Issuu on Google+

BEZPŁATNA GAZETA POWIATOWA ZIEMIA WSCHOWSKA

zw.pl Edukacja

NAKŁAD: 10 tys. egzemplarzy

Nr 3(25)/2013

REDAKTOR PROWADZĄCY: Rafał Klan

s. 3 Wywiad z M. Chruszczewską z OPS s. 8 Sami w domu s. 12 Sezon trudny i pouczający s. 16 Jest szansa na II etap obwodnicy

Wschowa Sława Szlichtyngowa

II Festiwal Szkół i Usług Doradztwa Zawodowego

Kilkanaście stoisk, na których prezentowały się szkoły z województwa lubuskiego i wielkopolskiego, mnóstwo pomysłów na promocję, możliwość zbadania swoich preferencji zawodowych oraz inne atrakcje czekały na uczniów i rodziców podczas II Festiwalu Szkół i Usług Doradztwa Zawodowego. Impreza odbyła się 8 marca w sali gimnastycznej I Zespołu Szkół im. St. Staszica we Wschowie

O

rganizatorami tegorocznego Festiwalu są Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna we Wschowie oraz Powiatowy Urząd Pracy. - To doskonała forma pokazania wszystkim młodym ludziom – mówił Edmund Prekurat, dyrektor PUP – jak należy kształcić się, gdzie można zdobyć wiedzę, a także zaznajomić się z usługami rozwoju kariery zawodowej. I rzeczywiście tego dnia nie zabrakło młodych ludzi. Mieli okazję porozmawiać z uczniami, zaznajomić się z ofertami szkół, ale również w przypadku stoisk Straży Pożarnej, czy Komendy Powiatowej Policji, dowiedzieć się, jakie muszą spełnić wymogi, by w przyszłości pracować w którejś z wymienionych jednostek. Pomysłów na promocję szkolnych placówek nie brakowało. Począwszy od folderów, po zdjęcia, dodatkowe gadżety, skończywszy na możliwości skorzystania z usług fryzjerskich i kosmetycznych przy stanowisku Centrum Kształcenia Ustawicznego i Praktycznego. Niewątpliwie II Festiwal Szkół i Usług Doradztwa Zawodowego spotkał się z dużym zainteresowaniem. - Pragniemy podziękować za współpracę przy organizacji imprezy Powiatowemu Urzędowi Pracy we Wschowie oraz wszystkim, którzy wsparli nasze przedsięwzięcie – Urzędowi Miasta i Gminy Wschowa oraz Starostwu Powiatowemu we Wschowie. Dziękujemy również Dyrektorowi I Zespołu Szkół we Wschowie za udostępnię sali gimnastycznej i wsparcie organizacyjne. Szczególne podziękowania kierujemy do wystawców, którzy uczynili Festiwal prawdziwym świętem szkół, promując swoje szkoły kreatywnie i z wielkim zaangażowaniem - dziękowała po Festiwalu Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna we Wschowie. (rak)

Wielkanoc

Misterium Męki Pańskiej W sobotę, 23 marca, po raz pierwszy w nowym kościele, przy kaplicy pw. Św. Jadwigi Królowej odbyło się Misterium Męki Pańskiej

K

ilka tygodni trwały przygotowania do Misterium Męki Pańskiej, które tradycyjnie przygotowała wschowska młodzież wraz z księdzem Łukaszem Malcem z parafii Św. Jadwigi Królowej Polski. - Co prawda w zeszłym roku jeszcze nie pracowałem we Wschowie, ale widziałem film z Misterium – mówi ks. Malec.  – Zdecydowaliśmy, że przeniesiemy się do powstającego kościoła Św. Jadwigi, ponieważ jest on jeszcze w bardzo surowym stanie i właśnie w tej chwili ma niepowtarzalny klimat i

świetną akustykę. Efekty kilkumiesięcznej pracy wschowskiej młodzieży, można było obejrzeć w sobotę 23 marca Obsada była bardzo podobna do ubiegłorocznej. Młodzież w większości sama zgłosiła się do księdza, kilku mniej odważnych kapłan poprosił o udział w przedsięwzięciu. - Misterium pozwoli nam lepiej przygotować się do tego co będziemy później przeżywać podczas Triduum Paschalnego oraz Świąt Wielkanocnych. Dla chrześcijan są to najważniejsze dni w ciągu roku – mówił ks. Malec.  (mij)


zw.pl

2

ZIEMIA WSCHOWSKA

portal@zw.pl / listy piszcie

Od redakcji Repertuar filmowy C3D Leszno - Galeria Leszno od 1 marca do 7 marca 2013

Krudowie 3D

PREMIERA DUBBING 3D

USA | Familijny | Komedia | Animowany | b.o.

9:00; 11:15; 13:30; 15:45; 18:00

Krudowie

PREMIERA DUBBING

USA | Familijny | Komedia | Animowany | b.o.

11:00; 15:15

Intruz

PREMIERA

USA | Science-Fiction | Fantasy | Thriller | od 13 lat

9:30; 12:00; 14:30; 17:00; 19:30; 22:00

Baczyński

HIT

Polska | Biograficzny | od 12 lat

9:30

Układ zamknięty

PREMIERA

Polska | Dramat | Obyczajowy | Thriller | od 15 lat

9:00; 17:15; 19:30*; 21:30*

Spring Breakers

PREMIERA

USA | Komedia kryminalna | od 15 lat

13:15; 15:15; 19:30*; 21:45*

Martwe zło

PREMIERA

Horror | od 16 lat

11:15; 17:30; 20:15; 22:15 Nieletni / pełnoletni

HIT

USA | Komedia | od 13 lat

13:15

* 9 i 10 kwietnia seans się nie odbędzie. Kontakt do kina Kino Cinema3D Galeria Leszno Al. Konstytucji 3 Maja 12, 64-100 LESZNO rezerwacja telefoniczna: +48 65 537 65 48 e-mail: leszno@cinema3d.pl strona internetowa: www.cinema3d.pl

ZIEMIA WSCHOWSKA

zw.pl

Redaktor Naczelny: Rafał Klan tel. 500-707-818 Redaguje Zespół: Michał Józefiak Rafał Klan Marta Szwarc Skład: Łukasz Żarski Reklama: reklama@zw.pl tel. 517-818-557 Kontakt: portal@zw.pl WYDAWCA: PROTEKST Komputer, ul. Głogowska 1 tel. (65) 540-44-21 Druk: Polskapresse Sp. z.o.o. Oddział Poligrafia Drukarnia Poznań - Skórzewo, ul. Malwowa 158 Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do ich redagowania i skracania. Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam i ogłoszeń.

Nie zawsze zdajemy sobie sprawę ze zmian, jakie zachodzą w naszym otoczeniu. Świat nieustannie spieszy się, a my wraz z nim i daje się to odczuć nawet w tak niedużym powiecie wschowskim. Wniosek z tego taki, że czy jesteśmy dużą aglomeracją, czy niewielką społecznością - dotykają nas te same problemy, wątpliwości i nadzieje. Może niekoniecznie znajdujemy czas, żeby w codziennym zabieganiu zatrzymać się przez chwilę i przyjrzeć zmianom, jakie wokół nas zachodzą, ale na pewno taką rolę powinny odgrywać lokalne media. Stąd w kwietniowym wydaniu proponujemy szczególnie kilka tematów, które próbują uchwycić i opisać zmiany w życiu małej, lokalnej społeczności. Temat podejmuje Karolina Julia Widera w reportażu, poświęconym pracy zarobkowej rodziców poza granicami kraju. To, zdaje się, coraz częściej spotykane wybory osób, które, próbując utrzymać rodzinę,

decydują się na taki krok. O zmieniającej się w takiej sytuacji roli rodziny pisze uczennica klasy multimedialno-dziennikarskiej z I LO we Wschowie. W rozmowie z zastępcą dyrektora Ośrodka Pomocy Społecznej rozmawiamy z kolei o tym, że średnia długość życia wydłuża się w całej Europie, społeczeństwo się starzeje i dobrze by było podjąć odpowiednie kroki, które sprawią, że starość, jako naturalny etap w naszym życiu, nie będzie niektórym z nas wiązał się z samotnością i poczuciem wykluczenia. Pamiętamy również o sporcie. Skończył się sezon koszykarski. Pytamy więc o plany na przyszłość Wschowsko Sławskiego Towarzystwa Koszykówki. Wszystkim bez wyjątku natomiast życzymy wiosny, bo zima wydłużyła nam sezon grzewczy, a przecież każdy z nas woli ogrzewać się w słońcu, a nie przy ciepłym grzejniku.

Poradnia logopedyczna dla każdego Od 1 czerwca 2012 działalność NZOZ Nowego Szpitala we Wschowie została poszerzona o poradnię logopedyczną. Szpital oferuje specjalistyczną diagnozę i terapię wad wymowy i zaburzeń mowy

Ż

eby skorzystać z poradni należy mieć skierowanie od lekarza rodzinnego, pediatry lub neurologa. Zarejestrować się można codziennie pod numerem telefonu 65 540 27 61. W rejestracji można liczyć na bezpośredni numer telefonu do logopedy Joanny Szostek, która przyjmuje w Nowym Szpitalu w poniedziałki i czwartki od godziny 14.00 do 20.00. Ale jeżeli pacjentów jest więcej, to pojawia się w harmonogramie jeszcze jeden dzień, w którym będzie można skorzystać z oferty poradni. Skorzystać może każdy bez względu na wiek Oferta poradni logopedycznej skierowana jest do dzieci, młodzieży i osób dorosłych. Każdy więc, bez względu na wiek z wadami lub zaburzeniami mowy może skorzystać ze specjalistycznej pomocy. - Największym problemem wśród dzieci i młodzieży - mówi logopeda Joanna Szostak - jest dyslalia, czyli najogólniej mówiąc są to wadliwe artykulacje głosek, takich na przykład jak s, c, dz, sz, ż, cz, dź, r itp. Jeżeli taki problem z wymową się pojawia, wystarczy zgłosić się do poradni, a specjalista zaproponuje profesjonalną terapię i problem, po okresie odpowiednich ćwiczeń, zostanie wyeliminowany. Z myślą o zaniepokojonych rodzicach Poradnia logopedyczna została również otwarta z myślą o zaniepokojonych rodzicach. Kiedy dziecko

DRUGA STRONA

Chcąc zapomnieć o przedłużającej się zimie w Polsce – szkolna grupa Comeniusa I ZS we Wschowie w składzie: Szymon Wawrzyniak, Łukasz Zielnica wraz z opiekunami Anną Kaźmierczak i Mariuszem Wrotkowskim udali się na kolejne spotkanie w ramach realizowanego projektu partnerskiego LLP Comenius „Dodaj zdrowie do Twojego życia” do włoskiego Tortoli, znajdującego się w sercu Morza Śródziemnego  na wyspie Sardynia

okazuje pewne symptomy, że ma problemy z mową, nie należy zwlekać, ale jak najszybciej udać się do specjalisty. Jedna wizyta z dzieckiem w poradni - przekonuje logopeda - pozwoli rodzicom zorientować się czy mamy do czynienia z opóźnionym rozwojem mowy, czy może z ubytkiem słuchu. Szybka diagnoza sprawi, że i rodzic i jego pociecha będą mieli pewność w jaki sposób radzić sobie z wadą lub zaburzeniem mowy. Diagnoza i terapia Poradnia oferuje więc terapię w przypadku opóźnionego rozwoju mowy, terapię jąkania i  jąkania wczesnodziecięcego, diagnozę i  terapię dysleksji. Podobnie w przypadku zaburzeń mowy i  komunikacji na tle upośledzenia umysłowego, zespołu Downa, autyzmu itp. Na terapię mogą liczyć osoby z  rozszczepem wargi i podniebienia. Logopeda zdiagnozuje również i  poprowadzi terapię zaburzeń mowy dzieci niedosłyszących i głuchych.

W Zespole Szkół we Wschowie już po raz trzeci międzyklasowy konkurs „Spedytor na Piątkę z Plusem”,  w którym wzięły udział klasy I, II i III Technikum Spedycyjnego. Bezkonkurencyjna okazała się klasa III Technikum Spedycyjnego, która zajęła I miejsce, w składzie: Aleksandra Chrapusta, Artur Marciniak, Bartosz Trzciński, Natalia Kurosz. II miejsce zajęła klasa I Technikum Spedycyjnego w składzie: Karolina Huzar, Dominika Pawlak, Nikoletta Górczak, Jagoda Kaczmarek,  a III  miejsce – klasa II Technikum Spedycyjnego w składzie: Rafał Sówka i Jakub Pietrzak. Konkurs zorganizowały i przeprowadziły: Monika Toll, Magdalena Jankowska-Filipek

Indywidualnie do potrzeb pacjentów Po zdiagnozowaniu problemu, logopeda umawia się z pacjentem na terapię. Jedno spotkanie trwa do trzydziestu minut. Ale czas terapii zależy od osoby, z którą logopeda pracuje. - Czasami jest to dziecko, które musi się zaaklimatyzować lub jest nadpobudliwe i więcej niż 10 minut nie jest w stanie wysiedzieć - opowiada logopeda Joanna Szostek. - Terapia nie polega na przymuszaniu pacjenta do siedzenia na krześle, ponieważ jest wyznaczony konkretny czas - dodaje. Pacjent musi czuć, że jest rozumiany, że nikt nie próbuje go do niczego zmuszać. Sukcesem dobrej terapii jest poczucie u osoby, z którą się pracuje, że warto przyjść na kolejne spotkanie, a terapia nie jest przymusem, ale służy samemu pacjentowi. (rak)

W niedzielę 24 marca  o godzinie 19.00 spod kaplicy św. Jadwigi Królowej, wyruszyła Droga Krzyżowa, która przeszła ulicami Wschowy, kończąc procesję na Rynku przed Ratuszem. W mroźny sobotni wieczór miało miejsce Misterium Męki Pańskiej, a dzień później spod kaplicy św. Jadwigi Królowej, wyruszyli wierni w corocznej Drodze Krzyżowej. W symbolicznym odtworzeniu drogi Jezusa Chrystusa, idącego na śmierć, zaangażowali się przedstawiciele wschowskiej społeczności. Rozważania poszczególnych stacji poprowadziły wschowskie amazonki, rozpatrywały one sens ludzkiego cierpienia, choroby. Drewniany krzyż przekazywali sobie  przedstawiciele różnych stanów.


Wydarzenia

zw.pl

www.facebook.com/ziemiawschowska - nasz profil na facebooku

ZIEMIA WSCHOWSKA

3

Czy wiesz, że ... Wschowa, ul. Głogowska 1 tel. 65 540-67-50, poczta@protekst.com.pl telefon serwisowy 501-79-29-09

wschowa.net.pl to domowy Internet już od 29 zł miesięcznie bez dodatkowych opłat. W siedzibie firmy na ul. Głogowskiej opłacisz abonament bez prowizji, a już po roku możesz skorzystać ze specjalnych promocji „szybciej i taniej”.

Jest szansa na II etap obwodnicy Oświetlili wieżę 22 marca w Głogowie odbyła się konferencja poświęcona projektowi korytarza komunikacyjnego, opartego o drogę krajową nr 12. Spotkanie zorganizowało Stowarzyszenie Przedsiębiorców Ziemi Głogowskiej, a wzięli w nim udział między innymi burmistrzowie Wschowy i Szlichtyngowej - Andrzej Nowicki i Jan Wardecki - oraz przedstawiciel Zarządu Powiatu Wschowskiego – Wojciech Kuryłło

M

odernizacja krajowej ,,12”, to zdaniem organizatorów stworzenie określonej ilości dróg, obwodnic, mostów, a także miejsce inwestycji i pracy dla wielu firm i osób. W ramach tej wizji przedstawiciele samorządów wojewódzkich, powiatowych oraz gminnych dyskutowali nad podjęciem odpowiednich kroków, celem realizacji inwestycji. Koncepcja utworzenia korytarza komunikacyjnego w oparciu o drogę krajową nr 12 polega na połączeniu drogą szybkiego ruchu Ziemi Lubuskiej, Dolnego Śląska, Wielkopolski i Saksonii. Dzięki temu rozwiązaniu korytarz łączyłby jednocześnie drogi S3 i S5 oraz autostrady, a także dawałby możliwość szybkiego połączenia komunikacyjnego z Polską centralną oraz Saksonią.   - To spotkanie miało dla nas duże znaczenie  – mówi Andrzej Nowicki, z-ca burmistrza Wschowy -  ponieważ przedstawia rozwiązanie, które wychodzi na przeciw naszym lokalnym potrzebom. Projektem byli zainteresowani wszyscy przedstawiciele samorządów Głogowa, Wschowy, Szlichtyngowej oraz Bolesławca.  - Dla nas  – mówi Andrzej Nowicki -  to możliwość realizacji II etapu obwodnicy, który w tym przypadku przestaje być problemem lokalnym, a staje się naturalnym odcinkiem w takim korytarzu komunikacyjnym. Samorządy wojewódzkie w swoich strategiach nie uwzględniają jeszcze tego projektu, ale jak mówi wiceburmistrz Nowicki, wschowscy samorządowcy rozmawiając z posłami

www.zw.pl Na zdjęciu od lewej: Jan Wardecki, Andrzej Nowicki, Wojciech Kuryłło z regionu lubuskiego oraz z władzami wojewódzkimi spotykają się z zainteresowaniem. - Nikt nie ukrywa trudności i przeszkód  – dodaje Nowicki –  ale przy porozumieniu trzech województw i zwróceniu uwagi na to, że ten korytarz komunikacyjny, to korzyści już nie tylko lokalne i regionalne, ale ogólnopolskie, a nawet międzynarodowe, to jest realna szansa na realizację tego projektu. Na piątkowej konferencji specjalnie przygotowaną ekspertyzę, poświęconą korzyściom utworzenia korytarza komunikacyjnego, przedstawił dr hab. prof. Polskiej Akademii Nauk, Tomasz

Komornicki (obszerna relacja wideo do obejrzenia na portalu ZW.pl). Na koniec konferencji wszyscy uczestnicy podjęli decyzję o utworzeniu grupy roboczej, w skład której wchodzić będą reprezentanci poszczególnych samorządów. Zadania, jakie sobie postawili w najbliższej przyszłości, to między innymi –  ujęcie omawianego korytarza komunikacyjnego w dokumentach strategicznych, w tym w Strategii Rozwoju Polski Zachodniej i planistycznych, a także w stanowiskach negocjacyjnych samorządów województw ze stroną rządową. (rak)

Po raz dwunasty mieszkańcy gminy Sława mięli okazję wziąć udział w konkursie wypieków wielkanocnych, który odbył się w Niedzielę Palmową, w Domu Kultury w Ciosańcu.Konkurs poprzedzony był mszą św. w miejscowym kościele

