako osoba niezwykle interesująca.

działalności (przykładowo – fotograf powinien mieć miejsce, w którym prezentuje swoje zdjęcia, ale już niekoniecznie musi dzielić się swoimi drobnymi przemyśleniami na Twitterze). Jedyne o czym trzeba pamiętać to proste zasady netykiety – dbaj o kulturę swojej wypowiedzi, nie

To, czy twoja obecność w internecie zaszkodzi, czy pomoże twojej karierze, zależy wyłącznie od ciebie

Zwróć uwagę na to, aby twoje profile w portalach biznesowych były wyczerpujące, ale nie przesadnie rozbudowane. Szanuj czas osób, które będą chciały się z nimi zapoznać. spamuj, odzywaj się tylko wtedy, kiedy faktycznie masz coś do powiedzenia. Pamiętaj INTERNETOWA AUTOPREZENTACJA jednak, aby nie udawać eksperta, jeśli jeszJeśli wiesz już w  czym się specjalizujesz i  co cze nim nie jesteś. Sam udział w  dyskusjach chcesz w związku z tym osiągnąć – najwyższy pokaże twoją chęć rozwoju, a na tytuł eksperta czas na pokazanie światu swoich umiejętności. z czasem jeszcze zapracujesz. Wypowiadając się Tutaj z pomocą przychodzą kolejne internetowe w miejscach poświęconych „twojej tematyce” nie narzędzia. Poza portalami społecznościowym, tylko poznajesz nowych ludzi i poszerzasz swoją są to: wiedzę, ale też ułatwiasz potencjalnym klientom i pracodawcom odnalezienie twojej osoby czy też ¨¨ Blogi i mikroblogi – zarówno twoje własne, twojej firmy. jak i innych osób z twojej branży Pamiętaj, że warto występować w tych miejscach pod swoim prawdziwym nazwiskiem. ¨¨ Fora internetowe Piszesz po to, aby każdy kto wpisze twoje dane w wyszukiwarce Google.pl, miał okazję przeko¨¨ Grupy dyskusyjne (np. na Facebooku) nać się o twojej pasji i specjalizacji. MARKA OSOBISTA A ŻYCIE PRYWATNE Niezwykle istotne w internetowym zachowaMożesz wykorzystać wszystkie te narzę- niu zwanym personal branding jest umiejętne dzia lub wybrać najodpowiedniejsze dla twojej odgrodzenie życia prywatnego od wizerunku ¨¨ Artykuły branżowe i komentarze pod nimi

37


ZMIANA | Kariera zawodowego. Nie musisz usuwać konta na Facebooku lub całkowicie go profesjonalizować – wystarczy, że zadbasz o jego ustawienia prywatności. Najlepiej całkowicie ograniczyć obcym użytkownikom dostęp do publikowanych przez ciebie treści. Wybierz jedno zdjęcie profilowe i zdjęcie w tle, mając na uwadze fakt, że są one dostępne publicznie i może zobaczyć je każdy. Nie musisz być na nich widoczny w garniturze i za biurkiem, ale nie możesz przesadzić w drugą stronę – zdjęcia z szalonej imprezy lepiej pokazywać w oddzielnych albumach, do których dostęp mają tylko znajomi. Jeśli masz w znajomych swoich klientów lub przełożonych (co w wielu branżach jest zupełnie naturalne), powinieneś dbać o  ustawienia prywatności każdej zamieszczanej przez ciebie treści. Jeśli nie możesz się powstrzymać od publicznego narzekania na swoją pracę lub podzielenia się informacją o gigantycznym kacu, zadbaj o to, aby nie dotarło to do osób, którym nie powiedziałbyś o  tym w relacji twarzą w twarz. Do tego grona powinni zaliczać się twoi przełożeni i klienci, również ci byli i potencjalni. Na szczęście ustawienia prywatności na Facebooku są odpowiednio rozbudowane – dodając dowolną treść, możesz bardzo dokładnie określić do kogo ma ona trafić. Miej na uwadze również zdjęcia, na których oznaczają cię znajomi. Aby mieć nad nimi pełną kontrolę, skorzystaj z ustawienia, które daje ci możliwość zatwierdzania lub odrzucania znaczników z twoim nazwiskiem na zdjęciach dodawanych przez innych. DLACZEGO WARTO O TO ZADBAĆ? Zachęcam do przemyślenia powyższych wskazówek bez względu na to, czy prowadzisz własną działalność, pracujesz na etacie, czy poszukujesz pracy. Budowa marki osobistej to proces, który trwa praktycznie przez cały okres aktywności zawodowej. Warto poświęcić mu swój czas i energię, ponieważ nigdy nie wiemy, kiedy przyniesie pozytywne efekty. Być może potencjalny pracodawca wypatrzy twoją wypowiedź w grupie dyskusyjnej i na jej podstawie postanowi zaprosić cię na rozmowę? A może pokonasz głównego rywala w walce o wymarzone stanowisko właśnie dzięki profesjonalnemu wizerunkowi w sieci? Sytuacja o której wspominałam na początku zakończyła się dla mnie pozytywnie – mój profil na Facebooku nie przyniósł mi

38 wiosna 2014

wstydu, a ja dostałam posadę, o którą się ubiegałam. Pamiętaj też, że niezależnie od tego, czy chcesz pokazać światu czym się zajmujesz czy też nie – na pewno warto kontrolować to, co mówią o tobie wyszukiwarki. Nie jest to wyłącznie kwestia kreowania własnego wizerunku, lecz także bezpieczeństwa w sieci. Ale to już temat na osobny artykuł.

Agnieszka Świetlik Zawodowo zajmuje się marketingiem i PR-em, prywatnie – zdrowym stylem życia. Jest uzależniona od tańca, robienia zdjęć i swojego psa – małego terrorysty o wyglądzie słodkiego niewiniątka. Prowadzi blog lifestylowy (lifemanagerka.pl), na którym stara się motywować do pozytywnych zmian w swoim życiu.


Kariera | ZMIANA

NAUKA JĘZYKA: SAMODZIELNIE, CZY NA KURSIE? Tekst: Anorexic Candy Zdjęcia: Agata Dobrzańska

Postanawiasz rozpocząć naukę języka obcego lub dopracować zdobyte dotychczas umiejętności i już na starcie spotykasz się z  poważnym dylematem: uczyć się samodzielnie czy zapisać się na odpowiedni kurs językowy? Ten z pozoru błahy wybór może zdecydować o twoim sukcesie.

ZALETY I WADY KURSÓW JĘZYKOWYCH Wydawać by się mogło, że kurs językowy jest łatwiejszą opcją: wystarczy znaleźć szkołę i zapisać się na zajęcia. Zwłaszcza, że w zależności od naszych potrzeb możemy wybrać kurs standardowy, intensywny lub konwersacyjny. Lektor poprowadzi zajęcia, sprawdzi wiedzę, wyłapie i omówi błędy, a nauka w grupie dodaje przecież kopa. Nie trzeba również głowić się nad wyboW dzisiejszych czasach, nauka języka to nic trud- rem podręcznika – jest on z  góry narzucany. nego. Półki w księgarniach uginają się pod cięża- Teoretycznie nie powinno też być problemu ze rem różnorodnych pomocy naukowych. Szkoły słabą wolą: zajęcia odbywają się w konkretnych językowe zasypują nas ulotkami. Z pomocą godzinach i nie da się ich odłożyć na potem. przychodzi również Internet i  jego olbrzymie możliwości. Wystarczy tylko zacząć – łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Tym bardziej, że na już na samym początku pojawia się dylemat związany z metodą kształcenia. Bez względu na to, na jakim etapie znajomości języka jesteś, stajesz przed trudnym wyborem: zdecydować się na samodzielną naukę czy zaufać szkole językowej? Jeśli oczekujesz rozwiązania podanego na tacy – z przykrością muszę cię rozczarować. Nie ma jedynej słusznej drogi. Obie opcje są bardzo atrakcyjne. Mają zarówno wady, jak i zalety. Niestety, nie zawsze jest tak różowo. Może się W dodatku, minusy, jakie zauważa Kowalski, okazać, że reszta grupy jest od nas słabsza i czy dla Nowaka są zaletami – i odwrotnie. Każdy tego chcemy, czy nie, nauczyciel będzie dostoz nas jest inny, posiada odmienne preferencje sowywał zajęcia do nich. Albo mimo zapłacenia i potrzeby, które są niezwykle istotne przy nauce ogromnej kwoty, nie starczy nam motywacji, by języka obcego. Znam wiele osób, które mimo uczestniczyć w kursie i zaczniemy opuszczać ogromnej motywacji, poległy próbując uczyć się zajęcia. Co więcej, konieczna jest świadomość, języka samodzielnie. Efekty przyniosło dopiero że zajęcia dwa razy w tygodniu nie wystarczą, zapisanie się na kurs. Mnie natomiast ta forma by osiągnąć wymarzone efekty. Wymagają one nie odpowiadała i zdecydowałam się na samo- ciężkiej pracy – również poza kursem – o czym dzielną naukę. często się zapomina.

