Page 1


Ojczyzna – kiedy myślę – wówczas wyrażam siebie i zakorzeniam, mówi mi o tym serce, jakby ukryta granica, która ze mnie przebiega ku innym, aby wszytskich ogarniać w przeszłość dawniejszą niż każdy z nas: z niej się wyłaniam... gdy myślę Ojczyzna – by zamknąć ją w sobie jak skarb. Pytam wciąż, jak go pomnożyć, jak poszerzyć tę przestrzeń, którą wypełnia. KAROL WOJTYŁA, 1974

Rozważanie o Ojczyźnie Ks. Stefan Miecznikowski, SJ (ur. 1921) Kapelan Solidarności i duszpasterz harcerzy w Łodzi. Słowo ‘Ojczyzna” i słowo “naród” zawierają w sobie takie bogactwo i taką różnorodność treści, że mówiąc o nich trzeba od razu uwypuklić to, co istotne, aby się nie zagubić i nie ślizgać po powierzchni. Ojczyzną jest krajobraz, kultura, obyczaj; ojczyzną są wspomnienia, przeżycia, historia; ojczyzna przemawia do nas geografią i ciągłością rodową, ale nade wszystko ojczyzna i naród są więzią moralną łączącą ludzi. Wspomniane treści nas wciągnęły, oswoiły i przyswoiły, nadały nam wspólny, odrębny charakter, a przez to urobiły i zjednoczyły. Tym cytatem dhna Kasia Chałko z Chicago rozpoczęła kominek na konferencji instruktorskiej Adastra XXI w Aylesford

3


ADASTRA XXI, AYLESFORD, 30 IX – 02 X 2011 ADASTRA NIEZWYKŁA

Od połowy lat 60-tych – kiedy to ówczesna Naczelniczka dhna Halina Śledziewska wymyśliła dla konferencji instruktorek tą piękną nazwę – nie było takiej. Adastra, Ad-astra (ku gwiazdom) zaprosiła do współudziału instruktorów. Wspólne wykłady, wspólne dyskusje, kominki i rozmowy przy posiłkach nadały tej konferencji szczególny charakter i atmosferę i niewątpliwie wzbogaciły ją. Mamy przecież dużo bardzo podobnych problemów w obu naszych organizacjach i wymiana zdań oraz doświadczeń jest ogromnie pożyteczna i potrzebna. Był oczywiście czas na konferencji przeznaczony na osobne spotkania Organizacji Harcerek i Organizacji Harcerzy, gdzie dyskutowano sprawy wewnętrzne. Również w przygotowaniach obydwie organizacje miały swój udział. Drugą niezwykłością było samo miejsce. Aylesford, choć znane nam od 60 lat z corocznych pielgrzymek harcerskich z południowej Anglii, po raz pierwszy gościło naszą światową konferencję. Stare mury karmelitańskiego klasztoru z XIII i XVI wieku, kaplice zdobione

ROZPOCZĘCIE

4


ceramiką naszego rodaka Adama Kossowskiego, piękny dwupiętrowy refektarz, stare cele – pokoje, w których spaliśmy, wszystko to stwarzało szczególny urok. A świadomość, że jesteśmy w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej z relikwiami św. Szymona Stock’a dodawał temu spotkaniu specjalnego duchowego wymiaru.

Na Konferencje przyjechało dokładnie 100 osób, jak poniżej:

instruktorki instruktorzy

AUS- FR. TRAL 6 3 2

-

KAN.

ST.ZJ

14

NIEM CY -

8

1

8

5

SZW EC. 2 -

W.B

G.K

27

7

11

5

I z tą symboliczą cyfrą 100 obecnych osób – wśród których uderzał duży procent młodych – rozpoczęliśmy nasze pierwsze ważne spotkanie drugiego 100-lecia Harcerstwa. Całość konferencji prowadziła dhna Naczelniczka hm Anna Gębska.

5


W piątek po rejestracji i oficjalnym rozpoczęciu zajęcia na temat ORGANIZACJI HARCERSKICH W POLSCE przeprowadził hm Stanisław Berkieta, przedstawiając cele i struktury około 10-ciu większych i mniejszych organizacji harcerskich, które działają w kraju. Następnie na osobnych spotkaniach Organizacji Harcerek i Organizacji Harcerzy Naczelnicy mówili o pracy Głównych Kwater. Dzień zakończył kominek – bardzo wesoły i ruchliwy. W sobotę specjalnie zaproszony na Adastrę ks. prof. dr hab. Andrzej Szostek MIC, były rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i b. kierownik Katedry Etyki, a obecny jej wykładowca, wygłosił prelekcję pt. ”JAK ŻYĆ W ZGODZIE Z ETYKĄ.” W sposób niezwykle jasny, prosty i z humorem mówił o zagrożeniach świata współczesnego, którym szczególnie jest sekularyzacja, moralność podporządkowana karierze i materialnym korzyściom, a człowiek żyje jakby Boga nie było. W takiej sytuacji har-cerstwo może “dać dziecku radość inną niż z nowej zabawki”, a młodemu człowiekowi możliwość doskonalenia się i sprawiania radości drugiemu. Mamy nadzieję, wrócić do tego ważnego tematu w następnym numerze Ogniska, jak otrzymamy pełny tekst referatu. Następnie w mieszanych zastępach poprowadzone zostały WARSZTATY I na tematy: “Praca nad sobą”, “Służba bliźnim” “Harcerski styl życia” i “Wnoszenie ideałów harcerskich w społeczeństwo”. Tematy zagajali moderatorzy. Dyskutowaliśmy na zewnątrz pod drzewami (był upał, blisko 30 C!). Ciekawe były wypowiedzi młodych instruktorek i instruktorów z różnych części świata, ukazujące podobieństwa i różnice w warunkach i sposobach pracy. Relacje z tych dyskusji przedstawili później na plenum moderatorzy, a sprawozdania ich będą w przyszłości ogłoszone. Po południu na telekonferencji połączyły się z nami dhny hm Anna Mazurkiewicz i hm Krystyna Reitmeier z Kanady przedstawiając temat swej wspólnej prelekcji: “PSYCHOLOGIA W WYCHOWANIU HARCERSKIM”. Materiały do tego tematu były rozesłane uczestnikom przed konferencją. Prelegentki, specjalistki w tej dziedzinie, omawiały rozwój psychiczny, fizyczny i emocjonalny chłopców i dziewczynek we wszystkich grupach wiekowych poczynając od Skrzatów. Choć jest to przedmiot znany nam z pism Grodeckiej i Aleksandra Kamińskiego, wymaga on rozwinięcia i pogłębienia, co prelegentki świetnie zrobiły. Jak podkreśliły, znajomość psychologii dziecka jest kluczowe w przygotowaniu programów.

6


Obrady

Rozmowy z prof. Andrzejem Szostkiem

Kominek

7


Ponownie spotkaliśmy się w grupach na WARSZTATACH II. Z kolei omawiane były następujące tematy: “Kooedukacja w harcerstwie” “Dyscyplina”, “Mieszane Metody”, i “Konflikty Pokoleniowe”. W podsumowaniu dhna hm Haneczka Świdlicka (WB) mówiła, jak ważne jest dobre rozeznanie tego co jest metodą harcerską, a co nią nie jest. Przypomniała również, że wychowujemy indywidualną osobę, a nie masę. Dh hm Marcio Mrożek (WB) pokazał film z kolonii zuchówchłopców, na którym zobaczyliśmy wspaniałe stroje, sztuczki czarodziejskie i walki na gumowe szable – przykład tego, jak można dać zuchom wyżyć się i wykrzyczeć. Tego wieczoru piękny nastrojowy kominek prowadziła dhna Kasia Chałko (St. Zj), a dh Michał Nalewajko (WB) wygłosił mądrą gawędę. Mszę św. w niedzielę koncelebrowali w kaplicy św. Józefa Naczelny Kapelan ks. hm Stanisław Świerczyński i ks. prof. Andrzej Szostek. W homilii Naczelny Kapelan dodawał nam otuchy do pracy na następne 100-lecie Harcerstwa. Po tym rozeszliśmy się na osobne obrady instruktorek (dhna Ania Kucewicz WB mówiła o wędrowniczkach) oraz instruktorów, które prowadził Naczelnik dh hm Andrzej Borowy. Ostatnie wspólne spotkanie było podsumowaniem całości. Opinie były bardzo pozytywne. Rozmawiając z różnymi osobami słyszałam dużo pochwał na temat konferencji – bardzo ciekawa, dobrze zorganizowana, piękne miejsce. I również: dobrze, że wspólnie dla obu naszych organizacji, chcielibyśmy takich więcej. Organizatorom należy się uznanie i gorące podziękowanie. Mamy nadzieję, że ks. Andrzej Szostek dobrze się z nami bawił. Na pożegnanie zaśpiewaliśmy 100 lat dhnie Przewodniczącej hm Teresie Ciecierskiej, która w tym czasie obchodziła imieniny. Do zobaczenia znów. Redaktorka Ogniska