W

Rewitalizacja powoli dobiega końca. Jeszcze chwila, a zostanie udostępniony mieszkańcom budynek Kolegium Jezuickiego z siedzibami Muzeum i Biblioteki. Od środy (27 marca) pojawił się nowy element rewitalizacji

więcej na portalu

Zwyciężyły różowa pisanka i alkoholik e mszy oprócz licznie zgromadzonych mieszkańców uczestniczyli członkowie Zespołu Pieśni i Tańca im. Michała Krechowca z Krzepielowa z wysokimi na parę metrów i odświętnie przystrojonymi palmami wielkanocnymi. Po dokonaniu obrzędu poświęcenia palm i nabożeństwie w domu kultury odbył się Gminny Konkurs i Wystawa Wypieków Wielkanocnych. Jury w składzie Elżbieta Muszkieta, Joanna Frąckowiak i Ryszard Błażków oceniało 60 wypieków, a więc więcej niż kiedykolwiek do tej pory, a wśród nich baby, serniki, mazurki, torty i wiele innych. I miejsce w kategorii bab wielkanocnych zajęła Różowa Pisanka z Ciosańca za babkę z marchwi z bakaliami, II miejsce Stowarzyszenie Aktywnych Kobiet – filia Kuźnica Głogowska za babkę wielkanocną, a III miejsce Alicja Polańska z Lipinek za babę drożdżową. W II kategorii otwartej dla innych wypie-

kościoła farnego

ków związanych z tradycją świąt wielkanocnych I miejsce zajęła Piątyszek Maria z Krzydłowiczek za ciasto „alkoholik”, II miejsce Koło Gospodyń Wiejskich Szreniawa za sernik wiedeński a III miejsce Stowarzyszenie Aktywnych Kobiet za ciasto biszkoptowe ze słonecznikiem. Dodatkowo za estetykę i wystrój stołu świątecznego nagrodę – blender otrzymała Liga Kobiet w Lipinkach za stolik nr 2. Podczas imprezy można było również wysłuchać koncertu w wykonaniu chóru Zespołu Pieśni i Tańca im. Michała Krechowca, Klubu Piosenki Biesiadnej “Sławianie” Akademii Dorosłego Człowieka z Domu Kultury w Sławie i Maji Klisz, obejrzeć występy artystyczne w wykonaniu dzieci z Domu Kultury w Ciosańcu, tradycyjne palmy wielkanocne wykonane przez członków ww. Zespołu. Imprezie towarzyszyła również wystawa rękodzieła artystycznego mieszkańców Ciosańca. (SCKiW)

S

ą to lampy, które oświetlają wieczorem wieżę kościoła farnego. Pomysł wyszedł ze strony wschowskiej gminy.  - Lampy zostały zamontowane w taki sposób, aby oświetlać dwie zabytkowe budowle. Przede wszystkim, od strony ulicy Bema, lampa oświetla wieżę

kościała farnego  – mówi burmistrz Wschowy Krzysztof Grabka -  inne, doświetlając wieżę,  rzucają również światło na zrewitalizowany budynek Kolegium Jezuickiego. Środki na ten cel pochodzą z budżetu gminy. (rak)

REKLAMA BIURO OGŁOSZEŃ: Wschowa, ul. Głogowska 1, tel. 65-540-67-50; email: reklama@zw.pl

D MINS Materiały budowlane i instalacyjne www.domins.pl domins@domins.pl

tel. 726-492-802

Plac Grunwaldu 16 67-400 Wschowa

Obsługujemy budowy instalacji Wod - Kan, ogrzewania, remonty łazienek Oferujemy: - kotły C.O. - podgrzewacze - grzejniki - baterie - krany

WYSOKA JAKOŚĆ = DOBRA CENA

DOWÓ Z GRATI S

- zlewy - rury - zawory - stelaże i kompakty wc


zw.pl

4

ZIEMIA WSCHOWSKA

Wschowa

www.facebook.com/ziemiawschowska - nasz profil na facebooku

Sejmik odrzucił ustawę śmieciową

Po 2015 przywrócą połączenia kolejowe?

22 marca w Sali widowiskowej Centrum Kultury i Rekreacji odbył się pierwszy Młodzieżowy Sejmik Ekologiczny z udziałem uczniów wschowskich gimnazjów i szkół średnich. Młodzież dyskutowała o ustawie śmieciowej, która wchodzi w życie z dniem 1 lipca

Grupa posłów złożyła interpelację do Ministra Transportu w sprawie przywrócenie połączeń kolejowych na odcinku Głogów-Leszno. Odpowiedź jest taka, jakiej można się było spodziewać. Minister przypomina, że sprawa przywrócenia leży w gestii samorządów wojewódzkich, sprawę powinna koordynować Marszałek Województwa Lubuskiego, ale też stan infrastruktury na tym odcinku pozostawia wiele do życzenia

Organizatorem posiedzenia była Spółka Komunalna we Wschowie.  – Staramy się wprowadzać nowe elementy w naszych działaniach edukacyjnych. Tak żeby były one ciekawe dla młodzieży  – mówi Halina Drgas z-ca dyrektora Spółki. – Chcemy żeby młodzież nie tylko słuchała, ale także zabierała głos. Dlatego dajemy im szan-

- Wiemy - mówi poseł Marek Ast – że ta linia wymaga poważnej rewitalizacji. Szybkość pociągu na tej trasie jest tak wolna, że nie wytrzymuje konkurencji z innymi środkami transportu. Pomimo tego, że stan linii kolejowej jest w złym stanie, pieniędzy na remont nie ma. W Wieloletnim Programie Inwesty-

śmieci, ale w konkurencji z dużymi firmami nie mają  szans. Pracownicy tych zakładów stracą więc pracę. Druga strona swoje racje również potrafiła uzasadnić.  – Powstaną nowoczesne instalacje do gospodarowania odpadami komunalnymi, czyli sortownie, kompostownie, spalarnie oraz wysypiska  – argumen-

cji kolejowych do roku 2015 nie przewiduje się inwestycji na linii Leszno-Głogów – mówi Minister Transportu. Zdaniem posła Asta brak pieniędzy na kolej, to wina rządów Platformy Obywatelskiej.  Musieliśmy oddać 2 mld euro, których rząd nie wykorzystał na modernizację kolei – mówi poseł.

To jednak nie wszystko. Istnieje w perspektywie finansowej UE 2014-2020 zamiar rewitalizacji linii kolejowej na odcinku Leszno-Głogów wraz z elektryfikacją, co być może po 2015 roku zakończy się przywróceniem połączeń, ale póki co, są to odległe plany. (rak)

Opozycja chwali Straż Miejską W wielu miastach toczy się dyskusja nad zasadnością istnienia Straży Miejskich. Dostaje się jej za to, że zdaniem wielu osób działania SM polegają na wydawaniu mandatów. Jednak w przypadku wschowskiej gminy rzecz ma się inaczej – mówił na ostatniej sesji radny opozycji Fabian Grzyb

T Halina Drgas sę na to by wypowiedzieli swoje zdanie na temat nowej ustawy. Tak jak to ma miejsce w dorosłym sejmie, obrady otworzył marszałek, którym był poseł na Sejm 1 kadencji Tadeusz Pokrywka. Później głosu dyskutującym udzielała już zasiadająca w prezydium młodzież. Obydwie strony były dobrze przygotowane do debaty i miały mocne argumenty.  – Powstaną konflikty wewnątrz małych społeczności, głównie wspólnot mieszkaniowych. Mieszkańcy będą przeglądać zawartość sobie pojemników i sprawdzać, czy na pewno śmieci są segregowane. Jeśli sąsiad tego nie robi, sankcje dotkną całej wspólnoty, bo obowiązywać będzie zasada jeden za wszystkich wszyscy za jednego mówił Karol Odrobiński. - Obowiązek przeprowadzania przetargu stawia małe firmy na straconej pozycji – mówiła z kolei Daria Izydorczyk.  - Gminy modernizowały swoje małe zakłady żeby zwiększyć odzysk

REKLAMA

towała Klaudia Kusiak. – Dziś brakuje nam tych instalacji nie z powodu braku środków, czy odpowiedniej technologii, ale dlatego że jest wielu właścicieli odpadów. Po wejściu w życie ustawy właścicielem wszystkich śmieci będzie gmina. Aleksandra Kordiak mówiła natomiast o tym, że ustawa mobilizuje do segregowania śmieci: – Opłata za segregowane śmieci będzie znacznie mniejsza niż za te odpady, które wrzucimy do jednego kubła. Przeciętny mieszkaniec Wschowy będzie więc wolał płacić mniej i zdecyduje się na segregację.       Po debacie odbyło się głosowanie. Młodzieżowy Sejmik Ekologiczny we Wschowie niewielką różnicą głosów odrzucił nową ustawę śmieciową. (mij)

więcej na portalu www.zw.pl

emat Straży Miejskiej oraz sposobu jej działania na terenie gminy stał się przedmiotem dyskusji w związku z przedstawionym sprawozdaniem SM za rok 2012. - Dyskusje, jakie w ostatnim okresie toczą się w różnych miejscach, niekoniecznie we wschowskiej gminie– mówił radny Fabian Grzyb – dotyczą tego, że głównym celem działania Straży Miejskiej jest wlepianie mandatów kierowcom. Radny przyznał, że być może w innych gminach te słowa krytyki są zasadne, ale jak widać ze sprawozdania, wschowska SM nie zajmuje się jedynie kierowcami, ale również interweniuje w sprawach, które są dokuczliwe dla

lokalnej społeczności. Słowa Fabiana Grzyba potwierdził radny Zdzisław Mazur.  Pojawiają się wątpliwości  – mówił radny –  oraz skrajne oceny przydatności Straży Miejskiej gminom. Większość danych, zawartych w sprawozdaniu potwierdza celowość funkcjonowania Straży oraz społeczną użyteczność i potrzebę takiej działalności we Wschowie. Radny również wypowiedział się nt. słyszanych uwag o represyjnej działalności SM. - Odrzucam taką ocenę  – mówił Mazur. –  Tam gdzie w grę wchodzi przestrzeganie kodeksu drogowego? – pytał radny i zarazem odpowiadał – nie ma wyboru. Jeżeli kierowca przekra-

cza dozwoloną prędkość, przekracza przepisy ruchu drogowego, otrzymuje pouczenie, co się zdarza rzadko, a najczęściej mandat. W tym jednym dziale ilość wystawionych mandatów jest znacząca. Ale – dodawał radny – zobaczmy na pozostałe obszary działalności Straży Miejskiej we Wschowie. Przeważają pouczenia. I tak też radny postrzega działalność SM we Wschowie i jej pozytywne skutki.  Nie od razu Straż Miejska we Wschowie wystawia mandat  – mówił radny – ale wchodzi w rolę kogoś, kto pouczy, wytłumaczy jak należy postępować i zachowywać się w określonych sytuacjach. (rak)

O stopie bezrobocia w gminie Na koniec lutego stopa bezrobocia w powiecie wschowskim wynosiła 19,1%. W całym województwie lubuskim – 16,9%. Rozpiętość stopy bezrobocia w województwie wynosi od 8,3% w powiecie zielonogórskim po 26,9% w powiecie żagańskim – takie dane przedstawił na ostatniej sesji rady miejskiej dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy Edmund Prekurat Głównym przyczynami bezrobocia w gminie były grupowe zwolnienia w ostatnim czasie (mowa tutaj o firmie Stena), kryzys gospodarczy oraz umowy śmieciowe. - Od wielu lat – mówił Prekurat – bezrobocie spada w okresie od lutego do października, a w następnych miesiącach rośnie. - Oczywiście głównym środkiem za-

radczym na bezrobocie są potencjalni pracodawcy. Staramy się przygotowywać bezrobotne osoby – mówił dyrektor PUP – do wymogów konkretnych ofert, ale sami też jako urząd maksymalnie aktywizujemy osoby bezrobotne. W 2012 roku na 3 mln. 57 tys. złotych, którymi dysponował Powiatowy Urząd Pracy 2 mln 61 tys. zostało

BIURO OGŁOSZEŃ: Wschowa, ul. Głogowska 1, tel. 65-540-67-50; email: reklama@zw.pl

wykorzystane na aktywizację bezrobotnych z terenu wschowskiej gminy. Tutaj też zaktywizowano dokładnie 296 osób. Dla porównania w roku 2011 – 256 osób. Na koniec lutego 2013 roku w gminie odnotowano 1545 bezrobotnych osób. Dwa miesiące wcześniej, czyli w grudniu 2012 osób bezrobotnych było 1400 – informował Edmund Prekurat. (rak)


SŁAWA

portal@zw.pl / listy piszcie

zw.pl

ZIEMIA WSCHOWSKA

5

Czy wiesz, że ... Wschowa, ul. Głogowska 1 tel. 65 540-67-50, poczta@protekst.com.pl telefon serwisowy 501-79-29-09

Możesz testować Internet za darmo przez 7 dni. Podłączyć telefon stacjonarny bez linii telefonicznej nawet w wynajmowanym mieszkaniu i dzwonić za granicę za grosze. Nie musisz podpisywać umowy na 2 lata, aby mieć niskie koszty instalacji i abonamentu.

Będą pogłębiać przyjaźń z Luckau W Sławie gościł burmistrz miasta partnerskiego Luckau z Niemiec wraz z delegacją. W Urzędzie Miejskim doszło do spotkania z władzami Sławy, na którym omówiono plany dalszej współpracy. Wspólne inicjatywy będą podejmować także szkoły i organizacje pozarządowe -  Zorganizujemy wspólny Piknik Sportowy w Sławie  – mówił podczas sesji  rady miejskiej burmistrz Cezary Sadrakuła. –  Różne grupy: emeryci, szkoły, koła łowieckie podjęły już współpracę i dostaliśmy zaproszenia na wiele imprez do Luckau. Mieszkańcy Sławy pojawią się tam na Zielonych Targach, Święcie Piwnic, Dniu Kartofla czy Święcie Hubertusa. Zespół piłkarski z partnerskiego miasta przyjedzie też nad Jezioro Sławskie na obóz szkoleniowo-kondycyjny. Za pewne wtedy nawiąże współprace z klubami z gminy Sława, bo będzie potrzebował sparingpartnerów. Wspólne szkolenia ze sławskim Jachtklubem

planują też żeglarze z Luckau. Niedaleko Luckau znajduje się miejscowość Szlabendorf, nad jeziorem o tej samej nazwie. Zbiornik ten powstał wskutek odkrywki węgla brunatnego. Mieszkańcy okolicy zbudowali infrastrukturę sportowo-rekreacyjną. Niestety ruchy tektoniczne spowodowały, że wszystko zalała woda, a władze ze względów bezpieczeństwa zabroniły korzystać ze zbiornika.  – Ci ludzie chcą dziś korzystać z naszego jeziora i chcą przyjeżdżać do Sławy, a my będziemy ich tu chętnie przyjmować – zapowiedział burmistrz Sadrakuła.  (mij)

Stare Strącze bez jednego sołtysa Krystyna Gawłowska, sołtyska Starego Strącza, złożyła na ręce burmistrza Sławy, rezygnację z pełnionej funkcji. Miejscowość ze względu na ilość mieszkańców ma dwóch sołtysów, dlatego zdecydowano o tym, że do końca kadencji gmina nie będzie organizować uzupełniających wyborów - Pani Krystyna złożyła rezygnację z powodów zdrowotnych– mówi burmistrz Cezary Sadrakuła. – Rezygnację przyjąłem. Podziękowałem również pani sołtys za dotychczasową pracę i wkład wniesiony w rozwój wsi, ale również gminy. W tej sytuacji sołectwo pozostało

z jednym sołtysem, Leszkiem Grycajem. Do wyborów na sołtysa pozostało 1,5 roku – mówi burmistrz – przeanalizowałem sytuację w Starym Strączu i doszedłem do wniosku, że gmina nie będzie uruchamiać procedury wyboru drugiego sołtysa. W tym krótkim okresie pan Leszek Grycaj powinien sobie ze wszystkim poradzić. (rak)

W maju na bluesa do Radzynia Od 2 do 4 maja na terenie Ośrodka Wypoczynkowego „Wratislavia” w Radzyniu już po raz siódmy odbędzie się Festiwal Bluesowy Las, Woda&Blues. Co roku inauguruje bluesowe, plenerowe granie w Polsce i jak co roku i tym razem zagrają największe gwiazdy tego gatunku muzyki. Organizatorami tegorocznego VII Ogólnopolskiego Festiwalu Bluesowego Las, Woda&Blues są Stowarzyszenie Las, Woda&Blues, Ośrodek Wypoczynkowy „Wratrislavia” oraz gmina Sława - Majowy weekend bluesowy wpisał się już na stałe w kalendarz imprez festiwalowych i przyciąga tysiące fanów. Wraz z Festiwalem odbędzie się zlot miłośników aut Volkswagen „Garbus” pod nazwą „Las, Woda, Blues & Garbus” – mówi Leszek Markowski ze stowarzyszenia Las, Woda&Blues. Festiwal to nie tylko koncerty ale również imprezy towarzyszące min. VI Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Festiwalu Las, Woda & Blues. W drugim dniu Festiwalu na Sławskim Rynku nastąpi kolejna odsłona pierwszej w Polsce Alei Gwiazd Polskiego Bluesa, w bieżącym roku swoje dłonie odcisną muzycy legendy polskiego bluesa zespołu Easy Rider, całość tego wydarzenia poprzedzi parada „Garbatych bolidów”. Bluesowe granie rozpoczyna się już 30 kwietnia we wtorek. Część festiwalowa będzie się odbywać w dniach 2-4 maja. Wstęp na Festiwal i wszelkie imprezy towarzyszące jest bezpłatny. Podczas VII edycji Festiwalu oprócz zespołów konkursowych na pewno zagrają: MAREK WOJTOWICZ, ACUSTIC, RETRO BLUES& PREMYSL VECEREK, MR BLUES NIEBIESKA SOWA BARTEK MIARKA BAND DR BLUES & SOUL RE VISION BOBBIE „MERCY” OLIVER LAUREAT KONKURSU ELVIS.PL JJ BAND WANDA JOHNSON EASY RIDER (red.)

