Page 1

PROMIC_Biskup8:Biskup

3/28/15

8:54 PM

Page 11

1 B i skup J ohn B l ac k wo o d Ry a n

– S K R A D Z I O N O C I A ¸ A Trzech Króli! – obwieÊci∏ z dramaturgià Sean kardyna∏ Cronin, z ∏aski Boga i Stolicy Apostolskiej, nieustannie wystawianej na prób´ cierpliwoÊci, i w oskar˝ycielskim geÊcie wyciàga∏ w moim kierunku swojà d∏oƒ, zupe∏nie jakbym osobiÊcie odpowiada∏ za kradzie˝. Wtargnà∏ do mojego pokoju niczym tornado, jak zwykle, kiedy czegoÊ ode mnie chcia∏. Jego wysokie i szczup∏e cia∏o okrywa∏a sutanna z purpurowymi guzikami oraz pas, peleryna i piuska w tym samym kolorze. Na piersi widnia∏ okaza∏y, zdobiony drogimi kamieniami pektora∏ – prezent od siostry oraz szwagierki, senator Nory Cronin. Nie ulega∏o wàtpliwoÊci, ˝e tego wieczoru mia∏o miejsce jakieÊ wydarzenie niezwyk∏ej wagi. – Blackwood – powiedzia∏, si´gajàc do szafki po pe∏nà butelk´ whiskey – mamy k∏opoty! Odwróci∏em si´ od komputera, gdzie oddawa∏em si´ wieczornej rozrywce – pisaniu d∏ugiego eseju, który zatytu∏owa∏em Rosyjski mistycyzm trynitarny w uj´ciu romantycznym – i spojrza∏em mu w oczy. Kiedy bowiem Jego Eminencja kardyna∏ Cronin mówi∏, ˝e mamy k∏opoty, zazwyczaj oznacza∏o to, ˝e to ja mam k∏opoty. – Czy˝by? – zapyta∏em z rezerwà. 11


PROMIC_Biskup8:Biskup

3/28/15

8:54 PM

Page 12

Nape∏ni∏ dla mnie kryszta∏owà szklank´ do whiskey, po czym nala∏ sobie o wiele mniej, nie mia∏ bowiem zwyczaju piç przed snem. HojnoÊç purpurata jeszcze bardziej utwierdzi∏a mnie w przekonaniu, ˝e znalaz∏em si´ w k∏opocie. Rzuci∏em spojrzenie w kierunku ikon zawieszonych na Êcianie (odkàd zajà∏em si´ rosyjskim mistycyzmem, tak w∏aÊnie nazywa∏em moje obrazy) i zwróci∏em si´ o pomoc do niebios. Mog∏em liczyç jedynie na wyrzeêbionà w koÊci s∏oniowej Madonn´, którà podarowa∏ mi stary druh, poniewa˝ jako ˝ywo przypomina∏a mu mojà matk´. Trzej Johnowie z czasów mojej m∏odoÊci: papie˝, prezydent i rozgrywajàcy z dru˝yny Baltimore w obecnej sytuacji nie mogli si´ na nic przydaç. Podobnie rzecz si´ mia∏a z najnowszym nabytkiem w mojej galerii: zdj´ciem Clare Marie Raftery Boyle, m∏odej kobiety, która onegdaj pomog∏a mi rozwiàzaç liczàcà ponad sto lat zagadk´. Kardyna∏ usunà∏ stert´ wydruków komputerowych z mojego fotela (koÊcielnych zestawieƒ finansowych, przygn´biajàca lektura…) i wygodnie si´ rozsiad∏. Upi∏ ∏yk whiskey, po czym przeciàgnà∏ si´ z widocznà przyjemnoÊcià i przekaza∏ mi wiadomoÊci o powa˝nej kradzie˝y, które w∏aÊnie otrzyma∏. – Godne ubolewania… – powiedzia∏em z g∏oÊnym westchnieniem, ostro˝nie popijajàc trunek ze szklaneczki. – A o których trzech królów chodzi? – O tych ze Wschodu: Kacpra, Baltazara i Melchiora – odpowiedzia∏, a b∏´kitne oczy celtyckiego wojownika zap∏on´∏y oburzeniem. – Czy znasz jakichÊ innych Trzech Króli?! – Pragnà∏bym tylko przypomnieç, ˝e wspó∏czesny przek∏ad czytaƒ na uroczystoÊç Objawienia Paƒskiego, który osobiÊcie zaaprobowa∏eÊ do u˝ytku w tej archidiecezji, przedstawia ich jako magów, co jest byç