* * * * *

8


u góry: Obrady na Adastrze u dołu: Warsztaty, grupę prowadzi hm Anna Kucewicz

9


COLORADO 2011 ŚWIATOWY KURS - OBÓZ HARCMISTRZOWSKI I PODHARCMISTRZOWSKI Kurs odbył się w Denver, Colorado w dniach od 12 do 17 sierpnia 2011 r. Przybyli na niego uczestnicy i kadra ze Stanów Zjednoczonych i Kanady. Kadrę stanowili: ja niżej podpisany oraz hm Rafał Biłyk – Komendant Chorągwi Harcerzy w Kanadzie. Gościnnie wykłady prowadzili Przewodniczący Zarządu Okręgu ZHP w Stanach Zjednoczonych – hm Zbigniew Pisański, hufcowy hufca “Kraków” – hm Patrycjusz Grobelny oraz niektórzy uczestnicy: kandydaci na stopień harcmistrza, a także Ojciec Bartłomiej z Amerykańskiej Częstochowy. Podharcmistrz Paweł Korowajski, drużynowy 37 Drużyny Harcerzy był wspaniałym gospodarzem terenu. Zaopiekował się nami, naszym spaniem, wyżywieniem, salami wykładowymi oraz zorganizowaniem jednodniowej wycieczki. Uczynił to w ramach swej harcerskiej służby, a pomagały mu w tym zarówno jego żona, mama jak i grono bliskich przyjaciół, których nie brakowało. To dzięki nim wszystkim czuliśmy się jak w domu. Nie obyło się bez spotaknia z miejscową Polonią i jej liderami, pośród których wymieniłbym dyrektora Szkoły Polskiej pana Stanisława Gadzinę. Niesamowite wrażenie uczynił na nas wszystkich jednak proboszcz miejscowej parafii ks. Marek Cieśla ze Stowarzyszenia Chrystusowego. Przyjął nas doprawdy po ojcowsku, obdarzył opieką, przyjaźnią oraz od czasu do czasu swą obecnością podczas harcerskich modlitw. W niedzielę 14 sierpnia celebrował uroczystą Mszę Świętą z okazji kursu. Jest to spokojny i tchnący wiarą duszpasterz, który pozostanie w pamięci nas wszystkich. Bóg zapłać księże Marku. Celem naszym oprócz nauki było tchnięcie harcerskiego życia i pomoc druhowi Pawłowi w jego parcy na tej harcerskiej, samotnej placówce. Liczymy na efekty i jego zaangażowania i naszego poparcia. Kursantami byli: na kursie hacmistrzowskim – Paweł Korowajski, Marek Tuszyński, Marek Klonowski, Zygmunt Figol, Mirosław Mierzejewski oraz na podharcmistrzowskim – Daniel Gołuszek, Piotr Buniewicz, Tomasz Bielecki oraz Ojciec Bartłomiej z zakonu Paulinów i nasz druh czyli – Piotr Marciniak. To oni jako jedno z zadań musieli napisać część tego artykułu o tym historycznym już kursie. Poniżej w dowolnej i pomieszanej kolejności przytaczam ich własne słowa: “… zajęcia od rana do wieczora przez pięć dni. Tryb życia przypominał atmosferę z czasu pobytu w wojsku. Rano pobudka, gimnastyka, apel, śniadanie, zajęcia, obiad, zajęcia, kolacja, zajęcia, apel, ognisko, spanie. Polonia dbała o nas w sposób nadzwyczajny; zapewniała codziennie, domowe posiłki co sprawiało, że jednak nie czuliśmy się jak w wojsku

10


“…jako najmłodszy instruktor na kursie nie wiedziałem czego się spodziewać. Myślałem, że może będzie grupa instruktorów poważnych, niedostępnych z siwymi brodami… rzeczywistość była o wiele inna. Kurs przekroczył wszystkie moje oczekiwania; wszyscy byli wspaniali, miło było ich słuchać, rozmawiać… mimo, że miałem rację co do siwych bród czułem się jednak jak między rówieśnikami…Nigdy nie zapomnę nocy przy Grocie Maryji, gdy komenda mówiła o służbie Bogu, Polsce i bliźnim…” “… podobało mi się że zajęcia prowadziła grupa, która na bieżąco ma stycznośc z młodzieżą…Nasze rytuały – śmiech przy posiłkach, ogniska o charakterze instruktosrkim, apele i na odpowiednim poziomie gimnastyka… Jestem fizycznie zmęczony, mniej spałem niż zamierzałem… Przez to, że wykładowcy pokazali nam swoją wizję mam chęć – zostać tak jak oni Harcmistrzem…” “… Dziękuję Bogu, że mogę posługiwać jako kapelan, harcerz temu środowisku i zachęcam innych kapłanów, aby czynnie włączyli się w to duszpasterstwo, które jest realizowaniem ewangelii Jezusa Chrytusa dla wszyskich…Uczestnicy kursu wskazali mi też jak mocno zakorzeniona jest wiara w Boga w ZHP…” “…Organizowanie i planowanie kursu rozpoczęło się ponad rok wcześniej i było wypęlnieniem snu zmieniającego marzenie w rzeczywistość. Pierwszy dzień kursu jak i ostatni były wypełnione intensywnym programem. Poznałem wielu wspaniałych instruktorów. Nie zapomnę razem spędzonych dni, przyjaźni i harcerskiej więzi” Ryszard Urbaniak, Komendant Kursu Harcmistrzowskiego

• • •

Zapytano młodych ludzi podczas spotkania z Janem Pawłem II w Denver w Colorado (1993 r.): “Co was tak pociąga w tym człowieku? Przecież mówi takie proste, zwyczajne prawdy?” “Ale On nas kocha!” Odpowiedzili młodzi z entuzjazmem.

• • • 11


U góry: Kurs-obóz Hm i Phm w Denver, Colorado U dołu: Godzina “W” w San Francisco

12


hm RYSZARD URBANIAK

Godzina “W” w San Francisco Niedziela 31 lipca 2011 roku była kolejnym dniem ciężkiej, mglistej unoszącej się nad miastem świętego Franciszka - pogody. Tuż koło godziny jedenastej rano przy 240 Fell Street w kościele Nativity przy wejściu ustawił się korowód harcerskich mundurów. Może nie było ich zbyt wiele, wypełniły jednak swym sercem i entuzjazmem cały kościół. Zagrały organy, wprowadzono harcerski sztandar. Ksiądz Tadeusz Rusnak rozpoczął Mszę Świętą za tych, którzy 67 lat temu, 1 sierpnia powiedzieli zbrojnie – nie, faszystowskiemu najeźdźcy. Wypełniane kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu ławki tymi, którzy przeżyli tamte chwile – tym razem pozostały puste. Siedziała wraz z nami hm.Krystyna Chciuk oraz druhna Stanisława Calińska, reszta wprawdzie nieobecna fizyczne była z nami swym duchem i spoglądała na nas z miejsca swej wiecznej służby. To my - przejęliśmy obowiązek, aby dalej nieść świadectwo ich heroizmu i najwspanialszego patriotyzmu. Modliliśmy za Polaków, którzy potrafili poświęcić swe życie dla Ojczyzny Polski. Nie zabrakło i płomiennego kazania księdza Tadeusza i wnoszonych przez harcerzy darów. Boże coś Polskę zakończyło Mszę św. W salce pod kościołem czekała na przybyłych kawa i pyszne ciasto. Druhostwo Ewa i Kazimierz Sobczak porzygotowali inscenizację słowno-muzyczną o powstańczych dniach. Mogliśmy posłuchać gry i śpiewu druhny Zosi Puchalskiej, recytacji wierszy i prozy w wykonaniu wędrowniczej młodzieży, obejrzeć rzucane na ekran urywki historycznych zdjęć i piosenek tamtego niezapomnianego okresu. Harcmistrz Kazimierz Sobczak prowadzący całośc przeplatał wszystko komentarzami, nazwiskami autorów, wprowadzeniami i wyjaśnieniami. Nie zapomniał zaznaczyć i naszej harcerskiej roli, nie zapomniał dodać, że nie zajmując się polityką mamy jako harcerze obowiązek służby Bogu i naszej matce – Polsce, do tego zobowiązuje nas noszony na piersi Krzyż Harcerski, zobowiązuje nasze Przyrzeczenie. Jest druh Kazimierz doprawdy jednym z bardziej prawych i oddanych sprawie Polski instruktorów mego pokolenia. To on często wskazuje mi zapomniane drogi prawdy, pokazuje iż Ojczyzna to nasz największy wspólny skarb i obowiązek, o który musimy dbać. Dziękuję Druhu Kaziu! Cieszyliśmy się także wszyscy z obecności naszej harcerskiej liderki hm.Krystyny Chciuk, oddanej harcerskiej sprawie hm.Beaty Mazur, druhen Ani Hołdy i Lilki Zagaty oraz będącego z wizytą z Polski hm.Romualda Zawodnika. On to ponad dwadzieścia lat temu pomógł prztrwać męskiemu harcerstwu w północnej Kalifornii, reaktywując i prowadząc drużynę, która później zakwitła i rozprzestrzeniła się pięknym harcerstwem. Raz jeszcze podziękować muszę korzystając z tych łam druhostwu Sobczak, za przygotowanie tej patriotycznej akademii, czułą, gospodarską opiekę i serdeczność. Wspólnym kręgiem pożegnaliśmy się z sobą i powstańcami, których zawsze nosić będziemy głęboko w naszych sercach.