Urząd Miejski w Sławie zmieni oblicze

Śpiewać może każdy

Dobiegają końca prace związane z termomodernizacją Gimnazjum w Sławie. Wcześniej zakończony został remont Zespołu Szkół w Ciosańcu. Teraz przyszła kolej na Urząd Miejski w Sławie. Budynek zostanie przebudowany i znacznie zmieni się jego wygląd

P

rzetarg na ocieplanie wszystkich trzech budynków wygrała firma z Kłody k/Rydzyny. Rozstrzygnięty został też przetarg na budowę zadaszenia magistratu. Urząd złożył wniosek o dofinansowanie prac do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i czeka na decyzje. Jeśli te zapadną ogłosi ostatni przetarg na przebudowę i adaptację wnętrza. - Do budynku będzie prowadzić jeszcze jedno wejście- mówił podczas sesji Rady Miejskiej burmistrz Sławy Cezary Sadrakuła. – Zostanie dobudowany szyb windowy i osoby niepełnosprawne będą mogły same dotrzeć tam gdzie będą chciały coś załatwić. Wnętrze zostanie tak przebudowane, że powstanie nowoczesne biuro obsługi oraz nowe

toalety. Klimatyzacja zostanie założona w sali 001, w której m.in. odbywają się sesje Rady Miejskiej, a także w sali, w której udzielane są śluby. W trakcie przeprowadzania remontu załatwianie spraw w Urzędzie może być uciążliwe, a sesje Rady Miejskiej

być może odbywać się będą w innym budynku. Wszyscy mieszkańcy będą więc musieli uzbroić się w cierpliwość. Zdjęcia rozbudowanego Urzędu Miejskiego pochodzą ze strony propago.pl. (mij)

W Domu Kultury w Sławie odbyły się II eliminacje XIII Festiwalu Piosenki ” Śpiewać może każdy”. Komisja konkursowa w składzie: Łukasz Kotowski – przewodniczący komisji, pan Łukasz Kielnar i Tomasz Łuczak po wysłuchaniu uczestników postanowiła nagrodzić następujące osoby: Statuetkę małego mikrofonu otrzymali: w I grupie (rocznik 2002-2004) Maja Kowalska ze Szkoły Podstawowej w Żarach w II grupie (rocznik 1999-2001)  Maria Kozłowska z Gostynia

w III grupie (rocznik 1996-1998) Katarzyna Starosta z Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Buku Ponadto wyróżnienia otrzymali: W I grupie: Aleksandra Chabza ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Żarach, Amelia Miziewicz ze Sławskiego Centrum Kultury i Wypoczynku W II grupie: Alicja Sobierajska z Przemętu, Natalia Łaniak z Zespołu Szkół w Kąkolewie, Karolina Kobylańska z Zespołu Szkół w Kąkolewie W III grupie wiekowej: Anna Mąka z Zespołu Szkół w Kąkolewie


6

zw.pl

ZIEMIA WSCHOWSKA

portal@zw.pl / listy piszcie

SZLICHTYNGOWA

Panie wyplatały wiklinę papierową Po 6 latach Anna Zalewska rezygnuje z funkcji sołtysa Goli

3 i 16 marca w Szkole Podstawowej w Starych Drzewcach odbyły się warsztaty pn. „Wyplatanie papierowej wikliny”. Organizatorem spotkania było Stowarzyszenie „Jesteśmy Razem” przy Szkole Podstawowej w Starych Drzewcach. W zajęciach wzięło udział 19 pań Wyplatanie papierem wikliny, to czasochłonne zajęcie, dlatego pierwsze, marcowe warsztaty trwały 4 godziny i wymagały kontynuacji. - 3 marca skończyliśmy na etapie wyplecionych wianków  - mówi Ilona Sadowska sołtyska Starych Drzewiec i prezes nowego Stowarzyszenia – teraz trzeba je pomalować. Do tego potrzebna jest odpowiednia farba lub spraye. I przydałyby się jeszcze zdobienia. Panie, które na poprzednich zajęciach posiadły umiejętność wyplatania, za drugim razem poznały możliwość malowania i zdobienia wykonanych przez siebie przedmiotów. Jedną z przedstawionych metod zdobienia był decoupage – zdobienie przedmiotów motywami serwetkowymi. - Oprócz tego panie uczyły się robić różyczki z krepy tak zwaną “metodą cukierkową”, poznały gąbki i druciki florystyczne. Wyplatały również kurki wielkanocne, wzorując się na przygotowanych wcześniej egzemplarzach mówi Ilona Sadowska Żeby pełnić rolę instruktora podczas warsztatów, trzeba było najpierw samej się nauczyć wyplatania.  - W grudniu  – mówi Sadowska –  znalazłam w internecie filmy in-

Anna Zalewska zrezygnowała z funkcji sołtysa Goli. Urząd ten pełniła od sześciu lat. Nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi – mówiła wczoraj na sesji rady miejskiej w Szlichtyngowej, dziękując za współpracę władzom gminy oraz pozostałym sołtysom. O motywach swojej decyzji nie chciała mówić. Ta decyzja była zaskoczeniem dla wszystkich  – mówiła na sesji radna Ilona Sadowska – jesteś typem społecznika – radna kierowała słowa do Anny Zalewskiej – i na pewno nadal będziesz pracować na rzecz lokalnej społeczności. Więc w tych dalszych działaniach życzymy ci wytrwałości. struktażowe. Pierwsze takie prace wykonałam jeszcze w 2012 roku. A teraz mogłam swoją wiedzą podzielić się z mieszkańcami. - Wykorzystaliśmy podczas zajęć makulaturę – opowiada sołtyska – ponieważ w szkole kładzie się duży nacisk na recykling. A zielona koszulka lidera w powiecie wschowskim, którą placówka otrzymała w tamtym roku, to

wspólna praca dzieci i rodziców. Stąd też nasze wyplatanie wikliny papierem uznaliśmy za taki kreatywny recykling. - Jestem przekonana, że cała grupa posiadła już umiejętność wyplatania, ale będziemy się nadal spotykać, żeby nawzajem się inspirować i integrować - dodaje na koniec.

Rafał Klan

Sponsor pomaga szkole w Jędrzychowicach Szkoła Podstawowa w Jędrzychowicach pozyskała sponsora w postaci firmy budowlanej pana Andrzeja Szpary, który wykonał nieodpłatnie remont pomieszczenia gospodarczego w punkcie przedszkolnym oraz dokonał drobnych remontów na terenie szkoły

T

rudna sytuacja finansowa  w szkolnictwie, mobilizuje dyrektora Szkoły Podstawowej wraz z nauczycielami do pozyskania środków pieniężnych lub materialnych z różnych źródeł.  Niedawno w Gminie Szlichtyngowa został rozstrzygnięty konkurs ofert na wykonanie zadań w zakresie wspierania i rozpowszechniania kultury fizycznej. Stowarzyszenie na Rzecz Aktywizacji Wsi działające przy Szkole Podsta-

wowej w Jędrzychowicach  otrzymało dotację na zajęcia sportowe  w wysokości 3 200 zł. Pieniądze pozyskane przez stowarzyszenie zostaną  przeznaczone na sprzęt sportowy, który będzie użytkowany w szkole na lekcjach wychowania fizycznego oraz na zajęciach sportowych pozalekcyjnych. Dyrekcja Szkoły Podstawowej w Jędrzychowicach za naszym pośrednictwem dziękuje Panu Andrzejowi Szpara za wykonane remonty.

Trasa Konradowo-Gola-Serby do kontroli Trzeba wykonać nową drogę z Konradowa do Goli, twierdzą radni Szlichtyngowej. To droga strategiczna – argumentują, ponieważ kierowcy samochodów osobowych i ciężarowych, często wybierają ten odcinek, omijając Szlichtyngowę. Trasa przez to niedługo nie będzie nadawała się do jazdy. Dodatkowym problemem, twierdzą, jest zachowanie kierowców na tym odcinku drogi, którzy nagminnie przekraczają dozwoloną prędkość Kierownik Referatu Inwestycji, Ochrony Środowiska i Mienia Andrzej Maćkowiak na sesji rady miejskiej w Szlichtyngowej wskazał jego zdaniem dwie ważne inwestycje, które powinny być wykonane w najbliższych latach. Jedna z nich, to remont drogi na odcinku Konradowo-Gola. - Moim zdaniem należy wykonać nową drogę, która łączy woj. lubuskie z dolnośląskim  – mówił Maćkowiak –  chodzi mi o drogę od Konradowa do Goli, a konkretnie do miejscowości Serby. Maćkowiak twierdzi, że droga jest strategiczna, ponieważ kierowcy, korzystając z nawigacji, omijają Szlichtyngowę i wybierają właśnie ten odci-

nek drogi, jadąc z Głogowa w kierunku Wschowy lub odwrotnie. - Za rok lub dwa – twierdzi kierownik referatu – ta droga będzie wymagała kapitalnego remontu. Wraz z nowym rozdaniem unijnym na lata 2014-2020 Powiat wschowski powinien złożyć odpowiednie wnioski i starać się o dofinansowanie tej inwestycji. - Rzeczywiście droga w Goli – mówił burmistrz Szlichtyngowej Jan Wardecki - jest rozjechana i wymaga remontu. Wystarczy, że jest kontrola prędkości przed Szlichtyngową, kierowcy samochodów ciężarowych i osobowych wybierają drogę przez Golę. Nie są to jednak, jak mówi burmistrz, miejscowi, ale najczęściej samochody

z rejestracją gdańską, warszawską itp.  - Kierowcy  - mówił burmistrz – przejeżdżają przez Golę z prędkością 90, 100 km/h. Problem jak widać z drogą jest. Nie tylko jej stan budzi obawy, ale również zachowanie kierowców. Nie jest jednak zostawiona samej sobie oraz kierowcom-piratom. - Ten odcinek drogi jest przez nas kontrolowany – mówi Sławomir Wojtkowiak, z-ca Naczelnika Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji we Wschowie – tak jak wszystkie drogi powiatowe. Odpowiednie służby prowadzą na tym odcinku kontrole prędkości i trzeźwości. Droga jest monitorowana o różnej porze dnia i nocy. (rak)

Najstarszy stażem sołtys w gminie Szlichtyngowa Ryszard Lajzner również nie krył wyrazów uznania dla zaangażowania byłej już sołtyski – zwycięstwa Goli w turniejach sołeckich, udział w dożynkach oraz codzienne prace na rzecz mieszkańców Goli, to tylko niektóre oznaki jej zaangażowania – mówił sołtys Zamysłowa. Wraz z sołtyską odchodzi również cała rada sołecka. Wybory nowego sołtysa i rady sołeckiej odbędą się 24 kwietnia, o godz. 18.00. Poniżej zamieszczamy podziękowania byłej już sołtyski za dotychczasową współpracę. (rak)

Podziękowania Dnia 18.03.2013r. na ręce Burmistrza złożyłam rezygnację z pełnienia funkcji sołtysa miejscowości Gola. Była to dla mnie trudna decyzja. Pragnę nadmienić, że wraz ze mną odchodzi Rada Sołecka. Dziękuję wszystkim (jeszcze raz podkreślam wszystkim ) mieszkańcom Goli za sześcioletnią współpracę, za to że zawsze mogłam na Was liczyć. Dzięki temu nasza miejscowość miała swoje małe czy większe sukcesy. Chciałabym abyście Państwo wiedzieli, że zawsze starałam się być „przy

ludziach nie przy władzy”. Cieszę się bardzo z faktu, iż mieszkańcy tzw. „domków leśnych” będą mieli chodnik; za co dziękujemy p. Staroście i Radnym Powiatowym. Dziękuję również za współpracę Burmistrzowi, pracownikom gminy, Radzie Gminy, szkołom gm. Szlichtyngowa oraz Zakładowi Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej i oczywiście, tak bliskim memu sercu, sołtysom gminy Szlichtyngowa. Anna Zalewska

REKLAMA


POWIAT

www.facebook.com/ziemiawschowska - nasz profil na facebooku

Powiat stawia na ścieżki rowerowe Radni Szlichtyngowej na ostatniej sesji rady miejskiej dopytywali o budowę ścieżek rowerowych na terenie gminy. Obecny na sesji Starosta  Marek Boryczka przyznał, że starostwo opracowuje strategię rozwoju Powiatu wschowskiego, gdzie budowa ścieżek pieszo-rowerowych będzie jednym z priorytetów Radni, jak informowaliśmy w ostatnim wydaniu gazety, dopytywali starostę o inwestycje drogowe na terenie gminy Szlichtyngowa. Nie zabrakło również pytań o ścieżki rowerowe. - Przydałyby się – przekonywali radni a i sam starosta był podobnego zdania. - Będziemy opracowywać strategię rozwoju Powiatu wschowskiego – mówił Marek Boryczka – chcemy w niej zamieścić inwestycje, które będą realizowane w przyszłości. Chcielibyśmy tak zaplanować budowę ścieżek pieszo-rowerowych, aby można było bez problemu przemieszczać się rowerem

między miejscowościami na terenie całego powiatu. Starosta był zdania, że tego rodzaju inwestycje będą traktowane priorytetowo przez instytucje, które zdecydują o podziale środków unijnych na lata 2014-2020.  - Dużo się w kraju do tej pory zrobiło  – tłumaczył Boryczka –  teraz na pewno część środków przeznaczona będzie na ulepszenie infrastruktury turystycznej tak lokalnej jak i ogólnopolskiej. Liczymy, że projekty, które będą uwzględniały budowę takich ścieżek, zostaną dobrze oceniane i chcemy to wykorzystać. (rak)

26 marca w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej we Wschowie odbyły się eliminacje powiatowego turnieju wiedzy pożarniczej. Wzięły w nim udział dzieci i młodzież z dwóch gmin – Szlichtyngowej i Wschowy w trzech kategoriach wiekowych. Zwycięzcy, 27 kwietnia, powalczą w zawodach na szczeblu wojewódzkim Do turnieju zakwalifikowało się łącznie 21 uczniów ze szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych z terenu gminy Szlichtyngowa i Wschowa. - Uczniowie, którzy biorą udział w turnieju powiatowym  - mówi Tomasz Sosnowski, z-ca Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej we Wschowie –  są najczęściej bardzo dobrze przygotowani. Posiadają dużą wiedzę z zakresu ochrony przeciwpożarowej, ale także świetnie sobie radzą w zakresie udzielania pierwszej pomocy medycznej. Do kolejnego etapu turnieju przeszły następujące osoby: Szkoły podstawowe I miejsce Piotr Kowalski, II miejsce Zofia Maćkowiak, Szkoły gimnazjalne I miejsce Monika Sobczuk, II miejsce Natalia Migas, Szkoły ponadgimnazjalne I miejsce Dawid Gruszkowski, II miejsce Piotr Sobczuk. (rak)

Bądźmy liderami Nie milkną echa piątkowego spotkania, zorganizowanego przez Stowarzyszenie Przedsiębiorców Głogowskich, poświęcone modernizacji drogi krajowej nr 12. Na ostatniej sesji rady powiatu wschowskiego wszyscy radni byli zgodni co do tego, że korzyści dla powiatu mogą być duże, ale jednocześnie wyrażali rezerwę, a niektórzy nawet wstyd. Wszyscy byli zdania, że należy inicjować kolejne działania

K

tóż z nas chociaż raz w swojej karierze szkolnej zamiast do szkoły w Dzień Wagarowicza, nie próbował innych atrakcji. Zdaje się, ze prawie każdy, no, może poza piszącym te słowa. W każdym razie jak prawie każdy, to nie ma wyjątków. Zdarzało się to również i Powiatowemu Komendantowi Policji we Wschowie. - Zdarzało się, że tego dnia czas spędzałem   poza szkołą, ale dzięki temu, że grałem w zespole rockowym, miałem przyzwolenie na opuszczanie  zajęć szkolnych w Dzień Wagarowicza. W tym czasie razem z kolegami koncertowaliśmy – wspomina Tomasz Kłosowski, Powiatowy Komendant Policji we Wschowie A warto dodać, że Komendant grał w legendarnych wschowskich kapelach, takich jak Veschov, czy Fraustadt. Sama idea natomiast Turnieju Koszykówki, której pomysłodawcą jest wschowska Komenda Policji od początku wiązała się z propozycję sportową

dla młodzieży wg hasła ,,Nie rozrabiam, gram”. - Pomysł się sprawdził  – mówi Tomasz Kłosowski –  młodzież aktywnie uczestniczy w zawodach, myślę, że się dobrze bawi. Dzięki temu zamiast sprawdzać młodych ludzi tego dnia w różnych miejscach miasta, zapraszamy do wspólnej gry. Poza młodzieżą, jak co roku, w turnieju wzięli udział również nauczyciele oraz policjanci. Do tej pory obie drużyny zaliczyły jedną porażkę i jedną wygraną. Nie liczy się tutaj zwycięstwo – tłumaczy rywalizację Kłosowski – ale dobra zabawa. Liczę, że w tym roku padnie remis. Turniej zorganizowała Komenda Powiatowa Policji we Wschowie przy współudziale Dyrektora I Zespołu Szkół we Wschowie, Burmistrza Miasta i Gminy we Wschowie oraz Dyrektora Centrum Kultury i Rekreacji we Wschowie. (rak)

Jak informowaliśmy Powiat wschowski na piątkowym spotkaniu reprezentował członek Zarządu Powiatu – Wojciech Kuryłło.  - Jesteśmy na początku drogi – mówił Kuryłło – samo spotkanie jest już dowodem dużego zaangażowania tak organizatorów jak i samorządów. To nie było spotkanie przy herbatce, zdajemy sobie sprawę z ogromu pracy i jesteśmy gotowi ją podjąć. Radni wyrażali również opinie mniej optymistyczne, przypominając, że samorządy wojewódzkie nie porozumiały się w mniejszych sprawach jak połączenie linii kolejowej czy w ramach powiatów – budowy ścieżek rowerowych. - Jak już dotarła do mnie informacja o inicjatywie głogowskich przedsiębiorców - mówił z kolei radny Marek Kraśny –  to najzwyczajniej w świecie się zawstydziłem, bo to samorządy lokalne

7

ZIEMIA WSCHOWSKA

Eliminacje powiatowe Ogólnopolskiego Turnieju Wiedzy Pożarniczej

Dzień Wagarowicza na sportowo 21 marca od godziny 9.00 w I Zespole Szkół im. St. Staszica trwał III Turniej Koszykówki o Puchar Komendanta Policji we Wschowie. W alternatywie do Dnia Wagarowicza wschowska Komenda Policji zorganizowała zawody dla młodzieży oraz mecz koszykówki, rozegrany między nauczycielami i służbami mundurowymi

zw.pl

powinny inicjować takie przedsięwzięcia, a nie przedsiębiorcy. Zdaniem radnego Powiat wschowski powinien przejąć inicjatywę, nie czekać na dalsze działania Stowarzyszenia Przedsiębiorców z Głogowa, ale samemu inicjować kolejne spotkania i w miarę możliwości wraz Powiatem głogowskim stać się liderem, który będzie popychał sprawę do przodu. - Za chwilę – mówił radny – możemy zostać na boku, między innymi przez inwestycje, które mają miejsce dookoła, a krajowa ,,12″ stanie się prowincjonalną drogą, co będzie skutkowało tym, że żaden inwestor się tutaj nie pojawi i nie zostawi pieniędzy. Radni zgodnie wyrazili nadzieję, licząc, że w ciągu najbliższego roku uda się wypracować grupie roboczej, która powstała wokół planu modernizacji drogi krajowej nr 12, konkretne plany. (rak)

REKLAMA BIURO OGŁOSZEŃ: Wschowa, ul. Głogowska 1 tel. 65-540-67-50; email: reklama@zw.pl


8

zw.pl

ZIEMIA WSCHOWSKA

Nie wszyscy mamy wnuki i rodziny, nie wszyscy jesteśmy sprawni Rafał Klan: Sprawozdanie Ośrodka Pomocy Społecznej, które jakiś czas temu było omawiane przez radnych, zawierało między innymi uwagę o potrzebie powstania Domu Dziennego Pobytu dla starszych mieszkańców. Czy wie pani ilu mieszkańców gminy chciałoby skorzystać z pomocy takiego domu? Mariola Chruszczewska (Zastępca dyrektora Ośrodka Pomocy Społecznej): Zanim o tym powiem, to muszę zaznaczyć, że OPS robił wcześniej rozeznanie. Więc mówimy o osobach, które w jakiś sposób są wspierane przez Ośrodek Pomocy Społecznej. Mam na myśli usługi opiekuńcze, świadczenia rodzinne, czy pomoc społeczną. Z naszych danych wynika, że wśród osób starszych byłaby to dzisiaj liczba około 30 osób. Czy wśród tych osób są również niepełnosprawni? Nie. Z pomocy mogłyby skorzystać również osoby niepełnosprawne i z naszego rozeznania wynika, że jest około 37-40 osób. Łącznie więc z Domu Dziennego Pobytu mogłoby skorzystać dzisiaj ponad 60 osób. A czy osoby, które pani wymienia deklarują chęć korzystania z form pomocy, które mógłby zaoferować Dom Dziennego Pobytu? Oczywiście, że tak. Ale chciałabym na co innego zwrócić uwagę, ponieważ mówi się dużo o tym, że społeczeństwo się starzeje. To nie jest tylko problem Polski. Starzeje się cała Europa. Na ten temat powstaje wiele artykułów i analiz, które mówią, że jest to proces, którego na razie nie da się powstrzymać. Więc jeżeli mówimy, że dzisiaj potrzebuje takiej opieki ponad 60 osób, to trudno przewidzieć ile takich osób będzie za rok lub dwa. Dlatego mówię o dzisiejszych potrzebach. Pracownicy socjalni mają bezpośredni kontakt z tymi osobami i o takich liczbach możemy mówić. Żeby taki Dom powstał, potrzebne jest zaplecze – budynek, kadra, odpowiedni sprzęt. Gdyby dzisiaj była taka możliwość, Ośrodek dysponuje budynkiem lub pomieszczeniami, które nadawałyby się do tego? Polegając na bazie budynków, którymi dysponuje OPS, moglibyśmy utworzyć Dom Dziennego Pobytu dla 20-25 osób. Większa grupa nie pomieściłaby się, bo trzeba sobie zdawać sprawę, że taki Dom musi spełniać określone warunki. Mówiąc o liczbie osób, która deklaruje dzisiaj chęć udziału w DDP, mówimy o osobach aktywnych? To są osoby aktywne. W przypadku osób niepełnosprawnych, wymagałyby pewnie dowiezienia na miejsce. Mówię o dowiezieniu, ponieważ rozmawiamy o osobach z całej gminy. Nie tylko ze Wschowy. Takim osobom łatwiej jest żyć w mieście? Myślę, że tak. Widzimy różnice. W mieście łatwiej jest tym osobom