12


PROMIC_Biskup8:Biskup

3/28/15

8:54 PM

Page 13

mo˝e okreÊleniem bardziej trafnym, choç mniej oddzia∏ujàcym na wyobraêni´. – To nie ma nic do rzeczy, Blackwood – Cronin zmarszczy∏ brwi. – W∏aÊnie poinformowa∏em ci´, ˝e ich cia∏a zosta∏y skradzione. – Z cmentarza archidiecezjalnego? – Nie, oczywiÊcie, ˝e nie! Z katedry w Kolonii. To powa˝na sprawa. W Êredniowieczu obok Rzymu i Composteli to w∏aÊnie do Kolonii ze wzgl´du na relikwie Trzech Króli pielgrzymowano najcz´Êciej. Dzi´ki temu Kolonia sta∏a si´ jednym z najwa˝niejszych miast Europy. Utrata relikwii mo˝e wi´c staç si´ przyczynà powa˝nego kryzysu w KoÊciele. – Grecy i Rosjanie ˝ywià przekonanie, ˝e magów by∏o dwunastu, co wydaje si´ ca∏kiem wiarygodne. Twierdzà, i˝ skoro by∏o dwunastu aposto∏ów, dwanaÊcie zast´pów anio∏ów i dwanaÊcie pokoleƒ Izraela, to musia∏o byç tak˝e dwunastu… hm… magów. Sàdz´, ˝e to przekonujàcy argument, zw∏aszcza jeÊli jest si´ Grekiem lub Rosjaninem. My natomiast wierzymy, ˝e przybyli tylko trzej królowie, poniewa˝ przynieÊli tylko trzy dary: z∏oto, kadzid∏o i mirr´. Rozumiesz: jeden podarunek – jeden król. Musz´ przyznaç, ˝e jest to typowy przejaw zachodniego empiryzmu, którym brzydzà si´ Grecy i Rosjanie. – Jak zatem wyt∏umaczyç fakt, ˝e w katedrze koloƒskiej sà tylko trzy cia∏a? – dopytywa∏ kardyna∏, zbity z tropu mojà dygresjà z dziedziny dociekaƒ biblijnych i kulturowych. – JeÊli wolno zauwa˝yç, jest wysoce nieprawdopodobne, aby koÊci z∏o˝one w sarkofagu w tym pi´knym mieÊcie nad Renem, istotnie nale˝a∏y do owych M´drców (niezale˝nie ilu ich by∏o), którzy ze Wschodu przybyli do Betlejem… Co wi´cej, o ile dobrze pami´-

13


PROMIC_Biskup8:Biskup

3/28/15

8:54 PM

Page 14

tam, owe szczàtki zosta∏y ju˝ wczeÊniej skradzione z katedry w Mediolanie przez pewnego katolickiego w∏adc´, Fryderyka Barbaross´. Nie jest to wi´c pierwsza kradzie˝. – Ale to, Blackwood, to ju˝ absolutnie nie ma nic do rzeczy! – poinformowa∏ mnie Cronin. Powstrzyma∏em si´ przed wyg∏oszeniem uwagi, ˝e ju˝ po raz drugi posàdza mnie o niezrozumienie problemu. W rzeczy samej, kardyna∏ dobrze wiedzia∏, ˝e celowo chybia∏em sedna sprawy, poniewa˝ w istocie zupe∏nie mnie ona nie interesowa∏a. – Sprawa jest naprawd´ palàca! Zbli˝ajà si´ Êwi´ta Bo˝ego Narodzenia. – Ooo, a ja by∏em przekonany, ˝e mamy pierwszy tydzieƒ paêdziernika, co oznacza ca∏e osiemdziesiàt pi´ç dni do Êwiàt – powiedzia∏em. – JeÊli Trzej Królowie nie wrócà do Êwiàt, wszystko si´ wyda i do Kolonii zjedzie si´ ca∏y Êwiat, ˝eby ujawniç kolejny skandal w KoÊciele katolickim. W czasach Fryderyka Barbarossy nie by∏o Christine Armanpour1, która wyskoczy∏aby z helikoptera, ˝eby tonem pe∏nym oburzenia donieÊç Êwiatu, ˝e KoÊció∏ katolicki zak∏óci∏ atmosfer´ Êwiàt Bo˝ego Narodzenia. – Uprzedzajàc Grincha2… – za˝artowa∏em, starajàc si´ przy tym okazaç wspó∏czucie. Chochlik straszàcy w moim mieszkaniu przy katedrze NajÊwi´tszego Imienia jak zwykle wypi∏ wi´k1

