Page 1

W NUMERZE: W ŚWIĄTYNI OPATRZNOŚĆI BOŻEJ - X ZJAZD OGÓLNY W AYLESFORD PARADA PUŁASKIEGO - CZUWAJ IRLANDIO - EMIGRANCI REFERAT DHNY BEREZOWSKIEJ - JP II DO POLAKÓW ZA GRANICĄ „POLSKIE SERCE” - i INNE.

PAŹDZIERNIK – GRUDZIEŃ 2012 NR 4 ROK 48


16-18 listopada 2012 r. w Aylesford, W.B.


DEKLARACJA IDEOWA

Uchwalona 17 XI 2012 r. na Zjeździe Ogólnym ZHP działającego poza granicami Kraju Ś.p. Harcmistrz Rzeczypospolitej Ryszard Kaczorowski w swoim ostatnim orędziu z okazji Święta Niepodległości Polski przypomniał nam Konstytucję, która w Artykule I, par. 3, mówi, że „każde pokolenie zobowiązane jest własnym wysiłkiem wzmóc siłę i powagę Państwa”. Zakończył swe orędzie ostatni Prezydent II Rzeczypospolitej słowami: „Z tego obowiązku zwolnić nikt nas nie jest w stanie”. Grono instruktorskie, obradujące na pierwszym Zjeździe Ogólnym nowego stulecia Harcerstwa stwierdza, że Związek Harcerstwa Polskiego działający poza granicami Kraju w duchu tego wyzwania kontynuuje swoją działalność. W bieżącym Roku Wiary, przygotowujemy się do obchodów stulecia urodzin Patrona Harcerstwa bł. Stefana Wincentego Frelichowskiego. Spełniając posłanie Ojca św. Jana Pawła II, zobowiązujemy się naśladować naszego patrona, nauczyciela szlachetności, orędownika pokoju i pojednania. Wierni Prawu i Przyrzeczeniu Harcerskiemu, dołożymy wszelkich starań, by wychować dobrego Człowieka, zdolnego w każdej sytuacji służyć bliźniemu. Ufamy, że pokolenia nowego stulecia, wierne ideałom harcerskim, będą zdolne zachować swoją tożsamość i polskie dziedzictwo. CZUWAJ !”

„Niech te piękne słowa będą programem naszego zaangażowania w pracę nad pogłębieniem wiary i życia z wiary. Potrzeba nawrócenia się do Chrystusa i odkrycia na nowo tego wielkiego bogactwa, które stało się naszym udziałem dzięki temu, że Bóg stał się człowiekiem i ogłosił Dobrą Nowinę o zbawieniu.” (ks. hm. Jan Wojczyński kapelan Okręgu W.B.)

Wszystkim drogim harcerkom i harcerzom oraz przyjaciołom błogosławieństwa Bożego Dzieciątka w służbie, w pracy i całym życiu życzy REDAKCJA 1


DRUGIE POŻEGNANIE DRUHA PREZYDENTA 3go listopada 2012 r. w Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie odbył się powtórny pogrzeb śp. Ryszarda Kaczorowskiego ostatniego Prezydenta RP na uchodźstwie, Przewodniczącego ZHP działającego poza granicami Kraju. 2,5 roku temu, wskutek błędnej identyfikacji, ciało Jego zostało zamienione z inną ofiarą katastrofy smoleńskiej, co ustaliły badania przeprowadzone ostatnio w Krakowie i Wrocławiu. W Świątyni Opatrzności Bożej ceremonię powitalną trumny Prezydenta poprowadził biskup drohiczyński Antoni Dydycz, który powiedział m.in., że nie łatwo znaleźć odpowiedź dlaczego do tego doszło i apelował, by nie lękać się prawdy i zadawania nawet najtrudniejszych pytań. Hołd Prezydentowi oddali żołnierze Kampanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego, kombatanci, przedstawiciele Bractwa Kurkowego, harcerki i harcerze z kilku organizacji, górale oraz rzesze ludzi przybyłych z całej Polski i Zagranicy. ZHP działającego poza granicami Kraju reprezentowała Przewodnicząca ZHP hm. Teresa Ciecierska, hm. Kasia Ostręga (USA),phm. Maurycy Paszkiewicz (W.B.) ze sztandarem hufca „Szczecin” oraz dwóch harcerzy – wnuków Prezydenta Marcin i Ryszard Jankowscy. Obecni na zmianę pełnili wartę przy trumnie Prezydenta. U boku Matki p. Karoliny Kaczorowskiej czuwały córki druhny Jagoda i Alicja. Uroczystej Mszy Św. Pogrzebowej przewodniczył ks. kard. Kazimierz Nycz metropolita warszawski w asyście biskupa polowego Józefa Guzdka i o. Eustachego Rakoczego z Jasnej Góry, kapelana Prezydenta Kaczorowskiego oraz kilkunastu innych księży. W homilii ks. kardynał wspominał życie Prezydenta i Jego służbę dla Ojczyzny, także w czasach pokoju, gdy trzeba było budować jedność i zgodę. Po Mszy Św. żegnali Go najbliżsi. Córka dhna Jagoda mówiła: „Tatusiu,, przynieśliśmy skromne podarunki, aby z Tobą na wieczność zostawić. Są to pudełeczka, które stały na Twoim biurku w Londynie”. I wyjaśniła, że zawierają ziemię z ukochanego Białegostoku, skałę z Monte Cassino – symbolu Jego walki o wolność Polski i Europy, ziemię z Katynia oraz ziemię z rodzinnego domu w Londynie, gdzie wychowywał swoje córki i wnuków. Zakończyła słowami: „Śpij spokojnie Tatusiu, Bóg jest tuż”. 2


Trumna Prezydenta spoczęła w Panteonie Wielkich Polaków w przygotowanej dla Niego 2,5 roku temu krypcie. W tym samym czasie o godz. 15.00 w Krakowie na Wawelu zabrzmiał dzwon Zygmunta. Odzywa się on tylko w wyjątkowo ważnych dla Narodu Polskiego momentach. W tych bolesnych chwilach łączymy się myślą i modlitwą z drogą Panią Karoliną, druhnami Jagodą i Alicją i pozostałą Rodziną. „Bóg jest tuż” Redakcja

PROCHY śp. pp. SZADKOWSKICH W ŚWIĄTYNI OPATRZNOŚCI BOŻEJ W styczniu bieżącego roku w 100-tną rocznicę urodzin ppł. hm. Zygmunta Szadkowskiego ostatniego Przewodniczącego Rady Narodowej RP na Uchodźstwie, Przewodniczącego ZHP, wybitnego działacza społecznego i politycznego na emigracji odsłonięta została pamiątkowa tablica w katedrze polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Pisaliśmy o tym w Ognisku nr 1 2012 (str. 10-16). Obecnie, 10-listopada 2012 r., nastąpił dalszy ciąg tych uroczystości: sprowadzenie prochów śp. Zygmunta Szadkowskiego i Jego małżonki Wandy i złożenie ich w Krypcie Panteonu Wielkich Polaków w Świątyni Opatrzności Bożej. Prochy Ich spoczęły w pobliżu trumny Prezydenta RP Ryszarda Kaczorowskiego – zaledwie kilka dni po Jego ponownym pogrzebie. Byli blisko za życia i dalej będą. Koncelebrowaną Mszę Św. odprawił ks. kard. Kazimierz Nycz w asyście kilku kapłanów, wśród nich Naczelnego Kapelana ZHP poza granicami Kraju ks. hm. Stanisława Świerczyoskiego i ks. Marka Gładki z ZHP na Litwie. W uroczystości uczestniczyła córka z dziedmi i syn pp. Szadkowskich z małżonką. Wśród licznych reprezentacji władz paostwowych, organizacji społecznych byli także przedstawiciele Stowarzyszenia Polskich Kombatantów Federacji Światowej i przedstawiciele ZHP pgK, ZHR i ZHP oraz harcerze z Wilna i hufca „Wilno” w W.B. Po Mszy Św. dhna Przewodnicząca ZHP Teresa Ciecierska w swoim przemówieniu nakreśliła postad i dokonania Dha Zygmunta Szadkowskiego jako harcerza, natomiast dh. Jacek Bernasioski, reprezentujący SPK, mówił o Jego działalności kombatanckiej i politycznej. 3


Na zakooczenie w sali konferencyjnej budynku recepcyjnego przy Świątyni została otwarta wystawa pod tytułem: „Zygmunt Szadkowski – harcerz, żołnierz, społecznik i polityk”. Wystawa ma byd z czasem przeniesiona do Panteonu Wielkich Polaków.

OD REDAKCJI: W „Ognisku” nr 1/2012 r. na str. 12 w życiorysie Dha Szadkowskiego jest pomyłka w Jego imieniu – powinno być oczywiście „Zygmunt”. Autorkę artykułu dhnę Esię Szadkowską-Łakomy serdecznie przepraszamy.