13


STOWRZYSZENIE SZARYCH SZEREGÓW O NASZYM ZLOCIE W ZEGRZU W Kwartalniku “Materiały Historyczne Stowarzyszenia Szarych Szeregów, który regularnie otrzymuje redakcja Ogniska, w numerze 93 z 2011 r. jest zamieszczony bardzo miły artykuł o naszym zeszłorocznym Zlocie w Zegrzu. Autorką jest druhna Ludmila Niedbalska, krąg “Zamek”, którą pamiętamy ze zlotowych spotkań. Oto niektóre fragmenty: Przywitano nas po królewsku i harcersku: cała Komenda czekała na nas w bramie obozowiska wraz z Druhną Naczelniczką hm Teresą. Dostaliśmy asystę – opiekunów – trójkę chłopaków z Chicago, Londynu i Kanady oraz harcerkę ze Szkocji, którzy nie odstępowali nas na krok, roześmiani, dowcipni, życzliwi, po polsku mówiący bez naleciałości. Poprowadzili nas zaraz na ogromny plac, na który z różnych stron, śpiewając harcerskie piosenki i wykrzykując swoje różne zawołania, wmaszerowały drużyny i hufce. Sprawnie zajmo-wali wyznaczone miejsca, nad czym czuwali uwijający się funkcyjni. Wkrótce plac wypełniło ponad 1500 harcerek i harcerzy, kilkadziesiąt sztandarów ustawiło się w ordynku ze sztandarem Szarych Szeregów na czele - jako sztandarem organizacji odznaczonej Krzyżem Virtuti Militari oraz z szacunku dla jego historii. /.../ Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus - poniosło się przez wzmacniacze nad okalającycm plac apelowy gęstym lasem. Mszę św. odprawił Kapelan ZHP - pg Kraju ks. infułat hm Stanisław Świerczyński. Służyli do niej, a nawet udzielali komunii świętej harcerze, którzy zdobyli sprawność “pomocnika duchownego”. Co też ciekawe, w wydrukowanym na Zlot modlitewniku w rachunku sumie-nia wyszczególniony jest grzech “przeciw Prawu Harcerskiemu”. Oni rzeczywiście nie przeszli przez PRL. Zaś ksiądz Stanisław z żarliwością Słowa Bożego okazał się godnym następcą wieloletniego kapelana ks. Z. Peszkowskiego. /.../ Polscy harcerze byli u nas trzy tygodnie. 1 sierpnia obchodzili dzień Powstania Warszawskiego. Rano Msza św. w Świątyni Opatrzności Bożej przy grobach ks. Peszkowskiego i prezydenta hm Ryszarda Kaczorowskiego. Potem przeszli na plac Marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie o 17. 00 miał miejsce Apel Poległych. Następnie wyruszyli milczącym pochodem z białoczerwonymi flagami, ulicami Królewską i Grzybowską doszli do Muzeum Powstania Warszawskiego. Tu, w Parku Wolności zaczęło się ognisko, na którym gościł prezydent Bronisław Komorowski. Potem śpiewaliśmy piosenki obo-

14


zowe, harcerskie, legionowe. Było coś wzruszającego w tym zgodnym śpiewie nas - srebnych i ich młodych, hen z gór skalistych, z zielonej Anglii./.../ Gawęda ogniskowa była zaskakująca. Dh Marek Szablewski przywołał obraz milczącego marszu harcerzy przez miasto: szliśmy po ulicach, gdzie był browar Haberbuscha i Schiele, skąd podczas Powstania nosiło się jeńczmień dla żołnierzy i cywilów, (...) gdzie walczył batalion “Kiliński” (...). Tu, gdzie widzieliście ten dom ze szkła i aluminium była przed wojną giełda. Druh Marek urodził się w Anglii i tam mieszka. Do Warszawy przyjeżdża często, lubi włóczyć się po stolicy, pytać ludzi o wszystko. Jego tata był żołnierzem batalionu “Kiliński” i walczył na tym terenie. W jakiś czas po tym otrzymaliśmy serdeczne podziękowania za nasz udział w Zlocie “Twierdza”. Gorycz budzi fakt całkowitego zlekceważenia tego wydarzenia przez władze - prócz prezydenta Bronisława Komorowskiego - i przez media. W lokalnym odcinku Kuriera Warszawskiego mignęło coś z pochodu milczenia - jakby przez przypadek operatorzy natchnęli się na białoczerwone flagi harcerzy na skrzyżowaniu Królewskiej i Marszałkowskiej..., bo musieli czekać aż przejdzie kolumna 1500 osób. W organizacji Zlotu pomogło tylko ZHR i wojsko, zapraszając do swego Ośrodka Łączności w Zegrzu. Protektorami Zlotu byli: prezydent Lech Kaczyński, prezydent Ryszard Kaczorowski i prezes Wspólnoty Polskiej Macierzy Maciej Płażyński. Wszyscy zginęli w katastrofie smoleńskiej. Uczestnicy “Twierdzy” mówią, jak na harcerzy przystało, chociaż jakoś bardzo poważnie: Mamy swoje zadania. Daliśmy sobie radę. PRZESŁANIE SZARYCH SZEREGÓW DO VIII ŚWIATOWEGO ZLOTU ZHP p.g. KRAJU wygłoszone na placu apelowym 27 VII 2010 Przynosimy Wam harcerskie pozdrowienie od Szarych Szeregów - podziemnego harcerstwa w czasie II wojny światowej. Czuj czuj! Czuwaj! Mieliśmy wtedy tyle lat, co Wy. Jest nas tu kilkoro, z najmłodszych “Zawiszaków”. Pełniliśmy służbę pomocniczą: wywiad, łączność, poczta harcerska, pomoc cywilom w czasie okupacji i w czasie Powstania. Zawsze kierowaliśmy się szaroszeregową zasadą: Patrz uważnie, co się dzieje, nie czekaj. Sam orientuj się, co trzeba robić. I drugą, którą wpajał nam współtwórca i Naczelnik Szarych Szeregów hm Florian Marciniak: Jeśli coś robisz, rób z zapałem. Ale się do tego doskonale przygotuj. I to jest nasze przesłanie dla Was, bo my odchodzimy - Wy, którzy zostajecie - czuwajcie. Czuwaj!

15


Drugi Dom na Farmie Życia W ramach naszego programu “Służba Bliźnim” w przygotowaniu do 100-lecia Harcerstwa Organizacja Harcerek i Organizacja Harcerzy zbierały razem pieniądze na wyposażenie drugiego domu dla osób z autyzmem na Farmie Życia w Więckowicach pod Krakowem. Drugi dom jest już na ukończeniu, a z naszych funduszy będzie wyposażona kuchnia z napisem wymieniającym nasz udział. 10 września 2011 r. odbyło się uroczyste poświęcenie Drugiego Domu przez ks. kardynała Franciszka Macharskiego. Przybyło prawie 300 osób, wśród nich wielu ważnych gości oraz nasza reprezentacja ZHP działającego poza granicami Kraju: dhostwo Asia i Franek Peplińscy (WB) i dh Billy Perucki (St. Zj). Oni, a także przebywająca w Polsce dhna Kasia Ostręga (St. Zj), wyrażają chęć utrzymania bliższej współpracy z Farmą Życia. Będziemy śledzić więc, jak się rozwija dalej ten tak bardzo potrzebny dla osób niepełnosprawnych projekt. Red