Christine Armanpour – reporterka CNN. Dla tej stacji relacjonowa∏a w 1989 roku m.in. upadek komunizmu w Europie Wschodniej oraz wojn´ w Zatoce Perskiej (1990– –1991). Uwa˝a si´ jà za najlepiej op∏acanà reporterk´ na Êwiecie. (red.)

2

Grinch – zielony stwór, bohater ksià˝ki Dr. Seussa pt. Jak Grinch ukrad∏ Êwi´ta. (red.)

14


PROMIC_Biskup8:Biskup

3/28/15

8:54 PM

Page 15

szoÊç mojej aquae vitae, zdecydowa∏em jednak, ˝e nie ma sensu ponownie nape∏niaç szklanki – tej nocy i tak nie zmru˝´ oka. Wcale. – Wy, Ryanowie, lubicie podró˝owaç… – kontynuowa∏ Cronin, ca∏kowicie mijajàc si´ z prawdà, z czego zresztà doskonale zdawa∏ sobie spraw´. – Nic bardziej mylnego! Po co wyje˝d˝aç z Chicago, skoro wszystko tu mamy, jak cz´sto powtarza moja siostra s´dzina. Troch´ naciàgnà∏em s∏owa kochanej Eileen, jako ˝e prawdà jest, ˝e kilku cz∏onków naszego klanu z koniecznoÊci podejmowa∏o podró˝e w najdalsze zakàtki globu, narzekajàc jednak i wÊciekajàc si´ przy tym przez ca∏à drog´ tam i z powrotem. – Wszystko, z wyjàtkiem cia∏ Trzech Króli – mrucza∏ pod nosem Cronin. – To byç mo˝e… – Klaus jest naszym dobrym przyjacielem, prawda? – ciàgnà∏, nie przestajàc krà˝yç wokó∏ naszego problemu. Mia∏ na myÊli grafa Klausa Mari´ Heinricha Ruperta Eugena von Obermanna, metropolit´ Kolonii. – Chyba tak… – westchnà∏em najg∏´bszym z repertuaru moich zachodnioirlandzkich westchnieƒ. – WyÊwiadczamy sobie nawzajem przys∏ugi, nieprawda˝? – Taka ju˝ tradycja chicagowskiej polityki – odpar∏em. Ponownie westchnà∏em. Kardyna∏owi chodzi∏o o to, ˝e je˝eli ja wyÊwiadcz´ przys∏ug´ genialnemu kardyna∏owi z Kolonii, wówczas on, kardyna∏ Sean Cronin, b´dzie móg∏ liczyç na jego rewan˝. Na tym w∏aÊnie polega odpowiedzialnoÊç biskupów pomocniczych, podobna do roli bohatera Pulp Fiction granego przez fantastycznego Harveya Keitela: sprzàtamy ba∏agan, który robià metropolici.