Nauka języka to nic trudnego w dzisiejszych czasach

39


ZMIANA | Kariera

WYZWANIA ZWIĄZANE Z SAMODZIELNĄ NAUKĄ W przypadku samodzielnej nauki jest znacznie trudniej, ponieważ sami musimy o wszystko zadbać. Dla kogoś początkującego może być to prawdziwe wyzwanie, niekoniecznie zakończone powodzeniem. Są jednak osoby, którym taka swoboda działania odpowiada. Zalety to przede wszystkim możliwość nauki w dowolnym momencie i w indywidualnym tempie, przebierania w materiałach i ich różnicowania w zależności od potrzeb, czy upodobań. Często jest to również jedyna opcja dla tych, którzy z różnych przyczyn nie są w stanie uczęszczać na kurs ze ściśle określonym harmonogramem.

40 wiosna 2014

Samodzielność pociąga za sobą również pewne zagrożenia. Raz, że znacznie trudniej się zmotywować do nauki, gdy brak przysłowiowego „bata nad głową”. Dwa – brak czuwającego nauczyciela może skutkować nieprawidłową wymową lub licznymi błędami, których ciężko będzie się potem pozbyć. To ryzyko można jednak zminimalizować – udzielając się na zagranicznych forach (koniecznie prosząc o poprawianie błędów), pisząc teksty na portalu www.lang8.com albo korzystając z dobrodziejstw Skype’a i umawiając się na konwersacje z native speakerami. W dalszym ciągu jednak, ciężko obiektywnie oceniać swoje postępy językowe.


Kariera | ZMIANA przygody przeanalizować swoje doświadczenia i na ich podstawie podjąć decyzję. W tym celu najlepiej szczerze odpowiedzieć sobie na kilka pytań: ¨ ¨ Co dla mnie jest najważniejsze w nauce języka? Czego potrzebuję? ¨¨ Co zawsze sprawiało mi problemy? ¨¨ Jak wspominam dotychczasową naukę języka obcego? Czy nauka w grupie mi odpowiada, czy jestem jednak wolnym strzelcem i wolę uczyć się w samotności? ¨ ¨ Czy potrzebuję ściśle określonych reguł i zasad, a może wolę samodzielnie decydować o trybie mojej nauki? ¨¨ Czy potrzebuję obecności nauczyciela czy też jestem w stanie samodzielnie zdobyć odpowiedzi na pojawiające się w  trakcie nauki wątpliwości?

Obie opcje są bardzo atrakcyjne. Ale każda z nich, oprócz zalet, ma również swoje wady ROZWIĄZANIE KOMPROMISOWE Alternatywą dla obu rozwiązań jest możliwość ¨ ¨ Czy znajdę odpowiednią moty wację, by skorzystania z indywidualnych zajęć z nauczywytrwać, bez względu na to, które rozwiązacielem. Takie lekcje znajdują się w ofertach wielu nie wybiorę? szkół językowych. Można też na własną rękę poszukać odpowiedniego korepetytora. Jest to Odpowiedzi na te pytania pozwolą określić, opcja znacznie droższa niż standardowy kurs, czego tak naprawdę potrzebujesz i co będzie dla ale pozwala połączyć zalety obu rozwiązań ciebie bardziej korzystne. Warto także, nie sugei dopasować harmonogram do naszych potrzeb. rując się opiniami innych, wypisać dla każdej z opcji wszystkie wady i zalety, jakie tylko przyjdą JAK DOKONAĆ WYBORU? do głowy (także te z pozoru absurdalne). Zły wybór formy nauki prowadzi do zniechęceZanim podejmiesz decyzję, dokonaj swonia i – w najgorszym przypadku – do całkowitej istego rekonesansu: przejrzyj oferty szkół języrezygnacji z marzeń i planów. Dlatego niezwykle kowych, poczytaj opinie na ich temat, ewentuistotne jest, by przed rozpoczęciem językowej alnie skontaktuj się z nimi w celu uzyskania

41


ZMIANA | Kariera dokładniejszych informacji – na przykład o terminach zajęć, ilości osób w grupie (im mniej tym lepiej) czy wykorzystywanych podręcznikach. Koniecznie sprawdź koszt kursu w przeliczeniu na godzinę, bo może się okazać, że indywidualne lekcje z nauczycielem są bardziej opłacalne. Skłaniając się ku samodzielnej nauce, zorientuj się jakie masz możliwości – wybierz się na w yc ieczkę do dobr ze z aopat r zonej k sięgarni i przejrzyj półki z pomocami językowymi. Sprawdź ofertę materiałów do nauki w internecie. Nie zapomnij również o ogłoszeniach na popularnych portalach językowych. Odpowiedz sobie na pytania, czy dostęp do podręczników i innych materiałów jest prosty oraz czy uda ci się znaleźć kogoś, z kim będziesz ćwiczyć wymowę? Przeanalizuj dokładnie wszystkie informacje, jakie udało ci się zdobyć i nie śpiesz się z decyzją. Dobrze, żeby była ona świadoma i przemyślana. I pamiętaj – jeśli wybrana droga okaże się nieodpowiednia, zawsze możesz spróbować innej. Powodzenia!

42 wiosna 2014


ZDROWIE fot: BreakingPic, CC by 3.0


ZMIANA | Zdrowie

„DIETA BLOGOWA” – NOWY TREND W ODCHUDZANIU Tekst: Marta Hennig Zdjęcia: Ewa Emche

Jak co roku, tak i tym razem, na rynku diet i życia fit, pojawiło się nowe zjawisko. Zjawisko, k t ó r e m oż e s t a ć s i ę p a s j ą , a z czasem sposobem na życie. Może mieć wpływ nie tylko na nasz indy widualny spo sób odchudzania, ale także na życie innych osób, które chcą zgubić kilka niepotrzebnych kilogramów. Mowa, o  „diecie blogowej”, która zyskuje coraz więcej sympatyków.

Jeszcze nie tak dawno ludzie zachwycali się metodą Dukana, jedząc wyłącznie białkowe produkty. Parę lat wcześniej kobiety n a m a sową sk a lę próbowa ł y schudnąć z dietą South Beach – podobno polecaną przez wszystkie gwiazdy. W tym roku prym wiedzie plan odchudzania, którego do tej pory nigdy nie znano. Sposób, który jest niebywale skuteczny i trwały, a co więcej, nie tylko odchudza, ale też pozwala wyrobić w sobie zdrowe nawyki żywnościowe – to „dieta blogowa”.

„DIETA BLOGOWA” – PROSTE I NOWOCZESNE ROZWIĄZANIE Niepotrzebne nam są wielkie, skompl i kow a ne pl a ny p o s i łków, spis zakupów na trzy strony i dietetyk, za którego zapłacimy wielkie pieniądze. Okazuje się,

44 wiosna 2014

że do rozpoczęcia diety i walki o szczupłą sylwetkę wystarczą dwie rzeczy – komputer i dostęp do internetu.

W „diecie blogowej” nie ma konkretnych reguł i żelaznych zasad, których trzeba się trzymać

szerszej społeczności – sprawia, że osoby czują się bardziej zmotywowane i skłonne do wyrzeczeń.

JAKIE SĄ ZASADY? W „diecie blogowej” nie ma konkretnych reguł i żelaznych zasad, których trzeba się trzymać. Autor bloga sam układa sobie dietę w oparciu o wiedzę z innych stron i od innych blogerów. Często czerpie z zasobów popularnych serwisów społecznościowych, gdzie może zna leźć prof ile pośw ięcone żywieniu. Przeciętny bloger, który przechodzi na dietę, stara się jeść zgodnie z piramidą żywienia, w prowad zać do swojego życia więcej ruchu i komponować posiłki tak, by były nie tylko niskokaloryczne, ale też zdrowe.

MOTYWACJA POPRZEZ PISANIE Okazuje się też, że nawet po zakończeniu diety prowadzenie bloga nadal się przydaje. Między innymi do tego, by utrzymać odpowiednią masę ciała, a także by utrwalać u siebie zdrowe nawyki ż y w ien iowe . Po o s i ą g n ię c iu wymarzonej wagi, blogerzy często zaczynają publikować nowe jadłospisy i opisywać kolejne dni spędzone na wprowadzaniu zasad zdrowego trybu życia. Często bywa tak, że więź między autorem a czytelnikami pogłębia się do tego stopnia, że ten pierwszy jest coraz bardziej zaangażowany w swoją d zia ła lność blogową i często zmienia swoje życie o sto osiemdziesiąt stopni.