16


JUBILEUSZOWY ZLOT STULECIA HARCERSTWA KRAKÓW - ŁAGIEWNIKI 25-28 VIII 2011 Pod hasłem “Całym życiem - Przygoda XXI” spotkało się w krakowskich Łagiewnikach pięć organizacji harcerskich na wspólnym świętowaniu 100 lat Harcerstwa. Były to: Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej Harcerstwo Polskie na Ukrainie Związek Harcerstwa Polskiego na Litwie Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego “Zawisza” FSE (Skauci Europy) Stowarzysznie Harcerskie We wspólnym oświadczeniu piszą: Dziś - niemal 100 lat od tamtego majowego rozkazu - dziękujemy założycelowi Harcerstwa Polskiego za jego trud, bez którego nie byłoby wielotysięcznego ruchu harcerskiego w Polsce i poza jego granicami. Pamiętamy zarówno o tych, którzy w wielu wojennych zrywach i konspiracyjnych działaniach swoją krwią świadczyli, że Harcerstwo to nieustająca służba Ojczyźnie, jak i o tych którzy w dniach pokoju swoim życiem potwierdzali umiejętność skutecznej pracy dla dobra Boga, Polski i bliźnich. Komendant Jubileuszowego Zlotu hm Krzysztof Jerzy Piaseczny HR wyjaśnia: “Całym życiem” to odwołanie do stałych ideałów kolejnych pokoleń harcerskich: idei służby Bogu, Polsce i bliźnim. Natomiast “Przygoda XXI” ma inspirować do działania i poszukiwania wyzwań oraz przygód na miarę kolejnego wieku. Łagiewnickie spotkanie będzie także harcerskim dziękczynieniem za beatyfikację Jana Pawła II, z którego osobą i nauczaniem czujemy się szczególnie związani. W Zlocie uczestniczyło ok. 2000 osób. Młodzież harcerska, pracując w zastępach i wykonując różne wymagające przedzlotowe zadania, musiała sobie udział w Zlocie zdobyć. Zastępami, po kilkudniowej wędrówce po Polsce docierali na miejsce Zlotu 25 sierpnia. Do udziału w Zlocie w Łagiewnikach byliśmy i my zaproszeni. Udało się zebrać grupę tych, którzy mogli przyjechać z Anglii i tych którzy przebywają w Polsce. Choć częściowo byli obecni: Hm Teresa Ciecierska Przewodnicząca ZHP

17


hm Anna Gębska Naczelniczka ks. hm Stanisław Świerczyński Naczelny Kapelan hm Jagoda Kaczorowska phm Tina Małkowska-Żaba hm Marek Szablewski hm Franek Pepliński z żoną phm Anią Peplińską dz. harc. Hanna Szyrmer oraz niżej podpisana redaktorka Ogniska 25 sierpnia we wspaniałej Bazylice Miłosierdzia Bożego uczestniczyłam we Mszy Św. inaugurującej Zlot. Świątynia była pełna młodzieży harcerskiej. Głównym celebrantem był ks. Kardynał Stanisław Dziwisz, a wśród wielu współcelebrujących kapelanów harcerskich był również nasz Naczelny Kapelan. Ks. Kardynał wygłosił homilię, w której przejmujący sposób pytał się młodzieży “czy chcecie być wierni Chrystusowi?”. A oni pełnym głosem odpowiadali “Chcemy!”. Msza święta miała piękną oprawę muzyczną: chór dziewczęcy i zespół skrzypcowy. Harcerskie pieśni wygrywane na kilku skrzypcach towarzyszyły pocztom sztandarowym, które z powagą i dostojnie opuszczały świątynię. Tego wieczoru na placu apelowym na t. zw “Białych Morzach” odbyło się uroczyste otwarcie Zlotu. Cały wielki plac otoczyły szeregi harcerskie z pochodniami. Po przemówieniach i inspekcji Komendanta Zlotu na maszty wciągnięto flagi wszystkich organizacji. Następnego dnia nasza delegacja miała spotkania z uczestnikami Zlotu. Brała także udział w ciekawej konferencji, którą prowadził hm Wojtek Hausner, a w której prezentowali swoje prace autorzy książek: • Stanisław Czopowicz - “Szczera Wola i Zniewolenie - Harcerstwo w Polsce 1945-1980” • Andrzej Janowski - “Być dzielnym i umieć się różnić” (O Aleksandrze Kamińskim) • Marek Wierzbicki - “Hm Aleksander Kamiński - wizja społeczeństwa obywatelskiego” Wieczorem delegacja uczestniczyła w Ognisku Stulecia Harcerstwa na terenie Zlotu: Dhna Teresa otrzymała pamiątkową plakietkę z lilijką i napisem: Hm Teresie Ciecierskiej Przewodniczącej ZHP działającego poza granicami Kraju - Komenda i uczestnicy Jubileuszowego Zlotu Stulecia Harcerstwa “Całym Życiem Przygoda XXI” Kraków-Łagiewniki 25-28 sierpnia 2011 r.

18


JUBILEUSZOWY ZLOT “CAŁYM ŻYCIEM - PRZYGODA XXI”, ŁAGIEWNIKI u góry: Msza św. w Bazylice Miłosierdzia Bożego u dołu: Rozpoczęcie Zlotu na placu apelowym.

19


Przy wręczaniu tej pamiątki zaznaczono, że jest ona wyrazem uznania dla naszej organizaji za utrzymanie ciągłości i autentyczności ruchu harcerskiego. Dhna Teresa otrzymała również żagiew ze zlotowego ogniska, którą będziemy mogli dołączyć do naszych płonących ognisk. W sobotę 27 sierpnia, nastąpił ważny moment w historii harcerstwa - odsłonięcie popiersia Andrzeja Małkowskiego. O ile mi wiadomo, choć ma on już kilka tablic, jest to pierwszy jego pomnik. Stanął w Parku im. dr. Henryka Jordana w tzw. Galerii Wielkich Polaków XX wieku tuż obok popiersia ks. Zdzisława Peszkowskiego. Mamy więc nowe miejsce, które możemy odwiedzać i składać kwiaty. Na uroczystości pod pomnikiem zebrał się cały Zlot. Przejmujący Apel Poległych i tych, którzy w ciągu 100 lat Harcerstwa odeszli na wieczną wartę odczytał dh Wojtek Hausner wołając: “stańcie w kręgu pamięci!” Do odsłonięcia popiersia została poproszona dhna Tina Małkowska-Żaba wnuczka Andrzeja Małkowskiego oraz dhna hm Jagoda Kaczorowska. Popiersie poświęcił Kapelan Naczelny ZHR ks. hm Kazimierz Chudzicki. Dhna Tina w swoim przemówieniu wspominała dziadka, a także dziękowała wszystkim, którzy przyczynili się do powstania pomnika i tym, którzy pomagali jej babci w ostatnich latach jej życia w Zakopanem. Następnego dnia w niedzielę rano na placu przed budującym się Centrum Jana Pawła II odprawiona został Msza św. dziękczynna za 100 lat Harcerstwa. Mszę św. odprawiał ks. biskup archidiecezji krakowskiej Grzegorz Ryś. W homilii wołał do zgromadzonych harcerek i harcerzy: “nie bądźcie konfromistami, bądźcie inni!...” I pytał nas: “jaka jest wasza wierność Prawu Harcerskiemu?...” Zwieńczeniem Zlotu była wspaniała harcerska defilada ulicami Krakowa. U stóp Wawelu z honorowej trybuny na placu o. Adama Studzińskiego odbierał ją Prezydent RP Bronisław Komorowski, komenda, władze harcerskie i zaproszeni goście. Z programu zlotowego wiemy, że młodzież harcerska miała, prócz uroczystości ciekawe zajęcia, gry i biegi po Krakowie i bardzo konkretne zadania do wykonania, np. harcerze musieli skonstruować jakiś element zabawowy dla dzieci w zaniedbanych dzielnicach. Mieli także zajęcia inżynierskie, takie jak budowa łodzi na Wiśle, budowa szydłowca lub budowa prostego modelu mostu nad rzeczką Wilgą. Myślę, że świetnie się spisali. Dziękujemy wszystkim za gościnę i życzymy, aby ten Zlot pozostawił trwały ślad w pamięci i duszy każdego uczestnika, szczególnie tych najmłodszych. Barbara Bienias hm

20


PARK JORDANA, ODSŁONIĘCIE POMNIKA A. MAŁKOWSKIEGO

Dhny Tina Małkowska-Żaba i Jagoda Kaczorowska po odsłonięciu pomnika

ŁAGIEWNIKI, Centrum Jana Pawła II dhny; od prawej: T. Ciecierska, J.Kaczorowska A.Gębska H. Szyrmer