15


PROMIC_Biskup8:Biskup

3/28/15

8:54 PM

Page 16

– Je˝eli wi´c pomo˝emy mu odzyskaç relikwie Trzech Króli, b´dzie nam winien wielkà przys∏ug´. – Na to wyglàda… – zgodzi∏em si´. – Poza tym – kontynuowa∏, kr´càc szklaneczkà z resztkà cennego p∏ynu – ta drobna zagadka nie jest pozbawiona pewnego interesujàcego aspektu. Ewidentna kradzie˝ moich w∏asnych s∏ów! Chocia˝… ja z kolei „po˝yczy∏em” je od Sherlocka Holmesa. – Czy˝by? – Owszem. Trumna ze szczàtkami Trzech Króli jest najwi´kszym poz∏acanym nagrobkiem w zachodnim Êwiecie. – To rzeczywiÊcie zajmujàce… – ˚eby jà ruszyç, potrzeba by czterech, a mo˝e nawet szeÊciu m´˝czyzn. – Z pewnoÊcià. – Chroni jà wielka, przezroczysta witryna imitujàca szk∏o, a w rzeczywistoÊci zrobiona z kuloodpornego plastiku. – Na wypadek, gdyby terroryÊci chcieli zniszczyç relikwiarz przy u˝yciu broni automatycznej… – …albo czegoÊ w tym rodzaju. Nie musz´ dodawaç, ˝e witryna jest zabezpieczona alarmem. – OczywiÊcie. – Co wi´cej, znajduje si´ za o∏tarzem g∏ównym, którego nie u˝ywa si´ ju˝ do sprawowania NajÊwi´tszej Ofiary… Nasza koncepcja umiejscowienia o∏tarza ró˝ni si´ nieco od koncepcji Gotów. – W tym przypadku Franków, ale jedni i drudzy byli Germanami. – Wszystko jedno… Ca∏à przestrzeƒ wokó∏ o∏tarza g∏ównego i relikwiarza ogradza barierka z kutego ˝elaza, równie˝ pod∏àczona do systemu alarmowego.

16


PROMIC_Biskup8:Biskup

3/28/15

8:54 PM

Page 17

Otworzyç mo˝e jà wy∏àcznie jeden z g∏ównych koÊcielnych katedry. – Ostro˝noÊç godna uznania. – I ostatni fakt: katedra jest zamykana na noc, inaczej ni˝ u nas… – Z naszej katedry nigdy jeszcze niczego nie skradziono – zauwa˝y∏em. Jak na wspó∏czesnego kap∏ana prezentuj´ dosyç dziwaczny poglàd, ˝e koÊció∏ nale˝y do tych, którzy go utrzymujà i ˝e powinien byç dla nich otwarty o ka˝dej porze dnia i nocy. Kràg widocznego z daleka Êwiat∏a obejmuje nawet tylnà cz´Êç nawy, a dodatkowo wsz´dzie ustawione sà ostrze˝enia, ˝e jeÊli ktoÊ wtargnie do tego Êwi´tego miejsca z jakimkolwiek z∏ym zamiarem, Êciàgnie na siebie gniew chicagowskiej policji, szeryfa hrabstwa Cook, policji stanu Illinois, Biura ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej oraz Materia∏ów Wybuchowych, FBI, a mo˝e nawet Gwardii Szwajcarskiej. Jest w tym troch´ przesady, ale tylko troch´. W Êwiàtyni zainstalowano tak˝e rozmaite elektroniczne cuda (w tym monitoring telewizyjny), które wykluczajà mo˝liwoÊç, by ktokolwiek móg∏ wyrzàdziç jakàkolwiek krzywd´ innej osobie znajdujàcej si´ w kr´gu Êwiat∏a, nie ryzykujàc przy tym w∏àczenia alarmu, który obudzi∏by nie tylko przedstawicieli m´˝nej s∏u˝by katedralnej, ale i wszystkie istoty ludzkie ˝yjàce w granicach naszej parafii. Zdarzy∏o nam si´ zaledwie kilka fa∏szywych alarmów. – Nocà w∏àczajà tak˝e alarm. I dobrze, przechowujà tyle cennych skrabów… Nie wydaje mi si´ jednak, ˝eby by∏ tak skomplikowany jak twój system urzàdzeƒ z piek∏a rodem. – Na pewno nie. ˚aden koÊció∏ na Êwiecie… – Tak, tak, z pewnoÊcià – uniós∏ do góry d∏oƒ. – Zmierzam do tego, ˝e zrabowano os∏oni´ty kulood-