Coraz więcej osób zakłada blogi o odchudzaniu, które traktują jednocześnie jak pamiętnik, notatnik z posiłkami i pomoc w momencie kryzysu. Piszą o swoich wzlotach i upadkach, dodają zdjęcia porównawcze, podliczają wyniki i biorą udział w  w yzwaniach, proponowanych przez innych blogerów. I nie byłoby w tym nic dziwnego – w końcu każdy ma prawo odchudzać się jak chce – gdyby nie fakt, ŹLI DORADCY – PROSTA że dieta poprzez prowadzenie DROGA DO CHOROBY bloga jest niebywale, niesamowi- „Dieta blogowa” nie byłaby dietą, cie skuteczna. Okazuje się, że ten gdyby nie miała też swoich wad. sposób tracenia wagi – poprzez Bloger może wpaść w  „złe towaregularne zapisywanie swoich rzystwo” – czyli osoby propaguwyników i  przedstawianie ich jące zaburzenia odżywiania, takie


Zdrowie | ZMIANA

jak anoreksja, bulimia, czy ortoreksja. Negatywny wpływ takich czytelników może nie tylko odbić się na diecie autora, ale także wywołać u niego chorobę, którą potem leczy się latami. Drugą wadą „diety blogowej” są złe informacje. Większość wiedzy o  układaniu posiłków i  diecie, bloger bierze z innych stron internetowych. Ich autorzy nie zawsze są osobami kompetentnymi. Nie zdając sobie sprawy ze swojej niewiedzy, mogą rozpowszechniać nieprawdziwe informacje na temat posiłków. Blogerzy z kolei, czerpiąc od nich wiedzę, mogą w zły sposób układać swój jadłospis.

CZYTELNICY – NIEZASTĄPIONA SIŁA NAPĘDOWA Co tak naprawdę stoi za sukcesem „diety blogowej”? Po pierwsze, to wsparcie od czytelników, którego doświadcza autor bloga – dopingujące komentarze oraz

słowa otuchy. Po drugie – świadomość, że ktoś te starania o lepszą sylwetkę obserwuje i wynikającą z  tego chęć uniknięcia wstydu związanego z ewentualną porażką. To właśnie odróżnia tę dietę od w ykalkulowanych pl a nów ż y w ien iow ych d ietetyka – który nie jest przecież na każde wezwanie swojego klienta – lub trenera personalnego, który opiekuje się jednocześnie kilkunastoma osobami. Na blogu najważniejszy jest odchudzający się autor i on to czuje. Zdaje sobie sprawę z uwagi, jaką poświęcają mu jego czytelnicy. Dzięki wsparc iu i n nych , c z uje s ię z mot ywowany do działania. Dlatego ta dieta tak dobrze się sprawdza.

Marta Hennig Prawie-dziennikarka, chociaż jeszcze się uczy i wie, że sporo ją czeka, zanim spełni swoje marzenia. Prywatnie lekkoatletka, nie tak dawno odnalazła nowe hobby – zdrowy styl życia. Uważa, że rozwijać i ulepszać można się ciągle – niezależnie od wieku, zawodu i wolnego czasu, jakie mamy szczęście posiadać. Autorka blogów martapisze.pl i codzienniefit.pl

45


ZMIANA | Zdrowie przynoszącą najlepsze rezultaty – ze względu na swoją aktywną formę – jest joga Iyengara. Trudność polega w tym przypadku na zwróceniu szczególnej uwagi na prawidłowe ułożenie ciała z zachowaniem koncentracji na szczegółach pozycji. Ze względu na wymagający charakter ćwiczeń, warto dać sobie więcej czasu i walczyć Tekst: Marta Grygiel z możliwym zniechęceniem na początku. Efekty Zdjęcia: Sylwia Książkiewicz nie pojawią się od razu – potrzebny jest czas i cierpliwość. Każdy następny dzień przynosi poprawę. Osoba ćwiczącą regularnie z pewnością zauważy, że jej ciało staje się elastyczniejsze, Gdy dziesięć lat temu zaczynałam przygo- a umysł bardziej wyciszony. dę z jogą, nie myślałam, że stanie się ona moją pasją, celem, trwałym elementem życia. Zaczęłam interesować się nią w ciężkim i niespokojnym dla mnie okresie. Szukałam odpowiedzi na trudne pytania, analizowałam wiele kwestii, by w końcu zrozumieć siebie i  decyzje, które wówczas podejmowałam. Z czasem do ćwiczeń dołączyła medytacja. Joga zmieniła moje podejście do wielu spraw i pozwoliła na lepsze zrozumienie siebie, swojego ciała i swoich myśli. Stałam się kobietą bardziej świadomą i zadowoloną. Odkryłam w sobie wewnętrzną siłę i jednocześnie pasję, która trwa po dziś dzień. Joga stała się moim akumulatorem ładującym baterie po ciężkim dniu pracy. Dała mi motywację w chwilach zmęczenia i zwątpienia. Uspokoiła umysł i obdarzyła mnie spokojem oraz cierpliwością – cechami pozwalającymi odnaleźć się w nieustannie JOGA LEKARSTWEM NA WSZYSTKO? pędzącym gdzieś świecie. Oczywiście nie można powiedzieć, że joga zawsze pomaga. Są dni, w których nawet ona nie przyniesie zamierzonego celu. Dużo zależy Joga, początkowo ścieżka rozwoju duchowego, od samego praktykującego. Obarczenie głowy dziś bardziej znana jako metoda ćwiczeń fizycz- zbyt wieloma problemami, może sprawić, że nych i relaksacyjnych. Obejmuje asany (pozy- ćwiczenia i medytacja po prostu się nie udadzą. cje ciała) i pranajamy (ćwiczenia oddechowe). Niespokojny i  rozbiegany pomiędzy wieloma Składa się z kilku gałęzi, wśród których najbar- myślami umysł nie sprzyja jodze, która wymaga dziej rozpowszechniona jest obecnie hatha-joga. przecież silnej koncentracji. Dlatego istotne jest pozbycie się niepotrzebnych myśli, czemu może DLACZEGO TA, A NIE INNA? pomóc kontrolowanie umysłu poprzez spokojny Hatha-joga przede wszystkim skupia się na ćwi- i miarowy oddech. Gorszy dzień może przydaczeniu równowagi przez wzmacnianie ciała rzyć się każdemu – ważne, by nie ulec zwodnii wyciszenie umysłu. W tych ćwiczeniach udział czemu zniechęceniu. Niestety, statystyki wskabiorą wszystkie mięśnie i ścięgna, dzięki czemu zują, że wiele osób poddaje się i nie wraca na można utrzymać sprawność ciała na wiele zajęcia, odbierając sobie szansę na lepsze życie. lat. Sama hatha-jogi dzieli się jeszcze na kilka Warto pamiętać, że to przecież cierpliwość oraz odmian. Najbardziej rygorystyczną, ale również wytrwałość prowadzą do postawionego sobie

JOGA: TWOJA SZANSA NA LEPSZE ŻYCIE

Znaczna większość uprawiających jogę to kobiety, które swój wolny od pracy i obowiązków domowych czas poświęcają na szukanie sposobów samodoskonalenia

46 wiosna 2014


Joga redukuje stres, poprawia samopoczucie, reguluje trawienie, pomaga kształtować prawidłową postawę, wzmacnia ciało i wpływa korzystnie na kręgosłup


ZMIANA | Zdrowie celu. Regularny trening pozwoli wzmocnić te cechy – jakże przydatne na co dzień, czy to w sferze prywatnej, czy zawodowej. JAKIE KORZYŚCI PRZYNOSZĄ ĆWICZENIA? Korzyści z regularnych treningów jest wiele. Ćwiczenia redukują stres, poprawiają samopoczucie, regulują trawienie, pomagają kształtować prawidłową postawę, wzmacniają ciało i wpływają korzystnie na kręgosłup. Co więcej, przyczyniają się do usprawnienia pracy serca oraz całego układu krwionośnego, wpływając korzystnie na wszystkie organy wewnętrzne. Hatha-joga stanowi często uzupełnienie w leczeniu takich dolegliwości jak stany lękowe, astma i nadciśnienie. CZY TO ZAJĘCIE DLA KAŻDEGO? Znaczna większość uprawiających jogę to kobiety, które swój wolny od pracy i obowiązków domowych czas poświęcają na szukanie sposobów samodoskonalenia. Aktywność, radość i harmonia – oto cechy, które przyciągają je do jogi. Nie oznacza to jednak, że mężczyźni nie mają czego tutaj szukać. Joga to zajęcie dla każdego. Należy pamiętać tylko o indywidualnym wyborze kierunku i stylu jogi, przy uwzględnieniu własnych preferencji. Ćwiczenia w każdej chwili można zmienić lub pogłębić, ponieważ jest to dziedzina, która nie wymaga pośpiechu. I to jest w niej najpiękniejsze. JOGA: TWOJA SZANSA NA LEPSZE ŻYCIE Joga pozwala lepiej zrozumieć siebie, swoje zachowania i wybory. Koi strapioną duszę, wycisza, a jednocześnie ożywia i pobudza ciało. Uczy poszanowania własnego doświadczenia oraz niezależności. Inspiruje do nieustającego rozwoju, wpływa na zmianę jakości życia, wprowadzając do niego harmonię oraz porządek. To sposób na lepsze tu i teraz, a ponadto świetny pomysł na spędzenie wolnego czasu, po prostu. Marta Grygiel Kobietą z pasją, zadowoloną ze swoich wyborów, szukającą nowych wyzwań i inspiracji. Każdą wolną chwilę poświęca jodze. Uwielbia spędzać czas na łonie natury, zwłaszcza na rowerowych wycieczkach. Pozytywnie zakręcona. Ciągle w ruchu. Autorka bloga marta2001.blog.onet.pl

48 wiosna 2014


Zdrowiei | ZMIANA

PRZYGOTUJ WŁASNE ŚRODKI CZYSTOŚCI – BĄDŹ EKO NA WIOSNĘ Tekst: Anna Dobrowolska

Wiosna zbliża się wielkimi krokami, więc to najlepsza pora, by wprowadzić odrobinę ekologii do naszego codziennego życia. Czas zastąpić chemiczne preparaty, bezpiecznymi i naturalnymi środkami, które znajdziemy w każdej kuchni.