21


Z HISTORII ŁAGIEWNIK KRAKOWSKICH Jubileuszowy Zlot Harcerstwa “Całym Życiem - Przygoda XXI” odbywał się w miejscach bardzo silnie związanych z osobą Jana Pawła II. Przede wszystkim jest nim Kraków, a także dzielnica Krakowa – Łagiewniki ze wspaniałą Bazyliką Miłosierdza Bożego, “Białymi Morzami” i nowo – budującym się Centrum JP II “Nie lękajcie się”. “BIAŁE MORZA” gdzie znajdowały się obozowiska harcerek i harcerzy, to teren dawnych Krakowskich Zakładów Sodowych “Solvay” tzw. “Białe Morza”. Tu właśnie w czasie wojny Karol Wojtyła pracował jako robotnik. W XVIII w. przez wieś Łagiewniki przeprowadzono trakt cesarski z Wiednia do Lwowa. W tym czasie odkryto złoża ilów łupkowuch i gipsu. W początku XX w. założono fabrykę chemiczną produkującą sodę – część późniejszego koncernu “Slovay”. W niepodległej Polsce nastąpiła szybka rozbudowa produkcji sody, kontynuowana po wojnie aż do 1977 r. Odpady pofabrykacyjne gromadzono w stawach osadowych – stąd nazwa “Białe Morza”. Dziś teren jest rekultywizowany na cele rekreacyjne. BAZYLIKA - SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO Sanktuarium w Łagiewnikach jest światowym centrum kultu Miłosierdzia Bożego. Początkowo Sanktuarium mieściło się w klasztorze Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, powstałym w 1891 r. W okresie międzywojennym żyła i zmarła w nim s. M. Faustyna Kowalska (1905-1938), za pośrednictwem której Jezus przekazał światu orędzie o Bożym Miłosierdziu. Kult Miłosierdzia Bożego rozwinął się dynamicznie dzięki pielgrzymkom papieża Jana Pawła II do Łagiewnik (1997 i 2002) oraz beatyfikacji (18.04.1993), a następnie kanonizacji s. Faustyny (30.04.2000). Przy klasztorze została wzniesiona bazylika, którą 17 sierpnia 2002 r. konsekrował Jan Paweł II i w której zawierzył cały świat Miłosierdziu Bożemu. W kaplicy klasztornej znajduje się łaskami słynący obraz Jezusa Miłosiernego oraz relikwie św. Faustyny. Szczególnym miejscem jest kaplica wieczystej adoracji, gdzie modlitwa trwa cały czas, przez 24 godziny.

22


Sanktuarium staje się coraz bardziej znane na świecie. We wrześniu b. roku odbył się tu Drugi Światowy Kongres Miłosierdzia Bożego. 2000 osób z całego świata - szczególnie liczni z Afryki i Poł. Ameryki - śpiewali po polsku “Jezu ufam Tobie”. CENTRUM JP II “Nie lękajcie się” – Centrum Jana Pawła II “Nie lękajcie się” powstające na terenie tzw. “Białych Mórz” jest najważniejszym w Polsce i na świecie ośrodkiem żywej pamięci osoby i dzieła Papieża Polaka. To kościół bł. Jana Pawła II, wotum wdzięczności narodu polskiego oraz wszystkich ludzi dobrej woli, którym bliska była osoba i dzieło Jana Pawła II. W Centrum wybudowano już kaplicę Kapłańską z płytą nagrobną Papieża Polaka z Bazyliki Watykańskiej. Kaplicę można odwiedzać. (opracowanie na podstawie Vademecum Jubileuszowego Zlotu Stulecia Harcerstwa, Kraków-Łagiewniki 25-28 VIII 2011 r.)

Herb Stołecznego Królewkiego Miasta Kraków. Jako jedyne miasto w Polsce Kraków ma prawo używać w herbie godła Państawa Polskiego.

23


UCHWAŁY NA 100-lecie HARCERSTWA

Na Naczelniej Radzie Harcerskiej w maju 2011r. w Toronto został odczytany delegatom tekst uchwały Senatu RP z okazji 100-lecia Harcerstwa Polskiego (patrz poniżej). Projekt tej uchwały opracował Parlamentarny Zespół ds Harcerstwa w Polsce i poza granicami Kraju, w skład którego wchodził także przewodniczący ZHP (krajowego) oraz b. przewodniczący ZHR. Senatowi RP przedstawił projekt prof. hm Kazimierz Wiatr senator. Senat przyjął uchwałę jednogłośnie. Następnie ten sam projekt został przedstawiony do Sejmu RP. Podczas drugiego czytania posłanka PO przedłożyła inną wersję, która zasadniczo różni się od oryginału wypracowanego przez Zespół, przede wszystkim brakiem odniesienia do Boga. Tą wersję Sejm przegłosował. Podajemy obydwie wersje: UCHWAŁA SENATU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 26 maja 2011 r. z okazji 100-lecia Harcerstwa w Polsce

22 maja 1911 roku Andrzej Małkowski we Lwowie wydał rozkaz powołujący pierwsze drużyny harcerskie. Harcerstwo powstało z połączenia ideałów i metodyki skautingu Baden-Powella oraz polskich dążeń niepodległościowych, przygotowujących młodzież przez wychowanie etyczno-moralne, rozwój sprawności fizycznej i szkolenie wojskowe do walki o niepodległą Polskę. Senat RP wyraża uznanie dla 100-letniej działalności polskiego harcerstwa. Przywołujemy dziś wspaniałych obrońców Lwowa - Orlęta i harcerskie szeregi walczące z nawałą bolszewicką w 1920 r. Przywołujemy Szare Szeregi, Pogotowie Harcerek i Hufce Polskie - walczące z niemieckim okupantem. Przywołujemy walczących w konspiracji z władzą ludową, wspieraną radzieckimi czołgami, w latach 1944-1956 oraz Harcerstwo Niepokorne w latach późniejszych, w tym Kręgi Instruktorów Har-cerskich im. Andrzeja Małkowskiego, Ruch Harcerski Rzeczypospolitej. Wasze “Dziś-Jutro-Pojutrze” było świadectwem niezwykłej dojrzałości społecznej, narodowej i obywatelskiej. Wasza Służba Bogu, Polsce i Bliźnim na trwałe zapisała się w naszych dziejach i w naszych sercach. Chcemy, aby kolejne pokolenia polskiej młodzieży kontynuowały dzieło założycieli Harcerstwa - Andrzeja i Olgi Małkowskich. Dziś Związek Harcerstwa Polskiego, Związek Harcerstwa Rzeczyposplitej, Skauci Europy - Stowarzyszenie 24


Harcerstwa Katolickiego “Zawisza”, ZHP poza granicami Kraju i organizacje harcerskie na Wschodzie kontunuują to dzieło. Dzieło to tak ważne dla naszego społeczeństwa, zasługuje na uznanie i wsparcie. Mamy nadzieję, że przez długie, kolejne lata, Har-cerstwo będzie wskazaniem dla młodych w podejmowaniu decyzji życia, wyzwaniem i polem służby, dla dobra naszego Narodu i Państwa. Uchwała podlega ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej “Monitor Polski”. Marszałek Senatu: B. Borusewicz UCHWAŁA SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 9 czerwca 2011 r. upamiętniająca 100-lecia polskiego harcerstwa

22 maja 1911 r. Andrzej Małkowski wydał we Lwowie rozkaz powołujący pierwsze drużyny harcerskie. Ruch wyrastający z połączenia ideałów i metodyki skautingu Roberta Baden-Powella i polskich dążeń niepodległościowych stał się szkołą patriotycznego, moralnego i fizycznego wychowania pokoleń polskiej młodzieży. Na kartach 100-letniej historii złotymi zgłoskami zapisały się bohaterskie czyny harcerzy w walce o wolność i niepodleglość Ojczyzny. Dzisiejszy spadkobiercy Orląd Lwowskich i Szarych Szeregów wierni przesłaniu swoich poprzedników służą z równym poświęceniem prawdziwie wolnej Polsce. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej składa hołd wszystkim pokoleniom i wszystkim formacjom polskiego harcerstwa z nadzieją, że przez kolejne stulecia będzie ono kontynuowało dzieło zalożycieli - Andrzeja i Olgi Małkowskich. Marszałek Sejmu: G. Schetyna

• • • • •

Liczne protesty skierowane zostały w tej sprawie do Marszałka Sejmu RP G. Schetyny, między innymi protest nadesłał Zespół Instruktorek dawnej Organizacji Harcerek z prośbą o wydrukowanie go w Ognisku, co czynimy:

