Page 1

podróż z Maryją

Maryja z Nazaretu M Maryja: to krótko brzmiące imię, niewiele dłuższe niż jeden oddech, ma moc tworzenia atmosfery ciszy i spokoju, zaufania i  niewysłowionej słodyczy. To imię Matki Bożej. Każdy, kto do Niej się zwróci, znajdzie wytchnienie (Anna Maria Cànopi). Udać się do Maryi – pisze Ermes Ronchi – to udać się do szkoły chrześcijaństwa, poznawać gramatykę ludzkości, aby ją zrozumieć, aby mówić językiem życia, Ewangelii. Pierwsze wyznanie wiary chrześcijańskiej, fiat, zostało wypowiedziane przez Maryję w momencie Zwiastowania (por. Łk 1, 26-38); pierwsze błogosławieństwo dotyczy Maryi (por. Łk 1, 45); Magnificat, pierwszy hymn uwielbienia, który Kościół śpiewa od zawsze, wyśpiewany został przez Nią (por. Łk 1, 46-55); pierwszy cud dokonuje się w Kanie za Jej pośrednictwem (por. J 2, 1-11); i również

13


14 podróż z Maryją

tam, w Kanie, czyni pierwsze wyznanie wiary rodzący się Kościół, Kościół uczniów (por. J 2, 11). A wiara, błogosławieństwa, cud i  chwała to cała Ewangelia. Innymi słowy, Maryja to cała Ewangelia. „Musimy powrócić do Maryi, jeśli chcemy powrócić do prawdy o Jezusie Chrystusie, prawdy o  Kościele, prawdy o  człowieku” (Joseph Ratzinger). Poznanie i umiłowanie Maryi przemienia bowiem całe nasze życie, czyni wszystko czystszym i  prowadzi nas do nieba.

Zwiastowanie anielskie W tajemnicy Zwiastowania Maryi czcimy przyjście Chrystusa na świat. Jest to centralna tajemnica historii Wcielenia; jest to najbardziej niecodzienne, najbardziej przełomowe, najpiękniejsze wydarzenie w dziejach ludzkości: Słowo Boga staje się człowiekiem (Paweł VI). Kardynał Martini pisał: „Zwiastowanie jest jak krzak gorejący: wszystko zawiera się w tej tajemnicy”.


podróż z Maryją

„Bądź pozdrowiona, Maryjo”, to pierwsze słowa anioła. Chaire, czyli: ‘bądź radosna’, ‘bądź szczęśliwa’. To nie jest zwrot grzecznościowy – dochodzi do wniosku Ermes Ronchi – ale zachęta, prawie nakaz, imperatyw: „Raduj się! Ciesz się, wesel: jesteś pełna łaski. Bóg pochylił się nad Tobą, Bóg umieścił w Tobie swoje serce, podobasz się Bogu!”. Ta zachęta do radości rozpoczyna chrześcijaństwo, przygotowuje pierwszy akt wiary chrześcijańskiej, powtarza, że wiara w Boga jest, i pozostanie, pierwszym krokiem do szczęścia ludzkości, że szczęściem jest wierzyć, że „przyjemnością jest” wierzyć. Pierwsza Ewangelia jest radosną nowiną, czymś, co wyprzedza odpowiedź. Anioł nie mówi: „Zrób to czy tamto”, nie mówi: „słuchaj, módl się, idź”. Lecz po prostu: „Raduj się!”. „Pełna łaski” (w języku greckim kecharitoméne). Łaska oznacza samo życie Boga. Dzban egzystencji jest wypełniony Bogiem. „Bóg nie może dać nic więcej niż samego siebie” (Jan van Ruusbroeck). „Łaska” pochodzi od greckiego słowa charitóo, oznaczają-

15


16 podróż z Maryją

cego miłosne pochylenie się Boga, przyjście Boga, który przynosi pełnię łaski; przybliżenie się, które przynosi życie. Anioł mówi o miłości danej w  darze, oznajmia: „Jesteś kochana czule, za darmo, na zawsze”. Imię Maryja oznacza bowiem: „Umiłowana na zawsze”. I  taka właśnie jest Jej rola w  Kościele: własnym imieniem przypominać o tej miłości, która niesie ze sobą radość. „Oto ja służebnica Pańska”. „Służebnica” to słowo, które powinno przywodzić na myśl nie tyle rezygnację z wolności, ile najpierw współpracę. W  Biblii „sługa króla” jest pierwszy po królu; i to królowa jest nazywana „służebnicą króla”. Sługa staje się dla swego pana kimś bliskim i ważnym. Powiedzenie o  sobie „służebnica Pańska” nie jest przyznaniem się do swej niegodności, ale oświadczeniem, że od teraz życie będzie stałą gotowością służenia Panu, uczestniczeniem w  tym samym projekcie, współdziałaniem, a wręcz współ-tworzeniem z  Nim nowej historii. Sługa więc to imię tego, kto mówi: moje powołanie liczy się więcej niż moje życie; i dlatego ofiarowanie


podróż z Maryją

życia liczy się bardziej niż ono samo (por. „Być sługą” oznacza nie czynić ze swego „ja” centrum świata; nie czynić osobistego sukcesu czy samorealizacji ideałem życia. Oznacza umieć wypowiedzieć słowo fundamentalne, którym jest nie „ja”, lecz „Ty”. „Służba” to drugie imię miłości. „Niech mi się stanie według twego słowa”. Wyraz, którego użył ewangelista, to ghenóito, czasownik optatywny, o radosnym, serdecznym, entuzjastycznym, aprobującym zabarwieniu: „Cieszę się z  tego, co powiedziałeś, i pragnę, by się spełniło”. Dla Maryi nie jest to więc bierna aprobata, zwyczajne podporządkowanie się, ale pragnienie: „Niech się w końcu stanie, niech się stanie szybko, niech wydarzy się naprawdę to, co mówisz!”. Mt 10, 39).

17

Matka dla ciebie fragment  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you