WYWIAD

portal@zw.pl / listy piszcie

Z Mariolą Chruszczewską, zastępcą dyrektora Ośrodka Pomocy Społecznej we Wschowie rozmawia Rafał Klan

wyjść na zakupy, nawet na spacer, umówić się z kimś. W miejscowościach wiejskich to już jest utrudnione. Te osoby mieszkają najczęściej samotnie i trzeba powiedzieć, że są wykluczone, ponieważ znajdują się najczęściej w bardzo trudnej sytuacji społecznej, która sprawia, że tracą motywacje nawet do tak prostych wydawałoby się czynności jak wyjście z domu. Jest kilka osób w gminie, których kontakt z drugą osobą polega na tym, że raz w tygodniu pojawia się u nich opiekunka domowa lub pracownik socjalny. Nie chcę powiedzieć, że to są sytuacje nagminne, ale kilka takich osób jest. One również wymagają opieki. Dlatego zwracam uwagę i na taką potrzebę, którą jest dowóz osób. Z mojego doświadczenia wynika, że bardzo często z Domów Dziennego Pobytu korzystają osoby, które trzeba tam dowieźć.

wać, że to nas nie dotyczy, bo dzisiaj jesteśmy młodzi, aktywni i ze wszystkim dajemy sobie radę. Ale tak naprawdę, powołując do życia Dom Dziennego Pobytu dla osób starszych, przygotowujemy bazę być może, w przyszłości, dla siebie samych, wykluczając dzięki temu z naszego życia samotność i zniechęcenie. Tak, wspominała pani, że życie wydłuża się. To jest zauważalne, a starość, to kolejny etap w życiu i wydaje mi się, że w czasach, w których żyjemy, powinniśmy o tym pamiętać. Nie zawsze będziemy młodzi, dlatego wszelkie działania, które dzisiaj podejmujemy w tym zakresie, powinny brać pod uwagę fakt, że ten etap życia dotyczy wszystkich. I tym się społeczeństwo powinno kierować, podejmując decyzje np. o powstaniu Domu Dziennego Pobytu.

Wróćmy jeszcze do osób aktywnych. Czy mówimy o osobach, które na przykład korzystają z ofert kulturalnych i edukacyjnych, jakie oferuje miasto, np. z Uniwersytetu Trzeciego Wieku?

Jakie jeszcze pani zdaniem stoją przesłanki za utworzeniem Domu Dziennego Pobytu?

To jest zupełnie inna grupa osób. Czyli innymi słowy Dom Dziennego Pobytu, to szansa dla osób wyłączonych z życia społecznego? Nie wiem, czy słowo ‘wyłączeni’ jest odpowiednie. Na pewno z jakichś przyczyn nie uczestniczą np. w Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Gdyby było inaczej, to pracownicy socjalni nie ujmowaliby tych osób, jako potencjalnych uczestników zajęć w DDP. Samotność, to jest stan, którego najczęściej te osoby doświadczają?

Mariola Chruszczewska zastępca dyrektora OPS

Musielibyśmy sobie zdefiniować pojęcie samotności, ponieważ można na podstawie dość powierzchownych sygnałów, uznać kogoś za samotnego, a to może wprowadzać w błąd.

Samotność sprawia, że osoby, o których rozmawiamy, nie uczestniczą w wielu sferach życia. Nie robią nic, a chciałyby. Więc mówimy o ludziach, którzy znajdują się w bardzo specyficznej sytuacji. Dzisiaj może nam się wydawać, bo jesteśmy dużo młodsi i w jakiś sposób dążymy do tego, żeby nasza codzienna aktywność nie ograniczała się do jednego miejsca, że taka postawa jest niemożliwa. Możemy tego nie rozumieć, że ktoś chciałby coś robić, ale tego nie robi. Ale takie właśnie piętno zostawia w człowieku samotność.

Kim więc jest osoba samotna? Osoba samotna, to ktoś, kto nie ma żadnej rodziny, nikogo bliskiego i tak według wszelkich definicji moglibyśmy określić czy ktoś jest samotny, czy nie. Są również osoby samotnie gospodarujące, czyli takie, które zamieszkują same, ale mają rodzinę, dzieci, które żyją poza miejscem zamieszkania. Zdarzają się i takie sytuacje, że rodzice mieszkają z dziećmi, ale dzieci nie spełniają ich oczekiwań. Nie chcę wchodzić tutaj w szczegóły, bo to są jednak dość przykre sprawy, ale trzeba sobie zdawać sprawę, że żyją wśród nas i tacy ludzie, którzy nie mają łatwej starości i Dom Dziennego Pobytu byłby dla nich idealnym rozwiązaniem. Osoby te mogłyby pozostać w środowisku w którym żyły od lat, a to jest bardzo ważne. Zupełnie inaczej dzieje się kiedy osoba zostaje umieszczona w Domu Pomocy Społecznej, co wiąże się z opuszczeniem swojego mieszkania, miejsca w którym spędziło się większość życia. Takie rozwiązanie powinno być ostatecznością. Jakie potrzeby najczęściej artykułują osoby, które są zainteresowane Domem Dziennego Pobytu?

Dom Dziennego Pobytu pozwoliłby im tę samotność przerwać? Oczywiście. Jak mówiłam, pracownicy socjalni robili rozeznanie wśród osób, które mogłyby uczestniczyć w zajęciach i wszystkie te osoby wyraziły chęć. A co daje taki udział w praktyce? Bardzo wiele możliwości, począwszy od nauki prostych zadań, które można wykonywać na co dzień. To są szczegóły, które oczywiście można mnożyć. Wie pan, wystarczy sobie odpowiedzieć na pytanie, co można dać człowiekowi, żeby ten się czymś zajął. To nie musi być od razu taniec, czy śpiew, który być może jest popularną formą spędzania czasu, ale mówimy o różnych sferach działalności, nawet fizycznej. Zwykłe czynności jak gimnastyka. W domu tego nie zrobią, bo brakuje im motywacji, bo są sami, bo ciężko im nawet o tym pomyśleć, że

można, że warto wyjść poza szablon swojej samotności. Jakiekolwiek działanie w życiu tych ludzi daje niesamowite efekty. Dopytuję kim są osoby, o których rozmawiamy, czego potrzebują i jak widzą otoczenie oraz bliskich, bo wydaje mi się, że za chwilę możemy odczuwać podobnie, pozostać bez nikogo lub nie czuć się komfortowo wśród osób, które nas otaczają. Starość, to sfera życia, z którą nie każdy potrafi się pogodzić. A jeżeli nie potrafi, to zaczyna się proces wycofywania z życia. Podstawowe rzeczy, które wcześniej nie sprawiały żadnych kłopotów, nagle zaczynają stanowić problem, począwszy od prostych domowych czynności po wizytę w urzędzie. Ten stan spoczynku sprawia, że człowiek ma mniej kontaktu z innymi ludźmi i powoli uruchamia się proces, w którym każda najmniejsza aktywność stanowi wyzwanie. Tracą chęć do życia? To jest mocno powiedziane, ale tak czasami jest. Często ten etap życia związany jest ze stratą któregoś z małżonków. Wtedy ta samotność jest podwójnie odczuwana. Warto sobie zdawać sprawę, że nie wszyscy mamy wnuki, nie wszyscy mamy rodziny, nie wszyscy jesteśmy sprawni. Może nam się wyda-

Myślę, że najważniejsza, o której już powiedzieliśmy, to możliwość uaktywnienia ludzi, którzy nie radzą sobie z tymi wszystkimi procesami społecznymi i fizycznymi, z których składa się starość. Kiedy np. pracownik socjalny mówi mi, że jedna z osób chciałaby nauczyć się obsługiwać komputer, a z kolei inna osoba nie jest w stanie wyjść z domu i wypożyczyć książki w bibliotece i robi to za nią nasz pracownik, to pobyt w Domu Dziennego Pobytu daje nadzieje, że nie tylko oswajamy osoby z nowym etapem życia, że dajemy im poczucie bezpieczeństwa oraz tego, że czują się potrzebni. Ale również uruchamiamy procesy, które z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień utrwalają się w nich i w którymś momencie wyjście do biblioteki przestaje być problemem. Zaczyna się akceptować siebie, poznaje się nowych ludzi, spotyka się ze specjalistami, którzy na miejscu, potrafią rozwiązać wiele ich problemów. Powstanie Domu Dziennego Pobytu wiąże się oczywiście z kosztami, ale chciałbym zapytać, czy można mówić o oszczędnościach w tym przypadku. Czy korzystanie osób z takiej pomocy, nie wiązałoby się z mniejszymi wydatkami, które OPS ponosiłby, pomagając tym osobom na co dzień? Trudno tutaj mówić o oszczędnościach. Jeżeli osoba jest niepełnosprawna, chora i utrzymuje się z niskich dochodów, to z jednej strony potrzebuje naszej pomocy w formie np. opału bądź wykupienia leków, a z drugiej strony, żeby zapobiec wykluczeniu, potrzebowałaby udziału w Domu Dziennego Pobytu. Tak więc mówimy o różnych sferach pomocy, które się nawzajem nie wykluczają. W ogóle, moim zdaniem, nie można tak patrzeć na pomoc społeczną, na zasadzie – tutaj się zaoszczędzi, a tutaj się doda. To tak nie funkcjonuje. Jeżeli człowiek potrzebuje pomocy, to z natury jest ona udzielana na wielu poziomach. włącz się do dyskusji na portalu

www.zw.pl


REPORTAŻ

portal@zw.pl / listy piszcie

Ty jesteś taki mały Tao rozpętała się wojna na jego temat. Jedni zarzucali, że jest zakłamany, że jest „ruchaczem”, „gwiazdeczką”, „prostakiem”. Inni uwielbiali go, zaczęli przychodzić na spotkania z nim. Kiedyś nawet ktoś po zajęciach podszedł do niego i dał mu lizaka. Większość pomyślałaby, że to tylko lizak, za to Tao stwierdził, że to było super, że nigdy nie dostał niczego tak od serca. Są ludzie, którzy tego nie rozumieją, ale nimi się

ZIEMIA WSCHOWSKA

W Zielonej Górze rozstrzygnięto konkurs Magisterium innowacji na najbardziej innowacyjne prace licencjackie, inżynierskie i magisterskie. Trzecią nagrodę otrzymała Karolina Cyran ze Sławy za pracę inżynierską: Opracowanie immunosensora na podłożu Ti/TiO2

P

dać synowi. Gdy przeprowadzał się do Wawy mama wysłała mu dwa tysiące z dopiskiem: „Na nowego laptopa”. Po pół roku znalazł mieszkanie, zaczął dorabiać na barze. - A taniec, czy z tego da się wyżyć? – pytam. - Ja nawet nie mam średniej krajowej. To nie wystarcza. Dlatego walczę by to zmienić. Próbuję walczyć. You can dance – po prostu tańcz, polskie show taneczne. Próbując zmienić swoją sytuację życiową startował w sześciu z siedmiu edycji. Z Michałem Pirógiem, jurorem, zna się prywatnie od wielu lat. Jest jedną z pierwszych medialnych osób, którą miał okazję poznać. Jest dla niego inspiracją ze względu na sposób traktowania tańca. Tego, żeby nie przejmować się opinią innych nauczył się od Piróga. - Robię swoje i mam w dupie zdanie innych. Gdy szedł do programu, jurorzy wiedzieli, kim jest, co robi, jak żyje. Wszedł na scenę, powiedział, że przyszedł odebrać to, co swoje, co od zawsze mu się należy. Jury było w szoku. Tao zatańczył i przeszedł do kolejnego etapu. Poszedł tam wiedząc, że to nie jest program o tańcu, ale o ludziach, którzy tańczą. Że nie jest to program, który ma wyłonić najlepszego, ale najpopularniejszego tancerza. Do ostatniego etapu nie przeszedł. Opowiedział swoją historię, ale nie chciał tego ciągnąć. - Co ja miałem powiedzieć? Że mieszkam w pięknym domu i jest u mnie kurwa zajebiście? Nie. Powiedziałem jak jest, ale nie płakałem przed kamerą. Powiedziałem, że jest chujowo, ale nie będę płakał z tego powodu, bo przecież próbuję coś z tym zrobić. Można płakać i sytuacja się nie zmieni, ale można też spiąć tyłek i zrobić coś ze swoim życiem. Po programie w internecie

nie przejmuje. Sztuka się sama obroni. Nie przejmuje się tym - to strata czasu. Stara się znaleźć sobie tyle roboty, żeby się tym nie przejmować. Motywacją są dla niego ludzie, którzy przychodzą na zajęcia. W jego życiu nie brakuje kobiet. Zawsze chciał grubą kreską oddzielić życie prywatne od zawodowego. Wolał być z kobietą, z którą nie będzie związany tańcem, nie będą musieli rozmawiać o tańcu. Ostatnio złamał tę zasadę. Tym razem związał się z tancerką. Mają o czym rozmawiać. Staram się nie mieć nadziei, bo zawsze słabo na tym wychodziłem. Wkurzam się na siebie, bo coś tam sobie w głowie zaplanuję, ułożę a potem nic z tego nie wychodzi. Nieprzerwalna idywidualna bomba Nieprzewidywalna, bo zawsze chciał taki być. Nie lubi być zaszufladkowywany, dlatego jeśli ktoś wrzuca go do jakiegoś worka, stara się jak najszybciej z niego wyjść. Chciał być indywidualnością, torować własną drogę, a nie chodzić ścieżkami innych. Bomba? Bo jak już coś jest na rzeczy to robi to na stówę. Obecnie Tao szuka pracy. Chce otworzyć z kumplem własną firmę zajmującą się produkcją odzieży. Z tańcem nie ma zamiaru kończyć. Taniec jest dla niego jak miłość do matki. Jest nierozerwalna i jedyna. To nie taniec, ale Taniec pisany wielką literą. Nie ma mentalności gwiazdy i celebryty. Jestem sławny? Co to znaczy „sławny”? Pójdziesz do telewizji, zesrasz się na twarz polityka i też będziesz sławny. Dla mnie najważniejsze jest to, jaki jestem. Być obok tego albo ponad tym. Ale jak już jestem w środku to robię największe zadymy.

9

Magisterium z innowacji dla sławianki

Karolina Cyran od lewej

Shin Tao ma dwadzieścia siedem lat, mieszka u mamy, szuka pracy, w Trójmieście mówią o nim Dziadek tego gówna i wszyscy wiedzą o kogo chodzi. Tańczy od zawsze. Ma osiem tatuaży (niedługo dziewiąty i dziesiąty) i trzy kolczyki. Od dwóch tygodni ma dziewczynę. Wielki Tao, twórca taoizmu w buddyzmie, człowiek z wysokim potencjałem energetycznym. Trenował, trenował i nigdy się nie męczył. Kiedyś kumpela powiedziała: „Słuchaj, Ty jesteś taki mały Tao. Ciągle byś tylko tańczył. Wracasz ze szkoły i siedzisz do nocy na sali”. - Pomyślałem, że się zgadza, a poza tym „tao” w dosłownym tłumaczeniu jest to droga. Droga, którą sobie wybrałem jest jak taniec, z której nigdy nie schodzę. Shin oznacza nowy. Nowa droga. Ksywa, która przykleiła się do mnie, gdy przeniosłem się do Warszawy. Przestał chodzić do szkoły, kiedy był w liceum graficznym. Rzucił je na rok. Później znowu wrócił. Studiował trzy kierunki na raz w gdańskim Ateneum. To prywatna szkoła, do której trafił, ponieważ miał za słabe oceny by dostać się do uczelni publicznej. Stylizacja, grafika reklamy i psychologia. Po roku stwierdził, że psychologia nie jest dla niego i zdecydował się na dziennikarstwo. Studia też rzucił. Pięć lat temu, kiedy usłyszał, że za mało przykłada się do treningów, definitywnie skończył ze szkołą, żeby pokazać, że naprawdę chce się rozwijać w tym kierunku. Chciał udowodnić sobie i innym, że się stara, wyprowadził się i zaczął jeździć po Polsce. Mama do tej pory nie może mu tego wybaczyć. Kibicuje mu, mówi, że ma spełniać swoje pasje, ale musi pamiętać, że jest też normalne życie. Wysocy, dobrze zbudowani, wyrzeźbieni – tacy są zazwyczaj tancerze. A Tao? Sto sześćdziesiąt pięć centymetrów wzrostu, czyli mały, przysadzisty. Przez długi czas zastanawiał się czy naprawdę może być tancerzem z prawdziwego zdarzenia. Do czasu, kiedy pewnego dnia zobaczył na Youtube Filipińczyka, który jest podobnej budowy ciała. Zaczął oglądać a potem uczyć się jego ruchów. Uważa go za swoje guru, z jednym małym „ale”. Sądzi, że trzeba mieć też odpowiednią mentalność, a nie tylko dobrze się ruszać. Prawdziwym guru jest dla niego Ania Jujka. Jest choreografem, nauczycielem i tancerką. Shin nazywa ją swoją taneczną mamą. Ona wychowuje go mentalnie i fizycznie. Pokazywała mu ruch, uczyła tańczyć i szlifowała to, co już umie. Gdy ma problem nie mówi o tym mamie, bo nie chce zawracać jej głowy swoimi problemami, prosi o pomoc Jujkę. - A przyjaciele? - Przez wiele lat twierdziłem, że coś takiego jak przyjaźń nie istnieje. Różnie mnie ludzie traktowali. Uważałem, że znajomi są bliżsi i dalsi. Teraz mam takich ludzi, których mogę nazwać przyjaciółmi. To są ludzie, którzy też zajmują się tańcem, bo mój świat kręci się tylko wokół tańca, muzyków, artystów, malarzy, projektantów. To jest mój świat. Świat, w którym nie zawsze jest kolorowo… Trzy lata temu, latem, gdy przeprowadzał się do Warszawy, miał mnóstwo propozycji warsztatów i pokazów. Rzucił się w wir pracy, ale bez pieniędzy i mieszkania było trudno. Nie miał niczego, oprócz ambicji i tańca.