Uroczystość złożenia prochów pp. Szadkowskich w Świątyni Opatrzności

4


X ZJAZD OGÓLNY ZHP działającego poza granicami kraju – Aylesford, Kent, Anglia (16-18 XI 2012 r.) W dniach od 16 – 18 listopada 2012r, w Aylesford, Kent, Anglia, odbyła się XLIV Naczelna Rada Harcerska oraz X Zjazd Ogólny ZHP działającego poza granicami Kraju. Uczestnicy Zjazdu zjechali się do Anglii ze wszystkich krajów gdzie działa nasz Związek – Argentyna, Australia, Kanada, Francja, Niemcy, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania. Obecny był także przedstawiciel z Irlandii, gdzie w ostatnich miesiącach powstały cztery nowe gromady i drużyny harcerskie ZHP działającego poza granicami Kraju. W piątek rano 16-go obradowała XLIV Naczelna Rada Harcerska, która przygotowała wnioski na X Zjazd Ogólny. Po południu odbyło się rozpoczęcie X Zjazdu Ogólnego. Z pośród zaproszonych gości obecnością swoją zaszczycili Zjazd: Jego Ekscelencja Arcybiskup Szczepan Wesoły, Pan Ireneusz Truszkowski - Konsul Generalny RP w Londynie, który odczytał list od Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, Pani Irena Grocholewska Prezes Zrzeszenia Nauczycielstwa Polskiego za Granicą, Pan Zenon Handzel, z małżonką – Instytut Polski Akcji Katolickiej, hm. Teresa Szadkowska-Łakomy, która przekazała życzenia od pana Czesława Maryszczaka, przewodniczącego Rady SPK Federacji Światowej. Odczytano również pisemne życzenia, które nadeszły od: Przewodniczącej Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej hm. Ewy BorkowskiejPastwa, które odczytała obecna na Zjeździe hm. Bogusława PasiekaButkiewicz, Przewodniczącego i Naczelnika Związku Harcerstwa Polskiego w Polsce, hm. Adama Massalskiego i hm. Małgorzaty Sinica, Biskupa Guzdka, Biskupa Polowego Wojska Polskiego, Pani Aleksandry Podhorodeckiej, Prezesa Polskiej Macierzy Szkolnej. Jego Ekscelencja Arcybiskup Wesoły wygłosił referat na temat pracy z młodzieżą na tle dzisiejszej technologii, oraz dwukulturowości po czym rozwinęła się ciekawa dyskusja, na której zebrani wypowiadali się odnośnie własnych doświadczeń poczuwania się Polakiem i służeniu Polsce, żyjąc poza Krajem. Wieczór zakończono kominkiem instruktorskim, którego tematem był krzyż Virtuti Militari, na którym wzorowany jest Krzyż Harcerski. W sobotę 17-go uczestnicy Zjazdu wysłuchali sprawozdań z pracy ustępujących władz w ostatniej kadencji, uchwalili wnioski przedstawione Zjazdowi przez Naczelną Radę i uchwalili Deklarację Ideową. 5


Następnie odbyły się konferencje Organizacji składających się na Związek Harcerstwa Polskiego. Na konferencjach zostali wybrani - Naczelnik Harcerzy hm. Marek Szablewski, Naczelniczka Harcerek hm. Aleksandra Mańkowska, Naczelny Kierownik Starszego Harcerstwa działacz harcerski Andrzej Czerniajew oraz Przedstawiciel Organizacji Przyjaciół Harcerstwa działaczka harcerska Julia Moszumańska. Potem na wspólnej dyskusji zostały omówione zasady bezpieczeństwa i ochrony praw dziecka oraz proces przyjmowania osób dorosłych do Związku Harcerstwa Polskiego. W niedzielę 18-go w kaplicy Świętego Józefa, Naczelny Kapelan ks. Infułat hm. Stanisław Świerczyński, w asyście Kapelana Okręgu Stany Zjednoczone ks. hm. Stanisława Żaka oraz Kapelana Okręgu Wielka Brytania ks. hm. Jana Wojczyńskiego, odprawił Mszę Świętą w intencji uczestników Zjazdu oraz wszystkich członków Związku Harcerstwa Polskiego działającego poza Krajem. Na ostatnim posiedzeniu Zjazdu wybrane zostały nowe władze Związku – Naczelnictwo, Komisja Rewizyjna, Naczelny Sąd oraz członkowie z wyboru Naczelnej Rady Harcerskiej. Aylesford Zjazd odbył się w sanktuarium maryjnym Karmelitów w Aylesford. W roku 1247 Karmelici, którzy przybyli tu z Ziemi Świętej, założyli w Aylesford pierwszy swój klasztor. W 16-tym wieku, na zarządzenie Króla Henryka VIII w Anglii zostały rozwiązane wszystkie klasztory i w roku 1538 posiadłość w Aylesford została oddana jako dwór pod własność świecką. W 20-tym wieku dwór w Aylesford stał się ważnym centrum skautowym i sam Lord Baden-Powell złożył tu wizytę. W roku 1949 dwór w Aylesford został wystawiony na sprzedaż i Karmelici odkupili swój pierwszy klasztor. Przystąpiono do prac remontowych i wkrótce potem Aylesford stał się miejscem pielgrzymek dla wierzących z południowej Anglii. Polskie powiązania Większość dzieł artystycznych w całym sanktuarium została wykonana przez artystę Polaka, Adama Kossowskiego. Jego płaskorzeźby z ceramiki tworzą drogę różańcową, obrazy i mozaiki ozdabiają ściany kaplic i przedstawiają historię karmelitańskie Aylesford. Jego praca artystyczna była wykonana dla Aylesford jako dar wdzięczności Bogu za ocalenie z zsyłki na Syberię. Do Aylesford corocznie przybywają pielgrzymki polskie z Londynu i południowej Anglii. We wrześniu każdego roku Hufce londyńskie „Bałtyk” i „Warszawa” rozpoczynają rok harcerski pielgrzymką do Aylesford. W Aylesford przez wiele lat odbywały się Rady Naczelne ZHP działającego poza granicami Kraju. (z portalu Naczelnictwa ZHP pgK) 6


X ZJAZD OGÓLNY, AYLESFORD

NA SALI OBRAD

KOMINEK


LISTY Z ŻYCZENIAMI DO UCZESTNIKÓW ZJAZDU (FRAGMENTY) Prezydent RP Bronisław Komorowski: ...”Wy, drogie Druhny i drodzy Druhowie, jesteście dzisiaj w pewnym sensie ambasadorami Ojczyzny Waszych przodków. Przez pryzmat Waszej osobistej postawy postrzegany jest nie tylko ruch harcerski, ale też polska tradycja i kultura narodowa oraz wartości, które je ukształtowały. Choć żyjecie na obczyźnie, Polska jest w Waszych sercach, czynach i słowach. Wiem, że z dumą nosicie zarówno harcerskie krzyże i lilijki, jak i polskie symbole narodowe. Dlatego też, ilekroć jestem pytany o to, czym jest nowoczesny patriotyzm, jako przykład tej postawy stawiam Was, harcerzy. Harcerska metoda wychowawcza, uznana za nowatorską przeszło sto lat temu, nadal zachowuje aktualność. Również obecnie jest skutecznym narzędziem wychowania dzieci i młodzieży na ludzi dojrzałych moralnie i intelektualnie, na spełnionych i użytecznych członków rodzin, społeczności lokalnych i całej wspólnoty narodowej. Dziękuję Związkowi Harcerstwa Polskiego działającego poza granicami Kraju za podejmowaną służbę i za to, że harcerskie zawołanie Czuwaj!, które wyraża gotowość do tej służby, rozbrzmiewa w tak wielu zakątkach świata.” Przewodniczący ZHP hm. Adam Massalski i Naczelnik ZHR hm. Małgorzata Sinica: …”Z perspektywy harcerstwa działającego w Polsce jesteśmy przekonani, że pojawienie się w ostatnich latach w wielu krajach Europy, ale również i na innych kontynentach, nowej emigracji Polaków, urodzonych w dzisiejszych realiach naszego kraju, utrzymujących z nim bieżące dobre kontakty, stawia przed Waszym Związkiem zupełnie nowe wyzwania, ale też możliwości rozwoju. Deklarujemy pomoc ZHP w pracy z Waszymi nowymi członkami i instruktorami, którzy być może jeszcze niedawno należeli do naszej organizacji. Dziękujemy za współpracę ustępującym władzom, którym przyszło działać w okresie wielkiej narodowej tragedii związanej z katastrofą smoleńską – służba oraz współdziałanie z Wami podczas tego wydarzenia było dla nas zaszczytem i pokazało, co w praktyce znaczy harcerskie braterstwo.” Przewodnicząca ZHP hm. Ewa Borkowska-Pastwa HR: …”Druhny i Druhowie, myśląc o tym co było, w imieniu Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej, chciałabym gorąco podziękować Wam wszystkim, a w szczególności ustępującym władzom za współpracę, zrozumienie i wiele wspólnych działań: za spotkania na Zlocie w Zegrzu, za przyjazd na Zlot Jubileuszowy do Krakowa i piękną wystawę, także za bycie razem w chwilach smutku. Nowo wybranym chciałabym życzyć, aby zawsze znajdowali radość w podjętej służbie i umieli rozsiewać ją wokół siebie. Wierzę, że także w przyszłości spotkamy się nieraz na harcerskich szlakach, w różnych zakątkach świata. Na szlaki ZHP-u, do Polski, zapraszam już teraz.”

8


X ZJAZD OGÓLNY W AYLESFORD: u góry z lewej: podziękowanie ustępującej Naczelniczce, z prawej: refektarz, rozmowy przy obiedzie na dole: Kaplica św. Józefa, Naczelny Kapelan otrzymuje pamiątkową stułę od Chorągwi Harcerzy w USA.

