__MAIN_TEXT__

Page 1


Tytuł oryginału: Big and Little Questions according to Wren Jo Byrd © 2017 by Julie Bowe © 2018 by Agnieszka Pohl, for the Polish translation © 2018 by Zaklęty Papier, for the Polish edition All rights reserved Projekt okładki wraz z ilustracją: Matylda Tomaszewska-Naumowicz Ilustracje i projekt wnętrza: Matylda Tomaszewska-Naumowicz Redakcja, korekta, skład i łamanie: cała jaskrawość, www.calajaskrawosc.pl Szanuj i wspieraj pracę autorów, tłumaczy, redaktorów, korektorów i wydawców. Korzystaj tylko z legalnych źródeł. Nie kopiuj i nie udostępniaj bez zezwolenia. Dzięki temu będziesz mógł/mogła cieszyć się nowymi książkami, które pragniemy wydać w przyszłości. Bez zgody wydawcy publikacja całości lub fragmentów zabroniona. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wydanie I, Świdnica 2018 ISBN 978-83-948110-6-8 www.zakletypapier.pl biuro@zakletypapier.pl


Kto jest najlepszym redaktorem na św iecie? KATHY DAWSON To książka dla niej.


SPIS TREŚCI 1. Czy dwoje to już rodzina?���������������������� 9 2. Kto to jest diwa?����������������������������������� 19 3. Jak smakują kłamstwa?������������������������ 31 4. Co to jest Ruben?��������������������������������� 49 5. Ale dlaczego?���������������������������������������� 65 6. Czy mogę mówić, że teraz mam dwa pokoje?������������������������������������������ 74 7. Jak rysujesz dom?��������������������������������� 87 8. Dlaczego oceany nie zamarzają?�������� 105 9. Czy umiesz dotrzymać tajemnicy?����� 127 10. Czy muchomory są trujące?��������������� 142 11. Czy przemilczenie jest kłamstwem?��� 156 12. Dlaczego tata jest tutaj?���������������������� 170 13. Czy tata kiedykolwiek płacze?������������ 181 14. Co jedzą orki?������������������������������������� 197 15. Czy mamy kłopoty?���������������������������� 206 16. Dlaczego już nie jemy przy stole?������ 224 17. Dlaczego moja mama nosi pierścionek?���236 18. Co jeśli…?������������������������������������������� 249 19. Czy chcesz się z nami bawić?�������������� 253 20. Jaka jest definicja rodziny?���������������� 264


ROZDZIAŁ 1 Czy dw oje to już rodzina?

Od poprzedniego pierwszego tygodnia w szkole wiele rzeczy się zmieniło: • Większość moich mlecznych zębów wypadła i zaczęły rosnąć nowe. • Dżinsy nadal pasowały, ale były krótsze. • Miałam wystarczająco długie włosy, by je zawiązać pod brodą. • Moim nowym ulubionym kolorem stał się pomarańczowy (wybacz, niebieski). • Amber i  ja przekłułyśmy sobie uszy. (Następnie się zahiperwentylowałyśmy). • Rodzice podarowali mi telefon. Amber miała taki sam. 9


Jednak wszystkie te zmiany wydawały się niewielkie w porównaniu z dużymi, które wydarzyły się w ciągu lata. Tata się wyprowadził. Kiedy twoi rodzice zdecydują się rozwieść, ktoś musi odejść. Teraz duże sprawy, takie jak poznanie nowego nauczyciela, znalezienie mojej ławki i zastanawianie się, czy w tym roku moje przyjaciółki mogą nosić kolorowe błyszczyki do szkoły, wydawały się niewielkie. A niewielkie rzeczy, takie jak zniknięcie rodzinnego zdjęcia z  drzwi lodówki, brak odgłosu ciężarówki taty wjeżdżającej na podjazd i  brak zapachu ostrego chili duszącego się na wolnym ogniu na kuchence, wydawały się duże. Na początku tata zamieszkał w  hotelu. Potem wprowadził się do przyjaciół. We wrześniu wynajął domek kempingowy po drugiej stronie jeziora, naprzeciw naszego domu. Miałam na myśli dom mamy. Miałam na myśli mój dom. Miałam na myśli… nie wiem co. Pierwszego dnia letnich wakacji, który kiedyś był moim ulubionym dniem w roku, mama i  tata powiedzieli mi, że się rozwodzą. Tego 10