Sypiał w parku, na dworcu, gdzie się dało. Trwało to pół roku. Po prostu był bezdomnym. - Z perspektywy czasu było to nieodpowiedzialne i głupie, ale wtedy jeszcze o tym nie myślałem – opowiada – byłem na innym poziomie mentalnym. Mamie o niczym nie mówił, bał przyznać się do błędu i chciał pokazać, że dojrzał, że sobie poradzi. Mama Tao jest na tyle wspaniałą osobą, że sama sobie odejmie od ust, żeby

Autorka reportażu Angelika Wojciech

Angelika Wojciech

zw.pl

od tą tajemniczą nazwą kryje się nowa metoda na wykrywanie raka. – To ma być prosty sposób dla osób szczególnie zagrożonych, u których wykryto nowotwór i są po lub w trakcie leczenia – mówi Karolina. - Tak jak cukrzycy mogą się badać w domu, tak dzięki tej metodzie np. osoby po operacji usunięcia nowotworu mogłyby sprawdzać same, czy nie ma przerzutów, i czy choroba na pewno ustąpiła. Oczywiście ta metoda wymaga dalszych badań i my również będziemy je przeprowadzać przygotowując pracę magisterską. Innowacyjność pracy inżynierskiej Karoliny Cyran polega na wykorzystaniu nanorurek tytanowych, na które wprowadza się antygen nowotworu raka piersi. Po dodaniu krwi osoby chorej można sprawdzić ile przeciwciał wytwarza organizm, bo zostają one na nanorurce. Przeciwciała wytwarza chory organizm. Takie badania są prowadzone za granicą, nikt jednak nie wykorzystywał w ten sposób nanorurek tytanowych w Polsce. Do tej pory ten materiał sprawdzał się doskonale w ortopedii. Karolina Cyran studiuje inżynierie biomedyczną na Wydziale Mechanicznym Uniwersytetu Zielonogórskiego.

To interdyscyplinarny kierunek, łączący przedmioty medyczne i techniczne. – Kiedyś myślałam o medycynie – mówi. - Właściwie od dziecka biegałam z słuchawkami i bawiłam się w lekarza. Zawsze bardzo chciałam pomagać ludziom. Inżynieria medyczna stwarza taką możliwość. Zajmuje się np. konstrukcją sztucznego serca czy protez, ale także wykorzystaniem osiągnieć techniki do badań medycznych. Mimo, że inżynieria biomedyczna znajduje się na Wydziale Mechanicznym w grupie Karoliny Cyran studiują głównie dziewczyny. – Przyznaję, że na początku miałam problemy z przedmiotami technicznymi, bo bardziej interesowały mnie biologia czy chemia. Zresztą zawsze miałam też zainteresowania humanistyczne. Gram na pianinie, chociaż ostatnio nie mam do tego za wielu okazji – opowiada o sobie Karolina. Pasję muzyczną odziedziczyła za pewne po tacie, który od wielu lat jest instruktorem i akustykiem w Domu Kultury przy Sławskim Centrum Kultury i Wypoczynku. Karolina Cyran kończyła szkołę podstawową i gimnazjum w Sławie. Do liceum chodziła już w Zielonej Górze.

REKLAMA BIURO OGŁOSZEŃ: Wschowa, ul. Głogowska 1, tel. 65-540-67-50; email: reklama@zw.pl


10

zw.pl

ZIEMIA WSCHOWSKA

portal@zw.pl / listy piszcie

Przypadki Wernera Zausmanna - Chcę się czegoś napić. – Werner Zausmann leżał wygodnie na kozetce w gabinecie Marka Wolskiego. W pomieszczeniu panował półmrok i nie sposób było na pierwszy rzut oka rozróżnić ani osób, które znajdowały się w gabinecie, ani konturów biurka, foteli lub lampki nocnej. Dopiero po chwili, kiedy już wzrok się przyzwyczaił do nienajlepszych warunków, zauważało się pewne szczegóły. Ale nie one były teraz istotne. Zausmann korzystał właśnie z gościnności Wolskiego, emerytowanego psychoanalityka. Gdyby nagle przerwać im tę sesję, wejść bez pukania do pokoju i zapalić światło, przed wścibskim obserwatorem pojawiłby się dość niecodzienny widok. Dwóch mężczyzn rozmawiających ze sobą w stanie jakiegoś niezrozumiałego skupienia. Z czego jeden siedział, zgarbiony i pochylony nad pacjentem, a sam pacjent jakby tego nie zauważał, ignorował obecność tego pierwszego. A pomimo tego łączyło ich coś, co dla postronnego obserwatora mogło wydawać się niezbyt czytelne. - Mam sucho w ustach i niczego nie rozpoznaję – kontynuował Zausmann. - Muszę najpierw znaleźć szklankę wody. Wydaje mi się, że za chwilę gardło zmieni mi się w pustynię, napęcznieje od żółtego, suchego piasku i eksploduje. - Dlaczego tutaj się znalazłeś? – Zapytał Wolski. - Bo przychodziłem w to miejsce często. - Sam? - Nie, ze Stefanem. - Jest teraz z tobą?

"

Wydaje mi się, że za chwilę gardło zmieni mi się w pustynię, napęcznieje od żółtego, suchego piasku i eksploduje

- Idzie przede mną. - Dlaczego się skradacie? - Bo to pierwszy dzień wiosny, a tylko wtedy coś się wydarzy. - Potrafisz powiedzieć, co takiego? - Tak. Ale to tajemnica. - Nie zdradzisz jej? Zausmann poruszył się niespokojnie. Nabrał powietrza i powoli je wypuszczał. Jakby przy okazji chciał powiedzieć, że to nie jest temat na rozmowę. - Obiecałem, że nigdy nikomu ani słowa – powiedział w końcu. - Ale mi możesz powiedzieć, Werner. Jestem twoim przyjacielem, a ty jesteś zwolniony z przysięgi. Stefan ci na to pozwala. Widzisz go teraz? Idzie przed tobą, prowadzi cię, to już nie jest tylko wasza tajemnica. Słyszysz? Mówi do ciebie. Zausmann nie odpowiadał. - Werner? Wolski pochylił się jeszcze bardziej nad Zausmannem i powtórzył. Cicho i spokojnie. - Jesteś zwolniony z tajemnicy, Werner. Możesz mi zaufać. Dlaczego się skradacie? - Przyszliśmy zobaczyć szalone kobiety, tak mówi Stefan. - Dlaczego wydają ci się szalone. - Nie wiem. Nigdy ich nie widziałem. - To skąd wiesz, że są szalone? - Bo tak mówi ten młody chłopak, który mnie prowadzi. Słychać bębny. Im jesteśmy bliżej, tym coraz więcej hałasu. Przenikliwego hałasu, który sprawia, że myśli urywają się pod moją czaszką. Płyną i nagle przestają. Płyną i przestają. To się powtarza. Cyklicznie. Jakby ktoś co chwilę wbijał szpilkę, tutaj, nad uchem. Czuję ból w skroniach, a potem ten ból ustaje. I znowu. - Rozpoznajesz miejsce w którym jesteś? - Chyba park Herbergera. Ten hałas się wzmaga i mnie osusza. Czuję, jakby ktoś trzymał mnie w rękach i wyciskał ze mnie resztki wody. Jak ze ścierki. Kropla za kroplą. Jedna

za drugą i znowu z braku wody pęcznieję, bo wypełnia mnie piasek. Żółte, małe drobiny, kamyki przesypują się przeze mnie. Pękam w szwach, a hałas nie ustaje. Wzmaga się. Czuję jak od tego skradania, muzyki, do której jest nam coraz bliżej, moje ciało przestaje słuchać, oddaje się innym, zupełnie odmiennym metodom stawiania kroków i oddychania. Zausmann znowu nabrał powietrza, ale tym razem wstrzymał wydech i przez chwilę znieruchomiał. Wolski wiedział, że musi w końcu popchnąć Wernera w kierunku, do którego zmierzał. Jeżeli tam nie dojdzie teraz, to całą tę drogę, którą udało się do tej pory pokonać szlag trafi. Znowu będzie trzeba przechodzić przez to wszystko od nowa. Koncentrować się na strachu, który wyrasta jak mur i w żaden sposób nie daje się wyeliminować. Za każdym razem, kiedy próbowali dotrzeć w to samo miejsce, w którym wydarzyło się coś, co Werner wyrzucił z pamięci, a teraz próbował za pomocą hipnozy zmierzyć się z wydarzeniem ponownie, jego organizm stawiał ultimatum. Za każdym razem w inny sposób, najczęściej wywołując emocje, a potem słodki paraliż woli. - To nie ty jesteś celem, Werner– Wolski próbował przekonać przyjaciela. –Wiesz jakie są dzieciaki. Wejdą w każde miejsce. Wszystkiego spróbują. Taka ich natura. - Jesteśmy na miejscu. – Zausmann powoli artykułował zdania. - Stoję za drzewem i wychylam się i widzę polanę. Jestem zdziwiony, szukam Stefana, żeby mu o tym powiedzieć, bo przecież znamy te okolice jak własną kieszeń. Ale Stefan jest kilka kroków dalej i nie zwraca na mnie uwagi. Polana jest jakby nie stąd. Tak myślę, jakby na chwilę wyrysowano w lesie krąg i wycięto wszystko w pień, zostawiając tylko trawę dookoła. No i te kobiety, młode i nagie, które tańczą w rytm wystukiwanej melodii. Tylko, że to nie jest melodia, ale świdrujący w skroniach dźwięk, który raz się wzmaga, potem wydaje się, ze na chwilę zanika, by ponownie wrócić z jeszcze większą siłą. Kobiety nie mają niczego na sobie poza skromnymi opaskami na biodrach. Wydają dźwięki, których nie potrafię zrozumieć. Jakby były pijane i tak też się zachowują. Obijają się o siebie.

"

zniekształcony bożek, żądny krwi, który siedzi we mnie jak jaszczurka na kamieniu i wyleguje się, ogrzewa…

W rękach trzymają jakieś narzędzia. Od czasu do czasu jedna drugą lub same siebie tymi narzędziami okaleczają się. Ale jest w tym i niewinność i bezwzględność. Wydają się szalone, tak jak opowiadał Stefan. Ale to nas nie interesuje. Przyszliśmy tam z zupełnie innego powodu. Interesuje nas przecież ich cielesność. Ich młode, nagie ciała. Nic więcej. Gdyby nie ta muzyka i strach, bo nikt nas tutaj nie zapraszał, bylibyśmy tylko my i nasza młodzieńcza gorączka. - Co się wtedy wydarzyło, Werner? – Zapytał Wolski. - Coś, nie, nie coś, kogoś. Zobaczyliśmy kogoś. Ale to nie był demon. To nie był Leszy, który mnie prześladuje – mężczyzna zaczął wydawać z siebie głęboki, gardłowy głos – zniekształcony bożek, żądny krwi, który siedzi we mnie jak jaszczurka na kamieniu i wyleguje się, ogrzewa… - Dość, Werner, to koniec. Kończymy seans. Miejsce, którego nie rozpoznajesz, to gabinet Marka Wolskiego. W pomieszczeniu panuje półmrok. Nie musisz się już skradać. Jesteś bezpieczny. Na stole masz szklankę wody, sięgasz po nią, powoli, moczysz usta i wypijasz zawartość. Odsłaniam okna i powoli miejsce, w którym jesteś, staje się przyjazne. Zasłony się rozchodzą i do pomieszczenia wpada światło. Słyszysz przyjemny odgłos dnia. Odprężasz się. Jest coraz jaśniej, cieplej i przyjemniej. Policzę do trzech i otworzysz oczy. Raz, dwa, trzy. Werner Zausmann zobaczył przed sobą Marka Wolskiego, emerytowanego psychoanalityka z uprawnieniami superwi-

KRYMINAŁ Część III - Bachantki

zora. Przyjechał tutaj wczoraj, a spotkanie planował od dłuższego czasu. Był umówiony z młodym Szymańskim. Kilka dni temu wysłał mu skan opowiadania Derszera. Szymański miał przeczytać, a potem porozglądać się po bibliotekach, szukając jakichś informacji, tropu, które by pomogły wyjaśnić śmierć Stefana Derszera. - To jednak nie są didaskalia, panie Szymański – mówił jeszcze kilka dni temu do słuchawki. – To coś znacznie poważniejszego. I albo mamy do czynienia z szaleńcem, który realizuje jakiś niezrozumiały scenariusz, albo sam demon upomniał się o dziecko starego Derszera, albo… - Albo? – Dopytywał Szymański, dla którego dalsza współpraca z Zausmannem wydawała się młodemu nauczycielowi okazją do wyrwania się z codziennych rozważań nad metodologią lekcji języka polskiego. I wtedy Szymański usłyszał w głosie Zausmanna rodzaj pewnej rezygnacji, o którą by nigdy starego dziwaka nie podejrzewał. - Albo stare, słowiańskie demony przyszły po mnie. Wyszły ode mnie i teraz do mnie wracają. Tego się Szymański nie spodziewał. Czuł, gdzieś podskórnie, że stary dziwak traci kontrolę nad sytuacją. Nie rozumie, co się wokół dzieje, a dotychczasowe, intelektualne łamigłówki, wyraźnie przestały mieć jedynie teoretyczne znaczenie. I tą ostatnią ewentualnością daje Szymańskiemu do zrozumienia, że być może rozwiązania zagadki, będzie wymagał od niego. Po seansie u Wolskiego Zaumann zadzwonił jeszcze raz do Szymańskiego. - Przyjadę do Wschowy za tydzień. W 1954 roku doszło do morderstwa w dzisiejszym parku Herbergera. Sprawę zdaje się, że zatuszowano. Zginęła młoda kobieta, którą znaleziono w parku. Nagą z rozszarpanym gardłem. Niech pan szuka śladów wschowskich bachantek. Wiem, że to brzmi dość niedorzecznie, ale zaraz po wojnie działy się tutaj rzeczy niekoniecznie zrozumiałe. Niech pan znajdzie ślady kultu Leszego i Dionizosa. Miał miejsce we Wschowie zaraz po wojnie. Końcową datę wyznacza 21 marca 1954 roku. Doszło wtedy do zbrodni i oba kulty zeszły do podziemia. Niech pan się postara. Przyjeżdżam za tydzień. Zausmann rozłączył się. Spojrzał na Wolskiego i powiedział: - Widziałem to.


VARIA

zw.pl

portal@zw.pl / listy piszcie

ZIEMIA WSCHOWSKA

11

Zaprzęgi w galopie po raz trzeci w Siedlnicy Kodeks i obyczaje rycerskie 28 kwietnia w Siedlnicy odbędą się III Amatorskie Zawody w Powożeniu Zaprzęgami Jedno i Parokonnymi. Turniej organizowany jest przez Stowarzyszenie Klub Jeździecki ,,Tradycja”. A same zawody odbędą się tradycyjnie na hipodromie gospodarstwa agroturystycznego w Siedlnicy Powożenie zaprzęgami, to dość spektakularne zawody, które zawsze przyciągały do Siedlnicy sporo widzów. - To coś innego niż tradycyjne skoki przez przeszkody - mówi Prezes SKJ ,,Tradycja” Gracjan Pietruszka - chcemy propagować jeździectwo w całym jego zakresie. Zgłoszenia przyjmowane są do 27 kwietnia (sobota). Chociaż w ostateczności można zgłosić się w dniu zawodów, czyli w niedzielę, 28 kwietnia. Zawody rozgrywane będą w czterech kategoriach - kuce - pojedynki, kuce – pary, duże konie – pojedynki oraz duże konie - pary. - Zaczynamy od godz. 11 zapisami - mówi Gracjan Pietruszka a godzinę później rozpoczynamy zawody. Dla zwycięzców poszczególnych kategorii przyznane będą nagrody rzeczowe i finansowe. (rak)

Nabór wniosków na modernizację gospodarstw rolnych Od 27 marca do 23 kwietnia można będzie składać wnioski o przyznanie pomocy w ramach działania “Modernizacja gospodarstw rolnych”. ARiMR przeprowadzi nabór takich wniosków w ośmiu województwach: lubelskim, lubuskim, łódzkim, małopolskim, opolskim, pomorskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim. Termin i zasady przyjmowania wniosków podał do publicznej wiadomości Prezes ARiMR Andrzej Gross za pośrednictwem ogólnopolskiego dziennika (“Dziennik Gazeta Prawna”) oraz portalu internetowego Agencji

P

rzeprowadzenie naboru wniosków w ośmiu województwach, wynika z faktu, że tylko w tych regionach są jeszcze dostępne środki finansowe z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 na takie wsparcie. W pozostałych ośmiu województwach limit środków został wyczerpany w poprzednich naborach, które przeprowadzone były w latach 2007, 2009, 2011 (bez woj. wielkopolskiego) i 2012 (tylko w woj. podkarpackim). Wnioski o przyznanie pomocy będzie można składać osobiście lub przez upoważnioną osobę w oddziale regionalnym Agencji, właściwym ze względu na miejsce realizacji operacji, lub za pośrednictwem biura powiatowego Agencji, podlegającego takiemu oddziałowi. Można je także wysłać rejestrowaną przesyłką pocztową, zaadresowaną do właściwego oddziału regionalnego Agencji. Kolejność przysługiwania pomocy zostanie określona na podstawie sumy punktów przyzna-

wanych w odniesieniu do trzech kryteriów określonych w rozporządzeniu MRiRW dotyczącym tego działania. Są nimi: wielkość ekonomiczna gospodarstwa wyrażona w ESU, to, czy cel inwestycji jest związany ze wzrostem wartości dodanej brutto GVA w gospodarstwie, brane pod uwagę będzie również to, czy wniosek był składany indywidualnie, czy na operację realizowaną w ramach tzw. wspólnego użytkowania maszyn i urządzeń. Na realizację operacji przewidziane jest łącznie ok. 510 mln zł. Maksymalne dofinansowanie, jakie można uzyskać na operacje w ramach “Modernizacji gospodarstw rolnych” w całym okresie realizacji PROW 2007-2013. wynosi 300 tys. złotych na jedno gospodarstwo i jednego beneficjenta. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa dofinansuje od 40% do 60% kosztów kwalifikowalnych poniesionych przez beneficjenta na realizację jego inwestycji. Jeszcze

w marcu zaplanowane zostało ogłoszenie terminów naborów wniosków o przyznanie pomocy z dwóch kolejnych działań finansowanych z PROW 2007 – 2013. Chodzi o wsparcie na “Tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw” oraz “Zwiększanie wartości dodanej podstawowej produkcji rolnej i leśnej”. W tych przypadkach, terminy przyjmowania wniosków zostaną podane przez Prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Andrzeja Grossa także za pośrednictwem prasy oraz portalu internetowego ARiMR. Informacje udzielane są w Lubuskim Oddziale Regionalnym ARiMR, pod adresem: 65-120 Zielona Góra al. Zjednoczenia 104 oraz pod numerem telefonu: 068 329 27 00, 095 720 81 73, na stronie www.arimr.gov.pl, oraz pod bezpłatnym numerem infolinii 0 800 38 00 84. (ARiMR)