9


Władze Naczelne

Władze ZHP wybrane na X Zjeździe Ogólnym w dniu 18 listopada 2012 r. Naczelnictwo ZHP Przewodnicząca ZHP Wiceprzewodniczący Naczelniczka Harcerek Naczelnik Harcerzy Naczelny Kierownik Starszego Harcerstwa Naczelny Kapelan Przedstawiciel Organizacji Przyjaciół Sekretarz Generalny Skarbnik Generalny Członkowie Naczelnictwa

Komisja Rewizyjna Przewodnicząca

Zastępcy

hm. Teresa Ciecierska hm. Andrzej Borowy hm. Aleksandra Mańkowska hm. Marek Szablewski dz.h. Andrzej Czerniajew ks. Infułat hm. Stanisław Świerczyński dz.h. Julia Moszumańska hm. Adam Ścigalski hm. Stanisław Berkieta hm. Danuta Figiel hm. Jadwiga Kaczorowska hm. Michał Nalewajko hm. Krystyna Reitmeier hm. Teresa Szadkowska-Łakomy hm. Małgorzata Zajączkowska hm. Krzysztof Jakubowski hm. Barbara Jaśnikowska hm. Kinga Kosterska hm. Wacław Mańkowski hm. Hanna Lubaczewska hm. Tadeusz Stenzel

Naczelny Sąd Harcerski Przewodnicząca Wiceprzewodnicząca

hm. Ewa Muniak hm. Bożena Laskiewicz hm. Maria Bielska hm. Maria Bnińska hm. Henryk Bojarski hm. Ewa Olszak hm. Ryszard Owsiany hm. Rafał Ryszka hm. Michał Sokolski

Członkowie Rady Naczelnej z wyboru X Zjazdu Ogólnego hm. Barbara Chałko hm. Anna Gębska hm. Patrycjusz Grobelny hm. Adam Jańczuk hm. Jan Kaczmarek

10

hm. Elżbieta Morgan hm. Maurycy Paszkiewicz hm. Beata Pawlikowska hm. Franciszek Pepliński hm. Kinga Rzyska


Członkowie Rady Naczelnej z Urzędu hm. Andrzej Wojno - Przewodniczący Zarządu Okręgu w Argentynie hm. Gustaw Dubnicki - Komendant Chorągwi Harcerzy w Argentynie hm. Barbara Czajkowska - Komendantka Chorągwi Harcerek w Argentynie hm. Maria Nowak - Przewodnicząca Zarządu Okręgu w Australii phm. Ryszard Jarek - p.o. Komendant Chorągwi Harcerzy w Australii hm. Veronica Więckowski - Komendantka Chorągwi Harcerek w Australii hm. Franciszka Aghamalian-Konieczna - Przewodnicząca Zarządu Okręgu we Francji hm. Maria Szczepanek - Komendantka Chorągwi Harcerek we Francji hm. Krystyna Reitmeier - Przewodnicząca Zarządu Okręgu w Kanadzie hm. Rafał Biłyk – Komendant Chorągwi Harcerzy w Kanadzie hm. Krystyna Pogoda - Komendantka Chorągwi Harcerek w Kanadzie hm. Zbigniew Pisański - Przewodniczący Zarządu Okręgu w Stanach Zjednoczonych hm. Ryszard Urbaniak - Komendant Chorągwi Harcerzy w Stanach Zjednoczonych hm. Krysia Kajkowska-Merrick - Komendantka Chorągwi Harcerek w Stanach Zjednoczonych hm. Robert Rospędzihowski - Przewodniczący Zarządu Okręgu w Wielkiej Brytanii hm. Krzysztof Jasiński - Komendant Chorągwi Harcerzy w Wielkiej Brytanii hm. Elżbieta Tkaczyk - Komendantka Chorągwi Harcerek w Wielkiej Brytanii oraz w/w członkowie Naczelnictwa i Przewodniczące Komisji Rewizyjnej i Sądu Dożywotnio powołana członkini Rady Naczelnej. hm. Elżbieta Andrzejowska.

X ZJAZD OGÓLNY W AYLESFORD – obradom przewodniczy hm. Andrzej Borowy

11


REFERAT KS. ABP. SZCZEPANA WESOŁEGO

O TRUDNOŚCIACH WYCHOWAWCZYCH W HARCERSTWIE Ks. Arcybiskup nazwał swój referat wygłoszony na zjeździe gawędą. Z tej gawędy odnotowujemy kilka ważniejszych jego myśli. Na wstępie ks. Arcybiskup przytoczył fragment listu Jana Pawła II do młodzieży, w którym papież pisał, że młodość to okres intensywnego poznawania samego siebie. Harcerstwo musi młodzieży w tym pomagać. Ks. Arcybiskup podkreślał, że źródłem naszych trudności jest ogólny zanik wiary. Dawniej istniała wspólna więź między domem a szkołą i wspólne przekazywanie tych samych wartości. Dziś tego nie ma. Przy tym jeśli nie ma wartości chrześcijańskich, jeśli nie ma odniesienia do Boga, trudno jest dowieść co jest dobre. Baden-Powell przygotowywał młodzież do życia wspólnotowego, do odpowiedzialności za drugiego, za drużynę. Dziś tego nawet szkoła nie daje. Młodzież jest poddawana sprzecznym wpływom. Aby temu przeciwdziałać nasze kierownictwo powinno być szczególnie zdecydowane i przejrzyste. Ks. Arcybiskup przypominał, że XIX w. był okresem największej polskiej emigracji. W tym samy czasie powstawał ruch niepodległościowy oraz tworzył się etos miłości i służby ojczyźnie, poświęcenia dla niej życia (Miłość jest dawaniem, a nie: „co ja mogę z tego mieć”). To zaowocowało w okresie 21 lat niepodległości ogromnymi osiągnięciami i wielkim entuzjazmem, a później w Powstaniu Warszawskim ogromnym bohaterstwem. Mówca cytował znów fragmenty przemówień Jana Pawła II do Polaków za granicą. Papież powiedział tam: „Ojczyzna to jest kultura”. Polska jest w wartościach polskich, które są bardzo chrześcijańskie. Naszą rzeczywistością jest dwukulturowość, ale konieczna jest świadomość naszych korzeni. Jesteśmy przeciwni asymilacji, za to akceptujemy integrację. DYSKUSJA Oto kilka myśli uczestników:  dh. JANEK KACZMAREK (który spędził na misjach w Afryce i Oceanii kilkanaście lat): „Polskość jest w sercu. Dając młodzieży przeżycie harcerskie rozwijamy w niej te uczucia”.  ks. STANISŁAW ŻAK, USA: „Nie język jest najważniejszy, ale to co jest w sercu”.  dhna KINGA RZYSKA, USA: „My również wsiąkamy w kulturę kraju zamieszkania. Są w niej także rzeczy pozytywne i pożyteczne”.

12


 dh. RAFAŁ RYSZKO, Niemcy: „Mamy nie tyle problemy ile wyzwania. Są u mnie w drużynie chłopcy o trzech lub nawet czterech pochodzeniach. Musimy być realistyczni”.  dh. TADZIO STENZEL, W.B.: „W Wielkiej Brytanii mamy 800000 nowych emigrantów. Wielu chce się zasymilować, brak im ambicji. Jak mamy im, jako harcerstwo odpowiadać, pomagać, aby to zmienić?”  dh. TOMASZ KOSTIENKO, Irlandia: „W Irlandii jest 150000 Polaków, jest dużo rodzin z dziećmi, ale tylko 10% z nich chodzi do polskich szkół”.  dhna DANKA PNIEWSKA, W.B.: „Łączy nas z Polską to co dla niej robimy. Trzeba angażować dzieci w konkretną pracę dla Polski”. W podsumowaniu ks. abp Szczepan Wesoły powiedział, że „mieszanka” językowa to jest właśnie ta dwukulturowość, ale my chcemy przede wszystkim wychować człowieka! KOMINEK W piątek wieczorem odbył się kominek – jedyny czas odprężenia na Zjeździe – bardzo sympatyczny, choć poważny. Tematem przewodnim był krzyż Virtutii Militari. Jego oryginalny egzemplarz wniesiono uroczyście na poduszce. Dhna Ania Gębska poprowadziła całość. Popłynął śpiew pieśni wojennych i wojskowych. Słowa pieśni „Polskie serca” Mariana Hemara, bardzo pasujące do naszych rozważań, czytał dh. Ryszard Urbaniak. Słuchało się ich jak prawdziwej poezji. Tą piękną pieśń podajemy na ostatniej stronie tego numeru Ogniska. Ks. abp Szczepan Wesoły wygłasza referat za Zjeździe