25


PROTEST

Warszawa 15.07.2011 r. Marszałek Sejmu RP Grzegorz Schetyna

10-go czerwca 2011 r. została podjęta Uchwała Sejmu RP upamiętniająca stulecie harcerstwa. Proponowana treść pierwszej wersji Senatu, zawierająca wszystkie organizacje harcerskie: ZHP, ZHR, ZHP poza granicami Kraju, Wojnę polsko-bolszewicką, Orlęta Lwowskie, Pogotowie Harcerek, Szare Szeregi, Hufce Polskie, Harcerstwo Niepokorne, Kręgi Instruktorów Harcerskich im. Andrzeja Małkowskiego, Ruch Harcerski, Ruch Harcerski Rzeczypospolitej “Zawisza” została okrojona do jednej trzeciej pierwotnego projektu głosami posłów PO i SLD. Przyjęto wersję bez odniesienia do Boga oraz pomijającą wiele zasłużonych organizacji harcerskich. Przegłosowana Ustawa w istotny sposób wypacza historię harcerstwa. W ostatecznej treści Uchwały znajduje się odniesienie do służby Polsce mimo, że wszystkie wymienione organizacje mają w swoim Prawie i Przyrzeczeniu służbę Bogu, Polsce i bliźnim. Okazało się, że dla pewnej części Parlamentu wrogie są takie pojęcia jak służba Bogu, wojna polsko-bolszewicka; wykreślono Pogotowie Harcerek – żeńskiej organizacji harcerek w konspiracji, skazano także na zapomnienie narodowo-katolicką konspiracyjną organizację harcerską “Hufce Polskie”. W Uchwale nie ma odniesienia do działającego od ponad 20 lat harcerstwa polskiego na Białorusi, Litwie, Łotwie, Ukrainie i na Wschodzie. Skreślono wzmiankę o Harcerstwie Niepokornym w PRL-u i o Kręgach Instruktorów im. Andrzeja Małkowskiego w okresie stanu wojennego. Przede wszystkim opuszczono Związek Harcerstwa Polskiego poza granicami Kraju, który – jako jedyny – nieprzerwanie od dnia pierwszego rozkazu Andrzeja Małkowskiego przez 100 lat pełni służbę Bogu, Polsce i bliźnim. Uchwała nie oddaje w pełni ducha harcerskiego zgodnie z Prawem i Przyrzeczeniem wypacza historię harcerstwa. W tej sytuacji domagamy się przywrócenia PRAWDY, hołdu i pamięci należnym kilku pokoleniom harcerskim wiernym służbie Bogu, Polsce i bliźnim. podpisano: “Wędrowniczki po Zachodnim Stoku” Zespół instruktorek dawnej Organizacji Harcerek: hm Zofia Schuch-Nikiel, hm Barbara Bogucka-Bielińska, phm Hanna Grabińska, hm Irena Bieńkowska, hm Alina Radkowska, phm Józefa Marciniak. Podobny protest nadesłała hm Maria Żychowska HR z Kręgiem Starszych Harcerek z Tarnowa.

26


LISTY I ŻYCZENIA W odpowiedzi na pozdrowienia wysłane z Naczelnej Rady Harcerskiej w Toronto Naczelnictwo otrzymało następujące listy: • KS. JÓZEF KARDYNAŁ GLEMP: Kochane Druhny, Kochani Druhowie Związku Harcerstwa Polskiego poza gramnicami Kraju! Pozdrawiam Was i gratuluję otwarcia nowego stulecia polskiego skautingu w Toronto, w Kanadzie. Stajecie na czele tych oddziałów młodych Polaków, którzy mówią światu o naszej wierze, wytrwałości i rzetelności. Niech miłość Boża Was ogarnie. Modlę się za Was i Wam błogosławię. • KS. JÓZEF GUZDEK, Biskup Polowy Wojska Polskiego Serdecznie dziękuje Związku Harcerstwa Polskiego, działającemy poza granicami Kraju za przesłane życzenia. Wasza działalność jest bardzo istotna, gdyż podtrzymuje ducha narodowego na obczyźnie. Harcerstwo to nie tylko wychowanie patriotyczne, ale także postępowanie, które stawiane jest za wzór dla innych. To wychowanie w duchu wartości chrześcijańskich, wypływające z Dekalogu oraz Przykazania Miłości. “Harcerz wie, że trzeba zawsze wytrwać i przetrwać, by nareszcie zwyciężyć, a nie tracić nadziei i nie mówić przedświecznie, że wszystko stracone.”(gen. Józef Haller). Jak powiedział Ks. Kazimierz Lutosławski: “Harcerstwo to nie jest coś, co się umie, ale to jest coś, czym się jest”. Niech te słowa będą dla was inspiracją do dalszej pracy dla dobra polskiej młodzieży na obczyźnie. Jako Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Harcerzy mam stały kontakt z organizacjami harcerskimi w Polsce. W czerwcu bieżącego roku przewodniczyłem Eucharystii dla 2000 Druhen i Druchów z Warszawy. Przyjąłem również zaproszenie do udziału w Komitecie Honorowym Obchodów Stulecia Harcerstwa “Całym Życiem - Przygoda XXI”. W sierpniu ubiegłego roku, będąc biskupem pomocniczym Archidjecezji Krakowskej, koncelebrowałem w Katedrze na Wawelu Mszę św. dziękczynną za 100-lecie harcerstwa. Całej rodzinie harcerskiej przesyłam dar modlitwy i z serca błogosławię. • ks.bp. WOJCIECH POLAK, Delegat Duszpasterski ds Polaków zagranicą Z serdeczną wdzięcznością przyjąłem nadesłane mi z Toronto harcerskie pozdro-wienia wraz z tekstem uchwały Naczelnej Rady Harcerskiej Związku Harcerstwa Polskiego. W waszej trosce i w Waszych działaniach dostrzegam niegasnący zapał zachowania nie tylko tradycji minionych pokoleń, ale także nowego ożywienia i jakże potrzebnych współcześnie działań przyczyniających się do wychowania dzieci i młodzieży

27


w duchu miłości Boga, Polski i bliźnich. Z serca błogosławię całemu gronu instruktorskiemu, wszytkim harcerkom i harcerzom, a na dalsze owocne lata pracy wychowawczej upraszam w modlitwie wszelkie potrzebne łaski i moce. • ks. arcybiskup SZCZEPAN WESOŁY (Rzym) Na ręce Szanownej Druhny Przewodniczącej pragnęł bardzo gorąco podziękować za przesłane mi pozdrowienia z Rady Naczelnej mającej swoje spotkanie w Kanadzie. Obecnie nie mam dużego kontaktu z naszymi duszpasterskimi Osrodkami. Niemniej jednak Ośrodki, które odwiedzam, zwłaszcza w Europie, głównie w Anglii, ukazują zainteresowanie Harcerstwem. We współczesnej bezideowej atmosferze w t.zw. zachodniej kulturze istnieje jakieś podświadome dążenie do poznania i realizowania życia w oparciu o wartości. Powstają różne grupy młodzieżowe szukające miejsca we wspólnocie wiary i działalności charytatywnej. Odpowiedzią na te tęsknoty jest Harcerstwo. Ma ono na celu rozwijanie swojej osobowości przez pogłębienie kontaktu z naturą, ale również przez służbę pomocy dla drugich. Zasady służby Bogu, bliźniemu i Ojczyźnie są ciągle aktualne. Jak mówi św. Jan Ewangelista, miłość Boga, a więc oddanie Bogu jest tylko możliwe przez służbę drugiemu. Można przypomnieć, że po śmierci bł.Jana Pawła II włoskie harcerstwo spontanicznie przyjęło dyżury pomocy tysiącom ludzi, którzy stali godzinami w kolejce, by przejść obok katafalku ze zmarłym Papieżem. Ale to samo było przecież u nas, gdy harcerstwo z miejsca zorganizowało porządek w trasie przewozu zmarłych Prezydenta i poległych w katastrofie. To jest sprawdzian, że jest wiele dobrej młodzieży, która żyje w oparciu o wartości służby Bogu i bliźniemu. Z całą szczerością i przekonaniem życzę, by Harcerstwo ubogaciło się ideowymi instruktorami i instruktorkami i rozwijając swoją osobowość ukazywało właściwie życie oparte na wartościach wiary, miłości i służbie drugim. • p. RAFAŁ SIEMIANOWSKI, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów W imieniu Prezesa Rady Ministórw uprzejmie dziękuję za przekazanie Panu Premierowi Donaldowi Tuskowi życzenia oraz Uchwałę Naczelnej Rady Harcerskiej ZHP obradującej w Toronto w maju 2011 r. Początek nowego stulecia Harcerstwa to nowe wyzwania w pracy nad wychowaniem kolejnych pokoleń harcerzy i harcerek. Dobrym sygnałem na przyszłość jest fakt, że garną się do niej młodzi ludzie, którym wciąż drogie i bliskie są ideały służby Bogu, Polsce i bliźnim. Proszę przyjąć serdeczne gratulacje i życzenia dalszych sukcesów w pracy z harcerską bracią oraz przekazać wszystkim instruktorom, harcerzom i harcerkom życzenia wytrwałości, zdrowia i wszelkiej osobistej pomyślności.