Jarosław Kaczyński z wizytą we Wschowie Po świętach wielkanocnych prezes PiS Jarosław Kaczyński zamierza odwiedzić wszystkie powiaty w Polsce. W związku z tym przyjedzie również z wizytą do Wschowy. Przewidziane jest otwarte spotkanie z mieszkańcami powiatu wschowskiego 7 kwietnia w CKiR o godz. 11.30. - Konwencja spotkań będzie polegała na tym – mówił na konferencji prasowej poseł PiS Marek Ast – że najpierw lokalni parlamentarzyści przedstawią swoje działania oraz odpowiedzą na pytania. Następnie Jarosław Kaczyński przez około 30 minut omówi aktualną problematykę i przez kolejne 30 minut będzie odpowiadał na pytania. (rak)

więcej na portalu

www.zw.pl

fot. źródło Internet

7 kwietnia (niedziela) w CKiR odbędzie się spotkanie z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim. Wezmą w nim udział również posłowie PiS – Elżbieta Rafalska, Jerzy Materna i Marek Ast. Spotkanie przewidziane jest na godz. 11.30

Kodeks i obyczaje rycerskie, to tematy, które 19 marca omawiali członkowie Roty św. Judy Tadeusza w Gimnazjum nr 1 we Wschowie. Warsztaty rycerskie zostały zorganizowane z myślą o uczniach gimnazjum oraz dzieci ze szkół podstawowych z miejscowości wiejskich

Warsztaty rozpoczęły się od fragmentu filmu ,,Krzyżacy”, który stanowił dla członków Roty św. Tadeusza Judy przykładowy materiał, od którego rozpoczęli swoją opowieść o kodeksie i obyczajach rycerskich. - Chcieliśmy młodzieży przybliżyć tę tematykę – mówi jeden z członków Roty, Bogdan Jaworski – ponieważ wiedza o rycerstwie w mediach ogólnodostępnych często jest niewystarczająca. Zależało nam na tym, aby poza zewnętrzną otoczką, czyli zbroją, ubiorem oraz na-

rzędziami walki pokazać też duchową stronę rycerstwa, czyli opowiedzieć o zasadach, którymi się kieruje. I rzeczywiście młodzież miała okazję nie tylko założyć rękawice na ręce, całą zbroję rycerską, czy sprawdzić wagę średniowiecznego miecza. Wysłuchała również o takich wartościach rycerskich jak honor, ilustrowany skądinąd ciekawymi historiami. Spotkanie zorganizowali nauczyciele gimnazjum – Edyta Kostecka oraz Mieczysław Różycki. (rak)

REKLAMA BIURO OGŁOSZEŃ: Wschowa, ul. Głogowska 1, tel. 65-540-67-50; email: reklama@zw.pl


zw.pl

12

ZIEMIA WSCHOWSKA

Sami w domu „Do widzenia” Niedziela, szósta rano. Asia budzi się, słyszy jakieś hałasy. To Monika, jej mama, szykuje się do wyjazdu do pracy. Widzi jak pakuje swoje ubrania, kosmetyki, jak torby porozrzucane są po całym pokoju. Robi to po cichu, tak aby nie obudzić swojej śpiącej córki. Nie wie, że dziewczyna już od kilku minut nie śpi, nasłuchuje kroków matki. Słyszy jak ta popijając poranną kawę w kuchni dyskutuje ze swoją mamą. Śmieją się, plotkują. Nagle drzwi od jej pokoju otwierają się, wchodzi Monika. Tuli ją do siebie, całuje i żegna jednocześnie. Asia spotka ją dopiero za 7 tygodni, na święta Bożego Narodzenia. Wychodzi z pokoju, widzi jak jej babcia, Marysia, krząta się po kuchni gotując rosół, a dziadek Stasiu śpi w dużym pokoju, w fotelu przy włączonym telewizorze, gdzie jak co tydzień ogląda niedzielne programy śniadaniowe. Wstawia wodę na kawę i robi kanapki. Wraca do pokoju. Włącza laptopa, czatuje. Jej mama już od 5 lat wyjeżdża zagranicę. Wcześniej, w Polsce pracowała jako krawcowa. Jednak z czasem, kiedy jedyna córka dorastała podjęła pracę w Niemczech, w pieczarkarni. Asia przyzwyczaiła się do sytuacji. - Wiem, że mama musi wyjeżdżać, ale przecież nie powiem, że nie chcę, robi to dla mnie. Mieszka z dziadkami i ciocią, więc nie czuje się samotna. Ma przecież wokół siebie znajomych, przyjaciół. Czas leci szybko, wie, że już niedługo spotka się z nią. Co dwa dni Asia rozmawia

z mamą przez telefon. Dyskutują bardzo długo. Opowiadają sobie jak przeżyły ostanie dni, co się u nich dzieje, czym się smucą. Wspólnie odliczają dni do kolejnego przyjazdu. Choć dziś ma dopiero szesnaście lat nauczyła się samodzielnie żyć, podejmować odpowiedzialne decyzje. Dzięki pracy mamy ma teraz to co chce, co jest jej potrzebne. Wie, że Monika robi to wszystko dla niej.

portal@zw.pl / listy piszcie ulubionych pistacji. Po chwili Pamela podchodzi do babci, jeszcze dopowiada Kocham Cię i oddaje słuchawkę. Pomiędzy Pamelą a Ewą jest specyficzna więź. Kobieta sama wychowuje dziecko. Chodź obydwie mają podobne charaktery i często między nimi dochodzi do kłótni, to dziewczyna wie, że zawsze może liczyć na swoja matkę, w każdej sytuacji. Tym razem Ewy nie będzie na święta, już po raz kolejny od czasu jak pracuje w Holandii. Wszyst-

„Kocham Cię „ Pamela chodzi po pokoju z telefonem przy uchu. Dzwoni jej mama, Ewa. Od 6 lat pracuje za granicą. Śmieje się do siebie. Opowiada mamie o swoim dniu w szkole. Dziś po raz pierwszy dostała czwórkę ze sprawdzianu z matematyki. Dziewczyna nigdy nie była z niej dobra, dlatego tak bardzo cieszy się z oceny. Gestykuluje, chodzi żwawo po pokoju, domu. To wchodzi do kuchni, pokojów a nawet do łazienki. Rozmawiają ze sobą już ponad pół godziny. Tak dzieje się zawsze, w piątkowe wieczory mama dzwoni do niej i rozmawiają, ogólnie, co się w ich życiu dzieje. Pamela zaczyna kłócić się z mamą. Ewa nie zgadza się, aby dziewczyna poszła na zabawę andrzejkową wraz z koleżankami do pobliskiej wioski. Zdenerwowana, rozłącza się, rzuca słuchawkę na tapczan. Telefon dzwoni jeszcze raz. Po kilku sygnałach odbiera. Zamyka się w swoim pokoju. Rozmawiają, to pewne, chodź już nie tak ostro jak wcześniej. Na koniec przypomina mamie, aby nie zapomniała kupić jej

REPORTAŻ/PRZETARGI

przed tym pokłócimy, to w duchu cieszę się, że wyjeżdża, ale tak bardzo mi szkoda. Najbardziej boli ją to, że nie ma jej przy niej kiedy ma problem. Nauczyła rozwiązywać je sama. Kilka lat temu, kiedy skończyła podstawówkę mama chciała ją zabrać do siebie. Nie zgodziła się. Nie chciała opuszczać dziadków, przyjaciół, szkolnych znajomych. Wie, że kiedy nie ma mamy w domu sama musi pomagać dziadkom. Babcia choruje. Opiekuje się nią jak może. Nie chce ich teraz tak zostawić. Chodź mieszka tutaj, w Polsce, nie odrzuca myśli o wyjeździe. Pragnie zdobyć zawód kucharza i jeżeli nie uda się jej znaleźć pracy na miejscu nie zawaha sie wyjechać do mamy i pracować razem z nią, za granicą. „Dzień dobry”

Autorka reportażu ko zaczęło się od krótkiego wyjazdu do Hiszpanii, do pracy w sadzie. Teraz jest pracownikiem firmy „Albert Heijn”. Pomimo, że Pamela ma już prawie osiemnaście lat nadal nie może się do tego przyzwyczaić, chodź rozumie wybór mamy. Mają ze sobą stały kontakt telefoniczny. Cieszy się kiedy wraca. Co do odjazdów, to zależy. - Kiedy się

Ktoś puka do drzwi, zaspana Anulka otwiera zamki i widzi jak przed nią stoi jej tata, zatarasowany torbami. Właśnie wrócił z trzymiesięcznego wyjazdu. Artur wraz ze szwagrem mają własną firmę budowlaną, w której zatrudnieni są też inni pracownicy z Polski. Nie zważając na przeszkody, dziewczynka rzuca się w ramiona ojca i przytula go mocno. Nie odrywa się od niego. Trzyma go w ramionach. Artur, tata Ani, lekko odciąga od siebie stawia na ziemię, całuje ją jeszcze raz w policzek i idzie obudzić żonę i Dorotkę, druga córkę. To była niespodzianka. Nikt nie wiedział, że tego dnia Artur wróci do domu. To nic, że za oknem jeszcze szarawo, dziewczyna teraz już nie zaśnie. Bawi się z psem Kalą, w czasie, kiedy rodzice rozmawiają w kuchni. Niepozornie, pod pretekstem wchodzi do kuchni i przytula się do ojca, jeszcze raz. Tata woła córki do siebie. Bierze z kieszeni skórzany portfel i wyciąga

Urząd Miasta i Gminy Wschowa, 67-400 Wschowa, ul. Rynek 1, tel. (65) 540 86 00

banknoty. Pierwsza Ania. dostaje od niego 100 zł na „różne wydatki”. Za te pieniądze ma zamiar kupić kolejną cześć gry komputerowej. Chodząc po kuchni, po cichu otwiera kolejne, obszerne torby , a w niej cała paczka przeróżnych holenderskich słodyczy. Cukierki, wafelki, czekolady, napoje. Kiedy tata jest w domu jest śmiesznie. Po przyjeździe Artura całą rodzina zostają w domu. Zamawiają pizze, jedzą serki i oglądają filmy, wszyscy razem. W soboty zazwyczaj wyjeżdżają na rodzinne zakupy lub wycieczki. Kiedy Andzia była mniejsza raz wszyscy razem wybrali się do Czech. Bardzo dobrze pamięta tą podróż. Był ich to pierwszy, rodzinny wyjazd. Dziewczynki wróciły z siatką pamiątek i mnóstwem rzemyków na ręce. Czasami jednak po prostu tata zabiera je na zakupy do pobliskiego sklepu i kupuje wszystko to co dziewczyny sobie wybiorą, później idą na spacer, na plac zabaw. Nazywana przez tatę Andzia Fancia, to najmłodsza z córek Artura i najbardziej przez niego rozpieszczona jak mówi rodzina. Dziewczyna nie lubi kiedy tata wyjeżdża, choć sama namówiła wujka, żeby zabrał go ze sobą. - Kiedyś było gorzej, kiedy miałam 6 lat, mocno płakałam kiedy tata wyjeżdżał. Kiedy wychodził z domu, biegłam do swojego pokoju i przytulałam się do misia lub mamy i leżałam tak przed dłuższy czas. Kiedy tata dzwonił, nie chciała z nim rozmawiać. Już sześć lat opuszcza ich, aby zarabiać na ich utrzymanie. Teraz kiedy dziewczyna jest starsza przeżywa to inaczej, choć kiedy opowiada o tym, płacze. Nie chce, żeby tata wyjeżdżał, lecz jest świadoma, że nie może mieć go tutaj przy sobie, nie teraz.

Karolina Julia Widera więcej informacji:

www.bip.wschowa.pl

BURMISTRZ MIASTA I GMINY WSCHOWA OGŁASZA I-SZY PRZETARG USTNY NIEOGRANICZONY Na sprzedaż nieruchomości stanowiących własność gminy I. Lokalizacja: 2 działki gruntu niezabudowane położone w Konradowie: 1) oznaczona numerem ewidencyjnym 309 o powierzchni 1,0000 ha, księga wieczysta ZG1W/00005317/2; zgodnie z zapisami zmiany do Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania zatwierdzonych uchwałą Nr XIV/126/11 z 27.10.2011r. Rady Miejskiej we Wschowie-położna na terenach oznaczonych symbolem „R”-tereny z przewagą użytkowania rolniczego; cena wywoławcza w I-szym przetargu ustnym nieograniczonym: 16.000,00 zł + VAT (zwolniony); - kształt działki zbliżony do prostokąta, dojazd drogą polną; 2) oznaczona numerem ewidencyjnym 553/2 o powierzchni 0,5000 ha, księga wieczysta ZG1W/00005317/2; zgodnie z zapisami zmiany do Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania zatwierdzonych uchwałą Nr XIV/126/11 z 27.10.2011r. Rady Miejskiej we Wschowie-położna na terenach oznaczonych symbolem „MP”-tereny zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej z możliwością produkcji i usług nie kolidujących z funkcją mieszkaniową; cena wywoławcza w I-szym przetargu ustnym nieograniczonym: 59.000,00 zł +23% VAT=72.570,00 zł brutto; w celu zabudowy należy wystąpić o wydanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu; kształt działki -romb,położna przy drodze asfaltowej. Lokalizacja: 1 działka gruntu niezabudowana położona w Kandlewie, II. oznaczona numerem ewidencyjnym

180/2 o powierzchni 0,8300 ha, ksiega wieczysta ZG1W/0005316/2; - zgodnie z zapisami zmiany Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gminy Wschowa zatwierdzonego uchwałą Nr XIV/126/11 Rady Miejskiej we Wschowie z dnia 27 października 2011r. przedmiotowa nieruchomość położona jest w obszarze oznaczonym symbolem „R” - tereny rolne z przewagą użytkowania rolniczego; - dojazd do nieruchomości drogą polną, kształt działki prostokątny; cena wywoławcza w I-szym przetargu ustnym nieograniczonym: 11.000,00 zł + VAT (zwolniony). I. Lokalizacja: 1 działka gruntu niezabudowana położona w Łysinach, II. oznaczona numerem ewidencyjnym 214/1 o powierzchni 0,2300 ha, księga wieczysta ZG1W/00003831/7: - zgodnie z zapisami zmiany Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gminy Wschowa zatwierdzonego uchwałą Nr XIV/126/11 Rady Miejskiej we Wschowie z dnia 27 października 2011r. przedmiotowa nieruchomość położona jest w obszarze oznaczonym symbolem „MP”-tereny zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej z możliwością produkcji i usług nie kolidujących z funkcją mieszkaniową; - dojazd do nieruchomości drogą utwardzoną,kształt działki nieregularny zbliżony do prostokąta, cena wywoławcza w I-szym przetargu ustnym nieograniczonym: 40.000,00 zł + 23%VAT=49.200,00 zł (brutto).

1. Nieruchomości gruntowe są sprzedawane na podstawie danych z ewidencji gruntów,Gmina może wskazać granice nieruchomości na swój koszt dla nabywcy ustalonego w przetargu lecz nie bierze odpowiedzialności za ewentualne różnice. -Miejsce i termin I-szego przetargu: 6 maja 2013 roku o godz. 10.00 w siedzibie Urzędu Miasta i Gminy Wschowa, ul. Rynek 1. Obciążenia wyżej wymienionych nieruchomości i inne zobowiązania: nieruchomości są wolne od wszelkich długów i ciężarów. - Podstawą ustalenia wartości nieruchomości będzie cena nieruchomości wylicytowana w przetargu. Wylicytowana cena sprzedaży nieruchomości (powiększona o podatek VAT, a pomniejszona o wpłacone wadium) winna wpłynąć na konto Urzędu Miasta i Gminy Wschowa prowadzone przez Bank Spółdzielczy we Wschowie, numer konta: 28 8669 0001 2011 0008 7258 0011 przed dniem podpisania umowy notarialnej. W dniu podpisywania umowy notarialnej w formie aktu notarialnego, cała wymagana należność musi znajdować się na w/w koncie. Przetarg może się odbyć bez względu na liczbę uczestników przetargu jeżeli przynajmniej jeden z uczestników przetargu zaoferował co najmniej jedno postąpienie powyżej ceny wywoławczej. - Wadium: 10% ceny wywoławczej (w tym 23% VAT) wpłacone w pieniądzu na konto Urzędu Miasta i Gminy Wschowa w Banku Spółdzielczym Wschowa, numer konta: 41 8669 0001 0008 7258

4000 0033 najpóźniej do 30 kwietnia 2013 roku włącznie. Za datę wniesienia wadium uważa się datę wpływu środków pieniężnych na rachunek Urzędu Miasta i Gminy Wschowa. Przed otwarciem przetargu  jego uczestnik zobowiązany jest przedłożyć komisji przetargowej dowód wniesienia wadium, dowód tożsamości, osoby prawne ksero aktualnego wypisu z rejestru, zgodę współmałżonka na przystąpienie do przetargu w celu zakupu nieruchomości  (osoby pozostające w ustawowym ustroju wspólności majątkowej) lub oświadczenie, że nieruchomość będzie nabywana z majątku odrębnego. Wadium wpłacone przez uczestnika, który przetarg wygra zalicza się na poczet ceny nabycia. Pozostałym uczestnikom przetargu wadium zostanie zwrócone na wskazany przez wpłacającego rachunek przed upływem 3 dni od dnia rozstrzygnięcia, odwołania lub unieważnienia przetargu lub zakończenia wynikiem negatywnym. - Skutki uchylenia się od zawarcia umowy notarialnej sprzedaży: Termin oraz miejsce podpisania umowy notarialnej sprzedaży z wyłonionym w przetargu nabywcą zostaną podane odrębnym pismem w ciągu 21 dni od dnia rozstrzygnięcia przetargu. Wyznaczony termin nie może być krótszy niż 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia. Jeżeli osoba ustalona jako nabywca nieruchomości nie przystąpi bez usprawiedliwienia do zawarcia umowy w miejscu i terminie podanych w zawiadomieniu, organizator przetargu może odstąpić od zawarcia umowy, a wpłacone wadium

nie podlega zwrotowi. Wszystkie opłaty związane z nabyciem przedmiotu przetargu ponosi nabywca. Do przetargu mogą przystąpić osoby fizyczne, osoby prawne, a także cudzoziemcy po otrzymaniu zgody Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji na nabycie nieruchomości. W przypadku gdy uczestnikiem przetargu jest osoba prawna, osoba upoważniona do reprezentowania uczestnika, powinna przedłożyć do wglądu aktualny wypis z Krajowego Rejestru Sądowego. Jeżeli uczestnik przetargu jest reprezentowany przez pełnomocnika, konieczne jest przedłożenie oryginału pełnomocnictwa upoważniającego do działania na każdym etapie postępowania. Tekst niniejszego ogłoszenia opublikowany został również na stronie internetowej pod adresem:www. wschowa .pl. Burmistrz Miasta i Gminy Wschowa zastrzega sobie prawo odwołania lub unieważnienia przetargu z uzasadnionej przyczyny. Drugi Zastępca Burmistrza Miasta i Gminy Wschowa Stanisław Kowalczyk Informacji o przetargu udziela Wydział Gospodarki Lokalowej i Nieruchomości Urzędu Miasta i Gminy Wschowa, pokój nr 24 II piętro,telefon:(65) 540 86 47, w poniedziałki od 7.00 do 16.00, wtorki,środy i czwartki od 7.00 do 15.00, piątki od 7.00 do 14.00, sposób zagospodarowania -Wydział Planowania Przestrzennego (pokój 23).