Gotowe detergenty niekiedy zawierają silne chemiczne składniki, które nie pow inny mieć kontaktu z ży wnością. Mogą one powodować podrażnienie skóry czy uczulenie. Można jednak tego uniknąć poprzez stosowanie środków ekologicznych. Nie musisz od razu wyrzucać wszystkich środków czyszczących, których używałaś do tej pory. Wymień choć jeden na bardziej naturalny, bo wielkie zmiany wprowadza się małymi krokami.

KROK 1. SPRAWDŹ CO MASZ W KUCHNI Składniki potrzebne do przygotowania naturalnych środków czystośc i prawdopodobn ie zn ajdziesz w  swojej kuchni albo bez problemu zaopatrzysz się w  nie w najbliższym sklepie. Na początek potrzebne będą: ¨ ¨ Ocet, któr y jest łagodny m środ k iem dezy nfekując y m, najlepszym odkamieniaczem, idealnie sprawdzi się do mycia szyb

¨¨ Płyn do mycia naczyń – świetny dodaj kilkanaście kropli olejku eteodtłuszczacz, który jest bez- rycznego, który pomoże zamaskopieczny dla każdej powierzchni wać zapach. Uniwersalny środek czyszczący 1 łyżka płynu do mycia naczyń na butelkę wody. Może być używany do czyszczenia wszelkiego rodzaju powierzchni: w kuchni, łazience, ¨ ¨ Soda oczyszczona używana, przedpokoju, a także mebli. j a k o pr o s z e k d o s z o r o w ania, pochłania również nie- Środek odtłuszczający przyjemne zapachy na uporczywy brud ½ litra octu i  ½ litra butelki Ulubiony olejek eteryczny, doda- płynu do mycia naczyń. Nadaje jemy ok. 10 kropel do butelki i mamy się do usuwania osadu z mydła środek czyszczący o naszym ulu- i czyszczenia tłustych powierzchni bionym zapachu. Olejki lawendowe w kuchni, a także samej kuchenki. czy z drzewa herbacianego mają Spryskujemy mieszanką powierzchteż właściwości przeciwbakteryjne nię brudną przestrzeń, pozostai przeciwgrzybiczne, więc wybiera- wiamy na 5 minut i po tym czasie jąc je wzmocnisz czyszczące dzia- zaczynamy czyszczenie. łanie przygotowanego przez siebie środka. Środek dezynfekujący ½ litra wody i  ½ litra spirytusu. KROK 2. WYBIERZ Spryskujemy ściereczkę i wycieI PRZYGOTUJ SWÓJ ramy miejsca, z  których chcemy ULUBIONY ŚRODEK pozbyć się bakterii, np. z klamek CZYSTOŚCI w łazience. Dezynfekcja jest druPoniżej znajdują się moje ulubione gim etapem sprzątania, dlatego najprzepisy na skuteczne domowe pierw wyczyśćmy te przedmioty środki czystości. Ich przygotowa- środkiem czyszczącym, a dopiero nie nie zabiera wiele czasu, a moc potem dezynfekującym. z jaką działają pozwoli szybko uporać się z brudem. Środki do czyszczenia piekarnika Płyn do mycia szyb Na mało zabrudzony piekarnik W  butelce ze spr ysk iwaczem wystarczy mieszanka ½ szklanki łączymy ½ litra wody i  ½ litra wody i ½ szklanki octu. Piekarnik octu. Jeśli nie lubisz zapachu octu spryskujemy i  wycieramy ście¨ ¨ Spir y tus, co najmniej 65% , żeby można było go zakwalifikować, jako środek silnie dezynfekujący

49


ZMIANA | Zdrowie reczką. Na uporczywy, przypalony brud łączymy: ¼ szklanki sody oczyszczonej, łyżeczkę płynu do mycia naczyń, ½ – ¼ szklanki wody, tak by powstała papka. Nakładamy ją na cały piekarniki lub tylko na zabrudzone miejsca, zostawiamy na 15 minut i wycieramy wilgotną szmatką, a następnie do sucha.

przekonać się do zapachu octu niż ostrego zapachu chemikaliów), ale też nie podrażniają skóry rąk. Dlatego sprzątanie z wykorzystaniem naturalnych środków możemy uznać za jeden z elementów dbania o piękne dłonie.

Do przechowywania domowych środków czyszczących używamy czystych butelek, najlepiej nowych, a jeśli chcemy wykorzystać butelki po innych środkach to muszą być dokładnie umyte i wyparzone ciepłą wodą. Dobrze by było, gdyby butelki były kolorowe i różniły się kształtem. Koniecznie opisz każdą z nich, etykiety wystarczy przykleić taśmą klejącą. Uchroni nas to przed niechcianą pomyłką. Pamiętaj, że domowe środki czyszczące mają krótszy termin ważności. Wystarczą na ok. 2 miesiące używania, dlatego lepiej przygotować je w mniejszej ilości niż wyrzucać.

KROK 3. STOSUJ I CIESZ SIĘ Z KORZYŚCI W  moim sprzątającym kuferku połowa środków, to te kupione, a druga połowa to te naturalne. Nie chcę się ograniczać, czasami jest szybciej złapać za gotowy płyn niż samodzielnie przygotować jakąś mieszankę. Ale zawsze, gdy mam wyczyścić te miejsca, które mają kontakt z  żywnością, stawiam na naturalne środki. Nie chcę, by np. podczas pieczenia, chemiczne opary mieszały się z przygotowanym przeze mnie daniem. Nie raz i nie dwa okazało się, że domowe środki działają szybciej, dzięki czemu nie muszę poświęcać tyle czasu na sprzątanie. Ich zapach nie jest drażniący (choć tu przeciwnicy octu mogą ze mną polemizować, mi jednak łatwiej

50 wiosna 2014

Anna Dobrowolska Perfekcyjna Pani Domu polskiej blogosfery. Lubi piękne i zadbane wnętrza, dlatego chętnie dzieli się swoimi sposobami na pozbycie się bałaganu z domu. Uważa, że dom, czyli miejsce, w którym spędzamy najwięcej czasu i przede wszystkim odpoczywamy, powinno być przyjazne dla oka i zachęcać do relaksu. W wolnych chwilach nie sprząta, ale tworzy – szczególnie upodobała sobie technikę decaupage. Autorka bloga niebalaganka.pl


PASJA fot. Anita Demianowicz


ODRZUĆ STRACH I ZAPLANUJ PODRÓŻ NA WŁASNĄ RĘKĘ Tekst i zdjęcia: Anita Demianowicz

S

poglądając na mapę świata, widzisz jak wiele miejsc pozostało jeszcze przez ciebie nieodkrytych. Jesteś świadomy, że nie starczy ci życia, by odwiedzić te wszystkie niesamowite miejsca. Nie chcesz tracić ani chwili, i gdy tylko pozwala na to urlop, rezerwujesz kolejną wycieczkę w biurze podróży. A może by tak zacząć poznawać świat na własną rękę?

ZANIM ZROBISZ TEN PIERWSZY KROK Nim wybrałam się po raz pierwszy w samotną i samodzielnie zorganizowaną podróż, przewertowałam tysiące poradników i wysłuchałam wielu godzin prezentacji z cyklu „samotna kobieta w podróży”. Przeczytałam i zanotowałam dziesiątki porad i instrukcji. Przerażona jeszcze bardziej, z tysiącem wskazówek w głowie, w końcu wsiadłam do samolotu i poleciałam na drugi koniec świata na prawie pięć miesięcy. Mimo technicznego przygotowania, psychicznie nie do końca byłam gotowa na to, co miało mnie spotkać. Czy zrobiłabym to jeszcze raz? Oczywiście, że tak. Samodzielnie zorganizowana podróż to przeżycie jedyne w swoim rodzaju, a  pierwszy raz zawsze jest niezapomniany. Od tego momentu nabierzesz przekonania, że samodzielna organizacja wyjazdu wcale nie jest taka straszna jak ci się to wydawało na początku, a każdy kolejny wyjazd na urlop już nigdy nie będzie taki sam. SKĄD TE HAMULCE? Największym ograniczeniem dla wszelkich naszych działań jesteśmy my sami. Wystarczy powiedzieć sobie: „dość”, „koniec ze strachem”, „przekraczam tę granicę”, i po prostu to zrobić. Oczywiście, gdyby to było takie proste, to wszyscy osiągaliby swoje cele i spełniali marzenia.