13


Moje spotkanie z Prezydentem Wspomnienie to napisane w 2009 roku nabiera dziś dla mnie innego znaczenia. Uczestnicząc w dniu dzisiejszym, sercem wprawdzie, w pogrzebie Harcmistrza Rzeczpospolitej – Ryszarda Kaczorowskiego wróciło do mnie wspomnienie ciszy i szacunku jaki zapadł na sali Zjazdu Ogólnego, gdy pojawiła się w drzwiach jego postać. Pan Prezydent do końca pozostał harcerzem. Emigracja trwała w swej polskości niezależnie od poziomu rozgrywek politycznych. Przykro nam czasem, iż jak chociażby podczas Zlotu 100-lecia pod Warszawą zostaliśmy zupełnie niezauważeni przez „Polskę”. Idziemy naprzód wpatrzeni we wspaniałe sylwetki naszych przywódców. Śp. Druh Ryszard Kaczorowski był jednym z nich i na zawsze pozostanie. Oto co pisałem wtedy: „Nigdy jeszcze, aż do soboty 5 grudnia 2009 roku, nie miałem okazji spotkać się osobiście z Prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej. Warto było czekać. Uczestniczyłem w ostatnim Światowym Zjeździe ZHP. Podczas obrad przeszedł po sali szmer. Przerwano referat hm. Teresy Ciecierskiej. Przewodniczący hm. Edmund Kasprzyk dał komendę do powstania. Padło „Baczność”. Na salę wszedł ubrany w czarny garnitur – człowiek. Wyprostowana sylwetka. Doświadczeniem życiowym posiwiałe włosy. Sprężyste, dystyngowane ruchy jak na głowę stanu przystało. Pan Prezydent Ryszard Kaczorowski całą swoją osobą wzbudzał szacunek. Urodzony w Białymstoku 26 listopada 1919 roku, ukończył akurat pierwsze dziewięćdziesiąt lat swojego życia. Odśpiewaliśmy mu „sto lat” oraz „sto lat to za mało”. Omalże szeptem, ale poprzez zapadłą ciszę słyszalnym w każdym zapadłym zakątku sali, głosem – przemówił. Wpatrywałem się w jego niesamowitą postać i pewnie dlatego nie pamiętam nawet dokładnie o czym mówił. Wiem, że było to o harcerstwie. O tym samym, które On tworzył, o tym samym, które istnieje do dnia dzisiejszego, o naszym harcerstwie. W uznaniu jego zasług dla Polski i harcerstwa, Naczelnik harcerzy hm. Andrzej Borowy, przywrócił jednorazowo po kilkudziesięciu latach nieużywania i nadał stopień Harcmistrza Rzeczpospolitej Druhowi Kaczorowskiemu. Po przekazaniu urzędu Prezydenta przez Kazimierza Sabbata, to on w latach 1989, aż do końca 1990 roku sprawował urząd Prezydenta RP na Uchodźstwie. Przedstawiciel legalnej władzy, przekazał jej insygnia wybranemu przez naród wolnej Polski, Lechowi Wałęsie – Prezydentowi III Rzeczpospolitej, w dniu jego zaprzysiężenia. Harcmistrz Rzeczpospolitej Ryszard Kaczorowski, pochodzący ze szlacheckiej rodziny pieczętującej się herbem Jelita, był już w przedwojennej Polsce, w swoim rodzinnym mieście, harcerskim instruktorem. W czasie wojny pełnił funkcję Komendanta Okręgu Białostockiego Szarych Szeregów. Aresztowany w 1940 roku 14


przez NKWD został skazany na karę śmierci! Karę tę zamieniono na dziesięć lat łagrów. Wywieziony na Kołymę, wstąpił do formowanej w ZSRR, Armii Polskiej gen. Andersa. Przeszedł szlak bojowy 2 korpusu walcząc między innymi pod Monte Cassino. Po wojnie osiadł w Wielkiej Brytan, gdzie ukończył Szkołę Handlu Zagranicznego. Aktywnie działał w ZHP, będąc między innymi Naczelnikiem Harcerzy w latach 1955-67. Nie sposób tu wymienić wszystkich jego odznaczeń, honorowych tytułów, stanowisk i nagród. Dodam tylko, że zgodnie z uchwalonym w 1996 roku prawem o byłych prezydentach RP, przysługuje mu dożywotnio pensja, pieniądze na prowadzenie biura (mieści się w dawnej siedzibie Rządu na Uchodźstwie w Londynie) oraz ochrona osobista BOR-u na terenie Polski, w której często jest obecny. Spędziłem z nim w kuluarach pewnie z jedną minutę. Wystarczająco na zrobienie pamiątkowego zdjęcia, wystarczająco, aby uwiecznić tę chwilę w mej pamięci...” hm. Ryszard Urbaniak

Hm. Ryszard Urbaniak obok Prezydenta RP Ryszarda Kaczorowskiego na Zjeździe Ogólnym w Fawley Ct. w W.B., 5go grudnia 2009 r. 15


Stanica Hufca „Szczecin” i jej złoty jubileusz Tego lata harcerstwo w południowej Anglii obchodziło bardzo uroczyście 50-lecie Stanicy Hufca „Szczecin” w St. Briavels, Glos. Dom z przylegającymi łąkami i lasami został zakupiony w 1962 r. dzięki ludziom dobrej woli. Szczególną zasługę mają tutaj: hm. Irena Mydlarzowa, która swoje odszkodowanie za pobyt w Oświęcimiu oddała na ten cel, oraz hm. Władysław Ciechan, żołnierz z pod Monte Casino, który udzielił bezprocentowej pożyczki. Wiele, wiele osób wkładało swoją pracę i pieniądze w ciągu tych 50-ciu lat na remonty, rozbudowę i utrzymanie Stanicy i rozległego terenu. Ale duszą tego miejsca od początków do ostatnich dni swego życia był dh. Edmund Kasprzyk, kierownik Stanicy przez ponad 30 lat. Żelazną ręką utrzymywał tu porządek i dyscyplinę pracy, siebie samego nie oszczędzając.

Piękny jest to zakątek Anglii. Na pograniczu Walii, na stokach doliny rzeki Wye, otoczony lasem iglastym, przypomina bardzo polskie Podkarpacie. Jadąc szosą w dolinie rzeki już z daleka widać wśród drzew biało-czerwoną flagę. Kiedy Polski nam brakowało, mała cząstka Polski była właśnie tutaj. Stanica służyła i służy nadal nie tylko hufcowi męskiemu „Szczecin” i żeńskiemu „Pomorze”, ale korzystają z niej także inni, szczególnie hufce londyńskie organizując tu kolonie zuchowe, obozy, kursy i biwaki. Miałam szczęście prowadzić tu od 1966 r. przez blisko 10 lat kolonie zuchów londyńskich. Przyjeżdżaliśmy zaraz po kolonii zuchów ze „Szczenia”, którą prowadziła dhna Kazia Gasparowicz. Witała nas zawsze niespodzianka – wielkie pudło cukierków. Miejsce to było idealne do zabaw, gier i wędrówek dla starszej młodzieży. Dawało ogromnie bliski kontakt z przyrodą i wielką swobodę. Jestem pewna, że nie tylko dorośli, ale także dzieci odczuwały jego urok. Dziękuję Stanicy za lata tu spędzone i ludziom, którzy ją stworzyli. Życzę druhowi Zbyszkowi Kasprzykowi, obecnemu kierownikowi, aby rozwijał dalej dzieło swego ojca. Niech służy następnym pokoleniom harcerskim.

Barbara Bienias hm.

Pamiątkowa tablica odsłonięta na terenie Stanicy Hufca „Szczecin” w czasie uroczystości jubileuszowych.

16


NOWY YORK : Harcerki i Harcerze na Paradzie Pułaskiego W niedzielę, 7 października, zuchy, harcerki i harcerze, wędrowniczki i wędrownicy oraz grono instruktorskie ze stanów Nowy Jork, New Jersey, Connecticut , Pensylwania, Massachusetts i Maryland wzięła udział w 75. Paradzie Pułaskiego na 5. Alei na Manhattanie. Czynimy tak już od wielu lat. Najpierw uczestniczymy w uroczystej mszy świętej w katedrze świętego Patryka o godz. 9 rano, a w południe ustawiamy się na 5 Alei, gotowi do marszu. Niestety, w szarych i oliwkowych mundurach, bez makijażu na twarzach, bez krzykliwych szalików, bez balonów i strojów ludowych, harcerze prawie nigdy nie załapują się na strony w gazetach ani do kronik telewizyjnych. Szkoda, że więcej zawsze pisze się o rozbrykanych nastolatkach, o warczących motocyklach, o głośnych orkiestrach na paradzie niż o karnie maszerującej, skromnej młodzieży. A mamy się czym pochwalić. W 2011 harcerki i harcerze przygotowali rydwan nawiązujący do hasła parady: "Polonijna młodzież przyszłością Stanów Zjednoczonych". Rydwan pokazywał, jak harcerstwo służy Bogu i ojczyźnie i jak blisko jest przyrody. Był namiot, a w tle góry i kapliczka obozowa. Były flagi amerykańskie i polskie, młodzież siedząca przy ognisku... Podczas przejazdu 5 Aleją z głośników płynęły harcerskie piosenki. Dwa lata temu harcerstwo obchodziło 100-lecie swego działania, a w tym roku Chorągiew Harcerek i Chorągiew Harcerzy w Stanach Zjednoczonych obchodzić będą 60lecie oficjalnej przynależności do Związku Harcerstwa Polskiego poza granicami kraju. Nasze bratnie chorągwie w Anglii, Francji i innych krajach Europy, Australii, Argentyny i Kanady nie mogą się pochwalić większą manifestacją polskości. Stąd też my z wielką dumą maszerujemy 5 Aleją. Dzięki wsparciu finansowemu Dariusza Knapika – Wielkiego Marszałka Parady Pułaskiego w roku 2011 – oraz sponsorów (jak na przykład: Unia Kredytowa, Atlas Bank, Polish National Alliance i Komitet Parady Pułaskiego) od trzech lat występujemy z rydwanem. Zawsze rytm wybijają werble i towarzyszą nam flagi ze stanu, w którym działa harcerstwo, a jest ich 14. Harcerstwo polskie działa nie tylko na wschodnim wybrzeżu USA, ale również w Chicago, Detroit, Los Angeles, San Francisco, Seattle, Phoenix i ostatnio w Kolorado. Nasz krzyż harcerski jest wzorowany na Krzyżu Virtuti Militari, którego rocznicę powstania obchodzimy w tym roku. Na jubileuszowej paradzie, przed trybuną i przed katedrą, rozbrzmiewało nasze gromkie: "Czuj! Czuj! Czuwaj!" hm. M. Bielska (tekst i fot.) Poczet Sztandarowy Hufca „Podhale”