28


• o. OLAF ŚLEPOKURA, franciszkanin (Kalwaria Pacławska) Bardzo dziękuje za pozdrowienia ze Zjazdu ZHPpgK w Toronto. Jestem wdzięczny za każdy znak pamięci, bo przecież tyle lat pracowaliśmy razem i wspomnienia na zawsze pozostaną. Ja sobie zawsze ten okres czasu ceniłem i dlatego teraz z przyjemnością wspominam. Toronto jak cała Kanada, to piękne miasto i wszyscy bogacą się jego wrażeniami i wartościami. Ja teraz nigdzie się nie ruszam, bo zdrowie mi nie służy. Wiem o śmierci druhów Kasprzyka i Malhomme’a - niech spoczywają w pokoju z Bogiem. Modlę się za nich. Serdecznie pozdrawiam całe Naczelnictwo i życzę mocy Ducha Świętego w tej niełatwej pracy z młodzieżą. Ognisko dziękuje za życzenia i listy od: KOLONII ZUCHOWEJ ze ST. ZJEDNOCZONYCH “Drogiej Druhnie Redaktorce oraz wszystkim Czytelnikom Ogniska serdeczne pozdrowienia z 45-tej kolonii zuchowej w Amerykańskiej Cżęstochowie przesyłają Indianie”. Dhny PRZEWODNICZĄCEJ ZHP ze słonecznego Krakowa: “Jak to dobrze, że mogłyśmy być na ważnych uroczystościach Zlotu 100-lecia Harcerstwa w Łagiewnikach” Ze spotkania po 60 latach! b. drużyny wędrowniczej “JANTAR” w Zakopanem w schronisku “Głodówka” Dh hm JAN BERENT, Michigan, pisze do nas: “Wysyłam Drogim Druhom pogadankę z obozu harcerskiego “Kresy” z obozu letniego na “Białowieży” w 1983 r. Proszę o opinie i zdecydowanie jak ją (pewnie przydługa) można wykorzystać. Może będzie dobrym przyczynkiem do prowadzenia obozów, czy szkolenia. Dziękuję, załączam wyrazy szacunku. Czuwaj!” Od REDAKCJI: Drogi Druhu, serdecznie dziękujemy za przysłaną gawędę. Myślę, że będzie można ją wykorzystać - w piśmie lub na obozach - niedługo na 330 rocznicę Zwycięstwa pod Wiedniem, która przypada w 2013 r. Damy znać.

Dhna ZOFIA TERESA NALEWKA, Katowice, pisze:

Czuję się w dalszym ciągu harcerką i to mi pomaga. Nie daję się, dzięki pomocy moich przyjaciół i “waszego Ogniska”. Oglądałam dokładnie Wasze zdjęcia z Lwowa. Jakże Wam zazdrościłam lwowskiej wyprawy!/.../ Życzę pogody ducha i pozdrawiam moich londyńskich Przyjaciół. Czuwaj!” A my życzymy Drogiej Druhnie zdrowia! – Red.

29


NA WIECZNĄ WARTĘ Hm STANISŁAW KUŚ, zm. 1 września 2011 w CHICAGO

Honorowy zastępca Komendanta Chorągwi w Stanach Zjednoczonych, Wiceprzewodniczący ZHP w latach 1988-1994, Komendant Główny IV Światowego Zlotu ZHP w Rising Sun w 1988 r. Komendant Zlotu Okręgu Stany Zjednoczone w 1966 r., Komendant Chorągwi 1954-1958, Hufcowy Hufca “Chicago”. Urodzony 23 września 1922 r. w Radomyślu Wielkim k. Stryja. Do harcerstwa wstąpił w 1935 r. do drużyny im. A. Mickiewicza w Stryju, gdzie zdobywał stopnie harcerzy aż do wybuchu wojny. W 1939 r. zmobilizowany do wojska i ewakuowany na Węgry, w obozie młodzieżowym przy gimnazjum polskim w Balaton włączył się w pracę drużyny harcerskiej, a następnie w krąg starszoharcerski na politechnice w Budapeszcie. Z wkroczeniem wojsk niemieckich w lutym 1945 r. został deportowany do Niemiec. Po wyzwoleniu z obozu w kwietniu tegoż roku, dołączył do harcerstwa polskiego tworzącego się na terenie Niemiec. 1945-1946 r. był zastępcą hufcowego w hufcu harcerzy w ULM, w 1946-1950 inspektorem chorągwi harcerzy “Wisła” w Monachium. W tym też czasie założył rodzinę i emigrował do Stanów Zjednoczonych. W 1950-1952 r. był drużynowym I Drużyny Harcerzy im. St. Czarneckiego w Chicago, w 1952-1954 hufcowym hufca Harcerzy w Chicago, a następnie w 1954-1958 r. komendantem Chorągwi Harcerzy w St. Zjednoczonych. Od 1960 do 1987 pełnił w Chorągwi funkcję referenta kształcenia. Do późnych lat był głęboko zaangażowany na wyskoch funkcjach (jak wyżej). Był wzorowym instruktorem niezwykle sumiennym w wykonywaniu swoich obowiązków. Był wspaniałym wychowawcą, Człowiekiem i Polakiem. W swoich notatkach z wczesnych lat harcerskiej służby, w czasie wojennej tułaczki pisał: “Harcerstwu zawdzięczam to co mam najdroższego. Znajomość Polski, polskiego, morza, polskich gór, polskiego pojezierza...” Cześć Jego pamięci!

Dh JAN ADAM WALCZAK, zm. 3-go lipca w KRAKOWIE

Urodzony 27 maja w 1977 r. w Sheffield, WB. Harcerz Orli, drużynowy “Amarantowej” 26 Drużyny Harcerzy im. Gen. T. “Bora” Komorowskiego w Sheffield w latach 19951998. Sekretarz Hufca Harcerzy “Wilno”. 24 lipca 2011 odbyła się w Sheffield Msza św. w intencji Druha Janka, w której uczestniczyli harcerze Hufca “Wilno” Cześć Jego Pamięci!

Hm JERZY WIĘCKOWSKI zm. 30 lipca 2011 r. w KANADZIE

Pierwszy hufcowy Hufca “Karpaty”, założyciel powojennej pracy harcerskiej w Kanadzie. Urodzony w Warszawie. Po wojnie po przybyciu do Anglii ukończył studia inżynierskie na University of London. Przyjechał do Kanady w 1951 r. W 1952-53 r. drużynowy I-wszej samodzielnej drużyny harcerzy im. T. Kościuszki, pierwszy hufcowy Hufca “Karpaty” w 1953-55. Komendant i instruktor obozu letniego

30


NA WIECZNĄ WARTĘ drużyny w 1955 r. oraz instruktor pierwszego ogólno kanadyjskiego kursu drużynowych 196263 r. otrzymał stopień podharcmistrza w 1942 r., a stopień harcmistrza w 1970 . Był kierownkiem Starszoharcerskiego kręgu “Tatry” w 1956 r. oraz długoletnim jego członkiem. Pomagał przy budowie stanicy “Karpaty” także przy budowie “kaplicy pod sosnami” w 1953-54 r. oraz przy budowie Stodoły Franciszkańskiej w 1953 do 1956 r. na Kaszubach. Prowadził wraz z żoną sekcję sportów zimowych kręgu “Tatry” w latach 60-tych i 70-tych. Pracował 35 lat w Ontario Hydro na ważnej funkcji przy budowie i operacji stacji nuklearnych, a następnie jako konsultant we własnej firmie. Był członkiem kilku organizacji zawodowych i społecznych w tym Stowarzyszenia Polskich Kombatantów, a także prezesem (2 kadencje) Związku Inżynierów i Techników Polskich w Kanadzie. Został odznaczony za pracę społeczną przez rząd Ontaryjski. W 2000 r. na Zlocie w Acton przeprowadzał szereg zajęć harcerskich łącznie z obozem Staroharców. Cześć Jego Pamięci!