17


PROMIC_Biskup8:Biskup

3/28/15

8:54 PM

Page 18

pornà witrynà relikwiarz, znajdujàcy si´ za zamkni´tà barierkà, w zamkni´tej, a do tego chronionej alarmem katedrze. – To fascynujàce – przyzna∏em niech´tnie. – W ubieg∏ym tygodniu ksiàdz, który przychodzi odprawiç pierwszà msz´… – Niewàtpliwie proboszcz, tak jak w tutejszej katedrze. – …zauwa˝y∏, ˝e nie ma relikwiarza. Przezroczysta witryna by∏a zamkni´ta, barierka tak˝e, system alarmowy w∏àczony, nie by∏o jednak sarkofagu Trzech Króli... – Intrygujàce. – Wiedzia∏em, ˝e to powiesz! – stwierdzi∏ z triumfem, zrywajàc si´ z fotela. – A co czcigodni s∏udzy Êwiàtyni uczynili w sprawie tej straty? Dyskretnie prze∏o˝y∏em raporty finansowe na w∏aÊciwe miejsce; trzeba dbaç o porzàdek w pokoju. – Zastàpili relikwiarz kopià, zanim ktokolwiek wszed∏ do katedry. – Kopià! – Jasne, przecie˝ trzeba mieç kopi´. Kiedy orygina∏ znajduje si´ w konserwacji, wystawiana jest drewniana kopia, pomalowana na z∏oto. Z daleka nie mo˝na dostrzec ˝adnej ró˝nicy. – Pomys∏owe! Czy nikt nie wie o tym zast´pczym, pustym relikwiarzu? – Bàdê˝e rozsàdny, Blackwood! Wszyscy o nim wiedzà. Kiedy w latach siedemdziesiàtych oryginalny relikwiarz poddano gruntownej renowacji, kopia by∏a wystawiona przez pó∏ roku. Pielgrzymom w ogóle to nie przeszkadza∏o, nawet jeÊli zdawali sobie z tego spraw´, chocia˝ prawdopodobnie nie mieli o tym poj´cia.

18


PROMIC_Biskup8:Biskup

3/28/15

8:54 PM

Page 19

– Ale wiedzieli o tym wszyscy koloƒczycy. – OczywiÊcie… Zawiadomiono ju˝ ministerstwo sprawiedliwoÊci, czy jak to tam u nich si´ nazywa. Zale˝y im na tym, by sprawa nie wysz∏a na jaw. Wydaje mi si´, ˝e majà tam w∏aÊnie jakieÊ wybory. – Policja równie˝ nie wie? – Nie. Cronin sta∏ oparty o framug´ drzwi, delektujàc si´ nieuchronnie zbli˝ajàcà si´ chwilà. – Nikt nie przyznaje si´ do kradzie˝y, nie ˝àda okupu? – zapyta∏em. – Do tej pory nie. – Nie ma te˝ specjalnego popytu na poz∏acane relikwiarze zawierajàce rzekomo koÊci trzech astrologów. – Zgadza si´. – Choç zawsze mo˝na liczyç na zamo˝nych prywatnych kolekcjonerów, którzy lubià mieç ÊwiadomoÊç, ˝e posiadajà coÊ, czego nie ma nikt inny na Êwiecie. – Dziwacy – zgodzi∏ si´ Cronin. – Ale za to szalenie bogaci… – RzeczywiÊcie, tak jak powiedzia∏eÊ, ta drobna zagadka nie jest pozbawiona pewnego interesujàcego aspektu. – Klaus pami´ta, ˝e zajmujesz si´ zagadkami rabunków strze˝onych pomieszczeƒ, i zale˝y mu, ˝ebyÊ tam pojecha∏ i si´ rozejrza∏. Ca∏kowicie prywatnie. Kardyna∏ nie chce robiç sobie k∏opotów z ministerstwem spraw wewn´trznych, czy jak mu tam, sprowadzajàc Ausländera, czyli cudzoziemca. – Jaki ze mnie cudzoziemiec, skoro ewidentnie jestem Amerykaninem? – Powiedzia∏ Irlandczyk z po∏udniowego Chicago… W ka˝dym razie musimy pomóc Klausowi odzyskaç relikwiarz.

19


PROMIC_Biskup8:Biskup

3/28/15

8:54 PM

Page 20

– Rozumiem… – westchnà∏em najg∏oÊniej, jak potrafi∏em. – KtóryÊ z m∏odych zajmie si´ tutaj wszystkim. Oni majà wi´cej si∏. – To byç mo˝e. – Có˝, musimy odzyskaç Trzech Króli, ˝eby uratowaç Êwi´ta Bo˝ego Narodzenia! Dopilnuj tego, Blackwood! Po tych s∏owach Jego Eminencja niczym purpurowy odrzutowiec w∏àczy∏ dopalacze i wybieg∏ z mojego mieszkania, zanoszàc si´ – jak zwykle w takich okolicznoÊciach – wariackim Êmiechem.

Biskup i Trzej Królowie fragment  
Biskup i Trzej Królowie fragment  
Advertisement