EDUKACJA

www.facebook.com/ziemiawschowska - nasz profil na facebooku

Wizyta przedszkolaków w SP1 Do Szkoły Podstawowej nr 1 zaproszono na zajęcia najstarsze grupy przedszkolaków, czyli przyszłych uczniów. Dnia 11 marca 2013 roku odwiedziły szkołę dwie grupy z Przedszkola nr 3. We wtorek 12 marca goszczono dzieci z Przedszkola Sióstr Salezjanek, a 13 marca przedszkolaki z Przedszkola nr 1. Kolejna, trzecia grupa starszaków z Przedszkola nr 1 przyszła 19 marca

zw.pl

ZIEMIA WSCHOWSKA

Zapach cytryny, czyli Gimnazjum Językowe w Sardynii

13 REKLAMA

Podczas gdy u nas jeszcze zima w pełni, we Włoszech panuje już wiosna. Jest zielono, kolorowo od pięknie pachnących kwiatów, a na drzewach rosną dojrzałe cytryny, pomarańcze i mandarynki. Mogli się o tym przekonać uczniowie Gimnazjum Językowego we Wschowie,  Karolina Strózik i Wojciech Kozłowski, którzy pod opieką nauczycielek – Agaty Karolczyk-Aplas i Małgorzaty Błażków – przez pięć dni uczestniczyli w spotkaniu partnerskim w Bosie na Sardynii w ramach realizowanego przez szkołę projektu LLP Comenius „Zdrowi młodzi ludzie dziś przyszłością Europy jutro”

S

Ł

ącznie odwiedziło szkołę blisko 200 przedszkolaków. Uczestniczyły one w zajęciach tematycznie związanych ze zbliżającymi się Świętami Wielkanocnymi. Każda grupa trafiła do innej klasy edukacji wczesnoszkolnej. W czasie zajęć mówiono o zwyczajach wielkanocnych i tradycji malowania pisanek. Oglądano filmy,

kolorowano obrazki na tablicy interaktywnej, poznano techniki ozdabiania jajek wielkanocnych. Spotkanie w szkole zakończyło się warsztatami plastycznymi, na których z wydmuszek wykonywano pisanki i kurczaczki. Przedszkolakom w pracy pomagali uczniowie. (tekst/foto: SP1)

REKLAMA

Dodaj ogłoszenie W zamieszczonym kuponie należy czytelnie wypełnić treść ogłoszenia i zanieść do naszego biura.

Treść ogłoszenia ( wypełniać czytelnie ) Wypełnij i zanieś do redakcji zw.pl!

............................................................................................ ............................................................................................ ............................................................................................ ............................................................................................ ............................................................................................ ............................................................................................ ............................................................................................ Redakcja zw.pl: Wschowa, ul. Głogowska 1 Ogłoszenia drobne na portalu i gazecie są bezpłatne! Zapraszamy do zamieszczania ogłoszeń na portalu zw.pl

ardynia to druga, co do wielkości, wyspa włoska leżąca w centrum Morza Śródziemnego, w połowie drogi między Europą i Afryką, to synonim ekskluzywnych wakacji, elegancja i klasa. Fenomen wyspy można zrozumieć jedynie, poznając ją osobiście. To, co zachwyca, to piaszczyste plaże, urwiste skały, bajkowe zatoki, wysepki, egzotyczna przyroda, a przede wszystkim zadziwiające szmaragdowym kolorem kryształowo czyste morze. Spotkanie w Bosie odbyło się na początku marca (03.03.-08.03.) i było ciekawym doświadczeniem zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli. Gimnazjaliści ze Wschowy podczas swojej podróży mieli okazję zobaczyć dwa miasta znajdujące się na wyspie. Pierwsze z nich to Bosa, miasteczko, które założyli już Fenicjanie, leżące na brzegach rzeki Temo. Na jednym jej brzegu zbudowano dzielnicę Sa Piana z wysokimi, kolorowymi domami i wąziuteńkimi uliczkami, oplatającymi podnóże wzgórza, nad którym wzniesiony został w XII w. zamek Malaspina. Drugie miasto, którego nazwa pochodzi od alg, glonów to Alghero, często przyrównywane też przez mieszkańców dzięki swemu urokowi do Barcelony. Ogromnej przyjemności dostarcza tam spacer wzdłuż fortyfikacji, ze wspaniałym widokiem na morze i port jachtowy. Wspaniałym przeżyciem jest także wę-

drówka po eleganckiej części starego miasta, czyli Via Umberto i Via Carlo Alberto. Uwagę zwraca tam śliczna kolorowa, mozaikowa kopuła kościoła św. Michała. Innym symbolem Alghero są korale i turkusy, dostępne niemal w każdym sklepiku z pamiątkami. Tradycyjnie już na spotkaniu w ramach projektu Comenius młodzież poznała nie tylko tradycje, obyczaje i kulturę kraju partnerskiego, ale przede wszystkim miała okazję rozwinąć i sprawdzić swoje kompetencje językowe, które okazały się bardzo przydatne podczas podróży, a także

OGŁOSZENIA DROBNE

więcej na portalu www.zw.pl

SPRZEDAM

Mieszkanie własnościowe. 4 pokoje, kuchnia, łazienka, WC 70m2. Oś. Jagiellonów lub zamienię na mniejsze (2 pokoje, kuchnia). Telefon: 605-720-687, 601-192-513 Simsona S50. Telefon: 663-659-225

Dom, duża działka, idealne położenie w celach komercyjnych. Cena: 350.000 zł Telefon: 502-548-411 Dom wolnostojący o powierzchni 220 m2, na działce 450 m2. Parter, piętro. Dom nie wymaga remontu. Cena: 420.000 zł (do negocjacji) Telefon: 65-540-14-00, 603-687-866 Ford ka 1998 klimatyzacja, ekonomiczny! 4-100km Telefon: 669-928-409 Projektor firmy acer, jest to wygrana w konkursie. projektor nie był używany,

na miejscu we Włoszech. Dzięki nim wschowscy gimnazjaliści bez bariery językowej posługiwali się płynnie językiem angielskim i nawiązywali nowe znajomości z kolegami z zaprzyjaźnionych szkół. Obecnie kolejna grupa uczniów przygotowuje się do kwietniowego spotkania w Portugalii w ramach projektu ”Zdrowi młodzi ludzie dziś przyszłością Europy jutro”. Będą tam nie tylko rozmawiać o zdrowym stylu życia, ale także promować polskie tradycje i obyczaje. Agata Karolczyk-Aplas

jest oryginalnie zapakowany. Cena: 1.000 zł Telefon: 791-140-383 Ford Focus , benzyna+gaz, pojazd posiada sekwencje brc, stan bardzo dobry, po wymianie rozrządu, tarcz hamulcowych. 4 poduszki, ABS, silnik w idealnym stanie Cena: do negocjacji Telefon: 605-563-310 (po 13-tej)

DO WYNAJĘCIA Mieszkanie we Wschowie. 47m2 - 2 pok, kuch, łaz. Mieszkanie po remoncie. 600zł + czynsz + prąd + gaz. Telefon: 663-142-299

KUPIĘ Mieszkanie we Wschowie 40-55m2 2/3 pokojowe. Najlepiej do remontu. Cena: 90.000 zł Telefon: 512-221-742 zł

SZUKAM

Pokoju do wynajęcia - pilne, może być w zamian za opiekę. Telefon: 504-742-071

INNE Masz problem z praca maturalną? licencjacka czy mgr? napisz pomogę. Telefon: 725-627-732 Korepetycje z matematyki. studentka matematyki udziela korepetycji dla podstawówki i gimnazjum. Telefon: 605-848-635 Cena: 20.00 zł Masz uszkodzone zbędne zderzaki nadkola plastikowe zbiorniki! Dzwoń! Telefon: 605-673-460 Poszukuje kosmetyczki do wspólnego otwarcia zakładu. Telefon: 509-523-697


14

zw.pl

ZIEMIA WSCHOWSKA

SPORT

portal@zw.pl / listy piszcie

Poprzeczkę zawieszamy sobie wysoko Unia Leszno przystępuje do sezonu z mocno odmienionym składem. Z zespołu odszedł przede wszystkim wieloletni kapitan drużyny Jarosław Hampel. Jak biało-niebiescy poradzą sobie w lidze bez swojego byłego lidera? Z trenerem Unii Romanem Jankowskim rozmawiał Michał Józefiak Drużyna ma już za sobą pierwsze kółka na torze w Lesznie, a także treningi w Gorican. Jak wypadły te pierwsze zajęcia na torze? Pogoda pozwoliła nam na razie tylko na 2 treningi na leszczyńskim obiekcie. Nie było tutaj mowy o żadnym ściganiu. Ta pierwsze kółka jeździmy po to by wznowić nawyki na torze po okresie zimowym i po prostu się rozjeździć. Niestety pogoda się popsuła i żeby trenować dalej musieliśmy wyjechać do chorwackiego Gorican. Tam jeździliśmy 3 dni, były to normalne wyścigi spod taśmy. Teraz czekamy na wiosnę w Polsce. Zima została przepracowana według jakiegoś stałego schematu przygotowań? Mamy swój plan, który się po prostu sprawdza. Zaczynamy na początku grudnia. Treningi odbywają się wtedy 3 razy w tygodniu i jest to okres roztrenowania. Od stycznia spotykamy się już 5 razy w tygodniu i tak pracujemy aż do momentu kiedy zawodnicy wsiadają na motocykl żużlowy. Zawsze robimy sobie jednak jeden dzień przerwy między zajęciami ogólnorozwojowymi, a treningiem na torze. W międzyczasie dużo jeździmy na crossie. Do sezonu drużyna przystępuje z mocno odmienionym składem. Czy Pan jako trener jest zadowolony z kadry jaką udało się skompletować? Sporo się wydarzyło tej zimy i drużyna jest w połowie przemeblowana. Odszedł od nas Jarek Hampel, Jurica Pavlic i Troy Batchelor.W ich miejsce pozyskaliśmy Fredrika Lingrena, Kenetha Bjerre i Grzesia Zengotę. To są solidni zawodnicy, którzy gwarantują

pewien poziom sportowy. Lindgren jest stałym uczestnikiem Grand Prix, a Bjerre jeszcze w ubiegłym roku również rywalizował w cyklu turniejów o tytuł mistrza świata. Mamy bardzo wyrównany skład, choć być może brak w nim jakiegoś wyraźnego lidera.

się okazać każdy nawet jeden z juniorów. Czy gdyby doświadczeni, zagraniczni zawodnicy mieli jakieś problemy z formą, Pan jako trener, albo klub może im jakoś pomóc?

Do sezonu przygotowywali się razem z drużyną. Przemek miał indywidualny cykl treningowy i nie mógł wykonywać wszystkich ćwiczeń. Powoli wraca już do pełnej dyspozycji. Trenował na torze w Lesznie i Gorican tak samo jak pozostali zawodnicy.

Jarosław Hampel miał bardzo wysokie wymagania finansowe i klub w tym momencie nie mógł im sprostać. Odeszli jednak też zawodnicy, którzy stawiali w Unii swoje pierwsze kroki w profesjonalnym żużlu i byli z nim mocno związani. Pavlic i Bathelor to jeszcze młodzi zawodnicy. Szczególnie Chorwat wydaje się być zawodnikiem, który ma duży potencjał. Taki jest dzisiejszy sport. Dziś jeździsz w jednym klubie jutro w drugim. Nie warto do tego wracać. My musimy żyć przyszłością, a nie tym co było. Ja życzę wszystkim jak najlepszych wyników. W stosunkach między nami nic się nie zmieniło. Cały czas się spotykamy. Jura i Jarek mają nadal warsztaty w Lesznie, a Troy w najbliższej okolicy. 2 lata temu gdy zespół zdobywał srebrny medal w Drużynowych Mistrzostwach Polski opierał się na zupełnie innych zawodnikach. Takie zmiany nie wpływają negatywnie na atmosferę w drużynie? Z tym w Unii nigdy nie mieliśmy problemu. Dobra atmosfera w drużynie i wokół niej zawsze tutaj była i będzie. O to więc jestem spokojny. Bjerre i Lidgren mają być liderami drużyny? To kto będzie liderem okaże się na torze. Skład jest bardzo wyrównany najlepszym zawodnikiem drużyny może

REKLAMA

A jak Pan jako doświadczony trener i były zawodnik ocenia dotychczasową karierę i możliwości Grzegorza Zengoty? Grzegorz jeździł raz lepiej, raz gorzej. Dwa lata temu miał groźną kontuzję na początku sezonu. Miał złamaną kość udową. To w bardzo ważnym momencie kariery trochę podcięło mu skrzydła. W ubiegłym roku w barwach Włókniarz Częstochowa miał kilka udanych występów. Jest jeszcze bardzo młodym zawodnikiem i może jeszcze dużo osiągnąć w tym sporcie. Czy kibice będą mogli zobaczyć Mikela Michensena w tym roku w barwach Unii Leszno w meczu ligowym? Jest zawodnikiem oczekującym, ale jeśli będzie taka potrzeba to wystawię go do składu. Duńczyk ma dopiero 18 lat. Mam nadzieję, że będzie zdobywał sporo punktów dla Unii w przyszłości. Rozmawialiśmy o każdym z zawodników osobno. A na co stać ich wszystkich razem, jako drużynę?

Roman Jankowski, trener Unii Leszno. Fot. Michał Majer Na pewno tak. Kondycyjnie i psychicznie są bardzo dobrze przygotowani. Problemy mogą pojawić się gdy będzie trzeba dopasować sprzęt do leszczyńskiego toru, czy innych polskich obiektów. Chociaż oczywiście Lindgren i Bjerre już jeździli w polskiej lidze. Jeśli będzie taka potrzeba to oczywiście będziemy starać się pomóc, bo ich dobra postawa na torze jest w interesie całej drużyny. Jaką rolę w drużynie pełnić będzie Damian Baliński. Ma stanowić drugą linię, czy będzie jednym z liderów. Nadal będzie tym drugim w parze, który ma zdecydowanie trudniejsze zadanie? To prawda. Damian zawsze miał to trudniejsze zadanie. Ale świetnie się z niego wywiązywał. To nie znaczy, że będzie wystawiany jako drugi w parze zawsze. Wszystko będzie zależało od jego dyspozycji oraz dyspozycji kolegów z drużyny. To kto z kim będzie startował w parze i z jakim numerem nie jest jeszcze ustalone. Damian może być liderem i wyjeżdżać z 1 lub 9 na plastronie. Bracia Pawliccy są już w pełni sił po kontuzjach?

Dużo będzie zależeć od ich postawy? Tyle samo co od postawy pozostałych zawodników. Stanowimy drużynę i musimy być jak jeden organizm. Przemek i Piotrek jeżdżą brawurowo i kontuzje zdarzają się im często. To jest bardzo ryzykowny sport i wypadki się zdarzają. Trudno jest przewidzieć kiedy i komu może zdarzyć się kontuzja. Lepiej odpukać i nie myśleć o tym. W ostatniej chwili z drużyny odszedł Kamil Adamczewski. W związku z tym Grzegorz Zengota i Tobiasz Musielak nie mają doświadczonych konkurentów w walce o miejsce w składzie. To będzie pozytywnie wpływało na ich formę? Kamil odszedł, bo nie chciał podjąć rękawicy i walczyć o miejsce w składzie Unii Leszno. Na jego miejsce mamy już kolejnych młodych zawodników, którzy chcą jeździć i mają papiery na to, żeby w przyszłości zostać dobrymi żużlowcami. Marcin Nowak będzie jeździł jako gość w Ostrowie, ale liczę, że powalczy o miejsce w składzie Unii już w tym roku.

Kalendarium imprez 05.04 godz. 19.00 Film „Zakochani w Rzymie” Bilety wstępu: 5 zł Sala widowiskowa CKiR 06.04 godz. 19.00 Koncert zespołu Meager Quratet Sala widowiskowa CKiR 11.04 godz. 19.00 Spotkania z ciekawymi ludźmi - Tomasz Raczek Sala widowiskowa CKiR 12.04 godz. 19.00 Film „Faceci od kuchni” Bilety wstępu: 5 zł

Poprzeczkę zawieszamy sobie wysoko. Będziemy walczyć o awans do play off, a potem o mistrzostwo Polski. Liga będzie ciekawa? Bardzo. Jest kilka zespołów, które chcą walczyć o medale. Spadają w tym roku aż 3 drużyny więc każdy mecz będzie bardzo ważny i nie będzie odpuszczania. Tor w Lesznie będzie przygotowywany tak jak w zeszłym roku? Na to pytanie nie mogę Panu odpowiedzieć. Za dużo chciałby Pan wiedzieć … (śmiech) … wiele zespołów narzekało na przygotowanie nawierzchni. Może byli za słabi żeby ścigać się na naszym torze. Wypada tylko zaprosić wszystkich na Stadion im. Alfreda Smoczyka. Tak. Zapraszam kibiców z całego regionu. Emocji na pewno nie zabraknie.

więcej na portalu

www.zw.pl

13.04 godz. 18.30 Spotkanie z podróżnikiem - Piotr Strzeżysz Sala widowiskowa CKiR

22.04.2013 Dzień Ziemi – przedstawienie teatralne dla przedszkolaków, DK Ciosaniec

19.04 godz. 19.00 Film „Obca”, Sala widowiskowa CKiR

26.04 godz. 19.00 Film „Zakochana bez pamięci” Bilety wstępu: 5 zł Sala widowiskowa CKiR

19.04 Eliminacje powiatowe Lubuskiego Konkursu Recytatorskiego i OKR Dom Kultury Sława 19-21.04 Regaty z cyklu Puchar Polski o Puchar Sławy w klasie Optymist i Laser Przystań UKS Yacht Club Sława

26.04 III eliminacje XIII Festiwalu Piosenki „Śpiewać może każdy”, DK Sława 27.04 godz. 10.00 Mistrzostwa Polski Mażoretek Hala Sportowa Gimnazjum nr 2, ul. Zacisze 1


SPORT

www.facebook.com/ziemiawschowska - nasz profil na facebooku

zw.pl

ZIEMIA WSCHOWSKA

15

Czy wiesz, że ...

Wschowa, ul. Głogowska 1 tel. 65 540-67-50, poczta@protekst.com.pl telefon serwisowy 501-79-29-09

wschowa.net.pl to usługa świadczona przez firmę PROTEKST Komputer, która istnieje na rynku lokalnym od 1995 roku. Zawsze możesz przyjść do nas, aby porozmawiać o ofercie i swoich oczekiwaniach. Zapraszamy na ul. Głogowską 1.

