Page 74

wywiad

Tomasz Bronowicki National Master Trainer Davines w Polsce. Jako szef działu szkoleniowego Software Division kieruje zespołem 8 Regionalnych Trenerów w całym kraju. Od kilkunastu lat edukuje i pomaga innym fryzjerom w ich rozwoju zawodowym. Autor licznych ogólnopolskich pokazów, m.in. tegorocznego Diamond Show w Poznaniu. Współtworzył fryzjerski występ Tima Hartleya. Twórca inspirujących kolekcji fryzur. Pasjonuje i inspiruje go pop-art i dzieła, które pokazują, że sztuka jest bardziej dostępna niż myślimy. Stara się, aby również to, co tworzy na głowach innych, mieściło się w ramach sztuki użytkowej. Najbliższa okazja do obserwacji pracy Tomasza na scenie to pokaz Davines Hair On Stage, który odbędzie się 22 listopada w Warszawie. Jakie formy szkoleń oferuje marka Davines? Tomasz Bronowicki: Najogólniej mówiąc, Davines proponuje szkolenia, które niezależnie od tematyki poszerzają horyzonty. Staramy się przekazywać uczestnikom nowe koncepcje, pobudzić kreatywne myślenie i dać taką wiedzę, która pozwoli pracować samodzielnie. Nie pracujemy na ogólnie utartych schematach, zawsze szukamy świeżości, indywidualności. Moim zdaniem w dużej mierze to temat szkolenia narzuca formę. Mimo tego, że niektóre elementy szkoleń czy tryb ich przebiegu są czasem zbieżne, do każdego zagadnienia trzeba podejść z osobna i znaleźć pomysł na ciekawą interpretację. Szkolenia Davines są rozwojowe, kładą nacisk na własną interpretację i uczestnicy zawsze wynoszą z nich coś nowego. Jak powinno przebiegać szkolenie, aby nie tylko dostarczało nowych informacji, ale też inspirowało do rozwoju zawodowego? T.B.: Szkolę od wielu lat i dochodzę do wniosku, że kluczem do udanego szkolenia jest jego wielopłaszczyznowość – nastawienie się na odbiór różnych bodźców wynikający ze zróżnicowania form przekazu. Myślę, że jest to tym bardziej istotne, kiedy zrozumiemy, że rzadko szkolimy osoby indywidualnie, najczęściej jest to grupa, a każdy odbiera trochę inne informacje i przyswaja wiedzę inaczej. Chcąc dotrzeć do wielu osób jednocześnie, musimy mieć świadomość tej wielopłaszczyznowości. Wartościowe szkolenie powinno więc zawierać elementy inspiracji, pracy praktycznej i metodyki. Powinno pobudzać twórczo, ułatwiać interpretację, uczyć bądź ułatwiać analizę odebranych informacji i rozwijać rzemiosło. Jeżeli w trakcie szkolenia widzę, jak uczestnicy z zapałem planują pracę i są dumni z jej efektu, wiem, że przebiegło ono tak, jak powinno. Na jakie elementy zwracasz szczególną uwagę, przygotowując szkolenia? T.B.: Dla mnie kluczowe jest uzyskanie przed szkoleniem pewnych niezbędnych informacji, które ułatwią mi planowanie. Przede wszystkim muszę wiedzieć, z jaką grupą będę miał do czynienia. Mam tu na myśli ilość osób, poziom uczestników i ich oczekiwania co do szkolenia. Kolejną ważną rzeczą jest organizacja – dokładnie planuję, jaki dane szkolenie ma mieć przebieg. Następnie organizuję modelki i zawsze staram się to zrobić starannie i z wyprzedzeniem, tak aby możliwie najlepiej dopasować struktury włosów do danej tematyki i poziomu zaawansowania uczestników. Sam też wybieram i niejednokrotnie przygotowuję jeszcze przed szkoleniem swoje modelki pokazowe. Wychodzę z założenia, że od dobrego przygotowania zależy cały efekt szkolenia. Im lepiej jestem przygotowany, tym pewniej przeprowadzam spotkanie, kontroluję czas, nie dekoncentruję się niepotrzebnie i czerpię z tego więcej satysfakcji. Jakie cechy, Twoim zdaniem, powinien mieć dobry szkoleniowiec? T.B.: Podstawa to według mnie warsztat pracy. Im większe umiejętności, tym większy autorytet. Ale moim zdaniem musi to iść w parze z pokorą. Osoby przekonane o swojej nieomylności i doskonałości nie wzbudzają mojego szacunku. Uważam, że człowiek uczy się całe życie