ZMIANA | Pasja Jednak z natury boimy się po te marzenia sięgać. Tkwi w nas lęk i przekonanie, że nam się nie uda, że poniesiemy klęskę. Wówczas pojawi się rozczarowanie samym sobą, a przecież chcielibyśmy być z samych siebie dumni. Po co więc próbować? By się przekonać, że coś się nie udaje, nie wychodzi? Łatwiej i wygodniej jest zapłacić komuś, by zrobił coś za nas. Po co tracić godziny przy przeglądaniu ofert hoteli, planowaniu tras trekkingowych czy obliczaniu godzin dojazdu, skoro wystarczy pójść do biura podróży, wybrać jedynie termin i  kierunek, a  resztą zajmie się ktoś inny. Przemawia przez nas wygoda, lenistwo i potrzeba oszczędzania czasu. Warto jednak zadać sobie pytanie, czy nie lepiej byłoby samemu spełniać swoje marzenia, zamiast prosić o to innych? Ponosi się wprawdzie wyższe koszty – związane z wkładem pracy – ale w zamian zyskuje się coś niepowtarzalnego – satysfakcję oraz bardziej wnikliwe poznanie świata. Korzyści znacząco przewyższają wkład pracy. PIERWSZY KROK, CZYLI PODEJMIJ DECYZJĘ Zastanów się czego oczekujesz od swojego wyjazdu. „Zaliczenia” topowych atrakcji turystycznych, a może leżenia na plaży z drinkiem w ręku? Jeśli tak, może i słusznie kierujesz swoje kroki do biura podróży. Jeśli stać cię na pławienie się w luksusach i nie oczekujesz niczego więcej ponad to, możesz pominąć dalszą część tekstu. Jeśli natomiast chciałbyś niewielkim kosztem nie tylko zobaczyć największe atrakcje, ale również poczuć ducha miejsca, w którym się znalazłeś, mieć czas na rozkoszowanie się odwiedzanymi miejscami i delektowanie się każdą chwilą, lepiej zrozumieć kulturę danego regionu, wniknąć w nią – postaw na samodzielnie zorganizowany wyjazd.

54 wiosna 2014

KORZYŚCI Z PODRÓŻY NA WŁASNĄ RĘKĘ NISKI KOSZT Niewątpliwie podróż na własną rękę można zorganizować po bardzo niskich kosztach. Decydując o wszystkim samemu, masz możliwość wybrania odpowiedniego terminu wyjazdu, dopasowanego do promocji linii lotniczych. Możesz zdecydować się na tani hostel, couchsurfing (www.couchsurfing.com) lub zamianę domów zamiast na luksusowy hotel. Chociaż i  ten możesz upolować po całkiem niskiej cenie, jeśli odpowiednio przyłożysz się do przeszukiwania baz noclegowych. Niezależnie od wszystkiego, warto pamiętać, że w samodzielnie zorganizowanej podróży płacisz tylko za to, za co chcesz i nie ponosisz kosztów prowizji pobieranych przez tour operatorów. Dla odważniejszych i nieobawiających się niewygód, darmowej możliwości podróży dostarcza autostop. Wiele osób co roku potwierdza, że podróżować da się praktycznie za darmo. PEŁNA SWOBODA Wyjeżdżając z  biurem podróży często brakuje nam czasu na zatrzymanie się, zapatrzenie i chłonięcie chwili. Podczas zwiedzania słyszymy przez megafon: „Szybciej, szybciej”, „Mamy jeszcze piąć minut. Napatrzcie się i jedziemy dalej.” Podróżowanie w ten sposób to po prostu wykreślanie z  harmonogramu kolejnej „zaliczonej” atrakcji. Piramidy – odhaczone. Sfinks – odhaczony. Wieża Eiffela – odhaczona. Czy nie masz czasem wrażenia jakbyś lizał cukierek przez papierek? Pośpiech, który towarzyszy wycieczkom zorganizowanym przez biura podróży, zabiera wielu miejscom prawdziwy urok. Przecież nie po to wyrywałeś się z pracy i codziennego biegu, by znów pędzić podczas urlopu.


Pasja | ZMIANA KROK DRUGI, CZYLI ODRZUĆ STRACH To, co ludzi najbardziej hamuje przed samodzielną podróżą, to obawa, że sobie nie poradzą, nie będą w stanie sensownie zaplanować wyjazdu, nie będą potrafili kupić biletu czy odnaleźć się w obcym kulturowo kraju. Przeraża ich myśl o braku przewodnika i rezydentki, służących zawsze radą. Jeszcze bardziej doskwiera strach przed barierą językową. Boimy się, że nie uda nam się porozumieć, bo nie znamy wystarczająco dobrze języka obcego lub co gorsze nie znamy go wcale. Nie ma się czego bać. W hostelu czy hotelu każdy będzie służył pomocą. Zaoferuje mapki miasta, powie jak dojechać w interesujące nas miejsce, pokieruje do informacji turystycznej. Jeśli zarejestrujesz się na couchsurfing.org, znajdziesz mnóstwo życzliwych ludzi, którzy podpowiedzą, co zobaczyć, jak się poruszać, a często sami oprowadzą po mieście i pokażą miejsca, o których żaden przewodnik i żadna rezydentka nie słyszeli. Miejscowi najlepiej wiedzą, co warto zobaczyć. Nie znasz języka? W internecie znajdziesz mnóstwo stron i  portali, na których prężnie działają fora, a  każdy ich uczestnik będzie służył pomocą. Poszukaj blogów, na których znajdują się informacje o danym kraju i napisz do autora. Na pewno z  przyjemnością podzieli się swoją wiedzą, a nawet pomoże ułożyć plan podróży. Porozumiewanie się na miejscu też nie stanowi problemu. Ludzie podróżują bez znajomości

języków. Wystarczy zdać sobie sprawę, że nawet znajomość angielskiego, francuskiego, niemieckiego czy hiszpańskiego nie ratuje przed trudnościami w porozumieniu się. Nie jesteśmy przecież w stanie znać wszystkich języków świata. Na dobry początek naucz się kilku podstawowych zwrotów i słów. Otworzy ci to drogę do serc mieszkańców danego kraju. Najważniejsze to uśmiechać się i pokazywać nasze starania.. Uśmiech – najbardziej uniwersalny język świata. Zawsze możesz też sięgnąć po jeszcze inne formy, takie jak mowa ciała, pismo obrazkowe czy gestykulacja. Pamiętaj, że strach to zupełnie naturalne uczucie. Każdy pierwszy raz jest trudny. Każdy pierwszy krok budzi obawę. Odtwórz w pamięci wszystkie swoje pierwsze razy, przed którymi tak się wzdragałeś. A teraz przypomnij sobie, jak się czułeś, gdy udało ci się pokonać strach i okazywało się, że wcale tak przerażająco nie było. Pamiętasz? W takim razie do dzieła! KROK TRZECI, CZYLI PLANUJ Najważniejsze, to znaleźć dach nad głową i transport. Wybierasz kierunek i szukasz możliwości dotarcia na miejsce lub wyszukujesz najtańszych biletów i kraj podporządkowujesz losowi. Jeśli masz urlop od siedmiu do dwudziestu jeden dni możesz każdy dzień szczegółowo zaplanować, ale pamiętaj, że w podróży na własną rękę, nieprzewidywalność jest najbardziej emocjonująca. W drodze może przydarzyć się wszystko, pozwól

55


ZMIANA | Pasja więc sobie na poddanie się chwili. Nie trzymaj się kurczowo wyznaczonego harmonogramu. Podczas planowania staraj się nie zapominać, że wyjeżdżasz po to, by odpocząć od codzienności. Nie musisz przecież zwiedzać każdej świątyni ani wejść na każdy szczyt. Pamiętaj, że najlepszym sposobem na poznawanie świata jest życie w harmonii zarówno z nim jak i z ludźmi, których spotkasz na swojej drodze. Podjęcie decyzji o kierunku implikuje wybór środka transportu. Zarezerwuj potrzebne bilety, a  potem zastanów się nad miejscami, które w danym kraju chciałbyś zobaczyć. Wybierz te, które cię najbardziej interesują, popytaj na forach, poradź się ludzi, którzy już tam byli. Im więcej informacji uda ci się zebrać zawczasu, tym łatwiej będzie ci planować każdy dzień. Jeśli planujesz cał y urlop spędzić tylko

się, że ta opcja przekreśli wiele twoich planów i uniemożliwi odwiedzenie wielu miejsc, o których marzysz? Może i nie uda ci się zobaczyć wszystkiego, ale za to, podróżując transportem publicznym, będziesz bliżej ludzi, a to oni, a nie kolejne budynki przybliżają cię do tego, co nazywamy „poznawaniem świata”. NIE TAKA SAMODZIELNA PODRÓŻ STRASZNA JAK JĄ MALUJĄ Samodzielne planowanie podróży wcale nie musi być katorgą. Może być za to wielką przyjemnością i dobrą lekcją, z której wyniesiesz znacznie więcej informacji o kraju, do którego się wybierasz, niż z informacji od przewodnika, którego przydziela biuro podróży. Może za pierwszym razem nie wszystko będzie idealne, ale jak wiadomo „trening czyni mistrza”.