Rydwan harcerski na Paradzie

17


Z wielką radością donosimy, że powstają nowe jednostki harcerskie w Irlandii, które przyłączają się do nas i jest ich coraz więcej! Ostatnio nasze Główne Kwatery zorganizowały kursy kształceniowe dla ich kadry. Są pełni entuzjazmu, jak widać dobrze z tego, co sami o sobie piszą:

Czuwaj Irlandio! Donore (Newgrange) Irlandia, 24-25 listopada „Mam ogromne szczęście uczestniczyć w czymś niezwykłym. Niepowtarzalnym. Czymś, co pozwala mi mieć świadomość, że jestem potrzebna. CZYMŚ, co sprawia, że czuję dumę. Dumę, że jestem Polką. Kiedy dowiedziałam się o stworzeniu drużyn harcerskich na terenie Dublina, nie wyobrażałam sobie, że może mnie tam zabraknąć. Chciałam być od początku. Tworzyć coś wspaniałego. Nie sadziłam, że uda się nam aż tak! Już nie tylko na terenie Dublina, ale również Cork, Galway i Waterford utworzone zostały jednostki, które z otwartymi ramionami przyjmują chętnych. Z wielka radością ogłaszam, że Związek Harcerstwa Polskiego na terenie Irlandii ruszył i już nic go nie zatrzyma! Przygotowania były od czerwca, zbiórki od września, stworzyliśmy prężnie rozwijające się drużyny, które (ku naszej radości) stale się powiększają! Kadra, to ludzie pełni pomysłów, dla których harcerstwo jest już nie tylko pasją, a stylem życia. Wielu z nas posiada doświadczenie wyniesione z czasów działalności w Polsce, ale wciąż jesteśmy głodni wiedzy. Przykładem tego jest szkolenie przeprowadzone przez kadrę szkoleniową z Głównej Kwatery ZHP w Londynie, które odbyło się 24-25 listopada w Donore (Newgrange), a przewodził mu hm. Leszek Żelazowski. Przeszkolonych zostało 17 członków kadry z Dublina, Cork i Waterford. Warto również zaznaczyć, że 16-18 listopada byliśmy reprezentowani na światowym X Zjeździe Ogólnym ZHP w Aylesford, Kent (Anglia). Reprezentował nas dh Tomasz Kostienko, współzałożyciel i szczepowy drużyn w Dublinie. Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych, którzy chcieliby wspólnie z nami spędzać aktywnie czas na zbiórkach, biwakach i obozach! Zachęcamy do przyłączenia się do działających już jednostek w Dublinie, Cork, Waterford i Galway oraz zakładać nowe drużyny w kolejnych miastach. Dzieci w wieku 4-7 lat harcować mogą w Gromadce Skrzatów, od 7-10 lat w Gromadzie Zuchowej, od 10-15 lat w Drużynie Harcerskiej, natomiast każdy, kto ukończył 15 lat mile widziany jest w Drużynie Wędrowniczej. Poszukujemy także członków kadry! Jednym słowem: czekamy na każdego, kto zechce rozpocząć swoją harcerską przygodę! Gwarantujemy dobrą 18


zabawę dla dzieci, serię szkoleń dla kadry, biwaków, obozów i wiele innych atrakcji! Naszym celem jest aktywna działalność, powiększanie już istniejących i zakładanie nowych drużyn po to, aby poprzez kontynuowanie tradycji harcerskiej dbać o polską tożsamość oraz integrację. Zgłoszenia wysyłać można do dh. Tomasza Kostienko (przedstawiciel ZHP na Irlandię). Kontakt: info@zhp.ie Do zobaczenia na harcerskim szlaku! Czuwaj! Pwd. Monika Kowalska HO

Brawo Irlandio! Życzymy Wam powodzenia. Rośnijcie w liczbie i sile. Mamy nadzieję, że inne polonijne ośrodki pójdą w Wasze ślady. Red. „Ogniska” Kurs szkoleniowy w Donore, Irlandia, 24-25 XI 2012 r., w którym uczestniczyło 17 członków kadry z Dublina, Cork i Waterford

19


W ostatnim numerze „Ogniska” pisaliśmy o IV Zjeździe Polonii i Polaków z Zagranicy, który odbył się tego lata w Warszawie i Pułtusku. Uczestniczyła w nim aktywnie duża grupa członków harcerstwa poza granicami kraju, natomiast jedna z naszych instruktorek i zarazem przewodnicząca Kongresu Polonii Kanadyjskiej wygłosiła ciekawy referat (patrz str. 24-29). Warto wiedzieć, że Zjazdy Polaków z Zagranicy mają swoją długą tradycję utworzoną jeszcze w czasach międzywojennych. Warto zapoznać się, choć częściowo z historią emigracji polskich, aby zagadnienia, które dziś napotykamy ujrzeć w szerszej perspektywie.

EMIGRANCI Polska przedrozbiorowa od wieków była krajem otwartym, do którego przybywali i w którym osiedlali się bez przeszkód emigranci z innych krajów, tworząc razem z tubylcami mozaikę różnych narodowości współistniejących ze sobą. PIERWSZA EMIGRACJA POLITYCZNA Z upadkiem polskiej państwowości pierwsze grupy wychodźców z Polski udawały się na emigrację ze względów politycznych – aby uniknąć aresztowania, wywózki na Sybir i innych represji. Po zwycięstwie konfederacji targowickiej uchodzili z kraju czołowi działacze Sejmu Czteroletniego, twórcy Konstytucji 3 Maja. Następnie za granicę wyjeżdżali żołnierze insurekcji kościuszkowskiej. Po powstaniu listopadowym uchodziła do Francji elita polityczna i intelektualna Polski, która utworzyła Wielką Emigrację – wśród niej ci najwięksi: Mickiewicz, Słowacki, Norwid, Szopen. Wyjeżdżano z kraju po Wiośnie Ludów 1849 r., powstaniu styczniowym 1863 r., chroniąc się za granicę przed represjami z rąk zaborców. ZA CHLEBEM Od lat siedemdziesiątych XIX w., na skutek ciężkich warunków bytowych pod zaborami, ruszyła z ziem polskich fala emigracji zarobkowej. Przewyższała znacznie liczebnie emigrację polityczną. Emigrowali tym razem ludzie biedni, małorolni lub bezrolni chłopi, bez znajomości języków, często i sztuki czytania. Wychodźcy kierowali się do Stanów Zjednoczonych i do słabo zaludnionych, otwartych dla emigrantów krajów Ameryki Południowej, gdzie otrzymywali ziemię. Szansę zatrudnienia stwarzał też gwałtowny rozwój przemysłu niemieckiego – skorzystała z niego głównie ludność zaboru pruskiego. Ogólnie od połowy XIX w. do wybuchu I wojny światowej w 1914 r. wyjechało z ziem polskich ponad 5,5 miliona osób. Większość z nich pozostała za granicą na stałe. Ich sytuacja z upływem lat stabilizowała się. WSPARCIE DLA OJCZYZNY Rozrzuceni po świecie Polacy reagowali na wieści o walkach niepodległościowych ojczyzny. Z zagranicy zaczęła płynąć pomoc charytatywna dla zniszczonych ziem polskich. Znaczne sumy pieniężne przesyłała Polonia Amerykańska. Nacisk Polonii na senatorów, kongresmenów i prasę amerykańską dawały oparcie Ignacemu Paderewskiemu, który w Szwajcarii kierował akcją Pomocy Ofiarom Wojny, a w 1915 r. w Stanach Zjednoczonych nawiązał kontakt z czołowymi politykami, w tym z Thomasem