72

i tak długo pozostaje autorytetem, dopóki ma zapał do samorozwoju i dzielenia się wiedzą, bez obnoszenia się swoimi umiejętnościami. Ważny jest też swobodny przekaz informacji i wcale nie mam tu na myśli umiejętności krasomówczych, a raczej równowagę pomiędzy spokojem, dynamiką i treścią. Niezbędna jest umiejętność słuchania i odczytywania potrzeb. Trzeba analizować, wyciągać wnioski i być trochę samokrytycznym. Ci, którzy myślą, że nauczą się czegoś tylko jako uczestnicy szkolenia, są często w błędzie. Edukacja innych pozwala edukować się samemu, a przynajmniej uważam, że tak być powinno, bo każde dobrze przeprowadzone szkolenie jest doświadczeniem, które wykorzystujemy w przyszłości. A gdzie Ty zdobywasz informacje o nowych technikach czy tendencjach we fryzjerstwie? T.B.: Inspiruję się szczególnie jedną akademią. Raz w roku uczestniczę w warsztatach organizowanych przez Sassoon, śledzę ich pracę, inspiruję się kolekcjami. Jest to akademia, która potrafi przenieść doskonałe rzemiosło na kreatywne wizerunki, które są jednocześnie funkcjonalne i dające motywację na pracę nad własnym warsztatem. Ich szeroko pojęta twórczość to nie tylko przygotowywanie wyjątkowych, prekursorskich kolekcji i inspirowanie innych, ale w dużej mierze praca nad sobą. Po wartościowym szkoleniu powinniśmy uświadamiać sobie nasze niedoskonałości i braki, wszystko to, nad czym powinniśmy pracować, a następnie chcieć podjąć tę pracę. Opowiedz proszę o trendach, jakie marka Davines proponuje na sezon jesienny. T.B.: Propozycja Davines na jesień to, cytując Angelo Seminarę, coś „współczesnego, pięknego i łatwo noszącego się“. Zróżnicowane długości, miękkie warstwy wpasowane we wrażeniowo „odrośniętą“ fryzurę. Kluczowy będzie kolor, który uosabia boginię i ciepło. Przenikające się odcienie złota w połączeniu z różem, miedzią, ale także chłodnymi odcieniami na zasadzie kontrastu. W stylizacji widoczna będzie prostota linii i warstw, delikatne ułożenie z minimalnym użyciem suszarki, włosy raczej pozostawione naturalnie z lekkim wrażeniem nieładu. Image przywoływać będzie na myśl młodość i lata 90., jednak z odrobiną romantyzmu i elegancji. W listopadzie będziemy mogli obejrzeć Twoją pracę na scenie w ramach Hair on Stage. Co zaprezentujesz podczas pokazu w Warszawie? T.B.: Konsekwentnie będę się trzymał wielowymiarowości. W najbliższym pokazie budować ją będą rozmaite połączenia różnych kątów, ponieważ to inspiruje mnie od długiego czasu. Ciągle szukam możliwości budowania brył, które charakteryzują się odmiennością i różnorodnością, co sprawia mi ogromną frajdę w przygotowaniach do pokazów i nie pozwala nudzić się w pracy na co dzień. Tak więc: technika, wielowymiarowość i kąty, nie chciałbym zdradzać niczego więcej, ale SERDECZNIE zapraszam na Hair on Stage.

Fale Loki Koki #69  

Czasopismo Kreatywnego Fryzjera

Fale Loki Koki #69  

Czasopismo Kreatywnego Fryzjera