dnia jadłam owocowe płatki śniadaniowe. Pamiętam to, ponieważ kiedy tylko wypowiedzieli słowo „rozwód”, ubrudziłam różowym mlekiem przód mojej koszuli z błyszczącym misiem koala. Tej, którą dostałam, kiedy Amber zaprosiła mnie do kurortu, byśmy spędziły przerwę wiosenną z jej rodziną. Obie dostałyśmy takie same koszulki i udawałyśmy, że jesteśmy siostrami. Mama i tata mówili i mówili, ale przestałam ich słuchać. Pobiegłam do łazienki i  zwymiotowałam, chociaż nie miałam grypy ani niczego takiego. Owocowe płatki nie smakują dobrze w drodze z żołądka na zewnątrz, ale nadal są tak samo jaskrawe. Mama i tata powiedzieli, że wszystko będzie okej, że to nie moja wina i że obydwoje bardzo mnie kochają. Ale nic nie było okej. Też byłam częścią rodziny. Powinnam mieć coś do powiedzenia w tak ważnej sprawie. Mama była kierowniczką w  Bibliotece Publicznej w  Oak Hill i  zawsze kazała mi samej sprawdzać hasła w słowniku. Sprawdziłam słowo „rozwód” w  dużym opasłym tomie, który 11


stał na wymyślnym pulpicie na tyłach biblioteki. To nie tak, że nigdy wcześniej nie słyszałam tego słowa. To znaczy słyszałam w telewizji. Ale tak naprawdę nie wiedziałam, co znaczy, albo raczej nie wiedziałam, jak się je pisze. Po kilku próbach znalazłam je: Roswud Rozwud Rozwód • Całkowita separacja między dwiema rzeczami • Rozwiązanie małżeństwa

Sprawdziłam słowo „rozwiązać”: Rozwiązać • Zerwać • Rozpuścić się • Zniknąć

Według mnie „rozpuścić się” jest durnym określeniem rozwodu, ponieważ rozwód nie sprawia, że rzeczy się topią i znikają, jak lody czy wata cukrowa. Rozwód czyni wszystko trud12


nym i kwaśnym, niczym twardy cukierek, który musisz trzymać w  buzi, by nie utknął ci w gardle. Po tym jak tato zaczął szukać mieszkania do wynajęcia i  uczył mnie, jak korzystać z  mojego nowego telefonu, mama przytaszczyła ze strychu dużą walizkę i  powiedziała, że muszę zostać z  dziadkami w  mieście, kiedy ona i tata będą się spotykali z prawnikiem i dzielili wszystkie rzeczy między siebie. Kochałam dziadka i  babcię, ale czułam, że wyjazd, kiedy wszystko się rozpadało, był największym błędem na świecie. Ale i tak musiałam jechać. Opuściłam urodziny Amber. I lekcje pływania. I pokaz fajerwerków przy jeziorze Pickerel. I czwartolipcowe przyjęcie z grillem zorganizowane przez Phoebe Bartlett z okazji Dnia Niepodległości. I imprezę z letnim czytaniem w bibliotece. Mama nie uprzedziła mnie o niczym wcześniej, więc nawet nie było czasu, by się z kimkolwiek pożegnać. Kiedy mama odwoziła mnie 13


do dziadków, widziałam Phoebe i Eleanor, koleżanki ze szkoły, jadące na rowerach. Miały na sobie stroje kąpielowe, japonki i  przewieszone przez szyję ręczniki plażowe. Wiedziałam więc, że są w drodze na basen. Wszystkie byłyśmy przyjaciółkami, więc pewnie Amber miała się z nimi spotkać na miejscu. Już miałam im pomachać, kiedy pomyślałam: Co jeśli mama się zatrzyma i  będę musiała z  nimi porozmawiać? Jak powiem swoim przyjaciółkom, że wyjeżdżam, ponieważ moja mama i  mój tata się rozwodzą? Zsunęłam się więc niżej na siedzeniu, kiedy mama przejeżdżała obok nich. Amber przesyłała mi SMS-y, ale nie wiedziałam, jak na nie odpowiedzieć. Więc nie odpowiadałam.

*** Kiedy w końcu wróciłam do domu, biurko taty znikło. Jego fotel też. Puste miejsca przypominające brakujące zęby pojawiły się na naszym regale. Jego szczęśliwa czapka bejsbolowa 14


nie wisiała na haczyku po drugiej stronie drzwi i nie było też żadnych jego ubrań w pralni. Mojego ulubionego, śmiesznego zdjęcia – tego, które mama zrobiła jemu i mnie w parku wodnym, kiedy już byłam wystarczająco duża, by pójść na zjazd na drewnianych kłodach – też nigdzie nie było. Wydaje mi się, że to było również ulubione zdjęcie taty. Ostatniego wieczoru mama napisała przypomnienie i przyczepiła je na lodówkę magnesem w kształcie uśmiechniętej buźki.