20


Woodrowem Wilsonem. Działania Polonii Amerykańskiej przyczyniły się do deklaracji prezydenta Wilsona, w której jako warunek przyszłego światowego pokoju stawiał powstanie niepodległej i zjednoczonej Polski. Emigracja udzielała też ojczyźnie wsparcia wojskowego. Utworzona we Francji 100tysięczna polska Błękitna Armia pod wodzą generała Józefa Hallera powróciła w kwietniu 1919 r. z bronią w ręku do Polski i wzięła udział w walkach na różnych frontach. Polskie korpusy wojskowe tworzyli też Polacy w Rosji. II RZECZPOSPOLITA Po odzyskaniu niepodległości i ustaniu działań wojennych w Polsce znów rozpoczęła się fala emigracji zarobkowej. Zniszczony kraj nie był w stanie wyżywić wszystkich swoich obywateli. Ten ruch emigracyjny został objęty opieką i pomocą państwa polskiego, zapewniając emigrantom swobodę decyzji i wybór kierunku. Była nim teraz szczególnie Francja, z miejscami pracy w górnictwie i rolnictwie oraz Niemcy i Argentyna. W 20-leciu międzywojennym szacowano, że poza granicami kraju jest 7-8 milionów polskich wychodźców. Już w pierwszych latach niepodległości uznano konieczność nawiązania stałych kontaktów między krajem a emigracją i stworzenia odpowiednich ram organizacyjnych. Senat wezwał Rząd do objęcia opieką skupisk polskich i zabezpieczenia dzieciom polskim oświaty w języku ojczystym. I ŚWIATOWY ZJAZD POLAKÓW Z ZAGRANICY Zaplanowano na rok 1929 w Warszawie. Wzięło w nim udział 97 delegatów z 18 krajów. Zjazd obradował w komisjach i utworzył stałą reprezentację emigracji (Radę Organizacyjną Polaków za Granicą). Odbył się też pierwszy Sejm emigracyjny na Sali sejmowej. Mówiono tam: „Emigranci” - to z jednej strony wygnańcy polityczni, patrioci, których ucisk niewoli wygnał z kraju i kazał na obczyźnie pracować dla Polski, z drugiej – to rzesza obywateli polskich, poszukujących pracy poza granicami kraju, niezdolnego niestety wyżywić wszystkich swoich synów. Emigracja polityczna wielką odegrała rolę w naszych dziejach; jej zasługi dla sprawy i kultury polskiej są nam znane, wspominamy je z wdzięcznością i uznaniem. Emigracja ekonomiczna – to rzesze naszych rodaków, poszukujące chleba na obczyźnie, to ludzie, którymi zaopiekować się trzeba, którzy mają prawo oczekiwać tej opieki, których zarówno położenie materialne, jak i niekiedy rozbicie duchowe, organizacyjne – wymagają energicznej akcji zaradczej. II ŚWIATOWY ZJAZD POLAKÓW Z ZAGRANICY odbył się w 1934 r. w Warszawie i Krakowie. Na Wawelu powołano Światowy Związek Polaków z Zagranicy, którego prezesem został Marszałek Senatu RP, a późniejszy Prezydent RP na Uchodźstwie, Władysław Raczkiewicz. Z okazji Zjazdu, do Polski przybyło aż 11 tysięcy Polaków mieszkających poza granicami kraju. Zjazd był zorganizowany z dużym rozmachem. Jednocześnie odbywały się I Igrzyska Sportowe Polaków z Zagranicy i I Zlot Młodzieży Polskiej z Zagranicy oraz wystawa „Polska i Polacy w świecie”.

21


ROK 1934 lub 1935 – Pielgrzymka harcerzy polskich ze Stanów Zjednoczonych do Częstochowy

22


Na Zlot Młodzieży polonijnej w Warszawie przybyło z zagranicy około 3ooo młodych Polaków, w tym bardzo liczne harcerstwo, które świetnie prezentowało się na defiladach. Harcerze rozbili namioty w parku im. Paderewskiego, gdzie wojsko zainstalowało kuchnie polowe. Obóz wizytował Michał Grażyński, wojewoda śląski, przewodniczący ZHP. Duże reprezentacje młodzieży harcerskiej z Niemiec, Francji i Stanów Zjednoczonych uczestniczyły w Jubileuszowym Zlocie w Spale w 1935 r. Polska organizowała różne kursy kształceniowe dla młodzieży polonijnej. Około 40 stypendystów rocznie korzystało z kilkumiesięcznych kursów „Wiedzy o Polsce”. Podobnie ZHP przeprowadzało kursy kształceniowe starszyzny harcerskiej poza granicami kraju, często wysyłając do nich swoich instruktorów. W sierpniu 1939 r. w Warszawie wobec grupy uczestników kursów starszyzny harcerstwa polskiego z zagranicy, dh. hm. Kapiszewski meldował P. Marszałkowi Edwardowi Rydzowi-Śmigłemu: ...”Wszystkie ośrodki harcerstwa polskiego za granicą gotowe są oddać na rozkaz Marszałka wszystkie siły w służbie Ojczyźnie.” PO WOJNIE Pierwszą próbą odnowienia kontaktów między Polakami poza granicami kraju był Zjazd Polonii Wolnego Świata „Polonia Jutra” w 1978 r. w Toronto. W 1979 r. w Londynie odbył się Światowy Zjazd Jedności z Walczącym Krajem. Z kolei w 1990 r. pod patronatem Ojca Świętego Jana Pawła II w Rzymie miało miejsce przełomowe spotkanie przedstawicieli organizacji polskich i polonijnych z 22 krajów świata. Pod egidą nowo powstałego Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” po raz pierwszy od czasów wojny spotkali się Polacy ze Wschodu, Zachodu i z Kraju. Zjazd ten pod nazwą Rzymska Konferencja stał się wzorem dla przyszłych relacji i spotkań polonijnych. Od tej pory zwołano: I Zjazd w 1992 r. (w Krakowie), II Zjazd w 2001 r., III w 2007 r. oraz IV w 2012 r. w Warszawie i Pułtusku.

*

*

*

*

Historia wojennej i powojennej emigracji to olbrzymi i złożony temat, którym nareszcie zaczynają interesować się specjaliści. Wielu z nas osobiście przeżyło lub było świadkami emigracji niepodległościowej, potem solidarnościowej, a ostatnio zarobkowej. Według niektórych ocen jest nas teraz około 15 milionów poza granicami kraju. To wielka siła. Obyśmy dobrze ją potrafili wykorzystać dla siebie i dobra Polski.

Opracowanie: hm. Barbara Bienias m.in. na podstawie książki „Druga Rzeczpospolita wobec Polonii”, D. Mycielska i J.M. Zawadzki Warszawa 2006

23


Teresa Berezowski Prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej

Relacje Kraju z Polakami za granicą i promocja Polski Referat wygłoszony w Sejmie RP na IV Zjeździe Polonii i Polaków z Zagranicy 24 VIII 2012 r.

Szanowny Panie Marszałku Sejmu, Panie Prezesie Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, Czcigodni Księża, Szanowni Państwo, Jest dla mnie wielkim zaszczytem, że dzisiaj mam okazję wypowiedzieć się w imieniu Polonii Kanadyjskiej, jak i chyba wielu z nas tu zgromadzonych na IV Światowym Zjeździe Polonii i Polaków z Zagranicy. Szczególnie jestem zaszczycona, bo urodziłam się poza Polską, jestem córką oficera Pierwszej Dywizji Pancernej Generała Maczka. Moja matka z bratem była wywieziona na Syberię i przeszła przez Kazachstan do Persji, a wujek który był oficerem wojska polskiego został zamordowany w Katyniu. Nigdy by moi śp. Rodzice, nie spodziewali się, że tu będę stała przed Państwem. Wyrosłam i wychowałam się w środowisku Polonii i z tego powodu uważam, że mam prawo wypowiadania się o naszych sprawach i działaniach. Chcę podkreślić, że Polonia w Kanadzie jest zrzeszona pod „parasolem” Kongresu Polonii Kanadyjskiej od ponad 75 lat, a Polacy mieszkają w Kanadzie ponad 150 lat. Jest nas prawie milion. Od samego początku polskiej emigracji Kościół katolicki odgrywał ważną rolę w życiu Polonii. Księża, którzy przyjechali i dalej przyjeżdżają do Kanady pomogli i pomagają utrzymywać nasze tradycje religijne i narodowe. Organizowali polonijne parafie i starali się o utrzymanie języka polskiego. Organizowali grupy młodzieżowe, harcerstwo, zespoły folklorystyczne i polonijne szkoły. Przy parafiach powstały pierwsze organizacje polonijne, kluby, zespoły taneczne i szkoły. Po drugiej wojnie światowej wielu żołnierzy-kombatantów, którzy znaleźli się poza granicami kraju założyło swoje koła weteranów. Tworzyli organizacje i zachowywali pamięć o walce o wolną Polskę. Dzięki nim Polonia utrzymuje tradycje obchodów ważnych uroczystości narodowych. Dzięki naszym weteranom zostało zbudowanych wiele polonijnych domów, które stały się ośrodkami polskości. Wśród rzeszy weteranów przyjechało wielu inżynierów i innych fachowców, którzy pomogli w rozwoju Polonii a także mieli swój wkład w rozwój ekonomiczny i kulturalny krajów zamieszkania. W tej fali emigracyjnej przyjechali instruktorzy harcerscy, żołnierze i oficerowie wojsk polskich, młodzież z Indii, Afryki, Persji i innych miejsc, gdzie Polacy byli rozrzuceni. Założyli nowe drużyny i zaczęli wychowywać następne pokolenia instruktorów w duchu przedwojennego harcerstwa. Ja i wielu z delegatów wywodzimy się z tej organizacji, która we współpracy ze szkołami polskimi i zespołami folklorystycznymi, do dziś wychowuje młodzież na liderów naszej Polonii. Przez lata, kiedy Polska była opanowana i rządzona przez system komunistyczny, Polacy z zagranicy pomagali jak mogli swoim rodzinom pozostałym w Polsce. Mój brat cioteczny twierdzi, że gdzieś w Polsce powinien zostać