Samodzielnie zorganizowana podróż to przeżycie jedyne w swoim rodzaju, a pierwszy raz zawsze jest niezapomniany. w jednym miejscu i z niego robić wypady po okolicy, dokonaj rezerwacji noclegu. Jeśli nie wiesz, który hotel czy hostel wybrać, sprawdź stronę tripadvisor.com. Daje ona możliwość sprawdzenia opinii o większości miejsc noclegowych. Oceny dotychczasowych gości w dużej mierze pokrywają się z rzeczywistością i pomogą uniknąć wielu rozczarowań. Dłuższe urlopy dają więcej możliwości, ale też wymagają więcej poświęceń w planowaniu. Przy trzytygodniowym urlopie i przemieszczaniu się po kraju, trzeba zdecydować się na formę podróży po nim. Możesz wypożyczyć samochód, ale wtedy staraj się zarezerwować go wcześniej przez internet, by zmniejszyć opłaty. Bez wątpienia poruszanie się bez biura podróży trwa nieco dłużej. Nie ma jednak kraju, w  którym nie byłoby to możliwe. Obawiasz

56 wiosna 2014

Anita Demianowicz Przede wszystkim miłośniczka podróży, zwłaszcza tych w pojedynkę. Dopiero potem dziennikarka i blogerka. Męczy się w narzuconych ramach, dlatego nieustannie próbuje uciec do stereotypów. Wierzy, że niemożliwe nie istnieje i że wszystko można osiągnąć, jeśli się tylko czegoś bardzo pragnie. Autorka bloga www.banita.travel.pl


Pośpiech, który towarzyszy wycieczkom zorganizowanym przez biura podróży, zabiera wielu miejscom prawdziwy urok


ZMIANA | Pasja

NOWE KOLORY I ZAPACH KWIATÓW – NAŁADUJ DOM POZYTYWNĄ ENERGIĄ NA WIOSNĘ Tekst i zdjęcia: Ula Michalak

W

iosna. Niedźwiedzie ścielą łóżka po półrocznym leniuchowaniu i wymiatają kurz z norek. Wiewiórki robią remanent w spiżarni, a ptaki wiją nowe gniazda. Zaczął się czas wielkich porządków i  krzątaniny. W  końcu się chce! Promienie słońca, coraz dłuższe dni, budząca się natura, hormony – wszystko to na nowo zachęca nas do działania. I całe szczęście. Najwyższy czas obudzić się z letargu. Weźmy przykład ze świata przyrody i zacznijmy upiększać nasze gniazdka. Osobom ambitnym proponuję pomalować kilka ścian w  domu w  „kolorze roku”. Do w yboru jest turkus według Elle Decor Italia lub Radiant Orchid według Pantone. Inne źródła z  prasy dekoratorskiej podają, że w tym sezon ie odpow ied n i a będ zie musztardowa żółć, popielata szarość a także klasyczna biel. Równie kreatywnym i  spektakularnym pomysłem na odnowienie wnętrza jest nałożenie nowej tkaniny na wysłużony fotel po babci. Tu obserwatorzy trendów są już bardziej zgodni i zdecydowanie stawiają na sztruks. Czułabym się nieuczciwie pozostawiając Was z tą informacją, jako wyznacznikiem obowiązującego trendu. Miałam niedawno przyjemność być na największych targach dóbr konsumenckich w Europie i nie

58 wiosna 2014

uśw iadczyła m t a m a ni śladu po sztruksowych fotelach czy kanapach. Zobaczyłam natomiast mnóstwo mebli vintage, retro w nowoczesnej odsłonie lub pozostawionych w niezmienionym stanie, z  odpadającą farbą czy też wytartą tapicerką. Każdemu według potrzeb. W TYM SEZONIE ODŚWIEŻAMY KUCHNIĘ Zakładając (może szowinistycznie), że piszę raczej do Pań – proponuję postawić jednak na transformację kuchni. Niestety, statystyki są nieubłagane. Wynika z nich, że w  polskich domach to głównie kobiety zajmują się gotowaniem i spędzają w kuchni większość swojego czasu (ponad 80% przypadków). To jest paradoks, który pozostanie dla mnie zagadką. Przecież nie od dziś wiadomo, że najlepszymi kucharzami na świecie są mężczyźni. Jest co prawda kilka kobiet, których restauracje zdobyły gwiazdki Michelin’a (jak choćby Anne-Sophie Pic), jednak jest ich zdecydowana mniejszość. Zanim więc zmienią się stereotypy wpychające kobiety w kuchenne obowiązki – umilmy sobie tę pracę. Trendy na kuchnię roku 2014 mówią o bogactwie i przepychu. Teraz ta część naszego domu ma być dosłownie królestwem, nie

tylko kobiet. Szmaragdowe szafki, miedziane okucia i hydraulika, kryształowy żyrandol. Oto, czym musi odznaczać się kuchnia chcąca uchodzić za modną. Do tego pani domu w  szpilkach Laboutine i sukni Versace. Spokojnie, z pomocą przychodzi znów obserwacja jaką poczyn i ł a m n a A mbiente, t a rgach we Frankfurcie. Równie dobrze możemy wstawić białe szaf ki z  Ikei, dołożyć drewniany blat, trochę industrialnych dodatków i świeże zioła w naturalnych glinianych doniczkach, wciąż pozostając trendy.


KWIATY, KWIATY I JESZCZE RAZ ZAPACH! Wiem, od samego czytania człowiek jest już zmęczony. Ale sami przekonacie się, że gdy tylko pierwsze promienie słońca zaczną przedzierać się przez brudne po zimie okna, sami zapalicie się do pracy. Absolutny plan minimum to świeże kwiaty. Tulipany, konwalie, bez. Na stole w jadalni, na stoliku przy kanapie, czy nawet w wazonie na podłodze przy materacu w sypialni. Zapach i widok świeżych kwiatów w domu potrafi zdziałać cuda. A więc do dzieła!

59


MOJA TOWARZYSZKA MUZYKA Tekst: Damian Moskalski Zdjęcia: Agata Dobrzańska

K

ażdy z nas ma jakiegoś życiowego towarzysza. Może to być zwierzak, drugi człowiek lub miejsce (np. przytulne mieszkanie). Otaczamy się rzeczami, choć jak wiadomo, człowiek lub zwierzę z przedmiotem ma niewiele wspólnego. Ale potrzebujemy czegoś więcej. Czegoś, co nas napędzi, wyluzuje lub zdołuje. Tak, bywamy masochistami, ale przede wszystkim jako ludzie poszukujemy piękna, kunsztu, serwowanych w odpowiednim klimacie i temperaturze emocjonalnej. Czym dla ciebie jest muzyka? Czy to tylko dźwięki, które połączone w harmoniczną całość bardzo dobrze zabrzmią? Czy to rzemiosło i precyzja w odtwarzaniu zawartości zapisów nutowych? A może to emocja zamknięta w nośniku, niczym rzadki gatunek rośliny zalany w szkle?

60 wiosna 2014

Muzyka jest przede wszystkim towarzyszką. Dla mnie życiową. Bez niej byłbym dzisiaj innym człowiekiem, bo gdy ją poznałem, wszystko się zmieniło. Dźwięki zaczęły nabierać barw, tony kolorów, a plecy ciar. To momenty, gdy nie słuchasz już uszami, a całym ciałem. Ono najuczciwiej i  bez wyrachowania odpowiada na melodykę. Słowo muzyka wcale nie określa, czy za chwilę będziesz tupać nóżką, czy też zagrasz na najczulszych strunach swojego wnętrza. Muzyka jest jak prawdziwa przyjaciółka. Nie opuści Cię nigdy, gdy tylko raz dasz się namówić na spotkanie w cztery uszy. Będzie z Tobą skakać z radości. Przytuli mocno, gdy będziesz płakać. Postara się nie przeszkadzać, gdy musisz się skupić. Ona ciągle będzie obok i zabrzmi głośniej, jeśli zajdzie taka potrzeba.