OWY

TYGODNI

Ć WILGI: Ę J A Z D ROZKŁA

ie : Spotkan K E T R A W – Z IAŁEK C ole. PONIEDZ ce po szk e t io l ib b do taty. 5 r n z mamą w m e s obu Jazda aut : K t u taty. E y T b Ą o I p P j ó w : T –NIEDZIELA A T O B SO 15


Podeszłam do lodówki i odwróciłam do góry nogami magnes w  kształcie uśmiechniętej buźki. Mama kupiła mi drugą szczoteczkę do zębów, dodatkową opaskę na włosy i  piżamę. Spakowałam je do worka, którego używałam na piżama party. Nim nastało lato, Amber i ja urządzałyśmy sobie piżama party praktycznie co weekend. Jej rodzina była duża i głośna, ale nigdy nie miało się wrażenia, że było tam tłoczno. Nie tak jak w moim domu, w którym czasami miało się wrażenie, że było tłoczno, chociaż mieszkały tu tylko trzy osoby. To znaczy teraz dwie. Czy dwie to też rodzina?  – Migusiem, Wilgo – ponagliła mnie mama, biorąc kawałek pizzy z pudełka na wynos, które leżało na kuchennym blacie. – Wieczór Rodzinny zaczyna się za piętnaście minut. Muszę jeszcze zadzwonić w kilka miejsc, a potem pojedziemy do szkoły. – Sprawdziła telefon, czy nie było wiadomości.  – Co z tatą? – zapytałam. – Nie jedzie z nami?  – Mówiłam ci już, Wilgo – odparła mama i  uniosła wzrok, przesuwając palcem po wyś16


wietlaczu. – Dałam mu twój plan dnia. Może się z nami tam spotkać.  – A dlaczego nie może najpierw przyjechać tutaj? Jest dużo pizzy. Pewnie jest głodny.  – Nie jest – odpowiedziała mama.  – Skąd wiesz? – zapytałam. – Rozmawiałaś z nim? Mama westchnęła cicho i wyłączyła ekran telefonu.  – Nie, Wilgo. Ale jestem pewna, że je kolację w swoim domu. Kończ już jeść, bo się spóźnimy. Mama z telefonem przy uchu skierowała się do salonu. Odsunęłam pudełko z pizzą.  – Miau? Miaau? – Szekspir potuptał po kuchennej podłodze i otarł się o moje kostki, kreśląc ósemki. Podniosłam go i pogłaskałam białe jak bazie wierzby futerko.  – Nie, nie jestem głodna – odpowiedziałam kotu. – Tak, mój żołądek znowu czuje się przesłodzony. Kiedy chwilę później usłyszałam głos mamy, chciałam wierzyć, że rozmawia z tatą. 17


– Może zdecydowała się do niego zadzwonić? – wyszeptałam do Szekspira. – Ciągle jeszcze ma czas, by wpaść. Możemy pojechać razem. Ale potem usłyszałam, że mama wypowiada duże słowa, takie jak: przesłuchanie i portfel finansowy, wyrównanie inwestycji, więc wiedziałam, że to tylko znowu jej prawnik. W rozmowie z nim nigdy nie używała nieistotnych słów. Szekspir mruczał i  lizał mnie po policzku. Jego język wydawał się szorstki jak bokobrody taty pod koniec dnia. Szekspir znowu miauczał, dałam mu więc kawałek pepperoni. To wbrew rodzinnym zasadom, żeby karmić go smakołykami ze stołu. Ale ja nie jadłam przy stole. Siedziałam na kuchennym blacie. A zresztą i tak już nie miałam prawdziwej rodziny. Byłam tylko ja.


Kliknij i kup książkę w księgarni


Profile for Zaklęty Papier

Pytania małe i duże według Wilgi Ćwirko – Julie Bowe  

Pytania małe i duże według Wilgi Ćwirko – Julie Bowe, Zaklęty Papier, 2018

Pytania małe i duże według Wilgi Ćwirko – Julie Bowe  

Pytania małe i duże według Wilgi Ćwirko – Julie Bowe, Zaklęty Papier, 2018

Advertisement