Hm ANNA KLONOWSKA zm. 19 września 2011 w CHICAGO

Z domu Ordanowicz, ur. 21 listopada 1922 r. w Grajewie. Współtwórczyni harcerstwa w Chicago i St. Zjednoczonych po II wojnie światowej, drużynowa pierwszej drużyny harcerek “Młody Las” w Chicago, dwukrotnie Komendantka Chorągwi w St. Zjednoczonych, wzorowa harcerka i instruktorka. Wspomnienie hm Kingi Rzyskiej: Będzie nam bardzo brak druhny Ani w Chicago, gdzie była filarem pracy od pierwszych lat istnienia jednostek harcerek i gdzie przez wiele lat służyła swoją radą i uczyła przykładem. I to była esencja służby druhny Ani: uczyła przykładem. Była drużynową pierwszej drużyny harcerek w Chicago, służyła na różnych funkcjach w Komendzie Hufca “Tatry” i jako jego hufcowa. W latach 1975-1979 i 1985-1988 była Komendantką Chorągwi. Kształciła młodsze pokolenia. Pamiętam ją z mojego kursu drużynowych na Białowieży w 1967 r. gdzie prowadziła zajęcia m.in z terenoznawstwa. Jako Komendantka, reaktywowała działalność Zastępu Instruktorek “Pasieka” w Chicago. Zainicjowała Odprawy Hufcowych Chorągwi, które odbywają się każdego roku na wiosnę od ponad 30 lat. Była instruktorką z krwi i kości. Można było na nią liczyć, jeżeli objęła jakąś funkcję czy zgodziła się coś przygotować. Była zorganizowana, sumienna, opanowana, uprzejma, taktowna, pozytywnie nastawiona do ludzi i dyplomatyczna. Jej prowadzenie zebrań i zjazdów przeszło do legendy Okręgu i niejedna z nas nauczyła się poprawnie prowadzić zebrania obserwując druhnę Anię “w akcji”. Miała trudne życie, nie tylko dlatego, że należała do wojennego pokolenia. Straciła ojca, gdy miała 2 lata. Jej matka była nauczycielką gimnazjum, do którego Ania chodziła. W czasie wojny zostały obie wywiezione do Niemiec, gdzie po wyzwoleniu znalazła harcertwo i włączyła się do pracy z młodzieżą. Harcerstwo na resztę życia

31


NA WIECZNĄ WARTĘ stało się jej rodziną. Zdobyła stopień przewodniczki w 1949 r., podharcmistrzyni w 1952 r i harcmistrzyni w 1959 r. Do Stanów Zjednoczonych przyjechała w roku 1950, do Baltimore, potem przeniosła się do Chicago, dokąd sprowadziła z Niemiec swoją matkę i gdzie poznała i w 1955 r. poślubiła druha Włodzimierza Klonowskiego. Miała córkę Terenię i syna Marka. Przez wiele lat uzupełniała swoje wykształcenie, uczęszczała na różne kursy, uczyła się hiszpańskiego. Kiedy dzieci podrosły, wróciła do pracy zawodowej w księgowości, a w czasie wakacji podróżowała z mężem po Stanach Zjednoczonych i po całym świecie. Dobrze i często grała w brydża. Potrafiła połączyć życie rodzinne i osobiste, różne zainteresowania i podróże z aktywną pracą harcerską. Przez ponad 5 lat poważnie chorowała, ale zawsze była gotowa służyć radą. Była kopalnią wiadomości o tych, którzy z nią tworzyli harcerstwo w Chicago i w Stanach Zjednoczonych. Kilkanaście dni temu zaplanowaliśmy spotkać się w październiku i przejrzeć razem uzupełnioną historię Chorągwi, którą dawno temu napisała. Niestety, już nigdy nie dowiem się od niej, co trzeba tam zmienić i poprawić. Cześć Jej Pamięci!

* * *

Relikwie bł. Jana Pawła II i płyta nagrobna przeniesiona z Watykanu, w Centrum JP II “Nie lękajcie się”, Kraków- Łagiewniki

32


Od około 2008 r. zbieraliśmy pieniądze na budowę KAPLICY “GOLGOTY WSCHODU” na Jasnej Górze, której inicjatorem był m. in. ks. hm Zdzisław Peszkowski. Do 2009 r. zebraliśmy wśród harcerek i harcerzy £1070, które jako naszą własną cegiełkę, przekazaliśmy do Częstochowy. Prace nad budową Kaplicy usytułowanej w Bastonie św. Barbary cały ten czas postępują i są ukończone w ok. 60%. Pozostały jeszcze prace wykończeniowe. Ojcowie apelują o dalsze wsparcie tego dzieła – pod zmienioną nazwą: KAPLICA MARTYROLOGII NARODU POLSKIEGO

na JASNEJ GÓRZE

Jasna Góra to dom dla nas wszystkich i duchowa stolica Polski. Jan Paweł II, największy z rodu Polaków powiedział, że w tym miejscu “zawsze byliśmy wolni” i stąd do wolności czerpaliśmy moc, tu stawaliśmy się niepokonani. I to tu właśnie “trzeba przykładać ucho”, by usłyszeć “jak bije serce Narodu w Sercu Matki”, jak bije “wszystkimi tonami dziejów”. Na jasnogórskim Ołtarzu Ojczyzny pokolenia synów polskiej ziemi składały dary swoich serc i rąk – zdobyte sztandary pokonanych najeźdźców, pamięć ojców, spracowane dłonie, kule niepotrzebne już uzdrowionym, także tułacze łzy emigrantów, kajdany niewoli i poniewierki, powstańczy entuzjazm. Każdy czas i epoka zostawiały na Jasnej Górze swoje wota. Tak było od początku i trwa aż po czasy współczesne. Prawdziwa historia Narodu polskiego i zbrodnie przeciwko niemu nie zawsze są znane. Wiemy wszyscy o obozach koncentracyjnych, wysiedleniach, łapankach, masowych egzekucjach. Pamiętamy o bohaterskich żołnierzach walczących “za waszą wolność”. Ale czy uświadamiamy sobie losy tysięcy Polaków zesłanych w głąb Związku Radzieckiego? Moralny i intelektualny kwiat polskiego Narodu został okrutnie wymordowany w Katyniu, Ostaszkowie, Starobielsku; zabity pracą ponad siły w kopalniach, kamieniołomach, przy wyrębie lasów, budowie lini klejowych. Dzieci i starcy zamorzeni głodem, mrozem, nieludzkimi warunkami życia... ich groby znaczą szlaki deportacji – od Uralu, przez Archangielsk, Syberię, Kazachstan, Indie, Iran... Pozostali wierni wierząc, że pamięć świadectwa ich życia stanie się obumarłym ziarnem, z którego wyrośnie silna i wolna Polska, a biały orzeł znów wolny i potężny wzbije się w niebo ze środka Europy i uniesie ich pamięć w serca młodych pokoleń Polaków. Na Jasnej Górze z inicjatywy Generała Zakonu Paulinów o. Izydora Matuszewskiego, zainspirowanego myślą śp. ks. prał. Zdzisława Peszkowskiego i potrzebą wielu ludzkich serc, powstaje Kaplica upamiętniająca to męczeństwo Polaków. Projektowi temu pobłogosławił również Sługa Boży Ojciec św. Jan Paweł II. Począwszy

33


od 2004 r. trwają prace realizacyjne. Kaplica będzie umiejscowiona w zabytkowym Bastionie św. Barbary. Jest on wydobytą spod zwałów gruzu i ziemi częścią murów obronnych Jasnej Góry, które w czasie potopu szwedzkiego wspomagały o. Augustyna Kordeckiego i bohaterską załogę obrońców w drodze do zwycięstwa. Cała ta ogromna i kosztowna inwestycja Klasztoru Jasnogórskiego relizowana jest wyłącznie dzięki darowiznom Ofiarodawców. Do tej pory wykonano już 60% prac budowlanych. W tej chwili pilnie potrzebne są fundusze na wykończenie Kaplicy. Poprzez to dzieło i nasze czasy upamiętnią najwyższe poświęcenie – ofiarę życia, oddając sprawiedliwą pamięć i honor bohaterstwu rzesz zapomnianych Polaków. Niech nad ich symbolicznym grobem odprawiana będzie Msza św., a młodzież niech czyta tu złotą księgę ich życia. Z góry dziękujemy za zrozumienie wszystkim Przyjaciołom, Synom, i Córkom Bohaterów tamtych dni, Patriotom i Ludziom Dobrej Woli. Zawierzamy Was opiece Jasnogórskiej Matki. o. Izydor Matuszewski, Generał Zakonu Paulinów oraz Roman Majewski, Przeor Jasnej Góry

Ofiary prosimy kierować na konta: Klasztor OO. Paulinów Jasna Góra ul. O.A. Kordeckiego 2 PL 42-225 Częstowchowa Bank: BRE BANK SA O/Częstochowa SWIFT (BIC): BREX PL PW CZE Konto złotówkowe (PLN): 21 1140 1889 0000 5494 4400 1017 Konto dolarowe USA (USD): 11 1140 1889 0000 5494 4400 1003 Konto dolarowe Kanada (CAD) 47 1140 1889 0000 5494 4400 1034 Konto w euro (EUR) 04 1140 1889 0000 5494 4400 1032 Jako tytuł wpłaty prosimy wpisać: KAPLICA W BASTIONIE ŚW. BARBARY

34


35


36

Ognisko Harcerskie  

lipiec-wrzesien 2011

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you