Pasja | ZMIANA Każdy z nas ma swoją muzykę, choć ta w kwestii dzielenia się sobą jest raczej ladacznicą. Najchętniej oddałaby się wszystkim, którzy chcą jej posmakować. Najwierniejszym (i pierwszym) jej kochankiem jest muzyk. To on pieści, poprawia, uczy i czyni ją dojrzałą, by następnie wyprawić w świat. Tam ma zdobywać kolejne doświadczenia i siać ideę „podaj się dalej”. Muzyka, która nie wyrusza w podróż pełną przygód, na zawsze pozostanie w cieniu swojej świetności. Takie to przedziwne stworzenie, ale jakie przyjacielskie i pocieszne. Wspaniała towarzyszka posiadająca wiele imion. Przecież może być poważna, ale i rozrywkowa. Prosta i ambitna, popularna i niszowa. Przyjaciółka muzyka jest nieprzewidywalna, dlatego najlepiej, gdy przestanę już próbować nieudolnie określić ją słowami. Niech ona stanie się językiem, w myśl wersów Fisza: „Londyn, Warszawa, Paryż, Dakar, bo muzyka jest językiem wszechświata” (utwór Język wszechświata z płyty Polepiony).

Damian Moskalski Całkiem zwyczajny facet, piszący o zwyczajnych sprawach w niezwyczajnych czasach. Ma dzikie serce, które postanowił spuścić ze smyczy i tak narodził się Muszkieter: ambitny, waleczny, odważny, wymagający myślenia i dialogu o sprawach ważnych. Niełatwy w obsłudze, ale wierny przykurzonym zasadom (tym chrześcijańskim też). Dla zaoblenia kanciastych końców jego charakteru i w ramach stawania się ciągle lepszym człowiekiem – dużo słucha: muzyki, ludzi, świata. Od zawsze propaguje świadomość, uczciwość, sprawiedliwość i szacunek. To jego punkty G, których nie należy drażnić. Autor bloga muszkieter.in

61


ZMIANA | Pasja

POSTCROSSING – POCZTÓWKI PRZEŻYWAJĄ RENESANS Tekst: Anna Rytel Zdjęcia: Joanna Gałuszka

„Może się pan ze mną nie zgodzić, ale, według mnie, jeszcze tylko na pocztówkach świat jest taki, jaki by się chciało, żeby był. Dlatego wysyłamy je sobie.” Wiesław Myśliwski

K

ażdy z nas potrzebuje czasem oddechu od codzienności, która nie zawsze dostarcza nam pozytywnych momentów i emocji. Potrzebujemy czegoś, co dałoby nam chwilę radości, poczucie akceptacji i możliwość dzielenia się samym sobą z innymi. Nic nie inspiruje tak jak myśl, że swoim gestem uczynimy komuś radość lub to, że ktoś specjalnie dla nas poświęcił część swojego cennego czasu, by choć na chwilę nas uszczęśliwić. Wszystko to jest na wyciągnięcie ręki. Blisko, bliżej niż możesz sobie wyobrażać. Jeśli chcesz przeżyć niezapomnianą przygodę i zdobyć niezwykłe pamiątki na całe życie – pozwól mi zarazić Cię moją pasją. Postcrossing – bo tak w skrócie nazywa się moje hobby – to przygoda polegająca na wysyłaniu pocztówek do innych kolekcjonerów mieszkających w różnych zakątkach świata. Sam termin nie oznacza jedynie wysyłania pocztówek. To cały cykl różnorodnych sposobów na porozumiewanie się w  tradycyjny sposób. Oznacza on m.in. wysyłanie pocztówek, wymienianie się pamiątkami, pisanie listów a nawet organizowanie międzynarodowych spotkań z innymi postcrosserami. JAK TRAFIŁAM NA POSTCROSSING? Moja przygoda z postcrossingiem rozpoczęła się w 2012 roku, kiedy to znudzona, „szperając w czeluściach” internetu, znalazłam stronę internetową, dotyczącą wymiany pocztówek. Chodzi o stronę postcrossing.com, gdzie po zarejestrowaniu masz dostęp do danych innych użytkowników, którym możesz wysłać kartki a w zamian sam możesz otrzymać od nich pocztówki.

62 wiosna 2014

NA CZYM TO POLEGA? By rozpocząć swoją przygodę z postcrossingiem, należy zarejestrować się na stronie podając swoje

Wypisując pocztówkę pozostawiasz po sobie ślad i to w wielu miejscach na Ziemi dane adresowe, a następnie wylosować adres do wysyłki pocztówki. Moment ten jest zawsze zaskakujący i daje wiele radości – nigdy nie wiemy, do jakiego kraju przyjdzie nam zaadresować kartkę. Każdy „los” posiada swoje ID (numer identyfikacyjny pocztówki). Wraz z ID na ekranie wyświetli nam się adres i profil odbiorcy. Wypisując pocztówkę, należy pamiętać, by opatrzyć ją wylosowanym numerem identyfikujący (np. PL-876543). Jest to o tyle ważne, że po otrzymaniu kartki, odbiorca musi ją zarejestrować w serwisie. Służy do tego odpowiednia zakładka w profilu. W momencie, gdy adresat naszej pocztówki, zarejestruje ją, nasz adres automatycznie trafia do puli dostępnych przy losowaniu, co oznacza, że możemy w przyszłości spodziewać się w naszej skrzynce pocztówki.


Pasja | ZMIANA

CZY MOJE DANE BĘDĄ BEZPIECZNE? Rejestrując się na stronie, należy podać swój adres korespondencyjny – i tu mogą pojawić się wątpliwości. Nie każdy z nas jest na tyle otwarty, by wprowadzać swoje dane osobowe do sieci. Jednak nie są one dostępne dla wszystkich użytkowników. Podany adres widoczny jest tylko dla osoby, która nas wylosowała. ILE BĘDZIE MNIE TO KOSZTOWAĆ? Otrzymanie pocztówki nie kosztuje nic, ponieważ postcrosser (czyli każdy z adresatów) wysyła ją na własny koszt. Jeśli jednak chcesz otrzymywać pocztówki, musisz je także wysyłać. Wiąże się to z zakupem pocztówki oraz znaczka pocztowego. Koszt znaczka zagranicznego to obecnie 5 pln. Nie jest to niska cena – tym bardziej, że kiedy zaczynałam swoją przygodę, znaczek kosztował o połowę mniej. Liczbę wysyłanych pocztówek można jednak zredukować tak, by nasz portfel znacząco się nie uszczuplił. Co do samych kartek – ich zakup nie stanowi większego problemu. Księgarnie, kioski, urzędy pocztowe – to tylko niektóre z miejsc, gdzie można je nabyć w cenach zaczynających się już od 0,30 zł.

pocztówek spoza naszego kontynentu trwa to nieco dłużej, bo od 2 do 14 dni. Jednak nie jest to regułą. Jedne pocztówki mogą krążyć krócej, inne dłużej. Jednak my – postcrosserzy – nie mamy na to wpływu. ILE KARTEK MOGĘ WYLOSOWAĆ? Początkowo można wylosować maksymalnie pięć kartek. Jeśli wszystkie z nich trafią do adresatów i zostaną zarejestrowane, liczba pocztówek, które możemy wylosować zwiększy się o jedną. Każde kolejne 10 zarejestrowanych pocztówek to znów jedna więcej przy losowaniu. Po przekroczeniu 100 wysłanych kartek – liczba ponownie zwiększa się o jedną, ale tym razem co 50 pocztówek.

JAKIE POCZTÓWKI NAJLEPIEJ WYSYŁAĆ? Zakładając profil w postcrossing.com, mamy możliwość dodania notki o sobie. W tym miejscu większość postcrosserów opisuje swoje preferencje odnośnie pocztówek. Chodzi tutaj przede wszystkim o wskazanie rodzajów kartek, jakie chcielibyśmy dostawać. Krajobrazy, reprodukcje obrazy znanych malarzy, zwierzęta, grafiki, czy innego rodzaju ilustracje. Dzięki takiej inforILE CZASU TRZEBA CZEKAĆ NA KARTKĘ? macji, nadawca może „dopasować” kartkę do Kartki w ysyłane w  obrębie Europy zazw y- naszych oczekiwań. Wybór pocztówki odbywa czaj dochodzą w ciągu 2 – 7 dni. W przypadku się w sposób anonimowy, co wywołuje dreszczyk