24


postawiony pomnik "Paczki”, jako symbol tych paczek, które były wysyłane przez Polaków z zagranicy do swoich rodzin i innych, w latach trudnych dla Polski i Polaków, w czasach wielkich braków podstawowych rzeczy i małych luksusów jak rajstopy nylonowe dla kobiet, pomarańcze i słynne amerykańskie spodnie Jeansy. Niektórym Polakom udało się w tych czasach przyjechać do Kanady, ale następny wielki napływ imigrantów z Polski do Kanady nastąpił w latach, kiedy powstał ruch „Solidarność”. Przyjechało wiele osób z wyższym wykształceniem, inżynierów, lekarzy, fachowców, którzy przyczynili się do dalszego rozwoju Polonii i Kanady. Polonia nigdy nie zapomniała i nie zapomina skąd pochodzi. W latach, kiedy w Polsce był system komunistyczny, nie tylko wysyłało się paczki do rodzin, ale także Kongres Polonii Kanadyjskiej dbał o to, aby rząd kanadyjski i inne rządy zachodnie reagowały na niesprawiedliwości systemu komunistycznego. Kongres ciągle walczył o sprawiedliwość i demokrację dla Polski i Polaków. Kongres, podczas rozruchów w Gdyni i Gdańsku w 1970 r. i po wprowadzonym w 1981 r. stanie wojennym, wypowiadał się stanowczo w sprawie praw człowieka i zachęcał kanadyjski Rząd Federalny do wystąpienia na światowym forum z oświadczeniem w obronie praw pracowników i praw związku zawodowego „Solidarność”. Kanada, z wielką pomocą Kongresu i członkowskich organizacji, przyjęła tysiące uchodźców w latach 1979-1990. Wiele organizacji, rodzin i kościołów pomagało nowym imigrantom osiedlić się w Kanadzie przez znajdywanie im pracy, mieszkania, i organizowanie kursów języka angielskiego. Po roku 1990, Kongres popierał i prowadził aktywny lobbing w sprawie przyjęcia Polski do NATO i do Unii Europejskiej. Polonia pomagała Polsce, kiedy dotknęły ją powodzie i inne tragedie, Polonia zawsze wtedy wspierała Polaków pomocą finansową. W 1997 r. przekazano prawie milion dolarów na pomoc po powodzi, w 1973 r. przekazany został spektroskop dla Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu w Toruniu. Różne szpitale i instytucje dla dzieci w Polsce są wspierane przez grupy charytatywne Polonii Kanadyjskiej i innych krajów zachodnich. Polacy za granicą, na Zachodzie, ogólnie dobrze dają sobie radę. Chcemy współpracować z władzami Polski na zasadzie partnerstwa, ale mamy także parę uwag co do tej współpracy. Mianowicie:

Zachęcamy do kontaktu pomiędzy nami a Rządem Polskim, MSZ i Stowarzyszeniem „Wspólnota Polska”. Kontakt w dzisiejszym świecie jest szybki i potrzebny na wszystkich szczeblach naszego społeczeństwa. Ale, prosimy o bezpośrednie zwracanie się do Kongresów zachodnich lub czołowych organizacji w sprawach, które dotyczą naszej działalności na naszym terenie. Ostatnio został wysłany przez MSZ plan współpracy z Polonią zagraniczną z prośbą o odpowiedź w ciągu tygodnia. To nie jest możliwe. Liczebność naszych organizacji i fakt, że większość z nas pracuje zawodowo, nie pozwala na to, żeby dokument tak poważny można było przejrzeć i przedyskutować w tak krótkim terminie. Następną kwestią jest pytanie, czy MSZ chce współpracować i respektować istniejące struktury organizacji w Kanadzie, które od lat sprawdziły

25


Sierpień 2012 r., sala Sejmu RP w Warszawie, uczestnicy IV Zjazdu Polonii i Polaków z Zagranicy podczas obrad Sejmu Polonijnego.

Ojczyzna to nasza wspólna Matka, to nasz „wielki zbiorowy obowiązek” (C.K. Norwid). Jesteśmy za nią odpowiedzialni. Jan Paweł II do uczestników Rzymskiej Konferencji 1990 r.

26


się w organizowaniu życia polonijnego, czy ma zamiar działać na swoją rękę? Oczekujemy prawdziwych konsultacji w sprawach dotyczących Polonii. Ważna kwestią jest także znajomość, kto nas reprezentuje na szczeblu Kongresu i naszych organizacji. Wiemy, że czasem przyjeżdżają osoby, które twierdzą, że nas reprezentują, ale to nie zawsze jest aktualne i nikt nie sprawdza danych tych osób. Komunikacja jest dwustronna, my także czasem zaniedbujemy zgłoszenia zmian w funkcjach w naszych centralnych organizacjach itd., aby przekazać czynnikom w Polsce te zmiany, kto ma autorytet do reprezentowania Polonii. Będziemy się starać to poprawić i lepiej wykonywać.

Rozdział funduszy na pomoc Polonii. W ostatnich paru latach pieniądze z Polski wpłynęły do Kanady dla różnych organizacji bez żadnej konsultacji z Kongresem i ich członkami. Trudno jest nam wytłumaczyć, czemu my zbieramy fundusze na potrzeby w Polsce np. szpitale, powodzie itd., kiedy ludzie dowiadują się, że wielkie sumy pieniędzy były wysłane na jakieś wydarzenia, które nie mają żadnych wielkich skutków dla Polonii. Ale proszę zrozumieć, że to nie znaczy, że w ogóle nie potrzebujemy pomocy z Polski. Potrzebujemy pomocy w sprowadzaniu wystaw historycznych, artystycznych i innych o naszej kulturze, czy to historycznych czy współczesnych, które możemy w naszych muzeach wystawić, aby całe społeczeństwo w Kanadzie miało okazję zapoznać się z naszymi zabytkami lub naszą kulturą. Takie wystawy mogłyby być przedstawiane w naszych większych miastach. Dla nas jest ważne, aby angażować się w życiu kanadyjskim, ponieważ czym lepszy mamy wizerunek w społeczeństwie kanadyjskim, tym lepiej możemy promować i pomagać Polsce. Taką pomoc chętnie przyjmiemy. Cieszymy się i doceniamy to, że dziś Polska może nam pomóc, ale jednocześnie prosimy o głos w podejmowaniu decyzji, które nas dotyczą.

Szkoły Polskie. Wiem, że została powołana Komisja ds. oświaty polskiej poza granicami Kraju, ale chcę tu podkreślić, że potrzeby szkół polskojęzycznych na Zachodzie są wielkie i różne. Fakt, że Polonia istnieje poza Polską już wiele lat, oznacza, że duża część naszych dzieci nie mówi dobrze po polsku. Często jeden z rodziców nie jest Polakiem, dziecko chodzi do sobotnich szkół polskojęzycznych, ale na co dzień nie ma ciągłego kontaktu z językiem polskim. Dla tych dzieci materiały, na podstawie których uczą się podstaw języka do codziennej komunikacji są niezbędne. Mamy nauczycieli, którzy mogą takie podręczniki przygotować, potrzebujemy pomocy w przygotowaniu ich do druku i drukowaniu takich materiałów. Te książki muszą być na poziomie, który nie zniechęca dzieci do nauki języka polskiego, ale wzbudza ich chęć do nauki. Naturalnie są u nas dzieci pięknie i płynnie mówiące po polsku, ale książki powinny być refleksją ich życia na Zachodzie, bo one np. nie jadą na wakacje do Sopotu, ale może na Florydę. Ponadto mam propozycję zorganizowania trzymiesięcznej wymiany gimnazjalnej dla studentów (uczniów) języka polskiego. Moja córka była na takiej wymianie w Szwajcarii, z językiem francuskim. Natomiast studentka ze Szwajcarii przyjechała do nas na trzy miesiące. Szkoły

27


letnie języka polskiego na poziomie uniwersyteckim są także mile widziane córka była także na takim kursie. KPK będzie promowało takie kursy.

Szkoła Liderów. Dla mnie jest to trudne do zrozumienia jak przez dwa tygodnie w Polsce ktoś wykształci lidera dla Polonii w Kanadzie lub dla innych krajów, gdzie znajduje się Polonia. Polonia od lat sama wychowuje swoich liderów. Wielu młodych ludzi wyrosło w środowisku Polonii, gdzie od dzieciństwa udzielali się w grupach młodzieżowych przy kościołach, w harcerstwie, w zespołach folklorystycznych i w drużynach sportowych prowadzonych przez działaczy polonijnych, którym zależy na wychowaniu osób stanowiących przyszłość Polonii. W każdym mieście, w każdym kraju są inne potrzeby i warunki, i nie wyobrażam sobie, że w ciągu dwóch tygodni można się tego nauczyć. W dodatku, ostatnie kursy znów rekrutowały kandydatów bez żadnej konsultacji z KPK lub organizacjami polonijnymi. Chcemy, aby nasza młodzież poznała Polskę, jej piękny krajobraz, jej historyczne zabytki, jej współczesną kulturę, ale liderów sami damy sobie radę wykształcić, tak jak zrobiliśmy to w latach poprzednich. Więc bylibyśmy wdzięczni, gdyby było więcej kolonii dla dzieci, np. w Pułtusku, kursów języka polskiego dla studentów, okazji do uczestnictwa w obozach żeglarskich i wędrownych, gdzie się poznaje Polskę, młodzież z innych krajów i poprawia się znajomość języka polskiego. Nasza młodzież harcerska, która była na zlocie pod Warszawą w roku 2004 z okazji 60-tej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, była wzruszona uroczystościami i przeżywała tę historię, o której uczyła się na zbiórkach. Na festiwalu zespołów polonijnych w Rzeszowie w 2011 z Kanady przybyła największa liczba zespołów młodzieżowych. Dla młodzieży były to wspaniale przeżycia oraz okazja do kontaktów z młodzieżą polonijną z całego świata. Takie okazje pozwalają naszej młodzieży pogłębić ich łączność z Polską.

Obrona Dobrego Imienia Polski i Polaków. Jest jednym z naszych najważniejszych zadań. Kreowanie właściwego wizerunku Polski i Polaków traktujemy, jako nasz priorytet. Dodam tylko, że w tym zakresie potrzebujemy i oczekujemy waszej pomocy. Potrzebujemy pomocy polskich placówek dyplomatycznych, materiałów źródłowych z polskich archiwów. Jako Polonia ciągle walczymy w krajach naszego zamieszkania, aby Polacy byli widziani jako naród, który ma bogatą historię i kulturę, który jako najwyższą wartość traktuje prawa człowieka, ceni tolerancję i demokrację. Tak jest obecnie i tak było przez wieki.