Piłkarze czekają na wiosnę Rafał Matuszczak Pogoda nie sprzyja w tym roku sportowcom, odwołane zostały już 3 kolejki spotkań rozgrywek piłkarskich na różnym szczeblu. Na lepszą pogodę czekają także kluby z naszego z naszego powiatu. Runda wiosenna powinna ruszyć w najbliższy weekend Korona Wschowa powinna zagrać w sobotę o godzinie 17.00 na własnym boisku z Modrzewiem Modrzyca. Orzeł Szlichtyngowa w niedzielę o 14.00 również przed własną publicznością z GKS Siedlisko. Wyjazdowy mecz czeka Dąb Balcerzak i Sp. Sława Przybyszów.

pewnia trener w ostatnich pojedynkach zespół zaprezentował już ligową formę. - Chcemy od początku zdobywać punkty i szybko zapewnić sobie ligowy byt – zapowiada Szafer. - Jeśli to nam się uda poważnie pomyślimy o Pucharze Polski. Do tej pory zawsze liga była na pierwszym miejscu, tymczasem

ków. Celem jaki zarząd postawił przed szkoleniowcem i drużyną jest utrzymanie się w lidze. – Na pewno to nie będzie proste zadanie i pewnie będzie nerwowo do samego końca. Tym bardziej, że nie wiemy dziś ile zespołów spadnie. Ja jednak wierzę w tę drużynę – zapewnia Kulczykowski.

mistrzem Polski

Zwycięstwem Rafała Matuszczaka zakończyły się Mistrzostwa Polski Juniorów (do lat 19) w Biegach Przełajowych. W biegu uczestniczyło 3 zawodników z LLKS Osowa Sień. Juniorzy rywalizowali na dystansie 8 kilometrów, pokonując 4-krotnie trudną, dwukilometrową pętlę Rafał Matuszczak uczeń I Liceum Ogólnokształcącego we Wschowie po pokonaniu pierwszej pętli rozpoczął ucieczkę pozostałym rywalom przez pozostałe 6km. – Wielu trenerów przecierało oczy jak mocny i odważny jest to zawodnik skoro tak wcześnie zdecydował się na zmianę tempa i samotny atak. – mówi Andrzej Orłowski trener LLKS. - Przewaga systematycznie rosła a pięcioosobowa grupa pościgowa nie potrafiła zmniejszyć dystansu do naszego zawodnika. Na ostatnim okrążeniu walka o medale rozgorzała na 100% ale Rafał kontrolował jej przebieg i w pięknym stylu sięgnął po złoty medal Mistrzostw Polski. W pokonanym polu pozostało wielu utytu-

łowanych zawodników w tym wszyscy kadrowicze. - Wynik Rafała w znacznej mierze przyczynił się do 2 miejsca województwa lubuskiego w klasyfikacji województw i 7 miejsca klubu LLKS Osowa Sień w klasyfikacji klubowej. Z 2 pozostałych zawodników bardzo dobrze zaprezentował się nasz młodzieżowiec Piotr Drobnik, który w rywalizacji seniorów na dystansie 4km zajął 23 miejsce – będąc 6 wśród młodzieżowców. To bardzo dobry sygnał na dalszą część sezonu. Natomiast Agata Semkło zajęła 31 miejsce w gronie juniorek w rywalizacji zawodniczek na dystansie 2km. Brawa należą się wszystkim podsumowuje Orłowski. (mij)

REKLAMA

W ligowej formie Dąb przystąpi do rozgrywek osłabiony brakiem Damiana Koppenhagena. Wychowanek zespołu ze Sławy spróbuje swoich sił w 3-ligowej Lechii Zielona Góra. Drużynę wzmocnią natomiast zawodnicy, którzy skończą w tym roku 16 lat i tym samym mogą już grać z seniorami. I tak na 4-ligowych boiskach będą mogli się sprawdzić: Patryk Krawczuk, Daniel Skrzypczak, Piotr Kocioruba, Amadeusz Rus i Dawid Pałasz. Ten ostatni powalczy o miejsce w bramce Dębu z Marcinem Gawroniakiem i Kacprem Korczakiem z Siedlnicy. - Koppenhagen był oczywiście jednym z filarów drużyny, ale cieszę się, że sprawdzi swoje umiejętności w wyższej lidze – mówi Marek Szafer trener Dębu - Będziemy się starali łatać tę dziurę własnymi siłami. Podczas sparingów na skrzydle zamiast Damiana grał Paweł Wieczorek, który wcześniej był raczej obrońcą i ta opcja się sprawdzała. Być może szanse dostanie też Patryk Krawczuk. Na szczęcie z pracy w Niemczech przed rozpoczęciem rozgrywek zdążyli wrócić bracia Jodłowiec. Dzięki czemu środek pola nie został jeszcze bardziej osłabiony. Drużyna ze Sławy mocno przepracowała zimę i rozegrała dużo sparingów. Wypadała w nich różnie, a na boisku mogło zaprezentować się wielu, także młodszych zawodników. Jak za-

w Pucharze można pokazać się z dobrej strony w rywalizacji z zespołami grającymi na co dzień w wyższych ligach. Dąb po rundzie jesiennej znajduje się na 5 miejscu w tabeli.

Korona będzie wiosną startować z 13 pozycji w tabeli klasy okręgowej.

Lepsza atmosfera w szatni

Do Orła Szlichtyngowa dołączy dwóch zawodników. Patryk Szkudlarek i Adrian Giertuga do tej pory grali w drużynie juniora młodszego. W rundzie rewanżowej powalczą o miejsce w składzie seniorskiego zespołu grającego w A-klasie. Zespół rozegrał 3 sparingi. Wszystkie zakończyły się zwycięstwami. Odkąd trenerem został Robert Szmaciński znacznie poprawiła się frekwencja na treningach, dzięki czemu Orzeł prezentuje się też znacznie lepiej podczas meczów ligowych. Rundę jesienną zakończył na 6 pozycji w tabeli, a wiosną ma być jeszcze lepiej. - Już na początku postawiliśmy sobie za cel miejsce w pierwszej piątce – mówi Szmaciński. - Pierwsza runda potwierdziła nasze aspiracje. Właściwie nie jesteśmy w stanie dogonić już tylko Falubazu Zielona Góra, pozostałe drużyny są w naszym zasięgu. O awansie nie myślimy, bo w tej chwili i tak nie byłoby nas stać na grę w klasie okręgowej. Cieszymy się, ze zainteresowanie piłką nożną w Szlichtyngowej rośnie i atmosfera dla futbolu jest w naszym mieście coraz lepsza.

Z dłuższą ławką w rundzie jesiennej grać będzie Korona Wschowa. Do pierwszego zespołu dołączą juniorzy: Dominik Chrapusta, Mateusz Chudzikiewicz, Marcin Olszański, Bartosz Turliński i Błażej Dziadosz. Grającym trenerem został Rafał Kulczykowski, który do tej pory obserwował swoich podopiecznych z ławki. Kulczykowski wcześniej grał na obronie. W Koronie będzie defensywnym pomocnikiem lub będzie łatał dziury tam gdzie będzie taka potrzeba. Zespół rozpoczął przygotowania do rundy wiosennej już w styczniu. Rozegrał też 7 sparingów. – Jestem optymistą – mówi trener . – Musieliśmy się przestawić taktycznie. Wprowadziłem bowiem zmiany i zespół gra teraz w systemie 4-2-3-1. Znacznie poprawiła się też atmosfera w drużynie. Wcześniej było z tym różnie i z tego również brały się słabsze wyniki. Wzrosła znacznie frekwencja na treningach i zawodnicy pracują bardzo sumiennie. Liga będzie nadrabiać zaległości rozgrywając mecze także w środy. Dlatego trenera cieszy to, że będzie mógł korzystać z większej ilości zawodni-

W pierwszej piątce

Michał Józefiak


16

zw.pl

ZIEMIA WSCHOWSKA

SPORT

portal@zw.pl / listy piszcie

Sezon trudny i pouczający

Wschowsko Sławskie Towarzystwo Koszykówki zajęło ostatnie miejsce w 2 lidze, ale dostanie drugą szanse i w przyszłym roku również zagra w ogólnopolskich rozgrywkach. O przyszłości koszykówki we Wschowie i Sławie z Mirosławem Zgrzebnickim prezesem klubu rozmawia Michał Józefiak Pierwszy sezon w 2 lidze dobiegł końca. Jak Pan ocenia go pod względem sportowym? Na pewno był to bardzo trudny sezon. Trudny i pouczający. Mimo perypetii jakie mieliśmy z trenerami udało nam się w drugiej rundzie odnieść 2 zwycięstwa. W jednym wyjazdowym pojedynku odnieśliśmy porażkę po dogrywce. W kilku ulegliśmy minimalnie. To nie jest najgorszy wynik i myślę, że można mówić o umiarkowanym sukcesie.

dzinnych. Przynajmniej w ten sposób uzasadniał swoją decyzję. Wojtek natomiast nie mógł znaleźć wspólnego języka z trenerem. Postawił nas przed wyborem albo odchodzi on albo Jankowiak. Nie mogliśmy przecież po raz trzeci szukać szkoleniowca specjalnie dla jednego zawodnika.

spełnić wszystkie wymagania Polskiego Związku Koszykówki i co do naszej działalności nie było żadnych uwag. Być może zabrakło trochę opraw meczowych. Chociażby takich jak były w poprzednim sezonie. Ograniczały nas jednak przepisy. Brakuje nam też sędziów stolikowych, ale wysyłamy kolejne osoby na kurs. Trochę musi potrwać zanim doczekamy się szerszego zaplecza.

kłopoty finansowe. Chciałbym w tym miejscu bardzo podziękować dwóm firmom Bankowi Spółdzielczemu i zakładom mięsnym Balcerzak i Sp. Dzięki ich wsparciu w ogóle mogliśmy wystartować w lidze. Mam nadzieję, że zostaniemy razem również na kolejny sezon i być może to wsparcie będzie jeszcze wyższe. Pieniądze, które dostajemy od samorządów przeznaczone są

Gdyby się jednak nie wycofały gralibyśmy w play out, a naszymi rywalami byłyby zespoły, z którymi udało nam się wygrać. Przypomnę też, że w 2 rundzie graliśmy osłabieni brakiem braci Rzeszowskich i kontuzjowanego Jędrzeja Kowalskiego. W kilku spotkaniach zabrakło też Adama Chodkiewicza. Mieliśmy więc bardzo krótką ławkę, a mimo to na parkiecie prezentowaliśmy się dobrze i byliśmy skuteczni. 2 zwycięstwa to było wszystko na co stać zespół?

WSTK w rozgrywkach 2-ligowych prowadziło dwóch trenerów. Jak Pan ocenia ich pracę? Obydwu Panów oceniam wysoko. Grzegorz Chodkiewicz jest naprawdę świetnym fachowcem. Zwykle trenował jednak zawodowców. Specyfika pracy w takim klubie jak nasz, jest inna. Z zawodnikami, którzy przyjeżdżają na trening po pracy i koszykówka nie jest ich zawodem, potrzebny jest dialog. Jędrzej Jankowiak jest jeszcze młodym trenerem i musi się dużo nauczyć. Miał też utrudnione zadanie, bo był grającym trenerem i wielu rzeczy, które było widać z boku, on nie dostrzegał. Na pewno potrzebuje jeszcze trochę czasu i doświadczenia, ale naszą współprace oceniam bardzo pozytywnie. Zespół zaczął wygrywać pod wodzą Jędrzeja Jankowiaka. To znaczy, że to on był lepszym taktykiem?

W Panoramie Leszczyńskiej pojawiły się spekulacje o fuzji WSTK z Polonią Leszno, lub odsprzedaży miejsca w 2 lidze. Chętnych ponoć nie brakuje. Rozmowy o tym żeby wystawić wspólną wschowsko - sławko - leszczyńską drużynę w rozgrywkach 2 ligi toczyły się już w zeszłym sezonie. Ale gdy wyliczyliśmy, że damy radę wystartować sami zrezygnowaliśmy z tego tematu. Teraz on powrócił. Oczywiście wolałbym, żeby zespół wszystkie mecze rozgrywał we Wschowie i żebyśmy grali swoimi, wschowsko-sławskimi siłami. Ale nic na siłę. Jeśli nie będzie większego zainteresowania ze strony władz samorządowych oraz społeczeństwa, będziemy zmuszeni szukać innych rozwiązań. Jest też opcja sprzedaży miejsca w 2 lidze i przeznaczenia zdobytych w ten sposób pieniędzy na pracę z młodzieżą. To są jednak alternatywne rozwiązania. Chcemy grać w 2 lidze. Obawiam się, że jeśli teraz zrezygnujemy to rozgrywki na tym szczeblu nie wrócą do Wschowy przez następne dziesięciolecia.

Zespół zajął jednak ostatnie miejsce w tabeli, a utrzymuje się w lidze tylko dzięki temu, że z rozgrywek wycofało się kilka drużyn.

Na pewno nie wszystko. Przegraliśmy po dogrywce w Prudniku, ale graliśmy osłabieni brakiem Kowalskiego i Chodkiewicza. Gdyby ci zawodnicy byli z nami zapewne pokusilibyśmy się o zwycięstwo. Wydaje mi się też, że gdybyśmy przez całą 2 rundę mieli do dyspozycji wszystkich naszych graczy wygralibyśmy conajmniej klika spotkań na własnym parkiecie.

nie stać na to, żeby opłacać dzieciom dodatkowe zajęcia. Inni po prostu nie są skłonni płacić za zajęcia sportowe. Wystarczy, że dzieci opłacają sobie obozy szkoleniowe. To i tak jest spory wydatek.

Wszyscy zawodnicy chcą grać dalej w WSTK?

Mirosław Zgrzebnicki Pomysł z wystawieniem drugiej drużyny był dobry? Okazało się, że i tak grają w nim ci sami zawodnicy co w II lidze. Pomysł był dobry. Zawiedli nas natomiast nasi młodzi chłopacy ze Wschowy. Oni bardzo chcieli grać nawet po 40 minut, ale zaniedbali treningi. Inna sprawa jest taka, że drużyna składająca się z samych juniorów jest skazana na porażkę z bardziej doświadczonymi rywalami. Wysokie przegrane spotykają się natomiast od razu ze złośliwymi komentarzami kibiców. Chciałem tego uniknąć. Drugi zespół nie gra przecież dla wyniku. To normalne, że młodzi zawodnicy, którzy mają nabierać doświadczenia przegrywają mecze. W 3 lidze jest kilka zespołów, które opierają się na juniorach.

Chodkiewicz narzucał swój styl i nie było dyskusji. Jankowiak sprawił, że w drużynie była lepsza atmosfera. Jak zawodnik wychodzi na parkiet i ma mniejsze umiejętności niż rywal, musi na szali położyć wolę walki i ambicję. Te cechy wykrzesał z naszych chłopaków trener Jankowiak.

W każdej z nich, może poza Gimbasketem Wrocław - grają jednak także seniorzy. I to nawet tacy, którzy na co dzień rywalizują na parkietach pierwszo i ekstraligowych. Tak było z Zastalem Zielona Góra i pozostałymi zespołami z Wrocławia. Chcemy w przyszłym sezonie również wystawić drugą drużynę, bo inaczej nasi młodzi zawodnicy nie będą mieli gdzie grać. Potrzebne jest jednak większe zaangażowanie z ich strony.

W drugiej rundzie zabrakło braci Rzeszowskich mimo, że byli zdolni do gry. Z czego wynikała ich absencja?

Wróćmy więc na chwilę do 2 ligi. Jak WSTK wypadło organizacyjnie? Można powiedzieć że klub podołał zadaniu?

Marcin zrezygnował z powodów ro-

Fajerwerków nie było. Ale udało nam się

Nie był Pan zawiedziony frekwencją na trybunach? Na pewno tak. Jesteśmy największą obok Zastalu potęgą koszykarską w naszym regionie. I mam tu na myśli nie tylko województwo lubuskie, ale także południowo-zachodnią Wielkopolskę i Zagłębie Miedziowe. Dlatego trudno mi powiedzieć dlaczego zainteresowanie było niewielkie. Na pierwszym meczu nie było jeszcze najgorzej. Przyjechało nawet wiele osób z Leszna. Później jednak trybuny nie były zapełnione nawet w połowie. To w jakiejś części było spowodowane wynikami. Pewnie tak. I gdybyśmy wygrywali frekwencja byłaby wyższa. Czy wygrywamy, czy przegrywamy koszykówka to bardzo piękny, dynamiczny sport. Każda akcja jest inna. I nawet gdy mecz jest słabszy, jest zawsze kilka takich sytuacji, które warto jest zobaczyć, i dla których warto przyjść. Bilety wprowadziliśmy tylko ze względu na przepisy, które ograniczały liczbę osób przebywających na trybunach podczas meczu. Można było je kupić za symboliczne kwoty 5zł bilet normalny i 2 zł ulgowy. Gdyby jednak na każdy mecz przyszło po 300 kibiców, uzbierała by się suma, która znacząco wspomogłaby budżet klubu. To też ważny powód, dla którego warto było przychodzić na nasze mecze. Jakim budżetem dysponował klub w dobiegającym końca sezonie? Nie ukrywam, że mieliśmy potężne

na pracę z dziećmi i młodzieżą. W tym roku dostaliśmy 50 tysięcy od Urzędu Miasta i Gminy Wschowa, 5 tysięcy od Urzędu Miejskiego w Sławie i 9 tysięcy od Starostwa Powiatowego we Wschowie. Mam wrażenie, że urzędnicy nie są zainteresowani 2 ligą koszykówki we Wschowie i Sławie. Chociaż prawda jest taka, że to drużyny seniorskie napędzają koniunkturę na basket we Wschowie i to dzięki nim do tego sportu garną się dziś dzieci w szkołach. Po za tym jeśli młodzież nie może grać w koszykówkę w kolejnych grupach wiekowych to pieniądze, które na nią wydajemy wyrzucane są w błoto. Ile grup trenuje w klubie i ile będzie mogło w przyszłym sezonie wystartować w rozgrywkach? W obydwu podstawówkach we Wschowie mamy dziś po 30 adeptów koszykówki. Do tego dochodzą jeszcze młodzicy, kadeci, juniorzy i oczywiście seniorzy. W przyszłym roku moglibyśmy wystawić w rozgrywkach kilka grup młodzików oraz kadetów. Chcielibyśmy, by podobnie jak w tym sezonie juniorzy ogrywali się na parkietach 3-ligowych. Seniorzy powinni grać w 2 lidze. Na to wszystko potrzebne są jednak pieniądze. Idealną sytuacją byłoby, gdybyśmy dysponowali budżetem w kwocie 120-140 tysięcy. Być może treningi dla dzieci i młodzieży powinny być odpłatne. Nie jest to dobre rozwiązanie. Obawiam się, że wtedy grono adeptów mocno by się zmniejszyło. Niektórych rodziców

Tak. Wszyscy wstępnie zadeklarowali chęć dalszej gry we Wschowie i Sławie. Dalej chce z nami pracować także Jędrzej Jankowiak. W miejsce braci Rzeszowskich musimy znaleźć dwóch wyższych zawodników pod kosz. Jak w każdym wywiadzie na koniec powracam do kwestii sławskiego udziału w klubie. Pan mówi, że samorząd daje za mało. Ale klub niewiele robi dla promocji koszykówki w Sławie. Pewnie ma Pan dużo racji. Ale łatwiej byłoby coś zrobić, gdyby samorząd dał nam pieniądze na trenera, który prowadziłby zajęcia z dziećmi w Sławie. My mamy kilku trenerów, ale burmistrz wolałby żeby to był ktoś miejscowy. Zrobiliśmy rozeznanie i wiemy, że nie ma tam specjalistów od koszykówki. Po za tym nie możemy rozgrywać tam żadnych meczy, bo sala nie spełnia wymogów PZKosz. Potrzebny jest zegar na tablicy wyników. W nowym zarządzie jest 4 działaczy ze Sławy z grającym do niedawna w naszym zespole Marcinem Sachą na czele. Ich ogromną rolą jest teraz zaszczepienie koszykówki nad Jeziorem Sławskim. Bardzo chciałbym żeby klub był wschowsko-sławski nie tylko z nazwy.

wywiady zapowiedzi meczów galerie foto filmy relacje na żywo na portalu

www.zw.pl


Ziemia Wschowska zw.pl (03)25/2013