63


ZMIANA | Pasja emocji po obu stronach. Odbiorca zastanawia się, czym zostanie zaskoczony. Natomiast nadawca myśli o tym, czy jego kartka spodoba się i czy uszczęśliwi adresata. Rejestrując kartkę, mamy możliwość wysłania automatycznej wiadomości do nadawcy z krótkim podziękowaniem. Innym rodzajem wyrażenia zadowolenia z otrzymanej pocztówki jest kliknięcie na małe serduszko z napisem Add to faves tuż przy zdjęciu pocztówki. Tak oznaczona, trafia do naszych ulubionych. PRZYJEMNE I POŻYTECZNE Wysyłanie pocztówek to św ietna zabawa. Wybieranie kartki dla wylosowanej osoby to moment wyjątkowy. Ekscytujące jest także oczekiwanie na rejestrację pocztówki, którą wysłaliśmy i niepewność – czy trafiliśmy w gust odbiorcy. Wypisywanie kartki to jednak największa przyjemność. Choć na początku może sprawiać trudność – jeśli ktoś nigdy wcześniej tego nie robił, może nie wiedzieć co, jak i gdzie napisać. Pamiętajmy jednak, że pocztówka to nie tylko słowa. Możemy wykazać się kreatywnością i za pomocą naklejek, rysunków, kolorów, czy taśm stworzyć ciekawą, jedyną w swoim rodzaju oryginalną kompozycję. Postcrossing rozwija nie tylko umiejętność kreatywnego ozdabiania małych przestrzeni, ale również zdolności językowe. To naprawdę działa! Jeśli regularnie wysyłasz pocztówki, początkowo posługując się przy tym słownikami czy translatorami, uczysz się języka na bieżąco. Nabywasz umiejętność komunikowania się. Strona postcrossing.com nie jest jedyną dotyczącą wymiany pocztówek. Oprócz niej istnieje w sieci kilka for oraz serwisów zrzeszających kolekcjonerów z całego świata. Na tego typu portalach możemy umawiać się z innymi na wymianę i  wybierać kartki jakie chcemy dostać. Dostępne są też inne formy wspólnej zabawy – loterie, wymiany listów pocztą tradycyjną. W postcrossingu fantastyczne jest to, że od wysłania zaledwie jednej pocztówki mogą się zrodzić przyjaźnie na całe życie. To również forma poznania świata z innej perspektywy. Korespondencja z innymi osobami otwiera przed nami możliwość konfrontacji doniesień medialnych z informacjami „u źródła”. I ostatnia rzecz – znaczki. Ich bogactwo zachwyca. Swoista uczta dla oka.

64 wiosna 2014

Wysyłanie pocztówek jest dla mnie czymś wyjątkowym, ponieważ jest to swojego rodzaju pamiątka. Wypisując pocztówkę pozostawiasz po sobie ślad i to w wielu miejscach na Ziemi. Robisz coś, co sprawia przyjemność nie tylko tobie, ale również innym osobom. Cieszmy się z małych rzeczy.

Anna Rytel Studentka administracji, pełna energii i uśmiechu dziewczyna z przedmieścia. Niemal każda dziedzina jest w stanie ją zainteresować, lubi zmiany, nie znosi monotonii. Uwielbia czytać kryminały. Szkicuje. Poszukuje inspiracji. Patrzy na świat z nadzieją i wierzy w ludzi. Uznaje, że wszystko jest kwestią wyboru. Autorka bloga ennylin-postcards.blogspot.com


WYRAZ EKSPRESJI


ZMIANA | Wyraz ekspresji

Idę z podniesioną głową Tekst: Iwona Wiśniewska Zdjęcia: Agata Dobrzańska

Pielęgnuję siebie samą. Swoje potrzeby. Marzenia. Myśli. Łatwiej i piękniej mi żyć. Zwracam uwagę na swoją wygodę w życiu. Potrzebę bycia sobą. Bez zbędnego podciągania się na wysokości i bez niepotrzebnej ślizgawki w dół. Maluję paznokcie prawie regularnie. Posiedzę bez sensu z własnymi myślami czasem. Poczytam. Popiszę. Dodaję tym sensu zabieganemu dniu. Dodaję prawdziwości. Nie wstydzę się tego, że mam potrzeby. Że patrzę czasem w sufit nie robiąc nic. Że na wakacje jadę nie tylko dla dzieci, ale też dla siebie. Że jestem dla siebie ważna. Że lubię siebie. Poczucie własnej wartości. Spełnienie.Spokój. Tego życie nie przynosi. Tego nie da mąż. Nie dadzą dzieci. Przyjaciele. Nie przynosi tego porządny pieniądz. Nie zapewnią tego komplementy, trwające jeden oddech. Jedynie ty. Ty sama. Ty sama otworzysz. Postawisz granicę. Sama przemyślisz. Wyjdziesz. Zamkniesz. Nie wrócisz. Wrócisz. Powiesz. Zatrzymasz dla siebie.

66 wiosna 2014


Wyraz ekspresji | ZMIANA

Droga nigdy nie jest łatwa. A ta do samej siebie pewnie najtrudniejsza na świecie. Ale wybór dróg łatwiejszych pozostanie zawsze pozorem. Może niektórym uda się i tak. Tylko, że ja nie wierzę, że kiedyś to nie zaboli. Że nie będzie wracać jak bumerang. Obijać się po kątach naszego szczęścia. Warto podjąć wysiłek o siebie. Mając dzieci troje, czworo i sześcioro. Nie mając wcale. Będąc po rozwodzie. Przed rozwodem. Mając problemy. Nie mając czasu. Mając kiepskie życie. Mając w miarę szczęśliwe. Mając lat dwadzieścia, pięćdziesiąt i siedemdziesiąt. Warto. Bo jak nie my same, to nikt inny. Nikt inny nie przejdzie tej drogi za nas. I nikt inny nie przejdzie jej dla nas.

Iwona Wiśniewska Szczęśliwa mama trójki dzieci, kobieta, żona, gospodyni domowa próbująca sił we własnym biznesie. Od dziesięciu lat mieszka na wschodnim wybrzeżu USA. Wierzy, że życie człowieka jest jak plastelina, z której można ulepić cokolwiek nam się podoba. Autorka bloga onamasilee.blogspot.com

67


ZMIANA | Wyraz ekspresji

RZECZ O BEZWZGLĘDNOŚCI Tekst i zdjęcia: Magda Witkowska

O

przyszłości się myśli. Mało rzeczy dzieje się bez kontemplacji o konsekwencjach z nich wynikających. Mało rzeczy objawia się w formie czasu teraźniejszego, są to głównie potrzeby fizjologiczne. Kupka, siusiu, seks. Byle seks był ostatni. Myślimy też o  zawodach swej przyszłości i angażach. Ja zawsze chciałam być zbieraczem meteorytów. Byłam na końcu swojego ogródka góra razy pięć. Tak bardzo lubię chodzić pieszo. Jakby leżał tam ów meteoryt, nie chciałoby mi się po niego przejść. Byłabym bardzo złym zbieraczem meteorytów. Nie zebrałabym nic. Wdepnęłabym we wspomnianą wcześniej kupę. Podobno jest zawód, a ludzie w nim pracujący zbierają odchody zwierzęce na nawóz dla kwiatków. Uzbierałabym pewnie worek pełny butów z  przyklejonym kałem do podeszwy. Byłabym lepszym zbieraczem kału niżeli meteorytów. Ale zbieractwo to nie mój konik. Nieważne, co robić będę, bo przecież mogę nie robić nic. I niezależnie od tego, na jakim stanowisku znajdę się za czas nieokreślony, trapi mnie, jaka będę. Czy ktoś mnie polubi? Przydomek na wizytówce nie opisze człowieka w sposób satysfakcjonujący, tak samo jak naszych przodków nie charakteryzuje okupacja, w której zamieszkiwali. Do opisu człowieka trzeba sporo epitetów. Różnica jest zasadnicza. Mianowicie: przedstawiam Wam Tomka, to architekt – brzmi pospoliciej niżeli: poznajcie Tomka, lubi ytong i seks analny, jest koleżeński i pomocny. Nie wiem, z którym Tomkiem umówilibyście się, ale ja wiem, z którym bym nigdzie nie wyszła, bez względu na jego profesję. Otóż różnica to żadna, czy będziecie kiepskim kardiologiem lub kiepskim weterynarzem. Wykonywany przez Państwa fach pozostanie fachem, jednakże cechy osobowości pozwolą się wybić prywatnie jak i  zawodowo. Brzmi poważnie. Chcę, aby ludzie postrzegali mnie kiedyś jako godną zaufania, zrównoważoną i szalenie

68 wiosna 2014

błyskotliwą, co jest trochę oszukiwaniem wszystkich wokół. Chcę być bezwzględna, bo nieomylna. Chcę, by ludzie się mnie bali. A Wy jacy chcecie kiedyś być? Pracą codzienną wyrobię w sobie te cechy. Państwo też, jakie Państwo chcecie, tylko nie wszystkie warto. Pytanie brzmi: co dziś zrobiłam, by tam dotrzeć? I co Państwo zrobili, by tam być? Ja byłam dzisiaj bezwzględna.

Magda Witkowska Poważna kobieta podchodząca do życia niepoważnie. Wszędobylska o szerokich zainteresowaniach i sporym potencjale, określana jako ahednoistka. Próbowała prawie wszystkiego i tyle samo umie popsuć. Szydzi z innych, szydzi z życia, z niej nie wolno. Wiedzą ci, co próbowali. Życie Magdy to groteska, nierzadko tragiczna. Da się żyć. I to często powtarza. Lubi borówki, nie uprawia marchwi i kopru. Lubi gotować, bo nie musi tego jeść. Autorka bloga magdanazimno.be


MAGAZYN ZMIANA NR 1/2014 | WIOSNA 2014

# 3 - Wiosna 2014  

Wiosenny numer e-magazynu ''Zmiana - napisz siebie od nowa".

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you