Polonia zachodnia i wschodnia bardzo się różnią w potrzebach, strukturach i historii. Nasze organizacje mają swobodę i prawo działania w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Australii, Anglii, działając na co dzień otwarcie i bez żadnych utrudnień ze strony władz w Kanadzie. To zaszczyt, że w naszych krajach jesteśmy traktowani, jako część multikulturowego społeczeństwa. Polonia kanadyjska popiera zasadę jak największej pomocy dla Polonii na Wschodzie, dla ich szkół, dla obywateli polskiego pochodzenia. Tam powinny być wysyłane pieniądze dla ludzi,

28


którzy z trudnością utrzymują swoją polskość, dla tych, którzy zostali w Kazachstanie, w Rosji, na Ukrainie. Dla przykładu dodam, rząd kanadyjski tylko przed moim wyjazdem ogłosił, że wysyła 165 obserwatorów na wybory na Ukrainę. Polska także powinna wysłać dużą grupę obserwatorów, aby upewnić się, że Polacy na Ukrainie będą mieli rząd wybrany demokratycznie i legalnie. Niezależnie od tych uwag, należy podkreślić naszą dobrą współpracę z polską Ambasadą i z polskimi placówkami dyplomatycznymi w całej Kanadzie. Współpracujemy w organizowaniu uroczystości rocznicowych i innych wydarzeniach kulturalnych. Pragnę podziękować J.E. Ambasadorowi Zenonowi Kosiniak-Kamysz, Konsulom, płk. Michałowi Peksa i wszystkim pracownikom placówek dyplomatycznych w Kanadzie za ich współpracę. Chcę także podziękować Ambasadorowi Kanady w Polsce, który naszą delegację tak mile przyjął wczoraj i przez ostatnie 4 lata był zawsze gościnny dla członków naszej Polonii. Będzie nam go brakowało w Warszawie, ale wiemy, że będziemy mogli dalej liczyć na jego poparcie na jego nowej placówce w Ottawie. Kończąc, chcę tylko jeszcze raz podkreślić, że mamy w Kanadzie dobrze zorganizowaną Polonię. Mamy fundacje charytatywne, które pomagają naszym studentom oraz potrzebującym w Polsce, Instytut Badawczy, Związek Nauczycielstwa, Stowarzyszenia Weteranów, Polską Credit Union, wiele kościołów oraz mamy swoje pomniki i zabytki. Jesteśmy dumni z naszych korzeni i chcemy je kultywować. Możemy to robić wspólnie z pomocą władz w Polsce. Prosimy nas traktować jako partnerów. Pracujmy na korzyść nas wszystkich, Polonii i Polski. W ostatnich wyborach federalnych do parlamentu kanadyjskiego zostało wybranych dwóch posłów polskiego pochodzenia Ted Opitz i Władysław Lizoń, mój poprzednik, były prezes ZG KPK. Mamy również posła polskiego pochodzenia w Parlamencie Prowincjonalnym w Albercie, jest nim Tomasz Łukaszuk. Jesteśmy z tego dumni. W Kanadzie czujemy się Kanadyjczykami polskiego pochodzenia. Mieszkamy w kraju, który daje nam i naszym dzieciom możliwości awansu społecznego, uzyskania wyższego wykształcenia, stwarza nieograniczone możliwości samorealizacji. Ten kraj popiera, nawet zachęca do utrzymania języka, tradycji, religii i kultury kraju pochodzenia. Dla nas w Kanadzie jest ważne, aby nasz wizerunek i nasza pozycja w społeczeństwie kanadyjskim były jak najlepsze. Przez to będziemy mogli lepiej promować osiągnięcia Polski i Polaków. Będziemy mogli lepiej bronić dobrego imienia Polski i Polaków. Celem naszych wysiłków jest zdobycie poważania dla polskiej kultury i historii w obronie Europy i Chrześcijaństwa. Kończąc pragnę powiedzieć – „Niechaj Polska zna jakich Synów ma!”. Dziękuję. Teresa Berezowski

29


Doroczna wizyta na polskich grobach Każdego roku w listopadzie młodzież i grono instruktorskie z ośrodka harcerskiego w Martinez tuż po zajęciach szkoły języka polskiego udają się na pobliski cmentarz, aby odwiedzić znajdujące się tam polskie groby. Tych przybywa z każdymi odwiedzinami. Gdy w sobotę 3 listopada 2012 roku na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych zmagano się ze skutkami huraganowego żywiołu u nas świeciło zaiście kalifornijskie słońce i panowała piękna pogoda. Po krótkiej zbiórce na placu szkolnym, wsiedliśmy do samochodów i wyruszyliśmy w kilkuminutową podróż. Zajechaliśmy najpierw pod położony na wzgórzu grób patrona 10 drużyny harcerzy, zmarłego przedwcześnie podczas operacji serca w 1976 roku – phm. Tadeusza Butlera. Wokół cisza, widok położonych poniżej pobliskich miejscowości i wyczekiwanie. Pośród niego właśnie czekała już na nas druhna Halina Butler – uczestniczka Powstania Warszawskiego, pseudonim konspiracyjne Halszka- wraz z synem i wnukami oraz państwo Kowalewscy. Stanęliśmy wokół grobu. Część dzieci po raz pierwszy, większość po raz kolejny. Druhna Halina przypomniała harcerskie życie druha Tadeusza, gdy to z innymi – tu trzeba wymienić hm. Krystynę Chciuk – kładł między innymi podwaliny pod męskie harcerstwo na terenie północnej Kalifornii. Czterdzieści lat później dalej istniejemy i wychowujemy kolejne pokolenia Polaków. Modlitwa i krąg zakończyły tę część odwiedzin; zabrzmiały znane słowa „idzie noc, słońce już zeszło z gór, zeszło z pól...”. Każdy z uczestników otrzymał na pożegnanie czerwoną różę i słowa podziękowania. Chwilę później byliśmy nad kolejnymi polskimi grobami: państwa Smoleń oraz Raszewskich. Kilka miesięcy temu żegnaliśmy 103-letniego chorążego Władysława Smolenia, który spoczął u boku swej ukochanej żony. Dziś była z nimi jego córka i zięć (obecny przewodniczący Rady Dyrektorów East Bay PolishAmerican Association-EBPAA), który tuż obok ma grób swej matki i ojczyma. Ojciec druha Janusza Kowalewskiego, 34 letni kpt. Witosław Kowalewski zamordowany został bestialsko na początku II Wojny Światowej przez Sowietów w Charkowie! Znowu cisza. Muskający powiew wiatru i wspomnień. Mnóstwo dziecięcych twarzy odczytujących polskie nazwiska. Zaduma. Jeszcze odnaleźliśmy dwa polskie groby; jeden z nich to członka SPK pana Dyszyńskiego i zatrzymaliśmy się przed opuszczeniem cmentarza nad mogiłą Krzysztofa Zająca pierwszego prezesa EBPAA, tego który doprowadził do zakupu Ośrodka w Martinez i który nie poradził sobie z ciężarem życia kończąc je przedwcześnie. Kolejne wznoszone ku niebu płomyczki zapalonych świec, modlitwa. Rozjeżdżaliśmy się do domów wiedząc, iż nasze życie nie kończy się wraz ze śmiercią. Czasem istniejemy we wspomnieniach tych, których pozostawiliśmy, czasem tych, którzy przenoszą naszą harcerską chociażby ideę. Na pewno istniejemy z Bogiem, jak kończą się słowa harcerskiej pożegnalnej pieśni: „Bóg jest tuż, Bóg jest tuż”. Czuwaj! hm. Ryszard Urbaniak

30


JAN PAWEŁ II DO POLONII i POLAKÓW ZA GRANICĄ NARÓD - OJCZYZNA - PATRIOTYZM „Naród to jakaś szczególna synteza mowy, myślenia, wartości, doświadczania, wiary, tradycji, cywilizacji, a więc w szerokim tego słowa znaczeniu kultury.”

„Patriotyzm oznacza umiłowanie tego, co ojczyste: umiłowanie historii, tradycji języka czy samego krajobrazu ojczystego. Jest to miłość, która obejmuje dzieła rodaków i owoce jego geniuszu. Próbą tego umiłowania staje się każde zagrożenie tego dobra, jakim jest ojczyzna. Tak jak rodzina, również naród i ojczyzna pozostają wartościami nie do zastąpienia.”

„Miłość ojczyzny nie ma nic wspólnego z ciasnym nacjonalizmem czy szowinizmem. Jest prawem ludzkiego serca. Jest miarą ludzkiej szlachetności – miarą wypróbowaną wielokrotnie w ciągu całej naszej niełatwej historii.”

„Charakterystyczne dla nacjonalizmu jest to, że uznaje tylko dobro własnego narodu i tylko do niego dąży, nie licząc się z prawami innych. Patriotyzm natomiast, jako miłość ojczyzny przyznaje wszystkim innym narodom takie samo prawo jak własnemu, a zatem jest drogą do uporządkowanej miłości społecznej.”

31


POLSKIE słowa: Feliks Konarski

32

SERCE muzyka: L. Krzaklewski


X ZJAZD OGÓLNY ZHP

działającego poza granicami Kraju KONFERENCJA INSTRUKTOREK, po wyborze nowej Naczelniczki hm. A. Mańkowskiej (3-cia z P)

www.polprint.co.uk

Ognisko Harcerskie  

pazdziernik- grudzien 2012

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you